http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/4676.pdf
Media
Part of Recenzje i noty recenzyjne / LUD 2000 t.84
- extracted text
-
Lud. t. 84. 2000
III. RECENZJE
Wojciech .I. B u r s I. t a .. llllrop%gia
I~ sk i S-ka. POlIUIIi 1l)l)X. ss. I Xl).
I NOTY RECENZYJNE
kll/lllry. Temaly. leorie. interpretacje.
Wydawnictwo
VI' ostatnich lalach w~dania ksi'li.ek popularnonaukO\\ych
zachęcają potencjalnego
czytclnika
nie ty Iko I.nanym lla/ll iskiem autora i intercsująeym
tytułem. alc także szatą graficzną.
To co
pierIIsIc rzuca si.,: II' oczy i zwraca uw·ag.,: jest okładka. W przypadku Antrop%gii
kll/lllry do jcj
rcali/acji uiyto plomiennych
barw: od jaskrawej
żólci popr/eL pomanuieL
brąz i burgund. Niewątpliwie kolorystyka
la nlusi przykuć wzrok klienta ksi.,:garni. tym bardziej. że okładka przedstawia maski (b~ć moie I. katru antycznego).
Mnska skrywa pewną tajcmnieę.
a I<ljemniea jest
lali szc poei,U!aj'IC<1. POla tym maski Ie różnią się od siebic. co możc nawiązywać
do zagadnicń
opis~ wanyeh prlel. BursII.; II rozdziałach
dotyczących
ctniczności
i wielokulturowości
oraz
globalizacji
i IlOlIej lokalności.
Maska nie wynika L natury iccI'. jest wytworem
kultury. Maskę
można zaloi.yć i II dOIl'olnym momencie
zdj'lć lub zmienić na inną. co odzwierciedla
przechodzenie z jednej kullury do drugiej. lakiadanie
maski to nic innego jak proces enkulluracji
- nab) lianie kultury. I\urs/ta sugcruje. ic od naszej edukacji antropologicznej
zalcży ile masek będziem)
jawów
mogli laloi.)ć.
obcych kultur
gdyż lylko cliowiek
świadomy
swcj odmicnności
i tolerancyjny
b.,:dzie 1\ stanie nawi,vać
nić porozumicnia
z przedstawicielami
dla przetychże
kultur i. jak twierdzi aulor. I) Iko ludzic róini pod wzgl.,:dem kulturowym
będą micli o czym
dyskutoll'ać
teral i II' prz) sz/ośei. Wydaje si.,:. ie właśnie ta alllropologiczna
edukacja jest zasadniC/ym celem tego opraCllllania.
Autor lIyjaśnia
we wprowadzeniu
znaczenie
tytułowego
sforIllułollania.
kt(lre jak sam pisze nie ZaSIało do tej pory "prol\adzone
do obiegu. a obejmuje
zcspół podstawolI ych pr/.eslnnek i /.,lioi.eli. które są zall'szc obccne w antropologicznej
konceptuali/ac;i świata. a składaj'l si.,: na(1 pojęcie kultury. dystansu. odmienności.
względności
i uniwersalności. j<;zyka. tożsall1ości. harmonii i rozpadu. Aulor nie ogranicza się w swych rozważaniach
na temat kultury do poszczególnyeh
szkół myślenia. które I\)'pracowała
antropologia
kulturowa.
tj. funkcjonalizlllu.
strukturali/mu.
etnonauki
czy postmodernizll1u.
ale stara si<; przeniknąć
callj
trad) ej<; i II Sp('l/ezesność antropolog.iel.llej
rellcksji. która W)Tai.a się paradobem
jedności
ludzkiej m)śli symholiunej
a wielośei,! i różnorodnością
kulturO\\yeh
pomysłów
na ż.ycie. Autor
Sluka odpo\liedzi
na pylanie <:o pOI\oduje. i.e olaczająca rzeczywistość
jest postrzegana
przez nas
w tak rói.ny sposób. Próbuje dociec C/Y ma na lO w'pływ wychol\anie.
język. którym si<; posługujcmy. a Illoie środowisko gcograficzne.
Sllł\\iąj,jc Ie pytania au lor zaprasza czytelnika do dyskusji,
która. jak piSie. nie będzie lalll'a i nie da jednoznacznyeh
odpowiedzi.
Takie podejście do antropologii zakłada przykładanie
jednakowej
wagi do tego eo banalne i niezwyklc.
przez co poszukilianie odpowiedzi
mo/e zmienić z.akorzenionc
wcześniej przekonania.
Maski z. okladki prO\\ad/'l
prz ..:z niemal wszystkie
rozdzialy i tak antyczność
owych masek
nawiwujc do historyullL'go
uj.,:cia antropologii.
W rozdziale pierwszym
.. Spotkanie z innościąu korzeni antropologii"
aulor oll1a"'ia pOCl.'1tkowe stadia antropologii.
której kolebką jest Europa.
a LO dlatego. i.e "łaśnie
I·.uropejcz)ey
podbij,\jąc
rubicie ŚWiata wprO\\adzali
własny porządek
ekonomiczny.
polit)CI.ny i poj.,:ei(l\\y. W konsekwencji
zacz.,:li uświadamiać
sobie w całej rozciągłości
poj.;cie
\\". J. liurS/ta
od czasów
..m)
pr/edst,l\lia
pierwszych
-. oni"
i postanowili
" Porz'ldku
konk"
istadorllll
sklasylikować
chronologicznym
przez
nieznane
ewoluujący
..rewolucyjny"
dotąd
kulturowo
lereny.
stosunek
do "obcych"
kultur
postulat
Hartolorne
de Las Casas
(II yrażai'lc)
się lastąpieniem
podhoju pokojOl\) m odkrywaniem
i wykorz) stywanicm połączon) m z wpnl\\adzeniem
mieszkmicllll
dot) ehczas podhitych terenów do Wspólnoty
Chrześcijańskiej l. po el.asy wsp(lICl.esne.
lJśllindamia
czytclnikowi.
że ..obcych"
należy postrzegać
tylko
poprzez pryl.lllal własnej kultury - niemoi.łiwe jcst jej ..czyste" ujęcie. Nie potrafimy
odrzucić
własnych ram kultuJ'll\\ych.
gdyi. bez nich bylihyśmy
tylko białą nie zapisaną kartą i nie pojęlibyśmy nic z kgo co \lid/illl).
Inając
dobrze zasady funkcjonowania
.. naszego'· świata mamy
s/ansę choć \I Clęści IrozulIlieć
świat ..obcych".
A z kolei Ueląc się kultury i zwiększając
dy-
142
stans. aby spujrzeć na siebie z innej perspektywy. mo/c udać si<,:nam lepiej zwzumieć siebie
sumyeh i kulturę. \\ której w)To~li~my.
Na wzdzial drugi .. Kultura i kullury" sklad,\ją si<,:ws/.cIkie mo/li\\.:. uznane niegdy~. a zastqpione póżniej nowymi. delinicje. koncepcje kultury i kultur. W tym przypadku zakładanie maski
symbolizujc nabywanie. uczenie się kultury. Maska jako forma \\ y razu \\prO\vadza czytelnika do
rozdzialu trzeciego ...I<,:z.yki myślenie o świecie". będ'lcego synlelyczny m ujęciem j<;z.yka i systemów pojęciowych w I-;orllel-;ście I-;uitur\'.
W rozdziale CZ\\ artym .. Względność i uni\\ersulnośC
,uilor ukazuje t!\\OislOŚĆ amropologii.
I-;tóra z jednej strony Pos/ul-;uie uni\H:rsalió\\
i teoretyunyeh
I-;onstrul-;cji. a z drugiej pragnie
..wLOpić się"' w Ilum. usiluj.: odegrać rol<,: mediatura \\ielokultllw\\oSci.
Problem rei<lly\\·izmu
i uni\\ersalizlllll.
jak thl\\odzi autor. \\erytikuje
żyeie. ale knomen lud/hie.i kultury pozwala
to życie \\id/ieć stale na d\\a odmienne sposoby. I-;t('ne nic mus/.,\ si<,:\\Clle \\)tluuać.
Masb. symbol teatru - kairu jakim jest żyeie wprowadza U) tLlnika \\ zagadnienia rozdziału
poświęconego
obrz<;dO\\ości i sy mboliee. AUlor porusza lemal sacnlm i !Jm/(//III";
d\\\)(;h sfer
kultury oddzielonych od siebic \\ spolee/nościach.
\\ których pojawiaj,! si<,:"sytuacje obrzędom:". Nie ma ich \\. spokunościach
magicznych. gdyi' nic \\·ysl<;puje podzial d/jaJal\ ludzl-;ich
na religijno-obrzędo\\e.
komunikacyjne
i ..lechniel:nc". Kultury ly pu magicznego nic rozróżniąją
odmienności statusó\\ poszczególnych
rodtajów cz.ynno~ci. gdyż te stak się ze soh'l \\zajemnie
przeplat(~ją, tworz'lc nierozerwalny ciąg (rozdział pi'lty ..Ohr/.ęd\· i symhok··).
Rozdi'iał Sz.ósty omawia rroblcmatykę
rodziny i POkIT\\ ieóstwa. Natomiast w rozdziale
siódmym ..Etniczność i \\·ielokuhuro\\ośC
W. J. Bursz[a przedsta\\·ia rMne kuncepejc i ewolucje
muhikulturalizll1l1.
pojęeia nacjonalizmu
i narodowości.
spolcuno~ei
elniczm;j. współczesncj
wielości tożsamości Clc.
Jednym z. efektów glohalizaeji jest deterytorializaeia
kultur. co o/naez.a . .i.e dana kultura nic
ogranicza się do jasno określoliego terytorium lecz pr!.cnika się z inn) mi. Popularnym zj<l\viskiem
w nas!.ych ez.asaeh jesl zast.;rO\\anie rzeczy\\istośei
\\yohra.i.eniami o niej nic !.;l\\VC Z ni,! z.godnymi. Zjawisko to okrcśla autor za KlIlltlcr'l mianem imagologii. Skladaj<l się na !lic systelll\'
idealó\v i antyidealó\\·. t\\ ouune przez imago!og\l\\. S/..ybko zastęp(l\\ ane przez nastęrne: mają
one zasięg globalny i zllnifórmizowany.
Dotyczy to gló\\ nie spolcuno~ci.
gdzie .i..ycie towarzyskie jest ograniczone luh \\ ogóle nie istnieje. Tal-;imi społecznościami
S'l te zalllic'szkujące aglomeracje miejsl-;ie. gdzie paradoksalnie
przypada największa liczba mieszkai\c(m
na kilometr
kwadratowy. ale ..ularle ścieżki" i zachow)'\vana rezerwa wobec niemajomych
\\spólmieszkańców powodują
że \\iększość
inlormacji o otaczającym
i dals!.\1ll ś\\iecie uzyskiwana jest
ze środków masowego prze!-;a!.u. Po\\sz.echnie \\iadonw. i'e informacje te S'l kreuwane przez ich
autoró\\ i można je naz\\ać namiastką inl(lrmaeji. Natullliast \\ mai) ell społeez.nuśeiach lokalnych wiadomości dot)CI.,!ce ich mieszl-;m\có\\ prz.ekaz.y\\ane S'l bezpośrednio
i mimo że nie
można ustrzec si.; zal~J!szuw;u\. 10 jednak l(lI'I))(1 rrzekazu daje mo.i.li\V(lść u/ysbnia
\\ i.;kszej
ilości sZCl.ególów. Dalej autor !.astan<l\\ia si.; nad ICnomencm luryzmu i pr/.yczynianiem się legoż
do homogenizacji kullUr. Kreae.ja ..tradycyjnego świata" dla potr!.e" turystyki jest obecnie zj<l\\iskit::m typO\\ym. a impulsem sięgania ku przeszlości S,! lakżc cdc merkantylne.
Wsromniany
proces zaznacza się z\\łaszcza w c1zialalności uslugtl\\ej z\\ i,vanej !. ha/,\ turystyczną Zaplecze
noclegO\q; ornI. restauracje zhudo\\ane w rHl\\OCZesny Spos(·lh. ale [rad) cyjne \\ l(lI'Inie cieszą się
obecnie m~jwiębzą popularności,) \\śr\lcl turystów. Do lask \Hacaj<\ równic/. tradycyjne zaj<;cia.
które nic przynosiły !.)sl-;u parę lat temu. a ohecnie dzi<;ki zainll'l"esOl\<lIliu od\\iedzając)ch
tereny
turyslyeznc. odrodzi/y się \\ s\\ej d,l\\nej I<mnie. I'rzel"\\a \\ niluCl.aniu poko!cniO\\ ym spowoduwala konieczność utworzenia szkól ..ginąeych·· lub ..staryeh" /.iI\\od\l\\. W ro/d/iale tym C.Globalizacja i no\\a lokalność""> autor wyjaśnia lei' pojęcia tryhalil.l1111 i IHl\\oplemion.
W zakoi\czeniu W. J. Burszta pragnie zwrócić uwag<,: na lcndcncje dq.i.'ln: do rudsumo\\ujqcego uj<;cia osi,jgnięć liysc) pl iny \\ iedz)'. jak,\ jcst antropologia kultlIry. (il(l\\ ne ró.i.niee \\ lIprawianiu tej nauki \\idzi \\ sposobie postrzegania danyeh kultlIr: nie~dyś m\1\\ ilo si.; o pewnej
kulturze jako CZ) mś slalym nie podlegający m /.mianom. prz.yporz'ldkmvanym danej spoleczności.
Obecnie kiedy \\ iadomo. żc kultlIra Siak si.; rozwija. moiemy j'l badać i opisywal' tylko \\ kontekście ..lu i leraz" mając na uwadzc. że mamy do czynienia z uymś ulotnym. Wymaga to ciągłej
143
Ilerylikal'ji II ieJzy na dany lenwl. a !<JrI11ulolc-imie ponaduasowych
definicji i twierdzerl jest
niemożliwe .
.·/llIro/)()/ogia Ali/illiT naIl i,vuje do I\ydanej II' 1992 roku książki H:vmiw)' al7/rop%gic:::nego
po:::nallill AII/IiIlT legoż aulora i jest dobq Icktuq dla II'y magającego
c/.ytclnika. obeznanego
/ problematyKą historyu.nej
i II sp(,łuesnej
ogólnie pojętej humanistyki. JaK wskazują przypisy
opisując<: tllKo zagadnienia
ś<:iśle <:Inologiczne. nie jest to ksi,\żka skierowana
wyłącznie
do środowi,ka <:IIH'log(l\I·. /\by latwo przyswoić zagadnienia portls/.ane przez. W. J. Bursztę ezytclnik musi się oricntO\lac II Iiiozoiii. historii. <:konomii. hislorii sztuki. scmiotyee, iitcraturo/l1~l\\stwie. Icorii Kultury popularncj oraz znać co najmniej uterY.kzyKi,
Którymi posluguje się
II tekście autor (Ia<:ina. angie""'Ki. i'ran<:usKi. hiszpaósKi).
Ksi~lżkę moż.na śmialo u/nac za autorski wyk łaJ na lemat antropologii i świata. który ona baJa. j 11'. który m r(lII n ież się zalI iera.lo syntetycznc opracowanić przedstawia poglądy wybitnych
humanistóII.
liloml<·lII. socjologów
i antropolog()\\
na zagadnienia.
którc próbuje powiązać
/e sob,\ i nadać j<:dnolily Ks/tall antropologia
KU/tury. Oma\l iana ksiąŻKa powinna być jedną
/ podsl<lllO\lyeh pozycji na liście podręcznik(lII ad<:ptów etnologii i antropologii Kulturowej.
Po przeu) laniu jL:i piL'r\lvyeh stron uytclniK ma prawo być oczarowany blyskotli\vym stykm autora. Opis\ \lanc /jall iSKa mają bardzo imcresuią<:e odniesienia. np. pojęcie ..m) - oni"
II ynikaj,\ee ze ..slloi
nbc)" obrazuje spotKanie EuropejczykóII
z mieszkaócami Nowego Świala. a etnocentrY/1l1 oKrcśla .. mierzeniem eud/cgo pola wlasn~\ miarą". daj'lc jako przykład przekonanie o zajnHlIIaniu ccntralnie polożonyeh teren(lII \Izględem reszty świata - Aborygenów,
Chińcz) KIl\I. IrnKez(m'. /.yd(lII. i':sKimosll\\ i innycll. NiesIet) Kolejne rozdziały przynosz,ą za\Iód: /agadnienia. mimn że OIl1(l\\jone niezwykle \Iyczerpuj,\<:o. przedstawione
zostały w chłodny naUK()\\ y Spos(',b 1\)rnagai~ley od czytelniKa dużego zaangaż.oll'ania
i Koncentracji. Szkoda.
bo odrobina IeKKo~<:ii hlys\..Olli\l'ośei /. pierllsz)'eh stron z p~\lnośeią nic umniejszyłaby \\ańośei,
a podnos/,!c \\alor lit~raeki urozmai<:ilaby Ieklllrę trudnego tekstu i pomogla IV zapamiętaniu
treści.
PominlO starannL'go i pr/.ejrz.)Slego wydania Ksi'lŻ.ki. \lydallnielwo
nic ustrzegło się popełni~nia liezny<:h hlęd"l\\ literO\I.1 ch, NalOmiast duż.y m plusem jest dbalość o estetyczną stron.,:
oKładki. \"t(ml jest pl'Zć<:ież. \\ilytllWK'l książki i piel'\'is/<\ zapo\'iiedzi'l tego. co czytelnik może
znak;ć w środKU.
,\Ia/a/ia :llaksvlllowic:::-.\lacia/a
()ominie S t I' i n a I i. II (lI'IilFlld:::enie
nict\\o /.y SK i S-\..a. I'O/.Il<Ul I')')X. ss. 227.
do kll///IIT
fJOfJII/lIl'11l'j.
tłum. W . .I. Burszta.
Wydaw-
Cieszyć si.,: należ). że jedna /. waż.nicj,zych prac na t~mat KUltury popularnej. autorstwa DominiKa Strinatiego. socjologa II ykładająe~go
w Anglii. wydana w oryginale w 1995 roku.
tak SZ)bko /.oslala pr/.cllumaez.ona i opublikowana w Polsce. gd/.ie zainteresowanie kulturą popular11'1g Intlto II nic \\zroslo II pe\1 n) m z\\i,jzku z przcmianami politycznymi i cKonomicznymi Kraju.
Któr) ot\larl się na \Ipl)\\) zCllnętrme. w tym także na IIply\vy ś\\ iatowcj kultury masowej.
Czymjcst Kullllra popularna. Z\'iana często taKże Kultur<\ maSOI\ą, jak moż.na ją zdefiniować'?
D. Strinati dobitnie lIKa/.lIie. ż.e problem zaczyna się \'iJaśnie już na poziomic definicji. radzi
/resztq nie poszllKi\\ac dctillieji uni\\ersalnych.
a rac/q zadOl\alać się dclinicjami
7. punktu
\Iidz~nia Pos/czc;g,',lny<:h t~()rii, Właśnie na teoriach i sposobach widzenia kultury popularnej
Koneentruj'l się jego ro/llażania.
I'raea zatem nie jest przeglądem zjawisk. którc do kullury popularnej mog'ł b) ć z~t1icz.one.
!'IutOL nie baU'11' na \I!asne zastrzeżcnia \\obec proponoll'anyeh
dotychczas delinicji uniw'Crsaln) ch. pisze: ..lijmuj'le sprali.,: najprościej. możemy powiedzieć. że kultura masowajest
kulturą
popularn~\ t\lor/.on~1 prze/ ma,o\\ą technikę przemysłową
i sprzed,l\\aną
dla zysku masowej
144
publiczności
konsumentów.
Jest to kultura komercyjna. produkO\\'ana maso\\o dla masowego
rynku. Jej rozwój powoduje. że jest coraz mniej miejsca dla jakiejkolwiek
("ormy kullury - takiej
jak sztuka i kultura ludowa. która nie przynosi pieni~dzy i która nie mo/e hyć' masowo \\) t\\arzana dla masowego rynku" . .lest tu. jak widać. nic Iylko próba okreśknia zjawiska. ale także jego
ocena. To hardzo charakterystyczne.
o kulturzc masO\\ej. rozumianej jako \\Spl·l!czesna. wyst~pująca w spolcczeJist\\'ie
industrialnym.
kultura popularna (kullura popularna istniała \\' wielu
społeczeJist\\ach
\\' przeszlości. wsz.;dzie tam. gdzie obok niej istniała kultura elitarna). rzadko
pisze sit; z dystansem. bywa najczt;~;cil~j - i to nic tylko w publicystyce. ak i \\' pracach naukr,wych - bądź gorąco potępiana (to chyba cZt;ściej'). bądź tei glorylikO\\ana . .lui to oznacza.
że mamy do czynienia /.c z;jawiskiem obok którego nic mo/na pr/.cjść obojętnie. Podkrcśla to
Strinati pisząc: ..ciągle rozszerz,ają się tc sfery /ycia zachodnich społccz.clist\\ kapitalistycznych.
które ulegają wplywom kultury popularnej obecncj w no\\ocz.esnych mass mcdiach··.
Kultura popularna w wersji \\spólczesnej.
jako kultura masowa. jest zj,miskiem o wielkim
zasit;gu. o ogromnym oddz.ialywaniu na mas)' ludzkie. ksztaltuj<lcym je. a tym samym okrcślającym charakter \\ spółczesnych spokczeńsl\\.
I.ajmują się nim w Sl.cl.l:g(llności rll/.lnaite tcorie
o silnym podlożu ideologicznym. Na przyklad. dla Szkoly Franklill-ckicj. a lakie dla inn)ch wersji współczcsnego
marksizmu (np. dla teorii Althusera i (iramscicgo) kultura popularnajcst
czynnikicm stabilizującym
ustrój kapitalislyczn)
i ulal\\iając) m nlll Imanie. I. koki lóninizm.
a przynajmnicj nicktóre jego odłamy. uznajc kulwrę popuianul z,a form.; patriarchalnej ideologii
bt;dąccj na usługach męi,czyzn i przeci\\ ncj inlen:som kobict. W scmiologii. z\daszcza tcj mocno
lewicowo z.ideologilOwanej.
np. w ujt;ciu R. Barthesa. podkreśla si.; roi.; kultury popularnej
w zaciemnianiu
intcresów grupy dominującej
(buriuazji).
Uj.;cic slrukluraln.: traktujc kultur.;
popularną jako \\yraz uni\\ersalnych
i niezmicnnych struktur spolcCl.nych i mcntalnyeh, Populistyczne uj.;cia. zazwycz.aj jcj iyczliwsze. pokaZllj<1j<ł jako pr/.cja\\ naluralnego a nawet korzystnego konsumcryzmu.
w podejściu postlllodernistycmym
kultura popularna obraz,uje radykalną
zmiant; roli mass mcdiów. które zamazuj" róinict; mit;dzy wyobrai.:nicm
a rzcczywistością.
co ma być \V ogóle charakterystyo'.nc
dla nasz) ch ezasó'l. I tak dalej. i tak dalej. I.aistc \\ick
mądrych slów. ale i wiele głupst\\' n<Jpisano dotychc/as o kulturzc nl<lsO\\'cj.
Strinati prZedSI<l\\ia \\spółc/csne
teorie kultury popularnej z, \\ i.:lk'l wnikli\\ością. ale i niezmiernic krylyczni.:. Pokal.Uje ich ograniczenia. \\ynikaj,\cc gló'lnic z Icgo. ii 'lszclkic podcjście
ideologicmc - tak przecież \\ )Tain.: w teoriach ku\lur) masowcj·
z.acicmnia obraz. i znaczcnie
Ijawiska. nic poz.l\ala ujrz.:ć go \\ c \\ laści\\ ych \\ymiar<lCh. jest \\ yhitnie upraszcz.ające. a już
zwłaszcza nic sprzyja konkretnym
ohiekty\\nym
badaniom. St'ld tei nic moic dz.i\\ ić fakt.
iż kultura populanuL choć pisano o ni,-:i 'lick. \\ci,ti.jeslzja\\iskiem
slaho poznanym prz.ez nauk.;.
Nn:ord
Ludwik 13 i e I a w s ki.
szawa 1999. ss. 347.
]i-odycjc
ludowe
II'
kU/lur:e
IIILI:VCI7Cj. Inslytut
1\011101'
Sztuki PAN. War-
Badanie tracl)cji muz)cznych
\\ konlekścic dynamiki przemian) kullunmcj oraz. spojrzcni.:
na owe tradycjc z perspektywy antropologii kultury z.ao\\ocO\\alo w ostatnich latach kilkoma
intcrcsuj<\cymi. szcroko zakrojon) mi i doglęhnymi opracowaniami '. Podobnq opcj.,: bada\\czą
reprezemuje wydana \\ ubiegłym roku \V Instytucie Sztuki I'A ' ksiqika. która jest zbiorem prac
ymicnie nlllina m,in" P Dahlig. /.11'
Instytut Szluki PAN. Wars/a\\a 1993: S. 7.crallska-I'omind. :tlll:yka 11"kll/lllr:e, H/JrDlmd:e}//c do C/IIOI/IICI'ko/O.'!.II. WnJawnictwo l!\\'.
Warszawa 1995: .I. K, Dadak-Kozicka. Fo/klor ,clllką ::reil/, I" ~r<;del a}//rtJl){)/ogi/ III/CI·k,. Inslytut SZluki
PAN. Warszawa 1996: 1'. Dahlig. hm/reje III/CYCliC a ich IJl":clllilJin' ,Ilie!!:r kllllllNI IlIJOIrq, popll/amq
i e!iwmą Po/ski lIIięd:J1rtJjelllwj.
Instylllt Sztuki PAN. Warsz<I\\a 199X,
I
Spośród prac clnomuzykologicl.l1)ch o prolilu antnlpologicznym
dolt'a praklyka
IIIII:.'·CIW
(11' kOllwJl/ar:ae!J
i opillil/eh
lIykollU1rcó'r
li'
1\
I'olse<").
145
autors[\\a
I.ud\\ika
Hida\\skiq!.O
_. jednq~o z czolowyeh
badaczy tradycyjnej.
ludowej kultury
I1lU/yl.:ZIlCj (polskiej i europejskiej).
jcdnl.:go z najwyhitniejszYl.:h
przedstawicieli
nurtu antropologiu.neg() \\ polskiej elnomu/.~ kologii. Cz.;ść z prezcntowanyl.:h
\Ii książce tekstów opublikowano
'I różnydl
lat,Kh \\ kraiu i la graniq.
innc - nic puhlikowane
dotychczas.
wygłoszone
były na
krajO\vych i mi.;d/ynarodo\liych
konłl:n:nejach
folklorystycznYl.:h.
Bogaly wybór interesujących,
a rozproslOllych
doqd i u.;slo trudno d<'st.;pnych matcrialów
znalazl si.; lcraz w jednym obszern\m tomie l.atylUio\\ anym ii-1I«rci" IlI<l()\l''' \11 kulwr:::e mll:::}'cnej. Zamieszczono
tu prace. których tematyka
konccntruje
siv na polskich
muzycznych
tradycjach
ludowych.
postn:eganych
jcdnak - jak /a/nac/a
i\utor \\e '"Wstvpie'" - \Ii szerszym kulturowym
kontekście
i europejskiej
perspckty\\ ic. To \\Iaśnie Slcrokic i widostronnc
ujęl.:ie, pozwalająl.:e czytdnikowi
spojrzeć na
orml\\ianc /agadnicnia
I. różnej
perspektywy.
cepcja ca/ośl.:i i \\yh(')r tekstll\\ rcpraentująl.:ych
stanowi jl.:den / głównych
walorów książki. Konszerokie spektrum tcmatycznc
wydają się trafnc.
mimo iż niektóre /akres\
treśl.:iO\vc niem siy krz~ żują. w jcst zrozumialc
\\ spomniany \\ veśniej
l.:harakll'r \\")dawnictwa.
Zarysowanie
rzcczywistego.
biorąc pod uwagę
wielowymiarowego
obnl/u tradycyjnej
ludol\cj kultury mu/yczncj.
jej l11iejsl.:a i znaczenia
w curopejskim
dzicdzicl\\ie mU/yu.nyl11 spralvia. iż można ty pO/Yl.:jv uznać 7.ajcdną z najbardzicj
znaczących
publikacji
I.'tnornu7ykologiunych.
Autor uka/uje IV s\\·ej pracy micjsce i funkcje muzyki ludO\\ej w tradYl.:~jnych kulturach oraz
\\ kultur/.I.' i życiu \\."p()łC/esnym.
Pr/edstawia
proces wyzwalania
się repertuaru
muzyki ludowej
od swych picrwotnych
runkcji kulturowy ch. ściśle związanYl.:h z cyklami życia czlowieka
i przyI"Od~. ze /w~ C/ajem. ohr/.,:dem.
/c sponlaniunym.
zbioro\\ym
uczestnictllcm
w kulturze mu/~ c/.Ilej. I.C sposobcm
I.acholl ~ wania go popr/e/. zbiorO\\'ł pamięć i ustną tradycję. Tak więc
Autor pO/..wala bliżej si.; pr/yjr/eć
s\\'(listej metamorl()/ie
ję/yka
folkloru. przyswajaniu
przez
niego no\\ych trcści symboliC/nych.
lIkolIcu
- pelnieniu funkcji maku kulturowcgo.
reprczenlui'lcego specyliC/ne
ce<:hy regionu. grupy etnicznej.
czy narodu w kontekście
szerszej kultury.
\\'skazuje
także na I.mieniaj'lcy
si.; sens tradycyjncj
muzyki ludowcj we wspólc/.esnym
świecie.
a takżc jej odmienn~ charaktc'r i I"unkcje w spokc/eństwaeh
autorytarnych
i dcmokratycznych.
Folklor muzyC/n~ d/isiaj - jak piszc Bielawski -- .. runkejonuje
w /.upelnic zmienionym
środowi,ku. Id()lllino\'.an~ m wspó/Clesllym
k/ykiem
mu/yki popularnej
i artyslyc/.ncj.
Swoistości języka (olkloru
SłUŻ'1 od l_Id n',\\ nicż do I.abarwiania
ludo\\ymi
elementami
muzyki
tworzonej
\1 e \\spółClesnych
konwL'ncjach artystycm)'ch.
stają siy \\·~Ta/.el11 ś\viadomej
identyfikacji
kultur()\\cj. "I .iedll\m z pr/<:jawll\\
l.:harakleryslyczncgo
dla naszej epoki historyzmu,
nostalgii
za
minionym ClaSCIll CI~ woli pOIlTOtU do h-ódcl'" (s. 33). Zdaje się to potwierdzać
intensywnie
n)/\\i.iaj'lc~
si.; \\ ostatni<:h lata<:h ruch regionalny.
a co za tym idzie - wzrost zaintcresowań
ll1u/yk., tradyc~jn'l jako nicodł'lc/ll~ III składnikiem
lokalncgo żyl.:ia kulturalnego.
\\' prCZCnlO\\ancj ksiqżce. po/a nurtami rozwoju polskiej lolklorystyki
muzycznej.
szeroko
przcdst'l\\ ion~ /Ostał n'1\\ n ież nurt ludO\vo-narodo\\
y i tale /.ainteresowań
lolklorem
w polskiej
Il1UL~ce artystyC/nei.
Prohlem len uka/.any został IV perspcktyll'ie
porównawczcj
i historycznej
(od XVIII w. aż do w pro\\ad/.ania
go do obiegu współczesnej
kultury w rozmaitych
jej przeja\\aeh). St'ld też niektóre / /amies/.CI.onyeh
\\. tomie studiów poświęcone
S'ł problematyce
stylizacji muzyki ludO\\L'j \\ t\\,')rczości artystyCInej.
l tak np .. rozważając
rolę krakowiaka
w spuściźnie
kOlllp()z~ torskiej Chopina U;rukOll'!ak II Chopina). Qy inspiracje
w późnych dzielach
SzymafH)\\skiego (S:::\'III(//IOll'shia I'odllllle) Autor wska/.uje na wielorakie
związki pomiędzy
dwiema
płas/.C/~ /nami s/tuk i mU/~l'/.nej i ich ostateuny
wyru i ks/hlll w koncepcj i artystycznej
danego
d/.ieła. Wska/.uj;lc na doh"lr maleriału
ludowego.
sposoby jego oddzialy\\ania
i przetwarzania
d'li~ do uk;l/ania
procesu
dokonywania
si.; pcwncj
głębszej.
twórczej
syntezy
ludowości
w okre-
;Inn~ ch d/ie/ach
Cill)\\n,\ U\\·ug.; Autora I.ajmujc jednak muzyka lrudycyjna.
autentyczna.
ta w najczystszćj
,\\ej postaci. Ohvcmy.
a /ara/.em syntctyeznie
potraktowany
rozdzial Pol.~ka muzyka ludowa.
a /\\ łaS/ua jl.'go u.;Ść - ROi/:aj" i \rl(J:icilt'o.~ci 1II1I:::l'kimożc znakomicie
służyć wyjaśnićniu
poio;ć. uPor/"ldko\laniu
i usyslcmatylOwaniu
wiedzy na temal polskiego
folkloru muzycznego.
Wick micjsca ;\ulor POŚ\\ i.,:ca zagadnieniom
rytmiki IV muzyce ludowcj (np. Rytm jako przejaw
146
tradycji i tożsamości kulturOH'('j). która to problematyka
od lal żywo go zajmuje'.
Ukazuje m.in.
wielorakie
związki rytmu muzycznego
z wersyfikacją
tekstów słownych.
z rytmicznymi
właściwościami j<;zyka. Odrębną uwagę poświęca rytmice północnych
rcjonów Polski (I~l'1l11
IV rejonie
Ba/tyku), ukazując jednocześnie
ogólny charakter
folkloru muzycznego
Pomorza,
przywołując
i interpretując
w szerokim kontekście
wyniki swych wieloletnich.
gruntownych
badań tego wla·
śnie obszaru Polski. Warto przy tym nadmienić.
iż wyczerpujące.
unikatowe w skali europejskiej.
tak pod względem
merytorycznym
jak i edytorskim.
opracowanie
zbioru kaszubskich
pieśni
i muzyki instrumentalnej
Autor wydal w ostatnich latach3
W pewnym związku z wyż~j wspomnianym
obszarcm
badarl nad rytmiką powstaje
problematyka czasu w muzyce. której wątki przewijają
się niejako na marginesie
innych rozważań.
Refleksje na ten lemat nie pojawiają się przypadkiem.
Wystarczy
przypomnieć.
iż Ludwik Bielawski jest autorem przełomowej
dla tej dziedziny badań i \\ysoko cenioncj \\ świccie naukowym
strefowcj teorii czasu. ukazująccj
naturalny porZ<ldek i hierarchię poziomów czasowych
w muzyce i kulturze'.
Socjokulturowe
podejście
Autora do rozpatrywanych
zagadnicó
muzyCl.nych
tradycji ludowych w sposób szczególny
ujawnia się w tekstach nalcżących
do rozdziału
IV indywidualnym
i społecznym życiu. Rozpatrując
kwestie
rozmaitych
sytuacji
i zachowali
muzycznych
pisze
o muzykach
ludowych.
ich pozycji i funkcji w społecznościach
etnicznych.
lokalnych,
ukazujt:
nicłatwą drogę zdobywania
zawodu muzykanta
w tradycyjnej
kulturze. Dzięki licznym odniesicniom do czasów współczesnych
mamy możliwość
dostrzcc i zastal1ll\\ ić się nad zmianami. jakie
zaszly w tych obszarach aktywności
muzycznej (np. we współczcsnym
amatorskim
i zawodO\\ym
ruchu folklorystycznym).
Sytuacje muzyczne
w kulturze ludowej przybicrają
różny char<Jkter. m.in. ze względu na ich
przestrzenne
i czasowe
uwarunkowania.
Bielawski
wyróżni<J lu dwa aspekty
przestrzeni
jej wielkość
i lokalizację.
zaznaczając.
iż oba mogą być nosicielami
pewnych treści: .•Miejsce
w przestrzeni
mogło być w kulturze ludowej zabarwione
różnymi treściami.
Były miejsca szczęśliwe i nieszczęśliwe.
przyjazne
i \Hogie. sakralne i dcmoniczm:.
Sytuacja muzyczna jako manifestacja życia zbiorowego
uobecniała
się zwykle w miejscu znaczącym.
w jakiś sposób wy różnionym'·(s.
92). Jeśli zaś idzie o czasowe uwarunkowania
o\\ych sytuacji muzycznych.
Autor
wyróżnia dwa aspekty czasu: tnvanic (jak dlugo'n i lokaliz<Jcj.; \\ czasie (kiedy')) (s. 95). W odniesieniu
do drugiego
aspektu
Autor
swe rozważania
snuje
poc/ynając
od problemu
ulokowania
danego utworu w całości określonego
obrzędu lub zabawy. /.atrzymuje
się na okresach życia
ludzkiego.
z którymi łączyly się różne upodobania
muzyczne.
różna aktywność
muzyczna
i tant.:ezna. O dalszych
możliwych
odniesieniach
piszc: ..Czas umicjscawiany
w stosunku do ważnych wydarzeń społecznych.
przemi<Jn płytkiej historii rejestrowanej
pamięcią żyj'leych pokoleń
byl również rozumiany jakościO\\()
i z tego powodu w różny sposób z<Jbarwiana była muzyka.
Wiąże się z tym problem zwyC'ajów.
mód. stylów wykonywania.
zmiany instrumentów
i repertuaru itp .. a wszystko lo oczywiście
nie pozostajc bcz wplywu na sytuacjc muzyczne
i na kształtowanie typów muzykantów"
(s. 96). Sytuacje muzyczne detcrminowane
są też wykorzystywaniem
określonych
instrumentó\\'
muzycznych
pełniących często okrcśloną funkcję w kulturze ludowej.
Oryginalnym
w swej treści tekstem dotyczącym
wlaśnic instrumentów
jest szkic Magia instrumentów i mu::yki. przybliżający
dość rzadko poruszaml
i opis)'waml
\V litcraturze
i niezbyt
dobrze chyba jeszcze poznaną sferę sacrum i profanum w tradycyjnej
kulturze muzycznej.
Zgoła
o innym
charakterze.
w którym
Autor
lecz równie
naświctla
zajmujące
zagadnienie
jest studium
niejako
l'r::emi({I1Yil1strumel71ów i ich limkeji.
dwuplasl.czyznowo.
przemian kultury. jak i w aspekcic procesów interkulturowych.
Folklor muzyczny.
istotny składnik obrzędów
ludowych.
życia
ludzkiego
(IV (loklll :ycia)
i jego
poszczególnych
tak
ukazujc
etapów.
\V
aspekcie
Bielawski
procesów
\\ perspcktywie
S'l one związane
z mniei
lub
Zob .. L. Hielmvski. Rytmika polskich pidni ludollych. PWM. Kraków 1970 .
L. l:3iclawski, A. Miodudl0\\ska. !:a.cuby. cz. 1-3. seria: Polsku pi"."11i /l1//::ykaludOIrG. Źródlu I /llUt/!riały. t. 2.lnstytut Sztuki PA . Warszawa 1997-1998.
, Zob. L. f3ielawski. Strefowa teoria c::asu i .lej ::nac::enie diu untropologii /ll/cl'c::nej. PWM, Kraków
1976. oraz tegoż autora HetalOlY casu II' l/1u::ycei kultur::e. Instytut Sztuki PAN. Warszawa 2000.
!
.1
147
bardzi..:j int":llsywll'l aktywIlością muzyczną. charakterem repcrtuaru, z rodzinną obrzędowością.
Innym II') miarcm fUllkcjonowania llllklorujest rok kalendarzowy (W cyklu kalendarza) - wyznaczany porami roku. słonccznym rrzcsileniem czy tradycjami świąt kościelnych.
Z wi..:lu poruszonych w pracy zagadnicń warto również zwrócić uwagę na wątek traktujący
o cechach stylistycznych i Illllkcjonalnych określonych gatunków muzyki ludowej - np. ballady.
Ten reprezentatywny dla polskiej epiki ludowej gatunek poprzez swą specyficzną, narracyjną
fabułę. poetyck'ł sztukę. wprowadzającą w świat niecodziennych czy nawet baśniowych zdarzeń,
a także silnie eksponowane elementy dramatyczne i liryczne. przyciąga uwagę tak wykonawców
ludowych, jak i badaczy folkloru. Pw;dstawione są zatem w książce funkcje modelowe tekstu
ballady, jej postacie nlllzyczne, srosoby wiązania narracji tekstu słO\vnego z muzyką, a więc
różne IIJrlll) umuzyczniania balladowej narracji.
Bardzo Ilaż.nym wkladem BicIalIskiego w dziedzinę systematyki muzyki ludowej jest ostatnia część pracy rOŚlI ięcona europejskim śpicwom ludowym, w któr~i Autor poddaje analizie.
klasyfikuje i inlcrprclujc zarówno rozmaite gatunki śpiewów niezwrotkowych (śpiewy - zawołania. śpiewy recytacyjne. śpiewy dziecięce). jak pieśni zwrotkowe. Prezentowane analizy dostarcząją
dogodnej płaszczyzny porównawczej dla oceny charaktcru rodzimych tradycyjnych śpiewów.
Pracę zamyka IIyi'ltkO\\ll bogaty, bo obejmujący ponad tysi,lC pozycji. wykaz literatury
przedmiotu. Ksiąika Ludll ika Bielawskiegll o ludowej kulturze muzycznej. jej zjawiskach, osobliwościach i kontekstach ma duie walory poznawcze. W wielostronny sposób ukazuje to, co w
naszej tradycji istotne. wci'li obecne. przckraczające dystans czasowy. Dodajmy, iż stanowi ona
ni~ tylko istotny wklad do badali nad tradycyjną. ludową kulturą muzyczną, lecz także może
spełniać funkcję uż.ytecznego podręcznika akad~mickiego.
l'ioletta Przerembska
Joanna l. u d w i c k a. Folklor muzyczny współczesnej wsi (na przykładzie Mąkolic w wojelródzlwie lódzkimj, Acta llnivr.:rsitatis Lodziensis. Folia Uhnologica II, Lódź 2000, ss. 114.
Książka jest rel.Ultatem badań terenowych. jakie autorka przeprowadziła w latach 1976-1981
i 1995-1997 na terenie wsi Mąkolice i Lubochnia leżących w województwie lódzkim w centralnej
Polsce.
W części wpnmadzająccj .I. l.udwicka charakteryzuje różne drogi komunikacji kulturowej
II' społeczności lokalnej. opieraj'lc się na mechanizmie trzech kanałów transmisji A. Kloskowskiej. Za .I. Stęszewskim przyjmuje też dcłinicję fólkloru. Podkreśla znaczenie przekazu nieformalnego w tradycyjncj kulturze ludowej. kontekst kulturowy Illlkloru oraz jego związek z kulturą
ogólnopolską.
Dalej om<l\via strukturę i mechanizmy funkcjonowania repertuaru wiejskiego oraz jego cechy
tórmalne II' odniesieniu do terenu środkowej Polski. Zajmuje się także tendencjami i przebiegiem
zmian II' folklorze muzyClnym wsi uwzględniając \lpływ nietradycyjnych środków przekazu.
Dalsza część pmcy poślvięcona jest faktycznemu funkcjonowaniu folkloru muzycznego
Ile I\spółczesnej rzeczywistości \lsi Mąkolicc. Znajduje się w niej opis czynników sprzyjających
utrzymywaniu się tradycji i związanych z nią wartości. Autorka ukazuje też w jakich sytuacjach z
ż~ cia wsi maniti:stuje się Illlklor i jaki jest jego repertuar. Koncentruje się na obrzędach i uroczystościach I\iejskich, działalności zespołu ludowego oraz naucc szkolncj, J. Ludwicka opisuje
również sam stosunek nosicieli Illlkloru do przekazywanych przez nich treści. Osobny rozdział
poświęcony jest łlllklorowi dziecięcemu.
Ostatnia uęść publikacji zawiera informacje na temat zmian w muzycznym folklorze wiejskim, wynikąjących z oddziaływania nań I\spółczesnej kultury masowej. Autorka zwraca uwagę
na czynniki sprz.yjaj<JCepojawianiu się nowych treści i opisuje drogi ich rozpowszechniania.
148
Ukazuje ich wplyw na repertuar tradycyjnych świąt i uroczystości. takich jak chrzciny. wesele
czy zwyeząie doroczne.
W zakończeniu J. Ludwicka krótko charakteryzuje nowy nurt zainh:reso\\ari folklorystycznych wsi. jakim jest muzyka disco polo i zwraca uwagę na rusn;lc1ljej popularność.
Poblikacja zaopatrzona jest w bibliografi.,:. streszczcnie wj.,:zyku angielskim i aneksy zawierąiące zestawienia nadal żywych wątków przyśpiewkowych wraz z ich zapisem nutowym.
J!alinowski,
OD//-: I'TI.
i SIOlrimJs::c::I'::l1y .i:redniowiec::nej.
Warszawa
Nudosl(/\j'
Stanisław B)' I i n a. f\ullura
1999, ss. 240.
ludowa
Polski
Zamieszczone IV tomic studia. w większości drukowane wcześniej w niskonakladowych zbiorach materialów pokonlerencyjnych polskich i zagranicznych. są poświ.,:cone kulturzc ludowej.
a właściwie, co wyraźnie podkreśla Autor - znany mediewista - j~i duchowym aspektom w późnym na ogół średnio\\ieczu.
iekiedy tylko. gdy mowa o wierzeniach przedchrzcścijańskich. cofa
się on o kilka stulcci. Materialy wykorzystane w poszczególnych fragmentach pracy dotyczą
przede wszystkim sytuacji w Królestwie Polskim. jednakie II wielu przypadkć\(h perspektywa
zostaje w interesujący sposób poszerzona o Czechy. ŚI<\sk i W.,:gry.
Kultura ludowa. która jest od kilku dziesi~ciolcci iywo upnl\\ianym przez mediewistów tematem, to po.i~cie nic do końca jednoznaczne. nioSi\ce rozmaite trcści. Stanisław Bylina przyjmuje nąjcz~stsze rozumienie kultury ludowej jako kultury warst\\ nieelitarnych. kultury zatem
warstw niepiśmiennyeh. Ale nie mużna jej - podkreśla - utoisamiać z kultunt ch/upską ..choć
właśnie mieszkańcy wsi najtrwalej i najpełniej przechowywali miejseową tradycj.,: - podstawuwy
składnik a zarazem wyznacznik kultury ludowej". Zauważa leż. je - z\\laszeza w Polsce późnego
średniowiecza - mieszkańcy małych, rolniczych miasteczek oraz ludność podmiejska (po części
przybysze ze wsi) nic różnili się zbytnio od wieśniaków pod w/.glt;dem postaw.
W eentrum zainteresowań Autora pozostaje problematyka zbiurowych wicrzeń i praktyk religijnych oraz myślenic o sprawach nadprzyrodzonych. ich odczuwanie i wyobraicnia. Można
to nazwać postawami wobec sacrum, postawami - gdy idzie o późnc średniowieczc - już z pcwnością nic pogańskimi. 'lic też nie w pełni chrzcścijańskimi, w sensie ich zgodności z nauczaniem
Kościola. Aulor często mówi o religijności ludowej i o pobożności ludo\\ej . .leieli dobrze zrozumiałem. lo picrwsze pojęcie dotyczy kszta/lu ,,1eorii" religii \\ umysłowości ludowej, pojęcie
drugie zaś odnosi się do form manifestowania religijnych uczuć. czyli do praktyk. Stanisław
Bylina zauważa: "mówiąc o religijności ludowej akcentujemy obecność pod loża wicrzeń i posta\\
tradycyjnych, archaicznych, ez.,:sto o przedchrzcścijańskiej genezie. Spotykamy si.,: w źródłach
średniowiecznych z licznymi obrzędami i rytuałami praktykO\\anymi w życiu codziennym. najczęściej poza świątynią i bez udzialu kapłanów: w domu. w obejściu gospudarskim, na polach,
łąkach, u brzegów wód". Praktyki takie spotyka/y się ze strony Kościoła z obojętnością lub dezaprobatą. czasem jednak ze zrozumieniem i wsparcielll, I.w/aszcza ze strony przedstawicieli
niższego kleru, przede wszystkim \\iejskiego, którzy "podzielali peln,! przesąd<l\V wiarę swych
paratian".
To zagadnienie właśnie, zagadnienie kontr'ontacji Kościola - reprezentowancgo przecież zarówno przez ów niższy kler. jak i teologów. znaweów zagadnicri duszpasterskich - I. różnymi
aspektami kultury ludowej. przejawiającymi si~ w \\e\\n~trznych
i Zc\vn~tl"l.nych poslawach
i zachowaniach prostych wicrnych. którzy przecież zdecydowanie liC/ebnie przewaiali. stawia
Autor na pierwszym planie niemal wszyslkich prczent<l\\anych \\. tomie studiów. Jak pisze Stanisław Bylina. "powyższa konfrontacja rzadko przejć1\\iala si.,: ze strony Kuściola w ostrych postawach represyjnych wobec winnych praktykowania nagannych obrt.l;dów oraz ró/nyeh zabobonó\\
łatwo utożsamianych z reliktami pogaństwa. Unikaj,!c egzekwowania kar kościelnych uciekano
149
si.; do pouu':li. napomni.:,"] a uas.:m ostry.:h wyrzutów ki.:rOlvany.:h do ludzi świcckich. Oma\Iiana konlrontacja \I~raiala si.; r(mnic/ \I. ustępstlvach czynionych przez teologów-duszpasterzy
\I zakr.:si.: dohoru ln:ś.:i r.:ligijnych przckazywanych
wiernym cdcm skutcczniejszego
trafiania
do ich mćnlalności i IVyobraini. Okazywalo się na przykład. żt: przcdstawi,~jąc prostym wiernym
r.:alia mi.:jsca \li,:c/n.:go
\\ynagrodzcnia
uczeni autorzy nie mogli się wyrzekać odniesień
do \llaścillego tym ludziom sposohu myślenia. wyobrażania i odczuwania. Toteż wprowadzone
do masO\I.:j d~daklyki rćligijncj \vi/je raju laskakują nas niekiedy swą matcrialnością".
Tcksty lostały zgrupolvan.: w trzcch I.cspolach. Pierwszy zatytułowany .. Wierzenia dawnych
SlolI ian" I.a\\ ina Hl/.vvajania o slolvialiskim świ.:cić zmarłych u schyłku pogaństwa oraz uwagi
na temat pantconu plemion prapolskich. Z punktu widzenia etnologa. choć zapewne historyk
spojr/y na nic I \\i;:kszym zaintn.:sO\vaniem.
nic stanowi,! rewelacji. przekonują raczej po raz
kolejny o slahości hll(kl dO!y'l:l.'lcych Ivicm:ń okr.:su przedchrześcijańskiego.
a nawet mogą
budzić u/.asadnion.: \"Itpli\\()ści co do krytyeyzlllu hadaczy. których rozważania (często nader
śmiak) - I. punl..lu Ilid/cnia .:tnologa - oparte są na nieslychanie wątłych podstawach.
Część druga pracy ..Koś.:iół a kullura ludowa w pÓl.nym średniowieczu"
z całą pewnością zasluguj.: na widk,! Uli ag;:. SZCl.:gólnie bogate wątki zaprezemo\vanc
zostały w dwóch rozprawach: ..TeologO\\i.: i !{llklor" oraz ..Kościół wohec kultury tradycyjnej wsi polskiej i czeskiej".
Okazuje się I. nich. międ/Y innymi. żć konłrontacia kultury uczonej z kulturą ludową (nawiasem
mówi'lc Autor skłonny j.:st 1<;konfrontację okr<:Ślać Inianem dialogu!) odhywała się nie tylko
na płaszCI.yl.nie \\ iary. poswki\\ ano taki.c przcslanek rozumO\\ yeh ... Uczony teolog - pisze S.
Bylina analizujqc tr.:ści śr.:dniowi.:cznych
kaz~1I1-- ośmieszał zwalczam: wierzenia i zwyczaje:
głupcy pOl.Ostmviajq rcs/tki poiy\vienia duszom zmarłych luh domowemu ..ubożu" w przekonaniu. iż te duchy spO/.~j'l pr/.eznaclOnc dla nich pokarmy. w istocie korzystają na tym tylko trzyman.: II domu z\\iCrz<;la. Taka argumentacja oddalala się jui macznie od motywu reliktów wierL..:ń pogaJiskich lun piętno\\ania post<;pk(m. za którymi się kryją ciemne. diabelskie sily".
Podonni.: inl.:r.:suj'ICC. a nawcl intrygujqce S<lartykuły zamieszczone w trzeciej części pracy..Mentalność i \lyohral.lli;I". Na szcz.:gólnq uwagę zasługują tu rozprawy o pielgrzymkach
głupclm. czyli o kuleic .. f;lk~Y\lyeh prorokll\l" w ":uropie Środkowej w XIV-XV w .• o Mesjaszu
z Gór Ś\\ i<;lokrzyskich, o 1'':Iacji międ/Y kulturą ludOII,! a pismem w Polsce średniowiecznej,
o \\yobrażeniach
raiu. a także o miejscu magii i czar(m w kulturze ludowej schylku średniowiecza \\ nasiej części '·:uropy.
Kościół pr/.eeiwst~1\\ ial ~;ię wypacn:niom
w kulei.: i postawach religijnych ludzi średniowieCla. to pcwn.:. CI.ynillo \\' imię czystości liturgii. kcl. natralial na spoleczny opór. który wynikal
I różnicy
p.:rsp.:kt) \\ y prl.yjmo\\ ancj \V kultur l': elitarnej - n:prezentowanej
przez uczonych
t':OIOgl)\\ - i w kullur/e ludo\\.:j bliskiej sercu większości \\iernych. "Możemy być przekonani konkluduj.: StanisialI Bylina
i.e lar<"l\\no polscy i czescy I.anobonni chrześcijanie leczący febrę
kartką. opiatki.:m luh skórk'l od janłka I. I\)pisanym
na nim lIersetem ewangelicznym.
jak i
czescy wieśniacy pidgrzymuj'lC)i
do cudownej sosny oraz węgierski chlop składający ofiary
tigurze święt.:go. \\ miarę swych mo/liwości wypelniali wymagane od nich obowiązki religijne.
Jeśli zaś zdarzalo im się slysz.:ć \\ kościołach kaznodziejskie tyrady gromiące wyznawców błędów i zahohoJl(·l\\'. lo l. pe\lIlOścią nic prlsjmowali tego do siebie".
Tom studill\\ \\ybitllego mcdic\\isty.
rezultat dwudzi':SlU lal pracy badawczej. poświęcony
kulturzc lud(l\I.:j Polski i SłowiaJisl.el.yzny
Śrcdniowi.:cznej.
może dostarczyć wiele refleksji
i inspiracji taki.c hadaczom okresów pól.niejsl.ych. w tym również obserwatorom wspólczesności,
zldaszcza jeśli idzic o postally wonec - najogólniej ujmując - sacrum. Postawy te mąją wszystko na to wskazuje - tend.:ncjc do nad/wyczajnej
trwalości, co może potwierdzać przekonani.: o ich ścisl~ m z\\i'Vku z mało zmienną w ogók naturą czlowieka.
Rys::ard Kantor
150
.Jan A d a m o IV s ki, I\a/I'goria pr::es/r::l'lzi IV fo/k/or::l'. S/udiulII l'/nolingl1'is/l'cnl',
nictwo Uniwersytetu
Marii Curie-Sklodowskicj,
Lublin 1999, ss. 254.
Wydaw-
Autor podejmuje
problcm
kulturowego
rozumicnia
kalcgorii
przcstrzcni
w odniesieniu
do polskiej kultury ludowej. Analizie są poddane teksty folklorystyczne
z obszaru Polski. zgromadzone głównie w formie zapisów wierzd! i opisów ctnograticznydl
w źródlach z X IX i początku XX wieku (m.in. "Wisła", "Lud", D::ie/a ws::ys/kil' Oskara Kolberga).
Korzystanie
z lak
ograniczoncgo
matcrialu
empirycznego
ma wynikać z przyjęcia (za ":. T. I-Iallem. A. Guricwiczcm. N. L Tołstojem
i innymi badaczami)
tczy o swoistości
wartościowania
przestrzeni
przez
dane grupy odrębnie uwarunkowalll:
kullurowo.
Ccłem pracy jest .,przcdstawienie
«spolecznych
wyobrażci\
przedmiotóll».
które «są dostępne przez dane zawarte II' j.,:zyku i tekstach»".
Pozwala
na to c1noiingwistyczna
metoda analizy danych.
która umicj.,:tnie stosowana
daje możliwość
rekonstrukcji
obrazu świata danej kultury.
Praca składa siO;z czternastu
rozdziałów
pogrupowanych
w trzy części. W rozdziale I (jednoczcśnic zamykąjilcym
część I) prezentowanc
są klasyczne
uj.,:cia mctodologicznc
badal! nad
strukturą
i parametrami
przestrzeni językowo-kulturowcj.
Autor przcdstawia
równici. perspektyWy wieloaspektowego
opisu semantyki
przestrzeni,
która w dalszych
rozważaniach
służy jako
podstawa analityczna
konkretnych
tekstów.
Kategoria eksponcntów
tworzących jt,(zykowy obraz świata w kulturzc ludowcj prezentowana
jest zasadniczo
II odniesieniu
do dwóch wymiarów:
horyzontalllt:go
i wcrtykalnego.
Etnolingwistyczncmu
- rozdział
opisowi
IV; dól-
i intcrpretacji
poddanc są kolejno: I"d - ronlzial II: góra - rozdziat
rozdział V: jaskinia - rozdział VI: micdza - rW.dzial VII: gościnicc
III: dotina
- rozdzial
VIII. O szczególnym
sposobie porządkowania
świata możcmy wniosk(J\\ać
na podstawie nazewnictwa miejsc składających
się na orhis il7l<'l"ior. Autor traktuje o tym w rozdzialc IX (zamykającym cZt,(Ść II pracy). Ź.ródlcm empirycznym
są tu pieśni ludollc.
Część
III obcjmuje
rozdziały
X do XIII. Poruszane
w nich zagadnienia
obcjmują
m.in. uobec-
nianie i organiZll\\anic
przestrzeni
w tckstach folklorystYCl.nych
typu: pr/.ys!owia.
lamawiania
lecznicze itp. (rozdzial X); znaczenie przestrzeni
w obrzydzic Ileselnym oraz prohlem sakralizacji
przestrzcni
w wymiar/.e religijności
ludowcj.
Pracę zamyka zcstawienic
bibliografii
i skrótów przywolywanych
publikacji .
.I/arcin
A. ":afar. ODIF. PTL
Piotr K o wal s ki. ZIFil'r::oC::!l'kollpiOly, H'ampiry i inne hl's/il'. I\nl'io::ercl'
po/wory i ero::ja
symbolic::nl'j in/I'rpre/acji.
Wydawnictwo
Uniwersytetu
.IagiellOliskiego. Kraków 2000. ss. 214.
Zasadniczy
problem pracy koncentruje
si.,: wokół historii trwalego kulturowo motywu potwora i krwiożerczej
bcstii. Glównc plaszczyzny
odniesienia
cmpiryel.llego
autor sytuuje wkullurze
magicznej
i wspólezcsnej .. ,Upiory są ( ) współmieszkai\cami
naszego świata - ( ... ) kuszą komenlatorów
magicznymi
parantelami,
( ) mogą być produktami
masowej
wyobraźni.
efektem
abcrracji w języku publicystyki
i jcdnocześnie
nych dyskursów".
Mnogość sytuacji, II' jakich
zacnymi. bogatymi
w treść figurami intelektualpojawia się dziś zl\ierzoczlckoupiór
jcst II ynikier.l
głębokich
przcmian
mentalnych.
dokonujących
się w proccsie stopniowcgo
odchodzenia
czlowieka od symbolicznego
walorYZOIlania
rzeczywistości
(co miało micjscc IV kulturze magicznej)
w stronę alegorycznego
a nastt,(pnie znakowcgo
i estetyczncgo
jej odbioru.
Pojawienie
się
w okresic średniowiecza
teologicznych
podstaw wiary chrześcijaIiskicj
można ulllać za moment
przełomowy
w kształtowaniu
się hcrmeneutyki
alcgorycznej.
I.mianic
ulega wówczas
status
ontologiczny
bogatego panteonu potworów
i bcstii. NalcżilcC do nicgo postaci. które w kulturze
magicznej
pełnily funkcje transgresywne
(slużyły jako narzt;dl.ia utrzymywania
odpowiednich
151
relacji mi.;d/.y ś\\ iatem śmiertLlników a sferą sacrum) stają si.; narzędziami boskiej formy porządkowania świata.
Czas odkryć ge(lgraliC/nych i historii naturalnej wyznacIa nowy kontekst, w którym potwory
zyskują walor l.nakOl\Y. za/.naC/ają swą praktyczną obecność - ..ich «naturalność»
dła ówczesnych była taka sama. <:0 IlIia;:'lt domowych. roślin i minerałów".
W wieku XIX krystali/.uj,\ się kolejnc obszary myśli. gdzie napotykamy wątek zwierzoczłckoupiora. Istotm, jest tulaj skra dcmonologii ludowej. a także fikcja literacka. Ta ostatnia sprzyja
bud(maniu ligur retor)C/.I1ych obra/ujących ..Iudzki stra<:h. ni<:pellność życia codzicnnego. gro z.;
kl.;sk żywioIOl\ych.
l\Djny C/y rewolucji".
Demon) pojawiają si.; również jako ukrytc lęki
II· psy chice człollieka ora/.jednostka
chorobowa. Dzięki odkryciom psychoanalizy zwraca na nie
uwag.; dyskurs naukOllY.
W I.aloicniach tcoretyC/nych
rozpraw)'. autor postuluje wypracowanie
kategorii poznawczych. pr/.y których lastosll\laniu
jest możliwe uchwycenie kontekstowych
znaczeń motywu
zllicrzocz/ckoupiora.
Dla badań nad współczcsnością
przydatną pod tym względem jest kategoria
banalu pozwalaj'lca II sposc")b wyrazisty odkrywać sensy takich zjawisk. jak filmowe i literackie
opowieści o wampirach czy gry komputerowe.
gdzic upiory i bcstie ,.żyją" w ną;różniejszych
mutacjach.
Kultur/.e Ilspółczcsnej
P. Kowalski poświ.;ca cztery. zlożonej z pi.;ciu. ez<;śei pracy. Poza
wymienionymi II·yŻCj illl<:rcsuj,\ go zjawiska naznaczania ..obcego" przez przydawanie mu cech
bestialskoś<:i i potwoflloś<:i (traktowani są tak np. scr)jni mordercy i ludzie z marginesów spo!ceznych). Anali/ie poddano także m. in. besti.; jako metaforę psychologiczno-egzystencjalną
oraz motyw diabla pojawiaj,\cy si.; II· kOlllckście ruchc"m satanistycz.nych.
Odtllorzeni<:1l1 maczeli I.wierzoczlckoupiora
II' obszarzc kultury magicznej autor zajmuje si.;
II pierwszcj c/.ęści pracy. Główne wątki interpretacyjne
dotyczą mitów inicjacyjnych.
rytuałów
przejścia i zlliązanej I. nimi symboliki śmierci.
Marcin I/ Ka/ar, ODIE PlL
Katarlyna I. <:ń s l..a - B ą l... /opras::ol7l)' na \!"csc/c.. Weselne oracje i ceremonialne /orm1lh, WyJawniclllo
lJnillersytetu .Iagielloliskiego. KrakóII· 1999. ss. 259.
Autorka podjęla się z,ldania pon·mnania dawny<:h obrzędów weselnych I. ich współczesnymi
odpO\I iednikami. Kluuem
analitycznym
pracy jest po\\"()lanie Jlvóeh kategorii operac):jnych.
pozllalających na uporz'łdkomlllie
materiału empirycl.llego i wyznaczających
pole interpretacy.inco Kategorie tc to rytuał i <:erclllOnia. Rytualy obejmuj'1 zesp6ł cz.ynności pozatechnicznych
n:alizuwanych II s!Cr/c praktyu.no-komunikacyjnej.
które posiadąją charakter symboliczny i są
ściśle powi'lzanc ze s!Cnl światopogi<\dow,\ społeczności. W przypadku ceremonii działania nie są
motywowane światopogi<\dowo, a i<:h reali/.acje w skrze praktyczno-komunikacyjnej
ograniczone są do zgodności Ie spok-u.nym decorum (M. Buchowski).
Według tych rllzróżnieó. rylualom odpowiadają obrz.;dy I\esclne XIX-wiccznc.i polskiej kullUry chłopskiej. Charakterystycl.ll)'
dla niej izolacjonizm świadomościowy
(L. Stomma), polega.iący na mitycznym Ilalor) I.Olvaniu rzeczywistości.
wyznaczał również sensy działań podc,jmoIlan)ch w ramach rytóII Ilcsclnych. Dzi.;ki lemu można mÓI\ić. iż wyposażone one były w swoistą ..symboliczll<l gł.;bi.;". kt(')i"'.:jpozbawionc S<l współczesne ceremonie weselne. Proces zanikania dawnych 1.fl(l\;Zc{ldokonYII·al się stopniowo pod wplym:m obiektywnych czynników związanych ze zmianami gospodarczymi
i te<:hnicznymi. dotykaj,jcymi niemal w równym stopniu miasto i wieś. Wra/. I 1101\1mi środkami przekal.U (np. wkroczenia na wieś pisma) nastąpilo przeorganizowanie syluacji komunikacyjnej.
TowarzysZ<1 temu zjawisku także widoczne przemiany
II skrze mcntalncj. Wpływa to na wyznawany i aprobowany światopogląd.
decyduje równicż
152
o calościowej
formule i znaczeniach
roszezególnyeh
elementów
skladającyeh
si" na scenariusz
wesela IIsrólczesnego.
Materiał.
na którym są orane
rozważania.
obejmuje
X IX-\~ieezne
zariski
Il)lkloryslyczne
z terenu ealcj Polski (zamieszczone
w LJ~i(!/ach IVs~)'stkich Oskara Kolbaga
oraz rismach etnograficznych"
WisIa" i .. LUln. Uzupelniają
je \\SpóICl.esne dane rochodząee
I. hadań przernl\\adzonyeh w lalach 1995-1998
na terenie miejscowości
Praszka. WielIlIi i jego okolice (według
podziału
etnogralicznego
jest to region sieradzki).
Skladają si" na nic /.arisy magnetofonu\\e
tekstów werbalnych
oraz kolekcje lotogralii
i nagrali magnetowidO\\yeh.
Odr"hn'l cz"ść dokumentacji stanowi'l okolicznościowe
druki (zarroszenia
i zawiadomienia
o wesclll).
Praca podzielona jest na dwie cz"ści. Pierwsza zawiera głównie ro/wa/ania
teoretyczne.
drllga zaś jest poś\~i"Cllna anali/,ie materiału
emriryeznego.
Pos/vegl')lne
rodrozd/ialy
omawiają
kolejno: ..zarrosiny"
.. .Pożegnanie" ... l3logoslawieńsl\\'()··
i ..żyezcnia".
Na końcu
rraey
umies/Cl.ono
bibliograli"
i indeks osób.
\ l"rciJl.1.
I\u/i/r. ()f)II,' 1'T1.
Ks. Wladyshm'
S i a I' k o w s ki .. lIarerial." do elJlogru/ii
IlIdll IJolskiego ~ okolic "·ielc.
do druku przygotowali
Lidia Michalska-Bracha
i Krzys/tol'
Hracha. Prace Instytutu Ilislorii WSI'
w Kielcach nr 26. Wydawniet\lo
Takt. Kielce :WOO. ss. LII. (rcrrinl s. 1-1(4). ił.
Na rynku wyd'l\~niczym
ukazala si" w tym roku nicz\1 ykle inlt:rcsuj'lea
ruhlikacja
rrz<:znaczona dla osób interesująeycb
się regionem kieleckim l, racji \\ykony"
am:go /awodu. dla rcgionalistów - amatorów.
wreszcie dla szerokich kręgów pragn;lcych
ro/nać swojc kor/enie. a tak/c
przcszlość nąjbli/szej.
malej oje/yzny.
Mowa tutąj o ,\Iaterialach
do elnograjii
IlIdll polskiego:::
okolic "'ielc autorstwa ks. Władysława Siarkowskiego.
Jest to oczywiście
wzno\lienie
(\\ Illl'inie rerrintu)
I'undamcntalncgo
dzida
tego kapłana. który Kielcom i okolicom poś\~i"cil dużi' v"ść S\\oiego o\~ocnego iycia.
Żyjący IV latach 1840-1902.
urodzony IV lmielnie kolo J'Cdr/ćjolla.
studiujący
w kieleekim
Seminarium
Duchownym.
duszpasterz
\\' kolegiacie
N~\jś\~i"lsz<:j Marii Panny w Kielcach .
. a wreszeić
pelniący roslug.,: proboszcza
\\ Kijach. ksiądz Wladyshl\\
Siarkl)\\ski
zajmował si"
zbieraniem
staro/ytnośei.
opisywal zabytki architektury.
sZluki sakralnej i pamiątki przeszlo~;ci.
opraeO\~ywał archeologiczną.
etnograticzną
i j"l.ykozna\\C/.<j
pr/cszlość
rcgionu kicleekiego.
Publikowal
w ..zbiorze Wiadomości
do Antropologii
KrajO\\'~j". \\ ... Sprawozdaniach
Komisji
Językowej
Akademii
Umiej"tności
w Krako\\ic".
\\ ..Cia/ceie I.wO\\'skicj" ... Klosach" .. :rygodniku Ilustrowanym".
a także \\ \I'ydawnietwaeh
miejsc()\\ yeh ... < iazceic Kicleckiej"
i ..Pami';:lniku Kieleckim".
Chociaż czasami określany
zbyt trafnie wydawcy reprintu)
wym profesjonalistą
Świadczy
i redakcje.
z którymi
mianem amatora lut> regionalisty-amatora
(jak to stwierdzili
niebyljednak.
jak wynika ehoeiai.by /c \\'znO\\'ionej pracy. prawdzio Iym także liczba publikacji (ponad ISO). jak równici. instytucjć
wsp<'llpnlco\\al
oraz uznanie
jakim
si" eicSl> 1 \1' ouaeh
Oskara
Kolberga.
l/a/erialy
do elllografii
IlIdll po/skiego:::
okolic A:ielc po raz picmszy
uka/aly si" IV latach
1878 -1880 w \Iyrnienionym
ju/ ..zbior/e
Wiadomości
do /\ntropologii
KrajolVej"'.
Obecne
.wydanie lego najważnicjszego
dzieła ks. Siarko\lskiego
opublikowano
\1' poczytncj
serii ~\yda\lniczej sygnowanej
.. kluczykićm"
przez Instytut Historii Wy/szej SAoiy Pedagogicznej
w Kielcach jako 26 z kolei pracę.
, Podstawą wydania omawianych dzid ks. WI. Siarkowskićgll ,q: .I/atalll/l' do etl/ogra/il IlIdu polskiego
~ okolic "·Iele. cz. 1-2. Kraków 1878-1879. s. I-III
(odh. zc ..Ihioru Wim!ollHlsci do Antropologii Kraj()\\ej"
1878.1.2. s. 209-2W: tamie. 1879. t. ~. s, 3-(1): ,I/([tenu/y do etl7ogra/i/ /lId/lIWlskwgo :::okolic I-:Ie/e. cz, 3.
Kraków 1880. s. 3-10-1 (odh I,C .. Zhioru Wiadolllości do Alllropologil KraIO\\Cj" lXXO.!. -1. s. 8~-18·t).
153
POI.)'cja /.Osia/a starannic
przygotowana
pod \\zględem
.:dytorskim
przcz Lidię MichalskąBrachę i Krl.yszlol~l Brachę, kid.:ckich
historyków
specjalizuj'lcych
się w tematyce antropologii
historyoncj
i hisloriogralii.
Poprzcdzona
jcst wstępcm
profcsorów
Instytutu
Historii
WSI'
w' Kieleach. ks. f)anida
Olsze\\skiego
i Wicsława
Cahana. oraz bihliogralią
prac dotyczących
[lostaci i twórc/.Ości autora ,1/iI{er/aló\\'. I JZllpełnicniem
jcst artykuł omawiający
osobę i twórczość ks. WI. Simkowskicgo.
napisany prze/. wspomnianych
edytorów
oraz artykuł dotyczący
piśmicnnictwa
kapłana. autorstwa Waldcmara
Firleja. Punadto Danuta Krzcśniak-Firlej
i Waldemar Firlc.j opracowali
katalog publikac.ji księdza WI. Siarkowskiego.
Najw,L'nicjsz,!
Cl.ęści'ł publikac.ji jest oczywiścic
reprint dzicwiętnastowieeznego
wydania
,\farer/aft)l\' do ell10gmjii /I/du flolsk/ego :: okolic K/elc. a w łaściwie trylogii omawiającej
materialne aspckty Jycia codz.icnnego
ludności \\ tzw. regionic kielcckim. jej zwyeząje
i zabobony
rolniczc. domowc i gospod'lrskic.
wrcszcic Z<1\\icraj'1cej [lieśni micjscowego
ludu - historyczne,
dz.iadowskic i IegcndO\\c. kolędowc ... wojackic",
wcselne i miłosnc. oberki i krakowiaki.
PlIblikalja
dzida księdza Siarkowskiego
niesie z.c sobą zasób niezwykle
interesujących
inI(JrInacji, z kll)rych do lej pory niczbyt często korzystano.
Stanowić możc dla kieleckich
historyków-regionalist(m
ciekaw c źródło wiadomości
uzupełniających
suchy niekiedy. źródłowy
przekaz statystyczny.
Ksi'łdz SiarkO\\'ski bowicm nie mierzył i nie ważyl dziejowych
pozostałości,
l.ajmO\\ał się wlaściw ic \\ pcwnym sensic duchem narodu. wypełniającym
oczywiścic
materialne
aspckty codzicnnej rzcC/.) \1 istości. To. co znajdziemy
na kartach jcgo Materialów.
zachowało
się
do czasów obecnych jcdynic w części w zbiorach muzdm
historycznych
i etnograficznych.
Odsl.ukamy tutaj l'(')\\'IlieJ pcmle opisy manc z nie tak dawncj przes:rlośei lub nawet z czasów
obccnych. Nic tak dawno bo\\iem.
wc wtorkowe
i piątkowe ranki na ulicach Kielc można było
sł~ szeć turkot chłopskich
wozów jadących na targ. a gdzieniegdzie
widać było kobiety w charakterystycznych
czarno-czlTwon\'ch
zapaskach
(teraz zapaski zobaczyć można już tylko w Górnie.
Krainic. Bie!inach. i to pr,lcważnie
w dni świątecznc).
nioS<lcc w lobolkach
scry i śmietanę dla
za[lrzyjai.nionych
rodl.in micSlczai1skich . .lak pisal ksiądz Siarkowski:
"wlościanki
z Czarnowa.
St:ydl(l\\'ka. I)ymin.
mkka i śmietanki".
I)IHllaszowic.
iV1ójcz~. Zagórza,
dostarczają
mieszkalicom
Kielc codziennie
l kart tej publikacji poznajemy. że głównym artykułem żywnościowym
ludu kicłeckiego
były
,1lemniaki pOd,I\1 anc w róJn~ ch odmianach:
z Jurcm. słodkim mlekicm.
serwatk",
Poznajemy
takie potnl\\Y. jak np. pituc!l. szwcdy i tatarczuchy.
Dowiadujcmy
się. że ludność z okolic Kielc
/ajlTllmala się np ... robicnicm miole! "lub w zimO\\cj porze lowicnicm
po jalowcach
kwiczołów
na sidla. czyli pętclki sznurowe przymocowane
do kolków w zicmię wbitych" (niektóre zwycz,~ie
..kickckicgo
ludu" Sil aklualnc do dnia dzisicjszego.
co wynika chociażby
z obserwacji
kicleckich
targowisk lub dzialalności
św'iętokrzyskich
klusownik(m
l.
Ksiądz WI. Siarkowski
pi:i/.c równiej o tak I.apomnianych
faktach. jak np. granic hejnałów
l kicleckiej
w icJy katedralncj.
o obyczajach
górniczyeh
zwi'l7.anych
z obchodami
Barbórki,
o duchu górniczym w grocic
Inlcrcsującc
Sił malerial~
na Kadz.ielnl. o mundurach
gwardii biskupicj.
z /akrcsu lecznictwa
ludowego.
Ks. Siarko\\'ski
przytacza
stare, za-
pomnianc. ludll\lc reccpty: ".leżcli kogo 1\ gardle boli. to powiadają,
że taki człowiek ma żabę,
wi.;c na pozbycie się tcgo bIllu potrl.cba złapać bądź jaką żabę. owinąć ją w' szmatkę i przyłożyć
na gardło"; ../\b~ ustala cholera. potrzeba z tej wsi. gdzie la zaraza panuje, umarłego na cholerę
pochować na stojąco".
Wydaje się. Jc brak we wstępic do publikacji
map lub szkiców uwzględniających
zakres terytorialn~ badali pnl\\adzonych
przez ks. WI. Siarkowskiego.
Jednakże - jak pisze sam autor ctnograliczna
granica "stroju wlościan okolic kieleckich
rol.poCZ~ na się od wsi Morawica
i eiągnie si.; na pl'llnoc II d\\tich kicrunkach:
ku Piotrkowu
i Radomiu(').
Na wschód prawie dotyka
pasma gór św ięlOkrzyskich.
a na lac!H'ld sięga aj, za ł.OpUSLllO". Warto dodać. że jest to jeszcze
.i<:dno okrcślenic Vw. regionu k icleckicgo. Iym razcm z punktu \\idzenia ctnografa.
,I/aler/aly ks. Władysława
Siarkowskicgo
trz,eba polecić nic tylko etnogral()m.
Zaintercsować
się nimi p(m inni historycy
opracowujący
Illonogratię
Kiclc i regionu.
którzy
do tej pory ze spu-
ścizny księdl.a korz) stali w nicwielkim
zakresie.
Przykladcm
może być interesująca
kwestia
ubioru męskicgo z okolic Kiclc pr/.ynosząca
choć marginalne.
to jednak intercsujące
wiadomości
154
dotyczące przemysłu \\ Zagł.;biu Staropolskim.
Pisze b(l\\iem ks. Siarkowski: ..W mi<:jscowościaeh. gdzie były lub istnieją jeszcze fabryki górnicze. chlopi. chociażby lrudni'lcy si.; tylko
rolnictwem. używają ubioru górniczego. zlużonego z sukmany z cicmno-siwego
sukna. bez wylogów u klap. rękawów i oblamówki. Na tej sukmanie biegną \\ d\\óch rz.;daeh guziki mosi.;żne.
na których widnieją dwa mlotki na krzy? złożone". To materialnc ś\\'iadectwo istnienia w XIX w.
kategorii tzw. ehlopów ~ robotników nic zostalo do tej pory dostrzeżone (w Dziale Historii Muzeum Narodowego w Kielcach przechowywany jest tego typu guzik).
Postulować należy także \\ydanie drugiej części twórczości ks. Siarkowskicgo.
zawierającej
materialy rozsiane \V prasie codziennej ukazuj'lcej siO; w Kn')lesl\\ie Polskim. czy IV Galicji
w końcu XIX w. (na szczególną uwag.; zasługuje tutaj cykl publikacji z ..ciazdy Kieleckiej"".
w których autor z.ajmuje si.; n')\mież hislOri,\ miasta i jego zahylk()\\·).
W postaci reprinlu czytelnik otr/.ymuje cieka\\y material iródlo\\y.
przydatny w badaniach
historycznych i etnograficznych.
u/.llpelniający wiedzę o regionie kieleckim.
Jan (j/ólI'kll
Elżbieta
C e s a l' z. Chłopi
.\}nte::y, parasynte::y
i podręc::niki
it'
polskiej myśli his/orl'c::llcj
d::icjów ojc::vstych. Rzeszów
dO/H' /lOro::hioroit'cj
/795-/86-1 .
19<)<).ss. J20.
Nic ma nąjmniejszej \qtpliwości.
że historia nic jest i nic moi.e być dzicdziml autonomiczną,
oderw:mą od i.ycia i jego problemów. skoncentrowaną jedynie na realimcji zadaJl ściśle pozna\\c/.ych. Przcciwnie. myśl.; że z.wlas/cza Polacy mają tego pełm! świadomość. historia Z<l\\'sze roz\\'ijala się pod wplywem życia narodu. ulcgała czo;sto jego presji. a jednocześnie sama na życie spokezne i świadomość ludzi silnie oddzialywala. Stąd tei. wszelkie studia naci wzajemnymi relacjami
pomiędzy życiem a historiogralią mogą nam wiele powiedziel' zarówno o świadon1(lści historyczncj
danych spoleczcllst\\, jak i o lI\\"arunklmaniaeh spokcznych tej skry akt;. mlOśei. którą nazywamy
nauką. Wychodząc z takich. trudnych do zakwestiol1(]\\'ania ZalOŻell. Elihieta Cesarz. ukazala temat
interesuj~ley nic tylko historyków. a mianowicie relacjo; pOl1lio;dzy iyciem społeczno-politycznym
a myślą historyczną \V epoce porozbiorowej.
W centrum uwagi badaczki znalazl si~' podstawowy
problem tej epoki. problem chlapski. często wówczas ro/.\\ażany. budz'lcy wiele sporów i kontrowcrsji. W tej sprawie zabierali glos politycy. ekonomiści. prawnicy. działacze spoleezno-oświatowi.
publicyści i pisarze. oczywiście takż,; właściciele ziemscy. a także historycy. Nic si)' SL.anojcdnak.
co z wielu względów jest zrozumiale. najważniejslej
stron)' sporu. samych chlopów. Byli wtedy
jedynie przedmiotem historii. choć wszyscy dyskutanci - w różnym zresztą stopniu rozumieli doniosłość K\vestii agrarnej. a tym samym znaczenie problemu emancypacji chłopstwa. od C/ego zalei.ała
w znacznym stopniu przyszłość narodu (a właści\\ ie mmct jego kształt I). a zwlasz.cza realizacjajego
niepodległościowych
aspiracji. Nie tylko dziś rozumiem)' - rozumieli lo Polacy w dobie późnego
oświecenia i romantyzmu. przynajmnicj spora ich CZyŚĆ- i.e lI\v1as/czenie ehlopów było warunkiem
rozwoju gospodarczego ziem polskich. ich cywili/ac)'jnego
awansu.
Jaką roi.,: odgrywali \\' tej narodowej dyskusji historycy. w jakim stopniu interesowali się
przeszłością polskich ehlopów. jakie wyznaC7ali im miejscc w dziejach narodu. przeszłych. alc
i poniekąd przyszlych? Czy i w jakiej mierze - pyta aUlorka pracy ~ ówczesne dziela historyczne
pomagały zrozumieć doniosłość K\\estii chlopskiej. konieczność ich u\\laszC/enia.
konieczność
ich pełnego uobY\\illelnienia?
Pragnąc odpowiedzieć
na powyisze pytania. E. Cesarz poddała szC/egółowej analizie kilkadziesiąt syntez. paras)'ntez i podręczników dziejów Polski. napisanych i opubliko\\anych
w epoce
porozbiorowej.
Wśród autoró\\' wybranych do analizy dziel widniej~\ n<l/l\'iska najwiyks/e. m.in.
J\danH\ Naruszewicza.
Jerzcgo Samuela Bandtkiego.
Joachima Lelewela. JÓ/el~l Szujskiego.
Pisali oni syntezy i paras)'ntczy (ten termin przyjęła au lorka na oznaczenie prób opisu nic całych
dziejów Polski a jedynie pewnych epok). niektórzy I nich (Lele\\c1) taki.e podn;czniki, Wśród
155
aulorów podr,,:czniktl\\ mamy z koki m.in. Iz.abel,,:Czartoryską. Lukasza Gołębiowskiego. Lucjana SiemieJ\skiego. Bibian,,: Moraczel\ską. Franciszka Sakzego Dmochowskiego, Władysława
Ludwika ;\nczyca . .lui: te mVlliska dowodzą. a jest to tylko wybór, że historią Polski lub jej
popularyzacją parali si,,:członkowic clity intelektualnej naszego narodu. Jako ciekawostkę można
zanotować. iż E. Cesarz dokona la także analizy poróllnawczej podręcznika dziejów Polski napisancgo. bardzo zl"eszt,\ nieobieklywnie i zjadlil\ic. przez Rosjanina - Mikołaja Pawliszezewa.
Jak zatem II idzim~. II cpoce porozbiorowej. mimo I\szclkieh trudności na przykład związanych z cenZlIrą. o hislorii Polski pisano Iliele. ukazYI\aly się dzieła o charakterze syntetycznym
i parasynlctyemym. a lakże podn;czniki. IVIym podręczniki dla ..Iudu" (w iSlocie bowicm do ludu
onc nic docicrały). Jakic l\Ilioski 1\)'Ciągnę/a autorka z analizy owego zbioru zróżnicowanego
zreszt'l pod Ilieloma wzgl,,:dami. choćby pod względem poziomu naukowcgo i zakresu popularności') Jakic tcndenejc i regularności daly się zauważyć w poszczególnych okresach doby porozbiorowej (do IX6-ł roku). patrząc na omawiane - i obficic ku dobru czytelnika cytowane. - prace
z punktu widz,cnia. prz~ pominam. problematyki chłopskiej. Pisze E. Cesarz: ..Zauważyć przede
wsz)'stkim należy ścisły zwi'lzek pomiędzy wzrostem znaczcnia problemu chłopskiego w życiu
spoke7.llo-polityeznym. gospodarcc i kulturze a rozwojem zainteresowaJ\ dziejami chłopów. W
miarę jak spralI a wlości,1I1ska slawala się coraz bardziej paląca. autorzy syntez. parasyntez
i podręczników dziejl'lII' Polski poświęcali chłopom coraz więcej uwagi". i\. Naruszewicz przeznaczył w czasach jeszczc stanislawowskieh O.S% objętości swej syntezy chlopom. w dobie
romantY/ll1u Joachim l.elem.:1 aż :W°l.•. ale to był absolutny rekord. przeciętnie autorzy poświęcali
im Illedy S.7°". lebllll\. W podn;eznikach z kolei. IV okresie mi~dzypowstaniolVym, autorzy
poświęcali chlopom przeciętnic z~lledwic 2.6% tekstów. co i tak było blisko 2 razy więcej
w porównaniu z podn;cznikami poprzedniego okresu. tj. wydanymi IV czasach Księstwa Warszawskiego i konstytucyjncgo Królestwa Polskiego (do roku 1830).
Oezywiścic tego rodzaju wskaźniki nie mówią wszystkiego. ważne jest nie tylko to, ile miejsca pośl\i.,:cono chlopom w syntczach. parasynlezach i podręcznikach dziejów Polski. ale co tam
o nich pisano. jak prz.edstawiano ich dzieje. ich roię w życiu narodu w poszczególnych okresach
historycznych. Pod tym wzgl.,:dem bywało bardzo różnie. szczególnie w przypadku podręczników. Naruszewicz. I.clewel. Bandtkie. wybitni uC/.eni ..starali się przekazać mlodzieży więcej
II iadomości na temat dziejów chlopów. dbali też o to. aby były one w miarę starannie dobrane
i odpowiednio ze sob'l powiązanc". W większ.ości jednak podręczników dominowały ogólniki,
informacje fragmentarycznc i chaotyczne. a nawet zdarzały sil,: nierzadko ..kłamstwa pedagogiczne": ..naei'jgano". sztucznie preparowano inrormacje (np. przekazywano czytclnikowi całkowicie
kłamliwy ..fake jakoby Kościuszko uwłaszczył chlopów') ... wybielano" politykę szlachty wobec
włościan itp. Zdaniem autorki owe ..kłamstwa pcdagogiczne" nie budziły wówczas wielkich
protestów. o ilc ..ccl był s/.Iaehctny. godny poparcia".
Stanowisko polskiego spoleezel1stlla epoki porozbiorowej IV kwestii chlopskiej nie bylo bynajmniej jednoznaczne i konsekwentne.' Ten brak konsekwencji odbił się na polskiej historiografii
tego okresu. do pell·nego stopnia pobrzmicwa on także w słowach autorki zamykąjących tę niezmiernic interesuj'lul i ccnną prac.,:: ..można slwiadzić. iż analizowane przez nas syntezy. parasynlez~' i pour.,:cmiki uziejów Polski IV swej większości dobrze przysłużyły się uwrażliwianiu
sumiei\ polskich na nicdol.,: chlopów. a tym samym - w jakiejś mierze ~ wspierały działania
zmierzające do popralI)' polo/enia tej warstwy społecznej. Jednak tylko nicliczni autorzy zaangażo\\ali się g";hiej IVsprallę uwłaszczenia chłopów. Większość nie ząjmowalajasnego stanowiska
II tcj kweslii. poprzestalI ala na ogólnych postulatach dotyczących likwidacji ciężarów feudalnych. uobYllatclnienia i ..oświeeenia" chłopów. W tym zakresie polska myśl historyczna doby
porozbiorowcj nic II pclni sprostała Ilymaganiom czasu. Uwłaszczenie chlopów dokonało się. jak
wiadomo. za Spl"<lIl',\zahorcóll'. nie tylko dlatcgo. że krępowali oni wszelkie polskie działania
II tcj dziedzinie. ale także i dlatego. /e działania owc nie mialy należytego poparcia spolecznego.
Kto Ilic. czy jak'lŚ cz.,:Ść(skromną oczywiście) win)' za ten stan rzeczy nic ponoszą autorzy syntcz. parasyntcl i popularnych podr.,:czniktll\ dziejów Polski".
Ryszard Kantor
156
Vioktta Kra II c z Y k - Was i I c w s k a. A IDS. ,\Iue/ium
Uniwersytetu Lódzkicgo. Lódź 2000. ss. 120. 12 fot. nlb.
l//1/rlipologic::I1£:.
Wydawnictwo
W bieżącym roku ukazała si~ nakładem Wydawnictwa Uniwcrsytetu Lódzkiego monografia
autorstwa Vioktty Krawczyk-Wasilewskiej
.. ·/lDS. Slue/ium onlrli/)()Iogic::nc.
Ksi,\żka ta jest
interdyscyplinarnym
wkladem do antropologii kulturo\\cj i spokcznej. IlllklorYSlyki oraz bioetyki
w kontckście badań nad współczcsnnścią
AIDS jcst przewlekłą
\\yniszCi'.ającą i nieuleczalną chorobą powstaj'1cą na skutek nabytego
braku odpolllości organizmu. Nazw~ choroby określa siy akronimcm AIDS (ang. Ac({uired Imm/ll1odejiciency
5;vl1drome - z.espół nabytego
upośledzenia
odporności).
Innymi używanymi
skrótowcami
są: SIDA (rr. S)'i1e/rome de l'immul1o-e/(Uicience
l/c({/lise) i SPID (ros. Sindrom
priobrieliol1lwf!,o
im/ll/ll1odejicila)
.
..Choroba kOlica XX wieku -- AIDS -jak piszc Autorka \\e wstypic .. jest tak" samą chorobą
jak wszystkie inne. nic do kOlica rozpoznane i niculeczalne przypadlości organizmu ludzkiego.
z którymi boryka si,. \\spólczesna
mcdycyna. I. drugiej zaś strony AIDS jest chorobą wyjątkO\\ą
i osobliwą. symbolizuj'leą
kryzysową problematyk<; cy\\·iliz.acji (kultury) postll1odernistyczncj.
( ... j Od lat osiemdziesi,\tych
globalny wymiar AIDS - tej «dżumy XX wieku» - jako zjawiska
pandemicznego
\\'ywoluje lokalne nami~tnośei. 1l10ralizatorst\\n i uprzedzenia. które są cz~ścią
symbolicznego
Iyku człowieka wobec \\ spólczesnej
cy\\ ilizacji niepewności.
nacechowanej
relatywizmem wartości i norm".
Mając na uwadze spccyficz.nc i symboliczne znaczenie problematyki AIDS. autorka zainteresowala si<; tą tematyką już na początku lat dz.iewięćdziesi'ltych.
ProwadnIC wlasnc. przyczynkarskie badania \\ Zakładzić Folklorystyki Uniwersytetu U>dzkicgo. śledziła równocześnie krajowe
i zagraniczne piśmiennictwo
w zakresie szeroko pojętego eko-antropologicznego
oglądu zjawiska. Rezultatem studiów jest omawiana książka. Rozdział pierwszy r..AIDS jako zjawisko biomedyczne") podejmuje problematyk<; etiologii AIDS. zaka/enia IIIV i /.\\i'jZanych / nim okoliczności zwiększonego ry/yka. przedSla\\ia obraz epidemii IIIV/AIDS na ś\\iecie i \\ ł·:uropie. Autorka
ujmuje z.agadnienie pod kątem medycznym. spoleonym
i statystyunym.
pokazuj'le dynamikę
rozwoju epidemii na świecie od jej początku do końca Illllll roku. N iezwykle cenną wartość
poz.na\\czą ma umieszczone na kOlicu ro/.dzialu ..Calendarium wiedz.y o :\ IDS". Zawiera ono
daty najważniejszych
wydar/eJi z\\iązanych / rozwojem chorohy i naj donioślejszych osiągnięć
w walce z pandemią. Rozdzia! drugi (..HIV/AIDS \V Polsce") dotyczy problematyki HIV/AIDS
na gruncie polskim w kontekście instytucjonalnej
walki z epidemią
Rozdział ten uwzględnia
informacje o charakterze
historycznym
i statystycznym.
dane zaś obejmują okres od 1985
do końca 1999 roku. Przedsta\\iono
\\ nim aktualną sytuację epidemiologiczną.
programy rząd 0\Ve i międzynarodowe
walki z chorobą. Autorka podkreślila prewencyjną. edukacyjną i terapeutyczną rolę organizacji pozarzqdowych
dzialająeych na tym polu. a także stanowisko Kościoła
wobec problemu choroby. Na szczegółnq uwagę etnolog6w zasluguje rozdzial trzcci książki
..AI DS - n(ma choroba Cly od\\ieczna plaga'r' Stanowi on illlerprelaejy problematyki III V/AIDS
w kategoriach kulturowych ze szczególnym uwzgl<;dnieniem symbolicznego
aspektu zjawiska.
odniesionego
do tradycji plagi (z.ara/y) w świetle literatury pr/edmiotu
(od starożytności
po \\·spólczesnośćj.
Autorka rozważa przebieg epidemii AIDS wedlug tradycyjnego scenariusza
plagi ... Początek epidemii - pisze Autorka - \\iąza! się z,\\\'sze z minimali/()\\aniem
zjawiska
przez zdrową część społeczności. odnosz.ącej ehorob<; do obcy ch. inn) ch. gorszych. pokaranych
itd. W okresie epicentrum szerzenia się zakaże li typowymi reakcjami społecznymi były następujące zachO\\ania: poszukiwanie «kozIa oliarnego». rzekomo \\ innego sprowadzeniu zarazy; n:ejonalne i irracjonalne. prze\\a;i.nie bezskuteczne próby opanollania ehorohy: oliarność w udzielaniu pomocy chorym przez rodziny i lekarzy. okupiona częstokroć /.akażeniem i śmiercią opiekunów (pozy ty \\Il e postawy mniejszościowe):
stygmatyzowanie
i izolowanie chorych. Cl~sto
porzucanych
przez. bliskich i lekar/.y. ueiek,\j'1cy-ch z miejsca zagroi.enia (negatywne postawy
\\'iększośeiowej:
«oswojenie>.> śmierci. porzucanie trupów. ni\\'elacja rytuałó\\ pochówkowych:
chaos. bezprawie i rozpr/ężenie morale: og61na atmosfera paniki. zagrożenia i strachu. Epilog zaś
scenariusza obejmuje kolejno: wygaśni~cie epidemii: wyludnienie demograficzne:
spustoszenie
157
ekonomiczne wraz I. konsek\lencjami politycznymi: ożywienie religijne: zmiany w obyeząjowości: adaptacje oealakj populacji do nowej rzeczywistości: reaktywowanie norm i wartości: powolną niwelację zhiorowej pamięci o tragicznym pi<;tnie «dawnej» już plagi'". Zdaniem Autorki,
epilogu chorohy nic znamy. gdyi owa ..Apokalipsa XX wieku'" trwa i rozgrywa się w globalnej
I\iosce na oczach milionóll Ilykształconych ludzi. W rozdziale czwartym (.,«My» - «Oni». Postawy wohcc AIDS") zaprezentowano zatem poghldy owych ..wykształconych'" ludzi na temat
epidemii AIDS. Autorka przeprowadziła antropologiczną analizę postaw wybranych grup społecznych wohec tego probkmu. Przedstawiono tu poglądy społeczności zdrowej wobec choroby,
chorych i zaka/onych. a takie wizerunek społeczności dotkniętej HIV/AIDS. W świetle badań
sondażowych I. kOlica lat dziewięćdziesilltych i literatury przedmiotu Autorka ukazała stosunek
obu tych grup pod kątem swojskości i obcości kulturowej. Zaprezcntowano przy tym funkcjonujące II naszym kraju i najbardziej POII'szechne mity o chorobie i chorych. Do ostatniego rozdziału
monogralii (..Folklor AI()S") posluiyły zebranc pr/.ez Autorkę materialy tercnowe w postaci
narracji biogralicznych oral innych form folkloru słownego i wizualnego. Materiał folklorystyczny w postaci mit{l\v o chorobic i chorych. narracji wicrzeniowych. dowcipów. zagadek i graffiti
posłuży! do egzemplifikacji postaw spokcznych i mentalnych wobec pandcmii HIV/AIDS jako
jednego z zagrożeń cYllilizacyjnych wspólczcsnego świata.
Monogralia Violetty Kn\l\czyk-Wasikwskiej.
będąc pierwszym w Polsce opracowaniem
na temat HIV/AIDS dokonanym przez etnologa i folklorystę. jest niezwyklc cenną pozycją dla
badaczy kultury tradycyjnej i współczesnej. Z tradycją bowiem lączy AIDS wiele różnych czynników. Wc \\spółczesnyeh hcterogenicznych społeczeństwach istnieje silna tendencja do nawro·
tów myślenia tradycyjnego. zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych i niebezpiecznych. takich jak
epidemia Al DS. Negatywne. stygmatyzujące chorobt;: i chorych postawy odzwierciedlają elementy tradycyjnego światopoglądu wobec zjawisk nieznanych i groźnych. ujawniając silę izolacjonizmu ś\\iadomośeiowego jako ł;lktu długiego trwania w dziejach zbiorowej mentalności.
7. tradycjlj wią/e się tcż społeczny ..scenariusz" przebiegu epidemii. którego struktura nie zmienia
się od wieków. Nalomiast ze współczesnością hlczy AIDS problematyka kryzysu wartości i norm
lITaz z typowymi dla schyłku \Iieku dylematami. wyraLąjącymi brak poczucia bezpieczeństwa,
relatywizm moralny i niepellllllŚĆ jutra. Problematyka AIDS stawia więc współczesne społeczeństwa przed 11')'l.llanielll. jakimjcst walka z epidcmią Jest to wyzwanie nie tylko dla nauk biomedycznych. ale też dla polityki i pedagogiki społecznej oraz antropologii kulturowo-społecznej na
poziomie re11eksji stosowanej. Pandemiczny zasięg AIDS powoduje. iż mimo zróżnicowań geopolitycznych. ekonomiCll1ydl i kulturowych ..globalna wioska" współzależy od siebic nic tylko
na polu walki z chorobą ale tei. na polu współpracy IV tworzcniu nowego typu solidaryzmu,
nowej etyki. praw i pluralizmu moralnego. Takie właśnie przesIanie można odczytać w studium
Violetty Krawczyk-Wasilewskiej. Najtratniej możnaje uj,jĆ slowami Autorki - "od antropologii
l.;ku do antropologii nadziei".
Maria Antonina Łukowska
I'ioletta Pr:.erembska
Tomasz S z I e n d ak. Technomania.
GRAFFITI Be. Toruli 1998. ss. 105.
(vberp/emię
w :.wierciadle socjologii,
Wydawnictwo
OLU przed nami książka młodego badacza dotycząca problemu nader współczesnego,
gdyż
znanego z ga/.eL telewizji lub bezpośredniego doświadczenia ulicy. Chodzi o zjawisko młodzieżOllyeh imprez tanecznych odbywających sit;: przy muzyce techno (rave party). Fakt zaistnienia
takiej pracy I. pogranicza socjologii i antropologii kulturowej jest o tyle budujący, że ów aspekt
codzienności b: I dolychCl.as skrzętnie omijany przez polskich badaczy współczesności.
158
Tym większe należą si.,: słowa uznania dla Autora za podj<;:cil:wysiłku zmierzenia się z tym.
dotychczas zaniedbanym, obszarem kultury popularnej.
Tomasz Szlendakjest doktorantem w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Mikołąja Kopernika
w Toruniu, a jego zainteresowania naukowe ogniskują się woklll problematyki małych struktur
społecznych. socjologii i antropologii stosunków między piciami oraz kw..:stii jakościowych
metod badań społecznych. Czytelnik mial już okazję zaznajomić się z j..:go publikacjami m.in.
\v"Odrze" i "Studiach Socjologicznych". teraz może zapoznać si.,: l plonem pracy magisterskiej.
Jakie zamierzenia ló.ą u podsta\\ Technomanii'? ..Celem nini..:jsz..:j pracy j..:sl opis spo!ccznego
fenomcnu technomanii. próha wskazania socjologicZl1;.ch i antropologicznych. jakościowych
metod jego badania. następnie ścicżek j..:go teoretyczn..:j interpr..:tacji. a takż..: postawienic hipotez
dotyczących tego, czy techno jest jedynie wielosaonową
mod'l mlodzieżową czy też posiada
cechy hardziej trwa/ego «nowcgo ruchu spolcczncgo»" (s. I O).
Książka składa się z trzech rozdziałów. wstępu i l.akoiJcz..:nia. W cl..,:ści pi..:rwszcj zatytułowan~j ,.Technomania w ponowocz..:snej popkulturze" Autor najpierw prz..:dstawia ogólną panoramę ponowoczesnego spolcezeiJstwa (upadek I11danarracji. pluralizm. kultura popularna itp.).
koncentrując się zwłaszcza na kategorii ..syndromu znudzenia". Według niego nuda. która charakteryzuje postawę ludzi w społcczeiJstwie konsumpcyjnym epoki postindustrialnej. hierze swój
początek z upadku tzw. wielkich symholi religijnych, spowodowanego przesytem ich przedstawiania w środkach masowej komunikacji. Następnie zapoznajemy się z histori'l galunku muzyki
techno oraz imprezami tanecznymi organizowanymi w jej rytmach. hy później. poprzez opis
mody panująct<i wśród jej uczestnikó\\ i ich fascynacji świat..:m techniki e1ektronicznei (internet.
komputer), dotrzeć do podsumowujących rozważaiJ o tym. czym jcst technomania: suhkulturową
modą. kontrkulturą subkulturą czy ruchem spo!ccznym') Tomasz Szkndak analizując różnice
pomiędzy tymi kalegoriami równoczcśnie wskaz.uje. iż j..:dnoznaczna odpowiedi na powyższe
pytanie jest niemożliwa: tcchnomania stanowi zja\\isko wi..:lll\\ymiarowe. Na pierwszej p/aszczyi.nie możemy widzicć w niej jedynie modę. podczas gdy na drugiej da si.; dOS1U:CC
wyraźne
cechy subkultury (np. kontestacja kultury dominującej przy jednoczesnym uczcstnict\vie \Ii jcj
świecie). na trzeciej natomiast jesteśmy w stanie wyodręhnić ..:lcmenty ruchu spo/cclllego
(np. :::ippisi w Wielkiej Brytanii).
Rozdział następny - "Za drzwiami tcchnoświata" - najpierw pokrÓtc..: zaznajamia nas z użytą
metodą zhierania danych empirycznych oraz specyficzną sytuacj'l antropologa jako badacza
współczesności. hy później wprowadzić czytelnika w świat t..:chno. Podstawowym narzędziem
przeprowadzonych w latach ł992-1995 badaiJ terenowych h;.la clnograficzna ohs..:rwacja uczestnicząca. doprowadzona aż do punktu ..badania poprzez wspólne doświadczenic" (s. 56). Z kolei
obszerny opis. rzeklbym w dużej mierze fenomenologiczny on1/. interakcjonistyczny. wyników
owej obserwacji daje nam szczegółowy obraz polskiego technoparty. Autor stara się ukazać.
jak sam powiada ... dwic doby z życia technomana" (s. 59). prz..:dstawiając przygotowania uczestników imprezy. miejsca. w których się odbywa. zachowania uczestników podczas jcj kol~inych
etapów. strukturę statusó\\ i ró l spo!ccznych. praktyki zaż.y\\ania narkotyków oraz odczucia
transowe.
W części ostatniej i zarazem najistotnicjszej z punktu widzenia antropologa - .,Struktura cyberplemienia. antropologia świata techno" - Tomasz Szlendak podcjmuje próh.; interpretacji
zjawiska techno za pomocą narzędzi teoretycznych zapożyczonych z prac Anselma Straussa.
Victora Turnera i Mireca Eliadego. Nasamprzód proponuj..: jego opis za pomocą kategorii świata
spo!ccznego zaczerpniętej od Straussa. gdzie zwraca baczml uwag.; na takie ekmenty. jak czynności, siedziba. technologia. organizacja. segmentacja i areny sporu. Później prz..:chodzi do jego
ujęcia w perspektywi..: Turnerowskiego rytuału liminoidaln..:go. T..:chnoparly jawi si.; tutaj z jednej strony jako rytualny taniec. dzięki którcmu jego uczestnicy odnawiają ..nil: grupowej wspólnoty. która w dobic cywilizacji techniczncj i silnie sformalizowanydl stosunków społecznych
po prostu znika" (s. 87). z drugicj zaś jako sposóh spędzania czasu wolncgo. Nast.;pnie dokonuje
ryzykownego przyrównania taiJca podczas imprez przy muzyce techno do praktyk szamaiJskich
znanych z tzw. kultur pierwotnych. Całość tcgo rozdziału k<)lluy przedstawienie uczestników
ravów jako członków nowoplemion w duchu koncepcji Michda Malfcsoli·ego.
159
Pora na pr()b.,: occny !echllo/lwllii
Tomasza Szlendaka.
Nic ulcga dla mnie wątpliwości.
że
jest ona odważnym
\\ krou.en icm na ścieżk.,: zwaną antropologią
współczesności.
tym śmielszym.
że przclamui;IC) m pe\\n,\ lini.,: posl.,:powania
cz.,:sto obccną w pracach polskich badaczy koncentrujących si.,: na kwcstii kultury popularnej.
linii którą można by nazwać hermeneutyczną.
Otóż
rodzima antropologia
/.ajllllljilca si.,: tym obszarem
zwykle ogniskuje
swc zainteresowania
na
interpn:lacji
tckstó\\
kultury popularnej
marginesując
kwestie nadawcy
i odbiorcy.
Jeśli przyjrzymy si.,: ehoćb) Ir\l"jlc~esllci
Bihlii PO/lpe1"ll1J1Moniki Sznajderman,
Mi/ologiom popularnym
pod redakcj<l Mirosl<l\\a C/.aji cr) wrcszcie niektórym
tekstom publikowanym
w.,Kontekstach'·,
to łalwo doslrZeżCm).
ii poszczególnc
_. często błyskotliwe
- analizy na temat przekazów
zawartych w lilmach Cly reklamach
nic są konfrontowane
z badaniami
empirycznymi.
Trochę
szkoda. ie tak si.,: d/.ieje. gdyż /.jcdnej strony istnieją calkicm niałe wzorce płynące z brytyjskich
studi()\\ kulturowych
spod i'.naku Davida Morleya. z drugi<:j zaś. podobny typ refleksji jest już
upralI iany \\ Polsce pr/.C/. filmoznawców
i kulturologów
\V
rodząju Andrzcja
Gwoździa
czy
\Vieslawa (Jodzica.
Autor !i'chnol/lullii
unika takiego posl.,:powania.
w rzetelny sposób przedstawiając
tło kultuWhO-SPOIeClIll: knomcnu.
proponuj;lc
pewne linic interpretacyjne
i. co ważne. przeprowadzając
jego badania empiryClnc.
I tUlaj właśnic pojawia si<; naj istotniejsza.
moim zdaniem, uwaga. Otóż
nic mog<; si<; o[lrzcć I\Tai.cniu.
sly krok 1\ kierunku zbadania
iż rccenlOwana
praca stanoIIi jakby część większej calości, pierwzj<l\l'iska techno. I krok ten uczyniony został wyraziście
i przeko-
nYI\aj'lco: zaJ")sowane
lostały
ram) teoret)ezne.
przedstal\iono
Geertzowski
thin description
badanego obs/anl- wr\~s/.l"ie zary/.ykowano
kilka hipolez - mniejsza o to czy zasadnych
- mąiącyeh Ilytlumaczyć
populamo~ć
i lunkcjon\manie
fenomenu techno. Ale to krok pierwszy tylko,
a droga do rozjaśnienia
obram jesl dluga i kręta. Większość
antropologów
zainteresowałaby
się
prz.ede wszystkim pr/.ekonaniami
uczeslników
ravÓlV. spróbowałaby
pogłębić swoją interpretację
i Jag.,:ściC
sIle opis). Socjolog I. kolei. wnikliwiej
przyjrzałby
się bazie spolccznej
.,technomaniahm··.
Tak lOZ) inae/.ej. p0!<le7.0ne podejście próbowałoby
zapewne odpowiedzieć
na pytania
o poglądy i ieh srokcz.ne
i.ródlo uczestników
techno-party.
a nic tylko opisać - a więc zinterpreIllI\aĆ w najprosts/.y sposób - ich zachowania.
Do lego jednak konieczne jest już użycie jakiej!-ohl iek limn) I\ywiadu. Nielllniej to. co /Osia/o uczynione. zasluguje na uwagę.
Moina lei. si.,: spierać ell' kolejność posl<;powania badallczcgo
zastosowana
przez Autora jest
optymalna.
W kwestii. co \1 illllo być piel"\\sze: badania czy teoria. obstawałbym
jednak za stano\\ iskiem I'oppenl\\skiego
hipolctyzmu.
Tomasz S/.Iendak Ilydaje się pozostawać
zwolennikiem
indukcjonilmu.
co II pon\l\ naniu z hogatą rcłkksją
metodologiczno-epistemologiczną
obecną
II antropologii
kulturowej.
przynajmniej
oel czasu Clifl(mla Geertza. stawia pod małym znakiem
lap) tania jego antropologiClne
aspiracje.
Takie dokonania
liloi'Olii nauki nakazywałyby
ostrożność
1\ tej materii. Taka praktyka przynosi bowiem II idoczm: \\ ksiąiee nied<Ki'lgni<;cia pomi.;dzy uzyskanymi
wynikami
badań terenOII~'ch a konce[lcjami
slaraj;\cymi
si.,: je ująć w ramy teoretyczne.
W efekcie część druga i trzecia nic maj'l ze sobą prócz tematyki i zgrabnych
pomysłów
Autora, zbyt wiele wspólnego.
Być
moie ol\oeniejs/.c
b)'lob) s[lrelOyzowanie na bazie koncepcji Straussa czy Turnera pytań badawcz~Th i sprall·dz.enie ich 1\ empirii'.'
Natura [loll)is/ych
ullag jcst polemiczna
i ich zamiarem było jedynie I\'skazanie innych. być
moie lepszych. dróg ui.,:cia problemu.
W pracy można jednak dostrzec
także i mankamenty,
z których
II)różnilbym
1\ id.:. choćby
i znacząco
/1\laszu.a
jeden.
OtM
okrojony ch. analogii
mój głęboki
pomięelzy
sprzeciw
technoparty
budzi
czynienie
a szamanizmem.
dają się być 11\) kłym cpato\\aniem
czytelnika.
Pomimo deklarowancgo
zrozumienia
dla ni/nic mi<;d/.y S) luaejami kulturowymi"
(s. 10). Tomasz
jakichkolktóre wy-
na wstępie "pełnego
Szlcndak w tym przy-
padku nic 1\) ka/uje odpO\licdniej
czujności. jaką popisał si.; (z nielicznymi
wyjątkami)
podczas
uży\\ania TlIrnenmskicIJ
kategorii liminalności.
liminoidalności
i communi/as. W jakiejś mierze
Autora uS[lr<l\1iedli\\ ia 1~lkt. ii. korzystal I. religioznawczych
opraCOWał) szamanizmu
skażonych
nieco perspd.l) 1"1 interpretacji
adaptacyjnej
(Mircea [Iiade. Nevill Drury), ale mimo wszystko
ukazywanie f(lrI11aln)eh p{ld{lbiełisll\ pomiędzy praktY"'l szamańską
a tańcem na imprezie techno
(lIż)\\'anie
narkolykl'm,
rola rytmu wc wprowadzaniu
w trans itp.) trąci zdroworozsądkowym
160
obrazem świata. Antropologowie hadąjący tt; dziedzinę (np. Audrey BUll Colson) prawdopodohnie
zanegowaliby potoczne przekonanie o tym, że t<)rma zjawisk kulturowych pozost,~ie niezmienna
a przckształca sit; tylko ich treść (np. rytm niekoniecznie musi być spostrzegany jako ~jawisko
fizyczne powodowane przez człowieka a narkotyk jako suhstancja zmieniająca świadomość). Taka
linia rozumowania jest zresztą tym hardziej dziwJl<L że T. Szlemlak wielokrotnie podkreśla różnice
dzielące oha te fenomeny kulturowe. Czemu ma więc słu/.yć zaistnicnie rzeczoncj analogii'? Dodam
jeszcze, że samo czynienie taKich porównań pomiędzy Kulturą picr\lotną a współezesll<\ Kulturą
popularną możc być poznawczo płodne, choć nic na każdym ohszarze. alc dotychczasowe próby
wyKazywały się o wicie bardziej posuniętą ostrożnością w tym względzie (np. Renć Ikrgera).
JednaK pomimo tych wąlpliwości. całość pozycji prezentuje się solidnie. Dzięki niej zyskujemy barwny obraz stosunkowo nowego zjawiska społecznego. a czytelniK zaznajomiony z nim
za pośrednictwem
telewi/ji czy prasy. jest w stanic wyrohić sohie nieco inny pogląd na jego
temat. Także stosunkowo szeroka prezentacja t/a kulturowego, spo!ccznego i technologicznego,
na jakim zaistniało teehnopal1y, jest jej nicwątpliwym pluscm. I'odsumowuj<\c. S'ldzę, że jest to
książka godna uwagi ze względu na tematykt; i warta przeczytania dla tych. Którzy interesują się
mcandrami współczesnej Kultury.
1<lr::l'cjl/.c BI/fiński
Elisabeth 13a d i n t er. Historia milo.ki
nicza Volumen. Warszawa 1998, ss. 276.
macier::_1'I1skiej, tłum. K. Choiński,
Oficyna Wyda\',-
Jeśli ktoś przxjmuje założenie. a tym hardziej gdy uwa/a za pcwnik. iż maeicrzyństwo ("miłość maeierzyllska")
i towarzysząca mu miłość do dzieCKa są od zawsze wpisane w naturę Kobiecą. to lektura prowoKującej pracy E. Badinter może stanowić dla niego spory s/.ok. Otóż autorKa
pisze historię miłości macierzyńskiej jako zmicnnego \\ czasie ohyczaju. nie jaKO przejawiającego się wszędzie i zawsze instynKtu. Zdaje sobie sprawę z zasKoCl.enia, Którc taKie stanowisKo
budzi i tak pisze w przedmowie do kol~inego wydania pracy: ..Prawdą jest że przypadkowy
charakter miłości macierzyńsKiej wywołuje u nas wszystkich straszliwy II;K. Ta nicznośna niepewność sta\\ia pod znakiem zapy tania naszą ideę natury alho naszą wian; \\' Boga . .IaKżc nąjlepszy ze światów może nieść \\. sobie. poza złem lizycznym. moralnym i mctalizyeznym.
możliwość braku miłości macierzyńskiej'? Ludziom wierzącym oraz wielbicielom naturalnego determinizmu i towarz.yszącego mu porządku nicłatwo dopuścić laKą myśl. Tymc/.asem. czyż nie nadszedl już czas. hy otworzyć oczy na zakłócenia tego porz'ldku, przeczące normic? Jeśli nawet
takie uświadomienie
sohie przypadkowości
zagraża naszemu Komfórtowi psychicznemu.
czy
nie należy w końcu wziąć jej pod uwagę i na nowo sformuło\\ać
naszą dclinicję miłości macierZyI1sKiej? Zyskamy w ten sposób lepsze zrozumienie macierzyilstwa
z Korzyścią zarówno dla
kobiety. jak i dla dzieCKa".
Autorka wychodzi z załoi-cnia. i.e miłość macierzYliska istnicje od najdawniejszych
czasó\\.
ale nie uwaz.a hy \\ystępowała
ona u wszystKich kohiet Nie widIi \\ niej hynajmniej elementu
niezbędnego do przetrwania ludzkiego gatunku. Twierdzi ponadto. iż dzieCKO mo/c "WYKarmić"
(w sensie oczywiście szerszym, tj. utrzymać przy życiu i wychować) Każda inna osoba. nie tylKO
matka. Do wypelniania ..obowiązków
macierzyńSKich" - WCtUug niej - kohiett; może zmusić
nie tylko miłość macierzyńska
(jej istnicnia, podkreślam.
autorka nic Kwestionuje, podaje
W wątpliwość
jej powszechność
i wrodzony. naturalny charaktcr), alc także moralność. wartości
społeczne czy religijne. I,godnic z tym rozumowaniem.
stopień i pr/ejawy miło~;ci macierzyńskiej. a właściwie stosuneK do dzieCKa osohy lub osób. Które w danym spo!cCleilstwic są dzieCKU
najbliższe. należą po prostu do ohyezaju. EuropejSKi ohyczaj zmusza kohictt; do miłości macierzyński~i. więcej: bże uważać 0\\'1 milość za naturalną instynKtowną A przecie/ .. powiada autorKa
jeszcze w pierwszej połowic X VIII wieku miłość macicrzyr'lska hy la "milością nieobecną".
ł6ł
Tak II la~nil' /.,11)tulml ,uw .jest pierwsza C/ęsc prac). ukazująca
dziccko europejskie
(raczej
francuskie.
~d) j aulorka porus/a się [mm ic Ilyl'lcznic
po opszarzc
mcntalności
społeczcństwa
li·ancuskicgo.
en OUI w i~cic nicco ograniC/a
rangę jej wywoc!l)\r) pozbawionc
w naj wcześniej'/ym dziccińslw ie opieki i miln~ci macicrzyńskiej.
dziecko chO\lanc l. dala od domu rodzinnego.
odd,l\\ anc nlamce. Status dl.iccka byl Iltedy niezmicrnie
niski. matki .. nic poczuwały
się do milosci macicrz)liskicj".
gd) i - III /acyIO\\anC
/.oslały akccptowane
przcz autorkę wywody innego
badau.a. I:. ShorlCra: ..pnstalla I\Sp('l!noty zmuszala do stal\iania
dobra dzicl:ka na dalszym miejscu. /a innymi sprallami.
t"kimi jak na przykład sprawnc kicnl\\anic
gospodarstwcm
rolnym albo
konieczno~ć poma~ania męjmvi pr/.)' Ilarsztal:ic tkackim".
Przcmian)
oh\c/aju
nast\'pO\laly
wolno. ale hyly znamiennc.
Nastąpi/o
..odkrycie"
dziecka
i d/iecil·lstwa.
pojallila
się IHl\Ia wartość spoleuna:
milość macicrzYliska.
Opinia społeczna.
k.vwllowana
międl)
innymi przez litcraturę
i publicystykę
pedagogiczną
(autorka
podkrcśla
v.czególn'l
rolę J. .I. I{ousscau. klllr)'. jak Iliac!ol1lo. miłość cło dzicci uprawialjedynie
teoretycznie. gd)i Ivlasnl' d/jcci oddal do pr/.yllllku').
wykn;owala
.. noml matkę": karmiącą własną picrsią. npccn'l i oddaną. kohictę idcalną. RCZllltatem podniesienia
społecznego
statusu dziccka na co I.!oi)io się I\ick prl) C/) IL którc S<III' pracy starannic analiwwane
- zdanicm E. Badinter
b)la .. milość pr·l.)musO\la"
(to tylul trl.cciej l:zęści pracy). rozszcrzcnic
obowią1.ków
macierzyllskich. powv.cehll<l
(praw ic pow S/.cdlllal)
rcalil.acja
moddu
matki-wychowawczyni.
matkinauCl.yciclki oraz
rl.cCl. jasna - odraza do ..zlcj matki". Kobi~ty. ni~ b~z oporów i dopiero
/. czas~1l1 (w rll/nych warstwach spoleCl.nych proccs ten prz~bicgal rozmaicic).
podporz<\dkowaly
,;ię telllU nakamll i. bal. /. masol:histyc/.ll<\
rozkoS7.<1 uznały milość mal:ierzyńską
za daną przez
naturę IÓrJnę rcalimllania
się kobiccości.
Dziś tl:n obyczaj. to jcst wymaganie
od kobiet "naturalncj"" milo~ci macil:r/\ (lskiej. Uli aia aUlOrka La anachronizm.
a calq sferę wychowania
dziecka
naleiy - Ilcdk niej
call--0I1 ici,: /n::tllrmOllać.
ullolnić od obligatoryjności.
Tu już wchodzimy
na grunl id~olo~ii
odllolujc.
rcministYl.:/n~j.
do którcj -. z zastrzeieniami
- autorka
wielokrotni~
się zresztą
J)/ido I:. Badinter bud/i mies/.ane odc/.lKia. Autorka bez wqtpienia prezentuje ciekawy sposób
w idzcnia i inlnprdacji
pr/cmian
mentalności
spolel.:/~ństwa
li·ancuskicgo.
a ponickąd i w ogóle
~uropejskicgo
na pr/estr/.l·ni ostatnich trzcch wicków. Obraz przcmian osad/.ony jcst dość mocno
1\ histor') 1.:/.11\ ch in\dlach.
pr/C/ co raczcj przcl--onujc. l. drugiej jcdnak strony. praca zdąje się
micć okrcślon\
cel. w pisujc si, /.hylnio .- jak na ml'j gust _. we \I spókzesne
próby zrclormol\ania
s}'okczdlSIIl'J.
II l"m taUe II pn',b) ustaknia
nOII)'Ch relacji dziecko - matka - ojl:icl: - spoleOdlSlwO.
Pn',p) tal--il' tr'lq
ulopią. c/.ascm nai\\IH\ socjotel:hnikq
i nieoezpicl:znym
progresiImen\. Wzdragam
się pr/nl
akl:eplacj'l
II'idu s"dóI\' autorki.
l:O mo7.e oznaczać.
że nalcżę
dOI)ch. kl(\r/)
. jak podkresla z przekąselll - dali się nabrać na mitmilości
macierzyńskiej
danej
pl'ZC/ naturę. gdy tv ml.:/,"cm jcst ona rczultalem
spolcczn)'ch
pr/.cmian i skutkicm
propagandy
pmistllowc.i i rL!i;~i.incj. Jest po prosIu
CI.) pl'liniej tak si, ,t,ulil·.
obyczajem.
kll'lry m07e ulcc zmianie
i zapewne
wcześnicj
NiC/aleinic
mi IIS/clkich
/arllllów
i lI<[tpliwości.
któr)dl
In:sztą autorka zd,~ie się być w
pclni SIl iadom,J. i kl,',re przy I--aidcj okazji próbuj c odparować. jej praca j~sl gudna przestudiowania. lalliera
II ick inspirująl') ch myśli i l:iekawcgo matcrialu historycznego.
Pisząc na przykład o
niskicj POZ) cii d/iccka. w ISCI. o pogard lic dla malej iSloty. co jej zdaniem było zWyl:Ząjem aż do
poł<l\\) XV III wicku. L. Badinlcr podkrcśla nagminne trakIImanic
dziecka jak zabawki. Przy tacia S!OIla Ilspl·,ICl.csncgo moralist) (1722 r.) skierowanc do rodziców: ..Traktujecic swoje dzieci
['Ik. jak onc traktuj,! SIWje lalki. Bal\icie si.,: nimi. póki sq I.abawnc. naiwnc i mówią śmieszne
glupstclI b...
\ Ie "icd) plldraslaj,! i nabil'rajq powagi. przestaj'l II as intercsować.
jak pm/UC;1 się "liki. Wledy nadmiernc
uułości
/.astępuje
przesadna
surowość
ohojętnoś(···. \\',Irto się /aslanow i(·. czy i dziś nic b) wa podobnic.
Porzucacie
je.
albo lodowata
Rys::ard Kanlor
162
Pawel S o w i ń s ki, Komllnistyc::ne
.\:więto. Obchody
nictwo TRIO, Warszawa 2000. ss. 131.22 il.
1 maja
li' latach
19-18-195-1.
Wydaw-
Praca poświo;cona jest obchodom
uroczystości
ś\vio;ta I maja II Polscc. Autor laznacza.
iż podane w tytule lata 1948-1954 sq to daly umowne. nie ograniC/aj'lce
czasu. jakiego dotyczy
opracowanie.
Celem pracy jest ukazanie cech obchodów
świo;ta I maja. przedstallienic
postaw i zachowań
spolecznyeh
wobec świt;ta zarówno organizatorów.
jak i przecio;tnych uczestników
świt;ta. Autor
zwraca przede wszystkim
uwago; na sam rytual święta i spokczne
/.ach\mania
oraz wyobrażenia
/. nim zwiqzane.
Opiera się tu na literaturzc
omawiajqccj
teorio; śI\io;ta i świo;towania.
m.in.
na badaniaeb
mediewistów
Jacques,] Ilersa i Johna Huizingi.
również na dociekaniach
Rogera
Caillois. francuskiego
socjologa.
oraz pracy Kazimierza
Żygulskiego.
który zajmował się teorią
święta w Polsce. Przywoluje
także publikacje
Lynn !Iunt i Mony O/Ouł: odnoszące się do zachowań masowych w rzeczywisIości
rewolucyjnej.
W opracowaniu
tematu Autor sio;ga przc:de wszystkim do dokumentów
partyjnych.
a więc korespondenej i. instrukcj i. raportów. które precyzowaly
wyglqd samego świo;ta. wykorzystuje
również informacje
zawarte
w odezwach
i instrukcjach
agitacyjnych
oraz materiale
filmowym.
'I. literatury polskiej odnoszqeej się do podjętego lematu. P. SO\I'iński p\l\voluje siO; na publikO\vane prace naukowe.
m.in. Marka Białoruskiego.
Barbary Rogowskiej.
Wojciecha
Mazowieckiego
oraz publikacji
wlasnej. a także pracy przygotowywanej
w Instytucie
IlistoryC/nym
UW IV ramach seminarium
prof. Marcina
Kuli. Wymienione
pozycje podejmuj,!
OImlll iane zagadnienia
w perspektywie
publicystyki
historyezm:j.
natomiast Autor - jak deklaruje.
stosujc w swej pracy
założenia metodologiczne
zwi,vanc I. mikrohistorią.
.·111('/(/
Antoni
Kro
h . Sklep potceb
Życic etnografa
kulturalnych.
Prószyliski
i S-b. Warszawa
A'osiort'k,
O/)I L PTl.
1999. ss. 275.
hywa czc,:stokro~ nader ciekawe . .lego praca możc siO; wi,va~
I. egzotycznymi
podróżami.
spotkaniami
z nia.\lykłymi
ludźmi. z ni.:roz\\ikłan)
mi tajemnicami.
CÓŻ z t.:go.
kiedy na stronicach
swoich dziel nii.:wiele ma możlillości
o tym \lspomnie~.
Uprawiana przezcli
dyscyplina
zmusza go do zajmowania
się tylko ściśle określonym
pr/edmiotem
hadali. a to.
co nim nic jesL po\\-inien zostawi~ \lyłącznie
dla siebie. Jeśli wic,:c na pr/yklml etnograf przedsięwziął
wyprawę
do jednego
z krajów afrykaliskich.
by poznać tamtejsze
tkactwo.
i jeśli
po drodze zostal porwany. chorowal
na dż.umo; i braI udzial w wojnic narodowollyzlVoleliczej.
to po powrocie do ojczyzny. nolells volens powinien napisać ksiąi.kę o tkactwi.:. Mnóstwo jego
doświadczeń
zostaje zatem niel\ykorzystanych.
Nic będziemy się tuji.:dnak zastanawiali
dlaczego
- na ogól - tak się dzieje. Chcemy j.:dynie zwrócić uwagę na ksi'!i.ko; elnograliJ. w której udalo się
przekazać
\\iedzę. jakq trudno by zawrzeć w prai.:Y o charaktcrze
stricte naukoll·ym.
na Sklep
potr::eh kllftllrafl1)'c!z Antonicgo
Kroha.
Antoni Kroh jest znanym badaucm
sztuki ludowej Podhala. Mial moi.ność dobrze ją poznać
nic tylko jako praeo\\llik
Muzeum Tatrzańskiego.
Od dzieci(ls(\la
mi':s/kal bowicm na Podhalu.
przynależąc
do ślviata inteligencji
lego regionu. ale. z\llaszcza
jako dziccko.
bo;dąc też przez
samych Górali uważany za swojcgo. D/.ic,:ki temu poznal ni.: tylko to. co opisal w pracach o sztuce ludowej. lecz także bardzo I\ielc z tego. co sklada się na fenomen kultur\)\\Y Podhala. Dzięki
temu I\łaśnie mógł powstać Skfep I)()tr~eh kufturafllych.
Teksty skladajqce
się na tt; książkt; reprezentuj,\
różne gatunki literackie.
Niektóre z nich
są esejami.
inne opOllieśeiami
wspomnienillll)'mi
czy nO\lcłami.
Nierzadko
pojedynczy
tekst
nosi cechy wielu gatunków.
znakomicie
zresztą pomieszanych
pr/cz autora. Umiejętność
poslugiwania się wieloma ł(lrmami pisarskimi
po/.\I·olila mu na podejmowanie
rozmaitych
tematów.
163
Nićz<lprzćualnym
II alorćm książki jćst tćż humor. Kroh pokpiwa sobie z wielu zjawisk obyczajOllych uy spokuno-polilyC/nych.
Umie taki.e opisać śmieszne sytuacje z życia codziennego.
Wi/.erunek g.órals/uy/n)
przcdstall"iony
II" ",'klepie potr::eb kulturalnych
daleki jest od jednoznaczności.
Nic moic być inaC/ej. gdyż autor zbyt dobrze ją zna. a przy tym ma w stosunku
do niej pellien dystans··
naukowy. Książka nic powiela stereotypów
dotyczącycb
Górali, ale też
nic nar/uca
określonego
poglądu na ich temat. Oll"szćm. z tymi stereotypami
efektownie
się
rozprall"ia. a nadto uka/lljc. jak bardzo pod każdym II"zględem Podhale jest różnorodne.
Kroh II" SIl ojej ksi'lin: opisuje glównie CZ(L~yPRL-u. Dołącza więc ona do pokaźnego
zbioru
puhlikacji o tej ćpocć. jaki od kilku lat zapełnia naszć księgarnie.
Jednakże
świadectwo
Kroha
o PRl. Ilyróżnia
si.,: na lk innych. Wprawdzie
jest to świadectwo
autobiograficzne,
niekiedy
nallćt intymnć. zrcsztą jak I\ićle pozostałych.
lecz nic zostało sporządzone
przez kogoś. kto
II PRL odgr) lI"al jak,\ś /Ilacz,\c,\ roi.,:. atakić
wlaśnie przeważają.
Nic umniejsza
to jednak jego
Ilartości.
Kroh przygląda
si.,: PRL jako mieszkaniec
pćwnego
regionu. a także badacz kultury
ludoll"ej. co pO/llolilo
mu zaobserwować
mnóstwo
interesujących
rzeczy. Ten region stawiał
skuteczny opór unilikuj'llocj polityce państw,L które chętnić określało się jako ..Iudowe". a w związku z tym spec) licznic /ainlcrćsolI"ane
popićraniem
kultury ludowej. Nie takiej jednak, jaka przetrll"ała na Podhalu. ku I\ybranych
jćj fragmćnlów.
poddanych
zazwyczaj
odpowićdnim
zabiegonl. cćl<.:m dostosoll ania do wymogólI" obowiązującej
ideologii.
Los badac/a kultury ludoll"ej II" Polsce Ludoll"ej był niekiedy nie do pozazdroszczenia
- zdaje
si.,: lwierdl.ić Kwh. Dla niego mimo wszystko
okazał się łaskawy. Z ludźmi. których kultura
stanol\ila przćdmiol jćg.o /.a\\Odlll\ych
7.aintaesowań.
niejednokrotnie
łączyły go więzy osobiste.
Pr/yjaini'le
się I. nimi. pu<.:żyllając
ich troski i radości. pomnaż.al nie tylko wiedzę o nich samych. II zbogacał
si.,: ponadto jako człowiek.
A wreszcie
zdobytym
bogactwem
podzielił
się
z nami.
Gr::egor;: Pelc::yński
Iwona K a h z i ti s k a.
","vród ko.~ciell1ych Polaków. "":l'::nac::niki to::somości elnic::nej (narodOH'ej) Polak')ll' I/U lJialoru-l'i. Instytut Archćologii i Etnologii PAN. Warszawa 1999. ss. 208. ił., tab.
Ksi'lika starulII·j 54. pozycjor Biblioteki
Etnografii
Polskiej ogłoszonej
przez Instytut Archeologii i Flnologii PA . Sklada sior z szćściu rozdziałów
naświetlających
wybrane problemy Polaków od pokoleli mićSl.kaj'lcych
na Białorusi. Zaopatrzona
zostala w streszczenie
w języku angielskim.
Rozpr,lIIa powstała na podstawić
wyników badań wśród Polaków, którzy w ostatnich
kilku
latach maj,! odwag.,: przymać
sior do swojej narodowości.
Badania terenowe i archiwalne
na obszarze Rćpubl iki Bialorusk iej prowadziła
Autorka
w latach 1992-1998, Praca nad ustaleniem
11') znaczników
tożsamości
etniCl:nej Polaków
na Białorusi
wymagala
od niej zapoznania
się
z pokainą literaturą
której /alqC/ona bibliografia
liczy 'li. 15 stron.
Publikacj.,: Iwony Kabziliskićj
można rozpatrywać
w rozmaitych
aspektach.
Po pierwsze. porusza ona II' istocie znacznić szerSlą prohkmatykor
niż to sugauje
tytuł. Opracowanie
to można
II ięe potraktować
ka odniosła
bezustannić
jako kompćndiulll
się do lej grupy elnicznej
krz.)lldzonćj.
W ujęciu
wiedz)'
o naszych
ziomkach
jako niezwykle
pręi.nćj
Kabl.ińskićj
terytorium
na Zachodniej
Białorusi.
Autor-
i dynamicznej.
Białorusi
do .. 1\ ylapiania" prawdzil\cj.
kresowej polskości, To nietypowe ujęcie
analiz)' dnograliunej.
hislorycznćj.
socjologicznej
i psychologicznej
polską. mimo 1\ ielokulturowćgo
oloczenia.
W okresie międzywojennym
choć przez historię
stanowi
swoistą retol1ę
pozwoliło jej przy pomocy
dostrzec
bogatą kulturę
Polacy zza Buga wyraź-
nie odróżniali si.,: od Bialorusinlll\
rzymskokatolicką
religią. językiem
"salonowym",
skim (który często był daleki od literackiego)
oraz rozwiniętym
poczuciem
dumy
Lmieli Ilykazać SIle pochodzenie.
mimo że IV wielu wypadkach
byli chłopami.
czyli poli honoru,
164
Po drugie, można rozpatrywać
ją jako istotny przypalkk
umożlilV iajqcy dalsze badania naukowe. Zachodnia
Białoruś od dawna przyciągała
lIIl·ag.,: elnologólV
sIVoimi niespotykanymi
gdzie indziej ccchami kulturolV~ mi, Niebagatelny
jest i tcn f~lkL i/ na jl~j tl:renie dane do swoich
prac gromadzili
tej miary uC/eni, jak: J, CzekanolVski,
W. DYlHlII ski, M. I"ederowski.
K, Moszyński. J. Obręhski
lub CI .. Pietkielliu.
Central mi problematyk.,:.
klór;\ lajmuje si.,: Kahzińska.
można by zawrzeć II pytaniach:
w jaki sposób Polacy mieszkaj;lcy
na ler~ lorium I.achodniej
Białorusi ukazuj'1 S\\oją odr.,:bność etniuną
i ile w tćj spraIV ie z'lIIdzi.,:uaj'l
Kościołowi
katołickićmu" Jakie to ma znaczenie Jla kultury tego regionu'! W jakim stopniu rozwój kościoła obrząJku łacillskil:go lależał i zakży od elnosu polskiego')
Wydaje si.;, i/ lak poslalV jonl: pytania określily (wyznaczyly)
sposób doboru maleriału i przes,!dzily o przyj';lej melod/ie
analizy kordaeyjnej, Wyrazem tego jest nieuslannl: ()(h\'OIY\\'anie si.,: do wueśniejszych
opracolV,\I1, Trzeba przyznać, że stIl icrdzcnia swoje I\\ona Kahzirlska
formułujc
zaws/.e bani/() ostroinil:,
opatruj'lc je
wieloma zastrzcżcniami.
podkreślaj;!c
ich hipOlelyczny charakter. I.akotwiczajl:
bardzo precyzyjnie w literaturzc przedmiotu.
nadaj,1C im walor wS/.echslronności
i d~skusyjności.
Po trzcl:ie. ksiqżk.,: można rozpatrywać
L pO/.yl:ji socjołogii
religii . .lej osi'l jest mi.,:dzy inn~ mi
problematyka
aklywnośl:i
rcligijnl:j mieszka/le\J\\'
cl;lI\nl:j Cirod/.ierlszoymy,
uyli obsl.aru, któr~
rozdzielal
kultur.; LilwinólV, Białorusinów
i I'olaków.
W IVyniku b,lrd/() sl.l:/eg()łowych
analil.
I:cl:h \\yłowion)'ch
przcz /\ulork.,: na tym obsz.a/7.e. mogła ona dokonać s/eregu ustaki] dotyl:1.<1l:ych prol:esów religijnych
i spoleunydl
tam zal:hodz'll:ych.
N,ISI'lpilo lu holV iem zmasolV'anie
wpływów religijnych.
klórych wyrainym
cl\:kkm hyl \\zrosl autoryletu
kleru kościoła r/ymskiego, Pozycja spolel:ZIla ksi.;ży IVynikała z pO/iomu lIyks;takcnia
i kultury osobistej,
StąJ ich
wpl)'w na życic parailan oral. dyscyplinę
morałną wicrz'lcych,
które to u.ynniki lak bardl.O frapują antropologa
kultury, Kalolil:yl.ll) był dla Kresowian
Clymś sIVoim. IVyphwaj,!cym
z iSloty
człowieka.
I:zymś aktywizuj,Wyln
go do zaŚwiaJl:l.ania
o pnmdl.iIVośl:i
naucl.ania ksi<;dl.a, Aktywność
ich znajdowała
odbil:ic IV życiu kośl:iola paraliałnl:go,
IV którcg.o ramadl uzyskiwała
scnsO\lność
dzialania.
Katolil:yzm dawał im swoistą pozycj.; wśród miejscowyd)
chlopów. Najbardziej znamiennymi
symptomami
aktywności
by/y procesjl:, I,IVlaszua
Ilożl:go Cia/a, DuŻl'
znal:Zcnic tyl:h lcwnC;lrznyd)
obj,m\m
rcligijności
dostrzegły IlalVcl lokalne lliad/e carskie, które
II' 1905 rok u nakazaly
dUl:holV nym Kośl:io/a pr,1I\ osialInego
\\ Ilialymsloku
/.organi/tmanie
podobnego
pochodu (mimo. Żl: praIVosłalVie Icj rorm~ kullu nic uznaje) celol\o doprowadzai,\c
do spotkania tych thl'll prtll:e~ii, a tym samym starć mi.,:dz) uCl.estnikami
(,,< iazl:ta Swi;llel:zna"'
nr 1308", z 4 lutcgo 1906. s, 4).
M(miqc o znaczcniu
kleru katolil:kiego
nic można pominqć IVplylVów natury makrospokunej, wynikająl:)'ch
z wysokiej pozycji cakgo
Kościoła rzymskokalolil:kiego
oraz paJislwa polskiego z okresu ll1i<;dzywojennl:go.
,~/Ji,.illtS movens pr/.ell1ian społccznYl:h byłi obok ksi.,:i.~ nauc/.yciele
oral pr/edstawil:iele
pozoslalydl
profesji inteligcnckich.
Praca ich polegala na pozyskiwaniu
IIVolennikó\\.
przekazY\\'aniu im wiedzy oraz przełamywaniu
nicuzasadnionych
oporów c~ II ili/al:~.Inych i etnicznych.
Byl~
lO poczynania
maj'lce na celu upoIV'szechnienie
pracy IV gospodarstlVie
roln~ m i domo\\ym,
jak i
wszclka istotna d/.ialalność
dolycz'll:<l spolcuncgo
życia lIsi. BudlOno wi.;c I.ar()\\'no aktywność
osobistą. jak i grupową. Jcdnakżl: przedmiotem
zaintcrl:solV'ania
Autorki jl:Sl działalność
mająca
za zadanic osiągnięcie
celÓ\\ ważnych dla micszkaj'lcydl
lam Po!ak()\\. lo jest takich, których
rcalizacja zapcwni im normalnc i"unkcjol)(manie
i rozIVój. Jest IVi":l: w interesil: lej grupy narodowej, aby poszczególnc
osoby mogły i umiał~ poslugiwać
si.; j.;;.ykiem polskim, odczuwać
"i<;ź
ell1ol:jonalną z Polską posiadać świadomość
historycZl1'! i 1.I\i,van" z ni'l polr/.eb.,: prz)należ.ności do narodu polskiego ora!. mieć możłiwość
idenlylikal:ji
/ polskości,\ la pośrednictlVcm
religii.
która IV tym przypadku
ma pc/nić roi.; sprzęgla lqu'lcego
ich z OjClyl.llą
S\\ol1odnc praktyki
religijne ll1ąj<\ natomiast
na celu bezpośrednil:
I.aspokojl:nic
dudlOWYl:h potr/.eb jednostki jako
szczcgólnie
istotne dla jej celu eschmologil:ZIIego.
Dziś. w warunkach Zal:hodnicj
Iliałorusi, zbiorowa postawa Polakó\\ jest organilOlVana przez
ksic;ży katolickidl
IV Il"i.,:ks/Ości rckrutuj,\cyl:h
si.; spośr\ld Polakl"m. co ma Sl\ oje negatyIV ne
reperkusje
\Iśród
który proponuj
Białorusinów,
c rozumicnic
jego
Traktują
oni Kośl:iół
interesów.
katolicki
jako
polski
St'ld przyjl,:l:ic: katolicY/lllu
ośrodck
orazjcgo
idcologiezny,
demonstnma-
165
ni.: lraktowalll: .il'St pr/u otoClcnil jako pr/.:jścic na strony pobką
I'rz.:świ~H.kzenic
lo nic ulal\\ ia rć'ali/acii uni\\crsalist)
Cln)ch zadali stawian)ch
pr/C/. Kllsciól rzymskokatolicki.
Podć'jrzc::lIan) onjcsl pr/u. dudhll\nych
pralloshl\\n)ch
o prozć'lil) I.m. a pr/.ez wlad/.e o wrogość wobec
pa(ls11Ia. co Inajdujć' odbicic 1\ stosunku do kleru i \\ierll)ch.
Z moich kontakt6w z bi,r1oruskimi
1\ ić'sniaKaIlli (Rados/l,micc,
Hućki. I.ahiv)'n)
wynika. ić' Kościól Katolicki jest traktowany jako
narodo\\\
Kości,\1 polski i I. lcgo powodu
przypisuj,!
mu nii.SI.e \\artości
nii prawosławiu
CL) naw.:! bapl)stom.
1llah:go sporo w;ltpliwości
11l0A' budzić wykoL,~yst)'wanie
przez księży
\\ spr,l\\ach konks).in)ch
lrad)cji 1\liW.;lI1)ch I. pobkości'l.choć
naleiy podkreślić.
że to właśnie
Kościói katolicki Im)llil['olak')1I
pr/.ć'd stopić'nielll siy z Bialorusinami
oraz przć'd sowietyzacją.
Wrć's/cic. pr,lcy nHlina nllpatr)wać
Ie w/.glydu na jej strony l1lć'todologiczną.
Do opracowania rozwali)
IIpllllainih'
.'\ulorky. pl·ÓCl. literatury. swobodnć' W')wiady tcrenowe IV latach 1992199X. Il) I) to badania pnllladlllnc
wśród ['0lak6w zamieszkuj'lcych
w obwocl.-:ic Grodno i Milisk
ol'az II rć'.jonić' llaralHIII iCl. W pracy II) korzystano
1'\)\\ nici inłilrlllacje
/a\\ artc w aktach zgroIlladllln)'ch
II archiwach
Ilialmusi
(co .jesl bardzo cenne). lałować
jednak nalei.y. ii. Autorka
pOlllin.,:la pras.,: w Cla")w Illi.,:d/l \1 ojennych.
Najllainicjs/)
III rC/ultalć'1ll badawC/yl11jć'SI dotarcic pr/u
Kah/ińsk;1 do grupy Polaków najbard/iej narodo\lo
Sil iadolllcj. kt,\ryllli okazal)' si.,: osoby <>0- lub IW-letnie. a lVi~c tych. którzy
pallli.,:taj,! lak 1\lanC ..Clas) polskic"
i pll\lojcnnc.
S;I lo osoby mogące z odpowiedzialnością
dokon)\I<ić
pon·IIII1'II'1. pr/ć'kill\ w <iĆ lnId) cj.,:. Kolejn'l grupq S,] osoby mlodc ... terminujące"
pol,koŚć. kilu') III slal'/) usw iadallliaj'l
hICl.110SĆ !. rod<ikami w Polscć'. Wiadomości
te dotyczą
g/(l\lnić' kn:lln)ch
i /najolll)ch
Illics/.kająe)ch
po drugiej stronic granicy. Odnosi si~ to przede
\\S/.~ slkilll do os,'>h. kl,'>rc II latach miyd/) 1I0jcnnych uucstniclył)
II' życiu parafii i I\·si. a które
b) I) chr/Clonc
\1 I) III sam) m kościele. Tu n<ilcży dodać. iż nic wszystkie osoby młode rckrutująCć' si.,: /. ..I'olahl\\··
pr/~.illlują pllllC/.ć'nia rod/.iców o ich polskich korzeniach.
Znane mi 'lI przypadki ić'kcc\I<Ii..ć'ni<i przl'ka/u
rodzic(l\1 i identytiko\lania
si.; z etnoscm białoruskim.
wzgłędnie
z ll1ić'jsccm urodzcnia.
Zetknąlcm
siy nawet z kilkollla prlypadkami
(Mińsk.
Radoszkowice.
Kraśnc. ucn\ icc 19')(,) ŚWiadomcgo
I.aprzeczania
polskiemu
i szlacheckiemu
pochodzeniu
/.jc.dnoc/.csn) ni dć'klanl\\ill1icm
arcligijności.
Osob) tc poStallę swą uzasadniały
otrzymaniem
od Sll\lić'ill\\
1\) kVl<ilccnia.
prac) i Illicv.kania.
poduas
gdy ..Ia polskich czasów szlachecki
d/i<idck Iq:il) IllO\\al si.,: I.ak<hlic kilkllllla klasami. obciera 1 krol\ic:: zady i mieszkał w chacic
po'iali<t.i'lcć'.i kuchni.,: i jcdn<j i/h,'" (M Ul' 1<)37. Milisk 1')\.)6).
Z liczb) inl(lI'Illalorll\l.
ktlll'\ ch \1)PO\I iedzi "l cytll\lanc
w opracowaniu
można wnioskować.
Żć' przy polskości har'd/icj oh,laią kohić't~. niż m.;żu)i.ni
i to niCl.aić'żni..; od II ieku. Pragnienicm
.\utorki
jć'SI. iii)) ksiilika.
II klórć'j ollla\lia
I\yniki
badali ..prl)czynila
si.,: do lepszego
zrozumie-
nia problelll,'1I1 pol,kici Illn ić'jSI()ŚCi nan>dowej na Bialorusi. a ściślej tej jej części. która deklarujc w ięi / Kosciolem R/) Il1skokatolickim"
(s. II).
['01'.)1)11 n'l ,lnln,1 lllć'imiologiCln'l
pracy jest szerllkie wykorzystanie
..narracyjnego
wywiadu
aUlobiognIliczncgo"
(s. 1(,). AUlorka hlCl.) analizę socjologiuną
z wiedz'l historyczną.
etnograliCIn,!. jy/)kll\"l.
,I na\1 ć'l l'lelllcntami
dć'lllograliczn)'mi
i psychologicznymi.
Na podkreślenie
/aslugujć' 1;lkt II id/cnia pCII n)ch zdar/eli I\ystypuj'lc)ch
II życiu jednostki dla ukształtowania
się
ich ident) likacji ć'lniClnć'j (s. 'J). Wars/.awskie
pochodzć'nie
Autorki pozl\olilo
jej zacbować
d),tans
ullloi.li\1 iając) dokonanie
bClstronnej
anali/.y. Pragn~ \li podkreślić.
i.e przy lekturze
..kościć'ln)ch
l\l/ilk,'I\I" pr/l'no:;ilem
si.,: do swojć'j wsi i panItii poiożonej \1 bylcj gminie ChocięCI)
Cl'. ['r'zei) II alem na nO\1 (l pllUCl.cnia i opowiadania
mll\\ i,]cych j<;z) kiclll pol,killl.
.. Klo t) jcskś.
('ć'chą
/lIią/"lIl)1ll
ojca o Illaucniu
sobie ciotki
kościoła.
uCl.'lce mnie pacier!.a
i o sąsiadach
oraz wierszyka
['olak mal~ ".
godn'l
I
1'1'/) pOlllniaić'm
podkreślenia
jcst
1\1ll d)chollllllicZll~m
lIrod/~ni,1 okl'l'ślano
.. c/Ui)".
uchll)ccnic
podzialclll
la ostatnia
spccyfiki
katolicy/mu
na ..S\loich"
i "ohc)eh".
katcgoria
..zahużaliskiego"
których
w miejscu
ludzi po \939 roku stymulowała
oraz
mego
..tutejszych
Polak''>\I'' do /acicśn iania II i":/i w e\1 n'llrlctniClnej.
do skupienia
si~ wokół rei igi i i Kościoła
katolickiego.
I. (lIK) Ill. pr/ć/ tUlejszych ogólnie zlIanym .. kacapem". nalei.alo jednak współżyć.
ah) mól' spokojnić' żyć po lahor/c dokonanym
\\' 193<) roku. NicbczpicC/eństwo
spotygowalo
się
pn napad/.ic Nielllc,'lll n'l I.SI~I{. ['olacy stali si.,: ś\liadkami
już. nie tajnych. lecI. jawnych
11101'-
166
derstw dokonywanych
na białoruskich
i żydowskich
sqsiadach.
Pojawiła si.; konicczność
walki
zarówno z Nicmcami.
jak i rozbitkami
Armii C:zemonej.
l.jawiły si.,: liczne odd/.ialy bandytów
dokonujących
porachunków
sąsiedzkich.
mordujących
za 1;lkt bycia Polakiem. Mordowano
każdego. kto był bogatszy od bandyty z lasu. Sytuacja ta zmus/ała
m.,:żczyzn do ucieczki \\' szeregi
Armii Krąiowej.
Nadal jednak istniały kościoły. w których mimo nidlczpieczcristwa
gromadwno
si, do czasu
wysicdlenia
na nowe obszary przyznane
Polsce przcz aliantów. W dalSl.ym ci,\gu punktcm oparcia była religia katolicka. Napływ obcych po 1945 roku i spraw o\\anic przez nich komunistycznych rządów. zwłaszua
za czasów Stalina i 8reżniewa.
zniwcC/ylo
\\s/.elkie przejawy odn,bności. Tkwily one jedynie \\ pami.;ci. lecz nic \\ objawianej
tradycji: imieniny /.astąpił dzień urodzin. św. Mikołaja - Dziadck Mróz. a Zmartwychwstałcgo
Chr~ qusa - zajqc. Upodobnienie
się
do bezideowego
otoczenia
bylo mile widziane przez bialoruskich
i rosyjskich
s'jsiadó\\.
przez
obcych urzędnikó\\.
Sami !'olacy
ną (jak chce StanisłU\\' Ossowski)
czuli się rozdarci pomiędzy ojczyzn.,: terytnrialną.
i ideologiczną.
Rozdarcie to jest tym boleśniejsze.
czyli pry\\atże z obiema
ojczyznami
łączyl ich i ląezy stosunek osohisty. rodzinny.
Nie ma potrzcby uzasadniać
silnego przywiązania
Kresowian
do Kościola katolickiego.
Mimo to odważę się stwierdzić.
iż było ono el'ektcm postawy rac/.ej emocjonalm:j.
a nic rozumowcj.
wynikającej
z wiedzy religijnej
(nic mylić ze znajomością
katechizmu).
Pozytywny
stosunek
do Kościoła nic zawsze oznaczał akecptowanic
wszystkich
jego doktryn. Krytycznie
więc oceniono jego nietolerancyjność.
jak też interpretację
podzialu na bicdnych i bogatych.
lub pochodzenie \\'szelkiej wladzy od Boga. Fakt ten jest też przykładcm
rozminięcia
si.; egalitarnych
oczekiwań ludzi z nauką plynącą z Pisma Świętego.
Ostatni rozdzia!. poś\\ięcony
granicy państwowej
sprzed 1')3') roku. jak i tej powojennej.
zawicra moż.e najbardziej
\\ ażkic ustalcnia.
Wzbudza on szercg rl'lleksji ogólnicjvej
natury. Okazujc się. że podstawowy
ohszar badali (Cjrodzieóskic)
w ostatnim stukciu zmieniał granice państwowe trzykrotnie.
Ludność tego .,jeżdżąccgo··
tercnu zmuszona
\\,i.,:c byla aż trzy razy wcryfikować systemy wartości oraz zmieniać sw'1 oricntację
polityuną
Każda zmiana państwowości
powodowała
zanikanic
dawnego
wzoru zachowań
i konieczność
adapt(mania
sit; do nowego
ustroju. a po /.akończeniu
działań wojennych
\\' 1945 roku. do nowego lokalnego społeczeóst\\a.
w dużej mierze rządzonego
pr/.ez .. xzużych"
(obcych). Jednym z interesuj'\l'~Th
Autorkt; zagadnieJi są podstawy wyeliminowania
polskich tuziemców
z ideO\\ego i.yeia nicpodleglej
Białorusi.
mimo iż .. ustawa o mniejszościach
narodowych
w Republicc Białoruś gwarantuje
czlonkom tych
grup prawo do uzyskania od państ\\a pomocy" (s. 180).
Na zakończenic
pragnę podkreślić.
że komentując
książ.kę l\\(Iny Kahzirlskicj w sposób ryzykowny dotknąłem
w problemy.
Zdaję
tyłko paru wątków opracowania
objętościowo
nicwiclkicgo
Iccz bogatcgo
sobie sprawę. że pominąłem
szercg istotnych zagadnicJi z\\Tacających
uwagt;
na wielc ważnych ljawisk zachodzących
.. wśród kościelnych
Polak()\\··. I\le uy tylko ..kościdnych"') Mimo to \\ydaje się. że opracowanie
jest kolejnym kroki..:m do poznania kultury nasz.ych
rodaków. a może i kr..:wnych. po7.0stalych na Kresach. Wymaga! on od i\u\llrki pokonania oha\\
przed przekruucniem
granic kulturowych
i państwowych.
Musiala przccież jako osoba nic związana zc środowiskicm.
stanąć na gruncic obcej historii i zmagać si.,: ze sobą ahy zrozumieć problcmy Polaków pozostających
od sześćdziesi<;ciu
lat pod ohc,\ jurysdykcją.
Autorka recenzowanej
książki. pod..:jmuj'1c się tego zadania. uzmyslo\\ila
nam problcmy
rodaków powstale \\ wyniku
ich separacji
z Ojczyzną.
Dostarczyła
jednoczcśnie
Połakom
na Białorusi
motywów
dalszego
tmania przy własncj kulturzc. kulturze .. ukpionej"'
z polskiej mowy i religii.
Kieruj'1c się rangą olTlówioncj pracy zaopatrzyłbym
j<! w imkks geograliuny
zwisk. Zamieścilbym
również szczególow<\
mapę obwodu Grodno.
Przypuszczam.
powstały nic z winy Autorki. kcz za prz.yczyną tak zwanych
nie umniejszająjcdnak
wysokich wartości puhlikacji.
trudności
obiekty\\nych.
i indeks naże braki te
Usterki
te
li 'ojciech 5>odowski
167
/.higni.:\\·
Uniw.:rsyl.:lu
B.: n .: d y k lo\\' i c Z. POr/reN obcego.
.Iagi.:llolbki.:go.
Kraków 2000. ss. 215.
Od stereotypII
do symbolu,
Wydawnictwo
Praca do\yuy
prohkmu
rckonstrukcji
ohrazu "ohccgo" w polskiej kulturze ludowej przełomu
X IX i XX w. Przyjęlc \\ rozprawic
rozumicnie
obcości zasad/.a się na ustakniach
poczynionych
\\' duchu lradycji knolllcnologiuncj.
Odnosząc
się do ta stawianych
m. in. przez M. Eliadego,
Ci. van dcr I,ccu\\a i R. Olto dotycl.'lcych rozumienia mitu i symbolu, autor dokonal zestawienia
tych kalcgorii I klasyunymi
(socjologiczno-etnograficznymi)
koncepcjami
stereotypu
etnicznego. Dzięki temu zabiegO\\ i możliwe stało się ,.ukazanie
ambiwalencji.
wicloznaczności
obrazu
ohcego. pr/eniesi.:nic
slcr.:olypu
obcego z płaszczyzny
rozważań
socjologicznych
w dziedzinę
( ... ) antropologii
\\yohrażc'-l".
I.astosowanie
takiego roz\\'iązania
zmi.:nia perspektywę
ujmowania
zjawisk,
kt'-lrydl zlożoność
anly cypowali
już nicktórzy
badacze
okresu
międzywojnia.,
ale
ze względu na dominuj'lc,:
wówczas
kanony myśknia
naukowego
wykładane
przez nich racje
ni.: zostały uznane za /nauqc.:
dla rozwoju etnografii
i socjologii
w Polsce. Z. Benedyktowicz
odu.) tuj.: zatem na 110\\0 t.:ksly .I. Ohręhskiego.
F. 7.naniccki.:go,
G. Ichheisera
i J. S. 13ystronia,
odnajduj'lc w nich wick myśli c.:nnych pod k,Vcm merytorycznym
a jednoczcśnie
dopełniających
sic: \\'I.ajclllni.:, kU'm:: odpo\\ icdnio zreinterpretowane
pozwalają uchwycić pomijane w dotychczaslmej praktyce hada\\c/ ..:j (ClęstO I': wzg1c:du na brak odpowiednich
narzędzi
poznawczych)
asp.:kly zim\ isk mi.:s/.cz'lcych
się \\' szeroko pojętym problemie ..wyobrażel1 o obcych". Rozwaianiom tym poświęconaj.:st
picl'\\ s/.a spośród trzcch cz<;ści pracy.
Rozwini~ci.:
podstaw tcordyC/nych
omawianych
zagadnieli
odnajdujemy
w części drugiej,
\\. której autor pn::cyzuje rO/.umienie pojęć stosowanych
przy rekonstrukcji
obrazu obcego. Ustala
relacje zachodzące
między ster.:otyp.:m,
mitem i symbolem
na poziomic
kontekstów,
w jakich
kategoric Ie zoslaly pien\otni.:
\vypraeowanc
i określa zakres oraz sposób ich użycia w ramach
pro\\adzonych
anal iz.
Materiał cmpiryezny
poddany inl.:rprdacji
w cz~ści trzeciej pochodzi głównie ze źródeł etnogratiC/ny.:h
\\ poslaci
c/.asopism
takich. jHk: .. Materialy
Antropologiczne,
Archeologiczne
i Etnograficlll':"
.. .I.hiór Wiadomości
do Antropologii
Kn\jowej",
"Lud".
Wykorzystano
też
J)~iel({ lI's::l'stliie
Oskara Kolh.:rga oraz monogralie
dotycz,\ce
kultury duchow~j autorstwa
m.in.
M. fcJo!'(l\\ ski.:go. C/ .. I'i.:tki.:\\ iCla, S. ()\\'()rakowskiego.
Z.: względu na przyjętą opcję teorer) ezną autor siq:,a !'(·l\\'lli.:i po material porównawczy
dotyczący
kultur picrwotnych,
wspierając
rozważania takic przykładami
CI.:rpany mi I. literatury pi<;knej.
W kOlicowyeh \\nioskach
pracy podkreśla
sic: mistyczny
i symboliczny
charakter
kategorii
..S\\ój-ohcy".
\\sk;lIuj;\cjcdnoClcśni.:
najej ohrazowość
i dynamiczność
ujawniającą
się w planie
\\) rażania spoiccZll.:go.
Rozpra\\v /.amyka ..I'oslowic"
i z.:stawienic
bibliografii.
J!({rein Andr~ej Kafar, OD/E PTL
( . II({S do/e
i lIiedo/e . .\1·t:lOcjo
..0:0~vl0S", Knlk<'m I <)1)1). ss. 151),24
ROI/IIJlI'
\I' PO/SCI'.
red. E\\ a Nowicka.
Zakład
Wydawniczy
i!.
Na praco; pod rcdakcjit ":. Nowickiej
składai" si<; t.:ksty autorów: J. Gorlewskicj,
M. Królik,
ks. S. Opockiego.
K. Wien.:iliskicj i S. Lodziliskiego.
które podejmują temat mniejszości
etnicznej
i przeobrażeli zachodzących
okcni.:
\\' sytuacji Romów w Polsce.
Cdem pracy - I.deliniowanym
wc wst~pie autorstwa E. Nowickiej - jest ukazanie prohlemu
mniejszości
elniczn.:j z perspektywy
trzech formułowanych
w tekstach opinii - mieszkańców
Polski. organi/.acji pO/arz'ldo\\ych
i instytucji rządowych.
oraz poszukiwanie
przyczyn niepokoju
i chęci zmiany. jakil' \\ Ibudza .. problem
romski"
\\ spolecz.:ńst\\ie
polskim.
Autorka stawia
168
hipoteze; o \\'iclo\\ arst wO\\) m chara"ter/c
Poc/,ucia s\\ojskości
i ohcości \\ stosunku do mniejs/Ości roms"icj, W "okjnych
rozd/ialach.
kllll\: r. No\\icka okrcsla jako: ..badawczy. praktyczny
i poiilyczno-pra\\llY"
poszczególni
autor/,y podcjmuj,) probkl11): stosunku spoiL'cznosci Ilicjskici
do Romll\\'. postalI instytucji I,ajmuj,\cyeh
si, nlllicjszoscią
rlllTlsk;\ /c s/uególnl'm
uw/gl,dnicnicm probletl1u oSlliaty II ks/taiL'eniu d/ieci !'Omskich oral prohkm sylu,lcji pra\\no-polit)
cmej
ROl11ów \\' Polscc.
C/ęŚĆ tckstÓII lamieszc/Ollych
II' prac) została \\yg/os/Olla
jako rdcraty \\ czasic sesji .. Ro1110\\ic i prohlem lokalny. regionalny
i globalny"·. która odbyła si, I'mluas
Dziesi;,tcgo Ogólnopo"kiego
Ijazdu Socjologicznego
\\ Kalo\\'icach
m: IITzcśniu I I)X7 roku,
W nie"tórych
h:kstach autorsl\l a I:. No\\ ickiej zost;liy \I y"orzystane
material)
pochodz'lcC
z badali tcr..:no\\'ych.
przcp!'Owad/unyeh
pr/,y \\spółpracy
1..1 (jorle\\sk;,
w okr..:sic od 199-l
do 1997 rnku na tcrellic Cjorc. Spiv,a i Iksk idu WysP()\\cgo,
kchnikami
bada\lu)'mi.
jakie
wykurz) stala autorka \\ lrakcil: badali. by/y obscnvacja
uC/cslnicz;,ca
oraz \\'Y\\ iad pogl<;biony,
Pozostali autorl.) opi..:rali sie; na II'o...:sni..:jszych puhlikacjach
P(lllejIllUj;IC) l'h h:mal Rome)\\
w Polsce. autorst\\'a między innymi I .. M!'Oza. A, Mirgi i .I. FicO\I'skicgo .
. /I/e/o
I?e/igiin().~i·
Floreńska.
I\.ato\\'icc
/m/mm
1/1I /)()grol/lc:acli
Studia Ltnologicznc
1999. Ss, 324.
"/1///11'011:",,11
i Antropologiczn..:
t.
1 eilllc:m'l'!l.
3. Wyda\\ nicl\\'o
A.osl"re/;.
n:d, Ircna
lJnillcrsytetu
()O/le' /'11.
Buko\lsk~ŚI'lskicgo.
l.wi'vana
z róimami
totalitarnymi
odgórna laicyzacja i atei/acja spokc/.elist\la
odniosła mikomc r":l.lIltaty. Natomiast
w dobi..: posttotalitarnych
przemian
nloina obs..:rlVl)\\ać IIT,CI rencsans rcligijności.
prl.ci,)'\lancj
.iui bardzi..:j świadomie
i akt) lIniI' na\\ct \\Srl)(! najbardzicj
ś\liatłych warstw spolcczdlst\"L
Fakl. ic zagadnicni..:
religijności
od \\ idJm jcst pr/l'dmiolcm
reIlcksji uczon)'ch. polit)'ków i duchmlll)ch.
pl7cdmiot..:m
I~lsc)'nacji. ak lei kontrO\lcrsji
do\\od/i
jak \\'ai.nc jest to lagadnil'nie
i jak znaCl,'lc,,: \\ kaidym Clasic, I'rocntO\I'anc
\\ rcccnl.O\lan)'m
tOlllic Slkicc dot:CI,tce
religi.jnosci
ludO\lcj d()\\()dz"
l..:go II sposl)b (0) \\ is!)', WYSil) one
II' prl.c\1 aiaj,!cej mierz...: spod pie)l';l etnologó\\.
a \\ i,e uClon: ch maj;IC) ch lIajhald/icj
bClposrcdIIi konta"t /. rl.ccl.y\\ iSI)'m i)'cicm rÓi,nych spolecznosci
i grup kuitllro\I'ych.
Badacze ci \1 najwi<;kvym
stopniu s'! w swni..: ukajać !'Ol, i InaClcnie
trad)'cji rcligijnc,i i 1.1\)'Claje)\\ dla i)cia
duchol\ cgo l\spl)ICI..:snych
spoleClnosci.
ich nicprzcrll'<lI1ą
od\\ iCCln<, i) 1\otność. ich pr /cdc
wszystkim
intcgrac)jll«
runkcj, \\' umacnianiu
\\'i,zi spo!ccl.nl ch i ceml'nlo\\ aniu tradyc)jn)'ch
lIspólnot
loblnych.
a takil' ich runkcj, ..:t) cmą unUlcniaj;lC<i non n) nHlralnc i oh: czaj(m..: . .lakiesl. powierzchownc
S;l "Id)' nicktór) ch atcistycmi..:
nasta\\ ion)'ch os(')h. odIHlS/.'lcych sie; negatY\\'llic do religii jako \\T';CI do /ród/a moralnego
zla, W róinych krajach i na Illinych kontynentach Idara. np. chrzcścij,lIisb
stano\\ i \\'1'I;c/. podsta\\'(l\lc
spoil\() \\sp"llnot spolecl.ll)ch.
Dostarcza ludziom
ulilOsci. optymi/,Illu.
pOClucia hopieClcllst\\a
"rio oparcie \1 transcendencji
zjedn..:j strony i II grupi..: spoieCln..:j /. drugiej. Nicprz) padko\\o
jcdcn I. d/.i..:nnikar/)'
pisl.,!c
o rcligii
katoli..:kiej
\I
Amcrycc
nadal
S\\Oj":lllll
arl)'kul(l\\
i !) tul A.lI/lI/icAle
slJOll1'o
.'{II/<'/TAt' .
.. Modlą si.; razem II/oski..: babcie:. \1 iclnalllski..: matki I. d/iccmi
na r,ku. stud":lJl:i. ni..:legalni
imigranci.
CIarni \Iszystkich
sl.Clebli spokCln)'ch
I\.OSCil)i Katolicki ,jesl najpralVl!opodohniej
7
najmniej podzicloną
na klnsy cz) ras) wspólnotą
\I'Yl.llaniO\q
Am..:r) ki·· A o lojalności Ilohce
ni..:go dccydują nie 1\ Igl.;dy doktrynain..: ani kI': tl~ria intelektualnc.
ale pocl.ucic \\ spólnot)' jakie'go on dostarcza.
Silt; religii eilr/,eśei.jal·lskicj
moralnych.
i.e II prowadza
PC\IIHl stahilizacj\-,
upatruje si.; \\ t\llI. i..: nic relaty\\i/.ujc
ona norm
II' tym zakresic i poS/.anowanie
dbl pCII'n)ch unl-
I, W
Recs-Mag. A.·olOI1c/'l<' SfJOllro ..1111<'1)'1,1.
..(ja/cl<l WlllllrUa"
przcdruk I. .. The Titllcs",
.. 7óm:::e.
I1r I'):' (127·1). 1 21-22 sierpnia 1993,
169
x
Ilcrsalnych.
ogólnoludzkich
Ilarlości humanislyC/.nych .
Niepokój budzi bO\I'iem coraz większy
relaty wizlll i pluraliz.m postalI moraln:ch.
niczgodnych
CI:.;sto z naturalnymi.
i jeśli tak można
p{miedzicć.
;:dnmyllli
Icndencjami
organizmu
ludzkiego.
W tym kontckścic
podkrcślanic
przcz
Kościlii unillers~liności
i ponad<:lasowości
pewnych norm moralnych
nalei.y uznać za ze wszech
miar poi.<ldane. Ko.ściól II ciąi. stanowi najpowai.niejszą
instytucj.; zdolną wytwarzać
prl.cz swoją
zasach,: milości hliinic'go doslateC/.nic silne motYI\acjc uczuciowe
do przcstrzegania
norm moralnych i zapohicg~lnia
takim phlg{lIn i.ycia społecznego,
jak gwałty. rozbojc. bratobójczc
walki.
narkot: ki. z.hoC/enia scksualne
etc. I.apobiega
tei. alienacji 0'.10\1 icka. który w wierzc upatrujc
cz.;sto racj.; s\\()jego iSlnic'nia. jest ona dla niego oparciem.
iródłem odnowy uczuć rodzinnych.
lokalnych. narodll\\ydl.
\Iv' pierw·sz.ym szkicu.
/I :"/,,;IC:::l'sfla eolska religijność: ludmm . ::achOlmnia. normy obyc::a.iOll'l'. J!l'lIkll'/,i ohr::\'dlJll·l'. Irena
Bukowska-Floreriska
pr/.)'lacza bogaty material etnograficzny
iluslrujilcy zaclwll aIlC po d/iś d/idl
limny obrzędol\ości
religijnej.
głównie
na SI'Isku. które
ślliadczą o tym. i.e lIciiIi. silna jest tradycyjna.
11)lklorystyczna
niejako i obrzędowa
religijność
tych ludzi - Ilyz.naC/a ()JW rytm ich i.ycia. stapia się nier(l/cl'\\alnie
/. rutyną 7.ycia codziennego
i pracy. UŚI\ ięea momcnt\
graniC/ne w' i.yciu ludzkim. Tak pojęta n:ligijność jest po prostu częścią kultul·Y. jcdnaki.c sluS/.nic /aullai.a
Wladyslaw
Jachcr. /?e/ldsje socjologic::ne nad pr::emiafil/liIi re Iigijfl.l"'lIi. len lyp hClrclkksyjnej.
odpustolI o-li.llklorystyc/.nej
formy religijności
zanika,
natomiast obscl'\\uje
sic wzrost IllI'Ill i.ycia religijnego
hardziej
świadomych.
zdecydowanych
i czy nnych·
wiara hOli iem nic jesl jui pojmowana jako coś ustanowionego
od pokokri. co trzeha
bierni.: pr/yjmować.
kcz .jcst ona stalc na nOllo zdobywana.
wymaga
rdkksji
i konlrontacji
z rl.cClywistościi!
spolcc/n~1 (s. :n l.
Jednaki.c nawet tradYI.':jncj religi.iności nic moi.na pojmować jedynie jako zwykłego zjawiska
lólklorystYClncgo
czy kuIIUnl\\ego.
lud bowiem \\ aklal.'h modlite\l"l1ych. obrz<;dach i zwyczi~iach
r.:ligijnych autenlyc/,nic
poS/.ukiwal Boga. by nawiivać z nim kontakt (Zdzislaw Kupisiliski
SVD
- Hl'ligijllo,{i' IW/fIll'{/ IV o/..resil' \l'iel/..iego posIli II-' 0pocvliskiem
- s. 37). Autor opisuje obrzędy
zlIiivanc
z \Vi.:lkim Post.:m. podkr.:ślaj'lc
ich ascdyczno-pokutny
charakt.:r.
Poprz:cz symbole
i rytualy ulowiek
ukazywal Ślli~ll s\loich wt:\vnclrznych
[Jr/.ei.:ć ..-obrzcdowość
stanO\vila manifestacię wlaści"':.i
nie/Illic'nnic
c/lolI iek(l\\i postawy religijncj.
pr/enikająccj
j.:go życic. Mimo.
Le zw yClajc religijne i ohr:r..<;dy ni<.:hud/iljUi. d/.iś takiego zainl.:resowania
jak dawni.:j. to j.:dnak
prowad/.onc
na s:r..erok~l skalc hadania nad religijnościi!
ludll\lą maja swój sens. gdyi. prostym
i oC/:: \\isl: ni pril\\dom
z~l\\art: III II ni.:j ni.: maina pozwolić zginąć. Podobnie
na ascetycznopokutny charakl.:r ohr/cdowośl.'i
zwi,vancj
z Wi.:lkim POSlem lIskazuje
Andrzej
pcć. którego
relkksj.:
pOllsla/y II opmc'iu o Il1asnc badania tcrel1ll\lc II' Stryszowie
\I Beskidzie
Śląskim,
Aulor /.wraca uwag.; na elemcnI:
magic/.n.: /.<J\\·arle II lIios.:nnej obrzędolIości
(łączącej ludowy
kalcndar/ rolniuy
/. cyklem I.'llI'/.cścijm\skiego
św i<,:towanial. choć trcści magiczne zawarte w tcj
obr;:<;dollości /.atracajil swojc piCI'\\olnc funkcje na r/cC/ funkcji ludycznych.
Dalszy szkic Grzcgor/i1 Odoja dotyCly .\'II'i('/fIl\'Ullill O<!PIIS/lJ\l'parafialnych
\I' I's::c::y,iskim.
które są zjawiskiem
Zarll\\ no religijny nI. jak i spoice/.nym.
I. przedstawionego
matcrialu dotyczącego
bogatej obrzędo\\"{'ści LW iivancj z poslcm II y nika. i.e odpusl paralialny
II Pszczyriskiem
jest ważnym wydar:r..cniem rod/inn\11l - dajc lIloi.ność gl<;bokicgo pr/c7.ycia w spólncgo spotkania rodzinn.:go.
które
odhy wa sic raz. do roku. Slaj,; się znaczilcym czynniki':lIl
inlegruj'lc) m. a lakżc czynnikicm
kulturotll órC/y m ulalII iaj,\l.'y nI propagow an it: i pr/ckaz
tradycyjnych
śi<lskich wartości kulturowych
7 pokolenia
lli! pokoknit:.
a podlr:r..ymy wanic łych wartości ulall1'ia ludziom samoidcnlytikację
i pOClucic w lasncj toisamości.
Podohni! prohklllaty k.; podejmuje
Dorota
na Górnym
jcj rolę
ŚhlSku
Autorka
podkreśla
Śllilala-Trybek
onl<l\\iając
II' podtrzymywaniu
religijność
odpustową
międ/ypokoleniowej
·,\i.;zi
i \Iiczi rod/innej.
Nic bO\\iem nic utrwala mocniej więzi rodzinncj niż świadomość
"wspólnego
pr:r...:i.ywania" (s. X-ł l. N icslet) zw y c/.aj tcn nic jcsl już dziś pO\\s1.echny II rodzinach
śląskich rcspondenl.'i \I iclokrotnil.' podkrcślali.
i.e c1..;sto ohejr/cnie
sc:rialu telewizyjncgo
jest preferowane
II stosunku
do p"'jścia
:r..dzit:d,it:1Il
, B. (llszclI'ska-1 honil:lak.
do Kościola.
l)olyCly
to nic tylko
/(/':1" {III/roPO/OKi;kll//IlrI". lJnillcrs)"lcl Jagidloflski.
odpustów.
alc również
Kraków 1996. s. &9.
170
nićdzićl i innyćh świąt kościelnych.
Obr/.l,:do\\ ość kościelna
umacnia Ie/. poczucie
wspólnoty
parafialnej - potwierdza
własne mićjsce wićrnych wśród mies/kallcÓ\\
danej miejscowości.
/lrchaicne
j()rmy kll//II ;11', .\/iko/aja na pogranic::1I ,v/ąSkO-IIIOI'(/\l'skilll omawia Kornelia
Lćeh. Św. Mikołaj był historyczną
postacią żyjąca na pocz~\tku IV \deku n.e. Był urzc;dnikiem
pal1stwO\\ym
zarządzającym
okręgićm
miasta Mira \\ Malej Azji. !'{li.nicj z.oslal hiskupćm \\ tej
miejscowości.
Znany był z uprawiania
filantropii.
z wielkićj dohroci i milosierd/ia
wzgll(dem
ubogich. którym pomaga I materialnić.
czy skazal1ców. których hronil przed surowymi wyrokami.
Dzień. \\' którym zostal biskupem.
upamic;tniony
\\il(c zostal zwyuajelll
ohdarowywania
dzieci prezentami.
Dzieci niewi<.:lc \\icdzą o życiu i działalności
św. Mikołaja - nicmnicj kojarzy
on się im z uosobieniem
dobroci i szczodrości.
Czas historyczny
zmienia sit; \V czas mityczny.
Na pograniczu
śląsko-morawskim
dziCI] św. Mikołaja
ohchod/ony
jcst hardzo
uroczyście.
Na pocz<\tku stulecia dzieci \V tym dniu nie miały nawet lekcji \\ Slkole. Autorka opisuje też
współczcsną
bogatą obrzt;do\\ość
wiąŻ<leą siC; z tym dniem - hićgani.: za Mikolajem.
ucieczki
przed diabłami.
<:zy też grzcel.l1e Ol.:zekiwani.: \\ domu na prczcllly.
które pr/.yniesie
Mikołaj
(rodzice ..nerwowo"
\\ypatrują
św. Mikołaja dominuj,\
raczej
h\ Y czajć te świadczą
go przez. okno).
funkcjc ludyczne.
ale tei. \\y Cllll\\'<J\\'C/C
o tym. ŻC \\ ohm;dzic
(d/ieci zohO\\i'IZane
są
do grzeczn0ści
w tym dniu).
Tadeusz Miko/aj Trajdos om,mia rolę PI'::ydl'ró1.1'c!ljiglll'
kllllliellrt.l·c;' II' :':)'cill religtjllvlII wsi
Górnej Ol'awy. Figury te budowane
na znak manil\;staeji
katolickiej
opcji na Orawie \V XViii
wieku pełnią wai.ną rolę w kulturzć miejseo\\cj
ludności.
organi/uje
siC; do nich pielgrzymki.
stają się osią niektórych ś\\iąt kości<.:lnych. otoczone S'l specjalny m rodzajem troski i szacunkiem
(malowanie.
odnawianie
etc. l. Choć dziś stracily s\\oią pićnmtn<l
I"unkcjt; sakralną.
pozosIały
trwałym elementem
krajobrazu
umacniającym
poczucie \\spólnoty
i to/samośei
regionalnej.
Ks. prof. Ilenryk Zimoń SVD omawia Religijny 1lyl1lillr wI'/mllndl
IT/U(t!ÓH' II /udll A'onKOI/1ba:: pó/noclIl!j Gitany. Podkreśla, żo::opisywane
przez niego rytuały religijne ludu Kllllkomha są
wyznacznikami
jego kullul'll\\ej
i religijno::j toi.samości.
poz\\'alaj'lna
odkrycic systemu teologicznych.
kosmologicznych
odzwicrciedla
i antropologicznych
transcendćntn,j
i spokun'l
pojęć
i wier/ćl1
ludó\\
plaszczYlllę
rzeay
\\islości.
ali·ykal1skich.
Rytuał
więc
Autor d/.ieli obserwowane
rytuały na: rytuały przejścia (rodzinne.
okazjonalne.
nieperiodyczncl.
rytuały doroczne (kalendarzowe. sezonowe.
periodye/.ne)
i rytuały kryzysowe
(ok,vjonalnc:.
nic:periodycznel.
Przedmiotcm
jego analizy są obrzc;dy dożynko\\e
(żniwne). \\ których uczestniczyi
w czasie piemSl:yeh s\\oieh
badań terenowyc:h (1984-1985).
Ry tuał) tc z jednej strony umac:niają kontakt człowieka
i społeczności
z rzeczywistości"
transcendentną.
z drugiej określają
l.achO\\ania
ludzkie integrując
grupy linca/owe.
rodowc i ponadrodO\\c
oraz S,! podstawą ich interakcji. S'\ poza tym nośnikami
stanów emocjonalnych.
prze/yć oraz oczekiwań jednostek
i społeczności.
Aulor ukazuje nogaly
panto::on duchów i bóstw. które są adresatami
modlił\\
i ollar oral chmaktcr odprawianych
rytuałów.
Część druga recenzowanego
lomujest
zatytułowana
.. Wzory religijności
- tradycje regionalnc
i lokalne".
a ścisly związek
praktyk
religijnych
z instytucjonalnymi
mlldelami
religijności
z.jednej
strony.
a ogólny mi \\ Il>rami
kulturO\\ymi
z drugiej.
wskazuje
Wojciech
Ś\\i,\tkic\\icz
w swoim szkicu 1V'::0l:1'religtjno,vci
11' górno,v/ąskiej
pr01I'il/(ji
ko,vcic/I/ej "/I/o/i::o spo/cc::nopr::es/r::enna. Analiz.Q\\ane
praktyki lllieli autor na jednorazo\\e
i \\ ieloral.Owe. W ich ohn;bie
wyodn;bnia
praktyki ś\viąteczne
i pO\\szednie.
prywatne
i publiC/ne.
indywidualne
i zhiorowe.
Drugim stosowanym
przez niego kryterium analiz.y jest ich rozmieszczcnic
w przestrzeni
górnośl:lskiej prowincji
kościelnej.
Zagadnienie
to będące glówny m przedmiotcm
omawianego
szkicu
staJlll\\i novum w podcjśeiu do zja\\iska
religijności
_. autor przyjął dla analizy religijności
badanego regionu trzy \\skaźniki:
..dominicanted"
(wskaźnik
określający
stosunek liczhy uczestniczących \\e mszy niedziclnej
\\ stosunku
do liczby zobowi']/.anych),
\\ska/.nik
,.eommunicantes"
(wskaźnik
wyra/.ający
stosunek
- jest on często inkrprctowany
ficznej
ludności
zentowane
że pewne
wyra7.ający
przystępujących
jako \\skaźnik
stosunek
liczby
do komunii ś\\ ic;tej do liczby obecnych na mszy
pobożności
._. oraz \\skai.nik
struktury demograchrztów
do liczhy
pogr/.eh{m
\\ danym
roku.
Pre-
mapy stanowi~l piawsze
tego typu opracowanie
\\ literatur/c
polskiej. Wskazują one.
własności
spo!cczne
i \\artości
kulturowe
sq \V' sposóh \\·zgl.,-dnie tf\V'aly powiązane
171
t' danym
Icr> lori 11m. lwor/qc oh~/ar kulturowy o wlaściwych
sobic cechach. w klóre wpisana jcst
także rL'ligijnośc' (~. 146). Oh,t'ar
kil Itunl\\")' oddziałuje
na mcntalność
społeczną
i decyduje
o II zorach mi.,:dzypokokniowcgo
pr/.ckazu wal1ości.
"Religi.iność
I'olakll\\
na Ślq~ku byla przysłowiowa"
- tak rozpoczyna
swój szkic Joanna
Świtala-Maslakrt'
Olllall iajqc Neligijnt' Il':::orv :::achowlIIl .~/ą:::akóll'poplIlary:::owane w ..Gawędach ,)'tac!w kroi,iciela .. ksi('d:::a},:ll'lIIeIlSa "·Q.lyrcyka. Pr/cdmiotem
analizy aulorki jest książka
ks. Kicmcnsa Kosyrczyk:i
(jam:d\' Stacha "'ropicie/a (1994 - jest to zbiór tekstów, jakie ukazy\\aly si.,: w latach 1945-1973 na lamal.Oh ..(Jośl.Oia Nicdziclne:go").
W artykułach
tych są przedstawione /rói.nicll\vanc
t(mlly ŚII i.,:towania roku liturgicznego
w różnych lokalnych społecznościach
śl'lskich. Sq to świ.,:la dorocznc.
rod/inne.
odpusty. uC/.estnictwo
w pie:lgrzymkach,
w różnych
akcj,t<:h char> lal) w n> ch. a takżc nHHkl II'ychowania
dzieci i szacunku dla starszych.
Material ten
~tanow'i he:t'ccnnc /.f(·ldlo lIicdz)
na temat tradyey.inych
zwyczajólv
śląskich
(także i tych
..na bezlyd/.icli").
II in/cli i pr/.csą(1(m. bogaly mate:rial o życiu spolec/no-ohyczajowym
mieszkwidl\v (j('lI'llCgo ŚI~\,kll IIkaz.ujący ich Ivady jak też i cechy godnc naśladowania,
Gawędy pc/nią
funkcjI,: Ctl czn'l. "I. pr/ck:i/.cm
górnośh\,kich
\zw. "mądrości
życiowych".
ukazują też pi~kno
gwary ślqskkj i je.i Imanil' na Cillrnym Ślą~ku.
Ilalina RII,ek anali/u.ic
II:::o/T ::n'ia IW pogranic{fch
I!/nicn}'ch i ku/turl!Hych. czyli terenach. gd/.ie: stykaj" ~i.,: i pr/cnikaj,(
różne: wzory kulturowe
i wartości
pochodzącc
/ różnych
srodowi~k narodol\ych
i l'ali~lllollych.
Chodzi II tym wypadku o pograniczc
bialorusko-po:skie,
ukrail·l,ko-polskie:.
lilcII~ko-polskie.
c/.e,ko-polskie.
Autorka
podkreśla
fakt U\\' . .,biwalcncji
kulturowe:j" (dllukllltun1\lości).
1\)Tażaj'lccj ~i~ w identylikacji
narodowej
i ctniczno-kulturowej
Polaków l. Hialonbi.
lJkrain>. Litw'y czy Czech. Wskazujc
lei.. na ożywienie
na tych terenach
i.ycia rcligijncgo.
ktllrc ulcga ideologizacji.
przyczyniając
~i.,: do umocnienia
wi~zi narodowej.
a taki.c utoi.,amiania
~i.,: z okrcślnnymi
pocbtawami
,puscizny
e:uropcjskiej (,. 176),
l 'H:OI'IIll"lIIl'{1l1illhistOlTcIIIJ-"II/tllrowe wspó/cesllej religijno.ki ludności polskiej na Zaolziu
omall ia IV koicjnym vkicu
Małgorzata
Michalska.
Cechą lego pogranicza
hy! mieszany
sklad
narodowościowy.
wyznaniowy
i kla~oIIY. Ahy w pelni zrozumieć
7.achodzące tam procesy, autorka uka/uje hi~tnryc/.ny ro/lll·l.j Śląska Cie:szYliskiego
ai. do momentu jego podzialu na cz~ść
prt'ynaici.n<l do PnIski i do Ct'cchoslolVacji.
Omawia panujące tam stosunki narodowe,
wyznaniowc. j":/yk i IiI<.:ralur.,:. 1)0 nie:da\\lla religia odgry"ala
tam ważną rolę jako czynnik wyznaczając> Ill.i..samość narod(l.\I'( - d/iś l\oi.;/. narodowa slajc ponad więzią wyznaniową
(s. 189).
Rolr: kohiet II' l)r:::e"lI:::ie Ir:::oróll' ::vcia religijnego
omawia
Renata
Greń,
wskazując
;Hl znaczn" roi.,: kobiet (ktl">rc w koście:le katolickim
po/hall ionc są możliwości
pełnienia
funkcji
kaplarl~kich) II tworzcnill ohrazu religijności
ludO\\ej. co odzllicrciedla
sit; m~jwyraźniej
w domowycfl obchodach
świąl rcligi.jnych. gdzie sfera ~acrum i prolill1um miesza sit; na każdym kroku. Ce:kbracja tych ślli"t I<.:i.yniemal calkowicie
II gestii kobiet. Religijność
ludowa charakteryzuje ,i.,: bardt'O cmocjonalnym
przeż.yw·aniem
t r<.:ści rcligijnych.
a .iak wynika z badań psychologicznych. dOlllinacja picm ia~lka cmocjonalncgo
nad inklcktualnym
jest cechą typowo kobiecą,
co sprawia. Ż.C kohiel) II wi.,:kv.ym ~topniu niż męż.cz.yźni są animatorkami
życia religijnego.
Hubert ('/achow'~ki
omall ia Jl'sl'ólcC'.me objawiellia maryjne
rC'/igijność ludowa pomięd:::y
magiI{ a /e%gil{. Do naillażniej~zych
micjsc kultu ohjawień
maryjnych
nakżą:
Olawa (woj.
l\Todaw~kic).
Ruda «(hlll'ne: ~icrad/kie).
Chotyniec
(dawne przcmyskic).
Wykrot na Kurpiach,
Okonin kolo (jrud/.i'ld/a
oral' Radomin kolo Golubiu-Dohrzynia.
Są to micjsca tlumnic odwicdzane: przC/ piclgr0mów
... do ()konina np. przyjeżdża comie~it;cznie
kilka tysięcy pielgrzymów
na temat
dziejących
się współcześnic
objallidl
prywatnych.
nie:lllniej kapłani odprawiaj,\
tam msze.
1\ izjonerów.
którzy ,laj;, ,i.,: autorylelclll
cHa tysit;cy pielgrzymów.
Niejasny
jest
I
caki
Polski.
Kolcjny
misteria
Kościl'>l nic II) p(l\liada
vkic
.Iaro~lawa
mt;ki paó,"ie:j
Pallia
na\\i,vuj,\ce
,it; publicznie
I:ich~taedta,
MÓH'ii: o misteriulII
do śrcdniowiecznych
misteriów
też status
tzw.
samych
lIIówii: () sobie, przed,tawia
pasyjnych
rozpowszechnio-
nych w Europic II X II II'ie:ku i na trwale "prowadzonych
do kulIlIry religijnej dzięki zakonom
i..chraC/ym. Mi,tcria takic od gr> wanc najez.,:ściej z oka/ji wi.,:kszych świąt takich, jak Boże Narodz.enie czy Wicikanoc. traktollane: były prze Kościół jako sposób nauczania zasad wiary. Obecnie l1li~tcria odgrywane: S« IV Kahlarii I.ehrz.ydow~kiej,
Kalwarii Pacław,kiej
i Górce Klasztornej.
172
Odbywają
sie,: pod gl1lym nie:b.:m i osią taki.:go prz.:dstawienia
je:st prze:minzanit:
kahlarii
przc:strzt:ni nawiązująct:j
do \\zg<'lrza \\ krol.Olimie.
gdzi.: ukrzy/O\\ano
.kzusa Chrystusa. Autor
sZC7eg<'llowo opisuje przebieg takieg.o misterium oparkgo
na tradycji ustnt:j. Misleria doslarQają
ich uezC:Slnikom og.romnych prz':lyć - stano\\'ią s7czt:góluy rodzaj \\iedzy i poznania dokonująt:ego się w plaszczyźnie
niedyskursywnej
i staIHl\\iąeyeh jakie~ "pozaz.iemskie"
doznani.:. kst to
odnawianie
IV czasie stak tych samych \\·ydar/ell.
przy ezy III odt\\'arzanie
to każdorazowo
staje
sie,:tw<'lrcz.ym aktem wyobraźni.
a ni.: \\iernym odt\\'arzanie:m
\\'ydarzeli z. pr/.eSllo~ci.
Wanda Musialik w szkicu Od ll'SpÓ/1I0tV/IIodlil)l)' do \1".\prj/1I0Ivd:iil/alliil
na przykładzie
paralii ~Iąskich wskazuje jak czlonkowic
takich \\spólnot
n;ligijn)t:h.
jak np. Odnowa w Duchu
Ś\\iętym.
Wspólnota
Kiwi Chrystusa.
Świet:ki Zakon FranciszkalIski
Q.y I.t:gion Maryi (obejnlllj'lce młodzież szkoln'l. stud.:ntów.
b.:zrobolnych.
t:mer) l<'lw. reneisIÓ\\' i n"żne: grupy zawodo\\'t:) zacz) nają przcchodzić
od wspólnoty modlit\\y
do ustalania progralllll\l' dzialalno~t:i społecznej i charytatywnej
takich. jak pomoc przyszlym
matkom i samotnym
kohictom. domom samopomocy spolei:Znej dla dzieci (Ryhnik).
pomoc osohom uzale/niunym
(,,1'0\\ r<'lt z U"). powodzianom.
osobom znajdującym
sie,: \\ trudnej sytuacji mak-riałne:j ... Charyzmatyc)"
ci rozwijają
się pod troskliwą opit:ką kaplanó\\.
Czcść trlecia recenztJllanego
tomu zatytulowana
"Religijno~ć
a lll/samo~ć spoleczna i kulturOIIa" zal\iera szkice: P,lIda Schmidta.
/?eligiil i /():.\·a/ll(J.~l'\I' I'0g/l{dacli /IIies=k(/l;có,,' Podhala:
Anny Szyfcr. i'l1ac::ellie o,l:rodkóll' kll//II religijnego d/a IIlr:)'I//(/lIio /o:':,\'o/llo.i·cielnic:llej i lIarodowej (/la pr:yk/aL!:ie
Warmii): Iwony KabziJiskiej-Sta\\ar/.
('"chi' \1'S{'{;/c::".I'nej r!!ligijności
/lIdno!;ci pO/.I'kiej na Bia/ol'l/si: Urszuli Kaczmarek.
,IIiejsa religii II' :':l"Ci1l Po/akó\I' 11(/W((gr:ech:
Ryszarda Vorbricha.
(alacv po/sko-lilell'scv. Od kU/ilU)' {)oSIF~/"·l//."\I'n"i do kU/lIII)' prejigllraIywnej: Mieczyslawa
Trojana. Charakler narodowy - IU:':SlIIIlO,\'" re/<~/jllo,l:i: /{w:.l'k/ad S:wecji):
wreszeic ks . .Józel~l Budniaka . .Iedll(),l:(- /o'lIropy wS{7()/n" d:ied:icll1'() AII/llIro\l'" i religijne.
Wszystkie
szkice \lskazują
na funkcje religijności
ludowej (zwlaszcza
na pograniczach
etnicznych)
w podtrzymywaniu
toisalllości
etniczllej i narodowe:j. I\\ona Kabziliska-Stawarz
ukazuje np" i.e dla micszkaliców
Kresów Wschodnich
II Rz.ecz:pospolitej
znajduj'lcych
się dziś
II' granicach
Bialorusi
religia stanO\\ ila jedną z pOdSla\\O\\)-ch
\\artl)~ci ~ ll1odlit\\a i nabożn.:
pie~ni nieodlącznie
ttmarzysz:ly
pracy i codziennelllu
i.yciu rodzin. Dzit:sit;ciolccia
ateizacji
spO\\"odowaly
slopniOl\Y zanik tych zachowali
i doprowadzily
do zaniku pe\\nych
chrz.cścijarlskich zasad \lynikaj'lcych
z szacunku \\obcc bliźniego, Nic zdohlllo ludzi nauczyć odpo\liedzialnośei za drugiego człowieka
(jest to jedna z przyczyn. dla kt(lrye:h procent ro/wodów
w hyłym
Związku Radzieckim
byl największy
\\' świecie). W hylym /wi'Vku
Rad/ieckim
przygotowywano ludzi do walki. a nic do milo~ci. st<ld hrak poszano\\ania
dla lakieh chrzc~eijaJiskieh
cnót. jak
uczciwość.
skromność.
prawdomó\\ność.
honor etc. Uważa sit; je wręcz za dO\\lld słabości. przeszkadzającej
w brutalnej
wałce o byt. W dobie postkomuni,;tyeznych
przemian
podejmuje
się
działania mające na celu wskrzeszenie
dawnej religijności
-- wladza zezwala na powrót obrzydoIVo~ci kościelllcj.
na organizowanie
procesji.
bicie w dzwony.
sta\lianie
krzy/y
i kapliczek.
na udzial księży \\ cercmoniach
pogrz.cbowych
etc. Ko~ciól na Bialorusi je:st \\ ięc po dz.iś dzi':li
"bastionem
polsko~ei".
zwi'lzani z Kościolem.
lam
łącznikiem
a \\yzn,l\\ana
czasów i pokoleli. inidłcm
\\ ię/.i panliian.
I.udzie
pr/e/ nich \\iarajesl
dla nich \\arlo~ci,t rdz.cnną.
Taka samajest
rola Kościola na \\\:grzech.
na co \I'skazuje
funkcie,: integrae:ji narodowej
Polaków
-- przynalei.ność
Polacy
na W<;grzech
u\\aiają
zajetlcn
z przeja\\ó\\
polsko~ci.
są blisko
IJrszul,\ Kaczmarek.
Ko~ciól pelni
do ko~eiola r/)'mskokaIl1Iicki.:g{)
Religia
pelni li:/ funkcję
nad",\a-
nia sensu ludzkicmu /yciu. pozwalai'lc
lepiej pr/.etrwać trudne C IIII ile.
W procesie hudowania jedno~ci Luropypisze ksiądz. JÓI.ef Budniak - nie: można pOlllim\ć
ICnomenu religii jako istolih;go delllentu
i.ycia społccznl:go.
Sama piaszczyzna
polityczna i ekonomiC/.na nie jest btm iem IV stanic zapewnić
mocnego
i tmalego
Illlldamentu
dla to/.samości
jednoez<\ecj si.; Europy. Wartości in,;pirowane
Ewangelią
równiej i dzisiaj mog'l stanowić \\ażn.:
tworzywo duchowc dla zjednoczenia
Europy. Chrześci.i'lIbka
za,;ada milo~ci i solidarno~ci zastąpi
walkę klas propago\\all<\
przcz rei.im)' kOlllunistyczne
jako i.n\dlo post.;pu. Katolicka
nauka
społeczna
poz\loli
na cz.olo wysu\\ają
na zjednoczenie
Europy na nowych podsta\\ae:h
etycznych.
\\sród których
sit; takie. \\arto~ci. jak Illiło~ć. braterst\\o.
spnll\il:dli\\u~ć.
\Vzrastaj'lea
rola
173
katolickicj
nauki spokunej
\\ iąi.e si" bowiem
/. nowoodkrYHl
prawdą.
że fakty społeczne
powin-
ny być raClcj kkrowane
przez d) k" aniżeli ideologię. Jest \O nauka oparta na etyce i personalizmic. tych dwóch prz.csłankach.
których brakowało wielkim systemom totalitarnym
XX stulecia.
Wzajemnc \\ i"z.i pomi"dzy
kultur,! curopejską
a wiarą chrześcijańską
są trwałe i wielostronnic. Luropa kojarz.y si" \\iclu lud/.iom z chrześcij<ł1istwem
i bel. niego w istocie Europa nie moglaby okrcślić s\\ojej toisamoś,:i
(s. 320). Oczywiście.
chrzcścijmlstwa
nic można utożsamiać
l .xurpoccntryzmcnl··
jcst onc z.dolnc do inkulturacji w odnicsieniu do wszystkich kultur i do tcgo
zmicrza.
Szkice zcbrane \\ rcccnlOwanym
trzceim tomie Studiów Etnologicznych
i Antropologicznych
ukazują ogromnc bogacl\\o
Illrlll życia religijncgo.
jakie przetrwały
po dziś dzień w kulturze
ludt)\\ej różnych rcgionów !'olski i na pograniczach.
Ukazanie się tego tomu stanowi nicwątpliwic \\ażnc w)thirzenic
nauko\\c - unaocznia nam ważną. a na\\ct wzrastającą
rołę religii w życiu
duchowym
grup ctnicznych
i narodów. u także w jednocz<)Cej si.,: Europie. Rolę pozytywną
\\brcw podnoszonym
nickicdy obawom i obickcjom
co do rangi i znaczenia.
a nawet kwalifikacji
moralnych religii wc wspólClcsnym
ś\\iccic (podkrcśla
się często negatywną
rolo; upolitycznienia
rcligii. zwlaS/oa
na Bliskim Wschodzie
i w krajach muzulmaliskich.
gdzie przekształca
siO; ona
\\ fundamentalil/ny
o cechach
totalitarnych).
Chrzcścijańst\\o
okres nietolerancji,
fanatyzmu
i fundamcnlalizmumajui
za soh,! i wydaje siO;być dziś rcligią w najmniejszym
stopniu ulegającą
tendencjom
tolalilarn) nL Przez głoszenie
I.asady miłości. braterstwa.
sprawiedliwości,
uznania
godności osoby ludzkicj staje si" rzeclI1ikiem dcmokratycznych
przemian. nowego ladu spokczncgo opartego na ctyce i personalizmie.
rZ.ccznikiem pokoju w stosunkach
pomio;dzy narodami.
Bogaty material clllpiryuny
zaprczcntowany
w rceenzO\\anym
tomie stanowi znakomitą
ilustracj.,: wielorakich
przcjawów
religijności
współczesnego
czlowieka
oraz jej roli i znaczenia jako
czynnika intcgrae.ii spoicc/.nej i indywidualnej.
Barbara Ols:ewska-Dyoni:iak
E\\a Was I. k i e w i c z.. f..ollgregacjo Wv:nallia Moj::es:olt'ego na /)olllym Ślqsku na tle polilyki lI'v:llollimrej Polshiej N:ec=nJOspolilej Ludowej 19./5-/968. Wydawnictwo
Uniwersytetu
Wrocła\\skiego.
Wroclaw 1999. ss. 1')2. ił. 14.
W pracy autorka przedstaw ia problem wolności wyznawania
religii mojżcszowej
na tle polilyki wylnanimvcj
wladz. Polskiej
R/.ecl:ypospolitej
Ludowej.
podejmując
próbę odpowiedzi
na pytanie: ...Iaki był lakrcs wolności wymania
w Polsce dla wyznawców
rt::łigii mojżeszowejT
Omówicnic
zwi'Vku w yznaniowego
Żydów oraz jcgo dzialalności
E Waszkiewicz
ogranicza
do obszaru Dolnego Śhlska. gd/.ie po zakończeniu
wojny by lo największc
skupisko Żydów polskich. Ramy uasowc
prac) w)-znaezaj,\ wydarzenia
wul.ne dla spokezności
żydowskiej
Dolnego
S\,\ska. a mianowicic:
rok 1945 - powstanic największcj
liczebnie Kongregacji
Wyznania
Mojżeszowego wc Wroelawiu onu I ')()6 - I.amknio;eie wrocla\\skiej
synagogi.
W w'yniku przepro\\ adzonych
syluucji kongregacji
wYll1aniowej
badai\. AUlorka w'yróżnia trzy różne okresy kształtowania
się
na SI:\sku na tic polityki wyznaniowej
w Polsce. Zakres swo-
hody wymania
ksztaltowaly
W)darlenia
polityczne.
pod wpływem
których
polityki wyznaniowej
i stllsunki polsko-iydowskie.
Jednak. jak podkreśla
,prz)pj,\Ccj
almosrcry polityancj
i.yeic religijne kongregacji
dolnośląskich
nie. zaspokajaj,\c
potrzcb) swoich alonk(m.
W pracy Autorka opiera si.,: czo;śeiowo
oraz pracach i art) kulach S. BronS/.lejna.
na pracach doktorskich
K. Pudl) i .I. Adclsona.
Imieniały
się etapy
autorka. mimo nieprzebiegało
normal-
!\. Goldsztcjna
i B. Szaynoka
które dostarczyły
informacji
na temat ludności iydowskicj
na I)olnym Śh\sku.
Natomiast
iródlcm
pOdsla\Hl\\ ym w ykorzystywanym
prze/. autorkę
dotychczas
nigdz.i,' nic puhlikm\<ule.
a Illiano\\ieic:
..zbiór dokumentów
w pracy są materialy
z lat ł 945-1968 prze-
174
chowywanych
w Gminie Wyznaniowej
Żydowskiej
(obeena nazwa) we Wrodawiu'·.
dokumenty
pochodzące
z Archiwum
Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie
linII. Archiwum
Diaspory w Tel
Awiwie.
które poś\\'ięeone
są kongregacjom
dolnośh\skim
i ich dzialalności.
I:. Waszkiewicz
wykorzystuje
także dokumenty
in/iJrlnująee
o stosunku
wladz partyjnych
i administracyinych
wobcc kongregacji.
jak również informacje
czerpane z \\'y\\ iadó\\ przeprowadzonych
z najstarsz.ymi członkami Żydowskiej
Gminy Wyznaniow'ej
wc Wroelawiu.
Podjo;ty przez E. Wasl.kiewiez
temat. tak określony czasowo i terytorialnie.
jest - jak podaje
Autorka - pierwsl.ym w literaturze polskiej opracowaniem
poświo;conym
dzialalności
religijnego
Związku Wyznaniowego
Żydów w Polsce,
.11/e1a kosior"k.
Elżbieta
P r l. y b Y I,
dawni<.:Zy ..NOMOS".
tv cienili
Krakó\\
,Jntyclzrysta.
Idee staroo/Jr::('dl!1l'c611'
\1' .\.,
Onllo'prL
'II \1' .• /aklad
Wy-
1999. ss. 182.
Praca jest poświo;cona ruchowi staroohrzo;dowców
w polowic X V II wicku na licmiach
ruskich kijowskich
i moskic\\skich,
Omawiany
okres zamyka siO; \\ lalach 1653-1682.
Autorka
skupia się przede wszystkim
na piśmiennictwic
pierwsl.ego
pokolenia staroohrzo;dowcó\\.
to jest
listach. kazaniach.
traktatach
polemicznych.
które mialy na celu przekonanic
o slusl.ności stanowiska staroobrzędowców
oraz o potrzcbic
przywrócenia
dawnych
lradycji
i praktyk . .lest to
w pracy materiał wyjściowy
do analizy przemian
w religii staroobrzo;dowców
wywolanych
rozlamem Cerkwi prawoslawnej.
Autorka opiera się również na rosyjskicj
literaturle
przedmiOtu
podejmującej
próby opisu cwolucji idei religijnych
u staroohr/.o;do\\c(·l\\.
m,in. pracy S. A. Zenkowskiego.
przyw'oluje
także prace badaczy lachodnicll.
IwłaSlcza
R.O. Crummcya.
Odwołuje
;;ię również do prac takich polskich hadaczy. jak: W. Jakubowski,
II. Kowalska,
LJ. Wójcicka
i R, Lużny. Autorka opierając siO; na wymienionych
puhlikacjach
opisuje staroohrzo;dowców
jako
grupę religijną oral podejmuje próbo; analizy istoty tego ruchu r.::!igijncgo,
Celem pracy jest uchwycenie
sposobu. w jaki siedemnastowieczni
staroobm;dowcy,
ucz.::S(nicy zmian. interpretowali
zaistniałe I,darzenia spowodowane
rozłamem \\ Cerkwi i związanym z
tym wydarzeniem
rozwojem
nowych idei religijnych,
a w rel.ultacie \\yt\\or/enicm
siO; odro;bnej
kultury z własną wizją świata. Jest to wi~c próba dotarcia do sposohów
rol.umienia
sensu tych
zdarzell z perspektywy
uczestnika
oral . .,sposohów
przekladania
sensll owych zmian na treści
doktrynalne
i życic społeczne
wspólnoty".
W swoich badaniach
Autorka prl.yjmuje metodę hermeneutyczną,
odsyłając do prac P. Ricoeunl. H. G, Gadamera.
W. Diltehey'a,
Opiera siO; na tekstach i faktach historycznych,
omawiając je \V kontekście.
w jakim siO; pojawiły. ze szczególnym
uwzgl~dnieniem
kontekstu religijn.::go.
Praca jest poszerzoną
wersją dysertacji
doktorskiej
znawstwa Uniwersytetu
Jagicllońskiego
w 1998 roku.
Autorki
obronionej
\\ Instytucie
oJ)rr~'PlL
,IneIII /':osiorek.
Religia i kultura w globali::ującvl11 się s:wieci". red. Marian
Zakład Wydawniczy
.,NOMOS'·.
Kraków 1999. ss. 342.
Zbiór
zawicra
kilkanaście
związanymi
z Sekcją
zentowanych
artykułach
tckstów
Antropologii
koncentrują
powstałych
Społecznej
jako
Polskiego
efekt
K.;pn)'
współpracy
Towarzyst\\a
oni uwago; na zagadnieniach
Grażyna
Woroniecka.
mio;dzy
Socjologicznego.
dot)'cz'lcych
Religio-
analiz
badaczami
W premechani·
175
ImÓI\ rl'guiuj'IC)ch
procesy tllorzl'nia
charakll'rystycl.l1Yl'h
dla współczesności
liJrm zachowań
spokcznych
i kullurllll)ch
w skr/l'
sIeroko rozumianej
religii i rdigijności.
Kluciem
do całośl'i(lIIl'go oduytania
pracI mo/e hyć - co sugerują autol7-y .. Wprowadzenia'"
do książki - poslujenie si<; katcgori'l gloh,t1i/acji.
pallli<;lai'lc lIszelako
o lOlvarzysZ<leym jej naddatku
znaczeniowym pOll Sial) III II II) niku sllohodnego
i wielokonlekstowcgo
stosowania
lego pojęcia. SocjologOl\ie i elllolod/.y
ro/lla/aj'l
prohlemy
glohalizacyjne
odwołując
się do kilku podstawowych
.sposoh(·lII ujll1()\\ani,\ Ij,1\\ isk ... 1'0 pierws/e.
globalizacja
oznacza mechanizm
«rozciągnięcia»
zasit;I2U StosUIlk<"lII spokullyeh
pO/.a granice współohccności
aktorów życia społecznego
w określollym miejscu. ( ... ) 1'0 drugie. modclem prymarnym
oddającym
naturę procesów glohalizacyjn) ch jest ( ... ) mechalli/.l1l «kompresji»"
c/asowo-przestrzennej.
powstałcj na skutek zmian lorm
komullikOl\ania
sic (pr/cchod/.cllia
od komunikacji
helpośredniej
do komunikacji
wirtualnej);
UUCLOII,! rolę odgryllaj,!
tutaj nOI\-(IUl'Sne przekaiJliki
inlilrmacji.
Po trzecie, istotną jest współlale/ilOŚĆ tego co lokalne I I) III co globalne.
ClęSlO bowiem
w wymiarze
lokalnym
mamy
do uynil'nia
I...adaptOl\aniclll··
gl(lbalnyeh
WIOrów zachowarl. co wpływa z kolei np. na tworzenie slIoist)ch
liJrln lo:isamości
indywidualnej
i wspólnotowej.
Przeprowadzone
analizy mieszczą
,ię II lakn:sic przcdslall ioncl2o lIyżcj rozumienia
globalizacji.
skupiając uwag<; na odnąjdowaniu
lIyra/iSI)ch
prl.) kladllll dokonuj'lcych
się przeobraJ.dl
w stylach życia i motywacji
działań podcjmO\\anych
prz.el II sp(iłucsnego
o.łowieka
IV sferze religijności
i quasi-rcligijności.
Na piemSlą
CZ.<;ŚĆpracy składaj'1 si.,: anali/)' ../.l1linzającc
do ujawnienia
konsekwencji
proccSÓII Kullunmych
dla bZla!tO\\ania
przcstrz.cni społeunej.
IV której konstruują
się światy prze/) II ane. trakt Oli 'Inc pKO miejsca komunikacji
z sacrum"'. Podejmowany
jest m. in. temat zamiany doślI iaduc'nia
n:li!,'ijncgo KOlllaktu z sacrum na sl\oistą formę magii wirtualnej (W. J. Burszta): mówi sic lak/c o ..no\lc·j duchowości"
w kOl1\ckście lCnomcnu New Age (A Jawłowska),
rytuałach IIspólczcsnych
od prali ianych IV muzeum (1\. Wiecl.orkiewiczl
i dyskotcce (M. A. Kafar) oraz
..obceno';ci skI') Sl/CJ"/Im II kulturz.l' globalncj"" (E. TarkOlVsk<l).
('z<;ść druga tr'aktujc o róJ.nych a~pcktach budowania
to:isamości
(zbiorowcj
i jednostkowej)
II oparciu o wspólucsnc
1<>nlly doślviadczcnia
religijnego
(N. Modnicka.
M. Smiełowska,
M. ŚlęzaK. J. Ilalajko. M. Zimniak).
('1.<;.;(. trzecia pośllięcona
jcst I. kolci problemom
z.wiązkll\\" zachodzących
pomiędzy .,strukturami narodoll ymi (pa,'lsl\l narodow) ch l. II ier/.cniami rei igijn) mi i tożsamościami
etnicznymi" .
.'\utmami ,lrt) kulólI są: (i. BahiilsKi. I,:. NowiCKa. T. Marciniak i 1\. Szyjcwski.
/amykaj'lc,!
I.billr ucŚć Uli art'l wypclniają
pracc analizujące
pozycje adaptacyjne
instytucji
pr'zyjmuj'IC)ch
na sicbil' oho\l i,vck dcliniowania
i Kontrolowania
.. przejawów
religijności".
objall iających się II obliCl.u I.mian politycznych
i ustrojowych
Europy Srodkowowschodniej.
()Ill(')\\ iona jcst m. in. pOI.) cja Kościoła prawosławncgo
po rozpadzie ZSRR (I. Borowik):
interp\relacji poddano rÓIlIlic/ l.acllO\lania
zmierzajqce
do utrzymania
I.naczqeej pozycji polilyczncj
Kościola kalolickicgo
II Polscc po przcmianach
roku ł989 (P. Załęcki) oral. używania
przez
Kościół SPCC) liunych
środk(')\\ pl'rsmllyjnych
(w postaci okrcśloncgo
typu audycji radiowych)
kicrll\l an) ch ..do ind) lIidualncgo
adrc'sala-\\')'znal\"cy"
(1\1. Jacyno. A. Szul:iycka).
Praca korlu} sic Icstall icnic'm bihliogra1ieznym
i notą o autorach.
Harcin.4. Kafar, ODIE PTl.
..Luropa Wschodu
KOlia. WY/Sla Silo",
.!cst to Clasopismo
i /achodu"
/ar/"dl.ania
nr J. Wydawnict\lo
Fundacji Humaniora.
i Bank()\\'ości.
P(vn,1I1 IlJ99. ss. 141 .
odpolI iadajqcc
b:dego hloKu lIschodniego
I Lniq EuwpcjsKq.
\lobcc
na szereg
stanul
pailstll
pytarl wiąż,jcych
środkowo-
Wyższa
się I. przeohrażeniami
i wschodnioeuropejskich
Szkoła
Ban-
IV krajach
o integrację
176
Pomysł powolania do życia tego czasopisma zrodził się podczas warsztatów dyskusyjnych na
temat Europy Wschodu i Zachodu. zorganizo\\1l1lych w listopadzic I 'J96 roku przcz lłumaniorę
(Fundację dla humanistyki). Instytut Filozofii Uniwcrsytctu im. Adama Mickicwicza w Poznaniu.
Papieski Wydzial Teologiczny w Poznaniu oraz Wyższą S/kołę l~ankO\vą w Poznaniu. Wiele
referatów i odczytów wygloszonyeh
podcz<ls tychże warsztatów
z.osta/o z.amieszel.Onych w
pi.:rwszym numerze pisma. Nim jednak pismo powstało. Ilumaniora lItworzyła Centrum Badań
Interdyscyplin<lrnych.
które m<l pełnić funkcję organizatora i koordynatora badań nad problemami
Europy Wschodu i Zachodu.
Czasopismo. które ukazywać si~ ma co najmniej raz II roku. gromadzi materiały zarówno
z kolejnych warsztatów dyskusyjnych
oraz prolladz(lI1ych w ramach Centrum seminariów. jak
również wypowiedzi.
które Rada Naukowa uzna za Ilażny glos na lemal Luropy Wschodu
i Zachodu.
Redaktorem naczelnym numeru trzeciego jest Marian (Jolka. W prleciwielhtwie
do numeru
pierwszego i drugiego. numer trleci nie ma abstraklim obcojęzycznych.
Czasopismo jest podzielone na dziewięć działów tematycznych: ..Europa". ,"Nauka'". ,"Kultury" ... Religic'" ... Media·'.
,.Pogranicza".
,.Ekonomia i Polityka" ... Społeczcństwo'" .. .I·:kologia'". Działy h: tworzą zbiory
rozpraw naukowych dotyczących konkretnego zagadnicnia. Każlk z.e studi(m jcst zaopatrzone
w przypisy. C>asopismo
uL.upełniają recenzje prac naukO\I ych polskich
i lagranicznych,
Z punktu widzenia nauk etnologicll1ych
szczególnie interesuj'lee są działy ..Kultura'" ... Religie'" .
..Pogranicza". W każdym można dostrzec motyw prze110dni. I tak. II dziale ..Kultury'" motywem
tym jest wielokulturowość
i jej różne aspekty _. poczynaj'lc od rozllażań nad trudnościami zlliązanymi z przedstawienicm
rói'.norodności kulturowej ludl.kiego śll'iata II art) kule Mariana (jolki.
'(Imimy
ró::nokllllllI'OWU.\:ci.poprzez pytanie o pfL.yspieszająC<1 lub hamuj<lc<l fOl~ kultur:w dążeniach do zjednoczenia Europ:- II artykule Grzegorla Dziamskiego. Nola kllllllry IV procesie
integracji ellropejskiej. a koi1eząe na analizie konkretnych
przykładów
wil:lokulturowości
w artykułach Marka 7.yromskiego. Balkanyjako pr::vklad lt'ieloklllllll'O\t'O.\:ci I'óhl'ysep Balkw1ski międ::y Wschodem a Zachodem. Katarzyny Szafel'. Wie/okll/lllrOlFOH !Jamhról1' po::nańskich.
Od problemu wielokulturowości
odchodzą prace Ewy Rewcrs. hOc/I'cjo: pow/(jr::enie, pr::eblldowa, admowa. gdzie przedslawione S<lmodele zdarzeń wspóltllorz,\cych
Iradycj.;. JuliusZ<! Tyszki.
Teall' IIlic::ny lal 9(). IV Polsce i we Francji - opisująca sylllacj.; tego nurtu teatralnego w kontekście historycznego rozwoju w obu krajach on17. rozprawa Wojciecha Ił ursz.ty. Flll'Opajako kllllllrOlm powolność i s::ybko,\:ć.II, której autor analizuje problem tempa prz.emian kulturowych jakie
mają miejsce na koni) neneie europejskim,
Dział "Religie". mówiący o curopejskich. a mlaszcz.a polskich rudlach religijnych. otlliera
rozprawa Zbigniewa Drozdowicza. :VOll'e rile/I." religijne H' n()\w"Tlnej /e·lIro/Jic.Aulor. kierujący
pmcami badawczymi
nad nowymi ruchami religijnymi w Polsce. charaktery/Uje
tutaj obszar
zainteresowań naukowych nad tym zagadnieniem, Opisuje trudności i nieporOZlImienia zwiąlane
z badaniem sekt. Proponuje tci określone melody badawcze. Pozosta!c artykuły dotycz,\ konkretnych ruchów religijnych: Slallomir Springer podejmuje temal ,Yml'e I'/lchv religijne H' /)o/sce
wYlvod::ące się:: proleslanly::mll. Anul' Joez. ,·/ntropo::olia i IIOH'erllc!n' religijni' \l' Polsce. Marek
K wieciel!. Obecnośi: Slaroubr::ędoH'ców IV kllllllr::e polskiej.
Dzjat ,.Pogranicz.a" gromadzi głównie prace dotycz'lee Kresów Wschodnich.
Poczynając
od przedstawienia prac badawClych. jakie powstały po " wojnic śl\iatowej II artykule Marcelcgo
Kosmana. WI'cllOdnia granica Polski w badalliach !lIsloryk(jH' osIoIlliego /)(jhl'iec::o. poprzez opis
slOsunków polsko-litewskich
przez Zbigniewa Lenarczyka .. <")'llIocjapolitl,c:://(/ lIa Ulwie okresll
mil~d::J'wojetlllego w oc::ach polskich korespondenlÓw H' kownie
111I1ells::okolelbacl1O i Jer::ego
Dra/mika. a kończąc na analizie zaburzeń toisamości
narodol\ej
II pracy Jakuba Wajera.
IVpos::llAiwanill ojc::y::ny Dylemalv !.iIIFinów hislorycllych X/X-.\X w
I'r::elln'slml' halli/ski, (J/)/!c I'TI.
177
Laura R i val.
lIt/os
Quito 1996. ~~. 541.
dd Sol, padres
del jaguar.
Los Huaorani
de ayer y hoy, Abya- Yala,
Laura Rival jest angielskim
antropolo~~em
już od ponad dekady
prowadzącym
badania
II Amer) ce i'ołudn ill\\ ej. pr/edc wszystkim
IV Ekwadorze . .lej zainteresowania
ogniskują
się
wokół wplywu cdukacji paóstlHlII'cj oraz agcnd przemysłu
naftowego
na kulturę Indian Waorani
oraz studi('lIV porll\\'n<lll'czych
nad konceptualizacją
natury i społeczeństwa
wśród ludów indiańskich Amcryki
i'ołudnioll ej. i'rezentowana
książka jest hiszpańskojęzyczną
wersją doktoratu
Autorki pl. Social tmllSlimuatiolls
and the impact of/ormal
schooling
on the Hl/aorani of Ama::olli(1/I LClIllc/or obronionego
IV roku 1992 na I,ondon School of Economics.
O czym traktują /)::ieci slOllca, rod::ice ja~uara.
Waorani
wc::oraj i d::iś? .lest to praca
o przemianach
kultur)
W,lof<lIli zhudowana
na podstawie
badall empirycz.nych
przeprowadzonych pr/e/ I.aur.,: Rival w latach 1989-1990 i nicregularnie
kontynuowanych,
aż do roku opublikowania ksią;'ki. I.ud ten żyje II Amazonii
Ekwadorskiej
i liczy około 1100 osób (bez grup izo10lvanych. kl('lIy:h liczebność
(rudno oszacOlvać).
Gwoli wyjaśnienia
dodajmy, że w perspektyVIie teoretyezncj
SpO!cCZL'listwo Waorani sytuuje się w ramach tzw. kultur pierwotnych,
tradycyjnych czy plemicnnych
(z pll\\odu Ivlasnych rozstrzygnięć
definicyjnych
pozostanę
przy pierw-
°
vym terminic).
Inn) mi slowy. !I/jns deI Sol są pozycją traktującą
transformacjach
kultury
picl'\mtnej. choć sama Autorka takicgo pojęcia oraz koncepcji nie używa.
Chociaż ksią;ika tlll'lllalnc sklada się z sześciu rozdzialów
oraz obszernego
wprowadzenia
i zakol·lc/.enia. to jednak jcj filktyczna struktura jest dwuczlonowa.
Część pierwsza (rozdziały
II,
III i IV) opowiada o spolcClellstwic
Waorani sprzed okrcsu zmian. natomiast część druga (rozd/ial)
V. VI i VII) siara si.,: opisać to, co i jak wyłania się ze spotkania
kultury pierwotnej
/c spoieczclisl IVcm narodowym .
.. Wpnl\\adzenie".
zgodnie ze swą nazwą. daje ohraz aktualnej sytuacji etnicznej,
społecznej,
politYClncj i gospodarClcj
Waorani oraz rozlicznych
uwarunkowań
tego stanu rzeczy, m.in. czytelnik mo/c si.,: zapoznać
I d/.ialalnością
l.etniego
Instytutu Lingwistycznego,
kompanii
nafto\\ych i agend rz,tdO\vych. !najd/iemy
tutaj tak/c krótki przegląd niektórych
stanowisk teoretycznych poszukuj,tc) ch przyc/yn
/miany kulturowej już to w stosunkach
gospodarczych,
już to we
wplyl\ic cdukacji na sPOłcl:Z.Clbllvo i pojedynCl.ych
ludzi. Laura Rival odwołuje
się nie tylko
do koncepcji
antropologic/ll)ch
(.I. <;oody.
P. Dcscola,
A.Ch.
Taylor)
i socjologicznych
if'. L\ourdicll. l.. Althlls~cr). ale tabc do pedagogiki radykalnej (I. Illich, P. McLaren).
Część nast.;pna. zalytlll11l\:lIla .. Historia. wojna. czyli jak wybierać tych. z którymi chcemy
dzielić i.ycic". odnosi si.,: przedc wszystkim
do kwestii wojownicz.ości
Waorani, a także szkicuje
histori.,: kontakt(m
spolcczclistwa
narodowego
z tym ludem. Autorka
dochodzi
do wniosku,
że ustawiczne
potyczki i zahójstwa
nic są hYIl<\irnnicj wyrazcm naturalnego
okrucieństwa
mai 0l\allL:go na modi.,: Napoleona
Chagnon.
lecz mechanizmem
klasyfikującym.
swoistym sposobem
wyznaczania
relacji spolcClnych.
Swiat dzicli się na nieludzi (coI1ll0ri), obcych (waorani)
oraz
swoich (l1/I(//1I011i).a ponicwa/
naczclną ideą tej kultury jest niezależność
od innych ludzi, dlatego
te/ Waorani staraj,t się robić I\szystko.
aby zanegować jakąkolwiek
wymianę społeczną,
w tym
i małżcl'lsk'lnic
tyłko /. cohllol'i - co oczyl\ isle - alc przcdc wszystkim
z waorani. "W tym sensie
zabójs(I\O instylllcjonalillljc
'''tawiczne
napięcie pomiędzy
autarkią obecną
I.iomach SPOIcCldlstl\a
a prz.y/iemną
potrzchą wymiany" (s. 104). Nie sposób
Ivojowniczości
II odcmaniu
od pokrcwicJ1stwa.
Rozdzial trzcci - .. Mal/elistl\o.
organizacja
kontaktów
społeczna
na wszystkich
pozatem rozpatrywać
handlowych
i struktury społecznej.
i nowe formy osadnictwa"
- nawiązu-
jąc do poprzednicj
partii ksi'l/ki. szczegółowo
opowiada
o regułach
pokrewieJ1stwa
(Waorani
operują lerminologi,t
typu dral\idyiskicgo)
i zawierania aliansów ma/żeńskich,
a tym samym stara
~ię Ivyjaśnić ci"gh, dysharmonię
pomi.,:dzy więzami
wynikającymi
z miejsca
zamieszkania
a IV'ięzami wynikai'lcymi
I. urod/cnia.
Moim zdaniem dobrze też obrazuje clastyczność
systemu
pokrcwielistlla
II kulturach pierwotnych.
którc za pomocą więzi powinowactwa
w płynny sposóh
dostosO\\ujc
si.,: do aktualnej
sytuacji
spo!ccznej
chodzeniolv·cj.
z.nany przcde wszystkim
z kultur
\VSpÓIClesnc prohlemy w) nikaj'lcc zc zgrupolvania
i malo przypomina
system
oparty
na więzi
po-
typu religijncgo.
Rival przcdstawia
tu także
części społcczności
Waorani w tzw. Protekto-
178
racie Waorani. Aktualnie w osadach będących na jego obszarzc żyją grupy tego ludu. które
przedtem egzystowały osobno. Główny problem bierze si.; stąd. iż w odczuciu Waorani bliskość
fizyczna wytwarza bliskość społeczną. w wyniku której ludzie żyjący obok siebie są ze sobą zby1
związani. by zawierać związki malżcllskic.
"Ekonomia podziału. czyli jak produkować w p~icdynkt; i konsumować w grupie". stanowiąca część czwartą. zapoznaje nas z produkowaniem (gospodarka z.bieracko-łowiecka. uzupełniana
kopieniactwem). rozdzielaniem i konsumowaniem pożywienia. Zasad.; tu rządzącą da si.; streścić
nast.;pująco: zdobywać pożywienie należy samodzielnie (zgodnie z idcą niczależności), ale konsumować winno się w grupic. gdyż to właśnie kreuje jej tożsamość. konstruując w dosłowny
sposób "to samo ciało" u jej uczestników (s. 249). Właściwie można by zaryzykować stwierdzenie, ze rozdzielanie i obdarowywanie pożywieniem w obrębic grupy zamicszkania (nonicaho) jest
najistotniejszym sposobem ustalania i zaznaczania wi.;zi społccznych: ktoś spOl.a danej grupy. tj.
nie spokrewniony z nią IVżaden sposób. nie ma co liczyć na poczęstunek. Ekonomia podziału jest
zwłaszcza istotna podczas świąt. w czasie których zostają zaI\ieranc alianse małieJiskie pomi.;dz)
grupami woorani.
Trzy powyższe części. ukazując najżywotniejsze obszary kultury Waorani. tj. \\ojn.;. stosunki
pokrewieństwa oraz dzielenie się i konsumowanie pożywienia. daj'l czytelnikowi jej przypuszczalny obraz z okresu sprzed nawiązania stalych kontaktów zc spolcczcllstwcm narodowym.
Równocześnie. zdaniem Rival. wiele elementów tradycyjnych wzorów jest w dalszym ciągu
obecnych w społeczcństwie Waorani. Stąd też opisywana w następnych czvściach książki transformacja tej kultury jest tylko częściowa. a Autorka duż.o wysiłku wkłada w przedstawienie
współegzystcncji starych i nowych elementów.
Rozdział .,Skolary/.acja i instytucjonalizacja życia osady" wprowad/.a czytelnika w zagadnienia owej transformacji. uznąjąc jednocześnie szkol y za jej najważniejszą przyC/.yn;;. W oparciu
o koncepcję dyscyplinowania ciała Foucaulta i. habillls Bourdieu 01',1/ A/thusserowskie ujęcie
szkoly jako ideologiczncgo aparatu państwa. Rival formułuje tutaj klucmwą hipotezę sugerującą.
iż szkoła przekształca kulturę Waorani poprzez tworzenie "cywilimwanego" stylu życia. W takim
ujęciu to nic program nauczania zmienia Indian. leez czynią to codziennc praktyki szkolne
w rodzaju dzialań higienicznych. posiłków organizowanych w szkole. nOSl.cnia strojów szkolnych. sposobu zachowania itp. Dzieje się tak. ponieważ Waorani traktuj" szkolę jako sposób
na stanic się "cywilizowanym" i całość realizowanych w niej praktyk (od uczcnia się matematyki
do mycia z.;bÓw) przyjmują jako drogę wiodąc,) do tego celu. Warto dodać. ż.c .,byeie cywilizowanym" oznacza dla nich przcde wszystkim odmienny od tradycyjncgo sposób I.dohywania dóbr.
który zapewnia realizowanie szkolnego hahilllslI. Ponadto Autorka zauważa. iż skolaryzacja
wprowadza nowy podział przestrzeni: na skrę publiczną (hudynki szkolne. pas startowy. boisko
futbolowe itp., gdzie nieistotne są stosunki pokrewieństwa i zamieszkania) i prywatną (nanicabo.
gdzie istotne są stosunki pokrewieństwa i zamieszkania).
Następna pal1ia książki - "Kształcenie t()rmalne i społeczny podział pracy" - szczegółowo
opisuje konsekwencje skolaryzacji wobec tradycyjnej organizacji społcunej. Po pierwsze. poprzez kreowanie nowych kategorii spoleC/.nych takich. jak dziecil'lstwo i rodzicielstwo. szkoła
podważa dotychC/:asową ideę niezależności i przeks/.talca rod/.iców w producentów żywności dla
dzieci. zaś samc dzieci w konsumentów. Po drugie. poprzez możliwość zarządzania dobrami
..zcwn.;trznymi'· napływającymi do szkoły w rodzaju ubrań czy narzędzi (np. maczety. naczynia
metalowe. noże). naucz)'ciele stają się osobami odgrywaj'lcymi istotn,\ rolę w żyeiu ekonomicznym osady. np. dzięki temu są w stanic inicjować nowe dzialania. Po trzecic. pojawiają się nieznane wcześniej zachowania grupowe takie. jak Illwody sporto\Ve. święta s/.kolne czy prace
gospodarcze na rzecz szkoły. Po czwarte wreszcie. wykształca siv taki spoleczny podział pracy.
który dokładnie odwraca tradycyjne wzory zaehowaó. gdzie najważniejsza hyła konsumpcja
(rozdawanie i spożywanie jedzenia w obr.;bie nanicaho). I. kolei nowożytne działania pierwszorzędną wagę przywiązują do produkowania dóbr (rodzicami dziecka Sil ci. którzy przynoszą
dla niego pokarm i wykonują prace na rzecz szkoły).
Rozdział ostatni. zatytułowany ..Język «ja» i «111)'»:piCŚr'li aWlbetyzacja". lapoznajc nas
z dwoma obszarami. Po piemsze z historią. zalożeniami teorclyunymi i praklyunym wdraża-
179
nicm programów allilbdyzacji ludów indiańskich w Ekwadorze. Po drugie. z rołąjaką odgrywa
w codziennym i.yciu Waorani pismo oraz recytowane i śpiewane sekwencje słowne o charakterze
magiC/.nym. Okazuje si.;, że pisanie petycji jest dla Indian tą samą drogą zdobywania dóbr,
jak owe ..picśni" vy prezentowanie własnej sily. gdyż pismo nic jest traktowane przez Waorani
jako abstrakcyjny nośnik informacji. kcl. konkretny i lizyczny środek zapewniający osiągnięcie
zamierl.Onego celu. /. kolci mll\vione i śpiewane sekwencje słowne o charakterze magicznym
przekształcaj,\ si.; z niepll\\tarzalnej. osobistej i codziennej praktyki pomagającej zrealizować
doraźny cd (np. pomyślne polowanie) w narz,<dzie. za pomocą którego Indianie wyrażają swoje
niezadolVolenie z nowych i nic po ich myśli sytuacji społecznych, \vynikających z częściowo
osiadłego trybu życia.
Pora przejść do krytycznego omówienia recenzowanej pozycji. Skoncentrujmy się najpierw
na zaletach. Otóż w Illoim odcZllciu Hijos dei Sol są całkowicie
nowatorską
pozycją,
jeśli
chodzi
o sposób
ujmowania
problemu
zmian
kulturowych
powodowanych przez szkoł.; IV spoleczeństwach
pierwotnych.
Co prawda zarówno antropologia kulturowa. jak i psychologia mi.;dzykulturowa zajmowaly się tym zagadnieniem przynajmniej
od lat 60., ale praca I.aury Rival jest wyjątkowa. Jeśli bowiem tacy badacze, jak Jack Goody czy
Michel Cole (żeby wymienić tylko tych najważniejszych). starali się w swoich pracach dogłębnie
zanalizować wplyw s/.koly na kultury pierwotne. to ich uwagę pochlaniał wyłącznie aspekt poznawczy tcj transformacji. Tak wi.;c rozpatrywano tutaj. idąc tropem Jeana Piageta i Lwa
S. Wygotskicgo. wplyw pisania na myślenie i sposób zorganizowania świadomości. na relacje
zwrotne pomięll/y alfabctyzacją i modernizacją. Uzyskiwane wyniki wskazywały, iż sposób,
rodzaj i treść wicdzy przeka/.ywanej w kontekście szkolnym diametralnie zmienia nie tylko tradycyjny obra/ świata. ale tak/c strukturę tradycyjnego myślenia. Jednakże badacze skoncentrowani na wymiarze kognitywnym skolaryzacji nawet nie wzmiankowali, że w pewnych typach
kultury jej oddziaływanic może przehiegać przede wszystkim w obszarze behawioralnym, i że treści
przckazywanc w szkole w ogóle nie są zauważane przez czlonków tychże kultur. Dzieci slońca są
pierwszą pracą która za cel swojcj analizy obrala transformację wzorów zachowań, a przez to
i organ iI.acji spoleCl.nej. która na nich jest zazwyczaj oparta. Dzięki ni"i wiemy, że szkoła akulturuje nic tylko poprzcz przckat. zawarty w programach nauczania. ale przede wszystkim poprzez
zmiany wzorów /.achowal1. które przekształcają relacje społeczne.
Dodatkowo. opieraj'lc się nic tylko na swoich badaniach. ale także na takich autorach, jak M.
Bloch c/y B. Street. I.aura Rival akcentuje jednostronność kognitywnej opcji badawczej, która
pomija wymiar polityczny i społeczny narzędzi poznawczych (np. pisma, matematyki czy też
ogólniej rzecz ujmując - stylów myślenia stosujących różncgo rodzaju operacje formalne). Myślenie nic zachodzi w społecznej próżni. a warunki społeczne często determinują sposób użycia
mechanizmów kognitywnych. dowodzi Autorka, i ma rację. Na uwagę zasługuje też niebanalne
wykorzystani<: do analizy spoleczcrlstwa pozaeuropejskiego koncepcji teoretycznych, zdawałoby
się na wskroś przypisanych do kontekstu kultury nowożytnej. w rodzaju habitusu Pierre'a Bourdieu czy myśli Foucaultowskiej.
lJ::ieci slońca nic S'\ tei. pozbawione pewnych niedociągnięć. Za nąjważniejszy mankament
uznalbym brak szerszej perspeklywy teoretycznej. w ramach której można by rozpatrywać anałiwwane zjawiska - Autorka ogranicza wykorzystanie poszczególnych koncepcji jedynie do wyznaczenia pola hadali empirYCInych. Tymczasem zarówno konstrukcja książki, jak i jej tematyka
wyraźnie sugerują. że jej przcdmiolem jesl zmiana kulturowa społeczeństwa Waorani, np. część
obrazująca kulturę indiańsk'l w okresie względnej izolacji od społeczeństwa narodowego przeciwstawiona jest części pokazującej jej przeksztalccnia. Pomimo tego na ponad pięciuset stronach
nie uświadczymy ani jednej wzmianki mówiącej o tym, czy kultura Waorani jako całość uległa
zmianie czy też nie. Czym jest dzisiejsza kultura tego ludu') Czy należy jeszcze do typu kultury
pierwotnej czy jest jui. jak~\ś odmianą kultury nowożytnej w rodząju grupy etnicznej? Pytania to
ważkie i hardzo na c/asie. gdyż od udzielonych odpowiedzi zależeć może polityczna sytuacja
tejże społeczności. Inna jest przecież polityka państwa w stosunku do grup o uksztahowanej
świadomości etnicznej. a inna wobec ludów nie zdających sobic sprawy ze swej odrębności
i pozostających w zupelnie innym horyzoncic poznawczym. Laura Rival ogranicza się jednak
180
do zaprezentowania .,suchych faktów" zebranych pozytywistyczną metodą sytuuj,jC,j siy w ramach paradygmatu reali::mll etnograf/cnego. jakby to określił James Clif1()rd. Nie została skonstruowana żadna teoria kultury pierwotnej orzekąjąca czym ona jest i jakic są jej wyznaczniki.
A nie wiedząc. co konstytuuje taką kultury. tracimy możność precyzyjnego ouekania lilktu zaistnienia jej zmiany. Oczywiście pewne wnioski można wyciągnąć z tekstu. lecz wyłącznie dziyki
znąjomości prac innych autorów, np. P. Boyera. Ch. Ilallpike'a czy S. Schwartzmana. DopierD
w tej perspektywie zaryzykować można hipotezy. żc tożsamość kulturowa Waorani zasadzała siy
przede wszystkim na codziennie realizowanych wzorach zachOWaJ] i to one stanowiły o ich istocie (zachowania tyczące wojny, pokrewieństwa oraz rozdzielania i konsumowania pożywienia).
Być Waorani znaczyło zachowywać się jak Waorani. Co siy zatem stanie. je/eli zmianie ulegną
sposoby postępowania'! Czy oznaczać to będzie przekształcenie całej kultury'! Oto pytania,
na które Hijos dei Sol nie dają odpowiedzi. Możemy tylko podejrzewać. że wraz z zanikiem
wzorców zachowań znacznie wzrosną szanse na odejście w ciel] kulturowej odrybności Waorani.
Podsumowując. sądzę. że książka Laury Rival jest pozycją obowiązkową dla wszystkich zainteresowanych problemami zmiany kultury pierwotnej. Także ci. którzy w swoich badaniach zajmują
się wpływem i funkcjonowaniem szkoły w społeczeństwach nienowożytnych winni siy z nią
zapoznać. Uważam. że jest to pozycja nader wartościowa. szczególnie jeśli chodzi o rozdział
piąty i szósty. i wyznacza pewien moment przełomowy w pracach usilującymi odpowiedzieć na
pytanie. co się dzieje w momencie spotkania kultury pierwotnej z nowożytną oraz o to. jakie są
szanse przetrwania takich kultur w dzisiejszym świecie.
Tar::ycjlls::/3l1liński
