http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1303.pdf

Media

Part of Walory estetyczne najblizszego otoczenia postrzegane przez współczesnych mieszkańców wsi łowickiej / ETNOGRAFIA POLSKA 1991 t.35 z.2

extracted text
„Etnogrfia Polska", t. X X X V : 1991, z. 2
P L ISSN 0071-1861

MIROSŁAWA DROZD-PIASECKA

W A L O R Y E S T E T Y C Z N E NAJBLIŻSZEGO O T O C Z E N I A
P O S T R Z E G A N E P R Z E Z WSPÓŁCZESNYCH MIESZKAŃCÓW WSI
ŁOWICKIEJ

Ostatnie moje zainteresowania z w i ą z a n e ze s z t u k ą l u d o w ą k o n c e n t r o w a ł y
się w o k ó ł zagadnienia jej w s p ó ł c z e s n e g o rozwoju w ramach d w ó c h nurtów,
które o k r e ś l i ł a m j a k o s z t u k ę z i n s t y t u c j o n a l i z o w a n ą i n i e z i n s t y t u c j o n a l i z o w a n ą .
Analiza percepcji obu tych sztuk przez różne ś r o d o w i s k a s p o ł e c z n e stymulo­
wała pytania d o t y c z ą c e w r a ż l i w o ś c i estetycznej w s p ó ł c z e s n y c h o d b i o r c ó w .
Prezentowany m a t e r i a ł ma za zadanie rzucenie światła na j e d n ą ze stron tego
szerokiego zagadnienia - upodobania estetyczne m i e s z k a ń c ó w wsi nie z w i ą z a ­
nych b e z p o ś r e d n i o z d z i a ł a l n o ś c i ą twórczą.
W polskiej literaturze etnograficznej publikowane j u ż były w y n i k i b a d a ń na
temat w r a ż l i w o ś c i artystycznej o s ó b o k r e ś l a n y c h mianem t w ó r c ó w l u d o w y c h .
Zawarte zostały one m . i n . w pracy G ł a d y s z a (1938), O l ę d z k i e g o (1971), licz­
nych a r t y k u ł a c h zamieszczanych na ł a m a c h „Polskiej Sztuki L u d o w e j " oraz
ostatnio Dzierzgwy (1981). Jak dotąd jednak, przedmiotem analiz naukowych
nie były odczucia (postawy) estetyczne „ z w y k ł y c h " , tzn. nie z w i ą z a n y c h z żad­
n ą t w ó r c z o ś c i ą m i e s z k a ń c ó w w s i . Z tych przyczyn publikacja ta jest p i e r w s z ą
p r ó b ą tego typu. R ó ż n i j ą też od wspomnianych o p r a c o w a ń skoncentrowanych
na stosunku do przyrody i wybranych dzieł artystycznych z w r ó c e n i e g ł ó w n e j
uwagi na otoczenie stworzone przez c z ł o w i e k a .
M a t e r i a ł s t a n o w i ą c y p o d s t a w ę interpretacji z o s t a ł zebrany w trakcie b a d a ń
terenowych prowadzonych pod koniec 1987 r. we wsi Walewice i Z ł a k ó w
Borowy p o ł o ż o n y c h na obszarze etnograficznego regionu ł o w i c k i e g o , słyną­
cego do dziś z ż y w y c h o ś r o d k ó w sztuki ludowej oraz aktywnych organizacji
i instytucji d z i a ł a j ą c y c h na t y m polu.
W doborze i n f o r m a t o r ó w k i e r o w a ł a m się z a s a d ą zachowania r ó w n y c h pro­
porcji l i c z b o w y c h m i ę d z y ich wiekiem i płcią. Inaczej, b a d a ł a m tę s a m ą liczbę
przedstawicieli m ł o d e g o (17-30 lat), ś r e d n i e g o (30-50 lat) i starszego (ponad
50 lat) pokolenia, a w ich o b r ę b i e tę s a m ą liczbę kobiet i m ę ż c z y z n . W tym
miejscu należy z a z n a c z y ć , ż e w y k s z t a ł c e n i e m ł o d e g o pokolenia i n f o r m a t o r ó w
było znacznie w y ż s z e od r o c z n i k ó w starszych i k s z t a ł t o w a ł o się na poziomie
u k o ń c z o n e j s z k o ł y zawodowej lub średniej ( r ó ż n e g o typu); w p o z o s t a ł y c h
grupach b y ł o ono natomiast na poziomie zakresu szkoły podstawowej, w ś r ó d
o s ó b najstarszych często n i e p e ł n e j .
Na w s t ę p i e b a d a ń z a k ł a d a ł a m , ż e w s p ó ł c z e s n e postawy estetyczne ludności
wiejskiej, poza w r o d z o n ą w r a ż l i w o ś c i ą artystyczną, są k s z t a ł t o w a n e przez
najbliższe otoczenie, wychowanie ( w y k s z t a ł c e n i e ) , o b o w i ą z u j ą c e w grupie
normy e t c , które to czynniki s t y m u l u j ą rozwój u p o d o b a ń i n a w y k ó w estetycz-

104

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

nych, a t a k ż e m a j ą w p ł y w na o d b i ó r sztuki ludowej. Postawy te b a d a ł a m
w odniesieniu do szeroko pojętego świata przyrody ( m i n . krajobrazu, roślin,
z w i e r z ą t , ludzi) oraz ś r o d o w i s k a kulturowego, stworzonego przez c z ł o w i e k a
(m.in. domu, zagrody, miasta, w s p ó ł c z e s n e j t w ó r c z o ś c i artystycznej, tradycyj­
nej sztuki ludowej, kościoła, z w y c z a j ó w i o b r z ę d ó w ) . Analizy przedstawione
w t e k ś c i e o g r a n i c z a j ą s i ę do drugiej grupy z a g a d n i e ń .
W pracy stosuję wymiennie pojęcia „ p o s t a w a " i „ u p o d o b a n i e estetyczne".
M i m o pewnej r ó ż n i c y semantycznej zawartej w k a ż d y m z nich służą mi one do
określenia stosunku wobec p r z e d m i o t ó w oraz otaczającej r z e c z y w i s t o ś c i , która
dostarcza najwięcej d o z n a ń natury estetycznej. Stosunek ten jest w y r a ż a n y
w s ą d a c h i opiniach, których z e s p ó ł składa s i ę na poglądy estetyczne określa­
j ą c e p o s t a w ę c h a r a k t e r y z o w a n ą przez w y b ó r i akcentowanie cech o d g r y w a j ą ­
cych w percepcji p r z e d m i o t ó w i zjawisk rolę najważniejszą. Stanowisko takie
jest zgodne z p r o p o n o w a n ą przez Nowaka (1973, s. 23) definicją postawy:
„ P o s t a w ą pewnego c z ł o w i e k a wobec pewnego przedmiotu jest o g ó ł w z g l ę d n i e
tr\ .dych dyspozycji do oceniania tego przedmiotu i emocjonalnego nań reago­
wania oraz ewentualnie t o w a r z y s z ą c y c h tym e m o c j o n a l n o - o c e n i a j ą c y m dyspo­
zycjom w z g l ę d n i e trwałych p r z e k o n a ń o naturze i w ł a ś c i w o ś c i a c h tego przed­
miotu i w z g l ę d n i e trwałych dyspozycji do zachowania się wobec tego przed­
miotu".
Jak pisałam, nic b ę d ę p r e z e n t o w a ć w y n i k ó w analiz, d o t y c z ą c y c h w s p ó ł c z e s ­
nych u p o d o b a ń estetycznych m i e s z k a ń c ó w wsi wobec zjawisk świata natury.
Uzasadniona wydaje się jednak krótka charakterystyka niektórych z nich.
Ocena piękna krajobrazu przyrodniczego przez wszystkich i n f o r m a t o r ó w
była ś c i ś l e u z a l e ż n i o n a od tego co znane, bliskie, widoczne a tym samym
bezpieczne. Stąd leż za najpiękniejsze u w a ż a n o w ł a s n e otoczenie, nizinne pola,
lasy, rzeki. W innych krajobrazach np. g ó r s k i m czy morskim o g l ą d a n y c h pod­
czas w y j a z d ó w dostrzegano ich urok, ale r ó w n o c z e ś n i e w y w o ł y w a ł y one uczu­
cia niepokoju, a nawet lęku przed nieznanym ("nie wiadomo, gdzie c z ł o w i e k
jest, ani gdzie się k o ń c z y [...) morze, jeziora s ą p i ę k n e , ale ja się ich boję").
Podobne reakcje p o w o d o w a ł y zapuszczone zarośla, z a r o ś n i ę t e stawy i rzeki
o m ę t n e j , mulistej wodzie, którym odmawiano jakiegokolwiek piękna.
Drzewa i krzewy oceniano w y ł ą c z n i e od strony estetycznej o d w o ł u j ą c s i ę
do ich w y s o k o ś c i , barwy, z d o b n o ś c i ("chociaż owocowe s ą p o ż y t e c z n e " ) ,
a ziemie (gleby)- utylitarnej (gospodarczej). Zgodnie z czym „ b r z y d k i e s ą
piaski i glina, bo nieurodzajne [...] najładniejsza jest ziemia czarna, ale sucha
jak puch, bo jest urodzajna i łatwa do uprawy [...] bo z tego s i ę żyje, z tego jest
chleb".
Ptaki leśne i żyjące na swobodzie oceniano przede wszystkim pod kątem
estetyki upierzenia (bażanty, w i l g i , gile, sowy) i dodatkowo w a l o r ó w g ł o s o ­
wych (słowiki, skowronki). S z c z e g ó l n e miejsce wśród tych opinii z a j m o w a ł y
wypowiedzi o bocianach, zwiastunach wiosny i j a s k ó ł k a c h .
Sądy o urodzie z w i e r z ą t leśnych opierały się na uwypukleniu takich cech
jak: z w i n n o ś ć , gracja w poruszaniu się, sylwetka, kolor futerka lub sierści, czyli
cechy o charakterze wybitnie estetycznym. Przy określaniu brzydoty z w i e r z ę ­
cia n a s t ę p o w a ł o ł ą c z e n i e spojrzenia utylitarnego z g r o ź n y m , a tym samym

WALORY ESTETYCZNO

105

nieestetycznym w y g l ą d e m oraz uczuciem strachu przed w y r z ą d z e n i e m krzyw­
dy c z ł o w i e k o w i . Na negatywnych ocenach estetycznych z w i e r z ą t l e ś n y c h ,
p t a k ó w i o w a d ó w z a w a ż y ł y przede wszystkim opinie o ich s z k o d l i w o ś c i , co
dobrze c h a r a k t e r y z u j ą w y p o w i e d z i : „ b r z y d k i e to wszystkie szkodniki: dzik,
w i l k , stonka i inne robaki [...] j a k c o ś niedobre dla c z ł o w i e k a , to nie m o ż e b y ć
dla niego ł a d n e [...] a gdzie by tam c z ł o w i e k patrzył, j a k i to ma kolor, czy ładny
czy nic [...] to w y t ę p i ć trzeba". Za nieestetyczne u w a ż a n o też te stworzenia,
k t ó r y c h w y g l ą d wzbudza o d r a z ę np. pająki.
N a j p i ę k n i e j s z y m z w i e r z ę c i e m d o m o w y m w e d ł u g wszystkich badanych jest
koń. N a l e ż y d o d a ć , ż e na s ą d y te w p ł y w miała znajdująca s i ę w s ą s i e d z t w i e
stadnina koni w y ś c i g o w y c h . Obserwacja tych zwierząt, różnych w sylwetce od
gospodarczych i nieprzydatnych do pracy w polu, dostarczała informatorom
d o z n a ń czysto estetycznych, n i e s k a ż o n y c h stosunkiem utylitarnym. Ich urodę
c z ę s t o konfrontowano z p i ę k n e m konia p o c i ą g o w e g o . Nawet najstarsi badani
podkreślający walory zwierząt gospodarskich przyznawali, że konie sportowe
s ą ładniejsze. „ K o n i c s ą różne, jak ma b y ć do roboty, to ładny b ę d z i e duży, ż e b y
miał grube, mocne nogi i w ó z u c i ą g n ą ł | . . . | ale te co w majątku trzymają do
w y ś c i g ó w s ą ładniejsze, lżejsze, bystrzejsze i c h o c i a ż z takiego konia w gospo­
darstwie p o ż y t k u by nie bylo [...] to j a k popatrzeć, to s ą ładniejsze".
Wśród cech charakterystycznych p i ę k n e g o konia p o d k r e ś l a n o s z c z e g ó l n i e
o g ó l n ą s y l w e t k ę , h a r m o n i j n ą b u d o w ę , lekkość, z w i n n o ś ć , umaszczenie, grzy­
wę, zadbanie. Preferowano zwierzęta ciemne ("gniade albo kasztanki, bo to j u ż
c z ł o w i e k s i ę p r z y z w y c z a i ł , takich tu najwięcej mają i j u ż inny mu się wydaje
nic taki ładny [...J biały to odpada, brzydki, bo anioła przypomina"), o bujnej
grzywie, lśniącej sierści, s z c z u p ł e , o ładnym karku i podniesionej g ł o w i c .
Jest rzeczą c h a r a k t e r y s t y c z n ą , że nawet najstasi m i e s z k a ń c y badanych wsi
nic kierowali się w swych opiniach jedynie p r z y d a t n o ś c i ą i utylitarnymi cecha­
mi d o m o w y c h z w i e r z ą t i ptaków, lecz w w i ę k s z o ś c i podkreślali ich s y l w e t k ę ,
b u d o w ę nóg, umaszczenie, upierzenie i t d . Zwierzęta domowe z samej swej
istoty trzymane s ą dla zaspokojenia potrzeb materialnych rodziny. Stąd też
często wskazywano na optymalnie najkorzystniejsze cechy hodowanego inwe­
ntarza (np. dobre u m i ę ś n i e n i e , d u ż e wymiona krów, czy specjalnie korzystny
w s p r z e d a ż y gatunek świń), j e d n o c z e ś n i e zaznaczono w ł a s n e upodobania este­
tyczne. Na przykład sądy o krowach p o d p o r z ą d k o w a n e wprawdzie kryteriom
utylitarnym podkreślały, ż e „nie chodzi tylko o to, ż e d u ż o mleka daje, musi też
m i e ć w y g l ą d [...] duża żeby była, dobrze u m i ę ś n i o n a , zgrabne nóżki, nie za
d u ż e , nie za male, kształtne w y m i ę f...| kolor czarno-biały, który p r z e w a ż a tu
na naszych terenach [...] krowa czysta, zadbana, r o g ó w ż e b y nie miała takich
bardzo r o z w i n i ę t y c h , a ś r e d n i c " . Za brzydkie u w a ż a n o krowy czerwone (mimo,
że ta rasa jest w y j ą t k o w o mleczna), lub białe, ociężale, posiadające d u ż e ,
n i e k s z t a ł t n e rogi, krzywe nogi. Świnia uznawana była natomiast w o g ó l e za
paskudne stworzenie, „ n a j b r z y d s z e ze wszystkich hodowanych [...| j a k to
w gnoju siedzi to j a k ma b y ć ł a d n e " , c h o c i a ż c h ó w tych zwierząt przynosił
n a j w i ę k s z e dochody w gospodarstwie. Jeszcze „świnia d o ś ć długa z zaznaczo­
nymi szynkami, z krótkim ryjkiem, uszy klapiaste opuszczone na oczy [...]
c z a r n o - b i a ł a , ogon j a k ma z a k r ę c o n y to taka ma przyjemniejszy wygląd j a k się

106

MIROSŁAWA DROZD-PIASŁCKA

patrzy [...] ale j u ż najbrzydsza to z d ł u g i m ryjem i z d ł u g ą s i e r ś c i ą [...J laka
niespokojna, co d u ż o krzyczy". Wśród wypowiedzi d o t y c z ą c y c h z w i e r z ą t były
też opinie, że „miłe dla oka", „ p i ę k n e " , „ p r z y j e m n i e jak p o p a t r z e ć " s ą wszystkie
nowo narodzone zwierzaki.
Ideałem urody żeńskiej dla i n f o r m a t o r ó w obojga pici do 50-tcgo roku życia
była kobieta o ładnej sylwetce „szczupła i wysportowana, bo figura jest naj­
w a ż n i e j s z a " , nie za wysoka. Powinna m i e ć czarne lub blond włosy, ale nie
farbowane, o długości j a k ą dyktuje moda ("jeśli modne są włosy d ł u g i e , p o w i n ­
na takie nosić, jeśli krótkie, powinna o b c i ą ć " ) . Oczy przede wszystkim „niebie­
skie - jasne, bo lo takie bystrzejsze". Ten w y m ó g stawiali wszyscy badani
n i e z a l e ż n i e od koloru w ł o s ó w „ideału". D ł u g i e czarne rzęsy i ś n i a d a cera oraz
„ g u s t o w n y " modny ubiór uzupełniały p o ż ą d a n y obraz sylwetki kobiecej.
Informatorzy najstarsi b y l i zgodni z poprzednimi co do szczupłej sylwetki
kobiecej: „ g r u b a to nie, więcej takie chudsze [...] no bo taka tłusta, to tak s i ę
zdaje nie ma w y g l ą d u , bo ten bebech tam taki [...J a jak jest taka r ó w n a to milsza
jest". R ó w n i e ż preferowali niebieskie, jasne, ż y w e oczy, ale „tylko blond włosy,
zaplecione w długi warkocz", który ich zdaniem s z c z e g ó l n i e ładnie się prezen­
tuje oraz „ r u m i a n e p o l i c z k i " (symptom zdrowia). Wskazywali też na pozaestetyczne walory, takie j a k : podejście do drugiego c z ł o w i e k a , d o b r o ć , u ś m i e c h .
U w a ż a l i , ż e strój niewiele p o m o ż e „jak dziewczyna u r o d ą nie grzeszy". M ę ż ­
c z y ź n i wspominali, że „ d a w n i e j , gdy panienki w strojach chodziły, lo taka
panienka w y g l ą d a ł a jak kopa siana, tak jej te s p ó d n i c e sterczały, to było bardzo
ł a d n e [...] ale kawalerowie ż a r t o w a l i , że te panny to p i ę k n e z tyłu, ale z przodu
szkaradne... Bo j a k się odstroiły te rękawy z aksamitu z haftem miały, wełniaki
kolorowe, to to pięknie w y g l ą d a ł o , ale j a k który w twarz spojrzał [ . . . ] "
P i ę k n y m ę ż c z y z n a , w e d ł u g zgodnej opinii wszystkich informatorów, jest
ś r e d n i e g o lub wysokiego wzrostu, dobrze zbudowany, wysportowany, ma ciem­
ne, najlepiej k r ę c o n e włosy, krótko obcięte, bez baków, uczesane starannie.
Oczy jasne - niebieskie. M ę ż c z y z n a m o ż e nosić wąsy, jeśli są dobrze utrzyma­
ne, ale ładniej w y g l ą d a ogolony. Do tej ogólnej charakterystyki dodawano
elegancki ubiór, czyste i wyprasowane koszule i spodnie, a najstarsi - d o b r o ć
charakteru i „ g r z e c z n e zachowanie".
Kobiety i m ę ż c z y ź n i u w a ż a n i za zdecydowanie brzydkich, lo ludzie „mali
i grubi, którzy w y g l ą d u nie mają [...] piegowaci oraz rudzi [...] gruba baba
i m a ł y m ę ż c z y z n a , a jeszcze j a k piegowaty i rudy to j u ż z u p e ł n i e taki w y g l ą d u
nie ma". R ó w n i e ż z b i e ż n e były opinie i n f o r m a t o r ó w d o t y c z ą c e urody dzieci.
Ich zdaniem, wszystkie dzieci s ą ładne, j a k zdrowe, „ r u m i a n e " , „ ż y w e " , w e s o ł e ,
u ś m i e c h n i ę t e , zadbane i czysto ubrane.
C h a r a k t e r y z u j ą c upodobania estetyczne m i e s z k a ń c ó w wsi d o t y c z ą c e naj­
b l i ż s z e g o otoczenia należy z a z n a c z y ć , iż w i e ś ł o w i c k a jest stosunkowo z a m o ż ­
na w p o r ó w n a n i u z innymi regionami kraju. W c z e ś n i e j też jej m i e s z k a ń c y
osiągnęli w y ż s z y poziom n o w o c z e s n o ś c i w zakresie umaszynowienia gospo­
darki, architektury z a b u d o w a ń i w y p o s a ż e n i a d o m ó w w różne usprawnienia
techniczne (np. łazienki) oraz sprzęty domowego użytku (pralki, l o d ó w k i ,
telewizory) z m n i e j s z a j ą c e uciążliwości pracy i życia na wsi. Jak s ą d z ę , w ł a ś n i e
te przyczyny z a d e c y d o w a ł y o tym, ż e przykłada s i ę tu stosunkowo d u ż ą w a g ę

WALORY E S T E T Y C Z N E

107

do estetycznych w a l o r ó w najbliższego otoczenia. Stąd też w wypowiedziach
powszechnie p o d k r e ś l a n o , ż e : „ w e wsi jest d u ż o ł a d n y c h d o m ó w [...] s ą ł a d n e
budynki, nie s t ł o c z o n e , kontakt z p r z y r o d ą f..._J cisza, d u ż o drzew... porządek,
kwiaty, o g r ó d k i [...] ładnie na naszej wsi jest"". Ta postawa estetyczna wobec
miejsca zamieszkania rejestruje i zarazem negatywnie ocenia wszelkie o d s t ę ­
pstwa od tak u k s z t a ł t o w a n e g o wzoru. Dlatego też nieliczne przypadki gospo­
darstw zaniedbanych czy opuszczonych w y w o ł y w a ł y u wszystkich m i e s z k a ń ­
c ó w o c e n ę n e g a t y w n ą , przejawiającą się m.in. w takich stwierdzeniach jak:
„pani w i d z i a ł a [...] nikt nic mieszka, ziemia sprzedana, nie m ó g ł b y tej ruiny
ktoś r o z w ł ó c z y ć traktorem, przy samej drodze stoi i j a k to w y g l ą d a " ; „stare
opuszczone domy stoją i niszczeją f...] m ó g ł b y lo ktoś r o z e b r a ć , a tak stoją przy
drodze brudne, szyby wybite"; lub: „ b a r d z o m i się nie podobają porozwalane
budynki, p o d w ó r k o p o r o ś n i ę t e pokrzywami, bo to j u ż w i d a ć laki upadek, taką
ruinę".
Ł a d n y dom, to murowany, piętrowy o spadzistym dachu, z sutereną, balko­
nem na piętrze i gankiem na parterze, cały otynkowany; „najładniejszy to laki,
j a k w g ó r a c h , na wysokim podpiwniczeniu z kamieni i spadzistym dachu".
O c z y w i ś c i e musi mieć „ w s z y s t k i e wygody", tak j a k w mieście (gaz, c i e p ł ą
w o d ę ) . Co do specjalnych dekoracji b u d y n k ó w zdania były podzielone. Jedni
preferowali ozdoby z tłuczonej ceramiki i lusterek, „które ładnie dekorują dom
[...] balkony pomalowane w z w i e r z ą t k a , grzybki kolorowe [...] otynkowane na
żółto i ozdobione w y m a l o w a n y m i gwiazdkami"; inni z kolei uważali te ozdoby
za s z c z e g ó l n e brzydaclwo, „pejzaże i inne sceny malowane na balkonach [...]
tak j a k u nas w j e d n y m domu palmy sobie namalowali - toż lo cudaclwo, takie
s ą brzydkie", nie aprobowali też o z d ó b z tłuczonych szkiełek i porcelany, „ b o
lo p o t ł u k ą byle co i na ś c i a n ę d a d z ą [...] o z d o b ą domu jest ogród, najlepiej
z r ó ż a m i , ogrodzony siatką". Budynki drewniane tylko wtedy się podobaly jeśli
były nowe; stare, z w ł a s z c z a zniszczone, kryte s t r z e c h ą u w a ż a n o za brzydkie.
Ł a d n e budynki gospodarcze cechuje, w e d ł u g informatorów, g ł ó w n i e fun­
k c j o n a l n o ś ć , nowoczesny materiał, mechanizacja. „ Ł a d n e to nowoczesne, mu­
rowane, ceglane, pokryte b l a c h ą czy eternitem, ładniej się prezentują jeśli
wszystko jest w i ę k s z e [...] Tutaj jeden przez drugiego stawia, im w i ę k s z y to
ładniejszy [...] Tak to w y g l ą d a tutaj na wsi [...] całe obejście musi b y ć harmo­
nijnie zabudowane, wszystkie budynki dobrane o d p o w i e d n i ą wielkością, czy
nawet m a t e r i a ł e m , no i ustawione, żeby p o d w ó r k o miało formę kwadratu czy
prostokąta [...] budynki d u ż e , funkcjonalne, nowoczesne [...] pomieszczenia na
maszyny [...] zmechanizowane, żeby w y c i ą g był nie ręcznie wszystko... dojarka
[...] murowana stodoła z oborą, żeby nie nosić s ł o m y ze stodoły do obory przez
c a ł e p o d w ó r k o [ . . . ] " . Najbrzydsze z kolei są zabudowania stare, drewniane,
kryte s ł o m ą , „ n o bo to niewygodne i starodawne, bo to j u ż w y s z ł o z mody".
D o d a t k o w ą o z d o b ą całej zagrody jest starannie utrzymany ogród, najlepiej
z r ó ż a m i , krzewami ozdobnymi i ż y w o p ł o t e m , ogrodzony siatką, z żelazną,
kutą b r a m ą .
Postulowany i realizowany w z ó r idealnie ł a d n e g o pokoju stanowi w n ę t r z e
u w a ż a n e za nowoczesne. Składają się na nic ściany pomalowane na niebiesko,
jasnozielono lub cytrynowo w rzucik, najlepiej w srebrne gwaiazdki. Meble lo

108

MIROSŁAWA DR07.D-PIASŁCKA

segment na całej ścianie „na wysoki p o ł y s k " , ciemny lub jasny z szybami, za
k t ó r y m i powinny stać kryształy i porcelana, kilka foteli i k r z e s e ł przykryte
fabrycznymi narzutami, stół z p l a s t i k o w ą s e r w e t ą w y c i n a n ą w a ż u r e k ("bo lo
ł a d n e i praktyczne"), telewizor i radio ozdobione serwetkami, k r y s z t a ł o w y m i
i porcelanowymi wazonikami z suszonymi lub plastikowymi kwiatkami, ta­
pczan i wersalka u p i ę k s z o n e k a p ą lub regionalną tkaniną ł o w i c k ą i wykonany­
mi s z y d e ł k i e m poduszkami. Firanki w oknach białe w kwiaty ze sztucznego
tworzywa lub r ę c z n i e robione, na parapecie d u ż o k w i a t ó w . K w i a t y powinny
stać też w pokoju (fikusy, palmy), a także w i s i e ć na ś c i a n a c h na specjalnych
kratkach. Na ś c i a n a c h ponadto - obrazy religijne w złotych ramach,"ale nie za
d u ż o , najlepiej z M a t k ą B o s k ą , Panem Jezusem i P a p i e ż e m , oraz w i d o k i - pej­
z a ż e , ale nie b i t w y " . M o g ą też być zdjęcia dzieci lub fotografie ś l u b n e . Na
p o d ł o d z e dywan, gruby, włochaty, zielony.
Kuchnia z kolei powinna być duża, tak „żeby m o ż n a było w niej j e ś ć " ,
z w ę g l o w ą lub g a z o w ą k u c h n i ą , l o d ó w k ą , bieżącą w o d ą , nowoczesnymi szaf­
kami i kredensami białymi lub pokrytymi laminatem. Podłoga z płytek PCV,
„bo s ą praktyczne". Na ścianach makatki z napisami, haftowane w róże i inne
kwiaty ręczniki. Firanki krótkie „od góry tylko i kwiatki na parapetach". T y l k o
najstarsi informatorzy wspominali, ż e „dawniej jak byla inna moda i inny gust
to na belkach były kodry (wycinanki M . D . - R ) , a na ścianach wycinanki, k w i a t k i
z bibułki przy obrazach". Teraz, „lo się jednak j u ż nie podoba" .
3

Przy u r z ą d z a n i u w n ę t r z kobiety (dotąd jest to żeńska domena d z i a ł a l n o ś c i )
korzystały z r ó ż n y c h w z o r ó w . Jak same twierdziły: „i od s ą s i a d ó w , i z telewizji,
z pism, k s i ą ż e k i własnej g ł o w y [...] Najczęściej urządza każda gospodyni po
swojemu. Dawniej to się każda starała, ż e b y mieć piękniej, niż s ą s i a d k i . Teraz
też co i raz d r o ż s z e rzeczy kupują [ . . . ] " . R ó w n i e ż „na wystawach, targach s ą
prezentowane r ó ż n e urządzenia pokoi, ale tutaj to raczej sąsiad od sąsiada
podpatruje [ . . . ] , ale najwięcej to z głowy, bo k a ż d y urządza p o d ł u g swojego
pomysłu".
W s p ó l n ą c e c h ą wszystkich wypowiedzi d o t y c z ą c y c h estetyki ubioru b y ł o
p o d k r e ś l e n i e dopasowania zestawu barw oraz jego s c h l u d n o ś ć i c z y s t o ś ć . Kon­
trowersyjna była natomiast kwestia mody. Ocena estetyki ubioru codziennego
przez i n f o r m a t o r ó w do 50-tego roku życia bardzo w y r a ź n i e u z a l e ż n i o n a była
od o b o w i ą z u j ą c e j mody: „ K a ż d a dziewczyna i chłopak, n i e z a l e ż n i e od figury,
powinni u b i e r a ć się modnie, w ó w c z a s to " w y g l ą d a się szykownie", ale r ó w n o ­
c z e ś n i e należy z w r a c a ć u w a g ę na „ z e s t a w i e n i a k o l o r ó w " , oraz nie c h o d z i ć
w brudnych i wygniecionych rzeczach, k t ó r y m „brak estetyki". Starsi informa­
torzy podkreślali z a ś , ż e aby „ładnie i szykownie w y g l ą d a ć trzeba u b i e r a ć się
swobodnie, to znaczy tak, ż e b y dobrze się c z u ć (...] Źle ubrany to ten, kto ma
źle uszyte ubranie, bo czasem krawiec różnie zrobi i tu s i ę c i ą g n i e , g d z i e ś z n o w u
za ciasne [...] lo wledy w y g l ą d a n i e ł a d n i e " . R ó w n i e ż w a ż n e jest, ż e b y u b i e r a ć
się „ p o r z ą d n i e " , Izn. wszystko ma b y ć wyprane i wyprasowane. Nawet, „jak
c o ś jest p o ł a t a n e , ale czyste w y g l ą d a dobrze. Buty powinny b y ć wypastowane,
tak ż e b y świeciły się [...] i trzeba d o p a s o w a ć kolory wtedy w y g l ą d a się zawsze
elegancko". N a d r z ę d n o ś ć mody akcentowana przez m ł o d e i ś r e d n i e pokolenie
(obojga płci) nie była podzielana przez najstarszych m i e s z k a ń c ó w wsi. Z reguły

WALORY ESTETYCZNE

109

w ich opiniach modne ubrania oceniano jako nieestetyczne, c h o c i a ż to stano­
wisko nie w y w o ł y w a ł o j a k i c h ś o g ó l n y c h presji czy sankcji; przyjmowano j e
jako w y k ł a d n i k innych, nowych c z a s ó w lub t ł u m a c z o n o przywilejem m ł o d o ś c i .
O g ó l n i e m o ż n a s t w i e r d z i ć , że obecna moda w z b u d z a ł a entuzjazm i p o d o b a ł a
się g ł ó w n i e m ł o d y m , . Starsi m i e s z k a ń c y potrzebowali więcej czasu, żeby
o s w o i ć s i ę z r ó ż n y m i n o w o ś c i a m i . Na przykład ubrania d ż i n s o w e nic powodo­
w a ł y ich sprzeciwu, najmodniejszych d ż i n s ó w „ m a r m u r k o w y c h " natomiast nie
aprobowano, c h o c i a ż d u ż o kosztowały. R ó w n i e ż odzież bardziej dopasowana
była w e d ł u g nich ładniejsza niż „luźna, która ukrywa figurę". Stanowisko to
z a r y s o w a ł o się w y r a ź n i e w wypowiedziach пр.: „Ja nic lubię tych portek | . . . ]
tych w y c i r u c h ó w (z "marmurkowego" dżinsu - M . D.-R), brzydkie są, a teraz
modne. Wnuczek mój kupił sobie takie portki, to p o w i e d z i a ł e m mu - Heniu, ty
w t y m b ę d z i e s z c h o d z i ł [...]? Teraz modne takie, to oni kupują, a staremu toto
się nie podoba, bo to takie dziadowskie wyciruchy", lub „ b r z y d k o w y g l ą d a , gdy
dziewczyna s i ę k r ó t k o ubiera [...] powycinane wszystko, gołe plecy, g o ł e piersi
[...] tu laki ogon w i s i , albo rozporek z tyłu do samego pasa. Po co loto, jakie to
ubranie? [...] ładna jest tylko skromna sukienka, czysta i przyzwoita [...] wszy­
stko inne to n i e ł a d n e " .
O g ó l n i e pozytywna ocena w ł a s n e g o ś r o d o w i s k a zamieszkania rzutowała na
stosunek do estetycznych w a l o r ó w miasta . W mieście w i ę c „ b r z y d k i e s ą
nowoczesne osiedla, tyle bloków, a każdy podobny jeden do drugiego [...]
wysokie i cienkie, to się boję, że s i ę z a w a l ą [...] w s z ę d z i e d u ż o s a m o c h o d ó w ,
ludzi, ruch, hałas, brudno [...] brak zieleni, to takie szare, p r z y g n ę b i a j ą c e ,
c z ł o w i e k a strach ogarnia [...] Miasto jest brudne, ciasne, a ja lubię przestrzeń,
świeże powietrze. Tutaj m o g ę wyjść na pole, popatrzeć na zieleń, drzewa,
rośliny".
4

Opinie estetyczne o m i e ś c i e nic były jednostronnie negatywne. Wskazywa­
no na „ p i ę k n e miejskie budynki k o ś c i o ł ó w " , oraz. „parki wkomponowane
w nowoczesne budownictwo |"...] bo p r z y p o m i n a j ą s p o k ó j , więcej w i e ś " . Pod­
obały s i ę też dzielnice w i l l o w e „mają ładne domy, ulice rozmaite, zadbane
trawniki i klomby". Oceny te n a w i ą z y w a ł y w y r a ź n i e do wzoru estetycznego,
j a k i starają się r e a l i z o w a ć we w ł a s n y m miejscu zamieszkania. Z innych walo­
rów miasta p o d k r e ś l a n o jego pozacsletycznc w ł a ś c i w o ś c i , a mianowicie „ d u ż o
s k l e p ó w , w k t ó r y c h m o ż n a więcej kupić, liczne kina, teatry i dyskoteki ułatwia­
j ą c e ż y c i e " . J e d n o c z e ś n i e jednak we wszystkich wypowiedziach stwierdzano,
ż e „tak j e c h a ć najeden dzień to mi się podoba, ale tylko najeden dzień, polem
j u ż g ł o w a boli [...] lak żeby m i e s z k a ć slale, to nie | . . . | ja lubię spokojne ż y c i e
w przyrodzie".
Malarstwo w s p ó ł c z e s n e z reguły u w a ż a n o za brzydkie, „ b o nie wiadomo
o co w nim chodzi. Na tych starych obrazach, to one c o ś p r z e d s t a w i a ł y [... | na
obrazie powinno b y ć w i d a ć co to jest | . . . | jak jest widok, to w i d a ć , że to las,
droga czy jezioro, a tu j a k c z ł o w i e k patrzy na obraz to musi w i e d z i e ć co jest
przedstawione, bo j a k m o ż n a p o w i e d z i e ć , że obraz jest ładny, j a k nie wiadomo
co na n i m jest [...] ładny jest starannie wykonany, umiejętnie zrobiony i jak
w i d o k jest ł a d n y " . Niezrozumienie i nieczytelność w s p ó ł c z e s n e j sztuki powo­
d o w a ł a , ż e podobne oceny d o t y c z y ł y rzeźby „ n o m o ż e z wyjątkiem niektórych

по

MIROSŁAWA DRO'ZD-PIASECKA

p o m n i k ó w " . T w ó r c z o ś ć ta oceniana była powszechnie j a k o brzydka i niepo­
trzebna, za ł a d n e natomiast uznawano r ó ż n e plastikowe przedmioty gospodar­
stwa domowego, ozdoby kobiece i kwiaty z tworzyw sztucznych, „bo są mod­
ne, wygodne, m a j ą r ó ż n e kształty i kolory [...] m o ż n a d o b r a ć , jakie się chce [...]
s ą praktyczne".
Tradycyjny strój łowicki (inaczej: k s i ę ż a k ó w ł o w i c k i c h lub k s i ę ż a c k i ) b y ł
j e d n y m z najbardziej charakterystycznych w y t w o r ó w w y r ó ż n i a j ą c y c h tę g r u p ę
e t n o g r a f i c z n ą w ś r ó d innych m i e s z k a ń c ó w centralnej Polski. S z c z e g ó l n i e boga­
ty, ozdobny i paradny p r z e c h o d z i ł od poł. X I X w. liczne p r z e o b r a ż e n i a . Obecnie
noszony g ł ó w n i e na estradzie przez c z ł o n k ó w z e s p o ł ó w folklorystycznych, ale
w czasie uroczystych świąt ( z w ł a s z c z a k o ś c i e l n y c h ) r ó w n i e ż przez m i e s z k a ń ­
c ó w w s i . Tylko niektóre stare kobiety jego elementy, z w ł a s z c z a w e ł n i a k i
p r z y o d z i e w a j ą dotąd w dzień powszedni. Nie jest moim celem opisywanie czy
analizowanie tego stroju, lecz jedynie z w r ó c e n i e uwagi na bardzo w y s o k ą o c e n ę
jego w a l o r ó w estetycznych przez w s p ó ł c z e s n y c h m i e s z k a ń c ó w tego regionu.
Prawdopodobnie r z e c z y w i ś c i e odczuwane uczucia estetyczne w z m a c n i a ł a jego
s z c z e g ó l n a ranga w o b r ę b i e polskich strojów ludowych, jak r ó w n i e ż poczucie
dumy z faktu, ż e jest tworem w ł a s n y m , samodzielnym, „ r e g i o n a l n y m " , a po­
dziwianym w kraju i za granicą. Stąd leż nie było tu opinii negatywnych,
c h o c i a ż zwracano u w a g ę , ż e jest bardzo gruby, ciężki i niewygodny w nosze­
niu. Wypowiadano się o nim w ten s p o s ó b : „to najpiękniejszy strój polski [...]
jest bogaty, wydaje się p r z y p o m i n a ć tęczę, bo jest tych p a s ó w tyle przy w e ł n i a ku [...] tych k w i a t k ó w [...] ma piękną k o l o r y s t y k ę , strojność {...] jest drogi [...]
p i ę k n i e haftowany [...] to dzieło sztuki [ . . . ] . Najbardziej m i się podobają m a ł e
dziewczynki w stroju ł o w i c k i m , tak jak na procesji w Ł o w i c z u , albo jak się
kobieta w tańcu okręci szybko, to ta s p ó d n i c a wtedy tak p i ę k n i e staje [...] Jest
piękny, bo kolorowy, w e s o ł e kolory ma [...] to piękna tradycja [...] Do Ł o w i c z a
na B o ż e C i a ł o to i z zagranicy przyjeżdżają, ż e b y stroje o b e j r z e ć " . O g ó l n i e
m o ż n a p o w i e d z i e ć , ż e walory estetyczne stroju p o d k r e ś l a n e s z c z e g ó l n i e doty­
c z ą jego kolorystyki, wyszukanego haftu i całości sylwetki, z w ł a s z c z a kobie­
cej, k t ó r ą tworzy.
Za najładniejsze tkaniny ludowe u w a ż a n o pasiaki ł o w i c k i e : „najlepiej mają
dobrane kolory i strojne były [...]te starsze były brzydsze, bo to inna była moda
i k o l o r ó w nie miały dopasowanych, jeden pas szeroki, pięć w ą z i u t k i c h : czer­
wone, czarne, zielone [...] a późniejsze ładniejsze były [...] inne kolory, lepiej
dobrane. Teraz te tkaniny, co robią w Cepelii, to nikt na wsi by takich nie u ż y w a ł
a m ó w i ą , że to ludowe [...] Teraz to p o d o b a j ą się chodniki ze szmat jakie tkają
kobiety, a najbardziej to dywany i w y k ł a d z i n y wszyscy by kładli".
Jako s z c z e g ó l n i e p i ę k n y o k r e ś l a n o haft ł o w i c k i : „ z w ł a s z c z a na aksamitnych
r ę k a w a c h i gorsetach, na poduszkach [...] te róże były haftowane p r z e p i ę k n i e ,
to wtedy największa ozdoba była, sama takie robiłam [...] Teraz natomiast
ładniejsze w y d a j ą się fabryczne i nie trzeba się nad n i m i tyle n a p r a c o w a ć " .
Wycinanki, jedna z najbardziej charakterystycznych (obok stroju, tkaniny
i haftu) gałęzi tradycyjnej kultury ludowej ł o w i c k i e g o , uznana i doceniana
szeroko w kraju i za granicą, w y z w a l a ł y nadal powszechne uczucia estetyczne,
c h o c i a ż j a k dodawali „teraz to j u ż niemodne i w mieszkaniu w y g l ą d a j ą staro-

WALORY E S T E T Y C Z N E

111

ś w i e c k o , ale te w sklepach Cepelii to s ą takie strojne, kolorowe, p r z e d s t a w i a j ą
sceny z życia, to s ą takie obrazy ż y w e [...] obrzędy, ś m i g u s - d y n g u s , koguty [...]
s ą mistrzowsko i artystycznie wykonane [...] dawniej lo najładniejsze były na
belkach w c h a ł u p a c h [...] naklejali j e na ś c i a n a c h i suficie [...] to piękne b y ł o
[ . . . ] , a najpiękniejsza to kareta, dlatego bo to jedzie w cztery konie, panią m ł o d ą
wiezie [...] a ta panna m ł o d a to nie taka j a k teraz f...] taki ma wianek".
Tradycyjne meble wiejskie nie p o d o b a ł y s i ę m i e s z k a ń c o m n a j m ł o d s z e g o
i ś r e d n i e g o pokolenia, którzy uważali j e za brzydkie i niewygodne. P i ę k n e
w e d ł u g nich natomiast s ą ryzowane sprzęty, jakie były w majątku lub znajdują
się w muzeach. Informatorzy najstarsi wspominali, że kiedyś p o d o b a ł y i m s i ę
skrzynie malowane w kwiaty, k o ł o w r o t k i , które miały p i ę k n e ozdoby. „Teraz
to one j u ż s i ę nic podobają, bo nawet j a k ktoś to jeszcze ma, to w bardzo z ł y m
stanie i s ą na strychu [ . . . ] , a w ł a d n y m nowym domu trzeba t r z y m a ć meble
nowoczesne, a nie stare graty [...] Ł a d n y jest tylko mebel w dobrym stanie".
W e d ł u g nich ł a d n e leż były drewniane ozdoby d o m ó w , z w ł a s z c z a r z e ź b i o n e
ganki, ale - j a k dodawali „teraz j u ż nikt takich rzeczy nie umie z r o b i ć i nie
pasują one do murowanych d o m ó w " .
O g ó l n i e nie podobały s i ę tradycyjne naczynia gliniane (dzbanki, m i s k i ) ,
„ d a w n i e j z takich j e d l i [...] teraz by nikt tego nie kupił, s ą takie s t a r o ś w i e c k i e
[ . . . ] , dziadowskie". Za ładne u w a ż a n o natomiast wykonane m e t o d ą p r z e m y s ł o ­
w ą fajanse, p o r c e l a n ę , kryształy. „Takie kupowane w sklepach i na jarmarkach
r ó ż n e figurki, zwierzaki, dzbanuszki s ą b ł y s z c z ą c e , ładnie w y g l ą d a j ą na meb­
lach i za s z y b ą w regałach [...] s ą eleganckie. Ł a d n e s ą leż figurki gipsowe
i porcelanowe M a t k i Boskiej ustawiane w kapliczkach i na o ł t a r z y k a c h , bo
w y g l ą d a j ą naturalnie". Negatywne oceny tradycyjnych p r z e d m i o t ó w ceramicz­
nych podkreślały, że wyroby gliniane są ciężkie, staroświeckie, „ d z i a d o w s k i e "
i nie p r z e d s t a w i a j ą naturalistycznych postaci. Przeciwstawiano i m bardzo z ł o ­
cone i r z e ź b i o n e porcelanowe, fajansowe i gipsowe j a k o nowoczesne, eleganc­
kie, realistycznie u k s z t a ł t o w a n e , „ b o teraz ludziom inne rzeczy się p o d o b a j ą
i takich g l i n i a k ó w nawet w Cepelii to s i ę nie kupuje".
R z e ź b a ludowa w drewnie podobała s i ę tylko w kościele, „ b o naturalnie
w y g l ą d a [...] j a k p o p a t r z e ć na anioła, to jest prawdziwy anioł, tak naturalnie
w y g l ą d a [...] to wtedy jest prawdziwy kościół [...] w kapliczkach teraz nie ma
drewnianych", tnne rzeźby z a r ó w n o sakralne j a k i świeckie ł a d n e s ą w y ł ą c z n i e
wtedy, gdy s ą realistycznie, „ s t a r a n n i e wykonane", „ a r t y s t y c z n e " . Przy tym
informatorzy m ł o d s i w o l e l i rzeźby nie polichromowane, starsi natomiast z re­
guły preferowali malowane „ładnie odmalowane [...] j a k króle odmalowane, to
j a k prawdziwe króle, a j a k nie pomalowane, to c z ł o w i e k tego pod u w a g ę nie
bierze". Najładniejsze jednak, w e d ł u g nich, były figury d u ż e , gipsowe, bardzo
kolorowe.
Obrazy religijne u m y k a ł y ocenie estetycznej z racji swoich n a d r z ę d n y c h
funkcji religijnych i z w i ą z a n y c h z n i m i emocjami; są one z r e s z t ą zawsze po­
ś w i ę c o n e . Nie p o d o b a ł y s i ę z a ś w n ę t r z a , w k t ó r y c h było ich d u ż o , co n i e g d y ś
s t a n o w i ł o aspirację gospodarzy. Jak zgodnie u w a ż a l i : „ P o w i n n a wisieć Matka
Boska C z ę s t o c h o w s k a lub j a k a ś inna, Pan Jezus, Ojciec Święty (element świe­
cki - M . D - R ) , ale nie należy ich w i e s z a ć d u ż o w j e d n y m pokoju, g d y ż w y g l ą d a

112

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

lo n i e ł a d n i e , s t a r o ś w i e c k o " . Obecnie leż nie zatyka się za n i m i k w i a t ó w i bibuł­
kowych ozdób.
M o i informatorzy uczęszczali na n a b o ż e ń s t w a do r ó ż n y c h kościołów. Daje
to m o ż l i w o ś ć odtworzenia syntetycznego wzoru „ i d e a l n i e " p i ę k n e g o obiektu
sakralnego. Powinien b y ć on historyczny (tzn. bardzo stary, zabytkowy), o nie­
z w y k ł e j sylwecie „ m a ł o spotykanej", ale r ó w n o c z e ś n i e otynkowany, co powo­
d o w a ł o , ż e kościoły ceglane w stylu gotyku n a d w i ś l a ń s k i e g o u w a ż a n o za
zaniedbane, c h o c i a ż ich architektura, a z w ł a s z c z a filary w z b u d z a ł y zachwyt.
Budynki ich powinny b y ć przestronne, z licznymi ł a w k a m i (co s z c z e g ó l n i e
podkreślali najstarsi informatorzy), tak żeby nie trzeba b y ł o siać na dworzu
podczas mszy. W wystroju kościoła bardzo w a ż n e są witraże, które dają dodat­
kowe efekty świetlne i stwarzają odpowiedni nastrój oraz ż y r a n d o l e k r y s z t a ł o ­
we. G ł ó w n y ołtarz winien „ b ł y s z c z e ć " , b y ć s z c z e g ó l n i e bogaty, ozłocony,
przyozdobiony figurami i obrazami, k t ó r y m legendy przypisują cudowne wła­
ś c i w o ś c i lub przynajmniej b y ć dziełem wielkiego, uznanego artysty. W koście­
le „ p o w i n n o b y ć d u ż o figur, o b r a z ó w , żeby c z ł o w i e k p o d z i w i a ł " i n a ś c i e n n y c h
„ m a l o w i d e ł pokazujących sceny życia Chrystusa [...] aniołków""''. Dodatko­
w y m , u z u p e ł n i a j ą c y m elementem estetycznym tego idealnego wzoru jest oto­
czenie kościoła, „żeby b y ł o pięknie zadbane. D o o k o ł a w s z ę d z i e kwiaty, róże
rosły. Na ś c i e ż k a c h też ż e b y były ł a w e c z k i [...] udekorowany był j a k w bajce" .
6

Wśród świąt k o ś c i e l n y c h , którym przypisywano s z c z e g ó l n e wartości i prze­
życia estetyczne, informatorzy do 50 roku życia zdecydowanie wysuwali na
plan pierwszy odpusty. B y ć m o ż e dlatego, że uroczystości te w tutejszych
parafiach o d b y w a j ą się latem i sama ich z e w n ę t r z n a oprawa jest d o ś ć urozmai­
cona; m ł o d e kobiety i m ę ż c z y ź n i m o g ą się w i ę c ubrać i „ p o k a z a ć " w najle­
pszych (najmodniejszych) ubraniach. Ich zdaniem, „odpust jest najładniejszy,
bo jest bardzo d u ż o ludzi z innych parafii, wszyscy świątecznie ubrani i w ko­
ściele są dekoracje - ż y w e kwiaty, girlandy ze w s t ą ż e k , procesja | . . . | bo jest
wtedy kolorowo, w e s o ł o [...] I stragany są, kramy z zabawkami, dzbanuszkami,
figurkami".
Starsi m i e s z k a ń c y łączyli z reguły swoje doznania estetyczne z religijnymi.
Stąd w ich odczuciu najładniejszym świętem k o ś c i e l n y m jest B o ż e Ciało, „bo
ludzi wtedy najwięcej [...] I wszyslko ustrojone kwiatami i w s t ą ż k a m i . K o ś c i ó ł
ubrany kolorowo, procesja idzie z flagami (...) Do Ł o w i c z a to i z zagranicy
wtedy przyjeżdżają (...] Procesja jest uroczysta, podoba m i się, ż e wledy
wszyscy ubierają się w stroje ludowe [...] przy czterech ołtarzach stają [...]
p i ę k n i e tak, wszyscy odświętnie ubrani | . . . | dziewczynki w strojach s y p i ą
kwiatki [...] ksiądz Pana Jezusa niesie pod baldachimem".
Inni podkreślali r ó w n o c z e ś n i e p i ę k n o Wielkanocy, „ b o Pan Jezus zmartwy­
c h w s t a ł " , w ó w c z a s też odbywa się procesja, kościół przybrany jest kolorowo,
„ g r ó b s i ę stroi w kościele i stawia przy nim straż-adorację ( m ę ż c z y ź n i przebrani
we w ł a s n e g o p o m y s ł u ubrania p r z y p o m i n a j ą c e mundury historyczne M.D-P.)
[...] w k o c i o ł e k z a c z y n a j ą b i ć , to Zmartwychwstanie jest takie najweselsze".
W jednostkowych wypowiedziach u w a ż a n o za najpiękniejsze B o ż e Narodze­
nie, „w kościele jesl ż ł ó b e k p r z y p o m i n a j ą c y Betlejem [...] są ś p i e w y i j a s e ł k a
różne, to m i s i ę najbardziej podoba".

WALORY ESTETYCZNE

113

Ś w i ę t a doroczne ł ą c z ą s i ę bardzo silnie z k o ś c i e l n y m i . Pod w z g l ę d e m este­
tycznym oprawa, j a k ą s t w a r z a j ą uroczystości w kościele dominuje nad tą, którą
m i e s z k a ń c y badanych wsi realizują we w ł a s n y m , d o m o w y m zakresie. Z tego
też w z g l ę d u najbliższe otoczenie w czasie takich świąt różni s i ę od dnia zwy­
k ł e g o s z c z e g ó l n i e starannym ubraniem d o m o w n i k ó w , p o r z ą d k i e m w zagrodzie
i izbach, które zdobi się zielenią, nakrywa łóżka odświętnymi kapami i narzu­
tami, a stoły w y j ą t k o w o dekoracyjnymi obrusami i serwetkami. Ś w i ę t e m , k t ó r e
w y w o ł u j e stosunkowo d u ż o inwencji estetycznej jest B o ż e Narodzenie, z w ł a ­
szcza ubieranie choinki oraz przygotowywanie szopki i maszkar zapustnych.
O g ó l n i e m o ż n a p o w i e d z i e ć , że obecnie różne święta doroczne w o b r ę b i e
rodziny sprzyjają w y r a ż a n i u u p o d o b a ń estetycznych w dziedzinie zdobienia
swego najbliższego otoczenia, ich g ł ó w n y sens natomiast, funkcje i odczucia
d o t y c z ą przede wszystkim sfery pozaestetycznej, czyli nic dają się r o z p a t r y w a ć
w kategoriach: brzydkie - ł a d n e .
Niezależnie od wieku i płci mieszkańcy badanych wsi uważali, że najpiękniej­
szym o b r z ę d e m rodzinnym jest wesele. Uzasadniając len sąd estetyczny podkre­
ślali, że jest ono radosne i kolorowe, z muzyką i śpiewem. Odbywają się one
obecnie w mieszkaniach, stodołach, dużych namiotach. Pomieszczenia te s ą spe­
cjalnie dekorowane „kiedyś przyczepiano na suficie gałęzie, a teraz różne inne
ozdoby z kolorowej bibułki, wstążek". Na ścianach zawiesza się „piękne dekora­
cje, takie z wycinanek srebrnych i złotych, które pięknie błyszczą". Ubiera się też
„pomieszczenie kwiatami, zielenią lub gałęziami, a w zimę choiną [...] tak żeby
było wesoło, aby kolorowo było". Również stół weselny jest przystrojony kwiata­
mi i bibułkami, „a na nim dużo jedzenia i picia. Zaproszeni goście są odświętnie
ubrani [...] Panna młoda ma piękną suknię [...] Jest dużo samochodów, a wśród
nich specjalnie udekorowany jest ten, którym jedzie para młodych. W trakcie
wesela za wyjątkowo piękny moment uważają informatorzy oczepiny, którym
towarzyszy muzyka i śpiew, kiedy to "jak pięknie zaśpiewają to nie tylko młoda,
ale i inne kobiety płaczą". Wesele, jako cały obrzęd na który składa się wicie
różnych elementów kulturowych (m.in. społecznych, estetycznych, muzycznych,
psychologicznych) tworzących specjalny scenariusz i atmosferę, jest szczególnie
nasycone pierwiastkami estetycznymi. One też. w całej jego „ o p r a w i e " odgrywają
j e d n ą z ważniejszych funkcji. Obecnie do wystroju zewnętrznego charakterysty­
cznego dla obrzędu weselnego zaczyna się coraz bardziej upodabniać uroczystość
I Komunii Świętej dziecka.
Na w s t ę p i e w s p o m n i a ł a m o badaniach w r a ż l i w o ś c i estetycznej kurpio­
wskich t w ó r c ó w ludowych na zjawiska natury, prowadzonych na początku lal
s z e ś ć d z i e s i ą t y c h przez J. O l ę d z k i e g o . Wobec starszego pokolenia K u r p i ó w
autor m . i n . stwierdza, iż „zasadzają się na odczuwaniu u r o k ó w tych wartości
świata przyrody, które posiadają materialne lub s p o ł e c z n e uzasadnienie w by­
towaniu c h ł o p a w z g l ę d n i e też j a k i e ś racje w jego wierzeniach. U c z ł o w i e k a jest
tym przede wszystkim przystosowanie do ciężkiej pracy i w j a k i e j ś mierze
ł a t w o ś ć w s p ó ł ż y c i a grupowego; w przypadku konia - g ł ó w n i e z d o l n o ś c i pocią­
gowe, u bydła podobnie j a k u ryb, w pierwszym rzędzie s p o ż y w c z e zalety [ . . . ] "
( O l ę d z k i 1971, s. 201). Nieco dalej Olędzki podkreśla, że w r a ż l i w o ś ć tę cechują
reakcje w y ł ą c z n i e przedmiotowe. „Tak np. określona barwa, kształt, struktura

114

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

lub o k r e ś l o n y układ tych j a k o ś c i nie s t a n o w i ą samoistnych podniet estetycz­
nych. K a ż d o r a z o w o w ich o c e n ę wkracza z n a j o m o ś ć kojarzących się z n i m i
realnych w a r t o ś c i , najczęściej utylitarnych" (s. 202). Na podstawie analizy
w y p o w i e d z i i n f o r m a t o r ó w m ł o d s z e j generacji stwierdza z a ś : „ w y n i k a niezbi­
cie, iż r e p r e z e n t u j ą oni bardziej rozwiniętą, g ł ę b s z ą i pełniejszą formę w r a ż l i ­
w o ś c i estetycznej. I c h reakcje na p i ę k n o przyrody s ą elastyczne, nie krępują ich
w tej mierze co starszych utylitarność o b i e k t ó w i zjawisk ani uprzedzenia
w y n i k a j ą c e z rozmaitych tradycyjnych wierzeniowo-obyczajowych postaw
ś r o d o w i s k a wiejskiego" (s. 206).
Odnotowane tu stwierdzenia s ą dla O l ę d z k i e g o k o ń c o w y m i w y n i k a m i do­
konanej analizy w r a ż l i w o ś c i estetycznej K u r p i ó w i autor nie rozwija ich sze­
rzej. W n i o s k i w y n i k a j ą c e z tych s p o s t r z e ż e ń natomiast j a k s ą d z ę s p r o w a d z a j ą
się do potwierdzenia lego, ż e m ł o d s z a generacja w ogóle wykazuje ż y w s z e
i pełniejsze reakcje estetyczne na uroki natury, co głosili w okresie m i ę d z y w o ­
j e n n y m M o s z y ń s k i i G ł a d y s z . W lakim rozumieniu w r a ż l i w o ś ć estetyczna by­
łaby c e c h ą m ł o d o ś c i , a p o s z c z e g ó l n e jednostki traciłyby j ą wraz z u p ł y w e m lat
na rzecz w r a ż l i w o ś c i przedmiotowej czy utylitarnej. C z y l i inaczej, jest lo cecha
onlologiczna gatunku ludzkiego, która dopiero pod w p ł y w e m o d d z i a ł y w a n i a
w z o r ó w kultury (otoczenia) zostaje p o d p o r z ą d k o w a n a prymatowi ocen z w i ą ­
zanych z warunkami b y t o w y m i (utylitarnych) i s p o ł e c z n y c h , a zatem reakcjom
przedmiotowym.
R ó w n o c z e ś n i e z obserwacji O l ę d z k i e g o m o ż n a w n i o s k o w a ć , ż e w r a ż l i w o ś ć
estetyczna m i e s z k a ń c ó w wsi uległa pod w p ł y w e m r ó ż n o r o d n y c h c z y n n i k ó w (o
czym w innym miejscu) ciągłym p r z e o b r a ż e n i o m . P o t w i e r d z a j ą to prowadzone
blisko 20 lat później badania Dzierzgwy nad w r a ż l i w o ś c i ą estetyczną t w ó r c ó w
ludowych ł o w i c k i e g o na zjawiska przyrody, która stwierdza, że przedstawiciele
m ł o d s z e j i starszej generacji wykazywali podobne zachowania. Przy l y m poło­
wa i n f o r m a t o r ó w r e p r e z e n t o w a ł a silne reakcje na wartości czysto cstelyczne,
„u n i e k t ó r y c h o s ó b - natomiast - przy rozbudowanym zespole d o z n a ń czysto
estetycznych kryterium utylitarności, c h o ć niekiedy w minimalnym stopniu,
także jest brane pod u w a g ę " (Dzicrzgwa 1981, s. 106). Przekładając te r ó ż n e
reakcje na p ł a s z c z y z n ę postaw, autorka w y r a ż a opinię, ż e najpowszechniej
w y s t ę p u j e postawa oceniająca p o s z c z e g ó l n e zjawiska z a r ó w n o pod w z g l ę d e m
praktycznym, j a k i estetycznym (s. 105).
Przytoczone stwierdzenia i w y n i k i w ł a s n y c h badan skłaniają mnie do wnio­
sku, że w r a ż l i w o ś ć estetyczna jesl w r o d z o n ą w ł a ś c i w o ś c i ą c z ł o w i e k a . Zmie­
niające sie wzory kulturowe (warunkowane m.in. mniejszą z a l e ż n o ś c i ą od
ś r o d o w i s k a naturalnego wobec innych m o ż l i w o ś c i zaspokajania potrzeb ż y c i o ­
wych, w p ł y w a m i z e w n ę t r z n y m i c l e ) , kształtują nowe upodobania estetyczne,
bazując na wrodzonych predyspozycjach człowieka i jego w r a ż l i w o ś c i . W y k r y ­
stalizowanie się u p o d o b a ń estetycznych jednostki czy grupy charakterystycz­
nych dla danego okresu i terenu jest zatem w y p a d k o w ą m i ę d z y ś r o d o w i s k i e m
naturalnym i k u l t u r o w y m . Relacje m i ę d z y nimi określają natomiast stopień
i s k a l ę m o ż l i w o ś c i wypowiedzi „ c z y s t o " estetycznych.
Egzemplifikują to m.in. typowo estetyczne, nie utylitarne refleksje dotyczące
piękna konia sportowego, ważki, motyli, przy jednoczesnym odmawianiu ..prawa

WALORY ESTETYCZNE

115

do urody" wszystkim świniom, czy bawct bardzo mlecznym, ale z „niewłaści­
w y m " umaszczeniem i dużymi rogami krowom. Zgodnie więc z tym co napi­
sałam, o zależności współczesnych postaw estetycznych m i e s z k a ń c ó w wsi od
w z o r ó w kulturowych m o g ę na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzić,
że oceny przedmiotów i otoczenia stworzonego przez człowieka są obecnie
bardzo silnie uzależnione od wyobrażeń o nowoczesności i obowiązującej mo­
dy. Nic jest to zjawisko nowe. Wieś zawsze wzorowała się na mieście, ale
w poprzednich okresach miała więcej czasu na adoptowanie i stworzenie włas­
nych odmian stylowych. Przy tym, dostępne jej wzory, materiały, surowce
i techniki nic różniły się diametralnie od tych, którymi posługiwali się miejscy
rzemieślnicy i fachowcy, chociaż w tym przypadku stosowano również pewne
substytuty.
Obecnie na k s z t a ł t o w a n i e się postaw estetycznych w p ł y w a j ą tygodniki
ilustrowane, obserwacja w z o r ó w miejskich, a przede wszystkim telewizja.
Emitowane filmy i sztuki teatralne, wnętrza, scenografia i ubiory o s ó b ogląda­
nych na ekranie w p ł y w a j ą na jednostkowe upodobania. Z racji d o s t ę p u do tego
ś r o d k a masowego przekazu jego o d d z i a ł y w a n i e jest największe. N a l e ż y jeszcze
d o d a ć , że estetyczny w y g l ą d najbliższego otoczenia, z a r ó w n o w odniesieniu do
ubioru, jak i w y p o s a ż e n i a w n ę t r z , z a l e ż n y jest nie tylko od mody i o b o w i ą z u ­
jących w niej w z o r ó w , lecz r ó w n i e ż od oferty przemysłu i asortymentu towa­
rów d o s t ę p n y c h w sklepach. Ich p o d a ż „ z m u s z a " często do zakupu rzeczy
n i e z b ę d n e j , ale tylko takiej, jaka jest w sprzedaży, bez głębszej refleksji este­
tycznej.
R ó w n o c z e ś n i e nadal powszechnie obserwuje się ż y w o t n o ś ć pewnych trady­
cyjnych wiejskich postaw estetycznych, przejawiających się przede wszystkim
w upodobaniu do ładu, p o r z ą d k u , symetrii, barwy, d e k o r a c y j n o ś c i , p a r a d n o ś c i
etc. , ł ą c z o n y c h z wieloma czynnikami pozaestetycznymi, jak np. o g ó l n y m
nastrojem w e s o ł o ś c i , święta. Dawna sztuka ludowa w y z w a l a ł a refleksje estety­
czne, p o n i e w a ż jest tworem w ł a s n y m , regionalnym, aprobowanym i uznanym
w kraju i za granicą, a tym samym powodem do dumy.
Właśnie na styku tych wszystkich czynników, wraz z próbą godzenia nowo­
czesności, mody, dostępności różnych s u r o w c ó w i przedmiotów z istniejącymi
elementami tradycyjnych gustów wiejskich, zrodził się nurt sztuki niczinstytucjonalizowanej, której najlepsze (z punktu widzenia kryteriów artystycznych) wytwo­
ry powinny, moim zdaniem, zostać uznane za współczesną kontynuację tradycyj­
nej sztuki ludowej. To stanowisko, oczywiście nie wyklucza konieczności dalszej
opieki, propagowania i odtwarzania sztuki dawnej wsi.

Przypisy

' M a t e r i a ł y z tyeh badań z n a j d u j ą s i e w A r c h i w u m Zakladu F.lnologii I I I K M P A N w Warszawie pod nr inwentarza 1970-1979.
199У-2007. Z nich pochodzą wszystkie cytaty zamieszczone w tekście.
- D o odosobnionych należy w y p o w i e d ź m ł o d e j d z i e w c z y n y : „ w m o j e j wsi nic m i s i e n i e podoba, nie ma gdzie wyjść, jest ponuro
i n u d n o . C h c i a ł a b y m mieszkać w w i ę k s z e j w s i . gdzie jest w i ę c e j domów, sklepy, k l u b " . W lej relacji nie występuje jednak negowanie
estetyki w s i . lecz j e j atrakcyjności l o w a r z y s k o - k u l l u r a l n e j . a j e j autorka nie m ó w i o mieście, lecz o innej, w i ę k s z e j w s i .
Przedtem, j a k zauważali najstarsi mieszkańcy w s i : „Taki b y ! z w y c z a j i każdy robil w y c i n a n k i i j a k się zestarzały, to sic robilo
nowe i co kawałek lo ładniejsze i modniejsze, ho jak mial puste ściany, jeden obraz w i s i a ł , lo byla nieprzybrana chalupa. Teraz jest

116

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

ładniej [...] ładniejsze te kupne, niż te co przedtem sami robili [,..] d a w n i e j jak wieszali na tych ścianach lo się k u r z y ł o , pobył rok, dwa
i o d r z u c a l i , trzeba b y ł o robić n o w e . M n i e się tam nie podoba jak tam gdzie nicbądź nawieszają ł y c h s e r w e t k ó w [...] czy pasuje czy nie
to nawieszają [...] toto m i się dziecinne w y d a j e [ . . . ] "
^ Współczesna architektura m i e j s k a ( " b l o k i " ) nie podobały się, „bo są monotonne, chociaż wyposażone w e wszystkie w y g o d y
[...] ale są w y s o k i e , strach w n i c h mieszkać [.,.] ludzie stłoczeni j a k m r ó w k i [...] i za mało z i e l e n i " . Ł a d n e natomiast są b u d y n k i
m u r o w a n e , „jakie teraz s t a w i a j ą na w s i , r ó w n i e ż wyposażone w e wszystkie w y g o d y [...] zwłaszcza takie w stylu g ó r a l s k i m " .
^ Pożądane jest by n a w i ą z y w a ł y one d o w z o r ó w region;ilnyeh, co ilustruje następująca w y p o w i e d ź : „ w naszym kościele to
w s z y s t k o się podoba [...] są ładne obrazy w stylu l u d o w y m , jest namalowane siedem sakramentów [...] wszystko w stroju l u d o w y m " .
Z e l e m e n t ó w pozaestetyeznyeh w y m i e n i a n o konieczność w y s o k i e j j a k o ś c i chóru, a roczniki najmłodsze w p r o w a d z e n i a П О Ч У О czesnych instrumentów m u z y c z n y c h (np. gitar e l e k t r y c z n y c h ) , które zresztą są j u ż używane w n i e k t ó r y c h kościołach.
7

Małgorzata Dierzgwa podkreśla szczególne akcentowanie przez t w ó r c ó w ludowych łowickiego takich w a l o r ó w sztuki ludowej

regionu, jak: żywość barw, naturalistyezne ujęcie poszczególnych m o t y w ó w , staranne wykonanie, nadrzędność treści nad formą (s. 109-110).
Na temat ich wrażliwości estetycznej stwierdza natomiast, że nie różni się ona od wrażliwości innych mieszkańców wsi, i dalej: „Związek
z tradycją, przywiązanie do pewnych form i tematów tzw. gust estetyczny zbiorowości w decydujący sposób w p ł y w a na odbiór wartości
estetycznych przez poszczególne j e d n o s t k i " (s. 117). Do podobnych w n i o s k ó w dochodzi później Anna M i l e w s k a (19S2, s. 9-19).

LITERATURA
D r o z d - P i a s e c k a M.
1988 Attitudes of contemporary polish peasants towards folk art, [w:J
Poland at the 12 tli Congress..., Wroclaw, s. 117-126.
D z i e r z g w a M .
1981 Poglądy estetyczne twórców ludowych regionu łowickiego,
„Łódzkie
Studia Etnograficzne", t. 23.
G ł a d y s z M .
1938 Zdobnictwo metalowe na Śląsku, Kraków.
M i l e w s k a A.
1982 Poglądy mieszkańców
wsi łowickiej o wytwórczości
artystycznej roz­
patrywanej w kategoriach sztuki, [ w : ] Biuletyn Informacyjny O ś r o d k a Badaw­
czo Rozwojowego Cepelia, Warszawa, nr 1-2, s. 9-19.
N o w a k S.
1973 Pojęcie postawy w teoriach i stosowanych badaniach
społecznych,
[ w : ] Teoria postaw, oprać zbiór, pod red. S. Nowaka, Warszawa.
O l ę d z k i J.

1971 Kultura

artystyczna

ludności

kurpiowskiej,

Wrocław.

Mirosława Drozd-Piasecka
A E S T H E T I C V A L U E S OF T H E E N V I R O N M E N T AS P E R C E I V E D BY
T H E PEASANTS F R O M T H E V I L L A G E S NEAR Ł O W I C Z
(CENTRAL POLAND)

Summary
The article presents judgements of modern peasants concerning their aesthetic preferences
and attidudes connected with their surroundings-houses and farmsteads, town, art, traditional
folk art, church, religious and family ceremonies.

117

WALORY E S T E T Y C Z N E

After having considered the field material and scarce publications on the subject the author
concludet that aesthetic sensivity is an innate attribute of all human beings. Changing cultural
patterns (influenced among others by weaker dependence on nature in fulfilling one's basic
needs and exposure to external influences) have determined new aesthetic taste of peasants
basing on their innate predispositions and sensivity. T h e aesthetic attitudes of individuals and
group ip a given time and place are the result of interplay of natural and cultural environment.
The relations between them determine the probability of „pure" aesthetic evaluations.
The author gives instances of some characteristic opinions: aesthetic but not utilitarian
beauty is attributed to race horses and never to pigs and cows, even those giving much milk but
having big horns and color considered as ugly.
The aesthetic attitudes of modern peasants are affected by cultural patterns connected
nowadays first of all with ideas modernity and fashion. Those are the criteria od estimations of
material objects and all the elements of surroundings which are the products of human activity.
There is nothing new in such an attitude, since rural folk has always tended to imitate urban
patterns. But in the past the slower rate of changes gave more lime for adaptations and creating
own, peculiar style. Moreover, pallems, raw materials and techniques available for rural
population did not differ very much from those used by town craftsmen although sometimes
peasants had to use substitutes.
Actually aesthetic taste of peasants is determined by illustrated magazines, T V and imme­
diate observation of urban patterns, f i l m s , plays, fashion, aliires of actors and the decoration of
apartments shape the preferences of individuals. O f all mass-media television exerts the greatest
influence. O n the-other hand the appearance of the people's surrounding - homes and clothes is
determined not only by fashion and modern patterns but also depends on what is offerend and
available in shops. People are „ c o n s t r a i n e d " to buy necessary things such as they can get, without
any deeper aesthetic consideration.
At the same time some of the traditional rural aesthetic values are still actual. We can notice
them in the peasants'preferences for order and harmony, symmetry, vivid colours, decorativeness, ornamental style etc. Many non-aesthetic elements are involved here, for example the
atmosphere of ceremony and cheerfulness. Old folk art is still positively valued since it is
a product of one's own region, appreciated not only in Poland but also in oiher countries. T h e
inhabitants are proud of it. (That region is particularly famous for its folk art. A K S ) .
It w a s at the meeting point of all those factores: modernity, fashion availability of materials
and things along with Ihe traditional folk taste where the non-professional art was born. Those
of its works which respond to artistic criteria should be appreciated as an immediate continuation
of traditional folk art. O f course this does not preclude the necessity of supporting and
reconstruction of the old artistic patterns of rural folk.
Trunsaltcd

by Anna

Kuczyńska-Skrzypek

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.