http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/2143.pdf

Media

Part of Prywatny leksykon współczesnej polszczyzny / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1991 t.45 z.1

extracted text
Barbara Magierowa, Antoni Kroh

PRYWATNY LEKSYKON WSPÓŁCZESNEJ POLSZCZYZNY
(wstęp oraz próbka haseł)
Leksykon zawiera około trzydziestu tysięcy haseł: słów, zwro­
tów, wyrażeń, frazesów, przysłów, sloganów, zbitek pojęcio­
wych, dowcipów słownych, napisów na murach itd., wystąpujących we współczesnej polszczyźnie krajowej. Jesteśmy zdania,
że w mowie potocznej najpełniej odzwierciedlają się losy narodu
i stan jego kultury. Spodziewamy się więc, że nasza książka, której
celem jest zdokumentowanie współczesnego języka potocznego,
może być źródłem wielu informacji, niemożliwych do zdobycia
w inny sposób.
Przyjęliśmy następujący zakres pracy:
Zamieszczamy jedynie hasła nie uwzględnione w Słowniku
Języka Polskiego pod red. Witolda Doroszewskiego (PWN,
Warszawa 1958-1969), ani też w Słowniku Języka Polskiego
pod red. Mieczysława Szymczaka (wyd. V, PWN, Warszawa
1989). Jeżeli słowo, uwzględnione przez któryś z wyżej wymie­
nionych słowników, używane jest również w innym, nie od­
notowanym znaczeniu (ARABESKA, GABLOTA, NASIADÓWKA) lub w innym odcieniu znaczeniowym (RECENZOWAĆ,
ROZLICZAĆ), stanowi ono przedmiot naszego zainteresowania.
Notujemy słowa i zwroty, które pojawiały się w języku polskim
od 1944/45 r. do chwili obecnej. Interesują nas słowa i wyrażenia
albo zupełnie nowe, to znaczy powstałe po 1945 roku (NA
TOPIE, ROZKUŁACZAĆ, TRAJLUŚ), lub stare w nowym zna­
czeniu (HAMULCOWY, POLONISTKA, ZACHÓD, ZRZUTY).
Uwzględniamy jedynie polszczyznę krajową, tj. używaną na
terenie Polski w obecnych jej granicach. Nie jesteśmy w stanie
zająć się współczesną mową Polaków, mieszkających stale poza
Rzecząpospolitą. Cytaty z publikacji emigracyjnych wykorzys­
tujemy, gdy słowo lub wyrażenie pochodzi z kraju, lub wówczas,
gdy narodziło się ono poza Polską, ale przedostało się do kraju
i tutaj się upowszechniło. Naszym zasadniczym kryterium jest
funkcjonowanie słowa lub wyrażenia w polszczyźnie krajowej.
Dlatego uwzględniamy gwarę Polaków, przebywających czaso­
w o poza Polską, między innymi na budowach eksportowych,
ponieważ przywożą oni stamtąd nie tylko ŻONY Z RU ROCIĄGU,
ale i nowe słowa, na przykład PASIOŁEK, które potem wchodzą
w powszechny obieg.
Nasz leksykon nie uwzględnia współczesnej terminologii za­
wodowej, natomiast uwzględnia gwary środowiskowe, także
środowisk zawodowych. Dla przykładu: pomijamy nowoczesne
słownictwo medyczne, lecz interesuje nas gwara pracowników
służby zdrowia (CHORY SOCJALNY, ERKA, ZIMNA CHIRUR­
GIA).
Nie zbieramy słów gwarowych, wywodzących się z dawnej
kultury ludowej, interesujemy się natomiast dawnymi słowami
gwarowymi, używanymi w nowym znaczeniu (CHATA, KIEC­
KA), czy słowami nieznanymi tradycyjnej kulturze chłopskiej,
a używanymi we współczesnej kulturze neoludowej (CEPELIA­
DA, FRASOBLIWIEC, JUHASALIA).
Podajemy słowa i wyrażenia obcojęzyczne, funkcjonujące
w mowie polskiej na zasadzie cytatów (ALUZJU PONIAŁ,
KINDERMACHER, MNE TO NEWADI JA M A M RAKOWINU,
MY NIE DANSJORY).
Odrzucamy autocenzurę obyczajową, polityczną, religijną, na­
rodową czy jakąkolwiek inną. Wszelkie zjawiska językowe, od­
zwierciedlające powojenne życie Polaków w kraju, interesują nas
w równym stopniu. Ztaką samą uwagą słuchamy NOWOMOWY,
jak kazań kościelnych czy BLUZGÓW chuliganów; tak samo
obchodzą nas urzędowe enuncjacje, biuletyny partyjne najroz­
maitszych orientacji, teksty z festiwalu rocka, kłótnie prostytutek
czy raporty policyjne względnie okazy żargonu administracyj­

nego lub naukowego. Nasz leksykon to nie podręcznik wykwint­
nej polszczyzny. Nie jest to również deklaracja polityczna ani
światopoglądowa. Nie mamy zamiaru czegokolwiek ganić lub
chwalić. Interesuje nas wyłącznie fakt, że dane słowo czy
wyrażenie narodziło się i było w użyciu w takim to a takim
kontekście społecznym, terytorialnym, czasowym.
Jak już wspomnieliśmy, uważamy naszą mowę potoczną za
wrażliwy barometr, rejestrujący wszystko, co społeczeństwo
przeżywa. Byłoby absurdem zakrywanie barometru, ponieważ
rejestruje on nie taką pogodę, jakiej byśmy pragnęli.
Nasz leksykon to nie słownik ortograficzny ani słownik po­
prawnej polszczyzny, lecz jedynie stwierdzenie stanu faktycz­
nego. Czasem dostosowujemy ortografię do nowego znaczenia
wyrazu; zwłaszcza wówczas, gdy zapisujemy słowo, funkcjonu­
jące dotychczas jedynie w polszczyźnie mówionej. Przykładem
DĘTYSTA-muzyk, grający na instrumencie dętym, albo C H A M BURG - potoczna nazwa nowej dzielnicy w Krośnie, zasiedlonej
na ogół przez ludność pochodzenia chłopskiego oraz przez
dawnych mieszkańców przedmieść, którym zburzono domy dla
pozyskania terenów budowlanych.
Ograniczenia, od których rzecz jasna nie jesteśmy wolni, są
przede wszystkim natury technicznej i psychologicznej.
Najpierw o ograniczeniach psychologicznych. Polszczyzna
współczesna jest dla nas nie tylko przedmiotem fascynacji, ale
- przede wszystkim - naszym powietrzem, chlebem powszednim,
formą istnienia. Tkwi w nas, myślimy i wypowiadamy się za jej
pośrednictwem. Pracując nad leksykonem, usiłujemy patrzeć na
nią „ o d zewnątrz", jako na znak czasu, dokument historyczny
i obyczajowy - ale przecież równocześnie używamy jej w życiu
codziennym, podlegamy jej uwarunkowaniom, wywiera ona
wpływ na naszą mentalność, bo i my jesteśmy dziećmi tej samej
epoki. Wydobycie się z własnej skóry, z własnej codzienności,
dopatrzenie się egzotyki w najzwyczajniejszych zjawiskach z naj­
bliższego otoczenia nie zawsze jest sprawą łatwą.
Ograniczenia techniczne polegają głównie na tym, że nie
możemy być jednocześnie we wszystkich środowiskach, we
wszystkich miejscowościach, nie jesteśmy w stanie usłyszeć
i przeczytać wszystkiego, co mogłoby stanowić dla nas źródło
informacji. Nasz leksykon ma duże luki. Nigdy nie zostanie
napisany do końca. Wiemy o tym i dlatego komponujemy go tak,
by można go było poszerzać, także wówczas, gdy my już
będziemy WĄCHAĆ KWIATKI OD SPODU (jeśli okażemy się
godni, to może nawet w ALEI PODZASŁUŻONYCH).
Współczesny język polski, nasza mowa potoczna, to dla nas
przede wszystkim kronikarz: niestrudzony, czujny, świetnie poin­
formowany, wszechobecny, wrażliwy i fantastycznie inteligentny
albo też fantastycznie głupi. Rejestruje każde, nawet najbardziej
ulotne zjawisko, każdy nastrój, każde wydarzenie; zauważa
wszystko, co się w Polsce dzieje i wydaje natychmiastowy osąd.
Albowiem współczesna polszczyzna potoczna jest nieprzerwa­
nym indywidualnym i zbiorowym aktem twórczym, dziełem nas
wszystkich razem i każdego z osobna. Język, z samej swojej
natury, obecny jest we wszystkich grupach społecznych i wieko­
wych, we wszystkich środowiskach, we wszystkich zakątkach
kraju. Każdy człowiek ma swój, właściwy tylko sobie, sposób
wyrażania się, każda grupa realizuje swoją świadomość grupową
poprzez język, który dzięki temu wykazuje nieprzebraną mnogość
odmian, cech swoistych, charakterystycznych dla pewnej osoby
czy grupy, a niespotykanych gdzie indziej. Lecz jednocześnie
język nieustannie przenika od człowieka do człowieka, od środo­
wiska do środowiska, wiecznie aktualizowany, wspaniale podat47

ny na wpływy, wciąż gotów do natychmiastowego odrzucenia
formy przeżytej lub dostosowania jej do nowych potrzeb. W mo­
wie potocznej, jak w każdym żywym organizmie, trwa nieustanna
wymiana komórek - jedne się rodzą, inne obumierają; organizm,
aby istnieć, musi wciąż się przeistaczać. Język potoczny podlega
nieprzerwanej weryfikacji i wciąż rodzi się na nowo wszędzie tam,
gdzie znajdują się przynajmniej dwie osoby, a nawet jedna, gdy
myśli na głos albo pisze.
Mowa potoczna to nasza zbiorowa autobiografia. Najpełniej­
sza, najuczciwsza, niedosiężna dla jakiejkolwiek cenzury.
W polskiej tradycji literackiej przez całe stulecia, niemal aż do
naszych czasów, język pisany znacznie różnił się od mówionego;
całe obszary tego ostatniego „nie nadawały się do druku", więc
ginęły dla następnych pokoleń, skoro tylko środowisko, które je
stworzyło, rozpadło się lub uległo przeobrażeniom. Nie od­
tworzymy dzisiaj gwary środowiskowej bojowców PPS sprzed
pierwszej wojny, gazeciarzy warszawskich albo legionistów
I Brygady. Pozostały tylko okruchy, zanotowane dość przypad­
kowo, np. słowo CEKAMENDA na с. k. Komendę Legionów,
z którą Piłsudski często miewał na pieńku, lub KASZTELAN czyli
tajniak z austriackiego Kundschaftstelle. Ale nawet gdy wej­
dziemy w czasy bliższe, starszemu pokoleniu znane z autopsji,
stwierdzimy, że wiele zjawisk językowych ginie bezpowrotnie,
jeśli nie zdokumentuje się ich w odpowiednim momencie.
Akowcy, wspominając stare dzieje, częstokroć używają określeń,
których w czasie wojny jeszcze nie było. Dawni zetempowcy nie
potrafiliby już dzisiaj przemawiać absolutnie zetempowskim
językiem. Co tam zresztą daleko sięgać; niektóre wyrażenia
z czasów narodzin „Solidarności" bywają dzisiaj niezrozumiałe.
Rzeka mowy potocznej płynie z szaleńczą prędkością.
Udało nam się ocalić od zapomnienia jedynie cząstkę współ­
czesnej nam mowy potocznej. Dlatego nasz leksykon nazwaliśmy
prywatnym.
Notując niemal bez zastrzeżeń wszelkie nowości frazeologicz­
ne polszczyzny mówionej, jesteśmy ostrożni w cytowaniu tzw.
literatury pięknej, gdzie nierzadko mamy do czynienia ze styliza­
cją, autokreacją piszącego, zwrotami pseudopotocznymi czy
pseudośrodowiskowymi. Być może tu czy tam daliśmy się
nabrać, cytując w dobrej wierze słowo wymyślone dla wprowa­
dzenia sztucznej egzotyki - lecz przecież niepodobna wszystkich
informacji sprawdzać u źródła, niepodobna również zastosować
ścisłych kryteriów podziału na „sztuczny" język jednej książki
i „naturalny" język potoczny; choćby dlatego, że niejeden zwrot
lub dowcip językowy, wymyślony przez literata, staje się włas­
nością ogółu i wzbogaca mowę potoczną. Dlatego nie znamy
lepszej metody, niż poleganie na własnej intuicji. Notujemy to, co
w naszym przekonaniu warto zanotować; wydaje nam się, że
formuła „prywatnego" leksykonu pozwala nam na to. Cytujemy
obficie autorów, wprowadzających mowę potoczną do języka
literackiego (Tyrmand, Konwicki, Nowakowski, Terakowska,
Siejak, Redliński i inni), zaś staramy się nie korzystać z książek,
epatujących wulgaryzmami i zwrotami z mowy potocznej, a mimo
to napisanych językiem sztucznym, jakim w Polsce nikt nie mówi
(Smektała, Łoziński, Nienacki i wielu innych).

Leksykon to w zamierzeniu autorów przede wszystkim książka
„do czytania". Mamy nadzieję, że będzie on po prostu ciekawą
lekturą, którą można otworzyć na chybił trafił i kartkować przez
kilka minut albo całymi godzinami.
Hasła układamy alfabetycznie, bo wydaje nam się, że w ten
sposób tekst będzie przejrzystszy niż przy zasotosowaniu układu
chronologicznego bądź rzeczowego. Również z tego powodu, że
wobec dziewiczej wstydliwości (politycznej i obyczajowej) do­
tychczasowych słowników języka polskiego dziełko nasze stanie
się zapewne, Z BRAKU LAKU, narzędziem pracy tłumaczy,
redaktorów, socjologów, slawistów, historyków kultury, a także
emigrantów, interesujących się Polską i czytujących krajowe
publikacje.
48

Aby ułatwić czytelnikom korzystanie z leksykonu, przygotowu­
jemy szczegółowy indeks, umożliwiający szybkie odnalezienie
potrzebnego hasła. Dla przykładu: MAŁY, ALE GUSTOWNY oraz
PERIOD CARYCY KATARZYNY-dwa ludowe określenia Pałacu
Kultury i Nauki im. Józefa Stalina w Warszawie - umieszczamy
odpowiednio pod , , M " i pod „ P " , więc daleko od siebie; lecz
zajrzawszy do indeksu pod „Pałac Kultury i Nauki" znajdziemy
odsyłacze do powyższych dwóch, a także kilkunastu innych
określeń owej budowli. W indeksie spotykają się hasła pokrewne,
chociaż o różnym znaczeniu, np. ANDERS NA BIAłYM KONIU
i KON ANDERSA. Szukajmy ich tam pod „Anders" i pod „ k o ń " .
(„Anders na białym koniu" to pojęcie z pierwszych lat powojen­
nych, szyderstwo oficjalnej propagandy z nadziei tej części
społeczeństwa, która wierzyła, że Polska wkrótce odzyska nie­
podległość i z Londynu powróci rząd; zaś „koń Andersa" to
tortura ubecka, stołek postawiony nogami do góry, na którym
sadzano przesłuchiwanego, aż noga od stołka wbijała się w od­
bytnicę). Kto nie pożałuje trudu i śledząc „Andersa na białym
koniu" sprawdzi w indeksie również słowo „biały", zostanie
wynagrodzony fragmentem przemówienia Wojciecha Jaruzel­
skiego z jesieni 1985 roku, gdzie tenże koń występuje w wersji
unowocześnionej: „Można było niedawno zobaczyć garstkę
polskojęzycznych najemników, zapowiadających powrót do kra­
ju na .białym pershingu'."
Nie chcemy obciążać haseł dokładnymi objaśnieniami grama­
tycznymi, komentarzami, kwalifikatorami itd., niezbędnymi w in­
nych słownikach. Stosowanie niektórych kwalifikatorów, na
przykład „ w u l g . " , wydaje nam się niecelowe; słowo „kurwa", nie
przestając być wulgarnym, jest obecnie jednym z najczęściej
używanych słów w polszczyźnie mówionej. O powszechności
występowania tego słowa świadczy choćby fakt, że ludzie,
którym mimo wszystko trudno przechodzi ono przez gardło,
zastępują je eufemizmami: PRZECINEK, PRZERYWNIK lub tp.
DEWIZÓWKI z wyższych sfer unikają słowa „kurwa", bo przecież
nie mogą wyrażać się jak dzieci szkolne.
Przy każdym haśle informujemy, gdzie, kiedy i w jaki sposób
udało się nam je pozyskać. Być może wystąpiło ono także gdzie
indziej i kiedy indziej, ale my o tym nie wiemy; nie jesteśmy
w stanie przeprowadzać szczegółowych badań nad zasięgiem
czasowym i teryterialnym każdego z haseł. Trudno także kierować
się w tej sprawie intuicją: ten sam zwrot potoczny, który
warszawiak uzna za typowo warszawski, poznaniak może uznać
za typowo poznański.
Oto próbka haseł. Mając na uwadze krąg tematyczny „Polskiej
Sztuki Ludowej", wybieraliśmy hasła, dotyczące szeroko pojętej
kultury współczesnej, w tym nowych zjawisk w plastyce chłops­
kiej. Dodaliśmy także dla okrasy nieco erotyki i polityki, gdyż
wydaje nam się, że sprawy te interesują wszystkich, a więc
również czytelników PSL.
Pomijamy wykaz skrótów, indeks, listę wykorzystanych pub­
likacji.
A D I E U , B . B . ! - Plakaty tej treści, m a l o w a n e ręcznie przez studentów
Uniwersytetu Wrocławskiego, były reakcją na wiadomość, że uniwersytet
przestał nosić imię Bolesława Bieruta. W r o c ł a w V 8 9
B A B A Z C I E L Ę C I N Ą - (...) cielęta (...) trafiają niemal wyłącznie d o
t o b o ł k ó w „ b a b z cielęciną". P e w i e n n a u k o w i e c zaręczył mi, nie zdradzając
wszakże metody obliczeń, że los taki spotyka 6 3 proc. bitych cielaków.
Sądząc po ich całkowitej nieobecności w sklepach oraz wszechobecności w
handlu nielegalnym, wskaźnik ten w y g l ą d a wiarygodnie. „Polityka" XII 8 5
(...) kartki, brak mięsa, ciągłe niekorzystne relacje c e n (...) Wyjście z tej
sytuacji znajduje tylko baba z cielęciną, która była i jest chętnie widziana
w mieście. Ścigana przez patrole milicji, przez O R M O , Inspekcję R o b o t ­
niczo-Chłopską, brygady antyspekulacyjne - w y m y k a się z sieci monopolu
h a n d l o w e g o , dostarcza cielęcinę dzieciom, chorym i komu trzeba. O c z y w i ­
ście, w e d l e cen u m o w n y c h . „Polityka" II 86
( „ B a b a z cielęciną" występuje także w felietonach M. Zientarowej
w „Przekroju", 1 9 6 0 . Starsze pokolenie ówczesnych „ b a b z cielęciną"
uczyło się s w e g o fachu jeszcze podczas w o j n y - wtedy w W a r s z a w i e
n a z y w a n o je szmuklerkami. Nasz znajomy, oficer A K i p o w s t a n i e c , na
wieść o odsłonięciu kolejnego pomnika w o j e n n y c h bohaterów oznajmił,
że w W a r s z a w i e powinien przede wszystkim stanąć Pomnik Szmuklerza,
gdyż to g ł ó w n i e dzięki szmuklerzom setki tysięcy mieszkańców miast,
zwłaszcza dzieci, przeżyły w o j n ę )
(także: baba, baba mięsna, baba z mięsem, pani z mięsem)

B A B K A K L O Z E T O W A - kobieta, zwt. starsza, utrzymująca porządek
1 pobierająca opłaty w szalecie. U ż y w a n e p o w s z e c h n i e w całej Polsce c o
najmniej od lat czterdziestych.
B a b k a klozetowa, babka klozetowa, każdy patrzy na mnie, jakbym nie
była człowiekiem, cały dzień siedzieć w piwnicy, smrody w ą c h a ć z kibla, c o
za ż y c i e . . . - D a j spokój, Stefa, przecież nie masz na czole w y p i s a n e , że jesteś
babka klozetowa, jeść tu dostajesz, dorabiasz sobie do emerytury, źle ci nie
jest. Nie musisz siedzieć cały dzień pod kiblem, możesz u mnie w szatni.
- Czyś ty zgłupiała? J a k tylko odejdę s p o d kibla, to od razu z a c z y n a mnie
cholera ciskać, że tam srają za darmo. Dialog szatniarki z babką klozetową,
zasł. w restauracji, Kraków V 7 2
Babka klozetowa, rezydująca w S u k i e n n i c a c h , stosowała następującą
hierarchię: gdy dostawała 5 0 gr, milczała. 1 zł - odpowiadała „dziękuję".
2 zł - „ B ó g zapłać". Powyżej tej kwoty „Panie Boże stokrotnie zapłać"
Zasł. Kraków, lato 5 8
[także: babcia klozetowa, hajzelmama, pisuardessa, siostra miłosierdzia
(gdy ratowała pijaków) ]
B A C A P A Ń S T W O W Y - C o u w a s n o w e g o ? - E, nic, ubili bacę. - C o ?
- Ее, nie całkiem go ubili, żyje, w szpitalu. - Ale przecie szkoda człowieka!
- Ее, nie szkoda, on był baca p a ń s t w o w y . Zasł. dialog turysty z góralem na
Turbaczu, lato 7 5
(na Hali Długiej pod T u r b a c z e m było w ó w c z a s tzw. w z o r o w e gospodar­
s t w o halne, prowadzone przez Zakład Zootechniki z Raby Wyżnej)
B A C I A R - ostatni wieczorny pociąg C h a b ó w k a - N o w y Sącz. Zasł.
wielokrotnie, lata sześćdziesiąte, siedemdziesiąte
B A C I O K I - buty g u m o w e , s z n u r o w a n e , przypominające kształtem
trzewiki. Podhale, 5 0 - 5 5
(językowa pozostałość po czeskiej firmie o b u w n i c z e j „ B a f a " , która
przed w o j n ą zarzucała s w y m i towarami m. in. Polskę)
B A Ł A M UTKI - piersi kobiece. C o się pani tak walisz w te bałamutki!
Zasł. W a r s z a w a , 4 8
B A R D O T K I - pewien rodzaj biustonosza bez ramiączek, nadający
sylwetce wdzięki Brygidy. S ł o w o z ostatniej c h w i l i ! ( P o z n a ń ) M S P N C ,
„Przekrój" XI 5 7
B A Z A R O W A D A M A - kobieta krzykliwie elegancka i ordynarna. Zasł.
W a r s z a w a 5 6 , zlk
B A Z O W A P O D S T A W A P R A W N A - (...) oto już w o l n o w y w o z i ć za
granicę (...) książeczki c z e k o w e do rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego. Wszakże pod warunkiem, że dokumenty te należy o b o w i ą z k o w o
przywieźć z powrotem (...) i nie można też realizować z nich w y p ł a t za
granicą. S z k o d a , że ten humorysta, który p o w o ł u j e się na zarządzenie
ministra finansów jako na „ b a z o w ą podstawę p r a w n ą " , nie pokazuje
palcem owej lekkomyślnej zagranicy, która gotowa byłaby taki czek
z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego honorwać. „Polityka" I I 8 7
B E H A P E - a n t y k o n c e p c j a . Zasł. wielokrotnie, W a r s z a w a , Łódź, Kraków,
W r o c ł a w , lata sześćdziesiąte, siedemdziesiąte
( B H P - Bezpieczeństwo i Higiena P r a c y )
B E Z D E W I Z O W Y T R A N S F E R M A Ł Ż E Ń S K I - małżeństwo polskiego
trenera z obywatelką Z S R R , wybitną siatkarką, która zasiliła polską
reprezentację. Zasł. w radiu, III 86
B E Z R A D N O Ś Ć N A B Y T A Młodzież wyuczyła się (...) kilku zachowań
i reakcji. J e d n ą z nich jest tzw. bezradność nabyta. Pojawia się ona
w postaci przekonania o małym lub żadnym w p ł y w i e młodej generacji na
bieg w a ż n y c h dla niej procesów społecznych i politycznych, w silnym
i dalekim od młodzieży ulokowaniu źródeł kontroli tych procesów,
w p o c z u c i u bezsilności i zagrożenia w e własnym kraju. Ż W I 8 9
B E Z W Ł A D Z I E - sytuacja polityczna po ustąpieniu w grudniu 1 9 7 0 r.
Władysława Gomułki. Zasł. W a r s z a w a , zlk
B I E R U T Ó W K A - Napis na asfalcie jest w y k o n a n y starannie: „ B i e r u t ó w ka 1 kilometr". Tak m i e j s c o w i rolnicy nazwali zespół pałacowy Z a m o y s k i c h
w Kozłówce. Przechrzczenie nastąpiło w r a z z pojawieniem się w przypałac o w y m parku pomnika Bolesława Bieruta. D o t y c h c z a s ten „działacz ruchu
robotniczego" przypominał o s w o i m istnieniu siedmiometrową bryłą
pomnika mieszkańcom Lublina. J e d n a k pod koniec lipca jego los został
przesądzony. T R „ S " , X 8 9
BIKINI - 3 0 c z e r w c a 1 9 4 6 roku na Bikini - jednej z w y s e p e k w grupie
w y s p Marshalla na Pacyfiku - przeprowadzono po w o j n i e pierwsze
doświadczenie z bronią a t o m o w ą . Bikini było w ó w c z a s na ustach w s z y s t ­
kich. Kilka dni później pojawiły się w handlu kostiumy kąpielowe noszące
tę nazwę. Były tak skąpe, że mieściły się w tekturowej kostce o boku
7 centymetrów i d a w a ł y się z p o w o d z e n i e m przeciągnąć przez obrączkę
ślubną. D P VII 8 6
B I L A R D K I E S Z O N K O W Y - trzymanie rąk w kieszeniach, zwł. przez
dorastających chłopców, jako forma samogwałtu. Łapy z kieszeni, z n o w u
grasz w bilarda k i e s z o n k o w e g o ? Zasł. W a r s z a w a - P r a g a , 6 5
B I N I A - k o b i e t a , k o c h a n k a . Także: biniawka, biniocha, brzana, draniara,
karyga, lojda, mana, m a n u s k a , marycha, mętlica (złodz.) P S G Z W , XII 8 8
B I U R W A - 1 . Komplet na b i u r k o - k a ł a m a r z , przycisk, suszka, podkładka
do pisania. Zasł. W a r s z a w a 4 9
2. Ordynarna i głupia urzędniczka. Zasl. wielokrotnie w różnych częś­
c i a c h Polski, od 4 9
3. Urzędniczka dorabiająca jako prostytutka, tzw. cichodajka, zwł.
w biurach mających stały kontakt z c u d z o z i e m c a m i . Zasł. W a r s z a w a 7 2
„ B i u r w a " (...) o z n a c z a kobietę zatrudnioną w biurze (nie mylić z p r a c u ­
jącą urzędniczką) niesymaptyczną, w i e c z n i e obrażoną, źle traktującą
interesantów, niekompetentną, opryskliwą, przekupną, z a w s z e pijącą
herbatę. „Polityka" V 8 7

B I U S C I K - w y m i ę krowy. Zasł. w sklepie mięsnym. W a r s z a w a 5 0
B I Ż U T E R I A - N i e c h pokaże s w o j ą biżuterię-rzekła dobrodusznie siostra
Brat i zerwała z pacjenta kołdrę. Zanim zdążył przykryć się dłońmi, zaświecił
bezwstydnie wygolonymi genitaliami. K o n w i c k i , Rzeka
B L A D E B A R A C H Ł O - Konduktorka, d z i e w c z y n a jak szóstka, pojąć nie
może, jak taki wspaniały mężczyzna dostrzega w ogóle takie blade
barachło jak Marta, skoro tyle jest m e d a l o w y c h kobiet w pobliżu. Tyrmand,
Zly
B L A D Y M I K O - przezwisko Stanisława Mikołajczyka, u ż y w a n e przez
oficjalną propagandę zwł. po jego potajemnym wyjeździe z Polski 21
X 1947
(Blady Niko - popularny szlagier przedwojenny)
B L A T N I A C Z K A - R u d y cieszył się jak dziecko ze s w o j e j blatniaczki,
moja, gada, mądralinka, ma takie papiery, wytrzasnęła skądś, że niby ma
chorobę świętego Wita, i forsę zbiera, c h i c h o c z e , całe kieszenie forsy.
N o w a k o w s k i , Silna
B L I Ź N I A C Z K I - piersi kobiece. Zasł. wielokrotnie Kraków, N o w y Sącz,
lata siedemdziesiąte, osiemdziesiąte.
( c z a p e c z k a na bliźniaki - biustonosz)
B L O N D Y N K A - 1. W e s z g ł o w o w a . Zasł. wielokrotnie. W a r s z a w a , lata
czterdzieste, pięćdziesiąte
2. Świnia. A w i ę c Smółka w y p r o w a d z i blondynę z c h l e w i k a na podwórze,
przytrzyma. G K I 8 5
H o d o w l a świń to niedobry interes. My mamy tylko d w i e blondynki, dla
siebie, na talerz. Kartek przecież nie dostajemy. G W y b VII 8 9
3. Palka milicyjna. T y m razem studentów zepchnięto w kierunku ulic
Siennej i Mikołajskiej. Agresja jednej i drugiej strony p o t ę g o w a ł a się.
W ruch poszły pałki, z w a n e laskami, lolami lub pieszczochami. Te mniejsze,
w ciemniejszym kolorze, n a z y w a n e są „brunetkami". Długie, które były
tego dnia w użytku - „ b l o n d y n k a m i " . PrzTyg V 8 9 (o Krakowie)
(...) Poruszyły się tam i z powrotem kolumny Z O M O w pełnym
rynsztunku - kaski, tarcze, maski p r z e c i w g a z o w e i długie pałki - „ b l o n ­
dynki". T P I 8 9 (o Stoczni Gdańskiej)
B Ł Ę K I T N Y D O D A T E K - Dziś w akcji „Posesja" milicjant b y w a „błękit­
nym dodatkiem" do cywilnej komisji lustrującej miasta, osiedla i w i o s k i .
„Polityka" VI 8 7
B Ł O N K A D Z I E W I C Z A - na o p a k o w a n i u np. k a w y - cienka blaszka lub
folia, zabezpieczająca zawartość słoika, puszki lub tp., łatwa d o usunięcia.
Zasł. Kraków, XII 8 3
B Ł Y S K O T K A - elegancka i p o w a b n a kobieta. P S G Z W XII 8 8
B O C Z N A U L I C A - Fannie Hurst (...) w 1931 c h y b a roku ogłosiła
drukiem powieść pod tytułem Boczna ulica, która dała jej rozgłos i pienią­
dze i wsławiła jej imię i nazwisko również w Polsce, gdzie podobnie jak na
całym niemal świecie książkę tę czytały załzawionymi oczami rzesze
młodych i starych kobiet. Była to opowieść o smutnej miłości młodej
kobiety do żonatego mężczyzny, który w p r a w d z i także ją kochał, ale ze
w z g l ę d u na karierę (...) musiał ukrywać s w o j e uczucia grając jednocześnie
w o b e c świata rolę szczęśliwego męża i bodajże ojca. (...) wyrażenie
„boczna u l i c a " stało się synonimem takiej właśnie miłości (...) M i c h a ł o w s ­
ka, Przez kuchnię
P o południu k a w a u Galińskiego, na rogu Alej i Mokotowskiej, z p e w n ą
panią. To „boczna ulica" jednego z m o i c h przyjaciół, człowieka p o w a ż ­
nego i w latach. Tyrmand, Dziennik
B O J K A - 1 . Marynarz zagraniczny, u ż y w a n e na wybrzeżu. „Przekrój" VI
57
2. Klient prostytutki. D z i e w c z y n y biznesu przy p o m o c y z n a j o m y c h
wnoszą do taryf urżniętych b o j k ó w i wiozą do d o m ó w . (Reportaż
z W a r s z a w y ) S M XII 7 6
G d y bojki niedyskretnie mnie pytają o n a z w i s k o , o d p o w i a d a m : „ N i c e y oungandbeautyfullgirl". (Zwierzenia prostytutki w a r s z a w s k i e j ) Kąkolew­
ski, Dziennik U
B O L E K - J E B A K A - T o jest bardzo niesłuszna opinia, dlatego ja robię c o
mogę, żeby rehabilitować komunistów. W s t y d mi za nich i dlatego staram
się u d o w a d n i a ć , że oni w s z y s c y mieli jednak kochanki. Na przykład Bierut
zapracował n a w e t na przydomek Bolek-jebaka. O n nie przepuścił żadnej
kobiecie. M iał kilka żon i różne dzieci rozsiane po kraju. W ł . Sokorski, G K VI
89
B O S K A J U L I A - (...) w e z w a n y zostałem z Łodzi do centrali „Polpressu"
w W a r s z a w i e , mieszczącej się w odrapanej szrapnelami kamienicy na
Pradze, przez redaktora naczelnego - Julię M i n c (...) „boska J u l i a " - tak
nazywaliśmy ją w „Polpressie". „Polityka" I 8 7
B O S O N O G A R U S A Ł K A - Rząd i jego agendy, a w jednej z nich
„bosonoga rusałka" (autor określenia J a c e k F e d o r o w i c z ) , minister infor­
macji Małgorzata Niezabitowska. G K IV 9 0
B O Z I A - ironicznie o T a d e u s z u M a z o w i e c k i m . C o taki bozia może
zadziałać? Zasł. od starego rolnika. N o w y Sącz V 90
BÓLE O D R O D Z E N I O W E - W y c h o d z e n i e na powierzchnię, organizo­
w a n i e się od n o w a lub - jak to kto inny n a z y w a - „bóle o d r o d z e n i o w e "
„Solidarności" w małym ośrodku (Jasło liczy ok. 3 5 tys. mieszkańców)
bywają z różnych p o w o d ó w szczególnie dolegliwe. T y g . M a ł o p . XI 8 9
B R A T E R K I - d z i e w c z y n y przyjaźniące się ( w zakładzie w y c h o w a w ­
c z y m ) . Kiedyś d z i e w c z y n y ciachały sobie ręce, mieszały krew i były
braterkami. „Filipinka" IV 8 4
B U F O R Y - biust. Także: baniaki, bliźniaczki, bułki, brust, cytryny,
granatniki, kajzerki, teleskopy, zderzaki. P S G W Z XII 8 8
B U L B E S - p o t a ń c ó w k a w ścisłym gronie. M o ż e być z kocunkiem
i kopcunkiem lub bez. Także: balet, parowa. W a r s z a w a - P r a g a . „Przekrój"
VI 5 7 •

49

B U Z I A D U P C I A - w y k w i n t n y i elegancki sposób z a c h o w a n i a się,
wysławiania, ubierania. Zaprosił ją do kawiarni i gadają buzia dupcia. Zasł.
W a r s z a w a 6 7 . Aleś się odstawiła! Wyglądasz buzia dupcia. Zasl. Kraków 6 7
B Y C D O B R Y W T E K L O C K I - być szczególnie sprawny, zwł. seksualnie.
D z i e w c z y n y leciały na niego, bo był dobry w te klocki. „ V e t o " VIII 8 8
B Y K O W E - r o z p o w s z e c h n i o n a wśród mas pracujących n a z w a podatku
kawalerskiego. Natomiast popularna n a z w a dodatku rodzinnego brzmi
„ c y c k o w e " . „Przekrój" X 57
B Ż D I U N G W A - d z i e w c z y n a głupia lub marudna, ( u c z n . ) W a r s z a w a 7 4 ,
Urban, Zanim
C E P E L I A D A - impreza folklorystyczna zorganizowana przez Cepelię,
zwł. w latach siedemdziesiątych pod Pałacem Kultury w Warszawie.
W latach osiemdziesiątych s ł o w o pogardliwe, oznaczające kiczowatą
imprezę, fałszywy patos, tanie efekciarstwo.
(...) reportaż filmowy pokazuje sprawiedliwie zarówno prawdę jak
i hucpę, mistyfikację, o cepeliadzie nie wspominając. (O w i z y c i e polskiej
delegacji w Narviku) „Polityka" VI 9 0
Być może dziennikarze zagraniczni byli oczarowani polskim folklorem.
J a żyję tu, wśród krajowej Cepeliady, (o wystąpieniach L e c h a Wałęsy) G W
VI 90
C H E V R O L E T A R I A T - „proletariat" jeżdżący służbowymi chevroletami.
( W a r s z a w a ) „Przekrój" IX 57
C H Ł O P A K M O Ż E N I E M I E C RĘKI, B Y L E N I E BYŁ K A L E K Ą - z a s ł . od
rozmawiających w tramwaju nastolatek. W a r s z a w a 6 5
C H Ł O P J A K D Ą B , J A J K A J A K Ż O Ł Ę D Z I E - z lekceważeniem o męż­
czyźnie wielkiej postury, ale małej aktywności seksualnej. Zasł. N o w y Sącz,
V 72
C H Ł O P T O N I E K R O W I O G O N , ŻEBY C A Ł E ŻYCIE NA J E D N E J D U P I E
LEŻAŁ - z uznaniem o mężczyźnie, który porzucił żonę i przeprowadził się
do innej kobiety. Zasł. r o z m o w a przekupek na bazarze, W a r s z a w a - O c h o t a ,
lato 6 2
C H O D Z I Ć - Moja córka (lat 1 7 ) przyswoiła sobie a r c y - c u d n y zwrot: „ o n
z nią c h o d z i " , „oni ze sobą c h o d z ą " itp. Wydaje mi się, że jest to jedno
z najpaskudniejszych wyrażeń, odziedziczonych po drobnomieszczańst­
wie. „Przekrój" X 5 5
C H O D Z I Ć N A B O J K Ó W - Nie miałem jeszcze osiemnastu lat, jak
zacząłem chodzić „na b o j k ó w " - m ó w i Roberto, dwudziestoparoletni
chłopak o urodzie t y p o w e g o południowca. (...) Zacząłem chodzić „na
b o j k ó w " , bo słyszałem, że można na nich nieźle zarobić... Początki były
trudne. Zaczynałem jako „cichodajka". KurPol I 8 7
C H O D Z I Ć W Z A M I A R A C H - C o kupić na imieniny koleżance, z którą
chodzę w z a m i a r a c h ? „Przekrój" XII 5 5
C H O M Ą T - pogardliwie o człowieku ze w s i , najczęściej w formie: ty
chomącie, te chomąty. Zasł. W a r s z a w a , Kraków, lata sześćdziesiąte-siedemdziesiąte
C H O M Ą T O - biustonosz. Zasł. W a r s z a w a , V 6 3
C H O R A N A C Z E R W O N K Ę - o gazecie np. z 1 maja lub 2 2 lipca, na którą
zużyto wiele czerwonej farby. Zasł. w drukarni. W a r s z a w a 6 2
C H R Y S T U S F R A S O B L I W Y - typ ikonograficzny, występujący m a s o w o
w polskiej rzeźbie ludowej: Chrystus siedzący, najczęściej półnagi, zgar­
biony, z g ł o w ą wspartą na dłoni, o dramatycznym wyrazie twarzy. J e s z c z e
przed II w o j n ą ś w i a t o w ą określenie C h . f. wyparło inne regionalne n a z w y
(np. Święta Turbacyja) i weszło w p o w s z e c h n e użycie. Po wojnie, zwł.
w latach siedemdziesiątych, motyw C h . f. powielany w tysiącach e g z e m p ­
larzy o b. nierównej wartości artystycznej, wszedł do kultury m a s o w e j , c o
natychmiast znalazło s w o j e odzwierciedlenie w m o w i e potocznej. P o j a w i ­
ły się określenia ironiczno-protekcjonalne: Frasobliwiec, Frasobliwy, Frasulek, Frasuś. W miarę, jak C h . f. przestawał spełniać funkcje religijne,
a stawał się s w e g o rodzaju godłem kultury neoludowej, zaczęto pomijać
s ł o w o „Chrystus" lub stosować infantylne zdrobnienie „Chrystusik", które
jakby brało w cudzysłów religijne pochodzenie m o t y w u . Chrystus frasob­
liwy, Chrystusek lub Chrystusik w polszczyźnie lat siedemdziesiątych
i osiemdziesiątych jest także ironicznym określeniem mężczyzny ok.
trzydziestoletniego, z brodą, o a s c e t y c z n y m wyglądzie.
W pierwszej p o ł o w i e lat pięćdziesiątych wyrzeźbiono w Polsce setki
popiersi, g ł ó w i posągów ówczesnych w o d z ó w . Wśród nich m.in. „ S i e ­
dzący S t a l i n " , n a z y w a n y później „Stalinem frasobliwym" Aliny S z a p o c z nikow (...) G a z W y b VII 9 0
C H U J I W A N A G R O Ź N E G O - Pałac Kultury i Nauki w W a r s z a w i e . Zasł.
W a r s z a w a 5 5 i wielokrotnie w latach następnych.
C H U J K A C Z A P A - ironiczne przekręcenie nazwisk Hupka, Czaja
(czołowi rewizjoniści z a c h o d n i o n i e m i e c c y ) , wyrażające pogardliwy sto­
sunek do nadużywania niemieckiego straszaka przez oficjalną propagandę.
Zasł. W a r s z a w a XI 8 4
C H U J Ó W K A - czarna, s z t y w n a w a l i z e c z k a - n e s e s e r , modna w latach
osiemdziesiątych ( p o n i e w a ż jest atrybutem chuja, tj. mężczyzny, którym
się pogardza). Zasł. W a r s z a w a IX 8 8
C H W I L Ó W K A - J a k się Panu gra scenę miłosną z aktorką, której Pan nie
lubi? - Oj, wtedy muszę włożyć w grę wszystkie moje umiejętności
aktorskie - jest bardzo trudno. Natomiast z aktorką lubianą jest ł a t w o i...
przyjemnie, ale istnieje niebezpieczeństwo przeniesienia tej s c e n y poza
teatr, a na ogół takie związki są krótkotrwałe: to „ c h w i l ó w k i " . „ V e t o " , 111 8 6
C I E K A W S K A T U F T A - niecodzienna, atrakcyjna d z i e w c z y n a . Wars z a w a - P r a g a , „Przekrój" VI 5 7
C I E M N I A K I - S p r a w a dostała się w ręce ciemniaków, wyposażonych
w absolutną, monopolityczną w ł a d z ę . ( W ł . Gomułka cytuje St. Kisielews­
kiego, przemówienie w Sali Kongresowej P K i N , 19 III 6 8 ) . T L 21 III 6 8

50

C I E M N I C - Ciemni n a z w i s k o , znaczy się leci na pojedynczy numer.
M o ż e mężatka? Tyrmand, Z/y
CIĘŻKO P R Z Y S T O J N Y - ironicznie o chłopcu, który stara się olśnić
d z i e w c z y n y swoją urodą, elegancją. Zasł. wielokrotnie W a r s z a w a , Łódź,
Kraków, od 5 5 r.
C I O C I A P R Z Y J E C H A Ł A - Dziś nie, dziś ciocia przyjechała. ( D z i e w ­
czyna informuje przez telefon s w e g o chłopca, że ma menstruację) Zasł.
Warszawa V 70
C l O T KA R E W O L U C J I - Ciotka rewol ucj i była kiedyś działaczką z przed w o j e n n y m stażem, pomagała więźniom w ramach organizacji M O P R ,
sama wiele wycierpiała, w o j n ę spędziła na ogół na emigracji, znajdując się
i działając czasami w cieniu L a m p e g o , Minca, Berlinga czy Sokorskiego,
a po w o j n i e - gdzieś do p o l o w y lat sześćdziesiątych - sama niejednokrot­
nie zajmowała jakieś s t a n o w i s k o , od departamentu w y d a w n i c t w po
znacznie gorsze departamenty. Były nawet takie, które oba te zaintereso­
w a n i a łączyły, np. Luna Bristigerowa po odejściu z M B P próbowała s w y c h
sił w literaturze pięknej. Były to niewiasty o męskich zainteresowaniach,
pasjonowały się polityką, czasami ze z g u b n y m dla niej i dla nich skutkiem
i śledziły uważnie ruchy kadrowe. Passent, „Polityka" XI 8 5
W latach pięćdziesiątych Polską rządziły ciotki rewolucji. Proszę mnie
nie poprawiać. J a w i e m , że w szkołach uczą, iż władzę s p r a w o w a l i wtedy
Bierut, Cyrankiewicz albo Różański. Ale naprawdę wszyscyśmy podlegali
bezapelacyjnie ciotkom rewolucji. Były to panie w średnim w i e k u , ale
jeszcze nie stare, choć zdarzały się wśród nich i staruchy pamiętające
jeszcze Lenina, na ogół niezbyt urodziwe, choć bywały i niebrzydkie,
a nawet z pewnymi skromnymi pretensjami męsko-damskimi. Były z a ­
zwyczaj czarniawe, przy kości, krótko ostrzyżone, energiczne, z d e c y d o w a ­
ne w o d r u c h a c h , rozkochane w marksiźmie-leniniźmie i fanatycznie
o d d a n e w ł a d z y ludowej. W większości pochodziły z plutokratycznych
d o m ó w żydowskich i miały już za sobą pewien staż w przedwojennej partii
komunistycznej. Każdy z nas musiał się zetknąć s w e g o czasu z taką
działaczką. Siedziały one w gabinetach Komitetu Centralnego, w zakąt­
kach Ministerstwa Bezpieczeństwa, w salkach kolaudacyjnych kinemato­
grafii. A także w skromnych pokoikach w y d a w n i c z y c h c z y redakcyjnych.
Konwicki, Nowy
Świat
Zwinogrodzka powtarza w i ę c cykl polityczny o w y c h zetempówek, które
- gdy dorosły - zostawały ciotkami rewolucji, a gdy przerosły, stały się
ciotkami kontrrewolucji. „Polityka" IX 86
C I O T K A S O L I D A R N O Ś C I O W A - Z n a j o m a , która pracuje w radiu m ó w i :
„Czuję się teraz o wiele gorzej niż w roku 8 2 . T k w i m y w tych s a m y c h
klatkach c o kiedyś, tylko teraz w p u s z c z o n o tam stado rozhisteryzowanych
solidarnościowych ciotek". Nie inaczej m ó w i ą inni pracujący od d a w n a
lub od wczoraj w radiu i telewizji. Charłamp, „Kultura" IV 9 0
C I P A K R U C Z K O W E J - ludowa n a z w a Pomnika C z y n u R e w o l u c y j n e g o
na Rondzie P K W N w R z e s z o w i e (proj. Marian K o n i e c z n y ) . Zasł. wielokrot­
nie od p o ł o w y lat siedemdziesiątych, Rzeszów
( W ł a d y s ł a w Kruczek w latach siedemdziesiątych był I sekretarzem KW
P Z P R w R z e s z o w i e , jego żona Zofia przewodniczyła W o j e w ó d z k i e j
Komisji Kontroli Partyjnej P Z P R w R z e s z o w i e )
C I U L W E S E L N Y - chłopak, który nieproszony przychodzi na w e s e l e .
Zasł. J o r d a n ó w , I 8 5
(odpowiednik żeński: dziennikarka)
C Y R K S T A L I N A - 1. O d czasu stworzenia tak z w a n e g o R u c h u Pokoju
jeździ po świecie przedsiębiorstwo w i d o w i s k o w e , z w a n e potocznie w W a ­
rszawie Cyrkiem Stalina. Obsługuje kongresy, zjazdy, festiwale młodzieży,
nawet imprezy artystyczne. Kilkudziesięciu internacjonałów występuje
w zmiennych rolach, zależnie od potrzeb. Przedstawiciele Hondurasu,
Portugalii i J e m e n u zdają się w s z y s c y pochodzić ze Z ł o c z o w a i jest w tym
jakaś logika: absolwent komunizmu z ulicy S m o c z e j czy Gęsiej lepiej
załatwi c o trzeba, niż autentyczny peon czy muzułmanin: inna inteligencja,
inne przystosowanie, zrozumiała psychika, w y p r ó b o w a n a fachowość.
Tyrmand, Dziennik
2. W rzeźbie Aliny S z a p o c z n i k o w zadumany Stalin, a w o k ó ł niego tłumy
postaci, który ktoś nazwał „cyrkiem Stalina". Z w o ż o n o do Kozłówki te
„dzieła" przez lata. T y g R o l „ S " X 8 9
C Z A R N A K O M U N A - kler. Zasł. N o w y Sącz V 86
C Z Y S T A K A R T A P O S T R O N I E S U K C E S Ó W - eleganckie sformułowa­
nie s p r a w o z d a w c y sportowego w o b e c z a w o d n i k a radzieckiego, który był
nieudolny, tv II 8 8
D A C Z A W G Ó R A L S K I M S T Y L U - D a c z a w góralskim stylu to szczyt
dobrego smaku, w i ę c dacze takie stoją nawet daleko od gór, na przykład na
Mazurach, a cieśle z Harkabuza, C i c h e g o c z y O c h o t n i c y jadą gromadnie
stawiać je bogatym ceprom. T e r a k o w s k a , Próba
D A C Z O W N I K - W „salonie" w s i jest krzyż z pięknie rzeźbionym
świątkiem (są tu d a c z e kilku artystów), a na środku, pod daszkiem
- pompa. Na ławeczce okalającej daszek z a w s z e ktoś siedzi: starszyzna
grzejąca kości, kawalerka i d a c z o w n i c y stale zajęci udoskonalaniem s w y c h
posiadłości. G a z W y b VI 9 0
D E G O L Ó W K A - c z a p k a męska na wzór kepi, modna po w i z y c i e gen. de
Gaulle'a w Polsce w 1 9 6 7 r. Twórcą tej mody był czapnik krakowski
Stanisław Krajewski
D E M O K R A T K A - limuzyna, przydzielona do użytku służbowego kiero­
w n i k o w i urzędu w z g l . instytucji p a ń s t w o w e j , słowo popularne bezpośred­
nio po wojnie, dziś już rzadko używane. „Przekrój" VI 57
D O C H A M I A C - J e d n a na mnie wrzeszczała, a druga stała z boku
i dochamiała. ( U c z e ń o reprymendzie, jaką dostał od d w ó c h nauczycielek.)
Zasł. w autobusie, W a r s z a w a III 8 8

D O L A R Y - Rysunki dzieci - pacjentów Instytutu Pediatrii Akademii
Medycznej w Krakowie (szpital w Prokocimiu). „ D o l a r a m i " o b d a r o w y w a ­
ni są goście kliniki, oficjalne delegacje itp. T P XII 8 7
D O M P R Z E D P O G R Z E B O W Y - d o m księży emerytów. Zasl. od księdza,
Kraków II 8 9
D O M Ś W I A D O M E G O M A C I E R Z Y Ń S T W A - żeński d o m akademicki
przy ul. Kickiego w W a r s z a w i e . Zasł. od taksówkarza, jesień 61
D O P I N G C I Ą Ż O W Y - W ostatnim czasie pojawiło się pojęcie „ d o p i n g u
c i ą ż o w e g o " rozumiane jako „zapładnianie" zawodniczki w określonym
terminie przed z a w o d a m i , aby podczas startu wykorzystać jej naturalne,
wyższe predyspozycje fizyczno-biologiczne, a po z a w o d a c h bez skrupu­
łów przerwać rozwój płodu. „ D o p i n g c i ą ż o w y " znajduje z a s t o s o w a n i e
również w naszym kraju. G K I 8 9
D O S T A Ć J O B L A - o władzy, po otrzymaniu Nagrody Nobla przez L e c h a
Wałęsę 10 XII 8 4
D U P Y S P A L O N E - popularne określenie kabaretu Miry Zimińskiej
i L u d w i k a Sempolińskiego „ D u b y s m a l o n e " , W a r s z a w a 4 8
D Y K T A T U R A C I E M N I A K Ó W - S k a n d a l i c z n a dyktatura ciemniaków
w polskim życiu kulturalnym (Wł. Gomułka cytuje St. Kisielewskiego,
przemówienie w Sali Kongresowej P K i N , 19 III 6 8 ) T L 21 III 6 8
C z y myślisz, że dyktatura ciemniaków słończyła się? - pyta mnie jeden
z uczestników Pomarańczowej Alternatywy. Zaskakuje to historyczne
określenie ( 1 9 6 8 ) , przywołane przez dwudziestolatka, ale nie zaskakuje
reakcja na c i e m n i a c t w o złośliwym śmiechem i kpiną. KultNiez III 8 8
D Z I A D E K M I K O Ł A J - forma pośrednia między „ Ś w i ę t y M i k o ł a j "
a „Dziadek M r ó z " . P K F XII 4 8
D Z I A D E K M R Ó Z - R a n o w łazience d w i e interesujące wiadomości od
golących się. J e d n a o w o j e w ó d z k i m okólniku regulującym urzędowo
o b c h ó d tzw. choinki noworocznej dla dzieci i zgodnie z tymże, Dziadek
Mróz, czyli św. Mikołaj, który wstąpił do partii, powinien po rozdaniu
prezentów o p o w i a d a ć dziatwie bajeczki o przyjaźni polsko-radzieckiej.
Tyrmand, Dziennik
D Z I E L N I C A W I L L O W A - Na każdym grobie n a z w i s k o i imię jak
w i z y t ó w k a na drzwiach mieszkania. T e same n a z w i s k a noszą mieszkańcy
w pobliskim T u c h o w i e i okolicy. N o w ą część cmentarza nazywają dziel­
nicą w i l l o w ą ; istotnie przypomina miniaturową osadę tych, którzy wcześ­
niej mieszkali niedaleko stąd, gdzie w i d a ć wieże i d a c h y d o m ó w . G К XI 8 5
E D E N - Na Boże Narodzenie rodzina postawiła na balkonie migocącą
żarówkami choinkę. (...) Wieś powiedziała: Eden robią sobie z d o m u , żeby
się świeceniem wyróżnić. „Polityka" IV 8 7
(po serialu tv Powrót do Edenu)
E U F O R I A P E S Y M I Z M U - Pomimo sytuacji jaka jest nie powinniśmy
popadać w euforię pesymizmu. (Z w y p o w i e d z i działacza l u d o w e g o ) PR 8 9
F L I Z Y „ R Ó Ż O W A C H M U R K A " S P R Z E D A M - ogłoszenie G K V 8 5
F O T O T A P E T A - Artysta malarz maluje widoki a la „Fototapeta".
Ogłoszenie G K VII 8 5
G A D Z I E E C H O - „Gazeta K r a k o w s k a " , „Dziennik Polski" i „Echo
K r a k o w a " połączone w jedną gazetę po ogłoszeniu stanu w o j e n n e g o . Zasł.
Kraków I 8 2
H E R B A T A G Ó R A L S K A - Dla tzw. niepoznaki trzej p a n o w i e dostarczoną
w ó d k ę spożywali zmieszaną z herbatą. Lecz ich widok niezbicie świadczył,
że była to herbata z w a n a potocznie góralską - w z m o c n i o n a ! D P IX 86
I K O N O S T A S - Ordery. W upalne południe na ulicy spotykam mężczyzn
zakutych w czarne p o d n i s z c z o n e garnitury z „ikonostasem". (...) Bohater­
s t w o sprzed czterdziestu lat procentuje w kolejkach. P W A „ S " XI 8 8
I N T E L I G E N C J Ę D Z I E L I M Y NA K A T O L I C K Ą I W R O D Z O N Ą - zasł.
Krosno V 8 9
J E C H A Ć D O W A R S Z A W Y P R Z E Z Ł Ą C K O - jechać załatwić jakąś
sprawę w e władzach centralnych, biorąc jako ł a p ó w k ę śliwowicę łącką.
Zasł. wielokrotnie N o w y Sącz, lata sześćdziesiąte, siedemdziesiąte
J E Z I O R A N Y - w a r s z a w i a c y pochodzący ze w s i .
(...) W a r s z a w i a c y n a p ł y w o w i , c i , o których kołtuneria stołeczna m ó w i
„Jeziorany". Ż W XII 7 3
(aluzja do powieści radiowej „ W J e z i o r a n a c h " )
J U H A S A L I A - (...) warto wspomnieć o (...) góralskich juvenaliach
z w a n y c h „juhasaliami". D P IV 8 8
K L A W O S I K - W Zakopanem przed wielu laty p o s t a n o w i o n o w y b u d o ­
w a ć szalet miejski. Sporo wesołości w y w o ł a ł konkurs na jego nazwę.
Zwyciężyła n a z w a „Klawosik", nawiązująca d o tatrzańskiej siklawy. J e d ­
nak szaletu miejskiego nie z b u d o w a n o , gdyż rzecz cała rozbiła się o wyraz
architektoniczny tego przybytku. D P I 8 6
K L E R Y C K I Z E S P Ó Ł M U Z Y C Z N Y „ G I T A R Y N I E P O K A L A N E J " - Fot.
w gablocie kościelnej, Kielce, lato 8 4
K N A J P A - Ale Krawczyk drażnił, to prawda. Jakoś tak prowincjonalnie
prezentował się w czarnym s m o k i n g u , w śnieżnobiałej koszuli i podgiętymi
rogami kołnierzyka i o b o w i ą z k o w e j czarnej muszce. Ten styl ma s w o j e
króciutkie określenie: „knajpa." „Reporter" I 8 9
K O L C Z Y K O W A Ć - W e wrześniu 1 9 8 3 zostały zniesione kategorie
artystyczne, żeby nie „kolczykować" w y k o n a w c ó w . „Polityka" VI 8 5
K O N F E R A N S J E R Z Y - z a w o d o w i m ó w c y , którzy obiecują załodze złote
góry, lecz nie chcą dopuścić do żadnych zmian. Oczywiście nie myślą także
realizować obietnic. Określenie t y p o w o żerańskie. D z i e w a n o w s k i , „ Ś w i a t "
X 56
K O N S E R W A T O R I U M - T o w y j a z d o w a rzeczywistość: nie chcesz cierpieć
głodu a uszczknąć coś z diety, bierz jedzenie ze s o b ą - c h l e b , masło, żółty ser,
podsuszoną kiełbasę, zupy w proszku, przede wszystkim konserwy ( w
żargonie muzyków konserwatorium - walizka pełna konserw). D P I 8 9

K O Ś C I E C W Y S T Ą P I E Ń - T o w a r z y s z e , jest próba, by te tezy, które my
w a m prześlemy, traktować jako kościec wystąpień i uzupełniać s w o i m i
lokalnymi o c e n a m i , b o w i e m my w a m możemy dać tylko ogólnokrajowy
przekrój sprawy. I prośba taka byście nie z a w s z e byli w wystąpieniach
w pełni w zgodzie z A d a m e m M i c k i e w i c z e m , używali s ł o w n i c t w a konkret­
nego, jasno określającego i d o s a d n e g o w stosunku do tych elementów. (Z
telekonferencji КС P Z P R 26 VI 7 6 po o d w o ł a n i u decyzji o p o d w y ż c e c e n )
„Polityka" V 9 0
K R O C Z E M D O S O C J A L I Z M U - pseudohasło Ligi Kobiet. Zasł. War­
szawa 54
K U C Z K A - W czasie swej kontrolowanej współpracy z władzą miewał
Stępniak tzw. momenty. Przychodzi np. rano d o biura, a tu już goździki,
oficjele łap go pod pachy i pod pomnik, bo jakaś rocznica. - Ten pomnik
- w y j a ś n i a - s p e c j a l n i e z b u d o w a n o przy kościele, tak, by młodzież, którą się
tu spędza, musiała stać tyłem do g ł ó w n e g o ołtarza; zresztą to pomnik nad
niczym, nikt tu nie leży; ludzie nazywają go „kuczka" (bo napis się zaczyna
od słów „ku c z c i . . . " ) . T y g S o l IX 8 9
K U L T U R O W Y - U nas po w o j n i e w p r o w a d z o n o u c z o n k o w a t y termin
„kulturowy": „kulturalny" to ktoś, kto o d z n a c z a się kulturą, natomiast
„ k u l t u r o w e " to coś, c o się do kultury odnosi. Ale przecież w takim razie
należałoby i kulturalnego attache przemianować na „ k u l t u r o w e g o " . S a n dauer, „Polityka" VII 8 8
K U R W Y D L A L U D U - T y s i ą c e plakatów s y g n o w a n e było przez M i ę d z y miastówkę Anarchistyczną, tę sarną organizację, która przed kilku t y g o d ­
niami zaatakowała g m a c h byłego КС P Z P R , siedzibę „Solidarności",
w końcu zaś wdarła się do e k s k l u z y w n e g o hotelu „Viktoria" z okrzykiem
„K... dla ludu", w y w o ł u j ą c popłoch wśród zebranych tam „panienek". G K
II 9 0
L A W S T O R A N T - Karane jest jednak sutenerstwo, czyli czerpanie zysku
z nierządu przez mężczyzn z w a n y c h ostatnio lawstorantami. „Polityka" III
87
(film Love story, amerykański melodramat o treści zbliżonej do naszej
Trędowatej, wyświetlany był w Polsce w połowie lat siedemdziesiątych,
bijąc wszelkie rekordy popularności)
LECIEĆ K O N T U R E M - Brygada doszła do niesamowitej w p r a w y .
W y m a l o w a n i e hasła naprzeciwko komitetu partii lub olbrzymich karykatur,
czy haseł w rodzaju „telewizja kłamie" z a j m o w a ł o im dosłownie minuty
c z a s u . Błażek, jako szef i złota rączka, leciał konturem, reszta młodzieży, dla
której praca z nim była przygodą, wypełniała w s k a z a n e przez niego pola
farbą. Mur, Dziennik
LINIA D O B R O B Y T U S T R Z E L A W GÓRĘ informacji z obrad Sejmu

E x p W i e c z , VII 5 0 , tytuł

L I N I O W C Y - Za elitę wśród m u z y k ó w r o z r y w k o w y c h uznawani są
„liniowcy". O p a n o w a l i najbardziej e k s k l u z y w n e statki świata (...) pływają­
c e po gorących morzach (...) od Śródziemnego po Karaibskie. „Polityka"
XI 8 5
L I T E R A C C Y S I E R Ż A N C I - L i t e r a c c y s i e r ż a n c i , jak Putrament i Kierczyńska, nakazują pisać o wiośnie i miłości. U r z ę d o w e zaprawianie się
i urzędowa miłość są współczynnikami dialektycznie wzrastającego d o b ­
robytu, przynajmniej w statystykach g o s p o d a r c z y c h . Tyrmand, Dziennik
L I T E R A C K I O D P U S T - kiermasz książek. Zasł. W a r s z a w a V 6 2
L I T E R A T M A R Y J N Y - W odróżnieniu od s w y c h k o l e g ó w J a r e c k i e g o
i T y m a , którzy antykomunizmu nie pokrapiali święconą w o d ą Ernest Bryll,
na poprzednim etapie u k o c h a n y poeta w ł a d z , wystąpił jako literat katolicki
i maryjny. Stan w o j e n n y określił on jako współczesne ukrzyżowanie
Chrystusa. Urban, D P I 86
L O D Y P A S I A K - Mnie osobiście bardzo żenuje, kiedy słyszę, że
w K a t o w i c a c h sprzedaje się ulicznie „Lody Pasiak" lub że w p e w n y m
dansingu występuje pieśniarka, którą reklamuje się jako „uroczą Oświecimiankę, Lolę X . " Waldorff, „Przekrój" V 4 7
L U D O Ź E R K A - Ale nie jedynie salmonella gastronomiczna korzysta
z urlopowego s e z o n u . J e s t jej odmiana estradowa: lato to c z a s koncertów,
recitali, szemranych imprez, i m p r o w i z o w a n y c h składanek i t u r n u s o w y c h
popisów. Byle „ludożerka" była na w i d o w n i (tak pieszczotliwie n a z y w a się
publiczność) lub nawet nie przyszła, lecz obrotny organizator wcisnął jej
bilety. „Polityka" VIII 8 7
Ł A P A N K O W A I M P R E Z A - Słuchajcie, tam siedzi tłum mężczyzn w ko­
żuchach! Prawie w s z y s c y śpią! (...) Wyjaśniło się, że to łapankowa impreza
dla n o c n y c h stróżów. W celu z a p e w n i e n i a stuprocentowej frekwencji
polecono im zjawić się prosto po pracy. Grodzieńska,
Wspomnienia
Ł A T W I E J D U C H A Ś W I Ę T E G O Z A O G O N E K Z Ł A P A Ć - o nieobecnym
dyrektorze. W a r s z a w a 6 5 , zlk
Ł O W I C K I P A S I A K K U L T U R Y - Nie m ó w i ę w tej chwili o tym, jak ten
interwencjonizm powinien wyglądać, czy powinien to być ó w „łowicki
pasiak kultury", wymyślony ongiś przez jednego z niemądrych sekretarzy,
złożony z lokalnych chórów, orkiestr strażackich i świetlic (...) „Polityka"
IX 8 9
Ł U P U C U P U D I S C O - R o z p o c z y n a się bal, który potrwa gdzieś do
9 rano. Oczywiście, jak na prawdziwy bal przystało, muzyka grana jest na
ż y w o , nie jakieś tam łupucupudisco... D P II 86
M A D O N N A R W P G - p r z e z w i s k o Maryli R o d o w i c z . Zasł. W a r s z a w a V 8 8
M A L B O R K - d z i w a c z n y n o w y dom o możliwie największej ilości
krzywizn, gzymsów, fantazyjnych a niefunkcjonalnych ozdób. „ N a tej ulicy
są s a m e malborki". Zasł. Suwałki lato 8 9
M I E Ć P O D S O B Ą - Podejmował nas wiceprezydent Stanisław Bielecki,
dziennikarz z z a w o d u , mający pod sobą sprawy kultury i oświaty. G K I 8 6

51

M I E S Z K A N I E W S T Y L U G Ó R A L S K I M - Mieszkanie własnościowe
( P r o k o c i m ) urządzone w stylu góralskim - sprzedam. D P III 8 6
M N I E J N I Ż Z E R O - Nawet c h y b a sam autor słów piosenki Mniej niż
zero, Andrzej Mogielnicki, nie przypuszczał, że stanie się on wręcz
przysłowiowym określeniem chały czy miernoty. KurPol V 8 7
M O M E N T Y - s c e n y erotyczne w filmach.
Film bardzo c i e k a w y , rzecz jasna dla w i d z a , który szuka w kinie nie tylko
„mordobicia", „ m o m e n t ó w " , dreszczyku emocji, taniej rozrywki, ale
również odrobiny refleksji. D P I 8 6
(także: gołe baby)
M O T Y L - U w a g ę zwracało siedem starszych wieśniaczek, ubranych
w stroje l u d o w e . Trzymały one na patykach tzw. motyle (czyli m ó w i ą c po
dzisiejszemu - transparenty) z napisami „Solidarność" (...) T y g S VI 8 9
N A K A P U Ś C I E D R O B N E LIŚCIE / N I E D A J D U P Y K O M U N I Ś C I E / B O
J A K M I N C SIĘ O T Y M D O W I / T O C l D U P Ę U P A Ń S T W O W I / - zasł.
W a r s z a w a - P r a g a , 4 9 . Trawestacja znanej piosenki ludowej „ N a kapuście
drobne liście, nie daj buzi organiście, organista porachuje, ile razy
pocałuje", śpiewana w c z a s a c h „ b i t w y o handel".
N A K A R P I A - Wydarzenia szły zgodnie ze scenariuszem. Pociąg się
wtoczył. Przywódcy powitali się pocałunkami „na karpia" i uściskiem „na
misia". KurPol IX 8 7
(opis wizyty Waltera Ulbrichta w W a r s z a w i e , IX 6 3 )
N A L E Ż Y K O N S U M O W A Ć D O B R A K U L T U R Y - z w y p o w i e d z i działacza
partyjnego średniego szczebla, PR VII 8 4
N A M A Ł P Ę - Należy ze szczególną ostrożnością odnosić się do p o c h w a ł
w y p o w i a d a n y c h przez osobników, którzy obsługiwani są przez ekspedien­
t ó w , rzemieślników, urzędników itp. na tzw. małpę; to z n a c z y tych, których
twarze znane są z telewizji, filmu i działalności publicznej, ponieważ
zachodzi o b a w a , iż ich traktowanie jest w y j ą t k o w e , podyktowane roz­
głosem, popularnością itd. KiŻ VII 8 8
N A P S Z C Z E L E N I E W O J E W Ó D Z T W A - liczba pszczelich pni w w o j e ­
w ó d z t w i e . Napszczelenie w o j e w ó d z t w a wykazuje tendencję wzrostową.
G K XI 8 4
N A S I L A J Ą SIĘ O B J A W Y Z R O Z U M I E N I A - PR VIII 8 4
N I E D O P C H N I Ę T A - d z i e w c z y n a postrzelona, która głupio się z a c h o w u ­
je, dziwnie reaguje z p o w o d u kompleksów seksualnych. Zasł. W a r s z a w a VI
85
N I K I F O R - prymityw, ciemniak, człowiek podejmujący działalność
publiczną bez f a c h o w e g o przygotowania. Zasł. wielokrotnie w różnych
częściach Polski od 60 r.
Nikifor ekonomii - o Wł. Gomułce, po jego enuncjacji, że eksport
powinien być opłacalny. Zasł. Z a k o p a n e 6 9
Nikifor p o l i t y c z n y - o L.Wałęsie. Za pierwszym razem oburzyłam się, gdy
ktoś młody powiedział: gawędzi Nikifor polityczny. Za drugim razem i ja
odniosłam takie wrażenie. G a z W y b VI 9 0
Nikifor polityki - Nawet jeśli za radą Marcina Króla z e c h c e m y oddać
politykę w ręce f a c h o w c ó w , sami musimy stać-się przedtem ekspertami,
aby odróżnić f a c h o w c ó w od pieniaczy, aferzystów i n a w i e d z o n y c h
nikiforów polityki. Tyg „ S " VII 8 9
Nikifor zarządzania - Kim ma być dyrektor A n n o Domino 8 7 ? (...)
Profesjonalistą c z y Nikiforem zarządzania? KurPol IV 8 7
Nikiforyzm techniczny - O s s o l i n e u m w y d a ł o w c h u d y m nakładzie
znakomitą pracę Bożenny Józefowicz Inżynierowie
- twórcza
kadra
gospodarki
narodowej.
Praca stanowi szczęśliwe połączenie chłodnej
analizy naukowej z publicystycznym nerwem (takie są np. sformułowania
o „nikiforyzmie t e c h n i c z n y m " ) . „Polityka" X 8 7
N O W O S R E B R Z A N K A - c i u p a g a , spinka nowosrebrzanka (dawniej:
a l p a g o w a ) ; słowo l a n s o w a n e przez Cepelię. J e j p r a c o w n i c y uznali, że
„ a l p a g a " brzmi zbyt o b c o jak na sztukę ludową. Zasł. Z a k o p a n e VI 8 5
O B S Z C Z Y M U R S T W O - J u r y kierowane przez J a n a Poprawę w s w o i m
k o ń c o w y m w e r d y k c i e podkreśliło też, że s t a n o w c z o potępia w p r o w a d z a ­
nie „ e l e m e n t ó w o b s z c z y m u r s t w a do szeroko pojętej kultury studenckiej"
(...) G K VII 86
O G R Y Z K I - Najwięcej jest w D e s a c h obrazów. Niestety, są to g ł ó w n i e
tzw. ogryzki. Przeważają nie podpisane obrazy z okresu międzywojennego
(...) KurPol XII 8 8
O N D U L O W A Ć - Wczoraj wysłałem d o Krakowa fragment moich
z i m o w y c h notatek. Żadnych zmian, skreśleń czy poprawek. Byłoby to
próbą o n d u l o w a n i a tekstu, który powstawał w szczególnych okolicznoś­
c i a c h i w szczególnym napięciu d u c h o w y m . Szczypiorski, Z notatnika
O R G A Z M N A S Ł O D K O - m i n a piosenkarki p o d c z a s śpiewania piosenki
miłosnej, styl śpiewania piosenki miłosnej. Zasł. od pracownika tv,
Warszawa 69
O R K I E S T R A Z C H M I E L N E J - Wczoraj na p o d w ó r k u była orkiestra. T a
z Chmielnej - powiedziała Lidka. - Z R u t k o w s k i e g o - poprawił ją Rysiek.
- Ulica może sobie być R u t k o w s k i e g o , ale orkiestra jest z Chmielnej!
„Świerszczyk" I 8 6
P A Ń S T W O W I Ś W I Ę C I - pojęcie ze sztuki neoludowej. Wybitne po­
stacie, np. Świerczewski, C u r i e - S k ł o d o w s k a , Kopernik, Kostka Napierski
jako temat obrazków i rzeźb. Zasł. Sądecczyzna 7 5
(także: Ś W I Ę C I O G Ó L N I - j a k o przeciwstawienie świętych kościelnych)
PEŁEN F R E N E T - frenetyczne brawa na koncercie muzyki młodzieżo­
w e j . PR 8 4
P E Ł E N S P O N T A N - s p o n t a n i c z n a o w a c j a na koncercie muzyki młodzie­
ż o w e j . PR 8 4
P I E Ś Ń O Z I E M I N A S Z E J - g ł ó w n e w y d a n i e dziennika tv. Określenie
Mariana Brandysa, 76

52

PI K A S Y - popularne określenie w s z e l k i c h dzieł n o w o c z e s n e g o malarst­
w a , rzeźby, a także z d o b n i c t w a o formach dla laika niezbyt zrozumiałych.
„Przekrój" VI 57
Znamy w s z y s c y te d w o r c o w e poczekalnie, knajpy na prowincji, szyldy
M H D - ozdobione kolorowymi trójkątami. Bez wątpienia - jest to standard,
bez wątpienia - chodzi tu o przejaw kultury m a s o w e j . Należy jednak zdać
sobie sprawę z tego, że „pikas" na szyldzie sklepu nr 15 w W o ł o m i n i e nie
został zamierzony jako produkt „Kultury B " - mass culture, a przeciwnie
- j e s t on swoistą odpowiedzią na manifestacje a w a n g a r d o w e g o malarst­
w a . Osęka, Poddanie
P I O S E N K I D U S Z P A S T E R S K I E - M i n ę ł o już parę miesięcy od momentu,
gdy skrytykowałem na tym miejscu tandetne teksty i melodie wielu tzw.
„piosenek duszpasterskich", a do tej pory docierają do mnie e c h a tego
narzekania. S k w a r n i c k i , T P I 8 6
P Ł A S K O R Z E Ź B A - pijany do nieprzytomności i leżący na ulicy. „Prze­
krój" II 5 8
P R O G R A M Y N A S Y C I M Y CAŁKOWICIE ROZRYWKĄ - z wypowiedzi
szefa rtv. PR VIII 8 3
R O K U W A Ż N E G O O G L Ą D U - Kierownik Wydziału Kultury КС infor­
muje w tym momencie, że ten rok będzie traktowany jako R O K U W A Ż ­
N E G O O G L Ą D U f u n k c j o n o w a n i a instytucji artystycznych w Polsce! D P
X85
R O Z P Y L A C Z K U L T U R Y - Pani Helena, kapitalna leśniczyna spod
Wałcza, gdzie polując mieszkałem na początku lat pięćdziesiątych, z a g a d ­
nięta raz o to, c z y m się zajmowała przed zamążpójściem, odrzekła
zamaszyście, stawiając patelnię z jelenią wątrobą - byłam rozpylaczem
kultury w powiecie! - inaczej m ó w i ą c , z torbą publikacji na ramie roweru
pedałowała przez wioski i gromady, r o z d a w a n y m drukiem i ż y w y m słowem
uświadamiała zebranych c o do znaczenia Dni Oświaty i Kultury, Oszczęd­
ności, akcji s i e w n e j , kongresu pokoju. Dnia Nauczyciela, Górnika, Kobiety,
Dziecka, Święta 1 Maja, 2 2 lipca, 7 listopada i w s z y s t k i c h innych dni
kalendarzowych. Newerly, Zostało
R Z Ą D Ó W K A - Kamerzysta, zapytany przeze mnie, jak będzie ujmował
obu gości, powiedział: „ T y p o w a rządowa - każdy siedzi w fotelu i m ó w i
s w o j e " . „Polityka" XII 8 8
(o spotkaniu M i o d o w i c z - W a ł ę s a w tv)
R Ż N Ą Ć P R Y M I T Y W A - S ł u c h a j pani! O n w c a l e nie ze w s i , przyjechał tu
parę lat temu i w P O M robił. J e s t po szkołach, t e c h n i k - m e c h a n i k . Potem
rzucił pracę i wziął się za rzeźbę, bo to lepiej popłaca. W lecie nie strzyże się,
nie goli, koszulę nosi wypuszczoną na portki, bo g o te głupie miastowe
biorą za p r a w d z i w e g o ludowego. Rżnie w i ę c prymitywa tylko po to, żeby
podnieść cenę. G К VIII 8 6
S E A N S E Z A R E Z E R W O W A N E - Dzisiaj film dokumentalny z sierpnia
ubiegłego roku „Robotnicy 8 0 " , idzie w kilku kinach pod tytułem „Seanse
z a r e z e r w o w a n e " . K o n w i c k i , Wschody
(także: wszystkie seanse zarezerwowane; zwrot występujący w reper­
tuarze kin w a r s z a w s k i c h , np. w Ź W , gdy decydentom chodziło o to, by film
wyświetlano przy pustej w i d o w n i )
S Ł U S Z N Y - Nie wdając się (...) w ocenę, czy surrealizm jest kierunkiem
„słusznym" - c h c e m y pokazać Czytelnikom, że prąd ten jest obecnie dość
modny. „Przekrój" VI 4 8
S M O R G O Ń C Z Y K - P o l a k - a b s o l w e n t wyższych studiów w Z S R R . Zasł.
wielokrotnie w różnych częściach Polski od 61 r.
(Akademia smorgońska - żartobliwa n a z w a g ł ó w n e g o ośrodka tresury
niedźwiedzi w S m o r g o n i a c h w oszmiańskim powiecie, z którymi o b ­
c h o d z o n o domy po całej Rzplitej i p o k a z y w a n o sztuki przy dźwiękach
głośnej muzyki - Kopaliński, S M T K )
S O C J A L I S T Y C Z N Y Z G R Y Z - J a mam jeszcze taki socjalistyczny zgryz,
że jak coś złapię, to trzymam. D P V 9 0
S O C S A K R A L I Z M - (...) obecnie obserwuję zjawisko bardzo bliskie
socrealizmowi, a m i a n o w i c i e socsakralizm, tzn. modę na k o m p o n o w a n i e
wpadających w ucho melodyjek, które mają być muzyką religijną. P e n ­
derecki, „Polityka" XI 8 7
S T O P I E Ń U R U C H O M I E N I A C Z Ł O N K Ó W P A R T I I - Z wszystkich infor­
macji w y n i k a , że stopień uruchomienia członków partii bezpośredniego
udziału w akcji wyborczej w y n o s i od 2 0 d o 3 5 % , przy tym ze słów
sekretarzy nie bardzo było w i d a ć , jak ta dalsza mobilizacja ma się rozwijać.
(List J . Bermana d o B. Bieruta 7 X 5 2 ) „Polityka" VI 9 0
S T R O J E Z B L I Ż O N E D O W I E C Z O R O W Y C H - Tabliczka w szatni
kawiarni „Casanovą" w Świdnicy: „ W g o d z i n a c h p o p o ł u d n i o w y c h obo­
wiązują stroje zbliżone do w i e c z o r o w y c h " . „Przekrój" V 6 0
S T Y L I S T A W N I O S K Ó W O D Z N A C Z E N I O W Y C H - Pan J a n e k w wielkiej
firmie zajmuje się sprawami socjalnymi. Ponadto jest uznanym stylistą
w n i o s k ó w o d z n a c z e n i o w y c h , c e n i o n y m przez dyrektora i fabrycznego
sekretarza. G K III 8 6
S Z E R Z E N I E K U L T U R Y W Ś R Ó D M A S P R A C U J Ą C Y C H - Szerzenie
kultury wśród mas pracujących o d b y w a ł o się między innymi w ten sposób,
że z w a b i a n o podstępem robotników na salę, zamykano ich z zewnątrz na
klucz i zostawiano oko w oko z nie mniej od nich przerażonym autorem.
Grodzieńska,
Wspomnienia
S Z T A N D A R O W A I M P R E Z A - Z e s t a w imprez kulturalnych firmowanych
przez nowosądecką organizację Z S M P jest bogaty. „Zima s p i s k a " , „ W i o s ­
na o r a w s k a " , „Kumoterska w i o s n a " czy sztandarowa impreza związku:
Konfrontacje R u c h u Artystycznego Młodzieży (...) to tylko kilka przy­
kładów przedsięwzięć mieszczących się w w o j e w ó d z k i m kalendarzu
kultury, a będących przykładem animatorskiej działalności organizacji w tej
dziedzinie życia społecznego. G K X 8 5

Komisja Narciarska Z G P T T K sprawuje także nadzór nad 7 5 0 km tras
narciarskich (...). Sztandarową imprezą jest rozegrany już 3 0 razy Tatrzań­
ski Rajd Narciarski (...) G K X 8 5
S Z Y N K A K O M U N I J N A - zast. Krosno V 89. ( W okresie I komunii św.
pojawiły się w sklepach mięsnych na Podkarpaciu 3 - 4 kilowe szynki bez
kartek)
T A N I E C T E M A T Y C Z N Y - Również w dziedzinie tańca dokonano
p e w n e g o przełomu, w p r o w a d z a j ą c po raz pierwszy d o świetlic tzw. taniec
tematyczny wyrażający w formach t a n e c z n y c h określone idee. Przy­
kładowy taniec tematyczny pt. „Narada produkcyjna", przygotowany
metodycznie przez C R Z Z , pobudził szereg twórczych pomysłów. Między
innymi c i e k a w y m przykładem tego n o w e g o rodzaju tańca jest o p r a c o w a n a
przez zespół w Zakładach im. Strzelczyka w Łodzi kompozycja taneczna
„Spółdzielnia Produkcyjna - N a p r z ó d " i kompozycja wrocławskiego
P a f a w a g u „Walczymy o p o k ó j " . ( R o k 1 9 5 3 - Tak miało być z a w s z e )
„Polityka" VI 8 8
T O P I E N I E M A R Z A N N Y - Widziałem topienie marzanny... Ale przecież
koło W o ł o m i n a nie ma ani jeziora, ani rzeki... Gdzie było to topienie?
- T o p i l i ś m y marzannę w gliniance... Nie bardzo dała się utopić. Padał śnieg
z d e s z c z e m . Ale tradycji musiało się stać zadość. U nas dyrekcja przywiązu­
je dużą w a g ę do tradycji. „Polityka" I 86
T Y G R Y S Y B U C H E N W A L D U - Ostatnio wróciła z emigracji grupa
czternastu m u z y k ó w , którzy byli więźniami obozu koncentracyjnego
w B u c h e n w a l d , a potem założyli zespół jazzowy, nazwali się „Tygrysy
B u c h e n w a l d u " i objechali szereg miast na Zachodzie. Waldorff, „Przekrój"
V47
V I T O V I A D A - T r w a „Góralska Vitoviada". Dla tych, którzy nie domyślają
się c o to za impreza kilka wyjaśnię: jest to zainaugurowany w roku
ubiegłym z okazji 4 0 0 - l e c i a W i t o w a i C h o c h o ł o w a cykl imprez o b ­
c h o d z o n y c h - j a k zapewniają organizatorzy - „ N a l u d o w o i sportowo - bez
reglamentacji i b e z a l k o h o l o w o " . D P IV 8 8
W C Z A S O W I C Z - G o s p o d y n i , u której teraz mieszkam ( w i o s k a między

N o w y m Sączem a Krynicą) ma plany: sprzeda ziemię w c z a s o w i c z o w i .
- J a k i e m u w c z a s o w i c z o w i ? - pytam. - A tu, o - pokazuje gospodyni
- buduje się jeden z gieesu, tam jeden z urzędu, tam jeden z komendy.
Okazuje się, że „ w c z a s o w i c z " to z n a c z y urzędnik z w o j e w ó d z t w a . Wierzbi­
cki, T P VII 8 7
W I E Ś Z A N I K O W A - Hamulka była wsią „ z a n i k o w ą " czyli skazaną na
zagładę. Przez dwadzieścia lat nie było tu w e s e l ; młodzi wyjeżdżali. G K IX
87
W P I E R W S Z E J KOLEJNOŚCI M Ł Ó C I M Y ROLNIKÓW DUŻYCH - wy­
p o w i e d ź prezesa kółka rolniczego. PR VIII 8 3
Z A Ł O G A - Publiczność składa się tu głównie z tak z w a n y c h „ z a ł ó g " lub
„ k o n t y n g e n t ó w " czyli z w o l e n n i k ó w grających „ k a p e l " czyli zespołów.
A często psujące się .'.wiosła" czyli gitary lub „piecyki" - w z m a c n i a c z e
- opóźniają zwykle s a m koncert lub p o w o d u j ą długotrwałe przerwy między
„ n u m e r a m i " czyli utworami. P S L 88
Z A R O B I Ć K O M U N I Ą - C o zarobiłeś komunią? - R o w e r i piłkę. - A ja z e ­
garek i magnetofon. Zasł. dialog c h ł o p c ó w wiejskich, Sądecczyzna, VI 8 5
Z E T E M P Ó W K A - w ó d k a czysta z czerwoną etykietą. „Przekrój" II 58
Z G R Z Y T Y - Niestety, w sztucznej inseminacji na terenie naszej gminy
występują zgrzyty. PR III 8 5
Z N Ę T - S z c z y t e m z n ę t ó w artystycznych było „połączenie p a w i l o n ó w
m o t y w e m l u d o w y m " . Kobyliński, Noniusz
Z O M O J O W A - wieś N a w o j o w a k. N o w e g o Sącza, gdzie k w a t e r o w a ł o
Z O M O . Zasł. N o w y Sącz, lata osiemdziesiąte
Z O M O K U C A A M Y B U C A - N a p i s farbą na szosie, M y s t k ó w k. N o w e g o
Sącza, IV 8 3
Z O M O L A N D - D o m Chłopa przy pl. P o w s t a ń c ó w w W a r s z a w i e , gdy
k w a t e r o w a ł o w nim Z O M O . Zasł. W a r s z a w a III 8 2
Z O M O N U M E N T - W y d a r z e n i e m kulturalnym tygodnia było odsłonięcie
pomnika „Poległym w służbie i obronie Polski L u d o w e j " , z w a n e g o także
„Ubeliskiem", „ Z O M O n u m e n t e m " , „ U t r w a l a c z e m " albo „ P o m n i k i e m
Nieznanych S p r a w c ó w " . P W A V 8 5

Z ostatniej chwili: próbka języka kampanii prezydenckiej

M A T K A B O S K A W K L A P I E W A Ł Ę S Y - Dzięki „ M ł o d e j P o l s c e " d o w i e ­
dzieliśmy się, skąd się wzięła Matka B o s k a w klapie L e c h a Wałęsy. „Ten
najbardzie znany ze znaczków w klapie wpięli mu nieznani ludzie w czasie
strajku sierpniowego w 1 9 8 0 roku w stoczni gdańskiej. Był poświęcony
przez prymasa Wyszyńskiego i przywieziony przez delegację, która wróciła
z J a s n e j Góry. Wałęsa nie pamięta dokładnie momentu przypięcia znaczka,
po prostu zobaczył, że ma go w klapie." Polityka IX 9 0
J e s z c z e inną imprezą towarzyszącą (...) była w y s t a w a plakatu o L e c h u
Wałęsie (...); od Matki Boskiej Jasnogórskiej z podobizną Wałęsy w „kla­
pie" po zbliżenie wąsatej twarzy nie mieszczące się w ramach; od błazna po
m ó w c ę z z a k r w a w i o n y m gardłem; od promiennego uśmiechu, przywodzą­
c e g o na myśl wizerunki p r z y w ó d c ó w azjatyckich, po grymas debila. T y g G d
IX 9 0
Jeżeli Wałęsa odebrał „Gazecie" znaczek „ S " , to ktoś powinien mu
odebrać znaczek Matki Boskiej, gdyż jego p o s t a w a nie ma nic w s p ó l n e g o
z nauką Chrystusową i z miłością bliźniego. Matka boska by się ucieszyła...
G a z W y b IX 9 0
Wałęsa, o d w a l się! Matka B o s k a . Napis na murze, N o w y Sącz, XI 9 0
O b a w i a m się, że prezydent z M a t k ą Boską w klapie doprowadzi d o
jeszcze większych podziałów w narodzie niż generał w stanie w o j e n n y m .
G a z W y b XII 9 0
P R E Z Y D E N T Z S I E K I E R Ą - Na dziś, gdy zmieniamy system, potrzeba
prezydenta z siekierą, z d e c y d o w a n y , ostry, nie certoli się, nie przeszkadza
demokracji, ale natychmiast blokuje luki. L. Wałęsa, G a z W y b VI 9 0
Z siekierą w XXI wiek. Napis na murze, Kraków, XI 9 0
W sondażu po pierwszej turze kampanii wyborczej, w której siekiera
waliła w grubą kreskę, a s p o d niej uciekały c z e r w o n e mrówki, na pytanie:
c z y m przede wszystkim powinien się zająć prezydent, tylko 6 proc.
badanych wymieniło rozliczenie nomenklatury. G a z W y b I 91
W I E T R Z E N I E W A R S Z A W Y - N i e przypadkiem c h y b a najbardziej c h w y t ­
liwym sloganem w k o ń c o w e j części kampanii obozu Wałęsy było hasło

„wietrzenia W a r s z a w y " . W z b u d z a ł o entuzjazm nieporównanie większy niż
wszystkie te w y p o w i e d z i przewodniczącego, w których mówił on o konie­
czności kontynuowania reform r y n k o w y c h , d o k o n y w a n i a wspólnych
w y s i ł k ó w dla dobra kraju etc. G a z W y b XII 9 0
Zgodnie z lansowaną teorią „wietrzenia" urzędów i stanowisk, porządki
rozpoczął gdański Napoleon od własnego p o d w ó r k a , w y w a l a j ą c z pracy
najwierniejszego ze w s p ó ł p r a c o w n i k ó w - Krzysztofa Puszą. Następnie,
równie pobożnie, zwolnił bez dania racji obie sekretarki (...) T y g G d XII 9 0
S p o r a część aktywistów z jego obozu zażąda „wielkiego wietrzenia"
- W a r s z a w y , Krakowa, Kłodawy i Pcimia. Frustraci, nawiedzeńcy, a w a n ­
turnicy i neoaparatczycy będą się domagać, by U m i ł o w a n y Wentylator
Narodu zrobił im miejsce w g m i n n y c h , w o j e w ó d z k i c h i centralnych
urzędach p a ń s t w o w y c h , przy czym z a p e w n e apetyty z a i n t e r e s o w a n y c h
będą odwrotnie proporcjonalne do kwalifikacji (ta reguła s p r a w d z a się
w każdym państwie i w każdym ustroju). G a z W y b XII 9 0
Nieśmiało i uniżenie zgłaszam prośbę, żeby gdańską policją przewietrzyć
ulicę Podleśną. Złodzieje obrobili mi samochód. W a r s z a w s k a policja nie
daje rady upilnować. G a z W y b I 91
W Ś C I E K L I C A NA P R E Z Y D E N T A - Transparent takiej treści zawisł n a d . '
g ł ó w n y m deptakiem O p o l a , w miejscu, gdzie z a z w y c z a j anonsuje się
premiery i festiwale teatralne. Zawisł na tyle w y s o k o , że nie udało się go
ł a t w o zerwać. W dniu premiery tytułowy bohater z operetkową p o m p ą
zajechał przed teatr wspaniałą limuzyną wśród braw i błysków reflektorów.
Polityka XII 9 0
(Wścieklica - z e sztuki St. I. Witkiewicza „Jan Maciej Karol Wścieklica")
M A Ł Y B E L W E D E R - Z tzw. M a ł e g o Belwederu w S o p o c i e prezydent
Wałęsa wygłosił do narodu orędzie noworoczne. PR I 91
W A Ł Ę S A - C O T E R A Z ? - Dołączam się d o kogoś, kto napisał na plakacie
w y b o r c z y m Wałęsy jedno małe słówko: „ c o " . W niedzielę na Marszałkow­
skiej wisiały plakaty: „Wałęsa - teraz". W poniedziałek napis głosił:
„Wałęsa - C o teraz?" G a z W y b XII 9 0
1.02.1991

53

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.