http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/3869.pdf

Media

Part of Recenzje/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1958 t.12 z.2

extracted text
wych i n s t y t u c j i i organizacji społecznych pod prze­
w o d n i c t w e m prof. d r Tadeusza Seweryna, d y r e k t o ­
ra Muzeum Etnograficznego w K r a k o w i e , rozdzieliła
m i ę d z y u c z e s t n i k ó w k o n k u r s u nagrody b i o r ą c pod
u w a g ą artystyczne wykonanie palmy i zgodność jej

formy z m i e j s c o w ą t r a d y c j ą . Z nagrodzonych p a l m
j e d e n a ś c i e zakupiono do z b i o r ó w muzeum w Rabce,
K r a k o w i e , Zakopanem i Lodzi.
Opisany w y ż e j konkurs na wielkanocne palmy jest
p i e r w s z ą tego rodzaju i m p r e z ą w Polsce.

PRZYPIS
1

W Rabce podobnie j a k i w innych okolicach P o l ­
ski u t r z y m u j e się jeszcze w i a r a w n a d p r z y r o d z o n ą
moc p o ś w i ę c o n e j p a l m y . Całej palmy lub jej części
u ż y w a się do r ó ż n y c h celów magicznych. Po p o w r o ­
cie z kościoła uderza się n i ą b y d ł o w oborze, „żeby
się d a r z y ł o " , a p ó ź n i e j wygania się n i ą k r o w y idące
po raz pierwszy na pastwisko. W W i e l k ą S o b o t ę k a ­
w a ł k i p a l m y z a t y k a j ą gospodarze w oziminę, aby
Fotografowała

R

I

sobie z a p e w n i ć dobre plony, a n i e k t ó r z y u ż y w a j ą
w t y m celu p a t y k ó w szczególnie długich, aby i m żyto
d o r ó w n a ł o wzrostem. Bazie z p a l m y wielkanocnej do­
daje się do siewnego ziarna i przygotowanych do
sadzenia k a r t o f l i . Resztę palmy p r z e c h o w y w u j ą pie­
czołowicie w domu, g d y ż podczas burzy wrzuca się
jej cząstki w ogień dla ochrony przed p i o r u n a m i .

autorka.

E

C

E

N

Z

J A N P A C H O Ń S K I : Z M I E R Z C H S Ł A W E T N Y C H . Z ŻYCIA M I E S Z C Z A N W K R A K O W I E
X V I I I W I E K U . W y d a w n i c t w o Literackie. K r a k ó w ¿958, str. 532, 40 tablic z i l u s t r a c j a m i .

Obraz k u l t u r y narodu nie m o ż e b y ć p e ł n y , jeśli
uwaga badaczy skupia s i ę przede w s z y s t k i m na elitar­
nej i cienkiej warstewce „ g ó r n y c h dziesięciu tysię«
cy". Rzeczywistym w y k ł a d n i k i e m k u l t u r y narodu nie
są bowiem szczytowe osiągnięcia, z k t ó r y c h korzysta
szczupłe grono n a j z a m o ż n i e j s z y c h i najbardziej uprzy­
wilejowanych, ale dorobek s t a n o w i ą c y c h g ł ó w n y z r ą b
narodu w a r s t w ś r e d n i c h i niższych.
W dotychczasowych badaniach nad k u l t u r ą p o l s k ą
wiekó,w m i n i o n y c h niejednokrotnie zbyt wiele u w a g i
poświęcało się magnackim p a ł a c o m i bogatemu m i e j ­
skiemu p a t r y c j a t o w i , nie d o c e n i a j ą c konieczności n a u ­
kowego opracowywania k u l t u r y szarych mas s p o ł e ­
c z e ń s t w a , na k t ó r e s k ł a d a ł a się drobna szlachta, ubo­
gie m i e s z c z a ń s t w o i chłopi. Dopiero w powojennym
dziesięcioleciu, w z w i ą z k u z o g ó l n y m i przemianami,
jakie pod w p ł y w e m p o s t ę p o w e j ideologii zachodzą
w nauce polskiej, daje się z a o b s e r w o w a ć w z r a s t a j ą c e
zainteresowanie badaczy k u l t u r ą niższych w a r s t w spo­
łecznych, a w szczególności m i e s z c z a ń s t w a . Wyrazem
tego s ą wydane w r. 1955 „Szkice staromiejskie", nie­
k t ó r e prace J. B i e n i a r z ó w n y , F. K o t u l i , a przede wszy­
s t k i m recenzowana t u praca J. P a c h o ń s k i e g o . Daje ona
najpełniejszy obraz życia mieszczan nie n a l e ż ą c y c h
do sfer patrycjuszowskich.
D l a etnografa praca P a c h o ń s k i e g o ma szczególne
znaczenie: wprowadza go b o w i e m znakomicie w ó w
specyficzny k l i m a t dawnego miasta, w c h ł a n i a j ą c e g o
i w t ł a c z a j ą c e g o w ramy swego skomplikowanego
ustroju element ludzki o r ó ż n y m pochodzeniu społecz­
nym, k u l t u r z e i t r a d y c j i . W pracy tej znajdujemy
z a r ó w n o b i e d o t ę , w e g e t u j ą c ą w ciasnych domkach
dobudowanych do m u r ó w miejskich, i rodziny w i e ­
l i c k i c h mieszczan, k t ó r e po przeniesieniu się do K r a ­
k o w a p n ą się mozolnie po szczeblach drabiny spo­
łecznej z d o b y w a j ą c z a m o ż n o ś ć i znaczenie, zasobnych
w p o w a g ę m a j s t r ó w i młodzież cechową, b i o r ą c ą wraz

E

J

W

XVII

ze szkolnymi ż a k a m i udział we wszelkich burdach
i zamieszkach, a r ó w n o c z e ś n i e b ę d ą c ą nosicielem sta­
rych tradycji, z w y c z a j ó w czy o b r z ę d ó w dziś j u ż
wprawdzie po n a j w i ę k s z e j części w mieście zapomnia­
nych, ale żyjących niekiedy w kulturze w s i podkra­
kowskiej.
Szczególnie i n t e r e s u j ą c e są te rozdziały pracy, w k t ó ­
rych autor omawia zwyczaje i o b r z ę d y doroczne oraz
k u l t u r ę m a t e r i a l n ą mieszczan k r a k o w s k i c h . D u ż ą za­
s ł u g ą P a c h o ń s k i e g o jest sumienne zgromadzenie w j e ­
d n ą całość drobnych, rozproszonych, a często i zapom­
nianych j u ż dziś prac dawniejszych a u t o r ó w i uzu­
p e ł n i e n i e oraz rozszerzenie ich w i a d o m o ś c i m a t e r i a ł a m i
nowymi, czerpanymi ze źródeł.
W świetle zgromadzonych przez autora m a t e r i a ł ó w
zarysowuje się w y r a ź n i e o d r ę b n o ś ć k u l t u r o w a d o l ­
nych w a r s t w społeczności miejskiej, k t ó r a w o d r ó ż ­
nieniu od mniej lub w i ę c e j p r z e s i ą k n i ę t e g o w p ł y w a m i
kosmopolitycznymi p a t r y c j a t u posiada charakter l u ­
dowy. Praca P a c h o ń s k i e g o daje etnografowi możność
zapoznania się z c a ł o k s z t a ł t e m inwentarza k u l t u r o ­
wego tej w a r s t w y m i e s z c z a ń s k i e j , k t ó r a w przeszłości
p e ł n i ł a niezwykle w a ż n ą r o l ę p o ś r e d n i k a : przekazy­
w a ł a szerokim masom ludności wiejskiej k u l t u r ę w a r ­
stwy elitarnej, a r ó w n o c z e ś n i e p r z e n o s i ł a przez swe
liczne kontakty z c h ł o p a m i pewne elementy k u l t u r y
chłopskiej na teren miasta.
Z p u n k t u widzenia p o r ó w n a w c z y c h i historycznych
b a d a ń etnograficznych praca P a c h o ń s k i e g o , d a j ą c a sze­
r o k i w g l ą d w obyczajowość i k u l t u r ę m a t e r i a l n ą ś r e ­
dniego i ubogiego m i e s z c z a ń s t w a , jest p o z y c j ą bardzo
c e n n ą , k t ó r a p o w a ż n i e wzbogaca nasze możliwości
w zakresie badania genezy poszczególnych zjawisk
w s p ó ł c z e s n e j ludowej k u l t u r y .

Rss.

123

„ S I O V E N S K Y L U D O V Y T E X T I L " T. I . Praca zbiorowa: Anna B a r t o í o v a , Elena H o l é c ^ o v á , Ema M a r ková. M á r i a M o r á v k o v á — pod r e d a k c j ą Dr Adama Prandy. Stron 154, 181 ilustracji, w t y m 47 b a r w n y c h .
Wydawnictwo Ustredia ludovej umeleckiej vyroby — O s v é t a ; M a r t i n 1957. N a k ł a d 4.400. Cena KCS 70.
Ostredie ludovej umeleckiej vyroby
(ULUV —
O ś r o d e k ludowej twórczości artystycznej — w B r a t y ­
sławie nie ma ścisłego odpowiednika w Polsce. Służy
on popieraniu sztuki ludowej, zakresem swego dzia­
łania obejmuje funkcje naszej Sekcji Sztuki Ludowej
P a ń s t w o w e g o I n s t y t u t u Sztuki, W y d z i a ł u Sztuki L u ­
dowej Departamentu Plastyki Ministerstwa K u l t u r y
i Sztuki, a w p e w n y m zakresie t a k ż e C P L i A . N i e w i e l ­
ka ta, ale p r ę ż n a instytucja, s k ł a d a j ą c a się z Wydziału
Administracyjnego, P r o d u k c j i i Z b y t u oraz Wydziału
B a d a ń — prowadzi badania naukowe z zakresu sztuki
ludowej, roztacza opiekę nad t w ó r c a m i l u d o w y m i
i organizuje w y t w ó r c z o ś ć i jej zbyt, a t a k ż e wystawy
na p o d o b i e ń s t w o naszego W y d z i a ł u Sztuki Ludowej.
O ś r o d e k subwencjonowany przez P a ń s t w o dba g ł ó w ­
nie o cele kulturalne, o rozwój i poziom ludowej sztuki
s ł o w a c k i e j . W y ł a w i a i weryfikuje w terenie t w ó r c ó w
ludowych i udziela i m pomocy finansowej oraz pro­
wadzi odpowiedni i n s t r u k t a ż dla działaczy i pracowni­
k ó w w dziedzinie rzemiosła i p r z e m y s ł u artystycznego.
Na terenie całej Słowacji w sklepach i kioskach roz­
powszechnia i sprzedaje autentyczne wyroby sztuki
ludowej, często poniżej ceny produkcji.
Personel naukowy O ś r o d k a o wyższych k w a l i f i k a ­
cjach (4 e t n o g r a f ó w z d o s k o n a ł ą znajomością zagad­
n i e ń plastycznych) posiada głos d e c y d u j ą c y i n i e k r ę p o wany w zasadzie ż a d n ą p o l i t y k ą gospodarczo-finan­
sowa. O ś r o d e k bowiem jest w p e w n y m sensie wzor­
cownią, szczególnie dla masowej w y t w ó r c z o ś c i rze­
mieślniczej, eksperymentuje i propaguje t w ó r c z o ś ć l u ­
d o w ą w najlepszym jej wydaniu. Jest to m o ż l i w e dla­
tego, że instytucja nie jest nastawiona na dochodowość,
zwolniona od p l a n ó w gospodarczych i d u ż y c h podat­
ków. Dodajmy jeszcze dla u z u p e ł n i e n i a , że i samo
zagadnienie jest znacznie węższe niż w Polsce i ż y w a
tradycja sztuki ludowej w Słowacji o wiele skrom­
niejsza.
Owocem b a d a ń naukowych tego o ś r o d k a jest w ł a ­
śnie p i ę k n y pierwszy t o m serii wydawniczej, p o ś w i ę ­
cony wyrobom tekstylnym.
Dzieli się on na cztery zasadnicze działy: tkaniny,
hafty, w y r o b y z nici i stroje; poprzedza je w s t ę p dra
Adama Prandy i przedmowa dyrektora o ś r o d k a , M i ­
chała Dado.
Przedmowa Dado informuje ogólnie o celach, p r a ­
cach badawczych, k u l t u r a l n y c h i wydawniczych o ś r o d ­
ka, zaś w s t ę p dra Prandy n a k r e ś l a nam ogólny stan
tkactwa w Słowacji i stan prac fachowych w o ś r o d k u .
Stwierdza on, że tkactwo należy w S ł o w a c j i do sztuki
najbardziej powszechnej, r o z w i n i ę t e j i dobrze zacho­
wanej, dzięki s p r z y j a j ą c y m w a r u n k o m ekonomicznym
i ś w i e t n e j tradycji o b r ó b k i s u r o w c ó w . Zwraca przy
t y m u w a g ę , że dotychczas opublikowane prace, oma­
w i a j ą c e zagadnienia tkactwa, haftu czy stroju, m a ł o
poświęcały uwagi stronie technologicznej, k t ó r a przed­
stawia się bardzo bogato. Z n a j o m o ś ć zaś techniki ma
nie t y l k o sens naukowy, ale i p i e r w s z o r z ę d n e znaczenie
dla zrozumienia i rozwijania sztuki ludowej w p r a k ­
tyce.
Dowodem tego jest fakt, że gdy O ś r o d e k w r. 1954
z o r g a n i z o w a ł k o n f e r e n c j ę i n s t r u k t a ż o w ą dla pracow­
n i k ó w ludoznawstwa, muzealnictwa, spółdzielczości
artystycznej i t p . na temat technologii w y r o b ó w t k a ­
ckich i hafciarskich — z a p a d ł a na niej j e d n o m y ś l n a
u c h w a ł a o opublikowaniu m a t e r i a ł ó w o ś r o d k a w for­
mie specjalnego w y d a w n i c t w a . O ś r o d e k p o s t a n o w i ł
podjąć publikacje tego t y p u dla spopularyzowania do­
r o b k u r ó w n i e ż innych gałęzi ludowej twórczości, ze
szczególnym naciskiem na s t r o n ę techniki w y t w ó r c z e j .
Publikacje te m a j ą służyć nie t y l k o d z i a ł a c z o m p r a k t y k o m , s z k o ł o m i naukowcom, ale t a k ż e samym

124

t w ó r c o m ludowym, a nawet technikom w p r z e m y ś l e
fabrycznym.
Wydaje się, że jest to dobry p r z y k ł a d dla naszych
w y d a w n i c t w z zakresu sztuki ludowej, nie w y ł ą c z a j ą c
,,Polskiej Sztuki Ludowej", gdyż w ł a ś n i e strona tech­
n i k i w y t w a r z a n i a jest u nas w publikacjach często
niedoceniana. S t ą d r o d z ą się nieporozumienia przy
adaptacji sztuki ludowej do r ó ż n y c h celów artystycz­
nych.
1. W pierwszym dziale pt. „ P r i s p e v o k k Slovenskem u ludovemu t k a n i u a jeho technologii" A n n a B a r tośova zajmuje się podstawowymi technikami t k a ­
ctwa g ł ó w n i e wschodniej Słowacji (stron 28).
Na w s t ę p i e pracy autorka szczegółowo omawia u p r a ­
w ę i sposoby uzyskiwania s u r o w c ó w , k t ó r y m i w t k a ­
ctwie s ł o w a c k i m s ą len, konopie, w e ł n a i b a w e ł n a .
N a s t ę p n i e przedstawia sposoby o b r ó b k i i przygotowa­
nia t y c h s u r o w c ó w do tkania, s p r a w ę przygotowania
osnowy i w ą t k u oraz zastosowanie r ó ż n y c h n a r z ę d z i
tkackich, ze szczególnym o m ó w i e n i e m mechaniki dzia­
ł a n i a warsztatu tkackiego. P r z e c h o d z ą c dalej do tech­
n i k i warsztatowej B a r t o ś o v a omawia szczegółowo r ó ż ­
ne techniki tkackie (splot płócienny, ryps, splot r z ą d ­
k o w y i in.), objaśniając, w j a k i sposób przy użyciu
nicielnic i innych n a r z ę d z i uzyskuje tkaczka s ł o w a c k a
r ó ż n e efekty artystyczne.
Część k o ń c o w ą pracy p o ś w i ę c o n o analizie typologicz­
nej i funkcjonalnej t k a n i n słowackich. Z r o z w a ż a ń
autorki w y n i k a , że tkanina ludowa s ł o w a c k a w r ó ż n y c h
jej odmianach jest u ż y w a n a z a r ó w n o w stroju ludo­
w y m j a k i we w n ę t r z u i gospodarstwie c h ł o p s k i m .
Z t k a n i n y ludowej w zależności od jej charakteru
technicznego i artystycznego szyje się koszule, s p ó d n i ­
ce, fartuchy, czepce, chustki, spodnie, bluzy, r a ń t u c h y ,
ręczniki weselne, odzież roboczą i t p .
Na specjalnych m a ł y c h krosienkach i deseczkach
wykonuje się barwne w s t ą ż k i , pasy i k o r o n k i . Do
potrzeb gospodarskich i ozdoby w n ę t r z są u ż y w a n e
dywany, narzuty, szmaciaki, p r z e ś c i e r a d ł a , ręczniki,
serwety, w o r k i itp.
A r t y k u ł ilustruje 20 bardzo dobrych fotografii, r y ­
sunki n a r z ę d z i i s p l o t ó w t k a c k i c h oraz 10 d o s k o n a ł y c h
kolorowych ilustracji najlepszych p r z y k ł a d ó w tkactwa.
2. Dział d r u g i pracy pt. ,,Prispevok k technologii
slovenskej ludovej v y ś i v k y " (stron 30) Eleny Holeczyovej p o ś w i ę c o n y jest s ł o w a c k i m haftom l u d o w y m .
H a f t y s ł o w a c k i e autorka dzieli na t r z y zasadnicze
t y p y : hafty liczone, hafty w g r y s u n k u i hafty naszywane czy n a k ł a d a n e (aplikacje, złote, koralikowe). Na
podstawie l i t e r a t u r y historycznej, m u z e a l i ó w i b a d a ń
terenowych omawia ona w m i a r ę możliwości w roz­
w o j u historycznym podstawowe m a t e r i a ł y u ż y w a n e
w hafciarstwie, m o t y w y h a f t ó w , k o l o r y s t y k ę , kompo­
z y c j ę oraz zastosowanie w stroju w poszczególnych re­
gionach. Dużo miejsca p o ś w i ę c a autorka technikom
hafciarskim (ściegom) oraz farbiarstwu ludowemu.
W z a k o ń c z e n i u pracy m ó w i r ó w n i e ż o znaczeniu hafciarstwa ludowego dla k u l t u r y narodowej i o hafciarkach ludowych, dzięki k t ó r y m ta dziedzina zajmuje
pierwsze miejsce w sztuce ludowej.
P r a c ę i l u s t r u j ą 32 fotografie oraz 8 kolorowych i l u ­
stracji. W technice kreskowej pokazane s ą wszystkie
podstawowe ściegi hafciarskie.
3. Część trzecia tomu (stron 32) pt. „ P r i s p e v o k k tech­
nologii prac z n i t i " , p i ó r a Emy Markovej, omawia s ł o ­
wackie w y r o b y z nici. Autorka zalicza do nich k o r o n k i
klockowe, s z y d e ł k o w e , plecionki robione na drutach
oraz wszelkie inne w i ą z a n i a z nici w y k o n y w a n e p a l ­
cami, a t a k ż e w i ą z a n i e sieci przy pomocy z w y k ł e j lub
specjalnej igły. Omawia t u r ó w n i e ż techniki b ę d ą c e
p o ł ą c z e n i e m haftu i k o r o n k i oraz ludowe k o r o n k i
tkane.

Podobnie j a k w poprzednich r o z d z i a ł a c h zagadnienie
o m ó w i o n o w perspektywie historycznej z u w z g l ę d n i e ­
niem szczegółowej techniki przygotowania nici, n a r z ę ­
dzi i wykonania r ó ż n y c h plecionek, s ł u ż ą c y c h o k r e ś l o ­
n y m celom.
W ś r ó d t y c h w y r o b ó w spotykamy więc wszelkiego
rodzaju k o r o n k i czepcowe, czepce plecione na krosien­
kach, tzw. w s t a w k i koronkowe, pasy, kutasy ozdobne,
sznury itp.
Praca ilustrowana około 20 r y s u n k a m i kreskowymi
pozwala na zorientowanie się w podstawowych spo­
sobach technicznych, a 29 f o t o g r a m ó w c z a r n o - b i a ł y c h
i 20 plansz b a r w n y c h ilustruje p i ę k n o i bogactwo tej
sztuki w S ł o w a c j i .
• Praca oparta została g ł ó w n i e na kolekcji zbiorów
Centralnego K o m i t e t u P r z e m y s ł u Ludowego i A r t y ­
stycznego w B r a t y s ł a w i e , a częściowo na zbiorach
muzealnych w M a r t i n i e , Pradze i Brnie.
4. Dział ostatni t o m u pt. „ P r i s p e v o k k strihom
a śitiu slovenskeho l u d o v ś h o k r o j ą " , p i ó r a M a r i i M o ravkovej, p o ś w i ę c o n y jest n i e k t ó r y m strojom ludo­
w y m s ł o w a c k i m (stron 30). Praca p o w s t a ł a w w y n i k u
b a d a ń terenowych prowadzonych g ł ó w n i e na Spiszu
i Orawie od r. 1950 przez Centralny K o m i t e t Przemy­
słu Ludowego i Artystycznego w B r a t y s ł a w i e .
Zgodnie z z a ł o ż e n i a m i całego t o m u autorka na po­
c z ą t k u omawia szczegółowo m a t e r i a ł y , z k t ó r y c h są
wykonywane stroje ludowe. Do m a t e r i a ł ó w podstawo­
w y c h zalicza wszelkiego rodzaju p ł ó t n a w ł a s n e j r o ­
boty, sukna, skóry, t k a n i n y drukowane ludowe i r ó ż n o ­
rodne m a t e r i a ł y fabryczne. Do pomocniczych: hafty,
koronki, galony, obszywki fabryczne, l a m ó w k i oraz
inne służące do zdobienia lub zeszywania s t r o j ó w .
G r u p ę m a t e r i a ł ó w d o p e ł n i a j ą c y c h s t a n o w i ą korale, pa­
ciorki, cekiny, spinki itp. P r z e c h o d z ą c w n a s t ę p n e j
części do techniki szycia strojów, autorka omawia spo­
soby mierzenia t k a n i n y i w y k r o j e oraz opisuje ściegi
i szwy, j a k i m i łączy się ze sobą odpowiednie części,
a t a k ż e szczegółowo omawia możliwości zdobienia
stroju.
Do zdobienia stroju s ł u ż ą nie t y l k o hafty i k o r o n k i ,
ale r ó w n i e ż takie sposoby techniczne, k t ó r e p e ł n i ą c
w a ż n ą f u n k c j ę przy zeszywaniu części i ich w y k o ń c z e ­
n i u s ą j e d n o c z e ś n i e odzdobami (jak np. marszczenia,
z a k ł a d k i , l a m ó w k i , ozdobne szwy itp.). G ł ó w n a część
pracy p o ś w i ę c o n a jest o m ó w i e n i u podstawowych części
stroju.

Poznajemy więc, j a k i k r ó j m a j ą kobiece koszule,
fartuchy, oplecki, spódnice, ż y w o t k i itp., j a k te po­
szczególne części p o w s t a j ą i j a k ą f u n k c j ę p e ł n i ą
w stroju. Podobnie o m ó w i o n y jest s t r ó j m ę s k i (gacie,
p o r t k i , koszule, sukmany, k o ż u c h y itp.), obficie i l u ­
strowany tablicami k r o j u . Nieco mniej miejsca p o ś w i ę ­
cono obuwiu, pasom, chustkom czy r ę k a w i c o m .
Ten ostatni dział ilustrowany jest najbogaciej. O p r ó c z
w i e l u tablic i r y s u n k ó w , d o t y c z ą c y c h k r o j u , stroje
pokazane są na 14 fotogramach oraz 9 tablicach b a r w ­
nych.
*
Jest w i e l k ą z a l e t ą tomu, że poszczególne prace s k ł a ­
d a j ą się na j e d n ą , wzajemnie u z u p e ł n i a j ą c ą Się ca­
łość. K a ż d ą z nich, chociaż n a ś w i e t l a t y l k o pewne za­
gadnienie — opracowano rzetelnie.
Wszystkie części t r z y m a j ą się jednej zasady k o n ­
strukcji i systematyki zagadnienia. N i e m a ł a w t y m
chyba zasługa naczelnego redaktora, dra Prandy.
Ilustracje c z a r n o - b i a ł e reprodukowane z bardzo do­
b r y c h f o t o g r a m ó w na d o b r y m papierze k r e d o w y m
należy zaliczyć do w a l o r ó w p i e r w s z o r z ę d n y c h tego
dzieła. Ś w i e t n i e dobrane i wykonane pod w z g l ę d e m
d r u k a r s k i m są bez w ą t p i e n i a r ó w n i e ż plansze k o l o r o ­
we. Nieco m o ż e słabiej w y g l ą d a j ą plansze s t r o j ó w ,
reprodukowane z k a r t o n ó w malowanych przez mala­
rzy. R ó w n i e ż kroje w naszym Atlasie S t r o j ó w L u d o ­
wych są chyba lepiej i precyzyjniej opracowane niż
u naszych k o l e g ó w słowackich.
Do zalet t o m u należy i to, że k a ż d ą p r a c ę u z u p e ł ­
niono przypisami i w y k a z a m i l i t e r a t u r y przedmiotu,
a w z a k o ń c z e n i u podano streszczenia w j ę z y k a c h : r o ­
syjskim, angielskim, francuskim i niemieckim.
Chociaż poszczególne prace, z t y t u ł u swego charak­
t e r u przyczynkarskiego, z a w i e r a j ą niewiele m a t e r i a ł u
historycznego — ze w z g l ę d u na p o d o b i e ń s t w o i p o k r e ­
w i e ń s t w o t e k s t y l i ó w i s t r o j ó w s ł o w a c k i c h do s t r o j ó w
i tkactwa polskiego t o m U L U V ma p o w a ż n e znaczenie
dla nauki polskiej. Obfite m a t e r i a ł y p o r ó w n a w c z e w tej
pracy z n a j d ą przede wszystkim badacze z a j m u j ą c y
się k u l t u r ą l u d o w ą Polski p o ł u d n i o w e j .
T o m oprawiony jest w szare p ł ó t n o z m o t y w a m i
haftu i podany czytelnikowi w p i ę k n e j obwolucie.
R e a s u m u j ą c , n a l e ż y s t w i e r d z i ć , że t o m U L U V , po­
ś w i ę c o n y tekstyliom, spełnia postawione m u założenia
z a r ó w n o pod w z g l ę d e m naukowym, artystycznym jak
i dydaktycznym.
Kazimierz Pietkiewicz

125

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.