http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/2057.pdf

Media

Part of Tradycyjne zwyczaje i obrzędy żniwne na Białostocczyźnie / LUD 1998 t.82

extracted text
Lud. t. 82, ł 998

ARTUR GAWEL

l3iałostockie Muzeum Wsi

TRADYCYJNE ZWYCZAJE I OBRZĘDY żNIWNE
NA BIAŁOSTOCCZYźNIE
W całorocznym cyklu prac gospodarskich żniwa zajmowały niewątpliwie
miejsce naj istotniejsze. W przeszłości zebranie odpowiedniej wielkości plonów
zbóż zapewniało rodzinie wiejskiej utrzymanie aż do następnych zbiorów.
Nie dziwi więc, że właśnie ze żniwami wiązało się stosunkowo najwięcej obrzędów i zwyczajów o charakterze rolniczym, wystarczy wspomnieć, iż samo
zakOllczenie sprzętu zbóż miało wyjątkowo uroczysty charakter święta plonów.
Opracowanie niniejsze jest próbą zarysowania przebiegu żniw na wsi białostockiej, ze szczególnym zwróceniem uwagi na ich kontekst obrzędowomagiczny. Zachodzące przemiany społeczno-ekonomiczne
przyczyniają się
do szybkiego zaniku dawnych, kultywowanych niejednokrotnie przez wieki,
działal1 obrzędowo-magicznych, przy czym zadziwiająca jest dynamika tego
procesu w okresie powojennym. Na oczach jednego pokolenia dokonał się
wprost niezwykły przełom w zakresie przemian narzędzi i technik zbioru zbóż.
Zmiany przebiegały paralelnie z przeobrażeniami w zakresie obrzędowości.
Wynikiem tych procesów jest znaczne zubożenie, jeśli nie całkowite zarzucenie, dawnych zachowałl obrzędowo-magicznych związanych ze żniwami. Stąd
też obraz żniw tu przedstawiony należy już do przeszłości, która szybko odchodzi w zapomnienie. Brak pełniejszego opracowania tego tematu dla obszaru
Białostocczyzny skłonił autora do podjęcia badaJl terenowych, których rezultatem jest niniejszy artykuł. Podstawę źródłową stanowią wywiady przeprowadzone w kilkudziesięciu miejscowościach położonych na obszarze województwa białostockiego w latach 1993-1996 (zob. mapa I). Informatorzy należeli
w większości do osób starszych, w wieku powyżej sześćdziesięciu lat. Pozyskane materiały odnoszą się więc w zdecydowanej mierze do okresu międzywojennego. Uzupełnieniem zebranych materiałów terenowych są informacje
zaczerpnięte z literatury, przy czym, jak już wyżej wspomniano, nie istnieje
całościowe opracowanie poświęcone obrzędowości żniwnej na wsi białostockiej. Najpełniejszy obraz zwyczajów żniwnych zawarty jest w pracy S. Dworakowskiego, która obejmuje swym zasięgiem obszar powiatu wysokomazowieckiego w granicach z okresu międzywojennego, a więc leżącego prawie całkowicie poza granicami obecnego województwa białostockiego!. Wiele

I S. Dworako\Vski. Ku//ura spo{ec::na {udll wiejskiego na MazowszII nad Nanvią. cz. I. Zwycaje doroc::ne i gospodarskie. Bialystok 1964.

194
Mapa I. Mi.:jscowości objęte badaniami ter.:nowymi.
__

-

" ,-,,-

"1

,---,J

!.,---

--

-"\

.
:'-

'\

2 l

o



3

\

1

i

~

,

• ~! 7~

15

o
17

80~

9.\

• 18

\

SOKÓLKA
l!)

0

22
o

28
o

27
o

\

i

"'11

2930
o o

J"

J20\.

. "

",

J3o\

34


" "'-"',.42
,

.-,

BIALYSTOK

'-,

oJ6

"

.

,,

fi

37.

V

i8J.941

t

\

/

,

62

I

607
\86,9

7.J
~4

J

_..J

.

070

7}

-77

" 71

.~o.J. "9
10

\.

i

"'\

O

l

"

,/
~.••.
t: '

~l

\

6i.

I

\.

1

4,1

:,\JI

f -76

l

i\.

JSe

,"

'LAP

~.

&J
SIEMIAn'CZ£

"



/

./'.
84~."

i

86

!

71

""

Y

/

../'

....

•...•....•.•

..•~

-~

i

i

.~

_.-

GRANICA P.\ŃSlWA

- - -

GRANICE WOJEWÓDZIW

~
W1J

MIElSCOWOSCI PONAD
100000 MlESZKANCOW

@

WIĘKSZE MIEJSCOWOŚCI

o

M/EJSCOWOSCI. Z KTÓRYCH
POCHODZĄ INFORMACJE

Oznaczenia: I. Dąbrowa Bia/ostocka; 2. Nowy Dwór; 3. Sidra; 4. Milenkowce; 5. Bieniasze:
6. Mieleszkowce; 7. Kowale: 8. Kuźnica: 9. Nowodziel; 10. Zabicie: II. Karpowicze; 12. Suchowola; 13. Wólka; 14. P%min:
15. Brzozowa; 16. Janów: 17. Korycin: 18. D/ugi Lug:
19. Kalinówka Królewska: 20. Kalinówka Kościelna; 21. .Jasionówka: 22. Stare Krasne;
23. Łubianka; 24. D/ugołęka; 25. Knyszyn; 26. Krypno; 27. Kopisk 28. Wierzchksie; 29. Szudziałowo: 30. Pierożki: 31. Ostrów Południowy; 32. Krynki: 33. Ozierany Małe; 34. Szaci/y:
35. Gródek: 36. Mieleszki; 37. Topolany; 38. Micha/owo; 39. Oziably: 40. Podozicrany: 41. Stara
Luplanka; 42. Kruszewo: 43. Kowale: 44. Juchnowiec Dolny: 45. Krynickie: 46. Zabłudów:
47. Ryboly; 48. Paw/y; 49. Kaniuki: 50. Soce: 51. Ploski: 52. Gorodczyno: 53. Narew: 54. Tyniewicze Wielkie: 55. Klejniki; 56. Lopuchówka: 57. Wólka: 58. Kulowa; 59. Krzywiec:
60. Eliaszuki; 61. Kapitańszczyzna: 62. Olchówka: 63. Narewka; 64. Zaluskie Koronne; 65. Saki:
66. Czyże; 67. Orla; 68. Reduty; 69. Dubiczc-Toti/owce: 70. Dubicze Cerkiewne; 71. Czechy
Orlańskie;
Kleszczcie; 73. Olędy: 74. Spieszyn: 75. Osmola: 76. Żery-Czubiki; 77. Grodzisk:
78. Kamianki; 79. Stadniki; 80. Ślcdzianów; 81. Korzeniówka Duża: 82. Drohiczyn; 83. NurzecStacja; 84. Klukowicze; 85. Mielnik; 86. Niemirów.

n.

195
informacji zawiera artykuł Z. Glogera, w którym zamieszczony jest opis dożynek w okolicach Wizny, Tykocina i Suraża2•
Na zróżnicowanym etnograficznie obszarze Białostocczyzny można, znacznie upraszczając, wyodrębnić dwie jego części - wschodnią i zachodnią, różniące się między sobą tradycjami osadniczymi, językiem oraz religią. Owo
zróżnicowanie znajduje również odniesienie w sferze zwyczajów i obrzędów
rolniczych, w tym oczywiście i żniwnych. Opracowanie niniejsze opiera się
w głównej mierze na materiałach zebranych w części wschodniej, na co złożyły
się przede wszystkim dwa powody. Po pierwsze, część wschodnia jawi się jako
obszar, gdzie zachowało się najwięcej zachowaJ) obrzędowo-magicznych związanych ze żniwami; po drugie, wybór ten wynikał z faktu istnienia wspomnianego opracowania Dworakowskiego dla części zachodniej.
Opracowanie składa się z dwóch części. W pierwszej omówiono przebieg
żniw i zwózki zboża wraz z opisem narzędzi żniwnych, w drugiej obrzędy
i zachowania magiczne podejmowane w trakcie żniw, dożynek oraz zwózki
zboża.
1. Przebieg żniw i zwózki zboża. Charakterystyka

narzędzi żniwnych

Przed przystąpieniem do właściwego opisu przebiegu żniw na wsi tradycyjnej, należy choćby pokrótce scharakteryzować panujące ówcześnie sposoby
gospodarowania ziemią. Do końca lat dwudziestych XX wieku dominującym
systemem uprawy roli była trójpolówka, ściśle powiązana z szachownicowym
układem pól. W systemie trójpolówki istniały liczne odmiany sposobów uprawy ziemi, przy czym najpowszechniej występowała trójpolówka z ugorem,
zwana też zbiorową. Grunty wsi były podzielone na trzy części: pole zasiane
zbożem, część przeznaczona do uprawy ,jaryny", tj. warzyw i ziemniaków oraz
ugór, który był wykorzystywany jako pastwisko. Wszyscy gospodarze stosowali z góry określony płodozmian, zasiewali zbożem jedno pole, podzielone na
długie, liczące nawet kilka kilometrów pasy należące do poszczególnych gospodarstw. Pasy te, zwane w części wschodniej Białostocczyzny "płoskami",
a w zachodniej "rezkami", miały różną szerokość, bogatsi posiadali od jednego
do kilku "ucząstków" (pasy ziemi o szerokości około I5 metrów), biedniejsi pół
"ucząstka" lub tylko jego ćwiartkę'. Taki układ pól sprzyjał utrzymywaniu się
tradycyjnych sposobów uprawy ziemi, a tym samym utrudniał lub wręcz uniemożliwiał wprowadzanie jakiejkolwiek
modernizacji. Praca żniwiarzy na
wspólnym polu przyczyniała się do podtrzymywania silnych więzi społecznych
w wymiarze lokalnym. Powszechne było występowanie pomocy sąsiedzkiej,

2 Z. (linger. Ohr::f;'dy rolnic::e! ... Biblioteka

Warszawska" t. 2. 1867.
, Powszechnic znane było przysłowie mówiące: ,.Z połowinki (tj. polowy lIc::qstka) ni chleba,
ni miakinki" (lIliakinku -- plewy).

196
zwanej "tłoką,,4. Komasację gruntów rozpoczęto wśród gospodarstw należących do drobnej szlachty jeszcze przed 1 wojną światową, do kOJlca okresu
międzywojennego skomasowano grunty rolne mniej więcej po linię wyznaczoną przez Suchowolę, Białystok, Bielsk Podlaski i Siemiatycze. Natomiast na
wschodzie, co prawda w wyjątkowych przypadkach, szachownica utrzymywała
się do lat siedemdziesiątych.
W tradycyjnej gospodarce najpowszechniej uprawianym zbożem było żyto,
które nie wymagało zbyt dobrych gleb, co w przypadku Białostocczyzny odgrywało istotną roJę. Drugą z kolei uprawą zbożową był owies, dalsze miejsca
zajmowały jęczmień i pszenica. Tradycyjnymi uprawami były również gryka
i proso; jako ciekawostkę można przytoczyć informację mówiącą, że niektóre
tereny wokół Jałówki (gmina Michałowo) były tak nieurodzajne, iż uprawiano
tam tylko grykę, a mieszkańców tych obszarów zwano "gryczannikami".
Do końca okresu międzywojennego uprawiano prawie wyłącznie zboża ozime,
jare weszły szerzej w użycie po II wojnie światowej.
Czas rozpoczęcia żniw wyznaczony był dojrzałością ziaren zbóż, a mówiąc
ściślej żyta, które zbierano jako pierwsze. Ziarno nadające się do zbioru powinno być twarde i białe, a słoma żółta. Zboże nie dojrzewało równocześnie
na całym zagonie, lecz najwcześniej na nasłonecznionych stokach, nieco później w ocienionych dolinach, co miało wpływ na wybór miejsca zażynku. Żniwa rozpoczynano zazwyczaj w pierwszej połowie lipca, aby spożyć chleb
z nowego ziarna do połowy tego miesiąca w myśl powszechnie znanego przysłowia: "Na Pietra baba nowoho chleba napiekła,,5. Inne ludowe przysłowia
określające czas trwania żniw mówiły: "Na Anny i Borysa chleba najiszsia i za
sachu bierysia"Ó oraz "Na Małgorzata chleba pełna chata,,7. Dość często zdarzało się, że w razie braku mąki do wypieku chleba, nie czekano aż całe zboże
dojrzeje, lecz zżynano kilkanaście snopków zboża nie w pełni dojrzałego,
z których ziarna pieczono chleb. Zebrane informacje wskazują, iż właśnie pilniejsza potrzeba pozyskania ziarna do wypieku chleba powodowała, że żniwa
w gospodarstwach chłopskich odbywały się nieco wcześniej niż w dworskich.
Sprzęt żyta trwał zwykle około dwóch tygodni, po jego zakończeniu przystępowano do żęcia jęczmienia, owsa i pszenicy, a na końcu prosa i gryki,
co w sumie trwało jeszcze ponad miesiąc.

4 Taką pracą jednoczącą całą społeczność wiejską w granicach parafii były żniwa na polach
należących do osób duchownych zarówno wyznania katolickiego. jak i prawosławnego.
5 Dzień św. Piotra przypada IV kalendarzu gregoriańskim
29 czerwca. według kalendarza juliańskiego 12 lipca.
6 Św. Anna - w kalendarzu gregoriańskim 26 lipca. wedlug kalendarza juliańskiego 7 sierpnia.
7 Św. Małgorzata - w kalendarzu gregoriańskim
17 lipca. według kalendarza juliańskiego
30 lipca.

197

Pracę rozpoczynano rankiem, jednakże nie wcześniej niż znikła rosa.
"Żeńcy", bo tak najczęściej zwano żniwiarzy, ustawiali się w określonym porządku - na czele stawała kobieta naj sprawniej żnąca, zwana "postacianką".
W okolicach Bielska Podlaskiego nosiła ona miano "postuplanki", natomiast
w miejscowościach między BraJ1skiem a Drohiczynem "postatnicą". Znacznie
rzadziej spotkano również określenia "przodownica"s, a także "postać,,9. Ostatni z podanych terminów używany był niegdyś do określania pola ze zbożem1o.
"Postacianka" była lepiej opłacana niż pozostali żniwiarze, za co była niejako
zobowiązana do utrzymywania szybkiego tempa pracy. Zdarzało się, że nie
wszystkie osoby za nią nadążały, trzeba było bowiem utrzymać nie tylko odpowiednie tempo, lecz także zachować dokładność w pracy. Gospodarz często
przychodził na pole, aby sprawdzić, czy nie pozostawiono zbyt wiele kłosów
na ściernisku. Żniwiarz, który "żął nieczysto,,11 nie był ponownie wynajmowany.
Pracę przerywano, aby spożyć posiłki. Przed południem spożywano
"podobiadek", około południa "obiad", zwany też przez starsze osoby
"połudzień", po południu "podwieczorek". Często spożywano tylko jeden, obfitszy posiłek około południa. Posiłki przynoszono w pole w glinianych naczyniach, najczęściej były to dwojaki. Starano się, aby w jednym naczyniu była
potrawa kwaśna, w drugim zaś mleczna. Na "podobiadek" spożywano zazwyczaj słodkie bądź kwaśne mleko, chleb i ser. Obiad składał się z ziemniaków
lub kaszy, do których dodawano kiszone ogórki lub kapustę, rzadziej mięso
i wędliny. Zestaw potraw spożywanych na podwieczorek nie różnił się od tych,
jakie zjadano na "podobiadek". Uogólniając można stwierdzić, iż skład posiłków zależał od majętności gospodarza, który wynajmował żniwiarzy, im był
bogatszy, tym większy był udział potraw mięsnych.
Podstawowym narzędziem żniwnym, aż do końca okresu międzywojennego,
był sierp. Sierpy były wyrabiane przez kowali wiejskich, dopiero w okresie
międzywojennym zaczęły pojawiać się wyroby fabryczne. Wśród kowali ist8 M.in.: Ślcdzianów. gmina Drohiczyn: Załuskie Koronne. gmina Brańsk; Długi Lug, gmina
Korycin.
9 M.in.: Czechy Orlańskie. gmina Dubicze Cerkiewne: Spieszyn. gmina Brańsk.
10 Z. Gloger podąje: ..Postacią nazywa się cały rząd żniwiarzy i przestrzeń pola ze zbożem,
którą oni żmlC zajmują. pas/a/nica zaś bierze swą nazwę od tego, iż żnąc na przodzie, prowadzi
niby całą postać. jest jakby jej przełożoną, bo pierwszą w postaci, dąje j"j przykład". Z. Gloger,
op. cit .. s. 275. Warto jeszcze dodać. iż zwycząj nazywania •.postacią" osoby idącej na czele
wszystkich pracowników przeszedł także i do innych prac polowych, np. kopania ziemniaków.
Zwykle jest to właścicielka pola lub osoba lepiej opłacana. którą wybierano ze względu na umiejętność szybkiej pracy. W czasie wyboru mówi się: •.Ty stąjesz na postać", Korzeniówka Duża,
gmina Siemiatycze.
\I Topolany, gmina Michałowo .. .Jak ktoś wynajmował żeńców. to patrzył jak żną; jak zboże
borchali. to ich po jednym dniu pracy. po zapłacie. odprawił". Kalinówka Kościelna, gmina Jasionówka.

198
niała specjalizacja
w zakresie wykonywanych
usług. W każdej okolicy był jeden lub dwóch kowali, którzy cieszyli się powszechnym
uznaniem jako wytwórcy tego narzędzia żniwnego. W takich miasteczkach jak Suchowola, Sidra
czy Krynki byli to głównie rzemieślnicy
żydowscy. W miejscowościach
położonych wokół Sidry przetrwały do dzisiaj w pamięci mieszkal1ców nazwiska
kowali żydowskich
Habela i Szymiela, którzy wykuwali najlepsze w tamtej
okolicy sierpy. W okresie międzywojennym
na obszarze północnej Białostocczyzny za naj lepsze sierpy uważano wyroby Czesława Szczepańskiego,
sprzedawane na targach w Suchowoli,
Knyszynie,
Korycinie i Janowie12•
Jeszcze
dzisiaj można znaleźć w terenie sierpy sygnowane jego nazwiskiem.
Sierpy należało co jakiś czas (zwykle co dwa, trzy lata) ostrzyć, czyli
"ząbkować".
Wzdłuż krawędzi ostrza znajdowały
się nacięcia, tzw. "ząbki"
ułatwiające ścinanie.
Nacięcia te, po pewnym czasie zależnym od intensywności
użytkowania,
ulegały starciu. Aby przywrócić
ich pierwotny
stan, kowale nacinali powierzchnię
ostrza służącym do tego celu przecinakiem,
zwanym "zubiłem".
Każdego roku, już od wczesnej wiosny, ustawiały się przed kuźniami kolejki
osób pragnących naostrzyć swoje sierpy. Usługa ta kosztowała w okresie międzywojennym
około jednego złotego, natomiast nowy sierp od dwóch do trzech
złotych. Znacznie częściej ostrzyło się sierpy na toczydłach, ale wówczas tylko
powierzchnię
ostrza nieząbkowal1ą. Sierpy różniły się między sobą wielkością,
każdy mógł więc dobrać dla siebie najbardziej
mu odpowiadający.
Nie każdy
sierp uzyskiwał
pozytywną
ocenę żniwiarzy:
"Dobry sierp powinien
mieć
jad"l"
tj. być odpowiednio
ostry. Inna opinia głosiła: "Jak sierp był dobry,
to mało było czuć, że się żnie,,14.
Wydajność
pracy żniwiarza posługującego
się sierpem wynosiła w ciągu
jednego dnia od jednej do dwóch kop, tj. 60 - 120 snopków. Jak twierdzi
mieszkanka
wsi Pierożki, gmina Szudziałowo:
"Jak ktoś nie nażnął kopy
za dziel1, to nie był żniec". Efektywność
pracy zależała w głównej mierze
od zboża, jakie zżynano: na glebach piaszczystych,
gdzie było ono rzadsze
i grubsze, żęło się ciężej, na żyźniejszych łatwiej. Najtrudniej żęło się na gruntach, które wcześn iej leżały odłogiem 15.
Za dzień pracy w okresie międzywojennym
otrzymywano
od 50 groszy
(Kowale, gmina Kuźnica) do 2 złotych (Długo/ęka,
gmina Krypno; Kaniuki,
gmina Zabłudów;
Zabiele, gmina Jaświły). Przed I wojną światową płacono
zbożem, za dniówkę około jednego puda żyta (tj. 16 kilogramów).
Za pracę

12

Kuźnia Czesława Szczepailskiego

znajdowała się IV Illiejscowo~ci Stare Krasne. gmina Ko-

rycin.
-

13

W okolicach Krynck takie pole zwano ..prostopo\cm".

14Olchówka. gmina Narew.
15

Bieniasze. gmina Sidra.

199

przy sprzęcie owsa czy pszenicy otrzymywano mniejszą zapłatę niż przy życie,
ponieważ dzieó pracy był już wtedy krótszy.
Jeszcze przed II wojną światową w części zachodniej Białostocczyzny
w powszechne użycie weszły kosy, w części wschodniej odbyło się to generalnie tuż po jej zakOllczeniul6. Kosy były już znane dużo wcześniej, lecz używano
ich wyłącznie do koszenia trawy. Zastępowanie sierpów przez kosy napotykało
na opór ludzi starszych, którzy nie mogli pogodzić się z tak gwałtowną przemianą w zakresie techniki zbioru zbóż17• Zmiana polegała bowiem nie tylko
na technicznym zastąpieniu jednego narzędzia przez inne, lecz spowodowała
pewne przemiany w sferach obrzędowej i społecznej. Znaczne przyspieszenie
tempa pracy wplywało niekorzystnie na kultywowanie dawnych zwyczajów.
Innym, znaczącym społecznie rezultatem wprowadzenia kos była utrata pracy
przez starsze kobiety, dla których dochody uzyskane w czasie żniw stanowiły
często jedyną możliwość pozyskania środków na utrzymanie. Wprowadzenie
kos do sprzętu zbóż spowodowało zmianę ról pełnionych w czasie żniw przez
kobiety i mężczyzn, ci ostatni przejęli rolę koszących zboże, podczas gdy kobiety "podbierały", tj. wiązały snopki.
Istniały dwie techniki koszenia zbóż: "na pokos" i "na ścianę". W pierwszym przypadku skoszony pokos padał na ściernisko, w drugim przeciwnie,
opierał się na stojącym zbożu - ,jak na ścianie". Jeśli zboże było dorodne,
to koszono "na ścianę", natomiast kiedy było niewyrośnięte lub powalone, stosowano drugi sposób. Na polu koszono zazwyczaj w trzy - cztery kosy, a zdarzało się również i tak, iż było ośmiu, a nawet dziesięciu kosiarzy. Oprócz kosiarza przy sprzęcie zboża brały udział jeszcze dwie osoby: pierwsza z nich zazwyczaj kobieta, formowała snopki, druga - zwykle mężczyzna, wiązał
je powrósłem. Z czasem, kiedy zaprzestano wymagającego znacznej siły wiązania snopków przy pomocy kołka, o czym będzie jeszcze mowa niżej, rolę
mężczyzny przejęła kobieta formująca snopki. Mężczyzna, który kosił zboże
zwany był w części zachodniej Białostocczyzny "kośnikiem", natomiast
we wschodniej "kaśce m" bądź "kasarem". Kobieta, która formowała, a następnie wiązała snopki, nosiła miano "podbiracki" lub "podbieracki". Mężczyznę
wiążącego snopki kołkiem nazywano w części wschodniej województwa
"pawazalnikiem" lub "wiazalnikiem".

16 Wielokrotnie odbywało się to jak w Zabiel u, gmina Jaświły, gdzie pierwszy zboże zaczął
kosić gospodarz. który po zakończeniu działań wojennych powrócił z niewoli: ,.On pierwszy
zaczął kosić w naszej wiosce, jak z Prus wrócił i od niego inni nauczyli się kosić, bo to trzeba
umieć robić. a on w niewoli się nauczył",
17 Główną przyczyną niechętnego stosunku do kos jako narzędzi żniwnych było przekonanie,
iż w trakcie koszenia wiele ziaren wysypywało się z kłosów: "Starzy ludzie nie mogli patrzeć,
jak się zboże marnuje. denerwowali się. że się z kłosów ziarno wysypuje i już tak ładne snopki
nie wychodzą. jak ze zboża zżętego sierpem". Wólka. gmina Suchowola,

200
Wydajność żniwiarza posługującego się kosą wzrosła kilkakrotnie, przeciętnie koszono od trzech do pięciu kop, tj. od 180 do 300 snopków, a wyjątkowo
dobry kosiarz potrafił skosić nawet 8 - lO kop. W Szaciłach, gmina Krynki,
do dziś wspomina się mężczyznę, który w ciągu jednego dnia skosił 14 kop.
W dużej mierze wydajność zależała od zboża, które koszono - jeśli było wysokie i gęste zbierano więcej.
Do kos używanych w czasie żniw mocowano dodatkowe urządzenia służące
do równomiernego odrzucania pokosu. Na Białostocczyźnie były to najczęściej
kabłąki, rzadziej "grabki". Kabłąk wykonywano z wygiętego łukowato leszczynowego pręta, którego oba kOlke osadzono w kosisku. Kabłąki przeważnie
obciągano płótnem. "Grabki" składały się z trzech-pięciu zębów osadzonych
w drewnianym pręcie zamocowanym w kosisku. "Grabki" stosowano rzadziej
niż kabłąki z powodu znacznie większych trudności w opanowaniu prawidłowej techniki posługiwania się kosą wyposażoną w to urządzenie. Na ograniczenie użycia "grabek" wpływało także i to, iż można je było stosować tylko przy
zbożu stojącym, nie powalonym.
Kosy ostrzono przy pomocy osełek kamiennych i drewnianych. Te ostatnie
szczególnie długo były używane na terenach położonych między Bielskiem
Podlaskim a Hajnówką. Osełki drewniane, zwane na wschodzie województwa
"mateńkami", a na zachodzie "mejdkami", miały kształt zbliżony do łopatki
z krzyżowo naciętymi rowkami na obu stronach swojej powierzchni. Przed
użyciem zamaczano je w wodzie znajdującej się w drewnianym pojemniku
("oselniku") zawieszonym przy pasie lub pocierano o zroszoną trawę, a następnie posypywano drobnoziarnistym
piaskiem. Według informatorów osełki
drewniane miały tę przewagę nad kamiennymi, iż nie ścierały tak szybko krawędzi ostrza kosy, a tylko ją prostowały. W czasie żniw kosy wymagały nawet
dwukrotnego klepania w ciągu jednego dnia, stąd też kosiarze zabierali ze sobą
stołeczki z babkami i klepali je w miarę potrzeby na polu.
Kosy w przeciwieJ1stwie do sierpów były już wyrobami wyłącznie fabrycznymi, nabywanymi w sklepach lub na targach. Powszechnie znany i praktykowany sposób wyboru dobrej kosy, spośród innych oferowanych do sprzedaży,
polegał na uderzaniu kosą w kamie!'l i wsłuchiwaniu się w dźwięk jaki wydała.
Jeśli była z dobrej stali to wydawała dźwięk długi i "ciellki". Inna, znacznie
rzadziej spotykana próba sprawdzenia jakości kosy polegała na przesuwaniu
zapałki leżącej na kosie drugą zapałką. Jeśli przesuwała się o centymetr lub
więcej kosa była wykonana z dobrej stalil8. W okresie międzywojennym kosa
kosztowała około 4 złotych, kosa gwarantowana, a więc o wyższej jakości,
5 złotych. Kosy zostały wyparte przez kosiarki konne, które weszły w powszechniejsze użycie na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych.
Jak już wyżej zaznaczono, istniał podział prac wykonywanych przez żniwia18 Sposób

zanotowany m.in. w miejscowości NowodzicL gmina Kuźnica.

201

Fot. I. Sprl<;l lhoża prl} pomocy kosy nakży już do rlaclkości. Kosiarzy można spotkać
na malych polach. glilic nic mog.ą wjechać kombajny. Topczykaly. gmina Orla (rok 1995).

rzy, przeważająca
ich część żęła lub kosiła zboże, pozostali wiązali snopy
i układali kopice. Najczęściej
układano dwa rodzaje kopic: "dziesiątki"
oraz
"dwunastki",
Nazwy tych kopic wskazują na liczbę składających
się na nie
snopków, "Dziesiątkę"
układano w ten sposób, iż najpierw ustawiano pionowo
jeden snopek, a następnie obkładano go dookoła ośmioma innymi, Dziesiąty,
snopek, zwany "czapką" lub "szapką", nakładano w pionie, z kłosami skiero-

202
wanymi w dół, na wierzch kopicy. Pelnil on rolę llslllny dla pll/Ostałych snopków przed opadami. Podobnie ukladano .,d\\'unastkę"', /. tym, jc na dziewięć
snopków postawionych
pionO\\o kladziono trzy \\ ppziolllicl". W "dziesiątkach" i ..dwunastkach"
przesuszano żyto. pszcnicę i jęc/lllicJ·l. Owics pr/esuszany byl w mniejszych kopicach. \\ których cztcry snopki staly piono\\o.
a piąty je nakry\\al. Na wschodzie Bialostoccz)7ny
/\\ano jc ..piatakami",
a na zachodzie ..pi'1tkami". natomiast \V nkolicach Bielska Podlaskiego i Kleszczci ..kozami" lub ..k07Iikami". W okolicach Sicmi,l!ycz i Brallska /.anotowano
tradycję ukladan ia !-;opi,,' Iicz,!cych pięlna.~c ie Slillpkl·'\\. czyi i l/\\ .•. mendli".
Snopki w "mendlu" lIki"dal1n ..na kr/:i". IlSlalnim. pi.,.'(lIaslym nakrywano calą
kopicę:'o. Snopki nakr) \\aj;!Cl' \\ ..ll1cndlu", j;d, i \\ .,d\\unastcc"
starano silt
układać tak. a/ch)
ściętc kOI'h:C /hd/<l 1.\\ n'lcollc byly na poludnie lub
na wschód. CI) lI1iaio 1'1'/) spicSI\l: ich \\:Sdii1i~·cic. W nkl)lic: Kleszczel ..mendlami" 7\\ann kopic,,-' liu,\cc d\\an,;':cic ~ilnpht'" .!crminnlogia
dotycząca
kopic nie jestjcdi101n<lczlI<l. \V) starCI) lu pl'dać lilkI czę~tcgn okrc~lan ia kopic
liczących dziewięl: SI](\pkl"" "d/ic"iatkall1i".
l'aki ,,1:111 r/l·'.:zy \\.' nika z utrzymującego się wcią? trad,\c.'jncgp
n<l/l'\\nic\\\a.
llil·'H.kk\\alncgo dp ooecnego
stanu, np. jeśli \\sp,')IClCŚl1ic u!-;I;lcla ·ię kOpll'ę 1';"lc',I"I1'1 miallcll; .dziesiątki",
to \V rZl'l'/-"wistl}~:ei "ely UlW d/iL'\\ i,~: Sl1nl'kl'l\\, d/i"-'~i'!l:'. L.c/apka") _. już
nie wysl.,.'plljC. [),I\\!1C ..dzicsiątki" /. ..Clapk,," ,lkrcśla ~io,.:
,iakl\ ..:;11l1py\\ starym
stylu,,21. Po ułożeniu każdej kopicy Iwie/alI) ,.bu/ki jcj dat:. ich) ,(ala i chlebek
z niei 0\'1"':'.
Snopy przewii\zy\\ano
powróslami skro,.:co:l.'!1li IC /Iwia. kll'lrc /bierann.
Wyi'ltkowo snopy z pszenicy lub nicwyn)śllięlC!:!,O .ięullliL'l1ia przc\\ i'l7ywano
powrósłami z żyta. Przy wiązaniu snopk('", pO"!lI.~~i\\allo "ię Ilicgd)ś Pl)\\szcehnie drewn ianYIll kolkit.:n/', który na !l i:t1,lS:U(CZy/il ic posi ••da! dl ,<ć zl'liżn ico19 W s~sl~nJaI)(X et!1og.ralie/li~i \lprO\lad/l'nej
pr,'l'/'
/'o/·i.,
l//lI.''['I".::,,//i,':'I\·
/an\lIl1l\
..d/i~siątki". jak i ..dllunastki"
laliua si, do kopil~ o lIkl:ld/lc' l'illlHlIll1-ti<ll1k"ill)1ll Odllli,1I1~
II idosnopollej,
k:,[ lo naju,ści~j
spotykana /<11'111:1
kopic' II •.:.ki I',,"e..:. /', ./,/.; .II/tls /-.'II/ogru.licm'. t. I. W,U'Slalla IW)·l. Illap~: 35 - 3'-). I.~. WarSIalla 1')1,.'. I!!;IIH, 75-7
lO () lI'yst,pollaniu
kopic 1.II:ll1yeh ..1llc:ndl:lI11i" na P')~I';1111l'/il 111:11011
iL'cko'plllll;lskilll pisał
II drugiej poIolI ie X VIII II ic:kll K. Kluk. lakcaj.\c .icdnoul"'llic
lIkiadanic' kopic pionolI 0dookolnych jako hard/iej spr/~jaj,\c)ch
lIyschni<;ciu /ho/a. 1'.111'/: K. Kluk. () millie/'I'ie.
~h(l:':ach. /ąhuch.
clilllie/llihuch.
Ilil/I/imc/1
i I'O.WI/ucli gO"I)()'/unhicll.
\\ars/:lII:1 177'!. Ilpr. S. Inglot.
Wrodall
1954. s. 162-163, .. Mendle". określane \\ s~ Skłll:11~Ce' c·lnogr;ltiullc.i jaklI kopicc: poziomo-kr/y/olI
c: nakr~ tc pojedynczym snopkiem. Illo/na b~ lo jc:vuc
SpOIkac II okolicach Sicmiatyo i Krypna II lalach pi,cd/iesi;ltych,
Jako pr/.yoyn,
/.:!Iliku ..Illc:ndli" pod:lllano IIprollildzcnie do uprali ~ zbM sZluunyciJ nallO/óll
_... /bo/c bylo II kd~ II i,kSlc i 1110/na .j~ hylo
\\' laszki (tj, "dllunastki")
sIali iać". Kfukoll iuc. gmina Nur/ee-Slacja
li Ozi~rall\
Mak. •...gmina Krvnki.
~
.
1).

")")

"'

"'

-- Topolany. glllina M ichałoWl}.
ł:l Tradycjt: uży\\ania kołka do \viązania snopkó\\
oj>. cil .. s. 162.

si~ga.itl co najnlllicj XVIII

\\i~kll.

K. Kluk.

203
\\ ane naze\\ n iet \\ (\: \\ (\"(\1 ieaeh Droh iczvna i Grodziska zwany był "kneblem",
Mielnika - "knyhlclll", Br;\I'lSka - ,.kn;polcem", Bielska Podlaskiego i Hajnówki - ../ercbil-.iem", Kr~ll~'k i Sok\'llki .. "szpilem", Janowa, Korycina i Sucho\\0 I I' - ..Ilry/gu I"
em mai K'nys/) na
../aKrętKą Iu b ,Jawrot k'ą,,)~
-, S
. nopKI
7\\ i,vane
prly P(\ll1lll'~
klllKa byly bardzo ściśle. co uniemożliwiało swobodne
Spl) \\anie \\ud~ (kS/Clll\\ej. która gromadzila się w źdźbłach i była przyczyną
.Jie!cnienia
klos"'II" I~yl tll wcdług informatorów
główny powód wyjścia
z użyci,] leg() pr/~ 1/,\<111.
WicIkość lill( 'l'\')W lI-.rcślano według I iuoy zebranych snopków, przy czym
stos<.)\\ano s/cśćd/icsil,:lny S) slcm Iiczcnia, podstawową \\ iclkością była więc
..k()pa"~', \V celu ulall\icllia lic/cnia snopy grupowano w kopicach złożonych
z dziesięciu, (1\\ unastu. piętnastu, trzydziestu, a nawet sześćdziesięciu
snopków~I>,
L

L"

L'

l

Zwózka Iboża odby\\ala sil,: po około tygodniu. a w przypadku gorszej pogody po dwóch tygudlliach tld dnia zżęcia zboża~7, Zboże zwożono wozami
\\yposażc)J)ymi \\ długie drabiny. na których można bylo pomieścić dwie-trzy
kopy snopków (ł 20· ł 80 sztuk), wyjątkowo na wozie parokonnym można było
zaladować utery kopy (240 sztuk), Przed rozłożeniem snopków na wozie rozściełano na nim Inian,\ płachtę, zwaną "radnem", na której gromadziło się ziarno \\ytrzęsiollc \\ czasic transportu~X, Snopki układano warstwami. w tell sposób. aby klosy O) I) skierowane do wnętrza wozu, Zwykle układano sześć·
siedcm warstw,

2~ Ltymolo.Qi.;

nie:kh'lrye:h / Iye:h nal.ll

wyjaśnia

F. Smulk\l\la

II prae:y: S/())mic/lI'o::

1'IJ!i II' gn lIl'lW// 1I'sc!III<!lIiej lJia/os/occ::r::l1)' ilU tle 1I'scliodllios/())l'iwlskim.
Siali isl\ e:1.Ile:nr I,ł, \\'wdal\
Warsl.a\1 a - Krakllw 1968. s. 97.

,,'

.' <jcno.'1
darki

Sy,lclllll

t(llllarunc.i.

:::<:Iych ::h'l:
21>

II'

podajc,

pr/t.:11 a/aj:le:q u.;Ść

ponicl'.ai.

wicku.

('Mopskicli

\lhe:cnc.Qo II Oklll)d/tll

tak I.nauncj

II' kopach

XVI

ii. na ohS/ar/c

lO. .lO i 60 snopkl>l\.

Skladowanie:

plonl)\\

/)()/sAich go.I/'o<!al'sl\l·(/ch

1'. Hohrm,kij

lio.qcc

s/acllllilllia

a II i.;c co najmnicj

guhe:rni

snopk\'>I\

nic lapClI niaio \I laściwcgo

grod/icllskic.i
kopicc

nic spr/yjalo

pr/cllietr/ania.

upollv.cchnicnia

swym

lasi.;git.:ITI

j,;ulllit.:ll

i i.y lo skladano

II kopict.:

skladano

\I r;vic

opadów.

jt.:dnak

(ohcjmuj'lccj

u.;stych

ich dohrcmu

pr/cchowywaniu.

a lym samYIl1 i pr/esusl.ania.

a utrzymująca

si.; Ililgoć hy la pr/.yoy nq s/yhkit.:go kielkowania
/iarna, 1'. Bohrovskij .. I/a/el'ia/y
i ,lllIlis/iAi Nossii. (jl'lJr!lIellsAa/(/ gllhernia. t. 2. Sankt I'etcrburg
1863. s. 3(),
7

2 C/as

potr/ehny

do Ilysclllli.;cia

trl.<l. W c/.asie: lal dC'S/C/()\1 y dl
I klosl>l\.

Spn)\\adl.:lio

dla mit.:vk,ukl)\\

10 ()uy

\lsi /akinych

Ilane:j inknsy \lny mi de:vuami

Ibo/c

Iho/a

II kopicach

I:llc/al

/.auy na lo nic:kicdy

II iścic \I pr/e:sl.łości
od s\loich

od stopnia

..I.iclcnicć",

k'<;sk.; nit.:urod/aju,

Ihiorlll'.

by I 1853, o uym

Takim

Ilspomina

2X Cie:kall e: inilH'lll<lcjc' OdllllS/qCe: si.; do /.llll/ki

si.; gospo-

J, Cirocholski.
Formy {J1'::eslls::ania
li' .\L\' ..ty \I'" . .I,ud"
t. -17, 1962. s, 246.
I'alrl.:

a hiałostockit.:go)

S/.cśćd/it.:si.;ciosnopowc
liuhy

si.;ga uasllll

::akl'esll

Monogralit.:

liP/WIT

/h\li.

/,1\\ arta lam .ksl Ill. ill. II iadonl\lść. ii. nic uiy \I a si.; "radna",
II ick I.iarna, okolo I"" c:liości /.hio('(')\\.

rl)kicm

powic-

\\ysypyll',lio

si.;

co I.. kolci oznaczalo

glód

nicurodzaju

spowodo-

op. ci/ .• s. 36.

podajt.: Bohnl\skij.
pr/cl

\Iilgotności

ziarno

kl.;ski

1', Bohro\skij.

d/a geografii

op. cif,. s. 38-39,

co traci si.; II' czasic

transportu

204

Fot. 2. Zwózka zboża. Tyniewici.c Wielkic. gmina Narcw (rok IlJl(6).

Zboże starano się ZWOZI C w dni pogodne, słoneczne. Nie wyróżniano dni
w tygodniu sprzyjających tej pracy. Unikano zwózki w dni świąteczne. W wioskach, które zamieszkiwała ludność wyznania prawosławnego, nie zwożono
plonów w dniu św. Eliasza (20 lipca w kalendarzu gregorialiskim, 2 sierpnia
w kalendarzu julialiskim)29.
W sąsiekach rozkładano żerdzie, zwane "łagunam i" bądź "opołami", na które wykładano snopki, co miało zabezpieczyć zboże przed bezpośrednim przyleganiem do gruntu, a przez to zapobiec jego butwieniu. W tym samym celu
w okolicach Drohiczyna rozściełano gałęzie olszyny lub jałowca. Zboże układano w stodole warstwami, aż po dach budynku. Jeśli nie mieściło się w stodole, to pozostałą część składowano w brogach. Spoczywało tam do czasu
młócki, czyli do nastania zimy.

2. Zwyczaje i obrzędy żniwne
Zażynek
Właściwe rozpoczęcie żniw było poprzedzone obrzędowym "zażynkiem",
w czasie którego zżynano zboża na jeden lub kilka snopków. Zażynek zgodnie
29 W miejscowości
Klukowicze. gmina Nurzec-Stal.:ja. znana jest bistoria. która wydarzy/a się
tuż po " wojnie światowej. Jeden z gospodarzy wyznania rzymsko-katolickicgo mimo zakazu
religijnego w dniu św. Eliasza zwozi I zboże z pola do slodoły. Kiedy zwiózl już cale zbiory.
na niebie pojawiły się nagle chmury, z których uderzył piorun w stodołę gospodarza. Sąsiedzi
nawet nic próbowali gasić pożaru. uważając go za karę boską. Od tego uasu gospodarz w dniu
św. Eliasza nie wykonywał żadnych prac. a tylko się modlił. FedcHl\\ski podaje. i.e dniem.
w którym nie zwożono zb07.a. był dzień św. Borysa - 24 lipca IV kalendarzu gregoriailskim
(według kalendarza juliańskiego 6 sicrpnia). M. Federowski. I,IIL! białoruski na Rllsi litewskiej.
t. I. Kraków 1897. s. 366.

205
z wierzeniami
ludowymi na Białostocczyźnie
odbywał się zwyczajowo
w sobotę, którą powszechnie
uważano za lżejszy dziel'l pracy, bowiem następująca
po niej niedziela by/a czasem odpoczynku.
Jeśli w sobotę prowadzono
inne
pilne prace, to starano się zażąć chociaż kilka garści zboża, związać choć jeden
snopek, aby nie rozpoczynać żniw w poniedziałek.
Dość często rozpoczynano
żniwa równie? w środę, która podobnie jak sobota była dniem poświęconym
Matce Boskiej, co sprzyjato podejmowaniu
wszelkich prac polowych. Szczęśliwymi dniami do rozpocz<;cia żniw w okolicach Drohiczyna i Grodziska były
dni postne, tj. środy i piątki, dodatkowo motywowano
to przysłowiem:
"Piątek
dobry początek". W miejscowościach
położonych
między Krynkami i Gródkiem dobrymi dniami dla zażynku były wtorki, środy oraz oczywiście soboty.
Unikano
rozpoczynania
żniw w poniedziałek,
uważany
powszechnie
za dziel1 "cięż.ki", "włóczaszczy"
(tj. taki, w którym wszelkie prace wykonuje
się w wolnym tempie).1O. Żniwa rozpoczęte w tym dniu byłyby męczące dla
żniwiarzy, często kaleczyliby swe ręce sierpami, byliby leniwi". Wierzono nawet, iż chleb upieczony z ziarna zebranego w czasie żniw rozpoczętych
w poniedziałek będzie szybko "kwitł", tj. pokrywał się pleśnią.12.
W wielu miejscowościach
zachowała się pamięć o dawnym zwyczaju nakazującym zabieranie ze sobą na zażynek kawałka chleba.\3. Działanie to motywowano dwojako, a mianowicie chęcią utrzymania urodzajności
pola, na którYm odbywa/y się żniwa oraz pragnieniem, aby z zebranego ziarna "urodził się
Il0wy chleb"q. Duże znaczenie przywiązywano
do osoby, która rozpoczynała
żniwa, ścinała pierwsze kłosy. Musiała to być bowiem osoba zręczna i pracowita. "Jak zażnie Ijohkij, pracowity, to będzie dobrze, Ijohkie żniwo będzie, nie
będą krzyże boleć i kaleczyć rąk sierpami, ajak leniwy, to nie daj Boże,,35. Jeśli
następnego dnia po zażynku padał deszcz, to oznaczało, że pierwszy we wsi
za żął "maklak", tj. człowiek mało ruchliwy, leniwy. Mogło to spowodować
mokre całe żniwa.16. Przed samym zażęciem klękano, całowano ziemię i odmawiano modlitw/7.
Po ich zmówieniu żegnano się mówiąc: "Panie Boże dopomoży" lub "Kab Hospody dapamog rabaty" bądź też "Daj Boże żeby lekko

,0 Wólka. l!mina Suchowola.
Olchówka. gmina Narewka.
,- Dubicze-Tolilowce. gmina Duhicze Cerkiewne.
33 M.in.: Soce. gmina Narew: Mieleszki. gmina Gródek: Korzeniówka
Duża. gmina Drohiczyn: Niemiró\\'. gmina Mielnik: Krlls/,ewo. gmina Choroszcz.
34 Socc. gmina Narc\\".
35Czechy Orlal1skie. gmina Duhieze Cerkiewne.
36 Wicrzchksie. l!mina Szudzialowo.
37 W miejscowl;~ci Wólka. gmina SlIchowola. zanotowano
interesującą informację. którą
można odnieść do rolo\\y XIX wicku. Otóż przed zażęciem każda rodzina zapalała przyniesione
II role gromnicc. ro c/.ym odmawiano szereg modlitw. w tym różanicc.
11

-,

206
poszlo i szczęśli\\ ic żniwo przeszło"'X. Pien\szc klosy należało ścinać Jekko",
to znaczy nie trzylllaj'1c ich ani też sierpa mocno w dłoniach"). Starano sit; również unikać zbytnicgo pochylania się. aby nastt;pnego dnia nie odczuwać bólu
kręgosłupa, co wró/ylo żniwiarzowi ciężkie żniwa. Na Białostocczyźnie
znany
jest zwyczaj układania na krzyż dwóch pienvszych garści zboża. na które kladziona kawałek chleba. W okolicach Gródka i Michalowa kaw<llek chleba hył
z kolei kładziony na pierwszą ułożoną kopicy. co mialo zapcwnić unldzaj przyszłorocznych zbiorów.
W miejscowościach
polożonych
na terenie gmin Krynki i S/.ud/iaIO\\t)
ill
pierwsze zżęte garście zboża wiązano w niewielki snopck • /.\\any najc/ęściej
"gospodarzem",
rzadziej "gościem". "gościkiem"
lub ..hościkiclll". Iwyczaj ten
miał prawdopodobnie
\V przesz/ości
znacznie szerszy zasit;g na Białostocczyźnie, bowiem jego wystt;powanie
zanotowano
w kilku wioskach położonych
II
między Narewką a Bielskiem Podlaskim· . Tradycji wiązani<l snopka zażynkowego na obszarze powiatu wysokomazowieckiego
nie odnotował Dworakowski, podobnie nie wspom ina o nim G loger. Snopek zażynkowy występuje natomiast powszechnie
w obrzędowości
żniwnej na Białorusile, a także na Litwiel'.
W dawnych wierzeniach
ludowych snopek ten niejako utożsamiano z duchem
H
zboża . Duch ten był opiekunem rosnącego \\ polu /.boża. a w pe\vnym sensie
i zebranych plonów, stąd wynikała jego nazwa "gospodarz'.
Drugie określenie
snopka zażynkowego
("gość")
podkreśla jego animistyczny
charakter istoty

13 Ol<:hó\\ka.
19 Starano

l!mina NarLwka.
sit;~niL nad\\el\~żyć

dloni.

pOniL\\ai:

bylo [o Ihl IIn·lżhą

dla i:nilliar/a.

W Duhi-

czach-Tolilo\\cach
znanL jcst wiLrzLnic mó\\iącc.
iż jeśli naslt;pnLgo dnia po I.ai:.ynku i.niwiarza
bolała rt;ka. to musiał wrócić na pole i obwiązać rt;kt; z.,it;tym prILl. siLbiL IbożLm. W micjscowości Nll\\odzid.
gmina Kuźnica. pozyskano
inlllnnacj.,:.
iż b"l r.;ki nad\\Lr.;i:onLj
II trakcic żni\\
uŚl11iLrzano przy\Viąz.uj<IC do niej na kilka godzin
praklyką

magiczną.

lub. jak \\. podanym \\yżci przypadku.
na zwier/.t;.
t. 2. CI. I. wyd. 2. Warsza\\a
1967. s. 266-347.
W Pi·Cfożkach.

40

liczhY trzech

gmina

Szudzialowo.

.Ii Tradycje

\\)"kony\\ania

snopka

gmina

Patrz:

snopd.

z prad,l\\ną

przCl. dot) k na pr/.Ldmiot
1':1I/1II/"{//1Ic/ml"il .\/m!"iall.

K. Mosz)liski.

zażynko\\)

zażynkO\\Lgo

skladal

41

I-."fllagra/ija

P. DunduliLn':.

/.ellldirbvSle

44

O duchu

piSZL .I. S. Bystrori.

W hiałoruskich

!Jielarusi

zboża

encyklapedyja.

\\iLr/Lniaeh

sit;

ściśle

okrLślonLj

\\ miLjscO\\Ościach:

Klejniki.

I.L

była ..żytniaja

przcczył

wyraźnic

iż .. koncepcji

cyc h I. Wicikorusinami
góly \\ obrzt;dach

określonego

«duszy
Finll\\

agrarn)ch.

Vilnius

1963. s. 165.

i:.IITc::aje ::lIill'iarskie

duch

haha··.

BiLIsk Podlaski.

M insk 19X9. s. 20 I.

Uelllvoje.

ludO\\ych

odpO\\iLdnikicm
iSlnieniu

zanolo\\ano

arew oraz Saki. gmina

4]

zapomniane

tu do ClyniLnia

hyl pl' ILkaZY\\;lIl)

Qarści zboża .

gmina CZyŻL: Kutl)\\a.

noczcśnie.

i:)"\\'1 żabt;. Mamy

w którLj hl)1 drt;CZ'lcy CiIO\\icka

zboża

I'alrz:
ducha

nosił

miano

r,l/wgrafija
zboża

Ilielarllsi

\\ \\ ierzLniach

zboża}) takiLj. jak j;, \\ idzim)

nad\\ olżaóskich.
co mogłoby

1'(Ilsce. Krak(·,w

SIO\yian.

np. \\ IndonL/ji

}':II/llIra

jako

1916. s. 31.
jcgo

iLliskim

.... s. IlJ9. K. Mosz) liski lasl\\·iLrd/.aiąc

rów-

Cly u sąsiaduj;,-

u Słll\\ ian niL /1l;i1a/kl11: "ł jLdnak

hyć inlerpreto\\anL

już dziś \\ iLrzLniL". K. MoszYJiski.

\I"

../)CLÓ··. natomiasl

PL\\ nL S/Cl.L-

II) \\OlanL niLgdyś

/w/m!"u .... t. l. CI.. I. s. 53·1.

przLl

0\\0

207
ciuchowej, która czasowo gości w ludzkim donlII. Po zażynku bowiem zabierano ten snopek cia chalupy, gclzie ustawiano go \V "świytym kącie", poci ikonami.
W czasie z\vózk i zboża "gospodarza"
przenoszono
do stodoly, gdzie jako
pierwszego ukladano w sąsieku, --żeby pilnował calego zboża,,1'. Kiedy kOrlczono mlóck<; podnoszono ..gospodarza"
\\ gór<; i potrząsano n im na znak zakOllczenia tej praC)I{'. Niekied)
ziarna ze sll(;pka /.ażynkowego
dosypywano
w czasie siewu zboża, co zap!.:\\ nialo ciąglość istnienia tego opiekuJlczego ducha. W miejscowości
KutO\\a. gmina N'lre\\.
snopek zażynkowy
zwany
..dziadem" pe/n i ł istotlJ(l fun\..cjt; równ ież w cyk lu obrzęclóv., b%na rodzeniowych. Otó/ po /akollCLeniu omIOll'l\\', jeśli byl w dobrym stanic, przenoszono
go do chalupy. gdzie \V okresie Bożego Narodzenia
stal w ..świętym kącie".
Okola świ<;ta Trzech Król i wytrząsano z tego snopka ziarno. którego używano
jako środka Icu.niczego
w razie choroby drobiu. Sloma natomiast
służyła
cia obwiązywania
drzC\-vek w sadzie. Kilka garści slomy podawano bydłu, aby
..clobrze rósł przychówek".
W opisanym przypadku snopek zażynkowy przejął
rol<; snopkó",.. b%narodzeniowych.
które na l3iałostocczyźnie
zwano właśnie
..dziaclami".
Zwyczaje

przestrzegane

w czasie

żniw

W dniu rozpoczęcia
żniw, z pierwszych
zżętych garści zboża wiązano
..przewiąslo",
zwane
też "pierewiaslem"
(wschodnia
Białostocczyzna),
..paskiem" (okolice Knyszyna) lub "pierewiesiolką"
(okolice Suchowoli),
którym przewiązywano
gospodarza, czy tcż znacznie rzadziej gospodynię')7. Jeśli
żniwa odbywały się w majątku ziemskim to przewiąsło kładziono przed jego
właścicielem. Ogólnie można powiedzieć, żc przewiązywano
zazwyczaj wtedy,
kiedy do ż.niw były wynajęte osoby spoza rodziny gospodarza. Po przewiązaniu
żniwiarze składali różnorodne życzenia. ujęte najczęściej w poniższych formułach: "Winsuje panu ni srebrem, ni zlotem tylko tymi kłosami, co na połu zbieramy, daj Boż.e drugiego roku doczekali".)s lub "Winsuje gospodarzu tymi bożymi kłosami, co na polu zbieramy, żebyś zawsze miał chleb, długo żył i żebyśmy wszyscy za rok doczekali".)'!, ,.Wiążem pana bożym darem, tym złotym
pasem. Daj Boże, żeby za drugi rok doczekali"so, czy też "Witam pana, witam
złotym żytkiem, daj Boże żebyśmy drugiego roku doczekali"sl.
W życzeniach
tych, mimo iż niejednokrotnie
były kierowane do osób znajomych, czy nawet
~< O/icrany
Mak. gmina Kr~ nki.
~" S/acil~. gmina Kr~ nki.
17 W Kaniukach.
gmina lahludów.
~K Plldll/icran~.
gmina (jródck.
~" Br/.()/.()wa. gmina .Ia';\\ily.
50 I.ahick. gmina .Ia';\\ily .
.< I I.ubianka. gmina .Ianó\\.

były 10 c/asami

dwa pO\Hósla przc\viązanc

krzyżowo.

208
bliskich używano zwrotu "pan", co wskazuje, że w przeszlości
skladano je
głównie właścicielom
zicmskim. Osoba, której składano życzenia dziękowała
za nie oraz dawała tzw. "wykup"
wynoszący
w okrcsie międzywojcnnym
od kilku groszy do kilku złotych. Jako wykup dawano również cukierki dla
dzieci. Przewiąsło zazwyczaj zdejmowano
zaraz po jego założeniu, choć zdarzało się czasami i tak, że noszono je nawet przez cały dzid, pracy. Trzeba bowiem podkreślić,
iż przewiązanie
nim było swego rodzaju wyróżnieniem.
W Łubiance, gmina Janów, gospodarza przewi'lzywano
codziennie przed rozpoczęciem pracy. Powszechnie znany był równicż zwyczaj rozkładania powrósła na drodze, przed przejeżdżającą
znaczniejszą
osobą lub orszakiem weselnym. W tym ostatnim przypadku za umożliwienie
dalszego przcjazdu wykup
w postaci alkoholu składał swat.
Powszechne
niegdyś było przewiązywanie
powrósłami
krzyży stojących
przy drogach lub na granicach pól. Wyrażano w ten sposób wdzięczność Bogu
jako "Głównemu Gospodarzowi,,52 za opiekę nad zbożcm. uK iedyś, jak ktoś żął
obok krzyża, to go zawsze obwiązał w podziękowaniu
za opiekę nad zbożem,
za to, że nie było deszczu, ani gradu w żniwa i mówił «Dziękuję Ci Panie Boże,
za to, że zboże dostajało», tak robili dawniej starzy ludzie,,5'.
Przy pracy sierpem zabezpieczano
nadgarstek
ręki przed nadwerężeniem
owijając go nićmi z lnu lub wełny. Można znaleźć w tym zabiegu ślady dawnych, magicznych
wierze!'!. Najskuteczniej
miały chronić te nici, które były
54
poświęcone.
Używano więc nici z gromnicznych
świec ,
palm wielkanocnych)5, czy wianków święconych
w dniu Matki Boskiej Zielne/I'. Niekiedy
istotną rolę odgrywał kolor nici, np. w Starej Luplance, gmina Michałowo,
musiał być żółty.
W czasie żęcia przestrzegano
licznych zachowaJl magicznych wpływających
na pracę żniwiarzy. Już udając się do pracy zwracano uwagę na to, czy drogi
żniwiarzom
nie przeszła osoba niosąca puste wiadro, co mogło spowodować
zebranie małych plonów. Zdarzały się wtedy przypadki zawracania takiej osoby. Przeciwny efekt miało natomiast przejście drogi przez osobę z pełnymi
wiadrami, "wtedy żeJlcy dziękowali za to,,57. Powszechnie znane było wierzenie
zakazujące osobom postronnym przechodzenia
przed pracującymi żniwiarzami,
52Nowy Dwór.
53 Zabiele,

gmina JaŚwily.
Biclsk Podlaski.
55 Mieleszkowce, gmina Kuźnica.
56 Wierzch lesie, gmina Szudzialowo. Federowski podajc nast~pujący zwyczaj związany z zabezpieczeniem ręki przed nadwerężeniem w czasie żni\\: ..i\hy podczas żniwa nic slorsollać ręki.
żniwiarki tutejsze zwykle przewiązują r~kę prawą w samym zagi~ciu taśmą Qerwoną. którą życzką zowią, lub w tymże kolorze nitką wclnianą, którą bylo prlcwi,vanc liclc poświęconc".
M. Fcderowski. op. cit .. s. 404.
57Saki, gmina Bielsk Podlaski.
54 Saki. gmina

209
którzy wtedy kaleezyliby sierpami ręce. Te same skutki mogło wywołać podanie bezpośrcdnio
do ręki żniwiarza
sierpa, toteż przekazywano
go kładąc
na ziemi. Znalezienie przez kobietę w trakcie żęcia podwójnego kłosa, zwanego
,.sporyszem" lub rzadziej "bliźniatką" oznaczało, że może ona urodzić bliźnięta
będąc nawet panną. Przekonanie to było na tyle mocne, iż często kobiety nawet
nie zrywały sporysza. Ogólnie uważano jednak, że znalezienie
podwójnego
kłosa miało przynieść żniwiarzowi
szczęście, stąd też często noszono je przy
sobie w czasie żniw:'x. Powszechnie
praktykowane
było dawanie do zjedzenia
sporysza owcom i krowom, które miałyby wtedy dwa jagnięta bądź cielęta.
Każdego dnia po zakoJlczeniu
pracy żniwiarze pozostawiali
skrzyżowane
wiązki zboża na zagonie, na którym żęto, a odchodząc mówili: "Niech z Bogiem zostaje ta postać"w lub "Daj Boże co by ja na drugi dzie{) przyszła i szczęśliwie pożała'·w.

z w y c z a j e z w I ą Z a n e z "p r z e p i ó r k ą ,.
Kiedy żniwa dobiegaly kOllca wybierano miejsce, gdzie rosło najdorodniejsze zboże, z którego wiązano "przepiórkę"!> I . Była to kępa nie zżętego zboża,
najczęściej żyta, licząca okolo 20-30 klosów. Na Białostocczyźnie
istniało dość
zróżnicowane nazewnictwo tych ostatnich klosów zboża. Na terenach od Bugu
po Narew określano je miancm "percpelicy",
na zachód od tego obszaru, a więc
w okolicach Drohiczyna, Ciechanowca
i Brallska - "przepiórki".
W okolicach
Mielnika ostatnia kępa nie zżętego zboża nosiła miano "dożynka".
Wzdłuż
granicy paJlstwa, od Narewki po Kuźnicę używano określcJl "pierepiołka"
bądź
"perepiołka" lub też .,parapiolka". Na zachód od linii wyznaczonej
przez Biały-

:'S Przckonanie lo hyło powszcchne na ohS/.arzc calcj Polski. o czym pisze BystrOll, op. cit.,
s. 215-220. R\l\vnież w wicrzeniaeh ludów wschodnioslowiańskich
i hallyjskich podwójny kłos
odgrywał wa/.n'l roi.,:: ..Kłos luh orzech podohny odgrywa wielk'l roi.,: w praktykach i wierzeniach
nic tylko na Rusi. ale w stopniu jeszcze wy/.szym na Litwie. Lotwie i gdzie indziej w krąjadl
poza-slowiallskich oraz w· krajach sl(}\\iat'lskich. Znalazca. który go przywłaszczy i nosi przy
sohie. zdohywa spor. powodzenie. hogactwo: O\\OC pod\\ójny nie jest bowiem dla ludu symbolem
sporu - jak to si.,: do d/.iś dnia pospolici.; przyjmuje w etnografii - lecz jest jego nosicielem, jest
sporem wcielonym. I.lIpelnie tak samo jak sól nie jest symbolem slonosci. lecz jej nosicielką
i wcieleniem". K. Moszyr\ski. lliałoruski SpOI' i .\par~·,\:."Lud Słowiański" t. I. 1929, z. I. B63B64.
59 Wierzch lesie. gmina Szudzialowo.
óo Stara I.uplanka. gmina MichaIO\\o.
61 Bystroń lak wyjaśnia naz\\".,: "przepiórki"
dla ostatnich klosów zboża: ..Ostatnie te klosy
przybierają naj rozmaitsze naz\\y. naju.,:ścicj zwierz.;ce: szeroko rozPO\\szcchnionc są np. nazwy
przepiórki i kozy. a spotyka si.,: także i inne określenia. Nazwy te pochodzą w cz.;ści zapewnc
z.taktu. i.c mniejsze Iwierz.,:!a. jak np. właśnie przcpiórki rzeczywiście w zbo:iu przebywają i wraz
z postępem rohót /.ni\\"iarskieh coraz dalej w zbo/.u się kryją. by wreszcie z ostatniej kępki dopiero uciec". J. S. Bystroń. op. cit .. S. 40.

210
stok i Dąbrowę
Białostocką
posługiwano
si<; nazwami
,J.;.lcmkopki" lub
"plonkopki",
które z czasem zostały wyparte przez termin "plon".
Przepiórkę wiązano najcz~ściej przy drodzc, w miejscu dobrze widocznym,
aby wszystkie przechodzące
czy przejeżdżające
osony wiedzialy. że na tym
zagonie żniwa zostały zakorlczonc. Między poszczególnymi
grupami żniwiarzy
istniała swego rodzaju konkurencja,
kto ładniej przystroi swoją przepiórk<;.
Na obszarze
Białostocczyzny
występowały
dwie różne formy przepiórki:
ze źdźbłami
prostymi,
przewiązanymi
powyżej
połowy
wysokości
oraz
ze źdźbłami splecionymi
w warkocz i łukowato wygiętymi. Ta druga torrna
miała bardzo ograniczony zasięg, występowała
bowicm tylko w okolicach Krynek, Sokółki i Gródka. Inną, dość istotną cechą w wyglądzie przepiórki było
zachowanie
bądź ścięcie kłosów. Nie występował
tu wyraźny podzial terytorialny zwyczaju ścinania bądź zachowywania
kłosów. Jako jcden z większych
obszarów, gdzie kłosy były ścinane można wymienić okolicc l3ielska Podlaskiego, Hajnówki i Zabłudowa.
Tuż przed wiązaniem przepiórki rodzice mówili dzieciom, any biegły w zboże szukać ptaka o tej nazwie, który zaraz wylcci('ł. W okolicach Bielska Podlaskiego często samą czynność wiązania ostatnich kłosów zboża zwano "łapaniem przepiórki".
Przepiórkę wiązał zazwyczaj sam gospodarz, natomiast jej
strojeniem zajmowała się gospodyni wraz z dziećmi. Źdźbła zboża były przewiązane zazwyczaj w jednym, rzadziej w dwóch lub trzech miejscach. Uzależnione to było w głównej mierze od ich wysokości.
W okolicach Dubicz Cerkiewnych wiązanie w trzech miejscach było nakazane obrzędowo,
liczba ta
miała bowiem magiczne znaczenie
w wierzeniach
ludowych. Często samą
przepiórkę
splatano z trzech garści zboża, co dawało wrażenie,
iż stoi ona
na trzech nogach6~. Niemal wszystkie czynności wykonywane w trakcie wiązania i strojenia przepiórki
były pełne zachowall magicznych,
wywierających
wpływ na przyszłość.
Pierwotnie przepiórkę przewiązywano
słomianym powrósłem, które z czasem zostało zastąpione przez nici, przy czym istotną rolę odgrywał niekiedy ich
kolor, np. w Ostrowiu Południowym,
gmina Krynki, musiał być czerwony "Bo jak słoma czerwona, to jest mocna i zdrowa". Źdźbła zboża w przepiórce
wzmacniano
wetkniętą w środek gałązką, najczęściej jarzębiny,
wierzono bowiem, że wywrze to korzystny wpływ na wielkość ziarna zbóż w przyszłorocznych zbiorach - będzie ono wielkości owoców tego drzewa. Przepiórkę przystrajano najczęściej
kwiatami polnymi, rzadziej przyniesionymi
z przydomo-

62 Zwyczaj

znany w okolicach Orli.
podaje. iż troistoś~ kształtu miała znaczenic plodnościowc. co miało zapewnić ciągłość wegetacji, urodzaj w przyszłym roku. S. D",orako\\ski. op. cit.. s. 173.
63 Dworakowski

211

wych ogródków!>l. Ściernisko wokół przepiórki dokładnie oczyszczano, co miało zapobiec wzrostowi chwastów w zbożu w następnym roku. Gdzieniegdzie
w czasie opielania wyrzucano jak najwyżej obcięte resztki słomy ze ścierniska.
Miało to spowodować
wyrośnięcie
wysokiego zboża w przyszłym roku.
Po ukol1czeniu pielenia. układano wokół przepiórki krąg lub rzadziej dwa kręgi
z kamieni polnych. Starano się. aby liczba kamieni w kręgu była jak największa. ponieważ mialo to wpływać na przyszłe zbiory - ,.Ile kamieni ułożono, tyle
będzie kop żyta \V przyszłych zbiorach·,(,5. Z kolei na terenie gminy Suchowola,
wierzono. iż liczba kamieni wokól przepiórki wywrze wpływ na liczbę jaj, które znios'l kury w następnym roku. Do wnętrza przepiórki układano dróżkę
z płaskich kamieni dla zająca lub ptaka - przepiórki. W środku przepiórki
umieszczano plaski kamiell, który wedlug uzyskanych informacji pełnił rolę
stołu, na którym rozkładano
białą, lnianą chusteczkę
zwaną najczęściej
..obruskiem". Na ..obrusku" kładziono zazwyczaj jeden, znacznie rzadziej trzy
kawałki chlena('('. Powszechnie wyjaśniano, iż chleb ten przeznaczony był dla
zająca (wschodnia Białostocczyzna)
lub dla przepiórki (Białostocczyzna
zachodnia), wyjątkowo dla myszy. aby "nie szły do stodoły"67. Wydaje się jednak, iż najbliższym pierwotnego znaczenia tego zwyczaju jest wyjaśnienie mówiące, że chleb w przepiórce miał zapewnić ciągłość urodzajności ziemi, "po to
się chlcb kładło, żeby nie schodził z tej zicmi,,6R.
Nie moż.na również wykluczyć, iż w przeszłości chleb ten pełnił rolę ofiary
składanej dla ducha zamieszkującego
w zbożuó<J. Oprócz chleba umieszczano
również w przepiórce sól. wyjątkowo monet/o i cukierki dla dzieci71. Chleb
L przepiórki miał duże znaczenie w magii ludowej, był uwazany za środek leczniczy na wiele przypadłości, np. w okolicach Dubicz Cerkiewnych
i Krynek
spożycie go miało zapobiegać bólom zębów. W miejscowościach
położonych
ó~ ()

II ievano

/\\'j'c/aiu

strojcnia

w celach

zdohniczych

(,) Wierzcnie

przcpiórki

znane na terenie

67Polomin.

1!.mina SuchO\\Ola.

ó8 Pierożki.

~mina S/.udz.iall1\\o:

II przepillITe
przyp.

1\ (j.)

Of!.

pochodZ<lccj

z paralii

dlli~

plaski.

hy znl1\\ dożąć

:i.yta za starym

lIoli.

i .lanolla

Korycina

II' przyszłym

chleb

71 Inl(Jnl1acie o umieszczaniu
gmin Drohiczyn oraz. (irodz.isk.

i:i'.częslokroć

za-

wyjaśnienie

(powiat
białym

Natomiast

mÓII·i'lce.

II przepillree

podobnie

jak i umie-

Male. gmina Narew.

stól. zasiany

roku .. hulo pOllno u kałasoch".

O zwyczaju umieszczania
geL op. cil .. s. 276.

dodając.

op. cil .. ~. 276.

IV dniu św. I\gaty.

nast<;pującc

IrzeiaJiskiej

chichem".

wyjaśnienie

70

już Gloger.

/.. Gloger.

poświ.,:cuny

Tyniewicze

cil .. s. 46. zamieszcza

kamidl

\\~pomina

galganki.

1!.min Bnlli~k i Grodzisk.

W okolicach Orli mtl~ial lo'być
szczona razem z nim sól.
66

69 1. S. Bystroli.

kwiatami

kolonme

hiałostocki):
plótnem:

Federl)\lski

iż chich

łącznic

II przepiórce

zanolował

chleba

(przepiórki

kawalek

chleba

w okolicach

Sucho-

umie~zcza

-

si.,:. aby zboże

op. cil .. ~. 368.

z chkbem

cukierków

kładzenia

•.IV środku

na nim kladą

w przepiórce

M. Federowski.

zwyczaju

także

zanotowano

i monet

wspomina

kilkakrotnie

Z. Glona terenie

212
między Hajnówką a Orlą wierzono,
iż chleb taki był skutccznym
środkiem
leczniczym wad wymowy u dzieci. W Wierzch lesiu, gmina Szudziałowo, pozyskano informację, że jeśli kobieta chciała sobie zapcwnić lekki poród to zbierała ch leb z trzech przepiórek, a następn ie, tuż przed porodem, spożywa la go.
Kolejnym wierzeniem
związanym
z chlebem z przepiórki było przekonanie,
że dzieci, które go spożywały, nic będą bać się piorunów w czasie burzi~.
Po przystrojeniu
przepiórki, opieleniu wokół ścierniska, niekiedy i pokropieniu wodą71, klękano i odmawiano modlitwy, w części wschodniej ,.Prieswiataja Troica", a w zachodniej
"Ojcze Nasz" oraz składano prośby do Boga
o opiekę nad zbożem w przyszłym roku, np. "Panie Boże daj nam żyto na drugi
rok, żeby były duże kłosy, nie padał na nie grad tylko była rosa,,74.
We wschodniej
części Białostocczyzny
często spożywano przy przepiórce
posiłek zwany "obiadem".
Uczestniczyli
w nim wszyscy żniwiarze, również
wynajęci, a więc nie należący do rodziny gospodarza. Na ściernisku rozściełano
białą płachtę, odmawiano modlitwy, a następnie spożywano posiłek. Składał się
on zazwyczaj z chleba, słoniny z cebulą, kiełbasy, śledzi i alkoholu. Podczas
posiłku sierpy żniwiarzy były zawieszone na przepiórce, w ten sposób by nie
75
stykały się ze ścierniskiem,
co miało oznaczać, że pracę już zakol1czon0 .
Niewykluczone,
że spożywanie posiłku przy przepiórce miało niegdyś charakter zaduszkowej
uczty ofiarnef6.
Na takie znaczenie tego obrzędowego posiłku
wskazuje w pewnej mierze fakt, iż przetrwał on, co prawda w bardzo ograniczonym zakresie, na wschodzie Białostocczyzny,
wśród ludności prawosławnej,
u której obrzędy zaduszkowe zachowały się do czasów wspókzesnych
w bardziej rozwiniętych
formach. Istnieniu w przeszłości obrzędowej
uczty po zakOl1czeniu żniw dowodzi - według Dworakowskiego
- praktykowane
na terenie
powiatu wysokomazowieckiego
umieszczanie
w przepiórce
różnego rodzaju
jadła, które stanowiło "przeżytek
prastarych ofiar, jakie lud wiejski składał
po zakończeniu
żniwa"n.
Na miejscu spożytego posiłku pozostawiano
dwie
skrzyżowane garście zboża, na które kładziono czasami kawałek chleba. Należy
w tym miejscu uwydatnić znaczenie skrzyżowanych
garści zboża w obrzędowości żniwnej. Powszechny
był niegdyś zwyczaj pozostawiania
przez żniwiarzy słomianego krzyża na polu, gdzie odbywał się sprzęt zboża, każdorazowo
po zakończeniu
całodziennej
pracy. Krzyż ten miał "strzec całe zboże od złe72 Okolice

Gródka.

Kropienie przepiórki święconą wodą bylo szczególnie rozpowszechnionc w okolicach
Bielska Podlaskiego i Hajnówki. Wodę święcono podczas święta Chrztu Pańskiego. zwancgo też
świętem Jordanu obchodzonym 19 stycznia. Według Bystronia działanie to mialo zapewnić przyszłorocznym zbiorom dostateczną ilość deszczu. J. S. l3ystrOli. op. cil .. s. 71.
74 Eliaszuki. gmina Narewka.
75 M.in.: Reduty. gmina Orla.
76 S. Poniatowski. Etnografia Pof.~ki. w: Wied=a o Polsce. t. 3. Warszawa 1932. s. 315.
77 S. Dworakowski. op. cit., s. 173.
73

213
go,,7~. Niewątpliwie
nadanie mu takiej roli wiąże się z przyjęciem chrześcijailskiego systelllu wartości, w którym krzyż, czy raczej jego znak, spełniał rolę
apotropeiczną.
Złożenie na nim kawałka chleba wskazuje, że spełniał rolę ofiary składanej w podzięce za zebrane zbiory. Do przyjęcia takiej interpretacji
skłania również fakt pozostawienia
na ściernisku znaków krzyża z innych gatunków zbóż, np. pszenicy czy owsa po zakollczeniu zbioru tych zbóż. W tych
bowiem przypadkach
z pewnością
nie miały "strzec" pozostałego
do zbioru
zboża. Takie samo znaczenie posiadały skrzyżowane
wiązki żyta umieszczane
we wnętrzu lub obok przepiórki. Również i w tej sytuacj i pełniły one rolę daru
- ofiary, która przez swą formę krzyża była kierowana do Boga, w podzięce
za szczęśliwe zakoilczenie żniwa. Widać tu wyraźną analogię do wspomnianego już wyżej zwyczaju wiązania słomianymi powrósłami przydrożnych
krzyży.
Na Białostocczyźnie,
szczególnie w jej części zachodniej, był rozpowszechniony wśród żniwiarzy zwyczaj "oborywania
przepiórki",
polegający na kilkakrotnym przeciągnięciu
siłą za nogi dziewczyny
lub chłopaka wokół tej ostatniej kępy zboża. Odbywało się to wśród śmiechu i żartów wywołanych oporem
jaki stawiały osoby, którymi "oborywano".
Często "bronowano"
gospodarzem
lub gospodynią,
którzy
musieli
wykupić
się, np. ofiarowując
alkohol.
Do ,.oborywania'· starano się wybierać osoby jak najwyższe, co miało wpłynąć
na wielkość zboża w przyszłorocznych
zbiorach 79. W pamięci starszych osób
przetrwał zwyczaj "oborywania"
przepiórki właścicielami
majątków, u których
odbywały się żniwa, z tym. że w tych przypadkach obchodzono z nimi trzykrotnie wokół przepiórki.
,'oborywanie"
miało znaczenie magiczne, zapewniało
urodzaj w następnym roku, obfitość przyszłych plonów8o.
Przepiórka stała aż do jesiennej orki. Obecnie zwyczaj wiązania przepiórki
zanikł niemal zupełnie, kultywowany jest jedynie przez osoby starsze, na polach gdzie sprzęt zboża odbywa się jeszcze przy użyciu kosy.
Wiązanki

dożynkowe

Wiązanie przepiórki było niegdyś połączone z innym zwyczajem, a mianowicie wyplataniem
wiązanki dożynkowej.
Na Białostocczyźnie
nazwa tej wiązanki była terytorialnie zróżnicowana;
na zachodzie, w pasie od Drohiczyna,
78 Spieszyn.

gmina Brańsk.
znane na terenie gminy Biclsk Podlaski.
80 Bystroń prz) tava następujące wyjaśnienie zwyczaju ..oborywania" przepiórki: "Co do inh:rpretacji. m07.na by uważać oborywanie za składową część obrzędów należących do przedstawionego przez nas systemu wierzei] żniwiarskich: osobę. którą się ciągnie wkoło ostatnich kłosów
można uwai.ać za przedstawiciela zboża. za ludzką inkarnację zboża. Na to zdawałyby się wskazywać poszczególne \\ skazówki. jak np. to. że oborywa się zazwycząi ostatnim żniwiarzem czy
żniwiarką. która ( ... ) jest właśnie przedstawicielem plonu". Autor rozważa także i drugą możliwość. a miammicic ..oborywanic" mo:l.na uważać za obrzędowc zapładnianie ziemi. J. S. Bystroń,
op. cit .. s. 93.
79 Wierzenie

214

Fot. 3. Przepiórka
o wyglądzie
wato wygięta, we wnętrzu kawalek

typowym \\ okolicach
Krynek
spleciona
w warkoC/ i łukochleba na bialej serwClce rozl%ncj
na kamieniu (rok 19(4).

przez Brai1sk, Lapy, Knyszyn aż po Suchowolę występuje określenie ,.równianka", na terenie gminy Grodzisk można spotkać również nazwę "próżanka".
Na obszarze od Bugu po Puszczę Knyszyi1ską panowala
nazwa "kwietka".
W okolicach Nowego Dworu, Sokółki i Janowa wiązanka dożynkowa nosiła
miano "pryźma"
bądź "praźma".
Sporadycznie,
na obszarze całego województwa białostockiego,
można spotkać określenia "wianek" lub "plon".
Wiązanka dożynkowa przybrała na Białostocczyźnie
formę zbliżoną do bukietu, na który składały się najdorodniejsze
kłosy żyta, pszenicy, owsa i jęczmienia oraz różnorodne kwiatli.
W skład wiązanki wchodziły także makówki,
len, korzenie marchwi, małe główki kapusty, jabłka nabite na patyczki, a nawet
i buraki. Wiązankę przewiązywano
barwną krajką, zwaną we wschodniej części
województwa
"pojasem", w czasie lub tuż po zakOllczeniu strojenia przepiórki.
Jeśli ścinano kłosy w przepiórce, to wchodziły one w skład wiązanki.
Jeżeli obrzędowa rola przepiórki ulega współcześnie
zanikowi. to w przypadku wiązanki dożynkowej
można zaobserwować
nadal żywą tradycję jej
wykonywania
i święcenia. Z wiązanką łączyło się wiele zwyczajów i wierzei1.

81

źdźbeł

W Czechach
zbo/a

Orlai\skich,

na bukiet

..Na pole hnuj. na dobytek

gmina

do/ynktm

[)ubiczc

y obcinała

łój, a nam na zdanmie".

Ccrkic\\llC,

gospodyni

ich korzcnie.

które

po wybraniu
rzucała

za siebie

dorodnych
mó\\iąc:

215

Fot. 4. Przepiórka przybrana kwiatami i jarzębiną.
lnych. Wólka. gmina Suchowola (rok 1994).

otoczona dwoma kręgami kamieni po-

216
Powracających
z pola żniwiarzy
oblewano
niegdyś powszechnie
wodą, co
miało zapewnić urodzaj w przyszłym roku. Po przyniesieniu
wiązanki do chałupy wieszano ją w oknie - "było wtedy widać, kto już żniwa skOlkzył"x2. Wisiała tam, aż do czasu jej poświęcenia w dniu Matki Boskiej Zielnej (J 5 sierpnia) lub na "Splenje" (28 sierpnia) u ludności prawosławnej.
Poświęcona wiązanka była uważana za skuteczny
środek ochronny
budynku mieszkalnego
przed uderzeniem pioruna w czasie burzy. Poświęconą kapustę z wiązanki dawano bydłu w razie jego choroby. W okolicach Korycina kwiaty z wiązanki
były używane do okadzania chorego dziecka. Powszechnie
znany i do dzisiaj
praktykowany jest zwyczaj dodawania wykruszonych
z wiązanki ziaren do zbóż
ozimych wysiewanych
około 8 września, kiedy to przypada świc;to Matki Boskiej Siewnej. Część gospodarzy
zarysowywało
wtedy na ziemi krzyż, by
w miejscu przecięcia się ramion umieścić wiązankę, pozostali słomę z tego
obrzędowego
bukietu układali w kształcie krzyża lub wkładali pod skibę, czy
też rozrzucali po roli.
Dożynki
ZakoJlczenie żniw w gospodarstwach
chłopskich świętowano urządzając zabawę dożynkową.
Zebrany materiał uwidacznia,
iż sama forma obchodzenia
święta plonów była uzależniona w decydującej
mierze od stanu majątkowego
właściciela
gospodarstwa,
w którym Ukolkzono
żniwa. Ubożsi gospodarze,
którzy nie wynajmowali
żniwiarzy, świętowali
spożywając
posiłek (wspomniany wyżej obiad) przy przepiórce. W skrajnych przypadkach wcale nie świętowano zakoJlczenia żniw. Powszechnie jednak każdy gospodarz starał się zorganizować w dniu zakoJlczenia pracy poczęstunek dla żniwiarzy, a jeśli go było
stać to wynajmował
również i muzykantów,
"nawet biedniejszy
gospodarz
przywoził antałek piwa, a do tego kiełbasę, bułki, a bogatszy to i muzykantów
sprowadził"s3. Zabawę taką, zwaną często "balem", urządzano w domu gospodarza, starsze osoby pamiętają jednak, że tradycyjnym
miejscem świętowania
dożynek były karczmy. Poczęstunek
składał się zazwyczaj z jajecznicy,
sera,
kiełbasy, mięsa oraz oczywiście alkoholu.
Przed rozpoczęciem
zabawy dożynkowej postacianka przewiązywała
gospodarza "przewiąsłem",
za co dostawała drobny datek pieniężny. W czasie przewiązywania śpiewano: "Dażali żytko, dażali żytko, a teraz obwiażem ciebie tym
snapkom"s4. Jeśli w żniwach uczestniczyli
tylko domownicy,
to zwykle córka
gospodarza wręczała ojcu tub matce wiązankę dożynkową,
za którą otrzymywała pieniądze na drobny zakup, np. na chustkę. W okolicach Koryeina gospo-

82 Podozierany.

gmina Micha/owo.
gmina Szudzialoll"o.
84 Oziably. gmina Michałowo.
83 WierzchIesil:.

217

darz wykupywał wiązankę - "pryźmo" od postacianki85. Po złożeniu życzeń
postacianka była oblewana wodą86. Również w czasie samej zabawy oblewano
się wodą. zdarzały się przypadki wrzucania przez chłopców dziewcząt do koryt
pełnych wody. Ta obfitość wody miała zapewnić urodzaj w przyszłym roku "wodą oblewali po to, żeby było jędrne żytko na następny rokR7•
W świetle zebranych relacji dożynki urządzane w dworach ziemiańskich
miały dość jednolity przebieg. Po zakoJ1czeniu pracy kobiety plotły najczęściej
z kłosów żyta, rzadziej pszenicy, wianek ozdobiony kwiatami polnymi. Wianek
ten pierwotnie postacianka wkładała na głowę, jednak już w okresie międzywojennym powszechnie weszło w zwyczaj noszenie go w rękach. Również
w tym czasie wianek zastępowano wiązanką dożynkową. Przed dworem oczekiwał żniwiarzy właściciel majątku wraz z rodziną. Postacianka przy śpiewie
wszystkich żniwiarzy wręczała dziedzicowi wianek, składając jednocześnie
życzenia, za które otrzymywała niewielki datek pieniężny. Po złożeniu życzel'l
służba folwarczna, rzadziej sam właściciel majątku, oblewali postaciankę,
a często i samych żniwiarzy wodą, po czym rozpoczynała się zabawa, w czasie
której ucztowano, śpiewano i tallczono. Zabawa trwała do zmierzchu, wyjątkowo do północy.
ZakoJ1czenie żniw miało też swą uroczystą oprawę w Kościele. Otóż w każdym kościele parafialnym święcono wiellce dożynkowe, wykonywane przez
wytypowane wcześniej okoliczne wsie. Wiellce te miały dość różnorodne
kształty, zazwyczaj były zakończone w formie krzyży, hostii i kielichów. Konstrukcja ich była wykonana z drutu oplecionego zbożem. Kształt wiellców nawiązuje bardzo wyraźnie do wianków dożynkowych zanoszonych do dworów,
przy czym te pierwsze ozdobione są dodatkowo we wspomniane \V)'żej atrybuty
religijne. Widać stąd. iż tradycja ta została przejęta przez Kościół z dworów
ziemiallskich dość późno, bo dopiero na szerszą skalę w okresie międzywojennym. Zwyczaj wyplatania wiellców dożynkowych do kościołów występuje
i obecnie. Współczesne wiellce zdobione są dodatkowo naklejanymi kolorowymi obrazkami o treści religijnej, najczęściej są to wizerunki Matki Boskiej.

85 W Milenkowcach.
gmina Kuźnica. po zakollczeniu żniw żeńcy przynosili gospodarzowi
snopek z żyta. pszenicy. owsa i jł,:czmienia. Po wykupieniu gospodarz ustawiał go w kącie pod
ikonami. gdzie stal aż do Bożego Narodzenia.
86 Powszechnie przyjmuje sił,:. że oblewanie wodą postacianki. a także żniwiarzy między sobą
IV czasie dożynek miało zapewnić dostatek deszczu dla wzrostu przyszłych plonów. Inną możliwość interpretacji tego zwyczaju wysunął Poniatowski. który uważał. że oblewanie wodą w czasie
dożynek mogło mieć I:harakter ol:zyszcząjąl:y. S. Poniatowski. op. Cif .• s. 316.
87 Topolany. gmina Michalowo.

218

Fot. 5. Wkniec dożynkowy zwiellczony krzyżem. Krypno (rok 1994).

Zwózka

zboża

Zwózka zboża była niegdyś obwarowana licznymi nakazami i zakazami
o charakterze magicznym, mającymi na celu zabezpieczenie zebranych plonów
przed wszelkiego rodzaju zagrożeniami. Podejmowane praktyki magiczne
miały chronić zbiory przede wszystkim przed gryzoniami, głównie myszami.
Większość zachowań magicznych dotyczyła walki z tymi szkodnikami,
co wskazuje, jak wielkim były zagrożeniem dla przechowywanego w stodołach
zboża. Stosunkowo niewiele praktyk magicznych miało chronić zebrane plony
przed klęskami żywiołowymi, w tym zwłaszcza przed pożarami. Wiele z poda-

219

nych niżej wierzell i praktyk magicznych miało bardzo ograniczony terytorialnie zasięg, nierzadko znane były tylko w kilku położonych obok siebie miejscowościach. Analiza przytoczonych niżej zachowall magicznych dostarcza
wiele interesującego materiału z zakresu logiki myślenia magicznego ludu
wiejskiego. Wiara w skuteczność części z tych praktyk opierała się na zasadach
magii homeopatycznej, w której czynności wykonywane przez człowieka wywierają taki sam lub podobny wpływ na zachowanie gryzoni. W okolicach
Bielska Podlaskiego i Hajnówki gospodarze chcąc zabezpieczyć zbiory przed
myszami pościli przed rozpoczęciem zwózki zboża: "Przed zwiezieniem zboża
nic nie jedli, żeby myszy też go nie jadły,,88. W trakcie zwózki oraz rozkładania
pierwszej fury nie można było rozmawiać89. Interpretacja tego zachowania nastręcza nieco trudności, wydaje się jednak, iż zachowanie ciszy miało umożliwić przejazd ze zbożem w tajemnicy przed gryzoniami. Innym sposobem zapobieżenia inwazji gryzoni do stodoły było praktykowane, np. w okolicach Mielnika, pozostawienie w polu snopka, celowo wykonanego dla myszy. Podobnie
postępowano w wioskach położonych pod Kuźnicą, gdzie z kilkunastu kłosów
wiązano tzw. ,.stodółkę", nazywaną też "hadrynką", przypominającą ksztahem
przepiórkę. W okolicach Narwi i Hajnówki gospodarze w tym samym celu
zrzucali z fury jeden niewielki snopek. W opisanych powyżej przypadkach
wierzono, iż swego rodzaju dar wpłynie na pozostanie myszy w polu, zatrzyma
je z dala od budynków gospodarskich.
W okolicach Narwi, Hajnówki, Kleszczel i Kuźnicy w pierwszy snopek złożony na wozie wkładano kawałek wielkanocnej paschy, zwanej często
"proskurką", wraz z wiankiem splecionym najczęściej z rumianku (chamomilla
recu/ile L.), mięty (men/ha x piperila L.) oraz sporyszu (rdest ptasi - polygonum aviculare L.). Do sporyszu przywiązywano szczególną wagę, wierzono
bowiem, iż dzięki niemu "zboże się posporzy,,90. Natomiast na terenie gminy
Juchnowiec Dolny w pierwszy zwożony snopek wkładano wianek z piołunu,
co miało ochronić stodołę przed uderzeniem pioruna. Ciekawy zwyczaj zanotowano w okolicach Grodziska: jeśli w czasie załadunku snopów wóz najechał
lewym kołem na kamiell, co najmniej wielkości pięści, to wrzucano go na furę
i nie oglądając się za siebie w ciągu całej drogi powrotnej wnoszono do stodoły
i wkładano pod pierwszy złożony snop. Można odnaleźć tu pewną analogię
ze zwyczajem nakazującym umieszczenie kawałka paschy w pierwszym złożonym na furze lub ułożonym w stodole snopku. W pierwszym przypadku zbiorów "chronił" niejadalny dla szkodników kamiet'l, który miał także zniechęcać

88 Saki. gmina

Bidsk Podlaski.
lo szczególnie popularne by/o w wioskach p%7.onych
90 Nowodziel. gmina Kuźnica.

89 Wierzenie

nad Narwią.

220

gryzonie do wejścia w zboże, w drugim - poświęcony, a więc także w pewnym
sensie niejadalny dla myszy, kawałek chleba91•
Przed złożeniem zboża w stodole kropiono święconą wodą sąsieki, a często
i pierwszą furę ze zbożem. W tym przypadku wyjaśniano, iż "po to się kropi
święconą wodą, żeby od ognia stodołę ze zbożem ochroniC92• Po poświęceniu
stodoły rozkładano w czterech jej rogach (wschodnia Białostocczyzna) lub rozkładano w kształcie krzyża (zachodnia Białostocczyzna) wianki święcone
w oktawę Bożego Ciała'!'. Składały się one zazwyczaj z rozchodnika (sedlllll
acre L.), sporyszu, macierzanki (thymus sp.), a czasami i lipy (lilia corelala).
Wianki te miały zabezpieczyć zarówno przed gryzoniami, jak i przed pożarem
stodoły. Przed myszami skutecznymi środkami miały być też wianki lub nawet
całe rozściełane naręcza pokrzywy (urlica dioica)94, ostu (cirsilll11 arveJ1se L.)95,
piołunu (arlemisia absil1/hium)96 i mięt/7•
W wioskach położonych wokół Czyż pod pierwszy ułożony w stodole snopek wkładano wypieczoną w tym celu niewielką bułkę, mówiąc: .,Macie myszy
ten chlebek jeść, a nie te kłoski, co są w zbożu,,<)8.Natomiast w okolicach Hajnówki pod pierwszy umieszczony w sąsieku snopek wkładano buteleczkę
ze święconą wodą, która znajdowała się tam aż do czasu zakOllczenia omłotów.
Święcona w,oda miała w tym przypadku zabezpieczać zbiory przed myszami,
a także przed pożarem. W czasie układania snopków nie można było spożywać
żadnych posiłków w stodole, w przeciwnym razie "myszy zjedzą całe zbiory"'!'!,
Zakończenie
Zebrany i zaprezentowany materiał pozwala wysunąć tezę, iż tradycyjne obrzędy i zwyczaje żniwne na Białostocczyźnie nie różniły się w zasadniczej
strukturze od obrzędowości żniwnej regionów sąsiednich. Istnienie pogranicza
kulturowo-etnicznego
oraz religijnego w regionie białostockim oznacza,
iż współwystępują w nim elementy charakterystyczne dla obszaru Polski, np.
wiązanie przewiąsłem w polu, jak i Białorusi, np. wiązanie snopka zażynkowego - "gospodarza". Próba określenia w jakim stopniu tradycyjna obrzędowość
91 O umieszczaniu
kamienia pod pierwszym złożonym \\ stodole snopkicm w celu zapobieżenia wyjadaniu ziarna przez myszy pisze M. Federowski. op. cit .. l. I. s. 365. Zwyczaj tcn byl
znany również na Litwie. patrz: Dundulienc. op. cit .. s. 197.
92 Korzeniówka Duża. gmina Drohiczyn.
Na terenie gminy Grodzisk przy każdym zakończeniu skrzyżowanych snopków kladziono
wianek ze sporyszu.
94 Olędy. gmina Brallsk.
95 Żery-Czubi ki. gmina Grodzisk.
96 Niemirów. gmina Mielnik: Kalinówka Królewska. gmina Jasionówka.
97 Osmola. gmina Dziadkowice.
98 Wólka. gmina Czyże.
99 Kutowa. gmina Narew.

9,

221

żniwna regionu białostockiego cechuje się odrębnością w stosunku do sąsiednich jest utrudniona przede wszystkim ze względu na to, iż współczesne granice
administracyjne województwa białostockiego nie mają oparcia w tradycji historycznej. Nie uwzględniają wielowiekowej odrębności kulturowej, etnicznej
oraz religijnej wschodniej i zachodniej części województwa. Dlatego obszar
występowania wielu rytuałów, praktyk czy zachowaI1 magicznych związanych
ze żniwami nie pokrywa się z obecnymi granicami administracyjnymi województwa, a tym samym i z obszarem objętym niniejszym opracowaniem.
Analiza zebranego materiału pozwala stwierdzić, że elementy wyróżniające
Białostocczyznę w stosunku do regionów sąsiednich w obrzędowości żniwnej
pełniły funkcje drugorzędne. Przykładowo można tu wymienić niektóre zachowania magiczne zabezpieczające zebrane plony, czy też przekonanie o magicznych właściwościach chleba z przepiórki. Z pewnością "swoistość" regionu
tworzą niektóre pieśni żniwne. Także słownictwo związane z obrzędowością
żniwną wskazuje pewne odrębności w stosunku do regionów sąsiednich, np.
występowanie na północy województwa określenia "plon kopka" dla przepiórki.
W celu uzyskania w miarę pełnego obrazu żniw należy również wspomnieć
o zebranym bogatym materiale pieśniowym, którego w artykule nie umieszczono. Samo zebranie tekstów pieśni napotkało na duże trudności; nie śpiewane
często od kilkudziesięciu lat uległy niemal całkowitemu zapomnieniu. Złożyły
się na to głównie dwie przyczyny: znaczne zwiększenie tempa pracy oraz brak
większych grup kobiet wspólnie pracujących. Treść pieśni była bardzo zróżnicowana, dominowały pieśni związane z pracą żniwiarzy oraz o wątkach miłosnych. Pieśni dożynkowe grupowały się wokół dwóch tematów: żartobliwie
sformułowanych próśb żniwiarzy do dziedzica, aby przygotował jak najobfitszą
ucztę dożynkową oraz humorystycznych przyśpiewek kierowanych do właściciela majątku lub członków jego rodziny, a dotyczących zazwyczaj zewnętrznego wyglądu tych osób. Stosunkowo nieliczne strofy kierowano do Boga,
w podziękowaniu za opiekę w czasie żniw, szczęśliwe ich zakoI1czenie. Zazwyczaj były to pieśni krótkie, składające się zjednej-dwóch, rzadko kilku zwrotek.
Na Białostocczyźnie, jak i w wielu innych regionach Polski, występuje w pieśniach żniwnych charakterystyczny refren "Plon niesiemy, plon". A. Briickner
uważał, że refren ten jest jedyną autentyczną pozostałością z dawnej, przedchrześcijaI1skiej obrzędowości żniwnej, która przetrwała do czasów współczesnych w ludowych zwyczajach i obrzędach żniwnych 100. Przekaz ustny przyczyniał się do częstych zmian treści, współistnienia wielu wariantów, nawet
w tej samej miejscowości. Przekazywane z pokolenia na pokolenie zawierają
często opisy wydarzell, sytuacji, warunków życia z bardzo odległych czasów,

100 A. Bruckner. Milologia slowiańska i polska, wyd. 2. Warszawa 1985. s. 322: A. Bruckner.
Słownik elymologic=nyję::yka polskiego. wyd. 2. Warszawa 1970. s. 659. hasło: Zwyc::aje ludowe.

222
dlatego też stanowią cenne źródło do poznania warunków pracy przy sprzęcie
zbóż, jak i - ujmując szerzej - panujących ówcześnie stosunków społecznych.
Opracowanie niniejsze, chociażby tylko ze względu na czas jaki upłynął,
kiedy opisane zwyczaje i obrzędy były praktykowane powszechnie, nie przedstawia z pewnością pełnego obrazu tradycyjnych żniw. Wiele zachowaJl obrzędowych nie tylko zaprzestano wykonywać czy przestrzegać, ale uległo już całkowitemu zapomnieniu. Postępujący proces zaniku zwyczajów i obrzędów
żniwnych wynika przede wszystkim z dwóch przyczyn. Po pierwsze, należy
wymienić przemiany w gospodarce wiejskiej, a więc wprowadzenie nowych
technik uprawy ziemi oraz nowoczesnych maszyn. Po drugie, przemiany
w sferze świadomości zarówno jednostki, jak i całych społeczności wiejskich.
Chodzi tu głównie o przejmowanie wzorów kulturowych płynących z miasta,
a w efekcie tego deprecjonowanie własnych, wiejskich. Dawne praktyki magiczno-obrzędowe
zyskały obecnie pejoratywne określenie "zabobonów".
Walio również podkreślić, iż obrzędy żniwne nie pełnią już roli jednoczącej
społeczność lokalną. ReasuJllując można skonstatować, iż proces zaniku tradycyjnej obrzędowości żniwnej postępuje nadal, co w efekcie kOllcowym doprowadzi zapewne do jej zupełnego zaginięcia. Stare obrzędy i zwyczaje nie są
zastępowane przez nowe, które nawiązywałyby do nich formą i treścią.
Artur Gaweł
TRADITIONAL.

HARVEST CUSTOMS AND RITUALS IN THE BIALYSTOK

REGION

(Summary)
The author discusses various social and cultural aspects of harvest in a village in lh.:: Eastern
part of the Bialystok region in th.:: period bel\wen the World Wars (1918-1939). Ilis a((.::ntion
is particularly focused on the ritual-magic context of harvest. Besides literature. the main source
for the work arc the results of field studies carried out in 1993-1996. The su~iect of analysis
comprises. on the one hand. the course of harvest and crops transport. including the characteristic
of harvest tools. and on the other hand. harvest customs and rituals. The latter include customary
ways ofboth beginning harvest and terminating it. with the making ofthe so-called "przepiórka"
[quail] and wcaving of the harvest bunch. as well as the ways of celebrating harvest festival
and crops transport.
The author comes to a conclusion that traditional harvest rituals in the Bialystok region
did not ditTer significantly from the rituals of neighboring regions. though some of its clements
were unique for lhat n:gion. At present, many of the rituals arc not only unobserved or not celebrated. but many ofthem sank into oblivion.
Tran.vlated by M. Wilc:::yński

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.