http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/5187.pdf

Media

Part of Kobieta w habicie - o wizualności siostry zakonnej/ Barbarzyńca 2008 nr 2 (12)

extracted text
Agnieszka
P o ź n i ak

Etnolog, antropolog kultury. Od d w ó c h lat doktorantka w Instytucie Etnologii
i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tematyka przygotowywanej
pracy doktorskiej dotyczy roli żeńskich z g r o m a d z e ń zakonnych we w s p ó ł c z e s n y m
społeczeństwie. Zakres zainteresowań obejmuje natomiast zagadnienia związane
z szeroko pojętą religijnością i jej przejawami. Interesuje ją tez antropologia
symboliczna, mit w kulturze, literatura i problematyka genderowa. Zaangażowana
członkini Fundacji O ś r o d k a KARTA, bardzo dobrze czuje się w trenie i o swojej pracy
badawczej m o ż e o p o w i a d a ć godzinami.

Kobieta w habicie
- o wizualności
siostry zakonnej

a

problemie ciała i cielesności napisano
|już wiele. Można powiedzieć, ze „cie­
lesność" stała się jedną z kategorii opiświata, a ciało jest dziś raczej manifestacją
su świat;
kulturową, znakiem bardziej kulturowym n i ż
biologicznym. Materia ukrywająca ciało - strój
- przez wieki pełniła funkcie semiotyczna odsyłaiac widza" do pozycii społeczna pełniona
funkcii" Wszystkie te znaczenia" we współ­
czesna zwłaszcza damskiei modzie zdaia sie
zanikać a co naimmei zostaia sprowadzone do
iedneso dominuiaceo-o eksponuiace^o kobie
cość" Kobiecość którei riównym atrybutem iest
raczei brak zakrycia i ciarie wysyłanie syonałów

erotycznych. Współczesna moda raczej rozbiera,
niż ubiera kobiece ciało. Istnieje jednak pewien,
pochodzący z przeszłości, styl ubierania się, któ­
ry niewątpliwie zachował historyczną funkcję
wskazywania na status społeczny noszącej go
osoby. Jest nim habit zakonny, który dla osób
konsekrowanych dekoduje ciąg znaczeń zwią­
zanych z określonymi wartościami stylem życia
konkretnym charyzmatem. Jest oń również do'
strze2"cinv i odczvtvwa.riv Drzez społeczeństwo

iednak nie do końca tak iak o tvm mówią i iak
chciałyby tego same siostry zakonne.
W przypadku sióstr zakonnych ciało choć
skrywane tak że mówi z naczy" właśnie poy

'

' "

BARBARZYŃCA

y '

jp

Kobieta w habicie - o wizualności siostry zakonnej
przez noszony strój. Artykuł chcę poświęcić
analizie roli, jaką pełni habit w wizerunku za­
konnicy. Skoncentruję się przy tym na jego stro­
nie wizualnej, na tym, jak można interpretować
postać zakonnicy poprzez jej ubranie. Jak ono
wygląda, co zakrywa/odkrywa, jaki konstruuje
model noszącej je osoby. W swoje rozważania
włączę obserwacje i refleksje po rozmowach,
które przeprowadziłam w ramach badań z kil­
kunastoma siostrami z żeńskich zgromadzeń
zakonnych.
Wychodzę z założenia, że rzeczywistość jest
konstruowana społecznie. Najogólniej mówiąc,
znaczy to, że akceptuję przesłankę o istnieniu
wielu rzeczywistości społecznych wynikającą
z przeświadczenia, że świat nie jest dostępny
sam w sobie, nie jest czymś „gotowym" i ze­
wnętrznym wobec społeczeństwa, „lecz zawsze
istnieje w postaci społecznie konstruowanych
znaczeń" .
Za Pierreem Bourdieu mogę powtórzyć, że
wersja rzeczywistości uznana za obowiązują­
cą zostaje narzucona i usankcjonowana przez
jakąś dominującą grupę społeczną, za pomo­
cą „znaturalizowania" i przemocy symbolicz­
nej. Uzyskuje ona status tego, co „normalne",
„naturalne", „prawdziwe". Patrząc na naszą
współczesną rzeczywistość, w roli „grupy domi­
nującej" możemy umieścić kulturę popularną,
narzucającą swoje wizje świata za pośrednic­
twem mediów. Z kolei zgodnie z interpretacją
Michela Foucaulta zakładam, że istnieje wielość
wersji rzeczywistości, które jako konstruowane
społecznie modele mogą się różnić od siebie,
1

1

A. Gromkowska, Kobiecość

w kulturze globalnej,

Wolumin, Poznań 2002.

73

a nawet być sprzeczne. Jedne z nich uchodzić
będą za dozwolone i preferowane, inne będą
piętnowane i marginalizowane, zawsze jednak
oferować będą pewną różnorodność form, w któ­
re dana jednostka może się „wcielić" .
2

Kobiecość - rozważania o konstrukcie
społecznym
W świetle tych rozważań chcę zwrócić uwagę
na dyskursywność wizerunku kobiety i istnienie
w tym aspekcie wielu możliwych do realizowania
„wariantów" kobiecości. Jak zauważa Agnieszka
Gromkowska, współcześnie (w przeciwieństwie
do epok historycznych, kiedy obowiązujący ka­
non narzucała kultura wysoka, arystokracja) nie
istnieje model „bycia kobietą", który mógłby być
uznany za dominujący i jedynie obowiązujący.
Mamy raczej do czynienia z wieloma konkuru­
jącymi z sobą różnymi konstrukcjami kobiecości.
Co jednak pozostaje istotne, to fakt, że to „do­
piero socjalizacja sprawia, i ż [osoba płci żeń­
skiej] staje się kobietą - jednostką społeczną. Jest
konstruowana poprzez obowiązujące znaczenia
kobiecości. Jedynie w przypadku, gdy zaakceptu­
je je i ucieleśni w sposób odpowiedni, wówczas
u zna. na.
zostaje za prawdziwą kobietę" .
W skład konstruowanej społecznie tożsamo­
ści kobiety wchodzi nie tylko sposób zachowa­
nia, charakter, wyznawane przez nią wartości,
ale przede wszystkim jej wygląd zewnętrzny:
„można bez większej przesady stwierdzić, iż zorientowana na spektakl - kultura globalna
jest kulturą ciała, które staje się jedną z najważ3

różnymi drogami (system edukacji, kodeks prawny itp.)
takiego oddziaływania na społeczeństwo, by tworzące

Omówienie teorii Foucaulta i Bourdieu podaję

je jednostki postrzegały rzeczywistość w kategoriach,

za Ch. Barker, Studia kulturowe. Teoria i praktyka,

które wyrażają punkt widzenia klas dominujących.

Wydawnictwo UJ, Kraków 2005.

Zarazem postrzegają one swoją sytuację jako naturalną

2

3

A. Gromkowska, op.cit. Ten monopol na „prawdziwość"

lub nawet korzystną czy pożądaną dla nich samych (por.

opiera się na dominacji oficjalnego, powszechnie

m.in. P. Bourdieu, Reprodukcja. Elementy teorii systemu

przyjętego języka i oficjalnej wiedzy, uniwersalnego

nauczania, Warszawa 2006).

dyskursu. Przemoc symboliczna polega na uzyskiwaniu

nu

BARBARZYŃCA

Kobieta w habicie - o wizualności siostry zakonnej
niejszych narracji codzienności" . Ideał kobie­
cej urody i tego, co uznawano za piękne ciało,
ewoluował w ciągu wieków. Dziś zmiany te
następują w o wiele szybszym tempie, wraz ze
zmianą sezonów mody. I tak jak nie istnieje j u ż
tylko jeden dominujący sposób realizowania roli
kobiety, tak samo nie istnieje jeden „właściwy"
kobiecości wygląd. To, co możemy natomiast
zaobserwować, to pewne dominujące reprezen­
tacje, które są przez opinię społeczną prefero­
wane, przedkładane nad inne i jeśli okaże się to
konieczne, zostają kobietom narzucone .
Kobieto może być definiowana poprzez swo­
ją wizualność, a w kulturze popularnej da się
wyróżnić różne „formy" kobiecości - business­
woman, kura domowa, nastolatka, sportsmenka,
anorektyczka, dziwka. Każda z nich reprezentu­
je inny „ideał" wyglądu ciała czy też odpowied­
niego dla niej stroju. Pośród tych ewoluujących
i zmiennych wzorców i modeli istnieje ten, który
szczególnie mnie interesuje - kobiety konsekro­
wanej.
Wybór drogi życia zakonnego pociąga za
sobą określone konsekwencje - idąc do klasz­
toru, kobieta przyjmuje pewien jednoznaczny
styl życia, system wartości, wizerunek. Choć
charyzmaty poszczególnych zgromadzeń są róż­
ne, w każdym z nich przestrzega się trzech rad
ewangelicznych - czystości, ubóstwa i posłu­
szeństwa. Założeniem leżącym u podstaw życia
zakonnego jest wyłączne poświęcenie się Bogu,
jak mówi Jan Paweł I I : „Jest to ewangeliczny ide­
ał dziewictwa, w którym zarówno godność, jak
4

5

75

i powołanie kobiety urzeczywistnia się w sposób
szczególny. W tak pojętym dziewictwie docho­
dzi do głosu tak zwany radykalizm Ewangelii:
wszystko opuścić i pójść za Chrystusem. Nie
można tego porównywać z samą bezżennością
w znaczeniu niezawarcia małżeństwa, g d y ż
dziewictwo nie ogranicza się do samego «nie»,
natomiast zawiera głębokie «tak» w porządku
oblubieńczym: oddanie siebie z miłości w sposób
zupełny i niepodzielny" , a poprzez poświęcenie
dla Boga - poświęcenie się ludziom: „W stosun­
ku do Chrystusa (...) miłość oblubieńcza, której
macierzyński potencjał kryje się w sercu kobiety,
jest także gotowa otworzyć się w stosunku do
wszystkich i każdego" .
Wstępując do zgromadzenia, przyszła siostra
może zdecydować się na życie w zamkniętej
klauzurze lub też na prowadzenie działalności
apostolskiej albo innej posługi w zgromadzeniu
czynnym. Zawsze jednak będzie to życie w spo­
łeczności złożonej z samych kobiet, zgromadzo­
nych pod jednym dachem i dzielących z sobą
wszystkie codzienne doświadczenia. Wspólno­
cie, która według Dietricha von Hildebranda jest
„realną całością" , konstytuującą się w oparciu
o podzielany przez wszystkie członkinie system
wartości .
Dodatkowym, wizualnym już, wyróżnikiem
„bycia zakonnicą" jest noszenie specjalnego
ubioru, jakim jest habit. Wygląd habitu wyka­
zuje pewne różnice w zależności od zgroma­
dzenia, jednak da się wyróżnić pewien ogólny
kanon - jest on długi do kostek, ma długie ręka6

7

8

9

4

A. Gromkowska, op.cit.

czynienia nie z taką przez nas samych ustanowioną

5

Przejawy „niesubordynacji" mogą być napiętnowane

jednostką podziału, którą zwyczajowo hipostazujemy

społecznie - por. określenie „babochłop".
6

Jan Paweł I I , Mulieris Dignitatem, Rzym 1988.

7

Jan Paweł II, op.cit. Trzeba zauważyć, że rola kobiety zostaje

jako twór realny, ale która w istocie nie ma obiektywnej
realności, lecz z tworami autentycznie obiektywnymi,
które w swojej jedności są niezależne od naszego

tu przez papieża sprowadzona do macierzyństwa (a więc de

wyobrażenia". D . von Hildebrand, Metafizyka

facto płciowości) - czy będzie ono fizyczne, czy „duchowe".

Fragmenty, [w:] „Znak" (10)2006, Kraków.

8

„Trzeba sobie w pełni uświadomić, co następuje:

w przypadku konkretnej rodziny, zakonu, mamy do

nu

BARBARZYŃCA

9

D . von Hildebrand, op.cit.

wspólnoty.

76

Agnieszka Poźniak

wy, jest luźny, raczej workowatego kroju (cza­
sem przewiązany w pasie), najczęściej (przynaj­
mniej w wypadku sióstr po ślubach wieczystych)
w ciemnej, stonowanej kolorystyce, nieodłącz­
nym jego elementem jest welon, „bo mężczyzna
nie powinien być zawoalowany, ponieważ jest
obrazem i chwałą Boga. Ale kobieta jest chwałą
mężczyzny. Dlatego powinna mieć welon (po
grecku władze) na głowie" .
10

Kobiecość - rozważania w kontekście
cielesności
Nie tylko w religii chrześcijańskiej, ale w kul­
turze europejskiej w ogóle, istotny jest problem
ciała i jego wzajemnej relacji z duszą. Panuje
przekonanie o rozdziale tych dwóch elementów.
Dualizm ten pojawił się j u ż m.in. u Pitagora­
sa , a następnie był rozważany przez kolejnych
greckich filozofów W średniowieczu przybrał
formę potępienia ziemskiej powłoki, wystawie­
nia jej na umartwienia i niekiedy drastyczne
praktyki ascetyczne oraz uznania niematerialnej
duszy za jedyną wartą uwagi cząstkę człowieka.
Dualizm ten widoczny jest także w koncepcji
kartezjańskiej, która wywarła duży wpływ na
myślenie Zachodu. Według niej dusza to my­
śląca część człowieka, natomiast ciało to jedynie
sprawnie działający biologiczny mechanizm .
W pewnvch momentach historycznych ciało po­
strzegane było wręcz iako źródło w s z e l k i e j zła
odrzucane iako siedlisko erzechu diabła pokus'
Kościół naaal traktuie cielesnośćz oeromna re­
zerwa W doktrynie rehminei naiważnieisze iest
zbawienie żywot wieczny dusza-ciało podatne
na zmysłowość i grzeszne, odwodzi od zbawięnia W tvm niecili człowiek iakbv rozpada sie na
część cielesną (nacechowaną negatywnie) i du11

12

10

Drugi dyskurs nad Genesis cytuję za: D . Sawyer, Kobiety

i religie w początkach
11

naszej ery, Astrum, Wrocław 1999.

Szerzej w M . Eliade, Orfeusz, Pitagoras i nowa

eschatologia, [w:] idem, Historia wierzeń

chowa (pozytywną). W historii chrześcijaństwa
ciało było potępiane, a cielesność odrzucana do
tego stopnia, że na przykład Justyn Męczennik
nie mógł sobie wyobrazić Marii rodzącej natu­
ralną drogą biologiczną.
Nieufność wobec ciała, seksu, zmysłowości
wyraża się najpełniej w stosunku chrześcijań­
stwa do kobiet i kobiecości. Poza przypisywa­
niem jej cech charakteru świadczących o słabości
i skłonności do występków wizerunek kobiety
konstruowany jest w nim przez pryzmat kobie­
cej fizyczności, seksualności. W ciało kobiety
wpisana jest (fizjologiczna) możliwość wydawa­
nia na świat życia. Z seksem natomiast związano
upadek człowieka i wygnanie z raju. Kobieta,
pokutując za grzech biblijnej Ewy, ma rodzić
w bólu. Ciało zostaje potępione, bo uległo pod­
szeptom szatana, a kobieta zostaje sprowadzona
jedynie do funkcji prokreacyjnej: „Nie wiem, do
jakiej pomocy mężczyźnie została stworzona ko­
bieta, jeśli wykluczymy cel prokreacji. Dlaczego
mimo to cel ten się wyklucza, nie rozumiem.
Jeśli kobieta nie została dana mężczyźnie do po¬
mocy w rodzeniu dzieci w takim razie do czego ?
Mozę do tego, by
uprawiali ziemię? W ta­
kim razie lepsza pomocą dla mężczyzny byłby
mężczyzna To samo tyczy sie pociechy w samot
ności O ileż przyiemnieisze iest życie i rozmo
wa edv m i e s z k a ć z soba dwai przyiaciele mz
mężczyzna i kobieta" . Akt seksualny natomiast
postrzegany iako moment w którym przech iest
przekazywany koleinem,,' nokolenin któremu
towarzyszy żądza wzbudzana nrzeź kobietę
staie sie aktem k a l a n y m ciało i dnsze któreaó
należy sie wstydzić N i e wchodź w zażyłość ze
śniewaczka Iw iei zamiary cie nie nsidl.ły N i e
13

wLtrm

I L i r e

I v ś n , ™ H k i e m nie

wpadł w sidła kar T iei powodu T ) Odwróć
12

R. Descartes, Rozprawa o metodzie, PWN, Warszawa

1981.
13

Święty Augustyn, De Gen. ad litt. 9, 5-9.

i idei religijnych,

t. 2, I W PAX, Warszawa 1994.

BARBARZYŃCA

PD08

Kobieta w habicie - o wizualności siostry zakonnej
oko od pięknej kobiety, a nie przyglądaj się obcej
piękności: przez piękność kobiety wielu zeszło
na złe drogi, przez nią bowiem miłość namiętna
rozpala się jak ogień. Z kobietą zamężną nigdy
razem nie siadaj ani nie ucztuj z nią przy winie,
aby przypadkiem twa dusza nie skłoniła się ku
niej, byś przez swą namiętność nie potknął się
aż do zagłady" (1 Kor 9, l n , BT). Kobietę uzna­
wano za skalaną nie tylko ze względu na funkcje
fizjologiczne związane z ciążą i porodem, ale
także z menstruacją. Biblia mówi: „Niewiasta,
która co miesiąc cierpi płynienie krwi, przez
siedem dni będzie odłączona. Każdy, kto się jej
dotknie, będzie nieczysty aż do wieczora. I na
czem by spała albo siedziała we dni odłączenia
swego splugawione będzie" (Księga Levithicus R X V 19-24) wtóruje jej British Medical
Journal" pisząc w roku 1878- " M I C S O dotknię­
te przezkobiete w stanie menstruacji podlega
zepsuciu" Aby dopełnić wizerunek kobiety
jako istoty 'podejrzanej" ze względu na swoja
cielesność przywołaimy ieszcze znane słowa
św Odona: Gdyby ludzie mogli dostrzec to
co'kryie sie cod skóra osiadanie kobiety D O '
wodowałoby tylko wymioty Skoro sami nawet
koniuszkami palców nie chcemy dotykać śluzu
i łaina dlaczego tak gorliwie nożadamv obiecia
naczynia z nieczystościami?"
14

15

Alternatywą dla brudnej i grzesznej kobiecości,
skalanej przez swą cielesność i seksualność, jest
w chrześcijaństwie odniesienie się do wizerunku
czystej, dziewiczej, posłusznej woli Boga Maryi.

14

Fragment „British Medical Journal" cyt. za:

Szczecin 1987.
Seksualizm w historii

chrześcijaństwa,

Agencja Wydawnicza Uraeus, Gdynia 1994.
16

16

17

18

na.

kanwie
pejoratywnego wartościowania ciała ludzkiego
iako siedliska pokus grzechu zła Swoie źródło
maia one u zarania ruchów chrzęści ańskich
a szczególnie były nasilone w III i IV wieku (ere'
mickie masowe ucieczki na pustynne tereny Nubii
oraz Fpinm róre Athos nad Morzem F J s k i m ^
Dualizm ten jest silnie zakorzeniony wchrześciiaństwie nomimo że nrawdv wiarv określaia
człowieka jako jedność ciała i duszy" .
Jak zauważył biskup Bernard Heitz-wchrześcijaństwie wykształciły się jedynie trzy modele,
dyskursy kobiecości: matka, święta i prostytut19

Grzegorz z Nysy, Bazyli, Jan Chryzostom, Atanazy, Hilary
z Poitiers, Ambroży, Augustyn, Hieronim czuli potrzebę

Święty Odo (878-942), cyt. za: D . Karlheinz, Krzyż

Pański z Kościołem:

Mamy tu do czynienia z dwoma skrajnymi typa­
mi reprezentacji - grzesznica (Ewa i każda inna
kobieta) i święta (Maria). Przy zarysowaniu tego
dwubiegunowego podziału następuje idealizacja
dziewiczości oraz stworzenie modelu, w którym
rezygnacja z seksualności ciała i asceza stanowią
podstawę drogi ku świętości . Asceci w różnych
religiach i czasach widzieli w ciele przeszkodę sto­
jącą na drodze do osiągnięcia zbawienia. Umar­
twiali oni ciało, w konsekwencji doprowadzając
do jego wyalienowania . Model świętej kobiety,
dziewicy i ascetki, zakładał, że odwraca się ona
od swojego ciała, traktuje je z pogardą, umartwia,
męczeńsko ginie, sprzeciwiając się np. przymu­
sowi społecznemu, który chce wtłoczyć ją w tra­
dycyjnie „cielesne" role żony i matki . Podobną
wersję osiągnięcia świętości poprzez zniwelowa­
nie roli ciała propagowały wspólnoty zakonneW historii zakonów chrześcijańskich odnaleźć
można podobne praktyki osadzone

wychwalali taki sposób życia. Grzegorz z Nazjanzu,

M. Kozakiewicz, Kobieto, ty wieczna istoto, Glob,
15

77

„Święty Justyn mówi z dumą o dziewicach

opiewania dziewictwa" (cyt. za: F. Ciardi,
zakonna. Ideał a rzeczywistość,
17

Por. P. Shirard, Ciało, piękno

eSPe, Kraków 2005).
i seksualność,

18

szerzącemu się w świecie. Od III do V wieku powstaje

symbol, Pallottinum, Kraków 1988.

obszerna literatura na temat wartości dziewictwa. Można

19

stwierdzić, że wszyscy wielcy Ojcowie tego okresu

Warszawa 1987.

BARBARZYŃCA

„Konteksty",

4/1999.

chrześcijańskich, przeciwstawiając ich życie zepsuciu

nu

Wspólnota

Przykłady - por. U . Janicka-Krzywda, Patron, atrybut,
J.W Kowalski, Świat mnichów

i zakonów,

PWN,

Agnieszka Poźniak

78
ka. Matka i prostytutka mają rolę w y r a ź n i e
instrumentalną: matka jako dająca poczucie
bezpieczeństwa (bądź jako matka-żona rodząca
dzieci), zaś prostytutka jako ta, która zaspokaja
mężczyznę seksualnie. Nawet „rola" świętej nie
zapewnia pełnej dowolności dla rozwoju ko­
biecości. Świętość kobiety, o czym pisze s. Mał­
gorzata Borkowska, definiowana jest bowiem
poprzez jej relacje do mężczyzny (a raczej ich
brak): dziewica lub wdowa .
We współczesnej, jak zostało to powiedziane
wyżej: zorientowanej na spektakl i obrazkowej,
kulturze popularnej ciało stało się czynnikiem,
który określa wartość jednostki. Podlega ono
ciągłej ocenie ze względu na realizowanie na­
rzucanych przez tę kulturę konstrukcji, modeli,
reprezentacji. Jego wygląd ma zasadniczy wpływ
na tożsamość osoby, to, w jaki sposób postrzega
ona siebie i innych. Ciało musi zatem wpisać się
w pewien obowiązujący dyskurs, może przy tym
zostać zaakceptowane lub odrzucone, ale nigdy
nie jest neutralne, wolne od kulturowego przy­
pisywania znaczeń: „Ciało nie istnieje «samo
w sobie» wyłącznie jako biologiczna całość. Nie
ma ciała «naturalnego» - jest ono zawsze defi­
niowane poprzez kulturowe i społeczne procesy.
W ich trakcie konstruowana i rekonstruowana
jest prawdziwa wiedza o ciele. Społeczne presje
na jednostki powodują, że wiedza ta jest przez
nie akceptowana i ucieleśniania w ciałach. Wie­
dza dotycząca tego, jakie ciało ma być (aby było
podziwiane, pożądane, a przede wszystkim nor­
malne), ma charakter normatywny i dyscyplinu­
jący. Wyznacza kryteria analizy, wartościowa­
nia i klasyfikowania ciał" . We współczesnym
dyskursie wizerunek idealnego kobiecego cia­
ła zaprzecza funkciom fizjologicznym Figura
smukłej, delikatnej, wąskiej w biodrach kobiety
20

21

20

M . Borkowska, Życie codzienne polskich klasztorów

żeńskich
21

w XVII-XVIII

Z. Melosik, Tożsamość,

nie jest z punktu widzenia biologii idealna do
rodzenia dzieci. „Prawdziwa" kobieta to przede
wszystkim uczta dla oczu. Inteligencja i walory
umysłowe pozostaj ą miłym, choć niekoniecznym,
dodatkiem. Kobieta wciąż jest przede wszystkim
ciałem. Ciało kobiece jest modelowane i podda­
wane przez kulturę obróbce na wiele różnych
sposobów. Trwałym elementem zachodniego
światopoglądu pozostaje to, że kulturowe kono­
tacje ciała nadal umieszczają kobietę w porządku
natury jako zdeterminowaną przez swoją fizjo­
logię i funkcję reprodukcyjną, w przeciwieństwie
do mężczyzny, który przynależy do kultury . Od
czasów starożytnych po współczesność kobieta
jest więźniem swojego ciała, które poddawane
jest nieustannym praktykom dyscyplinującym.
Jako ucieleśnienie sił natury, przyrody, a zatem
nieprzewidywalna i nieokiełznana, poddawana
jest kontroli „zewnętrznego oka" nadzorcy, który
formuje ją według swoich upodobań.
22

W dyskursie cielesności modele ciała męskie­
go i kobiecego różnią się od siebie. Podczas gdy od
ciała męskiego oczekuje się siły, mocy, sprawności
fizycznej i świadczącej o niej muskulatury, kobie­
ca sylwetka powinna być raczej drobna, szczupła
i delikatna. Mimo iż może nam się wydawać, że
egzystujące w kulturze „warianty" kobiecości są
w stosunku do siebie w pewien sposób „równo­
rzędne", to niektóre z nich dominują nad inny­
mi. „Idealny" wizerunek kobiety łączy w sobie
cechy fizyczności z cechami charakteru - praw­
dziwa kobieta ma filigranową sylwetkę, zadbane
paznokcie, lśniące włosy, promienny uśmiech
i idealny makijaż, jest wzorową żoną i matką, od¬
noszącą zarazem sukcesy w życiu zawodowym,
jest samodzielna, przebojowa i niezależna.
Można zatem powiedzieć, że we współcze­
snej kulturze j u ż nie dusza, ale ciało, i jego wy-

2 2

S.B. Ortner, Czy kobieta ma się ta\ do mężczyzny

ja\

w., PIW, Warszawa 1996.

natura do kultury?, [w:] T. Hołówka, Nikt nie rodzi się

ciało i władza,

kobietą,

Edytor, P o z n a ń -

Czytelnik, Warszawa 1982.

Toruń 1996.

BARBARZYŃCA

EDD8

79

Kobieta w habicie - o wizualności siostry zakonnej
gląd, wybiło się na pierwszy plan. Nie znaczy to,
że przestało być umartwiane, zmienił się tylko
sposób jego dyscyplinowania. Zamiast poddawać
je ascetycznym torturom, mającym na celu jego
poniżenie, wyzwolenie duszy z cielesnej powło­
ki poprzez cierpienia fizyczne, umartwia się je,
wtłaczając w ramy obowiązującego dyskursu,
aby za pomocą różnego rodzaju środków, takich
jak diety, uzyskało wygląd „idealny".

Kobiecość ubrana w habitrozważania o stroju zakonnym
Elementem charakterystycznym i wyróżnia­
jącym kobiety należące do zgromadzeń zakon­
nych jest noszony przez nie ubiór. Jego krój,
kolor oraz rodzaj tkaniny określa reguła danego
zakonu. Strój zakonny zazwyczaj składa się
z sukni, płaszcza, szkaplerza, welonu oraz pasa
lub sznura. Pojawiają się także różne „dodatki"
do stroju - medaliki, krzyżyki, różańce, obrącz­
ki. Habit jest pierwszym zewnętrznym znakiem
statusu społecznego noszącej go osoby, który
rzuca się w oczy. Zakonnica wyznaje nim, jakie
wartości i styl życia obrała. Strój zakonny jest
w dokumentach kościelnych, jak ilustruje to po­
niższy cytat, uznawany za znak ubóstwa i posłu­
szeństwa. „Ubiór zakonny, jako znak konsekracji,
powinien być prosty i skromny, ubogi i równo­
cześnie estetyczny, a ponadto zgodnie
ganiami higieny przystosowany do warunków
czasu i miejsca oraz do potrzeb posługiwania.
Ubiór zaś tak zakonników, jak i zakonnic, który
nie odpowiada tym normom, należy zmienić" .
23

23

Dokumenty Soboru Watykańskiego I I 1965; Dekret

Główną funkcją stroju zakonnego ma więc w in­
tencji autorów tekstów soborowych być funkcja
znacząca, czyniąca z niego widoczny dla oczu
osób świeckich znak poświęcenia noszących go
osób innemu życiu. Funkcja utylitarna i zwią­
zane z nią zagadnienia wygody wspomniane są
w drugiej kolejności i nie są tak istotne, co zresztą
podkreślają same członkinie zgromadzeń .
W rozmowach, które prowadziłam z zakon­
nicami kilku żeńskich zgromadzeń, temat ha­
bitu pojawiał się właściwie za każdym razem.
Wywoływały go różne pytania, od tych o powód
wyboru danego zgromadzenia poprzez pytania
o stosunek sióstr do świata ludzi świeckich i vice
versa, życie w zgromadzeniu, zasady, którymi się
kierują, po zagadnienie ewentualnych zmian,
jakie zakonnice chciałyby wprowadzić do klasz­
tornego życia.
Przez same siostry zakonne habit definiowa­
ny jest w pierwszych słowach jako znak ich przy­
należności do Chrystusa, poza tym mówią o nim
jako o swoistym „strażniku" składanych przez nie
ślubów, a także o jego czysto utylitarnej wygodzie
(wstając rano, nie muszą się zastanawiać, co
mają na siebie włożyć). Spoglądając z zewnątrz,
można postrzegać go np. w kategoriach ubioru uniformu, podobnego w swojej funkcji do mun­
durów policyjnych czy strażackich, który określa
w sposób jednoznaczny profesję danej osoby.
Ciekawe możliwości interpretacji otwiera
też dostrzeżenie w stroju zakonnym swoistego
rodzaju „tekstu", który niesie z sobą rozmaite
interpretacje. Odwołując się do teorii Bennetta i Woollacotta , która rozumie tekst jako
24

25

25

26

T. Bennett, J. Woollacott, Bond and Beyond: The

o przystosowanej odnowie życia zakonnego Perfectae

Political Career of a Popular Hero, Hampshire 1987.

Caritatis.

26

24

Wszystkie pytane siostry podkreślały, że w ich zgroma­

dzeniach posoborowe zmiany w stroju zakonnym szły

Terminu „tekstowość" badacze używają na określenie

charakterystycznego dla danej społeczności sposobu
odczytywania tekstu. Odczytanie tekstu jest zależne od

w kierunku uczynienia go wygodniejszym, jednakże

kontekstu, w jakim został on wytworzony oraz w jakim

w każdej wypowiedzi padało stwierdzenie, że obecny strój

był czytany.

jest też uciążliwy i daleko mu do wygody strojów świeckich.

W)

PD08

BARBARZYŃCA

Agnieszka Poźniak

80
miejsce, w którym w konkretnych warunkach
(kontekstach) czytania powstają określone dys­
kursy, ten zewnętrzny znak, jakim jest habit,
wyznacza rolę zakonnicy w dyskursie społecz­
nym. Czyni z niej osobę publiczną, która staje
się tekstem i pozwala się „odczytywać" w roz­
maity sposób, zależny od warunków, w jakich
to czytanie się odbywa, oraz preferowanych
w danej grupie społecznej sposobów odczyty­
wania tekstów.
Strój zakonny z jednej strony może być rów­
noznaczny z tym, że nosząca go osoba posia­
da nadprzyrodzone łaski, jest w pewien spo­
sób „niezwykła" poprzez swoje poświęcenie
się Bogu i zostaje „automatycznie" obdarzona
szczególnym autorytetem, niezależnym od jej
faktycznej wiedzy, i szacunkiem wynikającym
z faktu głębokiego poważania dla życia konse­
krowanego. Tym samym habit może się więc stać
źródłem różnego rodzaju przywilejów. Z drugiej
jednak strony ten sam strój wywołuje reakcje
skrajnie negatywne, wrogie czy wręcz agresyw­
ne QQ

może być spowodowane stereotypem za­
konnicy darmozjada" która ucieka od trudów
życia codziennego, podejmując życie klasztor
ne zapewniające 'jej wikt i opierunek za nic"
Można więc odwołując sie do teorii Goffmana '
stwierdzić źe w takich wypadkach zakonnice
moga mieć s t~at~ii s jednostek naznaczonych"
Habit i a k o rekwizy stale obecny i widoczny na
nierwszy r z u t oka u ł a t w i a myślenie o n o s z ą c e ,
osobie
w mechanizmy
kategoriach stereotypów
iezo widok
ugo
myślenia uproszczone
nnrotczone
u rr uu cc h
i iaam
miiaa meciiaiiizmy
mysiema
27



<jrhpmatvr7npffo

k t ó r e n i e 7 a H a i e cnrłie t r n H i i

go, scnematycznego Które me zadaje sopie truou
przeprowadzenia gięDszej analizy inaywiauai-

ne] ]ednostki.
Niezależnie od tego, jak zostanie zinterpre­
towany i odczytany, strój zakonny jest czymś
więcej niż „rekwizytem", „kostiumem" wykorzy­
27

E. Goffman, Piętno,

Gdańsk 2005.

Rozważania

o zranionej

tożsamości,

stywanym przez aktora grającego jakąś społeczną
rolę . Jego znaczenia rodzą się i nabierają kształ­
tów w interakcjach społecznych, w kontakcie
z ludźmi świeckimi, w kontekście społecznym,
w dyskursie.
28

W dalszej części tekstu poddam analizie zna­
czenia, jakie mogą być nadawane habitowi ze
względu na jego „wizualność", czyli zewnętrzną,
a zatem najbardziej zauważalną, obecność.
Habit to w odbiorze wizualnym po prostu
ubranie. Jak każdy inny strój - jedna z m o ż l i ­
wych opcji okrycia ciała. Siostry często (z hu­
morem) wspominają, ż e obce są im dylematy
innych kobiet z gatunku „nie mam co na siebie
włożyć". One zawsze wiedzą, co mają nosić,
i oszczędza im to spędzania zbędnych godzin
przed szafą i lustrem. Jednak o roli stroju właści­
wie od początków jego istnienia decydowały nie
tylko względy praktyczne - służył on nie tylko
do zakrycia ciała czy ogrzania go. Za jego pomo­
cą człowiek wyrażał przynależność do określo­
nej grupy status społeczny zawodowy a także
emocje ak żałobę czy radość. Strój zakonny
zatem stanowi przede wszystkim jeunoznacz
ny znak wizualny przynależności do określo
nego modelu" ż y c i a - :życia konsekrowanego
a zatem i d o określonej grupy osób - „powołanvch" do takiego życia a wiec w jakiś sposób
wybranych" czy naznaczonych" lak może
działać taki znak?"Jaki ciąg znaczeń urucho­
mić^ W Dierwszei koleiności definiuie on dana

kohiete iako
n

h



L

zakonnice w oaóle"
n d r . y t , "

J l w e t k e

Postronny

„ h n n ,

w t . k l

opserwator „ooczyta syiwetKę upraną w taKą
powłóczystą szatę jaKo osopę, Która wyDraia
oKreslony typ życia, najczęściej na tym identytiKacja się Kończy, niewielu swiecKicn potrafi
bowiem powiedzieć, z jakiego zgromadzenia
wywodzi się siostra, jaki jest jego charyzmat,
a zatem jakie wartości i przekonania m o ż e re28

Mówiąc o odgrywaniu społecznych „ról" , nawiązuję do

książki E. Goffmana Człowiek



t e a t r z e

ży

cia

codziennego,

Wydawnictwo KR, Kraków 2006.

BARBARZYŃCA

nn

Kobieta w habicie - o wizualności siostry zakonnej

81

prezentować zakonnica . Ubiór ten powoduje
też, że rodzą się w ludziach świeckich określone
skojarzenia i oczekiwania w stosunku do osoby,
która go nosi. Pomimo że jej nie znają, mogą
nie zamienić z nią nawet zdania, ale jednak
zdaje im się, że „wiedzą", jaka jest i czego się
po niej spodziewać. Oczekiwania te są bardzo
ogólne, co znów wynika z faktu trudności jed­
noznacznego rozpoznania typu charyzmatu,
a więc dotyczą „typowej" zakonnicy i tego, jaka
ona powinna być, jak się powinna zachowywać,
co jej wypada, ci cze^o nie wypada robić czy
mówić. Wizerunek siostry zakonnej skonstruowćiny przez „wiedzę potoczną" rysuje się
mniej więcej następująco: każda siostra powin¬
na być życzliwa Wodna zawsze uśmiechnięta
i radosna uczynna opiekuńcza pokorna ma
zachowywać sie prźyiaźme mieć zawsze czas
dla innych którzy w danym momencie chcą
z ma porozmawiać nie wolno iei unosić sie
s i e w e m czy krzyczeć Nie nowin na także bez
wyraźnego uzasadnienia wychodzić noza teren
klasztorn W y H a i e sie ze większość elementów

świeckich. Często w rozmowach podkreślają
one, że noszenie habitu jest dla nich ważne,
gdyż mając go na sobie, nawet nieświadomie,
mogą spowodować w kimś pozytywną przemia­
nę. Ich osoba może wywołać refleksje poprzez
sam fakt, że noszą strój, który jednoznacznie
je identyfikuje i wskazuje, kim są. Podkreślają,
że jeśli osoba mijana na ulicy, widząc je, choć­
by pomyśli o Panu Bogu, zastanowi się przez
chwilę nad sprawami religii, a przynajmniej nad
tym, „czemu taka ładna dziewczyna zamknęła
się w klasztorze", to j u ż jest w jakimś sensie
ich sukces" Ale musimy pamiętać że aby ten
„sukces" był'możliwy dla przechodnia mijają­
cego siostrę zakonna ona faktycznie musi coś
znaczyć" tzn. iei wydad zewnętrzny konotuie
jakieś dodatkowe treści Człowiek ten jest więc
członkiem społeczności w której istnieje pe
wien akceptowany powszechnie model osoby
konsekrowane! wobec którei społeczność ma
określone wspomniane wcześniei •Dczekiwania
dotyczące 'iei zachowania i cech charakteru czy
h istnieie kontekst w którym dany tekst iakim

drłaH^rh V n a

W

29

30

.nrowoL^Hl^"

wi.e

sKiaoającycn się na zdroworozsądKowy wize¬
runek „typowej zakonnicy pokrywa się z,ocze­
kiwaniami Kierowanymi do modelowej kopiety, kobiety w roli zony i matki, tak jak Kreuje jej
wizerunek tradycyjny system patriarcnalny .
l a k j a k strój zakonny jest „reliktem przeszło­
ści nawiązującym do tradycyjnej tunkcji stroju
jako znaku semiotycznego, tak tez oczekiwania
tormu owane wobec sióstr zakonnych przecho­
wały elementy „tradycyjnego pojmowania roli
kobiety
Ciekawe są również oczekiwania samych
sióstr co do oddziaływania ich stroju na ludzi
29

Inaczej oczywiście wygląda sytuacja w przypadku

o . o L „hrana w h.hit

L,r

7

..'równo

wytworze
Obserwując, co się dzieje dalej w ciągu zna­
czeń, uruchamianym przez znak, jakim jest ubiór
zakonny - po określeniu przynależności sio­
stry w habicie do szerokiego grona kobiet kon­
sekrowanych, strój ten definiuje ją także, j u ż
na kolejnym poziomie „wtajemniczenia", jako
członkinię konkretnego zgromadzenia. Identy­
fikacja taka
mało powszechnej wśród
osób świeckich, znajomości różnic pomiędzy
strojami i dodatkami charakterystycznymi dla
poszczególnych zakonów. Same siostry bezbłęd-

31

O wizerunku kobiety i jej tradycyjnie pojmowanej

samych sióstr, które zawsze rozpoznają „swoją", a także

roli - patrz m.in.: S. Walczewska, A. Titkow, Glos mają

zidentyfikują siostry z innych zgromadzeń.

kobiety. Teksty feministyczne, Convivium, Kraków 1992;

30

O wiedzy i myśleniu potocznym patrz m.in.

T. Hołówka, Myślenie
zdrowego rozsądku,

W)

PD08

potoczne. Heterogenicznosc
PIW, Warszawa 1986.

BARBARZYŃCA

K. Budrowska, Kobieta i stereotypy, Trans Humana,
Białystok 2000.

Agnieszka Poźniak

82
nie rozpoznają w tłumie „swoją" siostrę. Zatem
habit jest narzędziem tworzenia tożsamości danej
wspólnoty i swoistym znakiem rozpoznawczym.
Znakiem, którego nie mogą się pozbyć (reguły za­
konne nakazują bezwzględne noszenie habitu),
co niejednokrotnie jest (co może być) źródłem
cierpień. Praktycznie każda z sióstr, z którymi
rozmawiałam, wspominała sytuacje, kiedy ten
widoczny znak, jakim jest habit, prowokuje za­
chowania szydercze lub nawet agresywne. Cechą
charakterystyczną bycia zakonnicą jest więc to, że
nie ma ona możliwości „wyjścia" ze swojej „roli".
Możliwość taką mają np. księża, którzy rjfiogą pilblicznie występować „po cywilnemu", natomiast
zakonnice nie. Pytane, czym jest dla nich habit,
siostry zaznaczają nie tylko jego rolę jako znaku
dla osób z zewnątrz, który pozwala świeckim zi­
dentyfikować ie iako zakonnice ale równie często
podkreślają zejesttoich wewnętrzne oko" które
ie dyscyplinuje Przypomina ono iak siostra ma
sie zachowywać co jej wolno a'czego nie wy­
pada" ze względu na to ze iest siostra zakonna
Ten wewnętrzny stróż działa nawet wtedy, gdy
dana siostra nie iest we wspólnocie która może
jej zachowanie skontrolować i ocenić. Znów więc
widzimy iak siostra nod oresia" habitu wchodzi
w role która umieszcza ia w dyskursie definiuia
cym osobę konsekrowaną .
32

Oczywiście zarówno siostry, jak i ludzie
świeccy zdają sobie sprawę z istnienia zakonów
bezhabitowych. W tych zgromadzeniach także
obowiązują określone reguły, siostry składają
śluby, a jedyną cechą, która odróżnia je od zgro­
madzeń habitowych, jest brak jednolitego kroju
ubioru. Co ciekawe - wszystkie moje rozmów­
czynie podkreślały, że nawet gdyby przyszło
im z jakichś powodów zdjąć habit, pozostały­

32

Przykład pochodzi z badań Cheryl Reed nad

by nadal siostrami zakonnymi, nie przestałyby
się identyfikować ze swoim zgromadzeniem,
nic też nie zmieniłoby się w ich zachowaniu
czy wyznawanych wartościach . Niemniej jed­
nak brak habitu w niektórych zgromadzeniach
uważają często za „zbyt swobodne" odczytanie
w s k a z ó w e k Soboru Watykańskiego I I . Sobór
ten zalecił zgromadzeniom zakonnym większe
otwarcie na ludzi świeckich oraz „wyjście" do
świata. Siostry widzą więc w idei rezygnowania
z habitu nadmierną chęć „wtopienia" się w tłum,
błędne odczytanie tej idei „wyjścia" do ludzi.
Przyznają, że być może ułatwia to w jakiś sposób
dotarcie do ludzi świeckich z treściami
lizacyjnymi jednak dla samych zakonnic niesie
niebezpieczeństwo „zatracenia się" w świecie,
właśnie m.in. ze względu na brak z jednej strony
zewnętrznego stróża" a z drugiej brak autory¬
tetu który w oczach świeckich nadaje im habit
Niejednokrotnie pada argument- No bo ieśli
me mam habitu to skad ktoś może wiedzieć ze
ia sie poświeciłam Bogu ze iestem siostra? Tak
widzę księdza bez koloratki to go nie pozdrowię
bo skad mam wiedzieć ze tó ksiądz ? Duch Świe
ty m i tero nie podpowie" T y m s a m y m cierni
autorytet Bosa k t ó r y nie doznał należne™ mu
szacunku za pośrednictwem pozdrowienia jego
słusi Wvdaie sie ż e ten z e w n ę t r z n y z n a k iest
poważnym argumentem dla aspirantek zasta33

34

n a w i a i a c y c h sie n a d w v h o r e m ż y c i a zakonnecro
i zgromadzenia

do któreao chciałyhy wstanić

K a ż d a 7 dń«rr . W ó r , r n n L „ a ł a r n

tZn.l S i TH w
7

deklarnwa '

ZZZ^Zuh^

zwracała uwagę, czy jest on nabitowy, czy DeznaPitowy. jeszcze wyraźniej w d a ć to w spojeczen-

stwie amerykańskim. Cheryl Reed po badaniach

a nun. Ch Reed, The Politics of the Habit, http://www.

zakonnicami amerykańskimi: A couple of months after

aliciapatterson.org/APF1903/Reed/Reed.html, 10.01.2008.

her habit ceremony, I asked Sister Mary Anselma if she felt

33

like a sister. She told me that sometimes she forgets, but then

żadna z sióstr nie stanęła bowiem przed takim wyborem.

she looks down at her habit and it hits her that she's really

34

Należy podkreślić deklaratywność tych wypowiedzi,
Siostra, 53 lata.

BARBARZYŃCA

EDD8

Kobieta w habicie - o wizualności siostry zakonnej
wśród żeńskich zgromadzeń zakonnych doszła
do wniosku, że „po wielu latach prób pozbycia
się [przez amerykańskie zakony] habitu nie­
wiele osób spodziewało się, że ten staroświecki
strój będzie tym, co zachęci kobiety wychowane
w duchu feministycznym. Jednak młode za­
konnice mówiły m i , że habit jest faktycznym
magnesem. Ich zdanie zdają się potwierdzać
badania przeprowadzone przez Georgetown
University, które pokazują, że w tym kraju trady­
cyjne zgromadzenia zakonne, które pozostawiły
habit, przyciągaj ą trzykrotnie więcej kobiet niż te
postępowe, których większość habit odrzuciła" .
Jak widać, habit pozostaje silnym wizualnym
przekazem, który identyfikuje i określa dany
typ życia, staje się reprezentacją wyznawanego
systemu wartości, a jednocześnie widocznym dla
innych znakiem poświecenia i akie podieła dana
osoba Mozę trudno sobie wyobrazić że osoby
które poświeciły sie dla świata nieziemskiej'
przvwiazuia wage do rzeczy tak materialna
iaka iest ubranie niemniei iednak to ze młode
dziewczyny wstepuia raczei do zgromadzeń
w których beda musiały nosić habit może tez
wynikać z faktu ze chcą przyciągać uwagę osób
świeckich chcą być rozpoznawane przez swoi a
nrofesie Obcy Indzie często zaczeniaia zakon
nice w habicie nrosza ia o modlitwy chwile
rozmowy dzielą sie problemami czy choćby
35

lULiiiuw jj

VJ.ZJIv_ic£

V

i

liii

V-.ZJy

L I I U ^ U J

żecrnaia sie na iei widok nnhlicznie okazniac iei
szacnnek Ghoć Iwwa to meczące ze słów sióstr
winać wvraznie L <a .aHowolońe faktn ,e
ludzie wSząTdoceniająi ich^poświęcenie
Podążając tropem stroju zakonnego jako
znaku semiotycznego, spójrzmy teraz na krój
7

After all these years of trying to get rid of the habit,
few thought the antiquated outfit would actually attract
women raised in a feminist era. But young nuns told me
the habit is a real drawing card. Their statements seem to
be backed by research at Georgetown University which
shows that traditional religious orders in this country,
who have retained the habit, are attracting on average 3-1
more women than progressive orders, most of whom do
35

W)

PD08

BARBARZYŃCA

83

habitu. Na pierwszy rzut oka sprawia on wra­
żenie luźnego, workowatego. Najczęściej dość
szczelnie zakrywa ciało - jest długi do kostek,
ma długie rękawy, jest zabudowany pod szyją.
Dodatkowo welon na głowie mniej lub bardziej
zakrywa też włosy. Wydaje się niepraktyczny,
zwłaszcza w wypadku zgromadzeń czynnych,
które prowadzą intensywne prace społeczne, ale
też nie wydaje się stworzony do zajęć domowych
jak gotowanie czy praca w ogrodzie. Można się
zastanowić, czy poza wizualnym wskazaniem,
że dana kobieta poświęciła się określonemu ty­
powi posługi, nie miał (ma?) on także na celu,
aby w pewien sposób pozbawić ją wymiaru sek­
sualnego. Taki typ stroju wizualnie likwiduje
płciowość. Tylko wizualnie, gdyż zakonnice na­
dal pozostają w pełnym wymiarze, zarówno bio­
logicznym iak i świadomościowym kobietami
Niemniei iednak habit mógłby być postrzegany
iako pewien zewnętrzny znak wyłączenia da­
na kobiety z grona kobiet do wzięcia" panien
na wydaniu sytuuiac zakonnice w gronie osób
zakazanych" jeśli chodzi o kontakty seksualne
Na pierwszy rzut oka wiadomo ze ta kobieta
poświeciła sie innemu celowi i realizuie sie w in
nei roli w związku z czym rola matki czy zony
iest i u ż d l a niei niedostenna I znów habit nrzv
nomina o tym zarówno światu zewnętrznemu
L' \J 111111C4. \J 1 T U l

J

* *

O V V LCX L. V

/ ^
J

* "

£

ŁJII^111 ^ y

iak i samei zakonnicy 7 drncriei strony iednak
nie snosóh w tym mieiscn nrawem n W s i i
nie wspomnieć o nzycin hahiti, nrzez knltnr^
nonnlarna iako r e k w L t n w e r l c e r . v wrer.
nornoarafi,
7
^
^
^
^
^
pojawh^

not wear the habit. Ch. Reed, The Politics of the Habit,
tekst pochodzi ze strony internetowej http://www.
aliciapatterson.org/APF1903/Reed/Reed.html, 10.01.2008.
Dyskusja na temat skandaliczności używania tego typu
stroju do celów pornograficznych wykracza poza ramy
tego artykułu, należy jednak zaznaczyć obecność głosów
potępiających takie użycie habitu jako symbolu sacrum.

3 6

84
oczywiście odpowiednio przerobione, skrócone
i raczej odsłaniające niż zasłaniające cokolwiek.
Habit może więc „deseksualizować" albo wręcz
przeciwnie - „doseksualizować" kobietę, w tym
wypadku ze względu na swoją „tajemniczość".
W przypadku wykorzystania habitu jako rekwi­
zytu erotycznego zmienia się jednak diametral­
nie kontekst tworzenia i odczytywania tego tek­
stu kulturowego i pamiętać należy, że j akkolwiek
sposób odczytania czy dekonstrukcji tekstu nie
zależy od autora, to z pewnością takie postrzega­
nie habitu nie jest zgodne z intencją środowiska
zakonnego.
Kontynuując zatem wątek habitu jako znaku
„niedostępności" kobiety dla potencjalnych za­
lotników, nie sposób nie wspomnieć o dość w a ż ­
nej semiotycznie jego części - welonie. Welon to
przykrycie włosów, a symbolika włosów w kultu­
rze jest bardzo rozbudowana. Jako pozostałość
sierści kojarzą się ze zwierzęcością. W kulturze
magicznej nieuczesane, rozpuszczone włosy ko­
jarzą się z dzikością i chaosem Natury, uczesane
zaś i gładko przylegające do głowy to oznaka
poddania się normom Kultury. Fakt nieustanne­
go odrastania włosów (i mit ich ciągłego odrasta­
nia po śmierci) wiąże je z mocami rozrodczymi
i płodnością ziemi. W obrzędach, których celem
jest zmiana statusu człowieka (tzw. rytuałach
przejścia), często dokonuje się czynności zwią­
zanych z włosami. Może to być czesanie, upinanie, ścinanie, przykrywanie itp. Kobiety świeckie
miały przykrywać głowy w trakcie nabożeństwa,
aby nie rozpraszać uwagi mężczyzn i aniołów,
gdyż nie są one obrazem i odbiciem chwały Bożej
jak mężczyźni, lecz „odbiciem chwały mężczy­
zny", „gdy modli się z odkrytą głową, hańbi się
tak, jakby była ogolona" (1 Kor 11). W polskiej

3 7

Tertulian „o strojach kobiecych": „Jeśliby na ziemi

pozostała taka silna wiara, silna jak nagroda za tę

Agnieszka Poźniak
kulturze ludowej przykrycie włosów czepcem
było częścią weselnego obrzędu oczepin, który
pannie nadawał status mężatki. Podobne zna­
czenie można przypisać welonowi zakonnemu.
Jeśli mówimy, że cały habit jest znakiem oddania
kobiety Bogu, welon byłby dopełnieniem tego
wizualnego przekazu, mówiącym o zakonnicy
jako poślubionej Chrystusowi. Same siostry czę­
sto wspominają, że habit, a szczególnie welon,
czyni z nich „oblubienice Chrystusa" podobne
pannie młodej. Jest dla nich znakiem „małżeń­
stwa", jakie zawarły z Chrystusem, składając
śluby zakonne.
„Trefienie", układanie włosów - to groźna
kobieca broń erotyczna. „Włosy nad złoto są sidła
zdradliwe, w które ty, panno, łowisz serca chciwe",
pisał Jan Andrzej Morsztyn. Zakrycie włosów wracamy znów myślą do odseksualnienia zakon­
nic - byłoby więc wizualnym wyrazem rezygnacji
z tego typu zachowań, odcięciem się od własnej
erotyki w myśl ślubu czystości i ubóstwa, zgodnie
ze słowami Św. Piotra: „Ozdobą waszą niech nie
będzie to, co zewnętrzne, trefienie włosów, złote
klejnoty lub strojne szaty". Welon byłby więc tym
rekwizytem, który definitywnie i ostatecznie likwi­
duje kobiecość (w sensie „erotyzm") zakonnic.
W końcu strój zakonny jest też realizacją
jednego ze ślubów, które składają członkinie
zgromadzeń - ubóstwa. Zakładając habit, sio­
stry jednoznacznie odcinają się od świata, który
nieustannie podąża za modą, zmuszając do cosezonowych zmian zawartości szafy. I choć krój
habitu również w ciągu wieków się zmieniał - co
było wymuszone głównie przez warunki klima­
tyczne lub ekonomiczne - to jednak zmiany te
zachodzą niezwykle powoli, z dala od wszech­
obecnego konsumpcjonizmu .
37

pragnęłaby żadnej czarującej sukni, nie mówiąc j u ż
0 sukni zbytkownej. Wolałaby raczej ubogie stroje

wiarę oczekiwaną w niebie, to żadna z was, najdroższe

1 dążyła do niedbałego wyglądu. Nosiłaby się jak Ewa,

siostry, od momentu, w którym uzna Boga Żywego

pogrążona w żałości i pokutująca, aby mogła tym pełniej

i dowie się o sobie, to znaczy o kondycji kobiety, nie

odpokutować swój grzech strojem wyrażającym skruchę".

BARBARZYŃCA

E(1E| EDD8

Kobieta w habicie - o wizualności siostry zakonnej
Jak mogliśmy zauważyć, model życia kon­
sekrowanego czy też rola zakonnicy jest tylko
jedną z „opcji", które kultura ma do zaofero­
wania kobiecie. Jednym z dyskursów, w który
może ona wpisać swoje życie, jedną z ról, w które
może się „wcielić". Wybór tej drogi nieodmiennie
pociąga za sobą nie tylko akceptację pewnego
systemu wartości, nie tylko formuje określony
temperament, nie tylko wymaga prezentowania
określonego typu zachowań, ale także w sferze
wizualnej kształtuje wizerunek kobiecego cia­
ła, ciała obleczonego w habit. Obowiązujący
dyskurs określa iaka powinna być prawdziwa"
zakonnica, i wiedzą to zarówno osoby świec­
kie, jak i same siostry. Z jednej strony habit jest
jednym z niewielu strojów, który tak wyraźnie
pełni funkcję znakową, określającą przynależ­
ność i pozycję społeczną danej jednostki, tworzy
tekst, który może być odczytany w odpowiednim
kontekście, uruchamiając cały system „wiedzy
potocznej" na temat noszącej go osoby. Strój ten
także określa i umacnia tożsamość danej grupy
społecznej oraz jednostki będącej członkiem tej
grupy. Z drugiej strony pełni rolę zewnętrznego
stróża i jest „kostiumem", którego nie sposób się
pozbyć co wystawia noszącą go osobę także na
różne niebezpieczeństwa i agresję ze strony nie­
których członków społeczeństwa a zatem w sen¬
sie praktycznym i mentalnym może być krzy­
żem" forma pokuty czy wręcz przekleństwem
Ponadtoiesthabitrodzaiemodzieży materiałem'
który służy do okrycia tak istotnego elementu
kultury jakim jest ciało co czyni z niego element
dvskus,i o cielesności Czy można powiedzieć
ze habit uwalnia siostry zakonne od przymusu
wpisywania sie w fiak powiedziałam na poczat
ku - wszechobecna dyskurs cielesności? C z y
stanowi w iakimś "sensie ucieczkę od cielesności?

3 8

To się jednak zmienia, np. stosuje się inny materiał do

szycia habitów - niejednokrotnie wełna zostaje zastąpiona

W)

PD08

BARBARZYŃCA

85

Od presji bycia idealnym ciałem? W pewnym
sensie na pewno tak. Od zakonnicy nie wymaga
się przecież, by była atrakcyjna erotycznie - ale
to także jest element dyskursu, który niejako
„w zamian" wymaga innych cech charakteru czy
zachowania, a także wizualności. Siostra zakon­
na według zasad obowiązującego dyskursu po­
winna nosić habit - ten zewnętrzny znak, który
jednoznacznie określa jej przynależność do roli.
Rola zakonnicy jest w pewnym sensie określona
także przez jej cielesność, choćby w aspekcie jej
aseksualności. Oczekiwania społeczne wpisane
w ten dyskurs co do „normalnego" ciała zakon­
nego oczekuj ą od niego obleczenia w ubiór, który
uczyni zakonnicę „bezpieczną" z punktu widze­
nia reszty społeczeństwa.
Czy zatem kobiecość, w kulturze postrzegana,
jak mówiłam, głównie przez swoją seksualność,
w przypadku siostry zakonnej uwalniałaby się
z „okowów" fizjologii? Nie do końca. Zakonnica
co prawda nie ma realizować modelu grzesznej
Ewy, ale za to oczekuje się od niej wpisania się
w model świętej i dziewiczej Marii. Znowu więc
następuje jej definiowanie poprzez odniesienie
do sfery fizjologii - tym razem poprzez przypi­
saną do modelu zakonnicy rezygnację z funkcji
biologicznych (z funkcji biologicznej, jaką jest
posiadanie dzieci). Droga ku świętości, którą ma
według obowiązującego dyskursu podążać za­
konnica, realizuje się poprzez rezygnację z sek­
sualności ciała i ascezc. Widocznym znakiem
tego stał się strój zakonny. Jednak patrząc na to
nieco przewrotnie, habit m o ż n a potraktować
jako reprezentację głębokiego połączenia wiary
z modą. Aczkolwiek niepraktyczne habity by­
wają stylowym, a nawet wytwornym ubiorem.
A jak mówią siostry - któraż kobieta nie chciała­
by założyć swojej sukni ślubnej więcej n i ż raz.
38

materiałami lżejszymi. Habit ewoluuje więc także
w kierunku większej praktyczności i wygody.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.