http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1201.pdf
Media
Part of Pneumatologia i pluralizm w wierzeniach ludów paeloazjatyckich / LUD 1972 t.56
- extracted text
-
Lud,
t. 56, 1972
ANTONI KUCZYŃSKI
PNEUMATOLOGIA
I PLURALIZM
DUSZ W WIERZENIACH
LUDOW PALEOAZJATYCKICH
W zrozmcowanym
katalogu wierzeń ludów paleoazjatyckich
problem
pojęcia i funkcji duszy tworzy jedno z pierwszoplanowych
zagadnień. Zanim przystąpimy do szczegółowego nakreślenia związanych z tym wyobrażeń, zatrzymamy się nad kwestią genezy idei duszy, której popularne pojęcie kojarzy się zazwyczaj z całością psychiki ludzkiej lub z jakąś inną
niematerialną siłą w człowieku t. Odrzucając to pojęcie wkroczymy na krótko w rozważania z zakresu pneumatologii,
która obok zagadnienia pluralizmu dusz, ich losów po śmierci człowieka oraz stosunku do ciała, zajmuje
się genezą idei duszy. Genezę tę tłumaczy w pewnym stopniu polskie
określenie - "dusza", laczące się z określeniem - "dech" lub "oddech".
Również sanskryckie "atman" znaczy - "oddech", hebrajskie - "nefesz"
oznacza "nabierać
oddech",
"nadymać",
"dąć", greckie "pneuma"
i łacińskie - "animus" łączy się także z wyrazem - "dech", "tchnienie",
"wiatr" 2, a występująca
w wierzeniach
koriackich "dusza oddech"
wywodzi się z określenia - "wuyl'wi", to jest "oddech" 3, któremu etymologicznie bliskie jest kamczadalskie
"chuiiwi" 4, posiadające zapewne
pierwotnie takie samo znaczenie 5. Wszystkie nazwy duszy mówią o jej
Treść wierzeli religijnych,
Warszawa 1965, s. 264-265.
pod red. H. Haaga, Zurich 1956, szpalta 1494.
" W. Jochelson, The Koryak. 1. Religion and Myths. Publications American Museum of Natural History, New York 19Q.5,s. 101.
• G. Steller, Beschreibung
von dem Lande Kamtschatka,
dessen Einwohnern,
deren Sit ten, Nahmen,
Lebensart
und verschiedenen
Gewohnheiten,
FrankfurtLeipzig 1774, s. 269.
; L Paulson,
Die primitiven
Seelenvorstellungen
der nordeurasischen
Volker,
Stockholm 1958, s: 194.
l
Z. Poniatowski,
, Bibel-Lexicon,
10 -
Lud. tom LVI
1M;
ANTONI
KUCZYŃSKI
ścisłym związku z oddechem lub wiatrem. Wiązanie oddechu z jakąś niematerialną
siłą życiową - vis vitalis wywodzi się z prymitywnych
doświadczeń człowieka, który często obserwował, że wraz ze śmiercią człowieka czy upolowanego zwierzęcia ustaje jego oddech, z którym naj prawdopodobniej uchodziło coś niematerialnego,
decydującego o tym, że organizm
żył. Podobnych przykładów można podać o wiele więcej, tu jednak zaznaczymy tylko, że np. Koriacy z terenu Syberii uważają człowieka za zmarłego z chwilą, kiedy ustanie jego oddech 6, podobnie też sądzi szereg innych
ludów z różnych stron świata.
Dodać tu także należy, że wyobrażenia
ludów pierwotnych
o duchach
i duszach umacniane są przez widzenia senne, które, jak podkreśla F. Engels 7, przyczyniły się niewątpliwie
do powstania przekonania o nieśmiertelności duszy. Szereg etnografów i podróżników badających egzotyczne
plemiona odległych kontynentów,
zgodnie informuje, iż krajowcy traktują
sny jako rzeczywistość
i są przekonani,
że dusza podczas snu opuszcza
ciało przeżywając wszystkie te przygody, które im się śnią. Dodajmy tu,
że np. Indianie Brazylii i Gujany obudzeni z głębokiego snu zawsze uważają, że ich dusza faktycznie zajmowała się w nocy polowaniem, łowieniem
ryb lub innymi czynnościami, wówczas gdy ciało spoczywało na posłaniu. Jedną z wiosek zamieszkałą przez plemię Bororo ogarnęła nawet panika, gdy dowiedziano
się, że mieszkańcowi
ich wsi przyśniło się, że
zbliżają się wrogowie 8.
Zamykając problem genezy idei duszy podkreślić trzeba, że dla człowieka pierwotnego
trudnym było wyobrazić sobie, iż życie jest czynnością
ciała. W związku z tym panowało przekonanie,. że śmierć jest wynikiem
działalności
złych duchów, nieprzyjaźnie
ustosunkowanych
do człowieka 9, a sam akt śmierci rozpatrywano jako ujście duszy, która ożywiała ciało. Ponieważ wraz ze śmiercią człowieka ustaje oddychanie, krwioobieg
i działanie serca, ludzie pierwotni
są przekonani,
że siedliskiem duszy
jest oddychająca pierś lub serce. Często duszę wyobrażają sobie w postaci
cienia, oddechu, krwi, karla, węża, robaka, chrząszcza, ptaka 10.
Nie bez znaczenia na genezę idei duszy, utożsamianej
nieraz z oddechem, był zapewne fakt ożywiania kogoś za pomocą oddechu. Dowodzą
tego prymitywne praktyki szamańskie, gdzie, np. wśród Czukczów, szaman
W. Jochelson, op. cit., s. 104.
K. Marks, F. Engels, Dzieła wybrane, t. 2. Warszawa 1949, s. 351.
8 J. G. Frazer, Złota gałąź, Warszawa
1962, s. 173.
9 Plemię
australijskie
Kurnai zawsze przypisuje śmierć działalności zlega czarownika. Par. A. W. Howitt, The Native Tribes of South Australia
Aborigines,
Londyn 1904, s. 49. Przykładów takich można podać o wiele więcej.
10 J. Lippert,
Der Seelencult in seinen Beziehungen zur althebraeischen
Religion,
Berlin 1881, s. 6, 36. Por. także J. G. Frazer, op. cit., s. 170-183.
G
7
Pneum,atoloC)ia,
j
pluralizm
dusz
147
dmuchał w oczy lub usta zemdlonego człowieka podczas obrzędu przekazania mu nowej duszy. Wspomnijmy także opis stworzenia świata w Księdze Rodzaju, w której czytamy, że "Jahwe Bóg ulepił człowieka z mułu
i ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia" 11. Zbieżność w wątku
fabularnym i myśli przewodniej zawartej w Ks'ędze Rodzaju jest tak uderzająca z wyobrażeniami niektórych ludów }rymitywnych o powołaniu
czegoś do życia przez "tchnienie weń duszy\ iż trudno wątpić o bezpośredniej zależności obu wersji.
Przedstawione przykłady nie wyczerpują w pełni zagadnienia genezy
idei duszy, a ciekawe materiały z tego zakresu zgromadzone są w artykule
F. Manthey'a 12, ukazującym inne poglądy wyświetlenia tego problemu,
a także w pracach J. Pastuszka 13, E. Preuss'a 14, L Paulsona 15, S. Pringle-Pattison'a 16, E. Erbmanna 17 i innych zawierających szereg interesujących
wiadomości z zakresu pneumatologii 18.
Przejdźmy teraz do zagadnień czasu wykształcenia się pojęcia - "dusza". Problem jen wymaga pewnej korespondencji z cechą pierwotnych
poglądów na życie, a przede wszystkim z animizmem, którego istotą jest
wiara w byty duchowe. W miarę upływu tysiącleci człowiek coraz bardziej
zaczynał się wyodrębniać ze świata przyrody, przechodząc stopniowo
w swym myśleniu od rzeczy do istoty. Dodać należy, że różnica pomiędzy
duszą a duchem jest niewielka z punktu widzenia człowieka pierwotnego.
Póki duch znajduje się w ciele człowieka, jest on jego duszą, a dusza, która opuściła ciało, staje się duchem. Duchy ludzi wyobrażał sobie człowiek
pierwotny jako kopię ciała: "Dusza znajduje się w takim samym stanie,
w jakim było ciało: silna, jeżeli człowiek zmarł nagle i w kwiecie wieku;
mizerna i słaba, jeżeli człowiek był stary i umierał powoli; potężna i ważka
albo marna i niewiele warta, jeżeli takie było ciało za życia; poważna
i szanowana lub nie poważna i zapomniana, w zależności od losu człowieka
na ziemi" 19. Wraz z rozwojem treści wierzeniowych pierwotne pojmowali Genesis,
Księga Rodzaju, (przełożył z hebrajskiego ks. Cz. Jakubiec), Warszawa 1956.
12 F. Manthey, Powstanie
duszy ludzkiej
wedle wyobrażeń
ludów, "Roczniki Teologiczno-Kanoniczne", Lublin 1957, t. 3, z. 2, s. 261-300.
13 J. Pastuszka, Dusza ludzka, jej istnienie
i natura, Lublin 1947.
14 K.
Th. Preuss, Tod und Unsterblichkeit
im Glauben der Naturvólker,
Tiibingen 1930.
15 1. Paulson, op. cit.
lG S. Pringle-Pattison,
The Idea of Immortality,
Oxford 1922.
17 E. Erbmann,
Untersuchungen
zur primitiven
Seelenvorstelung ..., "Le Monde
Oriental", 1926-1927, t. 20, s. 85-236, t. 21, s. 1-185.
18 Por. także
E. B. Tylor, Cywilizacja
pierwotna,
(przekład polski), Warszawa
1896-1898.
19
J. Lippert, op. cit., s. 16.
148
ANTONI
KUCZYŃSKI
nie duszy jako zlepka różnych sił życiowych - vis vitalis - zaczyna się
z czasem zacierać, a sens takich słów, jak np. hebrajskie
- "ruach" 20,
czy papuaskie
"karamornona" 21, zostaje zastąpiony
wypracowanym
przez odpowiednie zaplecze pojęciowe określeniem - "dusza". Aby jednak
nie wchodzić w szczegółowe a zarazem zawikłane problemy genezy idei
duszy, skoncentrujemy
się na problemie ilości dusz, gdyż - jak wiemy dopiero pod wpływem chrześcijaństwa
tylko duszy w człowieku. Tymczasem,
utarło się wyobrażenie
o jednej
zdaniem E. Erbmanna 22, człowiek
pierwotny wyróżniał co najmniej dwie dusze: - "K6rper-Seele"
to jest "duszę cielesną" oraz "Frei-Seele"
- "duszę wolną". Pluralizm dusz właściwy jest wierzeniom
ludów prymitywnych
na całym świecie, a także
występował
on w wierzeniach
chińskich, staroegipskich
czy greckich 21.
Wspomnijmy tu, że jeszcze dzisiaj w pojęciu ludów szamańskich człowiek
posiada kilka dusz, a np. u Tunguzów, jak to przedstawił S. Kałużyński 24,
jedne dusze są kopiami całego człowieka, inne zaś tylko pewnych jego
organów.
Rozpatrując
wierzenia Paleoazjatów
o duszy człowieka oraz związane
z tym zagadnienie z zakresu eschatologii, zaznaczyć należy, że systematyczne przedstawienie
tego problemu trudne jest nie tylko ze względu na brak
dostatecznej ilości źródeł. Sprawę tę komplikuje również fakt, że ekspansja
prawosławia
na obszary zajęte przez ludy paleoazjatyckie
rozpoczęła się
stosunkowo
wcześnie, bo już w roku 1731, kiedy to założono pierwszą
eparchię w Irkucku 25. Misje te wyeliminowały
szereg zastanych tu wierzeń, zaszczepiając
nowe prawidła wiary i nowe obrządki, przepajając
stare treści wierzeniowe nowymi pojęciami. Wobec takiej sytuacji artykuł
ten ma na celu zgromadzenie
w jedną całość rozproszonych
po licznych
pracach relacji o wyobrażeniach
Paleoazjatów na temat duszy oraz zarejestrowanie
przemian, które nastąpiły
w wyniku ekspansji
prawosławia.
Tak postawiony cel będzie zapewne skromnym uzupełnieniem
wiadomości
20 D. Lys, "Ruach".
Le souffle dans l'Ancien
Testament,
Paris 1962, cyt. za
Z. Poniatowski, op. cit., s. 224, przypis 168.
21 "Karamomona",
wyrażenie pochodzące z języka papuaskiego szczepu Gendów,
znaczy mniej więcej tyle co - "dusza", a zarazem - "pierwiastek życia" i składa
się z dwu słów: - "kara" to znaczy mniej więcej tyle co - "rozum" oraz "mamona" - to jest czyjeś albo ściślej - "jej odbicie" np. w wodzie, lub - "obraz",
"cień". Cyt. za K. Moszyński, Człowiek. Wstęp do etnografii powszechnej i etnologii,
Wrocław 1958, s. 742 oraz przypis 287.
22 E. Erbmann,
op. cit.
23 Z. Poniatowski,
op. cit., s. 268-269.
24 S. Kalużyński,
Szamanizm, "Euhemer", nr 2, s. 69, Warszawa 196:3; tenże, Religie Azji Centralnej
i Syberii, (w) Zarys dziejów religii, pod red. Z. Poniatowskiego,
Warszawa 1964, s. 123.
25 1. S. Gurwicz,
Etniczeskaja istorija
Siewiero-wostoka
Sibiri, Moskwa 1966, s. 65.
PneurnatologlU
j
pluralizm
149
dusz
dotyczćlcych religii ludów Syberii, z której najlepiej opracowane
jest dotychczas zagadnienie szamanizmu.
Dodać należy, że w całokształcie wierzeń ludów paleoazjatyckich
zarejestrowanych
na przestrzeni
od XVIII do
XX stulecia. zachowało się wiele elementów animistycznych
i totemistycznych. Informacje o nich rozproszone w szeregu drobnych artykułach i większych pracach typu monograficznego,
stanowią
cenne dopełnienie
do
współczesnych studiów z zakresu pierwotnych
wierzeń religijnych.
*
Wspólną
cech~1 paleoazjatyckich
wyobrażeń
o duszy jest pluralizm.
Ponieważ, ogólnie biorąc, cecha ta realizuje się w obrębie wszystkich plemion Syberii, podkreślić zatem najeży, iż wyobrażenia
pneumatologiczne,
tj. dotyczące genezy, istoty i losów duszy po śmierci ciała, nie tworzą tu
jednolitego systemu wiet'zeniowego, lecz cechuje je wiele odcieni.
W pojc;:ciu Jukagirów,
których kulturę w końcu XIX i na początku
XX w. badał W. Jochelson, człowiek posiada kilka dusz. Pluralizm
ten
cechują pewne różnice regionalne
uwydatniające
się przede wszystkim
w nazewnictwie.
W grupie Jukagirów
tundrO\vych, których dialekt różni
się znacznie od dialektu ich pobratymców z okolic Kołymy, występuje wiara
w istnienie trzech d usz, które W. J ochelson przedstawia następująco:
"J edna dusza nazywana jest "nu'nnin",
to jest ta, która wędruje do "Królestwa Cieni". nazywanego
"nu'nniji"
"Kraj dusz" lub "yo'bunru"
.,kun-burube"
- "Rezydencja
zmarłych". Druga dusza, zwana "e'heren",
przechodzi po śmierci człowieka do nieba, podobnie jak i trzecia - "ono",
która nieraz pozostaje jednak na ziemi. Zaznaczyć trzeba informuje
'N. Jochelson - że .,e'heren" w dialekcie tundry znaczy także "oddech".
W tym sensie Jukagirzy kołymscy używają słowa "lu'ce", która to nazwa
nie kojarzy się u nich z czymś niematerialnym,
stanowiącym
a tym, że
erganizm żyje - a więc z duszą. "Ono'" w tundrze znaczy "cień" 26.
Pierwsza z trzech dusz, zwana "nu'nnin",
odpowiada
swymi cechami
,.duszy głowy" znanej w vvierzeniach Jakugirów kołymskich. Druga z tych
dusz - "e'hern"
"dusza oddech". "oddychanie",
jest zapewne duszą
życia 27, której odpowiednik stanowi "dusza serca" występująca
w katalogu
wierzeń Jukagirów
znad Kołymy. Wreszcie dusza zwana "ono", "cień",
odpowiada prawdopodobnie
trzeciej duszy Jukagirów
kołymskich,
która
według relacji starego szamana miała [...] "rzucać cień na ziemię" 28.
Jakkolwiek
wierzenia Jukagirów
tundrowych
różnią się nieco od wy-
26 W. Jochelson,
The Yukaghir
and the Yukaghirized
rican of Natural History, New York 1926, s, 158.
27 W. Jochelson, op. cit., s. :320.
28 W. Jochelson,
op. cit., s. 156.
Tangus,
Publications
Ame-
150
ANTONI
KUCZYNSKI
obrażeń Jukagirów kołymskich, to nie można jednak tutaj przeprowadzić
jakiejś ostrej linii podziału. O tym, jak Jukagirzy kołymscy pojmowali
duszę, opowiedział W. Jochelsonowi stary informator, według którego: "Istnieją trzy dusze - "a'ibi"; jedna ma siedzibę w głowie, druga w sercu.
trzecia przenika całe ciało. Człowiek wpada w chorobę, kiedy "a'ibi" głowy
udaje się do "Królestwa Cieni" - "aibiji", albo ucieka do podziemnego
świata do swych krewnych, przestraszona wtargnięciem do ciała złego
ducha z kategorii .,kukul" albo "yo'ibe". W takich jednak wypadkach nie
następuje śmierć i szaman może zejść do "Królestwa Cieni", po to, aby
sprowadzić duszę z powrotem. Miarodajna jest dusza serca. Trzecia dusza
rzuca cień na ziemię. Martwi nie mają cienia. Wraz ze śmiercią człowieka
dusza z głowy udaje się do "Królestwa Cieni", co się zaś dzieje z dwoma
pozostałymi - informator nie potrafił powiedzieć (...). Z postaci dusza
podobna jest do jej posiadacza, tylko nie jest ona widzialna dla śmiertelników i ma zmniejszoną postać. Obiekty nieruchorne posiadają też duszę,
ale tylko jedną. Ruch ożywionych obiektów zależy od duszy głowy" :?9.
W. Jochelson streszczając swoje badania nad tym zagadnieniem podaje,
że "dusza głowy reprezentuje intelekt, dusza serca kontroluje ruchy, to
znaczy możność istot żyjących zmieniania swojego miejsca; podczas gdy
trzecia dusza czuwa nad funkcjami fizjologicznymi" :lO.
Z analizy materiałów dotyczących pluralizmu dusz w wierzeniach jukagirskich wynika, że dusza serca oraz ta, "która przenika całe ciało", są
uważane za ożywiające siły, a jako reprezentantki życia fizycznego człowieka, kierują jego wszystkimi ruchami. Chociaż siedzibą jednej z nich
jest serce, to nie identyfikowano jej z tym narządem, na co wskazują już
choćby dwie różne nazwy dla serca i "duszy serca". Także "dusza, która
przenika całe ciało" i kieruje fizjologicznymi czynnościami organizmu,
jest duszą ożywiającą - cielesną. Określenie, że "rzuca ona cień na ziemię" ma zapewne oznaczać, że to właśnie ciało człowieka rzuca cień,
a dusza, która je przenika, jest z nim zespolona. Nie słyszymy też, aby
w wierzeniach jukagirskich dusza ta była identyfikowana z cieniem.
Odnośnie tzw. "duszy głowy", która reprezentuje intelekt, przypuszczać
należy, że jest ona duszą marzeń sennych, gdyż te, zdaniem Jukagirów,
powstają na skutek jej wędrówki podczas snu człowieka 31. Kiedy dusza ta
opuszcza człowieka na jawie, wtedy, według opinii Jukagirów, zaczyna ona
szaleć; z jej nieobecnością wiąże się też wiele innych niedomagań. Tu właśnie uwidacznia się fakt, że definicja W. Jochelsona, który funkcje fej
duszy ogranicza jedynie do intelektu, jest zbyt ciasna. Skoro jej dłuższa
W. Jochelson, lac. cit.
W. Jochelson, op. cit., s. 157.
31 W. Jochelson,
lac. cit.
29
30
Pneunl,atologia
i pluralizrn
151
dusz
nieobecność mogła spowodować chorobę, utratę świadomości i rozumu,
wydaje się rzeczą oczywistą, że nie reprezentowała
ona tylko intelektu 32.
Wyobrażenia o utracie duszy. jako przyczynie choroby, występują u Jukagirów wraz z wyobrażeniami
o wtargnięciu złych duchów do ciała.
"Ponadto - informuje W. Jochelson - dusza głowy nie opuszcza ciała
z własnej inicjatywy, lecz na skutek lęku przed "ku'kul" albo "yo'ibe" tj. złymi duchami, które wstępują do ciała człowieka powodując jego chorobę. W takich wypadkach nieobecność duszy głowy nie jest przyczyną,
lecz jedną z konsekwencji choroby, która komplikuje sytuację. Aby przeprowadzić kurację, szaman musi dokonać dwóch zabiegów: wypędzić złego
ducha i spowodować powrót zbiegłej duszy" 3:1.
Z obszernego materiału, jaki zgromadził W. Jochelson o leczeniu choroby przez szamana, można się przekonać, że dusza ta, którą określa on jako
tzw. "duszę głowy", posiadała bardziej uniwersalny charakter. L Paulson
jest zdania, że należy ją uznać za tzw. "duszę wolną" 34, stojącą na czele
skomplikowanego
systemu wyobrażeń
pneumatologicznych
właściwych
Jukagirom.
Dopełniając obrazu jukagirskich wyobrażeń o duszy wspomnieć należy
nieco dokładniej o związanych z nimi zagadnieniami z zakresu eschatologii
dusz, które przedstawione zostały W. Jochelsonowi 35 przez starego informatora znad rzeki Korkodon. Dusza mająca siedzibę w głowie udaje się
po śmierci człowieka do "Królestwa Cieni", gdzie spotyka odźwierną, tj.
starą kobietę, która zapytuje ją, czy przybywa na zawsze, czy też na okres
przejściowy. Przebywające tu dusze żyły tak jak ludzie na ziemi, a otaczające je obiekty były cieniami lub duszami świata ziemskiego. Tak więc
namiot, sidła, sanie, pies są tutaj cieniami, a dusze zmarłych polują na
cienie reniferów, ptaków i ryb cieniami pułapek, łuków i strzelb. Zwierzęta, które są zabijane przez żyjących krewnych pozostałych na ziemi, są
tymi samymi, których cienie były już upolowane przez dusze kuzynów
myśliwego w "Kr6lestwie Cieni" 36. Druga dusza z siedzibą w sercu krąży
"" 1. Paulson: Die primitiven
Seelenvorstellungen
der nordeurasischen
Volker.
Stockholm 1958, s. 176.
33 W. Jochelson, loco cit.
:14 L Paulson, op. cit., S. 157.
35 W. Jochelson, op. cit., s. 157.
:16 Według wierzeń
jukagirskich powodzenie myśliwego podczas polowania zależy
od tego, czy "cienie" zwierząt, na "które on poluje zostały wcześniej złowione przez
jego zmarłych krewnych, których tzw. "dusza głowy" przebywa w "Królestwie
Cieni". Bliżej o tym zob. W. Jochelson, dz. cyt., oraz L Paulson: Schutzgeister
und
Gottheiten
des Wildes
ethnographische
bensvorstellungen,
und
(der
Jagdtiere
und
Fische)
religionsphanomenologische
in
Nordeurasten.
Untersuchung
Eine
religions-
jagerischer
Glau-
Stockholm 1961, s. 33.
•
152
ANTONI
KUCZYNSKI
po śmierci człowieka przez 40 dni 37 nad jego grobem, po czym może
wznieść się do niebiańskiego
"Ojca Ognia" zwanego "Me'mdeye
Eci'e",
tak jak to czyni trzecia dusza, która za życia "przenika całe ciało" 38.
Chcielibyśmy zwrócić tu także uwagę na inny aspekt problematyki
pluralizmu dusz właściwego wierzeniom
jukagirskim.
Chodzi bowiem () to.
że trzy dusze Jukagirów kołymskich nie mają specjalnych
nazw, jak ma
to miejsce u ich tundrowych
pobratymców.
W dialekcie kolymskim rejestrujemy jedną tylko nazwę - "a'ibi" - dla wszystkich trzech dusz 39.
Fakt ten skłonił W. Jochelsona 40 do przypuszczeniu,
że Jukagirzy kołymscy w swojej ideologii dotyczącej
dusz pozostawali
pod wpływcn'j
sąsiadujących
z nimi Jakutów, u których nazwa duszy - ..kuf' - oznacza
trzy różne dusze 41. Porównanie
to budzi sporo wątpliwości, gdyż zakres
pojęciowy jakuckiego
"kut" jest zupełnie inny au jubgil'skiego
.,a'ibi":
u Jakutów chodzi a potrójną duszę ciała, która oprócz "kut" posiada jeszcze duszę "iczczi" oraz "sur" 42, gdy tymczasem u Jukagil'ów ..a'ibi" oznaczało pierwotnie
"dusza wolna" 4:l, które to określenie z czasem stalo się
określeniem duszy w ogóle, stąd w ich wierzeniach mówi się często o .,a'ibi"
głowy, serca lub ciała.
Równie zróżnicowany,
jak jukagirski,
jest obraz wyobrażeń
o duszy
wśród Czukczów. Występująca
w ich wierzeniach
"dusza ciała". z\vana
;I~ Dusza ta straszy
jakiś czas, jako rodzaj ducha groboweg0. Te 40 dni, o których wyżej mowa, wskazują na wplywy eschatologii rosyjsko-prawosławnej.
Bliżej
o tym zob. K. Ranke: Indogermanische
Totenve1"e/l1"Ul1g, Ed. 1. DeI' dreissigste un<l
vie1"zigste Tag im Totenkult
der Indogermanen,
w: "Folldore Fellows Communications", 140, Helsinki 1951, s. 13, 353.
"I: W. Jochelson, op. cit., s. 157.
;19 W. Jochelson, op. cit., s. 158.
40 W. Jochelson,
loco cit.
4! Powyższe
twierdzenie W. Jochelsona nie jest zgodne z prawdą. Patrz przypis 19.
42 Wierzenia
jakuckie przypominają w pewnym stopniu siedmiQPostaciową duszę
ludzką tureckiego szczepu z Ałtaju, tj. Teleutów, u których również występuje
dusza o nazwie "kuf', tj. "płód", "embrion" lub "sila powodująca wzrost i podtrzymująca życie" oraz dusza zwana "sur" - "obraz wygląd"; mianem ,.sur" określali
Telueci również fotografię oraz rysunek postaci. W odniesieniu do .Jakutów zob.
W. Sieroszewski, Dwanaście lat w kraju Jakutów, cz. 2, Kraków 1961, s. 292-293;
E. Piekarski,
Slowar
jakutskogo
jazyka,
SL Petersburg
1907-27,
s. 126, 2402;
W. Troszczański, Ewolucija
czornoj wiery u Jakutów,
Kazań 1902. s. 147, 149. Do
Teleutów porównaj też A. Anochin, Dusza i jego swojstwa po priedstawlenijam
Teleutow, "Sbornik Muzieja Antropologii i Etnografii", 1929, t. 8, 253-269,
a w literaturze polskiej S. Kalużyński, Szamanizm, "Euhemer", 1963, nr 2.
431.
Paulson, Die primitiven
Seelenvorstellungen
der nordeurasischen
Volker,
cyt. wyd. S. 181.
PneumatoLogia
i pluralizm
dusz
153
"uvek'kirgin",
nie została bliżej opisana przez W. Bogoraza 44. Wiadomości
o niej nie występują
także w opracowaniach
innych autorów.
Z tego
względu nie wiadomo dokładnie,
jaką rolę odgrywała
ona w systemie
v;ierzeniowym
Czukczów. Nie wiemy też, czy jako dusza przenikająca
ciało mogla je opuszczać. czy też była z nim nierozerwalnie
związana,
tworząc z innymi duszami kompleks sił ożywiających.
Obok ,.uvek'kirgin"
spotykamy
tu wyobrażenia
o duszach rąk i nóg.
Te jednak są bardzo płochliwe i często giną. Człowieka, któremu zmarznie
nos, określa się tu "ubogim w dusze" 45 rozumiejąc
przez to, że któraś
z dusz opuściła ciało. Zgubione dusze tylko szaman może odnależć, ale
wówczas stają się one jego duchami pomocniczymi, określanymi
"ya'anva-ka'lat". Często też duchy i demony mogą wyciągnąć duszę z ciała, która
odnaleziona
przez szamana. przybiera
postać małego chrząszcza,
a ten
umieszczony na ciele człowieka, pełza po nim szukajac otworu wejściowego
do wnętrza. Chrzqszcz może wejść przez usta, palce u nóg i rąk, pachę
i inne części ciała. Zdarza się, że jeśli szaman nie może odnaleźć uprowadzonej duszy. wtedy jest on w stanie "wdmuchnąć
w człowieka część
własnej duszy, ktr>l'<lstaje się duplikatem
zgubionej" 46.
Złe duchy, zwane "kelet", krępują uprowadzoną
duszę mocnymi więzami i zmuszają do obsługiwania
lampy oraz używają jako miotły. Często
przechowują
ją za płonącą lampą i karmią łojem oraz mięsem, aby tak
utuczoną uczynić zdatną do zjedzenia 47.
\V związku z duszami ciała W. Bogoraz 48 wymienia jeszcze "the vital
lorce of a living being", określaną przez Czukczów "tetke'yun",
to jest
coś w l'odzaju siły życia z siedzibą w sercu lub wątrobie, przedstawianej
podczas misteriów szamańskich w formie małego wisiorka lub piłki skórzaoH W.
Hogoraz. The Chukchee. II. Religion, Publications
American Museum of
Xatural History, New York 1907, s. 322.
4'; M. A. Czaplicka,
iłborigi.nal
Siberia. A Study in Social Anthl'opology,
Oxford
1914, s. 260. Autorka 'pracy sądzi, że dane dotyczące określenia,
iż ktoś ubogi jest
w dusze wskazuje na istnienie w wierzeniach
Czukczów specjalnej
duszy nosa.
a takiej jednak nie słyszymy w rełacjach W. Bogoraza, który dusze rąk i nóg
porównał z ,.duszami organów"
występującymi
w wierzeniach
wschodnio-grenlandzkich Eskimosów. Dokładniej o tym zob. W. Bogoraz, op. cit. s. 333; W. Thalbitzer, Les magiciens esquimaux, leurs conceptions du monde, de l'ame et de la
vie, "Journal
de la Societe des Americanistes",
1930, nr 22, s. 96; A. Hultkrantz,
Conceptions of the Soul among North American Indians, Stockholm 1953, s. 56, 153.
4G W. Bogoraz, op. cit., s. 333, 460, 463.
47 Wedlug
wier<:eń C"zu:kockich dusza ;pasi'ada IpoSltać antro.pomorficzną.
Por.
W. Bogoraz, op. cit. s. 297, s. 207. Także na rys. 208 widać jak zły duch połyka
dziecko albo jego "duszę", tzn. małą postać ludzką.
41l W. Bogoraz,
op. cit., s. 459, rys. 287.
1:")4
ANTONI
nej wypełnionej
siersclą renifera,
mających symbolizować serce.
KUCZYNSKI
a doczepionych
do płaszcza
szamana.
Wydaje się rzeczą prawdopodobną,
że wierzenia związane z "tetke'yun"
są odbiciem odległych treści religijnych, gdy Czukcze, tak jak i inne ludy
prymitywne,
nie posiadaj ac odpowiedniego zaplecza pojęciowego, nie byli
w stanie wypracować takiej abstrakcji, jak pojęcie ..duszy" lub "ducha".
L Paulson przypuszcza, że "tetke'yun"
jest czymś w rodzaju "vis vitalis".
które tkwi w sercu, wątrobie lub krwi. Za przypuszczeniem
tym przemawia fakt przenoszenia siły życiowej podczas obrzędów szamańskich. kiedy
to "stary szaman musi dmuchnąć w oczy lub usta odbiorcy. albo dźgnąć
siebie nożem, którego ostrzem parującym jeszcze siłą życia, "tetke'yun"
(tj. krwią - A.K.) przebija natychmiast
ciało swego pacjenta" 49.
Stosunkowo niewiele zachowało się danych z zakresu eschatologii dusz.
Wiemy tylko, że u Czukczów pospolita była wiara, iż ludzie zmarli śmiercią naturalną dostają się do podziemnego świata, a ci, którzy zmarli w sposób gwałtowny,
przechodzą
do krainy
niebiańskiej.
Niektórzy jednak
zmieniają się na ziemi w złe duchy "ke'let", które uprzykrzają życie człowiekowi i uprowadzają
nieraz jego dusze 50.
Zdaniem 1. Paulsona 51, W. Bogoraz przeoczył występowanie
w wierzeniach czukockich tzw. "duszy wolnej", która miała reprezentować
zmarłego w życiu pozagrobowym. Fakt ten uwydatnia się w sposób drastyczny,
pisze on, gdyż "dusze członków" nie reprezentują
człowieka za życia
w jego pełnej osobowej identyczności
i totalności, zatem nie mogą one
swego właściciela reprezentować
w krainie zmarłych. Być może. iż uwaga
ta jest słuszna, gdyż badania W. Bagoraza przeprowadzone
były w początkach XX stulecia, a ekspansja prawosławia, idąca na obszary Azji północno-wschodniej
już od XVIII wieku, wyeliminowała
szereg zastanych tu
treści wierzeniowych, zatem i koncepcja wolnej duszy mogła się całkowiciE:
zatrzeć. Wreszcie należy dodać, że suponowana przez W. Jochelsona 52 jedna, choć "podzielna" dusza, właściwa wierzeniom Czukczów. jest stanowczo nie do przyjęcia, a W. Bogoraz 53 stwierdza wyraźnie. że chodzi tu
o pluralizm dusz.
U Koriaków - podobnie jak u innych grup etnicznych Syberii - istnieje przekonanie, że człowiek posiada kilka dusz. Za najważniejszą
uważają
oni "duszę główną", zwaną "uyi-cit" lub "uyi'rit, dar Istoty Najwyższej.
który otrzymuje dziecko jeszcze w łonie matki. Dusza ta zawsze przebywa
W. Bogoraz, op. cit., s. 425.
W. Bogoraz, Op. cit., s. 333, 336.
ól L Paulson,
op. cit., s. 188.
,2 W. Jochelson, op. cit., s. 2:37.
53 W. Bogoraz, Op. cit., s. 189.
49
óD
P11elL'm.<ltologia
i plul'aUzTIt
155
dusz:
w człowieku lub obok niego pod postacią małego płomyka, który podczas
choroby lub krótko po śmierci człowieka unosi się nad ciałem 54. Wyobrażenia o niej można zilustrować za pomocą konkretnych
realiów 55. Dusza
ta przedstawiona
jest antropomorficznie.
W osadzie niebiańskiej
Istoty
Najwyższej, posiadającej mnóstwo podporządkowanych
sobie "dusz głównych", uwiązane są one do wielkiego słupa, przy czym długość rzemienia
określa wiek osoby, która stanie się posiadaczem danej duszy. Dusza fa,
zwłaszcza u dzieci, jest niedoświadczona
i bojaźliwa, a przy najmniejszym
przelęknięciu się opuszcza ciało. Jej dłuższa nieobecność może spowodować
śmierć człowieka, ale w tym wypadku nie opuszcza ona ziemi natychmiast,
lecz krąży nad zwłokami, a zdolni szamani, a potężnych duchach, są w stanie spowodować jej powrót do ciała 56.
Drugą duszą właściwą wierzeniom
Koriackim
jest "wuyl'wi",
którą
W. Jochelson określa jako oddech i identyfikuje
z duszą życia, za czym
przemawiać ma fakt, że tylko wtedy uważają Koriacy człowieka za zmarłego, kiedy ustanie jego oddech. Dusza ta znajduje się wewnątrz człowieka
i nie opuszcza go do chwili śmierci 57. Dusza jest więc utożsamiana z oddechem.
Ciekawym zagadnieniem
w wierzeniach
Kodaków
jest kwestia duszy
zwanej "wu'yll", to jest "cień". Ze skąpych zapisów W. Jochelsona
nie
wynika wyraźnie, jaki jest jej charakter.
Wydaje się jednak, że pełniła
ona znaczną rolę w ich systemie wierzeniowym,
skoro po śmierci człowieka udawała się do krainy zmarłych, czyli "Królestwa Cieni" 58.
Omówmy wreszcie krótko problem eschatologii dusz, który przewija się
w koriackich wyobrażeniach
z tego zakresu. Tak więc "dusza główna" udaje się po śmierci człowieka do nieba, gdzie staje się podwładną Istoty Najwyższej, która nadaje ją mającemu narodzić się dziecku. Akt śmierci rozpatrują Koriacy jako ujście z ciała duszy, która tym ciałem poruszała,
a fakt, że życie jest czynnością organizmu, jest dla nich niezrozumiały.
Z tego też względu dusza, zwana "wuyl'wi",
uważana jest za śmiertelną,
a skoro przestaje ożywiać organizm, zatem i ona przestaje istnieć. Zmarły
i jego trzecia dusza - "wu'yll-wu'yl1",
to jest "cień", udają się do "Królestwa Cieni", czyli do podziemnego
świata zamieszkałego
przez "ludzi
dawnych czasów", tzw. "peni'-nelau",
w którym są sobowtórami zmarłych
osób 59. W świecie tym - pisze W. Jochelson - "cień pojmowany jest jako
H W. Jochelson,
The K01"yak. I. Religion
•.; W. Jochelson, op. cit., s. 93, rys. 40.
• ti W. Jochelson,
op. cit., s. 102.
• 7 W. Jochelson,
op. cit., £. 101, 104.
58 VI. Jochelson, lac. cit.
59 W. Jochelson, lac. cit.
and Myths,
New York 1905, s. 93.
15G
ANTONI
KUCZYŃSKI
absolutnie materialny sobowtór zmarłej osoby" 60. Tak wi<;c cień jest duszą
żyjącą w podziemnym
"Królestwie
Cieni", gdzie reprezentuje
zmarłego
jako materialna
podobizna, podczas gdy "dusza główna", która udaje się
do nieba, zostaje na ziemi reinkarnowana
w spokrewnionym
dziecku.
Bliższe dociekania nad obrazem koriackich wierzeń o duszy są niemożliwe z uwagi na brak dostatecznych
materiałów.
Analizując
jednak te,
które istnieją, 1. Paulson 61 doszedł do wniosku, że tzw. "dusza główna"
nie była pierwotnie pojmowana przez Koriaków jako dusza naczelna, lecz
była jedynie duszą ciała o podobnym charakterze,
jaki reprezentuje
opisana przez W. Jochelsona "dusza cień" 6Z. Pogląd ten potwiel'dza, jego zdaniem, określenie "duszy głównej" - "uyi'cit" lub "uyi'rit" - posiadające
rdzel1 zbliżony do czukockiego "uvik" - "ciało", a nazwa znanej Czukczom "duszy ciała" brzmi - "uvek'kirgin"
(1. m. - "uvirit") G:l.
We wstępie do kamczadalskich
wyobrażeń
o duszy oraz związanych
z tym zagadnień z zakresu eschatologii zaznaczyć należy. że jest rzeczą
prawie pewną, iż przed kolonizacją rosyjską lud ten wierzył w istnienie
przynajmniej
dwóch dusz. Pogląd ten sugerował W. Jochelson 64 pisząc,
że właściwa wierzeniom kamczadalskim
idea jednej duszy jest wyraźnym
spadkiem
prawosławia,
a zanotowana
przez niego nazwa tej duszy "wclf", chociaż odpowiadała
wówczas chrześcijańskiernu
pojęciu duszy
nieśmiertelnej,
była zapewne odbiciem star:ych wierzen, o ktc')rych \VSPOminają w osiemnastowiecznych
relacjach G. Steller 65, S. Kraszeninnikow 66
oraz J. Kopeć 67.
G. Steller 68 oraz S. Kraszeninnikow
6~ zgodnie stwierdzają.
że podstawową zasadą wiary Kamczadali jest przekonanie
o Istnieniu kruka stworzyciela, a dusza, która jest nieśmiertelna,
udaje SIę po śmierci człowieka do
swiata zmarłych, gdzie po połączeniu się z ciałem prowadzi życie podobne
do ziemskiego. Jakkolwiek
ekspansja prawosławia
wyeliminowała
szcc'eg
tradycyjnych
wierzeń w kulturze
Kamczadali,
to jednak w sto lat po
\V. Jochelson, lac. cit.
I. Paulson, op. cit" s. 193.
62 W. Jochelson, op. cit., s. 102.
63 W. Bogoraz, op. cit., s. 322.
64 W. Jochelson,
The Yukaghir
and the Yukaghirized
Tungus, cyt. wyd., s. 237.
';5 G. Steller,
Beschreibung
von dem Lande Kamtschatka,
dessen EinwohneTll,
deren Sitten,
Nahmen,
Lebensart
und verschiedenen
Gewohnheiten,
FrankfurtLeipzig 1774, s. 269.
66 S.
Kraszeninnikow,
Opisanije
ziem li Kamczatki,
Moskwa-Leningrad
1949,
s. 409 i in.
67 (J. Kopeć), Dziennik
Józefa Kopcia brygadjera
wojsk Polskich
z rozmaitych
nót dorywczych sporządzony, Berlin 1863, s. 142-143.
68 G. Steller, op. cit., s. 269.
69 S. Kraszeninnikow,
op. cit., s. 409.
@
6l
Pneumatologia.
i plumlizm
dusz
It;7
relacji G. Stellera, S. Kraszeninnikowa
i J. Kopcia, B. Dybowski 70 potwierdził ich spostrzeżenia,
pisząc, iż wierzą oni, że po śmierci człowieka
dusza udaje się do nieba - "dułchło" lub "kagulgch" - będącego kopią
ziemi, gdzie dusze wąwozów, gór lasów i rzek tworzą krajobrazy niebiańskie, a dusze przedmiotów
potrzebnych
człowiekowi do życia służą mu
tam w taki sam sposób, jak miało to miejsce na ziemi.
Dopełniając obrazu omawianych
tu zagadnień
wspomnieć
należy, że
przed szerszym rozwojem akcji misyjnej wśród Kamczadali, G. Steller 7l
zanotował inną nazwę duszy - "chuiiwi" - nie wyjaśniając
przy tym,
czy oznacza ona wspomnianą przez niego duszę nieśmiertelną 72, czy jakąś
inną, która istniała zapewne w występującym
tu katalogu wierzeń. Rozwiązując ten problem 1. Paulson 73 powołuje się na koriacką nazwę "wuyl'wi", która w ich wierzeniach
oznaczała "duszę oddech". Przyjmuj ac
zbieżność etymologiczną
słowa "wuyl'wi"
z kamczadalskim
"chuiiwi"
1. Paulson 74 dowodzi, że znana była pierwotnie Kamczadalom wiara w istnienie duszy utożsamianej
z oddechem.
Dla zagadnienia pluralizmu dusz w wierzeniach Kamczadali ważna jest
informacja G. Stellera 75 o występującej
wśród nich wierze w sny, a w pojęciu ludów prymitywnych
wiara ta jest odbiciem przekonania o wędrówce
duszy podczas snu człowieka.
Wobec skąpych danych, jakie posiadamy o wyobrażeniach
dotyczących
duszy u Kamczadali, tylko z wielką rezerwą i powoływaniem
się na odpowiednie wierzenia sąsiednich Koriaków, przypuszczać należy, iż znane
im było pierwotnie zjawisko pluralizmu dusz, które zatarły z czasem misje
prawosławne,
a zanotowana przez W. Jochelsona 76 nazwa jednej z tych
dusz - "wcif" - przetr'ansponowana
została w pojęcie duszy właściwej
wierzeniom chrześcij ańskim.
Interesujący obraz wyobrażeń o duszy człowieka spotykamy u Gilaków.
L. Sternberg
pisząc o niejasnej i skomplikowanej
hierarchii
tych dusz
wspomina, że "zwykły śmiertelnik posiada tylko jedną duszę, bogaty dwie,
szaman natomiast może mieć ich podwójną ilość. Tak adytymowski
szaman (00') mial ogółem cztery dusze: jedną dala mu góra, drugą morze,
trzecią niebo, a czwartą królestwo podziemi" 77. Jeśli chodzi o szamanów,
70 B. Dybowski,
Cnoty i wierzenia Kamczadali, rkps. 7200/11. Biblioteka Ossolineum we Wrocławiu.
71 G. Steller,
op. cit., s. 6:3.
'" G. Steller, op. cit., s. 269.
7:, I. Paulson, lac. cit., s. 194.
7' L. Paulson, lac. cit .
•., G. Steller, op. cit., s. 279.
" W. Jochelson, op. cit., s. 237.
77 L.
Sternberg. Die Religion der Giljaken,
"Archiv fUr Religionswissenschaft",
Lipsk 1905, t. 8, s. 496.
158
ANTONI
KUCZYŃSKI
to mowa tu zapewne o tzw. "duszach pomocniczych".
którymi bywają
zwierzęta morskie, ptaki i ssaki lądowe udzielone szamanowi przez "Pana
gór i tajgi", "Pana morza" lub inne bóstwo przyrody. Z dalszych relacji
L. Sternberga 78 nie wynika bynajmniej, aby "zwykły śmiertelnik" posiadał
tylko jedną duszę. Typowe dla wszystkich szamani stów zjawisko pluralizmu dusz występuje również u Gilaków.
Według Gilaków człowiek posiada kilka dusz, przy czym najważniejszą
jest "ćegn", którą uznać można za "duszę główną". Dusza ta przedstawiana jest antropomorficznie,
a jej rozmiary równe są rozmiarom ciała
ludzkiego. Jej funkcje utożsamiane
są z czynnościami całego organizmu,
jest więc ona zapewne duszą ciała, w rodzaju duszy życia, gdyż po śmierci
rozpada się razem z ciałem. "Choroba w pojęciu Gilaków jest najczęściej
złą istotą, która wdarła się do ciała i powoli je niszczy" 79, przy czym
chodzi tu prawdopodobnie
o niszczenie duszy, która jest przyczyną życia
organizmu. W głowie tej duszy mieści się "mała dusza" zwana "tarn", tj .
.,białe jajko". "To ona - pisze L. Sternberg - zjawia się Gilakowi w marzeniu sennym i wszystko co on widzi podczas snu i co według jego zdania
jest rzeczywistością,
wykonywane
jest przez tę duszę" 80. Oprócz tego
dusza "ćegn" posiada "dwa cienie pomocnicze",
zwane "cechn", które
służą jej we wszystkich czynnościach 81. Dodać również należy, że w wierzeniach Gilaków osiadłych nad Amurem przewija się jeszcze myśl o posiadaniu przez człowieka dwu innych dusz, zwanych "urych" i "uz" 82, które
należy zapewne traktować jako dusze ciała, gdyż łączą się one z sercem.
Problem eschatologii wspomnianych powyżej dusz nie został dostatecznie
wyjaśniony. Wiadomo, że tzw. "dusza główna" rozpadła się wraz z ciałem,
a znajdująca się w jej głowie dusza, zwana "tarn", staje się duplikatem
zmarłego 83. W świetle istniejących przekazów źródłowych o losie tych dusz
po śmierci człowieka, a także o losie dwóch pozostałych dusz "urych"
i "uz" oraz cieni pomocniczych niczego więcej powiedzieć nie można.
Przedstawione
materiały potwierdzają,
jak się zdaje, tezę, iż wszystkim
ludom szamańskim właściwy jest pluralistyczny
system wyobrażeń o duszy
człowieka. Badania tego problemu są dzisiaj trudne, gdyż wyobrażenia,
L. Sternberg, op. cit., s. 463.
L. Sternberg, op. cit., s. 461.
BO L. Sternberg,
Op. cit., s. 470; Tenże, Gilaki,
Oroczi, Goldy, Negidalcy, Ainy,
Chabarowsk 1933, s. 78, stąd zaczerpnięty jest cytowany urywek tekstu.
8! L. Sternberg, op. cit., s. 306.
H2 L. Sternberg,
loco cit.
83 L. Sternberg,
op. cit., S. 331. Zobacz też inne materiały z zakresu eschatologii:
L. Schrenck, Reisen und Forschungen im Amurlande
in den Jahren 1854-1856,
St. Petersburg 1881, t. 3, S. 650, 701; E. Krejnowi·cz, Rożdienija i smierti czelowieka
po wozzrienijam
gilakow, "Etnografija", Moskwa-Leningrad
1930, nr 1-2, s. 89-113.
78
79
PneumalOl.ogia i pluralizm
159
dusz
o jakich w tekście jest mowa, należą już do bezpowrotnej
przeszłości. Zwycięstwo Rewolucji Październikowej
wyrwało te ludy z władzy szamanów,
a likwidacja izolacji społecznej i kulturalnej
wprowadziła
je na nowe
drogi rozwoju. Użyte w tekście formy czasu terażniejszego
traktować należy zatem umownie.
ANTONI KUCZYŃSKI
THE PLURALISM
OF SOULS AND PNEUMATOLOGY
OF PALEOASIATIC PEOPLES
IN THE BELIEFS
Summary
In the cliversi fied inventory of the spiritual culture of Pale<Jasiatic peoples, the
problem of the concept "soul" and its function constitutes one of the most important
elements of religious feeling. A common feature of these beliefs is pluralism,
whereas pneumatological
'concepts, i.e. those concerning
views on the subject
of the genesis, essence and fate of the soul after death, do not form a monolithic
system among the Paleoasiatics, but are characterized by many different niuances.
Among the tundra Yukagirs there exists a belief in the presence of three souls,
as among their fellow-tribesmen
from the region of Kolyma. Fundamental
differences of belief in this group concern the location of these souls in the human
body. Among the Kolyma Yukagirs there are no special names for the individual
souls, and all three are called by the common name "a'ibi"; this is connected
with Yakut beliefs, in which the word "kut" signifies three different souls. A similar differentiation to that encountered among the Yukagirs can be found in Chukot
beliefs, according to which the so~called "uvek'kirgin"
is the main soul of the
body. Apart from it there are also the souls "arm" and "leg". These, however,
are very timid and often go astray. On the subject of the body's souls the specialist
on Chukot culture, V. Bogoraz, mentions' in addition "the vital force of a living
being". located in the heart or the liver. On the basis of contemporary
research
it is presumed. that this soul is something- like "vis vitalis", which is situated
in the heart. liver or blood. Beliefs associated with this soul are probably a reflection of distant religious motifs, coming from a time when the Chukche, like other
primitive peoples, did not possess an adequate arsenal of ideas, and so were not
able to conceive of such abstractions
as "soul" or "spirit". A pluralistic type of
soul beliefs can also be observed among the Koriaks. The most important
for
them is the "main soul", the gift of the Highest Being, received by the child
while if is still in the mother's womb. The second soul is "wuyl'wi" ("vuyl'vi",
which W. Jochelson defines as bl'eath and identifies with the soul of life; this
is supposed to be proved by the fact, that the Koriaks consider a man to be dead
from the moment when his breathing stops.
Concerning Kamchadal beliefs in the sphere of soul pluralism and eschatology
it must be stressed. that prior to Russian colonization this people almost certainly
160
ANTONI
KUCZYNSKI
believed in the existence of at least two souls. With time, however, Orthodox
missions eradicated the pluralistic nature of their faith, and the name of one of
the souls, "wchif", was converted to mean soul in the Christian sense. In the South
Eastern Paleoasiatic enclave, represented by the Nivche - called Gilaks in earlier
literature there also exists the conviction, that man possesses several souls.
The most important of them is the "Tsegn", which is portrayed anthropomorphically. This soul has subsidiary souls, which serve it in all functions.
The materials presented in the article confirm the hypothesis, that a pluralist
view of the soul is characteristic of all Shaman peoples. This problem, as encountered among the Paleoasiatics, is entirely similar in the case of the other
ethnographical groups of Siberia.
