http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/2935.pdf

Media

Part of Festiwale folkloru w Bułgarii / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2

extracted text
I

Wanda Drabik

FESTIWALE FOLKLORU W BUŁGARII

Bułgaria —• k r a i n a f o l k l o r u . Takie hasła zawierają przewod­

Chociaż

wszystkim

chodzi

przecież

o

a u t o n t y c z n y

n i k i i foldery roklamująco o b o k uroków k r a j o b r a z u , pamiątek

f o l k l o r , t o j e d n a k j u r y preferuje wiorność t r a d y c y j n y m k a n o n o m ,

z przeszłości i n i e o d z o w n y c l i osiągnięć b u d o w n i c t w a socjalistycz­

publiczność żąda zabawy

nego t o , co jeszcze może stanowić atrakcję d l a krajowego i za­

p r o g r a m będący czymś pośrednim między oświatową p u b l i c y s t y ­

granicznego

ką, a rozrywką lekką i przyjemną.

t u r y s t y . Niektóro z n i c h podają p o n a d t o

i t e r m i n y odbywających się cyklicznio

regionalnych,

miejsca

i

zadziwienia,

a telewizja

montuje

narodowych

W 1985 r . oglądałam w Bułgarii d w a festiwale: w s t y c z n i u —•

i międzynarodowych festiwali. Środki masowego przekazu gorąco

V I I I N a r o d o w y F e s t i w a l Surwakarów i Kukierów, w sierpniu —

zachęcają

V Rogionalny F e s t i w a l „ P i r y n Śpiewa". Interesuję się obrzędami.

do wzięcia w n i c h udziału, a następnie

publikują

obszorne sprawozdania. Są więc „Święta s z t u k i ludowej i f o l k l o r u " ,

Chciałam więc na własno oczy zobaczyć co zostało zo z n a n y c h

„Święta dziecięcej twórczości l u d o w e j " , „Święto młodości" —

z l o k t u r obrzędów, t a k fascynujących archaizmem i egzotyką,

z piośnią i tańcem o pokój i przyjaźń. „Święto zwyczajów zimo­

a zarazem t a k b l i s k i c h naszym. Nio miałam dość czasu a n i możli­

wych" itp.

wości, b y je oglądać w terenie.

Te starannie i z dużym nakładem środków

przygotowane

F o s t i w a l „surwakarów" i „kukierów" o d b y w a się co d w a l a t a

imprezy mają na c e l u :

w P e r n i k u , n i o w i o l k i m mioście u podnóża gór, opodal Sofii. Całe

Opiekę n a d a u t o n t y c z n y m f o l k l o r e m , stworzonio bodźców

miasto

dla twórców i działaczy k u l t u r y l u d o w e j ;

nieodparcie kojarzącymi się z Meks3'kiem. W przeddzień pokazów

udekorowano

flagami

i

emblematami

festiwalowymi,

Popularyzację f o l k l o r u , zaakcentowanie jego wartości i miejsca

odbył się u r o c z y s t y k o n c e r t w Pałacu K u l t u r y . Były przemó­

w kulturze narodowoj;

wienia, orkiestra odegrała u t w o r y oparte na m o t y w a c h l u d o w y c h ,

W y c h o w a n i e młodego p o k o l e n i a w t r a d y c j i f o l k l o r u , a przez t o

śpiewaczka o p e r o w y m głosem odśpiewała stylizowane pieśni, chór

kształtowanie postaw p a t r i o t y c z n y c h ;

zakładowy s}awil pieśnią górniczy t r u d , a dziecięcy zespół w za­

K r e o w a n i e n o w y c h f o r m „Święta l u d u pracującego";

b a w n y c h strojach tańczył „tanioo m a s e k " . Pośród tego wszyst-

Nieoficjalnie, ale już wyraźnio przebijają i inno colo: unaocznienie

kiogo występ czterech w i e j s k i c h k o b i e t , śpiewających z n i e b y ­

t r o s k i władz c o n t r a l n y c h i l o k a l n y c h o zachowanio

i rozwój

wałą ekspresją, był d o p r a w d y dysonansem. Następnego d n i a , p o

t r a d y c j i (staroj w formio, a socjalistycznej w treści) i t y m s a m y m

o t w a r c i u dziecięcej w y s t a w y rysunków, odbyły się festiwalowe

przysporzenio sobie popularności;

p o k a z y . N a dużym stadionie wydzielona t r y b u n a d l a j u r y i do­

Przekazywanie

w festiwalowej

oprawie haseł p r o p a g a n d y

poli­

stojnych

gości.

Wielotysięczne

tłumy

odgrodzono

od

bieżni

szoregiem milicjantów. Między m i l i c j a n t a m i a widownią dzie­

tycznej ;
Zwrócenie u w a g i zagranicy n a żywotność i bogactwo

folkloru.

B u l g a r i a m a wyraźne ambicje stania się c e n t r u m f o l k l o r u
i f o l k l o r y s t y k i , o c z y m świadczy m . i n . zwyczaj
kończących fostiwale

organizowania

k o n f e r e n c j i n a u k o w y c h . Konferencje



okazją do spotkań i d y s k u s j i przedstawicieli różnych ośrodków
n a u k o w y c h , również zagranicznych, a także działaczy
wyższego szczobla. Przedstawiono

na t y c h sesjach

kultury

wypowiedzi

są później p u b l i k o w a n e w prasie i czasopismach specjalistycznych.
Organizacją

festiwali zajmują

się contralne l u b okręgowo

K o m i t e t y K u l t u r y p r z y współudziale
ośrodków k u l t u r y . Fachowcy

rejonowych

i gminnych

siątki dziennikarzy, e k i p t e l e w i z y j n y c h

i f i l m o w y c h , również

zagranicznyoh. T y m udajo się czasom podejść bliżej, zawracani
próbują n a n o w o . Z i m n o , więc rozgrzewają się łykiem z w y ­
ciągniętej

ukradkiem butelki.

Widownia

też

się

pokrzepia,

szoleszozą p a p i e r y , gwar rozmów — do czasu, bo już za chwilę
zagłuszy

wszystko

oszałamiający

rytm

dzwonów,

dzwonków,

dzwoneczków i p r z e n i k l i w a melodia piszczałek. Przez k i l k a go­
d z i n wokół s t a d i o n u defiluje niezwykły korowód r o z m a i t y c h p o ­
staci, budząc p o d z i w

bogactwem

strojów, wywołując

śmiech,

o k r z y k i z d u m i e n i a , w y b u c h y o n t u z j a z m u i regularnie powtarza-

przygotowują oprawę plastyczną

i ideologiczną, scenariusz występów i imprez

towarzyszących.

T u nie m a miejsca n a improwizację. Merytoryczną opiekę spra­
wują p r a c o w n i c y I n s t y t u t u F o l k l o r u , I n s t y t u t u

Muzykologii,

I n s t y t u t u E t n o g r a f i i — Bułgarskiej A k a d e m i i N a u k oraz M u z e u m
Etnograficznego. O n i są d o r a d c a m i l o k a l n y c h działaczy i i n s t r u k ­
torów w okresie p r z y g o t o w y w a n i a festiwali, a następnio wchodzą
w skład j u r y e t a p o w y c h i f i n a l n y c h o l i m i n a c j i . P o d s t a w o w y m
ich zadaniem jost wypracowanie i pokazanie t a k i e j f o r m y pieśni,
tańca, g r y czy obrzędu, która będzie zgodna zo z n a n y m i z badań
i l i t e r a t u r y p r z e d m i o t u wzorcom.
Organizatorzy starają się unikać wszelkich z m i a n , czy o d ­
stępstw o d uznanej za tradycyjną formuły. Jeśli m i m o to (przoz
niedopatrzonie, nieporozumienie
oficjalnych

czy z i n n y c h względów) na

przeglądach prezentowano

są pokazy,

odbiegająco

o d wzorca, nie mają one szans n a nagrodę. A zdobycio n a g r o d y ,
obok satysfakcji pokazania się w T V , jest głównym m o t y w o m
udziału w k o n k u r s i e . Stąd w k o l e j n y c h fostiwalach daje się za­
uważyć tendencja do naśladowania laureatów, zdarzają się za­
pożyczenia z odległych regionów. Jodnocześnio dochodzi do głosu
chęć wyróżnionia się przez pokazanio r z a d k i c h wariantów, w p r o ­
wadzenia i n n o w a c j i . Pragnionio p r z y p o d o b a n i a się jodnocześnio
j ' v r y , publiczności i t o l o w i z j i jest nader t r u d n e do zrealizowania.

45

jące się o k l a s k i . Regularność w y n i k a z f a k t u , że każda g r u p a m a

m a s k i w których cechy ludzkie przemioszaue są zo zwiorzęcymi

dokładnie 5 m i n u t n a przedstawienie f r a g m o n t u obrzędu. Przejście

albo

kolejnej g r u p y poprzedza tablica z nazwą rniojscowości i regionu,

u b r a n i są w k o s t i u m y zo skór owiec i kóz. Mają m n i e j l u b bar­

smolą

twarze.

Noszą

elementy

strojów

kobiecych l u b

o d c z y t y w a n a głośno do m i k r o f o n u . G r u p a z a t r z y m u j o się przód

dzioj wymyślno n a k r y c i a głowy zo skór i s u k n a . Często mają

j u r y , prezentuje swój p r o g r a m , a następnie p o w t a r z a go jeszcze

g a r b y , a zawsze cali obwioszeni są n a j r o z m a i t s z y m i d z w o n k a m i .

p a r o k r o t n i e w miarę obchodzenia s t a d i o n u . Niektórzy ośmielają

Trzymają szablo l u b przeróżnie zakończone laski. N i e o d z o w n y m i

się przekroczyć barierę milicjantów i wprost do publiczności,

p o s t a c i a m i są: „główny k u k i e r " i „kukiorica", w niektórych od­

a

m i a n a c h „ c a r " , „gonerał", „para młodych" i jakioś „ z w i e r z ę " .

raczej

do stojących

bliżoj

dzionnikarzy,

kierują

życzonia

i działania obrzędowe. I n n i , jeśli akcja tego w y m a g a , przywożą

Odgrywają

kolegów, p r z e b r a n y c h za gospodarzy. Jeszczo i n n i nie zwracają

w a l k i , p o r y w a n i a k o b i e t , palą ogień i pryskają wodą. Niektórzy

sceny

o mocno

erotycznym

zabarwioniu, i m i t a c j e

się do n i k o g o , albo udają, żo widzów traktują j a k domowników.

inscenizują orkę i siew, i n n i pokazują śmierć i ożywanie zwierzęcia,

Wystąpiło 17 g r u p dziocięcych i 54 g r u p y dorosłych przebierań­

parodiują

ców. Dzieci pokazały noworoczne

„kukieri" z Wiosiolinowa

składanie życzeń z gałązką

weselo. Największe

wrażenie

(Szumiejski

robią

na

wszystkich

okręg), j a k się

potom

owocami,

okazało z d o b y w c y I nagrody. K i l k u n a s t u mężczyzn z u s m o l o n y m i

albo z n a b i t y m i nań p l a s t r a m i słoniny. Gałązki zwano surwaczki

t w a r z a m i , w w y s o k i c h f u t r z a n y c h czapach, w kobiecych spódni­

derenia, ustrojoną wełną, p o m p o n a m i , nasionami i

(od „ S u r w a " -— N o w y R o k ) mają i n n y kształt dla chłopców,

cach i zapaskach n a r a m i o n a c h , z w y p c h a n y m i g a r b a m i , szlo

i n n y d l a dziewcząt, a i c h dekoracja jost zróżnicowana regionalnie.

mocno wybijając r y t m , wydając dziwno p o h u k i w a n i a . N a chwilę

Młodzi mężczyźni przodstawiali obrzędy maskaradowo, któro

przystanęli skłaniając się do ziemi, b y zaraz podjąć marsz. Biła

przyjęło się dzielić n a „kukierskio" i , , s u r w a k a r s k i e " chociaż

od n i c h niosamowita siła i t a k a powaga, żo rozbawiona

lokalnie mają różne n a z w y . „Surwakari" chodzą w czasie t z w .

chwilą w i d o w n i a zamarła w m i l c z e n i u , b y zc m o m e n t wybuchnąć

nieczystych d n i , o d Nowego R o k u do E p i f a n i i (Wodiei) w środ­

brawami.

k o w y c h i południowo -zachodnich rejonach oraz w

przed

u

Macedonii.

F o s t i w a l kończą podziękowania dla organizatorów i uczest­

Noszą m a s k i , z których najpopularniejsze są t z w . l i k o w o z w y ­

ników. Widzowio odurzeni dźwiękiem i rozmaitością następują­

soką konstrukcją nadbudowaną n a d głową, przybraną

c y c h po sobie obrazów, rozchodzą się do domów. A n i o n i , a n i

syme­

t r y c z n i e skórami i głowami zwierząt l u b piórami i skrzydłami,

w y k o n a w c y nio znają joszcze wyników tego szczególnego k o n ­

nawet

k u r s u . Dowiedzą się o n i c h później, g d y po w i e l u godzinach j u r y

całymi p t a k a m i i zwierzętami, niokiedy

mochanicznie

w p r a w i a n y m i w r u c h . R z a d k i już, najstarszy t y p masek z f u t r a

za.mknie o b r a d y .

z wyciętymi o t w o r a m i , z r o g a m i i c z e r w o n y m językiem, często

Niezwykle a t r a k c y j n o wndowisko nie stwarzało j e d n a k żadnych

zastępowany jest przez nowsze f o r m y (w w i o l u wsiacli znane

możliwości poznania pełnego kształtu, a t y m m n i e j sensu choćby

jeszcze przed I I wojną) w których o t w o r y wycięte są w suknie

jednego obrzędu, choć z przedstawionych fragmentów dałoby się

l u b płótnie p o k r y t y m a p l i k a c j a m i i w z o r a m i w y s z y t y m i nićm
i k o r a l i k a m i . U b r a n i są w skóry l u b przyczopione

1

do u b r a n i a

strzępy czorwonogo materiału. W pasio mają zawieszono d z w o n k i .
W

rękach trzymają k i j e , p a l k i , młotki. Towarzyszą i m inno

postacie, zwykło „ d z i a d " i „ b a b a " albo para

złożyć kilkanaście t r a d y c y j n y c h i z m o d y f i k o w a n y c h wariantów.
Tak

wykonawcom,

chodziło przedo

j a k i a u t o r o m festiwalowego

wszystkim

sconariusza

o uzyskanie największego e f e k t u .

F e s t i w a l „ P i r y n Śpiewa" odbywał się co 3 l a t a a w przysz­

„nowożeńców"

łości będzio się odbywać co .5 l a t . Tegoroczny d e d y k o w a n y był

z wosolnym orszakiom. Niektórzy oprowadzają maszkarę zwiorzę-

X I I I Kongresowi K o m u n i s t y c z n e j P a r t i i Bułgarii i 30 rocznicy

cia — „rogacza", „wielbłąda", „ k o b y ł ę " , „niodźwiedzieę" i t p .

„Kwietniowego

Skaczą wysoko,

na rozleglej górskiej polanie podzielonej n a oznakowane soktory.

tańczą, odgrywają komiczno scenki, składają

Plenum

K o m i t e t u Centralnego".

Usytuowany

życzenia. „ K u k i o r i " cłiodzą w ostatniej fazio zapustów (Syrnica)

Przy

głównie w T r a e j i i n a północnym wscłiodzie k r a j u w trzocli za­

z odręcznym skupom eksponatów oraz „ludowej s z t u k i k u l i n a r ­

sadniczych o d m i a n a c h : 1 z m o t y w e m o r k i i siowu, 2 z odgrywa­

n e j " . P r z y drogach gęsto rozmieszczono k r a m y , stoiska, k u c h n i e

n i e m sceny z postacią zwierzęcą, 3 z oblowanieni wodą. Noszą

polowe sorwujące gorące dania. W c e n t r u m sztab

46

wejściu

okazjonalno

wystawy:

etnograficzna,

połączona

festiwalowy,

11. !',. Pokazy grup „kukierów": przebierańcy w futrach, maskach, z d z w o n k a m i i k i j a m i

Stojący l u b siedzący n a t r a w i e widzowie (głównie kibice t o ­

biuro prasowe, i n f o r m a c j a i poczta z okolicznościowymi stemp­

warzyszący swoim zespołom i w y k o n a w c y mający w o l n y czas),

lami .
D r o g i udekorowano bułgarskimi i r a d z i e c k i m i f l a g a m i . N a
skrzyżowaniu o l b r z y m i a plansza z p o r t r e t a m i przywódców o b u
b r a t n i c h narodów i gorącym zapewnieniem o wieczystej

przy­

jaźni ( c y t a t z T . Żiwkowa). I m p r e z a m a być u t r z y m a n a w k o n ­
w e n c j i ludowego f o s t y n u , na którym można podjeść, pooglądać
i zabawić się w k u l t u r a l n e j atmosferze. Niezliczony tłum widzów,
wykonawców w przeróżnych strojach, specjalistów, d z i e n n i k a r z y
krajowych

i zagranicznych

o k i e m pilnujących

krąży p o terenie, p o d

porządku milicjantów.

bacznym

Skupiają

się

przy

estradach, na których równocześnie o d b y w a się wiolo występów.
Prezentują t a m swój dorobek wsie i miasteczka południowo-zachodnioj Bułgarii. E s t r a d jost dziowięć, a p r o g r a m (zawie­
rający 1021 punktów) jost t a k d o b r a n y , b y zestawy

przygotowa­

ne przoz poszczególne g m i n y dawały w sumie przogląd w s z y s t k i c h
dziedzin f o l k l o r u na każdej estradzie. N a ostatniej popisują się
wyróżniono przoz j u r y zespoły
wizja.

Jury

ocenia

a całość f i l m u j e bułgarska tele­

czy przedstawiony

f o l k l o r jest

auten­

t y c z n y , nagradzając zwłaszcza t y c h , którzy zadali sobie t r u d
wyszukania s t a r y c h tańców, zarzuconych już obrzędów, zapom­
n i a n y c h pieśni, bajek i t p . Szczególną uwagę poświęca się wystę­
p o m dzioci, przyszłych kontynuatorów t r a d y c j i .

każdy występ, słabły, z czasem zamilkły

zupełnie i zrywały się t y l k o , g d y coś przykuło uwagę. Przestano
obserwować

siedząco na krzesłach

jury,

komentować

sprzęt

i zachowanie reporterów. L u d z i e rozsiadali się swobodnie, rozkła­
d a l i jedzenie,

wszczynali p o g w a r k i . Wywoływało

to protesty

t y c h , którzy chcieli słodzić co się działo n a scenie, a niekiedy
interwencję wszochobecnej

milicji.

W i o l u opuszczało widownię i przenosiło się n a dalej położone
łączki, gdzie już do w o l i można było rozmawiać, żartować i bawić
się we własnym gronie. N i stąd n i zowąd zaczynały się śpiewy,
odśpiewywano i m z sąsiedniej łączki. K t o ś chwytał za i n s t r u m e n t ,
dołączali d r u d z y . Tworzył się korowód posuwający się wężowo
k u i n n e j , siedzącej w pobliżu grupie. Wyłaniali się soliści, tań­
cząc naprzociw siebio starali się jedon drugiogo

przetrzymać

w c o r a z — t o gwałtowniejszym r y t m i o , z coraz t o bardziej s k o m p l i ­
k o w a n y m i f i g u r a m i . Sukcosom,

w i t a n y m wybuchem

radości,

było g d y k o n k u r e n t nie b y l w stanie powtórzyć serii szybko
zmieniających się kroków albo g d y zgubił r y t m . K a ż d y t a k i popis
kończył się ogólnym śmiechom, w y k o n a w c y p a d a l i n a trawę,
a po c h w i l i znów odzywała się muzyka

i s t a w a l i k o l e j n i tancerze.

W s z y s t k o k o m o n t o w a n o n a żywo, zadawano p y t a n i a , dowcip­

B l i s k o jedną szóstą p r o g r a m u zajmują „obyczaje

ludowo".

W t y m określeniu zawierają się g r y , zabawy, zabiegi magiczne,
zaklęcia, zwyczaje oraz obrzędy doroczne i rodzinno. N i e sposób
wszystko

po k i l k u godzinach b y l i już wyraźnie znużeni. O k l a s k i , począt­
k o w o nagradzające

ogarnąć. Próbowałam zobaczyć t y l k o te, które już

k o w a n o , oglądano stroje. Takie zabawy przociągały się do późne­
go

wieczora.
A t y m c z a s o m , p o zakończeniu k o n k u r s o w y c h występów, n a

centralnej estradzie odbywał się k o n c e r t o r k i e s t r y z Błagojew-

poznałam. J e d n a k nawet z pomocą p r o g r a m u i bułgarskich k o ­

gradu, grającej

legów t r u d n o trafić n a wybraną prezentację. P r z y c h o d z i się albo

l u d o w y c h . Równocześnio odbywała się „ r o w i a " l u d o w y c h strojów.

za wcześnie, albo za późno. Ostatecznio decyduje

u t w o r y kompozytorów

oparte

na motywach

przypadek.

Zróżnicowanie ubiorów tej części Bułgarii jost zaiste i m p o ­

Obrzędy doroczne obejmowały prawie pełny c y k l (z wylączoniem

nująco. Zachowały się t a k stroje kobieco, j a k męskie i dziocięce,

kolędy i zapustów). Z r o d z i n n y c h najczęściej pokazywano różne

p r z y c z y m wcale nio wyglądały n a specjalnie szyte łub wyciągnięte

w a r i a n t y wesela. Dominowały g r y i zabawy dziocięce (52 razy

z k u f r a na tę właśnie okazję. Wiele strojów, zwłaszcza noszonych

w p r o g r a m i e ) . Interesująco, żo czasem dzieci odtwarzały w formio

przez

zabawy obrzęd o d g r y w a n y wczośnioj przez dorosłych. O d g r y w a n y ,

z l o k k i c h , f a b r y c z n y c h materiałów, ozdobiono

bo przecież wszystkio te obrzędy były insconizaeją. N a w e t , jeśli

żuterią, robiły wrażonie k o n t y n u a c j i strojów noszonych przez

nic wnoszono d o k o r a c j i , nie pozorowano r o d z i n n y c h rozmów, nie

starsze m i e s z k a n k i r e g i o n u .

i m i t o w a n o gospodarskich zajęć. Publiczność zresztą

dziewczęta,

było

wyraźnie

zmodernizowanych.

Uszyte

współczesną b i ­

najżywiej

Następnogo dnia odbył się , . m e e t i n g " uczestników festiwalu

roagowała właśnie n a scenki mające stanowić tło d l a prezentowa­

z działaczami k u l t u r y i przedstawicielami władz. F e s t i w a l zakoń­

n y c h obrzędów n p . sprzeczka r o d z i n n a poprzedzająca p r z y b y c i o

czył występ zawodowogo zespołu pieśni i tańca „ P i r y n " . Bogate

swatów wywoływała śmiechy i dogadywanie, a złe t r a k t o w a n i o

i j a k spod igły k o s t i u m y , m a o s t r i a w y k o n a n i a , skomplikowane

synowej przez świekrę - - współczucie

układy

choreograficzne

z efektami

c y r k o w y m i , będą

pewnie

47

I I . 4. В.irun, zespół surwakarów, Rażdawee, Pornik

stanowić szczyt marzeń i wzór do naśladownia d l a w i e j s k i c h
wykonawców.
A wieczorem, już po powrocie do Sofii, mogłam posłuchać
t r a n s m i s j i r a d i o w y c h i obejrzeć w t e l o w i z j i , t o czego niedawno

J a k maja, się te festiwalowe zawody do współczesnych f o r m
świętowania n a w s i bułgarskiej mogę sobie j o d y n i e wyobrazić na
podstawie p u b l i k a c j i i rozmów z f o l k l o r y s t a m i .
W

l i c z n y c h opracowaniach przedstawiano sn r e k o n s t r u k c j e

byłam świadkiem oraz dowiedzieć się j a k doniosłe m a t o znaczonio

t r a d y c y j n e g o c y k l u obrzędów, któro stanowiły osnowo dla wspól­

w kulturze narodu.

nego świętowania mieszkańców w s i . Święto, obok swoich p o d

48

I

s t a w o w y c h , s a k r a l n y c h f u n k c j i , było czasem swawoli i wesołości.

W l a t a c h pięćdziesiątych obrzędy, zwłaszcza to angażujące

T y m bardziej, że okrosy świętowania następowały po okresach

całą wioś, były zakazano. P o d koniec l a t sześćdziesiątych po­

umartwioń i ograniczeń A d w e n t u i Wielkiego

wstały w a r u n k i b y ożyły n a nowo. Od k i l k u n a s t u l a t opioka n a d

P o s t u oraz

po

długotrwałej, wytężonej p r a c y zakończonej z b i o r a m i plonów.
T r u d n o uchwycić k i o d y i z j a k i c h powodów rozpoczęło się
przechodzenie

niektórych aktów s a k r a l n y c h w zabawę, która

zresztą była i jost elomentem wchodzącym do rytuału święta,

twórczością
mierze

( p o r . B a c h t i n , H u i z i n g a i i n n i ) . W Bułgarii istnieją źródła z końca
ubiegłego w i e k u (przytacza jo m . i u . A r n a u d o w ) poświadczające
p r z y p a d k i przechodzenia

obrzędowego maskowania w maska­

radowo i g r y .
W obrzędzie ludzie zakładający m a s k i , r y t u a l n o stroje, po­
sługujący się r e k w i z y t o m , muszą spełniać określono w a r u n k i ,
nio odgrywają o n i r o l i , a przoistaczają się w nową postać. Po
dopełnieniu obrzędu nio m a p o w r o t u do s t a n u

poprzodniogo,

dokonało się przejścio do kolejnego e t a p u życia. W maskaradzie
jest t y l k o przebranie, chwilowe przyjęcie w y b r a n e j r o l i , którą
można odegrać lepiej l u b gorzej nie powodując

pozytywnych

czy n e g a t y w n y c h d l a całej społoczności skutków. I s t n i e j e w p r a w dzio

konwencja

wyznaczająca

ogólne

ramy,

czas

maskarad

p o k r y w a się z czasom obrzędowym. Jednak można modyfikować
strój, wzbogacać dialogi, dać w y r a z f a n t a z j i — to wszystko co
cechuje miejską obyczajowość karnawałową.
Tendencja

t a , wyraźna

już

w

okresie

międzywojonnym

z czasom nasilała się coraz b a r d z i o j . A c z k o l w i e k , j a k pisze C h .
W a k a r o l s k i , r a d y k a l n o z m i a n y we w s z y s t k i c h dziedzinach życia
i twórczości bułgarskiego l u d u nastąpiły po I I w o j n i e . „Dopioro
r o k 1944, k i o d y rozpoczęto b u d o w n i c t w o socjalizmu w B ^ g a r i i ,
wprowadził

zmiany

w

rewolucyjnym

społeczne są regulowano zgodnio

tompio.

(...)

Stosunki

społeczności

wiejskich

wchodzi

do

spowodowała

renosans

obrzędów,

a

raczej

adaptacji

obrzędowych f o r m , do różnego r o d z a j u w i d o w i s k .

poszerzył się jedynio jej zakres. W E u r o p i e Zachodniej proces
ton był zaawansowany już w Średniowieczu, zwłaszcza w m i a s t a c h

artystyczną

programów i n s t y t u c j i k u l t u r a l n y c h . I c h działalność w znacznej

G. Krajów

2

stwierdza, że w obecnych w i e j s k i c h maskaradach

na ogół b r a k już s a k r a l n y c h znaczeń, chociaż zachowała się
s t r u k t u r a działań obrzędowych. D o dziś przebierają

się sami

mężczyźni, a w niektórych rejonach przestrzega się jeszcze w y ­
mogu wieku. W

kostiumacłi i maskach u t r z y m u j e się staro

elementy j a k skóry, r o g i , pióra, d z w o n k i i t p . , a wprowadzanie
nowycłi też nio jest p r z y p a d k o w o . N a d a l głównym działaniem
w e w s z y s t k i c h w a r i a n t a c h jost obchodzonie

w s i , wstępowanie

r

do każdego d o m u , p r z y j m o w a n i e przez gospodarzy j a k o „dobrych
gości". Zachowały się formuły p o w i t a l n e , życzonia, wróżby u r o ­
dzaju

i kończąco ceremonię

„choro" —

taneczny

korowód.

Następnie, przed z g r o m a d z o n y m i n a p l a c u mieszkańcami w s i ,
przebierańcy (zależnio od regionu)

odgrywają symboliczną orkę

i siew l u b scenę z umierającym i ożywającym zwiorzęciem albo
oblowanie wodą. Podobnie j a k d a w n i o j , jedno postacie

budzą

grozę i lęk, inne wesołość i śmiech, zwłaszcza dopuszczając się
czynności czy wypowiadając słowa uznawano teraz za nieprzy­
zwoite. Pojawiają się postacie nieznane w klasycznej
wości, choć mające

gdzie indziej

d o k t o r , myśliwy. W p r o w a d z a n e

obrzędo­

o d p o w i e d n i k i , n p . diabeł,

są wątki narodowe, j a k znany
;

już w X I X w . m o t y w przeganiania Turków

uprowadzających

kobietę w miejsco o b r o n y kukierów przód d o m o w n i k a m i usiłują­
c y m i porwać i ukryć „kukiericę".

z n o w y m u s t r o j e m marksis­

Przode w s z y s t k i m zaś istnieje ciągły k o n t a k t wykonawców

t o w s k i m , życie n a r o d u przebudowuje się drogą p r a c y k o l e k t y w n e j

i pozostałych uczestników, nawet jeśli j e d n y c h i d r u g i c h łączy

i organizowania społecznych środków p r o d u k c j i . "

już t y l k o zabawa.

1

I I . 6. Grupa surwakarów ze w s i Koszarewo, okręg P e r n i k

49

I I . 7 Maska surwakarów ze wsi Rażdawec

Poza

obchodami n o w o r o c z n y m i

świętowanym w Bułgarii okresem

i z a p u s t n y m i , szczególnie

czy dziadów, bądź poprzez

jost czas p o

struktorów, którzy n a j p i e r w wypytują

Wielkanocy,

nienależących do społeczności i n ­
starszych,

sporządzają

zwłaszcza w i g i l i a i dzień św. Jerzego. Dzień t e n został oficjalnie

scenariusz, a p o t o m uczą t y c h , którzy mają występować. N a

u z n a n y za święto pasterzy. Wieś zbiera się n a wspólne ucztowanie

przedstawienia d l a publiczności sporządza się specjalne

i zabawę poza wsią. Śpiewa się okolicznościowe pieśni i tańczy

b y w a , że wzorowane na p o k a z y w a n y c h w T V , l u b które n a po­

„choro".

p r z e d n i m k o n k u r s i e zdobyły nagrodę. T a k opracowane przedsta­

K o l e j n e wspólne świętowanie o d b y w a się po żniwach, a w nie­
których regionach po w i n o b r a n i u . D a w n o wiejskie t r a d y c j e są
tutaj

włączone w organizowane

przez k o l e k t y w dożynki l u b

„dni winorośli".

rystyczna

jest

wienie ulega jeszcze skróconiu i jest w m o n t o w a n e w całość p r z y ­
gotowanego przez
przedstawienia

organizatorów

podpowiadają

widowiska. I

niektórym

właśnie t a k i e

badaczom

obrzędowość rozwija się w stronę ludowego

„bikulturowość"

twórczości

artystycznej wsi.

ideę,

że

t e a t r u . Jednakże

f a k t y t e m u przeczą. Współczesna ludność wiejska

G. K r a j e w zauważa, żo dla współczesnej Bułgarii charakte­

stroje,

rozgranicza

swojo świąteczne obchody o d prezentacji k o n k u r s o w y c h . Przed­
stawienie nio jest a n i obrzędowe a n i zabawowe, jest czymś t r z e c i m ,

Z jednej s t r o n y wiejskie obchody z dominującym p i e r w i a s t k i e m

co pretenduje do m i a n a t e a t r u . Równocześnie j e d n a k to właśnie

zabawowym.

adaptacyjne f o r m y są z k o l e i przetwarzane na w s i i włączane

Z

drugioj s t r o n y przygotowanie

przedstawienia

obrzędowego n a k o n k u r s . Różnica zachodzi w s a m y m

sposobie

w oprawę święta, stają się jego k o l e j n y m s t a d i u m . W t e n sposób

przekazywania

mecha­

adaptacja, która jest negatywną formą klasycznej obrzędowości,

t r a d y c y j n y c h wzorców; p r z y

pomocy

nizmów f o l k l o r u t j . przoz współuczestnictwo i opowieści rodziców

zmienia się w a u t o n t y c z n y f o l k l o r .

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.