http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1016.pdf

Media

Part of Kronika / ETNOGRAFIA POLSKA 1983 t.27 z.2

extracted text
К

R

О

N

1

К

„Etnografia Polska", t. X X V I I , z. 2
P L I S S N 0071-1861

NA M A R G I N E S I E W Y S T A W Y

LALEK

W y s t a w ą pokazało w czerwcu 1981 r. warszawskie Muzeum Etnograficzne.
W y s t a w ę tę skomponowano z eksponatów zebranych na czterech kolejnych m i ę ­
dzynarodowych Biennale Lalek Regionalnych, które odbywają się w Krakowie
od 1974 г., organizowane przez Cepelię i Spółdzielnię im. Wyspiańskiego. K i l k a
s ł ó w o tym konkursie.
Wydano pięknie ilustrowany, barwny katalog I , I I i I I I Biennale. W katalogu
tym sformułowano cel konkursu, którym jest „szerzenie wiedzy o tradycyjnej
sztuce ludowej, zdobnictwie, ornamentyce i kolorystyce stroju ludowego —
szerzenie wiedzy o folklorze i obyczajach — popularyzacja dorobku ręko­
dzieła ludowego — wymiana doświadczeń w zakresie kultywowania istnieją­
cych form plastyki ludowej i reaktywowania form zanikających" ». Zgodnie z ty­
mi założeniami ocenia się wierność tradycyjnym wzorom w szczegółach kostiumu,
przedstawionych scen, zwyczajów. L a l k i są wykonywane ręcznie, liczy się poziom
wykonania, kunszt rzemieślnika, siła wyrazu laleczki. Główną płaszczyzną odnie­
sienia pozostaje stosunek do folkloru. L a l k i oceniane są w dwu grupach — lalek
regionalnych, całkowicie wiernych etnograficznej tradycji i lalek stylizowanych,
inspirowanych folklorem. W drugiej grupie ocenia się właśnie czytelność folklo­
rystycznej inspiracji. L a l k i prezentują nie tylko stroje, ale i obyczaje swego kraju.
Małe postacie odgrywają obrzędy, demonstrują czynności wykonywane podczas
pracy, posługują się oryginalnymi rekwizytami. Niektóre tworzą plastyczne ilu­
stracje bajek i m i t ó w narodowych, prezentując w ó w c z a s stroje różnych epok
i regionów.
Tyle, w skrócie, o założeniach krakowskiego konkursu.
Wystawa w warszawskim Muzeum pozwala co najwyżej domyślać się, czym
jest Biennale. Zabrakło jakiegokolwiek wyjaśnienia, określenia c^lu i sensu kon­
kursu, z którego wybrane eksponaty pokazano. Nie wiadomo przy tym, czy wy­
bór był czysto przypadkowy — pokazano to, co jest, co pozostało w Polsce po
konkursach, jako zaczątek przyszłego Muzeum L a l k i — czy też kierowano się
jakimiś przesłankami dobierając akurat takie, nie inne eksponaty.
Oglądając w y s t a w ę miałam wrażenie, że jej organizatorzy działali w wielkim
pośpiechu. Poza karteczką z nazwą kraju nie podano żadnej informacji o wysta­
wionych lalkach. T y m samym poniechano celu, sformułowanego w Cytowanym
katalogu — popularyzacji wiedzy o folklorze. Wystawa została pomyślana tylko
jako ekspozycja parudziesięciu ładnych, niekiedy pięknych figurek. Pokazano np.
kilka lalek w różniących się między sobą szatach indyjskich narzeczonych. Nie­
które elementy ubioru powtarzały się (np. złote ozdoby), inne były zupełnie nie­
podobne. Czy różnice w y s t a w n o ś c i poszczególnych w a r i a n t ó w stroju wynikają
1

Katalog Międzynarodowego
Jesch, tekst Z. Olas, Kraków.

Biennale

Lalek

Regionalnych,

zdjęcia

K . Pol-

168

KRONIKA

z przynależności panny młodej do określonej kasty, czy związane są z tradycją
danej prowincji, z jakiego okresu pochodzą prezentowane przez laleczki ubiory —
odpowiedzi na te pytania wystawa nie dała. Nie wiadomo również było, k t ó r e
stroje są stylizacją, a które wierną kopią tradycyjnego ubioru.
Moja obrona założeń konkursu, zgodnie z którymi regionalne lalki są przede
wszystkim n o ś n i k i e m wiedzy o folklorze, wynika z kilku przekonań. Po pierwsze,
i
korzystając z eksponatów zbieranych na Biennale, organizatorzy wystawy winni
byli Krakowowi wierność idei konkursu. Po drugie, wydaje mi się, że zagubiono
bardzo istotny walor ekspozycji tego rodzaju. Pokazując lalki w regionalnych stro- —
jach, często upozowane w grupach w y k o n u j ą c y c h jakieś czynności — z w i ą z a n e
z obrzędowością lub codzienną pracą albo przedstawiających sceny z dawnych
m i t ó w i baśni — można pokazać całą różnorodność folkloru, jego bogactwo,
swoistość tradycji poszczególnych kultur. Wystawa pozbawiona komentarza prze­
kazuje te treści niejako mimochodem. Wydaje się, że zapomniano, iż wystawa l a ­
lek w ludowych ubiorach nie jest tym samym, co wystawa strojów regionalnych.
L a l k a w regionalnym stroju, lalka z folklorystycznym rodowodem m ó w i
znacznie w i ę c e j niż zamierzyli jej twórcy. L a l k i różnią się przecież nie tylko
przebraniem. Znacznie istotniejsze, choć pozornie drugoplanowe są różnice c h a - rakteru, istoty lalki. Różnorodność materiału, rozmaitość formy, inne ujęcie czy
interpretacja postaci czynią lalki postaciami nierozerwalnie z w i ą z a n y m i z krajem,
z którego pochodzą.
Elementy składające się na postać lalki — technika wykonania, ekspresja £
twarzy, gest, ubiór — tworzą organiczną całość. B y w a j ą lalki z najróżniejszego,
tworzywa. Może to b y ć drewno, glina, porcelana, guma, w e ł n a , celuloid, r ó ż n e
w ł ó k n a sztuczne i naturalne, gałganki. Ten sam materiał bywa z kolei r ó ż n i e
interpretowany. Niektóre lalki wykonane są bardzo starannie, jako statuetki o pro­
porcjach i rysach człowieka, inne są niesłychanie uproszczonymi, symbolicznymi formami.
L a l k i rumuńskie mają zindywidualizowane twarze, figurki polskie to l a l k i
o jednakowych, regularnych, starannie wymodelowanych, uśmiechniętych rysach. L a l k i z Tajlandii noszą maski tancerzy, lalki meksykańskie mają schematycznie T*
zaznaczone usta, oczy i nosy. Podobne różnice można zaobserwować w przed- *
stawieniu ruchu. L a l k i węgierskie, polskie czy irackie to stojące nieruchomo sta- T.
tuetki. Rumuńskie zastygły w geście przy określonej pracy, podobnie n i e k t ó r e ,
z meksykańskich. Subtelne figurynki tancerzy tajlandzkich sprawiają w r a ż e n i e
ustawicznego ruchu. Różny jest również sposób ujęcia stroju lalek. Niektórzy w y ­
konawcy dbają o precyzję szczegółu, dodają lalkom szereg starannie wykonanych- ^
r e k w i z y t ó w . Inne. są jakby skróconym zapisem ogólnego w y g l ą d u ubioru.
W intencji organizatorów Biennale lalka jest tylko folklorystyczną pamiątką, ^
formą w i z y t ó w k i określonego kraju. L a l k a w stroju regionalnym jest jednak
przede wszystkim lalką, przedmiotem o istotnej roli w każdej kulturze. Wydaje
się, że w formie współczesnej lalki — także jej szczególnej postaci, jaką jest lalka
regionalna — zapisana jest historia lalki w kulturze kraju, z którego ona pochodzi. ^
Tam, gdzie jeszcze niedawno odgrywała istotną rolę w praktykach magicznych, *J|^
(np. Meksyk, Rosja płn.), jest to czytelne w jej kształcie. Przykładem są lalki ¿¡
syberyjskie, jeszcze w pocz. X I X w. będące przedmiotami kultowymi. Dziś prze- ^ .
szły do świata dziecinnych zabawek, zachowały jednak skrótową formę wotyw- •
nych figurek. Laleczki rosyjskie, z Meksyku, Tajlandii czy Rumunii zdolne s ą .
śmieszyć, przestraszyć czy zabawiać. Z kolei polskie figurki noszą pięknie wyko- 5
nane, bardzo często pyszne stroje. Nie budzą jednak żadnej emocji, ich regularne,---^
uśmiechnięte twarze są obojętne. Na tle tamtych w y g l ą d a j ą jak krawieckie m a n e - T g ,
kiny.
t

mM

KRONIKA

169

Przyglądając się lalkom zgromadzonym na wystawie i próbując zobaczyć je
w szerszym kontekście, można dostrzec lalki nawiązujące do form kukiełek i m a ­
rionetek teatralnych, magiczne czy kultowe posążki, dziecinne zabawki, ozdobne
figurki. Tę różnorodność form można sprowadzić do dwu podstawowych t y p ó w
lalek określonych przez J . Łotmana jako lalki-zabawki i lalki statuetki. „Lalkę
jako zabawkę powinno się przede wszystkim oddzielić od zjawiska — zdawałoby
się — tego samego typu, jakim jest statuetka, trójwymiarowa rzeźbiarska podo­
bizna człowieka. Różnica sprowadza się do rzeczy następującej. Istnieją dwa r o ­
dzaje audytorium: «dorosłe» z jednej strony oraz «dzieciece», «ludowe», «archaiczne» z drugiej. Pierwsze zachowuje się wobec tekstu artystycznego jako odbiorca
informacji: patrzy, słucha, czyta, siedzi w teatralnym fotelu, stoi przed p o s ą g i e m
w muzeum, ma zakarbowane w pamięci: «nie dotykac», «nie zakłócać spokoju»
oraz, ma się rozumieć: «nie pchać się na scene» i «nie w t r ą c a ć się do biegu
sztuki». Audytorium drugie odnosi się do tekstu, jak uczestnik zabawy: krzyczy,
dotyka, wtrąca się, obrazka nie ogląda, lecz obraca go dookoła, szturcha palcami,
przemawia zamiast namalowanych postaci, do biegu sztuki miesza się, pouczając
aktorów, książkę bije lub całuje. W pierwszym wypadku mamy do czynienia z od­
biorem informacji, w drugim — z wytwarzaniem jej w trakcie zabawy" .
2

W cytowanym fragmencie Łotman wprowadza pewne uporządkowanie boga­
tego i złożonego świata lalek, który tworzą formy tak różne, jak figurki bogów,
kukiełki, manekiny, ożywające posągi, woskowe figury, zabawki czy współcześnie
roboty, muminki i wiele innych. Nie ma tu miejsca na historyczne r o z w a ż a n i e
nad kształtem i rolą lalki w kulturze. Inicjatywa stworzenia konkursu, a potem
Muzeum Lalek Regionalnych, zwraca u w a g ę na n o w ą formę lalki w s p ó ł c z e s n e j .
Nie jest ona ani zabawką, ani statuetką; służyć może i dzieciom i d o r o s ł y m , ' j e s t
czymś mniej niż figurka magiczna czy zabawka i poprzez utrwalony ruch zatrzy­
maną grę — czymś innym niż statuetka.
Współcześnie można o b s e r w o w a ć wiele form lalek, w y s t ę p u j ą c y c h w róż­
nych postaciach, których często nawet nie identyfikujemy jako lalki. T e w stro­
jach regionalnych są jednym z przejawów w y s t ę p o w a n i a lalki w naszej kulturze.
Przyjrzyjmy się tym przejawom, które uda nam się dostrzec w otaczającym nas
świecie.
1. L a l k i w teatrze lalek, nawiązują do dawnych form teatralnych (np. Bread
and Puppet) bądź do ludowych szopek („Pastorałki" Schillera w Teatrze Po­
wszechnym, 1964 г.); teatr lalek dla dzieci *.
2. L a l k i w y w o d z ą c e się ze starych, utrwalonych w folklorze form, dziś relik­
towe:
a) figurki jasełkowe ustawiane w o k ó ł żłobka na Boże Narodzenie, niekiedy
ruchowe. Co roku w kościele na Miodowej można oglądać ruchomą szopkę, z ł o ­
żoną z kilkudziesięciu postaci wykonujących pewne gesty, ustawionych na k r ą ­
żącej taśmie. Do figurek takich nawiązują niekiedy rzeźbiarze ludowi . W tej
samej grupie znajdą się postacie z szopek — także popularnych w X X - l e c i u i po
wojnie szopek politycznych, czy współczesnych szopek z konkursów krakow­
skich ;
4

5

2

J . Ł o t m a n, Lalki w systemie kultury, „Teksty", nr 6: 1978.
Por. H . J u r k o w s k i , Teatr lalek a folklor, „Polska Sztuka Ludowa", R . 23:
1969, nr 2.
Na przykład Julian Brzozowski, sołtys wsi Sromów w łowickiem, wyrzeźbił
„Pochód Tysiąclecia", w i e l k ą kompozycję parudziesięciu figur, w ł a ś n i e w konwencji
bożenarodzeniowej szopki, ustawiając w pochodzie Księcia Józefa obok Chrobrego,
Świerczewskiego i anioła.
Por. J u r k o w s k i , op .cit.
3

4

s

170

KRONIKA

b) obrzędowa kukła Marzanny, topionej w pierwszy dzień wiosny; Lajkonik
w Krakowie. Są to swoiste lalki parateatralne, zdradzające ślady właściwości ma­
gicznych ;
c) woskowe wota, składane w kościele w dniu św. Rocha ;
d) lalki z ciasta na weselnym korowaju lub ofiarowywane dzieciom kukiełki,
lalki z piernika
3. Gabinet figur woskowych, swoista forma lalek dla dorosłych. Figury te są
współczesną formą lalek magicznych; postacie utrwalone w wosku kryją w sobie
możliwość życia. Charakterystyczne jest, że w Gabinecie pani Tussot znajdują
schronienie postacie wybitnych indywidualności, w tym sławnych zbrodniarzy fa­
scynujących zagrożeniem, jakie w sobie noszą. Mało kto odważy się nocą pozostać
sam wśród woskowych ludzi. To bardzo ciekawe z punktu widzenia psychologii
i socjologii zjawisko jedynie sygnalizuję, gdyż jego natura wymaga interpretacji
znacznie wykraczającej poza granice świata lalek.
4. Manekiny sklepowe. Różnią się one istotnie od schematycznych krawiec­
kich, wykonane są na kształt ludzkiej postaci, mają twarze, noszą peruki — są
lalkami. Ich podobieństwo do człowieka sytuuje je na łatwo przekraczalnej gra­
nicy świata żyjących, kiedy ożywają (por. „Bal manekinów" Bruno Schultza), po­
ruszają się w ściśle określony sposób identycznie, jak ożywione figury woskowe .
5. L a l k i zabawki.
a) Disneyland, 'ogródek dla dzieci w Hadze, będący kopią rzeczywistych miast
i wsi, gdzie umieszczono duże figury b a ś n i o w y c h postaci w zminiaturyzowanym
świecie;
b) k a r n a w a ł o w e figury ogromnych kukieł w Rio de Janeiro;
c) zabawki dziecinne, od wykonywanych własnoręcznie, umownych laleczek po
mechaniczne zabawki produkowane w fabrykach.
6. L a l k i funkcjonujące jako ozdoba.
a) porcelanowe figurki stawiane na kredensach, serwantkach itp. W ostatnich
latach wzrosła produkcja figurek gipsowych naśladujących porcelanę;
b) sadzane na tapczanach, kanapach, łóżkach pierrody, kolumbiny albo (w Pol­
sce współcześnie na wsi) duże dziecinne lalki w ozdobnych sukienkach;
c) lalki w w e ł n i a n y c h sukienkach u ż y w a n e do utrzymywania temperatury
wody w imbryku itp., o pewnej użyteczności;
d) stawiane w ogródkach przed domem postacie krasnali i innych baśnio­
wych postaci, często spotykane w Niemczech, występują także w Polsce ;
e) sadzane na masce samochodu wiozącego młodą parę dziecięce lalki w ś l u b ­
nych sukniach.
f) lalki kolekcjonowane jako pamiątki turystyczne, czyli lalki w strojach regio­
nalnych. W cytowanym już uprzednio katalogu Biennale napisano: „zminiaturyzo­
wanie regionalnego kostiumu otwarło przed nim zupełnie nowe możliwości. Ubra­
na w niego lalka stała się idealną wprost formą pamiątki, oddającej tak wiernie
jak żadna inna charakter, styl i urodę regionu.
e

7

9

10

* Na temat specyfiki zjawiska lajkonika por. artykuł J . B u j a k a i B. P i l i c h o w s k i e j , Lajkonik w oczach badaczy, „Polska Sztuka Ludowa", R. 34: 1980,
nr 1.
J . O l ę d z k i , Wota woskowe we wsi Brodowe Łąki i Krzynowłoga
Wielka,
„Polska Sztuka Ludowa", R. 14: 1960, nr 1; t e n ż e , Symboliczne ofiary woskowe
ze wsi Kadzidło, „Polska Sztuka Ludowa", R. 16: 1962, nr 2.
T . A m b r o ż e w i c z , Ozdobne pieczywo ludowe, cz. 1 i 2, „Polska Sztuka
Ludowa", R. 32: 1978, nr 1 i 2.
Por. film W. Hassa „Sanatorium pod klepsydrą" w e d ł u g prozy B . Schulza,
czy żołnierzy w „Wielopole, Wielopole" T . Kantora, telewizyjną realizację „Balu
m a n e k i n ó w " Schulza i in. Ruch ożywionych lalek jest zawsze taki sam, nacecho­
wany sztywnością kojarzącą się z bezruchem umarłych.
J . S t e f a ń s k i , Krasnale z raciborskiego, maszynopis w redakcji „Polskiej.
.Sztuki Ludowej", będący opisem tego typu form z terenu polskiego.
7

8

9

1 0

KRONIKA

171

Stąd niezwykła tych miniaturek kariera i ogromne wciąż rosnące zapotrzebo­
wanie. W Polsce np. sama tylko Spółdzielnia im. Wyspiańskiego dostarcza ich
rocznie około ćwierć miliona!" .
L a l k i w regionalnych strojach cieszą się wielką popularnością. Kupują je m i ­
łośnicy folkloru i turystyki. Są traktowane jako ozdoba, jako pamiątka i informa­
cja o folklorze. „Poprzez styl i charakter stroju, typ etniczny postaci, ekspresję
gestu i rekwizytu w scenach przedstawiających obrzędy i zwyczaje — poprzez
cały ten wyrazisty język barw, kształtów i ukrytych znaczeń — w y w o ł u j ą suge­
s t y w n ą wizję świata" .
Wystawa w warszawskim Muzeum zwróciła uwagę na zjawisko lalki w ludo­
wym stroju, która w ciągu ostatnich kilku lat zdaje się zdobywać coraz większą
popularność. Regionalna lalka, obok innych, wymienionych w y ż e j współczesnych
form, kontynuuje stałą obecność lalki w kulturze.
n

12

Ewa

METODA

BIOGRAFICZNA W ETNOGRAFICZNYCH BADANIACH
Z PRAC KOMISJI LUDOZNAWCZEJ WESTFALII

Korulska

W RFN.

Od ponad pięćdziesięciu lat działa w Munster, stolicy Westfalii, Komisja Ludo­
znawcza, która w pracach swych posługuje się metodą biograficzną, mało rozpo­
wszechnioną w polskich badaniach etnograficznych, a znaną dobrze w socjologii .
Komisja Ludoznawcza Westfalii (Volkskundliche Kommission für Westfalen)
powstała w 1928 r . W następnym roku utworzyła wraz z Komisją Starożytności
i Komisją Historyczną jeden instytut pod nazwą Prowincjonalny Instytut Ludoznawstwa i Krajoznawstwa Westfalii (Provinzialinstitut für westfálische Landesund Volkskunde). Członkami Komisji Ludoznawczej początkowo byli pracownicy
Seminarium Germanistyki Uniwersytetu w Munster, w ramach którego znajdo­
w a ł a się w ó w c z a s etnografia. Pierwsze poszukiwania etnograficzne dotyczyły na­
zewnictwa, przysłów, pieśni, bajek i opowiadań ludowych, a zebrane materiały
stały się zalążkiem cennego i bogatego dziś archiwum Komisji. W niedługim czasie
przystąpiono też do opracowywania słownika i atlasu kultury ludowej Westfalii
oraz wydawania serii Veroffentlichungen der Volkskundlichen Kommission, k t ó ­
rej pierwszy numer ukazał się w 1931 r. Po I I wojnie ś w i a t o w e j etnografia od­
łączyła się od germanistyki tworząc na Uniwersytecie w Munster w 1955 r. Se­
minarium Etnograficzne, którego kierownik stoi na czele Komisji. Funkcję tę od
wielu lat pełni prof, dr Gunter Wiegelmann, autor licznych prac m. in. z zakresu
przemian kultury ludowej, pożywienia, współredaktor atlasu etnograficznego Nie­
miec itp. Komisja zatrudnia 3 pracowników naukowych i 2 administracyjnych.
Mieści się w budynku uniwersyteckim (przy Domplatz 23), sąsiadując z Semi­
narium Etnograficznym oraz korzystając z jego pomieszczeń i biblioteki.
ł

2

Działalność Komisji biegnie w dwóch kierunkach: organizacyjnym i dokumen­
tacyjnym. Pierwszy z nich polega na organizowaniu badań nad kulturą ludową
Westfalii, wydawaniu serii wydawniczych pt. Schriften der Volkskundlichen K o m 11

Katalog Biennale, op. cit.
Tamże.
Na ten temat zob. m. in. cytowane w pracach Komisji artykuły: J . S z c z e ­
p a ń s k i , Die biographische Methode, [w:] Handbuch
der empirischen
Sozialforschung, t. 4, Stuttgart 1974, s. 226-252; R. W. B r e d n i с h, Zur Anwendung
der
biographischen Methode in der volkskundlichen
Feldjorschung,
[w:] Jahrbuch jur
ostdeutsche Volkskunde, R. 22: 1979, s. 279-329.
D. S a u e r m a n n, Geschichte
und Aufgaben der Volkskundlichen
Kom­
mission für Westfalen, „Rheinisch-westfálische Zeitschrift für Volkskunde", R. 22:
1976, z. 1-4, s. 248-255.
12
1

2

172

KRONIKA

mission oraz Beitrage zur Volkskultur in Nordwestdeutschland, jak też w s p ó ł r e d a ­
gowaniu czasopisma „Rheinisch-westfałische Zeitschrift í ü r Volkskunde", wyda­
wanego od 1954 r. P o d s t a w o w ą jednak działalnością Komisji są prace dokumen­
tacyjne. Wzorując się na osiągnięciach skandynawskich zastosowano w badaniach
metodę biograficzną, polegającą na pozyskiwaniu od korespondentów — stałych
współpracowników Komisji — materiałów w postaci obszernych opracowań opar­
tych na w ł a s n y c h przeżyciach. Są to ukierunkowane wspomnienia pisane w e d ł u g
ustalonego wzorca, tzw. listy pytań (Frageliste), w y s y ł a n e j do korespondentów.
Listy te obejmują 44 różnorodne tematy, jak пр.: piece piekarskie w dawnych
czasach (nr 1), konfirmacja wczoraj i dziś (nr 2), zwyczaje przy I komunii ś w .
(nr 3), jak dawniej święcono niedzielę (nr 4), jedzenie i picie; przebieg dnia
codziennego (nr 5), zaręczyny i wesele (nr 8), żniwa (nr 14), naczynia do picia
i jedzenia (nr 27), studnie (nr 28), dni poświęcone pamięci zmarłych (nr 31), h i ­
giena ciała (nr 34), świątki, krzyże przydrożne,, znaki p a m i ą t k o w e (nr 35), k o ł o ­
wrotki i ich w y t w ó r c y (nr 36), telewizja (nr 38), formy zwracania się do siebie
(nr 39), wiejski ubiór (nr 40), instrumenty muzyczne (nr 44).
Każda z listy pytań posiada wprowadzenie do tematu, o m ó w i e n i e problema­
tyki oraz szczegółowe pytania zgrupowane w e d ł u g wybranych zagadnień. Dla zilu­
strowania przytoczmy listę nr 5, dotyczącą jedzenia i picia w ramach dnia codzien­
nego. We w s t ę p i e do niej podkreślono brak materiałów do pożywienia i kultury
dnia codziennego wsi westfalskiej zwracając się do korespondenta z zapytaniem,
czy jest w stanie podać dokładny opis gospodarstwa domowego przed I w o j n ą
światową. „Może to b y ć — jak czytamy we wspomnianym wprowadzeniu — P a ń ­
ski dom rodzinny, albo inny, który Panu jako dziecku b y ł dobrze znany. Prosimy
zawsze jednak o dokładne podanie miejsca i czasu". Dalej następują szczegółowe
pytania w e d ł u g następującego układu: poranek; śniadanie; mycie i ubieranie się;
przed 2-gim śniadaniem; drugie śniadanie; porządek przy stole; przygotowywanie
potraw; jedzenie; zmywanie; godziny poobiedniego odpoczynku;
podwieczorek;
kolacja; odwiedziny; spoczynek. Pytania te odnoszące się, jak w większości wy­
padków, do czasów sprzed I wojny ś w i a t o w e j , kończy zdanie: Czy mógłby Pan dla
porównania opisać przebieg dnia współczesnego? Co się je i pije dzisiaj?"*.
Większość nadesłanych opracowań odnosi się do czasów młodości na ogół po­
nad 60-letnich korespondentów, zgodnie z założeniem Komisji gromadzenia mate­
riałów „z minionego czasu". Takie też nastawienie korespondentów w y r a ź n i e dało
się odczuć w pytaniach o telewizję i jej w p ł y w na życie oraz kulturę m i e s z k a ń ­
c ó w wsi w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Większość korespondentów odesłała
listę bez odpowiedzi, uważając się za niekompetentnych w tym zakresie. Ostatnio
podkreślono konieczność badania przemian kulturowych, postulując poszerzenie
zarówno listy korespondentów, jak i tematyki pytań.
Korespondenci, w liczbie około stu, pochodzą z różnych grup społecznych i za­
wodowych, jak też z różnych części Westfalii. Ich dane biograficzne znajdują się
w oddzielnej kartotece, uwzględniającej ponadto numery i tematykę nadesłanych
przez nich opracowań, daty wysłania przez Komisję pytań i otrzymania odpo­
wiedzi, w y s o k o ś ć przesyłanego sporadycznie korespondentom honorarium oraz ty­
tuł publikacji opracowanej na podstawie otrzymanych od danego korespondenta
materiałów. Co roku każdemu ze w s p ó ł p r a c o w n i k ó w w y s y ł a się biuletyn sprawo­
zdawczy . Jest to rodzaj listu, w którym powiadamia się korespondentów o na4

s

Frageliste 5: Essen und Trinken. (Der Tageslauf im Haushalt), ss. 4, Archiv
fur westfálische Volkskunde. Volkskundliche Kommission fur Westfalen. L a n d schaftsverband Westfalen-Lippe, Munster, Domplatz 23.
Mitteilungsblatt des Archivs für westfálische Volkskunde. Biuletyn nr 28
z lipca 1980 r. zaczyna się od słów: „Das Berichtsjahr — Mitte 1979 bis Mitte
1980 — ist sehr schnell zuende gegangen und schon ist es wieder Zeit für unseren
4

KRONÍKA

173

bytkach archiwum rękopisów, fotografii, rysunków, pieśni i nagrań magnetofo­
nowych, kopii dokumentów oraz zbiorów muzealnych, gromadzonych przy K o ­
misji. Składa się w nim życzenia s ę d z i w y m współpracownikom, którzy w roku
sprawozdawczym obchodzili okrągłe jubileusze urodzin i informuje o zmarłych,
podkreślając ich zasługi dla Komisji, okres współpracy i rodzaj nadesłanych m a ­
teriałów. List kończy w i a d o m o ś ć o najbliższych planach badawczych K o m i s j i . I t a k
w biuletynie nr 28 za okres 1979/1980 zwrócono się do korespondentów z prośbą
o informowanie i nadsyłanie posiadanych p a m i ę t n i k ó w i notatników celem ich
skopiowania, a następnie wykorzystania w opracowaniach Komisji. We wspom­
nianym biuletynie czytamy też o przygotowywaniu jubileuszowego tomu z okazji
50-lecia istnienia Komisji, zwracając się do korespondentów z prośbą o w y r a ż e n i e
zgody na publikowanie ich danych personalnych. W ostatnim zdaniu dziękuje się
wszystkim współpracownikom za wkład w powiększenie archiwum Komisji.
Archiwum K o m i s j i zostało założone w 1951 r. przez prof, dr M. Bringemeier,
pełniącą długi czas funkcję kierownika Komisji. Dziś należy ono do jednego z n a j ­
poważniejszych i najcenniejszych centrów dokumentacji naukowej w R F N . W 1980 r.
archiwum liczyło 6180 rękopisów i 77 774 fotografii. Znajdują się w nim również
rysunki nadesłane przez korespondentów, zbiory pieśni i taśm magnetofonowych
z nagraniami w y w i a d ó w przeprowadzanych z nimi oraz kopie starych dokumen­
t ó w (śpiewników, rachunków, zapisków, protokołów itp.). Poza w s p o m n i a n ą już
kartoteką personalną korespondentów prowadzone są również kartoteki materiałów
w układzie tematycznym i geograficznym. Komisja gromadzi też eksponaty m u ­
zealne, m. in. cenne zbiory instrumentów muzycznych, które pozyskano w wyniku
apelu, skierowanego do korespondentów w jednym z poprzednich b i u l e t y n ó w .
Możliwości wydawnicze Komisji pozwalają na stałe publikowanie materiałów
m. in. w oddzielnych zeszytach serii pt. Beitrage zur Volkskultur in Nordwestdeutschland, których rocznie ukazuje się niekiedy nawet kilka (w 1 półroczu 1981 r.
ukazał się nr 25 i 29). Na u w a g ę zasługuje różnorodny sposób prezentowania
w nich materiału. Jeden z nich to opracowania wybranego tematu n a podstawie
materiałów nadesłanych przez wszystkich korespondentów. T u w y m i e n i ć można
np. prace na temat pieców piekarskich (z. 22: Bauerliches Brotbacken
in West­
falen, opr. M. Bringemeier, 1980, ss. 136), zwyczajów związanych z okresern Bożego
Narodzenia (z. 6: Weihnachten
in Westfalen um 1900, opr. D. Sauermann, 1979,
ss. 262), zwyczajów zapustnych (z. 5: Stadtisches
Fastnachtsbrauchtum
in Westund Ostwestfalen, opr. N. Humburg, 1976, ss. 434), mody i stroju (z. 15: Mode und
Tracht, opr. M. Bringemeier, 1980). Przykładowo przytoczmy plan jednego z ta­
kich opracowań, dotyczącego pieców piekarskich, pierwszego tematu rozsyłanego
korespondentom przez Komisję. Na treść tego zeszytu składają się: w s t ę p , kwe­
stionariusz pt. piece piekarskie w dawnych czasach, mapa miejscowości, z których
pochodzą odpowiedzi, materiał faktograficzny nadesłany przez korespondentów
ułożony w e d ł u g kolejnych n u m e r ó w archiwum. Materiał ten został wybrany z po­
nad 80 zgromadzonych w ciągu 10 lat opracowań, z których 16 zacytowano w pra­
cy w d o s ł o w n y m brzmieniu, niekiedy także w dialekcie dolnoniemieckim. Mate8

Sommerbrief an Sie", a kończy następująco: „Mit herzlichen Griissen von alien
in der Arbeitsstelle Tátigen und mit guten W ü n s c h e n verbleibe ich Ihre Dr. R e ­
natę Brockpáhler".
B. S с h i e r, Das Archiv für westfalische Volkskunde,
„Rheinisch-westfalische Zeitschrift für Volkskunde", R. 1: 1954, s. 57; M. B r i n g e m e i e r , Archiv
für westfalische Volkskunde
der Volkskundlichen
Kommission
des
Landschaftsverbandes W estf alen-Lippe (1951-1964), [w:] Arbeit und Gerat in
volkskundlicher
Dokumentation, Munster 1969, s. 192-222; R. B r o c k p a h l e r , 20 Jařire Archiv für
westfalische
Volkskunde,
„Rheinisch-westfálische Zeitschrift für Volkskunde",
R. 18/19: 1972, s. 195.
5

174

KRONIKA

riały te m ó w i ą m. in. o dużym znaczeniu w życiu ludności wiejskiej pieca pie­
karskiego, szacunku dla chleba, wadze prac związanych z jego wypiekiem, po­
dziale jej między członków rodziny, współdziałaniu i pomocy sąsiedzkiej itp.
Inny sposób publikowania materiałów można określić jako biograficzny. Są
to monografie poświęcone jednej osobie korespondenta. T u przytoczyć można pu­
blikację pt. Aus dem Leben eines Heuerlings und Arbeiters (opr. R . Dunkmann,
1980, ss. 178), w której przedstawiono historię życia korespondenta odtworzoną na
podstawie rozmów nagranych z nim na taśmie, dalej nadesłany przez niego m a ­
teriał faktograficzny, ułożony w e d ł u g listy pytań oraz jego twórczość poetycką.
W tej grupie zacytować też można opis życia i pracy kobiety wiejskiej, przed­
stawiony przez nią w ciągu długoletniej, bo sięgającej 1968 r. współpracy z K o ­
misją. Tak powstała praca pt. Aus dem Leben einer Bauerin im
Miinsterland
(opr. R . , Brockpahler, 1981, ss. 192), uwzględniająca wybór materiałów o b e j m u j ą ­
cych okres od początku X X w. do 1980 г., tj. daty śmierci korespondentki, zgrupo­
wany w e d ł u g następujących zagadnień: dom i mieszkanie; prace rolne; hodowla;
ubiór; przebieg dnia — jedzenie i picie; zwyczaje doroczne; zwyczaje rodzinne;
muzykowanie i opowiadania. Publikację zamyka indeks rzeczowy w dialekcie
dolnoniemieckim z objaśnieniem i tłumaczeniem w y r a z ó w na język literacki.
Inne wydawnictwa Komisji ze wspomnianej serii prezentują m. in. biblio­
grafię tematyczną (z. 11: Bibliographie
zur Schützenwesen
in Westfalen, opr.
G . Osthoff, 1979, ss. 126), zagadnienia teoretyczne i metodologiczne (z. 8: Historische Hausforschung. Eine Einfiihrung in Arbeitswesen,
Terminologie
und Literatur, орг. К . Bedal, 1978, ss. 186; z. 10: Türfcische Arbeiter in Munster. Eine
Beitrag zum Problem der temperaren Akkulturation,
opr. H . Narman, 1978, ss. 176;
z. 13: Gemeinde im Wcmdel. Volfcskundliche Gememdestudien. in Europa, opr.
G . Wiegelmann, 1979, ss. 215), jak i referaty wygłoszone na konferencji „Historische Sachforschung. Aufgaben und neue Ansatze", zorganizowanej z okazji
50-lecia istnienia Komisji Ludoznawczej Westfalii (z. 21: Geschichte der Alltagskultur, 1980, ss. 174).
Kończąc należy jeszcze dodać ,iż w Komisji prowadzone są ponadto empirycz­
ne badania nad przemianami kultury ludowej wybranych wsi westfalskich. Odnotować też należy opracowanie ponad 30 próbnych map do etnograficznego atlasu
Niemiec.
Osiągnięcia, jakimi może poszczycić się Komisja Ludoznawcza Westfalii w du­
ż y m stopniu są wynikiem konsekwentnie realizowanych założeń, opracowanych
w pierwszych latach istnienia Komisji. Nie wdając się w merytoryczną ocenę gro­
madzonych wspomnianą metodą materiałów należy podkreślić ich dużą wartość
dokumentacyjną dla historii kultury ludowej wsi westfalskiej. Ważna i owocna
okazała się współpraca Komisji z innymi instytucjami, a zwłaszcza uniwersytetem
w Munster, która umożliwiła w y m i a n ę doświadczeń, prowadzenie metodologicz­
nych dyskusji i podejmowanie wielu wspólnych prac.
Zofia

^



'

Szromba-Rysowa

POŻYWIENIE J A K O K O M U N I K A C J A . K O N F E R E N C J A E T N O L O G I C Z N A
W S T A I N Z , A U S T R I A , 24-30 VIII'1980 R.
W 1980 r. odbyła się w Austrii czwarta już, a zarazem jubileuszowa, be
zorganizowana w dziesięć lat po pierwszej, międzynarodowa konferencja poświę­
cona etnologicznym badaniom nad pożywieniem. Przedmiotem rozważań było za- *
gadnienie „pożywienie jako komunikacja". Po raz pierwszy tak ściśle określona>4* i
została tematyka obrad, mimo że na ogół każda z konferencji dążyła do ukierun-"
;

KRONIKA

175

kowania prezentowanych referatów. Na pierwszej, odbywającej się w
Lund
w Szwecji (21-25 V I I I 1970) , przedstawiono stan badań nad p o ż y w i e n i e m ludowym
w poszczególnych krajach Europy i Ameryki oraz metody i problematykę podej­
mowanych prac. Wszystkie zgłoszone referaty opublikowano w zbiorowej pracy
Ethnological Food Research in Europa and U S A . W ó w c z a s też postanowiono
z w o ł y w a ć konferencje co trzy lata, czyniąc spotkania te platformą wymiany do­
świadczeń i poglądów różnych środowisk naukowych w różnych częściach- świata.
N a s t ę p n y m miejscem spotkania były Helsinki (13-18 V I I I 1973) , gdzie tematykę
konferencji sformułowano jako „dominujące cechy regionalnego systemu o d ż y w i a ­
nia w X X w." Tom kongresowy ukazał się pt. Ethnologische
Nahrungsforschung .
W 1977 r. spotkano się po raz trzeci, a miejscem obrad było Cardiff w Walii
(22-27 V I I I ) . Myślą przewodnią konferencji były „preferencje i tabu potraw
i napojów". Referaty opublikowano w pracy zbiorowej Food in
Perspective .
Miejscem ostatniej, omawianej tu konferencji, było małe miasteczko Stainz,
położone w Styrii, jednym z najpiękniejszych regionów Austrii, nazywanym j e j
zielonym sercem. Organizatorem konferencji było regionalne
muzeum Steiermárkische Landesmuseum Joanneum, kierowane przez dr Marię Kundegraber.
W konferencji wzięło udział ponad 50 uczestników, reprezentujących następujące
kraje: Austria (16 osób), Bułgaria (1), Dania (1), Finlandia (1), Francja (2), Ho­
landia (1), Irlandia (1), Jugosławia (1), N R D (1), Polska (3), R F N (6), Stany Zjedno­
czone A P (7), Szwajcaria (2), Szwecja (3), Węgry (2), Wielka Brytania (5) i W ł o ­
chy (1). Z Polski uczestniczyły trzy osoby z Instytutu Historii Kultury Material­
nej P A N : prof, dr M. Dembińska z Warszawy oraz dr A. Kowalska-Lewicka
i dr Z . Szromba-Rysowa z Krakowa. Prof. dr M. Gavazzi z Zagrzebia b y ł nie
tylko najstarszym uczestnikiem, ale jednym z szesnastu, którzy brali
udział
w pierwszej konferencji w 1970 r. Tak jak w poprzednich latach, j ę z y k i e m obrad
był angielski i niemiecki.
1

2

s

4

5

Referat inauguracyjny pt. „Pożywienie jako komunikacja" wygłosił prof, dr
N. A. Bringéus z L u n d , inicjator tych spotkań i organizator pierwszej konfe­
rencji. W referacie swym zwrócił uwagę na społeczny aspekt pożywienia, przeja­
wiający się w łączącej z jednej strony, a dzielącej z drugiej roli pożywienia.
Zagadnienie, które rozpatrywać można w płaszczyźnie fizycznej (dowóz środków
żywności), psychologicznej (zadowolenie z konsumpcji), socjologicznej (podział ż y w ­
ności), kulturowej (postawy wobec pożywienia) i religijnej (zakazy — nakazy)
dla etnografa stwarza możliwości badawcze, zwłaszcza w trzech ostatnich p ł a ­
szczyznach, pozwalając na badanie m. in. systemu norm, sposobu zachowania
i n a w y k ó w ż y w i e n i o w y c h . Podkreślił też szeroką t e m a t y k ę omawianej konferencji
ujętą w tezie „pożywienie jako symbol". Kolejny referat, pt. „Pożywienie jako
język", wygłosiła J . Katona-Apte z U S A , zwracając u w a g ę na analogie pomiędzy
m o w ą a p o ż y w i e n i e m w zakresie struktury, użycia i reakcji, jakie w y w o ł u j e
u człowieka.
1

M . D e m b i ń s k a , Pożywienie
i obyczaj. Konferencja
etnologiczna w Lund,
1970, „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej", R. 20: 1972, nr 1, s. 196-204.
Ethnological Food Research in Europa and USA. Raports from The First
international
Symposium
for Ethnological
Food Research, Lund, August
1970,
Gottingen 1971, ss. 213. Referaty opublikowało też czasopismo „Ethnologia E u r o paea", t. 5: 1971 (1972), > 1-213.
Zob. m. in. A. G a m e r i t h , Die zweite Internationale
Konferenz für Ethno­
logische Nahrungsforschung
in Helsinki, „Osterreichische Zeitschrift für Volks­
kunde", t. 28: 1974, s. 290-294.
Ethr.ologische Nahrungsforschung.
Ethnological Food Research. Vortrdge
des
zweiten Internationalen
Symposiums
für ethnologische
Nahrungsforschung,
Hel­
sinki, August 1973, Helsinki 1975, ss. 340.
Food in Perspective. Proceedings of the Third International
Conference on
Ethnological Food Research, Cardiff, Wales, 1977, Edinburgh 1981, ss. X I I , 425.
2

!

4

6

176

KRONIKA

Wygłoszone referaty koncentrowały się w o k ó ł następujących grup tematycz­
nych: a) p o ż y w i e n i e a gościnność, b) jedzenie poza domem, c) dary ż y w n o ś c i o w e ,
d) p o ż y w i e n i e odświętne i okolicznościowe. W ramach tych t e m a t ó w A . Kowalska-Lewicka przedstawiła referat pt. „Dary ż y w n o ś c i o w e , ich ekonomiczne, społeczne
oraz religijno-magiczne funkcje", a Z . Szromba-Rysowa „Społeczno-kulturowe funk­
cje biesiad wiejskich". Pozostałe referaty dotyczyły m. in. związku pomiędzy ż y ­
wieniem a medycyną, i tu należy w y m i e n i ć referat M. Dembińskiej pt. „Wyży­
wienie chorych i medycyna dziecięca w historycznych źródłach od X V I do X V I I I w.",
dalej pożywienia Jakutów, regionalnych potraw i posiłków. Interesujący b y ł re­
ferat В. M. Gordona z U S A na temat ody sej i hamburgera z Niemiec do Ameryki
i z powrotem.
Dla uczestników zorganizowano kilka wycieczek, jak na przykład do okolicz­
nych wsi południowej Austrii, piekarniczego zakładu produkcyjnego w Feldbach,
muzeum wina w Sausal oraz austriackiego muzeum na wolnym powietrzu w Stub­
bing koło Grazu
Dużą atrakcją dla przyjezdnych gości było przygotowanie przez
organizatorów, a zwłaszcza dr A . Gamerith, zestawu codziennych posiłków poda­
wanych uczestnikom, specyficznych dla różnych części, południowej zwłaszcza,
Austrii.
Na konferencji w Stainzu powołano też międzynarodowy komitet organiza­
cyjny, do którego z ramienia Polski w e s z ł a dr A. Kowalska-Lewicka. Dyskuto­
wano także nad tematyką następnej konferencji, która odbędzie się w 1983 r.
w Munster w R F N . Począwszy od pierwszej konferencji w L u n d uczestnicy za
każdym razem ponawiają życzenie przyjazdu do Polski jako miejsca jednego
z kolejnych spotkań, które b y ć może kiedyś zostanie spełnione.
Zofia
* Zob. V. H . P e t t i e r ,
wyd. 2, Graz 1978, ss. 224.

Führer

durch

das Osterreichische

Szromba-Rysowa
Freilichtmuseum,

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.