http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/61.pdf

Media

Part of Badania nad przeszłoscią kulturalną opoczyńskich miasteczek / LUD 1954 t.41

extracted text
438
Biskupice 114;;, " ..• okólnik czyli ogrodzenie
stajni z chrustu ... " r. 1793 - Domaniew 1146.

gumien

wprost

od'

ZAKOŃCZENIE.
Z 'przedstawionej analizy zabudowań dworskich i dworskiego inwentarza ruchomego wynika, że materiał źródłowy, na podstawie którego
oparto badania, jest bardzo ogólnikowy. Nie zawiera istotnych wiadomości, potrzebnych do bliższego naświetlenia zagadnienia. Inwentarze
i rewizje dóbr były głównie nastawione na przedstawienie dochodowości z dóbr ziemskich (poprzez szczegółowe opisy majątku i powinności) 1147, dlatego nie ujmowano w nich spraw (czasem wyjątkowo
podawano), które temu celowi riie służyły. W materiale źródłowym
bal'dzo dobitnie podkreśla się używanie żelaza. Podaje się: okucia
drzwi, i okien, cZęści narzędzi rolniczych i urządzeń, wynika z tego,
że surowiec ten musiał być wówczas drogi i mało rozpowszechniony.
Podkreśla się także używanie produktów zagranicznych jak np. szkła
francuskiego, zamków gdańskich itp.
Z opraJcowanych \Zagadnień dotyczących budownictwa dworskiego
wynika, że w badanym czasok,resie buduje ,się przeważnie z drzewa.
Pewnym postępem jest wprowadzenie już na początku XVIII wieku
podmurowania (z kamieni lub cegieł) od fundamentów w nowo powstających budynkach. Brak prawie zupełnie domów z cegieł. Dachy kryje
się przeważnie słomą (rzadziej szkudłami i gontami). W narzędziach rolniczych obserwuje się pewien postęp techniczny, nie widać go natomiast w Ul'ządzeniach przemysłowych i sprzętach.
1145
1146

C. P. 155 s. 19.
C. P. 155 s. 12.

1147 Dla potwierdzenia podaje się przykładowo następującą wiadomość
źródlową C. P. 127 'r. UV77 s. 142 w. zajezierze: ••...idzie podle tej wioski
gościniec wielki do różnych miast, gdyby tam karczmę 'i. stajnię wjezdną
zbudowano byłby stąd pożytek znaczny dworowi".

JOZEF BURSZTA

ZAGADNIENIE "NAWSIA" W OSADNICTWIE WIEJSKIM
T re ś ć: 1. Nawsie w dotychczasowych badaniach osadniczych.
2. zagadnienie. 3. Nawsie jako element osadniczy.. ~. C~
bY~o
nawsie? 5. Dzieje nawsia jako własności gromadzl{1eJ. 6. HlStona
osadnictwa na nawsiu. - Rzemieślnicy, biedota. osady przemysłowe.
7. P,rzykład roli nawsia w osadnictwie najnowszym.
1. Nawsie

w dotychczasowych
osadniczych

badaniach

W badaniach nad osadnictwem wiejskim rozwinęły się w nauce
polskiej, biorąc z grubsza, dwa równoległe kie~nki. Jedn~. jest kierunek wywodzący się z historii, drugi z geografii. Posługurą SIę o~e ~o
części odrębnymi metodami i stawiają po części odrębne zagadmen~a.
Kierunek historyczny badań osadnictwa wiejskiego, przedstawIający genezę, zasięg, natężenie i .zmia~y osadnicz~ w ~oszczególny~h
okresach osadnkzych (przedkolomzacYJnym, kolomzacYJnym, osadmctwa XVI-XVIII
w. oraz okresu zaborów), kładł główny nacisk na
zagadnienia gospodarcze, prawno-polityczne i etniczne. Kierun~k ten
uwzględniał materiały kartograficzne o tyle, o ile było to kome~zn.e,
głównie zaś dla ustalenia podziałów administracyjnych. Zagadmema
zaś kształtów osiedli były tu uboczne 1.
Kierunek geograficzny zwrócił główną uwagę na wyjaśnienie zależności ilości i gęstości zaludnienia oraz morfologii osadniczej od warunków geograficzno-fizycznych:
ukształtowania
terenu, wód, szaty
roślinnej, gleby i klimatu. Z tego kierunku wyszły właśd~e zainte:esowania morfologią osadniczą, tu też opracowano typologIę kształto~
osad 2. W badaniach tego kierunku dominuje zainteresowanie czynm1 Zob. A. Stadnicki, T. Wojciechowski, O. Balzer, K. Potkański, F. Bujak, W. Semkowicz, H. Łowmiański, K. Tymieniecki, S. Arnold, K. Dobrowolski, T. Tyc, Z. Kozłowska-Budkowa, S. Ingiot, F. Persowski,J. Masłowski, Z. Kaczmarczyk.
2 st. Lencewicz, St. Pawłowski, a zwłaszcza B. Zaborski, M. Dobrowolska, M. Kiełczewska.

441

440
kiem geograficznym. Przy dominacji tego zainteresowania ubocznymi
stały się znów zagadnienia prawne i polityczne, a także gospodarcze
(np. ustrój gruntowy osad wiejskich). Zapewne w wyniku nieuwzględniania czynników gospodarczych (ustroju gruntowego)
chronologia
osad wiejskich nie jest jeszcze ostatecznie opracowana, a w ich typologii dominują prawie wyłącznie elementy geometryczne' (np. okolnica, owalnica, widlica, szeregówka, rzędówka itp.).
Można by znaleźć sporo takich zagadnień osadniczych, które były
stawiane i rozwiązywane tylko w obrębie jednego z tych kierunków,
przy czym w obrębie drugiego z nich mogły się w ogóle nie pojawić.
Z drugiej znów strony można wśród tych zagadnień znaleźć takie,
które nie dadzą się należycie rozwiązać ani w obrębie tylko jednego,
ani drugiego kierunku, chociaż tak je traktowano, lecz dopiero przy
połączeniu metod i wyników obu tych kierunków. Do takich należy
omawiane tu zagadnienie "nawsia" w osadnictwię wiejskim. Aczkolwiek należy ono merytorycznie, jak niźej zobaczymy, do obydwóch
wspomnianych kierunków, pojawiło się dotąd tylko w obrębie badań
historycznych, zwłaszcza historyczno-prawnych.
Do niedawna spotykaliśmy tylko sporadyczne wzmiapki o nawsiu
w pracach nielicznych historyków polskich. Tak więc St. K u t r z e b a
"fil swoim podręczniku
ustroju Polski mówi o nawsiu we wsiach okresu
kolonizacyjnego jako o placu wiejskim. "W środku lub na końcu
wsi - czytamy w wymienionym podręczniku - ulica nieco się rozszerzała; tam znajdował się kościół, o ile go wieś miała, i kramy oraz
jatki wiejskie (rzeźnik, piekarz, szewc, kowal). Zwało się to nawsiem" 3. W tej definicji możemy wyczytać podsumowanie danych
z dokumentów lokacyjnych wsi okresu tzw. kolonizacji na prawie
niemieckim. Podobne określenia spotykamy u innych. K. P o t k a ńs ~ i . w j~dnym. mi.ejscu powi.ada a "nawsiu czyli placu", w innym
m~w~ ~ o~I~dl~mu SIę n~ nawSlu zagrodników, karczmarzy czy w ogóle
rzemIeslmkow . F. B u Jak w monografii wsi Żmiąca określa tamte~s~e nawsie jako "wąską przestrzeń między główną drogą przez
WIes.prowa~zącą, .a płynącym obok potokiem" 5. J. C z u b e k pisząc
o naJ starszeJ CZęŚCIZakopanego, zwanej Nawsiem, mówi, "że ta nazwa
wszędzie, nie tylko w Zakopanem, oznacza środkową, najważniejszą
część osady" 6. F. P o p i o ł e k w związ~u z omawianiem wsi Nawsia
S. K u t r z e b a, Historia ustroju Polski, Lwów 1905, s. 32.
4.K. P o t kań s k i, Pisma pośmiertne, T. 1., Kraków 1922, s. 187, t. II.
Krakow 1924, s. 364.
5 F. B u jak,
Zmiąca, Kraków 1903 s 50
6 J. C z u b e k, Początki i nazwa Z~ko~an~go ("Rocznik Podhalański",
Zakopane-Kraków 1914-1921, s. 57).
3

'. I

,,;;.c

w Beskidzie Śląskim pisze, że owo "Nawsie było pierwotnie CZęSClą
wsi Jabłonkowa, miejscem, w którym spędzano bydło na pastwiska.
Takie ,Nawsie' miała każda wieś" 7.
Nie ma potrzeby cytować kilku dalszych autorów piszących o nawsiu, gdyż powtarzają
oni podane wyżej określenia. Określenia te
są zbyt lakoniczne, nie zawsze zgodne, i właściwie nie wiele wyjaśniają. Podobnie j.est z danymi zawartymi w słownikach. Rzecz ciekawa, że Słownik L i n d e g o tego słowa nie zawiera. Słownik języka
polskiego K a rł o w i c z a, Kry ń s k i e g o i N i e d ź w i e d z k i e g o
podaje: "Nawsie, nawieś, nawsisko. 1. Puste części wsi, służące zwykle za pastwisko; łąka przy drodze; przestrzeń ziemi, będąca wspólną
własnością, znajdująca się między dwoma rzęda61ichałup,
a obejmująca, prócz drogi, jeszcze i pastwisko; pole gminne; pole pod wierzbami wśród wsi. 2. Wieś właściwa. 3. Nazwa niektórych zagród i pól
gazdowskich, położonych zwykle w samej wiosce" 8. Mniej więcej to
samo powtarza współczesny mu Słownik gwar polskich J. Kar ł ow i c z a, dodając do powyższych określeń jeszcze jedno, mianowicie,
że nawsie to "punkt, w którym wieś jest najbardziej sobą, wieś właściwa". Określenia powyższe, jaK widzimy, są wieloznaczne i wyrażają
zapewne nie tylko pierwotną treść tego słowa, ale wszelkie nowsze
przesunięcia jego znaczenia.
Ostatnio Jan G e rl a c h poświęcił nawsiu specjalny artykuł 9.
Jest to pierwsza w nauce polskiej próba wyjaśnienia
nie tyle
pochodzenia, ile charakteru i roli nawsia we wsi staropolskiej zwłaszcza w związku z gosppdarczym zróżnicowaniem ludności wiejskiej.
Gerlach stawia zagadnienie od początku. Niezadowolony z dotychczasowych skąpych i nawet sprzecznych określeń nawsia, stawiaszereg zasadniczych pytań, na które stara się odpowiedzieć przez analizę
przekazów źródłowych. Jest to jednak tylko analiza historycznoprawna, a stąd nie wyczerpująca i właściwie nie rozwiązująca zagadnienia.
Gerlach wychodzi z zasadniczego, przewodniego stwierdzenia, że
nawsie to wspólna własność gromadzka wsi dawnej, o czym świadczyć
mają terminy łacińskie w źródłach: villa communis, planicies communis i exitorium commune. Bardzo ważną jest u Gerlacha próba
lokalizacji tej wspólnej własności gromadzkiej. Autor poszukuje na7 F.
P o p i o ł e k, Historia osadnictwa w Beskidzie Śląskim, Kato'vice 1939, s. 198.
8 J. Kar
ł o w i c z, A. Kry ń s k i i W. N i e d ź w i e d z k i, Słownik
języka polskiego, W-wa 1904, III. s. 211.
9 J. G e r l a c h, "Nawsie" Wspólna własność gromadzka wsi staropolskiej "Czasopismo Prawno-historyczne", t. IV, Poznań 1952,

s, 260-273.

442
wsia w pobliżu wód zarówno stojących jak i płynących, gdyż one
określały w zasadniczej mierze dawne osadnictwo wiejskie. "W osiedlach wiejskich - czytamy - chodziło głównie o to, aby było blisko
wody. Zwłaszcza rzeki łączą ludzi i wskazują im kierunek łatwiejszego
rozprzestrzeniania
się. Dlatego też do rzeki, potoku, stawu lub ~dzawki wszyscy mieszkańcy wsi mają zapewniony dostęp. Tam me
tylko czerpie się wodę na użytek domowy, ale poi się bydło i konie,
moczy len i konopie, pierze się bieliznę itd.". Z tego słusznego (choć
niewystarczającego)
wiązania nawsia z warunkami
fizjograficznoosadniczymi wynika jego pierwsza cecha, mianowicie, że "w przeważającej ilości wsi rozciąga się ono nad wodami, tak płynącymi - rzekami i potokami, jak i stojącymi - stawami i sadzawkami". Twierdzenie to uzasadnia autor szeregiem cytatów źródłowych. Na ich
podstawie dochodzi do ważnego tu uzupełnienia tej cechy, mianowicie,
że nawsie w wielu wsiach leży w bezpośrednim sąsiedztwie domów
i dróg wiejskich.
"Drugi szczegół charakterystyczny
dla nawsia: z reguły zaliczane jest ono w źródłach do gruntów nieużytecznych (agri inutiles)"
- czytamy dalej. W połączeniu obu cech otrzymujemy, "że nawsie
to mało użyteczne i gorsze grunty położone najczęściej nad rzeką lub
potokiem przepływającym przez wieś lub w jej pobliżu" ... "Stanowiły je tereny nierówne, tu i ówdzie zarosłe krzakami i chwastami,
pełne wzgórków i dołów, zarzucone głazami, często podmokłe lub zabagnione, słowem, tereny bardziej trudne do uprawy". Oto istotne
określenie nawsia, do jakiego doszedł Gerlach w wyniku historycznoprawnej analizy przekazów źródłowych.
Poza lokalizacją Gerlach poświęca resztę miejsca omawianiu historycznej roli nawsia w związku z zawłaszczaniem go przez sołtysów
i bogatych chłopów. Zasadniczy ton rozprawy Gerlacha dotyczył nawsia jako wspólnej własności gromadzkiej, będącej w okresie pokolonizacyjnym pozostałością słowiańskiej wspólnoty terytorialnej. Jako
właśnie pozostałość z okresu wcześniejszego, była ona stale uszczuplana i niszczona przez zawłaszczanie, rozdawnictwo i osadnictwo.
"W ten sposób pisze Gerlach dawna własność wspólna, gromadzka, przechodziła drogą zawłaszczania w indywidualne władanie".
Według Gerlacha "proces zawłaszczania wspólnych niegdyś gruntów
był już w tym czasie (tzn. w okresie pokolonizacyjnym - przyp. J. B.)
dosyć zaawansowany".
Okres kolonizacji średniowiecznej występuje
tu jako zasadniczy zwrot, zapoczątkowujący niszczenie pozostałości
gminnego władania ziemią. Do czasów najnowszych autor wcale nie
sięga, rozpatrując zagadnienie tylko w okresie wsi staropolskiej.

443
2. Z a g a d n i e n i e.

."

".'·1
:J
.:.;f

~:

W wyniku badań Gerlacha wiemy o nawsiu dużo więcej niż dotąd.
Jednak mimo tego trzeba podejść do zagadnienia jeszcze raz od podstaw, nawet zarówno odnośnie genezy, lokalizacji nawsia, jak i jego
roli historycznej. W wyniku bowiem analizy historyczno-prawnej
wiele spraw jest tu bądź nadal niejasnych, bądź w ogóle nie postawionych. Nie wiemy więc nic bliższego o genezie nawsia. U Gerlacha,
jak wiemy, jest ono tylko pozostałością z dawnej terytorialnej wspólnoty wiejskiej. Wynikałoby, że ta pozostałość trwa nadal tylko pod
formą nawsia. Dlaczego jednak ta szczątkowa wspólna własność została nazwana nawsiem? Przecież prócz niego istnieje w czasach nowszych inna jeszcze wspólna własność gromadzka pod postacią pastwisk, nie nazywanych nawsiem, oraz lasów gromadzkich. Dalej, czy
ta wspólna własność gromadzka w postaci nawsia była tylko właściwością wsi staropolskiej i została doszczętnie zagrabiona tak, że w czasach nowszych już jej nie spotykamy? Wreszcie, czy każda wieś staropolska będzie posiadała nawsie, czy też tylko taka (i to każda taka),
która leży nad wodami i posiada w swoim obrębie grunty nieużyteczne, podmokłe itp.?
Odpowiedzi na te pytania nie da analiza historyczna. Poza historyczno-źródłową definicją trzeba koniecznie określić nawsie osadniczo,
to znaczy związać je z typami kształtów osad wiejskich i z ich ustrojem gruntowym, czyli z rozplanowaniem osad wiejskich. Jeżeli wszystkie wsie dadzą się morfologicznie uszeregować w pewne typy oraz
związać z określonymi ustrojami gruntowymi, to powstaje zasadnicze
pytanie, czy nawsie wiąźe się z każdym kształtem i każdym ustrojem
gruntowym, czy tylko z niektórymi - i jakimi? Jeżeli uda się nam
nawsie w ten sposób określić i zlokalizować, wówczas mapa rozplanowań wsi będzie zarazem odpowiedzią na pytanie o geograficznym jego
zasięgu.
Zagadnienie nawsia trzeba będzie zatem rozpatrywać z kilku stron.
Zgodnie z powyższym trzeba przede wszystkim określić je osadniczo
przez omówienie wszystkich zasadniczych typów morfologicznych osad
wiejskich. Trzeba tu posłużyć się zarówno materiałem kartograficznym, jak też historyczno- i geograficzno-osadniczą literaturą. Określone osadniczo nawsie będzie mogło stanowić podstawę wyjściową do
analizy ogólno-historycznej jego genezy, roli i zmian, tak jak one
nam się ujawnią w źródłach historycznych. Trzeba będzie prześledZIĆ
specjalnie rolę nawsia we "wtórnych" procesach osadniczych, to jest

445

444
takich, które zaszły w obrębie już ukształtowanego typu wsi t8. Te
wtórne procesy osadnicze, na które dotąd nie wystarczająco zwrócono
uwagę, odzwierciedlają w sobie dzieje zmian struktury agrarnej wsi
oraz wiążą się z większością procesów gospodarczych wsi nowożytnej.
Rola nawsia - jak zobaczymy - będzie tu klasyczna.
Wychodząc z faktu, że nawsie spotyka się w szczątkowych formach
we wsiach dzisiejszych, przytoczymy w końcu jeszcze opis nawsia
w jednej wsi na podstawie badań socjograficznych.
3. N a w s i e jak o el e m e n to

s a d n i c z y.

Nawsie, trzeba to z góry stwierdzić, jest określonym elementem
dawnego osadnictwa wiejskiego, gdyż występuje jako organiczna część
osad pewnych typów. Jest to poza tym - jak już wiemy - wspólna
własność gromadzka, powstała przez wydzielenie pewnych gruntów
od podziału między osadników celem wspólnego korzystania z niej.
Jako takie zatem, nawsie nie może być wynikiem spontanicznego rozwoju osadnictwa wiejskiego, ale musi być urządzeniem planowym,
a więc powstałym bądż wraz z założeniem, bądź tworzeniem się wsi
według z góry wytyczonego planu. Chcąc zatem uchwycić genezę nawsia jako elementu osadniczego musimy równocześnie rozpatrywać je
w całym kontekście warunków osadniczych i techniki osadniczej danego etapu rozwoju osadnictwa wiejskiego.
Gdy stwierdzimy poza tym (patrz niżej), że osadnictwo nowożytne
nawsia nie stwarza, dalej, że nie występuje ono zarówno w dawnym
jak i nowym osadnictwie rozproszonym (osadnictwo jednodworcze,
przysiółkowe, rzędowe, szeregowe itd.), to wysuwają się tu trzy
aspekty rozważań:
1. nawsie, będąc elementem określonego etapu osadnictwa wiej'skiego, musi być w jakiś sposób związane z techniką osadniczą,
z poziomem rozwoju sił wytwórczych i sposobem gospodarowania, skoro pewne tereny pomija się przy podziale gruntów i pozostawia do wspólnego używania;
2. nawsie, jako część areału ziemi danej wsi, położone w zasadzie
w środku osady, musi stać w jakimś stosunku do układu gruntów wiejskich. Jest więc elementem ustroju gruntowego osady
i w związku z tym ustrojem trzeba je rozpatrywać;
tO Wtórne proceSy osadnicze dotyczą nie tylko nawsia,
ale także powstania i wzrostu przysiółków na terenie osad już istniejących. Jest to już
zagadnienie odrębne.

3. jest ono wreszcie - rzecz oczywista - przez swe centralne
położenie organiczną częścią kształtu osady ono po części
wyznacza ten kształt i samo z kolei jest przez ten kształt wyznaczone. Sam zaś kształt osady jest, przynajmniej w jego pierwotnej postaci, wynikiem zarówno sposobu gospodarowania,
ustroju gruntowego, jak i wreszcie warunków fizjograficznych
na pewnym etapie rozwoju sił wytwórczych.
Podejdźmy do zagadnienia wpierw od strony ustroju gruntowego
i kształtów osad 11. Pod ustrojem gruntowym rozumiemy - z grubsza
biorąc - układ przestrzenny parcel gruntowych jako jednostek uprawowych i własnościowych ludności danej osady. Sredniowieczna praktyka osadnicza i technika rolna wypracowały kilka takich ustrojów
gruntowych. Zasadnicze z nich to: ustrój niwowy, łanowy (łanów
leśnych) i pasowy 12. Okazuje się, że z danym ustrojem gruntowym
11 Będziemy tu używali terminologii kształtów wsi opracowanej przez
B. Z a b o r s k i e g o w pracy: O kształtach wsi w Polsce i ich rozmieszczeniu -' "Prace Komisji Etnograficznej P.A.U.", Kraków 1926. T.erminologia ta jest u nas na ogół przyjęta, chociaż, jak zobaczymy, nie zawsze
adekwatna.
Konieczne są tu pewne zastrzeżenia. Mówiąc o kształtach wsi będziemy
brać pod uwagę tylko zasadnicze typy, pomijając dla uproszczenia szereg
form przejściowych. Pomijamy tu również szerszy aspekt geograficzny z"'
gadnienia. Artykuł niniejszy, choć porusza wąskie zagadnienie, ma charakter szkicowy, zarysowujący tylko całość zagadnienia. Jest ono bowiem tego
rodzaju, że chcąc na nie w pełni odpowiedzieć, trzeba by w każdym wypadku wsi danego typu wiązać dane historyczne z kartograficznymi oraz
SpeCjalnymi badaniami terenowymi, a to jest niewykonalne. zastosujemy
tę metodę przykładowo tylko do jednego typu wsi.
t2 Odnośnie bliższych szczegółów ustroju
gruntowego odsyłam do literatury: K. D o b r o w o l s k i, NajstarSIZe osadnictwo Podhala. Badania
z dziej. spał. i gospodonr 20, Lwów 19~5;T e n ż e, Dzieje wsi Niedźwiedzia
w pow. limanowskim etc., Lwów 1931; T e n ż e, Najstarsze kształty wsi
polskiej. Spraw. z czyn. i pos. P.A.U. t. XXXIII 1928,nr 3, s. 6-8. P o tkań s k i K., Pisma pośmiertne.,t. I, II, Kraków 1922-1g24. Wiązanie kształtów
osad z ich ustrojem gruntowym znajdujemy pierwszy ~az szerzej omówione
w pracy W. E b e r t a, Landliche Siedelformen im deutschen Osten, Berlin 1936.Z wyróżnionych przez niego 9-ciu typów układów gruntowych na
uwagę zasługują tu trzy, pochodzenia średniowiecznego: układ niwowy
(Gewannfluren), dalej układ, który tu (w braku bliższej u nas terminologii) można nazwać pasowym (Gelangeiluren), oraz ustrój łanów leśnych
(gereihte Hufen) (o. c. s. 42). D ob r o wo l s k i wyróżnia w Małopolsce
trzy podstawowe formy układu gruntów w średniowieczu: niwowy, łanów

447

446
osadnictwa dawnego dadzą się związać niektóre tylko kształty osad.
Rozpatrzmy niżej typy najważniejsze, szukając warunków osadniczych
dla powstania nawsia.
'Podane wyżej ogólne stwierdzenia pozwalają na wyłączenie z góry
kilku typów osadnictwa, przy których nawsie istnieć nie mnże. Do tych
zaliczają się oczywiście osady jednodworcze (samotnicze) niezależnie
od tego, czy powstały one spontanicznie, czy planowo oraz niezależnie
od czasu ich powstania. Nawsia mieć nie mogły zarówno jednodworcze osady słowiańskie z 'szachownicą gruntów 13, rozrzucone wsie olęderskie XVI-XVIII w. z blokowym układem pól, czy też z takimże
układem nowoczesne rozsiane wsie komasacyjne.
Trudno jest również wiązać nawsie z małymi formami osadniczymi
typu przysiółkowego, z właściwym sobie blokowym czy blokowo-pasowym układem gruntu 14. Nie będziemy zasadniczo mieć także nawsia
w osadach większych o planowym układzie, ale nowszego pochodzenia. Chodzi tu w pierwszym rzędzie o powstałe w wyniku nowoczesnego osadnictwa, parcelacji i komasacji wsie szeregówki. Jedyną
wspólną przestrzenią będiie tu biegnąca środkiem osady prosta szosa,
przy której stoją regularnie ułożone zabudowania z przylegającymi do
nich prostopadle pasami pól. Sprawa to zresztą ogólna: nowoczesne
twory osadnicze mają tę szczególną cechę, ,że niezależnie od tego, czy
leśnych i (nie wiadomo bliżej co określający) system zwartych gospodarstw
bez z góry powziętego planu. (Dzieje wsi N., s. 7).
W związku z interesującymi nas tu zagadnieniami należy wymienić
jedną jeszcze pozycję, mianowicie pracę T a d e u s z a L a l i k a, pt. Pr7.e. gląd badań nad historią rozplanowania osad wiejskich w Polsce. Instytut Architektury i Urbanistyki, zeszyt 11, Warszawa 1953, skrypt powielany. Jest to bardzo pożyteczny krytyczny przegląd kompletnej literatury
tego zagadnienia. Niestety z pracą L a l i k a mogliśmy się zaznajomić. dopiero po napisaniu niniejszego artykułu.
13 Osadom jednodworczym przyznaje się na ogół chronologiczne pierwszeństwo. Por.: O. B a l z e r, Chronologia najstarszych kształtów wsi słowiańskiej i polskiej, "Kwart. hist.", 24, 1910; P o t kań s k i, o. c. I, s. 214.
Podobną pierwotność na terenie Litwy wykazuje H. Ł o w m i a ń s k i,
Przyczynki do kwestii najstarszych kształtów wsi litewskiej, Wilno 1930.
ZQb. też: A F i s c h e r, Etnografia dawnych Prusów, Gdynia 1937, s. 19.
Ił W. E b e r t, Landliche
Siedelformen, s. 15. Z wyróżnionych przez
Eberta typów przysiółków na uwagę zasługuje ze względu na pewne podobieństwo do wsi okolnicy przysiółek placowy. Przysiółki są zazwyczaj
nowszego pochodzenia i trudno oczekiwać, aby plac przysiółkowy pełnił
rolę nawsia, pomijając już to, że, jako na przysiółku, nie mógł się w ogóle
nazywać nawsiem.

powstają jako skupione czy rozsiane, nie stwarzają wspólnej własności
gromadzkiej, a więc i nawsia 15.
Z układem niwowym wiążą się ulicowe i placowe kształty osad 16,
a więc takie, w których szeregi domów nie ciągną się wzdłuż całego
obszaru wiejskiego lecz są zgrupowane w formie ulicy, ulicy z placem
pośrodku (owalnica), lub zespołu ulic (wsie wielodrożne), zazwyczaj
w środku terenu wsi. Układ niwowy ma tę szczególną właściwość, że
posiada wspólne pastwiska i lasy, co łącznie z przymusem niwowym
stwarza z całej osady silny związek gospodarczo-społeczny, czego brak
np. we wsiach łanów leśnych 17.
U l i c ów k i wykazują dwie formy: z placem pośrodku i bez niego.
Ulicówki bez środkowego placu' ze względu na swój kształt nawsia
posiadać nie mogą. Ze względu jednak na niwowy układ gruntów, pozwalający na istnienie wspólnych pastwisk powstaje pytanie, czy możemy tu znależć taką wspólną gromadzką przestrzeń, która ze względu
na swe położenie tuż przy osadzie mogła pełnić podobne funkcje
(wspólny wygon, dostęp do wody, miejsce dla biedoty wiejskiej itp.).
Odstępując od ścisłego trzymania się zakresu zagadnienia wyznaczonego etymologią· słowa "nawsie" (w środku wsi), należy tę ewentualność rozważyć.
Ulicówki, jak wiadomo, należą do naj starszych kształtów wsi słowiańskich. Posiadały one pierwotnie bezładną szachownicę pól, która
z czasem, a zwłaszcza w okresie tzw. kolonizacji na prawie niemieckim została przeorganizowana na planowy, niwowy układ gruntowy 18.
Typ ten dominował w osadnictwie niemieckim na ziemiach słowiańskich w XVIII i XIX w. 19, jest zresztą w ogóle dość rozpowszechniony
na ziemiach wschodnio-słowiańskich 20. Czysty typ ulicówki odznacza
się długością do 2 km, rzędy zabudowań (jedno- lub obustronnych)
stoj ą zwarcie przy drodze, przy czym całe osiedle nie ciągnie się
1:; Wiąże się to m. in. z nowym sposobem gospodarowania, pozwalającym na uniezależnienie się w dużej mierze od warunków fizjograficznych,
zwłaszcza od naturalnych zbiorników wody. Brak nawsia w osadnictwip.
nowoczesnym jest zagadnieniem szerszym, którego tu nie sposób rozwinąć.
ts E b e r t, o. c., s. 40.
17 D o b r o w o l s k i, Dzieje wsi N., s. 15.
18 Fr. B u jak,
Studia nad osadnictwem Małopolski. "Rozpr. wydz.
h.f.AU." 47, Kraków 1905, s. 335.
19 R. M a r t i n y, Die Formen der landlichen Siedlungen in der Provinz Posen. "Zeitschr. d. Hist. Ges. fUr d. Provo Pos.", 28, Poznań 1913,
s. 25-26; E. B o e h m, Das Deutschtum u. seine kulturgeogr. Leistung etc.,
Lipsk 1942, S. 66-67; A P e i s s l e r, Deutsche Siedlungen in Syrmien
Lipsk 1942, s. 23-25.
'
20

Z a b o r s k i, o. C;., S. 46.

449

448
wzdłuż całego obszaru gruntów, lecz jest skupione w jego środku.
Dawne ulicówki lokowały się zazwyczaj w pobliżu rzeki lub zbiornika
wody. W związku z rozwojem techniki, głównie budownictwa studzien, można zauważyć uniezależnianie się tych wsi od wody; wsie
lokują się na pagórkach lub na suchej płycie 21. Można tu z dużym
prawdopodobieństwem przyjąć jako zasadę, że ulicówki nowsze, lokowane niezależnie od wód, posiadały wszystkie grunty w pobliżu osady
rozmierzone, czego nie można twierdzić o starszych ulicówkach położonych w pobliżu wód, czy na terenie geograficznie i gospodarczo
przejściowym. Tutaj można zauważyć w sąsiedztwie zabudowań nie
podzielone płaty pastwiska czy w ogóle gruntu gminnego, mogące
'tworzyć, powiedzmy, "nawsie boczne". Jako prawdopodobny przykład można podać opracowaną przez K. D o b r o w o l s k i e g o wieś
Krauszów na ,podhalu 22. Takie nawsie, leżące z boku osady, znamy
w kilku ulicówkach Małopolski.
21 S e ring
- von D i e t ze, Agrarverfassung der deutschen Auslandssiedlungen in Osteuropa, Bd. I, Berlin 1939, passim; B o e h m, o. c., 67;
M a r t i n y, Die Formen, s. 25.
22 D o b r o w o l s k i, Najstarsze osadnictwo Podhala, s. 24-40.
Krau'BZÓW jest ulicówką o dawnym ustroju niwowym. Na ma'pie widzimy osadę
położoną na jednym brzegu Czarnego Dunajca u skraju trzech niw. Inter~sowałaby nas tu najwięcej niwa XVII, leżąca nad Dunajcem naprzeciw
wsi a u podstaw niwy I i III oraz niwa III. Wobec widocznegopodziału niw
sąsiednich obie mogły stanowić jedyny teren dla nawsia. Istotnie, częśĆ
piwy III tuż przy domach stanowi pastwisko gminne (870 sążni) oraz gaje
gminne i pastwisko (2 m 75 s.). Większośćniwy III należy do dworu. A' jest
:tc.teren między wsią, potokiem a Dunajcem. Wymieniona niwa XVII jest
tzw. niwą domową, z której jednak tylko część została zabudowana (lewy
brzeg Dunajca), reszta stanowi pastwisko gminne. Czy można tę resztę niwy
domowej uważać za nawsie "boczne"? W pracy Dobrowolskiego nie znaj.dujemy na to odpowiedzi.
Możemy tu dodać dalsze dane świadczące a położeniu nawsia z boku
osady: W r. 1554 Mikołaj Biberstein alias Bojszowski właściciel Starej
Wsi i Jan Rajski właściciel sąsiednich Dańkowic w Księstwie Oświęcim,skim przeprowadzają podział lasu między siebie. Obie wsie leżą nad tym
samym potokiem wpadającym do Wisły. Otóż dzielony las dotyka bezpo'średnio nawsia. Czytamy oto, że "lasy zaczynają się od nawsia dankowskiego i ciągną się przy granicy bestwińskiej aż do Wisły, a brzegiem od
'Wisły aż do granicy jaj'Szowskiej (Jawiszowice - przyp. J. B.) a od
granicy jajszowskiej aż ku nawsi dankowskiej powyżej i wedle nowego
'stawu spólnego... ". Można wnioskować z treści dokumentu, że nawsie to
~eży między Dankowicami a Starą Wsią, a więc poza jedną i drugą wsią
i tuż pod lasem. Być może, jest ono pozostałością pierwotnej osady obej.mującej obie wsie, o czym świadczyłaby nazwa Stara Wieś. (Dokument

O istnieniu nawsia w ulicówkach świadczą dane źródłowe do wsi
śląskich przytoczone przez A. M e i t z e n a. Wieś Czechnica k. Wrocławia jest wg. mapy ulicówką, położoną na lewym brzegu Olawy
w niedalekiej odległości od Odry. Zródła z 1610 r. wykazują, że część
nawsia (Dorfanger, Dorfau)' nadaje klasztor gminnemu pastuchowi za
określone powinności roczne. Świadczy o tym też przywilej dla karczmarza 0?3.
Te przykłady wskazywałyby, że ulicówki posiadały nawsie wówczas, gdy przy położeniu w dolinach rzecznych lub na terenie geograficznie i gospodarczo przejściowym, wieś posiadała wspólne grunty
gromadzkie. W wyznaczaniu nawsia w tym typie na czoło zdają się
wysuwać wyżej podane warunki terenowe, gdyż pastwisko gminne
mogłoby w innych warunkach fizjograficznych leżeć z dala od wsi.
W ogólności jednak stwierdzić należy, że n'awsie nie jest organicznie
związane z osadami ulicowymi.
Jaką rolę pełniło nawsie ulicówki w żydu ludności tego typu wsi
wydaje się zależeć od tego, czy oprócz niego posiadały one wspólny
plac gminny w środku osady. Ulicówki z placem pośrodku są dość
często spotykane 24. Na takim placu mieścił się zazwyczaj kościół, nieten jest sporządzoną w końcu XVIII w. lub z pocz. XIX w. kopią. Znajduje się ona w posiadaniu prof. St. S z c Z o t ki).
Ciekawe, że w końcu XIX w. nawsiem nazywały się niektóre role
i łąki. Np. o wsi Biadoliny Radłowskie w pow. brzeskim w Małopolsce
w związku z nazwami miejscowymi, pod nagłówkiem "role" czytamy: "Nawsie, bo leży poza wsią i ciągnie się ku granicy gmin Perła i Biadoliny
Szlacheckie na zachód ... " itd. Zaś pod nagłówkiem "łąki" podobnie: "Nawsie (jak wyżej) znajduje się w tym samym położeniu". (K. M a t y a s,
Ludowe nazwy miejscowe w pow. brzeskim w Galicji, "Lud", T. I. Lwów
1895. s. 127).

Wydaje się, że w ostatnim wypadku mamy do czynienia z przesunięciem nazwy na oznaczanie innego przedmiotu. Podobnie we wsi Bronisz6w
spośród sześciu niw, na jakie podzielono ogół pól ornych w katastrze z r.
1786, jedna z nich nazywa się "W nawsiu". - Zob. J.. Fierich,
Broniszów, wieś powiatu ropczyckiego. Warszawa 1933, s. 29.
23 A. M e i t·z e n, Urkunden schlesischer Darfer zur Gesch. Hind!. Verhiilt. u. d. Flureinteilung insbesondere, Wrocław 1863, s. (44), 183, 184-185.
Nawsie boczne wydaje się być na terenie Śląska i Niemiec częste. We
wsi Krzeczyn w pow. oleśnickim nawsie ("Anger", "Aue") leży w niwie
dworskiej obok wsi. T'akże poza Śląskiem pojęcie "Anger" jest w tym znaczeniu znane. Np. na mapie wsi Panalte, pow: Calbe "Anger" leży "ausserhalb des Dorfes am Bach". Ciekawe, że w Środkowej Saksonii ."Anger"
leży najczęściej poza wsią a środkowy plac wiejski nazywa się tam "Dorfgarten". - Zob. H. S c h l e n g e r, Formen landlicher Siedlungen in Schlesien, Wrocław 1930, s. 59-60, przypis.
u Martiny, o. c., s. 33-34; Dobrowolski Najstarsze osadnictwo,s. 44.
29

450
kiedy cmentarz, czasem staw, a nawet domki chałupników, zależnie
zresztą od tego, jak duży był ten plac. Taka ulicówka jest np. panującą formą dawnego osadnictwa w pow. świdnickim ~5. W osadnictwie
austriackim XVIII i XIX w. taki plac tworzono specjalnie jako miejsce
zbiórki ludności całej osady ("Appelplatz") 26. Każda wieś zresztą musi
mieć jakieś miejsce, w którym mogłaby się w pewnych okolicznościach
(uroczystości, zabawy itp.) spotykać cała ludność. W braku takiego
placu środkowego rolę tę pełnić musiało nawsie, choćby leżało z boku
wsi. W braku jednego i drugiego całe życie zbiorowe wsi musiało
koncentrować się w ulicy wiejskiej 27.
W związku z charakterystycznym placem wiejskim dotykamy szeroko dyskutowanego
a niezmiernie ciekawego kształtu wsi tzw.
o k o l n i c y. Jest to również jeden z naj starszych typów wsi osadnictwa
zachodnio-słowiańskiego.
Jako wieś planowana, będąca połączeniem
od razu kilku zadań - mieszkania, obrony, centralnego punktu życia
gospodarczego i społecznego całej osady - w swoim założeniu musiała mieć w środku wsi wolny plac. Mieścił się na nim staw dla pojenia bydła, tam pozostawiano bydło na noc itp.28. Spośród polskich
autorów piszących o tej wsi tylko P o t kań s k i nazywa taki plac,
jaki znalazł w Starej Wsi w Puszczy Radomskiej, nawsiem 29, inni
mienią go tylko placem. U G e r l a c h a zarówno plaJe okolnicy jak
i ulicówki nie mieści się w jego pojęciu nawsia. Wydaje się jednak,
że między określonym przez niego nawsiem a placem okolni,cy czy ulicówki istnieje tylko różnica stopnia wielkości a nie jakości 30. Jako
25 M. T l' e b l i n, Beitrage zur Siedlungskunde im ehemaligen Ftir!ltentum SChweidnitz. "Darstell. u. Quellen z. schles. Gesch." Bd. 6, Wrocław 1908, s. 59-60. Wśród ulicówek autor odróżnia ulicówki wąskie i szerokie, te ostatnie właśnie z większym placem pośrodku.
28B o e h m, o. c., 65.
27Taki typ wsi mamy np. w pracy G. J e n s c h'a, Der Siedlungs- und
Wirtschaftsraum der Gemarkung Steinbach, Berlin 1941. Tutaj w tyle za
stojącymi przy ulicy domami leżały ogrody, za nimi płoty oddzielające je
od p6l, tak że "alles Leben wird damit in die Dorf5trasse gedrangi" (s. 47).
28B a l z e r, Chronologia, s. 385.
29P o t kań s k i, Pisma, I, 187. Podobny plac w środku wsi choć innego typu P e l' s o W s k i nazywa również nawsiem. Zob. Osady na prawie
ruskim, polskim, niemieckim i wołoskim w ziemi lwowskiej, Lwów 1927.

s. 68, 81, 84, 85.
30 Nawsie okolnic nie mogło odegrać roli historycznej, jaka ujawnia
się w źródłach historycznych odnośnie nawsia innych typów wsi, a to
z dwóch powodów: było ono, po pierwsze, małe i tak niezbędne, jak plac
targowy w mieście, że nie mogło być przedmiotem sporów o zawłaszczenie.

451
wskazówki możemy tu zresztą użyć literatury czeskiej. Tam środkowy
plac okolnic określany jest mianem nawsia (naves) 81.
Z punktu
widzenia nawsia w i e lo d r o ż n i c e przedstawiają
różny stan, niekiedy podobny jak okolnice i ulicówki z placem. Często
zresztą wsie wielodrożne powstawały z rozbudowania i rozrostu tego
typu osad. Fr. P e I' s o W s k i powtarza za O. S c h l i.i t e r e m możliwość rozwoju osady wielodrożnej <zwanej przez niego za L e n c e w ic z e m kupową) z okolnicy przez degenerację pierwotnych form 32.
Przypuszczenie potwierdza analizą pięciu wsi zachodniego Podola.
Takie wsie będą miały zawsze w środku charakterystyczny plac, podobnie jak rozbudowane owalnice 33. Częstym zjawiskiem było powstanie osad wielodrożnych z osad jednodworczych 34. Wsie wielodrożne
Podola wywodzą się także z ulicówek słowiańskich, z osad łanów leśnych, a nawet z osad łęgowych 35.
Zależnie od genezy i warunków
fizjograficznych
mielibyśmy
z punktu widzenia nawsia trzy typy osad wielodrożnych. Pierwszym
będą osady z placem pośrodku. Sieć zabudowanych dróg wykazuje
tu ośrodek centralny w formie placu, od którego rozchodzą się drogi
boczne. Można tu poszukiwać nawsia leżącego z boku osady, bowiem
wsiom wielodrożnym właściwy jest również niwo wy układ gruntu
z wspólnymi pastwiskami gminnymi. Istnienie takiego nawsia trudno
by pogodzić z dośrodkowym kształtem osady, bowiem nawsie musi być
dla niej czymś ośrodkowym. Tymczasem w takiej kupowej osadzie
powstaje na jej obwodzie coś w rodzaju peryferii. Taka osada wykorzystuje zazwyczaj dogodne warunki terenu (położenie nieckowe),
pozwalające na rozbudowywanie się we wszystkich kierunkach. Z możliwością nawsia u wylotu którejś z ulic należałoby się liczyć wtedy,
gdy osada wielodrożna leży na pasie granicznym dwóch stref fizjograficznych i gospodarczych (np. wyższe grunty uprawne i niżej połoPowtóre dlatego, że samych okolnic w Polsce mieliśmy bardzo mało. Z ab o r s it i, zainteresowany tym niewątpliwie najciekaWlSzym typem wsi,
wyliczył imiennie wszystkie okolnice w Polsce jakie znalazł. Było ich 35.
(o. c., s. 38-39). A. M e i t z e n, na 400 wsi śląskich znalazł tylko 3 okolnice.
iUrkunden, s. 104).
a~W. D a w i d e k, Zalidneni, spoleenost, kultura splJ.lenopbficska,
Praga 1939.
32 P e r s o w s k i, Osady, s. 28 i n., 52.
33 T a m ż e, s. 34. passim.
34 Wykazuje to D o b r o w o l s k i na
przykładzie wsi Niedźwiedzia,
s. 13. Archaiczną częścią osady było tu skupienie kilku domostw, w zasadzie jednodworczych, "bez regularnego planu, z rodzajem placu pośrodku",
z którego rozwmęła się osada nieregularnie skupiona.
35

29*

P e r s o w s k i, o. c., s. 28 i n.

453

452
żon e pastwiska czy łąki). Wówczas jednak zatraca się koncentryczność
osady i znaczenie środkowego placu.
Drugim typem będą wielodrożnice chaotyczne bez ośrodka centralnego, rozbudowane przy bezładnych drogach. Zależnie od warunków
fizjograficznych wsie te otoczone są bezpośrednio uprawnymi polami,
bądź też leżą na granicach dwóch jak wyżej stref.
Trzecim typem będą wielodrożnice
rozrzucone
(kupowo bezkształtne), powstałe z rozrostu osad jednodworczych. O ile wieś ta nie
przeszła późniejszych pomiarów i regulacji, właściwa jej bezkształtność z kompleksem małych, krętych uliczek oraz bezładną szachownicą
gruntów, wyklucza możliwość nawsia.
Na ogół biorąc nawsie nie wiąże się organicznie z formami osad
wielodrożnych ze względu zarówno na ich kształt, warunki fizjograficzne, w jakich zazwyczaj te osady leżą, a także pomiary gruntów.
IPodobnie ma się sprawa z rzędówkami
jako wsiami już
o układzie typowo pasowym, ale nowszego pochodzenia. Powstałe
w wyniku osadnictwa tzw. olęderskiego XVI-XVIII
w. rzędówki bagienne miały układ regularny, podobny do ulicowego. W tych wsiach
"role gospodarstw wchodzących w skład osady nizinnej - pisze Wł.
R u s i ń s k i - składały się z szeregu podłużnych zagonów biegną'cych prostopadle do brzegu wód czy mokradeł. Taki pas roli zaczynał
się w miejscu naj niższym, przy zbiorniku wód, i ciągnąc się w górę
zbocza, kończył się już na miejscu suchym, wzniesionym wyżej".
Tutaj dopiero biegła droga, przy której stały zabudowania 36. Wynika
z tego, że całość gruntów, a zatem i te, które mogły stanowić nawsie
(grunty naj niżej położone), zostały tu rozmierzone między osadników.
Podobnie było w rzędówkach litewskich powstałych w wyniku pomiary włócznej XVI w., w których pod zabudowania nie wyznaczono
specjalnych gruntów. Wskutek tego musiały się one mieścić na wydzielonych pasach gruntu przynależnych do osadników, tzw. rezach 37.
Rzecz jasna, że wspólną była tu tylko ulica =droga. Możemy jednak
znaleźć wypadki, kiedy w rzędówkach bagiennych wraz z rozwojem
wsi i osuszaniem bagien tworzyło się coś w rodzaju nawsia. Przykładem tego są zmiany, jakie zaszły w rzędowej wsi bagiennej, Szumecza nad Sawą w Slawonii, w czasie od 1870-193738 (zob. szkic).
WI. R u s i ń s k i, Osady tzw. "Olędrów" w dawnym woj. poznańskim.
"Prace Kom. Atlasu Rist. Pol.", z. V, Poznań-Kraków 1939-1947, s. 56.
Zob. podobny opis u M a a s a, Die Formen, s. 28.
37 Ł o w m i a ń s k i, Przyczynki, s. 21-29.
3S B o e h m, Das Deutschtum, s. 64 i fotogr. 14. Jednorzędowa z po36

czątku wieś nie tylko zagęściła się po jednej stronie wody, ale powstał
także drugi rząd zabudowań po drugiej stronie, leżące zaś w środku bagna

Rzędówki, jako wsie pochodzenia nowszego, nie będą w istocie swej
struktury i ustroju gruntowego związane z nawsiem.
Przechodzimy do kształtów z podłużną przestrzenią wzdłuż wsi.
Chodzi tu o dawne kształty osad, jak owalnice i typy przejściowe
(widlica i ulicówka, powstała z przedłużenia owalnicy). Mają one
zarówno niwowy jak i pasowy układ gruntów. Są to, powiedzmy
z góry, osady o typowym nawsiu.
O wal n i c e .i o wal n i c e u l i c o w e (Angerdorf,
Strassenangerdorf),
te ostatnie będące tylko przedłużeniem
owalnicy, są
wsiami pochodzenia średniowiecznego. Na Ziemi Lubuskiej powsta-

'I

~~~~F

-,."

"

~L:]~~bA;
NOV.

~~~~~

• _

•••

"

pou.

Ryc, L Szumecza. Przekształcanie rzędówki 1870-1937

••

'.

.

wg E. Boehma.

wanie ich nie sięga poza połowę XVI w. 38. Nie spotyka się ich również
w nowszym osadnictwie Śląska 40.
Typowa owalnica to wieś "w kszta:łcie wrzeciona, złożona z dwu
gęsto zabudowanych
łukowatych
ulic wypukłych,
długości od
0,5 do 2 km, między którymi znajduje się wolny plac, staw lub cmentarz, albo kościół, lub inne zabudowania" 41. To wieś spokrewniona
z okolnicą zarówno podobieństwem kształtów, planowością zabudowań,
nawet czasami obronnością, jak też podobną jak tam rolą placu
zamieniły się na (wspólne?) pastwisko (Anger), a więc ha coś w rodzaju
nawsia. Trudno powiedzieć, czy wypadek powyższy był częsty.
38 St. Z a j c h o w s k a, Owalnica, typ starej wsi między Łabą a zachodnią granicą Pomorza Mazowieckiego. "Przegląd Zachodni" 1950,
nr 9v'10.
40 K. M a y d e ll,Die
landlichen Siedhmgsformen Nordwestschlesiens.
Heimat und Volk, Festschrift etc. Brno itd., 1937, s. 453.
41 Z a b o r s k i, o. c., s. 39.

454
w środku wsi. Jest on tu jednak większy niż w okolnicy. Stanisława
Z a j c h o w s k a, która zbadała niedawno wsi tego typu w Ziemi Lubuskiej, pisze, że na tym placu mieści się "jeden lub kilka stawów,
szkoła, kuźnia, urząd gminny, czasem kilka zagród, a na najwyższym
miejscu kościół. Czasem zabudowanie wewnętrznego placu ogranicza
się tylko do kościoła, czasem znajdują się tu tylko stawy" 4I!. Jest to
bez wątpienia nawsie, choć autorka tego tak nie nazywa. Place owalnic
Podola nazywa P e r s o w sk i nawsiem. W literaturze niemieckiej
Anger lub Au (Aue), w czeskiej również naves 43. Charakter tej prze42 Z a j c h a w s k a, o. c., s. 298. Klasyczny wygląd i zabudowa nawsia
na Ślą::lkuwygląda wg S c h l e n g e r a następująco: ,,'" kleinere Gehofte
und allein&tehende Hauser liegen mehr oder weniger regelmassig auf dem
Anger ... Auch die gewerblichen Grundstiicke, wie Dorfschmiede, Stellmacherei, Backerei, Kram- und Gastwirtschaft haben hier inmitten der
Siedlung ihren Platz gefunden. Schule, Gemeinde-, Armen- und Spritzenhaus, iiberhaupt alle dem offentlichen Gemeindeleben dienenden GebaUde
stehen auf dem Anger. Dazwischen liegen noch sauber umzaunte Obstund Gemiisegarten und im Schatten grosser Linden und Dlmen die Ehrendenkmaler der Gemeinde. Dieses Gewirr von Hausern und Garten wird
von der Dorfkirche iiberragt, die manchmal von dem ummauerten Friedhof umgeben ist ... " S c h l e n g e r, Formen, s. 70-71.
43 Owalnice były typem powszechnym w osadnictwie Pomorza, Poznańskiego i Śląska Dolnego, jak zresztą w ogóle w osadnictwie słowiańskim na wschód od "Limes Sorabicus". (Z a obo r s k i, o. c., s. 40-41).
W Niemczech uważano owalnicę początkowo za słowiańską (np. M a r t i n y
nazywa ją "slavisches Langdorf oval"). Nowsi uczeni, zachwyceni jej piękną
i celową formą, usiłują dowieść jej germańskiego pochodzenia z okresu
wczesnej kolonizacji niemieckiej (E b e r t, o. c., s. 25, M e y d ell, o. c..
s. 433).
Można tu 'dodać, że w literaturze niemieckiej S c h l e n g e r ustalił
nową, formaHstyczną zresztą, typizację kształtów wsi śląskich na podstawie dwóch zasadniczych kryteriów: właśnie przestrzeni wewnętrznej
i ustroju gruntowego (Flur). Z okresu kolonizacji na prawie niemieckim
wyróżnia trzy typy: wieś nawsiową (Angerdorf), ulicową (Strassendorf)
i wieś łanów leśnych (Waldhufendorf). Pierwsze dwa typy wyznacza zasadniczo przestrzeń wewnętrzna ws:1,trzeci zaś ustrój gruntowy. A znów
wg kształtu nawsia odróżnia cztery podtypy osad nawsiowych: podłużne
(Lanzettangerdorf), owalne, czworokątne 1 trójkątne. - S c h l e n g e r, Formen, s. 106-107, 61-62.
Takich wsi nawsiowych znalazł Schlenger na Śląsku ok. 500, z tego
ok. 350 prawa niemieckiego. Wsie te są wg niego typowe dla osadnictwa
średniowiecznego. -:- T a m ż e, s. 141, 84.
W związku z nawsiem owalnicy trzeba stwierdzić, że na północnych
środkowych terenach Polski, gdzie owalnice są częste, słowo nawsie nie

455
strzeni przebija wyrazme ze szkicu typu tej wsi, jaki znajdujemy
w pracy A. M e i s n e r a o osadnictwie niemieckim w Sudetach i Karpatach Zachodnich 44. Przez środek owalnicy płynie potok, po obu jego
stronach leżą pastwiska lub łąki, na nich domy chałupników, a dopiero poza obu drogami mamy zabudowania chłopskie (zob. szkic). Ta

p O L A

p O L A
c
i1t-------------I

Ryc. 2. Szkic schematyczny owalnicy wg A. Meisnera.
wieś będzie typową osadą z nawsiem je posiadała.

i każda wieś tego typu będzie

jest używane na ich określenie, nie ma też wzmianek o nim w żródłach
historycznych. Nie wiemy, do jakich terenów odnoszą się dane zawarte
w "Słowniku języka polskiego" J. Kar ł o w i c z a. Określenia są tu całkowicie zgodne z charakterem przestrzeni, o której mówimy. Dane do nawsia w "Słowniku gwar polskich" J. Kar ł o w i c z a wydają się pochodzić
tylko z południowych terenów Polski. Przenosząc zatem termin nawsie na
plac owalnic dokonujemy tu pewnej dowolności.
44 A. M e i s n e r, Die Agrarverfassung der Deutschen in den SudetenWndern u. den Westkarpaten w zbiorowym wydawnictwie S e r i n g - von
D i e t z e, o. c., s. 250.

457

456

szeroki, w zależności od warunków
fizjograficznych,
stanowiący
wspólne pastwisko, wygon, nieużytki itp. - To właśnie było nawsie.
Stanowiło ono w tym typie osadnictwa wraz ze skotniami jedyną własność gromadzką. Często brak było nawet skotni 4S. Niekiedy w szerszych dolinach rzecznych nawsie liczyło nawet kilkaset metrów szerokości. Długość jego była zazwyczaj taka, jak całej osady. Wiadomo
zaś, że wsie łanów leśnych rozwij ały się stopniowo w górę potoków
w miarę przybywania osadników i w ten sposób dochodziły do olbrzymich rozmiarów. Wprawdzie nie zawsze oba łańcuchy zabudowań by-

Łań c u c h ó w k a, ściślej wieś łanów leśnych 45, jest typową wsią
okresu tzw. kolonizacji na prawie niemieckim od XIII do XV w. 46.
Właściwym terenem jej rozprzestrzeniania
się są doliny wyżynne
i górskie, w których rozwinęło się· osadnictwo na karczunkach leśnych.
Łańcuchówki są to także klasyczne osady z nawsiem ze względu na
charakterystyczne
dostosowanie formy osadnictwa planowanego do
warunków fizjograficznych. Jest to także osadnictwo, w którym łan
jest nie tylko jednostką miary gruntowej (jak np. we wsiach niwowych), ale także rzeczywiście zastosowanym podżiałem przestrzeni.
Nawsie
już w momencie
lokacji
wsi występuje
jako
o r g a n ic z n a c z ę Ś ć r o z p l a n o wan i a t e g o t Y P u o s a d y.
Osadnictwo wyglądało tu w ten sposób: po ogólnym wyznaczeniu granic wsi wytyczano w dolinie wzdłuż potoku dogodne miejsca pod zabudowania. Następnie każdemu osadnikowi wyznaczano jednakowy
zazwyczaj pas gruntu ciągnący się od zabudowań w górę aż po granicę wsi, którą stanowił zazwyczaj dział wodny. Obok każdego łanu
gruntu wytyczano wzdłuż drogę polną. Łany i drogi następnych osadników biegły paralelnie. Podobnie było z zabudowaniami;
każdy
z osadników stawiał je na początku swego gruntu w pewnej odległości od potoku. Wzdłuż szeregu· zabudowań biegła zwykle droga
wiejska 47. Rzeczą najistotniejszą jest to, że początek wymierzonych
łanów nie sięgał strumienia czy rzeki, lecz zaczynał się w pewnej
odległości od płynącej czy stojącej wody, ze względu na warunki terenowe, a szczególnie obawę powodzi. Z drugiej strony wody sytuacja
wyglądała analogicznie. W ten sposób zostawał pominięty od podziału
między osadników pas gruntu z obu stron wody, mniej lub więcej
46 Należy zauważyć, że termin
"łańcuchówka" nie wyraża należycie
tych właściwości, o które nam tu chodzi, gdyż zawierają się one nie tyle
w kształcie, ile w ustroju gruntowym. Termin "wieś łanów leśnych" wydaje się tu lepszy, gdyż ujmuje rozplanowanie wsi.
46 Z a b o r s k i, O kształtach, s. 60. Tamże zebrane zgodne na ogół po·glądy. Są wszakże twierdzenia inne. Fr. P e r s o w s k i w recenzji pra~y
W. B e r n a r d a, Das Waldhufendorf in S::hlesien dowodzi, że wsie łańcuchowe istniały już rprz.edkolonizacją niemiecką. ("Roczn. dz,iej.społ. i gospod.", III, 1934, s. 647). W. Bernard, zajmujący się specjalnie tego typu
wsiami, twierdzi, że zajmują one na Śląsku ok. 25010powierzchni. - W. B e rn a r d, Das Waldhufendorf ilIlSchlesien, Wrocław 1931, s. 19.
47 Opis zakładania takiej wsi podany u A. M e i t z e n a, Die Ausbreitung der Deutschen in Deutschland und ihre Besiedlung der Slavengebiete.
".Thrb. f. Nationalokonomie u. Statistik," t. 23, Jena 1879, s. 26. Zob. też
Fr. P i e k o s i ń s k i, O sądach wyższych prawa niemieckiego w Polsce
wieków średnich. "Rozpr. i spraw. w. h. f. A. U." t. XVIII, Kraków 1885,
s. 9.

Ryc. 3. S2Jkicschematyczny łańcuchó~

wg A. Meisnera.

wały równie silnie rozwinięte, ale to nie ma znaczenia dla sprawy
nawsia.
Wsie łanów leśnych są panującym typem osadnictwa średniowiecznego Małopolski i Lubelskiego. Są również typowe dla Śląska Dolnego
i Czech.
Wydaje się, że tylko z nawsiem takiej wsi wiąże się jego określenie
i opis u G e r l a c h
Świadczy o tym nie tylko zgodność wszystkich
podawanych przez niego elementów z nawsiem wyżej omówionym,
ale także i to, że materiały żródłowe, jakimi autor rozporządzał, pochodzą głównie z dzisiejszej Małopolski i Lubelskiego. Możemy więc
powiedzieć, że ilekroć spotykamy wieś tego typu - ale typu czystego

a.

..' I

I

ł8

D o b r o w o l s k i, Dzieje, s. 15. T e n ż e, Najstarsze, s. 42, 57.

458
- zawsze będziemy mieć do czynienia z nawsiem. W taki sposób skąpe
niekiedy materiały źródłowe doznają tu znacznie szerszego oparcia 48.
Odnośnie do łączenia nawsia z wsiami łańcuchowymi musimy tu
wnieść pewne ograniczenia. Otóż nawsie będą posiadały zaWSze wsie
łanów leśnych czystego typu; zarówno pod względem kształtu, jak
układu gruntowego, położone w dolinach rzecznych. Pomijamy tu
wszelkie morfologiczne odmiany, jakie się tu zdarzają, które często,
jako położone w specyficznych warunkach fizjograficznych, nie zawsze
nawsie wykazują 50. Do form pochodnych należą górskie wsie zarębne.
Wprawdzie są one z kształtu całkowicie zbliżone do łańcuchówek i nawet taki sam bywał tam model osadniczy, inny jednak nieco ustrój
gruntowy. Różnica polega na tym, Że wymierzany danemu osadnikowi
grunt w postaci zarębka nie ciągnął się pasem od drogi po granicę
tylko w jedną stronę, jak przy systemie łanowym, lecz ciągnął się od
granicy do samego strumienia i odtąd aż do drugiej granicy względnie
na szczyt wzgórza, poza którym mogły jeszcze leżeć wyżej położone
wspólne grunty gromadzkie. Takie wymierzenie zarębka było spowodowane zarówno wąskością dolin górskich i bliską odległością działów
wodnych od wsi, a zatem i granicy, jak też i różnością gleby na stronie
lepiej i na stronie gorzej nasłonecznionej. Zasadą bowiem zorganizowanego osadnictwa na karczunkach było, aby każdy osadnik otrzymał
nie tylko równą, ale i 'co do jakości jednaką część gruntu. (Podobna
zasada leżała' także u podstaw podziału na niwy). W wyniku takiego
wymiaru zarębka nawet grunty naj niżej położone, przyrzeczne, zostawały podzielone i włączone do zarębków. Te zresztą grunty, wobec
zbyt ostrego nachylenia stoków, stanowiły jedyny nadający się do zabudowania teren. W ten sposób automatycznie znikała z obrębu zabudowanej części wsi wspólna własność gromadzka, a więc nawsie po- .
wstać nie mogło. Termin "nawsie" jest też w tych wsiach zarębnych
- jak zbadałem w terenie - nieznany. Grunty wspólne natomiast zostały przesunięte wyżej na bardziej płone wzgórza. Są to dzisiaj
jeszcze tzw. pasionki 51.
49 S o c h a n i e w i c z (w pracy Wójtostwa i sołtystwa pod wzgl, prawnym w ziemi lwow~kiej, Lwów 192.2, s. 304) na podstawie znalezionych
tylko dwóch notatek o nawsiu wnosi, że "te wzmianki zdawałyby się przeczyć zasadności twierdzenia co do znaczenia nawsia". Wydaje się. że ilość
notatek źródłowych nie jest jeszcze podstawą do takiego przypuszczenia
w świetle spojrzenia na zagadnienie od strony rozpowszechnienia wsi z nawsiem.
50 Odmiany form wsi łanów leśnych znajdujemy w pracy H. G r a u l a,
Formen des Waldhufendorfes auf der Nordabdachung der Karpaten
zam~;szczonej w ~za:sopiśmi~"Die Bu'rg", Kraków 1942, s. 369--406.
'
T~oretyczl1le 1 te wyzsze grunty zostały podzielone, często jednak są
nadal uzywane wspólnie jako pastwiska górskie.

459
Drugie ograniczenie, jakie tu należy podnieść, dotyczy istnienia
łańcuchówek na terenie równinnym, często bezwodnym (bezrzecznym),
jak to ma miejsce np. w okolicach Leszna Wlkp. Otóż tutaj wsie łańcuchowe stały się częstokroć typowymi wsiami ulicowymi dzięki temu
właśnie, że nie leżały nad rzeką, w dolinie, a przy równinnej szosie 5~.
W tqki.ch wsiach nie było warunków dla powstania nawsia.
4. C z y m b y ł o n a w s i e ?
Podsumujmy rozważania dotyczące genezy nawsia. Stwierdziliśmy,
że w osadnictwie średniowiecznym z jego typowym ustrojem gruntowym - niwowym, łanowym i pasowym - nawsie występuje jako
:lrganiczna część niektórych kształtów osad (owalnice i wsie łanów
leśnych), w innych zaś typach wsi może się pojawiać zależnie od
układu innych elementów osadniczych oraz warunków fizjograficznych
osady. Nie może to jednak być ostatecznym wytłumaczeniem nawsia.
Jeśli powstanie nawsia w łańcuchówce wydaje się być przy jej ustroju
gruntowym zrozumiałe już choćby ze względów fizjograficznych
(grunty nadrzeczne, podmokłe i zalewowe, trudne do uprawy), to ten
wzgląd wydaje się bezprzedmiotowy w owalnicy leżącej na równinie.
Dalej, dlaczego nawsie w łańcuchówce nie zostało podzielone między
osadników, jak to mamy w nowszych wsiach zarębnych? Dlaczego nie
powstaje ono w osadnictwie nowożytnym, np. olęderskim?
Pomijając na razie zagadnienie
oddziaływania
tradycji
dawnej
terytorialnej
wspólnoty wiejskiej na zachowanie pod formą nawsia
pozostałości wspólnej własności (o czym niżej), prawdopodobne rozwiązanie leżeć będzie w uwzględnieniu ówczesnego sposobu gospodarowania we wsi średniowiecznej.
Mówiliśmy już o gospodarczej i społecznej roli placu wiejskiego
w słowiańskich okolnicach i ulicówkach. Rola ta występuje szerzej
w nawsiu stworzonym przez osadnictwo okresu kolonizacyjnego. Okres
ten odznacza się rozwojem sił wytwórczych, uwidocznionym już wcześniej w rozy.roju osadnictwa na prawie polskim. W gospodarce wiejskiej stosuje się ulepszone narzędzia rolnicze produkowane
przez
miasta, co umożliwia wzięcie pod uprawę zwiększonego areału ziemi
a stąd stworzenie nadwyżki produktów rolnych na sprzedaż do miast.
Owczesny rozmach gospodarczy przejawia się w zniesieniu szachownicy gruntów i zastąpieniu jej regularnym układem gruntów w postaci właśnie ustroju niwowego, łanowego czy pasowego, a w związku
z tym w ustaleniu regularnej trójpolówki. Poszczególne kultury rolne,
a także łąki, pastwiska i lasy, mają swoje określone położenie.
52

M a r t i n y, Die Formen, s. 31.

460
W związku z tym stwarzane tu znacznie większe niż dotąd osady
muszą nabierać określonych form. Wytworzona tu znacznie większa
niż w okolnicach środkowa przestrzeń w postaci nawsia staje się przede
wszystkim pastwiskiem
- w łańcuchówkach
wraz ze skotniami
jedynym - na którym pasły się gęsi, świnie, bydło i konie. Znajdowały się tu zbiorniki wody - potoki, stawy, sadzawki - służące do
pojenia bydła, prania bielizny i do czerpania dla użytku domDwego.
Zbiorniki wody miały ważne znaczenie ze względu na ówczesny brak
lub małą liczbę studzien, zbudowanych zresztą na nawsiu ze względu
na naj niższe położenie a stąd łatwość dostania się do lustra wody, co
było istotne ze względu na niską ówcześnie technikę wiercenia studzien. Stąd zrozumiały jest opór i walka chłopów z zagarnianiem
nawsia przez sołtysów lub szlachtę; dostęp "ku wolnemu napawaniu"
odgrywa w tych sporach zasadniczą rolę. Dopiero postęp techniczny
w budowie studzien uniezależnił od naturalnych
zbiorników wody
i umożliwił osadnictwo na suchych pły~ach, stąd nawsie stało się
w osadnictwie nowożytnym
z tego' względu niekonieczne 53. Dalej,
dawna .wieś, uprawiając i przerabiając dużo lnu i konopi, używała
nawsia dla moczenia, suszenia tych surowców i dla bielenia płótna.
We wsiach zajmujących się specjalnie zwiększoną produkcją płócien,
jak np. na Śląsku 54 i w niektórych wsiach Małopolski, nawsie miało
stąd znaczenie istotne.
Te i inne względy gospodarcze wskazywałyby, że poszczególne gospodarstwo chłopskie w takich wsiach zwartych mogło ówczesnie' egzystować w pełni dopiero przy korzystaniu
z nawsia. Stwarzano więc je dla użytku całej gromady nawet wtedy,
gdy zostawało ono w akcie lokacyjnym formalnie przyznawane sołtysowi. Nawsie było także centralnym ośrodkiem gospodarczym wsi,
a zwłaszcza wytwórczości przemysłowej. Na nim mieściły się bowiem
wszystkie
punkty
przemysłowo - usługowe
ówczesnej wsi: młyn,
karczma, kuźnia, folusz itp. Było ono wreszcie centralnym ośrodkiem
życia społecznego wsi tu był koślCiół, cmentarz, tu gromadziła
się w potrzebie cała wieś.
53 Podobnie, jak umiejętność osuszania bagien i zwalczania niebezpieczeństwa powodzi w okresie nowożytnym usuwa względy fizjograficzne istnienia nawsia, które może być odtąd poddane uprawie rolnej i osadnictwu.
- O zależności osadnictwa od warunków fizjograficznych i ich zmian zob.
G. C i o ł e k, Wpływ środowiska geograficznego na formy osadnictwa i budownictwa wiejskiego w Polsce. "Lud", t. 39, Kraków-Poznań
1952,
!'. 231-239.
54 Zob. WI. R u s i ń s k i, Tkactwo lniane na Śląsku do 1850 roku. "Przegląd Zachodni" nr 11/12 1949,s. 375.

461
Z punktu widzenia roli gospodarczej i społecznej n a w s i e m
b ę d z i e z a rów n o ś r o d k o w Y P l a c w i e j s k i, jak i d ł u g a
p r z e s t r z e ń w z d ł u ż o s i o s a d y. Tę drugą przestrzeń
nazwijmy sobie "nawsiem pełnym". Do włączania obydwu przestrzeni
pod miano nawsia zmusza nas, jak widzimy, brak jakościowej różnicy
w ich genezie i funkcji. Jednak nawsie pełne, ze względu na swą
wielkość, miało swą odrębną historię - i to jest racja dla jego odróżniania. Nawsie niekoniecznie musi być gruntem nieurodzajnym, nieużytkiem, gdyż nie jest to jego istotna cecha. S ą t o g r u n t y n i ep a d z i e lo n e i w s P ó l n e n i e z r a c j i jak o ś c i g l e b y, a l e
położenia
w stosunku
do kształtu
wsi
a przede
w s z y s t k i m r o l i, jak ą P e ł n i ł y w ż y c i u g r o m a d y
wiejskiej,
przy
czym
nie
można
ustalić
koniecznej
ł ą c z n o ś c i t e j w ł a s n o ś c i g r o m a d z k i e j z i n n y m i r od z a j a m i w ł a s n o ś c i w s P ó l n e j (lasy i pastwiska) 55. Nie musi
to więc być pozostałość z wspólnej niegdyś własności gruntowej wsi
słowiańskiej. Jako własność gromadzka nawsie może być też innego
pochodzenia aniżeli pierwotna i wcześnie zanikła wspólna własność
pól ornych, czy przetrwałe
do naszych ,czasów wspólne pastwiska
i lasy.
T e r m i n "nawsie" pozostaje nadal nie wyjaśniony. Jeśli chodzi
o używanie na jego określenie wyrazy łacińskie w źródłach, to mamy
ich kilkanaście: campita .(compita), exitium, exitorium. commune, exitus, medietas villae, planicies 'communis, planicies villae, superficies,
vicus, villa, villa communis, villagium,
villamentum
(villimentum) ó6.

Nie wnosi to jednak wiele do genezy terminu polskiego. Zagadkowym
jest, dlaczego place licznych w północno-zachodnich ziemiach owalnic
nie są nazywane nawsiem. ZagadkiJ, ta, którą mogą rozwiązać przede
wszystkim językoznawcy, kryje może nowe oświetlenie genezy tej instytucji. Uderzającym jest fakt, że nazwę tę w językach słowiańskich
ó5 Że nawsie nie musiało być nieużytkiem świadczy m. in. fakt, że siano
na nim czasami zboże. - Zob. SPPP II, 2640 z r. 1436. Świadczy o tym też
spotykane w źródłach wzmianki o zaorywaniu nawsia. Np. SPPP II nr 4372
z r. 1491.- Zob. też W. Kur a s z k i e w i c z i A. W o l U, Zapiski i roty
polskie XV-XVI wieku z ksiąg sądowych Ziemi Warszawskiej, Kraków
1950, nr 1016, 1312. Chodzi tu o oranie i sianie zboża na tzw. wągrodzie,
równoznacznej z nawsiem.
56 Ciekawe, że w Niemczech łacina średniowieczna używała na określenie "Aue" terminów innych, mianowicie "augia" lub "augea", z czego
potem powstało prawne określenie "ius de gea", a jako odpowiednik niemiecki "Anger-(Auen)recht", - W. S c h r e i b e r, Das Auenrecht und das
Recht an der Aue mit besonderer Beriicksichtigung von Schlesien und
Brandenburg, Jenaer Dissert., Lipsk 1913, s. 3.

463

462
(polskim i czeskim) spotyka się tylko w południowej Polsce 57, Czechach i na Śląsku, a więc na terenach z sobą sąsiadujących.
Sprawę terminologii komplikuje to, że w źródłach średniowiecznych
znajdujemy równocześnie obok terminu "nawsie" drugi, mianowicie
"w ą g r o d a". Termin ten występuje - jak dotąd wiemy - w Krakowskiem, na Śląsku, w Wielkopolsce i na Mazowszu. Oto w zapisce
sądowej krakowskiej z r. 1436 czytamy, że Andrzej i Małgorzata ze
Zborczyc z jednej, a Jan z Niewiarowa, Stanisław i Bartłomiej również ze Zborczyc z drugiej strony występują pro exitorio alias wą-

Ryc. 4. Nawsie w Żelaznym Ujeździe w Czechosłowacji wg V. Davidka.
grody. Chodzi tuo sprawę podziału wągrody, na której Andrzej
z dawna miał dwór. Zainteresowany tym terminem H e l c e l podaje
następujący przypis: "W sądowej zapIsce proszowskiej z dnia 4 listopada 1434 r. inna wzmianka jest o wągrodach w słowach: piscina,
51 Z terenów Wielkopolski znane są nam dotąd fakty istnienia nawsia
tylko w dwóch wsiach w dziś. powiecie ostrowskim, mianowicie Wturek
j Przybysławice Małe, z lat 1573i 1588.We Wturku nawsie zostaje podzielone między dwóch braci - właścicieli wsi. Znajduje się na nim sadzawka,
studnia, mielcuch i łączka. W Przybysławicach "nawsie jako już na tE"
czas jest wymierzone czterema składy wszerz, tak zawsze już być ma
i wolne od ogrodów, lub jeśliby za dobrą zgodą na rozsady a pozwoleniem
zobopólnym ... " - Archiwum Państw. w Poznaniu, Inscr. Caliss. nr 41
s. 843-845. Dane powyższe zawdzięczam Prof. Władysławowi R u s j 11 -

s k i e m u.

que est in villa ibidem (in Coczonow), et alia piscina superius ejusdem
piscine iacens inter exitorium wlgariter dicendo wągrodamy, ibidem
cum pratis ibidem ad viam Moykowszka tendentibus ... etc. W innych
znów niektórych zapiskach nawsie zwanem jest exitorium" 58.
Podobne dane istnieją z terenu Śląska. S. R o s P o n d przytacza
ciekawy wyjątek z Patentbuchu (księgi sądowej dominikalnej) z Kraskowa z roku 1666 w którym czytamy: ,,2. Zakazaly się wseliakie
schadzki noczne, kądziolki, zgraje wsetecne pod pokutą Pańsko winy
10 grziwien. 3. Pod tąmze pokutą aby zadyn na wsi nie oral. 4. aby
zadyn golębi niechowal. 5. aby (?) n a w ą g r o d z i e nowych zagrodkow nie czyniono ... ". Notatkę ową zaopatruje Rospond wyjaśnieniem:
"wągroda = nawsie, miejsce między ogrodzeniami, czyli wspólne pastwisko". Na innym miejscu między charakterystycznymi
wyrazami
przytacza: "po wągrodzie = per campita villae" 50.
Z terenu Wielkopolski mamy dotąd dane o wągmdzie z jednej tylko
wsi, mianowicie Wturek w pow. kaliskim. Oto w związku z obIatą
aktu działów rodzinnych (r. 1573) między Janem i Piotrem Wturkowskimi czytamy m. inn. o podziale nawsia czyli wągrody: "A co się
tknie łączki na Wierzchowisku sadzawki, ty, która jest n a n a w s i e
a l b o n a w ą g r o d z i e przed Janowym dworem ... "; "podle mielcucha aż do dąbku na nawsie, który jest i ma być (w) wągrodzie" 60.
W zapiskach sądowych Ziemi Warszawskiej z XV i początku
XVI w. termin wągroda występuje wielokrotnie przy różnych okoliczj

Wydaje się, że występowanie nawsia w okolicach Ostrowa Wlkp. ma
związek z sięganiem na te tereny enklawy wsi łańcuchowych, ciągnącej się
ze Sląska aż pod Leszno.
Ciekawe, że w Wielkopolsce obok terminu nawsie wy:stępuje w księgach
grodzkich rzadki również -termin ,,półwieś". oto we wsi Mod1iszewow pow.
gnieźnieńskim w r. 1700 znajduje się "gąsior wystawiony na pół ws i".
(Relac. Gnes. 226 f. 577). Podobnie w pow. kaliSkim dwaj chłopi "do odebrania kar cielesnych na IP ó ł w s i Skalmierzyc stawieni byli". (Relac.
Caliss. 244, f. 476a, r. 1785).Na ten termin zwrócił mi uwagę prof. D e r es i e w i c Z. Trzeba dalszych badań do stwierdzenia, czy nazywana tu "półwieś" jest równoznaczna z nawsiem i jak :szeroko ten termin był rozpowszechniony.
58 Starodawne prawa polskiego pomniki (w dalszym ciągu cytowane:
SPPP) II, nr 2640,s. 416.
59 S. R o s P o n d, Zabytki języka polskiego na Śląsku, Wrocław-Katowice 1948 s. 159-160, 87. - W "Słowniku" Kar ł o w i c z a, etc. słowo
"wągro~~" lub ,,\vągarda" znaczy: płot, miedza lub miejsce ogrodzone, wygon, mIeJsce między płotami.
• tiO Arch. Państw. w Poznaniu, Inscr. Caliss. nr 41, S. 599--600. Być
moze, dalsze badania archiwalne z terenu Wielkopolski wykażą występowanie wągród lub nawsia także w innych wsiach.

464
nościach: pobicia się wzajemnego na wągrodzie, sporu o jej część,
zajęcia koni i bydła w zbożu na wągrodzie, zaorania gwałtem części
wągrody, postawienia płotu przy wągrodzie, czy też jej przegrodzenia itp.61.
Ma~y tu niewątpliwie do czynienia z drugim terminem na określenie takiego samego terenu z tym, że termin wągroda miejsce to
definiuje wyraźnie: jest to teren ogrodzony i położony w środku
osady. Wg. Br li c k n e r a przyimek "w" w złożeniach rzeczownikowych przyjmuje formę "wą", jak np. w wyrazach "wądół", "wąwóz",
"wąwel" 62.Uderza tu fakt wczesnego zaniku tego wyrazu w źródłach '13
w przeciwieństwie do przetrwania terminu "nawsie" do naszych czasów. Można by przypuszczać, że termin "wągroda" jest wcześniejszy,
ze to moze starożytny wyraz słowiański, "nawsie" zaś weszło na jego
miejsce w okresie kolonizacji na prawie niemieckim 64. Z prawdopodobną starozytnością wyrazu "wągroda" oraz z wyraźnym jego znaczeniem jako miejsca ogrodzonego wiązą się dalsze zagadnienia. Mozna
przypuszczać, że wągroda znachodziła się juz w przedkolonizacyjnych
wsiach słowiańskich typu okolnicowego i ulicowego. Przemawiałby za
tym fa:kt częstego występowania wągrody na Mazowszu {przy braku
terminu nawsie!), tak mało naruszonym przez kolonizację na prawie
niemieckim. Wągroda stanowiła w tych wsiach typowy plac wiejski
61W. Kur a s z k i e w i c z i A. Wo l f f, Zapiski i roty polskie XVXVI wieku, nry zapisek: 433, 1016, 1220, 1244, 1312, 2078, 2089, 2157, 2689,
2972. - Np. zapiska 1016: "Jakom ya Stephanum hominem Johannis nye

zbyl navangrodze kyedi konye zagymal de siligine de dampno ipsius Johannis do hobori ... " Zap.. 1220: "Jakom ya nyeprzeyachal ( ... ) ynyezayanlem Swyerz€!PYczzwangrodi gvalthem kmyeczych ... " Zap. 1244: "Yako
ya pospolney'vangrodze nyepobyl thobye czthyrech swyny gwalthem". Zap.
1312: "Thako my et Jakom Ja Jacub nyezaoral Janowy Chrzczonowy imycolayowy szynow puchalynych gyeh wągrody gwalthem". W zap. 2089 spotykamy określenie: "nadobrowolney wągrodzye", podobnie w zap. 2972.
Zob. też: K. T Ym i e n i e c k i, Procesy twórcze formowania się społeczeństwa polskiego'w wiekach średnich. Warszawa 1928, s. 244. Wągrodę określa
tu autor jako "pastwisko grodzone".
62A. B r i.i c k n e r, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków
1927, s. 597.

.63Wyraz ten zachował się w nazwach niektórych miejscowości, a mianowicie: Wągrodno, pow. pułtuski, Wągrodno Nowe,· pow. grójecki, Wągrodzka Wola, pow. grójecki, i na Śląsku: Wągroda, pow. górowski i Wągrodno, pow. legnicki.
64Ponieważ termin "nawsie" występuje właściwie tylko na terenach
Polski południowej i jest pokrewny czeskiemu terminowi "IJllives",stąd
byłaby przesłanka do wniosku o ich wspólnym pochodzeniu - choć znów
przeczyłaby temu odmienność sufiksu - "wsie" - "ves".

465
zamknięty ze wszystkich stron płotami oraz - być może - bramą
czy bramami, zamykanymi na noc. Plac ten służył przede wszystkim
do zamykania na nim bydła na noc w celu ochrony jego od szkód (np.
od wilków), jak to np. spotykamy jeszcze w nowożytnym osadnictwie
kurpiowskim 65.
Względy gospodarczo-użytkowe, jak wiemy, zadecydowały o powstaniu i utrzymywaniu się nawsia pełnego. Zachodzi pytanie, czy
prócz nich nie należy się tu liczyć z działaniem tradycji własności
wspólnej?
Place wiejskie są w swoim znaczeniu całkowicie podobne do rynku
miejskiego 66. Wspólne używanie takiego placu, jak i rynku, jest ze
względów utylitarnych oczywiste i nie potrzeba go wywodzić ze wspólnej własności rodowej czy gminnej. W pierwotnym osadnictwie germańskim place wiejskie, różnie zresztą nazywane, były, niezależnie
od wspólnej marki czy almendy, miejscami publicznymi i wspólnie
używanymi przez ludność osady 61.Podobnie w pierwotnym i nowszym
osadnictwie słowiańskim 68.Tak jest z"resztą i dzisiaj.
O wpływie tradycji terytorialnej wspólnoty wiejskiej na powstanie
nawsia pełnego mozemy wnosić z kilku powodów. Po pierwsze, utrzy65Zob. Fr. P i a ś c i k, Osadnictwo w Puszczy Kurpiowskiej, Warszawa
Spotykamy tu kilka planów i fotografii wsi z dużym placem
pośrodku, zamykanym często na noc wrotami - kołowrotami. Plac ten
służył głównie do przetrzymania bydła. iPlace te spotyka się jednak' tylko
we wsiach zakładanych i mających regularne kształty, brak ich natomiast
we wsiach nieregularnych, którymi były osady samorodne. - T a m ż e,
1939, s. 55-58.

s.,39.

O dawnej wsi polskiej pisze M a c i e j o w s k i w tej materii następująco: "Do wsi bądż okrągło, bądź w ulice zabudowanej prowadził wągród zwany nawsią. Poza wągrodem leżało pole, a na nim skotnik
czyli pastwisko". - W. A. M a c i e j o w s k i, Historia włościan i stosunków
ich politycznych etc., Warszawa 1874, s. 71.
66Ujawnia się to doskonale w nazewnictwie czeskim. Tam rynek miejski określa się mianem "n a m e s t i", plac wiejski zaś jl;lko "n li v e s". Tym
ostatnim oznacza się teź nawsie pełne.
61L. V. M a u 't e r, Einleitung zur Geschichte der Mark-, Hof-, Dorfund Stadtverfassung, 2 wyd., Wiedeń 1896, s. 35-40.
68Odnośnie osadnictwa rosyjskiego por. np. L N. L e b i e d i e w a
i L P. M i ł o n o w, Typy posielenij Riazanskoj Obłasti w "Sowletskaja Etnografija", 4, 1950, s. 107-132. Spotykamy tu m. in. typy osiedli z placem
pośrodku, zwanym "pogost". Na takim placu znajdowała się nie tylko cerkiew i służył on nie tylko celom religijnym - jak twierdziła dawniejsza
nauka - ale przede· wszystkim było to centrum handlowe dla okolicy,
a także centrum administracyjne. Stąd też np. na Rusi Kijowskiej były
one dla tych celów specjalnie ustanawiane przez księżnę Olgę. - T a m ż e,
s. 116--117.

30

467
łego nawsia 71. Przyznanie nawsia otrzymują z rąk przeora klasztoru
cystersów w Koprzywnicy w r. 1375 sołtysi dwóch wsi, Kobyle i Glinik
w pow. jasielskim, oraz w· r. 1421 sołtys wsi Okonin w pow. ropczyckim 72.
Fakty przyznania nawsia sołtysowi znajdujemy również w XVIwiecznych dokumentach lokacyjnych wsi karpackich zakładanych na
prawie wołoskim. Podaje to zamieszczony przez A. S t a d n i c k i e g o
przywilej lokacyjny wsi królewskiej Dołżyca w Sanockiem (daty nieokreślonej, w każdym razie z XVI w.) 73, dalej również wsi królewskiej, Boguszy w Sądeckiem z r. 154414 oraz takiejże wsi Bielczarowej,
również w Sądeckiem,75. Na 14 dokumentów lokacyjnych podanych
przez Stadnickiego, tyleż mamy wzmianek o nawsiu. Nie wiemy, jak
wyglądała sprawa w reszcie wsi, o których przywileje lokacyjne nic
o nawsiu nie mówią. Można tu dołączyć jeszcze jeden dokument z tego
typu osadnictwa, mianowicie z przenoszenia wsi Wisłoczek w r. 1512
z prawa niemieckiego na wołoskie. Czytamy tu m. inn.: "Także dałem
też łan nawsia podłuż wszystkiej wsi wymierzyć, kędyby pożytki sobie
czynić mógł, i to mu ze wszystkim prawem, państwem, dochodami
daję wiecznym czasem" 76.Mamy tu tę odmianę, że z istniejącego już
nawsia sołtys (kniaź) otrzymuje tylko wydzielony z niego (charakterystyczna rzecz, w podłuż!) jeden łan.
Nie wiemy jednak, czy nawsie w każdym wypadku jego istnienia
bywało przydzielane
sołtysowi we wsiach na prawie niemieckim,
a kniaziowi we wsiach na prawie wołoskim. Sprawę wydaje się autorytatywnie rozstrzygnąć badacz zagadnienia osadnictwa wołoskiego,
K. K a d l e c, twierdząc: "W osadach założonych na prawie niemieckim
nawsie według prawa zwyczajowego na1eżało z a w s z e 'do sołtysa,

mało się ono jako własność gromadzka mimo prerogatyw pańskich
i zawłaszczania. po drugie, przez cały czas jego trwania istniały
i przetrwały do dzisiaj wyraźne ślady praw gromady i jej członków
do wspólnego korzystania z jego terenu, jak to niżej zobaczymy. Potwierdzenie znaleźlibyśmy również w istnieniu prócz nawsia innych,
niezależnych od niego rodzajów własności wspólnej, jak pastwisk,
lasów, bagien i łąk. Tradycja wspólnoty przetrwała w tych ostatnich
w postaci bardziej czystej i - powiedzmy - prostolinijnej, aniżeli
w nawsiu 69. Świadczą o tej różnicy fakty przydzielania nawsia sołtysom oraz sołtysie i pańskie uprawnienia inne do nawsia, a inne do
pozostałych rodzajów własności gminnej.
5. D z i e j e n a w s i a jak

o w ł a s n oś c i g r o m a d z k i e j

Nawsie zatem, jako własność gromadzka, w swej klasycznej postaci,
jakie znajdujemy w ulicbwkach owalnicowych i wsiach łanów leśnych,
jest zasadniczo pochodzenia śrebniowiecznego.
i
Od czasów jego stworzenia aż prawie do dni naszych ciągnie się
ciekawa, obszerna, a dotąd prawie nieznana "historia nawsia". Rozpoczęła się ona ju~ może w momencie zakładania wsi, dalej przenoszenia jej na prawo niemieckie a później wołoskie.
Zachodzi najpierw pytanie, jak mianowicie ma się sprawa z nawsiem jako wspólną własnością gromadzką w okresie lokacji czy
reorganizacji wsi wobec uprawnień sołtysa i zwierzch~ich, .fe~d~lny~h
praw ziemskich pana, a następnie, jak te stosunkl zmlemaJą Slę
z czasem.
Jest znamienne, naco zwrócił uwagę G er l a ch, że w przywileja-ch lokacyjnych nawsie bywa często przyznawane sołtysowi. K3:zimierz Wielki w dokumencie lokacji wsi Domaradza w pow. brzozowskim w r. 1359 przyznaje sołtysowi prócz czterech wolnych łanów
także przymiarki wraz z nawsiem 70. Przy przenoszeniu wsi Harklowej w pow. bieckim na prawo niemieckie w p.rzyw.ileju wyda~ym
przez tegoż króla znajdujemy podkreślenie przydzlelema sołtySOWl ca69 Za zachowaniem w postaci nawsia elementów dawnej terytorialnej
wspólnoty słowiańskiej i przeniesieniu ich do nowej organizacji wsi l~kowanej na prawie niemieckim, czy upodobnionej do tego wzoru. opOWIada
się, nawiązując do Gerlacha, prof. B a r d a c h w artykule: Uwagi .J ,.r:Jdowym" ustroju społeczeństwa i prawie bliższości w Polsce średniowiecznej. "Czasopismo prawno-historyczne", t. IV Poznań 1952, s. 42l przypis
i s. 446, również przypis.
70Kodeks dypl. Małop., III, 961. "Ad quam sculteciam dicto Paulo et
suis sucessoribus damus quattuor mansos liberos cum supersticijs omnibus
et villagio ... ".

,

,

71I b i d., 783. "Damus preterea eidem sculteto v i 11 a g i u m t o t u m
alias nawsie ... ".
72I b i d., 869. Kod. dypl. Małop. IV, 1201. W tym ostatnim wypadku
sołtys otrzymuje "planiciem alias nawsie et residuitates agrorum alias
obszari ... ".
73Al. S t a d n i c k i, O wsiach tak zwanych wołoskich na północnym
stoku Karpat, Lwów 1848, s. 78. " ... villagium alias Na wsie, sculteti dicitur esse proprium ·erit ... "
74I b i d., s. 84. "Idem scultetus cum posteris suis habebit villagium
h. e. Nawsie pro sua utilitate, praeterea libera pascua, pro equis, pecoribus et pecudibus suis in silvis ... ".
75 I b i d., s. 89.
76K. K a d l e c, Valasi a valaśske pravo v zemich slovenskych a uherskych, Praga 1916, s. 504. Na tym miejscu składam serdeczne podziękowanie
Prof. dr St. S z c z o t c e za zwrócenie uwagi na szereg faktów żródłowych,
szczególnie z literatury czeskiej.
30*

469

468

,

,.

w osadach wołoskich zaś t y l k o w t e d y, gdy zostało to w przywileju lokacyjnym wyraźnie wymienione" (podkr. J. B.) 77. Jest to stwierdzenie bardzo ważne. Ponieważ większość wsi średniowiecznych została założona lub lokowana na prawie niemieckim, a znów w związku
z typami osadniczymi ruchu kolonizacyjnego większość z nich, przynajmniej w południowej Polsce, posiadała nawsie, zatem - gdyby
twierdzenie Kadleca można było w pełni zastosować do terenów polskich - mielibyśmy nową, bo ilościową perspektywę zagadnienia.
Nie wiemy dalej, czy prócz zwierzchniego władania całym nawsiem
sołtysi nie otrzymywali lub nie zagarniali w bezpośrednie władanie
części nawsia, a to mianowicie te, które leżały w sąsiedztwie domostw
lub łączyły się z ich łanami. Tak np. przydzielano części nawsia do
łanów wybranieckich w wojew. lubelskim, jak to na podstawi-e rękopisu lustracji łanów wybranieckich
z XVIII w. ukazał G e r l a c h.
Wybraniectwo zaczynało się tam od rzeki i obejmowało w sobie
"nawsie wybranieckie", a obok niego istniało "naw sie wiejskie".
Sprawa kompetencji do nawsia byłaby początkowo wyraźna; przy'
jego przynależności do sołtysów gromada miała zapewne prawa użytkowe za wiedzą i zgodą sołtysa 77a. Sprawa komplikuje się jednak
w związku ze wzmagającymi się z czasem pretensjami pańskimi do
nawsia wraz z tworzeniem folwarków. Czy i jak zmienia się przy tym
prawo gromady?
Na tym miejscu można na to pytanie odpowiedzieć tylko szkicowo.
Z przywilejów lokacyjnych nie wiele możemy się dowiedzieć o tym,
jakie p~awo posiadała gromada do nawsia gdy ono należało do sołtysa. Ujawnia się to natomiast w zestawieniu z uprawnieniami pańskimi. Zgromadźmy garść faktów.
Począwszy już od końca XIV w. istnieje szereg zapisek w źródłach
o ciekawych sporach o nawsie między panami cząstkowymi wsi.
W r. 1385 dwaj dziedzice ze Szczytnik k. Krakowa mają proces o przegrodzenie nawsia .78. W r. 1398 procesują się dwaj bracia o zajęcie
nawsia i błonia 79. W r. 1398 istnieje między dziedzicami spór o wbicie
. na nawsiu 360pali i wyoranie 60 brózd 80. W r. 1443 Steczko Brzecho77 K a d l e c, o. c., s. 340.

77a Tak jak to wynika z brzmienia przywileju
dla sołtysów wsi klasztoru cystersów w Koprzywnicy, Kobyle i Glinik w Jasielskim z r. 1375.
"Hem damus et conferimus dictis aduocatis nempe villagium alias nawsze,
ut nullus in eo habeat facultatem preter aduocati voluntatem ... ". Kod.
dypl. Małop. III, 869.
78 SPPP VIII, nr 3560.
79 Tamże,
5047.
80 Tamże,
7~6.

wicz z Pohorcz w Lwowskiem zostaje wezwany na sąd za przegrodzenie drogi ośmioma palami, a nawsia czterdziestoma 81. W r. 1446
w grodzkim sądzie przeworskim Piotr Próchnicki, Aleksander i Jaczko
po jednej, a Jan Mszczurowski z synami oraz Henryk z Orzek z drugiej strony zawierają zgodę, że nec debent se impedire pro planiciis
alias Nawsze sub villa Vola Vangerka 82. Podobnych sporów można
by przytoczyć więcej 83. Równolegle z nimi idzie zawieranie umów
a podział nawsia w związku ·z podziałem, sprzedażą, czy zastawem
całej, bądź też części wsi. Przy podziale nawsia granicą bywał zazwyczaj potok, stawy czy sadzawki 84.
Trzeba by specjalnych badań dla rozwiązania zagadnienia,
czy
w tych spornych wsiach istnieli równocześnie sołtysi, i jak przedstawiało się ich prawo wobec pretensji pańskich do zajęcia nawsia, czy
też faktycznego władania nim.
Po skupie sołectw sprawa staje się bardziej prosta. Panowie przejęli dotychczasowe zwierzchnie uprawnienia sołtysów do nawsia, pozostawiając gromadzie tylko prawo korzystania z niego w formie prawa
na rzeczy cudzej (ius in re aliena). Wynika to z klauzul stawianych
przy umowach zastawnych czy dzierżawnych. Kiedy w r. 1464 Jakub
z Sen nowa zastawia Miklasiowi z Bystrowic w Przeworskiem dwa łany
w Zarzeczu zastrzega się, że siedzący na nich kmiecie i ich komornicy
mieć będą wolność w gajach, lasach, stawach i mogą dla własnej korzyści wycinać na nawsiu drzewo zarówno na płoty jak i na opał tak,
jak i kmiecie Jakuba 85. A znów gdy dwaj bracia, dziedzice z Pantalowic w Przeworskiem dzielą się w r. 1491 wsią i nawsiem na połowy
Akta grodzkie i ziemskie XIV, nr 789, 801 (w dalszym ciągu cyt. AGZ).
AGZ XIII, 3027.
83 Np. SPPP II, 1429, 1951, 2538, 2751, 3286, 4222, 4372. AGZ XIII,
2610. Można tu dla ciekawości dodać, że w sporach o nawsie brał udział
pceta Mikołaj Rey z Nagłowic. W r. 1549 Jan Smolik oskarża Reya i jego
poddanych o to, "quia ipsi in communi villagio hereditatis Bobin aedificaverunt cameras, sepes etiam sepiverunt". - Archiwum Państw. w Krakowie, Inscr., Castro Crac. LX, S. 880-81. Sprawa toczy się jeszcze w 1550 r.
"occasione conseptionis pastis villagii...
oocasione aedifiootionis domus
novae in communi villagio in Bobyn". Smolik i Rey posiadali po pół wsi
Bobin. - Act. Terr. Prosz. XX, s. 154.
84 AGZ XIII 474, 5388, 6055; AGZ XIX 455.
85 AGZ XIII 5388, rok 1464. "Item kmethones et eorum inquilini habeb.un~omnimodam libertatem in tota hereditate sicut et kmethones Iacobi in
s11v1S,gays, pascuis, piscaturis et omnibus usibus et ligna in rubetis exci~~n~i pro. usibus s~is ,tam pro sepibus quam pro caIefactura in Nawsye,
llpp1S, luhs et pemtus ab omni angariacione lacobi et communitatis ville
Zarzecze sed solius Myklassy debent obedienciam tenere ... "
81
82

471

470
oświadczają, że wszyscy kmiecie będą mieć wolność prania bielizny
w sadzawkach i pędzenia do nich bydła, koni i trzody 86.
Jakie jednak było to prawo, czy pan ciągnął z niego korzyści, np.
przez nakładanie opłat? Czy też mógł po prostu zabierać części nawsia
wyłącznie dla siebie, pozostawiając resztę w zarządzie gromady z naczelną do niej własną dyspozycją? Na pierwszą ewentualność nie mamy
w źródłach polskich żadnego potwierdzenia.
Wydaje się, że prawo pańskie do nawsia rozwinęło się inaczej
w Polsce aniżeli w Niemczech. Tam panowie wzięli wszelką gminną
własność gruntową pod swą "opiekę" uzurpując sobie wyłączne do
niej prawo, zaś chłopskie uprawnienia
dotychczasowe zamienili na
prawo serwitutów. W ślad za uzurpacją prawną poszło stopniowe zawłaszczanie wszelkich gruntów gminnych &7.
Jeśli chodzi o Śląsk, to trzeba tu odróżnić dwa różne pojęcia nawsia, jakie używano w praktyce. W geografii osadniczej traktowało
się je bardziej wąsko aniżeli w praktyce prawnej,
mianowicie jako
jede platzartige
Erweiterung
des Dorjinnenraums
- więc ograniczone tylko do wewnętrznej
przestrzeni wsi 88. Pojęcie jurystyczne
Aue było na Śląsku znacznie szersze i specyficzne tylko dla Śląska.
Do Aue zaliczano tu: granice wsi, szosy i drogi polne, rzeki (z wyłączeniempublicznych)
i strumienie, place we wsi i wolne miejsca nieuprawiane poza wsią. To pojęcie jurystyczne przyjęło najszersze znaczenie ze wszystkich części Niemiec właśnie na Śląsku. W Brandenburgii i na Pomorzu ogranicza się ono do właściwego nawsia i do
dróg. Znane było tam pod nazwą Strassengerichtsbarkeit.
Pod pojęciem właśdwego nawsia rozumiano w Brandenburgii illum locum, qui
in medio pagi aut viHae continetur et separatus est a casis et horreis
paganorum - jak to klasycznie określił z początku XVII w. S c h i f e I'd e c k e I' 89. To pojęcie można przenieść w całej rozciągłości na
stosunki polskie. Można tu dodać, że na Pomorzu było tylko 1000 wsi
86 AGZ XIX 455 r. 1491 "Omnes kmethones et homines in Pantelowicze
manentes in omnibus piscinis habebunt libertatem abluendi ves:tes, pecora,
pecudes et equos adequandi nec non ancas et anetas ad easdem mittendi".
Podobnie przy podziale wsi Riterowicze, gdzie zastrzega się bardzo wyraźnie wolność paszenia jak dotąd bydła. AGZ XIII 474. Por. teź' 5388.
(f1 A. M e i t z e n,
Siedelung und Agrarwesen der Westgermanen und
Ostgermanen, der Kelten, .Romer, Finnen und Slaven, Bd. I, Berlin 1895,
s. 167.
8B H. S c h l e n g e r, Formen Uindlicher Siedlungen in Schlesien, Wrocław 1930, s. 60.
B9 W. S c h l' e i b e r, Das Auenrecht und das Recht an der Aue mit besanderer Bericksichtigung von Schlesien und Brandenburg, Jenaer Dissert.,
Lipsk 1913, s. 1-14.

mających Aue. W IPrusach Wschodnich i Zachodnich istniały tylko
ślady AuenreC'ht. Rzecz znamienna, że Poznańskie nie znało prawa
nawsia 90.
Pisarze niemieccy XVII i XVIII w. (Schiferdecker, Friedenberg)
twiedzili, że prawo nawsia należało zawsze do pana, gdyż do niego
należała wszystka ziemia. Literatura nowsza wywodzi - choć niezbyt
zgodnie - genezę Auenrecht
z przemocy pana. W każdym razie
w wieku XV Auenrecht pańskie jest już regułą. S ch I' e i b e r uważa,
że duży wpływ miało tu działanie prawa rzymskiego, które niszczyło
wspólną własność, nie przypisuje natomiast większego znaczenia wpływowi kolonizacji na prawie niemieckim. Jest to wg niego gewohnheitsrechtlich allmahlich ausgebildetes Recht, a utrwalenie jego nie zawsze
było izwiązane z posiadaniem' przez pana ziemi. Wystarczyło mieć
tylko poddanych, a stąd prawa zwierzchnie do własności chłopskiej 91.
W połowie XVIII w. całe nawsie na Śląsku należało do pana wraz
z ulicami, drogami, placami, pasami granicznymi, rzekami, strumieniami, stawami i sadzawkami. Do pana należały
nawet wszystkie
drzewa i krzaki na nawsiu oraz wzdłuż szos, strumieni, granic itd.
"Można sobie łatwo wyobrazić - pisze Z i e k u I' S c h - jak wiele
zatargów i procesów musiało się rozpalić dokoła tego prawa do nawsia
(Auenrecht) od czasu, gdy pan rozpoczął ścisłe przestrzeganie
tych
uprawnień
i finansowe ich wykorzystywanie" 92. Pan miał nawet
prawo siania koniczyny w ogrodach
chałupników,
siedzących na
nawsiu. Z drugiej ~trony jednak chłopi mieli tam prawo do paszenia
na nawsiu swego bydła. Dochód pański z nawsia był tam poważny:
hrabiemu Liniburg-Stirum
nawsia położone w jego dobrach rybnickich
T a m ż e, s. 1-14, 61.
T a m ź e, s. 16, 41-42.Por.
też O. C z a l' n a w S k y, Das Schlesische Auenrecht mit Rucksicht auf das Hochwasserschutzgesetz vom 3 JuL
1900, Greifswald 1905,s. 5-51.
92 J. Z i e k u I' S c h, Hundert Jahre schlesischer Agrargeschichte.
("DarstelI. u. Quellen z. schl. Gesch.", Bd. 20, Wrocław 1915, s. 93). W ciekawym
druku wydanym w Jeleniej Górze w 1730 r., mianowicie w aktach sporu
chłopów z dworem we wsi Proboszczów (Probisthain, Probsthain) w okolicach Jeleniej Góry znajdujemy sporo wzmianek o nawsiu. M. in. czytamy
w punkcie 6 wyroku komisji królewskiej z r. 1691 w sprawie praw pańskich do nawsia następująco: "Das Anger-Recht mussen die Unterthaner
del' Herrschaft unstrittig zugestehen und haben die Bauern, die darauf
stehende Baume und Satz-Weiden, auf Bitte derselben zugenussen, so lange
es der Herrschaft aus guten Willen beliebig ist". (Abermalige ausfuhrliche
Vorstellung. .. Resolutionibus et Decisis... von Anno 1556 bis... Anno
1728 etc., Hirschberg 1728, s. 75. Druk w posiadaniu prof. S z c z o t ki).
\lO

91

472
przynosiły rocznie 1500 rt. dochodu 93.To nieznośne prawo pańskie do
nawsia zostało tam zniesione w dn. 2 i 11 marca 1850 r., ale już
w 1856 r. z powrotem przyznane panom. W wyniku jego działania
wszystkie gminy wiejskie na wschód od Odry, pozbawione dóbr i majątków gminnych, były stale finansowo słabe i niesamodzielne 9ł.
Na ziemiach polskich sprawy nawsia wydają się rozwijać nieco
inaczej. Do powstania tak bezwzględnego prawa do nawsia nie doszło
u nas, zdaje się nigdzie. Zapędy pańskie szły nie tyle w kierunku prawnego, ile faktycznego zawładnięcia nawsiem jako terenem, a raczej jego częścią, i użytkowania go jako ziemi folwarcznej z całkowitym wyłączeniem praw gromady do zajętego terenu.
Fakty apetytów pańskich do nawsia mamy już z pierwszej połowy
XV w. W r. 1431 Zegota i pięciu kmieci z Uliny staje w sądzie przeciw Jaskowi z tejże wsi 'za zabieranie "pól wgornych", bydła i ortos
s'l.{os na navsya 95. O podobne sprawy toczą w 1445 r. spór z panem
kmiecie z Tuliczówka 96.
W odpowiedzi na skargę chłopów z wsi Lubczy w pow. pilzneńskim
na ich arendarza w r. 1549, król Zygmunt August udziela mu napomnienia i nakazuje, aby nawsie nie było zagrodzone, ale wolne dla
przepędzenia bydła do wodopoju 97. W r. 1574 poddani ze wsi Glinnika
Niemieckiego w pow. jasielskim wnoszą skargę na M*ołaja Lubomirskiego, starostę tymbarskiego. Król Henryk Walezy w liście do niego
pisze: "Skarżyli się (sc. poddani), żeście im nawsie pospolite odjęli
i na łąki obrócili. (... ) Nawsie ich, któreście im wzięli, abyście zaś
wrócili, gdyż się oni bez tego nie mogą obyść" 98. Podobnie wygląda
skarga i wyrok z tegoż roku w sprawie sporu chłopów ze wsi Iwkowy
93Z i e kur s c h, o. c., s. 376. Spośród 5743 wsi na Sląsku (rok 1891)
było wsi z nawsiem (w znaczeniu prawnym) ok. 3500. Przedstawiały one
poważną wartość gospodarczą. Np. w okręgu legnickim 170 000 mk, we
wrocławskim 260 000 mk. - S c h r e i b er, o. c., s. 12.
9t Z i e kur s c h, o. c., s. 376. Rzecz szczególna, że nad zniesieniem tego,
w gruncie rzeczy feudalnego prawa, toczyła się w Niemczech z pocz. XX w.
aż do I wojny światowej gorąca polemika, czego wyrazem było właśnie
ukazanie się wówczas kilku prawno-historycznych opracowań tego przedmiotu.
95SPPP II 2538.
96AGZ XIII 2610.
07 Sto K u t r z e b a, Materiały do dziejów robocizny w Polsce. "Arch.
Kom. Pr." IX, nr 56. Czytamy tam: "Item villagium alias nawsie non debet
claudi sepibus, sed debet esse locus et transitus liber et sufficiens pro pellendis pecoribus et gregibus cmetonum ad aquam alias ku napawaniu".
98Arch. Państw. w Krakowie, Castro Biec. t. 18, S. 450.

473
w pow. brzeskim z dzierżawcą, Ludwikiem Decjuszem 99. Trzeba tu
zważyć, że były to wsie królewskie, w których chłopi mogli dochodzić
swoich spraw. Inaczej było zapewne we wsiach szlacheckich. Ale
nawet wyroki sądów referendarskich
nie zawsze brały chłopów
w obronę przed grabieżą dobra gminnego. W r. 1595 sąd referendarski
wydaje wyrok w sprawie sporu między panem Białobrzeskim a poddanymi wsi Jodłowej (pow. Jasło), w którym czytamy: ,,2 strony
nawsia, o które się też skarżyli, a to milczenie wieczne tym to poddanym skazujemy, gdyż wolno dzierżawcy drogi obracać, gdzie chce:
wszakże mają mieć ci poddani zawsze wolny przystęp do wody i budowania ... " 160.
W sprawie zawłaszczania, władzy pana a praw gromady, materiały
źródłowe nie są bynajmniej zgodne nawet odnośnie do wsi tzw. samorządnych, tj. opartych o prawo niemieckie, a stąd posiadających instytucj ę gromady i ławy wój towskiejczy
sołtysiej 161. Większość danych
przemawia wyraźnie za dużą, czasem niemal wyłączną kompetencją
gromady. Gromada cała, lub ława wójtowska, przyjmuje do wiadomości sprzedaże i zakupna zagród, placów, chałup znajdujących się
na naw siu, osadza na nim chałupników, zagrodników czy rzemieślników, karze chłopów za samowolne zajmowanie nawsia itp.102. Rzecz
jasna, że wszystkie tego rodzaju uchwały ławy wójtowskiej czy gromady· musiały być akceptowane przez pana wsi. 2 drugiej znów strony
99Kutrzeba,
o. c., 117, s. 129.
100L T. B a r a n o w s k i, Księgi referendarskie, t. I, Warszawa 1910, S. 44.
101Zob. omówie!1ie ustroju tych wsi u J. R a f a c z a, Ustrój wsi samorządnej małopolskiej w XVIII wieku, Lublin 1922.
102Zob. SPPP XI (Księgi sądowe wiejskie, wyd. B. U l a n o w s k i, t. I.) .
391, 408, 41i1, 445, 446, 450, 468, 4~H, 499, 599, 619, 37'84, 3907, 4035, 4235, 4282,
4311, 4568. SPPP XII (Księgi sąd. wiejskie, t. II) 7144, 7488. H. P a l a c zk ó wn a, Najstarsza księga sądowa wsi Trześniowa 1419-1609, Lwów 1923,
643, 1387.

Dla uwydatnienia praktykowanej przez gromadę swobody w dysponowaniu nawsiem warto przytoczyć dane z dóbr konwentu tynieckiego w Krakowskiem. W oblacie dokumentu z r. 1777 (dane dotyczą roku 1766) w sprawie sporu między gromadą wsi Kaszów a konwentem czytamy, że poddani
kaszowscy wyrobili sobie w nawsiu stawki, dalej, że posiadają na nim "wydzielone grunta przez gromadę" uprawiane przez trzech poddanych. Za te
grunty płacą posiadacze czynsz gromadzie. Dalej, poddani bez wiedzy konwentu poorali całą skotnicę. Co więcej, gromada samowolnie wydzieliła
z nawsia i oddała w używanie księdzu plebanowi skotnicę: " ... skotniCę całą
pozwoliła gromada kaszowska imci księdzu plebanowi z Liszek zaorać i zasiać, jakoż toż zboże i siano
pleban z Liszek zbiera od lat kilku bez konsensu i wszelkiego prawa
opatów tynieckich i konwentu tynieckiego ... "
- Arch. Państw. w Krakowie, ReI. Castro Crac. 208, s. 3807.

475
spotykamy fakty zarówno dowolnego dysponowania
nawsiem, jak
i wyraźnego zastrzegania sobie przez pana wyłącznej kompetencji do
niego. :Piotr Firlej z Dąbrowicy, woj ew. lubelski, sprzedaje w Komborskiej Woli młynarzowi plac na nawsiu 103. Katarzyna Kamieńska
we wsi Siary "rozkazała" przez swego urzędnika, "aby był zapisz Stanislawowy Fyorowy" na chałupkę, "a ta chałupka jest zbudowana na
placzu na nawsziu" 104. Kmieć Maciej Gwiżdż ze wsi Stankowej, w kluczu Strzeszyckim i Zbikowickim, wnosi prośbę o nadanie mu nawsia,
tj. łączki i ogródka, wprost do ówczesnego rządcy konwentu, Jana
Proszowskiego 105. A znów w ustawach pańskich dla wsi Ptaszkowej
z r. 1618 czytamy wprost: "Na nawsiu aby na potem nikt się nie ważył
budować i przygradzać niczego bez pozwolenia J. Mości, gdyż do tego
sołtys nie należy i tym władać nie może" ... 166.
Można by ten ostatni fakt interpretować
nie jako uzurpowanie
sobie przez pana wyłącznego prawa do dyspozycji nawsiem, ale jako
dążność zatrzymania we własnym ręku zwierzchniej decyzji odnośnie
uchwał gromady w sprawie gospodarowania nawsiem. Świadczą o tym
późniejsze fakty: oto np. taż sama gromada ptaszkowska we własnym
zakresie przywraca w r. 1634 właściwego dziedzica do chatki na
nawsiu 1"'.
Trudno orzec, jak było we wsiach niesamorządnych, rządzonych
tylko "rozkazaniem dworskim". Wydaje się, że nawet i tutaj pan,
przy zwierzchnim prawie gruntowym, respektował prawa chłopów do
wspólnego używania nawsia.
Obok sporów prawnych gromady z dworem zachodziły fakty zawłaszczania przez panów częścią nawsia, tą mianowicie, która doty.kała bezpośrednio obszaru dworskiego, czy też przylegała do zabudowań folwarcznych.
Miało to np. miejsce we wsiach starostwa pilzneńskiego w latach
1732-1747. Były to wsie: Słótowa, Bielowa, Dzwonina i Strzegocice.
W r. 1732 wszystkie te wsie czynią kompozycję ze starostą, z której
wynika, że pastewn~ki już z dawna należą do dworu lOS. Mimo kompoSPPP XI 506.
SPPP XII 7116.
105 SPPP XI 3907, r. 1660.
106 SPPP XI 4114.
107 SPPP XI 4132.
lOS Ossolineum, rkps nr 9740, s. 46-47.
Czytamy tam: "Stawiska międ~y
groblami na dworskie łąki obrocone w Słotowyalias pasterniki,... takowych jako ab antiquo do dworu należący'ch gromada pretendować nie powinna, jednego jednak pasternika, przed dąbkiem nazwanego, dla wygody
spoinego pastwiska ... starosta ustępuje, jako i inszych stawisk groblami
163

104

zycji ze starostą, gminy skarżą się jeszcze w 1747..r., że staro~t~ Pinińki gronta i role gromadzkie, z dawna w posesJI gromadzkIeJ zostas
" gromadzie poodbierał i do grontow
. dwors:c
k' h pr~y ł ~cz~ł" 100 '.
jące,
W dobrach kasztelanii krakowskiej w okohcy PCImIa l SucheJ
(ok. r. 1700) nawsia były wyraźnie podzielone: część ich - :vłaśnie
w sC'siedztwie gruntów pańskich (tutaj wójtowskich) - nalezała do
panó'w, reszta do gromad. Tym. niemniej z~pędy pańskie zmierz~ły' do
zagarnięcia nawsia gromadzkIego~ na ktorYn: .w~;;w
przywIleJom
chłopskim panowie poosadzali sWOIch zagrodmkow
. .
.
W wyniku zawłaszczenia przylegających do gruntow dworskIch
części nawsia źródła, a zwłaszcza dane kat~stralne, ~~k~zują leżąc.e
w tym położeniu pastewniki dworskie. Mozna ~nosIc, z.e wszystkIe
takie pastewniki dworskie powstały. z za.właszcz~ma. naWSIa gromadzkiego. Tu streszczałaby się polska hlston~ walki. WSI z dw~re~ o nawsie, inna nieco aniżeli na terenie MemIec, gdZIe rozgrabI~me przez
panów własności gminnej było nawet jedną z przyczyn WOJny chłopskiej w 1525 r.111•
.'
Zdarzały się też wypadki zawłaszczama naWSla ~rzez ~lebana.
Świadczyłby o tym jeden ciekawy fakt. J. Ł e p k o w s k l podaJe oblatowany w grodzie oświęcimskim przywilej. ~arka z Poremby herbu
Radwan rzekomo z 1176 r. Jest to przywIleJ fałszowany pr~~z proboszCza wsi Marcyporęby i dla patyny napisany po czesku. Oto z p:rzywilej ten nadaje m. inn. proboszczowi: "blisko takoho Do~u Bozeho
u boku przyleżyty karczma i z tym to karczmarzym aneb Jeho hosponie osypanych... " "Także nawsie pr~y tyc~że rolac~ będąceg~ ~~communem
usum pastwiska gromadzie proporcJonalme uStąplC deklaruJe .
.
109 T a m ż e, s. 47, 54-55.
Proces ze starostą o g~nty g,romadzkIe t~ał
długo. W r. 1766 tenże Piniński pisze mani~est przecIw p-:z~pro.wadzoneJl~stracji, a jeszcze w 1786 czyni W tej sprawIe "komplan~cJę z Jedną z gmm.
119 BLblioteka Pol:skiej Akademii Nauk w KrakoWIe, rkps nr 141~, ~kumenty do historii włościan W Polsce, k. 53 ,/Opisanie Praw PrzywIleJow
. Wolności Wsiow Gorskich Kasztelanyi Krakowskiey" (bez daty, ok.. r. 1700).
l
.
Czytamy W punkcie 4 zatytułowanym "Nawsie",. że. wój~wie m: m.. "maJą
swoje nawsia pod swoimi gruntami, do kasz~elans~nc.hzas nawsI.ow mter:esować się nie powinni, ani orać, ani za.gród na mch budowac,chłopow
swoich osadzać nie należy, jako sonat dekret Komisji Królewskiej, kiedy
sub praetekstu tych nawsiow tak wiele zagród ,po całej Kasztelan~i na '~lach kaS'ztelańskich poosadzali, insuper pokazują poddani kasztelanscy pnmaeriam fundationem całej Kasztelanii króla Kazimierza anni 13'51... ". O zagarnianiu nawsi przez wójtostwa w tejże Kasztelanii zob. J. B i e n i ar z ó w n a, Walka chłopów W Kasztelanii Krakowskiej, Warszawa 1953,
s. 95-96.

111 Fr. E n g e l s, Wojna chłopska w Niemczech. "Książka i Wiedza"
Warszawa 1950, s. 38. Zob. też M e i t z e n, Siedelung I, s. 167.

477

476
darem to też i zahrodu do nawsie i rybnika" ... "To też rybnik pod
zahrodu karczemnu pod kostelem i w końcu jeho w nawsiu do tehoto
kostela wecznie a dedicznie ... daruje" 112. Faktem jest też, że plebani
posiadali na nawsiu swoich zagrodników i komorników pańszczyźnianych.
W związku z inwazją folwarków do wsi, a zwłaszcza z ich powiększaniem się, powstaje mało dotąd znane szersze zagadnienie,
a mianowicie, w jakiej mierze folwarki i dwory zmieniły dotychczasowe planowe kształty wsi. R. M a a s zwrócił pierwszy uwagę na to,
jak inwazja dworu i folwarku do wsi potrafiła całkowicie zniszczyć
jej dotychczasowy układ przestrzenny tak, że na miejscu początkowej
osady określonego kształtu pozostał w efekcie dwór, a obok czworaki
i nieregularne grupki domów robotników rolnych i drobnych chłopów.
Stąd w niektórych częściach Poznańskiego wieś chłopska stała się
rzadkością, gdyż panującą formą osadniczą stał się tam dwór 113.
W gęsto zaludniowych i dużych zazWyic!Zajwsiach Małopolski nie jest
to tak widoczne. Mimo to na nawsiu gospodarka dworska odbić się
musiała. Jednak ani
sołtys,
ani
dwór,
ani
gospodarka
g m in n a n i e p o t r a f i ł y c a ł k o w i c i e n a w s i a z n i s z c z y ć.
P o z o s t a ł o z ar ó w n o o n o s a m o, c h o ć m o c n o ok r o j o n e,
jak
t e ż i z w Y c z a j e w s p ó l n e g o kor z y s t a n i a z n i e g o,
jak i z m a j ą t k u, jak i s i ę n a n i m z n a j d uje.
W Grodzisku w pow. łańcuckim do ostatnich prawie ,czasów chłopi
sadzili i obcinali wierzby czy olchy dla własnego użytku. Poza takimi
pozostałościami, jak wypędzaniem na nawsie bydła, koni, kóz, gęsi
(za niewielką 'opłatą na rzecz gromady), braniem bez pozwolenia ziemi
pod budowę domu, piasku na zaprawę murarską, kopaniem dołów
pod zbiorniki wody do prania i pojenia bydła, grabaniem ściółki spotykamy się w Grodzisku jeszcze z ciekawym starodawnym zwy112 J. Ł e p k o w s k i, Przegląd zabytków przeszłości z okolic Krakowa,
Warszawa 1863, s. 162-63.,
113 M a a s, Die Formen, s. 36. Zob. też H. S c h li t z e, Das Posener Land,
Poznań 1925. Krajobraz osadnictwa folwarcznego jest w Poznańskiem typowy. Zmienił on też zasadniczo pierwotny charakter tutejszego osadnictwa.
S c h li t z e pisze: " ... reine Gutssiedelungen ohne jede Spur von Bauerngehaften findet man auch in Posen hachst selten. In der Regel haben sich
neben der Gutssiedelung immer noch einige Reste eines frliheren Bauerndorfes erhalten; manchmal sind es nur ganz vereinzelt gelegene Bauerngehafte, die gar nicht mehr einen dorfartigen Eindruck machen. Manchmal
aber ist der Rest noch eine deutliche, wenn auch verklimmerte Dorfsiedelung" (s. 276). Schlitze dodaje znamienną, nie wiadomo czy prawdziwą,
uwagę, że osadnictwo folwarczne jest panującą formą jedynie w wyłącznie polskich terenach Poznańskiego, tam zaś gdzie osiedli Niemcy, panuje
system wsiowy.

,~

;

czajem: oto na nawsiu każdy może skopać sobie wiosną grządkę
(zwykle na brzegu stawu czy potoka) celem posiania rozsady kal?ust?'
czy brukwi ~ez pytania o pozwoleni~ i bez opłaty, p.rzy.cz~~ sąsIedzI,
nie mający takich grządek, korzystaJą z rozsady sąsIad?w
'.
.
Pewną odmianę korzystania z majątku na nawslU zna~duJ~my
u B u jak a w jego notatce o nawsiu w Żmiącej. Tam oto ~ąsIaduJą.cy
z nawsiem gospodarze byli właścicielami znajdujących. SIę na mm
drzew, które co kilka lat dla własnego użytku obcinali l1a. Jest to z~pewne dalszy ciąg starodawnego zwyczaju zanotowan.ego W. ~ołowle
'XVIII w. w "rozkazaniu pańskim" dla wsi Węgrzce, mIanOWlCIe,"aby
nawsie tak z tej jak i z tej strony rzeki było wszystkim. obywatelo~
pospolite, i żeby każdemu godziło się dla swej potrzeby WIerzby sadzl~
i one obcinać" 116. Kiedy te ostatnie fakty zestawimy z podobnymI
już z XV w. okaże się, że n a w s i e p o l s k i e, m i m o t y c hc z Y
i n n y c h o d c h y l e ń w c z a s i e i m i e j s c u, b y ł o s t a l e
.'
117
ł
Ws P ó l n i e u ż y wan ą, g r o m a d z k ą was
n osclą .
6. Historia

osadnictwa
na nawsiu.
- Rzemieślnicy,
b i e d o t a, Q s a d y p r z e m y s ł o w e.

Nawsie ma również charakterystyczną
historię związaną z rolą
gospodarczą, jaką pełniło w procesie osadnictwa pewnych warstw lud-

:e v:

114 O istnieniu nawsia w najnowszych czasach świadczy m. in. kwestionariusz S. U d z i e l i zamieszczony w "Ludzie",. t. XI
r. 1922, s. 23~.
W pytaniu 9 czytamy: "Czy znajduje, się n a Ws l e, maczeJ zwa~e. n a w s :'s k o lub n a w i e ś tj. przestrzeń ziemi będąca wspólną włas~oscIą. a ob~Jmująca prócz drogi jeszcze pastwisko". Odpowiedzi na kwestlOnarlUszmestety w "Ludzie" nie zamieszczono.
115 Fr. B u jak,
Zmiąca, Kraków 1903, s. 50-51.
118 SPP? XII 3762, rok 1748.
.
117 Wydaje się, że prawo gromady do nawsia (pe~nego)utrzymało SIę
tylko w Małopolsce, natomiast stosunki prawne w WIelkopolsce były p~d
tym względem już od dawna mocno zbliżone do śląskich. Trudno wprawdzie
wnioskować z dwóch znanych nam faktów, ale warto je (dla ewentualnyc.h
dalszych badań) podać. Oto w aktach podziału wsi Wturka i Przybysła~lc
mówi się tylko o wzajemnych prawach braci-właśc~cie~ido d~ielonego ~m~dzy siebie nawsia, nigdzie natomiast nie wyst.ę~UJąJa~owes u~rawmen.l~
gromady. Teren nawsia zostaje tu bardzo wyrazme ~odzlelony.mIęd~Y~ła
ścicieli z pozostawieniem wspólnego używania studm,. sadzaw~1 ~"ktora Jednak ku nawsiu należeć ma dla wspólnego napawama bydła) I ew~nt~alnie siania wspólnej rozsady. Chłopi korzystali tu zapewne z n~wsla Jako
wyłącznej właSiIlości pańs'kiej. Jest to prawdopodobne z uwagi na brak
ustroju samorządowego we wsiach wielkopolskich. - Zródło - patrz przy-

~n

'

479

--'-.

. !,

,I

ności wiejskiej zarówno w okresie feudalizmu jak i kapitalizmu, aż
do czasów naj nowszych.
Proces osadnictwa pewnych kategorii zaw.odowych i społecznych
ludności na nawsiu rozpoczął się już od czasu lokacji. Miał on jednak
inny charakter w średniowieczu, a inny w czasach nowożytnych.
Przywileje lokacyjne wsi na prawie niemieckim wydają się nie
tylko zezwalać, ale i zachęcać sołtysa do lokowania we wsi po jednym
przynajmniej przedstawicielu najważniejszych rzemiosł, a więc: kowala, rzeżnika, tkacza, szewca i piekarza 118. Karczmy i browar posiadał zazwyczaj sam sołtys, we wsiach na prawie wołoskim dochodził
tu folusz, {"walidło") i stępy 119. Nie zawsze wiemy, gdzie rzemieślnicy
ci mieli się osadzać. Niektóre jednak dokumenty lokacyjne wyraźnie
wskazują nawsie jako miejsce ich lokacji. Kazimierz Wielki w lokacji
wsi Domaradza, dając sołtysowi przymiarki i nawsie, wymienia wyraźnie poszczególnych rzemieślników, których ma sołtys osadzić na
nawsiu 120. Przeor klasztoru cystersów w Koprzywnicy w prawie dla
sołtysa wsi Okonin wyraźnie wzmiankuje,
że każdy z osadzonych
przez sołtysa rzemieślników ma otrzymać wolny plac in planicie predicte ville Okunyn, alias na wsu 121.
Te same źródła wskazują, że prócz rzemieślników mógł sołtys osadzać na nawsiu dla własnych potrzeb również zagrodników (z których
nie każdy musiał być rzemieślnikiem), jak i chałupników, niekiedy
w oznaczonej liczbie (np. w Słotowej ośmiu) 122. Dokumenty' lokacyjńe
osadnictwa polsko-niemieokiego XIV w. i nowszego rusko-wołoskiego
ze Starostwa Muszyńskiego (Sądecczyzna) określają siedzibę zagrodników i komorników wyłącznie na nawsiu le3. Wątpliwe, -czy wymienieni
w dokumentach owi rzemieślnicy, zagrodnicy i chałupnicy zostali
118 Klasyczny przykład: Otto z Pilczy, wojewoda i starosta sandomierski, zakłada pod Łańcutem wieś Handzlówkę i wymienia: "Item damus
sepiusdicto sculteto quinque artifices, scilicet fabrum, carnificem, sertorem
(s), sutorem et pistorem et hys quinque artificious unicuique pro ort o unum
quartale agri". AGZ III, s. 64.
119 S t a d n i c k i, o. c., s. 46, passim.
120 Kod. dypl. Małop. III 961. "banca quoque sive mensam panum et sut~rum, macella carnium, sartorum, fabrorum et aliorum mechanicorum,
slve hartulanorum, quos in dicto villagio locaverit ... ". Por. też: 783, 775.
121 Kod. dypl. Małop. IV 1201.
122 W znanej nam już Słotowej należącej do starostwa pilzneńskiego wg
przywileju lokacyjnego, powtórzonego przy okazji lustracji z r. 1629, do wójtostwa należą 4 łany, karczma, browar, młyn i "octo hortulani in compita
alias na nawsiu". Ossolineum rkps 9740, s. 26.
123 W. B ę b y n e k, Starostwo Muszyńskie własność biskupstwa
krakowskiego, Lwów 1914, s. 33.

.,/"

,

istotnie osadzeni na nawsiu "w pełnej obsadzie". Mimo ws~yst.k~
można by powiedzieć, że nawsie w takich o~adac? stawał? ,Sl~ J,uz
wówczas ośrodkiem wytwórczym dawnej WSI; procz rzemleslmkow
znajdował się tu sołtysi czy dworski młyn lub młyny, karczma, browar folusz, póżniej tartak itp.
Od XV w. następuje, jak można wnosić z danych, stopniowe zwiększenie zasiedlania nawsia, związane zarówno z przewarstwieniem l~dności wiejskiej, jak i z powstawaniem i powiększaniem folwarkowo
We wsiach śląskich między wojnami XV i XVII stulecia nastąpiło
okresowe powiększenie się iloftci ludności wiejskiej aż do względnego
przeludnienia. Ziemi wolnej do osadnictwa już nie było, lub z'ostała
ona zagrabiona przez dwór. Istniały wówczas, jak ~azna~za K .. M ~ yd e II, tylko dwie możliwości osadnicze: albo zasledleme WSI zmszczonych w{)jnami, albo zajmowanie nawsia, iak zresztą typowe~o ~l~
wsi śląskich 124. We wsiach czeskich osadnictwo. na tyP{)wy~ ro:vmez
tam naw siu datuje się od 2 połowy XV W. OSiadała na m~ biedota
wiejska. Pierwszy fakt znany jest z r. 1461. Jest on typowy Jako przykład przyjmowania biedoty wiejskiej do wsi przez gro~a~ę. War.to
go tu przytoczyć: "K navsi cili, jak se fikalo k' »obcme ve VSI'':
wztahuje se zprava z roku 1461 o propujceni m~s~iste ke ~~~vb:
domku v Kosifich. »Kdyz jsu se byli v hromadu sesh obec Koslrs~a;
tehdy Michalek s svu zenu Kacku i s synem svy~ Havlem proslh
jsu obce, aby jim dali. miesto k staveni vedle stareho domk~. I ~otazwse se o to, i dali jim miesto beze vsech platuov o~ svrchme hraz~
az doluov do potoka, jakoz jeho prvnie hraze okazuJe. A na to dah
jiz psane 'Cbci cber a ten jsu pili na tu pamet" 125. Jak widzimy,. przychodnia rodzina otrzymuje plac pod budowę domku na nawslU bez
żadnych opłat.
..
Wacław D a w i d e k w swoim studium o okręgu spalenoporzycklm
w Czechach wykazuje, że krótko przed wojną 30-letnią pojawiły się
w ńiektórych wsiach omawianego okręgu nowe do;nY.z zagródka~i. ~a
nawsiu .. "Jej ich staveni stavala bud' upostfed naVSI nekde na JeJlm
okraji ph cestach a silnicich" 126. W r. 1615 było w całym okręgu
19 takich zagrodników, do 1713 r. liczba ich wzrosła do 49 m. Od
czasu wojny 30-letniej przybywa także chałupników i rzemieślników,
124

_~

S.

K. M a y d e 11, Die landlichen Siedlungsformen Nordwestschlesiens,

452.

125 Fr. Va c e k, Selsky stay v Cechach v letech 1419-1620.
"Vestnik
Ceskoslovenskeho ZemediHskeho Musea". R. II 1929, cz. VII, s. 300.
126 V. D a v i d e k, Zalidneni, spolecnost, kultura spalenopoficska, Praha

1939, S. 115.
12. T a m ż e, s. 127.

481

480
osiadających również na nawsiu 128. W ogóle "vesnicke navsi se od
valky tficetilete
zastavuji" 129. Na Śląsku w okręgu wałbrzyskim
w końcu XVI w. pojawia się prócz dotychczasowych trzech warstw
ludności wiejskiej
czwarta, mianowicie
tzw. chałupnicy nawsiowi
(Angerhiiusler,
Auenhiiusler). Posiadali oni tylko domek na nawsiu
wraz z ogródkiem jarzynowym 130. Niektórzy z tych chałupników nawsiowych byli rzemieślnikami 131. We wsi Schonbrunn
k. Żagania
w r. 1742 mieszkało 6 dawnych i 5 nowych chałupników nawsiowych m. Jak wykazał Z i e kur s c h, w okresie od 1740 do 1770 r.
powstało na Śląsku 36 nowych miejscowości, a poza tym w dawnych
wsiach przybyło 3000 nowych chałupników, z których około połowę
stanowiła warstwa owych chałupników nawsiowych 133. Fr. IP o p i 0ł e k wykazuje za r. 1836 w 'cieszyńskiej wsi, Wędrynia, na 99 rodzin
16 nowych (zugetrettene) mało-chałupników 134. Mieszczenie się chałupników na nawsiu stwierdza Fr. Popiołek także w gminie Puńców
w Cieszyńskiem w r. 1770 135.
T a m ż e, s. 79.
T a m ż e, s. 80. Por. też: J. P e k a f, Kniha o Kosti, 2 wyd. Praga
(1935), t. II, s. 89-92. Podobnie i we wsiach księstwa oświęcimskiego. Np.
we wsi Piotrowice już w r. 1564 spotykamy: "Zagrodników starych 6 ...
128

120

zagrodników nowych na nawsiu pięć ... ". Wł. C h o m ę t o w s k i, Materiały do dziejów rolnictwa w Polsce w XVI i XVII wieku, Warszawa 1876,
s. 306.
130 L. H ił u f l e r, Die Geschichte der
Grundherrschaft WaldenburgNeuhaus unter besonderer Beriicksichtigung der Industrielandgemeinde
Ditterbach. "Fors ch. z. Gesch. d. Waldenburger Berglandes", I, cz. I, s. 163.
131 Ta mż e, 2 cz., s. 8-9.
132 M e i t z e n, Urkunden, s. 79.
133 Z i e kur
s ,ch, Hundert Jahre, s. 199, 306, 376.
184 Fr. P o p i o ł e k, Wędrynia, jedna ze wsi beskidzkich itd., Katowice

Osiadanie na nawsiu spowodowane było nie tylko brakiem terenów
osadniczych. Grała tu rolę także polityka gospodarcza dworu związana
z powiększaniem folwarków kosztem ziemi chłopskiej. Wyrzuceni ze
swych gospodarstw chłopi osiadali jako chałupnicy a zarazem jako
folwarczna siła najemna na nawsiu, jak to np. było we wsiach czeskich 136.
Polskie księgi sądowe wiejskie zawierają sporo danych o tym, że
biedota wiejska mieści się i osadza przede wszystkim na nawsiu. Są to
zagrodnicy, spośród których znajduje się wielu rzemieślników oraz
bezrolni chałupnicy. W r. 1585 we wsi Trześniowej kupuje sobie
zagrodę tkacz, Piotr; "tha szakroda sthoy przed Jeszyunkiem na
navszy" 137. W Woli Komborskiej w 1641 r. młynarz zakupuje plac
na nawsiu, mieszczący się "pod ogrodem kaczmarskim", a w 1637 r.
na zagródce na nawsiu jakiś Błażek zakłada "warstat" 138. Znaczna
jednak większość z osiadających na nawsiu to nieokreślonego pochodzenia i zajęcia biedota, angażowania niekiedy przez gromadę do pełnienia niektórych funkcji: mamy więc kościelnego, dalej takiego, który
ma naprawiać drogi, jeszcze inny stróżować w nocy, czy w ogóle dawać
"posługę gromadzie, kiedy będzie potrzeba 139.
Osadnictwo na nawsiu w ostatnim okresie feudalizmu wydaje się
być zatem nieco innego charakteru aniżeli w średniowieczu. Na miejscu
celowo osadzonych przez sołtysa a potrzebnych jemu i gromadzie rzemieślników oraz stojących na jego usługach zagrodników i chałupników, mamy w czasach nowszych tylko ,częściowo kierowany przepływ
tworzącej się w ~oraz większym stopniu biedoty wiejskiej znajdującej
tylko częściowe zatrudnienie w uprawianych rzemiosłach, u bogatych
chłopów oraz we dworze, częściowo także - jak widzieliśmy - w posługach gminnych. Reszta osiadłej tu biedoty stanowi prototyp typowego proletariatu wiejskiego 140. Tutaj, na nawsiu, zatraca się wyłącz-

1938, s. 84.

Fr. P o p i o ł e k, Gmina Puńców w Cieszyńskiem przed 160 laty.
"Za'ranie Śląskie", r. VI, Z. l, s. 16. W r. 1644 na terenie nawsia wsi Sm'iło\'"ricna Śląsku Cieszyńskim powstaje osobna wieś złożona początkowo z 8
chałupników, nazwana z początku ŚmiłowSlkąRzeką a później wprost Rzeką. .
- Fr. P o p i o ł e k, Najmłodsza wioska na Śląsku Cieszyńskim ~ Rzeka.
"Zwrot", Czeski Cieszyn, nr 6, 1953, s. 9.
We wsiach POm()!1'Z3
Zachodniego nawsia zostały w czasach nowSzych
całkowicie ,podzielone i rozsprzedane chałupnikom ("Biidner" .j "Kossiłten")
do tego stopnia, że pozootała tylko wolna szosa. Stąd też pierwotne przejr~t~ .rozp~owanie wsi tamtejszyah zostało przez ciasną zabudowę najc~ęscleJ zmszczone. ~ Zob. np. E. G o e r h i' t z, Das Bauernhaus im Reglerungsbezirk: KasHn, Stuttgart 1931, s. 260, odb. z. "Forsch. z. deutsch.
Landes u. Volkskunde", Bd. ~, H. ·3.

138

M e i s n e r, Die Agrarferfassung, o. c., s. 247.

P o l a c z k ó w n a, o. c., 1387.
138 SPPP XI 491, 506.
139 T a m ż e, 4252, 4253, 4281; SPPP XII 7488.

135

137

140 Osiedlony na nawsiu z wiedzą czy nawetlobez wiedzy dworu proletariat wiejski, mimo że stanowił pożądaną siłę najemną, nie zawsze był
chętnie przez dwór widziany. Biedota ta bowiem w poszukiwaniu żywności
dla siebie czyniła na polach dworskich poważne dla niego szkody. Z terenu
Żywiecczyzny istnieją dane o usunięciu takiej biedoty z nawsia. W Kronice
K a m on i e c k i e g o pod rokiem 1713 czytamy: "Pierwszych dni miesiąca
lipca w Ślemieniu z rozkazu pańskiego chałupek z dawna zbudowanych od
poddanych niedaleko dworu albo zamku tamecznego, będąc wioska jak miasteczko, kielkanaście rozrzucono aż po rzekę Ceretnik rzeczoną, pod kościół
płynącą. A to z tej okazjej, że poddanych mieszkających w tych chałupkach

31

483

482
nie rolniczy charakter późno-feudalnej wsi polskiej na skutek gromadzenia się bezrolnego proletariatu
wiejskiego. Coraz więcej jest on
zatrudniany
w przemyśle wiejskim (młyny, browary, gorzelnie, tartaki, folusze itp.) i w różnych działach chałupnictwa.
Bardziej planowy charakter miało osadnictwo na nawsiu tam, gdzie
rozwijał się na większą skalę przemysł wiejski kierowany przez dwór.
Dotyczy to głównie tkactwa wiejskiego, rozwiniętego zwłaszcza we
wsiach dolnośląskich. Proces osadnictwa tkaczy na nawsiu przybrał
tu charakter klasyczny.
Przykładem niech będzie okręg dzierżoniowski (Reichellba~?). Jak
wykazuje
R. L a u t e r b a ,ch 141, osadnictwo tkaczy na nawslU rozpoczęło się tu na większą skalę po wojnie 3D-letniej, ale ~arówno
w stuleciu poprzedzającym
jak i później, aż po czasy pruskle,. by~o
ono równoznaczne z zabudową nawsia. Bowiem domychłopskle
me
miały na tyle miejsca, aby dawać mieszkanie rodzinie tka~za, a znów
sprzedawanie parcel pod zabudowę było chłopo~ zabromone. POZ?stało zatem nawsie, należące do pana. Osadzame tkaczy na nawslU
odbywało się dwoma drogami: albo pan budował dom dl~ tkacz.a i oddawał mu na kilkuletnie spłaty, albo też tkacz wystawIał soble dom
własnymi środkami. I w jednym, i w drugim wypa?ku tk~cz otrzymywał jeszcze około półmorgową parcelę pod ogrod. Kazdy tka~z
mógł trzymać krowę oraz 2 świnie, które za op.łat~ wypasał na panskim. Obowiązkiem każdego tkacza było wyrablame dla pana ok,re~lonej ilości płótna rocznie za ustaloną zapłatą, lub też tylko płaceme
czynszu 142.
udawano, że sz,kody czynili na polach pańskich i tego aby nie było, zabroniono". Andrzeja Komonieckiego Dziejopis Zywiecki, wyd. sto S z c z o t k a,
Tom II, Zywiec 1939, s. 145. Korzystano z jedynego zachowanego egzemplarza u prof. Szczotki.
141 R. L a u t e r b a c h, Die Ansiedlung der Weber auf den Dorfauen der
Dórfer des Kreises Reichenbach, "Schlesische GeschichtsbHitter" 1932,
s.43-46.

. 142 Podobne zjawisko osadzania się i powiększania liczby tkaczy na nawsiu obserwujemy na tete,pach środkowej Małopolski. W inwentarzach tamtejszych wsi z r. 1729 - O s s o l i n e u fi rkps nr 9690, s. li3-36 spotykamy:
wAlbigowej - kmieci i zagrodników 66 tkaczy czynsz. 18
w Kraczkowej
101
24
wraz z ich komorn.
70"
41
w Wysokiej
127 tkaczy-zagrodn. i ich kow Markowej
mornik. 63
Jak widzimy, od 1/. do połowy ludności tych wsi to tkacze, zazwycz~j
czynszowi, którymi są zagrodnicy, chałupnicy czy komornicy. Są to WSle

Niezmiernie ciekawy jest dalszy rozwój takich osad, które posiadały
nawsie zasiedlone przez rzemieślników wiejskich, a zwłaszcza tkaczy.
W omawianych
przez L a u t e r b a c h a wsiach śląskich powstały
z czasem nowe "wsie tkaczy" (Weberdorfer), które wcisnęły się dosłownie między rzędy zagród chłopskich i nadały z czasem całej strukturze wsi nowy wyraz. Rzecz najciekawsza, że te "wsie tkaezy" przybrały po części charakter osad miejskich 143.
Powstawanie osad przemysłowych
czy miasteczek na terenie nawsi a ma szerszy charakter.
K. M a y d e 11 podaje dwa sposoby powstawania miasteczek z osad
wiejskich. Jednym z nich jest całkowite przekształcenie
się osady
wiejskiej w miejską, przy czym dawna wieś zanika zupełnie. Drugi to
powstawanie miasta na terenie nawsia, przy czym reszta wsi i dotychczasowy układ gruntowy pozostają niezmienione 144.
Przykładem osady przemysłowej powstałej na terenie nawsia na
ziemiach polskich może być - nomen omen - wieś Nawsie w pow.
jasielskim. Część ludności tej wsi od dawna trudniła się tkactwem.
które tu doszło do stosunkowo wysokiej specjalizacji. Wykorzystując
tę sytuację spółka Friese i Eder założyła w Nawsiu w r. 1797 fabrykę
wyrobów bawełnianych,
zatrudniającą
w najlepszym okresie swego
istnienia (do 1827) 547 robotników, głównie miejscowych IłS. 1Pr0ces
powstawania
miasteczek w środku wsi łańcuchowych,
owalnic czy
łanów leśnych o typowym nawsiu, na którym, jak wynika z inwentarza
oraz ksiąg sądowych wiejskich tych wsi, większość owych tkaczy się .mieści.
Wydaje się, że rozszerzanie się tkactwa we wsiach małopolskich tego
okresu zostało w dużej mierze ułatwione przez istnienie nawsia, które
sprzyja, jak wiemy, zarówno osadnictwu ludności przemysłowej, jak też
ułatwia przeróbkę surowca i jego wyrób.
143 L a u t e r b a c h, o. c., s. 46. Jak wielce chałupnicy nawsiowi zmienili strukturę społeczną danej wsi widać z danych zawartych we wspomr,ianym poprzednio druku jeleniogórskim z 1728 r. 'Omawiana wieś liczyła
już w 15'86 r. 5'3 chłopów, 15 zagrodników i '35 "Auenhausler". Głównym zajęciem tych zagrodników i chałupników był również wówczas i później
wyrób przędzy i płótna.
lU M a y d ell,
o. c., s. 465. W opisanych wypadkach wsi łanów leśnych
"ist einfach ein bestehendes Waldhufendorf teilweise zur Stadt bzw. zum
Markte erhoben worden, was baulich in der Anlage eines rechteckigen
oder bei Olbersdorf strassenformigen Platzes seinen Ausdruck fand. Der
nicht miterhobene Teil des Dorfes und die ganze Flur blieben dabei einfach bestehen".
145 S. A. L. Z i e 1e n i e w s k i, F i t z n e r - G a m p e r, ,Dzieje przemysłu w b. Galicji 1804--1929, Kraków 1930, s. 19. Na terenie ziem polskiCh
"Słownik Geograficzny" wylicza 6 wiosek o nazwie Nawsie, wszystkie na
terenie Małopolski.
31*

484

485

wielodrożnic z placem zauważył wielokrotnie Fr. P e r s o w s k i, który
" w podsumowaniu analizy stwierdza wprost, że "z nawsia tworzył się
przy ewentualnym nadaniu prawa miejskiego rynek, a ponieważ był
to plac, na którym osadzali się zazwyczaj wiejscy rzemieślnicy, już
z charakteru swego był zawiązkiem miasta" 146.
. Nawsie ulegało przekształceniu nie tylko wtedy, kiedy na jego terenie powstawała osada fabryczna czy miasteczko, ale także na skutek
sąsiedztwa miast i okręgów przemysłowych właśnie dzięki swemu
położeniu we wsi i istnieniu na nim proletariatu wiejskiego 1~7. W sąsiadujących z miastami wsiach czeskich na nawsiu powstały domy
czynszowe typu miejskiego, zmieniające zasadniczo krajobFaz kulturalny wsi. W tych domach mieszkał właśnie proletariat wiejski, dojeżdżający do pracy w miastach 148.
.
W związku z osadnictwem na nawsiu biedoty wiejskiej można tu
dodać ciekawy fakt etnograficzny, warty dalszych badań. Oto na
Śląsku chałupnicy nawsiowi wnoszą do wsi odmienny od. panującego
typ budownictwa domów. Np. gdy w Sudetach zabudowania chłopskie
wykazywały typ środkowo-frankoński,
to powstałe w ciągu XVIXVIII w. domy zagrodników, a zwłaszcza chałupników nawsiowych,
są zazwyczaj typem saskim w postaci· Einbautypus, czy Einheitshaus
- a więc przedstawiają
taki typ budownictwa, przy którym pod
jednym dachem prócz mieszkania mieści się zarazem stajnia. i stodoła U9. Mamy tu zatem nowe zagadnienie - zmian niektórych elementów kultury materialnej wsi w wyniku jej zróżnicowania gospodarczego i przestrzennego.
7. Przykład

roli

nawsia

w osadnictwie

naj

nowszym

Nawsie, jak wspomnieliśmy, przetrwało, przynajmniej
w postaci
szczątkowej, do dzisiaj. Stosownie do zapowiedzi, chcemy na zakończenie dać w formie przykładowej krótki opis roli nawsia w najnowP e r s o w s k i, Osady, s. 85, także s. 81, 84.
U S c h l e n g e r a znajdujemy ogólne podsumowanie rozbudowy wewnętrznej wsi śląskich: "Der innere Ausbau der Darfer erfolgte in biiuerlichen Siedlungsgebieten durch Ansetzung von Hiiuslern und Giirtnern,
in Industriegebieten durch Errichtung von Arbeiterkolonien, die hiiufig
eine gitterartige Struktur des Wegenetzes besitzen". - S c h l e n g e r, Die
Formen, s. 201. - Na innym zaś miejscu czytamy, że gdy nawsie nie zostało w pełni rozdzielone między "biednych ludzi" (kleine Leute), wówczas
służy dawnemu celowi: gromadzi się tam dokoła stawu bydło, konie i ptactwo, a wieczorami gwarzą pod lipami starcy. - T a m że, s. 71.
U8 M e i s n e r, o. c., s. 247.
146 M a y d e 11, Die Hindlichen Siedlungsformen, s. 453.
146

t4.7

szych zmianach osadniczych wsi łanów leśnych. Chodzić tu będzie
o ukazanie procesu zasiedlenia nawsia wraz z typowym powstaniem
na nim miasteczka, ze szczególnym uwzględnieniem związku tego zasiedlenia z klasowym rozwarstwieniem ludności wiejskiej.
Przykładową wsią będzie tu wspomniane Grodzisko w pow. łańcuckim. Dane do tego opisu czerpiemy z badań terenowych oraz z map
i protokółów parcelowych z połowy XIX w. t56. Ponieważ instytucja
nawsia była tu do niedawna, i po części jest jeszcze do dzisiaj, bardzo
żywa, przykład ten może być instruktywny dla innych wsi tego typu.
Grodzisko jest typową wsią łanów leśnych. Położone jest w odległości 7 km od kolana Wisłoka i Sanu w dolinie małego potoka,
Młynówki. Jak sama nazwa wskazuje, było ono pierwotnie osadą grodową tst, przeniesioną zapewne Z czasem na prawo niemieckie. Pierwsze źródłowe wiadomości o niej posiadamy z r. 1473152• Najstarszą częścią osady wydaje się być okolica dawnego grodu, skąd osadnictwo
posuwało się w górę potoka. W r. 1515 Grodzisko posiada 65 łanów
i dwie karczmy ts,'!. W r. 1589 występuje obok Grodziska Wola Grodziska (dzisiejsza Wólka), licząca dwa łany, 17 zagrodników i 2 komorników. Grodzisko zaś liczy wówczas 521/3 łana, ma trzy młyny wodne,
2 wiatraki, 31 zagrodników, 20 chałupników i 12 rzemieślników 154.
Było zatem wówczas największą wsią w okolicy, podobnie jak dzisiaj.
Sama wieś (łańcuchy zabudowań, bez przysiółków) ma obecnie długości 9,5 km, a ludności ok. 7.000. Od r. 1784 do 1930 r. Grodzisko
było podzielone administracyjnie
na cztery samorządne gminy: Grodzislw Dolne, Gr. Miasteczko (Markt), Gr. Górne i Wólkę Gr., choć
topograficznie części te nie wyodrębniają się. Do r. 1784 składało się
156 Badania przeprowadziłem zasadniczo, choć pod innym kątem widzenia, w latach 1937--39 z ramienia ówczesnego Państwowego Instytutu Kultury Wsi, kierowanego przez prof. dr J ó z e f a C h a ł a s i ń s k i e go.
Uzupełniłem je w r. 1940 i 1945. Głównym materiałem są tu biografie
wszYlltkichrodzin we wsi. Korzystam z danych maszynopisu własnej pracy,
opartej na tych badaniach.
1st W. S e m k o w i c z w artykule Geograficzne podstawy Polski Chrobrego ("Kwartalnik Historyczny", t. 39, Lwów 1925, s. 304) wyznacza na
mapie GrodzIsko jako graniczny gród Chrobrego. Do poł. XIX w. stał na
górze k. dworu starodawny zameczek, zachowały się też ślady wałów.
O przedhistorycznej osadzie świadczą wydobywane od czasu do czasu
w pewnej odległości od góry zamkowej przez ludność ślady archeologiczne
\A! postaci naczyń.
t52 AGZ. VII, s. 132.
t58 A. J a b ł o n o w s k i, Polska XVI w. pod względem geograficznostatystycznym. VII, "Źródła dziejowe", t. XVIII, cz. I. Warszawa 1902,s.136.
154 A. J a b ł o n o w s k i, o. c., s. 6.

./

487
z dwóch CZęSCl:"Wielkiego Grodziska" i Woli Grodziskiej. Dzisiaj
mamy dwie gromady: Gr. Dolne i Gr. Górne.
Charakter osadniezy nadała wsi dolina rzeczki, warunki topograficzne i ustrój łanowy, widoczny w po~ałach
gruntów do dzisiaj.
Nawsie, do dziś jeszcze nazywane czasem nawsiem lub "nawsiskiem",
ciągnie się wzdłuż całej długości wsi, szerokości jednak różnej, od
kilkudziesięciu m. (w Wólce i Górnym), do kilkuset (w <:zęści Górnego
i w Dolnym). Spowodowane jest to różnicą w ukształtowaniu terenu:
w Wólce i górnej części Górnego Grodziska dolina potoka jest wąska
.i płytka, stąd łańcuchy zabudowań mogły ustawić się tu prawie tuż
przy drodze i potoku. W dolnej <:zęści Górnego i w samym Dolnym
głębsza znacznie dolina rozszerza się miejscami dość znacznie w zależności od dwóch pasm wzgórz, wydatnych zwłaszcza od strony doliny
Sanu. Tutaj łańcuchy zabudowań rozłożyły się po wzgórzach ("Góry'!,
"Zabor<:ze", "Górki"), lub w części na ich łagodniejszych zboczach.
Grunty chłopskie zaczynają się zazwyczaj u podnóży stoków. Pośrodku mamy nawsie jako teren jedynej własności. gminnej.
Na tle Grodziska możemy przedstawić pewien schemat układu
przestrzennego wsi związanego z nawsiem (zob. szkic). Regularność
układu jest następująca: doliną płynie potok, po obu strona-ch znajduje się pastwisko, łąki, miejscami bagna. Po jednej stronie potoku
biegnie główna droga przez wieś ("gościniec"), drugim brzegiem biegnie często (zależnie od warunków fizjograficznych) druga, podrzędna
droga {w Grodzisku Dolnym zwana "tarasem"). Można tu dodać, że
troska o gościniec spada na powiat i gminę, stan dróg bocznych jest
zwykle przedmiotem zbiorowego starania sąsiadów. Wzdłuż obydwu
dróg stoją płoty gospodarskie oddzielające wlasność gminną-nawsie
- od gruntów -chłopskich. Rozpoczynające się stąd grunty chłopskie
ciągną się wąskimi pasmami długości do 3 km, będącymi dzisiaj częściami pierwotnego kiedyś łanu (są to "półćwiartki", jako połowy dawniejszych "ćwierci" i "pręty", jako połowy półćwiartków). Na każdym
pręcie czy półćwiartku ode wsi ("nawsiska") jest ogród często z sadem,
w nim umieszczone budynki; od czoła stoi zwykle dom mieszkalny
bądź frontem, bądź bokiem do drogi, z boku stoją chlewy, ogród zamyka "od pola" stodoła, za którą zaczynają się grunty orne. Za stodołą
w pewnej odległości biegnie zwykle znów droga poprzeczna, będąca
połączeniem wszystkich dróg polnych ciągnących się wzdłuż pól. Nazywa się ją zagumnie. Z drugiej strony nawsia i drogi sytuacja jest
analogiczna 155. Mieszkańcy nazywają swoją stronę "tą stroną wsi",
155 Schemat ten jest dzisiaj mocno zniekształcony; na półćwiartku czy
pręcie mieszczą się dziś po dwa a nawet i trzy gospodarstwa. Miejscami
jednak układ zachował się w czystej formie. Nawsie zaś zostało już mocno
zagospodarowane pod łąki, pola orne i place budowlane.

stroną pr~e<:iwną "tamtą stroną wsi". Na określenie znajdowania się
kogoś czy czegoś na nawsiu mówią "na wsi" lub (rzadziej) "na nawsisku" a także "na nawsiu" lSI.

- -.
p

O LA

2:.Ą
cl

r--t---1lg

~
"li

'"o

1l'"

p

o L. A

Ryc. 5. Schemat nawsia wsi łanów leśnych.
Można przyjąć, że taki układ przestrzenny wsi związany z nawsiem
ma każda czystego typu wieś łanów leśnych. Jest to oczywiście tylko
schemat. Nawsie każdej wsi jest dzisiaj resztką pierwotnej jego przestrzeni 157. W Grodzisku większość terenu pierwotnego nawsia została
156 O zacieraniu się terminu nawsie i przesunięciu jego znaczenia na
o~na~zenie za.gród czy pól zob. St. P i g o ń, Z Komborni w świat. Wspommema młodości. Wyd. II. Kraków 1946,s. 15.
157 Wielkość
nawsia grodziskiego przedstawiałaby się następująco:
we~ług danych katastralnych z 1853 r. powierzchnia gruntu gminnego wynOSIła: w Dolnym i Miasteczku 147 mg 1281 sążni, w Górnym 69 mg

489

488
stopniowo zajęta pod place budowlane, ogrody, łąki i miejscami pola
uprawne. Pozostała gminną własnością zasadniczo tylko ta przestrzeń,
która jest zabagniona (zwłasz·cza w Dolnym) i zagrożona powodzią,
a stąd nie nadająca się pod zabudowę i uprawę. Jednak mamy jeszcze dzisiaj takie miejsca na nawsiu, które mogłyby łatwo służyć do
zabudowania i uprawy, a pozostały nadal własnością gromadzką. Tłumaczy się to tym, że ludność stale była przeciwna jakimkolwiek
sprzedażom kawałków "gminnego" - jak to się mówi - w prywatne
ręce i każdy fakt sprzedaży komuś kawałka nawsia musiał być solidnie na zebraniu gromadzkim uzasadniony 158.
Większość przestrzeni pierwotnego nawsia zajmują dzisiaj tzw. zagrody. Zagrodą w Grodzisku nazywa się kawał łąki lub pola leżący
na nawsiu - i tylko tam. Nie nazywa się tym mianem ani zabudowań
(jak to często czynią źródła historyczne), ani pola czy łąki, leżących
gdzie indziej. Zagród tych jest jeszcze dzisiaj kilkanaście, być może
pochodzących w prostej linii z pierwotnego osadnictwa. Być może też;
że z nimi wiąże się owych "zagrodników małorolnych 12, zagrodników
bez roli 9, komorników z bydłem 8", których prócz 12 komorników
bez bydła i 12 rzemieślników notują w Grodzisku źródła z XVI w.159•
Historia takich zagród była różna i stanowi właściwie specjalne zagadnienie. Wspomnieć tylko wypada, że zagrody - jak to dzisiaj jest
1361 s., w Wólce 35 mgrazem 252 mg 1042 s. W ten obszar jednak wliczone są także skotniki i drogi (innej własności gminnej Grodzisko nie posiada). Gdybyśmy obszar skotników i dróg policzyli na 100 mg, pozostałaby
nam powierzchnia nawsia ok. 150 mg. Obszar ten obejmuje oczywiście
tylko nawsie jeszcze hie zajęte, z wyłączeniem wszelkich zagród, placów
budowlanych, gruntów uprawnych itp.
Własność gminna w Grodzisku w stosunku do całości obszaru wsi wynosila w 1853 r. 2,7%•
W opracowanych przez W. S t y s i a analogicznych
wsiach łańcuchowych powierzchnia gruntu gminnego (pastwisk wraz z drogami i potokami) w stosunku do całości powierzchnia była zbliżona. I tak:
Markowa 0,83, Kosina 1,64, Husów 2,06, Gać 2,47, Handzlówka 4,84.
(W. S t Yś, Rozdrabnianie gruntów chłopskich w byłym zaborze austriackim
od r. 1787 do 1931, Lwów 1935, s. 139-182). Natomiast we wsiach innego
typu )'Vahaniabyły znacznie większe. Np. Czyszki pow. lwowski nie posiadały wcale gruntu gminnego zaś Czukiew 14,41%•
W tym ostatnim wypadku chodzi zapewne o typowe pastwisko a nie nawsie. Styś bowiem nie
wyodrębnia nawsia od innych rodzajów własności gminnej.
158 W Grodzisku do ostatnich czasów mieliśmy do czynienia z przeżytkiem dawnego ustroju samorządnego wsi w postaci tzw. "gromady",
tj. zebrania ogółu członków gromady, na którym ważniejsze postanowienia
poddawane były pod uchwałę ogółu.
159 Zob. przypis 154.

l

widoczne
zajmowały lepsze, wyższe mIejSCa nawsia, uprawne zapewne od dawna. Wspomnijmy także, że proces stopniowego podziału
zagród w Grodzisku powodował zagęszczenie stawianych na nich domów i równoczesną proletaryzację zagrodników. Potomkowie dawnych zagrodników nie wiele lub wcale nie różnią się od biedoty z właściwego nawsia. Niektóre zagrody zostały wykorzystane prawie wyłącznie jako place pod zabudowania tych, którzy mają grunty w innym
miejscu. Stąd to wieś przybiera miejscami wtórną postać ulicówki
(np. w Dolnym między folwarkiem a mleczarnią)·
Nawsie w Grodzisku, jak zresztą w każdej wsi, jest tym terenem,
na którym mieściło się wszystko to, na co zazwyczaj nie było miejsca
w uporządkowanym szeregu zabudowań i gruntów chłopskich. Znalazły się tu: kościół, szkoły, karczmy, domy ludowe, dom parafialny,
ochronka, sklepy, urzędy, młyny, tartak, (kiedyś także browar dworski) mleczarnia itp. Nawet budynki powstałego z rugów chłopskich
a krótkotrwałego folwarczku Bilińskiego w Górnym stały (do 1848 r.)
także na nawsiu. Na jego terenie w środku wsi wyrosło taJkże
miasteczko.
Ogólne warunki powstania w Grodzisku m i a s t e c z k a były zarówno charakteru fizjograHcznego, związanego z nawsiem, jak demograficznego i ogólnego-gospodarczego.
Ważną rolę w powstaniu miasteczka mogło odgrywać samo położenie i wielkość wsi. Duża wieś, połączona dość niewygodnie z najbliższymi ośrodkami miejskimi (Przeworsk 15 km, Leżajsk 10 km)r
stwarzała sobie w postaci miasteczka własne centrum handlowe w samym środku. Lokalne warunki nawsia były tu zresztą bardzo dogodne.
Od strony północnej łańcuch zabudowań gospodarskich przesunął się
dość daleko od potoku na szczyt wzgórza .("Zaborcze"), biegnącego
poza zalesioną rozpadliną ("Doły"), pozostawiając od tej strony dość
szerokie nawsie. Od strony południowej znów były niegdyś grunty
dworskie, obok nich szeroki skotnik i droga prowadząca do Zołyni
(8 km). "Wieś gospodarska" - powiedzmy - została tu niejako przerwana, a leżące w dogodnym punkcie nawsie stwarzało możliwość
osiedlania się na nim elementów "niegospodarskich",
dla których
w uporządkowanym 'łańcuchu zabudowań chłopskich nie było miejsca.
N a w s i e m a w łaś n i e t o d o s i e b i e, ż e u m o ż l i w i a o s i e dl a n i e s i ę i rp r z e p ł y we l e m e n t ó w o b c y c h, n'O w y c h,
róż n y c h, b e z n a r u s z a n i a i s t n i ej ą c e g o k s z t a ł t u w s i
i jej u s t r o j u g r u n t o w e g o. Nowy twór - miasteczko - może
tu powstać obok zastanego układu wiejskiego, choć w jego środku.
Taka możliwość istnieje oprócz wsi łanów leśnych tylko przy owalnicy z dużym plaeem. W każdym innym typie wsi miasteczko może
się rozwinąć tylko przez przekształcenie samej osady - jak to już

491

'-490

gach cechowych - że większość tych i poprzednio wymienionych rzemieślników mieszkała w Miasteczku, ~apewne także już przed jego
formalnym erygowaniem.
Erekcja Miasteczka Grodziska nastąpiła w 1740 r. przez ówczesnego
właściciela Grodziska, księcia Józefa Dominika Lubomirskiego z Przeworska 165. Kataster józefiński z 1787 r. wykazuje w Miasteczku 80 rodzin o następującym składzie społecznym:
2 rodziny posiadające tylko domy,
14 rodzin posiadających domy z ogrodem,
23 rodziny posiadające dom, ogród i pole do 1 morga włącznie,
8 rodzin posiadających gruntu do 5 morgów,
2 rodziny posiadających gruntu 5-10 mórg,
2 rodziny posiadające ponad 10 mórg,
29 rodzin żydowskich posiadających tylko domy.
W 1853 r. wg. danych protokółów parcelowych mieszkało tu 31 rodzin
rzemieślniczych (szewców 11, stolarz 1, krawców 4, tkaczy 4, garncarzy 7, garbarzy 4). W 1919 r. ówczesna rada gminna Miasteczka
uchwala przyłączenie doń Dolnego, celem stworzenia "Wielkiego Miasta Grodziskiego" - jak mówi protokół z posiedzenia. Tymczasem
w parę lat później Miasteczko traci prawa miejskie stając się gminą
wiejską (w 1930 r.). W związku z tworzeniem gmin zbiorowych zostało
Miasteczko włączone do gromady Grodzisko Dolne.
Historia grodziskiego miasteczka, chociaż przedstawiona w niewielu
szczegółach, ukazuje się nam jasno na tle poprzednich analogicznych
opisów. Rola nawsia jest tu niewątpliwa właśnie dzięki wspomnianej
możności przyjmowania rzemieślników i w ogóle ludzi z zewnątrz.
Znamienna jest również rola miasteczka jak i nawsia w ogóle
dla życia biedoty wiejskiej.
Na podstawie protokółów parcelowych i map katastralnych z 1853 r.,
można było wyszukać w Grodzisku 158 rodzin ówczesnej biedoty
wiejskiej (poza żydowską), spośród których aż 130 rodzin mieściło
się na naw siu 166. W 1945 r. mieliśmy w Grodzisku 142 rodzin biedoty,
z których zaledwie 23 mieściły się w rzędach domów gospodarskich.
Reszta była bezładnie porozrzucana po całym riawsisku zależnie od

~i~ieliśmy. -. b~dź też .na jej peryferiach. To jest jedna z najistotmeJ szych roI, Jakle pełnIło nawsie 160.
N~wsie grodziskie .było. terenem, na którym skupili się wszyscy
ŻydzI, mogącyodegrac
wazną rolę w genezie miasteczka. W 1853 r.
wg ?r~nd- un~ Bauparzellen ProtokolI oraz map katastralnych 161
rodZIn
zydowskIch było w całym Grodzisku 38 ' z kto'r yc.h 28 Sk UpI'ł o
.
M"
SIę W . Iast~zk~, zas reszta_ na pozostałym nawsiu (i tylko na nawsiu)
wzdłuz
.
.
. całej
. WSI.
Mi W nowszych czasach rodzin tych przyb Ył o Jeszcze
wIęceJ! p.rocz
asteczka lokowały się one przy drogach na nawsiu,
szczegolm~ z.aś w. Doln~m, a zwłaszcza w sąsiedztwie folwarku. Nie
zna~y am Jedn~J rodzmy żydowskiej, któraby mieściła się kiedykolw~ek w rz?dzle domów gospodarskich. Była to w ogromnej więkSZOŚCI
sama bIedota.
Osadnictwo Żydów, ·choć umożliwione przez warunki nawsia nie
było za.pewne przypadkowe, lecz spowodowane możliwościami z~robkowymI. M?żliwości te przedstawiała w sobie już sama ~ielkość wsi.
Stwarzały Je zapewne także uprawiane we wsi rzemiosła wiejskie:
tkactwo, garb.arstwo.' szewstwo i garncarstwo. Chodziło głównie o handel ~robamI
rzemIOsła grodziskiego '62. Szczególny musiał być tutaj
roz~oJ tkactwa, skoro w r. 1664 ówczesny właściciel Grodziska Sebastl~n Lubomirs.~i, zatwierdza statut cechu tkackiego. Cech te~ ma
w MIasteczku SW?J dom cechowy, a liczba jego członków z początkiem
XVII~ w. wynosIła około 40 163. Nieco później od tkackiego powstaje
w MIasteczku cech szewski, liczący w 1779 r. 66 członków. Posiadał
on rów~ież swój własny dom cechowy w Miasteczku 164. Możemy przypuszczac - co zresztą zdaje się wynikać z nazwisk członków w księ• 100 Gdyby się tak bliżej rozglądnąć powstałym w czasach nowożytnych
mIasteczkom. p.ołu~niowe~ Mało?olski, można by napewno wykazać, że
spora, a ~o~~ I wIększa Ich częsc powstała właśnie w podobnych warunkach. NaJbhzszym Grodziska prawdopodobnym przykładem będzie miasteczko Żołynia,. rozwinięte w środku dużej wsi łanów leśnych. Aby się
o tym przekona.!;, wystarczy już przeglądnięcie odnośnych map w skali

l : 100000.

161 O~racowanych przeze mnie w 1937 r. w Archiwum Państwowym przy
II. UrzędZIe Skarbowym we Lwowie w ramach wspomnianego P. 1. K. W.

NIestety opracowania rpowyższe oraz bezcenne dziś fotokopie ówczesnych
map k~tastr~lnych, jakie polecił sporządzić prof. dr J. Chałasiński, zaginęły
w czaSIe wOJny. Korzystam z posiadanych niektórych sumarycznych danych.
~62 Do czasu pierwszej
wojny światowej Miasteczko miało jarmarki
.sześc razy do roku oraz co tygodniowy targ.
163 Wg dokumentów
cechowych przechowywanych u każdorazowego
cechmistrza.
IG4 Również wg dokumentów cechowych.

165 Wg oryginalnego dokumentu znajdującego się obecnie w Uniwers.
Łódzkim w zbiorach po Polskim lnstytucie Socjologicznym.
16G Na podstawie map katastralnych i protokółów parcelowych z 1853 r.
rozlokowanie ówczesnej biedoty wiejskiej było następujące: w Miasteczku
mieściło się 41 rodzin, pozostałe 89 rodzin na nawsiu reszty Grodziska.
Z tych ostatnich tuż za płotami mieszkały 32 rodziny. Wśród tych rodzin
całkowicie bezrolnych było 31, reszta z małymi zagrodami czy kawałkami
gruntów.

o,.

'··1

492

493

\

tego, jakie i gdzie były możliwości osiedlenia się; część również tuż
za płotami gospodarskimi, czę~ć przy drogach, inne pod stokiem czy
na zboczach wzgórz.
Mimo bezładności rozrzucenia można zauważyć większe skupienia.
Jest ich cztery. Jedno mieści się w Dolnym na tzw. "Zadróżkach" (zob.

wskutek czego "wieś gospodarska" odsunęła się dalej od drogi główn~j
i potoku. Na zboczu mamy kilka domów b~e~oty z małymi poletkąmI.
Nie zajęte na łąki częś,ci nawsia przedstawIaJą tu dogodny teren osadniczy. Szczególne zaś znaczenie mogło mieć sąsiedztwo dworu (ok.
OE.JASNIENIA

OBJASNI[NIA

c:J

DOMY C;OSPO04R5KI(

_

DOMY ElI,OOTY

Ryc. 6. Część nawsia w Grodzisku Dolnym.
szkic) 187. Jest to skupienie dawne, wyznaczone kilku czynnikami: od'
północnej strony wznoszą się tu dość poważne wzgórza ("Górki"),
Szkic ten, jak i następne, jest właściwie schematem wykonanym
odręcznie w terenie bez uwzględnienia dokładnych stosunków przestrzennych, o które tu zresztą nie chodzi. Ujmuje on stan zasadniczo z 1945 r.
Prostokąt oznacUl tu całość gospodarstwa a nie budynek. W "domy biedoty"
wliczono stojące wówczas "pustki" (domy niezamieszkałe już przez biedotę)
jak też i takie zabudowania, w których ostatnio mogły mieszkać już rodziny
gospodarskie (rzadkie wypadki).



CJ

o

'DOMY

GOSPoDAR5i<.1~



DOMY

_
,".

PROC.PEIUY';C\
PLAC\': PO DOMAC\.l

:p

!?>I£OOTY

DOMY

P02YD,

GRANIC

•.

ŻYD

"lAMłE:SZK

AtlMINł5TRAC.

MIA.5TA

Ryc. 7. Grodzisko Miasteczko.

(67

250 m od arendy), w którym biedota jeszcze niedawno najmowała się
do pracy. W 1853 r. mieszkało tu 18 rodzin. Drugie "Zadróżki" mamy
w pobliżu dworu przy skrzyżowaniu szosy od stacji kolejowej z drogą
biegnącą przez, wieś. Na niewielkiej przestrzeni mieszkało tu w 1853 r.
10 rodzin, w 1945 tylko 6. Mieszkała tu dawniej służba dworska oraz

495

II
'ii

~II

:\

.l
1

fornale. Trzecie skupienie biedoty w Dolnym mieliśmy koło kościoła
<12rodzin w 1853 r.). Koło kościoła mieścił się też "szpital" parafialny,
dom dla ubogich (rozebrany w 1936 r.). Największe skupienie biedoty
mieliśmy w Miasteczku (zob. szkic). W jej rozlokowaniu przestrzen_. nym możemy tu zauważyć pewną regularność; oto domy biedoty otaczają wieńcem Miasteczko, wciskając się między nie a "wieś gospodarską". Rzecz zrozumiała: biedota była zarówno na usługach ludności Miasteczka jak i gospodarzy, szczególnie miasteczko stwarzało
jakie takie możliwości egzystencji. Część biedoty stanowili zresztą
niegdyś rzemieślnicy. Ostatnie wreszcie skupienie, którego część nazywano do niedawna również "Zadróżkami" , znajdujemy w Górnym
(zob. szkic). Nie mamy tu wzgórz, teren jest płaski. Rozszerzone nawsie
mamy od strony Miasteczka oraz w sąsiedztwie szkoły. I tu, i tam
mamy do czynienia z zagrodami, na których kiedyś mieszkali zagrodnicy, po podziale. zagród została biedota. W środku terenu istniał
wspomniany krótkotrwały
mały folwarczek Bilińskiego,' zniesiony
w 1848 r. Skupienie to nie jest również przypadkowe; oprócz folwarku
znaczenie miało tu zapewne dogodne, suche, bezłąkowe nawsie.
Wypada uczynić tu krótką dygresję w sprawie nazw wskazanych
. wyżej skupień biedoty grodziskiej. Mówiliśmy już o trzech "Zadróżkach". Znaczenie nazwy jest tutaj oczywiste. Prócz tych spotykamy
jeszcze trzy skupienia o nazwie "Kormanice" (lub "Koromanice"):
koło dworu od strony "Górek", w Miasteczku i w Górnym (zob. szkic).
Tak nazywa się również najbiedniejsza część przysiółka Podlesie.
Nazwa ta wymaga wyjaśnienia. Słowni~ Lindego czy Karłowicza
oznacza "korman" ("karman") jako odzież, siermięgę, względnie odzienie robocze z płachty mające chronić przed deszczem. W Słowniku
gwar polskich Karłowicza czytamy m. in., że "mieszkańcy lasów tak
w porze dżdżystej okręcają pasterzy swoich w płótna, że na piersiach
tworzą się fałdy, w których chowają ręce w niepogodę. Taka na
prędce sporządzona odzież nazywa się kiiormim". To jeszcze nie wiele
wyjaśnia. Słownik Geograficzny mówi tylko o jednej wsi o nazwie
Kormanice w okolicy Przemyśla. Czytamy tam, że "we wsi tej tkano
już za dawnych czasów proste sukna dla włościan, skąd może i nazwa
wsi pochodzi, gdyż korman oznacza grubą siermięgę lub sukmanę,
a kormnik rzemieślnika wyrabiającego grube sukno". Według tego
zatem Kormanice byłyby w naszym wypadku miejscem na nawsiu,
na ktÓrym mieszkali niegdyś rzemieślnicy wiejscy, wyrabiający grube
sukmany czy siermięgi. W Grodzisku istotnie hodowano niegdyś owce,
wyrabiano - jak wiemy - płótna, rzemieślnicy produkowali płótni anki i "grodziskie" kożuchy. Jak więc widzimy, grodziskie Kormanice
potwierdzałyby poprzednie dane o lokowaniu się na nawsiu tkaczy
wiejskich.

Wskazane tu skupienia biedoty wiejskiej na nawsiu grodziskim,
choć były dawne i stanowiły dotąd trwały obraz jego zasiedlenia,
mieściły w sobie ludność różnorodnego pochodzenia o nietrwałym
i płynnym składzie 168. Związane jest to z jednej strony z ciągłą emigracją poza wieś w poszukiwaniu pracy, z drugiej ze zwiększeniem
się biedoty. wiejskiej w wyniku rozdrobnienia gruntów a zwłaszcza

OBJASNII;NIA
D
_

OOMY
OOMY

GOSlJlJOARSKl1;
BI[OOTY

o DO

ol
0000010
o

O

O

O

O

Ryc. 8. Część nawsia w GrodziSku Górnym.
klasowego rozwarstwienia: WSI l Z imigracją do wsi biedoty pochodzącej, jak tu się mówi, "ze świata". Są to znów zagadnienia szersze. Poruszymy tu krótko tylko niektóre związane z osadnictwem na nawsiu.
W Galicji, jak wiadomo, obowiązywała od r. 1787 do 1869 austriacka
ustawa o niedzieleniu gospodarstw chłopskich. Chociaż w praktyce
168 Wg biografii rodzin płynność ta, ujęta na podstawie zasiedziałości
danego domu czy placu, przedstawiałaby się następująco: wszystkich placów
na których stały lub stoją domy biedoty, było w Grodzisku 192. Na 103
placach mamy zasiedziałość przez dwa pokolenia. W 17 wypadkach na danym placu następowało po sobie kilka pokoleń, nie będących w żadnym
stosunku pokrewieństwa. Nowych placów było 22, zaś 50 zostało w cią'5u
czasu, dającego się przez badania terenowe uchwycić, opuszczonych.

497

496-

-~

gruntów i osadzanie się na końcu pól, zamiast chałupników, synów lub
córek gospodarzy, którzy tutaj otrzymali grunt. Stąd powstały przysiółki. W każdym razie ci kucznicy dali początek przysiółkowi Podlesie ~iczącemu dziś sto kilkadziesiąt gospodarstw. Wcześniej bodaj
usunięto kuczników z ogrodów. Mapy katastralne, protokóły pa.rcelowe
oraz biografie rodzin wskazują i takie wypadki, w których na tym
samym ogrodzie (prętu lub półćwiartka) w jednych gospodarskich zabudowaniach mieszka jeden brat, zaś tuż obok w chałupniczym domu
drugi brat czy siostra. Częstszym jednak zjawiskiem byli kucznicy
pochodzenia niefamilijnego. Nieraz na jednym ogrodzie mieszkało
kilka rodzin chałupniczych. Badania terenowe historii osadnictwa na
takich ogrodach stwierdzają duże zagęszczenie jego gdzieś do roku
1890. Następuje potem gwałtowny spadek i likwidacja domów chałupniczych, a to głównie dzięki emigracji. Z takiego to elementu chałupniczego rekrutowała się głównie rzesza bezpowrotnych emigrantów
do Ameryki, Kanady, Brazylii itd. Po tych placach dzisiaj zaginęła
już nawet pamięć ludzka, świadczą o tym zazwyczaj pewne wzniesienia gruntu powstałe z usypanej niegdyś ziemi pod dom ale tylko tam,
gdzie grunt był nieco podmokły.
Trwalsze ślady pozostawiła biedota osiadła na nawsiu ze względu
na to, że raz zbudowany domek, mimo 'zmian jego mieszkańców,
utrzymywał się dłużej. Na nawsiu zresztą nie mogło być rugów kuczników, tak jak na gruncie prywatnym. Że na nawsiu osiadał wydziedzicz.ony element gospodarki już dawniej, świadczą między innymi
także rozporządzenia ostatniej woli m.

byla ona tylko po ·części przestrzegana, t~ j~dnak do~r.ow.a~zila do
wytworzenia się sporej ilości bezgruntoweJ. bIedoty ~1~Jsk~e]. Przynajmniej część tej biedoty osiadała. na naws:u. Z drugIeJ zno~ strony
po zniesieniu powyższej ustawy, mImo ~anuJącego tu. zwy.cz~Ju prawnego dzielenia gruntu i gospodarstwa .mlędzy woSzystkledZIecI z up~zywilejowaniem naj młodszego spadkobIercy, . ktory . zos.tawa~ na. oJC?- "
. o I'e zachodziły również częste wypadkI wydzledzlczama mektoWlzn ,
. . kI
_h dzieci loe. Jeśli uwzględnimy jeszcze proces rozwarstwlerua
a~~~ego, w wyniku którego część ludności wie~skiej ~proletar~z~w~ł~
się, otrzymamy poważną, choć ciągle. zmienną, .hczbę bIedoty wleJs~le].
W warunkach galicyjskich, przy medorozwoJu przemysłu, r:z~mlO~a
i miast _ mimo masowej emigracji po 1880 ~. dooAmer~kl l o~d~l~
indziej .--: spora część tej biedoty musiała pozostac we WSI. Częsc. ]~]
znalazla zajęcie i utrzymanie przy ~iększych. gospodarst~ac~ w:e]skich nie wpływając na zmiany osadmcze. Byli to komormcy l słuzba
gospodarska. Część jednak osi~dała we wsi tworząc nowe gospodarstwa domowe. Byli to chałupmcy.
Proces osadnictwa ty·ch chałupników był bardzo charaktery.styczny.
Lokowali się oni albo na gruntach chłopski~h, al.~,ona nawslU: Chałupników tych nazywano zazwyczaj "kuczmkarni . Była ~o .bled~ta,
_która jeszcze do końca -XIX w. została osadzana ?rzez kmIecI ,~a Ich
własnych gruntach i w wybudowanych przez mch "kuczach
~stąd
nazwa) _ chatkach postawionych bądź tuż obo~ do.mu gospo~arSkl~go,
na ogrodach, bądź za płotem na nawsiu, ?ądz tez na ~rugl~ ~onc~
ol u granicy. Kmieć, stawiając domek takIemu chałupmkowl, rowno
~~eŚnie angażował go jako siłę najemną _do s~eg~ go~po?arstwa. Za-,
. d
ł też par" zagonów pod kapustę l zlemmakl. Była to zwyczaJ' awa...
l kI' t l kmieca 170
'ak to Stefan Czarn-owski
nazwał - sta a .len e a .
-'
~ osadzaniu się biedoty na końcu pól istniał takI ~wyczaJ ~raw~y,
że w zamian za nawiezienie kawałka gruntu u gramcy kuczmk m~ł
rawo trzykrotnie zebrać plony, na czwarty rok grunt wracał ' ~
~łaściciela, względnie umowa zostala zawierana na ~owo. zwycza~
ten i takie osadnictwo kuczników ustało wraz z ~ostępu]ą~Y~ rozdrob nieniem gruntów. Nastąpiło wówczas usuwame kuczmkow z tych
169 W wydziedziczaniu, jak wynika z bio.grafii rodzin,. kierow:~
z~~
różn mi względami: wieloletnim przebywamem poza WSIą
ą
z e~igracją czy dawną wieloletnią służbą wojskową, ułomn~śclą ~Iz~c~n~
czy umysłową nieślubnym pochodzeniem, niepodporządkowamem SIę ZleCI
· d'"
·tp W okresie ustawowego zakazu dzielenia gruntów korzywol l 1'0 ZICOW
l
.
..
kt k tę stosowano
stano z tych względów dość skwapliwie, choclaz pra Y ę
i później.
.
d"
170 Stefan C z a t n o w s k i, podłoże ruchu chłopskIego. Zaga mema
pracy kulturalnej. R. II, Warszawa 1936 i odb., s. 7.

Ten krótki przykład dziejów nawsia w jednej wsi pozwala przede
wszystkim na stwierdzenie, że są one podobne do ukazanych poprzednio. Zbierzmy krótko zasadnicze wnioski.
. Jako grunt gminny, nawsie jest nadal terenem naj przeróżniejszego
osadnictwa i zabudowy; wyłącznie tu lokują się wszelkie instytucje
o charakterze publicznym i prywatnym obsługujące wieś i okolicę,
podobnie jak za czasów osadnictwa średniowiecznego. Towarzyszy
temu osiadanie tu miejscowej i przybyłej z zewnątrz ludności rzemieślniczej i wyrobniczej, co wreszcie doprowadza do powstania sui
generis miasteczka. Trzeba podkreślić, że nawsie jest wyłącznym tere-

v: .

171 Np. z
testamentu ćwierciowego kmiecia, Jana Misia z Górnego
("Góry") z r. 1782 dowiadujemy się, że spośród 9 dzieci grunt otrzymuje
zaledwie troje. Druga żona Misia wraz z trzema córkami otrzymują "zagródkę i półkątek" leżące na nawsiu. Pozostający na ojcowiźnie syn jest
zobowiązany, "aby ... postawił na zagródce na nawsiu leżącej chałupę
jaka być może", w której ci czworo mają mieszkać.



32

,I"·

498
'a si" we wsi ludności przybyłej z zewnątrz oraz różnonem osa d za nI
..•
, d
' , k' ,
d '
d względem składu i pochodzenia ble otY wleJs leJ,
.
ro ne~ po d'
. roll' nawsia w przepływie i osadnictwie ludnoŚCI
TeJ zasa mczeJ
.'
t '
, . kie' możemy przypisać to, że- w rozplanowamu resz~y ~Sl, _eJ
WleJS J 'em zachowały się zagg:dnicze zarysy pochodzema sredm~nawSl
,
.
. 'l Pr
. t
lOaSI"
Poza
.
. no w układzie zagród Jak l po. . zeclws. aw . dl "
WIecznego
zarow
t
duża zmienność krajobrazu osadniczego naWSla m. mn. 1 at e~u że lokuje się tu część zagród chłopskich ze względu na ~rak ode ~ d iego miejsca w dotychczasowym łańcuchu zabudowano
.'
pow.; ~yniku spostrzegamy wykształcenie się wyrażne~ odr~bno~c~
przestrzennej dwóch części wsi: z jednej strony mam! Cląg~y l mmeJ
wi e" ednaki w swoim wyglądzie ła~cuch zabudowan poł.o~ony u .pocz ~k~ ~ierwotnyCh łanów i ich CZęŚCIpochodnych, z, ?rt~~leJ ruchhwy
i ~ienny
osadniczo teren nawsia, mieszczący ludposc rozn~go POC:lO,
wodu i składu społecznego. Wśród tej ludnoŚCI wyrazne
d zema, za
.'
. k
Dl
iej teren
swoje miejsce przestrzenne zajmuje bIedota ",:,~eJsa:
~.n
nawsia był w takiej wsi jedynym (poza przyslOłkaml) mIeJscem osadzania się. Dostrzegamy tu proces k l a s ? o - p r z e s t r z e n n.e g ?
drę b n i e n i a b i e d o t Y w i e j s k l e J od reszty ludnOŚCIw~.
wY;awsie okazuje się tym elementem osadnictwa ~iejskiego, na k~o=
. my śledzić zależność między rozplanowamem osady a zmla
rym moze
k ..
nami w strukturze społecznej jej miesz ancow..
imo
Nawsie grodziskie jest wreszcie przykładem tego, Jak długo, m
wszelkich zmian, potrafią się utrzymywać w pewny~h wa~unkach zasadnicze tradycyjne ząrysy i instytucje rozplanowama WSI, stworzone
jeszcze w średniowieczu,

/.

JAN PIOTR DEKOWSKI

BADANIA NAD PRZESZŁOŚCIĄ KULTURALNĄ
OPOCZYŃSK1CH MIASTECZEK

v.:

1

..

Badania kultury ludowej w miastach i miasteczkach w wynikach
swych tym różnią się od badań prowadzonych na wsi, że te ostatnie
dają jeszcze stosunkowo obfity materiał współczesny, który rzadko
sięga wstecz poza wiek XIX, badania zaś w miastach, przy małej
ilości materiałów współczesnych, przynoszą sporo wiadomości historycznych. Przy znanej trudności zachodzącej w datowaniu zjawisk
z zakJresu ludowej kultury wzmianki historyczne, odnoszące się do. różnych dziedzin życia gospodarczego i artystycznego są dla nas niesłychanie ważne i cenne. Dowiadujemy się z nich, jak w ogólnych zarysach kształtowało się życie codzienne w owych na pół rolniczych miasteczkach, jakie były ich kontakty z tzw, "szerokim światem", kiedy
i skąd mogły pojawiać się tam różne nowości. Uzyskany tą drogą obraz
nie jest oczywiście bez znaczenia i dla studiów nad przeszłością kulturową wsi, wiemy bo.wiem dobrze, jak wielki wpływ na jej przemiany
miały owe miasta prowincjonalne, Już w XVI wieku na terenie powiatu opoczyńskiego istniało d:z:iewięć osad miejskich, a mianowicie: Opoczno, Gielniów, Końskie, Fałków, Odrzywół, Drzewica, Gowarczów, Białaczów oraz Żarnów.
W pierwszej połowie XIX wieku na skutek ,przesunięć administracyjnych odpadły: Końskie, Fałków i Gowarczów, a przybyły: Skrzynno,
Skrzyńska, Klwów i Przysucha. Miasteczka te powstały w różnych
okresach czasu: Żamów w XII w., Białaczów w XIII w., Skrzynno
około 1318 r" Fałków w 1340 r" Klwów w 1413 r" Odrzywół w 1418 r"
Drzewica w 1429 r., Gielniów w 1455 r., Nieznamierowice około 1500
wreszciePr..:ysucha
w 1713 r. Niektóre spoś'ród nich, jak: Żarnów,
Skrzynno i Opoczno, były grodami i .posiadały zgodnie z tradycją
obronne mury i fosy.
Z przywileju
wydanego 1751 r. przez wojewodę bracławskiego,
Stanisława Swidzińskiego dowiadujemy się, że mieszczanie klwowscy
obok innych ci-ężarów i świadczeń, mieli obowiązek "grodzenia dookoła" swego miasta. Stawiali więc płoty, które miały chronić osadę
w pierwszym rzędzie przed dzikimi zwierzętami, a zwłaszcza przed
wilkami. Miasteczka osiemnastowieczne w Opoczyńskim nie były zbyt
32*

498
nem osadzania się we wsi ludności przybyłej z zewnątrz oraz różnorodnej pod względem składu i pochodzenia biedoty wiejskiej.
Tej zasadniczej roli nawsia w przepływie i osadnictwie ludności
wiejskiej możemy przypisać to, że- w rozplanowaniu reszty wsi, tej
poza nawsiem, zachowały się zasatlnicze zarysy pochodzenia średniowiecznego zarówno w układzie zagród jak i pól. Przeciwstawia się
temu duża zmienność krajobrazu osadniczego nawsia m. inn. i dlatego, że lokuje się tu część zagród chłopskich ze względu na brak odpowiedniego miejsca w dotychczasowym łańcuchu 'zabudowań.
W wyniku spostrzegamy wykształcenie się wyraźnej odrębności
przestrzennej dwóch części wsi: z jednej strony mamy ciągły i mniej
więcej jednaki w swoim wyglądzie łańcuch zabudowań położony u początku pierwotnych łanów i ich części pochodnych, z drugiej ruchliwy
i zmienny osadniczo teren nawsia, mieszczą'cy lud!1OŚćróżnego pochodzenia, zawodu i składu społecznego. Wśród tej ludności wyraźne
swoje miejsce przestrzenne zajmuje biedota wiejska. Dla niej teren
nawsia był w takiej wsi jedynym (poza przysiółkami) miejscem osadzania się. Dostrzegamy tu proces k l a s o w o - p r z e s t r z e n n e g o
w y o drę b n i e n i a b i e d o t y w i e j s k i e j od reszty ludności wsi.
Nawsie okazuje się tym elementem osadnictwa wiejskiego, na którym możemy śledzić zależność między rozplanowaniem osady a zmianami w strukturze społecznej jej mieszkańców.
Nawsie grodziskie jest wreszcie przykładem tego, jak długo, mimo
wszelkich zmian, potrafią się utrzymywać w pewnych warunkach zasadnicze tradycyjneząrysy
i instytucje rozplanowania wsi, stworzone
jeszcze w średniowieczu.

JAN PIOTR DEKOWSKI

BADANIA NAD PRZESZŁOŚCIĄ KULTURALNĄ
OPOCZYŃSKlCH MIASTECZEK
Badania k~lt~ry .ludowej w miastach i miasteczkach w wynikach
sw!c~ tym rozmą SIę od badań prowadzonych na wsi, że te ostatnie
d.aJą Jeszcze stosunkowo obfity materiał wSiPółczesny, który rzadko
~Ię?~ wstec~ ~oza wi~k XIX, badania zaś w miastach, przy małej
IlosCI matenałow wspołczesnych, przynoszą sporo wiadomości historYClznych.Przy znanej trudności zachodzącej w datowaniu zjawisk
z za~res~ lu~o,,:,ej.kultury wzmianki historyczne, odnoszące się do, różnych. dZle~zm .zycla gospod~rczego i artystycznego są dla nas niesłychanIe wazne l cenne. DOWIadujemy się z nich, jak w ogólnych zarysach kształtowało się życie codzienne w owych na pół rolniczych mia~teczkach, jakie były ich kontakty z tzw. "szerokim światem", kiedy
l ~k~d mogły ~?j~wiać się tam różne nowości. Uzyskany tą drogą obraz
me Jest oczywIscle bez znaczenia i dla studiów nad przeszłością kulturo.wą wsi, wiemy bowiem dobrze, jak wielki wpływ na jej przemiany
mIały owe miasta prowincjonalne.
. Już w XVI wieku na terenie powiatu opoczyńskiego istniało dzieWIęĆosad miejskich, a mianowicie: Opoczno Gielniów Końskie Fałków, Odrzywół, Drzewica, Gowarczów, Białaczów' oraz Ża~nów.
W pierwszej połowie :XIX wieku na skutek przesunięć administracyjnych odpadły: KońskIe, Fałików i Gowarczów, a przybyły: Skrzynno,
Skrzyńsko, Klwów i Przysucha. Miasteczka te powstały w różnych
okresach czasu: Żamów w XII w., Białaczów w XIII w., Skrzynno
około ~318 r., Fałków w 1340 r., Klwów w 1413 r., Odrzywół w 1418 r.,
DrzewIca w 1429 r., Gielniów w 1455 r., Nieznamierowiceokoło 1500
wreszcie Przysucha w 1713 r. Niektóre spoś'ród nich, jak: Żarnów,
Skrzynno i Opoczno, były grodami i posiadały zgodnie z tradycją
obronne mury i fosy.
Z. przywilej.u .,,:,y~anego 1751 r. przez wojewodę bracławskiego,
Stamsława SWldzmslnego dowiadujemy się, że mieszczanie klwowscy
obok innych ciężarów i świadczeń, mieli obowiązek "grodzenia dookoł~" swego miasta. Stawiali więc płoty, które miały chronić osadę
w. pler~zy.m rzędzie ~rzed dzikimi zwier,zętami, a zwłaszcza przed
. wIlkamI. MIasteczka osIemnastowieczne w Opoczyńskim nie były zbyt
32*

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.