http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/782.pdf

Media

Part of Recenzje i artykuły recenzyjne / ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1

extracted text
R E C E N Z J E

I

A R T Y K U Ł Y

R E C E N Z Y J N E

„Etnografia P o l s k a " , t. X I X z. 1

CZESŁAW

ROBOTYCKI

C Y W I L I Z A C J A WSPÓŁCZESNA A SPOŁECZNOŚCI

PLEMIENNE

W n u m e r z e c z w a r t y m z 1973 r. c z a s o p i s m a „Current A n t h r o p o l o g y " , w jego stałej
r u b r y c e k o m e n t a r z y i r e c e n z j i odbyła się c i e k a w a d y s k u s j a o książce A n d r e a e a
L o m m e l a Fortschritt
ins Nichts (Postęp do nikąd)К
W formie, z której często k o r z y s t a r e d a k c j a C A p r z e d s t a w i o n o c y k l r e c e n z j i
autorów pochodzących z różnych ośrodków e t n o l o g i c z n y c h w świecie ( E u r o p a , A z j a ,
A m e r y k a , A u s t r a l i a ) . Treść i poglądy z a w a r t e w p r a c y L o m m e l a dotyczące, ogólnie
mówiąc, s y t u a c j i współczesnych społeczności p l e m i e n n y c h w k o n t a k c i e z cywilizacją
wzbudziły — w s w o i m c z a s i e — duże z a i n t e r e s o w a n i e , a j e j k o m e n t a t o r z y w C A
z a p r e z e n t o w a l i p o s t a w y o d pełnej a p r o b a t y d o potępienia.
M a m nadzieję, że p o p r z e z s k o m e n t o w a n i e tła t a k i c h p o s t a w wskażę n a sferę
p r o b l e m a t y k i , j a k a p o w i n n a , m o i m z d a n i e m , towarzyszyć rozważaniom etnologów.
M a m n a myśli p e w i e n t y p r e f l e k s j i filozoficznej, j a k i można by uprawiać w y k o r z y ­
stując osiągnięcia etnologii, umożliwiając t y m s a m y m pełniejsze włączenie się do
d y s k u s j i toczących się współcześnie n a g r u n c i e antropologii filozoficznej, a dotyczą­
cej osobowości człowieka w w a r u n k a c h c y w i l i z a c j i technologicznej.
Przyjmuję, że antropologia filozoficzna, m i m o n i e z b y t p r e c y z y j n i e i s z e r o k o
zakreślonej p r o b l e m a t y k i , jest najogólniejszą nauką o człowieku . E t n o l o g , z r a c j i
p r z e d m i o t u d y s c y p l i n y j a k i osiągnięć t e o r e t y c z n y c h , p o w i n i e n uczestniczyć w w y ­
jaśnianiu c y w i l i z a c y j n y c h niepokojów, j a k też w rozważaniach n a t u r y a k s j o l o g i c z n e j .
2

Myślę, że n i e o d b i e g a m y o d t e m a t u z a p r o p o n o w a n e g o w tytule, a l e n a d a j e m y
m u określony w y m i a r . N i e c h o d z i t u o szczegółową i faktograficzną analizę k o n t a k t u
c y w i l i z a c j a — społeczności p l e m i e n n e , a l e o pewną ogólniejszą refleksję z tego
f a k t u wypływającą.
Postęp do nikąd to r e z u l t a t badań t e r e n o w y c h p r z e p r o w a d z o n y c h p r z e z a u t o r a
w 1955 r. w północno-zachodniej A u s t r a l i i . Była to jego d r u g a , po s i e d e m n a s t u
l a t a c h , w y p r a w a n a t e n s a m t e r e n , p o b a d a n i a c h p r o w a d z o n y c h w 1938 r. p r z e z
I n s t y t u t F r o b e n i u s a w e F r a n k f u r c i e n a d M e n e m . W obu w y p r a w a c h c e l e m p r a c t a m
p r o w a d z o n y c h było s k o p i o w a n i e malowideł n a s k a l n y c h i p o z n a n i e i c h k o n t e k s t u

Fortschritt
ins Nichts,
by Andreas
Lommel,
„Current A n t h r o p o l o g y " v o l . 14,
no 4, O c t o b e r 1973, s. 455-560.
W ś r ó d w i e l u p r a c f i l o z o f i c z n y c h najczęściej s p o t y k a m y tego t y p u definicję
antropologii f i l o z o f i c z n e j : „...zajmuje się o n a teoretyczną refleksją n a d człowie­
k i e m , strukturą jego osobowości, m o t y w a m i i m e c h a n i z m a m i jego zachowań, m i e j ­
s c e m w świecie p r z y r o d y i h i s t o r i i , s e n s e m życia...", por. пр. Т. M . J a r o s z e w ­
s k i , Pojęcie
praktyki
w filozoficznej
antropologii,
„Studia F i l o z o f i c z n e " , n r 8;
1973, s. 8.
1

2

198

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

mitologicznego. R e z u l t a t e m drugiej było ponadto dokładne p o z n a n i e
tubylców a u s t r a l i j s k i c h , a szczególnie wierzeń i w i d o w i s k obrzędowych
j a k mówi L o m m e l , wyjątkowe m i e j s c e w i c h k u l t u r z e .

życia g r u p y
zajmujących,

O b s e r w a c j e współczesnych f o r m życia tubylców, i c h s z t u k i i obrzędów, skłoniły
a u t o r a do n a p i s a n i a książki, w której n a k a n w i e o p i s u k u l t u r y g r u p y s n u j e n a poły
filozoficzne rozważania o d e s t r u k t y w n y m w p ł y w i e c y w i l i z a c j i t e c h n i c z n e j n a s t r u k ­
turę psychiczną człowieka, ukształtowaną w k u l t u r z e t r a d y c y j n e j .
"W k i l k u krótkich t e z a c h poglądy L o m m e l a

można streścić następująco:

1. W życiu g r u p y p i e r w o t n e j s z t u k a i obrzęd zajmują m i e j s c e w y j ą t k o w e i t a k
istotne d l a j e j i n t e g r a c j i , a także u t r z y m a n i a r ó w n o w a g i p s y c h i c z n e j j e d n o s t k i , j a k i e
są niemożliwe w e współczesnym świecie.
2. B a d a n e p r z e z L o m m e l a obrzędy są t y p o w e d l a a r c h a i c z n y c h społeczności p l e ­
m i e n n y c h , a stany e m o c j o n a l n e towarzyszące twórczości a r t y s t y c z n e j odpowiadają
przeżyciom l u d ó w e p o k i l o d o w c o w e j tworzącym r y s u n k i n a s k a l n e w j a s k i n i a c h
południowej F r a n c j i .
3. N i e m a n a d z i e i n a to, a b y te s p e c y f i c z n e s t a n y p s y c h i c z n e mogły zachować się
n a d a l współcześnie, t j . w epoce c y w i l i z a c j i i technologii.
4. W y n i k a

to z destruktywnego

w p ł y w u c y w i l i z a c j i n a społeczności

plemienne.

5. K o n t a k t , b o w i e m , c y w i l i z a c j a — k u l t u r a p l e m i e n n a , p r o w a d z i do d e g e n e r a c j i
i u t r a t y wartości. Z a w z r o s t e d u k a c j i , standardów m a t e r i a l n y c h i d o b r o b y t u płacą
k u l t u r y p l e m i e n n e u p a d k i e m t r a d y c y j n e j k u l t u r y i r o z p a d e m życia psychicznego.
T a k więc, „postęp" d l a l u d z i „prymitywnych" to k o n i e c w s z y s t k i e g o poza fizyczną
egzystencją.
6. K a ż d a c y w i l i z a c j a , oprócz m a t e r i a l n y c h , p o t r z e b u j e także p e w n y c h standardów
d u c h o w y c h . W e d ł u g L o m m e l a c y w i l i z a c j a t e c h n i c z n a (zachodnia) n a s t a w i o n a t y l k o
n a d o b r a m a t e r i a l n e , t a k i c h standardów d u c h o w y c h n i e w y t w a r z a . T y m c z a s e m p r z y ­
szłość ludzkości zależy od i n t e g r a c j i „mas trzeciego świata" z nowoczesną społecz­
nością industrialną. W y n i k i e m tej k o n i e c z n e j i n t e g r a c j i może być t y l k o p o w s t a n i e
m a s y „proletariatu" pozbawionego w a r s t w y przeżyć p s y c h i c z n y c h , w y k o r z e n i o n e g o
z t r a d y c j i , pełnego p o c z u c i a niższości, walczącego o p r a w o do dóbr m a t e r i a l n y c h ,
ale n i e potrafiącego wśród n i c h żyć.
7. Stąd L o m m e l wątpi w ideę postępu, naczelną d l a nowoczesnego świata o d
czasów r e w o l u c j i f r a n c u s k i e j , stawiając tezę, że większość r e a l n y c h problemów
współczesnego świata n i e d a się rozwiązać. Rozwijać się o n e będą zgodnie z właściwą
sobie wewnętrzną logiką, a o p a n o w a n i e i c h leży poza l u d z k i m i możliwościami .
3

Artykuły r e c e n z y j n e , komentujące tezy L o m m e l a , można uporządkować w p e w ­
ne grupy, przyjmując z a k r y t e r i u m z a w a r t e w n i c h s t w i e r d z e n i a . J e d n e podtrzymują
p r z e k o n a n i a autora, i n n e są i m p r z e c i w s t a w n e , t r z e c i e w r e s z c i e , n i e podważając
zasadności tez, wskazują n a i n n e możliwe aspekty p r o b l e m u podniesionego
przez
L o m m e l a . W s u m i e p r z e d s t a w i o n e niżej poglądy uznać można z a c h a r a k t e r y s t y c z n e
d l a różnych środowisk etnografów, n a t a k ważki problem, j a k i s t a n o w i niewątpliwie
r o z p a d k u l t u r t r a d y c y j n y c h i s t r u k t u r y p s y c h i c z n e j człowieka pod w p ł y w e m c y w i l i ­
z a c j i technologicznej.
Zasługą L o m m e l a jest podniesienie
podkreślają niektórzy r e c e n z e n c i .

tego p r o b l e m u ,

może

zbyt

impresyjne,

co

P r z y r e f e r o w a n i u w s p o m n i a n y c h poglądów p o m i j a m umyślnie te p a r t i e k r y t y k i ,
które dotyczą metodologicznych potknięć c z y też niektórych szczegółów życia t u b y l ­
ców a u s t r a l i j s k i c h . N i e stanowią o n e głównego p r z e d m i o t u m o i c h rozważań, a p r z y
t y m zajęcie s t a n o w i s k a w o b e c n i c h wymagałoby szczegółowej znajomości książki.
3

, , C u r r e n t A n t h r o p o l o g y " , v o l . 14 no 4, October

1973, s. 455.

199

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

Racje przeciwstawiane
twierdzeniom
L o m m e l a podkreślają,
że to właśnie
tzw. „proletariat" trzeciego świata m a s z a n s e zaproponować światu n o w e ideały
(H. J . M . C l a e s e n , H o l a n d i a ) .
4

N a t o m i a s t J . F r i d l (Ohio, U S A ) podkreśla, że w p ł y w ó w „zachodu" n i e d a się
odłożyć n a później. J a k o u c z e s t n i c y c y w i l i z a c j i t e c h n i c z n e j powinniśmy żałować t y c h
p o d n i e s i o n y c h p r z e z L o m m e l a skutków e k s p a n s j i k u l t u r o w e j , a l e j a k o n a u k o w c y
antropolodzy jesteśmy zobowiązani zaoferować l u d o m p l e m i e n n y m coś więcej niż
n a s z e współczucie .
6

W p r z e k o n a n i u S. F u c h s a ( B o m b a j , I n d i e ) l o s tubylców a u s t r a l i j s k i c h n i e jest
s y m p t o m a t y c z n y d l a w s z y s t k i c h społeczności p l e m i e n n y c h świata. J e s t wręcz u n i ­
k a l n y . A u s t r a l i j c z y c y w s w o i m r o z w o j u nigdy n i e w y s z l i p o z a s t a d i u m k u l t u r y z b i e racko-łowieckiej. N a i n n y c h o b s z a r a c h świata społeczności t a k i e istniały obok m n i e j
l u b b a r d z i e j rozwiniętych k u l t u r r o l n i c z y c h , które były pośrednim e t a p e m -rozwoju
w k i e r u n k u c y w i l i z a c j i . Stąd też proces a s y m i l a c j i przebiegał i n a c z e j . T u b y l c y a u s t r a ­
l i j s c y , p i s z e dalej F u c h s , n i e będąc w s t a n i e opanować środowiska, w y t w o r z y l i świat
wierzeń i f a n t a z j i , który dał podstawę i c h k u l t u r o w e g o życia. A l e świat t e n stał się
p o w o d e m s t a g n a c j i występującej już p r z e d p r z y b y c i e m Europejczyków. C y w i l i z a c j a
n a t o m i a s t d a j e szansę przejścia z e świata urojeń do rzeczywistości .
6

Sprzeczność między mentalnością tradycyjną a nowoczesną, mówi k o l e j n y r e ­
c e n z e n t V . M a c o n i ( G e n u a , Włochy), n i e polega n a nieroaróżnianiu świata snów
i wierzeń od rzeczywistości. R z e c z w t y m , że t r a d y c y j n a mentalność społeczności
p l e m i e n n y c h r e a l i z u j e się w s p e c y f i c z n e j p o s t a w i e w o b e c Białych. P o l e g a o n a n a
lęku i pogardzie, jaką przejawiają do n i c h , p r z y j e d n o c z e s n y m p r z e j m o w a n i u p e w ­
n y c h wartości m a t e r i a l n y c h ' .
J . J e l i n e k (Brno, Czechosłowacja) gdzie i n d z i e j u p a t r u j e p r z y c z y n r o z p a d u
systemów p l e m i e n n y c h . J e s t o n konsekwencją w y z y s k u i p r z e w a g i e k o n o m i c z n e j ,
która prowadzi- do rozdziałów społecznych i u t r a t y o w y c h wartości d u c h o w y c h .
I s t n i e j e j e d n a k także p o z y t y w n a a l t e r n a t y w a : w t r a k c i e m o d e r n i z a c j i przemysłowej
e l e m e n t y t r a d y c j i mogą ulegać przewartościowaniu, przekształcając się w f o l k l o r
(np. t a k dzieje się w J a p o n i i , C h i n a c h , r a d z i e c k i e j S y b e r i i ) .
8

W e d ł u g F . R o s e ' a ( B e r l i n , N R D ) p r o b l e m y podnoszone p r z e z L o m m e l a są w y ­
n i k i e m n e o k o l o n i a l n e j i n d u s t r i a l i z a c j i i przeciwstawić i m można j a k o rozwiązanie
np. politykę Z S R R w o b e c mniejszości n a r o d o w y c h .
9

P r z y t o c z o n e do tego m i e j s c a głosy mają c h a r a k t e r p o l e m i c z n y w o b e c t e z L o m ­
m e l a . A l e w w i e l u p u n k t a c h a u t o r z y r e c e n z j i zgadzają się z n i m podkreślając, że
w y b i e g a o n p o z a g r a n i c e etnologii wprowadzając do niej e l e m e n t y
filozoficzne
i etyczne. Dotyczą o n e ważnych problemów współczesności, w t y m między i n n y m i ,
losów małych narodów w w a r u n k a c h c y w i l i z a c j i t e c h n i c z n e j (V. B . K a b o , L e ­
ningrad) .
10

Postępów c y w i l i z a c j i n i e d a się zatrzymać, a „trzeci świat" n i e c h c e p o w r o t u
do b u s z u . Wyłącznie więc m a t e r i a l n y rozwój, p o z b a w i o n y h u m a n i s t y c z n e j ideologii,
n i e może wypełnić e m o c j o n a l n e j p u s t k i , j a k a p o w s t a j e po u t r a c i e k u l t u r y . P o d o b n e

4
5
6
7
8
9
10

Tamże, s. 455, 456.
Tamże, s. 456.
Tamże, s. 456, 457.
Tamże, s. 458.
Tamże, s. 457.
Tamże, s. 459.
Tamże, s. 457, 458.

200

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

zresztą p r o b l e m y obserwować można w kręgu s a m e j c y w i l i z a c j i ( z a n i e c z y s z c z e n i e
środowiska, możliwość w o j n y biologicznej). "W niej też n i e narodził się żaden s y s t e m
filozoficzny zasługujący n a m i a n o „weltanschaung", j a k piszą T . G . H . S t r e l h o w
i S. F u c h s .
1 1

J a n J e l i n e k podkreśla natomiast, że współcześnie istniejąca k u l t u r a tubylców
a u s t r a l i j s k i c h i l u s t r u j e szczególnie wyraźnie w s z y s t k i e k o n s e k w e n c j e
kontaktów
z cywilizacją. S t o i o n a n a j e d n y m z krańców całej g a m y k u l t u r z r o d z o n y c h i , do­
d a j m y od siebie, z n i s z c z o n y c h p r z e z dwudziestowieczną technikę .
12

R e c e n z e n c i p r a c y L o m m e l a n i e o g r a n i c z y l i się wyłącznie do p o l e m i k c z y p o d ­
t r z y m a n i a t e z autora. R e c e n z j e zawierają także s z e r e g interesujących przemyśleń
dotyczących c h a r a k t e r u c y w i l i z a c j i i r o l i etnologii, jaką p o w i n n a o n a spełniać
w kształtowaniu l u d z k i c h przekonań. H . J . M . C l a e s e n w s k a z u j e , że p o c z u c i e zmę­
c z e n i a i n i e p o k o j u w z r a s t a w naszej c y w i l i z a c j i . R u c h y „dzieci k w i a t ó w " , życie
w k o m u n a c h , można interpretować j a k o w a l k ę o n o w e i d e a ł y . S . F u c h s odnosi
wrażenie, że L o m m e l o d c z u w a wręcz masochistyczną satysfakcję obwiniając c y w i ­
lizację zachodnią o ruinę życia a u s t r a l i j s k i c h tubylców . T . G . S t r e l h o w w s k a z u j e
z k o l e i n a potrzebę umiejętności emocjonalnego przeżycia i n n e j k u l t u r y , s u p o n u j e ,
że ludność k o l o r o w a mogłaby rozwinąć t e z e s w o i c h t r a d y c y j n y c h ideałów, które w e
współczesnych w a r u n k a c h n i e straciły n a wartości, a poprowadziłyby cywilizację
p o z a p u n k t oznaczający, j a k w i e l u się tego o b a w i a , k o n i e c j e j drogi ¥.
13

u

W p r z e k o n a n i u V . B . K a b o postęp j e s t z w y k l e m i e r z o n y w k a t e g o r i a c h m a ­
t e r i a l n y c h , a t y m c z a s e m p o s i a d a o n n i e m n i e j ważny w y m i a r społeczny i d u c h o w y .
S t a r e wartości zastępowane są n o w y m i n i e t y l k o wśród ludów „zacofanych", a l e
w całym współczesnym świecie. W y n i k zaś kontaktów z cywilizacją może być o d ­
m i e n n y od w s k a z a n e g o p r z e z L o m m e l a .
16

Z a formę wstępnego uogólnienia p r z e d s t a w i o n y c h wyżej poglądów służyć mogą
s t w i e r d z e n i a z a w a r t e w r e c e n z j i R . W a g n e r a ( E v a n s t o n , I l l i n . U S A ) . U w a ż a o n , że
antropologia oddziałuje n a świadomość społeczną wyjaśniając w sposób r a c j o n a l n y
„odmienne s t y l e życia". Różnorodność kulturową tłumaczy w o b i e k t y w n y c h n a u k o ­
w y c h k a t e g o r i a c h społecznie z d e t e r m i n o w a n y c h procesów i f u n k c j i . W społecznej
p e r c e p c j i n i e p o d s u w a t y m s a m y m problemów budzących r e f l e k s j e i przemyślenia
n a t u r y etycznej. A n t r o p o l o g i a jest nauką, a n i e j e s t mądrością w s e n s i e f i l o z o f i c z n y m .
P o t r z e b n a j e s t j e j w i ę c s z e r s z a p e r s p e k t y w a pozwalająca dostrzec wartość człowieka
jako takiego .
17

T e różnorodne, z r e f e r o w a n e wyżej poglądy posiadają s p e c y f i c z n y nastrój, w y ­
wołany już samą problematyką książki L o m m e l a , o d którego większość komentują­
c y c h n i e c h c e a l b o n i e potrafi się uwolnić. J e s t to p e w n e p o c z u c i e w i n y z a los, j a k i
przyniosła społecznościom p l e m i e n n y m c y w i l i z a c j a . L o s , j a k chcą niektórzy, n i e u ­
c h r o n n y . T o niewątpliwie refleks p e w n e j ogólniejszej t r o s k i m o r a l n e j , j a k a t o w a ­
rzyszy naszej c y w i l i z a c j i lat ostatnich.
Myślę, że g d y b y przyszło c y t o w a n y m a u t o r o m oceniać podobną książkę l a t t e m u
dziesięć l u b piętnaście, t o n i c h w y p o w i e d z i
byłby z a s a d n i c z o i n n y . C y w i l i z a c j a
w n i c h jawiłaby się j a k o coś uporządkowanego i celowego, j e j p o w s z e c h n y rozwój

11
12
1 3
1 4
15
1 6
1 7

Tamże, s. 457, 459.
Tamże, s. 457.
Tamże, s. 456.
Tamże, s. 457.
Tamże, s. 459, 460.
Tamże, s. 458.
Tamże, s. 460.

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

201

i p a n o w a n i e miały przynieść ludzkości n i e t y l k o wygodę, a l e i szansę pełniejszego
życia, wolność od przesądów, nową moralność itp. T a k i e o p t y m i s t y c z n e prognozy
znajdowały u z a s a d n i e n i e w rozwijających się n i e z w y k l e d y n a m i c z n i e c y b e r n e t y c e ,
teorii i n f o r m a c j i , t e o r i i gier i i n n y c h n a u k a c h . T e , wyrosłe z p o g r a n i c z a w i e l u ,
d y s c y p l i n y w i e d z y z a s t o s o w a n e w n a u k a c h społecznych otwierały n o w e i i n n e p e r ­
s p e k t y w y b a d a w c z e . W p r z e k o n a n i u l i c z n y c h u c z o n y c h dzięki osiągnięciu t y m s a m y m
wyższego s t o p n i a w i e d z y o społeczeństwie możliwe będzie m a k s y m a l n e n i m s t e r o ­
w a n i e . W p e r s p e k t y w i e więc także i antropologii można będzie przewidzieć i k i e r o ­
w a ć sytuacją n a s t y k u c y w i l i z a c j a —'społeczności p l e m i e n n e .
P r z e k o n a n i a t a k i e można znaleźć w p r o p o n o w a n y c h wówczas niektórych t e o r e ­
t y c z n y c h k o n c e p c j a c h a n t r o p o l o g i c z n y c h dotyczących r o z w o j u k u l t u r y . N i e są o n e
p r z y t y m explicite
formułowane, a l e dadzą się z t y c h teorii wywieść. Dobrą i c h
ilustracją mogą być formuły neoewolucjonistów. A u t o r z y i c h podejmują w s w o i c h
rozważaniach różne wątki dawnego, a wciąż żywego pojęcia e w o l u c j i j a k o p a r a d y g ­
m a t u s y s t e m u teoretycznego, rozwijając j e n a p o d s t a w i e s t w i e r d z e n i a zaczerpniętego
z f i z y k i teoretycznej, t e o r i i i n f o r m a c j i , c y b e r n e t y k i i t p .
1 8

W j e d n y m z w a r i a n t ó w n e o e w o l u c j o n i z m j a w i się n a m j a k o k o n c e p c j a u n i w e r s a l i s t y c z n a , przyjmująca z a k r y t e r i u m r o z w o j u k u l t u r y l u d z k i e j j a k o całości c z y n n i k
t e c h n o l o g i c z n o - e n e r g e t y c z n y ( L e s l i e A . W h i t e ) . A u t o r tej k o n c e p c j i przyjął z a p o d ­
stawę s w o i c h rozważań przeniesioną z f i z y k i teoretycznej I I zasadę t e r m o d y n a m i k i .
W jego ujęciu k u l t u r a i o r g a n i z a c j a społeczna są funkcją najwyższej fazy o r g a n i ­
z a c j i m a t e r i i , jaką jest m a t e r i a o b d a r z o n a świadomością. W w y n i k u t a k i c h założeń
k u l t u r a jest r o d z a j e m s y s t e m u t e r m o d y n a m i c z n e g o , którego z m i a n y zależą o d r e l a c j i
między r o d z a j e m w y t w a r z a n e j energii i technologią. T e c h n o l o g i a d e c y d u j e też o p o ­
zostałych a s p e k t a c h k u l t u r y (ideologicznych, p s y c h o l o g i c z n y c h itp.). C e l e m p r z e ­
kształcania energii, p o z y s k i w a n e j z zasobów środowiska n a t u r a l n e g o , j e s t p o d t r z y ­
m a n i e i s t n i e n i a i r o z w o j u ludzkości.
I n n a z w e r s j i n e o e w o l u c j o n i z m u zakłada wielokierunkowość e w o l u c j i ( J u l i a n
H . S t e w a r d ) , a regularności r o z w o j u układają się w tej k o n c e p c j i w o g r a n i c z o n e
teorie średniego zasięgu. Są o n e p o d b u d o w a n e teorią t z w . ekologii k u l t u r o w e j ,
sprowadzającej się do stwierdzeń o procesie stałej a d a p t a c j i k u l t u r y do w a r u n k ó w
e k o l o g i c z n y c h . Ogólnie r z e c z biorąc, między w a r u n k a m i środowiska geograficznego
a technologią z a c h o d z i sprzężenie z w r o t n e i o n o d e t e r m i n u j e potrzeby społeczeństwa
i t y p k u l t u r y . I n n y m i słowy, k u l t u r a z m i e n i a środowisko, z m i e n i o n e środowisko w a ­
r u n k u j e p o w s t a n i e n o w e j technologii, dzięki której k u l t u r a m a s z a n s e p r z e t r w a n i a
i r o z w o j u . N i e mają t y c h s z a n s k u l t u r y n i e z d o l n e do s z y b k i e j a d a p t a c j i , do w y t w o ­
r z e n i a n o w y c h technologii. T a k i m k u l t u r o m grozi s t a g n a c j a i upadek.
W o b u k o n c e p c j a c h s i l n i e podkreśla się i to, że z m i a n o m t e c h n o l o g i c z n y m
towarzyszą przekształcenia s t r u k t u r społecznych idące w k i e r u n k u różnicowania się
społeczności i c e n t r a l i z a c j i ośrodków i n t e g r a c j i społecznej. Występuje w n i c h p r z e ­
świadczenie, że ludzkość zdąża w e w ł a ś c i w y m k i e r u n k u , czego d o w o d e m są z m i a n y
technologiczne i wzrastające t e m p o r o z w o j u . W poglądach t y c h z a w a r ł a się też
j e d n o z n a c z n a prognoza d l a społeczności p l e m i e n n y c h . Postęp j e s t n i e o d w r a c a l n y
i dokonuje się p o p r z e z gwałtowne r e w o l u c j e technologiczne, które zmieniają i p r z y ­
spieszają aktywność gospodarczą człowieka. Prowadzić to m a do u n i f o r m i z a c j i
egzystencji l u d z k i e j w s k a l i świata i p o w s t a n i a j e d n e g o globalnego s y s t e m u s p o ­
łecznego.

E l e m e n t y myśli n e o e w o l u c j o n i s t y c z n e j
referuję
n a podstawie
wnikliwego
studium A. P o s e r n - Z i e l i ń s k i ,
Odrodzenie
ewolucjonizmu,
„Etnografia P o l ­
s k a " , t. 15: 1971 z. 2, s. 103-134.
1 8

202

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

Poglądy neoewolucjonistów są niewątpliwie w y n i k i e m f a s c y n a c j i współczesną
cywilizacją i w w i e l u m i e j s c a c h korespondują z rozwijającymi się równolegle do
nich koncepcjami technokratycznymi.
Ogólnie mówiąc t e c h n o k r a t y z m głosi, że d e c y z j e w społeczeństwie przemysło­
w y m p o w i n n y podejmować g r u p y f a c h o w y c h elit ( w t y m p r z e d e w s z y s t k i m t e c h ­
ników), ponieważ tego w y m a g a c h a r a k t e r n a s z e j c y w i l i z a c j i . Całą b o w i e m c y w i l i ­
zację industrialną łączą wspólne w y m o g i t e c h n i c z n o - e k o n o m i c z n e , stąd też p o t r z e b a
powołania do życia w a r s t w y specjalistów — menagerów. W t a k i m świecie postę­
pującym t r e n d e m życia społecznego jest ustępowanie ideologii n a r z e c z i n f o r m a c j i
i p r o g n o z o w a n i a społecznego, c o wynikać m a z większej wartości i n f o r m a c j i w o k r e ­
sie r e w o l u c j i n a u k o w o - t e c h n i c z n e j . D o p r o w a d z i t o do p o w s t a n i a n o w e g o społeczeń­
s t w a , „naukowego", w którym naczelną rolę odgrywać będzie s t e r o w a n i e o c h a ­
r a k t e r z e t e c h n o l o g i c z n y m . N a m a r g i n e s i e w a r t o t u podkreślić, że tezy powyższe
mają swój ideologiczny w y r a z w t z w . „teorii k o n w e r g e n c j i "
( u p o d o b n i a n i a się
systemów) .
w

T y m c z a s e m osiągnięty k o l e j n y próg r o z w o j u c y w i l i z a c j i , z w a n y
powszechnie
rewolucją naukowo-techniczną, przyniósł z e sobą w i e l e n o w y c h problemów n a t u r y
społecznej i e k o n o m i c z n e j , n i e rozwiązując, j a k się tego spodziewano, d o t y c h c z a ­
sowych.
I n s t r u m e n t a l n e d e z y d e r a t y t e c h n o k r a t y c z n e odnoszące się do technologii (ener­
getyka, t r a n s p o r t itp.) pokrywały się w w i e l u m i e j s c a c h z o d d a w n a p o s t u l o w a n y m i
p r z e z humanistów, a głównie p r z e z filozofów, z a s a d a m i współpracy ogólnoludzkiej.
A l e p r z e c i w r e a l i z a c j i t y c h d o d a t n i c h aspektów technologii stanęły n i e z l i c z o n e
a n t a g o n i z m y współczesnego świata.
W y p ł y w a j ą c a z r o z w o j u technologii określona p o l i t y k a gospodarcza k r a j ó w i n ­
d u s t r i a l n y c h , oferując s z e r e g wartości m a t e r i a l n y c h , pozostawiła producentów s u r o w ­
ców, t j . „trzeci świat", w roli pariasów c y w i l i z a c j i . N i e m n i e j istotne j e s t i to, że
w kręgu s a m e j c y w i l i z a c j i technologicznej dało się słyszeć głosy oznajrnujące światu
apokaliptyczną wizję głodu s u r o w c o w e g o i trwałego n i e d o b o r u żywności. O d c z a s u
słynnego „Raportu r z y m s k i e g o " pojawiło się w l i t e r a t u r z e e k o n o m i c z n e j pojęcie
z e r o w e g o t e m p a w z r o s t u , oznaczające stagnację gospodarczą, jedyną alternatywę
katastrofy grożącej światu w p r z y p a d k u u t r z y m a n i a się o b e c n y c h t e n d e n c j i r o z ­
wojowych.
K o n f l i k t y gospodarczo-społeczne i p o l i t y c z n e , m n i e j l u b b a r d z i e j k o n i u n k t u r a l n e
p r o g n o z y e k o n o m i c z n e , a także i i n n e n i e w y m i e n i o n e t u c z y n n i k i to źródło k l i ­
m a t u , w którym narodziły się o d m i e n n e od t y c h z l a t sześćdziesiątych p o s t a w y
w o b e c c y w i l i z a c j i . W l i c z n y c h próbach c h a r a k t e r y s t y k i współczesnej c y w i l i z a c j i
n i e d a się dziś oddzielić a n a l i z c z y s t o n a u k o w y c h od ocen i wartościowania.
W y p o w i a d a j ą się p r z e d s t a w i c i e l e różnych d y s c y p l i n (głównie h u m a n i s t y k i ) , m e r y ­
t o r y c z n i e zaś i c h poglądy skupiają się wokół s z e r o k o r o z u m i a n e j antropologii f i l o ­
zoficznej.
W sferze myśli filozoficznej z j a w i s k o r e w o l u c j i n a u k o w o - t e c h n i c z n e j j e s t często
s y n o n i m e m n o w y c h jakości w k u l t u r z e i b y w a w d w o j a k i sposób t r a k t o w a n e . R e ­
w o l u c j a n a u k o w o - t e c h n i c z n a może podlegać ocenie m o r a l n e j j a k o źródło p r z e m i a n
c y w i l i z a c y j n y c h albo można analizować j e j w p ł y w n a s t o s u n k i międzyludzkie c z y
osobowość w z a s a d z i e b e z o c e n y m o r a l n e j . T a d r u g a możliwość zakłada n i e o d w r a ­
calność przeobrażeń, j a k i e niesie c y w i l i z a c j a związana z p r o g r a m e m
modelowania
przyszłych z j a w i s k społecznych.
J . B a ń k a , Wprowadzenie
n r 7: 1973, s. 71-83.
19

w model

technokratyzmu,

„Studia F i l o z o f i c z n e " ,

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

203

O c e n y r e w o l u c j i n a u k o w o - t e c h n i c z n e j , m i m o że są f o r m a l n i e
nieprawomocne,
mają b a r d z o bogatą tradycję. Podstawą i c h jest najczęściej s t a r e p r z e c i w s t a w i e n i e
n a t u r a — c y w i l i z a c j a , p r z y c z y m z góry przesądza się ocenę negatywną członowi
przeciwległemu do tego, z a którym d e k l a r u j e się d a n y autor. O c e n a t a najczęściej
niekorzystnie wypada dla cywilizacji .
20

Współczesnym w y r a z e m t a k i e g o s t a n o w i s k a może być k o n c e p c j a „nowej a n t r o ­
p o l o g i i " H . Marcusego. W jego p r z e k o n a n i u
epoka c y w i l i z a c j i technologicznej
rozwiązała p r o b l e m potrzeb d o t y c h c z a s w k u l t u r z e dominujących, tzn. p r o b l e m
głodu, a występujące j e s z c z e w świecie jego o b s z a r y wynikają z niewłaściwego
podziału dóbr m a t e r i a l n y c h . Naczelną n a t o m i a s t potrzebą człowieka stała się współ­
cześnie p o t r z e b a wolności. D a się o n a osiągnąć p r z e z „rewolucję e s t e t y c z n o - e r o tyczną", której c e l e m m a być z m i a n a obyczajów, s t y l u życia, wartości m o r a l n y c h
i e s t e t y c z n y c h . J e s t to j e d y n a d r o g a do ukształtowania n o w e j , głębszej osobowości
człowieka. P o s t u l a t y r e w o l u c j i M a r c u s e g o w y m i e r z o n e są przede w s z y s t k i m p r z e c i w
s t y l o w i życia przyjętemu w p o s t i n d u s t r i a l n y c h „państwach dobrobytu",
kształtu­
jących t z w . „jednowymiarową osobowość". W y r a ż a się o n a w k o n f o r m i s t y c z n y m
typie człowieka, akceptującym s f e t y s z y z o w a n y c h a r a k t e r dóbr m a t e r i a l n y c h , k o n f o r m i s t y c z n y t y p myślenia, podporządkowanie i podległość. Człowiek t a k i a f i r m u j e
więc cywilizację, której manifestacją jest k o n k u r e n c y j n a gospodarka, n i s z c z e n i e
zasobów i środowiska naturalnego, t r w o n i e n i e energii l u d z k i e j i
doprowadzanie
w i e l o r a k i m i sposobami
p s y c h i k i człowieka d o napięć do g r a n i c wytrzymałości.
W s u m i e c y w i l i z a c j a ta, s p r z e c z n a w każdym w y m i a r z e z n a t u r a l n y m i skłonno­
ściami człowieka, p r o w a d z i do n e r w i c , lęków i f r u s t r a c j i . Rozwiązaniem tej s y t u a c j i
może być, powtórzmy, w s p o m n i a n a „rewolucja e s t e t y c z n o - e r o t y c z n a " prowadząca do
u k o n s t y t u o w a n i a n o w e j osobowości „wielowymiarowej", której odpowiadałby s t y l
życia p r o p o n o w a n y p r z e z M a r c u s e g o j a k o „egzystencja u s p o k o j o n a " . N a c z e l n y m j e j
założeniem może być hasło życia spokojniejszego i zgodnego z naturą, r e z y g n a c j i
z l u k s u s u n a r z e c z p e w n e j skromności i z d r o w i a .
2 1

Poglądy M a r c u s e g o (widać w n i c h wątki zaczerpnięte z F r e u d a , M a r k s a , H e g l a )
t r u d n e są do oceny. N i e d a się p r z y t y m w pełni i c h zaakceptować a n i obalić.
N i e można i m j e d n a k odmówić zasługi w s k a z a n i a n a z a c h w i a n i e wartości d o k o n u ­
jące się w c y w i l i z a c j i , gdzie z a c h o d z i proces r e w o l u c j i n a u k o w o - t e c h n i c z n e j , a o g a r ­
niające większość sfer stosunków międzyludzkich.
Oddziaływanie n a u k i i t e c h n i k i n a s t o s u n k i społeczne i osobowość j e s t d z i s i a j
n i e u n i k n i o n e , a dzięki n a u c e możemy n i m i sterować, to n a c z e l n a t e z a c i e k a w y c h ,
a n t r o p o l o g i c z n y c h ,i a k s j o l o g i c z n y c h p r o p o z y c j i J . F o u r a s t i e .
22

C z a s y , w których żyjemy — pisze a u t o r — zmieniły s y s t e m u z n a w a n y c h p r z e z
n a s wartości. J e s t . to r e z u l t a t ogromnego w z r o s t u stopy życiowej. Z a s a d y d o t y c h ­
c z a s o w e j moralności to n o r m y c h a r a k t e r y s t y c z n e d l a społeczeństwa rolniczego. O p i e ­
rają się n a r o d z i n i e j a k o p o d s t a w o w e j grupie społecznej. Współczesne w a r u n k i
życia w m i a s t a c h rozluźniły d a w n y s y s t e m więzi doprowadzając do k r y z y s u r o d z i n y
i moralności. S a m a zaś moralność oparła była n a z a c h o w a n i a c h i n s t y n k t o w n y c h .
N o w a moralność m a s z a n s e oprzeć się n a i n f o r m a c j i n a u k o w e j . I n s t y n k t o w n e p o c z u -

H . P r o m i e ń s k a , Rewolucja
naukowo-techniczna
a etyka,
„Studia F i l o ­
z o f i c z n e " , n r 7: 1973, s. 120-121.
S z k i c o w e j p r e z e n t a c j i poglądów H . M a r c u s e g o
dokonałem
na
podstawie
E . i F . R y s z k o w i e , Między
zwątpieniem
a utopią, W a r s z a w a 1970; J . В ogrosz,
Homo
novus
Herberta
Marcusego,
„Studia F i l o z o f i c z n e " , n r 5: 1973;
s. 91-108.
J . F o u r a s t i e , Myśli przewodnie,
W a r s z a w a 1972.
2 0

2 1

2 2

204

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

cie zła i d o b r a j a k o n a c z e l n y c h n o r m m o r a l n y c h będzie można zastąpić pojęciem
błędu w z n a c z e n i u n a u k o w y m . O d tego r n o m e n t u moralność zależy od zespołu
p o s i a d a n y c h i n f o r m a c j i , a jeżeli n i e jest o n pełny, d o k o n u j e m y m a k s y m a l n i e ś w i a ­
domego w y b o r u . W y b ó r m o r a l n y s t a j e się ,świadomą reakcją łagodzącą b r a k l u b
niedostatek i n f o r m a c j i . Moralność byłaby więc z b i o r e m i n f o r m a c j i nieszczegółowych,
które zastępują człowiekowi podejmującemu decyzję ogół brakujących i n f o r m a c j i
szczegółowych" . I s t n i e j e .szansa, że dzięki współczesnym możliwościom i n f o r m a ­
c y j n y m rozstrzygnięcia w s z e l k i e będą m o t y w o w a n e n a u k o w o . W y t w o r z y się n o w a
„mentalność n a u k o w a " , różna od mentalności t r a d y c y j n e j . P o z w o l i o n a człowiekowi
n a postęp t e c h n i c z n y , automatyzację itp., a l e p o z b a w i go p e w n e j s f e r y e m o c j o n a l n e j
życia, którą F o u r a s t i e n a z y w a „życiem żarliwym". Stąd płynie jego n a c z e l n y p o s t u ­
l a t d l a antropologii filozoficznej: t r z e b a znaleźć n o w e wartości i p o s t a w y , zgodne
z nauką, a które chroniłyby l u d z i p r z e d utratą o w e j s f e r y „życia ż a r l i w e g o " .
n

A

24

25

P r z e d s t a w i o n e d w i e , różne bardzo, c h a r a k t e r y s t y k i współczesnej c y w i l i z a c j i
w r a z z i c h k o n s e k w e n c j a m i d l a człowieka sygnalizują z a l e d w i e złożoność o c e n i o c e ­
n i a n y c h s y t u a c j i . P r o j e k c j e n o w e g o świata z t y c h a n a l i z w y p ł y w a j ą c e zawierają
a k c e n t y z n a n e etnologowi. A b y j e uwypuklić posłużę się j a k o przykładem j e s z c z e
inną wizją społeczeństwa — t z w . „wychowującego" albo „edukacyjnego".
M ó w i się w n i e j , że k o n s u m p c y j n a o r i e n t a c j a życia współczesnego okazała się
a n t y k u l t u r a l n a , antyspołeczna i a n t y p e r s o n a l i s t y c z n a . M i m o u w o l n i e n i a człowieka
z w i ę z ó w nędzy, w y n i e s i e n i a go w s f e r y dobrobytu, pogłębiła się a l i e n a c j a , pozo­
stawiając go w pustce bez wartości. K o n c e p c j a „społeczeństwa e d u k a c y j n e g o " m a
wyprowadzić człowieka z zaułka k o n s u m p c y j n e g o . Zachowując w r a c j o n a l n y c h g r a ­
n i c a c h obowiązki p r o d u k c y j n e i k o n s u m p c y j n e w s k a z u j e o n a n a f o r m y i n t e n s y w n e j
działalności służącej r o z w o j o w i osobowości. Działaniem t y m p o w i n n o stać się b e z ­
i n t e r e s o w n e kształcenie. P o w i n n o ono p r z y t y m posiadać c h a r a k t e r ciągły. R o z b u ­
dzenie tego r o d z a j u potrzeb w człowieku jest w a r u n k i e m k o n i e c z n y m r e a l i z a c j i
„społeczeństwa e d u k a c y j n e g o " .
J e d n y m z celów takiego społeczeństwa m a być
przywrócenie p o c z u c i a więzi z i n n y m i , pogłębienie autentyczności przeżyć, p o s z u ­
k i w a n i e n o w y c h f o r m wspólnot, gdzie najpełniej wyrażać może się o s o b o w o ś ć .
2S

G d y b y uogólnić p r z y t o c z o n e koncepcje, to w n i o s k i e m , j a k i się n a s u n i e , będzie
s t w i e r d z e n i e , że współczesna c y w i l i z a c j a p r o w a d z i do z a p o z n a n i a w s z e l k i c h t y c h
wartości osobowości, j a k i e p r z e z w i e k i uchodziły z a n a c z e l n e w kręgu k u l t u r y
e u r o p e j s k i e j . Próby r a t o w a n i a h u m a n i s t y c z n y c h aspektów l u d z k i e j e g z y s t e n c j i w z u n i f o r m i z o w a n y m i m a s o w y m społeczeństwie mają c h a r a k t e r różnorodny i znajdują
o d b i c i e w r o z l i c z n y c h ideologiach, a często z ideologii w y p ł y w a j ą . Z a d a n i e m h u m a ­
n i s t y k i p o w i n n o być w s k a z y w a n i e wartości i p o d e j m o w a n i e p r o b l e m a t y k i , dzięki
której będzie można przezwyciężyć t e t e n d e n c j e c y w i l i z a c j i , które prowadzą do
technokratyzmu i uniformizmu kulturowego.
27

Szczegółowa d y s c y p l i n a h u m a n i s t y c z n a , jaką j e s t etnologia, d z i e l i z i n n y m i
n a u k a m i o człowieku podobne niepokoje, n i e m n i e j posiadają one s p e c y f i c z n y d l a
niej charakter.
F o u r a s t i e , op. cit, s. 128 n .
F o u r a s t i e , op. cit, s. 145, 146.
F o u r a s t i e , op. cit., s. 152.
B. S u c h o d o l s k i ,
Człowiek
w perspektywach
społeczeństwa
konsump­
cyjnego
i społeczeństwa wychowującego,
„Studia F i l o z o f i c z n e " , n r 5: 1973, s. 5-17.
Zauważmy, że w i e l e stwierdzeń M a r c u s e g o stało się hasłami „rewolucji s t u ­
d e n c k i e j " w Paryżu z m a j a 1968 г., s a m zresztą M a r c u s e występował p u b l i c z n i e
n a w i e c a c h w U S A . Z k o l e i t e c h n o k r a t y z m w y k o r z y s t u j e m . i n , ideologiczną tezę
o u p o d o b n i a n i u się systemów. W r e s z c i e różne są s z a n s e r e a l i z a c j i ( w zależności
właśnie od u s t r o j u ) k o n c e p c j i społeczeństwa e d u k a c y j n e g o .
2 3

2 4

2 5

2 8

2 7

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

205

Z a u w a ż o n a została p r z e z recenzentów L o m m e l a , a n i e t y l k o od n i c h przecież
z n a n a , d w u z n a c z n a r o l a technologii, która z i m p e t e m działa w kręgu k u l t u r
„trzeciego świata". Realizujące się w i n n y c h w y m i a r a c h niż c y w i l i z a c j a k u l t u r y
łatwo w k o n t a k c i e z nią ulegają r o z p a d o w i . G w a ł t o w n e w p ł y w y c y w i l i z a c y j n e d o ­
konać mogą wśród n i c h etycznego s p u s t o s z e n i a , ponieważ m e c h a n i z m y a d a p t a c y j n e
n o r m i obyczaju, z natury powolniejsze, za z m i a n a m i technologicznymi nie n a ­
dążają.
W y d a j e m i się, że etnolodzy znając powyższy k u l t u r o w y m e c h a n i z m , w o c e ­
n a c h s y t u a c j i l u d ó w p l e m i e n n y c h projektują własne w y n i e s i o n e z kręgu c y w i l i ­
z a c j i t r o s k i i n i e p o k o j e . W określonych s z a n s a c h p r z e t r w a n i a c z y sposobach a s y ­
m i l a c j i k u l t u r o w e j widzą możliwość u r a t o w a n i a niektórych p r z y n a j m n i e j z t y c h
wartości, j a k i e s a m i zagubiliśmy w r o z w o j u c y w i l i z a c y j n y m .
T o właśnie w kręgu etnologii powstały albo do niej się odwołują tezy o p e w ­
n y c h n i e z m i e n n y c h , m i m o o l b r z y m i e j plastyczności, c e c h a c h n a t u r y l u d z k i e j c z y
n i e z w y k l e trwałych n a w y k a c h k u l t u r o w y c h . Z a c h o w a n e w k u l t u r a c h p l e m i e n n y c h ,
a ukształtowane w d a w n y c h f o r m a c h k u l t u r o w y c h n a w y k i , zostały z zachowań
l u d z k i c h p r z e z cywilizację w y r u g o w a n e l u b zepchnięte n a , w y d a w a ł o b y się, n i e znaczący m a r g i n e s . T y m c z a s e m o k a z u j e się, że d l a właściwego
funkcjonowania
l u d z k i e j p s y c h i k i są one j e s z c z e ciągle ważne.
F u n k c j o n o w a n i e w obrębie c y w i l i z a c j i mitów, archetypów, elementów a g o n a l ­
n y c h i z a b a w o w y c h c z y j e s z c z e i n n y c h n a w y k ó w , o których głośno w n a j n o w s z e j
l i t e r a t u r z e n i e t y l k o c z y s t o e t n o g r a f i c z n e j , w s k a z u j e n a niektóre t r w a l e ukształ­
t o w a n e p r z e z kulturę c e c h y l u d z k i e j n a t u r y .
G d y więc p r z y c h o d z i do f i l o z o f i c z n y c h d y s k u s j i o n a t u r z e człowieka, możli­
wościach kształtowania osobowości i prób p r o g r a m o w a n i a
(czy j a k się c z a s e m
m ó w i t e c h n o l o g i i e t y k i ) , etnolog p o w i n i e n w s k a z y w a ć n a p o d n i e s i e n i e wyżej c e c h y ,
podkreślając t y m s a m y m dodatnie wartości d a w n y c h systemów k u l t u r o w y c h . C z y ­
n i to n i e dlatego, że w świat odchodzący j e s t z a p a t r z o n y , j a k to sugerują niektórzy
socjolodzy. P r z e k o n a n y j e s t e m o ciągle istotnej r o l i etnologa w s t u d i a c h n a d czło­
w i e k i e m współczesnym, w b r e w p r z e k o n a n i o m
M . Czerwińskiego, który uważa
w s p o m n i a n e p r z e z e m n i e „archaiczne" s f e r y p s y c h i k i l u d z k i e j z a m a r g i n a l n e l u b
g r u n t o w n i e przekształcone p r z e z współczesne f o r m y życia. W y w o d z i z tego tezę
o c o r a z m n i e j s z e j przydatności n a u k e t n o l o g i c z n y c h w b a d a n i a c h n a d współczes­
n y m człowiekiem i jego k u l t u r ą .
28

W rozważaniach o r o l i i m i e j s c u człowieka w h i s t o r i i i świecie p o w s z e c h n i e
p r z y j m u j e się p r z e k o n a n i e o nieuchronności i nieodwracalności c y w i l i z a c j i . N i e
m a w n i e j m i e j s c a d l a społeczności p l e m i e n n y c h . W p r o g n o z a c h p r z y j m u j e się i c h
z a n i k . E t n o l o d z y w d y s k u s j a c h t y c h propagują z a c h o w a n i e p e w n y c h i c h f o r m
w imię r a t o w a n i a różnorodności k u l t u r o w e j j a k o źródła trwałej o d n o w y wartości.
P r a k t y c z n y c h dróg r e a l i z a c j i t y c h h u m a n i s t y c z n y c h postulatów n i e znaleziono. T o
j e s z c z e j e d e n z niepokojów wyrosłych n a g r u n c i e porównywania k u l t u r y w s p ó ł ­
c z e s n y c h społeczeństw p i e r w o t n y c h i c y w i l i z a c j i t e c h n i c z n y c h .

K a t e d r a E t n o g r a f i i Słowian U J
G r o d z k a 52,
31-044 K r a k ó w

2 8

M. C z e r w i ń s k i ,

Magia,

mit, fikcja,

W a r s z a w a 1973.

LESZEK

DZIĘGIEL

Z P R O B L E M A T Y K I WSPÓŁCZESNEGO

AFGANISTANU

Są k r a j e , które p o m i m o s w o j e g o o d d a l e n i a od centrów n a u k o w y c h i c y w i l i ­
z a c y j n y c h posiadają s t o s u n k o w o obszerną literaturę. Są i n n e , które m i m o r o z w o j u
g l o b a l n y c h systemów k o m u n i k a c y j n y c h i p r z e k a z y w a n i a i n f o r m a c j i do d n i a d z i ­
siejszego pozostają n i e j a k o n a u b o c z u głównego n u r t u zainteresowań różnych d y s ­
c y p l i n w i e d z y . D o tej drugiej g r u p y należy — j a k się w y d a j e — w d a l s z y m ciągu
A f g a n i s t a n , m i m o że w o s t a t n i c h l a t a c h n a jego o b s z a r a c h rozwinęła się dość
o s o b l i w a k a t e g o r i a t u r y s t y k i i że r a z po r a z r e l a c j e z t a m t y c h terenów stają się
p r z e d m i o t e m sprawozdań w y p r a w a l p i n i s t y c z n y c h . W s z e l k i e te b o w i e m
relacje
mają j e d n o s t r o n n y , podróżniczy — w t y m t r a d y c y j n y m z n a c z e n i u — c h a r a k t e r ,
a w y p r a w y wysokogórskie operują z konieczności w b e z l u d n y c h , m a r g i n a l n y c h
d l a r e s z t y k r a j u m a s y w a c h . W każdym r a z i e z u w a g i n a skąpość i w y r y w k o w y
c h a r a k t e r dostępnej w P o l s c e l i t e r a t u r y n a u k o w e j n a t e m a t A f g a n i s t a n u należy
c h y b a s k r u p u l a t n i e sygnalizować każdą pozycję, j a k a z n a j d u j e się w n a s z y c h
b i b l i o t e k a c h n a u k o w y c h . D o n i c h zaliczyłbym więc pracę uczonego
amerykań­
skiego R . N e w e l l a Polityka
Afganistanu
j a k o książkę s t o s u n k o w o nową i dającą
s z e r e g interesujących i n f o r m a c j i zarówno d l a zajmujących się p r o b l e m a m i p o l i t y c z n o - g o s p o d a r c z y m i , j a k i d l a etnografa i socjologa studiującego p r o b l e m y t r z e ­
ciego świata.
1

P r o f e s o r R i c h a r d S . N e w e l l w y k ł a d a historię A z j i Południowej n a U n i w e r s y ­
tecie Północnej I o w y . W połowie l a t sześćdziesiątych badał s k u t k i r e f o r m y r o l n e j
w I n d i a c h północnych. W o k r e s i e od r o k u 1966 do 1967 był p r z e d s t a w i c i e l e m A s i a
F o u n d a t i o n w o p i s y w a n y m p r z e z siebie A f g a n i s t a n i e .
J e g o i n f o r m a c j e , j a k wspomnieliśmy, są s t o s u n k o w o n o w e , a c z już pod s z e ­
regiem względów zdeaktualizowane, przede w s z y s t k i m jednak w dziedzinie z j a ­
w i s k u s t r o j o w y c h . N i e b a w e m po w y d a n i u książki opisującej A f g a n i s t a n ostrożnie
ewoluująca k u m o n a r c h i i k o n s t y t u c y j n e j a r m i a przejęła rządy, obaliła nieobecnego
w t e d y w k r a j u króla Z a h i r a S z a c h a , a n a c z e l e państwa stanął p r e z y d e n t M u h a m m e d D a u d , e n e r g i c z n y p o l i t y k , k u z y n obalonego m o n a r c h y , odznaczający się
doświadczeniem w działalności p o l i t y c z n e j już w l a t a c h p o p r z e d n i c h .
T y m n i e m n i e j należy wątpić, ażeby i n f o r m a c j e dotyczące układu sił w obrębie
p l e m i o n zamieszkujących A f g a n i s t a n , i c h problemów k u l t u r o w y c h , s p r a w
awansu
c y w i l i z a c y j n e g o całego społeczeństwa i trudności, j a k i e n i e s i e konieczność m o d e r ­
n i z a c j i z a w a r t e w książce A m e r i k a n i n a stały się n i e a k t u a l n e . Spróbujmy z a t e m
R . S . N e w e l l , The Politics of Afghanistan,
I t h a c a a n d L o n d o n 1972, C o r n e l l
U n i v e r s i t y P r e s s . W a r t o nadmienić, że zarówno o m a w i a n a t u książka, j a k i w y m i e ­
nione w d a l s z y c h p r z y p i s a c h p o z y c j e dostępne są w bibliotece I n s t y t u t u R o l n i c t w a
i Leśnictwa K r a j ó w T r o p i k a l n y c h i S u b t r o p i k a l n y c h A k a d e m i i R o l n i c z e j w K r a ­
kowie.
1

207

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

zatrzymać się nieco dłużej

p r z y t y c h częściach książki, które mogłyby

szczególnie pożyteczne d l a b a d a c z y
że będzie
tematu.

nią

Na

końcowy

pozór

rozdział,

bibliografia

zjawisk kulturowych
omawiający

ta

jest

Afganistanu.

szczegółowo

bogatsza,

niż

to

i N e w e l l pisze, że s a m y c h .pozycji n a t e m a t A f g a n i s t a n u

źródła

się
w

się okazać
Wydaje

i

powszechnie

uważa

języku r o s y j s k i m w y ­

m i e n i a n i e m n i e j j a k 56®0 w y d a n a w r o k u 1965 p r a c a r a d z i e c k a Bibliografia
nistanu.

N a ogół j e d n a k

p r a c e te r o z s i a n e są p o różnych b i b l i o t e k a c h ,

krajach

i najcenniejsze

źródła, p i s a n e

po p e r s k u , w

Się,

bibliografię

Afga­

rozmaitych

języku p u s z t u , a r a b s k i m c z y

t u r e c k i m zalegają nieuporządkowane a r c h i w a państwowe w K a b u l u . T y m pożytecz­
n i e j s z e z a t e m są wskazówki a u t o r a o m a w i a n e j

t u książki.

E t n o g r a f a zainteresują p r z e d e w s z y s t k i m początkowe rozdziały p r a c y , traktujące
0 l u d a c h zamieszkujących A f g a n i s t a n , i c h p o c h o d z e n i u , języku a l e także i i c h p o z y c j i
we

współczesnym t y m państwie środkowoazjatyckim.

Nader ciekawe i

zasługujące

n a z a s t a n o w i e n i e są jego u w a g i o e w o l u c j i c y w i l i z a c y j n e j , jaką przeszły t e o b s z a r y
po s p u s t o s z e n i u i c h w

średniowieczu p r z e z a r m i e Dżyngis C h a n a i po z n i s z c z e n i u

układów

nawodnieniowych

kierunku

głównych

n a rzekach. Regres

szlaków

kulturowy

komunikacyjnych

w

Azji

w y w o ł a ł a także z m i a n a

Środkowej

i

przerzucenie

p u n k t u ciężkości h a n d l u a z j a t y c k i e g o z dróg lądowych n a m o r s k i e . A l e c h y b a słusz­
nie autor w s k a z u j e

także n a z j a w i s k o s t o p n i o w e g o zacieśniania horyzontów

czności zamieszkujących
Trwająca

Afganistan

do rozmiarów własnej

przez setki l a t a n a r c h i a polityczna w

wioski, rodu

społe­

i rodziny.

tej części A z j i , u s t a w i c z n i e

niające się układy p o l i t y c z n e i m i l i t a r n e , z a w s z e

zmie­

niemal radykalnie odmienne

od

t y c h , które były poprzednio,

doprowadziły do z a n i k u j a k i e j k o l w i e k więzi społecznej

wyższego

szczebla.

potrzeb
mie

niż ród

i rodzina

integracyjnych zjawisko

do czasów o s t a t n i c h w

T o groźne z

punktu

d a się zaobserwować w

Afganistanie,

widzenia

dzisiejszych

szczególnie j a s k r a w e j

l e c z występowało

i występuje

for­

również

1 w w i e l u i n n y c h częściach świata.
Innym

z kolei elementem

jest o p i s y w a n e

przez

Newella

rzemieślniczo-kupieckiej.

kulturowym,
zjawisko

Osobliwa

jaki

słabości

symbioza,

w

zainteresowałby c h y b a c z y t e l n i k a ,
miast

afgańskich

jakiej

ludność

i ich

miast

warstwy

żyła

przez

całe p o k o l e n i a z otaczającymi ją p a s t e r s k i m i n o m a d a m i , w n i e w i e l k i m t y l k o s t o p n i u
prowadziła

do w z a j e m n e j

wymiany

nowości

kulturowych. Wojowniczy

koczownik,

stojący n a ogół z n a c z n i e niżej o d mieszkańca m i a s t , uważał się równocześnie z a coś
lepszego i f a k t y c z n i e to o n s p r a w o w a ł władzę, miał w s w o i m ręku siłę. N i e k o r z y s t n y
układ e t n i c z n y m i a s t a i w s i sprawiał, że władali t y m i o b s z a r a m i w ę d r o w n i p a s t e r z e
podporządkowując sobie rolników i kupców, co n i e sprzyjało b y n a j m n i e j
Tragiczne skutki z punktu widzenia rozwoju
rywalizacji o wpływy w
monarchii z jednej
Z

drugiej

n i m Rosjan i Anglików w

strony zapewniał n o m i n a l n i e

s t r o n y skłaniał w ł a d c ó w afgańskich

rozwojowi.

k r a j u miał d l a A f g a n i s t a n u
X I X wieku. Status

(i to n i e z a w s z e )

fakt

buforowej

niezależny byt.

do bojaźliwego, s e l e k t y w n e g o

korzy­

s t a n i a z w p ł y w ó w c y w i l i z a c y j n y c h . W s z y s t k o , c o prowadziło do szerszej m o d e r n i z a c j i
ówczesnego A f g a n i s t a n u ,
stwa z jednej

stawiało p o d z n a k i e m z a p y t a n i a r e s z t k i suwerenności p a ń ­

strony, a z drugiej

działało j a k o siła dezintegrująca.

Elementy naj­

b a r d z i e j z a c h o w a w c z e , a więc b a r d z o k o n s e r w a t y w n y k l e r muzułmański i f a n a t y c z n a
starszyzna plemienna,
R. N e w e l l daje
Afganistanu
olbrzymią

stanęli

stawały

gwarantami

jedności

kraju.

nowoczesnego

w

Wśród

nich

i jego n i e k o r z y s t n e ukształtowanie.

Autor

rolę o d g r y w a

t y m zagadnieniom

się z konieczności

n a m cały w a c h l a r z p r z y c z y n , d l a których twórcy
obliczu

trudności

ubóstwo k r a j u

niemal

n i e do p o k o n a n i a .

poświęca sporą część książki. Może m n i e j

będzie szczegółowa a n a l i z a s y t u a c j i p r a w n o - p o l i t y c z n e j

ważna d l a

etnografa

poszczególnych grup

władzy

208

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

w A f g a n i s t a n i e l a t p o w o j e n n y c h zważywszy, że p o o s t a t n i m p r z e w r o c i e w o j s k o w y m
s y t u a c j a uległa d a l s z y m z m i a n o m . T u j e d n a k wypadałoby zwrócić uwagę n a p r o b l e m
kształcenia n o w y c h k a d r f a c h o w e j i n t e l i g e n c j i i właściwego o b s a d z a n i a s t a n o w i s k
t y m i f a c h o w c a m i . T u , j a k w z w i e r c i a d l e , odbijają się niedomogi współczesnego życia
p u b l i c z n e g o n i e t y l k o t a k ubogiego k r a j u , j a k A f g a n i s t a n , a l e i w i e l u i n n y c h , b o ­
g a t s z y c h i znajdujących się w o w i e l e l e p s z y m położeniu k r a j ó w trzeciego świata .
Odstępowanie od t r a d y c y j n e g o n e p o t y z m u r o d o w e g o czy p l e m i e n n e g o , f a w o r y z o w a n i a
s w o i c h kandydatów b e z względu n a i c h zdolności i k w a l i f i k a c j e d o p i e r o s o b i e t o ­
r u j e drogę w p r a k t y c e życia codziennego t y c h społeczeństw. Z drugiej s t r o n y n i s k i
p o z i o m p r z y s w a j a n e j sobie w i e d z y , mała intensywność studiów i niezgodna często
z potrzebami k r a j u moda n a pewne k i e r u n k i i dyscypliny przy pomijaniu i n n y c h —
ciążą n a d edukacją współczesnego A f g a n i s t a n u .
2

Pozostawiając szczegółowe a n a l i z y dziewiętnastowiecznego państwa buforowego
h i s t o r y k o m A z j i R . N e w e l l daje przegląd zaangażowania się gospodarczego w A f g a ­
n i s t a n i e A m e r y k i , E u r o p y Z a c h o d n i e j i Związku R a d z i e c k i e g o . Wyjaśnia p r z y c z y n y ,
d l a których k r a j t e n uzależniony j e s t absolutnie o d p o m o c y z zewnątrz i s t a r a się
o b i e k t y w n i e scharakteryzować p o c z y n a n i a poszczególnych rządów. Ogólnie biorąc,
książka N e w e l l a n i e j e s t ściśle pracą etnograficzną c z y socjologiczną, l e c z s t a n o w i
rodzaj w p r o w a d z e n i a w problematykę afgańską. Już chociażby z tego tytułu w a r t o
polecić ją każdemu, k t o i n t e r e s u j e się Azją Środkową w ogóle, a A f g a n i s t a n e m
w szczególności .
3

Akademia Rolnicza
I n s t y t u t R o l n i c t w a i Leśnictwa
Krajów T r o p i k a l n y c h i Subtropikalnych
A l . M i c k i e w i c z a 21
31-120 K r a k ó w

Zobacz, co pisze o młodej e l i c i e i n t e l i g e n c k i e j A f g a n i s t a n u
współczesnego
o r a z o źródłach siły roboczej d l a powstającego przemysłu socjolog i h i s t o r y k n i e ­
m i e c k i e g o p o c h o d z e n i a , W o l f r a m E b e r h a r d , prowadzący b a d a n i a w t y m k r a j u
w l a t a c h 1957 i I960 (Settlement
and Social
Change
in Asia, H o n g K o n g 1967,
H o n g K o n g U n i v . P r e s s , s. 39T-438). Z a o b s e r w o w a n e p r z e N e w e l l a i E b e r h a r d a
z j a w i s k a w środowisku studentów afgańskich zostały w sposób ogólny p r z e a n a l i ­
z o w a n e d l a całej A z j i Południowej p r z e z G u n n a r a M y r d a l a
w jego
Dramacie
Azji (Asian Drama, H a r m o n d s w o r t h 1968, P e n g u i n B o o k s ) .
A k t u a l n e p r o b l e m y A f g a n i s t a n u w d z i e d z i n i e p o l i t y k i międzynarodowej, jego
s t a n o w i s k o w o b e c idei „Pusztunistanu" i jego spór z P a k i s t a n e m o r a z I r a n e m p r z e d ­
stawiają wyciągi z p r a s y f r a n c u s k i e j z a m i e s z c z o n e w t y g o d n i k u „Forum" n r 7 (463)
z 14 I I 1 9 7 4 , s. 12-13.
2

3

DOROTA

SIERAWSKA

WIELKIE ODKRYCIA A STAROPOLSKA

MENTALNOŚĆ

S t o s u n k i e u r o p e j s k i e przełomu X V i X V I w . należy rozpatrywać p o d kątem
w z r o s t u aktywności s z l a c h t y w e w s z y s t k i c h d z i e d z i n a c h życia, a szczególnie w s f e ­
r z e e k o n o m i c z n e j . O f e n s y w a s z l a c h e c k a przybierała różnorodne f o r m y : o d p r z e d ­
sięwzięć t y p u w c z e s n o k a p i t a l i s t y c z n e g o w A n g l i i , p o p r z e z a k t y w n y udział w e k s p a n ­
s j i k o l o n i a l n e j ( H i s z p a n i a , P o r t u g a l i a ) , skończywszy n a t r y u m f i e g o s p o d a r k i f o l warczno-pańszczyźnianej w P o l s c e i r o z s z e r z e n i u j e j w p ł y w u n a W s c h o d z i e .
T r u d n o j e d n a k przypuszczać, a b y w i e l k i e o d k r y c i a geograficzne miały d l a R z e c z y ­
pospolitej S z l a c h e c k i e j (położonej z d a l a o d i c h e p i c e n t r u m ) z n a c z e n i e p i e r w s z o ­
rzędne. E k s p a n s j a k o l o n i a l n a rzeczywiście p r z y s p i e s z a zarysowujący się o d d a w n a
podział gospodarczy E u r o p y ; d y n a m i z u j e gospodarkę R z e c z y p o s p o l i t e j w z a k r e s i e
e k s p o r t u artykułów r o l n y c h powodując k o r z y s t n y d l a niej w z r o s t c e n n a zboże.
D o Gdańska napływają o g r o m n e ilości złota, l e c z — j a k słusznie podkreśla a u t o r —
nie należy przeceniać g o s p o d a r c z y c h skutków odkryć, gdyż ówczesna potęga gospo­
d a r c z a P o l s k i jest p o z o r n a ; bogaty s z l a c h c i c n a t y c h m i a s t w y d a j e pieniądze w ręce
zagranicznego kupca.
Paralelným s k u t k i e m k o n i u n k t u r y jest zwiększenie w y m i a r u pańszczyzny, co
w k o n s e k w e n c j i p r o w a d z i do r o z w o j u procesów r e f e u d a l i z a c y j n y c h n a w s i o r a z
do „zawężenia s p o j r z e n i a n a rozwój gospodarczy k r a j u do e k s p o r t u zboża".
J a n u s z T a z b i r jednak w swej beletrystycznej (aczkolwiek nie pozbawionej n a u ­
kowości) p r a c y , z d e c y d o w a n i e więcej u w a g i poświęca w p ł y w o w i w i e l k i c h odkryć
n a zmianę staropolskiej mentalności, co ściśle w i ą ż e się z ogólnym t r e n d e m jego
badań *. Analizę s w ą p r z e p r o w a d z a opierając się n a s z e r o k i m m a t e r i a l e p o r ó w n a w ­
c z y m , c o jest z k o l e i nieuniknioną konsekwencją pośredniczącej roli, jaką odgrywały
państwa z a c h o d n i e w p r z e k a z y w a n i u n a m i n f o r m a c j i o z a m o r s k i c h k r a j a c h . W n a j ­
b a r d z i e j i s t o t n y m o k r e s i e bezpośrednie k o n t a k t y P o l a k ó w z> n o w o o d k r y t y m i l ą ­
d a m i — z wyjątkiem mieszkańców p o r t o w y c h m i a s t , którzy zaciągali się do m a r y ­
n a r k i h o l e n d e r s k i e j o r a z m i s j o n a r z y , szczególnie p r o t e s t a n c k i c h , których działalność
związana była z emigracją wyznaniową — były n i e w i e l k i e . Większość kupców p o l ­
s k i c h wyżej ceniła gwarancję s w e g o bezpieczeństwa, niż n i e p e w n e z y s k i ; s z l a c h t a
zaś dostrzegała możliwość szybkiego w z b o g a c e n i a się p o p r z e z s k o l o n i z o w a n i e leżą­
c y c h n a w s c h o d z i e D z i k i c h Pól.
O g r o m n e z n a c z e n i e miały w tej s y t u a c j i podróże P o l a k ó w do Niderlandów,
Włoch, H i s z p a n i i c z y F r a n c j i , dające możliwość k o n t a k t u z u c z e s t n i k a m i w y p r a w
m o r s k i c h ; stwarzające okazję do oglądania statków wypełnionych
korzeniami
J. Tazbir,
Rzeczpospolita
szlachecka
1973, W i e d z a P o w s z e c h n a , S e r i a O m e g a .
1

14 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X I X , z. 1

wobec

wielkich

odkryć,

Warszawa

210

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

i k r u s z c e m . N a podkreślenie zasługuje fakt, że c h a r a k t e r d o s t a r c z a n y c h

informacji

uzależniony był w dużej m i e r z e o d zainteresowań s a m y c h informatorów: t a k więc
lakoniczne

raporty

kupców



składane

radzie miejskiej



wyrażały

b o g a c t w przywożonych z N o w e g o Świata; m e d y c y ' i b o t a n i c y z d a w a l i

podziw dla

relacje o od­

k r y t y c h t a m środkach l e c z n i c z y c h ; Kościół zaś — przekazywał i n f o r m a c j e

dotyczące

p r o b l e m u s z e r z e n i a w i a r y n a n o w o o d k r y t y c h t e r e n a c h i n a w r a c a n i a i c h mieszkań­
ców.

Zresztą

terenie
o

rola,

Europy,

jaką

odgrywała

stwarzała

instytucja

szczególnie

Kościoła

dogodne

o b c y c h lądach i i c h mieszkańcach, t y m b a r d z i e j

wyłącznie

do

przekazywania

wszelkiego

rodzaju

informacji

pisanych,

sztychów ukazujących

Rzymsko-Katolickiego

ramy

kształtowania

że Kościół
a l e także

n i e ograniczał

wizualnych:

s c e n y c h r z t u c z y męczeństwa;

wień o c h a r a k t e r z e t e a t r a l n y m , gdzie w y k o r z y s t y w a n o w z o r y

na

wyobrażeń
a

się

więc

przedsta­

eksponatów przywożo­

n y c h z j e z u i c k i c h placówek m i s y j n y c h .
Kształtowanie się o b r a z u N o w e g o Świata (w świadomości mieszkańców

ówczes­

nej P o l s k i ) oraz związanych z t y m wartościowań, uzależnione było od środowiska
społecznego i dominujących w

n i m t e n d e n c j i ; i n a c z e j w y g l ą d a ł o n więc w

oczach

m i e s z c z a n , l u d u c z y s z l a c h t y , d l a której p o z a g r a n i c a m i j e j własnego k r a j u

istniał

świat obcy, rządzący się odrębnymi
panujące w

prawami.

Odmienne

kołach k a t o l i c k i c h i różnowierczych —

poglądy

n a t e n temat

były o d b i c i e m

stosunków



spo­

łecznych i p o l i t y c z n y c h ówczesnej E u r o p y . Zbiegnięcie się w c z a s i e w i e l k i c h odkryć
geograficznych

'i r o z w o j u

reformacji



j a k również początków k o n t r r e f o r m a c j i

prowadziło d o istotnego podziału o p i n i i w
towali

hiszpańskie zdobycze

n a półkuli z a c h o d n i e j

nagrodę z a wypędzenie muzułmanów

j a k o zrządzenie Opatrzności

z Półwyspu

Iberyjskiego

z a s t r a t y , j a k i e poniósł Kościół w

w y n i k u przewrotnej

kontekście pełne

w

nialne oraz

usprawiedliwienie

oczach

znajdujący

się w

opozycji

oraz

zyskiwały

wobec



rekompensatę

działalności L u t r a . W

katolików

osoba c e s a r z a , p o d sztandarami" którego Kościół

poganom. P r o t e s t a n c i —



środowiskach r e l i g i j n y c h : k a t o l i c y t r a k ­

tym

podboje

narzucał

kolo­

swą

wiarę

cesarza i Hiszpanii



k w e s t i o n o w a l i i c h p r a w a d o podbojów.
T o , t a k c h a r a k t e r y s t y c z n e d l a z a c h o d n i e j E u r o p y zróżnicowanie o p i n i i n a t e m a t
kolonizacji

i

działalności

misyjnej,

znajdowało

w

pewnym

stopniu

oddźwięk

w R z e c z y p o s p o l i t e j . Z u w a g i j e d n a k n a panującą u n a s tolerancję o r a z ze względu
na

fakt,

skich

że w

wojnach

Litwinów

i

z Krzyżakami

Tatarów,

część

szukaliśmy

opinii

polskiej

sprzymierzeńców
potępiła

wśród

przymus

w

pogań­

sprawach

w i a r y o r a z s t o s o w a n i e p r z e m o c y w o b e c pogan. O b r a z mieszkańców N o w e g o
był więc ,w odbiorze mieszkańca polskiego
Siłą r z e c z y j e d n a k f r a g m e n t a r y c z n i e

-nieco bardziej

docierające do P o l s k i (do X V I I I

o nowych

k o n t y n e n t a c h w p ł y w a ć musiały

n a kształtowanie się o b r a z u

kańców

umysłach

Tazbir

w

szlacheckiej

Polski.

stara

się

Świata

zobiektywizowany.

ukazać

w.)

dane

ich miesz­

ewolucję

tego

o b r a z u , począwszy o d t a k c h a r a k t e r y s t y c z n e g o e t a p u p o z n a n i a , j a k

wychwytywanie

nieznanych

obyczajów"

marginalnych

elementów

„dziwów n a t u r y " . P i e r w s z e

obcej

subiektywne

kultury,

spojrzenie

„śmiesznych

n a obcą kulturę,

czy

przypadkowe

z e s t a w i e n i e d a n y c h — w p ł y w a ł o poważnie n a kształtowanie się s t e r e o t y p u mieszkań­
ca A m e r y k i czy Afryki. Niewielka
tyczny wizerunek

początkowo ilość d a n y c h ukształtowała s c h e m a ­

I n d i a n i n a ubranego w

pióra i spódniczki, w

„płaszczu

bogatym

z e szczerego złota"; M u r z y n a — w b a r a n i c h skórach ze strzałami w ręku. O b y d w a j
o n i w i d z i a n i b y l i od strony c z y s t o zewnętrznych k o n t r a s t o w y c h c e c h (tak j a k o d n a j ­
dujemy
macji

i c h opisy
powoduje

biektywny:

oto w

w

X I X - i XX-wiecznej

jednak

konieczność

Europie zachodniej

pieśni l u d o w e j ) .

zmiany

obrazu

Dalszy

n a również,

kształtuje Się o b r a z

przyrost

infor­

co p r a w d a ,

su­

„dobrego d z i k u s a " , któ-

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

regó c h a r a k t e r y z u j e w r o d z o n a
do e w a n g e l i c z n y c h cnót.

szlachetność,

prostota,

nieuświadomiona

211
skłonność

W P o l s c e f u n k c j o n u j e początkowo — j a k już w s p o m n i a n o — m i t „egzotycznego
barbarzyńcy", a b y w X V I I I w. w o b l i c z u zagrożenia z zewnątrz, a następnie klęsk
p o l i t y c z n y c h możliwe było dostrzeżenie a n a l o g i i pomiędzy Rzecząpospolitą a upadły­
m i c y w i l i z a c j a m i amerykańskimi. O i l e j e s z c z e w X V I I w . wyraźnie zazdrościmy
k o n k w i s t a d o r o m — w i e k X V I I I p r z y n o s i potępienie C o r t e z a , P i z a r r a ; napiętnowa­
n i e w s z e l k i e j a g r e s j i niezależnie od j e j m o t y w a c j i . Postać I n d i a n i n a s t a j e się u n a s
s y m b o l e m w a l k i o niepodległość, podczas gdy n a Z a c h o d z i e a n a l o g i c z n a z m i a n a
w u s t o s u n k o w a n i u się do mieszkańców N o w e g o Świata p r o w a d z i do p o s t a w i e n i a
I n d i a n i n a w r o l i oceniającego s t o s u n k i p o l i t y c z n e i społeczne E u r o p y .
Z a p u n k t wyjścia — u k a z a n e g o e w o l u c y j n i e p r o c e s u kształtowania się p o s t a w
e u r o p e j s k i c h w s t o s u n k u do N o w e g o Świata — u w a ż a T a z b i r fakt, iż to właśnie
E u r o p e j c z y c y d o k o n a l i o d k r y c i a n o w y c h lądów, poszerzając t y m s a m y m krąg z n a ­
nej sobie k u l t u r y . T o , że d o k o n a l i tego b e z s p e c j a l n y c h trudności, stało się d l a n i c h
podstawą p r z e k o n a n i a o własnej wyższości. Z b y t mały zasób w i e d z y o i n n y c h k o n ­
t y n e n t a c h powodował zaś określanie i k l a s y f i k o w a n i e i c h k u l t u r n a p o d s t a w i e k r y ­
t e r i u m podobieństwa do k u l t u r y e u r o p e j s k i e j . Zwiększanie się z b i o r u wiadomości
0 i n n y c h c y w i l i z a c j a c h pociągnęło z a sobą u z n a n i e i c h r z e c z y w i s t e j wartości; p o ­
j a w i e n i e się pojęcia s w o i s t e g o u n i w e r s a l i z m u czyniącego z E u r o p e j c z y k a o b y w a t e l a
Z i e m i . Konsekwencją a k c e p t a c j i o b c y c h c y w i l i z a c j i (szczególnie w P o l s c e )
był
z w r o t w z a i n t e r e s o w a n i a c h w ł a s n y m k r a j e m , c o dało p o d s t a w y i o r o z w o j u f o l k l o ­
r y s t y k i i w dalszej k o n s e k w e n c j i — etnografii.
Skądinąd w z r o s t z a i n t e r e s o w a n i a z a m o r s k i m i k r a j a m i wiązał się też w dużej
m i e r z e z k o n k r e t n y m i korzyściami n a t u r y m a t e r i a l n e j — z napływem t o w a r ó w
k o l o n i a l n y c h , których R z e c z p o s p o l i t a s t a j e się j e d n y m z poważniejszych odbiorców.
N a Z a c h o d z i e u p a t r u j e się wręcz przyczynę słabości u s t r o j o w e j P o l s k i w „zaraźliwej
skłonności do z b y t k u " .
S z y b k o postępujący u n a s i m p o r t z a m o r s k i c h towarów n a przełomie X V I
1 X V I I w . s t a j e się ze względów i d e o l o g i c z n y c h i e k o n o m i c z n y c h przyczyną z a n i e ­
p o k o j e n i a w ś r ó d kaznodziejów, ekonomistów, l e k a r z y — c o powoduje, że z a m o r s k i e
specjały s z y b k o obrastają w n e g a t y w n e m i t y . D l a przykładu: późne p o j a w i e n i e się
w P o l s c e k o n s u m p c j i h e r b a t y s p o w o d o w a n e było j e j rzekomą szkodliwością d l a
z d r o w i a . D o p i e r o wejście w s t o s u n k i h a n d l o w e z A n g l i ą i w z o r o w a n i e się n a p a ­
nującej t a m m o d z i e zmieniło opinię l e k a r z y — h e r b a t a weszła w p o w s z e c h n i e j s z e
użycie, a l e z e względu n a wysoką cenę i k o s z t o w n y sposób j e j przyrządzenia t r a k ­
t o w a n a była w w i e l u środowiskach j a k o l e k a r s t w o i t r z y m a n a w d o m o w y c h a p t e c z ­
k a c h . W y s o k i e c e n y s p r o w a d z a n y c h towarów sprawiały, że niżej stojące społecznie
w a r s t w y — wzorując się n a a r y s t o k r a c j i i bogatej s z l a c h c i e — pijały k a w ę c z y
herbatę, jadały czekoladę — a l e j a k z a p e w n i a a u t o r — p r o d u k t y te n i e miały
z a u t e n t y c z n y m i p r z y s m a k a m i „nic wspólnego z wyjątkiem n a z w y " . P o d o b n y p r z y ­
kład: o d c i n a n i e się górnych w a r s t w społecznych od związków z niżej p o s t a w i o ­
n y m i znajdywało w y r a z w t z w . „społecznej d e k l a s a c j i k a r t o f l a " : s p r o w a d z o n y

h o d o w a n y był początkowo j a k o roślina o z d o b n a ; później t r a k t o w a n y j a k o z a m o r s k i
p r z y s m a k , z chwilą u p o w s z e c h n i e n i a się jego u p r a w y — p r z e s t a j e być ozdobą p a ń ­
s k i c h stołów.
O b r a z w p ł y w u w i e l k i c h geograficznych odkryć n a Rzeczpospolitą u k a z a n y jest
więc wielopłaszczyznowo; zarówno o d s t r o n y f u n k c j o n o w a n i a n o w o powstałych i d e i ,
j a k i skutków p o j a w i e n i a się n a r y n k u z a m o r s k i c h towarów. Dzięki t e m u p r a c a
T a z b i r a o k a z u j e się z b i o r e m wiadomości, które mogą posiadać n i e j e d n o k r o t n i e sporą
wartość etnograficzną. A u t o r u k a z u j e wszakże wyobrażenia mieszkańców Starego

212

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

Świata o d w e w n ą t r z : n a t l e epoki, w której żyją, później dopiero uwzględniając
historyczną perspektywę. Próbuje pokazać kształtowanie się p i e r w s z y c h prób k l a s y ­
f i k a c j i o b c y c h k u l t u r w świadomości ówczesnego E u r o p e j c z y k a (podział w s z y s t k i c h
mieszkańców N o w e g o Świata n a t r z y r o d z a j e barbarzyńców o d b y w a ł się w o p a r c i u
o „ich b r a k w i e d z y o B o g u , nieznajomość r o l n i c t w a , u p r a w i a n i e k a n i b a l i z m u o r a z
o b y w a n i e się bez j a k i c h k o l w i e k f o r m społecznej o r g a n i z a c j i " ) .
W p ł y w y o b c y c h k u l t u r zaznaczały s w ą obecność w obrzędach i odświeżały n i e c o
d a w n e wyobrażenia: pojawiają się w P o l s c e w c z a s i e zapustów murzyńskie i i n ­
diańskie m a s k i ; c o r a z częściej — począwszy o d połowy X V w i e k u — j e d e n z t r z e c h
króli oddających pokłon C h r y s t u s o w i w bożonarodzeniowej s z o p c e — p r z e d s t a w i a n y
j e s t % ciemną twarzą.
I m p o r t e g z o t y c z n y c h roślin w z b o g a c a słownictwo c z e r p a n e pośrednio z języka
p i e r w o t n y c h mieszkańców N o w e g o Świata p o p r z e z k r a j e E u r o p y Z a c h o d n i e j : n p . t a k
p o p u l a r n e w tej c h w i l i słowo c z e k o l a d a pochodzi z włoskiego cioccolata, hiszpań­
s k i e g o chocolate, a p o w s t a n i e jego w y w o d z i się z języka Azteków, w którym w y r a z
t e n brzmiał c h o c o l a t l .
Książka p i s a n a w l e k k i sposób z a w i e r a w i e l e c i e k a w y c h d a n y c h , n i e przytła­
czając p r z y t y m c z y t e l n i k a nużącym s p o s o b e m n a r r a c j i . Z e względu n a c h a r a k t e r
p o d a w a n y c h i n f o r m a c j i o r a z zważywszy fakt, iż j e s t to j e d n a z p i e r w s z y c h p r a c
s y n t e t y c z n i e ujmująca p r o b l e m s t o s u n k u R z e c z y p o s p o l i t e j s z l a c h e c k i e j do w i e l k i c h
odkryć, może być p o l e c a n a zarówno a m a t o r o m , j a k również z n a w c o m tego o k r e s u
w historii.

Katedra Etnografii
N o w y Świat 69
00-046 W a r s z a w a

UW

J . Ś M I A Ł O W S K I , Zarobkowanie

pozarolnicze

ludności rolniczej

w latach

(1815-1864),

Łódź 1973, W y d . U Ł

przeduwlaszczeniowych

w królestwie

Polskim

powiel.

F a k t w y k o n y w a n i a p r z e z ludność chłopską r o z m a i t y c h p r a c n i e r o l n i c z y c h w e p o ­
ce feudalnej

a

później

kapitalistycznej

wręcz, gdyż spośród l u d u w i e j s k i e g o

historykom,

oczywisty

r e k r u t o w a l i się różni rzemieślnicy

był

dobrze

znany

pracujący

n a usługi i n n y c h chłopów i i c h panów, r e k r u t o w a l i się r o b o t n i c y
palń,

hut, flisacy

i

inni.

W

epoce

c o r a z l i c z n i e j s z y c h robotników
gospodarki,

kapitalistycznej proletariat

dla budownictwa,

l e c z i chłopi posiadający

manufaktur,

wiejski

przemysłu i 'pozostałych

gospodarstwa podejmowali

ko­

dostarczał

się p r a c

działów
zarobko­

w y c h . Z a r o b k o w a n i e p o z a r o l n i c z e stawało się koniecznością d l a c o r a z l i c z n i e j s z y c h
r o d z i n chłopskich dysponujących małymi g o s p o d a r s t w a m i .

Stało się o n o z j a w i s k i e m

m a s o w y m n a przełomie X I X i X X w . zwłaszcza w b. G a l i c j i (głównie p o p r z e z

emi­

grację zarobkową do N i e m i e c i A m e r y k i ) , p o t e m uległo p o I w o j n i e

światowej z a ­

hamowaniu,

dawniej

w

a p o r a z drugi

rozpowszechniło się

n a n i e spotykaną

dużej części P o l s k i w p i e r w s z y c h l a t a c h p o w y z w o l e n i u ,

a zwłaszcza w

skalę
okresie

r e a l i z a c j i p l a n u 6-letniegO.
W l a t a c h pięćdziesiątych i później w i e l u u c z o n y c h , n i e mówiąc o p u b l i c y s t a c h ,
potraktowało to z j a w i s k o j a k o zupełnie n o w y , u b o c z n y s k u t e k s z y b k o postępującego
uprzemysłowienia k r a j u . N a p i s a n o n a t e n t e m a t s e t k i p u b l i k a c j i , l e c z dopiero

213

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

2 książki: M . D z i e w i c k i e j i R . T u r s k i e g o , ogłoszone w l a t a c h .1963 i 1965 dały
p e w n e g o r o d z a j u całościowy pogląd n a p r o b l e m chłopów-robotników, wyjaśniły
s p o r o nieporozumień, n a w e t mitów. T u r s k i był też p i e r w s z y m a u t o r e m , który
sięgnął bliżej do h i s t o r i i z j a w i s k a i przedstawił w s w e j książce krótki z a r y s p r z e ­
obrażeń s t r u k t u r y społeczno-zawodowej chłopów-robotników n a z i e m i a c h p o l s k i c h
w epoce k a p i t a l i s t y c z n e j i u schyłku f e u d a l i z m u . Z a r y s t e n , choć t r a f n i e ujęty, n i e
może zastąpić brakujących opracowań szczegółowych, o p a r t y c h n a źródłach . T e m a t
p o z a r o l n i c z e j p r a c y chłopów występował w p r a c a c h s a m y c h historyków r z a d k o i m a r ­
g i n a l n i e (głównie w związku z b a d a n i a m i n a d kształtowaniem się r y n k u p r a c y o r a z
k l a s y robotniczej), dlatego zwłaszcza e k o n o m i s t o m i socjologom badającym w s p ó ł ­
czesność brakowało z w y k l e potrzebnej p e r s p e k t y w y h i s t o r y c z n e j d l a właściwego
ujęcia p r o b l e m a t y k i chłopów-robotników. Także n a początku naszego s t u l e c i a , gdy
wejście chłopów n a poząrolniczy r y n e k p r a c y stało się m a s o w e i długotrwałe, z a ­
brakło b a d a c z a , który b y t e n p r o b l e m w P o l s c e ukazał tak, j a k to uczynił L e n i n
d l a R o S j i , K a u t s k y zaś „dla N i e m i e c i A u s t r i i .
1

2

3

B a d a n i a n a d pozarolniczą pracą p o l s k i c h chłopów w przeszłości posiadają d w o ­
j a k i e , poważne z n a c z e n i e . J e d n o z n i c h wiąże się z samą potrzebą p o z n a n i a f o r m ,
rozmiarów i z n a c z e n i a p r a c y chłopów w y k o n y w a n e j p o z a r o l n i c t w e m w epoce kształ­
t o w a n i a się i r o z w o j u stosunków k a p i t a l i s t y c z n y c h n a z i e m i a c h p o l s k i c h , drugie zaś
w y n i k a z e w s p o m n i a n e j potrzeby p o z n a n i a h i s t o r y c z n y c h u w a r u n k o w a ń z j a w i s k ,
które współcześnie zachodzą.
S t u d i u m o z a r o b k o w a n i u p o z a r o l n i c z y m ludności chłopskiej w Królestwie P o l ­
s k i m w o k r e s i e przeduwłaszczeniowym, oparte w całości n a źródłach a r c h i w a l n y c h ,
a p o m o c n i c z o n a d a w n y c h p u b l i k a c j a c h , jest pierwszą samodzielną rozprawą p o ­
święconą t e m u z a g a d n i e n i u . J e j autor, docent U L Józef Smiałowski, dotarł do
b a r d z o l i c z n y c h dostępnych źródeł, w których były z a w a r t e jakieś istotne i n f o r m a ­
cje na opracowywany
temat, zwłaszcza do rękopiśmiennych a k t z g r o m a d z o n y c h
w 17 a r c h i w a c h , w t y m a r c h i w a c h h i s t o r y c z n y c h M o s k w y i L e n i n g r a d u . Zawartość
t y c h źródeł j e s t b a r d z o różna, w i e l e z n i c h wniosło t y l k o i n f o r m a c j e f r a g m e n t a ­
r y c z n e l u b pośrednie. Zasadniczą podstawę do o p r a c o w a n i a stanowią t z w . tabele
p r e s t a c y j n e , sporządzone w 1846 r. w związku z regulacją s p r a w
użytkowania
i własności gospodarstw chłopskich w d o b r a c h p r y w a t n y c h . Zachowało się o d 50
do 100°/o tabel d l a 14 południowych i środkowych p o w i a t ó w Królestwa, n a j b a r ­
dziej uprzemysłowionych. D a n y c h d l a w s i z dóbr rządowych dostarczyły a k t a k o ­
m i s j i rządowych K . P . i d y r e k c j i górniczych.
P r z e d m i o t e m b a d a n i a uczynił a u t o r chłopów zarobkujących p o z a r o l n i c t w e m ,
którzy użytkowali g o s p o d a r s t w a o p o w i e r z c h n i c o n a j m n i e j 3 morgów, a więc r o l ­
ników, d l a których własna z i e m i a miała p o d s t a w o w e l u b p r z y n a j m n i e j ważne z n a ­
c z e n i e gospodarcze. Cała k a t e g o r i a zarobkujących chłopów składała się z w i e j s k i c h
rzemieślników i h a n d l a r z y o r a z z n a c z n i e b a r d z i e j l i c z n y c h t y c h , którzy p r a c o w a l i
p r z y b u d o w i e dróg, k o l e i i fabryk, w zakładach przemysłowych, p r z y w y r ę b i e lasów
o r a z t r u d n i l i się t r a n s p o r t e m materiałów, głównie j a k o f u r m a n i i flisacy.
W p r o g r a m i e s w y c h badań uwzględnił a u t o r w s z y s t k i e p o d s t a w o w e p y t a n i a , j a ­
k i e s t a w i a się p r z y b a d a n i u współcześnie p o z a r o l n i c t w e m pracujących chłopów,
wysunąwszy j e d n a k n a czoło „poszukiwanie o d p o w i e d z i n a p y t a n i e : jaką rolę o d e -

M. D z i e w i с к a, Chłopi-robotnicy.
Wyniki
badań ankietowych
przeprowa­
dzonych przez IER, W a r s z a w a 1963.
R. T u r s k i ,
Między miastem
a wsią. Struktura
społeczno-zawodowa
chło­
pów-robotników
w Polsce, W a r s z a w a 1965.
Por. recenzję książki T u r s k i e g o w „Studiach H i s t o r y c z n y c h " , z. 1-2: 1967.
1

2

3

214

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

grało z a r o b k o w a n i e p o z a r o l n i c z e chłopów w p r o c e s i e kształtowania się k a p i t a l i z m u
w Królestwie P o l s k i m i j a k i e było jego z n a c z e n i e w t a k i c h p r o c e s a c h , j a k 'upieniężnienie gospodarki w i e j s k i e j , kształtowanie się r y n k u siły roboczej, świadomości
społecznej i w z a k r e s i e z m i a n w s t r u k t u r z e wewnętrznej w s i " (s. 15).
P o d z i e l o n a n a t r z y części r o z p r a w a składa się z 5 rozdziałów, wstępu i zakoń­
c z e n i a o r a z 15 m a p . Treść rozdziałów: 1. R o d z a j e i f o r m y z a r o b k o w a n i a p o z a r o l n i czego; 2. P r ó b a c h a r a k t e r y s t y k i gospodarstw, których właściciele l u b użytkownicy
z a r o b k o w a l i p o z a r o l n i c z o ; 3. Z a r o b k o w a n i e p o z a r o l n i c z e w o p i n i i chłopów, w ł a d z
a d m i n i s t r a c y j n y c h , ziemiaństwa i przedsiębiorców; 4. Z n a c z e n i e z a r o b k o w a n i a p o z a rolniczego d l a gospodarki chłopskiej; 5. P r o b l e m y świadomości. Z omawianą r o z ­
p r a w ą j e s t związany ściśle artykuł o płacach i z a r o b k a c h p o z a r o l n i c z y c h chłopów,
ogłoszony p r z e z a u t o r a w „Przeglądzie H i s t o r y c z n y m " .
4

C h a r a k t e r źródeł, n i e j e d n o l i t y c h i niepełnych, narzucił do p e w n e g o s t o p n i a
a u t o r o w i metodę o p r a c o w a n i a , którą o n s a m określił j a k o tradycyjną, opisową
(s. 13). W y k o r z y s t a n e zostały też p e w n e e l e m e n t y m e t o d y porównawczej t a k w a s ­
pekcie czasowym, j a k i terytorialnym. Opracowanie jest drobiazgowo udokumento­
w a n e , pełne szczegółów. N a p o d s t a w i e tej d o k u m e n t a c j i stwierdził autor, że z a ­
angażowanie chłopów w p r a c e p o z a r o l n i c t w e m , w y w o ł a n e p r z e z narastający rozwój
i n w e s t y c j i k a p i t a l i s t y c z n y c h w Królestwie P o l s k i m , przybrało już w p i e r w s z e j p o ­
łowie X I X w. s z e r o k i e r o z m i a r y . W z a r o b k o w a n i u pozarólniczym u c z e s t n i c z y l i chło­
p i r o l n i c y z przeszło 31°/o w s i okręgu włókienniczego i ok. 6 0 % w s i okręgu górni­
czego, a także z l i c z n y c h w s i rejonów r o l n i c z y c h . A u t o r zebrał dane d l a 1995 w s i ,
które stanowiły n i e więcej niż kilkanaście procent w s z y s t k i c h w s i Królestwa, l e c z
z a c h o w a n e źródła dotyczą właśnie przeważnie w s i okręgów wówczas uprzemysło­
w i o n y c h l u b uprzemysławianych.
Z a r o b k o w a n i a p o z a r o l n i c t w e m podejmowały się różne k a t e g o r i e chłopów, p r z y
c z y m n a j l i c z n i e j występowali chłopi pańszczyźniani, których było najwięcej. P a ń ­
s z c z y z n a , choć utrudniała p o d e j m o w a n i e p r a c z a r o b k o w y c h , n i e uniemożliwiała go
przecież. Największy udział zarobkujących występował j e d n a k w k a t e g o r i i chłopów
o c z y n s z o w a n y c h o r a z posiadających g o s p o d a r s t w a
z a k u p n e , którzy
potrzebowali
więcej pieniędzy, a m i e l i też więcej s w o b o d y w d y s p o n o w a n i u c z a s e m . Mając do
w y b o r u z a r o b k o w a n i e p r z y p r a c a c h r o l n i c z y c h w f o l w a r k a c h o r a z inną możność
z a r o b k o w a n i a , p o z a r o l n i c t w e m , w y b i e r a l i chłopi z reguły tę drugą. Dokonując
t a k i e j d e c y z j i podejmować m u s i e l i t e n rodzaj zajęcia, który i m się nadarzał n a
i c h terenie, przeważnie bez możliwości dalszego w y b o r u . Całe w s i e wykonywały
więc przeważnie j e d e n l u b 2-3 r o d z a j e zajęć p o z a r o l n i c z y c h , zwłaszcza w okręgach
przemysłowych.
W ś r ó d n a j l i c z n i e j występujących ok. 1846 r. f o r m z a r o b k o w a n i a w Królestwie
P o l s k i m , które a u t o r zestawił w tab. 7, n a p i e r w s z y m m i e j s c u znalazło się f u r m a ­
nienie i flisactwo: 532 spośród 1416 uwzględnionych w s i (37,5%), następnie w y r ą b
d r z e w a w l a s a c h (457 w s i — 32,3%), z a r o b k o w a n i e w m i a s t a c h (275 w s i ) i n a
końcu z a r o b k o w a n i e w zakładach przemysłowych: 218 w s i (15,4%). W ś r ó d 371 w s i
w okręgach górniczo-hutniczych, w y m i e n i o n y c h w tab. 2, n a j l i c z n i e j występowała
j a k o zajęcie główne p r a c a d l a kopalń i h u t — w 95 w s i a c h , ponadto w kamienioło­
m a c h i w a p i e n n i k a c h — 6 wsi, w c u k r o w n i a c h — 6 w s i i w papierni — 3 wsie.
R a z e m 110 w s i , t j . p r a w i e 3 0 % , było związanych z pracą bezpośrednio w przemyśle.
N a 473 w s i e w okręgu włókienniczym (tab. 4) 48 wykazało pracę w f a b r y k a c h
włókienniczych, 23 w c u k r o w n i a c h (w t a b e l i j e s t m y l n i e 16), 15 w kamieniołomach

4

skim

J .
S m i a ł o w s k i , P r a c e i zarobki pozarolnicze
(1831-1864), „Przegląd H i s t o r y c z n y " , z. 2 : 1973.

chłopów

w

Królestwie

Pol­

215

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

i

wapiennikach,

8 w

h u c i e szkła, r a z e m

94 w s i e ,

123 w s i e (;23,8°/o) wykazało ogólnie z a r o b k o w a n i e

czyli

20°/o, a

prawie

ponadto

w m i a s t a c h . N a 1151 w s i w

okrę­

gach r o l n i c z y c h (tab. 6) 88 (7,в°/о) wykazało pracę w różnych zakładach przemysło­
w y c h . Ogółem więc mieszkańcy 292 w s i (a więc o 74 więcej, niż a u t o r

uwzględnił

w końcowym z e s t a w i e n i u ) związanych było bezpośrednio z pracą w przemyśle.
Najbardziej

rozpowszechnionym

użyciu własnego sprzężaju.
gdyż chłopi w y n a j m o w a l i
a

wyjątkowo

w

charakterze

o transport

materiałów

przeciąg

c z a s u . Chłopi p o d e j m o w a l i

ogół lżejsza o d różnych f o r m
pełniejsze

zarobkowania
w

było f u r m a n i e n i e

ścisłym z n a c z e n i u

przy

najemna,

się do tego r o d z a j u p r a c z własnymi środkami t r a n s p o r t u ,

występowali

umowy

na

sposobem

N i e była to więc p r a c a

przedsiębiorców

czy towarów

się tej p r a c y

pracy

ręcznej

wykorzystanie posiadanych

przewozowych.

podejmowały

całe w s i e

chętnie, ponieważ

(zwłaszcza

środków

w

lasach)

transportowych

była

oraz
i

Często

n a dłuższy
ona n a

pozwalała

zwierząt

po­

ciągowych.
"W związku
pracowali

z t y m pozostaje

zarobkowo

poza

doniosłe s t w i e r d z e n i e

rolnictwem

chłopi

autora,

posiadający

a n a w e t duże, niż małe. Właściciele n a j m n i e j s z y c h nadziałów
gów)

nie mieli

niecznością

z reguły

odrabiania

wynajmowania

się

własnych zaprzęgów, obciążeni

znacznej

ilości

na folwarkach.

С

że b a r d z i e j

gospodarstwa

zaś

pieszej

pańszczyzny,

biedni

chłopi

licznie
średnie,

(od 3 do ok. 7 m o r ­
byli

przeważnie k o ­

a także

znajdowali

zmuszani

poza

do

rolnictwem

d o r y w c z e z a r o b k i w m i a s t a c h , c u k r o w n i a c h c z y kamieniołomach, p o d c z a s gdy p o s i a ­
dający sprzężaj

wynajmowali

się do usług t r a n s p o r t o w y c h

d l a przemysłu i górni­

c t w a , d l a d o s t a w y t o w a r ó w do m i a s t itp. O z a p o t r z e b o w a n i u
świadczy

m . i n . fakt,

Łodzi i z Łodzi
rów potrzeba
wozów

były

transportowane

Sądząc z ilości przewożonych

konno.

było d l a tego m i a s t a Ok. 1850 r. c o n a j m n i e j

furmanki.

chłopski

łat w s z y s t k i e t o w a r y

k o n n y c h , których z n a c z n a część, l u b może

chłopskie

n a transport

że p r z e z kilkadziesiąt

Przedsiębiorstwa

w

do

towa­

k i l k a s e t tysięcy k u r s ó w

nawet

przemysłowe,

dostarczane

większość,

t y m należące

wykonywały
do

ziemian,

chętnie korzystały z chłopskiego t r a n s p o r t u , gdyż w t e n sposób n i e ponosiły r y z y k a
z a z n i s z c z e n i e własnego sprzętu i u b y t e k zwierząt, co p r z y ówczesnym s t a n i e dróg
i żywienia następowało dosyć s z y b k o .
N a p o d s t a w i e p r z y t o c z o n y c h źródeł J . Smiałowski stwierdził, że r o z m i a r y chłop­
skiego zarobkowania
stąd dochody

p o z a r o l n i c t w e m p r z e d z n i e s i e n i e m pańszczyzny o r a z u z y s k a n e

były z n a c z n i e wyższe, niż d o t y c h c z a s sądzono. W p r a w d z i e

tyczące płac są t y l k o b a r d z o
co do s k a l i zarobków

fragmentaryczne,

indywidualnych

l e c z pozwalają

i ogólnych. S e z o n z a r o b k o w a n i a

pozarolni-

r o k u , r a c z e j częściowo t y l k o w y ­

t y m czasie, j a k stwierdził autor, zarabiał chłop przeciętnie około

20 r u b l i , z a c o mógł kupić — zależnie od potrzeby
zboża l u b parę świń; k r o w a , z a p e w n e

autor

w

połowie

X I X w.

n a ok. 2 m i l i o n y

zarobków

wynosiła

tendencję

narastającą.

Autor

(a

usługi t r a n s p o r t o w e

wykonane

tylko w

d l a górnictwa i h u t ­

kilku

złotych rocznie, tj. ok. 350 tys. r u b l i .

zapewne

5

kilka

m a niewątpliwie rację

chłopi p r a w i e

więc

i aktualnych c e n — kilka korcy

b a r d z o l i c h a , kosztowała ponadto t y l k o 6 r u ­

bli. Sumę zarobków chłopskich z a s a m e
nictwa

do­

orientację

czego t r w a ł d l a chłopa-rolnika około 100 d n i w
korzystanych. W

dane

n a ogólną

milionów

stwierdzając,

wyłącznie n a z a s p o k a j a n i e



w

powiatach)

ocenił

Suma wszystkich

całym

Królestwie, * wykazując

że z a r o b i o n e

pieniądze p r z e z n a c z a l i

doraźnych potrzeb,

n a płacenie

czynszów

i podatków, którymi o b a r c z e n i b y l i chłopi t a k c z y n s z o w i , j a k i pańszczyźniani, n a

s

Smiałowski,

op. cit., s. 318-320.

216

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

z a k u p sprzętu transportowego,
budowę n o w y c h d o m ó w w m i e j s c e z n i s z c z o n y c h ,
z a k u p żywności w c z a s i e głodu itp., a s t o s u n k o w o b a r d z o r z a d k o n a d r o b n e i n w e ­
s t y c j e i z a k u p z i e m i . D o w y j ą t k ó w należało i n d y w i d u a l n e bogacenie się chłopów
n a h a n d l u l u b p o d e j m o w a n i u m a s o w y c h przewozów. A u t o r p r z y t a c z a o p i n i e w s p ó ł ­
czesne, że d o m y chłopów zarobkujących w okręgach górniczych wyglądały b a r d z i e j
k o r z y s t n i e niż t r a d y c y j n e domy chłopskie.
W a r t o w r e s z c i e przytoczyć końcowe w n i o s k i autora, w y p r o w a d z o n e
z analizy
s y t u a c j i odległej o d n a s o około 120 lat. Chłopskie z a r o b k o w a n i e p o z a r o l n i c t w e m :
a) drenowało podaż siły roboczej w r o l n i c t w i e , w p ł y w a j ą c n a kształtowanie
się zwyżkowej t e n d e n c j i c e n n a j m u ;
b) przygotowywało chłopów do podjęcia, w p r z y p a d k u 'potrzeby l u b k o n i e c z n o ­
ści, stałej p r a c y z a w o d o w e j p o z a r o l n i c t w e m , stanowiąc n i e j e d n o k r o t n i e „szkołę
zawodu";
c) często przyśpieszało decyzję o p o r z u c e n i u gospodarstwa

i emigracji

do m i a ­

sta;
d) w wyjątkowych p r z y p a d k a c h mogło stanowić podstawę do rozwinięcia p r z e z
chłopa s a m o d z i e l n e j działalności h a n d l o w e j l u b przemysłowej;
e) pozwalało chłopom n a g r o m a d z e n i e p e w n y c h r e z e r w pieniężnych, służących
do p o r a t o w a n i a gospodarstwa w w y p a d k u klęsk l o s o w y c h l u b do p r z e p r o w a d z e n i a
i n w e s t y c j i w sprzyjających okolicznościach;
f) przedsiębiorstwom pozwalało oszczędzać n a nakładach i n w e s t y c y j n y c h i f u n ­
d u s z u płac, prowadząc t y m s a m y m do obniżki kosztów p r o d u k c j i ;
g) w y w i e r a ł o poważny w p ł y w n a upieniężnienie gospodarki w i e j s k i e j , rozwój
p r o d u k c j i t o w a r o w e j i stosunków r y n k o w y c h . W t y m c z a s i e właśnie chłopski t r a n s ­
port pełnił rolę (choć n i e zaspokajając w t y m z a k r e s i e potrzeb) c z y n n i k a scalające­
go r y n e k Królestwa P o l s k i e g o ;
h) w p ł y w z a r o b k o w a n i a n a świadomość zarobkujących chłopów był r a c z e j n i e ­
w i e l k i , przejawiał się zwłaszcza w s o l i d a r n y c h wystąpieniach chłopów domagają­
c y c h się l e p s z y c h w a r u n k ó w płac i p r a c y , m . i n . p r z e z s o l i d a r n e b o j k o t o w a n i e n i e ­
których rodzajów p r a c (s. 261-262).
Czytając te s t w i e r d z e n i a można sobie zadać pytanie, c z y a u t o r n i e zasugerował
się trochę wiedzą o społecznych a s p e k t a c h p o z a r o l n i c z e j p r a c y chłopów w c z a s a c h
współczesnych, a l e p r z y t o c z o n y materiał d o w o d o w y j e s t wystarczająco
mocnym
a r g u m e n t e m , by t a k i e p o d e j r z e n i e odsunąć. Zbieżność t y c h wniosków z oceną, którą
by można odnieść do s y t u a c j i z ostatniego ćwierćwiecza j e s t w niektórych s z c z e ­
gółach rzeczywiście uderzająca, l e c z n i e p o w i n n a zadziwiać. O s t a t e c z n i e dopiero
r e w o l u c j a s o c j a l i s t y c z n a przekształciła n a s z e społeczeństwo z przeważnie r o l n i c z e g o
i t r a d y c y j n i e w i e j s k i e g o w społeczeństwo o d o m i n a c j i z a w o d ó w n i e r o l n i c z y c h , a t y ­
siące zubożałych chłopów pracowało p r z y b u d o w i e zakładów przemysłowych i m i a s t ,
w których l i c z n i z n i c h stali się p r a c o w n i k a m i i mieszkańcami.
C e n n y m uzupełnieniem r o z p r a w y J . Smiałowskiego j e s t z e s t a w 15 m a p p r z e d ­
stawiających zróżnicowanie f o r m z a r o b k o w a n i a pozarolniezego
w 14 p o w i a t a c h
i w całym Królestwie P o l s k i m . Porównanie r o z m i e s z c z e n i a zarobkujących wówczas
w s i ze współcześnie występującymi s k u p i s k a m i w i e j s k i e j ludności n i e r o l n i c z e j d o ­
s t a r c z a c e n n y c h d a n y c h d l a s t w i e r d z e n i a dawności i ciągłości p r a c y p o z a r o l n i c z e j
w różnych r e j o n a c h w o j e w ó d z t w c e n t r a l n y c h .
W o m a w i a n e j r o z p r a w i e można znaleźć trochę szczegółowych ujęć d y s k u s y j n y c h
c z y n a w e t wątpliwych, l e c z t e n i e rzutują u j e m n i e n a całość w y w o d ó w i wniosków
a u t o r a . W s p o m n i a n i n a s. 32 robotnicy z a t r u d n i e n i p r z y b u d o w i e zakładów s t a r a ­
c h o w i c k i c h r e k r u t o w a l i się r a c z e j z p r o l e t a r i a t u w i e j s k i e g o niż z chłopów-rolników.
S t w i e r d z e n i e , że zarobkujący p r z y b u d o w i e fortec pochodzili z najbliższych w s i

217

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

(s. 83) n i e z b y t się z g a d z a z zasięgiem tego z a r o b k o w a n i a o z n a c z o n y m n a m a p a c h .
N a s. 55 w a r t o było przeliczyć s z a c u n k o w o ilości przewożonych t o w a r ó w n a ilość
f u r m a n e k p o t r z e b n y c h d l a p r z e w i e z i e n i a t y c h towarów. Parę fragmentów można
było przenieść n a i n n e m i e j s c e , b a r d z i e j ujednolicić wypadało s y g n a t u r y n a m a p a c h
s t o s o w n i e do określonych g r u p zajęć.
R o z p r a w a została n a p i s a n a r a c z e j ostrożnie, a u t o r unikał s z e r o k i c h porównań,
a l e n i e zrezygnował z n i c h całkiem. Nawiązując do uogólnień L e n i n a i K a u t s k y ' e g o
udowodnił, że i c h s t w i e r d z e n i a dotyczące m a s o w e g o p o d e j m o w a n i a p r a c y p o z a r o l ­
n i c t w e m p r z e z p r o l e t a r i a t w i e j s k i n i e mogą być odniesione do stosunków p o l s k i c h
w o k r e s i e n a r o d z i n p r o d u k c j i f a b r y c z n e j u schyłku u s t r o j u feudalnego. W y d a j e się,
że p r z y s z e r s z y m uwzględnieniu r o l i pieniądza w życiu chłopów o m a w i a n e g o o k r e s u ,
sposobów z d o b y w a n i a go i w y d a t k o w a n i a n a t l e r u c h u c e n , r o z p r a w a J . Ś m i a ł o w s k i e g o mogłaby się stać szczególnie c e n n a także j a k o źródło o r a z p u n k t o d n i e s i e n i a
d l a o d p o w i e d n i c h badań porównawczych, w t y m także w y k o n y w a n y c h p r z e z e t n o ­
grafów i socjologów. W a r t o pomyśleć o t y m p r z y książkowym w y d a n i u tej r o z p r a w y ,
a p r z y n a j m n i e j o k o n t y n u o w a n i u badań w t y m k i e r u n k u i o s o b n e i c h o p r a c o w a n i e .
N a przełomie b o w i e m e p o k i f e u d a l n e j
i k a p i t a l i s t y c z n e j nastąpiły duże z m i a n y
w s t r u k t u r z e c e n , ważne d l a gospodarki chłopskiej (m. i n . w z r o s t c e n z i e m i , d r z e ­
w a itp.), które wpłynęły poważnie n a s z e r e g c e c h chłopskiego życia i gospodaro­
wania.

i'
Edward

GRUZINSKOJE

NARODNOJE

POETICZESKOJE

E . Wirsaladze, K . Sicharulidze, M. Czikowaniego),

Pietraszek

TWORCZESTWO

(pod

red.

Akademija Nauk Gruzinskoj S S R ,

I n s t i t u t I s t o r i i G r u z i n s k o j L i t i e r a t u r y i m . S z . R u s t a w e l i , w y d . „Merani", T b i l i s i 1972,
s. 550.
Omawiana

monografia

tycznym opracowaniem
rosyjskim

jest

pierwszym

podstawowych

Przygotowana

w

radzieckiej

problemów

folkloru

folklorystyce

systema­

gruzińskiego

w

języku

została p r z e z zespół pracowników Działu F o l k l o r u I n s t y ­

t u t u L i t e r a t u r y Gruzińskiej

i stanowi

podsumowanie

dotychczasowych

badań

nad

gruzińską literaturą l u d o w ą . Przekładu n a język r o s y j s k i dokonano z d w u t o m o w e g o
2

w y d a n i a gruzińskiego o p u b l i k o w a n e g o w l a t a c h 1960-1968.
Z a n i m przejdę do r e f l e k s j i , które n a s u w a l e k t u r a tego obszernego
b y m pokrótce omówić jego treść i układ.

t o m u , chciał­

W krótkim w p r o w a d z e n i u omówione zostały w z a j e m n e związki między f o l k l o ­
r e m a literaturą, r o l a f o l k l o r u w r o z w o j u l i t e r a t u r y gruzińskiej o r a z niektóre z a ­
g a d n i e n i a metodologiczne badań f o l k l o r y s t y c z n y c h z e szczególnym podkreśleniem
konieczności historycznego t r a k t o w a n i a p r z e d m i o t u badań. Rozdział I , Ludowa
twór­
czość poetycka,
pióra z n a n e g o gruzińskiego folklorysty, prof. M . C z i k o w a n i e g o , p o ­
święcony został twórcom i n o s i c i e l o m ustnej twórczości l u d o w e j — pieśniarzom
i b a j a r z o m . Rozdziały I I i I I I , tego samego autora, zawierają przegląd wiadomości

1

nowa
1895.

P i e r w s z a w języku r o s y j s k i m próba takiego o p r a c o w a n i a t o : A .
Chacha( C h a c h a n a s z w i l i ) , Oczerki
po istorii
gruzinskoj
słowiesnosti, t. I , M o s k w a

W e współczesnej f o l k l o r y s t y c e r a d z i e c k i e j t e r m i n e m "folklor' o b e j m u j e
się
j e d y n i e ludową twórczość literacką, por. Słownik folkloru polskiego, pod r e d . J . K r z y ­
żanowskiego, W a r s z a w a 1965, s. 106.
2

218

RECENZJE I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

o gruzińskiej l i t e r a t u r z e l u d o w e j w n a j s t a r s z y c h źródłach p i s a n y c h o r a z krótką
historię badań f o l k l o r y s t y c z n y c h w G r u z j i . Następne rozdziały poświęcone zostały
poszczególnym g a t u n k o m gruzińskiej l i t e r a t u r y l u d o w e j : pieśniom śpiewanym p r z y
p r a c y (T. O k r o s z i d z e ) , przysłowiom ( K . S i c h a r u l i d z e ) , z a g a d k o m (M. C z i k o w a n i ) ,
m i t o m ( E . W i r s a l a d z e ) , b a j k o m ( E . W i r s a l a d z e ) , eposowi (M. C z i k o w a n i ) , pieśniom
b o h a t e r s k i m ( K . S i c h a r u l i d z e ) , b a l l a d o m (M. C z i k o w a n i ) , u t w o r o m o t e m a t y c e h i s t o ­
rycznej (K. Sicharulidze), liryce (E. Wirsaladze), utworom o charakterze religijnym
(A. C a n a w a ) , d r a m a t o w i l u d o w e m u (M. C z i k o w a n i ) , f o l k l o r o w i r o b o t n i c z e m u (A. C a nawa).
T a k a różnorodność gatunków l i t e r a c k i c h w y k l u c z a oczywiście możliwość o m a ­
w i a n i a i c h p r z e z poszczególnych autorów według jednego, ustalonego d l a całego
o p r a c o w a n i a s c h e m a t u . W większości j e d n a k rozdziałów z n a j d u j e m y oprócz t e o r e ­
t y c z n y c h rozważań n a t e m a t g a t u n k u , z a s a d y k l a s y f i k a c j i utworów w jego obrębie,
analizę i c h f o r m y i treści, a często również przeglądu d o t y c h c z a s o w y c h badań w tej
dziedzinie.
T e n b a r d z o pobieżny przegląd gatunków n i e u k a z u j e oczywiście całego b o g a c t w a
f o r m i o d m i a n występujących w i c h obrębie, daje j e d n a k p e w n e wyobrażenie o róż­
norodności gruzińskiej l i t e r a t u r y l u d o w e j . Z b o g a c t w e m gatunków i f o r m l i t e r a c k i c h
wiąże się też różnorodność sposobów i c h p r z e k a z y w a n i a . Oprócz pieśniarzy i b a ­
j a r z y amatorów, a z t a k i m i przeważnie m a m y do c z y n i e n i a w chłopskich k u l t u r a c h
t r a d y c y j n y c h środkowej E u r o p y , i s t n i e l i w G r u z j i , podobnie j a k i w i n n y c h k r a ­
j a c h A z j i i w A f r y c e , o d w c z e s n e g o średniowiecza aż p o w i e k X I X pieśniarze
traktujący swą sztukę p r o f e s j o n a l n i e l u b półprofesjonalnie. Pieśniarzy t a k i c h w z a ­
leżności o d r e p e r t u a r u , a także i n s t r u m e n t u , n a którym sobie a k o m p a n i o w a l i , o k r e ­
ślano różnymi t e r m i n a m i . J e d n y m z n a j b a r d z i e j r o z p o w s z e c h n i o n y c h , s p o t y k a n y c h
już w źródłach z X w i e k u był t e r m i n mgosani.
Mgasani
t o z a w o d o w i pieśniarze,
n a których r e p e r t u a r składały się pieśni i poezja l i r y c z n a i l i r y c z n o - e p i c k a . B y l i
o n i n i e t y l k o odtwórcami, l e c z przeważnie również i a u t o r a m i z n a c z n e j części w y ­
k o n y w a n e g o r e p e r t u a r u . ' Występowali podczas w s z y s t k i c h n i e m a l l u d o w y c h u r o c z y ­
stości, recytacją, pieśniami i grą n a i n s t r u m e n t a c h ściągając tłumy słuchaczy.
N a przełomie X i X I w i e k u , choć chrześcijaństwo w G r u z j i miało już wówczas
kilkuwiekową tradycję, d a w n e przedchrześcijańskie w i e r z e n i a pozostawały n a d a l
żywotne. J e d n y m z czynników podtrzymujących d a w n e w i e r z e n i a była t r a d y c y j n a
poezja l u d o w a , której n o s i c i e l a m i b y l i mgosani.
Stąd też w z m i a n k i w d o k u m e n t a c h
c e r k i e w n y c h z tego o k r e s u , świadczące n i e t y l k o o w r o g i m s t o s u n k u wyższego d u ­
chowieństwa do o w y c h l u d o w y c h pieśniarzy, l e c z również o prześladowaniach t y c h ,
którzy szczególnie u p o r c z y w i e t r w a l i w d a w n y c h w i e r z e n i a c h . M i m o wyraźnie w r o ­
giego s t o s u n k u gruzińskiego duchowieństwa do mgosani, i c h popularność w e w s z y s t ­
k i c h w a r s t w a c h społeczeństwa była o g r o m n a : występowali zarówno n a t a r g o w i s k a c h ,
j a k i n a d w o r z e królowej T a m a r , S z o t a R u s t a w e l i zaś n i e wyobrażał sobie u c z t y
bez i c h pieśni.
A ż do X I X w i e k u b y l i mgosani
n a j b a r d z i e j p o p u l a r n y m i , choć n i e j e d y n y m i
odtwórcami l u d o w e j poezji. Dużą popularnością c i e s z y l i się również t z w . chumari
(zarówno z a w o d o w i , j a k i a m a t o r z y ) , specjalizujący się w u t w o r a c h o c h a r a k t e r z e
s a t y r y c z n y m — anegdotach, przysłowiach, k a l a m b u r a c h , baśniach; muszaiti
(akrobaci) wykonujący utwory, którym towarzyszyły popisy taneczne, o r a z
mestwire
(kobziarze), których m u z y k a i pieśni towarzyszyły w e w s i gruzińskiej obrzędom d o ­
rocznym i rodzinnym.
D a w n y m , średniowiecznym j e s z c z e t e r m i n e m mepandure
określano pieśniarza
grającego n a i n s t r u m e n c i e panduri.
Z n a c z n i e późniejsza, bo X V I I I - w i e c z n e g o p o ­
chodzenia, jest n a z w a meczongure,
wywodząca się o d rozpowszechnionego w G r u z j i

219

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

i n s t r u m e n t u s t r u n o w e g o czonguri.
ważnie pieśni obrzędowe.

Zarówno

jedni, j a k i drudzy

wykonywali

prze­

Z w p ł y w a m i k u l t u r y mahometańskiego W s c h o d u związane jest r o z p o w s z e c h n i e ­
n i e poezji t z w . aszugów. N a j w y b i t n i e j s z y m a s z u g i e m X V I I I w i e k u był n a d w o r n y
poeta króla H e r a k l i u s z a I I — S a j a t N o w a , którego u t w o r y weszły do k l a s y k i g r u ­
zińskiej poezji l i r y c z n e j .
W e wstępie do o m a w i a n e g o t o m u znaleźć można m. i n . s t w i e r d z e n i e , że l i t e r a ­
t u r a l u d o w a jest p r z e k a z y w a n y m w a r t y s t y c z n e j f o r m i e o d z w i e r c i e d l e n i e m r z e c z y ­
wistości. S t w i e r d z e n i e to n i e t y l k o n i e jest nowe, l e c z b r z m i wręcz b a n a l n i e . D o ­
piero w z e s t a w i e n i u z p r z e d s t a w i o n y m w o p r a c o w a n i u materiałem n a b i e r a ono
żywszej treści: w pieśniach, przysłowiach, b a j k a c h , eposie c z y l i r y c e z n a j d u j e o d ­
b i c i e cała s p e c y f i k a k u l t u r y l u d o w e j G r u z j i . Z a przykład 'posłużyć mogą pieśni śpie­
w a n e p r z y p r a c y (rozdział V ) . Duża i c h różnorodność jest o d z w i e r c i e d l e n i e m w i e l o kierunkowości gospodarki w i e j s k i e j w G r u z j i . W ś r ó d pieśni t y c h szczególnie bogato
r e p r e z e n t o w a n e i n a j b a r d z i e j różnorodne są t z w . gutnuri (dosłownie „pieśni pługa"),
śpiewane p r z y orce. N a j b a r d z i e j c h a r a k t e r y s t y c z n e były t e pieśni d l a W s c h o d n i e j
G r u z j i , gdzie o r k a stanowiła zajęcie zespołowe. Ciężkie t a m t e j s z e gleby w y m a g a ł y
b o w i e m s t o s o w a n i a pługa z siłą pociągową składającą się p r z y n a j m n i e j z 6 p a r
wołów i obsługiwanego p r z e z k i l k u l u d z i : 4-5 p o g a n i a c z y o r a z gutnis deda — o r a c z a
prowadzącego pług i kierującego całym zespołem. W pieśniach gutnuri
znajduje
odbicie o r g a n i z a c j a o r k i i w s z y s t k i e j e j r e a l i a . Opiewają one m . i n . umiejętności
gutnis deda, jego uprzywilejowaną pozycję w społeczności w i o s k o w e j , mówią o r o l i
poganiaczy d z i e n n y c h i n o c n y c h i sposobie i c h w y n a g r a d z a n i a , o c o d z i e n n y m życiu
o r a c z y i i c h świecie wewnętrznym, o z a l e t a c h zwierząt pociągowych i narzędzi.
P o w s z e c h n e m u w G r u z j i o d w i e k ó w z w y c z a j o w i p o m o c y w z a j e m n e j p r z y orce.
s i e w i e , żniwach, w i n o b r a n i u , z b i o r z e k u k u r y d z y t z w . nadi, towarzyszyły pieśni naduri. C e l e m i c h było złączenie pracujących w z w a r t y zespół roboczy, r y t r n i z a c j a r u ­
chów, p o b u d z a n i e e n e r g i i . Pieśni te wyznaczały też r y t m d n i a roboczego. J e d n e
z n i c h śpiewano p r z y rozpoczęciu p r a c y , i n n e gdy zbliżało się południe, j e s z c z e i n n e
zwiastowały k o n i e c p r a c y . Odrębną grupę stanowiły pieśni śpiewane p r z y łuskaniu
kukurydzy — tzw.
chwelchwawi.
Charakterystyczną rytmikę i wzrastające tempo posiadały r o z p o w s z e c h n i o n e n i e ­
m a l w całej G r u z j i pieśni żniwne. Było t y c h pleśni k i l k a rodzajów: j e d n e t o w a r z y ­
szyły żęciu zboża, i n n e o s t r z e n i u sierpów c z y młócce z a pomocą t r i b u l u m .
Pieśni śpiewane p r z y s i a n o k o s a c h — mtibluri,
r o z p o w s z e c h n i o n e były przede
w s z y s t k i m w górskich r e j o n a c h G r u z j i , gdzie h o d o w l a o d g r y w a w gospodarce d o ­
minującą rolę.
Pieśni związane z u p r a w ą winorośli śpiewane były n i e m a l w całej G r u z j i . P r z y
p r a c a c h w w i n n i c y i tłoczeniu w i n a w y k o n y w a n o j e przeważnie chóralnie, p r z y
m y c i u zaś o g r o m n y c h k i l k u s e t l i t r o w y e h w k o p a n y c h w ziemię dzbanów do p r z e ­
c h o w y w a n i a w i n a kwewri — solowo.
Szczególne m i e j s c e wśród pieśni śpiewanych p r z y p r a c y zajmują t z w . urmuli,
pieśni woźniców. P o z b a w i o n e
r y t m u , mają zróżnicowaną tematykę.
Nastrojowe,
smętne urmuli
odznaczają się szczególnie piękną melodyką. Częstym i c h t e m a t e m
były trwające n i e r a z po k i l k a d n i podróże po sól. D l a b e z w o d n y c h rejonów G r u z j i
c h a r a k t e r y s t y c z n e były pieśni kobiet idących po wodę.
W gruzińskiej obrzędowości dorocznej (por. rozdział V o poezji obrzędowej
K . S i c h a r u l i d z e i T . O k r o s z i d z e ) szczególne m i e j s c e zajmują obchodzone w k w i e t n i u
i listopadzie uroczystości k u c z c i św. Giorgiego. Popularność tego świętego w G r u z j i
w y b i t n y h i s t o r y k gruziński J . Dżawachiszwili wiąże z f a k t e m , iż jego k u l t s t a n o w i
chrześcijańską transformację d a w n e g o k u l t u księżyca. Uroczystości Giorgoba,
choć

220

R E C E N Z J E I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

obchodzone p o w s z e c h n i e w całej G r u z j i , największą rolę odgrywały w r e j o n a c h
górskich. S y s t e m r e l i g i j n y gruzińskich górali łączył w sobie e l e m e n t y wierzeń p r z e d ­
chrześcijańskich, prawosławia o r a z p e w n e w p ł y w y i s l a m u . T e n s y n k r e t y z m r e l i g i j n y
z n a j d u j e wyraźne o d b i c i e w pieśniach śpiewanych w T u s z e t i i podczas
Giorgoba,
zawierających n i e k i e d y szczegółowy opis rytuału tej uroczystości.
W przeszłości p o g r a n i c z n e r e j o n y G r u z j i — T u s z e t i a , P s z a w - C h e w s u r e t i a , C h e w i ,
były n i e j a k o tarczą chroniącą k r a j p r z e d ciągłymi n a j a z d a m i niechrześcijańskich
p l e m i o n północnokaukaskich. Zachowały o n e aż do początków X I X w i e k u d a l e k o
idącą autonomię wewnętrzną, a p o m o c w o j s k o w a , w y s o k o zresztą c e n i o n a p r z e z
w ł a d c ó w G r u z j i , b y ł a p r a k t y c z n i e j e d y n y m i c h obowiązkiem w o b e c państwa. D l a
P s z a w a , C h e w s u r a c z y T u s z y n a udział w w y p r a w i e w o j e n n e j był m o r a l n y m obo­
wiązkiem, a śmierć n a p l a c u b o j u — z a s z c z y t e m . W e w z o r c u o s o b o w y m gruzińskie­
go górala wybijały się n a czoło t a k i e c e c h y , j a k o d w a g a , wierność d a n e m u słowu,
poczucie h o n o r u i godności osobistej. T e r y c e r s k i e ideały, t a k b l i s k i e k o d e k s o w i
r y c e r s k i e m u średniowiecznej E u r o p y , znajdowały swój w y r a z n i e t y l k o w pieśniach
b o h a t e r s k i c h i u t w o r a c h o treści h i s t o r y c z n e j (por. rozdziały X I i X I I I , K . S i c h a ­
r u l i d z e ) , l e c z n a w e t w obrzędowości w e s e l n e j . W C h e w i np. podniosły, wielogłosowy
h y m n Dżwwruti („krzyżowy") śpiewano j e d y n i e p o d c z a s w o j n y , p r z y w y n o s z e n i u ze
świątyni sztandarów b o j o w y c h o r a z w c z a s i e obrzędów w e s e l n y c h .
D o n a j b a r d z i e j r o z p o w s z e c h n i o n y c h gatunków w l i t e r a t u r z e l u d o w e j , n i e t y l k o
zresztą gruzińskiej, należą przysłowia, z a g a d k i i b a j k i . W społeczeństwach chłop­
s k i c h utrzymujących i przekazujących s w ą kulturę p r z e d e w s z y s t k i m n a p o d s t a w i e
t r a n s m i s j i ustnej istnieją s w o i s t e narzędzia pomagające zabezpieczać w sposób w i e r ­
n i e j s z y i t r w a l s z y niż zwykłe p o u c z e n i a i p o k a z y działania, u t r z y m y w a n i e potrzebnej
w i e d z y o świecie i życiu. T a k i m i narzędziami są zwięzłe, często r y m o w a n e s f o r m u ­
łowania zawierające
nagromadzone . przez pokolenia
doświadczenia
praktyczne
i w s k a z a n i a r e l i g i j n o - m o r a l n e . Większość t y c h sformułowań należy do kategorii
przysłów. W bajce, t r a k t o w a n e j j a k o narzędzie t r a n s m i s j i społecznej, n a czoło w y ­
suwają się w s k a z a n i a o c h a r a k t e r z e m o r a l n y m . W przysłowiach i b a j k a c h w n a j ­
większym bodajże s t o p n i u z n a j d u j e m y o d b i c i e elementów c h a r a k t e r y s t y c z n e g o d l a
każdego społeczeństwa s y s t e m u wartości. T a k np. w b a j k a c h gruzińskich do n a j ­
częstszych m o t y w ó w p r z e w o d n i c h należą p o s z u k i w a n i a u k o c h a n e j , z a g i n i o n e j l u b
p o r w a n e j p r z e z złego deivu, b o h a t e r s t w o i ofiarność w n i e s i e n i u p o m o c y osobie,
z którą łączy b o h a t e r a b a j k i p o b r a t y m s t w o . N i e jest p r z y p a d k i e m , że w z a s a d z i e n a
t y c h d w u m o t y w a c h o p i e r a się największe arcydzieło l i t e r a t u r y gruzińskiej — Witeź
w tygrysiej
skórze Szoty R u s t a w e l e g o . W gruzińskich b a j k a c h szczególnym p o ­
ważaniem i s z a c u n k i e m otoczeni są z a w s z e rodzice, p r z e d e w s z y s t k i m zaś m a t k a .
W s p o m i n a n i e m a t k i , z w r a c a n i e się do n i e j w myślach, często o c a l a b o h a t e r o w i życie.
Częstym m o t y w e m w b a j k a c h i t e m a t e m l i c z n y c h przysłów j e s t gościnność.
3

Dokładne o m a w i a n i e treści całego o p r a c o w a n i a n i e j e s t c e l e m n i n i e j s z e j r e ­
cenzji. J e d y n i e d l a przykładu omówiłem n i e c o szerzej niektóre g a t u n k i l i t e r a t u r y
ustnej, w których s p e c y f i k a gruzińskiej k u l t u r y l u d o w e j znalazła najwyraźniejsze
odbicie. Przykładów t a k i c h gatunków można b y dać zresztą więcej, należą do riich
p r z e d e w s z y s t k i m epos i m i t . Rozdział I X , poświęcony m i t o m ( E . W i r s a l a d z e ) z a ­
w i e r a m . i n . nieco wiadomości o przedchrześcijańskich w i e r z e n i a c h p l e m i o n g r u -

S z o t a R u s t a w e l i , Witeź w tygrysiej
skórze, przekł. I . S k i r y c k i e g o , W a r ­
s z a w a 1961 (podstawę przekładu stanowiło r o s y j s k i e w y d a n i e d l a młodzieży); n i e ­
pełny j e s t także n o w s z y przekład J . Zagórskiego p t : Wiciądz w tygrysiej
skórze,
K r a k ó w 1966. I s t n i e j e również ХГХ -wieezne tłumaczenie K . Łapczyńskiego, p t :
Skóra tygrysia, „Biblioteka W a r s z a w s k a " , 1863.
3

221

RECENZJE I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

żińskich i współczesnym (a właściwie X I X - w i e c z n y m ) s y s t e m i e r e l i g i j n y m gruziń­
s k i c h górali. Wiadomości te, t y m bardziej cenne, że większość d o t y c h c z a s o w y c h ,
n i e z b y t zresztą l i c z n y c h opracowań n a t e n t e m a t w y d a n a została w języku gruziń­
s k i m , p o w i n n y zostać w w y d a n i u r o s y j s k i m rozszerzone. P o d o b n e u w a g i narzucają
się również w s t o s u n k u do rozdziału poświęconego h i s t o r i i badań f o l k l o r y s t y c z ­
n y c h (M. C z i k o w a n i ) . Biorąc pod uwagę b r a k w języku r o s y j s k i m (a o i l e m i
w i a d o m o również i w gruzińskim) większych opracowań dotyczących h i s t o r i i e t n o ­
grafii i f o l k l o r y s t y k i w p r z e d r e w o l u c y j n e j
G r u z j i , rozdział t e n mógłby być s z c z e ­
gólnie c e n n y . Jednakże z a w a r t y w n i m materiał p r z e d s t a w i o n y został w sposób
dosyć s c h e m a t y c z n y . A u t o r o m a w i a k o l e j n o s y l w e t k i poszczególnych folklorystów
i z b i e r a c z y f o l k l o r u bez szerszego u k a z a n i a w a r u n k ó w i p r z y c z y n , które legły u p o d ­
łoża r o z w o j u zainteresowań l u d o z n a w c z y c h w G r u z j i I połowy X I X w i e k u .
Przekłady gruzińskiej l i t e r a t u r y l u d o w e j n a język p o l s k i są b a r d z o n i e l i c z n e . N a
p i e r w s z y m m i e j s c u należy wymienić t o m i k zawierający oprócz f o l k l o r u ormiań­
skiego w y b ó r .gruzińskich przysłów, b a j e k i zagadek przełożonych z oryginału p r z e z
j e d y n e g o bodajże polskiego k a r t w e l o l o g a , doe. J a n a B r a u n a . Kilkanaście utworów
reprezentujących różne g a t u n k i gruzińskiej poezji l u d o w e j , tłumaczonych z języka
rosyjskiego, z a w i e r a w y d a n a p r z e d k i l k u n a s t u l a t y Antologia
poezji
gruzińskiej .
Przekładem z języka r o s y j s k i e g o j e s t również zbiór baśni o p a r t y c h w części n a
wątkach gruzińskiej l i t e r a t u r y l u d o w e j pt. O mądrości rzeczy zmyślonych, S u l c h a n - S a b y Orbelianiego, znanego gruzińskiego p i s a r z a i działacza politycznego z przełomu
X V I I i X V I I I w i e k u . P o j e d y n c z e b a j k i gruzińskie w y d a w a n e też były w różnych
Z b i o r a c h b a j e k narodów Związku R a d z i e c k i e g o .
4

5

6

Andrzej

Woźniak

Pod Araratem
i Kazbekiem.
Przysłowia,
bajki, zagadki,
w y b r a l i i przełożyli
z oryginałów ormiańskich i gruzińskich K . R o s z k o , J . B r a u n , W a r s z a w a 1962.
Antologia
poezji gruzińskiej, pod r e d . L . L e w i n a , W a r s z a w a 1961,. Już po n a ­
p i s a n i u n i n i e j s z e j r e c e n z j i w y d a n a została p r z e z P I W p o d r e d . L . L e w i n a , w w y ­
borze gruzińskiego poety M i c h y K w l i w i d z e antologia p t : D a w n a poezja
gruzińska
( W a r s z a w a 1974), zawierająca m . i n . p o n a d 30 pieśni l u d o w y c h .
S. Orbeliani,
O mądrości rzeczy zmyślonych, przeł. T . M o n g i r d , W a r s z a ­
w a 1954.
4

5

6

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.