http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1721.pdf

Media

Part of Temat "dzikiego polowania"w folklorze Wielkopolski / LUD 1983 t.67

extracted text
Lud, t. 67, ,1:91803

WOJCIECH ŁYSlAK

TEMAT "DZIKIEGO POJ...OW~NIA" W FOLKLORZE WIELKOPOL.SKI
Temat dzikiego ,polowania jako odrębny, związany ze zjawiskami demonologii ludowej nie występuje w systematyce Juliana Krzyżanowskiego t, mimo iż jest' to jeden z popularniej,szych wątków wie1kopo1slkiej
prozy ludowej. Wyhraliśmy ten ;t;<ematponieważ wydaj'e się, iż nie Ibył
dotyohczas we WSlpókzesnejnauoe przedmiotem badań, a 'Ponadto stanowi intereG'ujący przykład ,podania wierzeniow€go wyrosłego na gnunciE>
rU<Cihów
migracyjnych ludności kUlltu'l"Q;wO
obcej. Jednocześnie - co sugeruje zebrany materiał - podania o dzi:lcirnpolowaniu wyikazU'jąwiel,e
analogii z opowiadaniami wierzeniowymi o błędnych ognia.eh, diabłach
czy upioraoh.
Podania o dzi:kim polowaniu, wyrastająoe prawdopodolbnie z pnia mitologii germaOOkiej, przetrwały okres wielkich wpływów of1cja,lnej doktryny Kościoła na całokształt demonologii ludowej w minionym okresie,
ulegając w mniejszym czy większym stopniu rozwoJowi, w proclesie hezpośl'ednich i emocjonalnyoh doświadczeń człowieka w otaczającym go
świecie zjawisk natury, gdZ'ieowa cała obiektywna rzeczywi:stość uzyskiwała Da.wszeznaczenie kUJlturowo zdeterminowane. W kulturze ludowej
bowiem świat wierzeń i świat obiektywnej rzeczywistości był zawsze tak
samo realny. Zatem i ta grupa podań, przez które ,... zgodnie ze znanymi definicjami rozumiemy informacje o działaniu nadprzyrodzonych i demonicznyoh postaci i o zetknięciu się człowieika z tymi mocami" powstała "... w oparciu o wiarę w istnienie tych potęg oraz ich dzi.ałani'e w
przyrodzie i żydu człowieka" 2.
Temat dzik!i,egopolowania w tradyoji ustn€j Wielkopolski odnotow.any
został ,po raz pierwszy przez Oskara Kolberga 3. Największy jednak zhiór
l

J, :KrzyżiH1DWs1kli,

rOZJSizerZlQll1e, Wrocław

Polska

bajka

111962.
- 63, T -

ludowa

w

u;kladzie

P. N.edo, F'olklory~tyka.
Ogólne wprowadzenie,
Poznań
O. KJO!ibeJ1g, Wielkie Księstwo
Poznańskie,
Warszawa
tenże. Kaliskie, Wm"S:za'wa 19-64, T-'2i3, 6. 259.
2

3

systematycznym,

wy,d. 2

l, II.
1005, IS.. 1100.
19'63, T-'9, s.

la

31..

202

WOJCIECH

ŁYSIA.K

jego we['sji przynoszą dwie praee Otto Knoopa l Pierwsza 1. nich zawiera s'zesnaście t,ek:stów podań w J:1olzd~laJe
III pt. "Dziki myśliwy" (nr 4- 19); druga zaś w rozdziale X pt. "Powietrzme i wietrzne duchy, duchy
myśliwych, jeźdźcy na koniach i wozy" siedemnaście tekstów (nr 23 - 36.
48 - ,50) Ofraz trzy w innych częściach tejże pra'cy (nr 20 - 22). Dziewięć
podań (nr 37 - 45) z tego zakresu z.ebranyoh i nadesłanych na ręce Valentina SchWiedy pmez Otto KnoOlpa oraz dwa (nr 46 - 47) w zClipisiesamego
autor,a odnajdujemy w pracy Sohwedy; Należy tu zwrócić UW3.gę,że
w dZIi:eleo'wym Sohweda jaiko pierwszy dokonuje próby zestawienia i porównania podań o dzikim polowaniu. wykazując, ż,e zasadniczy rdzeń tego tematu można izwiązać Wiprost z opowieściami o germańskim bogu
Wodanie.
Podania, a także lakoniczne 1 margmalne potwievdzenlCl wątków
w teiks:tach, którYich temat główny różny J'est od d2Jikiego polowania, są
w przypadku podanych powyżej źródeł zapIsem dokonanym po bezpoś~ednim lub pośrednim zapoznaniu się badacza z opowieściami. Wydaje
się, że teksty te - I'Ozumiane tu Jalko przejaw konkretnego faktu [olklorysty,czmego - by,ły poddawane dowolnym dopracowaniom zarówno pod
Wizlgllędemkompozy(*, jak i języka
Przegląd reaLizacji temaitu dziikiego polowania w folklorze WielLkopolski.
O. Kolbellg, Wielkie Księstwo Poznailskie, Warszawa 1963, T-9, s. 18
i(Owińsika k. Poznania)
2. Ibidem, s. 31 (ChlapoWiok. Środy)
3. Tenże, Kaliskie, Warszawa 1964, T-23, s. 259 (Wilkowyja k. Plesz,ewa)
4. O. KJnoop, Sagen und Erziihlunge'~ ans der Provinz Po~en, Poznań
1893, s. 4, nr III-l, DziJkie polorwamew Chodzieży (źródło niemieckie)
5. ibidem, s. 5, nr III-2, Nocny jew.zlcecpod Łomnicą (Lommea k. Zbąse.ynia)
6. Ibidem, s. 5, nr 1II-3, Jeździec bez głowy (Brójce k. Międzyrzecza)
7. Ibidem, s. 5, nr 1II-4, Dzi:ki myśliwy koło Sierakowa.
8. Ibidem, s. 5 - 6, TIT III-5, Nocny myśliwy spod Wronek (źródło niemieClkie)
9. lbidem, s. 6, nr ITI-6, Jeźidziec na siwku (źródło niemieckie)
(Owieeziki k. ROigoźma)
4 O.
iKll1o>olP, Sagen
teniŻie, Sagen der Provinz

ó

Provinz

und Erzahlungen
au-oS
Posen, SeI11in 1913..

V. SChiWlecia, Die Sagen vom
Posen, Grei:f:swald 11911 5.
'

wilden

der

Provmz

.Jager und vain

Posen,

schlajenden

Pozmdn

1893,

Heer

in der

Temat

"dzikiego

polowanino"

Ul

foLkLorze

Wle£ko'PoLs.kIl

203

10.

Ibidem,
s. 6, nr III-7, Nocny je2Jdziec koło GoscmeJewa (Go,ściejewo
k. Rogoźna)
11. Ibidem,
s. 6 - 7, nr III -8, Slad nocnego jeżdzea IOwiecZJki koło Rogoźna)
12. Ibidem, s. 7, nr III-H. Nocny myśliwy koło W'ełu)' (Wełna k. Rogoźna)
13. Ibidem,
s. 7, nr III-lO, Nocny myśliwy
pod mugą Górą (między
Czarnkowem a Obrzyekiem)
14. Ibidem,
s. 7 - 8, nr III-11, Dziki myśliv..:y koło Czempinia
(źródło
niemieckie)
15. Ibidem, s. 8, nr III-12, Dziki myśliwy na wzgórz.l"~h. ... (źródło niemieckie, Osieczna)
16. Ibidem, s. 8, nr III-13a, Nocny myśliwy (Czarnków)
17. Ibidem, s. 8, nr III-13b, Nocny myśliwy (Lipa k. SzamoiCina)
18. Ibidem, s. 9, nr III-13c, Nocny myśliwy (Nowy Młyn k. R~gl)źna)
19. Ibidem, s. 9, nr III-13d, Nocny myśliwy (Kolno k Międzycrhodu)
20. O. Knoop, Sagen der Provinz Posen, Gesamme1t und heTaUisgegehen
von .. " Berlin 1913, s.8,
nr 15, Myśliwy pr:zy zródle (brak loilmihzacji)
21. Ibidem, s. 10, nr 18, Jeździec konny w noc św Jana (źródło polskie)
(Grodzisk Wi,e]kopolski)
22. Ibidem, s. 14 - 15, nr 26, Widmo j>e2Jdźcakoło Pa:koścl (źródło potlskie),
zapisał Wojciech
Szulczewski
23. Ibidem, s. 76 -77, nr 116, Nocny myśliwy (źródło polskie, brak lokałizacji)
24. Ibidem, s. 77, nr 117, Nocny myśliwy w leSle
(źródło niemieckie.
Rorgoźno)
25. Ibidem, s. 77, nr 118, Polana "Sa,mi Udziec" (Ź1rćidłoniemiecki.e, Sieraików)
26. Ibidem,
s. 77, nr 119, Dzik:i myśliwy
koło Slernalkowa (źródło niemieckie, Si'eralków), poiTównaj nr 7.
27. Ibidem, s. 78, nr 120, Nocny myśliwy pod Domrulcą (źródło niemieckie, Łomnica k. Zbąszynia), porównaj nr 5.
28. Ibidem, s. 78, nr 121, Dzikie polowani,e koło WSI Niedźwiady
(Niedźwi,ady k. Szubina)
29. Ibidem, s. 78 - 79, nr 122, Nocny myśLiwy bUJdzi l Ol',tlizerga parobka
{źródło polskie, Bożejewice k. Inowrocławia),
z1llpisał Wojoiech Szulczewski
30. Ibidem,
s. 79, nr 123, Upiorny
leśniozy (źródbo polskie, Ostrowo
k. Stl1zelna), zapisał Wojc1ech Szulczewski
31. Ibidem, s. 79 - 80, nr 124, UpiOTny jeźd2liec z B00e]ewric (źródłopollskie), zapisał WorjoCiechSzulczewski

204

WOJCIECH

32. Ibidem,

ŁYSlAK

s. 80 - 81, nr 125, J'eźJClzi'ecna siwku

(źródło

polski-e, Rzego-

cin k. Rogloźna)

33. Ibidem, s. 81, nr 126, Czarny jeźd'z.ie: (źró::ilo polski-e, Brudzki k. Inowrooławia), zapisał Wo}c~eah Szukz-2wski
s. 81, nr 127, J.eźdz.ie,c nad }eziOTem (źródło pol~,kie, Ka,czory k. Piły), opowiedział Stanislaw Michałek
Ibidem, s. 81, nr 128, Upiorne postaoie koło wsi Stodoły (źródLJ polskie, Stodoły k. SZlubina), zapisał Wojoiech Szulczew3ki
Ibidem, s. 83, nT 132, Biały rumak na Jeziorze Luboskim (źródło polskie, Lubosz k. Pnie:w), OIPO:wiedziałp. Stańko
:Valentin Schweda, Die Sagen vom wilden Jager und vom schlafenden Beer in der Pr01.:inz Posen, Gr,eiIswald 1915, s. 54, nr 1 (żródło
pcdsJID'e,Znin)
Ibidem, s. 54, UT 2 (źródło poJskie, Chełmce na Kujawach)
Ibidem, s. 54 - 55, nr 3 (źródło niemieckie, Śmiesz.kowo k. Czarnkowa)
Ibidem, s. 55, nr 4 (źródło niemi eokie , Tarnowo k. Rogoźna)
Ibidem, s. 55, UT 5 (źródło polskie, PosłU!gowo k. Rogoina)
Ibidem, s. 55 - 56, nr 6 (źródło ni'e!l1i,edltie, Morka k. Leszna)
Ibidem, s. 56, nr 7 (źródło niemieckie, Lubasz k. Czarnkowa)
Ibidem, s. 56 - 57, nr 8 (źródło polskie, l~yczywół k. Rogoźna)
Ibidem, s. 57 - 58, nr 9 (źródło pohkie, Murowana Goślina)
Ibidem, s. 3'6 (źródło ,po,lsk:ie, Lopioenno k. Kłecka), opowirdział
p. Chojnaclk!i. - murarz, 'zanotował V. Schweda
Ibidem, s .. 37 (źródło polskie, Łobźenica), opowiedział p Korpal, zanOitował V. SchJweda

34. Ibidem,
35.
36.
37.

38.
39.
40.
41.

42.
43.
44.
45.
46.
47.

Boczną grupę pod,ań o dziJcim poltlwaniu

stanowią

teksty:

48. O. Knoop, Sagen der Provinz Posen, Berlin 1913, s. 82, nr 129, Upiorny siwek (źródło pOl1sbe, Ławi'ca - Poznań)
49. Ibidem, s. 82, nr 130, Upiorny koń we wsi Stodoły-kolonie
(źródło
po!lskie, Stodoły-kolonie
k. Inow:rocławia),
zanotował Wojdech Szulczewski
50. Ibidem, s. 83, nr 131, Latający koń (źródło niemieckie, okolice wsi
TiUikawy k. ChodZ!ieży)
Wś.ród pozycji wymienionych
w powyższym pr.zegląd7Jie zwraca uwagę, ż€ najwięoej podań z t'ego zakresu odnotowano na terenie ,zachodniej
Wie~kOlpo1ski, natomiast prawie zUipełnie brak ich w :południowo-wschodniejczęśc<iregionu,
a zatem na o,ł)szaTiZemniejszych
oddziaływań
żywiołu niemiec:k!i,ego. Punkty źródłowe dzikiego polowania nie są rozmieszczone równomiernie.
choć obejmują całą Wielkopolskę. Wynika to być moŻ€

Temat

"dzikie.go

polowanina"

w folklorze

WieLiw)}c;Lski

205

z .faktu, ż€ a'urt.orzywspomnianych pr,a~, a taJm€ ich współp.Tacownicy nie
działali na terenie całej WieilJkoipOilsk
i, a pcmadto prac swoich nieprowadzili planowo - a o zanotowaniu danego tekslJU decYidował zwykle ,przypadek. J\'Li:rno
jednc:k owej nierrównomiernO'ś'Ciw r07Jmieszezeniu posz'czcgólnych opisów w ten'nie, zgromadzony mait;'ea-iałwydaij,e się być wystarczającym, by ,po ulprz,ednim prz'E1prowaidz'eniuj.ego aJnctlizy wnioSlki ~?TOwadzić do całej WielkOlpobki..
W traJdycjoim:tne j .,dzikie po1owanie" dkreślane jest w różnoraki SlPOsób. Mówi się zatem o "nocnym myśliwym" ('IlT4, 7, 12, ,13, 16, 17, 18,
19, 23. 24, 27, 29,'1L), ,:dzi.ki.mmyśliwym" (nT 3, 6, 14, 15, 26, 43), "dzikim pol{)waniu" (nr 2:8, 4·2, 44), ,.jeźdźcu bez glowy" (nr 5), "nocnYiln
jeźdźcu (nr 10, 11), "lliPi'OTnymjeźdźcu" (nr 31), "rylceTzu na koniu" (nr
;)9, 45), "dzikim strzelcu" (nr l, 2), "pokutującym
myśliwym" (nr 3),
"upiornym leśniczym" (nr 30). Często taki!e przyta,cza się obraz tego zjawiska hel. jego wyraźnego oik.reśl'Emia,a ,ty;lko podane w tekście info~macj<eS u:geru.ją, ż~ malmy do czynienia z tym, a nie innym wYOlbra:żeniem
demonicmym. Z powyższych d.anych wynika, ż.e na}części'cj stosowanym
określeniem dla omawianego zjawiska demonicznego jest termin "nocny
myśliwy". Schweda np. w sWOij.ej[H'aJeyp~9ze: "W l.asa1chpod Fiłą, od
Mar.gonina dv Szamooi:na nocny myśliwy jest pasta'cią dobTz.e znaną niemieckiej i po:lSlkitejludności. Polacy, którzy mies:zkają IN tej si1nie z;germanizowanej okolicy i którzy włączają do swej mowy wieI,e niemi·?-dk:ich
wyrazów, rcwnież po prostu do swego języka przyjęli słowo »Nachtjager«. Gdy dalej badałem istotę tej postaci, otrzymałem odpowiedź, że
.JEStto })stra~zek(',czyli upiór stra~zący" fi.
TakiJe KnoOip zwra,ca uwagę, że "... dLa określenia dzi!kieg1ojeżdźca
lub myśliwego brakuje PoIakoiTllnazwy" 7. Tymczasem, jak sam podaje
dwadzieścia lat póżni'ej, zg.odnie z inf<mma1cjoam
l uzy~kany.mi z badaI1
Wojciecha S7Julc:lJewsbego na Kujawach, "Pruacy qpowi.ad.ają nazywając
ducha: Nocny POIlowy(Naahbhcher Jager), BOTiowy(FoI\';ter) i Zły Borowy (baser Forster) 8.
Określenia: dziJkic polowanie (wil.de Jagd), dziki myśliwy (wdde Jager), nocny myśliwy (Nachtjager) wyo;tępują szc7Jeg:ólni:eczęsto w Północnych Niemcze,ch!l. Natomiast w Północnych Ozechach w dkohcy TI1utnov mówi Siięo ,,1eśnym" "pOilowy:m"i "zielonym mYlśhwym" 10.
Knoop w swojej książce będąoej erekJtem ciz1esięcioLet'l1iejpracy pisze, że .,... podania o dzikim myśliwyma'~bo nocnym myśliwym są nie6

T,tmż'e, s. 16 - 17.

7

O. Krrwqp,

Sagen unci Erzii.hLu.ngen au.s der

&

O.

Sagen der ProD·in:: Posen, BeU'lHin !1913., $_ J.T7'.

KUOOIP.

9 E. H. Meyer,
10 ,l. Wahl1ler,

MytoLogie,

Be",Ji.ll

f'rovin::

Posen. 'P"Jlz:nazl :169.3, 8. 337

1'891,s'. 23'6.

Die wUde Jagd ill Schll'sien,

Llip!S:k 1'903, s

gO

206

WOJCIECH

ŁYSlAK

mlcckie,go pochodzema. Nie spotkałem się z polskimi a nim podaniami,
poza niżej podanymi. Upiorni jeźdźcy, a których Polacy dużo opowiadają (... ) są oczyw;1Ściepolkrewni nocnemu my.śliwemu, a tyle, że są om
personifikaoją pJJdobnych zjawisk natury, które dały początek niemieck~emu dZliJlciemumyśliwemu, a różnią się znacznie tym, że poruszają się
olui (,polskiego żródła - W.Ł.) zazwyczaj sami, a dzikiego jeźdźca (niemieckiego źródła - W.Ł.) oitacza najczęściej grono innych myśliwych" 11,
Ja,k już wSipOrninaHś.my,zjawisko dzikiego myśEwego wiązane jest
bardzo często z ba,giem Wodanem z mitologii germań9k.iej, który ,.w bull"'zyze swoim OiJ'sza!k1em
pędził nad ziemią" 12. Wskazują na owe związki
niewąitpliwie określenia tego demonicznego zjawiska, jakil"' funkcjonowały jeszcze nie. ta~kdawno w całej niemal Zacho'dniej Europie. W Góraeh Eif'e'! w Zachodrnch Niemce..ech lw'zywa si~ ono "Armią Wodes'a"
l .,Wodesh'a" 13. W Alzacji oikreślano je zaś mianem "Armii Wiitten'a" li
TaJkż1ena ziemia,ch ptOilsk'ichwystępowały podobne okreś.leni.a. Na Pomorzu Sz,czecińskim.. szc:zególnie między miejscowością Płoty a Wałdow-em,
koło Miastka, jes:Dcze w połowie XIX wi,eku funkcjonowały w społeczności wiejsikiej o[weślająoe to zjawisko nazwy: "Wode". .,Waur".
"Waul" );'. Dwa t~ksty. w których dzikiego myśliwego określa się mianem "Wod" odnotował Otto Knoop w latach dwudziestych XX wi-ekL;
w miejscowości KikOT~epo;d Nowog:a:J:1dem
16. Także w słowniku falklaru
niemieokiego 1. ~omina
się, iż dzj,kic polowanie i dziki myśliwy ma
ewenbualny związek z Wodanem. O niewątpliw.ie ciekawym przypadku
związanym z tymŻt€ terminem informuje Augustyn Brunik 18, gdy pisze
,,' .. stary k,1ljpitan w Swinoujściu przypominał sobie jeszcze z czasów
młodości wyrażeniE "cie War trackt", lecz nie mógł już podać znaczenia
wyrazu »Worr«".
Innego zdania Jest Bohdan Baranowski HI, kŁory pisze, że .,Prawdopodobnie do tego ~me;go typu demonów (duchy leśne - W.Ł.) zahczyc
można było tJzw. ]'f'!Śnegojezdźc·a". Dalej zaś rozważając proW'em podaje,
ie poni'eważ "Jx>lSIt.ać: poj;awiała się głównie w wierzeniach ludowych pół11 O. Knaqp.
Sag~'r; 'tlnd ErziihLungen
12 Itatlme, s. 3137
13
14

ans der

Prori.n::

Pose11, P;}Z!"Elń11&~3.s. 337.

V. Schweda. op CU., s. 17.
V. S.c!hWJetda., op. cit.. ci. n.

's ,A,. Brunik, De,~ wilde Jiigerim
GLauben des pomersch
I w): "Ze'iILsehrdt
VerelliiiS Jur V,oI1kis!kru:nde". iRe.n!'i:n 'm91I, nr XrH, s. 'lq~ i na:s1ępne.
16 O. KnoOlP" Sa,gem
·tl.neJ ErziihLungen
aus d.em Kreise NauQ(/nl, Sta,~-gard
l'\.

31 - '312, Nr 38 li 39,
17 O. A. Erich
J R.

li.

S3:S - 8\19.
J8

A. BI'IUln!k, op.

19

B.

("l,L,

Beitl.

Worterbllch

der

deulschen

Volkskund.e,

6. 1182-

Bairalfl()\Ą,~.kJ)
.. W kTęQu upiorów

i wilko/akinI',

Łódź

1981,

s. '162.

Lipsk

des
192.'}.
1936.

207
nocno-za,ehodniej Wielkopo19kl ora7- ni,e-k:tórychterenów Pomorza" wy_o
9uwarno plrzypulSzcZRIlie,
iż .,jest to pols.ka wersja dość znanego nipm!ieckiego motywu demoniczne.go tzw, Wild.e Jagd. Przeczyłby jednak temu
faM, że i w wi·elu innych o!ko]jcac..hPolSki, tam gdzi'e wpływy ni.emieckie były ba'nizo słabe, w opo'wiadaJlliach ludowych pojawiał się równie'1
niekiedy ów dziki jeździec".
Wydaje się, że autor powyższej tezy daleoe nie dooenia akty'N'Ilośd
żywiołu niemiecikiego, jego kultury i cywi1Jizacji na t'erenie etnicmej
Polskrr. A jeśli już idzi'e o "wiele innych okolic Polski", to przy!pOmmjmy
za Kazi:mierzem Władysławem Wójaiokim i Oskarem Kolbergiem, gdzie
SfPOłecznośćwiejska spotyJkał:aomawi,auą postać demoniczną. Otóż, piel1wgzy z nich wspomina, że dzikie po\lowunie występowało w pobliżu Krakowa, a także w okoiNcach :\1yszyńca i Ostrołęki ?!I. Kolberg odnotował t{l
zjawiisko także w okolicach Krakowa, gd:nie ludzie mi,eli w.iclywać gromadę potępieńców 21. Podaje on ponadto, że spotykano je w Kaliski'em 22,
a lud w okolicy H[lńska na Lubelszczyźnie o,powiadał o potępionym
myśliwym, który w lasach strasz!nie hałasował, straszył podróżnych l ioh
towarzyszy. zmuszony pokutować siedem lat za to, iż ni~ świę-aił niedziel i świąt 23. W kolejnym swoim dziele Kolbeng podając: "Gdy wir
wzrośnie do taki'ej mocy. że unosi z sobą kłęby kurzawy lub piasku.
wówczas powiadają, ż'e koń czy rumak 'Prz'elatuje prz'ez obłaki" stwierdza, że "wyra.ż'eIllieto przypomina dzikie łowy Wad-ana, czy Odi.na g€'rmańskiego" 24.
Prawdą jest. że postać dzDuego myśliwego '''l różnych okr~sach czasu
znana była na terenie całej niemalże północnej Słowiańszczyzny. Lutz
Mackensen w swoje'j pracy 2.': ujął wiele tekstów pooań z różnych rejonów, np. 7. Polesia i Wołynia ('25 tekstów), z okolic Chełmna i Lublina
(9 tekstów). z innych części Małopolski (8 tekstów), a nawet w jednym
przypadku mamy tam zapi.s Z' Bess·arahii, nazywa ją.c zawsze omawian-e
zjawisko dzikim lub noen)r,mmyś1hwym oraz di7J~kim
pollowaniem 26. Zwr,aca jedna!k zawsz,e uwagę, że owe treści wierzeniowe przyniesione Dostały
na wspomniane tereny przez kolonistów niemieckich. Trudno zatem wo21)

K.

W.

WÓjciook,i,

Pidni

Indu

Bi,alochrobatów,

Mazurów

i

Rusi

znad

Sanu,

Warrszaw\l HI3'6. s. '90.
210.
Kulr:)er.g, Krakowskie.W'~l'Slzarwu
19 7!9,.T-7, s. ;)5 - 56.
22 ic'nż,e. Kaliskie,
Wail'9zawa 19164. T-'2i3, 8.28 - 219.
23 tenże,
Chełmskie, War~'zaiW"t 11~64. T~3i4. s,. 'lGl9 - 140.
24 't.enJŻe, Mazury
Pru,skie. Wannarwa
1006, T-40., s. ao.
2S L. Maclkem;€In,
Sagen der Deutschen 'im Wartheland,
Poznań
1

26 POl'..

A.

HMi3, :s. 10 -Jill,
A. K<uaiSe'k, K. Ludk. Die d.eutsC'hen Sied1.ungell in Wolhynien,
L~pskli931l.

Karasek-Langer,

A. Ka'rai5e'k-l.ange,r,
sien, Po:cnań 193i8.

Sa,gen der

Deutschen

in

Galizien,

E. StJrzygo~Vislki;. Sag~n der

E. Str.zy;~:vi:SikJ1.

Deutschen

in

WoLhynien

K. Lli'dk. Di:e deulschen

SiedlnTlQf:'TI lm Cholmer

1Lnd Lubliner

Land,

PaU/len
u.nc

1:91312.
1'ol(;-

Li:ps:k llr.~:t

208

WOJCIECH

bec powyzEzych

danych

przyjąć

LYSIAK

uogćlnieme

Baranow~kiego

za obowią-

zujące.
Wydaje się jednak, ż,e treści wie:nneniowe ujęte w omawianej
grupie
podań wyjaśniać
należy baI1dziej jaJko odJdz1iaływanie procesów natury
i odnosić do pC'I'sonifikacji powietrza
et wiaJtTu. Zjawiska
wyobrażane
w ten ~pos6b spotykane są na całym świ,eci~. Z Wodanem i jego drużyną
korr:e\Siponduj'e tak Dip. a:rmia Acrtemidy, bogini łowów u Greków, a także
ohszczekiwany
przez psy rój Hakat:c. W Indiach zaś dusze złoc;".yńców
unoszą się w powietrzu w orszaku boga bUI:Zy RLldry. Wszystko tu wskazuj-e na to, że rzec:z się miała takiJe ,podobnie zc słowia11skim Perunem.
Z kolei bardzo ciekaiwą informac;ę związaną ze zjawiskami natury, a jednooz:eśnie nawiązującą
do dzikiego polowania podaje Otto Knoop powołują'c się na przekaz sześódziesięeioletniego
miosZJkańca Gościej'ewa kolo
Rog-ożna, ~tóry z kolei zasłyszal historię od sw:uJego ojca: "Dawnie] było
u nalS w:iele dębowych lasów, w których, Jaik wiadomo znajdJuj1e się wiele
dziUlpl1i.Gni1eidziły się w nich wielkie zastępy olhrzymioh sów (Uhns) i te
kłapały swoimi dzioibami,c'O odbierano jailm uderzenia pejcza. Zawadiaccy
pasterze często nocą odważaLi się naśLadować \vołanie tych sów, ale -- jak
często mówiono - rzucały się one na psotnil~ów" 27.
Oczywistym wydaje się, że zas1adnic:>:ym miejscem ukazywania się dzikiego polowania jest las (nr 1, 3, 5, 6, 7, 8, 11, 12, 14, 16, 17, 18, 19, 24,
25, 27, 28, 39, 40, 43). Las, który od wieków był swPgo rodzaju żywicielem społecznoŚici wiejskiej nocami rohił inne wrażenie. Fantazja hldu ze
zrozumiałych
względów zasiedliła ootępy 1eŚltl:e całą gamą różnego rodzaju i:stot demonicznych.
Jedną z takich pos:taei był właśnie dziki my.śliwy.
Jak da:leee lud powią!zał to zjawisko z ,lasem, a nawet od istnienin lasu
uzależniał świadczy chociavby zakończenie jednego z teklstów (nr 8), gdzie
czytamy:
" ... później dzikiego polowania
już ni'e widziano,
ponieważ
wyeięto las". W podaniach lOI~ahzowanYich w 1esl:e narratorzy
w szczególny Slposób przekazulją
grozę i tajemniczość.
Szcz.ególnie wówczas, gdy
akcja toczy się w nocy. Te właśnie e1ementy kompozyoji
stanowią tu
punkt opareia dla dalszej rozbudowy wątlk:u, który teraz iść może różnymi tmami.
Inne chalraikterystyczJne miejsca, gdZJie 1LlIdz,lebez,pośrednio stykali się
z omawianym
zjawisk!iem wierzeniowym
to cmentarz (nr 9, 32, 33. 38,
49), droga (nr 26, 35, 44, 48), pole (nr 31, 46, 50), wzniesienie (nr 13,15,
22,30). Zdarzało się też napotkać dzikie polowanie przy źródle (nr 20), nad
jeziOlI'lem (nr 34, 36, 47), nad stawem (nr 21, 41), w mieśoie (nr 4), na łące (M 10), miedzy (nr 29, 42), na skirzyżowanri'u dróg (nr 37) lub w mie57.kanim (nr 45). Mimo jedn:a!k tak da,lE.lkich różni'c w występowaniu
i pOJa27

s. 338.

O.

K1no()<p, Sagen

ImcZ

Erziihtungen

aus

uer

PrOUt/I.':::

Posen,

Pm.nall

189.:.

Temat

,,(/zikiego

p(J[ow~nina"w

folklorze

209

Wielkopolski

-wianiu się dzikiego polowania można z uwagi na ilość tekstów przyjąć
uogólnienie wskazuj,-\cl"las jak.) zasadnicze miejsce jego lwntaktu z człowiekiem.
We wszystkich bez wyjątlnl podaniach określony jest czas pojawiania
się dzikiego polowania. Z reguły jest to noc, a tam, gdZ!iebrak hkiego
określenia wprost mówi się o nocnym myśliwym lub nocnym jeżdźcll.
Noc, a szczególnie pOTa między północą a godziną pierwszą, czyli tzw .
.,godzina duchów", jest najogólniej biorąc, czasem ukazywania się wszelkich postaci demonicznych. Przy analizie miejsca podkreś,laliśmy ju~
niesamowitość i grozę lasu. Tutaj należy zwrócić j'eszcze uwagę na tajemniczość nocy dla człowieka. którego psychika realne źycie odbierała
pko zamarłe, a wszystkiemu, czego nie dawało się realnie wytłumaczyć,
nadawała wymiary ponadrzeczywiste. Ciemność, podmuch wiatru i samotność mOtgłybyć uwarunkowaniami pozwaLającymi na swobodne działanie wyobraźni. W ten sposób powstawałypostaoie, którym pTZypisywano nadnaturalne właściwości i cechy.
Dla wyróżnienia charakterystycznych form przekazu ujmujących w
tekście treści wierzenio,we zależne od stopnia udziału narratora w opowiadaniu, posłużymy się poniżej podZJiałemprzyjętym przez Janinę Hajduk-Nijakowską 28, który w polskiej lite!raturze przedmiotu wydaje się
.najLrafniejszy.
1. Przekaz jako relacja z beZipośrednich doświadczeń narratora, gdzie
wypowiedź przyjmuje formę zwierzenia z przeżyć najbardziej osobistych.
:2. Przekaz jako relacja o powiązania,ch człowieka z otaczającym go światem, gdzie spoty,kamy się z uogólnieniem wiedzy na temat panujących
w nim prawidłowości i jego ocenę.
Grupa pierwsza, w której niewątpliwie Izróżnicowane telksty opierają
się jednak na akreś10nym schemacie faJbularnym, obejmuje tmydz:ieści
cztery podania (nr 4, 6, 8, 11 - 14, 18 - 21, 23 - 25, 28 - 32, 34, 35, 37 - 48,
:=iD). Fabuła te1wtó'Wtejże grulPY sprowadza się do bardzo !prostej zasady,
polegającej na bezpośrednim kontaikciceczłowieka z otaczającymi go zjawiskami. Chodzi tu o ich wzajemny stosunek. Spotkani'e takie mogło być
_niesZJkodliwe
dla człowieka lub jemu szikodzące. Przedmiot .~potkania jest
tu zasadniczym elementem lmmpozycji, na bazie którego narrator wyprowadzaposzczególne wątki, zmierzające do ukazania ef'e'któw takiego spotkania. Dzieje się tak z uwagi na to, .iż celem takiego komponowania treści jest dostarczenie odbiorcy (słuchaczowi) kolejnych pl1Zykł,aJdów
na kontakt człowieka z dzikim poilowaniem. Niejednokrotnie narr,ator wprowadza do podania dodatkowy e1lement przygodowy mówiąc np.: "Sita:ry my28 J. Hajldu:k-Ni,jakows1ka.
19'80, s_ 6'6.

14 Lud,

t. LXVII

Temat

śpiqcego

wojska

w

folklorze

poLskim,

apole

210

WOJCIECH

LYSIAK

śliwys~edł raz w nocy ze znajomym prz'ez gęsty las. NagIe mlyszeli
pT'zerlsobą szczeka~ie psa i dzwolllienie łańcuchów ... " (nr 6); "Pewnego
razu młodzi ludzie ze wsi przebywali wieczorem nad jeziorem. Naraz
U'S'łYS1JeLi
trąlbie:nie 'w my1Śhwls'kierotgli... " (nr 19); "Pewien człowiek, który nie wterzył w ukazywainie się myśliwego, ukrył się w poibl<iżułąkO.. .'"
(nr 24) il~p.Na:rrator posł!uglUj'esię też dOikł,adnymopisem li. charakterysty:kązja1wisika. Naj,częśdej omawiane zjawi:sik1opojawia się w jego relacji
bez głowy (nr 6, 8, 12, 30), zieje ogniem z oczu (nr 29) 'lub nosa i !Uszu
{nr 20), ma ogniste ostroga (nr 34) IUlbw ogóle otoczony jest ogniem (nr 8),.
ma na sohie strój koloru czarnego (nr 14, 29), CZCil1WOnego
(nr 6, 39) albo
{)kiryity,jest 'białym pł\as:z:czem(Ill:r34),na ,głowie ma tr~jgranias,ty kapel,usz.
(nr 20),aprz1ez :ramię przewieszoną tO['lbęmyśliw~ką i strzelbę (nr ::lO).
Jak jużwsikazywaihśmy,
zasadniczym elemEntem tneści podań teJ
gvupy jest "spotkalll!ie" i jego konseiklwe'llcje.Wprowadzając na początku
inf'Ormacjęo mliejscu zdarzenia, narra'tor przechodz,i następnie do opi,su
takiegokoruta~tu.
Niej'eidnok1rotnie spotkanie to przysparza wiele kłopotu człowiekowi. Spotyka go kalra :za "wchodzenie w drogę" złemu duchowi. Cielkawie przedstaiwia to zag'adnienie zapis z Chodzieży (nr 4),
gdzie czytamy, że po pojawieniu się dz:ikiego myśliwego ludzie "... w
pełnym strachu pośpieszyli do swoich domów". I w tym miejscu narrator, ipragnąc jakby prrzeł:amać powszechnie ogarniającą trwogę, wiprowa-~
dza wścifbską lwbietę, która postanalwia dokł,adnie~prawdzić jaka też jes1
p:r:awd:ziJwa
przyczyna owej gmzy. 8łysiząc s'Z<C.zekanie
psa towa:rzyszącego
dzikiemu myśliwemu, szydzi z ni'ego i śm~eje się, który to moment l'.arrator wy:korzystuje dla rozwinięcia motywu kary: "Wówczas z powietrza
dobiegł głos: »Ty mas:z w szczekaniu pomagać, ty będziesz ze mną jadła!«.
Naitychmiast Slpadłprzed nią rzucony niewiidziaIną ręką 'Wie,Lki
kawal mięsa. (... ) T,a sZituka mięsa rpr,ześl1adowalateraz kobietę na każdym kroku.
Wsadziła ją w olgień, lecz ten nie chciał jej spalić. Wrzuciła ją do studni.
ale w nocy i tak zaws:Z!emiała ją w swa,im łóźku".
Boidoihnywątek podaj:e Otto Knoolp (nr 2,3) pisząc o 'karze pod postaeią :kłopotów iSpr:awia:nych przez mięso. Czytamy tam: "Chłop szydził
z niego i wówczas nocny myśliwy rzucił na jego wóz kawał mięsa. Człowiek próbo:wał zrzucić to mięso z wozu, lecz ono było jak!by pnzyrośnięte - nie dawało się usunąć".
WprowadzOIny przez narratora wątek mięsa prześladującego kpiarzy
spo,ty:kamy też w z,apisie z Kolna koło Międzychodu (nr 19): "Nocni myśliwi bardzo s'Zy:blwjp'l1Zyjecha:łi,stanęli przed nimi i 'jeden z nich powiedział: »Trąbiliście z nami, to teraz będz:iecie z nami jeść!«. I w tym momencie spadła przed ich nogi sztuka mięsa .. .". Taki sam wątek zapisal
Knoop w Nowym Młynie pod Rogożnem (nr 18).
Cieikawe [YOluczeniewprowadza narr,ator w tekście odnotowanym wc

Temat

"dzikiego

polowania"

w folklorze

Wielkopolski

211

wsi Niedźwiady pod Szubinem (nr 28): "Ten kto szedł drogą spokojnie
nie musiał się obawiać dz.ikiego polowania, ale hiada ,temu kto z drogi
~boczył, albo innemu na to pOZlwolił.Wówczas oikrzyk myśliwego :rósł,
a gdy kJtośznajdował się w jego pobli:żu, został zahity przez niego końskimi ikolśćmiudowymi lub otrzymał dokucz<1iwypodarunek z kawałków
padliny, których nie mógł się po2'Jbyć".
W zapisie z Czempina (nr 14) narrator informuje, że d~iiki myśliwy
nawet :gdy nie ma specjalnego powodu, usiłuje szkodzić człolw,i,ekowi.Tutaj 'sta:ra się przełamać milczeni'e żydowskiego krawca wiejSkiego, ażeby
w ten sposób 'spowodować ni.eszczęście. Warto podikreślić, że wprowadzona została tu osoba, która znana ze swojej mądrości w opisywanej sytuacji,
wobec dzikiego polowania zachowuje przytomno,ś,ć umysł'u, pozdrawiając
go po polsku: "Niech będzie pochwa,lony Jezus Chrystus", a gdy to nie
sku~kuje, mówi ta:kże po poilisku:"Dohry wieczór". WÓWC7JaJs
dopiero okazuje się, że "... dziki jeżdzi,ec straci,ł swoją moc i skoręcił w·llas, gdzie
krawiec usłyslzał szczekanie sfmy psów".
DZLkimyśliwy jako poikutuj~cy duch zmarłych "niepogodzonych z Bogiem" niejednOikI1otnieusiłuje przestraszyć złoczyńców. Wydaje się również, iż narrator w takim wypadku, celowo stosuje ów motyw, nadając
swojej wypow!iedzi ton swego rodzaju przesłania moralnego. W zapilsie
Wojciecha SzulczewSlkiegoz Bożejewic koło Inowrocławia {nr 31), narrator już we wstępie informuje, że dziJki myśliwy "najczęlŚóej s:traszy z10dzieii polnych i dalej kontynuując tradycyjny schemat takich wypowiedZJi,przechodzi do opisu ikon!kretnego wydarzenia: "... 'przed wielu laty
:<'ilkakobiet poszło kraść marchew. Właśnie ją wyrywały, gdy przeraziło
je końsibe rżenie. Odwróciły się ,i zobaczyły podjezdżają:cego na czarnym
koniu jeźdźca. Początkowo myślały, że to rządca i położyły się na ziemi,
by ich nie dostrzegł, lecz potem zobaczyły, że jeźJdźiec ma ogniste
oczy ... ".
Bardzo ciekawie prezentuj,e się zapis Valentina Schwedy zŁopienna
koło Klecka {nr 46). Narrator każe tu spełnić dzikiemu myśliwemu rolę
łącznika między światem zmarłych a światem żywych. Czytamy tam:
"Wnet zjawił się na cz,arnym (koniu .i rpo'cwałował do majątku, ażeby
o·strzecnowego dziedziJcao kradzieży".
W końcu narrator wprowadza ka.rę śmier<Ci,co mogło być elementern mającym na celu z jednej st~nonypodni'esienieal1r,a:kcyjnośei i emocjonalności prZ!elkaz:u,a z dnug,iej mogło ,być isposobem wyjaśniania odbiorcom okoliczności tajemniczych .Z!gonów.Z elementem takim spotykamy się np. w z,api1sieOHo KnOlppa (nr 24), gdzi1e nar:!1ator opowiada
o człowieku, "który nie wierzył iW Uikazywanie się myśliwego, ukrył się
w pobliżu (... ) łąki i dlatego następnego dnia znaleziono go z przestrzeloną głową". W przypadku tym mamy do czynienia z dwoma fak··

212

WOJCIECH

LYSIAK

tarni. Człowieika, który nie wierzy w ukazywanie się zjawiska oraz jego
śmierci. Narrator zręcznie łączy je, tłumacząc, że nie można poddawac
wątpliwości istnienia dzikiego myśliwego, który przecież tak okmtnic
może dać o sO:,bieznać.
Z motywem 'śmierci spotykamy się też w zapisie Otto Knoopa ze wsi
Rzegocin (nr 32). Tutaj narraJtor próbuje trzymać słuchacza 'vV napięciu,
:mówiąc o bohaterze: "... ukarany jeszcze nie wstał, ale umarł po tr,zech
dniach, gdyż duch był przez cały czas pr:zy nimi spokoju mu nie dawał".
W kolejnych, :przedstawionych wyżej wariantach ~potkania człowieka
z dzikim myśliwym opis narratora podlega licznym wzbogaceniom
w szczegóły orientujące tekst na at1rakcyjność i wia,rygodność. Często
zaraz po zapo,znaniu czytelnika z boha,terami narrator ,relacjonuje dalszy
przebieg wydarzeń, S1kupiającslwoją uwagę już tylko na postaci dzikiego
myśhwego i scenerii, jaka go otacza. Nie beL znaczenia dla opisuinformuje on a po,jawianiu się :i znilkaniu zjawiska. Narrator w tym przyp"dku
posługuje się zwy:kle całą gamą określeń, mających na c0lu ubarwienie
przedstaw!ionych treści wierzeniowych. Kontaktlljący się z dzikim polowaniem słyszą zatem przed jergo po:jawieniem się: "szczekanie psów
i dzwonienie łańcuchów" (m 6), "tqbienie jakJby Żydzi trąbili na swoje
,święto" (nr 8), "dzwonienie i strzelanie z bata" (nr 14) itd. Ci, którzy doświadczają tych SlPo1Jkań,w1idząI1\P. pojawienie się dzikiego myśliwego w
blasku ognia (nr 45).
Nieco :podobną rolę wydaje się spełniać drużyna towarzysząca dzikiemu polowaniu. Pojawia się ona zatem z reguły w otoczeniu sfmy
psów. Mogą one iść gęsiego {nil' 12) lub prowadzone są lince (nr G). Psy
zawsze są czarne, szezekają albo 'wyją, zieją ogniem (nr 18, 28, 31).
Dziki myśhwy porusza się zwykle na koniu. Narrato:r, podobnie Jak
psom, nadaje koniom wygląd demoniczny. Koń na ogół jest czarny (nr 6.
14, 34, 50), a ,tyllm z ,rzadka brąrzowy (m 18) lub biały (nr 36). Niekiedy
cały oltoczony jest ogniem {nr 23), a czasem nieje nim z ,py'ska (nr 48).
nozdrzy (nr 28) lub nozdrzy i oczu (nr 14). W zapisie Otto Knoopa ze wsi
Kaczory lwło ,Biły {nr 34) narmtorr podaje, że jeźdźca "oczy błyskały
jak dwa !palące się węgile".
W tak ujęty schemat fa:burlamy polegający nabezpośr'ednim kontakcie człowieka Zje zjawiskiem demon:iczn)Cmnarrator wprowadza także'
inne doś1wiadc.zeniapłynące z tego ~potkania. Stosunek dzikiego myśliwego do iczło:wiJe:ka
bywa bowiem niejednokrotnie w naszych tekstach
n.ieszkodliwy, a nawet życzliwy.
WZajpisie ze w,si B:ró:jceikoło Międzymec.za (nr 6) narrator przekazuje
informację, że Skutecznym środkiiem Iprzeciw omawianemu zjawi:sJkujest
modhtwa. Z ItekD1tutego dO!wiadujemy się, że napotkany Iprzez dwóch
ludzi "... jeździec j,echał na czarnym IkJoniui miał czerwone ubranie;

Temat

"d::ikiego

polowanina"

w folklorze

Wielkopolski

213

głowę trzymał pod prawym ramieniem, podczas gdy lewą ręką prowadził
psy. Wystraszeni mężczyżni odmówili "Ojcze Nasz« .i dzilki myśhwy ,pozostawił ich w spoikoju, jadąc dalej". Valentin Schweda zwraca uwagę,
że podobne rea.kcje dz·iJbego.polowa'11iana modlitwę znane są na Pomorzu
i w Niemczech 2n Nie wydaje się jednak, ,by było w tym coś wyjątkowego, albowiem w rozumieniu ludu modlitwa jed gener&lnymśrodikiem
na pozbycie się wszystkich złych duchów.
Podobny motyw spotykamy w zCliPisieOtto KnooiPa ze Śmieszkowa
koło Czarnkowa (:nr3.9). Tutaj narmato:r 'W!PTowadziws.zy
na ;poozątku
idącego przez las leśniczego, iprzechodZlido opisu 7Jjawi'Siktowarzyszących pojawianiu się d7,i,kie.gomyśhwego. Następnie zaś mówi, ie l'=śnkzy
gdy zobaczył jeź:dca
:pnzestra:szony(. .. ) za'czął się ,goTączkowoll'lOdlić.
Dziki myśliwy .powoli przejechał 'lmłoDliego, po ,czym zniJknął w leśnej
gęstwinie".
Niekiedy narrator W\Skazuje,że najlepszym środkiem .na pozbycie się
dzikiego polowania jest zaohowanie milczenia. Z eiekawym przykładem
tego motywu spotykamy się w zapisi'e z Wronek (nr '8). Tutaj, gdy człowiek usłyszał zbliżająoego się d7Jukiegomyśhwego, "... zjechał na ,brzeg
drogi, by przepuścić dzikiego jeźdźca, iktóry gnaJ w stTOnę miasta. Siostrzeni,ca spytała wuja co to z,azjawa, le'cz nie otrzymała odpowiedzi.
Wierzył on bowiem, że jeżeli w ;takim momencie wy:powie ehoć jedno
słowo, konie spłoozą się i ,poniosą, wróżąc niechybną śmierć. Zachowując
milczenie, niczego ,podobnego nie mógł spowodować". NarratolT wyjaśniając uboczny motyw, miał tutaj na oelu pTZ!ed.stawi€uie\pozytywnego
zastosowania milczenia podczas spotkania z omawianym zjawiskiem.
Przykazanie jego zostało jed.nak .zupełnie zapomniane, w momencie, .gdy
siostrzenica swoim pytaniem łamie :ten za,kJaz.
ZdaTza się, że dziki myśliwy sam iniormuje, że jego towa:nzystwo jest
ni.eszkodliwe, wołając: "RoZ<Ys:tań
na drodze! Moje psy nie gryzą!" (nr 28).
W za,pisie WoJciecha Szu1cze:w.skie,goz Ostrowa koło Strzelna (nr 30)
narrator nakazuj'e przezo'l'nie zachować milczenie: "Gdy myśliwy poszczuł na człowieka psa, ten stanął spokojnie. Wówczas myśliwy ze swoim
psem zniknął ... "
Dziki myśli wy w zapisie Otto Knoopa ze wsi Wełna koło Rogoźna
nie szkodzi paster-zorn, zachow:ując się wobec nich obojętnie. Wydaje się,
iż narrator przez ciągły kontakt ludzi z omawianym zjawiskiem ~ugeruje
ich uodparnianie się na działanie złych mocy: "Młodzi Ipasterze każdej
nocy widzieli dzikiego myśLiwego, (. .. ) przyjeżdżał na koniu, lecz nie
było widać jego głowy, a obok niego !biegła siora psów. Ujadały one
strasznie, lecz młodzi ludzie nie bali się, gdyż nocny myśliwy nic złego
im nie robił".
P'

29

V. Sc:hweda,

••

op. cit., s. 2H- 30.

214

WOJCIECH

ŁYSlAK

W rozumieniu .społeczID.ośoi
wiej'skiej dziki myśliwy może mieć też
do Judzi stolsune'k żYiczliwy. Motyw ten 'Spotykamy jedna!k w jednym
tylko 'tekście (nr 29), ,który wykazuje wiele ,cech w~p6lnych z poprzednim. Narral1;ordajoew nim krótką 'infoil"macjęo ukazywaniu się ZJjawiska:
"Na polach !koło Bożejewie Ulkazujoe:się duch dawnego właściciela w postaci :nocnego myśliwego", po czym przechodzi do opisu przygody, jaka
spotlmła pas:terfza,Iktó~emu !podczas snu ikonie uciekły na pole !koniczyny:
"nagle obudził się (pasterz - W. Ł.) i zoibaczył stojąoego przed nim
czarnego człowieika, 'z !którego oczu i ust rbuchał og'i'cń. "Obódż się"
krzyknął do parobka »one :pob~eigły«.Parobek wstał li popędził na pole
koniczyny. Nocny myśliwy 'ZniJknąłi Wlkrótce .zobaczyłidąoego z Bożejewic rządcę, :który karzał mu uważać na złodziei".
W wielu t'ekstach narr,atony :dokładnie opisują .granicp oddziaływanirt
omawianego 'ZjoaJWiska.
W wpisie SzulczewSkiego z Bożejewic (nr 31)
mówi się wyraźnie, że dziki myśliwy mo'że iZlbliżyćsię do człow,iBkana
odległość tr.zyidzi'E:s1;u
ikroików. W podanru z Rogoźna (nr 24) jego moc
kończy się na skrzyżo,waniu:lróg.
W realizacji ,każdego ,tematu ;grUJPY,pierwszej wykorzystany został
przez na'rr:atorów podobny sohema:t fabularny, który - jak mó'wi:liśm:--'
- S1prowadza się do .be~OŚI'eidniego kontaktu człowieka z omawi.anym
zjawiSkiem i ikoooekwencji takiego spotkania. Zasadni'czy ten ,schema:
w wYlPOwiedziachró'żnych n:arratOTówujmowany był w ~polSóbróżnoraki.
będąc ,jed:naJkizarwszepreteikstem do nozbtidowy elementów uwierzytelniających ich wY1Powiedź.Ka.ida za'ś nowa wypowiedż posiadała prz;eważnie charia~ter twórczy, stąd istnieje zawsze możliwość wzbogacenia
głównego tematu o nowe motywy. Nadmienialiśmy powyżej, że podania
o dzikim polOIwaniu pO!WlStały
na bazi!e ,obserr'wacjiprooesównartury. Załóżmy, że jaik'iśczłowieik zna'jący opowiadanie a tajemniczych :dzilkid
myśliwy,ch idzie .nocą :prz,ez,las. Gzas i miejsc€ wywołują u niego wzmożone podniecenie, doprowadzając do przekonania, że znajduje się w jakimś nieokreślonym innym ś\vleeie. W jegowyobrażni poJawiają się demoniJczne istoty, które zidają sięuikrywać
między drz€wami. Według
prawa asocjacji łączy on te nieokreślone, podobne do cieni postacie
z wyobrażeniami, o jakich słyszał jlUż w dzieciństwie. Załóżmy ponadto.
że właśnie w tym czasie zmarł j.akiś okrutny dziedzic lub złośliwy leśniczy. Burzliwy wiatr, który pochyla ikorony drzew, łatwo wywołuje
wyobrażenie polowania. Czkxw:iek,chwilowe przeżycia łączy ze znanymi
mu już podaniami, ,a potem ,bez tchu opowiada słuchającej i wierzącej
społeczności wiejskiej o poikutującym za swojp.przewinienia dziedzicu
w postaci dzikiego myśliwego, ,pny czym mniej lub bardziej rozwija
poszczególne elementy swojej wypowiedzi.
Bogactwo Tóżnych form, znaczna ilość lokalnych opowiadań a drob-

Temat

"dzikiego

polowania"

w folklorze

WielIvopolski

215

nych rozmiar,ach, dokumentującyoh istnienie dzikiego pollowania wyodrę.bniło się z różnych podobnyoh :rel'acji. Uwalga ;narratora skupia się
w tych wypowiedziach na fal~tach, t8:k!ich jak tajemni,cze, trudne do
wytłumaczenia odgłosy, pojawiające się znienadka płomienie czy też roz~
maite zjawiska atmosferyczne. Wydaje się też, iż rrelacjonowane Iprze·życie rozumiane tu jako opowieść wspomnieniowa, pOZlwa;lanarr,atomwi
zaryzylkować wiarygodność swojego autorytetu, 00 w takim wypadku
w rozumieniu społeczności wiejski,ej jest z pewnością aTigumen'tem koronnym.
U podstawy 'podań o dzikim polowaniu l~gł ,też prawdorpadobnie mo·
ty;w rellj,gijno-etyczny. WystępIki lPT!zeciw
I~stalonym przez ,kościół normom
życia, skąpstwo, nadgorliwość w wykJonywaniu swo;ich obowiązków do··
znają po śmierci dot'kiliwej kary. Rodzaj Ikary jest w 'rozumieniu ludu
uzależniony od rodza'ju przewinienia. Narrator informuje, Ż0 w takich
samych okolicznościach, w jakich ukarano grzesznika, ten pokutuje hie~
gając tam i z powrotem w oikorhcymiejsca, gdzie dokonał Iprzewinienia.
Zwróćmy jeszcze uwagę, że elementem sprzyjającym rozwojowi tego
typu opowieści jest ~połeczme !przekonanie o tym, że ludzie, którzy ponieśli śmierć w okolicznośoiach owianych tajemnicą, krążą po śmierci
w pobliżu miejsca tego zdarzenia.
Grupa druga obejmuje 'Szesnaście tekstów I(nr il, ,2, 3, 5, 7, 9, 10, 15nie ~'I1owadzają
się tylko i wyłącznie do prz'eidmiotu spotkania i jego konsekwencji. Są
więc one raczej !Właśnie ogólną syntezą doświadczeń ispołecznyoh, przejawem funkcjonowania światopogl~du danej społeczności, a także próbą
wytłumaczenia niecodziennych ZijawiiSko:bserwowanychprzez lud.
Treści wierzeniowe zawarte w tych ,tekstach ujęte są w formę lakonicznych wzmianek Oskar KOilibergnp. podaje:. "Pod Owińskami ma
w chrusta,oh mieszkać dziki stnzelec i błąkać się po okolicy razem z napowietrznym jeźdźcem" (nr 1). O tym, że teksty te nie są bezpośrednią
relacją z doświadczonego spotkania świadczy między innymi zapis z Wilkowyji pod Pleszewem (nr 3), gdzie można "... usłyszeć trwogą przejmujące echo, które rozbrzmiewa z trąby myśliwego, polującego za zniewagę dni Panu Bogu poświęoonych". Tutaj narratorzy podkreślają Iprzedc
wszystkim fakt istnienia dzikiego polowania i na nim skupiają swoją
uwagę· Zaś w zapisie z Czamkowa (nr 16) czytamy, że "w dawnych
czasach w lasach czarnkowskich istniały duchy myśliwych". Tutaj informator rozbudował opis dodając, że "widziano ich w kapeluszach ozdobionych wielkimi pióropuszami,a
zawsze towarzyszyły im zdziczah~
,psy ... ". Podobny zapis ze wsi Lipa (nr 17) wspomina, że 1 tu "ukazywał się w nocy o godzinie dwunastej nocny myśliwy, który strasznie
wyjąc leciał w powietrzu ... ". Kolejnym przykładem wskazującym na
- 17, 22, 26, 27, 33, 36, 49), !których uogólniająeebeści

216

WOJCIECH

LYSIAK

fakt, a nicena kontakt z omawianym zjawi::~iem jest zapis Otto KnDope:;'
z Lomnicy (nr 27):"W lasach pod Łomni'cą przed laty ukazywała sit;
zjawa rycerza. Jeździł on.na koniu ..tylko w nocy. Dlatego przez lud został .nazwany nocnym myśliwym. Wszyscy bardzo bali się tej zjawy.
On i koń byli bez głowy".
Pa:mięć ludowa za'chowała w jednym z tokstów nazwisko hrabiego
Bnińs:k>iego,który w końcu XVIII wieku był właścicielem Sierakowa
Mówi się o nim: "H.re:bia Bniński, który dawniej :panował w Sierakowic
miał na:d1eśniazego,rk:tórybył hardzo złym człowiekiem. Dlatego po śmierci musiał jeźdZlićbez głowy jako dziki myśliwy. Tak więc często można
było go zohaczyć koło leśniczówki Karczemka na drodz'e z SierakowJ
do Dr-ezd.en:ka"{nr 7). ZWl'aca tu uwagę f,akt, że wiedza Ludowa, nic'
znając per:iodyzac'ji nazwisko właścic.i-e:laujmuje w bhżej nieokreślonym
czasie prz.eszłym. PotdoibnierZieczsię ma w jednym z zapisów Otto Knoopa
(nr 26), gdzie informuje się o tym, że "Hrabia Bniński posiadał koło
Sieraikowa zi'emi-ena ł€wym i prawym brzegu Warty. Dalej dowiadujemy się, że w !pobliżu :miasta było leŚllidwo, "... 'N którym rządził bardzoOIMutnyleśniczy. Po śmieTlcimusiał ten leśniczy bez głowy polować na
czarnym :ko.niu z sforą JPSów".W tym jednak wypadku widz'iano go nocą
między Sie.rak.O>wem
a Kw;iJłcrzem.
W,ażnym ni1elwą'1lpliwi,ezag,aidnieniem
jest odpowiedź na pytani'e, komu
i dl,aC!:z;e:go
spoleczność wiejska ka.zała !pokutować w koszmarnej postaci.
ducha U1bra!Il'ego
w szaty d.zilk!i,ego
myśliwego. Zarówno teksty pierwsze]
jak i drugi~ej g.r;U'pysugerują otdpoJWiooźna to ;pytanie. Najczęśdej dzikJie;p.olo'W:3Jnie
jest karą za rprzewinieni,a w życiu doczesnym. Naturalnym
wydać się mo:iJe,że !P0lkutujący duch przed śmiercią mógł być związany
z polowaniem, że być to mógł dziedzic czy leśniczy. Byli to ludzie, których lud zwykle nienawidził. Często wykazywali zbytnią gorliwość w wykonywaniu swoich obowiązków, byli okrutni wobec kobiet. Mogli też być
wrogami ,kłusowników. Za swoją .złoiŚliwośći okruC'i,eńsJtwomusieli potem
ciężko IpOIku:tować(pOT. leśmczy - nr 7,26). W mniemaniu ludu byli ;Qnj
zwyki1e!bezbożnikami, co kazało im mieć spółkę z diabłem i ni'ep.rzeszikad:z;ało:popełnić samobójstwo ('IliI' 30). Ci, którzy zbyt namiętnie oddawali
się polowaniu, nawet w dni świąteczne musieli :po śmierci pokutowaĆ"
w postaci dzikiego myśliwego {nr 9). Ty'1ko w jednym wy.padJkupolski
szlachcic 'zażyczył sobie jeszcze :przed śmiereią, by mógł wiecznie polować 30 (nr 8). Podobne podania spotyka się w Północnych :Niemczech 31.
Opowiada się tam m. in. o człowieku, który na łożu śmierci mówi: "Chcę
chętnie pozostawić Bogu jego ni.e:bo,aby ty1ko pozwolił mi za to wiecz30

5.

O. Knoop,

Sagen

V. Schweda,

op. cit., s. 33, 34.

und

Erzuh1ungen

337.
31

aus

der

Pro1:inz

Posen,

POZnaJ1 1893~.

Ternar

"dz.ikiego

polowanina"

w foLkLorze

WieLkopoLski

217

nie polować". Są to zatem teksty, iktóre noszą w sabie swoisty J'C)dzaj
przesłania moralnego, celowo prawdopodobnie wprowadzonego przez narratorów.
Na zakończenie kiLka słów podsumowania niniejszych rozważań. Te··
mat dzikiego polowania w folMorze Wielkopolski zamyJka się tak wielką
ilością form, iż sama próba podjęcia jego analizy nie może stanowić wyznacznika jakiegokolwiek gatunku folklOTystycznego. Zgodnie z prawami
folkloru wokół tychże qpowieścinarosło tak wiele rozmaitych form, że
niejednokrotnie można by zastanawiać się nad nową strukturą gatunkową. Omawiany temat - jak próbowaliśmy wykazać - wYI'osły na bazle
starych wieI1Zjeń
germańskich, przyjął się na polskim gruncie i rozszerzony został o nowe rodzime wątki, wypmwadzone przede wszystJkim z bezpośrednich kontaktów człowieka z przy:mdą. Ważne jest ponadto, na co
staraliśmy się zwrócić uwagę, iż doniosła rola narratora w ,tych przekazach nie sprowadz'a się do mechanicznego wy!konawstwa. Narrator,
wyda1j'esię zawsze zajmować oik,reślone stanQwisko wobec prezentowanych przez siebie treści wierzeniowych, co niewąJupliwie określa stopie l'!
ich wiarygodności.
Zarówno te, jak też inne cechy i elementy ,charakteryzujące omawiany temat, czynią 2Jeń jeden z bardziej interesujących w folklorze
Wielkopolski. I chociaż świadomi jest1eśmy niedOlskoll1Jałościpodjętej
wyżej próby jego oheślenia, to jednoczelśnie pmgnęlibyśmy alby i tn
ustallenia zainteresowały znawców i miłośnirków przedmiotu.

WOJCIECH

ŁYSlAK

THE TlIEME

OF "WUlD HUNTING" ,IN FOLK
OF WHJLJKOPOLSKA

!lITERATURE

(Summary)

The theme 'of "wild hUJntil1ig"i,s one of '(he most popular plotso>fWi'elkopołskl
folk prose af the turn of ,the 119thoel1ltuTY.As a separate suoject, 'COinneiCtedw~th
folk demcmology, it 1s an ill1teresUl1igexamplI'e of a legend developed on the bals'i:;
of ,mDgra'bon mav'ements of poipulaHons of diff€lrent 'Ou1tura'l orl,gin. At the same
time tex'ts regarding "wi,l'd huntinlg" 'constitute numerous paraLlel's with talles about
fen-fLres, devils and ghosts.
Qua'nbtative and qualita'tive analysis of these texbs enables UIS to make the
io,l1owing lskl1temelnltlS:the greait'els1t'number of legends i's ito !be fOiunld ,in Welster1D

218

WOJCIECH

LYSIAK

WieJlkopolska" W1hJUetin tlhe South-Eastern
part of 'the region t!here J's a comple:te
lacko! Jf.Jh:em.
'Dhere ,are qui-te a few Icoml!nOlnfeatu:res af the .destcr'.iJbed!phOOOlmenon,
it is ciha,l'acremiood :by var-iolts tenrns, i.e. "ni.ght hunter",
"wild !hwn!1.rer","Wli,Ldhuntj;ng" and L<;00il1. MOIS'tod' thesle 'terms Is-oomto !be of Germain orL!!iin; they aire ,us'ualiy
connected with Wodan, a god who appears in German mythology (O. Knoop, Sagen
-add .Erz:ahilu:ngen aus der Ptovirn.z :Posen:, Po,znań 118i~3"
p.3317; V. Schweda, Die Sagea
vam 'W1~ldenJ~g,er und yom siclh1ad"endemHeer in ,del' Prov,inz ,Pas-en, Grei:SfeJd 1~15,
p. 17). Numero'l1S namieiS alf "wiJd hIUll]t'imlg"- the army O'f ,W,UlrJldesand Wadesh"
or "the 'army Qd'W{itten" - tirace their OIr1g.inha'ck to Getrmarn Imythology, too.
"Dhe 'bheme od' "wild rhiu:nhng" W<łJS also 'fou:ndin
Ilejgell'ds of dUher P,oli'sh
'disi-rids, ego Cralc'ow, LUlbiIin, P'oleiSie a:nd ,Wołyń 'regionlS. However, these case<; we-re
'farther OOC!alsiidn1al,
,ulSluaJlilyc.LoIsrdlyciolniDJelC!beld
Iwiltlh b€lliied'is'of Gel1marn slettlerts .lii'VIing
ciJn these aTealS.
In'Ve!StigatiJn,g coJl'tem:ts od' 'these 'legen1ds we dis-cover 'cOI1Jl-e-ctionswith u.n!iv,erts<:1;
mythooQgical pilots, ego Greek armies Óf ATtemi.da CArHelkate, ai!r-trai.a of Indian
Rundra, the god of sltorm .()rrSlavic god Per]Qun.
TJle ilheme of "wHrd Jłmnti:nIg" deserves a thorou.gh folkloristic
resear,ch for i~
.appears in V'a,rious ;forms aJ folik\I'Olr'is'ticmateria!.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.