http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/3366.pdf

Media

Part of Katolicyzm Litwinów w oczach Polaków na Wileńszczyźnie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4

extracted text
Katolicyzm Litwinów w oczach
Polaków na Wileńszczyźnie
Agnieszka Halemba

Wileńszczyznę zamieszkuje k i l k a n a r o d o w o ś c i . N i e k t ó r e
od dawna w s p ó ł t w o r z ą jej etniczny obraz, inne pojawiły się
po wojnie w w y n i k u przemieszczeń, powszechnych w czasach
istnienia Z S R R . R ó w n i e ż pod w z g l ę d e m religii nie jest to
obszar jednorodny
w i e l o n a r o d o w o ś ć i wieloreligijność są
od dawna cechami w y r ó ż n i a j ą c y m i Wileńszczyznę.
Pośród kościołów jakie tutaj działają, najliczniej reprezen­
towana jest religia rzymsko-katolicka. K a t o l i k a m i zaś są
przede wszystkim Polacy i L i t w i n i . Ś w i a d o m i e pomijam
w tym miejscu p r z y n a l e ż n o ś ć religijną B i a ł o r u s i n ó w . Jest to
bowiem problem bardzo skomplikowany, a nieistotny dla
treści niniejszego szkicu. O k r e ś l e n i e k o g o ś B i a ł o r u s i n e m jest
trudne i problematyczne. Kryteria s a m o o k r e ś l e n i a wydają
się dla samych zainteresowanych niezbyt jasne często nie
potrafią się o n i jednoznacznie o p o w i e d z i e ć za w ł a s n ą przy­
należnością do n a r o d o w o ś c i białoruskiej b ą d ź polskiej.
Zwykle ma to miejsce w ó w c z a s , gdy są katolikami a w d o m u
używają gwary b i a ł o r u s k i e j . Religia staje się wtedy istotnym
czynnikiem określenia p r z y n a l e ż n o ś c i narodowej. Bycie ka­
tolikiem implikuje w ich rozumieniu p r z y n a l e ż n o ś ć do
narodowości polskiej. W ten więc s p o s ó b stwierdzamy, że
- w powszechnym odczuciu r o z m ó w c ó w - na Wileńszczyźnie
żyją tylko dwie n a r o d o w o ś c i katolickie: L i t w i n i i Polacy.
Od lipca 1991 do listopada 1992 roku p r o w a d z i ł a m
badania w ś r ó d P o l a k ó w mieszkających na Wileńszczyźnie.
Moimi informatorami byli m i e s z k a ń c y wsi i m a ł y c h mias­
teczek o r ó ż n y m wieku i w y k s z t a ł c e n i u . R o z m a w i a ł a m
zarówno z osobami, k t ó r e skończyły zaledwie kilka klas
szkoły powszechnej, jak i z dyrektorami szkół. Wiek roz­
mówców zawierał się między 28 a 90 rokiem życia. W y b ó r
rozmówców był ś w i a d o m y . I n t e r e s o w a ł mnie szczególnie
specyficzny dla relacji polsko-litewskich, problem stosunku
Polaków do litewskiego katolicyzmu.
Polacy przyznają, że L i t w i n i są katolikami. W trakcie
badań p r z e k o n a ł a m się jednak, że jest to opinia powierz­
chowna, zawierająca zupełnie inny ukryty sens. Zebrane
przeze mnie i k o l e g ó w m a t e r i a ł y d o w o d z ą , m o i m zdaniem,
istnienia w ś w i a d o m o ś c i P o l a k ó w obrazu L i t w i n a - p o g a n i r*- To zaś przekonanie ma w p ł y w na p o g l ą d y d o t y c z ą c e
litewskiego katolicyzmu.
Narastający antagonizm polsko-litewski, coraz większa
Jczoa n i e p o r o z u m i e ń i z a t a r g ó w między n a r o d o w o ś c i ą ,
która ostatnio zyskała w ł a d z ę na Wileńszczyźnie, a narodo­
wością, która tę w ł a d z ę kiedyś m i a ł a , jest p r z y c z y n ą tworzesię ś w i a d o m o ś c i P o l a k ó w coraz bardziej rozbudowa­
n o wizerunku L i t w i n a j a k o obcego.
Tkwiący w ś w i a d o m o ś c i P o l a k ó w obraz Litwina-poganid z o dobrze koresponduje z wizerunkiem L i t w i n a •,°bcego. Polacy przypisując L i t w i n o m p o g a ń s k o ś ć . zdecy­
dowanie o d r ó ż n i a j ą w ł a s n ą wiarę od ich wiary. Religia jest
">yt ważną s p r a w ą w życiu społeczności wiejskiej, żebv
£> cy mogli p r z y z n a ć w ostatnich latach antagonistycznej
s^Pie pełny status w s p ó ł w y z n a w c ó w .
1113

w

n a

b a r

la

Polacy raczej nie zaprzeczają wprost istnieniu litewskiego
katolicyzmu, c h o ć i o takich opiniach w dalszej części
a r t y k u ł u będę pisać. Polacy wiedzą, że L i t w i n i są k a t o l i k a m i ,
ale czy rzeczywiście przyjmują to do w i a d o m o ś c i i a k c e p t u j ą ?
Na podstawie przeprowadzonych r o z m ó w d o s z ł a m do wnio­
sku, że katolicyzm L i t w i n ó w nie jest t y m samym dla
P o l a k ó w co ich w ł a s n a wiara.
Przede wszystkim Polacy p r z y z n a j ą c , że L i t w i n i są katoli­
kami, nie z a p o m i n a j ą o ich p o g a ń s k i e j przeszłości. C z ę s t o
i chętnie m ó w i ą o t y m , że L i t w i n i byli kiedyś poganami.
Widoczne są dwa sposoby przedstawiania dawnych wierzeń
litewskich.
Pierwsza postawa, to kompletne deprecjonowanie litews­
kiej przeszłości. P o g a ń s k i okres w historii L i t w i n ó w jest
k r ó t k o i dobitnie o k r e ś l a n y j a k o czas dzikości i n i e u p o r z ą d kowania.
„ T o ż to dziki naród był, co pani myśli, że oni kultura mieli jaka'.'
Żyli jak bydło takie!" ( M . , 1.80, S u ż a n y - K a j d a n e l e ) .
„Ja dzisiaj jestem stara i bym za lego Jagaiłę me szła. Brodaly.
kosmaty." ( K „ I. 55, Ż y ż m y ) .
„Przed chrztem to oni byli jak dzikusy, w nikogo nie wierzyli."
( M . , 1.60, Podumble).

D r u g i s p o s ó b przedstawiania p o g a ń s t w a L i t w i n ó w obej­
muje z a r ó w n o zupełnie fantastyczne, pojedynczo występują­
ce opowieści, j a k i opisy funkcjonujące w całej społeczności.
W s p ó l n ą cechą tych wypowiedzi jest podawanie wielu szcze­
g ó ł ó w , k t ó r e mają s u g e r o w a ć z n a j o m o ś ć tematu przez
rozmówców.
W ś r ó d opowieści fantastycznych zwraca u w a g ę wypo­
wiedź 75-letniej kobiety ze S u ż a n , k t ó r a d o k o n a ł a p o r ó w ­
nania dawnej wiary litewskiej z w i a r ą z a b ó j c ó w Chrystusa.
Jest to niewątpliwie p r z y k ł a d deprecjonowania litewskiego
katolicyzmu.
„ M n i e kiedyś jedna dziewczyna powiedziała, ja nie wierzyła,
jakie oni byli podłe te Litwini. Oni mieli laka wiara jak le, co Pana
Jezusa chcieli zabić. T a k a mieli wiara. T a k a j a k a ś niedobra ichnia,
ja nie wiem jak ona nazywała się." ( K „ 1.75, Sużany).

Jednak większość r o z m ó w c ó w opisuje wiarę Litwinów
w s p o s ó b p r z y w o d z ą c y na myśl literackie prace d o t y c z ą c e
dziejów L i t w y z X I X wieku. J e d n ą z prac, w której wymienio­
ne są prawie wszystkie z przytaczanych w rozmowach
p r z y k ł a d ó w wierzeń litewskich, jest dzieło Teodora N a r b u t t a
Dzieje starożytne
narodu litewskiego, wydawane w latach
1835 1841. W s p o m i n a m tu o tej pracy, g d y ż m i m o wielo­
krotnej k r y t y k i , k t ó r a s p o t k a ł a Teodora N a r b u t t a j a k o
historyka, i m i m o tak odległej daty wydania dzieła, jest ono
obecnie propagowane przez w ł a d z e litewskie j a k o ź r ó d ł o
potocznej wiedzy o dawnej historii i wierzeniach Litwinów.
A u t o r był wielokrotnie krytykowany, m.in. przez Aleksand­
ra Brucknera, za wypaczanie, czy wręcz fałszowanie źródeł.
C h o c i a ż jego książka jest uznawana obecnie przez nauko­
w c ó w za dzieło literackie a nie historyczne, na Litwie jest
odbierana właśnie j a k o praca historyczna. Echa tej lektury.

69

II. 1-5, Szawle. Góra

Krzyży

d o s t ę p n e j w wielu k s i ę g a r n i a c h , m o ż n a u s ł y s z e ć c h o c i a ż b y

w g a j a c h i na u r o c z y s k a c h , k t ó r e s ł u ż y ł y z a miejsca o b r z ę d ó w

w wypowiedziach

i s p o t k a ń p o g a ń s k i c h , m o ż e m y u s ł y s z e ć o u r z ę d z i e najwyż­

wskazujących

przewodników

w jej p o d z i e m i a c h

po katedrze

wileńskiej,

miejsce d a w n e g o k u l t u

p o g a ń s k i e g o . P o p r z e z takie w y p o w i e d z i , r a d i o , p r a s ę , telewi­
zję, p o d r ę c z n i k i

szkolne,

wiadomości

z dzieła

Narbutta

d o c i e r a j ą i do P o l a k ó w . N i e p o d e j r z e w a m w i ę k s z o ś c i m o i c h

szego k a p ł a n a

litewska

traktuje j ą n a t o m i a s t

jako

1

„Oni mieli takiego Perkuna w Wilnie. Perkun nazywał się,
z czterema mordami bałwan taki. I temu Perkunowi wierzyli
i jemu się kłaniali i ofiary dla niego składali. I to wszystko na tym
placu, gdzie teraz katedra stanęła." ( M . , 1.80, Sużany).
„ A oni w tych lasach palili ognie święte. Ot, w Wilnie koło
katedry, tam m o ż e jeszcze jest taki kamień, gdzie oni palili te
ognie. Były wybrane takie panienki, co pilnowały tego ognia. Tam
się wieczny ogień palił. Pogański jeszcze nazywał się. a potem jak
chrzest przyjęli to go zniszczyli." (K... 1.67, Janowo).
„Litwini to byli poganie. Oni w swoje bożki wierzyli. Nawet je
teraz w telewizji pokazują. Pod Solnecznikami im też takie
drewniane bożki poustawiali. Nie chcą o pogaństwie zapomnieć."
( M . , 1.63, Podworyszki).
„Litwini przed przyjęciem chrześcijan;,iwa byli poganami,
w tym miejscu, gdzie jest teraz katedra w Wilnie, był wcześniej
pogański ołtarz, który został zniszczony. Ołtarzem pogańskim,
gdzie jest teraz katedra w Wilnie, zajmował się kapłan Krywt
Krywejtis z córką Piernata." ( M . , 1.60, Suderwa).
P r z y k ł a d y o p i s ó w w i e r z e ń litewskich m o ż n a m n o ż y ć .

źródło

u p a t r u j ą c w p o p u l a r y z o w a n i u tej wiedzy

j e d e n ze s p o s o b ó w integracji n a r o d o w e j . P o l a c y z a ś w y k o ­
rzystują d o c i e r a j ą c e do nich w i a d o m o ś c i na s w ó j s p o s ó b .
Zainteresowanie o p o w i e ś c i a m i o d a w n y c h dziejach L i t w y
jest w ś r ó d P o l a k ó w d u ż e . C z ę s t o u s ł y s z e ć m o ż n a s z c z e g ó ł o ­
we o p i s y w i e r z e ń l i t e w s k i c h . O p r ó c z i n n y c h p r z y c z y n , k t ó r e
m o g ł y w p ł y n ą ć na tę p o p u l a r n o ś ć , w a ż n y m w y d a j e s i ę b y ć
p r z e k o n a n i e , ż e L i t w i n i to przedstawiciele innej w i a r y .
W i ę k s z o ś ć w i e r z e ń litewskich, o k t ó r y c h m ó w i ą

Polacy,

o p i s a n a jest t a k ż e u N a r b u t t a - w y j ą t e k s t a n o w i ą w i e r z e n i a
o d n o s z ą c e s i ę do k r ó w . T r u d n o w tej c h w i l i s t w i e r d z i ć gdzie
tkwi geneza p r z e k o n a n i a o istnieniu t a k i c h w i e r z e ń . M o ż n a
t y l k o w y s u n ą ć h i p o t e z ę , ż e ich pojawienie s i ę m a z w i ą z e k
z p r z y p i s y w a n i e m c z a s e m L i t w i n o m indyjskiego

pochodze­

nia i n a s u w a j ą c y m s i ę s k o j a r z e n i e m : I n d i e - ś w i ę t e k r o w y .
„ W i e , Litwini w krowę wierzyli. Oni do drzewa modlili się.

0

t y m , ż e L i t w i n i byli p o g a n a m i , wie k a ż d y . P o l a c y nato­

miast r z a d k o p o d e j r z e w a n i s ą o p o g a ń s k ą p r z e s z ł o ś ć . Ten-

Dzikie byli [...] Nic nie rozumieli, tylko do słońca modlili się. do
krowy." (K... 1.70, Dziewianiszki).

temat

Najliczniejsze jednak

i bardzo

różnorodne

są w

świętego

w i l e ń s k a k a t e d r a . L a s , u r o c z y s k o , b a g n o , „ r o j s t " , to miejs­

potocznej w i e d z y o d a w n e j , p o g a ń s k i e j historii L i t w i n ó w ,
prawdopodobnie

Krywejte, który pilnował

c a o d p r a w i a n i a o b r z ę d ó w przez d a w n y c h L i t w i n ó w :

r o z m ó w c ó w o b e z p o ś r e d n i ą z n a j o m o ś ć wymienionej pracy.
Propaganda

Krywe

o g n i a g d z i e ś g ł ę b o k o na L i t w i e l u b w m i e j s c u , gdzie d z i ś stoi

nie w z b u d z a z a i n t e r e s o w a n i a

rzadko przyznają,

że p o g a ń s t w o

rozmówców.

mogło

kiedyś

Bardzo
dotyczyć

roz­

1 P o l a k ó w , a nawet jeśli tak s i ę z d a r z y , to p o l s k a p r z e s z ł o ś ć

m o w a c h opisy w i e r z e ń , o k t ó r y c h m o ż n a p r z e c z y t a ć i u N a r ­

p o g a ń s k a jest b a r d z o mglista; n i e o k r e ś l o n y jest c z a s orirf*

butta. P r a w i e k a ż d y z o p i s u j ą c y c h w s p o m i n a o l i t e w s k i m

tematyka w i e r z e ń .

bogu P e r k u n i e ; p o w s z e c h n i e p r z y t a c z a n e s ą opinie n a temat

„ - C z y Polacy kiedyś poganami byli?

czci o d d a w a n e j przez L i t w i n ó w w ę ż o m , d ę b o w i , k a m i e n i o m ,

- Polacy? Tego nie słyszałam. Nie, musi Polacy nie byli pogana­

świętym

mi. Nie." ( K „ 1.63. Bieczany).

ogniom.

Polaków

bardzo

interesują

te

aspekty

d a w n y c h w i e r z e ń L i t w i n ó w , przy opisywaniu k t ó r y c h ł a t w o

M ó w i e n i e j e d y n i e o p o g a ń s k i e j p r z e s z ł o ś c i L i t w i n ó w nie

m o ż n a w obrazowy s p o s ó b p o k a z a ć ich p o g a r i s k o ś ć i dzi­

jest w y s t a r c z a j ą c y m a r g u m e n t e m p r z e m a w i a j ą c y m z a przed-.

k o ś ć . S p o t y k a m y się z o p o w i e ś c i a m i o p o s ą g a c h , s t o j ą c y c h

s t a w i o n ą n a p o c z ą t k u t e z ą , ż e k a t o l i c y z m L i t w i n ó w nie j e *

70

dla P o l a k ó w t y m samym co ich w ł a s n a wiara. Na szczęście
dla tezy ten argument nie jest j e d y n y m . Relacje o p o g a ń s t w i e
Litwinów nie są bowiem wyłącznie o p o w i e ś c i a m i z dawnych
czasów dotyczą t a k ż e dnia dzisiejszego.
Warto przyjrzeć się, w j a k i s p o s ó b Polacy przedstawiają
litewskie zwyczaje. O k r e ś l a n e one są j a k o inne niż polskie,
i jest to składnik o g ó l n e g o wizerunku Litwinów j a k o obcych.
Dla nas ważne jest jednak t o , że Polacy szukając genezy tych
różnic odwołują się do p o g a ń s t w a L i t w i n ó w . Bardzo często
różne o d m i e n n o ś c i argumentowane są p o z o s t a ł o ś c i a m i w l i ­
tewskich zwyczajach e l e m e n t ó w dawnych o b r z ę d ó w . Polacy
bardzo wyraźnie p o d k r e ś l a j ą p r z y w i ą z a n i e L i t w i n ó w do
dawnych obyczajów, wydaje się. że d a w n o ś ć w t y m w y p a d k u
znaczy tyle, co czas sprzed chrztu L i t w y . Określenie „ d a w ­
ny" i „ p o g a ń s k i " w k o n t e k ś c i e litewskim występują wymien­
nie, często pojawia się też wyrażenie „ z dawnych p o g a ń s k i c h
czasów". D a w n o ś ć litewska to dla P o l a k ó w czasy p o g a ń s k i e .
Najczęściej przytaczanymi i najmocniej, zdaniem roz­
mówców, z w i ą z a n y m i z p o g a ń s t w e m wydarzeniami w życiu
Litwinów są o b r z ę d y weselne, wigilia świętego Jana, oraz
zwyczaj kładzenia kamieni przed litewskimi d o m a m i . Oczy­
wiście, nie są to wszystkie przypadki przytaczane przez
rozmówców, a jedynie najczęściej się p o w t a r z a j ą c e . Pozos•ałość dawnych k u l t ó w widzą bowiem r o z m ó w c y t a k ż e
Pieśniach czy rzeźbieniu litewskich krzyży. C z ę s t o k a ż d a
odmienność wobec polskiego w z o r u traktowana jest j a k o
Pozostałość p o g a ń s k a . M o ż n a jednak z a u w a ż y ć tendencję
wykorzystywania przez P o l a k ó w wiedzy o dawnych
wierzeniach L i t w i n ó w przy wskazywaniu tych e l e m e n t ó w
" ^ o z a j ó w , k t ó r e miałyby być pozostałościami czasów p o g a ń ­
w

d

o

skich. Ogień, kamienie, d ę b y , n i e z r o z u m i a ł e śpiewy mające
swoje miejsce w dzisiejszych zwyczajach litewskich, b u d z ą
wątpliwości P o l a k ó w . T a k jest np. z obchodzeniem wigilii
św. Jana. gdzie właśnie ogień j a k o z n a c z ą c y składnik daw­
nych wierzeń litewskich, wskazywany jest j a k o d o w ó d
dzisiejszej p o g a ń s k o ś c i o b r z ę d u .
Wesele litewskie jest postrzegane j a k o o b r z ę d stary, bar­
dzo rozbudowany, obfitujący w wiele zwyczajów nie zna­
nych Polakom. W i ę k s z o ś ć r o z m ó w c ó w opisujących, b ą d ź
tylko w s p o m i n a j ą c y c h takie wesele, p o d k r e ś l a : to u nich
jeszcze z dawniejszych czasów p o z o s t a ł o . O g ó l n e stwier­
dzenia o o d m i e n n o ś c i , d a w n o ś c i oraz p o g a ń s k o ś c i litews­
kiego wesela są częstsze niż d o k ł a d n e opisy. Pojawiają się też
dłuższe opowieści z o k r e ś l e n i e m wesela j a k o o b r z ę d u prze­
c h o w u j ą c e g o zwyczaje p o g a ń s k i e :
„Wesele u Litwinów jest inne. U nich e l e m e n t ó w p o g a ń s k i c h
jest d u ż o . bardzo ciekawe, wieszają swata, wyjdą na p o d w ó r k o ,
przyszykują sznur i będą wieszać swata. Jeden z gości ubiera się za
Cygana jako poganin, bo Cygan to najgorsze co m o ż e być. O n
będzie wieszał swata. [...] Potem nad basen idą. polewają wianek
p«i mi v młodej spirytusem i płonący na w o d ę puszczają. D o tej
wody kwiatów narzucają, wianki ze świeczkami pływają. D o o k o ł a
basenu wszyscy goście stoją, śpiewają. U nich bogata symbolika,
różne pieśni, bo to z p o g a ń s t w a u nich się ciągnie. U nich wszystko
dawniejsze." ( M . , 1.65, Suderwa).

Polacy twierdzą też! że L i t w i n i lubią k o ł o swoich d o m ó w
umieszczać kamienie. C h c i a ł a b y m t u podkreślić, że nie jest
m o i m zamiarem śledzenie e l e m e n t ó w p o g a ń s k i c h w obycza­
jach i zachowaniach L i t w i n ó w . Nie twierdzę, że w j a k i m k o l ­
wiek opisanym przeze mnie litewskim zwyczaju są p o z o s t a ł o ­
ści dawnej wiary L i t w i n ó w . M o i m celem jest pokazanie

77

w jaki

sposób

obraz

L i t w i n a - k a t o l i k a jest

u

Polaków

z d o m i n o w a n y przez w i z e r u n e k L i t w i n a p o g a n i n a . D l a t e g o
w t y m w y p a d k u w a ż n e jest nie to, czy L i t w i n i k ł a d ą k a m i e n i e
p r z e d s w o i m i d o m a m i , ale to, w j a k i s p o s ó b ten a u t e n t y c z n y
za

bardzo w a ż n y s k ł a d n i k d a w n y c h w i e r z e ń litewskich, w y ­
stępuje w opowieściach dotyczących k a p ł a n ó w pilnujących
ś w i ę t e g o ognia, litewskich modlitw, ś p i e w ó w i t a ń c ó w w o k ó ł
r o z p a l o n y c h ognisk. G d y z d a m y sobie s p r a w ę z tej wiedzy
P o l a k ó w na temat litewskiej o b r z ę d o w o ś c i p o g a ń s k i e j , nie
b ę d z i e n a m s i ę w y d a w a ć d z i w n y m k o j a r z e n i e przez n i c h
o b c h o d z e n i a wigilii ś w . J a n a z p o g a ń s t w e m . P o l a c y n a d a j ą
w s w o i c h w y p o w i e d z i a c h temu ś w i ę t u c h a r a k t e r w y ł ą c z n i e
Doeański

jednocześnie

stanowczo

odcinaiac

sie od

ieeo

o b c h o d z e ń a i uznając obrzęd świętojański za zwyczaj wyłą­
c z n i e litewski U w a ż a j ą

ż e n a j w a ż n i e j s z y m elementem ś w i ę ­

ta jest d l a L i t w i n ó w m i e n i e ognisk i ś o i e w y w i c h ś w i e t l e

co

n a t y c h m i a s t k o j a r z o n e iest z k u l t a m . p o g a ń s k i m i

Katolicka

nazwa

wyraźnymi

nie c h r o n i

tego ś w i ę t a

przed

takimi

ocenami
T a k ż e w ś r ó d innych z w y c z a j ó w litewskich Polacy w i d z ą
pozostałości pogańskiej przeszłości. R o z m ó w c y
i komentują

np. specyficzne

zauważają

rzeźbienia litewskich

L i t w i n o m jest t e ż p r z y p i s y w a n a s z c z e g ó l n a c z e ś ć d l a dębu
D ą b jest w y m i e n i a n y j a k o element d a w n y c h w i e r z e ń litews!

c z y w y i m a g i n o w a n y fakt jest o d b i e r a n y przez P o l a k ó w .
J a k j u ż p i s a ł a m , o g i e ń jest u w a ż a n y przez P o l a k ó w

z p o g a ń s t w a . " ( M . , 1.65, Sużany).
„Litwini inaczej rzeźbią swoje krzyże. Mnie się nie podobają u.
krzyże, wielkie." ( K „ 1.86, Sużany).

krzyży

o r a z m a t e r i a ł , z k t ó r e g o s ą one n a j c z ę ś c i e j w y k o n y w a n e . N i e
o b u r z a j ą s i ę , czego m o ż n a by s i ę s p o d z i e w a ć , n a o b a r c z a n i e
symbolu c h r z e ś c i j a ń s k i e g o elementami, w e d ł u g nich, p o g a ń ­

kich z a r ó w n o

przez

N a r b u t t a , j a k i przez

rozmówców

W e d ł u g P o l a k ó w s z c z e g ó l n y s z a c u n e k m a j ą d l a niego L i t
w i n i , t a k ż e d z i ś . T o w ł a ś n i e u s t ó p d ę b ó w P o l a c y umiej),
c a w i a j ą s p o t k a n i a i festiwale litewskie, p r z y nich z b i e r a j ą sk
L i t w i n i c h c ą c u c z c i ć j a k i e ś ś w i ę t o , p r z y n i c h ś p i e w a j ą dawnj
p i e ś n i . T a k ż e oficjalne o k a z j e s ą p o d k r e ś l a n e przez sadzenie
drzewek d ę b o w y c h .
„Ja to już dawno słyszałam, że oni byli poganami i że u nich bót
to był d ą b . Rzeczywiście oni teraz wszędzie dęby sadzą, bo to jui
nazywają święte drzewa. Nawet w Niemenczynie jak ta Litwa
s w o b o d ę dostała, to posadzili też d ą b k o ł o kinoteatru i tańczyli
tam Litwini za ręce się wziąwszy i śpiewali te litewskie pieśni.
Tańczyli, to bardzo dziko w y g l ą d a ł o [...] Ale d ą b został u nich
i teraz świętym drzewem. Gdzie Litwini nie sadzą, to sadzą tylko
d ę b y . " ( K , 1.40, Janowo).
„ - No tak, d ą b to u nich święte drzewo. D ą b to najmocniejsze
drzewo na Litwie.
- Skąd się wzięło to święte drzewo?
- Jak kiedyś oni byli pogany, to to też było ich święte drzewo.
A teraz tak samo lubią dęby, jakieś wianki plotą, jak kto się
zasłuży, to z d ę b o w y c h liści najwięcej. T o chyba, że z pogaństwa
z o s t a ł o . " ( K „ 1.67, Janowo).
Litwini

są także

posądzam

o

okazywanie

szczególnej

s \ m p a t n w ę ż o m z a r ó w n o d a w n i e j , j a k i teraz. C i e k a w e jesłj

s k i m i . K r z y ż litewski pozostaje k r z y ż e m . Jego zdobienie c z y

zestawienie s ą d ó w n a temat litewskiego

m a t e r i a ł , z k t ó r e g o jest w y k o n a n y , nie s ą t r a k t o w a n e

ze

z t y m c o m ó w i s i ę o B i a ł o r u s i n a c h . W r o z m o w a c h dotyczą*

c h o ć r o z m ó w c o m raczej sie nie p o d o ­

c y c h jednej i drugiej n a r o d o w ś c i w ę ż e p o j a w i a j ą się j a t o

szczególna niechęcią

s t o s u n k u do węży

b a j ą . S ą to d l a n i c h kolejne p r z y k ł a d y p o z o s t a ł o ś c i p o g a ń s t -

zwierzęta hodowane w domach. W e d ł u g P o l a k ó w ,

wu w ś r ó d dzisiejszych L i t w i n ó w .
„Poczucie dawnej wiary pogańskiej u Litwinów jest, w e ź m y

rusini t r z y m a j ą w ę ż e ze w z g l ę d ó w u t y l i t a r n y c h

krzyże, z jakiego drzewa oni je robią? Z dębu. Ja liczę, że to ostatek

72

Biało­

„gdzie wąi

jest t a m j u ż m y s z y nie m a " , n a t o m i a s t L i t w i n i l u b i ą węże,
ponieważ

kiedyś,

za c z a s ó w

pogańskich

„czcili

ich

jak

r

I 5
świętych u nas, taki obrzad mieli. K a r m i l i ich czym mieli
najlepszym".
Wśród r ó ż n o r o d n y c h zwyczajów litewskich Polacy ko­
mentują tylko te, k t ó r y c h o d m i e n n o ś ć m o ż e być uzasad­
niona przez p o z o s t a ł o ś c i p o g a ń s t w a . W wielu o b r z ę d a c h
Polacy widzą więc elementy p o g a ń s k i e , i to i m w konsekwen­
cji pozwala na ukazanie katolicyzmu Litwinów j a k o nie
w pełni w a r t o ś c i o w e g o . W pokazanych p r z y k ł a d a c h Pola­
kom chodzi nie tylko o p o d k r e ś l e n i e różnicy w zwyczajach,
ale też o zaakcentowanie tej różnicy w wierze.
W czym jeszcze Polacy dostrzegają p o g a ń s t w o Litwinów?
Jest w rozmowach kilka p r z y k ł a d ó w świadczących o t y m , że
pewne ich negatywne cechy charakteru, j a k . . b e z k u l t u r n o ś ć " .
„zajadłość", „ z a w z i ę t o ś ć " , są związane z nimi j a k o poganami.
Z rozmów tych wynika, że Litwa dla P o l a k ó w zawsze była
dzika, że Polacy przynieśli t u chrzest, a wraz nim kulturę, lecz
mimo ich s t a r a ń i dzisiejsi L i t w i n i dzikimi w j a k i m ś stopniu
pozostali. R o z m ó w c y o d p o w i a d a j ą c na pytanie o charakter
Litwinów czy stosunki z nimi uzasadniają czasem swoje
negatywne opinie stwierdzeniami: jakże oni m o g ą być kul­
turalni, dobrze wychowani dobrzy skoro dopiero niedawno
[600 lat temu'] zostali wprowadzeni przez P o l a k ó w l ' ] w krąg
ludów cywilizowanych T o że przed chrztem L i t w i n , byli bez
kultury" i żyli jak dziczka" jest odnoszone do "czasów
obecnych, bo przecież oni niedawno zostali ochrzczeni"
" d o o P o l a c y k u ł t u r e i m p r z y n i e ś l i " Z a j a d ł o ś ć " litewska
związana jest z p o g a ń s k i m i czasami " L i t w i n i wtedy tylko
bili się, Walczyli, żyh niemal j a k zwierzęta:
pier

„Litwini są zawzięci. To z pogaństwa u nich we krwi taka
*awzictość. teraz oni katolicy, ale kiedyś byli poganie. Bić się
mogli ciągle." (K., 1.72, Piłałówka).
. ' n n y m problemem poruszanym w rozmowach, k t ó r y c h
mterpretacja dostarczy nam dobitnych a r g u m e n t ó w przema­
k a j ą c y c h za tezą p r z e d s t a w i o n ą na p o c z ą t k u pracy, jest

z a u w a ż a n y przez P o l a k ó w ś w i a d o m y n a w r ó t L i t w i n ó w do
dawnej wiary. Szczególnie ta sprawa wymaga b a d a ń t a k ż e
w ś r ó d samych L i t w i n ó w , bez nich bowiem nie wiemy ile
prawdy, a ile fikcji jest w o p o w i e ś c i a c h P o l a k ó w na ten
temat. Potoczne obserwacje skłaniają do wniosku, że działa­
cze litewscy ze szczególnym pietyzmem o d n o s z ą się do
przedchrześcijańskiej przeszłości swojego kraju. Szeroko
rozpowszechniana jest omawiana j u ż przeze mnie książka
Teodora Narbutta, w s p o m n i a ł a m też o p o d r ę c z n i k a c h szkol­
nych, pełnych opowieści o K r y w e Krywejte, Perkunie,
Giedyminie. S p o t k a ł a m się z zestawem p o c z t ó w e k , usiłują­
cych w r ó ż n y s p o s ó b w p ł y n ą ć na ugruntowanie litewskich
uczuć narodowych, między innymi przez ukazanie scen silnie
k o j a r z ą c y c h się z p o g a ń s k i m i o b r z ę d a m i . Ustawienie po­
piersi postaci historycznych w muzeum w K o w n i e
Jagiełło
stoiacy gdzieś z b o k u i wielki oosag W i t o l d a - te i wiele
innych f a k t ó w świadczy o nastawieniu działaczy litewskich.
Jednak w z w i ą z k u z brakiem na ten temat b a d a ń , dla nas
pozostaje na razie faktem tylko to że często litewskie
pielęgnowanie tradycji jest odbierane przez P o l a k ó w jako
cheć p o w r o t u do p o g a ń s t w a Ruch w k i e r u n k u p o d k r e ś l a n i a
własne, h i s t o r i i . tradycji w ś r ó d L i t w i n ó w jest przez P o l a k ó w
z a u w a ż a n y i komentowany Spotkania festiwale litewskie sa
postrzegane r t k o orzeiawy n a w r o t u do p o g a ń s t w a Polacy
uważnie o b s e r w u j ą takie fakty i k o j a r z ą ich elementy z daw¬
ną litewską w i a r ą
„1 teraz te pogańskie zwyczaje wśród Litwinów odżywają.
Zbierają się przy dawnych grodziskach, stare, pogańskie pieśni
śpiewają. One się jeszcze przechowały. Zakładają kluby świętej
rossy, w Kiernowie jest bardzo silny ten klub. Na całą noc zbierają
się, ognie palą, śpiewają." ( M . , 1.65. Suderwa).
Wielu P o l a k ó w zwraca u w a g ę na istnienie t a k ż e obecnie
L i t w i n ó w - p o g a n . D u ż a część s p o ś r ó d tych, k t ó r z y na wstę-

73

1

pie r o z m o w y o k r e ś l a j ą L i t w i n ó w j a k o k a t o l i k ó w , w d a l s z y m
jej t o k u w y r a ż a d a l e k o i d ą c e w ą t p l i w o ś c i c o d o a u t e n t y c z n o ­
ści litewskiego k a t o l i c y z m u . P o l a c y p o d e j m u j ą c y ten temat
p o d c h o d z ą do niego w d w o j a k i s p o s ó b . C z ę ś ć r o z m ó w c ó w
u w a ż a , ż e tak n a p r a w d ę w s z y s c y lub p r a w i e w s z y s c y L i t w i n i
to poganie, k t ó r z y u d a j ą t y l k o k a t o l i k ó w . Jest to w y r a ź n e
stwierdzenie o d m i e n n o ś c i litewskiej w i a r y .
„Oni nie przyznają ni Boga ni wiary, oni tylko dla oka." ( M . , 1.
77, Widiniance).
W i ę k s z o ś ć r o z m ó w c ó w twierdzi j e d n a k , ż e L i t w i n i o t w a r ­
cie p r z y z n a j ą się d o w y z n a w a n i a p o g a ń s k i e j w i a r y . T a k i e
w y p o w i e d z i d o t y c z ą raczej k o n k r e t n y c h grup czy o s ó b n i ż
o g ó h i L i t w i n ó w . Informatorzy m ó w i ą z a r ó w n o o tym, że
w p o s z c z e g ó l n y c h w y p a d k a c h L i t w i n i nigdy nie przestali b y ć
poganami, j a k i o tym, ż e w ostatnich latach m a s o w o
z w r a c a j ą się k u s t a r y m ' k u l t o m . O p i n i e z b l i ż o n e d o tej
ostatniej s ą c z ę s t s z e . L i t w i n i nie d o c e n i a j ą w i a r y k a t o l i c k i e j
i c h c ą w r ó c i ć d o d a w n e i religii O d b i e r a i a ia i a k o religie
w ł a s n a nrzez n i k o e o nie n a r z u c o n a n i e z a l e ż n a od P o l a k ó w
P o i a w i a i a sie relacie m ó w i ą c e o m e t e n s i a c h L i t w i n ó w d o
P o l a k ó w k t ó r z y s i ł ą p r z y n i e ś l i i m n o w ć | wiarę*
„Jest parę takich, nawet moich przyjaciół z Maciuć, że bardzo
tęsknią za dawnymi czasy i tej religii naszej nie chcą uważać.
Katolickiej religii nie uważają. My nie widzieli boga, Polaki
naszego boga nie widzieli, a niechby było tak jak było. Chcieliby
wrócić do swojej wiary dawniejszej, do pogańskiej, do dawnych
zwyczajów." ( M . , 1.80, W o ł k o w s z c z y z n a ) .
„Litwini wracają do tych swoich zwyczajów. U nich jest
pogańskie zwyczaje. Młodzież jest u nich religii pogańskiej. Oni
m ó w i ą : my jesteśmy religii pogańskiej. Niedawno w Wilnie było
takie ich zebranie. M ł o d z i e ż z długimi włosami szła do pałacu
sportu i tam obchodzili te swoje o b r z ę d y " ( K . , 1.50, Dziewianiszki).
„Ja byłem kierowcą i jeździłem na L i t w ę ' to z niejednym
Litwinem rozmawiałem co chciał na starą wiarę wracać. Ż e też
mnie matka ochrzciła, jeden mówił. Trzeba wracać na stara wiara.
Jakby kto odkrył pogański kościół teraz to więcej by w nim było
ludzi co w katolickim." <M., 1.72, Dziewiamszki).
W e d ł u g P o l a k ó w s ą w ś r ó d L i t w i n ó w i tacy, k t ó r z y nigdy
nie p r z e s t a w a l i b y ć p o g a n a m i i o t w a r c i e m ó w i ą o swej
wierze. P r z y t a c z a n e s ą w r o z m o w a c h k o n k r e t n e d e k l a r a c j e
p o s z c z e g ó l n y c h o s ó b , t w i e r d z ą c y c h , ż e są p o g a n a m i . P o l a c y
s t a w i a j ą siebie w t y m w y p a d k u n a p o z y c j i o s o b y relac­
jonującej, starają się s t w o r z y ć pozory n i e w a r t o ś c i o w a n i a
litewskich p o s t a w , b a r d z o c z ę s t o u m i e s z c z a j ą o p i s y w a n e
w y d a r z e n i e w k o n k r e t n y m czasie i m i e j s c u , c h c ą c u c z y n i ć
s w o j ą w y p o w i e d ź bardziej w i a r y g o d n ą . T w i e r d z ą s t a n o w ­
czo, ż e p r z e k a z u j ą m i w r o z m o w i e nie swoje w ł a s n e s ą d y ale
to co m ó w i ł L i t w i n . W t y m p r z y p a d k u nie o c e n i a j ą oni
z w v c z a i ó w l i t e w s k i c h nie o o d e i r z e w a i a t e ż L i t w i n ó w o u k r y ­
wanie n r a w d z i w y c h zaDatrvwari na religie S t a r a i a sie o o k a
z a ć w roli o b i e k t y w n y c h o b s e r w a t o r ó w k t ó r z y t y l k o m ó w i ą
mi o litewskich deklaracjach.

n a t y c h m i a s t p o p o s t a w i e n i u p y t a n i a o n a j d a w n i e j s z e dzieje
kraju. O p o w i a d a j ą c o chrzcie Litwy Polacy z w r a c a j ą u w a g ę
n a to, ż e jest o n w y d a r z e n i e m n i e d a w n y m , ż e w m o m e n c i e
c h r z t u L i t w y P o l a c y j u ż od d a w n a byli k a t o l i k a m i i ż e
w ł a ś n i e o n i p r z y n i e ś l i na L i t w ę n o w ą w i a r ę . S i l n i e p o d k r e ś ­
l a n a jest p o l s k o ś ć J a d w i g i , k t ó r a „ t e g o n i e d ź w i a d k a , tego
durnia Jagiełłę przecież przechrzciła". Katolicyzm Litwinów
iest m ł o d s z y i Drzez to mniei e o d n v s z a c u n k u P o l a c y
w y s t e n u i a w roli n a u c z y c i e l i k t ó r z y m u s i e l i s i ł a z m u s i ć
n i e n n k n r n y c h I i t w i n ó w d o n o d n o r z a d k o w a n i a sie n o w r i
™ S ™ T a k i e n ^ t r ^ a n i e ,rhrzti, m o ż e h v r ź r ó d ł e m wiehi
interpretacji, jest to m a t e r i a ł n a o s o o n ą p r a c ę . vv t y m miejscu
e n c ę z w r o c i e u w a g ę n a to iz sime p o a K r e s i a m e wtasnej roli
p r z y c n r z c i e L i t w y daje f o l a K o m p r a w o a o s t a w i a n i a wtasnej
w i a r y w y ż e j niz w i a r a L i t w i n o w :
„ L i t w i n o m się trzeba pokłaniać dla Polski! Bo polska Jadwiga
ochrzciła ich z dziczki." ( M . , 1.67, Bieczany).
„Jagiełło to był król litewski i on ożenił się z Jadwigą, z Polką
i dal jej Wilno. O n a ochrzciła Litwinów, bo wcześniej byli
poganami, w kamienie wierzyli." ( K . , 1.60, Świątniki).
„Ja sobie przypomnę, u nas był w pracy taki jeden mężczyzna
[...] No i on zawsze śmiał się - wy [Litwini] taki pogański naród
byl, niczego nie mieliście, w khimpiach chodziliście, dla tego dęba
modliliście się, na tym dębie siedzieliście. Przyszli Polacy, was
zdjęl. z tego drzewa, ochrzcili, teraz juz wy zrobiliście sie
chrześcijanie i nas nie przyznajecie. (1.40, Janowo).
N i e t y l k o fakt c h r z t u L i t w y w niedalekiej p r z e s z ł o ś c i jest
k o m e n t o w a n y w r o z m o w a c h . Z d a r z a j ą s i ę t e ż c z ę s t o wypo­
wiedzi, k t ó r e p o d d a j ą w w ą t p l i w o ś ć p r a w o m o c n o ś ć litews­
kiego c h r z t u .
C z ę ś ć r o z m ó w c ó w p o d e j r z e w a , ż e nie w s z y s c y Litwini
zostali o b j ę c i c h r z t e m . W c z a s a c h p o g a ń s k i c h L i t w i n i miesz­
k a l i po l a s a c h , k t ó r e s t a ł y się k r y j ó w k ą przed P o l a k a m i
u s i ł u j ą c y m i z m u s i ć i c h d o p r z y j ę c i a w i a r y k a t o l i c k i e j . Do
wszystkich L i t w i n ó w trudno w i ę c b y ł o P o l a k o m dotrzeć
i s t ą d w ą t p l i w o ś ć , c z y n i e k t ó r z y z n i c h nie zostali pozos­
t a w i e n i bez c h r z t u j e s z c z e przez d ł u g i e l a t a , m o ż e i d o dziś:
Litwini to chrześcijanie katoliki tutaj [...]. T u u nas nie ma
p o g a n ó w , m o ż e gdzieś na Litwie g ł ę b o k o . " ( K . 1.63, Wojdagi).
„ - A wszystkich wtedy Jadwiga ochrzciła?
- Gdzie tam wszystkich m o g ł a ochrzcić. Potem już ich łapali tych
Litwinów, chrzcili pojedynczo, oni uciekali, chowali się." (M.,
1.82, Sużany).
I n n i r o z m ó w c y z w r a c a j ą u w a g ę na s p o s ó b przeprowadze­
nia o b r z ę d u c h r z t u . M a m y d o czynienie z a r ó w n o z opisami,
k t ó r e p o d k r e ś l a j ą n i e d o p e ł n i e n i e p e w n y c h , z d a n i e m Pola­

„Przychodzili różni ludzie pożegnać się ze zmarłym. Przyszedł
też jeden Litwin. Ludzie wiedzieli, że nie chodzi do kościoła. N o
więc przyszedł do domu i zdjął czapkę. Przywitał się i powiedział,
że on jest poganin, ale przyszedł pożegnać człowieka. O n mówił:
jestem poganin, nie niewierzący." ( K . , 1.80. Dziewianiszki).
G d y p r z y p a t r z y m y s i ę teraz w y p o w i e d z i o m P o l a k ó w to
otrzymamy subiektywny obraz w s p ó ł c z e s n e g o życia L i t ­
w i n ó w j a k o p r z e s i ą k n i ę t e g o elementami p o g a ń s k i m i . M u s i ­
m y j e d n a k c a ł y czas p a m i ę t a ć o p i e r w s z y c h d e k l a r a c j a c h
P o l a k ó w w k t ó r y c h o k r e ś l a j ą oni L i t w i n ó w i a k o k a t o l i k ó w
A h v m ó c w nelni z a k w a l i f i k o w a ć w i a r ę l i t e w s k a iako i n n a
n i ż w ł a s n a P o l a c y m u s z a o d n o w i e d n i o u s t o s u n k o w a ć sie d o
l i h w d t i f w , k a t o l i c y z m u P n e a ń s t w o n o e a ń s t w e m ale nr^e
cież Litwini oc^
C h r a e s t L i t w y jest w y d a r z e n i e m w a ż n y m d l a P o l a k ó w .
Postacie J a d w i g i i J a g i e ł ł y p o j a w i a j ą s i ę p r a w i e z a w s z e

74

l i . 6. Frgm. pomnika dla wsi Ablinga, spalonej przez N i e m c ó w . I # |
(stoi tam zespół przeszło 20 figur, wyk. przez różnych autorów)
Fot.: Gasparas Rabkonis - il. 4, 5; L . M r ó z - il. 2 i 3

1

ÓW koniecznych w a r u n k ó w , aby chrzest byl w pełni prawo­
mocny j a k i z takimi, k t ó r e mówią o chrzcie j a k o o wydarzeS z ł a d n y m i n i e u p o r z ą d k o w a n y m - na pewno nie jest to
X a z pozytywny Chrzest L i t w i n ó w nie jest wydarzeniem
k

|
. Obraz chrztu L i t w > ' t o t ł u m ^ t o k i c h U t w n ^ siłę,
zmuszanych przez P o l a k ó w d o poddania się o b r z ę d o w i ,
polacy deprecjonują znaczenie litewskiego chrztu, nie c h c ą c
uznać L i t w i n o w za przedstawicieli tej samej wiary:
„Te Litwiny kiepskie, których Jadwiga kiepsko chrzciła. Jad­
wiga ich chrzciła w jeziorze. Ona niegramotna była i żle sobie
obliczyła i nie dla wszystkich Litwinów starczyło długich, białych
koszul do chrztu. Tym dla których nie starczyło ona pomalowała
nogi wapnem na biało, a założyła im tylko krótkie koszulki. To ci
» kiepsko ochrzczeni." ( M „ 1.50, Podumble).
„Mówili, że Jagiełło kupował jakiś materiał i dawał na koszulę
po dwa metry czy ile tam i ludzie szedli gdzieś do jakiejś rzeki,
oblewali się wodą i to taki chrzest był." (K., 1.67. Janowo).
„Litwini byli poganami, nie przyznawali Boga, całymi tabuna­
mi wchodzili do rzeki." ( M . , 1.70, Wojdagi).
„Litwini ochrzcili się. Nie zrobili tego jednak z własnej woli.
tylko Polacy gnali ich kołami do rzeki Jordan." ( K „ 1.80,
Widiniance).
Wszystkie sprawy, o k t ó r y c h d o tej pory m ó w i ł a m , m a j ą
związek z p o g a ń s t w e m L i t w i n ó w . Rzeczywiście, p o g a ń s t w o
jest podawane zdecydowanie najczęściej j a k o wyznacznik
bądź przyczyna o d m i e n n o ś c i wiary i zwyczajów. Lecz m i m o
występowania p o g a ń s k i c h e l e m e n t ó w w litewskiej kulturze,
rnimo deklaracji n i e k t ó r y c h L i t w i n ó w , że wyznają w i a r ę
pogańską, m i m o negatywnego obrazu chrztu L i t w y w świa­
domości P o l a k ó w , przyznają o n i , że w większości L i t w i n i są
katolikami, a przynajmniej stwarzają takie pozory. Jak
wobec tego Polacy oceniają L i t w i n ó w j u ż j a k o k a t o l i k ó w ,
jak widzą ich p o b o ż n o ś ć ? N a to pytanie nie m o ż n a udzielić
ednoznacznej odpowiedzi. Z d a r z a j ą się wypowiedzi bardzo
ostre, zarzucające L i t w i n o m nawet profanację k o ś c i o ł ó w
oraz fckie, k t ó r e nie w i d z ą w t y m przypadku ż a d n y c h różnic
między Polakami a L i t w m a m i Czasem ci sami ludzie k t ó r z y
opowiadają o b e z ł a d n y m litewskim chrzcie nie oceniają
negatywne uczestnictwa L i t w i n ó w w życiu kościoła D o w o ­
dzi to u nich istnienia bardziej n i e ś w i a d o m e j niż ś w i a d o m e j
chęci o d r ó ż n i e n i a wiary litewskiej o d własnej.
e g 0

Rzadko mamy d o czynienia z t a k śmiałymi atakami na
Litwinów-katolików j a k to widzimy w wypowiedzi 72-letniej
kobiety z P o w i e w i ó r k i , o p o w i a d a j ą c e j o zachowaniu się
Litwinów stojących p o jednej ze stron w konflikcie d w u

księży:
Jak się Litwini dowiedzieli to przyszli do kościoła i w ten
wieczór to nie był kościół. Bili starego księdza, do zakrystii
zapędzili. Jeden Litwin na ołtarz wskoczył i nie dał mu mszy
odprawić ani polskiej, ani litewskiej."
O wiele częściej słyszy się opinie na temat małej frekwencji
na litewskich mszach. R o z m ó w c y nie b i o r ą p o d u w a g ę np.
małej liczby L i t w i n ó w m i e s z k a j ą c y c h w danej miejscowości.
Zauważają natomiast prawie pusty kościół w czasie litews­
kiej mszy i dobrze z a p a m i ę t u j ą ten fakt:
„Litwini to katoliki tak jak my [...] Ale większość z nich to nie
chodzi. Jak była dla nich specjalna msza w kościele to bardzo mało

ludzi do kościoła przyszło, parę osób tylko." (K., 1.60, Stare
Troki).
Czasami m a m y też d o czynienia z zarzutem o d m i e n n o ś c i
wobec litewskich o b r z ę d ó w kościelnych. N i e z n a j o m o ś ć języ­
ka litewskiego i n i e m o ż n o ś ć zrozumienia t e k s t ó w litewskich
n a b o ż e ń s t w , stała się dla k i l k u z moich r o z m ó w c ó w preteks­
tem d o przypuszczenia, że treści wypowiadane podczas
litewskiej mszy nie o d p o w i a d a j ą d o k ł a d n i e temu, co dzieje
się w czasie n a b o ż e ń s t w a polskiego. T a k ż e słowa wypowia­
dane przez L i t w i n ó w w momencie czynienia znaku k r z y ż a
o b u d z i ł y wątpliwości u jednego z moich r o z m ó w c ó w . Twier­
dził o n że L i t w i n i ż e e n a i a sie nie w i m i e O i c a S v n a i D u c h a
Ś w i ę t e g o " ale w imię Boga Ojca Syna i Ducha Ś w i ę t e g o "
i u w a ż a ł io za bardzo z n a c z ą c e różnicę. Sądził, że jest
w posiadaniu taiemnicy którei L i t w i n i strzeea krviac o d ­
m i e n n o ś ć swojej wiary przed Polakami:
„My żegnamy się w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, amen.
A Lit winu jak w dupę wsypał Polak jeden, to oni przyznali Boga.
że Vardau Piewo Tewo - imię Boga Ojca. Czy to prawda jest?! Oh.
oh, to tylko ty wiesz [...] Żegnają się do końca, tylko jedno słowo
jes , że oni wierzyli w Boga Ojca Tak to jest różnica " (M I 68
Bieczany).
S p r a w ę postrzegania p o b o ż n o ś c i litewskiej o p i s a ł a m nie­
zbyt szeroko, g d y ż t o nie t u pada g ł ó w n y akcent polskich
z a r z u t ó w wobec litewskiej wiary. Podstawowym argumen­
tem P o l a k ó w jest domniemane p o g a ń s t w o L i t w i n ó w , przeja­
wiające się na r ó ż n e sposoby w ich życiu. O n o właśnie jest
g ł ó w n y m s k ł a d n i k i e m i uzasadnieniem o d m i e n n o ś c i litews­
kiej wiary.
S t a r a ł a m się p o k a z a ć , że katolicyzm na Wileńszczyźnie
jest cechą tylko pozornie w s p ó l n ą Polakom i L i t w i n o m .
T o ż s a m o ś ć polskiego i litewskiego katolicyzmu widoczna
jest t y l k o w najbardziej powierzchownych wypowiedziach.
Przy głębszej refleksji okazuje się, ż e Polacy nie c h c ą
d o p u ś c i ć L i t w i n ó w d o pełnego w s p ó ł u c z e s t n i c t w a w wierze.
L i t w i n i są dla P o l a k ó w obcymi. Polacy m ó w i ą c o litewskim
p o g a ń s t w i e p o r z ą d k u j ą świat, o d b i e r a j ą c obcej i wrogiej
n a r o d o w o ś c i prawo d o wyznawania tej samej wiary. Religia
jest bardzo w a ż n a w s a m o o k r e ś l e n i u P o l a k ó w na Wileńsz­
czyźnie, w y r a ż e n i e Polak katolik występuje powszechnie.
Polacy c h c ą z m o n o p o l i z o w a ć katolicyzm iako t o co i c h
o d r ó ż n i a od innych grup W y ł ą c z n a p r z y n a l e ż n o ś ć d o jedy­
nej ich zdaniem prawdziwej wiary m o ż e k o n s o l i d o w a ć
g r u p ę Polacy m ó w i ą co prawda o B i a ł o r u s i n a c h - k a t o l i k a c h
i Litwinach katolikach z r o z m ó w wynika ,ednak że Biało­
rusini katolicy to właściwie Polacy o s k o m p l i k o w a n y c h
losach prawdziwi B i a ł o r u s i n i " sa zaś p r a w o s ł a w n i Nato¬
miast r o z m a h e w a t p h w o ś
Z . s t a r a ł a m sie n

czynylno

^

^

^

S

S

^

^

^

^

3

^

v

Ó

S

Z

^

^

dopdSeS^ch^Sru^jakoo^h^

p S

^

^

T

^

L

L l t w i n o w

s a

P R Z Y P I S Y
1

Rojst [z Ht] - mokradło, torfowisko, bagno. (Wł. Kopaliński,
tomik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych. Warszawa 1985).

2

Polacy z Wileńszczyzny często mówią „Litwa", mając na myśli
Litwę w granicach przedwojennych. Tak jest i w tym przypadku

75

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.