-
extracted text
-
Jacek
Olędzki
ARTYSTYCZNA T W Ó R C Z O Ś Ć
KOWALSKA NA TERENIE KURPIOW
SKIEJ PUSZCZY ZIELONEJ OD KOŃCA
XIX W. DO I WOJNY ŚWIATOWEJ
Na przestrzeni niezbyt rozległego okresu — mniej
więcej od osiemdziesiątych lat X I X w. do I wojny
światowej — rozwinęła się w obrębie Kurpiowskiej
Puszczy Zielonej artystyczna twórczość kowalska
Charakter tej twórczości nie mógł być w tyim okresie
wynikiem oddziaływania, tak j a k w innych rejonach
Polski, długotrwałych tradycji rzemiosła i wielowiecznego jego powiązania z gospodarką chłopską, ani też
nie mógł być związany wyłącznie z ogólnym, dają
cym się wtedy zaobserwować rozwojem wsi polskiej.
Nie znajdując podstaw do przyjęcia możliwości
tych uzależnień, sądzę, że słuszne będzie zwrócenie
uwagi na rolę czynników pozaekonomicznych, w tym
wypadku na fakt świadomości społecznej określonej
grupy ludności.
Literatura przedmiotu dostarcza wyczerpującego
materiału dowodowego n a istnienie wśród Kurpiów
silnego poczucia przynależności do grupy — w wyni
ku odrębności dawnych procesów dziejowych, którym
podlegała sama Kurpiowszczyzna i otaczające ją
obszary, spośród nich szczególnie tereny dawnego
osadnictwa szlacheckiego . Wydaje się, iż to poczucie
przynależności do grupy Kurpiów,
deprecjonowanej
w opinii sąsiadów, mogło stworzyć klimat szczególnie
sprzyjający twórczości artystycznej, w której doszło
do rozkwitu wielu dziedzin sztuki, nie wyłączając
kowalskiej. W tym szczególnym układzie stosunków,
twórczość artystyczna stanowiła przejaw
aspiracji
społecznych grupy — dążącej do dorównania sąsia
dom i rywalizacji z nimi.
Sprawdzenie tego założenia wymaga przedstawie
nia najbardziej chociażby syntetycznego szkicu dziejów
rzemiosła kowalskiego n a Kurpiowszczyźnie, omówie
nia związanej z nim wytwórczości o walorach arty
stycznych i — co jest najistotniejsze — dostarczenia
materiałów określających potrzeby odbiorców pro
dukcji kuźni oraz wskazania pobudek kierujących
twórczością kowali.
W X V I w., tj. w czasie, z którego pochodzą naj
wcześniejsze dane dotyczące interesującego nas te
matu, na terenie dzisiejszej Kurpiowskiej Puszczy
Zielonej (tj. w pasie między rzekami Omulwią i Pisą
od dawnej granicy polsko-pruskiej do Narwi) miesz
kała stale nieliczna grupa węglarzy, Smolarzy i dziegciarzy oraz niewiele chyba liczniejsza — właścicieli
1k
' \
2
Niniejsze opracowanie jest wynikiem badań te
renowych prowadzonych w latach 1956-59 na terenie
północno-wschodniej Polski, w ramach stałej pracy
w Zakładzie Etnografii Instytutu Historii Kultury
Materialnej P A N w Warszawie.
1
II. 1. Ość do bicia ryb,
dl. 54 cm.,
Dobrylas,
pow. Łomża, wyk. ok,
1920 r. II. 2. a) Ciężka
motyka do uprawy nowinkruda,
dl. 30 cm,
Obierwa,
pow. Ostrołę
ka, wyk. ok. 1914 r.
b) Okucie wideł drew
nianych,
dł. 42 cm,
Parzychy,
pow.
Ostro
łęka, wyk. pod
koniec
XIX
w.
Por.: L . Krzywicki, Kurpie.
„Biblioteka War
szawska", 1892 (52),,t. C C V I I I , s. 537—53'8; K. Judenko, Poczucie
odrębności grupowej
Kurpiów,
rkps
w Arch. Zakł. Etnogr. I H K M P A N w Warszawie,
nr inw. 12.
1
m
II. 3. Kaganiec na łu
czywo — „gaganiec",
dl. 60 cm, Surowe,
pow. Ostrołęka, wyk.
pod koniec XIX w.
U. 4. Chrapki przy
wiązywane pod budy
w czasie
zimowych
połowów. Wg: Z. Glo
ger:
„Ości i chrap
ki rybackie", „Wisła",
t.
XIV,
1900 r.,
s. 179—180.
administracji dworskiej czy też ówczesnego rycer
stwa . Były to niewielkie zakłady najprawdopodob
niej już na tamte czasy przestarzałe pod względem
techniki produkcji . Zajmowały się one wyrobem
„ordynaryjnego", taniego żelaza i okuć soch, tzw.
sośników"'. Żelazo kurpiowskie dzięki niskiej cenie
(na co wpływała prawdopodobnie okoliczność, że nie
było trudności w korzystaniu z rudy i węgla drzew
nego) docierało n a znacznie oddalone rynki w kra
j u . Na terenie samej zaś Puszczy nie znajdowało
nabywców. W t y m czasie był to teren jeszcze nie
osiedlony
przez
chłopów-rolników,
gdzie indziej
głównych odbiorców p r o d u k c j i kuźnic.
Od drugiej połowy X V I I w . datuje się nagły wzmo
żony proces kolonizacji terenów Puszczy Zielonej.
W ciągu kilkudziesięciu l a t powstały liczne osady
rolnicze . W niektórych wsiach, założonych pod kie
r u n k i e m administracji starościańskiej, pojawiła się
instytucja kowala wioski. Był to rzemieślnik pracu
jący wyłącznie na potrzeby 'mieszkańców rodzimej
wsi, wzamian za przydzieloną m u działkę pod budyn
k i , ogród w a r z y w n y oraz za okresowe wynagrodzenie
(przypadające na czas zbioru plonów) w postaci pro
duktów rolnych uiszczanych przez każdego z gospo
darzy .
Karczowanie puszczy, uprawa nowin, wznoszenie
budynków mieszkalnych i gospodarczych — zagospo
darowywanie się osadników od podstaw — stwarzało
w a r u n k i dla udziału pracy kowala. Jednak potrzeby
5
6
8
9
i robotników młynów zbożowych oraz młynów-kuźnic, tzw. hamerni albo
amerni .
Kuźnice występowały głównie wzdłuż rzeki O m u l w i , w mniejszym stopniu nad rzeczkami rozproszo
nymi między Omulwią a Szkwą . Stanowiły one
własność uprzywilejowanych przez króla osób spośród
3
4
Nazwy hamernia, amernia używane przez miesz
kańców w s i Przystań, Wyszel, Czarnotrzew, Oborczyska, Brodowe Łąki w powiecie ostrołęckim. Por.:
B. Baranowski, Walka chłopów kurpiowskich
z feu
dalnym uciskiem, Warszawa 1951, s. 35.
3
10
Por.: J . Piaskowski, Badania żużli żelaznych
z terenów Kurpiowszczyzny,
rkps w arch. IHKM
PAN.
H . Gawarecki, op. c i i , s. 79; W. Czajkowski,
op. c i t , s. 567.
Por.: K . Arłamowski, Dzieje przemyskich ce
chów rzemieślniczych
w dawnej
Polsce, Przemyśl
1931, s. 207; B. Zientara, Stan badań nad historią
polskiego
hutnictwa
(witek XVIII—XIX),
„Studia
z dziejów górnictwa i h u t n i c t w a " , t. I , Wrocław 1957,
s. 49.
Por. L. K r z y w i c k i , op. cit., s. 549—550,
556—557; P. Piaścik, Osadnictwo
w Puszczy Kur
piowskiej,
Warszawa 1939, s. 26—27; B. Baranowski,
op. c i t , s. 64—65.
Na podstawie badań terenowych we wsiach:
Surowe,
Dąbrowy,
Wolkowe,
Wykrot,
Lipniki,
w których jeszcze p r z y końcu XLX w . utrzymywała
się instytucja k o w a l a wioski, opłacanego skopizną.
Por.: F. Piaścik, op. cit., s. 64, 58; Z. Jasiewicz,
Kowalstwo,
rozdział w pracy zbiorowej Kultura ludo
wa Wielkopolski,
t. I , Poznań 1960, s. 407—436.
8
7
8
Na podstawie danych z l i t e r a t u r y przedmiotu
rozszerzonych przez w y n i k i badań terenowych udaje
się ustalić następujące miejsca występowania kuźnic:
Omulew, Przystań, Wyszel, Olszewka,
Oborczyska,
Czarnotrzew, Brodowe Łąki (wszystkie wsie położone
nad Omulwią), Czarnia (nad Trybówką), Lelis, K r o
bia (nad Rozoga), Nowa Ruda, Leman (nad dopły
w e m — bez nazwy — górnej Pisy), Parzychy (nad
Zbójna) oraz nieopodal Ruda Osowiecka.
1
1
9
10
Por. A r c h i w u m Główne A k t Dawnych, M e t r y
ka Koronna, n r 186, f. 242—242v, n r 173, f. 470v—
471v, nr 170, f. 237v—238, n r 106, f. 114v—115;
H. Gawarecki, Pamiętnik historyczny
płocki, Warsza
wa 1928, s. 79; W. Czajkowski, Kurpie,
„Tygodnik
Ilustrowany", 1881, n r 296, s. 567.
5
200
r
i możliwości nabywcze osadników, rekrutujących się
głównie spośród zbiegów pańszczyźnianych, a więc
warstwy najuboższej, siłą rzeczy były
niezwykle
ograniczone. Zresztą przy piaszczystych glebach i b r a
ku bitych dróg — kucie koni i kół u wozów nie było
konieczne. Koła osadzano na osiach całkowicie drew
nianych albo okutych na końcach wąskim paskiem
żelaza. Drewniane kołki z powodzeniem zastępowały
gwoździe, z czasem t a k niezbędne w budownictwie
i wszelkim sprzętarstwie. Proste drewniane urządze
nia, oparte na wykorzystaniu różnych gatunków drew
na, zastępowały żelazne okucia czy nawet z a n i k i ,
Niezastąpione jedynie były krzesiwka, noże, siekiery,
sierpy, ciężkie m o t y k i do prac przy uprawie n o w i n
oraz sośniki. Istnieją powody, aby przypuszczać, że
szereg spośród tych narzędzi, jako wyrobów w y m a
gających dużych umiejętności rzemieślniczych a jed
nocześnie trwałych, mogących służyć lata, nabywano
okolicznościowo od specjalistów k o w a l i spoza terenu
Puszczy . W t y m układzie potrzeb i stosunków pa
nujących na terenie Kurpiowszczyzny powinności k o
wali wiosek ograniczały się do ostrzenia zdartych
ostrzy siekier, sierpów, motyk, sośników i , być może,
do wyrobu niektórych nowych narzędzi .
Przy niezbyt rozbudowanej
działalności kuźni
i tym samym n i e w i e l k i m zużyciu żelaza, rola k i l k u
nastu zakładów hutniczych nie mogła mieć większego
znaczenia dla kształtowania oblicza k u l t u r y w s i
kurpiowskich. Zresztą już od połowy X V I I I w. kuź
nice stopniowo upadają
w czasie zaś zaboru
pruskiego dochodzi do ich l i k w i d a c j i . Od tego m o
mentu potrzeby k u r p i o w s k i c h kuźni reguluje pro
dukcja żelaza pochodzącego z Mazur, głównie z za
11
n
13
Na podstawie analizy obiektów
tradycyjnego
budownictwa i sprzętarstwa, zachowanych w e wsiach:
Baranowo, Biełusny Lasek, Brzozowy Kąt, Charciabałda, Oborczyska, Wolkowe, Zdunek, oraz na pod
stawie
wypowiedzi
następujących
informatorów:
W. Florezykowskiego (ur. 1888), w . Kozioł, pow. K o l
no; F. Grzyba (ur. 1884), w . Oborczyska, pow. Ostro
łęka, St. Gwiazdy (ur. 1871), w. Wolkowe, pow. Ostro
łęka; A. Kłosa (ur. 1876), w . Przystań, pow. Maków
Maz.; K. Konopki (ur. 1880), w . Tatary, pow. Ostro
łęka; T. K u t y (ur. 1881), w. Parciaki, pow. Przasnysz;
P. Piotraka (ur. 1869), w. Jednorożec, pow. Przasnysz;
F. Prusaczyka (ur. 1881), w. Brodowe Łąki, pow.
Ostrołęka; A. Serowika (ur. 1870), w. Cieciory, pow.
Kolno; S. S i w i k a (ur. 1886), w . Dobrylas, pow. Łomża;
J. Puchalskiego (ur. 1872), w . Zalas, pow. Ostrołęka;
J. Skonecznego (ur.. 1873), w . Dąbrowy, pow. Ostro
łęka; J . Stachelka (ur. 1866), w . Dudy Puszczańskie,
pow. Ostrołęka; W. Wojciechowskiego
(ur. 1890),
w. Surowe, pow. Ostrołęka i k i .
11
kładów w Wądołku, położonych blisko dawnej
nicy polsko-pruskiej .
gra
15
Trudno powiedzieć, jakie zmiany nastąpiły w pro
dukcji kowalskiej z nastaniem X I X w., brak bowiem
w t y m zakresie j a k i c h k o l w i e k danych. Można jedy
nie przypuszczać, że pod wpływem pewnej stabilizacji
stosunków gospodarczych na terenie Kurpiowszczyz
ny i przeszło wiekowej osiadłości gospodarstw, doszło
do ich okrzepnięcia, a zatem i wzrostu potrzeb, co
odnosiło się również do rzemiosła kowalskiego. Opie
rając się na danych z badań terenowych można jednak
twierdzić z pełną odpowiedzialnością, że dopiero
w siedemdziesiątych-osiemdziesiątych latach X I X w .
nastąpiły w tej dziedzinie istotne zmiany. Przenika
jący na teren Kurpiowszczyzny proces kapitalizacji
wsi, prace zarobkowe w Prusach, paroletnie przeby
wanie • kogoś z każdej prawie rodziny kurpiowskiej
na emigracji zarobkowej w Westfalii lub Ameryce,
wszystko to powodowało materialny rozwój gospo
darstw. Wiele z nich rozbudowywało się, przybywało
sporo nowych zagród. W tradycyjnej gospodarce r o l
nej nastąpiły w t y m czasie przemiany wielkiej wagi.
Zaczęto zarzucać sochy przechodząc na orkę pługiem,
zaprzestano posługiwania się drewnianymi bronami,
kosę używaną dotychczas t y l k o przy sianokosach
wprowadzono do żniw na miejsce sierpa .
I6
Kuźnie, zamiast o k u w a n i a soch, dokonywania drob
nych napraw, podjęły w t y m czasie produkcję płu
gów, bron żelaznych, motyk do ziemniaków, w y k o
nawstwo niezliczonej ilości mało dotychczas znanych
wyrobów na potrzeby budownictwa . W tych latach
rozpowszechniły się na terenie Kurpiowszczyzny kute
17
Por.: H . Gawareeki, op. cit., s. 79; W. Czajkow
ski, op. cit., s. 567; A. Chętnik, O dawnym przemyśle
na Puszczy
Kurpiowskiej,
„Życie i Praca", 1926,
n r 18—19. We wsiach Oborczyska i Czarnotrzew za
chowała się pamięć o zatopieniu przez Prusaków kuź
nic miejscowych (wg F. Grzyba, w. Oborczyska,
J. ,Maika, w. Czarnotrzew).
Na podstawie wypowiedzi informatorów w y
mienionych w przyp. 11.
Jw.
15
16
17
II. 5. Krzesiwko,
ok. 1914 r.
dl. 7 cm, Zimna,
pow. Kolno,
wyk.
Jeszcze w końcu X I X w . zdarzało się, że
jeżdżono po noże i sierpy do Serwatek w pow. Łom
ża albo na okoliczne targi.
Patrz przyp. 10.
W warunkach stale postępującego karczowa
nia lasów coraz trudniej było o węgiel drzewny, j e
dyny w t y m czasie surowiec opałowy na t y m terenie.
Jednocześnie zasoby r u d y darniowej wyczerpywały
się. Trudności te znalazły wyraz w w i e l k i e j labilności
praw do dzierżawienia kuźnic, występujących już
w X V I I w . Por. A r c h i w u m Główne A k t Dawnych,
Metryka Koronna, n r 170, f. 23'7v—238, n r 186,
f. 305v—306v, n r 169, f. 408v—409.
12
13
u
201
czy Turośl, wystąpiło zjawisko konkurencji między
poszczególnymi kuźniami. W sytuacji kiedy kowale
musieli zabiegać o zjednanie sobie klienteli, docho
dziło do specjalizowania się warsztatów w różnych
dziedzinach produkcji kowalskiej. Sprzyjało temu
zróżnicowanie pochodzenia kowali: byli wśród nich
rzemieślnicy narodowości żydowskiej, zdarzali się
przybysze z sąsiednich Mazur . Jedni i drudzy szczy
cili się dobrą znajomością swego rzemiosła. Wszystko
to zapewne nie pozostawało bez wpływu na wzboga
canie się asortymentu oraz wzrost jakości wyrobów.
Kowale w nowych kuźniach nie opierali już pro
dukcji na dawnych zasadach opłat i powinności. Nie
będąc już ograniczeni prawem pracy dla macierzy
stej wsi, za każdą wykonywaną robotę żądali zapłaty
pieniężnej, którą otrzymywali bezpośrednio po za
kończeniu pracy. Nowe zasady zaczęły przenikać
również do starych kuźni wiejskich .
21
22
Popyt na wyroby kowalskie trwał nieprzerwanie
do I wojny światowej. Po jej zakończeniu, na skutek
pojawienia się wielu tanich wyrobów fabrycznych,
rola kuźni w gospodarce wiejskiej zaczęła stopniowo
maleć . Okres między siedemdziesiątymi latami
X I X w. a I wojną światową należy traktować jako
najbardziej żywotny w dziejach rzemiosła kowalskie
go na terenie Kurpiowskiej Puszczy Zielonej. Wów
czas rzemiosło kowalskie osiągnięto najwyższy po
ziom, czego trwałe ślady dziś jeszcze spotyka się
w wielu wsiach Kurpiowszczyzny.
23
Przystępując do omówienia przejawów artystycz
nej twórczości w produkcji kowalskiej na terenach
Kurpiowskiej Puszczy Zielonej w tym właśnie okre
sie, wydaje się konieczne wprowadzenie klasyfikacji
analizowanych wyrobów w oparciu o kryterium peł
nionej przez nie funkcji. Głównymi grupami wyroWiększość zachowanych do dzisiaj kutych krzy
ży jest datowana. Były one wystawiane głównie
w osiemdziesiątych latach X I X w. W jednym tylko
wypadku udało mi się natrafić na krzyż wzniesiony
znacznie wcześniej, mianowicie w 1868 r. (il. 27).
Mając na uwadze trwałość tego rodzaju obiektów,
jakimi są kute krzyże, można sądzić, iż przed osiem
dziesiątymi latami X I X w. nie wznoszono ich po
wszechnie. Przypuszczenie to potwierdzałoby używa
nie n a tym terenie na oznaczenie kutego krzyża
nazwy figura,
odnoszącej się pierwotnie do rzeźb
w drzewie — postaci świętych, kapliczek. Istnieje
jeszcze wiele innych dowodów wskazujących na późne
pojawienie się na Kurpiowszczyźnie żelaznych krzy
ży — por.: O. Kolberg, Lud, Mazowsze, t. IV, Kra
ków 1888, s. 150.
Na podstawie wypowiedzi kowali: W. Florczykowskiego, B. Kowalewskiego (ur. 1917), w. Bro
dowe Łąki, W. Wojciechowskiego, A. Wasilewskiego
(ur. 1874), w. Lipniki, F . Zadrogi (ur. 1920), w. Leman, J . Zery (ur. 1904), w. Kadzidło.
Np. wsie: Jednorożec, Kadzidło, Myszyniec,
Lipniki, Kozioł miały w tym czasie po 4 kuźnie,
a Dąbrowy, Turośl, Zalas — po 3.
Kowale pochodzenia żydowskiego mieli kuźnie
we wsiach: Myszyniec, Lipniki, Kadzidło, pochodze
nia mazurskiego — w Dąbrowach, Koźle, Turośli.
Por. przyp. 10.
Na podstawie wypowiedzi informatorów wy
mienionych w przyp. 11 i 19.
18
11. 6. Drejfus, Łacha, pow. Kolno. II. 7.
Przetyka,
wys. 23 cm, Wyk. Wl. Dąbek
(ur. 1897), Gaczyska, pow. Przasnysz, 1924 r.
żelazne
figury .
krzyże,
zastępując
dawne
drewniane
18
Istniejące dawne zakłady nie były w stanie z a
spokoić nagłego zapotrzebowania na produkcję ko
walską. Nie pomagało angażowanie pomocników .
Zaczęły pojawiać się nowe kuźnie. Już przy końcu
osiemdziesiątych lat X I X w. każda większa wieś mia
ła kowala. Zdarzało się, że w dużych wsiach powsta
wało niezależnie od siebie kilka nowych warszta
tów . Z czasem, w takich ośrodkach rzemiosła kowal
skiego, jak Kadzidło, Lipniki, Myszyniec, Dąbrowy,
19
20
202
19
20
21
22
23
II. 8. Krzyżówki — spoidło tylnej części kosza wasągu, Cieloszka, pow. Kolno, czas
wykonania
nie ustalony. II. 9. Fragment
śtycy — spoidła kosza wasągu, Cieloszka,
czas wykonania
nie
ustalony.
bów kowalskich byłyby: 1) narzędzia,
przybory
i sprzęty do pracy: a) w rolnictwie i zajęciach poza
rolniczych, b) w gospodarstwie domowym; 2) spoidła,
zaczepy i uchwyty używane: a) przy środkach tran
sportu, b) w budownictwie; 3) krzyże jako: a) formy
uzupełniające inne obiekty i b) samoistne.
W pierwszej grupie znalazłyby się okucia pracu
jącej części sochy (sośniki), wideł, następnie sierpy,
siekiery, motyki, spośród narzędzi używanych przy
zajęciach .pozarolniczych — rybackie ości, chrapki
albo inaczej ziabki,
gagańce, ciesielskie skoblice,
cieślice i topory, jeśli zaś chodzi o wyroby stosowane
przy gospodarstwie: podstawki pod garnki — drejjusy, krzesiwka do wzniecania ognia i wreszcie spec
jalne szpile — przetyki (il. 7).
1
Wspólną cechą tych wyrobów był ich ścisły zwią
zek z pracą '(jeśli nie bezpośrednio z produkcją rolną,
to z dodatkowymi zajęciami produkcyjnymi względ
nie gospodarstwem domowym), co i m nadawało
wspólne piętno: surowość wykonania, wielką dyscypli
nę w użytkowaniu surowca, zadziwiającą logikę
konstrukcji. T e właściwości kształtowały się n a prze
strzeni wieków, w rezultacie długotrwałych obser
wacji i starań aby uczynić narzędzie j a k najbardziej
ekonomicznym, trwałym i sprawnym w pracy. T a k
więc względy natury utylitarnej doprowadziły formę
plastyczną poszczególnych narzędzi, przyborów i sprzę
tów do doskonałości, która nadaje i m walor przed
miotu artystycznego. Chociaż nie były ani zdobione
ani wymyślnie modelowane, odznaczają się pięknem
zrównoważonych proporcji, rytmicznych lub syme
trycznych układów. Przykładem tych wartości może
tu być ość do bicia ryb i(il. 1). W narzędziu tym zwra
cają uwagę nieprzypadkowe proporcje między partią
zębów a trzonkiem z tuleją. Dzięki bowiem smukłości
trzonka oddzielającego ostre zęby od stosunkowo
grubego drzewca, narzędzie ciśnięte w wartki prąd
rzeki nie stawia oporu i nie jest gwałtownie porwa
ne przez wodę.
W narzędziach, przyborach i sprzętach używanych
w gospodarstwie domowym dochodziło jeszcze zdobie
nie partii nie związanych bezpośrednio z pracą, nie
narażonych na stałe niszczenie się. W krzesiwkach
były to uchwyty, w drejfusach
— górne końce nóg,
a w przetykach — główki (il. 5—7). Zdobinę stanowił
powtarzający się motyw kulistych lub esowatych
wygięć końców prętów, często spotykany we wszel
kich wyrobach
żelaznych jako najłatwiejszy do
uzyskania. Do ich wykonania nie potrzeba było innych
narzędzi oprócz młotka, a więc efekty te w jakiejś
mierze narzucały się kowalowi w czasie kucia.
Przetyki, które najczęściej stanowiły dary kowali
dla wybranych panien, dekorowane były szczególnie
starannie i bogato. Zdarzały się Wśród nich egzempla
rze o rozbudowanych, wymyślnie ukształtowanych
główkach. Przetyki te służyły już tylko do zatykania
kądzieli na kołowrotku, nie nadając się np. do prac
przy zszywaniu uprzęży i wszelkich skór. Miały one
wyrażać uczucia ofiarodawcy, dlatego też mniejszą
wagę przywiązywano do ich praktycznych zalet.
1
Przeważająca większość tych wyrobów znajdowała
się w mniej lub bardziej powszechnym użyciu na
długo przed omawianym okresem. Jest to zestaw naj
starszych wyrobów kowalskich na tym terenie, naj
mniej reprezentatywny dla wytwórczości z końca
X I X i początków X X w. W tym okresie kuźnie za
rzucały już produkcję większości tych starych narzę-
II. 10. Wasążek: a) lusienki, b) śtyce, c) stupień, d) poręc; Brzozowy Kąt, pow. Ostrołęka, wyk. ok. 1885 r.
Jeśli chodzi o takie n p . narzędzia, j a k żelazne
brony i pługi, które weszły w użycie dopiero w oma
w i a n y m czasie, to trudno t u mówić o wartościach
plastycznych występujących w starych narzędziach.
Żelazne pługi i b r o n y pojawiły się i wyszły z użycia
zbyt nagle, aby mogto nastąpić przy nich wykształce
nie się owych doskonałych, pięknych w budowie form.
Okucia wasągów były to przede wszystkim krzy
żówki, śtyce, wzmocnienia kosza (składającego się ze
specjalnej
drewnianej obudowy
i
umieszczonych
w niej właściwych dwóch półkoszków) oraz lusienki
wiążące całość z podwoziem. Poza t y m były jeszcze
żelazne stopnie i oparcie na siedzeniu. Okucia wy
jazdowych sani sprowadzały się zasadniczo do ciągarów na przodzie płóz, spoideł — sieków łączących
płozy z podstawą skrzyni oraz u c h w y t u — pojmą lub
ucha na jej tylnej ściance (il. 8—12). Okucia drzwi
stanowiły gwoździe z dużymi łepkami, zamki zapad
kowe, skoble i zawiasy (il. 13—17).
Wszystkim t y m w y r o b o m nadawano szczególnie
dekoracyjną formę. Poza zwykłym skuwaniem stoso
wano takie techniki kowalskie, j a k zwijanie, skręca
nie, wycinanie oraz nacinanie i p u n k t o w a n i e . Zwi
jano esowato względnie koliście, mniej l u b bardziej
ściśle, końce lusienek. W ten sposób ozdabiano nie
kiedy tarczki u c h w y t u zamka zapadkowego. Czasem
nieznacznie zawijano w o l n y koniec skobla albo nie
pracującą część ciągara w saniach. Skręcano śrubo
wało lusienki wasągów, ucha skrzyń w saniach, nie
które fragmenty ciągarów saniowych i niekiedy
uchwyty zamków zapadkowych. Słabiej l u b mocniej
to czyniąc pokrywano przedmiot gęściej albo rzadziej
wrębami zgrubień. Niekiedy ten sam przedmiot nie
jednakowo mocno poddawano skręceniu różnicując
w ten sposób r y t m powstającej na n i m zdobiny.
Technikę w y c i n a n i a wykorzystywano' głównie przy
w y r o b i e słońc, gwiazd (gziazd) stanowiących pod
kładki pod n i t y w miejscu złączenia taśm (krzy
żówek) spinających tył i przód wasągu (il. 8). Więk
szość zdobin występujących na tarczkach uchwytów
zamków zapadkowych w y k o n y w a n o tą techniką. Łat
wość, z jaką przy j e j stosowaniu można uzyskać za
mierzony efekt zdobniczy, nie pozostawała bez wpły
w u n a charakter f o r m y wyrobów. Występowała
w i e l k a ich rozmaitość. Obok zapadek zwieńczonych
kołem, rombem, liściem o kształcie sereowatym, zda
rzały się egzemplarze O' znacznie bardziej rozbudo
wanych motywach dekoracyjnych, jak np. równora
mienny, o rozszerzonych końcach krzyż, główki ptasie
pojedyncze, niekiedy podwójne wychylone na zew
nątrz albo też zwrócone k u sobie, głowy końskie,
a także, sporadycznie, wyobrażenia całej postaci ko
nia, czasem łącznie z jeźdźcem ( i l . 15—17) .
Drugą grupą wyrobów kowalskich byłyby różnego
rodzaju okucia (żelazne spoidła, zaczepy i uchwyty),
używane głównie do wozów wyjazdowych — wasągów, wasążków, sani oraz do d r z w i budynków
mieszkalnych. Wszystkie te w y r o b y pełniły ważną
rolę w konstrukcjach drewnianych. Łączyły, wzmac
niały l u b całkowicie zastępowały części drewniane
w miejscach szczególnie narażonych na ich zużycie.
Skoble, ciągary i zawiasy pokrywano niekiedy na
cięciami, czasami również p u n k t o w y m i wgłębieniami,
komponując z nich najprostszy ornament geometrycz
ny lub roślinny. Sam kształt przedmiotu narzucał
już rozmieszczenie zdobiny, t a k i czy inny jej układ
(il. 14) .
A r c h i t e k t u r a domu, budowa wasągu czy sani były
to samoistne piękne formy plastyczne dodatkowo
25
II. 11. Sanie wyjazdowe: a) ciągar, b) sieki,
Łacha, pow. Kolno, wyk. ok. 1880 r.
c)
pojmo;
dzi, przyborów i sprzętów. Niektóre z nich (sośniki,
okucia wideł, chrapki, drejfusy i krzesiwka) wyszły
z użycia w t y m czasie n a zawsze. Inne znów (sierpy,
siekiery, ości, gagańce, skoblice i cieślice oraz przetyki) będą jeszcze długo występowały w inwentarzu
narzędzi gospodarskich, nie pełniąc jednak t a k waż
nej roli j a k niegdyś .
24
"
'
Jw.
Do zwijania używano t y l k o młotka (ręczniak
lub ślichtamer), do skręcania — kleszczy l u b klesz
czy i imadła (śrubstak), do wycinania i nacinania —
młotka i przecinaka (cinak, mesel), do> p u n k t o w a
nia — młotka i punktaka (punkciak,
durślak, dornik). Techniki te w żargonie miejscowych k o w a l i nie
miały specjalnych nazw,
2
204
26
27
26 Występowanie zamków zapadkowych ze zdo
biną wyobrażającą konia l u b jeźdźca na koniu na
potkałem w e wsiach: Charciabałdzie. Brzozowym
Kącie, Z d u n k u i Cięcku (wszystkie — w pow. Ostro
łęka).
W czasie badań terenowych nie uzyskałem
potwierdzenia używania przy tej technice zdobienia
specjalnych stempli,
27
wzbogacane zdobnictwem właściwym dla użytego
tworzywa. W dążeniu by uczynić budowę piękną,
cieśla i stolarz koncentrowali szczególne wysiłki na
wykonaniu szczytu p a r t i i frontowej budynku miesz
kalnego i drzwi. Okucia stanowiły uzupełniający
akcent plastyczny zdobnictwa w drzewie, kontrastu
jący z n i m odmiennością barwy, faktury, w ogóle
całością formy, nie powodując jednak zachwiania
harmonii istniejących układów. To samo w zasadzie
można powiedzieć o okuciach wasągów i sani. N a j bogaeie>j zdobiono tył każdego z tych pojazdów —
a więc partię, która była bardzo wyeksponowana na
widok publiczny, a jednocześnie znajdowała się od
strony, skąd n i e są dobrze widziane konie — naj
ważniejszy element całego zaprzęgu. W saniach, po
dobnie j a k w szczytach domów, dominowało zdob
nictwo w drzewie, oparte nawet na tych samych
motywach; skręcony śrubowato gruby uchwyt żelaz
ny stanowił t u już t y l k o uzupełniający akcent pla
styczny ( i l . 11). Tę samą rolę pełniły żelazne „gziazdy", słońca, kółka i g r u c h a w k i n a tyłach wasągów.
Ożywiały one monotonną płaszczyznę plecionki. War
to jeszcze dodać, że niektóre z tych okuć były luźno
montowane, specjalnie po to aby w czasie jazdy
towarzyszyło i c h brzęczenie .
zwracano uwagę wyłącznie na ich praktyczne zalety,
nie dbając o w a l o r y dekoracyjne.
Trzecią spośród przedstawianych grup stanowiłyby
w y r o b y o przeznaczeniu n i e u t y l i t a r n y m — kute k r z y
że (figury). Na terenie Kurpiowskiej Puszczy Zielonej
występowały w o m a w i a n y m czasie dwa zasadnicze
ich rodzaje — krzyże uzupełniające inne obiekty
i krzyże samoistne. Figury pierwszego rodzaju stano
wiły zwieńczenia krzyży drewnianych (przydrożnych
i cmentarnych), kapliczek, b r a m cmentarnych oraz
szczytów budynków mieszkalnych. Żelazne krzyże
samoistne były odpowiednikami przydrożnych i cmen
tarnych krzyży drewnianych.
Figury uzupełniające były niewielkie, rzadko w y
miary ich osiągały 50 cm szerokości i 70 cm wyso
kości; najczęściej posiadały 20—30 cm szerokości
i 40—50 cm wysokości, a zdarzały się formy jeszcze
mniejsze. Krzyże drugiego rodzaju dochodziły nieraz
do ok. 5 m wysokości (łącznie z kamienną podstawą,
na której zawsze były umieszczane) i ok. 1,5 m szero-
28
Wszystkie omówione wyżej w y r o b y zdobiły m i e j
sca bardzo eksponowane, najważniejsze w obiektach,
w którydh występowały, powodując skoncentrowanie
na nich uwagi. Sprzyjało t e m u stosowanie takich
zdobniczych technik kowalskich, które polegały na
kształtowaniu bryły czy k o n t u r u przedmiotu, a nie
na zapełnianiu jego płaskich powierzchni. Przedmio
ty zdobione n a powierzchni nacinaniem l u b punkto
waniem zdarzały się sporadycznie, a i wówczas po
łączone t o było z modelowaniem całości przedmiotu,
tworzeniem surowych, nie rozbudowanych ornamen
tów, kompozycyjnie nie rozbijających .jego s t r u k t u r y .
Omawiana grupa wyrobów kowalskich jest dla nas
najbardziej interesująca. Rozwój j e j (jeśli już nie
pojawienie się) przypada n a siedemdziesiąte i dalsze
lata X I X w .
Poza s w y m k o n k r e t n y m , użytkowym
przeznaczeniem, omawiane w y r o b y miały służyć zdo
bieniu, miały wzmacniać działanie estetyczne tych
obiektów, w których j e stosowano, a które świadczy
ły o zamożności właściciela, o jego zaradności. Do
takich obiektów należały: wóz i sanie, w których
można było pokazać się na j a r m a r k u czy przed kościo
łem oraz — dom mieszkalny, wystawiony przy d r o
dze na w i d o k przechodniów. Wozy i sanie używane
wyłącznie do celów gospodarczych uzbrajano w o k u
cia bez porównania oszczędniej, a w budynkach go
spodarczych długo jeszcze utrzymywały się drewnia
ne urządzenia zastępujące żelazne. Przy w y k o n y w a
niu okuć w obiektach o charakterze gospodarczym
0
O
2 9
Por.: A. Ohętnik, Z kurpiowskich
borów,
Lwów 1930, s. 16, 48, 81. Inf. T. K u t a : „Na każdym
zgęciu i n a tyle były przysądzone kółka, nazywali je
gruchawkami, to n a drodze brzum, brzum r o b i l i . "
Patrz również przyp. 55.
Na podstawie wypowiedzi informatorów w y
mienionych w przyp. 11 i 19.
28
29
IL 12. Ciągary
saniowe:
a) Dąbrowy, pow. Ostrołę
ka, wyk. ok. 1890 r., b) Zdu
nek, pow. Ostrołęka, czas
wykonania
nie
ustalony.
II. 13. Zawiesy,
Wolkowe,
pow. Ostrołęka:
a) wyk.
ok. 1888 r., b) wyk. ok.
1914 r.
II. 14. Skubie:
a) Długie, pow. Ostrołęka,
wyk. ok. 1875 r., b) Popioł
ki, pow. Kolno,
wyk. ok.
1887 r., c) Bandysie,
pow.
Ostrołęka, wyk. ok. 1914 r.,
d)
Charciabałda,
pow.
Ostrołęka, wyk. ok. 1880 r.,
e) brak bliższych danych.
Wg:
R. Reinfuss
„Pol
skie ludowe kowalstwo ar
tystyczne", „Pol. Szt. Lud.",
1953, nr 6, s. 368.
li:
c
kości; najczęściej
posiadały 20—30 cm szerokości
i ok. 1 m szerokości .
Krzyże małe kuto z surowca, jaki się nadarzył,
z wszelkiego rodzaju ścinków i odpadków. Natomiast
owe figury o imponujących wymiarach wymagały
specjalnych sztab, jakich używano do wyrobu osi
u wozów względnie okuwania kół, a niekiedy dodat
kowo jeszcze sporej ilości taśm bednarskich.
Krzyże, które zatykano n a szczycie domu czy
bramy cmentarnej lub wbijano w wierzchołek drew
nianego krzyża czy kapliczki, wykuwano ze sztabki,
sztywnego pręta lub formowano z drutu lub taśmy,
skuwając zawsze
ich podstawę w ostry szpic
(il. 20—24). Krzyże przybijane do desek w szczycie
frontowym budynku mieszkalnego wycinano z płatów
rozklepanego żelaza lub gotowej blachy ( i l 18, 19).
Zależnie więc od przeznaczenia, wymagały one za
zwyczaj zastosowania określonego materiału i określo
nej jego obróbki. T o z kolei decydowało zasadniczo
o formie plastycznej krzyża.
Wśród figur, które zatykano i wbijano, występo
wały formy mniej lub bardziej rozbudowane. Zdarzały
się najprostsze, kiedy krzyż stanowiły dwa odpowied
nio zespawane pręty żelaza lub sztabki na końcach
lekko rozklepane . Niekiedy miały one specjalnie
wydłużone ramiona i wówczas znajdowały się na
nich dodatkowo mniejsze trzy krzyże . Krzyże wy
konane
ze sztabek
żelaza wzbogacały czasami,
w miejscu skrzyżowania ramion, d w a krzyżujące się
(pod innym kątem niż ramiona) ostro zakończone prę
ciki, mające wyobrażać promienie, a u podstawy —
przystrój w postaci dwóch rozchylających się na boki
szerokich liści lub stylizowanych kwiatów na fali
stych łodygach (il. 20 a, b, 22) .
30
31
32
33
Znacznie bardziej rozbudowaną formę
wiały figury o ramionach rozdzielonych
II. 15. Zapadka, wys. 30 cm, Dęby, pow. Ostrołęka,
wyk. ok. 1890 r. 11. 16. Zapadki:
a) Dąbrowy, pow.
Ostrołęka, czas wykonania
nie ustalony,
b)
Dylewo,
pow. Ostrołęka, wyk. ok. 1880 r., c) Wach, pow. Ostro
łęka, czas wykonania nie ustalony, d) Parzychy, pow.
Ostrołęka, wyk. ok. 1900 r., e) Turośl, pow. Ostrołęka,
czas wykonania nie ustalony, f) Dobrylas, pow. Łom
ża, wyk. prawdopodobnie
ok. 1880 r., g) Kozioł, pow.
Kolno, wyk. ok. 1885 r.
przedsta
na dwie
Dane te podaję n a podstawie 42 zinwentaryzo
wanych obiektów. Por. Arch. Zakł. Etnograf. IHKM
P A N w Warszawie.
Tego rodzaju krzyże można jeszcze dzisiaj
napotkać prawie w każdej wsi n a terenie Kurpiow
skiej Puszczy Zielonej.
Por.: A. Ohętnik, Z Puszczy
Zielonej,
„Zie
mia", t. V, 1914, s. 152.
Por.: A. Chętnik, Z Puszczy
Zielonej,
cyt.
wyd., s. 152; tenże, Kurpie, Kraków 1924, s. 68; ten
że, Puszcza Kurpiowska,
Warszawa 1913, s. 79.
30
31
32
33
lub trzy części i półkoliście, a niekiedy esowato skrę
conych końcach (il. 20 c, d, 22). Wykonywano je
zawsze z jednego kawałka żelaza. Niezwykle piękny,
właściwy strukturze tworzywa przystrój tych krzyży
pozwala zaliczać je do poważniejszych osiągnięć
artystycznych kurpiowskich kowali. Krzyże te w y
stępowały dosyć często we wsiach centralnej części
Kurpiowszczyzny
Zdarzały się również dość powszechnie formy cha
rakteryzujące się użyciem rozmaitego gotowego s u
rowca (obok grubych prętów i sztabek żelaza — cien
kiego drutu, taśm czy nawet blachy), przy zastosowa
niu różnych technik kowalskich. W tych wypadkach
właściwy krzyż, a najczęściej wielokrzyż, wykonany
np. ze sztabki, taśmy żelaza czy drutu, uzupełniały
wyobrażenia promieni, ciał niebieskich, głównie
słońca, rzadziej księżyca i gwiazd (il. 23, 24). Krzyże
te występowały zawsze jako zwieńczenia szczególnie
ważnych obiektów, bram cmentarnych, kapliczek,
rzadziej drewnianych krzyży wystawionych n a jakąś
wzniosłą intencję.
Figury wycinane z płatków rozklepanego żelaza
lub gotowej blachy, które przybijano n a frontowych
szczytach domów, aby były dobrze widoczne z dużej
odległości, nie mogły mieć, tak j a k większość krzyży
opisanych wyżej, delikatnej, rozdrobnionej
formy.
Ich widoczność n a tle ciemnych desek uzależniona
była od szerokości płaszczyzn ramion, które przy
odpowiednim ustawieniu się patrzącego jaśniały n a
tle drewna, odbijając promienie słońca. Dlatego też
wszystkie te umieszczane n a deskach krzyże starano
się ciąć jak najgrubiej, nie zabiegając o jakiś bar
dziej zróżnicowany rysunek konturu (il. 18).
Krzyże n a szczytach domów występowały często
łącznie z wyobrażeniami słońca, księżyca lub zastę
pującego go koguta, niekiedy również gwiazd. Czasa
mi zamiast tych wyobrażeń pojawiały się przedsta
wienia ludzi lub koni (il. 18d). Uzupełniające krzyż
figury również wycinano z płatków żelaza albo bla
chy. Przybijano je w pobliżu krzyża u jego podstawy,
zawsze jednak w pewnej odległości, aby były dobrze
widoczne, nie starając się, jak to zazwyczaj bywa,
wiązać ich w jedną, zamkniętą konstrukcyjnie całość.
Krzyż i umieszczone Obok figury wraz z rozsiany
mi po powierzchni desek blaszanymi podkładkami
pod główki gwoździ (nazywanymi szajblonami, pie
rożkami, gziazdami), stanowiły jedną pięknie zakom
ponowaną całość, a przy odpowiednim oświetleniu
budynku dawały silny efekt dekoracyjny .
35
Dotyczy w s i : Cięck, Dudy Puszczańskie, T u rośl, Wolkowe, Wydmusy (wszystkie — w pow. Ostro
łęka).
Por.: A. Chętnik, Chata Kurpiowska,
Warsza
wa 1915, s. 29—33; M. Pokropek, Budownictwo
na te
renie Zielonej
Puszczy Kurpiowskiej
od końca XIX
do polowy XX w., „Prace Działu Etnografii P A N " ,
z. 5 (w druku).
Na podstawie analizy figur ze w s i : Dąbrowy,
Dóbrylas, Cięck, Brodowe Łąki, Łodziska, Szwędrowny Most, Golanka, Pupkowizna, St. Myszyniec, Po
rody, Tatary, Turośl, Wolkowe i in.
Dotyczy w s i : St. Myszyniec, Biełusny Lasek,
Dóbrylas, Borkowo.
81
35
38
37
U. 17. Zapadka, wys. 18 cm, Charciabałda
pow. Ostrołęka, wyk. ok, 1880 r.
Krzyże żelazne, które nie uzupełniały architektury
budynku, bramy cmentarnej czy kapliczki, a więc
które miały oddziaływać samodzielnie, reprezentowały
formy najbardziej rozbudowane. Tutaj kowal miał
możność wykazania się najwyższymi umiejętnościami.
Powodowało to powstawanie kompozycji bardziej zło
żonych, w których sam krzyż stanowił już tylko
osnowę konstrukcyjną całości.
Na podstawie analizy kilkudziesięciu zachowa
nych do dzisiaj obiektów można wnioskować, iż w tej
dziedzinie wytwórczości
kowalskiej
obowiązywało
kilka zasadniczych wzorów . Sprowadzały się one do
wyboru w górnej partii krzyża, ponad jego podstawą,
odpowiednich miejsc na wmontowanie dodatkowych
elementów plastycznych. Takimi miejscami mogły
być końce ramion krzyża, środek ich skrzyżowania,
partie pomiędzy końcami ramion i wreszcie prze
strzeń po bokach prętu, stanowiącego podstawę figu
ry, tuż pod ramionami (il. 25—28, 31).
* Powtarzały się również motywy plastyczne, które
uzupełniały sam krzyż. Najczęściej były to krzyżyki
0 wyższych lub niższych podstawach, liście i gałązki
(palmy),
kwiaty (grzybziele,
lelje),
potraktowane
mniej lub bardziej, naturalistycznie, oraz promienie
zawsze ujęte po trzy i faliście wygięte. Elementy
te wykonane były z prętów żelaza przy zastosowaniu
takich technik kowalskich, jak sklepywanie, zwijanie
1 skręcanie. Często na tych krzyżach wycinano z płat
ków sklepanego żelaza lub blachy — wyobrażenia
słońca, gwiazd i koguta . Przedstawienia księżyca
36
37
i gwiazd powtarzały się bez większych różnic w ich
formie. Natomiast słońce przedstawiano za pomocą
rozmaitych figur, nieraz tak symbolicznych, wykona
nych według jakichś dawnych konwencji, że zupełnie
nie kojarzyły się z obiektem, który miały wyobra
żać (il. 32).
Kowale — opierając się na ogólnie, rozpowszech
nionych wzorach, wykorzystując niejednokrotnie t a
kie same motywy plastyczne, stosując wreszcie- te
same techniki — tworzyli jednak za każdym razem
zupełnie własne, nie powtarzające się kompozycje.
M i m o wielorakości użytych elementów plastycznych,
dużej rozmaitości motywów zdobniczych, oddziałują
one zawsze całą doskonale zorganizowaną powierzch
nią. Sprzyja temu w i e l k a prostota i szlachetność kon
turów elementów kompozycyjnych,
decyduje
jed
nak — symetryczno-rytmiczny montaż.
Krzyż, uchodzący oficjalnie za symbol męki Chry
stusa i w i a r y w jego naukę, traktowany był przez
Kurpiów w omawianym czasie przede wszystkim j a k o
konkretny przedmiot posiadający właściwości od
straszające wszelkie zło i chroniące przed n i m . Był
on również dla Kurpiów symbolem ludzkiej niedoli
stanowiącym w stosunkach człowieka z Bogiem
najskuteczniejszą
symboliczną ofiarę
przebłagalną,
proszalną lub dziękczynną. Wzniesiony na rozstaju
dróg przed wejściem do wsi, miał bronić wstępu
zarazie morowej, chronić przed niedostatkiem głodo
wych lat, odstraszać omentrów, mary, wszelkie złe
d u c h y . Ustawiony przed obejściem l u b przybity do
szczytu domu, miał je chronić przed gromami, ogniem,
zabezpieczać rodzinę przed niepłodnością, u r o k i e m
złych ludzi i t p .
Jednocześnie w każdym z tych
wypadków krzyż stanowił symboliczną ofiarę Bogu
na określone intencje .
38
3 9
40
Wydaje się, że ikonografia w i e l u kowalskich figur
wyrażała w jakiejś mierze charakter tej ludowej
interpretacji symbolu krzyża. Występowały na nich
dodatkowe przedstawienia krzyża, wyobrażenia słoń
ca, księżyca i gwiazd. Ilość uzupełniających krzyży
Na podstawie
wiadomości uzyskanych o d :
W. Kadłubowskiej (ur. 1864), w. Białobrzeg Bliższy;
M. Strzemiennej (ur. 1868), w. W y k r o t ; J . Puchal
skiego (ur. 1872), w. Zalas; St. Gwiazdy, J . Stachelka,
J. Serowika i i n . Wydaje się, że zbieżność dat w y
stawienia w i e l u figur na Kurpiowszczyźnie z klęską
głodową w 1880 r. nie jest przypadkowa. Por.:
J. Osiecki, O Kurpiach.
Rzut oka na przeszłość Kur
piów i o klęsce głodowej jaką dotknięci
zostali,
„Wiek", Warszawa 1881, n r 108 s. 3, oraz [bez autora]
Głód na Kurpiach,
„Tygodnik Ilustrowany", 1881.
nr 278.
Por.: Powyżsi informatorzy oraz M . Golanek
(1890), w. Borkowo; F. M o r d w a (1885), w. K r u k o w o ;
A. Waśkiewicz (1885), w. Waszki; J . Zajk (1875),
38
39
odpowiadała zawsze magicznej
liczbie trzech lub
siedmiu. Najprawdopodobniej
miały one potęgować
apotropeiczne
właściwości krzyża głównego . Na
krzyżu wieńczącym bramę cmentarną w Turośli
(11. 23) zawieszone zostały trzy dzwoneczki. Być może ,
iż rozkołysane w i a t r e m również miały odstraszać
„złe", w t y m w y p a d k u zastępować drogę duszom po
kutującym, gdyby pragnęły przekroczyć bramę .
Otaczanie krzyża symbolami słońca, księżyca i gwiazd
mogło z kolei wyobrażać miejsce królestwa bożego
albo nawet wyrażać hołd wierze w wszechogarniające
istnienie Boga , mogło również przypominać O' prze
m i j a n i u czasu, o krótkotrwałości życia, nawoływać
do właściwego jego spędzenia . Natomiast zdobiny
w postaci kwiatów — grzybzieli,
lelji
i gałązekpalm — były niewątpliwie wyrazem adoracji symbolu
krzyża.
41
1
42
43
44
Jakkolwiek by się jednak tłumaczyło treści ukryte
w tych wszystkich dodatkowych motywach współwystępujących łącznie z krzyżem, nie ulega kwestii,
że wyrażała się w nich również potrzeba twórców —
tworzenia piękna.
Czas pojawienia się wszystkich rodzajów bardziej
rozbudowanych f o r m krzyży kutych na terenie K u r
piowskiej Puszczy Zielonej należy określić dopiero
na siedemdziesiąte, a niekiedy nawet osiemdziesiąte
lata X I X w. , kiedy to prawie każda wieś fundo
wała sobie kutą figurę, wiele zaś zamożniejszych go
spodarstw wznosiło je przed obejściem, u granic pola
lub na grobie bliskiej osoby. Jeśli zdarzały się
wcześniej n a t y m terenie żelazne, k u t e krzyże, to
jedynie najprostsze ich formy, niewielkich wymiarów,
przy t y m zawsze jako zwieńczenia innych obiektów.
45
W o m a w i a n y m okresie ambicją każdego fundatora
krzyża było nadanie m u wyglądu j a k najbardziej
okazałego. Dlatego też następuje wtedy stały rozwój
f o r m wyłącznie samoistnych, o dużych rozmiarach,
coraz bardziej wyszukanych w kompozycji. Proces
ten t r w a nieprzerwanie do I wojny światowej. Po
wojnie upadek rzemiosła kowalskiego obejmuje róww. Leman. Cz. Pietkiewicz, Krzyż i diabeł w wierze
niach Białorusinów, „Ziemia", 1930, n r 10.
Por.: „Offiara
Naywyższemu
na ubłaganie
Maiestatu
o zwolnienie
plagi grasującej
CHOLERY
w roku 1831". Napis na krzyżu we w s i Drążdżewo,
pow. Przasnysz.
Por.: G. J . Zieliński, Zwyczaje
myśliwskie,
„Wisła", t. X I V , 1900, s. 756.
W tradycyjnych wierzeniach ludowych prze
konanie o magicznym działaniu dźwięków, o apotropeicznych właściwościach dźwięku wydawanego przez
dzwony występuje niezwykle powszechnie.
Patrz przyp. 38—39.
Jw.
Patrz przyp. 11 i 18.
I
40
41
42
43
44
45
II. 18. Krzyże przybijane
na szczytach budynków mieszkalnych:
a) Brzozowy
Kąt, pow. Ostrołęka, wyk. ok.
1870 r., b) Borkowo, pow. Kolno, wyk. ok. 1880 r., c) Stary Mszyniec, pow. Ostrołęka, wyk. ok. 1900 r„ d) Biełuszny Lasek, pow: Ostrołęka, wyk. prawdopodobnie
pod koniec XIX w.
nież wytwórczość krzyży. Figury, które pojawiają się
w okresie międzywojennym, pochodzą
najczęściej
spoza terenu Kurpiowskiej Puszczy Zielonej, kupo
wane na targach, niekiedy sprowadzane aż z War
szawy .
46
Nasuwa się pytanie, gdzie szukać przyczyn poja
wienia się i tak znacznego roawoju omawianej dzie
dziny wytwórczości kowalskiej. A b y mówić jednak
o przemianach w zakresie świadomości mieszkańców
Kurpiowszczyzny konieczne jest spojrzenie wstecz na
ich przeszłość.
W okresie pierwszych lat po skolonizowaniu tere
nu Kurpiowskiej
Puszczy Zielonej,
jak wynika
z ówczesnych źródeł — ludność żyła t u w bezboż
nictwie, bez
duszpasterzy, nie związana z żadnym
stałym ośrodkiem k u l t u religijnego . Przenikała t u
natomiast działalność ewangelicyzmu
z sąsiednich
Mazur, szerzył się również a r i a n i z m W p ł y w y te,
jak się wydaje, spowodowały raczej reakcję ze strony
katolickiej diecezji w Płocku i Łomży, aniżeli prze
miany w religijności Kurpiów. Pierwszym zdecydo
wanym aktem mającym przeciwdziałać „herezji" było
założenie przez misję jezuicką kościoła nad granicą
mazurską, w dzisiejszym Myszyńcu . To, że jezuici
zajmowali się propinacją i m i e l i ciągłe spory z k o n
kurentami ze strony administracji starościańskiej,
utrudniało i m bardzo pracę duszpasterską . Wydaje
się, iż założenie w dalszych latach kościołów w K a
dzidle, Dąbrówce i L i p n i k a c h również nie przyniosło
od razu jakichś wyraźniejszych s k u t k o w i . Na nie
moralny żywot Kurpiów (szczególnie zaś kobiet),
na wielką oporność ich w przyjmowaniu zasad gło
szonych przez kościół, narzekają badacze K u r p i o w
szczyzny jeszcze w połowie X I X w. Pierwsze bar
dziej zasadnicze rezultaty akcji umoralniającej w sto
sunku do Kurpiów, prowadzonej głównie przez pro
boszczów, zostają osiągnięte dopiero w drugiej po
łowie X I X w .
47
49
50
51
5 2
Nagięcie miejscowej
ludności do elementarnych
nieraz p r a k t y k religijnych, nakłonienie jej do n a j
prostszych f o r m k u l t u , stworzyło k l i m a t niezbędny
do przyjęcia się zwyczajów, które w innych rejonach
kraju obowiązywały już od dawna. Wydaje się, żę ten
opóźniony proces, swego rodzaju wtórnej chrystiani
zacji w dalszych latach spowodował na K u r p i o w 46
g . T. K u t y , W. Wasilewskiego i J . Zegi.
Por.: L. K r z y w i c k i , op. cit., s. 537—538; B. Ba
ranowski, op. cit., s. 59—©1; I . Baranowski,
Najstar
szy opis Puszczy
Kurpiowskiej",
„Ziemia", t. I I ,
1911, s. 279.
Por.: B. Baranowski, op. cit., s. 60.
J w . oraz S. Załęski, Jezuici w Polsce,
Kra
ków 1905, t. I V , cz. 3, s. 1030.
B. Baranowski, op. cit., s. 60.
47
48
49
50
W
II. 19. Szczyt budynku mieszkalnego
z krzyżem oraz
wyobrażeniami słońca i księżyca, Borkowo, pow. Kol
no, wyk. ok. 1880 r.
szczyźnie silniejsze niż gdzie indziej natężenie de
wocji i wszelkiego rodzaju najprostszych form k u l t u .
Odnosi się dzisiaj wrażenie, że rozpowszechniająca
się pod koniec X I X w . w tutejszych gromadach w i e j
skich i poszczególnych gospodarstwach potrzeba fun
dacji okazałych figur kutych była w jakiejś mierze
jednym z przejawów tego rodzaju zjawisk.
Przegląd zachowanych zabytków tradycyjnej w y
twórczości kowalskiej na terenie Kurpiowskiej Pusz
czy Zielonej pozwala się zorientować j a k w poszcze
gólnych grupach wyrobów dążenia i wartości artyW Kadzidle kościół został założony w 1740 r.,
w L i p n i k a c h — kaplica w 1778 i w Dąbrówce —
również kaplica w 1798 r.
51
Por.: A. Połujański, Wędrówki po
guberni
augustowskiej,
w celu naukowym
odbyte, Warsza
w a 1859, s. 65—69; A. Zakrzewski, Z Puszczy
Zie
lonej, „Wisła", 1887, s. 597; D. Daszewski, Moralność
i umoralnienie
Kurpiów, Płock 1903, s. 9.
52
71. 20. Krzyże żelazne zwieńczające krzyże drewniane:
a) Brzozowy
Kąt, pow. Ostrołęka, wyk. ok. 1880 r.,
b) Szwendrowny
Most, pow. Ostrołęka, wyk. ok. 1885 r., c) Wolkowe, pow. Ostrołęka, czas wykonania
nie usta
lony, d) Turośl, pow. Kolno, czas wykonania
nie ustalony.
cp
o 1 n
Ł t
O
zbliżają się do wytworów nieutylitarnych (np. krzy
że) — tym bogaciej występują w nich elementy wy
bitnie dekoracyjne. Jednocześnie w miarę rozrastania
tej dekoratywności — obiekty stają się coraz bardziej
indywidualnym dziełem określonego twórcy-kowala,
a coraz mniej — osiągnięciem zbiorowym całych
pokoleń tych rzemieślników. Jeśli w narzędziach,
przyborach i sprzętach służących do pracy można za
sadniczo doszukiwać się wartości ukształtowanych
w długotrwałym procesie stapiania się zbiorowych
doświadczeń twórców i użytkowników, o tyle już
w wytwórczości np. n a potrzeby
budownictwa,
a przede wszystkim w kutych krzyżach, uwidacznia
się piętno pochodzenia z konkretnego warsztatu, czy
nawet od twórcy o określonych upodobaniach i zdol
nościach . Anonimowość tych dzieł, brak w więk
szości wypadków jakichkolwiek danych o ich pocho
dzeniu, nie pozwala n a ukazanie postaci autorów
i tym samym n a podjęcie próby przedstawienia
istniejących zależności między charakterem poszcze
gólnych wyrobów a indywidualnością ich twórców.
53
II. 21. Krzyż nagrobny
Kolno, wyk. 1890 r.
na cmentarzu,
Turośl,
pow.
styczne rosną lub słabną zależnie od przeznaczenia
obiektów, od spełnianej przez nie funkcji podstawo
wej. Najsłabiej pod tym względem przedstawia się
grupa narzędzi, przyborów i sprzętów związanych
z pracą produkcyjną, o wiele lepiej — grupa w y
robów na potrzeby gospodarstwa domowego. Bardzo
silnie zaznaczają się dążenia artystyczne w grupie
spoideł, zaczepów i uchwytów — a w wytwórczości
kutych krzyży osiągają szczytowe nasilenie.
Można więc stwierdzić, że i m słabiej poszczególne
wyroby wiążą się z pracą produkcyjną, i m bardziej
53 przykładem mogą być np. krzyże z Wachu
i Tatar.
Wydaje się, że kowale największą przyjemność
znajdowali w pracy wybitnie efektywnej, nie wyma
gającej, jak mówią, „łamania głowy". Z szeregu w y
powiedzi można wnioskować, że znacznie większe
zadowolenie dawało i m okuwanie np. wozu, czy
kręcenie świdrów lub klepanie motyk, aniżeli arty
styczne modelowanie krzyży. „Chęć mie pociągała do
rzemiosła więcej niż do rolnictwa. Ciepałem się
bednarstwa, ale to jednolite, stale ta sama robota.
Ciepałem się szewstwa, ale to stale tseba było sie
dzieć, as mnie tyłek bolał. Wziełem się za kowal
stwo — rozrywca robota, nieuprzykrzona taka, pełno
zawdy chłopów, gawędka, wciąż wesoło, a przy
innych robotach to takiego ściągu nie ma. Krawiec,
siewc, to żadnej cery n i miał, zuziędniałe takie,
a kowal na powietrzu stale... Każdy kowal mniał do
cegoś zręcność. Julkowie robił ksyze, siekiery, wozy
i sośniki. Jek Julkowie okuł sośnik, to i baba nabiła
i można było orać. Kowalcyk był specijalista od
świdrów, on miał do tego zręcność. J a to najlepiej
łubie kuć wozy, bo to sporo idzie roboto i zapłata
dobra. Psy ksyzach to ksyzowa robota, tseba se n a łamać głowę, jak te powywijać filory, rozweselenia...
Robota u mnie musi mieć wygląd, to nie znacy, zeby
była dobro, ale była cysta, gładka. Drudzy to pod
rabiają pilnikiem, a u mnie to tyło rotoota wychodzą,
spod młota osie jak tocone." (J. Zera, w. Kadzidło).
51
Charakter przedmiotów, które były świadomie
dekorowane i rodzaj stosowanych technik zdobni
czych pozwala sądzić, iż artystyczna twórczość ko
walska n a terenie Kurpiowskiej Puszczy Zielonej
rozwinęła się nie tyle pod wpływem potrzeb este
tycznych samych twórców, czy też pod wpływem
konkurowania ze sobą, ile pod silnym działaniem
określonych zamówień społecznych. T y m tylko można
na tym terenie wytłumaczyć brak zdobionych obiek
tów należących do narzędzi pracy samego kowala
czy też mających przeznaczenie wyłącznie gospodar
cze, a także brak zdobionych wyrobów, które były
użytkowane w warunkach utrudniających ich oglą
danie. T a k samo można tłumaczyć stosowanie przez
nich takich głównie technik dekoratorskich, które
wzbogacały kształt, kontur przedmiotu, z pominię
ciem jego płaskich powierzchni .
54
Przypuszczenie o kształtowaniu się charakteru
artystycznej
twórczości kowalskiej
głównie pod
wpływem określonych zamówień społecznych znaj
duje dalsze potwierdzenie w uwagach na ten temat
samych kowali oraż użytkowników ich wyrobów.
Informatorzy — mieszkańcy wsi położonych na po
graniczu Kurpiowszczyzny i obszarów z nią sąsiadu
jących — mając możliwość stałego porównywania
występujących stosunków w tych rejonach, dostar
czają szczególnie cennych wiadomości. „Na Puscę się
robiło różne gruchawki, gwiazdy, krzyżyki z blachy,
bo oni się w tym lubili. J a k się robiło wasążek, to
zawdy trzeba było to wszystko zrobić, parę złoty
więcej dali. Było u nich takie zakochanie. Szlachta
miała swoją gładką robotę, żadnych przystrojów nie
lubili. Opiłować to tak, ale juz pachem nie malować,
a Pusca pachem, a j a k ześ nie umalował, to wielka
żałość: «cemuś majsterku nie umalował*-, a szlachcic
II. 22. Krzyż żelazny.
Wg: A. Chętnik „Kusrpie", Kraków 1924, s. 68.
II. 23. Krzyż
wieńczący
bramę cmentarną,
Turośl,
paw. Kolno,
przysed i zastrzeg: «panie majstrze j a proszę żadnego
pachu». K u r p j a k m u gruchało psy wasążku, to się
ciesył, ho j a k b y m u w kieseni... U sani clągary m u
sowo skręcone, bo j a k nie, t o <<nie psięknie — niech
pon ukręci*, zawdy prosili. Zawiasę w liść, w k w i a t
zakońcyć, b u c h t o w a l i m różne zakońcenia. U zapadek
robilim orlany z d w o m a cubkami, bo na Puscę trze
ba było zawdy wyrobić różne ptaski. D r u g i e tseba
było cienko odciągnąć, skręcić, bo j a k gładko, t o
»nie psiękno — n i c h pon zrobzi j o k i e filory«, zawdy
p r o s i l i . " „Tu to psewaznie były proste ksyze. Były
i woziki-wasągi. K o w a l wykuł psy nich t y l k o to co
tsa do siły, a żadnych cacków n i e tseba było. T a m
na Puscy, to się interesowali cackami, to r o b i l i z róż
nymi z y g z a k a m i . "
„Oni [ K u r p i e — J . O.] t u psyjezdzali pracować całymi gromadami do pielenia, do
żniw. A l e to j a k j a byłam mała. T o wesoły naród.
Jak śli do pracy, to całą drogę śpiewali i tańcyli.
Ładne mieli k a f t a n i k i , zakładecki, pliseoki, w a r k o cyki, choć to K u r p i e . "
„Chodzilim po nięso do
Kurpsiów n a j e r m a r k do Mysińca — k o n i a m t a m
kupsił. Mało co robzili, t y l k o kochali się w
toniach
i przystrojstwach rozmaitych. Pracozite nie b y l i ,
niezapracozite, proste ligoty b y l i . "
„Za granicą żyją
złodzieje pierwsej" klasy — m n i e żakiet zabrali, sąsiadoju rozzuli z butów, drugiemu posiadali na konie
i pojechali. A żyli o n i j e k pielgzymy, n a górce polezyć w chłodzie, a do Prus n a złodziejstwo psyjść, t o
ich zajęcie. Baby i c h j e k cyganki nieządern żyły.
Dobrodziejów to u m i e l i udawać — saniami jeździli
po gryce kiedy kściała albo bociana łapali i w y n o
sili, zeby i m t r a w y nie deptał." „Kurpie, to naród
55
56
5 7
58
59
wyk. ok. 1880 r.
prostszy. Wczoraj wyzwałam ich od kurpiów, bo m i
płoty porozjeżdżali, j a k na j a r m a r k jechali. T a m
ludzie gorse — chamowate, osukańcy. Pana Jezusa
by sprzedali. Oni się t a k strojo, różności dłubio, zeby
osukać, ze inse z nich l u d z i e " . „Tam zwykłe K u r
pie. Chcą pokazać, że t o o n i o d szlachty lepsi i wszyst
ko lepiej potrafią robić, a niech ta."
Ludność Kurpiowszczyzny w podstawowej masie
wywodzi się, j a k wiadomo, spośród zbiegów pań
szczyźnianych, l u d z i ściganych, surowo sądzonych
przez ówczesne p r a w o . Dzięki osiedleniu obszaru
należącego do dóbr królewskich, spotkała się ońa
jednak z p e w n y m uprzywilejowaniem, szeregiem swo
bód niedostępnych d l a zwykłych chłopów. Fakt ten
miał ogromne znaczenie d l a 'kształtowania się osobo
wości i postaw społecznych tej ludności. Udział
Kurpiów w walce ze Szwedami, i c h zatargi z a d m i n i
stracją starośctańską, krnąbrność wobec zabiegów
60
61
62
55
Kolno.
W. Florczykowski
(ur. 1888), w . Kozioł, pow.
G. Budziszewski (ur. 1875), w . Golany, pow.
Przasnysz.
M . Kowalewska (ur. 1870), w . Czerwin, pow.
Ostrołęka.
F. Pacia (ur. 1873), w . Piasutno, pow. Szczytno.
L . Faleński (ur. 1878), w . Pogubię Średnie,
pow. Pisz.
S. D y t r y c h (ur. 1887), w. Przeradowo, pow.
Maków Maz.
U . U b a (ur. 1875), w . Czartoria, pow. Ostro
łęka.
Por.: B . ' Baranowski, Czy szlachta w
XVII
i XVIII
w. magla chłopów karać śmiercią, „Państwo
i Prawo", 1948, z. 12, s. 43.
5S
57
58
59
60
61
62
211
II. 29. Krzyż przydrożny, Chojny, pow.
Łomża. II. 30. Krzyż, wys. 83. Zb. Muz.
Łomża. 11. 31. Krzyż, Dóbrylas, pow.
Łomża, wyk. 1886 r.
i.
li,'
cia się ciążącego piętna ludzi biednych, nie mają
misji jezuickiej, wreszcie postawa w stosunku do
cych znaczenia. Wydaje się, iż starali się dać temu
zaborców, pozwoliły L . Krzywickiemu tak scharakte
wyraz wielokrotnie w swych dziejach, nie wyłącza
ryzować tę ludność. „Jest to jedyny Odłam z pośród
jąc omawianego Okresu, kiedy nastąpiła pewna po
naszego ludu, który usiłował, że tak powiem, robić
prawa warunków ich życia. Wystawiane w tym cza
i układać własnoręcznie swoją historię ,[...] nie byli
sie domy, sprawiane zaprzęgi, stroje, jak i fundowane
biernymi widzami, lub lepiej, biernym źródłem środ
figury nie tylko zaspakajały określone, najczęściej
ków walki dziejowej •[...] I dzisiaj samodzielność K u r praktyczne potrzeby, lecz jednocześnie miały być
pika, oryginalność poglądów i przede wszystkim
swego rodzaju społeczną manifestacją zamożności czy
wiara w samego siebie i swoje siły występuje w spo
zaradności. Oczywiście nie dotyczyło to ogółu, lecz
sób wymowny."
•
głównie tych Kurpiów, którym rzeczywiście udało się
Przez najbliższych sąsiadów traktowani byli K u r
poprawić warunki bytowe. A l e nawet w tym wypad
pie, jak już wiadomo, inaczej aniżeli n a to zasługi
ku zamożność miała tylko charakter zewnętrzny.
wali. Drobna
szlachta zaściankowa z obszarów
Poziom elementarnych warunków życia (pożywienia,
otaczających Kurpiowską Puszczę Zieloną od połud
nia, wschodu i zachodu wytykała Kurpiom ich nie- higieny itp.) nie uległ zmianie. W tym aspekcie n a
leży traktować pobudki rozwoju wielu dziedzin twór
szlacheckie pochodzenie, Mazurzy szczycili się przed
czości artystycznej nie wyłączając kowalskiej.
sąsiadami zza granicy ewangelicyzmem bardziej r a
cjonalnym niż katolicyzm. Obydwie zaś sąsiedzkie
Nasuwa się jeszcze pytanie, w jakim stopniu arty
grupy tłumaczyły ubóstwo Kurpiów nie tyle ciężkimi
styczna twórczość kowalska Kurpiowszczyzny oma
warunkami ich bytu n a nieurodzajnych, popuszezańwianego okresu stanowi zjawisko oryginalne, ukształ
skich glebach, ile hulaszczym, niefrasobliwym trybem
towane na miejscu, nie powtarzające się. Niektóre
życia.
spośród składających się na nią wartości można od
W tej sytuacji kształtowało się wśród mieszkań
naleźć w rzemiośle kowalskim występującym n a są
ców Kurpiowszczyzny powszechne pragnienie pozby
siednich terenach Mazowsza i Podlasia. Żelazne n a
1
83
rzędzia, przybory i sprzęty używane do pracy z tych
obszarów — nie różniły się na ogół od kurpiowskich
ani pod względem konstrukcji, ani też sposobu w y
konania, w tym również dekorowania. Nie mogło być
inaczej jeśli się zważy, iż każdy prawie z tych w y
tworów
posiadał
nieraz
wielowieczną
tradycję.
Inaczej jednak było z wyrobami znajdującymi zasto-
63
Por. L. Krzywicki, op. cit., s. 537—538.
sowande w transporcie i budownictwie, których poja
wienie się w kulturze ludowej nie było t a k dawne.
Wprawdzie wozy czy sanie o takiej samej konstrukcji
(w t y m również elementów żelaznych) występowały
na rozległych obszarach północno-wschodniej Polski,
nie wszędzie jednak zdobiono j e tak bogato j a k na
całej Kurpiowszczyźnie. T a m zaś,' gdzie do przy
strajania wozów i sani przywiązywano równie duże
znaczenie (jak na terenie Puszczy Zielonej), inne n a j
częściej obowiązywały techniki i w z o r y .
Podobne spostrzeżenia nasuwają się przy porówny
waniu dekorowanych wykładek zamków zapadko
wych. Większość motywów zdobniczych stosowanych
w wyrobach kurpiowskich posiadała zasięg ogólno
polski . Jednak t a k dekoracyjnie rozbudowanych
zdobin, j a k np. wyobrażenie konia l u b jeźdźca n a ko
niu, nie spotkałem poza Kurpiowszczyzną. Wydaje
m i się, że zwyczaj nabijania specjalnych okuć na
szczycie budynku mieszkalnego również ściśle się
wiązał z terenem k u r p i o w s k i m . Brak jest wreszcie
jakichkolwiek danych potwierdzających, że gdzie
indziej niż na K u r p i a c h robiono ozdobne przetyki
do kądzieli w kołowrotkach.
Osobnym problemem jest pochodzenie wzorów k u
tych krzyży, których t a k w i e l k a rozmaitość występo
wała na terenie Kurpiowszczyzny. Jakieś najbardziej
bliskie w stosunku do nich analogie można zauważyć
wśród żelaznych krzyży spotykanych n a rozległych
obszarach, rozciągających się n a wschód i północnowschód od Kurpiowszczyzny, aż poza granice naszego
kraju. Wśród krzyży z Podlasia, radzieckiej Biało
rusi, czy nawet L i t w y można natrafić n a szereg od
powiedników tych najstarszych form, figur uzupeł
niających, które występowały na terenie Kurpiow
skiej Puszczy Z i e l o n e j . Być może, istniał jakiś
związek rozwojowy między f o r m a m i kutych krzyży
z tych graniczących ze sobą rejonów i krajów. Brak
bardziej pełnych w t y m zakresie danych nie pozwala
jednak zająć zdecydowanego s t a n o w i s k a . Jeśli na
w e t istniały te związki, to jednak nie ulega kwestii,
że n a terenie Kurpiowszczyzny wykształcił się pe
wien model krzyża kutego, na który nigdzie indziej
nie udało m i się natrafić. Była to forma krzyża sa
moistnego, dużych wymiarów, o strzelistej, pozbawio
nej dekoracji podstawie, ozdabianego w górnej tylko
części, z charakterystycznymi, rozchylającymi się na
boki gałązkami-pałmami (il. 31).
Artystyczną twórczość kowalską Kurpiowszczyzny
omawianego okresu kształtował zatem szereg czyn
ników właściwych głównie temu rejonowi. Odnosiły
się one zarówno do dziejów rzemiosła, f u n k c j i spo
łecznej związanej z n i m wytwórczości artystycznej,
charakteru potrzeb estetycznych kowali, j a k i do
samej f o r m y w i c i u dzieł.
N a podstawie badań terenowych w e wsiach:
Plutycze i Strabla, pow. Bielsk Podlaski, Chodów,
pow. Siedlce, Mocarze, pow. Jedwabne, Ciemnoszyje
i Białogrądy, pow. Goniądz, Nowinka, pow. Augustów
i dn. Por. A r c h . fotogr. Muzeum K u l t u r y i Sztuki
Ludowej w Warszawie, fot. n r 1597—1601.
Por.: M . Brenśtein, Krzyże i kapliczki na Żmu
dzi, Materiały Antropologii i Etnografii P A U 1907;
B. Ginet-Piłsudśki, Les croix Lithuaniennes,
„Schwei
zerisches
Archiv
für
Volkskunde", Basel 1916,
s. 246—258; tenże, Krzyże litewskie, „Biblioteka Orlego L o t u " , Kraków 1922, n r 3; B. Krzywda-Polkowski, Krzyże na Litwie, w y d . Polska Sztuka Stosowana,
1909, z. 12.
Istnieje bardzo wiele analogii w kulturze ma
terialnej i duchowej Kurpiowszczyzny i obszarów
rozpościerających się o d niej w k i e r u n k u północnowschodnim. Szczególnie j a s k r a w o rysują się te podo
bieństwa w inwentarzu narzędzi rybackich, a także
w magii rybackiej.
64
65
66
64
Por.: R. Reinfuss, Polskie ludowe
kowalstwo
artystyczne,
„Polska Sztuka Ludowa". 1953, n r 6,
s. 369.
65
Na omawiany zwyczaj natrafiłem poza K u r
piowszczyzną jedynie w p a r u wsiach szlacheckich
w pow. kolneńskim.
66
słońca występujące
Kurpiowszczyzny.
68
67
68
o
• o o
II. 32. Wyobrażenia
krzyżach z terenu
67
na
kutych
Fot: K. Kwaśniewski — il. 17; Jacek Olędzki — il. 1, 3, 5—9, 19, 21,
23—25, 28; Jan Swiderski
— il. 29, 30. Rys. Jacek
Olędzki.
*