http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/3945.pdf

Media

Part of Wincenty Kitowski - iłżecki artysta ceramik / Polska Sztuka ludowa - Konteksty1952 t.6 z.2

extracted text
SYLWETKI TWÓRCÓW LUDOWYCH

W I N C E N T Y K I T O W S K I — IŁŻECKI A R T Y S T A
CERAMIK

Ryc. 1. Wincenty Kitowski

przy pracy — rok 1951. fot. Jerzy

Lipman.

ANDRZEJ

Jednym z ciekawszych ośrodków ceramicznych
w Polsce jest Iłża. Już Górnicki i Starowolski wspo­
minają o tym, że w X I V wieku istnieć miał w Iłży
cech garncarzy, zaś w wieku X V I i X V I I iłżeckie na­
czynia gliniane rozchodziły się drogą handlową nie
tylko po Polsce, ale były również eksportowane za
granicę. Z czasem, zwłaszcza zaś pod koniec X I X wie­
ku i z początkiem X X , garncarstwo iłżeckie poczęło
się chylić do upadku, co zaznaczyło się przede wszyst­
kim znacznym spadkiem ilości pracowni garncarskich.
W okresie międzywojennym niektórzy garncarze w i ­
dząc coraz mniejsze zapotrzebowanie na użytkową ce­
ramikę w postaci garnków, dzbanków itp. zaczęli
przestawiać swoją produkcję na tak zwaną galanterię
glinianą, to jest drobną - wytwórczość pamiątkarską
przeznaczoną głównie dla odbiorcy miejskiego. W tym
czasie garncarze iłżeccy w produkcji swej ulegają
wpływom różnych przygodnych doradców, z których
każdy usiłuje im narzucić swoje własne upodobania
i na własny sposób „uszlachetnić" wyroby iłżeckie.
Tym właśnie tłumaczy się, że w wyrobach iłżeckich
z okresu międzywojennego widzimy tyle dziwacznych
form, czerpanych z różnych źródeł, począwszy od
kształtów zapożyczonych z ceramiki greckiej a koń­
cząc na rozentalowskich plastycznych różyczkach, na­
klejanych na przykład na iłżeckich dwojakach. Obok
tej wytwórczości pozbawionej wartości artystycznych
rozwija się jednak w Iłży rzeźba ceramiczna, biorąca

92

WAJDA

początek w dawnych glinianych wyrobach zabawkarskich. Jednym z pierwszych, który tego rodzaju rzeź­
bę zapoczątkował, był w latach międzywojennych Sta­
nisław Kosiarski, garncarz iłżecki, obdarzony niepo­
spolitym talentem plastycznym. Wyroby jego w po­
staci słynnych iłżeckich ptaszków, figurek świętych
itp. oddziałały i na innych kolegów po fachu, którzy
zaczęli Kosiarskiego naśladować. Po śmierci Kosiarskiego, zabitego przez hitlerowskich okupantów, na
czoło garncarzy iłżeckich wybija się Wincenty Kitow­
ski (ryc. 1). Urodzony w Iłży dnia 10.VII.1895 г., jako
syn garncarza, od najmłodszych swych lat zżywa się
z zawodem garncarskim. W 1914 r. pracuje już jako
czeladnik. Jest to trudny a może najcięższy okres je­
go życia. Garncarstwo w tym czasie coraz bardziej
upada. Zmniejsza się popyt na wyroby garncarskie
a pośredniczący wówczas w sprzedaży garnków han­
dlarze stosują niebywały wyzysk, wykorzystując prze­
de wszystkim rzemieślników. Praca w warsztacie
trwa od świtu do nocy, zarobek zaś może wystarczyć
zaledwie na nędzną egzystencję.
Kitowski w młodości wykonywał przede wszystkim
ceramikę użytkową, drobną galanterią pamiątkarską
zajmował się dorywczo, podobnie zresztą jak i inni
garncarze iłżeccy — oprócz Kosiarskiego. Wyroby K i towskiego do roku 1939 nie wyróżniały się prawie n i ­
czym specjalnym od wyrobów innych jego kolegów
mimo, że brał udział w Wystawie Ceramiki Ludowej

w roku 1929, oraz w Wystawie Sztuki Ludowej w Ber­
linie w 1937 r. Podczas gdy dla Stanisława Kosiarskiego okres wzmożonej twórczości datuje się właśnie od
wystawy w 1929 r. do czego niewątpliwie przyczyniło
się zainteresowanie jakie wytworzyło się wokół jego
osoby, Kitowskim w tym czasie nikt się nie zajmuje,
bieduje on dalej i trzeba jeszcze długo czekać na mo­
ment, kiedy odnajdzie właściwą dla siebie drogę, drogę
twórczości artystycznej, przejawiającej się przede
wszystkim w rzeźbie figuralnej. Również okres oku­
pacji nie sprzyjał rozwinięciu się jego talentu. Żyjąc
samotnie, na uboczu, nie posiada Kitowski szerszego
kręgu odbiorców, którzy wówczas trafiają raczej do
innego garncarza iłżeckiego, Stanisława Pastuszkiewicza. Zresztą wywozi się w tym czasie z llży przeważ­
nie ozdobne dzbanki, lichtarze itp., których Kitowski
nie wyrabia. Dopiero w okresie powojennym, w związ­
ku z opieką roztaczaną nad sztuką ludową przez Pań­
stwo, osoba Kitowskiego została wydobyta z cienia,
który go otaczał. Prace jego wystawione na konkur­
sach i wystawach zwracają powszechną uwagę swoją
interesującą formą i są bardzo przychylnie oceniane.
Teraz dopiero Kitowski znalazł sposobność pokazania
swych pełnych możliwości artystycznych. W recenzji
z Wystawy Sztuki Ludowej w Kielcach, która miała
miejsce w październiku 1948 r. tak pisze o Kitow­
skim — Kazimierz Pietkiewicz: „Zgoła niesamowite
wyniki artystyczne w ostatnim czasie w ośrodku bez­
sprzecznie osiągnął w zakresie figurek, przedstawiają­
cych stylizowane ptaki, Wincenty Kitowski. Wyraz
i artystyczna forma jego prac dorównuje najlepszym
osiągnięciom sztuki współczesnej w ogóle. Artysta
doskonale daje sobie radę z tworzeniem i nie powta­
rza się mechanicznie" i).

Ryc. 2. „Chrystus z krzyżem" wyk. Wincenty
w 1948 r. fot. Jerzy Lipman.

Kitowski

Ryc. 3. „Kogut" — wyk. Wincenty Kitowski
fot. Stefan Deptuszewski.

w 1948 r.

Dotychczasowe prace Wincentego Kitowskiego mo­
żemy podzielić na trzy zasadnicze grupy: świątki, zwie-,
rzęta oraz sceny z życia wsi. Obok tych prac wyko­
nuje on również różne wyroby garncarskie, ale robi
je jedynie z konieczności, uważając je tylko za pracę
zarobkową, nie przykładając do nich, w przeciwieńctwie do lat przedwojennych, większej wagi. Na wszel­
kie konkursy czy wystawy wysyła on tylko cerami­
kę figuralną. W pracach Kitowskiego znać ogromny
postęp i rozwój jego twórczości. W okresie między­
wojennym wykonywał on świątki (ryc. 2) i tak cha­
rakterystyczne dla ośrodka iłżeckiego ptaszki (ryc. 3).
Świątki ujmowane były w sposób zgodny z pospoli­
tymi schematami ikonograficznymi. Dla tego okresu
charakterystyczną jest rzeźba, przedstawiająca Chryr-tusa stojącego lub siedzącego (ryc. 2) względnie upa­
dającego pod krzyżem.
Rzeźby te prymitywne w formie, sztywne, o swo­
bodnie traktowanych proporcjach, często nadmiernie
wydłużonych, nie odbiegają od ogólnego schematu
rzeźby figuralnej, jakim się posługują i inni garnca­
rze iłżeccy. Indywidualność Kitowskiego zaznacza się
dopiero w miękko modelowanym płaszczu i rękach,
wykonanych ze specjalną precyzją. Schematyzm kom­
pozycyjny z jakim zmuszony jest liczyć się rzeźbiarz
w swych pracach o tematyce religijnej, działał na K i ­
towskiego krępująco i nie dawał mu pełnego zadowo­
lenia w twórczej pracy. Nastąpić musiał u niego zwrot
w kierunku tematyki świeckiej, dającej większą swo­
bodę wypowiedzenia się artystycznego. Charaktery­
styczny jest więc w twórczości jego wzrost swobody
wypowiedzi artystycznej w pracach z okresu powo-

93

Ryc. 4. „Krowa" — wyk. Wincenty Kitowski w 1951 r. fot. Jerzy Lipman.
Ryc. 5. „Kobieta z maśnicą" — wyk. Wincenty Kitów ski w 1951 r. fot. Jerzy Lipman.

jennego, w których pojawia się tematyka świecka,
cały wachlarz scen rodzajowych, związanych z pracą
na wsi (ryc. 4 i 5). Tematykę dla swych prac czerpał
Kitowski z otaczającego go życia, odtwarzając je
w sposób realistyczny. Urodzony i wychowany na wsi
związany jest silnie z tym wszystkim, czym ta wieś
żyje i żyła do niedawna. Tworzy on — jak sam mó­
wi — wyłącznie z obserwacji, oraz własnych przeżyć,
zwłaszcza z czasów ciężkiej pracy terminatorskiej.
W pamięci jego tkwią wyraźne obrazy nędzy, wychu­
dłych krów, bosych kobiet itd. Ta wieś, którą poznał
w najgorszym okresie swego życia, a jakiej nie mógł
wówczas pokazać w swych pracach (o czym z żalem
dziś opowiada), przywiązany do warsztatu twardą wal­
ką o byt, ożyła w jego umyśle, dając mu mnóstwo te­
matów do obecnej twórczości. Kitowski umie patrzeć
i obserwować, a mając do każdego tematu podejście
wybitnie realistyczne potrafi uchwycić rysy charakte­
rystyczne postaci, oddać całą prawdę życiową, jal: to
widać np. w jego figurce przedstawiającej chłopa z ra­
diem na ramieniu, zatytułowanej: „Z dawnej wsi"', czy
też w rzeźbie: „Kobiety z krowami", względnie „Ko­
bieta z maśnicą" (ryc. 5).
Osobny dział twórczości artystycznej Kitowskiego
stanowią ptaki (ryc. 3) i inne zwierzęta (ryc. 6), które
wykonywał głównie w pierwszym okresie. Ptaki robi
Kitowski w wielu odmianach i pozach. Kształty ich są
uproszczone z podkreśleniem szczególnie charaktery­
stycznych ich cech. Obecnie jednak da się zauważyć,
że w wyrobach Kitowskiego ptaszki grają rolę coraz
mniejszą. Podczas gdy na wystawie w roku 1948 wy­
stawił artysta prawie wyłącznie same ptaszki, o tyle
94

na ostatnim pokazie ceramiki urządzonym w Kielcach
w czerwcu ub. r. obok tradycyjnych ptaszków iłżec­
kich daje Kitowski cały szereg rzeźb o tematyce ro­
dzajowej, potraktowanych z dużą dozą realizmu.
Przystępując do pracy ma Kitowski cały plan goto­
wy i szczegółowo przemyślany. W czasie kształtowa­
nia formy postępuje on nie jak rzeźbiarz wyuczony,
który tworząc bryłę usuwa niepotrzebne części kamie­
nia czy gliny i dochodzi stopniowo do wszystkich
szczegółów powstającego dzieła, lecz przeciwnie, roz­
kłada w myśli postać na poszczególne elementy i for­
muje je oddzielnie. Robi więc np. tułów w kształcie

Ryc. 6. „Koń" — wyk. Wincenty Kitowski w 1948 r.
fot. Stefan Deptuszewski.

Ryc. 7. „Kobieta idąca do miasta" — wyk. Jadwiga
Kosiarska,
„Kobieta z maśnicą" wyk. Wincenty Kitowski 1951 r. Fot. Jerzy Lipman

tulejki (każda rzeźba ceramiczna musi być pusta
w środku, aby glina mogła się dobrze wypalić), na­
stępnie lepi osobno głowę, ręce, nogi, szatę, rekwizyty
itd. łącząc je potem umiejętnie w jedną harmonijną
całość. Podobną metodą posługuje się również więk­
szość dzieci, gdy lepią figurki z plasteliny. W swej
pracy Kitowski nie używa żadnych narzędzi poza ka­
wałkiem ostrza służącego mu do krajania gliny i żło­
bienia koniecznych szczegółów jak oczy i włosy. Nie
ma także żadnych stempli tak rozpowszechnionych
u innych garncarzy iłżeckich, „ozdabiających" swoje
wyroby. Ozdobami jego rzeźb są jedynie kontrasty
powstałe na skutek użycia różnych glin, dających po
wypaleniu odmienne efekty kolorystyczne oraz zasto­
sowaniu barwnej polewy, np. zielonej (siarczan mie­
dzi), brązowej (z dodatkiem brausztynu) oraz żółtej
(z dodatkiem tlenku żelaza).
Tak jak proste i bezpretensjonalne są wyroby K i towskim takim również jest i sam artysta. Prostoli­
nijny w swoich dążeniach, uparty w realizowaniu
własnych pomysłów i świadomy swoich środków
artystycznych. Jego sądy o własnych pracach, jak
i swych kolegów są surowe, ale zawsze na swój spo­
sób uzasadnione. Kitowski w swej twórczości posiada
zdecydowanie podejście realistyczne i z tej pozycji
ocenia prace innych. I tak np. jedną z prac Jadwigi
Kosiarskiej przedstawiającą
kobietę
w zapasce
z prosięciem na ręce uznał Kitowski za złą dla­
tego, że według niego strój kobiety nie był potrakto­
wany realistycznie, gdyż miała ona na głowie chustkę
z frędzlami i zapaskę, co się wzajemnie wyklucza, po­

nieważ chustka i zapaska spełniają tę samą funkcję.
Poza tym postawił zasadnicze pytanie, gdzie się cała
akcja rozgrywa, bo jeśli w zagrodzie, to dlaczego kobie­
ta jest odświętnie ubrana, a jeśli w drodze na targ,
to dlaczego prosię nie jest we worku. Według Kitow­
skiego nie należy wsi pokazywać jedynie odświętnej
ale taką, jaką ona jest w istocie.
Kitowski nie uznaje schematów i zbytnich upro­
szczeń, dlatego skrytykował np. Chrystusa Frasobli­
wego wykonanego przez Stanisława Pastuszkiewicza
za to, że ten połączył tułów i pień, na którym siedzi
Chrystus w jedną ogólną formę i za przesadne wydłu­
żenie ramienia, wspierającego głowę. Jest to sprzecz­
ne z obserwacją, a za tym. i nieprawdziwe. Obca mu
jest również bogata ornamentyka jaką spotyka się
w figurkach Jadwigi Kosiarskiej, pokrytych przez ar­
tystkę gęstą dekoracją kreskową.
Kitowski odgrywa obecnie w środowisku iłżeckim
taką samą rolę, jaką w okresie międzywojennym od­
grywał, wspomniany na wstępie, Stanisław Kosiarski,
będący wówczas w najlepszym okresie swej artystycz­
nej twórczości. Rozwinięta przez Kosiarskiego rzeźba
ceramiczna nie upadła w Iłży, lecz została podjęta
przez jego kolegów, z których Kitowski posunął się
daleko naprzód, wprowadzając do ludowej plastyki
ceramicznej w Iłży nowe, realistyczne widzenie ota­
czającego go świata.
!) Kazimierz Pietkiewicz: Wystawa Kielecka —Pol­
ska Sztuka Ludowa, rok I I I , nr 1/2, str. 5§.

95

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.