http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/pub_60.pdf.pdf
Media
Part of Przemysł i sztuka bursztyniarska nad Narwią / LUD 1948-51 t. 39
- extracted text
-
354
ADAM
CHĘTNIK
PRZEMYSŁ
I SZTUKA
BURSZTYNlARSKA
~AD NAR W1.,\
Wstęp
Był
naród
mieszkający
Co
bujała
to trawą,
1\. niedalekie
morze
ORKA.
Drzeworyt,
wielkość nat. 8,6 X -t,6 cm. Bartosz Paprocki,
Kraków
1575, cap. 95: «chlap ni"kLóry orać szedl naw,," otlożysko
namniey
pociągnąć
Roxolania,
Tamże,
nie chciały!
rozkrawa!
wól ledwie
czyskim / złorzecząc
.\. Gwagnina
dycha
smaga
z 'Verony
z trudem
orzą w sześć par wołów.
do pluga
I Gleistą
zaziajanym
za nim
poganiacz
uzbrojon
bi-
Z Kroniki
Sannacji
Europskiej
-
pracowite
pyskiem,
zwierze').
Kraków
bryłę zaledwie
1860) 351: Na Żmudzi
nie żelazem, ale drewnianymi
zębami w skiby rozmiatają.
drewnianych
których
"Ziemię
Gdy idą orać, nabiorą
miasto lemiesza w prze\vTacaniu
z sobą
zi,emi używają;
to jest skoro się jedno zepsuje i drugie i trzecie, aby nic nic mieszkali, a pogotowie
na to miejsce
przyprawiali')'
a ciężkiej do uprawy
ciągnie jeden
Kołberg,
ziemi,
pług, a zaprzęgiem
czaju pewien rodzaj walania
gospodarni
jeden
oraniem
zagon,
po dachu
schodzi podczas
Pis. Pol. N-139,
wszystkie
st.
I I I):
orany,
deszczu
na tłustej,
wołów tj. sześć walów'
ma w'zwy-
wolu, a przyuczone
Polszcze są z dawnych
tego
na samy wierzchu
woda". ,\.
i jednytkie
Gostomski,
były'"
czasów' ludzie
prawie iako tu u nas ośm, to tam
środka
czubiasto,
Gospodarstwo
"Ma być skib 8, a zagon ma być 3 łokcie
zagony jednakuczkic
insze
ich,). J. K. Haur, Skład abo Skarbiec znakomitych
zagonów wielkich y obszernych
spadzisto
parami
tonem na każdego
r. 1693, 46: ('\<\' ''''ielkiej
szczytem
I 42: ("" Proszowskim
trzema
takim jeden tyko kieruje człowiek. Rataj
odmiennym
bydlęta rozumieją te glosy i słuchają
sekretów oekonomiey,
Kielecki"
orzą pospolicie
iakobv
1588 (Bib!.
wsurz,
Te,
by
byków wjarzmionych
(wyd. Turowskiego,
sztuk niemało,
I woly pluga,
wielkim kiiem iął ich bić po grzbiecie'). S. Klonowicz,
wyd. z r. 1857, 18 podaje, że Podolanie
33, 34: (,Dwanaście
Wyrzucało
Kolo rycerskie
aby
na
brzegi
przekluwane
Zdobiły
białe
na
kawały
zręcznie,
szyjki
wielkiej
ich
bursztynów·
znizane
niewiast
(Kornel Ujejski -
:v
płaszczyźnie,
to lasami
żyźnie.
dla tej ziemi synów,
na
sz~urek
i córek...
«Pług
'
i szabla»)
sprawie bursztyni.arstwa na Kurpiach zabierałem niejednokl:otme głos czy to na lamach niektórych czasopism czy w wypowladanyc~ referatach i odczytach na zjazdach i kongresach,
GromadzIłem też pr~bki bursztynu i wyrobów z niego w zbiorach
nauk~wych n.owogrodzkich: Muzeum Kurpiowskim i Stacji NaukoweJ 1,. robIłe~
też starania o wznowienie tego przemysłu
~ okre.sle powoJennym, wyszukiwałem zamiłowanych
bursz tymarzy ltd. Publikacjami swoimi na powyższy temat starałem sie
zw.rócić uwagę naszego społeczeństwa w stronę zaniedbanej dzie:
dzmy' przemysłu regionalnego na Kurpiach.
. V! pracy niniejszej starałem się zebrać wszystko, co z tej
~~ledzmy dało się wyciągnąć z terenu od starych bursztyniarzy
1 Ich młodszych
następców, również z dotychczasowej literatury,
zresztą u nas dość ubogiej. Mam nadzieję, że nad bursztyniarstwem nie przejdziemy do porządku dziennego,
l
Stacja
Badań
Naukowych
wego ~łockiego
w Nowogrodzie
w czasIe II "V. Wojny.
Dorzecza
pod
Środkowej
Łomżą.
Obie
Narwi
płacówki
T-wa
Nauko-
zniszczone
357
.3-6
J
A może po now~zych badaniach i poszukiwaniach na terenie
Ponarwia dla przemysłu tego nastanie nowa era rozkwitu?
Wtedy oby moja niniejsza praca była zachętą do wykorzystania naszych rodzimych bogactw naturalnych
dla dobra Polski
i całego Narodu 2.
L
Z zamierzchłych
dziejów
bursztyniarstwa
Bursztyn bałtycki zbliżył narody. - Wędrówki po bursztyn. - Drogi przez
Polskę. - Bursztyn ceniony najwięcej przez Rzymian. - Ślady rzymskie
w Prusach
Wschodnich i u Kurpiów nad Narwią. - Przemysł bursz tyniarski nad morzami. - 'Warsztaty w Gdańsku
i Połądze. - Wyroby
z bursztynu cenione przez panujących. - Bursztyn nad Narwią i początki
tego przemysłu. - Ślady bursztynu
w neolicie miejscowym. - Związek
wyrobów kurpiowskich z wyrobami prastarej kultury. - Od kogo Kurpic
przejęli sztukę obróki bursztynu? - Brak materiału
do badań ścisłych
w tym kierunku.
\Viadomo, ze zblizenie narodów, zamieszkujących pobrzeze
Bałtyku do narodów dalszych, południowych nastąpiło wskutek
znajdującego się tam bursztynu, który przedostawał się z północy
na pobrzeże morza Śródziemnego najczęściej drogą wędrówek
od hordy do hordy 3. Zbierany nad Bałtykiem, jako nasze «złoto
północy» przydatny na ozdobne wyroby, amulety itp. znany był
juz w młodszej epoce kamiemiej ; stwierdzono dwa główne centra przemysłu bursztynowego
w Sambii i Jutlandii '. Stąd
wyroby bursztynowe rozchodziły się drogą handlu i wędrówek
plemiennych na południe, zachód i wschód 5. Od III wieku po
n. e. wyroby bursztynowe
znane są juz w całej Europie 6.
Greckie i rzymskie monety, znajdywane nad Bałtykiem, świadczą
2 Pracę
napisałem i kończyłem w czasie II Wojny w warunkach
nieszczególnych, poza Warszawą, gdzie do materiału źródłowego w szerszym zakresie nie miałem dostępu.
3 (,Nauka o ludach,)
(Etnologia»
Oskara Pcschla,
1876, str. 213.
ł V,To Antonicwicz,
(,Pochodzenie i gatunki bursztynu w Europie»,
]917, str. I.
5 Tamże.
• Tamże.
o stosunkach z tymi krajami 7. Wiadomo, ze werlług Pliniusza
ziemia Sambijska dostarczała bursztynu Rzymianom, drogą przez
Węgry, a wiadomo też, że do Węgier droga wiodła przez Polskę,
musiał więc być u nas w tych czasach ruch handlowy 8.
Herodot
(w V w. st. e.) wspomina w swoich dziełach
o ;;'orzu «ku północnemu wiatrowi», skąd pochodzi bursztyn 9,
a Bałtyk w tych odległych czasach juz znany był ludom południowym l0.
Grecy od niepamic;;tnych czasów mieli podania, ze bursztyn
z północy dostarczony im był przez Wcnedów, którzy z czasem
u tracili brzegi bursztynowe 11.
Patrycjusze rzymscy lubowali się w naszyjnikach bursztynowych 12, a za Pliniusza bursztyn dochodził do nadzwyczajnej
ceny: niewielka figurka z bursztynu osiągała wtedy cenę żywego człowieka 13. Za cesarza Domicjana z barbarzyńskimi
ludami północy o mało nie doszło do wojny o bursztyn, ale ci
barbarzyńcy, którzy z politowaniem patrzyli na chciwych bursztynu Rzymian, pozwolili im z nad brzegów morza nabrać tej
żywicy i bez wojny, ile tylko chcieli l4..
Za cesarza Nerona Rzymianie wędrowali po bursztyn do
dzisiejszych Prus Wschodnich 15, gdzie, jak wiadomo, bursztynu
dużo kopano i znajdowano. Jak twierdzi historyk Grunan, wyprawy rzymskie po bursztyn bałtycki prowadzić musiały kolo
O. Peschel,
(,Nauka o ludach'), stl'. 213.
(,O znaczeniu
Prus dawnych,), przez Dominika
Szulca,
\Narszawa 1846, str. 131.
9 (,Wisła') r.
1887, 179. ('Jakie ludy mieszkały przy ujściu 'Visły
w czasach najdawniejszych»,
przez Sz. Ma tusia ka.
19 W.
Surowiecki,
('Śledzenie początku
narodów słowiańskich'),
'Varszawa 1824.
11 W. Surowiecki
- jak wyżej.
12 K. Chmielewski,
(,Twoje ziemie, Twoje wody,), \Varszawa 1907.
13 Pewnie
niewołnika
(przyp. autora).
Patrz "Zbiór pamiętników
() dawnej Połsce'), przez J. U. Niemcewicza,
\Varszawa 1882, I, 80.
14 J. U. Niemcewicz
- jak wyżej.
16 Wg O. Peschła
- Etnologia.
7
8
358
359
m. Ełku (które istniało już w XIII wieku), gdzie znajdowano
stare monety rzymskie z czasów Aureliusza 16.
Kromer pisze w swojej «Polsce», że bursztyn znajduje się
na Pruskim wybrzeżu Sarmackiego morza oraz «niektórych
jeziorach od morza» ... 17. Ze w Prusach był bursztyn, to wskaz,uje
choćby przytoczony przykład, podany w jednej z dawnych
g-azet (1803):
«We wsi Szlapoken między Insterburg i Gumbinem w powiecie Litewskim Prus Wschodnich, blisko 12 mil niemieckich
od brzegów Morza Bałtyckiego, jeden wyrobnik znalazł dnia
12 lipca br. w rowie na łące kawałek nieczyszczonego bursztynu,
długi 13 calów, a szeroki 81/2 calów, ważący 13 funtów i 151/2 łuta.
Gdy się to rozgłosiło jeden handlujący bursztynem ofiarował za
niego 8000 latarów. Ze zaś podług praw wszelki bursztyn jest
włamością skarbową, Król Imć za tym odebrał za 1000 talarów
tę osobliwość i podarował ją gabinetowi mineralicznemu (zn.
mineralogicznemu) departamentu Berlińskiego Kopalniaków» 18.
Odkryte już w w. XVIII tamże kopalnie dawały setki
funtów bursztynu, nieraz w dużych kawałach 19.
Największe warsztaty (fabryki) wyrobów bursztynowych nad
Bałtykiem były w Gdańsku (od 14 wieku) i w Połądze. W 1680 roku
miał w Gdańsku wyrabiać z bursztynu «prześliczne ramy do
zwierciadeł» niejaki M a u ker 20. Wyrobami gdańskimi interesował się specjalnie Król Zygmunt III, który nabywał wyroby
bursztynowe artystyczne na podarunki dla posłów i panujących.
Sułtan i wezyr turecki miał otrzymać od Ks. Zbaraskiego między
innymi zwierciadło z białego bursztynu 21. Z Gdańska za Zygmunta
Augusta, wg Kromera, wywożono w świat prócz zboża, wołów,
koni itp. także i bursztyn 22.
Warsztaty w Połądze zwano słusznie fabryką, bo zatrudniały
niegdyś ok. stu kilkudziesięciu robotników. Połąga prowadziła
wielki handel wyrobami bursztynowymi, przeważnie z cesarstwem
rosyjskim lub za jego pośrednictwem z Azją. Obrót roczny wynosił
ok. 200 tysięcy rubli 23.
Kiedy i od kogo nauczyli się Kurpie kopać i obrabiać
bursztyn?
Wiadomo już, że bursztyn w zamierzchłych czasach był
u nas pieniądzem, monetą obiegową, a praojcowie nasi mieniali
go u sąsiednich Szwabów na oręż żelazny 24.. Bursztyn na Kurpiach
jeszcze do ostatnich lat zastępowal mieszkańcom pieniądz - czy
nie ma to związku zatym z odległymi dziejami?
Waga pisze, że «Polska jest krajem, który po Prusach najwięcej bursztynu dostarcza»i że każdy wie o jego kopalniach
ostrołęckich i myszynieckich ... 25. Powtarza też za Rzączyńskim,
że bursztyn zbierał nad Narwią jezuita Knapiusz i «różne
z niego rzeczy toczył i polerował» 26.
Pieniądze rzymskie, jakie znajdowano na Kurpiach 27, świad{~zyłyby, że Rzymianie i tu zaglądali po bursztyn, a może tędy
prowadził jeden z dawnych szlaków ku morzu?
Nad Narwią i jej dopływami znajdowano w grobach skrzynkowych i wśród znalezisk z neolitu paciorki bursztynowe 28,
podobne zupełnie do dzisiejszych, jakie tu wyrabiają bursztyniarze
przez ostatnie kilka set lat. Czy wobec tego w samej formie, a naPrzegl. Bibliogr. Archeolog., \Varszawa 188 I, Ig8.
Dziś około I miliona złotych. Patrz artykuł, ('Połąga i Góra Biruty>'
przez ,\.. J. (,Tygodnik Ilustrowany",
r. 18 .. , nr 114, str. IgI.
2ł K. Chmielewski,
«Twoje ziemie ... Twoje wody'), \Narszawa Ig07.
2.' A. \Vaga, (,O bursztynie" w Bibliot. vVarsz., kwiecień 1845, 70.
26 i\.. \Vaga~ j. \V., str.
71.
2' "YIonet takich z brązu i miedzi (te ostatnie grube, odlewane) znaleziono kilka w okolicy Nowogrodu i Ostrołęki. Oddane w r. IgI I clo
:-'Iuzeum w Ostrołęce ulegly zniszczeniu w czasie wojny (IgIj).
2' Ze zbiorów Z. Glogera.
22
YVycieczka kolarza
na "YIazury Pruskie", napisał Dzie l' Ż e k,
\Varszawa 18g8, 10.
l'
.\'1. Kromer
- (,Polska, czyli o położeniu, obyczajach ... " przełożył
z łaciny YV. Syrokomla, Wilno Ig50.
IS
(,Gazeta Korespondenta"
yVarszawa I80g, nr go. Wiadomość
tę
powtórzył Antoni \Vaga w swej pracy o Bursztynie (str. 79) i inni.
19
U Wagi.
20 (,Przegląd
Bibliogr. Archeolog.", 1881, 14.
21 Przcgl.
Bibliogr. .'\rcheolog., \Varszawa I8g I, str. 407.
16
(,
23
,·vet i w technice obróbki (patrz dalsze rozdziały) nie zachodzi tu
również pewien związek i ciągłość jakiejś prastarej kultury?
W jednej ze swych prac Karłowicz pisze, jak to «ładnie wyrobion.e groty i siekierki», wyrabiane m. in. z bursztynu, odgrywały rolę talizmanów 29. Wisiorki «korali» kurpiowskich robione
z bursztynu (o czym dalej) też spełniają podobną rolę, a tak zw.
«serxa» u paciorków wyglądają nieraz więcej na odwrócone groty.
Od jakich ludów czy narodów, a może sąsiadów, Kurpie przejęli
sztukę bursztyniaską?
Oto pytanie, na które przy szczupłości
materiałów nie mogę tu odpowiedzieć.
Dodam tylko, że na Kurpiach nie były prowadzone żadne
ściślejsze badania, np. chemiczne nad bursztynem znalezionym,
nie były rozkopywane
żadne cmentarzyska,
mogące zawierać
potrzebny materiał do studiów z tej dziedziny. Może przyszłość
dzisiejsze niedomówienie wyjaśni.
2.
Bursztyn
na
Kurpiach
«Kopalnie»
bursztynu
l
Jego
nad
dobywanie
Narwią
Przypadkowe
znajdywanie
bursztynu. - Bursztyn w gruncie. - Poszukiwania bursztynu. - Bursztyniarze. - Pasy i gniazda. - Majstrowie. Osmany. - Różne gatunki i odmiany bursztynu na Kurpiach .. _. Dawne
(,kopalnie') i późniejsze miejscowości bursztynodajne
nad środkową Narwią.
Bursztyn znajduje się prawie na całej przestrzeni środkowego
Ponarwia z dopływami, czyli tzw. Kurpiowszczyzny,
po czym
przechodzi do sąsiednich Prus Wschodnich i kończy się nad Bałtykiem, przede wszystkim zaś w dawnej Sambii w okolicach Królewca i Połągi.
Prawdopodobnie
od wielu set lat bursztyn znany był na
Kurpiach i najbliższym ich sąsiedztwie. Początkowo wystarczał
pewnie bursztyn znajdowany na powierzchni ziemi, na brzegach
rzek, na wyschniętych błotach, paśnikach itp. Znajdowano go
też pewnie przyoraniu
gruntów, przy kopaniu rowów, studzien
2t J. Karlowicz,
«Siady wieku kamiennego
jach ... ~. Tyg. Powszechny, 1881, nr 15.
do wody itp. Znajdowane w głębi ziemi mmeJsze czy większe
kawałki naprowadziły niejednego na właściwą drogę, nauczono
się wybierać miejsca bursztynodajne, rozpoznawać gatunki ziemi, kryjącej w sobie
bursztyn.
Najwięcej
bursztynu
znajdowano
głębiej (od jednego do dwóch metrów)
pod powierzchnią,
w starych siwych
iłach 30, niekiedy na dnie rzek, jezior
i strumieni, w błocie na paśnikach, pod
torfem łąkowym itp. Bywał też na piaskach i wydmach nadrzecznych, w żwirowatym
«sórze», wśród żwiru i kamyków nadrzecznych,
a nawet wśród
cegielnianej
gliny polodowcowej
tam,
gdzie ona występuje w większych ilościach 31.
Kurpie - zawodowi
bursztyniarze - umieli rozpoznawać ziemię bursztynodajną (ryc. r). Na mokradłach poznawałi po wodzie, jakoby na wierzchu
rdzawej 32.
Najczęściej
jednak
bursztyniarz,
Rye. I.
upatrzywszy sobie miejsce na łące czy Kurp bursztyniarz - pow lesie «bił próbę» niewielką łopatą,
dług fotografii Fr. Maczyli rydlem. Rydle były małe i większe
linowskiego z Ostrołęki
z r. 18go (wzi~ta z «Ziena długich trzonkach, albo wąskie i długie do kopania wąskich, metrowej głę- mi,) z art. A. Chętnik a (IZ Zielonej Puszczy'~
bokości, powiedzmy, «szybów». Starszy
r. 1914).
bursztyniarz-majster
dobywał
ziemię
z dołków i rozścierał w ręku, a kiedy natrafił na siną czy
«modrą», wilgotną ziemię, z ziarnkami piasku, wołał na innych,
Mowa tu o iłach trzeciorzędowych.
Np. we wsi Dylewo, pow. ostroł~cki, gdzie cegielnia.
32 \V okolicach,
gdzie kopano bursztyn, twierdzą tak starsi bursz t yIHarze.
30
31
w pewnych
zwycza-
że natra fili już na «cieki ęć» 33, a WIęC i bursz tyn musi być
wkrótce.
Zwykle przy próbach dokopywano się do pasów bursztynowych
lub gniazd
i kociołków
z bursztynem.
Do dziś
bursztyniarze
starzy lub młodsi posługują się tymi nazwami.
Połujański pisze, że pas bursztynowy (~est to ciągnąca się w ziemi
żyła, która zawiera w sobie bursztyn oraz drobne wiórki z drzewa
i kory zwane «wiorzyska». Pasy bursztynowe miały być rozmaite
zależnie od położenia: pas zwyczajny,
około 30 kroków długi,
w jednym końcu szeroki od 2 do 4 stóp, z «kociołkiem» w szerszym
końcu. W tym zagłębionym kociołku ma być najwięcej i najpiekniejszego bursztynu. Dalsze pasy mają również swoje nazwy:
nieregularny,
krzywy,
przerwany,
łamany,
pas z wylotem (gdy wychodzi do góry), wreszcie pas podwójny
i krzy'żowy 24. W tych to różnych pasach oraz w pojedyńczo znajdowanych gniazdach
znajdują bursztyn drobny lub znaczne kawały o wielkiej wartości.
Jeżeli przy dokopaniu się do «ciekięcia» podchodzi woda
zaskórna, a ziemia mokra odwala się, utrudniając pracę, bursztyniarze robią wtedy dokoła cembrowinę z desek, zwaną skrz y n i ą,
która zabezpiecza szyb przez zawaleniem się.
Bursztyniarze
kopali bursztyn sami na własną rękę lub
wynajęci byli do pracy przez dzierżawców i przedsiębiorców,
często też tworzyli tzw. osmany
czyli spółki. Do osmany należało od kilku do kilkudziesięciu
(np. 50) ludzi, przeważnic
miejscowych Kurpiów, którzy pracowali wspólnie, dzieląc się
zyskiem. Pracą kierował jeden lub więcej majstrów,
którzy
bywali również i przedsiębiorcami 35. Niektóre «kopalnie», tj.
miejsca bursztynodajne, były w całości wydzierżawiane handlarzom,
którzy byli przy kopaniu, pilnując robotników i zabierali wszystek
wykopany bursztyn. Wyzyskiwali też bardzo robotników i rozpijali ich wódką, a nieraz przeważnie tylko za trunki zabierali
Nazwa do dziś znana wśród studniarzy
.i .\1. Polujański
w «Opisaniu
lasów'). 1854.
H
Pg. Al. Poluja ńskiego.
;J;; 'Wiadomość
od starszych
bursztyniarzy.
33
innych.
Pisze o tVIll
'.
Ryc.
2.
'2.
Rydel
do kopania
bursztynu
najczęściej
używany.
3. Łopata
do
pogl<;>biania kopanych
otworów przy biciu ('próby». 4. Rozbijacz żelazny
do twardszych
brył ziemi, przy kopaniach
próbnych.
!j. Pogłębiacz
żelazny
do (,bicia próby') w twardych
gruntach
suchych.
6. Próbny
kij albo
drążek, z mocnego twardego
drzewa;
na zaciosach wyciąga się z ziemi
próbki podglebia.
7. Motyka oskardowa
(ciężka) do twardego
gruntu.
<l. Motyczka
lekka (próbna)
do grzebania
w dobytym gruncie lub dole.
9. Lyżka
«próbna»
do błotnistego
gruntu.
10.
Żelazne
«grabcie»
do
grzebania
w ziemi bursztynodajnej.
[I.
SzuRa drewniana
do rozrzucania
dobytej
ziemi
na powierzchnię:
szuRa la ka nic rozbija
bursztynu.
12.
Szufla durszlakowa
do grzebania
w ile rzecznym,
zawierającym
bursztyn (z nad rz. Szkwy).
13. Jeden z koszów. używanych
przez bursztysztyniarzy
do pIukania
biota bursztynowego.
Używano i koszy okrągłych,
jak do kartofli, niekiedy zamykanych
(z Przasnyskiego).
bursztyn. 'Wskutek tego ludność rozpijała się, a że grunta i łąki
psuła sobie kopaniem, więc często więcej szkody niż pożytku
było z tego przemysłu i.6.
36
Pg H. Gawarcckiego.
Zasadniczo dzielono bursztyn podług mieJsc, gdzie w większych ilościach występował i do czego był przydatny. Był więc
bursztyn gruntowy
(twardy, w większych bryłkach),
wodny
(z rzek i jezior, dobry do obróbki, czyste kawałki), błotny
(twardy, ale niekiedy brudny, wyd mowy) znajdowany na piaskach i wydmach, przeważnie kruchy, używany najczęściej do
kadzideł kościelnych i inne.
Co do koloru dzielono bursztyn na dwie główne odmiany:
I) bursztyn czerwony,
najwięcej pospolity i 2) żółto-białawy,
obłoczkowaty, zwany pospólicie kapuśniakiem
lub kapuściakiem, ponieważ kolor świeżej kapusty przypomina 37. Ten drugi
gatunek dawnymi laty nie był na Kurpiach w modzie i mało
był używany.
Poza tym bursztyn dzielił się wedle koloru, twardości, wielkości brył, podatności na obróbkę itp. Według też tego nosił następujące, przyjęte na Kurpiach nazwy: ognik - bursztyn świecący
się ze wszystkich stron; kościany - biały, żółty, twardy; płomyk
z bladożółtymi żyłkami - bursztyn koloru palącego się ognia; mi 0dowy - żółty, rzadki, w różnych odmianach;
bursztyn przcźroczysty nazywał się cacko, dość kruchy to gruz albo chudy a podobny w małych płaskich kawałkach to szum 38. Z piaszczystych
wzgórków to bursztyn górkowy,
dość kruchy i słaby do obróbki:
z wody i błota rzeczny,
czysty i twardy, a naj twardszy i dobry do
obróbki to grun towy kamień, w większych bryłach znajdowany.
Na Kurpiach największym powodzeniem cieszył się bursztyn
czerwony lub żółty, zwany też «miodowym» (co do koloru) i przeźroczysty.
Co do kolorów, to jeszcze bursztyn odróżniano:
szklisty,
złoty, biały, (najdroższy), piankowaty
(niejednolity),
mleczny,
brudny, krwisty, kruczy (od kruk - b. rzadki), śniady, cielisty,
kapuściak i inne.
Od starych bursztyniarzy;
o podobnym czytamy w (,Czytelni J\"ie1858, nr 28.
38 Pg Al. Połujańskiego,
(,Opisanie lasów>,. Nazwy od starych
bursztyniarzy
oraz częściowo i Kozłowskiego,
(,Słownik leśny, bartny,
orylski i bursztynierski*.
37
dzielnej,)
«Kopalnie» 39 bursztynu oraz miejSCa, gdzie znajdowano
w większych lub mniejszych ilościach ten minerał, były i są na
całym Ponarwiu środkowym (ryc. 3). I tak, począwszy od pow.
, ••
lo
.
> ..
/
J
.
•••••.
,)
Sk
Ryc.
l\fapa
3.
terenów bursztynodajnych
w dorzeczu środkowej Narwi.
A. Chętnik 1949 r.
Opracował
J>ultuskiego i makowskiego na gruntach wsi i miejscowości:
Mamino-Wyżki,
Mamino-Średniaki,
M. Lipniki, Chełchy-Sałki,
Chełchy-Sebory, Majki, Chojnówki, Rawy-Kurzątki,
Rawy-Stasie,
3Q
Tego terminu
używa
Polujański
i inni dawni
badacze.
Zabiek- Wielkie, Zabiele Piliki, Przystań, Nowa-Wieś, Chojniki,
Rżaniec, Gutowo, Czerwonka,
JanopoI, Zawady, Grabowko,
Wyszel, Perzanów, Dylewo, Sławkawo, Sypniewo ('.26 miejsc.).
W powiecie przasnyskim na gruntach: Dłutówka, Adamczychy,
Brodowe-Łąki, Zawady, Kopaczyska, Przy tuły, Raki, ChłopiaŁąka, Bagienice, Niesułów, Przyłaje, Perzanki, Ruziek (13 miejsc.).
W powiecie ostrołęckim: Żebry, Wierzcholas, Sławki, Żabino,
Olszewka, Obwierwia, Dylewo, Kadzidło, Łodziska, Brzozówka,
Szafarka, Sarnia-Łąka, \Voklowe, Wydmusy, Pieseczna, Chudek,
Wach, Oborczyska, 'Wykrot, Gleba, Golanka, Myszyniec, Myszyniec-Stary, Dąbrowy 40, Ostrołęckie Łęgi i inne (ok. 31 miejsc.).
W pow. kolnieńskim: Łyse, Serafin, Pupkowizna, Cieloszka, Zalas,
Krysiaki, Łączki, Leman, Lipniki, Szafarczyska, Dęby, Zbójna,
Dąbrówka, GOhtarze, Zabiele, Ptaki, Popiołki, Gurośl, Cieciory,
Dobrylas, Siwiki, Gąski, Pianki (23 miejsc.). W pow. Łomżyńskim: Nowogród, Małypłock, Stara Łomża, okolice Wizny, Jednaczewo, Jankowo-Młodzianowo,
Szablak, Laskowiec, Mątwica
(w tych stronach przeważnie na łąkach, błotach i nad brzegami
Narwi i dopływów).
3· Przemysł
bursztyniarski
na
dawniej
i dziś
Kurpiach
Ślady dawnych wyrobów bursztyno~ych
na Kurpiach. - Najdawniejsze
warsztaty i wzmianki o nich w dawnych opisach. - Myszyniec i Ostrołęka
główne dawne ośrodki przemysłu bursztyniarskiego.
- Kurpie rozwozili
bursztyn po l\1azowszu. - Większe bryły sprzedawano. - Od r. 1914upadek bursztyniarstwa. - Bursztyniarze obecni i ich wyroby. - Bursztyn
kurpiowski do Gdyni.
Kopanie i obrabianie bursztynu na Kurpiach, jak wogóle
nad Środkową Narwią, mające charakter przemysłu miejscowego, prowadzone bylo pewnie już dawniej, niż o tym znajdujemy
wzmianki w pismach i innych publikacjach
drukowanych
lad
końca XVIII w. już wyraźnie).
40
Pg Al. PolujalJskicgo.
Zresztą jeżeli na Pomorzu (np. w Gdańsku) wyroby z bursztynu znane były już w wieku XIV 41, to w tym czasie czy wkrótce
potem znane być mogły i nad Narwią (nie bierze się tu pod
uwagę wyrobów z neolitu).
- Najdawniejsze «korale» bursztynowe miejscowego wyrobu
znajdujemy w rozkopanych starych cmentarzyskach kurpiowskich,
gdzie chowano
kurpianki z tymi ozdobami na szyi, co było
w zwyczaju dawniej i ciągnęło się do ostatnich lat. W Nowogrodzie,
gdzie kościół i cmentarz przy nim sięgają początków XV wieku.
Przy rozkopywaniu starych mogił, przypuszczalnie z przed 150'.200 lat, obok zetlałych kości wyrzucono z ziemi paciorki bursztynowe, mające ten sam kształt co dzisiejsze (spłaszczone kule).
tylko z większymi, mniej kształtnymi
otworkami do grubej
nici 42.
W tymże Nowogrodzie w 1'. 1863 przy kopaniu fundamentów
do naw bocznych głównego kościoła, obok masy kości i szkieletów
ludzkich, wykopywano «korale» bursztynowe, niektóre wielkości
kurzego jaja ,n. Dziś takich już nie robią, były to pewnie «kora1c»,.
wieszane na środku sznurów bursztynowych 44), ale z tych czasów
mamy tylko wiadomość drukowaną, a warsztat mógł być znacznie wcześni~j.
Bursztyniarz, niejaki Baraniecki, który ok. r. 1800 osiadł
w \Varszawie i tam założył warsztat bursztyniarski nauczył siC;
tej sztuki podobno od Turków (gdzie był w Stambule przy dworze
posła polskiego), ale bursztyn surowy musiał sprowadzać z nad
Narwi, gdzie już go wtedy kopano, a bliższego wszak nie było.
Wiemy również, że do roku 1830 w Ostrołęce bylo kilku
bursztyniarzy przy swych warsztatach 44, a niedługo potem dowiadujemy się że «ktokolwiek przejeżdżał kiedy przez Ostrołękę
4l
Przy rozkopywaniu
części starego cmentarza ok r. 1900 paciorki
takie same zbierałem, a nawet kilka miałem w swoich zbiorach w :"iowogrodzie.
42 Wiadomość
od M. Bagińskiego,
SI. ClZtnikowej,
1\1. Dąbrowskiego
i innych z Nowogrodu.
·13 Podług
H. Ga wareckiego.
H Podług
A. \\lagi, (,0 bursztynie» w Bibl. vVarsz., kwiecień 1845.
naszą, okrążony tam mnóstwem handlarzy roznoszących piękne
bursztynowe wyroby, utwierdził w swojej pamięci, że i w tym
miasteczku nie zbywa na zręcznych rzemieślnikach, umiejących
<Torliwie z krajowego płodu korzystać» 45.
~
W połowie zeszłego stulecia w okolicy wsi Starej Łomży
nad Narwią «wykopywano pod dostatkiem bursztyll». \V innym
miejscu czytamy, że w tejże Łomży, obok zegarmistrzów itp.
było kilku majstrów «wyrabiających
rozmaite rzeczy z bursztvnu» 46. W innym miejscu czytamy, że bursztyn w pokładach
piaskowych znajduje się w tak zw. puszczy Ostrołęckiej, zajmującej część północną powiatów:
przasnyskiego,
ostrołęckiego
i łomżyńskiego.
W kiłku miejscach tych powiatów, a głównie
w Ostrołęce, zajmują się mieszkańcy poszukiwaniem bursztynu
i wyrabianiem z niego różnych ozdobnych przedmiotów 47. U inonego autora dowiadujemy się również, że przede wszystkim Ostrołęka «prowadzi głównie handel wyrobami bursztynowymi» ł~;
tamże dowiadujemy się, że między innymi we wsi Dylewo znaJ-dują się «kopalnie bursztynU», a w okolicy Myszyńca nawet
«(obfite kopalnie» tego minera lu : podobnie koło wiosek Czarni
i Brzozowego.
U W. Pola czytamy, że Kurp-puszczak, poza handlem i furmankami, «wyrabia z drzewa wszelkie naczynia i narzędzia i toczy
z bursztynu różne cacka» 49, wspomina też, że Kurpie po mia·
stach Mazowsza, obok suszonych grzybów i gęsi sprzedają również
«(okruchy bursztynu na kadzidło» 50.
W. Czyjewski pisze, że «chciwy handlu Prusak, obok wielu
innych rzeczy, wywoził z Ostrołęki i bursztyn» 51.
45
I, 529.
46
1861,
Pow. łomżyński,
(,Dawna
a
wg
teraźniejsz;
<,Starożytnej
~
Łomża»,
Polski.) BalińskiegQ,
przez
113.
47 (,Czytelnia
Niedzielna.), 185B. nr 28.
48 <lGeografia
Królestwa
Polskiego», przez
\Varszawa
49
iO
il
Rzcczniowskiego,
B. Kolodzińskiego,
1865, go.
\.V. Pol, ~Puszczaki ),{azowsza» w Obrazach
Tamże, str. 416.
Tyg. Ilustr. (,Kurpie~
1846,
Dowiadujemy sit;; też w innym mIeJscu, że «do roku 1830
stolicą handlu bursztynowego był Myszyniec, a później przeniósł
się do Ostrołęki. Kurpie z niezwykłą zręcznością wyrabiają na własny użytek (a czasem i na sprzedaż) różne przedmioty bursztynowe
bez użycia warsztatów tokarskich, nożykiem, dłutkiem lub na·
pilnikiem» 52.
Kolberg pisząc o stronach przasnyskich, m6wi że «w dobrach
Józefa Krasillskiego jest kopalnia bursztynu» 53.
W roku 1818 we wsi Zabiele-Wielkie w stronach pułtuskich
wykopano sztukę bursztynu wagi 5 funtów niemieckich, kształtu
małej bułki chleba, kapuścianego koloru. Szlachta miejscowa
wzięła za nią 100 dukatów, a kupcy z Gdańska kupili ją z drugiej
ręki, zapłaciwszy 900 talarów 54. Z powyższego wypadku widać,
że albo w pułtuskim nie było miejscowych majstrów obrabiających bursztyn, albo nie mogli ryzykować na tak wielką bryłę,
nie wiedząc co z nią zrobić.
Największy rozkwit tego przemysłu na Kurpiach i w ogóle
nad Narwią datuje się w połowie zeszłego stulecia do roku
1857-80. Bursztyn wte,dy kopano i obrabiano masowo na miejscu,
dużo większych brył wynosili handlarze do miast zagranicę.
Około 19 lO 1'. był tylko jeden bursztyniarz
w Ostrołęce,
drugi we wsi Walkowe pod Myszyńcem i trzeci ksiądz amator
w Zarębach Kościelnych.
Od 1'.1914. skutkiem wojny światowej był przez kilkanaście lat
zupełny zastój w tym przemyśle. Zdawało się, że przemysł ten już
się nie dźwignie z upadku, tymczasem budzący się do życia regionalizm wpłynął dodatnio i na bursztyniarstwo. Obecnie na Kurpiach jest paru bursztyniarzy, którzy zbierają bursztyn gdzie się
da lub z dostarczonego materiału toczą paciorki dla dziewcząt.
Tylko moda na bursztyn zmieniła się; zamiast dawnego czerwonego czy żółtego a masie przeźroczystej kurpianki wolą bursztyn
matowy, biały lub kapuściak i bez wisiorków. Różni też turyści
62
z życia i natury, 434.
63
1861;
to samo
czytamy
w Przeglądzie.
EncykJ.
Rolnictwa,
\Varszawa
1872-75
wart.
pt.:
«Bursztyn»,
str. 316.
6ł
O. Kolberg,
(,~lazowsze», t. IV, str. 108 w przypisach.
A. Waga, przytacza z Sylwa na, t. XIV str. 4°°.
Lud, T. XXXIX
~i
'I
manierują przemysł, każąc robić sobie branzolety, spinki do koszul
itp. przedmioty, nie mające nic wspólnego z duchem miejscowym
i charakterem. Niektórzy nie mogąc podołać tego rodzaju zamówieniom wyręczają się częściowo wyrobami z Gdańska ...
Poza tym bursztyn surowy, przeważnie z Przasnyskiego
i Ostrołęckiego, wykopywany jest przez przedsiębiorców i wy''''ożony do Gdyni, gdzie często paraduje w sklepach jako bursztyn
morski. Z niego też cz~ściowo wyrabiają tam różną galanterię dla
turystów na upominki 55.
Wskrzeszony drobny przemysi na Kurpiach jest w rękach
polskich, burszyniarze powojenni - to Kurpie 56.
-4-. Stosunek
do
władz
polski ch
bursztynu
zaborczych,
nych
kurpiowskiego
okupacyjnych
dawnych
i obec-
57
Nieco o bursztynie bałtyckim. - Monopol krzyżacki na poławianie bursztynu. - Sądy i kary za bursztyn. - Złagodzenie ich przez króla Kazimierza Jagiellończyka. - Fryderyk Wielki i dalsze egzekucje za bursztyn. Bursztyn nad Narwią i władze skarbowe polskie. - Wydzierżawianie
terenów
bursztynodajnych.
- Dochody
z kopalń
bursztynu. - Upadek
.kopalń» i kopanie prywatne. - Bursztyn w czasie wojny światowej i Niemcy
okupanci. - Sekwestr bursztynu. - Próby bursztyniarskie
po wojnic.Upaństwowienie
bursztynu w Polsce.
Przede wszystkim bursztyn bałtycki dobywany w większych
ilościach zwrócił na siebie powszechną uwagę. Zbierali go też nad
morzem jego nadbrzeżni mieszkańcy kiedy i ile kto chciał. Tak
było do wieku XIV czyli dotąd, dopóki Zakon Krzyżacki nie
zaczął kupczyć bursztynem i nie rozciągnął nad nim własnego
monopolu. Od tego czasu mieszkańcy wybrzeża musieli wylawiać,
zbierać i oddawać bursztyn do Zakonu, za co tenże płacił im
równoważnikiem w soli. A ponieważ i handel solą był monopolem
Zakonu, więc zdobywanie tak kosztownego produktu jak bursztyn
55
óS
li7
Wiadonl0ści
od bursztyniarzy i przedsit;:-biorcó\y,
Po I Wojnie Światowej.
Pisałem to w latach przed II Wielką \Vojną.
I
I
I
0dbywało się za bezcelJ. Pod grozą surowych kar mieszkańcom nic
wolno było zbierać bursztynu dla siebie, na własny użytek, nie wolno
też było im chodzić nad brzegiem pod nieobecność ustanowionego
dozorcy: «występek» taki karany był chlostą, a nawet więzieniem.
Jeżeli u kogo przypadkiem
znalezionoby kawałek bursztynu,
czekała go za to kara. śmierci 58. Drakońskie te i zbyt surowe
praw~ zniósł król polski Kazimierz Jagiellończyk, który wyławiany bursztyn uznał za «powszechny dar Boży, wolny od wszelkich opIat», nie mniej po pewnym czasie nabraly znowu powagi
dawne przepisy.
W Prusach Wschodnich sasiądujących z Kurpiowszczyzną,
jeszcze do roku 1836 trwał monopol na bursztyn, a mieszkańcy
pobrzeża musieli co trzy lata składać przysięgę, że nie tylko sami
nie będą zbierać bursztynu, ale zawiadamiać będą władze o każdej
deftaudacji. Za Fryderyka Wielkiego przysięgę powyższą uzupełniono jeszcze starym krzyżackim dodatkiem, który opiewał, że
«choćby ojciec lub matka moi dopuścili się defraudacji, wydam
ich». Za zbieranie bursztynu na użytek prywatny wymierzano
znowu srogie kary, dochodząc do tortur i szubienicy. Jeszcze
w 1826 r. w Królewcu był kat, który pobierał pensję za spełnianie
egzekucji na defraudantach
bursztynu.
Z czasem prawo poławiania bursztynu nad morzem przejął
rząd pruski oddając tereny bursztynodajne w dzierżawę różnym
przedsiębiorcom 59.
Co do terenów nadnarwiańskich, to chociaż kopano tu i znajdywano pokaźne ilości bursztynu, nie słychać jakoś o nadzwyczajnie srogich sądach i karach za bursztynowe defraudacje, choć
bursztyn był w większości na terenach rządowych. Za czasów
b. Królestwa Polskiego (Kongresowego) przepisy ówczesne mówiły,
że «za wynalezienie kopalni bursztynu bądź przez osoby obce, bądź
przez urzędników i oficjalistów leśnych zapewnia się ze Skarbu
wynagrodzenie,
dorównujące połowie dochodu rocznego z ko58
ó9
Pg. «Biesiady Literackiej»
Ze źródła jak wyżej.
Pokłosie morskie.
373
372
palni na raz jeden wypłacać się mające 60. Było to oczywIscle
wielką zachętą dla poszukiwaczy nowych miejsc bursztynodajnych.
Kopalnie bursztynu
na Kurpiach
były prawdopodobnie
dość dawno, tylko ściślejsze wi~domości o nich do nas nie dotarły.
U Połujańskiego czytamy że «w paśmie łąk od wsi Ruda ku rzece
Piśnie, w okolicach wsi Bączki, Piekło i Potasie znajdowane bywają ułamki bursztynu rozmaitej wielkości, a utworzona
tu
w I8I1 r. kopalnia nic małe czas jakiś (bo rocznie do 300 rubli
dochodzące)
przynosiła dochody» 61. W celu poszukiwania i dobywania bursztynu urzędy leśne zawierały umowy z przedsiębiorcą za ogólną opłatą roczną z oznaczonej z góry przestrzeni
do kopania, przy czym nie wchodzono w to, ile przedsiębiorca
z danej przestrzeni wydobędzie bursztynu.
W celu zapewnienia dotrzymania umowy dzierżawnej przedsiębiorca składał właściwemu urzędowi, jako rękojmię czwartą
część umówionej sumy dzierżawnej 62.
W roku 181 I w ekonomii Mały Płock (pow. łomżyński)
otwarto kopalnię bursztynu, z której dzierżawcy płacili rocznie
rb. 300 dzierżawy. W tychże stronach inne kopalnie bursztynu
rządowe przynosiły też znaczny dochód. I tak: oprócz dalszych
Rajgrodu i Wizny, kopalnie bursztynu w leśnictwie Nowogród
w r. 1824 wynosiły rb 330, a w r. 1825 rb. 225, Wf. 1826 rb. 112,
kop. 50, w r. 183S-rb
41 kop. 6263•
U Gawareckiego czytamy, że «do zarobków Kurpiów należy
także kopanie bursztynu, które Skarb co lat trzy wydzierżawia
i z tej kopalni ok. 4 tys. złotych rocznego dochodu 64,.
Gdzie indziej czytamy, że «Na trzyletnią dzierżawę wypuSZCzone są kopalnie bursztynu, następne w dwóch leśnictwach
i w leśnictwie ostrołęckim, z którego rocznie płacono 2200 zł.
Al. Połujański,
«Opisanie lasów'), l, 1854, str. 359-60.
A. Połujański,
«Wędrówki po gub. Augustowskiej~, 1859, str. 75.
62 A. Połujański,
(.Opisanie lasów., l, 1854, str. 359-60.
63 Ze źródeł
j. w. W leśnictwie Rajgród
(poza Kurpiowszczyzną)
dochód ten w r. 1824 wynosił 122 rb. 25 kop. a w r. 1825 tylko rb. 30.
\V leśnictwie \Vizna w r. 1824, rb. 225.
6ł H. Gawarecki,
(,Pamiętnik historyczny płocki •.
i w części leśnictwa przasnyskiego w ekonomii tegoż nazwiska,
a rocznie płacono złotych 1059» 65.
Do roku 1830 dochody z kopalni bursztynowych były znaczne,
gdyż i ceny bursztynu były znacznie wyższe, niż późniejsze.
Na bursztyn był zbyt w kraju i zagranicą. Za drobne kawałki
bursztynu, przydatne tylko do kadzenia, płacono w r 1828 za
funt po zł. I gr 6, czyli kop. 18 do I zł gr. 16 (kop. 23) 66.
Po roku 1830 kopanie opłacało się coraz mniej, dochody
z dzierżaw zmniejszały się. \Vidoczne też w celu ponownej zachęty dla przedsiębiorców bursztyniarzy «przez postanowienie Rady
Administracyjnej
Królestwa z dnia 19 listopada (I grudnia)
1840 cło wywozowe od bursztynu surowego zmniejszone, od
wyrobów zaś bursztynowych zupełnie zniesione» 67.
W połowie zeszłego stulecia nie było już dzierżaw bursztynowych, gdyż jak czytamy u Polujańskiego 6B «bursztyniarnie
na pomienionych gruntach rządowych są wyczerpane i Skarb
z nich żadnego dochodu nie pobiera».
A nieco w innym miejscu ten sam autor donosi, że na gruntach leśnych «tylko w leśnictwie Przasnysz jest bursztyniarnia,
która, jak i wszystkie inne są wydzierżawiane 69. Handlarze
od tych czasów byli głównymi przedsiębiorcami
bursztyniarskimi, nie na grunatach rządowych co prawda, ale prywatnych,
bursztyniarze bowiem wiejscy przenieśli się do borów na grunta
ogólne wiejskie, gospodarskie, często na swoje wlasne, gdyż go'rączka bursztynowa trwała dość długo. Około roku 1880-1900
kopano jeszcze powszechnie bursztyn, a ludność nie prędko
pogodziła się z myślą utraty łatwego i dobrego zarobku.
Pierwsza Wojna światowa na pewien czas zmusiła ludzi do
poniechania przemysłu bursztyniarskiego,
ale o bursztynie kurpiowskim mieli czas pamiętać Niemcy - okupanci.
60
61
65 Akta Wojew. Płockiego 1834, przytacza
H. Ga warecki
w (,Pamiętniku}) oraz K. W. Wójcicki
w «Zarysach domowych,), 1842,cz. III, str. 210.
66 Pg. A. Połujańskiego,
«Opisanie lasów».
67 Encykl.
Powszech., \Varszawa 1861, t. V, 75[.
68 (,Opisanie
lasów ... }), cz. l, str. 360.
69 Jak
wyżej, str. 323-6.
375
374
Nie tylko zabierali bursztyn, gdzie się dało, ale nawet niektórzy kazali sobie płacić bursztynem za artykuły pierwszej potrzeby, trudne wtedy do zdobycia. Dowiedzieli się też, że bursztyn, składany przez parafian na ofiarę, znajduje się po kościołach, to też już w r. 1915 odrywali w skarbcach kościelnych
zamki u skrzyń i zabierali bursztyn (obok zresztą wosku i świec).
We wsi Lipniki zabrali w ten sposób z garniec paciorków
bursztynowych,
składanych przez kobiety w lata przedwojenne
na kadzidło lub zamiast pieniędzy.'
W tychże Lipnikach w r. 19I7 Niemcy dowiedzieli się, że
na gruncie miejscowym sołtysa kopano dawniej bursztyn i że znajduje się tam do dziś. Kazali też spędzić ludzi z łopatami z każdej
chałupy i zapędzili do kopania bursztynu. Dziesiątki ludzi kopało
caly dzień i nie wykopało nic.
«Jek burśtynu nakopsiem to nas Niemce cięgiem bandą kopaniem mordować, a i burśtyn noma zabzierzą» - mówili do siebie
politykując. I mieli słuszność. Po takiej próbie Niemcy przestali
ludzi zapędzać do kopania 70.
W roku Igl8 Niemcy umyślili wszystek bursztyn na terenie
kurpiowskim upaństwowić. W tym celu wydali i ogłosili po gminach takie rozporządzenie:
«Sekwestr
surowego
bursztynu.
'Bursztyn surowy i odpadki pozostające przy obróbce podłegają obowiązkowemu zameldowaniu u naczelników powiatowych łub prezydentów policji. Zameldowaniu
podlegają również pokłady bursztynowe,
do czego obowiązani są nie tyłko właściciele terenów, ale i wszyscy
a nich wiedzący. Wszelki handel bursztynem jest zakazany,
zwłaszcza «łańcuchowy». Bursztyn surowy zakupywany będzie
przez naczelników powiatów lub prezydentów policji po cenach
przedwojennych,
płaconych przez państwowe zakłady w Kró-,
lewcu. \Vykroczenia przeciwko temu rozporządzeniu karane będą
grzywną do 20.000 marek» 71.
,o Wiadomości z Lipnik od Kozana (lit. ok. 100), 1929.
«Gość Puszczaó,ski,), Gazetka Kurpiów, 1919, nr 3-4.
,I
Ponieważ rozporządzenie powyższe ukazało się już u schyłku
okupacji, więc i sam «sekwestr» na rzecz Niemców okazał się
niezbyt groźny.
Po I wojnie światowej, przy ogólnej biedzie, między innymi
zaczęto myśleć i o bursztynie oraz o eksploatacji tegoż na większą
skalę. Podstawą do dźwignięcia upadłego przemysłu były różne
materiały i zbiory nowopowstałego muzeum kurpiowskiego w Nowogrodzie. Władze muzeum uradziły 72, by przemysł ten zorganizować przy muzeum, które przez to zyskałoby pewne podstawy
materialne do dalszej egzystencji. W podaniu, pisanym do Ministerstwa Przemysłu i Handlu 73, proszono a wyłączność
eksploatacji, a więc o specjalną koncesję
na prawo kopania i handlu
bursztynem na terenie kurpiowskim.
Starano się o to dlatego,
by: a) można było wytrzymać konkurencję z handlarzami, którzy,
chodząc po wsiach, wykupywali i wyłudzali bursztyn od luaności
i b) by uratować dla celów naukowych okazy zasługujące na to,
a więc bryłki z owadami, szczątkami roślin i kory, okazy nadzwyczajnej wielkości itp., które dotychczas przeważnie miarniały
w rękach spekulantów.
W projekcie statutu spółki bursztyniarskiej mówiło się (3),
że chce wskrzesić upadły na Kurpiach przemysi bursztyniarski,
zajmie się eksploatacją bursztynu oraz skupem tegoż pod różnymi
postaciami,
utworzy własny warsztat obrabiarski,
zorganizuje
handel wyrobami z bursztynu.
W innym miejscu (10) projektowanej ustawy czytamy, że
~(Spółka urządza składnice, filie, agentury, warsztaty, badania
geologiczne w związku z bursztynem,
pokazy itp., 15 mówi,
że «Zarząd Spółki zaciąga pożyczki na rozwój spółki, zawiera
umowy, werbuje pracowników,
prowadzi rachunkowość
itp.».
,e Pod kierownictwem
autora. Muzeum v. ramach ustawy P. T-wa
Krajoznaw.,
którego oddział powstał w Nowogrodzie.
73 Pod datą
18 VII 1922 r. kopia podania i projekt Statutu <.spółki
bursztyniarskiej»
znajduje
się w archiwum
Stacji Naukowej w Nowogrodzie.
377
W projekcie powyższym mówiło się też, że za ogólne kierownictwo fachowe muzeum kurpiowskie otrzyma 10% rocznie
z sumy obrotowej.
Plany powyższe nie dały się zrealizować jedynie dlatego,
że jak okazało się, bursztyn na Kurpiach jest bezpański, przy
ogólnym spisie bogactw krajowych zapomniano go zarejestrować,
bursztyn nie należy do Państwa, a przez to państwo nie może dawać
nikomu koncesji na jego eksploatację. A w innych warunkach
uruchomienie przemysłu na większą skalę byłoby trudne.
Wspomnieć warto, że przedsiębiorstwo bursztyniarskie zgodziło się częściowo finansować Bank Handlu i Przemysłu,
Oddział w Łomży 74. Materiały powyższe pochodzą z okresu
międzywojennego.
Obecnie przystąpiono do planowej organizacji wyzyskania tego działu przemysłu.
5. Warsztaty
i technika
o~róbki
bursztynu
O warsztatach
stałych. sezonowych i amatorskich. - Ostatni przedstawiciele tego przemysłu do r. 1914. - Obróbka bursztynu:
tokarki i narzędzia. - Obróbki na kołowrotkach. - Szlifowanie. - Przyrządy (statki)
ze szkła i krzemienia.
Warsztaty' bursztyniarskie
na Kurpiach były dość prymItywne, a już trudno by je nazwać «fabrykami», jak to niektórzy
próbowali 75. Warsztaty, o których mowa, były stałe, sezonowe
i amatorskie.
Warsztaty stałe, to takie, które prosperowały stale, a główny
majster bursztynim'ski oddawał się wyłącznie tej gałęzi przemysłu
i uważał to zajęcie za swój stały zawód. Również praca ta była
jego i rodziny głównym źródłem utrzymania.
Warsztaty takie
były dawniejszymi laty w Łomży, Ostrołęce, Myszyńcu. Nowogrodzie, Przasnyszu 76. W warsztacie byla zwykłe jedna mniej
Bank ten z czasem przestal istnieć.
Taką nazwę spotykamy
w dawnych
76 Wiadomość
od starych bursztyniarzy
toczonych w poprzednich
rozdziałach.
lub więcej prymitywna tokarnia, skład surowca od okolicznych
kopaczy bursztynu i jednocześnie skład gotowych już wyrobów
bursztynowych. Warsztaty prowadzone byly przez miejscowych
Kurpiów, jak również handlarzy,
ci przetrwali najdłużej bo d(~
roku 1914.
Najwięcej dawnych warsztatów bursztynowych było w Ostrolęce, bo aż cztery, które były jeszcze do roku 1830. Z tych najstarszym i najwięcej znanym był warsztat Bernsteinów (Bursztynów)
znany od r. 1798 ze swych wyrobów 77.
Z warsztatu tego wyroby na wystawie paryskiej w r. 1878cieszyły się wielkim powodzeniem i zostały przez Paryżan wprost
rozchwytane.
Warsztat powyższy został przed paru dziesiątkami lat zlikwidowany, pozostały zaś drugi Vol czasie wojny światowej zgorzał
w r. 1914 podczas pożaru miasta. Był to ostatni ze stałych warsztatów bursztyniarskich na Kurpiach.
Warsztaty
sezonowe były przeważnie po wsiach kurpiowskich, w których kopano bursztyn. Zwykle bursztyniarze z tych
warsztatów latem i jesienią robili zapasy bursztynu, kopiąc go
na swoich czy cudzych terenach, a zimą obrabiali na warsztatach
domowych, prymitywniejszych
niż warsztaty stałe po miastach.
Wyroby swoje, przeważnie paciorki, spieniężali na miejscu, każda
bowiem dziewczyna chciała posiadać sznur możliwie pięknych
bursztynów. Bywało i tak, że gospodarz latem pracował w polu
czy pasiece, w jesieni kopał bursztyn, a zimą toczył z niego korale.
Albo jeżeli był starszy, jako dziadek - pasał inwentarz po paśnikach i jednocześnie
szukał bursztynu, a zimą go obrabiał toczył i rzeźbił.
Był to więc jakby przemysł chałupniczy, traktowany do,.
rywczo, jako dodatek do innej pracy stałej, podtrzymującej
byt
rodziny.
74
75
opisach, rocznikach
itp.
z prac autorów już przy-
77
wszechna
(,Tyg. Powszechny'"
w Paryżu".
I
878, nr 47, w artykule
pl.:
«\'\'ystawa po_
379
'Varsztaty
amatorskie
istniały tam, gdzie byli zamiłowani amatorzy tego przemysłu artystycznego,
bursztyniarstwo
traktowali jako rozrywkę i przyjemność, wyrobów swych zaś nie
sprzedawali, lecz robili je dla siebie i swych rodzin oraz krewnych,
lub na upomjnki i podarunki swym znajomym czy zwierzchnikom.
Byli to zazwyczaj ludzie zdolni i pracowici, choć warsztaty mieli
równie prymitywne, jak poprzednicy sezonowi. Jakiś nauczyciel
w zapadłej wsi, ksiądz na parafii itp. pracowali w swych warsztatach latami, udoskonalając z czasem swe wyroby. Niekiedy zdolny
-chłopiec - samouk zbieral bursztyn i toczyl korale swojej siostrze
krewnej lub dziewczynie, poza tym jednak nie zajmował się więcej
tym przemysłem.
Ostatnim ze starszych amatorów bursztyniarzy był ks. Że-browski, proboszcz w parafii Zaręby Kościelne 78, który przez cale
lata pracował w wornych chwilach przy swym małym warsztacie
bursztynowym. Ten jedyny w tych stronach ksiądz - bursztyniarz
:zmarł w r. 1925.
Technika obróbki bursztynu na wszystkich prawic opIsanych warsztatach była jednakowa, różnymi tylko były tokarki
i niektóre narzędzia pomocnicze.
Dokładniejszy dawny opis obróbki bursztynu podaje nam
Al. Połujański w połowie zeszłego stulecia w swoim Opisaniu
Lasów 79. Czytamy tam, że bursztyn obrabiamy bywa na warsztatach tokarskich. «Tokarz okrzesuje naprzód bursztyn za pomocą
-dłuta, potem toczy go na warsztacie podług upodobania, szlifuje
pumeksem, w końcu zaś poleruje ziemią trypolitańską lub wapnem
wiedeńskim (Wienerkalk)>>.
I dalej czytamy, że «niektórzy obrabiają bursztyn na ręcznych warsztatach, podobnych do warsztatów zegarmistrzowskich,
za pomocą smyczka i dłutka lub w ręku za pomocą pilników
-1 szyby szlifierskiej, na której się brylantowanie bursztynu uskutecznia».
Pow. przasnyski.
(cOpisanie lasów ... ", ułożone
t. l, str. 195-6.
78
79
przez
Al. Po l uj a ń ski e gu,
1854,
Tokarki, używane przez bursztyniarzy, były rozmaite: te,
które widziałem w Ostrołęce, podobne były do tokarek, używanych
do drzewa. U góry była drewniana tryca z rowkami, osadzona
na specjalnym ramieniu, osadzonym w gł.ówncj ramce warsztatu.
U dołu było duże koło rozpędowe drewmane, z pasem lub sznurem, kręconym z Sl\rowca, obrar.ającym górną trycę (patrz rye. 4)·
Ilt
~
-~
1;1
tu
Ryc.
4.
14-15. Noże do czyszczenia surowego bursztynu.
16. Dłutko do podob:nych czynności.
17. Pilnik gruby: raszpla (do czyszczenia i skrobania
surowego bursztynu).
L8. <cDryh drewniany - starodawny
do wiercenia
otworów. 19--'-:20. Świderki (bory) stalowe, do borowania dziurek w paciorkach. 2 ~. Podobny
bor krzemienny
(ze zbiorów Stacji Naukowej
w Nowogrodzie). 22. Tokarka «smyczkowa», poruszana rękami (ze zbiorów
autora).
23. Tokarka pedałowa, nożna, z kołem, do obróbki i gładzenia
bursztynu
(z Ostrołęki, 1913).
,,V czopie trycy (szpuli) byl stalowy nagwintowany
«spilor»,
na który nasadzano (zakręcono) otworkiem kawałek bursztynu
do toczenia: spilor ten, zaostrzony na dłutko, służyć mógł przy
kręceniu kołem do borowania otworów w bryłkach bursztynu,
przeznaczonego to toczenia paciorków. Na szpuli, w której obsadzony był gwintowany pręcik przytwierdzona
była drewniana
tarcza, średnicy około 15-20 cm, obciągnięta baranią, wyprawianą na miękką skórę. Posypana na mokro odpowiednimi
proszkami (masą) służyła do szlifowania tj. polerowania wyrobów
bursztynowych 80. Koło rozpędowe
przy pomocy pedału.
Ryc.
poruszał
majster lewą nog;!-
5.
24· Tokarka sznurowa, poruszana we dwóch rękami (jak smykiem lub
dr:ążkiem) używana około r. 1820-60
(ze zbiorów autora). 25. Tokarka
wlatra~zkowa,
obracana
korbą; wiatraczki dodawały
('zamachu~
przy
kręcenru. Na tokarce takiej przeważnie
czyszczono i szlifowano stare
paci~rki. ~6.. Tok.arka (,drążkowa'>, nożna z pedałem. Drążek był 2-3cm
długI, odgmając SIę od góry, wprawiał w powrotny ruch obrotowy walec
z «trzpionkiem'>, na gwincie którego nakręcony
był paciorek (koral).
?statnio
w Nowogrodzie ok. 1". 18go. 27-28.
Odłamki szkła, używane
jako ostre dłuta przy toczeniu bursztynu. 2g. Bursztyn w węższym kOlku
na gładko szlifowany,
używany przez znachorów
do leczenia
oczu
(ze zbiorów autora).
W Nowogrodzie starsi ludzie pamiętali tokarki, na których
taczano i szlifowano bursztyn, zrobione bardzo
prymityw~ie.
80
Tokarnię
taką widziałem
w'Ostrołęce
w
1".
Ig12.
,V ścianie u góry przytwierdzony
był elastyczny pręt z drzewa
(dyszel), od którego postronek owinięty był parokrotnie przez
trycę (szpulę), jak w poprzedniej tokarni,
aż do dołu, do odpowiedniego pedału.
Przy naciśnięciu pedału szpula robiła
dwa lub kilka obrotów wraz z osadzonym do toczenia bursztynem, po czym
nagięty do dołu pręt przy zwolnieniu
nogą pedału podciągał sznur i obracał
:z powrotem szpulę i tak stale. Przy
takiej manipulacji
kawałek bursztynu
obracał się wabie
strony, toczony był
jednak tylko w jedną stronę. Szlifowanie
natomiast
mogło odbywać się wabie
strony.
Sposób to był dość powolny,
a znany gdzie niegdzie do roku około
1870-80. Niekiedy dyszel ustawiony był
w tokarce pionowo (ryc. 6).
Chłopcy-amatorzy
po wsiach urządzali sobie tokarki ręczne: szpulę z osaRyc.6.
dzonym bursztynem obracano albo za
Tokarka z pionowym (,dypomocą okręconego sznurka dwiema rę- szlem'> (koniec XVIII do
1<.ami wabie
strony albo za pomocą
połowy XIX w.). Rys.
autora.
:korby z kołowrotkiem
(wiatraczkiem)
drewnianym
(ryc. 5).
Kiedy po ręcznych wrzecionach do przędzenia nici z lnu
j wełny nastały ulepszone kołowrotki drewniane,
tzw. «kółka»
(używane i do dziś na wsiach), bursztyniarze skorzystali z tego
wynalazku i zaczęli używać kółek do toczenia bursztynów. Bryłkę
bursztynu
z otworkiem nasadzono lub nakręcono na gwincik
prętu, na którym jest zwykłe szpula drewniana, używana do nalręcania nici podczas przędzenia. Przy toczeniu bursztynu szpula
:niepotrzebna,
a pręt osiąga szybki obrót przy obracaniu koła
rozpędowego nażnie lub przeważnie ręcznie ryc. 7). Ten sposób
najwięcej się przyjął przez bursztyniarzy i nawet przy obecnym
wznowieniu tego przemysłu, jako główny warsztat pozostał kołowrotek, jak przed 50-80 laty (ryc. 7).
Ryc. 7.
Młody Kurpik - jeden z ostatnich bursztyniarzy
spod Myszyńca (1738),
w prawej ręce trzyma spore kawałki wykopanego
bursztynu,
w lewej
gotowe sznury korali bursztynowych
(podł. fot. Ad. Ch.).
Sposób czyszczenia i obróbki bursztynu na całych Kurpiach
byl i jest prawie jednakowy. Już z r. r864 mamy wiadomości,
że do zarobku Kurpiów trzeba zaliczyć «kopanie bursztynu»,
w którym ochotnie pracują. Kurpie w okolicach Myszyńca nie
używają innego narzędzia, jak prostego kółka do przędzenia,
z brył bursztynów' umieją wyrabiać piękne sztuki do fajek, perełki,.
filiżanki itp., że i najlepszy tokarz lepiej nie wyrobi 81.
Powszechnie znana i stosowana obróbka była taka: najpierw
oczyszczano kawałek bursztynu z wierzchniej skorupy, piasku
i wszelkiego brudu; potem wiercono w nim dziurkę na wylot,
a sam kawałek obłupy\·,;ano nożem i grubym pilnikiem, niekiedy
raszplą do jakiej takiej okrągłości. Potem kawałek ten nasadzano·
otworem na cienki koniec osi od trycy kołowrotka (kółka) i koło
obrotowe puszczano w ruch. Kawałkowi bursztynu nadawano
odpowiedni kształt (np. korale, perełki) za pomocą ułamka szkła
(śćkła), niekiedy owalnego (np. ze stłuczonej lampy naftowej).
Szkło jest twarde, a kanty ma ostre, to też sypią się spod niego
białe wiórki i trociny. Po nadaniu koralowi kształtu, ogładzono·
go przez szmatkę suchą kredą miałką, lub tym samym proszkiem
bursztynowym, pozostałym od toczenia. Sklt'jać bursztyn nie
umiano i nie próbowano, pęknięte przy toczeniu korale szły na
szmelc, zwykle na kadzidło do kościołów. Przy pilnej pracy i wprawie bursztyniarz wyrobił dziennie ok. 40-50 sztuk korali 82.
Podobnie robią i nieliczni bursztyniarze dzisiejsi, co miałem
możność oglądać wielokrotnie.
Otwory w bursztynie wiercono (drelowano, borowano) za
pomocą specjalnych przyrządów, do których należały: r) drel najdawniejszy przyrząd do borowania, składający się z osi pianowej z obsadzonym na niej drewnianym kółkiem, koło 30 cm
średnicy; od kółka do wierzchołka osi były przeprowadzone dwa
mocne sznurki, a przez nie i przez oś prollechodziła poprzeczna
beleczka, zaokrąglona na końcach do rąk. Na dole osi był osadzony
łopatkowaty stalowy świderek, który przy wprowadzeniu drela
w ruch obrotowy (wabie strony, pionowo) borował szybko żądany
otwór (ryc. 4). Gotowe drele rozwozili po wsiach kupcy i garncarze, od których kupowano ozdobnie polewane miski do wieszania
K. vV-.\Vójcicki
wart.
str. 500, 1864.
82 vViadomość
od Józefa
(Ostrołęka) lat 77, 1929 r.
81
«Kurpie i Kurpianki»,
Encyklop.
Powsz.,
t. XVI,
Nicewicza,
bursztyniarza
ze wsi
Lyse
na ścianach,
musiały posiadać 'Ye wrębach clwa otworki do
sznurków.
«Łopatka w spi~nku» czyli taki bor w pionowej osi był
powszechnym narzędzIem do wiercenia otworów 83.
Do wiercenia otworów małych w rzeźbionych z bursztynu
sercach, krzyżykach, medalikach itp. używano obsadzonej w «śpinek» igły stalowej, zaostrzonej na łopatkę.
Nowsi bursztyniarze obsadzali świderek (bor) od razu w oś
przy szpulce kołowrotka; borowanie otworu odbywało się wtedy
bardzo szybko i dokładniej, bez ryzyka pęknięcia danego przedmiotu bursztynowego.
Dawnymi czasy, a nawet jeszcze około r. 1860 do obróbki
bursztynu używali zamiast szkła - okrzesek z krzemienia «Sca·clrów», zbieranych na wydmach, a do borowania otworów używali borów krzemiennych,
również obsadzonych
w «drcle» 84.
Mówiłoby to a wiełkiej starożytności tych przyrządów i tegoż
przemysłu.
6. Wyroby
z bursztynu
i ich
popularność
Różne wyroby z miejscowego bursztynu. - Bursztyny. - Korale dla Kurpianek. - Różne ich odmiany i wielka ilość na Kurpiach. - Różne wisiorki
bursztynowe. - Różańce
i inne wyroby. - Galanteria
bursz tvnowa. - Wyroby upominkowe. - Delegacja z Ostrołęki na jubileus;u
]. L Kraszewskiego w Krakowie. - Żyrandole z bursztynu w kościele
w l\fałym Plocku i ich zagłada w r. 1915. - Dalsze zamiary <,bursztynowe.)
w tejże parafii.
•.
Na wyroby miejscowe Kurpie przeznaczali z wykopanego
bursztynu tylko przeźroczysty, tak zwane «cacko», albo «płomyk»,
które to gatunki cieszyły się największym powodzeniem w tych
stronach.
Majstrowie tutejsi wyrabiałi z bursztynu: «korale» dla kobiet
z różnymi wisiorkami, medaliony, krzyżyki, części fajek, cygar83
\Viadomość
od tegoż ].
Nicewicza
z Łysych.
R. Rydla
z Lasek,
1929 r.
81
n:eźbiarza
Wiadomość od starego Stachelka ze wsi Łęczki i Trzcińskiego,
i bursztyniarza
ze wsi Krysiaki (Ostrołęka) w r. 1928-29.
"
niczki, na specjalne zaś zamowIenie tabakierki, rączki do lasek,
kałamarze, clewizki do zegarków, gałki dla dzieci itp. 85. Omówmy
po kolei te wyroby.
«Korale» czyli paciorki bursztynowe, określano często wprost
terminem «bursztyny».
Nosiły je na szyi dziewczynki, dziewczyny dorosłe, starsze kobiety i staruszki nad grobem, czyli wszystkie niemal KUl'pianki. Zwyczaj wymagał, że Kurpianka winna
mieć na szyi do trzech sznurów korali bursztynowych: najmniejsze, po trzy sznurki razem z drobnych perełek, wielkości grochu,
obciągnięte były dokoła na szyi, a zwały się manele albo manelki;
clrugie były nieco dłuższe, z większych okrągławych paciorków
lub rżniętych w kanty; trzeci sznur najdłuższy składał się z większych korali, tak zwanych «kartoflaków». Zwykle korale były
po brzegach sznurka male, wielkości grochu, a potem coraz większe
dochodzące nieraz do 3-ch cm średnicy. Korale końcowe były
często okrągłe lub nieco spłaszczone, środkowe zawsze miały kształt
spłaszczonych .kul, nieraz na końcach ściętych na ostro (ryc. 9).
Korale
odróżniano
zależnie
od kształtów:
gładkie
i rżnięte 86. Pierwsze były toczone i szlifowane na gładko
«coby były aż pscące» (błyszczące), drugie, po pierwszym otoczeniu
były piłowane i szlifowane na różne kanty, jakby rozetki. Bursztyny toczono dobierano co do koloru i nawlekano na mocne sznurki
czerwone lub żółte, «coby dobrze śwatło odbijały», kręcone były
z nici jedwabnych lub «górowych». W dawnych sznurach, wśród
większych paciorków, bursztyniarze nawlekali choć jeden paciorek
z najczystszego bursztynu z zabraną przed wiekami wewnątrz
muszką, komarem, słomką., kawałkiem drzewa itp. co było dla
kurpianek pewnego rodzaju talizmanem, a dla nas dziś stanowią
te paciorki niejednokrotnie materiał naukowy, cenny do badań 87.
85 U
Połujańskiego
«,Opisanie
lasów ... 1854~) czytamy:
że
z bursztynu na Kurpiach wyrabiane są: cybuchy, mundsztuki, cygarnice,
krzyżyki, paciorki itp.; K. Wójciki
w «Zarysach Domowych.
(1842)
pisze, że Kurpie z brył bursztynowych
umieją wyrabiać munsztuki do
fajek, perełki, filiżanki itp.: że i tokarza nie potrzeba», str. 210.
88 Wiadomość
od bursztyniarzy,
np. od starego Kopytka ze wsi
Czerwone pod Kolnem.
. 87 Paciorki
takie można zobaczyć w Muzeum w Łomży.
Lud, T. XXXIX
25
f
J
ł
ł
Ryc.
3.
Ryc.
g.
66. Odwrotna
strona jednego z medalionów
(wykonanych
na czołowej
stronie jak nr 61). Ozdoby nawiercane
ostrym świderkiem, w środku,
w serduszku r. 1830. Z Ostrołęki (r. (912). 67. Krzyż, tzw. ('pasyjka'}
z jednego kawałka bursztynu z karbowaną obwódką dokoła. Chrystuspłaskorzeźba
prymitywna.
Wyrób (wg opowiadań)
około r. 1800-20.
Ze zbiorów muzealnych w Nowogrodzie. 68-74, Różne rodzaje i wielkości paciorków, najczęściej spotykanych i wyrabianych,
nr 68 - paciorek
od maneli; 74 - większy koral, często z matowego bursztynu, inne z przeźroczystego.
61. Medalion plaski z Chrystusem, wielkości nieco większej I1.iżnaturalna.
Płaskorzeźba wypukła. Praca wykonywana przeważnie odłamkami szkła.
Dookoła ramka, drobno karbowana, u góry wieszak z otworkiem. Ze zb.
Sto Naukowej. 62. Odwrotna strona tegoż z rżniętymi kołeczkami.
Pochodzi ze wsi Wolkowe, pow. Ostrołęcki. 63. Odwrotna strona różnych
podobnych medalionów, jednakowo wykonywana. Linie łamane, żłobi~Jlle
ostrym narzędziem (szkło, krzemyk, pilnik, nóż). Ze zbiorów St. Naukowej.
64· Medalion z krzyżem i Chrystusem (płaskorzeźba) rżniętymi ozdohami
(gwiazdki) na płaszczyźnie. Ramka dokoła. Ze zbiorówautora·ze wsi
Lipniki. Wyrób około 1800-40. 65, Dolna część tego
innych mt'dalionów; znać karbowaną ramkę.
po wioskach, niektórzy sami czyścili je kredą miałką. Mówiono
też, że bursztyny, żeby długo się trzymały, muszą być przechowywane w miejscu chłodnym i ciemnym, każde zawinięte oddzielme w miękkie szmatki.
Bursztyny przechodziły w rodzinach kurpiowskich z matki
na córki, nieraz przez szereg pokoleń. Zniszczone, wytarte, lub
brudne korale da\vano do odczyszczenia tymże bursztyniarzom
Jeżeli bursztyny nie miały spadkobierczyni,
albo kobiety
starsze były do nich specjalnie przywiązane, kładziono je nieboszczykom do grobu, najczęściej na gorące życzenie umierających.
VV tradycji miejscowej nie mówi się o konieczności co do powyż.
25*
388 i
Ryc. 10.
Wisiorki bursztynowe
U g'
d Ł
h
..
od Ł
h'
B
.
ory - o'
ysyc, Myszynca l Czarki; siekierki
ysyc
l
aranowa;
ryba od Nowogrodu.
Okazy z r. 1870-1970'
s~ego dodat~u, życzenia jednak
nIano solenme.
zmarłych z przed śmierci speł-
Zanim nie przeminęła moda na bursztyny, były one powszechną
. .
. '. ozdobą Kurpia
. . ne.k N a ca łym ob szarze KurpIOwszczyzny
z. na~bhzszym zasIęgIem, gdzie kobiety Mazurki (nawet w sąsIe~mch Prusach Wschodnich) nosiły również podobne «korale»
mozna było .do r. 1900-1910 liczyć je do roo tysięcy sznurów:
;yle tyc~ pIęk~yc~ ~zdób było wśród tutejszych kobiet. Potem
aczęto Je zamIemac na kupną tandetę, zamiast prawdziwych
~oszono szklane, różne imitacje itp. kupowane na jarmakach
: odpus.tach. Prawdziwych bursztynów wyzbywano się masowo,
. przedając nawet po I rb. 88 za sznur, oddawano je też setkami
II
Rubel
rosyjski -
do
L
1939, ok.
2
zł.
I
j
do kościołów, gdzie tłuczono je na kadzidło. Wykupili ich dużo
spekulanci, wybrali Niemcy w czasie okupacji.
Dziś moda wróciła z powrotem, ale stClrych korali nie wiele
pozostało.
'Wisiorki roznego rodzaju zaWIeszano u korali większych,
drugich, czy trzecich, najdłuższych. W tym celu robiono mały
sznurek, długości około IQ-I5 cm., z nanizanymi drobnymi
paciorkami; sznureczek ten z przyczepionym na środku «men talem», czyli medaliony, długości od 11/2 do 4 cm. robione były
z płaskich kawałków przeźroczystego lub matowego bursztynu,
z otworkiem w górnej części do przewlekania mocnej nitki. Do medalionu bursztyn obrabiano z dwóch stron do odpowiedniej grubości, po czym nadawano formę nożem i pilnikiem. Forma była
przeważnie serca, dotyczyło to najczęściej małych wisiorków
od Il/~-2 cm długości; większe, też serca, miały z jednej strony
wyrżnięte wizerunki Chrystusa na krzyżu «pasyjki», misternie
dłubane nożem i gładzone szkłem. Z drugiej strony dookoła brzegów medaliony, szczególnie większe, miały wykonane różnymi
świderkami rozetki.
Rzadkością były same «pasyjki» - krzyżyki z bursztynu,
bez medalionów, trudniej je było zrobić z powodu kruchości
materiału.
«Mentale» do bursztynów wyrabiano dość dawno. '\V koralach z przed 80-100 lat medaliony były takie, jakie wyrabiano
i przed laty kilkunastu 89.
W jednej ze starych rodzin kurpiowskich był sznur bursztynów, u którego przyczepiony był złoty medalion okrągły, dość
duży, z jakimś wizerunkiem (głowa) 90. Według obliczeń, był
on w rodzinie z górą 100 lat. Ten złoty zabytek swego czasu zabrał
ktoś z rodziny i sprzedał.
Medaliony bursztynowe już ok. 1', IgOO przestały być modne,
odczepiano je i sprzedawano za bezcen lub oddawano na kadzidło do kościołów.
Wiadomość od ~'1. Sobiechowcj z Kadzidła,
1898 L
\V rodzinie Sobiechów, - jaka to była glow'a, nie umiano
wiedzieć, mógł to być dawny zloty dukat.
89
90
mi po-
39°
391
Bursztyny nosiły na szyi tylko dziewczęta i kobiety zamężne,
ale były wypadki, że nosili je żebracy - mężczyźni; u bursztynów
,vtedy wisiał szkaplerz lub różne kawałki wstążek czy też szmatek,
pocieranych a obrazy itp. z miejsc świętych. Szmatki te odgrywały
rolę amuletów i przez niektórych były bardzo cenione 91 (ryc. 1 I).
Róż a ń c e bursztynowe spotykało się dość rzadko, robili
je bursztyniarze na specjalne zamówienie z bursztynu przeźroczystego i matowego na przemian -jak
to było potrzebne do oddzielania różnych części pacierzy i modlitew. O. O. Kapucyni w Łomży,
a dawniej Bernardyni z Ostrołęki niejednokrotnie ofiarowane im
bursztyny kobiece przerabiali na różańce, nie tyle dla siebie, ile
na podarunki dla swych zwierzchników. Z takichże bursztynów
wykonane różańce O. O. Kapucyni z Łomży, Holendrzy z pochodzenia, wysłali kiłka pięknych okazów do Holandii 92.
Cybuszki
i fajki bursztynowe robiono tylko na specjalne
zamówienie, robiono je ręcznie z większych kawałków bursztynu,
a kolor sobie dobierał ten, kto fajkę zamawiał. Częściej robiono
części fajek, zakończenia cybuszków itp. (ryc. 12).
Cygarniczki
zaczęto wyrabiać niedawno, odkąd nastały
papierosy wśród młodszycp, starsi bowiem palili i palą przeważnie
fajki. Przy cybuchach i cygarniczkach najtrudnicjszą robotą było
wyborowanie długiego, cienkiego otworu 93.
Tabakierki
i kubki bursztynowe robione były przeważnie
na zamówienie do miast, na podarunki. Wychodziło na nie dużo
większych kawałków bursztynu, środki wywiercano i drążono
w rękach lub tokarniach.
Tabakierki najczęściej z bursztynu
matowego - kapuściaka, podobno mocniejszego na te wyroby,
kubeczki natomiast z bursztynu przeźroczystego.
K u l e bursztynowe dla dzieci, nieco spłaszczone, przeważnie
z białego bursztynu, toczono z większych bryłek i nanizywano na
Ryc. 1 I.
(,Korale'l bursztynowe
U '..
d......
lionem'
d J
.
g~l Y sznur po wOlny IllzeJ pOjedynczy z meda,u
o u sznur (,koralI,> z amul t
'.
kl'
;i;ebraka z
. .
e ami I sz ap erzaml noszo:]y przez
pow. przasnyskIego
(Z~. zbiorów
Muzeum
Etnograficznego
w Warszawie r. 1929).
Takie bUJ'sztyny widzieliśmy w l'''luzeum Etnograficznym
\\' \Varw gablocie kurpiowskiej.
92
\Viadomości od dostawców bursztynów,
było to po r. 1928.
93
Świderki takie robione ze złamanych. stalowych iglic albo ze złamanych prętów od starych parasoli. Zaostrzone na lopJ tki obsadzano w tokarniach,
a bursztynem
manewrowano
w rękach.
9l
sza "'ie,
392
393
sznurek. To samo dotyczy kul i rączek do lasek, na które wychodziło
dużo większych kawałków mocnego bursztynu.
Kule bursztynowe dla dzieci można było kupować dawniej
na jarmarkach i odpustach: przywożono je też z sąsiednich Prus.
so
Ryc.
12.
79· Typowa co do form fajka bursztynowa
(z żółtego bursztynu) z wykręcanym cybuszkiem, zdobiona, ze srebrnym okuciem u góry. Z Ostrołęki,
wyrób ok. 1880 r. Ze zbiorów autora.
80. Fajeczka garnuszkowa z czerwonego bursztynu matowego, zdobiona, cybuszek wkręcany.
Ostrołęka,
z r. ok. 1885. Zrobiona dla «Pana Komisarza» (ze zbiorów Sto Naukowej).
82. Guzik bursztynowy, karbowany na górnym kancie, z bursztynu matowego, kapuściaka. \Vyrób z r. ok. 1860. Własność prywatna
(1912).
Dewizki do zegarków z bursztynu należały do prawdziwych
«majstersztyków»,
robione były na pokaz lub na zamówienie
przez zdolnych bursztyniarzy.
Dewizki taki.e nie były długie,
zwykle około lO do 15 cm., natomiast były robione w rękach
z jednej większej bryły bursztynu 94. Dewizki bursztyniarze kurpiowscy naz)'\'vali łańcuszkami (<<łańcusek»), wyrób ich miał bowiem formę ogniw łańcuchowych,
owalnych
lub ściętych
na kantach.
Guziki
i spinki
bursztynowe robione były na początku
zeszłego stulecia i davmiej. Guziki zamawiała u Kurpiów szlachta
okoliczna do żupanów, były one :2 do 3 cm średnicy okrągłe lub
podługowate, z dziurką od spodu do przyszycia lub przywiązania.
Sami Kurpiowic guzików takich używali rzadziej,
chyba do
ozdoby swych «lej bzików» 95. Spinki i sprzączki robiono dawnymi
laty dla różnych myśliwców i strzelców kurpiowskich, którzy
sprzączek bursztynowych używali do czerwonych wstążek przy
dawnych kapeluszach z piórami.
Kałamarze
bursztynowe itp. wyrabiali bursztyniarze ostrołęccy najczęściej na zamówienie - na różne upominki. Tak np.
na obchód jubileuszowy pracy pisarskiej J. L Kraszewskiego
w Krakowie
pojechala
z Ostrołęki
specjalna
delegacj a,.
która zawiozła Jubilatowi
upominek - wyroby bursztynowe:
kałamarz i przybory biurkowe, wszystko z miejscowego bursztynu.
Zaznaczyć warto, że delegacja wyjechała nielegalnic, po cichu,
by ówczesne władze rosyjskie nie wiedziały 96. Nie mogły być o tym
wzmianki w prasie.
Na oryginalny pomysł wpadł niejaki ks. Tomkiewicz w parafiii Mały Płock 97, w okołicy którego również kopano dawniej
i obrabiano bursztyn. Ogłosił on (na kilka lat przed II wojną
światową), że zbiera na ofiarę kościelną bursztyn. w kolorach:
Ponieważ na bursztyny takie przechodziła już moda, a w parafiI
kobiety miały ich dużo, przeto znoszono je z okolicznych wiosek
\Viadolność
od starych
bursztyniarzy.
LaIlcuchów
takich nic
znaleźć, natomiast
widziałem
podobne,
wyrobione
z jednego
drzewa przez R. Rydla ze wsi Laski, pow. Kolno 1925 r.
95 «Lejbzik» kamizela czerwona lub granatowa
z rękawami.
94 Wiadomości
ocl F. i\1alinowskiego
(lat 85, r. 1933), jednego
z kierowników miejscowej "Lutni,), 'L. inicjatywy której wyjeżdżala delegacja ..
97 Pow. łomżYlIski (przy
trakcie Łomża-Kolno).
Pochodzenie
bursztynu
w miejscowej tradycji. - Bursztyny-amulety.
94
mogłem
kawałka
~,
394
395
"
I
masowo. Były one rozmaitej wielkości i różnego gatunku. Ksiądz
kazał wszystkie na nowo oczyścić i polerować oraz posegregować
wg. wymiarów, po czym zdolny majster zrobił z nich dwa żyrandole kościelne do świec. Były śliczne i bardzo oryginalne, średnicy
VVodbudowanym tamże kościele przed r. 1939 ks. proboszcz
Cibormvski 98, obok innych ciekawych robót, zastosować miał
zdobienie ołtarza w bursztyn. \V tym celu zbiera! materia! bursztynowy, którym po oszlifowaniu mial inkrustować wnętrze cyborium w wielkim ołtarzu.
Prawdopodobnie
szersze zastosowanie
bursztynu wejdzie
w życie po odnalezieniu nowych złóż tego minerału, który w miejscowym przemyśle nie zajął jeszcze należnego mu miejsca.
7. Różne
Ofiary
nictwie
Ryc.
Kurpiow.;ki
naszyjnik
13.
bursztynowy
z medaliol
cm.
miały najwi~ksze koła około I m., podtrzymywały zaś je specjalnie
zrobione metalowe obręcze. Niedługo jednak kościół si~ szczycił
tak oryginalną ozdobą. \V roku I9I5, w czasie działali wojennych,
kościół był cz~ściowo rozbity, wreszcie spłonął z całym urządzeniem,
przyczym pastwą płomieni padły i cenne żyrandole. Wskutek tego
we wspomnianej parafii znikły u kobiet prawie wszystkie korale
bursztynowe.
zastosowanic
bursztynu
z bursztynu.
- Bursztyn
zamiast
pieniądza. - Bursztyn
w leczkurpiowskim.
- Dziewczęta
i bursztyny. -- «BursztynI} w jedzeniu. - Przysłowia
związane
z bursztynem.
Znajdujący się na ziemi Kurpiów w większych nieraz ilościach bursztyn, z którym, jako z miejscowym złotem, zżyły si<,:
całe pokolenia, oddzialywał także na wyobraźnię tutejszego ludu.
Kie tylko właściwości zewnętrzne bursztynu, jego piękno i zapach
przy paleniu, ale również i pochodzenie tegoż zajmowały umysły
mIeJscowe.
Bursztyn jest to «zizica» od potopu świata, objaśnial mnie
jeden ze starszych miejscowych bursztyniarzy 99.
Przed końcem świata wszystek bursztyn z ZIemI, bagien
i rzek wypłynie na wierzch - tłumaczył mi dalej tenże Kurpik.
Inni wierzą święcie, że w wielkich kawałach znalezionego
bursztynu w «chrzodku» znajdują się prawdziwe djamenty 100.
\"Vtc «diamenty» wierzy! niejeden i dlatego rozbijał niejedną
drogocenną bryłę po znalezieniu.
Dawniej bardzo były poszukiwane bursztyny, w których
by! paciorek z zamkniętą w środku muszką, komarem, rośliną itp.
Takie paciorki spełnialy rol~ talizmanu, a kurpianki umiały je
wybierać, patrząc pod światło 101.
98 Aresztowany
przez hitlcrowcó\l"
l\" r. 1939
ksiądz ten WVWICziony do Niemiec zginął gdzieś \1" obozie.
99 \Viadomości
od starego Stachclka
ze I\"si Łączki 1928 r.
\00 \Viadomości
od starego Stachelka
i R. Świdra z Pełtów '930 L
101 l'vlożna
takie paciorki zobaczyć w ~luzeum
w Łomży.
396
397
Bursztyn w bryłach i kawałkach zastępował dawniej ludności
tutejszej pieniądz, bo ślady tegoż pozostały do ostatnich czasów.
Znoszenie do kościołów bursztynu na ofiarę było powszechne.
Przed wojną światową, podczas wielkich misji w Łomży delegacja
Kurpiów z Lipnik zaniosła O. O. misjonarzom
w ofierze około
3 garncy bursztynu 102.
Składanie w kościołach na ofiarę surowca bursztynowego
było wygodne dla obu stron: a) ludność miała pod ręką sporo
uzbieranego bez większego trudu bursztynu, który w dowolnych
bryłkach rzucała w kościołach «na tacę», gdyż o pieniądz gotówkowy było jej trudniej, nie zawsze dbała o jego posiadanie, a bursztyn uważała za swoje jakby «złoto», b) duchowieństwo dawne też
zalecało składanie na ofiarę kościelną bursztynu, gdyż opłacało
się to lepiej od składanych groszy; bursztyn poza kadzidłem sprzedawano «na garnce» lub z czasem na wagę po większych miastach,
co dla potrzeb kościoła było intratniejsze.
W wioskach Lipniki (pow. kolneński), Dąbrówka i Kadzidło
(pow. ostrołęcki) jeszcze w latach 1910-20 były w skarbcach kościelnych skrzynie, w których obok świec, wosku itp., były również
znaczne niercz ilości składanego na ofiarę bursztynu pod opieką
bractewnych. Dziś tego się nie spotyka.
We wsi Dąbrówce (Ostrołęka) do ostatnich lat przy zbieraniu
ofiar na światło itp. po kościele przez księdza, ludność zamiast
pieniędzy kładła na tacę bryłki bursztynu. Podobnie było i w wielu
innych kościołach 103.
Przed kilku dziesiątkami lat, kiedy trudno było o pieniądze,
ludność tutejsza nabywała sól, igły, łyżki itp. rzeczy codziennego
użytku, płacąc za towar bursztynem, który handlarze chętnie
brali 104.
Bursztynem
(brylkami) płacono w chwilach kryzysu gospodarczego (w czasie np. wojen lub zaraz po wojnie), gdy inny
\ViadonlOśc od KO:lOna i Kierzkowskiego
z Lipnik 1929 r.
"Viadomość od ks. Sokołowskiego z Dąbrówki.
10~ \Viadomość
od starego Kozona z Lipnik (1929),
Perzowa z Dy(1919), Kiernccka z Plewk (1924)' i in.
102
103
lewa
pieniądz tracił wartość nabywczą. Tak było już parokrotnie za
mojej pamięci, choć nie na całym obszarze.
Niejednokrotnie też wchodzono do sklepu po zapałki z kawałkiem bursztynu, dzieci chodziły z kawałkiem bursztynu do
sklepów po cukierki 105.
Dzieci małe dlatego korzystały z waluty bursztynowej, ponievv'aż same jeszcze nie zarobkowały, nie miały innego pieniądza,
a bursztyn potrafiły sobie uzbierać gdzieś nad rzeczką czy strugą.
Nabywały za to cukierki i różne łakocie, a nawet zapałki i papierosy.
Gdy nie było obrotów handlowych z braku np. zboża czy
in';•..entarza do sprzedaży, gdy okupant
narzucał nadmierne
ciężary w naturze, gdy kupiec nie chciał wyzbywać się towaru
np. za marną i niepewną czy obcą walutę - kopano wtedy bursztyn na swoich gruntach, co bylo za mojej pamięci.
Gdy ceny towarów pierwszej potrzeby «skakały» z dnia na
dzień, a nabyty ciężko pieniądz nie wystarczał na kupno zapałek
mydła, nafty itp., ujawniano wtedy «własną» walutę z kopanego
tu i ówdzie bursztynu.
W czasie pewnego rodzaju anarchii po odejściu rządów narzuconych, obcych, ~jawniał się tu «pieniądz» miejscowy. W cza'Sie kryzysu wojennego po I Wojnie byli nad Narwią działacze,
:którzy na okres przejściowy chcieli tu wogóle zaprowadzić «walutę» z kopanego bursztynu, «aż będzie porządek z pieniądzem»
w Warszawie. Na taki jednak pieniądz okazało się bursztynu zbyt
mało. Radzono więc sobie podobnie tylko w sporadycznych
·wypadkach.
Będąc samowystarczalną na wsi ludność puszczańska prowadziła handel zamienny bardzo chętnie za bursztyn, m. in.
'też sprzedawali jej w Prusach objazdowi handlarze artykuły nie:zbędne, jak sól, proch strzelniczy, igły itp.
Płacenie bursztynem surowym czy obrabianym, dawanie go
w posag córce było pewnego rodzaju «honorem» - ambicją
puszczaka, który na swoich gruntach kopał cenny dawniej minerał.
Matka wychodzącej zamąż córce chętnie dawała obok innego
105 Wiadomości
od Kopytka
z Czerwonego
i R. Świdra
z Pełt6w.
399
inwentarza i tkanin, również i wyroby bursztynowe (tylko mIeJScowe, nigdy «kupce» (kupcze, kupione, gdzieś dalej nabyte),
a jeżeli córka tego nie mia ła, to przy oczepinach śpiewano jej
znaną tu powszechnie piosenkę: «A dajcież jej na burśtyny» itd.
W okresie większej gorączki bursztynowej, kiedy ludność
w niektórych wioskach zarzucała nawet na pewien okres zapoczątkowane gospodarstwo rolne (z końcem 18 do połowy 19 w.),
grunta nabywane czy darowane dzieciom liczono na <~ałowe»
i «burśtynowe», a łąki przytym tak skopano (w poszukiwaniu
bursztynu), że niektóre i po 50 latach nie zdatne były do użytku
gospodarskiego.
W dalszą podróż np. do miast dawniej Kurpik brał do torby
bursztyn, bo wiedział, co za niego może dostać, a na lichym
nieraz pieniądzu, na którym się nie zawsze znał, oszukiwano go.
Płacił nim tylko w urzędach.
Gdy bursztyny toczone przestawaly być modne (pod koniec
19-9o i na początku 20 stulecia), płacono za różne rzeczy nie
tylko surowcem bursztynowym,
ale i większymi paciorkami od
korali (co robiły szczególnie kobiety). Agitacja w tym kierunku
szła z sąsiednich Prus, gdzie fabryki niemieckie zaczęły wyrabiać
masowo tanie «korale» błyskotliwe ze szkła (przeważnie). Oddawano za nie przez dziesiątki lat prawdziwe bursztyny w większej
ilości.
Złe warunki życiowe i niższy stopień oświa ty nie zawsze
wpływały na walutowanie bursztynu. Były to raczej odruchy jakiejś pozostałości uświęconych z dawien dawna tradycji, stosowane nawet w lata, pod względem gospodarczym, zdawałoby się
normalne. Ludność lubiła się tu i ówdzie pochwalić, że nie dba
o «papsierowy»,
niekiedy lichy pieniądz. W lata «kryzysowe»
(po 1930) niektórzy przedstawiciele
władz skarbowych chcieli
to nawet wykorzystać oficjalnie przy miejscowych opłatach, podatkach, dzierżawach itp., ale wyczerpane już dawniej złoża
bursztynowe okazały się za mało dochodowe. W sprawach tych
zwracano się o rady i do autora niniejszego.
W miejscu, gdzie bursztyn się wyczerpał, o włacicielach
gruntów dawnit'j bursztynodajnych
mówiono, że oni 'w «kic-
dajse» t. j. dawnymi laty «siedzieli na burśtynie», znaczy jakby
na gotówce.
Nie wszyscy Kurpie wyzbywali się odrazu wykopanego
czy też znalezionego w wodzie czy hłocie bursztynu, szczególnie
w większych bryłach, wartościowszych. Chowali je u siebie przez
całe lata, «na czarną godzinę», «na pilną potrzebę», czy też
na korale «dla córki na wesele» jak ta urośnie. Byl to jakby kapitał
zapasowy, gotówka w kasie itp., na której leżeniu nigdy się nie traci,
bo bursztynu zawsze jest na świecie za mało.
Bursztyn od ostatnich kilkudziesięciu lat kończył się i prawie
jakby się wykończył. O «walucie bursztynowej» pozostają tylko
wspomnienia. O nowych złożach nie słychać.
N a kadzidlo kościelne bursztyn na Kurpiach używany byl
powszechnie obok jałowca (jagód). Mocny ten jednak i odurzający dym szkodzić miał kobietom będącym w stanie odmiennym;
kobiety takie, odurzone kadzidłem, nieraz z kościołów wyprowadzano lC6.
Nie mniej dym ten miał zastosowanie (jak i sam bursztyn)
w miejscowej medycynie. Od ściskania wewnątrz dobrze miało
pomagać wąchanie dymu z bursztynu, palonego na łyżce na węgielkach 107. Wąchanie i wciąganie w siebie tegoż dymu, palonego
na węgielkach,
miało w ogóle pomagać od różnych
boleści
w «chrzodku» 108. Dym z tegoż bursztynu miał pomagać kobietom
na bóle maciczne przy porodach. Według twierdzeń wiejskich
znachorów dym taki pomagał nawet więcej «niż palenie i wąchanie
dymu z włosów swoich z glowy» 109. Okadzanie chorego przy
urokach takimże dymem bursztynowym
z domieszką niektórych
ziół świętojańskich również miało pewne znaczenie 110.
Wiadomości
od starych Kurpianek ; wyprowadzanie
kobiet WIsam w kiłku kościołach.
107 Wiadomości
od M. Sobiechowej
z Kadzidła
(OstroI.)
1928.
108 Wiadomości
od Marianny
Sadowskiej łat S8 ze wsi Zbójna (pow.
Kolno) 1932.
109 Wiadomości
od Pupkowcj
ze wsi Baliki (r (30) i Chorążyny
7. :\"asiadek
1932.
llO \Viadomości
jak wyżej: podobnie
leczą si~ w są,iednich
Prusach.
~Iazurzy.
106
działem
400
Gałki bursztynowe, przewazme z bursztynu białego lub
kapuściaku, z ot\\o'em prżez środek, zawieszano na sznurku
małym dzieciom na szyi. Dziecko bawiło się taką zabawką i gryzło
w ustach, nie szkodząc sobie, gdyż bursztyn jest nierozpuszczałny.
Według twierdzeń miejscowych bursztyn ten spełnia znaczniejszą
rolę - chronił dzieci od napadu konwulsji 111
Noszenie bursztynów samo przez się uważane było za zdrowe
na oczy i głowę. Dlatego nosi bursztyny wiele starszych kobi.et,
a w rzadkim wypadku i mężczyzn 112. Szczególnie dobrze ma
robić na uporczywy ból głowy. Kurpianka ze Zbójny, niejaka
Poredzina, wyjechała do Ameryki, gdzie zapadła na ciężki i stały
ból głowy. Ponieważ nic jej nie pomagało, a lekarze byli bezradni,
usłuchała starszych rodaków, żeby nosiła na szyi korale z bursztynu,
to ból jej przejdzie. Kobieta wtedy posłała do Zbójny pieniędzy,
prosząc a korale. Ponieważ we wsi i okolicy najbliższej trudno było
je nabyć, więc kupiono sznur aż w Przasnyskim i wysłano do
Ameryki. Tam babka nosiła je przez 5 lat, podobno głowa przestała
ją boleć i przez cały czas noszenia na głowę nie chorowała. Po
przyjeździe do Polski żyła jeszcze parę lat, a po śmierci jej bursztyny zostały w rodzinie 113.
Kto ma na oczach chorobę «kas», radzą zasypywać oko
proszkiem z bursztynu 114.
Zapalenie oczu leczą też bursztynem. Do tego służy specjalnie obrobiony na gładko, cieńszy w jednym końcu (jak języczek)
kawałek białego lub żyłkowatego bursztynu. Przy zabiegu leczniczym bursztyn pocierali o sukno, aż się rozgrzał, po czym okrążali oko pod powieką. Leczyli tym zapalenie kas, krosty, jak również
zaprószenie oka. Bursztyny takie bywały po chałupach. W Wielbarku za Myszyńcem (już w Prusach Wschodnich) żyły dwie
111 Niemowlęta
z bursztynem wielkim na szyi widziałem sam niejednokrotnie.
112 \Viadomości
od M. Sobieehowej z Kadzidła, Kopytka z Czerwonego, Namajkowej z Nasiadek (1930), Poredy WI. ze Zbójna (1936).
113 Wiadomości
od dzieci Poredziny (WI. Poredy i in.) ze Zbójna
1936 r.
114 Wiadom.
od Stachclka z Łączki 1 m.
401
siostry, które słynęły wokoło z takiego leczenia oczu. Nawet
Kurpie z pod Myszyńca wędrowali do nich z chorymi oczami 115.
Kto nie umiał leczyć, ten zamiast pomóc mógł jedynie zaszkodzić.
Raz «doktorka» za mocno potarła bursztyn a sukno, bursztyn był
za gorący i przy zabiegach chore oko wypalił, a chory potem zaniewidział 116. Prawdopodobnie wypadków takich bywało więcej.
Dziewuchy na wydaniu otrzymywały zwykle bursztyny
(nieraz po parę sznurów) od swych matek. Branie bursztynów
od kawalerów narzeczonych nie było przyjęte 117.
Kośnicy czy żniwiarze, gdy w polu dostaną obiad np. kaszę,
szukają w niej «bursztynu» czyli skwarek ze słoniny. Kasza czy
kartofle z «bursztynem» znaczy, że jest okraszona dobrze.
słoniną 118.
Z przysłów parę się spotkało:
.
.«Śnieje się jek dzieciak do burśtynu» - «Dobry i burśtyn
Jek mma złota» - «Ocy jek burśtyn» (błyszczące ładne). «Chciałby
zień.z burśtynem» (przy kupnie pola, z przekąsem). «Burśtynjek
rybzIe oko» (ładny). «Burśtynu nie ugryzies» (w głodzie).
Jak ktoś na Kurpiach umrze, szczególnie z pośród bursztyniarzy, mówią a nim, że poszedł na tamten świat «burśtyn
kopać».
8. Różne
wiadomości
a bursztynie
kurpiowskim
i bursztyniarstwie
Wiadomości z wiosek od dawnych bursztyniarzy
i starych Kurpiów.O kopaniu i kopaczach, próbach i <'osmanach)}, wyrobach, narzędziach itp.
z różnych miejscowości kurpiowskich.
Wieś Dylewo (powiat ostrołęcki). W ograniczeniu wsI,
na łąkach nad rzeczką Piasecznicą, w mIeJscu zwanym «na
grzędzie» kopano dawniej bursztyn, a najwięcej około r. 1860115 \Viadomości
z Myszyńca od Sioka i od Mazura P. z Wielbarku
(1910-20).
116 Pow. z Kadzidła
od M. Sobiechowej (I 909).
117 Wiadomość
od M. Sobiechowej z Kadzidła (I g28 r.).
118 Znane
powszechnie na Kurpiach.
Lud, T. XXXIX
26
'1-03
r870. Przy tym kopaniu cale ląki zryto, a wielkie doły po bursztynie do niedawna pokazywano 119.
Wieś Brzozówka
(pow. ostrołęcki). Żył tu dawniej bursztyniarz, co obrabiał dostarczony mu bursztyn. Inni z tej samej
wsi bu~sztyniarze tylko kopali bursztyn, ale już nie obrabiali.
Wykopywali nieraz duże kawały 12J.
We wsi Dudy Puszczańskie
żyli dawniej bursztyniarze,
co kopali bursztyn na paśnikach 12[.
Wieś Łyse (pow. ostrołęcki). Jeszcze przed 40 i 50 laty ludzie
ze wsi trudnili się bursztyniarstwem. Bursztyn kopali całą jesień.
W przyjaznych wyrunkach jeden człowiek mógł dziennie ukopać
garniec bursztynu, a nieraz to i przez parę dni nic. Najdroższy
bursztyn był do handlu biały, czerwony był tańszy, ale go
Kurpianki wolały 122•
Wieś Kuzie
(pow. ostrołęcki). Bursztyn w okolicy był, ale
stałego bursztyniarża we wsi nie było. Chodził po wsi bursztyniarz
wędrowny, z tutejszych stron, zbierał po ludziach bursztyn i toczył «korale».
Bursztyny wytarte albo stare' dawano stąd do
«swej parasiji» -do Nowogrodu 123, gdzie był majster, co je umiał
czyścić i szlifować (około r. r886). Sąsiednia wieś Złota Góra
nazwę swą miała otrzymać od kopanego tam «burśtynowego złota».
We wsi Surowe (pow. ostrołęcki) ostatnim z dawnych zdolnych bursztyniarzy był niejaki Chmiel. Zmarł on w r. 1923 124.
W okolicy wsi Czarnia
(Ostrołęka) wszędzie znajdowano
po łąkach, paśnikach i w borach bursztyn, teraz rzadziej 125.
W okolicy Kadzidła
(Ostrołęka) odnaleźli raz kopacze miejsce, gdzie, według orzeczeń znawców, powinien być bursztyn. Postanowiono kopać .. Umówiono się przy tym, że kopać będą razem
Wiadomość
Wiadomość
siadki Ig31.
121 Wiadomość
122 Wiadomość
123 Wiadomość
124 \Viadomość
125 Wiadomość
119
120
od Jaworskich,
od Chorążyny,
Ig30.
go-letniej
staruszki
ze
wsi
od miejscowego leśniczego F. Orbika.
od Józefa Nicewicza z Łysych, lat 77, Ig2g.
od starej Teofilowej Pijanowskicj, Ig2g r.
ze wsi Czarni od Petrulewicza
'924 r.
ze wsi Czarni z urzędu gminnego.
Na-
«osmaną», a zarobek też będzie dzielony do spółki, bez względu
na to, ile kto bursztynu wykopie. Tak wykopano duży dół, a znaleziono tylko bursztyn w drobnych kawałkach. Tymczasem błoto
było coraz większe i wyrzucać było go tr~dniej. Wr.eszcie. «Z~skrzypiało» coś pod łopatą i wszyscy poznah, że pod mą znajduje
się duża bryła bursztynu. Kopano więc dalej, ale błoto było coraz
większe. Wreszcie czterech kopaczy przestało kopać, kopał tylko
piąty, stójąc po pas w wodzie i błoc~e. Ale w~rótce obsu~ęła si~
ziemia i zasypała go po szyję. Pozostah odkopah go z błota 1 kopalI
dalej sami. Ale ziemia tak się obsuwała, że musiano zaprzestać
roboty. Dużo bursztynu zostało w ziemi. Przy kopaniu tym za. 126 .
rabiano wtedy po 4 r.b d·ZIenme
Bursztyn kadzidleński szedł na sprzedaż, kupowali go handlarze i różni bursztyniarze. Bursztyn drobny sprzedawano na garnce,
oddawano go też do kościołów na kadzidło. Z większych kawałków
robiono korale dla Kurpianek ; robili miejscowi Kurpie - bursztyniarze. Od bursztynu na kadzidło powstała nazwa wsi.
We wsi Zales;e
(Ostrołęka) był bursztyniarz (około r87°r8go) 127, toczył on i czyścił bursztyn. Dziś we wsi nie ma takiego
majstra.
Ostrołęka.
W mieście wyrabiano korale i różną galanterię z miejscowego bursztynu, kopanego w okolicznych wioskach.
Było tu przed wojną dwóch bursztyniarzy,
z których jeden Żyd
Borenstein był artystą w wyrobie galanterii, posiadał dyplomy
i odznaczenia, wyjechał do Warszawy 128.
Wieś Wolkowe (Ostrołęka) pod Myszyńcem. Jeden z miejscowych bursztyniarzy, stary «majster» mawiał zwykle: <<lekgaść
..
.'? 129 .
ZIem
weznę d o rę k'1, to poznam: burs'tyn, cy me.»
126 Około
20 zł. (do r. 1939); wiadomość od Mateusza Sobiecha
z Kadzidła,
Igog r.
121 Wiadomość
od gospodarzy miejscowych.
128 Wiadomość
od F. Malinowskiego z Ostrołęki, lat 85, Ig33 r.
Borenstein mial sklep bursztyniarski
w "Varszawie przy ul. Bielańskiej,
wyroby sprzedawał przeważnie z nad Bałtyku.
129 Wiadomość
od F. Malinowskiego, który tego bursztyniarza
fotografował.
W kurpiowskiej części pow. ostrołęckiego
około r. 19 I a
przemijała już wśród Kurpianek moda «bursztynowa». Bursztyny
noszono masami do kościołów, gdzie między innymi tłuczono
je na kadzidło do trybularzy. Zamiast bursztynów, które kosztowały do 5 rubli 130, noszono świecące szklane paciorki posrebrzone, lub pozłocone, wartości kilkunastu czy kilkudziesięciu
groszy 131.
We wsi Brzozowy
Kąt (pow. Ostrołęka) był miejscowy
Kurp, który czyścił i obrabiał bursztyny. Obecnie (1910) nikt
we wsi nie trudni się tym przemysłem 132.
Białusny
Lasek (Ostrołęka). Bursztyn znajdowany bywa
przypadkowo, specjalnych kopalni nie ma, władze rządowe nie
pozwalają kopać dziur i dołów w lasach z bursztynem.
Nie ma
też takich znawców, jak dawniej, co to po ziemi umieli poznać,
czy warto w danym miejscu kopać 133.
Jeglijowiec
(Ostrołęka). Nad Karaską (bagnem) wykopali raz ludzie kawał pięknego bursztynu wielkości «pół cegły».
Za bursztyn ten handlarz dał im 46 rb., a musiał sam na tym
zarobić 1~4.
Czarnia
(za Myszyńcem, Ostrołęka);
w pobliskiej wsi
Surowce (gm. Wach, dziś gm. Czarnia) był bursztyniarz, niejaki
Jan Chmiel. Wyrabiał on z gotowego bursztynu (dostarczonego
mu) różne przedmioty:
korale, papierośnice,
krzyżyki, serca,
dewizki do zegarków; liczył lat 60 m.
.
Laski (gm. Gawrychy, pow. Ostrołęka). Bursztynu specjalnie we wsi nie kopali, było go mniej, niż w innych wsiach, znajdywali go w błocie i wodzie, na łąkach i przy strudze. Korale kobiety
kupowały od przekupniów. Do czyszczenia starych bursztynów
byli majstrowie na miejscu 136.
130
131
1909
5 rubli około 10 zł dzisiejszych (do r. 1939).
Wiadomość od F. Malinowskiego i od bursztyniarza
L
Wiadomość
133 Od starego
134 Wiadomość
135 \'\Iiadomość
136 Wiadomość
132
od soltysa tej wsi, 19 I o L
Sioka z Białusnego Lasku 1909-16.
od M. Sobiecha z Kadzidła.
od K. Samsla z Czarni 19 I 9 L
od R. Rydla ze wsi Laski (1925 L).
Wykrot
(pod Myszyńcem).
We wsi byli bursztyniarze
miejscowi, którzy kopali dużo bursztynu. N a terenach sąsiedniej
wsi Wyżegi w kopane doły zasadzano skrzynie (jakby sztolnie?)
i kopano wtedy dość glęboko. W pobliżu rzeki Razagi
pod Wydmusami
dużo bursztynu odnajdywano w strudze. Jeden człowiek uzbierał dziennie na sznur korali.
Kopany koło Wykrotu bursztyn obrabiał w Zalasie niejaki
Mazurek, bursztyniarz.
Bursztyn kopano nie tylko w błocie, ale i w tak zwanych
«glinkach» , których
zresztą w okolicy niewiele. Najwięcej kopali
,
na przednowku, bo mieli dużo czasu. Miejsce do kopania poznawali po ziemi «ciekęć», a «puscali prób~» na długich rydlach.
We wsi Kro b i a, kiedy kopano bursztyn, dół zalała woda «żygawica» i robić nie dała - dopiero w suche lato dokończono roboty
i bursztyn wybrano l 7).
Wolkowe
(pod Myszyńcem). Przed wojną obrabiał we
wsi i toczył bursztyn niejaki Kobus - majster bursztyniarski 138.
Łyse (pow. Kolno, dziś Ostrołęka). Bursztyn kopano we
wsi około r. 1870-1885 na łąkach i borach na tzw. «grądzikach»
(wyschniętych dołach). Przy «próbach» szukano «pasików». Obrabiano we wsi na miejscu.
.
Od bursztynu był w tutejszych borach rządowych «stróż»,
który «pilnował», czy kto nie kopie bursztynu bez opłaty dzierżawnej l 9.
Pelty (za Myszyńcem nad granicą pruską). Bursztyn był
najczęciej w «ciekięciu». Ciękieć jest twardy, trudno rydlem udziobać, w ciekięciu jest bursztyn. Jeden mieszkaniec wsi tak mi dal~j
opowiadał: - Ociec mój byli burśtyniarzem
antyprynerem
(tj.
jakby starszym znawcą, sztygarem), brał zwykle dwóch ludzi z rydlami, obejrzeli razem grant, potem dobzierali do osmany lO-za
chłopów z rydlami - i dalej chłopcy kopać! Kopali aż dym sedł
w Ostrołęce
137 \Viadomość
od Jórczaka z Wykrotu, lat 74, 1934. Jórczak
sam brał udział w kopaniu.
138 \Viadomość
od sołtysa Sioka z ''\Iolkowych.
139 \Viadomość
od ::'\icewicza z Łysych.
kiedyś
z kosiul. Burśtynu zawdy naleźli duzo kawałów. A w duzych
kawałach burśtynu to są diamenty - zakończył 14 '.
Tadzia
(Ostrołęka). Wdowa z tej wsi, niejaka Brzozowa,
miała całego Chrystusa na krzyżu, rzeźbionego z jednego kawałka
większego bursztynu.
Przy regulacjach rzek: Szkwy,
Razagi
i Piasecznicy
w lata 1935 -I937 wykopano dużo bursztynu. Niektórzy uzbierali
tak dużo, że sprzedawali całe kosze po cenie 20-25 zł za kosz
surowca 141.
Nowogrodzie
(Ł'"Jmża). Bursztyn znajdują pastuchy na
piaskach i wydmach nadrzecznych. Jest dość kruchy - odnoszą
go do kościoła na kadzidło.
U podnóża muzeum 142, w żwirze
znajdują się okruchy bursztynu. Nad rzeką Narwią i Pisą, w wodzie
wśród kamyków (w miejscach gdzie je woda nanosi) znajdują się
nieraz spore bryll' bursztynu w dobrym gatunku 143. Około
r. 1870-1880 byli w Nowogrodzie bursztyniarze
do toczenia
i czyszczenia korali. W miejscu zwanym «Zakrze» kopano w polu
dawniej bursztyn.
Pod wsią Gawrychy
(Ostrołęka). Na łąkach w olszynie,
pod tą wsią pastuchy znaleźli jakiś pień, który włożyli w ognisko.
~(Pień» palił się ki.epsko, ale tlił się i wydzielał dużo pachnącego
dymu. Pień tlił się prawie pół dnia, kiedy zobaczyli to starsi
i wyciągnęli go z ognia. Poznali wtedy, że to bursztyn. Chłopcy
dostali pasem za szkodę, ale to już nie pomogło - z bursztynu
pozostały tylko nicdopalone resztki 144.
Czantoria
(pow. Łomża, z lewej strony Narwi). Swego
czasu znaleziono tu w błocie bryłę, wielkości «cielęcego łba».
Ponieważ bryła była lekka, rzucano nią jak piłką do siebie. Jeden
HO Wiadomość
i opowiadanie
od R. Swidra (Świderskiego) rodem
z Pelt, opowiadał mi w Nowogrodzie.
141 'Wiadomość
w czasie przejazdów do tych miejscowości;
informowali mnie d0zorcy robót i sami robotnicy (1936-37)
z wiosek:
brówka, l\'h'szyniec, Ka.dzidlo, Gąski, Tatary itp.
1'2 l\1uzeum
to zniszczone w czasie drugiej wojny.
U3 Autor
znalazł kawałek wielkości dłoni z odciskiem kory.
Hol \\'iadomość
od starego Pastorczyka z Gawrych.
z obecnych mający buty z podkówkami, uderzył w bryłę obcasem
i odłup~wS~y kawałek, zauważył, że to nie «l~tki» kami:ń., ale
bursztyn. Zmaniwszy towarzyszy swych do WSI, sam. wroClł na
poprzednie miejsce, z~brał ~ryłę i z~nió.sł do Ostro~ękl,. do bursztyniarza. Ponieważ me umIał sztukI tej oszacow~c, WIęC ofiarowano mu za nią roo rubli, co było na te czasy wielką sumą· ~le
gdy chłopu dano dużo, to pomyślał sobie, że to warto a wiele
więcej i zażądał 200 rb. Zgodzono się i na tę sumę, ale wte~y. ch~op
zażądał 300 rb. Dawano mu i to, gdyż bursztyn był rzadkIej wIe.lkości i gatunku. Tak doszło do 500 rb. - tyle chłop wreSZCle
zażądał. Zniecierpliwilo to kupców a widząc, że z upartym chłope nic nie zrobią, mówią mu:
_ My ci damy i te 500 rb. ale weź ten kawał i potłucz na
kawałki.
Niedoświadczony chłop zgodził się: - Potłuke - powiada i rozbil go młotkiem na drobnicę.
. ,
_ A teraz dostaniesz za to od nas 5 rb., albo zames wszystko
do kościoła na kadzidla - mówią mu.
Chłop mało nie oszalał z rozpaczy po takiej stracie 145.
W gm. Czerwone
(pow. Kolna) kopano dawniej bursztyn
szczególnie w pobliżu rzeki Pisy. W r. I 90~ na paśnikach wyko~ał
jeden człowiek kawał bursztynu, za ktory dostał od kupcow
wówczas 24 rb.
..'
.
W gminie tej po wsiach prawie każda kobIeta mIała d~,:meJ
na szyi bursztyny. Majstra - bursztyniarza nie było na mIeJSCU,
.
chodził z Myszyńca po WSIach,
sprze dł"
awa I czyscI'ł b.u:sz t yny 146 .
We wsi Lipniki
(Ostrołęka)
kopano dawmeJ bursztyn
w miejscu zwanym «Biały G ront» 147.
• ..
We wsi był niedawno taki, co czyścił bursztyny. PrzYJezdzał
a potem był we wsi stale kupiec, co skupywał surowy bursztyn
w bryłach i wywoził go gdzieś dalej.
Dą145
Z opowiadań
z tej wsi '921.
H6 '\'iadomość
U7 \\'iadomość
rybaków
z pod Czartorii
od starego Kopytka
od Kierznowskiego,
i innych
.
ze WSI Czerwone,
1929.
osób starszych
1933·
Bursztyn w Lipnikach był w odmianach biały, żyłkowaty,
czerwon y przeźroczysty.
Kopano bursztyn w miejscach «na Przystępie» i «na Zabagniu», również «pod Ladą». Przy kopaniu studzien we WSI
również wykopywano bursztyn. Na wygonie (zw. Przystęp) kopano duże kawały. Na torfach był pod wierzchem. W suchy rok
torf się zapalił i prawie wypalił do dna. Bursztyn w torfie d;ł się
razem, pachniało wtedy bursztynem na odległość «bez kawał
casu» 148. Bursztyn kopano całą jesień. Najpierw kopano «wądół do sąru», tam bursztyn był. Zwykle tak bywało, że «chłopy
kopali.
Bursztyniarze we wsi byli: Gadomski, który umiał odszukiwać i kopać bursztyn i Jakub Ruszczyk z tejże wsi, który obrabiał bursztyny, rzeźbil serca i medale.
We wsi Wolkowe
(pod Myszyńcem dawnymi laty było
mnóstwo bursztyniarzy.
Bursztyn chodzili kopać nieraz od razu
po 50 chłopów, cała i duża «osmana» z paru majstrami.
Bursztyn toczono we wsi na kółkach od przędzenia. «Gładzili» suknem z kredą. Do bursztyniarzy obrabiających
bursztyn
należał między innymi niejaki Józef Kulas, co się przeprowadził
potem do wsi Band ysie (OstroI.) 149.
Wieś Ł ą c z k i (nad granicą). Bursztyniarze tutejsi kopali
dawniej bursztyn po całej okolicy. Najwięcej kopali na bieli dwa
do trzy metry w głąb. Wykopują tu bursztyn i przy kopaniu
studzien. Kopano bursztyn na «rygociach». Rygacie - to miejsca
na łąkach, podeptane przez bydło, w których woda na wierzch
wychodzi. Znajdywano tam dużo bursztynu. Każda kobieta tutaj
miała dawniej dwa do trzech sznurów bursztynów. Nosiły je babki
i prababki od dawna. Innych korali nie było. Robili je najwięcej
w Wolkowych
153. W tej wsi mówiono mi, że dawniej w vVachu
żył zdolny bursztyniarz, który wyrabiał «różnicę».
W Li pnikach
\ Ostrołęka) ostatnim bursztyniarzem
był
Paweł Gadomski, który zmarł w r. 1905. Umiał on dobrze roz.,
b'UlSZ t ynow e 151.
poznawac , mIejSca
\'Ile wsi Wac h (Ostrołęka) kopano bursztyn na łączkach «za
mostkiem». Do czasu komasacji gruntów i kolonizacji gospodarstw
(okola 1880 r.) było tu na łąkach do 500 dołów do zawalenia po
bursztynie. Do kopania byli bursztyniarze na miejscu, ale w ostatnie lata tego przemysłu już go tu nie obrabiano - oddawano
bursztyn do Myszyńca i Ostrołęki, gdzie go toczono 152.
WieśZbójna
(gm.G awrychy, pow. ostrołęcki). W okolicy tej
wsi kopano dawniej bursztyn. VV 19301'. podczas kopania rowu
przy strudze wykopano bryłki bursztynu, przeważnie brudnego,
twardego. Bursztyniarzy na miejscu nie było. Oddawano bursztyn
do obróbki do Lipnik albo Nowogrodu, a nawet do Łomży 153.
Wieś Dąbrówka
(Ostrołęka). W okolicy kopano bursztyn.
Był czysty <~ek śćkło» i «brudny». Na miejscu nie obrabiano,
gotowe korale przywożono z pod Lipnik i Myszyńca.
Bursztyn znajdywano tu przy strudze (rzeczce Szkwic) w wyr. wanych od wody brzegach «pod próchnem».
Bursztyn lubił
być w «próchnie». Pod Dąbrówką szukano nieraz bursztynu przy
ogniu, jak ryb. Na dnie, jak leżał, widać go było przy ogniu dobrze,
łażono też za nim po Szkwie, trzeba było tylko mieć wprawne oczy.
Wieś Dawia (pow. Ostrołęka). Wokoło wsi kopano dawniej
bursztyn na łąkach po całych dniach, sprzedawano go na miejscu
w stanie surowym. N a miejscu nie było bursztyniarza do obrabiania 154.
Wieś Łyse (Ostrołęka). Bursztyniarze kopali tu dawniej
bursztyn przez całą jesień. Do znanych miejscowych kopaczów
(1875-1895)
należeli bursztyniarze Tyc i Medyk 155.
Wieś Kuczyńskie
(Ostrołęka). Byl tu dawniej bursztyniarz,
niejaki Kielbąk, który umiał odnajdywać i kopać bursztyn. Ko151 Wiadomość
'Wiadomość
1<9
\Viadomość
no Wiadomość
148
od Stanisława Kiernozka lat 67, 1930.
od starego Andrzejczyka
r. 1928 z \'\'olkowych.
od Stachelka ze wsi Łączki 1930.
od starego Kazana, ok. 100 lat (1930 r.).
od wójta VV. Podbielskiego z Wachu, 1929 r.
153 Wiadomość od starego Kopcia i Sadowskich ze Zbójny (191 o-gl).
l5ł Viiadomość
od Fr. Bednarczyka,
lat 70, 1932 ze wsi Dawii.
15, Wiadomoś,ć od Puławskich,
1929 r.
152 \Viadomość
410
pał na Kuczyńskich i na Kadzidle. Zimą obrabiał. Zmarł w 18g8 r.
mając lat 60156.
Koło wsi Plewki
(Ostrołęka) na wygonie kopano dawniej
bursztyn, przestano kopać około 1870 r. Były tam duże kawały.
W Ig25 r. wyorano na polu kawał bursztynu wielkości dużej
pięści; znalazły go dzieci, był już nadtłuczony, zabrały go jako
«pscący kanień»i potłukły na kawałki, po czym spaliły w ogniu.
W samej wsi bursztyniarza do obróbki nie było. Chodzili
wędrowni, 'którzy czyścili stare i sprzedawali nowe korale 157.
Wieś Piasecznia
(Ostrołęka). Kopano tu dawniej bursztyn.
We wsi Tatary
nie kopano, bo bursztyniarzy we wsi nie było.
Ale bursztyn i tu jest. Przy regulacji strugi w r. Ig28 znaleziono
bryłę j ak pięść 158.
Bursztyny czasem sprzedawali handlarze, roznosząc sznury
po wsiach. Nasi bursztyniarze sprzedawali tylko u siebie. Płacono
za sznur bursztynów około 2 rb. ros. 159.
W Kadzidle
i koło Piaseczni
kopano dawniej bursztyn,
z, dostarczonego zaś materiału obrabiano bursztyn we wsi Zdunek 16) (Ostrołęka).
We wsi Dylewo
(Ostrołęka) na polu pod lasem wyorują
bryłki bursztynu. Okolica tu, jak mówią, była «bursztynowa».
Na cegielni tutejszej w glinie też znajduje się bursztyn 161.
Na gruntach
Kadzidła
(Ostrołęka) kopalnie bursztynu
miały dawniej swoje nazwy. Jedna nazywała się «Żytacha»,
a druga «Na Szwedzie». Jeszcze w Ig0g r. można tu było kopać
bursztyn 162. Dawniej kopano tu często bryły wielkości pięści
i półfuntowe,
drobny nie zawsze brano. Kopacze zarabiali
dawniej do 6 rb. dziennie.
\Viadomość od Kiernozka ze wsi Plewki, 1929 r.
\'Viadomość od Kiernozka ze wsi Plewki, 1929 r.
1>6 \Viadomość
od Kaczyńskiego
z Tatarów,
'929 r.
359 Około zł 10.
vViad. od :NI. Perzona z Dylewa, 1920.
160 Wiadom.
od Marcji Sobiechowej z Kadzidła,
'928 r.
161 \Viadomość
od ]. Wyrębka z Dylewa ; bursztyn z tych stron był
w Muzeum Kurpiowskim
w Nowogrodzie.
162 Byłem
tu sam na próbnym kopaniu. Znajdywano
tylko drobne
brylKi, były to już kopalnie wyczerpane
(przyp. autora).
156
157
Wieś Serwatki
(nad Pisą. pow. łomżyński). Na podmytych brzegach rzeki i w dołach łąkowych znajdywano
bryłki
bursztynu żółtego 16l.
\'\Tieś Przystań,
pow. makowski. W lasach tutejszych kopano
dawniej dużo bursztynu w wielkich nieraz kawałach. Po kopalniach pełno do dziś dołów w lesie 164.
g. Bursztyn
w
poezji
pieśni
ludowej
literaturze
Bursztyn działał na wyobraźnię pisarzy i poetów. - Bursztyn w utworach
Deotymy,
M. Romanowskiego
i innych. - Wspominki
o bursztynie
w utworach
dawniejszych. - Bursztyn
w pieśni weselnej u Kurpiów.
Bursztyn - to «złoto Północy» - działał na wyobraźnię
pisarzy i poetów - dawnych
i nowszych.
Poświęcono mu
opowieści, podania i utwory poetyckie. Śpiewano a nim w piosenkach. W opowieściach o zakopanych skarbach, kwitnących
w paprociach
itp. nie zapomniano obok złota i o bursztynie.
N ajwięcej temu mineralowi poświęciła miejsca Deotyma w swej
powieści p. t. «Panienka z okienka». W opisie «Bursztynowego
domu» w Gdańsku autorka przedstawia nam niezmierne bogactwo bursztyniarzy gdańskich w materiale i wyrobach. Najciekawsze, jak kupiec «zaczął jedna po drugi~j otwierać swe zaczarowane szafy. Tam na głębokich policach stały rzędami bursztynowe posążki, czarki, kropielniczki, solniczki, ampułki.
Były
i przedmioty innego porządku, jak to: srebrne puchary i talerze,
kryształowe szklanice i nalewki, ale wszystko nasadzone maskaronami albo figurkami z bursztynu; były i krucyfiksy hebanowe ze
słonecznym Panem Jezusem i świątynki z kości sianiowej, gdzie
bawiły się różne żółciuchne osóbki».
Dalsze opisy wyrobów bursztynowych,
paciorków itp. są
nie mniej ciekawe, przy tym przedstawione
z zamiłowaniem
i pewnym znawstwem'. W'idać, że autorka lubiła wyroby i ró~ne
cacka bursztynowe, a przy tym obejrzała je u kupców gdańsk!ch
dokładnie.
163
161
Wiadomość od Ł. Serafina ze wsi B diki, \Viadomości
miejscowe od bursztyniarzy.
bryłki takie widziałem.
Poeta romantyk :Mieczysław Romanowski
w swoim
«Mściwoju szalonym» 165 nie zapomniał - obok innych pięknych
rzeczy - o naszym bursztynie.
Z dalekiej wyprawy zbrojnej Mściwoj przywiózł między
innymi:
(,Ojcu sobolą szubę drogą,
I miecz i srebrnych rzeczy mnogo;
Siostrze zaś jasny sznur bursztynów,
A sobie sławę dzielnych czynów ... ').
A dalej, pisząc o ofiarach, składanych bogom, mówi:
(,Bogom się złoty b u r s z t y n pali
Aby przy synku z łaską stah,
A gdy żar buchnie wonnym,
Jakby ujrzała smutek płonnym ... ')'
Bielski
tak opisuje w swych utworach dawne czasy:
(,Za pierwszych lat nosiły nasze panie duszki 186
Paciorki bursztynowe,
nie złote łańcuszki,).
Ziemie Prus Wschodnich i Pomorza nazywano dawniej
ziemią «bursztynową», jak to widzimy z poematu, pisanego ongiś
do Ignacego Krasickiego
167).
(,Gdy nasze dzielą dobra sąsiedzkie narody,
Ciebie wzięcie za czwarte rachujemy szkody.
A choć w odległej teraz bursztynowej
ziemi
Mieszkać musisz, pasterzu, z owieczkami twe mi,
Sprzyjaj tej, co cię na świat wydała, krainie,
Niechaj rodaków imię twemi dzieły słynie').
W wierszu «:Żywot Pana Jezusa» w w. XV, obok różnych
wymienianych drogocenności, nie zapomniano i o bursztynie:
165 (,Mściwoj
szalony') - Fragment
poematu
M. Romanowskiego,
Tyg. Ilustr., 1883, II, nr 27.
161Duszki, duchenki - ubiór głowy zakonny (przytacza
F. Kozłowski
w (,Dziejach .tvlazowsza,), 1858, str. 466.
167 «Gość w Heilsbergw),
wiersz pisany w r. 1784 do Ignacego Krasickiego, księcia biskupa \Varmińskiego.
<,Perłami a różami i rozkosznem kwieciem,
Statki znamienitymi godno było uczcić
Liliją i fijołkiem, wonnymi maściami,
Kalcedony, bursztyny
i drogim kamieniem ... 188
Flisacy, wracający po odbytym spławie z Gdańska do domów,
między innymi gościńcami przywozili swoim dziewczynom bursztynowe korale na szyję, o czym wspomina W. Pol w jednym ze
swoich utworów:
(,Mijaj flisie grody, kościoły i dworki,
Bo na bursztynowe
czekają paciorki,) 169
W pieśniach weselnych kurpiowskich często wspomina SIę
o bursztynie, jak dawniej, tak i dziś, np.:
(,CO tam było stołów, a wsytko lipowe,
Co było obrusów - wsytko toruniowe,
Co było półmisków - wsytko burśtynowe
... 176
A w jednej z oczepinowych pieśni, przy zbieraniu datków
przez «cepkałkę» dla panny młodej tak zachęcają weselników:
«A dajciez jej na burśtyny,
Co by niała śtyry syny,
Dajcie, dajcie, nie załujcie,
Choć rubelka, ochsiarujcie ... ,}171
W powieściach omawiających życie Kurpiów, tylko w jednej
p. t. «Na kurpiowskim szlaku» bursztyn wzięty jest przez autora
pod uwagę; oto urywek, trzeba przyznać, fachowo opracowany 172:
168 Żywot
Pana Jezusa - Baltazara
Opecia w pięciu wydaniach
w. XVI, opisał Józef Przyborowski.
Przeg!. Bib!. i Archeo!., Warszawa,
1881, 332,.
169 (,Powrót flisów') w Kłosach,
:;!g6, 187 I.
170 Śpiewana
koło Lipnik, Kadzidła, Baranowa; przytacza Kolberg
w cz. IV (,Mazowsza'), str. 20g.
171 Znana
do dziś po wsiach kurpiowskich.
Przytacza
Kolberg
w (,Mazowszw), cz. IV, 238. Zamiast ('rubelka') śpiewają dziś ('psianć
złotych,).
172 Antoni
Chleboradzki
(W. Chajewski) «Na kurpiowskim szlaku»
powieść.
<<JasiekBursztyniarczyk był najlepszym osmanem
bo nawet
prowadził za. sobą 50-ci u poszukiwaczy; na poszukiwaniu się znał,
a ~rzytem mIał węch okrutny. Mówili ludzie, że po węchu dochodzIł bursztynu, bo też na twarzy miał duży nos, a łeb zawsze krótko
strzygł. Małe szare oczy latały mu chytrze. Urodził się też z zajęczą wargą i dlatego go Kusym nazywano, co go mocno złościło.
Gdy Bursztyniarczyk szedł w las za poszukiwaniem, zawsze musiał
coś przynicść i to nie byle jakiego gatunku bursztynu. A było tych
gatunków w~ele: sz u m, już to był najpodlejszy gatunek bursztynu
bo kruszył SIę bardzo i na niego niechętnie dybali bursztyniarze'
blanki er świecił się bardzo; cacko, po obrobieniu, jak szkł~
przeźroczystości nabierał, a najlepszy gatunek był kapuściak,
bo aż do białości się mienił. P ł a m y k to bursztyn czerwony.
W różnych miejscach znajdował się bursztyn i różnie też w ziemi
leż.al..Jaką formę miało drzewo, tak też się znajdował i bursztyn.
Jez~h drzewo było proste, to pas ciągnął się prosto, drzewo zgniło,
żywIca stwardniała i przerobiła się na bursztyn. Jeżeli drzewo
było krzywe, to i bursztyn szedł pasem krzywym.
Różne też były
pasy: to pas łamany, to pas nieregularny,
który miał w środku
wydęcie, to pas z wylotem,
jeżeli gałąź ku górze sterczała, to
pas przerwany,
gdy kawałka bursztynu nie było. Ten Jasiek
Bursztyniarczyk ogromnie był do swego fachu zamiłowany, tak
że i wyrwasy śpiewał jeno a bursztynie:
(,Oj zwijam się gracko,
Mam dziewkę jak cacko,
To nie byle proch
Jej ząbki - jak knoch 173
A usta jak płomyk.
A potem znowu z dziewuchą
gadał jeno o bursztynie.
- Miałem okrutną przygodę - mówi - wychodząc do
bicia próby, robię sztych łopatą i patrzę, czy pas nie pokazuje
się? Za jednym lub trzecim sztychem natrafiam
na pasik
4 do 5 kroków długi, trzy do sześciu cali gruby. Ho, ho, jest,
jest pasik z piasku, koloru sinego,
lipkowaty,
wilgotny.
la Knoch -
bursztyn
blado-żółty,
«kościany').
Kopię, musi na trzy stopy - jest brandsz tych (małe kawałki
bursztynu), a potem wiorzyska; musi być bursztyn cacko albo
knoch; kopię, aż tu ciekięć się sączy. Rozkopuję przez wondół
a ziemia się zawala, ujonem się bronienia i oparłem się plecami,
ho, ho, ho, a ciekięć mi w zanadrze naleciał, aż chłód po całym
ciele przeszedł, ale bursztynu dostałem kawał spory, jak głowa.
Dziewuchy śmiały się, że żonę bursztynem paść będzie, ale
to nic nie skutkowało, bo Jasiek a innych rzeczach gadać nie
potrafił, jeno o bursztynie. Był z niego zgrabny majster, umiał
toczyć bursztyny i zręcznie też różne wyrabiał rzeczy. Miał przy
tym gust niezły i ładnie dobierał kolorów. Gdy koralików natocz)'ł, to potem wystrugał deseczkę, powiercił w niej różne d.liurki
i po wsadzał cienkie patyczki, a na nie ponatykał koraliki różnokolorowe. Takim sposobem robił spięcia i guziki, ale jeno dla
formy, aby pod szyją wisiały, bo Kurpie i Kurpianki jeno haftek
używali. Raz nawet wysadził duży obraz Matki Boskiej, który
w Myszyńcu zawiesił w kościele. Potem bartnicy prosili, żeby
i świętego Bartłomiej a, patrona bartnego tak ubrał, a Jasiek
miał przez całą zimę nad tem robotę.
Jak obraz skończył, dziwowali się wszyscy, co gdy go zawieszono i zapalono przed nim pół kopy świec woskowych, błyszczał
się każdy koralik. Płomykowe
ogniem odbijały, knuch niby
srebro świecił, cacko kiejby słoneczne łamał promienie.
Z tego jeno obrazu rozmiłowała się w majstrze Elżbieta
Barwnikówna» ...
