http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/670.pdf

Media

Part of Źródła zainteresowań ludoznawczych w ideologii polskiego Oświecenia / ETNOGRAFIA POLSKA 1971 t.15 z.2

extracted text
„Etnografia Polska", t. X V z. 2

A N D R Z E J WOŻNIAK

ŹRÓDŁA ZAINTERESOWAŃ LUDOZNAWCZYCH
W IDEOLOGII POLSKIEGO OŚWIECENIA
List Hugona Kołłątaja do krakowskiego księgarza Jana Maja — pisan у
15 lipca 1802 roku w austriackim więzieniu w Ołomuńcu — określa się
często mianem „kamienia węgielnego ludoznawstwa w Polsce". Postulując
w nim podjęcie prac nad stworzeniem „doskonałego dzieła o obyczajach,
zwyczajach, obrządkach narodu polskiego", formułuje jednocześnie Koł­
łątaj zakres, metody i cele badań ludoznawczych. Mimo że dyskusja nad
problemem, od kiedy list ten był znany w środowisku związanym z To­
warzystwem Przyjaciół Nauk w Warszawie, nie została ostatecznie roz­
strzygnięta, nie ulega wątpliwości, że w I połowie X I X wieku krąg ludzi,
którzy w swoich zainteresowaniach ludoznawczych nawiązywali do kołłątajowskiego programu, był bardzo szeroki. Gwoli sprawiedliwości dodać
należy, że aż do Kolberga ów szeroko zakrojony program był realizowany
jedynie częściowo. Rolę listu Kołłątaja dla rozwoju badań ludoznawczych
i ich ukierunkowania podkreślano wielokrotnie zarówno w dawnych, jak
i w nowszych opracowaniach dotyczących historii etnografii w Polsce .
W powojennych pracach A. Kutrzebianki i W. Bieńkowskiego , poświę­
conych historii tej nauki, zwraca się również uwagę na związek począt­
ków polskiego ludoznawstwa z utratą niepodległości i kwestią narodową.
U Bieńkowskiego kwestia ta wymieniona jest w kontekście innych uwa1

2

1

3

Por. np. W. D r o p i o w s k i , Pierwsze ślady zajęcia się twórczością
ludową
u> literaturze polskiej XIX wieku (3800-1818), Rzeszów 1900; A. F i s c h e r ,
Hugo
Kołłątaj,
pierwszy metodyk etnografii polskiej, „Kronika Powszechna", R. 3: 1912;
S. P o n i a t o w s k i , Etnografia Polski, [w:] Wiedza o Polsce, t. 3, Warszawa (1932);
J . S. B y s t r o ń , Wstęp do ludoznawstwa
polskiego, Warszawa—Poznań 1939;
A. K u t r z e b i a n k a ,
Rozwój
etnografii i etnologii w Polsce,
Kraków 1948;
W. B i e ń k o w s k i , Poprzednicy Oskara Kolberga na polu badań
ludoznawczych
w Polsce. Podłoże społeczne
początków
etnografii polskiej, Wrocław 1956.
K u t r z e b i a n k a , op. cit., s. 6.
B i e ń k o w s k i , op. cit, s. 5.
2

3

38

ANDRZEJ

WOŹNIAK

runkowań powodujących w początkach X I X wieku dosyć powszechny
w kręgach inteligencji wzrost zainteresowania ludem. „Początki etno­
grafii w Polsce — pisze Bieńkowski — wiążą się z przełomem X V I I I i X I X
wieku, a więc z okresem, który zapoczątkował również i inne dyscypliny
społeczne. Decydujący był tutaj niewątpliwie wpływ Oświecenia i jego
ideologii, mającej tak wielkie uznanie dla racjonalnego poznania życia
ludzkiego we wszystkich jego formach" . Rozważania dotyczące związków
XIX-wiecznego zainteresowania ludem z ideologią okresu Oświecenia zo­
stały potraktowane przez autora jedynie jako zwięzłe wprowadzenie do
opracowania poświęconego historii ludoznawstwa polskiego w I połowie
X I X wieku. Szukając źródeł tego zjawiska w X V I I I stuleciu zwraca Bień­
kowski uwagę przede wszystkim na kryzys stosunków pańszczyźnianych
(kwestia chłopska jako centralny konflikt społeczny) , kształtowanie się
narodu i świadomości narodowej (oraz odbicie tego procesu w nauce
okresu Oświecenia), upowszechnienie w świadomości społecznej i nauce
zasad empiryzmu, racjonalizmu, „ewolucyjnego ujmowania świata przy­
rody i społeczeństwa" , a także „wzrost znaczenia myślenia historycz­
nego". To nowe spojrzenie na źródła zainteresowań ludoznawczych w Pol­
sce nie zostało jednak pogłębione ani przez autora cytowanego opraco­
wania, ani przez innych etnografów polskich.
4

5

6

Zagadnieniem związków początków etnografii z ideologią Oświecenia
zajęła się ostatnio V. Urbancova w swojej pracy o początkach etnografii
słowackiej . „Początki etnografii na Słowacji — pisze ona — są organicz­
nie związane z nowym stosunkiem do ludu, odmiennym od stosunku
w okresie feudalizmu... Ten jakościowo nowy stosunek do ludu związany
jest bezpośrednio z Oświeceniem z jednej strony i początkami odrodzenia
narodowego z drugiej" .
Już w X V I I wieku angielski ekonomista Wiliam Petty twierdził, że
bogactwo państwa zależy od gęstości jego zaludnienia. Poglądy takie,
związane z burżuazyjną teorią wartości opartą o pracę, rozpowszechniły
się około połowy X V I I I wieku również na Słowacji i Węgrzech. W roku
1764 autor anonimowego Oppinio circa regnum Hungariae, rozpowszech­
nionego wśród posłów węgierskiego sejmu w Bratysławie, pisał: „Nerwem
kierowania państwem są pieniądze i aby władcy ich nie brakowało, musi
przede wszystkim dbać o to, by mieć liczny lud, bowiem gdzie jest lud,
tam są również i pieniądze". Dla nas jednak znacznie ważniejsze jest na­
stępujące nieco dalej stwierdzenie tegoż samego anonimowego autora:
7

8

4

5

6

7

8

B i e ń k o w s k i , op. cit., s. 4.
B i e ń k o w s k i , op. cit., s. 10.
B i e ń k o w s k i , op. cit., s. 12.
V. U r b a n c o v a , Počiatky
slovenské)
U r b a n c o v a , op. cit., s. 8.

etnografie, Bratislava 1970.

2RODŁA ZAINTERESOWAŃ

39

LUDOZNAWCZYCH

„Tak jak dla sławy i szczęścia któregokolwiek państwa niezbędny jest lud,
tak niezbędna jest znajomość tego ludu. Jaką korzyść ma z ludu władca,
jeśli nie wie, jaką część może powołać do wojska, jaka obrabia pola, zaj­
muje się obowiązkami domowymi czy handlem albo jakie rzemiosła może
wykonywać" .
Bratysławski sejm lat 1764-1765 zapoczątkował na Węgrzech epokę
doniosłych reform gospodarczych, społecznych i kulturalnych przeprowa­
dzanych za panowania Marii Teresy i Józefa I I . Reformy te miały m. in.
znaczny wpływ również na sytuację prawną i gospodarczą chłopów w kra­
jach monarchii habsburskiej. Ideową bazą tych reform była filozofia
oświeconego absolutyzmu, zwłaszcza zaś zasada dobra publicznego . Pod
ich wpływem wychodzą na Węgrzech liczne prace ekonomiczne, których
autorzy analizują sytuację gospodarczą kraju i podają projekty jej po­
lepszenia. W dziedzinie przemysłu przeważały poglądy merkantylistyczne,
w pracach zaś dotyczących gospodarki wiejskiej — zasady fizjokratyzmu,
uznającego rolnictwo za podstawę bogactwa narodowego. W tym właśnie
okresie zaczęto realizować postulaty anonimowego autora Oppinio circa
regnum Hungariae dotyczące gromadzenia podstawowych wiadomości
fl

10

0 ludzie jako głównym źródle bogactwa państwa. Nowe wymagania stawia
się również historii, której zarzuca się, że dotychczas zajmowała się głów­
nie dziejami królów, wojen i podbojów, pomijając wewnętrzne życie kraju
1 jego ludu. Rodzi się nowa koncepcja geografii, powstają także nowe
dyscypliny, jak statystyka czy higiena społeczna. Z tych wszystkich dy­
scyplin — pisze Urbancova — wyodrębniło się później ludoznawstwo
jako odrębna dziedzina nauki z własnym przedmiotem badań i własnymi
metodami pracy .
Nasuwa się pytanie, czy i w jakim stopniu czynniki, które w X V I I I
wieku przygotowały tak podatny grunt dla rozwoju zainteresowań ludo­
znawczych na Słowacji, oddziaływały również i w Polsce?
Druga połowa wieku X V I I I zapoczątkowała w Polsce okres przejściowy
od feudalizmu do stosunków kapitalistycznych. W rolnictwie — jak pisze
S. Inglot — „zaznaczyło się to przede wszystkim w zwrocie ku tzw. no­
wemu rolnictwu, a w stosunkach produkcyjnych w mnożących się w y ­
padkach przechodzenia ze starych, zacofanych i zwyrodniałych często
form gospodarki folwarcznej opartej na rencie odrobkowej na bardziej
rentowną gospodarkę opartą na czynszu... Ogół szlachecki nadal gospo­
darował starym systemem feudalnym, w którym na pierwsze miejsce
wśród ciężarów chłopskich wysuwała się renta odrobkowa, podstawa pa11

9

1 0

1 1

U r b a n c o v a , op. cit., s. 12.
Por. np. Rousseau, który widzi cel państwa w szczęściu obywateli.
U r b a n c o v a , op. cit, s. 13.

40

ANDRZEJ

WOZNIAK

nującego ustroju folwarczno-pańszczyźnianego. a zarazem wyzysku chłopa
przez feudalnego pana" .
Jak już wspomniano wcześniej, centralnym problemem społecznym
I I połowy X V I I I wieku była właśnie kwestia chłopska. W publicystyce
dotyczącej przebudowy ustroju chylącej się do upadku Rzeczypospolitej
występuje ona zawsze, choć jest najczęściej podporządkowana sprawie
utrzymania niepodległości państwowej, o czym będzie jeszcze mowa niżej.
Publicystykę tego okresu zajmującą się kwestią chłopską można podzielić
na dwa nurty: konserwatywny i liberalny z prawym i lewym skrzydłem.
Wspólne dla obu nurtów jest ograniczanie kwestii włościańskiej „do za­
gadnień poddaństwa i proponowanych w związku z nim zmian oraz do za­
gadnienia wolności osobistej" . Zgoła wyjątkowo poruszana jest nato­
miast kwestia agrarna i sprawa praw politycznych dla chłopów. W zależ­
ności od tego, jak daleko idą proponowane przez poszczególnych pisarzy
zmiany w ramach istniejącego ustroju, zaliczamy ich do obozu konser­
watywnego względnie liberalnego.
12

13

Pisarze kierunku konserwatywnego używając argumentów zarówno
historycznych, jak i ekonomicznych występowali w obronie istniejącego
ustroju rolnego, którego podstawą było poddaństwo i pańszczyzna. Potę­
piali co najwyżej najjaskrawsze przejawy nadużyć związanych z ustro­
jem pańszczyźnianym, ustalając, jak np. piszący pod pseudonimem ks.
Trynitarza Ignacy Grabowski — co jest, a co nie jest uciskiem chłopa.
Do tegoż nurtu zaliczyć można także pisarstwo Marcina Kurzenieckiego,
misjonarza i autora licznych pism religijnych, Stefana Garczyńskiego,
wojewody poznańskiego, Michała Franciszka Karpowicza, wybitnego ka­
znodziei, Tomasza Dłuskiego, posła na sejm 1790 г., czy nawet z pew­
nymi wyjątkami artykuły w sprawie chłopskiej drukowane w redago­
wanym przez Franciszka Bohomolca „ M o n i t o r z e " . Program kierunku
konserwatywnego był w ówczesnej Polsce najbardziej popularny, gdyż
odpowiadał najszerszym rzeszom średniozamożnej szlachty szczególnie za­
interesowanej w utrzymaniu pańszczyzny.
14

Kierunek liberalny miał zwolenników wśród licznych wybitnych przed­
stawicieli ówczesnej myśli polityczno-społecznej, postępowego ziemiaństwa i mieszczaństwa, jednym słowem tych kręgów ówczesnego społe­
czeństwa polskiego, którym zależało na daleko idących reformach ustroju
państwa, przede wszystkim zaś na reformach gospodarczo-społecznych
ułatwiających wprowadzenie niektórych elementów gospodarki kapitali­
stycznej, nie naruszających jednak podstawowych zasad feudalizmu. Pisa1 2

Wybór
1 3

1 4

S. I n g 1 o t, Wstęp, [w:] Próby reform
źródeł, Wrocław 1952, s. X I X .
I n g 1 o t, op. cit., s. X X X .
I n g 1 o t, op. cit, s. X X X - X X X V .

włościańskich

w Polsce XVIII

wieku.

2RODŁA ZAINTERESOWAŃ

LUDOZNAWCZYCH

41

rze tego nurtu dążyli do nadania chłopom wolności osobistej, prawnego
zabezpieczenia ich interesów, oczynszowania, opierając się przede wszyst­
kim na koncepcjach ekonomicznych fizjokratyzmu, chociaż miał u nas
swoich zwolenników również spóźniony merkantylizm oraz kameralizm .
Filozoficzną podstawą systemu fizjokratycznego, stworzonego w I I po­
łowie X V I I I wieku we Francji przez F. Quesnaya, jest idea opartego na
prawie natury „porządku naturalnego" (ordre natural). Porządek zaś natu­
ralny wyraża określone proporcje i warunki działania gospodarczego,
które dają najlepsze możliwe wyniki. Do podstawowych założeń fizjokra­
tyzmu należą: wolność osobista, swoboda działania, prawo własności, inte­
res własny jako główny i niezbędny warunek działania gospodarczego.
Państwo powinno ograniczyć swą akcję regulacyjną do zarządzeń zgod­
nych z prawami naturalnymi, ochrony prawa własności, zapewnienia
obywatelom bezpieczeństwa i swobody. Dziedziną gospodarki, w której
powstają nadwyżki, a w efekcie końcowym także „produkt czysty społe­
czeństwa" (produit net), jest rolnictwo, ono też jest źródłem bogactwa
państwa. Na popularność idei fizjokratyzmu w Polsce zwrócił uwagę
w swych Studiach nad historią polskiej myśli ekonomicznej E. Lipiński
pisząc: „Nigdzie w Europie, poza krajem macierzystym — Francją, teoria
fizjokratyzmu nie znalazła tak szerokiego oddźwięku, nigdzie nie stwo­
rzyła tak silnego nurtu intelektualnego" . Dodać jednak należy, że polski
fizjokratyzm nie zawsze występował w czystej postaci, w niektórych w y ­
padkach znajdują w nim odbicie elementy myśli ekonomicznej mer kantylizmu i kameralizmu. Do najbardziej znanych przedstawicieli fizjokra­
tyzmu w Polsce zaliczyć należy Antoniego Popławskiego, Hieronima i Wa­
leriana Stroynowskiego, Joachima Chreptowicza, Stanisława Staszica i H u ­
gona Kołłątaja. Najbardziej klasyczny, quesnayowski fizjokratyzm, do­
stosowany jednak do polskich warunków, reprezentuje A. Popławski.
W wydanym w roku 1774 Zbiorze niektórych
materyi
politycznych
pisze on:
15

16

„W każdym państwie rolnicy są najpierwszym i najpewniejszym fundamen­
tem ludności, raz dlatego, że w proporcyi inszych stanów stan rolniczy być musi
nierównie liczniejszy, drugi raz, iż tyle się powiększa ludzi przy życiu wiejskim,
oszczędnym, pracowitym i skromnym, ile ich się umniejsza po miastach przez zby­
tek, miękkość, rozpustę i przez same zabawy miejskich professyi. Z rolniczego sta­
nu żołnierze, z rolniczego stanu rzemieślnicy, mieszczanie, kupcy i insi pochodzą;
kto raz porzuci rolniczą robotę, z wielką bardzo trudnością do niej powraca się...
Jeżeli więc chcemy dostąpić najpożyteczniejszej ludności w kraju naszym, nie ma­
my tylko dwa niezawodne sposoby, to jest oswobodzenie z ostatniej oppresyi rol1 5

Kameralizm — niemiecka odmiana merkantylizmu, rozpatrująca całość pro­
b l e m ó w gospodarczych z punktu widzenia możliwości powiększenia dochodów pa­
nującego.
E . L i p i ń s k i , Studia nad historią polskiej myśli ekonomicznej, Warszawa
1956, s. 429.
1 6

42

ANDRZEJ

WOŻNIAK

niczego stanu z kmieci i chłopów złożonego; po wtóre: wydoskonalenie rolnictwa,
żeby przezeń przy mnożącym się ludu przybywało oraz potrzebnego pożywienia...
Rząd publiczny przez swoje ustawy cywilne i publiczne, przez dobrą administracyją
Sprawiedliwości powinien tego przestrzegać nade wszystko, aby każdy rolnik miał
dla siebie w kraju jak największe ubezpieczenie osoby, zarobku i majątku... Jeżeli
więc chcemy szczerze szukać uszczęśliwienia kraju naszego przez uszczęśliwienie
tych niesłusznie upodlonych rolników, naprzód trzeba koniecznie niektóre prawa
cywilne w z g l ę d e m nich odmienić, po wtóre, dla ich ubezpieczenia sądy sprawiedli­
wości wyznaczyć..." .
17

Na czym jednak polega dostosowywanie fizjokratyzmu do warunków
polskich? Przede wszystkim chyba na przeniesieniu punktu ciężkości
z tych jego zasad, których propagowanie w Polsce nie byłoby celowe, na
inne oraz na przystosowywaniu do polskiej specyfiki treści niektórych
terminów. Nie miało np. sensu w Polsce propagowanie jednej z naczel­
nych zasad fizjokratyzmu — swobody działania gospodarczego. Wręcz
przeciwnie, jednym z dążeń obozu reformatorskiego było ograniczenie
wybujałej do nie spotykanych nigdzie rozmiarów samowoli szlacheckiej,
powodującej tak zgubne dla państwa skutki. Położono natomiast nacisk
na związaną z zasadą swobody działania kwestię wolności w sensie wol­
ności dla chłopa, uwolnienie go od poddaństwa. Tu znów konieczny był
zabieg polegający na przystosowaniu do polskiej sytuacji społecznej uży­
wanego przez francuski fizjokratyzm terminu „rolnik". Tak więc np. dla
A. Popławskiego „rolnik" nie jest, jak we Francji, lennikiem, dzierżawcą
czy farmerem, lecz poddanym chłopem. Jedna z zasad fizjokratyzmu —
interes własny jako główny bodziec działania — stała się dla liberalnej
publicystyki polskiej naczelnym argumentem. Jej właśnie przede wszyst­
kim używano, aby przekonać właścicieli ziemskich o konieczności natych­
miastowych reform. „Mówcy i publicyści dowieść się starają, że poddań­
stwo wychodzi na złe samej szlachcie, że zwiększy się jej dochód z ziemi
przez jego zniesienie" . Takiego właśnie argumentu używa anonimowy
autor wydanej w roku 1788 broszury O poddanych
polskich.
18

Przewodnim motywem działania obozu reformatorskiego było, jak już
wspomniano, dążenie do uzdrowienia systemu gospodarczego i politycz­
nego Polski jako podstawowego warunku jej dalszego samodzielnego ist­
nienia. Szczególnie wyraźnie przebija ta myśl w twórczości publicystycz­
nej S. Staszica, który w swoich Przestrogach dla Polski (1790) pisze:
„Gdzie rolnictwo doskonałe, rozległy kraj staje się jakoby jednym miastem...
Ale rolnictwo nie tylko naturze dzikiej nadaje doskonałość; odda i rodzajowi
ludzkiemu wolność. Rolnictwo mnoży i łączy ludzi. Gdzie ludność będzie wielka
a lud złączony, tam niewoli koniec. W porównaniu do takiego narodu despota
17

Próby reform..., s. 86-88.
S. C z a r n o w s k i , Filozofia społeczna
ku, [w:] Dzieła, t. 2, Warszawa 1956, s. 14.
1 8

w Polsce w końcu

XVIII

i XIX

wie­

ŹRÓDŁA ZAINTERESOWAŃ

43

LUDOZNAWCZYCH

z trzechkroć sto tysięcy żołnierzami ukaże się tylko śmiertelnym człowiekiem...
Im swobodniejszy, im liczniejszy, im pracowitszy będzie w kraju rolnik, tym lepiej
będzie wszystkim innym stanom, kraj będzie bogaty. Wniosek oczywisty, że cokol­
wiek inne stany uczynią dla stanu rolniczego, to uczynią dla kraju, kiedykolwiek
wieśniaka dostatki powiększą, zawsze oni wraz z krajem staną się majętniejszymi,
bogatszymi i swobodniejszymi. Gdziekolwiek rolnik zhańbiony, tego kraju szlach­
cic w pogardzie. Gdzie rolnik niewolnikiem, tego kraju szlachcic musi być cudzym
sługą. Wagą szczęśliwości publicznej jest szczęśliwość rolnika. Gdzie rolnik bądź
pod nazwiskiem wieśniaka, bądź pod imieniem wzgardy, chłopa, jest nędzny, tam
koniecznie cały kraj nędznym i wzgardzonym być musi. Jeżeli rolnik jest niewol­
nikiem, czeka cały kraj niewola" .
19

Zważywszy na ilość miejsca, jaka poświęcona została publicystyce
okresu reform, może się nasunąć pytanie o jej znaczenie dla historii etno­
grafii. Otóż podkreślić należy, że literatury publicystycznej nie można
rozpatrywać wyłącznie z punktu widzenia materiałów o charakterze etno­
graficznym, które ona zawiera. Chociaż w literaturze tej pewną ilość
takich wiadomości niewątpliwie znajdujemy, nie one są jednak najważ­
niejsze, bo rozpływają się często w oratorskiej swadzie czy typowo publi­
cystycznym przejaskrawianiu rzeczywistości. Znaczenie
publicystyki
okresu Oświecenia polega jednak na czym innym. Niejednokrotnie zwra­
cano już uwagę na masowość tego typu literatury. Jeszcze obecnie histo­
rycy natrafiają niekiedy na druki z tego okresu nie odnotowane w biblio­
grafiach, a oprócz pozycji drukowanych sporo literatury tego rodzaju
krążyło jedynie w odpisach ręcznych. Zasięg oddziaływania literatury
publicystycznej był więc na pewno bardzo znaczny. Nie ulega wątpliwości,
że I I połowa X V I I I wieku była w Polsce okresem, w którym na temat
chłopów napisano kilkakrotnie więcej niż przez całe dwa poprzednie stu­
lecia. Nawet w umysłach szerokiej rzeszy, na ogół niechętnej wszelkim
reformom średniozamożnej szlachty, musiało coś z argumentów zawartych
w pismach publicystycznych pozostać. Ryzykowne byłoby stwierdzenie,
że w ówczesnej Polsce pod wpływem idei Oświecenia, działalności obozu
reformatorskiego, zmienił się całkowicie stosunek do chłopa, jak to stwier­
dza w odniesieniu do Słowacji Urbancova. Przestało być na pewno po­
wszechne wśród szlachty przeświadczenie, że chłop, sposób jego bytowa­
nia i wszystko co go dotyczy — to zagadnienia czysto gospodarcze, w i ­
dziane jedynie w perspektywie interesów prywatnych. Jeżeli już zastana­
wiamy się nad wpływem literatury publicystycznej na stosunek przeciętne­
go szlachcica do kwestii chłopskiej, to należy również wspomnieć o roli tak
wśród szlachty popularnych podręczników rolnictwa. Miały one w Polsce
niewątpliwie szerszy niż pisma publicystyczne zasięg oddziaływania i bo­
gatą, sięgającą X V I wieku tradycję. Nazwiska Gostomskiego, Zawackiego,
19

S. S t a s z i c , Przestrogi
Warszawa 1954, s. 245-247.

dla Polski,

[w:] Pisma filozoficzne

i społeczne,

t. 1,

44

'

ANDRZEJ

WOZNIAK

Haura trwale zapisały się w historii naszej literatury rolniczej. W I I po­
łowie X V I I I wieku do najpopularniejszych książek rolniczych poza licz­
nymi przedrukami Ekonomiki ziemiańskiej
Haura (wydanej po raz
pierwszy w 1675), należały Piotra Switkowskiego Wybór
wiadomości
gospodarskich (1786) i Krzysztofa Kluka O rolnictwie, zbożach,
łąkach,
chmielnikach, winnicach i roślinach gospodarskich (1779). Kluk i Switkowski nie tylko propagują nowe, bardziej racjonalne sposoby gospoda­
rowania i zapoznają czytelników z nowościami zachodnioeuropejskiego
rolnictwa. Zabierają również głos w kwestii chłopskiej. Tak np. K. Kluk —
opierając się, podobnie jak wielu publicystów, na zasadach fizjokratyz­
mu — pisze w swoim podręczniku: „Co zaś do pożytku rolnictwa, jako
to jest prawdą, że nauki, sztuki, rękodzieła przynoszą krajowi pożytki,
tak to jest prawdą; że rolnictwo ich jest duszą, bez której żyć nie
mogą, że wtedy są pożyteczne, gdy się do poprawy najszlachetniejszej
rolnictwa sztuki dokładają" , a nieco dalej: „Komu z rozumnych czło­
wiek jako człowiek ważny jest, komu pożytek krajowy i z najmniejszego
kmiotka wiadomy jest — ten m i chętnie przepuści, gdy powiem, że ten
rodzaj ludzi większych względów godzien jest, gdy ich przecież i tyle
nie ma, ile pies w pokoju, koń w stajni, charty etc. w psiarni" . P. Switkowski znany był nie tylko jako autor popularnego podręcznika rolni­
czego, lecz również jako publicysta zajmujący w kwestii chłopskiej dosyć
radykalne stanowisko. Był jednym z niewielu, którzy domagali się dla
chłopów prócz wolności osobistej także własności ziemi (dziedzicznej lub
wieczystej) na zasadach czynszowych . Publicyści zdają się już doceniać
doniosłość pracy jako czynnika zwiększającego dobrobyt narodowy, jak­
kolwiek nie formułują tego explicite i w tym właśnie kontekście wystę­
pują z postulatem polepszenia warunków bytowych bezpośredniego pro­
ducenta.
20

21

22

Od lat 70-tych X V I I I wieku dają się zauważyć w Polsce oznaki pew­
nego ożywienia gospodarczego. W gospodarce wiejskiej jednym z jego
wyrazów jest właśnie zainteresowanie książkami rolniczymi propagują­
cymi nowe, bardziej efektywne ekonomicznie sposoby gospodarowania.
Z nowymi sposobami gospodarowania wiązało się w wielkich latyfundiach magnackich dążenie do usprawnienia administracji dóbr i lepszego
ich kontrolowania, czego dowodem jest wzrastająca w tym okresie ilość
tzw. instrukcji gospodarczych . W dokumentach gospodarczych ostatnich
23

2 0

K . K l u k , O rolnictwie, zbożach,
łąkach, chmielniakach, winnicach i
nach gospodarskich, opracowanie i w s t ę p S. Inglot, Wrocław 1954, s. 9.
K l u k , op. cit, s. 11.
I n g l o t , Wstęp, s. X L I V - X L V .
Instrukcje gospodarcze dla dóbr magnackich i szlacheckich z XVII-XIX
ku, t. 1, wyd. B. Baranowski i inni, Wrocław 1958.

rośli­

2 1

2 2

2 3

wie­

ŹRÓDŁA ZAINTERESOWAŃ

45

LUDOZNAWCZYCH

dziesięcioleci X V I I I wieku (inwentarzach, rewizjach itp.) zwiększa się
znacznie ilość informacji dotyczących osiadłych w opisywanych dobrach
poddanych. To gromadzenie wiadomości o położeniu chłopów, często da­
leko wykraczających poza zakres spraw związanych z tradycyjną rachun­
kowością folwarczną, miało na celu uzyskanie bardziej szczegółowego
obrazu stanu dóbr koniecznego do przeprowadzenia w nich określonych
zamierzeń gospodarczych czy zapobiegania, szczególnie przy systemie
dzierżaw, nadmiernej ich „dezolacji". Tak np. w roku 1785 „Administracja
Domowego Rządu", t j . zarząd dóbr prymasa Michała Poniatowskiego,
opracowała liczący 48 punktów kwestionariusz, na który mieli odpowie­
dzieć lustratorzy podczas przeprowadzanej wówczas lustracji prymasow­
skich posiadłości. Oprócz spraw związanych z dzierżawcami i ich gospo­
darką w dobrach prymasa, kwestionariusz zawiera także pytania doty­
czące zajęć pozarolniczych chłopów, wytwórczości domowej (sukmany,
płótno) i potrzebnych do niej surowców (konopie, len), miejsc, w których
sprzedają zboże, kupują sól, żelazo i odzież oraz opłat za śluby, chrzciny,
pogrzeby . Kwestionariusz administracji prymasowskiej jest tylko jed­
nym z przykładów wynikającego z przesłanek ekonomicznych wzrostu
zainteresowania chłopem. Potrzebę tego rodzaju sprawozdawczości dla
unowocześnienia gospodarki zaczynają wówczas rozumieć zarówno wła­
ściciele wielkich latyfundiów, jak i administracja p a ń s t w o w a .
24

2S

Przejawy zainteresowania ludem w literaturze pięknej doby Oświe­
cenia wymagają nieco szerszego potraktowania ze względu na wielkość
inspiracji, które je wywołały. Na te inspiracje zwróćmy głównie uwagę,
gdyż nie byłoby tu celowe zajmowanie się wszystkimi pisarzami tego
okresu, w których utworach znajdowało odbicie interesujące nas zagad­
nienie.
W literaturze wczesnego Oświecenia znalazły wyraz hasła obozu refor­
matorskiego walczącego m. in. o poprawę sytuacji chłopa. Hasła te w sto­
nowanej przeważnie postaci, oparte podobnie jak w publicystyce na zasa­
dzie fizjokratyzmu, znajdujemy w takich utworach scenicznych Bohomolca,
jak Pan dobry, Prostota cnotliwa, w wodewilu S. Szymańskiego Zośka
albo wiejskie zaloty, operetce M . Radziwiłła Agatka, czyli przyjazd pana
oraz szeregu innych. W utworach tych, szczególnie zaś u Bohomolca, po­
jawiają się m. in. pierwsze próby wprowadzania języka ludowego, czy
raczej stylizowanego na ludowy. Do tego samego kierunku, choć o zabar­
wieniu bardziej radykalnym, zaliczyć można również G. Piotrowskiego,

2 4

Supliki chłopskie
XVIII
wieku z archiwum prymasa Michała
Poniatowskie­
go, wyd. J . Leskiewicz i J . Michalski, Warszawa 1954, s. 11-12.
Por. np. M. R ó ż y c k a , Ankieta rolnicza z 1785 г., „Studia, z Dziejów Go­
spodarstwa Wiejskiego", t. 2: 1959, s. 651-695.
2 5

46

ANDRZEJ

WOŻNIAK

krytykującego w swoich satyrach w sposób dosyć ostry stosunki pańszczy­
źniane . W sumie kierunek ten o pewnych ambicjach dydaktycznych,
ale przeważnie umiarkowanie postępowy, nie wnosi, do interesującego
nas zagadnienia, w porównaniu z publicystyką, do której nawiązuje, n i ­
czego nowego.
Inny kierunek reprezentują pisarze zgrupowani początkowo wokół
czasopisma „Zabawy Przyjemne i Pożyteczne". Czasopismo to, drukujące
zarówno utwory rodzimych pisarzy, jak i tłumaczenia z literatury fran­
cuskiej w duchu Nowej Heloizy Rousseau, było — jak to określa M . Piszczkowski — „trybuną sentymentalizmu w Warszawie stanisławowskiej .
Pojawiający się na kartach „Zabaw Przyjemnych i Pożytecznych" chłopi
to całkowicie odrealnione, teatralne postacie, reprezentujące sielankowy
ideał „cnotliwego oracza". Szczegółową analizą tego tak popularnego w
epoce stanisławowskiej sielankowego mitu o „wiejskiej szczęśliwości"
i jego rolą dla początków zainteresowań folklorystycznych w Polsce zajął
się w swej nowatorskiej, wydanej przed paroma laty pracy C. Hernas .
26

21

28

U podstaw polskiego sentymentalizmu, którego symbolem była nieborowska Arkadia, leżało hasło wyrzeczenia się „wielkiego świata" i ucieczki
do bardziej zgodnego z naturą życia wiejskiego. M i t wiejskiej, arkadyj­
skiej szczęśliwości ma swoje tradycje już w literaturze hellenistycznej
i łacińskiej. Nie zaniknął w epoce wielkich odkryć geograficznych, a le­
gendy o nieznanych, bogatych krajach, o „dobrym dzikusie" jedynie go
wzbogacały. Miał bogatą tradycję również w Polsce. „Już w staropolszczyźnie dostrzegliśmy przekonanie — pisze Hernas — że żywot wiejski
to żywot w kręgu praw natury. Filozoficzny walor tej prawdy dostrzegł
Rej i Kochanowski, na niej opiera swój program życia Zbigniew Morsztyn.
Ale przekonania te dopiero w Oświeceniu awansują na plan pierwszy za
wzorem J. J. Rousseau" .
Opiewając rozkosze życia wiejskiego poeci kierunku sentymentalnego
(np. Kniaźnin, Karpiński) zaludniali swe utwory postaciami pasterzy i pa­
sterek, dalekimi od rzeczywistego obrazu polskiego chłopa. W okresie
późniejszym, „w związku z rozwojem stylizacji poetyckich zwiększa się
stopień prawdopodobieństwa postaci chłopskich" , wtedy właśnie wzra­
sta również zainteresowanie literaturą ludową jako źródłem inspiracji dla
własnej twórczości poetyckiej. W literaturze ludowej szukano zarówno
wzorów formalnych, jak i poetyckiego pomysłu dla pasterskich idylli i b u 29

30

2 6

M. P i s z c z k o w s k i , Zagadnienia wiejskie w literaturze polskiego
Oświe­
cenia, cz. I, Kraków 1960, s. 31 n.
P i s z c z k o w s k i , op. cit., s. 59.
C. H e r n a s , W kalinowym lesie, t. 1: U źródeł folklorystyki polskiej, War­
szawa 1965.
H e r n a s , op. cit., s. 49.
H e r n a s , op. cit., s. 229.
2 7

2 8

2 9

3 0

ŹRÓDŁA ZAINTERESOWAŃ

LUDOZNAWCZYCH

47

31

k o l i k . Szukanie inspiracji dla twórczości własnej bywało niekiedy za­
chętą do zbierania autentycznych piosenek ludowych. Kilka takich ręko­
piśmiennych zbiorków z X V I I I wieku odnalazł i opublikował C. Hernas .
Jak jednak podkreśla autor, nie zawsze szukanie wzorów dla twórczości
poetyckiej było celem zbierania zawartych w opublikowanych przez niego
zbiorkach pieśni. Niekiedy zbierane były dla własnej satysfakcji zbiera­
jącego — miłośnika pieśni, w jednym zaś wypadku miały to być teksty
dla śpiewających na zarobek na ulicach miasta żaków .
Konwencja arkadyjska w literaturze miała także, szczególnie pod ko­
niec okresu stanisławowskiego, wielu przeciwników. Krańcowo różny od
sielanek i bukolik jest obraz polskiego chłopa w publicystyce. Zamiast
wygrywającego na fujarce sielankowego pasterza spotykamy tam rów­
nież przejaskrawione wyobrażenia żyjącego w brudzie i prymitywizmie,
zastraszonego nędzarza — podejrzliwego i wulgarnego chłopka. Atmo­
sfera okresu Sejmu Czteroletniego, a później patriotyczny zryw w czasie
Insurekcji Kościuszkowskiej, sprzyjały rozwojowi literatury zaanga­
żowanej społecznie i politycznie. Powstają wówczas powieści F. S. Jezier­
skiego Goworek (1789) oraz Rzepicha matka królów (1790), w której autor
wyraża w formie podania historycznego aktualne treści — poparcie dla
społecznej emancypacji chłopów. Do utworów takich poetów, jak Węgier­
ski, Zabłocki, Jasiński, poruszających sprawy polityczne i społeczne, w ca­
łej pełni wkroczyło ludowe słownictwo i wersyfikacja. W przeddzień Insu­
rekcji Kościuszkowskiej wystawiono Krakowiaków
i Górali Bogusław­
skiego, wodewil, w którym po raz pierwszy w literaturze polskiej lud
wystąpił jako samodzielnie działająca grupa .
32

33

34

Jednym z momentów niewątpliwie najważniejszych dla naszych roz­
ważań są zachodzące w omawianym okresie przemiany w sposobie poj­
mowania historii. Uprawiana dotychczas historia typu kronikarskiego nie
była już w stanie sprostać wymaganiom epoki. Rodząca się nowa, „filozo­
ficzna" historia odwołując się do racjonalizmu, sensualizmu i empiryzmu
przesuwała „punkt ciężkości zainteresowań badawczych ku odkryciom,
wynalazkom, prawodawstwu, instytucjom społecznym, gospodarce, oby­
czajom, sztukom, naukom, słowem ku dziejom wewnętrznym, kulturze,
doskonaleniu się człowieka, w czym upatrywano sens rozwoju dziejowego
ludzkości" .
35

3 1

Hernas określa to mianem prefolklorystyki estetycznej.
H e г n a s, W kalinowym lesie, t. 1: Antologia polskiej pieśni ludowej ze
zbiorków polskich XVIII wieku, Warszawa 1965.
H e r n a s , W kalinowym lesie, t. 1, s. 145 n.
Por. M. P i s z c z k o w s k i ,
Zagadnienia wiejskie w literaturze
polskiego
Oświecenia,
cz. I I , Wrocław—Warszawa—Kraków 1963.
M. H. S e r e j s к i, Wstęp, [w:] Historycy o historii. Od Adama Naruszewicza
do Stanisława
Kętrzyńskiego.
1775-1918, wyd. M. H. Serejski, s. 13.
3 2

3 3

3 4

3 5

48

ANDRZEJ

WOŻNIAK

W drugiej połowie X V I I I wieku również w Polsce zaczęto stawiać
historii nowe wymagania. W kręgach ludzi oświeconych rozgorzała dy­
skusja nad jej sensem i zadaniami. Na pierwsze miejsce wysuwano cele
wychowawczo-dydaktyczne: „motywem poznania przeszłości miała być
nie »czcza ciekawość«, ale szukanie odpowiedzi na problem niepokojący
wiele umysłów: jakie są przyczyny słabości, upadku państwa, jaki ustrój
i jakie postępowanie może zapewnić odrodzenie i wielkość". Pojmowana
na nowy sposób historia miała za zadanie wychowywać „świadomego
swych obowiązków obywatela i patriotę, stać się »szkołą obyczaj ów«,
polityki, podstawą innych nauk humanistycznych. Odwołując się do do­
kumentów przeszłości miała ona również uzasadniać prawa do granic Rze­
czypospolitej, przeciwko podważającym je wywodom historycznym są­
siednich mocarstw" . Nowe pojmowanie procesu dziejowego, kształto­
wanie się nowego pojęcia narodu, obejmującego wszystkie klasy, legło
u podstaw rozważań nad metodami, celami i zadaniami historii. Zwró­
cono jednocześnie uwagę na potrzebę metodycznego gromadzenia mate­
riałów źródłowych. Pierwszy w tej dziedzinie zakrojony na szeroką skalę
program przedstawił w roku 1775 Adam Naruszewicz w adresowanym
do Stanisława Augusta Memoriale wzglądem pisania historii narodowej.
Na naszą szczególną uwagę zasługuje ten fragment memoriału, w któ­
rym Naruszewicz podkreślił konieczność zbierania materiałów dotyczą­
cych „krajowych obyczajów, charakteru wieków i ludzi". Rozwijając tę
myśl pisał:
3e

„Do objaśnienia tego punktu służyć... powinno to wszystko, cokolwiek do ob­
rządków i ceremonii, tak świeckich, jako i duchownych przynależy. Takie są opi­
sania inwestytur, ustanowienia trybunału, kreacji i obrzędów orderowych, w j a ­
zdów publicznych na magistratury, koronacji królów, ich ceremoniału podczas w i ­
dzenia się z postronnymi monarchami, ślubów, pogrzebów, igrzysk, tudzież innych
f e s t y n ó w publicznych. Przy tym, jaką u nas miały gradację mody, aparencje,
w sukniach, pojazdach, dworach i budowaniu..." .
37

Program, którego przytoczone zdania są jedynie niewielkim fragmen­
tem, wykraczał poza możliwości realizacyjne Naruszewicza, szczególnie
w dziedzinie przygotowania bazy źródłowej. W swojej Historii narodu
polskiego nie zrealizował go autor ani w sensie objęcia całości dziejów
ojczystych, ani też w sensie spełnienia własnych postulatów metodolo­
gicznych.
Postulat Naruszewicza głoszący potrzebę zbierania materiałów doty­
czących „krajowych obyczajów" propagował również Franciszek Salezy
Jezierski. W latach siedemdziesiątych X V I I I wieku, kiedy Naruszewicz
8 6

S e r e j s к i, op. cit., s. 17.
A. N a r u s z e w i c z , Memorial
Historycy o historii..., s. 35.
3 7

względem

pisania

historii

narodowej,

[w:]

ZRODŁA ZAINTERESOWAŃ

LUDOZNAWCZYCH

49

pisał swoją Historię narodu polskiego, Jezierski był jednym z jego po­
mocników gromadzących i porządkujących materiały źródłowe. Później
zasłynął jako działacz Komisji Edukacji Narodowej i wybitny publicysta,
u schyłku zaś okresu stanisławowskiego związał się z „Kuźnicą" kołłątajowską. Współcześni uważali go za prawą rękę Kołłątaja i nazywali
„wulkanem gromów Kuźnicy". Jego zainteresowanie historią znalazło
wyraz w publicystyce i wspomnianych już wyżej powieściach historycz­
nych. W wydanej pośmiertnie w roku 1791 znakomitej broszurze poli­
tycznej Jezierskiego pt.: Niektóre wyrazy porządkiem
abecadła zebrane
i stosowanymi do rzeczy uwagami objaśnione, w haśle „historia" znaj­
dujemy następujący fragment: „Prawa i odmiany praw, cnoty i niecnoty,
prawdy i przesądy, dobre i niedobre obyczaje, nałogi i odmiany ze złego
na gorsze, z dobrego na lepsze, otóż to jest, co się nazywa historią ro­
dzaju ludzkiego" .
38

Nie mniej interesująca z punktu widzenia historii ludoznawstwa pol­
skiego jest myśl wypowiedziana przez Jezierskiego w Rzepisze, matce
królów:
„Srogi byłby postępek krytyki przeciwko tej pewności, że Krakus b y ł na ś w i e ­
cie. Kraków m o ż e b y ć pewnością bytności Krakusa, ale mogiła jego pogrzebu pod
Krakowem jest niezawodną prawdą •— gdy wieśniak, mieszkaniec tamtejszej ziemi,
wskazuje palcem przez tysiąc lat i twierdzi, że tu leży Krakus, nie może mieć pra­
wa krytyka bez obrażania zaprzeczyć tamtej, równa już miara literom w piśmie
zostawionym od dziejopisów jako zakładu starożytności wiążącej się nieustannym
podaniem ludzkim przez tyle wieków" .
39

Przyznaje zatem Jezierski tradycji ludowej traktowanej jako źródło
historyczne znaczenie równorzędne dokumentom pisanym. Podobne po­
glądy znajdujemy później w omawianym już liście Kołłątaja, Slawiańszczyźnie
przed chrześcijaństwem
Zoriana Dołęgi-Chodakowskiego
i w wielu innych polskich pracach ludoznawczych pierwszej połowy X I X
wieku.
Wróćmy jednak jeszcze do Historii narodu polskiego Naruszewicza.
Nie zostały w niej przez autora opracowane, przede wszystkim ze wzglę­
du na niedostatek materiału źródłowego, przedhistoryczne dzieje kraju.
Do tego właśnie zagadnienia nawiązywały szeroko zakrojone studia histo­
ryczne nad Słowiańszczyzną pierwotną Jana Potockiego? W kilku publi­
kacjach (m. in. Recherches sur la Sarmatie, 1789, oraz Fragments historiques et géographiques sur la Scythie, la Sarmatie et les Slaves, 1796)
3 8

F . S. J e z i e r s k i , Wybór pism, Warszawa 1952, s. 179.
F . S. J e z i e r s k i , Rzepicha, matka królów, żona Piasta między
narodami
sarmackimi słowiańskiego
monarchy tej części ziemi, która się nazywa Polska, wyd.
z roku 1790, s. 23, cyt. za: J . W o j n a r - S u j e c k a ,
Franciszek Salezy
Jezierski.
Zarys poglądów, Warszawa 1956, s. 157.
3 9

4 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X V z. 2

50

ANDRZEJ

WOŻNIAK

zebrał obszerny materiał źródłowy, na podstawie którego dokonał próby
rekonstrukcji najwcześniejszego okresu historii Słowiańszczyzny. Był
pierwszym historykiem, który głosił teorię autochtonizmu Słowian . Wśród
licznych poczynań badawczych Potockiego na uwagę zasługują prace
nad komentarzem do opisu Scytii Herodota. W komentarzu t y m „połą­
czył badania nad przeszłością ze studiami nad teraźniejszością. Badał roz­
mieszczenie ludów u stóp Kaukazu, ustalał charakterystyczne cechy k u l ­
tury poszczególnych plemion, sprawdzał geograficzną lokalizację daw­
nych i nowych siedzib" .
40

41

4 2

W notatkach podróżnych
Potockiego wiele jest interesującego ma­
teriału etnograficznego. Po raz pierwszy w naszej literaturze nie są to
przypadkowo zebrane wiadomości o charakterze ciekawostek, nierzadko
spotykane w diariuszach wcześniejszych polskich podróżników (np. ks.
Radziwiłła-Sierotki). To nie uporządkowany wprawdzie, ale gromadzony
w określonym celu materiał naukowy.
Najbliższy programowi Naruszewicza w zakresie „krajowych obycza­
jów" jest jednak pisany w końcu wieku X V I I I Opis obyczajów za pano­
wania Augusta III Jędrzeja Kitowicza. Na pierwsze miejsce wysuwają się
w nim zagadnienia związane z religią, a więc dotyczące wyznań w Polsce,
uroczystości kościelnych, obrzędowości dorocznej itp. Następnie, omó­
wiwszy sprawy związane z wychowaniem dzieci i młodzieży szkolnej,
przechodzi autor do obyczajów duchowieństwa, „palestry", żołnierzy,
dworzan. Najcenniejszy dla nas rozdział o obyczajach chłopskich nie zo­
stał niestety przez Kitowicza ukończony. Urywa się po kilku stronach
na opisie ubiorów chłopskich. Opis jest dziełem wyjątkowym w polskiej
historiografii przedrozbiorowej. Niewiele podobnych znajdzie się również
w ówczesnej europejskiej literaturze historycznej. Jego zbieżność z pro­
gramem Naruszewicza jest uderzająca, choć — jak przypuszcza R. Pollak
— program ten, opublikowany po raz pierwszy dopiero w roku 1824, nie
był Kitowiczowi znany .
43

Na przełomie wieku X V I I I i X I X kontynuowali dzieło Naruszewicza,
wysuwając nowe koncepcje historii unaukowionej, S. Staszic i H. Kołłą­
taj. Pierwszy z nich w Rodzie ludzkim ,
poemacie historiozoficznym
będącym polskim odpowiednikiem Szkicu obrazu postępu ducha ludz44

4 0

L . K u k u l s k i , Wstęp, [w:] J . P o t o c k i , Podróże, Warszawa 1959, s. 6.
K u k u l s k i , op. cit, s. 7.
Por. np. Podróż przez stepy Astrachania i na Kaukaz (1797-1798), [w:] P o ­
t o c k i , Podróże, s. 271-406.
R. P o l l a k , Wstęp,
[w:] J . K i t o w i c z , Opis obyczajów
za panowania
Augusta III, Wroclaw 1951, s. X X I X .
S. S t a s z i c , Ród ludzki, [w:] Pisma filozoficzne i społeczne,
t. 2, Warsza­
wa 1954.
4 1

4 2

4 3

4 4

ZRODŁA ZAINTERESOWAŃ

51

LUDOZNAWCZYCH

45

Mego poprzez dzieje Condorceta , dał próbę ujęcia dziejów ludzkości
jako walki cywilizacyjnej przeciw wszystkim „do jej się rozwijania i jej
postępu oporom".
Kołłątajowski projekt „doskonałego dzieła o obyczajach, zwyczajach,
obrządkach narodu polskiego", mającego być częścią pojmowanej w no­
w y sposób historii, podsumowuje i rozszerza postulaty wysuwane przez
oświecone kręgi społeczeństwa polskiego w I I połowie X V I I I wieku, bę­
dące odbiciem nurtujących je idei i prądów umysłowych.
4 5

A. N. C o n d o r c e t ,
Warszawa 1957.

Szkic

obrazu postępu

ducha ludzkiego

poprzez

dzieje,

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.