http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1094.pdf

Media

Part of Recenzje i artykuły recenzyjne / ETNOGRAFIA POLSKA 1984 t.28 z.2

extracted text
R E C E N Z J E

I

A R T Y K U Ł Y

R E C E N Z Y J N E

„Etnografia P o l s k a " , t. X X V I I I z. 2
P L I S S N 0071-1861

KRZYSZTOF

KU.ilAK

P R Z Y P O M N I A N Y ŚWIAT SRÓDZIEMIA. PRÓBA E T N O L O G I C Z N E G O
O D C Z Y T A N I A W Ł A D C Y PIERŚCIENI
J . R. R. T O L K I E N A
1

„ N i e każde złoto j a s n o błyszczy,
N i e każdy błądzi, k t o w ę d r u j e ,
N i e każdą siłę starość n i s z c z y ,
K o r z e n i w głębi lód n i e s k u j e ,
Z popiołów strzelą z n ó w o g n i s k a ,
A m r o k rozświetlą błyskawice,
Z ł a m a n y m i e c z swą m o c o d z y s k a ,
K r ó l tułacz w r ó c i n a stolicę".

Choć

T o l k i e n umieścił

t e n , choć t y l k o w
czytelnikom,

inny

swój

wiersz

jako

motto

n i e w i e l k i m s t o p n i u mówi o a k c j i

zawiera

bowiem

esencjonalny

opis

trylogii, w y d a j e

książki, b a r d z i e j

problematyki

tego

się, że

podobał
dzieła

się

i tak

b a r d z o potrzebną w m o m e n c i e u k a z y w a n i a się książki (przełom 1981 i 1982 r) d a w ­
kę o p t y m i z m u i w i a r y w v i c t o r i e wartości n a c z e l n y c h .
M i m o iż j e s t to już d r u g i e w y d a n i e

tego u t w o r u , zdecydowałem się je p r z e d ­

stawić, gdyż podobnie j a k p r z y p i e r w s z y m w y d a n i u i dość dużym ják n a nasze w a ­
runki

nakładzie

etnografa

(40 000 e g z e m p l a r z y ) ,

znów

okazało

książka t a jest szczególnie interesująca

todę a n a l i z y . Z a w a r t y
ewolucjonizmu,

się to niewystarczające.

Dla

bez względu n a stosowaną m e ­

w n i e j materiał s t a n o w i wystarczającą bazę d l a w y z n a w c ó w

p r z e d s t w i c i e l i szkoły k u l t u r o w o - h i s t o r y c z n e j , f u n k c j o n a l i z m ,

struk­

t u r a l i z m u i k i l k u j e s z c z e i n n y c h „izmów".
Chciałbym
Nie

upieram

ograniczała

przedstawić
się, b y

inne

kilka

możliwości a n a l i z y etnologicznej

zaprezentowana

punkty

dzenie. T e m a t y k a książki

widzenia,

przeze

mnie

a powinna

próba

właściwie

pracy

Tolkiena.

spojrzenia

n a to dzieło

pobudzić

ich wypowie­

jest mitologiczna, baśniowa, chciałoby się powiedzieć n a ­

w e t o d w i e c z n a . J e s t o n a w t a k i m stopniu f i k c y j n a i odżegnująca się od w s z e l k i c h
k o n e k s j i ze współczesnością, że aż n a m a c a l n i e współczesna, a l u z y j n a i

momentami

różny jest odbiór Władcy Pierścieni;

jedni t r a k ­

prawie publicystyczna. Naturalnie
tują

ją j a k baśń d l a d z i e c i l u b dorosłych, i n n i j a k zbeletryzowaną mitologię, a są

i tacy, co patrzą n a to dzieło j a k n a t r a k t a t filozoficzny (w r ó w n y m s t o p n i u h i s t o ­
r y c z n y co f u t u r y s t y c z n y ) l u b j a k n a ujętą w

literackiej formie

rozprawę

socjolo­

giczną c z y kronikę historyczną. P o p r o s t u każdy znajdzie t u coś d l a siebie, n a t o m i a s t
niewątpliwą

zaletą

książki

jest j e j niezwykły

c z a r sprawiający,

że c z y t e l n i k jest

nie t y l k o odbiorcą opowieści T o l k i e n a , a l e i j e j współuczestnikiem, słowem p r z e n o s i
się w

świat jego baśni. T r z e b a powiedzieć, że nie jest to j e d y n a książka T o l k i e n a

wydana
1

Króla,

w P o l s c e . Wcześniej ukazał się Hobbit, r z e c z o t y l e ważna, choć klasą n i e

J . R . R.
Dwie

Tolkien,

Wieże),

Władca

Pierścieni

t. 1-3, W a r s z a w a 1981.

(trylogia — t o m y :

Wyprawa,

Powrót

270

RECENZJE

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

dorównująca t r y l o g i i , że jest to f a b u l a r n y
się o w y d a n i u

kolejnej

wstęp do n i e j . T r z e b a też dodać, że m ó w i

p r a c y T o l k i e n a Silmarilliona

— książki ułatwiającej

n i e h i s t o r i i i geografii Sródziemia ( k r a i n y , gdzie t o c z y się a k c j a Władcy

pozna­

Pierścieni),

a także p o s t a c i i rekiwzytów mających w p ł y w n a późniejszy kształt społeczny, p o ­
l i t y c z n y i dalszą historię tego t e r y t o r i u m .
Profesor
badacz

J . R . R . T o l k i e n (zm. 1973) z U n i w e r s y t e t u

najstarszej

dynawskiej

i islandzkiej)

manuskrypty
danych

na

opisywane

literatury angielskiej

zawierające
półkuli

trafił,

przez T o l k i e n a

j a k twierdzi

Teresa

k r o n i k i Sródziemia —

północnej.

Epoka

w

Oxfordzie,

i północnoeuropejskiej

Kieniewicz ,

skan­

n a nie

г

znane-

k r a i n y leżącej w e d ł u g w s z y s t k i c h

historyczna,

wydarzenia,

znakomity

(irlandzkiej,

w

której

miałyby

n i e jest i d e n t y f i k o w a l n a

toczyć

się

n a podstawie

za­

p r e z e n t o w a n e g o p r z e z niego materiału. Ó w t o n traktujący dzieło T o l k i e n a nie j a k o
pracę literacką, ale j a k o s p o p u l a r y z o w a n e
charakterystyczny

dla

wszystkich

(przetłumaczone?) dzieło h i s t o r y c z n e , j e s t

pasjonatów

tego

w w i e l u k r a j a c h z a c h o d u (nie mylić z z a c h o d e m
dobieństw jest w i e l e ) w księgarniach sprzedaje

autora.

powiedzieć,

że

się m a p y Sródziemia z różnych jego

epok, p l a n y k o l e j n y c h m a r s z r u t bohaterów, i l u s t r o w a n e
k a m i z różnych książek tego a u t o r a . P a k t e m

Dość

w ujęciu t o l k i e n o w s k i m , choć p o ­
kalendarze

ścienne ze s c e n ­

jest, że powstało stale

powiększające

się grono l u d z i , którzy (podobnie j a k Wańkowicz S i e n k i e w i c z e m ) z a f a s c y n o w a n i
egzegezą T o l k i e n a , s p r a w d z a n i e m
terminologii
dencji

znajomości t e k s t u , r o z u m i e n i e m

h i s t o r y c z n e j i geograficznej,

jest w y d a n a

przez

prof. T y l e r a

zastąpioną pomocą d l a b a d a c z y
T o l k i e n a j a k o źródło n a u k o w e ,
dotychczas u j a w n i o n e

źródła n i e pozwalają

bezwzględnej

(podobnie rzecz się

pozwolić

potraktowanie

daje

tolkienowska"

tych ten­

będąca

nie­

samą

pracę

wkładem

„tol-

8

h i s t o r i i i k u l t u r y Sródziemia. Przyjmując,

sobie

Etnografowi

poważnym e f e k t e m

to książka T y l e r a będzie n a u k o w y m

logii

na

itd. Bardzo
„encyklopedia

Sródziemia. Jeśli z a t e m p o t r a k t u j e m y

kienologów" w poważne t r a k t o w a n i e

przy

analizie n a zastosowanie

ma z wymiarem

opowieści

to możliwość w k r o c z e n i a

o

ze s w o i m

jako

warsztatem

mitu

że

chrono­

geograficznym)

Sródziemiu



jego p r z e b o g a t e j

możemy
c z y baśni.

analizy

(i z a t u ­

s z o w a n i a w t e n sposób wątpliwości co do o k a l e c z a n i a i n n y c h w a l o r ó w tego dzieła).
„Nieuważny

i spieszący

się

czytelnik

może

potraktować
hobbitów

fantastycznych

szego p o z n a n i a

t e j niezwykłej c y w i l i z a c j i . T y m j e d n a k ,

z i e m i a , prostota,

przygód

czterech

niestworzonych,

mądrość i poczucie

dzenie l u d z i i elfów, grube t o m y
trudności w

poznaniu

graficznych,

imion

humoru

jako

historie

i zrezygnować

dzieło

z bliż­

których urzekł c z a r

hobbitów, wielkość, u p a d e k

k r o n i k i stawiają

wymagania

całej p r a w d y . T e k s t b o w i e m najeżony

własnych,

w n i e z n a n y c h językach. [...]

faktów

historycznych,

Orientację

legend,

dodatkowo utrudnia

Sród­

i odro­

i nastręczają

wiele

jest masą n a z w

geo­

opowieści,

cytatów

wielość i m i o n i

nazw

używanych p r z e z różne l u d y Sródziemia n a określenie t y c h s a m y c h osób c z y m i e j s c .
Typowym

przykładem

jest

Gandalf

Szary,

czyli

Szary

Pielgrzym,

którego

elfy

zwą M i t h r a n d i r , K r a s n o l u d y - T h a r k u n , a który z a młodu nosił imię O l o r i n . Równiewiele

i m i o n nosił w ciągu życia A r a g o r n — E s t e l z a d z i e c i n n y c h l a t w

RievendelL

później D u n a d a n , w B r e e z n a n y j a k o Obieżyświat l u b Strażnik, w G o n d o r z e
ny

Kamieniem

Elfów

panował

jako

Król

E l e s s a r . Wielość n a z w

jest

nazwa­

przeważnie,

choć n i e z a w s z e ,

w y n i k i e m posługiwania się k i l k o m a językami, stanowią

one t ł u ­

maczenie jednej

myśli, oddają t e n s a m sens i dlatego też autor k r o n i k i

posługuje

się n i m i w y m i e n n i e .

W

języku

S z a r y c h Elfów

określenie

samo, co w e Wspólnej M o w i e — ludzie z W e s t e r n e s s e ,
* T.

Kieniewicz,

Zapomniany

Dunedaini

znaczy

tyle-

t e n zaś z k o l e i t e r m i n j e s t

świat

Sródziemia,

„Literatura n a Świecie",

Companion,

London

1976; omówienie tej p r a c y :

n r 11: 1977, s. 321.
' J . E . A. T y l e r ,
Kieniewicz,

The Tolkien

op. cit., s. 321-326.

RECENZJE

tłumaczeniem

z

języka

Quenya

271

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

(Elfów

Wysokiego

Rodu)

słowa

Numenorejczycy,

ludzie z Z a c h o d u " .
4

Tłumaczką

książki

Lewik. Wydaje

jest

Maria

się, że p o p r a w k i

Skibniewska,

wiersze

tłumaczył

Włodzimierz

w tłumaczeniu w i e r s z y w s t o s u n k u do

pierwszego

w y d a n i a n i e były najszczęśliwszym pomysłem.
Powieść Hobbit
byciu

pierścienia,

z a z n a j a m i a n a s z częścią bohaterów t r y l o g i i i o p o w i a d a o z d o ­
o

jego

dziwnych

nięwidzialność. Z Wyprawy
czuwający

właściwościach

dowiadujemy

n a d bezpieczeństwem

zapewniających

się j a k G a n d a l f

Sródziemia,

szukający

posiadaczowi

Szary, dobry

czarodziej

sygnałów rosnącej

w

tęgę Siły Zła i współpracujący z w s z e l k i m i i s t o t a m i dobrej w o l i o d k r y w a ,
ścień będący

w

posiadaniu

hobbita

Froda

jest J e d y n y m Pierścieniem,

wszystkimi

Pierścieniami Władzy. W s z y s t k i e



posiadaniu

już

w

Nieprzyjaciela.

n a r a z i e j e s z c z e szykującym
doru,

wszechwieczne

F r o d a stają się p r z e d m i o t a m i
wity

tryb

życia

małych,

szami z S h i r e ' u udaje

w

go

swym wschodnim

n a d światem.

poszukiwań

zapewniłoby

Kraj

hobbitów

rządzącym

tego

siłom

jednego,

ciemności,

królewstwie

Mor-

Shire

osoba

oraz

obu stron. Zakłóca to spokojny,

sympatycznych, jowialnych

niziłkami) istot a n t r o p o i d a l n y c h ,
odeń owłosionych. F r o d o

Zdobycie

się do w o j n y

panowanie

pozostałe, z wyjątkiem

hobbitów

z hobbickiego

praco­

(zwanych

inaczej

choć m n i e j s z y c h od człowieka i o w i e l e

rezygnuje

po­

że p i e r ­

sybarytyzmu i wraz

bardziej

z

towarzy­

się do k r a i n y elfów R i v e n d e l l , gdzie odbyła się W i e l k a

n a której postanowiono

zniszczyć k l e j n o t . Najświatlejsi

uczestnicy R a d y

w i e d z i e l i , że p o s i a d a n i e

i k o r z y s t a n i e z Pierścienia W ł a d z y z a t r u w a

Rada,

doskonale

duszę właści­

c i e l a złem i żądzą władzy, a więc próba w y k o r z y s t a n i a p r z e z n i c h Pierścienia p r z e ­
ciw Nieprzyjacielowi doprowadzi

do tego, że s a m i staną się do niego podobni.

Wiele

następnych

wskazuje

czło­

wieka,

kart

naszej

trylogii

n a niebezpieczeństwo

społeczeństw, państw przez n a d m i a r

n i e l i c z e n i e się z o p i n i a m i i n n y c h w
Pierścienia. A b y dopomóc m u w
spośród w s z y s t k i c h p l e m i o n

władzy, b e z p r a w n e

jej sprawowaniu.

spełnieniu

misji

zamieszkujących

się w n i e j 4 h o b b i c i ( F r o d o , S a m , M e r r y

w

deprawacji

j e j zgarnięcie c z y

F r o d o zostaje

wybrano

t r z e c i e j erze

i Pippin), Aragorn

Powiernikiem

uczestników
i Gandalf

i wreszcie Boromir



s y n właldcy G o n d o r u ,

Znaleźli

Szary, Legó­

l a s — s y n króla elfów i doskonały łucznik, G i m l i — k r a s n o l u d i w i r t u o z
topora

wyprawy

Sródziemie.

bojowego

p r z e d s t a w i c i e l Dużych L u d z i .

F r o d o i S a m m i m o w i e l u przeciwieństw docierają do s z c z e l i n Zagłady, a b y u n i c e s t ­
wić Pierścień. W t y m s a m y m czasie w o j s k a

Gondoru

i sprzymierzonego

h a n u odnoszą ostateczne zwycięstwo n a d władcą M o r d o r u ,
Hobbici

dokonują

cudów o d w a g i i w o s t a t n i c h m o m e n t a c h w y r y w a n i

śmierci. O s t a t n i a część książki o p o w i a d a ,

j a k drużyna

z nim Ro-

S a u r o n e m i jego armią.
są z r a m i o n

hobbitów w r a c a

do swego-

k r a j u , b y k u s w e m u przerażeniu i z d u m i e n i u zastać t a m ustrój a u t o r y t a r n y , z n i s z ­
c z o n y k r a j o b r a z , l u d z i żyjących bez n a d z i e i , biurokrację — słowem to w s z y s t k o , c o
s p r z e c z n e było z naturą i kulturą hobbitów. Następuje p o w s t a n i e ( r e w o l u c j a )
z a c z y n a wracać do d a w n e j

i Shire

doświadczonych

człon­

k ó w drużyny. Opowieść kończy się odejściem drużyny do k r a i n y elfów. N a

końcu

autor zamieszcza bardzo
ziemia,

genealogiom

świetności pod p r z e w o d n i c t w e m

starannie

opracowane

najważniejszych

dodatki

poświęcone

historii Sród­

postaci, niektórym

problemom

etnogenetycz-

n y m i l i n g w i s t y c z n y m . R o b i to z a p e w n e

równie poważnie, j a k i w s w y c h p r a c a c h

filologicznych

jego profesji

wątpliwy.
i w

i historycznych, a wpływ

S a m Tolkien twierdzi,

że zarówno

przy

jest w

doborze

tej literaturze
nazw

własnych,

nie­
jak

i n n y c h k w e s t i a c h czerpał z t r a d y c j i s t a r o a n g i e l s k i e j , j a k również z m o t y w ó w

gockich

4

i frankońskich.

Kieniewicz,

Wydaje

się być rzeczą

niewątpliwą,

op. cit., s. 323-324; f r a g m e n t

książki T y l e r a , ale równie

t e n odnosi

że i n s p i r o w a n y

był

się co p r a w d a

do

dobrze możemy użyć go do o m a w i a n i a

prac Tolkiena..

Tabela I
MORDOR

SRODZIEMIE
„szlachetnej postawy", zazwyczaj jasno­

istoty antropoidalne,

włosi, zielono- lub blękitnoocy. Istoty

formowane. Szkaradni, często skośnoocy,

antropoidalne

monstrualni, o nieprzyjemnym zapachu.

o dużej frekwencji cech

lecz szalenie zde­

Twarze ciemne, nawet czarne. Bezduszne

z dominantą pozytywną

automaty

selekcjonowane

na dokładne

wykonywanie rozkazów, pozbawione j a ­
kichkolwiek skrupułów
etos rycerski w życiu i w wojnie. W naj­

przedmiotowe traktowanie innych nawet

gorszym razie zamknięci w sobie nie

swoich krajan.

szkodzą innym. Poczucie odpowiedzial­

sownie źli i okrutni. Opętani żądzą pięcia

Potrafią

ności za innych cechuje nie tylko po­

się po drabinie

szczególne jednostki, ale w miarę rozwoju

walni" — zatruci złem

być

władzy.

bezintere­

„Niereformo-

wydarzeń także całe społeczności
demokratyczne

[sic!], oświecone, mo­

dyktatura,

totalitaryzm.

Obywatel

mechanizmem

wości autorealizacji. Państwo jest akcep­

którego celem jest narzucenie tego sys-

towane przez ogół obywateli.

Władcy

aparatu

jest

narchie. Jednostka posiada liczne możli­

państwowego,

całemu Śródziemiu. Środkiem do tego

cieszą się szacunkiem, są wyrozumiali

jest ucisk i pozbawienie

i sprawiedliwi. Instytucje społeczne są

alnych plemion

wyrazem potrzeb społecznych i posza­

nych jego

nowania tradycji

urzędnicy są dyktatorami. Kontrolę nad
nimi

obywateli.

może

ich indywidu­

M o r d o m i poszczegól­
Władca

sprawować

tylko

i jego
wyższy

rangą. O stopniu akceptacji takiej władzy
trudno

w

ogóle mówić

wobec

własnowolnienia społeczeństwa.

ubez­
Trudno

mówić o społeczeństwie w ogóle. Społe­
czeństwo jest straszliwie shierarchizowane.
Aparat policyjny bardzo rozbudowany
zwyczajny, zarówno w skali doby jak

bezczas, czas wypłaszczony

i roku, oraz epok historycznych. Jest to

teraz w skali dnia i roku. Jest niewy­



wielkie

czas wymierny. Poszczególne jego jed­

mierny (można mierzyć go tylko, ze Sród­

nostki są łatwo

ziemia).

identyflkowalne

Orientacja

w porze

dnia czy

roku niemożliwa. Posiada jednak skie­
rowanie w przeszłość i przyszłość. W Mordorze

ważniejsze

jest

jednak

pojęcie

przyszłości
zachodni i południowy przynoszą świe­

wschodni

żość i otuchę, rozwiewają ciemne chmury

raża, odbiera nadzieję

— odurza, paraliżuje, prze­

unoszące się nad światem
duże różnice zarówno w krajobrazie na­

obszar zatruty, wyludniony,

turalnym, jak i kulturowym.

Krajobraz

Sielskie

łąki i pola. Jasne lasy. Przyjaźnie wyglą­

spopielony.

wulkaniczny, mroczny.

Bu­

dowle na ogół zrujnowane i opuszczone.

dające góry. W krajobrazie widać har­

Populacja Mordoru zamieszkuje

monijne współżycie człowieka (lub in­

tyczne miasta- puebla pełne machin za­

nych istot) i przyrody

truwających środowisko. Jest to
bra? „podobny do siebie",

gigan­
krajo-

monotonny

w swej szpetocie i smutku. Trudno w nim
znaleźć punkty

charakterystyczne, uła­

twiające orientację
biel, srebrny, zieleń, złoto słońca. Czerń

czerń, czerwień, żółty i wszelkie odcienie

używana jako kontur lub tło dla tym

ciemne i posępne

większego podkreślenia jasności barw

RECENZJE

w

równym

stopniu

odnajdujemy

przez

273

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

tradycją

celtycką, j a k i skandynawską.

chociażby w opozycji w s c h ó d — z a c h ó d

organizującej

5

Siad

pierwszej

geografię i h i s ­

torię Sródziemia, w p ł y w d r u g i e j w n a z w a c h t a k i c h istot, j a k troll, o r k , c z y w p e w ­
n y c h pomysłach f a b u l a r n y c h
konstrukcji

opowieści

i w genealogiach
ków

układ

pokrewnych

przypominającej

sagom i s l a n d z k i m , c z y w r e s z c i e w
zarówno

w

części

wydawniczy.

Tolkien wypiera

c z y c h wątkach odnaleźć możemy j e d n a k
Okrągłego

Stołu, Pieśni

się związków

książki

najazdów

pobrzmiewają

Tatarów,

wojen

tycznych i szpiegowskich
Sądzę, że b a r d z i e j

motywy

o Rolandzie,

Joanny d'Arc czy idei Zjednoczonej
kart

jak

i s u p l e m e n t a c h właśnie sagi i przyjęty p r z e z filologów i h i s t o r y ­
z jakąkolwiek

inną

dycją, negliżuje również w p ł y w ówczesnej rzeczywistości n a s w e dzieło. W
rzach

samej

wprowadzającej,

echa

o królu A r t u r z e i R y c e ­
Hoodzie,

biografii

E u r o p y w okresie K a r o l a Wielkiego.

Z innych

wędrówek

napoleońskich,
oraz

legend

opowieści

tra­

pojedyn­

ludów,

wojny

o Robin

alpejskiego

krymskiej

rajdu

Hannibala,

c z y epizodów

wynalazków t e c h n i c z n y c h I i I I w o j n y

batalis­

światowej.

uważny c z y t e l n i k mógłby p r z y n a j m n i e j podwoić listę t y c h s z c z e ­

gółowych motywów.
Zajmiemy

się t e r a z topografią

jest o n a z o r g a n i z o w a n a
najmniej

3 krainy,

wokół

Sródziemia. P o w i e d z i a n e

zostało poprzednio, że

osi wschód—zachód. Występują

d l a których

przeciwstawienie

istotny. G d y b y ś m y p r z e d s t a w i l i j e n a j e d n e j
Krotna Elfrfw

t u jednakże

wschód—zachód

przy­
walor

osi, wyglądałyby o n e następująco:

Srodziemie

N
(daleko na zachodzie,
za morzem I

posiada

Mordor
r-j
(wschód)

[•-]
(zwane również
zachodem)

H i s t o r y c z n i e S r o d z i e m i e podlegało e k s p a n s j o m zarówno z e w s c h o d u , j a k i z z a ­
c h o d u . Jednakże w I I I erze, w której toczy się a k c j a książki, k i e r u n e k „ W ę d r ó w k i
ludów"

może

Oczywiście

być t y l k o

Mordor

jeden:

przyciąga

Mordor-vSródziemie^-Daleki

również

terenów n a d g r a n i c z n y c h , a l e k i e r u n e k m i g r a c j i
strugą

w

opowiada
boju

porównaniu

z nawałnicą,

o odwróceniu

kierunku

Zachód,

istoty ze Sródziemia,

jaką

Sródziemie->-Mordor

przewiduje

zakładanej

przez

doktryna
Saurona

Nie m a tu jednak

zwycięskie n i e zajmują

ścisłego

odwrócenia

Saurona.

Książka
Do pod­

się n a obszarze

kierunków,

M o r d o r u , k r a i n y skażonej złem. Poprzestają

tzn. wojska
n a likwidacji

a r m i i p r z e c i w n i k a i z n i s z c z e n i u jego g r a n i c z n y c h f o r t y f k a c j i . Wejście
i k o l o n i z a c j a tego o b s z a r u będzie możliwa z a p e w n e
rantannie.

Skażenie

tej krainy

jest

* Por. np. J . G ą s s o w s k i ,
w

mitach iryjskich

ważnie

więc

zachodniego
zapewne

oceanu,

Celtów,

czyli

Atlantyku,

r,a z a c h o d n i m

były

mniemaniu

w

z

kwa­

jakiemu

1978, s. 153: „raj

a n i n a niebie, l e c z

lub wysp

oceanie

Iryjczyków,

prze­

[...]

Wyspy

lecz

także

i n n y c h mieszkańców c e l t y c k i e g o Z a c h o d u , z a m i e s z k a n e p r z e z bóstwa, d u ­

c h y zmarłych k r ó l ó w i bohaterów"; s. 154: „ w mitologii
wyspy

ze skażeniem,

Warszawa

n i e mieści się a n i w p o d z i e m i a c h ,

m a postać m i t y c z n e j w y s p y

do M o r d o r u

dopiero po długotrwałej

porównywalne

Mitologia

też k i l k a

jest niewielką

„migracji".

Sródziemia n i e dochodzi. B a t a l i s t y c z n i e r z e c z cała r o z g r y w a

przygranicznym.

z a morzem.

opanowuje

Zachodu,

których

c e l t y c k i e j o w e szczęśliwe

z a m i e s z k a n e p r z e z d u c h y zmarłych są c e l e m w y p r a w i podróży,

nie zawsze

się w r a c a . "

P o r . też J . R o s e n - P r z e w o r s k a ,

Religie

Celtów,

Warszawa

1971, s. 137: „ M a g m e l l albo m a g m e l d ( k r a i n a bogów, nieśmier­

telnych

herosów)

jest też „słodką

równiną",

„krainą

rozkoszy", wiecznie

zieloną,

pełną k w i a t ó w i łąk, gdzie w w i e c z n e j szczęśliwości bytują h e r o s i - ucztują, patrzą
na

tańczące

dziewczęta,

świata".
18 — E t n o g r a f i a P o l s k a t . 28/2

słuchają

pieśni.

M a g mell

leży

po zachodniej

stronie

274

RECENZJE

podlega

każdy

posiadacz

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

Pierścienia

Władzy.

Człowiek

usiłujący

zawładnąć t y m

t e r y t o r i u m stałby się więc z a t r u t y złem, t a k j a k istoty żyjące t a m nieco wcześniej.
Horyzontalia obydwu k r a i n —

Sródziemia i M o r d o r u

d l a l e p s z e j czytelności w tabelce I . N i e w y c z e r p u j e
liwości przeciwstawień, ale już te z a p r e z e n t o w a n e

— zostały

ona zapewne

przedstawione

w s z y s t k i c h moż­

w n i e j budzą u uważnego c z y ­

t e l n i k a bądź z n a w c y T o l k i e n a p e w n e wątpliwości.
Co

do

bardziej

zapowiadanych

widoczną

wokół której

wątpliwości,

niekonsekwencją

zorganizowane

wschód. T y m c z a s e m wśród

j a k i c h doświadczy

jest p o j a w i e n i e

czytelnik tabelki,

się w i a t r u

naj­

południowego.

Oś,

są wartości M o r d o r u

i Sródziemia, t o l i n i a zachód—

wiatrów

o i d e n t y c z n y c h właściwościach,

pozytywnych

co w i a t r z a c h o d n i , występuje w i a t r południowy. N i e j e s t to j e d n a k p r z y p a d e k czy
nieuwaga

autora.

Musimy

odwołać

się w

t y m miejscu

do

Sródziemia, h i s t o r i i , której n a s z a opowieść jest t y l k o kolejną
przedniej

erze o d p o w i e d n i k i e m

położone w

północnej

Mordoru

siły tego państwa

później w

Mordorze.

t e r y t o r i a południowe

mierzone

ze śródziemnym królewstwem N u m e n o r u .

Umbar
Zatem

historii

wersją. Otóż w

było czarnoksięskie królewstwo

części Sródziemia. C i e m n e
Natomiast

wcześniejszej

odrodziły

i Harad

były

l i n i a podziału

siłami

n a odsiecz

swemu

przebie­

Aragorn.

Armia

władcy

okrętach

rzeką

z południa.

Wiatr

Przenosi

on nas

przypływa

n a zdobytych

na piratach U m b a r u

zatem

nie tylko w

w wymiar

czasu, w

ciwstawienie

historię. Z

Angmar



jednej

Numenor),

o śmiałym r a j d z i e A r a g o r n a

z po­

królewstwu

południowy

wieje

się

sprzy­

gała wówczas n a osi północ—południe. P o n a d t o właśnie z południa p r z y b y w a
kaźnymi

po­

Angmaru

p r z e s t r z e n i geograficznej.

Gondoru

więc s t r o n y jest j e j p r z y p o m n i e n i e m

z drugiej

zaś j e j zapowiedzią

i odzyskaniu przez

Gondor

(prze­

(przepowiednia

u t r a c o n y c h obszarów p o ­

łudnia).
Opisanie
problemami

tego jednego,

jakże d r o b n e g o szczegółu p o z w a l a

z e t k n i e się b a d a c z

zrozumieć, z j a k i m i

Sródziemia. M a m więc nadzieję, że c z y t e l n i c y w y ­

baczą m i pominięcie w i e l u i n n y c h , n i e k i e d y b a r d z i e j i s t o t n y c h wątpliwości, których
wyjaśnianie

wymagałoby

ciągłego

porzucania

głównego

wątku

w t a k krótkim tekście ( j a k t e n artykuł) więcej z a m i e s z a n i a niż
K o l e j n y m paradoksem
związanego z M o r d o r e m ,

wydaje

i n n y m i słowy mówiąc p r z y p o m i n a

Sródziemia. Czerń występuje t a m

mediacyjnym
graniczne
bądź
w

używają

stojące

cały czas p r z e d

przyłączenia

się do p e w n y c h

rynsztunku bojowym
Mamy

jest

Mordor

to k r a j

ciemności,

mechanicznej

zła,

z

dobrem,



po słabszej

sił zła. W r e s z c i e

jako

nie­

emblematem

są to

obszary

stronie

dobra

czerń

(np. A r a g o r n ,

stosowana
Frodo)

jest

charakteru.
o p o z y c y j n y m i światami, z których Sród-

jasnością,

kłamstwa

c y w i l i z a c j i podporządkowanej

tego świata są zarówno przedmioty,

barwach

niektórych p o s t a c i

t u z a t e m do c z y n i e n i a z d w o m a

utożsamiane

swych

pozostania

zwycięstwa

dystynkcją i c h podwójnego, m e d i a c y j n e g o
ziemie

czerń jest więc także

jej w

wyborem:

c z y ubiorze

zastosowanej

Sródziemia, może być o d c z y t y w a n y

z nim. T a k traktowana

terytoriów, które

t y l k o i s t n i e n i e c z e r n i w ogóle;

o i s t n i e n i u zła. F a k t , iż dzięki t a k

są j a s n e k o l o r y

zgoda n a złó i w a l k a

wprowadziłoby

się być występowanie c z e r n i , k o l o r u t a k mocno

w zestawach b a r w n y c h

głównie j a k o k o n t u r l u b tło. T a k a czerń p o t w i e r d z a
czerni uwydatniane

i

wyjaśnienia.

prawdą,

szlachetnością,

i n i s k i c h instynktów,
idei zawładnięcia

natomiast

kraj

nieludzkiej

światem.

Produktem

j a k i ludzie, w r e s z c i e cała p r z y r o d a ,

Mordor

ze s w y m i k r z y w y m i s z a b l a m i p r o w a d z i wojnę totalną niszcząc, paląc i tnąc w s z y s t ­
k o n a s w e j drodze. Zachód żyje w d o s t a t k u i t y l k o n i e w i e l k a część jego mieszkań­
ców zdaje

sobie

sprawę ze wzrastającego

człowiek (lub i n n a istota) żyjący

zagrożenia

potęgą

wschodu.

Przeciętny

wśród s i e l s k i c h łąk, pól przynoszących

dostatek

bądź prześwietlonych lasów niechętnie myśli o możliwości u t r a t y s w e j

stabilizacji.

S k o r o myśl t a k a jest o d r z u c a n a , n i e powstają oczywiście żadne a k c j e

prewencyjne.

Rolę tę przejmują

n a siebie n i e l i c z n e , odcięte od r e s z t y Sródziemia s z c z e p y i osoby,

RECENZJE

które t r a k t o w a n e

są potrosze

275

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

j a k istoty z innego świata, niepotrzebnie

wprowadza­

jące niepokój w powszedność s p o k o j n y c h d n i . M o r d o r n a t o m i a s t p r z e d m i o t o w o
tuje zarówno własnego żołnierza, j a k i własne t e r y t o r i u m , n i e w a h a

trak­

się unicestwić

s w o i c h , gdy w y m a g a V go wyższa konieczność, c z y l i „dobro państwa i i d e i " .
nierze

Mordoru

potrafią

być

bezinteresownie

koniecznością pięcia się po d r a b i n i e
nia

Sródziemia.

wykonywanie

Fakt,



pewnych

źli

i

okrutni. Wszyscy

Żoł­

opętani



władzy, N a m i e s t n i k Z ł a dąży zaś do o p a n o w a ­

mieszkańcy

Wschodu



tresowani,

programowani

na

zadań s p r a w i a , że gubią się, gdy s y t u a c j a w y m a g a od n i c h

podjęcia

d e c y z j i — są więcej niż b e z d u s z n y m i

wejściu

do M o r d o r u

lewstwie

Saurona

t r a c i poczucie

nie

jest

czasu

odczuwany

Pierścienia po p r z e k r o c z e n i u

granic

automatami.

O s o b a z zewnątrz po

i p r z e s t r z e n i . Zwłaszcza

przez

Mordoru

przybyszów

z

czas

zewnątrz.

„nie mógł zorientować

w

Kró-

Powiernik

się w

porze

d n i a ; przypuszczał, że jest noc, a l e n a w e t r a c h u n e k d n i mylił m u się t e r a z . W t y m
kraju

ciemności

gubiło

się d n i , t a k j a k g u b i ł się każdy, k t o t u t a j

d z i ł " *. C h a r a k t e r y s t y c z n e j e s t t u ostatnie

słowo T o l k i e n a —

nie

się", ,trafił",

użył

on wyrażenia

Mordoru

„dotarł",

„przedarł

mianowniku

gdyż

„obłędu",

zabłą­

„zabłądził',, C e l o w o
wszystkie

„błędu",

wartości

mieszczą

się w e

wspólnym

„błądzenia",

słowem zawierają

w sobie

antytetyczną inność w s t o s u n k u do wartości rządzących

światem Sródziemia niezależnie od tego, c z y będą one dotyczyły czasu, p r z e s t r z e n i ,
e t y k i , p o l i t y k i , c z y i n n y c h wymiarów.

Odczuwanie

czasu i dokonywanie

jego p o ­

m i a r u w sposób choćby n a t u r a l n y n i e jest więc n a t e r y t o r i u m M o r d o r u

możliwe,

podobnie j a k n i e sposób jest zorientować się dokładnie w jego topografii.

Zewnętrz-

ność M o r d o r u s t a r a się s a m a narzucić p r z y b y s z o m (czy r a c z e j „zabłąkanym"), w c h ł o ­
nąć i c h w

siebie,

doprowadzić do tego, b y s t a l i się p o d o b n i i n n y m

tego państwa. C z a s toczy się w e d l e przyjętych
w

mieszkańcom

poza

Mordorem,

Sródziemiu. D l a M o r d o r u czas n i e m a z n a c z e n i a , gdyż n i e o d c z u w a

się go t a m

i n i e poddaje

się on p o m i a r o m .

Napisałem w

m i a r n a obszarze
tabelce,

że może o n być

mierzony

z t e r e n u Sródziemia, a l e t y l k o dlatego, że do M o r d o r u „zabłądziło" dwóch hobbitów
(Sam
W

i F r o d o ) , przenosząc j a k b y

rzeczywistości więc p o m i a r

część wartości Sródziemia n a z a t r u t e

ów dotyczy

terytorium.

j e d y n i e c z a s u Sródziemia, który

dzięki

hobbitom „znalazł" się n a t e r y t o r i u m p r z e c i w n i k a . A z a t e m to S a m i F r o d o

wpro­

wadzają czas Sródziemia n a t e r e n M o r d o r u .
Gdyby
fiction,

science-

chcieć t a k j a k niektórzy potraktować tę powieść j a k o literaturę

obydwa

światy

musiałyby

być

odrębnymi

galaktykami.

Gwoli

ścisłości

należałoby powiedzieć, że n a o p i s y w a n y c h t e r e n a c h istnieją t r z y różne t y p y r z e c z y ­
wistości

społecznych.

przedstawicielami
Leśni L u d z i e

Pierwszą



choćby

c z y pająk

P r z e z w i e k i żyli w

tworzy

entowie

Szeloba.

świat


natury

czy raczej

Strażnicy D r z e w ,

Oni tworzyli

wzorzec

w

prenatury.

Jego

T o m Bombadil,

Dzicy

pierwowieku

przyrody.

i z o l a c j i , zdała od e m o c j i , bez konie||pości w y b o r u

dobra czy

zła. M i m o t e j r z e c b y można „neutralności" większość istot świata n a t u r y pod k o ­
niec I I I e r y bierze
tem

jest

rzeszą

Wojnie

o Pierścień po n a s z e j stronie. D r u g i m

kultury

i „humanistycznej"

cywilizacji

tajemniczych

protoplastów

różnych

rzemiosł,

umiejętności

(elfy,

trzecią rzeczywistość społeczną t w o r z y

Mor­

l u d z i e , hobbici).

Wreszcie

sztuk

i

z

k r a i n a zarówno a n t y k u l t u r y , j a k i a n t y n a t u r y . Dążność do z d o b y c i a

władzy p o n a d

wszystko

zwrócony i p r z e c i w k o

inne sprawia,

że w y k r e o w a n y

Główne

całą

wszech­

z t y c h pragnień świat

społeczeństwom i p r z e c i w k o całej p r z y r o d z i e (trolle,

źli ludzie).
boko

świa­

rzeczywistość

krasnoludy,
dor;

udział w

zachód —

jest

orkowie,

" •
wartości w

zanurzone

w

świecie

Sródziemia rozmieszczone

czasie (historii). O d p o w i a d a t e m u

czy e t n i c z n y c h . I choć oś S r o d z i e m i e — M o r d o r
Tolkien,

op. cit., t. 3, s. 219.

są h o r y z o n t a l n i e

s i a t k a powikłań

i głę­

społecznych

jest granicą światów o p r z e c i w n y c h

276

RECENZJE

wartościach,

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

n i e z n a c z y to, że n a t e r y t o r i u m

Sródziemia

skażone, o p a n o w a n e p r z e z zło. I znów, b y wyjaśnić

n i e występują

obszary

i c h położenie, należałoby o d ­

wołać się do h i s t o r i i , czego t y m r a z e m n i e zrobię n i e chcąc w p r o w a d z a n i a
niezbyt

i s t o t n y c h szczegółów.

Na

rejony

skażone:

Shire'u

n a granicy

Gościńcu W s c h o d n i m ,
występującyh

kopalnie

epizodycznie.

obszarze

Sródziemia

Stary

Morii

w

Jednakże

pojawiają

L a s i Kurhany,

Górach M g l i s t y c h

każde

z

nich

się

wielu,

następujące

Siedziby

Trolli

przy

i k i l k a innych miejsc

posiada

swój

antyteren,

na

którym mieszkają istoty walczące ze złem, co przez długi czas pozwalało zachować,
jeśli n i e przewagę, to swego r o d z a j u
lokalnym
Trolli

równowagę

n a obszarze

terenu

byłby

dla

Starego

Lasu

neutralizowane

przez

elfy

z Rivendell,

kontrolerem

byłyby

Sródziemia.

T o m Bobmadil,
natomiast

Takim

Siedziby

wpływom

istot

z M o r i i przeciwstawiałaby się działalność elfów z k r a i n y L o r i e n .
O Mordorze wiemy
punktów wewnątrz

bardzo

n i e w i e l e ; częściowo opisane są jego g r a n i c e i k i l k a

k r a j u . I t u również w

s t o s u n k u do h i s t o r y c z n i e

utrwalonych

s t r e f w p ł y w ó w w Sródziemiu m a się wrażenie, że M o r d o r p r z e d s t a w i a

obraz

cha­

osu, jest t e r y t o r i u m n i e z b a d a n y m .
Perspektywa

omawianych

przez

l i z o w a n a , co może d l a r o z w o j u
zrozumienia

rzeczywistości

n a s obszarów

jest jednakże

lekko

zwertyka-

a k c j i n i e mieć pierwszorzędnego z n a c z e n i a , a l e d l a

Sródziemia

warto



opisać. P o d z i e l m y

przestrzeń

tej

k r a i n y n a pionowe strefy:
dalsze niebo

: domena Nazguli, Upiorów Pierścienia

[—]

niebo „nadziemne"

: teren Gwaihira i białych orłów — awiatycznych sprzy­

[+]

mierzeńców Sródziemia
: miejsce najintensywniejszego

Śródziemie [ + ] i [—]

nych
podziemie

Tej

: krasnoludy

[+]

„korzenie gór"

pewne odmiany orków, trolli i innej szkarady

[—]

przestrzennej

Sródziemia

ścierania się przeciwstaw­

światów

przez

zło

k o n s t r u k c j i wskazującej
odpowiada

pogląd

n a opanowanie

Tolkiena

pionów y c h

o przedwieczności

zła,

granic
którego

n i e d a się zlikwidować n a z a w s z e , t r z e b a z n i m walczyć s y s t e m a t y c z n i e , pamięta­
jąc, że gdy w a r u n k i będą m u sprzyjać niepostrzeżenie wzrośnie w potęgę, b y
bywać panowanie

n a d światem. M ó w i o t y m G a n d a l f

wskazując

zdo­

sens w a l k i r y c e ­

r z o m z a c h o d u i przestrzegając p r z e d przedwczesną radością: „inne złe siły mogą się
pojawić, bo S a u r o n też jest t y l k o sługą i wysłannikiem. A l e n i e do n a s należy p a ­
nowanie

nad wszystkimi falami

przepływającymi

p r z e z t e n świat; m y m a m y

za

z a d a n i e zrobić co w n a s z l i mocy, d l a t e j epoki, w której żyjemy, wytrzebić

chwas­

t y ze znanego

upraw,.

n a m pola, a b y przekazać następcom rolę czystą, gotową do

J a k a i m będzie sprzyjała pogoda, to już n i e n a s z a r z e c z i ma to n i e możemy mieć
wpływu" .
7

I s t n i e j e podobieństwo w
jednak
czas,

istniejąc.

Jest

odbiorze

tam krajobraz,

ale bez o d c z u w a l n y c h

jednostek

c z a s u i topografii

Mordoru.

ale bez punktów

c h a r a k t e r y s t y c z n y c h , jest

pomiaru,

N i e istnieją one

choć zdaje

się posiadać

terytoriami

związanymi

pojęcia:

teraz, przyszłość i przeszłość.
ze

Sród-

z i e m i e m j e s t s w o i s t y m s t a n e m równowagi, o t y l e p i o n o w e s f e r y tego o b s z a r u

O

ile

zależność

pomiędzy

poszczególnymi

ogra­

niczone są p r z e z zło. Z i l u s t r u j e n a m to następujący

7

Tolkien,

op. cit., s. 196.

wykres:

RECENZJE

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

И 1 „dalsze niebo"
„niebo nadziemne"
M
IV.-3 Sredziemie
podziemia
M
H « „korzenie -ger"

r -iDaleki
Zachód'
w

t

Mordor [-]

!

Istoty z krańców t e j osi, m i m o swego p r z y p i s a n i a do p e w n y c h obszarów, mogą
•uprawiać działalność n a obszarze

Sródziemia, t z n . że choć n p . „dalsze n i e b o "

jest

sferą osiąganą t y l k o przez Nazgule, to mogą one przemieszczać się n a niższe p o ­
ziomy.

Podobnie

jest

gór" do p o w i e r z c h n i

z podziemnymi

trollami,

Sródziemia. I d e n t y c z n e

z i o m y m ; c z y l i n p . D a l e k i Zachód to k r a j
pod

granicami

Mordoru.

Istoty

stref

które

mogą

dochodzić z „korzeni

możliwości istnieją

w wymiarze po­

elfów, a l e istoty te s p o t y k a n e są n a w e t

krańcowych

n i e mogą

jednak

docierać do

p r z e c i w n e g o krańca osiг np. p r z e d s t a w i c i e l M o r d o r u n i e może dotrzeć do Z a c h o d n i e j
K r a i n y Elfów. Z fabuły książki w y n i k a , że największe możliwości p r z e m i e s z c z a n i a
posiadają

istoty

ze Sródziemia,

Horyzontalność

i to zarówno

Sródziemia o g r a n i c z o n a

w

pionie,

jak i

jest n e g a t y w n y m

w

poziomie.

pierwiastkiem

czaso­

w y m , t z n . zło według opinii G a n d a l f a jest w i e c z n e zarówno w z n a c z e n i u przeszłości,
j a k i przyszłości. N i e można go całkowicie pokonać, można j e t y l k o — j a k b y p o ­
wiedział

lekarz



„zaleczyć".

O w o ograniczenie

Sródziemia

wyglądałoby"

zatem

następująco:

Czas

i
Daleki

[•] Zachdd

Mordor И

Oś c z a s u p r z e d s t a w i o n a została w formie drogi, której p r a w e ograniczenie ( o d ­
p o w i e d n i k i e m p r z e s t r z e n n y m jest t u s t r o n a w s c h o d n i a ) jest u j e m n e ; l e w a , z a c h o d ­
n i a krawędź jest zaś dodatnia. K r z y w a wewnątrz p o k a z u j e h i s t o r y c z n e możliwości
{ograniczenia) r o z w o j u Sródziemia. W e d ł u g słów G a n d a l f a oraz n a podstawie z n a n e j
n a m już h i s t o r i i Sródziemia można stwierdzić, że zło występuje j a k o j e d n a z moż­
liwości, d l a r e a l i z a c j i której k o n i e c z n e są p e w n e w a r u n k i . K o s m o g o n i a T o l k i e n a
j e s t z a t e m n a wskroś d u a l i s t y c z n a . Stąd zresztą bierze się popularność tej książki
o d c z y t y w a n e j j a k o opowieść o w a l c e D o b r a ze Złem. Zło występuje w dwóch p o s t a ­
c i a c h : zewnętrznej — j a k o k o n s t r u k t geograficzno-społeczny określony o b s z a r e m
i g r u p a m i istot, które m u się zaprzedały oraz wewnętrznej — j a k o s u b s t a n c j a p r z e ­
nikająca w głąb poszczególnych jednostek, z a pomocą drążących j e p a s j i i słabości.
O f i a r a m i zła wewnętrznego padają: G o l l u m (ex właściciel Pierścienia), F r o d o ( z r a ­
n i o n y s z t y l e t e m N a z g u l a , z a t r u t y żądłem S z e l o b y i stopniowo opętywany chorobą
w ł a d z y emitowaną przez Pierścień), S a r u m a n , Denethor, częściowo B o r o m i r . W s z e ­
l a k o t a k z n a k o m i c i e l i t e r a c k o s k o n s t r u o w a n e przykłady zła rozwijającego się w czło­
w i e k u wskazują n a m , że to jednakże n i e s a m człowiek jest p r o d u c e n t e m zła. Nieco
w b r e w t e m u , co p o w i e d z i a n e zostało poprzednio, człowiek ( n i e k i e d y i n n a istota)
s z a w a 1974, s. 34

278

RECENZJE

może stworzyć

w

sobie

I ARTYKUŁY

RECENZYJNE

możliwość z a i s t n i e n i a , r o z w o j u

zła, może też go

uniknąć.

Zło jest k o n s t r u k t e m zewnętrznym w s t o s u n k u do człowieka i b y zaistnieć w jego
wnętrzu

wymaga

pośrednictwa

c z y to i n n y c h , z d e p r a w o w a n y c h

już istot, c z y też

i istot, i używanych p r z e z nie rekwizytów. Taką iniekcją zła jest z r a n i e n i e
zatrutym sztyletem Nazgula

c z y . żądłem Szeloby.

wodującym tę chorobę n a t u r y l u d z k i e j (Bilbo, F r o d o , G o l l u m ) . P a l a n t i r y
jasnowidzenia),
pośrednikami

których
Zła.

używają

zarówno

Najskuteczniej

Denethdr,

opiera

się

Froda

Pierścień też jest środkiem
jak i

mu zdrowy

Saruman

rozsądek,

po­

(kryształy,


właśnie

stały

system

wartości, bezkompromisowość i dobroduszność S a m a , który posiadając może najniż­
szy stopień świadomości spośród członków Drużyny w y c h o d z i
poszkodowany,

z zagrożeń

najmniej

choć też z m i e n i o n y i dużo d o j r z a l s z y .

U większości t y c h postaci k o n t a k t ze złem o d b y w a się stopniowo, wsącza się o n o
w niewielkich dawkach.

staje p r z e d

koniecz­

nością w y b o r u drogi dobra l u b zła. Możemy więc spojrzeć n a te p r o c e s y

jako n a

swego r o d z a j u

P o każdym t a k i m „zabiegu" bohater

akty inicjacji. Bohaterowie

ce i micie, p o d d a w a n i są przeróżnym
w

n a s i , podobnie j a k to m a m i e j s c e w

próbom.

baj­

I c h przeżycia dadzą się opisać

języku obrzędów Przejścia. Wyodrębniając c e c h y i n i c j a c y j n e ograniczyłem je d o

członków Drużyny

Pierścienia, choć mogłyby

książki. Poprzestańmy
być w i e l e
byśmy

więc z b r a k u

t u znaleźć

się i inne

miejsca na uwadze,

z kart

i wprowadziłyby one niepotrzebną do t y c h rozważań komplikację.

wówczas

do

czynienia

z

licznymi

wariantami

inicjacji.

wymienić choć k i l k a spośród t y c h osób. A z a t e m E o w i n a
Nazguli z trudem w y r w a n a
gółem tego epizodu
występowała

w

byłby fakt, że jego b o h a t e r k a

przebraniu

męskim

walcząc

Mieli­

jednakże

ciężko r a n n a p r z y

ataku

do c h w i l i dcenniemanego

pod z m i e n i o n y m

g a c h R o h a n u , b y w końcu 3 e r y zostać żoną udzielnego

imieniem

zgonu,

w

szere­

księcia k r a i n y I t i l i e n . P r z y ­

jest S a r u m a n

imieniem

Onegdaj

piastujący

najwyższą

godność w

do r o l i tchórzliwego

dyktatora,

zabitego

w

Sharkey.

Warto

została z r a m i o n śmierci. C i e k a w y m i n i c j a c y j n y m s z c z e ­

kładem odwórconej i n i c j a c j i
później

osoby

że osób t a k i c h mogłoby

jako dyktator

S h i r e ' u występujący

końcu

Białej

przez

pod

Radzie

spadł

własnego

służą­

cego. Można b y mówić o F a r a o m i r z e , o częściowych i n i c j a c j a c h l u b j e j o d w r ó c o ­
nych

wariantach

weny.

Można

w

przypadku

by wreszcie

kształcenia m o d e l u

inicjacji

dząc do t o l k i e n o w s k i e g o

Theodena,

n a podstawie

Boromira,
materiału

indywidualnej

Denethora,

na schemat

rozumienia zasad rozwoju

Eomera

inicjacji

społecznej

są b e z d o m n i

w obywatelstwie

prze­
docho­

społecznego.

Członkowie Drużyny Pierścienia są n a długi czas wyłączni ze s w y c h
ności. N i e k i e d y

czy A r -

z t e j książki próbować

społecz­

( A r a g o r n ) l u b bezdomność i c h polega n a u c z e s t n i c t w i e

świata ( G a n d a l f ) . W s z y s c y przebywają n a n i e z n a n y c h sobie w c z e ś ­

n i e j t e r y t o r i a c h . Kontaktują się z n i e b e z p i e c z n y m i i s t o t a m i , które często mają c e c h y
demoniczne.

Odkrywają

i s t n i e n i e nie z n a n y c h sobie

E n t o w i e , D z i c y Leśni L u d z i e , T o m B o m b a d i l ) .

i większości świata istot ( n p .

Wszyscy

przechodzą

próbę

śmierci.

W t r a k c i e t r w a n i a w t a j e m n i c z e n i a l u b po jego zakończeniu większość z n i c h o t r z y ­
muje

nowe przydomki,

ważne,

pełne

Meriadok,

imiona

tytuły l u b wręcz i m i o n a . T r z e j h o b b i c i

odzyskują s w e p o ­

ze

zdrobnień

szkodą

Pippin—Peregrin,

dla

używanych

Sam-Samwise).

poprzednio

Członkowie

Drużyny

(Merry—

Pierścienia



p o d d a w a n i najprzeróżniejszym próbom, np. odporności zarówno f i z y c z n e j j a k i p s y ­
chicznej,

odwagi,

odpowiedzialności,

dojrzałości

indywidualnej

i społecznej,

w o l i itp. P o zakończeniu i n i c j a c j i stają się j a k g d y b y i n n y m i osobami
nymi

do pełnienia

w

swych

społecznościach

zainteresowanie

historią

trzem, S a m —

wspaniały b u r m i s t r z

sprawny

i bibliofilstwem,

zarządca B u k l a n d u ,

mują

odwieczną

i odnowiciel

Peregrin

j e d e n z n a j l e p s z y c h królów G o n d o r u ,

nowych

przez

krótki

ról

(Frodo

czas

jest

ogrodnictwa

siły

przygotowa­

zapoczątkowuje
również

burmis­

Shire'u, Meriadok



-than, czyli namiestnik Shire'u, Aragorn



G i m l i i Lególas dzięki s w e j przyjaźni p r z e ł a ­

nienawiść krasnoludów i elfów). Jedyną

osobą, która nie m a n i -

RECENZJE

czego nowego do spełnienia, jest Gandałf,
Morze.

To

zdobywa

właśnie

najwyższy

wygrania
bywają

on

wojny

jest

pułap

mistrzem

wtajemniczenia.

o c z y s z c z e n i e i wracają

„części, z i n n y m s t a t u s e m " . A
8

ścienia j a k o

który w r a z

ceremonii
Jego

bractwo

inicjacyjne

z grupą elfów odpływa z a

inicjacyjnej,

dzięki

rola

się

o Pierścień. Mieletyński powiedziałby

rytualne

279

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

kończy

której

więc

z

o członkach Drużyny:

jego

z a t e m możemy śmiało potraktować Drużynę

Pier­

odbywające

obrzęd w t a j e m n i c z e n i a

wspólnie n i ­

Krzywickiego

J a k o p i e r w s i inicjację rozpoczynają H o b b i c i , oni też ją kończą, co jest
d y s o n a n s e m w k o n s t r u k c j i książki. N o r m a l n a

baśń p o w i n n a

zakończenia

Hobbici

o

w S h i r e i reformują
gestia, że efekt

Pierścień,
swoje

inicjacji

tymczasem

pewnym

skończyć się w

dokonują

jeszcze

chwili

rewolucji

państwo. Byłaby więc w t a k i m u s t a w i e n i u książki s u ­

jest ważny n i e t y l k o w s k a l i całego świata

lecz również w s k a l i i n d y w i d u a l n e j
Gandalf,

„od­

do „społeczności", t y l e , że do i n n e j

c z y m „pułk jednego w i e k u " w g t e r m i n o l o g i i

wojny

sam

chwilą

(Sródziemia)

i w s k a l i swego społeczeństwa. Dlatego

właśnie

którego s k a l a działań dotyczy całego świata, o p u s z c z a Hobbitów n a

gra­

n i c y S h i r e ' u , b y c i m o g l i s a m o d z i e l n i e wykorzystać nabytą wiedzę.
I n i c j a c j a Robbitów jest wielką podróżą zarówno w sensie m e t a f o r y c z n y m , j a k
i dosłownym. O d początku przebywają
gdzie

n a n i e z n a n y c h sobie

od r a z u z a c z y n a się d l a n i c h s t o p n i o w a n i e

wierzba, kurhany, atak Nazguli

na Wichrowym

wcześniej t e r y t o r i a c h ,

k o n t a k t u ze śmiercią

(np. s t a r a

C z u b i e , n i e w o l a u orków, z r a n i e n i e

przez Szelobę ltd). Zwycięsko przechodzą przez te próby dzięki o d w a d z e , wierności
przyjaciołom

i solidarności. Lęk, egoizm,

u c i e c z k a , wątpliwości p r z y

dokonywaniu

w y b o r u powodują n i e z a l i c z e n i e próby (casus F r o d a podczas a t a k u Nazguli).
przejście

pewnych

śmiercią. Dokonują
czy

Aragorn,

przypisywane

okolic

może

być

traktowane

tego np. S a m i F r o d o

G i m l i i Lególas

pokonując

dotychczas jedynie

nięcia d o d a t k o w y c h

duchom

komplikacji problemu

jako

metaforyczne

przeprawiając

Również

zetknięcie

się przez M a r t w e

Ścieżkę Umarłych



zmarłych. Z

miejsca i dla u n i k ­

braku

obydwa

ze

Bagno

terytoria

p o m i n i e m y t u kwestię l a s u , odludzi c z y

szerzej „obcej" p r z e s t r z e n i j a k o m i e j s c a , w którym d o k o n y w a n o

obrzędów

inicja­

c y j n y c h . Z t y c h s a m y c h p o w o d ó w p o m i n i e m y również sprawę m r o k u , , c i e n i a , n o c y ,
które to pojęcia także p o w i n n y

znaleźć się w pełnej a n a l i z i e obrzędów

czenia.

przyjmiemy,

Na

użytek

tej

„obcych" t e r y t o r i a c h

analizy

oraz

i c h zetknięcie

jest m e t o n i m i a ś m i e r c i . P o w i n i e n e m
10

że

fakt

przebywania

wtajemni­

bohaterów

z c i e n i e m , m r o k i e m / nocą

lub

na

czernią

również zasygnalizować fakt, iż a n a l i z a z n a ­

c z e n i a śmierci, p r z e z o g r a n i c z e n i e j e do członków Drużyny Pierścienia (choć z tego
tylko

powodu), jest niepełna.

Należałoby

s a m y c h członków Drużyny p o s i a d a

właściwie

pokazać,

jakie

znaczenie

śmierć i n n y c h ^ jest to przecież w

dla

dramaturgii

obrzędu w t a j e m n i c z a n i e i c h s a m y c h w śmierć. O t o " t a b e l k a ilustrująca c e c h y i n i c j a ­
c y j n e poszczególnych członków Drużyny:
Spośród

9 członków Drużyny Pierścienia

j e d e n ginie podczas i n i c j a c j i ( B o r o m i r ) ,

• E . M i e l e t i n s k i , Poetyka
mitu, W a r s z a w a 1981, s. 281-282: „tak więc, i n i ­
c j a c j a i przejście z jednego s t a n u w d r u g i t r a k t o w a n e są j a k o zniesienie starego
s t a t u s u i u s t a n o w i e n i e nowego, j a k o śmierć i p o n o w n e n a r o d z i n y , które nieściśle
byłoby uważać z a „zmartwychwstanie".
L . K r z y w i c k i , Dzieła, t. 1, W a r s z a w a 1957, s. 232.
Ilustrację związku c i e n i a ze śmiercią z n a j d z i e m y w tomie 3, s. 170: „ostat­
n i o wszakże s z t u k a u z d r o w i c i e l i zawodziła, szerzyła się b o w i e m n o w a choroba, n a
którą n i e z n a n o r a d y . N a z w a n o j ą C z a r n y m C i e n i e m , ponieważ j e j s p r a w c a m i b y ł y
N a z g u l e . Dotknięci nią c h o r z y z a p a d a l i stopniowo w coraz głębszy s e n , p o t e m
m i l k l i i śmiertelny chłód ogarniał i c h ciała, w końcu u m i e r a l i . „Niektóre w r o g i e
t e r y t o r i a , przez które przejście jest niebezpieczne, posiadają e l e m e n t c i e n i a , c z e r n i
w swej nazwie, np. Mroczna Puszcza, Góry C i e n i a w Moidorze.
S

10

Tabela I I
Funkcje społeczne

„Stan cywilny"

Członkowie
Drużyny
Pierścienia

Frodo

Bezpo­
średni

przed
inicjacją

(-)

po

przed

po

inicjacji

inicjacją

inicjacji

kontakt
ze śmier­
cią

Pobyt

Nowe akcesoria:

na obcych Nowe imię, przy­ strój, oręż, ranytery­

domek

Frodo Dziewolny

wolny

(+)

(+)

nowe

Uzyskanie nie­
śmiertelności

umiejętności

toriach

burmistrz
i kronikarz

blizny +

(+)

(+)

więciopalcy

o

Wojny o Pier­
ścień

S3

N

^

7 krotny
burmistrz
Sam

żonaty z Różą
wolny

(+)

(+)

Cotton

(-•)

Samwise (jego

(+)

(+)

— wzmian­

prawdziwe

ka przypisywa­

imię — bez

na Elanor, 'cór­

zdrobnienia)

ce Sama, że
jako ostatni Po­
wiernik Pierście­
nia odpłynął za
Morze

Pippin

(-)

— gwardzista

wolny

Gondoru

żonaty z Perłą

(+)

(+)

T u k — zyskuje
prawo do no­

z Long Cleeve

(+)

(-)

ka, Peregrin I
Wielki
Podczaszy
Merry

(-)

Marchii
— zarządca
Bucklandu

? wzmianka na
wolny

początku książ­
ki, że stał się
głową licznej
rodziny. N i e
potwierdzona
w genealogiach

(+)

(+)

Meriadok
„Wspaniały"

>

я
H

и
с

я
м
n
н
a

N
<<
«ч

н

szenia nazwis­

— T h a n Shire'u
-

M

'(+)

(-)

Gandalf

Aragorn

zwykły czło­

przewodni­

nek Białej R a ­

czący B i a ­

dy, czarodziej

łej R a d y

bezdomny

Król Gondoru

Gandalf Biały
wolny

wolny

wolny

żonaty z Arwe-

strażnik

ną z plemienia

(+)

(+)

(poprzednio
Szary)

(+)

(+)

Elessar, Nasz

elfów

Król, Telkon-

(+)

(+)

(+)

(-)

(+)

(+)

tar, Envinyatar
Gimli

wolny

wolny

(+)

(+)

Gimli Przyjaciel
Elfów

Lególas

wolny

wolny

(+)

(+)

M

(-)

(+)

(+)

( + ) o z n a c z a wystąpienie c e c h y (czsto ęwlelokkrotnie); (—) — o z n a c z a nlewystąpienie c e c h y ; — (?) — o z n a c z a b r a k d a n y c h .
Niektóre i n f o r m a c j e p o d a n e w t a b e l c e mogą okazać się nieścisłe. C h o d z i szczególnie o t e , które dotyczą niewystąpienia c e c h y l u b b r a k u d a n y c h .
T a b e l a o p r a c o w a n a została n a p o d s t a w i e t r y l o g i i W ł a d c a P l e r i c i e n i — b y ć może w i ę c w i n n y c h książkach T o l k i e n a znalazłyby się i n f o r m a ­
c j e uzupełniające niektóre d a n e .

M

o
и
N

>

to
н

к!
Я
С
г>

«!

Я
М
О

и

N
.><

Cl

а
и

to
CO

4

282

RECENZJE

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

i n n i zwycięsko przechodzą próbę śmierci, a część n a w e t
Bohaterowie
wane
w

jako

muśnięcie

śmierci. W y b i e r z m y

sposób o c z y w i s t y mieszczą się w

kontaktu

uzyskuje

nieśmiertelność.

podlegają w i e l u próbom śmierci. Każde s p o t k a n i e ze złem jest t r a k t o ­

realnego,

żenie. Rezygnuję

w

te rodzaje

modelu

k o n t a k t u ze śmiercią,

i n i c j a c y j n y m . Będą to z a t e m

których śmierć występuje

j a k o r z e c z y w i s t e , cielesne

więc z i l u s t r o w a n i a tego, co poprzednio nazwaliśmy

które

sytuacje
zagro­

stopniowaniem

k o n t a k t u ze śmiercią, gdyż są to p r z y p a d k i m n i e j czyste, a s a m a śmierć z a m a s k o ­
wana

jest

tam

metaforą.

Dla

poszczególnych

członków

Drużyny

t e n najbliższy k o n t a k t ze śmiercią, w w y n i k u którego u z n a n i zostają
co daje

i m okazję

do symbolicznego

narodzenia

Pierścienia
z a zmarłych,

się n a nowo, przedstawiałby

się

następująco:
uznany za zmarłego
Gandalf

gdy niknie w przepaściach Morji zmagając się z Balrogiem

Pippin

po przywaleniu przez olbrzymiego trolla

Merry

ciężko ranny w Walce z Wodzem Nazguli

Aragorn

przechodzą Ścieżkę Umarłych, drogę, której nikomu z żywych nie udało się

Gimli

dotychczas pokonać

Lególas
Sam

po uznaniu przez siebie samych i przez wszystkich pozostałych swej śmierci

Frodo

zostają ocaleni z centrum Mordoru przez orły

Część

członków

Lególas, gdyż

Drużyny

plemię

Pierścienia

to z n a t u r y

swej

zyskuje

nieśmiertelność.

P o s i a d a , ją

jest nieśmiertelne. Z d o b y w a



posiadający b a r d z o w y s o k i stopień w t a j e m n i c z e n i a już n a początku w y p r a w y .
K r a s n o l u d jest nią n a g r o d z o n y
j a k i m było zaprzyjaźnienie

elf

Gandalf
Gimli

m. i n . z a niebywały w y c z y n w d z i e j a c h Sródziemia,

się z elfem.

Nieśmiertelnymi zostają

także

Pierścienia, którzy n i e u l e g l i jego w p ł y w o w i , a więc B i l b o (bohater
F r o d o i S a m . Próby, p r z e z j a k i e przechodzą, wymagają

Powiernicy

książki Hobbit),

od n i c h w c o r a z większym

s t o p n i u p r z e k r a c z a n i a g r a n i c s a m y c h siebie. K a ż d y k o l e j n y

etap

umożliwia

osiąg­

nięcie wyższego s t o p n i a doskonałości, ale też r o d z i n o w e trudności.
K o l e j n y m r y s e m i n i c j a c y j n y m jest p r a w i e

zupełny b r a k

kobiet

w

pierwszych

p a r t i a c h t r y l o g i i l u b z n i k o m a i c h rola, p o d c z a s g d y końcowe części zaczynają z a ­
wierać wątki n i e m a l r o m a n s o w e . D o w i a d u j e m y
i

skonfederowanych

z Drużyną)

więc następujące p a r y : A r a g o r n

s?ę, że d l a części bohaterów ( w t y m

jest to po części i n i c j a c j a

małżeńska.

Powstają

i A r w e n a , E o w i n a i F a r a m i r , S a m i Róża, P e r e g r i n

i Perełka z L o n g C l e v e . P o n a d t o G i m l i zostaje r y c e r s k i m , p l a t o n i c z n y m miłośnikiem
Galadrieli, a Eomer

romansowo-małżeńskae

znako­

m i c i e paralelizują się z p o w r a c a n i e m krajów i społeczeństw do bezpiecznego

i spo­

kojnego
O

(król R o h a n u )

Arweny.

Wątki

życia.
wielkiej

przemianie

bohaterów

będącej

wynikiem

przebytej

inicjacji

mówi

F r o d o : „może n a w e t

dojadę do S h i r e ' u , ale n i c już n i e będzie t a k i e , j a k d a w n i e j ,

bo j a j e s t e m

1 1

następuje

inny"

również

Hobbici

jesienią;



n a swą

wyprawę

to więc

miary

udają

j a k o p i e r w s i członkowie swego p l e m i e n i a wyruszają
W

się jesienią. P o w r ó t i c h

zamkniętego

cyklu

c z a s u . O n i to

w t a k daleką i długą podróż.

rzeczywistości jest to d l a n i c h podróż do i n n y c h światów. T a m też przechodzą

zwycięsko
wiedzę,

przez

wszystkie

mądrość.

Próba

" T o l k i e n ,

próby.

Z

podróży

mądrości

op. cit., s. 342.

jest

w

owe

więc

inne

„galaktyki"

ostatnią,

przed

przywożą

jaką

muszą

RECENZJE

283

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

stanąć, próba najcięższa i n a j b a r d z i e j

s a m o d z i e l n a . Do n i e j prowadziła cała d o t y c h ­

czasowa i n i c j a c j a .
G a n d a l f odprowadzający hobbitów do i c h k r a i k u , j a w i się j a k o n a u c z y c i e l i m i s t r z
c e r e m o n i i i n i c j a c y j n e j , który

doskonale

nia. Mówi

do S h i r e ' u . S a m i m u s i c i e swoje

o n : „nie pojadę

tego

właśnie

Mój

czas minął, n i e j e s t już m o i m

nawet

od

dawna

pomaganie

was

zdaje

sobie

przygotowywałem.

sprawę

Czy

z celów

jeszczeście

zadaniem wprowadzanie

i n n y m , gdy się do tego zabierają. W y

wtajemnicza­

sprawy

załatwić,

do

nie zrozumieli?

ładu

n a świecie a n i

zresztą, p r z y j a c i e l e ,

już

n i e potrzebujecie pomocy. Wyrośliście, wyrośliście bardzo

w y s o k o , dosięgliście n a j ­

większych, o w a s w s z y s t k i c h już mogę być s p o k o j n y " .

Podobnie z w r a c a

1 2

nich

poczciwy

karczmarz Butterbur

S h i r e ' u : „co p r a w d a ,

prowadzący

swą

gospodę tuż pod

się do

granicami

jeśli w o l n o mówić s z c z e r z e , przyjechaliście z tej podróży t a c y

odmienieni, że z jpewnością dacie sobie radę ze w s z y s t k i m i kłopotami. N i e wątpię,
że prędko z a p r o w a d z i c i e u siebie porządek!" *.

e

1

Hobbici

wkraczają

do S h i r e ' u . Zastają

kraj

pogrążony

w

czerni autorytarnej

d y k t a t u r y z w s z e l k i m i j e j k o n s e k w e n c j a m i . I t u m u s i m y porzucić n a chwilę r o z ­
ważania n a t e m a t i n i c j a c j i i zająć się t o l k i e n o w s k i m o b r a z e m totalitarnego

państwa

oraz koncepcją c z y r a c z e j w i z e r u n k i e m p o w s t a n i a w S h i r e . W a r t o będzie posłużyć
się t u k i l k o m a c y t a t a m i . H o b b i c i z a r a z po p r z e k r o c z e n i u g r a n i c y orientują się, że
n i e j e s t to t a k i

s a m k r a i k , j a k t e n , który

liczebność a p a r a t u

ucisku —

dawniej

opuszczali. P r z e d e

porządek

„teraz jest p a r u s e t szeryfów i werbują

utrzymywało

w s z y s t k i m wzrosła
k i l k u szeryfów,

i c h jeszcze więcej, b o wyszły n o w e

gdy
prze­

pisy. Większość służy w b r e w w o l i , a l e n i e w s z y s c y " . A p a r a t u c i s k u i pochodząca
1 4

z importu grupa

rządząca otacza się p r z y w i l e j a m i spychając

n a poziom e g z y s t e n c j i zwierzęco-niewolniczej. Zło a p l i k o w a n e
b e z i n t e r e s o w n y . „Ziela do f a j e k

przeciętnego

hobbita

j e s t często w sposób

n i k t n i e miał prócz L u d z i W o d z a ; W ó d z n i e l u b i

p i w a , więc go hobbitom odmówił, pozwalając pić t y l k o s w o i m l u d z i o m ; w s z y s t k i e g o
było coraz m n i e j , t y l k o przepisów c o r a z więcej, żeby n i k t n i e mógł n i c z własnego
dobra

to dokonując

«sprawiedliwego

rozdzialu»; w rzeczywistości b r a l i w s z y s t k o d l a siebie, a hobbitom

zachować,

gdy zbiry

plądrowały

nie dawali nic,

prócz r e s z t e k , które można nabyć w

d o m niby

domach

szeryfów, ale to p a s k u d z t w o

n i e do

s t r a w i e n i a " . Z a t e m g r u p a rządząca w państwach tego t y p u t r a k t o w a n a j e s t p r z e z
1S

Tolkiena

jako

(okradzenie)

organizacja

społeczeństwa

przestępcza,

której

z

prywatnej,

własności

jednym
z

z

celów

poczucia

jest

pozbwienie

społecznej

inte­

g r a c j i , b y ostatecznie odebrać wszelką nadzieję i t y m łatwiej n i m rządzić. S z a r y
hobbit

m u s i ná

wydając

coraz

co dzień czuć „autorytet" władzy. Próbuje
to n o w e

ustawy

odbierające,

zakazujące

o n a osiągnąć t e n c e l

l u b ograniczające.

Mon­

s t r u a l n i e rozrośnięta b i u r o k r a c j a u c i n a n i e m a l myśli o możliwości p o k o n a n i a d y k t a ­
tury. Gospodarka

S h i r e ' u nie posiada

żadnych p o d s t a w

ekonomicznych. Widz p a ­

trzący n a nią jest p e w n y , że. obliczono ją t a k , b y m a t e r i a l n i e 'zniszczyć społeczeń­
stwo. Wizję t a k i e g o i r r a c j o n a l n e g o ,

s p r z e c z n e g o z tradycją

S h i r e ' u przedsięwzięcia

p r z e d s t a w i a hobbitom n i e j a k i C o t t o n : „posłuchajcie j a k było z młynem S a n d y m a n a .
" T o l k i e n , ' op. cit., s. 351. T r z e b a j e d n a k zauważyć, że w dość długich
n i e k i e d y o k r e s a c h c z a s u r o l a m i s t r z a i n i c j a c j i j e s t w i n n y c h rękach. M u s i m y p a ­
miętać, że p r a w i e każda n o w a s y t u a c j a t w o r z y t u n o w y w a r i a n t , w którym role
ulegają z m i a n i e (np. n a początku w y p r a w y inicjację p r o w a d z i A r a g o r n , p o t e m
G a n d a l f , gdy drużyna j e s t r o z b i t a a S a n i i F r o d o podążają do M o r d o r u rolę taką
spełnia F r o d o b y w p e w n y m m o m e n c i e oddać ją S a m o w i , który zwrócił m u ją
pod k o n i e c książki).
" T o l k i e n ,

op. cit., s. 350.

Tolkien,

op. cit., s. 359.

14

" T o l k i e n ,

op. cit., s. 372-373.

28á

RECENZJE

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

Pypeć. go zburzył, j a k t y l k o sprowadził się do B a g E n d . P o t e m sprowadził
Dużych L u d z i , z m i n a m i zbójów, żeby z b u d o w a l i
nych

nowy

bandę

młyn, większy i pełen r ó ż ­

z a g r a n i c z n y c h wynalazków. Pypeć zapowiadał, że w

jego młynie będzie

się

mełło więcej i s z y b c i e j . M a t a k i c h młynów k i l k a . A l e żeby mleć, t r z e b a mieć z i a r ­
no, a do n o w e g o młyna n i e dostarczano go więcej niż do starego. Odkąd

Sharkey

p a n u j e , w ogóle n i e m a co mleć. Wciąż t y l k o słychać łoskot, d y m b u c h a z k o m i n a ,
smród z a p o w i e t r z a

okolicę, a w

w

wylewają

nocy.

Umyślnie

Hobbitonie

jakieś

nikt nie zazna spokoju

brudy,

zapaskudzili

nimi

w

za dnia a n i

dolnym

biegu

W o d ę i całe to p l u g a s t w o spływa do B r a n d y w i n y . Jeśli i m o to chodzi, żeby S h i r e
zamienić w pustynię, to w y b r a l i dobrą drogę" .
w

Tak
tylko
w

więc

odgórne

n i e usuwają

„reformy"

despoty

chcącego

d o t y c h c z a s o w y c h " kłopotów

jeszcze dalsze zaułki a b s u r d u

z a t r u c i e ^ środowiska

i brak

uchodzić z a oświeconego

e k o n o m i c z n y c h , ale wpędzają

ekonomicznego,

a ich efektem

j a k i c h k o l w i e k sukcesów

rzeczą, o której w a r t o wspomnieć p r z y opisie

jest

gospodarczych.

dyktatury

nie
kraj

wiekopomne

J e s z c z e jedną

S h i r e ' u , jest e s t e t y k a . D y k t a ­

t u r a n i e l u b i przejawów wolności w i n d y w i d u a l n e j k r e a c j i l u d z k i e j , więc s t a r a się
uniformizować

wszelkie formy

zewnętrzne. T o m a g i c z n e działanie m a pobudzić n a

zasadzie s y m p a t i i podobny proces w e wnętrzu człowieka, m a doprowadzić do z g l a j szlachtowania
mają

jego

obowiązywać

świadomości.
jako

Dyktator

j e d y n e . Oddają

ustanawia

nowe

hobbici n i e mogą poznać swego rodzinnego

krajobrazu:

brakowało. Niektóre, j a k się zdawało, spłonęły. W
aż n a brzeg,

były

zapuszczone

p r z e d t e m droga do H o b b i t o n u
nowych budowli.

„wielu z n a j o m y c h

tym

wszystkim

muszą

szumiały

drzewa.

17

oddali

byłoby

doraźnym

celem

t a m , gdzie

Dziś w s z y t k i e

sobie

hobbici.



więc

Oczywiście

importowani;

i c h do r e w o l u c j i ; w

inicjacji.

zniknęły.

.

poradzić

Przywódcy

p r z e s z k o l e n i e przygotowujące

Nad

w y s o k i k o m i n z cegły. P l u ł
społeczeństwo

S h i r e ' u jest p r z e c i w n e d y k t a t u r z e , n i e m a j e d n a k o d p o w i e d n i c h leaderów
stanąć n a czele p o w s t a n i a .

domów

zbiegające b a r w n y m k o ­

chwastów. C o gorsza

stronę B a g E n d u j r z e l i w

c z a r n y m d y m e m pod w i e c z o r n e n i e b o "
Z

i pełne

odtąd

Powracający

ciągnęła się tuż n a d s t a w e m , wyrósł rząd s z p e t n y c h

Niegdyś wzdłuż drogi

Patrząc z rozpaczą w

które

północnym s t o k u wzgórza

Wodą, miłe h o b b i c k i e n o r k i opustoszały; ogródki, d a w n i e j
biercem

formy,

one świetnie d u c h a reżimu.

Problemem

optyce etnologicznej

jest

jednak

mogących

z a granicą p r z e s z l i

przekonanie

to właśnie
lękliwego

i biernego tłumu, który, choć p r z e c i w n y d y k t a t u r z e , p r z e z t y l e c z a s u j e d n a k s z p i k o ­
wany

j e j językiem, nie m a o d w a g i

odwołują
nego r o d u
władzy

zacząć w a l k i . H o b b i c i

z Drużyny

Pierścienia

się do m i e j s c o w y c h opozycjonistów, przede w s z y s t k i m do a r y s t o k r a t y c z ­
Tuków

z Wielkich

S m a j a l i , j e d y n y c h , którzy n i e podporządkowali

dyktatora

zachowując

pod s w y m

panowaniem

część

wolnego

S h i r e ' u . O n i to w r a z z k i l k o m a niezależnymi i prześladowanymi p r z e z reżim
m i stanowią a r g u m e n t
wraz

z hobbitami



się

terytorium
osoba­

d l a społeczeństwa, że można riepocząć p o w s t a n i e , i oni też
emigrantami

j e organizują.

N i e m a ono c h a r a k t e r u z e m s t y .

Nie dochodzi do k a r a n i a i samosądów n a k o l a b o r a n t a c h , n a w e t d y k t a t o r zastaje z a ­
b i t y n i e p r z e z hobbitów, a przez swego sługę. Próby, j a k i m p o d d a w a n i

są w

części i n i c j a c j i bohaterowie, polegają n a p o w s t r z y m y w a n i u się od z a d a w a n i a
ci. H o b b i c i są w i e l k o d u s z n i . Występują
to oni są d l a swego społeczeństwa

przecież w r o l i „magicznych

tej

śmier­

pomocników";

nauczycielami i mistrzami wielkiej,

społecznej

c e r e m o n i i i n i c j a c y j n e j . K r a j z a c z y n a odnawiać się. Już w następnym r o k u

wiosna

jest n i e z w y k l e piękna, łato zapisuje się w y j ą t k o w y m

przed­

#

tem przyroda
grować,

wspomaga

krajobraz

odnowionego

odzyskuje

piękno. I

urodzajem.

człowieka. Społeczeństwo
jest to c h y b a

Niszczona

z a c z y n a się i n t e ­

największa

próba, z j a k i e j

hobbici również wychodzą zwycięsko, próba polegająca n a z b u d o w a n i u
Tolkien,

op. cit., s. 373.

" T o l k i e n ,

op. cit., s. 361.

16

dostatniego

RECENZJE

i
'

szczęśliwego

społeczeństwa

285

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

nie na kapitale

kradzionych, cudzych

własnej p r a c y , przemyślności i d a r a c h o d d a n y c h

dóbr,

ale na.

przyjaciół.

T a k więc próba mądrości r o z b i t a n a szereg stopni (danie l u d z i o m w i a r y w moż­
liwość z m i a n , r e w o l u c j a ,

powstrzymanie

się od z a d a w a n i a

logicznych skutków d y k t a t u r y , u s t a n o w i e n i e

śmierci, l i k w i d a c j a

praworządnego

eko­

państwa, itd.) kończy

się s u k c e s e m hobbitów. Ó w e l e m e n t ostatecznej próby i n i c j a c y j n e j , próby mądrości,
pojawia

się zresztą wcześniej i n i e d o t y c z y on wyłącznie członków Drużyny

ścienia, l e c z także i i c h sprzymierzeńców w
zostają nierozłączni j e s z c z e p r z e z

walce

z Sauronem. Wszyscy

około pół r o k u po zakończeniu w o j n y

Pier­

oni p o ­
i w tym

czasie odwiedzają różne k r a j e , w których z a w s z e jest coś do p o p r a w i e n i a i uporząd­
kowania.

I c h wspólna p r a c a

potwierdza

i t r o s k a o dobro k o l e j n y c h społeczeństw jeszcze r a z

możliwość t r a k t o w a n i a uczestników w y p r a w y

jako grupy

pobratymstwa

zawiązanego podczas i n i c j a c j i . T u również zauważyć można różnicę między zwykłą
baśnią, która p o w i n n a

kończyć się w

momencie

pokonania

sił zła, a trylogią

Tol­

D l a hobbitów p r z y b y c i e do S h i r e ' u opanowanego przez zło jest j a k g d y b y

dal­

kiena, która p o z w a l a n a m śledzić dalsze próby bohterów.
s z y m ciągiem podróży; przybywają przecież do zupełnie i n n e j k r a i n y niż t a , którą
opuszczali. S
tracji

a f

n i zresztą są i n n i — mądrzy i tę mądrość potrafią zastosować. I l u s ­

zastosowania

nabytej

mądrości

służy n i e t y l k o

ścisły t e k s t książki.

Wszak"

jest to baśń „ n a u k o w a " zrobiona przez h i s t o r y k a specjalistę i również a n e k s y o p o ­
wiadają

o d a l s z y c h d z i e j a c h różnych ludów, k r a i n i z n a n y c h n a m p o s t a c i . I

jak­

k o l w i e k n i e jest to już w ścisłym tego słowa z n a c z e n i u l i t e r a t u r a , z jaką mieliśmy
do c z y n i e n i a poprzednio, n i e sądzę j e d n a k , b y znalazł się c z y t e l n i k , który p o w s t r z y ­
małby się p r z e d
wrażenie,

że

p r z e c z y t a n i e m również

wszystkie

opisywane

i t y c h fragmentów,

wydarzenia

dzjały

się

dających

kiedyś

dodatkowo-

i gdzieś

n a-

pra wdę.
Książka t a jest wielką opowieścią o w a l c e dobra ze złem. O b y d w i e te wartości
występują
kultury

pod różnymi p o s t a c i a m i i kryją

metafory.

Książka

ziemia. B o h a t e r a m i
Dlaczego

pokazuje

j e j są e p i g o n i

czas

je p r z e j r z y s t e d l a n a s z e j
wielkiego

przełomu

europejskiej

w

dziejach

I I I ery i zarazem prekursorzy

I V ery.

j e d n a k T o l k i e n - n a u k o w i e c zdecydował się napisać to l i t e r a c k i e dzieło,,

wykorzystując w n i m zresztą swoje

umiejętności p r o f e s j o n a l n e ?

O s t a t n i m i czasy-

1 8

słyszy się coraz częściej o n a u k o w c a c h z a n g i e l s k i c h c z y amerykańskich
n y c h uniwersytetów porzucających
łalnością b a r d z i e j
tego z j a w i s k a ,
swoim

Sród­

s w e h u m a n i s t y c z n e profesje,

konkretną. W y d a j e

choć k i e r u n e k

zawodem,

mało

tego

renomowa­

b y zająć się d z i a ­

się, że T o l k i e n jest j e d n y m

z prekursorów

jego u c i e c z k i jest i n n y . N i e z r y w a

on przecież ze
swe

naukowe

umiejętności. N i e jest to z a t e m u c i e c z k a „ o d " tego c z y m żył do c h w i l i



w

literackiej pracy

wykorzystuje

podjęcia

działalności l i t e r a c k i e j . J e s t to r a c z e j u c i e c z k a , „do" w y k r e o w a n e g o
rającego e l e m e n t y z n a n y c h n a m światów i epok

świata,

m a z c z y t e l n i k a m i tego dzieła. D l a j e d n y c h p r z e d s t a w i o n y

w n i m świat

mitycznej

naszej

rzeczywistości

Drudzy

traktują

jedynie

l e k k i kamuflaż,

W

książce

pozwala

ucieczkę

od

realiów

bajkowej,

współczesności.

dzieło T o l k i e n a j a k o historyczną scenografię uważając, że jest to

zatem

podczas

spełnione

ucieczka

od rzeczywistości

barwne

opowiadanie

n i a c h t a k bardzo

na

zawie­

h i s t o r y c z n y c h . P o d o b n i e r z e c z się



gdy naprawdę
dwa

naszego

właśnie

jest to książka

zapotrzebowania

c z a s u i p r z e n i e s i e n i e się

o współczesności,

o współczesności.

współczesnego
w

człowieka:

świat baśni

o konfliktach, pasjach

i

albo

zagroże­

dotyczących współczesnego człowieka i u b r a n y c h j e d y n i e w

kos­

t i u m baśni c z y m i t y c z n e j h i s t o r i i .

O k o l e j a c h p i s a n i a Władcy Pierścieni, przyjęciu dzieła, i n t e r p r e t a c j a c h por.:.
A. Z i ó ł k o w s k a ,
J.R.R.
Tolkien,
albo baśń zrehabilitowana,
„Znak", R . 1983;
n r 9, s. 1479-1490.
1 8

.286

RECENZJE

„ROCZNIK P O L O N I J N Y " ,
D l a badacza

I ARTYKUŁY

RECENZYJNE

n r 2: 1981, ss. 217

zajmującego się problematyką polonijną p o w s t a n i e

pisma specjalistycznego

nowego czaso­

s t w a r z a możliwości p o s z e r z e n i a płaszczyzny do

publikowa­

n i a artykułów z tego z a k r e s u . W p r z y p a d k u ' kolejnego,

t j . drugiego, t o m u „Rocznika

Polonijnego",

Kulturalno-Oświatowe

w y d a w a n e g o przez

Polonijne

Centrum

UMCS

w L u b l i n i e , m a m y wyraźny dowód potwierdzający tę tezę. B o oto z a przyczyną tego
nowego czasopisma
wspomnianym
blikacjach
jest

do szerszego

obiegu społecznego weszły p r a c e

prowadzone

powyżej C e n t r u m , a także i c h r e z u l t a t y mające swój w y r a z

zamieszczonych

wprawdzie

na

hermetycznie

-czyoh, r z e c z to j e d n a k
szanse p u b l i k o w a n i a

łamach

bieżącego

zamknięte

numeru

„Rocznika".

we

w pu­

Pismo

d l a autorów z i n n y c h ośrodków

nie

badaw-

zrozumiała, że d l a t z w . autorów własnych istnieją

większe

aniżeli d l a t y c h z zewnątrz. N i c w t y m zdrożnego,

Centrum

b o w i e m m a własne p l a n y

ba3awcze i p r z e d e w s z y s t k i m r e z u l t a t y t y c h badań p u b l i ­

kowane

kolejności. T a k jest w

są w

pierwszej

n i k a Polonijnego",

przypadku

z P o l o n i j n y m C e n t r u m Kulturalno-Oświatowym U M C S
D r u g i zeszyt „Rocznika" — p i e r w s z y
s k i e j " , t. 26: 1982 — o t w i e r a
się skupiska
polskiej

o m a w i a n e g o t u „Rocz­

n a łamach którego publikują przede w s z y s t k i m a u t o r z y związani

polonijnego

emigracji

w Lublinie.

był n a łamach „Etnografii

artykuł K r z y s z t o f a G r o n i o w s k i e g o

w Buffalo

do

omawiany

Buffalo.

(USA),

s. 5-24. O m a w i a

Tworzyli



wychodźcy

Pol­

Ukształtowanie

pt.

w n i m autor

polityczni

początki

doby

powstań,

n a t o m i a s t większa f a l a e m i g r a c j i z a r o b k o w e j przybyła t u w o s t a t n i m ćwierćwieczu
X I X s t u l e c i a z t e r e n u całej r o z b i o r o w e j P o l s k i . Ludność tę wchłonął przede

wszyst­

k i m przemysł amerykański. Z c z a s e m j e d n a k wyłoniła się z n i e j mała g r u p a ,
mująca się h a n d l e m

i rzemiosłem n a s t a w i o n y m

przede

zaj­

w s z y s t k i m n a obsługę p o l -

•skiej społeczności. Dużą rolę w życiu tej ludności odegrał Kościół k a t o l i c k i . N i e m a l
•od początku e m i g r a c j i

w

j e j składzie z n a j d o w a l i

ności d u s z p a s t e r s k i c h z a j m o w a l i
nych

sferach

życia.

O

się księża, którzy oprócz

sprawach

t y c h pisze

wyczerpująco

artykuł jest c i e k a w y m przeglądem złożonych s p r a w
Polonii

i stanowi

wartościowe

powin­

isię także działalnością społecznie użyteczną w i n ­

dopełnienie

Groniowski.

W

sumie

dziejących się wśród t e j g r u p y

ogólnej w i e d z y

o j e j życiu w

Stanach

Równie c i e k a w y jest artykuł W ł a d y s ł a w a K u c h a r s k i e g o

zatytułowany

Wielkość

г XX

wieku,

s. 25-46.

polonijnej,

chociaż

Zjednoczonych.
i rozmieszczenie
Temat
w

to

polskiej

rzadko

grupy

dotychczas

etnicznej
poruszany

okresie o s t a t n i c h dwóch s t u l e c i —

w Austrii

w XIX

w

literaturze

naszej

co słusznie podkreśla autor — A u s t r i a

j e d n y m z ważnych odszarów napływu emigrantów p o l s k i c h . Już n a wstępie
nuje

była
doko­

K u c h a r s k i p e w n e j k l a s y f i k a c j i tego wychodźstwa. D z i e l i j e n a osiadłe i c z a ­

sowe, a także kreśli historię tej e m i g r a c j i , w której w y d z i e l a sześć okresów. T r u d n o
"tutaj

szczegółowo

wdaje

się autor

w

„rdzennej

nych

charakteryzować
w

tematykę

rozważania t e r m i n o l o g i c z n e

A u s t r i i można określić t e r m i n e m

instytucjach

Polaków. P o n a d t o

monarchii

austriackiej

artykułu. W

pewnych

i teoretyczne
Polak".

pełniło

swe

jego p a r t i a c h

dotyczące tego, kogo

W i e m y b o w i e m , że w
obowiązki

służbowe

róż­
wielu

cały zabór a u s t r i a c k i t a k silnie związany był z monarchią, że

przez t e r e n A u s t r i i przewijało się w o w y m o k r e s i e w i e l u kupców, studentów, urzęd­
ników, pracowników różnych f i r m p o l s k o - a u s t r i a c k i c h itp. Konkretyzując, u c z e s t n i ­
czyli Polacy

w wielu

rzuconej i m zaborami

s f e r a c h życia społecznego, gospodarczego i k u l t u r a l n e g o ,
m o n a r c h i i . Później, w l a t a c h po I w o j n i e

t a uległa z n a c z n e j z m i a n i e . W i e l u

P o l a k ó w wróciło do w o l n e j

na­

światowej, s y t u a c j a
Polski, wielu

jednak

osiadło w A u s t r i i n a stałe, a i c h l i c z b a w l a t a c h t r z y d z i e s t y c h wynosiła ok. 25 t y ­
sięcy. S t a n u tego dopełnili wychodźcy P o l s c y

z 1939 г.,

a po k a p i t u l a c j i

Niemiec

h i t l e r o w s k i c h n a t e r e n i e A u s t r i i znajdowało się ok. 80 tysięcy Polaków. L i c z b a t a

RECENZJE

I ARTYKUŁY

•w latach 1945-1948 z n a c z n i e zmalała. A k t u a l n i e
kowych

z 1980 г.,

w

287

RECENZYJNE

natomiast, według d a n y c h

A u s t r i i m i e s z k a ok. 11 tysięcy Polaków.

którzy posiadają

już dzisiaj t y l k o świadomość polskiego

pochodzenia,

sięga nie m n i e j

niż 40 tysięcy. Z d a n i e m

są to A u s t r i a c y

Kucharskiego

szacun­

Są j e d n a k

i tacy,

a liczba ich
trzeciego

i następnych pokoleń p o l s k i c h emigrantów. Uzupełniając d a n e zaczerpnięte z a r t y ­
kułu wspomnieć należy, że autor p o r u s z a w n i m szereg s p r a w
rodnych form
tytuły

instytucjonalnego

czasopism,

kreśli

w naczelnych organach

życia tej P o l o n i i . W y m i e n i a

główne

skupiska

„Dorn

Polski"

w

powszechnie

polonijne,

charakteryzuje

i c h udział

polonijnego.
Tyjlisie

teresujący artykuł n a łamach n u m e r u
dzieje mało z n a n e j

i

a d m i n i s t r a c j i a u s t r i a c k i e j itp. W s u m i e jest to wartościowy

artykuł dotyczący w y b r a n e g o p r o b l e m u
Stowarzyszenie

Polaków

dotyczących różno­

organizacje

polskiej

(1907-1914),

s. 47-62, to k o l e j n y i n ­

„Rocznika", w którym M a r e k

i n s t y t u c j i kulturalno-oświatowej

wiadomą z n a s z e j historii, że obszar

w

Mądzik kreśli

G r u z j i . J e s t rzeczą

K a u k a z u stanowił również

sce zsyłek Polaków, którzy w a l c z y l i z c a r a t e m . W

pojęcie t z w . „gorącego S y b i r u " , c z y l i K a u k a z u , który był przeciwieństwem
właściwej, n a s z p i k o w a n e j
przedmiotu

wiemy

przez

cały w i e k

X I X zesłańcami z P o l s k i . Z

aktywności polskiego

Prowadzili

oraz p r a c o w a l i

gospodarczych.

Syberii

literatury

dokładnie, j a k dobrze przysłużyli się P o l a c y S y b e r i i .

o n i b o w i e m n a j e j o b s z a r a c h rozległe b a d a n i a n a u k o w e
instytucjach administracyjnych i jednostkach

miej­

historiografii p o l s k i e j z n a n e j e s t

w

różnych

J e d n y m z przejawów

żywiołu było zakładanie w różnych częściach r o s y j s k i e g o i m ­

p e r i u m placówek kulturalno-oświatowych pod nazwą „Dom P o l s k i " . W

placówkach

tego t y p u ogniskowało się życie p o l s k i e w R o s j i . Prowadziły one działalność oświa­
tową, kulturalną, dobroczynną itp. O w s z y s t k i c h t y c h s p r a w a c h
w s w o i m a r t y k u l e , przybliżając n a m mało z n a n e dzieje
Kolejnym problemem
dzieci

polskich

z Niemiec

pióra H e n r y k a

n a łamach „Rocznika" są Kolonie

Polski

Chałupczaka, i n f o r m u j e

n y c h związków z k r a j e m
obszarze

omawianym
na terenie

w latach

letnie

o niebagatelnej

sprawie

utrzymania

o

potrzeb

realnej

kulturalno-oświatowych. Powstały w

(1922) w działalności s w o j e j

charakterze

narodowym.

pomocy

Berlinie

powstaje

szereg

przeciwności. Zrodziły

stronie n i e m i e c k i e j , j a k też i p o l o n i j n e j .
czaka, w
wakacyjne

którym

omówiono

także

w za­

Związek

kładł główny n a c i s k n a w y c h o ­

Wychowaniu

jakie organizowano d l a dzieci polskich z Niemiec.
akcjach

pew­

po zakończeniu p r o c e s u kształtowania g r a n i c p o l -

w a n i e dzieci i młodzieży w d u c h u p o l s k i m , b y podjąć następnie s z e r o k o
działalność

dla

d l a około półtora m i l i o n a ludności p o l s k i e j pozostałej n a

Republiki Weimarskiej

Polaków w N i e m c z e c h

Mądzik

1923-1938, s. 63-82. A r t y k u ł ten,

s k o - n i e m i e c k i c h . Ludność t a oczekiwała od R z e c z y p o s p o l i t e j
kresie r e a l i z o w a n i a

informuje

Polonii tyfliskiej.

temu

służyły

J a k zwykle

zakrojoną

kolonie

letnie,

p r z y tego

rodzaju

się one i t u t a j , i to zarówno

po

O s p r a w a c h t y c h t r a k t u j e artykuł C h a ł u p ­

kwestie

zasad

do P o l s k i , zasięg a k c j i k o l o n i j n e j ,

kwalifikacji

rozmieszczenie

dzieci n a

wyjazdy

turnusów n a t e r e n i e

P o l s k i , s t o s u n e k władz n i e m i e c k i c h do tej a k c j i , działalność finansową z nią z w i ą ­
zaną i w r e s z c i e

jej rezultaty. Organizowana

w

latach

1923-1938 działalność

kolo­

n i j n a d l a d z i e c i p o l s k i c h z N i e m i e c , Górnego Śląska, O p o l s z c z y z n y i Gdańska była
Pod

względem wielkości jedną z najważniejszych

przez

Drugą

dzieci

z

i

obyczaje

to

dobrze

Rzeczpospolitą.

Niemiec

miało

W

kontakt

efekcie

a k c j i społecznych

t e j działalności,

z krajem

rodzinnym.

polskich

Poznawały

zwyczaje

n a r o d o w e , język, uczyły się p o l s k i c h tańców i piosenek.
zorganizowana

akcja

ukierunkowana

prowadzonych

ok. 120 tysięcy

n a zachowanie

one
W

sumie

odrębności

d o w e j P o l a k ó w w N i e m c z e c h , umożliwiająca p a t r i o t y c z n e w y c h o w a n i e

była
naro­

młodego p o ­

kolenia.
w

Mało z n a n a jest również w e współczesnej l i t e r a t u r z e polonijnej
p e w n y m s t o p n i u przybliżą n a m T a d e u s z R a d z i k - w a r t y k u l e

t e m a t y k a , którą
pt.
Szkolnictwo

288

RECENZJE

polskie
Po

w Wielkiej

zakończeniu

Brytanii

I I wojny

I ARTYKUŁY

w latach
światowej

RECENZYJNE

1945-1954. Instytucje
n a terenie

i organizacje,

Wielkiej

s. 83-113.

B r y t a n i i znalazło się o k .

250 tysięcy Polaków. B y l i to n i e t y l k o l u d z i e dorośli, ale również d z i e c i i młodzież.
Z każdym r o k i e m przybywało też n o w y c h o b y w a t e l i

pochodzenia,

potom­

k ó w osiadłej t a m e m i g r a c j i . Zaistniała więc p i l n a konieczność z o r g a n i z o w a n i a

szkol­

nictwa

wojny

i

w

polskiego,

a

właściwie

związku ze zmianą

jego

przeorganizowania

zakończeniu
przez

rząd

brytyjski

Rządu Jedności N a r o d o w e j , który powstał w

wy­

Polsce.

Działalność

ta

obejmowała s z k o l n i c t w o p o d s t a w o w e , średnie i wyższe. Regulowało

ją s z e r e g ustaleń z rządem a n g i e l s k i m , p r z y b r y t y j s k i m
Polish

wstała

po

stosunków p o l i t y c z n y c h po u z n a n i u

(w l i p c u 1954 r.) T y m c z a s o w e g o
zwolonej

polskiego

section,

w

której

koncentrowały

d l a młodzieży p o l s k i e j . P r z e d m i o t o w y
pozwala

n a szersze poznanie

m i n i s t e r s t w i e oświaty p o ­

się s p r a w y

związane

artykuł o bogatej w a r s t w i e

ze szkołami

dokumentacyjnej

złożonych problemów s z k o l n i c t w a polskiego

w

k i e j B r y t a n i i . S z k o l n i c t w o to i związane ¡z n i m różne i n s t y t u c j e polonijne
teryzowało się dużą sprawnością

organizacyjną,

a jego zasługi w

Wiel­

charak­

kreowaniu

pol­

s k i e j i n t e l i g e n c j i w t y m k r a j u były ' z n a m i e n n e .
Interesującej
stwo

problematyki

zachodnioniemieckie

Federalnej

Niemiec,

dotyczy

wobec

artykuł

działalności

s. 114-135. D a n e

Grzegorza

środowisk

Społeczeń­

J a n u s z a pt.

polonijnych

o liczbie P o l a k ó w w

w

Republice

Niemczech

Zachodnich

są dość zróżnicowane. P o d a w a n e są d w i e l i c z b y : p i e r w s z a ok. 80 tysięcy oraz d r u g a
ok.

130-150 tysięcy. F a k t e m

niewątpliwym

jest, że P o l o n i a

z różnych okresów n a s z e j h i s t o r i i , a s z a c u n k o w o

tutejsza

wywodzi

się

ok. 52 tysięcy to c i , którzy w y ­

w i e z i e n i n a roboty do byłej t r z e c i e j R z e s z y , pozostali t a m po I I w o j n i e

światowej.

P o n a d t o do P o l o n i i t e j zaliczyć należy również t y c h , którzy znaleźli się n a t e r e n i e
RFN

w

ramach

zdaniem

a k c j i łączenia

rodzin

lub na innych

Suma

zasadach.

sumarum,

a u t o r a , wielkość P o l o n i i n a t e r e n i e R F N należy szacować n a 200 tysięcy

osób.
Dopełniając i n f o r m a c j i

o zawartości o m a w i a n e g o „Rocznika" wspomnieć j e s z c z e

należy o interesującym a r t y k u l e pt. Korespondencja
skiej

i Azjatyckiej

z Towarzystwem

Achmatowicz-Otok,
zastosowania

Andrzej

teorii dyfuzji

„Polonia",

Polonii

Lisowski i Andrzej
innowacji

Australijskiej,

s. 136-159. A u t o r z y
Kowalczyk,

podjęli

do badań n a d Polonią. W

Afrykań­

artykułu,
w

Anna

n i m próbę

s u m i e j e s t to i n ­

teresujące s p o j r z e n i e n a zbiorowość polonijną

odbiegające od jakże częstego jeszcze

w n a s z e j l i t e r a t u r z e wyłączenia historyczengo

omawiania

Specjaliści

zajmujący

się

artykuł J a c k a

Serwańskiego

w

latach

Chicago

formy

w

oświatą

polonijną

pt. Niektóre

z

zagadnienia

polonijnej.

nauczania

przeczytają

języka

polskiego

siedemdziesiątych,

s. 160-171. W s k a z u j e

on n a

tego n a u c z a n i a , i to zarówno w

sensie p e d a g o g i c z n y m ,

jak i instytucjonal­

n y m . N a w s z y s t k i c h poziomach nauczania odczuwa
pomocy

naukowych

i podręczników,

angielskojęzycznych.
wiele

tematyki

zainteresowaniem

oczekując

Nie

wchodząc

zwłaszcza
w

się d o t k l i w y

pomyślanych

meritum,

rodzi

od P o l o n i i , t a k mało j e j d a j e m y ?

się

brak

różnorodność
odpowiednich

specjalnie

pytanie:

A l e to już s p r a w a

dla

osób

dlaczego

tak

n i e do r o z ­

trząsania t u t a j .
Omawiany
sa polska
sięgają

1948 г.,

szyńskiego",
ona

„Rocznik" kończy artykuł Stanisława Z a h r a d n i k a

w Czechosłowacji

ważną

rolę publicystyczną.

narodowoobronny,

początkowo

W

numer

„Tygodnika C i e ­

przeważającej

przeciw

p r z e c i w c z e c h i z a c j i . W y d a w a ł y ją różne u g r u p o w a n i a
ne, słowem oddziaływała

germanizacji,

mierze

miała

później

zaś

społeczne, r e l i g i j n e i p o l i t y c z ­

ona n a w s z y s t k i e n u r t y życia ludności p o l s k i e j

w g r a n i c a c h państwa czeskiego.

Pra­

zatytułowany

1920-1980, s. 173-179. P r a s a t a , której początki

k i e d y to pojawił się w C i e s z y n i e p i e r w s z y

spełniała

charakter

w latach

osiadłej

RECENZJE

Tematykę

289

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

„Rocznika" dopełniają

recenzje

i dział „Kroniki". G o d z i

wspomnieć o s t a r a n n e j r e d a k c j i tego k o l e j n e g o

numeru pisma. W

się j e s z c z e

sumie

otrzyma­

liśmy t e k s t y n a p r a w d ę bogate i n f o r m a c y j n i e , r z e t e l n e i k o m p e t e n t n e . K a ż d y z z a p r e z n t o w a n y c h artykułów w y m a g a szczegółowego z n a w s t w a t e m a t u , stąd też p r z e d ­
stawione

omówienie

traktować należy

jako

refleksje

czytelnika, a nie uwagi r e ­

cenzenta.

JANINĘ
Wydawniczy,

I

DOMINIQUE

Warszawa

Cywilizacja

SOURDEL,

islamu,

i zagadnienia

związane

z tą najmłodszą

religią

uwagę w i e l u l u d z i n a u k i pochodzących z europejskiego
łego

na tradycji

jest

to r e l i g i a

wciąż

chrześcijańskiej.

nadal

bardzo

jeszcze posiadająca

Zainteresowanie

Państwowy

Instytut

dynamiczna

wielką

siłę

i —

pomimo

ekspansywną,

się, i s l a m

tradycji, niejednokrotnie

wchłaniał

(i

bibliografie

monoteiczną

absorbują

kręgu k u l t u r o w e g o

islamem

dalej

wyros­

jest t y m większe, że

okresowych

kryzysów

co jest szczególnie

w w i e l u współczesnych k r a j a c h C z a r n e j A f r y k i i A z j i
Rozprzestrzeniając

Kuczyński

1980, ss. 671, 148 i l u s t r a c j i czarno-białych, 16 i l u s t r . k o l o ­

r o w y c h , 65 rysunków, t a b l i c i m a p w tekście, 5 m a p l u z e m ,
Islam

Antoni



widoczne

Południowo-Wschodniej.
to

czyni) wiele

narodowych

b a r d z o o d m i e n n y c h od t y c h , z których t a r e l i g i a wyrosła,

n p . a r a b s k i c h beduinów. Jednakże dzięki p r o s t e m u i przystępnemu k o d e k s o w i

zobo­

wiązań i n d y w i d u a l n y c h

i społecznych oraz zastąpieniu więzi k l a n o w y c h ,

plemien­

nych

obowiązkiem

ta

potrafiła

narodowego

c z y też

czy n a r o d o w y c h

ukształtować s w o i c h
kulturowego

wyznawców

wyciskając

n a nich

braterstwa

niezależnie
swoje

muzułmanów,

od p o c h o d z e n i a

religia

c h a r a k t e r y s t y c z n e piętno, które do d z i s i a j

s t a n o w i o s w o i s t e j odmienności muzułmanów.
Celem pracy
sformułowanej

małżeństwa

Sourdel

n a założeniach

proroka M u h a m m a d a

jest u k a z a n i e

prawno-religijnych

cywilizacji islamu, cywilizacji
opartych

n a ogłoszonym

przez

O b j a w i e n i u , t j . od V I I w. aż do r o z b i c i a i m p e r i u m muzułmań­

skiego p r z e z n a j a z d y T u r k ó w i Mongołów.
Książka

t a zasługuje

nie m a zbyt w i e l u

n a uznanie

z kilku

powodó^

Po

pierwsze

studiów s y n t e t y c z n y c h dotyczących p r z e d s t a w i o n e j

dlatego,
przez

r ó w p r o b l e m a t y k i ; po drugie, że może o n a służyć — j a k się wyraził w

że

auto­

przedmowie

R a y m o n d B l o c h — z a d o b r y przykład z a s t o s o w a n i a m e t o d y h i s t o r y c z n e j , a po t r z e ­
cie, że z a w i e r a ogromną ilość materiałów f a k t o g r a f i c z n y c h , dzięki którym można ją
traktować niemalże j a k o podręcznik h i s t o r i i (dotyczy to zwłaszcza części p i e r w s z e j ) .
P r a c a składa się z t r z e c h części obejmujących n a j b a r d z i e j

istotne t e m a t y dotyczące

zarówno h i s t o r i i , r e l i g i i , j a k i aspektów społecznych oraz g o s p o d a r c z y c h

imperium

muzułmańskiego.
Część p i e r w s z a p r z e d s t a w i a n a r o d z i n y i r o z p a d i m p e r i u m . Z a w a r t e
działy informują

o początkach

750), l o s a c h władzy
padzie

imperium

latach 622-

(750-936) i ośrodkach p r o w i n c j o n a l n y c h

oraz o r o z ­

tło g e o g r a f i c z n o - h i s t o r y c z n e

przedmuzułmańskiej, a u t o r z y przedstawiają

wspaniały s u k c e s t e j r e l i g i i był

m i a s t k u p i e c k i c h niepokój

w niej roz­

(w

(900-1260). Naświetlając

«konomiczne A r a b i i
i

centralnej

c y w i l i z a c j i arabsko-muzułmańskiej

jakby

odpowiedzią

i społeczno-

tezę, że

n a nurtujący

powstania

społeczeństwo
i

powsta­

n i e m b o g a t y c h rodów k u p i e c k i c h . Z a tą tezą przemawiają l i c z n e c y t a t y z

Objawie­

nia

d a l s z y c h rozdziałach

autorzy

Muhammada

związany z rozkładem s y s t e m u p l e m i e n n e g o

przedstawione

w

części d r u g i e j .

W

zapoznają czytelników z d z i e j a m i podbojów a r a b s k i c h , w a l k o władzę w tworzącym
się

imperium,

z których

Í9 — E t n o g r a f i a P o l s k a t . 28/2

wyłoniła

się p i e r w s z a

dynastia

kalifów



Umajjadów,

290

RECENZJE

I ARTYKUŁY

RECENZYJNE

a następnie d r u g a — Abbasydów. W a l k a o władzę doprowadziła już n a początku
p o w s t a n i a i m p e r i u m a r a b s k i e g o do rozłamów, a n a w e t w a l k wewnętrznych. Podział
muzułmanów n a sunnitów, szyitów i chacydżytów osłabiał n i e t y l k o władzę c e n ­
tralną, a l e i spójność nowo powstałego świata muzułmańskiego. N i e można z a ­
pominać, że podbite n a r o d y , n i e j e d n o k r o t n i e o w i e l o w i e k o w y c h t r a d y c j a c h , n p .
Mezopotamia, P e r s j a c z y E g i p t , korzystając z o w y c h n i e s n a s e k starały się uzyskać
niezależność polityczną. P o d k o n i e c i s t n i e n i a władzy kalifów a b b a s y d z k i c h c o r a z
większe z n a c z e n i e uzyskują w o j s k o w i n a j e m n i c y t u r e c c y , którzy zdobywając —
n i e j e d n o k r o t n i e siłą — urząd e m i r a , d o p r o w a d z i l i w końcu do o g r a n i c z e n i a t e j
władzy, właściwie t y l k o do wypełniania f u n k c j i r e l i g i j n y c h . N a j a z d y t u r e c k i c h ,
a p o t e m m o n g o l s k i c h koczowników dokończyły dzieła p o l i t y c z n e j d e s t r u k c j i i m ­
p e r i u m a r a b s k i c h kalifów. Materiał f a k t o g r a f i c z n y tej części jest z w a r t y t e m a ­
t y c z n i e i chronologicznie, co umożliwia c z y t e l n i k o w i dokładne prześledzenie d z i e ­
jów p o l i t y c z n y c h i m p e r i u m muzułmańskiego od jego początków aż do u p a d k u .
Część d r u g a z a w i e r a n a t o m i a s t rozdziały mówiące o r e l i g i i i społeczeństwie.
W części t e j p r z e d s t a w i o n e są rozdziały ukazujące główne e l e m e n t y
Objawienia
M u h a m m a d a i i c h rozwój ( V I I - V I I I w.), kształtowanie się d o k t r y n i ruchów r e l i ­
g i j n y c h ( I X - X I I ) , a także p r a w o , i n s t y t u c j e p o l i t y c z n e i moralność. D o w i a d u j e m y
się, j a k i e to e l e m e n t y zawierało O b j a w i e n i e P r o r o k a i j a k przedstawiał się i c h
rozwój i i n t e r p r e t a c j a n a p r z e s t r z e n i dziejów. I s t n i e j e w i e l e i n t e r p r e t a c j i i rozbież­
ności w z g r o m a d z o n y c h t e k s t a c h Koranu.
G ł ó w n y m p o w o d e m było to, że i c h
z a p i s u dokonano dopiero po śmierci M u h a m m a d a . Trudności przysparzał także s a m
język a r a b s k i posiadający wieloznaczność słów i p e w n y c h l i t e r p i s m a w p r z y p a d k u ,
gdy b r a k i m znaków d i a k r y t y c z n y c h . T a k niedoskonały zbiór stał się oczywiście
źródłem a n a l i z y i i n t e r p r e t a c j i , których w y n i k i doprowadziły do p o w s t a w a n i a d o k ­
t r y n i ruchów r e l i g i j n y c h , , które p o z n a j e m y w t e j p r a c y . D y s k u s j e i s p o r y n a d
Koranem
i sunną, c z y l i tradycją, legły u p o d s t a w b u j n i e rozkwitającej filozofii
muzułmańskiej. Z filozofią były natomiast ściśle związane n a u k i p r z y r o d n i c z e z a ­
pożyczone od c y w i l i z a c j i a n t y c z n e j .
D a l e j p o z n a j e m y historię r o z w o j u p r a w a muzułmańskiego, które od początku
miało c h a r a k t e r obowiązujący, zwłaszcza w s t o s u n k u do aktów o c h a r a k t e r z e k u l ­
t o w y m , do których ograniczała się istota r e l i g i i , t z n . r e c y t o w a n i a w y z n a n i a w i a r y ,
m o d l i t w y , postu, p i e l g r z y m k i i jałmużny. Z obowiązków k u l t o w y c h
wynikały
również p r a w a l u d z i , których reguły opierały się oczywiście n a w e r s e t a c h
Koranu
i s u n n i e . Dotyczyły one głównie k a r a n i a przestępstw, o r g a n i z o w a n i a życia r o d z i n ­
nego oraz p r a w własności i dziedziczenia. O c h r o n a z a s a d n i c z y c h p r a w każdej j e d ­
n o s t k i znajdowała w y r a z w i n s t y t u c j a c h p u b l i c z n y c h związanych z władzą. N a c z e l e
t e j władzy stał k a l i f , początkowo j a k o w y k o n a w c a p r a w a i s l a m i c z n e g o u s t a n o ­
wionego przez P r o r o k a , a potem już t y l k o strażnika dogmatu. K a l i f przekazywał
niektóre s w e u p r a w n i e n i a p o m o c n i k o m zajmującym się sądownictwem, a d m i n i s ­
tracją c z y s p r a w a m i w o j s k o w y m i . Niektórzy z n i c h , j a k n p . kadiowie-sędziowie,
m u s i e l i znać p r a w o religijne, c z y l i szari'e. Z b i e g i e m l a t r o z b u d o w a n y do p r a w i e
a b s u r d a l n y c h g r a n i c a p a r a t b i u r o k r a t y c z n o - a d m i n i s t r a c y j n y coraz b a r d z i e j
hamo­
w a ł rozwój społeczno-ekonomiczny i m p e r i u m , a ponadto stał się s i e d l i s k i e m n e ­
p o t y z m u i k o r u p c j i . I d e e m o r a l n e związane z c n o t a m i męskimi, c z y l i
muruwwa,
a pochodzące od beduinów A r a h i i przedmuzułmańskiej, coraz b a r d z i e j były m o ­
d y f i k o w a n e p r z e z z a s a d y moralności irańskiej bądź też indo-irańskiej, tracąc t y m
s a m y m swoją surowość opartą n a szlachetności, o d w a d z e i d u m i e
wojownika-zdobywcy.
Część d r u g a n i e jest już t a k k o h e r e n t n a , j a k część p i e r w s z a . P o interesująco
p r z e d s t a w i o n y c h p o d s t a w a c h d o k t r y n a l n y c h i s l a m u , a także k o m p o z y c j i ' i t e m a t y k i
niektórych s u r , c z y l i wersetów Koranu,
autorzy zapoznają c z y t e l n i k a z d o k t r y n a m i
i r u c h a m i r e l i g i j n y m i u k a z a n y m i w porządku c h r o n o l o g i c z n y m . P o z n a j e m y
tutaj

RECENZJE

głównych

przedstawicieli

tych

I ARTYKUŁY

doktryn

291

RECENZYJNE

c z y ruchów,

i c h poglądy

filozoficzno-reli-

gijne, obce w p ł y w y i t d .
Bardzo
rzy

się p r z e d e

prawowiernego
kazu

p r a w o muzułmańskie, c z y l i szari'a.

krótko zostało p o t r a k t o w a n e

ograniczyli

w s z y s t k i m do

muzułmanina

recytowania

wyznania

przedstawienia

podstawowych
wiary,

„filarów"

modlitwy,

i jałmużny. Zupełnie skrótowo p o t r a k t o w a n o
rodzinnego,

pozycji kobiety

Zupełnie b r a k

informacji

była (i jest n a d a l )
moralności,

do

Mekki

w o d n i e s i e n i u do życia

w społeczeństwie, d z i e c i c z y też służby i niewolników.

w y z n a w c ó w , c z y l i umma.

podstawowej

kończy omówienie

każdego

t j . wypełniania n a ­

pielgrzymki

zakres p r a w a

bazy

społecznej

j e d n o s t k i społecznej,

Uderza

żeństwa S o u r d e l nieuwzględnianie p r z y o m a w i a n i u
i

wiary,

poszczenia,

dotyczących r o l i p o d s t a w o w e j

gmina

Auto­

obowiązujących

prawa

imperium

jaką

również w p r a c y

mał­

muzułmańskiego, j a k też



chłopstwa. Część

moralności i e t y k i i s l a m u , które ograniczono

prawie

drugą

wyłącznie

do rozważań teologów i filozofów.
Część t r z e c i a d o t y c z y życia gospodarczego i środowiska społecznego. Rozdziały
zawarte

w t e j części przedstawiają panoramę i m p e r i u m i jego zasoby, pałac i o t o ­

czenie władcy, a także m i a s t o i środowisko m i e j s k i e . W
z

życiem

gospodarczym

Cywilizacja

i s l a m u była

i

środowiskiem

cywilizacją

społecznym

miejską

części tej z a p o z n a j e m y
imperium

regionów p u s t y n n y c h , a więc

w s z y s t k i m terenów, których życie zależało od w o d y i n a w a d n i a n i a .
kie z n a c z e n i e

przypisywano

wiają

nie p u b l i k o w a n y c h

szereg

rozwijaniu

rysunków

archeologa

ki

pustynne",

pustyni,

których r u i n y

n i e były

odkrywane

rezydencjami

J . Sauvageta

na

wiel­

przedsta­

ukazujących

udowodnił, że t z w . „zam­

są n a p o g r a n i c z u

przeznaczonymi

przede

Stąd też

systemów i r y g a c y j n y c h . A u t o r z y

sieci i s y s t e m y kanałów nawadniających. Tenże archeolog

się

muzułmańskiego.

lub nawet

odpoczynek

i

w

centrum

rozrywki

mu­

zułmańskich możnowładców, l e c z c e n t r a m i ośrodków r o l n i c z y c h o p a r t y c h n a d o p r o ­
wadzonym

do p e r f e k c j i

rolnej, rodzajach
o

systemie irygacyjnym. Dalej dowiadujemy

się o gospodarce

u p r a w , hodowli,

bogactwach

n a t u r a l n y c h i i c h .przeróbce, a także

rzemiosłach.

Gospodarka

merkantylna

wykonywanych

przeważała

m i a s t a c h muzułmańskich i o n a też legła u p o d s t a w bujnego r o z w o j u

w

dużych

h a n d u , które­

go s z l a k i lądowe i m o r s k i e obejmowały n i e t y l k o z i e m i e i m p e r i u m , ale p r a w i e

cały

ówcześnie z n a n y świat. K u p c y docierający

do­

brymi propagatorami
Następna
wszelkie
czyli

idei islamu.

część t r a k t u j e

dochody

państwa

o pałacu i o t o c z e n i u

architektoniczną

do odległych zakątków świata b y l i

o miejscu
i z którego

uprzywilejowanym,
emanowały

władcy. Z a p o z n a j e m y

i wyglądem

zewnętrznym

k u któremu

spływały

objawy

jego potęgi,

się z l o k a l i z a c j a m i ,

konstrukcją

pałaców

wszelkie

i zespołów pałacowych,

które

powstawały w m i e j s c a c h krzyżowania się szlaków h a n d l o w y c h , b a r d z o często w p o ­
bliżu r z e k l u b i n n y c h źródeł w o d y . Wznoszono j e z k a m i e n i a , z w y p a l a n e j
wypalanej

wewnętrzny

układ

opierał

się n a c e n t r a l n y m

dziedzińcu

z portykami,

przez znaczną liczbę pomieszczeń. W r a z z r o z b u d o w y w a n i e m
pleksu

otoczonym

się pałacowego

kom­

dochodziły do niego jeszcze meczet, łaźnie, sady, ogrody i p a r k i ze

zwie­

rzyńcami. T e ostatnie
i c h po śmierci w
setki

i nie-

cegły, zwieńczano potężnymi wieżami i otaczano w y s o k i m i m u r a m i . I c h

niewolników,

służby, .rzemieślników

służb i f u n k c j i . O p i s y
i n t r y g , wspaniałych
dworzan

oddają

miały przypominać w i e r n y m

r a j u . N a d całością i sprawną
pałacowego

ten j e s t n a p i s a n y

i atmosferę

bardzo barwnie

dworzan,

czekającycb

tego zespołu

wszyscy

podzieleni

czuwały
według

życia, h i e r a r c h i i , w y g l ą d u l u d z i i pomieszczeń,

ceremonii i parad,

charakter

i

o wspaniałościach

organizacją

a także c o d z i e n n y c h zajęć k a l i f a i i n n y c h
siedziby

władcy muzułmańskiego.

Rozdział

i interesująco. Uwzględniono w n i m h i s t o r y c z n y

rozwój a r c h i t e k t u r y pałacowej, wyglądu i f u n k c j i d w o r z a n , a także

indywidualnych

upodobań s a m y c h władców.
Część

ostatnia

dostarcza

czytelnikowi

wiadomości

dotyczących

drugiego

waż-

292

RECENZJE

riego

składnika społeczeństwa

I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E

muzułmańskiego

— m i a s t a i środowiska

miejskiego.

Można je, idąc z a a u t o r a m i książki, określić j a k o „centrum p o l i t y c z n e , e k o n o m i c z ­
ne, r e l i g i j n e

i a r t y s t y c z n e , gdzie

muzułmanin, dzięki k o m f o r t o w i

i bezpieczeństwu,

mógł żyć w

idealnym

Stąd w y k o n y w a n a

książęca l u b jego

namiestnika,

tam kupcy

"tam

odprawiano

tam

opracowywano

spokoju.

rytualną

prowadzili

swoje

modlitwę,

interesy,

jedyny

szczegóły p r a w a ,

byłą

władza

tam pracowali

widoczny

znak

t a m pisano, w z n o s z o n o

rzemieślnicy,

jedności

wspólnoty,

budowle,

dekorowano

j e , t a m było pod d o s t a t k i e m w o d y bieżącej i dóbr k o n s u m p c y j n y c h , t a m w r e s z c i e
znajdowały się cele p i e l g r z y m e k i o b i e k t y k u l t u , n a których b a r d z o
się l e g e n d a r n y

n y zarówno s a m y c h miast, j a k i jego głównych b u d o w l i
czetów. P o z n a j e m y
turę

Opisy

obrazu

mieszczańskich, co n i e

tego m i a s t a . W i a d o m o przecież, że większość

m i a s t s t a n o w i l i prości ludzie



struk­

życia mieszkańców m i a s t a , które

jego atmosferę, dotyczą głównie średnich w a r s t w
pełnego

— przede w s z y s t k i m m e ­

także hierarchię a d m i n i s t r a c j i , urzędów, zawodów, c z y l i

spoełczno-polityczno-religijną.

ciedla

często opierał

i r e l i g i j n y prestiż m i a s t a " (s. 358). O b r a z t e n uzupełniają l i c z n e p l a ­

rzemieślnicy,

uliczni sprzedawcy,

oddają
odzwier­

mieszkańców

robotnicy

war­

sztatów c z y też służba i n i e w o l n i c y .
Czytelnika,
uderza

który

całkowity

•struktury

brak

przeczytał

dokładnie

informacji

o w s i muzułmańskiej.

przestrzenno-urbanistycznej,

wszystkie

j a k i zasad

części

oraz

Cywilizacji

islamu,

Dotyczy

to zarówno

jej

sposobów

współżycia

jej

mieszkańców. P o d o b n i e p r z e d s t a w i a się s p r a w a ze sferą życia rodzinnego,

zwłaszcza

uboższych w a r s t w ludności, a także z kształtowaniem się obyczajowości.
Braki

w

swojej

utrudniającymi

pracy

dostrzegają

s a m i autorzy,

dokładne p r z e s t u d i o w a n i e

tłumacząc

się

przeszkodami

k u l t u r y muzułmańskiej, a zwłaszcza

k u m e n t a c j i . „Tak n a przykład — piszą w e wstępie do s w o j e j

do­

książki —

z całego

społeczeństwa, w którym t a k u l t u r a wyrosła i rozprzestrzeniała się, źródła

opisowe

lub

dokumentalne

ukazują

jedynie

arystokrację

oraz

intelektualistów,

pozostawia­

j ą c przeważnie w c i e n i u l u d pracujący" (s. 23).
Pomimo
wielkich
warto

wspomnianych

erudytów,

powyżej

jest głębokim

braków

praca

i subtelnym

dwojga

studium

francuskich uczonych,

cywilizacji islamu,

i należy przeczytać, jeśli się c h c e zapoznać z bogatą i interesującą

które

kulturą

muzułmańską.
To

obszerne

naukowych,

studium

uzupełnia,.^ dodając

mu

szczególnych

j a k i p o p u l a r y z a t o r s k i c h , słownik osób, n a z w

wartości

zarówno

geograficznych

i termi­

nów, który właściwie jest małą encyklopedią k u l t u r y świata muzułmańskiego. P o ­
nadto

wskazówki

formacyjnych,

bibliograficzne

dotyczące

wydawnictw

periodycznych,

a także dzieł o c h a r a k t e r z e ogólnym, umożliwiają

dzieł i n ­

pogłębianie

wie­

dzy. W y k a z t a b l i c c h r o n o l o g i c z n y c h oraz k o m p l e t m a p pozwalają prześledzić rozwój
i s t o t n i e j s z y c h wydarzeń i faktów ze świata i s l a m u n i e t y l k o n a tle poszczególnych
części i m p e r i u m , ale także n a tle wydarzeń E u r o p y Z a c h o d n i e j ,
Wschodniej.
ficznych

Całość z a m y k a i n d e k s osób, d y n a s t i i i p l e m i o n ,

oraz

indeks

rzeczowy.

Dodatkowo

s z a t a i l u s t r a c j i czarno-białych i k o l o r o w y c h ,

wzbogaca



Bizancjum i Azji

indeks nazw
cenną

pozycję

r y s u n k i , tablice i mapy
Andrzej

geogra­
bogata

w tekście.
Romanowski

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.