http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1378.pdf
Media
Part of Recenzje, przeglądy wydawnictw i czasopism / LUD 1975 t.59
- extracted text
-
R
IV.
E
c
E
N
z
J
Lud,
J. V. Bromley,
Etnos
etnografia,
Izdatielstvo
"Nauka",
Moskva
E
t, 59, 1975
1973, ss. 280 -+-
~ nlb.
Prof. Julian W. Bromley, dyrektor Instytutu
Etnografii
im. Mikłucho-Makłaja
Akademii Nauk w Moskwie, uwieńczył wieloletnie
swe zainteresowania
zagadnie:1iami przedmiotowymi
i teoretyczno-metodologicznymi
etnografii, którym dał wyraz
.JUŻ \V wielu artykułach
i rozprawach,
syntetyczną, zwartą i pełną publikacją książkową. Budzi ona i będzie budzić niewątpliwie
najwyższe zainteresowanie
z racji
Lawartego w niej ogromnego
ładunku
myślowego
dotyczącego
najistotniejszych
,.praw współczesnej
etnografii
(etnologii) ładunku
należycie uporządkowanego,
zsyntet.yzowanego,
do końca przemyślanego
i wyważonego
oraz przedstawionego
w formie klarownej i przystępnej.
Od razu można stwierdzić, że książka Bromley'a
:1aJeży do najlepszych
pozycji światowej literatury
etnologicznej
ostatnich lat,
O treści książki informuje najbardziej
zwiężle notka w języka rosyjskim i angielskim zamieszczona na odwrocie strony tytułowej.
Oto jej brzmienie:
"Książka
zawiera \viclostronne
rozważania o zadaniach etnografii - nauki o ludach świata
Ictnosach), analizuje
jej tradycje,
jej stosunek
do takich nauk pokrewnych,
jak
historia, archeologia, socjologia, folklorystyka,
antropologia, gcografia i in. W związku z okrcsleniem
przedmiotu
etnografii
autor poświęca szczególną uwagę takim
r,iezbyt dotąd rozpracowanym
aspektom
teorii etnosu, jak odróżnienie
etnosu od
innych form społeczności (wspólnot) ludzkich, wąskie i szerokie pojmowanie etnosu,
hierarchiczna
struktura
społeczności etnicznych i ich typologizacja, etniczne funkc,ie
kultury i psychiki. typy procesów etnicznych itd. Jest to w radzieckiej
literaturze
:caukowej picrwszc monograficzne studium wspomnianego
wyżej zakresu problemów.
Książka jest skicrowana do osób studiujących nauki humanistyczne,
słuchaczy i nauczycieli uniwersytcckich
i tych wszystkich,
którzy są zainteresowani
przeszłością
historyczną ludów świata oraz współczesnymi
procesami etnicznymi".
Pierwsza połowa książki zawiera wszechstronną
analizę podstawowego
zjawisi{a
i pojęcia, jakim jest etnos. W oparciu o szeroko wykorzystaną
i cytowaną radziecką
; światową literature; etnosocjologiezną,
poprzez drobiazgową
analizę pojęć i odpowiadająeyeh
im r;:eezywistości, autor wydziela społeczności etnicznc spośród różnego rodzaju formacji ludzkich i ustala ich hierarchię.
Na miejsce różnych w rozmaityeh jc;zykach oraz często niejasnych określeń na oznaczenie społeczności takich
jak: lud, Volk, peuple, folk, narod itp. - proponuje jednolity termin: e t n o s, doląd zresztą już używany, jednak jeszcze szerzej nie stosowany. Koresponduje
on
jednoznacznie z nazwą dyscypliny (etnografia wzgl. etnologia), która ma właśnie :Cel
przedmiot ową ludzką formację - etnos - jako od strony genetycznej hisLorycznie
złożony i dynamiczny system, jako społeczność kulturową
wyróżniającą
się od innych analogicznych
wspólnot zarówno grupowymi
właściwościami
kultury
(język,
religia, sztuka, twórczość słowna, obyczaje, obrzędy itd.), jak i pewnym stopniem
świadomości etnicznej. Aby być w zgodzie z historyczną
zmiennością
i aktualną
1(;8
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i c?asopism
złożonością
zjawiska,
autor proponuje
zróżnicowania;
etnos w vv'Gższym pojęciu proponuje określać jako e t n i c o s (skrót: ECOS). Odpowiada on mniej wit;ce,
naszemu określeniu: narodowość, a więc obejmującą całą daną społeczność etniczną
niezależnie od miejsca jej zamieszkania
i wlączenia w określone organizmy polityczne. Etnos w szerszym pojęciu e t n o s o c j a l n y o r g a n i z m (ESO), odpo
wiadający w zasadzie naszemu pojęciu "naród" - a więc twór społeczno-etniczn;-'
o określonej wewnętrznej
więzi, strukturze
społecznej i ekonomicznej
organizacji.
ECOS może wchodzić w skład kilku na raz tworówetnopolitycznych
(państw), jak
też z jednego ECOS może powstać kilka ESO (np. poszczególne narody i państwa
arabskie) - i odwrotnie: jeden organizm polityczny może obejmować kilka etnosów
(np. Rosja przedrewolucyjna).
Rozróżnienia powyższe wydają się jasne i adekwatne, usuwające wiele spotykanych nieporozumień.
Typologizacją społeczności etnicznych zajmuje siG autor zresztą jeszcze raz \1/ specjalnym (6) rozdziale. Na szczególną uwagę w tej części książki
zasługuje precyzyjna analiza etnicznych funkcji kultury, jak też etnicznych aspek'uw psychiki. Analizy te pogłębiają znacznie poprzednie
rozróżnienia,
a opierają
się - jak wszędzie - na obfitej a ś,vietnie wyselekcjonowanej
literaturze. Specjalną
partię poświęcono omówieniu endogamii jako "stabilizatora"
etnosu. A znów roz,
dział o procesach etnicznych analizujący wszelkie działające tu czynniki. wprowadza
nas zarówno w prawidłowości
rozwoju historycznego, jak i we \\'spółczesne zja\\'i>,,ka etnokulturowe
i etnosocjalne.
Niemniej interesująca,
a zarazem niezmiernie pożyteczna, jest druga część praey dotycząca etnografii jako nauki badającej wspólnoty etniczne. Pomińmy tu nić'przekonywujące
wywody o słuszności nazwy dyscypliny
jako "etnografii"
(a nie
"etnologii", jak to jest szeroko stosowane w Europie i na świecie); jest to ty II;: (.
tradycja, wywodząca się z historii nauki rosyjskiej. Pomińmy też mocno skompresowany rzut historyczny
na rozwój tej dyscypliny. Interesują
tu szczegiJlnie rozważania autora dotyczące określenia przedmiotu etnografii oraz stosunku tej nauki
do wielu dyscyplin pokrewnych i sąsiednich,
Jak wiadomo, różnie określano i różnie się określa dzisiaj przedmiot etnografii'
lud (ludy), kultury plemienne i ludowe, wytwory kulturowe, człowiek itd. Bromlc-y
podchodzi do tego zagadnienia wpierw od wyróżnienia dwóch pojęć: obieKtu i przedmiotu, co w duchu języka polskiego brzmi tautologicznie. W jęz. rosyjskim. to objekt
i predmiet
(c:ng. subject). Otóż obiektem
etnografii
sąpodobnie jak dla
innych nauk (historii, socjologii, ekonomii, lingwistyki itd.) - ludy. Są tymi \\'szy~·
tkie istniejące kiedykolwiek
ludy wszelkich stopni rozwoju, od plemiennych,
nicpiśmiennych,
po wysoko rozwinięte;
są tymi i etnikosy, i etnosocjalne
organizm;-·.
Stwierdzenie
nie nowe, nabiera
jednak wyrazistości
przy rozważaniu
p r z e dm i o t u badań. Otóż każda z nauk zajmujących
się ludami interesuje się określon<]
sferą życia tych wspólnot etnicznych. Dla etnografii
tą sferą badań jest etniCZl1i\
specyfika, komponenty
kulturowe
w ich funkcjach
etnicznych;
badanie tych elementów, które składają się na etniczne odbicie danej formacji ludzkiej, które wy·
różniają jedne etnosy od drugich; ale wchodzą pod uwagę także i takie cechy
które są właści\ve wielu etnosom
oraz te, które mają charakter
ogólnoludzki.
W społeczeństwach
niepiśmiennych
etnografia bada całą ich kulturę, zaś \\. spol!:czeństwach klasowych, złożonych i zróżnicowanych,
poszczególne strony ich życiJ.
badają nauki wyspecjalizO\vane.
Dla etnografii
pozostaje ich etniczna specyfika.
przejawiająca
się w różnych sferach życia i kultury, zwłaszcza w tradycyjnej
Kulturze życia codziennego. W społeczeństwach
rozwiniętych
nacisk bada\\'czy przeno~;
.'ię z kultury materialnej
r.a sferę duchową. na zjawiska psychospołeczne.
Recenzje,
przeglqdy
wydnwnictw
169
i cznsopism
Specyfika badań etnograficznych
ujawnia się jeszcze bardziej wyrazIscle w dalszych partiach książki, gdzie jest mowa o porównawczym
zestawieniu
etnografii
z innymi dyscyplinami
badającymi
również
poszczególne
komponentyetnosu.
Autor zestawia więc etnografię z antropologią
kulturową (zbliżoną najbardziej
do
etnografii), historią kultury materialnej,
folklorystyką,
z naukami o sztuce, etyką,
reiigioznawstwem, etnopsychologią, dalej z archeologią, historią i socjologią, wreszcie z demografią, antropologią i geografią. Są to zestawienia nadzwyczaj pouczające,
trafnie i klarownie przedstawione.
Książka J. W. Bromley'a, opracowana - jak widać - w oparciu o osiągnięcia
badawcze wielu kolektywów
i indywidualnych
wysiłków
uczonych radzieckich
~ wielu pokrewnych dyscyplin, a także, jak wspomniano, o zdobycze nauki świato\':ej - godna jest polecenia wszystkim, którzy interesują się problemami etnografii.
Ukazuje się ona bardzo na czasie. Właśnie w wielu krajach europejskich
(np.
Francja, Republika Federalna Niemiec, kraje skandynawskie)
toczyła się i toczy
dyskusja nad nowym samookreśleniem
się etnografii. Ujawnia się tendencja ujednolicenia zarówno jej nazwy (najczęściej jako etnologia, a nawet jako "etnologia
europejska"), jak i profilu - tendencja leżąca w znacznej mierze na tej samej linii,
co omawiana tu pozycja. Książka Bromley'a jest w tej dyskusji niezmiernie cennym
głosem. Zawiera ustalenia i propozycje, które na pewno nie przejdą bez echa,
które - choć w wielu punktach
dyskusyjne
stanowią ważny krok naprzód
\\" kierunku współczesnego określenia dyscypliny i wykształcenia
się jej zintegrowanej postaci.
Książka będzie na pewno tłumaczona na inne języki. Byłoby pożądane, aby jak
naj prędzej mogło ukazać się jej polskie wydanie.
Józef
Studia
Burszta
socjologii,
etnografii
i historii,
ofiarowane
Kazimierzowi
D()Kraków 1972, ss, 436, Wydawnictwo Literackie. Red. Anna KutrzebaMarian Zychowski.
z zakresu
iJrowolskiemu.
Pojnarowa.
Księgę pamiątkową poświęconą wybitnemu uczonemu - a taką jest omawiana
tu praca - bardzo trudno jest przedstawić zarówno w całości, jak i zajmując się
poszczególnymi artykułami.
Choć specjalizacja naukowa dezaktualizuje
wzór XIXwiecznego polihistora, nie musi jednak ograniczać horyzontu badacza. Prawdziwa
il1dywidualność uczonego zawsze skłania i skłaniać będzie do podejmowania
bardzo
r(Jżnych zagadnień. Wynika to zarówno z potrzeby oświetlenia już podejmowanych
problemów, jak i z potrzeb związanych
z uczestnictwem
w życiu społecznym
l z obserwowaniem
go. Szczęście pełnego uświadomienia
sobie i wyrażenia tego,
';0 stanowi wspólny
mianownik wszystkich elementów badania, obserwacji i uczestnictwa jest udziałem nielicznych, naj wybitniejszych.
W istocie jednak całkowita
strukturalizacja
tych wszystkich doznań i przemyśleń możliwa jest tylko w niepowtarzalnej
sferze osobowości, a przekazać ją może - jak kiedyś napisał Kc>·
zimierz Dobrowolski - tylko dzieło sztuki. W nauce zaś zamyka się ona głównie
\\ kręgu bezpośredniego
oddziaływania.
Dlatego najwybitniejsi
nawet autorzy,
pisząc do księgi pamiątkowej prace, nawiązujące do tematów i zainteresowań
bada\\'czych uczonego, nie mogą stworzyć dzieła o zwartej konstrukcji.
Konstrukcj"
170
Recenzje,
przegLqdy
wydawn'ictw
i czasopism
tą jest on sam - bardziej niż to się da wyrazić w najlepszej biografii naukowej.
A jednak tylko przez pryzmat osobowości uczonego można omawiać poświęconc
mu dzieło zbiorowe. Mogą to być impresje osobiste, niepełne. I tu trzeba dodać.
że osób może bardziej upoważnionych
do spojrzenia jest wiele. Przecież obecnie
czynnych jest w naukach
społecznych
kilkunastu
samodzielnych
pracowników
naukowych,
dawnych studentów
Profesora.
Ci spośród nich, którzy dysponowali
informacjami
o przygotowywaniu
księgi, w dużej mierze zapełnili ją swymi pra·
cami.
Trudno wymieniać
tu nawet nazwiska autorów i tytuły wszystkich 24 prac,
które składają się na omawiany tom, Redaktorzy zgrupowali je w pięciu działach,
obejmujących:
1. Studia nad życiem społecznym i kulturą współczesną, II. Prac~
dotyczące "Roli podłoża historycznego
w zróżnicowaniu
kulturowym",
III. Przyczynki do dziejów średniowiecznej
kultury
polskiej, IV. Prace przedstawiające
"Drogi rozwoju etnografii,
socjologii i historii" oraz V. Prace prezentujące
"Badania socjologiczne jako podbudowę działania". Całość uzupełniona
jest wyczerpującą bibliografią prac Kazimierza Dobrowolskiego za lata 1916-1971 w opracowaniu
W, Bieńkowskiego, obejmującą 253 pozycje. Tytuły tych działów dobrze sygnalizuj'1
szerokie nurty zainteresowań
Profesora, choć oczywiście możliwe były rożne spo-soby systematyzacji.
Specyficzny nastrój wytwarzają
artykuły, poświęcone zagadnieniom bardzo ogólnym, refleksjom nad sensem i przedmiotem badań, jak J. Szczepańskiego o trwałości porządku życia społeczeństwa,
W. Krzyżanowskiego
o fikcjach w życiu społecznym,
czy A. Pod góreckiego o socjologicznych
iluzjach.
Nawiązują one trafnie do owej świadomej, łagodnej, choć zatroskanej
zadumy nad
sensem życia i .lego naukowego oglądu, tak typowej dla Kazimierza Dobrowolskiego. Dalsze prace, jak A. Kutrzeba-Pojnarowej
Główne zadania etnografii
po/skid
i jej kierunki
współczesne, czy W. Kwaśniewicza
o współdziałaniu interdyscyplinarnym w badaniach kultury współczesnej wsi - zajmują się w sposob bardziej ty ..
powy dla ksiąg pamiątkowych
miejscem Profesora
w nauce, zwłaszcza zaś jego
metodą integralną.
Ujęcie to było stosowane
chyba najbardziej
wszechstronnie
na seminariach
Profesora.
Ostrzeżenia, by śledzić synchroniczny
zespół pr-t.Yczyn,
by nie nadawać tradycji większego znaczenia, niż ją ona w danej epoce posiadała, splatały się z zachętą do uwzględniania
najbardziej
nawet odległych czasowo
uwarunkowań
badanej rzeczywistości, ale tylko w jej aktualnym, właściwym wymia ..
rze, dotykały odwiecznego dylematu odwagi działania i ostrożnej odpo\',;icdzialności,
teorii i diagnozy, a także właściwego korygowania
ekstrapolacji
dla celów prognozy. Wydaje się, że jeżeli nawet ujęcie integralne przekracza siły jednego człowieka, jeżeli brak zasady organizującej
wysiłki całego grona zbyt wyspecjalizowanych współpracowników
- koncepcja ta przypominana
b~dzie zawsze, gdy w dyskusjach powracać będą mylące alternatywy
w rodzaju "teoria czy empiria",
,.tradycja czy nowoczesnosć", a nawet "kultura czy natura". Z tym wlaśnie wiąże siq
tak konsekwentne
nawiązywanie
do roli podłoża historycznego, o której zdają się
czasem zapominać ci, których wciąga nurt polemiki z samą tylko anty-dialektyką.
nurt także przecież z jakiegoś podłoża ,",'yrastający.
Wiele prac omawianego tomu nawiązuje do tematyki prac Kazimierza Dobrowolskiego. Jest to o tyle trudne, że koncentrował
się on raczej na ~zerokich problemach, dla przedstawienia
których pretekstem
były bardzo rl);:ne, wnikliwie prze,tudiowane tematy. Wskazywał też na konieczność widzenia bardzo wielu aspektóv:
każdego tematu, a mnożenie oświetleń, ujęć i wydłużanie perspektywy
ze wzgl~du
na coraz wyższy szczebel uogólnienia
były najbardziej
wciągającym
elementem
dyskusji na seminariach
Profesora. Ale tak jak terenowo najbliższe było mu zaw-
Recenzje, przegLqdy wydawnictw
i
1'71
czasopism
5ze Podkarpacie
małopolskie,
tak głównym chyba tworzywem
były intensywne
studia nad strukturami
osadniczymi. Dlatego i w tym tomie nie zabrakło tematyki
struktur
osadniczych
i ich regionalnego
uwarunkowania
(M. Dobrowolska),
ani
prac o tradycjach kulturowych
Podkarpacia
(M. Karaś, E. Pietraszek, R. Reinfuss).
Prace składające się na omawiany tom reprezentują
różny szczebel uogólnienia.
Obok rozważań metodologicznych
są i przyczynki naświetlające
ogólniejsze problemy, zgodnie ze stale powtarzanymi
ostrzeżeniami
Profesora przed niecierpliwością
zbyt szybkiej syntezy. Zawsze jednak są to prace dążące, w myśl jego zaleceń, do
pionierskiego
podejmowania
tematów nowych, a przynajmniej
do wskazania
ich
nowych aspektów, do dostrzeżenia ogólniejszych nawiązań szczegółowych tez.
Tak jak niełatwa jest charakterystyka
tomu ze względu na tematykę i problematykę składających
się nań prac, tak i trudno jest zawyrokować
o ich wyłącznych związkach z socjologią, etnografią, historią, albo zdecydować się na wyeksponowanie w poszczególnych
artykułach
ich warstwy opisowej, refleksji, która jej
towarzyszyła,
metody budowy, czy podbudowy teorii. Nie można również ograniczyć się do refleksji nad znaczeniem badań naukowych, jako podbudowy działania
tylko do prac ;:awartych w dziale piątym, bo właśnie Profesor uczył dostrzegać
zalążkowe choćby możliwości takiej podbudowy
w każdym właściwie
badaniu.
Może owo wnikliwe doszukiwanie się wielorakich implikacji każdej, rzetelnie skon··
struowanej tezy, a jeszcze bardziej pisanie z nadzieją na taką interpretację
własnego tekstu nie jest zgodne z przyspieszającym
się rytmem naszej epoki. Niemniej
pozostanie chyba zgodne z zawsze niedopowiedzianą
konfrontacją,
którą nazywamy
poznaniem.
Być możc, uwagi niniejsze nie są wystarczająco
informujące.
Może i powinno
to stanowić zachętę do lektury. Ale trudno było wyrzec się okazji do zanotowaniLl
kilku skojarzeń,
które r.ie będą mogły powstawać
w naj młodszych
pokolcniach
badaczy. a których nie mogą zastąpić uprzejme, okolicznościowe
wyrazy. Dotyczą
one osobowości uczonego, który wskazywał, jak unikać zaburzeń równowagi pod-o
miotu, procesu i przedmiotu poznania, a nie zatrzymywać
się na martwym punkcie,
ostrzegał, a zachęty uczył szukać w sobie i w życiu, proporcjonalnie
nie do tego,
co się otrzymało, ale do tego, co można dać. I chyba księga, czcząca jego jubileusz,
dobrze temu daje świadectwo.
K-rzys.ztof
\'olkskunde.
Faktenund
Sonderschriften
ss. 524, ilustr. 77.
bu.rtstag.
Analysen.
des Vereins
Festgabe
fiiT
fur Volkskunde
Leopold
Kwaśniewski
Schmidt
zum
60 Ge-
in Wien. B. 2, Wiedeń
1972,
Publikacja zawiera 44 wypowiedzi europejskich
etnografów, poświęcone 60 rourodzin
austriackiego
muzeologa
i badacza
sztuki
ludowej,
Leopolda
:jc!liT,idla. Każda z nich w większym lub mniejszym stopniu nawiązuje do rozwijanej przez jubilata problematyki
badawczej, w tym prawie połowa dotyczy sztuki
ludowej. Artykuły i komunikaty
nie tworzą jakiejś określonej
całości. Stanowią
zbiór różnej wartości przyczynków.
Kilka z nich zasługuje na szczególną uwagę.
Wśród autorów, poza Austriakami,
głos zabierają
znani naukowcy
z RFN, jak
1. M. Greverus, G. HeiIrurth, H. Moser, M. Zender, z NRD - U. Steinmann, Szwa,iL7.l1icy
172
Recenzje,
pr?egtqdy
wyda.wnictw
i
c?asopżsm
carii - R. Wildhaber, Belgii K. C. PeeteI', Szwecji - G. Berg i Węgier T. DomatOr.
L. Schmidt jest, co warto przypomnieć,
autorem jednej z definicji etnografii.
Dyscyplinę tę określił on jako "naukę o życiu przekazywanych
tradycją porządków"
(Volkskunde
aIs Wissenschaft
vom Leben in i.iberlieferten
Ordnungen).
Stąd też
kilku autorów tej zbiorowej pracy nawiązuje w swoich wystąpieniach
do powyższego ustalenia. Jubilat wydał w ciągu swego pracowitego życia ponad 1500 pozycji,
z czego połowa przypada na różnego rodzaju mniejsze i większe prace, a druga
na recenzje. W literaturze
znane są jego pozycje książkowe dotyczące twórczości
ludowej (słownej, muzycznej
i teatralnej),
zwyczajów i wspomnianej
już sztuki
ludowej.
Kilku opublikowanym
tu wystąpieniom
warto poświęcić nieco uwagi I. M. Gr'everus w Kulturelle
Ordnung rozwinęla definicję L. Schmidta w powiązaniu z ustaleniami A. L. Kroebera. Zdaniem autorki, sformułowany
przez jubilata "przekazywany porządek" (i.iberlieferte Ordnung) obejmuje z jednej strony tzw. "siły trwania", z drugiej tzw. "funkcjonalne
formy odbudowy". Oba te elementy w równyP.1
stopniu muszą być brane pod uwagę w analizie kultury.
Do wspomnianej
definicji nawiązuje również R. Pittioni w artykule zatytuło ..
wanym Volkskunde
aus dem Boden, odnosząc jej zastosowanie
do średniowiecznej
archeologii. Jej przydatność
demonstruje
Pittioni na przykładzie różnych znalezisk
pochodzenia rzemieślniczego
(garncarstwa,
tkactwa, obróbki kości, kowalstwa oraz
wot odkrytych podczas wykopalisk przeprowadzanych
w kościołach).
G. Heiłfurth
w Mitteleuropiiische
Austauschvorgiinge
zwischen
Sild und NOTfl
in de'r sozialkulturellen
Oberlieferung
der Erzgebirges
przedstawia
w dość sugestywny sposób procesy wymiany społeczno-kulturowego
przekazu w dziedzinie osad ..
nictwa, zwyczajów, twórczości ludowej kultu religijnego oraz nauki. Zdaniem tego
autora Rudawy Czeskie stanowią swego rodzaju linię podziału przemieszcz.ania si~
tych procesów.
H. Koren przedstawia
w Die steirischen Eggen. Ubersicht und Bestandsaujnahme
rozwój brony styryjskiej
od najdawniejszych
form po współczesne. Autor dokonal
ciekawej analizy rozwoju tego narzędzia,
uzupełniając
swoje ustalenia
wieloma
rycinami
przedstawiającymi
różne jego odmiany, od najprostszych
do bardziej
unowocześnionych.
Ciekawe ustalenia zawiera artykuł K. Ilga, Das Brauchtum
der dellischsiiim··
migen Siedler in Brasilien
und Peru. lig jest znanym w Austrii badaczem emigracji
(por. "Lud", t. 56, s. 331). Z przywiezionych,
bogatych materiałów, przedstawia ty,,)
razem dane o przeobrażeniach
w zakresie praktykowanych
przez emigrantów zwyczajów rodzinnych
i dorocznych. Autor relacjonuje
ich rolę w kulturze
życi<l
w obecnym miejscu zamieszkania.
Dostrzeżone przeobrażenia
są dość typowe dla
grup emigranckich.
Zwyczajów
dorocznych
dotyczy także komunikat
H. Gri.inn pt. Der heilige
Abend in de-r Fab-rik omawiający
upowszechniający
się obecnie w zakładach pracy
zwyczaj wspólnego
obchodzenia
wieczoru
wigilijnego.
Rozwijają
go najczęściej
robotnicy
pochodzący
ze wsi, zatrudnieni
w hutach,
koksowniach,
gazowniach.
elektrowniach
i innych zakładach
czynnych nieprzenvanie
w ciągu całego roku.
W wieczór wigilijny, podczas przerwy na posiłek, robotnicy urządzają sobie swe60
rodzaju wigilię; przygotowują
choinkę, ustawiają
prowizoryczny
stół, a na nim
przyniesione jedzenie, oczywiście wraz z piwem. Składają sobie następnie życzenia,
śpiewają kolędy oraz wspominają
dawne lata. Przyjmujący
się zwyczaj tzw. "fabrycznej wigilii" zyskuje sobie uznanie wśród kierownictwa
przedsiębiorstw.
któ·
Recenzje,
przeg!qcly
u;ydawnictw
i czasopism
rych przedstawiciele
biorą w nim udział obdarowując
pracowników
drobnymi
upominkami. Komunikat jest interesującym
przykładem rejestracji aktualnie przyjmujących się zwyczajów.
Do ustaleń L. Schmidta dotyczących etnografii
odpustowej nawiązuje
także
I. Baumer w Wallfahrt
und Wallfahrtstenninologie.
W swoim wystąpieniu ustosunkowuje się do terminologii i interpretacji
poszczególnych elementów wchodzących
w zakres tzw. kultury odpustowej.
W sumie interesująca,
godna polecenia lektura, dająca pewien pogląd na zainteresowania badawcze niektórych europejskich etnografów.
Walerian
Aktywizacja
Wierzbickiego,
i rozwój
lokalnych.
Praca zbiorowa
Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk
społeczności
Wyd. Ossolineum,
Sobisiak
pod red. Z. T.
1973, ss. 260.
Problematyka
aktywizacji małych społeczności lokalnych absorbuje dzisiaj zarówno socjologów i etnografów, jak też ekonomistów czy psychologów, ponieważ
pozostaje w ścisłym związku
z harmonijnym
rozwojem
owych mikrostruktur
i stwarza lepszą bazę wyjściową dla opracowywania
założeń prognostycznych.
Tej tematyce poświęcony zbiór studiów i szkiców stanowi pokłosie IX Ogólnopolskiej Konferencji Socjologów Wsi i Rolnictwa zorganizowanej
w 1970 r. przez
Instytut Filozofii i Socjologii PAN oraz Sekcję Socjologii Wsi PTS w Warszawie.
W omawianej pozycji znalazły się ponadto referaty K. Makuiskiego, A. Tyszki
oraz węgierskiego socjologa 1. Szelenyiego, które nie były w czasie wspomnianej
konferencji wygłoszone.
Tematyka poszczególnych artykułów zahacza o różne aspekty życia społeczności
lokalnej, zarówno wiejskiej jak i małomiasteczkowej.
Dodać należy, że omawiane··
mu zagadnieniu poświęcili swoje studia - obok socjologów - również przedstawiciele pokrewnych dyscyplin: etnografowie
i ekonomiści. Swoimi doświadczeniami
o udanym ekonomicznym eksperymencie
nowosądeckim podzielił się również dzia··
!acz terenowy, J. Pieczkowski.
Omawiana praca charakteryzuje
się więc równie ciekawym materiałem
empirycznym, jak i teoretycznym, chociaż poziom poszczególnych opracowań jest dość
zróżnicowany.
Wiele cennych uwag o charakterze
teoretycznym
zawiera obszerny artykuł
Z. T. Wierzbickiego zatytułowany:
Aktywizacja
i rozwój
spoleczności
lokalnych.
Autor w oparciu o skonstruowane
przez siebie dwa modele: względnie zdecentralizowany (amerykański)
i względnie scentralizowany
(polski), przeprowadza
analiz~
różnorakich czynników warunkujących
aktywizację i rozwój lokalnych społeczności.
Jak słusznie autor zauważył, istotny wpływ na tego typu procesy ma stopień homogeniczności, wzgłędnie heterogeniczności
społecznej, która wyraża się podziałem
na wieś i miasto. Wykonana tabela zasadniczych różnic między wsią a miastem
ma, w założeniu Wierzbickiego,
wyznaczyć linię continuum,
między biegunami
której da się wyznaczyć ruch community
development.
O ile metodologiczny zabieg autora wydaje się słuszny i pożyteczny, o tyle wątpliwe wydaje się, czy owe
174
Recenzje,
przeglqdy
lvydawnżcttv
i czasopism
wyznaczniki, charakteryzujące
dwa krańcowe typy społeczności, są słuszne i w pełni reprezentatywne.
Autor na przykład w pojęciu tzw. "czystej wsi" uwzględnia
tylko więź sąsiedzką i zawodową, pomijając
zupełnie rozbudowany
system stosunków krewniaczych. Miasto zaś pozbawia tradycji, uznając że jest to tylko cecha
wiejska, z czym trudno się zgodzić nawet jeśli przyjmiemy
schematyczne
ujęcie
całej tej operacji. Na szczególną uwagę zasługują
konkretne
propozycje autora
mające na celu efektywne
ożywienie społecznej działalności,
a wyrażające
się
w decentralizacji
administracyjno-gospodarczej.
Z kolei - Socjologiczna
problematyka
badań rozwoju
regionów
oraz planowania regionalnego
- to temat, który w oparciu o węgierski region Szeged omówiony
został przez L Szelenyiego.
Przedmiotem rozwaźań Z. A. Zechowskiego jest Rozwój planowy a aktywizacja
społeczności
lokalnych.
(Na przykładzie
powiatu
Konin).
Autor zwrócił szczególną
uwagę na wzajemną relację procesów planowania
odgórnego i aktywizacji
(jako
oddzielnego ruchu społeczności lokalnej) oraz na warunki powstawania
i szansę
powodzenia
tego ruchu w intensywnie
industrializowanym
regionie. Zechowski
wyraża pogląd, że w powiecie konińskim brak jest autentycznego
ruchu aktywizacyjnego, który byłby zdolny stać się czynnikiem rozwojowym małych miast tego
terenu. Rozwój ich może się dokonać raczej poprzez planowe postępowanie inwestycyjne.
B. Gałęski omówił Rolę kółek rolniczych
w aktywizacji
społeczności
wioskowych. Autor scharakteryzował
kierunek działań na rzecz rozwoju tego typu społeczności oraz zwrócił uwagę na niektóre niebezpieczeństwa,
jakie działalności tej
zagrażają·
Autorzy R. Gałecki i K. Rogoziński zajęli się Rolą turystyki
w aktywizacji
wsi
i małych miast. Zaprezentowane
tu zostało dość dziwne stanowisko, z którym trudno się zgodzić, a które sprowadza się do tego, że jedynym słusznym kierunkiem
rozwoju społeczno-gospodarczego
jest proces urbanizacji,
ten zaś znajduje swój
oręż w turystyce, która "przyczynia się w decydującej mierze do zatarcia różnic
między miastem a wsią na każdej niemal płaszczyźnie" (s. 16l).
Z kolei A. Tyszka w artykule Strategia
rozwoju
kultury
poddał krytyce niektóre dotychczasowe formy planowej organizacji kulturalnej
i wysunął szereg po-stulatów, których uwzględnienie,
zdaniem autora, jest poźądane dla właściwego
rozwoju kultury.
Artykuł .T. K. MakuIskiego zatytułowany
Kultura
ludowa
a wieś wspólczesna
w znacznej mierze odbiega od zasadniczego tematu, któremu poświęcono omawiany
zbiór. Autor ogólnikowo przedstawił
znaczenie kultury ludowej we współczesnym
życiu polskiej wsi, kładąc nacisk bardziej na percepcję niektórych
tradycyjnych
elementów kultury ludowej, niź na pokazanie ich wpływu na aktywny rozwój kultury wiejskich zbiorowości.
Drugi etnograficzny
temat omówiła M. Biernacka w artykule Aktywność
społeczna i kulturalna
wsi bieszczadzkich.
Autorka zwróciła uwagę na fakt, że po
okresie adaptacji nowych grup osadniczych zarysowały się ostatnio lepsze warunki
sprzyjające szerszej aktywności społecznej.
W krótkim komunikacie
.T. Pragłowski
i M. Pacholski zajęli się zagadnieniem
pl. Podziały i dezintegracja
społeczna a aktywizacja
i rozwój społeczności lokalnej.
(Na przykładzie
Limanowej).
K. Kwaśniewski skupił uwagę na Roli autorytetów
w aktywizacji
wsi robotniczej.
Ten określony
przypadek
funkcjonowania
autorytetów
omówiony
zostal
w trzech niejako przedziałach
społecznej struktury,
a mianowicie:
zarządzania,
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i
175
czasopism
wychowania i obyczaju. Terenem i materiałem
empirycznym do tego tematu byia
wieś opolska.
Na temat spółdzielczej pomocy kredytowej, która wpływa w znacznym stopniu
na rozwój małych środowisk lokalnych, pisze S. Ochociński w artykule pt. O doświadczeniach
i znaczeniu
spóldzielczości
kredytowej
w dziedzinie
aktywizacji
ma-
1835-1918,
1919·-
łych miejscowości.
Autor omówił to zagadnienie w trzech okresach:
1939, 1945-1971.
Także L. Ciołowicz i A. Maliczewski poruszyli
to zagadnienie;
omówili oni rolę spółdzielni "Społem" w Wadowicach jako czynnika aktywizującego
społeczność małomiasteczkową·
Zbiór studiów zamyka artykuł Z. Pióro pt. Rozwój
społeczności
lokalnych
w koncepcjach
Organizacji
Narodów
Zjednoczonych,
w którym autor przedstawił
wypracowane
zasady i zastosowane
w praktyce zabiegi mające na celu rozwój
spoleczności lokalnych w odniesieniu zarówno do terenów wiejskich, jak i aglomeracji miejskich.
Na zakończenie należy podkreślić,
że niniejszy zbiór opracowań
pioniersko
wytycza drogę nowej dziedzinie badań, zmierzających
do optymalnego wykorzystania sił społecznych środowisk lokalnych i właściwego ich gospodarczego i kulturalnego rozwoju.
Boleslaw
Edmund Leach, Levi-Strauss,
szawa 1973, ss. 147.
Biblioteka
Wiedzy Powszechnej
Januszkiewicz
-
Omega, War-
Treścią pracy dr E. Leacha, wykładowcy antropologii społecznej na uniwersytecie w Cambridge, jest krytyczny przegląd koncepcji Claude Levi-Straussa.
Autor
książki, funkcjonalista,
będąc jednocześnie
najlepszym
angielskim
znawcą strukturalizmu, stara się wyjaśnić teorie Uvi-Straussa,
przeciwstawiając
im wszakże
własne stanowisko naukowe.
Czytelnik polski miał już możność zapoznania się z poglądami Levi-Straussa
dzięki wydanym m. in. takim jego i o nim pozycjom, jak Smutek tropików
(1960),
Rasa i historia
[w:] Rasa i nauka (1961), Totemizm
(1968), Rozmowy
z Claude LeviStraussem
(1968), Myśl
nieoswojona
(1969) czy Antropologia
strukturalna
(1970)
i Trójkqt
kulinarny
[w:] Twórczość
(1972). Książka E. Leacha stanowi nie tylko
doskonałe uzupełnienie naszej dotychczasowej wiedzy o Levi-Straussie,
ale i znakomicie ułatwia zrozumienie
trudnych
nieraz koncepcji strukturalistycznych.
Daje
wnikliwy ogląd teorii U~vi-Straussa,
tym ciekawszy, że wynikający
z innych bo funkcjonalistycznych
pozycji antropologii
społecznej. Leach podejmując
polemikę z założeniami strukturalizmu,
wyjaśnia jego zasady i tezy.
We wstępie, E. Leach kreśli sylwetkę Claude Levi-Straussa,
obecnie kierownika
Katedry Antropologii Społecznej w College de France w Paryżu. Podaje chronologię
ważniejszych wydarzeń z życia uczonego, który określany jest naj wybitniejszym
przedstawicielem
antropologii społecznej. Nie znajduje on wszakże całkowitej apro··
baty i uznania w oczach E. Leacha, który uważa m. in., że niektóre fragmenty prac
Levi-Straussa
są niezgodne z faktami. I sam dalej przyznaje, iż "nie nastraja
to
mnie do zbyt życzliwego komentowania ogólnej postawy Levi-Straussa"
(s. 9). Zaraz
176
ReCenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
'l czasopism
więc na początku pracy E. Leach ujawnia swój krytyczny stosunek do LE~vi-Straussa, czemu zresztą daje dowód w dalszych rozważaniach,
podkreślając
wszakże, IŻ
głównym jego zadaniem
jest przedstawienie
metod i przekonań
U~vi-Straussa,
a nie "moich własnych komentarzy na ten temat; nie mogę jednak przy tym zachować pozycji wyłącznie
neutralnego
obserwatora"
(s. 8). Przy analizie mitu
podkreśla, że jest to raczej "Leachowska imitacja Levi-Straussa.
a nic streszczenie
jego oryginalnych wywodów" (s. 91).
Wydaje się rzeczą słuszną i konieczną zaznaczenie na wstępie recenzji, postawy
autora recenzowanej
pracy, jego dążności do obiektywizmu
przy jednocześnie daleko posuniętym subiektywizmie,
opartym na własnym, odrębnym światopoglądzie
naukowym
i negatywnym
stosunku
do koncepcji
lkvi-Straussa.
Taka postawa
rzutuje na całość pracy, która jest ciekawą i zasługującą
na uwagę etnografa
k0nfrontacją
dwóch przeciwstawnych
stanowisk, przy równoczesnej wnikliwej, acz
nie pozbawionej pewnej dozy złośliwości i chęci ośmieszenia, analizie strukturalizmu Levi-Straussa.
Jednym z głównych, generalnych
zarzutów E. Leacha, wypływającym
zresztą
z postawy badawczej tego autora, jest fakt opierania przez Lćvi-Straussa
większości swoich etnograficznych
obserwacji,
stanowiących
bazę do tworzenia
teorii
strukturalistycznych,
na wiadomościach uzyskiwanych nie bezpośrednio z własnych
badań terenowych, lecz na, co prawda starannym,
ale - jak sądzi Leach - pozbawionym głębszego zrozumienia opisie zwyczajów i obyczajów uzyskiwanym od
~pecjalnych informatorów
i tłumaczy. I z tego też powodu Levi-Strauss
nie jest
odpowiednio krytyczny
do własnych materiałów
źródłowych, w których "zawsze
potrafił znaleźć to, czego szukał" (s. 20). E. Leach zarzuca mu "naginanie" znanych
faktów do tworzonej przez niego teorii. Nie teoria odpowiada rzeczywistości, lecz
fakty muszą podporządkować
się konstrukcji teoretycznej, ale i fakty danej, interesującej go dziedziny, Levi-Strauss
"wybiera" niejako, pod kątem potrzeb swych
koncepcji.
Leach jako przedstawiciel
szkoły funkcjonalnej
nie może akceptować postawy,
kierującej się przekonaniem,
iż nie zawsze badania w terenie są niezbędnym art ybutem powstawania
wartościowych
prac etnograficznych.
A przecież krytyczna
analiza istniejących
już bogatych materiałów
źródłowych,
niejednokrotnie
nieopracowanych,
pozwala na wyświetlenie wielu faktów i ustawienie ich w nowym
zupełnie świetle tym bardziej, że szereg kultur już zaginęło i materiał pisany jest
Jedynym świadectwem ich istnienia.
W dalszych rozważaniach
w części wstępnej E. Leach stwierdza, iż w poglądach Levi-Straussa
dwie kwestie wydają się mieć decydujące znaczenie. A miano\vicie - 1) przekonanie, że zarówno diachroniczne badania historyczne, jak i synchroniczne
badania antropologiczne
przeprowadzane
metodą cross-culture
są po
prostu dwoma sposobami robienia tego samego. Historię uważa za kierunek badal1
uzupełniających
badania etnologii; oraz - 2) przyjęcie tezy, że wówczas, gdy historia przybiera formę pamięci minionych wydarzeń, to staje się dla człowieka myślącego o niej częścią jego teraźniejszości,
a nie przeszłości - "dla myślącej istoty
ludzkiej całe zdobyte przez nią doświadczenie istnieje jednocześnie w teraźniejszości". Wszakże Levi-Strauss
mimo iż ciągle podkreśla swój pogląd, że struktury
myślenia pierwotnego tkwią w umysłach ludzi współczesnych podobnie jak w umysłach tych, którzy należą do "społeczności
bez historii",
jest jednak,
zdanienl
E. Leacha, bardzo ostrożny w próbach wykazania tej ekwiwalencji.
Całość pracy E. Leacha składa się z rozdziału wstępnego - omówionego wyżej,
oraz z sześciu dalszych, w których autor, nie trzymając się chronologii powstawa-
Recenzje,
przegtąc1y
u;yclawnicttv
i czasopism
177
llia prac Levi-Straussa,
rozpatruje
podstawowe
założenia teoretyczne
i tezy francuskiego strukturalisty.
W rozdziale zatytułowanym
Ostrygi,
wędzony
łosoś i ser Stilton
zajmuje
się
E. Leach "trójkątem
kulinarnym"
Levi-Straussa,
poprzedzając
swe rozważania
na
cen temat uwagami
ogólnymi o strukturalizmie.
Stwierdza,
iż Levi-Strauss
nie
przypisuje jakiegoś znaczenia występowaniu
pewnych elementów
danego zwyczaju
;)a dwu różnych obszarach geograficznych,
gdyż uważa, iż o istnieniu
uniwersal'lych cech kultury ludzkiej można mówić jedynie w odniesieniu
do struktur,
nigdy
zaś \\" odniesieniu do poszczególnych
ich elementów.
Leach przedstawia
strukturalizm
w sposób następujący
- "o świecie zewn;:;uznym
wiemy tylko to, co pojmujemy
przy pomocy zmysłów. Zjawiska,
które
postrzegamy,
mają te cechy, które im przypisujemy,
a dzieje się tak dlatego, że
zarówno działanie naszych zmysłów, jak i konstrukcja
naszego mózgu są tak pomJślane, by mogły porządkować
i interpretować
odbierane
bodżce. Bardzo ważn:i
cechą owego porządkowania
jes t to, że niszczymy
ciągłość przestrzeni
i czasu,
które nas otaczają, dzieląc je na odcinki i w ten sposób stajemy się predysponowani do tego, by uważać, że środowisko nasze składa się z niezliczonej
liczby odręb'1ych przedmiotów
należących
do klas, z których każda ma swoją nazwę, a przemijanie czasu jest sekwencją odrębnych wydarzeń. I odpowiednio, kiedy jako ludzie
:\\'orzymy sztuczne przedmioty (różnego ,rodzaju wytwory ręki ludzkiej) albo kiedy
\"y myślamy obrzędy, czy też piszemy historię
minionych
wydarzeń,
zawsze naśladujemy naturę tak, jak ją pojmujemy,
tzn., że produkty naszej kultury są podzielone i uporządkowane
w ten sam sposób, w jaki wyobrażamy
sobie, że podzielona
jest i uporządkowana
natura" (s. 22).
P!"z y toczona in cxtenso wypowiedź
E. Leacha ułatwia
wniknięcie
w całoś:poruszanej w pracy problematyki.
Po tym ogólnym omówieniu E. Leach przechodzi
jo roz\\'ażań na temat widma optycznego. a dalej - trójkątów
kolorowej sygnaliiacji ulicznej, by na tym tle zaprezentować
Levi-Straussowski
trójkąt
kulinarny.
Określa go jako ,.ćwiczenia (Levi-Straussa)
w gimnastyce
intelektualnej"
(s. 33),
~,,\\"ierające szereg elementów słownej żonglerki, które winny budzić raczej ostroi~ość niż entuzjazm.
Niemniej
przyznaje,
że Levi-Strauss
zebrał
wiele
danych
'\'~kazujących
na to, że sposoby przyrządzania
jedzenia i odpowiadające
im kate·
"orie PożY\J,;ienia wszędzie tworzą starannie
wypraCO\\'ane
struktury,
u podstaw
~tórych Jeżą uniwersalne
zasady.
LE~vi-Strauss tworząc trójkąt kulinarny
wychodził z założenia, iż przetrwanic'
:udzi uzależnione
jest od spożywania
pokarmu
będącego elementem
natury,
2 przyrządzanie
jedzenia jest powszechnie
spotykanym
przykładem
przetwarzania
"atury w kulturę i dlatego sposoby warzenia żywności są szczególnie odpowiednie
:io symbolizowania
zróżnicowania
społecznego. A dalej, że "konwencje
obowiązu:acc \\. danym społeczeństwie
określają
co jest jedzeniem,
a co nie, jak również
co się je przy jakiej okazji. Ponieważ jednak okazje te są sytuacjami
społecznymi.
,nusi więc istnieć jakaś zgodność między kombinacjami
różnych gatunków
żyw··
:lości z jednej strony, a odpowiednimi
sytuacjami
społecznymi z drugiej" (s. 35).
W następnym
rozdziale Gatnnek ludzki i jego symbole E. Leach porusza na~'i.e1r;y prohlem pasjonujący
L6vi-Straussa,
a mianowicie - "czym jest człowiek?",
:,a c~ym polega inność, rozróżnienie
pojęć, trudno przenośnych
do języków egzc:ycznycb: ..człowieczeństwo"
"zwierzęcość".
Według tezy Levi-Straussa
rozróż:.ienie to, odpo\\"iadające opozycji kultura - natura, istnieje w ludzkich postawach
; zacho\\'aniach. By jednak poznać na turę człowieka należy cofnąć si~ do zrozumie.•ia '.\'zajemn~·ch po\viązań człowieka i natury. Levi-Strauss
tak. jak wielu innych
~~ -
Lut!. :. j9
178
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i. c'ZQsopisn:
filozofów stwierdza, iź tym co wyróżnia człowieka jest mowa. Zdolność porozumiewania się - w trakcie ewolucji człowiek rozwijal przechodząc od sygnaló\\'
i automatycznych
na nie reakcji do języka i znaków. Dalej - E. Leach omawia
rozważania Levi-Straussa
na temat systemó\v totemicznych oraz relacjonuje jegc.
wywody odnoszące się do tego, w jaki sposób symbole kulturowe przekazują in,
formacje w ramach poszczególnych kultur i jak w ogóle przekazują one informacje - "struktura
relacji, którą odkrywa analiza jakiejkolwiek
kultury, jest algebraiczną transformacją
innych możliwych struktur
należących do wsp{)lnego ilY
wszystkim zbioru, który z kolei tworzy wzór będący odbiciem mechanizmu działania każdego umysłu ludzkiego" (s. 60). Zdaniem E. Leacha jest to, co prawda, bardzo śmiała i wielka
koncepcja,
jednakże
jej użyteczność jest raczej kwestia
dyskusyjną·
Z kolei E. Leach zajmuje się rozważaniami Levi-Straussa
na temat mitu i jego
"truktury. Był to problem, który fascynował Levi-Straussa;
]Pcz czy jego wywod:;
0dnośnie do struktury
mitu poza blyskotliwością.
reprezentują
jeszcze coś innego,
pozostaje zdaniem Leacha nadal kwestią otwartą.
Levi-Strauss
skoncentrował
w tym zakresie swe badania na ,.spolecznościach
bez historii" głównie na australijskich
autochtonach
i brazylijskich
społec7nościach plemiennych, tj. na takich ludach, które uważają swoje społeczeństwa za
'1iezmienne, a teraźniejszość - za ciągłe i bezpośrednie ponawianie się przeszłości,
Skupiając swe zainteresowania
na "nieświadomej
naturze zjawisk zbiorowych"
starał się odkryć zasady myślenia, które byłyby uniwersalne
dla wszystkich umysłów ludzkich, zarówno np. dla Indian południowoamerykańskich,
jak i dla społeczeństw cywilizowanych. Jedną z dróg wiodących do poznania uni\\'ersalnych zasad
myślenia widział Levi-Strauss
poprzez studiowanie mitów, które w jego rozumieniu
nie są umiejscowione
chronologicznie i mając cechy wspólne z bajkami i snami.
;:awierają w sobie pewien przekaz. W micie zanika właściwe doświadczeniu człowieka rozróżnienie między naturą i kulturą.
W rozumieniu Levi-Straussa
mitologia to przekazywana
ustna tradycja skojarzona z rytuałami
religijnymi.
I aczkolwiek opowieści te dochodzą do badacza
w bardzo okrojonej formie, Levi-Strauss
jest zdania, iż mimo to zachowują onc
swe najistotniejsze
cechy strukturalne,
które miały od samego początku. I badanie
tych opowieści, nawet w ich okrojonej postaci, moźe odsłonić charakterystyczne
cechy uniwersalnej, nieracjonalnej
logiki pierwotnej.
Następnie
E. Leach przechodzi do metod interpretacji
mitów, stosowanych
przez Levi-Straussa
i stwierdza, źe choć wielu funkcjonałistów
nie może zaakceptować niektórych z nich, szczególnie tych, w których ignoruje on czasowe i przestrzenne granice kultury, to jednak strukturalna
analiza mitu zasługuje na wnikliwą uwagę, mimo iż dalej stwierdza, że "trudno szukać sensu w tym bajdurzeniu"
(S, 78). E. Leach
analizuje osiem opowieści w celu zilustrowania
kluczowych cech
postępowania
Levi-Straussa.
Sceptycyzm Leacha odnośnie do koncepcji struktury
mitu Levi-Straussa
znajduje swój wyraz w zak0l1czeniu rozdziału, v; którym C?ytamy: - "rodzaj żonglerki słownej opartej na pewnym uogólnieniu jest typowe:
dla Levi-Straussowskiej
procedury formowania
hipotez, metody te nic są jednak
w stanie ukazać nam prawdy, prowadzą nas jedynie do świata, gdzie wszystkr,
jest możliwe, ale nic nie jest pewne" (s. 94).
W rozdziale zatytułowanym
Słowa i rzeczy E. Leach rozważa koncepcje LeviStraussa zawarte w jego książce Myśl nieoswojona.
Omawia podstawową tezę wy,
suwaną przez autora, a mianowicie - że błędem jest uznawać istnienie historycznec:
różnicy pomiędzy "prelogiczna" mentalnością ludów pierwotnych i "logiczną" men,
talnością ludzi współczesnych. Bowiem ludzie pierwotni wcale nie podchodzą d,.
Recenzje,
przegLqdy
wydawnictw
179
i czasopism
rzeczywistości w sposób bardziej mistyczny nlZ my, używają jedynie do przekazania tej samej informacji
innego niż my systemu znaków i symboli. Problemem
pozostawało jedynie odkrycie sposobu rozszyfrowania
kodu. Levi-Strauss
uznał,
iż problem ten rozwiązał. Mito-Iogika, zdaniem. Levi-Straussa,
jest uniwersalną
cechą ludzką. E. Leach zastanawia
się nad słusznością takich założeń wysuwając:
\Ą"ątpliwość co do - może nieświadomego - gromadzenia przez Levi-Straussa
wyłącznic przykładów dowodzących słuszności jego teorii. Ale czy teoria ta utrzymałaby się, gdyby dobrano inne przykłady?
E. Leach przyznaje, iż książka Myśl nieoswojona
jest pasjonująca,
a wywody
w niej zawarte
dalekie od konwencjonalnej
antropologii,
która przez długie lata
\\" nikłym bardzo stopniu zajmowała
się czystą filozofią, czy wyspekulowanymi
interpretacjami
samej natury historii.
W rozdziale Podstawowe
struktury
pokrewieitstwa
E. Leach porusza spraw~
wkładu Levi-Straussa
w teorię pokrewieństwa
i zaraz na wstępie wypowiada silO;,
iż "nie żywi najmniejszej
sympatii do poglądów Levi-Straussa
w tej dziedzinie"
(s. 109). Wkład Levi-Straussa
w tę teorię dotyczy struktury
konwencjonalnych
zasad zawierania małżeństw. E. Leach dając przegląd koncepcji antropologów, głównie
lunkcjonalislów
na ten temat, poddaje krytycznej
analizie teorię głoszoną przez
Levi-Straussa.
Główny zarzut dotyczy uleganiu
przez Levi-Straussa
fascynacji
logiczną perfekcją opisywanych przez niego "systemów", a traceniu z pola widzenia
faktów empirycznych. Ale dla Levi-Straussa
struktura
odnosi się nie do rzeczywistości empirycznej, lecz do zbudowanych
na jej podstawie modeli. Zdaniem E. Le·acha - w miarę oddalania się przez Levi-Straussa
od własnych doświadczeń terenowych,
coraz
bardziej
opanowuje
go obsesja
poszukiwania
uniwersalió",r
odnoszących się do całej ludzkości
i lekceważenie
etnograficznych
świadectw
dotyczących prawdziwej rzeczywistości.
E. Leach wychodzi z zupełnie innych założeń niż Levi-Strauss.
Podczas gdy
ten ostatni uważa, iż centrum zainteresowania
antropologii
społecznej skupia się
na wewnętrznej
strukturze
logicznej znaczeń zbiorów
symboli,
dla E. Leacha
"prawdziwy przedmiot badań antropologii
społecznej stanowią zawsze rzeczywiste
społeczne zachowania istot ludzkich" (s. 113).
Mimo rozbieżnych stanowisk, E. Leach stara się w sposób obszerny i wnikliwy
przedstawić teorię pokrewieństwa
Levi-Straussa.
Choć z jednej strony przyznaje,
iż teoretyczne obserwacje Levi-Straussa
są bardzo cenne i mogą mieć ważne znaczenie praktyczne, z drugiej strony niezmiernie krytycznie ocenia wiele jego posunięć, trudnych do zaakceptowania
nawet przez zwolenników tego uczonego; m. in.
i to, że Levi-Strauss skłonny jest uznać, iż jeśli istnieją jakiekolwiek fakty etnograficzne zgodne z jego ogólną teorią, to już wystarcza
do przyjęcia podstawowych
zasad tej teorii za słuszne.
W ostatnim rozdziale Maszyny do przezwyciężania
czasu E. Leach porządkuje
swe dotychczasowe rozważania. Stwierdza, iż dążeniem Levi-Straussa
jest ustalenie
uniwersalnych
prawd na temat "umysłu ludzkiego". Toteż w pracach jego "daje
się zauważyć narastającą
tendencję do uznawania za dogmat tego, że jego odkrycia
odnoszą się do uniwersalnych
cech charakteryzujących
podświadome procesy zachodzące w trakcie myślenia" (s. 135).
Zdaniem E. Leacha, wkładem Levi-Straussa,
rzeczywiście oryginalnym i wartościowym, są prawdziwie
poetyckie ciągi skojarzeń,
które przedstawia
w trakcie
swoich analiz, a nie formalistyczne
poszukiwanie
opozycji binarnych
i icn
zwielokrotnionych
permutacji i kombinacji.
Maria Paradowska
180
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
Edit Fel i Tamas Hofer, Bauerliche
Denkweise
in Wirtschatt
und Haushalt.
/<;ine ethnagraphische
Untersuchung
ilber das ungarische
Dart
Attiny.
VorOffentlichungen
des Instituts
£tir mitteleuropaische
Volksforschung
an der Philipps·
- Universitat
Marburg-Lahn,
herausgeg. von Gerhard Heilfurth, Bd. 7. Verlag Otto
Schwartz a. Comp., Gottingen 1972, ss. 551, ilustr. 53 w tekście, 139 fotogr. poza
tekstem.
Edit Fel i Tamas Hofer, Gerate der Attinyer
Bauern. Akademiai
Kiadó, Budapest 1974, ss. 515, ilustr. 671 w tekście, 300 fotogr. poza tekstem.
Pracownicy Muzeum Etnograficznego
w Budapeszcie, dr Edit Fel i dr Tamas
Hofer, podjęli w r. 1951 intensywne
badania wsi węgierskiej Atany, położonej nCl
Nizinie Węgierskiej w północno-wschodniej
części kraju. Badania prowadzono do
r. 1967. W ciągu spędzonych we wsi w sumie około 500 dni, autorzy zgromadzili
ogromny materiał
w postaci rysunków,
fotografii
oraz protokołów
z wywiadów
(około 10 tys. stron). Materiał ten stał się podstawą charakterystycznej
trylogii
wydawniczej.
Pierwszy tom pt. Proper Peasants. Traditional
Lite in a Hungarian
Village,
ukazał się w Chicago wydany przez Sol Taxa w ramach Wen ner-Gren
Foundation
for Anthropological
Research (Viking Fund Publications
in Anthropology, No 46, 1969). Tom następny, Bauerliche Denkweise ... wydał Instytut w Marburgu pod kier. G. Heilfurtha,
tom trzeci (Gerii.te der Attinyer Bauern) ukazał sir;'
w r. 1974 w Budapeszcie w ramach wydawnictwa
Akademii Nauk, przy współpracy
Komisji Królewskiej Duńskiej Akademii Nauk. Jak widać, potrzeby etnografii węgierskiej zostały tu ściśle powiązane z zainteresowaniami
i pomocą instytucji zagranicznych.
Każdy z tomów tej swoistej trylogii, choć dotyczy jednej wsi, stanowi względnie samodzielną
całość tematyczną.
Tom Proper Peasants zawarł analizy życia
społecznego wsi, sieci stosunków międzyludzkich
na tle i w związku z uwar'stwieniem społecznym, ugrupowań
społecznych (rodziny, sąsiedztwa, społeczności lokaI··
nej), instytucji formalnych oraz powiązań wsi z szerszym światem. Tom Biiuerliche
Denkweise ... dotyczy gospodarowania
i prac domowych, zaś ostatni z zapowiedzia·
nej trylogii jest dokładną analizą wszelkich używanych
we wsi narzędzi pracy.
Dla nadania każdemu z tych opracowań wspomnianej
wyżej względnej samodziel··
ności, autorzy opatrzyli je w zbliżone treściowo wprowadzenia
dotyczące ogólnych
informacji o wsi oraz o przeprowadzonych
badaniach. W tych tylko partiach istnieją treściowe powtórki. Każdy też z tomów zawiera omówienie założeń badawczych
i celów, charakterystykę
profilu tematycznego
oraz wykładnię
założeń metodologicznych.
Ponieważ pozycja Proper Peasants została już w polskiej literaturze
omówiona
(A. Bartelska, "Etnografia
Polska" XVI, z. 1, 1972), ograniczymy się tu do tomó\\'
zapowiedzianych
w tytule. Łączyć je można w ramy jednego omówienia z dwóch
powodów: 1) gospodarowanie
i narzędzia pracy stanowią w istocie dwie strony tej
samej sfery rzeczywistości.
Nie ma gospodarowania
bez posługiwania
się określonymi narzędziami,
i odwrotnie:
wyrób czy zakup narzędzia
i jego użytkowanie
należy do czynności gospodarczych, choć każda z tych stron ma swo~ą, jej wlaściw2,
otoczkę społeczno-ideologiczną
- o czym zresztą wspomnimy; 2) w odniesieniu do
każdej z monografii
autorzy stosują podobne czy tożsame założenia teoretyczno-metodologiczne,
zakładają
analogiczne cele poznawcze - jednym słowem kroczą
po tej samej linii dociekań i analiz. Obie prace uzupełniają
sil;' stąd znakomicie.
Autorzy wybrali do badań wprawdzie wieś kalwińską otoczoną wsiami katolickimi, co w pewnej mierze podważa jej typowość. Z drugiej znów strony jest io
Recenzje,
przegLądy
wydawnictw
i czasopism
11)1
wieś bardziej tradycyjna mz inne, a to z punktu widzenia założeń było ważne.
O jej tradycyjności świadczy m. in. to, że system gospodarki trójpolowej zniesiono
tu dopiero w 1901 1'. Autorom chodziło właśnie o to, by zbadać wszechstronnie
tradycyjne życie wsi w ostatnim jego etapie przed wielkimi zmianami, jakie wkrótce zaszły, a to wskutek przede wszystkim przeprowadzonej
w 1959 r. kolektywizacji. Ta zmieniła zarówno jej strukturę
społeczną, jak też typ gospodarczego
życia. Stąd też autorzy zatrzymują się na tej dacie nie dając żadnej bliższej analizy
procesu zmian naj nowszych i sposobu przechodzenia z tradycji do stosunków zupełnie nowoczesnych. Nie chodziło tu więc o ten typ badań współczesnych, które mają
za przedmiot procesy zmian społeczno-kulturowych.
Założenia i cele badawcze były inne. W szczegółowej i dogłębnej analizie wszystkich działów i technik tradycyjnego gospodarowania chodziło o stworzenie pełnej
dokumentacji,
która oświetlałaby wieś węgierską od tej strony, ukazywała jej
specyfikI{, stanowiła klucz do poznania węgierskiego chłopstwa w okresie przedindustrialnym i była stąd wkładem do etnologii europejskiej. Chodziło o zbadanie
zwykłego, codziennego życia przed jego zasadniczymi zmianami, jego warunków,
sposobów; ukazania go jako powiązanej a wielce zróżnicowanej całości, widzianej
nie poprzez schematy i przebiegi typowe, lecz w jego wszelkich indywidualnych
wariantach, odchyleniach i uwarunkowaniach;
obserwowanie tego życia od strony
oziałającego człowieka wsi poprzez śledzenie jego dostosowywania się do konkretnych wymogów, poprzez jego rozstrzygnięcia sytuacyjne, jego świat tradycyjnych
pojęć i całej ideologii związanej z gospodarką, poprzez jego emocje, troski, nadzieje,
radości i zwątpienia. Takimi drogami zakładano dotarcie do "wewnętrznej
strony
życia", do tego, co ukryte, i stąd - uchwycenie wewnętrznego układu kultury.
Przez taki pryzmat patrzono też na narzędzia pracy. Są one nie tylko wytworami o określonej typologii i funkcji zgodnej z ich formalnym
przeznaczeniem.
Istnieje - jak to autorzy nazywają - "kulturowa osobowość narzędzia" wynikaJąca z jego użytkowej indywidualności, z jego oddziaływania na stosunki w środowisku lokalnym, z osobistego stosunku do niego jego posiadacza i uŻY,tkownika.
Stąd obok taksonomii narzędzi, struktury
ich stanu w odniesieniu do struktury
gospodarstw wiejskich itd. - istnieje konieczność badania konkretnych a zindywi ..
dualizowanych ludzi posługujących się narzędziami. Narzędzia - to więc nie tylko,
sprawy czysto gospodarcze, ani nie stricte
technologiczne,
ale także moralne,
światopoglądowe, społeczne i kulturalne.
Przy takim stanowisku w "etnografii gospodarstwa" i "etnografii przedmiotu"
(narzędzia), autorzy pragną wyjść poza konwencjonalne
badania i problemyetno··
graficzne. Nie stosują apriorycznej systematyki, ani nie podchodzą do badań tematycznie, nie kładą też nacisku na to, co typowe, ale chwytają wszelkie odchylenia,
różnice, sytuacje i indywidualizacje.
Ukierunkowani
na tradycyjny
materiał poznawczy, obserwowali bezpośrednio
("obserwacja
uczestnicząca")
strumień
życia
biorąc w nim aktywny udział na równi z tymi ludźmi, których badali. Obserwacja
taka trwała sezonowo przez wiele lat, ciągłość badań sięgnęła nawet 20 lat! Nie
były to więc tylko propozycje badawcze, ale zrealizowane już założenia i cele,
które zresztą jak autorzy przyznają ukształtowały
się dopiero w trakcie
prowadzenia badań. Poszły one - jak widać - po linii tendencji metodologicznych
przejawiających się aktualnie w etnografii światowej.
Trudno tu zatrzymywać się nad szczegółową charakterystyką
osiągnięć badawczych. Wystarczy stwierdzić, że intensywność
i głębokość oraz wszechstronność,
a zarazem dokładność analiz jest imponująca. Uzyskano rzeczywiście niezmiernie
dokładne i wszechstronne
odzwierciedlenie
wszelkich niuansów w uprawie roli
182
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
i roślin, hodowli zwierząt, organizacji,
technice i efektach wszelkich rodzajów
prac, pożywieniu, odzieży, mieszkaniu, systemie pracy dziennej, tygodniowej i rocznej oraz we wszelkich innych typowych i nietypowych
sytuacjach
życiowych.
Opisom analitycznym
towarzyszą
dane statystyczne,
szkice, rysunki, diagramy
i fotografie, wszędzie zaś uwidoczniony jest człowiek: jego znajomość rzeczy, jego
oceny, osądy, stanowiska i emocje. Odnosi się to także do opracowania o narzędziach. Na uwagę zasługuje tu obszerny dział pt. "Monografie narzędzi" . .Jak autorzy przyznają, wykonali takich monografii około 600. Dopiero na ich podstawie
zdobywają się na ujęcie "kulturowego i społecznego znaczenia narzędzi" ~ partię
niezwykle interesującą.
O wartości analityczno-dokumentacyjnej
obu tych monumentalnych
swą objętością prac (duży format!) możnaby powiedzieć takim zestawieniem: na ich podstawie
dałoby się ~ obojętnie kiedy ~ wykonać film oddający wiernie szczegółowo życie
i pracę chłopów węgierskich z lat 50-tych XX wieku.
Rację ma chyba prof. Axel Steenberg, który w przedmowie do Cerate ... pisze,
że praca E. Fel i T. Hofera "wnosi znacznie głębiej sięgającą analizę tych narzędzi,
aniżeli można to znaleźć w etnograficznej
i etnologicznej literaturze
europejskiej.
Dlatego książka ta jest tak godna uznania, że można ją bezwarunkowo
określić
jako gwiazdę pierwszej wielkości na firmamencie
badań etnologicznych".
Odnosi
się to może także i do książki o gospodarstwie.
Józef
Zamagurie,
praca zbiorowa
pod red . .J. Podolaka,
Burszta
Kosyce 1972, ss. 316, 205 il.
!-
31 il. barw.
Zamagurie ~ po polsku Zamagurze ~ jest najbardziej
na północ położonym
regionem Spisza, zamkniętym
na północy Dunajcem, na zachodzie Białką, a na
południu grzbietem Magury Spiskiej. Ten stosunkowo niewielki region, wyodrębniający się od terenów sąsiednich swoistymi cechami etnograficznymi,
współcześnie
dzieli granica państwowa
polsko-czechosłowacka.
Po polskiej stronie Zamagurza,
na tzw. Polskim Spiszu, znajduje się wsi 14, po stronie słowackiej 19.
W 1769 r. należące dotychczas do Polski tereny na Spiszu północnym zostały
zaanektowane przez Austrię i obszar całego Zamagurza znalazł się pod administracją austriacką,
a potem węgierską, aż do 1918 r. Po pierwszej wojnie, po długotrwałych akcjach dyplomatycznych,
ustalono granicę między Czechosłowacją a Polską na linii obecnej. Na kilka lat polską część Zamagurza zajęło (w 1939 r.)
państwo słowackie, a po drugiej wojnie powrócono do wcześniej ustalonych granic.
Tereny Zamagurza leżące po obu stronach granicy łączą więc zbliżone koleje historyczne, a co za tym idzie, zbliżony inwentarz kulturowy.
Zamagurze
jest regionem interesującym
z etnograficznego
punktu widzenia,
gdyż w związku z jego długotrwałą izolacją kulturową i gospodarczą, zachowało
się tu wiele elementów archaicznej kultury ludowej . .Jest to przy tym teren niejednolity etnicznie, bowiem po słowackiej stronie obok elementu słowackiego występuje
również ukraiński
(Rusnacy), w przeszłości zamieszkiwali
tu częściowo Niemcy,
oraz mniej lub bardziej wtopieni w element słowacki ~ Polacy. Istnieją tu więc
Reccn::je.
przeglqdy
u.:ydawnictw
i
czasopism
183
rzadkie już gdzie indziej warunki obserwacji rezultatów
wzajemnego odziaływania
grup.
Pod względem wyznaniowym
ludność rozpada się dziś na rzymsko-katolików
lSłowacy, Polacy) i greko-katolików
(Rusnacy). Do drugiej wojny mieszkali tu także
protestanccy
Niemcy. Po wojnie pewne posunięcia
natury polityki wyznaniowej
dodatkowo zagmat\\'ały
sytuację, nakłaniano
bowiem greko-katolickich
Rusnaków
do przejścia na prawosławie,
co pozostawiło
do dziś niemało zadrażnień
wśród
tej grupy ludności.
Zamagurie
jest etnograficzną
monografią słowackiej części Zamagurza, napisa;,ą na określone zamówienie. Zamówienie to otrzymała Katedra Etnografii i Folklorystyki Uniwersytetu
im. A. Komenskeho w Bratysławie
od władz lokalnych z Popradu,
które
zebrany
materiał
pragnęły
wykorzystać
w polityce
kulturalnej
prowadzonej na swoim terenie. Badania nad kulturą ludową Zamagurza prowadzono zespolowo w latach 1967-1970 pod kierownictwem
doc. dra Jana Podolaka. Część
materiału opracowano w formie popularnej
monografii, pozostały zostanie spożytkowany przy opracowaniu
szczegółowych problemów etnograficznych.
Formę popularnej monografii przy jęto ze względu na typ odbiorców, do jakich adresowane
jest opracowanie. Są to terenowi działacze kulturalni,
pracownicy rad narodowych,
domów kultury itp.
Pracę
otwiera
wstęp
historyczny
traktujący
o osadnictwie
Zamagurza
<J. Benko). Trzeba zaznaczyć, że historia Zamagurza
była dotychczas traktowana
na marginesie rozważań, o dziejach całego Spiszu. Autor polemizuje
z teoriami
o początkach tego osadnictwa, głoszonymi przez dawnych historyków
węgierskich,
słov;ackich, a zwłaszcza polskich. Zostały omówione kolejne fale osadnicze począw,zy od XIII w. Poważne piętno na kulturze tych ziem wycisnęła kolonizacja niemiecka postępująca
w trzech etapach oraz późniejsze osadnictwo
elementu ruskiego.
Systematycznie
też odbywał się napór żywiołu węgierskiego z jednej strony i słabszego, polskiego, z drugiej. Proces osadniczy na Zamagurzu
zakończył się dopiero
z końcem XIX w.
W kilku rozdziałach
omówiono kulturę materialną
regionu. W Tradycyjnych
sposobach pozyskiwania
żywności
J. Podolak daje charakterystykę
gospodarcza
Zamagurza, które jest regionem o typie tradycyjnej
gospodarki rolno-hodowlanej
i do dziś nosi charakter
kraju typowo rolniczego. W związku z przeludnieniem
panującym do drugiej wojny światowej spora część ludności zatrudniona
była przy
pracach leśnych, zajmowała się furmanieniem,
a nierzadko migrowala
na roboty
sezonowe. Rozwinięte
też były szeroko inne zajęcia pozarolnicze.
Po ostatniej
wojnie, na skutek przemian społeczno-ekonomicznych
kraju, zaznacza się masowe
wychodżstwo do pracy w mieście.
Do 1945 r. istniały na tym terenie dwa typy własności ziemskiej: indywidualna -- obejmująca głównie ziemie uprawne, oraz własność dawnych spółek urbar"kich - która oprócz ziemi uprawnej obejmowała wielkie obszary lasu, ląki i pastwiska. Omówione LOstały w tym miejscu podziały pól, sposoby zarządzania
gruntami
urbarskimi,
zasady
organizacji
spółek
pastwiskowych
oraz
sposoby
pozyski'"vania nowych gruntów przez karczowanie
lasów. Całokształt prac związa:1ych z uprawą ziemi, obróbką i pozyskiwaniem
płodów rolnych omówiony został
:1a tle cyklu rocznych prac w gospodarstwie.
Podobnie jak i w następnych rozdzialach pracy. folklor towarzyszący
pracom gospodarczym
omówiono na marginesie
v:ątku zasadniczego.
W związku z wielkim znaczeniem do pewnego czasu wypasu owiec na szałasie,
problematyka
ta zostaJa omówiona bardzo szeroko, z uwzględnieniem
nazewnictwa
RecenzJe,
przeqlącl.ll
ll,;uclawni.ctu;
1 c:nsopism
sprzętów, zabiegów pasterskich, ras owiec itp. Chów bydła odgrywał na Zamagurzu
rolę o wiele mniejszą.
Rozdział kończy omówienie ludowego pożywienia, kt()re oparte było '.'.. zup~iności o wytwory własnego gospodarstwa.
Wytwórczość
domowa i rzemiosło (J. Koma). Wielka ilość lasów, a więc dostępność surowca drzewnego spowodowały, że jego obróbką zajmowano się szeroko
na własne potrzeby. Występowali
jednak we wsiach Zamagurza liczni kwalifiko·
wani rzemieślnicy, na ogół reprezentujący
kilka specjalności związanych z obróbh!
drewna. Najbardziej
rozwiniętym
rzemiosłem
drzewnym
było bednarstwo;
inne'
ornawiane specjalności to: kołodziejstwo, gonciarstwo, koszykarstwo
i opałkarstwo.
Tkactwo było w regionie bardzo rozpowszechnione
i wykonywane w oparciu o '.'.'łasny surowiec. Cała obróbka lnu i wełny była domeną kobiet, one też trudniły się
tkaniem, Specyficznie rusnackim rzemiosłem było wędrowne druciarstwo,
'.I'ykonywane masowo do ostatniej wojny.
W rozdziale o rzemiośle autor pominął zupełnie kowalstwo, które przecież było
jednym z wyspecjalizowanych
zajęć VI'e wsiach Zamagurza.
Budownictwo
i mieszkanie
(J. Uśak), Na Zamagurzu występują dwie zasadn:cze formy wsi: skupione i łańcuchowe, co jest wynikiem różnych procesó\\' osad·
niczych.
Rozmieszczenie
poszczególnych
parcel
dyktowało
różne,
wyznaczonezwyczajovio formy podziału gruntów.
Zagrody występujące
na Zamagurzu
mają formę trojaką:
l) zabudowa zamknięta z wewnętrznym
podwórzem, 2) budynki w formie litery L lub U, 3) budynki
pobudowane oddzielnie. Autor omawia techniki pracy przy budowie domu, używane
narzędzia i konstrukcje
różnych typów budynków. Osobno omówiono funkcje poszczególnych pomieszczeń budynku mieszkalnego
oraz zmiany tych funkcji \IT'>£:
ze zmianą rozplanowania wnętrza.
Tradycyjna
odzież ludowa (J. Olejnik). Ludowy strój zachował się dziś na Zamagurzu wyłącznie u średniej i starej generacji
kobiet oraz u starej generacji
mężczyzn. Autor opisuje strój męski, kobiecy i dziecięcy, zarówno codzienny ja!~
i świąteczny. Rozdział podsumowuje
uwagami o współczesnym stanie stroju regionalnego. Pewne zmienione elementy tradycyjnego
stroju, poza wymienionymi grupami ludności, zachowali jeszcze dziś pasterze, zwlaszcza bacowie.
Zycie społeczne i rodzinne (N. Valaskova-Surkaloval.
Ramy życia społecznego
wsi zamagórskich
były wyznaczone
w dużej mierze przez odgórne zarządzenia
władz. Wiele jednak przejawów
tego życia było regulowanych
przez tradycyjne
instytucje wioskowe, których resztki. przetrwały i po dzień dzisiejszy, Przedstawicielem wsi na zewnątrz był rychtaT - wybierany zasadniczo przez starszyznę wioskową. Wewnętrznymi
urządzeniami
wioski była i jest m. in. instytucja strażowania.
którą pełnili kolejno przedstawiciele
gospodarstw. Szeroko rozwini<;ta była dawniej
wzajemna pomoc przy pracach rolnych, pomoc dla pogorzelców oraz wspomaganie
ubogich. Tradycją
uświęcone
były podziały
na grupy wiekowe, co łączyło ~ię
z pełnieniem określonych ról społecznych.
Względy ekonomiczne
i społeczne decydowały o formie tradycyjnej
rodziny.
Była to najczęściej rodzina mała lub rozrodzona. Rzadko występowała rodzina rozrodzona złożona z dwu rodzin żonatych braci. Rozpadała się ona zwykle po śmierci
starych rodziców.
Kultura duchowa (K. Jakubikova).
Autorka omawia według ustalonego schematu rodzinne zwyczaje związane z narodzinami człowieka, chrztem, ślubem, aż po
jego zgon. W sferze kultury duchowej zaznaczają się wyraźnie różnice zachodzące:
między mieszkańcami słowackich wsi a Rusnakami.
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
Dalej zostały omówione zwyczaje doroczne, skupione głównie wokół dwu cyklow świąt: zimowych i wiosennych.
Przedstawiono
wyobrażenia
ludu o przyrodzie
i istotach nadprzyrodzonych,
a \,. związku z tym wróżby i przepowiednie. Rozdział kończy krótki zarys lecznic·
twa ludowego.
Monografia Zamagurza, choć opracowana w formie popularnonaukowej,
stanowi'
ciekawą pracę z zakresu poznania kultury ludowej tej części Karpat. Zainteresuje
ona zapewne polskich czytelników, gdyż poza nieukończoną
jeszcze monografią
Tatr Polskich i Podhala, inne regiony Karpat dotychczas nie doczekały się współo:esnego opracowania
monograficznego.
Od 1962 r. na polskiej części Zamagurza
prowadzi się systematyczne
badania etnograficzne,
a od kilku lat interdyscyplicame.
Zebrano
dotychczas
przeogromny
materiał,
w większości
opracowany
\\. formie prac magisterskich.
W najbliższym
czasie materiały
te zostaną opublikowane w cyklu prac i materiałów z Polskiego Spisza. Będzie to niewątpliwie wycawnictwo bardzo interesujące.
Należałoby tylko życzyć sobie wspólnego wydaw:1ictwa polsko-słowackiego,
obejmującego problematykę
całego Zamagurza.
Adam
L'udovó.
kult,'Lra
v Karpatoch.
Vydavatelstvo
Slovenskej
Akademie
Bartosz
Vied, Bra-
tislava 1972, ss. 381.
Z dwóch co najmniej powodów godzi się zwrócić uwagę na tę książkę, dotyczącą problematyki etnograficznej
Karpat. Po pierwsze, otwiera ona zapowiedzianą
serię pod nazwą "Ethnographia Carpatica", po drugie, stanowi uzewnętrzniony
przejaw zintegrowanych
studiów etnograficznych
i folklorystycznych
tego obszaru, prowadzonych w obrębie niemal wszystkich państw europejskich
obozu socjalistycznego. Powstała w roku 1959 Międzynarodowa
Komisja do Badania Kultury Ludowej na obszarze Karpat postawiła sobie za cel koordynację kompleksowych
badań
w poszczególnych krajach.
Artykuły zawarte w omawianym
tomie stanowią właśnie w większości materiał referowany na plenarnym posiedzeniu tejże Komisji, jakie odbyło się w Smolenicach w roku 1967. Ponadto zamieszczono tu również referaty, a także niektóre
wystąpienia w dyskusjach, z posiedzeń podkomisji.
LiLdowci. kultura
v Karpatoch
zawiera rozprawy o bardzo zróżnicowanym
charakterze. Mamy więc z jednej strony kilka artykułów teoretyczno-problemowych,
z drugiej zaś artykuły, w których autorzy zaprezentowali,
już raczej w oparciu
o przeprowadzone
badania, bardziej szczegółowe opracowania.
Jest więc pewien
eklektyzm tematyczny, który sprawia wrażenie, że studia karpackie nie posiadają
jeszcze precyzyjnie określonych ram, zarówno co do przedmiotu badań, jak również metody. Wszakże wiadomo, że geograficzne określenie ram badawczych jest
mało konkretne, a zważywszy, że obszar o którym mowa, jest terenem licznych
styczności kultur, i to zarówno słowiańskich i romańskich, jak i wpływów węgierskich i niemieckich, wybór jednolitej płaszczyzny tematycznej,
komplementarnej
dla poszczególnych krajowych zespołów badawczych, jest niesłychanie trudny. Nie-mniej przy zintegrowanym
typie badań wydaje się to zupełnie możliwe.
18ti
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
Skoro wi~c nie można spojrzeć na pierwszy tom studiów karpackich
jako na
zwartą całość, spróbujmy zapoznać czytelnika z wybranymi zagadnieniami
poruszanymi w tej książce.
Bela Gunda omawiając
kulturowo-morfologiczne
problemy w Karpatach
kładzie nacisk na uwzgl~dnienie
w badaniach
wpływów naturalnego
otoczenia oraz
na przestrzenne
rozmieszczenie
zjawisk kulturowych,
gdyż są one wyrazem przeszłości historycznej.
Ponadto zwraca uwag~ na psychiczne właściwości jednostek
i wspólnot w formowaniu postaw kulturowych.
W bardzo zwi~zły, lecz jakże interesujący
sposób stara si~ odpowiedzieć J. Podolak na szereg podstawowych
pytań: co jest wspólnego w krajobrazie
przyrodni·
czym i społecznym Karpat, co jest przyczyną jednorodności,
a z drugiej strony co
warunkuje
regionalne
zróżnicowania
kulturowe
tego obszaru. Autor bardzo przc··
konywająco
omówił tzw. problem walaski (wołoski, wałaski), na którego przykładzie ukazał proces nawarstwiania
si~ różnych fal etnicznych i kulturową
asymilację żywiołu pasterskiego.
Postulat Podolaka, aby zmapować zjawiska językowe
charakterystyczne
dla pasterskiej
kultury Karpat, wydaje się słuszny.
M. Gładysz dzieli się z kolei uwagami na temat dorobku naukowego w zakresie etnografii polskich Karpat. Autor podkreśla, iż kultura tradycyjna Spiszu, Beskidu Śląskiego i Żywieckiego jest przedmiotem szeroko zakrojonych badań Katedry
Etnografii Słowian UJ. Badania te obejmują zarówno monograficzne
opracowania
grup lokalnych, jak i wybrane zjawiska kulturowe
związane z życiem współczesnej wsi.
Artykuł B. Kopczyńskiej-Jaworskiej
jest próbą poszukiwania
wspólnej płaszczyzny badań oraz postawienia
właściwego ich celu. Od tego bowiem ustaleni;.ł
uzależniony jest wybór odpowiednich metod. W oparciu o przeprowadzone
w ośrodku łódzkim badania nad sezonową gospodarką
górską autorka
podkreśla walory
analizy funkcjonalnej.
Należy podkreślić fakt, że w postulatach
badawczych
obu wymienionych
polskich etnografów zwraca się uwagę na problematykę
współczesną. Mowa jest o potrzebie uchwycenia
tendencji zmian zachodzących
pod wpływem uprzemysłowienia i w związku z rozwojem ruchu wczasowo-turystycznego.
Również bardziej ogólny charakter
mają artykuły V. Marinova, który zajął si.;
zagadnieniem
podobieństw
w kulturze materialnej
regionu karpacko-bałkańskiego,
jak również Ch. Wakarelskiego,
który zaproponował opracowanie leksykonu kultury
ludowej z podziałem na kulturę materialną,
społeczną, duchową, technologię i procesy wytwarzania
oraz twórczość ludową. Podobnie dość ogólnikowy charakter posiada studium
V. Froleca dotyczące powiązań
między ludowym
budownictwem
Karpat i na Bałkanach.
Inne artykuły
zogniskowane
są na bardziej konkretnych
zjawiskach
kulturowych, zamkni~tych
na znacznie mniejszej przestrzeni.
I tak np. A. Kowalska-Lewicka
omawia w historycznym
aspekcie hodowlę
kóz w polskiCh Karpatach.
a E. DorywaIska
referuje
wyniki badań nad pasterstwem
i gospodarką
Żywiecczyzny, zaś M. Gładyszowa pisze na temat przeobrażeń
w budownictwie
ludowym
Beskidu Śląskiego w latach 1946-1967. Na ten temat piszą jeszcze J. G. Hasko,
J. Kantar i S. MurSković. Pierwszy w oparciu o materiały XVI i XVII wieku o budownictwie w królewszczyźnie
samborskiej,
drugi o terenowe badania na Orawie,
ostatni zaś omawia badania nad budownictwem
i wyposażeniem
mieszkań na całej
czechosłowackiej
części Karpat. Z tą problematyką
koresponduje
artykuł V. Prazaka omawiający
wpływ wołoskiej kolonizacji na sposób rozplanowania
mieszkań.
Z kolei dwa artykuły dotyczą muzealnictwa
skansenowskiego:
S. Kovacevicova
Recellzje~
przegtqdy
u;yd([wnictw
187
i C2(lsopism
ogólnie charakteryzuje
ten typ muzeów na Słowacji, zaś J. Vareka pisze o nowych
koncepcjach wystawy w muzeum w Rożnowie.
Sztuce ludowej poświęcone są natomiast artykuły J. Jerabkovej,
S. Kovacevicovej i H. Johnovej.
Ostatnia grupa rozpraw ma charakter folklorystyczny.
I tak; D. Klimova-Rychnova omawia kompleks tematów żyjących jeszcze w lokalnych podaniach ludowych
na terenie Zachodnich Karpat o walkach z Turkami i Tatarami. W podaniach ludowych zawarty jest również bogaty materiał dotyczący zbójnictwa karpackiego.
Artykuł O. Sirovatki jest próbą interpretacji
owych zbójnickich podań. V. Gasparikowa zaj~ła się ciekawym i trudnym zagadnieniem, a mianowicie omówieniem grupy materiałów folklorystycznych
o tematyce historycznej, które nie zostały wytworzone przez społeczność Karpat słowackich, lecz które mają charakter
międzyna··
rodowy i które różnymi drogami przedostały się na ten teren.
Z kolei morfologiczną analizę różnego typu przesądów przeprowadził
w swoim
artykułe B. Benes. D. Holy zastanawia się zaś nad rozwojem muzyki ludowej na
Wschodnich Morawach i w Słowacji.
Lektura L'udowej kultiiry
v Karpatach
wywołuje mieszane uczucia i chęć zróżnicowania oceny dzieła. W omawianym tomie zawarty został bowiem rzetelny i ciekawy materiał opracowany przez wybitnych specjalistów, odczuwa się jednak jakoby brak myśli przewodniej, której spodziewać by się należało choćby dlatego,
i.e tom redagowany jest przez wspomnianą Międzynarodową
Komisję.
Publikacja zawiera sporą ilość czarnobiałych ilustracji. Ukazała się w dziewięciu
językach, wszystkie artykuły, z wyjątkiem jednego, posiadają obcojęzyczne streszczenia.
Bolesław
G. P. Snesarev,
ss. 160, ilustr.
Pod niebom
Chorezma.
Etnografićeskije
Januszkiewicz
oi'erki.
Moskva
1973,
Pod niebem Chorezmu. Szkice etnograficzne
G. P. Sniesariewa
to książka popularnonaukowa,
wydana w 65 tysiącach egzemplarzy. Przynosi relacje z długotrwałych, zapoczątkowanych
pod koniec lat dwudziestych, badań etnografa nad kulturą
ludową i historią krainy łeżącej w granicach współczesnego Uzbekistanu i Turkmenii. Zakończywszy lektun; zadałem sobie pytanie, jaki może być pożytek z recenzji tej pracy zamieszczonej w czasopiśmie specjalistycznym.
Uzasadnienie znalazłem
bez trudu. Książka G. P. Sniesariewa
godna jest również uwagi etnografów-profesjonalistów z kilku przyczyn: 1) przynosi interesujące,
w części dotąd nie publi··
kowane materiały z badań terenowych;
2) ujawnia z całą wyrazistością
metody
prowadzenia tych badań; 3) potwierdza wartość wzorca pracy popularnonaukowej,
\\' której etnograf opowiada nie tylko o przedmiocie swoich zainteresowań,
ale
również o sposobach prowadzenia
badań terenowych,
bezpośrednich
kontaktach
z członkami obserwowanych społeczności.
G. P. Sniesariew, znakomity znawca wierzeń ludów radzieckiej Azji Środkowej
i autor wielu prac naukowych, również w książce popularnej
pozostał wierny pa5jonującym go zagadnieniom. W kulturze ludowej szuka przede wszystkim mate-
188
Recen.zje,
przegLqdy
u.;ydawnictu;
-i
coasopism
riałów dla rekonstrukcji
historii, odkrywając
we współczesnych
wierzeniach pozostałości przedmuzułmańskie,
głównie zoroastryzmu
i szamanizmu. W badaniach tych
pomocna jest autorowi doskonała znajomość dziejów starożytnego
Chorezmu, uzyskana m. in. poprzez uczestnictwo
w pracach archeologicznych
znanej ekspedycji
chorezmijskiej
S. P. Tołstowa. Zainteresowania
historyczne były jednym ze źródeł
inspiracji dla podjęcia dociekań nad sferą współczesnej religijności ludowej, współwystępującej
z islamem, choć niekiedy pozostającej
w sprzeczności z jego dogmatami.
W siedmiu rozdziałach książki zawarto szkice poświęcone wybranym
tematom.
Rozdział Ludzie i duchy wprowadza w demonologię mieszkańców Chorezmu. Opisy
demonów wrogich ludziom, neutralnych
lub pomocnych przedstawiono
przytaczając uzyskane od informatorów
relacje o działalności duchów. Obraz tych samych
duchów okazał się nader różny w opowiadaniach
poszczególnych rozmówców. Za·
skakującą niekiedy różnorodność
wyobrażeń o tych samych demonach wiąże autor
z różnicami w osobowości informatorów.
W rozdziale znalazło się ponadto omówienie miejscowego
szamanizmu,
zjawiska zanikającego
i niezwykle trudno dostępnego. Obrzęd kamlania - wypędzania złych duchów z chorego, badacze poznali
już tylko za pośrednictwem
ludzi biorących w nim udział.
Rozdział Mułła Sadu Ha przynosi interesujące
informac~e o świętych muzułmańskich, m. in. o biblijnym Dawidzie, uznawanym
tutaj za patrona rzemiosł metalowych. Rzeczywistym bohaterem rozdziału jest jednakże wymieniony w tytule mułła
Sadułła, duchowny z meczetu w Chanki, przyjaciel etnografów i znakomity obserwator.
W kolejnym rozdziale znajdujemy
omówienie świątyń, tzw. mazarów, związanych z imionami świętych muzułmańskich,
zjawiska niezwykle charakterystycznego
dla życia religijnego ludności Azji Środkowej. W oparciu o obserwację grupy pielgrzymujących
do mazaru kobiet, którym autor towarzyszył,
przedstawił
on tutaj
ceremoniał pielgrzymki do miejsc świętych i jej funkcje. Nieoczekiwane spotkanie
z derwiszem na ulicy w Kunja-Urgenczu
w latach pięćdziesiątych
stało się zaczątkiem opowieści U zgasłego ogniska. G. P. Sniesariew
zebrał w niej szczegółowe
informacje o działalności i organizacji zanikłego już w republikach
środkowoazjatyckich muzułmańskiego
zgromadzenia
żebraczych mnichów. tzw. kalandarów.
Na
początku bieżącego stulecia we wszystkich
miastach i większych osiedlach Chorezmu istniały domy zgromadzenia, tzw. kalandarchony.
Zakon posiadał scentralizowaną w granicach chanatu organizację, na czele której stał pil' - przywódca o dużej władzy i znaczeniu.
Dla zainteresowań
G. P. Sniesariewa
charakterystyczny
jest rozdział Dziedzictwo przepięknej
Anahity.
Badacz zebrał w nim skrupulatnie
informacje o reliktach kultu Amu-Darii,
dostrzegalnych
do dzisiaj wśród kobiet, nadbrzeżnej
ludności rolniczej oraz dawnych miejscowych szkutników. Zarejestrowane
formy kultu
wiąże badacz z czcią oddawaną
niegdyś zoroastryjskiej
bogini Anahicie, hędącej
ponoć uosobieniem Amu-Darii. Jest zdania, że wywodzący się z zoroastryzmu
kult
rzeki przetrwał wieki panowania islamu. Studia wyłącznie genetyczne pozostawiają
u czytelnika pewien niedosyt: jakie były przyczyny umożliwiające
przetrwanie
zjawiska w poszczególnych
okresach, czy nowe konteksty
społeczno-kulturowe
nie
zmieniły jego treści tak dalece, że doprowadziły
do przerwania
kontynuacji?
Poszukiwania
archaizmów,
przydatnych
dla rekonstrukcji
historycznych,
skierowały uwagę G. P. Sniesariewa
również na techniki pochówków i ceremoniał pogrzebowy. Dominację w Chorezmie grobowców naziemnych
tłumaczy badacz jako
następstwa utrwalenia
się zoroastryjskiego
zakazu powierzania ziemi ciał zmarłych.
Recenzje,
przeglądy
lvydatonictw
I8!)
"i czasopism
Tytuł rozdziału ObsŁugujqcy zmarŁych zaczerpnięty
został natomiast
z badań nad
grupą ludzi zajmujących
się obmywaniem
zwłok. Wieki panowania islamu, w którym obmycie zmarłego to religijny obowiązek, nie usunęły izolacji i dyskryminacji tej grupy, posiadającej
wydzielone miejsca zamieszkania
i do niedawna zawie-·
rającej wyłącznie endogamiczne związki małżeńskie.
Ostatni rozdział Wolnomyśliciele
z ruin starożytnego
Kjatu
opowiada o kilku-osobowej grupie przeciwników
mm.ułmańskiego
duchowieństwa,
działającej
na początku XX wieku w Szabbazie.
Zainteresowania
historyczne,
tak wyrażne w pracy badawczej G. P. Sniesaricwa, nie przysłoniły obrazu współczesnych
wierzeń ludności Chorezmu. Ukazane zostały niektóre skutki procesu degradacji
ortodoksyjnego
islamu i trwałość zespołu
wierzeń ludowych, określonych
w jednej z wcześniejszych
prac G. P. Sniesariewa
mianem "...religii kobiecej, zakorzenionej
w głębinach bytu rodzinnego" *. Interesujący zasób wiedzy a współczesności
zawarty
został również w opisach stosunku
informatorów
do badań nad wierzeniami.
Ukazanie metod badań terenowych,
to
jeden z poważnych walorów pracy. Zespół G. P. Sniesariewa,
w związku z założo-·
nymi celami badań, przemierzając
miasta i wioski Chorezmu, poszukiwał rozmówców przede wszystkim wśród ludzi starych. Postawową
procedurę
badawczą sta·nowił wywiad niesformalizowany,
a także obserwacja.
Długotrwały
pobyt w domach
rodzin uzbeckich w niektórych miejscowościach
oraz udział w rodzinnych, a także
pozarodzinnych
uroczystościach
i przedsięwzięciach,
nadawały
badaniom charakter
obserwacji uczestniczącej,
zewnętrznej.
Książka, dzięki zawartym
w niej informat:jom o metodach badań terenowych,
mOŻe stanowić uzupełnienie
innych prac wybitnego etnografa.
Pod niebem Chorezrllu
jest przykładem
udanej publikacji
popularnonaukowej
opowiadającej
o pracy etnografów.
Wykład wybranych
zagadnień etnografii
i historii Chorezmu wtopiony został tutaj nader umiejętnie
w opis badań terenowych,
w trakcie których etnograf pozostaje w bliskich, przyjaznych
kontaktach
z dziesiątkami informatorów,
o których pamięć przechowuje
się długo. Stąd zrozumiały
jest osobisty ton książki, zbliżający pracę rosyjskiego badacza o krainie środkowoazjatyckiej, do napisanej w oparciu o badania w Polsce SpoŁeczności wiejskiej
Kazimiery Zawistowicz-Adamskiej.
G. P. Sniesariew
przekazuje
nie tylko wiedz;::
o problemach
i metodach etnografii.
Poucza o względności stereotypowych
sądów
o ludziach i kulturach,
dostarcza wzorca postawy w stosunku do ludzi, z których
pomocy etnograf korzysta, daje wyraz humanistycznym
wartościom
etnografii.
Zbigniew
Bo LOnnqvist.
Jasiewicz
mode i ert landsbY9dssamhatle
1870-1920. Dress and
Helsingfors 1972, ss. 400, 188 fot., mapa, tłum. w jęz.
rosyjskim
i angielskim,
bibliografia,
spis informatorów,
przypisy.
Wydawnictwo
Fińskiego Towarzystwa
Archeologicznego
- Studia Etnograficzne,
CL. 24. Kansatietecl!incn Arkisto 24. Etnologiskt Arkiv. Utgiven av Finska Fornminnes:fOreningcn.
Ieshion
in a rural
Drakt
och
comnmnitu,
* G. P. Sncsarev, o nekotoryclt
pri.c'inaclz
u Hzbekov Chorezma.
,.Sovetskaja
Etnografijalt
sochranienija
reUqio.zno-bytovych
1957~ nr 2, S. 62.
pereżytkov
IHO
Recen.zje,
przegLqdy
wyduvJnictw
i c.zasopisrn
Ubiór i moda w społeczności
wiejskiej
w latach 1870-1920 jest obszerną książką
wydaną z racji obrony pracy doktorskiej, która odbyła się 9 grudnia 1972 1'. Autor.
Bo Lonnqvist, jako naukowiec młodego pokolenia, od 1966 r. pracuje w ArchiwUr:l
Etnologii i Folkloru Towarzystwa Szwedzkiej Literatury (Svenska Littcratursiillska·
pets Folkkultursarkiv),
a od 1970 r. prowadzi na uniwersytecie w Helsinkach (He!singfors Universitet) wykłady na temat ubioru i mody. Na swoim koncie ma już
kilka rozpraw z tego zakresu, obecna jednak jest chyba naj obszerniejszym dziełem
bazującym na żródłowym materiale pochodzącym z ustnych przekazów informatorów, z analizy starych fotografii oraz zachowanych okazów muzealnych.
W drugiej połowie XIX w. obszary wiejskie Finlandii uległy silnej fali zmian
niespotykanych
do tej pory. Były to zarówno zmiany ekonomiczne spowodowane
rozwojem techniki i podwyższonej stopy życiowej, jak i zmiany struktury społecznej. Bo Lonnqvist analizuje zmiany zachodzące w ubiorze wiejskim rejonu Ostrobotnia w okresie ostatnich 50 lat, a główną uwagę zwraca na porównanie tradycyjnego ubioru wiejskiego z modą rozprzestrzeniającą
się w miastach.
Wejście w meritum sprawy poprzedza omówieniem stanu badań i nowoczesnych
ich kierunków w skali europejskiej.
Autor przytacza licznych, zasłużonych w kostiumologii badaczy, cytując bezpośrednio ich poglądy na: definicje stroju i ubioru
(Weiss, Zelenin), przyczyny zachowania się tradycji, zwłaszcza u kobiet (Bringemeier), specyfikę regionalną (Deneke), miejsce odzieży w zwyczajach i obyczajach
oraz jej znaczenie w życiu społecznym (Hiivernick).
Z kolei autor zajmuje się rozważaniami
na temat mody cytując wypowiedzi
Simmel'a, Steinmetz'a uzasadniającego
psychologiczną jej stronę, Hoffmanna, dalej
K(jniga, Vanier'a, Brenninkmeyer'a
uważających modę za klasyczną barierę, której
nie można przekroczyć. Np. Petrascheck-Heim
dopatruje się w modzie odbicia życia
społecznego, podobnie jak Crawley, który widzi w zmianie mody wyraz nowego
stanu lub warunków życia. Zdaniem Crawley'a strój jest wykładnikiem wszystkich
socjalnych momentów, np. pozycji w rodzinie, we wsi, regionie, plemieniu, społeczeństwie. Jest również wyrazem indywidualnych
odczuć oraz wszystkich niepisanych praw w stosunku do jednostki i środowiska.
W Finlandii studia nad ubiorem rozpoczął swą obszerną pracą Heikel (1909),
następnie Schwindt (1913) i Sirelius (1916). Pierwsi dwaj bazowali na zbiorach
muzealnych i poszukiwaniach
archiwalnych,
jedynie Sirelius oparł się na tradycji
ustnej i w swym opracowaniu
zastosował klasyfikację
typologiczną oraz analizę
historyczno-porównawczą,
dzięki czemu odkrył powiązania między ubiorem a stosunkami społecznymi, czego nie możnaby osiągnąć badaniami opartymi wyłącznie
o materiały muzealne i archiwalne.
Zupełnie inne założenia charakteryzują
opracowania
Ritty Pylkkiinen (1956,
1970), która podjęła studia nad wpływami stylowych form mody (renesansu i baroku) na ubiór niższych klas społeczeństwa Finlandii. Jej zdaniem styl ubioru odpowiada stylowi sztuki danej epoki, a ogólnie panująca moda nic ma związku z narodowym, czy regionalnym stylem. Moda, jako siła zmian działających z zewnątrz
na normy panujące
w określonej grupie społecznej, może być badana również
i w środowisku wiejskim, a związek miasta ze w,;ią jest w tym przypadku bardzo
ważnym momentem dla studiów i badań.
Ogólnie można stwierdzić, że dorobek etnografii fińskiej i skandynawskiej
sprowadza studia i badania nad strojem przede wszystkim do materiałów muzealnych
i archiwalnych,
bazując na metodzie historyczno-porównawczej
i typologicznej
w oparciu o zróżnicowania
regionalne;
stylowy ubiór natomiast
wyższych klas
społecznych jest przedmiotem rozważań historyków sztuki.
Hecenzje,
przeu[qcl,!jwydawnictw
i c:asopism
un
Autol' niniejszego opracowania podjął studia na przykładzie ubiorów wiejskich
z Voril, miejscowości leżącej na wschód od miasta Vasa na wschodnim wybrzeżu
Gulf okręgu Bothnia, opierając się o wywiady ze starszymi informatorami
i stare
materialy fotograficzne pochodzące z lat 1870-1920, tj, z okresu krzyżujących
się
zmian w życiu ckonomicznym i społecznym. Poznanie stosunków społecznych w określonym środowisku umożliwiło znalezienie klucza do całego systemu związków społecznych wyrażających się w sposobie ubierania, Rozpatruje więc ubiór jako wynik
warunków ekonomicznych
i stosunków społecznych w oparciu o metodę strukturalną,
Okres między 1870-1920 był w Finlandii pełen zmian ekonomicznych i społecznych, Na wieś dotarła nowa ideologia, raptownie wzrastający
przemysł powodował
także zmiany w strukturze wsi, wzrosła i rozwinęła się komunikacja,
coraz częściej
i liczniej docierała na wieś prasa, otwierano we wsiach sklepy. Lokalne autorytety
wzrastały dzięki szkołom, zaczął się rozwijać system opieki społecznej, zdrowia.
Wieśniacy coraz częściej opuszczali swe środowiska dla podjęcia pracy zarobkowej,
rozpoczęła się emigracja do Ameryki. Szczególne zmiany w ubiorze spowodo\;vał
rozwijający się przemysł tekstylny. Fabryki produkowały
nie tylko tkaniny, ale
i gotowe ubiory, prasa publikowała wzory modnych ubrań, do głosu doszła emancypacja kobiet, rozwijał się sport, który wnosił istotne zmiany do ubioru wiej··
skiego .. Jednak te wszystkie nowości niełatwo przyjmowały
się na wsi ze względu
na silnie rozwinięty tradycjonalizm;
tym niemniej i on ulegał stopniowemu rozkładowi.
Szczegółowe studia nad strukturą
społeczności wsi Vora autor opiera o granice
geograficzne oraz związki z sąsiadami, podział ziemi i wsi pod względem ekonomicznym, a także życie i stosunki międzyludzkie. Materiał rozpatrywany
jest diachronicznie i synchronicznie,
bo obydwa aspekty badawcze są równie konieczne, gdy
ma się na względzie proces zmian ubioru, który stale jest w użyciu.
Przedmiotem
drugiego rozdziału jest funkcja ubioru. Autor uważa, że można
ją rozpatrywać z trzech pozycji, tj. zależnie od: 1) płci i wieku użytkownika
(fot.
9-97); 2) zwyczajów i obrzędów, jak chrzest, konfirmacja,
zaręczyny i ślub, pogrzeb
(fot. 98-148); 3) pracy i odpoczynku oraz warunków życiowych (fot. 149-156). Rozdział ten jest naj obszerniejszą
częścią pracy. Zawiera omówienia poszczególnych
części ubioru, ich formy i zastosowania z uwypukleniem
elementów naj starszych,
zmieniających się i najnowszych. Na konkretnych przykładach widać, jak prezentują
się one u starszego i młodszego pokolenia. Jak widać, w zasadzie nie były one zbytnio zróżnicowane, co potwierdza kilka grupowych fotografi dorosłych i młodzieży.
Z kolei w trzecim rozdziale autor omawia krój odzieży, który kształtuje się zależnie od: 1) zmienności części odzieży wierzchniej i spodniej, 2) sposobu pozyskania
odzieży przez: a) oJ'iarowanie, wiano, spadek, pożyczkę, wynagrodzenie, b) rzemiosło
i pozycję społeczną rzemieślnika
(krawca, garbarza, szewca itp.), c) przemysłową
produkcję za pośrednictwem
kramarzy, wiejskie sklepy, kontakt z miastami, emigrację (fot. 157-167). Zdaniem autora ubiór jest dziełem głównie wiejskiego rękodzieła, które w miarę upływu czasu coraz częściej opiera się i czerpie nowe rozwiązania z wzornictwa ogólnie panującej mody.
Rozdział czwarty dotyczy porównania
odzieży wiejskiej
z ogólnie panującą
modą (ubiór i moda). Uwaga koncentruje
się tu wokół zmian w ubiorze, wpływu
mody oraz ich wzajemnego stosunku. Autorowi wydaje się, że zmiany zachodząc2
w ubiorze wiejskim w latach 1870-1920 wynikały głównie ze zmieniającej się struktury ekonomicznej wsi, z wzrostu kapitału na wsi i dużego wpływu kultury miejskiej na wiejskie zwyczaje i obyczaje. Proces tych zmian był jednak niezwykle
Hl2
Recenzje,
przegLqdy
wydawnictw
i czasopism
skomplikowany;
na asymilację lub odrzucenie pewnych elementów działały bowiem
także inne fakty, głównie tradycja. W rezultacie większość poszczególnych elementó\<.'
ubioru jest wynikiem jego funkcji i użyteczności w codziennym życiu. Motywy
zmian miały zewnętrzne
lub wewnętrzne
impulsy i były rozmaitego pochodzenia.
Postęp w życiu ekonomicznym wpłynął np. na szersze korzystanie z tańszych tkanin
oraz zaniechanie ich barwności na korzyść ciemnych kolorów, tudzież upodobanie
w zbytkowności charakterystycznej
dla ubiorów XVIII w. (lecz ciemne kolory szły
w parze także z rozwojem sekciarstwa religijnego). Wprowadzenie nowego podziału
administracyjnego
załamało dawną strukturę wsi, czego efekt uwidocznił się w zmianie stosunków społecznych i w ubiorze. Toteż dezintegracja
wsi z łatwością doprowadziła do przyjęcia nowych form odzieży (rozlużnienie związków i większa S\\70boda w indywidualnym
wyborze). Niektóre tradycyjne
zwyczaje zaczęły zanikać'.
a z nimi ginęły też pewne części ubioru, lub tworzyły się zupełnie nowe. Np. wcselna korona panny młodej została zaprowadzona
na przełomie XVII i XVIII \\'..
podobnie jak uroczysty rytuał ubierania
panny młodej, który rozpowszechnił
się
dopiero w XIX w. Była to symboliczna prezentacja
socjalno-ekonomicznej
pozycji
rodziców panny młodej. Obecnie zwyczaj zakładania korony sprowadzony został do
czysto zdobniczej funkcji. Zanik zwyczaju korony weselnej był wynikiem również
rozpowszechnienia
się obrzędowości sekciarskiej, zwłaszcza od momentu, kiedy stal
się on wyłącznie zwyczajem kościelnym. Drugim zanikającym
zwyczajem było zaniechanie rozwieszania
we wnętrzu izby, w której latem sypiała dziewczyna, 'xyprawy przygotowywanej
przez nią do ślubu. Równolegle z tym zatracała się wartość:
i znaczenie własnoręcznie
sporządzonej odzieży, dziewczęta w kościele, na tańcach
i na spotkaniach
towarzyskich
poczynały chełpić się ubiorem gotowym, nabywanym w mieście. Tradycyjne
zwyczaje w tej dziedzinie najdłużej
zachowały si!::
u dziewcząt służebnych, które sporządzały swą odzież z zarobionego za pracę płótna.
Zmiany funkcji odzieży były dwojakiego rodzaju: określone i przypadkowe.
Przykładem
pierwszego może być spódnica, która z czasem ze świątecznej przechodziła na użytek codzienny. Natomiast przypadkową zmianą funkcji może być zal"LUcanie spódnicy na głowę dla ochrony przed deszczem, lub używanie futrzanej czapki męskiej do pracy w lesie. Zmiany funkcji zachodziły rzadko w odzieży rytualne.'.
Wprowadzenie
nowych form do ubioru odbywało się - jak powiedziano przez kramarzy, sklepy wiejskie, za pośrednictwem
nauczycieli, lekarzy, księży i ich
żony, organizacje młodzieżowe, tj. jednostki działające w myśl powstających przepisów społeczno-administracyjnych.
Znacznie wolniej lub wcale nie przyjmował\'
się one wśród wymierających
pokoleń. Ogólnie akceptowano je dopiero wtedy, gdy
większość osób ubierała się podobnie, gdy pewne części ubioru stawały się powszcchne, gdy formy obcego pochodzenia przerabiano i dostosowywano do własnych gw'tów i potrzeb i gdy propozycje mody oddziaływały na autorytety wiejskie (rodzinc.
starszych itp.). Ich reakcja i aprobata decydowały o upowszechnieniu.
Z drugiej jednak strony zaczęła się kształtować idea zachowania tradycyjnego
ubioru. Wyrosła ona na romantycznych
koncepcjach XIX w. Zainteresowanie
t.\"j;~
problemem powstało w Finlandii najpierw wśród niższych klas społecznych oko!,.,
1840 r. Ginące części tradycyjnego
ubioru zaczęto rekonstruować,
a zajęli się ty];~
najpierw artyści. Ogół mieszkańców
wsi nie był jednak ustosunkowany
do teg"
przychylnie, starsza generacja obserwowała
to zjawisko nawct z niedowierzanier.;.
Ale ideę nawrotu do ubioru tradycyjnego
gorąco zaakceptowała
ucząca się mlcdzież, głównie dojeżdżająca do szkół w mieście.
Autor w swym opracowaniu v,,·skazał na wielość i złożoność problematyki \\. zakresie historii i tradycji odzieży na wsi. Nie predenduje on jednak, w swej ,kror.-c-
Recen:::je, ]Jr:egln.ciy
u;ydawnictw
i czasopism
::ości. do przed~tawienia
pełnego obrazu studiów w tym zakresie. Tym niemniej
~twierdzić należy, że książka jego jest nowoczesnym, strukturalnym
opracowaniem,
dającym maKsymalnie pełny obraz stanu i zmian oraz relacji ubioru tradycyjnego
do mody płynącej szerokim nurtem wśród różnych grup społecznych. Dla badaczy
tych zagadnień om(Jwiona pozycja jest cennym punktem odniesienia, głównie \\' porównaniu z przykładami
i matp.riałem występującym
na terenie Polski, zwłaszcza
zachodniej.
Barbara
A. Schenk
ethnik
<;;,;:
i I. Weber-Kellermann
und sozialer
.."-larburger
Bazie/ich
Studien
Wandel
zur
przy współpracy M. Motzer i W. Stolle, Interin einem mehrsprachigen
Dorf des rumii.nischen
Banats .
vergleichenden
Ethnosoziologie",
Band 3, Marburg
1973,
235~ 34 ilustr.
Problematyka
kulturowa grup emigrantów ma w literaturze
etnograficznej
Republiki Federalnej Niemiec określone już miejsce. Potwierdzają
to liczne drukowane, zwłaszcza po drugiej wojnie światowej, publikacje.
Świadczą a tym również
organizowane
seminaria (np. w 1963 r. w Wiesbaden), zjazdy (Trewir 1971) oraz
aktualnie prowadzone, kompleksowo i indywidualnie,
badania. Ostatnio ukazała się.
jako jeden z jej wyników, praca zbiorowa z zakresu etnosocjologii, dotycząca międzyetnicznych i społecznych przemian w kilkujęzykowo
mówiącej wsi rumuńskiej.
Wśród jej autorów znajduje się, co warto podkreślić, znana i ceniona na tym polu
badań etnografka, Ingeborg Weber-Kellermann,
mająca w swojej bibliografii kilka
prac z zakresu kultury wychodźstwa.
Problematyka
oraz uzyskane wyniki badań omówione w recenzowanej
pracy
zasługują na szczególną uwagę czytelników zwłaszcza dlatego, że w naszej literaturze brak dotąd takich opracowań. W swojej konstrukcji
obejmuje ona takie problemy, jak: środowisko (Geschichte und Umwelt des Untersuchungsdorfes
autorstwa
A. Schenk), w którym przedstawiono
czasokres napływu mniejszości narodowych
do badanej wsi, rozwój zagospodarowywania
się i przeobraźenia
wynikłe na skutek
kolektywizacji oraz zróżnicowanie międzyetniczne
(niemieckie, serbskie i rumuńskie)
'.V
zakresie budownictwa,
w życiu rodzinnym oraz w życiu społecznym. Drugi problem - praca na wsi (Dórfliches
Arbeitsleben
napisany przez M. Motzer) za"';iera analizę takich zagadnień, jak: zagroda jako przedsiębiorstwo,
rozwój upravi
i sposoby młócki, podział pracy w spółdzielni
oraz zajęcia pozarolnicze.
Kolejny
problem - czas wolny (Vom Feierabend zur Freizeit - opracowany przez W. Stolle)
obejmuje: formy spędzania wolnych po pracy wieczorów, uprawę przydomowych
ogródków, pomoc sąsiedzką, pracę kobiet (gotowanie, przygotowywanie
zapasów, szycie, robienie na drutach) oraz korzystanie ze środków masowego przekazu i turystykę. Następny - rodzina (Die Familie - przygotowany
przez L Weber-Kellermann)
zawiera: strukturę
małżeństw, zwyczaje rodzinne, w tym przemiany zachodzące na
skutek kolektywizacji.
Piąty z kolei problem - szkoła i wych~wanie (Schule und
Bildung A. Schenk) dotyczy rozwijanych
programów nauczania i uwzględniania
'.',' "ich ważniejszych wydarzeń i osiągnięć kraju swego pochodzenia, roli wycho',\·a'.nzej ~zkoły oraz losu absol\ventów. I wreszcie ostatni - zwyczaj herodów (He-
j" -
Lud,
t. :>9
l!H
Recenzje,
przeglqdu wydawnictw!
czasopism
rodesspiel
Muster
eines Dorfbrauches
1. Weber-Kellermann)
przedstawia
szwabski obyczaj urządzania korowodów na Trzech Króli oraz rumuńskie zwyczaje
przebierańców na Boże Narodzenie, Nowy Rok i na tzw. "pług". Opracowanie uzupełniają stereotypowo: wstęp, zakończenie oraz rozdział metodologiczny (Bemerkungen zu Theorie und Methode, napisany przez A. Schenk). W tym ostatnim autorka
zajęła się bardzo pobieżnie klasyfikacją rzeczową tego rodzaju prac zaliczanych do
tzw. "językowo-wyspowej
etnografii"
(Sprachinselvolkskunde),
bądż do etnografii
emigracji. Przedstawiła również zagadnienia warsztatowe. Zarysowana konstrukcja
przedmiotu badań zawiera w zasadzie wszystkie podstawowe problemy poznawcze,
niezbędne w tego rodzaju opracowaniach.
Nie wszystkie z nich zostały jednak
w pracy równo wnikliwie potraktowane.
Zresztą zachwiana została wogóle w niej
proporcja pomiędzy poszczególnymi problemami. Najobszerniej potraktowano takie
działy, jak środowisko oraz szkoła i wychowanie. Mniejszą objętość mają: rodzina
oraz rozdział o zwyczajach, a najmniej miejsca poświęcono zagadnieniu pracy. Niesłusznie chyba omówiono w rozdziale o czasie wolnym sprawy związane z pracą
kobiet. Zajęcia niewiast winno się analizować w rozdziałach o rodzinie i pracy.
W sumie są to usterki, których trudno chyba było uniknąć w pracy zbiorowej.
Autorzy dołożyli wszelkich starań, aby wykazać zasadnicze międzyetniczne zróżnicowanie kulturowe. Występują one, ich zdaniem, szczególnie w takich elementach
kulturowych, jak: budownictwo, zwyczaje rodzinne i doroczne oraz w wierzeniach.
Ponadto ustalili, jakie wytwory rodzimej kultury zanikły i dlaczego, np. w pracy
na roli, oraz jakie przetrwały i wykazują tendencję rozwojową, np. g\\'ara i zwyczaje doroczne. VV'arto podkreślić, iż wywody zespołu autorskiego w:;parte są bardzo trafnie dobranymi rycinami, co podnosi wartość pracy.
Do mankamentów
opracowania zaliczyłbym także niekonsekwentne
stoso\\'anie
metody funkcjonalnej analizy; w niektórych partiach pracy poprzestano na chronologicznie ujętych opisach. Innym mankamentem
jest tytuł pracy, nie w pełni adekwatny do treści, główny nacisk w analizie poszczególnych problemów położono bowiem na niemiecką grupę etniczną. Ale również i te niedociągnięcia nie umniejszają
ogólnej wartości pracy, warto zatem polecić czytelnikowi jej lekturę,
Walerian
Kultureller
mann. Gottingen
Wandel
im 19. Jahrhundert.
Herausgegeben
Sobisiak
von Gunter
Wiegiel-
1973, ss. 275, ilustr. 8.
Omawiana książka zawiera referaty (19) i dyskusje z 18 ulchodnioniemieckiego
kongresu etnograficznego odbytego w Trewirze we wrześniu 1971 r. Przedstawiona
na nim problematyka
kulturowa,
zwłaszcza w odniesieniu do recepcji miejskich
form życia codziennego przez chłopó\v i robotników, ich oricntacji ideologicznej,
oraz dotycząca emigracji, zawiera godne uwagi ustalenia i propozycje badawcze.
Na obradach plenarnych R. Braun przedstawił Problerne des sozio-kulturellen
Wandels im 19. Jahrhundert
(Problemy społeczno-kulturowych
przemian w XIX w.),
a H. Bausinger, Verbilrgerlichung-Folgen
eines Interpretaments
(Przejęcie cech miejskich - następstwo tzw. interpretaments).
W pierwszej sekcji, obradującej
pod hasłem: recepcja form miejskiego stylu
Recenzje.
przeglqdy
wyd(l,wnictw
195
i czasopism
życia przez chłopów i robotników,
znalazły
się wystąpienia:
Rezeption
bei der
liindlichen
Bevolkerung
B. Deneke, Fragen der
(Uwagi odnośne
do recepcji miejskiej kultury przedmiotów przez ludność wiejską); U. Bauche, Reception
stiidtischeburgerlicher
Formen
und regionale
Sonderung
im biiuerlichen
Wohninventar
der Elbmarschen
(Recepcja miejsko-mieszczańskich
form i regionalna
izolacja w wiejskim wyposażeniu mieszkalnym
terenu nadłabskiego);
T. Ganter,
Brauchtumsvorfii.hrungen
in Festumzii.gen
des 19. Jahrhunderts
(Zwyczajowe przedstawienia w uroczystościowych pochodach XIX w.).
W kolejnej grupie referatów, dotyczących religijnej
i ideologicznej orientacji
chłopów i robotników. 1. Baumer przedstawił Kulturkampf
und Katholizismus
im
Berner Jura, aufgezeigt am Beispiel des Wallfahrstswesens
(Walka kulturalna i katolicyzm w berneńskiej jurze, w świetle wiedzy odpustowej); G. Korff, Heiligenverehrung
und soziale Frage. Zur Ideologisierung
der populiiren
Frommigkeit
im
spiiten 19. Jahrhundert
(Cześć świętych, problem społeczny. Z ideologii popularnej
pobożności w póżnym XIX w.); D. Kramer, Sozialkulturelle
Lage und Ideologie
der Arbeiterschaft
im 19. Jahrhundert
(Społeczno-kulturowa
pozycja i ideologia
klasy robotniczej).
Obrady trzeciej sekcji, o kulturowym znaczeniu stowarzyszeń, otwierał referat
K. Kóstlin, Schleswig-holsteinische
Gilden im 19. Jahrhundert
(Szlezwik-holsztyński e bractwa w XIX w.); V. L. Lidtke, Die kulturelle
Bedeutung
der Arbeitervereine
(KuItrowe znaczenie stowarzyszeń robotniczych); E. M. Wallner, Die Rezeption stadtbiirgerlichen
Vereinswesens
durch die Bevolkerung
auf dem Lande (Recepcja mieszczańskiej wiedzy o stowarzyszeniach
przez ludność wiejską); K. Beitl, Grossstiidtische Trachtenvereine
des 19. und 20. Jahrhunderts.
Moglichkeiten
musealer Dokumentation
(Wielkomiejskie stowarzyszenia strojów XIX i XX w. Możliwości muzealnej dokumentacji).
W sekcji czwartej, zajmującej się migracją i akulturacją
oraz innymi problemami wychodźstwa, D. Yoder przedstawił Akkulturationsprobleme
deutscher
Auswanderer
in Nordamerika
(Problemy akulturacji
niemieckich emigrantów w Ameryce Północnej); L M. Greverus, Auswanderung
und Anpassungs-barrieren.
Hypothesen zur Integration
von Minderheiten
(Wychodźstwo i bariery przystosowania
się. Hipotezy dotyczące integracji mniejszości narodowych); W. Marinow, AuswanKolonisten
in
derung
burgerlicher
und
Anpassung
Sachkultur
der
bulgarischen
Be,~sarabien-am.
Ende
des
im 19. Jahrhundert
(Wychodźstwo i przystosowanie
się kolonistów bułgarskich w Besarabi na przełomie X:VIII i w XIX w.); A. Schenk, Die Rolle von Schule
18. und
und Bildung
bei Sozialisierungsprozessen
am Beispiel
etnischer
Gruppen
des Banats
(Rola szkoły i wykształcenia
w procesach uspołeczniania
na przykładzie grup etnicznych Bana tu).
W ostatniej sekcji omawiano fazy i główne motywy przeobrażeń kulturowych ..
H. Siuts mówił na temat Phasen von Beharrung und Wandel im Volksleben MittelE:uropas (Fazy stałości i przemiany
w życiu ludu środkowej Europy); T. Hofer,
Phasen des Wandel,~ im ostlichen
Mitteleuropa
im Lichte kulturanthropologischer
Theorien
(Fazy przemian we wschodnio-środkowej
Europie w świetle antropologiczno-kulturowych
teorii) oraz S. D. Ek, Die Fiktion des Wandels im 19. Jahrhunder t (Fikcja przemian XIX w.).
W związku z podejmowaniem
badań nad kulturą naszego wychodźstwa warto
chociażby w paru zdaniach dodać, jaki model poznawczy - w odniesieniu do emigracji - przewijał się w referatach
i dyskusji kongresowej.
W wypowiedziach
uczestników dominował pogląd rozpatrywania
wychodźstwa od strony jego akulturacji, asymilacji i integracji w miejscu przebywania. Na tym tle należy ukazywać:
196
Recenzje,
przeglądy
v.;ydawnictw
i czasopism
zachowywane elementy kultury mIejsca pochodzenia. Tymczasem w tego rodzaju
badaniach winno się raczej główny nacisk kłaść na uchwycenie rodzimego dziedzictwa kulturowego, jego stanu i możliwości rozwojowych w kontekście akulturacji, asymilacji i integracji. W obserwacji autorzy uwzględniają takie problemy jak:
osadnichvo, życie rodzinne i działalność produkcyjną.
Waterian
Sobisiak
Lech Paszkowski, John Stanistav KubarlJ - naturatist
and ethnographer
Istands. "The Australian Zoologist" 1971, nr 16/2, s. 43-70, ilustr.
of the
Pacific
Ukazała się kolejna publikacja dotycząca życia Jana Stanisława Kubarego, polskiego badacza wysp Pacyfiku 1. Tym razem wydana została w Australii, w języku
angielskim. Autor, Polak z pochodzenia stale mieszkający w Australii 2, na wstępie
zaznacza, że jest ironią, iż o J. St. Kubarym, jako obywatelu brytyjskim naturalizowanym w Australii 3, piśmiennictwo tego kraju nic nie wspomina (s. 43). A jeżeli
już jego nazwisko umieszczają w jakiejś publikacji, to robią to niepoprawnie 4.
Niniejszy artykuł ukazał się w periodyku naukowym Królewskiego Towarzystwa
Zoologicznego Nowej Południowej Walii, w związku z czym autor nastawił się
szczególnie na zaznaczenie zasług, jakie Kubary odniósł w badaniach przyrodniczych.
Zaznacza jednak, że w nauce światowej znany jest przede wszystkim jako etnograf.
więc trudno pisać o Kubarym przyrodniku pomijając jego zasługi dla etnografii.
Paszkowski dość szczegółowo wnika w życie tego niezwykłego człowieka. Publikacja zawiera szereg części poświęconych kolejnym etapom burzliwego życia badacza, do kalka oddanego nauce pracownika, któremu los nie szczędził trudów.
Ponad połowę swojego życia spędził na antypodach w oddaleniu od rodziny, do
której stale tęsknił i z którą w tak tragicznych okolicznościach musiał się rozstać.
A oto w skrócie splot wydarzeń, które pośrednio miały wpływ na to, że stał się
badaczem wysp Pacyfiku.
10Kubarym
ukazały
się m. in. prace:
L. Krzywicki,
Jan Kubary
i jeqo poszukiwania
naukowe.
"Biblioteka
Warszawska"
1897, t. 2, nr l; J. D. E. Schmeltz,
Johann
Stanislaus
Kubary.
"Internationales
Archiv
fur Ethnographie",
Leiden
1897, t. 10, s. 132-136; W. Słabczyński,
Na wyspach PacUJiku. O Janie Kubarym,
badaczu Oceanii,
Warszawa
1956 i inne
artykuły
tego autora;
K. Wypych,
Jan Stanislaw
Kubary
w 70-tq rocznicę
zqonll.
"Lud"
1966 t. 51, s. 165-180.
2 "Lech
Paszkowski
[00']
urodził
się w r. 1919 w Warszawie,
gdzie też ukończy!
gimnazjum.
Po zdaniu
konkursowego
egzaminu
do Państwowej
Szkoły
Morskiej
w Gdyni
został
przyjęty
na kurs
wstępny
wydziału
nawigacyjnego.
Wskutek
złego
stanu
zdrowia
zszedł
z "Daru
Pomorza"
[oo.j
Kampanię
wrześniową
odbył w piechocie.
Pod Ożarowem
dostał się
do niewoli
niemieckiej
[... ] Po wojnie
przez 2 lata pracował
w obozach
b. jeńców
wojennych
w Niemczech,
prowadząc
kursy
języka
polskiego
i historii
oraz francuskiego
i hiszpańskiego
[00.]
wyjeżdża
w r. 1948 przez Francję
do Australii,
gdzie studiuje
elektrotechnikę
w Royal
Melbourne
Technical
College.
Pracuje
obecnie
w laboratorium
Rady
Miejskiej
w Melbourne
[00']'"
P,owyższy
rys biograficzny
ujęty
w skrócie
pochodzi
z obwoluty
książki
Lecha Paszkowskiego
pt. Polacy w Australii
i Oceanii 1790-1940wydanej
w Londynie
w 1962 r.
3 J. St. Kubary
przyjął
obywatelstwo
brytyjskie
6 lutego 1875 r.
4 Imieniem
Kubarego
nazwano
jedną
z gó'r w Nowej
Gwinei.
Mapy wydane
w Australii w Australian
Geoqrophical
Series (1965) podają
błędnie
jego nnzwisko:
Mt Kubari
(s. 61).
przegtqdy
Recenzje,
wydawnictw
i
czasopism
197
Urodzony 13 listopada 1846 r. w Warszawie z ojca Węgra, matki Niemki (od
dzieciństwa przebywała stale w Polsce), już jako 16-letni chłopiec bierze czynny
udział w powstaniu styczniowym. Wciągnięty w sprawy polityczne w kraju będącym pod zaborem, pracuje w konspiracji, a następnie przebywając
na emigracji
w Dr<;żnic zaprzedaje się władzom carskim, aby móc powrócić do kraju; staje się
płatnym konfidentem. Cały ten niefortunny splot wydarzeń w jego życiu (rozdział
ten w książce autor trafnie nazwał "tańcem wśród mieczów" Dance Among Swords,
s. 43) kończy się tym, że Kubary postanawia raz na zawsze zerwać współpracę z zaborcą. Nie pozostało mu jednak nic innego jak opuścić kraj i najbliższych. W marcu 1868 r. potajemnie ucieka do Berlina pozostawiając desperacki list zaadresowany
do swojej matki: "...tutaj prędzej śmierć moją byś widziała niż dobre rozwiązanie ...
z miłości do ciebie zmuszałem się, aby tutaj zostać, uśmiechałem się mimo wielkiego cierpienia ... całe moje życie, począwszy od 1863 r. było tylko jednym zmartwieniem" (s. 44). Ten krok stał się zwrotnym punktem w jego życiu. Po pewnych kłopotach i tułaczce Kubary dociera w końcu do Hamburga gdzie zostaje przedstawiony Johannowi C. Godeffroy, założycielowi Muzeum Mórz Południowych, który
angażuje go na 5 lat jako zbieracza okazów do swojego muzeum.
Od tej chwili można mówić o nowym rozdziale w jego życiu: zostaje pracownikiem naukowej placówki na wyspach Pacyfiku. Działalność Kubarego nie tlgranicza
się jednak tylko do zbierania okazów w wysp Mórz Południowych i przesyłaniu ich
swemu chlebodawcy. Sam z wielkim zainteresowaniem
oddaje się pracy naukowej.
Poznaje dialekty i narzecza tamtejszych ludów, interesuje się ich życiem codziennym, zwyczajami. religią. Dokonuje pierwszych odkryć nieznanych gatunków ptaków (Pareudiastes
pacijicus).
Duże zasługi położył także jako zbieracz mięczaków.
Do dzisiaj niektóre z nich noszą w nomenklaturze
naukowej jego imię (Cyclophorus
kubaT'lIi, Papuina kubaryi,
FI elix kubaryi,
s. 61). Interesuje go bez mała wszystko,
co jest związane z wyspami.
Pracę swoją zaczyna od archipelagu Samoa, dokąd przypływa 8 września 1869 r.
Od pierwszych chwil poświęca się przede wszystkim ornitologii. Na Savaii odkrywa
już wyżej wspomniany gatunek kurki wodnej, o czym donoszą w 1871 r. G. Hertlaub i O. Finsch w "Proceedings of the Zoological Society of London". Na Viti Levu
zdobywa dużo materiału antropologicznego w postaci czaszek. Przebywając na wyspach Ebon zbiera cenny materiał etnograficzny,
który następnie posłużył mu do
napisania rozprawy drukowanej
w "Journal
des Museum Godeffroy", Hamburg
1873, nr l, pt. Die Ebongruppe im MiJ.rshalls Archipe!. Kubary przesyłał także małe
artykuły do kraju, które ukazywały się w różnych niefachowych pismach; pierwszy
artykuł opublikowany w 1873 r. w "Tygodniku Ilustrowanym"
nosił tytuł Obrazki
z wysp żeglarskich na Oceanie Wielkim zebrane w 1870 1'.5
Nie miejsce tutaj aby streszczać całą pracę. Wypada jednak zaznaczyć istotne
fakty j wydarzenia, które miały miejsce w życiu Kubarego. Autor powołał się na
szereg żródeł przedstawiających
w pełnym świetle sylwetkę Kubarego, który przez
około 27 la t 6 przebywał na wielu wyspach i archipelagach
Pacyfiku, w tym najdłużej na Mikronezji.
Mimo wielkiego zapału i energii do pracy naukowej jego stan psychiczny w początkowym okresie przebywania na Pacyfiku nie był najlepszy, o czym można przekonać się z listu pisanego do swojej matki z dnia 20 kwietnia 1871 r.: "Pierwszego
;j
L. Pdszkov·.,rski
worytami
(j
\\~
pocHug
tylTI
skrócił
fotografii
czasie
tytuł
tej
zdjętych
(i\vukrotnie
bawił
publikacji,
mriejscu
w EUfopie.
na
dalsza
część
pn,:ez autara".
brzrpi następująco:
., ... z drze-
198
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
kwietnia, dzięki Bogu, minęły dwa lata mojego kontraktu! [...] Tracę tutaj 5 najlepszych lat mego życia, szybko starzeję się i za to płaci mi ten bogaty pan 7
w sposób haniebny" (s. 47). Stan ten wydaje się być powodowany przede wszystkim tym, że pobyt na antypodach
Kubary mimo wszystko traktował
prawdopodobnie jako pewnego rodzaju wygnanie z kraju. Dość szybko minął pierwszy młodzieńczy zachwyt tym nowym światem, pozostała tęsknota za krajem i najbliższymi.
Począwszy od 1877 r. Kubary znajduje się w nieustannych
tarapatach finansowych. Ciąg niepowodzeń zaczął się od tego, że Godeffroy zrywa z nim kontrakt,
w związku z czym Kubary zaczyna imać się różnych zajęć. Zakłada na Ponapc plantację, przez 4 miesiące pracuje w tokijskim Muzeum Etnograficznym,
pracuje także
jako zbieracz okazów dla Muzeum Etnograficznego
w Berlinie, następnie zaciąga
się jako tłumacz na niemiecki okręt wojenny, otrzymuje od kO!1sula niemieckiego
plantację na Matupi, w końcu zaciąga się do niemieckiej Kompanii na Nowej Gwinei jako szef stacji handlowej i plantacji nad Astrolabe Bay - na tym ostatnim
stanowisku pracuje do 1894 r. Śmierć zastaje go na wyspie Ponape 9 pażdziernika
1896 r.
Mimo tych niefortunnych
kolei życiowych, w częstej pogoni za chlebem nie
przerywa swojej pracy naukowej. Zajmuje się nadal interesującymi
go zagadnieniami i dużo pisze. Na tym polu jest niezmordowany i chyba mimo wielu niepowodzel1
pełen wiary i optymizmu.
Należy przypomnieć, że Kubary zasłużył się także na polu lecznictwa; będąc
na wyspie Palau, leczył krajowców z grypy zaskarbiając sobie ich przyjaźń i zaufanie, które są tak potrzebne w pracy terenowej. To zbliżenie do krajowców zdobywa
sobie także poprzez zawarcie związku małżeńskiego z córką Mikronezyjki z wyspy
Ponape i amerykańskiego
pastora". Bliska więż z krajowcami była przyczyną zerwania z nim umowy przez kolejnego pracodawcę (Muzeum Etnograficzne w Berlinie), który za konkretny powód podaje bratanie się z krajowcami (s. 47-48).
Będąc dwukrotnie
w Europie Kubary nie zapomina o kraju. Bierze czynny
udział w dwóch (II i VI) Zjazdach Lekarzy i Przyrodników
Polskich, które odbyły
się we Lwowie.
Publikacja
L. Paszkowskiego
o Kubarym
wydaje się zasługiwać na uwagę
przede wszystkim z tego powodu, że wydana została w języku obcym poza granicami
Polski. Autor nad wyraz dokładnie i żywo nakreślił postać Kubarego przytaczając
szereg zródeł, na które natrafił w trakcie swych poszukiwań. Jan Stanisław Kubary
rysuje się jako człowiek bez granic oddany swojej pracy, ambitny i wszechtronnie
uzdolniony.
Znany etnolog, który przedkładał
pracę terenową nad gabinetową. Bronisław
Malinowski, w A Diary in the Strict Sense of the Term (London 1967, s. 155) wyraził się o Kubarym krótko: konkretny metodolog (s. 63). Naleźy przy tym pamiętać,
że Kubary nie posiadał w tym kierunku wykształcenia ani specjalnego przygotowania i że zostawił po sobie wiele prac 9. Niestety, te najwartościowsze
i najobszerniejsze wydane zostały w języku obcym, poza granicami kraju.
Adam
Mowa tut~j o J. C. Godeffroy.
tego związku
zrodzHo
sit:; d\vojc
dzieci:
syn
uJ11iera
lzabella
zmarla
w 1961 r. w Singapurze
w klasztorze
francuskim
z~wiózl ją Kuba·ry.
aby z~pewnić
jej wykszt~lcenie.
9 \"'Tyka:;.: ich umieszezn
autor
na koilcu J.;.siążki.
Paluch
7
8 Z
w wieku
c!/.it:t"ic;Cyr..1,
j~ko siostr~
zakonna.
córka
dokąd
Recenzje.
Antoni
Kuczyński,
la\\' 1972, ss, 468.
pr::eglqdu
Syberyjskie
szlaki,
wydawni.ctw
i
c::osopism
Zakład Narodowy
im. Ossolińskich,
lHD
Wroc-
Autor Syberyjskich
szlaków,
młody, uzdolniony etnograf i socjolog wrocła'wski
znany jest z licznych fachowych publikacji dotyczących udziału Połaków w bada:liach azjatyckich posiadłości Rosji carskiej, Swe wartościowe artykuły zamieszcza
przeważnie w takich czasopismach jak: "Etnografia Polska", "Lud", "Wszechświat",
.,Problemy·' i ..Poznaj Swiat".
Korzystając z dwukrotnego pobytu w ZSRR zebrał sporo nowych danych, które
',\' połączeniu z własnym naświetleniem
relacji już drukowanych
złożyły się na niniejsze opracowanie.
Recenzowana książka składa się z pięciu zasadniczych i bardzo rozbudowanych
rozdziałeJ\\·. W cZl;ści koócov.:ej znajduje się zestawienie chronologiczne poświęcone
dziejom poznania Syberii, a ponadto wykaz źródeł i ważniejszej literatury.
Są też
rzeczowo dobrane bogate przypisy, indeksy nanvisk
i nazw geograficznych
oraz
spisy ilustracji i map,
W rozdziale pierwszym dominuje historia podboju Syberii i ciekawy opis bezlitosnej eksploatacji ludności tubylczej przez władze carskie. Autor przedstawia interesująco stosunki l'tniczne obszaru położonego na wschód od Uralu, a także omawia \\'arunki naturalne oraz zagadnienia gospodarcze łącznie z dzisiejszym dynamicznym rozwojem tej cZQści Związku Radzieckiego.
Rozdział drugi zawiera relacje o pierwszych polskich kontaktach
z obszarami
Azji rozciągającymi siG na wschód i południe od Uralu. Rozpoczęły się one w 12·15r.
~tdzialem franciszkanina
z Wrocławia, Benedykta
Polaka, w poselstwie Jana da
?ian del Carpine do "'iclkiego chana Mongołów \\' Karakorum.
Wyczerpująco zobrazowany został cenny dorobek Adama Kamieńskiego-Dłużyka.
naozego zesłańca syberyjskiego
z drugiej połowy XVII W., autora najstarszego
polskiego opisu Syberii i jej ludów. W swych wspomnieniach
zawartych w Dyaryu'2U- H'ięzienia
pwskiewskiego,
miast i "miejsc", Dłużyk poświęcił wiele miejsca Man,om, Tunguzom. Chantom i Jakutom, ich kulturze materialnej
i duchowej.
Sporo materia1ów dotyczących życia Chantow, Nieńców, Buriatów,
,Jakutów,
Jukagin',\\" Czukczó\'.:, Koriaków i Kamczadalów zebrał też pułkownik Ludwik Sie:,irki. dostawszy si~' wraz ze swym bratem Krzysztofem
do niewoli rosyjskiej
'.1'
l iOi 1'. Zostali oni 'v'.:ywiezieni do Tobolska, a następnie
zesłani do Jakucka.
W drodze do Jakucka Krzysztof zmarł, a Ludwik po kilkunastu latach pobytu \\7 Jakuck,: powrócił do kraju. gdzie opubliko\val swe wspomnienia.
Z innych zeslańc"l\v tego okresu wymienia Kuczyński Konfederatę
barsl:iego,
Karola Luhil'za-Chojeckiego,
autora opisu plemion tatarskich
i niektórych
miast
-yberyjskich oraz uczestnika bitwy maciejowickiej,
gen. Józefa Kopcia, który przehywał dłuższy c~as na Kamczatce, Dziennik podróży generała został opublikowany
dopiero po iL'go śmierci. Zawiera bardzo ciekawe spostrzeżenia o Tatarach, Buria~ach. E\I'l'nkach. Jakutach. Ajnach. Koriakach i Kamczadalach.
o ich życiu i oby,·zajacil. KopE'c pozostawił ponadto wiele opisów krajobrazowyr~h i etnograficznych
3:Jberii.
~a u\\'ag~ /:asluguje też pamiGtnik księdza Faustyna Ciecierskiego, aresztowa:iE'.'W \\' czasie PO\\'stania kościuszkowskiego
i zesłanego do Daurii. Jako duchowny
:nteresoll'ał się wierzl:niami i obyczajami krajowców. Wiele miejsca poświęcił rów.iież rdacjom geograficznym i ekonomicznym Syberii. Sugestywnie nakreślił ponury
"braz katorżniczej pral:y w kopalniach i wnikliwie zobrazował współżycie tubylciJi,v
z. ro:-'.vjskimi
przyby~zami.
:!oo
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
i
czasopism
W rozdziale trzecim autor zapoznaje czytelnika
z pracami Polaków deporte wanych w głąb rosyjskiego
imperium po powstaniu
listopadowym
i styczniowyr:~
Z tego okresu pochodzi ciekawy szkic Syberii nakreślony
przez księdza Tadeusza
Maszev,;skiego. który wyjechał dobrowolnie, aby nieść otuchę umęczonym rodakOT:":
Przebywał
głównie w Kraju
Zabajkalskim,
gdzie żywo interesował
się kulturą
Buriató\\',
Badania Etnograficzne
Syberii pro"vadzone przez filom3tę wileńskiego. Józe!"
Kowale'wskiego, zostały również należycie wyeksponowane
przez autora recenzo\';anej publikacji.
Zesłaniec przebywał początkowo w Kazaniu, ucząc się pilnie języków orientalnych,
a jednocześnie opracowywał
historię tego miasta . .Tako niezwykle
zdolny i pracowity lingwista zwrócił na siebie uwagę władz rosyjskich, które zaproponowały
mu wyjazd do kraju Buriatów celem zapoznania się z językiem mor.golskim oraz z językami ludów sąsiednich. Po \\'ykonaniu tego zadania Ko\\'alewski wyruszył w 1830 roku w składzie rosyjskiej misji duchownej do Chin. W Pekinie był sześć miesięcy prowadząc obserwacje religioznawcze
z zakresu buddyzm •.,
Poza tym spotykał się z lamami mongolskimi i tybetańskimi
i w ten Spos,')b jeszcze
bardziej pogłębił swe wiadomości o kulturze duchowej Wschodu, Po powrocie do
Kazania otrzymał nominację na profesora filologii mongolskiej tamtejszego uniwersytetu. Pracując
na polu pedagogicznym
nie zapomniał też o pracy bada\\'Czo-naukowej. która przyniosła mu wiele rozgłosu na arenie międzynarodowej,
.Jest pc.
dzień dzisiejszy uważany za jednego z najlepszych znawców szczep",\\· mongolskicr,
i buddyzmu północnego. Spędziwszy wiele czasu wśród Buriatów poznał ich język
zwyczaje. wierzenia
i folklor przyczyniając
się tym samym do dalszego roZ\\'OjL;
orientalistyki
światowej.
Barwny opis Stepu Iszymskiego oraz etnograficzne
wiadomości dotyczące życia
Kirgizów zawdzięczamy
Adolfowi Januszkiewiczowi,
wywiezionemu
po Po\\'stanil.l
listopadowym do Omska. Współcześni badacze radzieccy wysoko oceniają osiągnięc:<i
naszego rodaka w badaniu dziejów państwa i kultury kazachskiej,
W swej książce autor słusznie wspomniał też o pracach ·JÓzeta Kobyłeckie;;0.
który w latach 1831-1834 wiele podróżował
po Syberii i po PO\'.Tocie do ;,,3]1;
opublikował
swoje wrażenia
pod tytułem
Wiadomości
<l
Sui)crii,
.Jest to jedna
z pierwszych
polskich prób monograficznego
ujęcia tcj zauralskiej
czt:ści Rosj,
Zawiera
informacje
o jej położeniu geograficznym,
elementach
iil.jograiicznych
miastach i ludności, a także relacje o szamanizmie
i lamaizmie buriackim, Wiele
miejsca poświęcił Kobyłecki syberyjskiej
ludności tubylczej. a \\' szczeg,"lności Te.tarom, przedstawiając
bardzo wnikliwie obraz ich kultury materialnej,
Zakończenie
rozdziału
trzeciego stanowi rzeczowa analiza f(',żnych cieka',\'.''C::
wspomnień polskich zesłańców z epoki popowstanio\\'ej.
Wydaje si<; ona t,vm ce!~niejsza, że wiele cytowanych
nazwisk jest dla społeczeńst\\'a
nic znanych, a popularyzacja
naszego wkładu w dzieło poznawania
Syberii ma pełne uzasadnienie
Rozdział czwarty zapoznaje czytelnika w sposób bardzo przystępny z najwybitniejszymi polskimi badaczami rosyjskiej Azji, którzy bądż jako skazańcy lub urzędnicy i wojskowi w służbie carskiej przemierzali
te gigantyczne obszary i badali .ie
Szczególnie
ważna jest działalność
naukowa
Aleksandra
Czekano\\'skiego
nd
polu geografii,
paleontologii.
geologii, botaniki
i zoologii, Trasa ,lebu \n~dr"',:e"
po nieznanych obszarach północnej Azji wynosiła około 27 t."s. km, \\' czasie :yc:',
podróży zebrał obok cermych danych geograficznych,
4 tys. okaZlm' paleontoiogienych, 18 tys, zoologicznych i 9 tys. botanicznych.
Jego badania dokonane na nlĆ'zmierzonych
przestrzeniach
Płaskowyżu
Srodkowosyberyjskiego.
od .JeniseJ L; ci.)
Leny i od Bajkału do ujścia Olenioku. były przedsit:wzięciem
pionierskim, .sp'y~ą·
Recenzje.
przegLądu
lvudulGniciw
i Ci::CLSO[JlS-nl.
201
dzone przez niego mapy rzek Leny, Olenioku i Niżnej Tunguski stanowiły przez
długi czas jedyny materiał kartograficzny
dla środkowej Syberii.
Zasługi Jana Czerskiego zostały tak samo należycie ocenione na łamach omawianej pracy. Początkowo prowadził on badania na obszarze rozciągającym
się od
Uralu do jeziora Bajkał, a następnie w Kraju Jakuckim. O jego harcie ducha i umiłowaniu wiedzy świadczy fakt, że będąc już u kresu sił kontynuował badania rzeki
Kołymy, nad brzegiem której zmarł i został pochowany. Należy do najbardziej
zasłużonych eksploratorów Syberii.
Osiągnięcia Benedykta
Dybowskiego
nakreślone
zostały
rówmez
sumiennie
i wyczerpująco.
Jako zoolog rozpoczął badania
hydrobiologiczne
jeziora Bajkał
i odkrył w nim bogatą faunę głębinową, reprezentowaną
przez liczne gatunki endemiczne. Dokonał też pierwszych
pomiarów głębokości jeziora. Wymienione
prace
były tak cenne i unikalne, że za swój pierwszy artykuł opublikowany
w "Izwiestiach" syberyjskiego
oddziału Towarzystwa
Geograficznego
otrzymał złoty medal.
W recenzowanej
publikacji
spotykamy
się też z podkreśleniem
dorobku tak
rzetelnych naszych badaczy Jakutów i ich kultury, jak: Wacław Sieroszewski, Edward Piekarski,
Adam Szymański,
Feliks Kon, Mikołaj Witaszewski
i Sergiusz
Jastrzębski. Pisząc o innych godnych wzmianki Polakach, autor zwraca uwagę na
cenny wkład naukowy Bronisława Piłsudskiego
w dzieło poznawania kultury materialnej i duchowej tubylców Sachalinu oraz Ajnów z japońskiej wyspy Hokkaido.
Przypomina
również społeczeństwu
o działalności Karola Bohdanowicza,
znakomitego badacza gór Kopet-Dag, guberni jenisejskiej i irkuckiej, zachodniego Kunlunu,
Tybetu, dorzecza Tarymu, jeziora Łob-nor, wybrzeża Morza Ochockiego, Kamczatki
i Półwyspu Czukockiego. Zaznaczyć należy, że na pracach naszego uczonego oparł
wiele swoich koncepcji tektonicznych
Azji słynny geolog wiedeński, Edward Suess,
który w dziele pl. Das Antlitz
der Erde cytuje 66 razy Bohdanowicza,
stawiając go
tym samym w czołówce światowej.
Z wymienionej książki czytelnik dowiaduje się też o badaniach Leonarda Jaczewskiego w dorzeczu Jeniseju. Można było jeszcze dodać, że odkrył on Góry
.Jenisejskie, które następnie badał na przestrzeni
około 600 km. Kontynuując
swe
prace na północno-wschodnim
i zachodnim
stoku odkrytego
łańcucha stwierdził
ponadto istnienie kilku niższych równoległych
grzbietów,
o których dotychczas
nie wiedziano.
Treść rozdziału piątego dotyczy poznawania syberyjskich kultur u schyłku XIX
i początków XX stulecia .. Jest jednak ona uboga i obejmuje zaledwie kilka nazwisk.
Nie można za to obarczać winą autora, gdyż różne niesprzyjające
okoliczności, jakie
\\'ówczas dominowały, odwracały uwagę od tych zagadnień.
Na wyróżnienie
zasługuje omówienie
osiągnięć
antropologicznych
profesora
Uniwersytetu
Jagiellońskiego,
Juliana Talko-Hryncewicza,
który przebywał w obwodzie Zabajkalskim
przez siedemnaście
lat (l891-1908)
zajmując się problemami
etnogenetycznymi
oraz związkami kulturowymi
niektórych grup ludności tubylczej.
Oprócz tego jako lekarz-społecznik
swą życzliwością zyskał wdzięczność tubylców.
Następną tak mało znaną u nas postacią jest Maria Antonina Czaplicka. W latach 1914-1915 prowadziła
badania
etnograficzne
na Syberii, pragnąc
wyjaśnić
zagadnienia wspólnoty kulturowej
niektórych ludów turańskich.
Zajmowała się też
etnografią Ewenków i Nieńców.
Pewne znaczenie miały również prace antropologiczne
i etnograficzne
profesora
Uniwersytetu
Warszawskiego,
Stanisława
Poniatowskiego,
nad
mieszkającymi
w Kraju Nadamurskim
Niwchami, Goldami i Oroczonami. Nie zostały one jednak
zakończone, gdyż kilka tygodni po przybyciu do miejsca przeznaczenia
władze car-
'202
Recenzje,
przegLądy
wydawnictw
i cwsopism
skie w związku z wybuchem
pierwszej
wojny światowej
poleciły mu opuścić
Rosję.
Książka Antoniego Kuczyńskiego
została opracowana rzetelnie i fachowo. Zebranie i posegregowanie
tak wielkiej ilości materiału
wymagało wielu lat żmudnego i niezwykle uciążliwego wysiłku. Właściwy dobor skondensowanych
wiadomości i ładny styl pisarski sprawiają, że czyta się ją z prawdziwą przyjemnością.
Szerokie rzesze społeczeństwa mogą się z niej dowiedzieć o naszym wielkim wkładzie ,v dzieło poznawania
tych rozległych obszarow kontynentu
azjatyckiego.
Ma
to szczególne znaczenie dla patriotycznego
wychowania naszego młodego pokolenia,
które niejednokrotnie
jest nieświadome
polskiego udziału w bogaceniu skarbnicy
nauki światowej. Cenną zaletą recenzowanej pracy jest również urozmaicenie treści
60 ilustracjami
oraz 7 mapami, z których najcenniejsza
jest mapa cz~'ści guberni
jakuckiej sporządzona przez Aleksandra
Czekanowskiego.
Roman
Petr Dinekov, B'lgarski
jolkIar.
P'rva
cast. Vtoro
izdanie,
KaTczIIIQTCZuk
Sofija
1972, ss. 588.
Petr Dinekow, akademik, profesor Uniwersytetu
Sofijskiego, znany jest również
poza granicami swego kraju. Pierwsze prace związane z historią folklorystyki, bułgarskiej ogłosił przed drugą wojną światową.
W roku 1959 wydał pierwszą część swej monografii pt. Folklor
bułgarski,
której
drugie wydanie, poprawione i uzupełnione,
ukazało siG \V roku j 972. Książka ta
zawiera zbiór jego wykładów
wygłoszonych
na Uniwcr~ytccie
Sorijskim. Celem
jej, jak zaznacza sam autor, jest "pokazanie bogactwa i pic;kna bułgarskiej
poezji
ludowej" (s. 5).
W omawianym
drugim wydaniu
monografii
opuszczono rozdziały () teatrze
i dramacie ludowym, a także niektóre materiały poprzedniego wydania o pieśniach
obrzędowych oraz charakterystyce
bułgarskiej ballady ludowej, które autor planuje
opracować szerzej i włączyć do przygotowywanej
przezeń dnlgiej części tej monografii.
Praca Dinekowa składa się z 9 rozdziałów. W pierwszym z nich autor omawia
zagadnienia ogólne, poruszając zwłaszcza znaczenie folkloru oraz rozwój folklorystyki bułgarskiej
(s. 7-78). W drugim kreśli rys historyczny rolklorystyki bułgarskiej
(s. 79-167), z uwzględnieniem
informacji o początkach jP.j rozwoju w .śrcdniowierzu
i o pierwszych zapisach utworów ludowyrh. Ponadto autor dokonuje periodyzacji
historii folklorystyki
dzieląc ją na trzy okresy: a) od średniowiecza do wyzwolenia
kraju (w. XIV-1878 r.), b) lata od 1878 do 9 września 19-14r. i c) okres po 9 września 1944 r.
VV rozdziale
trzecim (s. 168-214) ilrchaic;.no.~ć, pochodzenie i TOZW()j jolklOTU
bułgarskiego
znajdujemy
wypowiedzi autora o najstarszyrh
danych historycznych
dotyczących bułgarskiej
twórczości ludowej z wieków Vln i IX, Kolejno omawia
autor dane pochodzące z X wieku do pierwszej połowy wieku XIV, po ('/.ym prze··
chodzi do okresu obejmującego n połowę XIV w. do XVII w, Do czwartego okresu
zalicza XVIII i XIX w., a do piątego - współczesną folklorystykG bułgarską,
Recenzje,
przegLqdy",ydawnżctw
i
j03
czasopism
Czwarty rozdział (s. 215-269) zawiera materiały
z\viązane
z powstawaniem
rozwojem folklorystyki.
Tu znajdujemy
obszerne informacje
autora o twórcach
i nosicielach utworów ludowych, O powstawaniu wątków i wariantów.
Klasyfikacja grup pieśniowych stanowi piąty rózdział pracy (s. 270-281).
Rozdział szósty porusza zagadnienia związane z obrzędowymi, ludowymi pieśniami bułgarskimi (s. 282~370).
Rozdział siódmy omawia pieśni mityczne, które są ściśle związane ze starą
religią słowiańsk<j. Do tego typu utworów zalicza autor te, w których wspomniane
są istoty nadprzyrodzone
oraz teksty o tematyce związanej z magią i religią chrześcijańską (s. 371-418).
O pieśniach obrzędowych i ich podziale na grupy tematyczne
mówi rozdział
ósmy (s. 419-529). Dinekow zatrzymuje się tu na związkach między pieśniami bohaterskimi a historycznymi,
by następnie zająć się pochodzeniem
utworów epickich
i systematyką
wątków cyklów, w których opiewane są czyny bohaterskie
postaci
historycznych
i epickich. Na zakończenie autor zatrzymuje
się na poetyce tych
utworów.
Ostatni rozdział porusza zagadnienia związane z pieśniami historycznymi,
które
według okresów Dinekow dzieli na trzy grupy: 1) utwory, w których jest mowa
o wydarzeniach historycznych
XIV-XVIII w. Był to okres walk ludu bułgarskiego
przeciwko Turkom. Utwory te ukazują terror władz tureckich oraz cierpienia ludu
bułgarskiego i jego m<;żny opór; 2) pieśni poświęcone wallwm narodowowyzwoleńczym wieku XIX oraz 3) grupę nowszych utworów historycznych - do wojen bałkańskich, pierwszej wojny światowej oraz powstałych w okresie międzywojennym
i podczas drugiej wojny światowej.
Pracę Dinekowa charakteryzuje
gruntowna
znajomość problematyki.
Jakkolwiek praca jest formalistyczna,
jednak odbi€'ga od prac badawczych jego poprzedników, którzy główny nacisk kładli na podłoże historyczne, a mniej uwagi poświ<;cali treści utworu, jego roli socjalno-wychowawczej
oraz funkcjom artystycznym.
Mankamentem
monografii Dinekowa może być to, że nie rozpatruje
folkloru
bułgarskiego na tle porównawczym z sąsiednimi narodami. W związku z tym wiele
spraw dotyc7.ących migracji pewnych wspólnych wątków, które mogły odkryć geneologiczne lub typologiczne podobieństwa
poszczególnych
grup
czy motywów
folkloru Słowian bałkańskich, nie znajduje należytcj odpowiedzi. Ponadto Dinekow
cytuje macedońskie
teksty pieśniowe jako bułgarskie
i tym wnosi zamieszanie
wśród badaczy, którzy słabo znają problematykę
folkloru Słowian południowych.
Poza tym, wiele wypowiedzi pisarzy bizantyjskich
o folklorze Słowian Dineko\v
odnosi wyłącznic do bułgarskiej
twórczości ludowej, co jest niesłuszne.
Do cennych stron monografii niewątpliwie
można zaliczyć obiektywny stosunek
autora do roli prostego ludu - t\vórcy tego bogatego skarbu kultury duchowej.
Dinekow stosuje nowoczesne metody badań folklorystów radzieckich i jest przeciwnikiem reakcyjnych
teorii, skostniałych
koncepcji i poglądów folklorystów
burżuazyjnych.
Fakt, że praca ta w ciągu niewielu lat doczekała się drugiego wydania świadczy o jej znaczeniu dla folklorystyki bułgarskiej.
Kole
Simiczijew
204
Recenzje,
Rad XV
tembra
Kongresa
Saveza
1968 godine, Sarajevo
przeglądy
wydawnictw
Ud'ruzenija
Folklorista
i czasopism
Jugoslavije
li
Jajcu
12-16 se~-
1971, ss. 412.
W Jugosławii, która jest kolebką bogatego. oryginalnego i WCląZ Jeszcze żywego
folkloru, utarła się po drugiej wojnie światowej piękna tradycja organizowania
zjazdów Związku Folklorystów kraju. XV zjazd odbył się w dniach 12-16 września
1968 r. w historycznym
mieście Bośni - Jajce. Tu, jak wiadomo, 30 lat temu proklamowano Federacyjną
Republikę Jugosławii, w skład której wchodzi 6 związkowych republik.
Zjazd otworzył ówczesny przewodniczący
Związku Folklorystów
.Jugosławii - akademik prof. Cvjetko Rihtman. Wygłoszone i z różnych przyczyn
nie wygłoszone referaty zamieszczono w omawianej książce, która pod red, proL
C. Rithmana ukazała się w Sarajewie w roku 1971.
I tym razem, jak w poprzednich zjazdach, pierwsza część referatów poświęcona
była twórczości ludowej ziem, na których zjazd się odbywał (s. 9-88). Część druga
obejmuje prace omawiające zagadnienia związane z epiką ludową narodów jugosłowiańskich i sąsiednich ludów bałkańskich
(s, 91-244). Na część trzecią składają
się referaty poruszające
ogólne zagadniena metodologii badań. klasyfikacji
i terminologii pieśni i tańców ludowych (s. 247-328). Czwarta część książki zawiera
artykuły
poświęcone
wspólnym
i odrębnym
cechom instrumentów
muzycznych
~arodów bałkańskich i innych krajów (s. 321-389).
Materiały zawarte w omawianej książce dają odpowiedż na wiele pytań nurtujących folklorystów, jakkolwiek większość ma charakter informacyjny, bez podania
materiałów żródłowych i danych bibliograficznych.
Dżjuro Basler daje krótki przegląd dziejów miasta Jajce, które w roku 1396
wchodziło w skład księstwa władcy Splitu Hrvoja Hrvatinica.
a V,- połowie
w. XV było rezydencją królów Bośni. Omawia on także najciekawsze zabytki architektury tego miasta powstałe na przestrzeni wieków.
Do przeszłości miasta Jajce nawiązuje także Hajrudin Curić (s. 13-34). Źarko
Ilić zaś zajął się wątkiem pieśni epickiej pt. Vuk Jajcanin (s. 35-40) - jeden z potomków bohatera serbskiej epiki ludowej cyklu kosowskiego -- Vuka Brankovicia.
Podkładu tego epickiego wątku autor szuka \'.7 legendach ludowych Bośni i Hercegowiny.
Nikola Knezević w sposób zwięzły pisze o twórczości ludowej miasta Jajce.
i to począwszy od wieku XV aż do drugiej wojny światowej. Ljuba Simić natomiast
omawia bogate tradycje poezji ludowej miasta Jajce i jego okręgu z uwzględnieniem utworów, powstałych podczas drugiej wojny światowej w jednostkach partyzantki jugosławiańskiej
(s. 49-59), a do muzyki drobnomieszczańskiej
miasta .Jajce
nawiązuje artykuł Jasny Hadzisalilović (s. 61-64).
Josip Milicević zajmuje się patriarchalną
rodziną Medići zamieszkałą w górskiej wiosce Strujice, okręgu Jajce i liczącą 76 osób. Istnienie tego rodzaju rodzin
patriarchalnych
jest pozostałością Prasłowian i nawet dziś nie należy do rzadkości
wśród Słowian południowych,
na początku naszego wieku było zjawiskiem powszechnym w Jugosławii. Na terenach np. trzech części Macedonii przed drugą \\'o,iną światową istniało sporo takich rodzin. Dzięki takim właśnie wspólnotom rodów
zachowało się wiele dawnych tradycji ludowych, obrzędów i pieśni. W .Jugosławii
rodziny tego typu zostały podzielone na podstawie uchwały rządu z roku 1957.
Jednak mimo to i nadal istnieją rodziny patriarchalne,
czego świadectwem jest
właśnie rodzina omawiana, założona jeszcze w roku 1800 przez żebraka imieniem
Medo, skąd i nazwa: Medići. Josip Milicević wymienia podział i rodzaj prac wykonywanych
przez członków omawianej
rodziny zaznaczając,
iż charakterystyczną
Hecenzje,
przegtqr1y
u;yr1l1wnictw
i
czasopism
205
cechą tych wieloczłonkowskich
rodzin jest wzajemne poszanowanie oraz poczucie
wspólnoty, pilnie przestrzegane przez wszystkich. Głową rodzin patriarchalnych
jest
ojciec, lub starszy brat, który dokonuje podziału pracy, jest "kasjerem" i reprezentuje sprawy rodzinnc wobec społeczeństwa i władz państwowych.
Jelena Dopudja pisze o tańcach ludowych okolic Jajce, i to zarówno środowiska
mieszczańskiego, jak też i chłopskiego. Tańce te bazują na starych tradycjach i po
dziś dzień zachowały swoje cechy narodowe wśród ludności serbskiej oraz chorwackiej. Zabawy ludowe okręgu Jajce są natomiast przedmiotem rozważań Milicy
Obradović (s. 83-88). Autorka zaznacza, iż zabawy Serbów i Chorwatów zamieszkałych na tych terenach niewiele się różnią od zabaw ludowych pozostałych terenów Bośni i Hercegowiny.
Do najciekawszych
prac części drugiej należy artykuł Emilii Comi~el, która
pisze o tradycyjnych formach rumuńskiej pieśni epickiej. Nawiązuje ona co prawda
i do innych gatunków poezji ustnej - utworów obrzędowych i kalendarzowych,
lecz główny nacisk kładzie na pieśni epickie, które wykonywane są na weselach,
w okresie świąt itp. przez wiejskich grajków, rzadziej zaś przez kobiety. Autorka
podaje, że wykonywaniu
utworów ludowych o treści bohaterskiej
towarzyszy orkiestra ludowa składająca się ze skrzypiec i kobzy, skrzypiec i bębna, lub dwóch
skrzypiec albo też skrzypiec i gitary, bądź też skrzypiec, kobzy, kontrabasu
itd.
W południowo-zachodniej
części kraju natomiast używany jest instrument muzyczny tzw. "faraf" (rodzaj klarnetu) oraz "ut" (torogato). Z wypowiedzi Comi~el wynika, iż gęślc, znany powszechnie instrument
muzyczny w Serbii i Czarnogórze,
nie są używane przez rumuńskich śpiewaków ludO\vych. W rumuńskiej epice ludowej występują inne postacie niż w eposie Słowian południowych. Utwory rumuńskie kompozycyjnie są inaczej zbudowane niż utwory Słowian bałkańskich. Jedynie
w pieśniach hajduckich Rumunów można znaleźć sporo motywów podobnych do
tych, jakie występują u Słowian zadunajskich, w dumach ukraińskich oraz w greckich utworach o "zbójach" i "hajdukach" (armatoli oraz kleftes). Jakkolwiek autorka nie rozpatruje rumuńskich utworów epickich na tle porównawczym epiki ludowej sąsiednich narodów, jednak i te informacje są cenne dla prac porównawczych,
szczeg()lnie dotyczących poezji ustnej Słowian i ich sąsiadów.
Także artykuł Elisabety Moldoveanu-Nestor
został poświęcony aspektom charakterystycznym
dla rumuńskiej epiki ludowej (s. 203-211). Natomiast Ghizela Suliteanu pisze o ccchach muzycznych znanej ballady rumuńskiej
"Mesterui Manole"
(s. 213-228).
Cvjetko Rihtman pisze o tradycyjnych
sposobach wykonywania pieśni epickich
w Rośni i Hcrccgowinie. Podaje on, że gęśl jest nadal popularnym
instumentem
na ziemiach tcj republiki jugosłowiańskiej i że większość mężczyzn, np. w Glasinek,
umie śpiewać pieśni epickie grając na gęśli. W Bośni i Hercegowinie można spotkać
także kobiety gęślarki, lecz grają one jedynie w kręgu najbliższych. Z Hercegowiny,
jak wiadomo, pochodzi większość utworów epickich zebranych przez Vuka Stef.
Karadźicia. Tradycja ta jest tu i nadal żywa. Utwory epickie wykonywane są zazwyczaj w przededniu świąt lub w zimie, kiedy w jakimś domu zbierają się najbardziej utalentowani
śpiewacy i popijając gorzałkę śpiewają grając na gęślach
przez całą noc. Na ziemiach Bośni i Hercegowiny pieśń epicką można usłyszeć
śpiewaną i przez osoby tańczące. Tym razem jednak bez akompaniamentu
gęśli.
Rihtman slusznie podkreśla rolę epiki ludowej w życiu ludu. Tak jak w innych
regionach .Jugosławii i tu funkcja pieśni epickiej jest przede wszystkim wychowawcza. Poucza ona młodych o wzorach osobowych, sławi bohaterów ludowych
i jest dla nich inspiratorcm do czynów bohaterskich oraz bawi. I tu, jak w Serbii,
20(i
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
i
czasopism
Macedonii, Chorwacji i Czarnogórze pieśń epicka nie ma żadnego związku z magią.
Autor podaje nuty pieśni epickich i omawia ich melodie.
Pieśniom epickim z okręgu Aleksinac poświęca swój artykuł pracownik naukowy Serbskiej Akademii Nauk, Dragoslav Antonijević. Nie przypadkowo wybrał on
ten region, leżący w południowej Serbii i obejmujący teren wzdłuż rzeki Morawa
okręgów Leskowac i Vranje. Ziemie te z dawnych jeszcze czasów były skupiskiem
migracyjnym,
przyjeżdżali tu chłopi z Kosowa, ze wschodniej Serbii oraz z Macedonii. W ten sposób następowała
wymiana dóbr kultury duchowej między przyjezdnymi a tubylcami. Autor nie nawiązuje jednak do tego zagadnienia, a ogranicza się jedynie do przedstawienia
najwybitniejszych
żyjących gęślarzy tego regionu i do sposobu wykonywania
przez nich utworów epickich. Do archaicznych
sposobów wykonania pieśni epickich w tym okręgu Antonijewić zalicza tzw. opowiadanie recitativo. Przeważnie wykonawcami
tego typu są starsze kobiety, które
kładą główny nacisk na treść utworu.
Ante Nazor z kolei pisze o pieśniach epickich okręgu Poljica, graniczącym ze
Splitem, Sinjem i Omiszem (s. 111-124). Poza wspólnymi postaciami epickimi opiewanymi i przez pozostałych Słowian bałkańskich (Królewicz Marko, Chory Dojczin,
bohaterowie boju na Kosowym Polu itd.) lud tych terenów opiewa wielu lokalnych
bohaterów,
którzy wyróżnili się w walkach
narodowowyzwoleńczych
przeciwko
Turkom i są nieznani pozostałym Jugosłowianom.
Pieśń epicka była tu śpiewana
masowo aż do drugiej wojny światowej. Autor przeprowadził
badania terenowe
po wojnie i odkrył wielu utalentowanych
śpiewaków, którzy znają stare wątki,
Do układają
także nowe utwory. Wśród śpiewaków są również kobiety, które pieśni
epickie recytują.
Epice ludowej poszczególnych terenów lub śpiewakom poświęcili swe artykuły
Milan Bodiroga (s. 125-129), Milos A. Slijepcević (s. 131-133), Mira Sertić (s. 135138), akademik Dusan Nedeljković (s. 139-142) oraz Radoslav Medenica (s. 149-160).
Alija Nametak zaś pisze o interpretacji
ludowych pieśni epickich wśród repatrian.
tów z Bośni i Hercegowiny w Turcji (s. 143-147), którzy ze starej ojczyzny przynieśli bogaty repertuar twórczości ludu muzułmańskiego.
Artykuł prof. dra Tvrtki Cubelicia z Zagrzebia (s. 161-196) porusza ciekawe zagadnienia teoretyczno-metodologiczne.
Autor dokonuje analizy sposobu wykonywania pieśni epickich, omawia poczet śpiewaków ludowych, funkcję pieśni epickiej,
sprawy poetyki, stylistyki i wersyfikacji oraz instrumenty
muzyczne używane przy
wykonywaniu
epickich tekstów pieśniowych.
Jest to jedyna pełna praca dająca
w sposób wnikliwy szereg odpowiedzi na nurtujące badaczy zagadnienia.
Problemy serbo-chorwackiej
oraz węgierskiej pieśni ludowej są ujęte w pracy
Magdaleny Andjelić (s. 229-238). Jest to dość ciekawa problematyka,
gdyż kontakty
tych ludów datują się od dawna i odbiły się także na ich folklorze.
Ahmed Abdul Muti Higazia z Kairu podaje informacje o bogatych tradycjach
epickich Egiptu (s. 239-242), a Tiberiu Alexandru omawia pieśni epickie Egipcjan
(s. 243-244).
Z artykułów
części trzeciej warto wspomnieć pracę dyrektora
Instytutu Folklorystycznego
SR Macedonii, Blaże Ristovskiego, który dokonuje klasyfikacji macedońskich
pieśni
ludowych
poświęconych
walkom
przeciwko
ciemiężycielom
(s. 251-256). Problem ten był co prawda poruszany przez zbieraczy i badaczy macedońskich ludowych pieśni bohaterskich,
lecz zawsze podział ich był niepełny. Ristovski dzieli utwory te na trzy zasadnicze grupy tematyczne:
1) pieśni opiewające
czyny bohaterskie różnych postaci feudalnych, 2) pieśni hajduckie i 3) rewolucyjne.
Te ostatnie z kolei dzieli na pięć podgrup: a) utwory poprzedzające powstanie ilin-
Rccen=je,
przeg!'ldy
wydawnictw
207
i czasopism
deńskie (2. VIII. 190:3 r.), b) ilindeńskie (obejmujące lata 1893-1908), c) poilindeńskie,
d) utwory rewolucyjne opiewające walki ludu macedońskiego
w okresie międzywojennym (1918-1941) i e) pieśni partyzanckie
powstałe w latach 1941-1944).
Profesor Uniwersytetu Skopskiego, Cvetana OrgandZijewa, poświęca swój artykuł terminologii i klasyfikacji pieśni religijno-legendarnych
Słowian południowych
(s. 265-278), bazując na bogatej literaturze
fachowej badaczy serbskich, chorwackich, rosyjskich, macedońskich i bułgarskich.
Milijana Radovanović porusza zagadnienia związane z metodologią i klasyfikacją, zawarte w serii wyd. Serbskiej Akademii Nauk i Umiejętności
"Srpski Etnogra[ski Zbornik", założonej przez znanego uczonego serbskiego, Stojana Novakovicia, w roku 1892 (s. 279-285).
Z artykułów części IV warto wymienić pracę K. A. Bertkova z Leningradu
O instrumentach
muzycznych,
jako zabytkach
historyczno-kulturowych
więzi narodów (s. 321-326). Autor omawia instrumenty
muzyczne narodów Związku Radzieckiego. Rumun Teberiu Alexandru natomiast rozpatruje
ten problem na szerszym
tle porównawczym omawiając instrumenty
muzyczne Egiptu i krajów bałkańskich
(s. 327-340). O instrumentach
muzycznych piszą także dwaj muzykolodzy z Macedonii - Aleksandar
Linin o kobzach macedońskich
(s. 347-354), a nieżyjący już
Vasil Hadiimanov o czterostrunowym
instrumencie
muzycznym "karaduzen" (s. 383389). O dudach Biłogory pisze Zvonko Lovrencević
(s. 361-370),
o archaicznym
instrumencie
słoweńskim
"nunalca"
informuje
Radoslav Hrovatin,
a glinianyn.
instrumentom muzycznym "begee", które są szeroko rozpowszechnione
na terenach
Wojwodiny,
Słowenii
i Chorwacji
poświęca
swój artykuł
Slobodan
Zecević
(s. 377-382).
Oczywiście nie sposób w krótkiej recenzji omówić szerzej wszystkie zawarte
w tej książce prace i problemy. Należy podkreślić, że opublikowane
prace pomogą
zapoznać się z bogatym folklorem ludów jugosłowiańskich
i jego związkami z sąsiednimi narodami.
Artykuły
zawarte w omawianej
książce wydrukowano
w językach:
serbochorwackim, słoweńskim, macedońskim,
rosyjskim,
czeskim, słowackim, francuskim oraz niemieckim.
Kole
Russkij
Simiczijew
t. 13, Russkaja narodnaja proza. Pod red. S. N. Azbeleva. InstyRosyjskiej (Dom Puszkina) AN ZSRR, Leningrad 1972, ss. 316.
Folklor,
tut Literatury
Tom 13 "Russkogo Folkłora" został poświęcony niektórym gatunkom ludowej
prozy rosyjskiej. Jak stwierdza na wstępie redaktor tomu, prof. S. Azbelev, zainteresowanie prozą ludową staje się obecnie coraz bardziej powszechne w folklorystyce radzieckiej i światowej i to nie tylko w odniesieniu do bajki, którą bada się
od dość dawna konsekwentnie,
lecz także do podań, legend, powieści wierzeniowych, przysłów, zagadek i innych rodzajów, dotychczas traktowanych
w badaniach
marginalnie. Właśnie zagadnienia
tej prozy, tzw. prozy niebajkowej,
podejmują
autorzy pisma. Odzwierciedlają
oni zarazem aktualny stan badań w tej dziedzinie
w Związku Radzieckim i po części za granicą. Omawia się więc w tomie prawie
208
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
wszystkie problemy badawcze związane z prozą niebajkową, od podstawowych począwszy, jak systematyka
i klasyfikacja
utworów, po szczegółowsze, jak ich źródła
i naturalne środowisko, w którym źyją, struktury i formy, tematyczne zróżnicowania i odmienności
chronologiczno-przestrzenne,
związki z literaturą
pisaną i in.
Omówieniu tych problemów poświęcono aż 15 artykułów i studiów.
Wprowadzeniem
niejako do złożonej problematyki
jest studium V. P. Anikina
pt. Twórczość
artystyczna
w prozie
niebajkowej.
(Ogólne
ustawienie
problemu),
w którym autor analizuje
główne cechy utworów prozaicznych
oraz porządkuje
kryteria pojęć poszczególnych gatunków prozy - podań, legend, baśni, klechd, do
których dane utwory bywają zaliczane. Przynależność
danego utworu prozy ustnej
do jednej z form twórczości ludowej ustala się i powinno się ustalać według rozpoznanego w utworze ładunku świadomości twórcy w sferze: artystycznej,
przyrodniczo-socjologicznej
i religijnej. Wszystkie rodzaje bajek np. należą do dziedziny
twórczości artystycznej.
Z kolei J. M. Kolesnickaja omawia Rosyjskie podania i legendy w publikacjach
z lat 1860-1870 (mowa o publikacjach rosyjskich). Jak się okazuje, w tym dziesięcioleciu opublikowano
bardzo wiele utworów w czasopismach
moskiewskich,
leningradzkich i prowincjonalnych.
Ich analiza pozwala autorce stwierdzić istnienie grup
tematycznych,
odpowiadających
widocznie zainteresowaniom
czytelników, a zwłaszcza istnienie tematu z najstarszych
podań o walce tubylców z wielkoludami bez
określonego pochodzenia i walkach wielkoludów między sobą, jak też tematu z podań historycznych
o panach, zawierających
wiele wspomnień o walce ludu z interwencją polsko-litewską
i szwedzką w XVII-XIX w. Autorka wskazuje na historyczno-przestrzenne
zróżnicowanie
charakteru
opowiadań
oraz zmienność stopnia
powszechności ich występowania
w północnej części Rosji w tym okresie.
J. L Smirnov, Podanie o Rachcie Ragnozerskim
(AA*967) wedŁug nowych danych, analizuje
36 nowych zapisów znanego opowiadania,
zebranych
w ostatnich
latach w okolicach jez. Onega oraz w miejscowości Pudoga. Cechy zanotowanych
wariantów pozwalają wyodrębnić 5 odmiennych wersji podania. Na ich podstawie
autor wnioskuje, że rosyjskie ujęcia rozwinęły się z form przejętych w spadku po
wcześniej osiadłej tu ludności; ich zróżnicowanie
wskazuje ponadto, że obszar ten
zamieszkiwały w przeszłości rozmaite grupy etniczne.
N. I. Savuskina, Legenda o mieście Kitez
w zapisach
dawnych
i nowszych,
mówi o inwentarzu
i stanie zapisów tej legendy w ostatnim stuleciu. Autorka
przedstawia
liczne warianty obrazu legendarnego
miasta, w których dostrzega się
elementy wskazujące
na jego istnienie. Legenda niewątpliwie
wiąże się z cudownym znaczeniem i kultem religijnym jeziora Świętojar; kompleks motywów ją tworzących nie jest jednak jednolity, poszczególne elementy bowiem przeszły ewolucję
powodując rozpad dawnej formy; na plan pierwszy wystąpiły
idee historyczno-patriotyczne
odsuwające
w przeszłość cuda i wizje religijne, przy czym została
podważona wiarygodność
istnienia miasta. Podstawą tworzących się nowych opowiadań jest pochodzenie samego jeziora oraz jego naturalne
właściwości.
S. N. Azbelev pisze na temat Opowieści
o pomocy mieszkańców
NowgoTodu
Dymitrowi
Dońskiemu,
udzielonej w 1380 r. na Kulikowym Polu (u ujścia rz. Niepriadwy do Donu) w bitwie z Tatarami, czym przyczynili się oni do zwycięstwa
księcia Dymitra. Obecnie bada się różne wersje opowieści o tym wydarzeniu w aspekcie ich wzajemnego stosunku genetycznego. Szereg opisów zawierają rękopisy
średniowieczne;
najstarsze ujęcie pochodzi z odpisu rękopisu z XV wieku. Wbrew
wątpliwościom
historyków, średniowieczne
źródła stwierdzają,
że opowiadanie opiera się na faktach autentycznych,
które stopniowo uległy swobodnej interpretacji
Recell::je.
pr:egtąciy u;ydau;nictu;
i c:llsopism
:·.\'ur<:ów, Z ustnego repertuaru
opowiadanie to znikło zupełnie po utracie znaczenia
No',';gorodu i po ukazaniu
się drukiem
utworu
pt, Opowiadanie
o bitwie
pod
Mamajem,
A. F. Nekrylova,
Podania
j.
l, dotyka
i
legendy
odzwierciedlające
wydarzenia
wojenne
bardzo obszernego i interesującego
tematu. Jak wiadomo,
{:poka Piotra I znajduje w folklorzc rosyjskim, a także w twórc;:ości innych narodó",. 'Jardw bogate odzwierciedlenie.
W swym studium autorka
omawia jedynie
,zqść utworów pochodzących
z końca XVII i początku XVIII wieku. Są to przeważnie podania i legendy, niekiedy bajki lub opowiadania
naocznych świadków,
prj,i2dajace charakter
informacji. Analiza przejrzanego
materiału
pozwoliła autorce
"',"YS:1UĆ wniosek
dość nieoczekiwany,
iż stosunek ludu do \\'ojny, do wroga, do
::jEtarr1ych rdorm Piotra I, do cara, był mocno zróżnicowany. Wynikało to z wielu
f::rzyczyn, zarówno z charaktcru
pełnej sprzeczności
epoki, jak też z osobowości
ba:,arzy. ich sytuacji itp.
M. P. C:crednikova w artykule
pl. O źródŁach legendy N. S. Leskova "Kugiarz
?a Infaton"
dO',\'odzi, iż w legendzie tej (1887) Leskov - znany pisarz rosyjski v."ykorzystal motywy z legcnd ludo\vych, lecz w przeciwieństwie
do legend o chrześcijańskich
świętych,
o męczeństwie
(zapożyczenia
z Prologu),
apoteozuje
życic.
Przeróbki
tego rodzaju prozy ludowej były napiętnowane
przez Kościół. Leskov
w obawie przed gnie\\'em Synodu nie podal głównego żródła legendy, tj. Rosyjgk ich legend l./ldOlcych
Afanasjewa .
.-\. V, Gon('arova,
Opowiadania
ustne z okresu
Wielkiej
Wojny
Ojczyźnianej,
dokonuje analizy treści i form opowiadań ustnych o wojnie, zapisanych w okolicy
Kalip.ina \\' latach 1947-1949 i 1965-1969. Autorka przy pomocy porównania
opowiadar: 7. ~aterialem
żródłowym (dokumentami,
dziennikami,
meldunkami
prasowymi
,t p, \ ustala
związek między faktami
i przekazami
oraz ustnymi opowiadaniami.
Z ~eguły fakty ~tanowia jądro opowiadań, osnowę tworzy lud.
L. G. Barag \\. Ustnych
opowiadaniach
ludowych
zanotowanych
w ostatnici]
ia!ach zajmuje ,;iq warunkami,
w których powstają współczesne opowiadania.
Jak
:wier-azL istotny jest wybór faktów i innych elementów opowiadania
przez interpretatora \\' okreslonym
środowisku i czasie. Wówczas na podstawie rzeczywistych
:'ak :i),,\- wziętych z życia, pod wpływem dopowiedzeń i wzbogacania
treści nowymi
::-.()ty\':ami, niektóre improwizacje
przeobrażają
się w bajki czy anegdoty.
A. Tudorovskaja,
O strukturze
bajki
magicznej,
omawia metody badawcze
'..;. J. ?roppa \'." jego Morfologii
bajki. Uważa, iż schemat kompozycyjny
bajki ProplOa .:e:-t zbyt formalny. prowadzi
do zbyt ogólnej klasyfikacji
utworów. Proponuje
badanie struktury
bajki magicznej
w innej kolejności,
wychodząc
od konfliktu
gł,·j'snego. gdyż \\'ó\vczas wszystkie pozostałe kwestie dadzą się odnieść do rozwoju
, p~zebic-gu konl"liktu głóvvnego, Temat bajki składa się wobec tego z 8 epizodów
lA-Hl. od \I'prowadzenia
przygotowującego
do konfliktu
i wkroczenia
magicznej
;ily, po :·O/~trzygniqcie konfliktu i omówienie losu dalszych postaci. Autorka podnosi
'.\'ażność· dokładnej
delinicji struktury
bajki magicznej
w analizie porównawczej
·.qtków baji-::o\\'ych pod względem zwłaszcza ich właściwości narodowych
i histo~'::cznlgo roz\\"oju.
:\, :\1. Vecicrnikova w artykule
pl. Kontam.inacja
jako metoda twórcza W bajce
nwui("~lleJ
mzpatrujc
z kolei zagadnicnic
szerzej występujące
w folklorze,
miano"'."icie \\artości
artystyczne
zlączenia i twórczcgo przetworzenia
różnych tematów
prze;, opowiadacza. Adorka
zwraca przede wszystkim uwagę na fakt zasadniczy,
~e opo\\'iadacz - jak to znamy z praktyki badawczej - stara się dać wyraz wobec
..~~c:r,auy :":.t'jej .,;ztuce narratorskiej,
wyróżnić się. Usiłuje więc urozmaicić prze: ~kres1L Piotra
210
Recenzje,
przegLądy
wydawnictw
i czasopism
jęty zasób materiału
opowiadaniowego
i wzbogacić go, zbliżyć do życia swego
środowiska poprzez twórcze wykorzystanie
autentycznych
wydarzeń. Kontaminacja
nast~puje zatem na podstawie pokrewieństwa
tematycznego. Powstałe \\. ten sposób
utwory, gdy trafią do gustu słuchaczy, są lubiane i pozostają długo \y repertuarzE:
w postaci mało zmienianej. Przykładowo
autorka przedstawia
kontaminacje
dwóch
tematów: AA 300 i B + 301A.
V. V. Mitrofanova,
Bajka
ludowa o Jerszy i opowieść rękopi.~miennu
o .JerSZjl
Jerszowiczu.
Artykuł ma na celu ukazanie różnic między literackimi
i ustnym;
przekazami bajki (w literaturze
staroruskiej
znane są 4 ujęcia). Przekazy nie zgadzają się, powstają nowe ujęcia o własnych cechach, \\ których jednak stale widoczny jest związek z opowiadaniem
zachowanym
w rękopisie. Zilane pismo "Lubok", wychodzące w Rosji od XVII wieku (zawierało teksty i ilustracje), pośredniczyło w kształtowaniu
się przekazu ustnego, nie spełniły natomiast
lej roli tanie
książki dla ludu wydawane w drugiej połowie XIX wieku, \\" których bajka o Jerszy była wielokrotnie publikowana.
A. I. Lazarev,
Bajki
w środowisku
górniczo-hutniczym
Uralu.
Autor pisze
o bajkach z połowy XIX wieku powstałych
wśród górników i hutników. Są lO
tradycyjne
bajki ze wsi. Widać w nich wpływ warunkó\'\' życia codziennego, lecz
mimo to istotne cechy typowe dla utworów wiejskich nie zanikły. Wśród nO\\'szych
zapisów, m. in. z okresu Rewolucji Październikowej
(np. opowiadania
a mistrzach
górniczych powstałe w oparciu o bajki tradycyjne),
wiele reprezentuje
samodzielną
twórczość opowiadaczy i moźna je tylko warunkowo zaliczyć do bajek.
Z. I. Vlasova, Badanie poetyki ustnych zamawiań,
zajmuje się formułą magiczną zamawiań i zaklęć, które z reguły istnieją jako przekazy ustne. bez wprOW3dzającej formuły modlitewnej,
jak to ma miejsce w przekazach
pisanych. Vsln2
przekazy o treści epickiej zawierają
motywy i formuły tradycyjne.
tekst bywa
zrytmizowany,
najczęściej wierszowany.
Wskazują one na ścisły związek z innymi
rodzajami folkloru, często np. zachowując
formę i zwroty pieśni lirycznej, obrazowe zwroty byliny, podobieństwo
do zagadki lub przysłowia. Z czasem wiele zaklęć i zamawiań (np. przeciwko urolwm i czarom) stało się zwrotami używanymi
potocznie lub weszło do folkloru dziecięcego.
D. I. Raskin omawia Przysłowia
rosyjskie
jako odzwierciedlenie
rozwoju
ideologii chłopskiej.
Autorowi chodzi o ukazanie na przykładzie mądrości zawartej w przysłowiach stopniowo rozwijającej
się świadomości społecznej chłopa. Z analizy przejrzanego materiału z wieków XVII-XIX wynika, iż w starych przysłowiach znajduje:
się jeszcze dość abstrakcyjne
przedstawianie
ideologii chłopskiej i stosunków społecznych, np. Iorm ucisku feudalnego
(bezosobowe przeciwstawianie
biednych bogatym). Znaczny rozwój
ideologiczny
chłopstwa
rosyjskiego
nastąpił w czasie
wojen chłopskich w wiekach XVII-XVIII,
co znalazło swój wyraz w przysłowiach
w XVIII i XIX w., w których widać juź wyraźny, często personalnie
określon\'
antagonizm
między uciskanymi
panami.
Artykuł
wnosi cenne spostrzeżenia
w dziedzinie, którą u nas objął swymi badaniami J. Krzyżanowski.
Pozostałą część tomu wypełniają:
komunikaty
i notatki V. B. Vilinbachova.
A. A. Krupp, T. J. Tumilevica, L. N. Gridnevej, M. A. Łobanova, V. V. Mitrofanovej.
Z. L Vlasovej i V. V. Korguzalova na temat badań folklorystycznych;
wspomnienia
i biografie okolicznościowe
T. M. Akimovej,
A. M. Astachovej,
P. N. Berkova.
A. V. Pozdnejeva
i V. J. Proppa; materiały
kronikarskie
i recenzje
oraz - jak
zwykle wybór najważniejszych
pozycji literatury
radzieckiej
z lat ]966-! 969
dokonany stosownie do tematu książki przez wytrawną
specjalistkę.
M. J. i'vIele.
i'vledard Turko
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
211
Z zagadnień twórczości
ludowej.
Studia folklorystyczne.
Pod redakcją R. Górskiego i J. Krzyżanowskiego.
Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk
1972, ss. 394.
Trzeci z kolei tom Studiów folklorystycznych
pt. Z zagadnień twórczości
ludodziewiętnaście artykułów o różnym zakroju: od rozpraw syntetycznych,
powstałych w wyniku długoletnich badań i prezentujących
sprecyzowane
stanowisko teoretyczno-metodologiczne
autora, do komunikatów
relacjonujących
lub
tylko sygnalizujących niektóre zagadnienia twórczości ludowej. Część prac to referaty wygłoszone na ogólnopolskiej konferencji
naukowej, poświęconej badaniom
nad współczesnym folklorem polskim, zorganizowanej
w Warszawie w dniach 13
i 14 XI 1970 r. przez Pracownię Literatury Ludowej IBL. Tematyka warszawskiego
zjazdu koncentrowała
się wokół trzech zasadniczych problemów: 1) folklor w polskiej literaturze i sztuce dawnej i współczesnej; 2) mechanizm i kierunki przeobrażeń i zmian we współczesnym folklorze polskim; 3) przegląd i ocena powojennego
dorobku folklorystyki polskiej. Pozostałe prace zamieszczone w książce bądź powstały z inspiracji konferencji, bądż też napisane zostały wcześniej lub później
z innej okazji, ale wiąźą się z jej tematyką. Przedstawiają
w nich autorzy analizy
lub omówienia źródeł i materiałów do dziejów folklorystyki, wybranych zagadnień
lwórczości ludowej, m. in. wersyfikacji
pieśni, repertuaru
niektórych środowisk
czy grup zawodowych, pewnych metodologicznych aspektów badań nad folklorem.
Wzajemnym związkom i infiltracjom folkloru, literatury i sztuki poświęconych
jest pięć prac; K. Wyki, Inspiracje
folklorystyczne
w sztuce polskiej
na przykładzie
twórczości
Jacka Malczewskiego;
L. Ligęzy, Folklor
we współczesnej
poezji
polskiej; J. Krzyżanowskiego,
"Dialog
częstochowski";
B. Krzyżaniak, Pogłosy "Symfonii anielskich"
w repertuarze
ludowym
i T. Kłaka, Józef Czechowicz
a folklor.
K. Wyka, charakteryzując
trojaką formę inspiracji ludowej w historii malarstwa
polskiego (temat ludowy, inspiracja folklorystyczna, nastawienie na sztukę ludową),
analizuje twórczość Malczewskiego pod kątem jej genetycznych i strukturalnych
związków z folklorem. Wykazuje, że przejęcie inspiracji folklorystycznej
sprzęgało
się w sposób naturalny z filozofią życia twórcy Rusałek i Janka muzykanta,
a także
z jego wyobraźnią
malarską,
wspierającą
się na problematyce
mitów i arche··
typów. O oryginalności folkloryzmu Malczewskiego decyduje według autora z jednej strony związek jego twórczości z romantyczną tradycją mitu ludowego, z drugiej zaś ekspresywno-symboliczna
koncepcja wykorzystywania
struktur folklorystycznych. Praca Wyki jest pierwszą
naukową
próbą interpretacji
zagadnienia
folkloryzmu nie tylko w twórczości Malczewskiego, ale i w malarstwie
polskim
w ogóle. Zawarte w niej teoretyczne uogólnienia mają walor nowatorski tym bardziej, że brak dotąd opracowania naukowego, poświęconego ludowości w plastyce.
Lidia Ligęza rozważa na przykładzie twórczości trzech wybitnych i reprezentatywnych poetów (T. Nowak, J. B. Ożóg, J. Harasymowicz) problem żródeł ludowych
we współczesnej poezji. Wspólne potraktowanie
w interpretacji
tak odmiennych
indywidualności poetyckich uzasadnia autorka identycznym
spojrzeniem na kulturę ludową w połączeniu z prakulturą
ludzką i naturą, tym samym stosunkiem
do folkloru, jako źródła dla własnego świata i wizji poetyckiej, oraz przeświadczeniem, że rzeczywistości związanej z ludem nie da się kreować bez uwzględnienia dorobku kultury przez ten lud tworzonej. W oparciu o szczegółową analizę
różnych u każdego z poetów form wcielenia i przetworzenia inspiracji folklorystycznej dokumentuje wnikliwie wspólny im cel ideowo-artystyczny:
docieranie do głębszych pokładów kultury ludowej, do przyczyn nośności i świeżości tych pokładów
wysiłkiem własnej wyobraźni. Rozpatrywanie poezji omawianych poetów, jako świadomej kontynuacji bezimiennej twórczości ludowej, odsłania znamienne i ważne
wej zawiera
212
Recenzje,
przeglądy
wydnwnżctw
ż czasopism
dla badań nad folkloryzmem zjawisko: nową XX-wieczną lączność kultury ludowej
z kulturą elitarną.
Artykul J. Krzyżanowskiego
poświęcony jest rozważaniom
genetycznym nad
źródłami i charakterem
artystycznym
średniowiecznego
misterium
pl. Historyjrz
o chwalebnym
Zmartwychwstaniu
Pańskim
przez
księdza
Mikolaja
z Wilkoll.:iecka,
zwanego "dialogiem częstochowskim".
Autor wyjaśnia
związki utworu ze starą
ogólnoeuropejską
tradycją
widowisk pasyjnych
oraz z rodzimą polską tradycją
misteryjną i pieśniową, określając na tle tej ostatniej pochodzenie i charakter pier·
wiastków ludowych w dialogu.
B. Krzyżaniak porusza zagadnienie żyv,;otności pieśni kolędowej w polskiej tradycji ludowej i dokumentuje je szczegółowo na przykładzie XVII-wiecznego zbioru
kolęd Jana Żabczyca pL Symfonie
anielskie,
a T. Kłak omawia związki biografii
poetyckiej i twórczości J. Czechowicza z folklorem i analizuje różne formy wykorzystania i przetworzenia inspiracji folklorystycznej
w jego dorobku.
Drugi wyodrębniający
się tematycznie dział tworzą prace D. Simonides (Wspólczesność a tradycja
w nowszych
opowiadaniach
ludowych),
J. Ligęzy (Awans opo·
wieści wspomnieniowych)
i B. Linette'a (O folklorze ziem zachodnich na przykladzie
Ziemi Lubuskiej
i Koszalińskiej).
Ich autorzy zajmują się procesami zachodzącymi
we współczesnym folklorze polskim. D. Simonides rozpatruje mechanizm życia nowszych opowieści ludowych, ich przemiany
i kierunki
tych przeobrażeń.
Opisuje
typowe modyfikacje
w obrębie tekstów tradycyjnych
i charakterystyczne
cechy
Dpowiadań nowych. Wyniki wieloletnich konstruktywnych
badań autorki nad tą problematyką,
demonstrowane
zresztą niejednokrotnie
w publikacjach
ostatnich lat,
uzasadniają i tu w pełni tezę, że tradycja i nowoczesność, choć pozornie stanowią
pojęcia opozycyjne, mogą harmonijnie współistnieć w twórczości ludowej jako ogniwa jednego ciągu kulturowego.
J. Ligęza zajmuje się w swym studium opowieściami wspomnieniowymi,
gatunkiem popularnym dziś w terenie, a pomijanym dawniej przez zbieraczy, dziC;ki któremu można mówić o poza tradycyjnym
dorobku współczesnej literatury ustnej środowisk ludzi pracy fizycznej. Autor widzi w procesie fabularyzacji
wspomnień
źródło dopływu nowych opowieści, a w dalszych stadiach przekazu możliwość formowania się nowych, tradycyjnych utworów.
Przedmiotem pracy B. Linette'a jest syntetyczne omówienie prawidłowości rządzących folklorem ziem zachodnich na przykładzie Ziemi Lubuskiej i Koszalińskiej.
Autor analizuje złożoną i specyficzną rzeczywistość społeczno-kulturową
terenów
nieautochtonicznych,
określa warunki, w jakich kształtowal się i kształtuje w wyniku stopniowej integracji kulturowej
folklor ludności osadniczej i charakteryzuje
występujące w nim szczególne cechy strukturalne
i formalne. Ich zespół, wspólnota
procesu folklor otwór czego i funkcji poszczególnych elementów folkloru stanowią
według autora istotne wyznaczniki identyfikujące
to heterogeniczne i niepo~·tarzalne zjawisko etnograficzne.
Rozprawa ma charakter
teoretyczny i jest przykładem
konsekwentnej
realizacji me~ody funkcjonalnej
w badaniach etnograficznych.
Przeglądowi
i ocenie wyników powojennych
badań nad folklorem, ukazaniu
głównych linii rozwojowych edytorstwa współczesnego na tle dorobku wydawniczego
"rzeczy ludowych" oraz omówieniu tendencji, warunków i rezultatów badań nad
folklorem w ostatnim ćwierćwieczu poświęcone są artykuły H. Kapełuś, () wydawaniu tekstów
ludowych
w Polsce i R. Górskiego, O badaniu folkloru
w ostatnim
<'wierćwieczu.
Podsumowania
te pozwalają raz jeszcze na sformułowanie
i przypomnienie uświadamianych
już niejednokrotnie
ważkich postulatów
badawczych,
takich jak m. in. potrzeba zwrócenia większej uwagi na refleksję teoretyczno-mcto-
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw;
213
c:asopżsm
dologiczną i prace porównawcze, których niedostatek wobec przewagi badań historyczno-folklorystycznych
jest wyraźny, konieczność większego zainteresowania
się
folklorem miejskim oraz sporządzenia bibliografii folklorystyki polskiej. Tematycznie wiąże się z tymi artykułami komunikat M. Okęckiej-Bromkowej
o dorobku rozglośp.i Polskiego Radia w Olsztynie w zakresie gromadzenia i popularyzacji folkloru.
Pozostałe zamieszczone w książce artykuły przynoszą cenne materiały i przyuynki do dziejów folklorystyki i metodologii badań nad folklorem. K. Hławiczka
\V pracy Muzyka
ludowa Sląska Cieszyńskiego
dokonuje przeglądu żródeł i zapisów
pieśni i tańców ludowych tego regionu w ich historycznym rozwoju, ze szczególnym uwzględnieniem strony muzycznej. A. Kisielewska (Kolędy z pogranicza
polsko-ukraińskiego)
publikuje i omawia kilkanaście
pieśni apokryficznych
i kolęd
świeckich, zanotowanych
w r. 1970 w okolicy Sanoka. P. Świerc poświęca swoje
studium Z badań nad budową wiersza opolskiej pieśni ludowej zagadnieniom wersyfikacji i w oparciu o analizę źródlową opisuje typowe rodzaje wierszy występujących w opolskich pieśniach.
Niebadanym
dotąd repertuarem
pieśniowym
wyodrębnionego
środowiska
czy
grupy zawodowej zajmują się A. Skrukwa (piosenki turystyczne)
i D. Czubala (Ludowe piosenki
garncarzy).
Przyczynki
do historii folklorystyki stanowią artykuły M. Tarki, Izydor Koperi D. Pawlak, Odbiorcy dziel Kolberga. Wreszcie D. Kadłubiec
w pracy Niektóre
aspekty socjologiczne
badań nad jolklorem
porusza zagadnienie
nieodzowności analizy socjologicznej w badaniach nad twórczością ludową, a tym
samym wysuwa określone sugestie metodologiczne.
W sumie więc trzeci tom Studiów
jolklorystycznych
prezer:tuje, podobnie jak
tomy poprzednie, przegląd możliwości i wyników badań poszczególnych ośrodków
w kraju, podejmuje zagadnienia dotychczas mało lub wcale nie opracowane, dzięki
czemu umożliwia orientację w aktualnym
stanie badań nad twórczością ludową.
nicki
jako
jolklorysta
Elżbieta
Ludowość
dawniej
J. Krzyżanowskiego.
i dziś.
Studia
jolklorystyczne.
Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk
Millerowa
Pod redakcją R. Górskiego
1973. ss. 291.
•
Profil czwartego tomu Studiów
jolklorystycznych
(Ludowość
dawniej
i dziś)
zaplanowany został w związku z Kongresem Slawistów, który odbył się w Warszawie w sierpniu 1973 r. Tematyka siedemnastu zgromadzonych w książce prac koresponduje z programem i przedmiotem obrad Sekcji Folkloru i Etnografii wytyczonymi przez organizatorów Kongresu. Zgodnie z tym założeniem problematyka
artykułów koncentruje się wokół następujących
zagadnień węzłowych: folklor i folklorystyka polska epoki romantyzmu,
także w powiązaniu
z ruchem słowiańskim;.
wzajemne oddziaływania i związki twórczości ludowej i literatur słowiańskich; do-o
robek polskich badaczy XIX-wiecznych w zakresie folkloru słowiańskiego; folklorystyczna tradycja romantyczna w późniejszej literaturze i badaniach nad folklorem.
Ponadto część prac dotyczy dawniejszych, sięgających okresu staropolskiego, związków literatury i folkloru, niektóre zaś zajmują się problemami współczesnych badań
nad kulturą i twórczością ludową polską i słowiańską.
214
Recenzje,
przegtqdy
wydawnictw
i czasopism
Najwięcej miejsca poświęcono studiom nad folklorystyczną
problematyką
romantyzmu. Wymienić tu należy prace następujące: H. Kapełuś, Romantyczny
lirnik.
a informatorach ludowych w czasach romantyzmu; T. Komorowskiej, Guślarz Prospero. Mistyfikacje
i mistYfikacyjki;
M. Cieśli, Folklorystyczny
aspekt "Króla
Ducha" J. Słowackiego;
A. Wołkowa, "Bajka
o carze Sałtanie"
A. Puszkina
i baśń
"O królewiczu
z księżycem na czole, z gwiazdami
po głowie"
A. .l. Glińskiego
oraz
W. Bieńkowskiego, Rola romantyzmu
w badaniach
folkloru
polskiego
i słowiańskiego w Krakowie
w latach 1835-1851.
Autorka pierwszej z wymienionych prac omawia z właściwą sobie dociekliwością stosunek romantyków do informatora ludowego, ówczesne wyobrażenia o typie
ludowego narratora i jego kreacje na gruncie literatury romantycznej. T. Komorowska podejmuje
ciekawe zagadnienie
literackiej
mistyfikacji
floklorystycznej.
Na
przykładzie zbiorku Prospera Merimee (La Guzla ou choix de poesies illyriques,
recueillies
dans la Dalmatie,
la Bosnie, la Croatie et l'Herzegovine,
Paris 1827) i dwu
rodzimych utworów poetyckich (K. Brzozowskiego i M. Czajkowskiego), rzekomo
bezpośrednio pochodzących lub opartych na folklorze bałkańskim,
analizuje rodowód falsyfikatów i trawestacji literackich tego typu, ich recepcję, warsztat poetycki
autorów, wreszcie tendencje i upodobania epoki, które powstaniu podobnych tworów sprzyjały. Kwestię roli pierwiastków
folklorystycznych
i zasady, na jakiej
funkcjonują
w twórczości Słowackiego, rozważa w oparciu o poemat mistyczny,
Król-Duch,
M. Cieśla. A. Wołkow śledzi szczegółowo i wnikliwie żródła baśni Glińskiego (autor ten będzie przywołany raz jeszcze w książce w innej pracy) i charakter ich wykorzystania.
Dokumentuje
już wcześniej dostrzeżoną przez Krzyżanowskiego ścisłą zależność tekstu Glińskiego od utworu Puszkina, omawia stosunek
do pierwowzoru
i sposób opracowania
literackiego. Przeglądem
i oceną dorobku
badań środowiska intelektualnego
Krakowa nad folklorem polskim i słowiańskim
w okresie romantyzmu zajmuje się W. Bieńkowski.
Wartościowym
przyczynkiem
do dziejów folklorystyki
polskiej jest artykuł
D. Simonides Z recepcji "Bajarza
polskiego"
A. J. Glińskiego.
Książka ta, jako
ostatni romantyczny zbiór bajek (1853), zamyka okres zbieractwa przednaukowego,
i choć ma w dużym stopniu charakter plagiatowy, cieszyła się długo ogromną popularnością. Dlatego też przedstawienie
poświęconych jej ocen i recenzji ówczesnej
i późniejszej krytyki literackiej stanowi cenny materiał dla współczesnego folklorysty.
A. Skrukwa
(południowosłowiańskie
prace
materiały
Oskara
Kolberga)
i M. Tarko (Prace i materiały
Oskara Kolberga
dotyczqce kultury
ludowej Słowian
wschodnich
i zachodnich
oraz Litwy)
zajmują się równolegle dorobkiem autora
Ludu w dziedzinie badań nad kulturą ludową słowiańską. W obydwu pracach autorzy wykorzystują
wszystkie zachowane źródła Kolbergowskie,
a więc nie tylko
materiały drukowane, ale i rękopiśmienne,
czekające dopiero na publikację. Wartość obu opracowań podnosi ponadto fakt, że rzucają nowe światło na tę stosunkowo mało jeszcze znaną stronę zainteresowań
i działalności naukowej Kolberga.
Zapoznaną postać i prace Józefa Gluzińskiego, gruntownego znawcy medycyny
ludowej, członka Towarzystwa Lekarzy Podolskich, przedstawia Sz. Wacek w swym
studium pt. Józef Gluziński.
Z sylwetek
wybitniejszych
znachorów
XIX
wieku.
Autor omawia działalność leczniczą tego nietypowego znachora i lekarza-samouka
zarazem. Opierała się ona na przeświadczeniu,
że wiedzy szukać należy nie tylko
w "uczonych" źródłach medycznych, ale i w odwiecznych doświadczeniach
lekarskich ludu. Stanowisko to, potwierdzane efektywną pracą wśród ludu Litwy, Białorusi, Wołynia i Podola oraz licznymi publikacjami,
wyznacza Gluzińskiemu
wy-
Recenzje,
jątko\\'e
kowej,
miejsce
pTzeg!qdy
wydawnictw
nie tylko wśród folklorystów,
i czasopism
ale i także w dziejach
myśli nau-
a związkach twórczości J. Czechowicza z folklorem pisze już po raz drugi
\v Studiach folklorystycznych
T. Kłak w pracy pt. "Nieustannie
w dziejach prawdziwa" (por. tegoż Józef Czechowicz
a folklor
[w:J Z zagadnień twórczości
ludowej.
Studia folklorystyczne.
Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk
1972, s. 83--93). Ten
norwidowski epitet dla ludowego mitu-opowieści o Smoku i Krakusie posłużył auto:-owi jako formuła określająca stosunek Czechowicza do tradycji ludowej. Kłak analizuje powiązania poety z romantyzmem, punkty styczne jego liryki z poezją roman·.ykinv (Słowacki, Norwid, Lenartowicz), by wykazać, że podjął on jako jeden z niewielu poetów ten właśnie wątek tradycji romantycznej,
czerpiąc świadomie z folkloru i - co oryginalne - zrobił to na gruncie poetyki awangardowej.
Starszym związkom folkloru i literatury poświęcone są studia J. Ligęzy O recepcji jolklaru
górniczego i D. Świerczyńskiej
Przysłowia
w "Sielankach"
Szymonowicza. Ligęza zajmuje się zagadnieniem
przenikania
do nietradycyjnej
literatury
pisanej motywów i wątków tradycji górniczej w okresie od XIV do połowy XVII w.
i bada procesy recepcyjne w oparciu o przekazy literackie m. in. Długosza, Liebentala, Rożdzieńskiego i Kochowskiego. Świerczyńska
analizuje znaczenie i funkcje
bogato rozsianych w "Sielankach" Szymonowic za przysłów, ich pochodzenie i rolę,
jaką odegrały w popularyzacji
przysłów w naszej literaturze
i języku. Do pracy
dołączony jest kompletny indeks omawianych przysłów z odesłaniami
do Nowej
Księgi Przysłów
Polskich,
co umożliwia konfrontację
ze znanym paremiologicznym
materiałem polskim.
Ostatnią grupę tematyczną tworzą artykuły dotyczące współczesnego folkloru
i badań nad nim. Pozycją szczególnie wartościową ze względu na zawarte w niej
ustalenia teoretyczno-metodologiczne
jest opracowanie J. Bartmińskiego
O procesie
formowania
się interdialektu
poetyckiego
w języku
polskiego
folkloru.
Przedmiotem pracy jest zagadnienie obecności i funkcji w poezji ludowej komponentów ponaddzielnicowych, obcych lokalnym gwarom. Autor określa czynniki, które wywołują i ułatwiają powstanie i szerzenie się tych interdialektalnych
elementów, a także omawia prawidłowości rządzące procesem scalania się i upodabniania
do siebie
języka literatury ludowej różnych stron Polski.
Praca K. D. Kadłubca (Problematyka
badań nad gawędziarstwem
ludowym)
ma również charakter teoretyczny. Autor zwraca uwagę na istotne aspekty naukowej obserwacji ludov,;ego narratora na tle środowiska, w którym żyje i opowiada.
Wyszczególnia czynniki określające i determinujące
indywidualność
bajarza, takie,
jak m. in.: stosunek do opowiadanego tekstu, sposób narracji, żródła i struktura
repertuaru, język i typ interpretacji.
Zagadnienia te, rozpatrywane
w ścisłym po\\-iązaniu z aktualnymi tendencjami w literaturze ludowej i sztuce gawędziarskiej,
zostały w pełni dostrzeżone i podjęte dopiero przez folklorystykę naj nowszą. W warunkach zaś, gdy żywe narratorstwo
staje się zjawiskiem coraz rzadszym, szybki
refleks naukowy przy pomocy wypracowanych
i sprawdzonych metod badawczych
ma znaczenie zasadnicze.
Współczesnym folklorem tanecznym zajmuje się w swym analitycznym studium
Z prac i doświadczeń badacza tańców ludowych
J. Tacina. Przedstawiona
w nim
charakterystyka
śląskich tańców ludowych oparta jest na materiałach
z wieloletnich własnych badań terenowych autora.
Książkt:; zamykają dwie prace poświęcone folklorowi bałkańskiemu:
D. Tomczyk-Blaszkiewiczowej,
"Zewnętrzne"
i "wewnętrzne"
badania komparat"jJwne
nad
przysłowiem
etnicznym
z terenów
bułgarsko-macedońskich
i K. Wrocławskiego,
211;
Recenzje,
przegtqdy
U:!idau:nictw
; c:(lsopism
o pokrewieństwach
bajki macedońskiej
.: turecką.
Obydwie dotyc7.ą terenów. gdzie
warunki dla twórczości ludowej były szczególnie skomplikowane,
a badania typu
genetycznego i filiacyjnego napotykają na duże trudności, Obydwie też umożliwiają
orientację
w aktualnym
stanie badań, przyjętych
metodach i ustaleniach
teoretycznych, precyzują potrzeby i zadania s tojące w tym zakresie przed wspMcze.'na
folklorystyką·
Wydaje się, że "okazjonalne"
niejako wyjście poza krąg problematyki
polskiej
można by wobec zapotrzebowania
na "słowiańskie konfrontacje"
uznać za pożąda:~e
i w następnych tomach Studiów folklorystycznych.
Elżbieta
Baśnie lużyckie.
Wybrał, opracował i opatrzył
wał Jan Marcin Szancer. Wydawnictwo Poznańskie
posłowiem Paweł
1972, ss. 203.
Millerowa
Nedo. ilustro-
Folklor znany jest z tego, że w obrębie swej kategorii posiada wiele takictl gatunków, które są zdecydowanie międzynarodowe.
Do takiego \\'łaśnie gatunku należy baśń, uchodząca za międzynarodową
w swych wątkach i motywach. !VIimo, że
stosunkowo łatwo już dziś folklorystom posegregować i sklasyfikować poszczególne
motywy i wątki, posiada jednak baśń wiele realiów kulturowych,
geograficznych,
obyczajowych
i historycznych,
które zdecydowanie odróżniają poszczegółne baśnie
od siebie. Mówimy wówczas o narodowych, regionalnych lub środowiskowych
wersjach czy wariantach.
W tym właśnie nasyceniu baśni kolorytem lokalnym. wspomnianymi realiami, tkwi jej urok oraz nieustanna świeżość.
Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że Baśnie łużyckie są takie same jak
polskie, zwłaszcza, że w wielu wypadkach powtarzają znane nam z polskich zbiorów
teksty. Tymczasem bliższe zapoznanie się ze zbiorem znakomitego folklorysty i etnografa łużyckiego, prof. dr Pawła Nedo, prowadzi do wniosku, iż znajdujące się
w zbiorze teksty daleko odbiegają od znanych nam wątków i poprze3 pośred11ie,
trudno uchwytne atrybuty narodowe wprowadzają
nas w kulturę i folklor łużycki.
Odbiór Baśni łużyckich
jest ułatwiony przez wprowadzenie
.J. Burszty, k,,cJry
na szerokim tle europejskim,
choć niezwykle skrótowo, zasygnalizował
w czym
tkwi nowość zbioru i jakie cele stawia sobie autor, Uzupełnieniem
wstępu jest
posłowie p, Nedo, przedstawiające
bardziej szczegółowo historyczne dzieje ł.użyc.
Autor pragnie tu czytelnikowi
wyjaśnić przyczyny znajdujących
się wśród baśni
łużyckich wpływów czeskich i niemieckich. Ponieważ P. Nedo jest zarazem wytrawnym znawcą polskich bajek, łatwiej mu przyszło wyeksponować cechy typowe dla
folkloru łużyckiego, a odmienne od baśni polskich.
Zbiór przeznaczony
według zamierzeń autora głuwnie dla dzieci, przekracza
w swym opracowaniu daleko granice możliwości percepcji dziecka i stanowi raczej
typowy zbiór folklorystyczny,
opracowany zgodnie z wymogami współczesnej folklorystyki.
Wprawdzie
przytoczone
tu teksty były już pierwotnie
publikowane
w języku łużyckim, niemieckim, czeskim i słowackim, to jednak dla polskiego odbiorcy były one niedostępne. Autor świadomie zrezygnował z literackiego przetworzenia tekstów, trzymając się ściśle pierwotnych, oryginalnych
zapisów, aby w ten
sposób wskrzesić i przybliżyć atmosferę autentyzmu.
Zbiór nosi tytuł Baśnie łużyckie, co nie odpowiada w pełni zawartości książki.
Recenzje,
przeylqdy
u;yclawnicttv
217
i czasopism
która reprezentowana
jest przez wszystkie gatunki prozy ludowej, a więc od bajki
zwierzęcej, poprzez bajki magiczne (właściwe baśnie) do podań lokalnych, historycznych i wierzeniowych,
na anegdotach
kończąc. Otrzymaliśmy
zatem zbiór
wszystkich opowiadań typowych dla łużyckiej prozy ustnej. W sumie liczbowe proporcje pomiędzy gatunkami przedstawiają
się następująco: bajek zwierzęcych - 15,
baje:, magicznych (baśni) - 30, anegdot - 12.
Na szczególną uwagę zasługują znajdujące się tu teksty humorystyczne,
które
znane są także na Śląsku i zostały zapisane w różnych zbiorach folklorystycznych
tego regionu. Dotyczy to niemal wszystkich znajdujących się w zbiorze anegdot, do
których możnaby podać równoległy wariant śląski. Dokładne porównanie tekstów
łużyckich z polskimi jest niestety wielce utrudnione, gdyż autor zastosował w komentarzach wyłącznie systematykę Aarne-Thompsona.
Jest to dość duże niedopatrzenie, zważywszy, iż polska folklorystyka chlubi się własną mutacją systemu międzynarodowego, wzbogaconą dodatkowo numerami podań historycznych
i wierzeniowych, wziętych z norweskiej systematyki
R. Christiansena.
Podanie numeró\v
polskiej systematyki Juliana Krzyżanowskiego (polska bajka ludowa w układzie systematycznym)
z miejsca orientowałoby
polskich folklorystów w zakresie nowych,
typowo łużyckich, czy też charakterystycznych
dla Łużyczan wątków. Stosowanie
bowiem numeru AaTh (Aarne-Thompsona)
używane jest w Polsce tylko w tych
wypadkach, w których brak dla danego tekstu odpowiednika polskiego. Nadto nie
wszystkie teksty są jednolicie skomentowane
i nie do wszystkich podano miejscew systematyce Aarne-Thompsona.
Tak np. tekst Kucharz
i łabędzia pieczeń jest
',variantem znanej europejskiej anegdoty AaTh 785 A, Pauli-Bolte nr 57, występującej w polskiej systematyce pod nr T 1659. Brak także zaszeregowania
do systemu
tekstów o Słowianach, które należą do zespołu opowieści o "Schildbiirger"
i występują w zależności od kraju czy regionu w powiązaniu z "głupimi sąsiadami".
Znajdujące się w zbiorze teksty: Soło wianie zapomnieli o oknach oraz Jak budowalf
Solowianie są wariantami
typów: T 1245, T 1326. Tekst: Matej i Tatej jest wariantem
T 1447 A. Wykazanie, że i te teksty, które nie są zaopatrzone w numery systematyk, stanowią warianty europejskich
wątków, jest konieczne celem zorientowania,
iż i wśród owych nieusystematyzowanych
tekstów brak wątków występujących wyłącznie w folklorze łużyckim.
Takie oryginalne i specyficzne dla jakiegoś narodu wątki są tak bardzo rzadkie,
że znalezienie ich od razu wywołuje wśród folklorystów wątpliwości, czy aby istotnie mamy tu do czynienia z tekstem folklorystycznym,
a więc żyjącym od wieków
\v ustnym przekazie i znanym w powszechnym obiegu. Pod tym względem wszystkie "baśnie" zawarte w zbiorze zasługują na pełną wiarę i stanowią przykład bogactwa oraz dużego talentu narratorskiego
ludności łużyckiej. Potwierdza się tu raz
jeszcze prawidłowość kulturowa,
iż o odrębności etnicznej, narodowej,
decyduje
nie tylko język, literatura, ale i folklor.
Dzięki autorowi oraz Wydawnictwu
Poznańskiemu
czytelnik może w sposób
nader atrakcyjny i interesujący zetknąć się z kulturą i folklorem łużyckim w jego
najpiękniejszym
kształcie, wyrażonym przez wiele pokoleń anonimowych narratorów i bajarzy. Szkoda, że na obwolucie lub stronie tytułowej Wydawca nie zamieścił
podobizny autora, któremu należy się wdzięczność za podjęty trud zbieracki.
Ligia Jasnosz dokonała udanego tłumaczenia, utrzymującego
właściwy nastrój,
oddający ów niepowtarzalny
czar wieczorów baśniowych. Znakomitym ułatwieniem'
w przywoływaniu takiej właśnie atmosfery są barwne i pełne wymowy ilustracje
Jana Marcina Szancera, które czynią książkę ze wszech miar godną uwagi i polecenia.
Dorota
Simonides
218
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
i czasopism
Bajki ślqskie ze zbiorów
Lucjana
Malinowskiego.
Wybór, wstęp i opracowanie
Elżbiety Jaworskiej. Pod redakcją Heleny Kapełuś. Słowo wstępne .Juliana Krzyżanowskiego. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1973, s. 48:3.
Do niedawna ogólne rozeznanie w materiałach zebranych przez Lucjana Malinowskiego było poważnie utrudnione brakiem pełnej edycji jego tekstów. Trudno
bowiem było opierać się na Powieściach ludu polskiego na Slqsku (wydanych przez
Wydawnictwo Literackie w Krakowie w 1953 r.) już choćby ze względu na zaskakującą swobodę, z jaką potraktowano same teksty dowolnie je skracając, bądż zmieniając narrację pod względem językowym.
Publikacja tekstów Malinowskiego, przygotowana przez Elżbietę .Jaworską, jest
więc faktycznie pierwszym naukowym wydaniem, które z pietyzmem odnosi się do
pierwodruku w zapisie fonetycznym oraz kładzie nacisk na jego wartości folklorystyczne. Jaworska dokonała pionierskiej, żmudnej pracy porządkując teksty według
systematyki
międzynarodowej
i umiejscowiając
je na tle polskiej prozy ludowej.
Podstawą publikacji stała się edycja z "Materiałów Antropologiczno-Archeologicznych i Etnograficznych"
(1900-1901),
wydana pośmiertnie przez uczniów Malino\\'skiego: Jana Bystronia i Romana Zawilińskiego,
którzy uporządkowali
materiały
według kryterium geograficznego, jako że miały one stanowić dokumentalizację
językową danego regionu. Jaworska słusznie zarzuciła ten system, opierając się całkowicie na klasyfikacji wątków, dokonanej przez Juliana Krzyżanowskiego
w pracy Polska bajka ludowa w układzie systematycznym.
Przeprowadziła
ponadto konsekwentny i jednolity zabieg transkrypcji,
dzięki czemu teksty, nie tracąc swej specyfiki językowej, stały się czytelne dla szerokiego odbiorcy.
Wstęp Jaworskiej jest właściwie obszernym studium na temat działalności Malinowskiego, profesora filologii słowiańskiej
Uniwersytetu
Jagiellońskiego,
twórcy
dialektologii polskiej oraz szkoły językoznawczej.
Szczególnie istotne jest jednak
wyeksponowanie
miejsca Malinowskiego w dziejach folklorystyki i jego zasług dla
rozwoju ludoznawstwa.
Analiza zgromadzonych przez niego tekstów wykazuje wyrażne powiązania wątków z tradycją staropolską i z folklorem ogólnopolskim. Spośród 170 tekstów zaledwie 13 znanych jest tylko na Śląsku. "Można więc mówić
o unikalności tych kilkunastu wątków, nie da się jednak uchwycić śląskiej specyfiki którejś z grup gatunkowych"
(s. 23). I tak, zapisy Malinowskiego, jak i wyprzedzające
go w czasie zbiory Józefa Lompy, potwierdzają
tożsamość kultury
ludowej Śląska z kulturą ogólnonarodową.
Materiały zanotowane przez Malinowskiego wykazują ponadto, iż szczególną popularnością na Śląsku cieszyły się baśnie
magiczne, a na terenie Górnego Śląska dodatkowo kawały i anegdoty. Śledząc
przebieg narracji opowieści ludowych precyzuje Jaworska główne jej cechy, z dominującym
wprowadzaniem
realiów życia codziennego w nierzeczywiste
światy
bajkowe. Otrzymujemy
w ten sposób jedne z najstarszych
dowodów racjonalizacji
tradycyjnej
literatury
ludowej, czego narastanie
obserwujemy
we współczesnym
folklorze.
W tomie - o niezbyt szczęśliwym, bo mylącym tytule: Bajki ślqskie - znalazły się, według podziału autorki: 2 bajki zwierzęce, 55 baśni magicznych (w tym
1 bajka śpiewanka nr 23), 7 legend, 17 nowel, 34 anegdoty i kawały, 1 bajka ajtiologiczna oraz 18 podań i opowieści wierzeniowych. Jednak nie podział gatunkowy,
jak by się wydawało, stał się dla autorki podstawą do pogrupowania tekstów, a klasyfikacja wątków przeprowadzona
zgodnie z systematyką
Krzyżanowskiego.
Dlatego też, na przykładzie zaprezentowanego
materiału, podział ów jest dyskusyjny.
Sama obecność danego wątku w opowiadaniu nie decyduje jeszcze o gatunku, bo-
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
i czasopism
21!)
wiem ten sam wątek może pojawić się w bajce, podaniu, legendzie, a nawet w anegdocie. Są to przecież gatunki wyjątkowo dynamiczne, a jako zjawiska kulturowe,
związane z potrzebami i możliwościami danego środowiska, ulegają każdorazowo,
w nowej sytuacji, zaktualizowaniu,
które nie jest, bo być nie może, powtórzeniem
stanu minionego. Przyjąć więc trzeba inne, poza treściowymi, wyznaczniki gatunkowe, a gł(lwnie sposób konstrukcji
świata przedstawionego
(z odmiennymi w każdym gatunku sposobami uwierzytelniania
fikcji) oraz swoisty styl narracyjny
poszczególnych gatunków (z wyróżniającymi
go elementami
wprowadzenia
i zakończenia).
Dyskusyjność podziału gatunkowego
zaproponowanego
przez Jaworską
szczególnie widoczna jest w odniesieniu do działu legend i nowel. Tekst nr 62 (Zemsta
czarownic)
to przykład opowieści wierzeniowej, a nr 64 (Diabeł stwarza gorzałkę) podania ajtiologicznego. Oba teksty zaliczylibyśmy do działu ostatniego w tomie:
"Opowieści wierzeniowe i podania". Tam też, naszym zdaniem, a nie w grupie legend, winien się znależć tekst nr 59 (Odzyskany
cyrograf).
Z kolei jako nowelę
drukuje Jaworska kawał KróL i sprytny chłopiec (nr 70), anegdotę Dysputa gestami
(nr 71) oraz opowieść wspomnieniową
O chłopie, co umarł z przejedzenia
(nr 81).
Zaproponowany w tomie podział gatunkowy uznać więc można jedynie za element wstępnie porządkujący zebrany materiał. Sama autorka zapewne tak go traktuje, skoro w komentarzach używa np. określenia bajka lub humoreska, nawet jeśli
dany tekst zaliczyła do innego gatunku. Za taką interpretacją
przemawia również
względność reprezentatywności
dla całości zbioru Malinowskiego
materiałów
drukowanych przez Jaworską, omawiana praca uwzględnia bowiem tylko teksty tradycyjne (poza trzema wyjątkami).
Opowieść wspomnieniową
reprezentuje
jeden tekst (nr 81), zaliczony zresztą
do nowel, który - jak zauważył w przedmowie Krzyżanowski
jest odbiciem
rzeczywistego wydarzenia.
Sama Jaworska
stwierdza
w komentarzu,
że jest to
"opowiadanie typu tzw. memoratów,
prawiących
o pospolitych sytuacjach
życio··
wych". Wyraźnie więc ujawnia się tu, aktualny do chwili obecnej, brak jednomyślności co do uznania opowieści wspomnieniowej za gatunek prozy ludowej. Jeśli już
nawet zostaje ona zaakceptowana
na polu badawczym, to nie docenia się roli, jaką
odgrywa \\ie współczesnym folklorze. Wzrost zainteresowań
opowieścią wspomnieniową wykazał dotkliwy brak zapisów tekstów pochodzących
z okresów wcześniejszych. Uogólnienia dotyczące przemian, jakim w toku krążenia w przekazie
ustnym podlegają te opowieści, z konieczności bazują na dość szczupłym materiale.
Z tego też względu okruchy dawnego kształtu opowieści wspomnieniowej, utrwalone
w zapisach Malinowskiego (lI tekstów), są dla nas dzisiaj bardzo cennym materiałem porównawczym.
Publikacja
przygotowana
przez Jaworską
nie uwzględnia
ich niestety nawet w wykazie pominiętych wariantów. Podstawą do opracowania
wykazu była bowiem klasyfikacja
wątków. Zrozumiałe
więc, że nie znajdziemy
w nim tych tekstów zapisanych przez Malinowskiego, których klasyfikacji,
jak na
razie, przeprowadzić się nie da. Nie może tym samym owo zestawienie zaprezentować całościowej charakterystyki
materiałów folklorystycznych
ze zbioru Malinowskiego, choć bezsprzecznie jego wartość, choćby dla uchwycenia popularności
poszczególnych wątków, jest niepodważalna. Nie ukazał się np. w druku tekst o kampanii napoleońskiej
(MAAE, t. 4, 1900, s. 168) ciekawy ze względu na utrwalony
w zapisie, a trudny zazwyczaj do uchwycenia, początkowy etap tworzenia utworu
folklorystycznego.
Narrator
wykorzystując
twórczo własne wspomnienia
i relacje
innych, rozpoczyna ewolucję tekstu od opowieści wspomnieniowej
ku podaniu historycznemu związanemu z postacią Napoleona.
220
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
Zgłoszone tu przez nas uwagi nie podważają wartości opracowania E. Jaworskiej, które przynosi pełną orientację w tradycyjnej
literaturze
ludowej zapisanej
przez Malinowskiego. Wyjątkowo cenne, dokładne, poprzedzone żmudnymi badaniami, są komentarze,
dołączone do każdego tekstu. Obok umiejscowienia
wątku
w systematyce,
zwraca w nich autorka uwagę na różnego rodzaju modyfikacje
tekstu, uwspółcześnienia i urealnienia dokonywane w nim przez narratora. Wyjaśnia
zwroty (pomimo włączenia do tomu słownika gwarowego), tłumaczy - wypływające z wierzeń - sformułowania lub czyny postaci, wskazuje na powiązania z wzorami drukowanymi.
Gdy tekst jest niepoprawnie
przez narratora
przekazany przytacza poprawne ujęcie fabuły; gdy zakończenie tekstu niejasne - podaje inne
warianty danego wątku. Wszystko to znacznie ułatwia lekturę opowieści. Sporadycznie notuje również Jaworska póżniejszą popularność wątku.
Wśród niesklasyfikowanych
tekstów znalazły się w tomie Jaworskiej dwa ciekawe przykłady nonsensowych połączeń słownych (nry 114, 115), których określenie
nasuwa jednak pewne wątpliwości. Podobny tekst umieścili w swej antologii śląskiej
prozy ludowej pt. Gadka za gadką D. Simonides i J. Ligęza (Kukuryku,
nr 280),
zaliczając go do anegdoty T 2032, z której wyodrębniony motyw wędrówki od przedmiotu do przedmiotu byłby osią konstrukcyjną
tego typu wypowiedzi. Brak tu jednak jakiejkolwiek fabuły oraz motywacji łańcucha humorystycznych
zestawień. Podobnie wyglądają
te teksty w zapisie Malinowskiego, określone przez Jaworską
mianem oracji i powiązane z obrzędami wielkano<:nymi i mięsopustnymi, zapewne
ze względu na podobieństwo z zapisem Kolberga (DWOK, t. 5, Krakowskie,
cz. I,
Wrocław-Poznań
1962, s. 276). Kłopoty z określeniem gatunku tej wypowiedzi zwiększyły się wobec pojawienia się współczesnej wersji tekstu, który pełni funk<:ję
śpiewanki przy zabawie dorosłych z dziećmi. Dla dokumentacji
tej tezy przytaczamy zapis z 1974 r. (narratorka, lat 60 Opole):
Huśtu,
huśtu,
huśtana
- zabiól wilczek
barana.
Z tego barana
2:f.obióla sie śmietana.
Dzie je ta śmietana?
- Ubudowali
z niej kojścioł.
Ozie je ten kojściol?
- Woda g·o wziona.
Dzie je ta woda? - Wól ją wysIepał.
.ozie je ten wół'! - Do pszynice
sie skrół.
Ozie je ta ps.zenica? - Gol~mbie
ją zezarly.
Ozie s·ą te golambie?
- W lejsie na dambie.
Ozie je ten dom;b? - Siek·ierka
go ściona.
Dzie je ta siekierka?
- U pana kowala.
Ozie je ten kowal? - Umar.
A d:zie go pochowali?
- Pod śwjńskim
brogiem.
:'\. czym mu zaz\vonili?
- B::tranim rogiem.
Możliwości podobnych bodżców do dalszych poszukiwań terenowych, czy penetracji zbiorów folklorystycznych,
znajdziemy w tomie Jaworskiej jeszcze wiele. Bowiem zasługą autorki jest również to, iż prezentując w druku zapisy Malinowskiego
uchroniła je przed społecznym zapomnieniem oraz udostępniła szerokim odbiorcom
teksty unikalne, będące jedynym świadectwem występowania danego wątku w fol
klarze polskim lub nawet europejskim (teksty nr 55, 69, 73, 77, 103, 105, 109).
Janina
Hajduk
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
221
Gadka za gadkq. 300 podań, bajek i anegdot z Górnego Slqska. Zebrali i opracowali Dorota Simonides, Józef Ligęza. Instytut
Śląski w Opolu. Wydawnictwo
"Śląsk'". Katowice 1973, ss. 418.
Prezentowana antologia śląskiej prozy ludowej jest publikacją źródłową. Wszystkie zebrane w niej utwory drukowane są po raz pierwszy. Zgromadzone głównie
w latach 1954-1970, pochodzą z dwu kolekcji: J. Ligęzy (powstałej przewaźnie w latach 1954-1956) i D. Simonides (gromadzonej
i nagranej przy pomocy studentów
WSP w Opolu w latach 1962-1970). Zamysł wydania współcześnie
opowiadanych
i dotąd jeszcze nic publikowanych
tekstów, a nie zbioru drukowanych
już utwo[(')w, jest cenną inicjatywą edytorską z paru względów. Oczywistą jego zaletą jest
ukazanie aktualnie funkcjonującej
w środowiskach rolniczych i przemysłowych
Górnego Śląska prozy ludowej, utrwalenie jej dzisiejszego kształtu, a tym samym poszerzenie o nowy materiał pola do badań nad kierunkami i mechanizmem przemian
opowieści ludowych, w czym autorzy książki mają już duże i bodaj czy nie wiodące w kraju zasługi. Ponadto nowe teksty wzbogacają wyraźnie zasoby polskiej
prozy ludowej, zbiór przynosi bowiem 68 utworów, które są pierwszymi zanotowanymi wariantami
śląskimi bardziej lub mniej popularnych
typów bajkowych, ujętych w systematyce polskiej i stanowią jak dotąd jedyne potwierdzenie
obecności
tych wątkuw na Śląsku. Niektóre z opowiadań to ponadto novum nie tylko w śląskim, ale i w polskim repertuarze
prozy ludowej; PBL nie odnotowuje wcale typu,
ktury reprezentują,
są więc jedynym poświadczeniem
istnienia wątku w polskiej
literaturze ludowej. Znacznie wzbogacają też dokumentację
śląską teksty nieskla~yfikowane (20 podaó historycznych,
21 wierzeniowych,
16 anegdot) oraz te opowiadania, których typ miał wprawdzie w polskiej klasyfikacji odpowiedniki śląskie,
ale były one przeważnie nieliczne, określane często jednym tylko wariantem,
i to
niejednokrotnie
nie z Górnego Śląska.
Dobór tekstów jest bardzo staranny.
Do zbioru wcielono przede wszystkim
utwory wartościowe pod względem treściowym i formalnym oraz typowe w ramach
poszczegulnych gatunków. Wydawcy wyeliminowali
opowieści wspomnieniowe
oraz
opowiadania o tematyce współczesnej, które będą przedmiotem
nowego, przygoto·
wywanego już zbioru.
Materiał ułożony został według gatunków
prozy ludowej: książkę otwieraj:ą
podania historyczno-lokalne
(nr 1-39), zamieszczone w rozdziale pierwszym; rozdział
drugi wypełniają
podania wierzeniowe
(nr 40-160); rozdział trzeci zawiera bajki
z\'vierzęce (nr 161-174) i bajki magiczne (nr 175--208); całość zamykają
skupione
w rozdziale czwartym anegdoty (nr 209-300). Te proporcje odzwierciedlają
wyraźnie
częstotliwość występowania
poszczególnych gatunków w terenie, gdzie dziś najbardziej popularne i lubiane są anegdoty i podania. Autorzy zbioru zadbali więc i o to,
aby także pod tym względem antologia była reprezentatywna.
Język opowiadań jest niejednolity. Znamionują
go przejścia od języka literac··
kiego do gwary i na odwrót; często gwara egzystuje w opowiadanych utworach je·
dynie na zasadzie wtrętów. Zarówno te niejednoli tości, jak i wszystkie morfolo giczne, składniowe, fleksyjne i leksykalne
właściwości języka zachowane
zostały
ś\\'iadomie - ksiąŻka jako wydawnictwo
źródłowe powinna utrwalać
żywe zja·,
\\'iska językowe.
Ingerencja edytorska sprowadza się więc do ściśle technicznej redakcji tekstów
(wyznaczenie akapitów, wyodrębnienie
dialogów, interpunkcja,
retusz oczywistych
pomyłek narratora).
Na specjalną uwagę zasługuje \,vzorowo przygotowany
komentarz.
Ze wzgłędu
Recenzje,
przegLqdy
wydawnictw
i czasopism
na niedostateczność systematyki podań, w której brak wielu typów charakterystycznych dla polskiego i śląskiego repertuaru,
przypisy do tej grupy tekstów są wspólne
dla całych cyklów tematycznych.
Wszędzie tam, gdzie to możliwe, zostały jednak
podane odesłania do poszczególnych numerów katalogu polskiego lub międzynarodowego. Natomiast bajki i anegdoty ułożone są według kolejności typów i te ostatnie
wyznaczają tu jednocześnie porządek opowiadań. Zasadą jest stosowanie systematyki polskiej, gdy jednak brakło w niej odpowiedniego wątku, posłużono się klasyfikacją międzynarodową.
Dział ten stanowi zwartą grupę tekstów (nr 161-184) ułożonych według numerów typów. Poza nią znalazło się 16 anegdot i kawałów (nr 285-300) niesklasyfikowanych,
a popularnych współcześnie w terenie.
Komentarz odsyla także do Słownika folkloru
polskiego, do zbiorów i opracowań etnograficznych
i folklorystycznych.
Ponadto w miarę możliwości i potrzeb
osadza lapidarnie poszczególne utwory na tle ogólnopolskim, a nawet europejskim,
podkreśla ich regionalną specyfikę, informuje o genezie, funkcji, historii, stopniu
popularności wątku, strukturze danego wariantu.
Obok komentarzy
na opracowanie naukowe zbioru składają się załączone na
końcu: indeks motywów i wątków, wykaz narratorów, indeks miejscowości, z których teksty pochodzą (ponadto każdy utwór opatrzony jest indywidualnie
notatką
o proweniencji
geograficznej), słowniczek trudniejszych
zwrotów i wyrazów gwarowych.
Książka stanowi cenną pozycję folklorystyczną.
Pieczołowity
dobc'n' tekstów,
dokonany z myślą o wzbogaceniu śląskiej i polskiej dokumentacji
zasobów prozy
ludowej, źródłowe wydanie, staranne i naukowe opracowanie stawiają ją w rzędzie
prac, które zainteresują
z pewnością badacza literatury
ludowej, tropiącego żywą
współcześnie, a tak przecież starą tradycję narratorską
na Śląsku. Dzięki zachęcającej szacie edytorskiej i walorom samych opowieści chętnie sięgnie po niq również miłośnik bajki i gawędy ludowej.
Elżbieta
Millerowa
Janina Marcinkowa, Krystyna Sobczyńska, Pieśni, taniec i obrzędy Górnego ŚlqOstrowskiej. Wyd. Centralny Ośrodek Metodyki Upowszechniania Kultury, Warszawa 1973, ss. 368, ilustr. 199 (w tym 6 kolor.), mel. 104, mapka.
Osobno: Nuty, oprac. Władysław Rakowski, ss. 36; J. Marcinkowa, Kinetogramy,
oprac. graf. Anna Szałaśna, ss. 38.
ska. Pod red. Ireny
Książka
ukazała
się pod ogólnym tytułem Folklor Górnego Sląska, w nakładzie
dla artystycznych
zespołów amatorskich. Celem publikacji jest upowszechnienie
wiedzy o folklorze śląskim i jego popularyzacja
oraz
fachowe poradnictwo w tej dziedzinie. Ponieważ żaden inny region etnograficzny
w Polsce nie doczekał się takiego podręcznika, bardzo optymistycznie brzmi zapowiedź opublikowania przez wydawcę serii tego rodzaju prac.
Pieśni, taniec i obrzędy Górnego Ślqska składają się z 4 części: charakterystyki
regionu śląskiego, folkloru tanecznego i kilku przykładów opracowania widowisk
pióra J. Marcinkowej oraz opisu górnośląskich obrzędów i zwyczajów dorocznych
K. Sobczyńskiej.
4000 egz., z przeznaczeniem
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
223
i czasopism
W części pierwszej, poprzedzonej
krótkim wstępem objaśniającym
cel pracy
i źródla materiału, autorka określa ramy przestrzenne
obszaru etnograficznego,
jakim jest Górny Śląsk, omawia środowisko geograficzne, dzieje Śląska oraz stosunki
społeczno-gospodarcze
i rozwój kultury, by następnie
przedstawić
eechy kultury
ludowej, zwłaszcza stroju: górali śląskich, cieszyńskiego, pszczyńskiego, rozbarsko-bytomskiego i opolskiego (z 6 barwnymi planszami \V wykonaniu Marii Bronikowskiej). Do strojów ludowych dolączone są uwagi o stroju górniczym i śląskim stroju
na scenie.
Druga część książki jest poświęcona tańcom. Po ogólnej ich charakterystyce
następuje wyb('Jl' typowych dla różnych okolic regionu 34 tańców śląskich z 56 melodiami, wykonywanymi parami, trójkami bądź zespołowo. Wśród zbiorowych tańców
autorka pr7.ytacza opis obrzędowych tańców weselnych (w tym znanego poloneza)
z Opolskiego. Większość utworów (melodie i układy) pochodzi z badań t.erenowych
w latach 1967-1970, pozostałe ze zbiorów niedrukowanych
i publikacji T. Cieplika,
.J. Drozda, A. Musioła i F. Sachse, F. Pudolka i L. Winogradskiej
(z lat 1923-19641.
37 układom choreograficznym
towarzyszą kinetogramy
(w osobnym zeszycie), których c?ęŚć - niestety - nie została konsekwentnie
i precyzyjnie oznakowana w porównaniu z ich opisem oraz opisem tańca lub wariantu,
do którego się odnoszą
(np. nr 1, 9, 15, 16a. 18a, 19a, 20).
Kolejna część książki zawiera zwięzły opis najważniejszych,
obchodzonych do
dziś zwyczajów dorocznych, z odpowiednim materiałem pieśniowo-muzycznym
i tekstowym, od naj starszych zabytków kultury ludu począwszy, jak wiosenne topienie
marzanny, maje, wypędy bydła i owiec na pierwszy wypas, ognie sobótkowe, po
nowsze jesienne "pobaby" (pomoc sąsiedzka) z tekstami opowiadań ludowych, noworoczne zwyczaje kolędnicze, przebierańców itp. Materiały zaczerpnięto tu głównie
ze zbiorów S. Bąka, .r. Drozda, A. Dygacza, J. Ligęzy, J. Ondrusza, D. Simonides,
M. Suboczowej, R. Szatkowskiego, J. Taciny i S. Wasylewskiego.
W końcowej części wydawnictwa zamieszczono 4 pieśniowo-taneczne
kompozycje
widowiskowe na scenę: dwie suity - cieszyńską i śląską pt. "Górnicy" z 12 pieśniami ze zbioru A. Dygacza oraz dwie scenki - opolską i rozbarską. Kompozycjom
tym towarzyszą opracowania muzyczne utworów na chór i kapelę (w osobnym zeszycie).
Podręcznik zawiera na końcu niemały wykaz pomocniczej literatury
dawniejszej i nowszej ułatwiającej poszerzenie wiedzy o śląskim folklorze.
Podobnych wydawnictw powinno przybywać nam coraz więcej.
Medard
KarnawaŁ
dziad(m·ski.
P·ie.~ni wędrownych
i opracowanie Stanisława Nyrkowskiego.
Warszawa 1973, ss. 392, ilustr.
śpiewaków
Wstępem
(XIX
poprzedził
--
Julian
Tarko
XX w.). Wybór
Krzyżanowski.
Jest to pierwsza polska antologia tekstów zwanych literaturą
kramarską
lub
nowiniarską. Książka zawiera 128 pieśni wybranych przez wydawcę z okola 400,
do których udało mu się dotrzeć; poprzedzają
je dwa szkice: Ulotki
kramarskie
J. Krzyżanowskiego i SZadami wędrownych
pieśniarzy
S. Nyrkowskiego.
Recenzje,
przegLądy
wydawnictw
i czasopism
J. Krzyżanowski
wprowadza czytelnika w złożony krąg zagadnień tcgo osobliwego nurtu literatury
popularnej,
jaki stanowią pieśni wędrownych kramarzy (m.
in. omawia problem gromadzenia druków ulotnych, obecność w tych tekstach motywów bajkowych,
zakres tematyczny
na przykładzie
zbiorów czechosłowackich).
Zwraca on uwagę na umowność terminów: literatura
kramarska
czy nowiniarsk::l
i na specyfikę tego gatunku, łączącego w sobie cechy przekazu ustnego i drukowanego. Przypomina też literackie opisy ,T. Chodżki i S. Wasylewskiego oddające atmosferQ czasów, w których wędrowni śpiewacy należeli do krajobrazu
wsi i miast
a zwłaszcza miejsc odpustowych.
Szkic S. Nyrkowskiego
przedstawia
w przejrzystym
układzie chronologicznym
różne, funkcjonujące
często równolegle obok siebie nurty twórczości wędrownych
śpiewaków - od wczesnośredniowiecznych
wagantów do dwudziestowiecznych
odpustowych kramarzy, poprzez renesansowych
rybałtów, wiejskich dziadów, ukraińskich lirników, pielgrzymów i żebraków istniejących na marginesie każdego społeczeństwa. W tym historycznym przeglądzie uwidocznione są różnice w statusie społecznym pieśniarzy, zależne od norm moralnych i prawnych, obowiązujących
w danym społeczeństwie.
Autor omawia zasięg oddziaływania
i repcrtuar
tych śp:e\\-aków, przy czym największą uwagę zwraca na pieśni nowiniarskie, gatunek - obo::
pieśni nabożnych - najczęstszy w ich twórczości. Pieśni nowiniarskie, kolportowane
w postaci specjalnych druczków, są przedmiotem wieloletnich zainteresowań S. Nyrkowskiego i tworzą podstawowy
zrąb tekstów w antologii, choć literacki tytuł
Ka1'nawa!
dziadowski
(powtórzenie tytułu jednej z pieśni) mógłby sugerować, ŻE:
zawiera ona pieśni dziadowskie w sensie takim, jaki terminowi temu nadaje Slou'nik folklor'u polskiego czy zbiory Kolberga.
Teksty podzielone są na dwie grupy: pieśni dziewiętnastowieczne
i dwudziestowieczne. Tych pierwszych jest 34, pochodzą z ulotnych druków, kalendarzy, starych śpiewników, publikacji folklorystycznych
(zbiory Kolberga, Lompy, Stoińskiego) oraz rękopiśmiennych
sylw. Uderzająca jest duża liczba pieśni (aż 11) z Mazur;
jak pisze autor we wstępie, na terenie tym pieśni o niezwykłych wydarzeniach były
.szczególnie popularne.
Pieśni XX-wieczne
pochodzą prawie wyłącznie z druków
ulotnych, częściowo datowanych
(najmłodszy z nich sygnowany jest rokiem 1947l.
W obydwu grupach przeważają
pieśni o niezwyklych
wydarzeniach,
będące
rymowanymi odpowiednikami
"opowieści z życia". Treścią ich są przede wszystkim
rodzinne tragedie, sensacyjne zbrodnie, osobliwe okoliczności śmierci albo odwrotnie-cudowne ocalenie. Obok faktów, które się rzeczywiście wydarzyły (np. proces Maliszów, zatonięcie transatlantyka
"Titanic") autorzy odpustowych druczków
wykorzystywali
też wątki tradycyjne,
ludowe i literackie. Z reguły jednak podkreślali autentyzm opisanych zdarzeń, np. typowym zwrotem w tytule (Opis prawdziwego zdarzenia o ..., Prawdziwe
zdarzenie o ...) lub w tekście ("Co pod rumuńską granicą się stało, w niedawnym czasie tak się działo ..."). Na drugim miejscu
co do liczebności tekstów postawić można tematykę historyczną,
historyczną dziś
dla nas, bo żywiołem autorów tych pieśni była współczesność. Tym razem mamy
do czynienia z prawdziwym autentyzmem,
jeżeli nie faktów, to stosunku autora do
nich, z autentyzmem
przeżycia. Wyrażne to je'st zwłaszcza w pidniach
:Lwiązanych
z I i II '"vojną światową.
Wszystkie te pieśni, tak jak inne zjawiska literackie z pogranicza, nasuwają
badaczom wiele problemów
mało znanych tradycyjnej
folklorystyce
czy historii
literatury,
a sygnalizowanych
w Karnawale
dziadowskim
przez autorów wstępnych
szkiców i przez samą zawartość antologii. Trudności podstawowe pojawiają się ju;·.
przy g,omadzeniu
tekstów, tak dawnych, jak i nowych, większe może nawet przy
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
22:)
i czasopism
poslui\i'.\-aniu "no\vin-' współczesnych.
Likwidacja
prywatnych
drukarń
przecięła
'A'p~awdzie jedną z dróg kolportażu pieśni nowiniarskich,
ale nie mogła spowodo'.':ać całkowitego zaniku zapotrzebowania
na nie, ani nie zagłuszyła potrzeby two~le:lia u amatorów kiczu li terackiego. Swiadczyć o t.ym może np. fakt, że parę lat
:emu 's Poznaniu krążył Vi maszynopisie
anonimowy
tekst o gdańskich
pięcio,·ac;::kach.
..,Literaturą
trzecią", jak te zjawiska określił Czesław Hernas, zajmuje się od
paru lat .,Litcratura
Ludowa", a Karnawał
dziadowski
szerokim wyborem tekstów
oKreślonego gatunku pieśni, niemożliwym
na łamach czasopisma,
potwierdza,
że
:iterackie, folklorystyczne
i socjologiczne badania tego rodzaju twórczości są po:rzcb:1e do pełnego poznania kultury ludowej i 'współczesnej kultury masowej.
Dodać też trzeba, że \vartość książki podnosi graficzne opracowanie Stanisława
?orady, pozostające w zgodzie i w związku z treścią antologii.
Agata
Karol Daniel Kadiubiec. Gawędziarz
..Profil", Ostrawa 1973, ss. 4-12, ilustr. 67.
cieszyl'l.ski
Józef
Jeżowicz.
Skrukwa
Wydawnictwo
Z pełnym uznaniem należy odnotować pojawienie się w naszej literaturze
fol;dorystycznej dzieła K. D. Kadłubca, znanego badacza folkloru polskiego głównie na
:erenie czeskiego Sląska Cieszyńskiego, gdzie autor mieszka (Mistrzowice) i pracuje
iOstra\':a). Dzieło Kadłubca zwraca na siebie uwagę nie tylko z racji zebrania
j adekwatr!ego
opracowania poważnej ilości materiału folklorystycznego,
ale także a ~aCLej może przede wszystkim - ze względu na zastosowanie
po raz pierwszy
·.V polskich
badaniach folklorystycznych
nowatorskiej
(i w pełni słusznej) metody
baóa',vczej, budzącej uznanie nie tylko od strony folklorystyki,
ale także etnografii
: socjologii. ,Jest nią pełne zainteresowanie
się osobą nosiciela i twórcy treści i form
j'ol/doru słownego - gawędziarza
i bajarza, jego osobowością artystyczną
na tle
: ..,. z\':iązku z jego środowiskiem .. Jest to więc stanowisko badawcze zbliżone do
:ego .. ';akie bywa stosowane we współczesnej antropologii
kulturowej
w badaniach
p~oc(':;6w społeczno-kulturowych.
Folklorystyka, zaró\',;no światowa, jak i polska, zajmowała się niemal do ostat;-,;ch czasów wyłącznie samymi utworami folklorystycznymi
- poszczególnymi galur;kami folkloru, z punktu analizy tekstologicznej
ich treści: genezą wątków, ich
'Nędruwką w przestrzeni
(szkoła fińska), ich wariantami
lokalnymi, treścią klaso·.':a, ',\'artościami artystycznymi
itd. Klasyczni zbieracze folkloru (J. Lompa, O. Kol'.lerg i in.\, także \lo' czasach nowszych, nie zwracali żadnej lub większej uwagi na
;ych, którzy im te treści folklorystyczne
przekazywali.
Dopiero w naszym wieku
:_?-cz('touwzględniać ,.,;pływ sytuacji, w jakiej znajduje się narrator, na odchylenia
'.': priekazy'.\·aniu treści folklorystycznych.
Tak czynili B. i J. Sokołowowie w r. 1909
'.': cza,;;e badań folklorystycznych
w guberni nowogrodzkiej.
Osoba narratora
pozoota\'.-a!a jednak nadal poza właściwym zainteresowaniem.
Dopiero głośny folklorysta radziecki, :VI. A. Azadowski, dał pierwszą naukową
monografię
narratora
\,' pracy: Eine sibirische
Miirchenerziihlerin,
Helsinki 1926). Podobną monografię
'X
;itnaturze
('zechosłO\\'ackiej opracował
znacznie później A. Satke (Hlucinskit
:5 -
LI.~(L t. 59
Recenzje,
pTzeg~qd)J wildawnictw
i czasopism
Josef Smolka, Ostrawa 1958). Na ogół jednak osoba gawędziarza pozostawała nadal w cieniu. W naszej literaturze nawet wybitni gawędziarze - poza chyba jedynym Sabałą - pozostali nieznani. Pierwszą polską monografią tego typ li
staje się właśnie dzieło Kadłubea, wydane - rzecz znamienna - La granicą.
W poszukiwaniu
tekstów folklorystycznych
Kadiubiec usiłował znaleźć typowego reprezentanta
spośród narratorów.
Znalazł go, dość zre$ztą przypadkowo,
\\' osobie mieszkańca Koszarzysk, Józefa Jeźo\vicza .. Jemu tcź i reprezentowaner.1t.:
przez niego repertuarowi
poświęca pierwszą część swej pracy, Na tle zarysu historii Śląska Cieszyńskiego i omówienia dziejów współpracy z gawędziarzem, autor
przedstawia kolejno: życiorys gawędziarza, środowisko życia i przekazywania
opowieści, źródła, specyfikę i funkcje jego repertuaru
(transpozycje gatunkowe, strukturę poszczególnych gatunków - podań lokalnych, historycznych i wierzeniowych,
bajek nowelistycznych, fantastycznych
i zwierzęcych, legend oraz opowieści z życia
ubranych zazwyczaj w formę kawałów i anegdot); analizuje następnie świat zawarty w opowieściach Jeżowicza: sposób odbicia obiektywnej
rzeczy\\'istości i jej
fikcyjne uogólnienia, realistyczne rysy krainy baśni, świat realno -historyczny (odbicie wydarzeń historycznych, przedstawicieli
zawodów - chłopów, księży, Cyganów, Żydów, Słowaków itd.); dalej formę i kompozycję przedstawianych
przez
Jeżowicza utworów folklorystycznych;
zestawia je z literaturą
piękną, odszukujo!
wpływ tekstów drukowanych i w ogóle lektury na repertuar gawędziarza: porównuje z sobą teksty powtarzane w zmienionych sytuacjach, a stąd usiłuje uchwycić
wpływ czynników obiektywnych i subiektywnych na opowiadającego (liczne a małe
audytorium,
udział ludzi obcych, kobiet i dzieci, oddziaływanie
miejsca narracji
i sytuacji, np, w czasie wesela, wieczornicy, sytuacja sam na sam itp.). Mamy następnie porównawczą charakterystykę
Jeżowicza z innymi gawędziarzami
cieszyńskimi oraz gwary samego narratora.
Jest to partia ksiąźki niezmiernie cenna. Zawiera zastosowanie nowej koncepcji
badania folkloru ustnego w terenie, polegającej na integralnym spojrzeniu na badany przedmiot, a więc na uchwyceniu wszelkich istotnych jego wyznaczników,
współzależności, przejawów i funkcji. Zadaniem badawczym stało się tu nie tylko
uzyskanie od narratora
konkretnych
tekstów folklorystycznych
- tak jak to zazwyczaj bywało w tego rodzaju badaniach - ale ujęcie tego materiału poprzez
pryzmat
jego nosiciela i twórcy narratora-gawędziarza,
zresztą gawędziarza
klasycznego. Stąd wynikło zajęcie się jego biografią i rekonstrukcją
historyczną
jego środowiska, a zżycie się z gawędziarzem i wielokrotne z nim kontakty. w różnych zresztą sytuacjach, pozwoliły na wydobycie z jego pamięci ,- jak ze ~korupy
orzecha - pełnego zasobu materiału właśnie w zależności od konkretnej sytuacji.
Pozwoliło to też, a nawet pociągało za sobą, dalsze kierunki postępowania, mianowicie różnopłaszczyznowe
interpretacje
odnośnie do samych tekstów. A znów analiza formalna ich treści oraz wartości artystycznych
zawartych w środkach językowo-stylistycznych
i pozajęzykowych, została powiązana z obserwacją i dokumentacją zachowania się samego gawędziarza (mimika, gesty, intonacja itd.). Znalazło
to swój wyraz m. in. w zestawie 67 zdjęć fotograficznych wykonanych przez Ladislava Micka. W taki sposób została ukazana w pełni żywa sztuka gawędziarska jej cechy, niuanse, wyraz artystyczny, atrakcyjność
i siła oddziaływania.
Praca K. D. Kadłubca zawiera 195 tekstówopowiadaniowych,
w tym część
z nich dublowana jest w postaci wariantów uzyskanych w innym czasie i w odmiennej sytuacji. Pozwala to na śledzenie wpływu wspomnianych wyżej warunków
na treść i formę opowieści. Wiemy, czym kierował się autor w kolejności zestawu
opowiadań - chronologią ich uzyskania. Stąd następują po sobie wytwory róźnych
pohtidkar
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
227
i czasopism
gatunków, a te same czy zbliżone wątki tematyczne rozsiane są w różnych mIeJscach zestawu. Pytanie, czy nie byłby lepszy układ według gatunków i wątków
folklorystycznych - pozostawiamy bez odpowiedzi.
Książkę zamyka tekst komentarza
do poszczególnych opowieści Jeżowicza, zawierający charakterystykę
ich treści, klasyfikację
danego wątku według katalogów
polskich i międzynarodowych
oraz wskazania
na merytoryczne
pokrewieństwo
opowieści z folklorem polskim. Autor stwierdza wyraźnie, że folklor słowny tej
części Śląska Cieszyńskiego ma największy związek z folklorem polskim. Do pracy
dołączono niezbędny dla czytelnika polskiego słowniczek wyrazów gwarowych, ułatwiający zrozumienie tekstu, oddanego przecież gwarowo, choć w sposób uproszczony. Gwarowość tekstów utrudnia nieco lekturę, ale tylko na początku. Z czasem
teksty wciągają czytelnika w pełni właśnie także swą językową specyfiką. Książka
zachęca też swoją szatą graficzną, za co należy się wydawnictwu
uznanie.
Dzieło K. D. Kadłubca, owoc wieloletniej żmudnej i niezmiernie ambitnej pracy, pasjonuje nie tylko tekstami materiałowymi.
Porywa ono czytelnika właśnie
z racji zrealizowania tak szeroko zamierzonego i nowatorskiego opracowania. Książka będzie na pewno służyła jako wzór dobrej roboty współczesnej folklorystyki.
Także i etnografii.
Józef
C. J. Charpentier, The Use of Haschish and Opium
pos" 1973, t. 68, s. 482-490, ilustr., mapka, bibliogr.
in
Afghanistan.
Burszta
"Anthro-
Karol Jan Charpentier
jest docentem na Uniwersytecie
w Uppsali. W Afganistanie przebywał trzykrotnie
na badaniach
terenowych
w latach 1970-1972 i stąd
powstało krótkie studium a użyciu haszyszu i opium w tym kraju.
Autor zajmuje się sprawami
związanymi
z nałogiem
używania
haszyszu
i opium przez ludność Afganistanu,
pomijając poważne zużycie tych narkotyków
przez liczne rzesze międzynarodowych
hippisów, ciągnących od przeszło dziesięciu
lat do tego błogiego dla nich kraju, gdzie haszysz i opium są produkowane, w handlu są tanie, a wszystkie zakazy ograniczające
zużycie i handel narkotykami
pozostawały w sferze zarządzeń papierowych.
Autor sugeruje, że jakoby renesans
tych nałogów powstał właśnie w związku z napływem hippisów (s. 484), przyjmując
bezkrytycznie słowa swych afgańskich informatorów,
a nie biorąc pod uwagę charakterystycznej
tendencji
krajowców
do szukania zawsze winnych na zewnątrz
i chętnie o wszystko oskarżających
obcych dla uniewinnienia
samych siebie. Tymczasem wystarczy zasięgnąć liczniejszych, bardziej szczegółowych informacji, a uzyska się obraz zupełnie inny. Okaże się, że obydwa nałogi, a więc tak użycie haszyszu, jak i opium, mają bardzo starą tradycję i że nałogom tym w niektórych okręgach podlega prawie cała ludność, jak to np. ma miejsce w Badachszanie,
co
z kolei miał możność stwierdzić piszący te słowa, a o czym, odnośnie do opium,
wspomina Charpentier.
Z drugiej strony trzeba jednak przyznać, że autor zadał sobie sporo trudu
w celu przebadania tego zagadnienia w różnych regionach Afganistanu, dając uczciwy przegląd swych obserwacji na załączonej mapce. Ta ostatnia jest też raczej
228
Recenzje,
przegLqdy
wydawnictw
i czasopism
przeglądem terenów badanych, a nie obrazuje stanu użycia haszyszu i opium w całym Afganistanie,
pomijając
zupełnie region środkowy,
tak zwany Hazaradżat,
gdzie jak wiadomo użycie haszyszu jest powszechne, zaś liczne liche i bardzo prymitywne saqikhane (palarnie) znajdują się w każdej prawie miejscowości. W pod·
sumowaniu
swego artykułu
autor podaje wprawdzie,
że haszysz jest w użyciu
w całym kraju, ale tego nie zaznacza na mapie.
Konopie (Cannabis Sativa var. Indica) są w uprawie na obszarze całego kraju
i prawie przy każdym domu; wszędzie wśród upraw kukurydzy, bawełny, buraków,
marchwi czy ziemniaków
widuje się duże i silnie rozrośnięte
konopie. Uprawę
. maku umieszcza autor głównie w Turkmenii afgańskiej i Badachszanie, jako głównych terenach zużycia opium, lecz nie należy zapominać o poważnym znaczeniu
(w dochodach ludności) upraw maku w Paktii w Afganistanie, oraz na przyległych
do granicy ziemiach zamieszkałych przez Patanów.
W podsumowaniu
autor dochodzi do słusznych wniosków, że: I) używanie
haszyszu jest daleko powszechniejsze
niż użycie opium, 2) używanie haszyszu jest
bardziej akceptowane
społecznie niż używanie opium, 3) używanie haszyszu występuje wśród warstw średnich i niższych, podczas gdy palaczy opium spotyka się
głównie wśród warstw niższych, 4) haszysz jest używany w całym kraju, podczas
gdy użycie opium raczej koncentruje
się na północy Afganistanu, a niekoniecznie
na obszarach, na których opium jest produkowane. Jednak twierdzenie autora, jakoby użycie haszyszu w stylu zachodu, wchodzące w modę w Afganistanie, spowodowało specjalne akcje rządu, nie wydaje się słuszne, bowiem - jak dotychczas wszystkie zakazy rządowe w tym kraju były jedynie połowicznie respektowane;
i raczej wydaje się wątpliwe, aby władze afgańskie przystąpiły rychło do ścigania
palaczy haszyszu i opium.
Wypada jeszcze dodać uwagę odnoszącą się do części szczegółowszego opracowania. Autor podaje sporo nazw przyborów służących palaczom haszyszu i opium,
jak również nazwy stanu odurzeń tymi narkotykami.
Cenny to materiał. Żałować
jedynie wypada, że przy dużym terytorialnie
zasięgu badań i na obszarach zróżnicowanych etnicznie autor podał te wyrażenia jedynie w języku perskim, czyli farsi,
albo - jak go nazywają w Afganistanie - w języku dari.
Krzysztof
Barbara Kołodziejska, Rzemioslo
garncarskie
te Zielonogórskiem.
Wydawnictwo Naukowe, Warszawa-Poznań
1973, ss. 212, ilustr. 29.
Wolski
Paóstwow€
Praca Kołodziejskiej
składa się z dwóch nierównych części. Pierwsza, obszerniejsza, dotyczy garncarstwa
w dobie organizacji cechowej, które zamarło w XIX
wieku. Druga, znacznie krótsza, poświęcona jest współczesnemu garncarstwu
ludowemu, temu, które pojawiło się w Zielonogórskiem w wyniku powojennej migracji
ludnościowej.
W części pierwszej, historycznej, Kołodziejska omawia kształtowanie
się ośrodków garncarskich,
organizacje cechowe i ich zadania, technikę produkcji i organizację zbytu, wreszcie funkcje społeczno-religijne
cechów. W ostatnim rozdziale
tej części przedstawia
autorka proces zaniku garncarstwa
w omawianym regionie.
Ale pojęcie regionu nie jest tu jednoznaczne.
O ilc po roku 1945 mamy do
Recenzje,
przegtqdy
u;ydawnictw
i czasopism
229
czynienia z pewnym obszarem zasiedleńczym (wyjąwszy połacie z ludnością autochtoniczną) objętym określonymi
granicami
administracyjnymi,
który potocznie
nazywany bywa Ziemią Lubuską, o tyle w przeszłości takiego rejonu odpowiadającego dzisiejszemu województwu
zielonogórskiemu,
jak wiadomo, nie było. Kołodziejska unika więc w tytule określeń Ziemia Lubuska czy województwo zielonogórskie. Ma do tego jeszcze - o ile chodzi o część pierwszą - inny ważki powód,
dysponowała
bowiem materiałem
archiwalnym
tylko z 6 miejscowości,
to jest
z Babimostu, Brójec, Międzyrzecza, Wschowy, Bytomia Odrzańskiego i Szprotawy.
Z nich cztery pierwsze należały aż do 1920 roku do Wielkopolski, a Bytom Odrzański i Szprotawa
do Śląska. Wszystkie te miasta, z wyjątkiem
Szprotawy,
leżą
w pasie przygranicznym sąsiadującym z województwem poznańskim.
Próba podjęta przez Kołodziejską, aby z tych okruchów archiwalnych,
które się
zachowały po ostatniej wojnie i które sięgają wstecz nie dalej jak do X'VII wieku,
a dotyczą tylko części zróżnicowanego historycznie obszaru, zrekonstruować
obraz
dawnego garncarstwa w Zielonogórskiem, w skład którego poza skrawkiem zachodnim Wielkopolski i części Dolnego Śląska wchodzą jeszcze terytoria należące niegdyś do Ziemi Lubuskiej, dawnej Marchii Brandenburskiej
i Łużyc, jest zapewne
przedsięwzięciem
śmiałym. Część druga pracy zmuszała jednak autorkę, wbrew
oczywistym przeszkodom, do takiego całościowego - w znaczeniu przestrzennym
ujęcia historii garncarstwa
w Zielonogórskiem.
Chcąc zaś jakoś tak dyskusyjne
z naukowego punktu widzenia ujęcie usprawiedliwić,
wypowiada
autorka
przeświadczenie, że wnioski wynikające
z obserwacji wspomnianych
ośrodków garncarskich w sześciu miastach mogą w pewnej mierze odnieść się do szerszego terenu
(s. 13). Na dowód przytacza m. in. takie fakty, jak wzorowanie
się garncarzy
wschowskich na statutach garncarzy bytomskich, podporządkowanie
cechów w Zielonej Górze i Kożuchowie naczelnemu cechowi w Głogowie, czy przynależność
do
cechów w Babimoście i Międzyrzeczu garncarzy prowadzących warsztaty w okolicznych wsiach. Jest też autorka
zdania, że choć wspomniane
ośrodki śląskie są
wcześniejsze od tu wymienionych wielkopolskich, to jednak można się dopatrywać
wspólnych cech w organizacji tego rzemiosła i sposobach produkcji, bo ośrodki
wielkopolskie znalazły się w końcu XVIII wieku, tak jak wcześniej już śląskie,
w obrębie pruskiego organizmu gospodarczego. Argument ten jest nieprzekonujący,
bo materiały archiwalne, jak już wiemy, nie sięgają poza wiek XVII, a pruskie
ujednolicenia organizacyjne
zostały przeprowadzone
dopiero w XIX wiekll, kiedy
garncarstwo tradycyjne chyliło się już ku upadkowi i tak w Poznańskiem, jak i na
Śląsku, żyło dalej tylko w nazwie, jako określenie zawodu nie mającego już nic
wspólnego z wyrobem garnków, tylko ze stawianiem
pieców. Tych stawiających
piece autorka nazywa zdunami. Nazwa ta może być stosowana umownie, ale należałoby to wyrażnie podkreślić, bo historycznie rzecz biorąc - zdun znaczy to samo
co garncarz. o czym świadczą choćby nazwy osad służebnych w Polsce.
Możemy za autorką przyjąć, że formy organizacyjne
rzemiosła garncarskiego
w zachodniej Wielkopolsce i na Śląsku, z uwagi na liczne sąsiedzkie kontakty, były
w XVII i XVIII wieku podobne. Odmienne jednak były warunki ekonomiczne,
jakie zaistniały po zajęciu Śląska przez Prusy. One rzutowały na rodzaj produkcji
i jej rozmiary, a ponadto przede wszystkim na technikę i stosunki produkcji. Sprawy te nie rysują się jednak wyrażnie w pracy Kołodziejskiej, która stwierdza tylko,
że śląskie centra garncarskie w Zielonej Górze, Kożuchowie, Bytomiu Odrzańskim
i Głogowie wymykają się z dziejów już w X1VIII wieku, "to znaczy wtedy, gdy na
terenie zachodniej Wielkopolski następuje dopiero ich krystalizacja"
(s. 126).
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
Owo wymykanie
się nie jest dowodem zaniku garncarstwa
na Śląsku, które
przeciwnie,
dzięki wprowadzeniu
przez Prusy ceł ochronnych
poważnie się rozwinęło, szczególnie w Bolesławcu, po roku 1759, jak to stwierdza Jerzy Dobrzycki
(Slqska wytwórczość
ceramiczna
w XVIII
wieku, Kraków 1924, s. 3-4). Swoją produkcję w lwiej części eksportowało wtedy do Polski, gdzie rozchodziła się szeroko
dochodząc też masowo do Gdańska. Potwierdza to Krajewska, która pisze, że ceramika śląska pojawiała się wtedy w Gdańsku, w takich ilościach (obok czeskiej
i holsztyńskiej), że podważyło to byt miejscowego rzemiosła (H. Krajewska, Ceramika kaszubska w końcu XIX i poczqtku XX wieku. "Polska Sztuka Ludowa" 1958,
nr 4, s. 215).
Na fakty te należało zwrócić większą uwagę, bo dzieje się to wszystko na omawianym przez Kołodziejską terenie, czy w bezpośrednim
jego sąsiedztwie -- jak
na Dolnym Śląsku. Przekształcanie
się tam w początkach XIX wicku niektó.ych
rzemieślniczych
ośrodków garncarskich,
szczególnie Bolesławca, w ośrodki przemysłu ceramicznego spowodowało upadek innych, jak Trzebiela na sąsiednich Łużycach (obecnie w woj. zielonogórskim), który jeszcze na przełomie XVIII i XIX wieku eksportował swoje wyroby do Polski, a w I połowic XIX wieku zdystansowany
został przez garnacarzy
z Bobrowie (pow. Krosno Odrzańskie) czy Krosna, które
to ośrodki jednak też w II połowie XIX wieku zamarły (Landbuch der MaTk Brandenburg und des Margrafentums
Nieder-Lausitz,
t. 3, Brandcnburg
1856, s. 696, 736
i 740). Coraz ostrzejsza
konkurencja
spowodowała
emigrację
garncarzy
z tych
rejonów i osiedlanie się ich w polskich miastach nadgranicznych,
jak na przykład
w Szlichtyngowej
(pow. Wschowa), gdzie spotykamy mistrzów z Bytomia Odrzańskiego, Szprotawy, a nawet z Saksonii i Czech, którzy przybyli tam w latach 18041811 (Dr. Schober, Ein Biirgerbuch
der Stadt Schlichtingsheim
1799-1851.
Quellen
'und Forschungen
zur Heimatkunde
des Fraustddter
Liindchens,
zesz. 2, Wschowa
1936, s. 11-14). Kiedy jednak w połowie XIX wieku stosunki gospodarcze na obszarze Prus wyrównały się, rzemieślnicza produkcja garncarska stała się nieopłacalna
również w przygranicznych
niegdyś miastach wielkopolskich i zamarła.
Z przykładowo przytoczonych faktów widać, że obraz rozwoju garncarstwa na
Śląsku i pograniczu wielkopolskim jest bardziej złożony i ma dłuższą historię, niż
to wynika z materiałów,
którymi dysponowała
autorka.
I choć wspomina ona
o dawności tego rzemiosła z okazji omawiania ośrodka międzyrzeckiego,
czytelnik
odnosi wrażenie, że rzemiosło garncarskie
pojawiło się tu dopiero w XVII wieku.
Powodem tego jest brak \\7 pracy odleglejszej czasowo, retrospektywnej
podbudowy
dla przedstawionego
stosunkowo krótkiego okresu dziejów garncarstwa
Vi Zielonogórskiem.
O ile chodzi o przedstawienie
techniki produkcji
cechowych warsztatów,
to
podkreślić trzeba, że Kołodziejska
z podziwu godną dociekliwością
dokonała jej
analizy na podstawie bardzo szczup1cgo materiału
zabytkowego,
jaki w postaci
fragmentarycznej
się zachował, a pochodzi głównie z XVII i XVIII wieku. Datowanie tej wykopaliskowej
w przewadze ceramiki ulatwił skarb z Sulechowa, którego daty znalezienia jednak autorka nie podała. Asortyment
wyrobów, niesłusznie
określony jako formy (s. 102) autorka ustala mozolnie też tylko na podstawie znalezionych fragmentów
naczyń. Zdaje sobie sprawę z ryzyka rckonstrukcji
form
i technologicznego opisu przy tak skąpym materiale. Szkoda, żc czyniąc te rekonstrukcje poprzestała
na opisach, które choć wykonane zostały bardzo sumiennie
i szczegółowo, nie zastąpią ilustracji. Brak rysunków odczuwa się dotkliwie szczególnie przy opisie patelni i rynienek. Nie wystarcza
na przykład wzmianka, że
i na Śląsku Cieszyńskim rynienki miały nóżki i ucha, czy odsyłanie czytelnika
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
i czasopism
~31
\\" opisie tygli (patelni) do Ceramiki
kaszubskiej ... H. Krajewskiej,
bo nie zawsze
o\\-e pozycje "ą osiągalne. W dodatku w odniesieniu
do ostatniej pozycji mylnie
poda;1c ;:ostały strony (nie 215, tylko 219). Nie wystarczy też powiedzieć, że "cha:rak ter ::clobicnia ("('J"amiki opisywanej
wykaz.uje podobieństwo
do dekoracji malar.-bch ,;!edeJnnDstowiecznych
naczyil z Miechocina" (pod Tarnobrzegiem),
bo cera:nika '.,- :::il'1ollogórskiem -- jak n2m udowadnia
autorka - zdobiona jest tylko
·.\"ZGremlinearnym (geometrycznym),
podczas gdy w Miechocinie obok geometrycz:lego jest reprezentowany
bogaty ornament
rośłinny, a nawet figuralny. Należało
'\-skazać na konkretne przykłady ceramiki miechocińskiej.
Druga l:ZCŚĆ pracy nie stawiała przed autorką tak wielkich trudności jak część
~ier\Vsza. historycZlla,
bo drogą wywiadów
z gancarzami,
którzy przybyli po
II wojnic światowej na obszar województwa
zielonogórskiego,
mogła zebrać odpo--,-"jednie informacje. uzupełnione danymi Cechu Rzemiosł Różnych i Izby Rzemie~lniczej w Zielonej Górze, Poznaniu i Wrocławiu. \Vyniki swych dociekań przedstawiła w c/ter('ch rozdziałach omawil1j~eych ks:o:ta!to\'vDnie się współczesnego garncarstwa lud()\\"l:go, technikę wyrobu wraz ze zdobnictwem,
rodzaje naczyń i ich
Lbyt, wreszcie perspektywy
współczesnego
garncarstwa
w Zielonogórskiem_
Autorka nie zdołała ustalić ogólnej liczby garncarzy,
którzy osiedlili się na
obszarze dzisiejszego województwa
zielonogórskiego,
bo część z nich nic ujawciła
sit.:- Uczyniło to tylko 17 osób, a spośród nich jedynie 15 podjęło produkcję naczyń.
Obecnie liczba ta spadła do pięciu.
Najliczniejszą grupę stanowili garncarze z Bukowiny, było ich dziesięciu_ Mi:l10
~o jednak początko\':o dominowali organizacyjnie
- jak stwierdza Kołodziejska garncarze przybyli z Wileńszczyzny.
Poza tymi dwoma głównymi grupami, które
nadały lOn produkcji,
odnotowała
Kołodziejska
osiedlenie siG \V Zielonogórskiem
jednego garncarza ze Skałata \V Tarnopolskiem,
który prowadzi warsztat do dziś
'.v Gościszowicach pod Szprotawą, dalej - przejściowo pracującego
w Ziclonog6r-.
$kiem garncarza z Kołomyi oraz Jednego garncarza 7. Denkowa w Kieleckiem, który
działał kr()tko w Kożuchowie.
Jest rzeczą znamienną, na co zwraca uwagę Kołodziejska, że przybyli garncarzc,
pn:esiedleńc.v czy osadnicy,
początko\\'o
nie zakładali
warsztatów
garncarskich
'.\ no\\-ych miejscach pobytu. Główną przyczyną była nieznajomość
terenu, brak
środkó,,' produkcji, brak przydatnego surowca, który trzeba było dopiero w terenie
znależć i wypr,)bować, no i trudne warunki życia bezpośrednio
po osiedleniu się,
Dopiero \\ ,'oku ł9-18 grupa wileńskich garcarzy zakłada w Zielonej Górze spółdzielnię garncarską
i przyst.ępuje do wyrobu naczyń, podobnie jak spółka garncarska Podlip~;';i i Jaworski, Równocześnie przystępuje do pracy drugie skupisko garncarzy w Lub:,;ku. Wnet jednak warsztaty t.e upadają. Powstają na nowo dopiero P,)
~oku 1956 jako \\·arsztat.y indywidualne,
kiedy zaistniały odpowiednie warunki dla
ich ~·C'z\":oju.
Garncarze
mu~ieli warsztat.y i odpowiednie
piece budować sami, bo jak
-.viadomo z części I pracy Kołodziejskiej
- od dawna nie było w Zielonogórskiem
już garncarni, a tylko kaJ Iarnie, jak w Lubsku, które garncarze
nasi na nowo
uruchomili. Ci, kUJrzy podjęli produkcję naczyń, kontynuowałi
oczywiście wy twór~zość znaną ze st.ron rodzinnych. Ponieważ jednak ludność, wśród której się osiedlili i które' j stanowili cząstkE;', była kulturo\vo
zróżnicowana,
więc zarysował
się
problem zbytu produkcji w zależności od nawyków do takich czy innych rodzajów
i form naczyń i zwi~jzan'y z tym problem konkurencji.
Siłą rzeczy znajdowali garncarze nabywców na swój towar przede wszystkim wśród swoiclA:iomków.
Autorka
sIedzi skrupulatnie
wszystkie te zjawiska stanowiące interesujący
material do problemu integracji ludności te[;o terenu.
Recenzje,
przeglądy
wyda1Vnictu:
'i czasopism
Kołodziejska
nie stwierdziła
- rzecz znamienna
- zapożyczell międzyregionalnych w wyt\\'órczości garncarskiej,
Obok jednak rorm tradycyjnych.
garncarzf:.
ulegając z czasem wpływom fabrycznej
wytwórczości
i nowym potrzebom rynku,
wytwarzają
coraz więcej galanterii ceramicznej i produkują doniczki - jak v: innych polskich ośrodkach, które jeszcze przetrwały.
Ale o ile poprzednio nabywcą
była wieś, to obecnie kupuje
wytwory
garncarskie
(r{)\\'nież dawnego kształtu
ceramikę użytkową, jako dekoracyjną)
głównie miasto - jak w calcj Polsce, .Jest
to przejaw
wyró"\vnania cywilizacyjnego
osiadłej
tu ludności,
której aspiracje
mieszczą się już we wspólnym nurcie rozwojowym współczesnego społeczeństwa po!·
skiego,
Przedstawiając
współczesne garncarstwo
w Zielonogórskiem
pm5\\'ięciła Koiodziejska sporo uwagi zagadnieniom techniczno-produkcyjnym.
Dała nam \\' tym zo;·
kresie sumienne i wyczerpujące
opisy, pozwalające śledzić różne razy \\'yt\\'órczości
naczyń i ich zdobienia. Na pewne usterki, które się tu zakradły, chcę zwrócić uwagę, Nie dosyć jasny jest opis polewania naczyń (s. 155). Niesłusznie naz\\'ała autorka
zdobienie takimi technikami,
jak ryt, gładzenie czy nalepianie, odkształcaniem
powierzchni naczynia. Opis pieców garncarskich
należało zilustrować
odpowiednimi
rysunkami przekrojowymi.
Książka domaga się \V ogóle lepszego i!ościo\\'ego, a nade wszystko jakościowego
wyposażenia
w materiały
ilustracyjne,
Do mankame:,tów zaś w tym względzie należy to, że na przykład
na ilustracjach
zbiorczych
obiekty nie są pokazane \V odpowiednich
proporcjach
wielkościowych
(i!. 11), albo
że ilustracja
dwojaków na s. 165 nie odpowiada opisowi (s. 177). Dodać trzeba, ż~
brak w opisach odsyłaczy do odpowiednich
ilustracji
i brak ich spisu utrudnia
\V pewnej
mierze korzystanie z tej cennej publikacji.
Praca Kołodziejskiej
niewątpliwie
na takie określenie zasługuje, .Jest pozycją
cenną, mimo że dyskusyjne jest połączenie obu jej części w jedną książkową całość.
Każda z tych części z osobna wymagała odmiennych metod opraco\\'ania,
;)0 obe;muje zasadniczo odmienną problematykę.
Jedynym elementem
wiążącym te dwie
części w sposób nie budzący żadnej wątpliwości jest tylko garncarst\vo
jako ~zemiosło.
Choć praca nie daje tego, co zapowiada tytuł - odpowiedni raczej tylko dl"
części drugiej, to jednak pełne i wszechstronne
wykorzystanic
materiałó\\'
arch:walnych (nie z winy autorki
tylko fragmentarycznych)
dla nakreślenia
obraz:.;
rzemiosła garncarskiego
w przeszłości w kilku ośrodkach miejskich oraz zilu.,t~owanie interesującego
nowego zawiązku garncarst\va
w Zielonogórskiem
\\' nasz~'ch
czasach i jego funkcji w ramach procesu osiedleńczego. zapewnia pracy Kolodzie,' ~kiej trwałą naukową wartość.
Stanislaw
Blaszcy/.;
Teresa Szetela-Zauchowa, Współcze:'ini
rzeźbiarze
l'UdowI województwa
rze"zov.'·
Rzeszów 1973, nak!. Muzeum Okręgowe w Rzeszowie, ss, 134, ilustr, 55.
skiego,
Wstępnym etapem "ujawnienia"
przez autorkę samorodnych
arlyst()\\' ludowYCCl
było rozeznanie ,\itterenie, prowadzone zarówno przez praco\\'ników
muzeów \\'0;0::wództwa rzeszowskiego podczas stacjonarnych
badail organizo\\'anych
przez Muzeur.1.
Okręgowc w Rzeszowie, jak i poprzez indywid:J.alne poszuki\\'ania,
Następnyrr: -
Recenzje,
przegLqdy
wydawnictw
233
i czasopism
organizowanie wspólnie z Wydziałem Kultury ówczesnego Prezydium WRN w Rzeszowie konkursów na artystyczną
twórczość ludową, połączonych z wystawą prac
zakwalifikowanych
do nagród i wyróżnionych.
W rezultacie autorka opracowała noty biograficzne 35 twórców ludowych, które
zostały zamieszczone w omawianej książce. Noty te obejmują sylwetki rzeżbiarzy
reprezentujących
autentyczną
twórczość ludową "tkwiącą w ludowej tradycji rzeżbiarskiej". Przedstawione
biogramy ukazują nie tylko działalność artystyczną
rzeżbiarzy, lecz także grunt, na którym ich twórczość wykwitła. W wielu wypadkach
autorka sięgnęła do wewnętrznych,
osobistych przeżyć twórców ludowych, które
zdecydowały o potrzebie ich twórczego działania. Przykładem
tego mogą być losowe przeżycia Wojciecha Sochy, Władysława Chajca, Pawła Czochera, pod wpływem których, jakby szukając ucieczki od rzeczywistości, oddali się twórczej pracy.
częstokroć w niej ujawniając swe uczucia i myśli.
Rodzaj twórczości, sposób wypowiadania
się twórcy ludowego, tkwi korzeniami w warunkach,
w jakich wzrastało jego dzieciństwo i wiek późniejszy. Tym
też warunkom poświęca autorka książki wiele uwagi, naświetla je i z nich wyciąga
ostateczne wnioski dotyczące artystycznej wypowiedzi twórcy ludowego.
Autentyzm, szczerość wypowiedzi w wykonanym przez twórcę dziele potwierdzają rozmowy przeprowadzone
przez autorkę z wszystkimi niemal osobami, omawianymi w książce. W sposób prosty, bezpośredni i pozbawiony wszelkiego pozerstwa ujawnia się tam twarda droga chłopskiego dziecka, noszącego w sobie talent.
który bezwiednie i wbrew wszystkim trudnościom
kieruje go do twórczego, artystycznego działania.
Biogramy owych 35 artystów, rzeźbiarzy ludowych poprzedzone są obszernym
wstępem autorki, w którym omawia ona stan współczesnej autentycznej
twórczości
ludowej na terenie województwa
rzeszowskiego, przeprowadza
jej analizę, odróżniając ją od chałupniczej produkcji różnych przedmiotów wykonywanych
"pod styl
ludowy".
Wartość wydawnictwa
bardzo wydatnie podnosi 55 ilustracji przedstawiających
r:ajbardziej godne uwagi dzieła omawianych
twórców. Niezależnie od tych zdjęć
Książka zawiera portrety
prawie wszystkich
prezentowanych
w niej rzeźbiarzy.
Zdjęcia rzeźb wykonał fotograf Muzeum, Aleksander
Hadała. Oprawna w płótno
książka posiada artystycznie wydrukowaną
obwolutę, zaprojektowaną
również przez
pracownika Muzeum, Barbarę Sierżęgę, specjalizującą
się w tej dziedzinie.
Wymieniona książka wyszła \v nakładzie 1000 egzemplarzy, z których większość
winna się znaleźć w bibliotekach
publicznych i szkolnych województwa
rzeszowskiego. Treść jej zainteresuje
zapewne szeroki krąg etnografów w Polsce, a także
działaczy - regionalistów.
Bronislaw
Muzea skansenowskie
t. 2, Poznail 1971, ss. 200.
w
Polsce.
Biblioteka
Muzeum
Rolnictwa
Cmela
w Szreniawie.
Polskie muzealnictwo
etnograficzne,
mimo nieustannego,
aczkolwiek trudnego
zdobywania należnej pozycji i uznania w społeczeństwie, nie doczekało się dotychczas syntetycznego
opracowania,
które w sposób możliwie pełny przedstawiłoby
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
czasopism
jego historię i dorobek. Aby ten cel osiągnąć, muszą być podjęte prace nad szczegółowymi problemami z zakresu muzealnictwa
etnograficznego.
Próbę takiego opracowania podjęła redakcja wydawnicza
działająca przy Muzeum Rolnictwa w Szreniawie, publikując pracę dotyczącą problematyki
skansenowskiej.
Zawiera ona dwa
artykuły
wprowadzające
z zakresu historii skansenów w Europie i w Polsce oraz
jedenaście artykułów omawiających
wybrane polskie placówki skansenowskie.
Każda z tych prac zaopatrzona
jest w bibliografię,
kilka ilustracji oraz w obcojęzyczne streszczenia (w językach: rosyjskim, francuskim
i angielskim) 1.
Według zamierzeń
redakcji,
omawiana
praca zbiorowa ma stać się pozycją,
"która by w sposób kompleksowy przedstawiała
historię i rozwój istniejących na tE:rcnie kraju muzeów skansenowskich
oraz odtwarzała stan faktyczny zgromadzonych
w nich obiektów"; redakcja jednocześnie
autorytatywnie
stwierdza, że "publikacja
jako całość stanowi poważny przyczynek
do dziejów kultury materialnej
wsi polskiej" (s. 5). Jednakże ze względu na bardzo różnorodny poziom cpracowań powyższe'
stwierdzenia
nie są w pełni uzasadnione, a nawet są ze sobą sprzeczne. Wynikło to
zapewne z tego, że redakcja, zbierając materiały,
nie miała dostatecznie
sprecyzowanego charakteru
zamierzonej
publikacji,
a po uzyskaniu opracowań przeprowadziła niezbyt krytycznie ich selekcję".
Brak ogólnego schematu, wspólnego dla wszystkich prac spowodował, że autorzy potraktowali
temat bardzo rozmaicie. Najczęściej poruszają oni problemy historii, organizacji
i działalności skansenu oraz opisują jego stan dzisiejszy, jedynie
w wyjątkowych
wypadkach
niektórzy
autorzy omawiają
kulturę
materialną
wsi,
którą reprezentują
zgromadzone
w skansenie
obiekty. Należy wyjaśnić, że wzajemny stosunek między tymi trzema, a właściwie dwoma składnikami
jest nierównomierny. Są prace zwracające
uwagę tylko na zagadnienia
historyczno-organizacyjne (artykuły
Kowalewskiego,
Rybickiego), bądż prace tylko opisowe (artykuły
Świątkowskiego,
Rosińskiego, .Jostowej i Pilchowej). W pracach uwzględniających
oba składniki autorzy różnie je akcentują -- o historii więcej pisze Malicki i Chętnik, opisy przeważają
w artykule Wieczerzaka,
a artykuły Piotrowskiej
oraz Znamierowskiej-PrUHerowej
i Tubaji są w tym względzie wyważone. Praca TIlaszczyka, o innym niż poprzednie charakterze,
uwidacznia, jak złożony i odpowiedzia!:1j'
jest etap koncepcyjny,
przedrealizacyjny
skansenu.
Zawarty
jest VI niej trzeci
składnik - szersze tło kultury ludowej Wielkopolski uzasadniające
taki a nie inny
wybór obiektu do skansenu. Podobnie Swiątkowski
i Rosiński przedstawinją
obiekty skansenowskie
jako reprezentację
materialnej
kultury ludowej określonego terenu.
1 Zawartość
I<siążki:
A. Gólski.
Znrys
hi.storyczny
pOlostnnia
l117(-(',)lIJ
.' /'::'n~'('YJlwslddl
Europie
i icl. klasyfikacj,!;
Sto Brzostow"I,;.
7, d~iejów
/Jarków clnourafi,c,~n!lcll
(skansenow)
lU Polsce;
.T. Pi·oŁrowska.
Skunsen
SlOll'iJ'iski tv Klitkach;
l\.
Chc;lnik.
Ze ll"spomn;ei:.
o Mllzeum
K1LrpiOl(Jsk~m
w Nowogrodzi_e
nod
Na'rwi.ą
(l!JO!J-l!J39):
H. Swi.:ł1l..:owski,
Ośrode.L;
plenerowy
budownicitva
Ludowego
Muzelnn
w Ł01ClC?ll;
J. WiC'czeri'.:lk.
lHu:'l.'ilin
Budownictu;a
Ludowego
lV Olsztynk1l;
J. KO\.\lale'..vski,
Mu.:'eum
Wsi
Opolskiej
lV
OpO/H
__
Opolski
Por1-:
Etnograficzny;
S. Rosiński,
Radomski
skansen
barlnicoo-pszczelnrsl<i;
i\. Hył)icki,
jHllceum
Dur!ownictu.:n.
Ludowego w Sanoku;
1\01. ZnamiC?'rD·v.;sk~-PrufferowC1.
H. 'rUl);1j~l. I'r:J)7nH::erlin:1.1
skrlnse-n
tonu?ski
i inne
rnuzea
skansenowskie
reaUzo'l.vane
i planoznQne
lV
województwie
hydgoskirn;
L. .IVlalicki,
Kaszubski
Park
Et nogrctjiczn!l
we
W{iz~1cl2ilCll:
\V. .fOqow~. ,J. PUchowa, Orrneski park Etnograficzny
w Zllbrzyc!}
Górne!;
Sto Blaszczyk.
Skansen Wiell<opolski
UJ S::reniawic
- założenia
naukowo-progra:mO'l.ue.
W
o
gr[l.fii
1966,
2 Np. a'rtykuł
J. Wieczerzaka
we f.ragment'lch
przypomin-a
nie t1wzgl~dnjo!lY
'.\I
blblic·prze\vodnik
F. Klonowskiego,
Park
etnograficzny
w Ols::'l.ynkll .. ,Pojezierze",
Olsztyn
natomiast
\\rspomnienia
A. Chętnika
znalazły
się \v zbiorze
chyba
przypadkowo.
Recenzje,
przegLądy
wydawnictw
i
235
czasopism
Z omawianym problemem wląze się także sprawa objętości artykułów,
gdyż
dziwnym się wydaje, że tak znacznym skansenom jak Sanok, czy Nowogród, poświęcono mniej miejsca w stosunku do np. skansenów radomskiego,
łowickiego
czy kaszubskiego, natomiast skansen toruński omówiono chyba zbyt szczegółowo 3.
Z tej pobieżnej charakterystyki
wynika, że ambitne zamierzenia redakcji nie
zostały w pełni zrealizowane, szczególnie jeżeli chodzi o poznanie "dziejów kultury materialnej
wsi polskiej". Do osiągnięcia tego celu zabrakło w artykułach
wspomnianego wyżej trzeciego składnika. Opisywanie bowiem skansenu w oderwaniu od środowiska kulturowego, z którego pochodzą zgromadzone obiekty, bez odwoływania się do zjawisk i procesów zachodzących w tym środowisku, umniejsza
naukową wartość opracowania
i niewiele ma wspólnego z dziejami materialnej
kultury ludowej.
Natomiast dobrym posunięciem redakcji było włączenie w zakres publikacji
dwóch artykułów omawiających
początki i rozwój muzealnictwa
skansenowskiego
w Europie i w Polsce. Wprowadzają one czytelnika w zagadnienia ochrony budownictwa ludowego, stanowiąc jednocześnie szerokie tło historyczne dla omawianych
póżniej muze(lw. Szkoda, że przeprowadzona
przez Gólskiego klasyfikacja
skansenów, oparta na słusznych kryteriach,
nie została wykorzystana
w konstrukcji
publikacji.
Rozpatrując niniejszą pracę w kontekście jej wykorzystania
przy opracowywaniu syntezy muzealnictwa
etnograficznego,
trzeba stwierdzić, że wskutek omówionych niedociągnięć nie będzie stanowiła pozycji podstawowej.
Muzea skansenowskie
w Polsce są jedyną publikacją, w której zebrano materiały
dotyczące prawie wszystkich skansenów i za tę inicjatywę redakcja zasługuje na
uznanie. Jednak jej realizacja nie została przeprowadzona
konsekwentnie
według
założeń.
Grzegorz
Long-in Malicki, Kociewska
Narodowego w GdaiJsku.
sztuka
ludowa.
Gdańsk
1973. Wydawnictwo
Skalski
Muzeum
Kociewska sztuka ludowa była dotąd mało znana. Ukazała się wprawdzie w roku 1960 praca W. Łęgi Okolice Swiecia, w której sztuka ludowa została też uwzględniona, ale ogranicza się ona, jak sam tytuł mówi, do południowego tylko krańca
Kociewa. Lukę tę wypełnia książka Malickiego, który przeprowadził
badania na
całym Kociewiu i w rezultacie swych dociekań przedstawił nam w miarę pełny
obraz ludowych osiągnięć plastycznych
tego regionu, obejmujący
budownictwo
z wyposażeniem wnętrz, rękodzieło wiejskie, jak: garncarstwo, plecionkarstwo,
wyroby z kory, rogu, skóry, piór, papieru a nawet folii (przejaw współczesności!), zdobnictwo w żelazie, tkactwo, strój z haftami i koronkami, plastykę obrzędową, zabawki, zdobnictwo w drewnie, rzeżbę i malarstwo. Pracę zamknął autor zestawem
literatury przedmiotu i bogatym działem ilustracyjnym
obejmującym
173 pozycje,
~ Sk:J.nsen nowogrodzki
omó\viono
l'<:łclomski j<lK i k8szub~ki
na l:L łowicki
na
5, sanocki
na 16, torurlski
na
9 stronach,
na 29 stron:Jch.
l1C1tomiast
skanseny
'236
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
w tym 9 ilustracji barwnych, wreszcie streszczeniami
i spisami ilustracji w językach angielskim, francuskim, niemieckim i rosyjskim.
Omawianie
poszczególnych
dziedzin twórczości poprzedził Malicki ogólnymi
informacjami
o regionie kociewskim, którego rdzeń stanowią ziemie między Wdą
i Wierzycą. Na mapce umieszczonej na czele części ilustracyjnej
wykreślił przybliżone granice Kociewa. Za podstawę służyło mu kryterium językowe, najpewniejsze,
dialekt kociewski różni się bowiem wyrażnie od gwar kaszubskich, '.vykazując bliskie pokrewieństwo z gwarami chełmińskimi i kujawskimi.
Poczucie przynależności mieszkańców tego regionu do kociewskiej grupy etnicznej jest dziś - jak stwierdza Malicki - bardzo słabe. Autor sądzi, że przyczyni l
się do tego zanik świadomości dawnej więzi etnicznej (s. 9). Czy świadomość więzi
etnicznej była istotnie u Kociewiaków czynnikiem wiążącym, czy nawet społecznie
mobilizującym, jak u Kaszubów, o tym nie jestem przekonany. Świadomość więzi
jest zjawiskiem w grupach etnicznych raczej późnym, póżniejszym od samej więzi,
która poza językiem przejawiać się może i przejawia w wielu dziedzinach kultury.
Nie wiemy, czy u Kociewiaków owa więź się wytworzyła, zanim siła oddziaływania
przemysłowej
cywilizacji współczesnej nie wypleniła na Kociewiu swoistych odrębności kulturowych.
Malicki szuka śladów, tej w istocie zamarłej, kultury artystycznej
Kociewiaków koncentrując
się na zabytkowych realiach, na podstawie których odtwarza jej
obraz z czasów, kiedy była jeszcze żywotna. Autor nie poprzestaje jednak na owej
rekonstrukcji.
Uwzględnia też współczesną twórczość, która w nikłym tylko zakresie kontynuuje tradycyjne rękodzieło, a rodzi się jakby na nowo, na fali folklorystycznych upodobań. Upodobania te każą eksponować nie tylko współczesne dokonania, ale też dawne osiągnięcia artystyczne regionów współzawodniczących
na tym
polu. Owa tak charakterystyczna
rywalizacja wywołuje potrzebę wydobycia dorobku
przeszłości z zapomnienia i zapoznania się z nim. Tym w dużej mierze, obok celów
naukowych, tłumaczy się zapotrzebowanie
na publikacje tego typu, jak Kociewska
sztuka
ludowa.
Stajemy tu atoli przed problemem, co do sztuki ludowej zaliczyć zarówno
z przeszłości jak i współczesności, czyli przed problemem zakresu sztuki ludowej
i jej granic. W pracy Malickiego te granice są często niewyraźne, zatarte, pozwalające na omawianie w związku z przedmiotami artystycznymi
wytworów nie pretendujących do miana artystycznych.
O przykłady nietrudno. Jednym z nich jest
kociewski szlaban (iI. 46). Jego forma jest rezultatem
praktycznej
funkcji. Jcżeli
przyjęlibyśmy, że ów szlaban ma obok walorów użytkowych jeszcze pewne elementy kształtowane
z wyraźnym celem estetycznym, to zgodzilibyśmy się z Malickim
na zaliczenie go w pewnej mierze do dziedziny sztuki, choć właściwe byłoby zakwalifikowanie
szlabanu do kategorii
sprzętów mogących interesować
historyka
kultury czy etnografa, w innych jednak ramach niż dziedzina sztuki. W tych też
ramach, a nie w pracy o sztuce ludowej Kociewia, byłoby miejsce na opis Tyczekstołków szewskich czy stołeczków do dojenia krów (s. 21). Wzmianka o nich byłaby
usprawiedliwiona
dla przeciwstawienia
ich funkcjonalnej
prostoty zdobnym formom np. zydlów. Autor jednak nie w tym celu owe proste sprzęty opisuje. Przeprowadza raczej systematyczny
przegląd wyposażenia w sprzęty niezależnie od ich
walorów estetycznych, według etnograficznych załoźer'j badawczych.
Niewyraźne granice między opisem etnograficznym
a opisem ujętym w kategoriach estetycznych zdarzają się często w publikacjach
o sztuce ludowej - np.
u Reinfussa przy opisie budownictwa (Sztuka ludowa w Polsce, 1960, s. 9). Jest to
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
237
przekroczenie
granicy powiedziałbym
"nieświadóme".
Co innego, gdy proste wytwory kultury materialnej,
mające wybitnie funkcjonalne
kształty, analizuje
się
świadomie jako dziel a sztuki, słusznie czy niesłusznie to inna sprawa, jak to czyni
Grabowski, który uważa, że jarzmo na woły jako forma godne jest "postawienia
na jednej plaszczyźnie z rozwiniętą i głównie pod estetycznym kątem zbudowaną
rzeźbą" (Sztuka ludowa, formy i regiony w Polsce, 1967, s. 99 i il. 89). Wtedy jednak
odpowiedni analityczny
opis jest uzasadniony
teoretycznie
załoźonym podejściem
do obiektów analizowanych
i pociąga za sobą odmienną od etnograficznej
systematykę, w żadnym razie nie etnograficzną
systematykę
typologiczną czy funkcjonalną·
Do wytworów kulturowych, które Malicki opisał, a które trudno do dzieł sztuki
zaliczyć, należą też np. wieszaki grzędowe i ostrzewkowe
oraz róźnego rodzaju
sprzęty dlubane, jak koponki czy kumy.
O ile chodzi o plecionkarstwo,
bardzo na Kociewiu rozpowszechnione,
to również nic ustrzegł się Malicki od jego "generalnego"
omówienia, aż po kobiałki łubiane i wycieraczki do obuwia (s. 31), z uwzględnieniem
nawet narzędzi plecionkarskich - jak na porządny i wyczerpujący opis etnograficzny przystało. Wprawdzie
w plecionkarstwie sama technika jest już w pewnej mierze kształtowaniem
artystycznym wytworu, a dzięki odpowiedniemu doborowi surowca może plecionkarz uzyskać
dodatkowe, zamierzone efekty plastyczne, co zresztą słusznie podkreśla Malicki. Ale
czy cylindryczne, ze słomy plecione, wielkie naczynia zasobowe na ziarno były plecione według zasad estetycznych,
to już jest wątpliwe, choć nie są one zapewne
pozbawione pewnych elementów formy, odczuwanych dziś jako piękne, ale odczuwanych tak dlatego, że zapanowala moda na rękodzieło ludowe i wyroby na nim
wzorowane. DotYl'zy to również ceramiki. Przywykliśmy
już jednak do tego, że
resztki manualnie wykonywanych
wyrobów z gliny zalicza się z góry do sztuki
ludowej. Tak więc ośrodek poludniowokociewski
w Grucznie ze swymi wyrobami,
opisany już przez Łęgę, znalazł się wraz z innymi, ostatnimi warsztatami
garncarskimi w Kociewskiej
sztuce ludowej
zapewne z większym prawem niż plecionkarstwo. Wprawdzie w wyrobie naczyń glinianych technika ma też znaczenie podstawowe ale, pominąwszy ostatnio masowo produkowane
doniczki, kształtuje
się
naczy'nia zawsze z myślą o formie, a ponadto zdobi kolorową polewą czy nawet
barwną dekoracją. O ile chodzi o dwojaki kociewskie, to słusznie i trafnie Malicki
określił je jako naczynia reprezentacyjne,
ukazywane poza domem, i dlatego szczególnie starannie wykonane i celowo ornamentowane,
Możnaby i w innych dziedzinach przedstawionej
nam przez Malickiego pracy
o kociewskiej sztuce ludowej wykazać zaliczanie do przedmiotów
artystycznych
obiektów, dla któ£ych takie zakwalifikowanie
jest dyskusyjne. Nie chodzi o to, czy
Malicki rozszerzając zakres przedmiotowy postąpił dobrze czy źle, tylko o naświetlenie na przytoczonych
przykładach
problemu, który się tu wyraźnie zarysował,
a dotyczy sposobu przedstawiania
kultury ludowej w jej przejawach artystycznych.
Chodzi o to, czy praca o sztuce ludowej winna się ograniczyć do przedstawiania
wytworów i technik w ścisłym znaczeniu artystycznych,
czy też w szerszym znaczeniu - jako tradycyjnych
umiejętności
manualnych
i doświadczeń
technicznych,
których owocem są różnego rodzaju przedmioty, nie tylko te świadomie tworzone
w aspekcie estetycznym, ale też te, które odznaczają się doskonałym dostosowaniem
do ich funkcji. Tę drugą zasadę, jak widzimy, przyjął Malicki. Dzięki temu Kociewska sztuka ludowa ma charakter
etnograficznej
monografii regionalnej,
zawężonej
do l' ę k o d z i c I a ludowego, jak słusznie sam autor w swym Posłowiu tę dziedzinę
twórczości nazwał. Określenia lego zabrakło jednak w tytule.
238
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
Na podkreślenie zasługuje staranna forma tej publikacji, napisanej prostym, potoczystym językiem, z myślą o szerokim kręgu czytelników. Nie obarczył jej Malicki uczonymi przypisami, choć wiele miał okazji do wykazania swej erudycji,
a przede wszystkim doskonałej znajomości przedmiotu. Imponuje bogactwo materiałów, które Malicki, doświadczony i wnikliwy badacz, w jałowym z pozoru terenie zdołał zgromadzić. Zrekonstruował
na ich podstawie, z uwzględnieniem dotychczasowych publikacji, obraz ludowej kultury plastycznej Kociewio. niemalże bez luk.
Pewne krytyczne uwagi nasuwają się w związku z nazewnictwem. Jest niemal
regułą, że Malicki posługujący się nazwą gwarową w tekście zastępuje ją w podpisach pod ilustracjami
określeniem niegwarowym. W tekście jest więc mowa np.
a szelbqgach (s. 18-19), które pod ilustracjami
37-39 nazwane są "kredensami
kuchennymi". Skrobak (s. 35) stracił swą trafną nazwę na rzecz "wycieraczki żelaznej"
(il 107). Garnuszki do kawy (s. 26) zwią się "kubkami" (il. 64 i 68). Pod ilustracją
46 przedstawiającą
szlaban dał Malicki objaśnienie, że jest to "ława do spania". Usuwanie regionalnego nazewnictwa z części albumowej, czyli z najłatwiej przyswajalnego materiału poglądowego, odbywa się niewątpliwie ze szkodą dla wartości poznawczej pracy. W przypadku szlabanów autor sam podkreśla starą tradycję nazewniczą tego sprzętu podając informację, że w XVIII-wiecznych
zapiskach archiwalnych wymieniane są ślobanki.
Sprawa nazewnictwa
ma tu jeszcze drugi aspekt. Szlaban czy ślobanek, choć
niewątpliwie
nazewniczo związany z ławą do spania, (Schlajbank),
jest jednak
określeniem
innego sprzętu. Że jest to sprzęt istotnie inny, o swoistej funkcji
sprzęt "autonomiczny", tego dowodzi już następna ilustracja (nr 47), a to nie tylko
dlatego, że przedstawia ławkę parzystą do spania, tylko że na niej rzeczywiście się
śpi, podczas gdy na szlabanie, gdy jest zesunięty, nikt nie śpi, bo sprzęt ten służy
wtedy tylko do siedzenia.
Na koniec chcę zwrócić uwagę na dwie usterki, które zakradły się do objaśnień
ilustracji. Pod ilustracją 65 figuruje nazwisko Krzemkowskiego
jako autora wyrobów, a w tekście nazwisko Pawłowskiego. Nazwa miejscowości pod ilustracjami 153
i 158 podana została jako Gołębiewko, a w tekście na stronie 50 jako Głębiewo
Srednie.
Nie sposób nie dostrzec, mimo kilku zastrzeżeń i spraw dyskusyjnych o charakterze raczej ogólno-metodologicznym,
pionierskiej
wartości pracy Malickiego.
Takie rozdziały, jak o budownictwie
ludowym, o sprzętach domowych czy garncarstwie, poszerzają nam znacznie wiedzę o kulturze ludowej Pomorza, systematyzują i porządkują
luźne dotąd o tych dziedzinach informacje. Nieznana niemalże
sztuka kowalska poszczycić się może na Kociewiu, jak wykazał Malicki, tak misternymi wyrobami, jak np. widniejące na ilustracji 109 zawiasy do skrzyni wianowej.
Współczesne zaś rzeźby Gełdonia, Zielińskiego czy Stawowego, choć je inne zrodziły czasy i inna jest ich funkcja, nie boją się zestawienia ze starymi, anonimowymi rzeźbami zdobiącymi krajobraz kociewski - jak figura z Gołębiewa Wielkiego (iI. 152) czy Gołębiewka (iI. 153). Że i na te murowane, oryginalne słupy oraz
stojące na nich ekspresyjne postacie świętych zwrócił uwagę Malicki, to dodatkowy
powód do zadowolenia.
Książka Malickiego to piękny dar niestrudzonego
badacza złożony Kociewiakom, którzy odzyskali przez nią to, co zdawało się już zapomniane i zagubione własne kulturowe oblicze.
Stanislaw
Blaszczyk
Hecenzje, przeglqdy
Władysław Piwowarski,
wa 1972, ss. 350.
Religijność
wydawnictw
wiejska
i
339
czasopism
w warunkach
urbanizacji,
Warsza-
W drugiej połowie 1972 r. ukazały się dwie publikacje
książkowe dotyczące
religijności wiejskiej: Władysława Piwowarskiego Religijność
wiejska
w warunkach
urbanizacji
i Hieronima Kubiaka Religijność
a środowisko
społeczne, a w kilka miesięcy póżniej, na początku 1973 L, wyszła praca Edwarda Ciupaka pt. Katolicyzm
ludowy
w Polsce. Pierwsza
z wymienionych
pozycji poświęcona jest religijności
w środowisku wiejskim, podczas gdy druga omawia ten problem jako jeden z biegunów zestawionej z sobą religijności miasta i wsi.
Wymieniłem tutaj trzy pozycje, chociaż bliżej omówię tylko pierwszą z nich,
ponieważ chcę zwrócić uwagę na datę ich wydania, być może przełomową w dziejach socjologii religii w Polsce, czyli rok 1972-1973.
Publikacja tych trzech książek, a szczególnie pracy Piwowarskiego,
wywołała
burzliwą polemikę w prasie polskiej. Dotąd starano się przysłonić w artykułach
popularnonaukowych
raczej skromny w tym zakresie dorobek polskiej etnografii
i socjologii powojennej,
przypominając
świetne etno- i socjoreligioznawcze
prace
Czarnowskiego.
W latach sześćdziesiątych
znane były wcześniejsze publikacje
Piwowarskiego
i Ciupaka, pisala też o wiejskiej religijności Anna Markowska w swych pracach
poświęconych rodzinie, a Anna Pa"vełczyńska starała się uchwycić zachodzące w religijności wiejskiej zmiany w skali ogólnopolskiej
podczas omawiania
dynamiki
przemian kulturowych
na wsi. Problem religijności
nie był jednak podnoszony
'.'1 tych pracach
jako zagadnienie naczelne, a o ile pisano o nim, to bazowano na
zbyt nikłej analizie materiału empirycznego lub zaniedbywano
stronę teoretyczną
zagadnienia. Pozytywne połączenie tych dwóch tendencji dokonane zostało dopiero
v; rozprawie Wladysława Piwowarskiego i częściowo Zygmunta Kubiaka.
Autor Religijności
wiejskiej
w warun/each
urbanizacji
w pierwszym rzędzie
zaskakuje czytelnika drobiazgowością opracowania niektórych partii książki i świetnym warsztatem naukowym, którego może mu pozazdrościć wielu autorów publikacji tego typu w Polsce. We wprowadzeniu
do swej pracy Piwowarski
omawia
różne teorie z zakresu socjologii religii, co nie może być bez znaczenia w warunkach polskich, gdzie od dawna odczuwa się brak podręcznikowego opracowania problemu. Korzystając z dorobku poprzedników, autor buduje własny aparat analityczny i przeprowadza analizę religijności na konkretnym materiale empirycznym, omawiając kolejno globalny stosunek do wiary, ideologię religijną, praktyki religijne,
moralność religijną, więź parafii z przywódcami religijnymi i strukturę
społeczną
w związku z religijnością badanych.
Terenem badań są cztery parafie okręgu puławskiego. Do ich charakterystyki
przystępuje autor zgodnie z zaleceniem Le Bras, który stwierdza, "że nie można
zrozumieć stanu religijnego tej (wiejskiej) grupy religijnej bez dokonania lustracji
terytorium
we wszystkich podstawowych
aspektach:
geograficznym,
morfologiczl~ym, gospodarczym, demograficznym,
społecznym i kulturowym"
(s. 53). Pewne
jednak wątpliwości nasuwają się przy omawianiu przez autora aspektu kulturowego wsi. Pisząc we wstępie o problemach i hipotezach ewolucji środowiska wiejskiego, przeciwstawia
"naturalne
środowisko
wiejskie"
"sztucznemu
środowisku
miejskiemu". równocześnie polemizując z często wprowadzanymi
schematami
teoretycznymi opartymi na dwóch typach idealnych (określających
terminus
a quo
i terminus ad quem przemian), któremu w przypadku religijności odpowiada środowisko sakralno-folklorystyczne
i zdesakralizowane
miejskie. Władysław Piwowarski
240
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i cU/sopism
opowiada się za continuum,
stopniową, bardziej skomplikowaną
ewolucją środowiska wiejskiego w kierunku
być może niezupełnej
desakralizacji
społeczeństwa
zurbanizowanego.
Dla autora nie tyle ważny jest punkt wyjścia czy dojścia tego
procesu ujmowanego dość abstrakcyjnie
i drogą dedukcji, co analiza empirycznie
obserwowanego
procesu przemian. "W każdym ogniwie continuum
"stare" współistnieje z "nowym", miesza się, przetwarza
i przybiera różną postać, często nie
przewidzianą w schemacie dychotomicznym" (s. 24).
W dalszej kolejności Piwowarski szkicuje, głównie na podstawie pracy Stefap.a
Czarnowskiego, ludowy typ katolicyzmu wiejskiego w Polsce, a w innym miejscu
stwierdza, że: "Główne cechy religijności, jakie współcześnie występują w środowisku w Polsce, zostały ukształtowane
w XVII i XVIII w. [...] Pomimo zmian, jakie
się dokonały na wsi polskiej wskutek uwłaszczenia, podstawowe treści tradycyjnej
kultury chłopskiej, a w jej obrębie tradycyjnej religijności ludowej pozostają nadal
żywotne" (s. 25). Zasadniczymi
jednak czynnikami wpływającymi
na zmianę sytuacji religi i kościoła na wsi jest, zdaniem autora, w pierwszej kolejności industrializacja
wsi, następnie urbanizacja
i racjonalizacja
w gospodarstwie
wiejskim.
Na tym wstępnym zasygnalizowaniu
problemu autor poprzestaje. Szkoda, że w dalszej części pracy, a zwłaszcza w charakterystyce
parafii, Piwowarski nie uwzględnia
współczesnej kultury ludowej badanych wsi jako do dziś aktualnego czynnika, który
miesza się z "nowym", wprowadzanym
przez urbanizację. Należy wątpić, aby pod
wpływem kilkunastoletniej
urbanizacji w puławskim regionie trudno było dostrzec.
szczególnie u starszego pokolenia, "naiwny sensualizm pomieszany z magicznym
rytualizmem
... oraz odtwarzanie
rzeczywistości duchowej w sposób teatralny, np.
jasełka, Męka Pańska, Zmartwychwstanie",
o których mówi Piwowarski we wprowadzeniu.
Szczególnie ostro odczuwa się prawie zupełny brak w rozprawie uwzględnienia
tradycyjnej
obrzędowości, która przecież od tylu lat istnieje w pewnej symbiozie
z obrzędowością
kościelną. Objęcie rozważaniami,
chociażby marginesowo,
tych
faktóv,,' kulturowych pogłębiłoby może pracę nieco od strony historycznej, ukazując
równocześnie żywotne czynniki kultury ludowej kształtującej
współczesną religijność wsi. Wprawdzie analiza dróg, jakimi docierały treści chrześcijaństwa
na wieś,
należy do etnografa czy historyka, niemniej warto by zaznaczyć w studium socjologicznym, jaki wpływ na kształtowanie
się chrześcijaństwa
miały i mają np. kolędy i pieśni wielkanocne
oraz cała tradycyjna
obrzędowość Bożego Narodzenia
i Wielkiej Nocy, nie mówiąc już o obrzędach urodzinowych czy pogrzebowych. Pominięcie tego zagadnienia w dość drobiazgowo opracowanej
monografii kilku parafii wiejskich (w której podaje się nawet ilość poszczególnych gazet sprzedawanych
w kioskach), jest zjawiskiem żenującym, co należy z żalem stwierdzić.
Trzeba jednak usprawiedliwić
w pewnym stopniu autora Religijności
wiejskiej ... za brak omówienia
tak ważnych zjawisk. Dotychczas bowiem nie mamy
większych opracowań etnograficznych
z tego terenu, a opublikowano
tylko kilka
pionierskich
artykułów
mówiących o powiązaniu
tradycyjnej
obrzędowości ludo\vej z chrześcijaństwem
i postulujących badanie "ludowej teologii" w oparciu o kullurę ludową. Obecnie dzięki przedstawionej
nam rozprawie mówiącej o zmianach
zachodzących
w religijności
parafii okręgu puławskiego
brak ten został jeszcze
bardziej uwypuklony.
Na pewno jednak nie te aspekty zachęciły do lektury i dyskusji nad publikacją Piwowarskiego
i polskim katolicyzmem, w której wzięło udział wiele osób.
Tym, co do niej skłoniło, był prawdopodobnie
zwięzły język autora, chociaż praca
liczy 350 stron, i bardzo dobrze ilustrujący
omawiane zagadnienia materiał staty-
Recenzje,
przegtqdy
wydawnictw
241
i czasopism
styczny. Ten ostatni wskazuje np., iż wiedzę o trzech Osobach Boskich posiada tylko
75°'. respondentów. Inni informatorzy wymieniali dwie lub jedną Osobę Boską. Zdarzały się wypadki (dość częste Vi innych regionach Polski), że do Trójcy św. zaliczano Matkę Boską lub św. Józefa. W związku z postacią Chrystusa tylko 57% an~ietowanych twierdzi, że był Bogiem-Człowiekiem.
Około 35% uważa go za wybit"EgO człowieka, a 1011,0 nic wierzy w jego historyczne istnienie. Na mszę św. uczęsz~za w niedzielę systematycznie
38°/", z czego ponad połowa spóźnia się i wychodzi
przed jej zakończeniem, co świadczy o przywiązywaniu
małej wagi do tej praktyki
przez parafian.
W świetle statystycznych
danych ciekawie przedstawiają
się poglądy moralne
:nieszkańców wsi. Około 22"/" aprobuje rozwód, 16"/0 jest za stosowaniem
środków
antykoncepcyjnych,
12"'. uważa, że po ślubie cywilnym
można rozpocząć życie
małżeńskie, ) 6"/" jest za usuwaniem
niepożądanej
ciąży itp. Magia wielkich liczb
!awsze mocno działa na czytelników. Statystyka
jest na pewno potrzebna, ale nie
pO\\'inna przysłaniać nam rzeczywistych
problemów badawczych, które nie zawsze
mogą być ilustrowane
przez symbole matematyczne.
Jan Kurek
Ethnologia
Revue 1nternationale
D'Ethnologie Europeenne.
Ethnology. R: VI, cz. 1-2, 1972 (wyd. Gottingen 1973).
Europaea.
:teview of European
A World
Od 1972 roku nie wiadomo jak określić częstotliwość ukazywania
się "Ethno~ogia Europaea". Rocznik VI z tegoż roku ukazał się w dwóch zeszytach, ale nic
został określony jako pólrocznik, lecz jako "czasopismo, które ukazuje się w objętości 240 stron rocznie". Tylko zeszyt pierwszy tego rocznika (a ukazaly się łącznie dwa, z ciągłą numeracją stron) można zaliczyć do zbiorów problemowych. Mamy
',u 7 artykuh.'w poświęconych studiom społeczności wiejskiej w Polsce (W. Dynow,ki), Słowacji (J. Podolók), Portugalii (J. A. Dias), Hiszpanii (C. E. Fabregat), Francji If\. Niederer), Holandii (A. J. Bernet Kempers) i RFN (M. Zender). Nawiązuje
do nich także artykuł o wielkiej rodzinie na Węgrzech (J. Barabas). Opracowania
:e dostarczają
rozmaicie wyakcentowanych
zestawień informujących
o badaniach
nad społecznością wiejską we wspomnianych
krajach. Wszystkie jednak dostarczają
zarówno danych a stanic badań, jak i o metodach i programach badawczych. Opra~o\\'anie dotyczące Polski wyróżnia się szczególnie obfitym nawiązaniem
do badań
ściśle socjologicznych, a nawet z pogranicza socjologii i dyscyplin innych niż etnografia. W tej sytuacji zabrakło miejsca dla szeregu polskich prac etnograficznych;
: dobrze siC; stało, że nazwisko Kazimierza
Moszyńskiego, czy polskie monografie,
'akie jak Kil rpie, Puszcza Zielona, lub Kultura
ludowa Wielkopolski
zostały przy~omniane europejskiemu
czytelnikowi w artykule J. Podolaka.
Drłlsiego problemu. a mianowicie metod ilościowych w etnografii
dotyczą duża rozprawa M. Sarmeli i artykuł H. Cox o elektronicznym
opracowywaniu
da:łych kartografii etnograficznej.
Nie miejsce tu na streszczanie tych prac, ale można
wyrazić nadzieję, że może ukazanie się ich \v międzynarodowym
czasopiśmie zain"piruje w Polsce zainteresO\vanie
tą problematyką
właśnie teraz, po przejściu
:'ali mody na matematyzację,
we właściwych proporcjach.
Przyczynić się do tego
1f. -
Cuel,
t. 59
24~
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
może 9-stronicowa bibliografia, zestawiona przez M. Sarmclę (s. 5-1-55), z klore:
wynika, że to właśnie Polacy, J. Czekanowski i S. Klimek, byli pionierami na tej
drodze. A dodać trzeba, że nie jest to bibliografia wyczerpująca, gdyż brak \\' niej
np. prac J. Cuisenier oraz nie tak już nowych prac polskich badaczy, jak T. Delimata i innych.
Na uwagę zasługuje także krótki artykuł H. Hellebrant o problemach międzynarodowej terminologii. Autorka nie zna wprawdzie apelu G. Mostnego z Kongresu
Nauk Antropologicznych
i Etnologicznych w Moskwie w 1964 roku, ale losy tej
pracy nie są wiadome, a próby korespondencyjnego
porozumienia się z autorem
w Chile niestety nie powiodły się. Głównym jednak celem tego artykułu była słuszna polemika z tezami E. Klenka, E. Schneeweisa, a takżc G. Heilfurtha o istniejących jakoby trudnościach w porozumieniu się z badaczami "państw bloku wschodniego" z powodu ich "ideologicznej terminologii". Autorka stwierdza, że nie napotyka na takie trudności w lekturze czasopism etnograficznych
państ\v socjalistycznych, m. in. "Ludu" i "Etnografii Polskiej".
Zeszyt drugi tomu VI "Ethnologia Europaea" wprowadza nową, interesującą
formę publikacji. Mamy tu mianowicie rodzaj drukowanych
dyskusji, w których
do tez autora artykułu publikuje swe uwagi 6-7 dyskutantów, a całość zamyka odpowiedż głównego referenta
problemu. Takie dyskusje przedstawiono
w związku
z artykułem
S. Svenssona o koncepcji petryfikacji
(fixation) kultury S. Erixona.
a także w związku z pracą S. A. Tokareva O niektórych
zadaniach etnograficznych
badań kultury
materialnej.
Pierwsza z tych dyskusji dotyczyła wysuniętej przez S. Erixona koncepcji petryfikacji kultury związanej np. z depresją gospodarczą oraz problemu, o ile odnosi się ona do innych zjawisk, niż kultura materialna.
Druga _. dotyczy zasadniczej tezy S. A. Tokareva o potrzebie badania kultury
materialnej
nie tylko ze względu na morfologię przedmiotów
i technologię ich
wytwarzania,
co pozostaje w pewnej analogii z ekonomicznym pojęciem własności.
ale i ze względu na funkcję przedmiotów materialnych.
a więc badanie ich jakc
czegoś, czego używanie łączy lub dzieli ludzi.
Osobny artykuł o znaczeniu badań kultury materialnej
dla etnologii przedstawił P. Leser, który w bogatym teoretycznie, ale i osobistym w tonie artykule, przypomina znaczenie rzeczy jako źródeł nie tylko dla etnologa, żródeł bliskich człowiekowi, bo czasem bardziej niż on opierających się nieuchronnemu
przemijaniu.
Dodatkowym głosem w dyskusji nad tezą S. Erixona z punktu widzenia ekonomii jest artykuł H. H. Kaufholda. Tom uzupełniają artykuły o dzisiejszej etnografii w Szwecji (N. A. Bringeus i przedstawienie
tez młodszego pokolenia przez
E. Dauna) oraz sprawozdanie (G. Tassoni) o badaniach napoleońskiego rządu fran·
cuskiego przeprowadzonych
w latach 1805-1811 w krajach ówczesnego imperium,
a przynoszących
tak wiele ciekawego i bardzo nowocześnie, jak na owe czasy,
zebranego materiału etnograficznego.
W sumie można stwierdzić, że czasopismo "Ethnologia Europaea" staje się
coraz bardziej interesujące, w coraz wyraźniejszy sposób koncentruje się na aktualnych naukowo problemach,
a założenia programowe
realizowane
są coraz '\'."raźniej.
Zofia
Staszc:ak
Recenzje,
Ethnologia
Slavica,
przeglqdy
wydawnictw
t. IV: 1972, Bratislava
i czasopism
243
1973, ss. 292.
Czwarty tom ES zawiera 9 rozpraw na tematy mieszczące się w kilku grupach
problemowych.
Vilko Novak (Ljubljana), Udział sŁowiańskich ludoznawców
w badaniu kultury
ludowej Słoweńców
przyczynia się do poznania historii etnografii jugosłowiańskiej.
Ukazuje on główne osiągnięcia słowiańskich
badaczy kultury
ludowej Słowenii
w XIX wieku jako dorobek, będący zaczątkiem badań etnograficznych
i folklorystycznych w bieżącym stuleciu. Ludoznawstwo słoweńskie zaczęło się w okresie romantyzmu, w którym zacieśniły się kontakty Słowian. Wśród badaczy Słowenii
znajdują się najbardziej
znani i zasłużeni dla nauki etnografowie:
Czesi - F. L.
Celakovsky, J. Dobrovsky, V. Dvorsky, J. Erben, K. J. Erben, L. Kuba, J. Polivka;
Słowacy - .J. Caplovic i J. Śafarik; Polacy - J. Baudouin de Courtenay, O. Kolberg, E. Korytko; Rosjanie - A. Charuzin i L Sreznevski.
Dwie następne rozprawy dotyczą zagadnień związanych z osadnictwem.
Petar
Vlahović (Belgrad), Nowe teorie o osiedlaniu
się Słowian
na obecnych
ziemiach
Jugosławii
i niektóre
twierdzenia
antropologiczne,
rozpatruje
teorie historyków
i etnogenetyków na temat zasiedlenia przez Słowian Półwyspu Bałkańskiego (autor
nie uwzględnił poglądów W. Rensla na etnogenezę Słowian). Mieczysław Karaś
(Kraków) Na drogach kolonizacji
wołoskiej
w Karpatach:
"lach"
i "wałach",
zajmuje się znaczeniem nazw etnicznych lach i wałach (wołoch) występujących
na
obszarze naszego Podkarpacia, a związanych z kolonizacją wołoską. Nazwy te oznaczają reprezentantów
dwóch odmiennych typów gospodarki i kultury. Praca jest
przyczynkiem do syntetycznego
opracowania
elementów wołoskich w słownictwie
i wskazuje zarazem, jak wiele jeszcze pozostaje do zrobienia w zakresie opracowania dziejów pasterstwa karpackiego oraz pochodzenia i składu etnicznego ludności
karpackiej.
Zoria Staszczak (Poznań), Niektóre nawiązania
słowiańskie
w tradyc1ljnej
kulturze Sląska w świetle danych "Atlas
der deutschen Volkskunde",
podjęła godny
dużego wyróżnienia
trud wykazania
na podstawie specjalnie sporządzonych
map
etnograficznych, z zastosowaniem nowej w Polsce techniki kartograficznej,
niektórych tradycji słowiańskich w kulturze ludowej Śląska, celowo rozproszonych i nie
uwidocznionych właściwie w mapach Atlas der deutschen Volkskunde
dotyczących
polskich ziem zachodnich. Rozbite elementy kulturowe
(dotyczące np. zwyczajów
rodzinnych i dorocznych, wierzeń) autorka zgromadziła z kilku map ADV, uzyskując pełniejszy obraz przestrzenny
danego zjawiska. W rezultacie wskazała obszary
Śląska mocno nasycone polskimi i słowiańskimi
tradycjami
ludowymi w okresie
przed akcją osadnictwa powojennego.
W kolejnych
trzech rozprawach
omówiono
niektóre
przejawy
materialnej
i społecznej kultury Słowian. FrantiSek Kalesny (Bratysława)
przedstawia
Narzędzia pracy
winiarzy
w Słowacji
(Przyczynek
do zagadnienia
nawarstwień
historycz-
Do tekstu dołączył 8 mapek
oraz 70 ilustracji narzędzi służących do uprawy i zbierania winogron. Przegląd narzędzi wskazuje na metody i technikę pracy winiarzy słowackich oraz na wpływy
różnych kultur, w tym starożytnych, na powstanie i rozwój winiarstwa w Słowacji.
Slobodan Zeeević (Belgrad) w rozprawie Boża broda przedstawia pradawny zwyczaj
żniwiarski pod nazwą broda, boża broda, popowa
broda
lub niekiedy
wieniec,
przejawiający
się jeszcze w postaci szczątkowej
u Serbów. Jest to odpowiednik
naszej "przepiórki" i wieńca dożynkowego, który zawiesza się w domu. Mieszanie
ziarna z kłosów w wieńcu z ziarnem siewnym przygotowanym
na rok następny
nych i wpływów
kulturowych
w winiarstwie
Słowacji).
244
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
i czasopism
jest najwazmeJszym
momentem zwyczaju; zabiegowi temu towarzyszy wiara w istnienie ducha życia i jego reprodukcyjnej
energii tkwiącej w ziarnie. Boża broda,
wieniec, są personifikacją
tej nadprzyrodzonej
siły. Jan Komorovsk}' (Bratysława)
w Inscenizacji
walki
o narzeczoną w tradycyjnym
weselu słowackim
analizuje tę
końcową część obrzędu weselnego z punktu widzenia jej genezy i funkcji. Scena
"walki" o narzeczoną znana jest szerzej w folklorze słowiańskim:
gdy młody przybywa po młodą, by zabrać ją do swego domu, zastaje drzwi zamknięte, zaczyna się
więc "bój" o nią. Wbrew sądom niektórych
badaczy autor uważa, iż sceny tej
\v weselu nie można traktować
jako przeżytku dawnego zwyczaju porywania narzeczonej, albowiem jest to obrzęd o zupełnie innym znaczeniu i wiąże się z odłączeniem kobiety od swego rodu, rodowego kultu. Obrzęd ten powstal w związku
ze zmianą systemu stosunków małżeńskich w patriarchacie.
Dwie ostatnie rozprawy
zostały poświęcone
zagadnieniom
folklorystycznym.
Karel Horalek (Praga), Bajka AaTh 302 B (516) w słowiańskiej
tradycji
(bajka
a dwóch braciach), prześledziwszy
badania Sydova, Liungmanna
i in. nad bajką
tego typu, zbliżoną do bajki staroegipskiej,
wysuwa inną tezę dotyczącą pochodzenia przekazu, znanego w Europie w licznyeh wariantaeh.
Typ AaTh 302 B zawędrował do Europy ze wschodu za pośrednictwem
Turków i tu uległ wielokrotnemu
zróżnicowaniu.
Dagmar Klimova (Praga), Walki z Turkami
w opowiadaniach
ludowych (Ill).
Ogólne uwagi, podsumowuje
wyniki swych badań nad przekazami zawierającymi
wspomnienia
walk z Turkami i Tatarami (sporządzony przez autorkę
katalog prozaicznych
tekstów ludowych - legend i powieści historycznych
oraz
tekstów etiologicznych w opowiadaniach
ludowych, razem 700 pozycji - opublikowano w ES t. 2 i 3). Autorka przedstawia krótko historię poszukiwań nad tematem
(zaczęto badania w 1948 1'. na Morawach), omawia problemy historyczne, specyfikę
problematyki
tureckiej w tradycji poszczególnych regionów i krajów oraz problemy
stylistyki opowiadań. Wnioskuje, iż napady Turków i Tatarów na słowiańskie siedziby oraz walki z najeźdźcą wywarły bardzo silny wpływ na wszystkie rodzaje
twórczości ludowej. W polskim folklorze słownym np. - poza opowiadaniami
znalazły one wyraz w pieśniach, przysłowiach
i przekleństwach.
Pozostałą część tomu wypełniają dwie stałe rubryki: "Informationes"
i "Recensio librorum". Znajdujemy
tu potrzebne wiadomości o działalności i dorobku katedr
etnografii
na uniwersytetach
w Belgradzie,
Bratysławie,
Ljubljanie
i Moskwie
oraz w Krakowie, Łodzi i Poznaniu; wśród recenzji - omówienie zawartości głównych słowiańskich
czasopism etnograficznych,
m. in. tomu 54 "Ludu".
Medard
Ethnologia
Slavica,
t. V: 1973, Bratislava
Tarko
1974, ss. 277.
Ostatnio wydany piąty tom "Ethnologia Slavica" wskazuje, że pierwszy, wstępny okres ma ten periodyk etnograficzny
już za sobą. Redakcja pod sprawnym kierownictwem Jana Podolaka realizuje konsekwentnie
programowe założenia i "Ethnologia Slavica"
istotnie dobrze służy wymianie
naukowej
między etnografami
krajów słowiańskich,
a przez druk ich prac w językach niesłowiańskich
przybliża
osiągnięcia etnografów słowiańskich uczonym i z innych krajó\v.
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
Układ omawianego tomu nie odbiega w zasadzie od poprzednich i składa się
z trzech części, tj. działu rozpraw, informacji i recenzji. Dział rozpraw i tym razem
nie przynosi prac skoncentrowanych
wokół wybranego
problemu.
Zamieszczone
artykuły stanowią przegląd bieżących, indywidualnych
zainteresowań
etnografów
z poszczególnych krajów słowiańskich.
Dział ten w omawianym
tomie zawiera 12
doniesień naukowcyh opracowanych
przez reprezentantów
4 krajów. Najwięcej, bo
aż 6 artykułów przygotowali etnografowie
czechosłowaccy, po dwa artykuły etnografowie z Jugosławii, Związku Radzieckiego i Bułgarii.
Pierwszy zamieszczony w tomie artykuł: K. Fojtik i O. Skalnikova, Rozważania o teorii etnograficznych
badań współczesności
nawiązuje do wydanej wcześniej
pracy tychże autorów (K teorii etnografie soucasnosti, "Rozprawy Ceskoslovenske
Akademie Vćd" 1971, z. 6, ss. 79). Artykuł ten otwiera w "Ethnologia Slavica" szerszą problematykę
teoretyczną nie związaną wyłącznie z krajami słowiańskimi,
nie
dążąc nawet do pełnego wyeksploatowania
słowiańskiej literatury naukowej z omawianego zakresu.
Wyrażnie folklorystyczny
charakter
mają prace: V. Gasparikova,
Humor
słowacki
i jego nawiązania
międzynarodowe
oraz D. Klimova-Rychnova,
Badanie
tematyki
węża w prozie ludowej
Słowian,
która posługuje się prawie wyłącznie
literaturą czechosłowacką i niemiecką. Charakter folkłorystyczny
ma także, wbrew
temu czego można by oczekiwać po tytule, artykuł: Ch. Vakarelski, Z badań nad
bulgarską estetyką ludową, który nie opiera się na analizie zdobnictwa
ludowego,
lecz pieśni ludowych.
Prace: V. P. Samojlovic, Architektoniczna
i artystyczna
specyfikacja
ukraińskiego budownictwa
ludowego i V. Frolec, Formy zagrody na Morawach
i Sląsku
poświęcone są problematyce
budownictwa
ludowego. Ta ostatnia, ze względu na
bardzo formalne
potraktowanie
wszystkich
wariantów
wzajemnego
usytuowania
budynków zagrody bez znaczenia ich funkcji (z wyjątkiem
domu mieszkalnego),
nie daje nawiązań na przykład do wyników
Polskiego
Atlasu
Etnograficznego,
gdzie rozróżniono zabudowę czworoboczną obejmującą wszystkie budynki zagrody,
od zabudowy czworobocznej z wyłączonym domem mieszkalnym
lub z wyłączoną
stodołą. Wydaje się, że stworzenie możliwości porównawczych
winno obowiązywać
w pracach kartograficznych
przed innymi próbami interpretacyjnymi.
Artykuły: G. Palikruseva,
Konsekwencje
etniczne islamizacji
Miaków
w Macedonii i R. D. Rakić, Okoliczności
i procesy etniczne w osiedlach słowackich
w Wojwodinie (Serbia) zajmują się ogólnymi zagadnieniami
procesów etnicznych na wybranych przykładach.
Cenną pomocą i umiejscowieniem
w ogólnej teorii będzie
w przyszłości dla tego rodzaju prac ostatnio wydana książka: J. W. Bromlej, Etnos
i etnografia, Moskwa 1973, ss. 280.
Wbrew tytułowi, etnograficzną
a nie tylko językową
interpretację
terminu
zagon (licha) daje artykuł: J. Kramafik,
Licha, liha.
Najbardziej
typowej etnograficznej
problematyce
obrzędowości poświęcone są
prace: J. Komorovsky, Slowiański
obrzęd weselny "poslen"
i T. Koleva, Relikty
inicjacji
w Bułgarii,
zaś studium recepcji etnograficznych
prac Safarika w Rosji
przedrewolucyjnej
L. P. Lapteva, Odglosy glównych dziel J. P. Safarika "Starożytności slowiańskie"
i "Etnografia
słowiańska"
w rosyjskim
słowianoznawstwie
przed·.
jest interesującym
przyczynkiem
z historii etnografii
słowiańskiej.
Dział informacji w "Ethnologia Slavica" przynosi dane o powstaniu i rozwoju
etnografii w Chorwacji (V. Belaj), o pracach z zakresu etnografii i folkloru prowadzonych na Uniwersytecie
J. E. Purkyniego w Brnie (V. Frolec) oraz na Uniwersytecie w Pradze (K. Dvorak). Ponadto zamieszczono tu informację
o realizacji sło-
rewolucyjnym
246
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw;
czasopism
wackiego atlasu etnograficznego
(S. Kovacevicova)
oraz wspomnienia
pośmiertne
o profesorze P. G. Bogatyriewie (J. KomorovskY).
Ostatni dział w "Ethnologia
Slavica", tj. recenzji, zawiera omówienie ośmiu
słowiańskich periodyków etnograficznych
za rok 1971, w tym i "Ludu".
Przy piątym już tomie omawianego rocznika można się zastanowić nad jego
dalszym losem. Niewątpliwym
osiągnięciem jest stworzenie międzynarodowego
czasopisma naukowego bez oparcia o odpowiednią międzynarodową
organizację. Właśnie dlatego można przypuszczać, że z czasem organizacja taka będzie mogła przybrać formy silniejsze, niż sam tylko komitet redakcyjny.
Nie chodzi tu oczywiście
o to, by artykuły reprezentujące
poszczególne kraje dawały wyraz bardziej oficjalnym tendencjom
badawczym,
niż temu, nad czym pracują poszczególni badacze.
Niemniej
pewne ukierunkowanie
problemowe
w postaci wprowadzenia
stałych
działów, sugerowania autorom problematyki
następnych tomów, a nawet urządzanie
i publikowanie rezultatów międzynarodowych
konferencji, mogłoby być pożyteczne.
Czasopismo okrzepło i nie potrzebuje już zachęt i rekomendacji.
Można natomiast
wysunąć postulat postawienia
wszystkim autorom jednakowych
wymagań co do
równomiernego
uwzględniania
materiałów i literatury
naukowej z wszystkich krajów słowiańskich
tam, gdzie sformułowanie
tematów czyni to pożądanym, a także
położenie jeszcze większego nacisku na problemy i tematy wychodzące poza ramy
jednego kraju czy jednej grupy etnicznej.
Ethnologia
Gustav
A journal for
1973, ss. 222, ilu str.
Scandinavica.
Adolf Academy,
nordic
ethnology,
Zofia
Staszczak
Lund.
Wyd. Royal
Na kolejny rocznik "Ethnologia Scandinavica"
składa się kilka zaledwie artykułów, powiązanych zasadniczo jednym wspólnym ogniwem, którym jest zagadnienie tradycji. Warto dodać, że tematyka zaprezentowana
w czasopiśmie jest świadomie dobrana, bowiem rocznik dedykowany
został Goste Bergowi w siedemdziesięciolecie urodzin. Tu warto przypomnieć,
że ten wybitny szwedzki etnolog jest
zarówno naczelnym redaktorem
pisma, jak i prezesem Królewskiej Akademii Nauk,
która je wydaje.
Tom otwiera K. Kolsrud artykułem On Cultural
Boundaries
as an Ethnological
Problem.
Autor zajął się tu sprawą istniejących
odrębności kulturowych
i czynników, które je warunkują.
Na uwagę jednakże zasługują przede wszystkim refleksje
metodologiczne
dotyczące kryteriów
wytyczania
obszarów kulturowych.
Tu autor
położył duży nacisk na wykorzystanie
w analizach kartograficznych
funkcjonalnych
wskazań
typologicznych,
pozwalających
ustalić w przestrzeni
jednorodność
elementów.
Tematycznie
z powyższym artykułem
koresponduje
studium L. Honko na temat: Tradition
Barriers
and Adaptation
of Tradition.
Artykuł zawiera szereg ciekawych
myśli o charakterze
teoretycznym,
dotyczących
kwestii przekazywania
tradycji,
przyjmowania
lub odrzucania
poszczególnych
tradycyjnych
elementów.
Są to zagadnienia, które - zdaniem autorki - wiążą się ściśle z badaniem procesu
przemian zachodzących zarówno w obrębie kultur bardziej odległych od centrów,
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
247
i czasopism
jak i w kulturach zurbanizowanych.
Przy tej okazji zostało wypowiedzianych
sporo
ciekawych uwag krytycznych
na temat metody kartograficznej,
która czyni tradycjE: dokładnie: zdarzeniem
w przestrzeni.
Autorka słusznie wyraża wątpliwość,
czy można formalnie
i obrazowo
przedstawić
dynamikę
przemian
przy pomocy
konwencjonalnych
tablic i map. Nie można również metodą kartograficzną
pokazać
mechanizmu
działania tradycji,
chociaż jej zewnętrzne
stany da się graficznie
zobrazować. Proponuje więc autorka podnieść wartość map przez obszerne towarzyszące im komentarze oraz prowadzenie "płynnych kart diagramowych"
w celu
dynamicznego zobrazowania zjawisk.
Artykuł H. Hvarnera i A. ViIkuna, Tornedalen
a Divided Entity,
traktuje
c. małym terytorium
szwedzkim, leżącym w bliskim sąsiedztwie Finlandii, które
pod wpływem geograficznych i politycznych uwarunkowań
jest przykładem wytworzenia siE: pewnej specyfiki ludnościowej na jednorodnym etnicznym areale. Obszar
Tornedalen jest dziś poddany wnikliwym badaniom etnograficznym
i socjologicznym. Autorzy zwracają uwagE:, iż aczkolwiek istnieją widoczne różnice kulturowe
po zachodniej i wschodniej stronie, to jednak pokazanie owych barier na mapie
jest stosunkowo trudne, gdyż wykazują one nieustanną zmienność.
Kolejny artykuł
B. Hanssena
zatytułowany:
Common
Folk
and Gentlefolk,
napisany został w oparciu o przeprowadzone
badania na obszarze południowo-zachodniej Scanii. Badania objęły zarówno miasta, jak i szereg wsi, w celu pokazania
różnic w systemie gospodarki, kontaktach wzajemnych, w stylu życia wynikającym
z różnego charakteru owych środowisk. Artykuł głęboko sięga w procesy historycznych uwarunkowań
tych środowisk.
Wreszcie ostatni artykuł, którego autorem jest T. J. Gjerdi, Konstruktion
und
FOTm im Tischlerhandwerk,
dotyczy wiejsko-miejskiego
rzemiosła
stolarskiego
w Norwegii. Zasadniczy tok rozważań dotyczy technicznych rozwiązań i form meblowych. Gjerdi twierdzi, że ze wszystkich tradycyjnych
rzemiosł stolarstwo posiada najwiE:cej i najbardziej
skomplikowanych
konstrukcji.
Już ten fakt, a także
różnorodność obrabianego surowca, wymaga dużych umiejętności
fachowych. Zdaniem autora, wiadomości fachowe rzemieślnika
warunkują
następujące
czynniki,
jak: opanowywanie technik stolarskich, które odbywać się musi w procesie praktycznego nauczania oraz umiejętność wykonywania
różnorodnych
konstrukcji
meblowych nabywana w toku wieloletniej praktyki. Autor podkreśla fakt, że tylko
u nielicznych rzemieślników
dochodzi do głosu indywidualna
inwencja wyrażająca
się w pewnych charakterystycznych
cechach mebla. Sporo miejsca poświęcono formom i konstrukcjom
niektórych
mebli, uwzględniając
przy tym aspekt zarówno
czasowy, jak i rolę importów z kontynentalnej
części Europy. W części dotyczącej
spraw związanych z odczytywaniem
chronologii i pochodzeniem wyrobów meblowych trudno zgodzić się z autorem, że narzędzia stanowią podstawę do datowania
mebli, gdyż, jak wiadomo, główne zestawy narzędzi rzemieślniczych
były zwykle
w praktycznym użyciu przez kilka co najmniej pokoleń, a zatem daty na nich się
czasami znajdujące nie pokrywają się z wykonanymi przy ich pomocy wyrobami.
Już na tych zaledwie kilku zaprezentowanych
w roczniku artykułach
można
zorientować się w kierunku zainteresowań
współczesnej etnologii skandynawskiej.
Bolesław
Januszkiewicz
248
Recenzje,
Letopis.
Volkskunde,
Rocznik
przeg!qdy
Jahresschrift
des Instituts
nr 15/1972, Bautzen.
der
otwiera
traditionellen
artykuł
fur
i cwsopism
sorbische
sorbischen
Pawła
Volksforschung.
Reihe C -
Nowotnego,
Einige
Aspekte
des
przeznaczony na VII Międzynarodowy Kongres Slawistyczny w Warszawie. Autor zarysowuje w nim, na tle międzyetnicznych
stosunków łączących Serbołużyczan
i Niemców, niektóre aspekty
zmian w tradycyjnej serbołużyckiej kulturze. Zostały one zaobserwowane w trakcie
przeprowadzonych,
w latach sześćdziesiątych,
badań tereno\,,'ych. Z uzyskanych
danych wynika, iż zasadnicze przeobrażenia
w dotychczasowym układzie kulturowym zaczęły rysować się - dość podobnie jak w naszej kulturze chłopskiej - po
] 870 r. Powodowały je, stwierdza autor, z jednej strony szybko rozwijające się stosunki kapitalistyczne
i wynikające z nich zróżnicowanie klasowe chłopstwa, z drugiej wielkomocarstwowa
i germanizacyjna
polityka Prus w stosunku do mniejszości
narodowych,
szczególnie
ostro występująca
w dobie faszyzmu
hitlerowskiego.
Pierwsza przyczyna spowodowała to, że coraz więcej chłopów, zwłaszcza zamożnych, zaczęło stopniowo odstępować od dotychczasowych
tradycji i przyjmować
niemiecką kulturę mieszczańską. Z kolei napór germanizacyjny
zmuszał miejscową
ludność do używania zarówno w pracy, jak i w życiu społecznym języka niemieckiego. Ośrodkiem podtrzymującym
rodzimą serbołużycką kulturę były wg Nowotnego stowarzyszenia i organizacje (np. Sokół) oraz tzw. "izby prządek", w których.
w trakcie przędzenia kultywowano miejscowy folklor. Zasadnicze zmiany kulturowe
wystąpiły po 1945 r., dzięki wprowadzeniu
ustroju socjalistycznego. Nastąpił wówczas rozkwit tradycyjnych
elementów kulturowych,
w tym także reaktywowanie
amatorskiego ruchu. Aktualnie rysują się, zdaniem Nowotnego, dwie linie rozwojowe w kulturze
serbołużyckiej:
rozszerzanie
postępowych
rodzimych
tradycji
i tworzenie nowych oraz procesy integracyjne występujące w dobie rewolucji technicznej, podobnie zresztą jak u nas. W sumie ciekawe wnioski uogólniające.
U. Bentzien w Slawische Pfluggeriiteund
ihre jiingeren
Traditionen
im óstlichen
Deutschland
mówi o słowiańskich narzędziach orki i ich tradycji we wschodnich
Niemczech. Analizując szczegółowo naj starsze niemieckie i polskie znaleziska autor
stara się ukazać wspólne słowiańskim
narzędziom cechy, prostując
jednocześnie
występujące
dotąd różne zafałszowania.
Interesujący
to przykład obiektywnego
przedstawiania
rozwoju sił wytwórczych w zakresie narzędzi orki.
1. Gardos w Beachtungen ZlLr heutigen Erziihlsituation
in ein~m Lausitzer
Heidedorf
przedstawia
wyniki obserwacji
aktualnej
sytuacji w dziedzinie słowne;
twórczości ludowej. Autorka zauważa rozpad tradycyjnych kręgów jej pr-zekazywania. Natomiast we współcześnie występujących opowiadaniach, czy też innych ludowych utworach, przekazywanych
w życiu publicznym
wsi. w rodzinie oraz przy
pracy, obserwuje
znaczne ubóstwo treściowe, chociażby w stosunku do okresu
przedwojennego. W życiu wsi, obok opowiadań i relacji z różnych wydarzeń, odnotowuje tylko dowcipy polityczne i dotyczące seksu. W kręgu rodzinnym dominują
obecnie opowiadania
z przeszłości.
Dotyczą one przeważnie własnych przeży,e
z dzieciństwa, młodości, okresu wojen oraz obejmują lokalne anegdoty. Przy pracy
w kopalni lub w spółdzielni, w tym przy pieleniu i przebieraniu ziemniaków, opowiada się najczęściej o bieżących wydarzeniach. Natomiast przy tradycyjnym darciu
pierza wspomina się o południcach, ciotach i wodnikach. Śpiewa się różne pieśni
i piosenki oraz przekazuje różne anegdoty. Szkoda, że autorka nie ustosunkowała
się do roli środków masowego przekazu w tworzeniu, bądż przekazywaniu
słownej
twórczości ludowej.
Wandels
piętnasty
wydawnictw
VolksklLltlLr,
Recenzje, przeglqdy
wydawnictw
249
i czasopism
Artykuł
M. Schobera, Arbeitsund Lebensverhiiltnisse
der Waldarbeiter
im
2 Teil: Wohn- und Lebensweise
des Walderbeiters,
seine spezie!len Tiitigkeiten
im Walde sowie Waldnebennutzungen
jest kolejną częścią recenzowanej w poprzednim roczniku "Ludu" pracy tegoż autora. Tym razem Schober
dostarcza czytelnikowi
interesujących
opisów
o mieszkaniu
robotnika
leśnego.
o wyposażeniu jego mieszkania i życiu w nim oraz o pożywieniu, obchodzonych
świętach, uroczystościach
i zachowywanych
zwyczajach. Następnie mówi o życiu
i pracy wypalaczy węgla drzewnego, o smolarzach i robotnikach wywożących drzewo z lasu. Kolejno wspomina o zbieraniu jagód, grzybów, gałęzi oraz wykorzystywaniu podściółki, trawy, pastwisk i chwytaniu ptaków. Autor ograniczył się w zasadzie tylko do przedstawienia
chronologicznie
usystematyzowanych
opisów poszczególnych elementów kulturowych,
o których dane zebrał ze źródeł i z wywiadów, nie dokonując nawet porównawczej analizy.
F. Metsk. Gab es im Feudalzeitalter
bei den Sorben eine bildende Kunst? stara
się dać - w oparciu o wybrane przykłady - odpowiedż na pytanie, czy w epoce
feudalnej istniała u Serbołużyczan
wykształcona
sztuka.
Stawiając
to pytanie
l'vletśk stara się w odpowiedzi wykazać tendencyjność
dawnej (do 1945 r.) nauki
niemieckiej, która przypisywała
wszelkie osiągnięcia w dziedzinie sztuki twórcom
niemieckim. Przytoczone przezeń dane potwierdzają
w pełni występowanie na terenie Łużyc wybitnych serbołużyckich architektów specjalizujących
się w drewnianej
technice budowlanej, znawców malarstwa ściennego, rzeźbiarzy w drzewie i kamieniu, grafików, rysowników i malarzy obrazów, o których działalności świadczą do'
dziś pozostawione przez nich dzieła sztuki.
Wreszcie J. Raupp, Zur Problematik
der elbslawisch-sorbischen
Musikkultur
wysuwa konieczność podjęcia obszernych obserwacji w dziedzinie muzyki ludowej
w ramach międzydyscyplinarnych
badań nad kulturą Słowian w Niemczech. Swój
postulat uzasadnia przykładami
z literatury,
zwłaszcza zagranicznej,
potwierdzającymi występowanie
na tych terenach słowiańskich
instrumentów,
od prehistorii,
przez średniowiecze i czasy nowożytne. Stąd wypływa, jego zdaniem, uzasadniona
potrzeba ukazania ich dróg rozwojowych oraz przedstawienie
roli jaką odegrały
w kulturze tego obszaru.
W sumie ciekawe prace zawierające bardzo interesujące
spostrzeżenia o kulturotwórczej roli mniejszości serbołuźyckiej we współżyciu z niemiecką grupą etniczną. W dotychczasowej literaturze
jej dorobek był niewystarczająco
eksponowany.
Niektóre wystąpienia poruszają bardzo aktualne dzisiaj sprawy wymagające
naukowych rozstrzygnięć.
Elbsandsteingebrige.
Walerian
CeskiJ Lid. Rocznik
chosłowackiej
60/1973, zeszyty 1-4. Instytut
Akademii Nauk, Praha, ss. 256.
Etnografii
Sobisiak
Folklorystyki
Cze-
W kolejnych czterech zeszytach, składających się na LX tom czasopisma "Cesky
Lid", zawarto kilkanaście
rozpraw i szkiców o znacznie zróżnicowanym
profilu
i tematyce. Obok opracowań monograficznych
znaleźć można przyczynkowe szkice
z badań oraz bogaty dział materiałów. W roczniku tym, podobnie jak w poprzed-
2.')0
Recenzje,
przegLqdy
wydawnictw
i czasopism
nich, zdecydowanie
dominuje tematyka związana z folklorem, nieco mleJsca poświęcono także problemom związanym z badaniami nad współczesnością. Współczesnej kulturze ludowej poświęcone są opracowania Angel Spasovej i Hany Hynkovej a etnograficznym
studium
wspótczesności
oraz artykuły prezentujące
wyniki
hadań terenowych
nad zagadnieniem
przeobrażeń
kulturowych
we wsiach spółdzielczych (Iva Heroldova) i w środowiskach
zurbanizowanych
(ParIa Bilkova).
Wśród licznych artykułów -związanych z folklorem na uwagę zasługują: rozprawa
Dagmar Klimovej-Rychnovei,
a problemach kompozycji i stylu ludowej prozy,
Antonina Satke, Współczesna anegdota uczniowska
na Sląsku i Ostrawie,
Olgi Jerovej-Heroldovej
dotycząca międzynarodowych
relacji o podaniach demonologicznych na pograniczu morawsko-słowackim.
Poza wymienionymi artykułami na uwagę czytelnika zasługują szczególnie dwie
prace: Anny Kutrzeby-Pojnarowei,
w której przedstawia autorka różnice oraz analogie w poznaniu i opisaniu dróg rozwoju polskiej i czeskiej ludowej kultury w istniejących pracach syntetycznych,
a także Miriam Moravcovej, Miejsce etnografii
w ramach
studiów
Podobnie
zamieszczono
Slovensky
Roczniki:
slawistycznych.
jak w numerach
poprzednich,
także bogaty dział recenzji.
Ntirodopis.
Vydavatelstvo
obok
Slovenskej
działu
zawierającego
Akademie
kronikę,
Andrzej
Brencz
Vied,
Bratislava.
1972, z. 1-4 i 1973, z. 1-4.
Tematyczna
orientacja
tego czołowego słowackiego
czasopisma
zamyka się
w szerokich ramach zagadnień etnograficznych
i folklorystycznych.
Oto przegląd
treści obu roczników.
Zeszyt 1/72 otwiera naczelny redaktor, B. Filova, ukazaniem nestora słowackich etnografów, Jana Mjartana, z okazji jego 70 rocznicy urodzin. Kolejne artykuły koncentrują
się zasadniczo na ludowej słowackiej kulturze materialnej.
l tak,
S. Mruskovic
zamieszcza
artykuł
pt. Slovenske
muzeum
ludovej
architektury
w Martinie,
następnie V. Urbancova, Ikonograficky
material
a orne naradie na Slovensku i E. Plickova, a niektorych
ottizkach Studia keramiky
na Slovensku;
z kolei
M. Markus dokonuje bardzo interesującej
analizy
na temat: Obradny
stedrovecerny chleb na vychodnom
Slovensku
(Wigilijny obrzędowy chleb we wschodniej
Słowacji). Ukazanie regionalnych świątecznych odmian słowackiego chleba stanowi
ważny wkład dla porównawczych
badań innych terenów Słowiańszczyzny.
Grupę
artykułów
w zeszycie 1 zamyka analityczne
studium folklorystyczne
D. Holy na
temat: Ovaha nad terminologii
vztahu
mezi folklórnimi
utvary
(Rozważania nad
terminologią stosunku pomiędzy utworami folklorystycznymi).
Zeszyt 2/72 zawiera po części referaty,
bądź tezy referatów,
wygłoszonych
w czasie seminarium na temat "Folklor i współczesność", odbytego na terenie Słowacji w listopadzie 1971 r. Wprowadzającym
w etno kulturowe procesy dnia dzisiejszego jest artykuł J. V. BromIeja, K otazke za.kladnych typov a "vnutorneho
mechanizmu"
etnickjJch
procesov
(Z pytań o zasadniczych
typach i "wewnętrznym
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
251
mechanizmie"
procesów etnicznych). Z kolei dwa tematycznie
spoJne referaty
przedstawili M. Lescak i J. Jech. Pierwszy: Vyskum sucasneho stavu jolklóru
na
Slovensku - metódy, problemy,
cele (Badanie stanu współczesnego folkloru w Słowacji - metody, problemy, cele), drugi zaś: Sucasny stav jolklóru
a je ho hlavni
tendence (Współczesny stan folkloru i jego główne tendencje).
Następny artykuł:
B. Benes, Stara a nowa tradice, jest próbą uchwycenia wzajemnych zależności pomiędzy twórczością folklorystyczną
i półfolklorystyczną
oraz między twórczością
literacką a pół1iteracką. Folklorystyczny
materiał z pogranicza słowacko-morawskiego przedstawił J. Mich:'llek, K otazke l'udoveho rozpravania
w silcasnosti
(Z zagadnień współczesnych ludowych opowiadań). Z kolei folklorem tanecznym w oparciu o przeprowadzone
badanie
w wytypowanych
rejonach
Słowacji
zajął się
S. Duzek w artykule:
Poznamky
k vyskumu
sucasneho
stavu
tanecnej
tradice.
Współczesnej trwórczości wokalnej zaś poświęcone są dwa artykuły: S. Burlasova,
L'udova
peseń v sucasnosti
oraz S. Svehlak, Nova pie.~nova tvorba a jej vztah
k tradicnemu
repertoaru.
Ostatni artykuł napisany został w oparciu o materiał pochodzący ze słowackich enklaw terenu Jugosławii, głównie zaś z Wojwodiny. Końcowym artykułem omawianego zeszytu jest praca A. Sulitki, K problematike
studia
vyrocnych
obycajov
a jolklóru
na severnom
Spis i v sucasnosti
(Z problematyki
badań nad współczesnymi
dorocznymi
obyczajami
i folklorem na Północnym
Spiszu).
Zszyt 3/72 zawiera dalsze referaty wygłoszone na seminarium "Folklor a współczesność" (K. V. Cistov, J. Burszta, T. 1. Zivkov, M. Kosovii, D. Klimova, V. Gasparikova). K. V. Cistov w artykule $pecijicum
jolklóru
vo svetle teórie injormacie
(Specyfika folkloru w świetle teorii informacji) przeprowadził
analizę właściwości
folkloru i literatury, ukazując przy tym działające dwa odmienne typy komunikacji: pierwszy, właściwy folklorowi, nazywa autor naturalnym i kontaktowym, drugi zaś określa typem technicznym. Odmienne podejście do folkloru, a mianowicie
jako zjawiska społeczno-kulturowego,
ukazane zostało w artykule J. Burszty: O jolklóre ako sucasnom spolecensko-kulturnom
jave (O folklorze jako współczesnym
zjawisku społeczno-kulturowym).
T. Zivkov w artykule Folklórne
jestivaly
v Bulharsku zwraca uwagę, że festiwale nie odnawiają już ludowej tradycji, jaką znamy
z przeszłości, gdy były dziełem bezpośrednich nosicieli tradycji, ale są artystyczną
działalnością jak każda inna sztuka. Dalsze artykuły dotyczą także folkloru. Są to:
M. Kosova, Historicke
povesti s tureckou
tematikou
k teMii jabuly
a sujetu (Historyczne opowieści o tematyce tureckiej dla teorii fabuły), D. Klimovii, Okoly textove
krityky
na zaklade povesti o Turcich
(Zadania tekstów krytycznych - na przykładzie podań o Turkach) oraz V. Gasparikova, Prispevok k pozncivaniu sucasneho stavu l'udowych
rozprcivok
(Przyczynek do poznania współczesnego stanu opowiadań
ludowych). Ostatnie trzy artykuły są tematycznie różne. P. StaRo pisze na temat:
Vystavy
l'udoveho
stavitelstva
v strednej
Europe koncom
19. storoCia (Wystawy
budownictwa ludowego w Środkowej Europie w końcu XIX wieku), następnie
Z. Apathyova-Rusnakova
daje: Prispevok
ku klasijikcicii
vidieckej
rodiny
na 810vensku (Przyczynek do klasyfikacji prowincjonalnej
rodziny w Słowacji), na koniec
zaś I. PiSutova w artykule: Rezbar a sochar Matej Cupec (Rzeźbiarz i stolarz Maciej Czupec), scharakteryzowała
współczesnego twórcę, którego prace z jednej strony silnie nawiązują do tradycyjnej
sztuki ludowej, z drugiej zaś wyraźnie wkraczają na obszar twórczości naiwnej.
Zeszyt czwarty rocznika 1972 otwiera artykuł A. Prandy pt.: K problematike
stlLdia etnickych
procesov v ZSRR (Ze studiów nad etnicznymi procesami w ZSRR).
Następnie wymienić należy kolejno artykuły: O. R. Halaga, Riecna doprava v kar-
252
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
pastkej
oblasti
za feudalizmu
(Transport
rzeczny na obszarze Karpat \'1 okresie
feudalizmu) oraz J. Langera, Zvlastnosti
tradicneho
vyvoja
l'udoveho
domu v Liptove (Osobliwości rozwoju
tradycyjnego
budownictwa
mieszkalnego
w Liptowie).
Warto jeszcze zwrócić uwagę na dwie ciekawe publikacje zamieszczone w dziale
"Materiały".
O księżycu w kosmogonicznych
wyobrażeniach
ludu pisze E. Horvathova, zaś E. Markova pisze o ludowym wyrobie obuwia z wełny.
W pierwszym zeszycie rocznika 1973 zamieszczono artykuły na niektóre tematy
z zakresu sztuki ludowej w Słowacji oraz problemowy artykuł z dziedziny folkloru.
Na pierwszy temat pisze E. Plickova, Motivy banickej prace vo vytvarnom
prejave
banikov
(Motywy g'órniczej pracy w działalności plastycznej górników) oraz O. Danglova, K otazke variacneho
procesu
v hontianskej
l'udovej
vysivke
(W kwestii
zmiennego procesu w hontiańskim
hafcie ludowym). Folkloryści D. Holy i K. Pala
zamieścili ciekawy artykuł zatytułowany:
Navrh "dokumentaćniho
zaznamu"
lidove
pisne pro samoćinny
poCitac (Projekt "dokumentacji
zapisu" pieśni ludowych przy
pomocy maszyny liczącej).
Zeszyt 2/73 zawiera tylko trzy artykuły. Z okazji 20 rocznicy założenia Słowackiej Akademii Nauk, podsumowujący
artykuł przedstawiła
E. Horvathova, Hlavne
smery
a cinnost
ncirodopisnehoustavu
S AV od zalozenia Slovenskej
Akademie
Vied (Główne kierunki
i działalność Etnograficznego
Instytutu
do założenia Słowackiej Akademii Nauk). Następnie V. Urbancova zamieściła bardzo obszerne studium na temat: 2atevne narcidie a pracovne
technik y na Slovensku
(Narzędzia
żniwne i techniki zbioru w Słowacji), a M. Sramkova: Pokus o strojove zpracovani
baladickeho
typu (Próba maszynowego
opracowania
niektórych typów ballad).
Zeszyt 3173 zawiera materiały z bilateralnego
seminaryjnego
spotkania pomiędzy Instytutem
Etnografii
SA V a Instytutem
Etnografii
Radzieckiej
Akademii
Nauk, jakie odbyło się w grudniu 1972 roku na temat: "Miejsce etnografii w systemie nauk". Tematyka przedstawionych
artykułów jest następująca:
E. Horvatho'la, Teoreticke otazky sucasnej etnografie
(Teoretyczne kwestie współczesnej etnografii); J. Bromlej, K otcizke vz/ijomneho
wztahu
etnografie
a vied
o kulture
(W sprawie wzajemnego
stosunku etnografii i nauki o kulturze);
V. Urbancova,
Vztah etnografie
k histórie
(Stosunek etnografii do historii); V. I. Kozlov, Zviizky
a vzcijomne
vztahy
etnografie
a geografio u a demografiou
(Związki i wzajemne
stosunki etnografii
z geografią i demografią);
L. M. Drobizeva, Etnosocjologicke
vyskumy
v ZSSR (Etnosocjologiczne
badania w ZSRR); A. Pranda, K problematike
vztahu etnografie
a socjológie (Z problematyki
stosunków etnografii i socjologii);
M. Kosova, Vztah etnografie a lingvistiky
z aspektu semiológie (Stosunek etnografii
i lingwinistyki
w aspekcie semiologii) i ostatni artykuł J. Mjartana, Historicke doklady k vyskumu
l'udoveho
stavitel'stva
(Historyczne dokumenty do badań budownictwa ludowego).
Zeszyt czwarty rocznika 1973 otwiera A. Pranda obszernym artykułem zatytułowanym: K problematike
studia etnickych
procesov v ZSRR (Ze studiów nad etnicznymi procesami w ZSRR). Autor kontynuuje dalszy tok swoich rozważań zapoczątkowanych w roczniku 1972 nad procesami etnicznymi, które w latach sześćdziesiątych stały się głównym przedmiotem
zainteresowania
etnografii
radzieckiej.
Pranda położył w tym artykule szczególny nacisk na kwestie teoretyczne, widząc
możliwość ich wykorzystania
w podobnych studiach, w słowackiej i czeskiej etnografii. Z kolei J. Botik przedstawił bardzo ciekawy temat: Enklciva a diaspora ako
zvlastne formy spolocenstva
l'udi (Enklawa i diaspora jako osobliwa forma ludzkiej
zbiorowości), a dalej M. Kosova zamieszcza artykuł
pt.: Magicke usmrocovanie
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
253
i czasopism
na dial'ku
(Magiczne uśmiercanie przeciwnika na odległość) i na koniec
z dziedziny folkloru publikuje J. Minarik: Anonymna próza v rukopisnych
zbomikoch
v 18. a 19. storoci (Anonimowa
proza w rękopiśmiennych
materiałach
XVIII i XIX wieku).
protivnika
studium
Bolesław
NaTOdna Tvorcist'
ta Etnografija,
Januszkiewicz
1972, nr 1-6.
Dwumiesięcznik
popularnonaukowy
"Twórczość Ludowa i Etnografia"
jest organem Instytutu Sztuki, Folkloru i Etnografii im. M. T. Rylskiego Akademii Nauk
Ukraińskiej
SRR i Ministerstwa
Kultury USRR. Ukazuje się od 1925 r. Zawiera
stałe i okolicznościowe rubryki, jak: Studia i rozprawy, Komunikaty,
Szkice, artykuły, Publikacje i materiały, Z naszej poczty, Z pomocą twórczości artystycznej,
Nasz kalendarz
(tu sporo przyczynkarskiego
materiału
do biografii ukraińskich
etnografów i folklorystów), Pomniki kultury, kronika i in. Rocznik 1972 zawiera
nadto specjalną czołówkę pl. "Naprzeciw 50-leciu ZSRR". Stały rozwój nauki na
Ukrainie przyczynia się do coraz częstszego pojawiania się na łamach pisma problematyki krajów zagranicznych,
w tym i naszej (np.: Polski Atlas Etnograficzny,
Dzieła wszystkie
O. Kolberga
oraz inne wydawnictwa
folklorystyczne,
badanie
\\'spółczesnej kultury ludowej itp.). W każdym numerze bywają zamieszczane kolorowe plansze ilustrujące stroje ludowe, hafty, ceramikę i inne dzieła sztuki.
Nr l. Naprzeciw
50-leciu ZSRR: Festiwal
ludowych
talentów
(uczestniczy 3,5
miliona wykonawców w 200 tysiącach ukraińskich
zespołów amatorskich);
Valentina Iskra. Aleksy N. Tołstoj o zasadach wydania
folkloru
narodów
ZSRR; Julo
Tedre, Folklorystyka
w Estonii.
Studia, rozprawy: Trochim Kicko, Dwugłowy
potwór: syjonizm
i antysemityzm;
Mikoła Sivacenko, Znalezione nieznane opowiadania A. P. Svidnic'koho
i ich folklorystyczne
źródła; Mikoła Djacenko, Dorobek etnograficzny
Ukrainy
Słobodzkiej
(dotyczy prac na początku
ubiegłego wieku).
Komunikaty: Volodimir ZiniC, Europejskie
forum
etnografów
(o paryskim Międzynarodowym Kongresie Etnologii Europejskiej
w 1971 r.); Boris Kriżanivs'kij,
Motywy ludowe w multiplikacji;
Lidia Artiuch, Zmiany w narzędziach do orki u chłopów ukraińskich
w okTesie kapitalizmu.
Wśród materiałów
kronikarskich
znajdujemy interesującą
wzmiankę o uroczystym odsłonięciu we wsi Peczeniżynie pow.
Kołomyja pomnika Oleksy Dowbosza, znanego nam z licznych pieśni j opowiadań
ludowych huculskiego Janosika.
Nr 2. Naprzeciw
50-leciu ZSRR: Perekop Ivanov, OTkiestTY instrumentów
ludowych bratnich
Tepublik;
Vadim Mironov, Rozwój ukmińskiego
stroju
ludowego
w okresie mdzieckim;
W stulecie wydania rosyjskiego Kapitału
K. Marksa: Petro
Śmorgun, "Kapitał"
KaTola Marksa na Ukrainie.
Radzieckie święta i obrzędowość:
Arnold Sevelev, Nowe zwyczaje nowego życia; Sławić człowieka
pTacy (:nateriały
z kijowskiej konferencji na powyższy temat). Studia, rozprawy: Alevtina Pimenova,
Volodimir Zinic, Kształtowanie
wewnqtTzrodzinnej
Tówności w rodzinie
współczesnej; Anatol Ivanickij,
Typy rozwoju
rytmiki
w ukraińskich
pieśniach
ludowych.
Korr.unikaty:
Michaiło
Pazjak,
Folklorystyczne
zasoby Donbasu.
W "Kronice"
254
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
sprawozdanie z działalności Instytutu Sztuki, Folkloru i Etnografii im. M. T. Rylskiego AN USRR w 1971 r.
Nr 3. Naprzeciw 50-leciu ZSRR: Varlam Macaberidze, Folklorystyka
w Gruzińskiej SRR; lon Cobanu, Drogi rozwoju folklorystyki
mołdawskiej.
Studia, rozprawy:
Julian Bromlej, Antropoi socjogeneza
w najnowszym
świetle
nauki;
Tamara
Bułat,
Twórca
profesjonalizmu
w dziedzinie
[muzycznego]
opracowania
ukraińskiej
pieśni
ludowej
(o ukraińskim
kompozytorze
z XIX wieku, Mikołaju
Lisenko); Mikoła Prichod'ko, Pomieszczenia
mieszkalne
Ukraińców
między
Dniestrem i Dunajem;
Vitalij Necitajlo, Ewolucja
budownictwa
m.ieszkalnego
w latach
władzy
radzieckiej
w Gluskivcjach
na Podolu;
Mirko Barjaktarović,
Etnologia
w Jugosławii.
Komunikaty:
Roman Korogodskij, Opisnja problemy
i perspektywy (o starodawnym
ośrodku ceramicznym pod Połtawą); Nina Surova, Oratorium·duma Michaiła
Verikivs'kogo
(oparte na motywach z najpiękniejszych
pod względem melodycznym dum ukraińskich - "Płaczu niewolników", "Marusi z Bohuslawia" i in.); Petro Budivs'kij, Z obserwacji
nad zasobami środków
artystycznego
wyrazu w pieśniach rodzinnych
o życiu; Vasil Pivtoradni, Gdzie znajduje się zapis
"Charkowskiego
wesela" Archipa
Teslenki? Ponadto warto tu odnotować szkic biograficzny pióra Ivana Batasana, Marii IScuk i Vasila Marko pl. Michajlo Stelmach
a twórczość ludowa oraz krytyczną ocenę Polskiego Atlasu Etnograficznego
Natalii
Gavriluk.
Nr 4. Naprzeciw 50-leciu ZSRR: Elza Kokare, Główne cechy rozwoju
łotewskiej radzieckiej
folklorystyki;
Kalju Kanastin, Estońska sztuka ludowa; Dzaksabike Palvanijazova, Przyczynek
do historii badań nad ludową sztuką karakalpacką.
Studia, rozprawy: Mikoła Śumskij, Prasa a kultura
duchowa
jednostki
w życiu;
Olek sandr Pravdjuk,
Integracja
7'Odzajów w folklorze
pieśniowym.
Komunikaty:
Archip Daniljuk, Mikoła Śpak, Tradycyjne
i nowe w budownictwie
mieszkaniowym
Bojków; Fedir Akimenko, Pieśni gniewu i protestu;
Michajło Perlag, Hafty ludowe
Zakarpacia;
Julija Kocergan, Ludowe poetyczne obrazy w twórczości Dymitra
Zaguły; Vasil Gorobec, Nazwy tkanin i ubioru w żródłach ukraińskich.
Nr 5. Naprzeciw 50-leciu ZSRR: Artases Nazinjan, Armeńska
radziecka folklorystyka;
Tejmur Bunjatov, Arif Mustafajew, Rozwój badań etnograficznych
w Azerbajdżanie;
Ljudwig Cibirov, Etnografia
w radzieckiej
Osetynii. W 250-lecie urodzin
Grigorija
Skovorody:
Michajło Gricaj, Zainteresowania
folklorystyczne
filozofa
i poety;
Mikoła Sivacenko,
Przyczynek
do historii
ukraińskiej
paremiografii:
G. S. Skovoroda; Epistolarny
dokument
z 1824 roku o Skovorodzie.
List l. R. Martosa do V. J. Lomikovskogo
(przygotowanie do druku, wstęp i komentarz L. Machnovca). Studia, rozprawy:
Viktor TiScenko, Wybitny
poeta
ludowego
bohatera
(w 60-lecie urodzin Andrija Maliski); Andrij Bojcuk, Zagadnienia
folkloru
i etnografii
na łamach gazety "Cernihovskij
Listok"
(1861-1863). Komunikaty:
Stanislav
Machajev, Sztuka filmowa
i folklor;
Łuka Kizja, Partyzancki
Żywot. Twórczość,
sposób życia; Ałła Melnicuk, Folklorystyczno-etnograficzne
elementy w akwarelach
i obrazach
literackich
Hnata
Chotkevyća;
Volodimir Krekoten', Wybitny
badacz
piśmiennictwa
i folkloru
(pamięci filologa Varvari Adrianovoj-Peretc).
Nr 6. Wielkie święto radzieckiej
przyjaźni
narodów
(z okazji obchodów 50-lecia
ZSRR). W związku niezłomnym: A. V. Licholat, Leninowska
polityka
narodowościowa i utworzenie
Związku
Socjalistycznych
Republik
Radzieckich;
L K. Biłodid,
Narodowo-kulturalne
budownictwo
w ZSRR w świetle
uchwal
24 zjazdu KPZR;
S. K. Kirilova, Sztuka zbliża narody; V. T. Zinic, Nacjonalizm
i internacjonalizm
w życiu mas pracujących
Ukraińskiej
SRR; K. V. Cistov, T. V. Stanjukovic, 50-lecie
ZSRR i etnografia
rosyjska;
Ch. A. Farzalijev, L L Abbasov, Nauka o twórczości
Recenzje, przeglqdy
wydawnictw
255
i czasopism
A. N. Kirejev, We wspólnej rodzinie. (Baszkirska
folkloprzyjaźnią (rozdział poświęcony wypowiedziom przodowników i bohaterów pracy): M. M. Michailov, Mocniejsza od stali; F. V. Stesenko,
Na rodzinnej
ziemi podmoskiewskiej;
K. A. Durdijev, Ukłon Syr-Darii
Dnieprowi;
L P. Samjakin, Wspaniały
nasz Zwiqzek;
V. S. Gutirja, Z miłościq w sercu. Pod
słońcem radzieckiego herbu: O. J. Matvijenko, Rewolucyjne
oraz robotnicze
święta
i obrzędowość;
V. S. Petrenko,
Dalsza pOpl"awa warunków
bytowych
chłopstwa
kołchozowego
Ukrainy
w ósmej pięciolatce.
Jubileuszowy
Festiwal Sztuki Amatorskiej: T. P. Bułat, Pieśń przenosicielka
idei internacjonalizmu;
M. M. Pazjak,
Repertuar
pieśniowy
zespołów chóralnych;
A. E. Zukova, Motywy
p1'zyjażni w filmic
am.atorskim;
R. P. Bernac'ka,
Twórczość
teatralna
mistrzów
ludowych;
N. M. Gluchen'ka, Wytwory złotych rqk.
LudOwej w Azerbajdżanie;
rystyka
w !JO-leciu). Złączeni
Medard
Na-rodna Tvorćist'
ta Etnografija,
Tarko
1973, nr 1-6.
Nr l. Triumf
idei leninowskich
(artykuł wstępny). Studia, rozprawy: V. J. Kelembetova, Byt ludzi radzieckich
w świetle uchwał
24 zjazdu KPZR i 24 zjazdu KP
Ukrainy;
Z. M. Gruzman, Piewca przyjażni
bratnich
narodów
(o poecie ludowym Pawle Ticzynie); O. S. Najden, Elementy składowe treści i formy prac Marii Prijnwcenko;
M. E. Sivacenko,
Przyczynek
do historii
ukraińskiej
paremiograf E:
G. S. Skovoroda
(dokończenie rozprawy drukowanej
w nr 5/72). Komunikaty:
L. E. Kolos, Poezja o zrywie walecznym narodu (twórczość z okresu drugiej wojny
światowej); P. O. Budivs'kij, Typowe tormy kompozycji
pieśni rodzinnych
o życiu;
A. F. Budzan, Niewyczerpalne
żródło tradycji
artystycznych
(o ukraińskiej
ceramice
ludowej); V. F. Ivanov, Intonacje
z pieśni
ludowych
w utworach
chóralnych
D. S. Bortnjanskogo;
V. B. Dancenko, Ukraińska
szopka (o teatrze kukiełkowym).
Naprzeciw VII Międzynarodowego
Kongresu Slawistów: P. P. Ochrimenko, Pieśni
powszechne Słowian
wschodnich;
J. P. Prilipko,
IV Międzynarodowe
Seminarium
Etnografów
Slawistów
(odbyte w Słowacji we wrześniu 1971 r.). W rubryce "Pamiątki kultury" uwagę zwraca artykuł O. L Deja, Odnaleziony
rękopis.,Pieśni
słowiańskich" Z. Dolęgi Chodakowskiego
(tu m. in. o przygotowywaniu
do druku zbioru:
Ukrains'ki
narodni
pisni v zapisach Z. Dolengi Chodakovskogo;
por. wstęp J. Maślanki [w:] Z. D. Chodakowski, Spiewy sławiańskie
pod strzechą wiejskq zebrane,
Warszawa 1973).
Nr 2. Laureaci
nagród państwowych
Ukraiilskiej
SRR (w dziedzinie twórczości
literackiej
i folklorystycznej).
Studia, rozprawy:
S. M. Muzicenko, Jubileuszowe
wystawy
twórczo.ki
ludowej;
A. P. Ponomariov, Dzisiejszy
ślub robotników
Donbasu; T. O. Nikolaeva, T. M. Zabannova, Osobliwości
rozwoju
odzieży ludowej
Srodkowego Naddnieprza
w okresie radzieckim;
V. A. Malancuk, Byt Ukraińców
w badaniach Volodimira
Gnat juka; A. F. Melnicuk, Folklorystyczno-etnograficzne
zainteresowania
Hnata Chotkevyca.
Komunikaty:
K. M. Cerpuchova, Boris Pidgoreckij
i jego opracowania
pieśni ludowych;
V. K. Borisenko, Niektóre
odrębności
stroju
iudowego Polaków na Podolu; O. M. Kravec', Południowo-zachodni
Oddział Rosyjskiego Towarzystwa
Geograficznego.
:2::>6
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i cZ(lsopism
Nr 3. A. V. Orlov, Leninowskie
podejście
do poznania współczesnych
problemłodzieży;
O. A. Pravdjuk,
Ukraińska
folklorystyka
muzyczna
jako nauka;
O. F. Kuven'ova, Postęp techniczny
w gospodarstwie
wiejskim
i byt produkcyjny
kołchoźników;
G. P. Naumenko, Turystyka
młodzieżowa
jako przejaw
życia spolecznego. Naprzeciw VII Międzynarodowego
Kongresu Slawistów: A. 1. Ostasenko-Belej, Przyjaźń i zbliżenia kultur
narodów-braci;
L V. Chlanta, Motyw poszukiwania prawdy
w bajkach
Słowian
wschodnich.
Komunikaty:
V. V. Avksent'eva,
Temat przyjażni
i braterstwa
we współczesnym
filmie
ukraińskim;
K. l. Matejko,
Ubiór i nakrycia
głowy ukraińskich
chłopów do poczqtku XX w. (komunikat opracowany w związku z przygotowywaniem
do druku regionalnego historyczno-etnograficznego Atlasu Ukrainy,
Białorusi
i Mołdawii.
W pracy nie zaznaczono, czy
zostały wykorzystane
liczne źródła polskie dotyczące Ukrainy Zachodniej, a zwłaszcza Łemkowszczyzny,
Rusi Karpackiej,
Podola, Wołynia, Białorusi); M. M. Verkalec', Agatangel Krymskij
i folklor
Wschodu.
Nr 4. Międzynarodowe
forum uczonych (wypowiedź w związku z VII Międzynarodowym Kongresem Slawistów w Warszawie i IX Międzynarodowym
Kongresem Nauk Antropologicznych
i Etnologicznych
w Chicago). Studia, rozprawy:
V. K. Vasilenko, Utworzenie
partii
marksistowsko-leninowskiej
(w 70 rocznicę II
zjazdu RSDPR w Brukseli);
M. M. Gordijcuk, Internacjonalistyczny
patos ukraińskiej muzyki radzieckiej;
T. V. Kosmina, Lokalne odrębności budownictwa
i wnętrz
mieszkalnych
ludu w południowych
powiatach
Podola. Naprzeciw
VII Międzynarodowego Kongresu Slawistów: V. A. Lirnicenko, Artystyczne
środki serbskiej liryki
ludowej;
1. F. Osljak, Folklorystyczna
osnowa poematu
"Vila
posestra"
I.esi
Ukrainki.
Komunikaty:
T. 1. Soroka, Zycie rodzinne robotników
Enakijewskich
Zakladów Metalurgicznych;
F. S. Petrjakova,
Naczynia Jiguralne
lwowskich
hutników
(o wyrobach szklanych wyobrażających
swym kształtem figury zwierząt); V. A. Kaćkan, Nurt ludowo-poetyczny
w pracach literacko-artystycznych
M. l. Pavlika. Ponadto na uwagę zasługuje sprawozdanie
M. M. Plisec'kogo z udziału w radzieckiej
konferencji folklorystów w Tbilisi w 1972 r. pt. Problemy teorii jolkloru.
Nr 5. Spe!nienie wskazań Lenina. Studia, rozprawy: O. L Dej, Zagadnienia jolklaru
w świetle
twierdzeń
o nowym historycznym
spol.eczeństwie narodziera
dzieckim;
V. S. Kondrat'ev,
Metoda selektywna
w badaniach
etnosocjologicznych;
N. K. Gavriljuk, Zasady kartografowania
zjawisk
kultury
ludowej;
.T. L Kusniruk,
Legendy
i podania a Mikole
Sugaju. Przeciw burżuazyjnej
ideologii: T. K. Kicko,
Rasizm ideologia syjonizmu;
V. E. Gusev, Pojęcie i treść Jolklory.:mm w wan(11,kach kapitalizmu
i socjalizmu.
Komunikaty:
B. P. Kirdan, Slowo i czyn: A. P. Ponomariov, Ze spostrzeżeń nad wspólczesnym
życiem rodzinnym
robotników
Donbasu; G. P. Nazarevs'kij,
Wybitny
dzialacz jolklorystyki
radzieckiej
(O. M. Listopadov); S. J. Grica, Narada muzykologów
"Vilnius-73";
N. S. Śumada, Osiqgnięcia
naukowe
folklorystów
Bułgarii.
W dziale
"Z pomocą twórczości amatorskiej"
A. L Humeniuk pisze interesująco
o terenowej i stacjonarnej
metodzie zapisu tańców ludowych.
Nr 6. Studia, rozprawy: Przyjaźń, praca, pokój; O. F. Kuven'ova, Obsluga codziennego życia mieszkańców
i handlu na wsi; V. A. Ścerbak, Artystyczne
osobliwości wspólczesnej
majoliki
kosowskiej
(na Huculszczyźnie); I. P. Trufanov, O wwjerrmym
stosunku
socjologii
i etnografii
w krajach
zagranicznych
(mowa o nauce
burżuazyjnej).
Przeciw burżuazyjnej
ideologii: V. J. Kclembetova, O niektórych
kierunkach we wspólczesnej
etnografii
(głównie o strukturalizmie
Lćvi-Straussa
w antropologii kulturalnej
krajów kapitalistycznych,
stosowanym
także m. in. przez
nacjonalistyczne
grupy emigracji ukraińskiej);
N. M. Kapel'gorodska,
Wbrew logice
mów
Recenzje,
przegLqdy
wydawnictw
i cZClsopisnl
zycia (problematyka
nacjonalizmu
i internacjonalizmu
światowym). Komunikaty:
1. B. Piaskovs'kij,
Folklor
we
współczesnym
a 'lL'spólcześni
filmie
kompozytorzy
ukraińscy.
Medard
Slovenski
bljana
Etnograf.
Rocznik
XXIII-XXIV,
Slovenski
etnografski
Tarko
muzej,
Lju-
1972, ss. 153.
W starannie redagowanym
i wydawanym
organie Muzeum Słoweńskiego w Lublianie publikowane
są wyniki aktualnych
prac badawczych pracowników
muzeum
: osób współpracujących.
Ciekawą, godną polecenia jest rozprawa Gorazda Makarovica, Kaj je ljudska umetnost (Czym jest sztuka ludowa). Autor, krytycznie analizując dotychczasowe definicje sztuki ludowej, stwierdza, że sztuka ludowa nie może
być ujmowana jako kategoria artystyczna,
uniwersalna,
niezależna w czasie i przestrzeni, lecz musi być definiowana jako działalność strukturalnie
związana z życiem
ludzi.
Kolejny artykuł: Anka Novak, Poslikano pohiśtvo w Dolini (Malowane meble
z Doliny), jest interesującym
studium nad rozwojem i historycznym
uwarunkowaniem ludowego malarstwa na sprzętach w rejonie Gorenjsko. W regionie tym, w ludowej architekturze,
jako budulca używano specjalnego
zielonego kamienia.
Cene
Avguśtin w swym opracowaniu:
Ze leni kamen w gorenjski
architekturi
(Zielony
kamień w architekturze
Gorenjska)
analizuje
wpływ tego typu surowca na poszczególne formy budownictwa,
począwszy
od budynkó\v
wzniesionych
w XVI
wieku.
:Ylarija Makarovic w artykule Narodna nosa (Strój ludowy) definiuje kategorie
stroju ludowego Słowenii i ustala ich charakterystykę
formalną
dla poszczególnych regionów.
W omawianym
zeszycie znaleźć można nadto artykuł
Angelos Bas, Obiranje
~melja
na kmećkih
posestvih
v Savinjski
doHni (Zbieranie
chmielu w gospodar3twach chłopskich w dolinie Sawinii) oraz obok działu recenzji i materiałów
także
bibliografię zawartości "Slovenskego Etnografa" (nr I - XXII).
Andrzej
Jahrbuch
des l\Juseums
fur
Volkerkunde
zu Leipzig.,
Band
Brencz
XXVII, Akademie-
-Verlag. Berlin 1970.
Tom otwiera
i N. N. Ceboksarova
z Moskwy (Ein halbes
poświęcony
historii półwiecza etnografii
:-adzieckiej. Kształtowanie
się etnografii, od jej naukowych początków do powstania
..szkoły radzieckiej",
autorzy omówili
w następujących
rozdziałach:
etnogeneza
; historia etniczna, geografia etniczna, socjologia etniczna, historia kultury i his-
Jah rhundert
l, -
Llld, t. 39
artykuł
A. 1. Perśica
sowjetische
Ethnographie)
258
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
i czasopism
toria społeczeństwa pierwotnego. Praca zaopatrzona jest wobszerne przypisy bibliograficzne
zawierające
wykaz podstawowej
literatury
z poszczególnych
dziedzin
omawianych w pracy. W kolejnym artykule (Zu einigen Problemem der Geschichte
der Naga) Werner Hartwig
omawia problemy
przeszłości
i teraźniejszości
ludu
Naga z pogranicza indyjsko-burmańskiego.
Autor zwraca uwagę na szybki proces
konsolidacji tego ludu, który l grudnia 1963 roku został proklamowany szesnastym
stanem Unii Indyjskiej.
Problematyce
azjatyckiej
poświęcone są jeszcze dwa artykuły.
Erika Taube
pisze o wierzeniach związanych z matką i dzieckiem u zachodnio-mongolskich
Tuwińców, (Mutter und Kind im Brauchtum
der Tuwiner
der Westmongolei).
Kristina
Lange w artykule o święcie Maidari w iwolgińskim klasztorze (Maidari-Fest
im
Ivolginsker
Kloster I) opisuje buddyjskie święto, które odbywa się w drugim letnim
miesiącu w klasztorze buddyjskim w Burjackiej ASSR.
Trzy kolejne artykuły traktują o plastyce Oceanii. Georg Holtker powraca jeszcze raz do omawianego juź w tomie XXIV problemu motywu matki i dziecka
oraz wyobrażeń pokrewnych
w rzeźbie w drewnie na Nowej Gwinei (Abermals:
Mutter-Kind-Motiv
Carl Laufer
und
verwandte
Vorstellungen
in
der
Holzplastik
Neuguineas).
o uroczystości maski u Mali-Baining (Die Mandas-Maskenfeier der Mali-Baining)
omawia wszelkie aspekty związanego z inicjacją święta
u podgrupy ludu Baining-Mali, zamieszkującej
wnętrze półwyspu Gazelle na melanezyjskiej Nowej Brytanii. Frank Tiesler w artykule o tarczach z taśmą nośną
z Nowej Gwinei (Tragbandschilde
aus dem Hatzfeldhaften-Gebiet
und dem Hinterland der Berlinhafen-Kuste,
Nard-Neuguinea)
przeprowadza
wnikliwą analizę kilkudziesięciu tarcz znajdujących się w różnych muzeach świata i dochodzi do wniosku, że tarcze te są elementem historycznie wcześniejszej warstwy kulturowej, który przetrwał
późniejsze
wędrówki
i nawarstwienia
kulturowe.
Na materiale
muzealnym oparty jest również artykuł Hansa Joachima Paproth'a
o niektórych
obiektach związanych z kultem niedźwiedzia w Etnologicznym Muzeum \\' Lipsku
(Uber einige Biirenkultobjekte
des Museums fur Volkerkunde
zu Leipzig). W artykule w sprawie instytucji wyższego urzędnika do spraw nawadniania
w Buleleng
w półn. Bali (Zur Institution
des obersten
Bewiisserungsbeamten
in BulelengNord-Bali)
Heinz Stingl omawia specyficzną formę "spółek wodnych", które przetrwały na Bali przez okres holenderskich
bezpośrednich rządów kolonialnych.
Problematyce
afrykanistycznej
poświęcone są dwa artykuły:
Hansa-Georga
Schinkel'a dotyczący prawa pasienia i pojenia u nomadów wschodniej i południowo-wschodniej
Afryki (Bemerkungen
zum Triinkund Weiderecht
der Nomaden
Ost- und Nordostafrikas)
oraz Petera Gobel'a o mosiężnych wyrobach kowalskich
z Nupe w Muzeum Etnologicznym w Lipsku (Gelbschmiedearbeiten
der Nupe im
Museums
fur
w artykule
Volkerkunde
zu Leipzig).
Dalsze dwa artykuły poświęcone są problematyce
europejskiej.
Są to: Saulvedisa Cimermanisa z Rygi o zaporach rybackich w Vidzeme i Letgale (Łotewska
SSR) w końcu XIX i na początku XX wieku (Fischsperren
in Vidzeme und Latgale
(Lettische
SSR) am Ende des 19. und zu Beginn des 20. Jahrhunderts)
oraz Waltera
Bottgera o współczesnej sytuacji wsi Suchodol w okręgu Burgas w Bułgarii (Zur
gegenwiirtigen
Situation
des Dorfes Suchodol, Bezirk Burgas, V. R. Bulgarien).
W końcu krótki artykuł Hansa Grimma poświęcony jest problematyce
antropologicznej, omawia mianowicie czaszkę mumii typu Palta cal o z Peru (Ein Mumienschiidel
vom Paltacalo-Typus
aus Peru).
Marek
Gawęcki
Recenzje, przeg!qdy
Jahrbuch
des Museums
fur
wydawnictw
Volkerkunde
i
259
czasopism
Band XX'VIII, Akademie-
zu Leipzig.,
-Verlag. Berlin 1972.
Niniejszy tom zawiera materiały z Konferencji Etnograficznej
poświęconej setnej rocznicy urodzin W. L Lenina, która odbyła się w Muzeum fur Volkerkunde
w Lipsku w dniach l i 2 kwietnia 1970 roku. Konferencja ta odbyła się pod hasłem:
"Znaczenie leninowskiej nauki dla ruchów narodowo-wyzwoleńczych
Azji i Afryki,
ze szczególnym uwzględnieniem
tradycyjnych
organów władzy". Jako pierwszy zamieszczono artykuł Klausa Timma: Leninizm, narodowy ruch wyzwoleńczy i badania
etnograficzne
(Leninismus,
nationale
Befreiungsbewegung
und
ethnographische
Forschung). Kolejna pozycja to krótki komunikat Juliana V. BromIeja: W. 1. Lenin
i etnografia (W. l. Lenin und Ethnographie).
Ditrich Treide w artykule: W sprawie
współodpowiedzialności
etnografii za dyskusję z koncepcjami neokolonialnymi
(Zur
Mitverantwortung
der
Ethnographie
fiir
die Auseinandersetzl/.ng
mit
neokolonialis-
ostro polemizuje z burżuazyjnymi
koncepcjami nowej "społecznej strategii rozwoju" byłych krajów kolonialnych,
którą reprezentuje
m. in.
R. F. Bernhardt. Następny artykuł traktujący
o problemach teoretycznych, to praca Gunthera Guhr: Ekonomiczne formacje społeczne jako podstawa marksistowskiego pojmowania strutkury w etnografii (Die okonomische Gesellschaftsformation
als Grundlage
der marxistischen
ethnographischen
Struktur
auffasung).
Autor zajmuje się w nim procesem przejścia od społeczeństwa plemiennego do państwowego.
T. A. Zdanko w artykułe:
Rozgraniczenie
narodowościowe
w Azji Środkowej
w aspekcie etnograficznym
(Die nationale
Abgrenzung
in Mittelasien
unter
dem
Aspekt der ethnographischen
Wissenschaft)
omawia pozytywne skutki leninowskiej
polityki narodowościowej realizowanej w stosunku do ludów radzieckiej Azji Środkowej. Szereg kolejnych artykułów traktuje o problematyce azjatyckiej: G. E. Markov: Dynamika organizacji społecznej u nomadów azjatyckich (Die Dynamik
der
gesellschaftlichen
Organisation
bei den Nomaden
Asiens);
Wolfgang Konig: Tradycyjny aparat władzy u Kazachów. Zmiana kolonialna - przebudowa socjalistyczna (Die traditionalle
Machtapparat
der Kasachen. Kolonialer
Wandel-sozialistische
Umgestaltung);
Ilja S. Gurvic z Moskwy: Rozwój Rad u ludów północy (Die Entwicklung
der Sowjets bei den Valkern
des Nordens); Kristin Lange: Pozycja ostatniego Dalai-Lamy podczas aneksji Tybetu przez Chiny (Die Position des letzten
Dalai-Lama
wiihrend
des Anschlusses
Tibets an die Volksrepublik
China);
Lidia
Icke-Schwalbe: Społeczno-polityczna
rola głównego wodza u grup Adivasi w centralnej Indii w procesie industrializacji
(Sozial-politische
Rolle der Oberhiiupter
bei Adivasi-Gruppen
in Zentralindien
im Prozess der lndustrialisierung);
Werner
Hartwig: Znaczenie tradycyjnych organów władzy w walce o tworzenie i umocnienie indyjskiego stanu Nagaland (Die Bedeutung der traditionellen
Machtorgane
fur
toschen
Konzeptionen)
den Kampf
um die Schaffung
oraz Hans-Dieter
Kubitscheck:
w Azji Południowo-Wschodniej
und Festigung
des indischen
Unionsstaates
Mniejszości
narodowe
i polityka
(Nationale
Minderheiten
und
Nagaland)
narodowościowa
Nationalitiitenpolitik
in Siidostasien).
Kilka kolejnych artykułów poświęconych jest zagadnieniom afrykanistycznym.
Tę grupę tematyczną otwiera praca Lothara Steina: Zmiana tradycyjnego
organu
władzy w świecie arabskim ze szczególnym uwzględnieniem stosunków u Beduinów
Aulad Ali w Arabskiej Republice Egiptu (Wandel traditioneller
Machtorgane
im
arabischen
Raum
Aulad
AI.i-Beduinen
Klaus
Timm
unter
besonderer
in der Arabischen
w artykule:
Tradycyjna
Berucksichtigung
Republik
ideologia
der
Verhiiltnisse
bei
den
Również o Egipcie pisze
i autorytety
religijne w Egipcie
Agypten).
260
Recenzje, przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
(Traditionelle
Ideologie
und religiose
AutoritCiten
in A:gypten).
Irmgard Sellnow
pisze o instytucji wodzostwa w Ghanie, analizując zmiany jakie zaszły w trzech
okresach, a mianowicie od początków kolonizacji do roku 1901, od roku 1901 do
1957, tj. do uzyskania niepodległości, oraz w okresie niepodległości. Tytuł tego artykułu brzmi: Wódz między tradycją, przystosowaniem
a polityką. Przyczynek do
historii tradycyjnych
organów władzy w Ghanie (HCiuptlinge zwischen Tradition,
Anpassung
und
Politik.
Ein
Beitrag
zur
Geschichte
traditioneller
Machtorgane
in
Podobnym problemem zajmuje się Thea Biittner w artykule: Polityczna
i społeczna pozycja feudalnej
lub semi-feudalnej
arystokracji
w walce ludów
Afryki o postęp narodowy i społeczny (na przykładzie Ugandy) (Zur politischen
und sozialen Stellung
der feudalen
bzw. semi-feudalen
Aristokratie
im Kampf der
Ghana).
Volker
Afrikas
um den nationalen
und sozialen
Fortschritt
(vorwiegend
am Beispiel
Kolejne artykuły afrykanistyczne,
to: Helmuta Mardek'a o miejscu sił
tradycyjnych
w konstytucyjno-prawnym
mechanizmie państwowym
niepodległych
państw afrykańskich.
Analiza ghańskiego rozwoju (Der Platz der traditionellen
KrCifte
im verfasungsrechtichen
Herschaftsmechanismus
unabhCingiger
afrikanischen
Staaten.
Eine Analyse
der ghanesischen
Entwicklung);
Horsta Stóber'a
o stosunku między tradycyjnymi
organami władzy a procesem etnicznej i klasowej
konsolidacji w Afryce (Zum Verhiiltnis
zwischen traditionellen
Machtorgannen
und
den Prozessen der ethnischen
und klassenmCissigen Konsolidierung
in Afrika);
Marianne FriedHinder w sprawie przezwyciężenia
plemiennych tendencji partykularnych w Gwinei - ze szczególnym uwzględnieniem
polityki językowej (Zur Frage
Ugandas».
der
derer
Uberwindung
stammespartikularistischer
Beriicksichtigung
przywódcze i ruchy
sunków w Tanzanii
der
Tendenzen
Sprachenpolitik);
narodowo-wyzwoleńcze
(Traditionelle
in
Guinea
-
unter
Jiirgena Herzoga: Tradycyjne
ze szczególnym uwzględnieniem
FuhrungskrCifte
und
nationale
beson-
siły
sto-
Befreiungsbewe-
oraz Wolfganga Liedtkego o znaczeniu badań nad procesami społeczno-ekonomicznymi
w dużych osadach' wiejskich w Afryce (Die Bedeutung des Studiums sozialokonomischer
gung
unter
besonderer
Processe in Liindlichen
Berucksichtigung
der
Verhiiltnisse
Grossiedlungen
in Afrika).
in Tanzania)
Pięć kolejnych artykułów
poświęcono problemom
amerykanistycznym.
Julia
Petrova-Averkeva
z Moskwy pisze o roli wodza plemiennego w warunkach kolonizacji Ameryki Północnej (Uber die Rolle der StummeshCiuptlinge
unter den Bedingung
der Kolonisierung
Nordamerikas).
Następne
artykuły:
Lothar Drager:
Zmiany w systemie wodzów plemiennych u centralnych Algonkinów w warunkach
polityki Stanów Zjednoczonych w stosunku do Indian (Wandlungen
im System der
Stammeshiiuptlinge
bei der
Zentral-Algonkin
unter
den
Bedingung
der
US-ameri-
Rolf Krusche: Ugrupowanie społeczne i autorytet polityczny u plemion w centralnym terytorium Plains i ich zmiany historyczne (Sozia!e
Gruppierung
und
politische
AutoritCit
bei indianischen
StCimmen
im ZentralPlains-Gebiet
und ihr historischer
Wandel); Ursula Schlenther:
Zmiany w kulturze
wiejskiej na terytoriach andyjskich, ze szczególnym uwzględnieniem
organów władzy (Wandel der Dorfskultur
in den Andengebieten
unter besonderer
Berucksichtigung der Machtorgane).
Problematykę
amerykanistyczną
niniejszego tomu zamyka
artykuł Lajosa Bogiara z Budapesztu: Wódz i czarownik u Indian Piaroa z Wenezueli (Hiiuptling
und Medizinmann
bei den Piaroa-Indianern
(Venezuela».
Dwa ostatnie artykuły tomu XXVIII poświęcone są zagadnieniom australijskim.
Są to mianowicie: Fredericka G. G. Rose: Etnografia w służbie zachodnioniemieckiego neokolonializmu.
Przykład
australijski
(Ethnographie
im Dienst des westdeutschen
Neokolonialismus:
Ein
australisches
Beispiel)
oraz Helmuta
Reim:
kanischen
Indianerpolitik);
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
261
i czasopism
W sprawie klasowej sytuacji i ruchu "Land Rights" pierwotnych mieszkańców północnej i północno-zachodniej
Australii (Zur Klassensituation
und zur Land RightsBewegung der Ureinwohner
Nord- und Nordwest-Australiens).
Marek
bsterreichische
1973, z. 1-4,
5S.
Zeitschrift
fur
Volkskunde.
(Nowa seria)
Gawęcki
t. 27 (76), Wiedeń
356.
Zeszyt pierwszy:
70 Jahre. Eine Bibliographie
seiner
Kriss 70 lat. Bibliografia jego publikacji od 1926 do 1972); L Baumer, Der Wissenschaftscharakter
der Volkskunde,
insbesondere der Religosen
Volkskunde
(Naukowość
etnografii,
a w szczególności
etnografii religii); H. Haid, Brauchtum
im btztal
und die Verordnungen
in den
Jahren 1739-1836 (Zwyczaje w Otztal i zarządzenia
w latach 1739-1836); K. Bayr,
Das Wenden im Raume Gmunden,
Oberosterreich
(Obracanie w okolicy Gmunden,
Górna Austria), chodzi tu o ludowy sposób leczenia przez obracanie chorego; L. Kretzenbacher, Ein Monchs-Flugblatt
vom Athos 1971 (Zakonnicza ulotka z góry Athos
Veroffentlichungen
L. Schmidt,
von
Rudolf
Kriss
1926 bis 1972 (Rudolf
1971).
Zeszyt drugi: K. Ilg, Tracht und Mode an zwei grossen Zeitwenden.
Am Ende
und heute (Strój i moda na przełomie dwóch wielkich epok: końca średniowiecza i dziś); L. Schuller, Zur "Volkskunde
des Fahrrades"
(Z etnografii
roweru); J. G. Haditsch, Die mineralogische
Zusammensetzung
des "Blutsteins"
vom
Grimming
(Steiermark).
Ein Beitrag
zur steirischen
Volksmedizin
(Mineralogiczna
struktura "krwawego kamienia" z Grimming Steiermark. Przyczynek do styryjskiej
medycyny ludowej); R. Pittioni, Nachtrag zur Tiroler Gasthausarchaologie
(Uzupełnienie do tyrolskiej archeologii dotyczącej karczmarstwa).
Zeszyt trzeci: H. P. Fielhauer, "Maulgabe"
und "Mahlgemeinschatt".
Darstellung
und Deutung eines Brauches am Beispiel Niederostereich
("Gębowa" ofiara i "wspólnota biesiadna". Opis i znaczenie jednego zwyczaju na przykładzie Dolnej Austrii);
l. B. Graefe, Brettlrutschen.
Ein Kinderspiel
am Neusiedlersee
(Ślizganie się na
desce. Zabawa dziecięca z Neusiedlersee); W. Mieder, Das Sprichwort
in den Dorfund Kalendergeschichten
von Ludwig
Anzengruber
(Przysłowie w wiejskich i kalendarzowych historiach wg. Ludwika Anzengrubera).
Zeszyt czwarty: K. Teply, Die Herkunft
der Wiener Annahand-Reliquie
(pochodzenie wiedeńskiej relikwi ręki Anny); H. Hochenegg, Das Zauberbuchlein
eines
Oberinntaler
Bauern aus dem Beginn des 20. Jahrhunderts
(Czarodziejska książeczka
chłopa z terenu górnego lnnu z początku dwudziestego wieku); S. Balint, Die Verehrung des Hl. Johannes des Evangelisten
im alten Ungarn (Kult św. Jana ewangelisty
w dawnych Węgrzech); K. D. Sievers, Volkskundliche
und kuUurgeschichtliche
des MittelaUers
Museen
in Danemark.
Museen
anhand
Eine DarsteHung
ausgewiihlter
Beispiele
von Sammlungen
und
Aktivitaten
diinischcr
(Etnograficzne i historyczno-kulturowe
muduńskich muzeów na podstawie wybranych
zea w Danii. Opis zbiorów i aktywów
przykładów).
W etnografii austriackij pojawiło się nowe określenie, a mianowicie etnografia
roweru. Kolejny to przykład, obok etnografii
samochodu, czy etnografii
religii,
262
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
i czasopism
poszukiwań metodologicznych w przedmiocie traktowania
tej dyscypliny jako zbioru różnych elementów kulturowych.
Autorka nowego terminu wyróżnia w etnografii roweru takie zagadnienia, jak: upowszechnianie się roweru, rola roweru w życiu codziennym, rowerowe maskotki, nazewnictwo - zwroty i humor, patron i wota
oraz rola roweru w zabawie i sporcie. Ich analizę wspiera Schuller bogatym materiałem ilustracyjnym.
Walerian
Sobisiak
Zeitschrift
fur Ethnologie,
Organ der Deutschen Gesellschaft fUr Volkerkunde
und der Berliner
Gesellschaft
flir Anthropologie,
Ethnologie und Urgeschichte,
Braunschweig, t. 95: 1970, zeszyt 1-2, ss. 316.
Przegląd artykułów rozpocznijmy od publikacji o charakterze
amerykanistycznym. J. Spinner (Gehauftes Vorkommen
von Taurodontismus
in prahistorischen
und
rezenten
Populationen
in
Nord
und
Mittelchile.
Versuch
eines
palaodontolo-
analizuje
uzębienie naj starszych populacji na terenie prekolumbijskiej
Ameryki Południowej
w celu ustalenia składu antropologicznego
pierwszej fali osadniczej, która z obszarów azjatyckich dotarła na kontynent amerykański.
R. Campa Soler z Urugwaju
(Vicus-Pabur,
Aportes al conocimiento
de un nuevo complejo cultural de data precolombina)
charakteryzuje
cechy stylistyczne i morfologiczne nowej kultury archeologicznej z terenu północnego Peru o nazwie Vicus-Pabur z okresu 600-800 r. p.n.e.
Argentyński archeolog D. E. Ibarra-Grasso
(La escritura
precolombina
de los antiguos Mochicas sobre pallares
o porotos) charakteryzuje
naj starsze zabytki pisma
hieroglificznego
w Nowym 8wiecie, datowane na okres sprzed 1000 i więcej lat
od czasów panowania Inków w Peru. D. Dlitting (On the Inscription
and Iconography of Kuna-Lacancha
Lintel
1) analizuje hieroglify Majów z jednej ze stel
odkrytych w r. 1956. H. Rammow (Analyse einer Verwandtschaftsierminologie
vom
Iroquois-Typ)
zajęła się terminologią pokrewieństwa,
porównując zc sobą materiał
z Nowej Gwinei z modelem stosunków pokrewieństwa
wypracowanym
w oparciu
o dane pochodzące od Irokezów. U. Wiesemann (Purification
among the Kaingang-Indians
today) przeprowadziwszy
w roku 1967 badania nad grupą Indian brazylijskich Kaingang dzieli się swymi obserwacjami
na temat obrzędu oczyszczenia
magicznego, w którym brała udział. Badacz szwajcarski R. Fuerst (Une civilisation
du palmier) ukazuje na tle porównawczym
rolę palmy w kulturze materialnej i życiu ekonomicznym brazylijskich Indian Xikrin ze stanu Para. Interesujące
rozważania na temat losu Indian brazylijskich
Amazonii zawarte zostały w artykule
E. Galvao (Indians and Whites in the Brazilian
Amazon), w którym autor zwrócił
uwagę na takie zjawiska, jak: detrybalizacja,
akulturacja,
marginalizacja
i depopulacja tubylczej ludności tego regionu. J. R. Carrasco Hermoza w oparciu o badania terenowe i trudno dostępną literaturę misyjną opracował zarys etnografii Indian
Machiguenga z Peru (La tribu Machiguenga: algunos aspectos de S1/ cultural.
Z pogranicza amerykanistyki
i afrykanistyki
pochodzi artykuł A. Pollak-Eltz
(Der Egung1inkult
der Yoruba in Afrika
und in Amerika),
w którym autorka pogischen
Beitrages
zu einer
Rassengeschichte
der Erstbesiedlung
Amerikas)
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
263
i czasopism
równuje formy czci przodków na terenie Nigerii z obrzędami i kultami synkretycznymi, popularnymi wśród murzyńskiej ludności Brazylii.
W artykule zmarłej w r. 1965 H. Plazikowsky-Brauner
(Die Schinascha in WestAthiopien)
znajdujemy informacje dotyczące jednego z najmniej dotąd poznanych
ludów zachodniej Etiopii, zebrane przez autorkę w latach 20- i 3U-tych XX w.
Dwa artykuły poświęcone zostały problematyce
nowogwinejskiej:
E. Schlesier
(Die Begriffe
"Papua"
und
"Melanesier"
in den anthropologischen
Untersuchungen)
zastanawia się nad dziejami terminów: Papuas i Melanezyjczyk, ich zakresami oraz
przydatnością w świetle współczesnych ustaleń językoznawczych,
antropologicznych
i etnograficznych;
L Schwidetzky (Papua und Melanesier
nach anthropologischen
Dntersuchungen)
kontynuuje
te rozważania
i uzupełnia
ustalenia
poprzedniego
autora.
"IN omawianym tomie znajdujemy
również dwie rozprawy, których tematyka
zainteresować może każdego etnografa. Pierwsza z nich, to artykuł Hansa Fischera
(Vólkerkunde:
Ein Bi/d der Nachbarn),
który opracował rezultaty ankiety mającej
wykazać stopień znajomości problematyki
etnograficznej w środowisku przedstawicieli pokrewnych nauk, takich jak socjologia, politologia, geografia, ekonomia itp.
Pytania dotyczyły samego przedmiotu
etnografii powszechnej
(Volkerkunde),
jej
miejsca w strukturze nauk społecznych, zainteresowań
terytorialnych
i problemowych. Autor słusznie zauważył, iż znajomość istoty badań etnograficznych
w środowisku tych ludzi, którzy często decydują o rozwoju naszej dyscypliny, funduszach,
jej potrzebach itp., jest niezbędna, aby móc przeciwdziałać mylnym sądom i podnosić faktyczną rangę badań etnograficznych.
Przypuszczać można, iż przeniesienie
doświadczeń proL Fischera na nasz grunt byłoby również pożyteczne, a wyniki
podobnej ankiety dałyby środowisku etnograficznemu
wiele do myślenia.
Cennym przyczynkiem do dziejów europejskiej myśli etnograficznej
jest wnikliwe studium tego samego autora poświęcone analizie najwcześniejszych
określeń
..nauki o kulturze" (Vólkerkunde,
Ethnographie,
Ethnologie.
Kritische
kontrolle
der
jriihesten
Belege). Autorowi udaje się ustalić pochodzenie
nazwy "Volkerkunde",
kt{lra pO\\istała na terenie północnych Niemiec w latach 7U-tych XVIII w.; dokonuje
także przeglądu dotychczasowych poglądów na temat pochodzenia nazwy "etnograia". wreszcie ukazuje w jaki sposób doszło do narodzin terminu "etnologia", który
początkowo (1787-1839) przyjął się tylko we Francji, a następnie w XIX w. rozprzestrzenił się także na inne kraje Europy. Wnioski i stwierdzenia zawarte w tym
artykule z pewnością okazać się mogą przydatne dla rozważań nad naj dawniejszymi
polskimi określeniami etnografii i ich związkami z nauką zachodnioeuropejską.
Aleksander
Posern-Zieliński
Zeitsch rift fiir Ethnologie,
Organ der Deutschen Gesellschaft fUr Volkerkunde
clnd der Berliner Gesellsehaft
fUr Anthropologie,
Ethnologie uncI Urgeschichte,
Braunschweig, t. 96: 1971, zeszyt 1-2, ss. 316.
Dwa artykuły
Foundation
'Z\':.
poruszają
Sacrifice
Motif
ofiar zakładzino\\'ych
problematykę
in Legend,
etnografii
Folksong,
Europy:
Game
P. G. Brewster (The
analizuje ślady
głównie bałkańskim,
and Dance)
w folklorze południo\voeuropejskim,
Recenzje,
a G. Nagy (Die Arbeitsphasen
der Orossen
Ungarischen
przeglądy
wydawnictw
der herkommlichen
Tiefebene
auf der Puszta
i c.:usopism
im mittleren
Te!,
przedstawia trasiew, ilustrując artykuł zdję-
Feldbestellung
von Vdscirhely)
dycyjne fazy takich czynności rolniczych, jak: orka,
ciami i schematami.
Etnografii Azji dotyczy artykuł M. Hermannsa (Die Weltanschaung
der alttibetanischen
Hirtennomaden),
który zawiera rozważania
na temat światopoglądowych
treści zawartych w mitach i wierzeniach o świecie nadprzyrodzonym.
Zagadnienia afrykanistyczne
omawiają: T. O. Beidelman (Nine Kaguru Tales),
który publikuje folklorystyczne teksty bantuskiego ludu Kaguru z Tanzanii; S. Paul
(Afrikanische
Fangsteinchenspiele),
zestawia różnorodne formy dziecięcej gry w kamyki; de Jager E. J. (Contemporary
African
Art in South Africa),
prezentujący
współczesnych
artystów murzyńskich
z Południowej
Afryki i ich twórczość oraz
D. Soen i P. de Comarmond
(Modern
Co-operation
and the Male Mutual
Help
Associations
in the Land Of Basso., South Cameroon),
którzy w oparciu o badania
terenowe analizują sposoby i możliwości wykorzystania
tradycyjnych
form pomocy
wzajemnej do rozwoju ruchu spółdzielczego.
Najwięcej miejsca poświęcono problematyce amerykanistycznej.
S. Askin-Edgar
(Die
heiligen
Pfeile
der
Cheyennes
und
ihr
Hilter;
Die
Cheyennes
und
der
letzte
w dwóch artykułach zwróciła uwagę na przeżytki dawnych wierzeń Szejenów zamieszkujących
Oklahomę (USA) oraz na rolę ostatnich
szamanów w podtrzymywaniu
tradycji plemiennej, J. Ch. Spahni (Lieux de ca/te
precolombines
et actuels du Departement
de Puna, Perau) ukazuje, w jaki sposób
ruiny prekolumbijskich
świątyń są obecnie wykorzystywane
przez kiczuańskich
wieśniaków - jako miejsca ofiar i magicznych zabiegów. T. Hartmann (Zar botanischen Nomenklatur
der Bororo-Indianer)
zajęła się botaniczną taksonomią Indian
Bororo z brazylijskiego
stanu Mato Grosso, natomiast J. Riester (1Vledizinmiinner
und Zauberer
der Chiquitano-Indianer)
poświęcił swój artykuł, oparty o badania
terenowe z lat 1963-1965, indiańskim szamanom i znachorom ze wschodniej Boliwii.
Znany amerykanista
węgierski L. Boglar (Zur kulturgeschichtlichen
Stellung
der
Nambikuara-Indianer)
na przykładzie przebadanego przez siebie plemienia brazylijskiego zastanawia się nad definicją "grup marginalnych".
prowadzących zbierackołowiecki półkoczowniczy tryb życia.
Interesujący
przyczynek opublikował R. Wagner (Albert von Thinws:
Die harmonikale
Symbolik
des Alterthums.
Ein seit 100 Jahren
vergessenes Werk), który
omówi! dzieło XIX-wiecznego badacza starożytności, koncentrując się na jego wkładzie do współczesnej filozofii, historii kultury i religioznawstwa.
Podobnie jak w tomie poprzednim, również i w tym na specjalną uwagę zasługuje wypowiedż prof. Hansa Fischera z hamburskiego
Muzeum Etnograficzno-Archeologicznego. W artykule Argumente
zur Wissenschaftsgeschichte
zajął się on bardzo aktualnym
- również dla nas - problemem właściwego nauczania historii
etnografii. Stwierdzi! jednocześnie. iż wykładowcy spotykają się z niechęcią studentów wobec konieczności przyswajania
tej tematyki. U podstaw tych "oporów" znajdują się: bezrefleksyjna
negacja emocjonalna
wszystkiego
tego co "historyczne".
nieufność do metodologii humanistyki
połączona z fascynacją metodami typowymi
dla nauk ścisłych, zwrot od relatywizmu
metodologicznego
do podstawy poszukującej jedynej. słusznej i właściwej \\7 każdej sytuacji teorii, wreszcie przekonanie.
iż obciążanie własnych umysłów balastem nieaktualnych
teorii tłumi oryginalność
spojrzenia. Dalej autor formułuje
argumenty
na rzecz obrony historii etnografii
i etnograficznych
orientacji teoretycznych. Znajomość idei powstałych w przeszłości.
ktilre w różnych postaciach egzystują nadal w dziełach naukowych. jest według
Hiiter
der heilligen
Pfeile)
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i
265
czasol~ism
Fischera niezbędna do zrozumienia
rzeczywistości.
Bez tej wiedzy stwierdza
dalej Fischer - nie tylko nie można zrozumieć klasycznych tekstów, ale także jest
ona potrzebna dla lektur współczesnych. \V przeciwnym wypadku możemy się narazić na niezrozumienie szeregu podstawowych pojęć, terminów czy koncepcji. Od;'ębnym zagadnieniem
jest według autora artykułu
konieczność częstego sięgania
do prac klasyków, gdyż w nich znajdują się liczne niewykorzystane
idee i pomysły,
które dla współczesnych badaczy mogą się stać cenną inspiracją naukową. Artykuł
zainteresuje z pewnością nie tylko dydaktyków, ale wszystkich tych, którym bliskie
~ą problemy historii etnografi i metodologii.
Aleksander
Zeitschrift
Volkskunde.
gart.
fur
Halbjahrsschrift
1971; R. 68, z. 1 -
Volkskunde.
R. 67, z. 1 i 2 -
Posern-Zieliński
der Deutschen
Gesellschaft
fur
1972, R. 69, z. 1 i 2 - 1973. Stutt-
Zeszyt 1/71. G. Lutz, Volkskunde
und Kulturanthropologie.
Zur Frage der Ortsunseres Faches (Etnografia i antropologia
kulturalna.
Problem miejsca
naszej dyscypliny); I. M. Greverus, Kulturanthropologie
und Kulturethologie.
"Wende zur Lebenswelt"
und "Wende zur Natur"
(Antropologia
kulturalna
i etologia
kulturalna. "Zwrot do życia w świecie" i "zwrot do natury"); U. Jeggle, Beharrunq
()der Wandel? Fragen an eine kulturanthropologish
ausgerichtete
Ethnologie
(Stałość albo zmiana? Problem antropologiczno-kulturowego
ukierunkowania
etnologii);
I....Pretzell, Das volkskundliche
Museum als Schau populiirer
Leistungen
(Etnograficzne muzeum jako pokaz powszechnych osiągnięć); K. S. Kramer, Zur Problematik
bestimmung
i:istoTischeT Volkkunde.
Einige
BemeTkungen
ZUT HeTmann
BausingeTs
gleichnamigen
im "Abschied
vom Volksleben"
(Z problematyki
etnografii
historycznej.
Pewne spostrzeżenia do przenośnego określenia użytego przez Hermana Bausingera
'." pracy "Pożegnanie z życiem ludowym"); Z. Rudy, StTukturelle
Beachtungen
zu
d<'n Ehe- und Familienverhiiltnissen
im Kaukasus
(Strukturalne
obserwacje
rodziny i stosunków rodzinnych na Kaukazie); J. Vafeka, Das 1Jolkst'iimliche Bauwesen
im Volkskundlichen
Atlas der CSSR (Ludowe budownictwo
w atlasie etnograficzr~ym Czechosłowacji).
Zeszyt 2/71. M. Scharfe, KontrakultuTale
Aspekte in del' empirischen
Religionsforschung. ObeTlegungen zum Problem
des religiosen
Separatismus
(Przeciwkulturowe aspekty w empirycznych
badaniach nad religią. Rozważania nad problemem
religijnego separatyzmu);
V. Karbusicky,
Die Instrumentalisierung
des Menschen
in Soldatenlied (Instrumentalizacja
człowieka w żołnierskiej piosence); D. Kramer,
Aufsatz
Probleme
del' gesellschaftlichen
curopiiischen.
Ethnologie.
Zur
und
beruflichen
Diskussion
um
Praxis
"Wern
in del' Kultw'soziologie
niitzt
und
(Problemy
etnologii. Z dy-
Volkskunde?"
społecznej i zawodowej praktyki w socjologii kultury i europejskiej
skusji "Komu przyda się etnografia?";
G. Lutz, Riickfall
oder Methode? Bemerkungen zu einern leidigen Thema (Powrót albo metoda? Spostrzeżenia
do przykrego
tematu); U. Jeggle, Weitere BemeTkungen zu einem offenen Thema (Dalsze spostrzeżenia otwartego tematu).
21)(;
Recenzje,
przegLqdy
wydawnictw
i czasopism
Zeszyt 1/72. L. Kriss-Rettenbeck,
Was ist Volkskunst?
(Co to jest sztuka ludowa);
D. Kramer, "Kreativitiit
in der "Volkskultur"
(Tworzenie w kulturze ludowej);
U. Jeggle, Fremdheit und Initiative.
Verbemerkungen
zu einer Variante
des soziokultureUen
Wandels (Obcość i inicjatywa.
Wstępne uwagi wariantu socjokulturowej zmiany); H. Plath, Elendswohnungen
in der Altstadt
Hannover um 1933 (Nędzne mieszkania na starym mieście Hanoweru około 1933 r.); G. Wiegelmann, Neuere
Beitriige
;cur historischen
und ethnologischen
Nahrungsforschung
(Nowe przyczynki
historycznych i etnologicznych badań nad pożywieniem). Zawartość drugiego zeszytu
pominięto z braku egzemplarza.
Zeszyt 1/73. H. M. Artus, Kultur
aIs System (Kultura jako system); G. Lutz,
Johann
Ernst
Fabri
und
die Anfiinge
der Volkstorschung
im ausgehenden
18. Jahr-
(Jan Ernest Fabri, pierwociny badań ludoznawczych na początku osiemnastego wieku); E. Klusen, Heinrich Heine und der Volkston (Henryk Heine i ludowa melodia); E. Moser-Rath, Gedanken zur historischen
Erziihlforschung
(Pomysły
dotyczące historycznych badań nad opowiadaniami).
Zeszyt 2/73. D. R. Moser, Werte-Fakten-Symbolik
und normative
Kultur.
Zum
Beispiel:
Die "Freiheitskerze"
(Wartość-fakt y-symbolika i kultura normatywna. Na
przykład "świeca wolności"); R. Schenda, Volksmedizin
- was ist das heute? (Co to
jest dzisiejsza medycyna ludowa?); E. Rudolph, Der erste Weltkrieg und die weisse
hundert
Gemse. Zur
Frage
weisser
Wildtiere
aIs Verkorperung
des Artgeistes
der
Gattung
Pierwsza wojna światowa i biała kozica. W sprawie białych dzikich zwierząt będących ucieleśnieniem zwyczajowego ducha gatunku); W. Gseie, Normannisches Fachwerk (Normancka
fachówka); D. R. Moser, Christus aIs "Aufhocker?"
(Chrystus
"noszony na plecach").
Większość artykułów
zamieszczonych
w omawianych zeszytach porusza problemy metodologiczne, nawiązując w nich do toczącej się w Republice Federalnej
Niemiec dyskusji nad nową nazwą dla nauk Volkskunde
i Volkerkunde,
ich miejscem, zadaniami i przedmiotem badań. Zapoczątkowała ją ogólnonicmiecka narada
przedstawicieli
ośrodków uniwersyteckich
oraz Niemieckiego Towarzystwa Ludoznawczego odbyta w Kilonii w październiku 1968 r. oraz debata kolejna, z udziałem tych samych ośrodków, przeprowadzona
we wrześniu 1970 r. w Falkenstein.
Zasadniczą trudność, dotąd nierozwiązaną, stanowi problem klasyfikacji Volkskunde
i Volkerkunde.
Dotychczasowe określenia i zawarte w nich treści przeżyły się, w tym
względzie wszyscy dyskutanci są zgodni. Przyjęcie nowych, natrafia na olbrzymie
trudności. Do wyboru przedstawiono takie propozycje, jak: antropologia kulturowa,
kulturologia, socjologia kultury, europejska etnologia, kulturologia społeczna, historia kultury, antropologia społeczna. Wg G. Lutza, Volkskunde
und Kulturanthropologie. Zur Frage der Ortsbestimmung
unseres Faches dyskusja idzie w kierunku
"zaszufladkowania"
nauki o kulturze do antropologii społecznej, bądż do antropologii kulturowej. W ramach pierwszej uczestniczyłaby etnografia współdziałając obok
socjologii, politologii, psychologii społecznej, nauki o komunikowaniu
się, historii
społecznej i geografii społecznej, w zakresie rozwiązywania
ogólnych problemów
społeczno-naukowych.
Wszelkie elementy kulturowe
oraz implikacje
współżycia
międzyludzkiego pozostawałyby poza zasięgiem obserwacji. Udział etnografii w antropologii kulturowej
obok etologii, tj. dyscypliny zajmującej się porównawczymi
badaniami zachowań, socjologii kultury, historycznych nauk o kulturze oraz antropogeografii, pozwala przy ich współudziale na lepsze rozwiązywanie problemów kulturowych, z niewystarczającym
jednak dostrzeganiem problemów społecznych. W do-
Recenzje,
przegLqdy
wydawnictw
267
i czasopism
tych czasowej dyskusji zdaje się przeważać ten ostatni pogląd, chociaż Lutz proponuje połowiczne rozwiązanie, tj. nazwę: europejska etnologia i (albo jako) antropologia kulturowa. Przyszłość okaże, która z koncepcji zwycięży.
Walerian
Arts et Traditions
Populaires.
Revue trimestrielle
Fran<;aise. 18 annće, Paris 1970, z. 1-3, 4, ss. 488, iI.
Sobisiak
de la Societe d'Ethnographie
18 rocznik "Arts et Traditions
Populaires"
jest ostatnim ukazującym
się pod
dotychczasową nazwą. Wydawcy doszli do słusznego wniosku, że należy zmodernizować przestarzałą już - dodajmy nienajlepszą - szatę graficzną czasopisma, a zarazem postanowili zmienić i tytuł. Od roku 1971 kontynuację
ATP stanowi nowy
kwartalnik
"Ethnologie Fran<;aise", wychodzący pod tym samym patronatem
Societe d'Ethnographie
Franc;;aise. Prezentuje się on znacznie korzystniej od swego
poprzednika; nieco poszerzony format, trój szpaltowa kolumna drukowana
drobną
lecz bardzo czytelną czcionką, doskonały gatunek papieru, ze smakiem opracowana
szata graficzna - wszystko to uatrakcyjnia
nowy tytuł i nadaje mu prawdziwie
nowoczesny wygląd. (Omówienie treści nowego kwartalnika
zob. na s. 270-272).
Wróćmy jednak do starego tytułu i zobaczmy co proponuje czytelnikowi na
pożegnanie ostatni jego rocznik. Ukazał się on w dwóch zeszytach, z których pierwszy, w potrójnej objętości (nr 1-3) potraktowany
został przez redakcję jako "numer
specjalny" poświęcony folklorowi literackiemu. Specjalność numeru polega głównie
na tym, że większość z zamieszczonych w nim ośmiu artykułów ma charakter rozpraw teoretycznych - w przeciwieństwie do tradycyjnego profilu czasopisma, w którym dominują prace o charakterze
inwentaryzacyjno-opisowym
z najróżniejszych
dziedzin etnografii. Poza tym bowiem zestaw prac opublikowanych
w specjalnym
numerze sprawi.a wrażenie raczej wykorzystania
ostatniej szansy "upchnięcia" zalegających remanentów redakcyjnych,
niż przemyślanej
koncepcji wydawniczej. Tematyczną przypadkowość
rozpraw usiłuje uzasadnić w obszernym słowie wstępnym p. Redaktor Naczelna, kokieteryjnie zdająca się na sąd czytelników co do słuszności kryteriów, wedle których podciągnęła je do wspólnego mianownika
- folkloru. W świetle lektury zeszytu jej argumentacja
okazuje się jednak mało przekonywająca.
Pożegnalną ucztę zgotowaną czytelnikom przez redakcję otwiera ciężkostrawna,
cytatami zawiesista zupa, uwarzona na kościach cudzych poglądów przez samą Naczelną (M.-L. Teneze, Du conte merveilleux
comme genre, s. 11-65) 1. Autorka wykazując się dużą znajomością europejskiej literatury przedmiotu -- z której nader
często cytuje całe ustępy - próbuje, ginąc w powodzi słów, to polemizując to powtarzając dawno odkryte prawdy, wyprowadzić własną teorię opowieści fantastycznej
(cudownej).
Po tej specialite de la maisan następuje mało strawna "przystawka na zimno"
autorstwa M. Sori.ano (Une discussion sur Ie folklore
au XVIIe
siecle, s. 67), który
1 Do tych kulinarnych
maksymę
A. van Gennepa:
pour tOllS scs lecteurs".
porównań
,.Dans un
prowokuje
sama
numer o de revue,
redakcja
il doit
cytując
w słowie
wstępnym
y avoir a boj,re et a manger
268
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopi.m
odgrzebał zastarzały spór, sprzed równo 300 lat, między Perraultem
a Racinem na
temat Alcesty. Praca ma - wbrew tytułowi - charakter
historyczno-filologiczny
i dotyczy głównie realiów literackich epoki, a tylko pośrednio tego, co zwykliśmy
uważać za folklor.
Trzy kolejne pozycje stanowią najbardziej zwartą pod względem tematycznym
część numeru a zarazem naj pełniej odpowiadają jego założeniom. Pierwsza z nich
(D. Fabre, J. Lacroix, Sur la production
du recit populaire,
s. 91) jest rozprawą tcoretyczną na temat mechanizmu tworzenia opowiadania ludowego. Biorąc za podstawę analizy zarejestrowany
u pewnej langwedockiej narratorki i utrzymany w oryginalnej formie opowiadania-lamentacji
wariant motywu "syn zamordowany"
(nr
939 w systemie Aarnego), autorzy śledzą mechanizm powstawania
formy i stwierdzają, że jest ona produktem narratywizacji
konkretnego motywu będącego stałym
składnikiem danej kultury i że realizuje się przez kontaminację różnych obiegowych
wątków oraz integrację szeregu innych wariantów.
Przedmiotem
następnej rozprawy jest analiza czynników, które wpłynęły na
ukształtowanie
wyobrażeń fantastycznych
w folklorze dwóch alpejskich regionówSabaudii i Deltinatu (Ch. Joisten, De quelques sources d'influences
dans la formation
des recits U~gendaires alpestres, s. 141). W metodycznie wzorowym ujęciu autor wyróżnia trzy kategorie tych czynników, których wpływ znalazł odbicie w alpejskich
legendach i podaniach, a mianowicie: wpływ religii chrześcijańskiej
i Kościoła katolickiego; wydarzenia historyczne, których ślady zachowały się w pamięci ludności;
wpływ literatury kolportowanej
i obraźnictwa "ludowego". Ponadto uwzględnia on
także tradycje gallo-romańskie
widoczne w warstwie językowej oraz wpływy środowiska fizycznego, a zwłaszcza społecznego (w myśl zasady, że wszelka działalność
ludzka znajduje odbicie w folklorze słownym). Swe tezy wsparł autor treściwym
materiałem dowodowym i przekonywająco uzasadnił.
Wreszcie autor trzeciej rozprawy omawianego cyklu, J.-C. Dinguirard, w artykule Notes sur une folklorisation
(s. 159) zajmuje się na przykładzie folkloru małej,
wysokogórskiej
wsi pirenejskiej
procesem folkloryzacji
konkretnego
faktu historycznego z niezbyt odległej przeszłości. Przedmiotem procesu stała się niezwykła postać miejscowego proboszcza, Paula Mothe, żyjącego w latach 1765-1855, człowieka
wykształconego, poety, a równocześnie kutwy i bezwzględnego wyzyskiwacza miejscowej ludności, parającego się czarną magią "bezbożnika", posądzanego o czary
i konszachty z diabłem. Autor przedstawiwszy
jego życiorys wykazał następnie, jak
niesamowita działalność despotycznego duszpasterza obrosła w legendę i zobiektywizowawszy się w zbiorowej świadomości lokalnej przeszła do kategorii podań ludowych.
O ile trzy ostatnie pozycje uznać można za "dania podstawowe" redakcyjnego
diner d'adieux,
o tyle trudno nazwać deserem następny punkt programu, w którym
autor wystąpił z tematem zgoła niepolitycznym,
udowadniając,
że nic co ludzkie
nie jest obce francuskiemu
folkloryście 2. Z rubaszną, iście rabelaisowską
dosłownością podjął on osobliwy problem roli w folklorze zjawiska fizjologicznego określanego przez medycynę eufemistycznym mianem "wiatrów". Dowiadujemy się więc,
że w folklorze francuskim jest to problem niebłahy; zjawisko ma wymiar prawie
obrzędowy, a jego aspekt prawno-obyczajowy
wywodzi się ze średniowiecza, co
autor wytropił nie tylko w dziele Rabelaisa, lecz także w XIV -wiecznej ikonografii.
Samo życie!
Na deser natomiast, jak przystało, zaserwowano coś lekkiego a przyjemnego
2 CI.
Ga-ignebet,
Une
coutume
de
folktore
jv,-idique
dans
l'ocu urc
de
Ha betais,
s.
łB3.
Recenzje,
przegtqdy
wydawnictw
269
i czasoPism
w postaci zarysu katalogu gier i zabaw dziecięcych 3. Jest to projekt systematyki
francuskiego folkloru dziecięcego obejmującej całokształt zjawiska, a więc nie tylko
same formuły zabaw, lecz także ich akcesoria w postaci form folkloru słownego
(wyliczanki, recytacje,
formułki
magiczne),
gestyki i mimiki
oraz rekwizytów
(w tym zabawek). Autor podzielił całość na dwa zasadnicze działy, z których
pierwszy obejmuje zabawy wyłącznie dziecięce, drugi - gry przypadku, przeznaczenia, wróżebne, rytualne i magiczne. Każdy z działów zawiera dalszą klasyfikację
ujmującą zjawiska w punktach i podpunktach, zależnie od ich treści i formy. Pracę
uzupełnia obszerny aneks zawierający
przykładowe
opisy zabaw i towarzyszących
im tekstów słownych. Na pozycję tę warto zwrócić uwagę polskich etnografów, ponieważ brak u nas dotychczas
wyczerpującej
systematyki
folkloru
dziecięcego.
Trzeba tylko dodać, że powinna ona obejmować także melodyczną stronę recytacji
i śpiewek dziecięcych, czego Boratav w swoim projekcie nie uwzględnił.
Niczym "zaproszenie do tańca" po bankiecie zabrzmiał tytuł ostatniej rozprawy
omawianego "zeszytu specjalnego": L'enseignernent
rnilitaire de la danse et les traditions populaires
H. i J.-M. Guilcherów (s. 273), w której autorzy informują,
że
warmii
francuskiej
przez cały wiek XIX nadobowiązkowe
nauczanie tańca należało do programu szkolenia żołnierzy, a następnie probują ustalić związki zachodzące między tańcami koszarowymi,
a ludowymi tradycjami
tanecznymi.
Wydaje
się, że praca zyskałaby wiele, gdyby autorzy ograniczyli
się do pierwszej części
tytułu, bowiem wnioski końcowe okazały się więcej niż skromne.
Skonsumowawszy
nader obfite menu "numeru specjalnego" z pewną ulgą sięgamy po drugi, na szczęście już zwyczajny zeszyt rocznika. Zawiera on tylko 2 artykuły. W pierwszym z nich G.-H. Riviere wypowiada się na temat wartości estetycznych francuskiej
architektury
wiejskiej 4. Publikacja
budzi zainteresowanie
już
samym ujęciem tematu w kategoriach czysto estetycznych, co nie często się zdarza
etnografom piszącym o tradycyjnej
kulturze ludowej - zwykle bowiem ten aspekt
pomijany jest zupełnie, lub co najwyżej bywa wstydliwie
ukryty w podtekście.
Tutaj zaś autor stara się explicite wykazać, na czym polega piękno tradycyjnej
architektury
wiejskiej, biorąc pod uwagę nie tylko jej cechy strukturalne,
lecz
także funkcje socjalne i ideologiczne, otoczenie, kompozycję krajobrazu.
Następnie
omawia kryzys estetyczny architektury
wiejskiej, wnikliwie odsłaniając jego przyczyny, wreszcie próbuje zdefiniować estetykę wiejskiego budownictwa
współczesnego na tle cywilizacji przemysłowej. Autor nie ogranicza się tylko do stwierdzenia
istniejącego stanu, lecz proponuje także rozwiązania
zmierzające
do ochrony tradycyjnych walorów estetycznych poruszając m. in. problem skansenów, rekonstrukcji, stylizacji itp. Praca jest bardzo na czasie, bowiem dotyczy palącego problemu
gwałto\vnego zaniku tradycyjnej
kultury materialnej,
aktualnego w całym cywilizowanym świecie. Toteż gdyby pominąć w niej niektóre ściśle francuskie
realia,
byłaby z pewnością odbiciem zjawisk występujących
w wielu innych krajach także w Polsce.
Rocznik zamyka artykuł pióra H. Tremaud zatytułowany
Les joutes proven~ales(s. 349), w którym autorka pisze na swój ulubiony temat pojedynków nawodnych - tym razem w Prowansji. Bliżniaczy artykuł - tyle że w odniesieniu do
Langwedocji - ogłosiła już w 16 roczniku kwartalnika 5. Można mieć nadzieję, że
po drodze do monografii, jaką niezawodnie zechce napisać, nie zanudzi abonentów
kolejnymi replikami
w miarę tropienia zwyczaju w dalszych regionach Francji.
a P. N. Boratav,
4 G. H. Riviere,
S. 331.
.5 Les
jOlłtes
Une premii're
ebu1Lcl1e
cle cataLogue des jeux franc,;ais, s. 195.
Notes sILr les caracteres
est1uHiqlles LIe la maison
rurale
jranr;aise,
longuedociennes,
ATP
1961:ł, z. 1. Hec. zob.:
"Lud",
t. 56. s. 309.
270
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
Ostatnie 100 stron rocznika zajmuje zestawienie filmografii, dyskografii i bibliografii za rok 1969.
Rozstając się z Arts et Traditions
Populaires
chciałoby się choć w kilku słowach podsumować l8-letni dorobek czasopisma. Nie jest to jednak możliwe choćby
dlatego, że nasz bliższy z nim kontakt ograniczał się do kilku ostatnich roczników
omawianych na tych łamach. Tak więc trzeba poprzestać na ogólnym stwierdzeniu,
że - jak się zdaje - organ ten, będący odpowiednikiem polskiego "Ludu", dobrze
służył patronującemu
mu Francuskiemu
Towarzystwu Etnograficznemu
(znów analogia do naszego PTL), ukazując kierunki zainteresowań
i metody pracy francuskich etnografów, a zarazem odzwierciedlając interesującą złożoność dawnej i współczesnej kultury ludowej Francji.
Żegnamy się jednak z dotychczasowym
tytułem bez żalu, w przeświadczeniu,
że jego kontynuator
"Ethnologie Fran<;aise" w jeszcze doskonalszy sposób będzie
informować o stanie i osiągnięciach francuskiej
etnografii. Le roi est mart; vive
Ie roi!
Bogusław
Ethnologie
Franr;aise. Revue de la Societe d'Ethnographie
serie, t. l, annee 1971, Paris 1971, z. 1-4, ss. 399.
Linette
Fran<;aise. Nouvelle
Od roku 1971 rocznik Francuskiego
Towarzystwa Etnograficznego
ukazuje się
pod nazwą "Ethnologie Franr;aise" (poprzednio "Arts et Traditions
Populaires")
i w innym formacie i opracowaniu graficznym. Głównymi redaktorami
czasopisma
są: 1. Chiva, J. Cuisenier, J. Le Goff oraz M.-L. Teneze. Pierwszy tom pisma wyszedł w nieco zmienionym również układzie treści, zawiera obok artykułów działy:
Badania stosowane, Działalność instytucji
naukowo-badawczych,
Prace monograficzne oraz Recenzje i kronika, a na końcu zamieszcza spis publikacji otrzymanych
w latach 1970-1971 przez bibliotekę Musee des Arts et Traditions Populaires i Centre
d'Ethnologie Fran<;aise. Nie ma w czasopiśmie rocznej bibliografii etnologii francuskiej, która od 1947 r. ukazywała się najpierw w "Mois d'Ethnographie
Franr;aise",
a potem w "Arts et Traditions Populaires". Jest to zapewne spowodowane koniecznością dostosowania dawnego układu bibliografii do rozwoju współczesnej etnologii
francuskiej,
która bardzo szeroko wyszła poza ramy folkloru. Dział kronikarski
uległ ograniczeniu jedynie do działalności Societe d'Ethnographie
Fran<;aise.
Omawiany rocznik zawiera artykuły o bardzo zróżnicowanej problematyce, obejmującej swym zasięgiem różne regiony i obszary społeczne oraz okresy historyczne
Francji.
Zeszyt 1 otwiera krótki, wprowadzający
artykuł czołowego współczesnego etnologa francuskiego, J. Cuisenier, Construire
san objet: l'ethnologie
franr;aise et san
domaine, w którym autor postuluje rozszerzenie obszaru badań etnologii narodowej
na cały etniczny obszar francuski, rozumiejąc pod tym pojęciem "zespół kultur
mówiących językiem francuskim i społeczeństw emigracji francuskiej, bez względu
na miejsce i czas ich założenia" (s. 9). Do obszaru francuskiego
zalicza umownie
Francję, francuskojęzyczne
tereny Belgii, Szwajcarii, Włoch, Kanady, USA oraz
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
i czasopism
271
terytoria zamorskie, takie jak Antyle, Gujana i Reunion. Jego zdaniem, przedmiotem etnologicznych badań tego obszaru powinno być przede wszystkim uchwycenie
struktury i funkcjonowania
systemów społecznych i kulturowych
charakterystycznych dla społeczeństw tych terenów. Autor zaznacza, że należy zawsze pamiętać
o wzajemnych pokrewieństwach
i wspólnej tradycji kulturowej, że nie można zamykać się w jałowości badań monograficznych,
ani też ograniczać się do ich wzajemnych porównań. P. Bouissac z Kanady, Une traite acrobatique
du XVle sieCZe. Essai
sur la paradigmatique
des modeles de la description,
zajął się Rozprawą o akrobacji
A. Tucearo z 1599 r. jako traktatem nie tylko ważnym ze względu na dokument ludowej tradycji, ale również jako przekazem umożliwiającym
przeprowadzenie
analizy warunków i sposobu opisu ruchu ciała ludzkiego i gestów. Podobny charakter
posiada artykuł F. Lancelot, £criture
de la danse. Le systeme Feuillet,
którego
przedmiotem jest zbadanie systemu znaków, charakteryzujących
taniec w czasie
i przestrzeni, opracowanego przez R. A. Feuillet w jego pracy La Choreographie
opublikowanej w 1700 r. w Paryżu. A. Charraud, Analyse de la representation
des
ages de la vie humaine dans les estampes populaires
du XIXe siecle, przeprowadza
strukturalną
analizę 20 wybranych XIX-wiecznych
ludowych rycin przedstawiających okresy życia (les ages de la vie). Zakłada on istnienie w nich wspólnej ukrytej
struktury obrazu, będącej zarazem uzewnętrznieniem
pewnego wzoru, który ludowy sposób myślenia wytworzył dla ukazania - przy pomocy symboli - poszczególnych okresów życia kobiety i mężczyzny. W dziale badań stosowanych G. Delcroix, Utilisation
de l'electroosmose
pour la conservation
des objets ethnographiques,
wkracza w problemy konserwatorstwa
i omawia z punktu widzenia teoretycznego
i praktycznego
zastosowanie elektroosmozy przy konserwacji obiektów etnograficznych. W dziale omawiającym prace instytucji, czołowy muzeolog i etnolog francuski,
G. H. Riviere, Le Musee de plein air des Landes de Gascogne. Experience fran~aise
d'un musee de l'environnement,
przedstawia
założenia organizacyjne
muzeum powstającego na wolnym powietrzu w regionie Landes (Akwitania). Jest to eksperyment nieznany w skali światowej, godny uwagi również polskich muzeologów, gdyż
muzeum - park naturalny - będzie w rzeczywistości kompleksem kilku muzeów
zajmujących się człowiekiem, jego kulturą i środowiskiem
geograficznym.
Zasadniczo składać się będzie z dwóch rodzajów placówek muzealnych: czasu i przestrzeni, równocześnie też stanie się instytutem naukowym i ośrodkiem rekreacyjnym.
Zeszyt 2 otwiera obszerny teoretyczny artykuł J. M. Guilcher, Aspects et problemes de la danse populaire
traditionnelle.
Autor zajmuje się w nim jednym z najbardziej tradycyjnych
przedmiotów badań francuskiej
etnologii narodowej - tańcem ludowym. W pierwszej części porusza zagadnienie samego tańca, w drugiej
zajmuje się problemem funkcjonowania
tradycji tańca w środowisku wiejskim. I tu
ciekawa uwaga: zasadniczym problemem tradycji jest dla niego sposób przekazu
doświadczeń,
wiedzy i umiejętności
tańca z pokolenia
na pokolenie.
Z kolei
M. Amiot i H. de Fontmichel w swoim socjologiczno-historycznym
studium o systemie społeczno-politycznym
Nicei (Nice, un exemple de monarchie elective au XIXe
siecle) zajęli się bardzo interesującym
zjawiskiem współczesnego partykularyzmu.
Nicea jest miastem otwartym, o silnie rozwiniętej turystyce i handlu, ale zarazem
przykładem świadomej, politycznej i kulturalnej izolacji, która nie jest dziedzictwem
odległej historii, lecz zjawiskiem nowym, przyniesionym przez emigrantów w połowie XIX wieku. W dziale monografii, M. Segalen, La confrerie de Charite de Daubeuf-la-Campagne,
Eure, zajmuje
się jednym z Bractw Miłosierdzia, działającym
jeszcze w 1950 r. na terenie Normandii.
Zeszyt 3-4 zawiera 8 artykułów. P. Bouissac, Pour une analyse ethnologique
des
272
Recenzje,
przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
entrees de clowns:
construction
de l'objet et esquisse de la methode, podjął malo
dotychczas rozpracowany
w etnologii temat klownów cyrkowych. Cyrk i zjawisko
komizmu coraz częściej pojawiają się w pracach francuskich i kanadyjskich etnologów. Autor artykułu zajął się występowaniem klownów na arenie cyrkowej i przeprowadza ich etnologiczną analizę. Dwa artykuły podejmują zagadnienia literatury
ludowej. D. Laurent, La gwerz de Skolan et la legende de Merlin., pisze o ludowej
bretońskiej balladzie o Skolanie i legendzie o Merlinie. Ballada o życiu Skolana jednego z bohaterów ludowych - należy do naj żywotniejszych
wśród ludowych
pieśni anegdotycznych
znanych w Bretanii pod nazwą gwerziou.
Autor dokonuje
porównań tej ballady z niektórymi wątkami w dawnej literaturze
galijskiej oraz
starofrancuskiej.
Dostrzega bardzo wyraźne związki między współczesnym bretońskim Skolanem, a dawną celtycką legendą o Merlinie. W drugim artykule, P. Richard, F. Levy i M. de Virville, Essai de description
des contes merveilleux,
autorzy
starają się określić formy analizy baśni cudownych. Analiza ta powinna służyć co
najmniej dwom celom: l) powinna umożliwić przedstawienie
opowieści w sposób
wskazujący na wszystkie istotne dla folklorysty elementy i umożliwiający dalsze
ich badanie oraz skatalogowanie
utworu, 2) forma analizy powinna być przystosowana już do mechanicznego opracowania komputerowego. Rozwiązaniu tych problemów poświęcony jest cały artykuł. Z kolei J. Nicourt w artykule pt. Fabrication
de cloches fondues. Permanence
des techniques,
zajął się tradycyjną
produkcją
dzwonów we Francji i doszedł do wniosku, iż technika odlewania dzwonów pozostaje niezmienna we Francji od XIV w. F. Raphael, Rites de naissance et medicine
populaire
dans Ie juda'isme rurale d'Alsace, pisze o obrzędach urodzinowych i medycynie ludowej oraz znachorstwie u Żydów alzackich. F. Loux, Pratiques popu/aires
d'hygiene
et de prevention
de la maladie, przedstawia prohlematykę
nowo podjętych przez Centre d'Ethnologie Fran~aise pod kierunkiem J. Cuisenier, badań nad
ludową higieną i zapobieganiem przed chorobami. Zeszyt zamykają dwie monografie:
R. Froehlicher, Une ferme alsacienne i C. Michel, Une credence provent;ale.
Jacek
L'Ethnographie.
Wyd. Societe
annee 1972, Paris1972, ss. 100.
d'Ethnographie
de Paris.
Nouvelle
Bednarski
sćrie, nr 66.
Rocznik zawiera 7 artykułów: R. Lacombe, Cap Tersanabal
(dotyczy akademii
"naukowej", stworzonej w XV wieku przez infanta portugalskiego, Don Henriąue,
na przylądku Sagres w Portugalii); R. P. Delawarde, A propos de la sauvegarde
des Indiens et de leur style de vie (W sprawie ochrony Indian i ich sposobu życia;
studium o Indianach Galibi w Gujanie); J. Belin-Milleron, Inventaire
ethnologique
d'un
canton
rural
Saint-Sauveur
en Puisaye
(Yonne).
Introduction
(o etnologicznym inwentarzu
wiejskiego kantonu Saint-Sauveur
dologiczne wprowadzenie);
C. Maxia, La civilisation
nuraghique
sciences anthropologiques
(Kultura "nuraghe"
w świetle nauk
methodologique
Puisaye, metoli /a /umiere des
antropologicznych.
w
Recellcje,
wydawnictw
pTceglądy
2.3
i czasopism
~tudium o religijnych
budowlach
służących do osuszania ciał zmarłych na Sardynii); B. Delfendahl, Le culte champetre
dans un village
de L'Inde. Description
systernatique
(Wiejski kult religijny we wsi indyjskiej); S. Thierry, A propos de La
litterature
populażre
du Cambodge
(11). Trois contes (A propos literatury
ludowej
Kambodży, cz. ll: Trzy opo\viadania);
H. Kani, Les types d'installation
des habi!ants de bateaux <i Shatin,
N. T., Hang-Kong
(Typy osiedlenia mieszkańców
łodzi
w Shatin, Nowe Terytoria - Hongkong).
Jacek
The journal
.'.Ian.
of the Royal
Anthropological
Institute,
Bednarski
t. 7, nr
1-4, Lon-
do;] 1972.
Kwartalnik,
wydawany
przez Królewski
Instytut
Antropologiczny
Wielkiej
Brytanii i Irlandii \V Londynie, od 1965 1". jest kontynuacją
dwóch czasopism:
"Journal or the Royal Anthropological
Institute"
i "Man". "Man" zawiera artykuły
z zakresu antropologii społecznej, w ramach której dużo miejsca poświęca wyspecjalizowanym dziedzinom: antropologii ekonomicznej, prawnej i politycznej, a także
ekologii kultury i problemom języka; zamieszcza również prace z dziedziny antropologii fizycznej i archeologii 1.
Nr l. zawiera:
Peter J. Newcomer, The Nuer are Dinka; an essay on origins
and environmental
determinism
(Nuerowie są Dinka; esej o pochodzeniu i determin~zmie środowiskowym).
Autor dowodzi, że Nuerowie i Dinka stanowili jeden lud
o v:splJlnej kulturze, rozbity wskutek oddziaływania
czynników środowiskowych.
Nicolas Peterson, Totem:/sm yesterday; sentiment
and local organisati,on
among the
Australian
Aborigines
(Totemizm wczoraj; uczucie i organizacja lokalna u tubylców
australijskich),
Opierając się na przykładzie
dwóch ludów: Murngin z Ziemi Arnhema i Walbiri z Pustyni Centralnej, autor wykazuje istnienie związku między totemizmem i organizacją
lokalną, podkreślając
znaczenie stosunku uczuciowego do
teryiorium.
na którym działali przodkowie.
Charles R. Peters, Evolution
Of the
capacity for language; a new start on an old problem
(Ewolucja zdolności do utworzenia języka; nowe podejście do starego problemu). Glynn Cochrane, Legal decisions and processllal
models of law (Ro;:strzygnięcia
prawne i procesualne
modele
prav,;a), Studium z zakresu antropologii prawnej. Talal Asad, Marketmodci,
class
structure
and consent;
a reconsideration
of Swat political
organisation
(Model
rynku, struktura
klasowa i zgoda; ponowne rozpatrzenie
organizacji
politycznej
Swat"). Hoger Gomm, Harlots and bachelors; marital
inst.ability
among the Coastal
['ligo of Kenya (Nierządnice
i kawalerowie:
nietrwałość małżeństw u Digo z Kenii,
zamieszkałych
wzdłuż wybrzeża). Stephen Pastner & Carroll McC, Pastner, Agriculture,
kinship
and politics
in southern
Baluchistan
(Rolnictwo, pokrewieństwo
i polityka \\. południO\\'ym Bcludżystanie).
] Pr·zy
dziEd7.in.
2. S\\'C11
:r- -- Lud.
t.
pr('ze!lt<~cji
-
59
St'H1
a nyi-i:ułtn\"
',v P~kistan~e.
ponlij;lrn
specjalistyczne
prace
z
tych
ostatnich
o\\'óch
274
Recenzje,
przeg!qdy
wydawnictw
i czasopism
Nr 2. Henry
T. Lewis, The role of fire in domestication
of plants and animals
a hypothesis
(Rola ognia w przyswojeniu
roślin uprawnych
i udomowieniu
zwierząt w południowo-zachodniej
Azji; hipoteza), Roy 1". Elier..
The marsupial
in Nuaulu
ritual
behaviour
(Kuskus w rytualnych
zachowaniach
Nuaulu). Ukazanie i próba wyjaśnienia roli zwierzęcia - kuskusa workowatego w rytuałach
(szczególnie - narodzinowych
i inicjacyjnych)
Nuaulu, małej grupy
zamieszkującej
południowo-środkową
część wyspy Seram we wschodniej Indonezji.
Jorge Sabater Pi & Colin Groves, The importance of higher primates in the diet o;
the Fang of Rio Muni (Znaczenie wyższych Naczelnych (Antropoidów)
w pożywieniu ludu Fang znad Rio Muni). K. A. Gourlay, The ox and identification
(Wół
i identyfikacja).
Celem artykułu jest przedstawienie
świadectw koncepcji identyfikacji u ludu Karimajon w północno-wschodniej
Ugandzie, wskazanie na znaczenie
tej "identyfikacji"
w jej psychospołecznym
kontekście oraz wyjaśnienie,
dlaczego
do tego szczególnego związku wybierany jest właśnie wól. David B. Kronenfeld.
Guttman
scaling; problems of conceptual domain, unidimensionality,
and historical
inference
(Skalowanie
Guttmana;
problemy zakresu pojęciowego, jednowymiarowaści i dedukcji historycznej). Autor sprawdza użyteczność skali Guttmana w badaniach nad organizacją społeczną. Jean-Claude
Muller, Ritual marriage, symbolic
fatherhood
and initiation
among the Rukuba, Plateau-Benue
State, Nigeria (Małżeństwo rytualne, symboliczne ojcostwo i inicjacja u Rukuba ze Stanu Plateau-Benue w Nigerii). T. J. H. Chappel, Critical carvers; a case study (Krytyczni rzeżbiarze; studium przypadku). Analiza stosunku dwóch rzeźbiarzy z plemienia Egba
(zamieszkałych w Abeokuta w zachodniej Nigerii) do twórczości własnej i konkurentów.
Nr 3. R. G. Willis, Pollution
and paradigms
(Skażenie i paradygmaty}, Autor
omawia i porównuje dwie teorie na temat przyczyn chorób u ludu Fipa z południowo-zachodniej
Tanzanii: koncepcję
"niefachową"
("lay") albo ludową ("folk")
i teorię grupy tubylczych specjalistów "lekarzy" ("doctors"), którą można, zdaniem
autora, uznać za odpowiadającą
pojęciu "naukowego paradygmatu"
T. S. Kuhna.
Michael D. Lieber, Opposition to peyotism among the western Shoshone; the message of traditional
belief (Opozycja wobec peyotyzmu
u zachodnich Szoszonó\\';
misja tradycyjnej
wiary). Rola tradycyjnych
koncepcji: siły duchowej, przyczyn
chorób i ich leczenia w wytworzeniu i wyrazie opozycji do peyotyzmu. J. Davis.
Gifts and U. K. economy (Dary a ekonomia brytyjska).
Próba zastosowania teorii
daru Maussa do wysoko rozwiniętego społeczeństwa brytyjskiego.
Louise Morauta.
The politics at cargo cults in the Madang Area (Aspekty polityczne kultów cargo
w rejonie Madang). Dotyczy rejonu wokół miasta Madang na północnym wybrzeżu
Nowej Gwinei. Eleanor Rosch Heider, Probabilities,
sampling,
and ethnographic
method; the case of Dani colour names (Prawdopodobieństwa,
próbki statystyczne
a metoda etnograficzna; przypadek nazw kolorów u Dani 3). Raymond Firth, Methodological
issues in economic anthropology
(Review Al'Licle). (Rozwiązania
metodologiczne w antropologii ekonomicznej - artykuł recenzyjny).
Nr 4. Anthony Forge, The golden tleece (Złote runo). Odczyt poświ~cony pamięci B. Malinowskiego, a szczególnie jego dziełu Argonauci zachodniego PacYfiku,
wygłoszony w London School of Economics and Political Science 7 marca 1971 r.
Hobert Dirks, Networks,
groups and adaptation
in an AtTO-Caribbean
communitll
(Układy, grupy i adaptacja w społeczności afro-karaibskiej).
Analiza stosunku mit:dzy nieformalnymi,
personalnymi
układami i sformalizo\\'anymi
grupami \\' spoin
southwest
Asia;
3 Dani
rolniczy
-
lud
papuaski
w górach
Nowej
Gwinei
zachodniej,
Recenzje,
przeg!qdy
łeczności
afro-karaibskiej
z Brytyjskich
The Nuer
and the Dinka;
a further
wydawnictw
275
i czasopism
Wysp Dziewiczych.
Maurice Glickman,
(Nuerowie i Dinka; dalsze uwagi). Doty-·
czy ekologii, struktury
społecznej i problemów "mutacji" społecznej. Roy Wagner,
Incest and identity;
a critique
and theory on the subject of exogamy and incest
prohibition
(Kazirodztwo i tożsamość; Krytyka i teoria na temat egzogamii i zakazu
kazirodztwa). Jacob Black, Tyranny as a strategy for survival in an "egalitarian"
society; Luri
facts versus an anthropological
mystique
(Tyrania jako środek przetrwania w "egalitarnym"
społeczeństwie;
fakty
kultury
Luri
przeczą mistyce
antropologicznej).
Autor
próbuje
udowodnić
na przykładzie
społeczności Luri
z Luristanu - górskiej prowincji w zachodnim Iranie, że w pozornie egalitarnych
społeczeństwach Srodkowego Wschodu w istocie panuje tyrania, a nierówność przenika całą strukturę
społeczną. Margaret
Pamment,
The succession of Salomon;
a reply to Edmund Leach's essay "The legitimacy
of Solomon"
(Spuścizna Salomona; odpowiedż na esej Edmunda Leacha Prawowitość
władzy Salomona).
Krytyczne sprawdzenie
przeprowadzonej
przez Leacha analizy strukturalnej
biblijnego mitu o Salomonie i propozycja alternatywnej
analizy.
note
Danuta
Man.
The journal
of the Royal Anthropological
Institute,
Penkala
t. 8, nr 1-4, London
1973.
Nr 1. Veena Das, The structure
of marriage
preferences;
an account
from
Pa-
(Struktura
preferencji
małżeńskich;
relacja z literatury
pakistańskiej). Opis praktyk stosowanych przy aranżowaniu małżeństw między kuzynami na podstawie pakistańskiej
literatury
ludowej w języku Urdu. J. I. Prattis, Strategising man (Człowiek jako strateg). Autor rozpatruje
problem z zakresu antropologii ekonomicznej:
podejmowanie
racjonalnych
decyzji i jego warunki w społeczeństwach prymitywnych
i chłopskich. Przyjęty schemat analizy stosuje w odniesieniu do pieniądza - muszli z Wyspy Rosell. Sachiko Hatanaka,
Conflict
of
laws in a New Guinea Highlands
society (Konflikt praw w społeczeństwie
z gór
Nowej Gwinei). Obraz konfliktu
między
wprowadzonym
przez administrację
australijską
prawem oficjalnym, a prawem zwyczajowym u ludu Sinasina z gór
Nowej Gwinei. R. W. Wyllie, Introspective
witchcraft
among the Effutu of southern
Ghana (Introspektywne
czarownictwo u Effutu z południowej Ghany). Opis czarownictwa "samooskarżycielskiego"
("confession-oriented").
Allice Singer, Marriage
payments and the exchange of people (Płatności małżeńskie
i wymiana ludzi). Na
podstawie analizy materiałów z prac Evans-Pritcharda
o Nuerach autorka stwierdza, że tzw. wymiana kobiet przez małżeństwo jest nie odpowiadającą
rzeczywistemu stanowi rzeczy konstrukcją
badaczy - mężczyzn, wynikającą
z niedoceniania
roli kobiet. W istocie - poprzez małżeństwo dokonuje się wymiana osób - i kobiet, i mężczyzn.
Nr 2. J. Davis, Forms and norms; the economy of social relations (Formy i normy; ekonomia stosunków społecznych). Odczyt poświęcony pamięci Malinowskiego,
dotyczący teorii wzajemności.
Wygłoszony w London School of Economics and
kistani
fiction
27G
Political
Recenzje,
wydawnictw
i czasopism
Science 27 lutego 1973 r. David McKnight, Sexual symbolism of food among
seksualna pożywienia u Wik-Mungkan 1). Don Han-
Wik-Mungkan
(Symbolika
delman, Gossip in encounters;
the
przeglqdy
the transmission
Of information
in a bounded
social
(plotka przy spotkaniach; przekaz informacji w ograniczonym układzie społecznym). Autor analizuje powstawanie i przekazywanie
plotki podczas spotkań w oddziaływaniu
"face-to-face",
na przykładzie stosunków między pracownikami
małego warsztatu typu chałupniczego w Jerozolimie. William G. Dalton, Economic
change and political
continuity
in a Saharan oasis community
(Zmiana ekonomiczna i ciągłość polityczna w społeczności saharyjskiej
oazy). Analiza dotyczy pasterskiego plemienia Riah z libijskiej oazy Sawknah. Emiko Ohnuki-Tierney,
Sakhalin
Ainu time reckoning (Rachuba czasu u Ajnów sachalińskich).
Nr 3. Ursula Sharma, Theodicy and the doctrine of karma (Teodycea i doktryn~ karma). Autorka na podstawie
badań
terenowych
prowadzonych
w wiosce
w prowincji Himachal Pradesh w Indiach sprawdza, jak potrzeba kulturowego
rozwiązania problemu cierpienia została wypełniona w ludowym hinduizmie. Warren
Shapiro, Residential
grouping
in northeast
Arnhem
Land, (Ugrupowania
lokalne
w północno-wschodniej
Ziemi Arnhema). Vernon Reynolds, Ethology and anthropology (Review article).
(Etnologia i antropologia - artykuł recenzyjny). Lilo Stern,
lnter-houshold
movement
in a ladino village of southern
Mexico (Przemieszczenia
lokalne w wiosce latynoskiej w południowym Meksyku). Artykuł dotyczy fluktuacji
w zamieszkaniu we wsi Tapada w stanie Chiapas w południowym Meksyku. Shirley
G. Ardener, Sexual insult and female militancy
(Zniewaga seksualna a kobieca wojowniczość). Autorka rejestruje, głównie na podstawie danych z zachodniego Kamerunu, przejawy
wojowniczości
kobiet afrykańskich,
zwracając
uwagę na fakty,
które mogłyby, jej zdaniem, rzucić światło na dzisiejszy ruch wyzwolenia kobiet
w Ameryce i Anglii. W. Arens, Tribalism
and the poly-ethnic
rural
community
(Trybalizm a polietniczna społeczność wiejska 2). C. R. Hallpike, Functionalist
interpretations
of primitive
warfare
(Funkcjonalistyczne
interpretacje
prymi tywnej
wojny).
Nr 4. Kenneth David, Until marriage do us part; a cultural account Of Jaffna
Tamil categories for kinsman
(Dopóki małżeństwo nas nie rozdzieli; sprawozdanie
kulturowe z kategorii pokrewieństwa
Tamilów półwyspu Dżaffna). Autor, w miejsce metody badania terminów pokrewieństwa
za pomocą analitycznych
kategorii
klasyfikacyjnych,
proponuje
podejście "kulturowe",
polegające na użyciu tubylczych kategorii dla zaklasyfikowania
terminów pokrewieństwa
i reguł małżeńskich.
Tytuł artykułu wywodzi się z jednej z tubylczych "teorii" Tamilów z półwyspu
Dżaffna, która znajduje wyraz w poglądzie, że brat i siostra "dzielą krew" dopóki
nie rozdzieli ich małżeństwo siostry. Ernest Gellner, Primitive
cornmunism
(Review
article).
(Pierwotny komunizm - artykuł recenzyjny). Autor recenzuje pracę zbiorową badaczy radzieckich:
Ochotniki,
sobirateli,
rybolovi;
problemy
socjalno-ekonomiceskich
otnosenii v dozemledelceskom
obscestve, Akademia Nauk SSSR, Institut Etnografii, Leningrad.
Joanna Overing Kaplan, Endogamy
and the mariage
alliance;
a note on continuity
in kindred-based
groups (Endogamia i więż małżeńska; uwagi o ciągłości w grupach opartych na pokrewieństwie).
Autorka odnajduje
w więzi małżeńskiej czynnik formowania i umacniania
grup pokrewieństwa w społecznościach, które nie posiadają silnej koncepcji wspólnego pochodzenia. Rozpasetting
1 Plemię
australijskie.
2 Na podstawie
badań
3kiej \\7 północnej
Tanzanii.
prowadzonych
w Mto
W<l Mbll
-
polietnicznej
społeczno"ci
wiej-
Recenzje.
przegLqdy
wydawnictw
277
i czasopism
truje małżeństwo endogamiczne
w trzech wybranych
społecznościach
i w podsumowaniu wyróżnia trzy analityczne kategorie endogamii. B. Edward Pierce, Status
competition
and personal
networks;
informal
social
organisation
among
the Nengre
(Współzawodnictwo
o status a sieć stosunków personalnych;
nieformalna organizacja społeczna u Nengre z Paramaribo).
Artykuł dotyczy stosunków
społecznych u Kreolów niższego statusu (zw. Nengre) z Paramaribo
w Gujanie
Holenderskiej.
H. U. E. Thoden van Velzen, Robinson Crusoe and Friday; strength
and weakness of the Big Man paradigm (Robinson Cruzoe i Piętaszek;
siła i słabość
paradygmatu
Wielkiego Człowieka). Tematem artykułu
jest "paradygmat
Wielkiego Człowieka" - tak określił autor pewien schemat konceptualny
(w sensie kuhnowskim), stosowany w studiach z zakresu antropologii politycznej, a polegający na
badaniu życia społecznego z przyjęciem perspektywy
istnienia potężnych jednostek,
relacji między nimi, stosunków między przywódcą i jego stronnikami.
Autor sprawdza wartość tego paradygmatu,
jego siłę wyjaśniającą,
w dwóch wymiarach:
metafizycznym i instrumentalnym.
Przedstawiając
"wymiar metafizyczny"
paradygmatu
posługuje się porównaniem
z wątkami tematycznymi
powieści Daniela Defoe Przypadki Robinsona
Cruzoe. Badanie
wartości paradygmatu
doprowadza
autora do
wniosku, że istnieje szereg zjawisk empirycznych,
które trudno wyjaśnić w ramach
studiów "Wielkiego Człowieka" i że przy badaniach prowadzonych
z tej perspektywy wiele ważnych zagadnień
zostaje pominiętych.
Hilda Kuper, Costume and
cosmology; the animal symbolism
of the ncwala (Kostium a kosmologia; symbolika
zwierzęca ncwala). Autorka analizuje
strój rytualny
noszony podczas ncwala najważniejszego
dorocznego rytuału
królewskiego
Suazi z południowo-wschodniej
Afryki. Podkreśla sposób, w jaki występujące
w kostiumie obrzędowym
symbole
zwierzęce wyrażają kosmologię.
of Paramaribo
Danuta
Penkala
