http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1565.pdf
Media
Part of Recenzje, przeglądy wydawnictw i czasopism / LUD 1978 t.62
- extracted text
-
III.
RECENZJE,
PRZEGLĄDY
WYDAWNICTW
I
CZASOPISM
Lud, t. 62, 1978
Premeny
l'udovych
red. A. Prandy.
tradicii
Veda, Bratislava
1. Ceskoslovensko,
1977, ss. 311.
v sltcasnosti.
praca
zbior.
pod
Czytelnikowi polskiemu warto zwrócić uwagę na tę pozycję. Jest to tom 1 zapowiedzianej
serii wydawniczej
Międzynarodowego
Komitetu
etnograficznych
badań współczesności,
a powstał na linii dotychczasowych
sympozjów
naukowych,
przeważnie
międzynarodowych,
organizowanych
przez instytuty
Akademii
Nauk
i ośrodki uniwersyteckie
i poświęconych
różnym aspektom
współczesnych
przemian kulturowych:
pierwsze, z 1966 L, poświęcone wpływowi industrializacji
na
kulturę ludową, druga knoferencja
z 1971 r. miała za przedmiot folklor we współczesności, trzecia - również jak poprzednie, na Słowacji - obradowała, z udziałem
24 gości zagranicznych
ze wszystkich
socjalistycznych
krajów
europejskich,
m:d
problemem przemian tradycji ludowych we współczesności
(zob. "Lud" t. 58, 1974,
s. 334). Omawiany tom jest wkładem badaczy czechosłowackich
w tę problematykI:;, wyrazem ich stanowiska
teoretyczno-metodologicznego
i metod badawczych
w końcu lat sześćdziesiątych
i początków siedemdziesiątych.
Zapowiedziany
t. 2
o tym samym tytule, ukaże wkład badaczy z innych krajów socjalistycznych.
Bardzo bogatą problematykę
omawianą
przez 25 autorów czeskich i słowackich otwiera A. Pranda analizą głównych czynników procesów przemian słowackiej i czeskiej kultury ludowej po drugiej wojnie. Omawia czynniki: polityczne,
gospodarcze,
techniczne,
społeczne
i psychologiczne,
ilustrując
je konkretnymi
danymi. J. Kramafik
z Pragi zajmuje się pojęciem tradycji na tle i w związku
z rozwojem klasowej struktury
społeczeństwa.
Stoi na stanowisku
istnienia dawniej wielu nurtów tradycji, często ze sobą sprzecznych, stąd uważa tradycję ogólnonarodową za fikcję, z czym trudno się zgodzić. A. Sulitka z Bratysławy
kontynuuje zagadnienie tradycji od strony jej pojmowania
i zdefiniowania,
wyróżniając
trzy panujące tu orientacje. W końcu omawia zjawisko współczesnego folkloryzmu
i innowacji kulturowych.
A. Robek (Praga) zajmuje się niektórymi
zagadnieniami
tradycji w zakresie stosunków społecznych i kultury duchowej ludności wiejskiej;
zwraca uwagę na zmienność funkcji tej samej tradycji
(np. religijnej)
w życiu
społeczeństwa i na rolę tradycyjnego
myślenia w procesach rozwoju świadomości
klasowej.
Po artykułach o charakterze
ogólnym następuje seria szczegółowych. M. Lescak
(Bratysława)
analizuje
precyzyjnie
problem badań empirycznych
współczesnych
estetycznych norm folkloru, wyróżniając
z jednej strony normy ogólnie przestrzegane przez kolektyw i ich wyznaczniki, z drugiej przeciwstawne
tamtym estetyczne
zasady indywidualne.
W podobnie teoretycznym
ujęciu M. Kosova (Bratysława)
zajmuje siG pojęciami tradycji, zmiany i współczesności jako kategoriami
systemowymi na przykładzie
obrzędów weselnych
i ich wariantów.
A znów J. Tomes
(Strażnice) analizuje funkcję społeczną ludowych obrzędów i ceremonii i ich zmia-
206
Recenzje
ny w życiu współczesnej
generacji,
a S. Kovacevicova
(Bratysława)
zmiany
w ostatnich dziesiątkach lat postaw estetycznych w sztuce ludowej na przykładzie
kilku wybranych
wsi, podobnie jak O. Danglova (Bratysława)
zmiany w ludowym hafciarstwie.
Zaś S. Burlasova
(Bratysława)
analizuje
podobne zjawiska
zmian postaw estetycznych w pieśniach.
Z kolei mamy kilka opracowań z badań grup etnograficznych
lub regionów.
J. Vareka (Praga) porusza podstawowe problemy badań etnograficznych
w przemysłowym okręgu węgla brunatnego
w północnych Czechach, z uwydatnieniem
~zczególnie tworzenia
się kultury
robotniczej;
1. Heroldova
pisze o integracji
różnych grup osiedleńców po drugiej wojnie (ze Słowacji, Rumunii, ZSRR, Polski
itd.) na zachodnim pograniczu Czech, a F. VanCik (Praga) analizuje na tymże
pograniczu jedną tylko grupę etniczną z Rumunii o ukraińskim
poczuciu narodowym; R. Jerabek
(Brno) proponuje
nowy model badań etnograficznych
wsi
skolektywizowanej
jako ważne zadanie współczesnej
etnografii.
K. Podolakova
(Bratysława)
pisze o stylach życia na Słowacji, o stereotypach,
mechanizmach
i czynnikach te style determinujących
i na tym tle referuje socjalistyczny styl
życia. Niejako egzemplifikacją
tych teoretycznych
rozważań jest referat J. Olejnika (Tatrzańska Łomnica) o zmianach w sposobie życia i w kulturze materialnej
mieszkańców Wysokich Tatr pod wpływem turystyki.
Następuje w końcu seria 9 referatów z zakresu współczesnego folkloru i folkloryzmu:
A. Jerabkova
mówi o badaniu
"drugiego życia" strojów ludowych,
V. Gasparikova
o aktualnej
żywotności ludowych gatunków prozaicznych, J. Michalek o przemianach
w prozie ludowej na konkretnym
terenie; O. Sirovatka
o opowiadaniach
z życia codziennego we współczesnych
przekazach,
podobnie
L. Pourova-Volbrachtova
o warunkach
życia i funkcji opowiadań prozaicznych,
G. Sokolova o badaniu ustnych opowiadań
u górali; M. Sramkova
o zakresie
repertuaru
opowiadaniowego
jednego gawędziarza.
Wreszcie B. Benes analizuje
współczesne formy wyrazu teatru folklorystycznego,
a Z. Vanovicova problem
związków między źródłami literackimi
a folklorem.
Jak z powyższego przeglądu widać, zestaw problematyki zawartej w tomie jest
tak szeroki, że obejmuje ogół najbardziej
istotnych zjawisk powstałych w procesie
swoistej symbiozy tradycji ludowych z kulturą współczesności. Jest, po wtóre, widoczne, że słowacka i czeska folklorystyka
i etnografia
wypracowały
już ade··
kwatne podstawy teoretyczno-metodologiczne
i metody badań zjawisk współczesności i mają w tym zakresie godne uwagi osiągnięcia. Sukcesy te należy przypisać
niewątpliwie
także dobrej organizacji
nauki. Dzięki należycie
zorganizowanej
współpracy
akademickich
instytutów
etnografii
i folklorystyki
w Bratysławie
i Pradze, wraz z podległymi im pracowniami
regionalnymi,
z ośrodkami uniwersyteckimi, nauka czechosłowacka
zajęła niewątpliwie
jedno z czołowych miejsc
w zakresie badań zarówno tradycji, jak i współczesności.
Józef
Klaus Jacklein, Un pueblo popoloca. "Serie de antropologia social."
SEPINI, Num. 25, Instituto Nacional Indigenista, Mexicó 1974, ss. 323.
Praca zachodnioniemieckiego
antropologa współczesnej
kulturze
i ważniejszym
aspektom
Burszta
Colección
K. Jackleina
jest poświęcona
życia społecznego mieszkańców
Recenzje
207
meksykańskiej
wsi indiańskiej
San Felipe Otlaltepec,
położonej na terenie
stanu Puebla l. Społeczność ta przynależy pod względem etnicznym do grupy Popoleca, natomiast z punktu widzenia społeczno-ekonomicznego
reprezentuje
najbiedniejsze warstwy mieszkańców Meksyku. Zajmuje ona również względnie izolowane
położenie geograficzne, które zadecydowało w dużej mierze o słabszym aniżeli na
innych terenach nurcie zmian, przeobrażeniach
kulturowych
i procesach metysażu.
Dzięki temu za pośrednictwem
Jackleina
uzyskujemy
możliwość poznania życia
indiańskiej społeczności w warunkach niemal laboratoryjnych.
Nie oznacza to jednak, iż ludzie, którzy zamieszkują Otlaltepec, żyją w całkowitej izolacji kulturowej
i ekonomicznej. Autor ukazuje ze szczególną wyrazistością,
iż we współczesnym
świecie nie istnieją takie społeczności oraz że nawet w tak niekorzystnie
usytuowanej wsi, jak Otlaltepec, łatwo jest wykryć mechanizmy wiążące Indian z gospodarką Meksyku. Menografia Jackleina jest więc interesującym
przykładem tzw.
CQse study studium konkretnej społeczności, służącym jednak do poznania znacznie ogólniejszych procesów i zjawisk. Jest ona także ważnym przyczynkiem
dla
współczesnej amerykanistyki
ze względu na szczupłość dotychczasowych
informacji
na temat kultury Indian Popoloca.
Monografia jest w większości oparta na materiałach
zebranych w terenie przez
autora, który przebywał w Otlaltepec w latach 1967-1968 i w r. 1973. Żyjąc razem
2 Indianami
przez okres ok. 13 miesięcy, miał dobre możliwości przełamania
bariery nieufności, zintegrowania
się ze społecznością i uzyskania od jej przedstawicieli informacji, zwykle skrywanych
przed postronnymi
obserwatorami.
Ponieważ
zamiarem autora było napisanie monografii
ukazującej
rzeczywisty
obraz życia
Indian wykorzystał on także w dużym stopniu źródła o charakterze statystycznym.
Uzyskany tą drogą materiał został następnie
zweryfikowany
i poddany analizie
umożliwiającej np. ocenę stanu majątkowego, struktury
własności ziemskiej, sytuacji demograficznej,
stopnia edukacji itp. Dzięki temu dane uzyskane drogą wywiadów i obserwacji zostały w poważnym stopniu zobiektywizowane.
Monografia Popoloca została opracowana według zasad współczesnej etnoanalizy, rodzaju
holistycznych
studiów,
chwytających
związki
między
strukturą
społeczną, życiem gospodarczym i rozwojem historycznym
określonego społeczeństwa. Aby uczynić zadość tym pryncypiom autor włączył do swej pracy rozdziały
poświęcone prahistorii
regionu, charakterystyki
językowej,
rekonstrukcji
historycznej, geograficzno-ekologicznej,
by dopiero na tym tle ukazać złożone problemy
społeczno-ekonomiczne
i kulturowo-ideolgiczne
badanej
wspólnoty.
Podstawowy
wymóg etnoanalizy polegający na łączeniu spojrzenia
etnograficznego
z socjolo-gicznym został w wielu miejscach prawidłowo wypełniony. Tak np. opisom uroczystości pogrzebowych
towarzyszy zaraz charakterystyka
przyczyn zgonów. Podobne uwagi odnieść można do tych części pracy, które poświęcone są mechanizmowi utraty ziemi przez Indian na rzecz grupy lokalnych przedsiębiorców.
Nie wszędzie jednak Jacklein sprostał wymogom etnoanalizy. Widać to wyraźnie
w części pierwszej pracy, w której wstępne informacje historyczno-językovle
w niewielkim stopniu łączą się z późniejszymi
wywodami, nie są z nimi po prostu
funkcjonalnie
zespolone, stanowiąc w gruncie rzeczy tylko aneksy do właściwych
rozważań. Rysując później obraz dzisiejszej rzeczywistości
stronił autor wyraźnie
od wniosków historycznych, sytuujących analizowane aspekty kultury w kontekście
'Mniej
znany oryginał
recenzowanej
pracy
ukazał
się w r. 1970 w języku
niemieckim·
(wyd. A. Klimmerle)
w RFN w Gtippingen
pt. San Felipe atlaltepec.
Beitriige
zur Ethnoanalyse der Popoloca du Puebla, Mexico.
Wydanie
meksykańskie
jest
w pełni autoryzowane-
przez .Taekteina.
208
Recenzje
diachronicznym.
Jego próba holistycznego spojrzenia jest na pewno próbą ud"J1i].
chot: odbiegającą
od etnoanalitycznego
ideału. Jacklein
daje nam interesujący
obraz współczesnej wsi indiańskiej
w Meksyku, za mało jednak poświęca miejsca
na ukazanie konkretnych
uwarunkowań
historycznych
i współzależności
między
poszczególnymi
sferami życia i kultury.
Metoda etnoanalizy wymagała również zastosowania
modelu monografii etnograficznej
odmiennego
od schematu
tradycyjnego.
Książka
Jackleina
nie jest
więc monografią przeżytków czy elementów kultury tradycyjnej,
ukazuje ona bowiem życie indiańskiej
wsi w sposób niewyidealizowany.
Autora
interesowało
przede wszystkim bieżące życie, w tym zaś nurcie mieściły się zarówno te dziedziny kultury, które zawsze znajdowały
się w centrum uwagi etnografów, jak
np. budownictwo, systemy pokrewieństwa
czy mity, ale również i te aspekty, które
po prostu wielu badaczy nie interesują
ze względu na "brak" bezpośredniej
ich
łączności z "kulturą
ludową". Mam tu na myśli system administracji
lokalnej,
szkolnictwo,
działanie mechanizmów
władzy, powiązania
z rynkiem regionalnym
i narodowym itp. Stosując tego rodzaju dyrektywę, Jacklein dał nam monografię
nowoczesną,
w której
nie znajdujemy
spekulatywnego
oddzielania
eleme!)tów
wiejskich od miejskich, dawnych od nowych, tradycyjnych
i tubylczych, od ogólnonarodowych.
Uzyskany w ten sposób obraz nie jest więc anachroniczny,
,de
na stanie faktycznym obejmującym
dziedziny kultury znaczące dla współczesnego
życia. W przeciwieństwie
do autorów wielu dawnych monografii etnografi::znych.
Jackleina nie interesują
w równym stopniu wszystkie elementy kultury, np. tyle
samo hafty na odzieży, co struktura
własności ziemskiej, ale dokonuje świadomego
wyboru tych aspektów życia społeczno-kulturowego,
które jego zdaniem są istotne
dla wyjaśnienia
sytuacji w jakiej znajdują sh~ mieszkańcy indiańskiej wsi. Zastosowany przez Jackleina
schemat układu monografii społeczności lokalnej wzoro• wany jest więc na propozycjach anglosaskiej antropologii społecwej 2, w mniejszej
zaś mierze dostrzec w nim możemy oddziaływanie
wzorów meksykańskich
czy też
niemieckich.
Konsekwentna
realizacja
przedstawionych
wyżej założeń nie była bynajmniej
łatwa, stąd też pewne mankamenty
pracy Un puebLo popoLoca wydają się usprawiedliwione. Autor jeszcze całkowicie nie wyzwolił się z ciążenia tradycji głm:Z<lcej podział kultury na działy i zagadnienia
materialne,
społeczne i symboli cne.
Pewien schematyzm i wyodrębnienie
rysu historycznego poza główny nurt rozważań sprawiło także, iż uzyskany obraz społeczności indiańskiej ma bardziej charakter
funkcjonalny,
częściowo statyczny, aniżeli historyczny i dynamiczny.
Do ciekawszych części pracy należą te rozdziały, które poświęcone są gospodarce indiańskiej
i jej powiązaniom
rynkowym.
W interpretacji
autora dostrzec
można wyrażny
wpływ teoretycznych
konstatacji
socjologicznych
Stavenhagena
(znanego postępowego badacza meksykańskiego)
oraz A. G. Franka - teoretyka
zagadnień
"niedorozwoju"
w krajach
Ameryki
Łacińskiej.
Dzięki zastosowaniu
tego rodzaju spojrzenia
Jacklein mógł wyraźnie dostrzec uwikłania
indiańskiego
chłopa z odległej od centrów przemysłowych
wsi z systemem
kapitalistycznej
eksploatacji
typu merkantylistycznego.
Opisuje więc zarówno sposoby działania
handlarzy i pośredników przejmujących
wyroby rzemiosła indiańskiego, jak i 7.\Vraca uwagę na migracje zarobkowe do Stanów Zjednoczonych.
'o
monografii
walorach
takiego
modelu
monografii
wsi, "Lud"
t. 53, 1969, s. 147-163.
pisał
J'.
Burszta,
Dwa
modele
etnograficznej
209
Recenzje
Równie interesujące
są te partie, które omawiają aspekty struktury
społecznej
·,\'si w jej przestrzennym
zróżnicowaniu
związanym
z sektorami
zamieszkiwania.
Autor w sposób jasny przedstawił
istniejące między tymi jednostkami
społecznymi
"elacje współzależności łącząc je ze zjawiskiem endo- i egzogamicznych małżeństw.
Ciekawe są także rozważania na temat zróżnicowania
majątkowego
poszczególnych
sektm"ów czy roli szkoły, choć przeoczono analizę szkoły jako instytucji pośredniczącej w przemianach
tradycyjnej
kultury.
Pewien niedosyt pozostawia
natomiast
po sobie lektura
partii
końcowych
książki, przeznaczonych
na omówienie życia religijnego. Autor skoncentrował
się
na scenariuszu
i organizacji
lokalnych świąt (fiestas), z\vrócił uwagę na system
obciążeń finansowo-organizacyjnych
(cargo)
z tymi przygotowaniami
związany,
poświęcił również nieco miejsca charakterystyce
misji ewangelickiej
działającej
od kilku lat na terenie
Otlaltepec.
Szereg ważnych
zagadnień
zostało jednak
tylko zasygnalizowanych.
Widać \vyrażnie, iż autor nie czuł się zbyt swobodnie
w tej dziedzinie analizy kultury. Przytacza on interesujące
mity i opowieści, pozo~tawiając jc jednak bez komentarza.
Nie daje również głębszego wyjaśnienia
zjawiska synkretyzmu
religijnego - tak typowego dla indiańskich
chłopów w Meksyku. Wymogi monografii skłoniły Jackleina
do zajęcia się również wierzeniami,
,de w istocie autor ten jest przede wszystkim badaczem problemów
społecznych
i ekonomicznych współczesnej wsi tubylczej.
Podsumowując
wszystkie powyżej zamieszczone uwagi dotyczące zarówno treś:i pracy jak i zastosowanych
metod, wypada stwierdzić,
iż książka Un ;meblo
popoloca jcst monografią
bardzo wartościową
i godną uwagi. Jeśli wskazywałem
na różnorakie potknięcia autora czy mankamenty
stosowanych przez niego koncepcji, to tylko po to, aby ukazać stopień oryginalności
rozwiązań Jackleina,
które
warto szerzej popularyzować
i ulepszać, również na naszym polskim gruncie etnograficzno-socjologicznym.
Jest to bowiem nie tylko nowoczesna monografia
społeczności lokalnej z terenów poz<1europejskich, ale praca, która ukazuje opisywaną
wieś w taki sposób, w jaki mogłyby być analizowane społeczności lokalne w Europie. Nie ulega wątpliwości, iż praca ta zainteresować
powinna nie tylko amerykanistów, ale również etnografów.
historyków
i socjologów
nie zaangażowanych
w studia meksykanistyczne.
Aleksander
Pasem-Zieliński
Ted J. Brasser, Riding on the Frontier's
Crest: Mahican
Indian
Culture
and
Change, "National
Museum of Man. Mercury Series. Ethnology Division,
Paper No. 13", Ottawa 1974, ss. 91, l mapa ~ 5 ilustr.
Culture
Rozprawa Teda J. Brassera jest typowym dla amerykańskiej
i kanadyjskiej
etnohistorii
przykładem
rekonstrukcji
i interpretacji
dziejów społeczności
plemiennej. Stanowi ona monograficzne
ujęcie nowożytnej
historii Mohikanów, których uwiecznił w słynnym Pięcioksięgu
Fenimore Cooper. Główny trzon analizy
poprzedzają informacje na temat ich etnonimu, języka, stosunków demograficznych
o!"az szkicowy zarys dziej{)w i kultury
w okresie prekolonialnym.
Za cezurę
rozdzielającą
dwie epoki starożytną
i nowożytną autor przyjął rok 1600.
W zainicjowanym
,v{l\vczas nowym etapie mohikańskich
dziejów Brasser wyróżnił
;4 .~ Lue! LXII
210
Recenzje
4 fazy różniące się między sobą charakterem
stosunków interetnicznych
oraz tempem i jakością przeobrażeń
społeczno-kulturowych.
Nowożytne
dzieje Mohikanów
zapocZittkowała
tzw. faza handlu
skórami,
obejmująca
zasadniczo
XVII w.
XVIII w. Cechowała
się ona krystalizacją
organizacji
plemiennej
z rozproszonych
społeczności lokalnych, powstaniem
scentralizowanej
władzy, a nawet próbami tworzenia
wieloplemiennych
organizmów
politycznych. Wszystkie te przemiany organizacji społecznej, jak i zmiana pozycji
mężczyzny w rodzinie wraz ze społeczno-kulturowymi
reperkusjami
wojen prowadzonych
o rozszerzenie
lub zmianę terytoriów
plemiennych,
miały u swych
podstaw motywację ekonomiczną. Była nią chęć zintensyfikowania
handlu skórami
Druga faza obejmuje okres około 50 lat do czasów Rewolucji Amerykańskiej.
l\'l:ohikanie - zepchnięci już wówczas na kresy swych dawnych terytoriów
plemiennych,
zdziesiątkowani
przez epidemie i wojny międzyplemienne
- znależli
się \\' czwartej dekadzie XVIII w. w kręgu oddziaływania
chrześcijańskiego
prozelityzmu. Pierwszymi
neofistami
stali się przywódcy plemienia, którzy przekształcili ośrodek misyjny w centrum plemiennego życia politycznego. Okres ten charakteryzował
się nasileniem
akulturacji.
Zmieniona sytuacja
ekonomiczna
Mohikanów
(utrata
większości
własnych
terytoriów
plemiennych)
zmusiła
ich do
przyswojenia
sobie nowych umiejętności
dla zdobywania środków utrzymania
(wynajem siły roboczej, produkcja i sprzedaż własnych wyrobów rzemieślniczych,
itp.).
W ślad za tym nastąpiły
zmiany w stylu życia i sposobie widzenia otaczającej
Indian rzeczywistości.
Należy żałować, że autor omawianej
pracy nie podjął próby analizy procesu
ścierania
się dwóch różnych światopoglądów
tubylczego
i chrześcijańskiego,
mechanizmów
wypierania
jednych
zespołów wierzeń
przez drugie, społecznych
reperkusji
zmiany orientacji
religijnej
i sposobów funkcjonowania
"przeżytków"
dawnej nadbudowy
w nowej sytuacji społeczno-kulturowej.
Tymczasem zaprezentowane przez Brassera
obraz i interpretacja
chrystianizacji
Mohikanów
są tak
dalece szkicowe, że aż uderzają naiwnością.
Trzecia faza nowożytnych
dziejów Mohikanów
(lata 70-te XVIII w. do poi
XIX w.) to okres ich permanentnych
migracji
ze wschodu na zachód pod
naciskiem euro-amerykańskiego
osadnictwa. W trakcie kolejnych przesiedleń zmieniał się skład etniczzny mohikańskich
osad (napływ ze wschodu ludności o innej
przynależności
plemiennej).
W okresie tym Indianie
coraz bardziej przyswajall
sobie amerykański
model życia. Przejawiło się to w formach osadniczych niczym
nie odbiegających
już na pocz. XIX w. od wzorów wiejskiego osadnictwa białej
ludności USA; przejęciu
farmerskiego
modelu gospodarowania;
przywiązywaniu
wagi do formalnego
wykształcenia
najmłodszej
generacji itp. Ówczesna społeczność Mohikanów, mimo wysokiego stopnia zakulturowania,
rozpadła się w omawianym tu okresie na dwie opozycyjne względem siebie frakcje - konserwatywną
(opowiadającą
się za zachowaniem
szeregu elementów
tradYl:ji) i progresywną
(rzecznika
akceptacji
przez Indian
wartości
i stylu
życia białej
Ame:yki)
Problem
frakcyjnego
rozbicia społeczności
tubylczych
zachował swą aktualność
do dziś i z tego względu zwrócenie uwagi przez Brassera na jego genezę stanowi
wartościowy
wkład do poznania dziejów kształtowania
się postaw Indian wobec
własnej i obcej kultury.
Czwarta, tzw. rezerwatowa
faza mohikańskich
dziejów, została zapoczątkowana
w latach 1856-1859, kiedy to część plemienia osiedliła się w jednym z rezerwatów
na terenie Wisconsin. W okresie obejmującym
2 pał. XIX w. i XX w. Mohikanie
ulegli niemal zupełnej amerykanizacji,
zachowując jedynie świadomość tubylczego
211
Recenzje
pochodzenia i nikłą pamlęc niektórych
cech swej plemiennej
kultury. Ich etniczna odf(~bność zaciera się zresztą coraz bardziej wskutek dość dużego odsetka małżeństw mieszanych nie tylko międzyplemiennych,
ale i międzyrasowych
z białymi
partnerami.
Książka Brassera ma szereg zalet polegających
przede wszystkim na uporządkowaniu informacji
i możliwie pełnym
zrekonstruowaniu
dziejów Mohikanów.
W tym celu autor skrupulatnie
wykorzystał
publikowane
dotychczas źródła historyczne i etnograficzne oraz bogaty zbiór analiz dziejów i kultury plemion zamieszkujących północno-wschodnie
obszary USA. Praca jego rzuca niewątpliwie
nowe światło na historię nadatlantyckich
plemion, prostując
szereg błędnych koncepcji historiograficznych
dotyczących zwłaszcza stosunków politycznych
i związków kulturowych
łączących Mohikanów z Ligą Irokezów.
Zastrzeżenia budzi natomiast m. in. dokonany przez Brassera dobór kryteriów,
na podstawie których wyróżnione zostały 4 fazy nowożytnych
dziejów plemienia.
Przypomnijmy,
że pierwszą fazę wyznaczono na podstawie kryterium
ekonomicznego (handel skórami), drugą - kryterium
ideologicznego
(przyjęcie chrześcijaństwa), trzecią - kryterium
politycznego
(migracje jako wyraz polityki mocarstw
kolonialnych
wobec ludności tubylczej) i czwartą - również na podstawie kryterium politycznego (rezerwaty jako wyraz polityki wewnętrznej
USA wobec ludności tubylczej). Autor, dokonując takiego właśnie wyboru kryteriów,
winien jednak go uzasadnić, dowodząc istotność owych wyróżników dla specyfiki poszczególnych okresów mohikańskiej
historii.
Dużym mankamentem
pracy jest również ograniczenie
rekonstrukcji
dziejów
w drugiej, trzeciej i czwartej ich fazie wyłącznie do tej grupy Mohikanów, którzy
w połowie XVIII w. osiedlili się w ośrodku misyjnym, z pominięciem
uzasadnienia takiego ujęcia. Czytelnik może jedynie domyślać się, że autor dokonał wyboru
tej społeczności Mohikanów ze względu na jej polityczną rolę w życiu całego plemienia.
Żałować również należy, że Brasser - zaabsorbowany
żmudną, niekiedy nawet
chyba zbyt drobiazgową rekonstrukcją
mohikańskich
dziejów - tak mało miejsca
poświęcił kulturze tych Indian i dokonującym
się w niej przeobrażeniom,
ograniczając się często do mało mówiących ogólników. Nazwa serii wydawniczej
oraz
sam tytuł pracy sugerują raczej, że ta właśnie problematyka
powinna dominować
nad rekonstrukcją
dziejów, stanowiących niezbędne tło dla ukazania procesu zmian
zachodzących w tubylczej kulturze
pod wpływem obcej cywilizacji.
Tymczasem
proporcje są odwrotne.
Mimo tych zastrzeżeń, omawiana
praca jest cennym przyczynkiem
do etnohistorii północno-wschodnich
obszarów dzisiejszych USA, wypełniając lukę w naszej
wiedzy o dziejach plemienia, które w czasach kolonialnych
należało do politycznie i gospodarczo
naj aktywniejszych
społeczności
tubylczych
tego regionu,
co
Brasser w przekonywujący
sposób udowodnił.
Mirosława
B. ~. PutiIov, Metodologija
sravnitelno
"Nauka". Leningrad 1976, ss. 244.
istorićeskogo
Posern-Zielińska
izućenija
Autor książki kierując
się przekonaniem,
że rozwojowy
różni się od procesu literackiego,
że jest od niego niezależny,
folklora,
Izdat.
proces folklorowy
że jest także nie-
212
Recenzje
zależny od tych czynników, które kształtują
rozwój literatury,
widzi niezbędność
pewnej rezygnacji z literaturoznawczych
metod badawczych, a kształtowania takich,
które odpowiadałyby
specyfice folkloru. Autor odnosi się również krytycznie do
niektórych
metodologii porównawczych
stosowanych
w folklorystyce,
proponując
oddać pierwszeństwo
porównawczej
metodologii
historyczno-typologicznej.
której
teoretyczny
kształt zarysowuje
w swojej książce. Według autora właśnie ta metoda pozwala wykrywać
w folklorze nie zauważone
dotąd powtarzalności
uri-lZ
prawidłowości
ich występowania,
co daje w wyniku możność formułowania
hipotez
wyjaśniających
cechy i relacje obiektów oraz procesów.
1. Podstawą
typologii
porównawczej
czyni autor
dwa szerokie
założenia
wyjściowe: 1) że pojęciem typologia obejmuje się uwarunkowaną
szeregiem obiektywnych
czynników
prawidłową
powtarzalność,
występującą
w społeczeństwie
i przyrodzie, powtarzalność,
która objawia się w zjawiskach i obiektach, stosunkach
i właściwościach,
elementach
i strukturach,
procesach i stanach; 2) że podstawą
typologizowania
powtarzalności
są pewne prawidłowości, które rodzą się z koniecznej współzależności danej historyczno-społecznej
sytuacji oraz wewnętrznych
reguł
powstawania,
egzystencji
i funkcjonowania
odpowiednich
zjawisk
i obiektów.
Mówiąc o typologii w folklorze ma się na względzie powtarzalność,
która go
przenika,
ale która jako typologiczna
rysuje się dopiero wtedy, gdy powstaje
w wyniku
współzależności
systemu
i jego
składników
oraz
w v,;yniku
relacji ich z tradycyjnym
ludowym bytem i światopoglądem.
Powtarzalność
zjawisk folklorowych
o charakterze
zbieżności, tożsamości, podobieństwa,
analogii
jest typowa tylko wtedy, gdy nie jest przypadkowa
(np. tematy są typologicznie
zbieżne, gdy należą do jednego systemu artystycznego
wyrażania), gdy więzi i relacje mają charakter
stały i uniwersalny,
obejmują cały proces folklorowy. dominując nad między etnicznymi i międzynarodowymi
więziami genetycznego j kontaktowego typu.
2. Typologia jako metoda badawcza folkloru funkcjonuje
w planie synchronicznym i diachronicznym.
Jako typologia strukturalna
daje wszechstronny
opis
obiektu tylko umownie oddzielonego od planu diachronicznego.
Jako typologia historyczna (ewolucyjna) bada etapy i stadia rozwoju folkloru, zawsze odnosząc je
do etapów poprzednich.
A więc obserwuje
każde zjawisko folklorowe dwojakD:
jako samodzielną
całość (system lub jego element) w danym momencie istnienia
oraz jako etap w procesie rozwojowym.
Przez system folklorowy
rozumie się
pewien zamknięty, całościowy stan obiektu o stałej strukturze,
związany z daną
sytuacją społeczno kulturową
(np. folklor - jako system gatunkowy, gatunek jako system utworów, utwór - jako system wariantów itp.). System podlega regułom
wewnętrznej
dynamiki i zewnętrznych
oddziaływań. Reguły wewnętrzne pozwalają
tylko na takie tworzenie się lub chłonięcie nowych elementów, które nie rozbijają
całości. Oddziaływania
zewnętrzne
są przyczyną
etapowych
przemian,
ponieważ
każde naruszenie
struktury
systemu prowadzi do jego rozpadu i tworzenia się
nowego systemu. Nowy system staje się faktem ewolucji zachowując, jako jego
ogniwo, elementy i znaki poprzedniego etapu. Typologia analizując systemy bada
procesy, badając procesy - analizuje systemy, odkrywając nie tylko materializacje
reguł i prawidłowości,
ale także ich dynamikę·
3. U podstawy wszelkiej powtarzalności
i zmienności folklorowej leży typologiczna współzależność folkloru i świata zewnętrznego.
Realizuje się ona w "pecyficznie folklorowym
"odzwierciedleniu
rzeczywistości".
Folklor bowiem nie tyle
odzwierciedla,
co "wybiera" z ludowego świata takie tematy, które zostały wyodrębnione przez kolektyw i umiejscowione w ramach aktualnego, społeczno kulturo-
Recenzje
213
wego systemu świadomości.
Dlatego każdy obiekt folklorowy
stanowi jedno, typOI':o artystyczne ujęcie tego, co w świecie ludowym ma nieskończoność powtórzeń
(temat nie rodzi się raz, temat rodzi się nieskończenie wiele razy). Stąd w centrum
folklorowej uwagi znajdują się typy tematów (balladowych,
epickich, bajkowych
itp.) tworzących
systemy o właściwych
im artystyczno-treściowych
strukturach.
Dlatego każdy obiekt folkloru jest rozumiany
tylko w danym systemie i dzięki
niemu.
4. Twierdzenie, że folklorowe procesy ewolucyjne, zachodzące w danych etnosa ch - są niepowtarzalne,
posiada podstawową wagę dla historyczno-typologicznej
teorii folkloru. Według tego twierdzenia
każdy folklor etniczny posiada i przechowuje ślady własnych etapów rozwojowych,
on także określa ramy ogólnych,
międzyetnicznych
powtarzalności.
Dzięki temu daje się zauważyć, że to, co w jednym folklorze stało się już tylko znakiem przeszłości - w drugim żyje pełnią aktualności. Dzięki takim faktom powstaje możliwość rekonstrukcji
ewolucyjnych
procesów poszczególnych folklorów i folkloru w całości. W tym celu typologia bada
więc polietniczne (a nie bietniczne) systemy i procesy folklorowe narodów o kulturowej i językowej więzi genetycznej (np. Polacy-Słowacy-Czesi),
narodów o długotrwałym
oddziaływaniu
kulturowych
grup etnicznych
(np. Bałkany,
Karpaty,
Kaukaz), oraz narodów o więzi kontaktowej
(np. Węgry-Rumunia,
BułgariaGrecja). W badaniach polietnicznych
typologia nie respektuje
już granic geograficznych, chronologicznych
i etnicznych. Nakładając na siebie systemy etnicznych
folklorów ujawnia tożsamości lub różnice w postaci brakujących
ogniw lub nadmiaru elementów. Ujawnia w ten sposób luki w ewolucyjnym
łańcuchu oraz zyskuje
materiał nadający się do ich wypełnienia.
5. Typologiczna analiza zakłada badanie folkloru w ścisłym związku z etnograficznymi realiami
bytu (obrzędami,
instytucjami),
stanowiącymi
wyraz typowych uogólnień kolektywnej świadomości. Ta sfera ludowego bytu dostarcza folklorowi odpowiednich modeli, gotowych, strukturalno
treściowych
wzorców dla artystycznych przedstawień.
Z drugiej strony potwierdza folklor ową tradycję, ponieważ
typowe sytuacje, stosunki, konflikty zostały już kiedyś przekształcone
w artystyczne
formy najwcześniejszych
gatunków.
Oczywiście
nie ma tu mowy o prostym
przejściu ani bytu w folklor, ani tradycji folklorowej
w folklor aktualny.
Przekształcenie dokonuje się za pośrednictwem
świadomości
folklorowej,
wyrażającej
się w typowych obrazach, motywach, tematach. Przeniesiznie
treści i znaczeń ze
sfery bytu w sferę folkloru lub ich modyfikacja
w sferze samego folkloru, są
możliwe tylko dzięki temu, że oba światopoglądy
- "bytowy" i "folklorowy"
mają charakter
semiotyczny.
6. Typologiczne analizy gatunków są w stanie początkowym.
Zmierzają one do
wyjaśnienia węzłowych problemów genezy, historii gatunkowych
systemów, właściwości artystycznych,
relacji
z rzeczywistością.
Badania
uwzględniają
fakt, że
tekst-utwór-gatunek
to trój poziomowa jedność systemowa oraz że wariantywność
jest uniwersalną
cechą zjawisk folkloru. Dalej, że nie istnieje tekst pierwotny ani
dążenie: od wariantu
do pełnego tekstu. Utwór żyje całością wariantów
i on to
właśnie stanowi podstawę
gatunkowo
typologicznych
uogólnień. Jeśli terminem
tradycja określić względnie stałe, dziedziczone wzorce i formy ludowej egzystencji,
to folklor stanowi na danym etapie odpowiednik tej tradycji. W swoich artystycznych formach nie tylko przechowuje
jej świadomość,
ale przekształca
się wraz
z nią. Dlatego wyraziste ramy gatunków właśnie w odniesieniu
do tradycji
pozwalają określać etapy procesu folklorowego.
Rozwój gatunkowy
najprawdopodobniej przebiegał
w dwojakim
procesie transformacji
i ewolucji.
Gatunek
214
Recenzje
powstawał na drodze długich przemian transformacyjnych,
w których brały udział
elementy o charakterze
pozaartystycznym
(obrzędy, rytuały itp.), oraz artystycznym
(formy wyrażania). Aktualnie znane systemy gatunkowe są zamknięte, świadczące
o tym, że proces, który je kształtował,
był względnie jednolity. Jednakże gatunki
archaiczne, które znajdują się w niektórych systemach, świadczą o różnych stadiach
przerywania
się transformacji,
krzepnięcia
formy danego gatunku i rozpoczęcia
się procesu ewolucji, nie naruszającej
już danej struktury.
Typologiczno-stadialne:
powtarzalność
gatunkowych
systemów etnicznych
daje pewną nadzieję na zrckonstruowanie
poszczególnych
gatunkowych
łańcuchów rozwoju od najprymitywniejszych form, do złożonych gatunkowych struktur i ich wewnętrznej
ewolucji.
7. Dla dopełnienia
obrazu typologii historyczno-porównawczej
autor dodaje
jeszcze uwagi na temat folklorowego
historyzmu.
Pod typologią tego zjawiska
rozumie on występujące
w danych artystycznych
formach zasady poznania i odbicia historii, widzianej jako całokształt
działalności kolektywu związanej z rozwojem społecznym. Tak rozumiany
historyzm określa treść i strukturę
folkloru,
on z kolei wyraża świadomość
kolektywu,
jest znakiem jego pamięci i dążeń.
Jednakże
folklorowa
świadomość
(artystyczna
świadomość) wtopiona jest w tradycyjne formy dalekiej przeszłości. W swojej podstawie jest więc dorealistyczna.
a w chwili gdy realizm zaczyna funkcjonować
jako kategoria sztuki, staje się nierealistyczna.
Dlatego badanie świadomości folklorowej wymaga badania praw artystycznego odzwierciedlania
historii, tj. w fantastycznych,
umownych, hiperbolicznych itp. formach, kształtujących
obrazy rzeczywistości
w idealnym planie.
Powszechne prawo folklorowej powtarzalności,
które odkryto dzięki metodologii
historyczno-typologicznej,
stawia przed folklorystyką
nowe zadania: 1) zbadanie
genezy wczesnych form folkloru, 2) odkrycie praw rozwoju gatunków, 3) całościową
rekonstrukcję
rozwoju folkloru, na podstawie różnostadialnego
materiału
różnych
narodów. Ogólnie mówiąc - zbadanie folkloru w najszerszym aspekcie. W węższym
zaś - zbadanie konstrukcji
systemów artystycznych,
jako zjawisk ludowej kultury
duchowej.
Jadwiga
JagieHo
linguistique,
agronomique
et economique d'uT!.
Recherche
cooperative
sur programme,
organisee par Ie
Centre national de la recherche scientifique avec Ie concours de divers laboratoires
scientifiques;
T. 1 Geographie.
Agronomie.
Sociologie
economique,
Editions du
CNRS, Paris 1970, s. 310; T. 2. Ethnologie
historique.
Transhumance
ovine, Paris
1971, s. 318; T. 3 Ethnologie
contemporaine
l. Communautes
vitlageoises.
Vie
d.omestique,
Paris 1972, s. 336; T. 4 Ethnologie
contemporaine
II.
Montagnes.
Therapeutique.
L' Aubrac d Paris, Paris 1973, s. 302; T.5 Ethnologie contemporaine III.
Litterature
orale. Musique. Danse, Paris 1975, s. 382.
L'Aubrac,
etablissement
etude
ethnologique,
humain.
Obszerna monografia Aubrac - górskiego regionu w środkowej części Masywu
Centralnego,
obejmującego
Monts Aubrac położone w trójkącie,
którego ramiona
stanowią doliny rzek Truyere i Lot oraz masyw Margeride - jest największym
z dotychczasowych
osiągnięć we Francji
w zakresie interdyscyplinarnych
badali
monograficznych.
Z planowanych
7 tomów ukazało się dotychczas 5, o łącznej objętości 1648 stron. Zawierają one liczne materiały pomocnicze i uzupełniające, w tym
Recenzje
215
229 ilustracji, 263 tabele, 92 mapy, 76 wykresów i przedstawień
graficznych
oraz
44 rysunki.
Poszczególne, opracowane
przez 46 autorów, tomy monografii
obejmują
następujące zagadnienia:
t. 1 środowisko
naturalne,
agronomia,
ekonomika
a społeczeństwo: t. 2 podstawy etnologii historycznej,
transhumancja
owiec; t. 3 społeczności lokalne
i gospodarka
agro-pasterska,
życie domowe; t. 4 pastwiska
górskie, medycyna ludowa, migracje do Paryża; t. 5 literatura
ludowa, muzyka
i zjawiska paramuzyczne,
tańce ludowe.
Monografia Aubrac stanowi wynik tzw. Recherche cooperative sur programme
nr 28 - RCP Aubrac, zainicjowanych
i koordynowanych
przez CNRS, a prowadzonych w latach 1963-1966.
Badania miały charakter
wyrażnie
interdyscyplinarny.
Brały w nich udzial
różne instytucje naukowe, przede wszystkim Centre d'Ethnologie franc;aise, Centre
de recherches ethnologiques
oraz Institut
national de la recherche
agronomigue.
W pracach
badawczych
uczestniczyło
ponad
40 naukowców,
reprezentujących
{'tnologię, socjologię, historię, geografię, dialektologię, agronomię, zootechnikę i ekonomię. Projekt badań opracował G. H. Riviere przy współpracy A. Leroi-Gourhana,
a bezpośrednie nad nimi kierownictwo
sprawowali
C. Jest, C. Parin, A. Fel oraz
C. Marcel-Dubois.
Efektem badań, obok recenzowanych
tu tomów, było m. in.
zebranie 987 obiektów muzealnych,
2 rękopisów
oraz wykonanie
442 rysunków.
9570 fotografii i materiałów
do ok. 15 filmów dokumentalnych.
Monografia Aubrac należy do opracowań, które znaczą rozwój francuskiej
humanistyki, w tym i etnologii. Jego kierunek zmierza do ujmowania
badanych zjawisk w szerokich historyczno-kulturowych
i społeczno-ekonomicznych
uwarunkowaniach. co możliwie jest jedynie przy podejmowaniu
zespołowych badań interdyscyplinarnych.
RCP Aubrac były jednymi z pierwszych
tego typu we Francji.
Ich podstawowym
założeniem metodologicznym,
co znalazło również szerokie odzwierciedlenie w opracowanej monografii, było dążenie do możliwie pełnej koordynacji gromadzonych
informacji i ich uzupełnianie
poprzez różne dyscypliny. Założenie drugie polegało na skupieniu całości problematyki
wokół zasadniczego
ella
analizowanego
obszaru zagadnienia
podstaw gospodarczych,
tzn. hodowli i podporządkowaniu
poszczególnych opracowań właśnie temu aspektowi. Z tego względu
monografię Aubrac możemy zaliczyć do typu monografii z problemem wiodącym.
Wreszcie, wyraźnie zaznaczone w pracy, założenie trzecie polegało na traktowaniu
badanej rzeczywistości zarówno w wymiarze współczesności, jak i przeszłości. Celem
pierwszego jest ukazanie realiów w ich strukturalno-funkcjonalnych
powiązaniach
(ethnologie contemporaine),
a drugiego wyświetlenie
i analiza dawnych struktur
społecznych,
kulturowych
i techniczno-ekonomicznych
(ethnologie
historique).
Z tych powodów w monografii wykorzystano,
obok zgromadzonych
różnorodnych
materiałów terenowych, również archiwalne.
Zawarty w 5 tomach materiał daje niezwykle interesujący,
kompleksowy
obraz
przeszłości i współczesności Aubrac - jednego z najbardziej
tradycyjnych
jeszcze
regionów Francji - jego podstaw gospodarczych
oraz żyda i kultury jego mieszkańców.
Górski region Aubrac, o średniej wysokości 1000 m, obejmuje
26 gmin należących do 3 departamentów:
Aveyron (U), Lozere (13) i Cantal (2). Ogólna liczba ludności wynosiła w 1966 r. 10383, 16 z gmin miało mniej niż 400 mieszkańców,
a tylko jedna przekraczała 1000.
Z punktu widzenia podstaw gospodarczych
Aubrac wyróżnia się zdecydowaną
dominacją hodowli bydła, opartej głównie na wypasie na górskich pastwiskach.
Ich
316
Recenzje
szeroka strefa łącznie z łąkami stanowi średnio 97"," użytkowanej
ziemi. W przeciwieństwie do naturalnych
pastwisk alpejskich i pirenejskich,
aubrackie powstały
w wyniku działalności człowieka poprzez wyręb lasu na poziomic 1000-1400 m, co
umożliwia ich wykorzystywanie
nie przez 3, a !) miesięcy.
Obszar Aubrac został zaludniony w okresie średniowiecza,
a w jego zagospodarowaniu i wyrębie lasów najważniejszą
rolę odgrywały aż do 1789 r. dwa duże
opactwa: Aubrac (założone \". 1120 r.) oraz Bonneval (1147). Pastwiska ujęte zostały
w system dużych jednostek gospodarczych
- montagnes oraz wielkich gospodarstw
agro-pasterskich,
co wyróżniało Aubrac zarówno od północnej Francji, jak i reszty
Masywu Centralnego
(dzierżawa, parcelacja). Drugi z biegunów struktury
społeczno-ekonomicznej
Aubrac stanowiły społeczności wiejskie. Były one zapleczem rak
GO sezonowej pracy przy letnim wypasie, uprawie zbóż i transporcie.
Mniejsze niż
na innych terenach zależności feudalne przyczyniły
się do ich względnie autonomicznego rozwoju, opartego m. in. o istnienie dóbr gminnych. Jeszcze w l86~ r
ten rodzaj własności w części Aubrac zbliżał się do 300/0 (w całej Francji 8"/0).
Do XX w. Aubrac stanowił pod względem ekonomicznym
region względnie
samowystarczalny.
Wiejskie społeczności prowadziły gospodarkę autarkiczną.
Pewną autonomię Aubrac zawdzięczał istnieniu zespołu działających manufaktur
i rzemiosł, których gwałtowny zanik nastąpił w pel. XX w. (w 1962 r. mniej niż 10°,"
ludności czynnej zawodowo). Od pocz. XX w. dawna wielokierunkowa
produkcja
rolna stopniowo przekształciła
się w hodowlę bydła (w 1962 r. 90"/" hodowanych
zwierząt). Przyczyniły
się do tego zarówno warunki naturalne,
jak i rozwój rasy
Aubrac, doskonale zaadaptowanej
do wydłużonego pobytu na pastwiskach
w surowym klimacie. Specjalizacja
\Ii hodowli
bydła rogatego współwystępowała
z cofaniem się hodowli owiec i upra\vy zbóż. Ta ostatnia zajmuje obecnie od 0,1 do 12,5"10
powierzchni
(okres wegetacyjny
trwa od kwietnia do października).
Gospodarstwa
stanowią w większości własność użytkownika,
część jest dzicrża~··iona w systemie fermage, nielicznie metayage. 5;3% gospodarstw posiada mniej
niż 25 ha, część przekracza 100 ha. Prawie 50"/0 z nich liczy tylko 1-2 osób. System
gospodarowania
i hodowli należy nadal do tradycyjnych
i pozbawiony jest cech
wraźnej kalkulacji
ekonomicznej,
jakkolwiek
zapoczątkowane
zostały procesy modernizacji.
Najważniejsze
znaczenie w gospodarce hodowlanej posiadają górskie pastwiska.
303 montagnes,
o powierzchni ponad 20 tys. ha, należy do 250 gospodarstw (7 jest
własnością
gminy). Wypasają
na niej bydło aź 102 gminy i stąd Aubrac określany jest jako "bassin d'alimentation"
(w samym Aubrac 55 tys. bydła). Rozpoczynający się 25 maja (zakończony 13 października)
wypas posiada dwie formy:
1) tradycyjny
wypas połączony z produkcją
mleczną i serowarstwem
(w 1964 r.
na 57. montagnes),
wymagający
stałego nadzoru i pracy ekipy 2 - 6 buronniers
(W 1900 r. 1100,
w 1965 tylko 130), sezonowo mieszkających
w pasterskich
domach - buron; 2) zdecydowanie
upowszechniający
się wypas nastawiony
na produkcję mięsną, bez stałego nadzoru stad.
Aubrac
stanowiło
niegdyś ważny obszar transhumancyjnej
hodowli owiec,
pochodzących
głównie z Dolnej Langwedocji.
Ostatnia
w Aubrac transhumal1l:ja
odbyła się w 1965 r. i brało w niej udział jedynie 1000 owiec (w 1955 - 45 tys.).
Przepęd następował
na trasie ponad 100 km z wysokości ok. 300 m do 1300 m.
Przyczyny upadku tego typu hodowli owiec leżą przede wszystkim w ekonomicznym rozwoju Langwedocji.
Wiejskie społeczności Aubrac wyróżnia ich wewnętrzna
struktura
i małe rozmiary. Społecznością lokalną nie jest tu jak na innych obszarach Francji gmina
Recenzje
(commune),
ale jednostka
dużo mnIeJsza, licząca niekiedy kilkadziesiąt
osób \Vies (village), w sensie nadawanym
temu terminowi w całym regionie (tzn. przysiółka, lub wioski hammeau),
bądż grupa wsi odpo'wiadająca
części gminy
\V pojęciu
administracyjnym.
Posiadane przez te społeczności i wspólnie użytkowane dobra gminne (biens communaux)
są w istocie dobrami wsi lub kilku wsi
(biens sectionnaux).
Stanowią ważne uzupełnienie areału prywatnej
własności.
Budownictwo Aubrac jest jeszcze w dużym stopniu tradycyjne,
ok. 50"/0 stanov.'ią domy budowane w okresie 1871-1939, ok. 47% ma 1 lub 2 izby, a 42"/0 doml'n': nie posiada bieżącej wody. Tradycyjny aubracki dom, kamienny i parterowy,
kryje pod wspólnym dachem część gospodarczą i mieszkalną. Jej ośrodek stanowi
wspólna izba (saHe commune), z otwartym ogniskiem, o ścianach pokrytych rodzajem boazerii, w której wnękach znajdują
się 1-3 zasłonięte
łóżka oraz szafy.
Powtarzającymi
się elementami
umeblowania
jest również serwantka,
wiszący
zegar oraz stół z ławami lub krzesłami. W izbie tej dokonują się wszystkie podstaWO\VC
funkcje życia rodzinnego.
Od pocz. XX w. Aubrac stanowi! region wyrażnie wyludniający
się (w końcu
XIX w. ok. 18 tys. mieszkańców).
Występuje
zjawisko
starzenia
się ludności.
Wskaźnik poziomu wykształcenia
należy do najniższych
we Francji. Pierwotnie
skierowana na południe, od pocz. XX w. migracja zmierzała na północ, głównie
do Paryża (stała i sezonowa). Jej przyczyny leżały głównie w płaszczyżnie ekonomicznej. W Paryżu emigranci z Aubrac wykonywali
najczęściej zawód węglarza
lub kelnera. Przejawem
silnej więzi terytorialnej
są powstałe w Paryżu regionalne towarzystwa
(Amicales d'Aubrac), pełniące również ważną funkcję adaptacji do środowiska
wielkomiejskiego.
Ruch migracyjny
jest zjawiskiem
stałym
i przewaźają w nim obecnie kobiety.
Tradycyjna
kultura
ludowa Aubrac
ukształtowała
się w ścisłej zależności
od warunków naturalnych
oraz społeczno-ekonomicznych.
Główny na nią wpływ
wywarł typ agro-pasterskiej
gospodarki. Wskutek stałego odpływu młodzieży, tradycyjna kultura utrzymuje się głównie w środowisku
ludzi starych. Niegdyś bardzo
rozwinięta ludowa medycyna i weterynaria
znajdują się na drodze zaniku, jakkc·lwiek utrzymuje
się jeszcze nadal charakterystyczna
w leczeniu specjalizacja
(od ran, złamań, wrzodów, upuszczania krwi itd.).
W zakresie treści folklorystycznych
Aubrac nie wytworzył form charakterystycznych wyłącznie dla tego obszaru. Większość elementów jest wspólna dla całegn
NJ:asywu Centralnego. Tak jest z wątkami w literaturze
ludowej, w której szczególnie powszechne są motywy wilka, diabła i czarownic. Wśród instrumentów
muzycznych występują
terkotki,
grzechotki,
dzwonki, bębenki, liry korbowe, piszczałki, dudy i akordeony. Muzyka o formach prostych i złożonych wykonywana
jest prawie wyłącznie przez mężczyzn. Wśród tańców wyróżnia się bouree, tańczony w 2 lub więcej osób, fornijaire,
bardzo popularny na pocz. XX Vi., crousade
oraz montagnarde.
Przedstawiona
wyżej, w sposób bardzo ogólny i raczej formalny, charakterystyka regionu Aubrac, posiada w monografii
niezwykle
drobiazgowe
i obszerne
omówienie. Wykorzystanie
wszystkich
dostępnych
materiałów,
środków i metod,
przy równocześnie
całościowym
spojrzeniu
na analizowaną
rzeczywistość,
dało
w efekcie w pełni przejrzyste
i zarazem dopełniające się w poszczególnych częściach
;Jrracowanie.
Uwagę zwraca materiał uzupełniający
w postaci licznych aneksów, zest3,vień
bibliograficznych,
wykresów, tabel oraz doskonałej jakości ilustracji. Wśród nich
wyróżnia siG zastosowanie,
w części poświęconej
literaturze
ludowej,
pełnych
218
Recenzje
ekspresji
poklatkowych
zdjęć taśmy filmowej, przedstawiających
ludową narr<ltorkę. Podobnych
prób nowego rozwiązania
niektórych
technicznych
problemów
związanych
z badaniami
społeczno-kulturowymi
znaleźć można w tej pracy
więcej.
Monografia Aubrac nie jest jednak pozbawiona pewnych usterek. Nie zawsze
w pełni logiczna wydaje się kolejność poszczególnych
jej części. Nie określono
w precyzyjny sposób granic regionu, zaliczając do niego 20, 26 lub 30 gmin, w zależności od rozpatrywanego
zagadnienia.
T. 3 dotyczący kilku społeczności
lokalnych Aubrac prezentuje
raczej wzajemnie
uzupełniający
się niż porównawczy materiał, co w pewnym stopniu utrudnia możliwość określenia celowości
doboru tych społeczności do badań i ich reprezentatywności
dla całego regionu.
Dziwić może brak szerszego omówienia budownictwa,
które nie zostało u\Vzglęjnione również w zapowiadanych
2 dalszych tomach (znajdują się tam m. i1l. zagadnienia
związane z serowarstwem,
narzędziami
i technikami
rolnymi, ubojem
bydła i zróżnicowaniem
dialektycznym
oraz podsumowanie i indeksy).
Mimo tych nielicznych niedociągnięć, wielotomowa praca o Aubrac może stanowić rodzaj modelu badań monograficznych
w Europie, w mniejszym stopniu ze względu na specyfikę regionu - dla problematyki
badawczej,
a bardziej dla
konkretnych
rozwiązań metodologiczno-metodycznych.
Jest w każdym razie ważnym argumentem
w toczących się dyskusjach
o monografiach
regionalnych.
Jacek
R. Gubert,
.del Trentino
L'identijicazione
Alto-Adige,
etnica.
Indagine
socio~ogica
in
BednaTski
un'aTea
p~urilingue
Udine 1976, ss. 520, res. niem.
Obszerne studium Renzo Guberta, profesora uniwersytetu
w Trento, zasługuje
na uwagę nie tylko ze względu na szczegółowy problem, którego bezpośrednio
dotyczy, lecz także ze względu na pewne bardziej ogólne wnioski, które można
odnieść do współczesnych
procesów etnicznych w Europie. Stanowi ono opracowanie wyników badań nad współczesnym stanem i tendencjami
zmian odrębności
etnicznych na pograniczu niemiecko-włoskim
w prowincji Górna Adyga, nazywanej przez Niemców i Austriaków
Południowym
Tyrolem. Jej południowa
część
zamieszkała jest przez Włochów, północna zaś przez Niemców tyrolskich, Włochów
i mniej licznych Ladynów.
Dorzecze górnej Adygi, podobnie jak reszta Alp, zasiedlone było za c~asó\V
rzymskich przez zromanizowaną,
miejscową ludność. Po dawnej jedności językowej romańskiej pozostały we wschodniej części Alp 3 małe grupy językowe: retoromańska w .szwajcarii oraz ladyńska i friulska w Alpach włoskich.
Począwszy od V w. wdzierały się w alpejskie doliny fale ludności germańskiej, szczególnie zaś, od okresu karolińskiego, południowi Bawarzy. Ekspansję elementu niemieckiego ułatwiły epidemie, które w średniowieczu
wyniszczyły znaczną część ludności ladyńskiej.
Proces asymilacji
Ladynów przez Niemców trw<lł
aż do XVIII w., a germanizacji
uległ obszar aż po Trydent (Trento). Od końca
XVI w. zaczęło się nieznaczne przesuwanie
elementu włoskiego ku północy, lecz
dopiero po odłączeniu Górnej Adygi od Austrii po I wojnie światowej (1919) :lastąpiła
znaczna
imigracja
Włochów z sąsiednich
terenów,
wywołana
głównie
względami ekonomicznymi.
Włosi ci osiedlili się w większości w miastach. W cza-
•
Recenzje
219
sie II wojny światowej nieco Niemców przeniosło się na północ, do Rzeszy. Przynależność omawianego obszaru do Włoch i nacisk demograficzny ludności włoskiej
wywołał silną reakcję
obronną
ze strony mniejszości
niemieckiej,
popieranej
także z zewnątrz (zwłaszcza z Bawarii), powodując duże napięcia w stosunkach
niemiecko-włoskich,
zwłaszcza z początku lat 60-tych XX w. W tej sytuacji również u Ladynów pogłębiła się świadomość odrębności etnicznej.
Zadaniem wspomnianych
badań, przeprowadzonych
przez Instytut
Socjologii
Międzynarodowej
w Gorycji, było stwierdzenie,
jakie są obecnie skutki oddziaływania rozwoju cywilizacyjnego
na stosunki etniczne i międzyetniczne
w Górnej Adydze. Badaniami objęto obszar włosko-niemiecki
w prowincji Bolzano (Bozen), w tym podobszar wiejski, zamieszkały przez ponad 10 tys. Włochów, prawie
50 tys. Niemców i niespełna 0,8 tys. Ladynów, podobszar miejski - 89 tys. Włochów, 26 tys. Niemców i 0,4 tys. Ladynów oraz podobszar ladyński z 7,6 tys.
mieszkańców, przeważnie
Ladynów i drugi obszar ladyński podobnej wielkości
w prowincji Trento. Razem badany teren zamieszkuje
ponad 190 tys. osób, tj.
mniej niż 25010ludności całej prowincji Górna Adyga. Wybrano spośród tej ludności przez próbkę losową 456 osób, tj. po ok. 75 z 6 podstawowych
kategorii
(Włosi z miast i wsi, Niemcy z miast i wsi oraz 2 grupy Ladynów), z którymi
przeprowadzono
wywiady oparte na obszernym
kwestionariuszu.
Reprezentacja
nie była jednakowa dla każdej grupy, najpełniejsza
dla Ladynów (ok. 1010całej
zbiorowości), najslabsza dla Wlochów (niespełna 0,2010).Każda z 6 próbek była zróżnicowana w stosunku do miejsca zamieszkania, wieku i płci, pominięto zaś różnicujący wpływ wykształcenia
i zawodu dla doboru próbek. Wywiadów dokonywali przedstawiciele
tych samych grup etnicznych, do których należeli zapytywani. Starannie przygotowane i przeprowadzone badania wykonano w 1973 i 1974r.
Uczestniczył w nich stosunkowo duży zespół badaczy, złożony z ok. 20 osób, pracowników naukowwych,
nauczycieli i studentów.
Książka zawiera bardzo szczegółowe omówienie badań i analizy ich wyników, a więc kolejno założeń teoretycznych,
metody uzyskiwania
danych i odpowiedzi na kwestionariusz,
następnie
zawiera
analizę
czynników
określających
sytuację etniczną oraz omówienie grup i kategorii społecznych. W aneksach zamieszczony został (I) pełny tekst kwestionariusza
badawczego w wersjach włoskiej i niemieckiej (każda ma 154 skategoryzowane
pytania, 15 stron), następnie
(II) zestaw modeli czynnikowych
oraz (III) matryce współczynników
korelacyjnych. Pomijając szczegółowe omówienie treści książki warto się zatrzymać przy
bardziej ogólnych stwierdzeniach
i wnioskach autora.
Poczucie przynależności
etnicznej przejawiło się najsilniej
wśród grupy niemieckiej, najsłabiej wśród Ladynów. U Niemców też większe znaczenie wykazały
"obiektywne"
(urodzenie), u Włochów zaś "subiektywne"
kryteria przynależności
etnicznej. Niemcy wykazywali także znacznie większy niż Włosi dystans w siosunku do innych grup etnicznych, zwłaszcza do włoskiej, podobnie jak północni
Ladynowie. Dla ochrony swej odrębności rozwijali Niemcy, a także północni Ladynowic, działalność kulturalną
wewnątrz swych grup, podczas gdy Włosi okazali
się bardziej skłonni do dialogu i współdziałania
z innymi grupami etnicznymi.
Obie podstawowe grupy doceniają współpracę interetniczną
(choć Niemcy z pewną
rezerwą) i potrzebę dwujęzyczności.
Słaba stosunkowo
okazała się integracja
z pailstwem włoskim, gdyż nawet ci Włosi, którzy wyżej cenili rozmaite aspekty
życia w Austrii niż we Włoszech, okazali się tak samo liczni, jak ich rodacy wyżej oceniający swój kraj.
•
220
Recenzje
Analiza determinant
przynależności
etnicznej pozwoliła autorowi na stwierdzenie m. in., że siła poczucia przynależności
etnicznej i nastawienie
wobec gruf
zewnętrznych
nie są tak silnie uzależnione od siebie, jak tego pierwotnie oczekiwano. Przyjmuje
się pewną tolerancję
wobec zachowań innych niż uznane zu
właściwe dla swej grupy etnicznej. Występuje też na badanym terenie wyraźna
zależność między izolacjonizmem
etnicznym a takimi cechami osobniczymi, jak
zaawansowany
wiek, niski poziom wykształcenia,
zamieszkanie
na wsi, mała
ruchliwość
przestrzenna.
Wpływy cywilizacyjne
sprzyjają
nie tylko rozwijaniu
kontaktów interetnicznych,
lecz także umacnianiu
wewnętrznych
więzi w grupach
etnicznych. Gdy grupa mniejszościowa
ma zapewnioną dominację na swym terenie, wówczas łatwiej
wytwarzają
się w niej postawy
tolerancyjne
i pluralistyczne.
Obie duże grupy, włoska i niemiecka, stanowią na badanym obszarze systemy
o strukturze zorientowanej na trwanie stosownie do mechanizmów, jakie dopuszcza
obecna sytuacja polityczna. Znacznie słabsza jest grupa ladyńska, bardziej podatna
na wpływy zewnętrzne. Wyrażniej zaznacza się tu proces swoistego folklorY7.0wania własnej odrębności etnicznej: Autor stwierdza ogólnie, że przynależność etniczna zachowuje nadal bardzo istotne znaczenie na etnicznie mieszanych terenach.
Trudno jest przy tym orzec mu, czy widoczne współcześnie w północnych Włoszech, jak i w innych krajach Europy, "obudzenie się mniejszości" ograniczy się
do działań na płaszczyźnie kulturalnej
przez umacnianie
swych kulturowych
odrębności i oryginalności,
czy też sięgnie głębiej, do układów społeczno-gospodJTczych.
Wnioski z omawianej
książki mają niewątpliwie
poważne znaczenie cHa refleksji etnografa
nad sprawą
współczesnych
różnic kulturowych
na terenach
etnicznie pogranicznych
i mieszanych. Wyniki badań włoskich socjologów na pograniczu
kilku etnosów: włoskiego, niemieckiego,
ladyńskiego,
friulskiego
oraz
słoweńskiego i chorwackiego wskazują, że poczucie różnic etnicznych nie maleje,
pomimo narastającego
impaktu kultury powszechnej i masowej oraz pogłębiania
się uniformizmu
cywilizacyjncgo.
Nasuwają
się w związku z tym pytania, jaką
rolę odgrywa w tym własne, regionalne
dziedzictwo kulturowe
poszczególnych
grup narodowościowych,
w tym ich tradycja, jaką zaś wpływy kultur ogólnonarodowych. W jakich konkretnie
zachowaniach,
postawach
i sytuacjach
przejawiają się owe uwarunkowania
i w jakim stopniu wpływają
na nie przedziały
klasowe. Odpowiedzi na te i podobne pytania mogłyby zapewne dostarczyć badania przeprowadzone
metodami
bliższymi etnologii. Zamierzenia
badawcze Instituto di Sociologia Internazionale
w Gorycji wskazują na rozwijanie badań i w tym
kierunku.
Edward
"Ethnomedizin"
(Ethnomedicine,
Zeitschrift
fUr interdisziplinare
Hamburg, Bd. 2, H.1/2, 3/4, 1972-1973; Bd. 3, 1/2, 3/4, 1974-1975,
Pietraszek
Forschung.
W dziale artykułów
podwójnego
zeszytu 1/2 na pierwszym mIeJSCU znajdujemy rozprawę V. J. Brondegaarda,
Artemisia
in der gyniikologischen
Volksmedizin,
w której autor omawia ziołowe leki ginekologiczne
stosowane w starożytności
i współcześnie u wielu ludów. W kolejnym artykule, Skalpieren
in Europa, Alfred
Dieck analizuje
bogaty materiał
kraniologiczny
i stwierdza
fakt sporadycznego
321
Recenzje
,kalpowania,
począwszy od odległych epok archeologicznych
do średniowiecza.
Autor przeprowadza
wstępną klasyfikację
motywacji tych zabiegów. W artykule
The Practice of a Jaipur Midwife
autorka, Marcha Tatkon, opisuje swoje doświadczenia z asystowania
hinduskiej
położnej oraz podaje informacje
o stosowanych
sposobach leczenia zaburzeń
miesiączkowania
i praktykach
przerywania
ciąży.
Autorka podkreśla wartość takiej techniki badawczej
w studiach nad medycyną
ludową. W kolejnym artykule, Magische Therapie in Nepal, Sigrid Knecht analizuje nepalskie praktyki terapeutyczne,
które wykształciły
się pod wpływem doktryn
buddyjskich,
hinduistycznych
oraz
miejscowych
praktyk
szamańskich.
Autorka w swej analizie opiera się na własnych badaniach
terenowych i przekazach pisemnych. Następnie Werner H. Stocklin analizuje z etnomedycznego
punktu widzenia chorobę "kuru" występującą
na Nowej Gwinei. Inge von Wedemeyer
w artykule Mais, Rausch- und IIeilmittel
im Alien Peru omawia znaczenie, jakie
w starożytnym
Peru przywiązywano
do kukurydzy,
jako środka odurzającego
i leczniczego. Ostatnim artykułem
w tym dziale jest obszerna rozprawa
Horsta
H. Figge, Zur Wirkweise
magischer Praktiken,
w której autor na przykładzie brazylijskiej religii Umbanda przedstawia stosowane praktyki magiczne oraz społeczną
interakcję między "kapłanem"
a osobą poddawaną zabiegowi.
W dziale "Dyskusje"
zamieszczono
trzy komunikaty
na temat społecznego
znaczenia medycyny
rehabilitacyjnej
oraz dwa krótkie
artykułyetnomedyczne.
Pierwszy z nich, pióra Elfriede Grabner, jest uzupełnieniem
do artykułu M. M6ckli-von Seggern, Die Gemse in der Volksmedizin
des Alpenlandes,
zamieszczonego w pierwszym tomie "Ethnomedizin".
W drugim, Some Goals for Ethnomedicine, George Simeon uzasadnia
celowość stworzenia
systematycznego
programu
badań etnomedycznych.
Przeprowadza
rozdział między dwiema, odrębnymi
jego
zdaniem, subdyscyplinami
- etnomedycyną
i antropologią
medyczną. Autor postuluje wprowadzenie
kursu medycyny i specjalnego
podręcznika
dla studentów
antropologii zainteresowanych
etnomedycyną.
Sugeruje również przygotowanie
dla
niespecjalistów
podręcznika dla zbierania danych etnomedycznych.
W dziale "Komunikaty
i marginalia"
znajdujemy
ciekawy indeks zagadnień
do tematu: zabobon, religia, nauka, zestawiony przez Riidigera Vossen z Muzeum
Etnograficznego w Hamburgu. Autor zwraca się z prośbą do czytelników o dostarczanie materiałów
do przedstawionych
zagadnień,
celem opracowania
ich przez
powołany zespół specjalistów.
Poza tym zeszyt, jak zwykle, zawiera
obszerny
przegląd książek i czasopism oraz komunikaty
niemieckiego
stowarzyszenia
Arbeitsstelle fUr Ethnomedizin.
W zeszycie 3/4 w dziale artykułów
zamieszczono:
pracę Ludwiga
Brandl,
A Short History
of Ethnomedicine
in Tropical
Africa,
w którym autor przytacza
dane żródłowe, poczynając od Herodota, dotyczące sposobów leczenia - zarówno
empirycznych,
jak i magicznych stosowanych
przez ludność tubylczą Afryki
tropikalnej. Kolejny artykuł J. A. ValSika i F. H. Hussiena, Popular Medicine and
7raditional
Mutilations
in Egyptian
Nubia, składa się z trzech części. W pierwszej
autorzy omawiają tradycyjne metody leczenia przez nacinanie i wypalanie oraz magiczne praktyki "medycyny prewencyjnej"
- noszenie amuletów. W drugiej części
omówiono okaleczenia kosmetyczne, natomiast w trzeciej F. H. Hussien informuje
o praktykach
okaleczeń narządów płciowych dziewcząt u trzech grup Nuba oraz
omawia opinie tubylców na temat celowości tych zabiegów. W kolejnym 3rtykule,
JJisease Concepts
in Addis
z pacjentami
and Medical
Practices
in Relation
to Malaria
among
Fever
Cases
autor, Helmut Kloos, na podstawie wywiadów przeprowadzonych
ambulatoriów
analizuje tradycyjne i współczesne koncepcje przyczyn
Abeba,
2:32
Recenzje
malarii, jej zapobiegania
i leczenia. Autor nie stwierdza korelacji między pochodzeniem etnicznym i statusem społecznym a stopniem zachowywania
tradycyjnych
koncepcji i praktyk. Artykuł Petera M. Ladigesa, Der Feuerlauf auf la Reunion
1.£nd eine Sammlung
anderer
Zeugnisse, poświęcony
jest związanemu
z praktykami kultowymi
chodzeniu po rozżarzonych
węglach. Autor spotkał się z tym
zjawiskiem
na wyspie Reunion w związku z kultem hinduistycznej
bogini Kali
i opisał szczegółowo praktyki tego kultu. Jako materiał porównawczy przytoczono
tu również podobne praktyki
z innych terenów, m. in. z Bałkanów.
Kolejna
pozycja to praca H. C. Shukla'a The Fundamenta!
Doctrine
of Indian Medicine on
Human Variation.
Na tle doktryn filozoficznych Sankhya Yoga i Nyayavaisheshic,
na których opiera się medycyna indyjska, autor przedstawia
charakterystykę
podstawowych typów psychosomatycznych
według systematyki
trzech indyjskich myślicieli. Artykuł
Joachima
Sterly, Socia! Context
of Epidemic
Syphilis
in the
Chimbu District,
New Guinea prezentuje
społeczne i kulturowe podłoże kiły, przyniesionej do interioru Nowej Gwinei ok. 1969 r. po zbudowaniu
autostrady
górskiej. Sterly rozpatruje
tradycyjne
wzory społeczne oraz nowe czynniki sprzyjające rozprzestrzenianiu
choroby. Przedstawia
tubylcze koncepcje
odnośnie chorób wenerycznych
oraz podaje sugestie metod zwalczania tych chorób.
Choroby i środki lecznicze Nowej Gwinei są przedmiotem obszernego artykułu,
Kmnkheiten
und Heilmittel
in Bismarck
Gebirge
und am Wahgi-F/uss
im Hoch!and von Neu-Guinea,
pióra Heinricha Aufenangera. Autor przedstawia obszerny
zestaw chorób oraz tradycyjnych
sposobów ich leczenia. Omówione zostały również metody profilaktyki
i rehabilitacji
oraz zapobiegania
działaniom magicznym.
Hubert Fichte prezentuje
bardzo interesujący
artykuł Abb. Anmerkungen
z!/.
den rituellen
Pflanzen
der afrobrasilianischen
Religionsgruppe.
Autor przedstawia
w nim szereg nowych informacji
na temat roślin stosowanych
w czynnościach
rytualnych
religii aIrobrazylijskich,
a jednocześnie zamieszcza wiele cennego materiału na temat praktyk takich religii, jak: Revival, Candomble, Macumba, Caboclo.
Vaudou czy Santeria. Autorowi udało się dotrzeć do doskonałych informatorów
zielarzy i kapłanów
i przez pewien czas z nimi współpracując
gromadzić wiadomości.
Ostatnia pozycja w tym dziale to The Road of Life: Report of a Visit by
a Navaho Seer Ernsta Benz i Karla Luckert. W omówieniu tradycyjnych
metod
działania i zakresu kompetencji
wróżbiarzy, diagnostów i znachorów Navaho, autorzy przedstawiają
szczegółowy zapis przebiegu ceremonii "leczniczo-wróżbiarskiej"
u współczesnego
jasnowidza.
W dziale "Dyskusje" zamieszczono m. in. komunikat George'a Simeona, Field
Methods
in Ethnomedicine.
Autor wysuwa swoje sugestie w sprawie procedury
zdobywania danych w badaniach terenowych z dziedzinyetnomedycyny.
Zdaniem
autora
konieczne
jest położenie nacisku
na opracowanie
metod odnośnie poziomu strategii badawczej, zaniedbanej w porównaniu do dwóch pozostałych: analizy i prezentacji danych.
W zeszycie 1/2 1974-1975
zum
Pflanzensammcln
fur
Kurt
Walther
Mediziner
und
i Joachim
Sterly w artykule An!eitung
podają zwięzły zarys metod
i dokumentacji
roślin. Arthur M. KleinEthnologen
zbierania, preparowania,
przechowywania
man w artykule Cognitive
Structures
of Traditional
Medical
Systems:
Ordering,
of Illness rozpatruje
ważną
dziedzinę badań etnomedycznych:
porównawcze studia struktur poznawczych w tradycyjnych i nowoczesnych systemach leczniczych. Poznawcze porządkowanie
choExplaining
and
Interpreting
the
Human
Experience
Recenzje
roby poprzez jej określenie, sklasyfikowanie
i wYJasmenie uznaje autor za jedną
z czterech podstawowych
funkcji opieki medycznej we wszystkich społeczeństwach.
Z porównania operacji poznawczych w tradycyjnych
i współczesnych formach opieki zdrowotnej
wyciągnięto
krytyczne
wnioski w stosunku
do metod współczesnych oraz sugestie zastosowania wiedzyetnomedycznej
dla ich polepszenia. W artykule Gesundheitscrziehung
in Liindcrn
der Dritten
Welt Edith Velten-Schuberth
na podstawie doświadczeń
Niemieckiej
Fundacji
ds. Międzyna,rodowego
Rozwoju
zwraca uwagę na konieczność uwzględniania
specyfiki kulturowej
przy propagowaniu oświaty
zdrowotnej.
Artykuł
Barbary
Heimannsberg
Zur
Behandlung
Psychisch Kranker.
Gespriich
mit eincm afrikanischen
Heilkundigen
dotyczy aspektów teoretycznych
i praktycznych
opieki nad psychicznie
chorym. Autorka
zamieszcza opis terapii stosowanej
przez dahomejskiego
znachora,
podkreślając
wysoką skuteczność
metod medycyny
ludowej w zakresie leczenia chorób psychicznych. Manfred Wohlcke w artykule
Erniihrung
und Gesundheit
in einem
Entwicklungsland:
Brasilien
przeprowadza
ekonomiczno-polityczną
analizę
brazylijskiego
modelu modernizacji
kraju,
podkreślając
konieczność
intensywnego
rozwoju rolnictwa w sytuacji, gdy około 40010 ludności kraju jest niedożywiona.
Artykuł Edwarda Montgomery,
Trance Mediumship
Therapy
in Southern
India:
A Tmnscript
of a Session, prezentuje
zapis "sesji terapeutycznej"
poprzez trans
li Tamilów
Nadu w południowych
Indiach na tle innych tradycyjnych
metod leczniczych stosowanych na tym obszarze Indii. Carl Laufer w Zur Mythologie
und
Biologie
der
Fortpflanzung
bei
den
Tolai
(Gunantuna)
auf
New
Britain,
Papua
przedstawia
mity o pochodzeniu
plemienia oraz wierzenia
i wiedzę
biologiczną na temat prokreacji. Dział artykułów zamykają dwie prace: Margarete
Mocklivon Seggern, DC'f Regenwurm
aIs Droge,
o powszechnym
zastosowaniu
dżdżownicy jako środka leczniczego w medycynie ludowej Europy i innych kontynentów oraz - do XIX wieku - w medycynie profesjonalnej;
Vagn J. Br0ndegaard,
Die Hirschtruffel,
o "jelenim truflu" - afrodyzjaku
rozpowszechnionym
w medycynie ludowej środkowej i północnej Europy.
Dział artykułów w zeszycie 3/4 otwiera interesujące
studium Louise Jilek-AaH
: Wolfganga G. Jilek Problems in Transcultural
Psychotherapy.
Autorzy ukazują
żródła trudności,
jakie napotykają
lekarze-psychiatrzy
w leczeniu
pacjentów
"poza zachodniego kręgu kulturowego.
Sugerują również sposoby ich przezwycię··
żenia poprzcz poznanie i zrozumienie kultury pacjenta oraz współpracę z tubylczym
znachorem w opiece nad chorym. Wnioski te autorzy
formułują
na podstawie
doświadczeń z własnej praktyki lekarskiej.
W artykule Aztec Medicine: Empirical
Drug Use Bernard
Ortiz de Montellanobada efektywność
25 roślin leczniczych
używanych
przez Azteków, porównując
azteckie wyobrażenia
o leczniczym działaniu tych roślin z fizjologiczną
i farmakologiczną aktywnością
ich składników
chemicznych.
W wyniku
analizy
autor
stwierdza proporcję 72010 leków efektywnych i prawdopodobnie
efektywnych do 28010
leków nieskutecznych. Praca Ralpha R. Kuna, Hoodoo: The Indigenous Medicine and
Psychiatry
of the Black American, przedstawia typ znachora - uzdrawiacza Murzynów amerykańskich
- lekarza Hoodoo. Autor zajmuje się klinicznym
i etnopsychiatrycznym
znaczeniem Hoodoo. Rozpatruje
społeczne i psychologiczne
problemy tubylczych pacjentów z punktu widzenia transkulturowej
psychiatrii. Postuluje "pokojową koegzystencję"
zachodniego systemu medycznego i tradycyjnej
terapii.
S0ren Andersen w artykule Schamanentum
in Ostgronland
omawia funkcje, jakie
aktualnie spełnia szaman w społeczności, z podkreśleniem
jego działalności
lecznicze;. Prezentuje
również
niektóre
atrybuty
szamana.
jak
maski
taneczne
New
Guinea
224
Recenzje
i amulety. Artykuł Traude Vetschera, Zur Erniihrung
der Mina von Rajasthan,
przedstawia
całokształt zagadnień związanych z wyżywieniem żyjącego w warunkach subtropikalnych
ludu. Autorka omawia podstawowe
środki spożywcze, sposoby przygotowywania
pożywienia oraz zajmuje się problemem
awitaminozy, na
którą cierpi około 80% ludności. Paul C. Y. Chen w pracy The Malay Traditional
Birth
Attendant
opisuje usługi ludowej położnej malajskiej
- "bidan kampung"
w poszczególnych etapach: podczas ciąży, w trakcie narodzin dziecka oraz w okresie
po urodzeniu. Zwraca uwagę na niektóre niebezpieczeństwa
dla zdrowia położnicy
i dziecka związane z praktyką "bidan kampung". Dział artykułów zamyka studium
Joachima Sterly, Useful Plants of the Chimbu, Papua New Guinea, prezentujące
listę 315 gatunków roślin użytkowych zebranych przez autora, wraz z ich miejscGwym zastosowaniem,
m. in. w lecznictwie, magii i higienie.
W dziale dyskusji zamieszczono artykuł Thomasa Hauschilda, Zur tatsiichlichc)t
Wirkung
von Amulett
und Talisman.
Eine Kritik
magischer
Kurzschliisse.
Autor
analizuje dotychczasowe hipotezy dotyczące kwestii skuteczności amuletów. Proponuje własną, psychoanalityczną
hipotezę, która ma uwzględnić
złożoność zagadnienia oraz przedstawia "eksperyment
fizjologiczny" przeprowadzony
dla jej sprawdzenia. Propozycja
ta spotkała się z ostrą krytyką Joachima Sterly w artykule
polemicznym Zur Fruge der Wirkung
von Amuletten.
Dział dyskusji zamyka apel
prof. Antonio Scarpa przeprowadzającego
studia nad tematem:
"Podobieństwa
między akupunkturą
chińską i dawnymi ludowymi praktykami
leczniczymi w Europie"; prosi on czytelników, o informowanie,
które z zamieszczonej listy praktyk
leczniczych są im znane.
Danuta
Penkala,
Marek
"Ethnologie fran<;aise". Revue de la Societe fran<;aise. Nouvelle
annee 1974, nr 1-2, 3, 4, ss. 416; tome 5, annee 1975, ss. 200.
Gawęcki
serie, tome 4,
Tom 4 "Ethnologie fran<;aise" składa się z 3 części. Nr 1-2 zawiera wyniki
przeprowadzonych
przez grupę etnografów z Centre d'ethnologie fran<;aise, \\. latach 1970-1972, badań na terenie gminy Chardonneret
(Orne) w Dolnej Normandii.
Badania dotyczyły życia rodzinnego w zróżnicowanym
pod względem wyznaniowym (katolicy, protestanci)
środowisku
wiejskim.
Poruszone
w poszczególnych
artykułach
zagadnienia
związane m. in. z problemami
identyfikacji
z grupą rodzinną i społecznością lokalną, stylem i warunkami
życia domowego, stosunkami
wewnątrz
rodzinnymi,
organizacją
gospodarstwa
rolnego, transmisją
kulturową,
obyczajowością rodzinną i praktykami
religijnymi, dają interesujący
obraz zróżnicowania warunków
materialnych,
stosunków społecznych oraz postaw i aspiracji
między grupą katolików i protestantów.
Nr 3 wypełniają
3 artykuły z zakresu etnologii historycznej,
oparte na materiałach
archiwalnych.
M. Grinberg,
Karnawał
i społeczeństwo
miejskie
XIVXVI w.: królestwo
w mieście, poddaje analizie etnohistorycznej
i socjologicznej
doroczne karnawały w miastach Francji północnej i wschodniej i próbuje określić
miejsce i funkcje karnawału
w życiu dawnych miast i kształtowaniu
się w nich
kultury niższych warstw społeczeństwa francuskiego. J. Boissiere, Zwyczaje i obyczaje weselne w dawnej Francji:
śluby w Fontainebleau
w I pol. XVIII w.; opierając się na analizie kontraktów
małżeńskich,
opisuje warunki i zwyczaje zwią-
225
Recenzje
zane z zawieraniem
małżeństwa
w różnych warstwach
społecznych
zamieszkujących małe miasteczko w okolicach Paryża. Numer zamyka monograficzne
studium
R.-L. seguina Narzędzia rolnicze w Nowej Francji:
od karczunku
do uprawy roli.
Nr 4 dotyczy w całości problematyki
folklorystycznej.
P. de Lajarte, a facecji
jako gatunku;
zarys analizy
strukturalnej,
dokonuje
analizy
struktury
facecji
i ustala tkwiący w nicj ukryty model, odnoszący się zarówno do zasady jej budowy, jak i ideologicznej
treści. K. Horn, Drzewo udzielające
pomocy
11;
niemieckiej
baśni, zmierza do ukazania,
w jakich sytuacjach
i w jaki sposób drzewa
udzielają pomocy bohaterom baśni, jakie są ich funkcje i pochodzenie. W artykule
Romans średniowieczny
i ludowe opowiadanie;
opustoszały
zamek E. Bozoky dostrzega na przykładzie
jednego z wątków wyraźną zbieżność jego semantycznego
kontekstu w obu typach badanej twórczości. Numer zamyka studium M.-C. Groshens,
Ludowa
praktyka
teatralna
Alzacji:
model akulturacji,
w którym autorka
rozpatruje zjawisko ludowego teatru i praktyki teatralnej
w ich różnych uwarunkowaniach, formach i zróżnicowaniu
środowiskowym.
Tom 5 zawiera 7 artykułów.
W studium
Od majowego
słupa
wolności
do
drzewa wolności:
rewolucyjny
symbolizm
a tradycja
chlopska
M. Ozouf podejmuje problem tworzenia symboliki rewolucji francuskiej
i splatania
się w jedną
całość tradycji rewolucyjnych
z ludowymi. M. Agulhon, $wieckie
pomniki
i miejskie dekoracje we Francji
XIX w., zajmuje się zdobniczymi elementami
XIX-wieczp.ych miast z punktu widzenia ich związku zarówno z tendencjami
artystycznymi,
jak i prądami
politycznymi.
W opracowaniu
Testamenty
i akty ostatniej
wolt
w końcu średniowiecza
M. de la Soudiere analizuje rozwój treści testamentów
i zawartych w nich dyspozycji, w których wyrażają się m.in. postawy wobec śmierci.
F. Alvarez-Pereyre,
Reguły
opowiadania
i strategie
słowa,
na bazie słownego
folkloru rumuńskiego
usiłuje ustalić kontekst, funkcje i znaczenie narracji w życiu
i kulturze wsi. Artykuł
M. Carrier
i M. Vachon, Francja
w politycznej
pieśni
Quebec 1765-1855,
dotyczy zawartych
w pieśniach
akcentów
politycznych
i wyrażonych w nich postaw wobec Francji na obszarze francuskiej
części Kanady przełomu XVIII i XIX w. Tom zamykają artykuły M. Segalen, Małżeństwo, milość i kobiety w ludowych
przysłowiach
francuskich
oraz monograficzne
studium C. Rivals,
Wiatraki
północnych
równin.
Dominacja
koźlaka
(cz. 2).
W obu omawianych
tomach, obok działu artykułów,
znajdują
się jak zwykle:
dział recenzji, informacje
o działalności
Societe d'ethnologie
fran~aise
oraz spis
{ltrzymanych przez Cef książek.
J.
B.Ch.Karmyseva
Ocerki
etniceskoj
istorii
juznych
Izd. "Nauka", Moskva 1976, ss. 323.
rajonov
Tadzikistana
Bed.
Uz-
bekistana,
Praca wybitnej znawczyni etnografii
radzieckiej
Azji Środkowej,
pracownika
Instytutu
Etnografii
AN ZSRR w Moskwie, Belkis Ch. Karmyszewej,
zawiera
wyniki studiów nad strukturą
i przemianami
etnicznymi
w XIX i XX wieku
na terenach na północ od Amu Darii, od ujścia Obiniou na wschodzie do ujścia
Szerabad Darii na zachodzie, zwanych dawniej Bucharą Wschodnią. Przynosi wartościowe materiały zebrane w trakcie własnych, trwnjących
od 1945 do 1971 roku,
etnograficznych
badań terenowych
i weryfikuje
informacje
zawarte
w pracach
15 -- I.-.ld LXII
226
Recenzje
poprzednich
podróżników i badaczy. Wydatnie wzbogaca teorię przemian etnicznych na terenach zderzeń ludności osiadłej z ludnością nomadyczną.
Dane etnograficzne,
stanowiące źródłową podstawę książki, autorka dzieli na
dwie zasadnicze grupy: informacje o nazwach, liczebności, lokalizacji, wewnętrznej
strukturze
i kulturze poszczególnych grup etnicznych, a w ich ramach grup terytorialnych
i genealogicznych
oraz podania o pochodzeniu i dziejach tych grup
Ubóstwo innych rodzajów żródeł, a także możliwości obserwacji procesów etnicznych w badaniach etnograficznych
sprawiły, że właśnie danc etnograficzne stworzyły bazę źródłową pracy, Źródła urzędowe - materiały ze spisów ludności, wyniki badań językoznawczych
i antropologicznych,
a także ubogie dla tego terenu
pisane żródła historyczne, wykorzystane
zostały jako materiały uzupcłniajqce. Podkreślić należy wyjątkową wprost precyzję i ostrożność w formułowaniu
wniosków
z analizy tak bogatych i różnorodnych
materiałów.
Znaczenie źródeł etnograficznych dla badań nad procesami przemian etnicznych, uderzające na terenie Azji
Środkowej, obserwować można również na innych terenach pozaeuropejskich,
na
których proces kształtowania
się grup etnicznych odbywał się w XIX i XX wieku.
Rozdział I "Etniczny skład ludności i rozsiedlenie poszczególnych grup w końcu
XIX - początku XX wieku" napisany został na podstawie materiałów etnograficznych, zaliczonych
przez autorkę
do pierwszej
ich grupy, uzupełnionej
innymi
rodzajami źródeł. Otrzymujemy
informację o liczebności i rozsiedleniu poszczególnych grup etnicznych zdumiewająco szczegółową jak dla terenu trudno dostępnego
w przeszłości, na którym w okresie przed rokiem 1924 nie było wiarygodnych
materiałów
statystycznych.
Grupami
dominującymi
są tutaj Tadżycy i Uzbecy,
występujący częstokroć w znacznym przemieszaniu. Autorka zauważa prawidłowość
w rozsiedleniu tych dwóch grup: w miarę przesuwania
się z zachodu na wschód
i z południa na północ wzrasta na terenie objętym badaniami liczebność Tadżyków,
a maleje Uzbeków. Proporcje liczbowe ludności związane są z charakterem
środowiska geograficznego,
preferującego
na terenach równinnych
stepów i półpustyń
pasterskich
Uzbeków, a na podgórzach i w górach rolniczych Tadżyków. Oczywiście, w związku z długowiecznym
współżyciem tych dwóch zasadniczych grup
ludności, wytworzyły się między nimi więzy gospodarcze i społeczne.
Tadżycy prezentują tutaj naj dawniejszą, osiadłą ludność kraju. Występują podzieleni na grupy terytorialne,
noszące charakter
grup etnograficznych
wyróżniających się odrębnościami
językowo-kulturowymi.
W ich ramach autorka wydziela
grupy typu lokalnego, których nazwa i specyfika kulturowa
związana jest ściśle
z określonym regionem, oraz grupy typu genetycznego, posiadające złożony rodowód
i nie użytkujące
etnonimów
utworzonych
od nazw geograficznych.
Obok grup
terytorialnych
wśród Tadżyków występowały grupy chodża i saida, o charakterze
społeczno-religijnym,
"stanowym", jak pisze autorka, "z etnicznym zabarwieniem".
Te wydzielone grupy, uznawane za potomków Mahometa i jego otoczenia, stanowią
segmenty wielu różnych ludów Azji Środkowej i przyjmując język i kulturę grupy
etnicznej, wśród której żyją - jak to miałem okazję stwierdzić w trakcie badań
w Afganistanie - z nią się nie identyfikują.
Do Uzbeków autorka
zalicza wszystkie
ludy posługujące
się językiem tureckim, które w trakcie integracji
etnicznej utworzyły naród uzbecki. Ich zróżnicowanie na badanym
terenie było znaczne. Możliwości klasyfikacji
dostarczył
zarówno tryb życia osiadły lub koczowniczy, od XIX wieku przekształcany
już
w seminomadyzm,
a także dzieje poszczególnych grup. Wydzielono zatem ludność
osiadłą, wśród której nie zachowała
się struktura
rodowo-plemienna,
ponadto
tzw. wczesne plemiona, które pojawiły się tutaj przed i w okresie podboju mon-
Recenzje
227
golskiego, na koniec tzw. pozne plemiona - potomków plemion uzbeckich, które
przywędrowały
ze stepów Daszti-Kipczak
z Szejbani
Chanem
w początkach
XVI wieku. Poważnym
osiągnięciem
autorki jest w tym rozdziale uzupełnienie
i uporządkowanie tablic nazw podplemion, rodów, części rodów oraz grup rodzinnokrewniaczych (patronimii) najważniejszych
plemion uzbeckich. Mapę etniczną południowych regionów Tadżykistanu
i Uzbekistanu
uzupełniały
inne jeszcze grup~T
etniczne: Arabowie środkowoazjatyccy,
Irańczycy, Cyganie, Afgańczycy, Hazarowie,
Beludżowie, Indusi, Turkmeni, Kazachowie, Kirgizi, Żydzi środkowoazjatyccy
i przybyli tam w gO-tych latach XIX wieku Rosjanie.
Rozdział II "Historia kształtowania
się ludności" przynosi rozważania nad genezą i dziejami etnicznymi poszczególnych grup. W rozdziale wykorzystano
materiał etnograficzny w postaci etnonimów, nazw rodowych i terytorialnych
oraz podań o pochodzeniu i historii grup ludności, zweryfikowany
za pomocą danych ze
źródeł pisanych oraz wyników badań językoznawczych
i antropologicznych.
Allochtonizm większości ludności badanego terenu skłonił autorkę do sięgania po materia!y również z terytoriów sąsiednich: Afganistanu
Północnego, dorzeczy Kaszka
Darii i Zerawszanu
oraz Turkiestanu
Chińskiego. Procesy etniczne w południowych regionach Tadżykistanu
i Uzbekistanu
były od dawna zdominowane
przez
wzajemne oddziaływanie
i językowe i kulturowe grup ludności tadżyckiej i uzbeck;ej. Autorka formułuje ważny wniosek, że integracja
etniczna ludów tego terenu
i szerzej Azji Srodkowej
związana była z procesem ich osiedlania
się i przebiegała głównie na terenie oaz.
Książka B.Ch.Karmyszewej
dostarcza
przykładu
wykorzystania
materiałów
zebranych w trakcie etnograficznych
badań terenowych jako źródeł historycznych,
zużytkowanych dla rekonstrukcji
i interpretacji
dziejów etnicznych. Choć w pracy
brakuje
rozważań
nad ograniczeniami
właściwymi
materiałom
etnograficznym,
wykorzystywanym
jako źródła historyczne i rygorami obowiązującymi
w tej sytuacji badacza, sposób posługiwania się tymi danymi przez autorkę wzbudza pełne
zaufanie. W pracy dokładnie rozróżnia się i oznacza odmienne kategorie źródeł,
a dane etnograficzne
drobiazgowo weryfikuje
się za pomocą innych materiałów.
Szczególne zainteresowanie
może wzbudzić posłużenie się masowym materiałem
z etnograficznych
badań terenowych w postaci etnonimów i geneonimów. Również
uwagi o plemieniu jako grupie społecznej w XIX i XX wieku swoją doniosłością
wykraczają poza granice terenu objętego badaniami. Autorka stwierdza mobilność
i zmienność struktury
rodowo-plemiennej
ludów tureckich, łatwość z jaką grupy
plemienne i rodowe rozpadają się i tworzą nowe zespoły. Podkreśla brak uniwersalnych struktur rodowo-plemiennych,
występowanie
plemion zarówno o wielostopniowych podziałach wewnętrznych,
jak i bez owych podziałów, przy czym często
była nierównomierność
w zróżnicowaniu
poszczególnych
części plemienia.
Zajęta okresem XIX i początków
XX wieku autorka
jedynie sygnalizuje
ważny
proces przekształcania
się plemion z grup etnicznych w grupy etnograficzne
nowo
powstałych narodów. Wiedza o strukturze rodowo-plemiennej,
genealogii, terytorium
plemiennym,
jest współcześnie,
jak pisze, jedynie
wspomnieniem
zachowanym
w pamięci głównie starszego pokolenia. Celem tej pracy nie była natomiast próba
określenia roli pamiętanych
okruchów wiedzy plemiennej
i związanych
z nimi
postaw w życiu ludzi współczesnych.
Książka B.Ch.Karmyszewej,
choć zajmuje się tylko CZęSClą terytorium
Tadżykistanu i Uzbekistanu, stanowić będzie lekturę niezbędną w studiach nad historią
etniczną Tadżyków
i Uzbeków. Autorka,
zachowując
dokumentacyjną
wartość
pracy, umiejętnie
wykorzystała
faktografię
dla przedstawienia
przekonywającej
228
Recenzje
koncepcji kształtowania
podstaw późniejszych procesów integracji etnicznej,
czonych wyłonieniem się Tadżyków i Uzbeków jako grup narodowych.
Domusulmanskije
V.N.Basilov.
i obriady
v Srednej
Moskva 1975, ss. 338.
verovam)a
Izd. "Nauka",
zakoń-
Zbigniew
JasieW1CZ
Red.
G.P.Smsarev,
Azii.
Praca zawiera szereg artykułów poświęconych wierzeniom i obrzędom ludów
radzieckiej
Azji Środkowej. Dotyczą one przede wszystkim form religii ludowej,
() źródłach przedmuzułmańskich,
a nie ortodoksyjnego
islamu. Artykuły łączą się
tematycznie
w pewne grupy.
Trzy pierwsze prace rozpatrują zagadnienie szamanizmu, dotychczas słabo opracowane w odniesieniu do terenów Azji Środkowej. Autorzy wykazują, że szamanizm
i związana z nim demonologia, uważane za charakterystyczne
raczej dla ludów
turkojęzycznych,
były rozpowszechnione
również wśród ludów iranojęzycznych.
Pierwsza, obszerna praca O.A.Suchariewej, Przeżytki demonologii
i szamanizmu
u Tadżyków
z równin,
napisana
została na podstawie wieloletnich
badań, prowadzonych od lat 20-tych, kiedy autorka uczestniczyła jeszcze w obrzędzie "kamlania", zanikającym
i trudno dostępnym dla osób postronnych. Autorka akcentuje
przeniknięcie
obrzędów szamańskich elementami religii muzułmańskiej
jako jedną
z najważniejszych
przyczyn przetrwania
szamanizmu.
Docieka genezy i próbuje
odtworzyć ewolucję szamanizmu i związanych z nim wierzeń u Tadżyków równin.
Kolejne artykuły z tej grupy, to: O.Murdowa, Szamanistyczny
folklor
obrzędowy u Tadżyków
środkowej
części doliny
Zerawszanu
oraz W.N.Basiłowa i K.Nijazkłyczewa, Przeżytki szamanizmu u Turkmenów
- Czowdurów.
Trzy następne artykuły
poświęcone są analizie konkretnych
form ludowego
środkowoazjatyckieko
sufizmu. Autorzy wskazują na związki między szamanizmem
środkowoazjatyckim
a lokalnymi
ludowymi
formami
sufizmu wspólnotami
iszanów i derwiszów. W.N.Basiłow w artykule
O pochodzeniu
Turkmenów
Ata
(ludowe
formy
środkowoazjatyckiego
sufizmu)
i S.M.Demidow Magtymowie
(studium
historyczno-etnograficzne)
dociekają
pochodzenia
dwóch spośród sześciu
turkmeńskich
"świętych plemion". Plemiona te zajmowały uprzywilejowaną
pozycję dzięki tradycji wywodzącej ich pochodzenie od czterech kalifów - następców
IVlahometa (Abu Bakr, Omar, Osman, Ali). Na podstawie
analizy autorzy wykazują
związek
sufizmu
z genealogią
tych plemion
turkmeńskich.
Artykuł
A.L.Troickiej, Z przeszlości kalandarów
i maddachów
w Uzbekistanie
dotyczy słabo
zbadanej działalności związków żebrzących derwiszów (kalandarów) i zawodowych
"opowiadaczy" legend z życia świętych (maddachów), obecnie już nie spotykanych
w radzieckiej Azji Środkowej.
A.G.Gafferberg w artykule Przeżytki
wyobrażeń
religijnych
u Beludżów
zebrał
materiały
o wierzeniach
Beludżów przesiedlonych
do Turkmenii
z afgańskiego
i częściowo irańskiego Sistanu w latach 20-tych.
Dwa kolejne artykuły: W.P.Szyszły, Srodkowoazjatycki
"tul"
i jego syberyjskie
odpowiedniki
oraz S.P.Poliakowa
i A.J.Czeremnycha,
Budowle
grzebalne
ludności
doliny Zerawszanu,
poświęcone są odrębnym przejawom kultu pogrzebowego. Autor
pierwszej pracy bada pochodzenie i znaczenie zwyczaju sporządzania symbolicznego
wyobrażenia
postaci zmarłego (zwanego "tuł"), które krewni przechowują
przez
229'
Recenzje
pe\vien czas w jurcie. Zwyczaj ten, spotykany
u turkojęzycznych
ludów Azji
Środkowej, porównuje autor z jego odpowiednikami
syberyjskimi.
W drugim artykule rozpatrzono, sklasyfikowano
i wyjaśniono
różne typy budowli grzebalnych,
podkreślając znaczenie studiów nad tym zagadnieniem
dla wyjaśnienia
niektórych
cech religii przedmuzułmańskich.
Następne studium: N.G.Boroznej, Niektóre materiały
o amuletach - ozdobach
ludnoiici Azji Środkowej,
dotyczy również zagadnienia słabo przebadanego.
Zdaniem
autorki. amulety są dla etnografa interesującym
źródłem służącym do rekonstrukcji
dawnych wierzeń. Zachowująca
niezwykłą
trwałość tradycja
noszenia amuletów
wywodzi się nie z islamu, a z wierzeń przedmuzułmańskich.
Zbiór zamyka artykuł N.P.Łobaczewej
Rozmaite
kompleksy
obrzędowe
w rytuale weselnym
ludów Azji Środkowej
i Kazachstanu.
Autorka wyodrębnia
historycznie ukształtowane
zespoły obrzędowe w ceremonii weselnej ludów radzieckiej
Azji Środkowej,
wiążąc najstarszy
z nich ze stadium
rozkładu
społeczeństwa
matriarchalnego
i przejścia do patriarchatu.
Zdaniem autorki, wyróżnione
kompleksy mogą stać się, w dopełnieniu
do innych materiałów,
źródłem dla historii
etnicznej tego regionu.
Opublikowany
zbiór artykułów
jest niezwykle cenny dla badacza kultury ludów Azji Środkowej ze względu na bogatą zawartość materiałową,
której wartość
gwarantują
wieloletnie, weryfikowane
badania terenowe. Wszystkie artykuły
napisane zostały na podstawie
materiałów
etnograficznych
zebranych
w trakcie
wieloletnich badań prowadzonych
w ramach szeregu ekspedycji. Prace oświetlają
zagadnienia
słabo zbadane w dotychczasowej
literaturze,
uzupełniają
etnografię
ludów Azji Środkowej
o nowe dane, tym bardziej cenne, że dotyczące zjawisk
zanikajacych.
Wartościowym
dodatkiem
do zbioru
jest indeks
terminów
10k;t1nyc".
Danuta
T:!'J:' Heyerdahl,
Futu-Hiva.
Back to Nature.
Garde:: City, New York 1975, ss. 276 + 61 fot.
Doubleday
and
Penkala
Company,
Inc.
Z,:any od dawna polskim czytelnikom Thor Heyerdahl wrócił wspomnieniami
do czasów swej młodości, kiedy to w roku 1936 spędził pewien czas na Markizach
(Polinezja). Na stronicach książki autor opisuje swą podróż z Oslo przez Ocean
Atlantycki. Kanał Panamski na Archipelag Markizy. Książka zawiera 9 rozdziałów:
Pożegnanie
cywilizacji;
Biali ludzie-ciemne
cienie; Exodus;
Tabu; Ochłodzenie
oceanu: Na Hivaoa; Wyspa chorego wróżbity; W dolinie kanibala; Jaskiniowcy.
CytL;ję
dlatego
tytuły
wszystkich
rozdziałów,
aby zorientować
czytelnika
w treści książki, która na razie nie ukazała się w przekładzie
na język polski.
Heyerdahl znalazł na Markizach
życie spokojne, nieskażone
jeszcze nagłymi
zderzeniami
kulturowymi
i cywilizacyjnymi,
które przyniosły
zmiany i nieodwraca!:1e szkody dawnym mieszkańcom Hawajów, Wyspy Wielkanocnej
czy Nowej
Zelandli
AUlor w czasie pobytu na Markizach zbudował sobie bambusową chatkę, ubierał
si(; jak tamtejsi wyspiarze w pareu (kawałek materiału
owiniętego wokół bioder),
roznieca! ogień przez pocieranie dwu kawałków drewna o siebie, odżywiał się tymi
samyr:L owocami i jarzynami co i tubylcy, podejmował
wyprawy w głąb wyspy.
230
Recenzje
badając pozostałości dawnej kultury materialnej
Markizyjczyków,
jak: ruiny ś\viątyń, miejsca dawniej objęte zakazem (tabu), posągi bóstw, jaskinie, petroglify.
Zaprzyj;łźnił się z wyspiarzami,
którzy stali się jego przyjaciółmi, a zarazem informatorami. Od nich uzyskał sporo wiadomości na temat przeszłości Fatu-Hivy i innych wysp archipelagu.
Thor Heyerdahl
i jego narzeczona, Liv, otrzymali nowe
imiona, to znaczy zostali zaadoptowani
przez naczelnika
wyspy do społeczności
polinezyjskiej,
podobnie jak w 1938 r. zaadoptowano
prof. A.Godlewskiego
na
Tahiti. Thor otrzymał imię Terai Matatea Tane, co znaczy ,,2 Nieba o Białym
Obliczu Mężczyzna", Liv zaś - Terai Matatea Vahine, co znaczy ,,2 Nieba o Białym
Obliczu Kobieta". Jak wiadomo z mitologii polinezyjskiej,
bóg Kan-Tiki przybył
od wschodu Słońca, miał jasną twarz, jasne włosy i jasne oczy.
Książka Heyerdahla,
napisana płynnie, wciąga nawet nieobeznanego
z kulturą
polinezyjską
czytelnika. Jest to praca popularnonaukowa;
autor wypełnia ją wiadomościami i informacjami
z autopsji, powołuje się na publikacje naukowe i podaje
tytuły prac, z którymi zechcieliby się zapoznać bardziej wnikliwi czytelnicy
Heyerdahl
omawia m.in. kontakty
kulturowe
wiążące wschodnią
Polinezję
z Peru i Chile. Trepanacja
czaszki np. była nieznana w Indonezji i W~chodniej
Azji, natomiast stosowały ją ludy zamieszkałe w prekolumbijskim
Meksyku i dawni
mieszkańcy Peru (przed podbojem Pizarra). Autor omawia też kontakty morskie za
pomocą prymitywnych
pojazdów pływających,
jakie łączyły w średniowieczu (wieki
IX-XIV)
mieszkańców
zachodnich
wybrzeży
Ameryki
Południowej
z \vyspami
wschodniej
Polinezji. Możliwość podróży na tratwie
z drzewa balsa udowodnił
Heyerdahl w czasie swej morskiej wyprawy na· tratwie "Kon-Tiki". Autor twierdzi,
że morze nie jest barierą, które dzieli. Morze łączy, ale łączy przede wszystkim
tych, którzy mieszkają
na wybrzeżach,
i oczywiście na wyspach. Morze jest ich
żywiołem, jest im bliskie, dlatego dobrze znane.
Książka Heyerdahla
Fatu-Hiva
winna się ukazać w przekładzie
~l,' :<;zyk
polski.
Z.E.Boltarovic,
Ukraina
stwowe Muzeum Etnografii
ss. 140.
v
doslidzennjach
i Przemysłu
poL's'kich
Artystycznego
etnograjiv
AN
XIX
URSR,
S1.
Kijów
Pań1976,
Cenna praca o charakterze
podręcznikowym,
syntetycznie
ujmująca
·.vkład
Polaków do etnografii
Ukrainy. Autor zwięźle ocenia dorobek polskich badaczy
i znaczenie ich działalności
oraz zbiorów w rozwoju nauki ukraińskiej.
Na podstawie źródeł rękopiśmiennych
i drukowanych,
w czterech rozdziałach odpowiadających okresom rozwoju etnografii, rozpatruje
proces narodzin i kształtowania
się
polskich zainteresowań
etnografią Ukrainy, charakteryzuje
główne prace, analizuje
polsko-ukraińskie
związki kulturalne
i naukowe, podkreślając
przy tym wpływ
wielowiekowej
wspólnoty historycznej
obu narodów na wytworzenie się wspi .•lnych
cech w kulturze i sztuce ludowej.
W rozdziale "Pierwsze przejawy zainteresowań
etnografią ludności ukraińskiej"
zwraca się uwagę na polskie kroniki z XVI wieku, w których opublikowano pieśni
ukraińskie,
oraz na literaturę
piękną i sztukę nieprzerwanie
czerpiącą z bogatych
Recenzje
281
zasobów folkloru
ukraińskiego
(Klonowicz,
Goszczyński,
Malczew'ski,
Gosławski
i in.). Gruntowne
natomiast
obserwacje
i opisy kultury ludu ukraińskiego
zaczynają się w Polsc:e w XIX wieku, co wiąże się z wzrostem świadomości narodowej
j poszukiwaniem
w kulturze ludowej cech odn;bności lub wspólności słowiańskie i
a także z ruchami
narodowo-wyzwoleńczymi.
Pierwsi
polscy badacze
kultur;
ukraińskiej:
I.L.Czerwiński,
Z.D.Chodakowski,
KGiżycki, KMilewski,
KW.Wójcicki,
L.Gołębiowski,
KSękowski,
W.Marczyński,
Wacław
z Oleska,
Ż.Pauli,
W.Pol,
J.I.Kraszewski
~ interesują
się głównie kulturą społeczną i umysłową, zaniedbują
przejawy kultury materialnej.
Rozdział "Polscy badacze kultury i życia ludu ukraińskiego
lat 30-50 XIX w."
zawiera bliższc przedstawienie
dorobku pięciu postaci: Wacława z Oleska i Ż.Paulego oraz K.W.Wójcickiego,
J.I.Kraszewskicgo
i A.Marcinkowskiego;
omawia także
prace M. Grabowskiego,
W. A. Maciejowskiego,
A. Przeździeckiego,
Z. Fisza, E. Rulikowskiego, W.Pola, J.Korzeniowskiego
i A.Bielowskiego.
Autor zwraca U\vagę na
nienaukowe
i szowinistyczne
postawy
niektórych
badaczy, jak K.W.Wójcickiego,
M.Grabowskiego,
Z.Fisza, A.Bielowskiego (błędna ocena życia społecznego i politycznego, nie uwzględnienie
różnic klasowych i nierówności
społecznych), I.L.Czerwiń,kiego, W.A.Maciejowskiego,
A.Przeździeckiego
(subiektywizm,
rozpatrywanie
kultury z pozycji antyludowych,
szowinizm) i in.
Kolejny rozdział "Etnograficzne
badania Ukraińców
w latach 60-70 XIX w."
:JOŚwif;cono głównie pracy Oskara Kolberga
~ najbardziej
zasłużonego
badacza
:ego okresu. Autor w swej ocenie badacza wykorzystał
po raz pienvszy materiały
)publikowane
ze spuścizny
Kolberga
w tomach
jego Dziel wszystkich.
Ocena
wkładu Kolberga do etnografii
ukraińskiej,
jest bardzo pozytywna.
Autor podno,;i
hódłowe
znaczenie zbiorów, ich dokumentacyjną
wartość dla badań historyczno-port')\\'nawczych,
wszechstronność
opisu ~ mimo pominięcia
wielu zjawisk spolecznych, które uszły uwadze badacza (lub raczej nie doszły do głosu ze względów
~'f'nzuralnych), obiektywizm
naukowy i demokratyzm
w ocenie zjawisk. Zbyt małą
l\"agę zwrócił autor czytelnikowi
na muzyczną wartość zbiorów Kolberga,
któ;'f'gO zapisy melodii ludowych stanowią niewątpliwie
naj cenniejszy wkład do folklo:ystyki ukraińskiej.
(Stanie się to bardziej
widoczne po opublikowaniu
wkrótce
.\;szystkich materiałów
rękopiśmiennych
O. Kolberga
z terenu
Rusi Czerwonej,
Podola i innych części Ukrainy). Zgadzamy się w pełni z autorem, który stwierdza,
le wkład Kolberga
do etnografii
Ukrainy
nie został jeszcze dostatecznie
opracowany (s. 80).
Oprócz Kolberga,
wśród etnografóv,; polskjch interesujących
się kulturą
lu:lową Ukrainy w latach 60-70 XIX w. wymienia się J.Karłowicza,
W.Zawadzkiego,
T.Steckiego, L.Kunickiego
i T.Żulińskiego,
oceniając pozytywnie
ich dorobek. Autor zwraca także uwagę na pożyteczną rolę czasopism drukujących
etnograficzne
materiały dotyczące Ukrainy, jak "Kłosy", "Tygodnik Ilustrowany",
"Zbiór Wiadomości do Antropologii
Krajowej"
(organ Akademii
Umiejętności
w Krakowie od
1877) i in.
W ostatnim rozdziale "Kultura
i byt ludności ukraińskiej
w literaturze
etnograficznej lat 80-90 XIX w." omawia się systematyczny
rozwój i wyniki polskich
badań etnograficznych
dotyczących
Ukrainy.
W badaniach
zaznaczają
się dwa
kierunki - szczegółowe opisy zjawisk na niewielkich terenach i badanie wybranych
z<:gadnień na większych
obszarach
Ukrainy.
Do rozwoju badań w tym okresie
I)rzyczyniają
się wysiłki instytucji,
takich, jak: Akademia
Umiejętności
w Kra'"owie, Towarzystwo
Ludoznawcze
'.'le Lwowie ze swym organem "Lud", Muzeum
m. Dzicduszyckich
we Lwowie, Red<1kcja .;Wisły" '.v 'Warszawie, które finansują
232
Recenzje
niektóre prace, publikują je, organizują konkursy i wystawy etnograficzne,
kształtują kierunki zainteresowań
zbieraczy, wypracowują
zasady metodologiczne
badań.
zajmują się sprawami teoretycznymi
itp. Wśród badaczy i zbieraczy wymienia się
I.Kopernickiego,
I.Franko, J.Talko-Hryncewicz
i L.Wajgla, Moszyńską, Rokossowską,
Schnajdra,
Dobrowolskiego
Popowskiego,
Stadnickiego,
Malinowską,
Tomaszewską,
Brykczyńskiego,
Szablewską,
Podbereskiego,
Neymana, laureatów
konkursu
etnograficznego
z 1893 r. - Sokalskiego,
Strzetelską-Grinbergową,
Mroczko, Falkicwicza i Baygera oraz wielu innych.
Podsumowanie
swych rozważań
zawarł
autor
\\'C
"Wnioskach"
końcowych
Meclard
N.M.Akramov,
pamirja
w trudach
Voprosy
istorii,
i etnografii
narodov
Dusanbe 1974, ss. l~l.
archeologii
BL.GrombĆevskogo,
Tarko
Pamira
i Pri-
Azja Środkowa
długo była dla Europejczyków
ziemią nieznaną.
Pierwszyml
mieszkańcami
Europy przemierzającymi
ten teren byli kupcy podróżujący szlakiem
jedwabnym.
Szczególnie wiek XIII przyniósł nowe informacje o wnGtrzu wielkiego
kontynentu.
Przerwanie
szlaku w XV w. związane z ekspansją
ludów tureckich
nie sprzyjało pogłębianiu
wiadomości o tym obszarze. Jednakże szczegółowe wiadomości o tych ziemiach zdobyto dopiero w XIX i XX w., a wiążą siG one z walką
o strefy wpływów
między Rosją i Anglią. Intensywne
badania
naukowe
Azj:
Środkowej
prowadzone
były ze strony Rosji przede wszystkim
przez powstałe
w 1845 roku Imperatorskie
Rosyjskie Towarzystwo
Geograficzne,
inspirujące
i organizujące
m.in.
wyprawy
P.P.Siemionowa-Tieńszańskiego,
N.M.PrzewalskiegG
i B.Grąbczewskiego.
Geograficzny
dorobek Grąbczewskiego
był już wielokrotnie
omav,liany i oceniany zarówno przez polskich, jak i rosyjskich oraz radzieckich uczonych. Rzadziej
sięgano natomiast
do bogatych materiałów
etnograficznych
zebranych
przez podróżnika. Pierwszą pracą w całości poświęconą danym z zakresu etnografii, archeologii
i historii,
zgromadzonym
przez Bronisława
Grąbczewskiego,
jest przedstawiano
książka N.M.Akramowa 1, ograniczająca
się jednakże do omówienia informacji
dotyczących ludów zamieszkujących
Pamir i Przypamirze.
Książka składa się z rozdziałów biograficznych,
części poświęconych
omówieniu organizacji i tras poszczególnych wypraw
oraz z rozdziałów,
w których Akramow
przedstawia
i oceni3
materiały
etnograficzne
zebrane
przez Grąbczewskiego,
a dotyczące
ludów zamieszkujących
Pamir i Przypamirze.
Pracę kończy rozdział poświęcony problemom
archeologii Pamiru zawartym \v pracach rosyjskich orientalistów.
Na początku pragnę poruszyć problem przynależności
narodowej
B.Grąbczewskiego. N.M.Akramow, powtarzając
za M.Bogolepowem, twierdzi, iż Grąbczewskiegc
można nazwać Polakiem tylko ze względu na miejsce urodzenia i śmierci. O tym,
że podróżnik czuł się Rosjaninem
mają świadczyć m.in. użyte kilkakrotnie
przez
uczonego zwroty "Matuszka-RossUa"
"nasz russkij mużik". Autor pomija jednakże
1 Na konferencji,
która odbyla się we \\Yl'oclav.liu \V i97:; roku, Gl poswi<;coneJ kontaktolT~
polsko-rosyjskim
w dziedzinie
etnografii,
mial być wygloszon:>
referat
,.Obserwacje
B. Grąbczeskiego
nad kulturą Hunzakutów
i Tagłykó\v";
niestety,
:'cfcl'ent, P. Hrycklc\\'jc/
/. Lenin",
gradu.
na zjazd nie przybył,
nie nadesłal
również
tekstu.
Recenzje
fragmenty
książki Grąbczewskiego
"Na służbie rosyjskiej",
w których podróżnik
opisuje, jak kilkakrotnie
prostował omyłki wyjaśniając,
że jest Polakiem w służbie
rosyjskiej. Mogąc więc uważać Rosję jak o państwo obejmujące
również ziemie
polskie za ojczyznę, czuł się Polakiem.
Przynależność
państwowa,
jak wiadomo,.
szczególnie w obrębie państwa wieloetnicznego,
nie przesądza sprawy przynależności
r~arodowej, a w przypadku
B.Grąbczewskiego
mamy ponadto jego wyrażne deklaracje \Ii tym zakresie. Nie bez znaczenia dla określenia przynależności
narodowej
badacza jest również to, że większość swoich prac opublikował
w Polsce i w języku polskim.
Pisząc swą pracę korzystał N.M.Akramow z materiałów znajdujących
się w Archiwum Towarzystwa
Geograficznego
ZSRR, Centralnym
Państwowym
Archiwum
Wojenno-Historycznym
ZSRR oraz z opublikowanych
w języku rosyjskim
i polskim prac Grąbczewskiego.
Informacje
etnograficzne
i ich ocenę zawarł w rozdziałach, których
tytułami
są nazwy obszarów
administracyjnych,
przez które
wiodły trasy ekspedycji (Karategin, Wachia, Szugnan), nazwy geograficzne (Dolina
Wańcza) oraz geograficzno-etniczne
(U Kirgizów Pamiru). Zastanawia brak konsekwencji. Karategin i Wachia były bekstwami
Buchary. Dolina Wańcza oraz miasto
Kała-i-Chumb
leżą na terenie Darwazu,
który był również bekstwem
Buchary.
Ponadto wszystkie bekstwa zamieszkiwane
były przez Tadżyków. Przez Tadżyków
zamieszkiwany
był także Szugnan. Uważając jednak, że różnice pomiędzy poszczeg')lnymi grupami są dość istotne. mógł N.M.Akramow
raczej użyć nazw regior>alno-etnograficznych
stosowanych
przez Grąbczewskiego,
a więc: Darwazowie,
Szugańczycy itd. Terminy te nadal używane są w badaniach
etnograficznych
na
t('!"cuie Tadżykistanu.
N.M.Akramow
starał
się zebrać jak najwięcej
informacji
pozostawionych
przez Grąbczewskiego
i poddać je wnikliwej
ocenie. Zgromadził
również sporo
materiułów
zebranych
przez podróżników
i uczonych współczesnych
Grąbczewskiemu oraz póżniejszych. Materiały
te potwierdzają,
uzupełniają
oraz rozszerzają
informacje
zebrane przez Grąbczewskiego,
podkreślając
równocześnie
ich wielką
\\'artość dla etnografii. Niestety, nie wszystkie materiały
zebrane przez podróżnikazostały wykorzystane
w pracy, a ponadto
przedstawiono
je dość chaotycznie.
\': rozdziale poświęconym
np. Wachijczykom
umieszczone
są informacje
o typie
antropologicznym,
o odzieży, podatkach
płaconych przez poddanych
Buchary oraz
r. rolnictwie. W tym też rozdziale znalazła się wzmianka o fotografiach wykonanych
przez Grąbczewskiego.
Trudno znależć wytłumaczenie,
dlaczego tylko w tym rozdziale. a nie np. w zakończeniu,
zdjęć bowiem interesujących
etnografa
wykonał
l'asz podróżnik wiele, a dotyczyły one nie tylko Tadżyków Wachii, lecz i Karateginu
oraz Darwazu, a także Kirgizów. Żałować ponadto należy, iż w pracy nie zamieszczono ani jednej fotografii
wykonanej
przez Grąbczewskiego.
Przecież
właśnie·
w archiwach ZSRR znajdują się klisze, podczas gdy w Polsce dostępne są wyłącznie
odbitki. A wartość dokumentacyjna
zdjęć jest bardzo duża, tym bardziej, że zacho\valy się dzienniki fotograficzne,
umożliwiające
ścisłą identyfikację
zdjęć.
:\1ateriały przedstawione
w innym rozdziale zatytułowanym
"Kała-i-Chumb'"
ułożone są w następującej
kolejności: pochodzenie nazwy Darwaz, rolnictwo, typ
antropologiczny,
pozycja społeczna kobiety, budownictwo,
odzież, wesele, pogrzeb,
sposoby sprzedaży
ziemi oraz podatki.
Pisząc o pochodzeniu
nazwy "Darwaz"
Akramow przytacza informacje przekazane
przez Grąbczewskiego,
a tłumaczące, iż
nazwa pochodzi od słowa "wrota" lub "tańczyć na linie", pomija jednak legendę
związaną z owym "tańczeniem
na linie", a zanotowaną
przez Grąbczewskiego.
Podobnie \V innych rozdziałach dotyczących Tadżyków, zabrakło wielu informacji,
234
Recenzje
m.in. dotyczących komunikacji
(doskonałe opisy gupsarów i sposobów ich \\"\"korzystania, czy też opisy sposobów pokonywania
lodowców, znajdują się w publikowanych pracach Grąbczewskiego).
Pominięte zostały również wiadomości o sądownictwie przedstawione
przez podróżnika
na przykładzie
Wachii.
Od rozdziałów
poświęconych
Tadżykom
nie odbiega
rozdział,
w którym
omawiane
są materiały
dotyczące Kirgizów, mimo że wiadomości
o tym ludzie
zebrał podróżnik bardzo wiele. N.M.Akramow
przytacza ich niewiele, a o pozostałych jedynie wspomina, pisząc że Grąbczewski
" ... zebrał wiele dokładnych
informacji dotyczących
zapłaty
kałymu
za kobiety, pożywienia,
hodowli, zimowisk
i koczowniczego życia Kirgizów, o ich religii, stosunku Kirgizów do sąsiednich ludów, o rozwoju rzemiosła i handlu" (s. 7&-77). Sporą natomiast część tego rozdziału
poświęcił problemom związanym z samą ekspedycją i trudnościami
piętrzącymi
się
przed nią. Uważam, że na te rozważania było miejsce w rozdziałach poświęconych
'omówieniu poszczególnych
wypraw.
Równie oszczędnie
potraktowano
problemy
najdawniejszej
przeszłości.
interesującej archeologów, zawarte w pracach Grąbczewskiego.
Dobrze, że ukazała
się praca wydobywająca
na światło dzienne materialy
~tnograficzne
zebrane przez Bronisława
Grąbczewskiego.
Szkoda jednak, że przedstawiono je w sposób niepełny oraz że nakreślony
wąski zakres geograficzny pracy
nie pozwolił na zaprezentowanie
i ocenę pozostawionych
przez podróżnika ullik:i]nych informacji
o Uj gurach i Hunzakutach.
Maria
Georg Calavaris,
The SymboLism
University
of Wisconsin Press
ilustr. rJ5.
Stamps.
of
EarLy
Madison
Christian
Milwaukee
and
Marciniak
Bisantin
London
1977,
Bread
ss. 235,
Swoją skromną pracę ChLebki komunijnei
ich pieczęcie
("Lud" 1970, c. 5~,
s. 71-85) zakończyłem uwagą, że temat nie został, jak dotąd, należycie opracowany.
Wyraziłem
pragnienie,
aby tych kilka moich hipotez pobudziło świat nauki GO
głębszych w tej dziedzinie studiów. Pisząc powyższe słowa nie wiedziałem
i nie
przeczuwałem,
że równocześnie
ze mną i naj zupełniej niezależnie
na amerykańskim kontynencie
takie właśnie studia dobiegają
już końca i na półkach księgarskich
ukazuje
się dzieło po\vażne
i w pełni naukowe
profesora
George';)
Calavarisa
The Symbolism
of Early Christian and Bisantin Bread Stamps,co
w tłumaczeniu
na j. polski brzmi: Symbolika wczesnochrześcijańskich
i bizantyjskich pieczęci chlebowych.
Czytając i podziwiając
bogactwo źródeł i materiałów,
którymi autor się posługiwał, nie mogą jednak zrozumieć zbytniej może ostrożności autora, która to
cecha nasuwa mimowoli myśl, że wygodniej czasami być laikiem, którego mniEj
obchodzą autorytety
od logiki. Przykładem
takiej nadwraźliwej
naukowej
ostrożności Calavarisa
może być pieczęć z wizerunkiem
ryby (fig. 28), błędnie wedluc;
mnie datowana
na wiek IV. Profesor nie odwaźył się widocznie pójść poe pr<,cl
opinii właściciela pieczęci, czyli Muzeum Sztuki i Historii w Genewie, przenosząc
ten eksponat na III wiek, a tymczasem wiemy, i to na pewno, że od połow\' wieku IV rysunek krzyża w otoku zapanował
już wszechwładnie,
rugując bezapelacyjnie wszelkie inne dotychczasowe
symbole (prócz monogramu
"Chiro", ale na-
•
Recenzje
wet tcn ostatni wkrótce zanikł). Bardzo wątpliwe, czy pieczęć sławiąca rybę zdołałaby utrzymać
swój autorytet
przy równoczesnym
błyskawicznym
rozkwicie
symbolu krzyżowego, może najwyżej w jakimś bardzo zapadłym kącie. W żadnym
wypadku jednak takim "zapadłym
kątem" nie mógł być Achmin-Panopolis
centrum klasztorów Pachomiusza. Tutaj właśnie krzyż zapanował najpierwej.
Z kolei pragnę zwrócić uwagę na dwie pieczęcie komunijne, których unikalna
wartość nie została podkreślona
przez Calavarisa:
pieczęć z terrakoty
(fig. 18),
o średnicy 8,8 cm, znajdująca się w posiadaniu Brytyjskiego Muzeum w Londynie,
jedna z dwóch najstarszych,
a więc pierwszych pieczęci eucharystycznych,
jakie
dotąd, wydaje mi się, zostały znalezione; drugi egzemplarz, ciekawszy, bo z alab2stru, posiada Etnograficzne
Muzeum Kapadocji w Adanie (ryc. 1). Obie te pi e-
RyC. 1. Pieczęć z alabastru,
znajdująca
się w Regionalnym
Muzeum
w Adenie,
Turcja
(IV w.n.e.);
najprawdopodobniej
pochodzi
z klasztoru
Tabenessis
Pachomiusza
i jest chyba
najstarszą
pieczęcią
tego rodzaju
w kościele
chrześcijańskim.
Fig. 1. Alabastrine
seal from the Regional
Museum
of
Adan,
Turkey
(IVth cent.
A. D.). It is most
probable
that
the seal comes
from
Pachomius's
Tabenessis
monastcryand
can be considered
oldest
in the
Christian
cburch.
częcie mają identyczną rzeżbę, czyli najpierwotniejszy
znak krzyża równoległego,
zaprojektowany
zapewne przez Pachomiusza
dla jego klasztoru w Tabenessis. Jak
wynika z treści książki, tej drugiej pieczęci z Kapadocji prof. Calavaris nie znał.
Nie widzę też u autora książki podziału pieczęci eucharystycznych
według
wzoru ustalonego dla każdego z odszczepionych kościołów. Autor z tym podziałem
się nie liczy. S<jdzc, że przede wszystkim pieczęcie eucharystyczne
należałoby po-
Recenzje
dzielić na dwie zasadnicze grupy: przedrozłamową
(III-VII w.) i porozłamową.
(VII i dalsze wieki). W tym podziale nie chodzi o Wielką Schizmę, tylko o okres
wyodrębniania
się poszczególnych sekt i kościołów z ich odrębnym i swoistym
rysunkiem pieczęci. Właśnie to czyni Brightman w swojej Liturgies;
jego podział
kościelny jest przejrzysty.
Do przedrozłamowej
grupy przydzieliłbym
przede wszystkim te dwie wymienione już okrągłe pieczęcie z krzyżami bez napisów (z Achmin-Panopolis
i zAdany)
oraz cały zespół pieczęci z brązu, pokrewnych załączonej tu pochodzącej z Antiochii
(własność W.K., ryc. 2).
Ryc.
2.
Pieczęć
Fig.
2. Bronze
z
brązu,
z okresu
przedrozlan10wego
(V \V. n.e.);
pO('110dzi
z Antiochii
(Antakia).
\Vlasność autora.
seal (Vth cent. A. D., befme
schism) of Antochian
origin (Antakia). Owned by the author
of the paper.
Profesor Calavaris przyjmuje, owszem, taki ustalony rysunek, ale tylko w odniesieniu do pieczątki nestoriańskiej
(fig. 51). Pieczęcie z Brandisi (fig. 29, 30, 31;
nie zostały zaliczone do tej nestoriańskiej
grupy. Dlaczego? Podobna rzecz dzieje
się z pieczęcią typu koptyjskiego,
której wzór jest przecież aż nadto dobrze
ustabilizowany.
Taką właśnie przykładną pieczęcią koptyjską jest pieczęć klasztoru
św. Katarzyny z góry Siany (fig. 42), jak również św. Stefana w Jerusalem (fig. 43)
oraz obie pieczęcie Bizantyjskiego
Muzeum w Atenach (fig. 44 i 45). Odnosi się
wrażenie, że prof. Calavaris, jako cstrożny naukowiec, nie śmie zmieniać nomenkla-
Recenzje
tur i datowania ustalonych przez wymienione kościoły greckie. Rozumiem, że przy
istniejącej
animozji pomiędzy kościołami koptyjskim
i greckim takie oderwanie
tych pieczęci od wiary właścicieli jest ryzykowne.
Na ogół książka Calavarisa, dając czytelnikowi mnóstwo materiału, wprowadza
go w las, a nawet dżunglę bez wyjścia. Z treści dzieła kwintesencję
wyprowadzić
.bardzo trudno.
Wacław
Vera Trkovska,
Ćeskti
ntirodopisnci
bibliografie
pm. 5, 1974, ss. 136; Ćeskd
ndrodopisnli
bibliografie
phI.
Korabiewicz
1971-1972, Praha,
1973-1974, Praha,
DEF CSAV,
UE F, CSAV,
l, 1975, ss. 179.
Dwa tomy czeskiej bibliografii
etnograficznej
są kontynuacją
bibliografii
umieszczanej corocznie, do 1970 r., w czasopiśmie "Cesky Lid". Obejmują one wybór prac dotyczących czechosłowackiej
i światowej etnografii i folklorystyki
oraz
dziedzin pokrewnych (np. archeologii, muzykologii, historii).
Tom 1971-1972 zawiera 652 pozycje, dotyczący lat 1973-1974 843. Pozycje
zostały zebrane w czterech działach: A - Etnografia i folklorystyka
ziem czeskich,
B - Etnografia i folklorystyka
czeskich mniejszości za granicą, C - Etnografia
i folklorystyka
europejska
i pozaeuropejska
- antropologia
społeczna, D - Pokrewne dziedziny.
Dział etnografii
i folklorystyki
ziem czeskich jest naj obszerniejszy
i warto
go wyszczególnić. Zawiera 30 podziałów: 1 Źródła; 2 Bibliografia;
3 Historia etnografii i folklorystyki;
4 Osoby; 5 Muzeoznawstwo - ekspozycje, wystawy; 6 Szkoły
wyższe - nauczanie; 7 Teorie, metodologia, metody, etnogeneza, regiony etnograficzne; 8 Dokumentacja,
czynności naukowo-informacyjne,
klasyfikacje;
9 Organizacja prac naukowych,
kongresy, towarzystwa,
informacje
o badaniach
terenowych; 10 Monografie,
atlasy, słowniki, beletrystyka;
11 Zajęcia:
rolnictwo,
pasterstwo, łowiectwo, rybołówstwo,
pszczelarstwo;
12 Ludowe \vyI'oby, rzemiosło;
13 Transport, komunikacja;
14 Zagroda, budowle, ochrona zabytków; 15 Mieszkanie: wnętrze, sprzęty domowe; 16 Odzież, ozdoby; 17 Pożywienie;
18 Stosunki
społeczne, prawo; 19 Przesądy, zwyczaje, obyczaje; 20 Ludowe umiejętności
wytwórcze; 21 Podania, baśnie, opowiadania,
anegdoty; 22 Zagadki, porzekadła, prognostyka, przysłowia, przypowieści, gry dziecięce; 23 Teatr ludowy; 24 Pieśń ludowa,
pieśń ludowa pochodzenia artystycznego;
25 Pieśń kramarska i literatura półludowa;
26 Muzyka ludowa, instrumenty
ludowe; 27 Taniec ludowy; 28 Ludowa twórczość
artystyczna,
uroczystości,
zespoły artystyczne;
29 Różne; 30 Etnografia
i folklorystyka miast i obszarów przemysłowych.
Podziału tego dokonała autorka na podstawie klasyfikacji
przyjętej przez Instytut Etnografii i Folklorystyki
Czechosłowackiej
Akademii Nauk.
Różne są rodzaje
prac uwzględnionych
przez autorkę:
obok wydav.'11ictw
książkowych i artykułów opublikowanych
w czasopismach etnograficznych
i folklorystycznych
są również prace publikowane
w innych, niespecjalistycznych
wydawnictwach zbiorowych, periodycznych itp.
W cbrębie wymienionych
działów został wprowadzony
alfabetyczny
układ
autorów. Każda praca została opisana oddzielnie jako numerowana
pozycja. Obok
238
Recenzje
opisów cech wydawniczych
autorka umieściła przetłumaczone
na język niemiecki
tytuły prac oraz adnotacje podające bliższe wiadomości dotyczące treści poszczególnych pozycji, co podnosi wartość omawianych
bibliografii.
Obydwa tomy są
uzupełnione indeksem autorów, a tom dotyczący lat 1973-1974 posiada wykaz wykorzystanych
czasopism i wydawnictw
zbiorowych. Sądzę, że obydwa wydania
winny zawierać również indeks nazw geograficznych,
bez którego korzystanie
z bibliografii jest znacznie trudniejsze.
Nasuwają się również inne uwagi, zwłaszcza dotyczące przyjętego przez autorkę
układu bibliograficznego.
Uwagi te odnoszą się przede wszystkim do działu etnografii i folkorystyki
ziem czeskich.
Np. w punkcie 5 wspomnianego
działu, który dotyczy muzeoznawstwa,
nie
zostały uwzględnione
pozycje omawiające
skanseny oraz ochronę i konserwację
zabytków; prace z tego zakresu umieściła autorka w punkcie czternastym (Zagroda,
budowle, ochrona zabytków), co może budzić zastrzeżenia. Sądzę, że "ochrona zabytków" winna stanowić osobny poddział. Wydaje się również, że do wspomnianego
punktu piątego winny być przeniesione prace omawiające działalność muzeów (badania naukowe, eksploracje, konferencje). Częściowo pozycje te umieściła autorka
w punkcie dziewiątym (Organizacja prac naukowych).
Korzystniejsze
byłoby rozbicie punktu siódmego (Teorie, metodologia, etnogeneza, regiony etnograficzne)
na cztery mniejsze rozdziały,
gdyż prace dotyczące
metodologii i metodyki winny być umieszczone w osobnym punkcie, w innych
zaś prace związane z regionami
etnograficznymi
oraz etnogenezą. Jako osobny
mógłby znaleźć się również poddział dotyczący teorii kultury. Słuszniejsze byłoby
także usunięcie z punktu dziewiętnastego
(Przesądy, zwyczaje, obyczaje) prac dotyczących religii, magii i medycyny ludowej i umieszczenie ich w im tylko przynależnych rozdziałach. Dla przejrzystości,
prace umieszczone w poddziałach 21-27,
omawiające folklor słowny i muzyczny, należałoby chyba rozbić na opracowania
ogólne, omawiające
poszczególne dziedziny twórczości, oraz na teksty. Podobnie
w dziale etnografii i folklorystyki
europejskiej
oraz pozaeuropejskiej
- antropologii społecznej, należałoby uwzględnić podział na prace omawiające kraje słowiańskie i pozaeuropejskie.
Oczywiście powyższe uwagi nie wyczerpują
zagadnienia
w całości. Ich celem
jest jedynie wysunięcie
postulatów,
które mogą zostać również uwzględnione
w toczącej się od dawna dyskusji nad opracowaniem
układu polskiej bibliografii
etnograficznej.
Grażyna
"Cesky Lid". Narodopisny
Casopis. Praha
Ewa
Markiewicz
1975, 1976.
A.Robek w artykule napisanym z okazji 85 rocznicy ukazania się pierwszego
numeru "Ceskego Lidu" stwierdził, że najlepszym
przejawem
postępowości tego
czasopisma
jest prezentacja
w nim nowych, bardziej
aktualnych
tematów badawczych i nowych teoretycznych
doświadczeń,
zarówno w zakresie etnografii,
jak i folklorystki
("Cesky Lid" 1976, nr 5).
Zawartość
treściowa
omawianych
dwóch roczników w pewnym sensie potwierdza
słuszność
wspomnianej
oceny. Z bogatej
różnorodności
tematycznej
Recenzje
"Ceskego Lidu" warto zasygnalizować
ciekawe i wszechstronnie
udokumentowane
zagadnienie wiatraków, które omówione zostało w kilku artykułach
przez znanych
specjalistów, jak J. Varekę, V. Buriana, O. Pokornego (1/75).
Wiele miejsca czasopismo poświęca problemom
należącym
do etnografii
hi3torycznej. Ten rodzaj tematyki prezentują artykuły m.in. J.Haubelta, J.Stai'tkovej(w numerze 2/75), J.Heroldovej,
E.Melmukovej-Saseci,
J.Sula (3/75), V.Dolezelovej
(4.'75) oraz L. Hlavackovej
(1/76).
Szczególną uwagę, jak się wydaje, należy zwrócić na oryginalne i ciekawe artykuły z dziedziny folkloru,
autorstwa
C.Havlikovej
(1/75), O.Hrabalovej
(3/75),
A.Satke (4/75) oraz V.Scheuflera
(2/76). Są to m.in. artykuły
dotyczące folkloru
dziecięcego i górniczego.
B. Jan.
"Glasnik Etnografskog muzeja u Beogradu", Belgrad, t.3 6/1973, ss. 290, t.37/1974,
319.
.,Glasnik Etnografskog instituta", Etnografski institut Srpskie Akademije Nauka
i Umetnosti, Belgrad, t. XXII!1973, Belgrad
1974, ss, 284, t. XXIV/1975, Belgrad
1975, ss. 187,
S3
Jugosłowiańska
literatura
etnograficzna,
z wyjątkiem
kilku pozycji, zajmuje
na łamach polskich czasopism miejsce - niestety - marginalne. Szczególnie małO'
uwagi poświęcono piśmiennictwu
serbskiemu.
Warto w tym miejscu przypomieć,
że obok zasłużonego,
z wieloletnią
tradycją
"Glasnika
Etnografskog
muzeja
u Beogradu" (wychodzi od 1901 r.) ukazuje się także (od 1952 r.) "Glas nik Etnografskog Instituta
SANU" w Belgradzie, Oba wymienione
roczniki zasługują na
omówienie.
"Glasnik
Etnografskog
muzeja
u Beogradu",
ukazujący
się pod red. dr
S.Zecevića dyrektora
Muzeum, prezentuje
wyniki badań prowadzonych
przez
zespół pracowników muzealnych i szersze grono etnografów belgradzkich.
Problematyka prac publikowanych
jest niezwykle sz.eroka, dla lepszego zorientowania
czytelnika wydaje się celowe przedstawienie
zawartości
dwóch tomów (36 i 37),
w ramach grup poruszających
podobną problematykę.
Umożliwi to jednocześnie
ukazanie profilu omawianego
czasopisma.
Na plan pierwszy wysuwają
się zamieszczane w dziale studiów i artykułów
opracowania poświęcone kulturze społecznej i duchowej. Do ciekawszych, zamieszczonych w tomie 36, zaliczyć należy artykuł S.Zecevića Zavetina
u severoistocnoj
Srbiji, w kt6rym autor analizuje ciekawy obrzęd występujący
na terenie północnowschodniej Serbii, mający charakter święta całej wsi. R. Hasenbegović
(Magijskij
i empiryjski
elementi v narodnim
obicajima
oko rodenja)
omawia w oparciu o materiały pochodzące z terenów Jugosławii poszczególne zabiegi medyczne oraz towarzyszące praktyki magiczne podczas porodu. M. Barjaktarović
w artykule Pitanje
"jednodancica"
iz naiiih narodnih verovanja porusza zagadnienie wierzeń i praktyk
związanych z ludźmi urodzonymi
z tych samych rodziców w tym samym dniu
i miesiącu bądź w tym samym dniu (np. w piątek) w różnych miesiącach i oczywiście latach. Autor podaje liczne warianty wierzeń i praktyk związanych z "jednodniowymi", dając jednocześnie próbę interpretacji
genezy tych wierzeń. N,Pantelić w artykule Snahacestvo u Srbiji i njegovo poreklo na podstawie materiałów
240
Recenzje
z północno-wschodniej
Serbii omawia zachowane jeszcze niektóre zwyczaje i praktyki związane z instytucją
"snochaczestwa",
w zakończeniu
próbując
wyjaśnić
genezę tego zjawiska. Przedmiotem
rozprawy L.Reljita Kultni
sim boli na diplomu
jednog bastovanja
iz 1802 godine jest analiza symboli znajdujących
się na ręcznie
wypisywanym
i zdobionym dyplomie ogrodniczym z 1802 r.
W dziale artykułów
i rozpraw zamieszczono także artykuł P. Vlahovica Etnićki procesi u Makedoniji,
w którym autor omawia z antropologicznego
punktu
widzenia procesy etniczne jakie dokonały się od paleolitu i obecną etniczną strukturę. Interesująca
rozprawa S.Beslagica Stetcy w okolini ZabIjaka
dotyczy średniowiecznych kamieni nagrobnych
pochodzących z nekropolii w Czarnogórze. Autora interesuje
przede wszystkim symbolika i datowanie tych pomników.
W dziale materiałów
J.Trifunovski
(GrobIja
i grobovi u Kumanovskoj
oblasti)
opisuje zachowane groby pochodzące z czasów prehistorycznych,
okresu rzymskiego,
średniowiecza
i okresu panowania
tureckiego.
Opisuje także groby współczesne
muzułmańskie,
albańskie, czerkieskie i cygańskie. M.Kiś, Uskrsnji obićaji Srba ·oko
BudimpeSte, przedstawia
obrzędy związane z okresem wiekanocnym, praktykowane
przez grupę serbskich osadników zamieszkujących
od 300 lat zwartą grupą kilka
wsi w pobliżu Budapesztu.
Przegląd
zawartości
numeru
37 "Glasnika
Etnografskog
muzeja"
rozpocząć
należy od grupy artykułów
poświęconych
kulturze
materialnej.
J.Bjeladinović
w artykule Narodnja
nosnja u valjevskoj
Podgorini,
Kolubari
i Tamnavi rekonstruuje strój ludowy w oparciu o naj starsze zachowane źródła ikonograficzne
do
okresu I wojny światowej
oraz omawia i charakteryzuje
strój ludowy używany
jeszcze obecnie w okolicy Valjeva (SR Serbia). R.Mamuzić, Naseljavanje
i kultura stanovanja
u Vojvotanskim
naceljima
18 i 19 veka, przedstawia
procesy zasiedlania terenów Wojewodiny, obszaru o specyficznym obrazie kulturowym,
wynikającym z różnych ruchów migracyjnych i faz kolonizacyjnych.
Ruchy te, a szczególnie w XVIII i XIX w. (dokładniej przedstawione
przez autora), wpłynęły m.in.
na specyfikę ludowego budownictwa.
Na podstawie materiału
archiwalnego
autor
próbuje nakreślić obraz życia tego okresu. P.Vlahovic w artykule Etnoloski znacj
nekich novih migracionih
kretanja
u Jugoslaviji
na podstawie literatury
omawia
znaczenie ruchów migracyjnych
dla obrazu kulturowego
poszczególnych regionów
,Jugosławii.
Pozostałe artykuły zamieszczone w tej części "Glasnika", podobnie jak w zeszycie poprzednim,
dotyczą kultury
społecznej i duchowej. S.Zecević w rozprawie Rusalke i todorci u narodnom verovanju
severoistoćnoj
Srbije, na podstawie
materiału pochodzącego z północno-wschodniej
Serbii (terenu, jak już wspomniano,
kulturowo
najbardziej
zachowawczego),
omawia na szerszym tle porównawczym
zachowane
obrzędy praktykowane
w okresie "rusalii"
(rusalna njedlja), stwierdzając ich podobieństwa
i analogie wskazujące
na słowiański
rodowód. Druga
część poświęcona
jest omówieniu interesujących
wierzeń związanych
z okresem
pierwszego tygodnia Wielkiego Postu. W tym to okresie według wierzeń ludowych
pojawiają
się istoty demoniczne,
"todorcy", występujący
w postaci grupy koni"
kulawego konia, względnie jeźdźca czy jeźdźców o wyglądzie ludzkim z ogonem.
Autor przedstawia praktyki związane z tymi wierzeniami, dając jednocześnie próbę
interpretacji
ich genezy. D.Bandic w rozprawie
Krv
u religijskim
predstavima
i magijsko-kutnioj
praksi
naseg naroda
na podstawie
zgromadzonego
materiału
dotyczącego wierzeń i obyczajów
oraz innych dziedzin folkloru próbuje scharakteryzować
rolę i znaczenie krwi i jej powiązań z religią. M.Kasuba przedstawia
w artykule
Seoski privredni
obicaj
i obredi naroda Jugoslavije
u pro/ecnom
Recenzje
241
kalendaT~kom
ciklu.slI próbę kcmparatywnego
spojrzenia
na obrzędy doroczne narodów Jugos~awii na przykładzie
zwyczajów i obrzędów gospodarczych
serbskich,
czarnogórskich,
macedońskich,
chorwackich
i słoweńskich,
a także ludności muzułmnńskiej, związanych z wiosennym cyklem kalendarzowym.
W dziale materiałów
zamieszczono
krótkie monografie
etnograficzne
okolicy
Buraka (południowowschodnia
Serbia), pióra N.Pantelića
oraz wsi Zlokuce, pióra
P.Paunovic.
W dziale not znajdujemy
materiał poświęcony muzeom etnograficznym
za granicą. W zeszycie :~6S.Zecević przedstawia
skansen w Martinie oraz Leningradzkie
Muzeum Etnograficzne,
a w numerze
37 P.Kostić
omawia
działalność
Muzeum
w Bogocie.
Nadto w "Glasniku Etnografskog
!VIuzeja" znaleźć można ciekawie prowadzoną
kronikę i dział recenzji. Należy także odnotować
fakt, że w poszczególnych
numerach zamieszczana
jest sukcesywnie
bibliografia
dotycząca
wybranych
zagadnień: w tomie 36 opublikowano
obszerną
bibliografię
dotyczącą
zadrugi
na terenie Jugosławii,
którą niezwykle starannie,
podobnie jak szereg poprzednich,
zestawił L.Andrcjir;
w zeszycie nClstępnym opublikowane
zostało zestawienie
bibliograficzne R.R<Jkića dotyczące pokrewieństwa
i nazewnictwa.
Drugim, jak już \vspomniano,
czasopismem
etnograficznym
ukazującym
się
w Belgradzie jest "Gla~·:lik Etnografskog
instituta
SANU", pod redakcją
M.Vasovica. Układ omawianego
czasopisma nie odbiega w zasadzie od układu "Glasnika
Etnografskog
muzeja"
i składa się z czterech
części, tj. rozpraw
i artykułów,
materiałów
i przyczynków,
not i przeglądów
(recenzji) i kroniki.
Zamieszczone
w nim prace stanowią
przegląd
bieżącej problematyki
badawczej
interesującej
przede wszystkim pracowników
Instytutu,
lecz nie brak tu prac etnografów
nie
związanych zawodowo z tą placówką. Z uwagi na trudności w dostępie do poszczególnych zeszytów omówiona zostanie zawartość tomów XXII (1973) i XXIV (1975).
Tom XXII otwiera opracowanie
M.Vasovica Pristup proucavanju
regionalnych
celina, zawierające
teoretyczne rozważania opracowane z punktu widzenia geografa,
dotyczące sposobów i metod interdyscyplinarnego
i całościowego badania poszczególnych regionów. P.Vlahovic, Neki waźniji
etno-antropoloski
problemi
na podrunu SR erne Gore, śledzi na podstawie
materiałów
i literatury
procesy antropologiczne i kształtowanie
się struktury
etnicznej na terenie Czarnogóry.
W artykule
polskiego
antropologa
fizycznego,
T. Malinowskiego,
Verovatna
praslovenskoprailirska
granica
na jugu
polski h zem/.ja, przedstawione
zostały wyniki badań
nad problemami
pogranicza prasłowiańskiego
i prailiryjskiego.
L.Jankovic,
Vertekopski l'atni album Jalonela
Badena, omawia dorobek angielskiego
lekarza, który
w okresie I wojny światowej zgromadził zbiór pieśni i melodii żołnierzy serbskich.
Dwa kolejne ciekawe artykuły
dotyczą wybranych
zagadnień kultury ludowej
}udności czeskiej, zamieszkującej
jako mniejszość narodowa
niektóre wsie \V Ba;jacie. J.Vazeka
z Pragi \\" artykule
Seoska arhitektu.ra
ceskog jezickog
ostrlJQ
u juźnom
Banatu
publikuje
wyniki swych badań w skupisku
ludności czeskiej
zamieszkującej
w zwartej grupie trzy wsie w południowym
Banacie. Przedmiotem
badań było budownictwo
ludowe, które, jak stwierdził
autor, straciło swe czeskie
cechy i ujednoliciło
się pod względem architektonicznym
z typami domów charakterystycznymi
dla Serbów.
I.Heroldova
przedstawia
w artykule
GodiSnij
i porodicni
obicaji
banatskih
Ceha zwyczaje
oraz obrzędy doroczne i rodzinne
praktykowane
wśród Czechów mieszkających
w Banacie.
Tu należy zauważyć,
iż w przeciwieństwie
do ustaleń Vazeki, w zwyczajach
i obrzędach
dorocznych
:" _. '.cHI LXII
Recenzje
dostrzega się wyrazmc te cechy charakterystyczne,
z kUlrych jednoznacznie wnio.,kować można o etnicznym pochodzeniu mieszkańców, którzy je zachowali i praktykują. Z kolei V.Stojancević
w artykule Jedna starija hrvacka migraciona
stuja
u Moravskoj
omawia na przykładzie starej fali migracyjnej
z XVI wieku niektóre
problemy badań enklaw jugosłowiańskich
w Czechosłowacji.
W dziale materiałów
opublikowano
kilka interesujących
pozycji. M.in. M.Barjaktarovic
w artykule
Lokalne
migracije
u pravcu
Titova
U.zica na pl'imeru
nekoliko
novih
preduzeca
wykazuje
wpływ nowych przedsiębiorstw
przemysłowych na zmianę tradycyjnego
kierunku
i rozmiarów
migracji stałych ludności
·wiejskiej. J.Trifunovski
w opracowaniu
Prilog
proućvanja
Roma u Jugoslaviji
przedstawia
wyniki badań
etnograficznych
nad grupą cygańską
zamieszkującą
Kocanską Kotlinę w Macedonii. J. Krunić w opracowaniu
Sjenica
na przykładzie
wybranej
wsi analizuje
strukturę
jej rozplanowania
oraz omawia typologię budynkóvv mieszkalnych.
Z.Dolinar
w artykule
Srodstvo
i l'Odos[ovi
zajmuje się
problemem pokrewieństwa
i rodowodów i towarzyszącej
terminologii.
M.Javanović
w rozprawie Narodna nosnja w Srbiji u 19 veka prema delima putopisaca odtwarza
na podstawie relacji dziewiętnastowiecznych
podróżników przebywających
w Serbi;
clementy stoju ludowego.
Rocznik XXIV otwiera kilka artykułów
poświęconych
tematycznie
problemom
treści etnograficznych
w literaturze
pięknej i pracach naukowych.
N.Stojancević
w artykule
Etnoloske
konponente
knizevnog
stvara[astva
1ve Andrica
stwierdza,
że w dorobku pisarskim Andrica szeroko uwzględnione
zostały elementy kultur.\'
tradycyjnej,
które mogą mieć przy dalszej analizie znaczenie dla etnologa. M.Draskić w opracowaniu Rozmatranje
o pojmu naroda i nacje sa osvrtom na myslemnja
u jugosloveskoj
literatury
omawia na podstawie
dotychczasowego
dorobku badaczy jugosłowiańskich
wyniki swych ustaleń dotyczących pojęcia narodu i nacjI
"\V dwóch kolejnych
artykułach
przedstawiona
została działalność naukowa dotycząca kultury, historii i folkloru Czarnogóry wybitnego adwokata, N.Martinovic"
(T.Nikicević,
N.Martinović
i njegowo
stvaralastvo
u oblasti
kulture,
politicke
i drzal'no-pravne
istorije;
M.Radonović U spomen Niku S.Martinoviću,
pregaoncli
na pl'oucavanje
borbenog folkloTU). ABrencz
w artykule Zajednicki
i osobeni clernenti u pogrcbnim
obicajima
zapadnih
i jużnih Slovcna przedstawia
próbę komparatywnego
spojrzenia
na obrzędowość
pogrzebową.
M.Vasovic w rozprawie
2'ivotna sredina u narodna bastina omawia różne aspekty wpływu środowiska naturalnego na życie i kulturę. Problemem
współczesnych
migracji wewnętrznych
na
przykładzie
ruchów migracyjnych
w wybranej okolicy zajmuje się M.Gogic-Luto'lac w artykule
Problemi
savremiennych
spolniih
migracija
na primel'U
op!;thw
Ivangrad,
PIau i Rożaje. B.Vlahović w opracowaniu
Neki etnicki
procesy u Belo;
Krajni
(Slovenja)
omawia historię zasiedlenia i ruchów migracyjnych.
A.Lazarević
zajmuje się zagadnieniem
potencji i impotencji
seksualnej
w zwyczajach
ludowych, stwierdzając,
że dalsze wyniki badań mogą okazać się pomocne dla seksuologów i psychologów. Wpływ przepisów prawnych na kształtowanie
się stroju ludowego w Serbii omawia M.Jovanović.
"\V dziale materiałów
zamieszczono cieka-,vC'
opracowanie
J.Trifunovskiego
dotyczące kultu drzevva (artykuł powstał z okazj:
trzydziestej rocznicy śmierci znakomitego badacza T. Dordevica) oraz D. Savkovica
o zwyczaju pasterskim
"gvednih bogomila".
Problematyka
podejmowana
na łamach "Glasnika Etnografskog
instituta", jak
wynika z pobieżnego przeglądu zawartości,
jest niezwykle bogata. Został w nim
opublikowany
szereg artykułów
niezwykle interesujących
ze względu na podejmowane zagadnienia,
jak i stronę teoretyczną.
Jako fakt godny odnotowania
należ,
~·13
Recenzje
podkreślić pozytywne zjawisko udostępniania
nych ośrodków, w tym zza granicy.
łam
czasopisma
etnografom
Andrzej
.,Traditiones".
Acta
197:3. Si<JVenska Akademija
Vede. s,;. 235.
z in-
Brenc;:;
Instituti
Ethnographiae
Sloveniorum,
Vol. 2, Ljubljana
Znanosti in Umetnosti. Razred za Filoloske in Literarne
Kolejny tom "Traditiones"
wskazuje,
że redakcja
realizuje
konsekwentnie
swoje zalożenia programowe;
między innymi problematyka
prac publikowanych
odzwierciedla w sposób pełny kierunki prac badawczych
etnografów
słoweńskich.
Zmierzają one m.in. ku tematyce z zakresu folkloru, kultury społecznej i duchowej.
Wyrazem
tych zainteresowań
są ciekawe
artykuły
Milko Maticeva,
Duhovin
u.: I3rkinih.
(Der "Duhovin"
in der Landschaft
Brkini)
i Tone Cevca, Pripovedno
izroći/o o gamasih z zlatimi
parklji
Kamniskih
Alp (Die Mii.ndliche
iiberliefterung
iiber gemsen mit golden Klauen
aus den Kamniker
Alpen). Również tej tematyce
POŚ\'::ęcone są zamieszczone
w dziale "Materiały"
opracowania
PavIa Merku,
Tarćm :mske legende i povedke i Heleny Lozar-Podlogar,
Drobci iz pohorskih
zapisko '.'
r\,; osobną uwagę zasługuje artykuł Niko Kureta, K fenomenologije
maske,
w któr~'m autor analizuje
zjawisko maski jako fenomenu
w kilku aspektach:
[l~ychic:znym, rel igjjnym, społecznym, historii kultury oraz omawia rolę maski w życiu ludu.
HdelH
Lozar-Podlogar
w artykule
Zenitvovanskje
śege
v
Prekmuri,iu
s posoimóm
ob.zirom na Porablje
na przykładzie
materiałów
z ciekawego terenu
Prekomurija,
gdzie krzyżowały się wpływy słoweńskie, chorowackie
i węgierskie,
oman':" obrzędowość weselną. Z innych artykułów
wymienić należy opracowanie
V. NU\'aka, A.T.Linhard
o kulturi
starih Slovencev,
w którym przedstawiona
20~tala analiza zawartości etnograficznej
dorobku A.T.Linharta
dotyczącego terenów
Słowenii. zawartych w dziele Versuch einer Geschichte von Krain und iibringen
siidlichen
Slaven
Oesterreich,
Lubljana
1788,
II 1791. Przedmiotem
rozprawy
Branislava Rusica i Vilko Novaka, Slovenci w I3istrenici v Makedoniji,
są procesy
migracji i zasiedlania przez Słoweńców terenów Macedonii w okresie po I wojnie
światowej. .Jedynym artykułem
poświęconym
kulturze materialnej
jest rozprawa
Franci Saria, O raziskovanju
stanovanjskie
kulture.
(Zur erforschung
der Vohnkultur).
w kt(Jrym autor omawia, na przykładzie badań prowadzonych
w Słowenii,
niektóre: zagadnienia
dotyczące metod badań wnętrz i wyposażenia
budynków
mieszkalnych.
W dziale przeglądów uwagę czytelnika zwracają polemiczne artykuły-recenzje
V.No\-o.l,a. D.Umek-Krnel
i N.Kureta.
Andrzej
Brencz
244
grafski
Recenzje
"Slovenski etnograf". Rocznik XXVII-XXVIII
muzej, Ljubljana
1976, ss. 120.
(1974-1975), Slovenski
etno-
Tom otwiera interesujący
ze względu na podejmowaną
problematykę
artykuł Franci Sarfa Stanovanjska
kultura
idrijskih
rudarijev
ob prolemu
stoletjci.
Zostały w nim omówione wyniki badań przeprowadzone
przez Muzeum Etnograficzne w miejscowości Idrija (SR Słowenia), gdzie od XV wieku czynna jest kopalnia
rud rtęciowych. Przedmiotem
badań było budownictwo
mieszkalne rodzin górniczych, a także wyposażenie wnętrza. Autor porusza zagadnienie architektury
i podziału wnętrza XIX-wiecznych
zbiorowych budynków mieszkalnych,
wyposażenie
mieszkań poszczególnych rodzin, dając jednocześnie krótką charakterystykę
obrzędowości rodzinnej.
Kolejny artykuł Mariji Makarović, Medsebojna
pomoc na vasi na Slo,'enskim
na primeru
Predgrada
v Poljanskoi
dolini
ob Kolpi,
dotyczy zagadnienia pomocy
wzajemnej. Autorka omawia formy pomocy i zmiany jakie dokonały się od końca
XIX wieku, zwracając szczególną uwagę na stan obecny. Zmiany (mechanizacja,
specjalizacja
produkcji)
zachodzące w poszczególnych
gospodarstwach
powodują,
że pomoc wzajemna jest w chwili obecnej traktowana
jako jedna z form nowego
zjawiska, jakim jest praca kolektywna w ramach kilku gospodarstw.
Angelas Bas w artykule Zacetki
ljutomerskih
konjskih
dirk
przedstawia
na
podstawie
materiału
archiwalnego
początki
wyścigów
konnych
w słowefJskiej
miejscowości Ljutomer. Wyścigi te jako jedyne powstały z inicjatywy
chłopskiej.
Podstawą ich utworzenia
i rozwoju (od 1874 r.) były próby sprawności i wybór
najlepszych koni hodowanych w okolicznych zagrodach chłopskich. Chłopi-hodowcy
wprowadzili także podstawową odmianę koni wyścigowych i roboczych.
Tom zamyka bibliografia
ludowych recept i przepisów leczniczych z terenów
Słowenii, którą zestawił Milan Dolenec. Zostały w niej uwzględnione
materiały
zachowane na terenie Słowenii, pochodzące z czasów od okresu późnego ~rcdniowiecza,
Andrzej
J{mos Barth, A kalocsai
typu salasz wokół Kaloczy),
res. niem., ang., ros.).
szcil/cisok
Kalocsa
Brencz
telepillesneprajza.
(Etnografia wiejskich osad
1975, ss, 176, nlb. 3D, tabele, mapy, ilustracje
Najbliższa okolica Kalocsy, miasteczka
położonego w komitacie Bacs-Kiskun.
znana jest daleko jako region o bardzo interesującej
kulturze ludowej, a ściślej zdobnictwie. Występuje ono w postaci niezwykle bogatych, kolorowych haftów oraz
jako dekoracja malarska
ścian budynków
mieszkalnych.
Nosicielami tej kultury
jest grupa etnograficzna
zwana Pata. Od sąsiednich grup Pata różnią się innymi
jeszcze elementami kultury, a także dialektem.
Praca Janosa Bartha ukazuje genezę tej interesującej
grupy etnograficznej,
która ostatecznie uformowała się w drugiej połowie XIX w., a jej powstanie i dzieje
związane są z historią Kaloesy.
Kalocsa od średniowiecza
była siedzibą arcybiskubstwa,
aczkolwiek
było to
zawsze niewielkie miasteczko o charakterze
rolniczym. Kiedy w końcu XVII wieku
245
Recenzje
stąpili stąd Turcy, zaczęto usilnie zabiegać a rozwój miasta. Wówczas to nadano
mieszkańcom Kaloesy - rolnikom - zaniedbane pola, położone w pewnej odległości
od miasta. Na tych nowych terenach rolnicy kaloczańscy wznosili budynki gospodarcze w formie zwartych ulicówek. O ile zjawisko budowania
obiektów inwentarskich z dala od budynków mieszkalnych
nie jest tu rzadkością, to sytuowanie
grupy budynków gospodarczych
w zwartym zespole jest zjawiskiem
nietypowym
dla osadnictwa występującego
na Nizinie Węgierskiej. Taki typ zabudowy powstał
tu pod wpływem szczególnych warunków geograficznych
i ekonomicznych,
a mianowicie: jest to teren nisko położony w delcie Dunaju, więc pod zabudowę wykorzystywano tylko nieliczne nieco wyżej położone miejsca, zabudowując
je bardzo
gGsto. Do połowy XIX w. chłopom wolno było budować
tylko na gruncie, który
był ich własnością, a ponieważ teren wokół miasta i w samym mieście należał do
wielkiej własności, nie była tu możliwa tradycyjna
zabudowa rozproszona. Ponadto
do połowy XVIII w. istniały tutaj wspólnoty gminne, a także do połowy XX w.
ugorowy system upraw.
W wyniku tego wokół Kalocsy powstało około 25 skupionych osad, składających
siG z samych zabudowań
gospodarczych,
zwanych salasz. Na salaszach trzymano
bydło. magazynowano
płody rolne, przez lato mieszkała tu cała rodzina, natomiast
na zimę w salaszu pozostawali
tylko mężczyżni doglądający
dobytku. W połowie
XIX w. wszystkie rodziny chłopskie z Kalocsy powszechnie dzieliły życie między
salasz a dom w mieście. Z czasem na salaszach pobudowano
zabudowania
mieszkalne i kontakt z miastem słabł, aż poczęto domy miejskie wysprzedawać.
W rezult3cie w końcu XIX w. wokół Kaloscy utworzono
administracyjnie
nowe wsie,
a byli mieszkańcy miasta stali się chłopami już nie tylko z racji wykonywanego
zajęcia.
Barth omawia formy użytkowania
roli na salaszach, formy oczynszowania,
a także organizacjG pracy na sala szu, organizację
szkolnictwa
i życia religijnego.
Adam
Historia
ferencji
Zakład
kontaktów
we Wrocławiu,
Narodowy im.
Bartosz
w dziedzinie
etnografii.
Materiały z konpod redakcją
Józefa Babicza i Antoniego Kuczyńskiego.
Ossolińskich,
Wrocław 1976, ss. 234.
polsko-rosyjskich
W ramach obchodów Roku Nauki Polskiej Zakład Historii Nauki, Oświaty
i Techniki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie oraz oddział wrocławski Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
i Zarząd Wojewódzki
Towarzystwa
Przyjażni
Polsko-Radzieckiej
we Wrocławiu zorganizowały
w stolicy Dolnego Śląska I Konferencję Naukową poświęconą
historii kontaktów
polsko-rosyjskich
w dziedzinie
etnografii. Odbyła się ona w dniach 19 i 20 września 1973 r. z udziałem etnografów, przedstawicieli
historii nauki, socjologów i publicystów
reprezentujących
środowiska Warszawy, Krakowa, Poznania, Torunia, Łodzi, Lublina i Wrocławia.
Etnografowie
radzieccy nadesłali
referaty,
które zostały odczytane
uczestnikom
konferencji.
W recenzowanej publikacji znajduje się siedemnaście referatów prezentujących
dorobek polskich uczonych w zakresie badań etnograficznych
na obszarze Syberii
i Azjii Środkowej.
W pierwszym, zatytułowanym
Geografia
w etnograficznych
badaniach
ludów
246
Recenzje
Józef Babicz przedstawił
bardzo ciekawie i wyczerpująco rolę geografii
w eksploracjach
etnograficznych
oraz antropogeograficzną
ideę związku człowieka
z przyrodą.
Referat drugi, opracowany przez Władysława Baranowskiego.
zaznajamia nas
z polskimi osiągnięciami na polu etnografii rosyjskiej ludności Syberii. Jako najbardziej zasłużonego autor wyeksponował
księdza Jana Chyliczkowskiego. który
na podstawie informacji zebranych w czasie długoletniego pobytu na Syberii wydał w 1898 r. wartościową pracę pt. Syberia pod względem etnograficznym,
administracyjnym
i przemysłowo-handlowym.
Stanowi ona jeden z pierwszych zarysów
etnografii środowiska syberyjskich Rosjan.
W trzecim referacie Barbara Heidenreich zobrazowała kulturę Goldów i Oroczonów w świetle materiałów etnograficznych
zdobytych przez Stanisława Poniatowskiego w okresie przerwanej na skutek wojny wyprawy do Kraju Nadamurskiego. Jakkolwiek wyprawa trwała bardzo krótko (od 15 czerwca do 8 sierpnia 1914 r.),
to jednak jej znaczenie naukowe było poważne, gdyż polski uczony zdołał zebrać
wiele nowych danych o kulturze materialnej,
społecznej i duchowej wymienionych grup ludnościowych.
Referat czwarty, pióra Henryki Hołdy-Róziewicz, dotyczy relacji o lecznictwie
ludów Syberii otrzymanych
w wyniku spostrzeżeń polskich zesłańców, podróżników i uczonych. Autorka oparła się głównie na materiałach
zebranych przez
B.Dybowskiego, E.Piekarskiego,
P.Smolika, B.Piłsudskiego
i J.Talko-Hryncewicza.
Wszyscy wymienieni, oprócz Piekarskiego
i Piłsudskiego, byli lekarzami, a ich
prace mają dużą wartość jako materiał porównawczy.
W referacie piątym, przygotowanym
przez Barbarę Jankowską
i Antonil:go
Kuczyńskiego, pt. Polacy jako obserwatorzy
i badacze kultury
ludów
Kamczatki
uwypuklono m.in. zasługi przemilczanego dotychczas jako Polaka Piotra Kozyrewskiego i jego syna, Jana, który po tragicznej śmierci ojca był inicjatorem dwóch
rosyjskich wypraw na Wyspy Kurylskie. Mianowany następnie zarządcą Kamczatki
polecił sporządzić w 1715 r. z kory brzozowej księgę podatkową przeznaczoną do
zapisywania
nazw rzek w rejonach, gdzie zbierano podatek, rejestracji
nazwisk
osób składających daniny i wiadomości o rozsiedleniu i liczebności poszczególnych
rodów koriackich oraz itelmeńskich. Dzięki temu można było obecnie skorygować
liczebność ludności tubylczej i stopień jej depopulacji pod wpływem feudalnej
władzy carskiej. Z innych zesłańców autorzy wymieniają
Ludwika Sienickiego,
który w swym pamiętniku z 1754 r. pozostawił sporo ciekawych opisów życia Koriaków, Jukagirów, Czukczów i Itelmenów. Wspominają też o uczestniku powstania
kościuszkowskiego
i zesłańcu na Kamczatkę,
Józefie Kopciu, o jego Dzienniku
podróży i zdobyczach dotyczących etnografii Itelmenów. Z kolei prezentują bogaty
dorobek Benedykta Dybowskiego o tubylczej ludności Kamczatki i informują czytelników o wzmiankach Karola Bohdanowicza na temat stosunków demograficznych
Kamczatki.
Referat szósty, napisany przez Zbigniewa Jasiewicza, dedykowany jest polskim
badaczom i obserwatorom
kultury ludów Azji Środkowej i Kazachstanu.
Autor
poświęca wiele miejsca pracom Bronisława Grąbczewskiego (cenne relacje o Sartach-Uzbekach
i Tadżykach - mieszkańcach Kotliny Fergańskiej, Kirgizach z Ałtaju i Pamiru, pamirskich Tadżykach z Karateginu, Darwazu, Szugnanu, Badachszanu i Wachanu oraz mieszkańcach Buchary i innych miast środkowoazjatyckich).
Następnie
pisze o dorobku etnograficznym
Leona Barszczewskiego,
J.Witorta,
Marii A.Czaplickiej, Władysława Massalskiego, K. Małeckiego i J. Toeplitz-Mrozowskiej.
Syberii,
Recenzje
W referacie siódmym autorka radziecka,
Maria Kulikowa,
korzystając
z za;;()bów archiwalnych irkuckiego muzeum krajoznawczego,
scharakteryzowała
w skrócie wyniki badań etnograficznych
prowadzonych
przez polskich zesłańców sybery jskich. Najwięcej miejsca przeznaczyła omówieniu działalności Feliksa Kona.
Przygotowany
przez Jana Krzysztofa
MakuIskiego
referat
(ósmy z kolei) pt.
Ksztaltowanie
się współpracy
między
zeami etnograficznymi
Leningradu,
warszawskimi
muzeami etnograficznymi
historia
i stan współczesny
zawiera,
a mu-
oprócz
zwięzłego zarysu historycznego
kontaktów etnograficznych
polsko-rosyjskich
przed
pierwszą wojną światową, opis wspólnych osiągnięć obu państw po 1945 r., a zwłaszcza wzajemnych
korzyści wynikających
z podpisanej
27 listopada 1970 r. umowy
o WSpółpracy między Państwowym
Muzeum Etnograficznym
w Warszawie a Państwowym Muzeum Etnografii Narodów ZSRR ,,,. Leningradzie.
W referacie dziewiątym Hanna Maria Małgowska zobrazowała
etnografię Syberii opartą na pracach Ludwika Niemojowskiego.
Zaznaczyć należy, że działalność
wymienionego badacza omawiano dotychczas jedynie marginesowo
i mało kto wie
o tym, że był on autorem pierwszej
większej polskiej publikacji
etnograficznej
o ludach syberyjskich,
która została przychylnie
przyjęta
w zachodniej
Europie
i przetłumaczona
na język angielski.
Referat
dziesiąty
jest dziełem autorki
radzieckiej,
Tamary
P.Matwiejewej
nosi tytuł: Z badań nad wkładem uczonych polskich w dziedzinie etnografii
Sy!Jerii i Dalekiego Wschodu. Istotną jego wartość stanowi fakt, że wykorzystała
or,a materiały
archiwalne
Rosyjskiego Towarzystwa
Geograficznego,
które patronowało niejednej wyprawie i w swoim czasopiśmie zamieszczało artykuły naukowe
naszych rodaków. W wymienionym
archiwum
znaleziono m.in. drugi tom pracy
Wacława Sieroszewskiego
pt. Jakuty, listy jego żony Stefanii, dzienniki z podróży
Bronisława Piłsudskiego, rękopis B.Dybowskiego O ekonomicznym
polożeniu mieszkańców Wysp Komandorskich
w porównaniu
z mieszkańcami
pólwyspu
Kamcza.tka (1884) i wiele innych ciekawych
publikacji.
W referacie dalszym Helena Ostromęcka
omawia polską ikonografię
Syberii
o tematyce etnograficznej
sprzed 1917 r. Do naj cenniejszych żródeł zalicza fotografie
pochodzące ze zbiorów B.Dybowskiego, B.Piłsudskiego
i S.Poniatowskiego.
Ponadto
charakteryzuje
prace o znaczeniu dokumentalno-naukowym.
Należą do nich m.in.
rysunki J.Talko-Hryncewicza,
obrazy malarzy dokumentalistów
L.Niemirowskiego
i S.Wrońskiego oraz obrazy i rysunki J.Bergmana,
B.Zalewskiego,
M.Oborskiego,
a także różnych anonimow-ych twórców.
Referat Adam Kamieński
Dłużyk
w Syberii
Wschodniej
i źródŁa jego wiadomości etnograficznych
napisany został przez Borysa Polewoja, który oparł się na
nowych materiałach
znalezionych niedawno w radzieckich archiwach i wprowadził
wiele poprawek do współczesnych
opracowań dotyczących życia i działalności naszego zasłużonego badacza.
W referacie następnym mieszczą się uwagi Tadeusza Słabczyńskiego o związkach
polskich
badaczy
ludów
Syberii
z Rosyjskim
Towarzystwem
Geograficznym.
Z tekstu dowiadujemy
się, że członkowie RTG otaczali opieką naszych zesłańców,
umożli"viali im kontynuowanie
pracy naukowej i - niejednokrotnie
- przedterminowe zwolnienie
z przymusowego
pobytu
na Syberii. Szczególnie
aktywnie
współpracował
z Wschodniosyberyjskim
Oddziałem
RTG
doktor
medycyny
J.Talko-Hryncewicz.
Jego kontakty
wykraczały
znacznie
poza ramy naukowe.
Utrzymywał
serdeczne stosunki osobiste z wieloma członkami Towarzystwa.
Referat czternasty, autorstwa Sławoja Szynkiewicza, obejmuje historię polskich
badań nad ludami mongolskimi. Znajdujemy
tam m.in. szczegółowe opisy osiągnięć
248
Recenzje
filomaty wileńskiego,
Józefa KO\lialewskiego, uważanego
powszechnie
za twórcę
naukowej
mongolistyki,
charakterystykę
prac
Władysława
Kotwicza,
Juliana
Talko-Hryncewicza
i Przecława
Smolika.
Zbigniew Wójcik informuje
następnie
czytelników
o elementach
etnograficznych występujących
w pracach niektórych
geologów polskich badających
Ro.;ję
przed rokiem 1914. W pobieżnym skrócie cytuje nazwiska ważniejszych
badaczy
Rosji azjatyckiej,
uwypuklając
ich zainteresowanie
problemami
ludności tubylczej
rozległych połaci carskiego imperium.
Przytacza
tytuły prac, w których zawarte
są pewne materiały etnograficzne i wyraża słuszne przypuszczenie, żc w radzieckich
archiwach można by znaleźć sporo nowych danych.
Treść rozdziału
szesnastego,
przygotowanego
przez Antoniego Kuczyńskiego,
dotyczy zbiorów etnograficznych
polskich badaczy Syberii w XIX wieku ze szczególnym uwzględnieniem
wartości eksponatów
Benedykta
Dybowskiego
oraz wystawy zorganizowanej
w Muzeum Etnograficznym
we Wrocławiu
z okazji konferencji naukowej na temat historii kontaktów polsko-rosyjskich
w dziedzinie etnografii. Zasadniczym celem ekspozycji było zaprezentowanie
przybyłym gościom materiałów
etnograficznych
przywiezionych
przez Polaków z terenów Syberii. Jej
cenne uzupełnienic
stanowiły wypożyczone z Biblioteki Zakładu Narodowego im.
Ossolińskich pamiętniki
polskich zesłańców.
Antoni Kuczyński omówił perspektywy
naukowej współpracy polsko-radzieckiej
w dziedzinie historii etnografii. Przedstawiając
niezwykle ciekawie i wyczerpująco
dotychczasowe postępy, zwrócił uwagę na potrzebę dalszego kontynuowania
wspólnych badań w oparciu o bogate archiwa znajdujące się w ZSRR, na nieodzowność
sporządzenia
dokładnej
dokumentacji
zasobu źródłowego
polskich "syberia nów"
zachowanych w zbiorach obu państw oraz wysunął propozycje stypendialnych
wyjazdów polskich historyków
nauki i etnografów.
Recenzowana
książka jest pozycją wartościową.
Została opracowana
rzetelnie
i fachowo. W sposób przystępny
zaznajamia
czytelnika
polskiego z poważnymi
osiągnięciami
naszych rodaków na bezkresnych
obszarach syberyjskich.
Ich zapał,
hart ducha i całkowite
oddanie sprawom
nauki budzą podziw i powinny być
drogowskazem
dla przyszłych pokoleń. Stanowią elementy kształtujące
wychowanie
patriotyczne
młodzieży i dlatego zasługują na jak największą
popularyzację.
Niejednokrotnie
bowiem nie potrafimy docenić wkładu polskich zesłańców do światowej skarbnicy wiedzy i kultury. Pożyteczne są również dołączone do tekstu ilustracje
(ogółem 50), które ułatwiają
lepsze zapamiętanie
nazwisk zasłużonych
Polaków.
Odnosi się to szczególnie do licznych portretów i kilku map z zaznaczonymi trasami wędrówek azjatyckich niektórych badaczy.
Szkoda, że dwa bardzo interesujące
referaty,
a mianowicie
Jana Krzysztofa
lVIakulskiego i Anny Kulikowej
wydrukowano
jedynie w streszczeniu
na skutek
niedostarczenia
przez autorów
pełnych
opracowań.
Ponadto
referaty
rosyjskie
można było opublikować również w języku polskim. Tak zresztą postąpiono z przedmową. Z innych niedociągnięć
prezentowanej
pracy rzuca się w oczy słabo czytelna mapa przedstawiająca
szlaki wędrówek polskich badaczy po Syberii w XIX w.
Oprócz tego na s. 24 ksiądz Chyliczkowski
figuruje z imieniem P. Powinno być
J.-Jan.
Uzupełnienia
wymaga też wzmianka
o zbieractwie
cedrowych
op;echów
(s. 28). Na Syberii nie rosną cedry. Limba syberyjska
o jadalnych nasionach jest
czasem mylnie nazywana cedrem. Niezbyt dokładnie podano na s. 54 nazwę ryby
z gatunku łososi (Salmonini).
Podrząd łososiowce nosi nazwę łacińską Salmonoidei,
a rodzina łososiowate Salmonidae. Łosoś nazywa się zaś Salmo salar L .. Nie wiem,
co oznacza podana przez autora nazwa "Salmonini". Następną nieścisłość zauważyłem
240
Recenzje
na s. 55, gdzie widnieje wzmianka o roślinie czeremsza (Avium
victoriale).
Poprawna nazwa brzmi: Allium victorialis
czyli czosnek siatkowaty. Tę samą roślinę
określono na s. 62 jako "czeremcha".
Są to oczywiście drobne usterki nie umniejszające
w żadnej mierze wartości
publikacji, a zwrócenie na nie uwagi wypływa z obowiązków recenzenta.
Roman Karczmarczuk
Eugeniusz Andrzej
Daszkow9ki,
Afrykańskie
spotkania.
dawnictwo PoznaI'lskie, PoznaI'l 1975, ss. 225 + 2 nlb.
Opowiadania.
Wy-
Jedenaście opowiadań o tematyce morskiej prezentuje czytelnikowi polskiemu
momenty zderzeń kulturowych
i cywilizacyjnych,
gwałtownych
i nieoczekiwanych
na terenie Afryki Zachodniej, która uwolniła się od kolonializmu
nie przestając
równocześnie znajdować się w kręgu kapitalistycznych
zależności ekonomicznych.
Bezpośrednie zetknięcie się białego człowieka, Polaka, z kulturami
plemiennymi, wywodzącymi się z wspólnoty pierwotnej, której w chwili obecnej odpowiada
socjalistyczny ustrój społeczny, pozwala dostrzec, jak inna jest umysłowość czarnoskórego afrykańskiego
człowieka i jak inaczej reaguje on na te same zjawiska.
Daszkowski w swych opowiadaniach
daje pierwszeństwo
czarnemu
bohaterowi.
Prezentuje różne postawy wobec białego przybysza z dalekiej Europy, który nigdy
nie brał udziału w podboju Afryki. Autor przedstawia
czytelnikowi
nie tylko
zE:wnętrzny portret bohatera, daje obok lub równocześnie portret wewnętrzny
skomplikowaną
psychikę afrykańczyka,
różną od naszej.
Spostrzeżenia
i przemyślenia
autora koncentrują
się wokół ciężkiej i odpowiedzialnej pracy w portach, spraw socjalnych i bytowych czarnych marynarzy
i robotników portowych, ich ubezpieczeń społecznych na wypadek ciężkiej choroby lub wypadku. Znajdujemy
wiele ciekawych opisów afrykańskich
zwyczajów plemiennych, np. dotyczących poszanowania przywódców, ich autorytetu, mimo
iż niekiedy materialnie
stoją niżej od swego poddanego parającego się pracą związaną z morzem. Czytamy spostrzeżenia
na temat potrzeby
artystycznego
wynowiedzenia się afrykańskiego
twórcy ludowego w formie, jaka jest bliska jemu,
a daleka przybyszom z Europy czy Ameryki.
Opowiadania obfitują w skondensowane
opisy i przekazy nastrojów, aury oraz
napięcia psychicznego czarnych i białych bohaterów akcji, ich wzajemny stosunek
do siebie i wzajemne wartościowanie
się. Oto fragment, kiedy chodzi o ocenę twórczości afrykańskiego
artysty: "Ty mi okazałeś uznanie, w zamian masz kawałek
mojego afrykańskiego
serca, zamkniętego
w tym obrazie".
Styl i język opisów Daszkowskiego jest inny niż styl i język prezentowanych
dialogów. To zróżnicowanie napełnia opowiadania dynamiką i nie nuży czytelnika.
W książce Daszkowskiego
odkryłam nerw bystrego obserwatora-etnografa.
Henryka
Romańska
250
Recenzje
Kazimiera
Zawistowicz-Adamska,
Polska sztuka ludowa. Stan wiedzy prace
i upowszechnianie.
"Łódzkie Studia Etnograficzne",
t. XVIII,
Łódź 1976, ss. 163.
badawcze
-
opieka
Osiemnasty tom "Łódzkich Studiów Etnograficznych"
w całości dotyczy polskiej sztuki ludowej. Jednakże daremnie w niej szukać klasycznych już rozwClżań
na temat odmian tej sztuki, jej stylów, motywów czy kompozycji. OpracowClnic
posiada zgoła niespotykaną
dotąd kompozycję. Autorce chodziło mianowicie o pokazanie aktualnej
sytuacji, w jakiej polska ludowa twórczość egzystuje. Założeniem autorki było również pokazanie problematyki i stanu badań nad tym tematem
w różnych instytucjach: placówkach PAN, katedrach uniwersyteckich,
muzeach i nCl
terenie "Cepelii". Chodziło również Zawistowicz-Adamskiej
a kwestie opieki nad
twórczością ludową oraz formy jej upowszechnienia.
Wspomniana
problematyka
omówiona została referatowo i bez głębszego angażowania się w szczegóły. Ten fragment książki stanowi jakby pierwszą część całego opracowania.
Druga część - aneksowa - obszerniejsza, ma być, jak się wydaje, uzupełnieniem i zarazem ilustracją
wywodów poczynionych na początku. Znajdujemy
tam
m.in. poglądy różnych autorów na temat sztuki ludowej, ankiety, kwestionariusze,
karty twórców, sprawozdania
z konkursów folklorystycznych
itp. Ta część obszernego materiału może budzić zastrzeźenia zarówno co do celowości, jak i ramowego
ujęcia.
Ostatnia część zawiera starannie dobrane ilustracje, obrazujące aktualne przejawy artystycznej
twórczości ludowej.
B. Jan.
Maria
Biblioteka
Paradowska,
Bambrzy,
mieszkańcy
"Kroniki Miasta Poznania".
PWN,
dawnych
Wrszawa
wsi
miasta
Poznania.
1975, ss. 178, ilustr.
38.
Książka Marii Paradowskiej
przedstawia
dzieje grupy ludności zwanej Bambrami,
osiedlonej
na początku
XVIII w. we wsiach
podpoznańskich.
Nazwa
"Bam brzy" pochodzi od pierwszej grupy osiedleńczej, która około 1719 r. przybyła spod Bambergu
w południowych
Niemczech, sprowadzona
przez magistrat
miasta Poznania w celu zaludnienia
wsi podmiejskich,
opustoszałych
skutkiem
działań wojennych oraz zarazy panującej w latach 1708-1710. Pewne grupy osadników pochodziły z innych stron Niemiec, a mianowicie z Wirtembergii i Szwabii,
niektóre zaś z Prus Wschodnich, a nawet ze Śląska. Z czasem opustoszałe wsie
zaludniły się także osadnikami polskimi, lokowanymi na tym samym prawie czynszowym. Stąd za wsie bamberskie
należy uważać nie tylko te, które zostały zasiedlone' przez kolonistów niemieckich
spod Bambergu
lub innych miejscowości
położonych na terenie NiemIec, lecz również te, które zostały osadzone Polakami.
Tłumaczy to trudności w określeniu i scharakteryzowaniu
elementów kultury wsi
podmiejskich
zamieszkałych
przez Bambrów. Prawidłowe
i ostateczne ułożenie tej
"mozaiki kulturowej",
jak określa problem autorka, utrudnia
przede wszystkim
brak źródeł archiwalnych, pozwalających
na odtworzenie przynajmniej
fragmentów
kultury materialnej
i duchowej ludności przybyłej w okolice Poznania we wczesnych latach osiemnastego wieku. Właściwie a ludności tej wiadomo tylko, że była
wyznania rzymsko-katolickiego,
co stanowiło warunek sprowadzenia jej.
Recenzje
Chcąc przedstawić
obraz wsi przed przybyciem
osadników, Paradowska
analizuje historię miasta i jego wsi, stosunki
społeczno-gospodarcze,
niektóre
elementy kultury
oraz zniszczenia
miasta i wsi okolicznych
spowodowane
wojną
i zarazą. Najbardziej
zrujnowane
były wsie Wilda, Rataje i Zegrze. Próby sprowadzenia rozproszonej ludności miejscowej nie dały rezultatu, wobec czego postanowiono sprowadzić element obcy. Jak wspomniano
- falę osadnictwa
niemieckiego zapoczątkowali
wieśniacy
spod Bambergu.
Zasiedlali
oni kolejno Luboń,
Dębiec, częściowo Bonin, Rataje,
Wildę. Ponadto
w dwóch wsiach:
Jeżycach
i Górczynie niemieccy osadnicy osiedlali się obok mieszkających
w tych wsiach
polskich chłopów.
Omawiając osadnictwo niemieckie wsi miasta Poznania, autorka opisuje ustrój
prawny i zagadnienia społeczno-gospodarcze
skolonizowanych
wsi. Stosunek prawny
osadników do ziemi był szczegółowo określony w umowach osadniczych i występował pod nazwą prawa okupnego emfiteutycznego.
Przechodząc do omówienia kultury Bambrów (a w każdym razie grupy nazwanej tak z tytułu swego pochodzenia), autorka stwierdza, że Bambrzy byli nosicielami kultury odmiennej niż kultura ludności zamieszkałej okolice Poznania. Nadmienia wprawdzie za Kolbergiem, że kultura ta była może niezupełnie obca na naszym
terenie, nie kładzie jednak na to stwierdzenie nacisku, co wydaje się zupełnie słuszne. Opis kultury bamberskiej
naj starszej, z pierwszej połowy wieku osiemnastego,
jest niestety, ze względu na brak żródeł, utrudniony.
Pewne fragmentaryczne
dane
nie dają obrazu całokształtu życia osadników. Nie można się więc dziwić autorce,
że rozdziały poświęcone kulturze materialnej
(s. 77-89) oraz wierzeniom i obrzędom
(s. 89-100) są niewielkie i opierają się głównie na opisach Oskara Kolberga, dotyczących stroju, uprawy ziemi, pożywienia, budownictwa
i obrzędów. Jeszcze mniej
miejsca poświęca
autorka
sztuce bamberskiej,
wspominając
jedynie
o dwóch
rzeżbach T.Glogera, który tworzył w Poznaniu w połowie XIX w. Należałoby tu
jednak zaznaczyć, że nie są to jedyne znane przejawy bamberskiej
sztuki plastycznej. W zbiorach Oddziału Etnograficznego
Muzeum Narodowego w Poznaniu znajdują się trzy malowidła,
które opisał Stanisław
Błaszczyk ("Polska Sztuka Ludowa" 1968, nr 4). Stwierdza on, że malowidła te w polskim obraźnictwie ludowym
są zjawiskiem
odosobnionym.
Dwa z tych obrazów przedstawiają
Św. Barbarę,
trzeci Św. Józefa z Dzieciątkiem (nr. inw.: E 1490, E 3306, E 3305). Znalezione one
zostały w Poznaniu oraz Mieczewie pod Poznaniem i prawdopodobnie
są dziełami
jednego malarza lub jednego warsztatu.
Obrazy te wyróżniają
się wśród kolekcji
ludowego malarstwa techniką wykonania, polegającą na wklejaniu wyciętych partii
litografii, oraz jaskrawo
dekoracyjną
formą i przeładowaniem
ornamentycznym.
Ta właśnie ulubiona przez Bambrów dekoracyjność,
miejsce znalezienia oraz brak,
jak dotąd, śladów podobnych obrazów z innych obszarów Wielkopolski, wskazują na
związek artysty z grupą etniczną bamberską.
Natomiast szczegółowo opisała Maria Paradowska
strój bamberski,
zwłaszcza
kobiecy, który zachował się naj dłużej. Osadniczki spod Bambergu
przywiozły
ze
sobą bardzo bogaty i efektowny
strój, posiadający
niezwykle
charakterystyczną
"pękatą" sylwetkę. Suknia wierzchnia była dwuczęściowa i składała się z szerokiej
spódnicy oraz kaftana
mocno dopasowanego
w talii. Poszerzenie
dolnej partii
sylwetki dawało się uzyskać przez włożenie kilku spódnic spodnich, wśród nich
jednej przynajmniej
watowanej.
Elementami
dekoracyjnymi
były hafty na czepkach, chustach i fartuchach oraz krezach, a także dodatkowe ozdobniki w postaci
bogato przybranych
kieszeni, barwnych
~hustek zdobiących czepki, a szczególnie
wysokich, zwracających
uwagę kornetów ze sztucznych kwiatów. Barwy strojów
252
Recenzje
były również bardzo intensywne:
karmazyn,
ostra zieleń, szafir. Sukien tych
Bamberka posiadała czternaście, co już samo świadczyło o zamożności właścicielki.
Jest zupełnie zrozumiałe, że strój ten podobał się mieszkankom Poznania i okolic
podmiejskich
i że skłaniał do naśladownictwa.
Autorka książki wzmiankuje, że
"szybkie, trwałe przyjęcie się stroju bamberskiego
przypisywano
m.in. temu, iż
miał on wiele cech wyrażnie słowiańskich"
(s. 101). Twierdzenie to jednak nie
wydaje się w pełni udokumentowane.
Ubiór bamberski miał typowe cechy osiemnastowiecznego
stroju kobiecego, noszonego w ośrodkach wiejskich, do których
docierały echa współczesnej mody miejskiej, środkowoeuropejskiej.
Obfita spódnica, dopasowany kaftanik,
czepiec brokatowy,
tiulowa chusta skrzyżowana
na
piersiach i przewiązana z tyłu - to typowe elementy, które znalazły zastosowanie
w stroju Bamberek. Może tylko chęć zaznaczenia strojem dostatku, bogactwa, co
przejawiało się na przykład w zakładaniu kilku spódnic, decydowała o obfitości
stroju osadniczek, obco czujących się na nowym terenie. Z czasem większą rolę
w stroju odgrywać zaczęły białe batystowe lub tiulowe czepki, o kroju zbliżonym
do czepków tiulowych środkowej Wielkopolski, lecz mniejsze oraz zdobione nie
jedną, a dwoma parami wstęg. W haftach ręcznych na czepkach, fartuchach, fryzkach, prześledzić można wpływy białego haftu ludowego wielkopolskiego. Strój
bamberski
kobiecy, prawdopodobnie
dzięki swojej dekoracyjności
i jednolitemu
stylowi, został z czasem ściśle związany z obrzędowością kościelną w poznańskich
parafiach śródmiejskich i peryferyjnych,
stając się powoli wyrazem polskości kobiet go noszących. Czy jednak ubiór ten, jak pisze Paradowska, "dla wieśniaczek
poznańskich
stał się strojem regionalnym,
narodowym"
(s. 166) jest sprawą
dyskusyjną.
Znajdujące
się w zbiorach Oddziału Etnograficznego
Muzeum Narodowego w Poznaniu liczne elementy stroju bamberskiego
pochodzą wyłącznie
z obszaru miasta, a zwłaszcza dzielnic peryferyjnych
(dawnych wsi), w których
osiedlali się niegdyś osadnicy bamberscy. Są to dzielnice: Wilda, Jeżyce, Górczyn,
Rataje. Ubiory wieśniaczek z innych okolic bliskich miastu pozbawione są głównych elementów dekoracyjnych
zdobiących strój Bamberki. Zupełnie inne są też
w formie i zdobieniu "złote" czepce oczepinowe. Charakterystyczne
są również
wypowiedzi starszych kobiet, zamieszkałych obecnie w Poznaniu, a pochodzących
ze wsi podmiejskich, że noszą "strój poznański" w odróżnieniu od bamberskiego.
Jakieś więc względy decydowały o ubieraniu się kobiet w strój bamberski lub
poznański. Może było to kryterium
ekonomiczne, bo posiadanie
przepisowych
14 kompletów strojów, z których każdy składał się z kilkunastu co najmniej elementów, łączyło się z dużą zamożnością. A może jednak decydowało pochodzenie?
Szkoda, że dotychczasowe badania nie umożliwiły otrzymania odpowiedzi na to
pytanie.
Strój męski bamberski nie odegrał takiej roli jak ubiór kobiecy, gdyż Bambrzy
bardzo szybko przejęli ubiór chłopców wielkopolskich,
o czym wspomina cytowany przez P&radowską autor niemiecki. Bambrzy nosili więc wołoszki granatowe
lub czarne, ciemne spodnie i czarny kapelusz.
Przedostatni
rozdział książki Paradowska
poświęca kwestii polonizacji bamberskiej grupy etnicznej, a zwłaszcza roli szkoły i kościoła, których działalność
najbardziej
zaważyła na tym procesie. W ciągu około stu lat, przyjąwszy za początek rok 1750, w którym zakończył się napływ osadników niemieckich, Bambrzy
wtopili się całkowicie w społeczeństwo polskie. W latach osiemdziesiątych następnego wieku Bamb~zy byli już spolonizowani,
co stało się silnym ciosem dla
pruskiej polityki germanizacyjnej.
Czynione przez germanizatorów
próby pozyskania na nowo Bambrów dla narodowości niemieckiej nie dały spodziewanych przez
Recenzje
władze pruskie
rezultatów.
Analizując
to ciekawe
zjawisko
autorka
pisze, że
"obydwa przeciwstawne
sobie procesy, tj. polonizacji Bambrów i dążności do germanizacji prowincji poznańskiej,
w pewnym momencie zetknęły się ze sobą, niejako nałożyły na siebie i wywołały
efekt właściwie
nieprzewidziany,
w postaci
intensywniejszego
procesu polonizacyjnego
ludności niezupełnie
jeszcze spolszczonej" (s. 143-144). Ta szybka i całkowita
asymilacja
obydwu grup ludnościowych,
przy braku materiałów archiwalnych
obrazujących kulturę przybyłych w XVIII wieku osadników, utrudniła
autorce naszkicowanie
jasnego obrazu kultury
bamberskiej. Z niełatwego tego zadania Paradowska
starała się wywiązać sumiennie, wykorzystując
dostępne jej źródła.
Przedstawiony
przez autorkę obraz grupy etnicznej poznańskiej,
zwanej Bambrami, z pewnością zainteresuje
grono miłośników Grodu Przemysława,
a Bibliotekę
,,Kroniki Miasta Poznania" wzbogaciło o ciekawą pozycję wydawniczą.
Zofia
Z problemów
socjologii
folkloru,
we WSP w Opolu. Filologia Polska,
red. nauk. Dorota Simonides.
t. XV, Opole 1977, ss. 84.
Grodecka
Zeszyty
Nauko-
Folklorystyczny
ośrodek badawczy
Wyźszej Szkoły Pedagogicznej
w Opolu,
pracujący od lat pod kierownictwem
prof. dr hab. Doroty Simonides, jest w Polsce, na dobrą sprawę, jedynym,
który prowadzi
systematyczne
badania
współczesnego (żywego) folkloru w terenie. Chodzi tu w zasadzie o tzw. folklor ustny.
Badanie przekazu ustnego, środowiska jego życia, sposobów i mechanizmów
transmisji, zmiany treści, powstawania
wariantów,
funkcji tego folkloru w życiu konkretnych społeczności itd. - wszystko to wymaga stosowania
adekwatnych
metod badawczych oraz odpowiednich
sposobów analizy na tle i w związku z życiem tych społeczności. Nie wystarcza tu stosowanie tylko analizy tekstologicznej,
trzeba sięgać po metody nauk społecznych
socjologii, psychologii
społecznej,
antropologii społecznej i kulturowej
czy etnologii. Omawiana publikacja
jest właśnie wyrazem takich poszukiwań.
Organizator
badań i redaktor
tomu, Dorota Simonides,
w artykule
Folklor
a środki masowej
komunikacji
podejmuje
naczelne zagadnienie
zależności
tych
dwóch zjawisk. Okazuje się, że nie są one wobec siebie opozycyjne,
że nadal
funkcjonuje
przekaz ustny czerpiący właśnie także z przekazów
mechanicznych,
co obu przekazom
nadaje
charakter
twórczy.
Artykuł
J. Hajduk-Nijakowskiej
uzasadnia socjologiczne podejście do badania folkloru, szczególnie w płaszczyźnie
wiązania badanych treści folkloru ze świadomością
społeczną ludzi, z osobowością
kulturową narratorów
i odbiorców, bowiem folklor jest wyrazem życia kolektywnego. Wykazuje to na przykładzie
podania wierzeniowego.
Niejako ciągiem dalszym
tego zagadnienia
jest opracowanie
T.Smolińskiej
o konieczności
uwzględniania
w badaniach sytuacji narratora,
okoliczności w jakich przekaz folklorystyczny
się
dokonuje, a więc: kręgu odbiorców, sytuacji ogólnej, typu narratora
a charakteru
środowiska itd. Autorka daje też zarys historii takiego ukierunkowania
badawczego
(od K. v. Sydowa) i współczesne przykłady
takich badań (Kadłubiec,
Neumann).
Z analizy wynikają
wnioski praktyczne
odnośnie do metod badań terenovv-ych,
podobnie jak to uczyniły obie poprzednie
autorki. Kolejny autor, B.Żurakowski,
zajmuje się w~pMczesnym wierszowanym
folklorem dzieci i młodzieży. Wykazuje.
23-1
Recenzje
jak dzieci, używając
tradycyjnych
form wierszowania,
włączają
w teksty elementy brane z bieżącego życia, zwłaszcza z mechanicznych
przekazów kultury.
O tym zagadnieniu
informuje
w całości omawiana obok publikacja
D.Simonidcs
Współczesny
folklor
dzieci i nastolatków,
będąca dobrym przykładem efektów badawczych ośrodka opolskiego.
Dwa ostatnie
opracowania
zawierają
inną już problematykę.
Danuta Matysiak omawia czynniki wpływające
na kształtowanie
się literatury
dla ludu
w epoce romantycznej:
zwrot w ustosunkowaniu
się szlachty i duchowieństwa
do
oświaty ludu, pierwsze przejawy literatury
"obiegu niskiego", towarzystwa
oświatowe i różne typy szkół i szkółek wiejskich, wreszcie specjalne pisarstwo literacki c
dla ludu - powiastki, gawędy, artykuły w kalendarzach
i książeczkach - a także
cel moralny tej literatury
rzeczywisty
stosunek chłopców do tych odgórnych
oddziaływań.
Wreszcie K.Kasicz pisze o przeobrażeniach
w teatrze ludowym na Opolszczyżnie
\V
latach
1945-1975.
Jest to powiązanie
doświadczeń
osobistych
autora
(brał
udział w teahdlnym
ruchu amatorskim)
z jego zainteresowaniami
naukowymi. Na
ogólnym tle dziejów kultury polskiej wydziela cztery okresy w historii teatru ludowego na OpoIsz czyż nie.
Praca wydana jest małą poligrafią,
czysto i czytelnie. Szkoda, że redakcja
techniczna nie dopatrzyła
wszystkiego (np. różnice w formie przypisów). Na od\\Tocie strony tytułowej zmieniono imię redaktora naukowego z Doroty na Danutę.
Interesujący,
wielce pożyteczny i nader efektywny
kierunek badań folklorystycznych ośrodka opolskiego otrzymał w omawianej publikacji miano "socjologii
folkloru". Rozumiemy to jako efektowny tytuł. Nie byłoby jednak chyba słuszne,
by całe takie nowoczesne ukierunkowanie
badawcze nazywać "socjologicznym··.
J est to po prostu współczesna folklorystyka,
której cechą jest - obok tradycyjnej
i współczesnej
(strukturalnej)
analizy tekstologicznej
- sięganie w badaniu "żywego folkloru" po metody i rezultaty
nauk pokrewnych:
etnologii, antropologii
kulturowej, socjologii. Współczesne metody badań są dla nauk społecznych wspólne,
nie ma między tymi naukami celowo zakładanych
przedziałów, jak to było dawniej, jest natomiast
ich ścisła integracja.
Stąd np. folklorystyka
czechosłowacka,
reprezentująca
podobne ukierunkowanie
jak opolska, nic nazywa siebie "socjologiczną". Jest po prostu współczesną folklorystyką.
Józef
Dorota Simonides, Współczesny
folklor
dzicci
i nILstolatków.
w Opolu. PWN. Wrocław - Warszawa 1976, ss. 249.
Rurszto
Instytut
Śląski
Autorka, znana dobrze z wielu swoich publikacji, należy do tych folklorystów,
których nie zadowalają
zastane żródła i ich analizy tekstologiczne,
lecz którzy
sięgają zwłaszcza po żródła wywołane w badaniach terenowych i analizują folklor
żywy na tle i w związku z jego autentycznym
środowiskiem.
Omawiana
praca
jest efektem ok. lO-letnich badań terenowych autorki z jej zespołem, przeprowadzanych tym razem w środowisku dzieci i młodzieży. Badania zostały ukierunkowane nie - jak to zwykle bywa - na typowych informatorów
"opowiadaczy", ale
lk
samych nosicieli swego własnego l'olkloru dzieci i młodzicż, nazwaną tu
,.nastolatkami".
Początkowo
zamiarem
autorki
było ograniczenie
się do terenu
Recenzje
śląskiego.
W wyniku wyrywkowych
rozeznań zauważyła, że formy i treści folkloru
dziecięcego i młodzieżowego są \\' całym społeczeństwie
polskim znacznie ujednolicone. Słuszny jest więc tytuł nie noszący ograniczeń regionalnych.
Wyraźne ana-'
logie uwidaczniają także nasze zespołowe badania w Wielkopolsce.
Folklor dzieciqcy i młodzieżowy
jest w naszej literaturze
stosunkowo
słabo'
udokumentowany
i zanalizowany.
Do swoistego jego "odkrycia" jako rzeczywistości
hogc>.tej i w pełni żywej autorka
doszła w trakcie
dawniejszych
swoich badań'
dotyczących
współczesnego
folkloru
mieszkańców
Śląska
(jej rozprawa
Współczesna śląska proza ludowa,
Opole 1969). Odtąd ten folklor stał się przedmiotem
intensywnych
badań prowadzonych
bezpośrednio
w środowisku
jego życia. Należy
podkreślić, że tylko tą drogą można uchwycić zarówno wszelkie jego przejawy
i formy, jak też jego rzeczywiste
funkcje życiowe. Jest to więc zarazem adekwatny
model współczesnej analizy zjawisk folklorystycznych,
model - krótko mówięc an tropologiczny.
Praca dzieli się na trzy części. W pierwszej zawarte zostały zagadnienia
ogólniejszej natury: zarys historyczny
badań polskich folkloru
dziecięcego i ich powiązań z folklorystyką
światową; wydzielenie zjawiska folkloru dziecięcego z ogólnych zjawisk folkloru, pojęcie tego folkloru i jego cech właściwych,
odróżnienie
folkloru
dziecięcego
od folkloru
dorosłych,
zestawienie
różnych
poglądów
na
genezę formy i treści oraz znaczenie tego folkloru w badaniach
folklorystycznych.
Tu zostały zawarte
także postulaty
i zasadnicze
stanowisko
badawcze
autorki
\': badaniach swoistej subkultury
dziecięcej. Wszystko są to ujęcia po raz pierwszy
systematycznie
(choć skrótowo) w naszej literaturze
ujęte.
Część druga, nazwana literacko "Dzieci między sobą", złożona z 10 rozdziałów,
jest systematyczną
analizą zebranego repertuaru
folkloru dzieci i młodzieży. AuLJrka miała spore trudności z systematyką
tego materiału.
Nie będziemy wchodzić
\....te ~prawy, gdyż nasze tu omówienie nie ma charakteru
tekstologicznego.
ChcelY!Y
natomiast zwrócić uwagę na samo zjawisko i na sposoby jego interpretacji.
.Tuż \\' czqści poprzedniej
autorka
określiła
wyrażnie
charakter
tego zjawiska.
T."olklor. o który tu chodzi, ma więc wybitnie charakter
środowiskowy.
Chociaż ba?U,;C
na treściach i formach tradycyjnych,
znanych już na ogół w XIX w" to'
jc;o treści są stale aktualizowane,
stosownie do "wciąż nowych sytuacji kulturotwórcz~'ch", Słusznie autorka twierdzi, "iż dzieci są obecnie jedynym autentycznym
ś:'odo"'iskiem,
w obrębie ktĆlrego jest tworzony i przekazywany
folklor" (s. 37).
Folklor jest życiową potrzebą dzieci. "Żyją tu głĆlwnie i bywają świadomie
rozPo\\',;zechnianc te tematy, te formy, które są celowo przez pedagogów
omijane,
lub !1<l które - z różnych powodów - nie zwraca się uwagi. Tak przeto folklor
uczniowski stanowi poniekąd
podziemie
literatury
dla dzieci, Żyje na zasadzie
konspiró1cji" (s. 39). Właśnie potrzeba uzupełniania
oficjalnej literatury
i dążność
cia spontanicznego tworzenia według własnych gustów i stosownie do poziomu rozwoju psychicznego, zapewnia temu folklorowi wieczną żywotność. Stąd też autorka
wy"'odzi stałą w tym folklorze tcmatykG obsc£niczną zarówno w jej zabarwieniu
skatologicznym,
jak seksualnym.
"Tematyka
obsceniczna
czytamy stanowi
dla dzieci w wielu wypadkach
prawdziwe
tabu, które chcą złamać, aby przeżyć
C'JŚ niedozwolonego.
Tabu występuje tu jako nie umoty"ilowany zakaz" (s. 49).
Poszczególne rodzaje i elementy folkloru omawia autorka według dwóch grup·
wieku (6-10 i 11-14 lat), stosownie
do stwierdzonej
przez psychologów
różnicy
\\. strukturze
psychicznej. Dzieciom najbardziej
właśclwe są mikroformy,
zwłaszCZa
rymowanki
czy wyliczanki,
dzieciom
starszym
(nastolatkom)
zaś gatunki
fabuJame i abstrakcyjne,
Nie będziemy już tu ich omawiać, podkreślić
wszakże
256
Recenzje
należy znakomite
bogactwo tych form, ich niezwykłą
żywotność a zarazem (CO
dało się nam stwierdzić
także na innych terenach) powszechność
występo\\·ania.
Formy tradycyjne,
choć nasycone nowymi treściami, są na ogół dobrze znane. Należą do nich różne wyliczanki,
przezywanki,
"prowokanki",
zagadki, trawestacje
przysłów, opowieści komiczne o charakterze
skatologicznym,
czy wreszcie różnego
rodzaju anegdoty. Do oryginalnych
osiągnięć autorki należy natomiast swoiste odkrycie tzw. "opowieści z dreszczykiem"
czy opowieści z życia - gatunku żyjącego
wśród nastolatków.
Wywodzą się one z podań wierzeniowych,
a opierają się o jakieś nadzwyczajne
przeżycia ludzi, niby autentyczne,
ale niesprawdzalne
i r,iewiarygodne (opowieści o "czarnej" czy "żelaznej ręce", o wampirach, duchach itp.).
Tekst zawiera bardzo interesujący
ich zbiór. Podobnie swoistą nowością w analizie folkloru młodzieżowego (nastolatków) są elementy wierzeniowe i przesądy wywodzące się z typowej symbiozy myślenia racjonalnego
z irracjonalnym.
Świetny
jest ich zbiór, a analiza wręcz wyborna.
Końcowa, trzecia część pracy dotyczy analizy mechanizmu
życia i przekazu
folkloru oraz jego żródeł, z uwzględnieniem
trzech kręgów tego życia: rodzinnego,
kręgu rówieśników oraz inspiracji płynących ze środków przekazu masowego. Są to
bardzo interesujące
i trafne analizy o charakterze
socjologiczno-antropologicznym.
Omawiana
praca jest niewątpliwie
dużym osiągnięciem
badawczym.
Zawiera
z jednej strony duży ładunek tekstów folklorystycznych,
starszym często zupełnie
nie znanych. Z drugiej strony na podkreślenie
zasługuje wzorowa metoda badań
terenowych
w środowiskach
dzieci i młodzieży oraz odpowiadające
współczesnym
wymogom analizy. Autorka przedstawiła
adekwatny pogląd na folklor jako istotny
element subkultury dziecięco-młodzieżowej,
na źródła tego repertuaru
i mechanizmy
jego transmisji
zarówno w oparciu o zasoby tradycyjne,
jak inspiracje
płynące
z otoczającego życia. Doskonale ukazano w pracy świat życia dzieci i młodzieży
widziany od tej strony, świat fantazji, wyobrażeń, wierzeń i przekonań oraz reakcję
na otaczającą rzeczywistość, a także mechanizmy współżycia społecznego w grupach
dziecięco-młodzieżowych.
Zarówno
strona tekstowo-dokumentacyjna,
jak i analityczna zapewni omawianej
pracy szeroką użyteczność i wzięc'ie u czytelników:
tych z kręgu folklorystyki
i pokrewnych
dziedzin, jak też z kręgów szerszych.
W jakiej zaś mierze książka wejdzie także w obręb literatury
młodzieżowej, pokaże naj bliższa przyszłość.
Józef
Bu rs:t'l
Adolf Dygacz, Ludowe pieśni górnicze w Zagłębiu Dąbrowskim.
Studium folkloPrzedmowę napisał Julian Krzyżanowski.
Śląski Instytut Naukowy. Katowice 1975, ss. 161 + 3 nlb.
rystyczne.
Zagłębie Dąbrowskie
szczyci się bogatymi tradycjami
górniczymi sięgającymi
XIV wieku, lecz dopiero w połowie XIX w. na pierwszy plan wybijają się górnicy
węglowi.
Studium folklorystyczne
Adolfa Dygacza zostało opracowane i napisane przede
wszystkim na podstawie długoletnich
badań terenowych
w Zagłębiu Dąbro\\'skim,
które rozpoczęli na tym terenie Oskar Kolberg, Stanisław
Ciszewski i Michał
Federowski.
Adolf Dygacz zebrał w ciągu 25 lat kilka tysięcy pieśni ludowych,
Recenzje
z których część poddał analizie naukowej i wydał już poprzednio drukiem w wielu
swych innych publikacjach.
Interpretację
prezentowanego
materiału cechuje dojrzałość przemyśleń i wniosków, wielostronność
spojrzenia
i metod badawczych.
Analiza porównawcza
prezentowanych
pieśni wykazuje
powiązania
pieśni górniczych z folklorem warstw
społecznych i grup zawodowych innych regionów Polski. Interesujące
i odkrywcze
są pokrewieństwa
tych pieśni z literaturą
staropolską.
Ludowe pieśni górnicze z Zagłębia Dąbrowskiego
poddane zostały klasyfikacji
i systematyce, w związku z tym wyodrębnione
zostały pewne ich zespoły tematyczne i funkcyjne.
A więc mamy pieśni obrzędowe i zwyczajowe, historyczne,
społeczne i rewolucyjne,
pieśni o zawodzie, o pracy, pieśni rodzinne, towarzyskie,
zalotne i miłosne, żartobliwe i satyryczne, mieś ni o muzykowaniu i tańcu. Ponieważ
pieśń łączy się z melodią i ruchem, przeto wyodrębniony
też został taniec zawodowy.
Wszystkie utwory - to pieśni-dokumenty
epoki, w których można zaobserwować pewne prawidłowości
w rozwoju treści. A więc występuje
często spotykana
w twórczości ludowej kontaminacja
wątków, ich migracje i wzajemne przenikanie,
powstawanie nowych wariantów słownych oraz melodycznych. Natomiast socjologia
folkloru to dziedzina mało w Polsce rozwinięta,
a silnie zarysowane sprawy społeczne występują przede wszystkim w pieśniach robotniczych,
do których należy
ludowa pieśń górnicza.
Autor kończy stwierdzeniem,
że wyprowadzone
przez niego wnioski "są zgodne
ze stwierdzeniem
nauki radzieckiej,
mającej
w zakresie badań nad folklorem
robotniczym
najpoważniejszy
dorobek w skali światowej"
(s. 143). Oczywiście,
folklor robotniczy będzie miał w każdym kraju inne zabarwienie i proporcje, mimo
ideowej wspólnoty klasowej. Pod tym względem interesujące
związki wykazuje
folklor narodów, które rozdziela granica językowa. Można porównać pieśni górnicze angielskie z polskimi i odnaleźć w nich wspólne płaszczyzny tematyczne
lub podobne metody twórcze.
Ksiąźkę zamyka spis wykonawców
ludowych,
wielu dziś juź nie żyjących.
Zestaw ważniejszych publikacji składa się ze 157 pozycji.
Jako źródło i jako praca naukowa (dodać należy: praca habilitacyjna
Adolfa
Dygacza) wnosi ona do ogólnego dorobku kultury wiele nowego i cennego. Jest
to również trwały pomnik wzniesiony dla braci górniczej Górnego Śląska.
Henryka
Barbara
Bazielich,
Muzeum Górnośląskiego
ilustr. 86.
Złote
hafty
w Bytomiu.
'W
tradycyjnej
Etnografia,
odzieży
zesz. nr
na
Romańska
Rocznik
1973, ss. 104,
Śląsku.
6, Bytom
Każda nowa książka Barbary Bazielich o haftach jest dla badaczy tej dziedziny kultury ludowej źródłem wielu cennych informacji.
W obecnej pracy uwaga autorki skupiona została na haftach złotych, zdobiących pewne elementy tradycyjnej
odzieży śląskiej. Autorka zaprezentowała
czytelnikom etnograficzną kolekcję śląskich haftów złotych znajdujących się w zbiorach
Muzeum Górnośląskiego
w Bytomiu. Zgromadzone tam okazy pochodzą z różnych
terenów Śląska, z pierwszej i drugiej poł. XIX w. oraz pierwszych dziesiątków lat
17 -- Luci LXII
258
xx w. Osobną
Recenzje
grupę stanowią hafty wykonane współcześnie oraz przykłady ich
adaptacji
do pnedmiotów
użytkowych. Omawiana
praca - jak pisze autorka "ma za zadanie przedstawienie
haftów
z uwzględnieniem
zmian zachodzących
w czasie i przestrzeni,
ustalenie ich stosunku do haftów artystycznych,
użytkowanych przez inne grupy społeczne oraz określenie, chociażby w przybliżeniu, ich roli
we współczesnym
zdobnictwie"
(s. 17). Autorka wzmiankuje
też, że celem pracy
jest również rozpropagowanie
śląskich haftów jako wzorów godnych kontynuacji
i zastosowania we współczesnych robotach ręcznych.
Prezentacja
bogatej kolekcji haftów złotych zdobiących śląskie czepce i ży\votki, poparta
materiałami
źródłowymi,
stanowi bardzo wartościowy
wkład do
skromnej literatury
rodzimej przedmiotu,
lecz zamierzony
charakter
popularyzatorski pracy pozostawia
wiele do życzenia. Prace popularyzalorskie
tego typu.
z natury rzeczy wykorzystywane
przez osoby nic posiadające wykształcenia
etnograficznego,
powinny
mieć charakter
wzorników,
łatwych
do odczytania.
Podstawą takich prac są tabele ściegów, zbliżenia motywów
i fotografie
barwne
Istniejące
wzorniki hafciarskie
- typu pracy Jadwigi Turskicj
pl. Hatty (Warszawa 1967) - traktują
ludowe motywy hafciarskie
dosyć dowolnie. Byłoby więc
celowe wydanie pracy popularyza torskiej łączącej fachowe opracowanie
technologiczne poszczególnych grup polskich haftów ludowych z rzetelnymi informacjamI
źródłowymi. Podobne wydawnictwa
ukazują się na terenie Związku Radzieckiego
i Czechosłowacji,
służąc zarówno etnografom,
jak i zespołom tańca ludowego czy
prywatnym
amatorom haftu ludowego.
Omówienie
liczącej
67 okazów kolekcji
haftów
złotych Barbara
Bazielich
poprzedza
wstępem,
w którym
podejmuje
próbę uporządkowania
terminologii
określającej
robotę hafciarską. Jest to cenna inicjatywa, gdyż dotychczasowe definicje pojęcia "haft" lub "wyszycie", stosowane przez badaczy zajmujących
się odnośną problematyką,
nie są zbyt precyzyjne.
Autorka
przyjmuje,
że haft (lub
wyszycie) jest ozdobnym szyciem wykonanym
w swoisty sposób za pomocą igły
i nici na stosowanym
tle, tj. tkaninie
lub skórze (s. 10). Definicję tę wywodzi
Bazielich z analizy słowa "wyszycie", które ma w swoim rdzennym temacie słowo
"szycie". W nazewnictwie
większości
języków słowiańskich
występuje
ten sam
źródłosłów, tzn. szew - szycie. Jak pisze autorka, te same treści kryją się też
w niemieckim
słowie hetten, które oznacza tyle, co "zeszywać grubymi nićmi" ...
(s. 8). Słowo to przeszło do języka polskiego wraz z obcymi wykonawcami,
pozostając
określeniem
robót
wykonywanych
przez osoby wyuczone
zawodowo
umiejętności
hafciarskich,
podczas gdy określenia
wyszycie, wyszywać, odnoszą
się do prac tradycyjnych,
do umiejętności dziedziczonych z pokolenia na pokolenie.
Dalej zajmuje się autorka analizą kryteriów wartości przydatnych
w monograficznym opracowaniu
haftów. Wartość zdobnicza haftu zależy od trzech czynników:
rodzaju tła na jakim występuje,
rodzaju zastosowanych
surowców oraz techniki.
Haft więc, jako określony wytwór kulturowy, można oceniać z różnego punktu widzenia, tj. artystycznego,
estetycznego
i technicznego. Analizując
te trzy kryteria
wartości określonego
haftu autorka
dochodzi do wniosku, że najsłuszniejsze
jest
przyjęcie
kryterium
estetycznego,
pozwalającego
na podział haftów według kolorystyki oraz ogólnej kompozycji. Rozróżnianie wyszyć zgodnie z barwą i miejscem
występowania
jest również znane w przekazach ludowych.
Odrębny rozdział autorka poświęca przekazom historycznym
na temat śląskich
haftów złotych, cofając się aż do najstarszych
jego przykładów.
Publikowane
na
zdjęciach i omawiane hafty są dziełem fachowców reprezentujących
wysoką klasę
pod względem techniki wykonania i artyzmu. Wiejskie hafciarki pojawiają się na
2;",9
Recenzje
widowni z chwilą, gdy formy dawnego, mieszczańskiego
ubioru giną we własnym
środowisku i po odpowiednich
zmianach znajdują
zastosowanie
na wsi i przedmieściach. Są to przede wszystkim złotem haftowane czepce i żywotki. Najstarsze
czepce pochodzą z Dolnego Śląska i datowane są na lata 1830-1860, a żywotki
cieszyńskie kolejno na lata 1840, 1880, 1902-1910. W końcu XIX w. strój regionalny w rejonach Dolnego Śląska zaginął zupełnie, z tym większą więc radością
należy pokwitować
stwierdzenie
autoTki, że w zbiorach Muzeum Górnośląskiego
w Bytomiu
znajduje
się 67 okazów strojów, na których występuje
haft złoty.
W skład tej kolekcji wchodzą czepce w ilości 29 sztuk, żywotki w ilości 37 sztuk
oraz jedna torebka liturgiczna.
Haftowane
czepce i żywotki pochodzą nie tylko
z ośrodków miejskich, lecz także z ich bliższej i dalszej okolicy. Analizując
pochodzenie złotem zdobionych czepców śląskich, Barbara
Bazielich nadmienia,
że
"na terenie rdzennej
Polski, to znaczy poza wschodnią
i północno-wschodnią
granicą Śląska, czepce ze złotogłowiu albo też brokatowe,
haftowane
złotem, wy~tępowały również w różnych miastach, ale nie na wsi" (s. 43). Pragnę tutaj jednak
wspomnieć, że w zbiorach Oddziału Etnograficznego
Muzeum Narodowego w Poznaniu z:1ajdują się czepce "złote" pochodzące z ośrodków wiejskich ziemi wielkopolskiej.
Dla badacza strojów ludowych naj cenniejszą część pracy stanowi szczegółowe
omówienie fragmentów
ubiorów, zdobionych
złotym haftem. Barbara
Bazielich,
z całą sumiennością
i dokładnością
charakteryzującą
jej prace, opisuje formę zachowanych czepców i żywotków, materiał, z którego są sporządzone, technikę wykonania haftów oraz ornamenty
zdobnicze i ich kolorystykę.
Sposób wykonania
i dobór materiałów
wskazują na spore umiejętności
fachowe. Dotyczy to zwłaszcza
starszych haftów złotych. Różnicę w poziomie wykonania
zaobserwować
można
głównie w zdobnictwie żywotków: im młodsze, tym haft mniej staranny i gorszy
pod względem kompozycji. Zagadnieniom ornamentu i kompozycji poświęca autorka
osobny rozdział, omawiając
w nim układy zdobnicze na czepcach i żywotkach
oraz analizując pochodzenie motywów. W złotych haftach na czepcach i żywotkach
śląskich, zwłaszcza najstarszych,
prześledzić
można wpływy szeregu kolejno następujących
po sobie stylów historycznych.
Najciekawsze
jest zagadnienie
przenikania się wpływu stylów znanych z historii sztuki z elementami
Todzimymi,
tradycyjnymi.
Problemom tym autorka poświęca ostatni rozdział książki. Znajdujący się na końcu pracy aneks zawiera opisy form i zdobień czepców oraz żywotków znajdujących
się w zbiorach etanograficznych
Muzeum Górnośląskiego
w Bytomiu. W tekście pracy oraz na jej końcu umieszczono
63 fotografie
jednobarwne.
Na zakończenie pragnę raz jeszcze podkreślić wielką wartość, jaką dla etnografów przedstawiają
rzetelne opracowania
monograficzne
haftów ludowych. Należałoby sobie tylko życzyć, aby przy wydawaniu
tych niełatwych
prac wykazano
się też odpowiednim poziomem naszej sztuki dTukarskiej.
ZOfia Grodecka
Irena Turnau, Garbarstwo
cław 1975, ss. 133.
wieku,
Wro-
Penetracja
mało znanych, pozornie drugoplanowy·ch,
niedostrzeganych
innych badaczy dziedzin historii kultury
materialnej
to znamienna
cecha
przez
dzia-
na ziemiach
polskich
w
XVI-XVIII
260
Recenzje
łalności naukowej
LTurnau.
Należy do niej również recenzowana
książka na
temat garbarstwa
- rzemiosła i przemysłu, które nie pozostawiło po sobie licznych i łatwych w interpretacji
żródeł oraz nie doczekało się ponadregionalnych
opracowań w piśmiennictwie
polskim.
Autorka zajęła się w pracy techniką i organizacją
garbarstwa
odzieżowego,
a więc zagadnieniami
szczególnie zaniedbanymi,
nie rezygnując
zresztą z informowania m.in. o społecznej pozycji rzemieślników.
Rozdział I omawia tzw. garbarstwo proste, najbardziej
rozpowszechnione
w całym kraju. W poszukiwaniu
pierwszych
śladów garbarstwa
sięga I.Turnau
do materiałów
archeologicznych;
śledząc naj prostsze techniki garbowania,
korzysta również z danych etnograficznych. Szczegółowy obraz stosowanych
w XVI-XVIII
wieku technik garbarskich
przedstawiono
na podstawie zebranych materiałów
pozostałych z działalności cechów garbarzy i szewców. Dla interpretacji
źródeł, niezwykle ubogich w informacje
technologiczne,
wykorzystano
polskie i zagraniczne podręczniki i inne prace z zakresu garbarstwa.
Konieczność ograniczenia
ram pracy wyłącznie do garbarstwa
cechowego uwarunkowane
jest stanem źródeł. Nie ulega bowiem wątpliwości. że
zarówno garbarstwo
proste, a przede wszystkim wyprawa tłuszczowa, jak również
wyprawa
skór futerkowych,
stosowane
były szeroko w wytwórczości
poza cechem, szczególnie w rzemiośle dworskim i w ramach przemysłu domowego.
Rozdział II zajmuje się garbarstwem
skór futerkowych.
Przedstawiono
kolejno naj prostsze sposoby wyprawiania
skór, pomieszczenia
produkcyjne,
sortowanie skór surowych i ich wstępną obróbkę, przygotowanie
skór zakonserwowanych, garbowanie
właściwe i wykańczanie.
Lakoniczność
zapisów archiwalnych
dotyczących instrumentarium
kuśnierzy nie pozwala prześledzić genezy rejestrowanego w badaniach etnograficznych
zróżnicowania
narzędzi do oczyszczania i szlifowania mizdry, spotykanego w zachodniej i południowej Polsce. Nie tylko dla etnografów interesujące
jest określanie
poszczególnych
sposobów wyprawy nazwami
terytorialno-etnicznymi:
wyprawa
litewska
czy wyprawa
węgierska
lub angażowanie się przedstawicieli
niektórych
grup etnicznych
w działalność
garbarską.
Wspomnieć tu należy m.in. o Tatarach zajmujących
się tradycyjnie
garbarstwem
na terenach
północno-wschodnich
dawnej
Rzeczypospolitej 1. Powiązanie
czynności rękodzielniczych
z określonymi
terenami i grupami etnograficznymi
czyet··
nicznymi, spotykane
zresztą również w innych dziedzinach wytwórczości,
świadczy o znaczeniu wymiany doświadczeń zdobytych w odrębnych środowiskach.
Garbarze na ziemiach polskich, co stwierdza
LTurnau, korzystali
zarówno z wynalazków technicznych
Europy Zachodniej,
jak i doświadczeń
wyprawy
i barwienia skór Bliskiego Wschodu; znali oni również wyprawę węgierską i metodę wyrobu rosyjskich
juchtów.
Rozdział III przynosi omówienie garbarstwa
skór kolorowych:
czerwonoskórnictwa, białoskórnictwa
i zamszownictwa,
kordybanictwa
i safianictwa.
Po przedstawieniu
cechowych ram produkcji
autorka zajmuje się techniką poszczególnych
specjalizacji. Wskazuje na ich szybki rozwój i doskonalenie się w związku z wzrostem zapotrzebowania
i przejmowaniem
środków i umiejętności
technicznych.
Praca LTurnau
godna jest uwagi nie tylko jako cenne kompendium
wiedzy
() staropolskim
garbarstwie.
Jest przykładem
metody integralnego,
wykraczającego
poza granice wyspecjalizowanych
dyscyplin, wykorzystania
dostępnych żródeł historycznych:
archiwalnych,
piśmienniczych,
archeologicznych
etnograficznych.
l
Por.
warszawa
s.
KrYCZYI1Ski,
Tata·rzy
1938, s. 154 i nast.
litewscy.
Próba
monografii
histol·lIczno·etno!Jrafic.~nej,
2fU
Recenzje
Pewne obawy budzić może zbyt częste odwoływanie się, m.in. za pośrednictwem
umieszczanych
w pracy ilustracji,
do materiałów
z innych terenów, o różnych
warunkach społeczno gospodarczych. Wnioskowanie
przy pomocy analogii, metoda
niezastąpiona w badaniach historyczno-porównawczych,
jest tu zresztą stosowana
nie dla sugerowania podobieństwa kompleksów produkcyjnych
czy zespołów umiejętności technologicznych,
a dla wyjaśniania
nieczytelnych
w naszych materiałach
szczegółów technicznych. Książka LTurnau, czytana wespół ze Skórnictwem
odzieżowym w Polsce XVI-XVIII
wieku tejże autorki, jest dziełem pionierskim,
o wielkiej wartości zarówno dla dalszych studiów nad garbarstwem,
jak i dla prób
syntetycznego ujęcia dziejów rzemiosła i przemysłu w dawnej Polsce.
Zbigniew
,.Kalendarz
Śląski
1977". Wyd.
"Profil",
Ostrava
Jasiewicz
1976.
Przeznaczony dla Polonii czechosłowackiej
"Kalendarz Śląski" wstąpił rokiem
1977 do XVI rocznika. Wydawany jest on staraniem Zarządu Głównego Polskiego
Związku Kulturalno-Oświatowego
w Czeskim Cieszynie w ostrawskim
wydawnictwie "Profil". "Kalendarz Śląski 1977" jest 42 tomem edycji polskiej (wychodzą
w niej poza kalendarzem
materiały folklorystyczne
i etnograficzne, twórczość prozaiczna i poetycka po polsku piszących autorów na Śląsku Cieszyńskim; o publikacjach polskiej edycji informuje "Lud" regularnie).
Kalendarz - zgodnie ze swoim przeznaczeniem - chce być przede wszystkim
dobrą lekturą. Powinien zatem przynosić artykuły do czytania, związane z regioLem, jego problematyką
historyczną,
etnograficzną
i kulturalną,
powinien bawić
i wychowywać, przekazywać
potomnym
prawdę o naszym życiu współczesnym
i skomplikowanej
historii. Kalendarz, by być ludową lekturą, musi przynosić dużo
humoru, rozrywki. Czy omawiana publikacja potrafiła sprostać tym wymaganiom?
Zacznijmy od treści i ogólnego układu.
Podstawową pozycją jest kalendarium,
w którym przypomniane
zostały ważniejsze rocznice i daty, przeplatane
ludowymi przysłowiami
i przypowiastkami.
Na część tekstową składa się w sumie 26 artykułów, poukładanych
w tematyczne części: materiały
społeczno-polityczne,
folklorystyczno-językoznawcze,
proza, poezja, humor itp.
Artykuł wstępny, pióra S. Kondziołki,
omawia dorobek PZKO w związku
z 30 rocznicą istnienia
tej zasłużonej dla Polonii czechosłowackiej
organizacji.
Autor nie poprzestaje tylko na ocenie dokonań, lecz wytycza zadania, jakie stoją
przed PZKO w obecnym etapie rozwoju społeczeństwa czechosłowackiego w świetle uchwał XV Zjazdu KPCz.
E. Mrózek przygotował
ciekawostki
historyczno-krajoznawcze
pt. Jak Polska
długa i szeroka, zaś artykuł Szuflady
pełne tajemnic
zwraca się do wszechświata
i jego historii. Omawiając ubiegłoroczny "Kalendarz Śląski 1976" oceniliśmy zbieraczą pasję folklorysty
czeskocieszyńskiego,
Daniela Kadłubca
(autora cenionej,
monografii o ludowym bajarzu, niedawno zmarłym Józefie Czechowiczu), szczególnie zaś zdobycze naukowo-poznawcze,
jakie przedstawił
on z wypisów z kalendarzy. W tym roczniku zamyka swoją analizę przede wszystkim językową, ale
również obyczajową, notatek z ludowych i wiejskich kalendarzy.
262
Recenzje
O. Matuszek zebrał obfity materiał o działalności teatru amatorskiego
,7, latach międzywojennych
na Śląsku Cieszyńskim, który przedstawił
w formie omówienia i oceny dokonań. (Szkoda, że przedwojenny
ruch amatorski
traktowany
jest w odosobnieniu
od innych dziedzin, które przecież odgrywały nie mniejszą
rolę społeczno-towarzyską
w życiu Polonii czechosłowackiej,
jak czytelnictwo. ruch
śpiewaczy, zbieractwo itp.)
Solidnie wzbogacony został w porównaniu
z poprzednimi
kalendarzaml
dział
wzajemnych
związków kulturalnych
czechosłowacko-polskich
artykułem
pt Józefa
Dobrowskiego
związki
z Polakami
oraz przypomnieniem
działalności
zasłużonego
polonofila, Vaclava Hanki. Halina Ondrusz-Djan
przedstawiła
streszczenie swojej
pracy magisterskiej
na UJ Pijaństwo
na Śląsku
Cieszyńskim,
zaś w artykule
Czarna
księżna, lotnicy
i nauczyciel
opublikowane
zostały wspomnienia
':> zasłużonym działaczu polonijnym, J. Stebli.
Materiałami
folklorystyczno-językowymi
są przyczynki
J. Łyska O ~lootach
koło Jabłonkowa
oraz O sytuacji
językowej
na Śląsku Cieszyń.skim.
W ostatnim
idzie o ciekawą próbkę przedstawienia
procesów integracyjnych
i dezintegracyjnych, jakie zachodzą przede wszystkim w mowie ludzi miejskich na Śląsku Cieszyńskim, którzy wyzbywając
się wielu cech ściśle gwarowych
posługują się na
co dzień szczególną odmianą naddialektu
z wieloma elementami
czeszczynv. ale
również z wyrażnym
nawiązaniem
do polszczyzny mówionej.
Tematyka nazewnicza została ciekawie i humorystycznie
przedstawione
',' artykule pt. Czego nie wiemy o naszych nazwiskach,
bardziej poważnie zaś 'o" przyczynku R. Ochmana pt. Stare i nowe nazwy kopalń naszego zagłębia.
Dział beletrystyczny
przynosi
przekłady
czeskich autorów
z Ostrawskieg;);
Płonącego
konia M. Rafaja
oraz Takie powroty
F. Cecetki. Redakcji kalendarza
udało się zdobyć nie publikowane
dwa opowiadania
Gustawa Morcinka: W dzień
deszczowy
i ponury
oraz Prawdziwa
historia
o węglu i jego ludziach. Z przygotowywanego
przez wydawnictwo
"Profil" w Ostrawie tomu opowiadań
zmarłego
pisarza i społecznika ze Śląska Cieszyńskiego,
Gustawa Przeczka, OdrlU)r/yU'anie
siebie,
zamieszczono
w kalendarzu
okupacyjną
opowieść pt. PierWSze "potkanie.
Dział poezji jest mniej obszerny ilościowo, ale niewątpliwie
jakościowo ciekawy. Publikują
w nim wiersze przedstawiciele
młodego pokolenia
czeskocieszyńskich poetów - K. Kaszper, T. Wantuła, G. Pyszko i J. Zolich.
Z ludowej
twórczości
tradycyjnie
dobry poziom reprezentują
OPo"\'l<Jdania
.T. Korzennego (sen.) oraz wiersze tegoż autora i E. Milerskiej. Z badań folklorystycznych zgromadził K. Piegza już sporo ciekawego materiału
ze Śląska Cieszyńskiego, przede wszystkim pieśniowego. Tym razem poświęca uwagę "pieśn; ludowej o miłości". Z drugiej
połowy wieku XIX zawiera
kalendarz
przy\'Zynek
J. Kołka O pidniach
świeckich
Adama Sikory.
Podczas kiedy fraszki J. Gaudyna utrzymane
są w dobrym guście. trueino to
powiedzieć o wyborze dowcipów i żartów, które podane w gwarze śląskiej nie
tylko nie zyskują, ale tracą, często zahaczając o trywialność,
niezalcżnie ud tego,
że zaczerpnięte
zostały z popularnego
tomu Ber .śmiesznych I uciesznycl,
:8oroty
Simonides.
"Kalendarz
Śląski 1977", wydany w nakładzie 7.600 egzemplarzy, odzr;,hz,1 się
staranną
szatą graficzną. Wiele czarno-białych
zdjęć z fragmentami
Podbc·,kidzia
uzupełnia tekst. Praca redakcyjna
kalendarza
powierzona została Janowi Korzennemu, który zadbał o proporcjonalne
i ciekawe ułożenie treści i - co sZCLc~"lnj('
godne jest podkreślenia
- o dobry poziom językowy publikacji.
Jifi
D(l1niJ'~
;':11
