http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/4042.pdf

Media

Part of Obrazy na szkle (dokończenie) / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.2

extracted text
Aleksander Jackowski

OBRAZY NA SZKLE
II.

T W Ó R C Z O Ś Ć

O

C E C H A C H

S A M O R O D N Y C H

(DOKOŃCZENIE)

B y ł o nas n a p o c z o n t k u 21 u c z n i ó w — ale t o zeszło n a
k i l k o osób, j a b y ł e m z pośród n i c h n a j s t a r s z y , b o m
liczył 73 l a t a . . . " . B y ł t o k u r s d l a d z i e c i , p r o w a d z o n y
w Bukowińskim D o m u L u d o w y m przez P a u l i n e Stokwisz.
D o n a j c z a n z j a w i ł się n a naukę z lupą, w z r o k m i a ł b o ­
w i e m b a r d z o słaby. P o 2 d n i a c h ze w z g l ę d u n a w z r o k
przestał się uczyć, dostał f a r b y i zaczął samodzielną
pracę. J e g o o b r a z k i n i e nawiązują do t r a d y c j i , są n a i w n ą
opowieścią o m o r z u i d r o d z e do A m e r y k i , o p a s i e n i u
owiec na hali i t p .
3 8

P r z e z pojęcie
przede

to r o z u m i e m

wszystkim

z zasobu

twórczość, która

potrzeb

wynika

i doświadczeń

jed­

n o s t k i , twórczość w m i n i m a l n y sposób związaną z ciśnie­
niem

wzorów

Do

istniejących

tej grupy

mitywnych

w

kulturze grupy.

zaliczyłbym

cechach,

obrazki

np. L u d w i k a

o wyraźnie

Kubaszczyka

pry­

z

Ko­

n i a k o w a ( u r . 1905 г.). O s t a t n i e j e g o p r a c e , n p . z k o n k u r s u
w

Rabce, świadczą

o wtórnej

p r y m i t y w i z a c j i . Sądzę, że

wpływa na to z jednej s t r o n y ograniczona
kazu

swych

starego

zamierzeń,

człowieka

punktowi

w

wyjścia.

z

świat

są o b r a z k i
ny

rysunkowi
Józefa

T a t r z a ń s k i e j . U r o d z i ł się o n w

jest

spróbować

na n i e „kurs".

malowania,

Przedtem,

abym

choć w

obrzędowe. M a l u j e

bardzo

wym

przedstawieniom

wyraźnie n a ­

Piłata.

1888 r . W

kopalniach

wiedział

starość

pani

i gospodyni

temu

(tzn. w

Paula

Lach

myślenia.

Malarstwo

tatrzańskie

jest

dekora­
Pierwo­

rytmicznie

(cz.

obok Adama

do

o Raju.

szkle.

pod­

rozmieszczane

rodnym

„...miałem

na

od

realną

i

szkołę malarską

f i g u r a l n y m , ale odległy

Grzechu

że

założyła

przed­

naiwno-ludo-

sytuacją, p o d c z a s g d y n p . u Stożka w

bowiem,

A . J.)

sposób b l i s k i

cyjne, o r n a m e n t n i e jest w n i m u s p r a w i e d l i w i o n y
I , i l . 35) k w i a t y

i E w y imają sens n i e t y l k o d e k o r a c y j n y

kompozycyjny,
Stożek



niezbędnym

maluje

tylko

elementem

Jeden

z ciekawszych

i najbardziej

potrzebne

wyjścia.

„ludowych" m a ­

l a r z y rabczańskiego k o n k u r s u , n i e z a u w a ż o n y p r z e z
(bo

„nietradycyjny")

doceniony

został

ale

opowieści

t o , co m u j e s t

ze w z g l ę d u n a narrację, o n a j e s t p u n k t e m

się t y m zainteresował.

1961 r . —

w

halańskich t r a d y c j i . Różnica p o l e g a p r z e d e w s z y s t k i m n a
zasadzie

widzeniu

górala z B u k o w i ­

j a k pisze

wolnych chwilach

4 lata

woj. nowo­

mioty

tego u m i ł o w a n i e , ale m n i e n a t y l e ciekawość n i e brała,
Dopiero

w

ku

amerykańskich i k a n a d y j s k i c h spędził 15 l a t . N a
postanowił

Stanisława

młodzieńczych,

„naiwnemu"

Do najeżana,

obrazki

sądeckim. R o l n i k , o d w i e l u l a t r z e ź b i i w y k o n u j e

z Raju,
i

są też

( u r . 1939 r.) z P o r ę b y W i e l k i e j

się

rzeźby Józefa

dziecka

Naiwno-prymitywne
Stożka

wycofywanie

posłał n a k o n k u r s

Wygnanie

śladujące s c h e m a t z n a n e j



przeżyć

Do Rabki

prymitywnie malowane
Bliższe

drugiej

zdolność p r z e ­

przez

jury

dyrekcję

91

szkle

sprawnie, w

spiracji).
obrazy

Z

Marii

wane

oderwaniu

artystów

od wszelkiej

zawodowych

Veltuzen

ludowej i n ­

przykładem

z Zakopanego,

będą t u

wyraźnie

stylizo­

na „ l u d o w o " i „historycznie".

Plastycy

zawodowi

przenoszą

świadczenia

innych technik

czy

(Zofia

tkaniny

Technikum
wiązujące

swe

„na

(Ewa

Również
w

szkło" d o ­

operujące

konwencji

Fajkosz),

uczennice

III

Zakopanem,

bio­

k o n k u r s i e 1968 r . p r z e d s t a w i ł y

do t k a n i n ,

obrazy

często
grafiki

Artystycznego

plsrną b a r w n ą , b a r d z o
W



Stokowska).

Tkactwa

rąc udział w

3 9

obrazy

n i e zdefiniowaną

wysmakowane

w

kolorze.

„ h i s t o r y c z n e j " pokazała

np. w

Janina Zabierowska,

amatorka

na­
ściśle

Rabce

t w o r z ą :a

w

k l i m a c i e W y s p i a ń s k i e g o , malującą m . i n . K r u ż l o w s k ą M a ­
donnę. D o i n s p i r a c j i sztuką współczesną
obrazy

Jana

J a c h i m i a k a . Świadomie

dawnej

mitologii

amerykańskich,
harnasi

góralskiej

malując

n a t l e Gór

i

np. w

zaliczyć

można

nawiązuje

on

współczesnych
westernowej

Skalistych. Z

konwencji

amatorów

„naiwność"

f r a p u j e J a k u b a F i r k a . R o u a u l t s t a n o w i świadomie
jętą

inspirację

czelisty

z

Krzysztofa

„Tria

Okonia

do

realiów

przy­

( u r . 1939 г.), w i o l o n ­

Krakowskiego",

malarza

wyjątkowo

w r a ż l i w e g o , o dużym, w r ę c z „ m u z y c z n y m " p o c z u c i u k o ­
l o r u . O k o ń , który
i

świadomym

larstwo

j e s t już w ł a ś c i w i e w

ikonowe,

jak i

jugosłowiańskiego
Do

pełni

p l a s t y k i e m , zna doskonale
niezwykłe

mistrza

konwencji

dojrzałym

zarówno

obrazy

ma­

Uji

Bosilja,

zupełnie

świa­

„naiwnego".

naiwnego

malarstwa

d o m i e n a w i ą z u j e J a n S k o c z y l a s , b o d a j że pięć l a t s t u d i u ­
jący
I L 1. Stanisław B o b a k , Duże C i c h e , w o j . nowosądeckie,
Dziko
baba, w y m . 23 X 22 c m , 1976 г.; i l . 2. A n n a H u l k a ,
Ł ę k a w i c a , w o j . b i e l s k i e , Adam i Ewa, w y m . 28,2 X 19 c m ,
1976 r .

w

cych

w

m u specjalną

nagrodę.

minam

o t y m n i e t y l k o dlatego,

ciekawą

postać Stożka, a l e i z tego p o w o d u , iż d e c y z j e

jury

są interesującym

b y zwrócić

Wspo­

m a t e r i a ł e m d l a badań n a d i s t n i e ­

j ą c y m i w d a n y m czasie k r y t e r i a m i o c e n .
,,'tidcwości"
nych,

prac

a więc

uwagę na

samorodnych,

n i e usiłujących

Niedostrzeganie

najbardziej

niczego

autentycz­

naśladować,

idzie

kierunek

„tradycyjnych".



Jarosław

cie­

Furgała

spod

dla

stracji

świąteczna

niektórych

z książek

malarzy

d l a dzieci


na

także stanowią

wzo­

szkle.

W

wypowiedział

duchu
się

ilu­

na

kon­

k u r s i e rabczańskim A n t o n i K u c ( u r . 1909) ze w s i M a n i o ­
w y . M a l u j e o d w i e l u l a t , a j a k pisze H e l e n a
„Prace

jego

charakterystyczne

w

znajdują

licznych nabywców.

odtwarza

K u c p o r t r e t y sędziwych

we, malownicze,
•Nieludowe,

swoim

Z drobiazgową

wiernością

górali, sceny

okoliczne w i d o k i "
oszczędne,

Sredniawa:
naturalizmie

silne w

n y m są o b r a z y W i t o l d a M i z e r s k i e g o

4 0

rodzajo­

.
działaniu

ekspresyj­

(cz. I , i l . 30), a m a t o r a
sprawne
sklepach

lizatorstwu,

Veritasu.

żywej

„samorodnych"

M i c z o ł e k ( u r . 1955) z P a s z y n a ,



uzasadnienie,

konwencji

z

pracują­

m a l a r s t w o , t a k i e , j a k i e w i d u j e się n i e k i e d y w

twórczości

swe

ludowej

jeden

ze w s i P i a s k i ( L u b e l s k i e ) . R e p r e z e n t u j ą dojrzałe,

i

również

że t e n

amatorów

wie­

grupie

mający

zauważyć,

oraz

rzeźbiarzy

d z i e d o p r z e c i w s t a w i a n i a twórczości a u t e n t y c z n e j — s t y W

ocen,

Nietrudno

plastycznej

K i c z , pocztówka

w p a r z e z w y s o k ą oceną p r a c n a w i ą z u j ą c y c h d o z n a n y c h
konwencji

uczelni

współczesnych

Oławy.
rzec

M u z e u m , które p r z y z n a ł o

wyższej

kawszych

„cepeliowszczyźnie".

mamy

również

Urszulę

rolniczkę, malującą

wraż­

l i w i e , choć dziecięco-nieporadnie.

Bliskie tej grupy

malarstwo

młodzieży

oraz

„naiwny"

malarz

z

Paszyna

Piotr

Kwit

z n a c z n i e zresztą c i e k a w s z y

(ur.

ciekawy,

1929) z

jest

trochę

Kamienicy,

ale

w

najlepszym

z Paszyna

sensie,



rodzaju

„ P a m i ą t k a z w o j s k a " . Z t y m , że w

przestrzeni

umieszcza

Wyraźnie

autorka malowane

odrębne są o b r a z y

rola

L e i ( u r . 1928 r.)

jak

i płaskorzeźby

prace

( u r . 1955). B l i s k i e są

dekorowanej

wizerunki.

na szkle M a r i a n a

z Łukawicy.

Mają

tego a r t y s t y , dobrą,

już

fotografie

one

Ka­

podobnie

uporządkowaną

III.

T W Ó R C Z O Ś Ć

N A W I Ą Z U J Ą C A

kompozycję

o wyraźnie

zaznaczonej r y t m i c e . Umowność,

DO

K O N W E N C J I

N I E L U D O W Y C H

oszczędność

rysunku

zdyscyplinowanie

W

t e j g r u p i e wydzielić

wiązującego

można

typy

d o określonych w z o r ó w

malarstwa na­

sztuki

historycznej,

współczesnej, p o p u l a r n e j o r a z a m a t o r s k i e j ; a także grupę
prac

o dużym

s t o p n i u samodzielności

Niejednokrotnie

nawiązuje

się

do

ikon,

wczesna

starannie
obrazy

działalność

wykonane

(i

malarska

opatrzone

Eweliny

dach

Przemysłu

rzeźby

ceramiczne,

Skórzanego,
a później

ramami)

w Nowotarskich
zaczął

i w

w

1957 r .

drewnie.

może

Pęksowej,

„ i k o n o w e " L u d w i k a Gołąba ( u r . 1917 r . w

w i c a c h ) . ( E k o n o m i s t a , pracujący

przywodzą

słu D r z e w n e g o

Kenara.

Leja

w

okresie

d y r e k t u r y Antoniego

był zresztą p r z e z 2 l a t a w

t y m liceum.

ka

Kultury

w

Rabce,

małżeństwie

Fudalów.

kontur prowadzony
Ale obok

j e s t kreską c h w i e j n ą

i manieryczną.

t a k i e j właśnie p r a c y M a r i a F u d a l a

r ó w n i e ż b a r d z o ładny o b r a z M a t k i B o s k i e j

Zakła­

utrzymany

robić
na

Ośrod­

Prace ich

c e l o w o są u t r z y m a n e w k o n w e n c j i p r y m i t y w n e j , a w i ę c

Wado­

Maluje

na

Przemy­

Wspomnieć t u jeszcze można o i n s t r u k t o r a c h
znanych

specjalnymi

i

myśl o b r a z k i powstałe w zakopiańskim L i c e u m

twórczej.

głównie z t a n i c h albumów radzieckich. Przykładem

92

Zagłobickiej

k o n w e n c j i m a l o w a n y c h teł, w które w k l e j a się

w m a l a r s t w i e n a płótnie i p a ­

pierze.

być

„Amatorskie",
Marii

w

tradycyjnym

Zachowując
landa

centralną

czy

pokazała

charakterze.

typ ornamentu
postać

4 1

Gromnicznej,

obejmującego

scenę, współcześni

jak

gir­

malarze

П. 3. B o l e s ł a w F i l i p Ślęzak, K l u s z k o w c e , w o j . nowosądeckie, Adam
i Ewa, w y m . 40,5 X 28,5 c m , 1976 г. I I . 4. J a k u b
K r ó l c z y k , C z o r s z t y n , w o j . nowosądeckie, Chrystus
Biczowany,
w y m . 49 X 30,5 c m , 1976 r .

W

starają się i n d y w i d u a l i z o w a ć t e n o r n a m e n t . M a r i a F u d a l a
wymyśliła
ujętych

na

przykład

graficznie

motyw

złożony

z

dwóch

(białe ż y ł k o w a n i e ) , rozłożonych

liści
wokół

k w i a t u — białej s p i r a l i n a c z e r w o n y m t l e .
Obrazy

uporządkowane,

nuje Anna

bliskie

B a s m a n z Gnieżdżewa

amatorskim

wyko­

pod Puckiem.

Podob­

n i e d o n i e j m a l u j e też j e j córka. R ó w n i e ż d o t e j g r u p y
prac, raczej

amatorskich, zaliczam

(ur.

1926 r.)

z Łękawicy,

obrazy

Józefa

Hulki

g m . Stryszów.

Zaczął

on od

prac

i l u s t r a c y j n y c h , podejmował

chętnie

tematykę

pro­

dukcyjną i m a r t y r a l o g i c z n ą . R o z u m i e j e d n a k zasadę o b r a ­
zu n a s z k l e , o p e r u j e

szeroką

kiem,

pozbawionym

dekoracji.

Pod

częła

malować

żona



Anna

( u r . 1925 r.)

Hulka

uznany

jest

za

twórcę

ludowego,

wyznaje,

plamą, oszczędnym
jego

rysun­

wpływem

za­



' ( i l . 2).

sam

jednak

iż: „ M n i e n a l u d o w o n i e z a w s z e w y c h o d z i , boję

się, m a m za dużą w p r a w ę "

42

.

dzę też Stanisława B o b a k a ( u r . 1941 r.) z D z i a n i s z a

oraz

A d a m a D o l e ż u c h o w i c z a ( u r . 1923 r.) z Z a k o p a n e g o .

Obra­

budują

gonal^

o n i n i e k o n w e n c j o n a l n i e , czasem

szukając

ekspresyjnego

wicz

np. na dia­

działania p o p r z e z

mację, skrót, s i l n e podkreślenie g e s t u
pracował

przez

dwa

lata

u

w

Zakopa­

rzeźbiarza

Jana

Gąsienicy-Szostaka.
i

skłonnością

do

eksponowania

brzydoty

chuje k o l o r o w e , o p a r t e na s u c h y m , w y r a z i s t y m
prace

Władysława



Ślęzaka

nem.

Malują

tonacją
tle

ekspresji
mieści

Markewki

z

1009 г.). Jego o b r a z y p r z y p o m i n a j ą

twórczość

J a k u b a Królczyka

rangi

na­

bo i

rzeź­

( u r . 1939 r.) i

Bolesława
Czorszty­

podobnie,

wydobywając

kolorystyczną,

których

do


( u r . 1948 r.) z K l u s z k o w i c p o d
operowaniem

szczególnie

dramatyzm

n i e patrzących

intensywnie

działa

szrafowanie

na widza. Królczyk

i Ślęzak

intensyw­
malują

Rabki,

emeryta

(ur.

ilustracje z l a t trzy­

te­

m a t y m a r t y r o l o g i c z n e , O ś w i ę c i m , okupację i t e w s z y s t k i e
sceny

ewangeliczne,

czeństwem
tyka

się z c i e r p i e n i e m ,
jest

ornamen­

temu

tematowi

Ślęzaka, przydająca

i Ewy

mę­

nawet

eschatologiczny.

Martyrologia
znane

które łączą

( i l . 3, 4). E k a p r e s y w n a

Adama

wymiar

i

m i obrazy

ekspresja

Józefa

przedstawień

Oleksego,

cechują

też

szewca z R a b k i ( u r .
Oświęcimski,

z c e n t r a l n i e umieszczoną

postacią o. K o l b e g o .

Wyrzeźbił

do

i skrzynkę, t w o r z ą c

w

niego

dzieło

stosowne

ramy

ekspresywne,

choć

przez

sumie

swe przerysowanie

da­

l e k i e o d doskonałości.
Oddzielną

grupę

tworzą

prace

dzieci

i

mło­

dzieży.

B a r d z i e j niż u dorosłych z a u w a ż a l n e są w s p ó l ­

ne

prac

cechy

Wyraźniej
wzajemne

członków

rysuje

się

razem

pracujących

zespołów.

osobowość

instruktora

prowadzą­

oglądanie

swych

ujednolicenie f o r m przez

prac.

S i l n i e j niż u dorosłych p r z e j a w i a

ce­

rysunku

treści

c i e m n y m i tłami, n a

bielą, a zwłaszcza podkreślanie w i e l k i c h o c z u ,

się p o t r z e b a

żywej

n a r r a c j i , często n i e p o z b a w i o n a

elementów

zamierzonego

humoru.

na grubego

zwierza,

ale

się, że i n a zające. Z a k o n n i k z b i e r a

grzyby,

gó­

zdarza

jak

Zbójnicy

d z i e s t y c h , w i n i e t y w ówczesnych t y g o d n i k a c h , k a r y k a t u ­

rale

ry,

strzelają d o w r o g a

rysunki.

doprowadzonej

się cała

cego k u r s , następuje też p e w n e

G r o t e s k o w a n i e c o e k s p r e s j a , połączona z dekoracyjną
stylizacją

biarska
Filipa

defor­

( i l . 1). D o l e ż u c h o -

ukończył S z k o ł ę P r z e m y s ł u D r z e w n e g o

nem,

zasady

1928 г.). N a m a l o w a ł o n n a k o n k u r s Tryptyk

W kręgu a m a t o r s k i e g o , ale c i e k a w e g o m a l a r s t w a w i ­

zy

Klimacie

czelnej

Indianie

polują
w

więc

westernie

spoza d r z e w

cwałują

na

koniach,

i skał.

93

Pierwsze
jak wiemy

znane

n a m prace

przez Helenę Roj-Kozłowską.
uproszczone
torki
te

młodzieży

powstały

— w czasie kursów p r o w a d z o n y c h
wersje

malowały

wówczas

„zbójnickich" obrazów swej

instruk­

(np. niesienie

Dzieci

„dutków

w

kotliku").

Wpływ

instruktora

widoczny

prace

powstałymi

w

z

jest,

1968 r .

gdy

porównamy

obrazami

dzieci

szkoły n a H a r e n d z i e . Pracą 1 2 — 1 3 - l e t n i c h uczniów
ły P o d s t a w o w e j k i e r o w a ł

nauczyciel,

im.

Król.

Kenara

wała



Andrzej

duża d y s c y p l i n a

wania



w 1951 r .

formy

absolwent

Obrazki

Liceum

uczniów

i zrozumienie

ze

Szko­
cecho­

zasad

malo­

n a szkle.

B a r d z o c i e k a w e , l a p i d a r n e w r y s u n k u , świetnie s k o m ­
ponowane

i wyszukane

młodzieży

z Liceum

w

Zakopanem.

w

kolorze

Technik

były

obrazy

Plastycznych

starszej

im. Kenara

Zespół p r o w a d z i ł a r t . p l a s t y k Z e n o n

Po-

krywczyński.
Natomiast

obrazki

Artystycznego

w

Zofia

Stokowska)

wione

konturu,

uczennic

Zakopanem

Technikum

(instruktor

przypominały p r o j e k t y
operujące

subtelnie

Tkactwa

art. plastyk
tkanin,

pozba­

różnicowaną

plamą

barwną.
W

Rabce

dziewcząt
społu

dominowały,

jest

Ks.

z Paszyna

Edward

I I . 6. M a r i a Jasińska c. Józefa, P a s z y n , w o j . nowosą­
d e c k i e , Cierniem
koronowanie,
w y m . 34 X 23,5 c m , 1976 r .

Nitka,

słynny ośrodek

prace

ten

s a m , który

ze­

zrobił

rzeźbiarski. P o n i e w a ż

jednak
również

dać

możność

myślał o m a l a r s t w i e
Dzieciątkiem,

ilościowo,

rzeźbią g ł ó w n i e chłopcy, ksiądz uznał, że należy
dziewczętom

И. 5. Józef H u l k a , Ł ę k a w i c a , M a t k a B o s k a z
w y m . 29,5 X 21 c m , 1976 r .

zwłaszcza

z P a s z y n a k . N o w e g o Sącza. I n s p i r a t o r e m

nie

tylko

o

samą

zajmowania

n a szkle.

radość

moralne,

które

powinno

gijnych,

zbliżających

tworzenia,

dać

myśl

się

Oczywiście
ale

i o

malowanie

k u Bogu.

sztuką.

Po­

chodziło m u
korzyści

tematów

reli­

Instruktorem

ze­

społu został F r a n c i s z e k P a l k a , b a r d z o s p r a w n y

rzeźbiarz-

-amator,

na

znający

Postanowił
stawowe

zasady

własnych,

dobrze

o n przekazać

technikę

kompozycji,

aby nikogo

malowania

Paszyniakom

technikę

n i e pokazując

n i e sugerować.

pod­

nawet

prac

narzucał

też

tematyki religijnej

za­

w a ż y ł n a zbliżonym t y p i e d e k o r a c y j n y c h r o z w i ą z a ń .

Ile­

kroć

tło

treści, a l e już s a m f a k t podjęcia
więc

malowano

traktowano
na

jak

płaską

Boską

się k w i a t o w y

ornamentowanej
bardzo

z Dzieciątkiem,

dekoracyjną

ukośnie b i e g n ą c e r o m b y . W

wał
w

Matkę

Nie

szkle.
i

tapetę,

podzieloną

środku k a ż d e g o

o r n a m e n t , a n a t l e postać
szacie.

ładnych

Ujęcie

takie

kolorystycznie

znajdo­

w

bogato

spotykamy

także

pracach

Urszuli (ur.

1961 r.) c z y A n n y

P o g w i z d ( u r . 1959 г.). T a k s a m o i n ­

terpretuje

Maria

1932

temat

г.), g o s p o d y n i

malarstwa. Dekoracyjne
tła

ornamentem,

Jasińska

księdza,

(córka

zachęcona

Józefa,

przez

traktowanie obrazu,

przeważnie

kwiatowym,

niego

ur.
do

zapełnianie
cechuje

też

twórczość i n n y c h p a s z y n i a n e k ,

m . i n . u r . w 1949 r . M a r i i

Jasińskiej (córki J a n a ) , j e d n e j

z najciekawszych

malarek

ośrodka.
T y l k o d e k o r a c y j n i e , bez z w i ą z k u z t e m a t e m — w p r o ­
wadza
o r n a m e n t w p u s t e j p r z e s t r z e n i m . i n . Elżbieta
O r l e c k a ( u r . 1962 г.), uwspółcześniając z n a n y
schemat
A n i o ł a Stróża. N a j e j o b r a z k u strzeże o n p r z e d p r z e ­
j e c h a n i e m d z i e c k o przechodzące p o p a s a c h jezdnię. I n n a
O r l e c k a — H e l e n a ( u r . 1957 r.) — b a r d z o ładnie i n t e r ­
p r e t u j e t e m a t M a t k i B o s k i e j z Dzieciątkiem, otaczając
p o s t a c i e girlandą k w i a t ó w .
W

pracach

oleodruków
dowanych
obrazy

dziewczyn

widać

i m a k a t e k , zwłaszcza
scenach

niekiedy
w

religijnych. Najciekawsze

i

rozbu­



jednak

o c i e m n y c h tłach, nawiązujące d o k o n w e n c j i p o d ­

tatrzańskiego
Bernadety

malarstwa



j a k np. Urszuli

K u l i g ( u r . 1962 r.) czy H e l e n y

1961 г.). Ł ą c z ą o n e w d z i ę k n a i w n e g o

94

reminiscencje

jeleniach

Pogwizd,

Bochenek

(ur.

r y s u n k u z dojrzałą,

П.

7. M a r i a

Zagłobicka,

Paszyn,

Komunia,
w y m . 19 X 29 c m , 1976 г. I I . 8. M a r i a
donna
z Dzieciątkiem,
w y m . 39 X 32 c m , 1976 r.

Jasińska, c. J a n a , P a s z y n ,

Ma­

sprawdzoną
koracji

przez

Również
i

dziesiątki

l a t tradycyjną

zasadą

de­

w

Bukowiny

pracach

młodzieży

Tatrzańskiej,

rabczańskim, w i d o c z n e
stępują

one w

z

Nowego

uczestniczącej

są nawiązania

pracach A n n y

w

Targu

konkursie

do t r a d y c j i .

Wy­

P i t o ń ( u r . 1960 r.) z B u ­

k o w i n y , k o m p o n o w a n y c h symetrycznie, r y s o w a n y c h płyn­
nym,

nieco

postacią

manierycznym

wydaje

się

w

konturem.

t y m zespole

Najwybitniejszą

Zygmunt

Kuchta

z B u k o w i n y ( s y n znanego twórcy — A d a m a ) ,

uczeń L i ­

ceum

ornamen­

i m . A.

Kenara.

Nie

stosuje

o n żadnej

t y k i , b u d u j e a r c h i t e k t o n i c z n i e , oszczędnie, w y d z i e l a

z tła

postacie

i niezbędne

a t r y b u t y ( i l . 9). Ł a d n e ,

dziecięce,

wesołe,

nienaganne

w

na

wystawie

Ujwary,

Jolanty

prace

z

Klocek

kompozycji

Nowego

Targu:

i Bożeny

Korczyk.

Przegląd

były

Małgorzaty

t u dokonany

znajduje

zbyt, daje

więc

jeden

Coraz
którzy

łatwej

pokazuje,



malarstwo

satysfakcję

z przykładów

widzom

na

potrzebne,

i twórcom, sta­

nawiązania d o

tradycji.

I s t n i e n i e j e g o j e s t u w a r u n k o w a n e p r z e z sprzyjającą

ko­

więcej

czynią

wypowiedzi
amatorów



nie przeczy

96

Nie­

większość

na sukces,

wybicie

dać

malowanie.
najbardziej

przekonywających

aprobaty

form

jaką

może

społecznej

tego,

co

robią.
M a l a r s t w o n a s z k l e weszło d o sklepów C e p e l i i ,
Veritasu.

Spotykamy

Cepeliadach.

je

na kiermaszach,

się więc

powszechnie

Desy,

festiwalach

i

znanym

i lu­

b i a n y m p r z e j a w e m t z w . l u d o w e j twórczości. M a już

swoje

tradycje

Stało

i s w o i c h mistrzów. Dlatego

też t r u d n o się dziś

zgodzić z sądem, który w y r a z i ł p r z e d d w u d z i e s t o m a
to

Grabowski,

najczęściej

pisząc,

iż:

„...współczesne

szereg p o j e d y n c z y c h

laty

malarstwo

inicjatyw

pozbawio­

T o , czego n i e zdołali osiągnąć p r z e d w o j n ą

miłośnicy

n y c h ciągłości"
góralszczyzny

43

.

i sztuki

l u d o w e j , stało

się f a k t e m .

Przy­

w r ó c o n o d o życia m a l a r s t w o n a szkle. I n n a rzecz —

że
się

bowiem

szansę

techniki.

jedną z

chętnym

amatorom

tej

potrzeby,

to i c h nadzieje

satysfakcji,

oraz

ono

posłużyć

Sprzedaż j e s t w s z a k ż e d l a t w ó r c ó w

n i e j e s t t o już sensu

daje

zechcą

się, d o d a t k o w e źródło d o c h o d u . Jest t o zrozumiałe, z r e s z ­

przez i n s t y t u c j e państwowe

t o , iż

próbuje

to z bezinteresownej

niunkturę, bodźce s t o s o w a n e
przez

(skoro

schematem).

d l a t e g o , że z a s p o k a j a

Józef

s z k l e w e s z ł o dość s i l n i e w naszą kulturę, j e s t
nowi

stosunkowo

się t r a d y c y j n y m

(ffl. 11).

s t r i c t o s z t u k a l u d o w a , zmienił

o d b i o r c a , zmienił też i t w ó r c a .

11. 9. Z y g m u n t K u c h t a , ucz. L i c e u m K e n a r a , B u k o w i n a Tatrzańska, Historia
grzechu
pierworodnego,
w y m . 35,5 X
X 26 c m , 1975 г. I I . 10. U r s z u l a M i c z o l e k , P a s z y n , Serce
Jezusa,
w y m . 28 X 18,5 c m , 1976 г. I I . 11. H e l e n a B o ­
c h e n e k , P a s z y n , Św. Karolina
Koskówna,
w y m . 28 X 18 c m , 1976 г. I I . 12. A n n a K s i ę ż e k , W i e ś Mała, w o j . r z e s z o w ­
s k i e , Sw. Barbara,
w y m . 27 X 37 c m , 1964 г. I I . 13. Rybitwy,
w o j . l u b e l s k i e , w y m , 38 X 27 c m , 1959 г., k u p i o n y współ­
cześnie o d w ę d r o w n e g o h a n d l a r z a .

97

wencji,

która

wciąż

a do niedawna
niejszych

jeszcze

wykazuje

swą

dominowała

na w s i , w

domach

i wyzwalających

estetyki

ludowej

oraz

się u m o w n i e

Jak

jest

piero

rozległa

w

ostatnim

tego r o d z a j u

się s p o d w p ł y w u

na p e r y f e r i a c h

k i e określa

żywotność,

jako

zamoż­

tradycyjnej

miast. (Wzory t a ­

drobnomieszczańskie).

to dziedzina



dziesięcioleciu

obrazki. Przedtem

nie wiadomo.

zaczęto

Do­

odnotowywać

usilnie szukano

śladów

k u l t u r y t r a d y c y j n e j , uważając

t o , co r z e c z y w i ś c i e

weszło

na

współczesne, a w i ę c

j e j miejsce,

warte

za n i e l u d o w e ,

nie­

badania.

Wiemy

w i ę c o n i c h mało, a c o g o r z e j ,

zwrócono n a

n i e u w a g ę w t e d y , g d y b y ł y już w s t a d i u m s c h y ł k o w y m .
Wykonawcami


malarze

t y c h obrazów

makatek

miejscowego

są:

(„dywanów")

środowiska,

wykonujący

okolicznych

je

wsi;

dla

sprzeda­

jący j e n a t a r g a c h i o d p u s t a c h ;


jednostki,
służby

które

umiejętność

wojskowej

(moda



taka

nabyły

w

okresie

rozpowszechniła

się

o k . 1950—60 r o k u ) ;


jednostki

malujące

różne

sprzedaż

w

okolicznych

Malarze

„makatek"

zasięgu

pracach

identyczną

katkach

na

papierze

łabędzie

czy

pawie,

Ochoży

(gm. Chełm

na

szkle,

widać,

ograniczona
katki

na

na

szkle

tematykę
i

tematy

dla

podejmują

co w

funkcja

d o działania
tkaninie

w

t k a n i n i e . Porównując

malowane

i

na

swych

dekoracyjnych

na

i c h jest

ma­

np. koty,

czarnej

L u b . ) , z powstałymi

że

siebie

miejscowości.

satynie

w

t a m obrazami

podobna,

tyle

że

estetycznego, podczas gdy m a ­

spełniały

również

rolę

praktyczną

(izolującą). W z ó r m a k a t k i , ale m a l o w a n y n a s z k l e i o p r a ­
w i o n y w r a m y p r z e s u w a j e j działanie w k i e r u n k u o b r a z u ,
t y m b a r d z i e j że szkło p o z w a l a
efektów
Inny
służby

charakter

wojskowej

M a l a r s t w o n a s z k l e , m i m o iż r e a k t y w o w a n e
wzory

ciu

o

Nie

tworzy, jak dawne, grup o identycznym stylu,

ciwnie



Wolno
dziej

muzealne,

sprzyja

wyraźnie

poszukiwaniom

w i ę c sądzić, że w
różnicować

wiście

obok

czy

indywidualizuje.

własnego

formy

zjawiska.

ale w masie

pastiszy).

kroczy

Będą, b o mogą

swej

zapewne

poziom

średniego

Ale
być

wybitne jednostki,

miejscowościach

malowania

na szkle,

i

różniącą

kompozycyjnie

niewiele

się

stwarza

się

kursy, plenery,

współpracę

uzdol­

wyczynowym
z

dobrymi

plastykami-animatorami.

M a l a r s t w o n a szkle t w o r z o n e n a

W
tradycji

odróżnieniu

od

malarstwa

opartego

miejskiego,

obrazy

na

n i e uczestniczących w
są w z o r o m ,

szkle,

produkowane

„wysokim obiegu

dawnej

które funkcjonują

w

dla

warstw

k u l t u r y " bliskie

t y m środowisku:

w a n o m " , o l e o d r u k o m , m a k a t k o m . Odwołują
98

na

się d o

ze służby", z d o b i o n e

barwne

fotograficzne.

często n i e t y l k o
mary­
obraz­

ków

oparta

nym

zakomponowaniu

jest

mówkowym

na układzie

obrzeżem

Technikę

i

typ

symetrycznym,

płaszczyzny.

dekoracyj­

Wykańczano

je l a -

l u b ramką.
obrazka

uprawiano

również

poza

w o j s k i e m , z a r ó w n o n a u ż y t e k własny, j a k i n a sprzedaż,
o i l e się orientuję
Obrazki
zdolnieni



w

ograniczonym

o charakterze

amatorzy

oraz

zasięgu.

narracyjnym

malują

specjaliści, traktujący

czyn­

o treści

reli­

„makatkowe"

tematy

typu

„ d w o r s k i e g o " . Spośród u t a l e n t o w a n y c h j e d n o s t e k ,

szcze­

oraz

C i o s t a t n i malują

też u tę

obrazy

konwencjonalne

gólnie b a r w n e

i ładne w

nej

naiwności

są p r a c e

łem

o k . 1960 г., g d y sprzedawała
swe

obrazy

obrazy.

M a t r i o n y Kuleszy,

Miała

malowała

którą

na r y n k u

pozna­

w

Białym­

co

najmniej

60 l a t ,

kolorami,

obficie

t y m celu

wówczas

ornamental­

jasnymi, czystymi

różnokolorowe
w

swej specyficznej,

płatki

s t a n i o l u , podkładane p o d
puste miejsca

w tle.

M a l u j ą c — posługiwała się p a t r o n a m i , k t ó r e s a m a

wyko­

nywała. W i e m
również
nych

„dy­
kon­

i dla kolegów

n a r c e c z y l o t n i c t w i e < i l . 18). Z a s a d a układu t y c h

specjalnie

i przeznaczonego przede w s z y s t k i m d l a odbiorcy

„laurek",
plastycznie

girlandą k w i e t n ą , a l e i s y m b o l a m i służby, n p . w

stosując

środowiska

od

uzdolnieni

w y k o n y w a l i d l a siebie

Były to „Pamiątki

a

potrzeby

Bardziej

„pa­

nadmor­

nieskomplikowaną

„ o b r a z k i - r a m k i " , w k t ó r e w k l e j a n o zdjęcia

stoku
własne

wojsku.

gijnej

się n a j b a r d z i e j



żołnierze

w

czasie

ich wpływem

skich. Technikę

poziomu

takie, jakie

w

m.in. w

ność z a r o b k o w o .

plastycznej

malowane

miątki", sprzedawane

m a l a r s t w a na szkle n i e prze­
kultury

obrazki
pod

artystycznej

nionym

sportowcom

się,

mają

powstałe

bar­
(oczy­

n i e łudźmy

społeczeństwa. C h y b a , że s t w o r z y
warunki

prze­

wyrazu.

tego m a l a r s t w a

w z r o s t ilościowy s a m p r z e z się n i e p o d n i e s i e
rangi

opar­

b l i s k i e j przyszłości c o r a z

się będą

kopii

się

w

zróżnicowanie

i

poznawano
11. 14. W y k . w T y l w i c y , w o j . białostockie, Bukiet
kwia­
tów, w y m . 48 X 38 c m . I I . 15. Józef P e t r y k o w s k i , P y r k i - L a c h y , w o j . białostockie, Paw, w y m . 34 X 45 c m , 1967 r.

na większe

wizualnych.

w

o d n i e j , że p o d o b n e

radzieckiej

obrazki

jak i

wykonywano

Białorusi. N i e m a m j e d n a k

i n f o r m a c j i c o d o zasięgu t e g o t y p u

Malują
na,

zostawione

żad­

obrazków.

na szkle również a m a t o r z y . Malują

zarówno

pod

na

szkłem.

Pod

szkłem

malują

ogół

l u d z i e już w i e d z ą c y coś o t e j d z i e d z i n i e

p l a s t y k i . Zdają

sobie

sprawę,

szkłem,
dziej

że

uzyskują

„dźwięczny"

n i e szyby

olejnie

(lub

czystą,

błyszczącą

k o l o r . Malujący

gwaszem)

pod

powierzchnię,

bar­

na zewnętrznej

stro­

n i e dążą n a ogół d o r ó w n e j f a k t u r y

c h n i . Z różnych
gdyż

malując

możliwych

nie wymaga

podkładów

powierz­

wybierają

szkło,

ono g r u n t o w a n i a , n i e wchłania

farby,

nie

odbiera

malują

przeważnie

jej

pierwotnej

amatorzy

żywości.

n i e znający

więc

Na

szkle

techniki,

sa­

moucy.
K i l k a j e s t p r z y c z y n , d l a których w y b i e r a n a
jest
t e c h n i k a m a l o w a n i a p o d szkłem ( n a z w a t o ściślejsza,
odpowiadająca n i e m i e c k i e j — Hinterglassmalerei).
Jedną
z n i c h j e s t w s p o m n i a n y już e f e k t świetlistości, i n t e n ­
sywności k o l o r u . O n w ł a ś n i e p o w o d u j e , że n p . w J u g o ­
sławii t a k r o z w i n ę ł o się m a l a r s t w o n a i w n e n a szkle.
P o p r o s t u szkło p o z w a l a n a działanie k o l o r y s t y c z n e , w
i n n y sposób n i e m o ż l i w e d o u z y s k a n i a d l a n i e w y k s z t a ł ­
conego m a l a r z a .
D r u g i powód —
bardziej
płycie

obraz

efektownie

czy płótnie

szkle pozwala

na szkle, w

niż m a l o w a n y
naciągniętym

ramce,

na blejtram. Obraz

na

też n a s t o s o w a n i e s t a n i o l o w y c h , b a r w n y c h

p o d k ł a d e k - o r n a m e n t ó w , dzięki c z e m u

obraz

jest

wrócono

jakby

wygląda

na t k a n i n i e , t e k t u r z e ,

rozjarzony.

Nieświadomie

„świeci

się",

więc

do

p i e r w o t n e j postaci d a w n y c h l u d o w y c h obrazów na szkle,
z p o d k l e j o n y m i w i z e r u n k a m i d r z e w o - czy s t a l o r y t n i c z y m i .
Dekoracja
wanej
we

na szkle

stanowiła

b o r d i u r y wokół

współczesnych

wówczas rodzaj

świętego

obrazkach

rozbudo­

obrazka. Podobnie

typu

jest

„pamiątka...".

Tyle

t y l k o , że d e k o r a c y j n a o t o c z k a t o w a r z y s z y

f o t o g r a f i i ślub­

n e j , pamiątkowej, własnemu w i z e r u n k o w i

ofiarowanemu

rodzicom, ukochanej

dziewczynie.

N a p o d s t a w i e d o k u m e n t a c j i , jaką m a m y w I n s t y t u c i e
Sztuki,

obejmującej

różnych

około

miejscowościach,

50 f o t o g r a f i i
można

wykonanych

wydzielić

w

następujące

grupy:
1

r e l i g i j n e

oparte

na

k o n w e n c j o n a l n y m

obrazy

w z o r z e

ikonogra­



stym,
ficznym,

bliskie

dawnemu

malarstwu

w

pro­

chłopskich

izbach.
Najlepszym
szowskiego

przykładem

wizerunek

jest

t u pochodzący

św. B a r b a r y , w y k o n a n y

z

i i . 16. Porwanie
dziewczyny,
w y m . 55 X 40 c m . I I . 17.
Ochoża, w o j . chełmskie, Dziewczyna
z jeleniem,
wym.
27 X 37,5 c m .

Rze­

zapewne
„inkrusto­

folią

obrazek

z

czarne),

natomiast

U k r z y ż o w a n i e m , o p a t r z o n y n a p i s e m „ B r o ń nas o d o g n i a " ,

kwiatów

czy ptaków

pochodzący

z

( i l . 18).

sprzedawcy

( i l . 13).

seryjnie,
wany"

na

podłożonym

różnokolorową

szablonie,

cynfolią

Lubelskiego

Wszystkie

te

a

kupiony

2

mogą


jeszcze

obrazy

w e n c j o n a l n e j ,
makat

u

wędrownego

jest
i

t y l k o tło

graficzne



rysowane

rodzaju

obrazów,

swym

też wiadomości

t e m a t y c e

kon­

charakterze

do

jest

mniejszy

na

t k a n i n i e , ponieważ

niż d y w a n ó w

papierowych

trudności, n i e ł a t w o też o m a s o w y
trudności

nich:
n a s z k l e , n i e różniące

obrazy

z

nabyciem

tego

rodzaju

z usług dość

do

z l a t t r z y d z i e s t y c h , jest n p . obrazek

(tylko

w

Ochoży,

miejscowości, n i e k i e d y
bione
w



przez



zbliżone

wręcz

samą



makat

z tej

t y m , że

zro­

( i l . 17). M a l o w a n e

zaś

świadcząc o

osobę

P a s z y n i e ( k o ł o N o w e g o Sącza) w y k a z u j ą

chy

stylistyczne,

tego

ośrodka.
b



ninie,

zbliżone

się

do

innych

o d r ę b n e ce­

prób

malarstwa

większe



Z
z

patronami

kolei
dużą

jednak
wprawą,

i korzystaniu

rzemieślników-plastyków.
do r e k l a m

przedstawiający

ko­

bietę z różą, m a l o w a n y p r z e z Józefa G r a b a r z a z Drużbic
koło

Bełchatowa

prowadzeniu
skiego

z

(woj.

piotrkowskie),

w i c i roślinnej

Pyrek

Lachów

jest
(woj.

Paw

wirtuozowski
Józefa

białostockie)

w

Petrykow—

i l . 15.

W a c h l a r z t e m a t y c z n y j e s t r a c z e j wąski, s p o t y k a się p r z e ­

dekoracyjne

się w t e m a t y c e

sprawnych

malowanych

T y p o w o drobnomieszczański, nawiązujący

farbami).

Wykonane

posługiwaniu

i

nasuwa

szklanych.

świadcząc

malowane

o

tafli

wykonywane

konwencjonalnie

kartonie,

cechy
zasięgu

w y r ó b ze w z g l ę d u n a

na

czy

na t e m a t

t r a n s p o r t szkła

się w t e m a t y c e , k o n c e p c j i i k o l o r y s t y c e o d w y k o n a n y c h
tkaninie

przeze

h a n d l u t a k i m i o b r a z a m i . M o ż n a b y sądzić, że zasięg t e n

kupnymi.

zbliżone

szkle

widzianych

regionalne. N i e m a m y

z

liści,

na

właśnie

o

„makaty"

kreską

— i sądzę, że

konkurować

dekoracyjne



(przeważnie

elementy

m n i e w r ó ż n y c h częściach k r a j u , t r u d n o w y r ó ż n i ć

świeckie
w

tego

kontur

stanio­

(„dywanów").


i staniolem. Malowane

są c y n f o l i ą ,

zdobione

W y d z i e l i ć można wśród
a

czy

Wśród

obrazki

l e m , błyszczą się, są d e k o r a c y j n e
dlatego

bogato

( i l . 12)

„ m a k a t y " n a szkle, n i e

różniące

i k o m p o z y c j i od w y k o n y w a n y c h na t k a ­

ale o d m i e n n e

przez

swoją

barwność

i

strojność,

uzyskaną p r z e z zastąpienie m a l a t u r y r ó ż n o k o l o r o w ą c y n ­

ważnie

pawie,

gołębie,

bukiety,

schematycznie

ujęte

z p r o f i l u s y l w e t k i j e l e n i a n a t l e l a s u c z y gór.
с



stawiające

obrazy o tematyce bajkowo-legendowej,

przed­

rycerza

Geno-

na k o n i u

u wrót

pałacu, św.

99

П. 18. W i e l k i

wefę,

Czerwonego

nicze

pomiędzy

makatką

Kapturka

dekoracyjną

a malarstwem

obrazów w y k o n a n e

podkładu,

seryjne,

więc

i

kawszych
Kuleszę

z takich

w

innych

zaś

f a r b , bez

„dywanowego"

cechy

Takie

cynfolią

obrazy
i stanio­

farbą.

Do

podobnie

wykonanych
obrazy

tematu symetrycznie

o

różnych

miejscach

u-

Biało­

kilkanaście

malatur.
tematyce

Durko

z

nieszablonowej,

Majdanu

jak np.

Leśniowskiego

(gm.

L e ś n i o w i c e , w o j . chełmskie). T e g o r o d z a j u t e m a t y k a

wie­

dzie

Jana

w

cie­

Matrionę

łabędzi n a t l e d w o r k u i pałacu. W

spotkałem



sche­

występują

rysunkowy.

są r ó ż n o k o l o r o w ą

stockiem

Gołębnik

a m a t o r s k i m . Niektóre

z partiami malowanymi

typowo

pogra­

tematyce

p r z y k ł a d ó w z a l i c z y ł b y m ujęcie p r z e z

mieszczonych

d

one
w

podkład

(znane m i ) zdobione
l a m i , łączonymi

i t p . Stanowią
i stereotypową

są t y l k o p r z y p o m o c y

matycznego
a

W e l c z , g m . Grudziądz, w o j . b y d g o s k i e ,
37 X 48 c m .

w

kierunku

malarstwa

opartego

bardziej

na obserwacji

na k o n w e n c j o n a l n y c h
W

wzorach

grupie tej f o r m a t y

koracyjno-makatkowe,

amatorskiego.
i własnej

Malarstwa
fantazji,

ludowo-dekoracyjnych.

są zróżnicowane. O b r a z y

malowane

f a r b a m i , są

staniolem,

dochodząc

do

wielopostaciowe,
trii dawnych

odchodzące

obrazów

X 55—60 c m , a l e

zdarzają

się

i

o b r a z k i — tła

sceny



narracyjne,
i

syme­

o n e o d 35—45 X

sięgające

dla f o t o g r a f i i ,

ornamentalno-informacyjnym.

o cha­

Podnoszą

one

rangę f o t o g r a f i i , p r z e w a ż n i e

niewielkiej,

legitymacyjnej,

czyniając

element

ścianie.

z

niej

widoczny

mentalna otoczka

na

Orna­

d e k o r u j e taką f o t o g r a f i ę , uświetnia

ją,

wiedzie uwagę widza

k u c e n t r u m , k u postaci t a k u h o ­

norowanej.

się

Zdarzają

ślubne f o t o g r a f i e ,

na t a k i c h

pamuitki

obrazkowych

tłach

z jakiegoś o k r e s u życia ( n p .

zdobiony typową d l a Powiśla Dąbrowskiego ornamentyką
obrazek

z tego

terenu),

wszelkiego

rodzaju

„pamiątki":

z wojska, wyjazdu

za g r a n i c ę , ślubne życzenia. N a n i e ­

których

odpowiednie

Boże



zresztą

Młodej

Parze"

czy

napisy,

„Pamiątka

пр.:

służby

„Szczęść
wojskowej

1952—1954" ( i l . .18). „ W o j s k o w e " r a m k i z d o b i o n e

są często

a t r y b u t a m i różnych r o d z a j ó w b r o n i — s a m o l o t a m i , o k r ę ­
tami,

czołgami,

ofiarodawca

z

czego

służył

w

zresztą

wcale

l o t n i c t w i e czy

nie w y n i k a ,

że

marynarce.

*
Malarstwo
(nieelitarne)

o d dekoracyjności

l u d o w y c h . Mają



obrazy

34 X 44 c m , a l e

konwencjonalne

3

rakterze

wym.

stanowią:

de-

wśród n i c h r ó w n i e ż m a ł e : 20 X 30 c m .
D u ż e są z r e g u ł y

Ostatnią grupę

z wojska,

zazwyczaj

w g r a n i c a c h 25—28 X 36—39 c m . W i ę k s z e b y w a j ą
zdobione

niż

Pamiątka

120 c m

sze­

rokości.

na szkle

ma

nieporównanie

obsługujące

umiarkowaną

mniejszą

niż

własne

popularność.

„dywany".

Nie

środowisko
Na

pewno

wydaje

się

też, a b y popularność t a rosła.
C o r a z częściej

jednak

technika malowania

na

szkle

w y s t ę p u j e w p r a c a c h a m a t o r ó w . A l e t o już i n n a s p r a w a ,
przekraczająca

granice

tego

opracowania.

P R Z Y P I S Y
L i s t do A . J a c k o w s k i e g o z d n . 3.V.1965 r .
H . Ś r e d n i a w a , Współczesne
podhalańskie
malar­
stwo
na szkle,
„ P o l . Szt. L u d . " . R. X X I V , 1970 n r 3/4,
s. 239.
j . w . , s. 238.
M a r i a F u d a l a j e s t córką t w ó r c y l u d o w e g o , z n a ­
38

3 9

4 0

4 1

fot.-

100

E . Fryś-Pietraszkowa

komitego stolarza z Zakopanego Jana Tyłki. K i l k a l a t
chodziła d o L i c e u m P l a s t y c z n e g o i m . A . K e n a r a w Z a ­
kopanem.
A n t o n i K r o h , w y w i a d z J . Hulką. ( A r c h i w u m
Pracowni Sztuki Nieprofesjonalnej
Inst. Sztuki PAN).
J . G r a b o w s k i , Ludowe
malarstwo...,
o p . c i t . , s. 116.
4 2

4 3

— U 13; J . S w i d e r s k i — i l . 1—12, 14—18.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.