http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/3904.pdf

Media

Part of Pokonkursowa wystawa pisanek województwa katowickiego / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1959 t.13 z.1-2

extracted text
Barbara

Bazielichówna

POKONKURSOWA WYSTAWA PISANEK
WOJEWÓDZTWA KATOWICKIEGO

Pokonkursowa wystawa kraszanek (pisanek), która
czynna była w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu
od końca kwietnia do połowy czerwca 1998 r., została
zorganizowana wspólnie przez wymienione Muzeum
i Wydział Kultury Prez. WRN w Katowicach. W mar­
cu 1958 r. instytucje te ogłosiły konkurs dla wszyst­
kich mieszkańców województwa na kraszanki (pisan­
ki) wykonane własnoręcznie w oparciu o tradycyjne
motywy i sposoby zdobienia.
W konkursie wzięły udział 34 osoby. Zebrano 346
kraszanek, które następnie pokazano na wystawie.
Wystawa nie była więc zasilona eksponatami muzeal­
nymi, lecz składała się wyłącznie z kraszanek wyko­
nanych przede wszystkim w okresie ostatnich kilku
lat, zwłaszcza w 1957 i 1958 r., a dostarczonych przez
samych twórców. Z uwagi jednak na dość zamknięty
krąg terytorialny — kraszanki bowiem pochodziły
głównie z rejonu gliwickiego, tarnogórskiego, z Cze­
ladzi, Sosnowca ii Częstochowy — trudno było uchwy­
cić odmiany regionalne oraz zasięg poszczególnych
ornamentów zdobniczych i technik. Łatwiej natomiast
dało się wykazać inwencję poszczególnych osób oraz
różnorodność kompozycji, dlatego też przedstawiono
kolejno prace poszczególnych twórców, tak nagrodzo­
nych jak i tych, których nie wyróżniono.
Przeważała zdecydowanie technika wyskrobywania,
charakterystyczna zresztą dla pisankarstwa śląskiego,
przy czym głównym tłem dla białej wyskrobanej
kreski były barwy powtarzane według tradycyjnych
zwyczajów, tzn. czarna, zielona, fioletowa i brązowa.
Niemal we wszystkich tego typu kraszankach zazna-

Ryc. 1. Kraszanki skrobane. Wyk. Alfons
Tartara.
Chruszczów. Ryc. 2. Kraszanki skrobane. Wyk. Franci­
szek Wala. Zabrze. Ryc. 3. Kraszanki
wytrawiane.
Wyk. Józefa Wiprzycka. Czeladź—Piaski. Ryc. 4. Naklejanki z różnobarwnego papieru. Wyk.
Franciszka
Myszkowska. Częstochowa. Ryc. 5. Kraszanki.
Wyk.
Helena Niesyto. Wola, pow. Pszczyna. Ryc. 6. Pi­
sanki wykonane techniką
woskową. Wyk.
Halina
Kolera. Dąbrowa Górnicza.
92

; czai się wyraźnie pionowy podział powierzchni jaja,
który splatał się z motywami zdobniczymi. Podział
pionowy występował zwłaszcza w kraszankach Emilii
Knol z Rept, pow. Tarnowskie Góry ( I I nagroda).
Tutaj na czarnym tle motywy ullstnionych gałązek
i różyczek wraz z prostymi liniami tworzą pasy prze­
biegające przez oba bieguny, ornamenty zaś o podob­
nych motywach wypełniają pozostałe powierzchnie.
Dyskretna linia, a zarazem śmiały rysunek 'drobnych,
niezbyt licznych motywów utrzymanych w tomie dwubarwnym, pozwalają zaliczyć kraszanki Emilii Knol
do najlepszych.
Linie podziału są również czytelne w kraszankach
wykonanych przez Emilię Majcher z Wieszowy, pow.
Tarnowskie Góry (I nagroda). Prace jej różnią się
jednak znacznie od poprzednio omawianych — obok
roślinnych występują tu także liczne drobne mo­
tywy geometryczne, zwłaszcza w pasach przechodzą­
cych przez bieguny. Oprócz białej kreski i jedno­
barwnego tła jaja, motywy — szczególnie kwiaty —
uzupełniane są akcentami wykonanymi kolorowymi
kredkami. W pracach E. Majcher widać kunszt w
operowaniu narzędziem, wielką swobodę i wprawę
w komponowaniu oraz pewną drobiazgowość w wy­
konaniu poszczególnych motywów.
Znacznie mniejszą skalą elementów zdobniczych
operuje Zofia Miosga z Paczyny, pow. Gliwice ( I I na­
groda). Są to niemal jedynie drobne ullstnione ga­
łązki z pączkami i kwiatami o kilku płatkach, two­
rzące jedną wielką plątaninę, która wypełnia całą
powierzchnię jaja. Gałązki te nieznacznie podkreślają
linie podziału, a swą precyzyjną kompozycją wprost
zadziwiają.
Kraszanki Alfonsa Tatary z Chruszczowa kolo By­
tomia ( I I I nagroda) zwracają uwagę zarówno kon­
cepcją jak wykonaniem. Wprawdzie twórca ten nie
korzysta zupełnie z tradycyjnych przekazów zdobni­
czych, stosując jedynie tradycyjną technikę wyko­
nania, lecz nie można go pominąć w ocenie, z uwagi
na stosowanie zupełnie nowych rozwiązań i śmiałość
kompozycyjną. Oto np. jedna z kraszanek, zabarwio­
na czerwono, ma wyskrobane tło (białe), a na nim
szerszego bieguna jaja ku przeciwnemu wystę­
pują czerwone kropki, od większych do coraz to
mniejszych. Inna znów kraszanka pokryta jest cała
falistymi zygzakami splatającymi się na przemian —
biały (wyskrobany) z czarnym. Również i pozostałe
kraszanki tego autora, często cieniowane, wyróżniają
się tym, że motywy zdobnicze łączą się ściśle z tłem.
Od tradycyjnej ludowej koncepcji odbiegają też
kraszanki Marii Jonek z Łagiewnik koło Bytomia
(III nagroda). Stosując zasadniczo tylko dwie barwy
tła — czarną i ciemnowiśniową — wprowadza mo­
tywy roślinne, często nienaturalistyczne, o lekkiej,
wiotkiej budowie, którą uzyskuje przez operowanie
bardzo ostrym narzędziem przy wyskrobywaniu.
Prace Franciszka Wali z Zabrza, starego górnika
(wyróżnienie), prawie wszystkie utrzymane w kom­
pozycji pionowej, są pełne prostoty i niemal dzie­
cinnej naiwności. Motywy w postaci drzew, głównie
sosen, gałązek, grzybków i stojących zajączków z ko­

szykami na plecach, występują przede wszystkim na
tle zielonym —• ciemnym lub jasnym.
Trudno tu oczywiście omawiać kolejno prace
wszystkich poszczególnych twórców, gdyż są one bar­
dzo różnorodne i jest ich zbyt wiele. Tylko niektóre
są trochę zbliżone do siebie, jak np. kraszanki Jad­
wigi Kokoszki z Kotulina, pow. Gliwice ( I I I nagro­
da) — do kraszanek Emilii Majcher, czy Pauliny
Nieroby z Rudna, pow. Gliwice — do Zofii Staneczek
z Świętochłowic (wyróżnienie), czy też Małgorzaty
Krawczyk z Gliwic — do Marii Szewczyk z Wojsk,
pow. Tarnowskie Góry. Na uwagę jednak — poza
omówionymi pracami z okręgu przemysłowego — za­
sługują jeszcze nienagrodzone kraszanki Heleny Nie­
syto z Woli, pow. Pszczyna, oraz Marii Gwóźdź z My­
słowic. Od wszystkich zebranych okazów odbiegają
one techniką i barwą. Pierwsza z autorek zastosowała
stary zwyczaj farbowania w barwnikach naturalnych
(w czarnych borówkach — na fioletowo, w korze
brzozowej — na czarno), przez gazę, założywszy
uprzednio powierzchnię jaja listkami mirtu. W ten
sposób uzyskuje ona (po usunięciu mirtu) biały orna­
ment w postaci ullstnionych gałązek, dzwonków, zia­
ren owsa, na zafarbowanym, o złamanej barwie tle.
Maria Gwóźdź natomiast jaj nie farbuje, lecz wprost
na białej skorupce maluje motywy roślinne, stosując
kolorowe tusze. Poza tym charakterystyczny w jej
kraszankach jest poziomy podział powierzchni jaja.
Jeżeli chodzi o ornament typu geometrycznego,
to — jak wynika z dostarczonego materiału — samo­
dzielnie nie występuje prawie zupełnie. Jedynie tylko
Maria Nogajowa z Czeladzi ( I I I nagroda) zastosowała
(techniką wyskrobywania) ornament geometryczny
w postaci linii prostych i skośnych, gwiazd, kwadra­
tów, rombów i kółek — na brązowym tle, powstałym
przez ufarbowanie skorupki w łupinach cebuli. Orna­
menty takie częściowo stosuje również Józefa W i przycka, także z Czeladzi, posługując się techniką
wytrawiania kwasem.
Zdobienie jaj za pomocą wosku, czyli faktyczne
„pisanie", jest —• jak się okazało — w okręgu prze­
mysłowym prawie zupełnie zarzucone, mimo że starsi
ludzie pamiętają jeszcze ten sposób. Np. Zofia Mios­
ga i Emilia Majcher, które sztukę tę posiadły naśla­
dując umiejętności swej' babki, w młodości także
posługiwały się woskiem, ale sposób ten nie podobał
się ludziom i dlatego zupełnie go zaniechały. Na oma­
wianej wystawie prace tego rodzaju wykonane były
przez Janinę Wnuk z Sosnowca ( I I I nagroda) i Halinę
Kolerę z Dąbrowy Górniczej ( I I nagroda). Pierwsza
z nich użyła wydmuszek, barwiąc je na jasne kolory
(niebieski, zielony, czerwony, żółty, brązowy) oraz
zdobiąc motywami roślinnymi 1 utrwalając lakierem
bezbarwnym. Druga natomiast połączyła motywy geo­
metryczne z antropomorficznymi, utrzymując w układzie pasowym poziomy podział powierzchni jaja.
Drobne motywy rombów i kresek występują na prze­
mian z grzybkami oraz trzymającymi się za ręce
postaciami ludzkimi, które wykonane są białą linią
na czerwonym, granatowym lub zielonym tle.
Na osobną wzmiankę zasługują naklejlanki wyko­
nane przez Franciszkę Myszkowską z Częstochowy.
<>:ł

Są to wydmuszki jaj o powierzchni całkowicie pokry­
tej wąskimi, różnokolorowymi paskami papieru. Zdu­
miewająca jest w mich przede wszystkim kompozycja
kolorystyczna. Drobne kwadraciki i romby oraz paski
różnej szerokości i grubości tworzą rodzaj pasiaka
mazowieckiego, bądź wielorarnaenne gwiazdy, krzyże,
elipsy. Prace tej autorki odbiegają zdecydowanie od
wszystkich pozostałych i nie łączą się bynajmniej
z tradycjami śląskimi. Nawiązują raczej do nowszego
typu „pisanek" mazowieckich, stąd większa ich łącz­
ność z tamtymi właśnie regionami etnicznymi. Z uwa­
gi jednak na swe wartości artystyczne naklejanki
Myszkowskiej uzyskały na konkursie I I nagrodę.
Na wystawie obok kraszanek znalazły się również
plansze tekstowo-ilustracyjne przedstawiające nie­
których twórców przy \pracy oraz wyjaśniające, w
ujęciu historycznym, rolę i znaczenie jaj w wio­
sennej obrzędowości ludowej. W powiązaniu z tema­
tem eksponowano tu także gaik, t j . iglaste drzewko
przystrojone kolorowymi papierkami i wydmuszkami
jaj („gaik", w związku z panującym na Śląsku zwy­
czajem, obnoszą dziewczęta co roku na wiosnę po
wsi, składając życzenia). Poza tym mapa wojewódz­
twa przedstawiała miejscowości oraz nazwiska osób,
które wzięły udział w konkursie.
Ogólnie należy stwierdzić, że konkurs i wystawa
przyniosły sporo nowego i ciekawego materiału. Nie­
mal wszystkie eksponaty zostały zakupione do zbio­
rów muzeum. Ponadto znane są obecnie adresy twór­
ców. Wszystko to można uznać za dobrą podstawę do
specjalnego opracowania tematu kraszanek w naj­
bliższej przyszłości.

Ryc. 7. Kraszanki skrobane. Wyk. Władysław Kowol. Tarnowskie Góry. Ryc. 8. Kraszanki skrobane. Wyk.
Anna Piętek, Pyskowice. Ryc. 9. Wzory malowane na niefarbowanych jajkach. Wyk. Paweł Bołdys. My­
słowice. Ryc. 10. Kraszanki
skrobane. Wyk. Małgorzata Krawczyk.
Gliwice.

Fotografował

Stefan Deptuszewski

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.