http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/445.pdf

Media

Part of Wędrówki pasterskie w Beskidzie Śląskim / ETNOGRAFIA POLSKA 1961 t.5

extracted text
BRONISŁAWA KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

WĘDRÓWKI PASTERSKIE W BESKIDZIE ŚLĄSKIM
Szałaśnictwo, czyli wysokogórski wypas owiec, od ponad pięćdziesięciu lat jest
przedmiotem zainteresowań n a u k o w y c h P o c z ą t k i szalaśnictwa w Karpatach
Polskich łączone są przez historyków osadnictwa z kolonizacją wołoską. Tą też
kolonizacją tłumaczy się cały szereg podobieństw w kulturze ludowej Karpat w ogóle,
a w gospodarce pasterskiej w szczególności .
Cechą charakterystyczną pasterstwa wysokogórskiego są sezonowe wędrówki
z inwentarzem w odległe nieraz okolice celem znalezienia terenów wypasu. Mecha­
nizm tych wędrówek oraz zasięg przestrzenny jest od dawna przedmiotem szczegól­
nego zainteresowania antropogeografów . W pasterstwie polskim powszechnie
spotykamy jednorazowe wędrówki w góry na pastwiska letnie. Na jesieni stada
wracają do wsi, gdzie spędzają zimę. Jeżeli gospodarka pasterska odgrywa rolę
dominującą, jak np. w niektórych okolicach Rumunii, pasterze ze stadami schodzą
w zimie na niziny, gdzie łagodniejszy klimat pozwala na wypas .
W początkowej fazie osadnictwa wołoskiego prawdopodobnie i w Polsce pas­
terze w zimie schodzili z gór daleko na Pogórze . W ciągu lat wędrówki te uległy
prawie całkowitemu zanikowi, zachowując się jedynie na Śląsku Cieszyńskim.
2

3

4

5

1

Przegląd dotychczasowych badań nad pasterstwem wysokogórskim znajduje się w pracy:
B. K o p c z y ń s k a - J a w o r s k a , Gospodarka pasterska w Beskidzie Śląskim, „Prace i Materiały
Etnograficzne", t. 8 - 9 : 1950-1951, s. 157-181.
Zagadnienie kolonizacji wołoskiej zostało opracowane w licznych publikacjach. Należy
wymienić z nich: K . D o b r o w o l s k i , Migracje wołoskie na ziemiach polskich, [w:] Pamiętnik V
Zjazdu Historyków Polskich. Referaty, t. 1, Lwów 1930, i odb.; S. Szczotka, Studia z dziejów
prawa wołoskiego, [w:] Z dziejów chłopów w Polsce, Poznań 1951, s. 193—279.
L . Sawicki, Wędrówki pasterskie w Karpatach, „Sprawozdania z posiedzeń TNW", R. 4:
1911 z. 6; Z. Pacewiczowa, Z badań nad pasterstwem karpackim i alpejskim, „Wierchy", R. 8:
1930, s. 92 —121; W. Kubijowicz, Główne typy pasterstwa w Polsce, „Sprawozdania zczynności
i posiedzeń PAU", t. 31: 1926, s. 10-12.
E . de Martonne, La vie pastorale et la transhumance dans les Karpathes meridionales,
[w:] Zu Friedrich Ratzels Gedaechtnis, Leipzig—Saale 1904, s. 237 mapa; Т. Herseni, L'organisation pastorale en Roumanie, „Archives pour la Science et la Reforme Sociales X I I I Année",
Bucarest 1936, s. 1-15.
Dobrowolski, /. с, s. 141.
2

3

4

е

5

BRONISŁAWA

228

KOPCZYŃSKA-IAWORSKA

Temu mało znanemu reliktowi dawnej gospodarki pasterskiej chcieliśmy poświęcić
ten przyczynek .
Na Śląsku właściciele pastwisk i owiec wiosną organizują szałasy. Na ogólnym
zebraniu wybierają spomiędzy siebie gospodarza zwanego sałasznik, który obowią­
zany jest znaleźć i umówić pasterzy, kontrolować pracę na szałasie, pilnować podzia­
łu sera itd. Do niego też należy ustalenie dnia wyjścia na szałas. W dniu tym, zwykle
w połowie maja, odbywa się mieszanie owiec. Gospodarze przyprowadzają je na
pastwisko i ustalają tam podział i kolejność odbierania sera oraz podział kosztów
związanych z prowadzeniem wspólnej gospodarki .
Okres wypasu na szałasach śląskich obejmuje 19—20 tygodni, kończąc się w dru­
giej połowie września. W dniu rossadu, zazwyczaj na św. Michała (29 IX), gos­
podarze przychodzą na szałas i zabierają swoje owce do wsi. Tutaj pasą się one na
gruncie, czyli na polach ornych, z których uprzątnięto plony. Przez noc owce stoją
w stajni lub w owczarni.
Nadchodzi zima, śnieg i mrozy uniemożliwiają wypas koło domu. Małe zasoby
siana nie starczą do wiosny. Wobec tego gospodarze po Wszystkich Świętych wysy­
łają pasterzy z owcami na doły. Pasterze biorą owce od kilku gospodarzy
(ok. 100—150 sztuk). Rozpoczyna się jesienna wędrówka.
Dzisiaj wypasają na ogół pasterze zawodowi zatrudnieni latem na szałasach.
Przed czterdziestu laty byli to często synowie gospodarzy, którzy paśli przede
wszystkim owce własne. Bogatsi gospodarze, gdy nie mieli syna, najmowali do
owiec owczarza. Umowy z pasterzami zawierali po Nowym Roku. Za swą pracę
dostawał on wynagrodzenie roczne unormowane tradycją: od każdych 10 wypasa­
nych owiec jednego baranka, oprócz tego wełnę z jednej owcy (owce strzyże się
na Śląsku dwa razy do roku), 2 siągi sukna (jedną jasnego na spodnie, tzw. wałaszczioki, i jedną ciemnego na gunię), 2 koszule, 2 pary kierpców i wyżywienie. Owczarz
zajmował się owcami przez cały rok, a za okres letni, kiedy był z owcami na szałasie,
dostawał dodatkowo ser, podobnie jak i pasterze najęci do pracy na szałasie tylko
w sezonie letnim. Obecnie służących nie ma i pasterzowi idącemu na doły płaci
się za wypas po 25 zł od owcy.
Przed ostatnią wojną z Wisły wędrowali owczarze do wsi: Godziszów, Kostkowice, Wilamowice, pow. Cieszyn, i do Pawłowic, pow. Pszczyna. Z Brennej
6

7

8

6

Wędrówki pasterskie znane z tradycji opisałam m. in. w pracy Gospodarka pasterska w Bes­
kidzie Śląskim, „Prace i Materiały Etnograficzne", t. 8 - 9 , Łódź—Lublin 1950—1951, s. 248-250;
ponadto część materiałów z terenów polskich dał w swym artykule J. Śtika, Salasnické zimovani
dobytka na TéSinsku, „Radostna zeme", t. 11: 1959 nr 2, s. 33 — 37.
Wyprodukowany na szałasie ser dzieli się pomiędzy gospodarzy przede wszystkim w stosunku
proporcjonalnym do ilości oddanych na szałas owiec. Owce na szałasie pasą i doją wynajęci owcza­
rze. Oni też wyrabiają sery przy pomocy gospodarzy. Pasterze za swoją pracę otrzymują ser w okreś­
lone dni tygodnia. Dokładny opis organizacji i gospodarki pasterskiej na Śląsku znajdzie czytelnik
w cytowanej powyżej pracy autorki.
8 Siąga = 1,74 m.
7

229

WĘDRÓWKI P A S T E R S K I E W B E S K I D Z I E ŚLĄSKIM

Rybnik
Żory

t

Г»
г*

О

4>

PASTERSKIE WEDROVKI
ZIMOWE
Skala

—.«"*^Г.

1=400 000

kierunek wedrdwki
granica państwa
grgnica województwa

<í¿T• Jaworrunket
vi
2ŁL

Ryc. 1. Марка pasterskich wędrówek zimowych

do Pawłowic, do Wielkich Kończyc i Strumienia, pow. Cieszyn, oraz do Jaworza
i Jasienicy, pow. Bielsko. Z Ustronia chodzono również do Pawłowic. W roku
1958 stada z Wisły wypasano koło Pawłowic, z Brennej w Górkach koło Skoczowa
i w Ligocie, pow. Bielsko, a z Ustronia w Dębowcu na zachód od Skoczowa (ryc. 1).
Przed I wojną światową pasterze z Wisły i Brennej chodzili aż za Cieszyn do
Tosonovic i Michalkovic w dzisiejszej Czechosłowacji.
Obecnie owce wypasane są na folwarkach państwowych (PGR) i na terenach

230

BRONISŁAWA

KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

prywatnych. Wypasa się je na łąkach, a w niektórych latach również na wybuja­
łych oziminach.
Jak opowiadają starzy gazdowie, przed i zaraz po I wojnie za wypas prawie
nic się nie płaciło: „jeszcze gospodarze sami się napraszali", bo owce użyźniały
im pola. Potem dulocy zmądrzeli. Obecnie żądają wynagrodzenia, a niekiedy prze­
ciwni są wypasowi, mówiąc, że „owce więcej wydepcą, niż jest z nich pożytku".
Wynagrodzenie za wypas uiszcza się zwykle w naturze: 1 uorstew, czyli ostrzewka
do siana, od owcy (Brenna), czasem drzewo na opał (w górach jest go pod dostat­
kiem), grzyby, trochę wełny lub sukna.
Pasterz z owcami wyrusza w drogę wczesnym rankiem, często przed wschodem
słońca, i po 5—8 godzinach marszu dochodzi do miejsca przeznaczenia. Na pierwsze
dni pobytu w dolinach zabiera ze sobą pożywienie, a potem co tydzień dowożą
mu ze wsi chleb i omastę. Owce wypasa się cały dzień, a na noc zamyka się je do
szopy należącej do gospodarstwa, na którego terenie odbywa się wypas. Pasterz
śpi razem z nimi. Czasem przyjdzie tak zła pogoda, że nie można wyjść na pastwisko,
i wtedy trzeba owce dokarmiać na miejscu zakupionym sianem.
Wypas jesienny trwa przeciętnie do Nowego Roku. Potem stada wracają do
swoich rodzinnych wsi, przy czym dawniej zostawały we wsi tylko kilka dni i każdy
z właścicieli odprowadzał swoje owce w góry na zimowisko. Zimowiskiem nazy­
wano polany, na których stały szopy. Były one zbudowane z drzewa, o konstrukcji
węgłowej, kryte gontem. Szopa nie miała podłogi, a na powale pod dachem zma­
gazynowane było siano zebrane latem. Zimarki zachowały się do dziś w Brennej
na Równicy, Skałce i Bukowym Groniu oraz w Ustroniu na Małej Czantorii.
W Wiśle, Istebnej i Jaworzynce polany, na których dawniej były zimowiska,
w miarę przyrostu ludności zostały zamieszkane na stałe. We wsiach tych żywa jest
jeszcze pamięć o zimowaniu na polanach, np. w Wiśle na Czarnym .
Owce zostawia się na polanie same. Codziennie rano od 9 godziny pasterz
doglądający odwiedza je i pozostaje z nimi do zmroku. Ściele owcom świeżą ściółkę,
daje im siano i sól. Jeżeli pogoda dopisuje, wygania je przed szopę i karmi na śniegu
gałęziami świerka i jodły . Czasem pędzi owce do pobliskiego lasu, gdzie skubią
borownik czy obgryzają jałowce. Po nakarmieniu i napojeniu owiec pasterze wra­
cają do domu.
Ciężka praca rozpoczyna się około marca, gdy owce zaczynają się kocić. W naj­
gorszym okresie pasterz zostaje na zimowisku przez parę dni. W tym samym czasie
kończy się siano i pasterze przygotowują się do powtórnego zejścia w doliny, na
tak zwane jarowisko. W opustoszałych szopach pozostaje nawóz, którym na wiosnę
użyźnia się łąkę na polanie.
9

10

» Wiemy również, że jednym z powodów zbudowania w 1720 r. kościoła parafialnego w Isteb­
nej był fakt, iż dotychczasowy kościół w Jabłonkowie był bardzo daleko od wsi i „czeladź, miesz­
kająca latem i zimą przy owcach w głębokich lasach, całe lata pozostaje bez spowiedzi i komunii
świętej" — J. Londzin, Kościoły drewniane na Śląsku Cieszyńskim, Cieszyn 1932, s. 112.
We wsi suszono dawniej na paszę zimową dla owiec gałązki lipy, buka i jesionu {jasienia).
1 0

WĘDRÓWKI P A S T E R S K I E W B E S K I D Z I E ŚLĄSKIM

231

Droga cięższa jest teraz niż na jesieni. Przy schodzeniu z polany pasterz idzie
przodem ubijając śnieg. Pomaga mu gospodarz, który zagania jagnięta, najmłodsze
trzeba nieść. Obecnie po wyjściu ze wsi jagnięta często wiezie się na wozie, dawniej
musiały iść same. Jagnię 3- lub 4-dniowe mogło przejść i dziesięć kilometrów, lecz
co robić, jak owca zaczęła się kocić w drodze? Całe stado zatrzymywało się, a owczarz
odebrawszy od matki jagnię nieraz całymi kilometrami musiał je nieść na rękach,
zawinięte przed zimnem w gunię. Ze względu na dodatkowe trudności z jagnię­
tami stada na wiosnę są o połowę mniejsze niż na jesieni.
Po dojściu do celu w wynajętej szopie odgradza się jagniętom córek, gdzie
spędzają dnie. Pośrodku córka stawia się im jasiołka z sianem, a tylko w nocy
dopuszczane są do matek. Zwykle też za wiosenny wypas płaci się barankami.
Od 50 wypasanych owiec daje się jedną lub dwie sztuki.
Owce wracają do wsi z końcem kwietnia, gdy zbliża się pora wyjścia na szałas.
W zimie 1958 r. z Wisły i Brennej poszło na doły około 10 stad owiec. Z Brennej
i Ustronia jeszcze 15 gospodarzy zimowało swe owce w górach.
Pasterze zajmujący się wypasem zaledwie kilka tygodni w roku spędzają w nor­
malnych warunkach w domu. Coraz trudniej, zwłaszcza wśród młodzieży, znaleźć
amatora takiego życia. Wydaje się więc, że najdalej za kilka lat zaginie ta ostatnia
pozostałość archaicznych wędrówek pasterskich.

Bronisława Kopczyńska-Jaworska
L E S MIGRATIONS PASTORALES DANS L E B E S K I D SILÉSIEN
Resume
L'article explique le phénoméne peu connu chez nous des migrations pastorales hivernales
dans le Beskid Silésien. Cette coutume est pratiquée encore de nos jours dans des pays o u l'économie pastorale continue á jouer un rdle dominant, comme par exemple dans certaines contrées
de la Roumanie.
E n Pologne, aux premiers temps de la colonisation valaque, les patres avaient également la
coutume de descendre en hiver avec leurs troupeaux des hautes alpes vers les lointaines contrées
subcarpatiques. De longues années ont passé depuis, faisant graduellement disparaltre oes migra­
tions; aujourd'hui elles ont completement cessé, exception faite pour la seule province silésienne
de Cieszyn o u elles ont survécu jusqu'á nos jours.
L'auteur nous informe sur l'extension actuelle du territoire de la désalpe hivernale, elle nous
donné une caractéristique concise du terrain d'hivernage et met beaucoup de lumiere intéressante
sur les formes d'organisation des migrations pastorales.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.