http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/440.pdf
Media
Part of Gospodarka i tzrebież żarowa w Karpatach Polskich w XIX i XX w./ ETNOGRAFIA POLSKA 1961 t.5
- extracted text
-
S T U D I A
ANNA
I
M A T E R I A Ł Y
KOWALSKA-LEWICKA
GOSPODARKA I TRZEBIEŻ ŻAROWA W KARPATACH
POLSKICH W X I X I XX WIEKU. UPRAWA KRZYCY
I. WSTĘP
Problem gospodarki żarowej interesował od dawna naszych historyków. Liczni
autorzy z końca XIX i początku XX w. omawiali go w łączności z zagadnieniami
dotyczącymi osadnictwa i początków rolnictwa . W ostatnich kilkunastu latach
zyskał jeszcze na znaczeniu w związku z pracami milenialnymi. Zwłaszcza pod
stawy gospodarcze kształtowania się naszej organizacji państwowej, a tym samym
prymitywne formy rolnictwa, znalazły wielu badaczy spośród historyków kultury
materialnej. Wypowiadali się w tej sprawie archeologowie i historycy gospodar
czy, starając się zrekonstruować sposoby uprawy roli w Polsce w okresach daw
niejszych i przede wszystkim w okresie wczesnego średniowiecza . Mniejsze zain1
2
1
Por. np. O. Balzer, O zadrudze słowiańskiej, „Kwartalnik Historyczny", t. 13: 1899, s. 250
(w oparciu o dokumenty występuje przeciw teorii powszechności gospodarki żarowej — artykuł
polemiczny); tenże, Narzaz w systemie danin książęcych pierwotnej Polski, Lwów 1928, s. 130-131,
164-165; F . Bujak, Studia nad osadnictwem Małopolski, Rozprawy P A U , Wydz. Hist.-Fil., t. 47:
1905, s. 221; R. G r ó d e c k i , Książęca włość trzebnicka na tle organizacji majątków książęcych
w Polsce w XII wieku, „Kwartalnik Historyczny", t. 27: 1913, s. 51 (mówi o łazękach: „łazęki
to nie tyle klasa społeczna, ile zawodowa, rolnicy-koczownicy, za pomocą wypalania lasu przy
gotowujący grunt pod uprawę zboża"); K . P o t k a ń s k i , Podhale, [w:] Pisma pośmiertne, t. 1,
Kraków 1922, s. 351-358; tenże, Puszcza radomska, tamże, s. 181-182; J. R o s t a f i ń s k i , O pier
wotnych siedzibach i gospodarstwie Słowian w przedhistorycznych czasach, Kraków 1908, s. 17, 18,
i inni.
K . G o d ł o w s k i , Źródła archeologiczne do dziejów rolnictwa w Polsce, „Studia z dziejów
gospodarki wiejskiej", t. 3: 1960, s. 73-201; W. Hensel, Historia kultury materialnej dawnej Sło
wiańszczyzny, Poznań 1951, s. 15-21 nn.; tenże, Słowiańszczyzna wczesnośredniowieczna. Zarys
kultury materialnej, Poznań 1952, s. 12-40; J. Kostrzewski, Kultura prapolska, Poznań 1947,
s. 27-29; H . Ł o w m i a ń s k i , Podstawy gospodarcze formowania się państw słowiańskich, Warszawa
1953 (szczególnie rozdz. 5: Rolnictwo wypaleniskowe i orne, s. 138-178; tamże bogata bibliografia
zagadnienia); tenże, Podstawy gospodarcze i społeczne powstania Państwa Polskiego i jego rozwoju
do początku XII wieku, referat wygłoszony na Sesji milenialnej w Warszawie W czerwcu 1960, tekst
powielony, s. 59; K . Tymieniecki, Ustrój społeczno-gospodarczy wczesnej doby piastowskiej,
2
ANNA KOWALSKA-LEW1CKA
102
3
teresowanie okazują współcześni badacze dla czasów nowożytnych . Stosunkowo
najrzadziej zabierali tu głos etnografowie, mimo że właśnie oni posiadają bez
pośredni wgląd w obecny stan tradycyjnego rolnictwa.
Zanim przejdziemy do właściwego tematu naszej rozprawy, do omówienia
gospodarki żarowej występującej na terenie Karpat Polskich w ostatnich mniej
więcej stu latach, postaramy się sprecyzować, co rozumiemy pod tym pojęciem.
Jakkolwiek już Moszyński w Kulturze ludowej Słowian wyraźnie odgraniczył gos
podarkę żarową, którą nazwał „jednopolową leśną", od trzebieży żarowej , nie
mniej do ostatnich lat niektórzy autorzy mieszają oba pojęcia, cytując jako do
wody przetrwania gospodarki żarowej dokumenty świadczące jedynie o trzebieniu
lasu przy użyciu ognia .
Najbardziej istotna różnica pomiędzy trzebieżą a gospodarką żarową polega
na ich odmiennej funkcji. Obie one posługują się wypalaniem lasów czy zarośli,
ale w wypadku trzebieży główną funkcją spalania jest usunięcie drzew lub krze
wów celem uzyskania wolnej przestrzeni, bez względu na to, jak ta wolna prze
strzeń będzie w przyszłości użytkowana — czy stanie na niej dom, czy zostanie wy
robiona na stale uprawne pole, na łąkę kośną lub polanę pasterską względnie
zostanie tylko czasowo wykorzystana pod uprawę, po czym ponownie zarośnie
lasem. Natomiast funkcją gospodarki żarowej jest nie tylko oczyszczenie z roślin,
ale przede wszystkim użyźnienie ziemi dzikiej pod uprawę popiołem ze spalonych
4
5
„Sprawozdania z posiedzeń PAU", t. 50: 1949, s. 98; tenże, Ziemie polskie w starożytności. Ludy
i kultury najdawniejsze, Poznań 1951, s. 720; tenże, Początki państw słowiańskich w naświetleniu
gospodarczym, „Roczniki Dziejów Społecznych i Gospodarczych", t. 16: 1954, s. 31-38 (praca
polemiczna na marginesie wyżej cytowanej książki Łowmiańskiego); J. Wielo wiej ski, Zagad
nienie przełomu w technice uprawy roli w pierwszym tysiącleciu n. e. na ziemiach polskich, „Kwartalnik
Historii Kultury Materialnej", t. 3: 1955 z. 1, s. 153-165 (w dużej mierze polemika z Łowmiańskim).
Z Henslem zwłaszcza i z Łowmiańskim polemizuje W. Hejnosz, Zagadnienie gospodarki żarowej
w Polsce średniowiecznej, „Etnografia Polska", t. 3: 1960, s. 218-228.
Gospodarką żarową w okresie nowożytnym zajął się przede wszystkim J. Broda, Gospo
darka zrębowo-wypaleniskowa w Beskidzie Żywieckim, „Slavia Antiqua", t. 3: 1951/52, s. 209-288;
tenże, Chłopskie karczunki wypaleniskowe na Żywiecczyźnie w okresie gospodarki folwarcznej,
„Wierchy", t. 24: 1955, s. 19-42.
„Zwykle towarzyszy tej gospodarce ... żarowa, czyli łazowa, technika trzebieży lasu i stąd
wspomniana gospodarka bywa nazywana w polskiej literaturze naukowej żarową lub łazową.
Nie należy jednak zapominać, że używając w tym znaczeniu ostatnich nazw mieszano dwie rzeczy
najzupełniej różne: system użytkowania ziemi dzikiej utożsamiano z techniką trzebieży" (K. Mo
szyński, Kultura ludowa Słowian, cz. 1, Kraków 1929, s. 139). Na różnicę pomiędzy gospodarką
a trzebieżą żarową zwraca również uwagę Łowmiański w krytyce Niederlego, który jego zdaniem
„nie wyodrębnił wyraźnie dwóch zagadnień: oczyszczania lasów pod stałą uprawę orną oraz
przysposobienia gruntów zalesionych w celu czasowej (jednorazowej lub dwurazowej) uprawy..."
( Ł o w m i a ń s k i , op. cit., s. 140). Por. również Wielowiejski, op. cit., s. 153; Hejnosz, op. cit.,
s. 226.
5 Por. np. Broda, /. c. Na mieszanie przez autora gospodarki zrębowo-wypaleniskowej
(czyli żarowej) z systemem karczunku przy użyciu ognia zwrócił już uwagę w swej recenzji tej pracy
T. L a l i k w „Kwartalniku Historii Kultury Materialnej", t. 1: 1953 nr 1-2, s. 236-237.
3
4
GOSPODARKA I TRZBIEŻ ŻAROWA W KARPATACH POLSKICH
103
na tym miejscu roślin. Wiąże się ona nierozerwalnie z trzebieżą żarową, jednakże
funkcjonalnie jest od niej odmienna.
Popiół zasila glebę zaledwie na kilka lat, po których upływie ziemia jałowieje,
a plony stają się coraz uboższe; konsekwencją więc tego systemu nawożenia jest
opuszczanie po pewnym czasie uprawnych terenów.
Stosunkowo najczęściej spotyka się zarówno w przekazach historycznych, jak
i w relacjach informatorów wiadomości o trzebieży żarowej i czasowym wyko
rzystaniu wypalonej przestrzeni pod uprawę głównie zbóż, po czym po wyczer
paniu się ziemi zasilonej popiołem zamienia się ją na pastwisko, czy nawet na pole
orne wzięte pod regularną uprawę. Bardzo też często formę tę uważa się za „gos
podarkę żarową", podczas gdy zgodnie z podaną wyżej definicją jest to trzebież
żarowa, i tylko pierwsze lata eksploatacji nowej bezleśnej przestrzeni przypominają
technikę stosowaną w gospodarce żarowej.
II. GOSPODARKA ŻAROWA
Gospodarka żarowa od wielu stuleci (jeśli nie od tysiącleci) przestała być re
prezentatywna dla ziem polskich ; spotyka się ją jednak obok gospodarki pole
gającej na trwałym użytkowaniu pól (systemem dwu- i trójpolówki oraz później
płodozmianowym), zwłaszcza na obszarach leśnych trudno dostępnych i szczegól
nie nieurodzajnych. Ponieważ Karpaty spełniają wszystkie te warunki, tutaj właśnie
przechowały się wyraźne jej ślady. Znamy stąd trzy formy gospodarki żarowej:
klasyczną, polegającą na wypalaniu wysokopiennego lasu, wykorzystywanie do
gospodarki żarowej wyrębów leśnych oraz najczęściej stosowaną i do dziś żywą
formę uzyskiwania nawiezionej ziemi przez spalenie zarośli.
Wypalanie wysokopiennego lasu. Wypalanie wysokopiennego lasu dla
jednorazowego nawiezienia i krótkotrwałej uprawy kawałka powstałej tam roli jest
nam znane głównie ze źródeł pisanych. Jedyny bodaj pełny przekaz dotyczący
Karpat podaje Kubijowicz . O tym typie gospodarki w początkach XIX w., co
prawda nie w Karpatach, lecz w Puszczy Radomskiej, mówi Potkański . Wia6
7
8
6
Por. Ł o w m i a ń s k i , op. cit., s. 140; Hejnosz, op. cit., s. 220.
Opis, jak wynika z kontekstu, odnosi się do X I X w.: „Las karczowany jesienią zostawiano
przez zimę i wiosnę, ażeby drzewo wyschło, latem palono je i siano jesienią żyto ozime. Na użyź
nionej w ten sposób glebie zbierano plony przez trzy lata, po czym wykopywano zbutwiałe pnie
drzew, palono je znowu i uprawiano rolę, jak przedtem. Po ponownym wyjałowieniu ziemi pozo
stawiano ją odłogiem i zamieniano na pastwisko. Niekiedy jednak obszar ów zarastał na nowo
i wówczas był od czasu do czasu ścinany, palony i używany jako rola... Ten pierwotny system
gospodarczy panował powszechnie w całych południowych i środkowych Bieszczadach, mniej
w obszarze rusztowym" (W. Kubijowicz, Życie pasterskie w Beskidach Wschodnich, Kraków
1926, s. 18-19).
8 Relacja o wsi Jedlnia w Radomskiem. Nie dotyczy ona co prawda Karpat, ale tłumaczy
niektóre zjawiska bardzo fragmentarycznie zachowane w tradycji karpackiej, jak np. warunki,
na jakich wielka własność godziła się na wyrąb lasu: „... na zachód od wsi w drobnych i niere7
ANNA KOWALSKA-LEWICKA
104
domości o wypalaniu wysokopiennego lasu do celów gospodarki żarowej w tra
dycji współczesnej ludności wiejskiej zachowały się już tylko fragmentarycznie.
Wypalanie wyrębów. Pewną specyficzną formą gospodarki żarowej było
wypalanie i krótkotrwałe użytkowanie pod uprawę wyrębów leśnych. Wyglądało
to następująco: po wycięciu lasu i zwiezieniu wartościowego drewna pozostałe na
miejscu wierzchołki drzew, gałęzie, korę i podszycie, po pewnym okresie potrzeb
nym na ich wysuszenie, układano w stosy i palono (na Podhalu do dziś prakty
kowany ten system oczyszczania wyrębu nazywa się „paleniem ślagu"). Popiół
rozrzucano równomiernie po wypalenisku, po czym pomiędzy pozostawionymi
w gruncie pniakami skopywano ziemię kopaczką i w nią siano zboże lub sadzono
ziemniaki. Po 3—4 latach użytkowania wyrębu pod uprawę wypuszczano go po
nownie pod las — sadzono tam młodnik lub, co znacznie częstsze, już z ziarnem
zbóż wysiewano nasiona drzew, które w spulchnionej uprawą ziemi łatwo wscho
dziły. Tego rodzaju gospodarkę" olniczo-leśną uprawiano zwłaszcza w lasach wiel
kiej własności.
Dwór chętnie wydzierżawiał w tym czasie wyręby (najczęściej własnym gajowym
lub robotnikom leśnym, którzy pracowali przy wyrębie lasu) za opłatą pieniężną
lub, co częstsze, za oddanie części plonów, z tym jednak, że prócz wypalania mieli
oni obowiązek zalesienia danego wyrębu. Najczęściej dostarczano chłopom nasiona
drzew, które oni siali zmieszane ze zbożem, przy czym pouczano ich, żeby zboże
żęli wysoko nad ziemią, by nie uszkodzić wschodzących drzewek.
Nie możemy również w tym wypadku mówić o czystej formie gospodarki ża
rowej, jakkolwiek techniki wypalania i użytkowania ziemi były tu typowe — na
tomiast funkcja tych czynności miała charakter mieszany. Z jednej strony chodziło
o użyźnienie popiołem ziemi pod czasową uprawę, z drugiej zaś o oczyszczenie
wyrębu z resztek drzewa, w których mógłby zalęgnąć się kornik, i o spulchnienie
ziemi przez skopanie jej pod zasiew nasion drzew, co wiązało się z racjonalną
gospodarką leśną. Dla właściciela lasu był to więc tylko jeden z elementów pla
nowej gopodarki leśnej , podczas gdy chłopu chodziło o chwilowe, drogą gospo
darki żarowej, powiększenie areału uprawianej ziemi.
Gospodarka żarowa na wyrębach nie jest związana tylko z lasami wielkiej
9
gularnych skrawkach ciągną się tzw. pola czynszowe. Są to polany karczowane przez gospodarzy
jedleńskich wśród lasu pod warunkiem opłaty czynszu, bardzo zresztą nieznacznego, oraz skła
dania dziesięciny snopowej. Każdy karczował je sam i gdziekolwiek mu się tylko żywnie podobało,
„ścinał chOjce i dęby", według słów jednego ze starych gospodarzy jedleńskich, palił to drzewo
i obsiewał... Na spalenisku siano, dopóki się tylko rola nie wypleniła, przez cztery do pięciu lat
na przemian żyto i tatarkę, a potem zostawiano ziemię odłogiem przez lat kilka ... Częstokroć
zdarzało się, że po kilku latach taką polanę porzucano tak, iż las znowu odzyskiwał swe prawa
i porastał na nowo" ( P o t k a ń s k i , Puszcza Radomska, s. 181).
Jak dalece ten typ wtórnej, że ją tak nazwiemy, gospodarki żarowej związany był z metodą
uprawy lasów, niech świadczy praca Kaweckiego z 1939 г., gdzie opisany jest sposób gospodarki
na wyrębie, jako aktualnie stosowany przez zarząd lasów Żywiecczyzny; W. Kawecki, Lasy
Żywiecczyzny, ich teraźniejszość i przeszłość, Kraków 1939, s. 79.
9
GOSPODARKA 1 TRZEBIEŻ ŻAROWA W KARPATACH POLSKICH
105
własności. Na całym terenie północnych stoków Karpat stosowana była przez
chłopów na wyrębach w ich własnych lasach — co więcej, podczas kiedy wielka
własność zaprzestała tych praktyk po drugiej wojnie światowej, chłopi mimo za
kazu władz stosują ją sporadycznie do dnia dzisiejszego.
Wypalanie z a r o ś l i . Olbrzymia większość materiałów etnograficznych zebra
nych drogą wywiadu i obserwacji dotyczy już tylko wypalania zarośli znajdują
cych się najczęściej na jałowych terenach górskich poza granicą gruntów stale
uprawianych . Ciekawy opis zamieszcza Bujak w swej monografii wsi Żmiąca .
Ten typ gospodarowania polegał na wypalaniu pewnego terenu zarośniętego krze
wami dla użyźnienia ziemi popiołem i oddania jej na pewien krótki czas pod upra
wę, aby następnie pozostawić odłogiem, dopóki nie zarośnie na nowo. Nie należy
on bynajmniej do odległej przeszłości; spotkać go można w ostatnim stuleciu,
aż po dzień dzisiejszy, wzdłuż całego pasma Karpat Polskich: od Beskidu Śląs
kiego po Bieszczady. Wyjątek stanowi tu Podhale, gdzie gęste zaludnienie zlikwi
dowało wszelkie nieużytki nadające się do tego rodzaju gospodarki. Ale i tu od
czuwano potrzebę dodatkowych, nawiezionych bez użycia obornika gruntów,
wynajmowano więc z końcem XIX w. nieużytki na Orawie, po czym górale kar
czowali je, wypalali i zasiewali na nich krzycę z owsem. Po dwu latach uprawy
pole porzucali, aby zarosło ponownie krzewami .
10
11
12
Gospodarka ż a r o w a na tle s t o s u n k ó w ekonomicznych X I X i X X w .
Z gospodarką żarową wiążą się zarówno ciekawe techniki trzebieży żarowej, o któ
rych mowa będzie niżej, jak również archaiczne formy uprawy ziemi i roślin. Roś
linami najsilniej w Karpatach związanymi z tym typem gospodarki były do po
czątku XIX w. owies i jęczmień, od tego zaś czasu miejsce ich zajął rodzaj żyta
ozimego, zwany krzycą, które omawiamy oddzielnie.
Jakkolwiek gospodarka żarowa nie odgrywała ważniejszej roli w całokształcie
gospodarki wiejskiej, przecież przynajmniej w pierwszej połowie X I X w. była
jeszcze częściowo włączona w stały cykl czynności gospodarczych. Wiązało się
1 0
Materiały dotyczące gospodarki żarowej na nieużytkach porosłych zaroślami zebrałam
z terenu całych Karpat Polskich, zarówno drogą badań własnych prowadzonych w latach 1951¬
-1959, jak też korzystając z materiałów udzielonych mi uprzejmie przez innych badaczy (materiały
prof. R. Reinfussa, mgr T. Marszewskiego, Polskiego Atlasu Etnograficznego i innych), wreszcie
z relacji pracowników Wydziałów Rolnictwa przy Powiatowych Radach Narodowych w Nowym
Targu i Nowym Sączu. Stan obecny znajduje pełne potwierdzenie w niedalekiej przeszłości. Por.
mat. rękopiśmienne z Beskidu Śląskiego z okr. międzywojennego R. Reinfussa oraz publikacje:
R. Reinfuss, Łemkowszczyzna. Opt etnograficzny, „Wierchy", t. 14: 1936, s. 11; tenże, Ze
studiów nad kulturą materialną Bojków, odb. z „Rocznika Ziem Górskich", 1939, s. 31. Z przeło
mu X I X i X X w. znajdujemy materiały w pracach: F . Bujak, Żmiąca, wieś powiatu limanowskiego.
Stosunki gospodarcze i społeczne, Kraków 1903, s. 76-77; M. Dobrski, Nowiny i ich uprawa, [w:]
Encyklopedia rolnicza, t. 8, Warszawa 1899, s. 57-63.
11 Bujak, /. c.
1 2 Relacja z Cichego, pow. Nowy Targ, z. 1955 г., dotycząca pierwszej ćwierci X X w. Mat.
własne.
ANNA KOWALSKA-LEWICKA
106
to z ogólną sytuacją ekonomiczną chłopa i z ówczesnym sposobem gospodarowa
nia na roli. W tym czasie na wsi polskiej wiedza rolnicza stała jeszcze stosunkowo
bardzo nisko. Płytka orka w zagony, rzadkie stosowanie podorywki itd. sprawiały,
że wydajność pól była mała, a więc dla wyżywienia jednej rodziny potrzebny był
obszar wielokrotnie większy niż obecnie. Ludność biedna cierpiała więc na stały
brak ziemi. Równocześnie stosunkowo niskie pogłowie bydła, które w początku
XIX w. było w Karpatach jedynym dostarczycielem nawozu (rośliny paste
wne i nawozy sztuczne nie są tam wtedy znane), sprawiało, że chłopi zamożni
nie mogli nawieść, a co za tym idzie, uprawić wszystkich swoich pól. Wobec nis
kich jakościowo gleb górskich problem nawożenia stawał się szczególnie ważny.
Powszechny więc w tym czasie był nie tyle głód samej ziemi, co głód ziemi
nawiezionej.
Brak obornika kompensowano ugorowaniem, ale i to nie rozwiązywało w pełni
sprawy, gdyż olbrzymi procent ziemi ornej wyjęty był w ten sposób spod uprawy.
Zresztą ugorowanie stosowano na gruntach lepszych, podczas gdy dla gruntów
jałowych, leżących zazwyczaj na peryferiach wsi, najczęściej na stokach wzgórz
pozbawionych grubszej warstwy próchnicy, okres zwykłego ugorowania nie wy
starczał, by gleba stała się zdatna pod uprawę.
Wobec tej sytuacji jedynym dostępnym dla chłopa sposobem powiększania areału
uprawnej ziemi było nawiezienie jej popiołem spalonych roślin — a więc stoso
wanie gospodarki żarowej.
Wypalanie wysokopiennego lasu jest najbardziej opłacalną formą gospodarki
żarowej, która zapewnia żyzność ziemi na kilka, a nawet kilkanaście lat. Stoso
wanie jej jednak utrudniał fakt, że lasy w większości nie należały do chłopów.
Niemniej jeszcze do końca XVIII w., a w nielicznych wypadkach nawet do po
czątku X I X w. spotykamy się z wypadkami wypalania przez chłopów lasów „ni
czyich", czyli wielkiej własności. Było to najczęściej wypalanie cerchli użytkowa
nych później stale jako pastwiska, łąki leśne, czy nawet pola uprawne, na które
chłopi z czasem otrzymywali nadania lub opłacali z nich czynsze. Zdarzały się
jednak wypadki, że las wypalano tylko dla czasowego wykorzystania wypale
niska systemem gospodarki żarowej .
Gospodarowanie chłopów w lasach wielkiej własności staje się zrozumiałe na
tle stosunków panujących w tym czasie w Karpatach. Dwór, choć doceniał od
dawna wartość lasu , nie umiał go racjonalnie eksploatować ani dostatecznie
13
14
1 3
Por. przyp. 7.
Już w X V I w. Gostomski radzi „Borów, lasów jako oka pilnować..." (por. A. Gostomski,
Gospodarstwo, Biblioteka Narodowa, S. 1, nr 139, Wrocław 1951, s. 23), a po nim i inni ochronie
lasu poświęcają wiele uwagi: por. S. Pawlik, Materiały do dziejów leśnictwa polskiego, odb.
z „Sylwana", Lwów 1922, ss. 14; często jednakże traktują oni las niejako teren eksploatacji drewna,
lecz teren łowiecki.
1 4
GOSPODARKA I TRZEBIEŻ ŻAROWA W KARPATACH POLSKICH
107
strzec przed dewastacją. Przede wszystkim mało rozwinięta byla handlowa eksplo
atacja lasu, a jeśli używano drewna — to głównie na potrzeby własne jako paliwa
do dworskich warsztatów przemysłowych (browary, gorzelnie, kuźnice itd.) .
Jeszcze z końcem XVIII w. na drewno, potasz czy węgiel drzewny eksploatowano
tylko te partie lasu, które leżały w bliskości dróg i spławnych rzek, czyli których
wywóz był łatwy, podczas gdy o lasy położone głębiej, dla eksploatacji niedo
stępne, nie troszczono się zbytnio . I choć wielka własność teoretycznie dbała
0 las , przecież wciąż powtarzają się procesy o nielegalne wytrzebienie i użytko
wanie śródleśnych cerchli, a nadania cerchli nowo wyrobionych spotykamy do
roku 1827 . Świadczy to niezbicie, że mimo zakazów bezprawne trzebienie lasów
trwało niemal do połowy XIX w.
Opisane tu stosunki dotyczą, rzecz prosta, lasów trudno dostępnych, a więc
przede wszystkim lasów górskich, karpackich, lecz w dużej mierze dadzą się roz
ciągnąć na wielkie puszcze nizinne.
Dopiero po uwłaszczeniu chłopów sytuacja ulega radykalnej zmianie. Wielka
własność, przeżywając kryzys na skutek zniesienia pańszczyzny, ratuje swoje finanse
przez sprzedaż drzewa . W tym samym czasie otwierają się rynki zagraniczne
1 rośnie popyt na drewno. Las nabiera teraz wartości, staje się też skrupulatniej
pilnowany, a równocześnie olbrzymie przestrzenie leśne znikają pod uderzeniami
siekier. Zniesienie pańszczyzny kładzie więc ostatecznie kres trzebieży, a tym sa
mym gospodarce żarowej w lasach na terenie Galicji.
W tym mniej więcej czasie upowszechnia się w Karpatach gospodarka żarowa
na wyrębach leśnych. Słyszymy o niej już w pierwszej ćwierci XIX w., ale dopiero
w związku z popytem na drewno od połowy XIX w. znajduje ogólne zastosowa
nie. Została ona wprowadzona przez wielką własność w związku z racjonalną gos
podarką leśną.
Jej propagowanie wiąże się również z ogólną sytuacją w rolnictwie. W trzeciej
ćwierci XIX w. powstaje koniunktura na zboże, wynikająca ze zwiększenia się
15
16
17
18
19
1 5
J. Topolski, Gospodarstwo wiejskie w dobrach arcybiskupstwa gnieźnieńskiego od XVIwieku, Poznań 1958, s. 350-351.
Kawecki, op. cit., s. 112.
Kawecki przytacza dokumenty z nadaniami hal z lat 1762, 1795 i 1839, gdzie znajdujemy
wyraźne zastrzeżenie, że np. szalaśnicy „lasu cerchlić, wycinać, palić, wyrabiać ... nie powinni"
pod surowymi karami (Kawecki, op. cit., s. 13), z czego wynika, że takie rzeczy się zdarzały.
Broda, op. cit., przytacza cały szereg procesów, z których wynika, że chłopom niejedno
krotnie udawało się nie tylko wyrobić, ale też przez dłuższy czas użytkować nowe grunty bez wiedzy
nadzoru leśnego (np. akta z 1789 г., s. 274 nn.). O przyrobiskach, a nawet nowych cerchlach czy
tamy jeszcze w nadaniach z lat 1804, 1810, 1827, s. 264-265; por. także F . P o p i o ł e k , Historia
osadnictwa w Beskidzie Śląskim, Katowice 1939, s. 28.
Dobrski, op. cit., s. 57.
-XVIII
1 6
1 7
1 8
1 9
ANNA KOWALSKA-LEWICKA
108
liczby ludności, podniesienia stopy życiowej, co pociągnęło za sobą zwyżkę jego
cen . Starano się więc obsiewać jak największe obszary, a dwór pobierając od
chłopów uprawiających wyręby opłatę w plonach, czyli w ziarnie, ciągnął z tego
pokaźne zyski.
Jak więc widzimy, gospodarka żarowa na wyrębach nie jest, w ścisłym tego sło
wa znaczeniu, ludowa, gdyż inicjatorem i propagatorem tego systemu były warstwy
tzw. oświecone. Równocześnie jest ona w pewnym sensie wynikiem koniunktury
na drzewo i na zboże w drugiej połowie X I X w.
Gospodarka żarowa zarówno w lesie, jak i na wyrębie uzależniona była od
wielkiej własności, do której las należał. Natomiast naprawdę chłopska była trze
cia jej forma — wypalanie na gruntach dworskich zarośli (jakkolwiek do począt
ków XIX w. stosowane było również przez wielką własność).
Ma ona tradycję równie starą, jak wypalanie wysokopiennego lasu, a stoso
wana była znacznie powszechniej niż tamta. Jej przyczyny ekonomiczne, jak też
przyczyny innych form gospodarki żarowej, leżą w omówionym powyżej niedo
borze nawozów. Wypalanie lasu wysokopiennego było jednak już w XIX w. nie
mal niemożliwe; wypalanie wyrębów, choć częste, uzależnione było od wielkiej
własności, natomiast wypalanie zarośli przez chłopa na jego własnych gruntach
uzależnione było wyłącznie od jego woli i planu gospodarczego i dlatego stano
wiło istotny czynnik jego gospodarki.
Jak dalece tego typu gospodarka żarowa była rozpowszechniona wśród chłopów,
świadczy wiadomość podana przez Bujaka: „Za czasów pańszczyźnianych, w ubieg
łym jeszcze wieku, prawie każdy gospodarz w Żmiącej i okolicy uprawiał w ten
sposób (chodzi w tym wypadku o wypalanie nieużytecznych krzewów — przyp.
mój) część swego pola pokrytego zaroślami..."
Jak więc widzimy, gospodarka żarowa była wynikiem, a równocześnie jedynym
sposobem zapobieżenia niewystarczającej ilości nawozu. Dlatego też, w każdym ra
zie do połowy X I X w., włączona była w normalną gospodarkę chłopską głównie
w formie wypalania zarośli. Jej znaczenia gospodarczego, choć było niewielkie, nie
da się jednak pominąć. Zmniejsza się ono co prawda z czasem, niemniej w naj
bardziej zacofanych częściach Karpat spotkać ją można sporadycznie do dziś.
Zależność gospodarki żarowej od ilości nawozu widać najlepiej w korelacji jej
zaniku z pojawieniem się na wsi karpackiej nawozów sztucznych z końcem X I X w.
i upowszechnianiem ich z początkiem X X w. W tym czasie z jednej strony gwał
townie zanika ugorowanie, z drugiej wypalanie zarośli i wyrębów.
W ostatnich kilkudziesięciu latach obserwujemy dwa nawroty w stosowaniu
gospodarki żarowej w okresach, kiedy nie można było nabyć sztucznych nawo
zów: w okresie pierwszej wojny światowej i w pierwszych latach po drugiej wojnie
światowej.
20
21
20 Dobrski, /. c.
Bujak, Żmiąca...,
2 1
s. 76, 77.
GOSPODARKA I TRZEBIEŻ ŻAROWA W KARPATACH POLSKICH
109
III. TRZEBIEŻ ŻAROWA
Znacznie częściej od gospodarki żarowej spotykamy — zarówno w przekazach
historycznych, jak i w materiale etnograficznym — trzebież żarową. 1 tu również
występują różne jej formy: od trzebieży wysokopiennego lasu z wariantem, jaki
stanowi wypalanie pojedynczych drzew na skraju polan, poprzez wypalanie zarośli,
po spalanie darni.
T r z e b i e ż ż a r o w a lasu. Rozważania nasze rozpoczniemy od trzebieży ża
rowej, która polega na spaleniu wysokopiennego lasu. W X I X i XX w. formę tę
spotykamy już rzadko. Badania etnograficzne tylko wyjątkowo dostarczają nam
do niej materiałów. Najżywsza o tym tradycja zachowała się w Beskidzie Śląs
kim, skąd pochodzą niezwykle interesujące relacje o procesie trzebieży i wyrabia
nia lasu na pastwiska, polany-łąki i pola orne.
Przykładowo przytoczę tu relację z Istebnej, odnoszącą się do pierwszej połowy
XIX w., zebraną w roku 1954 przez mgr Irenę Nizińską i przeze mnie (informator Jan
Kawulok, ur. ok. 1895 г., przysiółek „do Wojtasia"): „Osada", która potrzebowała
nowych pastwisk, wynajmowała wspólnie koziarza; pracował on za takim wyna
grodzeniem, jak parobek. Koziarzem zostawał, zdaniem informatora, człowiek
odznaczający się specjalnym zamiłowaniem do leśnego życia. Brał on ze sobą do
lasu pięć do sześciu kóz (przydanych mu na ten czas przez gazdów, którzy byli
zainteresowani w wypaleniu lasu), psa, siekierę i kopaczkę i z tym wiosną wyru
szał w puszczę, w miejsce, gdzie miała w przyszłości powstać polana. Tam budo
wał sobie szałas i żywiąc się przez całe lato mlekiem kozim obrąbywał korę więk
szych drzew, mniej więcej na wysokości człowieka. Jesienią wracał do wsi, by
znów wiosną powrócić w to samo miejsce, gdzie zastawał już „suchary", czyli wy
schnięte drzewa. Rozniecał pod nimi ogniska i pilnował ich przez kilka dni, dopóki
ogień nie wdarł się do wnętrza drzewa (bo każde stare drzewo — zdaniem infor
matora — jest wewnątrz spróchniałe). Takie drzewo tliło się przez kilka tygodni,
dopóki nie zwaliło się — „tram" dopalał się już na ziemi. Tym sposobem wielkie
drzewa waliły się same zżarte ogniem, mniejsze wycinał i spalał koziarz. Czego
nie zdołał wyciąć i spalić, odzierał z kory i takie suche drzewa stały latami, do
póki nie powalił ich wiatr. Kiedy po kilku latach koziarz skończył „cierchlenie"
(„cierchlić" — odzierać z kory) i wypalanie drzew, na nowo powstałą polanę,
zwaną teraz „cierchlą", przychodził „owcarz z kierdelem" i budował szałas i ko
szar. Cały czas wolny od zajęć pasterskich owczarz poświęcał na zakładanie ognisk
i wypalanie pozostałych gałęzi i krzewów, a równocześnie poszerzanie bezleśnej
przestrzeni przez wycinanie i wypalanie mniejszych drzew i krzewów na jej brze
gach. Pniaki pozostawały w ziemi. Gdy po kilku czy więcej latach cerchla była
już dostatecznie oczyszczona z krzewów i nie dopalonych pni, a nawóz owczy
dał bujną trawę, na miejsce owiec przychodziły na wypas krowy, zaś „cierchla"
zmieniała nazwę na „polana". Nieraz kilkadziesiąt i sto lat na polanie stał szałas,
dopóki pniaki pozostawione w ziemi nie zgniły tak, że można ją było zaorać i wy-
ANNA KOWALSKA-LEWICKA
110
robić na rolę. Nigdy nie wyrabiano dawniej roli bezpośrednio z lasu — wyma
gałoby to bowiem karczowania wszystkich pniaków i korzeni.
Istnieje tradycja, że w miejscu, gdzie dziś leży wieś Istebna, kiedyś bardzo
dawno osada Bukowiec przysłała swego „koziarza", który wypalił las i stworzył
podwaliny pod przyszłe osiedle ludzkie .
Opowiedziany przez Kawuloka, a żywy jeszcze z początkiem X I X w. sposób
wyrabiania gruntów użytkowych w lasach „niczyich" stanowi bardzo ciekawy
i zarazem pełny dokument tej techniki.
Wypalanie drzew na granicy polan. Trzebież wysokopiennego lasu na
leży do okresu poprzedzającego racjonalną gospodarkę leśną; natomiast jej wariant,
polegający na spalaniu drzew rosnących już w „pańskim" lesie, ale na granicy
chłopskich polan, choć uprawiany także i dawniej, nasila się w drugiej połowie
XIX w., w chwili, kiedy nie można już było myśleć o wyrabianiu cerchli, z po
wodu zmniejszenia się powierzchni lasów i ściślejszej nad nimi kontroli, a równo
cześnie kiedy na skutek wykupu serwitutów chłopom zabroniono pasienia w la
sach. Same polany i hale nie mogły wyżywić takiej ilości inwentarza co lasy —
chłopi zaczęli więc te polany poszerzać w sposób nielegalny. W tym celu rozniecali
ogniska na ich brzegach, aby przy tej okazji — na pozór przypadkowo — spłonęły
zarośla i większe drzewa. W ten sposób granice polan przesuwano w głąb lasu;
a ponieważ miały one kształt nieregularny, niewielkie zmiany mogły łatwo pozo
stać niezauważone.
22
23
Ustalenie granic leśnych, które np. w dobrach żywieckich nastąpiło w 1876 r . ,
ograniczyło poszerzanie polan kosztem lasów, ale go nie zlikwidowało, gdyż po
dobne wypadki można obserwować do dnia dzisiejszego.
T r z e b i e ż ż a r o w a krzewów. Trzecią formą trzebieży żarowej jest stosowane
do ostatnich czasów uzyskiwanie łąk i ziemi ornej przez wypalanie krzewów i za
rośli porastających nieużytki, zazwyczaj na granicy gruntów uprawnych i lasów.
Proces oczyszczania pola z krzewów wygląda następująco: w pierwszym roku
w ciągu lata mniejsze krzaki wyrywa się rękami, większe obwiązuje łańcuchami
i zaprzęga konie, które wyrywają je wraz z korzeniami. Po wysuszeniu chrust
ułożony w kupy spala się na miejscu. Następnie kopaczką wyostrzoną na osełce, tzw.
na Śląsku pniówką, „skopuje się chraści", czyli zrywa poszycie: krzaki borówek,
wrzosy itd. Wyrwane z ziemi schną do następnego roku, po czym pali się je na
wiosnę, ziemię wraz z popiołem skopuje ręcznie kopaczką i w taki świeży grunt
zasiewa zboże .
24
2 2
Relację Kawuloka potwierdzają inne przekazy, nie cytowane tu, bo mniej szczegółowe
i pełne, a także materiał publikowany przez S. Bronicza, Gospodarka trzebieżowo-żarowa w Bes
kidzie Śląskim, „Zaranie Śląskie", t. 1: 1959, s. 124-126.
Kawecki, op. cit., s. 109.
Podany tu sposób zanotowałam w Istebnej w 1954 r. Bardzo podobny opis, zebrany w 1939 r.
w Wiśle, znalazłam w materiałach rękopiśmiennych ze Śląska, udzielonych mi uprzejmie przez
2 3
2 4
GOSPODARKA I TRZEBIEŻ ŻAROWA W KARPATACH POLSKICH
111
Tizebież żarowa zarośli wygląda niewątpliwie mniej interesująco niż trzebież
puszczy, niemniej była ona znacznie częściej stosowana i posiadała o wiele więk
sze znaczenie gospodarcze. Uważana była za sposób najbardziej racjonalny —
najlepszy dowód, że zalecają ją zarówno dawne ekonomiki (np. ekonomika Haura) , jak i późniejsze instruktarze , nie mówiąc już o tym, że bez zmian prze
trwała do dnia dzisiejszego i stosowana bywa wszędzie tam, gdzie chodzi o wyro
bienie na pole lub łąkę nieużytków porosłych krzewami.
T r z e b i e ż ż a r o w a darni. W pewnym związku z trzebieżą żarową pozostaje
spalanie darni przy wyrabianiu pól ornych z pastwisk. Funkcja ognia polega tu,
podobnie jak w wypadku oczyszczania ziemi z lasu czy zarośli, na zniszczeniu roś
lin celem użyźnienia roli i ułatwienia dalszej jej obróbki. W Beskidzie Śląskim
wypala się w ten sposób na pole orne „pasionka" (1. p. „pasionko"), czyli małowartościowe pastwiska, położone zazwyczaj na granicy pól uprawnych i lasu. Pnie
drzew i krzewów zostały stąd dawniej usunięte lub spróchniały, dzięki czemu past
wisko takie można już orać; jednakże darń jest tu tak zbita, że nie nadaje się do
dalszej obróbki. Po zaoraniu należy więc skibę pociąć kopaczkami na drobniejsze
kawałki, tzw. kuce. Następnie roznieca się na polu ogniska i obkłada je tymi ku
cami trawą do środka. Ognisko takie nosi nazwę „miler" (dzięki podobieństwu
do mielerzy, gdzie wypalało się węgiel drzewny). W ogniu giną rośliny, a przepa
lona darń daje się łatwo kruszyć i tym samym nadaje się do dalszej uprawy.
Spalona trawa i jej korzenie użyźniają ponadto ziemię .
25
26
27
Tyle dałoby się powiedzieć o trzebieży żarowej uchwytnej dziś jeszcze w toku
etnograficznych badań terenowych.
IV. K R Z Y C A
Z gospodarką żarową wiąże się na terenie całych Karpat uprawa rodzaju żyta
zwanego krzycą (formy gwarowe „krzyca", „ikrzyca", „skrzyca"). Zwraca ono
uwagę etnografa, gdyż w uprawie jego przetrwał zarówno prymitywny system naprof. R. Reinfussa. Prawie identycznie wygląda proces oczyszczania z krzewów pól na Orawie,
w Gorcach i Beskidzie Wyspowym (mat. własne z lat 1955-1959).
J. K . Haur, Ekonomika ziemiańska, Kraków 1679, s. 28.
S. Pawlik, Polskie instruktarze ekonomiczne z końca XVII i z XVIII wieku, t. 1, Kraków
1915, s. 147 (Instruktarz tzw. regularnej ekonomiki z ok. 1777 г.).
Przytoczona tu relacja pochodzi z Istebnej, pow. Cieszyn, i zebrana została w 1954 r. Por.
również mat. rękopiśmienne prof. R. Reinfussa zebrane w Beskidzie Śląskim w 1939 r. Podobny
sposób z Żywiecczyzny podaje Broda z relacji S. Szczotki (Broda, op. cit., s. 265-266), tylko że nie
zrozumiał on funkcji wypalania darni, łącząc ją z mielerzami do wypalania węgla drzewnego.
O wypalaniu darni na Żywiecczyźnie pisze również Delaveaux: „Wypalania ziemi na kupach dali
pierwszy przykład w 1840 r. Szlązacy, którzy zakupiwszy sobie kawały lasów tu kolonię zapro
wadzili" (L. Delaveaux, Górale beskidowi i zachodniego pasma Karpat, Kraków 1851, s. 65).
Istotnie wypalanie darni zdaje się być znane tylko na Śląsku i przyległej Żywiecczyźnie, nie spo
tkałam go bowiem w reszcie Karpat.
2 5
2 6
2 7
ANNA KOWALSKA-LEWICKA
112
wożenia popiołem spalonych na miejscu roślin, jak też ręczna obróbka ziemi
i sprzęt plonów przy użyciu sierpa.
Krzyca jest genetycznie starszą, nieuszlachetnioną jeszcze formą żyta ozimego.
Charakteryzuje ją zdolność silnego krzewienia się, bujne i grube ziarno, które jed
nakże, słabo przez plewy okryte, po dojrzeniu bardzo szybko wysypuje się —
należy więc je zbierać jeszcze niezupełnie dojrzałe. Im krzyca jest wcześniej i rza
dziej wysiewana, tym bujniej się krzewi, dlatego często wysiewa się ją w mieszan
kach z innymi, jednorocznymi zbożami. Nie szkodzi jej późniejszemu wzrostowi,
jeśli w pierwszym roku po wysianiu, w jesieni, zostaje zżęta na paszę lub łącznie
z innym wysianym z nią zbożem. Krzyca ma wiele odmian, z których najbardziej
rozpowszechniona w XIX w. nosi nazwę żyta świętojańskiego (sieje się na św.
Jana). Odznacza się dużą wytrzymałością na złą glebę i trudne warunki uprawy,
szczególnie dobrze udaje się na nowinach.
Współczesna literatura rolnicza zajmuje się krzycą głównie z punktu widzenia
jej obecnego zastosowania w gospodarce jako zboża pastewnego; natomiast pra
wie zupełnie nie zajmuje się historią jej rozwoju i użytkowania w przeszłości.
Próżno byśmy również szukali krzycy w dawnych herbarzach, ekonomikach, lus
tracjach i innych dokumentach dotyczących przeszłości rolnictwa. Wszystkie one
nie rozróżniają gatunków żyta; mówią najwyżej o życie jarym i ozimym . Jed
nakże opis żyta ozimego w niektórych z tych dzieł wskazuje, że mamy tu do czy
nienia z jakąś odmianą krzycy. Np. Syrenius (XVII w.) pisze o życie ozimym,
które „gdy przeźrzeje, z plewy i z ości swych snadnie wypada" i że „bujniejsze
i plenniejsze bywa" od żyta jarego, natomiast żyto jare „mąki chędoższej, yaśnieyszej" jest .
Bardzo prawdopodobne, że o krzycy mowa jest w innym źródle XVII-wiecznym, u Haura, który radzi „łazy ... połownikami a jęczmionami" obsiewać .
Ponieważ pod połownikiem rozumiano żyto z owsem, więc wysoce jest prawdo
podobne, że żytem tym była ozima krzyca.
Dopiero u Kluka (XVIII w.) spotykamy dokładny opis krzycy łącznie z jej właś
ciwościami i pewnymi wskazówkami co do sposobu uprawy. Nie używa on jednak
nazwy krzyca, lecz nazywa ją żytem „szwedzkim albo norwegskim" . W litera28
29
30
31
2 8
Stwierdza to również J. Topolski, omawiając gatunki i odmiany zbóż wysiewanych w X V I -XVIII w. (Topolski, op. cit., s. 153-156).
S. Syrenius, Zielnik, herbarzem z języka łacińskiego zowią, to jest opisanie własne imion,
kształtu, przyrodzenia, skutków i mocy ziół wszelkich, Kraków 1613, s. 914.
Haur, op. cit., s. 28.
„Żyto jest ozime i jare, ozime przed zimą się sieje, jare na wiosnę; nie masz między nim
różnicy, tylko że jarego ziarna pospolicie chudsze i mniej snopy wydają. Jest żyto szwedzkie albo
norwegskie, które jak się bardzo krzewi i dlatego rzadko siane być ma, tak kłosy pełne ziarna
miewa długie o 6 i 7 calach; to tylko ma do siebie, że gdy cokolwiek się przestoi, ziarna same
wypadają; może się siać albo zwyczajnie na zimę, albo na wiosnę z jęczmieniem pomieszane, jęcz
mień się zeżnie, a żyto się zostanie, następującego potem lata podrośnie, dojrzeje i zbierze się"
2 9
3 0
3 1
GOSPODARKA I TRZEBIEŻ ŻAROWA W KARPATACH POLSKICH
113
turze nazwa krzyca jako łączna dla szeregu odmian żyta ozimego pojawia się po
raz pierwszy w XIX w .
Badania etnograficzne dla Polskiego Atlasu Etnograficznego jedno z pytań
poświęciły krzycy, dzięki czemu otrzymano wiele wiadomości z całego kraju .
Najbogatszy materiał, bo 17 punktów z obszernym opisem uprawy krzycy, pochodzi
właśnie z Karpat. Wypowiedzi z całego kraju dowodzą, że krzyca jest powszechnie
uważana za jedną z najstarszych, a często najstarszą odmianę żyta, że prawie
wszędzie, poza terenami karpackimi oraz innymi górskimi i leśnymi, uprawa jej
została już zaniechana, głównie z powodu łatwego wypadania ziarna i ciemnego
koloru mąki.
Materiały etnograficzne z Karpat przynoszą nam szczegółowy opis, jak wyglą
dała pod koniec X I X i w początku XX w. uprawa krzycy w Karpatach . Na
całym tym terenie krzycę uprawiało się prawie wyłącznie na wypalonych zrębach
lub czasowo użytkowanych polach po wypalonych zaroślach, a więc w związku
z gospodarką żarową. Jej typowa uprawa wygląda następująco: po ścięciu lasu
i zwiezieniu pni przeznaczonych na budulec czy opał pozostałe odpadki drzew, jak
korę, gałęzie, wierzchołki oraz całe poszycie leśne ścięte i wysuszone, składano na
kupy i spalano następnego roku na wiosnę (lub czasem późną jesienią tegoż roku),
a popiół równomiernie rozrzucano. Wiosną, po wypaleniu, pomiędzy pozostałymi
pniakami kopało się ziemię motykami i wysiewało w nią albo samą krzycę (nale
żało siać wtedy bardzo rzadko), albo — co znacznie częściej — krzycę z owsem
(lub z jęczmieniem w Ochotnicy) w proporcji: „ćwierć" jęczmienia na „miarkę"
krzycy . W Ochotnicy siew następował bezpośrednio w popiół i dopiero po za
sianiu kopało się ziemię motyką. Czasem, lecz nie zawsze, po zasianiu bronowano
pole (jeśli było wyrobione po wypalonych zaroślach, które nie zostawiają pniaków),
3 2
33
34
35
(K. K l u k , O rolnictwie, zbożach, łąkach, chmielnikach, winnicach i roślinach gospodarskich, Wrocław
1954, s. 102).
Np. w połowie X I X w.: „Wyżej położone osady, a mianowicie w lasach przy granicy
węgierskiej, Beskidem zwanej, nie siewały ozimin tylko jare zboża; teraz jednak siew żyta, krzycą
zwanego (które w jęczmień lub owies na wiosnę sieją, a w drugim roku zbierają), coraz więcej się
upowszechnia i dobrze się udaje" (Delaveaux, op. cit., s. 63).
Chodzi o kwestionariusz nr 3 przepracowany w terenie w 1955 r. Pytanie nr 14 tego kwes
tionariusza brzmiało: Czy znana jest ludowi nazwa „krzyca"? jaką roślinę określają tą nazwą?
co wiedzą o jej uprawie? Również pytanie nr 7b: Zanik gatunków żyta uprawianych dawniej?
jeśli tak, których? i od kiedy? — przyniosło materiały o krzycy. Zostały one opracowane w Zakładzie
РАЕ we Wrocławiu przez mgr Krystynę Hofman w formie 2 map: 1. Uprawa krzycy i wysiewanie
oraz tradycja wysiewania krzycy; 2. Różne znaczenia słowa „krzyć się". Zarówno materiały tere
nowe, jak i mapy zostały mi udostępnione dzięki uprzejmości kierownika Zakładu prof. Józefa
Gajka.
Materiały przeze mnie posiadane pochodzą z badań atlasowych z 1955 r. (por. przyp. 33)
— głównie materiały zebrane przez mgr J. Setkowicza; z badań prof. Reinfussa (Beskid Śląski
badany w 1939 г.); z badań własnych (lata 1951-1959); wreszcie z literatury: wzmianki w opisach
krajoznawczych itp., których tu z oszczędności miejsca nie cytuję.
„Ćwierć" = 30 1, „miarka" = 7 / 1, a więc proporcja: 30 1 jęczmienia na 7 '/a 1 krzycy.
3 2
3 3
3 4
3 5
1
a
Etnografia polska, t. V
8
ANNA KOWALSKA-LE WICKA
LU
lub też (jeśli były pniaki) grabiono grabiami. Prawie z reguły, jeśli uprawa odby
wała się na wyrębie należącym do wielkiej własności, do ziarna zbóż dodawano
dostarczone przez gajowego nasiona drzew. W pierwszym roku jesienią dojrzewał
owies (lub jęczmień), żęto go więc sierpami dość wysoko od ziemi, żeby nie uszko
dzić kiełkujących drzewek. Krzyca w tym czasie nadawała się tylko do cięcia
na paszę, co zresztą nie szkodziło jej przyszłemu wzrostowi i wypuszczaniu kło
sów. Dopiero w drugim roku wyrastała do rozmiarów normalnego żyta, wypusz
czała kłosy i dojrzewała jesienią. Żęto ją również sierpem, a dalsze „zabiegi" były
identyczne, jak z innymi zbożami. Zbiór krzycy sierpem jest powszechny w całych
Karpatach. Wyjątek stanowi Podhale, gdzie krzycę koszono kosą .
Nieco odmienną, archaiczną formę uprawy krzycy zanotowałam na Śląsku
Cieszyńskim, w związku z wyrabianiem lasu na polanę przez koziarza (opis od
nosi się do pierwszej połowy XIX w.) . Po wypaleniu wielkiego drzewa nawie
zioną popiołem ziemię wokół sterczącego pniaka skopywał koziarz kopaczką
1 w tym miejscu siał krzycę. Nie otrzymywano więc jednolitego pola, ale nieregularne
poletka wielkości plamy popiołu pozostałego po spaleniu jednego drzewa. Takimi
właśnie plamami wokół pniaków rosnący, co prawda nie krzycę, lecz owies, widzia
łam na wypalonym świeżym wyrębie na stokach Gubałówki nad wsią Kościelisko,
pow. Nowy Targ, w latach trzydziestych.
Zupełnie w taki sam sposób, jak po wypaleniu lasu czy wyrębu, uprawia się
krzycę na polu powstałym z wypalenia krzaków na nieużytkach górskich.
Krzycę albo siało się jako pierwszy plon po wypaleniu nowiny (o czym mówi
wyżej podany opis jej uprawy), albo też bezpośrednio po wypaleniu sadzono ziem
niaki w dołki wygrzebane motyką między niedopalonymi pniakami, a dopiero
w roku następnym siano krzycę z innym zbożem (jęczmień lub owies). Zbiór krzycy
zamykał cykl uprawy; po jej zżęciu rósł już las lub zarastała trawa i krzewy. Krzycę
bezpośrednio po wyrębie (bez ziemniaków jako plon pierwszy) siano przeważnie
tam, gdzie wypalenisko leżało zbyt daleko od osady, aby było możliwe docho
dzenie dla okopywania i innych zabiegów stosowanych przy uprawie ziemniaków.
Tam, gdzie krzycę siano bezpośrednio po wypaleniu nowiny, cykl uprawy trwał
2 lata, tam zaś, gdzie najpierw sadzono ziemniaki, 3—4 lat.
Chłopi na ogół chwalą krzycę jako zboże plenne i wytrzymałe na złe warunki.
Dawała ona dużo, choć drobnego, ziarna. Mąka z krzycy była bardzo ciemna,
ale smaczna („słodka"); wypiekano z niej chleb. Z wyjątkiem Orawy, gdzie robiło
się z niej kluski, nigdzie nie była używana do potraw gotowanych. Z jednego tylko
punktu, z Pcimia, pow. Myślenice, mam dane o karmieniu koni ziarnem krzycy.
Jej słoma nie nadaje się na pokarm dla bydła, jest zbyt twarda; tylko w latach
nieurodzaju paszy cięto z niej sieczkę i podawano bydłu zmieszaną z sianem.
36
37
36 Sierp na Skalnym Podhalu jest rzadko używany. Nieraz 1 sierp znajduje się na kilka gos
podarstw. Natomiast mężczyźni mistrzowsko posługują się kosą.
3 Por. opis podany przez informatora Kawuloka.
7
GOSPODARKA I TRZEBIEŻ ŻAROWA W KARPATACH POLSKICH
115
Natomiast nadaje się doskonale jako ściółka pod bydło, do wyrobu powróseł,
którymi wiąże się snopy owsa i innych zbóż, oraz do pokrywania dachów.
Mimo podnoszonych przez informatorów zalet tego zboża jego uprawa w Kar
patach zupełnie zanika. Złożyły się na to dwie przyczyny. Pierwsza z nich leży
w zmniejszaniu się obszaru nieużytków porosłych krzewami, nadających się do
uprawy żarowej, oraz w zakazie wypalania i obsiewania wyrębów w lasach państ
wowych, dawnej wielkiej własności (lasy chłopskie zajmują bardzo niewielki pro
cent powierzchni leśnej w Karpatach). Bardzo istotnym czynnikiem zaniku jest
jakość ziarna krzycy, które łatwo wysypuje się na polu, a ponadto daje ciemną
mąkę. W tej chwili wieś karpacka dysponuje gotówką, a w każdej wsi znajduje
się sklep spółdzielczy, gdzie bez ograniczeń i za niską stosunkowo cenę można
nabyć wyższą gatunkowo mąkę pszenną czy żytnią. Stąd porzucenie ziarna, któ
rego wyprodukowanie wymagało wielkiego wysiłku, a mąka przedstawiała małą
wartość.
Reasumując powyższe możemy stwierdzić, że krzyca była starą, nie uszlachet
nioną odmianą żyta. Znana była niegdyś powszechnie w Polsce nizinnej jako żyto
ozime, plenne i mało wymagające. Jej uprawa, poczynając od X V I I w., a może
i dawniej, wiąże się z gospodarką żarową, choć równocześnie wysiewano ją także
w normalnej uprawie rolnej. W połowie XIX w. na nizinach zaczynają wypierać
krzycę inne uszlachetnione odmiany żyta (uszlachetnienie idzie w kierunku usta
lenia ziarna w kłosie, jasnej mąki, skróconego okresu wegetacji itd.). Mniej więcej
w tym samym czasie ekspanduje ona w góry, gdzie dotąd uprawiano wyłącznie
zboża jare.
Jest zupełnie możliwe, że w niższych partiach Karpat uprawa krzycy była znana
już przedtem, choć uprawiano ją na niewielką skalę. W wyższej natomiast strefie
siane były — jak wspomniano — tylko zboża jare, przede wszystkim owies, który
stanowił podstawę wyżywienia ludności, a obok tego także w bardzo niewielkiej
ilości uprawiano jęczmień. Na najwyższych terenach karpackich pierwotnie właś
nie te zboża wiązały się z gospodarką żarową.
Przeszczepienie uprawy krzycy systemem gospodarki żarowej w góry i jej upo
wszechnienie dokonane zostały sztucznie przez wielką własność w wyniku wprowa
dzenia racjonalnej gospodarki leśnej i wzrostu cen na zboże oraz, w pewnej mierze,
chęci poprawy sytuacji ekonomicznej chłopa. Że krzyca i system gospodarki ża
rowej były korzystne w ówczesnej sytuacji, świadczy ich powszechne przyjęcie się
i przetrwanie do okresu międzywojennego, a w reliktach do dnia dzisiejszego. Mo
żemy ponadto stwierdzić, że wprowadzenie krzycy przyczyniło się do znacznego
przedłużenia istnienia systemu gospodarki żarowej w górach.
ANNA KOWALSKA-LEWICKA
116
Anna Kowalska-Lewicka
L A CULTIVATION
D U S O L P A R E S S A R T A G E E T IGNITION
е
SUR L E S VERSANTS NORD D E S CARPATES
AUX XIX
LA CULTURE D U SEIGLE
„KRZYCA"
е
E T X X SIÉCLES.
Resume
L'auteur donné d'abord une definition exacte de ce qu'était l'essartage et l'ignition des foréts
et passe ensuite á la caractéristique des diverses formes que ees operations ont pris dans les Car
pates au cours des X I X et X X siécles. Les considerations émises par l'auteur sont étayées par
des exemples recueillis pendant les prospections ethnographiques opérées dans les montagnes.
On constata que l'essartement par ignition fut pratique ici tres communément et que l'économie
par ignition des plantes, fertilisant pour un certain temps le sol d'un engrais de cendres, étaít
fréquente au cours du X I X siécle et se rencontre, bien que d'une facón sporadique, encore de nos
jours. Au X I X siécle elle dépendait strictement de la situation genérale qui conditionnait la vie
économique et sociale du paysan ainsi que le systéme appliqué par lui pour cultiver le sol. L a popu
lation pauvre cultivait ses champs par ignition parce qu'elle ne possédait pas assez de terre labourable, la population aisée parce qu'elle manquait d'engrais en quantité suffisante et devait par
consequent laisser une partie des champs en friche. Ce rapport de dépendance entre l'économie par
ignition et rinsuffisance des engrais dans les fermes se manifesté le mieux vers le déclin du X I X
et le debut du X X siécle: il disparait au moment oil les engrais chimiques pénétrent dans les villa
ges carpatiques.
Dans toute la chaine des Carpates, ou se pratiquait l'ignition, le paysan cultivait le seigle de
l'espece „krzyca" (Sécale montanum Guss.) qui se préte le mieux á ce genre de cultivation du sol
pauvre. Les procedes sont partout tres primitifs, on fertilise la terre au moyen de cendres restées
aprés le brülage des plantes, on laboure le sol manuellement et fait la récolte en se servant de la
faucille. L'espece du seigle nommée „krzyca" est d'une origine plus ancienne, autrefois généralement connue comme ble d'hiver fertile et peu exigeant. A partir du X V I I siécle, et meme plus
tdt, la culture de ce seigle est liée étroitement avec l'économie par ignition, bien qu'on ait utilise
ce ble de méme dans l'économie rurale nórmale. Au X I X siécle il commence á pénétrer dans les
regions carpatiennes ou la population cultivait jusqu'ici presque exclusivement du ble de mars.
Une fois introduite, la culture du seigle se rattache par des liens multiples á l'économie par ignition
avec laquelle elle s'est perpétuée jusqu'á la I I guerre mondiale. Aujourd'hui elle n'apparalt que
sporadiquement comme survivance de temps passes.
е
е
е
е
е
е
е
е
е
