Recenzje: Leopold Schmidt, "Volskunst in Osterreich" / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1981 t.35 z.2

Item

Title
Recenzje: Leopold Schmidt, "Volskunst in Osterreich" / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1981 t.35 z.2
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1981 t.35 z.2, s.112-116
Creator
Benedyktowicz, Zbigniew
Date
1981
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:3223
Language
pol.
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3438
Text
Zbigniew Benedykłowicz

R

E

C

E

N

Z

J

E

Leopold Schmidt, Volskunst in Osterreich [s. 200, 150 i l . w t y m 33 barwne, 42 r y s . F o r u m
Wien-Hannover 1966

P r e z o n t a e j a s z t u k i l u d o w e j A u s t r i i m o g ł a b y , c z y toż p o w i n n a
rozpoczynać się o d d e f i n i c j i pojęcia

„sztuka

ludowa"



Praca

piszo

i

L e o p o l d S z m i d t , a u t o r szeregu prac poświęconych m u z e a l n i c t w u ,
ludoznawstwu i historii sztuki ludowej
der

ósterreichischen

manischen
in

in

iiber

gerates

in

der Stand

der Alten

der Erforschung

aus

1 9 4 6 — 1 9 5 8 , 1959), w y d a w c a

Erwerbungen

W

roder

Weit.

Material

zwierzęcy:

Belrach-

(skarbiec

Arbeits-

Formy

Osterreich.

Neuer

bole, prototypy,

w i e l u katalogów

oraz

Kraj

i jego

Ścianę

ischen

B d I . Wien

Świadomość,

zur

europą-

Sondorschrifton der Vereinos f u r Volks-

Maskenforschung,

kundo i n Wien,

Beitrage



wewnątrz.

młody

termin

łóżka,

i

wozy).

Następnie

i wyodrębnieniu zakresu badań pozwala przyjąć a u t o r o w i

bardzo

i

tkanie,

dla ozytelnika

i

roboty

u d a n ą ze w z g l ę d u n a c e l p r a c y , j a k i f r a p u j ą c ą
perspektywę
przojawy

stopniowego

do istotnych

przybliżenia

elomentów

się p o p r z e z

sztuki ludowej.

wieloznaczność, trudność r o z g r a n i c z e n i a

zjawisk

o d i n n y c h , niejasność j e j g r a n i c s t a n o w i z d a n i e m
o

j e j szczególnym

uroku.

To

jakby

mijalności

ludowej

autora

Pierniki,

także

Znaki

i dom. Sień

domowe
dalej:

zegary).

przedstawia
skór,

sprzęty

Sprzęt

i naczynia
i

Tekstylia

Maski,

Sztukę

religijną,

omawia

Tarcze

strzelnicze,

ludowa

Czym

jest zatem

Wiemy,
braci

przydać

dziale

„Bajki

dziecięce

i

bracia

Grimm.

domowe"

dałoby

nie chcielibyśmy pominąć a n i jednego p o d a n i a , a n i jednej
żartu, anegdoty,

dowcipu,

które znalazły

po

się

Podaniami,

ludowej,

prze-

obrzędowe,
Sztukę

b y uchwycić

pisma,

anonimo­

niejako

w rozdziale

jej

Sztuka

ludowy.

Sagą, L e g e n d ą , Ż a r t e m , D o w c i p e m .

badań

Podobnie

rzecz się m o ż e m i e ć ze sztuką l u d o w ą . Jeśli b o w i e m

— j a kpo­

etnograficzno-ludoznawczego

systematyczny,
Austrii.

encyklopedyczny
Jednakże

niemal

przogląd

d w a wspomniane

wyjścia: porównanie s z t u k i ludowej

schematu,

teoretyczno-formalnych
sztuki

wyżej

do bajki, j a k i

punkty

dziodzictwo

studiów H a b e r l a n d t a wyrażające się w uwzględnieniu szerokiego

sagi,

się w t y m

dziele, i które dały p o w ó d , b a ! sprowokowały d o d a l s z y c h
nad

sztuce

tradycyjnego

ludowej

u t r z y m a ć w świetle współczesnych badań n a d bajką. P o m i m o t o
legendy,

w

który przebiega o d ogólnych zagadnień

że n i e w s z y s t k o , co znalazło się w o p u b l i k o w a n y m przez

Grimm

i artysta

wrażenie

rozumienie i zakres, j a k n a

g r u n c i e badań l i t e r a c k i c h u c z y n i l i t o z „ b a j k ą "

rozważań

Porządek k o l e j n y c h rozdziałów pozornie t y l k o możo sprawiać

bajka — p y t a m y dalej. Możnaby

sztuce l u d o w e j o d p o w i e d n i o podobne

bajce

dzianie
maglowaniem

Pieczywo

ten s a m stan rzeczy, z j a k i m m a m y

przy

skórzany,

poświęca uwagę

zwyczaju)
i

sanie

(przędzenie

z praniem,

wości i a u t o r s t w a

(literatury)".

(narzędzia

przechodząc d o szczególnie c i e k a w y c h
zwyczajowej

lawę

ule,

strój

i haft

plecenie

Sufit,

stół,

naczynia,

jeszcze j e d n o — społeczne i o s o b o w e o b l i c z o

do czynienia

szyldy).

i piec.

i skrzynie,

na drodze podobieństwa: „Przypomina o n a p o d t y m względem
n a gruncie Opowiadania

podcienia.

(emblematy,

Palenisko

związane

sym­

ukształto­

i

szafy

(kufry,

i

b y w d r u g i e j części:

i kopie),

tego t y p u s z t u k i . M o ż n a się zbliżać d o n i e j z w i e l u s t r o n , także

rozpatrywanej

ludzkie),

znaki

b y n a k o n i e c z a t r z y m a ć się n a d p r o b l e m a m i

Grafikę,

elementy

material

zwierzęce,

kuchenno-domowe,

zdobienie

sztuki

Zwornik
podstawowe

i zawartość,

Podwórze

n a d s z t u k ą o b r z ę d o w ą (Sztuka

Właśnie t a

konstytutywne

sprzęty

na drutach,

i prasowaniem),

konkretno

sztuki

haft,

roślinne,

omawiając

kołyski,

o d z n a c z a się w c a l e szczególną jasnością w określeniu p r z e d m i o t u

schyłku X I X w i e k u , n i o

Formy

wzorcowe

Mebłe

pracy,

l u d o w a " , pochodzący zaledwie sprzed

plecionka,

metale),

formy

Sztuki

jak

włókno,

i bramę.

chłopskiej

Kategorie

kamień,

kulturowego.
Izbę,

części

zagadnionia

poprowadzić czytelnika przez:

ludowa

i wykładzinę.

i siedliska,

„sztuka

konstrukcją
stopniowego

rośliny,

form,

wyobrażenia

sztuka

takie

symboliczne,

(zasady

i mur. Drzwi

pułap

t e n stosunkowo

glina,

formy

krajobrazu

Dom

1955).

rogi;

form,

przejrzystą
o.vą z a s a d ę

z wielu stron.

kolejno

(korzenie,

kości,

i znaczenia

(Masken

У olkskundliche

się

d w u zasadniczych

funkcji,

wanie

Mittcle-uropa.

z

autor omawia

specjalnego o p r a c o w a n i a dotyczącogo m a s k i w środkowej E u r o p i e
in

piorwszoj

Ludowej

Volksmobel

des bauerlichen

1 9 5 5 ; Votivbilder

Osterreich,

Hislorisierung

1 9 6 3 ; Farbige

Problem,

1 9 6 4 : Bauernwerk

Niedcrósterreich,

der

odznacza

zbliżania się d o s z t u k i l u d o w e j

(Gescliichte

Volkskultur

1 9 6 4 ; Die

Osterreich,

ais museologisches

lungcn

1 9 5 1 ; Die

Yolkskunde,

Epochc

Volkskunde

w t y mkraju

Schmidta

układem treści, odzwierciedlających

Verlag],

europejskiego

tła p r z y

sprawiają, ż e m a m y
stronną prezentacją
pomnienie
jącego

omawianych

przez

autora

t u do czynienia z bardzo
sztuki ludowej

kwostiach

oryginalną,

wiolo-

w ogóle. Służy t e m u

przy­

już n a wstępie o r o l i zasadniczego c z y n n i k a

istotę tego t y p u s z t u k i , a także

określa­

narzucającego

pewien

w i a d a a u t o r — za sztukę ludową uznać i przyjąć t o , co M i c h a e l

szczególny sposób podejścia p r z y próbach j e j r o z u m i e n i a .

Haberlandt

t u o zagadnienie f u n k c j i . B e z uwzględnienia — j a k sugestywnio

rozpoczął gromadzić p r z e d

z górą

siedemdziesięciu

Chodzi

l a t y i co s t a n o w i o d t a m t e j p o r y d o dziś o k o l o k c j i A u s t r i a c k i e g o

t o okrośla a u t o r — „ z w o r n i k a f u n k c j i " n i e t y l k o t r u d n o b y ł o b y

M u z e u m L u d o z n a w c z e g o w W i e d n i u , a także t o , co z g r o m a d z o n e

myśleć

zostało

poszczególnych

w

regionalnych

muzeach

0 prezentację s z t u k i l u d o w e j

całego

kraju,

to gdy

w A u s t r i i t r o s k a t a k a jest

idzie
całko­

w i c i e zrozumiała. Chęć „ a b y n i o pominąć n i c z e g o " , n a w e t

tego,

o

precyzyjnych

artystycznej

form

ustaleniach

przodmiotów,

czasowo-przestrzeimyeh
różnych

obróbki i rozwiązań p l a s t y c z n y c h ;

t r u d n o b y było uchwycić t o , co najbardziej

wykluczyć

i

n i e jost t u t a j

zabiegiem czysto technicznym,

który

w spadku badawczej
pominąć
1 w

tych

niczego"

i muzealnej

zawiera

budzących

t r a d y c j i " . W chęci „ a b y n i o

się głęboka

może

gatunkową

formach z marginesu, z pogranicza

świadomość,

także

stanowi o i c h istocie

sposobie istnienia.
P r z e j a w ó w i p r z e d m i o t ó w s z t u k i l u d o w e j n i o d a się b o w i e m

zredukować
patrywane

do i c h wartości estetycznych.
t y l k o j a k o ekspresje

artystyczne

N i e mogą

być

lecz p r z e d e

zjawiskach,

k i m j a k o ekspresja k u l t u r y . A b y zbliżać się d o i c h najgłębszych,
n a j b a r d z i e j p i e r w o t n y c h — w sensie — p i e r w s z y c h znaczeń ( t u k ,

się d r o g a d o lepszego p o z n a n i a i s t o t n y c h obszarów i j ą d r a t e g o ,

j a k się m ó w i w p r z y p a d k u każdej s z t u k i o j e j k u l t o w y c h

co bez zastrzeżeń i d z i ś n a z w a l i b y ś m y sztuką l u d o w ą .

niach),

takie

pozwala

n a stawianie

autor pozostawia

które

zresztą

Podejście
częstokroć

o t w a r t y m i , n a s t a w i a n i e i rozważanie

mów, któro prowokują

112

pytań,

do dalszych

badań.

roz­

wszyst­

Sztuki kryjo

wątpliwość

innych zjawisk

że

ich

i c h zmionności,

e w o l u c j i , a więc życia p r z e d m i o t ó w w czasie, ale przede w s z y s t k i m

co w świetle współczesnych badań n a d sztuką ludową należałoby
streszczałby się w f o r m u l e : „ p r e z e n t u j e m y t o , c o odziedziczyliśmy

przojp.wów

proble­

należy odczytywać

jo nie jako

teksty

j a k o k u l t u r o w e . „ W y s t a r c z y pomyśloć o n i e z l i c z o n y c h

ale

przedsta­

w i e n i a c h M a d o n n y z dzieciątkiem n a ręku ( t y p u M a r i a h i l f )
s p o t y k a m y wśród świętych obrazów, n a obrazach

korze­

artystyczne

jakie

modlitownych,

II.

1. Ołtarzyk

domowy,

T y r o l . I I . 2. Ł y ż n i k i , 1840, 1835.

się

z k o r z e n i , osobliwie wyrosłych i ukształtowanych konarów i ga­

w n i c h n i e t y l k o postać M a t k i B o ż e j , ale p o p r o s t u m a t k i tulącej

łęzi. D o n i c h nałoży n a j b a r d z i e j w A u s t r i i słynny łaskami i c u d a m i

m a ł e d z i e c k o d o p i e r s i , a co z a t y m i d z i e cała w i e d z a n a t e m a t

krzyż,

bosko-ludzkich

znajduje

malarstwie

n a szkle,

malarstwie zdobiącym

związków

miłości,

małżeństwa,

ujęta w p r o s t y wzór. O b r a z y t e u m i e s z c z o n e
wane

na

nasadkach

traktować

łóżek,

tylko jako

na

jako

Odbija

macierzyństwa

u wezgłowia, malo­

baldachimach

pozostałość

skiego malarza m e b l i . Trzeba

meble.

byłoby

umiejętności

błędem

i talentu

spojrzeć n a n i e przede

wiej­

wszystkim

n a część g ł ó w n e g o e l e m e n t u u m e b l o w a n i a , k t ó r e

podczas

zrobiony
się

Strassengel
słowo

z

w

w

korzenia,

centrum

pochodzący

z

pielgrzymkowego

ok.

1225 r .

kultu

S t y r i i ) . Czasami, t y m oświetlającym

ciemnej,

niejasnej,

ludowej

etymologii.

słowem

Oto

jawne i u k r y t e związki pomiędzy z n a k i e m , symbolem,

przedsta­

w i e n i e m i k o n o g r a f i c z n y m a słowem legendy i t r a d y c j i , w s p o m i n a
S c h m i d t niezrozumiały p r z e z długi czas d l a h i s t o r y k ó w i h i s t o ­
ryków sztuki fakt przypisywania p a t r o n a t u n a d szewcami

n a świat n o w o n a r o d z o n y c h . „Spojrzenie t a k i e p o z w a l a

św. E r h a r t a . A n i b i o g r a f i a t e g o w c z e s n o h i s t o r y c z n e g o

nie

tylko

która

zasadniczą

w

jedność

cząstkowych

obrazów w z o r c o w y c h ,

sztuki

formułach

jest

w

jej

funkcji

realizacją,

sakralnej,

odtworzeniem

a r c h e t y p o w y c h , rzeczywistości

jest

rozważając

ślubu „ w n o s i " się d o d o m u , b y s ł u ż y ł o p ł o d z e n i u i p r z y j m o w a n i u
uchwycić

który

maryjnego

z Regensburga,

a n i legendy

osobie

biskupa

o n i m , ani lokalna tradycja

i u w i e l b i e n i a z j a k ą s p o t y k a się S t . E r h a r t n i e d a j ą

czci

żadnego

mitycznej

p o w o d u d o t a k i e g o skojarzenia. Z pomocą p r z y c h o d z i t u właśnie

( t u w p i e r w o t n y m z n a c z e n i u m i t u : rzeczywistości pełnej t a j e m n i ­

z j a w i s k o l u d o w e j e t y m o l o g i i , o której u n a s kiedyś pisała C e z a r i a

c y i t a j e m n i c y pełni), p o d n i e s i e n i e m i uświęceniem sfery

Baudouin

codzien­

de

Courtenay

(wyprowadzenie

z

patronów

ności — a u t o r p r z y w o ł u j e t u d l a p o r ó w n a n i a a n a l o g i c z n e f u n k c j o ­

świętych i n a z w z n i m i skojarzonych —

nowanie

o d bólu g ł o w y : J a k o b — d e r K o p f ( g ł o w a ) , św. B o n i f a c y

„Ostatniej W i e c z e r z y " Leonarda

da Vinci w

dawnym

imion

n p . św. J a k u b c h r o n i
opiekuje

r e f e k t o r i u m : sali c o d z i e n n y c h posiłków k l a s z t o r u dominikańskie­

się w z r o s t e m f a s o l i ( d i e B o h n e — f a s o l a ) , w j ę z . r o s . Św. G l e b t o

go —

patron

ale także każe widzieć k a ż d y p r z e j a w s z t u k i l u d o w e j

jako

o d zboża

i siewu

(„Gleb

siejajet

chleb")

zajmuje

o r g a n i c z n ą część s z e r o k i e g o s y s t e m u , k t ó r y m j e s t k u l t u r a l u d o ­

orką, a św. E l i a s z o d deszczu ( Ш а - l i j a t i ) zsyła deszcz. W

wa.

mowie
Przedstawiając

w

kolejne

elementy

i

Austrii

autor omawia

i c h zanurzenie

zwyczaju,

obrzędowości.

Często

działy
w

przedmiot

sztuki

ludowej

folklorze,

tradycji,

przedstawiony

t u w świetle otaczającego go słowa, słowa-wierzenia,

jest

przysłowia,

to

skrócone

zdrobniała

imię

św. E r h a r t a b r z m i E r t l ,

nazwa

ostrego

półokrągłego

a Ertl

nożyka

się

potocznej


Ortl

(das

Ort)

u ż y w a n e g o p r z e z szewców d o cięcia skóry. Św. E r h a r t m a s w o j e
ściśle o k r e ś l o n e

miejsce

w

kalendarzu świątecznym

rządzących z m i a n a m i p o g o d y .

i

regułach

Św. E r h a r t „ z a c i n a " , a właściwie

l e g e n d y , pieśni, a n e g d o t y

fragmentu tak tradycji czy literatury

jednocześnie p r z e c i n a , p r z e r y w a okres świąt B o ż e g o N a r o d z e n i a

ludowej, jak i literatury

pięknej —

zobrazowania

i czyni to zapewne —

temat

pisanego

gdy np. dla

w i a r y w c u d o w n e wartości materiału, wierzeń n a

magicz-

n o - s a k r a l n y c h właściwości n i e z w y k ł y c h w kształtach k o r z e n i
a u t o r przywołuje f r a g m e n t n o w e l i R u d o l f a K r i s s a .
bowiem

zjawiskiem,

ludowej

zasadę

odzwierciedlającym

przypisywania

w

występowanie

(Nierzadkim

sztuce

m u atrybutu

Jego święto



obchodzone

owego

jest

ostrego

przy pomocy
szewskiego

nożyka.

Ukazując poszczególne e l e m e n t y , p r z e d m i o t y , działy s z t u k i

kulturze

l u d o w e j n a t l e odpowiadającej i m t r a d y c j i , obrzędowości

magiczno-sakralnych

wartości

n e j , z w y c z a j u , obrzędowości r o d z i n n e j , n a t l e najszerzej

i funkcjonowanie

tradycji ludowej

szeregu



przy­

8 stycznia.

i

różnym r o d z a j o m materiału, jest w miejscowej
pobożności



jak powiada autor —

nej k u l t u r y

duchowej

słynących

też f e n o m e n o l o g i c z n e

łaskami obrazów, obiektów i i c h k o p i i , które u f o r m o w a n e zostały

rozumienia kultury.

dorocz­

pojmowa­

realizuje S c h m i d t strukturalistyczne czy
p o s t u l a t y systemowego, resp. całościowego

113

I

И . 3. B ł o g o s ł a w i e ń s t w o d o m o w e m a i . n a p a p i e r z e ,

Praca

S c h m i d t a jest tyleż s a m o s t u d i u m s z t u k i l u d o w e j

kultury ludowej. Pokazuje

co

w sposób d o b i t n y , że s z t u k a l u d o w a

1777. U . 4. L i s t miłosny, K a r y n t i a .

związanej

z

kołyską.

Przedstawiając

historię

tej

ikonografii

S c h m i d t z w r a c a naszą u w a g ę n a c i e k a w o z a g a d n i e n i e

nie tylko

s t a n o w i doskonałe m e d i u m d o u c h w y c e n i a i p o z n a n i a i s t o t n y c h

„ o p a d a n i a " w z o r ó w , p r z e d m i o t ó w z g ó r y d o dołu, n a co

cech

powszechnie

tego

typu

kultury.

Jest

to strukturalizm

żargonem s t r u k t u r a l i s t y c z n e j n a u k o w e j
jej

nie

obciążony

raczej d o t r a d y c j i m o r f o l o g i c z n o - o r g a n i c z n e j ,

kultury

od

l u d o w e j , ale także n a i c h krążenie, p r z e n i k a n i e z dołu d o g ó r y ;
p o k a z u j e m i a n o w i c i e j a k t e n całkiem świocki p r z e d m i o t o niejas­

klasycznej,

poetyc­

k i e j i d e i r o z u m i e n i a części n a t l e całości i p o z n a w a n i a

całości

poprzez jej elementarne

zwykle

się w a n a l i z a c h s z t u k i l u d o w e j i

nawiązujący

terminologii, wolny

nawyknień i założeń. J e s t -to „ s t r u k t u r a l i z m "

wskazuje

cząstki, z jaką s p o t y k a m y się u

Goe-

n y c h i z a g a d k o w y c h początkach, którego ostateczne

uformowanie

się w p o s t a c i k o ł y s k i n a p o p r z e c z n y c h l u b w z d ł u ż n y c h b i e g u n a c h ,
którego

rozwój,

rozprzestrzenianie

się

zanik,

dają

się

ująć

w

są t u r a c z e j

c z y t e l n e , zwłaszcza t a m gdzie a u t o r rozważa

d o s t a j e się d o s z t u k i s a k r a l n e j . Z n a m i e n n e p r z y t y m j e s t , ż e t a

zagadnienia

j a k znak,

symbol,

obraz

wzorcowy

•—

takie

praobraz,

k o n k r e t n y m d a t o w a n i u pomiędzy

i

t h e ' g o . Jeśli zaś i d z i e o spuściznę fenomenologiczną, t o n a w i ą z a n i a

sakralizacja

dziecięcego m e b l a , następująca

używając w p r o s t pojęcia „ a r c h e t y p u " zarówno w t y m znaczeniu

swoje

źródło

w

środowisku

z j a k i m m a m y do czynienia w psychoanalitycznej t e o r i i Freuda,

katolicyzmu.

O

kołysce

j a k i i n t u i c y j n i e spotykający

pośród

się z i n n y m trochę

n u r t e m rozu­

m i e n i a t e g o t e r m i n u ( J u n g , E l i a d e ) , g d y śledzi t a k i e w ą t k i j a k

tych

„Idea

np.

w

wiecznego

sztuce

powrotu"

ludowej



„drzewa

Adama

i

zasada

realizowana
form

skomplikowanych historycznie i ma­

teriałowo z d e t e r m i n o w a n y c h
rodziców

jako

przetrwanie prostych, odwiecznych

symbolicznych w bardziej
rzeczywistości",

(także

rozwinięciach),

symbole

„rajskiej

życia", wyobrażenia „piorwszej

Ewy",

symbolika

„świata

pary

odwróconego".

A l e i t u z n a m i e n n a j e s t oszczędność. S c h m i d t t o p r z e d e w s z y s t k i m
z n a k o m i t y opowiadacz,

specjalista i znawca

swego p r z e d m i o t u ,

k t ó r y j a k b o t a n i k , a l b o o g r o d n i k d z i e l i się całą s w o j ą
wrażliwością, doświadczeniami

wiedzą,

z d o b y t y m i , t a k l a t a m i studiów,

jak i p r a k t y k i , któremu n i e potrzeba żadnych zbędnych n a u k o ­
w y c h podpórek, żeby pokazać piękno swego z i e l n i k a , czy o g r o d u
( t u odpowiednio: muzealnych zbiorów i kolekcji s z t u k i ludowej).
Jego opowieść
wyjaśniania,
szewski

w o l n a jest o d wszelkich n a u k o w y c h
wykładu,

nożyk

nauczania.

biskupa Ertla

Wspomniany

pojawia

się w

schematów
co

trakcie

dopiero
ogólnych

teoretycznych rozważań n a d s y m b o l a m i i z n a k a m i , i i c h związkiem
ze s ł o w e m , a n i e w r o z d z i a ł o d o t y c z ą c y m o b r ó b k i s k ó r y ,
zaś w r o z d z i a l e

poświęconym kołysce z a m i a s t n u d n y c h opisów

konstrukcyjno-technicznych
tu

do

114

znów

niezbędnego

i

minimum

typologicznych,
mamy

zredukowanych

omówienio

ikonografii

Znane

Rzymie

świętych

tradycji

Nieznana

świadectwa
relikwii

jest

kultu

używania

m a miejsce

do

obrazu

historii

środkowej
w

świeckiego

i

północnej

Europy.

zwyczaju

kołysania

dziecka

do

świeckiej

jak

jakie

niemiecko-

Analizuje

i k o n o g r a f i i kościelnej. P o k a z u j e

się

żłobu.

świętej,

n a t e r e n i e I t a l i i , następnie n a obszarze

-języcznym
„kołyski"

kołyski

też

świę­

rozwijającego

Chrystusowego

W s p o m i n a j ą c o t y m S c h m i d t śledzi o w e p r z e n i e s i e n i e
tradycji

prze­

wieku ma

ludowej

t r a d y c j i średniowiecznego

są j e d y n i e

kultu

w X I I I

franciszkańskiej,

milczy Ewangelia.

najrozmaitszych

relikwii.
w

l a t a m i 1300—1900,

temat

przeniesienie

tradycji

mówiącoj

0 n a r o d z i n a c h d z i e c i ą t k a B o ż e g o ściśle w i ą ż e się z d z i a ł a l n o ś c i ą
klasztorów żeńskich i formującej się p o d i c h w p ł y w e m pobożności
1

zwyczajów

związanych

z

obchodami

Bożego

Narodzenia.

W s p o m i n a t u zarówno o kołysce pochodzącej z k l a s z t o r u M a r i a - M e d i g e n , z p i e r w s z e j p o ł o w y X I V w . , związanej z działalnością
pochodzącej

ze S z w a b i i m i s t y c z k i M a ł g o r z a t y

E b n o r , j a k togo

s a m e g o r o d z a j u „ k o ł y s c o C h r y s t u s o w e j " , j a k a z a c h o w a ł a się d o
dziś

w

zbiorach

Bawarskiego

Muzeum

Narodowego.

w r e s z c i e j a k ścisłe z w i ą z k i ł ą c z ą w k r a c z a j ą c ą
Bożego

Narodzenia

kołyskę

z

rozwojem

do

pieśni

Ujawnia

obrzędowości


kołysanki,

kolędy, czego przykładem m o ż e być kołysanka a u t o r s t w a j e d ­
nego z najbardziej

znaczących

w

X I V w . liryków



Mnicha

z S a l z b u r g a ( „ J ó z e f i e miły, pomóż kołysać d z i e c i ą t k o " ) . K o ł y s k a
p o k a z a n a t u jest także j a k o i s t o t n y element przedstawień i w i -

d o w i s k bożonarodzeniowych, j a k n p . „ludus i n c u n a b u l i s C h r i s t i "

p r z e m i e n i a się w b a r d z o w n i k l i w ą a n a l i z ę t w o r z y w a ,

pochodzącego z o k . 1400 r o k u i powszechnie

m a m y d o c z y n i e n i a z „ m a t e r i a ł e m " a b a r d z i e j w ł a ś n i e z t w o-

krajów

alpejskich,

widowiska

powstałego

w V i l l a c h , c z y też rozwijających

sposoby

życie M a r i i P a n n y .

najprawdopodobniej

się w ś r o d o w i s k u

s k i m średniowiecznych f o r m d r a m a t u —
wiających

znanego n a terenie
franciszkań­

tzw. mirakli,

Omawiając

przedsta­

różne t y p y

kołysek,

ich zdobienia, nie pomija Schmidt milczeniem

kołyski

r z у w e m-

Gromadzi

przy

tym

Schmidt

szereg

wspomnianej
związanych

zasady magicznej
z

mocy

przygotowaniem

materiału w

„stołeczków

na

czarownice",

Łucji,

M a x y m i l i a n a I i Małgorzaty B u r g u n d z k i e j dla i c h dzieci — F i l i p a ,

rozpoznać można k t o jest czarownicą; p r z y g o t o w u j e

zwanego później P i ę k n y m

leżności

i Małgorzaty

z

wymalowaną

„Zachowaj

w

miarę

Zaskoczenie

języku
we

jest

Austriackiej. Znajduje

Sztuki i Historii w Brukseli

niemieckim

dewizą

Maxymiliana

jednym

od

klącząc

różnic

podczas

regionalnych

różnych gatunków drzewa) —

z

w n o c Św.

nabożeństwa
dziewięciu,

w

lub dwunastu

z a s t a n a w i a się, zwracając

z głównych olementów

tej

cze

i

kształtować

bardziej

rozwinięto

„wyższe"

formy

i twórczości związanoj z obróbką i łączeniem różnych

Schmidta jej k o m p o z y c y j n y m

drzewa:

„leitmotywem"



porównaniem

s z t u k i l u d o w e j do b a j k i . B a j k a mówiąc i n n y m i słowami jest t u
zastosowaną

strukturą

porządkującą

rozległo

z

tych

świetle n a j b a r d z i e j
oryginalnego

sztuki

ludowej.

Widać

to

dobrzo,

spostrzeżeń

i

refleksji

zbudowanych

banalne informacje etnograficzne

wyrazu.

O t o omawiając

związany

nabierają

z różnymi ro­

k i e d y S c h m i d t o m a w i a materiał i z w r a c a uwagę n a w s p o m n i a n y

d z a j a m i materiału podział n a zajęcia męskie i kobiece,

f a k t p r z y p i s y w a n i a do jego różnych rodzajów

dziale

czeń

i wartości. N i e i d z i e

t u tylko o —

okroślonych

zupołnie

z p u n k t u widzenia funkcjonalno-utylitarnejanalizy —

zna­

poświęconym

zrozumiale

ukazuje

obowiązu­

najwyżej

ścisły

technik

miotów

z kolei kobiety

odpowiedniego,

określonego

materiału,

ale

obróbce g l i n y , g d y

podział —

je zdobią,

j ą c e w t w ó r c z o ś c i l u d o w e j p r a w o , że w y k o n a n i e p e w n y c h p r z e d ­
wymaga

z

lepienia gliny


mężczyźni

drugiej

z jednej

łepią

i

wyłącznie zajmują

p o t r a f i t o spleść w

taką

choćby

„Dzban

demoniczne

l u b cudowne

akcentując,



jakże

wrażliwość

właściwości

charakterystyczną

na

materiału.
również

magiczne:

uroku,

c z a r u i szczególnej

mocy,

a co w

Schmidt

swoje

materiału

omówienie

od

i chleb

nie

takim

dlatego

o

kamieniu: „Kamień

jest

tajemnicze,

w

k a m i e n i u n i e wyraża

się żadna s z t u k a l u d o w a , lecz s z t u k a

rzeczywistości

przywołując
b a j k i do

zdaniu, w którym

mocarstwa"



od razu zarysowuje

zdaniu



się p r o b l e m , g d y

tworzywem
dogmacie,

siły

(mocy,

którego

mowa

potęgi),

obowiązującej



m o c y , zwłaszcza w t a k i m d r e w n i a n y m k r a j u , j a k A u s t r i a , t r u d n o

rozpoczyna

b y było pozbawić — j a k zaraz s k w a p l i w i e i z przekąsem k o m e n t u ­

tradycje

i wierzenia związane z Mandragorą, z t a l i z m a n a m i i a m u l e t a m i .
Coś n i e c o ś z r e s z t ą p r z e n i k a z t e j a t m o s f e r y

Dzban

poetyki

(Stoffheiligkeit)

korzoni,

zawsze r a z o m .

To

s z t u k i l u d o w e j s t a n o w i p e w n ą zasadę wartościowania materiału
zasadę świętości i m o c y

występują

dla

świata baśni, wrażliwość n a w s z y s t k o , co n i e z w y k ł e ,
pełne

i chleb

się

formułę:

d a d z ą się o d s i e b i e o d d z i e l i ć " . C z y też z n ó w c h o ć b y w

szczególną

co

powinowactwo

-symbolicznych,

ową

roz­
autor

garnki, kobiety

zaś w s p ó l n o t ę

i ciasta, którym

w

strony

właśnie o specyficzne z j a w i s k o w i ą z a n i a z n i m znaczeń d u c h o w o o

jest

w p o s t a c i pięknych, p o l n y c h treści, skrótowych s e n t e n c j i . W i c h

o b s z a r y b e z ł a d n y c h , m i e s z a j ą c y c h się z e s o b ą - f a k t ó w i z j a w i s k ,
n a świat

pracy

gatunków

intarsjowanie, fornir.

Wielo

składających

się

uwagę,

iż j e s t t o p r o b l e m w c i ą ż j e s z c z e n i e o b j ę t y b a d a n i a m i , n a i l e t e g o

opowieści. Pozostaje t o w zgodzie z przyjętym n a początku przez

konsekwentnie

kościele

się j e w z a ­

t y p u w i e r z e n i a i t r a d y c j e m o g ł y w p ł y w a ć n a t r a d y c j e rzemieślni­

wszystkim".
więc

których

działanie

zwyczajach

„ s t o ł e c z k ó w ś w . Ł u c j i " (są t o s t o ł e c z k i w y k o n y w a n e
na

mniej

ciekawych

spostrzeżeń i r e f l e k s j i , j a k n p . t a , k i e d y przedstawiając

H a b s b u r g ó w , k t ó r a o k . 1478 r . w y k o n a n a została n a z a m ó w i e n i e

się o n a p o d z i ś d z i e ń w M u z e u m

że

opowieści

S c h m i d t a i s p r a w i a , że omówienie „ r ó ż n y c h rodzajów m a t e r i a ł u "

je j o a u t o r , ale które j e d n a k s t a n o w i d o b r y
dalszych

rozważań,

mających

wykazać

do

p u n k t wyjścia
jokiogo

do

stopnia

z a w i e r a ć się w n i m m o ż e z a s a d n e , a d o j a k i e g o niesłuszne p r z e ­
konanie.

115

I

Zwracając uwagę n a m a g i c z n e wartościowanie t w o i ż y w a t a k
charakterystyczne

dla poetyki

świata

bajki

i sztuki

ludowej,

czyni t o samo Schmidt w odniesieniu d o i n n y c h zjawisk —
kiedy o m a w i a znaczenia

i głęboką, sięgającą o d l e g ł y c h t r a d y c j i

symbolikę przypisywaną l i c z b o m
Sięga S c h m i d t także w p r o s t
zwyczaje

lepienia

np.

z ciasta

omawiając

obdarowy­

świąt d o r o c z n y c h

i ro­

obyczaj

ludowy, folklor

„Brauchkunst": s z t u k a użytkowa, którą dałoby

i w odpowiednich
zwyczajna





t r o p a c h języka polskiego:

zwyczajowa,

służąca

użytkowa



się

znaleźć

sztuka zwykła

użytkowania





uży­

życiu.

Zdaję s o b i e sprawę, że j e s t t o dość j e d n o s t r o n n e

pierniki,

figurek zwierząt i l u d z i ,

w a n i a się n i m i z o k a z j i n a j r o z m a i t s z y c h



teczna

i kolorom.
do bajki,

n y c h terminów , , B r a u c h t u m " : zwyczaj,

omówienie

p r a c y S c h m i d t a , ale n i e sposób w krótkiej recenzji pokazać t y c h
innych stron, gdzie Schmidt po zarysowaniu „struktury"

(żeby

d z i n n y c h ( n p . w o b c h o d a c h z w i ą z a n y c h z tradycją św. Mikołaja,

z n ó w o d w o ł a ć się d o t e r m i n ó w współczesnego s t r u k t u r a l i z m u ) —

w

śledzi k o n i u n k t u r y

obchodach

Bożego

Narodzenia,

w

weselach).

Przywołuje
i jednej

nocy,

w a n i a się o b r a z u

schwytanego

przez

terenie niezwykle

wyznawców A l l a c h a , który n a p y t a n i e zadane m u przoz

emira:

mianowicie

fragment

przedstawiający
„Kim

jest

642-ej

poganina

twój

Bóg?"

o p o w i e ś c i z Tysiąca
Dżamarkana,

odpowiada:

„Szlachetny

Panie,

i zdarzenia,
ciekawym

„południa",

protestantyzmem
od wschodu

kontaktami

śledzi k o m p l i k o w a n i e

f r a g m e n t p o t o , żeby p o k a z a ć j a k z a w a r t e w t e j sconie d o b r o t l i w e

średniowiecza,

szyderstwo

i

pogaństwem

wciąż

dałoby

a k t u a l n i e odnieść d o w i e l u z w y c z a j ó w t o w a r z y s z ą c y m
świąt

najbardziej

monoteistycznych

obchodom

religii. J a k w

towarzyszącym l u d o w e j pobożności p o s t a w a t y p u

się

tradycjach

Dżamarkany,

kompliko­

n a terenie

pejskie usytuowanie pomiędzy k u l t u r o w y m i wątkami

się d o b o g a , k t ó r o g o l o p i ę s o b i e z o w o c ó w d a k t y l i , m a s ł a i m i o d u ,

nad

ludowej

sztuka

w

z

się

królewska

i

katolicyzmem,

obszarami
obrazu

którym

częstokroć

Słowiańszczyzny.

sztuki i kultury

zwyczaj

„północy"

długotrwałymi

wiojski,

mieszają

się

sztuka
ze

(Reformacji)
XX.

przez
Kiedy

Barok

(Kontrreformację),

odsłania p r z e d

Kiedy

ludowej

od

chłopska

sobą,

społeczne, r e g i o n a l n e r ó ż n i c o w a n i e się p o c z ą w s z y o d
wiek

Austrii,

ze w z g l ę d u n a j e g o środkowoeuro­

modlę

a k i e d y go zjem robię sobie następnogo". S c h m i d t p r z y p o m i n a t e n
monoteizmu

wymiar historyczny

sztuki i kultury

poprzez

Odrodzenia

Oświecenie

n a m i proeos z r z u c a n i a

po

starej

w i a r a przez niego w y z n a w a n a jest wciąż czymś trwałym, ż y w y m ,

skóry z człowieka n i e m i e c k i e g o

obecnym.

m a c j i , K o n t r r e f o r m a c j i , różnej p o l i t y k i państwowej i r e g i o n a l n e j ,

Przedstawiając sztukę obrzędową u j a w n i a S c h m i d t głębokie
związki łączące p r z e d m i o t y

wykonane

z nietrwałych

przemija­

jących materiałów, używanych w środowisku w i e j s k i m podczas
obrzędów d o r o c z n y c h z p r z e d m i o t a m i rytuału i k u l t u górującymi
jedynie

szlachetnością

i

trwałością

tworzywa,

pokazuje

ich

jedność i tożsamość w sferze f u n k c j i s y m b o l i c z n y c h , j a k o z n a k ó w
stanu, władzy. W

opowieści S c h m i d t a j a k w bajce

obok siebie k o r o n a wiejskiej dziewczyny
Zielonych
izbie

po

używaną

w

uroczystościach

się

— królewny z obchodów

Świąt w regionie w i n n i c , z koroną p r a w d z i w e j

n i c z k i , z koroną
w

spotyka

coromonii dworskiej;

dożynkowych

k o r o n a m i g o c k i c h królów z a w i e s z a n y m i

wieniec

księż­

zawieszony
z

ofiarnymi

we wczesnym

z kwia­

t ó w , ziół, liści z k o r o n a m i z a c h o w a n y m i w s k a r b c a c h królewskich,
n a w i ą z u j ą c y m i zresztą w kształtach i o r n a m e n t y c e

do pierwot­

form.

poziomie

funkcji

symbolicznych:

wiońca,

korony

weselnej,

k o r o n y królewskiej, t e j z rytuału wyświęcania n a kapłana
k o r o n y ofiarnej —

ostatecznie

r y c y s z t u k i , wyprowadzający n p . zwyczaj k o r o n o w a n i a
Matki

Boskiej

„wieńczanja"

z
w

odległej
liturgii

antycznej

przeszłości,

bizantyjskiej

kościoła prawosławnego,

w

czy

zajmują się t y m o d d a w n a h i s t o ­

którym

zachowanej

do

obrazów

bądź

rytuału

w

tradycji

dziś n a d parą

biorącą

ślub t r z y m a się k o r o n y . W s p o t k a n i u t y c h p r z e d m i o t ó w , w t y m ,

żenie

domu,

wspólnoty

Schmidta rysuje
dającej

tak

wnikliwie

się jeszcze j e d n o

można

w

równoległym

staroniemieckiego
ilości,

chrześcijań­

jeszcze nikłym

występowaniu

imion

przy

s k i c h świętych w ciągu tysiąca l a t o d ówczesnego średniowiecza,
po reformacji i kontrreformacji, wojnach szwedzkich
misjach Jezuitów i Kapucynów niewiele

i tureckich

z n i c h ocalało.

Wśród

s z l a c h t y ukryły się j e d y n i e n a d r u g i m m i o j s c u — g d z i e za J a n a m i
i

Zachariaszami

spotkać

jeszcze

można

starych

niemieckich

R u d i g e r ó w i Gundakerów. W środowisku chłopskim i mieszczań­
s k i m zanikają k o m p l e t n i e o k . 1700 r o k u .
Z

t y c h rozważań h i s t o r y c z n y c h S c h m i d t a w a r t o n a k o n i e o

jednak

zasygnalizować

bardzo

ciekawą

interpretację

ludowego

m a l a r s t w a n a szkle. Jest o n o d l a n i e g o w y n i k i e m n i e t y l k o roz­
w o j u h u t szkła n a obszarze L a s u C z e s k i e g o i j e g o
zmian

h a n d l u domokrążnego
wnętrza

izby

w

X I X

wieku,

pogranicza,

wcześniejszych

chłopskiej, w p r o w a d z e n i a

glazurowanych

p i e c ó w k a f l o w y c h , k t ó r o p r z y c z y n i ł y się d o r o z j a ś n i e n i a w n ę t r z a
i

wzmocnienia

konsekwencją

efektów

tego m a l a r s t w a , ale przode

kontrreformacji. Schmidt

nazywa

wszystkim

malarstwo

na

s z k l e ludową sztuką k o n t r r e f o r m a c j i i w i ą ż e j e z obroną k a t o l i ­
c y z m u w B a w a r i i i A u s t r i i , rekatolizacją Czech i Górnego
tynatu, rozkwitem

centrów pątniczych

k a m i słynących, oraz

i kultem

Pala-

obrazów

sztuką b a r o k u hiszpańskiego i

łas­

włoskiego

katolicyzmu.
W

rozważaniach

historycznych

Schmidt

stosuje

bardzo

wyposa­

p r e c y z y j n e d a t o w a n i e , sięgając częstokroć d o ogólnoeuropejskiego

przez

k o n t e k s t u , n a przykład w świetnym omówieniu m a s k i uwzględnia

przedstawionej

oblicze

obserwować

początkowym

ż e kołyska wieśniaka sąsiaduje t u z dworską k o ł y s k ą ; w u k a z a n i u
wspólnoty sprzętów, p r z e d m i o t ó w składających się n a

językowym

p i e r w i a s t k a w s k a r b c u i m i o n . Z i c h przeważającej

rozwoju

A l e n i e t y l k o w a ż n e jest t u u j a w n i e n i e jodności i wspólnoty
na

na gruncie

procesie z a n i k a n i a p i e r w o t n e g o germańskiego i

średnio­

w i e c z u w kościołach hiszpańskich. W i e ń c e w y k o n y w a n e

n y c h roślinnych

co

średniowiecza n a s k u t e k R e f o r ­

sztuki ludowej,

się zamknąć w wąskich g r a n i c a c h jakiejś j e d n e j

nie

grupy

zarówno m a s k i z okresu osadnictwa rzymskiego
steriami

i

obrzędami

odgrywanymi

poddający

I m p e r i u m , j a k i m a s k i L o n g o b a r d ó w , aż p o średniowieczną m a s k ę

tymności, życia rodzinnego,

r e d u k c j i obszar

prywatności, i n ­

d o m o w e g o , w najgłębszej

warstwie

karnawałową

pokazaną

terenach

legionów

rzymskich

socjologicznej

na

związane z m i ­

środowisku

społecznej. S z t u k a i k u l t u r a l u d o w a w t y m ujęciu, t o także n i o
się

stacjonujących

w

naddunajskioj

n a t l e karnawałowych

t y l k o o kontynuację pewnej

w trójkącie m i a s t A u g s b u r g — W e n e c j a — W i e d e ń , ze szczególnym

Schmidt

pokazuje

sztukę l u d z k i e g o
Tu

na



t r a d y c j i badawczej
„Hauskultur":

coś w i ę c e j .

Sztukę

życia i p r a c y

marginesie

na

jeszcze

zainteresowanej

„kultury

i kulturę

domowej".
ludową,

refleksja:

być

umiejętność p o k a z a n i a s z t u k i l u d o w e j w jej głębokim
z

tradycją,

mitem,

wierzeniem,

obrzędem,

Książka

obchodów

zawiera

mapę

„Fastnaeht",
muzeów

może

ta

zespoleniu

obyczajem

Ilustraoje reprodukowane

zamkniętego

„Fasching"

(ostatki).

i zbiorów s z t u k i

ludowej

znajdujących

się w n i c h o b i e k t ó w i k o l e k c j i o r a z o b s z e r n ą b i b l i o g r a f i ę u s y s t e m a ­
tyzowaną rzeczowo według o m a w i a n y c h w p r a c y działów s z t u k i
ludowej.

wynika

n i e j a k o z bliskośoi, z t e g o s a m e g o źródłosłowia niemieckojęzycz­

116

obszaru

w A u s t r i i z dokładną informacją n a t e m a t rodzajów

ziemi.

jedna

uwzględnieniem

jako

z

krajów

alpejskich,

kategorią

się

tradycji

w s p ó l n e g o w s z y s t k i m m i e s z k a ń c o m z i e m i . C h o d z i t u zresztą n i e
szczególną

tradycji wywodzących

granicy

z recenzowanej

Zbigniew

książki. F o t . J . Świderski

Benedyktowicz

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.