Narodziny u Kurumbów / LUD 2001 t.85

Item

Title
Narodziny u Kurumbów / LUD 2001 t.85
Description
LUD 2001 t.85, s.223-238
Creator
Buchalik, Lucjan
Date
2001
Format
application/pdf
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:1866
Language
pol
Publisher
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2011
Subject
narodziny
Kurumba - narodziny
Afryka - kultura społeczna
Text
Lud, t. 85, 2001

LUCJAN BUCHALlK
Cieszyn, Żory

NARODZINY

U KURUMBÓW

Informacja o terenie badań
Kraj zamieszkany przez Kurumbów leży na północy Burkiny Faso, w prowincji Soum; południowa część leży w prowincji Bam. Najważniejszymi
miejscowościami są: Titao, Pobe-Mengao, Aribinda i Belehede. Dominuje
tu równina zbudowana z ubogich skał laterytowych i prekambryjskich skał
krystalicznych. Tylko z rzadka wznoszą się niewielkie, silnie zerodowane pagórki.
Społeczeństwo Kurumbów możemy podzielić na trzy grupy: Pela (zwani też
"skalni" - na zachodzie), Karo (znaczy "mający żniwa w październiku" - na
wschodzie) i Lurumi (zamieszkujący centrum kraju)l. Ten ostatni region będzie głównym tematem badań w dalszej części pracy. Nazywać go będziemy
Krajem Lurum2•
Westerman i Bryan zaliczają Kurumbów do grupy Grusi. Liczebność tych
pierwszych szacowana jest na 60-80 tys. osób.
Badania prowadzono w ramach programu "Lurum 2000", realizowanego
w latach 1995-2000. W 1997 roku rozpocząłem badania wśród Kurumbów,
wśród których przebywałem do 2000 roku czterokrotnie. Głównym miejscem
prowadzenia badań było Pobe-Mengao oraz Bougue, Sisse, Oure, Namsiguya,
Zana, Bourzanga, Hite, Ouindiguy, Lessam, Boulleni.

I Kurumba Pela zajmują tereny na wschód od Tulfe, Ouendoupoli,
Yoro. Kurumba Karo mieszkają wokół Aribinda, Belehede, nazwa ich wywodzi się od przyspieszonych - w stosunku do innych części kraju - żniw odbywających się w październiku. Kurumba Lurumi zamieszkują środkową część kraju, główną miejscowością, a zarazem siedzibą króla, jest Pobe-Mengao.
2 Znajduje się tutaj wiele przemieszanych
etnicznie wiosek, np.: Petegoli (Kurumba, Rimaibe,
Bella, Peule), Baraboule (Kurumba, Rimaibe, Peule), Doudoubangou (Dogon, Kurumba), Digel
(Kurumba, Dogon), Lessam (Kurumba, Dogon, Rimabe, Peule), Dinagourou (Dogon, Kurumba),
Hombori (Dogon, Songhay, Kurumba), Guiri (Dogon, Kurumba), Yoro (Kurumba zwani tu Tellem,
Dogonowie).

224

1. Narodziny fIzyczne
Małżeństwa zawierają najczęściej osoby bardzo młode (16-18 lat)3. Dziewczęta rodzą swoje pierwsze dziecko w wieku 17 lat, ostatnie zaś nierzadko po ukończeniu 40. roku życia. Wśród rodzących są więc duże różnice wiekowe. Niemniej
przygotowania i zachowania dotyczące porodu zawsze są takie same. Występujące
różnice dotyczą w zasadzie pierworództwa czy też płci dziecka, a nie wieku matki.

Akuszerka
Narodziny dziecka są wielkim wydarzeniem w rodzinie. Dzieci rodzą się
w domu rodzinnym. Kobieta, czując nadchodzące rozwiązanie, prosi o przybycie akuszerki. Rolę akuszerki pełnią starsze, doświadczone kobiety. Zdarza się,
że we wsi nie ma akuszerki, wtedy prosi się akuszerkę z sąsiedniej miejscowości. Za wykonaną pracę płaci się jej koszem prosa.
Po przybyciu akuszerki, kobieta siada na podłodze i opiera się o ścianę.
Położna na przemian masuje brzuch rodzącej i opukuje ją z dwóch stron krzyża, powtarzając to trzykrotnie co godzinę. Między masażami dotyka obiema
rękoma podłogi znajdującej się pomiędzy rozkraczonymi nogami rodzącej.

Poród
W czasie porodu kilkakrotnie następuje rytualne picie wody, kobieta wielokrotnie zmienia pozycję. Przynosi się jej "białą wodę''4 i sos gombo, z czego
wolno jej zjeść tylko trzy kęsy, każdy po trzykrotnym wprowadzeniu do ust. Jeśli
rodząca pochodzi z rodziny muzułmańskiej, przynosi się jej w naczyniu wodę,
którą wcześniej wylewano na papier zapisany wersetami Koranu. Podobnie jak
w przypadku "białej wody" i sosu gambo, zanim rodząca napije się, trzykrotnie
dotyka ustami brzegu naczynia. Część ostatniego łyka wypluwa na ciało, pozwala wodzie spłynąć, po czym wiedzie naczynie wzdłuż ciała aż do nóg. Tam stawia naczynie na podłodze, skąd akuszerka przesuwa je ku stopom. Wszystkie te
gesty powinny przyspieszyć poród. Kiedy jednak poród się opóźnia, po raz kolejny przynosi się małą kalebasę z wodą oraz - jeśli rodząca jest muzułmanką
- pewne suszone zioła przywożone przez pielgrzymów z Mekki.
Przed rozpoczęciem porodu kobieta przyklęka z rozkraczonymi nogami
i przysiada na stopach, akuszerka od tyłu przysuwa jej niski stołeczek, aby się
mogła oprzeć. Podczas porodu akuszerka co godzinę masuje brzuch rodzącej
w kierunku pępka. W tym czasie opukuje wielokrotnie rodzącą z dwóch stron
J Współcześnie
zdarzają się małżeństwa zawierane w póżniejszym wieku (30 lat i więcej), jest
to spowodowane najczęściej migracjami. Młodzi ludzie wyjeżdżają w poszukiwaniu pracy do dużych miast, kiedy się dorobią, wracają i dopiero wtedy zawierają związek małżeński.
4 Woda zmieszana
z mąką z prosa.

225
krzyża i kręgosłup, każdorazowo powtarzając to trzykrotnie. Położna przyjmuje dziecko, kładzie je między nogami matki i czeka, aż nie zostanie wydalone
łożysko. Po czym matka wstaje, zostaje podchwycona pod pachy przez starszą,
stojącą za nią kobietę, trzykrotnie podniesiona i potrząśnięta. Następne czynności wykonywane przez akuszerkę mają charakter czysto higieniczny - obmywa się dziecko, masuje, smaruje5• Szczególnie dokładnie czyści się twarz,
szyję, uszy, pachy. Tak przygotowane dziecko przekazuje akuszerka innej kobiecie. Rodzącą odwiedzają różne kobiety6, w czasie swoich wizyt rozmawiają
z rodzącą lub tylko przyglądają się, czasem czuwają drzemiąc. W porodzie nie
mogą uczestniczyć kobiety, które jeszcze nie rodziły, oraz teściowa.
Łożysko
Po przygotowaniu dziecka i przekazaniu go którejś z towarzyszących kobiet, akuszerka zajmuje się łożyskiem znajdującym się dotąd w kącie izby.
Wkłada się je i wyjmuje sześciokrotnie do starego zniszczonego naczynia, zanim tam ostatecznie - za siódmym razem włożone - nie pozostanie. Około
10 cm powyżej końca pępowiny robi supeł, który wystaje z naczynia. Po czym
bierze do ręki ziarna prosa, sorga i innych roślin uprawianych przez kobiety,
trzykrotnie wkłada do naczynia, za czwartym razem wrzucając je do środka
(dotyczy łożyska chłopca). Tak przygotowane naczynie zamyka się za pomocą
zwilżonej ziemi laterytowej i zakopuje w obrębie podwórza. Czynność ta przypomina raczej pogrzeb. Dół, do którego wkłada się naczynie z łożyskiem, nie
mo±e być wykopany przez ojca dziecka, może to uczynić któryś z braci ojca.
Preferuje się jednak, aby ten dół-grób wykopał ktoś spoza wsi. Zanim naczynie z łożyskiem zostanie wyniesione z domu, podaje się matce kalebasę napełnioną "białą wodą". Kobieta może ją wypić dopiero po trzykrotnym przyłożeniu do ust. Resztę płynu rozlewa w miejscu porodu.
Dwie zgięte w pół kobiety niosą naczynie z łożyskiem i kalebasę z oślim
łajnem. Naczynie wkłada się do dołu-grobu i przysypuje oślim łajnem, dopiero później to wszystko zakrywa się ziemią. Po zakopaniu naczynia kobiety pośpiesznie udają się do domu.
Po zakończeniu tych zabiegów matka opuszcza dom i myje się za parawanem znajdującym się ponad pochowanym łożyskiem, tam też będzie załatwiała swoje potrzeby fizjologiczne. Sytuacja taka będzie trwała przez siedem dni.
W czasie kiedy matka się myje, przygotowują dla niej matę, na której kładzie
się spódnice. Jedna z kobiet bierze dziecko i trzykrotnie trzyma noworodka
nad matą, zanim go na niej położy i przykryje spódnicą (dotyczy chłopca). Po
umyciu się matka kładzie się obok swojego dziecka. Kobiety towarzyszące
porodowi udają się do domów, ostatnia odchodzi akuszerka.
s Masłem karite i ziemią laterytową (bardzo drobną, delikatną).
6 Zdarza się, że może ich być nawet do dziesięciu.

226

Matki z dziećmi, rodzina Sawadogo z Boulleni (marzec 1999 r.). Fot. L. Buchalik

Matka z dzieckiem na targu w Bougue (kwiecień 1998 r.). Fol. L. Buchalik

227
Zachowania

magiczne

Wszystkie zachowania podczas porodu, nie mające natury ginekologicznej,
lecz symboliczną, mają przyspieszyć poród. Do zachowań tych należą wspomniane już dotykanie rękoma podłogi, wszelkie ruchy skierowane ku dołowi,
zlewanie wody po ciele rodzącej. Ustawienie naczyń z napojami na ziemi
i przeciąganie ich pomiędzy nogami kobiety. Akuszerka postępuje w swych zabiegach ginekologicznych zgodnie z symbolicznym znaczeniem wydostawania
się dziecka z ciała matki, to znaczy wyjściem w kierunku ziemi. Uwidacznia się
w ten sposób bliski związek elementów realistycznych z symbolicznymi. Dopiero to połączenie tworzy doskonałość. Magiczno-symboliczne
działanie ma
taką samą wartość co działanie realistyczne. Czterokrotne powtarzanie wszystkich czynności jest oczywiste, bo chodzi tutaj o sprawy kobiece.
Bardziej skomplikowane wydają się działania symboliczne, związane z czynnościami poporodowymi. Podstawowy problem polega na uznaniu jedności
między dzieckiem a łożyskiem. Łożysko jest integralną częścią dziecka, posiada jego płeć. Dlatego łożysko chłopca jest grzebane po lewej, to jest męskiej
stronie domostwa, a dziewczynki po prawej. Łożysko chłopca jest sześciokrotnie na przemian wkładane i wyjmowane z naczynia (2 x 3), zanim ostatecznie
w nim pozostanie. Naczynie z łożyskiem chłopca jest również zamykane za
pomocą trzech grudek ziemi. W przypadku łożyska dziewczynki wszystkie
czynności powtarza się czterokrotnie.
Powyższy opis pochodzi z monografii poświęconej Kurumbom, dotyczącej
lat sześćdziesiątych (Schweeger-Hefel, Staude, 1970, s. 267-272). Współcześnie niewiele się zmieniło. Kobiety nie chcą rodzić w szpitalu znajdującym się
w niezbyt odległym Djibo. Tradycja wyraźnie określa, że dziecko powinno
przyjść na świat w domu rodzinnym. Kontakt dziecka ze współczesną medycyną - jeśli poważnie nie choruje - zaczyna się wraz ze szczepieniami, które
są obowiązkowe.

2. Narodziny duchowe
Aby nowo narodzone dziecko mogło być uważane w pełni za istotę ludzką,
musi mu zostać nadane imię, musi też posiadać duszę - a birigu, siłę życiową
- afele panga, ducha opiekuńczego, totem, może też być wcieleniem - a hute.
Nadanie imienia
Tradycyjne imiona związane były z kolejnością narodzin ("pierwszy", "drugi", a nawet "ostatni"), dniem tygodnia, w którym dziecko się narodziło ("czwartek", "poniedziałek"). Wpływ na imię miały też cechy indywidualne noworodka.

228
Imię nadaje się na siódmy dzień po urodzeniu (inf. Sino Sawadogo), rodzina,
a także znajomi składają nowo narodzonemu prezenty: ubranka, kosmetyki dziecięce, a także pieniądze. Rodzice natomiast składają ofiary, aby zapewnić dziecku pomyślność. Zdarza się, że ojcami zostają mężczyźni po siedemdziesiątce7•
Współcześnie nadaje się imiona8 tradycyjne, muzułmańskie, a nawet chrześcijańskie. Dominują jednak imiona muzułmańskie; imiona chrześcijańskie
nadawane są najczęściej w starszym wieku. Związane jest to z przejściem na
chrześcijaństwo, otoczenie jednak nadal używa w takich sytuacjach pierwotnego imienia muzułmańskiego9• Zdarzają się sytuacje odwrotne, kiedy to pierwotnym imieniem jest imię tradycyjne, zainteresowany dodaje sobie imię muzułmańskielO• Otoczenie używa wtedy obu imion. Dodawanie sobie imion, stosowanie ich zamiennie wprowadza pewne zamieszanie, społeczność lokalna
potrafi jednak bezbłędnie określić, o kogo chodzi.
UDogonów - zamieszkujących Falezy Bandiagary, znajdujące się około
100 km na północ od kraju Lurum - spotykamy podobny mechanizm; pierwszym imieniem nadawanym przez rodzinę jest imię tradycyjne, natomiast oficjalnie zapisane jest imię muzułmańskie. Otoczenie w takiej sytuacji używa również imienia pierwotnego". Wraz z wiekiem dodają do imienia pewne określenia
podkreślające prestiż np. El Hadj (pielgrzym), czy też terminy zawodowel2•

Dusza
Wszystkie dusze określane są mianem a birigu. Według Kurumbów "Każde
żyjące stworzenie ma duszę, zatem również zwierzę" (Schweeger-Hefel, Staude, 1970, s. 116). Także rośliny mają duszę, szczególne znaczenie mają dusze
roślin uprawnych. Tylko kamienie nie posiadają duszy. Dusza nie jest umiejscowiona w jakiejś konkretnej części, zajmuje całe ciało, znajduje się w nim
już od urodzenia dziecka. Dusza jest synonimem życia ludzkiego (inf. Almisi
Sawadogo)l3.
Czy człowiek może mieć kilka dusz? Trudno tutaj o precyzyjną odpowiedź
na pytanie - ile dusz ma człowiek? W latach sześćdziesiątych austriaccy
7 Sino Sawadogo
(ur. 1923 r.), animista, szef ziemi, został po raz kolejny ojcem w lutym
2000 roku.
R Imiona żeńskie: Ranata, Aoua, Yabiri. Imiona męskie: Daogo, Barke, Masogo, Boulia, Bonseba, Manaa, Kirsyamba, Noga.
9 Mousa Samuel Sawadogo (ur. 1968 r.) z Mengao pochodzi z rodziny szefów ziemi, zostal
chrześcijaninem, kiedy prowadził pijalnię piwa, póżniej przestał prowadzić pijalnię, został muzułmaninem i wziął sobie drugą żonę. Bourema - Emanuel Bourema (ur. 1945 r.) z Sabce, prowadzi
bar, przeszedł na chrześcijaństwo ze względu na uprawiany zawód.
lO Palogoba Oumaru Sawadogo (ur. 1930 r.) z Kourpele, obecnie muzułmanin, pełni funkcje
szefa ziemi, właściwe dla animistów.
II Mousa Amdaga Saye (ur. 1965 r.) z Tireli jest animistą, prowadzi mały "hotelik".
12 Ouremi Harouma mistrz krawiecki [list do autora].
13 Almisi Sawadogo
(ur. 1926 r.), animista, z jego rodziny wywodzą się szefowie ziemi.

229

Chłopcy najczęściej marzą o rowerze (listopad 1999 r.). Fot. L. Buchalik

Dzieci z Mengao (styczeń 2000 r.). Fot. L. Buchalik

230
etnolodzy, Annemarie Schweeger-Hefel i Wilhelm Staude - prowadzący badania w kraju Lurum - nie potrafili dociec, ile w rzeczywistości - według
Kurumbów - człowiek ma dusz. Odpowiedzi oscylowały między jedną a czterema duszami. Wcześniejsze badania przeprowadzone z kolei przez francuskich
etnologów - Marcela Griaule'a i Gennaine Dieterlen - w latach trzydziestych udowadniały, że człowiek ma jedną duszę (Griaule, Dieterlen, 1942).

Wcielenie
W Lurum nazywa się a hute, zaś w okolicy Aribinda aligam (Griaule, Dieterlen, 1942, s. 10). Podstawowa różnica między duszą a wcieleniem polega na
tym, że każdy człowiek ma duszę, lecz nie każdy człowiek jest wcieleniem
inneg? człowieka, najczęściej przodka.

Sila życiowa
Zwana w języku moorel4 zili, a w języku kurunfe a dubay (Griaule, 1941,
s. 9) lub a budey (Griaule, Dieterlen, 1942), zaś w samym Lurum afele panga
(a panga - siła; a fele - życie) zdaje się nie odgrywać ważniejszej roli
w życiu metafizycznym człowieka - dlatego też nie będę się tym problemem
szerzej zajmował. Bez niej - oczywiście - nie można żyć. Posiadanie siły
życiowej oznacza po prostu, że osoba żyje, umarli jej nie posiadają (AIrnisi
Sawadogo).

Duchy opiekuńcze
Zwane są w języku moore kinkirsi (l.p. kinkirga) (Aleksandre, 1935), w języku kurumfe a kirenkanga (l. mn. a kirenne) (inf. Almisi Sawadogo). Posiadaje każdy człowiek i każde zwierzę, mogą być dobre albo złe (Griaule, 1941,
s. 8). Często w buszu można znaleźć ślady działalności a kirenkangal5, kiedy
coś ich zadziwi lub przeszkadza w podróży, mówią, że to ich sprawka. Żartobliwie mówią też na dzieci, że są a kirenkanga, szczególnie kiedy coś spsocą
(Adama Sawadogo)'6.

Totem
Każdy człowiek posiada swój totem dziedziczony w linii męskiej - jest to
totem rodowy przechodzący z pokolenia na pokolenie. Znaczniejsze rodziny
Język otaczającego i dominującego na północy Burkiny Faso plemienia Mossi.
Na temat duchów opiekuńczych patrz też: Dim Delobsom, Les secrets des sorciers noirs,
Paris, 1934, s. 48n oraz Louis Tauxier, Le noire du Yatenga, Paris, 1917, księga VIII.
16 Adama Sawadogo
(ur. 1964), pochodzi z rodziny szefów ziemi, muzułmanin.
14
15

231
mogą mieć więcej totemów, chodzi tu głównie o ród królewski Konfe (lew,
krokodyl)l7. Są także totemy dziedziczone w linii matki, nie przechodzą one
jednak z pokolenie na pokolenie, co jest podstawową różnicą między tymi totemami (inf. Almisi, Sino, Adama Sawadogo). Totemy takie związane są z jakimś wydarzeniem, które miało miejsce w czasie, kiedy matka była w ciąży.
Urodzone wtedy dziecko oraz każde następne noszą taki totem, odnoszą się do
niego z takim samym szacunkiem i bojaźnią jak do totemu dziedziczonego
w linii ojca.
Totemem rodziny Sawadogo dziedziczonym w linii męskiej jest hiena.
Adama Sawadogo ma dwa totemy: ojcowski - hienę i matczyny - węża boa;
jest myśliwym, lecz nigdy nie poluje na te zwierzęta. Kiedy w buszu spotka
hienę - "popatrzymy na siebie i każdy idzie w swoją stronę", nigdy żadna
hiena nie zaatakowała członka rodziny Sawadogo, zaś żaden Sawadogo nie
skrzywdził hieny (Adama Sawadogo).

3. Dusza -

a hirigu

Liczebność dusz
W latach sześćdziesiątych poważnym problem było określenie ilości dusz
posiadanych przez człowieka. Najczęściej mówiono o dwóch duszach bytujących w każdym człowieku. "Jedna przebywa w grobie i płacze, w końcu idzie
do Boga (do/ere). Druga zostaje na ziemi, zmienia miejsce pobytu i powraca
od czasu do czasu do chaty z ołtarzem rodzinnym (akarai-dan). Duszę taką widuje się czasem na szlaku" (Schweeger-Hefel, Staude, 1970, s. 116). W trzydzieści lat później problem wielu dusz już nie istnieje. Obecnie Kurumbowie
wyraźnie określają, że człowiek posiada jedną duszę (inf. Almisi Sawadogo)
- jest to niewątpliwie wpływ islamu na ich kulturę duchową. Dusza ma płeć
i imię takie, jakie nosi człowiek, jest jego wiernym odwzorowaniem - fotografią·

Choroba
Choroba człowieka spowodowana jest wcześniejszą chorobą jego duszywystępuje zgodność między duszą i ciałem. Zdarza się, że dusza ucieka w busz,
dzieje się tak w czasie snu, kiedy sama wychodzi z ciała "na spacer" i dobro-

17 Zakazy dotyczące totemów królewskich dotyczą całego ludu. Nie wolno na te zwierzęta polować, co prawda lwów już tutaj nie ma, ale krokodyle żyjące w wysychających stawach cieszą się
szacunkiem. Jeśli w ciągu dnia niczego nie upolują, nocą przychodzą do wsi i mogą wyrządzić
szkody. Mieszkańcy jednak nie polują na nie, ograniczają się tylko do zamykania zwierząt domowych w zagrodach.

232
wolnie doń wraca. Gorsza sprawa, kiedy człowiek jest chory i leży w domu,
dusza wychodzi do buszu i musi zostać sprowadzona. Gdyby ktoś wtedy zobaczył duszę, to "chory nie wyzdrowieje i nie wstanie z łóżka". Dusze często
płaczą. Informatorzy twierdzą, że "kiedy jesteś umierający, dusza może opuścić ciało i wtedy płacze. Może nawet kogoś przestraszyć". W takich sytuacjach
najlepiej udać się do specjalisty, który może sprowadzić duszę do cierpiącego
(inf. Almisi Sawadogo).
Szczególne zdolności w sprowadzaniu dusz z buszu mają przedstawiciele
rodziny Sawadogo'8. Chory, aby wyzdrowieć, udaje się do Sawadogo, zabiera
z sobą parę kurcząt i nową kalebasę z pokrywką. Jeśli choroba jest już poważnie zaawansowana i chory nie może iść o własnych siłach, robi to ktoś z jego
rodziny. Sawadogo udaje się do buszu, szuka płaczącej duszy, zamyka ją
w kalebasie i przynosi choremu, który dzięki temu zdrowieje. Bardziej skomplikowana sprawa występuje wtedy, kiedy dusza wejdzie w termitierę. Wtedy
nie ma już ratunku, chory musi umrzeć. Jeżeli jednak Sawadogo spotka duszę,
zanim ona wejdzie do termitiery, prowadzi się tam osła, który umiera w zastępstwie człowieka. Zamiast osła można też ofiarować duszę konia. Chory może
żyć jeszcze nawet do trzech lat (Schweeger-Hefel, Staude, 1970, s. 115).

Dusza po śmierci
W latach sześćdziesiątych Kurumbowie uważali, że po śmierci jedna dusza
- nie precyzowali która - idzie w odległe od Mengao miejsce, leżące gdzieś
na zachodzie. Tam też podążają wszystkie dusze, tak ludzi, jak i zwierząt. Podobne wyobrażenia na ten temat mają sąsiadujący z nimi Mossi (Schweeger-Hefel, Staude, 1970, s. 117). Obecnie ich poglądy niewiele się zmieniły. Uważają, że po śmierci dusza "znika", nie widzi się jej, odchodzi do Pilimpikul9,
w języku moore Kienkulugu, co oznacza "dusza odeszła". Jest to ich odpowiednik raju, zbudowany jak ziemski świat ludzi. Mieszkają w domach, mają
tam nawet swój targ. Tam osoby będące jasnowidzami mogą rozmawiać z duszami (inf. Almisi i Sino Sawadogo). "Można tam spotkać dusze, które przechadzają się obok żywych". Zwykli ludzie mogą oglądać dusze przodków we
śnie (inf. Almisi Sawadogo).
Nie potrafią sprecyzować, w której części ciała mieszka dusza. Uważają, że
"dusza jest w życiu mentalnym człowieka" (inf. Almisi i Sino Sawadogo).

IR Sawadogo według mitologii byli pierwszymi
ludźmi na ziemi, tworzą naj starszą warstwę
społeczności - Nioniosi, czyli autochtoni. Uznawani są za władców-szefów ziemi, mają zdolności jasnowidzenia i sprowadzania deszczu. Według Kurumbów z Aribindy "wszyscy Nioniosi nazywają się Sebogo (wiatr) lub Sawadogo (chmura)" (Dieterlen, 1939, s. 183).
19 Pilimpiku
jest nazwą w języku Kurumba. Znajduje się ok. 130 km od Mengao w okolicy
Yako (na trasie Ouahigouya - Ouagadougou).

233

Dusza dziecka
Tak scharakteryzowaną duszę posiada jeszcze nie narodzone dziecko; nie
wiadomo, w którym momencie płód otrzymuje duszę, niemniej posiada ją już
przed narodzeniem. Wynika to ze stwierdzenia, że dusza nie narodzonego dziecka jest nieszkodliwa, w przeciwieństwie do duszy matki (Schweeger-Hefel,
Staude, 1970, s. 116). Z badań przeprowadzonych przez Griaule'a i Dieterlen
wynikało, że gdy rodzi się dziecko, to prawdopodobnie cień, czyli dusza zmarłego, wnika w nie. Dusza ta uwalnia się z ciała dziadka, pradziadka lub brata
dziadka dopiero po trzech latach od momentu śmierci. Chodzi tu jednak nie
tyle o duszę, co o wcielenie. Zresztą sami Francuzi mówili, że dusza ta nazywa
się a hute - wcielenie (Griaule, Dieterlen, 1942, s. 10). Współcześnie uważają, że ,Jeśli tylko ktoś pojawi się na ziemi, ma swoją duszę już w pierwszych
sekundach i minutach" (inf. Almisi Sawadogo).

Śmierć ciężarnej
Poważnym problemem dla społeczności jest śmierć kobiety będącej w ciąży. Wywołuje to ogromne wrażenie, rodzi skojarzenie potępienia i przekleństwa. Aby zażegnać niebezpieczeństwo, które może dotknąć całą społeczność,
należy wykonać szereg obrzędów. Sytuacja jest tak poważna, że nawet kobiety
muszą złożyć ofiarę z "białej wody", sezamu czy też prosa20 (inf. Almisi Sawadogo).
Kobiety zmarłej przed rozwiązaniem nie można grzebać w ziemi z dzieckiem w łonie. Legendy mówią o pewnej starej kobiecie, której córka zmarła,
będąc w ciąży; prosiła ludzi z wioski o pomoc, nikt jej jednak nie udzielił.
Wtedy stara kobieta przeklęła mieszkańców wioski, mówiąc, że kto pochowa
zwłoki ciężarnej kobiety w ziemi, sprowadzi na siebie i swoją rodzinę nieszczęście, a ziemia przestanie rodzić. Sama pochowała zmarłą córkę w szczelinie baobabu. Dlatego Kurumbowie nie grzebią nigdy kobiety z płodem w łonie. Przed
jej pogrzebem płód musi zostać wyjęty, w latach sześćdziesiątych zajmował się
tym Sidibe Deba Boena z Mengao. Gdyby jednak pochowano kobietę bez oddzielenia dziecka21 , Asendesa22 musiałby złożyć ofiarę ciałopalną - co jest
ewenementem w ich kulturze (Schweeger-Hefel, Staude, 1970, s. 92).
Problem z oddzieleniem dziecka od ciała matki związany jest ze złożeniem
ofiary. Inną ofiarę składa się za kobietę, inną za mężczyznę. Grzebiąc dziecko
w ciele matki, nie wiedzą, czy to chłopczyk, czy dziewczynka, tym samym nie

Kobiety nie składają ofiar ze zwierząt.
Trędowatych również nie można grzebać w ziemi, lecz w baobabie. Nieprzestrzeganie tej
zasady byłoby obrazą dla ziemi i Asendesa musiałby złożyć ofiarę.
22 Asendesa potocznie określany jako szef ziemi lub pan ziemi (j. kurumba: a sende- ziemia; sa - właściciel), pochodzi z rodziny Sawadogo.
20

21

234
wiedzą, jaką złożyć ofiarę. Operacja oddzielenia matki od dziecka ma głównie
na celu ustalenie płci i rodzaju ofiary, jaką trzeba złożyć za zmarłe dziecko.
Śmierć kobiety ciężarnej niesie z sobą jeszcze jedno zagrożenie. Dusza takiej kobiety poruszająca się w trąbie powietrznej może wniknąć do brzucha
innej ciężarnej kobiety i spowodować jej śmierć, może również szkodzić mężczyźnie, gdy wejdzie w jego ciało.

Zabieg
Sidibe Deba Boena odgrywał w Mengao i jego okolicach23 wyjątkową rolę
w pochówku kobiety zmarłej z płodem w ciele. Uważał, że potrafi wydobyć
dziecko w całości, nie uszkadzając ciała matki. Austriaccy etnolodzy badający
to zjawisko na początku lat sześćdziesiątych nie dawali wiary temu, że możliwe jest wyjęcie dziecka z ciała matki bez uszkodzenia jednego z nich.
W 1962 roku mogli zaobserwować taką operację wykonywaną przez wspomnianego Boena. Przychodząc do zagrody zmarłej, zażądał on przyniesienia
psa i nowej kalebasy, do której włożył przyniesione z sobą "lekarstwo"; następnie zabito psa i jego krew wlano do kalebasy. Tak powstałą ciecz wylano
wokół chaty, gdzie znajdowały się zwłoki. Wszedł do środka i nagie zwłoki
znowu polał cieczą; powtarzał tę czynność czterokrotnie24, po czym kobieta
"urodziła" dziecko.
Współczesna medycyna uznaje takie wydarzenie za niewiarygodne. Trudno
też stwierdzić, czy całość operacji mogli etnolodzy obserwować, czy Boena
pozwolił im wejść do chaty. Niewykluczone, że miały miejsca jakieś zdarzenia, których etnolodzy nie mogli obserwować. Zasadnicze składniki owego
tajemniczego lekarstwa są znane25 - trudno jednak wypowiadać się na temat
samej operacji.

Pogrzeb
Po "urodzeniu" dziecka kładzie się go na brzuchu zmarłej matki i przykrywa chustą. Wtedy przychodzą zwołani ludzie, aby zobaczyć, czy operacja się
powiodła. Zdejmuje się słomę ze strzechy chaty i dzieli się ją na cztery części.
Przynosi się zabitego wcześniej psa. Za pomocą czterech wiązek słomy opala
się sierść psu. Odcina się mu cztery nogi, ogon i głowę, którą kładzie się na
piersi zmarłej. Ogon pod głowę, a łapy wokół głowy. Tak przygotowane ciało
przynosi się do grobu. Po ceremonii chata i jej zawartość staje się własnością
Boena, rodzina nie dziedziczy niczego. Boena oczywiście przekazuje coś ze
Na pozostałych obszarach Lurum inni przedstawiciele rodziny Boena pełnili takie funkcje.
Czwórka jest symbolem kobiecości.
25 Boena sprzedał etnologom produkty niezbędne do produkcji .,lekarstwa",
lecz zostały one
później skradzione i nie poddano ich analizie chemicznej.
2.1

24

235
spadku dzieciom, bo tylko one mogąjeść to, co należało do ich matki26. Pozostawione rzeczy uważa się za prezent Boena, a nie spadek po matce (Schweeger-Hefel, Staude, 1970, s. 122-123).
Współcześnie trudno spotkać się z tego typu operacjami, nawet potomkowie
rodziny Boena nie chcą na ten temat rozmawiać (inf. Boena Barke)27. Nie udało
się stwierdzić, czy współcześnie wykonują takie zabiegi, czy nie, a jeśli ich nie
wykonują28, to jakie składają ofiary, aby nie dopuścić do skalania ziemi.
Nadal jednak funkcjonuje specjalny cmentarz29 dla osób tragicznie zmar30
łych i kobiet w ciąży. Miejsce to budzi strach u mieszkańców i kategorycznie
odmawiają tam wejścia. Usytuowany jest daleko poza wsią, w przeciwieństwie
do "normalnych" cmentarzy znajdujących się na terenie wsi nieopodal domostw
(inf. Hamado Sawadogo)31.

Śmierć ciężarnej uDogonów
Z podobnymi wierzeniami spotkać się można także u - spokrewnionych
z Kurumbami - Dogonów. Również oni interpretują tę śmierć jako potępienie
czy przekleństwo32. Dla zamieszkujących urwiska skalne miejscem pochówku
są groty skalne, natomiast Dogonowie mieszkający na równinach umieszczają
ciała w wydrążonym pniu baobabu.
Pochówkiem i tutaj zajmują się specjalnie do tego celu wyznaczone osoby, składa się w ofierze kozę i kurczaka. Ciało owija się białymi bawełnianymi
pasami - w przypadku normalnego pogrzebu do tego celu używa się specjalnych koców pogrzebowych - i kondukt pogrzebowy udaje się na cmentarz.
Tak jak u Kurumbów, tak i tutaj dla kobiet zmarłych w ciąży wydzielony jest
specjalny cmentarz. Po przybyciu na miejsce pochówku ciało składa się w ziemi. Następnie za pomocą ostrego noża lub brzytwy wykonuje się rozległe nacięcie na brzuchu zmarłej, wyjmuje się dziecko i stwierdza jego płeć. Matka
zostaje pogrzebana, a obok niej dziecko. Zamyka się wejście do grobu i znowu
składa się ofiarę z kozy i kurczaka. W sumie składa się ofiarę z czterech zwierząt. Wdowiec nie może opuścić swojego domu przez okres trzydziestu dni,
jeśli dziecko było chłopcem, i czterdziestu dni, jeśli dziewczynką (Ortoli, 1941,
s. 1-3).
W spadku są najczęściej produkty żywnościowe oraz rzeczy osobiste (stroje, ozdoby).
Boena Barke (1925-1998) pełnił funkcje kapłana Kesu, uważany za autorytet rodziny Boena.
2' Przeszkodą mogą być zakazy administracyjne,
jak i islam zakazujący bezczeszczenia ciała
ludzkiego.
29 Asanpogbawhuboy
- 2 km na zachód od Mengao.
30 Za tragicznie
zmarłe uznaje się osoby zmarłe w trakcie podróży, wskutek wypadków
(np. upadek z baobabu).
31 Hamado Sawadogo (1958-1997),
pochodził z rodziny szefa ziemi, dobrze zorientowany
w kulturze i tradycji Kurumbów.
32 Podobne odczucia wywołuje śmierć trędowatych.
26

27

236
Zwyczaj oddzielania dziecka od ciała matki był trudny do zaakceptowania
dla muzułmanów. W kwietniu 1940 roku miał miejsce konflikt na tym tle.
W wiosce Belma zmarła, będąca w ciąży, żona Dogona - muzułmanina. Została pochowana na cmentarzu muzułmańskim w sposób właściwy dla muzułmanów, a nie w sposób wyżej opisany - właściwy dla animistów. Natychmiast podniosła się wrzawa w całym regionie, który poczuł się zagrożony
w wyniku pogwałcenia zwyczaju. Zbezczeszczona w ten sposób ziemia mogła
stać się bezpłodna, czego obawiali się animiści. Szefowie wiosek nie byli
w stanie zażegnać konfliktu, bowiem wdowiec był muzułmaninem i nie można
mu było narzucić tradycyjnych zwyczajów. Po awanturach obie zwaśnione strony, to jest animiści i muzułmanie, doszły do porozumienia. Animiści, aby nie
uznano ich za tych, którzy zawinili w tym zajściu, i tym samym ich ziemia
nie stała się bezpłodna - mieli złożyć stosowną ofiarę. W mniemaniu animistów winni byli muzułmanie i oni powinni być ukarani bezpłodnością ziemi
(Ortoli, 1941, s. 72). Muzułmanie natomiast obawiali się zbezczeszczenia zwłok,
co mogło pociągnąć za sobą gniew boży. Uniknięcie tradycyjnego zabiegu uchroniło ich od kary.

4. Wcielenie -

a hule

Zupełnie innym niż dusza a birigu jest pojęcie wcielenia a hute. O ile każda
istota żywa musi mieć duszę, o tyle nie każda musi być czyimś a hute. Możemy dostrzec dość duże różnice pomiędzy a hute ludzi i zwierząt oraz roślin.
I jedne, i drugie związane są z odradzaniem się życia. Rośliny odradzają się co
roku i w zasadzie nie mają cech indywidualnych, dlatego częściej mówi się
o a hute roślin niż zwierząt, które nie odradzają się tak często, a mają wiele
cech indywidualnych, oraz ludzi.
Rozpoznawanie
Wcielenie rozpoznaje się bardzo prosto, "na przykład: jeśli ktoś żył bez palca,
ręki, ucha, oka. Kiedy umiera, po jego śmierci pojawia się w tejże rodzinie
dziecko, któremu również brakuje tej samej części ciała. Rozpoznaje się, że to
a mana a hute (inf. Almisi Sawadogo). Takie dziecko jest a hute swojego przodka, który mógł umrzeć nawet 20-30 lat wcześniej. Dusza nie może wrócić
w ciele nowo narodzonego dziecka; może to zrobić tylko a hute. Kiedy człowiek umiera i jest mu dana szansa powrotu na ziemię w ciele dziecka - to jest
a hute. Zjawisko to występuje bardzo rzadko, jeden na tysiąc, może też się
zdarzyć, że w wiosce nie będzie ani jednego a hute. Nie potrafią powiedzieć,
czy ziemia ma duszę, wiedzą natomiast, że na pewno nie ma a hute. Bowiem
nie ma drugiej ziemi, jest tylko ta jedna konkretna, na której żyjemy.

237
U Dogonów spotykamy podobne
przekonania. Człowiek może mieć
swoje wcielenie, niezależnie od posiadanej duszy. Zdarza się to stosunkowo rzadko, wówczas w ciało nowo
narodzonego dziecka może wcielić się
dawno zmarły przodek. Tak na przykład uważa się, że Gadioula 001033
jest wcieleniem jednego z przodków,
który pełnił ważne funkcje społeczne. Sądzono, że kiedy dorośnie, obejmie funkcje piastowane przez przodka, ten jednak został muzułmaninem
i jak dotychczas nie pełni żadnych
istotnych funkcji (inf. Jacek Łapott).
Wcielenia roślin
Inna sytuacja jest z roślinami posiadają duszę i a hu/e. "Na przykład
jeśli w tym roku zbierasz plony, w naDziewczęta z Pobe-Debere, w czasie inicjacji, ze
stępnym je sadzisz - to jest a hu/e
świeżymi jeszcze śladami skaryfikacji
(marzec 1997 r.). Fot. L. Buchalik
(inf. Almisi, Sino Sawadogo). To ostatnie zdanie może nam przybliżyć to
pojęcie. A hute nie jest wędrówką (w rozumieniu wędrówki dusz), lecz odradzaniem się życia. Rolnikowi łatwo to rozpoznać, wszak co roku na polu wyrasta takie samo proso. Bydło posiada już wiele cech indywidualnych i nie tak
łatwo można spotkać dwa identyczne osobniki.
Pojęcia tego nie należy mylić z hinduskimi wcieleniami czy też reinkarnacją. Jest pojęciem właściwym dla danej kultury. Możemy je raczej łączyć
z obserwacją przyrody, Kurumbowie są przecież rolnikami i znają cykl corocznego odradzania się życia. Wymaga to jednak prowadzenia dalszych badań,
w aktualnej literaturze oprócz błędnej wzmianki u Griaule'a i Dieterlen (1942)
nie ma żadnych wiadomości na temat a hu/e.

JJ

Urodzony w 1958 roku, zamieszkały w Sanga.

238
BIBLIOGRAFIA
Aleksandre R. P.
1935
Dictionnaire moore-fran~ais, Paris.
Dieterlen Germaine
1939
Note sur fes Kouroumba du Yatenga Septentrional, "Journal de la Societe
des Africanistes", t. 9, ss. 18-189.
Griaule Marcel
1941
Le Donfe des Kouroumba, "Journal de la Societe des Africanistes", t. II,
ss.7-20.
Griaule Marcel, Dieterlen Germaine
1942
La Mort chez les Kouroumba, "Journal de la Societe des Africanistes", t. 12,
ss.9-24.
Ratajski Lech
1966
Afryka, Warszawa.
Schwegeer-Hefel Annemarie, Staude Wilhelm
1970
Die Kurumba von Lurum, Wien.
Ortoli Henri
1941
Le deces d 'une femme enceinte chez les Dogon de Bandiagara, "Bulletin de
I'Institut Fran9ais d' Afrique Noire", t. 3-4, ss. 64-73.
Westermann D, & Bryan D. W.
1970
The languages of West Africa, t. 2, London.

Lucjan Buchalik
THE BIRTH OF A KURUMBA
(Summary)
The article discusses field research conducted by the author in Burkina Faso among the
Kurumba. The material has been grouped into four sections: I. Physical birth; 2. Spiritual
birth; 3. Soul- a birigu; 4. Embodiment - a hute. Writing about physical birth the author
presents the role of midwife, the birth itself, treatment of the placenta and magic rituals
during birth. Spiritual birth comprises name giving, recognition of guardian spirits and
acceptance of totems. The section on soul carries information on the number of souls that
a person has, their connections with illness, the soul's fate after death, the soul of a child
and the death of a pregnant woman. Embodiment can be experienced by both people, animals and plants. People relatively rarely are embodiments of their dead ancestors. Plants,
on the other hand, which have fewer individual features, are more often treated as embodiment of previously existing plants. Embodiment - a hute among the Kurumba is not transmigration as transmigration of souls but a rebirth.

Item sets
Lud

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.