-
Title
-
Współczesny szaman kazachski / LUD 2001 t.85
-
Description
-
LUD 2001 t.85, s.193-208
-
Creator
-
Jessa, Paweł
-
Date
-
2001
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:1864
-
Language
-
pol
-
Publisher
-
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2009
-
Subject
-
szamanizm
-
Kazachstan - szamanizm
-
Text
-
Lud, t. 85,2001
PAWEŁ JESSA
WSPÓŁCZESNY
SZAMAN KAZACHSKI. BAKSY AJTKURMAN
W polskiej literaturze przedmiotu, zjawisko szamanizmu u Kazachów prezentowane jest w dość skromnym zakresie. Wynika to być może ze znacznej
skali trudności w odszukaniu baksy (kazachski odpowiednik szamana), w dzisiejszym Kazachstanie. Taki stan rzeczy zdaje się wynikać przede wszystkim
z zintensyfikowanej od końca XIX wieku islamizacji regionu. Ograniczenia
związane z islamem przenikały codzienny tryb życia Kazachów, a co za tym
idzie, również sferę wierzeniową. Dlatego też współczesny szamanizm kazachski
'możemy określić jako szamanizm "zislamizowany".
Źródłową podstawę pracy, obok danych z literatury, stanowią materiały zebrane przeze mnie w trakcie badań terenowych w Kazachstanie w latach 19981999, a przede wszystkim mój pobyt u baksy (szamana) Ajtkurmana, zamieszkałego w aule Baskunci (Panfiłowski rejon).
Współcześnie pod pojęciem szamanizmu rozumie się "rodzaj praktyk i przekonań światopoglądowych, w których specjalnie predestynowany przedstawiciel grupy (szaman), za pomocą odpowiednich technik, nawiązuje bezpośredni
kontakt ze światem nadprzyrodzonym w celu zaspokojenia szeroko rozumianych interesów społeczności i jednostek"'.
Zanim jednak przejdę do zasadniczej części niniejszego opracowania, chciałbym zwrócić uwagę na źródłosłów terminu baksy, który jest kazachskim odpowiednikiem słowa szaman. Dokonując próby wyjaśnienia etymologii tego słowa, natrafiamy na podobne trudności, jakie towarzyszą wyjaśnianiu terminu
"szaman", różnie określanego u wielu ludów turecko-mongolskich.
Kirgiski
szaman to baksy, u Jakutów - ojuun; u średniowiecznych Kipczaków, współczesnych Chakasów i Tuwijczyków - kam. Buriacki i mongolski szaman to
boo, zaś szamanka - odoogon. Kazachowie szamanki nazywająjeltY.
Według Czokana Wali chanowa, słowo baksy zostało zapożyczone z języka
mongolskiego: "Szaman - człowiek obdarzony czarodziejskimi siłami i wiedzą większą od innych, to poeta, muzyk, wieszcz, a w związku z tym i lekarz.
Kirgizi (Kazachowie - P. 1.) szamana nazywają bachszi co po mongolsku
I M. Buchowski, Szamanizm, w: Slownik etnologiczny. Terminy ogólne, red. Z. Staszczak, Warszawa-Poznań 1987, s. 340.
l E. Tursynow, Wozniknowienie Baksy Akynow sery i Żyrau, Astana 1999, s. 61.
194
oznacza nauczyciela; Ujgurzy bachszy nazywają swoich pisarzy, zaś Turkmeni
swych śpiewaków"3.
Bardziej przejrzystego wyjaśnienia terminu dokonał W. W. Bartoid, i to za
nim w większości badacze wyjaśniają etymologię słowa baksy. Według Bartol·
da: ,,Bachszi - zapożyczone (prawdopodobnie z sanskrytu - bchikszu) słowo, które pojawiło się we wschodniotureckich i perskich językach w mongolskiej epoce; oznacza przede wszystkim buddyjskie duchowieństwo i w tym
znaczeniu zgodne jest z chińskim ho-szan, tybetańskim lama, ujgurskim toon.
Księgi, które zapisywane były alfabetem ujgurskim i przeznaczone dla ludności tureckiej i mongolskiej, również nazywały się bachszi; u Mongołów tym
słowem określano również chirurga. W państwie indyjskich Baburydów bachszim nazywano wysokiego rangą urzędnika, kt~ry zarządzał wojskiem i wydawał żołd żołnierzom. Obecnie u Kałmuków, MOngołów i Mandżurów słowo to
oznacza duchownego, u Kazachów (w formie baksy) - czarownika i wieszcza, leczącego chorych zaklęciami; u Turkmenów; ludowego śpiewaka (zaklęciom kazachskiego baksy towarzyszą dźwięki jego instrumentu muzycznego
- kobyzu)"4.
Również J. Wasilewski podążył tropem Bartolda, pisząc, "iż bachszy to człowiek obdarzony wiedzą i mocą czarodziejską, lekarz, muzyk i poeta"5. Zwraca
ponadto uwagę na to, że dwie ostatnie funkcje szamana łączą się nierozerwalnie z jego umiejętnościami
magicznymi. W tym miejscu pamiętać należy
o pierwotnych związkach archaicznej poezji, pieśni, eposu z obrzędem magicznym, w którym słowa-zaklęcia miały zapewnić pomyślne łowy, walkę, pracę.
Stąd role społeczne pieśniarza-barda i szamana-czarownika przez długi czas
mogły pozostawać nie rozdzielone. Świadectwem tej wspólnoty jest podwójne
znaczenie słowa bachszy u ludów Azji Środkowej; wśród Uzbeków znaczy ono
jednocześnie recytatora eposów i znachora, jako że obie te postacie zlewały się
niegdyś w osobie szamana. Kazachski baksy to znachor, natomiast turkmeński
bachszy to już tylko ludowy śpiewak, który przy dźwięku kobyzu recytuje teksty epiki bohaterskiej. Skądinąd tego samego instrumentu używa także w trakcie kam/ania - w miejsce bębna - szaman kazachski6•
W opozycji do przedstawionej powyżej teorii, znajduje się koncepcja sformułowana przez E. Tursunowa. Badacz ów twierdzi, iż zbieżność baksy z bchikszu/bachszy jest tylko pozorna, zewnętrzna, nie świadczy jednakże o sensownym wewnętrznym związku. Chcąc zaś wyjaśnić etymologię słowa baksy należy zwrócić uwagę na funkcje szamana. Szaman okazuje się niezastąpiony
w każdej ceremonii, która dotyczy duszy ludzkiej jako takiej, jako nietrwałej
Tamże, s.61.
Tamże, s.62.
s J. Wasilewski, Podróże do piekieł, Warszawa 1985, s. 34.
6 Tamże, s. 35.
.1
4
195
jedności psychicznej, skłonnej do opuszczania ciała i stanowiącej łatwy łup
dla demonów i czarowników. Dlatego właśnie w całej Azji (także w innych
rejonach świata), szaman pełni funkcję znachora i uzdrowiciela; stawia diagnozę, poszukuje zbiegłej duszy chorego, chwyta ją i łączy na powrót z ciałem,
które opuściła.
Tursunow, powołując się na badania K. Żubanowa, zwrócił uwagę na pewien interesujący szczegół. Mianowicie w rozmowach Żubanowa z szamanami, ci ostatni, opowiadając o leczeniu chorób, nigdy nie wykorzystywali wyrażenia: aurdy 'emdjeu, tj. "leczyć chorego", lecz mówili: aurdy bagu, tj. "leczyć
(dosłownie - "wypatrywać") choroby". W języku starotureckim słowo bak
znaczyło - "patrzeć". Tureccy szamani "wypatrują" sami bądź z pomocą duchów-pomocników górnego, dolnego bądź średniego świata, chcąc zobaczyć,
co czeka ludzi w przyszłości, bądź też odnaleźć skradzioną duszę chorego.
Kazachskie słowo baky/au, tj. "uważnie obserwować", "kontrolować", pochodzi od tegoż samego rdzenia - bak co i słowo bagu. Również wyrażenie: ma/
bagu, które w języku kazachskim oznacza "wypasać bydło" i dosłownie tłumaczy się jako: "patrzeć za bydłem", pochodzi od tego samego rdzenia7•
Wróżenie, jasnowidzenie, stanowią część mistycznych technik szamana.
Dlatego też szuka się pomocy u szamana, chcąc odnaleźć zabłąkanych ludzi
czy zwierzęta itp. Nie na próżno więc starożytni Turcy nazywali jasnowidzących: korumczi - od rdzenia kor - "widzieć", "patrzeć", Jakuci zaś korbuoczczu. Słowo to, podobnie jak szajtan kureee, którym Baszkirzy określali jasnowidzów, czy też tatarskie: kuremeze, kureeecze, kureee, pochodzi od tegoż
rdzenia kor/koz, tj. "patrzeć", "widzieć". Prócz tego u Tatarów istnieli lekarze,
których nazywano: bogucze - dosłownie - "ten, kto wypatruje (chorobę)".
Tatarski folklorysta Lenar Dżamaletdinow twierdzi, iż terminy: bogucze i kureeecze wykorzystywane są w jednym znaczeniu i w stosunku do jednego człowieka. Są to więc terminy synonimiczne, pochodzące od posiadających to same
znaczenie rdzeni: kara-bagu, kuru - tj. "patrzeć", "wypatrywać", "obserwować", "widzieć". Kureeelik lub bagu - to jedno i to sam08•
Na podstawie przytoczonych powyżej materiałów, Tursunow doszedł do
wniosku, iż termin baksy to dawne słowo tureckie, powstałe od rdzenia baki
bag - oznaczającego: "patrzeć", "wypatrywać", które z kolei odzwierciedla
działania szamana. Dla zobrazowania swojej teorii Tursunow posługuje się następującym przykładem: Ewenkowie na określenie szamana, obok terminu szaman (saman, chaman), używają również słowa iczerimni, powstałego od rdzenia
"icze", tj. "widzieć". Sam zaś proces kamłania nazywany jest szamandy i iczeri.
Według kazachskiego badacza w nazwaniu szamana i procesie kamłania ukryty
jest ten sam sens, co i w przypadku baksy, tj. "widzieć", "patrzeć", "wypa7
K
E. Tursynow, Wozniknowienie ..., s. 69.
Tamże, s. 68.
196
trywać''9. Nie uważam się za osobę kompetentną, aby wypowiadać się na temat lingwistycznego aspektu tej kwestii. Ocenę zasadności przytoczonych teorii pozostawiam językoznawcom, ze swej strony chciałem tylko zaprezentować inne spojrzenie na kwestię źródłosłowia terminu baksy, albowiem
w literaturze przedmiotu przedstawiana zazwyczaj bywa opcja Bartolda.
We współczesnym Kazachstanie spotkanie baksy nie jest już takie proste.
Pojawiła się natomiast cała masa najróżniejszych znachorów, jasnowidzów,
wróżek, bioenergoterapeutów
itp., praktykujących pod wspólnym szyldem
medycyny naturalnej. To właśnie dzięki takiej instytucji, tj. Centrum Medycyny Naturalnej działającego w Ałmaty, dotarłem do baksy Ajtkurmana. Instytucja ta zrzesza ludzi związanych z medycyną naturalną (rozumianą bardzo szeroko), wydając m.in. pozwolenia na podejmowanie praktyki.
Inicjacja szamana
Szaman Siembajew Ajtkurman mieszka w aule Baskunci w rejonie Panfiłowskim i pochodzi ze starszego żuzulO, z plemienia Suan. Zarówno dziadek,
jak i ojciec Ajtkurmana byli szamanami, dlatego też, gdy w wieku 13 lat poważnie zachorował, ojciec jego zrozumiał, że chłopiec również zostanie baksy.
Ojciec powstrzymał jednak rozwój daru szamańskiego (baksyłyku), który powtórnie się "uaktywnił", gdy Ajtkurman skończył 17 lat. Zgodnie z relacją
Ajtkurmana, w czasie choroby jakaś tajemna siła zmuszała go do udania się na
cmentarz; przez cały czas wydawało mu się, iż ktoś go goni. Zaradził temu
dopiero ojciec, który" wyciszył" chłopca. 25 rok życia okazał się przełomowym w życiu Ajtkurmana. Przyszły baksy przez cały czas czuł chłód; gdy przebywał sam w domu, miał wrażenie, iż ktoś stoi za nim i dyszy. W tymże roku,
wespół z przyjacielem udał się na dżajlałll w góry, aby wypasać owce. Pewnego dnia jego zmiennik zszedł z gór, aby w pobliskim aule'2 dokonać zakupu
żywności, zaś Ajtkurman został sam w obozowisku. W środku nocy w schronieniu pasterzy pojawiła się odziana na biało postać, która przykazała Ajtkurmanowi, aby był "czystym", prawym człowiekiem, wystrzegającym się zła. Ową
tajemniczą zjawą był duch-przodek Ajtkurmana, naj starszy z jego krewnych.
Od tego momentu przyszłemu baksy poczęły towarzyszyć duchy opiekuńcze
pod postaciami czarnego wielbłąda, żmii i orła. Duchy ochraniają go, lecz również bacznie pilnują, aby wystrzegał się złych uczynków, do jakich m.in. zaliTamże, s. 69.
Żuz (dżuz. orda) - ponadplemienna grupa polityczno-ustrojowa
u Kazachów; wyróżniany
jest podział na trzy żuzy: starszy, średni i młodszy.
" Letnie koczowisko.
12 Pojęcie to odnosi się do gospodarstwa
pasterskiego, grupki jurt czy też wprost pojedynczej
rodziny. Auł jest podstawową formą zajmowania przestrzeni, funkcjonalnie związaną z pasterstwem.
9
10
197
cza się picie alkoholu. Duchy nie życzą sobie, aby nawet przebywał w towarzystwie pijących; w takim przypadku czarny wielbłąd chwyta go zębami za
kark i odciąga od stołu. Również duch, który jako pierwszy ukazał się Ajtkurmanowi, przebywa przez cały czas w jego pobliżu. Wprawdzie nie widzi go,
ale słyszy jego głos, gdy doradza szamanowi lub ostrzega go. Jednakże w tym
okresie nie uzyskał jeszcze pełni swych mocy szamańskich.
W 35 roku życia pieryszte (tym bowiem terminem Ajtkurman określał ducha, który ukazał mu się po raz pierwszy) rozkazał Ajtkurmanowi, aby udał się
na groby swoich przodków. Spędził tam trzy dni w towarzystwie aruachów
(duchy przodków), które nauczyły go sztuki przepowiadania przyszłości za
pomocą kumalaków. Po powrocie z cmentarza pieryszte ponownie ukazał się
Ajtkurmanowi, którego tym razem począł uczyć języka arabskiego (zarówno
w mowie, jak i piśmie). Nauka przebiegała mniej więcej w ten sposób, iż duch
przybywał każdej nocy, czytał arabski tekst, zaś Ajtkurman po nim powtarzał.
Nauka trwała dwa lata, zaś po jej zakończeniu baksy osiągnął pełnię swych
mocy szamańskich i zaczął leczyć ludzi. Od tego czasu, podczas snu, przybywają do niego duchy opiekuńcze, aulie (święci), które zabierają jego duszę
w miejsca nie odwiedzane przez ludzi. Tam uczą go pieśni i modlitw, służących zarówno do przyzywania duchów, jak i leczenia chorób. Według szamana
posiada on w swoim otoczeniu 16 duchów tzw. aulie, tj. ludzi, którzy jeszcze
za życia uchodzili za świętych. Ajtkurman często udaje się na cmentarz, nocuje jednakże tylko przy mogiłach aulie. Duchy odkrywają wówczas przed nim
zasłonę przyszłości; na cmentarzu baksy regeneruje również swoją energię,
dzięki której posiada dar widzenia na odległość 100 km i na dwa metry w głąb
ZiemI.
Szamanem, jak wierzą Kazachowie i pozostałe ludy pozostające w kręgu
wierzeń szamańskich, zostaje się poprzez swych znamienitych przodków na
zasadzie dziedziczenia profesji, której wyborem kierują duchy. Jedną z najpowszechniejszych form elekcji przyszłego szamana jest spotkanie z istotą boską
lub półboską, która pojawiła się mu we śnie, podczas choroby lub w innych
jeszcze okolicznościach, i która objawia mu, że został "wybrany" i nakłania,
by odtąd wiódł nowy tryb życia. Częściej nowinę tę przekazują mu dusze przodków-szamanów13• W opowieści Ajtkurmana natrafiamy na podstawowe etapy
baksyłyku - tym bowiem terminem określają Kazachowie akt przekazania daru
szamańskiego. Przede wszystkim został szamanem na skutek dziedziczenia tego
daru po przodkach. Bowiem to nieżyjący szamani z nieba wyszukują w obrębie swego rodu następców, którym przekazana będzie cała wiedza i umiejętności. Na uwagę zasługuje również moment, w którym to Ajtkurman uczy się
języka arabskiego. Jest to jaskrawy przykład "korekt", które wniósł islam -
13
M. Eliade, Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy, Warszawa 1994, s. 78.
198
Baksy Ajtkurman w trakcie leczenia (Baskunci); fot. P. Jessa
umiejętność czytania po arabsku jest niezbędnym warunkiem uzyskania pełni
mocy szamańskich; również każdy muzułmanin, niezależnie od języka, którym posługuje się na co dzień, winien modlić się tylko po arabsku - wpływ
islamu jest wystarczająco czytelny.
Moment uzyskania daru szamańskiego przez Ajtkurmana jest charakterystyczny dla wszystkich chyba grup praktykujących szamanizm. Wybraniec
duchów czuje się źle wśród ludzi, często przebywa w samotności, w nocy błądzi bez celu po aule, zasypia na mogiłach świętych ludzi. Kandydat żyje
w szczególnym stanie, coraz częściej widzi duchy, ma prorocze sny i wizje.
W przypadku Ajtkurmana powołanie zostało wywołane poprzez spotkanie
ducha przodka. Spotkanie to rozpoczęło "zażyłość" między przyszłym baksy
a duchem, który zadecydował o jego karierze. Dusze przodków w pewien sposób "opętują" młodzieńca, po czym przystępują do inicjacji. Wszelki opór jest
bezcelowy. Po konsekracji przez to pierwsze "opętanie" Ajtkurman stał się
"naczyniem", do którego poczęły wchodzić również inne duchy, które są duszami zmarłych aulie, tj. świętych. Baksy Ajtkurman posiada 16 aulie.
"Ujrzenie duchów" we śnie lub na jawie jest oznaką spontanicznego lub
dobrowolnego powołania szamańskiego, albowiem utrzymywanie kontaktów
z duszami zmarłych oznacza w pewien sposób bycie "samemu umarłym". Dlatego też szaman musi umrzeć, aby móc spotkać dusze szamanów i zostać przez
nie pouczonym, gdyż zmarli wiedzą wszystko. Jest to uniwersalne wierzenie
199
tłumaczące mantykę przez obcowanie ze zmarłymil4• "Ujrzenie" ducha w snach
lub na jawie jest oznaką osiągnięcia w pewien sposób "duchowej kondycji", to
znaczy przekroczenia świeckiej kondycji ludzkiej. Można założyć, iż Ajtkurman udając się w samotności na cmentarz, gdzie spotyka dusze zmarłych, sam
staje się "duchem", "umarłym". Wydaje się więc, że zasadniczą rolę, jaką odgrywają zmarli vi uzyskiwaniu mocy szamańskich, jest udzielenie mu pomocy
w przeobrażeniu się w "umarłego", w tym, aby i on także został "duchem".
Wspominałem również o duchach opiekuńczych Ajtkurmana, które pojawiają się pod postacią czarnego wielbłąda, żmii i orła. Prawie wszystkie zwierzęta od najdawniejszych czasów postrzegane były jako przewodnicy, którzy
towarzyszą duszom w zaświatach, bądź też jako nowa forma zmarłego. Zwierzę symbolizuje rzeczywistą i bezpośrednią więź z zaświatami. Można powiedzieć, iż zwierzęta-duchy łączą rolę dusz przodków, które objawiają mu tajemnice, pouczają.
Wróżenie, jasnowidzenie, stanowią część mistycznych technik szamana.
Baksy Ajtkurman podczas pierwszego etapu inicjacji otrzymał od swoich aruachów dar wróżenia i jasnowidzenia. Chcąc przepowiedzieć przyszłość, Ajtkurman posługuje się m.in. kumalakami. Kumalaki to 41 kamieni, kości lub
nasion bobu. Ajtkurman zebrał swoje 41 kamieni zupełnie przypadkowo, jednak, jak sam zauważył, każdy z kamieni zebrany był z tak zwanego "świętego
miejsca", gdzie płynęła czysta woda. Szaman nigdy nie wróży ludziom, którzy
mu się nie podobają, nie wróży również swoim najbliższym. Wybierając się
w dalszą podróż, na dwa dni przed wyjazdem nie odkrywa kumalaków, albowiem odbierają mu energię.
Na podstawie własnych obserwacji mogę odnotować, iż sąjakby dwie "szkoły" wróżenia z kumalaków. Pierwsza - reprezentowana m.in. przez baksy
Ajtkurmana, polega na przypadkowym wyrzuceniu kumalaków na stół; dotykając poszczególnych kamieni, szaman nawiązuje kontakt z duchami, które
opowiadają mu o przyszłości i przeszłości człowieka, dla którego kumalaki
zostały otwarte.
Metoda druga jest bardziej "matematyczna", ale i szeroko stosowana. Mianowicie 41 kamieni dzieli się na trzy części. Z części pierwszej bierze się po
cztery kamienie, a pozostałe zostawia na stole. To samo czyni się z drugą częścią, zaś zebrane kamienie kładzie się obok pierwszych. Czynność powtarza
się i z trzecią częścią, zaś zebrane kamienie kładzie się obok zebranych ostatnio. Następnie wszystkie części miesza się ze sobą i dzieli znowu na trzy części. Z pierwszej kupki odkłada się cztery kamienie, pozostałe dokłada się do
pierwszej kupki zebranych kamieni podczas pierwszej operacji. Następnie pozostałe kupki ponownie się miesza i cała procedura powtarza się w tejże samej
kolejności, na tym też kończy się cała operacja. Teraz w zależności od liczby
14
M. Eliade, Szamanizm ..., s. 94.
200
Baksy Ajtkurman w trakcie leczenia; fot. P. Jessa
kamieni, które zostały na początku, po bokach i z tyłu, wróżący odczytuje przyszłość człowieka, dla którego zostały otworzone kuma/aki.
Wróżenie za pomocą kuma/aków jest bardzo popularne w Kazachstanie;
niemal w każdej miejscowości możemy natknąć się na siedzące w pobliżu
bazarów "babuszki" z rozłożonymi kuma/akami. Jednak, jak twierdzi Ajtkurman, "otwieranie" kuma/aków (aszu kuma/ak) przez takich ludzi ma więcej
wspólnego z kuglarstwem niż faktycznym wróżeniem. "Otworzyć" kuma/aki
może każdy, kto zna zasady (patrz metoda druga); gdy np. z rozłożonych kuma/aków po prawej ich stronie znajduje się tylko jeden kamyk, to człowiek
będzie szczęśliwy, gdy np. wypadnie dziewięć, to wówczas zaprzestaje się
dalszej wróżby, ponieważ los osoby, której się wróży, jest w jej rękach itp.
Według Ajtkurmana są to spekulacje oparte na rachunku prawdopodobieństwa
- ludzie tacy potrafią tylko "otworzyć" kuma/aki, lecz nic poza tym nie widzą. W przeciwieństwie do nich, Ajtkurmanowi pomagają jego duchy opiekuńcze i to głównie im zawdzięcza swoje umiejętności.
Kamłanie kazachskiego baksy
W skład atrybutów kazachskiego szamana wchodzą: kobyz (instrument strunowo-smyczkowy),
kamcza (bat), dombra (instrument strunowo-szarpany).
201
Zgodnie z przekazami informatorów, atrybuty szamańskie: kobyz i kamcza
wykonuje się z drewna toby/g y (wiązówka), któremu przypisuje się magiczno-ochronną siłę. Rękojeść kamczy wykonanej z wiązówki nie dopuszcza szatana do baksy. Do wykonania kamczy i kobyzu wykorzystuje się skórę wielbłąda,
ponieważ "ze wszystkich czteronogich zwierząt wielbłąd jest największy"15.
Kamłanie Kazachowie nazywają nie tylko ojnau ("gra"), szakyru ("przyzywanie"), ale i zykr salu ("odprawianie zikru"). W ostatnim wyrażeniu uwydatniają się wpływy islamskiej, a dokładnie - sufickiej tradycji. Wpływem islamu tłumaczy się również utratę specjalnego stroju szamańskiegol6•
Kazachowie wierzą, iż wszelkie choroby są wynikiem ingerencji złych duchów, dlatego też wyleczyć chorego potrafi jedynie osoba obdarzona nadprzyrodzoną siłą, mająca kontakt z duchami. Siła baksy uzależniona jest od duchów, jakimi włada, od ich różnorodności i liczby. Kamłania zazwyczaj dokonywano w obecności miejscowej ludności, która przed rozpoczęciem obrzędu
zobowiązana była do dokonania rytualnych ablucji. Bezpośredni akt leczenia
poprzedzało ustalenie przyczyny powodującej chorobę, następnie - możliwości i czasu wyleczenia chorego. Za pomocą kobyzu lub kamczy, baksy zwracał
się do różnych duchów. Po długotrwałej grze na kobyzie, podczas której następowało przyzywanie dżinów, baksy ogłasza, że chory został "pobity przez dżina" lub "zepsuty przez Adżina"; znajduje się pod wpływem dewy-piery, bądź
ukąsiło go dmuchanie wodnego piery. Jedną z przyczyn zachorowania mógł
się okazać gniew ducha-przodka (aruacha) chorego, który przestał wspominać jego imię i przygotowywać piątkową ofiarę. Kamłanie kończyło się błogosławieństwem (bata) udzielanym przez szamana17.
Wpływ islamu na szamanizm kazachski zostaje uwypuklony w trakcie przyzywania duchów-pomocników. Kazachski baksy, podobnie jak i pozostali środkowoazjatyccy szamani, przyzywanie duchów rozpoczyna od modlitwy, następnie zaś zwraca się do licznych świętych, przywołując każdego z nich po imieniu. W panteonie duchów przyzywanych przez baksy znajdują się również dewy,
piery ipierysztel8•
R. Mustafina, Predstaw/enija, ku/ty, obriady u Kazachow, Ałma-Ata, 1992, s. 132.
Tamże, s.132.
17 Tamże, s. 133.
" Dewy - złe duchy, przedstawiane jako człekokształtne istoty odznaczające się olbrzymim
wzrostem i siłą. W kazachskim szamanizmie uchodziły za pomocników baksy, którzy uważali je za
uzdrowicieli; dewy wchodziły w skład szamańskiego panteonu duchów opiekuńczych;
Piery - przypisywane są im przeciwstawne właściwości. Uważano np., iż piery to piękna
i potężna istota, żyjąca pomiędzy niebem a ziemią. Zgodnie z innymi sądami, piery to zła
i potężna istota, wystarczy jeden podmuch, aby wywołać u człowieka chorobę. Generalnie w demonologii kazachskiej uważane sąza dobre i czyste duchy ochraniające ludzi i zwierzęta; przybywają
na wezwanie szamana pod postacią zwierząt lub człowieka; w praktyce szmańskiej Kazachów występują w roli duchów opiekuńczych;
Pieryszte - anioły; przeniknęły do systemu wierzeń Kazachów wraz z nadejściem islamu.
IS
16
202
Kazachowie wierzą, iż wszelkie
choroby wywołuje ingerencja złych duchów: szatanów, a/basty i dżinów. Według baksy Ajtkurrnana złymi duchami stają się ludzie, którzy np. umarli
z głodu, bądź też zginęli na wojnie, zaś
ciała ich nie zostały pochowane, bądź
krewni tych osób nie wiedzą, gdzie
znajdują się ich groby. Duch zmarłej
osoby może również szkodzić swym
krewnym, gdy nie wypełniają oni
swych powinności względem niej, tj.
nie odmawiają modlitw za spokój duszy zmarłego, czy też nie składają cotygodniowej ofiary (aruchtarda bagysztau) w postaci /epioszek, dla aruachów. Wówczas to zapomniane
i opuszczone dusze mogą przemieniać
się w a/basty i dżiny. Zamieszkują one
odludne miejsca, sporadycznie odwiew trakcie leczenia; fot. P. Jessa
dzane przez ludzi; gdy człowiek nieświadomie znajdzie się w takiej okolicy, wówczas istnieje niebezpieczeństwo, iż jego duszą zawładnie a/basty, co
objawia się nagłą i ciężką chorobą (m.in. umysłową) człowieka. A/basty może
również opętać człowieka, gdy ten znajdując się w pobliżu cmentarza, "ulży"
swej fizjologii, będąc ponadto zwróconym twarzą w kierunku grobów - za taką
profanację może spotkać go surowa kara.
Baksy Ajtkurrnan przekazał mi historię człowieka, który właśnie w wyniku
takiego postępku został opętany przez a/basty. Bohaterem opowieści był milicjant, który feralnego dnia pełnił służbę w pobliżu cmentarza. W pewnej chwili
oddalił się za "potrzebą", wybierając jednak najmniej odpowiednie miejsce, którym były groby. Nagle ujrzał wychodzącego zza grobowca starszego białego
mężczyznę, całego ubranego na czarno. Gdy tajemnicza postać zbliżyła się do
milicjanta, ten stracił przytomność. Zgodnie z relacją kolegów pełniących razem
z nim służbę, milicjant podbiegł do nich z szaleńczym wrzaskiem i próbował ich
pobić. Na szczęście milicjantom udało się obezwładnić szalonego kolegę, i odwieźć go do szpitala. W szpitalu milicjanta uznano za chorego psychicznie
i skierowano na leczenie. Po półtorarocznej bezowocnej kuracji rodzina chorego zdecydowała się na przywiezienie go do baksy Ajtkurmana. Milicjanta przywieziono skrępowanego pasami, albowiem od czasu choroby władał ogromną
siłą, będąc przy tym bardzo agresywnym. Po wprowadzeniu chorego do domu
Ajtkurmana, szaman ujrzał "przyczepionego" do jego szyi a/basty.
203
Leczenie chorego Ajtkurrnan rozpoczyna od oczyszczających szamana modlitw. Owe modlitwy to: sura Al-Fatiha (jest to sura otwierajaca Koran), sura
Ikhlas i sura Krowa. Po dokonaniu oczyszczenia baksy rozpoczyna intonować
pieśń, której tekst otrzymał od swych duchów, i która służy do ich przyzywama:
Na początek Bóg isz-Allah
Rozpoczynam swoje dzieło w imię Boga
W trudnej sytuacji
Niech nam Bóg pomoże wszędzie
Złoty sunduk hazret
W czasie modlitwy jeden moment
Oddaj cześć, wszędzie
Niech cię okrąży, ten którego kocham wszechmoc
Tylko dla Islamu Mahomet
Poświęciłem dla Pana jeden moment
Ponad wodami Salomon
Mówiąc Pan poświęcam czas
Na słońcu aulie
Na powierzchni ziemi aulie
Aulie, który jest w świętym starcu
Aulie z Zachodu
Aulie, który chodzi po górach
Aulie, który jest w kamieniach
Aulie, który jest w jeziorze
Aulie, który jest na drodze
Wszystkim życzę nadziei.
Właśnie przyszedł piery-gigant
Właśnie przyszedł piery wody
Właśnie przyszedł Pan księżyca
Właśnie przyszedł Pan słońca
Właśnie przyszło dziesięciu Panów
Mój kochany Panie Światła
W tym właśnie Panu
Szczególnie jeden z Panów
Właśnie przyszła ta, która ma gęste włosy
Silna głowa o dwóch podbródkach
Właśnie przyszedł Tengietaj
Właśnie przyszedł rudy żebrak
Także wszystkie piery
Tak ich zaprosiwszy
Wymęczywszy tych, którzy mówili, że nie przyjdą
Księżyc, mój kobyzie, mój kobyzie
Jeśli tak będzie, moja świnia
Na początek dzieło w imię Boga
Początek Koranu w imię Boga
Uważaj moje dzieło za prawe
204
Stwórca wszechrzeczy Allah
Ten, którego kocham Allah
Jeżeli Ty wspomożesz w tym dziele
Na początku wodyl9 Salomon
Na końcu wody20 mój piery Khotkhut
Dzieci ty przestraszyłeś
Na księżycu od naszej strony mój piery-gigant
Jeśli cię zaproszono przyjdź mój piery
Smutny mój piery-gigancie
Znajdź i oddaj chorobę mój piery
Aulie, który jest na powierzchni ziemi
Aulie, który jest w oku barana
Aulie, który jest na Wschodzie i na Zachodzie.
.•. .•. .•.
Wysoki jak chełpliwy wąż
Nie potrafiący zręcznie biegać przyjdź wężu
Chodzący kolebiąc się na boki przyjdź wężu
Wejdź na moje biodro nie owijając się
0, Aulie na słońcu
0, Aulie z Zachodu i ze Wschodu
124 tysiące proroków
33 tysiące Towarzyszy21
88 Towarzyszy
99 świętych starców, wszystkim życzę nadziei
Aulie. który jest w Khojkapie22
Owłosiony włosami przodków, otoczony szacunkiem
Ma barki jak Ałtaj
Oczywiście, jeśli coś zrobi, jest wolny
62 sług przewróciło się patrząc w tę stronę.
.•. .•. .•.
W Turkiestanie będąc
Mówiąc o Panach życzę nadziei
Niezliczeni bapowie2J w Sajramie
30 bapów w Otrarze
Najstarszy Lew-baba24
19Czyli na głowie - M. Ł.
20Czyli na nogach - M. Ł.
21Chodzi o przyjaciół Proroka - M. Ł.
22 Khojkhap to miejsce. gdzie mieszkają dżiny baksy M. Ł.
23Dialektalna forma od baba, tj. "przodek", tu skrócona.
24 Przydomek szejcha Arystan-baba.
205
Najmłodszy Alaszkhan
Mówiąc o Panach życzę nadziei
Aulie Khazykhurt-ata
Z tyłu stoi brązowy koń
Z przodu jest pastwisko
Mówiąc o Panach życzę nadziei25•
W trakcie przyzywania aruachów chory uspokaja się. W międzyczasie żona
Ajtkurmana przynosi wrzątek, w którym baksy macza ręcznik, po czym zaczyna uderzać nim chorego. Następnie chory zostaje zawinięty w czarną koszmę
(wojłok), która zostaje z obu końców mocno związana, tak aby do środka nie
dostało się powietrze. Baksy staje bosymi stopami na rozgrzanym do czerwoności żelazie, przez cały czas polewając chorego wrzątkiem. Wrzątek i rozgrzane żelazo działają odstraszająco na albasty, gdyby nie zostały użyte, wówczas chory kierowany przez albasty mógłby rzucić się na szamana. Zawiniętego już w koszmę człowieka, baksy po raz ostatni polewa wrzątkiem. Po upływie
około godziny koszma zostaje rozwiązana, zaś opętany człowiek wyleczony.
Czarna koszma nie przepuszcza powietrza (tak twierdzi Ajtkurman), w przeciwieństwie do białej. Gdy z powodu braku powietrza chory zaczyna się dusić,
a tym samym i bać, wraz z nim boi się również albasty, który odstępuje od
swej ofiary. W czasie gdy chory zawinięty jest w koszmę, baksy "widzi", ilu
w tym roku ludzi umrze w aule.
W trakcie mego pobytu u baksy Ajtkurmana szaman został wezwany przez
kobietę, której przyśniła się zmarła dwa lata temu matka. Zgodnie z relacją
kobiety, matka przyśniła sięjej bez jednej nogi. Na drugi dzień kobieta dostała
poważnego uczulenia. Nasza wizyta w domu chorej przypadła akurat na piątek, dlatego też na stole ułożonych było 10 lepioszek. Trzy pierwsze zostały
odłożone na bok, albowiem są poświęcone Allahowi - później zostały rozdane dzieciom, aby w domu było szczęście i wesele, tak jak szczęśliwe i wesołe
są dzieci w trakcie swego beztroskiego dzieciństwa. Nad pozostałymi siedmioma lepioszkami. tzw. żeti sadaka, odczytana została modlitwa - poświęcone
są one aruachom - po czym zostały skonsumowane przez siedzących przy
stole26• Po posiłku baksy przystąpił do badania chorej. Chcąc postawić diagnozę, szaman uważnie bada żyły pacjentki na jej prawej ręce. W trakcie stawiania diagnozy szaman intonuje pieśń przyzywającą jego duchy opiekuńcze, zaś
w dłoni trzyma kamcze. Gdy przyczyna choroby zostaje ustalona, baksy prosi
o przyniesienie wiadra z wrzącą wodą; macza we wrzątku ręcznik, którym na-
206
stępnie uderza po ciele chorej kobiety (patrz fot. 3). Gorąca woda potrzebna
jest do wypędzenia choroby z człowieka. Ajtkurman twierdzi, iż choroba zostaje przeniesiona na zwierzę, które krótko po tym umiera.
Jak już odnotowałem, szamani kazachscy w miejsce bębna wykorzystują
kobyz lub dombrę. Baksy Ajtkurman w swojej praktyce posługuje się dombrą,
czyni to jednak w przypadku leczenia niezwykle ciężkich chorób. Wówczas
też korzysta z pomocy tasbicha, co jest kolejnym namacalnym dowodem wpływu islamu. Słowo tasbich wywodzi się od arabskiego słowa tasbichin, co oznacza: "wysławienie", "głosić chwałę". Tasbich to sznur z paciorkami (różaniec)
służący do odliczania pokłonów, jakie składa się w trakcie modlitwy i odmówionych modlitw. Na sznurze znajduje się 99 paciorków, które należy przesuwać 33 razy powtarzając suchban allah, i jeszcze 33 razy, powtarzając Alkamdu-i/-allah, i jeszcze 33 razy powtarzając Allah akbar. Tasbich przeznaczony
jest do nieprzerwanego wspominania Allaha27•
Jakkolwiek ważna byłaby rola szamanów w życiu religijnym Kazachstanu,
pozostaje ona jednak ograniczona. Baksy nie ma już nic wspólnego z ceremoniami narodzin, małżeństwa i pogrzebu - albowiem jest to sfera działalności
Baksy Siembajew Ajtkunnan wraz z rodziną (Baskunci); fol. P. Jessa
27 Sz. Amanturlin,
Pierieżitki animizma, szamanizma,
Ata 1977, s. 125.
islam a i atieisticzieskaja
rabota, Ałma
207
mułły. Czasami baksy bywa wzywany w przypadku bezpłodności czy trudnego
porodu. Niekiedy jednak zapraszany bywa na pogrzeby, aby uniemożliwić powrót duszy zmarłego; bywa też obecny przy zawieraniu małżeństw, aby ochronić nowożeńców przed złymi duchami.
Okazuje się natomiast niezastąpiony w każdej ceremonii, która dotyczy doświadczeń duszy ludzkiej, skłonnej do opuszczania ciała i stanowiącej łatwy
łup dla demonów. Dlatego też baksy pełni funkcję znachora i uzdrowiciela;
stawia diagnozę, uwalnia człowieka od "duszącego" go demona. Wróżenie,
jasnowidzenie stanowią część mistycznych technik szamana. Dlatego też zasixga się rady baksy, chcąc odnaleźć zaginionych ludzi, zwierzęta, bądź też
prosząc go o uchylenie zasłony przyszłości.
Baksy Ajtkurman i jego działalność są klasycznym przykładem ukazującym
zmiany, jakich dokonał islam, atakując przede wszystkim te elementy kazachskiego szamanizmu, które nie mieściły się w światopoglądzie muzułmańskim.
Proces islamizacji na niektórych obszarach współczesnego terytorium Kazachstanu (głównie południe) rozpoczął się już w VIII-IX wieku wraz z pierwszymi podbojami arabskimi. Jednak islam wśród Kazachów zaczął się gwałtownie
rozprzestrzeniać dopiero w XVI wieku. Część Kazachów, głównie tych, którzy
koczowali na północy, przyjęła go dopiero w XIX wieku (już pod panowaniem
rosyjskim), dzięki akcji misyjnej prowadzonej przez Tatarów z Kazania. Wraz
z powolnym zanikiem szamanizmu ginęły ostatnie koncepcje kosmologiczne,
zaś nowe podziały sprowadziły obraz świata do poziomu zgodnego z nauką
islamu. Z drugiej jednak strony nie zmieniła się "istota" szamanizmu, dlatego
też można zakładać, iż odwoływanie się do Allaha i duchów muzułmańskich
stanowi swoisty zamiennik bóstwa Tengrj28 i duchów genetycznie związanych
z szamańskimi wierzeniami. Kazachowie nigdy nie byli (i do dzisiaj nie stali
się) stuprocentowymi muzułmanami, dlatego też tak duży wpływ islam zawdzięcza przede wszystkim tradycji sufickiej. Siła sufizmu polegała m.in. na tym, że
zadowalał on uczucia religijne mas ludowych, do których nie przemawiały suche
prawne przepisy i nauki ortodoksyjnego islamu sunnickiego. Sufizm zawiera
również podstawową ideę, która jest typowa dla szamanizmu: wiarę w możliwość ekstatycznego obcowania z górnym światem.
lM Tengri niebo; męski prapoczątek,
pojmowane przeważnie amorficznie.
kojarzony z górą; transcendentalne
bóstwo naczelne
208
Paweł Jessa
RAKSY AJTKURMAN:
A MODERN KAZAKH SHAMAN
(Summary)
The author describes baksy Ajtkurman, a modem Kazakh shaman from the Baskunci
settlement in the Panfiłov district, whom he met during his field studies in Kazakhstan in
1998-1999. Baksy Ajtkurman comes from the older żuzu, from the Suan tribe, and like his
grandfather and father, he became shaman. He had his initiation at the age of 25 in the
mountains, in a shepherd camp, where he was singly visited by a ghost-ancestor,pieryszte.
Since that time he was accompanied by guardian spirits - a black camel, viper and eagle.
When he was 35 he learnt the art of prophesying the future with the help of kuma/aks, which
he had learnt in two years (in Arabic since Kazakh shamanism has Islamic features). From
then on he was able to heal people. Kazakhs believe that all illnesses are caused by evil
spirits and therefore an ill person can be healed only by a person endowed with supernatural
powers, who has contact with (good) spirits. The article describes the healing "techniques"
of baksy Ajtkurman - cleansing prayers, boiling water and hot iron ... The modem role of
shaman in the religious life of Kazakhstan is limited. A shaman functions only as a healer
and clairvoyant.