Koncepcja zła w filmie "Eksperyment"/ Barbarzyńca 2013 nr 1(19)

Item

Title
Koncepcja zła w filmie "Eksperyment"/ Barbarzyńca 2013 nr 1(19)
Description
Barbarzyńca - pismo antropologiczne 2013 nr (1)19 s.111-122
Creator
Barczyk, Agnieszka
Date
2013
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:5298
Language
pol
Publisher
Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5699
Rights
Licencja PIA
Text
Agnieszka

Barczyk

|

Kulturoznawca.filmoznawca. Absolwentka Uniwersytetu Łódzkiego.

Koncepcja zła w filmie

Eksperyment.

Różnice między Stanfordzkim Eksperymentem Więziennym i jego filmową adaptacją
O d n a j m ł o d s z y c h lat człowiek jest ś w i a d o m y
istnienia dobra i zła. W czasie dorastania, dojrze­
wania utwierdza się w przekonaniu, że p o j ę c i a te
są tak wszechobecne, jak dwie grupy ludzi, którzy
dzielą się na tych dobrych i złych. Z d u m i e w a j ą c a
jest częstotliwość u ż y w a n i a słowa zło w dyskur­
sie medialnym. W mediach pojęcie to kojarzy
się z: wojnami, kryzysami gospodarczymi, pod­
w y ż k a m i , grzechami, ale także g w a ł c i c i e l a m i czy
pedofilami. Zło obejmuje zatem zarówno procesy,
syt uncje jnlc i pewne osoby. Obok pytania o to
czym jest, istotne wydaje m i się jeszcze jedno:
skąd się ono bierze? Okazuje się, że p y t a ń tych
nie m o ż n a rozgraniczyć g d y ż jedna o d p o w i e d ź
wynika z drugiej, przy czym ż a d n a z nich nie jest
jednoznaczna ani ostateczna.

1

W poniższym tekście zostały wykorzystane fragmenty
mojej pracy licencjackiej Sty sie bierz* zło w
JLieM
Koncepcja da wfiLe Paula Scheunnga pt. „Eksperyment"
napisanej pod opieką dr Ewy Ciszetskiej w Instytucie
Kultury Współczesnej Uniwersytetu Łódzkiego w 2012 r.

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

1

Przedmiotem tego a r t y k u ł u staje s i ę zło
o g l ą d a n e z perspektywy psychologii s p o ł e c z ­
nej, a konkretniej: definiowane przez Philipa
Zimbardo w oparciu o w y n i k i Stanfordzkiego
Eksperymentu W i ę z i e n n e g o z 1971 roku. Przy­
bliżenie historii, przebiegu i w y n i k ó w d o ś w i a d ­
czenia przeprowadzonego przez Zimbardo staje
się punktem w y j ś c i a do przyjrzenia się koncepcji
zła zaprezentowanej przez Paula Scheuringa w fil­
mie pt. Eksperyment.
Celem a r t y k u ł u jest p o r ó w n a n i e Stanfordz­
kiego Eksperymentu W i ę z i e n n e g o z jego filmową
interpretacją, a w konsekwencji także - skonfron­
towanie d w ó c h koncepcji zła. Co łączy oba eks­
perymenty, a co je różni? Jakie rozumienie t y t u ł o -

Agnieszka Barczyk

112

wego p o j ę c i a proponuje widzowi Scheuring? Czy
w obliczu ekstremalnej sytuacji dla l u d z k o ś c i i jej
człowieczeństwa nie ma żadnej nadziei? Niniejszy
tekst to p r ó b a odpowiedzi dotycząca wspomnia­
nych z a g a d n i e ń .

Stanfordzkiego Eksperymentu W i ę z i e n n e g o ) .
Warto zaznaczyć, że definicji t y t u ł o w e g o p o j ę c i a
zainteresowani nie o d n a j d ą jednak we wszystkich
s ł o w n i k a c h psychologii. N i e jest ona obecna
na przykład w Słowniku
psychologii pod redak­
cją n a u k o w ą Jerzego Siuty , Słowniku
psycholo­
gii Norberta Sillamyego (pojawiają się w n i m
takie pojęcia, jak: złość, złośliwość, z m ę c z e n i e ) ,
Słowniku
psychologicznym Józefa Pietera , Słow­
niku psychologii Arthura S. Rebera czy zbiorze:
Klucz do psychologii. Najważniejsze
teorie,
pojęcia,
postaci Julie Winstanley .
4

Czym jest zło?

5

Czym jest zło? To pytanie, które w pierwszej
chwili b u d z ą zdziwienie, a w drugiej - konsterna­
cję. O d p o w i e d ź na nie wydaje się banalna i oczy­
wista - a jednak trudno jej u d z i e l i ć . Werbalna
w s z e c h o b e c n o ś ć zła - p o c z y n a j ą c od codziennych
rozmów, poprzez baśnie, w k t ó r y c h zło zawsze
przegrywa z dobrem, a ż do dyskursu m e d i ó w
masowych, przyzwyczaiła ludzi do częstego uży­
wania tego terminu w różnych sytuacjach. Zazwy­
czaj nie z a s t a n a w i a j ą się o n i jednak nad wielością
znaczeń tego pojęcia.
Zło jest przedmiotem b a d a ń wielu różnych
dyscyplin naukowych. K ł o p o t l i w o ś ć jego zde­
finiowania wynika z wielopłaszczyznowości, na
jakiej może b y ć ono rozpatrywane. Czym i n n y m
jest zło w wymiarze filozoficznym, etycznym, reli­
gijnym, moralnym czy psychologicznym. Każdy
z tych w y m i a r ó w buduje swoje własne definicje.
W samej filozofii pojęciu zła p o ś w i ę c o n o setki
rozpraw i t r a k t a t ó w naukowych . Ciekawe jed­
nak, że nie zawsze m o ż n a je odnaleźć w filozo­
ficznych s ł o w n i k a c h .

6

7

8

W swojej pracy Dobro i zlo z perspektywy psy­
chologii społecznej
Arthur G. Miller podkreśla
w a r t o ś c i u j ą c y charakter dobra i zła, z w r a c a j ą c
j e d n o c z e ś n i e u w a g ę na t o , że trudno je zdefi­
n i o w a ć . „Zwłaszcza termin zlo m ó g ł b y w y d a ć
się konstruktem szczególnie niejasnym czy kon­
trowersyjnym, prawie że pozbawionym precy­
zji naukowej" - pisze. Okazuje się jednak, że
ta terminologiczna n i e j a s n o ś ć wcale nie prze­
szkadza badaczom t r a k t o w a ć zła jako głównego
p r z e d m i o t u naukowych z a i n t e r e s o w a ń . A b y
u d o w o d n i ć , jak wielu p s y c h o l o g ó w społecznych
p o r u s Z c i p r o b l e m a t y k ę zła w swoich pracach
M i l l e r wymienia m i ę d z y i n n y m i : Johna Darleya!
9

2

3

4

5

Przedmiotem tego tekstu jest zło o g l ą d a n e
z perspektywy psychologii s p o ł e c z n e j , dlatego
też właśnie takiemu u j ę c i u p o ś w i ę c o n e zostaje
n a j w i ę c e j uwagi ( p o d s t a w ą do zaprezentowa­
nia tej koncepcji staje się rekonstrukcja założeń
2

3

Filozofią zła zajmowali się między innymi: Platon, Św.
Augustyn, Gottfried Wilhelm Leibniz, Paul Ricoeur,
Konrad Lorenz, ks. Józef Tischner.
Dla przykładu: Słownik filozoficzny R. Laceya (Wy­
dawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 1999) nie podaje de­
finicji zła, choć zajmuje się pojęciem zła wiara.

6

7

8

9

J. Siuta (red.), Słownik Psychologii, Wydawnictwo Zie­
lona Sowa, Kraków, 2005.
N . Sillamy, Słownik psychologii, tłum. K. Jarosz, Wy­
dawnictwo Książnica, Katowice 1994.
J. Pieter, Słownik psychologiczny, Wydawnictwo JMP
Ltd., Katowice 2004.
A. S. Reber, Słownik psychologii, tłum. I . Kurcz,
K. Skarżyńska, Wydawnictwo Naukowe Scholar,
Warszawa 2002.
J. Winstanley, Klucz do psychologii. Najważniejsze teo­
rie, pojęcia, postaci, tłum A. Wilkin-Day, PWN, Warszawa2008
A. G. Miller, Dobro i zło z perspektywy psychologii spo­
łecznej, tłum. V. Reder, Wydawnictwo WAM, K-aków
2008, s. 15.

BARBARZYŃCA

1(19) P019

Koncepcja zła w filmie Eksperyment

113

Arthura G . Millera, Erwina Stauba czy Philipa
Zimbardo.

p r z y g o t o w u j ą c e u c z e s t n i k ó w do p e ł n i e n i a okre­
ślonej r o l i .

Stanfordzki Eksperyment
Więzienny

Wspomnianego 14 sierpnia 1971 roku, jak
relacjonuje autor eksperymentu:

14

W 1971 roku Philip Zimbardo p r z y g o t o w a ł
eksperyment, m a j ą c y na celu o d p o w i e d z i e ć na
pytanie o przyczyny zła w człowieku: -Moje zain­
teresowanie koncentruje się w o k ó ł tego, w jaki
sposób m o ż n a zwyczajnych ludzi z w e r b o w a ć ,
n a k ł o n i ć i s k u s i ć do z a c h o w a ń , k t ó r e m o ż n a
określić jako złe" - wspomina badacz. W e d ł u g
pierwotnego z a m y s ł u eksperyment m i a ł t r w a ć
dwa tygodnie, w rzeczywistości został przerwany
j u ż szóstego dnia .

studenci grający role więźnia przeszli realistyczne
aresztowanie przez zaskoczenie, przeprowadzone
przez policjantów
z Pało Alto, którzy
współpra­
cowali z naszym planem. Funkcjonariusz przy­
stępował do formalnego aresztowania, zabierając
„przestępców"
na posterunek policji celem spisania,
po czym każdy więzień był przewożony
do naszego
więzienia w zrekonstruowanej piwnicy
wydziału
psychologicznego -

10

15

11

Ta swego rodzaju „próba ogniowa ludzkiej
natury, w której dobrzy chłopcy zetknęli się ze
z ł e m " rozpoczęła się w niedzielę, 14 sierpnia
1971 roku o godzinie 9:55 rano . Eksperyment
został poprzedzony d ł u g i m i przygotowaniami.
Na początku umieszczono ogłoszenie w lokalnej
gazecie, na które odpowiedziało prawie stu chęt­
nych m i ę d z y osiemnastym a trzydziestym rokiem
życia. Z wszystkich o c h o t n i k ó w , stosując 3-113-lizę ż y c i o r y s ó w i szczegółowe wywiady, wybrano
d w a d z i e ś c i a cztery osoby, które spełniały kryteria
szeroko pojętej „ n o r m a l n o ś c i " : były zdrowe pod
w z g l ę d e m fizycznym i psychicznym nie posiadały
n a ł o g ó w ani kartoteki. Potem, w sposób losowy
przydzielono i m role s t r a ż n i k ó w lub w i ę ź n i ó w
Eksperymentu nie poprzedzało ż a d n e szkolenie
12

13

10

Opis zdarzeń związanych z sytuacją po areszto­
waniu Zimbardo przedstawia n a s t ę p u j ą c o :
Więźniowie,
z zasłoniętymi
oczami, eskortowani
są po kolei sprzed Jordan Hall, schodami w dół,
do naszego małego więzienia. Następnie
strażni­
cy nakazują im rozebrać się i czekać, stojąc nago
z rozstawionymi nogami i rękami opartymi o ścia­
nę. Muszą trwać w tej niewygodnej pozycji przez
dłuższy czas. W tym czasie strażnicy, ignorując ich,
zajmują się żmudnymi
obowiązkami
ostatniej
chwili, takimi jak pakowanie rzeczy należących
do więźniów,
urządzanie pomieszczeń
dla strażni­
ków, czy ustawianie łóżek w trzech cełach. Przed
otrzymaniem ubrania każdy z więźniów zostaje
posypany rzekomym proszkiem
owadobójczym,

P. Zimbardo, Psychologia zla z perspektywy sytuacyjnej,
tłum. V. Reder, [w:] I . G. Miller (rei); Dobro i zło
z perspektywy psychologii społecznej, Wydawnictwo
WAM; Kraków 2008, s 37

11

Ibid., s. 58.

12

Ibid., s. 58.

13

Rekonstrukcja piwnicy polegała na wiernym
odtworzeniu w i ę z i e n n e j rzeczywistości - zaczy­
n a j ą c od wystroju cel (pozbawienie ich okien,
kraty zamiast drzwi), poprzez stroje u c z e s t n i k ó w
projektu (odpowiednie dla w i ę ź n i ó w i odpowied­
nie dla s t r a ż n i k ó w ) , aż do rekwizytów, takich jak:
pałki czy ł a ń c u c h y na kostkach aresztowanych.

P. Zimbardo, Efekt Lucyfera, tłum. A. Cybulko et al.,
PWN, Warszawa 2008, s. 46.

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

14

R Zimbardo, Psychologia zla. ..,op. cit., s. 58-59.

15

Ibid., s. 59.

Agnieszka Barczyk

114

żeby pozbyć się wszy które mogłyby zalęgnąć się
w naszym więzieniu.
Bez jakiejkolwiek
zachęty
z naszej strony część ze strażników zaczyna robić
sobie żarty z genitaliów
więźniów, zwracając
uwa­
gę na mały rozmiar penisa lub śmiejąc się z nie­
równo zwisających jąder. To taka męska gra! .
16

Po tych zabiegach k a ż d y z w i ę ź n i ó w otrzy­
muje ubranie, gumowe klapki i łańcuch, k t ó r y zaczepiony w o k ó ł kostki - ma stale p r z y p o m i n a ć
o statusie u w i ę z i e n i a W i ę ź n i o w i e dostali także
koszulowe bluzy, na k t ó r y c h były naszyte numery
zastępujące ich imiona - miały cel identyfikacyjny
Strażnicy zaś „nosili uniformy w stylu wojskowym
oraz okulary o srebrnych, zwierciadlanych szkłach,
w z m a g a j ą c y c h efekt a n o n i m o w o ś c i " .
17

18

W a ż n y element w i ę z i e n n e j r z e c z y w i s t o ś c i
s t a n o w i ł y -przepisy instytucjonalne, które usu­
w a ł y i zastępowały imiona poszczególnych osób
numerami, w przypadku więźniów, lub t y t u ł a m i ,
w przypadku personelu (...) i z a p e w n i a ł y straż­
n i k o m sprawowanie kontroli nad w i ę ź n i a m i " .
Zaprezentowano je w i ę ź n i o m j u ż pierwszego
dnia. Owych s i e d e m n a ś c i e zasad wymienia Z i m bardo w swojej pracy Efekt Lucyfera 19

i szczegółowym odtworzeniu życia w prawdziwym
więzieniu - nie zapomnieli też o takich elementach
jak: odliczanie czy praca strażników w systemie
zmian trwających po osiem godzin.
Zdaniem Arthura G . Millera, „Zimbardo
koncentruje się na »osobie«, podkreślając psycho­
logiczne transformacje, jakie n a s t ę p u j ą w jedno­
stce, kiedy zostaje osadzona w rolach o k r e ś l o n y c h
przez s y t u a c j ę " . A zatem w opozycji do trady­
cyjnego podejścia, które m ó w i po prostu o „złych
ludziach", Zimbardo - jak sam pisze - koncen­
truje się na „zarysowaniu kilku podstawowych
u w a r u n k o w a ń z w i ą z a n y c h z p r z e m i a n ą dobrych
ludzi w s p r a w c ó w zła" . Zło przestaje zatem b y ć
cechą p r z y p i s y w a n ą konkretnym ludziom, lecz
staje się własnością z m i e n n ą - m o ż e w y s t ą p i ć
u każdego człowieka g d y ż jest funkcją sytuacji
Kontekst, k t ó r y narzuca ludziom role społeczne',
warunkuje ich d z i a ł a n i a jednocześnie posiada
p o t e n c j a l n ą zdolność do w y w o ł a n i a d r z e m i ą c y c h
w człowieku p o k ł a d ó w zła. Zimbardo u w a ż a że
człowiek nie jest istotą z natury złą lub dobrą,
bowiem
22

23

-

nie rodzimy się ze skłonnością do czynienia dobra
czy zła, ałe z umysbwymi matrycami każdego
z tych zachowań.
Mam na myśli to, że mamy
możliwość być lepszym lub gorszym
człowiekiem
niż ktokolwiek dotąd, możemy być bardziej twór­
czy i bardziej destruktywni, możemy uczynić
świat
lepszym lub gorszym miejscem niż był dotąd .

20

Wszystkie te elementy - uwiarygadniające obraz
eksperymentalnych w a r u n k ó w i w maksymalnym
stopniu upodabniające je do więziennych realiów
- miały -zapewnić wystarczający czas na ukształ­
towanie się norm sytuacyjnych oraz pojawienie
się, przemiany i krystalizację wzorców społecznej
interakcji" - tłumaczy Zimbardo. Dlatego orga­
nizatorzy eksperymentu skupili się na tak wiernym
21

16

P. Zimbardo, Efekt..., op. cit., s. 65.

17

Ibid., s. 65.

14

Dobro i zło nie są stałymi w ł a s n o ś c i a m i czy
p r z y m i o t a m i l u d z k i m i , lecz k o n s t r u k t a m i matrycami (jak pisze Zimbardo), które posiada
k a ż d y z nas. To sytuacja w p ł y w a na to, które
z tych k o n s t r u k t ó w zaczną d o m i n o w a ć w naszych
działaniach i zachowaniach w z g l ę d e m drugiego

18

P. Zimbardo, Psychologia zła..., op. cit., s. 59 -60.

19

Ibid., s. 59.

22

A.G. Miller, op. cit.,s. 22.

2 0

P. Zimbardo, Efekt..., op. cit., s. 68.

23

P. Zimbardo, Psychologia zła..., op. cit., s. 37.

21

P. Zimbardo, Psychologia zła..., op. cit., s. 58.

24

Ibid., s. 36.

BARBARZYŃCA

1(19) P019

Koncepcja zła w filmie Eksperyment

115

człowieka - tak m o ż n a by s k o n d e n s o w a ć istotę
koncepcji zła p r o p o n o w a n ą przez Zimbardo.
O d eksperymentu przeprowadzonego w Stan­
ford minęło j u ż ponad czterdzieści lat, a jednak
ciągle cieszy s i ę on d u ż y m zainteresowaniem.
Jednym z jego p r z e j a w ó w jest strona internetowa:
www.prisonexp.org, k t ó r a powstała w grudniu
1999 roku. Strona ta
wykorzystując
archiwalny materiał filmowy
i czterdzieści dwie stronice slajdów (...), opowiada
o tym, co zdarzyło się w ciągu sześciu
pamiętnych
dni (...) eksperymentu. Witryna ta zawiera pod­
stawowe dokumenty, kwestie dyskusyjne, artykuły,
wywiady i mnóstwo innych materiałów
dla wy­
kładowców, studentów
i wszystkich zainteresowa­
nych wzbogaceniem swej wiedzy o eksperymencie
- a wszystko w pięciu
językach ^

gady i ptaki, aż do ssaków. Z d j ę c i a nie są przy­
padkowe, ich w y b ó r został starannie p r z e m y ś l a n y
- wszystkie p o k a z u j ą „mroczną" s t r o n ę ś w i a t a
zwierząt: w a l k ę , g o n i t w ę , ś m i e r ć . W przyrodzie
obowiązuje prawo silniejszego - drapieżca zabija
ofiarę, żeby przeżyć. Szybki m o n t a ż powoduje
p ł y n n e - n i e z a u w a ż a l n e prawie - przejście zdjęć
od prezentacji ś w i a t a zwierząt do ukazania ś w i a t a
ludzi: p o d p a l e ń , ulicznych zamieszek, morderstw.
To wszystko sprawia, że analogia m i ę d z y t y m i
dwoma ś w i a t a m i nabiera szczególnego wyrazu:
człowiek staje się po prostu kolejnym ogniwem
ł a ń c u c h a ewolucji. Scheuring j u ż na p o c z ą t k u
filmu stawia pytanie o to czy aż tak bardzo róż­
n i m y się od d r a p i e ż n i k ó w ? M o ż n a zatem stwier­
dzić, że Eksperyment to film z w y r a ź n a teza teza
którą reżyser będzie p r ó b o w a ł u d o w o d n i ć albo
obalić.

1

W kolejnych u j ę c i a c h poznajemy jednego
z g ł ó w n y c h b o h a t e r ó w filmu - Travisa Hunta,
k t ó r y znalazł się w t r u d n y m momencie ż y c i o w y m

D r u g i m przejawem zainteresowania jest podej­
mowanie tego tematu przez t w ó r c ó w filmowych.
Pierwszą próbą interpretacji eksperymentu prze­
prowadzonego przez Philipa Zimbardo w 1971
roku, podjął Ołiver Hirschbiegel w 2001 r o k u .
D z i e w i ę ć lat p ó ź n i e j swój obraz zrealizował Paul
Scheuring . Co ciekawe, oba filmy opierają się
na książce niemieckiego autora Mario Giordano
(1999). Stanfordzki Eksperyment W i ę z i e n n y
najpierw z a w ę d r o w a ł w i ę c do Europy (niemiecka
książka i jej adaptacja filmowa), by dopiero potem
trafić na ekrany a m e r y k a ń s k i c h k i n .

- na skutek likwidacji n i e p e ł n y c h e t a t ó w stracił
pracę. N a nowo o d n a l e ź ć sens życia p r ó b u j e m u
p o m ó c Bay - m ł o d a dziewczyna poznana podczas
ulicznej manifestacji. Bohaterka proponuje m u
p o d r ó ż do I n d i i . Przeszkodą okazują się pienią­
dze, a właściwie ich brak: „Taka p o d r ó ż byłaby
dość kosztowna, a na to mnie nie s t a ć " - m ó w i
Travis. Z p o m o c ą przychodzi m u zamieszczone
w gazecie ogłoszenie: „ P o s z u k i w a n i ochotnicy
do eksperymentu. D w a tygodnie. N i e

Narodziny zła

gane ż a d n e d o ś w i a d c z e n i e . Bezpieczny. 1000 $

26

27

28

wyma­
dziennie".
F i l m Paula Scheuringa rozpoczyna s i ę o d
Podczas testów szef projektu przeprowadza
zrealizowanych w dokumentalnej poetyce zdjęć,
wywiady z potencjalnymi uczestnikami. Inte­
które p r z e d s t a w i a j ą świat przyrody. Ich bohate­
resują go: podstawowe dane, relacje z rodziną,
rami są zwierzęta: od m i k r o o r g a n i z m ó w , poprzez
światopogląd. Najczęściej powtarzającym się
25

P. Zimbardo, Efekt..., op. cit., s. 271.

26

Eksperyment, reż. O. Hirschbiegel, Niemcy 2001.

27

Eksperyment, reż. P. Scheuring, USA 2010.

2 8

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

Wszystkie cytaty pochodzące z filmu podaję za pol­
skimi napisami (materiały znalezione w Internecie,
tłumaczenie: sinu6).

Agnieszka Barczyk

116

pytaniem jest to, dotyczące motywacji. Często
p o j a w i a j ą się r ó w n i e ż zagadnienia natury moral­
n e j . Ciekawe jest to, że w rozmowach z dokto­
rem wprost p a d a j ą p o j ę c i a takie jak: dobro i zło:
„ W i e r z y pan w dobro i zło we wszechświecie?" pyta doktor Barrisa . J u ż w pierwszych scenach
Barris zaczyna się j a w i ć widzowi jako osoba nie­
zbyt pewna siebie, p o s i a d a j ą c a niską s a m o o c e n ę
i wrodzone poczucie n i ż s z o ś c i . Warto zwró¬
cić u w a g ę na c i e k a w ą s t r u k t u r ę formalną scen
nagrywanych podczas przeprowadzania testów
- u j ę c i a c z a r n o - b i a ł e stylizowane na m a t e r i a ł
d o k u m e n t u j ą c y przebieg eksperymentu mieszają
się ze z d j ę c i a m i kolorowymi Ten zabieg powta¬
rza się w zasadzie p rzez resztę filmu. W ten sp o—
sób widzowi cały czas przypomina sie o statusie
ontologicznym rozgrywanych w y d a r z e ń . To że
wszystkie wydarzenia sa tylko eksoerymentem
oodkreśla też stała obecność kamer fczesto oowta'
rzaiace sie z b l i ż e n i a snrzetu zainstalowanego
w zaaranżowanym więzieniu)

m u j ą widza o dziennym czasie r o z g r y w a j ą c y c h
się w y d a r z e ń .

29

30

31

Podjeżdżający autobus oznacza początek pew­
nej przygody. Kiedy bohaterowie do niego wsiądą,
p o j a d ą w miejsce, z którego w r ó c ą jako zupełnie
i n n i ludzie. Z a n i m odjadą, widz może się zorien­
t o w a ć , kto odegra w filmie najważniejsze role.
Trzech kluczowych b o h a t e r ó w m o ż n a zobaczyć
razem w kadrze. Przyjazd do w i ę z i e n i a zamyka
p e w n ą część filmu ( m o ż n a ją u z n a ć za w s t ę p )
i rozpoczyna przejście do części g ł ó w n e j , k t ó r a
podzielona jest na swoiste rozdziały (kolejne d n i
eksperymentu). O d tej pory Eksperyment przyj­
muje s t r u k t u r ę dziennika - kolejne napisy infor-

2 9

3 0

31

Na przykład: „Skąd zatem bierze pan wskazówki doty­
czące decyzji moralnych?".
Na co ten odpowiada: „Przypuszczam... że skoro wie­
rzę w Boga, to i w to, prawda?".
Mimo ukończenia czterdziestu dwóch lat bohater
mieszka z matką. Jest często poniżany i upokarzany
przez sąsiadów. Bez wątpienia ma to duży wpływ na
jego późniejsze działania.

D z i e ń pierwszy jest „ w d r a ż a n i e m " w i ę ź n i ó w
w n o w ą s y t u a c j ę . Na początek doktor Archalata
udziela uczestnikom s z c z e g ó ł o w y c h instrukcji
d o t y c z ą c y c h sytuacji, której m a j ą stać się boha­
terami. Kolejnym etapem jest podział uczestni­
k ó w na s t r a ż n i k ó w i w i ę ź n i ó w . Przed w y j ś c i e m
doktor uprzedza strażników, że: „Jeśli ktoś zrezy­
gnuje, będzie po wszystkim. Jeśli k t ó r y ś z w i ę ź ­
n i ó w złamie zasady, będziecie mieli 30 minut
na zastosowanie w ł a ś c i w y c h środków. Jeśli tego
nie uczynicie, zapali się ta czerwona lampka".
W ten sposób niemo pozwala i m na stosowanie
wszystkich
poza przemocą srodlców^ perswazji
i zachęca ich do utrzymania rygoru k t ó r y jest
n i e z b ę d n y do p r a w i d ł o w e g o przeprowadzenia
eksperymentu. Czerwona lampka zaś staje sie
wyrocznia i ś r o d k i e m m i l c z ą c e g o w o ł v w u na
działania strażników.
32

33

W chwili zakładania przez strażników mun­
d u r ó w postacie tworzą swoją nową tożsamość tożsamość pewnej roli społecznej. W tym nowym
przebraniu udają się do więźniów, aby przygotować
ich do specyficznej, trudnej, odmiennej sytuacji.
Scena mycia bardzo przypomina opisy, które można
przeczytać w raportach Zimbardo - więźniowie
są nadzy, odwróceni tyłem do strażników, po raz
pierwszy też pojawiają się słowa ze sfery seksualno­
ści. Również więźniowie mają nieco inne ubrania
niż te, o których można przeczytać u Zimbardo .
34

35

32

Jego przebieg nie jest ukazany widzowi.

33

Pokazana w zbliżeniu.

34

35

Zupełnie inne niż w eksperymencie Zimbardo, bra­
kuje też wspominanych już okularów.
Przypomnijmy, że w 1971 roku więźniom przysługi­
wała jedynie bluza koszulowa z identyfikacyjnym nu­
merem. Tutaj zostaje ona wzbogacona o spodnie. Nie
ma również mowy o łańcuchach które były zakładane
na prawą kostkę.

BARBARZYŃCA

1 (19) P019

Koncepcja zła w filmie Eksperyment

117

J u ż pierwszego dnia jest z a u w a ż a l n e pierwsze

cym w i ę z i e n i e m zasadom. P r ó b u j ą go u p o k o r z y ć

w a ż n e zdarzenie - tzw. sytuacja zapalna. Podczas

poprzez zgolenie głowy (w eksperymencie Z i m ­

gry w k o s z y k ó w k ę jeden z w i ę ź n i ó w trafia piłką

bardo w i ę ź n i o w i e nosili czapki z pończochy, tak,

w s t r a ż n i k a Boscha i rani go. Ten incydent staje

aby z a k r y w a ł y i m w ł o s y ) . Barris u w a ż a , że to, co

się pretekstem do r o z m ó w na temat pierwszego

zrobili, było słuszne - mieli do tego prawo, bo to

38

ukarania w i ę ź n i ó w . D z i e ń drugi przynosi kolejny

miejsce n a l e ż y do nich, a zatem ich o b o w i ą z k i e m

kryzys - t y m razem j u ż znacznie poważniejszy.

jest ochrona rządzącego n i m ładu.

Podczas p o s i ł k u w i ę ź n i o w i e b u n t u j ą się prze¬
ciwko zjedzeniu podejrzanie w y g l ą d a j ą c e j fasolki.

To, co Travis przeżył tej nocy stanowi dopiero

Sztywne trzymanie się zasad przez s t r a ż n i k ó w

początek u p o k o r z e ń ze strony Barrisa i innych

doprowadza do wybuchu buntu. Podczas sprze­

strażników, a zarazem początek ł a m a n i a jego sil­

ciwu jeden z w i ę ź n i ó w przypomina wszystkim, że

nego charakteru. W trudnych chwilach pozostaje

nowa rzeczywistość jest jedynie eksperymentem:

mu m y ś l e n i e o Bay i wymarzonych Indiach. Jed­

„ D l a twojej w i a d o m o ś c i , ten m u n d u r nie jest

nak z czasem i w tych wizjach pojawia się coś nie­

prawdziwy, słonko" — zwraca się do s t r a ż n i k a

p o k o j ą c e g o - zaczyna w nich d o m i n o w a ć kolor

Jednak nikt nie z^vr
Item sets
Barbarzyńca

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.