Społeczne funkcje Koranu / ETNOGRAFIA POLSKA 1966 t.10

Item

Title
Społeczne funkcje Koranu / ETNOGRAFIA POLSKA 1966 t.10
Description
ETNOGRAFIA POLSKA 1966 t.10, s.422-444
Creator
Mrozek, Anna
Date
1966
Format
application/pdf
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:536
Language
pol.
Publisher
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:586
Text
ANNA

MROZEK

SPOŁECZNE F U N K C J E

KORANU

I s l a m , który zrodził się na obszarze Hidżazu w V I I w . n.e., był
w okresie swego powstania i r o z w o j u r u c h e m niewątpliwie postępo­
w y m . Główne znaczenie r e l i g i i i s l a m u polegało na t y m , że stworzyła
ona podstawę dla polityczno-socjalnej jedności Arabów. Twórca t e j r e ­
l i g i i , M a h o m e t (571—632), wyrównał przeciwności między ludnością
osiadłą a k o c z o w n i k a m i , nadał wspólny sens i c h dążeniom, w y e l i m i n o ­
wał spór o odrębnych przodków. Zburzył on także a u t o r y t a t y w n y
p u n k t widzenia beduinów określając go j a k o pogański, co oznaczało,
że był o n w r o g i w stosunku do p r a w formułowanych w
Koranie
i przestarzały w obliczu nowej r e l i g i i . Konkretność nowej wspólnoty
opartej na r e l i g i i stała się bazą nowego społeczeństwa, a później pań­
stwa. Rozdrobnienie istniejące w przeszłości zostało przezwyciężone
przez integrację, a na czele nowej g m i n y stanął p r o r o k j a k o widoczne
c e n t r u m skupienia socjalnego. To ostatnie wyrosło wkrótce na samo­
dzielny organizm p o l i t y c z n y , przejawiający dążność do wchłonięcia
wąskiej jedności szczepowej, na rzecz szerszej wspólnoty r e l i g i j n o - p o l i tycznej.
1

2

Eliminując odrębności plemienne na rzecz wspólnoty r e l i g i j n e j i s l a m
1

Paradoksalność s y t u a c j i osiadłej ludności a r a b s k i e j

p r z e d wystąpieniem

Ma­

h o m e t a polegała n a t y m , że górując n a d B e d u i n a m i pod wzlgędem p o z i o m u

życia

pozostawała o n a pod s i l n y m w p ł y w e m k u l t u r y Beduinów, zarówno w sferze

pojęć

ideałów i cnót człowieka, j a k i w o d n i e s i e n i u do a s p i r a c j i i n t e l e k t u a l n y c h i a r t y ­
stycznych. Mahomet,
wiernych,

niweluje

wprowadzając
w

pewnym

jednolite

normy

s e n s i e autorytet

postępowania

koczowników, w

dla wszystkich
pewnym

sensie

j e d n a k , ponieważ c z e r p i e dość obficie z w z o r ó w beduińskich dodając do n i c h t y l k o
obudowę religijną.
2

Koran:

święta księga i s l a m u . Słowo „ K o r a n " pochodzi od s y r y j s k i e g o

i o z n a c z a lekcję, a w z n a c z e n i u c z a s o w n i k o w y m

w s z e c h n i e a k c e p t o w a n a p r z e z muzułmanów w e r s j a Koranu
Mahometa

w 652 r. i o b e j m u j e

qerjana

czytanie. Jednolita, zbiorcza i po­
powstała już po śmierci

114 s u r , t j . rozdziałów, w układzie od najdłuższego

do najkrótszego, z których każda d z i e l i się j e s z c z e n a w e r s e t y , t j . l i n i j k i .

SPOŁECZNA

F U N K C J A

423

K O R A N U

miał szersze możliwości jednoczenia l u d z i , a t y m s a m y m był poten­
cjalnie potężniejszy, silniejszy o d panującego dotąd systemu klanowego.
Wreszcie Koran napisany w języku a r a b s k i m , stając się z biegiem czasu
podstawą p r a w o d a w s t w a i wzorcem n o r m postępowania w e w s z y s t k i c h
dziedzinach życia w i e r n y c h , był księgą cementującą jedność wszystkich
Arabów, bazą państwa arabskiego okresu średniowiecznego.
Jednolite przepisy r e l i g i j n e ustawiają wyznawców nowej w i a r y na
równej pozycji w obliczu boga. Jak to chętnie podkreślają apologeci
islamu, jedyną różnicą w i e r n y c h w obliczu boga jest stopień i c h po­
bożności. Podkreśla t o rzeczywiście orzeczenie Mahometa zamieszczone
we
wcześniejszej
surze
(rozdziale) Koranu:
„Najszlachetniejszym
w oczach boga jest t e n , k t o [góruje] w pobożności" . A l e równość w i e r ­
n y c h w obliczu boga nie m a nic wspólnego z równością socjalną.
W istocie b o w i e m równość współwyznawców postulowana przez Koran
b y n a j m n i e j nie wyrównuje nierówności socjalnej w społeczeństwie
wiernych.
We wczesnym okresie swej p r o f e t y c k i e j działalności
Mahomet
zwraca się do wszystkich współziomków ze s w y m posłannictwem r e l i ­
g i j n y m . Wczesne s u r y Koranu są pełne p o k o r y i obaw, a głównym ce­
l e m Mahometa było pozyskanie sobie j a k największej lic z b y z w o l e n n i ­
ków, których ranga społeczna nie odgrywała większej r o l i ; każdy n o w y
wyznawca głoszonej przez niego w i a r y był n a b y t k i e m c e n n y m , M a h o ­
m e t o w i b o w i e m brakowało wówczas nawet niezbędnej ilości l u d z i ,
mogących zapewnić m u osobiste bezpieczeństwo w obliczu niechęci
i gróźb Qurajszytów . W t y m okresie powstają nawet wersety odzwier­
ciedlające co n a j m n i e j niechętny stosunek Mahometa do rządzącej
w a r s t w y M e k k i : „Bezbożni w d u m i e swej oskarżać będą o fałsz świętą
naukę. B r a m y nieba zamknięte będą przed n i m i i prędzej wielbłąd
przejdzie przez ucho igielne, n i m o n i do nieba dopuszczeni b ę d ą " .
Podobną wymowę m a i n n y werset: „[Wśród potępionych] zawołają
towarzysze na bogaczy, poznawszy i c h po m i n a c h : na cóż w a m się p r z y ­
dały wasze bogactwa, które gromadziliście i wasza p y c h a ? " . N i e m a
jednak w Koranie
— nawet w e wczesnych surach — potępienia boga3

4

5

6

Koran,
XLIX,
13. W s z y s t k i e o z n a c z e n i a c y t o w a n y c h fragmentów
Koranu
(w których c y f r y r z y m s k i e oznaczają odpowiednią surą, a a r a b s k i e w e r s e t s u r y ) ,
pochodzą z a r a b s k i e j w e r s j i tej księgi, w y d . K a i r 1367 r. Hidżry (1947/1948 r.
n.e.).
3

Q u r a j s z y c i , w a r s t w a panująca w M e k c e , n a której t e r e n i e żył i działał
M a h o m e t , odnosząca się ze zrozumiałą niechęcią do i d e i głoszonych p r z e z M a h o ­
m e t a , w obawie, iż te ostatnie mogą podważyć i c h ustaloną już, przodującą n a
t e r e n i e Hidżazu pozycję.
4

5

Koran,

V I I , 40.

6

Koran,

V I I , 48.

424

A N N A

M R O Z E K

czy dla samego bogactwa i t y m różni się Mahomet od i n n y c h r e f o r m a ­
torów r e l i g i j n y c h . W Koranie,
czy też w ogóle w islamie, b r a k jest ha­
seł nawołujących do ascetyzmu czy świadomego wyrzeczenia się bo­
gactw, w celu zbliżenia się do boga. Posiadanie bogactw nie jest prze­
szkodą w wierze, jeśli nie dołączają się do tego e l e m e n t y p y c h y czy
bezbożności, na co wskazują wyraźnie cytowane wyżej wersety. Świad­
czy o t y m również fakt, że Mahomet nie głosił hasła podziału bogactw
między b i e d n y c h , lecz zalecał t y l k o i c h wspomaganie. B r a k zdecydowa­
nego odcięcia się o d l u d z i bogatych, b r a k ideologii a t r a k c y j n e j dla
w a r s t w najbiedniejszych był prawdopodobnie główną przyczyną jego
początkowego osamotnienia i niepowodzeń. Z d r u g i e j jednak s t r o n y
t a k i właśnie charakter głoszonej przez Mahometa r e l i g i i u w a r u n k o w a ­
n y był ówczesną patriarchalną strukturą społeczeństwa arabskiego,
w którym każda nowa idea wymagała uprzedniej akceptacji głowy
r o d z i n y czy k l a n u , z a n i m zyskała w a l o r powszechności. Sam Mahomet
podejmował n i e j e d n o k r o t n i e próby dotarcia do znaczniejszych osobi­
stości M e k k i z zasadami głoszonej przez siebie r e l i g i i , jednak w o g r o m ­
nej większości wypadków wywoływały one skutek p r z e c i w n y do zamie­
rzonego. Dopiero przeniesienie się Mahometa do M e d y n y i umocnienie
swego a u t o r y t e t u na t y m gruncie jest m o m e n t e m z w r o t n y m dla gło­
szonej przez niego w i a r y , j a k również dla jego o r i e n t a c j i społecznej.
Od tej c h w i l i M a h o m e t sam staje się f a k t y c z n y m władcą i wystę­
puje świadomie jako reprezentant w a r s t w y rządzącej, a władza jego
jest t y m silniejsza, że sprawuje ją w i m i e n i u boga, w którego otaczający
go A r a b o w i e ( w miarę postępującego powodzenia p r o r o k a i własnego)
wierzą coraz silniej.
I s l a m jako system p o l i t y c z n y przyniósł na początku p o w i e w nowości
i zmian, zwalczał stare t r a d y c j e . A l e nowe idee, łącząc się z celami
i zadaniami p o l i t y c z n y m i , szybko przeszły na usługi w a r s t w y panującej.
Państwo arabskie, którego p o d w a l i n y stworzył jeszcze sam Mahomet,
nie było państwem d e m o k r a t y c z n y m , j a k z n o w u utrzymują apologeci
i moderniści i s l a m u , lecz organizmem o ściśle rozgraniczonym, d w u k l a s o w y m społeczeństwie, w którym niektórzy t y l k o b y l i zarządzają7

Nowości w n i e s i o n e p r z e z i s l a m do świata a r a b s k i e g o są dość znaczne. Jeśli
b o w i e m r e l i g i a chrześcijańska wstąpiła w świat już uporządkowany, który r o z p o ­
rządzał określonymi z a s a d a m i p o l i t y c z n y m i , odpowiednią strukturą władzy i p o ­
rządkiem g o s p o d a r c z y m , i usankcjonowała go swoją ideologią — to i s l a m powołał
do życia w g r u n c i e r z e c z y nową cywilizację, opartą n a n o w y c h p o d s t a w a c h p r a w ­
n y c h , z a s a d a c h zarządzania i g o s p o d a r o w a n i a i narzucił n a r o d o m p o d b i t y m język
świętej księgi i s l a m u . Być może, w t y m f a k c i e należy doszukiwać się p r z y c z y n s i l ­
nego związku w s z y s t k i c h aspektów życia z i e m s k i e g o , j a k n a j b a r d z i e j świeckiego,
z z a s a d a m i w i a r y n a g r u n c i e i s l a m u , a także p r z y c z y n trwałości tego związku.
7

SPOŁECZNA

F U N K C J A

425

K O R A N U

c y m i , a znakomita większość społeczeństwa była podporządkowana i c h
władzy. Działo się t a k nie ze względu na wyjątkowe zalety l u d z i , w rę­
k a c h których spoczywała władza, lecz ze względu na charakter i cel
spełnianych przez n i c h f u n k c j i .
Wymagane przez K o r a n wypełnianie właściwej służby bożej f i b a d a )
nie było możliwe bez zorganizowanej społeczności współwyznawców.
Społeczność taka nie mogła istnieć bez władzy; stąd p i e r w s z y m obo­
wiązkiem i zadaniem władcy było wprowadzenie i egzekwowanie n a j ­
lepszej, najpełniejszej 'ibáda. Te funkcje kształtowały we wczesnym
okresie i s l a m u a u t o r y t e t i znaczenie władców oraz posłuszeństwo pod­
danych. Rządzący i zarządzani z a m y k a n i b y l i w s t r u k t u r z e p r a w i obo­
wiązków (praw władców i obowiązków poddanych), usankcjonowanych
przez „boskie" objawienie. Rozgraniczenie to, wprowadzone w życie
już przez samego Mahometa, znajduje pełne odbicie w tekście K o r a n u .
I.

AKCEPTACJA

NIERÓWNOŚCI

SPOŁECZNEJ

W

KORANIE

O d m o m e n t u faktycznego przejęcia władzy politycznej w Medynie,
Mahomet w i e l o k r o t n i e podkreślał niezwykłą wagę swego posłannictwa,
gdyż umacniało to powagę jego a u t o r y t e t u osobistego. W t e j mierze
poważną pomocą dla niego był Koran, który „słowami boga" nawoły­
wał w i e r n y c h do posłuszeństwa i szacunku dla p r o r o k a : „ K t o jest po­
słuszny p r o r o k o w i , t e n jest posłuszny b o g u " ; „Ci, którzy obrażą boga
l u b jego wysłannika, zostaną przeklęci przez boga w t y m i w przyszłym
ż y c i u " . N a w e t podkreślane uprzednio „zrównanie" w i e r n y c h w o b l i ­
czu boga nie dotyczy samego p r o r o k a w okresie jego wzrastających
wpływów p o l i t y c z n y c h : „[...] j a jestem p i e r w s z y m z w i e r n y c h " — mówi
o sobie p r o r o k .
P r i o r y t e t p r o r o k a odnosi się również do spraw j a k najbardziej ziem­
skich: „Gdy zapytają ciebie — mówi bóg do Mahometa — do kogo
należą łupy wojenne, odpowiedz: należą do boga i jego wysłannika [...]
Jeśli w i e r n i jesteście, bądźcie posłuszni bogu i p r o r o k o w i " . I w i n n y m
miejscu: „[...] poprzestawajcie na t y m , co w a m daje p r o r o k , i więcej nie
żądajcie" .
Koran daje więc świadectwo w o l n e j , ale stale postępującej zmiany
r o l i i pozycji Mahometa, o d natchnionego proroka, biernego przekazi­
ciela „woli bożej" (wczesne sury) do silnego, pewnego siebie władcy
8

9

10

u

12

8

3

10

11

12

Koran,

I V , 80.

Koran,
Koran,
Koran,

X X X I I I , 57.
V I , 163.
V I I I , 1.

Koran,

L I X , 7.

426

A N N A

M R O Z E K

(sury późniejsze, z których pochodzą cytowane wyżej f r a g m e n t y Ko­
ranu), egzekwującego od współwyznawców w i m i e n i u boga posłuszeń­
stwo i szacunek oraz, co jest rysem c h a r a k t e r y s t y c z n y m dla Mahometa,
roszczącego sobie prawo do osobistego decydowania i rozporządzania
napływającymi bogactwami, z d o b y t y m i na wojnie. W istocie M a h o m e t
ma niewiele wspólnego z sylwetką p r o r o k a opisywaną n a m przez apo­
logetów i s l a m u : człowiekiem więcej j a k s k r o m n y m , żyjącym nieledwie
w ubóstwie, p o k o r n y m i d o b r o t l i w y m . W jednej z najpóźniejszych sur
Koranu
przypisuje on sobie cechy, odnoszone wcześniej t y l k o do boga:
„Dostojny p r o r o k powstał między w a m i [...] Niech w i e r n i spodziewają
się po n i m t y l k o łaski i miłosierdzia" .
13

O g r o m n y a u t o r y t e t osobisty, j a k i faktycznie zdobył sobie M a h o m e t
w miarę wzrastającego powodzenia głoszonej przez siebie r e l i g i i , m a
w o m a w i a n y m problemie dość zasadnicze znaczenie: 1) Mahomet za­
akceptował istniejące uprzednio rozwarstwienie społeczne, bo umacniało
ono w w i e r n y c h poszanowanie d l a a u t o r y t e t u i władzy; 2) wywyższa­
jąc własną pozycję M a h o m e t stworzył podstawę dla przyszłego u p r z y ­
w i l e j o w a n i a kalifów, będących przecież następcami proroka.
Pierwsza tendencja Mahometa jest dość silnie zaznaczona w
Koranie:
akceptuje on nierówność poszczególnych członków g m i n y muzułmań­
skiej i nawet uzasadnia je wolą boga: „[...] o n darów swoich udziela
według upodobania, bo jest potężny i mądry" . Ubóstwo l u b nie­
szczęście człowieka określane jest często w Koranie
j a k o a k t próby
boga: „Nie każdy ze śmiertelnych na równi jest szczęśliwy, a t o [ d l a ­
tego], aby bóg mógł poznać w i e r n y c h i wybrać spomiędzy n i c h swoich
świadków oraz, żeby doświadczyć w i e r n y c h " . A l e l u d z i o m b o g a t y m
„próby" takie nie wydają się być potrzebne: „Staraj się obok bogactwa,
które posiadasz, zasłużyć sobie na królestwo niebieskie [...] Bądź dobro­
c z y n n y m t a k , j a k bóg był wspaniałomyślnym względem ciebie" . W y ­
stępujące w ostatnio c y t o w a n y m fragmencie Koranu
podkreślenie „bo­
skiego" pochodzenia dostatków ziemskich p r o w a d z i n i e k i e d y do utożsa­
mienia ubóstwa i nieszczęścia (także przecież u w a r u n k o w a n y c h przez
boga w myśl zasad islamu) z rodzajem niełaski boga: „Bóg swoich
względów udziela t y m , którzy m u się podobają" . Wskazuje na to
również przestroga Mahometa skierowana do b i e d n y c h : „Nie żądaj być
równym t y m , których bóg n a d ciebie wywyższył" , i w i n n y m miejscu:
14

15

16

17

18

13

Koran,

I X , 128.

14

Koran,

X L I I , 19.

Koran,
Koran,
Koran,
Koran,

I I I , 140—141.
X X V I I I , 77.
I I I , 12.
I V , 32.

15

l e

17

18

SPOŁECZNA

F U N K C J A

427

K O R A N U

„Nie obracaj t w y c h oczu chciwie na cudze d o s t a t k i " . W ślad za t y m i
przestrogami postępuje — znane n a m skądinąd — „pocieszenie" b i e d ­
n y c h : „[...] dobra, które bóg obiecuje, są trwalsze i droższe" .
Wreszcie jeszcze jeden ustęp Koranu
wskazuje dostatecznie w y ­
raźnie na akceptację nierówności społecznej: „[...] j a — mówi bóg usta­
m i Mahometa — podzieliłem dostatki ziemskie, ustanowiłem hierarchię
między ludźmi, która podnosi i poniża: udziela j e d n y m panowania,
d r u g i m [nakazuje] posłuszeństwo" . Czyż można wymagać bardziej
jasnego sprecyzowania stanowiska w k w e s t i i społecznej?
Bóg Mahometa jest również p r o t o t y p e m despoty na wzór wschodni:
„On — mówi Mahomet o bogu —• jest w stanie zwalić nieszczęścia na
wasze głowy, a p o d nogami otworzyć przepaść; posiać między w a m i n i e ­
zgodę i sprawić, aby j e d n i c i e r p i e l i za gwałty d r u g i c h "
Zadziwiające,
j a k często wzorzec t e n był ożywiany w p r a k t y c e przez średniowiecznych
władców państwa arabskiego. Niepomierne wywyższenie t y c h ostatnich
nad podstawową rzeszą w i e r n y c h l u b poddanych stwarzało n i e o g r a n i ­
czone możliwości nadużywania władzy. I t u t a j dochodzimy do d r u g i e j
k o n s e k w e n c j i posunięć Mahometa.
Podobnie j a k p r o r o k odpowiedzialny był t y l k o przed bogiem, stojąc
poza zasięgiem k r y t y k i l u d z k i e j , t a k i późniejsi k a l i f o w i e i książęta
s p r a w o w a l i władzę absolutną, nie ograniczoną żadnym a u t o r y t e t e m
l u d z k i m . Konieczność bezwzględnego posłuszeństwa wobec boga i jego
wysłannika — postulowana w Koranie
— z chwilą śmierci p r o r o k a
przeniesiona została automatycznie na jego następców, kalifów, a t r a ­
dycjonaliści i s l a m u , popierający istniejący system władzy, m i e l i isto­
t n i e ułatwione zadanie, nawołując w i e r n y c h do posłuszeństwa na p o d ­
stawie istniejących przepisów Koranu
.
1S

20

21

2 2

23

" Koran,
° Koran,
Koran,
Koran,

2

21

22

X X , 131.
X X , 131.
X L I I I , 32.
V I , 65.

N a d e s p o t y c z n y c h a r a k t e r rządów władców muzułmańskich w m i n i o n y m
o k r e s i e w s k a z y w a ł również zmarły w 1956 r. były p r e z y d e n t P a k i s t a n u , G h u l a m
M u h a m m a d , w s w y m przemówieniu do p r a w n i k ó w w 1952 r. „Podczas ostatniego
tysiąclecia i s l a m cierpiał pod władzą despotów. Stał on się narzędziem w i c h
rękach, podczas gdy o n i s a m i p o d t r z y m y w a n i b y l i n i e t y l k o p r z e z feudałów, ale
również s k o r u m p o w a n e duchowieństwo. C i ostatni m i e l i często wyłączny monopol
n a wykładnie i interpretację p r a w i s l a m u , o i l e i j a k długo p o t r z e b n e to było
despotom d l a osiągnięcia i c h celów" (cyt. za J . H a n s , Dynamie
und Dogma
im
Islam,
L e i d e n 1960, s. 38). P o r . również A. B o n n e , State and Econimics
in the
M i d d l e East,
L o n d o n 1948, s. 8: „Przywódca państwa został w y n i e s i o n y p o n a d
s w o i c h p o d d a n y c h , otoczony n i m b e m boskości i o d d z i e l o n y od zwykłych śmiertelni­
ków p r z e z o c h r o n n y m u r ceremoniału i d w o r z a n . W t y m s a m y m czasie pogłębiające
się zubożenie k l a s niższych i wzrastająca n e g a c j a i c h p r a w p o l i t y c z n y c h były rao2 3

428

ANNA

M R O Z E K

Omawiane wyżej tendencje znajdują pełne odbicie w t r a d y c j i isla­
m u : „Trzymajcie się [drogi] posłuszeństwa w stosunku do waszych
zwierzchników — b r z m i orzeczenie t r a d y c j i a l - T i r m i d i — i nie sta­
wiajcie oporu, b o w i e m t y c h , którzy są i m [zwierzchnikom] posłuszni,
bóg nazywa posłusznymi, a powstawanie p r z e c i w k o n i m jest powsta­
w a n i e m p r z e c i w k o bogu [...] Jeśli ktoś zarządza waszymi s p r a w a m i
i popadnie w nieposłuszeństwo wobec [nakazów] boga, t o przyjdzie na
niego k a r a boża ( t j . bóg będzie wiedział, j a k go ukarać), ale w y nie
macie p r a w a odmawiać m u posłuszeństwa. K t o nisko ceni władzę boga
na ziemi, tego bóg poniży ( M a n ahanu s u l t a n a l l a h i fí-1-ardi ahanáhh u ) " . C y t a t ten nie w y m a g a komentarza.
2 4

Zalecenia t r a d y c j i o podobnej w y m o w i e posiadają swe źródło w cy­
t o w a n y c h wcześniej orzeczeniach Koranu
i — wyjąwszy i c h k o n k r e t ­
ność — nie różnią się one n i c z y m od swego p i e r w o w z o r u . T a k j a k w y ­
jątkowa pozycja i u p r z y w i l e j o w a n i e władców były z góry u s p r a w i e d l i ­
wiane na zasadzie uświęconej przez Koran h i e r a r c h i i , t a k i bezprzykład­
na samowola i despotyzm t y c h ostatnich były r e z u l t a t e m f a k t u , że
władcy c i — postępując za przykładem Mahometa — k o r z y s t a l i z n i e ­
ograniczonej władzy, nie podlegając żadnym a u t o r y t e t o m , poza nie
u c h w y t n y m bogiem. Co więcej, p r a w o d a w s t w o oparte na przepisach r e ­
l i g i j n y c h , ściśle Koranie — z n o w u sprowadzane f o r m a l n i e do a u t o r y t e t u
boga — dawało jego twórcom i egzekutorom (właśnie władcom i sko­
r u m p o w a n e m u duchowieństwu) nieograniczone możHwości w y k o r z y s t y ­
wania go do własnych celów. Właśnie na podstawie zasad i s l a m u wszel­
kie a k t y bezprawia, gwałtu i despotyzmu mogły być uzasadniane
„wolą boga" i tłumaczone chęcią doświadczenia w i e r n y c h .

II. P R Z E P I S Y E T Y C Z N E K O R A N U I I C H W Y M O W A

SPOŁECZNA

I s l a m , a właściwie jego twórca Mahomet, m i m o iż nawiązywał sze­
r o k o do t r a d y c j i i zwyczajów przedmuzułmańskich Arabów, w p r o w a ­
dził również szereg cennych i n n o w a c j i w zakresie przepisów i zaleceń
dotyczących sfery e t y k i i moralności.
Z n a j d u j e t o m . i n . swoje odbicie w zakazie zabójstwa niemowląt,
zwłaszcza płci żeńskiej, p r a k t y k o w a n e g o dość powszechnie w okresie
przedmuzułmańskim, głównie wśród p l e m i o n koczowniczych, a w y n i ­
kającego ze szczególnie ciężkich i t r u d n y c h warunków życia t y c h
ostatnich, co za t y m idzie małej użyteczności kobiet. „Nie zabijajcie
żliwe p r z e z bezprzykładny s o j u s z między duchowieństwem i s l a m u , biurokracją p a ń ­
stwową i w i e l k i m i p o s i a d a c z a m i z i e m s k i m i " .
M

s. 94.

C y t . za I. G o l d z i h e r e m ,

Muhammedanische

S t u d i e n , t. 2, H a l l e 1890,

SPOŁECZNA

F U N K C J A

429

K O R A N U

własnych dzieci przez bojaźń ubóstwa — b r z m i jeden z wersetów
Koranu
— j a i c h i wasze potrzeby opatrzę. Zabijając je popełniacie
śmiertelny g r z e c h " . Przepis t e n , p o d y k t o w a n y zmienioną sytuacją
ekonomiczną Arabów (zwycięskie podboje dostarczają bogatych łupów)
i k o n k r e t n y m i potrzebami ( w o j n y stwarzały rosnące zapotrzebowanie
na bojowników), nie umniejsza zasług Mahometa w f a k t y c z n y m poło­
żeniu k r e s u p r a k t y k o w a n y m dotychczas zabójstwom niemowląt i sta­
n o w i jeden z pozytywów Koranu; z d r u g i e j s t r o n y sposób sformułowa­
nia tegOf zakazu: pozostawienie bogu t r o s k i o u t r z y m a n i e potomstwa,
zrodziło s k u t k i ujemne w postaci beztroski i b r a k u odpowiedzialności
za u t r z y m a n i e dzieci, a wynikający stąd o g r o m n y przyrost n a t u r a l n y
w k r a j a c h i s l a m u jest dzisiaj jedną z najpoważniejszych przeszkód
w usunięciu rezultatów opóźnienia gospodarczego.
25

Do i n n y c h pozytywów odnoszących się do życia rodzinnego zaliczyć
należy podkreślany w i e l o k r o t n i e nakaz szacunku i pieczołowitości d l a
rodziców i w ogóle starszych l u d z i : „Bóg nakazuje sługom s w o i m być
d o b r o t l i w y m dla swoich bliźnich i rodziców, czy z n i c h jedno, czy oboje
osiągnie w i e k sędziwy. Strzeż się, abyś i m pogardy nie okazał i n a ­
pomnień nie dawał, przemawiaj do nich zawsze z u s z a n o w a n i e m " .
Nakaz t e n m a swoje źródło w społecznej, na wpół patriarchálněj s t r u k ­
turze ówczesnej A r a b i i . Zachował on swą wartość do c h w i l i obecnej
i p r z y j e m n i e uderza cudzoziemca. U j e m n e s k u t k i , j a k i e za sobą pociąga,
polegają j e d y n i e na u m o c n i e n i u nadmiernego poszanowania a u t o r y t e ­
tów i hołdowaniu t r a d y c j i , cech i t a k już silnie a k c e n t o w a n y c h w ideo­
logii islamu.
26

Nie b r a k również w Koranie
zaleceń ściśle etycznych o równie do­
datniej w y m o w i e . Są t o : p o w t a r z a n y w i e l o k r o t n i e nakaz uczciwości
k u p i e c k i e j (być może jest to następstwem f a k t u , że Mahomet, sam k u ­
piec z zawodu, doceniał wartość i znaczenie t a k i e j właśnie postawy
w p r a k t y c e ) , przestrzeganie przed w y d a w a n i e m fałszywego, krzywdzą­
cego świadectwa o i n n y c h , akcentowanie cnót miłosierdzia, s p r a w i e d l i ­
wości, wzajemnej życzliwości i t p .
A l e wszystkie te przepisy i napomnienia nie są j e d y n y m i a n i n a j ­
ważniejszymi zaleceniami Koranu
w sferze e t y k i . O i l e przytoczone
wyżej przepisy odwoływały się do dobrej w o l i i działania w i e r n y c h , co
znajduje swe odbicie we wczesnych surach Koranu , o t y l e późniejsze
21

25

26

Koran,
Koran,

X V I I , 31.
X V I I , 23.

P o r . Koran:
„Zesłałem z n i e b a tę księgę, w której p r a w d a p r z e m a w i a do
l u d z i : k t o podług niej postępuje i kto się od niej oddala, każdy d l a siebie p r a c u j e "
( X X X I X , 42); „Każdy odpowie za s w o j e u c z y n k i " ( L X X I V , 38).
27

430

A N N A

M R O Z E K

sury akcentują już t y l k o wartość biernego, ścisłego podporządkowania
się muzułmanom w o l i i działaniu samego boga.
Na zmianę stanowiska i o r i e n t a c j i Mahometa wpłynęło przede
w s z y s t k i m jego postępujące znaczenie i wzrastający a u t o r y t e t p o l i t y c z ­
n y n a terenie A r a b i i , ale także początkowe k p i n y i sceptyczne u w a g i
jego współziomków . Oba te f a k t y pociągają za sobą położenie więk­
szego niż dotychczas nacisku na wszechmoc i wszechdziałanie boskie,
t j . predestynację.
Broniąc się przed k p i n a m i i a t a k a m i swoich współziomków i pragnąc
umocnić własny a u t o r y t e t , Mahomet, w coraz szerszym stopniu uzależ­
n i a s p r a w y i czyny l u d z i od w o l i i wyroków boga: „Ludzie nie zostaną
oświeceni według t w o j e j [ t j . Mahometa] chęci — b r z m i tekst jednej
z późniejszych sur Koranu — Bóg oświeca t y c h , którzy m u się podo­
bają i zna wszystkich, postępujących drogą z b a w i e n i a " . W t e n sposób
Mahomet odsunął od siebie zarzut „niemocy" w w y p a d k u niepowodzeń
p r z y n a w r a c a n i u n i e w i e r n y c h : jeśli ktoś n i e chce przyjąć zasad nowej
w i a r y i podporządkować się i c h przepisom, dzieje się t o za sprawą sa­
mego boga: „[...] kogo bóg pogrąży w błędzie, t e n należy do straco­
n y c h " ; i w i n n y m m i e j s c u : „Bóg [...] kogo chce p r o w a d z i drogą zba­
wienia" .
P o d wpływem zmienionej o r i e n t a c j i Mahometa ulega również zmia­
nie s t r u k t u r a samego i s l a m u . W miejsce wcześniejszego odwoływania
się do w o l n e j w o l i człowieka, do jego uczynków, które miały w a r u n ­
kować zbawienie, pojawiają się teraz coraz częściej orzeczenia, p r z y p i ­
sujące t y l k o bogu decyzję w k w e s t i i zbawienia czy potępienia człowieka.
Znajduje t o swoje odbicie w większości sur Koranu.
Oto niektóre
z n i c h : „[...] bóg daje posłuch t e m u , k t o m u się podoba; on mógłby
28

29

M

31

Świadectwem k r y t y c z n e g o s t o s u n k u A r a b ó w do M a h o m e t a w e w c z e s n y m
o k r e s i e jego działalności j e s t z n o w u s a m t e k s t Koranu:
„Oni (tj. n i e w i e r n i ) mówili
do p r o r o k a : ty, który przyjąłeś Koran,
jesteś szalony. Gdybyś n a m p r a w d ę p r z y ­
nosił, czyżbyś nie przyszedł w poczcie aniołów? ( X V , 6 — 7 ) ; „Nie m a innego życia
n a d to, j a k i e g o używamy i n i g d y n i e z m a r t w y c h w s t a n i e m y — t a k a była i c h m o w a "
( C V I , 29); i j e s z c z e j e d e n f r a g m e n t : „Czyż p o r z u c i m y nasze bóstwa — mówili —
d l a j e d n e g o szalonego w i e r s z o k l e t y ? " ( X X X V I I , 36). Świadczy o t y m również k r y ­
t y c z n a p o s t a w a A r a b ó w w o b e c treści l e g e n d p r z y t a c z a n y c h p r z e z M a h o m e t a . I t a k ,
występująca w Koranie
( X X X V I I , 139—144) przypowieść b i b l i j n a o J o n a s z u , który
z a sprawą boga w y r z u c o n y ze s t a t k u , połknięty został p r z e z w i e l o r y b a , p r z y t o ­
czona słuchaczom wzbudziła ogromną wesołość, a j e d e n z n i c h rzekł: to n i e j e s t
c u d , że w i e l o r y b połknął J o n a s z a ; byłby to c u d nierównie większy, g d y b y J o n a s z
połknął w i e l o r y b a .
28

29

30

31

Koran,
Koran,
Koran,

X X V I I I , 56.
V I I , 177.
X , 25.

SPOŁECZNA

FUNKCJA

431

KORÁNO

sprawić, że c i , co w grobie spoczywają, m o g l i b y słyszeć" ; „Kogo bóg
p r o w a d z i , t e n prawą postępuje drogą; c i których o n obłąkał, nie znajdą
ucieczki przed n i m " ; i jeszcze: „[...] o n może według upodobania
przebaczać w a m l u b karać w a s " *.
W ostatecznym r a c h u n k u w i a r a l u b n i e w i a r a nie zależy więc już
od człowieka: o d jego w y b o r u , w o l i i postępowania. T o A l l a h obdarza
łaską w i a r y , l u b też o d m a w i a t e j łaski, czyni serce wrażliwym dla
przestróg l u b j e zamyka. Z t e o r i i predestynacji l u b przeznaczenia b o ­
skiego — sformułowanej przez Mahometa t a k stanowczo i bezwzględ­
nie — w y n i k a , że bóg przeznaczył człowieka z góry bądź do szczęśli­
wości, bądź do potępienia, że sparaliżował każdy o d r u c h woH i każdą
inicjatywę, odebrał człowiekowi możność decyzji, uczynił bezskutecz­
n y m wysiłek do wzrastającej doskonałości. Z b i e g i e m czasu, wszelkie
zjawiska otaczającego l u d z i świata, a szczególnie zjawiska dla n i c h uży­
teczne, są przedstawiane w Koranie
j a k o a k t c u d u boskiego.
Zasięg „twórczości boga" nie pozostawia miejsca na żadną a k t y w ­
ność samego człowieka. N a w e t b o w i e m ubranie, p o k a r m , napoje, dobro­
b y t czy nędza, szczęście czy nieszczęście pochodzą bezpośrednio od
b o g a . Można więc postawić p y t a n i e : j a k w świetle wszechogarniającej
aktywności boga na niebie i z i e m i wyglądają przepisy etyczne stawiane
przed s a m y m człowiekiem? Pozostają one w ścisłej zgodności l u b lepiej
zależności o d sformułowanych wyżej przymiotów boga.
A b s o l u t n a wszechmoc boga m a wzbudzać podziw i strach w i e r n y c h
i skłaniać i c h do ukorzenia się p r z e d majestatem b o s k i m : „Wierzący
t o c i — orzeka tekst Koranu — w których sercach w z m i a n k a o bogu
wzbudza lęk [...] i którzy pokładają w n i m jedyną nadzieję dla siebie" .
Naturalnym
następstwem
wyeksponowanej
na p l a n
pierwszy
wszechmocy boskiej jest formułowany w i e l o k r o t n i e postulat uciekania
się t y l k o do pomocy boskiej w c h w i l a c h szczególnie ciężkich: „[...] ci,
którzy chcą o b r o n y , niech j e j o d boga żądają" ; „Bóg jest w a s z y m
opiekunem, któż lepiej o d niego może w a m pomóc?" ; „Jeśli bóg zsyła
32

3 S

3

35

36

37

38

'2 Koran,

X X X V , 22.

33

Koran,

X V I I , 97.

34

Koran,

X V I I , 54.*

35

P o r . Koran:

„On w d o b r o c i s w e j wyposaża w a s w p o k a r m y c z y s t e i z d r o w e "

(XL,

64); „Dzieci A d a m a ! Daliśmy w a m odzież, abyście o k r y l i w a s z e n i e d o s t a t k i "

(VII,

26); „Bóg

jest dobrotliwy

dla slug

swoich i darów

swoich udziela

według

p o d o b a n i a (dosłownie: k o m u c h c e ) " ( X L I I , 19); „Bez w o l i bożej l u d z i e n i e mogą k o ­
rzystać ze szczęścia a n i doznawać przeciwności" ( V I I , 188).
36

Koran,

3 7

K o r a n , X I V , 12.

88

Koran,

V I I I , 2.
I I I , 150.

432

ANNA

MŘOZEK

na ciebie utrapienie, o n t y l k o może cię uwolnić o d n i e g o " . Zgodnie
z p r z y t o c z o n y m i wyżej orzeczeniami Koranu i s l a m w y k l u c z a możliwość
uzyskania pomocy i wsparcia w potrzebie ze s t r o n y innego człowieka,
podważa t y m s a m y m podstawy solidarności l u d z k i e j , wiarę w siły
i wartość człowieka w ogóle.
W rezultacie muzułmanin nie przypisuje większej w a g i do swego
działania, nie zna radości płynącej z p o k o n y w a n i a trudności na t y m
p o l u : jest b i e r n y , poddaje się b i e g o w i rzeczy. Bierność t a p r z e j a w i a się
również w postawie wyczekującej człowieka w stosunku do otaczają­
cego go świata, w niechętnym stosunku do wszelkiego wysiłku, w b r a k u
t r o s k i o własne, a t y m bardziej cudze j u t r o . N a bezpośrednią zależność
tej właśnie postawy muzułmanów od zasad r e l i g i i przez n i c h w y z n a ­
wanej wskazują liczne w y p o w i e d z i teoretyków islamu w k w e s t i i w a r ­
tości i r o l i p r a c y w życiu człowieka. I t a k Wasija Abu H a n l f a — jeden
z interpretatorów świętej księgi i s l a m u — stwierdza, że „wiara jest
ważniejsza od pracy: praca może mieć p r z e r w y , ktoś może być o d n i e j
u w o l n i o n y , od w i a r y zaś n i e " . Uzasadnieniem tego stanowiska jest
właśnie absolutna wszechmoc boga: „Bóg stworzył człowieka łącznie
z jego pracami, p r z e k o n a n i a m i i wiedzą, ponieważ człowiek nie m a
zdolności do tworzenia, będąc słabym i p o z b a w i o n y m o d p o w i e d n i c h
właściwości. Bóg t w o r z y człowieka i zaopatruje go, j a k to jest powie­
dziane w Koranie:
Alláh t w o r z y i zaopatruje c i e b i e " . Dochodzą t u do
głosu wszystkie e l e m e n t y r e l i g i i islamu, o których m o w a była wyżej:
podkreślenie słabości człowieka, negacja wartości jego osobistego w y ­
siłku i „uwolnienie" go o d trosk o własne życie.
39

4 0

41

W y z n a w c a i s l a m u był j a k o człowiek wtłaczany w ściśle ograniczone
r a m y szablonów, obracał się w zamkniętym świecie, w którym wszyst­
k i e zdarzenia były u j m o w a n e j a k o przejaw „cudu boskiego", a więc
rodzić mogły t y l k o p o d z i w i trwogę, a nie ciekawość i dociekliwość.
Jeśli jeszcze do tego dodamy w i e l o w i e k o w e odcięcie się świata i s l a m u
od wpływu obcych k u l t u r , absorbujących wyobraźnię i wyzwalających
a u t o k r y t y c y z m , t o f a k t akceptacji i respektowanie cnót muzułmańskich
sformułowanych w Koranie, przez przygniatającą część wyznawców t e j
r e l i g i i , nie będą budzić większego zdziwienia.
III. C N O T Y MUZUŁMAŃSKIE Z A L E C O N E P R Z E Z K O R A N I TRADYCJĘ

Najważniejszym obowiązkiem muzułmanina jest wierzyć w A l l a h a
i żyć według ścisłego znaczenia słowa: i s l a m (poddanie, podporządkowa­
nie się). Pokorne poddanie się w o l i boga jest 'wewnętrzną istotą po39

Koran,

40

Szarh

41

Ibidem,

V I , 17.
Wasijat
s. 80.

Abu

Hanifa, H y d e r a b a d 1903, s. 78.

SPOŁECZNA

F U N K C J A

K O R A N U

433

bożności. I s l a m jest d o b r o w o l n y m (i w t y m j e d y n i e przejawia się a k t
„wolnej w o l i " człowieka) poddaniem się wierze oraz j e j zarządzeniom.
Zgodnie z t y m ujęciem głównymi c n o t a m i muzułmańskimi s t a w i a ­
n y m i przed w y z n a w c a m i , nie t y l e jako wzór, ile w a r u n e k i sprawdzian
i c h pobożności, są cierpliwość i pokora. T r u d n o nie dostrzec ścisłego
związku t a k ujętych cnót etycznych z omawianą wcześniej, skrajnie
ujmowaną teorią predestynacji boskiej: skoro wszelkie
wydarzenia
w świecie odnoszące się zarówno do zjawisk p r z y r o d y , j a k do człowieka
są s k u t k i e m uprzedniego postanowienia boga, to człowiekowi nie pozo­
staje nic innego, j a k c i e r p l i w i e i z pokorą znosić przejawianie się w o l i
bożej. N a ścisły związek n o r m etycznych z surową dogmatyką i s l a m u
wskazuje również f o r m a i treść orzeczeń Koranu:
„[...] znoś c i e r p l i w i e
nieszczęścia zdarzające się tobie, bo wszystko jest s k u t k i e m wyroków
b o s k i c h " ; „[...] c i , którzy cierpieć będą w y t r w a l e , odbiorą stosowną
n a g r o d ę i jeszcze: „czekaj i znoś c i e r p l i w i e i wesoło" **.
4 2

43

W przytoczonych wyżej wersetach t r u d n o nie odczytać w y m o w y
społecznej w t a k sformułowanych nakazach etycznych: ponieważ nic
nie dzieje się w b r e w w o l i boga, żadne cierpienie ludzkie nie jest złem
i n i e w a l k a z n i m , lecz c i e r p l i w e oczekiwanie na ewentualną zmianę
zrządzenia boskiego jest postawą je d ynie słuszną. T ę „wartość" prze­
pisów Koranu docenili w pełni późniejsi teologowie i s l a m u , cierpliwość
b o w i e m i pokora są c n o t a m i najszerzej t u t a j o m a w i a n y m i i u s i l n i e
a k c e n t o w a n y m i . P r z y czym społeczny sens t y c h przepisów jest j a w n i e
w y e k s p o n o w a n y na p l a n pierwszy. Przedstawiciel tego k i e r u n k u : a l - M a l a t i , stwierdza co następuje: „[Należy] wierzyć, że Koran jest mową
boga i w to, że trzeba słuchać aktualnego władcy takiego, j a k i m o n
jest [...] nie należy też osądzać żadnego muzułmanina niezależnie o d
jego czynów, ponieważ n i e wiadomo, k t o jest przeznaczony do piekła,
a k t o do n i e b a " .
45

O b u t y m cnotom, t j . pokorze i cierpliwości, poświęcone są w l i t e r a ­
t u r z e muzułmańskiej liczne opracowania, wiersze i przysłowia. D o b a r ­
dziej znanych należy zbiór stu przysłów 'Alí'ego, z których p r z y t o c z y m y
k i l k a dla z i l u s t r o w a n i a omawianego przez nas zagadnienia. P r a g n i e m y
p r z y t y m zwrócić uwagę na p r e f i k s „naj", dodany przez 'Alí'ego, w s k a ­
zujący na rangę wyszczególnionych przez niego cnót: „Najpiękniejszym
stanem jest cierpliwość; najpiękniejszym ćwiczeniem r e l i g i j n y m jest

Koran, X X X I , 17.
Koran, X V I , 96.
Koran, L X X , 5.
C y t . za A Reader on Islam, passages from standart Arabic Writings
illustra­
tive of the Beliefs and Practices of Muslim, ed. A . Jeffery, G r a v e n h a g e 1962, s. 367.
42

43

44

45

28 —

Etnografia

Polska,

t.

X

434

ANNA

MROZEIĆ

pokorna postawa; największa słuszność t k w i w stosunku służebnym
człowieka w odniesieniu do boga" .
Dość charakterystyczny jest p r z y t y m fakt, że w życiu codziennym
muzułmanów przyjęły się i ugruntowały właśnie te elementy przepi­
sów Koranu, które podkreślały i c h słabość i bezsilność w obliczu w y ­
roków boskich. Umacniała je z jednej s t r o n y p r a k t y k a , przeciętny bo­
w i e m o b y w a t e l nie miał istotnie nic do powiedzenia w sprawach ogól­
n y c h większej czy mniejszej wagi, zobowiązany do bezwzględnego po­
słuszeństwa wobec władcy; z d r u g i e j strony umacniały je również t r a ­
d y c y j n e upodobania i n a w y k i Arabów: przyzwyczajenie do zdobywania
środków u t r z y m a n i a n a drodze wojen (tradycje koczownicze) l u b
w f o r m i e dotacji (pensje wypłacane l i c z n y m towarzyszom proroka
i jego r o d z i n o m ze s k a r b u państwa), liczne i bogate łupy zdobywane
na drodze w o j e n w początkowym okresie islamu. Usuwało to na p l a n
dalszy przez długi okres wartość i znaczenie pracy jako drogi zdoby­
wania środków u t r z y m a n i a . A r a b o w i e chętnie w i e r z y l i we wszechdziałanie i łaskawość boga, który zaopatrzy i c h w podobne d a r y nie w y ­
magając o d n i c h dodatkowego wysiłku .
46

47

S k u t k i t a k sformułowanych n o r m etycznych, przejawiające się
w daleko posuniętej bierności w i e r n y c h , doszły do głosu w pełni wtedy,
k i e d y d o g m a t y k a i s l a m u , r o z w i j a n a i umacniana przez teologów m u ­
zułmańskich, coraz j a w n i e j broniła interesów władców, którym „poza­
ziemska" orientacja w i e r n y c h — t a k u s i l n i e zaszczepiana przez ideolo­
gów i s l a m u — stwarzała sprzyjające w a r u n k i do realizowania j a k n a j ­
bardziej ziemskich i doczesnych celów.
Jeszcze w okresie życia Mahometa zasady przez niego głoszone w y ­
magały jakiegoś wysiłku o d współwyznawców, jeśli nie akceptacji, to
p r z y n a j m n i e j i c h przyswojenia, słowem — myślenia. Przepisy
Koranu
i autentyczne w y p o w i e d z i Mahometa zamieszczane w t r a d y c j i w n a j ­
wcześniejszym okresie są jeszcze żywe, odnoszą się do spraw codzien­
nych, rozstrzyganych na gorąco, często w sposób giętki i wcale roz­
sądny . Również i muzułmanie tego okresu wyrażają swe wątpliwości,
48

4 6

A l - G h a z á 1 i, Uber

Intention,

Reine

Absicht

und Wahrhaftigkeit,

H a l l e 1916,

s. 82.
4 7

,
T e n a w y k i Arabów wzmocnione

i u z a s a d n i o n e p r z e z tradycję i religię

sta­

nowią również jedną z p r z y c z y n z a s t o j u k u l t u r a l n e g o , ale także opóźnienia e k o n o ­
micznego.

Stwierdza

to również

Bonne

(op.

cit., s. 157—158): „Przywiązanie

do

s t a r y c h , t r a d y c y j n y c h f o r m życia u Beduinów, ale także do wolności, j e s t j e d n y m
z ważnych czynników utrudniających

postęp. A r a b o w i e

[...]

pracują,

k i e d y muszą,

i to tak długo t y l k o , j a k długo n i e z a r o b i l i określonej s u m y pieniędzy a k t u a l n i e i m
p o t r z e b n e j ; potem odchodzą l u b uciekają".
48

T r a d y c j a przekazała

wielbłądzicę

odpowiedź M a h o m e t a

uwiązać, c z y pozwolić

n a pytanie Beduina:

j e j biegać w o l n o

i zaufać

bogu?".

„Czy m a m
Odpowiedź

SPOŁECZNA F U N K C J A

435

KORANU

wahania, przejawiające się w licznych nieraz kłopotliwych d l a Maho­
meta p y t a n i a c h . Mahomet formułował również wiele słusznych i cen­
n y c h nakazów etycznych, j a k np. spełnianie d o b r y c h uczynków, spra­
wianie radości i n n y m , niesienie pomocy w potrzebie i t p . A l e w miarę
rozprzestrzeniania się i umacniania w i a r y i s l a m u , w miarę r o z w o j u
ortodoksji muzułmańskiej i pogłębiającej się nierówności społecznej
muzułmanów na plan pierwszy wysuwają się t e nakazy Koranu,
które
nawołują do p o k o r y , posłuszeństwa i poddania się w o l i boga. Z n i k a t u
już tendencja odwoływania się do dobrej w o l i i rozsądku człowieka.
To, co początkowo M a h o m e t stawiał przed człowiekiem j a k o sprawę
wymagającą jego akceptacji, z biegiem czasu stało się zbiorem m a r t ­
w y c h dogmatów, które muzułmanin musiał znać, z góry akceptując
je. Wszystkie ujemne cechy przepisów Koranu,
stanowiące t y l k o część
n o r m etycznych nakreślonych przez Mahometa, były w późniejszym
okresie szczególnie akcentowane i przedstawiane w i e r n y m j a k o jedynie
obowiązujące.
T a k więc Mahomet, ale w jeszcze większym s t o p n i u tradycjonaliści
i s l a m u w sojuszu z warstwą rządzącą, osiągnęli swój cel: muzułmanie
przyjmują pokornie wszelkie b r a k i , niedostatki i p r z e j a w y niespra­
wiedliwości jako p r z e j a w „doświadczenia boskiego". Są o n i istotnie
w i e r n i nakazom Koranu:
są c i e r p l i w i (sabr), wdzięczni bogu za wszelkie
wydarzenia (szukr) i unikają wątpienia utożsamianego z niewiarą
(kafr). Odsuwają się o d wszelkiej w a l k i , która wiąże się t y l k o ze spra­
w a m i świata doczesnego i o d p r o b l e m a t y k i , która n i e wypływa z i c h
r e l i g i i . Wśród przeważającej części ludności muzułmańskiej, jeszcze do
c h w i l i obecnej, żaden pogląd nie zyskuje aprobaty, jeśli n i e zapewnia
p r z o d o w n i c t w a zasadom w i a r y .
IV. O P O Z Y C J A P R Z E C I W K O W S Z E L K I M F O R M O M

INNOWACJI

NA

GRUNCIE

ISLAMU

I w t e j k w e s t i i stanowisko Mahometa sformułowane w Koranie nie
jest jednolite. W początkowym okresie swej działalności Mahomet, sam
głosząc rzeczy nowe w porównaniu z t r a d y c j a m i i obyczajami przedmuzułmańskich Arabów, odwołuje się do i c h namysłu, r e f l e k s j i , w t a ­
k i m s a m y m stopniu, j a k do i c h dobrej w o l i . Z tego wczesnego okresu
pochodzą też te f r a g m e n t y Koranu, które akcentują wartość zdobywa­
nej wiedzy, wyższość człowieka rozumnego n a d niepojętnym (czytaj
wiernego n a d wątpiącym l u b kpiarzem) .
49

Mahometa

brzmiała ,,uwiąż ją i zaufaj

seinem mistiach-religiósen
49

P o r . Koran:

Erleben,

b o g u " (cyt. z a M .

H o r t e n, D e r Islam

in

D u s s e l d o r f 1928, s. 6).

„[...] mądry i n i e r o z u m n y nie mogą być p p r ó w n y w a n i " ( X X X I X ,

9); „[...] bóg w y n i e s i e n a w y s o k i stopień w i e r n y c h , oświeconych w i e d z ą " [ L V I I I , 11].

436

ANNA

M R O Z E K

Z chwilą jednak, k i e d y Mahomet zyskuje sobie pokaźną liczbę zwo­
lenników, a sława jego nieustannie wzrasta, metoda a r g u m e n t a c j i
i perswazji ustępuje coraz częściej miejsca p o s t u l a t o m w a l k i zbrojnej
jako d r o g i „nawracania" n i e w i e r n y c h , a co za t y m idzie hasłom akcep­
t a c j i ustalonych już zasad w i a r y oraz ostrzeżeniom przed w s z e l k i m i
i n n o w a c j a m i . P r z y czym zasady islamu były jedne: t o , co było k o ­
nieczne w odniesieniu do a r m i i , d l a zachowania d y s c y p l i n y w j e j sze­
regach, rozciągnięte zostało również na ludność cywilną. Na straży n i e ­
zmienności ustalonych już zasad Koranu stał nie t y l k o Mahomet, a po
jego śmierci k a l i f o w i e i teolodzy, ale również sami A r a b o w i e — Bed u i n i , których d a w n y t r a d y c j o n a l i z m i niechęć w stosunku do wszyst­
kiego co nowe, obce — z chwilą faktycznego zaakceptowania i s l a m u —
skierowane zostały p r z e c i w k o wszystkiemu, co nie jest objęte „świętą
księgą". K i e d y w okresie podbojów s p o t y k a l i się o n i na terenie państw
pozaarabskich z krytyką zasad i s l a m u , z u w a g a m i wskazującymi na
niekonsekwencje i b r a k i Koranu,
„argumentowali" z pozycji siły, z p o ­
zycji zwycięzców.
50

A l e największą rolę w u m a c n i a n i u i rozszerzaniu z a w a r t y c h w Ko­
ranie zaleceń t r z y m a n i a się z dala od wszelkiego n o w a t o r s t w a , a więc
myśli i dążeń nie mających swego p i e r w o w z o r u w świętej księdze
i s l a m u , odegrali średniowieczni władcy państwa arabskiego w sojuszu
z ortodoksją i s l a m u . Wskazuje na to wyraźnie t r a d y c j a i s l a m u , stwo­
rzona i systematycznie r o z b u d o w y w a n a przez teologów muzułmańskich
na użytek własny i władców. I t u t a j przykłady można mnożyć w n i e ­
skończoność. Zgodnie ze świadectwem t r a d y c j i k a l i f Omar (634—644)
p r z y z a w i e r a n i u t r a k t a t u pokojowego z każdym nowo z d o b y t y m m i a ­
stem stawiał w a r u n e k , a b y mieszkańcy nie d a w a l i schronienia żadnemu
n o w a t o r o w i (Lá ju'wü laná m u h d i t h a n ) . A h d a t h a , j a k również biďa —
t o t e r m i n y najczęściej używane w islamie dla określenia n o w a t o r s t w a ,
c z y l i działania l u b postępowania, które nie jest oparte na s t a r y c h o b y ­
czajach p a t r i a r c h a l n y c h i s l a m u . W e wczesnej t r a d y c j i przypisuje się
również p r o r o k o w i następujące orzeczenie, potępiające n o w a t o r s t w o :
„ K t o wprowadza n o w e zagadnienia w naszą sprawę [ t j . w sprawy
w i a r y l u b szerzej w przyzwyczajenia ustalone przepisami Koranu]
takie,
j a k i e w niej nie występowały, t e n jest godzien potępienia" . D r u g a
wypowiedź: „ K t o c z y n i coś, co nie jest (na miarę) naszych spraw, t e n
5 1

S2

P o r . Koran: „ W i e r n i l O g r a n i c z a j c i e waszą ciekawość; znajomość rzeczy, które
c h c e c i e poznać, może w a m szkodzić. S t a r a j c i e się. prosić o tę wiedzę, którą w a m
Koran o b j a w i ł " (V, 103); „Nie s t a r a j c i e się zgłębiać tego, czego n i e możecie wiedzieć:
z d a c i e r a c h u n e k z w i d z e n i a , słyszenia i z s e r c w a s z y c h " ( X V I I , 40) itp.
5 0

5 1

52

C y t . za G o l d z i h e r e m ,
Ibidem.

op. cit., s. 16.

SPOŁECZNA

F U N K C J A

437

K O R A N U

jest godzien potępienia" . Podsumowaniem t y c h orzeczeń p r o r o k a jest
następujący wniosek: „Najgorszą ze w s z y s t k i c h rzeczy (czynów) jest
innowacja" .
T ę samą wymowę m a f r a g m e n t t e s t a m e n t u duchowego Mahometa
przekazany przez tradycję: „Przestrzegam was przed i n n o w a c j a m i
[biďa], b o każda i n n o w a c j a jest błędem" . Dalsze jeszcze zaostrzenie
tego stanowiska wydaje się wskazywać na późniejsze pochodzenie t e k s t u
t r a d y c j i , przypisywanego p r o r o k o w i : „Najgorszą z rzeczy jest i n n o ­
wacja, każda innowacja jest odstępstwem, każde odstępstwo błędem,
a każdy błąd p r o w a d z i do piekła [ o g n i a ] " .
T e n sam pogląd wyraża c y t o w a n y przez al-Ta'labí'ego w zbiorze
t r a d y c j i tekst egzegezy do I s u r y Koranu,
wers. 7, gdzie pod ludźmi,
którzy wzbudzają g n i e w boga, rozumie się t y c h : „u których panuje
bid'a [innowacja], a błądzącymi są c i , którzy odchodzą o d s u n n y [prze­
pisy, nakazy t r a d y c j i ] " . W rzeczywistości, człowiek n a z y w a n y sahib
bid'a ( i n n o w a t o r ) , był w islamie od najdawniejszych czasów t r a k t o w a ­
n y z pogardą, n i e l e d w i e wstrętem. N a w e t jego p r a k t y k i r e l i g i j n e uzna­
wano za w pełni nieważne: n i e przynoszą m u korzyści m o d l i t w a i dobre
u c z y n k i — mówiono — jeśli obciążył się bid'a .
Tak pojęte zasady w i a r y islamu, skutecznie p o d t r z y m y w a n e przez
ideologów r e l i g i j n y c h w podstawowych rzeszach wyznawców islamu,
odegrały i odgrywają nadal rolę hamulca w r o z w o j u n a u k i i k u l t u r y .
W t e j mierze zgadzamy się w pełni z wypowiedzią: L . I . K l i m o w i c z a ,
iż „świętość i s l a m u stoi na przeszkodzie poznania naukowego i po­
zostaje w sprzeczności z postępem" .
53

M

и

56

5 7

M

59

V.

SPOŁECZNE

SKUTKI NORM

I PRZEPISÓW

KORANU

Przedstawione w dotychczasowym t o k u wykładu zalecenia i prze­
pisy Koranu
oraz t r a d y c j i , kształtujące przez t a k wiele wieków m e n ­
talność jego wyznawców, pozostawiły trwałe ślady w postawie i za­
c h o w a n i u współczesnych muzułmanów.
O m a w i a n a ostatnio opozycja przeciwko w s z e l k i m f o r m o m i n n o w a c j i ,
n i e u f n y i niechętny stosunek do wszelkiej wiedzy pozakanonicznej, ale
również wdrażane muzułmanom w sferze e t y k i bierność i p a s y w i z m
53

Ibidem.

54

Ibidem.

55

Ibidem.

5S

Ibidem,

s. 24.

57

Ibidem,

s. 25.

58

59

Ibidem.
L . I . K l i m o w i c z , Islam:

oczerki,

M o s k w a 1962, s. 89.

438

ANNA

M R O Z E K

dochodzą między i n n y m i do głosu w postawie współczesnych uczniów
arabskich. A . Carleton, prowadzący badania n a d postawą i postępami
uczniów arabskich, pisze o n i c h co następuje: „Zdumiewające jest, j a k
w i e l u uczniów przychodzi do szkoły sądząc, że są czymś p u s t y m , co
można napełnić wiedzą bez i c h wysiłku. F a k t y czy stwierdzenia są
akceptowane przez n i c h po prostu dlatego, że są napisane w książce,
l u b też wypowiedziane przez nauczyciela" . Zgadzamy się też w pełni
z w n i o s k a m i tego samego autora, wskazującymi drogi usunięcia owej
obojętności i bezwładu młodych Arabów. P o d s t a w o w y m i w a r u n k a m i
efektywnego nauczania są zdaniem A. Carletona: „konieczność roz­
budzenia ciekawości uczniów i nakierowanie i c h na drogę celowego,
uporządkowanego m y ś l e n i a " . O d siebie dodamy jeszcze d w a dalsze
w n i o s k i l u b w a r u n k i : wzbudzenie szacunku i zaufania dla samego sie­
bie, a przede wszystkiem własnych zdolności poznawczych oraz wzrost
odpowiedzialności osobowej i socjalnej.
Właśnie b r a k odpowiedzialności osobowej i socjalnej, który można
b y określić również b r a k i e m odpowiedzialności obywatelskiej muzuł­
manów, jest jeszcze jedną spuścizną zasad i przepisów formułowanych
w Koranie,
poszerzonych i r o z b u d o w a n y c h w okresie władzy k a l i f a t u .
W islamie nie wykształciła się koncepcja czy teoria państwa w nowo­
czesnym znaczeniu tego słowa .
Ścisłe powiązanie religijnego i politycznego aspektu państwa we
wczesnym okresie i s l a m u znalazło w y r a z w całkowitej i d e n t y f i k a c j i
w z a j e m n y c h interesów i sfer oddziaływania, prowadziło do r o z w o j u
systemu p r a w a wspólnego dla obu sfer, wyprowadzonego jednak ze
źródeł r e l i g i j n y c h
(Koran).
W islamie państwo, zarówno pod względem f o r m y , j a k i treści,
utożsamiane było ze zbiorowością w i e r n y c h ('umma), z przywódcą r e l i ­
g i j n y m n a czele. W rezultacie państwo muzułmańskie nie wykształciło
postawy obywatelskiej wśród swoich członków. Pojęcie postawy oby­
watelskiej jest obce i s l a m o w i t a k samo, j a k pojęcie państwa jako i n s t y ­
t u c j i politycznej. Państwo boże zastąpiło t a m na długi okres pojęcie
państwa politycznego. Udział w rządzeniu uważany był nawet przez
60

61

62

6 0

A.

C a r l e t o n ,

The

Interaction

of

Education

and

public

Responsibility,

A l e p p o 1961, s. 87—89.
61

I b i d e m , s. 89.

6 2

Arabski

język

nie zna t e r m i n u

oddającego

treść

wyrazu

państwo.

h a k i m i j a i d a u l a , używane d l a określenia państwa, oznaczają: p i e r w s z e —
nie, władzę, suwerenność

(a więc

przemianę, dynastię, p a n o w a n i e
Podobnie

przymioty

i dopiero

władzy

też n i e m a w języku a r a b s k i m p r e c y z y j n e g o

obywatel czy obywatelstwo.

kalifów),

drugie



wśród d a l s z y c h znaczeń także

Słowa:
panowa­
zmianę,

państwo.

t e r m i n u oddającego

pojęcie

SPOŁECZNA

F U N K C J A

K O R A N U

439

tradycję za niebezpieczny dla zbawienia. Upoważniony do sprawowa­
nia władzy był t y l k o k a l i f : naczelnik i przywódca w i e r n y c h .
Człowiek wykształcony w obrębie i s l a m u był co p r a w d a szkolony
w sztuce a d m i n i s t r o w a n i a , ale nie było to b y n a j m n i e j równoznaczne
z kształtowaniem poczucia odpowiedzialności o b y w a t e l s k i e j . G d y b y po­
równać starożytnego Greka z Arabem-muzułmaninem, t o można b y
powiedzieć, że jeśli starożytnemu G r e k o w i wpajało się pojęcie l u b n a ­
ukę o państwie, t o muzułmaninowi pojęcie służby bożej. Stąd wykształ­
cenie w obrębie i s l a m u nie obejmowało cnót c y w i l n y c h .
Wśród a d m i n i s t r a c j i Wschodu b r a k również p r o t o t y p u urzędnika
j a k o sługi państwa czy narodu. I n d y w i d u a l n y wyznawca i s l a m u nie
jest zresztą wciągany w orbitę aktywności politycznej, n i e jest on rów­
nież odpowiedzialny za państwo t a k długo, j a k długo istnieje rząd.
Rozwój myśli potítycznej w obrębie państw arabskich (i t o n i e
wszystkich) zapoczątkowany został faktycznie na przestrzeni ostatnich
k i l k u n a s t u l a t . W okresie wcześniejszym był on u d a r e m n i a n y przez
o g r o m n y w p ł y w w a r s t w y k l e r y k a l n e j , która — w sojuszu z władzą
polityczną — była zainteresowana w k o n s e r w a c j i r e l i g i j n e j t r a d y c j i
i podejmowała stałe wysiłki, a b y uniemożliwić rozprzestrzenianie się
n o w y c h zasad państwa i p o l i t y k i .
Ciążące k u t r a d y c j i podstawowe rzesze wyznawców i s l a m u , z a j m u ­
jące w państwie pozycję poddanych, podporządkowały się w pełni
schematowi r e l i g i j n e m u . Muzułmanin nie przeciwstawiał się państwu,
lecz starał się trzymać o d niego t a k daleko, j a k t o t y l k o jest m o ­
żliwe .
ез

Tendencja t r z y m a n i a się z daleka o d spraw państwa i p o l i t y k i jest
jednak n i e t y l k o r e z u l t a t e m skutecznych n a u k t r a d y c j i i s l a m u , ale
również osobistego, gorzkiego doświadczenia najuboższych w a r s t w l u d ­
ności. Despotyzm władców k o l e j n o następujących po sobie d y n a s t i i
ugruntował przekonanie muzułmanów, że władza jest czymś, czego
należy unikać. Podstawowa część ludności trzymała się j a k najdalej
od s p r a w p o l i t y k i , nie t y l k o w s k u t e k a p a t i i i i n e r c j i , j a k i e zaszczepiała
w n i c h e t y k a i s l a m u , ale także z prostej o b a w y przed e w e n t u a l n y m i
s k u t k a m i zetknięcia się z władzą czy j e j reprezentantami, które d l a
niej z reguły kończyły się źle. Rząd kojarzył się poddanym z apara­
t e m do ściągania podatków, służbą wojskową, możliwością uwięzienia
i w s z e l k i m i i n n y m i p r z e j a w a m i dla n i c h n i e k o r z y s t n y m i . P r z e j a w e m
tego s t o s u n k u o b y w a t e l i do a k t u a l n y c h autorytetów p o l i t y c z n y c h jest
W e w z a j e m n y m układzie stosunków między p o d d a n y m i a władcą oraz w o b o ­
jętności t y c h p i e r w s z y c h n a s p r a w y p o l i t y k i państwowej t k w i być może j e s z c z e
j e d n a p r z y c z y n a f a k t u , że w a r s t w y średnie w obrębie i s l a m u nigdy n i e sięgnęły po
władzę.
6 3

440

A N N A

M R O Z E K

postawa i zachowanie się ludności w okresie j a k najbardziej współ­
czesnym, n a terenie T u r c j i . A. Carleton, przeprowadzający n a t y m
terenie szereg badań o charakterze socjologicznym, pisze o s w y m za­
skoczeniu f a k t e m , że w okresie obowiązkowego spisu ludności na tere­
nie T u r c j i w i e l u mężczyzn znikało z domów, zanim mogło zostać po­
l i c z o n y m i l u b udzielić p o t r z e b n y c h i n f o r m a c j i * . W przeciwieństwie do
A. Carle tona postawa i zachowanie się Turków n i e zaskakują nas b y ­
n a j m n i e j : są one l o g i c z n y m następstwem w i e l o w i e k o w y c h rządów de­
spotycznych władców, są rodzajem o d r u c h u w a r u n k o w e g o , j a k i mógł
wykształcić się w t y m czasie.
6

Pielęgnowana przez tradycję n a gruncie i s l a m u obojętność n a spra­
w y państwa i p o l i t y k i , podobnie zresztą j a k świadome tłumienie o d ­
powiedzialności o b y w a t e l s k i e j
wśród p o d s t a w o w y c h rzesz w y z n a w ­
ców t e j r e l i g i i , odbiło się również na specyficznej f o r m i e nacjonalizmu
arabskiego. N a c j o n a l i z m arabski, rodzący się w okresie narastania t e n ­
dencji niepodległościowych, n i e miał cech wybujałego nacjonalizmu
narodowego, lecz występował w silnej obudowie r e l i g i j n e j .
6 6

6 6

Dopiero ostatnie l a t a r o z w o j u młodych r e p u b l i k arabskich usuwają
na p l a n dalszy religijną i zarazem fanatyczną postać n a c j o n a l i z m u
arabskiego. Wpłynęły n a to zarówno różnice w polityce i f o r m a c h
rządów poszczególnych państw arabskich, j a k i wciąż jeszcze a k t u a l n a
w a l k a o zachowanie niezawisłości i samostanowienia. Ta d w u t o r o w a
6 4

P o r . C a r l e t o n , op. cit., s. 89.

B r a k p a t r i o t y z m u n a g r u n c i e i s l a m u przejawiał się n i e t y l k o w o d n i e s i e n i u
do s p r a w ogólnonarodowych c z y ogólnopaństwowych, a l e także d o s p r a w l o k a l n y c h ,
w y d a w a ł o b y się najbliższych l u d z i o m . C y t o w a n y już wcześniej B o n n e p r z y t a c z a
dość charakterystyczną w y p o w i e d ź m u z u ł m a n i n a - A r a b a n a p y t a n i e podróżnika e u ­
r o p e j s k i e g o o wielkość, h a n d e l i tradycję historyczną m i a s t a , w którym z a m i e s z k i ­
w a ł t e n p i e r w s z y : „Mój z n a k o m i t y p r z y j a c i e l u — odparł A r a b w k w i e c i s t y m s t y ­
l u — radości m o j e j w ą t r o b y ! R z e c z , o którą m n i e p y t a s z , j e s t z a r a z e m t r u d n a
i bezużyteczna. J a k k o l w i e k spędziłem całe życie w t e j właśnie miejscowości, n i e
liczyłem a n i domów, a n i też n i e zadawałem pytań o liczbę mieszkańców [...]. A l e
n a d e w s z y s t k o , jeśli chodzi o historię tego m i a s t a , bóg j e d e n z n a w y d a r z e n i a b r u d n e
i z m i e n n e , które były dziełem n i e w i e r n y c h p r z e d nadejściem m i e c z a i s l a m u . N i e
widzę żadnej korzyści [ d l a siebie] w d o w i a d y w a n i u się o to [...]" (op. cit., s. 354).
6 5

Rozwijający się n a c j o n a l i z m a r a b s k i , obciążony był wewnętrzną n i e k o n s e k ­
wencją, wynikającą z f a k t u ścisłego powiązania z tradycją religijną. Po I w o j n i e
światowej A r a b o w i e walcząc w s o j u s z u z a l i a n t a m i p r z e c i w k o T u r k o m , których
p a n o w a n i e od d a w n a ciążyło i upokarzało A r a b ó w , w t r a k c i e w a l k i p r z e j a w i a l i
z b i e g i e m czasu coraz większą sympatię d l a Turków, wynikającą ze wspólnoty
r e l i g i j n e j . J . Béraud-Villars pisze o A r a b a c h co następuje: „Niepokoił i c h każdy
s u k c e s aliantów, każde zwycięstwo o d n i e s i o n e przez chrześcijan [...] n i e k i e d y l u d z i e
z o t o c z e n i a W i e l k i e g o S z e r y f a (przywódca M e k k i ) , walczącego z Turcją, i emirów,
mówili o T u r k a c h , którzy polegli n a Półwyspie S y n a j , a n a w e t w A r a b i i , j a k o
o męczennikach za w i a r ę " (Pułkownik
Lawrence,
W a r s z a w a I960, s. 178).
66

SPOŁECZNA

F U N K C J A

441

K O R A N U

w a l k a ( t j . w a l k a o n o w y układ sił p o l i t y c z n y c h wewnątrz państwa
i zachowanie niepodległości) przyśpiesza proces k r y s t a l i z o w a n i a się
świadomości narodowej w obrębie poszczególnych państw arabskich,
a akcentowana obecnie jedność Arabów nabiera w n o w y m układzie
nowego sensu: jest p r z e j a w e m wspólnoty dążeń i interesów w obliczu
t y c h samych problemów, p r z y wzajemnej akceptacji cech różnych.
Ostatnie u w a g i sprowadzają nas na g r u n t p r o b l e m a t y k i współczes­
n e j , sugerując powolne zachodzenie zmian w p r z e d s t a w i o n y m wyżej
schematycznym m o d e l u n o r m i zaleceń
Koranu.
VI.

PRZEPISY KORANU

W

KONFRONTACJI

WSPÓŁCZESNEGO:

MODERNIZM

Z

WYMOGAMI

ŻYCIA

ISLAMU

Mówiąc o zmianach dokonujących się w sferze p o l i t y k i i e k o n o m i i ,
j a k również ideologii w niepodległych już dziś państwach z zasięgu
i s l a m u , p r a g n i e m y podkreślić, że nigdzie nie dokonują się one w b r e w
i s l a m o w i , nigdzie też działalność reformatorów nie podważa wręcz
a u t o r y t e t u Koranu
j a k o źródła zasad p r a w n y c h , e t y c z n y c h i socjal­
n y c h . W t y m więc sensie można powiedzieć, iż nie usunięto t u głównych
hamulców r o z w o j u społecznego, o których mowa była wyżej.
Można nawet powiedzieć, że z okresem w a l k narodowowyzwoleń­
czych państw trzeciego świata łączy się w dużej mierze renesans isla­
m u . Jest t o następstwem f a k t u , że ideologia i s l a m u odegrała w w a l ­
kach t y c h ważną i pozytywną rolę j a k o ideologia rodzima, pozostająca
w opozycji do r e f o r m i zmian naniesionych na g r u n t i s l a m u przez
państwa Zachodu. W y k w i t e m tego okresu były liczne u g r u p o w a n i a
i b r a c t w a purytańskie głoszące hasła n a w r o t u do pierwotnego, „czyste­
go" i s l a m u w sferze ideologii i p r a k t y k i życia codziennego. P o z y t y ­
w e m tego r u c h u „odnowy" było rozbudzenie aktywności mas, co w po­
ważnym stopniu przyśpieszyło proces w y z w o l e n i a narodowego, a n a w e t
wpłynęło na charakter i strukturę rządów niepodległych już państw;
n e g a t y w n y m s k u t k i e m t a k silnego akcentowania wartości ideologii i s l a ­
m u jest orientacja na przeszłość w sferze ideologii i aż nadto częsta
w dziełach modernistów i s l a m u apologia t e j r e l i g i i , absorbująca z b y t
dużą część i c h u w a g i w stosunku do problemów i potrzeb współczes­
nego życia.
A l e nawet apologetyczna w swej istocie l i t e r a t u r a modernistyczna
zawiera nowe cechy i tendencje, które — nie burząc podstaw — p o d ­
ważają skutecznie społecznie n e g a t y w n y sens w i e l u orzeczeń i przepisów
Koranu.
W y n i k a to nie t y l k o z ustalonej już t r a d y c j i łączenia z zasadami
islamu niektórych elementów n a u k i nowożytnej (np. w dziedzinie p r a -

442

ANNA

M R O Z E K

wodawstwa, przejmowano elementy niektórych kodeksów zachodnich,
które dołączane do zasad p r a w a muzułmańskiego nie burzyły jego pod­
staw), ale głównie z prób odnajdywania w K o r a n i e orzeczeń dających
możliwość uzasadnienia wysokiej r a n g i n a u k i , konieczności aktywności
l u d z k i e j , haseł równości społecznej. Złożoność i sprzeczność orzeczeń
i przepisów Koranu,
na które wskazywaliśmy wcześniej, dają pełne
uzasadnienie i podstawy t y m poczynaniom. P r o w a d z i to jednak dość
często do p r z y p i s y w a n i a Koranowi
— na drodze r e i n t e r p r e t a c j i — orze­
czeń i znaczeń, których księga t a n i g d y nie posiadała, już chociażby
z, t e j prostej przyczyny, że okresowi, w którym działał M a h o m e t (wiek
V I I ) , obce były p r o b l e m y n a m współczesne.
Najczęściej s p o t y k a n y m stanowiskiem wśród modernistów i apolo­
getów i s l a m u jest przekonanie, że islam w ogólności, a Koran w szcze­
gólności, w istocie swej nie jest sprzeczny z w y m o g a m i współczesnego
życia, więcej nawet, że i n i c j u j e najbardziej postępowe p r a g n i e n i a i dą­
żenia ludzkości. P r z y t o c z y m y t u t y l k o k i l k a c h a r a k t e r y s t y c z n y c h dla
tego stanowiska w y p o w i e d z i . M u h a m m a d F a r i d W a g d y (India), moder­
nista starszego pokolenia, pisze o islamie, że jest to religia, która „po­
stuluje wolność sumienia, nakłania swoich wyznawców do namysłu
i k o n t e m p l a c j i , zachęca do studiowania p r z y r o d y i umacnia dążenie do
w i e d z y " '.' I n n y modernista, M u h a m m a d Naguib (Egipt), utożsamia n a ­
wet religię i s l a m u z nauką: „Islam j a k o religia n a u k o w a o p a r t y jest
i w y p r o w a d z o n y z niezaprzeczalnych faktów i wydarzeń, dokładnie t a k
samo j a k wszelka inna realna w i e d z a " . Jeszcze dalej idzie trzeci
modernista, działający również na gruncie egipskim, Wadzi, który p r z y ­
pisuje Koranowi
inspirację wiedzy nie t y l k o współczesnej, ale nawet
przyszłej: „Islam wybiegł poza czas swego powstania — pisze W a d z i —
Koran ustalił zasady [...] które w wiele wieków później o d k r y j e i uzna
dopiero świat" .
61

68

69

Oceniając przytoczone
wyżej w y p o w i e d z i
trzech reprezentantów
m o d e r n i z m u i s l a m u można z jednej s t r o n y żywić uzasadnione wątpli­
wości, czy j a k a k o l w i e k r e l i g i a daje się pogodzić z zasadami współczes­
nej n a u k i , nie mówiąc już o utożsamieniu t y c h d w u płaszczyzn; z d r u ­
giej j e d n a k strony nie sposób nie docenić s y m p a t i i , a nawet zaangażo­
wania modernistów i s l a m u w problematyce postępu i n a u k i współczes­
n e j . N a w e t jeśli jest t o jeszcze dość często zainteresowanie czysto
d e k l a r a t y w n e , ślizgające się po p o w i e r z c h n i współczesnych problemów
A l i , Islam

in the World,

6 7

C y t . za: Z a k i

69

M. N a g u i b , The Scientific

69

P e r i o d y k : „Nur a l - I s l a m " , K a i r , R . 15: 1952 z. 428.

Religion,

L a h o r e 1947, s. 21.

C a i r o 1956, s. 111.

SPOŁECZNA

F U N K C J A

K O R A N U

443

n a u k i , to jednak wysoka ranga, jaką przyznają moderniści islamu
wiedzy, świadczy na i c h korzyść. Nigdzie, w żadnej książce modernisty
i s l a m u nie napotkaliśmy stanowiska potępiającego współczesne osiąg­
nięcia wiedzy na zasadzie i c h sprzeczności z dogmatyką i s l a m u , prze­
c i w n i e : stanowisko c y t o w a n y c h wyżej reprezentantów tego k i e r u n k u
wyrażane w różnym ujęciu i zasięgu jest s t a n o w i s k i e m powszechnie
s p o t y k a n y m , a tego samego n i e można b y n a j m n i e j powiedzieć o moder­
nistach k a t o l i c k i c h .
7 0

Równie jednoznacznie
(i powierzchownie)
wyrażana jest przez
przedstawicieli tego k i e r u n k u aprobata d l a haseł równości i s p r a w i e d l i ­
wości społecznej, oczywiście p r z y równoczesnym p r z y p i s y w a n i u isla­
m o w i i n i c j a t y w y w t e j mierze.
C y t o w a n y już wyżej A b d o u l H a k i m wyraża tę myśl następująco:
„Świat przed i s l a m e m n i e znał pojęcia bezklasowości. D o p i e r o społe­
czeństwo i s l a m u zrównało l u d z i społecznie, wyznaczając i m te same
obowiązki i te same zaszczyty" . I w i n n y m m i e j s c u : „Islam szanuje
życie l u d z k i e i głosi pokój" . A n i w p i e r w s z y m , a n i w d r u g i m w y p a d ­
k u A b d o u l H a k i m n i e m a r a c j i : historia i s l a m u b y n a j m n i e j nie u j a w ­
niła p a c y f i z m u tej r e l i g i i a n i też poszanowania życia ludzkiego; po­
dobnie także zrównanie w i e r n y c h w zakresie i c h obowiązków r e l i g i j ­
n y c h n i e było b y n a j m n i e j równoznaczne ze zrównaniem p r a w czy
likwidacją klas w obrębie i s l a m u , na co wskazywaliśmy w p i e r w s z y m
paragrafie niniejszego artykułu. A l e m i m o wszystkich t y c h zastrzeżeń
k i e r u n e k dowodzeń A b d o u l H a k i m a wskazuje, że w y c z u w a o n t r a f n i e
problematykę socjalną oraz dążenia ogólnoludzkie, skoro z n i m i właś­
nie próbuje powiązać zasady islamu.
71

72

Ten k i e r u n e k dowodzeń n a gruncie i s l a m u jest p r z y t y m również
odbiciem r e f o r m i zmian socjalnych, j a k i e dokonują się w obrębie nie­
podległych dziś państw muzułmańskiego Wschodu. Islam, którego za­
sięg i znaczenie wybiega daleko poza zakres wierzeń r e l i g i j n y c h , który
był i jest r e g u l a t o r e m i drogowskazem życia w i e r n y c h w sensie j a k
najbardziej k o n k r e t n y m , podlega c h a r a k t e r y s t y c z n y m w a h a n i o m w m i a ­
rę zmieniającej się s y t u a c j i politycznej i społecznej. Najlepszym świa­
dectwem tego jest h i s t o r i a i k i e r u n k i r o z w o j u i s l a m u , sprzeczności
Świadczy o t y m f a k t utożsamiania n a u k i z dogmatyką Koranu, n i e k i e d y p r z e z
z e s t a w i e n i e poszczególnych tez n a u k i z o r z e c z e n i a m i Koranu.
Por. w tej mierze
ogólną wypowiedź A b d o u l H a k i m a : „Podobnie j a k w n a u c e określone zostały o s t a ­
tecznie zasady i p r a w a , j a k i m i posługuje się badacz, t a k i w r e l i g i i zasady są o d ­
w i e c z n e i n i e z m i e n n e " (Islamie
Ideology.
The Fundamental
beliefs and
Principles
of Islam and their Application
to practical life, L a h o r e 1961, s. 91).
70

7 1

72

H a k i m , op. cit., s. 159.
Ibidem, s. 176.

444

A N N A

M R O Z E K

występujące w s a m y m Koranie, stanowiące odbicie zmienionej o r i e n ­
t a c j i i różnych celów Mahometa. W okresie władzy kalifów na czoło
wysunęły się wszystkie te orzeczenia ,.świętej" księgi, które nawoły­
wały w i e r n y c h do bezwzględnego posłuszeństwa i uległości; były one
r o z w i j a n e przez umiejętną interpretację i poszerzane przez tradycję,
zawsze j e d n a k w interesie w a r s t w y panującej. Te same cele p r z y ­
świecają do dziś przywódcom niektórych państw muzułmańskich, współ­
pracujących z Zachodem, którzy w obawie przed „niebezpieczeństwem
k o m u n i z m u " i w interesie własnym nadal silnie podkreślają wartość
t r a d y c y j n y c h zasad i s l a m u , w których klasyczne c n o t y muzułmańskie
odgrywają jedną z głównych ról.
W odróżnieniu o d t y c h ostatnich czołowi przywódcy państw i s l a m u ,
zmierzających do r e f o r m socjalistycznych, j a k Naser (Egipt), a w szcze­
gólności Ben B e l l a (Alger), akcentując wzajemny związek socjalizmu
z islamem nadają m u t y m s a m y m nową wymowę i — j a k należy p r z y ­
puszczać — nową, n i e znaną m u dotąd treść; ścisłe powiązanie prze­
m i a n ekonomicznych i socjalnych z zasadami r e l i g i i w sferze ideologii
odbija się także drugostronnie na charakterze specyficznie
pojętego
socjalizmu.
N i e ulega jednak wątpliwości, że f u n k c j a i s l a m u zależy w dużej
mierze o d p r o g r a m u politycznego, a w szczególności społecznego, z j a ­
k i m jest łączony.

Item sets
Etnografia Polska

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.