Paideia poetów / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2001 t.55 z.1-4

Item

Title
Paideia poetów / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2001 t.55 z.1-4
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2001 t.55 z.1-4, s.50-55
Creator
Bartol, Krystyna
Date
2001
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:2831
Language
pol.
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3027
Rights
Licencja PIA
Text
Krnsljno Barwi * PA1DEIA POETÓW

KRYSTYNA

konany o wszechobecności bogów w otaczającym go
świecie, w naturalny sposób łączył ze sferą nadprzyro­
dzonych doświadczeń. Wiara w boską proweniencję
sztuki poetyckiej kazała mu dostrzegać w osobach po­
etów wychowanków niebiańskich opiekunów, uczniów
olimpijskich nauczycieli, którzy ziemskich wybrańców
czynią swoimi pośrednikami w przekazywaniu śmiertel­
nikom boskiej wiedzy i mądrości.

BARTOL

Paideia poetów

• * •

Teorie dotyczące boskiej inspiracji w poezji, będące
próbą określenia wzajemnych relacji pierwiastka bo­
skiego i ludzkiego, zaczęły się pojawiać w Grecji sto­
sunkowo późno, w epoce klasycznej wraz z działalno­
ścią Gorgiasza, Platona, Arystotelesa. Nie ma w tym
nic dziwnego. Grecka teoria w każdej dziedzinie była
bowiem wtórna w stosunku do praktyki. Grecy, jak
niegdyś trafnie powiedziano, znali odpowiedzi, zanim
nauczyli się stawiać pytania. Tak było również w od­
niesieniu do sztuki, która bujnie rozwijająca się w cza¬
sach archaicznych, swojej teorii doczekała się dopiero
w uczonych pismach intelektualistów epoki klasycznej.
Nie oznacza to jednak, że nic nie wiemy o tym, co naj­
dawniejsi Hellenowie sądzili na temat zawodu poety
i jego pozycji w ówczesnym świecie. Pochodząca z tych
czasów poezja, dochowana do dnia dzisiejszego w sta­
nie szczątkowym, przesiąknięta jest duchem
w którym wszystko, co wartościowe i cenne uważane
było za dar boski udzielany temu, kto nań zasłużył.
Umiejętność
poetyckiego
tworzenia uchodziła
w oczach ówczesnych ludzi epoki archaicznej za dowód
boskiego wyróżnienia. Co więcej widziano w niej
przejaw wyjątkowego związku człowieka i bóstwa (nie
be powodu Homer obdarza śpiewaków epitetem
boscy") Moment stawania sie ooeta rozumiano Hko
akt niemalże religijny chwile odkrycia w sobie boslie
BO nowołann wyobrażano sobie iako dostaoienie wta
iemniczenia w arkana wiedzv odsłanianej tylko
nvm otrzymanie znaku nem enia ooetyckiei służby bv'
lo dla Greków jak przejście p r z e H o ^ k inicjacji!
który zmienia dotychczasową egzystencję człowieka.
Znane nam dzięki różnym antycznym autorom sceny
poetyckiej inwestytury (tzw. Dkhterweihe)
wykazują
wszelkie znamiona misteryjno-inicjacyjnego rytu, który
w różnych swych odmianach na obszarze greckich
wpływów kulturowych wykazywał pewne cechy wspól­
ne wyznaczające zewnętrzne sposoby wyrażania religij­
nego przeżycia tworzących grupę jednostek.

Pytanie, jak to się dzieje, że jeden potrafi tworzyć
poruszające umysły i serca strofy zachwycające swym
pięknem, inny natomiast, nawet jeśliby bardzo chciał,
nie jest w stanie wykrzesać z siebie poetyckiego płomie­
nia, nurtowało Greków od zarania dziejów. Zjawisko
artystycznego tworzenia, zagadkowe, tajemnicze, ra­
cjonalnie niewytłumaczalne, ten religijny naród, prze­

W scenach poetyckiej inicjacji punktem wyjścia jest
zawsze spotkanie człowieka i bóstwa. Bezpośredni kon­
takt z bóstwem staje się dla człowieka momentem
zwrotnym w jego życiu, chwilą odkrycia w sobie twór­
czego impulsu. Hezjod relacjonuje w Teogonii (ww. 23¬
34) swoje spotkanie z Muzami u stóp Helikonu, w wy­
niku którego poeta porzuca zawód pasterza i rozpoczy­
na swą poetycką działalność. A u t o r tzw. inskrypcji

W

zasadzie nieprzetłumaczalny grecki termin
paideia, czy to w swym szerokim znaczeniu,
które moglibyśmy w przybliżeniu oddać
polskim wyrażeniem „kultura ogólna" , czy to w wą­
skim, pojmowanym jako nauczanie, wychowanie, za­
wsze bezpośrednio dotyczy indywidualnego człowieka.
Koncepcja helleńskiej paidei sytuuje wszelako jednost­
kę w świecie innych osób. 1 właśnie społeczna kontekstualizacja paideutycznych działań wyznacza istotę d u ­
chowego rozwoju każdej osoby: odnalezienie indywidu­
alnej tożsamości możliwe jest jedynie poprzez określe­
nie własnego miejsca w zbiorowości.

1

1

2

Ograniczenie na użytek niniejszego referatu zakresu
semantycznego wieloznacznego terminu paideia do
ściśle edukacyjnego, oznaczającego po prostu kształ­
cenie, wychowanie, kształtowanie, jest zawężeniem
celowym. Pozwoli ono jasno przedstawić zagadnienia
związane z pojmowaniem roli, jaką Grecy przypisywali
poetom - ludziom wyjątkowej, w ich opinii, profesji,
żyjących wśród, a jednak w pewien sposób obok nich.
Zawarte w tytule sformułowanie „paideia poetów" od­
zwierciedla typową dla Greka dwutorowość ujmowa­
nia zagadnienia, w którym osoba twórcy-artysty jest
z jednej strony obiektem kształcenia, z drugiej - pod­
miotem sprawczym procesu wychowania Dwoistość
ta jest z kolei naturalnym korelatem typowej dla
mieszkańca starożytnej Hellady dychotomii spojrzenia
na problematykę artystycznej twórczości. Przejawiała
się ona mianowicie w (1) podejmowaniu prób wyja­
śnienia samej natury zawodu poety i jego specyfiki wo­
bec innych przejawów ludzkiej działalności oraz w (2)
określaniu zadań artysty względem obcujących z ,ego
s z t u K ą oan.orcow. i*mijmy
się po K O i e i K a z u y m z wymienionycn tu aspeictow

50

4

7

5

Krystyna Bunni • P A I P E I A POETÓW

Mnesiepesa opowiada o spotkaniu młodego Archilocha, przyszłego mistrza poezji jambicznej, z Muzami.
Jest ono zapowiedzią, że przeznaczeniem Archilocha
nie jest zajmowanie się hodowlą lub kupiectwem
(a w takich zawodach zdaje się go widzieć ojciec, któ­
ry wysyła go z krową na targ), lecz uprawianie poezji.
Podobne historie przekazują nam antyczni autorzy
i o innych artystach. Diogenes Laertios (1,109) powta­
rza historię Epimenidesa ( V I W I w. p.n.e.), który
w drodze na tatg zasnął na chwilę w grocie. Jego inicja­
cyjny, jak się okazało, sen trwał wiele lat, a Aletheid
i Dike, Prawda i Sprawiedliwość, które w n i m zobaczył,
kazały mu zająć się twórczością artystyczną. Pauzaniasz
(21,1) mówi z kolei o młodym Ajschylosie, który
w winnicy we śnie dostąpił spotkania z Dionizosem
i otrzymał od niego rozkaz pisania tragedii. Żywot Ezopa (V. Ae. G 6-7 p. 37-38 Perry) przedstawia podobną
opowieść w odniesieniu do tego bajkopisarza. W więk­
szości scen poetyckiej Dichterweihe pojawia się motyw
snu. Jest on niezwykle istotny w zrozumieniu symboli­
ki tych scen. Sen a więc s vve^jo rodzaju oderwanie się
od rzeczywistości stan hipnotycznej nieświadomości
pojawia sie w literaturze greckiej jako kontekst opisów
er fanii* będących przecież próba uiecia w słowa reli
giinei etebi zespolenia sie z bóstwem.' Usytuowanie ooi
svwanvch scen powołania na noete we śnie świadczy'
że nie są one jedynie fantastycznymi opowieściami!
bajkami snutymi dla oczarowania odbiorcy, w które on
może uwierzyć łub nie, lecz symboliczną projekcją m i ­
stycznych przeżyć wewnętrznych. W podobnych kate­
goriach należy odczytywać i inny element powtarzają­
cy się w scenach poetyckiej inwestytury, mianowicie
pozyskanie przez człowieka widocznego znaku arty­
stycznej misji. Archiloch otrzymuje lirę, Hezjod - ga­
łązkę mirtu, Pindar (ap. Paus. 9,23) znajduje na swoich
wargach plaster miodu. Wszystkie te atrybuty symboli­
zować mają poetyckie powołanie. Są widzialnym zna­
kiem niewidzialnego, inkarnacją duchowej przemiany,
ucieleśnieniem metafizycznych doświadczeń.
6

7

Autorzy antyczni moment przyjęcia przez poetów
boskiego wezwania przedstawiają często jako skoszto­
wanie napoju, którego patronem jest bóg. Epigramatycy opisują poetycką inicjację Hezjoda, wyobrażając so­
bie, że w chwili spożycia wody z poświęconego Muzom
i Pegazowi źródła Hypokrene spłynęło na niego poetyc­
kie natchnienie." Woda, żywioł łączony przez Greków
z nimfami - boginkami źródełek, które spokrewnione
były z M u z a m i , staje się więc symbolem obecności bo­
skiego pierwiastka w człowieku, zaczynem, z którego
odtąd kiełkować będzie ziarno poetyckiego kunsztu.
Także wino, napój w sposób szczególny związany z Dio­
nizosem, utożsamiany niekiedy z n i m samym, urasta
w jednym z utworów Archilocha (120 W . ) do rangi
symbolu poetyckiej inspiracji. Poeta z Paros deklaruje:
10

Umiem władcy Dionizosa
piękne pieśni - dytyramby
Intonować, kiedy wino
niczym piorun mnie porazi."
Za pomocą eleganckiej metafory wyraża się tu poeta
na temat stanu, w jakim się znajduje, tworząc swoje
ekstatyczne pieśni. Boską moc, jaką czuje w sobie,
i poddanie się sile wyższej, eksponuje czasownikiem
synkeraunoo (porazić piorunem), który przydaje wyjąt­
kowej ekspresji tej wizji natchnienia niespodziewanie
ogarniającego twórcę. W jej stworzeniu pewną rolę
odegrać mogły wyobrażenia pioruna Zeusa, którym bóg
niespodzianie i skutecznie poraża, kogo zechce. Spo­
żywanie wina i wody jako symbol inspiracji poetyckiej
staje się w epoce hellenistycznej motywem bardzo po­
pularnym. " Aleksandryjczycy uczynili go wręcz lite­
rackim toposem, przeciwstawiając żywiołową twór­
czość jednych poetów podniosłej i spokojnej poezji i n ­
nych twórców.
12

Religijno-misteryjne odniesienia motywu Dichter­
weihe musiały bardzo sugestywnie oddziaływać na wy­
obraźnię Greków, skoro nawet zwolennicy teorii racjo­
nalistycznych, sceptycznie patrzących na boską genezę
sztuki, przejmują jego najważniejsze cechy. Tworzą
w ten sposób rodzaj konwencjonalnego wysławiania się
na temat własnego kunsztu poetyckiego. Klasycznym
przykładem jest tu prolog z Aitiów Kallimacha, w któ­
rym spotkanie poety z Apollonem, dyktującym mu pra­
widła sztuki doskonałej, jest pozbawionym ładunku
emocjonalenego, erudycyjnym nawiązaniem do trady­
cyjnych wzorów literackich. Potrzebą podkreślenia m i ­
stycznego charakteru inicjacji poetyckiej tłumaczyć
chyba należy fakt, że twórcy traktujący swą artystyczną
profesję w kategoriach kultywowania tradycji ptzekazanej i m przez poprzedników, a więc uznający umiejęt­
ność tworzenia za naśladowanie sposobu komponowa­
nia słynnych przodków raczej aniżeli za dar boski, mozetknięcia się z twórczością ziemskiego mistrza
z dawnych epok przedstawiają w sposób przywodzący
na myśl sceny typowych Dichteru/ei/ie. Jako przykład
niech posłuży tu pierwszy anakreontyk, w którym po¬
e ca opisuje spotkanie we śnie z Anakreontem piewcą
wina miłości i poezji Sławny pieśniarz powołuje go na
przekazując mu oachnacy winem wieniec —
symbol biesiadnej mu-y - upoważnia BO do tworzenia
utworów utrzymanych w nastroiu zbliżonym do ieeo
własnych nieśni
Podobnie rzymski enik Enniusz oni
suje w A n L e s swe spotkanie we śnie z Homerem jako
moment otrzymania poetyckiego natchnienia.
Omawiane t u wyobrażenia Dichterweihe nie są by­
najmniej greckim ewenementem na tle innych kultur.
Jak wykazano , podobne opowieści odnaleźć można
w społecznościach australijskich i północnoamerykań16

51

Knsona Bartni • PA IDEI A POETÓW

skich. Nawet w pismach Wielebnego Bedy (Hut Eccl.
I V 24) pobtzmiewa echo tych pogańskich legend.
Wszystko przemawia więc za tym, by poetycką paideię
pojmowaną jako wtajemniczenie śmiertelników w ar­
kana boskiej wiedzy traktować jako archetypiczny ele­
ment, w którym przejawia się religijność człowieka
znajdująca wyraz w każdym jego działaniu.
Osobnym zagadnieniem jest zakres wiedzy, która
w wyniku kontaktu z bóstwem staje się udziałem poety.
Sami Grecy wiedzę tę określali słowem sophia, mądrość
(zob. np. Sol. 13,52 W . ; Xenoph. 2 W . ) . W pierwszym
rzędzie rozumieli je jako znajomość spraw, które miały
się stać tematem utworu poetyckiego. Sophia nie ogra­
niczała sie jednak do umiejętności relacjonowania fak­
tów i przekazywania informacji. Była również umiejęt­
nością oceny tych faktów i ptzedstawiania ich rzeszom
odbiorców z uwzględnieniem moralnego przesłania, ja­
kie niosły. Ponadto sophui miała także wymiar estetyczno-kontemplacyjny: dzięki niej poeta wiedział, jak po­
ruszyć duszę odbiorcy, jak zachwycić go pięknym ukła­
dem słów i dźwięków .1 choć w czasach archaicznych
wszechobecne bóstwo uznawane było za niekwestiono­
17

wane źródło wiedzy prawdziwej, nie negowano możli­
wości inicjatywy samego poety w niektórych sprawach.
Przeciwnie, zakładano pewien stopień samodzielności
poety, rzec by można dawano mu w pewnym zakresie
wolną rękę. Femios z Odysei reprezentuje z pewnością
stanowisko samego Homera, gdy mówi o sobie, że po­
siada dar śpiewu od Muz, ale jest zarazem samoukiem
(22,347-348).
Wypowiedź ta pozornie tylko jest sprzeczna. W rze­
czywistości doskonale oddaje dwoistą naturę aktu
twórczego, w którym element irracjonalny splata się
z czysto techniczną umiejętnością komponowania
u t w o r u . " Wypowiedź Femiosa oznacza, że w pojęciu
Greka najbardziej zamierzchłych czasów znajomość te­
matu pieśni posiada poeta od bogów, ale to, jak śpiewa,
jest wypadkową jego własnego doświadczenia i biegło­
ści. Wolność poety polega więc nie na doborze tematu,
lecz na wyborze sposobu przekazywania go innym l u ­
dziom. Przekonuje konkluzja Verdeniusa , który
stwierdza, że w epoce Homera boska inspiracja i ludz­
ka inwencja traktowane były nie jako elementy wyklu­
czające się nawzajem, lecz jako dwa uzupełniające się
1

Dionizos pijany prowadzony pr:ez Ariadnę. Kyliks attycki (pocz. I V w . p.n.e.) L o n d y n , Bńtish M u s e u m

52

19

KryscyM Bano! • PAIDEIA POETÓW

aspekty jednego procesu. Pamiętać jednak należy, że
boski impuls byl zawsze na pierwszym miejscu, on za­
początkowywał twórczą działalność, był natchnieniem
i uwalniał w człowieku ambicje technicznego doskona­
lenia swojej sztuki. T ę możliwość wyboru własnej dro­
gi dumnie deklarowali wielcy lirycy, np. Pindar, gdy
nazywa siebie pomocnikiem Muzy (Ol. 10,95). Swą bli­
skość z Muzą wyraził ten poeta w słowach (Ol. 3,4) Muza stoi obok mnie-twórcy. Współpracę z Muzą ujmu­
je zaś w ten sposób (fr. 168 M.):-ty
daj wyrocznię, a ja
wyjaśnię. W tej ostatniej wypowiedzi zawarta jest kwin­
tesencja poglądów Pindara na naturę twórczości po­
etyckiej: prawdziwa mądrość należy do bóstwa, poeta
jest jej tłumaczem, pośrednikiem przekazującym ją i n ­
nym. Świadomość własnego udziału w procesie twór­
czym nie przeszkadza jednak Pindarowi traktować bo­
skiej inspiracji jako warunku koniecznego do twotzenia. Mówi przecież (Pae. 7b, 18-20), iż ślepe są serca lu­
dzi, którry bez mieszkanek Helikonu /(...)/ szukają ścieżek
mądrości.

nakże wielkiego duchem, sprawującego niekwestiono­
wany rząd dusz, które bez pośtednictwa poety-wieszcza
nie mogłyby dostąpić nawet w minimalnym zakresie
boskiej mądrości.






Poeci, nauczeni mądrości, sami pragnęli uczyć. W t a ­
jemniczanie w arkana boskiej mądrości uznawali za
swój główny obowiązek. Przekazywanie jej innym l u ­
dziom nadawało sens ich działaniu, nabyta przez nich
sophia miała jakąkolwiek wartość dopiero wtedy, gdy
ptzynosiła ogólnospołeczny pożytek, to znaczy, gdy
znalazła oddźwięk w działaniach poszczególnych jed­
nostek tworzących mikro- i makrokosmosy związków
społecznych i więzi międzyludzkich. Powszechna uży­
teczność jako podstawowe kryterium oceny działalno­
ści poetyckiej w świecie archaicznym znajduje wyraz
w słowach Ksenofanesa (2,12-22 W . ) , który - przeciw­
stawiając się istniejącym w jego otoczeniu hierarchii
wartości - stwierdza:

Archaiczni Grecy często łączyli poetów z profetami
i kapłanami. Jedni i drudzy wykonywali swoją profesję
z woli bogów. Ich wiedza i umiejętności wypływały
z boskiego natchnienia. Związek poezji i magii ujawniał
się z kolei w przekazywanych z pokolenia na pokolenie
opowieściach o półmitycznych Śpiewakach, Orfeuszu,
Amfionie, Tamyrysie, którzy pięknem swojego śpiewu
oswajali dzikie bestie, zniewalali mocarzy i odwracali
naturalny porządek rzeczy. T o magiczne oczarowanie
będące skutkiem sztuki poetycko-muzycznej niezwykle
sugestywnie przedstawił Pindar (Pyth. 1):

.... bo lepszy od siły
mężów lubo też koni kunszt jest mojej poezji.
Zbyt nierozważny to zwyczaj, nie godzi się przecież
zupełnie
wyżej cenić cielesną siłę nad mądrość prawdziwą.
Choćby bowiem się znalazł ktoś biegły w walce na pięści
lub w pentadonu zmaganiach, albo zapaśnik wyborny /.../
praworządności bynajmniej w państwie ojczystym nie
wzmocni:
to dla państwa niewielkim staje się źródłem radości,
jeśli nad Pizu brzegami zwycięży ktoś walcząc w zawodach
jako że spichrze państwowe tym się zapełnić nie dadzą. '

20

Złota formingo, wspólna własności
Apolla i Muz fiołkowtosych.
Ciebie słucha krok ruszającego wesoło pochodu,
Twoim znakom poddają się śpiewacy
Gdy zaczniesz drgać i wstępu dawać tony
chórom przewodnie.
Ty błyskawicy grot gasisz wieczyście ognistej
A na berle Zeusa
zasypia skrzydła szybkolotne
Z obu stron w dół opuszczając orzeł,
król ptaków. Bo ty mu głowę krzywodziobą
okrywasz ciemną mgłą, powiek zasłoną słodką.
On zaś falistym we śnie chwieje grzbietem
Muzyki twojej więzion taktami.
I nawet Ares gwałtowny ostrza pocisków okrutnych
odrzuca i serce uroczystym raduje orszakiem.
I bogów serca mile muskają twe dźwięki
sztuką Apollona i Muz w fałdzistych szatach.

2

Tak więc nauki zawarte w wierszach poetów mogą
przyczynić się do szczęśliwej egzystencji całej społecz­
ności. Kwintesencją tego poglądu jest słynne zdanie
z Zab Arystofanesa (1009-10): czynimy lepszymi obywa­
teli. Nie mniej ważne od ogólnospołecznych wartości,
jakie niosło z sobą nauczanie poetów, były korzyści od­
noszone przez człowieka w wymiarze jednostkowym.
Gorzkie słowa Semonidesa (1,22-24 W . ) :
Gdybym znalazł posłuch,
Nikt z nas nie pragnąłby klęsk i w cierpienia
Przykre wpatrzony nie dręczyłby serca
24

można sparafrazować: „gdybyście słuchali poety, byli­
byście szczęśliwi". O n uświadomiłby bowiem ludziom
złudność ich nadziei, próżność podejmowanych wbrew
woli boskiej działań i daremność pragnień. O n i zaś, wy­
zbywszy się mrzonek i niespełnialnych ambicji, wiedli­
by spokojne życie w zgodzie z bogami i samymi sobą.

21

Z powyższych rozważań wyłania się więc portret artysty
natchnionego. Dodajmy tu - często materialnie ubo­
giego i uzależnionego od możnych tego świata , jed­
22

53

Krystyna Bartol • PAIDEIA POETÓW

W Odysei Alkinoos przyrównuje Odysa do dobrego

Rolę nauczyciela-przewodnika, jaką pełnić mieli wo­
bec każdego człowieka poeci, dobitnie zdefiniował

śpiewaka (11, 367-368), podkreślając piękną formę

Arystofanes, który w Żabach każe Ajschylosowi wypo­
wiedzieć znamienne słowa (1054-56): dzieci mają na-

i sensowność jego słów. Słowo poetyckie ma więc nie­
jako podwójny wymiar. Z jednej strony uwodzi i ocza-

uczyciekt, który ich poucza, ludzie w sile wieku -

rowuje słuchaczy swoim pięknem, z drugiej - przekazu­
je prawdę, którą Muzy sankcjonują swoim autoryte­

poetów.

Paideię poetów należy więc rozumieć jako nauczanie

tem. Piękna wypowiedź musi więc być wypowiedzią

poprzez poezję. Dla nas, ludzi końca drugiego tysiącle­
cia, poezja dydaktyczna budzi, delikatnie rzecz ujmu­
jąc, negatywne konotacje. W opinii współczesnego
czytelnika poezja dydaktyczna zajmuje niewielkie i nie­
zbyt ważne miejsce w lirycznym rodzaju literackim. Jest

mądrą, a mądra wypowiedź jest wiarygodna i przynosi
słuchaczom wiele pożytku. I chociaż już Hezjod stwier¬
dzeniem, że Muzy umiejcj. mówić rzeczy nieprawdziwe
podobne do prawdy (Th. 27-28), sankcjonuje obec­
28

ność fikcji w dziele literackim, pojmuje ją jednak w ka­

ona, jak stwierdza H a r r i o t t , w najlepszym wypadku
nudna, w najgorszym pretensjonalna. Kojarzy się nam
25

tegoriach prawdopodobieństwa : opowiedziana histo­
ria może być zmyślona, ale by opowiedzenie jej spełni­
29

raczej z bezbarwnymi wersami, w których natrętnie po­
wracają nakazy albo zakazy moralne lub przekazywana

ło swój cel, musi posiadać znamiona prawdopodobień­
stwa (choć nie zdarzyła się ona naprawdę, to jednak

jest sucha wiedza o pewnych faktach - tyle że ubrana
w metrum i rytm. Pamiętać jednak należy, że w Grecji
archaicznej poezja była naturalnym, „normalnym"

mogłaby się zdarzyć)

środkiem wyrażania ważnych i wartych zapamiętania
treści. Nie była
dla przedstawiania i n ­

oszustem, gdyż twoje słowa mają wdzięk". Deklaracja
taka, którą Homer każe wygłosić jednemu ze swoich
bohaterów, pozwala nam lepiej zrozumieć oczekiwa­

dywidualnych przeżyć i emocji. Znamienne jest, że
wcześni filozofowie przedstawiali swoje teorie kosmolo­
giczne nosłueuiac sie właśnie mowa wiązana Poeta ar
chaiczny swa role nauczyciela ooimował w zunełnie i n '
ny snosób niż mv iestes'my skłonni dziś określać role

nia, jakie mieli odbiorcy poezji względem artystów,
których szanowali i podziwiali. Szukali o n i mianowicie
w i c h dziełach prawdy i wzorów do naśladowania, mo­
ralnego wsparcia i rozwiązania różnorakich dylema­
tów. Takie zapotrzebowanie ze strony odbiorców na­

noety dydaktyka W o nozycia wynikała z sytuacii ko

rzucało twórcom przyjęcie roli nauczyciela, a wyjście
naprzeciw postulatom odbiorców gwaranowało i m po­
wodzenie i sławę.

L n i k a r y i n e i iaka wytwarzała sie nomiedzy noeta nre
7

e n r iaryrn

s nie

nie

W Odysei Alkinoos mówi do Odyseusza: „nie jesteś

r ory a n i e dysnonuiarym

s i a n y m i T e k s t a m i odbiorcą jego dzieł.

Mielibyśmy jednak fałszywe wyobrażenie o modelu
poetyckiej komunikacji, gdybyśmy poszukiwanie wiedzy
przez archaicznych odbiorców dzieł literackich sprowa­
dzili do intelektualnej percepcji utworów, nastawionej
na czetpanie z poematów wiadomości, które mogą się

Dydaktyzm poezji, naturalna pochodna autorytetu
twótcy, wynikającego z wiary w jego boskie natchnie­
nie, zajmował ważne miejsce w epoce archaicznej.
Edukacyjny aspekt twórczości poetyckiej znajduje od­
zwierciedlenie już w eposach Homera. Przypomnijmy
tu słowa Syren (Od. 12,186nn.): Nikt bowiem tu nie
przepłynie na czarnym okręcie, póki z naszych ust nie po­
słyszy słodkiej pieśni. A kto się nią nacieszy, odjeżdża mą­
drzejszy. Obietnica Syren to wyrażona w zawoalowany sposób myśl poety, że on sam czyni swoich słucha­
czy mądrzejszymi. Jego poezja dostatcza przyjemności,
lecz daje także wskazówki. Znamienny jest t u związek
wartości estetycznych utworu i jego treści. Artyzm wy­
powiedzi zwiększał perswazyjną siłę utworu, to oczywi­
ste. Plutarch na przykład, nazywając ekshortacyjną
elegię Solona zatytułowaną Salamina wdzięcznie ułożo­
ną podkreśla że właśnie jej walory artystyczne zadecy­
dowały o wypełnieniu przez Solona zamierzonego celu,
mianowicie wzbudzenia w Ateńczykach bojowego d u ­
cha Autorytatywna natura poezji objawiała się rów­
nież w ODinii Greków w tvm że noezia genetycznie ła
czvła w sobie wartości estetyczne i etyczne Przesłaniu
moralnemu zawartemu w utworze towarzyszyć musiało
formalne niekno
Oznarza to że archaiczni
stawiali znak równości między prawdą a pięknem.

okazać użyteczne w powszednim życiu każdego człowie­
ka. Rację ma Verdenius , który twierdzi, że słuchacze
eposów Homera bardziej zainteresowani byli samą opo­
wieścią o gniewie Achillesa, jego zranionej dumie i mo­
ralnej przemianie, kolejnymi wędrówkami Odyseusza
przeżywającego fascynujące przygody, aniżeli byli nasta­
wieni na zdobywanie takich czy innych pragmatycz­
nych i n f o r m a c j i . Wiedza przekazywana i m przez
wieszczów przyswaj ana była przez nich niejako sponte
sua. Estetyczna kontemplacja dzieł literackich, zwłasz­
cza zaś zachwyt, jaki rodził sie w sercu odbiorcy dla
kunsztownie ułożonej opowieści aojda sprzyjał powsta­
waniu emocjonalnych reakcji na treści w niej przekazy­
wane Te z kolei przechodziły z biegiem czasu w obiekoslad i ocenę n a d s t a w i a n y c h w utworach DO
staw zachowań i stanów Racie ma W r
nazwalać
autora Iliady i Odysei wychowawca nodobnie iak nie
można odmówić słuszności stanowisku Havelocka ,
30

26

31

3

2

33

2 7

traktują jednakże edukacyjny aspekt oddziaływania po-

54

Krystyna Bartol * PAIDEIA POETÓW

ezji na odbiorcę jako cel realizowany poniekąd w ode­
rwaniu od innych zadań, jakie stawiali sobie archaiczni
twórcy względem swoich słuchaczy. Wydaje się tymczasem, że paideię greckich poetów można właściwie zrozumieć jedynie w ścisłym powiązaniu z pozostałymi zadamami sztuki poetyckiej. Dydaktyczne aspiracje poetów
realizują się poprzez skłonienie odbiorcy do kontempla¬
cji treści przekazywanej w utworach literackich. Impul­
sem zaś do głębszego zastanowienia się nad zawartymi
w utworach wartościami pragmatycznymi (użytecznymi
w życiu) jest odczuwanie przyjemności płynącej z obco­
wania z pięknym słowem. Rozdzielenie obu aspektów,
estetycznego i dydaktycznego, jest tworem hellenistycznych teoretyków, którzy nie potrafili zaakceptować
pierwotnego, genetycznego połączenia przyjemności
i użyteczności. A związek ten był wszechobecny w świadomości archaicznego Greka, zarówno poety-nauczyciela jak i tłumu jego uczniów-słuchaczy.

;
:
J
I
(

>
I

ge (Mass.)-London 1999, 16-25. Podzielone są zdania badaczy
co do tego, czy sam A r c h i l o c h wspominał w swoich utworach
to misteryjne przeżycie. M . Lefkowitz, The Lives of Greek Poets,
L o n d o n 1981, 27 uważa, iż autor inskrypcji Mnesiepesa za­
czerpnął opowieść o A r c h i l o c h o w e j Dichterweihe z poezji tego
jambografa. J. Fairweather, Traditional

''•
'

>
!
I

and

czy literatury.
7

W przypadku Teogonii Hezjoda badacze nie są zgodni, czy opi­
sane przez poetę z A s k r y spotkanie z M u z a m i traktuje poeta
w kategoriach snu, czy jako rzeczywiste przeżycie. N a ten temat
- zob. Kambylis, op. cit., 55-59 i M . L . West, Hesiod. Theogony, O x f o r d 1988, 158-159

8

Por. Pfister, RE, Suppl. I V , szp. 277-279, s. v. Epiphanie.

9

A . P. 9,64;

1 0

N a ten temat - zob. Kambylis, op. cit., 38-46

1 1

11,24

Przekład J. Danielewicza, Liryka starożytnej

Grecji,

Warszawa-

-Poznań 1996, 161
1 2

Por, I I . 15,117.

n

Szczegółowo omówił go N . B. C r o w t h e r , Water and Wine as

1 4

Analizę tego u t w o r u przeprowadziłam w artykule T O N A N A -

Symbols of Inspiration,

Na zakończenie powróćmy raz jeszcze do wspomnia­
nych na początku mojego wystąpienia dwóch komplementarnych względem siebie wymiarów socjologiczne­
go fenomenu, jakim była grecka paideia - jednostkowe¬
go i ogólnospołecznego. Jako kwintesencję poglądów
dotyczących miejsca artystycznej działalności człowieka
w systemie ogólnej kultury zacytujmy w przekładzie dwa
dystychy ze zbioru Theognidea (ww. 769-772):

!

Inference

minar 4, 1983, 333, 336 uważa ją za wymysł późniejszych bada¬

34

;
'

Narrative,

Truth in Lives of Greek Poets, w : Papers of the Liverpool Latin Se­

„Mnemosyne" 32, 1979, 1-11.

K R E O N T A M I M O U . Einige Bemerkungen

zum Carmen

Ana-

creonteum [ w : ] „Antike u n d A b e n d l a n d " 39, 1993, 64-72.
1 5

1 6

N a ten temat - zob. Kambylis, op. cit., 191-204
Zob. Z. Ritoók, Dichterweihen,
breceniensis" 6, 1970,

1 7

„Acta Classica Universjtatis De-

17-25

M . G r i f f i t h , Contest and Contradiction

in Early Greek Poetry, w :

Cabinet of the Muses. Essays on Classical and Comparative

Lite­

rature in Honor of Thomas G. Rosenmeyer, eds. M . G r i f f i t h , D .
J. Mastronarde, A t l a n t a 1990, 188-189 nazywa te trzy katego­
rie mądrości „factual, moral, and aesthetic".

\
I

Nie wolno słudze Muz, co boskim jest wieszczem,
Strzec zazdrośnie zdobytej wszelakiej mądrości.
Trzeba, by chciał się nią dzielić z innymi.
Bo, gdy on sam jeden ją zna, jakiż pożytek z niej płynie ?

!

1 8

1 9

W . J. Verdenius, The

Principles

of Greek

Literary

Criticism,

„Mnemosyne" 36, 1983, 39
2 0

Wierzenia dotyczące działalności artystycznej mitycznych po­
etów omówił J. Platthy, The Mythical Poets of Greece, Washing­
ton D. C ,

Znaczenie tego t e r m i n u szczegółowo omawiają H . Koller, E N -

1

of Poetry, N o r t h

Carolina 1988, 13

Przypisy

!

Por. Lanata, op. cit, 14 oraz G . W a l s h , The Varieties of Enchant­
ment. Early Views of the Nature and Function

1985.

j

K U K L I O S P A I D E I A , G i o t t a 34, 1955, 174-189 i H . J. M e t t e ,

2 1

Przekład M . Brożka, Pindar. Ody zwycięskie,

!

E N K U K L I O S P A I D E I A , Gymnasium 67, 1960, 300-307 ( =

2 2

N a ten temat - zob. uwagi B. K . Gold, Literary Patronage in Gre­



Kleine Schriften, hrgs. A . M e t t e , B. Seidensticker, F r a n k f u r t

ece and Rome, Chapel H i l l - L o n d o n 1987, 16-17, która stwier­



am M a i n 1988, 120-127).

dza: „the bard occupied a rather unique position even from the

'j

Jak trafnie ujął W . Lengauer, O poezji u starożytnych.

1

\

ginesie antologii Jerzego Danielewicza,

Na

start. H e was supported by the court and therefore was depen­

mar-

dent o n m e n of position and power (...). A n d yet his skill was

„Literatura na świecie",

great enough so that he commanded respect and honour (...).

8-9,1996,411
,'

'

i

Teorie te zwięźle omówił D . A . Russell, Cńticism

in

H e was b o t h despised by men for his dependent social and eco­

Antiquity,

nomic position and honored by t h e m for his artistry".

London 1981, 69-83. Liczne uwagi na ten temat zawarte zosta2 5

Przekład W . A p p e l a , w : Danielewicz, op. cit., 474-475

cal Criticism, ed. G . A . Kenney, Cambridge 1989, passim.

2 4

Przekład J. Danielewicza, op. cit., 411

Antyczne testimonia na t e n temat zebrała i omówiła G . Lana¬

2 5

H a r r i o t t , op. cit., 106

2 6

Przekład J. Parandowskiego, w : Homer. Odyseja,

ly w The Cambridge History of Literary
'

4

!

ta, Poetka preplatonica,

\

etry and Criticism

Critiasm,

V o l . 1 : Classi¬

Firenze 1963. Zob. też R. H a r r i o t t , Po-

Związek prawdy i piękna omawia Verdenius, op. cit., 25-32.

2 8

N a temat interpretacji słów Hezjoda - zob. Walsh, op. cit., 22¬

Kal-

2 9

West, op. cit., 163 określa ten rodzaj wypowiedzi poetyckiej ja­

Odnaleziona na Paros w k u l t o w y m okręgu poświęconym A r -

5 0

Verdenius, op. cit., 34

chilochowi inskrypcja pochodzi z I I I w . p.n.e. Po raz pierwszy

"

została opublikowana przez N . M . Kondoleona,

5 2

des Dichterberufs

im frühen

Griechentum

bis zur

Zeit Pindars, Göttingen 1963

36

Szczegółową analizę tych scen przedstawił A . Kambylis, Die
Dichterweihe und ihre Symbolik. Untersuchungen

zu Hesiod,

ko „the sort of fiction that can be believed i n " .

Imachos, Properz u n d Ennius, Heidelberg 1965
6

Warszawa

1972, 191

before Plato, L o n d o n 1969 oraz H . Maehler,
2 7

Die Auffassung
5

Krakow 1987, 142.

Archaiologike

Badacz ten, ibidem, mówi o „an educational by-purpose".
W . Jaeger, Paideia, v o l . 1, Berlin-Leipzig 1934, 63

Ephemeris 1952, 32-95. Pełny tekst inskrypcji wraz z przekła­

"

E. Havelock, Preface to Plato, O x f o r d 1963.

dem angielskim znaleźć też można w D . E. Gerber, Greek lam­

3 4

Związek f u n k c j i estetycznych i pragmatycznych omawia Rus­
sell, op. cit., 92

bic Poetry Prom the Seventh to the Fifth Centuries BC, C a m b r i d ­

55

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.