O grzechu łakomstwa i konflikcie kulturowym. Z powodu "Uczty Babette" / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4

Item

Title
O grzechu łakomstwa i konflikcie kulturowym. Z powodu "Uczty Babette" / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4, s.85-86
Creator
Leśniakowska, Marta
Date
1992
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:2214
Language
pol.
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2386
Rights
Licencja PIA
Text
O grzechu łakomstwa i konflikcie
kulturowym. Z powodu „Uczty Babette"
Marta Leśniakowska

1. Wydanie w I w.n.e. dzieła Apiciusa „ D e re c o q u i n a r i a "
bodaj p o raz pierwszy w e r b a l i z o w a ł o p o g l ą d , iż s p o s ó b
o d ż y w i a n i a jest w y s u b l i m o w a n ą
„sztuką
kulinarną"
— u m i e j ę t n o ś c i ą , k t ó r a p r z y n a l e ż y do obszaru sztuki
(arsjtechne), a więc umiejętności w y k o n y w a n i a czegoś wed­
ług reguł. Bliska arystotelesowskiej „ w i e d z y p r o d u k t y w n e j " ,
ars victuaria — w XII-wiecznej klasyfikacji Radulfa da
C a m p o L u n g o zw. P ł o m i e n n y m i H u g o n a o d św. W i k t o r a
— b y ł a j e d n ą z siedmiu sztuk mechanicznych. I c h o ć później
w y ł ą c z o n a z o s t a ł a z tych klasyfikacji, k t ó r e zmierzały k u
s f o r m u ł o w a n i u definicji sztuki j a k o wyłącznie z d o l n o ś c i
wytwarzania p i ę k n a (siedem sztuk p i ę k n y c h w g Batteux
z p o ł . X V I I I w . ) , t o dzięki estetyce idealistycznej „ s z t u k a
k u l i n a r n a " m o g ł a znaleźć miejsce albo w ś r ó d umiejętności
p o j m o w a n y c h nadal zgodnie z a n t y c z n ą , nieco t y l k o zredefin i o w a n ą d y s t y n k c j ą (sztuka j a k o wiedza fachowa, j a k kra­
wiectwo, medycyna, handel i o b r o n n o ś ć ) , lub — j a k to
u j m o w a ł w nieco zawiły s p o s ó b Libelt — w ś r ó d tzw. sztuk
s p o ł e c z n y c h , k s z t a ł t u j ą c y c h p l a t o ń s k i e ideały prawdy, pięk­
na i d o b r a w życiu oraz u p i ę k s z a j ą c y c h to życie. W tego
rodzaju maksymalistycznych spekulacjach konstytuowano
całą sferę k u l t u r y materialnej, o d k t ó r e j ż ą d a n o , by potrzeby
czysto praktyczne z a s p o k a j a ł a na r ó w n i z potrzebami „ w y ­
ższego r z ę d u " ; by u ż y t e c z n e b y ł o zarazem przyjemne, j a k
chciał Arystoteles. T o z a ś przesuwa całe zagadnienie w r ó w ­
n y m stopniu k u estetyce psychologicznej (zwłaszcza w jej
hedonistycznej wersji k a r t e z j a ń s k i e j , zdynamizowanej przez
z g r u n t u antyintelektualne, dwudziestowieczne spekulacje
snute w o k ó ł teorii upojenia), j a k k u historii k u l t u r y i antopologii kulturowej. Sztuka k u l i n a r n a — z c a ł y m towarzy­
s z ą c y m jej r y t u a ł e m p r z e p i s ó w , k s i ą ż e k kucharskich, hierar­
c h i ą p o m i e s z c z e ń , mebli, n a c z y ń , n a k r y ć s t o ł o w y c h , służby
itd.) — jest j e d n y m z kluczowych m o m e n t ó w o b y c z a j o w o ś c i
(stylu życia), osadzonym w s p o ł e c z n y c h hierarchiach. Dzisiaj
m o ż n a na to p o p a t r z e ć w jeszcze inny, n o w y s p o s ó b , b u r z ą c y
dawne, segmentycyjne ustalenia, k t ó r e oddzielały t o , co
wrodzone o d tego, co nabyte w trybie k u l t u r o w y m : dziś
w i a d o m o , że o b y c z a j o w o ś ć — d o ś w i a d c z e n i e społeczne
— konwencje k u l t u r o w e ( ś r o d o w i s k o w e ) , poprzez s w ą trwa­
łość/zakorzenienie kształtują naszą osobowość i wchodzą
w zapis genetyczny. N a w y k i k u l t u r o w e s ą „ d r u g ą n a t u r ą " ,
d a j ą c ą o sobie z n a ć w najróżniejszych sytuacjach.

k t ó r y staje się w r ó w n y m stopniu popisem jej kulinarnego
mistrzostwa j a k o k u c h a r k i głośnej restauracji paryskiej, j a k
m a n i f e s t a c j ą wysublimowanej i zawsze nieco libertyńskiej
k u l t u r y francuskiego s t o ł u .
T a fabularnie prosta historyjka, skonstruowana w nie­
spiesznym rytmie kolejnych sekwencji p r z y g o t o w a ń d o owe­
go przyjęcia — k t ó r e stopniem swej szczegółowości w pew­
n y m momencie w r ę c z b a l a n s u j ą na granicy telewizyjnego
kursu gotowania — m o ż e b y ć analizowana j a k o p o d r ę c z ­
nikowe wręcz ćwiczenie z a n t r o p o l o g i i kulturowej. M a m y
oto t y p o w ą sytuację zderzenia d w ó c h r ó ż n y c h stylów życia
— odmiennych z e s p o ł ó w codziennych/rutynowych zacho­
w a ń w o b r ę b i e k u l t u r y europejskiej, w k t ó r e j stół ( k u l t u r a
stołu) jest, j a k twierdzi N o r b e r t Elias, w o g ó l e p o d s t a w o w y m
elementem cywilizacji Z a c h o d u i ś w i a d e c t w e m o k r e ś l o n y c h
o b s z a r ó w kompetencji k u l t u r o w y c h (stylu ż y c i a / s p o s o b u
b y c i a ) . T o oczywiste, iż „ z a c h o w a n i e się przy stole" (by
s p a r a f r a z o w a ć t y t u ł podstawowego dla n o w o ż y t n e j cywiliza­
cji zachodniej p o d r ę c z n i k a autorstwa Erazma z Rotter­
damu) jest zarazem wyrazem o k r e ś l o n e j tezy egzystencjalnej,
a w konsekwencji — j a k o kategoria behawioralna — elemen­
tem społecznej stratyfikacji i czynnikiem k s z t a ł t u j ą c y m za­
chowanie dystynktywne. Pozwala t o s y t u o w a ć o p i s a n ą
w Uczcie Babette h i s t o r i ę w p o l e t k u znanej
socjo-etnologicznej tezy orbis interior — orbis exterior, oraz j a k o
ilustrację zderzenia kulturowego, inicjowanego przez poja­
wienie się „ o b c e g o " . W t y m w y p a d k u chodzi o zderzenie
d w ó c h antytetycznych k u l t u r europejskich: z a m k n i ę t e j , su­
rowej k u l t u r y mieszczańskiej z o t w a r t ą , w y r a f i n o w a n ą ,
kosmopolityczną kulturą „ d w o r s k ą " — tą, którą stworzyła
i „ u c y w i l i z o w a ł a " n o w o ż y t n a Francja i k t ó r e j s z c z e g ó l n y m
symbolem s t a ł a się francuska kuchnia. T o z a s ł u g ą francus­
k i c h kucharzy ( M . A . Careme), arystokracji i m ę ż ó w stanu
(np. k a r d y n a ł ó w Richelieu i M a z a r i n czy markiza L o u i s de
Bechameil) b y ł o doprowadzenie nowoczesnej sztuki k u l i n a r ­
nej, j a k ą w X V I w. stworzyli u siebie W ł o s i , d o nieznanego
d o t ą d wyrafinowania i urozmaicenia, rozpropagowanego
n a s t ę p n i e przez dzieła w rodzaju słynnej Physiologie du gout
A . Brillat-Savarina z 1825 r.
2

1

2. Uczta Babette: do małej osady d u ń s k i e j przybywa
uciekinierka z o g a r n i ę t e j rewolucyjnym terrorem Francji.
Życzliwe, ale p e ł n e dystansu D u n k i , k t ó r e udzieliły Francuz­
ce schronienia, p o w i e r z a j ą jej prowadzenie d o m u , w p r o w a ­
d z a j ą c w tajniki miejscowej sztuki kulinarnej — w proste, czy
nawet p r y m i t y w n e w swej oszczędności przepisy oparte na
k i l k u podstawowych s k ł a d n i k a c h (słynny przepis na polew­
k ę z ż y t n i e g o chleba, notabene stosowany d o dziś w tradycyj­
nej k u c h n i skandynawskiej). Babette, osoba nieco tajem­
nicza, o niejasnej przeszłości, aklimatyzuje się w n o w y m
ś r o d o w i s k u , ale kiedy nieoczekiwanie otrzymuje znaczny
spadek, wydaje go w całości na realizację osobliwego kap­
rysu — wystawnego przyjęcia dla d u ń s k i c h gospodarzy.

85

W tej perspektywie, pokazana w Uczcie Babette historia
nabiera w r ę c z cech „ w y z n a n i a w i a r y " . O d w o ł u j e się bowiem
— j a k w o l n o sądzić — do istoty kantowskiej polemiki
pomiędzy klasą średnią (mieszczaństwem) a dworską klasą
wyższą. A w konsekwencji — do sporu m i ę d z y dwiema
postawami m o r a l n y m i : p r o t e s t a n c k ą (w jej skrajnym wyda­
n i u p i e t y s t ó w ) i k a t o l i c k ą , wraz z o d p o w i a d a j ą c y m i m
d w o j a k i m rozumieniem pojęcia cywilizacji: albo j a k o oby­
czajowości z a m k n i ę t e j , w e w n ę t r z n e j (protestantyzm), albo
z e w n ę t r z n e j (katolicyzm).

chodzenia do akceptacji przydatny m o ż e b y ć , znany z teorii
t e k s t ó w mechanizm wzajemnego o d d z i a ł y w a n i a kultur: wia­
d o m o , iż owo o d d z i a ł y w a n i e sprowokowane jest bardziej
przez r ó ż n i c e , niż p o d o b i e ń s t w a , i to z d w ó c h p o w o d ó w : albo
dlatego, że „ o b c a " idea wpisuje się w znajome w y o b r a ż e n i a
i w a r t o ś c i ( „ p o s z u k i w a n i e swojego"), l u b odwrotnie, dlate­
go, że jest nieznana, a więc b u d z ą c a zaciekawienie ( „ p o ­
szukiwanie obcego"). T o „ o b c y " wprowadza w w e w n ę t r z n e
struktury k u l t u r o w e t o , co przychodzi „ z z e w n ą t r z " i w y w o ­
łuje impuls zmiany kulturowej.

Wszystko to k a ż e też spojrzeć na Ucztę Babette j a k na
moralitet, k t ó r y eksploatuje i m m a n e n t n ą cechę k u l t u r y stołu
— tę mianowicie, iż owa k u l t u r a , j a k o kwintesencja o k r e ś ­
lonej filozofii życia, determinowana jest przez właściwe sobie
p r z e s ł a n k i etyczne. Zgodnie z ż e l a z n y m i r e g u ł a m i filozoficzno-dydaktycznej p r z y p o w i e ś c i , toczy się w a l k a o dusze
ludzkie, z a ś bohaterowie postawieni zostają wobec koniecz­
ności d o k o n a n i a w y b o r u p o m i ę d z y p o d s t a w o w y m i katego­
r i a m i i p o j ę c i a m i , k t ó r e zresztą zdają się alegorycznie
u o s a b i a ć : m i ę d z y C n o t ą i Grzechem (tu: Ł a k o m s t w a ) , P y c h ą
i W i a r ą , P r a w d ą i K ł a m s t w e m . Sytuacja w y b o r u balansuje t u
na k r a w ę d z i k o n f l i k t u k u l t u r o w e g o / ś w i a t o p o g l ą d o w e g o
w c a ł y m jego wymiarze. Decyzja wzięcia l u b nie u d z i a ł u
w uczcie jest r ó w n o z n a c z n a z opowiedzeniem się za j e d n ą
z d w ó c h opcji, w a r t o ś c i o w a n y c h jednak z p u n k t u widzenia
protestantyzmu: za t r a d y c j ą (stabilnością, t r w a ł o ś c i ą , praw­
d ą ) , b ą d ź za z m i a n ą (rewolucją, ruchem, a więc też k ł a m s t ­
wem i pozorem).

Przebieg uczty Babette, o narastającej dramaturgii stop­
niowego p r z e ł a m y w a n i a dystansu i k o n w e n a n s ó w , staje się
nieomal o b r z ę d e m wzajemnego obdarowywania się, niczym
w potlaczu; k l u c z o w y m momentem a k t y w i z u j ą c y m „ k u
integracji" dwie antytetyczne k u l t u r y europejskie. Z pierw­
szym k ę s e m wykwintnej francuskiej z a k ą s k i dochodzi do
integracji odmiennych tradycji i gest ten ma tutaj w y m i a r
w r ę c z ekumeniczny, j a k ż e odległy od destrukcyjnej, lewac­
kiej wizji s a m o u n i c e s t w i a j ą c e g o się s p o ł e c z e ń s t w a konsump­
cyjnego, j a k ą pokazano w g ł o ś n y m swego czasu Wielkim
żarciu. M o ż e jest to też gest polityczny, jeśli spojrzeć na ten
p r o b l e m z perspektywy wciąż utopijnej wizji zjednoczonej
Europy (i szerzej świata, w jakiejś kolejnej, raz p o raz
uaktywnianej u ł u d z i e „ i n t e r n a c j o n a l i z m u " ) . W a r t o t u więc
p r z y p o m n i e ć k o ń c o w e sceny Uczty: po w s p a n i a ł y m przyję­
ciu wszystko wraca do dawnego. P o z i o m porozumienia
i akceptacji nie p r z e k r o c z y ł tutaj granic, j a k i e wyznacza np.
obiad w egzotycznej restauracji — miły, o d ś w i ę t n y epizod
w rutynie życia codziennego lub w turystycznym programie.
N o w e doznania i d o ś w i a d c z e n i a t y m silniej w y z n a c z y ł y
ustalone t r a d y c j ą i p r z e s ą d e m strefy „ s w o j s k o ś c i " („ojczyz­
ny mniejszej"), by c h r o n i ć je przed k o l e j n ą u t o p i ą .

A l e m i m o z a r y s o w u j ą c e g o się n i e b e z p i e c z e ń s t w a zachwia­
nia r ó w n o w a g i , sam fakt zajęcia miejsca przy stole decyduje
ostatecznie o porzuceniu k o n f l i k t u — na rzecz uczestnictwa
i otwarcia na „ o b c e g o " . W wyjaśnieniu tego procesu doPRZ
1

Problemy te przedstawia wnikliwie Elżbieta G i e y s z t o r - M i ł o b ę d z k a , Na­
tura, nauka, sztuka — nowy paradygmat, [w:] Sztuka a natura. Materiały
X X X V I I I Sesji Naukowej Stowarzyszenia H i s t o r y k ó w Sztuki przeprowadzo-

86

PISY
nej 23—25 listopada 1989 roku w K a t o w i c a c h , Katowice 1991, s. 15—29,
z w ł a s z c z a s. 17
2

Norbert Elias, Przemiany obyczajów

w cywilizacji Zachodu, Warszawa 1980

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.