-
Title
-
Sierpecki ośrodek rzeźby ludowej/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1965 t.19 z.3
-
Description
-
Polska Sztuka Ludowa 1965 t.19, z.3
-
Creator
-
Kowalski, Marek Arpad
-
Date
-
1965
-
Format
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:4469
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Sztuki PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4815
-
Subject
-
rzeźba ludowa
-
Sierpc
-
Text
-
Marek
Arpad
Kowalski
SIERPECKI OŚRODEK RZEŹBY LUDOWEJ
Jednym z najaktywniejszych o ś r o d k ó w r z e ź b y l u d o
wej jest p o w i a t sierpeeki. O tradycjach r z e ź b i a r s k i c h
tego terenu niewiele m a m y p r z e k a z ó w . Posiadamy jedy
nie skąipe zresztą w i a d o m o ś c i o n i e ż y j ą c y m j u ż F r a n
ciszku S u l k o w s k i m z B u d i A n t o n i m Bieledkim z Z a
widza K o ściernego, k t ó r z y zajmowali się raiczej zdob
nictwem stolarskim. Znaleziono też w Sierpeddem w l a
tach trzydziestych k i l k a figur sakralnych przedstawia
j ą c y c h M a t k ę B o s k ą S k ę p s k ą i Chrystusa u k r z y ż o w a
nego, brak w s z a k ż e bliższych danych o ich wiekiu, auto
rach i t d . R z e ź b y te z n a j d u j ą się w zbiorach P a ń s t w o
wego Muzeum Etnograficznego
1
Muzeum K u l t u r y i Sztuki Ludowej) i 'Muzeum Etnogra
ficznego w Łodzi.
Obecnie żyje t u i t w o r z y dwunastu r z e ź b i a r z y : w Z a
widzu K o ś c i e l n y m — Wincenty i Jan Krajewscy, H e n
r y k i M i r o s ł a w Wierzchowscy oraz S t a n i s ł a w D u ż y ń s k i ;
w Sierpcu — Franciszek Huras i M i e c z y s ł a w Ruszkow
ski ( r z e ź b i a r s t w e m zajmuje s i ę t e ż jego w n u k M i r o s ł a w
Kurowski); w Chwałach-Rumunkach — Wacław Skir z y ń s k i ; w* J ó z e f o w i e k/G6jsika — C z e s ł a w K ę p c z y ń s k i ,
w k t ó r e g o ś l a d y idzie od niedawna jego k r e w n y S t a n i
sław Rybacki; w Mościskach
Helena SzczypawkaGołębiowska.
Nadto z C h ą d z y n i a pochodzi Z y g m u n t Kocot, a z Z a
wady S t a n i s ł a w Derczynski.
•POCZĄTKI T W Ó R C Z O Ś C I R Z E Ź B I A R S K I E J
W POWIECIE SIERPECKIM
Odnalezienie omawianej t u grupy należy p r z y p i s a ć
M a r i a n o w i P r z e d p e ł s k i e m u , d z i a ł a c z o w i s p o ł e c z n e m u po
w i a t u sieripockiego, choć trzeba d o d a ć , że zasługi „od
krywczo" p r z y p i s u j ą sobie r ó w n i e ż inne osoby, M a r i a n
P r z e d p e ł s k i p i s z e , że z e t k n ą ł się z t y m i r z e ź b i a r z a m i
w czasie b a d a ń terenowych przeprowadzanych w latach
1950—1957
Mazowszu P ł o c k i m . B y l i t o : Ruszkowski,
Huras D u ż y ń s k i W K r a j e w s k i Kępczyński Kocot Ska
rżyński i Szczypawka-Gołębiowska
'
wykonane przez Ruszkowskiego, S t a r z y ń s k i e g o i Derczyńisikiego. W t y m samym roku pierwsze w i a d o m o ś c i
o t w ó r c a c h z omawianego terenu o t r z y m a ł a od Przed
p e ł s k i e g o Cepelia, a nazwiska ich s p o p u l a r y z o w a ł k o n
kurs na ozdoby choinkowe i szopki, w k t ó r y m szopki
D u ż y ń s k i e g o , S t a r z y ń s k i e g o i W. Krajewskiego zajęły
trzy pierwszo miejsca, a Ruszkowski o t r z y m a ł p i e r w s z ą
n a g r o d ę z p u l i ufundowanej przez Ministerstwo K u l t u
ry i Situki.
Jednak we w s t ę p i e do katalogu w y s t a w y sztuki l u
dowej Mazowsza Płockiego (Płock, 22.IX - 13.X.1957) ,
opracowanego przez Kazimierza Jakubowskiego, czyta
m y : „ P r a c e pcnetraeyjne na Mazowszu P ł o c k i m prze
prowadzili Józefa Dajrmbska i M a r i a n P r z e d p e ł s k i ...Eks
ponowany na wystawie m a t e r i a ł , choć dosyć s k ą p y i l o ś
ciowo, obrazuje jednak w s p ó ł c z e s n y stan sztuki ludo
wej na Mazowszu P ł o c k i m , gdzie (poza regionem San
nik) nie r o z w i n ę ł a się bogata i r ó ż n o r o d n a sztuka l u
d o w a " i dalej: „ M a z o w s z e P ł o c k i e słabo już dziś re
prezentuje w s p ó ł c z e s n ą rzeźbę l u d o w ą , a w szczegól
ności ś w i e c k ą , k t ó r e j m t m o starannej penetracji nie
u d a ł o się z e b r a ć " . Jedyny też eksponat z pow. Sienpc
na te i wystawie to laska r z e ź b i o n a w y k o n a n a orzez
nie żyjącego iuż Antonieao Bieleckiego k t ó r y bedac stol . r z e m z a i m o w a ł sie w y r o b e m ł * i c h
h L
nnmht
karskich p r z e d m i o t ó w .
Z 1958 r. pochodzą leż pierwsze zakupy P a ń s t w o w e g o
Muzeum Etnograficznego w Warszawie — od Rusz
kowskiego, D u ż y ń s k i e g o , W, Krajewskiego i S k i r z y ń
skiego.
Coraz energiczniej zaczyna d z i a ł a ć Cepelia. W po
c z ą t k u 1959 r, z a w a r ł a u m o w ę z P r z e d p e ł s k i m , k t ó r y
zbierał informaeje z tego obszaru i z a j m o w a ł się do
starczaniem rzeźb.
!
n
a
3
7
w
Dopiero w r o k u n a s t ę p n y m nazwiska r z e ź b i a r z y sierpeckich n a b r a ł y rozgłosu, do czego p r z y c z y n i ł a się w y
stawa „ S z t u k a luidowa na Mazowszu" {Łódź — P i o t r
k ó w — Ł o w i c z 1958)«, gdzie zgromadzono eksponaty,
*
|
Mieczysław
Ruszkowski,
Sierpc: II. 1. Chrystus
Frasobli, wy (fragm.), drewno polichr., wys. 57 cm. II. 2. Krowa,
drewno polichr., wys. 9,5 cm, 1964 r.
147
" J e d n o c z e ś n i e coraz liczniej p o j a w i a j ą się na wysta
wach regionalnych dzielą t w ó r c ó w sierpeckich. J e d n ą
z pierwszych b y ł a w y s t a w a „Sztulka ludowa Mazowsza
Płockiego", zorganizowana przez Wydz. K u l t . Po w. Rady
N a r ó d , w Siertpcu w 1960 r., a w dwa lata później W o j .
Oddz. Stow. P A X w Warszawie o t w o r z y ł w y s t a w ą „ L u
dowa rzeźba sakralna Mazowsza", k t ó r a była ekspono
wana \V dniaCh 14—38.XH.1962.
Od 1962 r. rozszerza się grono r z e ź b i a r z y sierpec
k i c h — p r ó b u j ą bowiem z powodzeniem swoich sił w
tej daieldzinie sztuki: Jan K r a j e w s k i , syn Wincentego
oraz H e n r y k Wierzchowski, a później jego brat M i r o
s ł a w ; p r ó b u j e też z a j m o w a ć się r z e ź b ą M i r o s ł a w K u
r o w s k i — w n u k Ruszkowskiego.
Wystawa sztuki ludowej Mazowsza P ó ł n o c n e g o ( P u ł
tusk, w r z e s i e ń 1964 r.) 'pokazała d o r ó b e k wszystkich
a k t y w n y c h obecnie a r t y s t ó w ludowych p o w i a t u sierpeckiego. Ich w y r o b y cieszą się duiyim powodzeniem.
W e d ł u g dainych uzyskanych w Cepelii, zapotrzebo
wanie na rzeźby t w ó r c ó w siejjpeckich n a l e ż y w d u ż e j
mierze zawdzięczać zainteresowaniu i a k t y w n o ś c i zagra
nicznych f i l i i tej instytucji, a p r z y c z y n i ł y sic też do
tego w y s t a w y w Santa Fe i Brooklynie w USA.
P o j a w i a j ą się też coraz częściej w z m i a n k i prasowe
o omawianych t u artysitadh ludowych. „ P o l s k a Sztuka
L u d o w a " podaje o nich w i a d o m o ś c i systematycznie od
1959 r. Są to w z m i a n k i w „ K r o n i c e " i a r t y k u ł a c h oraz
wspomniany już informacyjny
artykuł Przedpełskiego,
natomiast prasa codzienna i periodyki p o d e j m u j ą ten
temat dapiero od 1963 r.
Tak w i ę c , m i m o penetracji terenowej, jeszcze w
1957 r. twierdzono, że nie istnieje na Mazowszu P ł o c k i m
współczesna r z e ź b a ludowa; do t w ó r c ó w d o t a r t o do-
3
148
piero w
rozgłos,
1958
r. — od
tego też
czasu datuje
się
ich
UKSZTAŁTOWANIE SIĘ OŚRODKA
RZEŹBIARSKIEGO
P i e r w s z y m i poznanymi z omawianego t u regionu
t w ó r c a m i b y l i — przypominam — Ruszkowski, S k i r z y ń ski, D u ż y ń s k i
i
W. K r a j e w s k i .
(Pomijam
Burasa
i S z c z y p a w k ę - G o ł ę b i o w s k ą jako osoby s t o j ą c e nieco na
uboczu w stosunku do pozostałych
członków „ g r u p y
sierpeckiej" — b ę d ę o nich m ó w i ł później).
F a k t , źe w y ż e j wyimieniemi znaleźli s i ę w orbicie
z a i n t e r e s o w a ń n a u k o w c ó w i z n a w c ó w sstuki ludowej,
Cepelii i prasy .pobudził do n i e z w y k ł e j a k t y w n o ś c i miesz
k a ń c ó w Zawidza. Wiele o s ó b p r ó b o w a ł o w ó w c z a s r z e ź
bić, a z a c h ę c a ł y do tego wysokie zarobki oferowane
przez Cetpelię. Oczywiście przez sito selekcji p r z e d o s t a ł y
się najbardziej w y b i t n e jednostki.
Generalnie, t w ó r c z o ś ć r z e ź b i a r z y sierpeckich w y k a
zuje daleko idące zbieżności w podejmowaniu pewnych
t e m a t ó w oraz p o d o b i e ń s t w o f o r m y w y r a ż a j ą c e się w n i e
mal identycznym u wszystkich, bardzo z w a r t y m k s z t a ł
towaniu bryły, oszczędnej ornamentyce i trafnych uo
g ó l n i e n i a c h , w y d o b y w a j ą c y c h rzeczy dla rzeźby
naj
istotniejsze — lekko zarysowane schematy kompozycyjne
bez p r z e ł a d o w y w a n i a ich naturalis tycznymi szczegółami,
wreszcie w charakterystycznej w y r a z i s t o ś c i twarzy.
Oszczędność forany i wydobywanie z b r y ł y elemen
t ó w dla modelowanej postaci n a j w a ż n i e j s z y c h przybliża
w ł a ś n i e tę twórczość do n i e k t ó r y c h modernistycznych
k i e r u n k ó w sztuki w s p ó ł c z e s n e j , a j e d n o c z e ś n i e t k w i ko
rzeniami w ludowej artystycznej interpretacji ś w i a t a
rzeźby. To r ó w n i e ż o d r ó ż n i a ich jako g r u p ę od w i e l u
II. 6. Wincenty Krajewski,
'Zawidz
Koś
cielny. Pasja, rzeźbo z ołtarza
(fragm.),
drewno
polichr.,
1964/1965 r. II. 7. W.
Krajewski.
Kościuszko,
drewno
polichr.,
wys. 32 cm. I I 8. Stanisław
Dużyński,
Zawidz Kościelny.
Pieta, drewno
surowe,
wys. 38 cm. II. 9. St. Dużyński.
Kobieta
z dzieckiem,
drewno polichr.,
wys. 42,5
cm, 1964 r.
innych o ś r o d k ó w rzeźby ludowej i licznych jej t w ó r
ców.
W y t w o r z y ł a się w i ę c w Zawidzu zwarta grupa r z e ź
biarzy, a czynnikiem c e m e n t u j ą c y m ich w zespół jest
bliskie wzajemne s ą s i e d z t w o , częste kontakty, o m a w i a
nie we w ł a s n y m gronie swojej pracy i w s p ó l n e podej
mowanie r ó ż n y c h t e m a t ó w , jak np. praca nad o ł t a
rzem — Wincentego Krajewskiego i Henryka Wierz
chowskiego. D r u g i m w s p ó l n y m p r z e d s i ę w z i ę c i e m było
podjęcie tematu „ I n s u r e k c j i K o ś c i u s z k o w s k i e j " , dzieła
zaplanowanego jako wielofigurama kompozycja, s k ł a d a
j ą c a się z licznych scen, możliwie jak najwszechstronniej o b r a z u j ą c a h i s t o r i ę i przebieg insurekcji. Obecnie
zaniechano dalszych prac nad t y m tematem z powodu
b r a k u zainteresowania ze strony Cepelii.
Uznanym
.powszechnie
autorytetem
omawianego
o ś r o d k a jest M i e c z y s ł a w Ruszkowski z Sierpca — ne
stor i p r z y w ó d c a duchowy całej grupy, a zarazem rzeź
biarz o najbardziej wszechstronnej i n d y w i d u a l n o ś c i .
Pod jego w p ł y w e m zaczął rzeźbić siostrzeniec Rusz
kowskiego — C z e s ł a w K ę p c z y ń s k i z pobliskiego J ó z e
fowa, k t ó r y z kolei n a m ó w i ł swego siostrzeńca — Sta
n i s ł a w a Rybackiego (też z Józefowa) do podjęcia pracy
r z e ź b i a r s k i e j . S t a n i s ł a w Ryba,cki, ur. w 1944 r „ w y k a
z y w a ł zdolności j u ż j a k o chłopiec w szkole. Z a c h ę c o n y
przez m a t k ę , zajął się twórczością a r t y s t y c z n ą dopiero
150
w k o ń e u ubiegłego roku, pod kierunkiem K ę p c z y ń s k i e g o .
Rybacki w y k o n a ł dotychczas zaledwie trzy r z e ź b y :
Chrystus błogosławiący,
Św. Rodzina i Matka Boska
S k ę p s k a ; w i d a ć w nich w y r a ź n i e w p ł y w y K ę p c z y ń s k i e g o .
Ponadto Ruszkowski uczy swojego w a u k a — M i r o
s ł a w a Kurowskiego. Tak w i ę c powstaje trzecie pokole
nie r z e ź b i a r z y , trudno jednak p r z e w i d z i e ć w j a k i m stop
n i u r o z w i n ą się ich zdolności i czy b ę d ą o n i k o n t y
nuowali tradycje artystyczne swe.«o regionu.
•Największa jednak ilość a r t y s t ó w ludowych zgrupo
w a ł a się w Zawidzu K o ś c i e l n y m . T u pierwszymi r z e ź
biarzami b y l i S t a n i s ł a w D u ż y ń s k i i Wincenty K r a j e w
ski, r ó w i e ś n i k Ruszkowskiego. Tak jak na Józefowo od
d z i a ł y w a ł Ruszkowski, tak na Zawidz Wincenty K r a
jewski.
On to w ł a ś n i e zachęcił swojego syna, Jana, do r z e ź
bienia, u niego też pierwsze k r o k i r z e ź b i a r s k i e s t a w i a ł
H e n r y k Wierzchowski.
M i r o s ł a w Wierzchowski, brat
Henryka, rzeźbi raczej m a ł o , traktuje twórczość a r t y
styczną manginesowo w stosunku do pracy na roli, dla
tego w dalszych r o z w a ż a n i a c h nie b ę d ę się n i m zaj
mował.
T w ó r c y z Zawidza często k o n t a k t u j ą się z Ruszkow
skim, co w jeszcze w i ę k s z y m stopniu w p ł y w a na inte
g r a c j ę grupy.
W t y m miejscu w s p o m n i e ć n a l e ż y o ciekawej postaci
zespołu z Zawidza, j a k ą jest ż o n a
Wierzchowskiego.
P e ł n i ona r o l ę m e n a ż e r a , jest ś w i e t n y m inspiratorem
p o c z y n a ń m ę ż a . Pilnuje spraw finansowych, stara się
o przyznanie Wierzchowskiemu m o ż l i w i e największego
pakietu z a m ó w i e ń . Niezależnie od tego często z a ł a t w i a
liczne f o r m a l n o ś c i dla całej grupy z Zawidza, jest m o
torem w i e l u akcji. Jej to w ł a ś n i e może Wierzchowski
zawdzięczać uzyskanie u p r a w n i e ń artystycznych i w y
sokie doshody.
J e d n a k ż e w tej m a ł e j społeczności r z e ź b i a r s k i e j dzia
łają r ó w n i e ż i pewne siły o d ś r o d k o w e . Wprawdzie rzeź
bi arze chcą w oczach o s ó b postronnych uchodzić za
zgrany, zwarty zespół r o z u m i e j ą c y c h się artystycznie
przyjaciół, jednak do ich w y p o w i e d z i o sobie w k r a d a
się moment konkurencji, a nawet wzajemnej niechęci.
Jest to niestety uboczny p r o d u k t działalności mecenatu
Cepelii. D w i e są sprawy w o k ó ł k t ó r y c h itoczą się spory.
Pierwsza — to pretendowanie do s t a r s z e ń s t w a k o n
t a k t ó w z Cepelią.
I tak K r a j e w s k i twierdzi, że on
pierwszy b y ł „ o d k r y t y " przez Mariana P r z e d p e ł s k i e g o
a w konsekwencji przez przedstawicieli Cepelii. U t r z y
muje r ó w n i e ż , że Wierzchowski jest jego uczniem, k t ó
r e m u w p o c z ą t k a c h pracy artystycznej udzielał porad,
w s k a z ó w e k i t d „ że to on w ł a ś n i e u k s z t a ł t o w a ł W i e r z
chowskiego na d o j r z a ł e g o r z e ź b i a r z a .
7
D u ż y ń s k i natomiast ż y w o zaprzecza t y m stwierdze
niom, głosząc ż e obaj oni b y l i pierwszymi r z e ź b i a r z a m i
d z i a ł a j ą c y m i na terenie w s i .
Z kolei Wierzchowski
wprawdzie przyznaje, że często o m a w i a ł z K r a j e w s k i m
swoje prace,
nie u w a ż a się jednak za jego ucznia.
O ile sprawa . p i e r w s z e ń s t w a wydaje s i ę w y g l ą d a ć tak
jak ją przedstawia D u ż y ń s k i (a p o t w i e r d z a j ą to liczne
dane), to n i e w ą t p l i w i e K r a j e w s k i w y w a r ł pewien w p ł y w
na t w ó r c z o ś ć Wierzchowskiego, chociaż trudno stwier
dzić w j a k i m stopniu.
interesowanych wielkość zby-tu i korzyści z lego osią
gane. R ó w n i e ż i na tle z a r o b k ó w r o d z ą się wzajemne
żale i pretensje.
Negatywy te jednak skierowane są do w e w n ą t r z , na
zewnątrz, bowiem wszyscy zawidzcy t w ó r c y w y s t ę p u j ą
zgodnie, a wyrazem tego jest m i ę d z y i n n y m i chęć
uwiecznienia swojej dotychczasowej i przyszłej d z i a ł a l
ności. P o z w o l ę sobie p r z y t o c z y ć t u p r z y k ł a d y dobitnie
ś w i a d c z ą c e o ambicjach r z e ź b i a r z y zespołu sierpeekiego.
D r u g i punkt sporny to kwestia w a r t o ś c i artystycznej
prac, a w y k ł a d n i k i e m tej w a r t o ś c i jest w oczach za-
8
9
W a c ł a w S k i r z y ń s k i jest samotnikiem, o b o j ę t n i e od
nosi się do wszelkich poczynań grupy z Zawidza, nie
szuka z n i ą łączności. Oprócz Cepelii o d b i o r c ą jego prac
jest miejscowy proboszcz, na k t ó r e g o z a m ó w i e n i e S k i
r z y ń s k i w y k o n a ł wiele figur, k r u c y f i k s ó w i p r z e d m i o t ó w
u ż y t k u sakralnego. Wydaje się, że to osamotnienie Ska
r ż y ń s k i e g o w y n i k a nie tyle z jego oddalenia t e r y t o r i a l
nego od Zawidza, lecz przede wszystkim z predyspo¬
zycji psychicznej — unika towarzystwa, jesit n i e ś m i a ł y .
I n n ą natomiast .pozycję ma Franciszek Huras. Ogrod
nik z zawodu, mieszka w Sierpcu. Ma on poczucie swo
jej w a r t o ś c i , k t ó r e wszelako przejawia s i ę w odmienny
sposób n i ż u rzeźbiarzy z Zawidza i u Ruszkowskiego.
Oburza się, gdy go n a z w a ć t w ó r c ą l u d o w y m , sam sie
bie u w a ż a za amatora. W jego m n i e m a n i u jest to w y ż
szy s t o p i e ń wtajemniczenia artystycznego. Prace jego
to p r z e w a ż n i e p ł a s k o r z e ź b y z a r ó w n o o tematyce ś w i e c
kiej, jak i sakralnej, przy czym do zajmowania się t ą
o s t a t n i ą .skłania ,go żona.
II. 10.
drewno
Franciszek
Huras,
surowe, wys. cal
Sierpc.
Trójca
95 cm, 1954 r.
Sw.
(fragm.),
Wydz. K u l t . Pow. Rady N a r ó d , nosił się z zamiarem
stworzenia w Sierpcu muzeum
regionalnego, k t ó r e g o
najistotniejszą część s t a n o w i ł b y dział rzeźby. T w ó r c y
zainteresowani gorąco w powstaniu takiej p l a c ó w k i od
razu ofiarowali swe prace, t w o r z ą c w ten sposób z a l ą
żek przyszłych zbiorów. Z kolei Wierzchowski rzucił
m y ś l , aby nie czekając na otwarcie muzeum k u l t u r y
regionalnej — j u ż obecnie z o r g a n i z o w a ć w samej wsi
ekspozycję rzeźb miejscowych t w ó r c ó w . Wszyscy oni
poparli ten projekt i przed k i l k u m i e s i ą c a m i istotnie ta
ka stała galeria miejscowej twórczości
rzeźbiarskiej
została otwarta w Zawidzu.
Wszystkie te p r o j e k t y i p o m y s ł y , a nawet i w e
w n ę t r z n e spory, świadczą zgodnie o poczuciu w ł a s n e j
w a r t o ś c i artystycznej w ś r ó d r z e ź b i a r z y grupy sienpeckiej. P r z y k ł a d e m jest też chęć uzyskania c z ł o n k o s t w a
Z w i ą z k u Polskich A r t y s t ó w P l a s t y k ó w i uczucie k o n
kurencyjnej zawiści w stosunku do a r t y s t ó w - p l a s t y k ó w
w y k o r z y s t u j ą c y c h w swojej twórczości m o t y w y ludowe.
W i d z i m y więc, że r z e ź b i a r z e l u d o w i s pow. sierpeckiego cenią swoją p r a c ę a r t y s t y c z n ą i d o s t r z e g a j ą j e j
społeczne znaczenie.
T ę p o s t a w ę życiową w y r o b i ł a
w ś r ó d nich Cepelia, z a p e w n i a j ą c stały i d u ż y o d b i ó r
prac, m a j ą c y pokrycie finansowe, wysoka k o n i u n k t u r a
na ich rzeźby oraz liczne a r t y k u ł y i wzmianki, coraz
częściej u k a z u j ą c e się w prasie codziennej i w perio
dykach.
Osobno n a l e ż a ł o b y t u w s p o m n i e ć o W a c ł a w i e S k i rzyńskim,
Franciszku Hurasie i Helenie SzczypawceG o ł ę b i o w s k i e j . Stoją oni 'na uboczu omawianej grupy,
nie k o n t a k t u j ą się towarzysko z .pozostałymi r z e ź b i a r z a
m i , i c h twórczość nosi o d r ę b n y nieco charakter.
152
W pracach sakralnych wzoruje się na obrazach o t r e
ści religijnej. Prace ś w i e c k i e są t w o r e m jego w ł a s n e j
w y o b r a ź n i , ale z a r ó w n o jedne, j a k i drugie, cechuje na
turalizm w nie najlepszym r o z u m i e n i u tego s ł o w a .
Nisko ocenia dzieła okolicznych r z e ź b i a r z y ludowych,
gdyż „są n i e d o k ł a d n i e w y k o ń c z o n e " =. Sam przyznaje,
że d ą ż y do uchwycenia najdrobniejszych szczegółów, do
jak najdalej idącej w i e r n o ś c i proporcji i detali. W a r t o ś ć
swoich prac ocenia bardzo wysoko. Twierdzi, ż e nie
sprzedaje ich Cepelii z uwagi na zbyt niskie ceny ofe
rowane przez t ę i n s t y t u c j ę i dodaje, że niezależnie od
ceny nigdy by się z n i m i nie rozstał, g d y ż rzeźbi jedynie
dla zaspokojenia swojej potrzeby w e w n ę t r z n e j .
Wreszcie Helena Szczyipawka-Gołębiowska.
Rzeźby
jej m a j ą charakter szczerego p r y m i t y w u , zbliżonego do
t y p u ni kiforawskiego. Cechuje ją bardzo naiwne w i
dzenie ś w i a t a , przy t y m wiele jej rzeźb to po trosze za
b a w k i — ptaki, z w i e r z ę t a , jeźdźcy. Działacze k u l t u r a l n i
z Sierpca — organizatorzy muzeum regionalnego, t r o c h ę
nieufnie i o s t r o ż n i e odnoszą się do jej twórczości (w
p r z e c i w i e ń s t w i e do dziel p o z o s t a ł y c h r z e ź b i a r z y ) ,
nie
w i e d z ą c jak w y r a z i ć swoje zdanie o t y m zjawisku a r t y
stycznym.
R ó w n i e ż Cepelia nie z a w a r ł a z nią k o n t r a k t u , co się
jednak t ł u m a c z y t y m , że r z e ź b y
Szczypawki nie są
atrakcyjne dla masowego klienta,
D z i w n y jednak wydaje się brak prac G o ł ę b i o w s k i e j
w P a ń s t w o w y m Muzeum Etnograficznym w Warszawie,
k t ó r e posiada poza t y m dzieła wszystkich innych t w ó r
ców p o w i a t u sierpeckiego. T w ó r c z o ś ć jej b y ł a reprezen
towana na wystawach sztuki ludowej p o w i a t u sierpec
kiego w Sierpcu w latach 1959 i 1960, w organizowanej
przez P A X wystawie ludowej r z e ź b y sakralnej M a
zowsza (Warszawa 1962) oraz w wystawie sztuki ludowej
Mazowsza P ó ł n o c n e g o w P u ł t u s k u w 1964 r.
W pracach G o ł ę b i o w s k i e j wyczuwa się n i e o d p a r t ą ,
r z e c z y w i s t ą p o t r z e b ę tworzenia — tworzenia tak jak
widzi i czuje. R z e ź b y tej kobiety o d z w i e r c i e d l a j ą ciężkie
zmagania z p r y m i t y w n y m i n a r z ę d z i a m i i opornym t w o
rzywem. W rezultacie p o w s t a j ą dzieła o t r o c h ę dzie
cinnej w i z j i ś w i a t a , w y r a ż a j ą c e r a d o ś ć z uporania się
z tematom.
N i e w ą t p l i w i e postać S z c z y p a w k i - G o ł ę b i a w s k i e j i jej
prace z a s ł u g u j ą na znacznie szerszo o m ó w i e n i e .
WPŁYWY
I DZIAŁALNOŚĆ
CEPELII
Jak już poprzednio w s p o m n i a ł e m , Cepelia d o t a r ł a do
t w ó r c ó w sienpeokich w 1958 r., a p o c z ą t k i e m i c h roz
głosu był konkurs na szopki — jesienią 1958 r. Od tego
p
gestie te są delikatne i o s t r o ż n e , jednak powiedziano
otwarcie, żc np.
Wierzchowski jest „ w y c h o w a n k i e m "
K o m i s j i Artystycznej Cepelia. Sami r z e ź b i a r z e p r z y z n a j ą
niekiedy, że porady ich p a t r o n ó w idą czasem dosyć da
leko. Dotyczą one polichromii i f o r m y dzieł, a r ó w n i e ż
i ich treści. Cepelia sugeruje ostatnio podjęcie w szer
szym zakresie t e m a t y k i świeckiej i o d e j ś c i e od sakral
nej, gdyż ta ostatnia, j a k t ł u m a c z o n o r z e ź b i a r z o m , jest
przejawem klerykalizmu.
P r ó b y te przyjmowane są
opornie i jak d o t ą d nie d a ł y p o ż ą d a n e g o rezultatu, g d y ż
r z e ź b i a r z e (tak t w i e r d z ą ) ,,,nie c z u j ą " obcego i m tematu
( w y j ą t e k s t a n o w i ą r z e ź b y . p r z e d s t a w i a j ą c e sceny z życia
codziennego). R z e ź b y te są n a t u r a l i s t y c z n ą kopią wzo
r ó w i ilustracji, nie wyczuwa się w nich i n d y w i d u a l i z
m u twórczego.
Natomiast wszyscy artyści w swoich wypowiedziach
zgodnie p o d k r e ś l a l i ,
że ulubionymi ich tematami są:
Chrystus Frasobliwy i M a t k a Boska S k ę p s k a . P o t r a f i ą
oni te wzory .przetworzyć we w ł a s n e j w i z j i t w ó r c z e j
w postacie prawdziwe i t c h n ą c e życiem. W w y n i k u po
rad i w s k a z ó w e k wytiwarza się d w u t o r o w o ś ć pracy rzeź
biarzy. K ę p c z y ń s k i np. o t r z y m a ł polecenie, by „rzeźby
robić jak n a j p r o ś c i e j i nie m a l o w a ć " , te zaś, k t ó r e
wykonuje dla siebie, t r ą c ą naturalizmem i są oczywiście
polichromowane. Całkowicie p o d p o r z ą d k o w u j e się zale
ceniom swych o p i e k u n ó w H e n r y k Wierzchowski (obec
nie jednak w Zawidzu najciekawszy rzeźbiarz).
Naj
bardziej samodzielny jest Ruszkowski
rzeźbiący w e
d ł u g w ł a s n y c h p o g l ą d ó w artystycznych i u p o d o b a ń .
5
I I . 11. Jan Krajewski,
Zawidz Kościelny.
Chrystus
Fra
sobliwy (fragm.), drewno polichr., wys. cal. 100 cm, 1964 r.
czasu datuje się s t a ł y kontakt r z e ź b i a r z y z Sierpca,
Zawidza i okolic z ich patronem, a późniejsze konkursy
i wystawy u g r u n t o w a ł y s ł a w ę a r t y s t ó w .
Początkowo
t w ó r c y sierpeecy dostarczali swoje r z e ź b y do Regional
nego Biura S p r z e d a ż y (RBS) w Warszawie. W 1961 r.
p o w o ł a n o do życia Spółdzielcze Zrzeszenie C h a ł u p n i k ó w
i T w ó r c ó w P r z e m y s ł u Ludowego i Artystycznego, k t ó r e
u k o n s t y t u o w a ł o się w 1963 r „ a wszyscy rzeźbiarze
z Zawidza oraz Ruszkowski, S k i r z y ń s k i i K ę p c z y ń s k i są
jego c z ł o n k a m i .
Trzeba powiedzieć, że opieka i zainteresowanie Ce
pelii r z e ź b i a r z a m i grupy sierpeckiej powoduje w y t w o
rzenie się z a w o d u
rzeźbiarza.
Sprawdza się tu twierdzenie, że podejście do t w ó r
czości artystycznej uzależnione jest od w ł a ś c i w e g o za
w o d u rzeźbiarzy. K ę p c z y ń s k i i S k i r z y ń s k i , k t ó r z y posia
dają d u ż e gospodarstwa, a w ł a ś c i w y m ich zajęciem jest
rolnictwo — t w o r z ą m a ł o . Pierwszy z nich od d w ó c h
już lat w y k a ń c z a k i l k a r z e ź b i mimo z a m ó w i e ń p r z y
chodzących z Cepelii nie w y k o n a ł nic nowego. Podobny
Cepelia systematycznie i w d u ż y c h ilościach skupuje
ich rzeźby. R e k o r d o w y m pod t y m w z g l ę d e m b y ł dla
Henryka Wierzchowskiego rok 1964, kiedy jego za
robki, uzyskane ze s p r z e d a ż y rzeźb, w y n i o s ł y ok. 56 tys.
zł. (Wierzchowski ma
uprawnienia artystyczne, stąd
przekroczenie l i m i t u w y n o s z ą c e g o
dla
chałupników
20 tys. zł. rocznie). Zarobki obu K r a j e w s k i c h w y n i o s ł y
w t y m samym 1964 r. po ok. 30 tys. zł. Najmniejsze za
m ó w i e n i a m i a ł w ub. rotou
D u ż y ń s k i , bo t y l k o na
12 ,tys. zł. F a k t istnienia tak d u ż y c h z a m ó w i e ń działa
mobilizująco na r z e ź b i a r z y , p r z y c z y n i a j ą c się do utrzy
mania twórczości r z e ź b i a r s k i e j na ilościowo bardzo w y
sokim poziomie. Jest to też czynnik p o b u d z a j ą c y roz
wój sztuki ludowej
stąd rodzenie się nowych ta
l e n t ó w . Minusem tego przedsięwzięcia jest p r z e k s z t a ł c e
nie się produkcji (bo tak to chyba n a l e ż y
zbyt m a s o w ą , co nie pozostaje bez w p ł y w u
my i tematyki rzeźb
pracy.
Nie bez w p ł y w u są
— co i jak rzeźbić.
Cepelii, jak i w ś r ó d
przy jednoczesnej
„automatyzacji"
t a k ż e wskazania i w y m o g i Cepelii
Wprawdzie twierdzi się (tak w
indagowanych rzeźbiarzy), ż e su
I I . 12. J. Krajewski.
stus Frasobliwy,
polichr om., wys.
Chry
drewno
62 cm.
153
stosunek do r z e ź b i a r s t w a ma S t a r z y ń s k i — daje się
u niego z a o b s e r w o w a ć k a r t y k a t u r a l n e już skrzywienie'.
S k i r z y ń s k i rzeźbi t y l k o na z a m ó w i e n i e Cepelii (pomijam
rzadkie z r e s z t ą usługi na rzecz kościoła). Obecnie merk a n t y l i z m p r z y t ę p i ł u niego p o t r z e b ę t w ó r c z ą .
Inaczej nieco przedstawia się sytuacja w Zawidzu
i z Ruszkowskim. Lud>zie ci nie p o s i a d a j ą ziemi lub nie
z a j m u j ą się nią z r ó ż n y c h przyczyn, ich zajęciem jest
stolarstwo, ś l u s a r s t w o itp., a praca r z e ź b i a r s k a stanowi
d r u g i ich z a w ó d . Szczególnie K r a j e w s k i i Ruszkowski,
k t ó r z y wycofali się obecnie z pracy zawodowej, po
ś w i ę c a j ą się l i t y l k o rzeźbie, podobnie jak nigdzie nie
p r a c u j ą c y Wierzchowski. W tej grupie w z g l ę d y h a n
dlowe Wzięły g ó r ę tprzynajminiej w słowach, nie zawsze
w czynach) nad w e w n ę t r z n ą p o t r z e b ą wypowiedzi
ar
tystycznej. Np, D.użyński zazdroszcząc Wierzchowskiemu
i K r a j e w s k i e m u powodzenia m ó w i ł :
jak nie k u p u j ą
ode mnie to ia nie bede nic r o b i ł " (mb t w o r z y on mi¬
mo wszystka i dla siebie). Najbardziej i n t y m n y " stosunek
7
do
OTacV
rzeźbiarskiei
on u siebiP
wiPlP
nJc
eecrmip
7
Tarta
ktnrvmi
KraiPiwsikie^o
chU
„V
Ma
rn^tać
1 k t ó r e polubił S ł o w a jego są chyba szczere.
S t w i e r d z i ć należy, że Cepelia istotnie w y w i e r a d u ż y
w p ł y w na twórczość r z e ź b i a r z y , p r z y s t o s o w u j ą c ją do
p r o f i l u swoich potrzeb. Sobie też przypisuje z a s ł u g ę
sprowadzenia r z e ź b i a r z y z m a n o w c ó w kiczu, złego gu
stu i amatorszczyzny na d r a g ę „ p r a w d z i w e j " sztuki l u
dowej i nadania im w ł a ś c i w e g o k i e r u n k u artystycznego.
Jednak n i e k t ó r e p o s u n i ę c i a
prowaldzą do wypaczenia
pracy r z e ź b i a r s k i e j i r b d z ą ciasny utykitaryzm.
Wszyscy natomiast t w ó r c y zgodnie p o d k r e ś l a j ą swo
je zadowolenie z dotychczasowej w s p ó ł p r a c y z tą pla
c ó w k ą , co jest faktem z r o z u m i a ł y m .
13
Ti. 13, Wacław
Skirzyński,
Szczypawka-Golębiowska,
W
I
154
Rzeszotary
Chwały.
Król
Mościska.
Postacie, drewno
Kazimierz
Wielki, drewno
polichr.,wys.
polichr., wys. 13,5—37,5 cm, 1964 r.
61 cm. 11 14.
Helena
•
P r z y z n a ć trzeba, że Cepelia p o ł o ż y ł a rzeczywiście du
że zasługi na polu rozbudzenia zainteresowania s z t u k ą
l u d o w ą , p r z y c z y n i a j ą c się do jej wskrzeszenia i roz
woju. Mecenat Cepelii p o b u d z i ł u k r y t ą przedtem i o d
ś w i ę t n ą raczej t w ó r c z o ś ć tutejszych r z e ź b i a r z y (nb. na
pewno bliższą t r a d y c y j n e m u p o j ę c i u sztuki ludowej niż
obecna) oraz p r z y c i ą g n ą ł w o r b i t ę swego o d d z i a ł y w a n i a
nie ujawnione dotychczas talenty. Dzięki temu p o w s t a ł
taki ewenement j a k i m jest obecnie w i e ś Za-widz, gdzie
tworzy w s p ó ł c z e ś n i e aż p i ę c i u r z e ź b i a r z y .
RZEŹBIARZE
A
ŚRODOWISKO
T w ó r c y sierpeccy cieszą się d u ż ą p o p u l a r n o ś c i ą w
swoim otoczeniu. P o p u l a r n o ś ć ta w y n i k a z r o z g ł o s u na
ł a m a c h prasy i •
co niebagatelne — z wysokich za
r o b k ó w , uzyskiwanych d z i ę k i r z e ź b i a r s t w u . O ile przed
dotarciem Cepelii do tego regionu w i e ś s p o g l ą d a ł a na
ich z a m i ł o w a n i a artystyczne z p e w n y m p o b ł a ż a n i e m ,
0 tyle — w ostatnich latach — z szacunkiem i zarazem
zdziwieniem z możliwości uzyskiwania d o c h o d ó w z te
go rodzaju pracy. Ta zmiana stanowiska s p o w o d o w a ł a
— o czym p i s a ł e m j u ż w y ż e j , że w p o c z ą t k a c h d z i a ł a l
ności Cepelii wiele osób p r ó b o w a ł o p a r a ć się r z e ź b ą —
b y ł a to spontaniczna p r ó b a zdobycia drugiego zawodu,
a zarazem p r z y k ł a d zmiany podejścia i stosunku do
twórczości artystycznej.
Chociaż ś r o d o w i s k o interesuje się p r a c ą r z e ź b i a r z y
1 jej s t r o n ą m a t e r i a l n ą , n i k t jednak nie kupuje ich
rzeźb. P o m i j a j ą c t u w y g ó r o w a n e ceny, istotny jest fakt,
że t w ó r c z o ś ć r z e ź b i a r z y rozmija się z upodobaniami
ś r o d o w i s k a . Z r e s z t ą ten r o z d ź w i ę k widoczny jest też
w twórczości większości r z e ź b i a r z y : inaczej r z e ź b i ą dla
II. 15. H. Szezypawka-Golębiowska,
Kępczyński,
Józefowo.
Pastuszek,
Cepelii, inaczej dla siebie (najbardziej w i e r n y w ł a s n y m
upodobaniom jest w swej twórczości H e n r y k W i e r z
chowski). Dla o p i n i i publicznej wsi k r y t e r i u m w a r t o ś c i
artystycznej czy m o ż e s p r a w n o ś c i technicznej stanowi
w y s o k o ś ć z y s k ó w czerpanych z pracy r z e ź b i a r s k i e j . Te
p o g l ą d y w y w i e r a j ą pewien w p ł y w na t w ó r c ó w s t a r a j ą
cych się zatem jak najbardziej o z w i ę k s z e n i e swojej
produkcji.
Z drugiej strony r z e ź b i a r z e krytycznie o c e n i a j ą smaik
artystyczny Otoczenia (niezależnie od u p o d o b a ń w ł a s
nych). Jest to w i ę c jeszcze jeden p r z y k ł a d , że sztuka
ludowa o d r y w a się od dotychczasowego swojego ś r o d o
wiska, a pozbawiona naturalnego i tradycyjnego zaple
cza zwraca się k u odbiorcy miejskiemu. Sytuacja w po
wiecie sierpeckim doskonale ilustruje owo zjawisko —
cała bowiem tamtejsza t w ó r c z o ś ć przeznaczona jest na
rynek miejski. Obecny jej charakter nie odpowiada oto
czeniu wiejskiemu, z a ś o d b i o r c ą r z e ź b jest za p o ś r e d
nictwem Cepelii H i e n t . z miasta.
Osobnym zagadnieniem jest stosunek lokalnych wJadz
do rzeźbiarzy. Generalnie — i m w y ż s z y szczebel w ł a
dzy, t y m przychylniejsze ustosunkowanie się do nich
i zaspokajanie ich potrzeb. Gromadzkie Rady Narodo
we w Gójskiu i Zawidzu p o z o s t a j ą raczej o b o j ę t n e w o
bec t w ó r c ó w . Inaczej rzecz się przedstawia w Sierpcu.
Wydz. K u l t . tamtejszej Pow. Rady N a r ó d , interesuje się
r z e ź b i a r z a m i , ich p r a c ą , pomaga w uzyskiwaniu p r z y
działów drzewa, ukoronowaniem zaś tej akcji jest spra
wa założenia w Sierpcu muzeum regionalnego (o czym
Mościska.
Jeździec
drewno polichr.,
wys.
16
15
155
o d d ź w i ę k z drugiej strony — rzeźbiarze i n t e r e s u j ą się
bowiem o r g a n i z a c j ą
muzeum i i n n y m i poczynaniami
wtadz w stosunku do nich.
PERSPEKTYWY
DALSZEGO
ROZWOJU
OŚRODKA
O dodatnich stronach działalności Cepelii wspomi
n a ł e m przy dotychczasowym o m a w i a n i u jej k o n t a k t ó w
z Zawidzem. C h c i a ł b y m jeszcze dodać, że zapotrzebowa
nie na r z e ź b y spowodował© p o p r a w ę sytuacji bytowej
t w ó r c ó w , p o d w y ż s z e n i e ich pozycji w hierarchii społecz
nej, pozytywnie trzeba też ocenić fakt, że r z e ź b i a r z e po
czuli p o t r z e b ę i użyteczność swojej pracy artystycznej.
Jednak nie ma róży bez kolców. Wiele bowiem po
c z y n a ń Cepelii ma swoje cienie. Ł a t w o ś ć zbytu z a c h ę
ciła do ilościowego zwiększenia produkcji, co nie pozo
staje niestety bez w p ł y w u na j a k o ś ć — d ł u g i e serie
tych samych t e m a t ó w i form p r z e r a d z a j ą rzeżiby w ba
nalne i szablonowe. D o d a ć też należy, że wierne stoso
wanie się do sugestii i porad Cepelii grozi zduszeniem
indywidualności twórczej.
Trzeba wreszcie z a n o t o w a ć
wytworzenie się wśród t w ó r c ó w praktycystycznej posta
wy, w y b i t n i e z a w ę ż o n e j do handlowego p u n k t u widze
nia: robić rzeźby Kdy iest z a m ó w i e n i e w przeciwnvm
razie
nie. K r y j e się w t y m n i e b e z p i e c z e ń s t w o p r z e
obrażenia
ę
j
potrzeby wypowiedzi artystycz
nej w p o t r z e b ę t y l k o p i e n i ą d z a .
W ą t p l i w e , 'czy r z e ź b i a r z e z Zawidza, Sierpca i G ó j ska b ę d ą mogli przez n a s t ę p n y c h k i l k a l a t u t r z y m y w a ć
na t e r a ź n i e j s z y m , Ilościowo wysokim poziomie swoją
twórczość. J u ż obecnie Cepelia wydaje się b y ć nasy
cona ich pracami i stopniowo zmniejsza z a m ó w i e n i a ,
p r z y s t o s o w u j ą c je do aktualnych potrzeb. T w ó r c y zaś,
chcąc u t r z y m a ć k o n i u n k t u r ę , nadal m i m o wszystko r o
bią nowe prace nie z n a j d u j ą c w s z a k ż e klienta (vide:
„Insurekcja Kościuszkowska").
Wprawdzie muzea mogą n a b y w a ć ich d z i e ł a , nic
jest to jednak akcja stała, jak w przypadku Cepelii,
lecz sporadyczne u z u p e ł n i a n i e z b i o r ó w ; r ó w n i e ż inne
p l a c ó w k i k u l t u r a l n e nie m o g ą z a p e w n i ć t w ó r c o m od
bioru ich prac. Wśród r z e ź b i a r z y przyzwyczajonych do
dużego zbytu, a już t r a k t u j ą c y c h swoje w y t w o r y iprzcde
wszystkim od strony ekonomicznej, powstaje nadpro
w
e
w
n
t
r
z
n
IM
i i
li
A b y nie dopuścić do sytuacji bez wyjścia, dobrze
b y ł o b y znaleźć r o z w i ą z a n i e , k t ó r e z a d o w o l i ł o b y wszyst
kie zainteresowane strony.
PRZYPISY
e
U. 17. Mirosław
Wierzchowski,
drewno, wys. 44 cm, 1964 r.
Fot.: Stefan
12, 13, 17.
dukcja. T y p o w y objaw zbliżającego się kryzysu. T o zja
wisko m o ż n a z a o b s e r w o w a ć już obecnie. Z a m ó w i e n i a
rosły systematycznie do 1964 r. Obecnie n a s t ą p i ł w y
r a ź n y ich spadek w p o r ó w n a n i u z analogicznym o k r e
sem ubiegłego r o k u i nic na razie nie wskazuje na to,
by poszły w górę.
Powoduje to rozgoryczenie w ś r ó d t w ó r c ó w , z d a j ą
cych sobie zresztą s p r a w ę z pogorszenia sytuacji. S t ą d
projekty zmiany k i e r u n k u zbytu, b e z p o ś r e d n i e j sprze
daży w ł a s n y c h dzieł, przy zastosowaniu nowych .posu
nięć handlowych w rodzaju: mniejsza cena jednostko
wa — w i ę k s z y o b r ó t , a w konsekwencji masowe przy
ciągnięcie .potencjalnego odbiorcy. W z w i ą z k u z t y m
marzy i m się stworzenie z Zawidza o ś r o d k a turystycz
nego, a chęć stworzenia miejscowego muzeum w y n i k a j ą
z tych w ł a ś n i e myśli. (Obecnie do t w ó r c ó w z Zawidza
organizowane są wycieczki ze szkół okolicznych.) Czynni
zaś jeszcze zawodowo t w ó r c y z a s t a n a w i a j ą się nad po
rzuceniem p r a c o c h ł o n n e g o przecież zajęcia, j a k i m jest
r z e ź b i a r s t w o , i p o ś w i ę c e n i e m się w ł a ś c i w e m u ' zawodowi.
Dcptuszewski
Zawidz
Kościelny.
— i ! , 30, 11, 14—16;
Kobieta
Jan
1
KatnZop wystawy
sztuki ludowej Mazowsza
Płoc
kiego. Prezydium
Warszawskiej
Wojewódzkie)
Rady Na
rodowej
Wydział
Kultury
22.IX — 13.K.1957 Płock
—
Powiatowy
Dom Kultury
Katalog wystawy Sztuka
Lu
dowa na Mazowszu
Wydział
Kultury
Prezydium
Woje
wódzkie!
Rady
Narodowa
w Warszawie
i
Muzeum
Kultury
i Snuli
LudowZ
w Warl^wt
Łódź
-Piotikóvc Trybunalski
- Łowicz
1958
M a r i a n P r z e d p e ł s k i , Współcześni r z e ź b i a r z a ludowi
powiatu sierpeckiego,
„Pol. Szt. L u d . " , X V I , 1962, nr 2,
s. 101.
» Por. torzyp. 1,
* Tamże.
R ę k o p i s w y w i a d u Andrzeja W o ź n i a k a z Francisz
kiem Hurasem, g r u d z i e ń 1962, w czasie zbierania ma
t e r i a ł ó w do organizowanej przez Koło Naukowe S t u
d e n t ó w Etnografii w y s t a w y sztuki ludowej.
Rękoiois w y w i a d u autora z C z e s ł a w e m K ę p c z y ń
skim, marzec 1965.
R ę k o p i s w y w i a d u autora ze S t a n i s ł a w e m D u ż y ń skim, marzec 1965.
5
5
6
7
kapiąca
Swiderski
motyką
— U. 1—9,