-
Title
-
Symboliczne i kulturowe aspekty monastycyzmu wschodniego / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1983 t.37 z.3-4
-
Description
-
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1983 t.37 z.3-4, s.163-174
-
Creator
-
Benedyktowicz, Zbigniew
-
Date
-
1983
-
Format
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:3156
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Sztuki PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3368
-
Text
-
Zbigniew Benedyktowicz
SYMBOLICZNE I KULTUROWE ASPEKTY MONASTYCYZMU WSCHODNIEGO
SACRUM I PROFANUM W KULTURZE MONASTYCZNEJ I W KULTURZE TRADYCYJNEJ
„Z czasem jednak k o n i e c z n o ś ć z a m i e n i ł
na d o b r o w o l n ą chęć i powoli szedł coraz da
lej, niekiedy z a t r z y m y w a ł się, aż wreszcie częs
to to czyniąc, znalazł górę s k a l i s t ą , a u jej
stóp w i e l k ą p i e c z a r ę , k t ó r ą z a m y k a ł k a m i e ń .
Po jego u s u n i ę c i u , a ludzie m a j ą chęć p o z n a ć
to, co u k r y t e , t y m silniej b a d a j ą c u j r z a ł w e w
n ą t r z w i e l k i e p o d w ó r z e . Na n i m pod o t w a r t y m
niebem r o z w i j a ł a swe gałęzie stara palma, o s ł a
n i a j ą c strumyczek j a k najczystszej wody. Za
ledwie w y p ł y n ą ł przez m a l e ń k i o t w ó r , a zie
mia z k t ó r e j się w y d o s t a w a ł z p o w r o t e m w
siebie go w c h ł a n i a ł a . Upodobawszy sobie to
miejsce, j a k b y przez Boga m u
ofiarowane,
spędził tam całe życie na m o d l i t w i e i samot
ności".
Hieronim, Żywot
Pawła
Pustelnika
Zainteresowanie monastycyzmem ze strony a n t r o
pologii k u l t u r y jest c a ł k i e m z r o z u m i a ł e . I s t n i e j ą co
najmniej dwa jasne motywy tego zainteresowania. Po
pierwsze: w p i e r w o t n y c h formach monastycyzmu antro
polog k u l t u r y spotyka się z problemem „ucieczki od
k u l t u r y " , od ś w i a t a , z p r ó b ą zbudowania k o n t r - k u l t u r y .
Po drugie: r o z w a ż a j ą c w p ł y w y i o d d z i a ł y w a n i a danej
formacji wyznaniowej na k s z t a ł t k u l t u r y , w przypadku
tradycji wschodniego c h r z e ś c i j a ń s t w a , gdzie monastycyzm k u l t y w u j e duch owych
pierwotnych
wzorców
ucieczki od ś w i a t a , życia anachoretycznego i ascezy nie
sposób przejść obok tego zjawiska o b o j ę t n i e .
Rolę wyznania, jako czynnika m a j ą c e g o p o w a ż n y
w p ł y w na k u l t u r ę danej społeczncści i t e r y t o r i u m pod
noszono wielokrotnie. Wystarczy w s p o m n i e ć na w s t ę
pie refleksje Czarnowskiego ,
który
charakteryzując
k u l t u r ę religijną ludu polskiego p r z e c i w s t a w i a ł
sensuaiistycznej religijności wiejskiego katolicyzmu w i ę k
szą skłonność do mistycyzmu na obszarach p r a w o s ł a
wia. R ó w n i e ż B y s t r o ń a n a l i z u j ą c rolę Kościoła, jako
autorytetu w kulturze
ludowej,
zwracał
u w a g ę na
k s z t a ł t o w a n i e się odmiennych relacji
duchowieństwo- s p o ł e c z n o ś ć wioski w w y n i k u r ó ż n y c h tradycji w y z
naniowych p r a w o s ł a w i a i katolicyzmu.
Różnice te o d z w i e r c i e d l a ł y się t a k ż e w o b r z ę d o w o
ści dorocznej — na ściślejszy z w i ą z e k jej kalendarza
na obszarach wyznaczonych z a s i ę g i e m p r a w o s ł a w i a z
t r a d y c j ą g r e c k ą w s k a z y w a ł W. K l i n g e r . Podobnie jeśli
idzie o l i t e r a t u r ę e t n o g r a f i c z n ą d o t y c z ą c ą
obrzędów
r o d z i n n y c h , spotykamy r o z w a ż a n i a dotyczące różnego
sposobu asymilacji do l i t u r g i i
kościelnej
elementów
p r z e d c h r z e ś c i j a ń s k i c h , różnego stopnia tolerancji wobec
p o g a ń s k i c h zwyczajów, różnego stopnia zachowania i
przetrwania ich w kulturze ludowej. Jako konsekwen
cję o d d z i a ł y w a n i a tradycji Kościoła wschodniego w k u l
turach grup w s c h o d n i o s ł o w i a ń s k i c h u p a t r y w a ł M o s z y ń
ski rozwój muzyki wokalnej i brak r o z w i n i ę t e j muzyki
instrumentalnej, brak w y s t ę p o w a n i a rzeźby
ludowej .
O ile więc problem w p ł y w u r ó ż n y c h tradycji wyz
naniowych nie jest obcy etnograficznym analizom, o
tyle jego r o z w i ą z a n i e ogranicza się do dość zdawko
1
2
3
4
5
wych konstatacji. S e n s o w n o ś ć k o n t y n u a c j i s t u d i ó w nad
t y m zagadnieniem staje się dla etnografa niezaprze
czalna, gdy zamierza on podjąć badania nad k u l t u r ą
tych grup etnicznych, w k t ó r y c h k r y t e r i u m wyznania
było zasadniczym czynnikiem poczucia o d r ę b n o ś c i , i n
ności od grup s ą s i a d u j ą c y c h , k r y t e r i u m , w o k ó ł k t ó r e g o
k s z t a ł t o w a ł o się poczucie swojskości, a identyfikacja ze
swoją k u l t u r ą , g r u p ą b y ł a w y r a ż a n a przez i d e n t y f i k a c j ę
z wyznaniem. T a k ą sytację spotykamy we wschodnich
regionach Polski, w w o j e w ó d z t w i e białostockim, gdzie,
jak pisze P a w l u c z u k : „ u k s z - a ł t o w a ł a się na bazie od
r ę b n o ś c i wyznaniowej grupa etniczna. Jest to w i ę c g r u
pa w y o d r ę b n i a j ą c a się w y r a ź n y m poczuciem więzi g r u
powej, i s t n i e j ą c e j w ś w i a d o m o ś c i jej c z ł o n k ó w jako
tradycyjne przeciwstawienie „swoi — obcy". Granice
tej grupy w ś r o d o w i s k a c h wiejskich wyznacza wyznanie
p r a w o s ł a w n e . . . " . Praca Pawluczuka d o t y c z ą c a zagad
n i e ń ś w i a t o p o g l ą d u jednostki w w a r u n k a c h rozpadu
społeczności tradycyjnej porusza zagadnienie systemu
w a r t o ś c i charakterystycznycn dla k u l t u r y tradycyjnej.
Wyżej wspomniany autor jako pierwszy wprowadza do
l i t e r a t u r y socjologicznej dotyczącej p r a w o s ł a w n o - k a t o lickiego pogranicza na Białostocczyźnie zestawienie cech
p r a w o s ł a w i a , k t ó r e m a j ą w p ł y w na charakter k s z t a ł
t u j ą c y c h się w jego zasięgu grup etnicznych. I tak za
E v d o k i m o v e m zwraca u w a g ę na c h a r a k t e r y s t y c z n ą dla
p r a w o s ł a w i a n i e c h ę ć do kodyfikowania zasad w i a r y :
. P r a w o s ł a w i e uznaje jedynie dogmaty pierwszych sied
m i u soborów powszechnych. P r a w o s ł a w i e nie s f o r m u ł o
wało też w i e l k i c h s y s t e m ó w teologiczno-filozoficznych
na k s z t a ł t augustynizmu czy tomizmu. Spekulacje f i l o
zoficzne na temat istoty Boga, traktowanie Boga jako
przedmiotu wiedzy u w a ż a n o tu za rzecz z d r o ż n ą . Bóg
miał o l ś n i e w a ć w i e r n y c h w ł a ś n i e swoją t a j e m n i c z o ś c i ą
i n i e p o z n a w a l n o ś c i ą . Nie przejawiano w p r a w o s ł a w i u
ż a d n e g o d ą ż e n i a ani do kanonicznego s f o r m u ł o w a n i a
c a ł o k s z t a ł t u z a g a d n i e ń , ani do logicznej systematyki
poglądów.
Logiczne uzasadnienie p r a w d w i a r y dopuszcza się
jedynie w literaturze polemicznej, gdy z m u s z a j ą do
tego teologów przeciwnicy Kościoła. S t ą d — j a k pisze
e
7
8
163
I
Evdokimov — „ p r a w o s ł a w i e przejawia najmniej nor
matywną
formę
c h r z e ś c i j a ń s t w a i w najmniejszym
stopniu daje się w y r a z i ć w p o j ę c i a c h " . Zestawienie
dokonane przez Pawluczuka pomija jeden bardzo w a ż
ny element, w ł a ś n i e monastycyzm. Evdokimov pisze,
iż „ n a j l e p s z y m sposobem poznania p r a w o s ł a w n e j d u
chowości jest w e j ś c i e do niej poprzez życie mnisze,
k t ó r e o d e g r a ł o p i e r w s z o p l a n o w ą rolę przy jej formo
w a n i u s i ę " . Powiedzmy w i ę c e j , monastycyzm jest t y m
ogniwem, w k t ó r y m n a j p e ł n i e j w i d a ć , j a k dany spe
cyficzny
system w a r t o ś c i (resp. system r e l i g i j n y —
wschodnie c h r z e ś c i j a ń s t w o ) może w p ł y w a ć na charak
ter k u l t u r y z n a j d u j ą c e j się w jego zasięgu, d o s t a r c z a j ą c
o k r e ś l o n y c h w z o r ó w świętości i k s z t a ł t u j ą c ludzkie po
stawy wobec sfery sacrum. Monastycyzm jest jedno
cześnie t a k i m ogniwem, w k t ó r y m d a d z ą się śledzić
strukturalne z w i ą z k i łączące go z k u l t u r ą l u d o w ą . D o
piero głębsza analiza owych z w i ą z k ó w i relacji p o m i ę
dzy k u l t u r ą m o n a s t y c z n ą a k u l t u r ą t r a d y c y j n ą pozwoli
nam o k r e ś l i ć dalsze k i e r u n k i b a d a ń nad w p ł y w a m i ,
jakie może w y w i e r a ć monaster p r a w o s ł a w n y na spo
łeczność w i e j s k ą , a t a k ż e u j a w n i ć źródła i t r w a ł o ś ć
pewnych w y o b r a ż e ń i p r z e ż y ć d o t y c z ą c y c h sfery sac
r u m , k t ó r e w y s t ę p u j ą w t r a d y c j i ludowej i funkcjo
n u j ą po dziś dzień w społeczności wiejskiej.
9
1 0
Opracowania dotyczące monastycyzmu m o ż n a podzie
lić na dwa zasadnicze typy. Pierwszym z nich jest
literatura socjologiczna, r o z p a t r u j ą c a ruch monastycz
ny od strony społecznego b ą d ź ekonomicznego charak
teru . D r u g i m zasadniczym l y p e m o p r a c o w a ń są prace
historyczne. M a j ą one dla nas o wiele w i ę k s z e zna
czenie ze w z g l ę d u na swoje w a r t o ś c i heurystyczne.
W skład naszych ź r ó d e ł
wchodzą zarówno niektóre
pisma ascetyczne, opisy życia m n i c h ó w dokonane przez
w s p ó ł c z e s n y c h i m pisarzy i h i s t o r y k ó w , teksty poe
tyckie, hagiografia p r z e s i ą k n i ę t a l u d o w ą mitologią.
u
1 2
Nasze wymagania wobec m c h są nieco odmienne
od w y m a g a ń , jakie stawia h i s t o r y k sensu stricto. W y
nika to z o d m i e n n o ś c i stawianych p y t a ń . Do pewnego
stopnia nie interesuje nas t u geneza, wcześniejszość
czy późniejszość poszczególnych f o r m życia mniszego,
lecz przede w s z y s t k i m to, j a k u j a w n i a j ą one p e w n ą
o d m i a n ę sacrum i j a k u j a w n i a j ą p o s t a w ę c z ł o w i e k a
wobec sacrum. To znaczy interesuje nas t u ich hierofaniczny charakter. Ze w z g l ę d u na to że „każdy do
kument m o ż n a u w a ż a ć za h i e r o i a n i ę , o tyle, O' ile w y
r a ż a on p e w n ą o d m i a n ę sacrum i j a k i ś odcinek jego
historii, tzn. j a k i e ś jedno orzeżycie sacrum spośród
jego niezliczonych w a r i a n t ó w "
u w z g l ę d n i a m y w na
szej analizie nie tylko teksty i relacje p o w s t a ł e w k r ę
gu r e l i g i i c h r z e ś c i j a ń s k i e j , alo r ó w n i e ż teksty staroindyjskie.
13
Obok relacji h i s t o r y k ó w i. pisarzy c h r z e ś c i j a ń s k i c h ,
obok poezji Grzegorza z N a z j a n u
równie wartościo
we są dla nas hymny o ascecie z n a j d u j ą c e się w p i e ś
niach Rigwedy, czy b u d d y j s k i zbiór poezji ascetycz
nej — Dhamma p a d a m , dlatego, że p o z w a l a j ą n a m
lepiej i p e ł n i e j p o z n a ć zwarty system odmian sakralności monastycznej, s t w i e r d z i ć , że język tych hierof o n i i wykazuje zasadnicze p o d o b i e ń s t w a z a r ó w n o co
do treści, j a k i ze w z g l ę d u na swój w y r a z z e w n ę t r z n y .
Co do r z e t e l n o ś c i n i e k t ó r y c n źródeł nasze wymagania
nie są takie same j a k wymagania historyka. P o s ł u ż ę
się t u dwoma p r z y k ł a d a m i . Z a p o c z ą t k o w a n i e r u c h u
monastycznego w c h r z e ś c i j a ń s t w i e większość o p r a c o w a ń
historycznych w i ą ż e z p o s t a c i ą ś w . Antoniego , pustel
nika egipskiego. W w y m i e n i o n v c h j u ż Żywotach
mni
chów H i e r o n i m a znajdujemy ż y w o t P a w ł a s p o r z ą d z o n y
w latach 375—378", a więc w około d w a d z i e ś c i a lat
14
po ś m i e r c i Antoniego. W e d ł u g u s t a l e ń p a t r o l o g ó w Hie
r o n i m n a p i s a ł go „(...) po części, aby zrobić k o n k u r e n
cję ż y w o t o w i Antoniego, napisanemu przez Anastazego,
a po części d a j ą c upust w ł a s n y m marzeniom o życiu
pustelniczym. Z P a w ł a chciał H i e r o n i m zrobić p i e r w
szego pustelnika. W y n i k a to z ogólnej koncepcji pisma,
jak i z n i e k t ó r y c h szczegółów. P a w e ł jest starszy od
Antoniego, udziela mu rad i w s k a z ó w e k . D r u g i przy
k ł a d to Żywot
Barlaama
i Jozafata .
Jest to anoni
mowy u t w ó r l i t e r a c k i p o w s t a ł y około V I I w i e k u .
Jego autorstwo przypisuje się Janowi D a m a s c e ń s k i e m u ,
m n i c h o w i klasztoru ś w . Saby pod J e r o z o l i m ą .
1 8
19
8 9
2 1
T r e ś c i ą opowieści jest historia p o g a ń s k i e g o k r ó l a
Abennera i jego syna Jozafata, o k t ó r y m w r ó ż b i c i za
powiedzieli, że przejdzie na w i a r ę c h r z e ś c i j a ń s k ą . Ojciec,
k t ó r y p o s t a n o w i ł to u d a r e m n i ć , z a m k n ą ł syna w pa
łacu, nie p r z e s z k o d z i ł o to jednak temu, że s p o t k a ł go
Barlaam pustelnik, k t ó r y z a p r z y j a ź n i w s z y się z Joza
fatem prowadzi z n i m długie dysputy o d s ł a n i a j ą c przed
n i m obraz życia ascetycznego. Jozafat pod w p ł y w e m
Barlaama rezygnuje z korony, opuszcza pałac i udaje
się na p u s t y n i ę , gdzie prowadzi życie mnicha i gdzie
umiera jako pustelnik. O p o w i e ś ć tę p r z e ł o ż o n o w X I
stuleciu z j ę z y k a greckiego na łaciński, „(...) stąd zaś
poszły potem ł a c i ń s k i e s k r ó t y l j b p r z e r ó b k i , a wreszcie
też p r z e k ł a d y lub parafrazy na j ę z y k i ludowe, (...) obu
uznano za osoby historyczne i zaliczono w poczet ś w i ę
tych w M a r t y r o l o g i i Romanum, p o ś w i ę c a j ą c i m dzień
27 listopada (...)". L i b r e c h t s t w i e r d z i ł , że ani Jozafat
ani ojciec jego Abanner nigdy nie istnieli, faktem r e a l
n y m b y ł a tylko historia S i t h a r t y syna k r ó l a K a p i l a wastu, Suddhodany, k t ó r y jako założyciel buddyzmu
z a s ł y n ą ł n a s t ę p n i e pod i m i e n i e m Buddhy. Z w i ą z e k h i
storyczny z ż y w o t e m Buddhy jest rzeczą z u p e ł n i e pew
ną, dowód zaś, że wersja c h r z e ś c i j a ń s k a z a l e ż n a jest od
buddyjskiej nie zaś przeciwnie, r o z w i n ą ł C o s q u i n " .
22
Nieistotny jest t u dla nas problem h i s t o r y c z n o ś c i
postaci P a w ł a czy Barlaama i Jozafata. Zestawienie
t e k s t ó w buddyjskich i c h r z e ś c i j a ń s k i c h nie ma też na
celu wyprowadzenia j a k i c h k o l w i e k konsekwencji ge
netycznych w odniesieniu do obu s y s t e m ó w religijnych,
k t ó r y c h głębokich różnic n a t u r y filozoficznej
(autosoteryczna wizja zbawienia w buddyzmie, inne rozumie
nie niż w c h r z e ś c i j a ń s t w i e takich z a g a d n i e ń j a k nie
ś m i e r t e l n o ś ć , życie wieczne i t p ) m a j ą c y c h swe odbicie
w koncepcjach monastycznych obu r e l i g i i bynajmniej
nie zamierzamy k w e s t i o n o w a ć .
R e a s u m u j ą c , źródła, na k t ó r y c h opieramy n a s z ą
a n a l i z ę są r ó w n i e rzetelne i w a r t o ś c i o w e ze w z g l ę d u
na swój charakter hierofaniczny. R ó ż n o r o d n o ś ć ich pod
w z g l ę d e m pochodzenia, czy tego, że jedne są relacjami
historycznymi, inne zaś poezją, m i t e m , wierzeniami,
p r z e s ą d a m i , symbolami, nie jest t u dla nas ż a d n ą
p r z e s z k o d ą , a w r ę c z przeciwnie, pomaga nam w wyzna
czeniu możliwie n a j p e ł n i e j s z e g o systemu odmian sak r a l n o ś c i monastycznej.
15
l e
164
Kultura monastyczna i kultura tradycyjna
P o s ł u g u j ą c się t e r m i n a m i k u l t u r a monastyczna, k u l
tura tradycyjna, z p o j ę c i e m k u l t u r a wiążę trojakie r o
zumienie. Pierwsze jest takie samo, w j a k i m przeszło
do antropologii za s p r a w ą Cycerona, k t ó r y w Rozpra
wach Tuskulańskich
nazywa filozofię u p r a w ą ducha
(łac. cultura — uprawa). Dla nas jest to o tyle warte
zaznaczenia, że skupia n a s z ą u w a g ę na t y m , ż e z po
j ę c i e m k u l t u r y monastycznej w i ą ż e się pewna wizja
ś w i a t a o r g a n i z u j ą c a tę k u l t u r ę . Odwzorowaniem tej
w i z j i są d z i a ł a n i a ludzi ją u p r a w i a j ą c y c h . Drugie rozu23
mienie p o k r y w a się z t y m , jakie mamy u Bystronia,
przez k u l t u r ę rozumiemy „ p e w i e n historycznie w y t w o
rzony zespół treści k u l t u r o w y c h . "
Podobnie jak u
Bystronia, k t ó r y m ó w i ą c o kulturze ludowej, szlachec
k i e j , zastrzega, że treści nie są same w sobie ani ludo
we, ani szlacheckie, że m o g ł y p o w s t a ć w innych zespo
łach, w innej kulturze, że m o g ł y p r z e n i k a ć z jednego
zespołu do drugiego, tak samo w naszym przypadku
k u l t u r y monastycznej n i e k t ó r e jej treści m o g ł y p o w s t a ć
zupełnie n i e z a l e ż n i e w innych zespołach lub p r z e n i k a ć
do innych zespołów. T a k ą t r e ś c i ą może być asceza. Na
p r z y k ł a d z u p e ł n i e n i e z a l e ż n i e w y s t ę p u j ą c a u neopitag o r e j c z y k ó w , gdzie p o l e g a ł a na u p r a w i a n i u filozofii,
„ k t ó r a uwalnia od b ł ę d u i n a m i ę t n o ś c i , na w s t r z y m y
w a n i u się od pewnych p o k a r m ó w , na milczeniu, na ra
chunkach sumienia, na rezygnacji w czasie p r ó b ż y c i o
wych."
24
2 5
Trzecie rozumienie k u l t u r y przyjmujemy za K r o e berem: „ K u l t u r a jest to p r z y j ę t y zwyczajowo sposób
d z i a ł a n i a , odczuwania ii m y ś l e n i a , w y b r a n y spośród
n i e s k o ń c z o n e j liczby i r ó ż n o r o d n o ś c i m o ż l i w y c h poten
cjalnie sposobów bycia. K o n k r e t n e p r z y j ę t e r o z w i ą z a
nie jest w dużej mierze zdeterminowane przez w c z e ś
niejsze sposoby życia, o r g a n i z a c j ę czy systemy k u l t u
ry."
2 0
Sacrum i profanum w kulturze monastycznej
i w kulturze tradycyjnej
Monastycyzm, jak k a ż d e zjawisko religijne, ujaw
nia nam dwoisty charakter rzeczywistości, w k t ó r e j
przebiega życie i d z i a ł a l n o ś ć c z ł o w i e k a s p r o w a d z a j ą c
je do d w u przeciwstawnych w y m i a r ó w : sacrum i p r o
fanum, tego co ś w i ę t e , n i e z w y k ł e , niecodzienne i tego
co z w y k ł e , powszechne i świeckie. Jak k a ż d a postawa
religijna, a może nawet w i ę c e j , bo czyni to explicite,
jest aktem w y b o r u i waloryzacji
pewnego obszaru,
gdzie życie i d z i a ł a n i e ludzkie przebiega w sposób p e ł
ny, harmonijny, powiedzlielibyśmy sensowny i w a r t o ś
ciowy. „Dla człowieka religijnego p r z e s t r z e ń nie jest
jednorodna, są w niej rozdarcia, p ę k n i ę c i a , są fragmen
t y przestrzeni j a k o ś c i o w o r ó ż n e od innych. „Nie p r z y
stępuj t u — rzecze Pan do Mojżesza — zżuj obuwie
z n ó g twoich, miejsce bowiem, na k t ó r y m stoisz, ziemią
ś w i ę t ą jest" (ks. wyjścia 3,5). Jest więc obszar święty,
a więc 'mocny', w a ż n y i są inne obszary, nie u ś w i ę c o n e ,
a więc pozbawione s t r u k t u r y i k o n s y s t e n c j i " . D o ś
wiadczenie sacrum i z w i ą z a n e z n i m w y b ó r i w a l o r y
zacja przestrzeni p o s i a d a j ą r ó ż n e artykulacje w r ó ż
nych zespołach k u l t u r o w y c h . Zobaczmy, co ma do po
wiedzenia pod t y m w z g l ę d e m symbolika monastyczna.
27
P r z e s t r z e n i ą , w k t ó r e j realizuje się życie mnisze
jest pustynia. U p o c z ą t k ó w monastycyzmu c h r z e ś c i j a ń
skiego jest to pustynia N i t r i a i Sketa w E g i p c i e ,
gdzie p r z e b y w a ł A n t o n i i d o k ą d p r z y b y w a l i n a ś l a d o w
cy, gdzie ruch ten p r z y b r a ł takie rozmiary, że miasta
opustoszały, a wsie i pustynie zaroiły się od a s c e t ó w .
Pustynie S y r i i , Palestyny, jak np. „ p u s t y n i a Mojma,
k t ó r a się r o z c i ą g a w z d ł u ż morza o osiem m i l od han
dlowego p o r t u Gazy", na k t ó r ą udaje się H i l a r i o n ,
n i e d o s t ę p n e obszary Rusi, gdzie p o w s t a j ą skupiska ży
cia ascetycznego dając p o c z ą t e k i „ r e g u ł ę " powstawa
n i u k l a s z t o r ó w p r a w o s ł a w n y c h . Do pustyni skierowa
ne są h y m n y X l X - w i e c z n e j sekty b i e g u n ó w . Ale nie
chodzi t u t y l k o o k o n k r e t n y obszar znany pod taką"
czy i n n ą n a z w ą geograficzną.
28
2 9
3 0
3 1
3 2
Pustynia to obszar n i e z a m i e s z k a ł y , amorficzny. M o
że się z n a j d o w a ć w s z ę d z i e : „Przy chacie, we w s i czy
w ś r ó d lasu, na oceanie czy na lądzie, gdziekolwiek
Die Ąsketćn Makańus Agypticus. Oniiphriu* und Petrus \oi.
A\hoK. Novgoroder lkone. um 1500. Novgorod. Sinatlichc
Kunsthistorisches Museum
I I . 1. Asceci Makariusz Egipski, Onufry i Piotr z Atos,
Ikona nowogrodzka, ok. 1500 r.
33
b ę d ą d o s k o n a l i " — p o w i a d a buddyjski h y m n ascetycz
ny. D o s k o n a ł o ś ć mnisza r e a l i z u j ą c a się na pustyniach
Egiptu, S y r i i i Palestyny przybiera najrozmaitsze for
my. Historia i c h r z e ś c i j a ń s k a hagiografia m ó w i ą o subdywalach, k t ó r z y żyli wprost pod g o ł y m n i e b e m
za
dnia grzani od u p a ł u , a w nocy d r ę t w i e j ą c y od z i m n a ,
o dendrytach
z a m i e s z k u j ą c y c h na drzewach i w dziup
lach drzew, o s ł u p n i k a c h z n a j s ł a w n i e j s z y m spośród sy
ryjskich s t y l i t ó w Symeonem, o p r z y k u t y c h do jednego
miejsca ł a ń c u c h a m i k a t e n a t a c h . I n n i mieszkali w
w y s c h n i ę t y c h c y s t e r n a c h , w jaskiniach, grotach, w
grobach j a k A n t o n i , nawet prowizoryczna c h a ł u p a
zbudowana z trzciny i z sitowia — k t ó r e j opis zamiesz
cza H i e r o n i m — znacznie niższa od wzrostu mnicha
„była raczej podobna do grobowca niż do d o m u " .
Poprzez w y r a ź n i e zaznaczający się pierwiastek t a n at o s — n i e z a m i e s z k a ł a , pozbawiona życia i wegetacji
pustynia, sytuowanie cel pod ziemią (grota, jaskinia,
w y s c h n i ę t a studnia, grób) — ujawnia się opozycyjny
charakter w a r t o ś c i , j a k i e w i ą ż e z p r z e s t r z e n i ą k u l t u r a
monastyczna w stosunku do analogicznych w a r t o ś c i w y
s t ę p u j ą c y c h w kulturach tradycyjnych.
34
36
3 0
37
38
3 9
40
„Rzeczą z n a m i e n n ą dla s p o ł e c z e ń s t w tradycyjnych
jest r o z r ó ż n i e n i e , j a k i m p r z e c i w s t a w i a j ą swe zasiedlone
terytorium
obszarowi
nieznanemu i n i e o k r e ś l o n e m u ,
k t ó r y je otacza: ich okolica to „świiat" (ściślej rzecz
b i o r ą c „nasz świat"), Kosmos; reszta — to już nie
Kosmos, to coś w rodzaju „ z a ś w i a t u " , obszar obcy,
b e z ł a d n y , z a m i e s z k a ł y przez poczwary, demony, „ o b
cych" ( u t o ż s a m i a n y c h z r e s z t ą z demonami i upiorami).
Na pierwszy rzut oka to rozdarcie przestrzeni w i ą ż e
165
I
się z przeciwstawieniem t e r y t o r i u m zaludnionego i za
gospodarowanego, a więc „ u r z ą d z o n e g o j a k ś w i a t " , nie
znanej przestrzeni, k t ó r a r o z c i ą g a sią poza jego g r a n i
cami. Z jednej strony ma się do czynienia z Kosmosem,
z drugiej — z Chaosem . P r z e s t r z e ń w k t ó r e j r e a l i
zuje się życie mnisze, to w ł a ś n i e ów „ C h a o s " . O d z w i e r
ciedlenie jego znajdujemy w ż y w o t a c h m n i c h ó w , w opi
sach ich z m a g a ń z demonami z a m i e s z k u j ą c y m i pusty
n i ę . W ę d r u j ą c e m u przez p u s t y n i ę A n t o n i e m u z a b i e g a j ą
d r o g ę p o t w o r y : „Na t y m u r w a ł , bo ujrzał potwora, pół
człowieka, pół konia... Nie w i e m czy szatan, aby go
p r z e s t r a s z y ć t a k ą p r z y b r a ł p o s t a ć , czy też pustynia, j a k
z w y k ł a to czynić, p ł o d n a w tak potworne z w i e r z ę t a
i takie rodzi z w i e r z ę t a " . W ten sposób wyjście w ob
szar n i e z a m i e s z k a ł y , przez m o n a s t y c z n ą u c i e c z k ę od
ś w i a t a , odgrywa rolę „ o t w i e r a n i e przestrzeni", jest ob
razem otwarcia. Przeistacza d o t y c h c z a s o w ą c h a o t y c z n ą ,
a m o r f i c z n ą i ś m i e r c i o n o ś n ą p u s t y n i ę w obszar c e c h u j ą
cy się szczególną m o c ą ż y c i o w ą i ż y c i o d a j n ą .
41
42
N i e z w y k ł a moc m n i c h ó w p r z e c h o d z ą c y c h p r ó b ę na
p u s t y n i p r z y c i ą g a coraz liczniejsze rzesze ludzi, a w a l k a
z demonami pustyni przechodzi w w y p ę d z e n i e demo
n ó w z ludzi ii z w i e r z ą t . T a m gdzie zatrzymuje się
mnich, w y r a s t a j ą
drzewa ofiarowane przez B o g a ,
p t a k i p r z y n o s z ą c h l e b . W sakralizacji pustyni, ob
szaru n i e d o s t ę p n e g o , w przemienianiu dotychczasowego
„ C h a o s u " w „ K o s m o s " w y r a ź n i e zaznacza się s y m b o
l i z m ś r o d k a . M o ż n a by t u za Eliadem p o w t ó r z y ć ,
ż e : „ w d a r c i e się sacrum ustanawia t u nie t y l k o p u n k t
stały p o ś r o d k u b e z k s z t a ł t n e j p ł y n n o ś c i ś w i e c k i e j prze
strzeni, „ ś r o d e k " w ś r ó d „ c h a o s u " , dokonuje ono t a k ż e
przeskoku m i ę d z y poziomami kosmicznymi (ziemia i
niebo) oraz przejścia typu ontologicznego z jednej mo
dyfikacji b y t u do innej.
Takie
przerwanie
heterogeniczności
przestrzeni
ś w i e c k i e j stwarza „ ś r o d e k " u m o ż l i w i a j ą c y łączność z
„ t r a n s c e n d e n c j ą " , a t y m samym ustanawia „świat", jako
że ś r o d e k u m o ż l i w i a o r i e n t a c j ę . W naszym przypad
k u , w przypadku symboliki monastycznej ł a t w o da się
śledzić elementy w y z n a c z a j ą c e kierunek g ó r a - d ó ł , niebo-ziemia: są to — z jednej strony symbole: drzewo- s ł u p ( w s t ę p o w a n i e w górę), oraz jaskinia-grota-wyschn i ę t a s t u d n i a - g r ó b ( w s t ą p i e n i e pod ziemię).
4 3
J1
45
4 8
4 7
Tanatyczna symbolika wyjścia w p u s t y n i ę w s k a
zuje n a m na to, że akt sakralizacji przestrzeni odbywa
się t u na tej samej zasadzie, na k t ó r e j oparte są ob
r z ę d y przejścia i n i c j a c j i : z m i a n ę
„modalności
bytu"
o s i ą g a się przez ś m i e r ć , n o w y stan egzystencji, nowe
życie o s i ą g a się przez ś m i e r ć . Drzewo, słup, a nawet
j a k m ó w i explicite Ewagriusz o kosturze m n i s z y m
są przedstawieniem drzewa życia.
4 8
1
P e ł n y obraz miejsca świętego , w k t ó r y m przebywa
mnich, miejsca, k t ó r e ustanawia ś w i a t p o ś r ó d chaosu
d a j ą jedynie późniejsze hagiografie — jest to obraz
zazwyczaj p o k r y w a j ą c y się z t y m j a k i znajdujemy we
fragmencie, k t ó r y posłużył nam za motto: grota, drze
wo, źródło (Por. Boscha Kuszenie św. Antoniego). Ele
menty te j e d n a k ż e rzadko w y s t ę p u j ą razem. Z w ł a s z c z a
w ó w c z a s gdy mamy do> czynienia albo z dendrytami,
albo p r z y k u t y m i do jednego p u n k t u , albo z ż y j ą c y m i
w grobie czy wprost pod g o ł y m niebem. Zachodzi więc
pytanie, co jest symbolem ewego „ p u n k t u stałego",
„środka"?
Istnieje jedyna odpowiedź — s y m b o l e m
środ
k a j e s t s a m m n i c h — c z ł o w i e k : „Niechaj i n n i
p o d z i w i a j ą cuda, jakie czynił, niech p o d z i w i a j ą
jego
n i e w i a r y g o d n ą w s t r z e m i ę ź l i w o ś ć , p o k o r ę . Mnie zaś nic
tak nie zdumiewa, jak to, że u m i a ł z d e p t a ć t a k ą chwa
łę, takie objawy czci. P r z y b y w a l i biskupi, całe rzesze
266
k a p ł a n ó w , duchownych niższego stopnia, c h r z e ś c i j a ń s k i c h
dostojnych niewiast — wielka pokusa —• a i z miast
i w s i prosty lud... H i l i a r i o n m y ś l a ł tylko o s a m o t n o ś c i
i pewnego dnia p o s t a n o w i ł w y r u s z y ć w d r o g ę ; przy
g o t o w a ł sobie na n i ą osiołka, tak b o w i e m był o s ł a b i o
ny postami, iż ledwie mógł chodzić. Skoro się o t y m
w i e ś ć rozeszła, z d a w a ł o się, że j a k b y zagroziło Palesty
nie spustoszenie, nieszczęście. Z e b r a ł o się ponad dziesięć
tysięcy ludzi, r ó ż n e g o w i e k u i stanu, aby go zatrzy
m a ć . (...) pilnowano go, aby nie w y r u s z y ł " .
4 9
Powszechnie
występujący
w hagiografii m o t y w
odejścia mnicha ujmuje takie wydarzenie w kategoriach
katastrofy, odejście mnicha — grozi zawaleniem ś w i a
ta. A n t o n i k a ż e z a t a i ć miejsce swego grobu, aby n a j
bogatszy w tych stronach nie z a b r a ł do swego m a j ą t k u
ciała i k u jego czci nie z b u d o w a ł K o ś c i o ł a .
50
S a k r a l i z u j ą c p r z e s t r z e ń leżącą poza granicami do
tychczasowego d o ś w i a d c z e n i a sacrum w k u l t u r z e t r a
dycyjnej (granice te w y z n a c z a j ą dom, wioska, t e r y t o
r i u m z a m i e s z k a ł e , zagospodarowane; szczegółowiej por.
symbolizm ś r o d k a w k u l t u r a c h t r a d y c y j n y c h — Eliade,
Traktat
... s. 372—373), monastycyzm nie tylko doko
nuje aneksji n o w y c h t e r y t o r i ó w i otwierania t r a d y c y j
nych u k ł a d ó w przestrzennych, ale r ó w n i e ż orientuje
i o t w i e r a dotychczasowe systemy w a r t o ś c i w k i e r u n k u
z a g a d n i e ń egzystencji.
P o w i e d z i e l i ś m y uprzednio, że symbolika monastycz
na ma charakter inicjacyjny: „przez ś m i e r ć osiąga się
nowe życie". J e d n a k o w o ż inicjacja tu znacznie różni
się od tej, j a k ą w postaci r ó ż n y c h o b r z ę d ó w spotyka
my w k u l t u r a c h tradycyjnych. Zmiana dotychczasowe
go stanu egzystencji, czy to w postaci wprowadzenia
jednostki w s p o ł e c z e ń s t w o , czy przejścia od stanu „ n i e
d o j r z a ł e g o " do „dojrzałego", od byctia dzieckiem do b y
cia d o r o s ł y m wymaga w k u l t u r a c h tradycyjnych pew
nych o k r e ś l o n y c h o b r z ę d ó w , w k t ó r y c h spełnione m u
szą b y ć wszystkie w a r u n k i , takie, j a k i m i b y ł y na po
czątku, w z a m i e r z c h ł e j przeszłości, i n illo tempore, k i e
dy dany r y t czy obrzęd został objawiony, t a k i m i , j a
kie je zna i przenosi mitologia w postaci o k r e ś l o n e g o
scenariusza o b r z ę d o w e g o . W czasie realizacji o b r z ę d u
dokonuje się rekapitulacja archetypicznych
gestów,
ofiar, n a s t ę p u j e przerwanie czasu z w y k ł e g o i p r z e j ś c i e
w i l l u d tempus. Zmiana stanu egzystencji dokonuje
się i s p e ł n i a w o b r z ę d z i e w sposób s k o ń c z o n y , z
c h w i l ą z a k o ń c z e n i a o b r z ę d u n a s t ę p u j e p o w r ó t do stanu
rzeczywistego, k t ó r y m o ż e b y ć p o w t ó r z e n i e m i uobec
nieniem innego z kolei c y k l u — czasu wiecznego, w p i
sanego w i n n y scenariusz o b r z ę d o w y — jednak sama
inicjacja została s p e ł n i o n a .
To w y ł ą c z e n i e czasu mitycznego nie w y s t ę p u j e w
monastycyzmie, gdzie zmiana stanu jest aktem ciąg
ł y m , wciąż t r w a j ą c y m , zwłaszcza dla jakiegokolwiek
spektatora z z e w n ą t r z , przejście dokonuje się w k a ż d e j
c h w i l i i jest w i e c z n y m teraz. Jest c i ą g ł y m ż y c i e m na
pustyni, w grobie, skale, drzewie i etc. Ofiara p r a k t y k i
ascetycznej
dokonuje się ustawicznie. Szata mnisza,
k t ó r a symbolizuje o f i a r ę
jsst j e d n o c z e ś n i e szatą, w
k t ó r e j m n i c h zostaje pogrzebany . T r ó j m i a n charak
terystyczny dla o b r z ę d ó w p r z e j ś c i a i i n i c j a c j i , w k t ó
r y m z m i a n ę stanu wyznacza ciąg:
życie—śmierć
/ o f i a r a —ż у с i e, monastycyzm skraca do d w u m i a
nu: ś m i e r ć — ż y c i e .
S t ą d stan mnicha jest p e ł e n
sprzeczności i p r z e c i w i e ń s t w ,
zawieszony
pomiędzy
dwoma biegunami: śmierć—życie.
5 1
52
M o ż n a t u nawet m ó w i ć o szczególnej
totalizacji
p r z e c i w i e ń s t w . Ś w i a d c z ą o niej np. f u n k c j o n u j ą c e obok
symboliki fanatycznej symbole w s t ę p o w a n i a . O m n i
chach m ó w i się j a k o ptakacn, A n t o n i z t a k ą s z y b k o ś -
cią p o k o n y w a ł d r o g ę , „że leciał jak ptak", Grzegorz
z Nazjanu p o w i a d a ł o mnichach, „którzy w i o d ą życie
na p u s t y n i , ale cieszą się weselem niebieskiego ś w i a
t a " , a w wierszu o ucieczce od ś w i a t a : „ C h c i a ł b y m
m i e ć lotne s k r z y d ł a j a s k ó ł e k albo gołębi, b y m od ż y
cia mógł u c i e c " , mnicha A m m o n a a n i o ł przenosi w
p o w i e t r z u . (Z tą s a m ą g r u p ą symboli w s t ę p o w a n i a ,
jeśli nie p o p r z e s t a ć na w y j a ś n i e n i u , jakiego dostarcza
tradycja hagiograficzna, d a ł o b y się chyba p o w i ą z a ć i k o
nograficzne przedstawienie św. Franciszka z ptakami).
W Strofach o d o s k o n a ł y m
o m n i c h u m ó w i się: „tego
jest droga nieuchwytna, jak ścieżka p t a k ó w w ś r ó d prze
strzeni" i dalej:
63
54
№
5 8
Daleko d ą ż ą z a m y ś l e ń c y , nie m a j ą w domach swych
r a d o ś c i i j a k ł a b ę d z i e znad jeziora, tak ze swych do
m ó w ciągną w dal,
Ł a b ę d z i e c i ą g n ą słońca szlakiem, w p r z e s t r z e ń się wzno
szą czarodzieje,
A m ę d r z e c c i ą g n i e z tego ś w i a t a , gdy zwalczy ś m i e r ć
i orszak j e j .
M o t y w wznoszenia się, obejmowania całego ś w i a t a ,
przeskoczenia ponad dwa bieguny b y t u , a t a k ż e w y z
wolony w t y m p r z e j ś c i u żar magiczny o d s ł a n i a n a m
najstarszy dokument monastyczny, Hymn
o
ascezie":
D ł u g o w ł o s y ma ogień, t r u c i z n ę ,
D ł u g o w ł o s y nosi ś w i a t y dwa,
I ś w i a t o m słońce w i d z i e ć daje,
D ł u g o w ł o s y ś w i a t ł o ś c i ą się zwie.
O d b i e ż c y w i a t r e m opasani,
Za odzież m a j ą gnój brunatny,
I d ą za w i a t r u p o w i e w a m i ,
K i e d y bogowie w nich w s t ę p u j ą .
Uniesieni p o t ę g ą ascezy
d o s i e d l i ś m y tych w i c h r ó w m k n ą c y c h ,
A w y t u ot tylko ciała
Nasze widzicie, o ś m i e r t e l n i .
Leci na w s k r o ś podniebnych dali,
Ogląda k s z t a ł t y w nich wszelakie
I wszystkich b o g ó w , k u ich szczęściu,
Staje się m i ł y m przyjacielem.
Przyjaciel w i c h r u , r u m a k w i a t r u ,
Oto odbieżca, b ó s t w w y s ł a n i e c ,
Obydwa morza zamieszkuje,
Zachodnie jedno, drugie wschodnie.
Siadem Asparas i G a n d h a r w ó w
I ś l a d e m dzikich z w i e r z ą t idąc,
Zgadywacz m y ś l i , d ł u g o w ł o s y jest
Ich n a j s ł o d s z y m towarzyszem.
c h r z e ś c i j a ń s k i e j w i z j i i l l u d tempus, k t ó r y umieszczony
jest w perspektywie przyszłości, jest to czas, k t ó r y ma
n a d e j ś ć . J e d n a k ż e antycypacja owego czasu (illud t e m
pus, k t ó r y ma n a s t ą p i ć ) , j a k a ma miejsce w monastycyzmie nie r ó ż n i się niczym formalnie od r e k a p i t u l a c j i
owego czasu (illud tempus, który n a s t ą p i ł ) charakte
rystycznej d l a k u l t u r t r a d y c y j n y c h . Obie postawy p r o
w a d z ą do zniesienia h i s t o r i i i w y p e ł n i e n i a jej czasem
ś w i ę t y m — obie są antyhistoryczne, obie są ucieczką
od h i s t o r i i . J e d y n ą r ó ż n i c ą jest to, o czym j u ż wspo
m i n a l i ś m y , że o ile w k u l t u r a c h t r a d y c y j n y c h przy po
mocy zestawu r ó ż n y c h o b r z ę d ó w stosownych do sytua
cji, znoszenie h i s t o r i i odbywa się przez cykliczne pow
tarzanie archetypicznych wzorcowych sytuacji, o tyle
w monastycyzmie c h r z e ś c i j a ń s k i m cykliczna okresowa
odnowa ś w i a t a (ryty kosmogoniczne) i osób (obrzędy
przejścia) z a s t ą p i o n a zostaje przez ciągle t r w a j ą c ą od
n o w ę osoby ludzkiej.
Poruszamy to zagadnienie dlatego, że zazwyczaj
p o d k r e ś l a się g ł ę b o k i e r ó ż n i c e i p r z e p a ś c i i s t n i e j ą c e
p o m i ę d z y koncepcjami czasu w c h r z e ś c i j a ń s t w i e i w
k u l t u r a c h t r a d y c y j n y c h czy archaicznych s p o ł e c z e ń s t w .
Tymczasem, szczególnie w przypadku monastycyzmu,
r ó ż n i c e te nie są tak ogromne. Samo w y j ś c i e na pus
t y n i ę m o ż n a i n t e r p r e t o w a ć jako odtworzenie archetypicznej sytuacji wyjścia Chrystusa na p u s t y n i ę (walka
z szatanem); hagiografie częściej w i ą ż ą w y j ś c i e z i n n ą
s c e n ą — spotkania Chrystusa г m ł o d z i e ń c e m , k t ó r e m u
na pytanie, co ma czynić, odpowiada: „Idź, sprzedaj,
co masz, a rozdaj ubogim, a p r z y j d ź n a ś l a d u j mnie,
w z i ą w s z y k r z y ż " ( M k 10, 21 i п.).
Wszystko, co b y ł o powiedziane, prowadzi nas do
konstatacji, że podobnie j a k w przypadku symboliki
d o t y c z ą c e j przestrzeni s t r u k t u r a symboli (zasady po
działu), tak i w p r z y p a d k u symboliki dotyczącej czasu
(strukturalne w ł a ś c i w o ś c i czasu: r e a l i z u j ą c y się hic et
nuc i l l u d tempus), jest taka sama w kulturze mona
stycznej i w k u l t u r a c h tradycyjnych, a r ó ż n i c e w y n i
k a j ą z r ó ż n i c t r e ś c i w i ą z a n y c h z t y m i symbolami. Tak
j a k m ó w i l i ś m y o przenikaniu, o o t w i e r a n i u t r a d y c y j
nych u k ł a d ó w przestrzennych, tak t e ż w przypadku
o t w i e r a n i a czasu (znoszenia cykliczności i periodyczności) k u l t u r a monastyczna dokonuje tego, w i ą ż ą c opo
zycyjne t r e ś c i i w a r t o ś c i . Najbardziej zaś czytelne opo
zycje znajdujemy we wzorach k u l t u r o w y c h obu zespo
łów.
H i e r o n i m d a j ą c obraz wyniszczonego ascezą i c i ą g
ł y m przebywaniem na pustyni mnicha, m ó w i że: „Z
jego piersi w y d o b y w a ł się j a k b y p ł o m i e ń m o c y " . Jed
n a k ż e w e j ś c i e w czas wieczny nie zawsze jest przed
stawione jako dramatyczna totalizacja p r z e c i w i e ń s t w .
Z drugiej strony istnieje cały zespół symboli i
przedstawień obrazujących rajską koegzystencję m n i
c h ó w i z w i e r z ą t . L w y w y k o p u j ą g r ó b dla m n i c h a ' ,
u s t ę p u j ą j a s k i n i , r o z s z a l a ł y w i e l b ł ą d pada na kola
n a , a lew, uleczony przez ś w . Gierasyma, opiekuje się
o s i o ł k i e m , chodzi z n i m do odległego źródła po w o d ę ,
później o p ł a k u j e ś m i e r ć m n i c h a - d o b r o c z y ń c y . Wejście
w czas wieczny jest t u p o w r o t e m do rajskiej rzeczywi
stości, gdzie zniesiona zostaje opozycja: ś w i a t ludzki —
świat zwierzęcy.
58
Wzorem l e ż ą c y m u podstaw i o r g a n i z u j ą c y m k u l
t u r ę m o n a s t y c z n ą jest ucieczka od ś w i a t a . W y r a ż a j ą
to same s ł o w a : m n i c h — gr. monachos = samotny,
anachoreta — gr. anachoretes — człowiek u s u w a j ą c y
się na ubocze, eremita — gr. eremos = pustynia.
Wierne t ł u m a c z e n i e tych słów znajdujemy w j ę z y k u
rosyjskim dla o k r e ś l e n i a m n i c h ó w p r a w o s ł a w n y c h : mo
nach, monaszestwo, odinoczestwo, inoczestwo, dnok. Z
kolei h y m n y buddyjskie m ó w i ą o o d b i e ż c y - ż e b r a k u ,
w y m i e n n i e pojawia się nazwa m ę d r z e c . W okresie
k s z t a ł t o w a n i a się monachizmu c h r z e ś c i j a ń s k i e g o znane
b y ł y r ó w n i e ż skrajne f o r m y ż e b r a c z e j a k np. mesalianie-euchdci , g y r o w a g o w i e , k t ó r z y prowadzili życie
włóczęgów.
M
66
5
6 0
6 1
6 !
63
Przedstawienia te, w y s t ę p u j ą c e
w
c h r z e ś c i j a ń s k i c h , w sposób
oczywisty
hagiografiach
n a w i ą z u j ą do
U c i e k a j ą c y od ś w i a t a ten, jak powiada h y m n b u d
dyjski, „kto nosi b r u d n ą n ę d z n ą odzież, to w y c h u d ł ,
siecią żył się p o k r y ł " , k t ó r y „za odzież ma gnój b r u
natny". Grzegorz z Nazjanu m ó w i o mnichach: „ m i l
czący heroldowie, a w i ę c zaniedbane i brudne włosy,
bose i do n ó g a p o s t o ł ó w podobne n o g i " , H i l a r i o n
„ p o k u t n e j szaty (saccum), w k t ó r ą raz się przyodział,
nigdy nie p r a ł , m a w i a ł , iż b y ł o b y czymś n a d m i e r n y m
s z u k a ć czystości w pokutniczej szacie. Nie z m i e n i a ł
t u n i k i , aż poprzednia c a ł k o w i c i e sdę nie s t a r g a ł a " .
6 6
67
6 8
167
1
Barlaam pokazuje Jozafatowi w r o ś n i ę t ą W ciało szatę
p o k u t n ą z ostrych w ł o s ó w , k t ó r ą u k r y w a pod przebra
niem w j a k i m d o s t a ł się do p a ł a c u S w . A m b r o ż y
W pismach ascetycznych ó w fragment z K s i ę g i Wyjścia
o Mojżeszu w c h o d z ą c y m w obszar ś w i ę t y t ł u m a c z y :
„zżuj p i e r w e j obuwie z nóg swoich, o d w i ą ż wszelkie
w i ę z y , r z u ć pasy tego ś w i a t a " . H y m n y buddyjskie
w c i ą ż m ó w i ą o przecinaniu więzów, o z r y w a n i u w i ę z ó w
w i ą ż ą c y c h ze ś w i a t e m .
A l e ucieczka od ś w i a t a nie manifestuje się tylko
z m i a n ą stroju, odmiennym w y g l ą d e m ,
akcentującym
u b ó s t w o , wyniszczenie. Jest u c i e c z k ą od d o m u , od
w i o s k i — w b e z d o m n o ś ć , jest zerwaniem w i ę z ó w po
krewieństwa:
7 0
7 1
7 2
7 3
Tutaj d e s z c z o w ą p o r ę spędzę, t u b ę d ę
w zimie, a t u w lecie.
W ten sposób m y ś l i człowiek głupi, o g r o ź b ę
ś m i e r c i się nie troszcząc.
K t o dumny b ę d z i e z s y n ó w , b y d ł a ,
czyj duch ze ś w i a t e m jest z w i ą z a n y ,
j a k ś p i ą c ą w i o s k ę fala wielka, tak
ś m i e r ć go schwyci i uniesie.
Nie s ą synowie c i o b r o n ą , nie jest o b r o n ą
ojciec, k r e w n y .
K i e d y cię ś m i e r ć w s w ą dłoń pochwyci,
twój r ó d cię cały nie o b r o n i .
7 4
Pustelnicy
uciekali nawet
przed
matką,
która
p r z y s z ł a do nich w odwiedziny, asceta M a r c j a n S y r y j
czyk tak samo p o s t ą p i ł wobec swej siostry; ś w . A n t o n i ,
znaleziony w stanie n i e p r z y t o m n y m i przeniesiony do
rodzinnego domu, po odzyskaniu p r z y t o m n o ś c i k a z a ł
się o d n i e ś ć z p o w r o t e m na osobne m i e j s c e .
75
O s k r ę p o w a n i u w i ę z a m i p o k r e w i e ń s t w a m ó w i też
p r z y p o w i e ś ć Barlaama o trzech p r z y j a c i o ł a c h . Pewien
człowiek m i a ł trzech przyjaciół, ś c i g a n y przez m o ż n e g o
w ł a d c ę , udaje się kolejno do nich. Pierwszy u k r y w a
się przed n i m w domu, wreszcie daje m u na d r o g ę
dwie w ł o s i a n e suknie, drugi m ó w i , że nie może m u
p o m ó c , że m o ż e m u tylko t o w a r z y s z y ć w drodze przez
pewien czas, trzeci zaś przyjaciel, najmniej szanowany,
ofiarowuje s w ą pomoc. P o d o b i e ń s t w o to tak t ł u m a c z y
Barlaam Jozafatowi:
„ P i e r w s z y to bogactwo i do z b i o r ó w afekt, oprócz
niepotrzebnych szmat do grobu nic o d e ń nie zabierze,
d r u g i zaś przyjaciel żona у dzieci są, у i n n i p o k r e w n i ,
у domowi, k t ó r y c h p r z y c h y l n o ś c i ą у życzliwością s k r ę
powani zostaniemy, po t y c h zaś ż a d e n p o ż y t k u nie
bierze t y l k o iż do grobu przynaimniey za trupem iego
idą, a zaraz w r ó c i w s z y do domu do swoich się zabaw
у spraw v d a i ą . Trzecich zaś dobrych u c z y n k ó w orszak
iest" .
Wzór ucieczki od ś w i a t a w y r a ż a j ą c y się n e g a c j ą
dotychczasowych f o r m egzystencji p o s i a d a j ą c y c h swoją
s a n k c j ę świętości (grupa rodzinna, w i ę z y p o k r e w i e ń
stwa), charakterystycznych dla k u l t u r tradycyjnych, jest
p r ó b ą p r z e z w y c i ę ż e n i a k o n d y c j i ludzkiej. Wyrazem tej
p r ó b y jest asceza.
7 e
„Od dwudziestego pierwszego do dwudziestego siód
mego r o k u życia w pierwszych trzech latach s p o ż y w a ł
p o ł o w ę garnuszka soczewicy, rozmoczonej w zimnej
wodzie, w n a s t ę p n y c h trzech latach j a d ł suchy chleb
z solą i w o d ą . N a s t ę p n i e od dwudziestego siódmego do
trzydziestego żywił się dziko r o s n ą c y m i r o ś l i n a m i i su
chymi korzeniami n i e k t ó r y c h k r z a k ó w . Od trzydzieste
go pierwszego do trzydziestego p i ą t e g o r o k u s p o ż y w a ł
sześć uncji j ę c z m i e n n e g o chleba i nieco ugotowanych
warzyw, nie namaszczonych e i i w ą . Skoro jednak spo
168
T
strzegł, że t r a c i w z r o k i całe jego ciało p o k r y w a się
krostami, j a k ą ś w y s y p k ą i ś w i e r z b e m , do p o w y ż s z y c h
p o k a r m ó w dołączył o l i w ę " .
„ I n n y p o s t a n o w i ł przez siedem lat nie jeść niczego,
co by przeszło przez ogień i niczego nie k o s z t o w a ł prócz
surowych jarzyn, j a k i e z n a l a z ł i namoczonego grochu.
(...) i n n y z n ó w p o s t a n o w i ł p r z e z w y c i ę ż y ć sen i opowia
dał, że przez d w a d z i e ś c i a lat nie w s z e d ł pod dach,
ażeby p r z e m ó c s e n " .
O p i s ó w podobnych m o ż n a by c y t o w a ć bez k o ń c a .
Dla nas jest istotne, że asceza b ę d ą c z a r ó w n o p r ó b ą
p r z e z w y c i ę ż a n i a biologicznych potrzeb (próbą przezwy
ciężenia głodu, pragnienia, snu, p o p ę d u
seksualnego),
j a k i potrzeb s p o ł e c z n y c h (życie w s a m o t n o ś c i przeciw
s t a w i a j ą c życiu w grupie społecznej) w i ą ż e się z uprzed
nio o m a w i a n ą s y m b o l i k ą t a n a t y c z n ą . Najlepiej w y r a ż a
to tekst Barsanufiusza o ascezie: „Dla c z ł o w i e k a sie
dzącego w celi p r z e ł a m y w a ć wolę, znaczy g a r d z i ć we
wszystkim cielesnym w y t c h n i e n i e m . Wolą zaś ciała jest
s z u k a ć w y t c h n i e n i a w k a ż d e j rzeczy. J e ś l i nie dajesz
m u wytchnienia, w ó w c z a s p r z e ł a m u j e s z jego wolę sie
dząc w celi. P r z e ł a m y w a ć zaś wolę, p r z e b y w a j ą c w ś r ó d
ludzi, znaczy o d u m r z e ć i c h i b y ć w ś r ó d nich j a k b y
się nie b y ł o " .
Podobnie j a k w przypadku otwierania, przemienia
nia przestrzeni, czasu, tak i w przypadku ś m i e r c i sym
bolika monastyczna jest wtajemniczeniem w ś m i e r ć
i przemienieniem jej w życie. M ó w i ą c zaś i n n y m i sło
wami, s y s t e m - w z ó r leżący u podstaw k u l t u r y mona
stycznej k s z t a ł t u j e się opozycyjnie wobec w z o r ó w - s y s t e m ó w k u l t u r tradycyjnych na tej zasadzie, że wszyst
ko, co w p o r z ą d k u k u l t u r tradycyjnych ma w a r t o ś ć
życia — w p o r z ą d k u k u l t u r y monastycznej jest ś m i e r
cią i odwrotnie.
7 7
78
7 e
Wartości kultury
życie-Ь
tradycyjnej
śmierć-—
Kosmos
obszar z a m i e s z k a ł y
dom
rodzina
więzy p o k r e w i e ń s t w a
Chaos
obszar n i e z a m i e s z k a ł y
(Pustynia)
bezdomność
samotność
zrywanie w i ę z ó w po
krewieństwa
życie
śmierć —
Wartości kultury
+
monastycznej
Relacje opozycji w i ą ż ą c e oba zespoły: k u l t u r ę m o
n a s t y c z n ą i k u l t u r ę t r a d y c y j n ą w y z n a c z a j ą najbardziej
istotny zakres o d d z i a ł y w a n i a monastycyzmu na k u l t u r ę
t r a d y c y j n ą , mianowicie — k u l t u r a monastyczna prze
mienia w paradoks k u l t u r ę t r a d y c y j n ą . Opozycyjny
charakter w relacji: k u l t u r a monastyczna — k u l t u r a
tradycyjna wskazuje n a m na powinowactwo pierwszej
wobec drugiej. „ P o w i n o w a c t w o polega nie tylko na
dyfuzji cech s t r u k t u r a l n y c h poza ich p i e r w o t n y m ob
szarem czy r e p u l s j i s p r z e c i w i a j ą c e j się ich rozpow
szechnieniu; powinowactwo m o ż e też d o k o n y w a ć się
przez zaprzeczenie i rodzić s t r u k t u r y , k t ó r e p o s i a d a j ą
charakter odpowiedzi, ś r o d k ó w zaradczych, u s p r a w n i e ń
czy nawet, w y r z u t ó w " .
M
Antynomiczny charakter kultury
monastycznej
Ze wszystkich p a r a d o k s ó w , j a k i e niesie za sobą
k u l t u r a monastyczna jeden jest niezwykle istotny: ucie
k a j ą c od ś w i a t a realnie przecież pozostaje w n i m ,
wchodzi w relacje z r ó ż n y m i u k ł a d a m i s p o ł e c z n y m i ,
ekonomicznymi i k u l t u r o w y m i . Warte jest zaznaczenia,
że w trzech w i e l k i c h systemach r e l i g i j n y c h : buddyz
mie, islamie i c h r z e ś c i j a ń s t w i e w y s u w a się na czoło
ich z w i ą z e k z k u l t u r a m i t r a d y c y j n y m i . P r z y k ł a d e m tego
może b y ć ekspansja b u d d y z m u w Tybecie, gdzie w roz
w o j u l a m a i z m u w i d z i e ć należy w ł a ś n i e rodzenie się
n o w y c h s t r u k t u r ze zderzenia opozycyjnych s y s t e m ó w
w a r t o ś c i : z jednej strony systemu charakterystycznego
dla tradycyjnej k u l t u r y pasterskiej, z drugiej zaś mo
nastycyzmu buddyjskiego w postaci Mahajany — sta
w i a j ą c e g o za cel zostanie b u d d ą dla zbawienia d r u
gich, gdzie b u d d ą może stać się każdy, kto b ę d ą c b l i s k i
zdobycia oświecenia rezygnuje z niego i decyduje się
r a t o w a ć m i e s z k a ń c ó w ś w i a t a oraz w y p r o w a d z a ć ich
na d r o g ę d o s k o n a ł o ś c i . Podobnie j a k s u f i z m w isla
mie, monastycyzm jest t u p ł a s z c z y z n ą porozumienia
p o m i ę d z y wysoko r o z w i n i ę t y m i systemami r e l i g i j n y m i
akcentującymi
zagadnienia
antropologiczne
(człowiek
symbolem ś r o d k a , symbolem o b j a w i a j ą c e g o się sacrum),
a tradycyjnymi
systemami r e l i g i j n y m i , k t ó r e
silniej
a k c e n t u j ą zagadnienia kosmologiczne.
8 1
8 2
W ten sposób „ucieczka od ś w i a t a " rodzi nowe,
s t r u k t u r a l n i e p o w i ą z a n e u k ł a d y z z e s p o ł a m i k u l t u r , od
k t ó r y c h ucieka b ą d ź z z e s p o ł a m i , z k t ó r y m i się zderza
m a n i f e s t u j ą c s w o j ą u c i e c z k ę . B a d a j ą c takie konkretne
u k ł a d y i d o k o n u j ą c k o n k r e t y z a c j i historycznych w y
godniej jest u ż y w a ć pojęcia s u b k u l t u r y monastycznej,
interesuje nas b o w i e m wtedy d z i a ł a n i e całego u k ł a d u
a nie sama w y o d r ę b n i o n a k u l t u r a monastyczna. Na
obszarze wschodniego
chrześcijaństwa
monastycyzm
realizuje ogólnie zarysowany reodel k u l t u r y monastycz
nej. Ś w i a d c z y o t y m cała jego bogata historia. M o n a
stycyzm p r a w o s ł a w n y k o n t y n u u j e wzory życia ascetycz
nego r o z w i j a j ą c e g o się w Egipcie m i ę d z y I I I a V I stu
leciem n.e. Ruch monastyczny, k t ó r y nosił p o c z ą t k o w o
wszelkie znamiona r u c h u c h ł o p s k i e g o
(św. A n t o n i
b y ł k o p t y j s k i m c h ł o p e m , osiedlił się p o c z ą t k o w o obok
swej rodzinnej w i o s k i )
internalizuje się w organiza
c j i Kościoła. Pod koniec I V w. otrzymuje swoją p i e r w
szą r e g u ł ę ułożoną przez Pachomiusza , a n a s t ę p n i e
z m o d y f i k o w a n ą i u d o s k o n a l o n ą przez Bazylego , w
k t ó r e j m n i c h p o z o s t a w a ł r ó w n i e ż a n a c h o r e t ą we w s p ó l
nocie monastycznej. J e d n a k ż e j a k m ó w i E v d o k i m o v :
„Mimo
autorytetu r e g u ł ś w . Bazylego
ustalających
w s p ó l n o t ę życia mniszego, życie pustynne było w p r a
w o s ł a w i u zawsze wyżej stawiane niż życie cenobityczne" w.
83
8 4
8e
86
Dla rozwoju monastycyzmu p r a w o s ł a w n e g o t a k ż e
ogromne znaczenie posiada h e z y c h a z m
p o l e g a j ą c y na
mistycznej ucieczce od ś w i a t a w milczeniu, na k o n
templacji z w i ą z a n e j z nieustannym powtarzaniem for
m u ł y m o d l i t e w n e j . Z Atosu, k t ó r y staje się o ś r o d k i e m
h e z y c h a s t ó w p r o m i e n i u j ą wzory życia mniszego na R u ś
K i j o w s k ą . Czym b y ł A n t o n i dla Egiptu, t y m b y ł A n t o n i
Pieczarski dla Rusi powiada autor historii p r a w o s ł a w
nej cerkwi . A n t o n i Pieczerski o t r z y m a ł swoje zakon
ne i m i ę na Atosie, b y ł z pochodzenia c h ł o p e m , u s u n ą ł
się na ubocze od K i j o w a d a j ą c p o c z ą t e k nowemu ognis
k u życia ascetycznego. Podobnie Sergiusz z R a d o n e ż a
wychodzi w n i e d o s t ę p n e lasy około 80 k m na p ó ł n o c
od Moskwy. Monastyry p r a w o s ł a w n e p o w s t a j ą i r o z w i
jają się d r o g ą i n i c j a t y w i n d y w i d u a l n y c h , w y c h o d z ą c y
w p u s t y n i ę m n i c h daje p o c z ą t e k n o w y m w s p ó l n o t o m .
Jest to jedna z różnic, j a k ą w i d z i w powstawaniu klasz
t o r ó w Rouet de J o u r n e l , k t ó r a dzieli p r a w o s ł a w n y
monastycyzm od w s p ó l n o t zachodniego c h r z e ś c i j a ń s t w a .
W p r z e c i w i e ń s t w i e do p r a w o s ł a w i a klasztory zachodnie
p o w s t a j ą przez z a k ł a d a n i e f i l i i p o s i a d a j ą c y c h d u i ą licz
88
8 e
90
bę z a k o n n i k ó w , teren na k t ó r y wyrusza grupa z m a
cierzystego klasztoru jest zazwyczaj dobrze znany i
spenetrowany. G o l u b i ń s k i
zwraca u w a g ę na istnienie
dwu t y p ó w w s p ó l n o t tzw. „ s o b s t w i e n n y j e i nie sobstwiennyje monastery". Pierwsze s t a w a ł y się o ś r o d k a
m i z w i ą z a n y m i z centrami ż y c a gospodarczego i k u l
turalnego, m i a ł y swoją a r c h i t e k t u r ę , m u r o d g r a d z a j ą c y
od ś w i a t a , drugie zaś s y t u o w a ł y się obok p r o w i n c j o
nalnych, parafialnych c e r k w i i , na granicach p o m i ę d z y
obszarem wiosek a obszarem k u l t u , s t a n o w i ł y ogrodze
nie c e r k w i s k ł a d a j ą c e z k i l k u b ą d ź k i l k u n a s t u oddziel
nych cel w postaci ziemianek, stąd też do obecnych
czasów (początek
X X w.) gdzieniegdzie
ogrodzenia
c e r k w i n a z y w a j ą się monasterami. R ó w n i e ż powstawa
nie n i e k t ó r y c h k l a s z t o r ó w „ s o b s t w i e n n y c h " b r a ł o swój
p o c z ą t e k od celi mnicha wkopanej w ziemię, nad którą,
w y r a s t a ł później budynek klasztorny. W ten sposób ist
n i a ł y monastery p o s i a d a j ą c e c*