-
Title
-
Polemika / LUD 1963 t.49
-
Description
-
LUD 1963 t.49, s.741-750
-
Date
-
1965
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:230
-
Language
-
pol
-
Publisher
-
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:260
-
Text
-
741
POLEMIKA
W SPRAWIE
RECENZJI
W 47-vm tomie Ludu (Wrocłs.w 1952 ss. ~80-;;'34) została zamieszczo"
na reccmja o I-ym L:nie zbiorcvvej pra2Y "Keltura Ludowa vVielkc:polski",
wydanej w Pcznoniu w 1960 roku. Recenzja ta przez swą merytoryczną
zawartosć
musi budzić u czytelnikó',v zastrzeżenia
i chyba uzasadniony
nicp2kój. Po zaznajomieniu
się z nią pierwszą refleksją jest myśl, że jak
!lie każdy Clrtykuł kwalifikuje
się oel razu do druku tylko dlatego, że
jest napisany, tak też recenzja nie musi być publikowana
tylko dlatego,
że intencją autora było - napisać recenzję. RecE,mje nicdojnałe
mogą
przynosić więcej szkody niż pożytku. "Lud" cd przeszło pół wieku jest
przecież na ogół uznawany za reprezentacyjny
organ polskich etnografów.
Jego redaktorzy,
współpracownicy
i czytelnicy
są więc zainteresowani
w tym, aby dział recenzyjny obecnie i w przyszłości reprezentował
poziom
nie gorszy niż w pismach analogicznych
innych krajów czy też innych
,',¥scyplin. Z tym postulatem pozostają w związku niniejsze uwagi.
Nie ulega wątpliwości,
że recenzowanie
wielotematowych
w dodatku
obszernych prac zbiorowych nie jest rzeczą htwą. Może też zdarzyć się,
że skala specjalistycznych
tematów,
składających
się na recenzowany
tom, przekracza
zakres wiedzy szczegółowej recenzenta. W aktualnej
publicystyce naukowej
i popularno-naukowej
istnieją jednak określone zasady konstruowania
recenzji różnych typów oraz wzory, które stosując,
można nawet w takich przypadkach
dać recenzję rzeczową i wartościową. Jakość recenzji jest, jak w pracy naukowej, także sprawą rzetelności
i etyki zawodowej. Czytający recenzję szuka w niej informacji
uczciwej,
rzeczowej
i ocen obiektywnych,
uzasadnionych
konkretnymi
dowodami.
Recenzja, o której na wstępie mowa, niestety nie spełnia tych, zdawać
by się mogło, zupełnie oczywistych
warunków
metodycznych.
Ponieważ
l{JAZ:JZJ I.jJPllsAZSN.
111
;;JBZJlqAZJd aA\OraJ
a~s afBpAA\
a~u BUBMO}[nJpAI\'\ 1S3[
sfor:'[l~lłowań, którymi została przetkana. Dla oszczędności miejsca i czasu
\vystarczy
przytoczyć
trzy przykłady.
Dwa z artykułów,
wchodzących
w skład wymienionej
pracy zbiorowej, mianowicie o kowalstwie
i o plecionkarstwie.
'.\' recenzji
tej są scharakteryzowane
jako .,oprr. nr
zdumieni9,
nr
(gra
z naturalną
nie
rolnict\\'ie
mogiy
k~~'h surowszej
nosym
się
4423)
5957)
(wyraz
p:Jwszechnie,
lub
nr
musi
kościół
twierdził.
spt'cśności.
rnyslo\\-ych
sie
tzw.
3856)
nr
rzeczy,
bełkoce,
(por. nr ;J',3)
do syra (por. nr
(por. nr 6386)
pod
ckazji
nr
(por.
1620)
gąsiąt
głupi
bije
3543)
6920)
(por.
(pcr.
nr
a robić
a piyńć
sie jak
sie cygóna
nr
d\Viyr.~e
(por.
3248)
nr
3799)
pić
zómka
oka
Rusi,
wajca,
(por.
a rozolke
ma
do
sóm
Sztyry
źeróm
nr
Lacne
łate
nr
C90r.
13.
na
psy
(por.
skóre
17.
coraz
rzemieślnik
się
nr
(por.
(por.
2707)
zawieraj2cych
beczy
(por.
widnie
sie kryncóm
Przy
miYle)
(o żartownisiu,
nie
mu
1568)
poniewiyro
a i po
to ostatki,
wóm
np.:
gałuszki
3911)
si:? w piekle
J2k
ubranie)
(nagana)
(dobra:-Jo
harynek
napadła
2'1. \V Nierodzimiu
mocno
tyn
nr
12.
sie
jak
miała,
1290)
nr
(por.
(por.
Jak
się
rada
1191)
nr
(por.
iska
se mignie
po\vicher
ostatki
też
5093)
fartucha
sie
nr
(por.
sie nie zawiyro
ni ma dóma
to
:W. Smi"je
bo ciQ nadepnę)
(p')r.
cygón
tyn
(por.
Cymba
mu
Jelk kocóra
25.
siq
go
10.
11.
2-1. Husi
kraść
fusa
a odbiyro,
go
przedstawiają
baba
czasi::
maminego
figle
jak
16. Loce
(usuń
pal1skc;
majster
młode
zno
nr
się)
stoc!ołóm,
V/szyst1dgo
mu
mi
jak
zdrowia!
za
dowo
Gdo
se byka
złym
spod
rod;
442)
podój
piska,
7.
babe
nr
przi
sie
6a. Gdo
13.
z glupim
krok
(przybywa
dnia)
posr ...
(o niezdecydowanym)
(pijany)
lecóm
(ma
gymbóm
lynia
krnąbrność)
pozbiyrać
przistómpiym
46.
Zjod
wedle
z bzu)
włóczyć
47.
-l8.
50.
51.
raz
łaskach)
(o grużliku)
(-
opica
Szeł nap"jtany
Szróty
ś-niego
H. 'J.'rurino
45. Wczora
Fabryka
(ochotę)
rozumu
nasz,
kozali
bo cie
pusa
Dzierży
(jest rozgnieviany)
co sie nie bojymy
smyki
Dobro
(mOl kłopoty)
chrapke
pnur
tata
4.
li.
twą
nonse
mlyka,
5.
wiatru
Na No,"y
Rok na kurzi
N;e wiy gdo mu rz ...
37.
33.
42.
jak
kapka
ryby
w
raki,
Cncesz
Dobro
podwyżkę)
tego
(--
2.
cpu':Jlikowan:'-ch,
i miał
(por.
3.
d ....
(łobuzie)
29.
24.
d ... na
. . prociw
2B.
35.
do
(jest
bzdury
pik'
(przekleństwo)
z mądrym
stracić
l'vIilijóntniku!
33.
raz
do
chłop
war20wała
kónia
pieczóny
pcdo':Jne
raz
dano
i w
z szumnego
Jyndrys,
Maryna!
Kaj idziesz?
- Do
32.
byłyby
(gwiżdżącym
Był
czegoś)
zustanie
płaci.
gdyby,
spaść
l.
obawia
się
poprawili
już
Da1sLe,
(uderzyło)
to
i ku!tv\'.!owaniu
przypadki
nieliczne.
w
t\-ch
.
ośrocl-
'748
W ogromnej większości przy~łów przeważa żartobliwa
forma i ironia.
Do';ć powiedzieć,
że wyrazy
smutek
i strapienie
spotyka
się zaledwie
kilka razy. Przysło\',:ia ilustrują
w sposób pogodny znakomicie
w~zystkie
przejawy
życia ludności,
ich wzaj'"mne
stosunki
i zależności
ustrojowo
społeczne.
Na uwagę zasługują
kapitałne
przysłowia
dotyczące
pracy.
Hasła: pilny, praca, pracowitość,
robota, robić, robotnik odsyłają jo ponad
stu pozycji; jest to więc ogólnej ilości procent niemały, materiał dla prakseologa nie do pogardzenia.
Nie brak też akcentów ukrytego lub jClwnego
buntu społecznego \v takich np. powiedzeni:1ch jak:
nr 1018: Czego panowie nawarzórn,
tym si;:; poddani pc-parzóm;
nr 5522: Panowie wiedzóm jak chlapa okroczyć;
nr 5524: Panowie wiedzóm jak robotnika zaprzóng:lóć;
nr 5526: Panowie wiedzóm lla co sie stawio palarni2 (gorz91clic);
nr 5528: Panóm bóty liże;
nr 5924: Procny chlyb na pa11skim;
nr fi-Bel: Slóż ty panu wiernie, ón ci za to p ...
Zebrane
w publikacji
przysłowia
i powiedzenia
obfitują
w liczne
z\vroty i przenośnie, które, w odnies:eniu
do niektórych
pozycji, JUŻ teraz
budzą pewne wątpliwości,
a z biegiem czasu staną się coraz trudniej zrozumiałe.
Olbrzymi
skok w dziedzinie
oświaty
i kultury
w ostatnich
latach, mający swe żródło w potężnym
oddziaływaniu
takich zorganizowanych środków jak szkolnictwo
wszełkich typów, książka i prasa, radio
i telewizja,
dalej postęp techniczny,
zmiany strukturalne
spoleczeństwa,
a wreszcie i migracja, powodują nieustanne
wypieranie
wyrażell ludowych
na rzecz slownictwa
ogólnopolskiego,
obumieranie
i zanik szeregu wyrażeń, a krąg osób, którym znane jest jeszcze ich znaczenie,
gwałtownie
się zacieśnia.
Należy żałować, że występujące
tu i ówdzie objaśnienia
tekstu są tak
nieliczne.
Nie objaśnione
pozycje stanowią
bowiem w niektórych
wypadkach
prawdziwą
pulapkę
dla czytelnika,
który może mieć poważne
trudności przy odczycie sensu niektórych
powiedzeń. Dla ilustracji
podam
kilka przykładów". Tak więc oznacza:
nr 406 Bydzie jeść (jod) wielkóm łyżkóm -- Będzie starostą weselnym;
nr 441 Byl jak we wrzodzie Byl w takim stanie jak podczas
ataku epileptycznego;
nr 644 Chodzi z muzykóm -- Jest chory wenerycznie:
nr 3269 Kansi chycił muzyke - Nabawił się gdzieś choroby wenerycznej;
nr 3325 Krew a mlyko a świllsko szkl1clna T.:rodziwa niewiasta;
nr 7728 Wrzód go obrożo -" Cierpi na epilepsję;
nr 8160 Zaś sie dzisio żyni - Jest w zlym humorze;
nr 8429 Zrobili go inszpechtorym:
dali mu dekle - CClyniono z niegu
bezrobotnego:
pozbawiono
go pracy.
749
Również niektóre objaśnienia
haseł \V indeksie, prawidłowe
w od nie ..
sieniu do samego wyrRzu, nabierają
czasem innego znaczenia
w treśd
przysłów.
Kilka tych hasel pragnę
uzupełnić,
a kilka sprostować
jRk
następuje:
dekiel to rówlllez
twarda
okładka
książki;
dać komuś
dekl~'
(nr 8429; to przeno~nia pochodząca
od dawnej książeczki pracy oprawnf~j
w sztywne okładki; książeczkę
tę pracodawca
zwracal robotnikowi
przy
zwalnianiu
go z pracy;
delina - to deska, a deliny -- podłoga z desek;
drzyk (drzik) - to rakarz, a w odniesieniu
do chłopca - urwipołeć;
drzysnąć
(drzisnąć) - znaczy również uderzyć (jak np. w nr 2492);'
dzichta - płachta,
to w przeno~ni lafirynda,
i tak należy rozumieć
dwuznacznik
w przysłowiu
nr 3924;
facka - objaśniana
jako policzek, w powiedzeniach
nr 1441 i 3571 c1o~;tać lub kupić coś za facke - oznacza nabycie czegoś za bezcen, okazyjnie;
fujać trwonić, rozrzucać,
może mieć również inne znaczenie, np.
śniyg fujo - śnieg pada; nafujało - śnieg spadł obficie; fujawica - zamieć śnieżna;
gich - wyraz objaśniony jako prawdopodobna
miara, oznacza w istocie czynność; skrót t~n stosowany bywa np. w takich zdaniach: Nic mu
nie zrobil, a ón go gich w gymbe; Jo sie dziwóm, a óna gich \'Jody do
mlyk:t; Było pieknie, a tu nogle gich z nieba;
graczka - to również zabawka;
handra
objaśniona
jako szmat.a, odzienie,
oznacza w przenOSl11
lafiryndę. i tuk należy rozumieć ten wyraz w powiedzeniu nr 6457 o Francku smykajacym
się z handrami po dziedzinie;
karlus - to w sensie pozytywnym
dzielny chłopiec, w sensie negatywnym - gagatek;
kuwikać - znaczy również chorować;
muski objaśniony
jako męski nie jest przymiotnikiem
jecz rzeczownikiem;
mówi się np. jedyn muski, co oznacza: pewien mężczyzna;
podob:li2 szumno żyńsko - to okazała, urodziwa kobieta;
nadbyć - oznacza również być zbędnym i tak trzeba rozumieć przysłowi2 nr 1969;
llO'jJytać - oznacza również zgodzić do pracy;
narnanny
- w powiedzeniu nr 4570 - namazany jak czyk - ozn3cza
pij-my do nieprzyto:nności:
naNahny
i nawabny
rozdzidone
w indeksie
na te dwa hasła
mimo że w treści nr 8137 i 6870 m:lją ten sam temat: nawa16ny
OZ:1aczają pijany;
pi'Oczki - w przenOSl1l oznaczaj,! w nr 254 i 8205 manatki,
a w nr
nlG dawne sprawy nie warte wzmianki;
751
750
p:;baba
znana mi jest w znaczeniu
ostatniego
d:lia pracy przy
jesiennych
zbiorach,
zakOllczonej
obfitszą
niż zazwyczaj
kolacją
z 0:::>0v.·iE,zk'J'.vym kołaczem;
\vieczerza
ta slano\vi
jedyny
ekwiwalGnt
dla
pracujących
w tym dniu ochot:1ików
spoza grupy zgodzo:1ych
do pracy
robotników;
poczynać
- ma w nr 5470, 5669 i 5670 inne znaczenie
aniżeli w nr
2·151 i 2695, oznacza
bowiem pysznić się, naclymać się;
smykać
się znaczy
ra::zej włóczyć
się; tak określa
się również
tzw. chodzenie
z osobą pIci odmiennej;
s7.lapa objaśniona
jako łapa, noga, oznacza
również
st0pę;
Telijan - wymav;ia
się również Talija:L którym to epitetem
obdarza
się osobę słuchającą
kogoś z rcztargnieniem;
wurszt kiełbasa,
ma w nr :3983 inne znaczenie,
mianowicie
obojęt:lOŚĆ;
warzonka
to grzana \vódka z palrmym cukrem,
cynamonem
; gożdzikami, rzadziej
z miodem
i masłem
(krupnik);
przysłowie:
Zabija::zka
bez warzónki...
(nr S016) oznacza: Świniobicie
b2z krup:1iku ...
wymieszyć
posiada
częstszą
formę wymiszyć,
a i łudowa
nazwa
kastrJtora
brzmi: miszkorz;
zocny ---:- nie oznacza
dostrzegalny,
lecz ceniony,
cenny, snnowany,
t.Ylko takle znaczenie
mają wszystkie
pJZycje
wymieni:xle
przy tym
hasle.
Ponadto w powiedze:1iu
nr 31 bania oznacza róvmi2ż pJEczek, tj. u:le··
rzeDle w twarz, a w nr 1250 wyraz śpi bywa wymawiany
soi.
. Zauw~żYłerr: kilka błędów drukarskich:
pod nr 3332 zamiast: Każdy ...,
wl~no byc: Kazdymu ... ; również pierwszy
wyraz v..; nr 6145 zdaje się być
zDlekształ~o:1Y; pod nr 70~7 wydrukowano
błędnie 4047; w itldek,ie
hasło
"bulaty"
zawiera objaśnienie
"niedotF;żny"
zamiast "niedołężny";
nazwisko
Szczyrba
z nr 4666 zmienio:10 w ind.eksie na Szczerba,
ale umieszczono
je tim dopiero pa haśle szczypta. W niektórych
wy!)adkach
hasła indeksowe odsyłają mylnie do numerów,
nie zawierających
przysłów z tymi wvrazami, a to: drzystać
do 4085, gospoda 4052, iskać 4634, kłósko 5995 k~kot 3433, koń 7536, kot 8533, lechty 2847, mandon
1776-1781
mora '31'>4
h '
'
napac ac 5844, noczniak
4192, nóż 6065, ojciec
4'15, pański
22.71, pytany
4111, smutny
16, stodoła
2271, wróbel
875, Wysznia
Brona 732 natomia~t
J;~lsl() _,.
ko!1ót nie odsyła
do nr 3432 i 3433 ' a hasło p an urywa
'.
Slę na
nr 150:1, :hoc w.ystępuJe
ono jeszcze wielokrotnie
tak w liczbie pojedynczeJ Jak l mnogieJ, np. nr 5517, 5518, 5520-5528,
5530, 6203, 6434.
oJ
Alojzy
Prcissller
,
WANDA
z
u
M
A
E
JOSTOW A
MUZEUM
TATRZAŃSKIE
Muzeum Tatrzańskie
w Zakopanem
powstało w r. 1883; założone przez
grono entuzjastów
Tatr i Podhala,
dla uczczenia
zasług dr Tytusa
C h a·
ł u b i ń s k i e g o pod jego imieniem.
Aby zrealizować
ten pomysl powołano Towarzystwo
Muzeum
Tatrzańskiego
imienia dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem.
Protokół
pierwszego
posiedzcnia
Towarzystwa
znajdujący
się w archiwum
Mu'cum
podaje
nazwiska
założycieli:
prof. dr
Ignacy
B a l' a n o w s k i, dr. Adam B a u e re r t z, dr Władysław
F l o 1'k i e w i c z, Robert
H e l' s e, Henryk
K u c h a r z e w s k i, 'Władysław
K u d e l s k i, dr Konstanty
Kar wow s k i, Michał
]\'[ u t n i a ń s k i,
prof. Antoni
Ś l ó s a r s k i, dr Feliks
S o m m e 1', Adolf
S c h o l t z e.
Statut Towarzystwa
uzyskał zatwierdzenie
w sierpniu
1888 r.
Celem towarzystwa
określonym
w § 1. statutu
było "gromadzenie
przedmiotów
naukowych
i artystycznych
odnoszących
się do Tatr Polskich,
a także zbieranie
wytworów
przemysłu
miejscowego
oraz okazów przyredy
z Tatr i najbliższych
okolic i utworzenie
z tychże lVIuzeum pod nazwaniem
"J\luzeum Tatrzańskie
imienia Dra Tytusa Chalubińskiego
w Zakopanem"
L.
Przyszłe
działy Muzeum
zostały przewidziane
w § 2 statutu.
W skład
Muzeum wchodzą stcscwnie
do jego przeznaczenia:
a. Zbiory
mineralogiczne,
zoologiczne,
botaniczne,
etnograficzne,
archeologiczne
b. Zbiory
it.p.
przemysłu
licznej.
c. Książki,
rysunki,
i produktów
plany
i mapy
wytwórczości
dotyczące
Tatr
miejscowej
i Podhala
i oko ..·
Tatrzań-
skiego" 2.
W ówczesnych
warunkach
galicyjskich
bodaj pierwsze
w Polsce Muzeum regionalne
nosilo w zaczątku
swym charakter
prywatny.
Istnienie
Muzeum opieralo się na środkach
finansowych
pc chodzących
z:
a. z wkładów
jednorazowych
i periodycznych
od członków.
b. z opłaty za zwiedzanie
Muzeum.
c. z ofiar dobrowolnych
i zapisów, z odczytów, zabaw i koncertów
na
rzecz Muzeum urządzanych
3.
Członkowie
Towarzystwa
dzielili się na członków:
założycieli,
którzy
na urządzenie
lub utrzymanie
Muzeum ofiarowali
jednorazowo
w zbiorach