-
Title
-
Mój dom Jerozolima / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.3-4
-
Description
-
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.3-4 ; s.5-10
-
Creator
-
Pawłowski, Grzegorz
-
Date
-
2004
-
Format
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:5014
-
Language
-
pol
-
Publisher
-
Instytut Sztuki PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5396
-
Text
-
GRZEGORZ
PAWŁOWSKI
Mój dom Jerozolima
ąduję. Powietrze przenika orzeźwiający zapach
deszczu i lawendy. W rozlanych kolorach świtu
powoli zaczynam dostrzegać zarysy ciemnych
postaci przypominających kruki, które na żółtym tle
zlewają się z jaskrawymi kolorami innych przechodniów. Rozpoczyna się wiosenny poranek.
Kieruję się w stronę przystanku autobusowego "Egged", ale zanim znajdę się w Jerozolimie, nie zdołam
uniknąć migających obrazów zniszczonych autobusów,
czołgów, koloru krwi i uniesionych w górę palestyńskich
karabinów. Skażenie telewizyjne wydaje się nie do przezwyciężenia. Po około czterdziestu minutach szczęśliwie
docieram do miasta, od wejścia do budynku dworca
dzieli mnie już tylko nieliczna grupa pasażerów oczekujących na rutynową kontrolę . Ze spokojem podchodzę
do człowieka w policyjnym uniformie, nie spodziewając
się trudności, jednak jego czujne oko błyskawicznie rozpoznaje we mnie obcego. Zadając drobiazgowe pytania,
policjant sprawnie przeszukuje mój bagaż osobisty.
OK, you can go! - dodaje na koniec. Nie ma czasu na
roztargnienie, ruszam zatem w stronę wyjścia, mijam
kolorowe sklepy i restauracje, ciągle jednak sięgam wyobraźnia do wymarzonych miejsc. Znaki z napisem
",~,~;, /Exit" prowadzą do centralnej części dworca,
w której gromadzi się liczna grupa podróżnych. Między
głowami dostrzegam umundurowanych policjantów,
którzy gestykulując usiłują wyjaśnić zaistniałe okoliczności. Ktoś z tłumu mówi o jakiejś porzuconej walizce,
nie zdradzając przy tym cienia emocji czy niepokoju, ot,
zwykły fakt, jakby opowiadał o porannych zakupach. Po
chwili tłum rusza, sytuacja opanowana, to tylko fałszy
wy alarm. Wydostaję się na zewnątrz. Oddycham.
W głowie tlą się jeszcze ślady nowoczesności, kiedy moim oczom ukazuje się obraz zgoła odmienny. Uliczna fala "czarnych kruków" pulsuje na horyzoncie oka, jakby
w nieznanym mi dotąd rytmie, aby zaraz rozpłynąć się
L
w krętych uliczkach i bramach. Widok pozdrawiających
się kapeluszy, ulicznych handlarzy, kamieniczek, balkonów pokrytych zapachem świeżego prania oraz dźwięk
żebraczych monet przywołuje na myśl pożółkłe fotogra;
fie społeczności polskich miasteczek i wsi, które w zbiorowej pamięci tworzą mgliste znaki minionej epoki.
Dziś jednak dotykam przedwojennej cywilizacji, gdyż
w przedziwny sposób doświadczam szczątkowych kształ
tów historii w kolorze. Wyraźnie dostrzegam zbliżające
się ku sobie odległe bieguny czasu, które w nieprawdopodobnej symbiozie odnajdują swe miejsce w mojej wyobraźni. Jeszcze nieśmiało poruszam się w tej strukturze,
nieufnie postrzegam, lecz zadziwiony urokiem poruszających się cieni z wolna próbuję rozpoznać w nich zaginioną tożsamość. Gdzie jest, był ich świat? Jakże blisko!
Odwieczni bezdomni z menorą w walizce przemierzają
dziś
ciasne uliczki Wiecznego Miasta i pokryte kurzem
zbiorowej pamięci, pamięci utraconego domu.
Przeglądając się w lustrze tradycji, świadomie wybieram
czerń i biel, których dychotomia zręcznością magika oży
wia pytania i przywołuje tęsknoty za starą Warszawą,
Krakowem, Przemyślem czy Drohobyczem, za owocem
Świętego Przybytku.
Przemykam między postaciami, ocieram się o zapach ubrań i bliskie kadry brodatej siwizny. Nie szukam, lecz pozbawiony kategorii umysłu trwam w oczekiwaniu na następny obraz. Wróciłem latem. Wciąż
wracam.
zaułki
Me'a She'arim. Ostatnie zakupy przed szabasem. Fot. Grzegorz Pawłowski
Wschodnia strona Jerozolimy. Widok z Góry Oliwnej obok kościoła Dominus Flevit. Fot. Grzegorz Pawłowski
Ściana Płaczu. Fot. Grzegorz Pawłowski
Ściana Płaczu. Szabasowy zwyczaj kupowania zielonych gałązek. Fot. Grzegorz Pawłowski
5. Kompleks pomieszczeń w pobliżu grobu Dawida na Górze Syjon. Fot. Grzegorz Pawłowski
6. Kompleks pomieszczeń w pobliżu grobu Dawida na Górze Syjon. Fot. Grzegorz Pawłowski
l.
2.
3.
4.
6
Grzegorz Pawłowski • MÓJ DOM JEROZOLIMA
7. Me'a She'arim. Szabas. Fot. Grzegorz Pawłowski
8. Skrzyżowanie Me'a She'arim, Shivtei Yisra'el i HaKhoma
HaShlishit. Szabas. Fot. Grzegorz Pawłowski
9. Dzielnica Me'a She'arim. Fot. Grzegorz Pawłowski
10. Święto z okazji przybycia nowego rabina na skrzyżowaniu Me'a
She'arim, Malkhe Yisrael i Yeshayahu. Fot. Grzegorz Pawłowski
Grzegorz Pawłowski • MÓJ DOM JEROZOLIMA
11. 12. Święto z okazji przybycia nowego rabina na skrzyżowaniu
Me'a She'arim, Malkhe Yisrael i Yeshayahu. Fot. Grzegorz
Pawłowski
13. Stylowy sklep z książkami na Me'a She'arim. Fot. Grzegorz
Pawłowski
14.
15.
16.
17.
Mea She'arim.
Mea She'arim.
Ściana Płaczu.
Mea She'arim.
Fot.
Fot.
Fot.
Fot.
Grzegorz Pawłowski
Grzegorz Pawłowski
Grzegorz Pawłowski
Grzegorz Pawłowski
18. Cmentarz żydowski na Górze Oliwnej.
Fot. Grzegorz Pawłowski
19. Cmentarz żydowski na Górze Oliwnej.
Fot. Grzegorz Pawłowski
20. Cmentarz żydowski na Górze Oliwnej.
Widok ze wschodnich murów Starego Miasta.
Fot. Grzegorz Pawłowski
lO