Wystawa sztuki ludowej w Rzeszowie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1957 t.11 z.1

Item

Title
Wystawa sztuki ludowej w Rzeszowie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1957 t.11 z.1
Description
Polska Sztuka Ludowa - 1957 t.11 z.1; s.42-43
Creator
Mulkiewicz, Olga
Date
1957
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:3837
Language
pol
Publisher
Państwowy Instytut Sztuki
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4111
Subject
sztuka ludowa - wystawy
Podkarpacie - sztuka ludowa
Text
WYSTAWA SZTUKI LUDOWEJ
W RZESZOWIE

OLGA

Z p o c z ą t k i e m g r u d n i a 1956 r o k u w D o m u K u l t u r y
Z w i ą z k ó w Z a w o d o w y c h w R z e s z o w i e o t w a r t a została
W o j e w ó d z k a W y s t a w a Współczesnej S z t u k i L u d o w e j .
W y s t a w a ta, z o r g a n i z o w a n a przez Wydział K u l t u r y
W o j e w ó d z k i e j R a d y N a r o d o w e j , j a k o c e l postawiła
sobie p o k a z a n i e s t a n u współczesnej s z t u k i l u d o w e j n a
terenie województwa. Zadanie to w znacznej mierze
zostało w y k o n a n e , p r z y c z y m duża ilość z g r o m a d z o ­
n y c h eksponatów, j a k i w większości w y p a d k ó w i c h
w y s o k a wartość a r t y s t y c z n a — m o ż e napełnić l u d z i
interesujących się sztuką l u d o w ą d u ż y m o p t y m i z m e m .
W y s t a w a urządzona była w n i e w i e l k i e j s a l i , co
u n i e m o ż l i w i ł o w y k o r z y s t a n i e całego materiału. D o t y ­
czy t o z a r ó w n o eksponatów, z których część musiała
zostać w m a g a z y n i e , j a k też i s a m e j k o n c e p c j i w y ­
s t a w y — t r z e b a b o w i e m b y ł o ograniczyć się j e d y n i e
do w y b r a n y c h d z i a ł ó w z d o b n i c t w a l u d o w e g o . . D l a t e g o
też na w y s t a w i e n i e p o k a z a n o n p . w ogóle b o g a t y c h
h a f t ó w r z e s z o w s k i c h czy też d e k o r a c j i o b r z ę d o w e j .
S k o n c e n t r o w a n i e się na p e w n y c h t y l k o działach z d o b ­
n i c t w a l u d o w e g o miało j e d n a k tę dobrą stronę, że n i e
r o z p r o s z y ł o materiału, dało p e w n e p o w i ą z a n e w i ę k s z e
całości z j e d n e j d z i e d z i n y . C e l o w y i słusznie w t e n
właśnie sposób o p r a c o w a n y
scenariusz m g r M a r i i
Przeździeckiej dzieli zgromadzone eksponaty na k i l k a
d z i a ł ó w , w obrębie których w y o d r ę b n i o n e są d o p i e r o
p e w n e ośrodki. D a j e t o z w i e d z a j ą c e m u w i ę k s z e m o ż ­
liwości p o r ó w n a w c z e — o r i e n t u j e go dokładnie w
j e d n y m z a g a d n i e n i u . Umieszczona na wstępie m a p a
p o k a z u j e , skąd z e b r a n o e k s p o n a t y . M a p a t a , m o ż e
n i e z b y t szczęśliwie
opracowana
graficznie,
spełnia
j e d n a k swe zasadnicze
zadanie.
Spośród z g r o m a d z o n y c h
eksponatów na p i e r w s z y
p l a n w y s u w a się s t o i s k o c e r a m i k i . P o r a z p i e r w s z y ,
obok M e d y n i Głogowskiej i D o m a s t a w y , na wystawę
przysłał s w e w y r o b y z w i ą z a n y tradycją z p o w y ż s z y m i
ośrodkami, a n i e d a w n o p r z y ł ą c z o n y a d m i n i s t r a c y j n i e
do województwa rzeszowskiego — Łążek O r d y n a c k i .
W ś r ó d w y r o b ó w z Ł ą ż k a w y r ó ż n i a j ą się buńki o r a z
b a r d z o d o b r e t e c h n i c z n i e i ładnie z d o b i o n e
garnki
N o w o r o l a . N i e z b y t szczęśliwie za t o w y b r a n e zostały
talerze, zdobione o r n a m e n t e m stosowanym na m i s ­
k a c h — f o r m a t a l e r z a obca j e s t t r a d y c y j n e j c e r a m i c e
Ł ą ż k a i n i e p o w i n n a stanowić t a k w a ż n e g o a k c e n t u
na s t o i s k u . D u ż o e k s p o n a t ó w przesłała n a w y s t a w ę
spokrewniona z Łążkiem D o m a s t a w a : w y r o b y Siemb i d y — c z e r w o n e , z d o b i o n e białą p o l e w ą l u b białe
z d o b i o n e najczęściej o r n a m e n t e m roślinnym •— z d e ­
c y d o w a n i e d o b r z e świadczą o r e p r e z e n t o w a n y m p r z e z
n i e g o ośrodku. W y s o k ą techniką w y r o b u odznaczają
się n a c z y n i a z P o g w i z d o w a
(pow. Łańcut) i Poręb
Dębskich ( p o w . T a r n o b r z e g ) . N a specjalną u w a g ę z a ­
sługują
eksponaty z Sokołowa i Kołaczyc.
Soko­
ł ó w — ośrodek o b a r d z o s t a r y c h t r a d y c j a c h g a r n ­
c a r s k i c h , n a tę w y s t a w ę dał dość słabe t e c h n i c z n i e
s i w a k i . R ó w n i e ż K o ł a c z y c e — ośrodek produkujący
jeszcze na początku X X w i e k u c e r a m i k ę n a b a r d z o
w y s o k i m poziomie a r t y s t y c z n y m — obecnie wystawił
n a c z y n i a dość słabe, z d o b i o n e m o t y w a m i n i e o d b i e g a ­
j ą c y m i do m o t y w ó w s t o s o w a n y c h w sąsiednich m a ­
łych ośrodkach, n p . w C z e r m n e j , zupełnie n a t o m i a s t

42

i

MULKIEWICZ

o d m i e n n y m i od m o t y w ó w s t o s o w a n y c h t a m przed
I wojną ś w i a t o w ą p r z e z L e j p r a s a .
Bardzo dobrze pod względem p l a s t y c z n y m opraco­
w a n e było stoisko rzeźby w g l i n i e i z a b a w k i . N a p l a n
p i e r w s z y w y s u w a ł y się t u r z e ź b y W ł a d y s ł a w y P r u c n a k i E m i l i i C h m i e l ; cały s z e r e g f i g u r e k p o k a z u j ą ­
c y c h pracę w p o l u czy p r z y g o s p o d a r s t w i e — fip.
oracz, ż n i w i a r k a , d r w a l , g a r n c a r z — o b r a z u j e b o g a t y
dorobek twórczy t y c h a r t y s t e k . O b o k w y s t a w i o n o t z w .
„galanterię garncarską": maleńkie d z b a n u s z k i , g a r n ­
k i , m i s k i z M e d y n i , s k a r b o n k i z S o k o ł o w a i Górna
(pow. K o l b u s z o w a ) , g w i z d k i g l i n i a n e z Jodłowej (pow.
Jasło) i L e ż t j s k a .
Z a b a w k i — t o m a l o w a n e k o l o r o w o na s u r o w y m
d r e w n i e k o n i k i , w ó z k i z Chałupek, r u c h o m e n i e ­
dźwiadki „kowale'' — p r a w d o p o d o b n i e n o w a f o r m a
d l a tego ośrodka; o b o k e k s p o n a t ó w z Chałupek w y ­
stawiono w y r o b y z Brzozy Stadnickiej i Bodaków
(pow. Gorlice).
Stoisko zatytułowane „Plastyka w obrzędach" rzuca
się o d r a z u w o c z y dzięki k o l o r o w y m p i e r n i k o m o d ­
p u s t o w y m z K a ń c z u g i . B a r d z o d o b r e są p t a s z k i z c i a ­
sta — o b r z ę d o w e p i e c z y w o z Sołonki ( p o w . R z e s z ó w ) .
W y s y p a n e ma ł a w i e , dające ś w i e t n y e f e k t k o l o r y ­
s t y c z n y b a r w n e p i s a n k i należą d o g r u p y p i s a n e k
z o k o l i c R z e s z o w a i S a n o k a ; i n n e r e g i o n y n i e zostały
na w y s t a w i e u w z g l ę d n i o n e .
S z o p k a kolędnicza z A l b i g o w e j z k o r o w o d e m f i g u ­
r e k , u s t a w i o n y c h dookoła n i e j w d w u s z e r e g u , p o k a ­
z u j e całe b o g a c t w o p r z e d s t a w i e n i a j a s e ł k o w e g o .
D z i a ł e m n i e s p o t y k a n y m na d o t y c h c z a s o w y c h
wy­
s t a w a c h w R z e s z o w i e a n i też g d z i e i n d z i e j b y ł z d o ­
b i o n y m e t a l . Pokazano prace Jana M a c a z Cieszacina (pow. Jarosław) oraz w y r o b y z Sokołowa. C i e ­
k a w e są d a t o w a n e n a l a t a 1920 i 1949 b o g a t e o k u c i a
wozów
oraz
tasak o ozdobnie
wymodelowanym
kształcie. B a r d z o w a ż n e b y ł o też
wyeksponowanie
k o w a l s k i c h narzędzi d o z d o b i e n i a , m ł o t ó w i s t e m p l i .
N a s t ę p n y dział — t o z d o b n i c t w o w n ę t r z a , a w i ę c
m a l o w a n k i . T u j e d n a k s e l e k c j a materiału n i e została
p r z e p r o w a d z o n a z b y t szczęśliwie. N a p o g ó r z u t e n dział
sztuki l u d o w e j jest bardzo bogaty, tymczasem na w y ­
s t a w i e — poza dobrą k o m p o z y c j ą k w i a t o w ą z P r z e d ­
borza i k o g u t a m i w y k o n a n y m i przez Marię Kozłową
z M a c h o w a ( p o w . T a r n o b r z e g ) — pozostałe m a l o w a n k i
z P r z e d b o r z a stanowią p r z e j a w spóźnionych g u s t ó w
drobnomieszczańskich. T y p o w y m p r z y k ł a d e m t e g o j e s t
s c e n k a , g d z i e l i s spogląda s p o k o j n i e n a siedzące o p o ­
d a l k a c z k i czy gęsi.
B a r d z o bogato r e p r e z e n t o w a n a jest na w y s t a w i e
rzeźba l u d o w a — i t o z a r ó w n o o t e m a t y c e r e l i g i j n e j ,
j a k i ś w i e c k i e j . C i e k a w e są p r a c e A n i e l i O r ł o w s k i e j
z P r z y s i e t n i c y — szczególnie s z o p k a , B r o n i s ł a w a S e n d e c k i e g o z B i n a r o w e j — p o l i c h r o m o w a n a rzeźba o t e ­
m a t y c e r e l i g i j n e j , p i e r w s z e p r a c e Stanisława Ś l i w y
z L i b u s z y ( p o w . G o r l i c e ) o r a z w y r o b y Stanisława K a ­
l e m b y z B o r a t y n a . T e n o s t a t n i oprócz r z e ź b o t e m a t y ­
ce ś w i e c k i e j nadesłał n a w y s t a w ę stożkowatą t r ą b k ę
dziecinną, zdobioną o r n a m e n t e m g e o m e t r y c z n y m w y ­
p a l a n y m n a s u r o w y m d r e w n i e . Jest t o n i e w ą t p l i w i e
j e d e n z ważniejszych eksponatów w y s t a w y — tego

r o d z a j u b o w i e m t e c h n i k a zdobienia jest na terenie
P o l s k i o b e c n i e już w z a n i k u . O b o k rzeźb c i e k a w a
jest kapliczka polichromowana, z m a l o w a n y m na
desce o b r a z e m M a t k i B o s k i e j K a r m i ą c e j . K a p l i c z k a ,
d a t o w a n a n a 1951 r o k , n i e została n i e s t e t y określona,
skąd p o c h o d z i i k t o ją w y k o n a ł . P o r ó w n a w c z o rzeźba
rzeszowska jest zdecydowanie
l e p s z a niż w i n n y c h
częściach k r a j u .
Do reprezentowanego przez m a l o w a n k i na papierze
i k o l o r o w e p t a s z k i działu z d o b n i c t w a w n ę t r z a zaliczyć
również należy pająki żyrandolowe, w y k o n a n e z łu­
b i n u i żołędzi, o r a z j e d e n z r o b i o n y z d r e w n i a n y c h
p a c i o r k ó w m a l o w a n y c h n a s r e b r n o , co miało dać
w e f e k c i e f o r m ę imitującą s z k l a n n e ż y r a n d o l e s p o ­
t y k a n e w kościołach. O p r a c o w a n i e
plastyczne
wy­
stawy — zaprojektowane przez Jerzego Sienkiewicza
i w y k o n a n e p r z y współpracy K o m i s a r z a
Wystawy,
Z o f i i N i e m i r s k i e j - P i s a r e k , oraz Sekretarza
Wystawy,
Stanisława G l i w y — j e s t b a r d z o u d a n e . U s t a w i o n e
na l e k k o p o c h y l o n y c h półkach r z e ź b y dają
bardzo
ciekawe
efekty,
a dobrze
zakomponowane
stoiska
stanowią p r z y j e m n e
całości.
Zastosowanie
szarego
płótna, t e k t u r y i s u r o w e g o d r e w n a dało z d e c y d o w a n i e
dobre rezultaty.
U j e m n ą stroną t e j d o b r e j i c i e k a w e j w y s t a w y j e s t
k a t a l o g , w y d a n y zresztą ze z n a c z n y m opóźnieniem.
Już s a m o t z w . „ w p r o w a d z e n i e d o d z i a ł ó w " zupełnie
n i e spełnia s w e g o z a d a n i a . W części t e j k a t a l o g p o ­
w i n i e n z a w i e r a ć c h a r a k t e r y s t y k ę t e r e n u sporządzoną
p o d kątem g ł ó w n e j p r o b l e m a t y k i w y s t a w y . W i n i e n
i n f o r m o w a ć szerzej, niż i n f o r m u j e , o d a n y m z a g a d n i e ­
n i u i z konieczności n i e l i c z n y c h e k s p o n a t a c h . T y m ­
c z a s e m w k a t a l o g u s p o t y k a m y się z skróconym s p i ­
sem w y s t a w i o n y c h przedmiotów, p o t r a k t o w a n y m do

t e g o dość n i e d b a l e : poszczególne działy w i n n e j k o ­
lejności u m i e s z c z o n e
są n a w y s t a w i e , a w
innej
w k a t a l o g u . N i e l i c z n e rozważania teoretyczne, j a k np.
r o z d z i e l e n i e P o g ó r z a n na d w a r e g i o n y : u b o g i — g ó r ­
s k i , i b o g a t y — n i z i n n y ( l e s s o w y ) , są n i e z b y t szczęśli­
w i e zastosowane. Przecież podział t e n n i e wpłynął
zupełnie n a w y g l ą d m a k a t y — zresztą m a k a t y e k s p o ­
n o w a n e n i e pochodzą z t e r e n u P o g ó r z a n , choć i t a m
t e n dział z d o b n i c t w a l u d o w e g o j e s t r o z w i n i ę t y .
S p i s e k s p o n a t ó w sporządzony j e s t też n i e s t a r a n n i e .
Klasycznym
przykładem
t e g o j e s t pominięcie n a ­
z w i s k a N o w o r o l a z Ł ą ż k a O r d y n a c k i e g o , który w y s t a ­
wia
kilkanaście eksponatów. W y m i e n i a n i e
jedynie
ilości nadesłanych s z t u k , bez j a k i e j k o l w i e k i c h c h a ­
r a k t e r y s t y k i — t o r ó w n i e ż za mało. J a s n e przecież
j e s t , że g a r n c a r z nadeśle n a w y s t a w ę „ r ó ż n e f o r m y
naczyń 5 s z t u k " , a l e i d z i e o t o , j a k t e n a c z y n i a w y ­
glądają, c o t o j e s t — m i s k a czy g a r n e k , przecież
p o t o o r g a n i z u j e się w y s t a w ę s z t u k i l u d o w e j . P o m y ­
l o n e są n a z w i s k a t w ó r c ó w i n a z w y
miejscowości,
a te o s t a t n i e zwłaszcza można p r z y m i n i m a l n y m w y ­
siłku sporządzić s t a r a n n i e , j e ż e l i są t o n a z w y z t e ­
r e n u jednego t y l k o województwa.
Niestety, tragicznego właściwie k a t a l o g u nie r a t u j e
n a w e t o p r a w a g r a f i c z n a . D o b r e w z a s a d z i e zdjętia
wykonano w bardzo b r z y d k i m , niebieskawym kolo­
r z e ; n i e są o n e p o n a d t o p o d p i s a n e a n i p o n u m e r o w a n e ,
co u t r u d n i a w y s z u k i w a n i e a u t o r ó w
poszczególnych
eksponatów według umieszczonego
n a końcu s p i s u .
T a k więc k a t a l o g — j a k o j e d y n y trwały d o k u m e n t ,
który p o z o s t a j e p o w y s t a w i e — n i e s t e t y w t y m w y ­
p a d k u stał się t y l k o jeszcze j e d n y m p r z y k ł a d e m n i e ­
p o t r z e b n e g o w y r z u c a n i a p i e n i ę d z y , g d y ż n i e spełnia
on swej p o d s t a w o w e j i t a k ważnej r o l i .

43

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.