-
Title
-
Wampiry. Od wierzeń ludowych do filmowych fantomów / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4
-
Description
-
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4, s.144-150
-
Creator
-
Robotycki, Czesław
-
Date
-
1992
-
Format
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:2229
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Sztuki PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2401
-
Text
-
Wampiry. Od wierzeń ludowych
do filmowych fantomów
Czesław Robotycki
T o , co chcę dalej p r z e d s t a w i ć najlepiej z a c z ą ć o d tak
zwanych f a k t ó w etnograficznych. Z a takie etnografowie
i folkloryści u z n a j ą na pewno, k r ą ż ą c e co pewien czas w ś r ó d
m i e s z k a ń c ó w r ó ż n y c h stron Polski, p o g ł o s k i o wampirach.
T r e ś ć tych p o g ł o s e k s t a n o w i ł y bardziej l u b mniej praw
dopodobne w i a d o m o ś c i o g w a ł t o w n y c h napadach i morder
stwach d o k o n y w a n y c h najczęściej na kobietach w wyjąt
k o w y c h o k o l i c z n o ś c i a c h i w specjalny s p o s ó b . Znane m i
„ p r z y p a d k i " p o c h o d z ą z Polski p o ł u d n i o w e j . N a j b o g a t s z ą
d o k u m e n t a c j ę posiadam z p o g ł o s e k o zdarzeniach w K r a k o
wie w r o k u 1985.
O t o w styczniu i l u t y m tegoż r o k u w y b u c h ł a i r o z n o s i ł a się
p o K r a k o w i e p o g ł o s k a o wampirze k r ą ż ą c y m po osiedlach
i p r z e d m i e ś c i a c h miasta. W ó w c z a s z g r u p ą studentek za
częliśmy n o t o w a ć i z b i e r a ć liczne wersje s t u g ę b n e j p l o t k i .
W miejscach szczególnych s k u p i e ń ludzi, a to w kolejkach
sklepowych, autobusach i tramwajach, w domach studenc
kich, na przyjęciach i spotkaniach towarzyskich - bo temat
wszędzie b y ł obecny - s ł u c h a l i ś m y r ó ż n y c h , ciągle n o w y c h
w i a d o m o ś c i o czynach nieuchwytnego w a m p i r a . B y w a ł o , że
nieufnie d o p o m i n a l i ś m y się szczegółów i w ó w c z a s uzys
k i w a l i ś m y zapewnienia, że informacje p o c h o d z ą o d lekarzy
pogotowia ratunkowego, z m i l i c j i l u b o d o s ó b wielce wiary
godnych. N a j w i ę k s z ą z a ś m o j ą p r z y j e m n o ś c i ą b y ł o to, gdy
0 zdarzeniach o p o w i a d a ł y m i z g ł ę b o k ą e m o c j ą moje k o l e ż a
n k i etnografki.
Portret „ w a m p i r a " oraz s p o s ó b jego d z i a ł a n i a j a k i wyłonił
się z tych qasi-apokryficznych opowieści streszczał się na
s t ę p u j ą c o . Przedmiotem jego a t a k ó w były kobiety. A t a k o
wał „wampir", „ o n " , lub kilku wampirów. N a p a d a ł nocą,
do świtu, ofiarę z o s t a w i a ł t a m , gdzie z a s t a w a ł go brzask
dnia. Miejscami n a p a d ó w były o p u s t o s z a ł e miejsca na
osiedlach (Podwawelskie, W i d o k , P r ą d n i k ) , p a r k i (Las W o l
ski, p a r k K r a k o w s k i , K r z e m i o n k i ) i o g r ó d k i d z i a ł k o w e .
W a m p i r z w a b i a ł przyszłe ofiary u d a j ą c p ł a c z dziecka, cza
sem krzykiem l u b też z a h a c z a ł je z ukrycia l a s k ą . N a s t ę p n i e
gwałcił, o d c i n a ł piersi, by ostatecznie zabijać je m ł o t k i e m ,
siekierą, l a s k ą , ż e l a z n y m k o ł k i e m , d u s i ć sznurem. W t a k i m
stanie z n a j d o w a ł y ofiary dzieci idące d o szkoły, c h ł o p a k
z psem, osoby spacerujące w parkach. N i e k t ó r e z kobiet,
w e d ł u g p o g ł o s e k , przeżyły atak, ale u t r a c i ł y p a m i ę ć . Ł ą c z n i e ,
j a k niosła p l o t k a , b y ł o w K r a k o w i e ponad trzydzieści ofiar
n a p a d ó w . Nieznany b y ł rysopis napastnika. M ó w i ł o się
t y l k o o jego ubiorze. N o s i ł białe buty, białe spodnie, m i a ł
d u ż ą t o r b ę na n a r z ę d z i a . Jego twarz b y ł a blada, n i e w y r a ź n a .
J e d y n ą r z e c z o w ą i n f o r m a c j ę z tego okresu, k t ó r a m o g ł a b y
się o d n o s i ć d o tych sensacyjnych i w s t r z ą s a j ą c y c h w i a d o m o
ści, z n a l a z ł e m w regionalnej popularnej p o p o ł u d n i ó w c e z 15
lutego 1985 r o k u . Zamieszczono t a m n o t k ę milicyjną infor
m u j ą c ą o znalezieniu z w ł o k kobiety, podano jej rysopis
1 p r z y p u s z c z a l n ą d a t ę zgonu ( o k o ł o 8 lutego). N o t k a zawie
r a ł a r ó w n i e ż apel o wszelkie informacje m o g ą c e p o m ó c
w ustaleniu przyczyn śmierci. A l e d o d a ć trzeba, że 15 luty to
czas, kiedy j u ż o d ponad m i e s i ą c a k r ą ż y ł y p o mieście p l o t k i
o wampirze. N o t a t k a w gazecie nie w z m o g ł a i nie p r z y c z y n i ł a
się d o n o w y c h wieści o wampirze. W marcu p o g ł o s k i o n i m
właściwie z a n i k ł y .
144
O t o w s k r ó c i e inne, wcześniejsze, analogiczne w swej
strukturze p l o t k i o niezwykłych przypadkach śmierci l u b
zabójstw, w których wystąpiła postać wampira lub o d k r y ć
w nich m o ż n a d z i a ł a n i a o charakterze w a m p i r y c z n y m .
R o k 1980. K r ó t k i a r t y k u ł z krakowskiego „ D z i e n n i k a
Polskiego" (numer z 5 grudnia) - dziennikarz sprawdza
k r ą ż ą c ą p l o t k ę , że na placu t a r g o w y m zwanym N o w y
Kleparz sprzedaje się ludzkie m i ę s o j a k o cielęcinę. Jak wieść
w ó w c z a s niosła, odkrycia tego d o k o n a ł a jedna z klientek
p o k ą t n e g o handlarza m i ę s e m ( p r z y p o m i n a m b y ł r o k 1980
i k a r t k i na m i ę s o ) j u ż p o zakupie - u siebie w mieszkaniu.
Z a w i a d o m i ł a ona M O i S A N E P I D , sama wzięła u r l o p
z pracy i codziennie na targu p o s z u k i w a ł a handlarza, k t ó r y
p o k i l k u dniach z o s t a ł dzięki niej ujęty. Dziennikarz weryfi
kujący p r a w d z i w o ś ć p o g ł o s k i b y ł u weterynarza w o j e w ó d z
kiego, w prokuraturze, w komendzie M O - w i a d o m o ś ć nie
p o t w i e r d z i ł a się - o czym oczywiście p o i n f o r m o w a ł czytel
n i k ó w . Rzecz wampiryczna polega t u na niebezpieczeństwie
mimowolnego zjedzenia ludzkiego m i ę s a - a przez to m o ż n a
z o s t a ć wampirem, głosi ludowe wierzenie.
L a t a siedemdziesiąte. Z a g ł ę b i e D ą b r o w s k i e . Przez k i l k a
lat g r a s o w a ł t u morderca kobiet zwany w popularnej plotce
„ w a m p i r e m z Z a g ł ę b i a " l u b „ w a m p i r e m z K a t o w i c " - ponie
w a ż nie wszyscy orientowali się przecież w etnograficznych
s u b t e l n o ś c i a c h ó w c z e s n e g o w o j e w ó d z t w a katowickiego. Je
go czyny w y w o ł a ł y falę p o g ł o s e k i a p o k r y f ó w . Opowiadano,
że dusił kobiety s t a l o w ą p ę t l ą , gwałcił, z a b i e r a ł i m t o r e b k i
i inne drobiazgi. N a p a d a ł na samotne kobiety w miejscach
odludnych, wieczorem l u b w nocy. Prowadzone przez ó w
c z e s n ą p r o k u r a t u r ę i M O intensywne ś l e d z t w o i liczne p r ó b y
ujęcia rzeczywistego sprawcy morderstw oraz o g ł a s z a n e
w prasie przez M O k o m u n i k a t y i o s t r z e ż e n i a p o d t r z y m y w a ł y
d ł u g o z b i o r o w ą p s y c h o z ę . Liczne „ p r z e c i e k i " o rzeczywis
t y m przebiegu z d a r z e ń ł a t w o o b r a s t a ł y s w o i s t ą „ l u d o w ą "
o t o c z k ą . W i a d o m o m i , że bogaty z b i ó r takich sfolkloryzowanych o p o w i e ś c i o „ ś l ą s k i m " , „ z a g ł ę b i o w s k i m " l u b „ k a t o
w i c k i m w a m p i r z e " z g r o m a d z i ł a prof. D o r o t a Simonides.
Ostatecznie ś l e d z t w o d o p r o w a d z i ł o d o ujęcia i skazania j a k o
g ł ó w n y c h o s k a r ż o n y c h d w ó c h braci M a r c h w i c k i c h . Po la
tach, w 1991 r o k u , o k a z a ł o się, że t r o p b y ł fałszywy.
Prokuratura i p r o w a d z ą c y ś l e d z t w o oficerowie M O , ulegając
naciskom w ł a d z , sfingowali wiele d o w o d ó w . T a k więc
w sprawie tego „ w a m p i r a " m i m o rzeczywistych f a k t ó w nie
wszystko o k a z a ł o się d o k o ń c a jasne.
R o k 1965. K r a k ó w . K o l e j n y rzeczywisty przypadek. K a
r o l K o t , uczeń jednego z t e c h n i k ó w , c z ł o n e k sekcji strzelec
kiej ó w c z e s n e g o G T S „ W i s ł a " d o k o n a ł z a b ó j s t w k i l k u
kobiet w r ó ż n y m wieku. Ujęty, z o s t a ł skazany na k a r ę
śmierci w g ł o ś n y m procesie i stracony. Z a n i m do tego d o s z ł o ,
jego d z i a ł a n i a - a t a k o w a ł kobiety w bramach kamienic
- w y n i k a j ą c e z z a b u r z e ń psychicznych, w y w o ł a ł y swoistą
p s y c h o z ę strachu w ś r ó d kobiet oraz liczne o p o w i e ś c i o k r ą
ż ą c y m „ w a m p i r z e " i jego bestialskich mordach.
Nie wszystkie przedstawione wyżej zdarzenia są „ g o t o w y
m i " f a k t a m i etnograficznymi. Wiele z nich trzeba dopiero
w y p r e p a r o w a ć z empirycznej rzeczywistości. D l a i c h w y r ó ż
nienia pomocne p o z o s t a j ą dla mnie znane tezy Emila
D u r k h e i m a o faktach s p o ł e c z n y c h i ś w i a d o m o ś c i zbiorowej.
W zreferowanych przypadkach mieliśmy do czynienia właś
nie z g r u p o w y m i przekonaniami w postaci p o g ł o s k i , p l o t k i ,
apokryfu i t p . Jak się okazuje ich powstanie i ż y w o t n o ś ć nie
zawsze m i a ł y b e z p o ś r e d n i e korzenie w rzeczywistości em
pirycznej. Istotna o k a z a ł a się, niejasna co do przyczyn,
sytuacja folklorystyczna g e n e r u j ą c a ten sui generis folklor.
O t o b o w i e m m o g ł y autentyczne wydarzenia w y w o ł a ć zbio
rowe reakcje, psychozy i t y m podobne fakty społeczne albo
też, co jeszcze ciekawsze, nie m o ż n a znaleźć takich korelacji,
a m i m o to, p o w s t a w a ł y nagle i lawinowo r o z c h o d z i ł y się
konfabulacje o tajemniczych postaciach i ich czynach. A l e
spekulacje co do przyczyn ich powstawania pozostawiam
i n n y m . P r o p o n u j ę s k u p i ć się na problemie, k t ó r y o k r e ś l a
zespół o m ó w i o n y c h j u ż f a k t ó w oraz wnioski p r o w a d z ą c e na
ten oto trop.
Proporcje m i ę d z y faktami a w y o b r a ż e n i a m i o nich są
wymieszane i trudne do ustalenia. Powtarzam, fakty m o g ł y
w y w o ł a ć pewne stany ś w i a d o m o ś c i , ale też f a k t ó w m o g ł o nie
być. Nie mniej w znanych m i relacjach o d z i a ł a n i a c h
„ w a m p i r a " m o ż n a o d k r y ć k i l k a r e g u l a r n o ś c i . C z y n ó w do
k o n y w a n o w niezwykłych o k o l i c z n o ś c i a c h , ofiarami z b r o d n i
były kobiety lub dzieci, nieszczęsne te osoby były malt
retowane i okaleczane, akty przemocy m i a ł y zawsze charak
ter seryjny. Z b i o r o w a w y o b r a ź n i a dla zinterpretowania
fenomenu zbrodni, k t ó r y sama bezwiednie w y k r e o w a ł a ,
p o w o ł a ł a do życia f a n t a z m a t y c z n ą p o s t a ć wampira. Ten raz
w y w o ł a n y - zaczął wieść w ł a s n y ż y w o t . Pojawił się w popula
rnej literaturze kryminalnej oraz w filmie o d n o s z ą c y m się
b e z p o ś r e d n i o do omawianych tu z d a r z e ń . O k r a k o w s k i c h
mordercach pisał Janusz H a ń d e r e k (Trzy wyroki) - autor
wielce dowolnie m a n i p u l u j ą c y faktami. O śledztwie i ujęciu
mordercy z Z a g ł ę b i a przez M O , n a k r ę c i ł film w zespole
Silesia Janusz K i d a w a . Ten panegiryczny film nosi z n a c z ą c y
t y t u ł Anna i Wampir (premiera 1982).
W a m p i r jest j e d n ą z wielu postaci ś w i a t a d e m o n ó w k u l t u r
ludowych. L u d o w a wizja ś w i a t a w y p o s a ż y ł a go w cechy,
z k t ó r y c h wiele nie przystaje do postaci z referowanych tu
o p o w i a d a ń . Inne są też konteksty, w k t ó r y c h pojawia się
p o s t a ć wampira. A p o n i e w a ż to właśnie one decydują
0 znaczeniu, s k ł a n i a to do p o r ó w n y w a n i a ich dawniejszych
1 w s p ó ł c z e s n y c h wersji. W a r t o bowiem z a s t a n o w i ć się nad
s t r u k t u r ą z n a c z e n i o w ą „ w a m p i r " o b e c n ą - j a k się okazuje
- w bardzo r ó ż n y c h typach k u l t u r . O t o więc problem
podstawowy: co znaczy w a m p i r i w j a k i c h kontekstach
k u l t u r o w y c h występuje - chcę na to o d p o w i e d z i e ć inaczej niż
folkloryści. R o z w a ż a n i a te nie są r e k o n s t r u k c j ą h i s t o r y c z n ą ,
ale nie o b e j d ą się one bez o d w o ł a ń do historii. Punktem
wyjścia i stałą o r i e n t a c j ą jest dla mnie k u l t u r a w s p ó ł c z e s n a .
Dane historyczne służyć b ę d ą eksponowaniu trwałej mat
rycy kulturowej w z m i e n i a j ą c y c h się kontekstach.
W zgodzie z przyjętymi z a ł o ż e n i a m i , poszukiwanie mat
rycy p o p r z e d z i ć trzeba d e k l a r a c j ą , że m ó w i ę o ś w i a t o p o
glądzie i kulturze „ t y p u ludowego". Kategorie te p o z o s t a j ą c e
w użyciu od dłuższego j u ż czasu nie w y m a g a j ą k a ż d o r a z o w o
szczegółowych wyjaśnień. Jak w i a d o m o , określają one pe
wien rodzaj m e n t a l n o ś c i kulturowej o d o m i n u j ą c e j w niej
mitycznej pragmatyce opisywania i w y j a ś n i a n i a rzeczywisto
ści. W s p ó ł c z e ś n i e ś w i a t o p o g l ą d taki kształtują liczne czyn
niki zewnętrzne.
Nowoczesne systemy informacyjne oferują k a ż d e m u od
biorcy - a k t ó ż nim nie jest - w r ó w n e j mierze sensacje
i w i a d o m o ś c i merytorycznie uczciwe. Z jednej więc strony
mamy do dyspozycji modne n o w i n k i , p l o t k i , dziwolągi
przyrodnicze i etnograficzne, a z drugiej, p o p u l a r y z o w a n ą
w zamiarze edukacyjnym, wiedzę p r z y r o d n i c z ą , m e d y c z n ą ,
geograficzną, h i s t o r y c z n ą , e t n o g r a f i c z n ą i t p . T w o r z y to
łącznie z treściami fabularnymi, od historii po f a n t a s t y k ę ,
swoisty amalgamat informacyjny, wobec k t ó r e g o m o g ą nie
w y s t a r c z y ć potoczne reguły interpretacyjne. Pojawia się
w ó w c z a s potrzeba d o r a ź n e g o c a ł o ś c i o w e g o t ł u m a c z e n i a
ś w i a t a . Rezultatem tego są liczne „ n a t y c h m i a s t o w e roz
w i ą z a n i a " o d p o w i a d a j ą c e potrzebom chwili (na p r z y k ł a d :
filozofia New Age). Józef Ż y c i ń s k i n a z w a ł zjawisko takiego
p o ś p i e s z n e g o opisu ś w i a t a niezwykle trafnie - „ e f e k t e m
metodologii Ł y s e n k i " - gdzie nadto ekscytacja zastępuje
r o z u m l u b e t y k ę . [Życiński 1990]
„ E f e k t Ł y s e n k i " odnajdziemy w r ó ż n y c h formach t w ó r
czości. Jego wyrazem bywają też stereotypy, klisze wyob
r a ż e n i o w e , schematy poznawcze funkcjonujące na r ó ż n y c h
poziomach k u l t u r y . Istnieją one raczej j a k o emblematy
zjawisk niż ich interpretacja, pozbawione często kulturowej
głębi i historycznego zaplecza. Tak w ł a ś n i e odczytuję w s p ó ł
czesnego „ p o l s k i e g o w a m p i r a " . Kategoria ta obrasta obec
nie i n n y m i znaczeniami. W y n i k a j ą one z użycia tej kategorii
w kontekstach k u l t u r y popularnej spłycającej i p r z e k s z t a ł
cającej dawne sensy. Znana nam taka kolej rzeczy s k ł a n i a do
przypomnienia wcześniejszego otoczenia kulturowego oma
wianej kategorii, co m o ż e u ś w i a d o m i ć t r w a ł o ś ć tej matrycy
i m n o g o ś ć z a p o ż y c z e ń z przeszłości we w s p ó ł c z e s n y c h teks
tach k u l t u r y .
Najbogatsze konteksty dla w a m p i r ó w t w o r z ą k u l t u r y
ludowe - z a r ó w n o ich historyczne j a k i w s p ó ł c z e s n e wersje.
Dotyczy to r ó ż n y c h zachodnio-europejskich ś l a d ó w oraz
bliższych n a m s ł o w i a ń s k i c h , bo powiada się często, że to
s ł o w i a ń s k i demon. W X I X w i e k u w ą t k i i postaci wampirycz
ne w romantycznych transpozycjach trafiły do literatury
wysokiej co znacznie rozszerzyło pole k o n t e k s t ó w . I w k o ń c u
p r z e c h o d z ą c kolejne p r z e k s z t a ł c e n i a osiadły one w kulturze
popularnej, k t ó r e j część m o ż n a określić j a k o n o w ą wersję
k u l t u r y ludowej. Stwierdziwszy o g ó l n i e ten k u l t u r o w y cykl,
przyjrzyjmy się szczegółom.
A w szczegółach ciekawe jest to, że autorzy u p a t r u j ą
p o c z ą t k ó w w a m p i r y z m u w k i l k u r ó ż n y c h tradycjach. O t o
historyk francuski Jean-Paul R o u x w y w o d z i zachowania
wampiryczne z tradycji rzymskiej. W s p o m i n a o Eneaszu
s s ą c y m m a t k ę oraz o lamiach kobietach-cieniach wysysają
cych krew ze swoich k o c h a n k ó w w czasie a k t u seksualnego
(ale L a m i a to też p o s t a ć znana z m i t o l o g i i greckiej - kochan
ka Zeusa przemieniona za s p r a w ą Hery w s z p e t n ą p o s t a ć
p o ż e r a j ą c ą dzieci - C.R.). T ą d r o g ą w ą t k i wampiryczne
trafiły do S ł o w i a n p r a w o s ł a w n y c h i w ich kulturze ludowej
rozwinęły się do postaci wampira, k t ó r e g o nazwa jest w e d ł u g
s ł o w n i k ó w francuskich właśnie pochodzenia s ł o w i a ń s k i e g o .
[Roux 1988, 232]
T e n ż e autor rozwija r ó w n o l e g ł ą linię rozumowania po
szukując p o c z ą t k ó w w a m p i r y z m u w europejskiej kulturze
ludowej p ó ź n e g o ś r e d n i o w i e c z a . Stwierdza więc, że zacho
wania, k t ó r e wiąże się z w a m p i r y z m e m potwierdzone są
w Europie zachodniej od X I I wieku. Z n a n a jest relacja
Michela Meslina o śmierci pewnego Galijczyka z m a r ł e g o
w d o m u W i l h e l m a L o u d u n . Galijczyk - j a k o żywy t r u p
- p r z y c h o d z i ł co noc do d o m o w n i k ó w . Ś w i a d e c t w o temu d a ł
biskup Herford. T e n ż e polecił w y k o p a ć Galijczyka z grobu,
uciąć m u głowę i ponownie p o c h o w a ć . W e d ł u g ś r e d n i o w i e c z
nych interpretacji (dalej referuję stwierdzenia J-P. R o u x )
w a m p i r e m z o s t a w a ł zły człowiek, k t ó r y m ó g ł w r a c a ć n o c ą
w postaci półżywej do rodziny i wysysając krew z ludzi
p o w o d o w a ł ich śmierć przez osłabienie. Skutecznym sposo
bem z a b e z p i e c z a j ą c y m przed t a k i m k r w i o p i j c ą b y ł o ucinanie
t r u p o w i głowy, przybijanie stopy do t r u m n y , przebijanie
k o ł e m . R o u x przytacza postanowienie parlamentu brytyjs
kiego z 1224 r o k u z a k a z u j ą c e g o wbijania k o ł ó w w wykopane
trupy. [Roux 1988, 227-8]
Roger V a d i m - siedemnastowieczny autor francuski - spi
sał p o ś w i a d c z o n e przypadki w a m p i r y z m u . W jego dziele
o p r a w d z i w o ś c i relacji świadczą ówcześni lekarze i profeso
rowie, ale ś r o d k a m i zapobiegawczymi jakie stosowano po-
145
z o s t a w a ł o nadal wbijanie k o ł ó w w trupy, ucinanie i m g ł ó w
itp. Z 1749 r o k u pochodzi k s i ą ż k a benedyktyna Augustina
Calmeta, w k t ó r e j podaje o n p r z y k ł a d z m a r ł e g o , co 15 d n i po
śmierci wyssał j u ż cztery osoby i z a b i e r a ł się d w u k r o t n i e za
p i ę k n ą , m ł o d ą siostrzenicę. Rodzina o t w o r z y ł a w ó w c z a s
t r u m n ę i w dobrze zakonserwowanego trupa w b i ł a k ó ł
żelazny, ucięła m u g ł o w ę , p o s y p a ł a wapnem i ponownie
z a k o p a ł a . T y s i ą c trzystu wiarygodnych ś w i a d k ó w tego wszy
stkiego p o t w i e r d z i ł o r ó w n i e ż , że znacznie lepiej o d tego czasu
p o c z u ł a się i siostrzenica. [Delumeau 1986]
A l e w t y m j u ż czasie - r o k 1756 - p a p i e ż Benedykt X I V ,
jeden z najbardziej w y k s z t a ł c o n y c h ludzi epoki n o w o ż y t n e j ,
p o t ę p i ł w i a r ę w w a m p i r y , p o d k r e ś l a j ą c , że n i e r o z ł o ż o n e ciało
nieboszczyka nie jest d o w o d e m na jego w a m p i r y z m . [Fisc h e r - W o l l p e r t 1990]
Historycznej rekonstrukcji w y o b r a ż e ń z b i o r o w y c h w po
staci wierzeń l u b magii dokonuje się poprzez a n a l i z ę i generalizację z a c h o w a ń , o k t ó r y c h informacje znajdujemy w ź r ó d
łach. Pewna ich ilość cytowana przez h i s t o r y k ó w służy za
p r z y k ł a d y opisywanych zjawisk. Wzbogaca się je etnografi
c z n ą w i e d z ą i intuicją. Wzajemne u z u p e ł n i e n i a poszerzają
i „ w y d ł u ż a j ą " d o ś w i a d c z e n i e badawcze.
A u t o r e m , k t ó r y z d o b r y m skutkiem wspomaga wiedzę
h i s t o r y c z n ą e t n o g r a f i ą jest Jean Delumeau. W swojej znanej
pracy o strachu w kulturze z a n a l i z o w a ł , co oczywiste, ź r ó d ł a
historyczne, w t y m cytowanego j u ż d o n Calmeta, a nadto
s k o r z y s t a ł z danych etnograficznych i literackich. Jego
wnioski p o t w i e r d z a j ą i u o g ó l n i a j ą przytoczone wyżej wierze
nia. Przez wieki w europejskim z b i o r o w y m w y o b r a ż e n i u
ś w i a t a życie i śmierć nie były ściśle rozdzielone. Było więc
w n i m miejsce na zjawy, demony i i m podobne postacie
m a j ą c e m o ż l i w o ś ć przebywania na granicy d w ó c h ś w i a t ó w
- Delumeau p o w o ł u j e się t u na A r n o l d a V a n Gennepa. T a k ą
wizję rzeczywistości s p o t y k a ł o się u ludzi o r ó ż n y m statusie
s p o ł e c z n y m i w y k s z t a ł c e n i u . T r w a ł a ona p o m i m o p o s t ę p ó w
chrześcijańskiej d o k t r y n y radykalnie oddzielającej d u s z ę o d
ciała. A u t o r przytacza p r z y k ł a d y X V I I - w i e c z n y c h praw
n i k ó w przekonanych, że z w ł o k i ofiar z b r o d n i k r w a w i ą
w o b e c n o ś c i m o r d e r c ó w , cytuje teologiczne rozprawy o zja
wach i duchach pisane przez p o p r z e d n i k ó w Calmeta.
Cytowane przez Delumeau dzieło samego Calmeta, b ę d ą
ce t a k ż e w y k ł a d e m teologicznym, zawiera wiele f a k t ó w
etnograficznych. Z niego właśnie dowiadujemy się o swoistej
epidemii strachu przed w a m p i r a m i j a k a o g a r n ę ł a l u d n o ś ć
wielu k r a j ó w p o d koniec X V I I wieku. Referujący uczonego
benedyktyna Delumeau wymienia j a k o ówczesne obszary
strachu W ę g r y , Śląsk, Czechy, M o r a w y , P o l s k ę , Grecję,
Serbię. T a m , o b r o n ą przed w a m p i r a m i , co nawet do s t o ł u
z ż y w y m i z a s i a d a ł y , b y ł o wykopywanie t r u p ó w i palenie ich,
przebijanie k o ł k a m i , ucinanie g ł ó w i t p . Delumeau d o w o d z i
dalej, w y k o r z y s t u j ą c inne dane etnograficzne, że wiara
w u p i o r y j a k o postacie z granicy ś w i a t ó w , p r z e t r w a ł a
w kulturze Zachodu do X I X wieku, p o n i e w a ż : „ m i ę d z y
teologicznym w y k ł a d e m o duchach ( t a k ż e p o t ę p i e n i e m pa
pieskim - C R . ) a t y m , co b y ł o p r z e ż y w a n e na co dzień t r w a ł
mniejszy l u b większy rozziew zależnie o d p o ł o ż e n i a geo
graficznego i p o z i o m u cywilizacji". [Delumeau 1986, 86]
D z i e ł o cytowane przez Delumeau odnosi nas r ó w n i e ż
w świat s ł o w i a ń s k i . W i ę k s z o ś ć wymienionych t a m k r a j ó w to
s ł o w i a ń s z c z y z n a . T u w a m p i r y p o c z y n a j ą sobie w r ę c z bez
czelnie. D o n o s i o t y m też b e r l i ń s k a gazeta „ V o s s i c h e Z e i t u n g " z r o k u 1727 pisząc w doniesieniu z Polski o grasują
cych t a m wampirach, że są to „ z m a r l i , k t ó r z y niepostrzeżenie
w y c h o d z ą z g r o b ó w i wedle w o l i szkody czynili zabijając
l u d z i . . . " [Kaleta 1974, 57]
R o m a n Kaleta, autor w y b o r u sensacyjnych w i a d o m o ś c i ,
cytuje wiersz Elżbiety D r u ż b a c k i e j (1695-1765) znajdujący
się w zbiorach biblioteki Czartoryskich:
146
L e d w o nie co d z i e ń p r z e c h o d z ą c e mnichy
O niczym więcej nad to nie g a d a j ą ,
Jak, że u m a r l i z g r o b ó w przez wytrychy
S z a t a ń s k i e n o c ą na świat d o b y w a j ą ,
Jak z n i m i wojny t o c z ą , j a k ich biją,
Jak się przed n i m i w groby w c h o d z ą c kryją
[...]
L a d a dziad sędzią i egzekutorem,
Ś c i n a u m a r ł y c h r y d l e m l u b toporem.
M ó w i ą : krew płynie po ucięciu głowy.
Ten j ą p o d p a c h ą nosi, ten na d ł o n i ,
Ó w z a ś k o s z u l ę ujadł d o p o ł o w y ,
Ten się zszargał, k t ó r y ludzi goni.
D r u g i c h psy s z a r p i ą , k ą s a j ą po nogach
Ja o d p o w i a d a m jeśli s t ą d nazwisko
Dajecie ludziom u p i o r ó w po śmierci,
Czemu krzywdzicie z m a r ł y c h swoim zdaniem,
Ż e są s z a t a ń s k i e ciała ich mieszkaniem?
[Kaleta 1974, 60]
Powiada Aleksander Bruckner: „ N a j c i e k a w s z e w y t w o r y
fantazji słowiańskiej, wcale nie tak sielankowo nastrojonej,
j a k b y się na zasadzie Starej baśni Kraszewskiego w y d a w a ł o ,
to u p i o r y i w i l k o ł a k i , wiara w nie nie o d S ł o w i a n wyszła, ale
się o d nich walnie rozeszła. W a m p i r przecież s ł o w o m i ę d z y
narodowe, jest s ł o w i a ń s k i e , a najstarsze podanie europejskie
właśnie w i l k o ł a k ó w S ł o w i a n dotyczy.
L u d nie zna w a m p i r ó w . Z n a zamiast nich ł a c i ń s k ą strzygę.
Strzyg to człowiek o d w u duchach, k t ó r y z z ę b a m i się rodzi,
po śmierci zostaje z ę b a t ą s t r z y g ą . " [Bruckner 1985, 279]
T e n ż e autor pisze dalej, że strzyga krew pije. T o j a k i m
sposobem jej się p o z b y ć jest podobne i znane w całej Europie.
N a z w ę u p i ó r znamy w Polsce, w e d ł u g Brucknera, z wiersza
D r u ż b a c k i e j (zobacz wyżej) i z Nowych Aten Benedykta
Chmielowskiego. Ten ostatni w y w o d z i je z „ r u s k i c h k r a j ó w ,
gdzie p e ł n o o p i n i i , historii z okazji w a m p i r ó w . . . "
A l e i Bruckner d o w o d z i , że u p i ó r - w a m p i r znany na Rusi,
j a k o wierzenie do Polski p r z y w ę d r o w a ł a przeniesiony z o s t a ł
do XVII-wiecznej E u r o p y z Macedonii. [Bruckner 1985]
Pozostawmy na b o k u dalsze zawiłe r o z w a ż a n i a , g ł ó w n i e
etymologiczne, autora m i t o l o g i i słowiańskiej p o n i e w a ż p r o
w a d z ą one d o n i k ą d - zarzuca m u to Kazimierz M o s z y ń s k i .
[ M o s z y ń s k i 1967,658] Natomiast jego r o z t r z ą s a n i a o genezie
i z w i ą z k a c h między u p i o r a m i , strzygami i w i l k o ł a k a m i są
bardzo istotne, ale na moje potrzeby zbyt szczegółowe.
W a ż n y jest wniosek, że w y o b r a ż e n i o w y świat istot demoni
cznych u S ł o w i a n jest wielce pogmatwany i zna wiele postaci
„ w a m p i r y c z n y c h " . Potwierdza to też lektura dzieła Kazimie
rza M o s z y ń s k i e g o , k t ó r y m p o s ł u ż ę się dla ich rekonstrukcji.
„ N i e m a l wszystko, cokolwiek Słowianie p r a w i ą o (...)
p ó ł d e m o n i c z n y c h postaciach (...) mianowicie o w a m p i r a c h
względnie upiorach, tchnie b e z g r a n i c z n ą d z i k o ś c i ą . A opo
w i a d a ń tych jest m n ó s t w o i ś w i a d c z ą one o wprost niebywa
łej ż y w o t n o ś c i o d n o ś n y c h w i e r z e ń . " [ M o s z y ń s k i 1967, 654]
T a k pisał M o s z y ń s k i w latach trzydziestych naszego
stulecia gry r e d a g o w a ł swoją Kulturę ludową
Słowian.
Z „ m n ó s t w a o p o w i a d a ń " o „ p ó ł d e m o n i c z n y c h postaciach"
rysuje się taki oto ich syntetyczny obraz.
Przede wszystkim z w y w o d u M o s z y ń s k i e g o w y n i k a , że
m i ę d z y zakresami z n a c z e ń wampir, u p i ó r , w i l k o ł a k , strzyga,
zachodzi logiczny stosunek k r z y ż o w a n i a się. W a m p i r to
d u c h c z ł o w i e k a z m a r ł e g o l u b żywy t r u p . O d ż y w i a się k r w i ą
lub l u d z k i m ciałem, dzięki czemu jego s k ó r a o ż y w a d o
k s z t a ł t u ludzkiego. Barwa jego m i ę k k i e g o i t r z ę s ą c e g o się
ciała jest czerwona, rzadziej b i a ł a . W twarzy w a m p i r a brak
nosa i b r w i , ma o n dwa rzędy z ę b ó w i kły j a k u świni. Pojawia
się z w i a t r e m l u b b u r z ą , przenika ściany, okna. Wydaje
p r z e r a ż a j ą c e jęki, o k r z y k i , śmieje się l u b płacze. Jego d z i a ł a
nia p o w o d u j ą u ż y w y c h choroby, o s ł a b i e n i e i w k o ń c u
śmierć. Wierzono też, że to w a m p i r y w y w o ł y w a ł y epidemie
chorób.
W e d ł u g wierzeń znanych na całej Słowiańszczyźnie w a m
p i r e m zostawali ludzie o d w ó c h sercach, ci co padli ofiarą
g w a ł t o w n e j śmierci l u b j u ż za życia posiadali znamiona
u p i o r a - na p r z y k ł a d z r o ś n i ę t e b r w i . N a d t o w i a d o m o b y ł o ,
że w a m p i r a m i b ę d ą czarownicy, ludzie źli lub bardzo starzy.
C z e k a ł o to r ó w n i e ż ciała z m a r ł y c h , nad k t ó r y m i k t o ś
przeszedł lub przeleciał ptak. I n t e g r a l n ą częścią wierzeń
o wampirach są liczne c z y n n o ś c i obronne i zabezpieczające
ludzi przed demonami. Te „ t c h n ą c e d z i k o ś c i ą " zabiegi to
palenie w y k o p a n y c h t r u p ó w , wbijanie i m k o l c ó w pod j ę z y k ,
przebijanie k o ł k a m i głów, piersi, b r z u c h ó w , ucinanie ł o p a t ą
głów, ć w i a r t o w a n i e . Z w ł o k i o s ó b podejrzanych o w a m p i r y z m rosły po śmierci, nie r o z k ł a d a ł y się - były więc
sposoby rozpoznawania demona. [ M o s z y ń s k i 1967]
Rekonstrukcji p o w y ż s z y c h wierzeń d o k o n y w a ł M o s z y ń
ski na ź r ó d ł a c h , materiale i literaturze o d n o s z ą c y c h się
g ł ó w n i e do k o ń c a X I X wieku, co jest z r o z u m i a ł e jeżeli
w e ź m i e się pod u w a g ę czas, w k t ó r y m p o w s t a w a ł o Jego
dzieło. We współczesnej potocznej zbiorowej ś w i a d o m o ś c i
za ojczyznę w a m p i r ó w uchodzi R u m u n i a . Oczywiście, że
wielu a u t o r ó w z M o s z y ń s k i m włącznie, r ó w n i e ż w s p o m i n a ł o
o R u m u n i i , nie mieli o n i jednak p o w o d ó w by j ą szczególnie
w y r ó ż n i a ć . Czyni się to jednak dzisiaj, p o n i e w a ż wszechmoc
na k u l t u r a masowa w y k r e o w a ł a k u l t u r ę l u d o w ą tego kraju
na swoiste siedlisko w a m p i r ó w . Jak do tego d o s z ł o opiszę
dalej. S p ó j r z m y jednak najpierw na kolejną l u d o w ą wizję
w a m p i r y z m u p r z e d s t a w i o n ą przez w s p ó ł c z e s n e a u t o r k i r u
m u ń s k i e . [Andreesco, Bacou 1986]
W a m p i r to oryginalny w y k w i t w y o b r a ź n i r u m u ń s k i e j
- stwierdzają a u t o r k i ulegające chyba presji potocznych
s ą d ó w . W tradycji t e g o ż kraju w a m p i r a m i zostawali ludzie
żyjący na marginesie społeczności. B y w a ł o , że sam fakt
n i e z w y k ł e g o urodzenia l u b narodzin w s o b o t ę n a d a w a ł
c z ł o w i e k o w i wampiryczny los. Z n a k i e m p o ś m i e r t n e g o prze
znaczenia był też nadmiar jakiejś cechy charakteru: agresja,
o k r u c i e ń s t w o , p o ż ą d a n i e , nawet nadmiar apetytu m o ż e
świadczyć o p r z y s z ł y m w a m p i r y ź m i e . W k o ń c u żyjący też
m o g l i d o p r o w a d z i ć do narodzin w a m p i r a - na p r z y k ł a d
przez n i e d o p e ł n i e n i e r y t u a ł u p o c h ó w k u .
W a m p i r y grasują n o c ą na s k r z y ż o w a n i a c h d r ó g . Ż y w i ą się
l u d z k i m sercem i k r w i ą , ich ugryzienie powoduje śmiertelne
choroby, ale też g i n ą one szybko i bez specjalnych p o w o d ó w .
Zapobieganie ich d z i a ł a n i o m w y m a g a ł o c z y n n o ś c i magicz
nych o d znanego j u ż wbijania g w o ź d z i i k o ł k ó w w ciało trupa
po wrzucanie do t r u m n y prosa, białej wełny, k o n o p i i ,
wrzeciona i t p .
Wiele z przytoczonych wierzeń kontynuuje się we w s p ó ł
czesnej kulturze ludowej, czasem w formie zbanalizowanej
- stwierdzają a u t o r k i cytowanego opracowania. C o ciekaw
sze jednak część dawnych p r z e k o n a ń i wierzeń wpisuje się
w nowe konteksty. W pierwszym p r z y p a d k u słyszy się
o sporadycznych zachowaniach zgodnych z l u d o w ą
X I X - w i e c z n ą wizją ś w i a t a a p o ś w i a d c z o n y c h w latach osiem
dziesiątych naszego stulecia. Bardziej intrygujące są nato
miast przekonania, że w a m p i r y p o j a w i a j ą się na skutek
działalności szpitali. I c h pacjenci to przyszłe wampiry.
C z ł o w i e k u m i e r a j ą c y tam nagi, w s a m o t n o ś c i i c i e m n o ś c i
musi s z u k a ć zemsty - zostanie w a m p i r e m . Podobnie będzie
z t y m i , k t ó r y c h poddano operacjom. Naruszono przed
śmiercią i n t e g r a l n o ś ć ich ciała a t o też prowadzi do w a m
piryzmu. T a k więc takiemu co u m i e r a ł w szpitalu trzeba
wyjąć serce i spalić je. [Andreesco, Bacou 1986, 227]
W przedstawionych tradycjach ludowych s p o t k a l i ś m y się
z wieloma f o r m a m i postaci demonicznych o cechach w a m
pira. Jak j u ż s y g n a l i z o w a ł e m bogactwo nazw i d z i a ł a ń tych
d e m o n ó w oraz s p o s o b ó w ich rozpoznawania i zabezpiecza
nia się przed n i m i , nie m o ż e z a c i e m n i a ć z a c h o d z ą c e g o
m i ę d z y n i m i znacznego, istotowego p o d o b i e ń s t w a . Roz
m a i t o ś ć tego swoistego f o l k l o r u wynika z regionalnego
charakteru k u l t u r ludowych oraz p a r t y k u l a r n y c h reakcji
tzw. „ l u d u " na zdarzenia i docierające d o ń informacje.
K i e d y folklorem t y m zajęli się romantyczni autorzy w p r o w a
d z a j ą c p o s t a ć w a m p i r a do literatury, d o k o n a l i syntezy
i u o g ó l n i e n i a tej postaci. A l e inaczej i i n n y m celom służyła
ona w literaturze polskiej, a inaczej b y ł o w literaturze
europejskiej. O polskiej, literackiej funkcji w a m p i r a bardzo
interesująco p i s a ł a M a r i a Janion.
T o romantycy w sztuce n o w o ż y t n e j w y z w o l i l i w y o b r a ź n i ę
do tego stopnia, że jej w y t w o r y z a c z ę t o u z n a w a ć za byty
r ó w n o w a ż n e realnym f a k t o m - powiada autorka eseju
0 Polakach i ich wampirach. Takie wyzwolenie w y o b r a ź n i
w polskiej literaturze p o w o ł a ł o do istnienia fantazmaty, czyli
- j a k pisze Janion - świat w y o b r a ż e n i o w y i jego treści zdolne
p o k o n a ć rzeczywistość. Z d o l n o ś ć tę oraz a u t o n o m i ę fantaz
m a t u potwierdzi później Z y g m u n t Freud - wielokrotnie
p r z y w o ł y w a n y w analizach cytowanej a u t o r k i . [Janion 1991]
Polscy t w ó r c y kreując ó w świat f a n t a z m a t ó w wykorzystali
j a k w i a d o m o , wyżej o m ó w i o n e wierzenia ludowe, pozosta
j ą c e od w i e k ó w w w y o b r a ź n i ludu. M a r i a Janion p r z y p o m i
na, że romantyzacja l u d u w y d o b y w a j ą c a z niego polskie
cechy narodowe, przyjęła dwa k i e r u n k i . Jeden idealizujący
S ł o w i a n i ich ł a g o d n y charakter - j a k na p r z y k ł a d Kazimierz
B r o d z i ń s k i , oraz drugi, reprezentowany przez Mickiewicza,
nie o d m a w i a j ą c y P o l a k o m i S ł o w i a n o m g w a ł t o w n y c h u c z u ć
1 takiejże w y o b r a ź n i . Nasz wielki poeta-profesor, pisze
Janion, w trakcie swoich w y k ł a d ó w w College de France
(lata 1842-1843) d o w o d z i ł tezy o s ł o w i a ń s k i m rodowodzie
w a m p i r ó w . U w a ż a ł O n , że k a ż d a grupa etniczna ma w ł a ś
ciwy jej system wierzeń o świecie nadprzyrodzonym. „ U
S ł o w i a n t a k i m zjawiskiem nadprzyrodzonym jest w a m p i r y z m " - b r z m i d o s ł o w n y cytat z wypowiedzi poety. [Janion
1989, 42]
Tezy o s ł o w i a ń s k i c h wierzeniach w u p i o r y i duchy służyły
M i c k i e w i c z o w i do stworzenia lub raczej rekonstrukcji, w je
go zamiarze, swoistej ludowej filozofii, k t ó r a przetrans
ponowana później do literatury wysokiej (Jego Dziady,
Król-Duch S ł o w a c k i e g o ) p o z w a l a ł a na uznanie dwoistego
charakteru rzeczywistości, bez u d z i a ł u w niej elementu
s z a t a ń s k i e g o . O takiej romantycznej o n t o l o g i i pisała M a r i a
Janion:
„ W i a r a w upiory s t a w a ł a się zatem w s p o s ó b g ł ę b o k o
ugruntowany p o d s t a w ą ludowej filozofii słowiańskiej. Poe
ta-profesor wierzył lub chciał wierzyć w upiory-wampiry, tak
j a k lud s ł o w i a ń s k i , k t ó r e g o czuł się rzecznikiem w College de
France. Jeśli nawet w ś r ó d niego z n a j d ą się jednostki, k t ó r e
'przez stykanie się z klasami o ś w i e c o n y m i ' z a n i e d b a ł y się pod
w z g l ę d e m p r a k t y k religijnych, 'to nie masz tam nikogo, k t o
by zatracił w i a r ę w udzielny byt d u c h ó w po ś m i e r c i ' " .
[Janion 1989, 43]
Koresponduje z t y m ten oto fragment z Beniowskiego:
F i l o z o f jeden t a m zda się w rozpaczy,
Ż e w s t a ł a j a k a ś t u demono-zofia,
K t ó r a to właśnie jasno nam t ł o m a c z y ,
Czego się nie śmie d o t k n ą ć filozofia.
Patrzcie, kiedy się r o z u m j a k i spaczy,
Jak m u jest smutno... j a k a a m o t r o p h i a
Porywa go wnet... że za systematem
K t o ś się zobaczy n o w y - z n o w y m ś w i a t e m .
O filozofy... w y s ł a n e k i b i t k i
Po g ł u p c ó w . . . przez r o z u m u autokraty,
W t y m poemacie m u s z ę wasze z b y t k i
O k r ó c i ć . . . nowe p o k a z a ć w a m światy,
W nowej m ą d r o ś c i w p r o w a d z i ć przybytki...
(J. S ł o w a c k i , Beniowski, X I , 229-230)
Kolejne pokolenia polskich a r t y s t ó w w y k o r z y s t y w a ł y
romatyczne t r o p y ś w i a d o m i e n a w i ą z u j ą c e do tej ludowo-literackiej ontologii. Jej najpełniejszą a k t u a l i z a c j ą o k a z a ł
się dramat S t a n i s ł a w a W y s p i a ń s k i e g o Wesele (1901).
W ogromie interpretacji j a k i e od p o c z ą t k u w i e k u w y w o ł y w a -
147
ło dzieło istotna ich część p o ś w i ę c o n a jest r ó ż n y m wersjom
odczytywania „ o s ó b d r a m a t u " j a k n a z w a ł autor zjawy
z a k t u drugiego. S t a n i s ł a w P i g o ń p r z e k o n u j ą c o d o w i ó d ł , że
istota zjaw prowadzi do: „ p o k ł a d ó w fantastyki romatycznej,
w szczególności do Mickiewicza, oczywiście przede wszyst
k i m do Dziadów."
[Pigoń 1974]
Przypomnijmy: w i d m o r o z m a w i a j ą c e z M a r y s i ą (scena 5,
akt I I ) m ó w i , że jego d o m to g r ó b . . .
A l e ż e b y m ja był trup,
nie wierz M a r y ś bo to k ł a m ,
Żywię duch, żywię duch
Podobnie brzmi rozmowa dziada z u p i o r e m (scena 15,
akt I I ) .
U p i ó r : jeno ta plama na czole
Dziad: Cholera!
U p i ó r : Zaraza, g r ó b
D u c h : Precz, precz, ty t r u p
U p i ó r : Widzisz w orderach c h o d z ę
Obie „ o s o b y d r a m a t u " m a j ą cechy wampiryczne. Są to
żywe trupy, c h o d z ą po śmierci. P i g o ń powiada, że: „ W
założeniu Wesela mieści się pojęcie stosunku integralnego
między światem a zaświatami, między przyrodzonością
a n a d p r z y r o d z o n o ś c i ą . M i ę d z y sferami t y m i nie masz dla
poety smugi cienia, p r z e n i k a j ą się one wzajemnie i jedno
czą."
Dalej tenże autor stwierdza, że W y s p i a ń s k i był tego
ś w i a d o m a nadto przekonany był, że literatura polska, j a k
ż a d n a inna, przepojona jest w i a r ą w przeplatanie się ś w i a t a
i z a ś w i a t ó w . W listach do Lucjana Rydla d a w a ł na to
p r z y k ł a d y Lenartowicza, Konopnickiej i D e o t y m y . [Pigoń
1974, 376-7]
Z późniejszej literatury znane są dalsze r ó ż n e kontynuacje
w ą t k ó w wampirycznych. O t o seria z d a w a ł o b y się przypad
k o w y c h p r z y k ł a d ó w , wybranych jednak z p e w n ą m y ś l ą ,
p o n i e w a ż będzie jeszcze o nich m o w a w i n n y m k o n t e k ś c i e .
Z r o k u 1921 pochodzi trylogia Stefana G r a b i ń s k i e g o Zadu
szki (wystawiona w teatrze S ł o w a c k i e g o w K r a k o w i e ) .
Przewija się w niej w ą t e k szastającego się w sadzie i po wsi
strzygonia - to jest - z m a r ł e g o , co m i a ł dwie dusze.
[Hutnikiewicz 1988] T e g o ż autora jest też c y k l Niesamowita
opowieść. W jednej z nowel opowiada się o m ł o d y m dzien
nikarzu, k t ó r y , j a k się okazuje, s p o t y k a ł i wielbił, t r a c ą c przy
t y m p r z y t o m n o ś ć , bezcielesne w i d m o zmarłej kobiety. Zjawy
z z a ś w i a t ó w grają w a ż n ą rolę w powieści K a r o l a Irzykows
kiego Paluba - w i d m o A n g e l i k i , w dramacie Witkacego
W małym dworku - w i d m o m a t k i . I wreszcie opisy magii
skutecznej wobec w a m p i r ó w zastosowanej wobec straszącej
po śmierci Magdaleny, znajdziemy w powieści C z e s ł a w a
M i ł o s z a Dolina Issy. [Miłosz 1981]
Inne funkcje pełnił świat d e m o n ó w w literaturze europejs
kiej, k t ó r a p o w s t a ł a na p r z e ł o m i e X V I I I i X I X wieku - w tak
zwanej powieści gotyckiej i późniejszych romansach grozy.
P o w i e ś ć gotycka, nie sięgając w y ż y n literatury, p r z y b i e r a ł a
r ó ż n e formy i p o d p o r z ą d k o w a n a b y w a ł a r o z m a i t y m celom,
o d moralizatorskich po p a r o d i ę i r o z r y w k ę . G o t y c y z m
w aspekcie tu analizowanym w y k o r z y s t y w a ł elementy grozy,
c u d o w n o ś c i demonizmu. W p ł y n ą ł na t w ó r c z o ś ć europejs
k i c h r o m a n t y k ó w , w t y m na G . G . Byrona i E.T. Hoffmanna
u w a ż a n y c h za jednych z pierwszych, k t ó r y c h i n t e r e s o w a ł y
postacie wampiryczne w aspekcie literackim. Znawcy litera
tury zgodnie u w a ż a j ą , że p u n k t e m z w r o t n y m w dziejach
tematu wampirycznego był epizod znany j a k o wieczór w w i l l i
D i o d a t t i nad Jeziorem L e m a ń s k i m D o s z ł o w ó w c z a s - r o k
1 8 1 6 - d o spotkania George'a G . Byrona, Johna W . Polidori
i M a r y G . Shelley. W e d ł u g M a r y Shelley - t w ó r c z y n i postaci
d o k t o r a Frankensteina - t r ó j k a ta, p a s j o n u j ą c a się hor
rorem, o d b y ł a niezwykły seans w y o b r a ź n i inspirowany przez
Byrona. P r z y w o ł y w a n e w ó w c z a s postacie z z a ś w i a t ó w i fan
tazjowanie o nich w wymienionym gronie n a t c h n ę ł o Johna
148
P o l i d o r i do napisania powieści Wampir (1818), w k t ó r e j
bohater l o r d R u t h r e n zabijając kobiety zostawia ślady k ł ó w ,
co wskazuje na wampiryczne wykorzystywanie ofiary.
W ą t e k wampiryczny z n a l a z ł licznych n a ś l a d o w c ó w w całej
XIX-wiecznej literaturze europejskiej i j a k to zwykle bywa
w y s t ą p i ł o tu bogactwo p r z e d s t a w i e ń i d o w o l n o ś ć w y o b r a ź n i .
O t o garść p r z y k ł a d ó w sięgających t a k ż e do p r e k u r s o r ó w
z X V I I I wieku.
W balladzie Lenora Gottfrieda A . Burgera (1774) m a r t w y
kochanek ( J g °
P ) przychodzi n o c ą do narzeczonej.
U Johanna W . Goethego w balladzie Narzeczona z Koryntu
(1779) j a k o bohater pojawia się blady m ł o d z i e n i e c w czarnej
pelerynie. W noweli Josepha S.Le F a n u Carmilla zamek
z a m i e s z k u j ą duchy p o t r z e b u j ą c e k r w i . W sennej atmosferze
starcy-wampiry k r ą ż ą n o c ą p o s z u k u j ą c ofiar. O powieści
Polidoriego j u ż w s p o m n i a ł e m . U Ernesta T . Hoffmanna
w powieści Wampir (1822) ż o n a bohatera chodzi n o c ą na
cmentarz, spotyka się tam z p ó ł n a g i m i kobietami j e d z ą c
ludzkie ciało. Edgar Р о е w opowiadaniu Berenice (1835)
fantazjuje na temat z ę b ó w . Theophile Gautier w La morte
amourese (1836) pisze o trupie pięknej m ł o d e j dziewczyny,
k t ó r y ( k t ó r a ) gryzie w r a m i ę księży by o d z y s k a ć siły witalne.
De L o u t r ć m o n t pisał w Pieśniach Maldorora: „ p o z w o l i ć
paznokciom d r z e ć ciało m ł o d e g o dziecka, pić krew z ran, b y ć
w objęciach i z ust w y s y s a ć wszystko, ciepła krew dobra na
wszystko..." (1868)
Prosper Merimee w opowiadaniu Lokis (1869) kreśli
p o s t a ć hrabiego (polskiego/litewskiego), k t ó r y zmienia się
w k r w i o ż e r c z e g o niedźwiedzia, co odziedziczył po matce
- ugryzionej przez takowe 2wierzę. W opowiadaniu Le Horla
(1887) G u y de Maupassant umieszcza scenę, w k t ó r e j m ą ż
w noc p o ś l u b n ą zabija ż o n ę w straszny s p o s ó b i znika
p o z o s t a w i a j ą c jej ciało z przegryzionym g a r d ł e m .
Bogactwo w ą t k ó w , postaci i r o z w i ą z a ń jest tu ogromne,
b o w i e m wielu a u t o r ó w uległo pokusie ł a t w e g o efektu. Nie
zwykle trafnie fantazmaty romantycznej tandety scharak
t e r y z o w a ł Gustaw Flaubert gdy o p i s y w a ł lektury żyjącej
marzeniami E m m y Bovary:
„ P e ł n o tam b y ł o miłości, kochanek, k o c h a n k ó w , prze
ś l a d o w a n y c h dziewic m d l e j ą c y c h w ustronnych altanach,
p o c z t y l i o n ó w m o r d o w a n y c h na k a ż d y m postoju, k o n i zajeż
d ż o n y c h na każdej stanicy, mrocznych b o r ó w , burzliwych
serc, łez, s z l o c h ó w , p o c a ł u n k ó w , ł ó d e k w blasku księżyca"(Pani Bovary, przekł. A n n a M i c i ń s k a , Warszawa 1949,
s. 47).
Osobnego o m ó w i e n i a wymaga p o s t a ć Brama Stokera
i jego p o w i e ś ć z r o k u 1897 z a t y t u ł o w a n a Drakula. Jest to
b o w i e m kolejny p u n k t zwrotny w dziejach tematu. Ten
d r u g o r z ę d n y pisarz irlandzki (1847-1912) w y z n a c z y ł ścieżkę,
k t ó r ą p o s z ł o wielu późniejszych a u t o r ó w . Bohaterem powie
ści jest książę siedmiogrodzki Dracula p r z e n o s z ą c y się co
pewien czas z Transylwanii do L o n d y n u . Jest blady, w ą s e m
zakrywa ostre zęby, potrzebuje do życia k r w i m ł o d y c h
kobiet. G r y z ą c przy wypijaniu k r w i z a r a ż a je wampiryzmem.
W powieści przedstawione są dwa światy l o n d y ń s k i i karpa
cki. W Londynie, świecie znanym czytelnikowi, przeciw
nikiem k s i ę c i a - w a m p i r a jest d o k t o r V a n Hesling. Stosuje on
dla ratowania ofiar Draculi transfuzje k r w i , mesmeryzm, ale
też czosnek, krucyfiks i t p . [ K o ł o d y ń s k i 1986, 18]
P o s t a ć D r a c u l i z b u d o w a ł Stoker k o n t a m i n u j ą c k i l k a
w ą t k ó w , o s ó b i o b r a z ó w . Nie z n a ł o n historycznych r e a l i ó w
krajobrazu kulturowego i przyrodniczego okolic s k ą d za
c z e r p n ą ł temat. K o r z y s t a ł z m a t e r i a ł u znanego m u z drugiej
ręki. S p o ż y t k o w a ł fragmenty ludowych legend historycz
nych o rzeczywistej osobie Vlada D r a c u l i - księcia w o ł o s
kiego z X V wieku - tyrana s ł y n ą c e g o z z o k r u t n y c h w y r o k ó w
w y k o n y w a n y c h przez wbijanie skazanych na zaostrzony pal.
P r z e t r w a ł a też w legendzie i folklorze E l ż b i e t a Batory
(urodzona 1560) daleka krewna Ferdynanda I Habsburga,
e
t r u
k t ó r a po m a ł ż e ń s t w i e z m o ż n o w ł a d c ą w ę g i e r s k i m Ferency
Nadasdy, opuszczona przez niego p o p a d ł a w o b ł ę d . W swo
ich licznych zamkach m i a ł a sale t o r t u r , gdzie męczyła m ł o d e
kobiety zbierając i c h krew w poszukiwaniu eliksiru wiecznej
m ł o d o ś c i . D o opisu krajobrazu karpackiego Stoker w y k o
rzystał obraz E. Gerarda Land beyond the Forest (1888).
[Pirie 1977]
Wymieszane przez Stokera elementy: egzotyczny dla an
gielskiej publiczności karpacki folklor, imaginacja autora,
liczne w ą t k i powieści gotyckiej oraz m o d n y w ó w c z a s o k u l
tyzm d a ł y efekt, k t ó r y p r z e r ó s ł autora p o d k a ż d y m wzglę
dem. Liczne kontynuacje literackie w ą t k u D r a c u l i c i ą g n ą się
aż po w s p ó ł c z e s n ą l i t e r a t u r ę p o p u l a r n ą . W ś r ó d niej „ k r ó l u
j e " a m e r y k a ń s k i pisarz ze stanu M a i n e Stephen E d w i n K i n g .
O n ż e jest, w e d ł u g z n a w c ó w , autorem bardzo udanych po
wieści wampirycznych opartych na klasycznych wzorach, na
p r z y k ł a d : Salem, Shining, Bazaar, Misery.
O d czasu powstania technik filmowych w ą t k i wampirycz
ne, powieść gotycka i literacki h o r r o r z całej swojej fantaz
matycznej natury stały się z n a k o m i t y m t w o r z y w e m filmo
w y m . M o ż l i w o ś c i rejestracji, manipulacji i projekcji rucho
mego obrazu d o p e ł n i o n e g o w późniejszej fazie odpowiednim
d ź w i ę k i e m , inaczej niż d o t ą d m ó w i ł e m p o r u s z y ł y p o k ł a d y
w y o b r a ź n i ludzkiej. F i l m , k t ó r y j a k o ś r o d e k przekazu j u ż
sam jest przekazem - p r z y p o m i n a m z n a n ą tezę Marshalla
M c L u h a n a - jest r ó w n o c z e ś n i e w odbiorze n i e w e r b a l n ą
f o r m ą ą a s i d o ś w i a d c z e n i a . O d p o c z ą t k ó w k i n a towarzyszy
więc w i d z o w i z ł u d a p r a w d z i w o ś c i lub jego zgoda na i l u zję-kino j a k o świat m a r z e ń i p a r a r z e c z y w i s t o ś ć . Po raz
kolejny, t y m razem w technologicznej rzeczywistości, ożyły
wampiry, w i d m a i trupy. [Janion 1991]
Stwory i demony od lat wypełniające ekrany k i n p o c h o d z ą
ze znanych j u ż nam w ą t k ó w . O d c h o d z ą c od historycznego
sposobu w y k ł a d u - to zajęcie dla historyka sztuki filmowej
- w s k a z a ć m o ż n a zbiory filmów z r ó ż n e g o czasu powielające
schematy literackich p i e r w o w z o r ó w .
O t o grupa filmów w y k o r z y s t u j ą c a p o w i e ś ć Brama Stokera
Dracula. I c h wersje t w o r z ą dwie odmiany realizacji. J e d n ą
rozpoczyna film niemiecki z r o k u 1922 Friedricha W .
M u r n a u a Nosferatu, d r u g ą film a m e r y k a ń s k i T o d a B r o w
ninga z 1931 r o k u : Dracula. Oba s ą dzisiaj klasykami
gatunku a ich t w ó r c y inaczej podeszli do pierwowzoru.
M u r n a u w swoim ekspresjonistycznym filmie d o k o n a ł pew
nych zmian w stosunku do literackiego w z o r u . Z a m i e n i ł
p o s t a ć D r a c u l i na Nosferatu, z r e z y g n o w a ł z postaci V a n
Heslinga a część akcji p r z e n i ó s ł do bliżej n i e o k r e ś l o n e g o
miasta portowego o nazwie Wisborg. W treści filmu na
zlecenie swojego szefa d z i w n ą p o d r ó ż do hrabiego Orlocka
w Transylwanii odbywa p o ś r e d n i k handlowy Hutter. N a
miejscu hrabia okazuje się wampirem, a H u t t e r zostaje jego
więźniem. Nosferatu udaje się d r o g ą m o r s k ą do Wisborga,
po drodze u ś m i e r c a marynarzy a o k r ę t o w e szczury r o z n o s z ą
w mieście z a r a z ę . Ż o n a H u t t e r a odkrywszy p r z y c z y n ę zarazy
p o ś w i ę c a się w a m p i r o w i , k t ó r y ginie od blasku rannego
słońca. [ K o ł o d y ó s k i 1986, 21-3]
W s p a n i a ł e g o remake'u filmu M u r n a u a d o k o n a ł Werner
Herzog (1978). Perfekcyjnie o d t w o r z y ł o n w z ó r wykorzys
tując nowoczesne możliwości realizacyjne i swój oryginalny
s p o s ó b obrazowania. W ś r ó d n a ś l a d o w c ó w M u r n a u a obraz
Herzoga - w oryginalnym tytule: Nosferatu. Phantom der
Nacht - jest właściwie dziełem autonomicznym. K r y t y k a
d o s z u k u j ą c się ź r ó d e ł sukcesu reżysera w s k a z y w a ł a na jego
słowiańskie pochodzenie. Właściwie bowiem nazwisko He
rzoga brzmi Werner Herzog Stipetić. A w y o b r a ź n i a słowiań
ska jest przecież szczególnie wyczulona na w a m p i r y .
Inaczej rzecz się m i a ł a z T o d e m B r o w n i n g i e m . Dracula
p o z o s t a ł t u p e ł n y m grozy t r a n s y l w a ń s k i m księciem pokazu
j ą c y m się raz po raz w Y o r k s h i r e a jego d z i a ł a n i a przy
p r a w i a j ą o z a w r ó t głowy. Ten obraz w y w o ł a ł lawinę po
w t ó r z e ń i n a ś l a d o w n i c t w , z k t ó r y c h bardziej znane wymienia
np. Leslie Halliwell: Dracula's Daughter, Son of Dracula,
Dracula, Brides of Dracula, Dracula Prince of Darkness,
Dracula Has Risen From the Grave, Taste the Blood of
Dracula, Dracula AD.1972, by wreszcie n a p i s a ć o pozos
tałych: „ M i n o r potboilers are legion". [Halliwell 1989, 294]
S p o ś r ó d ciekawszych remake'ow filmu Browninga k r y t y
ka i znawcy w y m i e n i a j ą Draculę w reżyserii Terence Fishera
zChristopherem Lee j a k o D r a c u l a , Dracula A. D. 1972 A l a n a
Gibsona i wreszcie j a k o p r z y k ł a d złego smaku, jeżeli t a k ą
k a t e g o r i ę m o ż n a s t o s o w a ć wobec w a m p i r ó w , w ł o s k ą k r w a
w ą i „ c h o r ą " wersję Draculi z 1974 r o k u w reżyserii Paula
Morrissey'a, o k t ó r e j pisano, że jest nie dla w r a ż l i w y c h .
[Halliwell 1989, 295]
Z a b o c z n ą g a ł ą ź filmowego w ą t k u drakulicznego m o ż n a
u z n a ć j e d n ą z nowel filmu Waleriana Borowczyka z 1974
r o k u Opowieści niemoralne. Chodzi o n o w e l ę p o ś w i ę c o n ą
legendzie krwawej Elżbiety Batory, wspomnianej przeze
mnie przy okazji omawiania postaci Brama Stokera. O d
t e g o ż autora m o ż n a też wywieść film W i l i a m a Carina
Blacula, w k t ó r y m bohaterem jest „ c z a r n y w a m p i r " działają
cy w N o w y m J o r k u . By u z a s a d n i ć p o s t a ć Blaculi trzeba b y ł o
z a s t o s o w a ć w filmie rodzaj p r o l o g u . O t o więc po Europie
w wieku X V I I I p o d r ó ż u j e a f r y k a ń s k i k r ó l . W Transylwanii
zostaje ugryziony przez w a m p i r a - gospodarza zamku,
w k t ó r y m k r ó l z a t r z y m a ł się. Z a r a ż o n y w ten s p o s ó b zostaje
wampirem. U m i e r a . Po dwustu latach archeolodzy-konserwatorzy w y w o ż ą z zamku jego t r u m n ę do Nowego J o r k u
- otwierają i t u zaczyna się akcja. [ K o ł o d y ń s k i 1986, 212^4]
D l a w a m p i r ó w nie ma wszak p r z e s z k ó d .
I n n ą g r u p ę filmów t w o r z ą te obrazy, k t ó r e w y k o r z y s t u j ą
m o t y w y i w ą t k i grozy znane z romantycznej powieści
gotyckiej. T u w y m i e n i ć trzeba też scenariusze oparte na
logice l u d o w y c h wierzeń demonicznych o wampirach, strzy
gach i w i l k o ł a k a c h . I m bliżej naszych c z a s ó w w filmach tych
o p r ó c z ludowej wizji ś w i a t a p o j a w i a j ą się elementy seksu,
sadomasochizmu i p r z e r a ż e n i a , k t ó r y c h w l u d o w y c h warian
tach wierzeń nigdy nie było.
O romantycznej proweniencji m o ż n a m ó w i ć w przypadku
ekranizacji noweh Josepha Sheridana Le Fanu Carmilla
- j a k o Wampir Carla Dreyera z r o k u 1932, w k t ó r y m
dominuje oniryczna atmosfera, biel i mgły na d z i e d z i ń c a c h
starego zamczyska. [ K o ł o d y ń s k i 1986, 26-30] A l e kolejna
wersja tego tematu z r o k u 1960 Rogera V a d i m a
umrzeć
z rozkoszy idzie w y r a ź n i e w s t r o n ę erotyzmu. Sam reżyser
u w a ż a ł , że film ten to u t w ó r osobliwy, nieco w y p r z e d z a j ą c y
swój czas. W e d ł u g t w ó r c y był dobrze przyjęty przez k r y t y k ę .
[Vadim 1990] Za n i m p o s z e d ł Jean R o l l i n k r ę c ą c Nagie
wampiry i Dreszcze wampirów, filmy w o p i n i i ó w c z e s n y c h
specjalistów b a l a n s u j ą c e na granicy pornografii. [Pirie 1977,
20]
D o poetyki i w y o b r a ź n i ludowej n a w i ą z u j ą głośne filmy
z okresu m i ę d z y w o j e n n e g o Człowiek wilk Stuarta Walkera
i Wilkołak Georga Waggnera. Późniejsza produkcja tego
t y p u rozwija j u ż jednak w ł a s n ą wizję s t w o r ó w i z a ś w i a t ó w
coraz bardziej odległą od tradycji l u d o w y c h t w o r z ą c swoisty
subgatunek filmowy, k t ó r y współcześnie nazywa się „fan
tasy". Jako p r z y k ł a d y m o ż n a p o d a ć filmy: Lśnienie Stanleya
K u b r i c k a , Christine Johna Carpentera, Skowyt, Gremliny
rozrabiają, Gremliny - 2 Joego Dante i wiele innych.
N a koniec trzeba w s k a z a ć na w y j ą t k o w y typ filmu w a m
pirycznego, na dzieła spinające h i s t o r y c z n ą k l a m r ą dzieje
tematu. I c h p o c z ą t e k ilustruje niekonwencjonalna o p o w i e ś ć
filmowa Kena Russella Gotyk - p r z y p o m i n a j ą c a zdarzenie,
k t ó r e dla zjawiska t u omawianego było bardzo istotne
- a mianowicie słynny wieczór w y o b r a ź n i u George'a Byrona
w w i l l i D i o d a t t i . Punktem dojścia jest w s p a n i a ł y pastisz
filmowy Romana P o l a ń s k i e g o Nieustraszeni łowcy wam
pirów (albo Bał wampirów) z r o k u 1967.
149
W historii polskiej produkcji filmowej temat wampiryczny
p o j a w i a ł się rzadko. W filmografii polskich filmów znalaz
ł e m zaledwie siedem filmów z lat 1902-1939, k t ó r e n a w i ą z y
w a ł y treścią do tematyki w a m p i r ó w , d u c h ó w i o k u l t y z m u .
[Janicki 1990, 9-136]
Najstarsze w i a d o m o ś c i d o t y c z ą filmu z 1914 r o k u Fatalna
godzina. W treści filmu w i d m o kobiety dusi d o k t o r a , k t ó r y
wcześniej w y k o r z y s t u j ą c h i p n o z ę z n i e w a l a ł j ą . Z 1915 r o k u
pochodzi ekranizacja Zaczarowanego kola w e d ł u g Lucjana
Rydla. Z późniejszych lat m a m y w i a d o m o ś c i o filmach Blanc
et Noir (1919), Syn Szatana (1923), Atakualpa (1924),
Wampiry Warszawy (1925). W wymienionych obrazach
m a m y do czynienia z a r y s t o k r a t ą , k t ó r y musi n o c ą m o r
d o w a ć uliczne dziewczyny, z magami, hipnotyzerami w y k o
r z y s t u j ą c y m i ciała „ m e d i ó w " i t p . N a d t o sprzed wojny
p o c h o d z ą dwie ekranizacje Pana Twardowskiego oraz film
z r o k u 1927 Kochanka Szamoty w e d ł u g Opowieści niesamo
witych Stefana G r a b i ń s k i e g o (o tej noweli w s p o m i n a ł e m j u ż
wcześniej). W sumie niewiele.
Hipotetycznie m o ż n a o d p o w i e d z i e ć na n a r z u c a j ą c e się
pytanie dlaczego tak rzadko podejmowano tak „ f i l m o w y "
temat. N i e w ą t p l i w i e widzowie polscy znali z a g r a n i c z n ą
p r o d u k c j ę a d o m i n u j ą c y m w ą t k i e m w filmie k r a j o w y m
p o z o s t a w i a ł y losy prostej dziewczyny wykorzystanej i po
rzuconej przez tzw. „ p a n a " . N a t o m i a s t sama nazwa „ w a m
p i r " p o j a w i ł a się w z w i ą z k u z filmem. W przedwojennym
tygodniku „ F i l m " w a m p i r e m nazywano ekscytujące a k t o r k i
- gwiazdy filmowe - powiedziano by dzisiaj.
Po wojnie w naszym zideologizowanym P R L nie b y ł o
miejsca na zabobony i d e k a d e n c j ę imperializmu. R ó ż n e
u r z ę d y (z ulicy Mysiej), centrale (z N o w e g o Ś w i a t a i M i o d o
wej) i wysokie komisje ( z a k u p ó w i scenariuszowe) d b a ł y
o gust polskiego widza przesiewając u w a ż n i e p o m y s ł y i i m
portowane dzieła. T a k więc i we w s p ó ł c z e s n y m
filmie
polskim temat wampiryczny p o z o s t a w a ł marginesem. Podo
bnie b y ł o z recepcją filmów obcych. Z n a n o ich w Polsce
niewiele. Z m i a n a sytuacji to kwestia ostatnich trzech lat
z w i ą z a n a z często p i r a c k i m r y n k i e m kaset video. T o właśnie
poprzez ten rynek trafia do nas w i ę k s z o ś ć filmów grozy,
fantasy i t p . Są to rzeczy powszechnie znane.
M i m o że omawiany gatunek filmów jest nieliczny w p o l
skiej filmografii, w y r ó ż n i ł b y m w n i m trzy r ó ż n e style realiza
cji. Z a k ł a d a j ą c , że czytelnik zna treści omawianej produkcji
rezygnuję z jej bliższego przedstawiania.
Po pierwsze m a m y neoromantyczne ekranizacje literatury
wysokiej, w k t ó r e j świat u p i o r ó w gra rolę t a k ą s a m ą j a k
w literackich pierwowzorach. Są to: Wesele (reż. A . Wajda),
Dolina Issy (reż. T . K o n w i c k i ) , Lawa (reż. T . K o n w i c k i ) .
W t y m nurcie w y k ł a d n i i stylistyki mieści się też m ę t n y
t r e ś c i o w o film K . K i e ś l o w s k i e g o Bez końca (no właśnie
- C.R.), w k t ó r y m u p i ó r (fantom) ledwo co z m a r ł e g o
mecenasa Ż y r o towarzyszy nadal żyjącym.
D r u g ą g r u p ę filmów t w o r z ą te, k t ó r e o d w o ł u j ą do gotyc
kiej stylistyki w jej czystej postaci. Są to: nowelowy film
Świat grozy przeznaczony dla T V , zrealizowany w e d ł u g
o p o w i a d a ń O. W i l d a i W . Colinsa, klasyczny Lokis (reż. J.
Majewski) w e d ł u g Merimee, Wilczyca (reż. M . Pisterak),
Widziadło (reż. M . N o w i c k i ) w e d ł u g Paluby K . Irzykows
kiego, osadzone w realiach lat trzydziestych, ale gotyckie
w treści Medium (reż. J. K o p r o w i c z ) , t r u d n y do zakwalifiko
wania film, na m o t y w a c h d r a m a t ó w Witkacego, W stmarym
dworku (reż. A . K o t k o w s k i ) , bowiem ironia autora N i e p o d
ległości T r ó j k ą t ó w gdzieś z filmu w y p a r o w a ł a , oraz czysta
g a t u n k o w o historia Izy-wampirzycy w Lubię nietoperze (reż.
G . W a r c h a ł ) . [Janicki 1990, 223, 233, 319, 335, 345, 351]
T r z e c i ą g r u p ę reprezentuje film Anna i wampir, o k t ó r y m
j u ż w s p o m i n a ł e m . P o n i e w a ż jest o n oparty na fakcie istnienia
tzw. „ w a m p i r a z Z a g ł ę b i a " ma o n swoją h i s t o r y c z n ą analo
gię w g ł o ś n y m filmie Fritza Langa M jak morderca, k t ó r y
150
oparty był r ó w n i e ż na historycznym fakcie d z i a ł a n i a tzw.
„ w a m p i r a z Dusseldorfu". A l e na t y m k o ń c z ą się wszelkie
p o d o b i e ń s t w a artystyczne i treściowe, t r u d n o bowiem p o r ó
w n y w a ć a r y d z i e ł o Langa z m i a ł k i m panegirykiem K i d a w y .
Czas p o d s u m o w a ć całość p o w y ż s z y c h r o z w a ż a ń . S k ł a n i a
do tego wspomnienie „ w a m p i r a z Z a g ł ę b i a " jednej z postaci,
od k t ó r e j r o z p o c z ą ł e m przedstawianie etnograficznych fak
t ó w . P y t a ł e m na p o c z ą t k u jakie matryce k u l t u r o w e zostają
uruchomione, gdy m ó w i m y , że p r z y c z y n ą niezwykłych zda
r z e ń był wampir. Dochodzenie do w s p ó ł c z e s n y c h s e n s ó w
poprzez p o b i e ż n ą c h o ć b y analizę k o n t e k s t o w ą okazuje się
niezwykle ciekawe i skuteczne. M o ż n a p o s t a w i ć tezę, że
polskie fantazmaty - w a m p i r y - nie w y w o d z ą się z filmu.
W a m p i r y z K r a k o w a i Z a g ł ę b i a m a j ą b e z p o ś r e d n i e ludowe
i romantyczne, c h o ć j u ż z u b o ż o n e i p r z e k s z t a ł c o n e bardzo
zaplecze. Taka matryca jest wciąż najczęściej powielana.
E p o k a filmowych w a m p i r ó w i f a n t o m ó w w Polsce dopiero
się zaczyna.
BIBLIOGRAFIA
Andreesco Ioanna, Bacou Michaela
1986 Mourir a 1'ombre des Carpathes, Payot, Paris, s. 214—228
Bruckner Aleksander
1985 Mitologia słowiańska i polska, PWN, Warszawa, s. 279-288
Delumeau Jean
1986 Strach w kulturze Zachodu, IW PAX, Warszawa, s. 75-86
Fischer-Wollpert Rudolf
1990 Leksykon papieży, Znak, Kraków, s. 169
Halliwell Leslie
1989 Halliwell's Film Guide (seventh edition) Grafton Books,
London etc., s. 294-195
Hutnikiewicz Artur
1988 Strzygoń Stefana Grabińskiego. Kartka z dziejów upiora w lite
raturze polskiej, (w:) Kultura, Literatura, Folklor, (praca
zbiorowa, red. M. Gaszewicz, J. Kolbuszewski) LSW, War
szawa, s. 325-331
Janicki Stanisław
1990 Polskie Filmy Fabularne 7902-1988, WAiF, Warszawa
Janion Maria
1989 Polacy i ich wampiry, (w:) tejże, Wobec Zla, Verba, Chotomów, s. 33-53
Janion Maria
1991 Projekt krytyki fantazmatycznej, PEN, Warszawa, s. 7-15
Janion Maria
1981 Próba teorii fascynacji filmem (w:) tejże, Odnawianie znaczeń,
WL, Kraków, s. 343-356
Kaleta Roman
1974 Sensacje z dawnych lat, (wybór i opracowanie), Ossolineum,
Wrocław, s. 57-60
Kołodyński Andrzej
1986 Seans z Wampirem, WAiF, Warszawa
Miłosz Czesław
1981 Dolina Issy, Kraków, s. 60-63
Moszyński Kazimierz
1967 Kultura ludowa Słowian, t.II, cz.l, KiW, Warszawa, s. 654-677
Pigoń Stanisław
1974 Goście z zaświata na weselu (w:) Na drogach kultury ludowej,
LSW, Warszawa, s. 329-377.
Pirie David
1977 Les vampires du cinema, Bruxella, s. 12-22
Roux Jean-Paul
1988 Le Sang. Mythes, symboles et realites, Fayard, Paris, s.
226-235
Vadim Roger
1990 Moje trzy żony (Three Women, tł. E . Ptaszyńska-Sadowska)
WAiF, Warszawa, s. 105
Życiński Józef
1990 Trzy kultury, wyd. W drodze, Poznań, s. 80-84