Współczesne zmiany terminologii pokrewieństwa u Mongołów / ETNOGRAFIA POLSKA 1980 t.24 z.1

Item

Title
Współczesne zmiany terminologii pokrewieństwa u Mongołów / ETNOGRAFIA POLSKA 1980 t.24 z.1
Description
ETNOGRAFIA POLSKA 1980 t.24 z.1, s.167-210
Creator
Szynkiewicz, Sławoj
Date
1980
Format
application/pdf
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:934
Language
pol.
Publisher
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1015
Text
„Etnografia Polska", t. X X I V z. 1
ISSN

0071-1881

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

WSPÓŁCZESNE Z M I A N Y TERMINOLOGII POKREWIEŃSTWA
U MONGOŁÓW
UWAGI

WSTĘPNE

Daleko posunięty uniformizm schematów organizujących terminolo­
gię pokrewieństwa u ludów świata (Morgan wyróżnił trzy jej typy,
Murdock zaś siedem) daje podstawy do poszukiwania prawidłowości
rządzących takim właśnie rozkładem terminologii. Stąd też wywodzi się
jej doniosła rola w teorii ewolucjonistycznej. Niestety teoria ta (również
w swej współczesnej wersji) nie dała przekonującego wyjaśnienia prob­
lemu zmiany terminologicznej, lekceważąc niejako prawidłowości tego
procesu. Z pewnym zdziwieniem skonstatować należy, że problematyka
ta nie była również przez długie lata przedmiotem badań etnografów,
wywodzących się ze szkoły materializmu historycznego. Przyczynę na­
leży upatrywać w ugruntowaniu się zubożającego m y ś l morganowską
przekonania, że terminologie stanowią nie tyle organiczny element k u l ­
tury, co przeżytek. Pomijano ich walor informacji o stanie systemu po­
krewieństwa sądząc, że pomóc mogą tylko przy interpretowaniu insty­
tucji. Tym należy tłumaczyć, że przez długi czas nie spotykało się w ra­
dzieckiej literaturze etnograficznej analizy systemów terminologii pokre­
wieństwa. Rozpatrywała ona jedynie jej elementy wybrane pod k ą t e m
widzenia potrzeb dokumentacji tez dotyczących form małżeństwa, kon­
cepcji awunkularnej, lub wprost hipotez o poprzedzającej macierzystej
(matriarchalnej) organizacji społecznej. Wskutek tego rosyjscy i radziec­
cy badacze Mongołów, k t ó r y m nauka zawdzięcza najobszerniejszy udział
w opisie tych ludów, nie dostarczyli materiału o mongolskim systemie
terminologii pokrewieństwa, a jedynie fragmentaryczne dane nie mogące
stanowić żadnej podstawy do właściwej analizy. Sytuacja ta dotyczy
zresztą nie tylko badań mongolisytcznych *.
1

Wyłom w dotychczasowym braku zainteresowań etnografów radzieckich
kretnymi badaniami nad historyczną zmiennością terminologii pokrewieństwa
nowi dopiero niedawna praca poświęcona pokrewieństwu u Chińczyków,
także przedstawiająca propozycję teorii kierunków zmiany terminologicznej: K
k o w 1972.

kon­
sta­
lecz
riu-

168

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

Powszechne uznanie systemu terminologicznego pokrewieństwa za
zjawisko niezależne od języka (jakkolwiek sama forma nazewnictwa jest
przez język warunkowana) i determinowane społecznie sprawiło, że
w literaturze zachodniej problem zmiany w systemach pokrewieństwa,
w t y m także zmiany terminologicznej, podjęto równolegle z rozwojem
badań nad zmianą społeczną i kulturową w ogóle. Były to w większości
próby ustalenia przekształceń w „tradycyjnych" rozwiązaniach termino­
logicznych, wyjaśniane adaptacją do zmian w innych dziedzinach życia,
często także akulturacją. Klasycznymi są w tym względzie studia Eggana
i Spoehra nad Indianami, przypisujące zaobserwowany przez nich kie­
runek zmian od typu bifurkacyjno-łącznego do generacyjnego poprzez
oddziaływanie takich czynników jak wprowadzenie konia, kontakt z bia­
łymi i rozproszenie grup krewniaczych . Sugeruje się także, że zmiana
może być produktem prostej dyfuzji, czyli przejmowania wzorów obcych
wraz z językiem, albo w wyniku kompleksowych wpływów k u l t u r y
obcego zespołu . Powyższe sugestie przytoczyliśmy jedynie tytułem przy­
kładu, aby wskazać, jak szeroki może być wachlarz czynników uwzględ­
nianych w procesie wyjaśniania zmian.
Ambitna próba Murdocka by skorelować systemy pokrewieństwa
z formami organizacji społecznej nie powiodła się, z związku z czym
musiał on zrezygnować z ustalania prawidłowości zmian tych systemów.
Niemniej, pokusił się o ułożenie hipotetycznych sekwencji typów termi­
nologicznych Wkomponowanych w typy struktur społecznych, przewidu­
jąc określone szanse wyłonienia się jednych typów z i n n y c h . Zasuge­
rował on tym samym zbyt sformalizowany sposób traktowania zmian
pokrewieństwa z pominięciem uwarunkowań tych zmian .
Etnografowie nadal nie dysponują ogólną teorią interakcji między
systemami pokrewieństwa i pozostałymi elementami kultury. W tej
sytuacji badacze unikają przyczynowego wyjaśniania zmian lub formu­
łują jedynie ostrożne hipotezy, co nadaje pracom o przemianach pokre­
wieństwa formę studium typologicznego. Łatwiejszą rzeczą jest wyko­
rzystanie systemu pokrewieństwa w zespole materiału ilustrującego
zmianę społeczną, niż wnioskowanie o tej zmianie na podstawie informa­
cji o pokrewieństwie. Innymi słowy stosowanie terminologii jako pod­
stawy do wnioskowania redukcyjnego, gdy z następstw twierdzi się
o ich racji, jest zawodne. Zmiany w terminologii są najczęściej rezulta­
tem zmian w organizacji społecznej, toteż przyjęto dla ich objaśnienia
2

3

4

5

6

2

E g g a n 1937, S p o e h r 1947.
« S p o e h r 1947, s. 228.
* Tamże; E l m e n d o r f 1961, s. 367.
M u r d o c k 1949, s. 322 n.
* Przykładem m o ż e tu być znajdująca się pod w p ł y w e m Murdocka praca
Vreelanda, który dla Chałchasów i Czacharów stwierdził niezmienność struktury
typu „normalny Omaha" poczynając od X I V w. (Vreeland 1954, s. 303)
5

WSPÓŁCZESNE Z M I A N Y T E R M I N O L O G I I POKREWIEŃSTWA

Tablica

1. Kompozycja zespołów krewnych i powinowatych
wymi terminami pokrewieństwa

określanych

169
zbioro­

poszukiwanie najbardziej prawdopodobnych racji wśród tych zjawisk
życia społecznego, które wcześniej uznano za przyczynę powstania kon­
kretnych struktur terminologii pokrewieństwa.
Struktura terminologii mongolskiej sugeruje jej zależność od gru­
powej organizacji społeczeństwa, której 'kontynuacja realizuje się przez
mechanizm zawierania małżeństw pomiędzy członkami tych grup (por.
tabl. 1). Precyzyjność takiego mechanizmu zanika w miarę, jak owe
grupy tracą swą konkretność i przekształcają się w coraz słabiej okreś­
lone zespoły. Z tego ogólnego założenia można wyprowadzić postulat
0 prawomocności sądów na temat przewidywanych zmian w termino­
logii wskutek zmian w kompozycji grupowej społeczeństwa i w zasadach
zawierania małżeństw (wnioskowanie dedukcyjne ograniczone niepew­
nością co do prawdziwości przesłanek, czyli charakteru zależności między
terminologią i organizacją społeczną). Można też zakładać, że uprawnione
będą sądy o tym, iż przyczyny konkretnych zmian terminologicznych
tkwią w strukturze grupowej społeczeństwa, w zależnościach pomiędzy
członkami poszczególnych grup i w relacjach wynikających z zawar­
tych małżeństw. Sądy te wszakże ograniczone są wadami wnioskowania
redukcyjnego. Przy wszystkich tych zastrzeżeniach tak skonstruowane
sądy pojawiają się w literaturze z powodu braku pewniejszych metod
1 znajdują się one również w t y m artykule.

170

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

Może powstać pytanie, czy celowe jest traktowanie systemów termi­
nologii pokrewieństwa jako funkcji czasu, skoro zawiodły próby skon­
kretyzowania długofalowych i powszechnych zależności między nimi
i organizacją społeczną. Niemniej zależności takie istnieją, zmienia się
jedynie ich charakter i zakres współzależnych elementów wraz z postę­
pem procesu społecznego różnicowania i przechodzenia od społeczeństw
prostych k u bardziej złożonym . Terminologie pokrewieństwa także są
zmienne w czasie, chociaż zmiana ich nie musi być bezpośrednio zsyn­
chronizowana z rozwojem elementów struktury czy instytucji mogących
wywierać wpływ na kształtowanie się terminologii pokrewieństwa (np.
grup krewniaczych, rodziny, zasad rezydencji małżeńskiej, reguły okreś­
lania pochodzenia, czy też sposobu zawierania małżeństwa). Jeśli ter­
minologia klasyfikuje zbiór osób zwanych krewnymi i porządkuje związ­
k i zobowiązań i solidarności w ramach tego zbioru, to nie zawsze musi
reagować na zmianę treści tych związków jeśli nadal łączą one te same
osoby lub ich część. Zatem zmiana w terminologii nie musi być rozu­
miana jako zmiana terminów podstawowych, lecz obejmuje także niez­
naczne nawet przesunięcia zakresów albo też skrócenie zasięgu oddzia­
ływania. Z kolei, tego rodzaju przekształcenia nie zawsze są widoczne
w tej nielicznej grupie terminów, które bierze się za podstawę klasyfi­
k a c j i . Tak więc w samej taksonomii t k w i odpowiedzialność za wraże­
nie stosunkowo małej plastyczności terminologii i także częściowo za
trudności w korelowaniu systemów terminologicznych i organizacji spo­
łecznej.
7

8

Dopiero konkretne badania nad poszczególnymi systemami termino­
logicznymi ujawniają, że zmiany zachodzące na peryferiach tych syste­
mów stanowić mogą pierwszą reakcję na bodźce środowiska społecznego
i podlegają interpretacji równie doniosłej co zmiany najbliższych wobec
Ego związków. Tak więc tam, gdzie zmiana idzie w kierunku redukcji
ilości terminów (zwłaszcza w wypadku jednoczenia linii ojcowskiej i ma­
cierzystej), wcześniej i konsekwentniej realizuje się ona w odniesieniu
do pokolenia dziadków niż rodziców . Podobna tendencja do zarzucenia
podziału na linię męską i kobiecą może zacząć się w gronie krewnych
dalszych stopni w którymś z pokoleń zstępnych, zanim ujawni się w gro­
nie bliższych krewnych .
9

10

7

Por. P a r s o n s 1965, s. 268.
Najważniejsze klasyfikacje s y s t e m ó w termionologicznych opierają się na wza­
jemnych stosunkach między nazwami następujących t y p ó w krewniaczych: rodzice,
rodzeństwo rodziców, rodzeństwo Ego, kuzyni pierwszego stopnia. Będziemy je
zatem traktować jako centralne dla systemu terminologii pokrewieństwa.
» E l m e n d o r f 1961, s. 379.
S p o e h r 1947, s. 188, 196. To samo można zaobserwować w materiałach
zebranych przez Morgana i przytoczonych tamże, s. 171.
8

1 0

WSPÓŁCZESNE

Z M I A N Y

TERMINOLOGII

POKREWIEŃSTWA

171

Powyższe przykłady sprowadzają się do lekceważenia kryterium płci
osoby pośredniczącej. Jeśli pojawi się ono w systemie, k t ó r y to kryterium
poprzednio uznawał, będzie to wynikiem ustępowania zasady unilinearnego pochodzenia, co musi oznaczać całkowity lub daleko posunięty
zanik grup krewniaczych w postaci organizacji lineażowej. Prowadzi to
do wyelirninowania z grona krewnych odleglejszych związków miesz­
czących się dawniej w ramach lineażu. Taki właśnie proces ogranicza­
nia zespołu osób, wobec których stosuje się terminologię pokrewieństwa
(czyli zasięg systemu) obserwujemy jako towarzyszący, a może nawet
poprzedzający zmiany wyżej przedstawione . Jednocześnie musi się
zacząć zmieniać zakres grupy egzogamicznej, która wskutek rozkładu
grupy krewniaczej przekształci się w egocentryczny zespół egzogamiczny oparty zwykle na kadłubowej linii pochodzeniowej — pozostałości
dawnego lineażu. Zostanie on przypuszczalnie rozszerzony na krewnych
z linii drugiego rodzica. Oznaczać to będzie początek bilateralizacji sys­
temu unilinearnego. Mamy więc do czynienia z procesem przekształceń
w kompozycji grup krewniaczych oraz w strukturze grupy egzogamicznej,
mimo że proces ten nie znalazł jeszcze odbicia w terminologii dla naj­
bliższych krewnych Ego. Oczywiście nie mogło być inaczej, ponieważ
to organizacja społeczna konstytuuje system terminologii pokrewieństwa
i musi podlegać zmianie w pierwszej kolejności. Z drugiej jednak strony,
terminologia symbolicznie formułuje zależności społeczne i pozwala je
egzekwować. Byłoby to niemożliwe, gdyby pozostawała ona niezmieniona
jeszcze przez długi czas po utworzeniu się nowej sytuacji w strukturze
grupowej danego społeczeństwa. Toteż przystosowuje się ona, naszym
zdaniem, stosunkowo szybko w formie odpowiedniego zmniejszenia ze­
społu krewnych oznaczanych terminami pokrewieństwa oraz zapoczątko­
wania odpowiednich przesunięć terminologicznych na peryferiach tego
zespołu. Zanim zmiany te dojdą do centrum systemu terminologicznego
i spowodują konieczność jego zaszeregowania do nowego typu, minąć
może istotnie wiele czasu, jak to utrzymują zwolennicy tezy o znacznym
względnym opóźnieniu terminologii.
n

Powyższe uwagi znajdują potwierdzenie w materiale mongolskim,
co postaramy się dalej wykazać. Punkt wyjścia dla omawianych tu
zmian stanowi system nazywany umownie tradycyjnym, k t ó r y tylko
dla celów modelowych ujmujemy statycznie, choć w istocie on sam
stanowił jakiś etap zmian wcześniejszych.
Mongolska terminologia pokrewieństwa w swej tradycyjnej wersji,
będącej w użyciu do początków X X w. należała do typu znanego pod
nazwą Omaha . Najogólniej rzecz biorąc sprowadza się on do rozdziału
linii ojcowskiej i macierzystej (odrębne terminy dla rodzeństwa każdego
12

» Por. S p o e h r 1947, s. 229.
i2 V r e e l a n d 1954; S z y n k i e w i c z 1978a.

172

SŁAWOJ

SZYNKIEWICZ

z rodziców), do całościowego potraktowania l i n i i matki (wszyscy agnaci
matki, w t y m jej brat i bratanek oznaczani t y m samym terminem), jak
również całościowego potraktowania potomstwa kobiet z linii ojca (wspól­
ny termin dla siostrzeńca oraz dla kuzyna przez siostrę ojca, a także dla
wnuka przez córkę itp.). System ten był doskonale dostosowany do patiyiinearnej organizacji społeczeństwa, zwłaszcza takiego, w którym
występowały agnatyczne rody lub lineaże. W Mongolii początku X X w.
grup tych już nie było. W spadku po nich utrzymały się jedynie linie
pochodzeniowe, które ów system terminologii dość konsekwentnie w y ­
różniały. Były to więc: własna linia agnatyczna, linia matki, linia potom­
ków kobiet (oddzielnie z grupy ojca i grupy matki), powinowatych
oraz małżonków krewnych. Terminologia oddawała zatem grupową kon­
stytucję krewnych, którą schematycznie przedstawia tabl. 1. W obrębie
owych grup funkcjonowały jeszcze podziały według kryterium senióralności i częściowo przynależności generacyjnej.
Obecnie możemy stwierdzić daleko idące naruszenie tych podziałów,
w stopniu pozwalającym mówić o upadku dawnego systemu terminolo­
gicznego. Wskazują na to zarówno słaba na ogół znajomość właściwej
terminologii, jak też stosunkowo wysoki udział terminów sprzecznych
z systemem, ponieważ zaczerpniętych z obcych kategorii. Wydaje się
jednak, że aby mówić o naruszeniu systemu wystarczy wykazać, że
większość jego elementów nie pozostaje w zgodzie z jego zasadami, zaś
występowanie elementów sprzecznych dowodzi już jego upadku.
Podczas badań terenowych przeprowadzonych w początkach lat sie­
demdziesiątych w Mongolii autor doszedł do wniosku, że typ Omaha
przestał już obowiązywać. Jednakże współczesna terminologia nie ukształ­
towała się jeszcze w sposób ostateczny i nie można przypisać jej do
żadnego ze znanych typów w uznanych klasyfikacjach. Niemniej sposób
dochodzenia do przewidzianego rozwiązania i mechanizmy zmian są
wystarczająco interesujące by poddać je analizie. Studium zmian w ter­
minologii pokrewieństwa dość rzadko pojawia się w literaturze etnogra­
ficznej, zatem prezentowany t u materiał może mieć znaczenie dla badań
nad ogólnymi prawidłowościami podobnych procesów.
Celem ułatwienia orientacji w znaczeniu terminów pokrewieństwa
występujących w tekście, zestawimy je poniżej w porządku alfabetycz­
nym z podaniem ich znaczeń w systemie tradycyjnym. Nie jest to lista
kompletna, jej zadaniem jest tylko służyć za przewodnik do artykułu.
abaya
— boczni krewni linii ojcowskiej starszych generacji; termin
występuje w połączeniu z aqa (dla mężczyzn) lub egeći
(dla kobiet)
aqa
— starsi bracia
aci
— dzieci syna oraz brata
baja
— mąż siostry żony (termin wzajemny)
bergen
—• żony starszych krewnych, niekiedy współwystępują z ter-

173

WSPÓŁCZESNE ZMIANY T E R M I N O L O G I I POKREWIEŃSTWA

minami nayaću lub qadam i oznaczają wówczas żony krew­
nych danej kategorii
beri
— żony młodszych krewnych (w zasadzie tylko własnego
patrylineażu)
bule
—• dzieci kobiet należących do patrylineażu matki (termin
wzajemny)
degii
— młodsze rodzeństwo obojga płci
cgeci
— starsze siostry
eliinće
—• przodkowie agnatyczni w trzecim pokoleniu linii prostej
keiiken
— córka
kobegiin — syn
kiirgen
—• mężowie krewnych kobiet (w złożeniach jak p^zy bergen)
kur degii — młodsze rodzeństwo żony
nayacu
— członkowie patrylineażu matki bez względu na ich wiek;
termin występuje w połączeniu z aqa (dla mężczyzn) lub
egeci (dla kobiet), ponadto zaś w połączeniu z terminami
dla przodków w linii prostej identycznymi jak u agnatów
qadam
— starsi patry linearni krewni małżonka (złożenia jak przy
nayacu)
qulanca
—• przodkowie agnatyczni w czwartym pokoleniu linii prostej
quda
— starsze generacje agnatycznych krewnych małżonka dziec­
ka, głównie zaś jego rodzice (termin wzajemny)
jfige
— dzieci kobiet własnego patrylineażu
Dla zwięzłości opisu będziemy się niekiedy posługiwać skróconymi
notacjami związków pokrewieństwa (np. DzSiOj — dziecko siostry ojca).
Ich pełne wyjaśnienie znajduje się w komentarzu do tab. I V na końcu
artykułu.
Z M I A N Y T E R M I N O L O G I C Z N E W POCZĄTKACH X X W.

Przystępując do omówienia cech charakterystycznych terminologii
współczesnej posłużymy się tabelarycznym zestawieniem najważniejszych
spośród nich (tab. I). Stanowi ono podsumowanie wyników uzyskanych
metodą wywiadu od 109 osób, z czego 16 udzieliło informacji o termino­
logii abstrahując od własnych układów rodzinnych (na podstawie kwe­
stionariusza o schemacie genealogicznym), 93 osoby zaś przedstawiły i n ­
formacje o terminach odnoszących się do k r ę g u ich żyjących krewnych.
Przedstawione w tab. I zestawienie ujawnia tendencje uwidoczniają­
ce się w rozumieniu terminów, które uznać możemy za kierunki zasad­
niczych zmian zachodzących w modelowym systemie terminologii tra­
dycyjnej . Tendencje te są następujące:
13

1 3

Dla konsultacji konkretów
1954 i K a ł u ż y ń s k i e g o 1970.

tego modelu odsyłam

do

prac

Vreelanda

Tabela I. Zestawienie właściwości

współczesnych

określeń

terminologicznych dla poszczególnych

kategorii

krewnych

Kategorie krewnych

Terminy
Ogólna
Terminy
zaczerp­
Terminy
liczba
^stosowane
nięte z ob­
zawężające
odpowiedzi właściwie
cych kate­
/0
wziętych
gorii
/0
do oblicze­ odpowiedzi odpowiedzi
%
nia
odpowiedzi

1
Patrylineaż Ego
1. Przodkowie w linii prostej (bez
rodziców)
2. Abaya — boczni krewni w ge­
neracjach wstęjpych
3. Potomkowie synów Ego (trzy
pokolenia
4. Potomkowie braci Ego (trzy po­
kolenia)
5. jige — potomkowie kobiet patrylineażu Ego (dwa pokolenia)
w tym:
a) potomkowie sióstr Ego
b) potomkowie córek Ego
6. Nayacu — krewni patrylinearni
matki Ego (od +4 do —1 po­
kolenia)
w tym
a) przodkowie matki w linii
prostej
b) boczni krewni matki (dwa po­
kolenia wstępne)
7. Kuzyni strony ojcowskiej:
a) równolegli
b) przeciwlegli
Kuzyni strony macierzystej:
c) równolegli
d) przeciwlegli
Powinowaci
8. Qadam — krewni małżonka w po­
koleniach wstępnych
9. Krewni i powinowaci małżonka
w pokoleniu Ego i zstępnych
w tym:
a) rodzeństwo i powinowaci żo­
ny
b) rodzeństwo i powinowaci
męża
10. Małżonkowie krewnych patrylineażu Ego
11. Quda — rodzice małżonków
dzieci Ego

1

Wskaźnik
zróżnicowania
(stosunek zano­
towanych ter­
minów do pra­
widłowych)

3

4

5

66

63,6

0

0

1,6

99

55,6

6,1

10,1

1,8

63

49,2

3,2

0

2

48

39,6

0

18,7

2,5

93

50,5

4,3

15,0

2

47
28

63,8
50,0

2,2
3,6

14,9
7,1

1,6
2

252

32,5

4,0

23,4

3,1

63

9,5

0

35,0

10,5

144

50,7

4,9

ИД

2

29
20

3,4
15,0

10,3
10,0

48,3
25,0

29,4
6,6

30
40

10,0
12,5

6,7
7,5

50,0
27,5

10
8

62

62,9

8,0

8,0

1,6

163

23,3

20,8

9,2

4,3

110

16,4

21,8

8,2

6,1

78

46,1

16,7

6,6

2,2

180

73,9

1,7

5,5

1,4

o

12,4

2,7

2

16

1

37,5

6

WSPÓŁCZESNE Z M I A N Y T E R M I N O L O G I I POKREWIEŃSTWA

175

1. Daleko posunięta utrata właściwego rozumienia terminów trady­
cyjnych wyrażająca się w niskim stopniu znajomości ich prawidłowego
zastosowania (kolumna 3 tab. I).
2. Rozwój unifikującej terminologii zaczerpniętej z kręgu rodziny
nuklearnej (głównie dla rodzeństwa) i odnoszonej do dalszych stopni
pokrewieństwa. Prowadzi to do zawężania zarówno samej terminologii
jak też związków pokrewieństwa, których ten proces dotyczy. Jest to
proces utożsamiania terminologicznego odleglejszych typów krewnia­
czych (tzn. konkretnych relacji) z typami najbliższymi wobec Ego. Za­
kres występowania tej zawężającej terminologii przedstawia kolumna 4
tab. I .
3. Naruszenie podstawowych cech systemu przez zatarcie granic mię­
dzy grupami osób wyróżnianymi tradycyjnie jako odrębne kategorie kon­
stytuujące system, czego wyrazem jest upowszechniające się niewłaściwe
rozumienie terminów i przypisywanie ich całkowicie obcym kategoriom
(kolumna 5).
4. Powyższe tendencje prowadzą do dezorientacji i zamieszania ter­
minologicznego powodującego powstawanie nowych propozycji nazewniczych, będących zwykle przeniesieniem pewnych terminów na obce i m
dotąd typy krewniacze, czasem zaś stanowiących innowację terminolo­
giczną (kolumna 6 ) . Zjawisko to nazywamy polimorfizmem termino­
logicznym.
5. Obok zawężającego działania unifikującej terminologii rodzinnej
występuje także kurczenie się zasięgu grupy krewnych przez wyłączenie
dalszych związków z zakresu objętego działaniem terminologii (por. i n ­
formacje zawarte w tab. IV).
6. W konsekwencji naruszenia zasad systemu terminologicznego zacie­
rają się zwłaszcza granice między linią ojcowską i macierzystą oraz za­
nika charakterystyczne dla typu Omaha wyodrębnianie kuzynów (por.
tab. IV, poz. 12, 24, 30-35, 46 i 48).
Materiały, k t ó r y m i dysponujemy dotyczą w części znajomości termi­
nologii, w części zaś jej praktycznego stosowania, dają zatem obraz bar14

1 4

Liczby występujące w tej kolumnie praktycznie oznaczają (po zmniejszeniu
o 1) ile nowych terminów przypada na jeden prawidłowy w danej kategorii. Ilość
zanotowanych przez nas terminów nie przewidzianych przez system tradycyjny była
wyższa niż uwidoczniona w tabeli. Redukcji ich dokonano w e d ł u g następujących
zasad. Dla t e r m i n ó w oznaczających przodków w pierwszym i drugim pokoleniu
form zdrabniających lub innych pochodnych (np. buurał
aaw „siwy ojciec", roz­
powszechnione określenie dziadka) nie uważa się za odrębne wersje. Terminy
oboczne w y s t ę p u j ą c e popularnie w adresie potraktowano jako w e r s j ę referencyjnego
terminu tylko w ó w c z a s gdy informator utrzymywał, że jest to termin p o k r e w i e ń ­
stwa w ł a ś n i e referencyjny. Proste formy opisowe u w a ż a m y za r ó w n o w a ż n e nie­
znajomości terminu, nie zaś za propozycję innowacyjną. Ogólne nazwy kategorii
p o k r e w i e ń s t w a nie w y s t ę p u j ą c e jako samodzielne terminy (np. abaya) jeśli za
takie były podawane, włączono do zestawienia jako n o w ą wersję.

176

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

dziej idealny od tego, który wynikałby z praktyki społecznej. Ta ostat­
nia polega na powszechniejszym, niż na to wskazuje tab. I , zastosowa­
niu terminów zawężających . W istocie ich powszechność, zarówno w ad­
resie, jak też w formie referencyjnej, zdawać się może uniwersalną,
jeśli badacz ograniczy się wyłącznie do notowania spontanicznych zasto­
sowań.
Obserwowana w materiałach lat ostatnich wielka różnorodność pro­
pozycji nazewniczych oraz utrata przez terminologię cech systemu w y k a ­
zują tak znaczny stopień zaawansowania, że istnienia podobnych ten­
dencji możemy oczekiwać wobec materiałów pochodzących z początków
X X w. Informacje uzyskane przez Vreelanda nie potwierdzają tego przy­
puszczenia, lecz też nie są one decydujące, ponieważ pochodzą od jed­
nego tylko informatora i to stosunkowo dobrze orientującego się w sy­
stemie terminologicznym, lepiej niż którykolwiek z naszych informato­
r ó w . Niemniej możemy przyjąć, że już w początkach stulecia trady­
cyjny system terminologiczny nie był stosowany w powszechnej prak­
tyce społecznej, chociaż poszczególne osoby mogły jeszcze reprezentować
znajomość zasad tego systemu, którą ujawniały w sytuacjach nastawio­
nych na jej wywołanie.
Hipoteza ta znajduje potwierdzenie w posiadanych przez nas mate­
riałach odnoszących się do lat dwudziestych X X w. Stanowią je spisy
ludności z terenu czterech choszunów obejmujących ponad 11 tys. osób
(2134 r o d z i n ) . Zawierają one informacje o stosunku pokrewieństwa
15

1 6

17

1 5

W istocie kolumna 4 tabeli m ó w i o stosunkowo skromnym zasięgu tych
terminów (poza kategorią kuzynów i powinowatych). Wynika to stąd, ż e kiedy
podczas zbierania materiałów uzyskiwaliśmy w odpowiedzi termin zawężający,
ponawialiśmy pytanie o w ł a ś c i w y termin pokrewieństwa, co zmuszało informatora
do odwoływania się do pamięci, albo też niekiedy działało jako nacisk psycholo­
giczny zmuszający do podania innego terminu niż ten, który w y w o ł a ł dezaprobatę
etnografa. Mamy tu niewątpliwie do czynienia z oddziaływaniem badacza na b a ­
daną rzeczywistość. Naszym zdaniem miało to jednak rezultat pozytywny, inicjowało
bowiem sytuację eksperymentu społecznego. Informator nie znający w ł a ś c i w e g o
terminu niejednokrotnie nie przyznawał się do tego, lecz próbował znaleźć pra­
w i d ł o w ą odpowiedź drogą dedukcji lub też o d w o ł y w a ł się do w ł a s n e j fantazji. W ten
sposób wprawdzie powiększał się wskaźnik zróżnicowania terminologii, lecz również
eksperymentalnie sprawdzała się znajomość zasad systemu u informatora. To
bowiem czy informator przestrzegał granic między strukturalnymi kategoriami
krewnych, czy też je lekceważył, było dla nas daleko ważniejsze niż kolekcjono­
wanie t e r m i n ó w zawężających. Nie oznacza to jednak, że terminy g w a ł c ą c e granice
systemu (kolumna 5 tabeli) uzyskane zostały wyłącznie, czy nawet głównie, we
wspomniany sposób.
1 6

B y ł nim przeor jednego z najważniejszych klasztorów lamaickich Mongolii,
reprezentujący dużą wiedzę o kulturze tradycyjnej i mający dobrą pamięć.
Są to następujące spisy oznaczone przez nas literami alfabetu (w nawiasach
pozycja katalogowa Centralnego Archiwum Historycznego w U ł a n Bator, z którego
pochodzą): A — choszun Bajan U u ł z ajmaku Delger I c h U u l , 1925 r. (f. 244);
1 7

WSPÓŁCZESNE Z M I A N Y T E R M I N O L O G I I POKREWIEŃSTWA

177

wszystkich członków rodziny wobec gospodarza, dzięki czemu są już
obecnie unikalnym źródłem dla poznania stosowanej wówczas termino­
logii .
Spisy ujawniają bardzo charakterystyczne lekceważenie terminolo­
gii odnoszącej się do relacji wychodzących poza obręb trzypokoleniowej rodziny nuklearnej, mimo że dokładniejsza analiza składu posz­
czególnych rodzin wskazuje, że większość ich należy do typu rozszerzo­
nej rodziny wielopokoleniowej zawierającej znaczny udział krewnych
bocznych. Trzeba podkreślić, że nie jest to typ wielkiej rodziny opartej
na współpracy braci w najstarszym pokoleniu i złożonej z potomków
tych braci. W naszych spisach najczęściej mamy do czynienia z wersją
rodziny rozszerzonej, której starsze pokolenia składają się — prócz go­
spodarzy — zwykle z łamów oraz niezamężnych kobiet. Rodzina ta pełni
wobec nich funkcje zabezpieczenia społecznego, ich obecność w rodzinie
zaś nie tłumaczy się jednoczeniem potencjału ekonomicznego k i l k u rodzin
małych. Rozszerzona rodzina nie funkcjonuje zatem wyłącznie jako pod­
stawowa jednostka gospodarcza. Jest ona także zespołem zabezpieczają­
cym starszych krewnych, którzy nie założyli własnej rodziny pozostając
w nieregularnych lub nieformalnych stosunkach małżeńskich z osobami
o odrębnej rezydencji lub też, w wypadku łamów, w stanie bezżennym.
Proporcja osób, które przekroczyły 45 lat wynosiła ok. 45%, przy czym
w znacznej części b y l i to boczni krewni gospodarza. Ich potomstwo, czę­
sto pozamałżeńskie, powiększyło liczbę krewnych bocznych. Tymczasem
w spisach nie znajdujemy w zasadzie odbicia tej sytuacji, ponieważ
dążą one do zawężenia skali związków przez stosowanie terminologii
z kręgu małej rodziny, typu „rodzeństwo", „dziecko".
Jest wielce prawdopodobne, że nieuregulowana pozycja rodzinna osób
starszych wiekiem była jednym z czynników zawężających terminologię
do zakresu nuklearnego. Mielibyśmy t u więc do czynienia z sytuacją,
w której o statusie krewniaczym decydują nie tylko związki genealo­
giczne, lecz także formalne małżeństwo krewnego. Sankcjonowałoby ono
stosowanie wobec tej osoby odleglejszego (właściwego) terminu, plasu­
j ą J3 jednocześnie w odrębnym zespole rodzinnym o cechach niezależne­
go partnerstwa. Jeśli jednak dana osoba pochodzi z rodziny rozbitej,
nie funkcjonującej samodzielnie, czy też z nieformalnego małżeństwa,
nie przysługuje jej termin pokrewieństwa określający rzeczywisty sta­
tus krewniaczy, lecz właśnie termin zawężający, przybliżający do ro18

0

B — somon Bajan Chutag z choszunu Oczir Sumbur U u ł ajmaku Chaanchentej
Uuł, 1927 r. (f. 94 poz. 31); С — choszun Szadżinbat Sewdżidgacal Uuł z ajmaku
Cecerleg Mandał, 1925 r. (f. 165) D — choszun Bogdchaan U u ł z ajmaku tej samej
nazwy, 1925 r. (f. 49 poz. 27).
Spisy późniejsze nie posiadają już rubryki precyzującej status społeczny
człowieka przez odniesienie go do pozycji w rodzinie, wskutek czego nie stanowią
one dla nas materiału źródłowego w badanym zakresie.
18

12 — Etnografia Polska, X X I V , z. 1

178

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

dżiny, z którą zamieszkuje. Hipoteza, że terminologia pokrewieństwa
odnosi się nie do pozycji określonej genealogicznie, lecz do pozycji w ze­
spole rodzinnym, dotyczy praktyki nazewniczej i nie znajduje siłą rze­
czy odbicia w normach regulujących system terminologiczny. Jest to za­
tem wynik szczególnej postawy psychologicznej polegającej na niefor­
malnej adopcji wszystkich wspólnie zamieszkujących osób w jeden zin­
tegrowany zespół rodzinny. Zawężaniu terminologii sprzyjał niewątpli­
wie fakt, że terminy z kręgu familijnego stosowane były w adresie rów­
nież wobec osób obcych. Zatem dalsi krewni należący do wspólnego
gospodarstwa domowego uzyskiwali bez trudu prawo do takiego terminu
już nie tylko w adresie, lecz także jako referencyjnego.
Jeden z poddanych analizie spisów (D) rzuca charakterystyczne
światło na strukturę rodziny. Niemal trzecia część osób pozostających we
wspólnym gospodarstwie domowym nie należy do nuklearnej rodziny
gospodarza (i to w podwójnym rozumieniu — zarówno rodziny pocho­
dzenia jak i prokreacji, czyli wspomniane wyżej rodzeństwo gospodarza
znajdujące się na jego utrzymaniu zostało w t y m obliczeniu pominięte),
niemal 14°/o ogółu zaś stanowią krewni kategorii $ige (potomkowie krew­
nych kobiet) czyli tacy, którzy według dawnego systemu pokrewieństwa
należeli do obcych linii pochodzeniowych i nie rezydowali wspólnie
z Ego. Jakkolwiek nie mamy wystarczających podstaw by przykład ten
uogólnić, jest on dostatecznie symptomatyczny, ponieważ nie ma rów­
nież powodów by uznać go za wyjątkowy. Wskazuje on na poważne za­
kłócenia w systemie pokrewieństwa (zwłaszcza wysoki udział
где),
w t y m także dotyczące kontynuacji linii agnatycznej. Jest to, naszym
zdaniem, dla kształtowania nowej terminologii czynnik ważniejszy od
wspomnianego wyżej stanu rodzinnego krewnych, jakkolwiek oba one
współwystępują .
Nasilenie zjawiska zawężenia pokrewieństwa jest różne w każdym
z naszych spisów i m. i n . dlatego również są one interesującym źródłem.
Informuje o t y m tab. I I . Zawarte w niej dane dotyczą: 1 — ilości osób,
co do których stosuje się terminy inne niż „gospodarz", czyli „rodzic"
albo „małżonek", zatem osób, wobec, których istniała możliwość naduży­
cia zbiorowego stosowania terminów typu „rodzeństwo", „dziecko"; 2 —
ilości terminów, które zastosowano bez uciekania się do wspomnianego
19

1 9

Tradycyjny system pokrewieństwa przewidywał jedną sytuację, w której
$ige uzyskiwał status dziecka. Dotyczyło to nieślubnego potomstwa córki, które
pozostawało w rodzinie macierzystych dziadków na r ó w n y c h prawach ze swym
faktycznym wujostwem, które stawało się dla niego rodzeństwem. Analizowana przez
nas sytuacja z początków X X w. dotyczy rodzin o daleko bardziej zakłóconej
strukturze, niemniej dla jej formalnego unormowania .stosuje s i ę ten sam me­
chanizm — zmiany terminu z pozafamilijnego na familijny. Dodajmy, ż e nasze
w ł a s n e materiały terenowe wskazują raczej na utrzymywanie się terminu jfifle,
lecz w odniesieniu do osób zamieszkałych oddzielnie.

WSPÓŁCZESNE

ZMIANY

T E R M I N O L O G I I

POKREWIEŃSTWA

179

nadużycia, czyli sprecyzowanych terminów określających dalsze związki
genealogiczne i powinowactwa; 3 — proporcji, w jakiej te szersze ter­
miny występują w stosunku do populacji określonej w punkcie 1. Pro­
porcja ta może być miernikiem poziomu precyzyjności terminologii sto­
sowanej w danym spisie (przy uzasadnionym założeniu podobnego
rozkładu struktury rodziny we wszystkich czterech choszunach).
Tabela II. Zastosowanie odleglejszych terminów pokrewieństwa
rech

w spisach ludności

czte­

choszunów

Spis
A

В

С

D

Populacja osób, wobec których istniała moż­
liwość niewłaściwego określenia terminolo­
gicznego

1450

354

3274

1957

Ilość zastosowań terminów spoza zakresu ro­
dziny nuklearnej

202

11

533

561

Udział terminów pozafamilijnych wobec po­
tencjalnych możliwości (w %)

13,9

3,1

16,3

28,6

Poziom precyzji terminów użytych w spisie
(względem spisu D)

48,7

10,8

57,0

100

Z tabeli I I wynika duża skala dowolności w stosowaniu terminologii
pokrewieństwa wykraczającej poza krąg familijny, od całkowitego nie­
mal jej lekceważenia w spisie В (3,l /o) do szerokiego uwzględniania
przez spis D (28,6%). Ten ostatni stanowić może dla nas punkt odnie­
sienia, ponieważ wykazuje on dużą dbałość o precyzję. W odróżnieniu
od pozostałych, można na jego podstawie dość dokładnie ustalić stosun­
k i łączące poszczególne osoby wspólnie zamieszkałe. Osiągnięto to wsku­
tek przyjęcia zasady, iż nie stosuje się terminów typu „brat", „siostra",
które w normalnym użyciu są wieloznaczne, lecz „rodzony brat" itp.
Dzięki temu musiano dokładniej oddawać stopień pokrewieństwa w l i ­
niach bocznych, który pozostałe spisy równały zwykle z rodzeństwem
czy d z i e ć m i .
Stopień precyzji spisu D i wynikająca z niego znaczna liczba termi­
nów dla dalszych związków pokrewieństwa nie oznacza bynajmniej,
iżby na terenie danego choszunu tradycyjna terminologia funkcjonowała
niemal w pełnym zakresie. Oznacza wyłącznie, że został on założony
przez sporządzających spis, którzy przyjęli konkretny sposób postępowa­
nia dla uniknięcia nieporozumień, jakie przypuszczalnie już wówczas
sprawiały poważny problem również dla administracji. Fakt, że trzeba
e

20

2 0

Ideału jednak i tu nie osiągnięto, ponieważ często nie wiadomo czy „rodzony"
odnosi się do gospodarza, jego żony lub matki.

180

SŁAWOJ

SZYNKIEWICZ

było uciec się do określenia „rodzony" świadczy, że bez niego groziło
zwykłe na innych terenach niebezpieczeństwo zatarcia związków genea­
logicznych wskutek zawężającego działania powszechnej praktyki okre­
ślania bocznych krewnych terminami dla rodzeństwa — aqa, egeci, degii.
Mamy t u zatem do czynienia z interwencją konserwatywnych (w sensie
doceniania wagi tradycyjnej terminologii) urzędników spisowych, którzy
potrafili egzekwować właściwe nazewnictwo, albo też wprowadzali je
sami na podstawie oświadczeń osób podlegających spisowi. Spotykamy
się t u więc pośrednio z ludźmi należącymi do tej samej kategorii co i n ­
formator Vreelanda.
Celem uzyskania pełniejszego przeglądu sytuacji terminologicznej de­
monstrowanej w spisach odwołajmy się do szczegółowego zestawienia
tabelarycznego (tab. I I I ) . Jeśli D przyjmiemy ze swego rodzaju spis mo­
delowy, możliwe wówczas będzie sformułowanie kilku istotnych wnios­
ków. Założyć musimy dla tego celu, z niewielkim ryzykiem popełnienia
błędu, że struktura rodzin wszystkich czterech choszunów była podobna.
Przede wszystkim pojawia się pytanie o przyczyny różnego w każ­
dym ze spisów stopnia zawężenia terminologii, który wykazuje niejako
Tabela III. Zestawienie terminów pokrewieństwa użytych w spisach ludności w latach 1925—1927 w czte­
rech choszunach (z pominięciem terminów odnoszących się do związków w ramach rodziny nuklearnej
oraz przodków w linii prostej)
A

Spis

В

С

D

ilość
ilość
ilość
ilość
°/


/0
zasto­
zasto­
zasto­
zasto­

populacji
populacji
populacji
sowań
sowań
sowań populacji sowań
6
5
7
3
4
8
2
9

Termin
1

0,28

1

1
30
7

1,16

1
2
2

0,15

abaya
abaya aqa
abaya egeći

1

0,07

nayaću
nayaću aqa
ąayaću egeći

1
7
1

0,62

qadam egeći
beri
bergen

1
21

0,07
1,47

kiirgen
kiirgen aqa

2

0,14

3

0,09

aći
aći kóbegunlkeiiken
aći degii

3

0,21

92

2,82

5'Se
§ige kóbegiinlкейкеп
$ige degii

160

i

1

0,28

3

22
24

0,84

347

11,00

i

i

j

1,40

58
4

j

1
17
3

3,17

1,07

14
101
20

j

1
1

j

o.ioT

15
35

j

2,54

83
189

j

13,90

10,60

0,71
6,18

WSPÓŁCZESNE ZMIANY T E R M I N O L O G I I POKREWIEŃSTWA

181

regionalną specyfikę. Przypisać ją jednak należy, jak wspomnieliśmy,
stanowisku pisarza. Dowodziłby tego fakt, inaczej niewytłumaczalny,
że w spisie С terminy z kategorii abaya pojawiają się dopiero w drugiej
jego połowie. Jest raczej statystycznie nieprawdopodobne by rozkład
występowania tej relacji był aż tak skoncentrowany, t y m bardziej, że
dotyczy to licznej zbiorowości 1010 rodzin. Przypuszczalnie więc nastą­
piła zmiana pisarza prowadzącego spis. Możemy więc mieć jedynie pew­
ność, że tylko spis В nie został skażony puryfikującą interwencją urzęd­
nika i przypuszczalnie oddaje występujące w danej społeczności zasto­
sowania t e r m i n ó w . Płynąłby z tego wniosek, że już w początkach
X X w. dominowała tendencja unifikująca.
Przyjmujemy, jak się wydaje uzasadnienie, że proporcje występują­
ce w spisie D właściwiej oddawałyby związki pokrewieństwa zachodzące
wśród członków rodzin pozostałych choszunów . Tym samym musimy
uznać, że wyraźnie zaniżona została reprezentacja związków kategorii
abaya (starsi krewni linii ojcowskiej), nayacu (krewni l i n i i macierzystej)
oraz qadam, beri i bergen (powinowatych), a także w przypadku spisów
A i В kategorii aći oraz %ige. Potwierdza to w sposób niepodważalny tezę
o występowaniu zjawiska zawężania terminologii pokrewieństwa jako
ustabilizowanej cechy w praktyce społecznej początków X X w., mimo
istniejącej równolegle u pojedynczych osób teoretycznej znajomości ter­
minologii tradycyjnej. Niezależnie od tego jak liczna była grupa tych
osób, reprezentowały one już tylko znajomość niefunkcjonalnych ele­
mentów tradycji, czyli tego co można nazwać tradycją historyczną będą­
cą czynnikiem ideologicznej identyfikacji z systemem wartości, którego
częścią b y ł w przeszłości pełny system terminologii pokrewieństwa od­
powiadający podziałowi społeczeństwa na grupy czy linie pochodzenio­
we. Wskazywałoby to zresztą, że czas kiedy ten ostatni był zintegrowany
z poprzednim, nie był zbyt odległy. Nie jesteśmy w stanie określić kiedy
mogła nastąpić dezintegracja, lecz przypuszczalnie nie należy apogeum
tego procesu odsuwać zbyt głęboko w X I X w.
21

22

2 1

Teoretycznie można by przypuścić odwrotne kierunkowo działanie pisarzy
spisowych — dążenie do maksymalnego uproszczenia notacji wbrew informacjom
udzielanym przez ludność. Dotyczyłoby to zarówno spisu B, jak też pewnych
części spisów A i C. Przeczyłyby temu dość często pojawiające się nieschematyczne
zapisy spoza zakresu terminologii pokrewieństwa, jak np. „z nieprawego łoża",
„wychowanek", „przybrany członek rodziny", „staruszka", „bliźniak" itp,. które
byłyby również eliminowane, gdyby pisarz postępował według zasady mechnicznego operowania kilkoma terminami dla uproszczenia pracy.
Upoważnia nas do tego szczegółowa analiza spisu B, w którym niemial 20%
terminów dla „rodzeństwa" i „dzieci" daje się bez żadnych wątpliwości zakwestio­
nować na podstawie względnego wieku; powinny one być odniesione do związków
dalszych. Jeśli uwzględnimy pewne nie dające się w ten sposób w y k r y ć nie­
konsekwencje terminologiczne (w tym także kategorię „synowych", a także terminy
uwidocznione w tab. I I I ) , uzyskamy proporcję z w i ą z k ó w wykraczających poza
rodzinę nuklearną zbliżoną do występującej w spisie D.
2 2

182

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

Wniosek o nasileniu tendencji zawężającej u w a ż a m y za uprawniony
również na podstawie danych z naszych wywiadów oraz niewymiernych
ilościowo obserwacji terenowych. Najistotniejszy udział w terminologii
zawężającej ma nazewnictwo odnoszące się do rodzeństwa. Terminy
oznaczające rodziców były niezmiernie rzadko proponowane w odniesie­
niu do starszych krewnych l i n i i bocznych (i to tylko w formach opiso­
wych). Podobnie było z generacjami zstępnymi, na które rozszerzano
znaczenie terminu „dziecko". Ponieważ proponowane w takich wypad­
kach terminy miały charakter złożony, nie kwalifikowały się one do ka­
tegorii zawężających .
23

EKSTENSYWNOŚĆ

RODZEŃSTWA

Wydaje się zatem, że możemy mówić o daleko zaawansowanym, i w
istocie zbliżającym się k u końcowi, długotrwałym procesie realizowania
zasady ekstensywności rodzeństwa. Pojęciem t y m określamy dążenie do
upowszechnienia terminów oznaczających własne rodzeństwo Ego, a wraz
z nimi także reguł postępowania obowiązujących w rówieśniczym zespole
rodzinnym. Tendencja ta naszym zdaniem realizuje się od czasów śred­
niowiecznych, jej pierwszym zaś przejawem było uzupełnienie ogólnych
terminów grupowych (np. abaya, nayacu) określeniami, aqa, egeći. U jej
podstaw leży zasada jedności rodzeństwa z jej postulatami maksymalnej
współpracy bliskich krewnych tej samej generacji. Upowszechnienie
terminów dla rodzeństwa byłoby przejawem dążenia do rozszerzenia
granicy działania postulatu współpracy. Stosowanie tych terminów
wyznaczało bowiem zakres operacyjny prawa odwoływania się do po­
mocy w kwestiach związanych z bytem, zwłaszcza w jego aspektach
ekonomicznym i militarnym. Możliwości takiej współpracy były stopnio­
wo ograniczane w miarę tego jak organizacja społeczna opierała się bar­
dziej na grupach administracyjnych i celowych, czemu towarzyszyła
dezintegracja grup krewniaczych i ich postępujące kurczenie się (od ro­
du aż po wielką rodzinę, która także zresztą nie dotrwała do X X w.).
Z chwilą kiedy grupy krewniacze zanikły całkowicie i zastąpione zostały
egocentrycznie wyznaczonym zespołem krewnych, terminy dla rodzeń­
stwa zaczęły być stosowane wobec dowolnych krewnych i powinowatych,
maksymalnie rozszerzając limes operandi braterskiego współdziałania.
2 3

W tym miejscu należy podkreślić, że u w a ż a m y za b ł ę d n e przypisanie przez
V r e e l a n d a (1954, s. 312, 316) terminologii chałchaskiej oraz „protomongolskiej"
w y s t ę p o w a n i a złożeń z udziałem t e r m i n ó w „ojciec", „matka" dla bocznych krew­
nych drugiej generacji wstępnej. Terminy takie pojawiają się naszym zdaniem
późno i w y s t ę p u j ą obocznie, będąc rezultatem długotrwałego procesu zawężania
terminologii do określeń stosowanych w małej rodzinie. Podobnie można interpre­
tować materiał ordoski zawarty w s ł o w n i k u M o s t a e r t a (1941), Również K a ł u ­
żyński
(1970) nie włącza takich złożeń do swego modelu terminologicznego.

WSPÓŁCZESNE ZMIANY T E R M I N O L O G I I POKREWIEŃSTWA

183

Obecnie obserwujemy regres terminów złożonych z udziałem aqa,
egeći na rzecz ponownie elementarnych, lecz odnoszących się do rodzeń­
stwa. Ciąg rozwojowy byłby więc następujący (posłużymy się przykła­
dem wstępnych bocznych krewnych własnej linii pochodzeniowej): 1 —
abaya, 2 — abaya aqa, 3 — aqa. Stadium pierwsze przypisalibyśmy hipo­
tetycznie epoce średniowiecznej, drugie zaś schyłkowi średniowiecza i epo­
ce nowożytnej, trzecie natomiast czasom najnowszym.
Tajna historia Mongołów szczególnie często posługuje się określeniami
aqa degii w stosunku do członków własnej grupy pochodzeniowej Ego.
Te ostatnie zastosowania, jakkolwiek niewątpliwie mają wiele wspólnego
z tendencją zawężającą (być może nawet legły u jej podstaw, gdyż sta­
nowiły formę przejawiania się zasady ekstensywności rodzeństwa), na­
leży jednak rozumieć inaczej niż ich współczesne odpowiedniki. Nie w y ­
stępowały one toowiem wówczas w roli pełnoprawnych terminów pokre­
wieństwa. Wydaje się, że stosowane były przede wszystkim w rozumieniu
zbiorowym wykraczającym poza konkretne kategorie pokrewieństwa,
chociaż nazywały członków własnej szeroko rozumianej grupy krewniaczej (szerszej niż lineaż podstawowy, czyli rodu). Mimo, iż określały tak­
że właściwych krewnych, to przede wszystkim odnosiły się do człon­
ków spokrewnionych łineaży innych niż lineaż Ego. Było to więc pojęcie
szersze niż termin pokrewieństwa, który zajmuje konkretne miejsce
w ramach schematu genealogicznego i ograniczony jest do lineażu. Od­
nosiło się ono do mniej precyzyjnego pojęcia „pokrewieństwa w ogóle",
czyli takiego, które leży u podstaw poczucia jedności rodu i mogło być
stosowane wobec jego członków niezależnie od stopnia rzeczywistego
pokrewieństwa. Wydaje się, że w tych warunkach występowało ono
przede wszystkim jako forma adresu, kronika zaś stosuje je w wersji
referencyjnej dla oddania idei przynależności do wspólnej grupy krewniaczej. Trudno bowiem wyobrazić sobie inne niż tylko tak generalne
zastosowanie go w sensie referencyjnym. Z kolei, jako adres, terminy
pokrewieństwa używane były nieprzerwanie do czasów obecnych prze­
chodząc stopniowo — z zanikiem grup krewniaczych — do oznaczania
osób całkowicie obcych, co zostało także przeniesione do współczesnej
kultury miejskiej. Termin aqa dzięki swej senioralnej konotacji zaczął
także występować w znaczeniach związanych z kierowaniem, sprawowa­
niem władzy. Takie jednak zastosowanie terminów oznaczających pier­
wotnie rodzeństwo należy odróżnić od ich występowania w systemie
terminologii pokrewieństwa, które początkowo było daleko mniej eksten­
sywne. Analogie europejskie pozwalają nam zrezygnować z dalszego w y ­
jaśniania tej różnicy. Na naszym gruncie bowiem terminy „brat" i „sio­
stra" przejęte zostały również przez grupy o korporacyjnym charakte­
rze zarówno dla potrzeb bezpośredniego zwrotu jak i określania, następ­
nie zaś upowszechniły się poza zasięgiem tych grup. Należały zatem do

184

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

24

kategorii pokrewieństwa fikcyjnego . Nie zmieniło to w niczym faktu,
że w ramach systemu pokrewieństwa funkcjonowały one według zasad
swoistych dla tego systemu.
Tak więc przedstawiając tendencję zawężającą w mongolskiej termino­
logii czujemy się uprawnieni abstrahować od form adresu i pokrewieństwa
fikcyjnego. Wydaje się również niemal pewnym, że ich powszechność
nie była czynnikiem- generującym ową tendencję, chociaż w roli wzoru
mogły one wystąpić. Jeśli współcześnie obserwujemy coraz szersze i konsekwentniejsze stosowanie terminów dla rodzeństwa wobec innych ka­
tegorii krewnych, oznacza to utratę jednej z najistotniejszych funkcji
terminologii pokrewieństwa. Jest nią mianowicie wyznaczanie genealo­
gicznej odległości danej relacji w zespole jednostek, niezależnie od tego
czy kładzie się akcent na genealogię czy jej społeczne konsekwencje.
Istotnie, etnograf postawiony przed zadaniem rozszyfrowania struktury
rodziny na podstawie terminologicznych określeń dla jej członków,
w większości wypadków nie osiągnie celu. Członkowie tej rodziny oraz
osoby bliskie dokonają tego odwołując się do wiedzy niezależnej od ter­
minologii pokrewieństwa. Sytuacja taka była możliwa także w systemie
tradycyjnym wskutek występowania terminów zbiorowych, jednakże
maksymalne spłaszczenie relacji sprowadzające je do kręgu małej ro­
dziny wystąpiło dopiero współcześnie.
Wyjaśnienie tej sytuacji w kategoriach zaproponowanych poprzednio
limes operandi dla współpracy możliwe było w okresie funkcjonowania
wielkiej rodziny i przypuszczalnie nie utraciło swego znaczenia także
z jej rozpadem. Terminy dla rodzeństwa mają walor mobilizacyjny, roz­
szerzają zgodnie ze swoim zasięgiem zobowiązanie do kooperacji. Tym
może się tłumaczyć ich najpowszechniejsze występowanie w zespole po­
winowatych , który po zaniku grup krewniaczych stał się najłatwiej
osiągalnym partnerem dla wielkiej, jak też dla małej rodziny. Oczy­
wiście zakładało to dobór małżeński w ramach grupy lokalnej lub w jej
pobliżu oraz rezydencję pomałżeńską również w tych samych granicach.
Z podobnych względów kuzyni ze strony obojga rodziców wykazują ko­
lejny wysoki udział terminów zawężających do klasy rodzeństwa. Z po­
wodu ich względnego wieku, jak i prawdopodobnej sąsiedzkiej rezydencji,
stanowili oni drugą grupę osób łatwo osiągalną do współpracy. Występu­
jący w naszej tabeli wskaźnik zawężenia terminologii dla kuzynów jest
zbyt niski ze względów wspomnianych poprzednio (część zastosowań
przesunęła się do kolumny „kategorie obce"). W praktycznym zasto­
sowaniu terminów zrównałby się on ze wskaźnikiem dla powinowatych,
a nawet mógłby go przewyższyć.
25

2 6

2 4

2 5

2 6

Por. Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a 1973, s. 16, 17.
Por. kategorie 8 i 9 w tab. I.
Kategoria 7 w tab. I.

WSPÓŁCZESNE ZMIANY T E R M I N O L O G I I POKREWIEŃSTWA

185
27

Podobnie wygląda sytuacja ze starszymi krewnymi agnatycznymi .
Podlegają oni jednak tendencji zawężającej nie 'tylko ze względów ope­
racyjnych zrozumiałych na gruncie wielkiej rodziny kierowanej przez
grupę braci starszej generacji. Ponieważ proces nasila się w okresie do­
minacji rodziny małej (ewentualnie rozszerzonej) i obejmuje w rów­
nym stopniu kobiety, wymaga on odrębnej interpretacji.
Krewni patrylinearni starszych generacji funkcjonują w odrębnych
zespołach gospodarczych, znajdują się zatem na zewnątrz zespołu „na­
szego", określonego egocentrycznie. Ale też z powodu zaniku grup krew­
niaczych są oni dla Ego tak samo ważni (dawniej b y l i ważniejsi), jak
krewni matrylinearni, powinowaci itp. Znajdują się zatem w identycz­
nej jak tamci odległości społecznej, tworzą z nimi jeden — dość amor­
ficzny — zespół krewnych otaczających Ego. Jest to więc egocentrycznie
uformowany zespół, do pomocy którego może się odwoływać osoba znaj­
dująca się w jego centrum. Praktycznie każdy człowiek będzie miał
wokół siebie taką grupę o różnym składzie. Niegdyś konkretne grupy
krewniacze istniały całkowicie obiektywnie, granice ich wyznaczone by­
ły niezależnie od punktu widzenia zainteresowanej jednostki. Jednostka
mogła w potrzebie mobilizować grupę (na ogół jej część tylko) patrylinearną własną, matki, żony itd., były to więc grupy socjocentryczne
i z racji swego statusu konkretnej jednostki strukturalnej zobowiązane do
świadczenia powinności na rzecz krewnych. Inaczej jest z zespołami
krewnych wyznaczonymi egocentrycznie ponieważ nie stanowią one
konkretnych grup o przypisanym członkostwie. Stanowią więc jedynie
potencjalny zespół operacyjny mobilizowany w potrzebie. Aby ten po­
tencjał uruchomić trzeba członków zespołu postawić na wspólnej płasz­
czyźnie partnerstwa. Najbardziej zaś partnerskim terminem pokrewień­
stwa jest przewidziany dla rodzeństwa, w wypadku kategorii abaya
termin dla starszego rodzeństwa aqa. Różnice generacyjne stają się mniej
ważne, gdyż niweluje je odległość społeczna identyczna dla wszystkich
potencjalnych partnerów.
BILATERALIZACJA

Z materiałów zawartych w tab. I wynika, że stosunkowo najlepiej za­
chowały się cechy systemu w terminach odnoszących się do grupy mał­
żonków krewnych, starszych krewnych Ego oraz jego małżonka i wresz­
cie w grupie potomków kobiet spokrewnionych z Ego . W odniesieniu
do krewnych starszych generacji można by przypuszczać, że terminy
przyjmują bardziej honorowe znaczenie i dlatego zachowują się dłużej
28

2 7

Dotyczy grupy abaya, kategoria 2 w tab. I .
Por. następujące kategorie w tab. I (w kolejności wymienionych tu związków):
10, 1, 2, 8, 5.
2 8

186

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

niż w młodszych generacjach tej samej grupy. Nie jest to jednak praw­
dziwe dla grupy najtroskliwiej przez system tradycyjny wyróżnianej,
mianowicie grupy matki. Mówimy „najtroskliwiej", ponieważ jest to
jedyna grupa (dawniej lineażowa), która w całości dysponuje wspólnym
wyróżniającym terminem, w odróżnieniu od grupy Ego lub spowinowa­
conej. Otóż ją właśnie dotknęła najsilniejsza agresja skierowana przeciw
integralności jakiejkolwiek poszczególnej linii w ramach systemu .
Ponieważ jednocześnie obseonwujemy bardzo szerokie stosowanie wobec
niej terminów należących do patrylineażu Ego ,
uprawniony będzie
wniosek o daleko posuniętej bilateralizacji systemu pokrewieństwa w za­
kresie terminologii.
Tendencja do bilateralizacji terminologii jest zresztą stosunkowo daw­
na, gdyż dokumentują ją już słowniki. Notują one ustabilizowane pewne
zastosowania terminów zarezerwowanych dawniej dla patrylineażu Ego,
obecnie zaś odnoszących się również do l i n i i kobiecej. Dotyczy to przede
wszystkim przodków w linii prostej , którzy także w naszych materia­
łach wykazują wysoki stopień bilateralizacji . Podobne zjawisko daje
się zauważyć w pokoleniach zstępnych, w których dochodzi do zrówna­
nia potomków linii męskiej i kobiecej . W naszych materiałach zazna­
cza się to marginalnie, chociaż występuje r ó w n i e ż . Jednym z przeja­
wów bilateralizacji jest zanik senioralnego statusu krewnych macierzy­
stych, który i m przysługiwał bez względu na wiek i przynależność po­
koleniową. Respondenci gotowi są stosować terminy właściwe młodszym
krewnym patrylinearnym także wobec matrylinearnych, jeśli pozwala
na to wiek . Interesujące, że jedynie przedstawiciele Ojratów z zachod­
niej Mongolii dobitnie podkreślali wyższy status kategorii nayacu (tórólijn tom) niezależnie od relacji wieku.
29

30

31

32

33

34

35

2 9

Tylko jedna trzecia zaproponowanych przez informatorów t e r m i n ó w była
właściwa, prawie czwarta część zaś sprzeczna z systemem; por. kategoria 6
w tab. I.
21,8%, por. poz. 29-46, tab. I V .
C e w e l (1966) włącza do definicji terminu chulanc
(ąulanća)
również typy
spokrewnione przez kobiety, jak RoMaOjoj. Ponadto termin ebiige
ecige
ro­
zumie jako OjMa, oboko w ł a ś c i w e g o OjOj (por. hasło eceg). Ten sam autor przy­
pisuje również znaczenie „przodków strony macierzystej" terminom elenceg i ćhulancag, które wydają się być jedynie oboczną formą agnatycznych eliinće
i ąu­
3 0

3 1

lanća.
3 2

W niemal 43% odpowiedzi określa się przodków macierzystych terminami
patrylinearnymi, w 10% zaś właściwymi; por. poz. 30-35 w tab. I V .
Wnukowie przez córkę otrzymują termin aci, w ł a ś c i w y wnukom przez sy­
na; C e w e l 1966, hasło acz.
Notujemy przeniesienie terminu z wnuka synowskiego na młodsze gene­
racje w patrylineażu matki (15,5% zastosowań, por. poz. 46, 47, tab. I V ) . Jest
to tendencja identyczna do zanotowanej u Buriatów przez Wjatkinę 1946, s. 140,
141.
35% odpowiedzi, poz. 46, 47, tab. I V .
3 3

3 4

3 5

WSPÓŁCZESNE Z M I A N Y T E R M I N O L O G I I

POKREWIEŃSTWA

187

Wskazanie przyczyn bilateralizacji jest dość kłopotliwe. Można było­
by przypuszczać, że była ona rezultatem podwójnej egzogamii obowiązu­
jącej nie tylko w patrylinii, lecz od długiego dosyć czasu także w raatrylinii. Czynnikiem, który poważnie ułatwiał zrównanie linii ojcowskiej
i macierzystej była wspomniana uprzednio nietypowa forma rozszerzo­
nej rodziny z udziałem kobiet starszej generacji zamieszkałych przy bra­
cie. Forma ta była na przełomie X I X / X X w., (a prawdopodobnie także
wcześniej) dość często spotykana z uwagi na nieregularne więzi małżeń­
skie nie prowadzące do zamieszkania przy mężu. Dzieci takich kobiet
wychowywały się z dziećmi swych wujów, wskutek czego następowało
przenikanie się terminów obu linii, imacierzystej i ojcowskiej, prowadzą­
ce do przejmowania nazewnictwa tej ostatniej, albo też obopólnego za­
wężenia terminów do skali małej rodziny. Nie podejmujemy się 'wyjaś­
nić dlaczego w sytuacji istnienia obok siebie dwu konkurencyjnych możli­
wości zwyciężała terminologia patrylateralna . Jeśli działo się tak ze
względu na ugruntowaną dominację patrylinearności w społeczeństwie
mongolskim, dzięki czemu linia męska narzucała formy językowe współrezydującej l i n i i żeńskiej, mielibyśmy do czynienia z bilateralnością pow­
stałą wskutek silnego oddziaływania zasady patrylinearnej. Jakkolwiek
paradoksalnie by to brzmiało, jest jednak prawdopodobne, ponieważ nie­
typowa struktura rodziny, w której widzimy istotne przyczyny takiej
sytuacji, nie była bynajmniej nietypową z punktu widzenia częstości
występowania, chociaż odbiegała od modelu skądinąd uznawanego za
idealny.
Mimo bilateralizacji pokrewieństwa rodzina pozostawała patrylinearną w sposobie dziedziczenia. Przejawem tego jest duża zachowaw­
czość terminologii dla dzieci sióstr — jigre
Jest ona strukturalnie sy­
metryczna wobec terminologii dla krewnych matki i można by oczeki­
wać, że będzie zanikać w miarę likwidowania się odrębności linii macie­
rzystej. Tymczasem materiał nie potwierdza tego oczekiwania, a spisy
rodzinne wykazują nawet względne umacnianie się tej terminologii na
tle likwidującej się odrębności innych kategorii . Prawdopodobne w y ­
tłumaczenie tego faktu leży w sferze praw do dziedziczenia po głowie
rodziny będącej dla części członków rodziny ojcem, dla części zaś w u ­
jem (w przedstawionym wyżej nietypowym rodzaju rodziny). Prefero­
wanie przez niego własnej linii musiało prowadzić do utrzymywania się
wyróżniania potomstwa siostry.
Nie jest to w żadnym wypadku sprzeczne z tendencją do bilaterali­
zacji, gdyż ta ostatnia lekceważy płeć rodzica w ustalaniu praw i zobo3e

38

v

3 6

Zwróćmy u w a g ę na to, że w Polsce — w innych wprawdzie warunkach —
górę bierze terminologia strony macierzystej, czego przykładem jest wypieranie
terminu „stryj" przez termin „wuj".
Por. kategoria 5a w tab. I .
Por tab. I I I .
3 7

3 8

188

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

-wiązań (a także terminów) krewniaczych. Nie wymaga ona jednak lekce­
ważenia kryterium płci osoby pośredniczącej w pozostałych związkach.
Toteż dzieci siostry pozostają krewnymi drugorzędnymi niezależnie od
losów procesu bilateralizacji. Jeśli zaś dzieci siostry ojca przestają być
niemal w ogóle nazywane terminem pokrewieństwa, oznacza to, że ich
jako peryferyjnych znosi fala zmian w systemie pokrewieństwa.
Powyższa uwaga stanowiła również komentarz do jedynej praktycz­
nie zmiany terminologicznej uchwytnej w całości na przestrzeni czterech
dziesięcioleci i demonstrowanej w posiadanych przez nas materiałach.
Uderza mianowicie rygoryzm z jakim w spisie ludnościowym D wyróż­
nia się zarówno dzieci siostry Ego, jak też siostry ojca Ego . Natomiast
te ostatnie w naszych materiałach terenowych tracą swą odrębność zna­
cznie wyraźniej . Dziecko siostry ojca już tylko w 15% wypadków ko­
jarzy się z właściwym terminem. Wydaje się, że w tej różnicy można
dostrzec odmienność sposobu dzielenia majątku, a tym samym również
sposobu gospodarowania (w sensie organizacji warsztatu).
Rodzina początków X X w. była bardziej korporacyjna w swoim cha­
rakterze od współczesnej, mimo że także nie była to wielka rodzina.
Ojciec starał się utrzymywać jedność majątkową powstrzymując doro­
słych synów od wydzielania się, a przynajmniej od zrywania przestrzen­
nego kontaktu z sobą. Zwykle zadawalał się sukcesem połowicznym
patronując wspólnocie młodszych synów nieżonatych. W każdym bądź
razie podtrzymywano zasadę podziału majątku między wspólnie zamie­
szkałymi (konkretniej: w sąsiedztwie) braćmi dopiero po śmierci ojca.
On sam nie podejmował w tej kwestii z reguły żadnych decyzji, by nie
przyśpieszać podziału. W tej sytuacji rozdział patrymonium należał do
synów zmarłego (lub ich części), zaś z ich punktu widzenia istotne było
rozróżnienie prawowitych spadkobierców od zamieszkałych razem dzieci
siostry ojca. Po rewolucji, zwłaszcza w latach pięćdziesiątych, polityka
podatkowa faworyzowała rozdrabnianie większych majątków i tym sa­
mym wczesne usamodzielnianie się synów kierowane przez ojca. Istot­
niejszą relacją było więc z jego stanowiska dziecko siostry. Na doda­
tek zmniejszył się też antagonizm między synami gospodarza i ewentual­
nymi synami jego siostry aspirującymi do udziału w dziedziczeniu, po­
nieważ dążono wówczas do formalnego przynajmniej minimalizowania
stanu posiadania, uciekając się nawet do przekazywania części stad l u ­
dziom niespokrewnionym za odpowiednią rentę. Z biegiem czasu normo­
wała się także struktura rodziny, zwłaszcza kiedy lamowie poczęli inte39

40

3 9

Spisy A i C , które są bliższe ówczesnemu ususowi terminologicznemu wy­
różniły podobną co spis D proporcję §ige w całej populacji, czyli objęły także
DzSiOj. Fakt, że nie zostały one dodatkowo odróżnione od DzSi — jak w spisie
D — niczego tu nie zmienia, ponieważ jest to zgodne z tradycyjnym systemem
terminologicznym.
Por. kategoria 5a i Tb w tab. I oraz jige kobegiin i j i g e degii w tab. 111.
4 0

WSPÓŁCZESNE Z M I A N Y T E R M I N O L O G I I POKREWIEŃSTWA

189

grować się z życiem świeckim i wchodzić w trwałe związki małżeńskie.
Od początku tego procesu dzieli nasze badania 30 lat. Okres ten wystar­
czył dla wyeliminowania konfliktów na tle majątkowym z kuzynami w y ­
wodzącymi się od sióstr ojca, którzy zresztą coraz rzadziej współrezydowali. Być może też wystarczył on dla wyłączenia tej relacji kuzynowskiej
z kręgu ważnych krewnych wymagających zachowania odrębności termi­
nologicznej.
Skoro w powyższej interpretacji kładliśmy nacisk na sprawę dzie­
dziczenia w linii prostej, operując przy tym pojęciem interesu ekono­
micznego braci, może pojawić się pytanie na ile słuszne jest twierdze­
nie o nie występowaniu w początkach X X w. form organizacyjnych typu
wielkiej rodziny. Wypada więc podkreślić, że nie istniała już korporacyj­
na wspólnota braci, chociaż często występować mogło współdziałanie.
Dążenie do eliminacji potomków linii sióstr z udziału w patrymonium
miało zabezpieczać jednostkowy interes każdego z braci, nie zaś interes
grupy zorganizowanej patrylinearnie. Wynika to po prostu z faktu, że
rodzina — nazwana t u nietypową — rozszerzona była w stronę kobiet
lub niesamodzielnych gospodarczo mężczyzn, nie włączała natomiast prócz
gospodarza mężczyzn pełnosprawnych ekonomicznie (np. jego braci, k t ó ­
rzy gospodarowali samodzielnie) . Wyróżnienie typu „bratanek" było
nie tylko zbędne przy danej strukturze rodziny, lecz także zbyteczne
na ogół w procesie dziedziczenia . Potwierdzenie tej obserwacji znaj­
dujemy w naszych badaniach, z których wynika, że właściwe terminy
dla potomków braci Ego zanikają szybciej niż dla potomków sióstr Ego
(precyzyjnie mówiąc: stpień ich znajomości jest niższy). Fakt taki byłby
nie do pomyślenia, gdyby utrzymywała się jeszcze koncepcja jedności
grupy patry linearnej, przynajmniej w wymiarach wielkiej rodziny.
41

42

Powyższe uwagi na temat dziedziczenia nie dotyczą w żadnym w y ­
padku rzekomego upośledzenia linii żeńskiej, k t ó r e byłoby sprzeczne
z ideą bilateralizacji. W danym wypadku szło wyraźnie o przywileje
dla linii prostej (nie zaś męskiej, chociaż agnatyczny sposób jej wyzna­
czania zdawałby się to sugerować) i ograniczenie praw linii bocznej re­
prezentowanej przez siostry. Należy pamiętać, że owe siostry, gdy były
córkami, otrzymały należne sobie wartości z tytułu dziedzictwa w linii
prostej.

4 1

Potwierdza to znaczna dysproporcja w ilości krewnych typu §ige oraz act
(stosunek jak 5,5 do 1) w spisie D, który uznaliśmy za reprezentatywny dla
struktury rodziny (por. tab. I I I ) . Oznacza on przesunięcie r ó w n o w a g i na stronę
żeńską i m o ż e m y przyjąć, że w tej sytuacji termin aći w większości przypadków
odnosi się w spisach do w n u k ó w Ego, nie zaś jego bratanków.
Wniosek ten opieramy na fakcie, że spisy A i В całkowicie niemal pomi­
jają aći przy jednoczesnym d o k ł a d n y m rejestrowaniu jżge (przynajmniej w spi­
sie A).
4 2

190

SŁAWOJ

STATUS

SZYNKIEWICZ

WZGLĘDNEGO

WIEKU

Uwagę naszą przyciąga ciekawa innowacja terminologiczna przyjęta
w spisie D. Polega ona na stosowaniu dla relacji aći i jia/e form opiso­
wych, nie zaś elementarnych, jak to przewidywał system tradycyjny. No­
we terminy powstały przez dodanie do każdego z wymienionych kobe­
giin lub keiiken zależnie od płci, albo też degii . Słowniki mongolskie
wyróżnienia takiego nie z n a j ą , również nie spotykamy go w pozo­
stałych spisach ani w naszych materiałach terenowych. Na podstawie
przeprowadzonej analizy względnego wieku oraz sytuacji rodzinnej
osób określonych t y m i terminami można było stwierdzić, że autor spisu
podwyższał lub obniżał status owych dwu typów krewnych zależnie od
tego czy b y l i oni potomstwem rodzeństwa czy też dzieci Ego . Ozna­
czałoby to całkowicie odmienną niż w systemie tradycyjnym kategoryza­
cję polegającą na odejściu od klas wielopokoleniowych i wprowadze­
niu kryterium generacyjnego. Wiąże się to z obserwowaną również
w naszych materiałach terenowych tendencją do indywidualizowania
terminów zbiorowych i porzucania ich szerokiego — grupowego zna­
czenia (dotyczy to także takich terminów jak abaya oraz nayaću). M u ­
simy przyjąć, że to postępowanie nie było arbitralnie powołane tylko
na użytek danego spisu, lecz funkcjonowało w społeczeństwie, chociaż
miało przypuszczalnie ograniczone zastosowanie tak przestrzennie, jak
czasowo. Możemy więc je uznać za przejaw ograniczenia grupowego
charakteru terminologii pokrewieństwa, w y n i k przewartościowywania
tradycyjnego systemu terminologicznego. Tendencja ta realizowała się
w całym kraju, lecz miała jak widzieliśmy swą regionalną specyfikę.
Postępowanie takie było bowiem obce autorom spisów A i C, którzy
stosują elementarny termin §ige do szerokiej międzypokoleniowej grupy
obejmującej przynajmniej trzy generacje .
4S

44

4S

48

4 3

Por. tab. I I I .
Przytaczają jedynie wariant rozszerzony o chiiii (кдЪедйп)
w znaczeniu pre­
cyzyjnym pleć; por. C e w e l 1966, hasła acz oraz dzee, a także D a m d i n s u r e n
i Ł u w s a n d e n d e w 1967, hasło plemjannik.
U Cewela wszakże w odniesieniu do
aći w y s t ę p u j e odmienna definicja: aci — DzSy, aći kobegiin — DzBr.
Stosował je mianowicie w następujących znaczeniach: aći kobegiin/keiiken

DzSy, aćj degii — DzBr, gigę kobegiin/keiiken
— DzCó, gigę degii — DzSi oraz
dziecko starszej krewnej wspólnie zamieszkałej, w tym także DzSiOj.
Wśród tak określonych osób spotykamy starsze od Ega o lat 10-20, co
każe przypuszczać, że terminem tym objęto zgodnie z tradycją nie tylko DzSiOj
lecz być może też DzSiOjOj. W spisie żadne z gigę nie przekracza wieku Ego,
co może wskazywać, że jego autor dokonał poprawek w terminologii. Można bo­
wiem przyjąć, że były w spisywanej populacji osoby tej kategorii starsze od
Ego, lecz — ponieważ przyjęto w nim rozwarstwienie generacyjne — musiano
by je określić nazwą typu gigę aąa. B y ł o b y to jednak sprzeczne z odczuciem j ę ­
zykowym oraz z kulturową interpretacją zakładającą junioralny status gige. P r a w 4 4

4 5

4 6

WSPÓŁCZESNE

ZMIANY TERMINOLOGII

POKREWIEŃSTWA

191

W wywiadach uzyskaliśmy dowody na nowe dążenie do określania
przynależności pokoleniowej krewnych spoza grupy pochodzeniowej Ego,
czyli takich, którzy dawniej również tego nie z n a l i . Wynikać to może
z faktu, że w porównaniu z systemem tradycyjnym grono osób określa­
nych t y m i terminami zbiorowymi znacznie zmalało. Nie były to już ca­
łe grupy krewniacze czy ich odłamy, lecz na ogół tylko pokolenie włas­
ne Ego oraz sąsiednie wobec niego. Ten uszczuplony krąg krewnych
funkcjonował jako środowisko rozszerzonego rodzeństwa, na które roz­
ciągano terminologię właściwą rodzeństwu. Tam gdzie utrzymała się ter­
minologia dawna, zastosowano wobec niej poprawkę charakterystyczną
dla rodzeństwa, mianowicie wskazywano status względnego wieku. We
wszystkich przytoczonych przykładach czytelny jest ten właśnie sta­
tus, chociaż niekiedy nadany on został wbrew innym regułom systemu
tradycyjnego po to tylko, by sytuację sprowadzić do modelu rodzeń­
stwa.
Wśród terminów powinowactwa występowały w tradycyjnym systemie
dwa ściśle związane z organizacją wielkorodzinną, a więc nie dotyczące
odległych relacji — a$in i abisun, stosowane wzajemnie przez żony
dwu braci zależnie od względnego wieku obu braci. Fakt, że obecnie
ich nie spotykamy może wywoływać pewne zdziwienie zwłaszcza, że
jeszcze w X X w. spotykamy się często ze współpracą braci niejdnokrotnie wspólnie koczujących. Wydawać by się mogło, że ta para terminolo­
giczna nie utraciła jeszcze swej funkcji rozróżniającej, a zwłaszcza
wspomagającej organizację pracy. Jej zanik może więc mieć inne przy­
czyny niż tylko odejście od formy wielkiej rodziny. Postaramy się je
wskazać niżej.
Terminologia tradycyjna odmiennie kategoryzowała poszczególne ze­
społy krewnych. Patrylineaż Ego podlegał podziałom w e w n ę t r z n y m
bardziej niż inne, co wynikało z jego genealogicznej i operacyjnej orien­
tacji. Wyróżnić w nim można trzy poziomy względnej senioralności
(generacje wstępne, Ego, oraz zstępne), a także piony linearny i kolateralny. Większość powinowatych dzieliła się na dwie klasy według k r y ­
terium wieku względem osoby pośredniczącej, czemu odpowiadały pary
terminologiczne qadam — kur degii, bergen — beri, a^zin — abisun.
47

48

dopodobnie w i ę c pisarz przeniósł starszych wiekiem jfige do kategorii abaya, na­
yacu albo starszego rodzeństwa, które to postępowanie konsekwentnie mieściło
się w praktyce generacyjnego plasowania krewnych. Odnotujmy tu, że we w s p ó ł ­
czesnych materiałach terenowych spotkaliśmy się z formami
gigę abaya oraz
|ige aga powstałymi wskutek działania tej samej tendencji.
Obok wspomnianych już jig/e należą do nich nayacu degii, qadam degii, bille
4 7

aąa/degii,
4 9

abaya

kiirgen,

ktirgen

degii,

bergen

egeci,

abaya

bergen.

Np. nayacu lub kiirgen nie mogli mieć w nim statusu junioralnego, jaki im
został narzucony przez określenie
degii.

192

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

Powinowaci quda, kiirgen, i ba§a, krewni matrylinearni nayacu oraz
krewni przez kobiety jige i bule stanowili klasy niepodzielne.
Terminologia współczesna zaciera różnice między tymi zespołami
(wprawdzie nie z jednakową konsekwencją). Na podstawie przytoczonego
przez nas konkretnego materiału można sądzić, że ogólny kierunek roz­
wojowy zmierza do ustabilizowania się zasady dwudzielności wszystkich
krewnych, z wyjątkiem własnej linii Ego. Dwudzielność ta, stosowana
poprzednio tylko wobec powinowatych, polega na wprowadzeniu klas
senioralnej i junioralnej względem Ego, przy czym zaczyna się zatracać
obowiązujące w odniesieniu do większości powinowatych kryterium
wieku względem osoby pośredniczącej . Głównym elementem tego pro­
cesu jest upowszechnienie terminologii zawężającej według zasady roz­
szerzonego rodzeństwa. Na podstawie spisów ludnościowych stwierdzi­
liśmy, że niektóre kategorie zachowują dawną formę nazewniczą tylko
w odniesieniu do młodszych wiekiem krewnych, starsi zaś przechodzą do
klasy aqa/egeci. Pewne kategorie podlegają nieznanemu im uprzednio
zróżnicowaniu generacyjnemu (np. jige, aći), co stanowi również próbę
dostosowania ich do nowej zasady podziału krewnych. Terminy powi­
nowactwa, które podlegały tej zasadzie od dawna, zachowały się po
części nienaruszone, jednakże również odczuły skutki jej upowszechnie­
nia. Ogólne relacje typu kiirgen, bergen funkcjonują nadal, jednak bar­
dziej specyficzne jak ba$a, kur degii czy wspomniane wyżej abisun-a$in zaginęły przechodząc do kategorii kiirgen, bergen albo aqa, degii.
Fakt, że terminologia współczesna, podobnie jak na poprzednich etapach,
często posługuje się junioralnymi kategoriami kobegiin i aći nie musi
oznaczać zróżnicowania terminologii junioralnej na kolejne klasy względ­
nego wieku. Można je bowiem traktować jako pomocnicze wobec degii,
tym bardziej że aći spotykamy nieraz zastępczo i równolegle z degii
w miejsce innych wycofujących się terminów, co może stanowić manewr
przejściowy poprzedzający zastosowanie terminologii dla rodzeństwa.
4e

KUZYNI

Kuzyni, jedna z najważniejszych relacji pokrewieństwa we wszyst­
kich systemach, stanowią czuły wskaźnik zmian na etapie ostatecznej
reformy systemu terminologicznego. To samo obserwujemy w systemie
mongolskim. W odniesieniu do równoległych kuzynów patrylinearnych
(DzBrOj) termin właściwy iiyelid aqaldegii zatracił się niemal całkowcie
w materiałach terenowych , zupełnie zaś nie jest reprezentowany w spi­
sach , co może jednak wynikać stąd, że w poddanych spisowi rodzinach
50

51

4 9

Kryterium to oznaczało пр., że starszy brat mojej żony należał do
senioralnej nawet jeśli był młodszym ode mnie.
Por. kategoria 7a w tab. I .
и

klasy

WSPÓŁCZESNE

ZMIANY

TERMINOLOGII

POKREWIEŃSTWA

193

nie było takich kuzynów. Niemniej, w spisie С spotykamy termin aci
zastosowany przypuszczalnie wobec n i c h , u Vreelanda zaś występuje
on w tym znaczeniu explicite .
Wybór aci na miejsce terminu właści­
wego wydaje się tutaj wyborem właściwym ze względu na sąsiedztwo
generacyjne, przynależność do tej samej grupy pochodzeniowej, ponadto
zaś identyczną odległość w stopniach od Ego. Nie wykluczone jednak,
że był on czysto przypadkowy, tak jak wiele innych wynikających z polinazewnictwa, zamieszania terminologicznego właściwego dezintegracji
systemu tradycyjnego. Za przypadkowością przemawiałby fakt współwystępowania k i l k u innych propozycji nazewniczych.
Mimo to przy dużym zróżnicowaniu nowych wersji terminologicznych
w naszych materiałach terenowych, aci właśnie wysuwa się na czoło
jako najczęstsza wersja na określenie równoległych kuzynów ze strony
ojca a także przeciwległych kuzynów macierzystych . Charakterystycz­
ne, że oba te nieprawidłowe zastosowania podlegają tej samej prawidło­
wości. Po pierwsze, dążą do utrzymania odrębności tego kuzynowskiego
typu krewniaczego mimo równolegle występującej tendencji do eksten­
sywnego stosowania terminów braterskich w odniesieniu do innych
krewnych. Po drugie, przejmują termin należący do junioralnej klasy
generacyjnej, co jest już raczej zaskakujące. Po trzecie wreszcie, nowa
wersja przyporządkowuje się tendencji bilateralnej obejmując relacje
należące do l i n i i ojcowskiej i macierzystej, zachowuje jednak przy t y m
agnatyczność związku w ramach każdej linii (to znaczy odnosi się do
kuzynów przez męskie rodzeństwo rodziców).
52

53

5i

W tym kontekście interesująco przedstawiają się również terminy
dla pozostałych typów kuzynowskich (to znaczy dzieci sióstr obojga ro­
dziców) . Wprawdzie t u również znajdujemy aci, możemy jednak także
wyróżnić wspólny termin częściej od innych stosowany wobec równo­
ległych kuzynów macierzystych i przeciwległych kuzynów ojcowskich.
Jest nim termin właściwy dla tych ostatnich czyli $ige. W wypadku tego
rozwiązania nie możemy powiedzieć z całym przekonaniem, iż dąży ono
do utrzymania odrębności typu kuzynowskiego, w stosunku jednak do
dominującej tendencji zawężającej jest to mimo wszystko przejaw odręb­
ności. Wybór gigę może być oboczną konsekwencją bilateralności, gdyż
jest on bliższy patrylineażowi Ego, zaś bilateralizacja mongolskiego sy­
stemu terminologicznego ten właśnie patrylineaż przyjmuje za punkt
55

5 1

Por. tab. I I I .
W czterech przypadkach określono nim osoby starsze od Ego, przy czym
rozkład wieku członków tych rodzin czyni nasze przypuszczenie prawdopodobnym.
Tradycyjnie aci oznacza DzBr lub DzSy.
V r e e l a n d 1954, s. 312, gdzie w y s t ę p u j e obok abaya w odniesieniu do k u ­
zynów ojcowskich.
W tym wypadku ilość zastosowań aći r ó w n o w a ż y się z w ł a ś c i w y m i nayacu.
Poz. 24 i 48 w tab. I V .
5 2

5 8

5 4

5 5

13 — Etnografia Polska, X X I V , z. 1

194

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

odniesienia. Wybór ten jest o tyle logiczny, że zarówno tradycyjni jige,
jak też oznaczani w ten sposób kuzyni (DzSiMa) są krewnymi przez
kobiety. Mógł więc t u zadziałać — wprawdzie błędnie — automatyzm
podświadomie kultywowanej zasady systemu tradycyjnego, mianowicie
przestrzegania kryterium płci osoby pośredniczącej. Podobne nazewnic­
two dokumentuje również C e w e l .
Jednocześnie należy podkreślić, że wszystkie relacje kuzynowskie
wykazują wpływy terminologii zawężającej do zakresu rodzeństwa.
Wprawdzie są one słabsze od omawianych t u rozwiązań, nie można mieć
jednak pewności czy nie staną się one dominującymi w przyszłości, po­
nieważ związane są z kierunkiem powszechnym dla całego systemu ter­
minologicznego.
W powyższej charakterystyce współczesnych terminów kuzynowskich wskazaliśmy na cechy jeszcze całkowicie nie ukształtowane, w y ­
stępujące w k i l k u wariantach, lecz wykazujące znamiona prawidłowości.
Należy zatem również do nich odnieść określenie „tendencja". Zmierza
on wyraźnie do zmiany typu terminów kuzynowskich z Omaha (który
praktycznie już został zarzucony) w t y p całkowicie nowy, nie reprezen­
towany w klasyfikacji Murdocka . Nowa terminologia kuzynowska jest
w pewnym sensie odpowiednikiem typu liniowego w klasyfikacji L o wiego i — jak ta ostatnia — zakłada uprzednią bilateralizację systemu.
Z tą tylko różnicą, że jest to bilateralizacja połowiczna, zachowująca
koncepcję agnatyczną w obu liniach. Łączy ona bowiem odzielnie b i ­
lateralnych agnatów i oddzielnie krewnych nielinearnych. Odpowiada
to funkcjonowaniu zespołów krewnych jako grup społecznych zacho­
wujących pamięć linii pochodzeniowej. Kusząca jest w t y m miejscu
hipoteza, iż ta forma bilateralności stworzona jest między innymi do
przestrzegania reguł podwójnej egzogamii. Tworzy bowiem jedną wspól­
ną grupę z patrylinearnych krewnych ojca i matki, grupę osób wyłączo­
nych z małżeństwa. Pojawia się ona jednak chyba znacznie później od
tej formy egzogamii, którą notujemy przynajmniej od X V I I w.
se

67

Istnieją przesłanki do twierdzenia, że równolegle (albo może w ślad
za poprzednią) powstaje tendencja do lekceważenia linearności w ra­
mach własnej grupy pochodzeniowej, to znaczy do łączenia agnatów
i kognatów w jeden wspólny z e s p ó ł . Dążenie do delinearyzacji pokre58

6

5 Cewel 1966, hasła bill i nagac. Wymienia on zlepek pojęciowy bule jige oraz
zastosowanie gigę odniesione nie do kuzyna lecz do wuja, co stanowi chyba ubocz­
ny wynik przenoszenia tego terminu na równoległych k u z y n ó w macierzystych
i występuje także w naszych materiałach (czterokrotnie w kol. 4, poz. 40 tab. I V ) .
« Nie jest to też jednak „typ buriacki" wyróżniony, naszym zdaniem całko­
wicie błędnie, przez K r a d e r a (1963, s. 44-45) i powtórzony za nim (na pod­
stawie wcześniejszej informacji) przez Murdocka (1957 s. 672).
Wskazywałoby na to 30% proponowanych terminów dla przeciwległych
k u z y n ó w patrylinearnych — DzSiOj (wszystkie zastosowania umieszczone pod
6 8

WSPÓŁCZESNE

ZMIANY

TERMINOLOGII

POKREWIEŃSTWA

195

wieństwa oznacza umocnienie bilateralności, odejście od koncepcji grupy
pochodzeniowej pozostałej po dawnych grupach krewniaczych i oparcie
systemu pokrewieństwa na amorficznych zespołach krewnych określa­
nych z punktu widzenia Ego. Zauważmy, że nie jest to tendencja ujaw­
niająca się tylko przy analizie terminów kuzynowskich, gdyż odnoto­
waliśmy ją już wcześniej. Tutaj jednak znajduje ona swe dosadne po­
twierdzenie.
KIERUNEK

ZMIAN: P E R Y F E R I E — CENTRUM —

PERYFERIE

W części wstępnej przedstawiliśmy przypuszczenie, że zmiana termi­
nologiczna rozpoczyna się na peryferiach systemu i dopiero w dalszej
kolejności obejmuje centralne dla systemu typy krewniacze decydujące
o jego klasyfikacji. Przeprowadzona wyżej analiza terminów kuzynow­
skich wykazała, że podlegają one zmianie współcześnie, przy czym można
określić jej tendencje. Terminy te należą do kategorii centralnych, ich
przekształcenia sugerują zatem zaawansowany etap zmiany terminolo­
gicznej.
Właściwe terminy kuzynowskie są jeszcze znane i częściowo stoso­
wane. Nowe ich wersje są przypuszczalnie przejściowe i zdają się nie
stanowić ostatecznej wersji. Tymczasem rozpad grupy lineażowej i w kon­
sekwencji wyłączanie peryferyjnych typów krewniaczych z systemu ter­
minologicznego zaczęły się znacznie wcześniej. Terminy dla kolejnych
linii bocznych (uyelid, qayalid, uyencer, ąayinćar, z nich zaś tylko
pierwszy — i to w jednym tylko, kuzynowskim, zastosowaniu — należy
do systemu centralnego) są już praktycznie nieznane. Można też przy­
puszczać, że dwa ostatnie z nich poczęły wychodzić z użycia jeszcze
przed X I X w. Wycofanie terminu nie jest wprawdzie równoznaczne
z zanikiem potrzeby wyróżniania danego typu krewniaczego, chociaż
niewątpliwie oznacza co najmniej, że potrzeba taka nie jest intensywna.
Termin właściwy może być zastąpiony, jak to zrobili Kałmucy wprowa­
dzając numerację porządkową kolejnych l i n i i bocznych. Chałchasi nie
skorzystali jednak nawet z takiego rozwiązania, co można przyjąć za
przejaw braku funkcjonalnej potrzeby utrzymywania odrębności l i n i i
bocznych.
Podobną, jakkolwiek łagodniejszą tendencję do zanikania wykazują
terminy należące do prostej l i n i i Ego oraz konkretne terminy dla bocz­
nych krewnych poczynając od trzeciej — zwłaszcza zstępnej — gene-

poz. 24 w kol. 4, tab. I V ) oraz zanotowane w wywiadach ogólne twierdzenie,
ze „potomkowie wszystkich abaya stanowią również krewnych abaya" (dawniej
dotyczyło to tylko potomstwa mężczyzn). Na jego wzór spotyka się równie sprzecz­
ne z tradycją uogólnienie, że „potomkowie wszystkich nayacu stanowią grupę
Swe" (podczas gdy w istocie żaden z nich nie mógł być tak nazwany).

196

SŁAWOJ

SZYNKIEWICZ

59

r a c j i . Nasze materiały nie wykazują wprawdzie wycofywania terminów
dla dalszych przodków w l i n i i prostej, lecz można to obserwować na pod­
stawie danych pośrednich. Terminy eliince i ąulanća zdają się zatracać
precyzyjne znaczenie i występują w parze wyrazowej na określenie
przodków w ogóle. Mogą też być zastąpione określeniem opisowym
ondór ówog oznaczającym „pierwszego, najdalszego przodka", który
kładzie kres potrzebie dalszego prowadzenia genealogii. Jest to r ó w n o ­
znaczne z wprowadzeniem zasady dowolności w ustalaniu zakresu
członków patrylineażu wchodzących w skład zespołu krewnych. Zatem
redukcja tego zakresu możliwa jest także przy zachowaniu znajomości
terminów. Funkcjonują one już jednak na marginesie systemu i są
bliskie przekroczenia progu nierealności, jak można sądzić również
z faktu, że znalazły sobie miejsce w dziecięcych przekomarzaniach
przypominających polskie w y l i c z a n k i .
Grono krewnych macierzystych uległo również zawężeniu. Termin
nayacu aqa/egeci odnosi się praktycznie tylko do rodzeństwa matki, bocz­
ne linie przestają być nim oznaczone, podobnie jak i kuzyni przez brata
matki. Również przodkowie matki zatracają właściwe terminy i podlegają
bilateralnemu ujednoliceniu. Już na wcześniejszych etapach z grona
krewnych wyłączono patrylineaże obu babek — po mieczu i kądzeli.
Konsekwencją zawężenia grona krewnych agnatycznych i kognatycznych
jest również eliminacja potomstwa nielinearnych członków tych grup.
Bule (jeśli w ogóle stosowane prawidłowo) oznacza już tylko DzSiMa,
nie zaś dzieci pozostałych kobiet z patrylineażu matki. Nieco mniejsze­
mu zawężeniu podlega termin §ige.
Drastyczne redukcje dotknęły również zespół patrylinearnych krew­
nych żony. Wprawdzie nigdy nie dysponowaliśmy dokładnymi infor­
macjami co do zakresu bocznych linii powinowatych obejmowanych
terminologią pokrewieństwa, jednak ograniczenie ich do najbliższych
krewnych żony — przede wszystkim jej rodziny pochodzenia — jest
niewątpliwym produktem wyłączenia odleglejszych związków. Tak więc
termin Ъа§а już w okresie nowożytnym przestał oznaczać mężów kuzy­
nek żony, współcześnie zaś całkowicie został wycofany z systemu w ostat­
nim ze swych znaczeń — MżSiŻo. Specyficzny termin dla młodszych
krewnych żony kur degii zanikł współcześnie, ponieważ utrzymywanie
go dla wąskiego grona członków rodziny nuklearnej straciło rację bytu
(właściwą okresowi gdy cały zespół zięciów kiirgen pozostawał we wza­
jemnej zależności z patrylineażem swoich żon). Obecnie termin ten, po60

5 9

Por. poz. 19, 20, 22, 23 w tab. I V .
Jeśli w trakcie zabawy urażony rówieśnik odgraża się, że poskarży się
ojcu, może w odpowiedzi usłyszeć: chel, chel aawdaa owoódóo
elenc chulanc,
cómd n' cheU („a powiedz, powiedz ojcu, dziadkowi, p r a - i prapradziadkowi,
powiedz wszystkim!").
6 0

WSPÓŁCZESNE

ZMIANY TERMINOLOGII

197

POKREWIEŃSTWA

dobnie jak 3 где oraz bille, spotkać można przy innych typach krewnia­
czych, którym przypisany bywa przypadkowo lub na zasadzie ekstra­
polacji .
Zasada rozszerzonego rodzeństwa, bilateralizacja oraz wycofywanie
odleglejszych wersji relacji z granic systemu stanowią trzy zasadnicze
sposoby realizowania się zmiany terminologicznej w Mongolii, przy czym
tylko pierwszemu z nich nie można przypisać charakteru uniwersalnego.
Pozostałe dwa spotykamy bardzo często w tych społeczeństwach, w któ­
rych obserwujemy przekształcenia w terminologii
pokrewieństwa.
Wszystkie one muszą — jak się zdaje — zachodzić na peryferiach, lub
przynajmniej w pewnym oddaleniu od centralnych relacji, za jakie
uważa się związki występujące w małej rodzinie oraz kuzynowskie
i rodzeństwa rodziców. Konieczność ta wynika albo stąd, że jest z góry
założona (w wypadku eliminowania odległych związków wskutek kur­
czenia się grup krewniaczych), albo też z przyjęcia relacji centralnych
za wzór- do kształtowania innych. Wydaje się też ona oczywista w wy­
padku wszystkich systemów operujących terminologią dostosowaną do
istnienia grup lineażowych (to znaczy odpowiednio rozbudowanych kolateralnie).
Z powyższych uwag wynika, że płodna analiza systemu pokrewień­
stwa nie może sprowadzać się do operowania schematami typologicz­
nymi, które odnoszą się wyłącznie do centralnych kategorii systemu
(jak to czyni np. Murdock). Konieczne jest natomiast badanie pełnej
struktury terminologicznej (jak to głoszą strukturaliści i zwolennicy
analizy składnikowej) uzupełnione o jej funkcjonalne związki z innymi
elementami systemu pokrewieństwa.
Pierwszy etap zmiany terminologicznej obserwowanej w Mongolii
sprowadza się do prostej redukcji peryferyjnych zasięgów stosowal­
ności terminów, co związane jest z kurczeniem się rozmiarów grup ludz­
kich, do których terminologia jest odnoszona. Jest to zatem zjawisko
bezpośrednio zależne od struktury grup krewniaczych, po ich zanik­
nięciu zaś od składu zespołów krewnych. Dalszy związek pokrewieńst­
wa będzie się przeradzał w luźną, lub nawet obcą relację zarówno w l i ­
nii pionowej jak też bocznych, przy czym w tych ostatnich konsekwent­
niej. Zjawisko to nazywane jest tor61 choldoch — oddalaniem się po­
krewieństwa.
Redukcja zasięgu terminów nie sprowadza się tylko do ilościowego
aspektu wielkości grona ludzi oznaczanych wspólnym zbiorowym ter­
minem. Na przykład zmiana znaczenia nayacu z „członków patrylineażu
matki" na „rodzeństwo matki" indywidualizuje związek, czyni go i n tymniejszym, ułatwia bilateralizację, toruje drogę do przekazu pewnych
61

6 1

Np. na oznaczenie młodszej SiMa, czyli
por. Ł u w s a n d e n d e w 1957, hasło chiir.

zastosowanie w ł a ś c i w e

ojcu

Ego;

198

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

wartości {przynajmniej materialnych) w l i n i i kognatycznej. Podobnie
zmiana znaczenia bille z „potomków kobiet patrylineażu matki" na
„równoległych kuzynów macierzystych" sprawia, że ta relacja kuzynowSka wyodrębnia się, staje się indywidualną kategorią w świecie
krewnych, co umożliwia dalsze operowanie nią w tworzeniu nowych
konfiguracji kuzynów, jak to mieliśmy okazję obserwować na przyto­
czonych wcześniej przykładach.
Można wysunąć twierdzenie, że zmiany, o których mówimy nie do­
tyczą relacji peryferyjnych, ponieważ jeśli nawet rozpoczynają się od
dalekich typów krewniaczych, będą to typy określane terminami z cen­
t r u m systemu. W istocie, często mówiliśmy o przekształceniach odno­
szących się do typów objętych terminami nayacu, gigę i bille. Odnosiły
się one do wielu odległych stopni pokrewieństwa, ale także do rodzeń­
stwa matki oraz trzech rodzajów kuzynów. Wynika to ze specyfiki mon­
golskiego systemu operującego zbiorowymi określeniami dla grup krewniaczo jednorodnych (tzn. należących do jednego lineażu lub pozostają­
cych w jednakowym stosunku do lineażu Ego). Można by sądzić, że
cecha ta sprawia, iż „typy centralne" są wystarczająco uniwersalne dla
charakterystyki tych systemów. Byłoby to jednak stanowisko zbyt formalistyczne, ponieważ wspólne brzmienie terminu dla BrMa oraz SySyBrOjOjMa nie oznacza identyczności tych t y p ó w i nie wyklucza
opuszczenia grona krewnych przez ostatniego z nich bez naruszenia
statusu pierwszego. Zmieni się jedynie zakres desygnatów oznaczanych
terminem, co w konsekwencji odbije się także na jego sferze znacze­
niowej w systemie pokrewieństwa. Na peryferiach odbywa się zatem
zmiana terminologiczna dotycząca konkretnych indywidualnych relacji,
nie zaś całego zbioru krewnych określanych jednym terminem.
Wydaje się zatem, że możemy podtrzymać naszą tezę dotyczącą
miejsca początkowych zmian w mongolskim systemie terminologicznym.
Zmiana terminologii dotyczy w pierwszym rzędzie relacji oddalonych
od centrum tego systemu (które to centrum stanowią Ego i jego naj­
bliżsi krewni określani jako kuzyni i rodzeństwo rodziców). Polega
ona na całkowitej eliminacji terminu i wykluczeniu typu z grona krew­
nych, albo też na wymianie terminu. Na koniec zmiana sięga centrum,
naruszając mieszczące się w nim terminy wykraczające poza granice
rodziny nuklearnej.
Podobnie wygląda ta sama sprawa rozpatrywana nie z punktu w i ­
dzenia systemu terminologicznego, lecz systemu grup krewniaczych. Tu­
taj centrum systemu stanowi patrylineaż Ego, k t ó r y w procesie zmiany
ulega zmniejszeniu, wskutek czego zanikają odrębne terminy dla osób
zbyt już odległych. Natomiast terminy, które pozostają w użyciu w za­
sadzie nie zmieniają się, lub też zmiana dotyczy niewielu spośród nich.
Najistotniejsze przekształcenia odbywają się poza owym centrum, czyli
w lineażach spokrewnionych z lineażem Ego. Pierwsza zmiana polega na

WSPÓŁCZESNE

ZMIANY

TERMINOLOGII

POKREWIEŃSTWA

199

eliminacji zespołów najbardziej oddalonych od centrum systemu, co
dotknęło lineaże obu babek. Grupy te straciły status krewnych, a co
za tym idzie także określający je niegdyś termin. Następna seria zmian
dotknęła lineaże matki i żony oraz zespoły spowinowacone przez ko­
biety lineażu własnego oraz matki. Tutaj nie tylko nastąpiło obcięcie
skrajnych związków i wyłączenie ich poza obręb pokrewieństwa, lecz
zaszły też duże przesunięcia terminologiczne zmieniające nazewnictwo,
niekiedy radykalnie.
Dzięki t y m procesom lineażowy charakter mongolskiej terminologii
pokrewieństwa podlega daleko idącej dezintegracji (terminologia prze­
staje już wyróżniać odrębne lineaże matki i żony, wskutek czego —
przez brak kontrastu — przestaje się wyróżniać także lineaż własny).
Przybiera ona charakter bilateralny. Bilateralizację obok zasady roz­
szerzonego rodzeństwa wymieniliśmy poprzednio jako dwa spośród
trzech zasadniczych mechanizmów zmiany systemu pokrewieństwa
u Mongołów. Jeden i drugi łączy to, że przenoszą one na dalsze zespoły
krewnych reguły obowiązujące w centrum systemu. Bilateralizacja roz­
poczyna się od projekcji terminów właściwych patrylineażowi (czyli
centrum) na krewnych z matrylineażu (czyli z peryferii). Z kolei idea
rozszerzonego rodzeństwa polega na upowszechnieniu terminów cha­
rakterystycznych dla rodzeństwa (a więc wywodzących się z nuklear­
nej rodziny, idealnego centrum) wśród zbliżonych pokoleń we wszyst­
kich lineażach i zespołach traktowanych jako spokrewnione (peryferia).
Zmiany w terminologii pokrewieństwa rozpoczynają się zatem od
peryferii postępując k u centrum. To co w centrum pozostaje nienaru­
szone, co można by nazwać jego częścią idealną, to relacje w ramach
rodziny nuklearnej. Jest to więc swego rodzaju jądro systemu repre­
zentujące te wartości, które są w nim nadal uznawane za istotne (głów­
ną z nich jest trwałość związków, a więc i terminów w granicach ro­
dziny nuklearnej). Wartości te zostaną później rozprzestrzenione na
resztę systemu w nowym układzie, służącym nowym potrzebom. Cent­
rum zatem pozostaje modelem dla nowej terminologii, która upowszech­
niać się będzie w stronę peryferii systemu. Zmiana terminologiczna jest
rezultatem oddziaływania czynników zewnętrznych w stosunku do ter­
minologii, głównie zaś indywidualizacji rodziny. Są to jednak nadal
czynniki mieszczące się wewnątrz systemu pokrewieństwa i kultury
mongolskiej, zmiana ta więc stanowi wynik dialektycznego rozwoju
społecznego, nie zaś wpływów obcych.
PODSUMOWANIE

Z obserwacji poczynionych na poprzednich stronach wynika, że przy­
najmniej w przypadku mongolskim zmiana terminologiczna inicjowa­
na jest przez sytuację w grupach krewniaczych, zależy od ich struktury

200

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

i spoistości, a także od rodzaju związków między spowinowaconymi gru­
pami. Proces zmiany terminologicznej nie jest zamknięty w czasie, za­
chodzi on stale. Być może zmiany współczesne cechuje większy dyna­
mizm, co jednak nie znaczy, że w przeszłości nie odbywały się prze­
kształcenia równie doniosłe. W innym miejscu przedstawiliśmy hipo­
tezę dotyczącą ewolucji systemów pokrewieństwa typu Omaha , która
odnosi się także do systemu mongolskiego. Zgodnie z nią wyjściowa
konfiguracja grup krewniaczych (właściwa przypuszczalnie wczesnemu
średniowieczu) była wynikiem zamkniętego (kolistego) systemu tzw.
ograniczonej wymiany małżeńskiej. Składała się ona z trzech zasadni­
czych elementów: 1 — patrylineażu Ego, w skład którego wchodzili
wówczas krewni bule, 2 — patrylineażu babki po mieczu, identycznego
z patrylineażem matki i żony, oraz 3 — patrylineażu szwagrów-zięciów kiirgen identycznego z grupą krewnych gige. Czwartym, uzupeł­
niającym elementem systemu był patrylineaż babki po kądzieli. Roz­
kład tego systemu, połączony z zanikiem zamkniętego cyklu wymiany
małżeńskiej, rozpadem rodów i maksymalnych lineaży, doprowadził do
powstania systemu złożonego z sześciu małych patrylineaży lub zespo­
łów krewnych (por. tabl. 1). On właśnie był punktem wyjścia najnow­
szego etapu zmiany w systemach pokrewieństwa i terminologii, który
staraliśmy się przedstawić wyżej. Zasadnicze momenty tej zmiany dały­
by się sprowadzić do następującej sekwencji.
1. Wskutek zróżnicowania kontaktów matrymonialnych kategorie
gigę, bille, kiirgen i bergen znajdują się w wielu grupach pochodzenio­
wych (patrylineażach), dzięki czemu wzrasta ich znaczenie jako czyn­
nika integrującego i pośredniczącego w kontaktach społecznych. Zmia­
na terminologiczna, polegająca na rozszerzeniu koncepcji jedności ro­
dzeństwa, ma służyć potrzebie uzupełniającej konsolidacji grup spo­
winowaconych; rozpowszechniają się terminy aąal egecil degii w for­
mach złożonych z innymi terminami grupowymi.
2. Rozpad wielkiej rodziny i odpowiadających jej małych lineaży,
powstawanie zróżnicowanych zespołów krewnych prowadzą do elimi­
nacji grupowej koncepcji systemu pokrewieństwa. Następuje stopniowa
bilateralizacja systemu, skracanie zasięgu terminologii, indywidualizo­
wanie zakresu poszczególnych terminów.
3. System pokrewieństwa ostatecznie przestaje być elementem or­
ganizacji społecznej, stabilizuje się terminologia zawężająca do rodziny
w formie elementarnej, upowszechnia się senioralne kategoryzowanie
krewnych w podziale dychotomicznym (starsi, młodsi od Ego), upada
tradycyjny system terminologiczny typu Omaha, trwa poszukiwanie no­
wych rozwiązań terminologicznych, w których dominuje kierunek zmie62

6 2

Szynkiewicz

1978b.

WSPÓŁCZESNE

ZMIANY TERMINOLOGII

POKREWIEŃSTWA

201

rzający do przyjęcia typu liniowego (zwanego inaczej angielskim lub
eskimoskim).
W ciągu całego okresu, kiedy zachodziły powyższe zmiany, czyli
praktycznie od początku czasów nowożytnych (a może nawet od końca
średniowiecza), następowało stopniowe naruszanie kompozycji elemen­
tów właściwych systemowi Omaha. Mimo tego nie zmieniało się jego
zaszeregowanie w klasyfikacji jako Omaha, ponieważ podlegające zmia­
nie elementy nie decydowały o typologii, chociaż reorientowały funk­
cjonowanie systemu. Z wyjątkiem koncepcji rozszerzonego rodzeństwa
zmiany te powstawały najczęściej poza patrylineażem Ego i były kon­
sekwencją stosunków grupowych w systemie pokrewieństwa. Cała po­
wyższa sekwencja wydaje się wskazywać na nie budzącą wątpliwości
zależność między terminologią i organizacją grup pokrewieństwa.
Mongolski system terminologiczny charakteryzowały zasadniczo dwa
elementy właściwe typowi Omaha — grupowanie krewnych według ich
lineażowej przynależności oraz specyficzny rozkład terminów kuzynowskich. Wprawdzie ten ostatni był genetycznie konsekwencją pierwszego,
mimo to miał on zdolność samodzielnego istnienia niezależnie od kom­
pozycji grupowej w społeczeństwie. Dowodzi tego wiele przykładów
u innych ludów mających system Omaha, jak też fakt, że u Mongołów
terminy Omaha dla kuzynów utrzymały się przez pewien czas po de­
zintegracji lineaży. Dezintegracja ta wywołała indywidualizowanie się
terminologii. Zanik terminów kuzynowskich z kolei nie daje się kore­
lować z występowaniem, lub nie, grup krewniaczych; zależność taka
bowiem staje się nieistotną z chwilą indywidualizacji terminów. Moż­
na go raczej wiązać z bilateralizacją pokrewieństwa, co pozostaje w zgo­
dzie z założeniami wspomnianej wyżej naszej hipotezy o rozwoju i upad­
ku systemów terminologicznych Omaha.
Współcześnie obserwujemy w Mongolii wyraźny polimorfizm ter­
minologii pokrewieństwa, pozbawionej organizującego ją wyraźnie sy­
stemu. Stwierdzenie to nie oznacza totalnego chaosu i zatracenia się
kryteriów porządkowania związków pokrewieństwa, gdyż stan taki
przypuszczalnie nie może istnieć w żadnym momencie najbardziej na­
wet radykalnych zmian. Celowym wydaje się zatem wskazanie na stałe
elementy mongolskiej terminologii, które występują obecnie i — mimo
wszelkich zmian — wydają się być porównywalne z układem międzygrupowych związków w systemie tradycyjnym tak jak je przedstawiliś­
my w tabl. 1, jakkolwiek w t y m miejscu są one reprezentowane przez
pojedyncze osoby.
Przekształceniom terminologicznym oparły się podstawowe nieredukowalne związki, k t ó r y m nie jest w stanie zagrozić na dłużej żaden ro­
zwój wydarzeń w żadnej najprawdopodobniej kulturze. Należą do nich
relacje:

202

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

1. — rodzice — dziecko: formalne, oscylujące na krawędzi pełnego
zaufania i konfliktu;
2 — dziadkowie — wnuki: intensywne w procesie socjalizacji, na­
cechowane intymnością i swobodą;
3 — związek rodzeństwa: silny emocjonalnie, jakkolwiek poddany
zwykle senioralnym rygorom, zakładający współdziałanie, które rodzi
jedność i konflikty;
4 — związek z teściami: charakteryzujący się cechami relacji pierw­
szej, ekonomicznie zaś niemal równie ważny.
Pewne przekształcenia dotknęły inne związki, które — podobnie jak
poprzednie — składają się na niezmienną s t r u k t u r ę pokrewieństwa:
5 — stosunki z powinowatymi tej samej generacji (konkretniej: m a ł ­
żonkami rodzeństwa i rodzeństwem małżonka), które powtarzają pew­
ne cechy związku trzeciego z mniejszą nieco intensywnością;
6 — stosunki z rodzeństwem rodziców, aktywne zwłaszcza w mło­
dszym wieku, bardziej swobodne niż z rodzicami, zachowujące jednak
element kontroli;
7 — stosunki z dziećmi tych ostatnich, czyli kuzynami, względnie
najluźniejsze spośród tu przedstawionych, zaś po relacji drugiej naj­
bardziej swobodne (jeśli w rachubę nie wchodzi preferencyjne małżeń­
stwo).
Nie trudno zauważyć, że wymienione tu zostały związki z tymi t y ­
pami krewniaczymi, które tworzą centrum systemu terminologicznego,
a więc te, które zmianie podlegają w ostatniej kolejności. Wydaje się
uprawomocnione przypuszczenie, że we wszystkich relacjach zmieniła
się intensywność charakteryzujących je cech (co przyjmujemy intuicyj­
nie). Zmienił się także, poczynając od poz. 5 ich zakres, obecnie obej­
mujący indywidualne typy krewniacze, poprzednio zaś ich zbiory się­
gające dalszych linii bocznych. Niekiedy zatracają one nawet specyficzne
dla siebie terminy, jednocząc się z innymi kategoriami. Nie znaczy to
jednak, że wypadają one z kręgu bezpośredniego zainteresowania Ego,
zmieniać się tylko może charakterystyka wzajemnych stosunków. Eks­
tensywne związki pokrewieństwa okresu organizacji lineażowej od­
zwierciedlające zasady wymiany małżeńskiej i oparte na nich stosunki
międzygrupowe zastąpione zostały przez węższe i bardziej osobowe
związki wynikające z małżeństw zawartych przez Ego i najbliższych
krewnych oraz organizujące wymianę świadczeń, jednakże już w społe­
czeństwie pluralistycznym o niekrewniaczej strukturze i zawierającym
wiele innych, konkurencyjnych ośrodków takiej wymiany.
Powyższa lista nie oznacza, że do niej sprowadzone zostały współ­
cześnie wszelkie związki pokrewieństwa w społeczeństwie mongolskim.
Nie osiągnęły one jeszcze tak daleko idącej redukcji i składają się r ó w ­
nież z drugiego kompleksu relacji, daleko jednak mniej precyzyjnych
i podlegających fluktuacjom. Może to być zespół krewnych związa-

WSPÓŁCZESNE

Tabela IV. Zastosowania terminów

ZMIANY T E R M I N O L O G I I POKREWIEŃSTWA

pokrewieństwa

według

badań

terenowych w latach

203

1968—1973

Lp.

Relacja
pokrewieństwa

Ilość zano­
towanych
zastosowań

Termin
właściwy

Terminy
neutralne
wobec
systemu

Terminy
sprzeczne
z systemem

Inne

1

2

3

4

5

6

7

16
16
10
7
10
7
1
9
1
46
1
29
1
1
9
38
21
18
14
11
24
15
9
20
32
17
1
15
11
14
18
9
8
7
7
6
1
8
3
61
3
1
9
1

12
14
6
2
6
2
1
4
1
23

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44

OjOj
MaOj
OjOjOj
MaOjOj
OjOjOjOj
MaOjOjOj
BrOjOjOj
BrOjOj
BrOjOjOjOj
BrOj
SyBrOjOj
DzBrOj
SiOjOjOj
SiOjOjOjOj
SiOjOj
SiOj
SySy
CóSy
DzSySy
DzSySySy
DzBr
DzSyBr
DzSySyBr
DzSiOj
DzSi
DzCó
DzDzSiOj
DzDzSi
DzDzCó
OjMa
MaMa
OjOjMa
MaOjMa
OjOjOjMa
MaOjOjMa
BrOjMa
BrMaOj
BrMaMa
SyBrMaMa
BrMa
SiOjMa
SiMaOj
SiMaMa
CóBrMaMa

1
1
1
6
18
13
12
4
2
15
4

-




-

3


4
1
2

-



2
2
2
2
8
4

-

4
5
2







13

-

17

9





-

2



-



6
3




1

-

-

-

8
6
3
3

1
1

1

3
1
8
10
3
2
2
2
2
1
2
2
8
1
1
2

-

-





1
1

-




2

1



-

2
1
34
1

-

2
1

1

2

-

2

-

6

6
5
1

-

-

-

3
22
8



4
2
4
5
4
5

1
16
6
4
2
5
3
4
4
9
5
7
1
3
3
3
5
5
5
5
5
1

3

17
1

4

-

204

SŁAWOJ

S Z Y N K I E W I C Z

c.d. tab. I V
1

2

3

4

45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72

SiMa
DzBrMa
DzSyBrMa
DzSiMa
DzDzSiMa
OjMk
MaMk
OjOjMk
MaOjMk
RoOjOjMk
RoOjOjOjMk
RdOjMk
tRdMk
jRdMż
jRdŻo
DzRdŻo
ŻofBrMż
Żo|BrMż
MżtSiMż
Mżi-SiMż
ŻojBrŻo
ŻoJBrŻo
MżSiŻo
ŻofBr
ŻoBrOj
Żof SyBrOj
Żoj SyBrOj
ŻojBr, ŻoSyRd
ŻoSy, ŻoSyDz
ŻoBrMa
MżSiMa
MżfSi
MżSiOj
Mż| CóBrOj
MżjSi, MżCóRd
MżCó, MżCóDz
OjMkDz
MaMkDz

54
40
5
30
3
18
19
5
6
3
3
8
34
23
45
9
6
4
5
6
8
5
18
14
13
2
2

32
5

1
1

-3

-1

e

e

73
74
75
76
77
78

e

79

W

tabeli

minologii
l a n d

1954,

maganiami
riami

przez

„termin

stosowanej

już



9
3
2
2

14
20
2
9
2
1
2
2
2

-3

-

1
3
2
16
3
6

1
1



1
3
2

7
14
3
17
1
1

2

13

-3

7

1
1
1
1
6
6
14
17
4
1





6



1
2

-

-2
12
3
15
5
3
1
1
1
2
3
2

-



-2
1

-3

-

-

2
2
2

-1

4
1
3
1
1

-2

52
7
11
14
11
3

46
1
2
13
7
3

-3

-

-

-

47

33

11

2

1

16

6



2

8

rozumie

4

sią

nowożytnych

1970).

Jest

przewidzianych

dla

to

i

taki,

który

odpowiada

odnotowanej

terminologia

typu

Omaha.

w

jeszcze

Operuje

tradycyjnej

opracowaniach

całkowicie
ona

zgodna

następującymi

ter­

( V r e ez

wy­

katego­

krewnych:

1 —-grupa

patrylinearna

Ego oraz

2 — grupa

spokrewniona

z Ego przez kobiety

3 — grupa

patrylinearna

matki

4 — grupa

patrylinearna

babki ze strony ojca

5 — grupa

patrylinearna

babki ze strony m a t k i

6 — grupa
mi





16
6

czasach

K a ł u ż y ń s k i
kryteriów


16
17
1
1
2
2

właściwy"

w

5

spokrewniona

(48-49);

z

jego

żeńscy

przodkowie

z własnego

Ego oraz jej żeńscy

matką

Ego

(terminy

patrylineażu

przodkowie

1-23);
(24-29);

(30-36, 40-41,

45-47);

(37, 4 2 ) ;

przez

(38-39,

43-44);

kobiety

będące

jej

patryllnearnymi

krewny­

WSPÓŁCZESNE

Z M I A N Y

T E R M I N O L O G I I

205

POKREWIEŃSTWA

nych — nietrwale zresztą — organizacją wytwarzania i wspólnoty za­
mieszkania, którą w warunkach pasterskich określić można jako cza­
sową nawet kohabitację. Od końca X I X w. wskutek wzmożonej ruchli­
wości społecznej, może to być również sieć związków odległych, zarów­
no krewniaczo jak i przestrzennie, podtrzymywanych jednak wzajem­
nymi świadczeniami wynikającymi z różnego zakresu możliwości po­
wstałych wskutek różnicy standardu życiowego, dostępu do dóbr, komplementarności potrzeb. Związki pokrewieństwa stanowią nadal kanał
wymiany świadczeń i usług nie tylko w skali bezpośredniego środowi­
ska produkcyjnego, lecz także w skali kraju, którego rozwój przyniósł
zróżnicowanie poszczególnych środowisk oraz potrzeb ludzkich. Ów dru­
gi, niejako zewnętrzny, kompleks związków pokrewieństwa określany
jest niemal całkowicie terminami dla rodzeństwa. Dzieje się tak wsku­
tek rozpowszechnienia się mobilizującej zasady rozszerzonego rodzeń­
stwa obejmującej także często osoby niespOkrewnione, lecz powiązane
wspólnotą sąsiedzką, a pośrednio i gospodarczą. Umożliwia ona również
swobodne operowanie składem zespołów krewnych, które zawierać mo­
gą relacje genealogicznie dalsze, z pominięciem bliższych. Nazwaliśmy
go egocentrycznym właśnie z uwagi na brak owego imperatywu genea­
logicznego i znaczny udział interesu jednostkowego w jego formowaniu.
Zespół taki stanowi niejednokrotnie grupę celową, jeśli wspólnie or­
ganizuje prace pasterskie. Tym się jednak różni od innych grup celo­
wych, że jest silniej zintegrowany na podstawie kryterium pokrewień­
stwa, którego ideologia ma długi rodowód i jest jeszcze powszechnie
akceptowana.

7 —

powinowaci

Ego

8 — małżonkowie
9 — powinowaci
Same
się

w

przez

terminy

zasadzie

jest

Operuje

pierwszego
czątku,
tywania:

on

BrMa



w

(79).
uwzględnione,

nie

zapis
go

kolejne

brat

dzieci
tabeli

zwykle

Czytać

matki,

(50-67);

(68-78);

zmian,

skrócony

następują

pradziadkowie
Rozwinięcie

zostały

dwoma,

stopnia.

dalej

małżeństwo
Ego

małżeństwo

nie

kierunkami

Stosowany
czych).

poprzez

krewnych

zaś

na

oznaczenie

pierwszymi,

należy
ogniwa

ponieważ

ich konkretnymi
związków

literami

następująco:

RoOjOjMk



rodzice

tym

sferze

oznaczana
ojca

do

małżonka

(—

skrótów:
— brat,

Ro —

rodzice,



— córka,

Si

siostra,

Dz



dziecko,

Sy —

syn,

matka,

Zo —

żona,

Ma —



Mk

— małżonek,

f







^



Oj

— ojciec,

R d



mąż,
rodzeństwo,

t

C

- I

starszy,
młodszy,
e

— oznacza

wiek względem

krewnia­
do

się

Przykład

małżonka).
Br

się

znajduje
Ego.

zajmujemy
nazewnlczej.

(typów

odnoszących

prowadzące
ojca

artykule
w

pokrewieństwa

wyrazów

relacja

pośredniczące,

w

rezultatami

Ego.

relacji
na

po­

odczy­

patrylinearni

206

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

LITERATURA
C e w e l Ja., 1966, Mongol chelnij towcz tajlbar tol', Ułan Bator.
Damdinsuren
C, Łuwsandendew
A., 1967, Oros-mongol
tol', Ułan
Bator.
F g g a n F . , 1937, Historical changes in the Choctaw kinship system, "American
Anthropologist", vol. 39, nr 1.
E l m e n d o r f W. W., 1961 System change in Salish kinship terminologies, "South­
western Journal of Anthropology", vol. 17, nr 4.
K a ł u ż y ń s k i S., 1970, Terminologia pokrewieństwa
u ludów mongolskich, „Etno­
grafia Polska", t. 14, z. 1.
К r a d e r L . , 1963, Social organization of the Mongol-Turkic
pastoral
nomads,
The Hague.
K r j u k o w M. W., 1972, Sistiema rodstwa kitajcew, Moskwa.
Ł u w s a n d e n d e w A., 1957, Mongol oros tol', Moskwa.
M o s t a e r t A., 1941-1942, Dictionnaire ordos, Pekin, t. 1-2.
M u r d o c k G. P., 1949, Social structure, New York.
— 1957, World ethnographic sample, "American Anthropologist", vol. 59, nr 4.
P a r s o n s Т., 1965, Ascriptive
solidarities,
[w:] Theories of society, New York.
S p o e h r A., 1947. Changing kinship systems, Field Museum of Natural History,
Anthropological Series, vol. 33, nr 4.
S z y n k i e w i c z S., 1978a, Kinship terminology and kinship change among the
Mongols, [w:] Poland at the 10-th Intrnational Congress of Anthropological and
Ethnological Sciences, Wrocław.
— 1978b, O interpretacji systemów
pokrewieństwa
typu Crow-Omaha,
„Etnografia
Polska", t. 22, z. 1.
V r e e l a n d H . H . J r . , 1954, Mongol community and kinship structure,
New
Haven.
W j a t k i n a К. W. 1946, Piereżitki
materinskogo
roda u burjat-mongolow,
„Sowietskaja etnografija", nr 1.
Z a w i s t o w i с z - A d a m s к a K . , 1973, Pokrewieństwo
fikcyjne w kulturze ludo­
wej Słowiańszczyzny
— próbo interpretacji,
„Etnografia Polska", t. 17, z. 1.

S ł a w o j Szynkiewicz

CONTEMPORARY CHANGES IN MONGOLIAN KINSHIP

TERMINOLOGY

Summary
The paper is based on the author's field studies carried out in the years
1968-1973 among the Khalkha herdsmen. Censuses from four khoshuns for the
years 1925 and 1927, in which relations with heads of families were recorded,
have also been used. Changes in terminology, which occurred in the 20th century
were determined on this basis.
Generally speaking, the knowledge of traditional terminology is poor, many
terms are used incorrectly, they frequently derive from alien categories of the
kinship system or represent innovations. The present terminological practice is
based on polymorphism — ambiguity of terms and variety of denominations for

WSPÓŁCZESNE Z M I A N Y T E R M I N O L O G I I

POKREWIEŃSTWA

207

one relationship. Dividing lines between kinship categories become obliterated
(previously these categories included patrilateral and matrilateral groups, affines
on the side of the spouse, descendants of women on father's side, of women on
mother's side, and affines other than on the side of the spouse). Some changes
became so permanent that they have been included in contemporary dictionaries.
Terminology applied within the limits of a family has been extended to more
distant types of kinship. This we can call a unification of relatives, which has
been realized i n two ways. The first involves transfer of patrilateral terms to
the maternal line, leading to bilateralization of the terminological system. The
second is the tendency to substitute many terms by sibling terminology, also i n
reference uses. The later is due to a principle of 'extension of sibilings', tending
to transfer to other relations duties and rights proper to the closest relatives of
the Ego generation, namely the generalization of co-operation duties linking
siblings. The beginnings of these terminological changes can be observed in the
earliest historical periods, at present, however, they became of a massive character.
This process can be explained by a decline of kinship groups (including extended
families) and the emergence i n their place of amorphic kindred groups described
egocentrically. These groups are usually small, and the use of terms proper to
siblings is here of a mobilizing value.
Contemporary terminology tends to a consistent indication
of the status of
relative age. Some categories of the traditional system did not operate with the
age status but with the social position and were univocal in this regard —
signifying a senior or junior position towards the Ego. These included: nagac
(relatives on mother's side), xadam and xur duu (older and younger relatives of
a wife), zee (relatives through women from Ego's own line), xurgen (sons-in-law
or men married to Ego's patrilineal kinswomen). There were also equivalent relations
such as bul (relatives through women on mother's side). Differentiated in accordance
with relative age were relatives of one's own line and sisters-in-law. At present
almost all categories have achieved definitions of the position of age towards
Ego through a more or less consistent use of seniority indicators (ax, egc, duu),
although certain results, e.g., nagac duu or zee ax are quite incompatible with
traditional categories. This tendency is one of the consequences of the principle
of siblings' extension. The need to indicate the relative age resulted from the
abandonment of the use of class or group terms — i.e., of the differentiation of
kinship groups, each of them once carrying inherent relative status towards Ego
or his patrilineage.
The place of the collective meaning of terms was taken by meanings narrowed
down to concrete individual types. The term гее, for example, ceased to refer
to an entire class of relatives and is limited to only one (DaCh), while for
other relatives of the same class (SiCh) a neologism was created: zee аё, a conjun­
ction of inconsistent categories, while the remaining (e.g., FaSiCh) are often
forgotten (cf. Cewel's Dictionary). Such a situation may be attributed to individua­
lization of kinship, being parallel to the extension of siblings.
Four types of cousins are not described by specific terms any more. I n this
regard, there is the greatest confusion in terminology; there emerge, however,
two trends: the first tends to group cousins into two bodies by means of two
terms: ac for the children of brothers of both parents, and гее for the children
of sisters of both parents (which is just a bilateralization of cousins by expansion
of patrilineal terminology). The other trend applies sibling terms in accordance
with the principle of siblings' extension. It is somehow weaker than the previouse
one, but it seems to have greater chances of future stabilization.
1

Terms concerning cousins have not yet shaped into a defined type, the second

208

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

of the discussed tendencies leads towards the generation type while the first has
no corresponding form in known classifications. I n any case, they do not belong
any more to the Omaha type, which embraced traditional terminology. The
terminology for parents' siblings also takes a form different from the traditional
one, and due to results of bilateralization it tends towards the lineal type.
The Mongol kinship terminology, is therefore, at a stage of essential changes —
it has completely lost the Omaha characteristics and seeks new forms at present.
These changes should be linked with important changes i n the kinship system
and — more generally — in the system of social organization. These changes can
be observed since almost the beginning of the 20th century.
We might note, that the change was always initiated on the peripheries of the
system (by the abridgment of the range of kin denoted by particular terms or by
the alteration of terms for more distant relatives) and proceeded towards its
centre. The latter refers to relations constituting a basis for all classifications of
terminological systems (types within a nuclear family, siblings of parents and
cousins). Untouched in the centre remain only terms denoting members of the
nuclear family and they constitute a pattern for the successive stage of changes —
the shaping of more distant terms. Bilateralization and the extension of siblings
represent mechanisms which assist changes at this stage. Both tendencies derive
from the core of the system — the family circle. The direction of change is,
therefore, as follows: peripheries — centre — peripheries.

Славой Шинкевич
СОВРЕМЕННЫЕ ИЗМЕНЕНИЯ В ТЕРМИНОЛОГИИ РОДСТВА У МОНГОЛОВ

Резюме
В основу статьи легли собственные исследования автора, касающиеся применения тер­
минов родства в скотоводческой среде халхасцев, проводившиеся в 1968-1973 гг. Кроме
того была использована перепись населения в четырех хошунах 1925 и 1927 гг., при которой
отмечались связи родства по отношению к главе семьи. Основываясь на этом, можно ука­
зать следующие изменения в употреблении терминологии, происшедшие в X X веке.
Знание традиционной терминологии в общем очень скудно, наблюдается высокое учас­
тие терминов, применяемых неправильно и часто происходящих от совершенно отличной
категории родственников или же представляющих собой нововведения. Нынешняя терми­
нологическая практика опирается на полиморфизм — многозначность терминов и множес­
тво названии для той же связи. Границы между категориями родства сглаживаются (эти
категории составляли прежде родственники со стороны отца, стороны матери, стороны
супруга, потомки женщин из группы отца, женщин из группы матери, а также свойственники
за исключением свойственников со стороны супруга). Эти явления упрочились настолько,
что вошли даже в современные словари.
Наблюдается явление унификации родственников, которое состоит в расширении упо­
требления терминов, присущих кругу семьи, на типы более дальнего родства. Оно осущест­
вляется через две тенденции. Первая — это перенос терминов отцовской линии на мате­
ринскую, что приводит к билатерализации системы. Вторая тенденция сводится к замене
многих терминов определениями для сиблингов (братьев и сестер), также и в референтив*
ной терминологии. Действует здесь принцип расширенного состава сиблингов, стремящийся

WSPÓŁCZESNE

ZMIANY

TERMINOLOGII

POKREWIEŃSTWA

209

перенести на других родственников обязанности и права, закрепленные за ближайшими
родственниками поколения Эго, т. е. распространить обязанность сотрудничать, объеди­
няющую сиблйнгов. Начало этих изменений в терминологии можно наблюдать и в более
ранние исторические периоды, сегодня же они приобрели массовый характер. Этот процесс
можно объяснять исчезновением родственных групп (с большой семьей включительно)
и появлением вместо них аморфных коллективов родственников, определяемых эгоцентри­
чески. Эти коллективы в общем невелики по численности, охватывание же их терминами,
свойственными для сиблйнгов, имеет мобилизующее достоинство.
Современная терминология стремится к последовательному указыванию статуса отно­
сительного возраста. Некоторые категории традиционной системы оперировали не статусом
возраста, а социального положения и в этом отношении они были ясными — обозначали
либо старших, либо младших по отношению к Эго. К ним принадлежали нагац (родствен­
ники матери), хадам и хур дуу (старшие и младшие родственники супруга), зээ (родствен­
ники через женщин из собственной линии), хурген (зятья). Были также и равные связи, как
бул (родственники через женщин из линии матери). Одни лишь родственники собственной
линии и свояченицы подвергались дифференциации по относительному возрасту. В насто­
ящее время все категории обретают определение позиции возраста по отношению к Эго
путем более или менее последовательного дополнения терминами ах (для старших) или
дуу (для младших), хотя, впрочем, некоторые результаты в виде, например, нагац дуу или
Зээ ах, оказываются в полном противоречии с традиционной категорией. Эта тенденция
является одним из последствий принципа экспансии сиблйнгов. Необходимость указывать
относительный возраст возникла также вследствие отказа от обычая применять некоторые
термины для целых классов родственников, т. е. отличать родственные группы.
Собирательное значение названий вытесняется значением суженным к конкретным
единичным связям. Например, термин зээ перестает относится ко всему классу связей и огра­
ничивается лишь одной из них (ребенок дочери), тогда как для другой связи из того же класса
(ребенок сестры) образуется неологизм зээ ач, представляющий собой сочетание чуждых
друг другу категорий, причем об остальных (напр.: ребенок сестры отца) уже часто забы­
вают (ср. словарь Цевела). Такое положение вещей — следствие индивидуализации родства.
Четыре рода двоюродных братьев и сестер уже не определяются отдельными терми­
нами. По отношению к ним в терминологической практике наблюдается наибольшая пу­
таница, из которой рождаются два направления развития. Первое группирует двоюродных
братьев и сестер в два коллектива с помощью двух терминов: ач для детей братьев обоих
родителей и зээ для детей сестер обоих родителей. Второе оперирует терминами для сиблйн­
гов, согласно принципу их (т. е. сиблйнгов) экспансии. Оно немного слабее названного на
первом месте, но имеет, кажется, большие шансы на стабилизацию в будущем.
Термины, относящиеся к двоюродным братьм и сестрам, ещё не окрепли в определен­
ный тип; вторая из названных тенденций стремится в сторону генерационного (гавайского
типа, первая же не имеет своего эквивалента в известных классификациях. Во всяком случае
они уже безусловно не принадлежат к типу Омаха, к которому относилась традиционная
терминология. (Тип Омаха предусматривал идентичность терминов для брата матери и его
сына с одной стороны, а также для детей сестер отца и Эго с другой). Также и терминология
для сиблйнгов родителей приобретает иную, чем традиционная, форму, а именно, в резуль­
тате распространения билатерализации она стремится к линейному типу (иначе называемому
английским).
Система терминологии родства у монголов оказывается, очевидно, на этапе существен­
ных изменений — она полностью лишилась черт типа Омаха и ищет теперь новую форму.
Эти изменения следует ставить в связь с важными преображениями в системе родства и,
в более общем плане, в системе социальной организации. Процесс этих изменений мы мо­
жем наблюдать чуть ли не с начала X X века. Можно о нем сказать, что изменение перво­
начально появлялось всегда на периферии системы (путем сокращения пределов примене­
ния терминов или же замены их для более дальних связей) и продвигалось по направлению
к ее центру. Последним мы называем связи, являющиеся основой всяких классификаций
14 — Etnografia Polska, X X I V , z. 1

210

SŁAWOJ S Z Y N K I E W I C Z

терминологических систем (связи в элементарной семье, сиблинги родителей и двоюродные
братья и сестры). В самом центре нерушимыми остаются лишь термины в рамках элемен­
тарной семьи, они же составляют образец для очередного этапа изменений — формиро­
вания более дальних терминов. Механизмами, с помощью которых происходит изменение
на этом этапе, являются билатерализация и экспансия сиблингов. Обе эти тенденции как
модель проистекают от ядра системы, т. е. семейного круга. Следовательно, направление
изменений таково: периферия — центр — периферия.

Item sets
Etnografia Polska

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.