Grajcie dudy, grajcie basy - po węgiersku / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2

Item

Title
Grajcie dudy, grajcie basy - po węgiersku / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2, s.3-8
Creator
Engelmayer, Ákos
Date
1988
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:2930
Language
pol.
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3130
Text
I I . ] . Zespól „ D o l i b a b " z Debieczenu złożony z młodzieży, która opanowała grę n a l u d o w y c h i n s t r u m e n t a c h w k o n s e r w a t o r i u m

Akos E n g e l m a y e r

GRAJCIE DUDY, GRAJCIE BASY - PO WĘGIERSKU

D z i e n n i k ,,Dóli H i r l a p " z d n . 15.XI.1974 г.: „Skutkiem nie­

t y c z n y c h l u b s t y l i z o w a n y c h zespołów, f o l k l o r k o j a r z y się z ze­

porozumienia w naszym mieście o tej samej godzinie odbył się

społem Mazowsze, a m u z y k a , pieśń l u d o w a z „Góralu, czy c i nie

koncert

żal..." l u b „Szła dzieweczka...", a młodzież nie zna nie t y l k o

jednego

z najlepszych

zespołów

mocnego

uderzenia

»M-7 « z Saroltą Z a l a t n a y oraz młodzieżowego zespołu f o l k l o ­
rystycznego

»Sebó «. N a k o n c e r t boatowy sprzedano 400 biletów,

a u t o r k a prac socjologicznych pisała: ,,W 1962 r o k u przeprowa­

na l u d o w y — 5 0 0 " .
Mówi

tańców l u d o w y c h , ale nawet poloneza. A przecież zaledwie dwa­
dzieścia l a t t o m u sytuacja n a Węgrzoch była p o d o b n a . Znana

Peter K o r n i s s , jeden

z najwybitniejszych

artystów

dziłam pierwsze

badania socjologiczne i właśnie w t e d y

prze­

fotografików węgierskich: „ — Ze d w a l a t a t e m u w Mucsarnok

żyliśmy pierwszy wstrząs. Starałam się zbadać, w j a k i m s t o p n i u

(budapesztańska

istnieje

Zachęta)

odbyła

się m o j a

wielka

wystawa,

żywa m u z y k a

l u d o w a . Wykazałam

po raz pierwszy

poświęcona f o l k l o r o w i węgierskiemu, wciąż istniojącej k u l t u r z e

w sposób naukow\ , że m i m o (a może n a skutek)

ludowej. N a woraisaż zaprosiłem zespół f o l k l o r y s t y c z n y

Ferenca

wysiłków, zorganizowanych a k c j i , pieśń ludowa, j a k o codzienny

Sobo, zagrali i . . . ludzie, w p i o r w s z y m rzędzie młodzi, zaczęli

materiał m u z y c z n y , ledwo wegetuje. Większość ludzi, a szczegól­

tańczyć. N a j p i o r w

nie młodzież, nio l u b i j e j , nie potrzobujo. U l a młodzieży stała się

jedna p a r a , p o t e m

dwie, t r z y i wernisaż

przekształcił się w k i l k u g o d z i n n y festyn l u d o w y .

Proszę nie

r

ona n u d n y m p r z o d m i o t e m s z k o l n y m , d l a dorosłych •— nostal­

myśleć, że tańczono zwyczajnego czardasza, n i e ; staro, p r a w i c

gicznym

zapomniano tańce siedmiogrodzkie, hajduckie... Tańczono i śpie­

pielęgnowanym k u l t o m , m a r t w y m p r z e d m i o t e m

wano dobrze, ze znajomością i wyczuciem... i nie pojedynczo
osoby, lecz dziesiątki, jeśli nie setka..."

wspomnioniem,

d l a wąskiego kręgu specjalistów



muzealnym".

P r z y p o m i n a m i się t u rozmowa z Józkiem Brodą z K o n i a k o ­
wa, który uparcie propaguje f o l k l o r , popularyzuje, roalizujo jego

Więcej młodzieży n a koncorcie f o l k l o r y s t y c z n y m , niż beatow y m ? Tańce, śpiewy ludowo w s a n k t u a r i u m s z t u k i

ogromnych

nowoczesnej,

w a l o r y estetyczne, poznawczo i przede w s z y s t k i m w y c h o w a w c z e :


Czasami załamuję ręce, czy to co robię, m a yens? A l e prze­

a w d o d a t k u prz\' s p o n t a n i c z n y m udziale dziesiątków p r z y p a d ­

konuję siobio, ile b y dzioci straciły, g d y b y tego nio znały. Jeżoli

kowych

chłopiec, którogo uczę, nie będzie d o b r y m m u z y k i e m , niech

( l u b nie) młodych łudzi? B r z m i t o wszystko

trochę

nieprawdopodobnie w Polseo, gdzie m i m o wspaniałych festiwali

chociaż będzie człowiekiem o bogatej osobowości, stwarzającym

l u d o w y c h , m i m o żywego f o l k l o r u , m i m o doskonałych i częstych

wokół siebie atmosferę dobroj r o b o t y . W a r u n k i życia

programów w radio i telewizji, m i m o wielu z n a k o m i t y c h a u t e n ­

które uczę, zmieniły się, i n n a jest i c l i biografia, aniżeli t a m t y c h ,

dzieci,

3

tworzących dawną muzykę. Człowiek dawnoj k u l t u r y wyrastał

N a początku naszego w i e k u dwaj wielcy m u z y c y , Bela B a r t o k

w kręgu różnorodnych f o r m aktywności. Ucząc chcę stworzyć

i

takie

chłopcu,

gierską muzyką ludową. Szybko zrozumieli, że m u z y k a ludowa

działającemu w zespolo, poznanio tamtego f o l k l o r u i jego k o r z e n i .

— m u z y c z n y język ojczysty — i mówiony język ojczysty każdego

w a r u n k i , któro umożliwiałyby

współczesnemu

Zoltan Kodaly,

zapoczątkowali naukowo

badania n a d wę­

Jeśli zgodzimy się, że dziecko m a wzbogacać swoją osobowość,

narodu

m a nie t y l k o żądać, ale i dawać, t o m u s i m y umożliwić m u po­

kształtowania się m u z y k i węgierskiej nio mogła być i n n a , niż

są równe

sobie w i e k i o m .

Kodaly

twierdził:

„Droga

znanie wartości dawnego f o l k l o r u . Chcę, ażeby te dziewczęta

droga języka węgierskiego. M u z y k a wędrowała z l u d o m — co

i chłopcy świadczyli o sobie w postaci dobrego m u z y k o w a n i a ,

oddziaływało n a język, t o mogło oddziaływać również n a m u z y ­

tańca, rzemiosła. S t a r y c h treści nie można powielać. Z f o l k l o r u

k ę " . O d k r y l i , że najbardziej archaiczno pozostałości muzycznego

i jego wartości s t a r a m się stworzyć i n s t r u m e n t w y c h o w a w c z y . "

języka ojczystego Węgrów pochodzą sprzed tysięcy l a t , k i e d y

Połączenie współczesności z tradycją ludową i spuścizną n a ­

Prawęgrzy żyli jeszcze n a stokach U r a l u z l u d a m i ugrofińskimi

rodową, sięganio do k o r z e n i , do praźródoł p r z y t w o r z e n i u n o w y c h

i

wartości —- t o p r o b l e m dotyczący wszystkich krajów

Europy

i p r a c y teoretycznej Bela B a r t o k dokonał k l a s y f i k a c j i węgierskich

Środkowoj. Węgrom udało się eoś przełamać. Coś się zmieniło

m e l o d i i i pieśni l u d o w y c h dzieląc je n a t r z y wielkie g r u p y : melodio

w ciągu o s t a t n i c h dwudziestu l a t . Powstały nowo wartości, nowe

w s t a r y m i n o w y m s t y l u oraz melodie —• przeważnie obrzędowe

zainteresowania,

Po

wiololetnieh

badaniach

w

terenie

folklor, muzyka l u ­

— wyohodząco ze wspólnego „europejskiego żargonu muzyczne­

wśród młodzieży, l u b

g o " . W czasie tej mozolnej p r a c y B a r t o k doszedł do w n i o s k u ,

J a k do togo doszło, j a k i m i d r o g a m i , w j a k i c h w a r u n k a c h ,

artystyczną doskonałością. Uważam je za, t a k i e same arcydzieła,

dowa

znalazły

inspiracje. Wymierający

turecko-bułgarskimi.

swoich

kontynuatorów

p r z y n a j m n i e j w jej części.

że

w j a k i m stopniu? N a j p i e r w jednak k i l k a słów wyjaśnienia.
W E u r o p i e , a może nawet na całym świecie m u z y k a węgierska

wszystkie naszo melodie ludowo odznaczają się najwyższą

j a k i m i w świecie większych f o r m jest fuga Bacha l u b sonata
M o z a r t a " . Właśnie te w z o r y otworzyły n o w y , współczesny roz­

k o j a r z y się z t z w . muzyką cygańską, piękną, melodyjną, graną

dział w h i s t o r i i m u z y k i węgierskiej, a poprzez działalność k o m p o ­

w k n a j p k a c h węgierskich przez cygańskie kapele. Lecz niostety

zytorską B a r t o k a , w p e w n y m sensie i w h i s t o r i i m u z y k i światowej.

mało k t o wie, że melodie to powstały w ciągu ostatnich s t u l a t —
a chociaż są one częścią składową k u l t u r y węgierskiej, jednak

,,Na

początku

naszego stulecia

już

tylko

ludzie

starzy,

a przede w s z y s t k i m staro k o b i e t y , znali melodie w s t a r y m s t y l u .

nie jest t o m u z y k a l u d o w a , chłopska, lecz stworzona na zamó­

W czasie pracy, czy p o w r o t u z pola, na zabawach nie można i c h

w i e n i a w a r s t w wyższych. (Zresztą w języku węgierskim wyraźnie

już

rozgranicza

melodie

się t e d w a rodzaje

m u z y k i nazywając

„węgierską" — magyar n o t a , a drugą „ludową" —

pierwszy
nepdal).

usłyszeć..." —

notował

Bartok. Wyparte

zostały

w n o w y m s t y l u (któro wykazały j e d n a k

przez

ograniczony

związek z s t a r y m s t y l e m ) . D o popularności —• przede w s z y s t k i m

prowadzone

wśród młodych pokoleń — t y c h pieśni przyczyniło się niewątpli­

było na Węgrzech już o d l a t sześćdziesiątych ubiegłego stulecia.

wie t o , że i c h żywy, prężny r y t m znakomicie nadawał się do

Najpierw

tańca. Melodie te zrastały się szybko z powstałym w połowio

Zapisywanie

4

pieśni, m e l o d i i wraz

była t o działalność raczej

z tekstom,
amatorska,

przypadkowa.

I I . 2, П. W

Szśk (Siedmiogród) zachował się d a w n y d o m tańca. Przychodzi do niego młodzież w t r a d y c y j n y c h u b i o r a c h i tańczy
dawne tańce w zwyczajowej kolejności. ( F o t . w pocz. l a t 70-tych Peter Korniss)

ubiegłego w i e k u najpopularniejszym tańcem wei węgierskiej —

n i e m nowej, „ l u d o w e j " młodzieży akademickiej, która właśnie

wolnym i szybkim

przez t o starała się podkreślić swój l u d o w y rodowód. Leoz nie­

Dodatni

wpływ

czardaszem.
na rozkwit

żywej

m u z y k i ludowej

miały

stety śpiewanie pieśni l u d o w y c h wkrótce otrzymało nie t y l k o



charakter oficjalny, lecz stało się o f i c j a l n y m p r o g r a m e m n i e m a l

wspólna praca pańszczyźniana, późnioj zaś praca n a dniówkę

p o l i t y c z n y m — bardzo często ze szkodą dla i n n y c h rodzajów

w majątkach. Żniwa, młocka,, łuszczenie k u k u r y d z y , a zimą

s z t u k i . T u w a r t o wspomnieć, że w l a t a c h pięćdziesiątych arcy­

wszystkie

prace

zbiorowe:

przed

zniesieniem

pańszczyzny

przędzenio, darcie piorza — połączono było zawszo ze z b i o r o w y m

dzieła B a r t o k a , wielkiego badacza i propagatora f o l k l o r u , który

śpiewaniem. Lecz już w okresie międzywojennym wraz ze zmianą

przetworzył muzykę ludową n a muzykę nowoczesną i uniwer­

c h a r a k t e r u p r a c y na w s i , ze s t o p n i o w y m zanikaniem t y c h czyn­

salną, bądź grano były rzadko, bądź były wręcz zakazane, j a k o

ności, urbanizacją, pieśni zaczęły p o w o l i znikać z życia w s i . N a

„kosmopolityczne".

zabawach

d a r y n a " w 1954 r o k u n a sceny. Opery Węgierskiej stało się zna­

coraz

bardziej

dominowały popularne melodie t z w .

węgierskie, rozpowszechnione

przez kapole cygańskie a później

„Dopuszczenie"

jego

„Cudownego

man­

czącym wydarzeniem nie t y l k o k u l t u r a l n y m .

przoz radio. T r a d y c y j n o i n s t r u m e n t y ludowo — d u d y , c y t r a , l i r a
k o r b o w a — zostały w y p a r t e przez klasyczne i n s t r u m e n t y uży­
wane przez muzykantów cygańskich.
Oficjalne

Od 1950 r o k u f o l k l o r o w i nadano rangę polityczną, zorgani­
zowano s e t k i , tysiące zespołów l u d o w y c h , a o i c h p o w s t a w a n i u

c z y n n i k i — które z różnych powodów niechętnie

prasa, donosiła j a k o w y n i k a c h współzawodnictwa p r a c y . N i e

patrzyły n a p r o g r a m B a r t o k a i K o d a l y a — w l a t a c h trzydziestych

chodziło o u t r z y m a n i e t r a d y c j i ludowoj, nie chodziło o p r z y b l i ­

zapoczątkowały

żenie i s t o t n y c h treści spuźcizny narodowej, locz wyłącznie o cele

ruch

folklorystyczny

p o d nazwą

bokróta" ( B u k i e t p e r l i s t y ) , który służył raczej
patriotycznym,

nacjonalistycznym

,,Gyóngyós

celom

psoudo-

i i r r e d e n t y , niż r a t o w a n i u

t r a d y c j i ludowej. R u c h t e n wyrządził więcaj szkód niż korzyści:

p o l i t y c z n o : potwiordzenie radości l u d u budującego n o w y ustrój
społeczny. N o w y

miesięcznik „Tancoló N ć p " (Tańczący L u d )

rzucił hasło: „ I t y twórz nowe węgierskie tańce t o w a r z y s k i e " .

zatarł różnicę s t y l u poszczególnych regionów, sięgał do nio-

Oto c y t a t z trzeciogo n u m e r u (1950) p i s m a : „Taniec t e n zanoto­

najwarto.śoiowszoj

waliśmy w m a j u 1949 r o k u w miojscowości Cseropes. Jego w y k o ­

warstwy

l u d o w y i pseudonarodowy

m u z y k i ludowej,

szerzył

psoudo-

s t y l . „Wielkim grzechem tego r u c h u

nawcą był Gergely Csak, k o m u n i s t a , dawniej chłop

bezrolny,

— pisa.l wówczas w y b i t n y etnograf I s t v a n Gyórffy — jest t o , że

obecnie członek spółdzielni p r o d u k c y j n e j , który będąc człowie­

taniec węgierski na scenie degradowany

kiem

jest do p o z i o m u

ryt­

uświadomionym wie, że jogo taniec jost małą cegiełką

m i c z n y c h ćwiczeń gimnastycznych i pozbawiony jest wszelkich

w w i e l k i m dziele b u d o w y socjalizmu. Każdy jego r u c h wyraża

i n d y w i d u a l n y c h cech i rysów".

niewzruszoną dumę, silę, z d r o w y entuzjazm człowieka budującego

Po wojnie t r a d y c j a zbiorowego śpiewu i m u z y k o w a n i a od­
żyła — pieśń l u d o w a była prawio j e d y n y m m u z y c z n y m

objawie­

nowy socjalistyczny l a d społeczny. Człowiek socjalistyczny m a
n o w y stosunek do s z t u k i — o t y m świadczy i t e n t a n i e c . "

5

E f e k t : n u d n a , schomatyczna „radosna twórczość" w k o s t i u -

i odrębność narodową. Nosi. się t u jeszcze kolorowo stroje, istnioje

m a o n l u d o w y c h . W choreograf i i ograniczono się do k i l k u układów

t r a d y o y j n e b u d o w n i c t w o i wnętrza, k u l t y w u j e się żywo zwyczaje,

i f i g u r , zaprzepaszczono całe bogactwo tańców węgierskich. D l a

bogatą kulturę muzyczną, oryginalne tańce, a przede w s z y s t k i m

porównania w a r t o t u zacytować pewnego angielskiego

nieskazitelną, archaiczną i chronioną przed otaczającym o b c y m

oficera

z X I X w i e k u : „ W czasie w o j n y francuskiej, k i e d y w W i e d n i u

żywiołem

żyło w i e l u z n a k o m i t y c h mężów angielskich, jeden z n i c h zliczył

beatem wszystko t o było nowe, nieznano. Wrażenie i przożycio

mowę. D l a pierwszego pokolenia,

zafascynowanego

300 f i g u r w tańcu przobywających t a m Madziarów". A przecież

spotęgował f a k t , iż siedmiogrodzka k u l t u r a l u d o w a odgrywała

od tego czasu tańce się bogaciły —• wodług nowszych badań nio-

taką samą rolę w węgierskiej k u l t u r z e narodowej, j a k Podhale

które czardasze majo. 600—.800 f i g u r ! Zniszczono

Polsce w okresie Młodej P o l s k i , dając początek

organiczny

związek między tańcem a muzyką, stosując nieodpowiednią m u ­

„narodowomu

s t y l o w i " , że w 150-letnim okresie panowania tureckiego a p o t e m

zykę do tańców poszczogólnych regionów. Społeczeństwo odwró­

w dobio w a l k wolnościowych właśnie Siedmiogród był ostoją

ciło się zo wstrętom od f o l k l o r u , od t r a d y c j i l u d o w e j . K o l e k t y w i ­

myśli niepodległościowej, źo t u sięgają

zacja,, wprowadzenie wielkoprzemysłowej technologii w r o l n i c t w i e ,

k u l t u r y narodowej Węgier — co przez wiele l a t było przomilczane.

szybka urbanizacja p o 1956 r o k u przyczyniły się równioż do

Siodmiogród stal się pasją tysięcy młodych Węgrów.

z a n i k u t r a d y c j i l u d o w e j . W przeciwieństwie do młodej i n t e l i ­
gencji z l a t 1945—49 przybysze ze w s i do m i a s t a albo p r a c o w n i c y

Grupa

zawodowych

tancerzy

korzenie

właśnie

w

współczesnej

Siedmiogrodzie

uświadomiła sobie bogactwo tańców węgierskich, u k r y t e w n i c h

w i e l k i c h gospodarstw r o l n y c h wręcz w s t y d z i l i się tej t r a d y c j i

możliwości, niewykorzystane przoz zespoły pieśni i tańca. Po

i wiejskiego

powrocie starali się przekazać kolegom podpatrzono f i g u r y i oo

pochodzenia.

M u z y k a l u d o w a przotrwała jedynio w szkołach, gdzie stano­
wiła podstawę nauczania śpiewu, ale będąc p r z e d m i o t e m

obo­

najważniejsze —• możliwość i m p r o w i z a c j i . Jednak okazało się,
że m u z y k a grana przez zespoły zawodowe jest n i e p r z y d a t n a do

wiązkowym nio pobudzała zainteresowań młodzieży. W t y m

tego rodzaju tańca. I

okrosio królowała już m u z y k a beatowa. Co p r a w d a , pozostało

Forenc

k i l k a zospołów l u d o w y c h — przede w s z y s t k i m zawodowych

w f o l k r o c k u „śpiewali" wiersze poetów współczesnych, stosując



wtedy

pojawiło

się dwóch

muzyków,

Sebo i Bela H a l m o s , którzy p o nieudanych próbach

elo upiwn-Ыу ono j e d y n i e (niektóre nawet n a w y s o k i m poziomie)

melodykę zaczerpniętą z m u z y k i l u d o w e j , wykorzystując

folklor stylizowany.

dycyjne

Przełom nastąpił pod koniec l a t sześćdziesiątych. Po modzie

tra­

i n s t r u m e n t y . Zaczęła się gorączkowa p r a c a : przesłu­

chiwanie a r c h i w a l n y c h nagrań m u z y k i i n s t r u m e n t a l n e j , p r z y -

na, Polskę, gdzie dzisiejsze średnie pokolonie po wstrząsie 56 r o k u

swajanio sobie „chłopskiego" s t y l u g r y , poszukiwanie d a w n y c h

szukało n o w y c h wzorców k u l t u r y i p a t r i o t y z m u , młodzież zaczęła

instrumentów — i t a k powstał pierwszy „tanchaz". Słowo t o —

jeździć do R u m u n i i , odkrywając

Siedmiogrodzie

którym później określono cały młodzieżowy r u c h f o l k l o r y s t y c z n y

f o l k l o r mniejszości wę­

— oznaoza „dom tańca", l u b „dom, gdzie się tańczy". W dawnej

n a nowo

i Mołdawii jeszcze żywy i przebogaty

w

gierskiej, która wciąż c h r o n i swoją kulturę, tradycję, tożsamość
I I . 4. Młodzież muzykująca

k u l t u r z e ludowej

—• przede

w s z y s t k i m w Siedmiogrodzie

w d o m u tańca. F o t . A!. Stankiewicz



I I . 5. Dziewczyna

z zespołu „ D e l i b a b " gra n a lirze korbowej
w studio r a d i o w y m

istniał bowiem zwyczaj w y n a j m o w a n i a przez parobków chałupy

odpowiadają dzisiejszym zapotrzebowaniom

do taiiea. N a zabawach w t a k i m d o m u — gdzie pierwsze uczest­

n y m młodzieży.

n i c t w o oznaczało przyjęcie do g r u p y młodzieży, t o jest wyzwole­

Rozmowa

z licealistką

i g u s t o m muzycz­

na początku l a t osiemdziesiątych

nie z „ w i ę z ó w " dzieciństwa —• obowiązywał ściśle u s t a l o n y po­

w j e d n y m z „tanchaz": „ — Pan toż n a powno uczył się tego

rządek. Zabawę otwierały zawsze tańce starszo, często prawie

wiersza ludowego n a l e k c j i węgierskioj:

zapomniane, przoważnie męskie: skoczno

a potem

werbunek.

Dopiero p o t e m przychodziła kolej n a nowsze tańce, a następo­
wanie po sobio w o l n y c h i szybkich czardaszy określiła t r a d y c j a ,
choć w r a m a c h tego układu poszczogólno p a r y mogły i m p r o w i ­
zować zgodnie z uzdolnieniami i u p o d o b a n i a m i . T a k i niezmieniony
od wieków układ tańców przetrwał do d n i a dzisiejszego w miejsco­
wości Szok w Siedmiogrodzie,
osobowej

kapeli, w

surowo

gdzio tańce p r z y dźwiękach 3
przestrzeganych

strojach,

„tanchaz" jest wciąż jedyną rozrywką młodzieży.
w

nowym,

„miejskim"

czyli

„Tanchaz"

w y d a n i u oznaczał: wspólną

zabawę,

opartą n a t r a d y c j i , zabawę kameralną, gdzio istnieje bezpośredni
k o n t a k t tańczących i śpiewaj ącycli z m u z y k a n t a m i (bez wzmac­
niaczy, co w okresie szczytowego powodzenia m u z y k i młodzieżo­

Kochanio, kochanie,
Przeklęte męczarnio.
Kochanie, kochanie,
Przeklęte męczarnie.
Czemu nie rozkwitło
L i s t o w i e drzew wszystkich,
L i s t o w i e drzew wszystkich,
Szczyty

indywidualnego

Lecz miła m i róża
Co miłością płonie.
(przekł. A n n a Bialer-Górecka)

tańcu.

N o i co? N i c . Przeanalizowaliśmy go w szkole, ale do m n i e

A w p r a k t y c e : naukę tańca, p r z y udziulo zapaleńców — tancerzy

zupełnie nie przemawiał. A l e k i e d y usłyszałam, j a k Sebo śpiewa

zawodowych

„wyżycia

l u b zaproszonych

się" we wspólnym

cedrowych.

Co w ogrodzio rośnie,

wej było prawdziwą rewolucją), nieograniczone możliwości i m p r o ­
wizacji,

drzew

A c h , nie t a róża

wieśniaków,

potom

wspólny

t o n wiersz p r z y akompaniamencie jakichś dziwaeznych

taniec, śpiewanie, w przerwach recytuje się poezję, b a j k i , p o d a n i a

mentów, zrobiło t o n a mnie ogromne

ludowo i t o wszystko w niewymuszonej, swobodnej

instru­

wrażenie. Pokochałam

atmosferze.

poozję i muzykę ludową. A t u ? Ferenc n a j p i e r w uczył nas pieśni

Nawet

.,wrogowie" r u c h u podkreślają, wyjątkowy nastrój t y c h

l u d o w y c h i dopioro tańca. Stopniowo. G d y b y zaczął n a t a r c z y w i e ,

impr

f a k t dobrowolnego uczestnictwa, różnorodno pochodzenie

że „trzeba t o robić", t o c h y b a n i k t b y nio pozostał.

a p o t e m integrację uczestników, oraz t o . że mlodzioż zbiera się

Wielką zasługą młodzieżowego r u c h u folklorystycznego

jest

w „tanchaz" nie z p r z y m u s u , lew. z fasonu — bez a l k o h o l u .

t o , że n a nowo połączył t o , co zostało sztucznie oderwane o d

Z czasem k l u b y rozszerzyły swoją działalność organizując i i p .

siebie: śpiew, muzykę instrumentalną i taniec.

letnio obozy

etnograficzne

Forono Sobo i Bela, H a l m o s

Zapoczątkowany v.- IPG 9 r o k u przez Węgierskie R a d i o i T V
u d o w o d n i l i , że możliwe

jest

ogólnokrajowy k o n k u r s dla wykonawców m u z y k i ludowej spotę­

zarówno opanowanie tradycyjnego s t y l u w y k o n a n i a , j a k i wzbo­

gował zainteresowanie

gacenie m u z y k i ludowej t a k i m i

stał się a u t e n t y c z n y m , m a s o w y m ruchem młodzieżowym. N o w y

ofoktami dźwiękowym;, j a k i e

„uinehazorn'', który w krótkim ozasie

7

r u c h wywołał j e d n a k kontrowersję a n a w e t zaciekłe a t a k i . Nie­

nowo-perkusyjny — gardon. Niektóre trzeba było rekonstruować'

którzy zarzucili r n u — nie boz r a c j i — ludomanię, przojściową

na

modę. Organizacjo młodzieżowo odcięły się o d niego oskarżając

sprowadzone były z Siedmiogrodu, albo konstruowane własnym

0 nacjonalizm — potrzebna była k i l k u l e t n i a dyskusja prasowa

przemysłom. Pamiętam długie noce w Zakopanem p o d koniec

1 praca, z a n i m oczyszczono r u c h od tego z a r z u t u . Choreografowie

lat siedemdziesiątych w czasio festiwalu, gdy Józef B r o d a p r z y

i m u z y k a n c i zespołów zawodowych zarzucali m u amatorszczyznę

mojej pomocy tłumaczył t a j n i k i b u d o w y d u d A r p a d o w i Joóbowi,

i d y l e t a n t y z m , bojąc się — nie bez podstaw — k o n k u r e n c j i .

k i e r o w n i k o w i zespołu „Dólibab", który nie mógł sobie poradzić

podstawie

opisów

l u b eksponatów

muzealnych,

niektóre

„Młodzież w «tanchaz « tańczy dla władnej przyjomności, a n i o

z konstrukcją tego i n s t r u m e n t u . B r z m i to może

p o d hasłem autentyczności, choć ciekawe, że a u t e n t y z m u pragnie.

ale t o jost p r a w d a , że Forenc Sebó lirę korbową —• kiedyś bardzo

U p r a w i a n y przez nich taniec jest prawdziwszy, bardzioj dojrzały

p o p u l a r n y i n s t r u m e n t na Węgrzech — widział po raz pierwszy

i t r a d y c y j n y , a jednoezośnio bardziej

na festiwalu f o l k l o r y s t y c z n y m we F r a n c j i w rękach belgijskiego

nowoczesny, niż tanioc

anegdotycznie,

pisał Laszló

a r t y s t y . Z a p y t a n y Belg powiedział, żo i n s t r u m e n t t e n w y k o n a n y

Siklós w książce p t . „Tanchaz". I d o d a j m y jeszcze: tańczą t y ­

został dla niego... n a Węgrzech, przez sędziwego chłopa M i h a l y a

siące. A w ślad za n i m i zespoły pieśni i tańca musiały woryfikować

Barsonya, jodynego

n i e t y l k o swoje p r o g r a m y

ale i sposób i n t e r p r e t a c j i , zamienić

który p o t r a f i grać n a lirze k o r b o w e j . Sebó zamówił i n s t r u m e n t

kapole cygańskie na „prawdziwe" ludowo. (Ferenc Sebó został

i nauczył się grać o d starca. W jego śla.d poszło w i e l u młodych

k i o r o w n i k i o m m u z y c z n y m Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca).

ludzi.

l u d o w y , który zobaczyć możemy na scenie"

Ciekawe,

że m u z y k a n c i , tancerze,



uczestnicy

ruchu

„tan­

c h a z " przeważnie werbują się ze środowiska miejakiogo i właśnie
z miasta powraca na wieś t r a d y c j a l u d o w a . Pamiętam k o n c e r t
w jednej z wiosek, gdzie k i o r o w n i k d o m u k u l t u r y nio chciał się
zgodzić n a występ twierdząc, że ludność w s t y d z i się wszystkiego,
co związane jest z d a w n y m życiem w i e j s k i m , potrzebuje

„wyż­

szej", miejskiej r o z r y w k i . Występ j e d n a k odbył się. A j a k „artyści
z m i a s t a " zaczęli grać, pokazywać tańce, psychiczna t a m a zerwa-ła
się. N a j p i e r w jakiś starzec przystąpił do tańca: „Synu, nie t a k ,
u nas tańczono i n a c z e j ! " P o t o m przyłączyli się młodzi i miejscowi
m u z y k a n c i , którzy plącząc p o w t a r z a l i : „ N i g d y b y m nie uwierzył,
że jeszcze będę t a k grał, że jeszcze togo d o ż y j ę ! "

Obecnie
różne

żyjącego jeszcze na Węgrzech

człowieka,

już w obrębie r u c h u różne zespoły, k l u b y mają

celo. Niektóro

naśladowania

nagrań

dążą

do najwierniejszego,

archiwalnych

doskonałego

l u b artystów

ludowych,

inne sięgają do m u z y k i ludów sąsiednich, niektóre —• j a k n p .
zespół „ D ó l i b a b " w Debreczynie

— szukają n o w y c h

środków

w y r a z u i n s p i r o w a n y c h muzyką ludową, choć w dalszym ciągu
grają muzykę tradycyjną i prowadzą „tanchaz". R u c h stał się
zróżnicowany, t o p r o w o k u j o

dalsze,

często

zażarte

dyskusje

muzykologów i etnografów.
„Niechaj specjaliści i szczęśliwi mędrcy oceniają t e n r u c h
drobiazgowo,
i eseista

niechaj

Sandor

wyda,ją

sądy



pisał w y b i t n y

poeta

Csoóri w związku z tą dyskusją —• j a mogę

t y l k o powiedzieć t o , co podszeptuje mojo przekonanie i wesołość:
ludowych.

taniec l u d o w y miał d w a historyczne m o m e n t y : k i e d y trafił n a

Dzięki r u c h o w i powróciły do życia dawno już nie używane l u b

scenę, a p o t e m k i e d y powrócił ze sceny n a ziemię. A l e nie j a k o

zapomniane i n s t r u m e n t y — c y t r y , d u d y , t a m b u r y , l i r a k o r b o w a ,

sztuka, lecz t y l k o po t o , a b y mógł pozostać tańcom, j a k w i a t r

kobza, d r u m l e i nieznany w folklorze p o l s k i m i n s t r u m e n t s t r u -

w i a t r e m , deszcz deszczem".

Oddzielny

problem,

to

sprawa

instrumentów

Ti. 6. „Wesele we wsi Galgamacsa",

obrc.z Vankonc Dudasza J u l i

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.