-
Title
-
Podróż w stronę tożsamości/ Barbarzyńca 2012 nr 1 (18)
-
Description
-
Barbarzyńca - pismo antropologiczne, 2012 nr 1 (18), s.27-40
-
Creator
-
Śmigiel, Paulina
-
Date
-
2012
-
Format
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:5239
-
Language
-
pol
-
Publisher
-
Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5636
-
Rights
-
Licencja PIA
-
Text
-
Paulina
Śmigiel I
Absolwentka Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych UJ,
w ramach których studiowała porównawcze studia cywilizacji i filmoznawstwo.
Obecnie studentka arabistyki UJ. Interesuje się anglojęzyczną prozą indyjską,
dyskursem tożsamościowym w naukach humanistycznych, a także kinem irańskim
i indyjskim, czego świadectwem są artykuły w tomie Nie tytko Bollywood pod red.
Grażyny Stachówny i Przemysława Piekarskiego oraz w „Studiach Filmoznawczych".
Podróż w stronę tożsamości
Wielokulturowość a dojrzewanie bohatera
filmu Dzienniki motocyklowe
P
odróżować, poznawać to, co nam dotychczas
nieznane, nawet jeśli inni wcześniej odkryli
to dla świata... — oto marzenie łączące wielu,
ponieważ podróż przynosi nie tylko piękno obra
zów, lecz także pozwala zdobyć wiedzę o nas samych
dzięki kontaktom z innymi . Gdy stajemy wobec
nieznanej kultury, dawne szablony zachowania oka
zują się bezużyteczne, gdyż w swoim dotychczaso
wym, uporządkowanym świecie nie spotykaliśmy się
z problemami, z jakimi musimy się borykać podczas
wędrówki. W kontakcie z innym nie tylko zdoby
wamy doświadczenie, ale i nową cząstkę własnej
osobowości.
1
2
Problem tożsamości wydaje się szczególnie
palący w sytuacji człowieka współczesnego, stają
cego wobec konieczności, a nie — tak jak dawniej
— możliwości określenia siebie wobec docierającej
do niego wielokulturowości. Proces globalizacji
sprawił, iż kontakt z innością, a w szczególności
z obcymi kulturami, nie jest tylko i wyłącznie kwe
stią, jaką muszą rozwiązać podróżnicy, wędrowcy,
antropolodzy . Tożsamość nie może już dłużej być
nam ofiarowana z zewnątrz , a konieczności jej zbu
dowania nie dostrzegają chyba jedynie ci, którzy nie
dostrzegająwielości, w jakiej objawiasię nam świat .
3
4
5
Por. W J . Burszta, Różnorodność
i tożsamość.
Antropologia
jako kulturowa refleksyjność,
W y d . Poznańskie, Poznań 2004,
s. 3 7 - 3 8 .
3
Z o b . M . Ż a r d e c k a - N o w a k , W M . Nowak, Wstęp, [w:] idem,
Tożsamość
indywidualna i zbiorowa. Szkice filozoficzne, W y d .
Uniwersytetu Rzeszowskiego, Rzeszów 2004, s. 9; H . Mamzer,
Tożsamość
w podróży.
Wielokulturowość
a
kształtowanie
tożsamości
jednostki, W y d . Naukowe U A M , Poznań 2003,
passim; B. Misztal, Teoria socjologiczna a praktyka
społeczna,
Universitas, K r a k ó w 2000, s. 144-145.
4
Por. z o p i n i ą H a n n y Mamzer: „ U m o ż l i w i e n i e p o r ó w n a ń
m i ę d z y k u l t u r o w y c h , k o n c e n t r u j ą c y c h się na analizie s y s t e m ó w
wartości, pozwala bowiem na dokonywanie ś w i a d o m y c h
w y b o r ó w tych wartości, które dla jednostki b ę d ą rzeczywiście
istotne. N i e z b ę d n e do tego jest jednak przekonanie o własnej
p o d m i o t o w o ś c i i ś w i a d o m o ś ć zachodzących d o o k o ł a zmian
5
1
Por. L . Kołakowski, O podróżach,
[w:] idem,
Mini-wykłady
0 maxi-sprawach, Znak, K r a k ó w 2004, s. 45—46.
2
Por. Z . Melosik, T. Szkudlarek, Kultura,
1 edukacja: migotanie znaczeń,
K r a k ó w 1998, s. 80.
1 (18)
PD1P
tożsamość
Oficyna Wydawnicza „ I m p u l s " ,
i procesów". H . Mamzer, op. cit., s. 130.
BARBARZYŃCA
Paulina Śmigiel
28
Inspiracja, interpretacja, refleksja
oprzeć się wrażeniu, iż twórcy filmu, kreując postać
„Che" Guevary, mieli w pamięci żywą legendę
Zawiłości procesu tożsamościowo-twórczego kubańskiej rewolucji. Specyficzna lektura znalazła
ilustruje wiele współczesnych dzieł literackich i fil odzwierciedlenie w charakterze filmowej postaci,
mowych, jednym z nich jest film Waltera Sallesa wyraźnie idealizowanej. Twórcy filmu w sposób
Dzienniki motocyklowe (2004), który stanowi pod szczególny eksponują te poglądy bohatera, które
stawę wysnuwanych przeze mnie refleksji na temat uruchamiają u widza wiedzę na temat późniejszych
przemian, jakie zachodziły w życiu głównego boha losów prawdziwego „Che" Guevary.
tera, Ernesto „Che" Guevary. Scenariusz filmu
Autor Dzienników
motocyklowych pisał we
powstał w oparciu o motywy dzienników legendar wstępie swojej książki: „Gdy przedstawiam wam
nego bojownika rewolucji, które stanowią jednak (...) nocny pejzaż, nie ma znaczenia, czy uwierzycie
tylko podstawę fascynującej i niezwykle twórczej mi, czy nie; jeśli nie widzieliście go na własne oczy
interpretacji, wspartej o wiedzę na temat dalszych i tak nie zdołalibyście dostrzec innej prawdy niż
losów Ernesta Guevary, a także o wspomnienia jego moja" . Dzięki realizatorom filmu możemy zoba
towarzysza, Alberto Granady . Wolę tutaj uniknąć czyć „na własne oczy" wspaniałe krajobrazy niena
słowa „adaptacja" tylko z tego względu, iż wymusza ruszonej przyrody Ameryki Południowej, nawet jeśli
ono rzetelną konfrontację z materiałem oryginału to jedynie znikoma część tego, co zobaczył Ernesto
literackiego, na którą w tej pracy brakuje miejsca. „Che" Guevara. Z kolei subiektywizm jego wizji jest
Mimo to, o literackim pierwowzorze wypada wspo wpisany w samą naturę narracji.
mnieć. Trudno mi całkowicie uniknąć porówny
Film ten jest dla mnie, przede wszystkim,
wania dwóch dzieł — książki „Che" Guevary i inspi opowieścią o człowieku odkrywającym nieznane
rowanego nią filmu Waltera Sallesa. Jak pisała Alicja dotąd tereny własnej osobowości, uruchomione
Helman, mamy wówczas do czynienia ze zjawiskiem przez głęboko zapadające w pamięć doświadczenia,
dzieła wirtualnego, gdyż ślady lektury książki pozo w głównej mierze te wynoszone z relacji z ludźmi
stają w umyśle widza kinowego i krzyżują się ze sobą napotkanymi w podróży. Dzienniki motocyklowe
niejednokrotnie w sposób nie zawsze zrozumiały czy to także świadectwo rozpoznawania w sobie tego,
w pełni uświadamiany .
czego do tej pory nie było się w pełni świadomym,
8
6
7
Chciałabym ograniczyć posługiwanie się odwo
łaniami do literackiego pierwowzoru Dzienników
motocyklowych do uwag, które pozwolą uzupełnić
filmową kreację o cechy i fakty w niej niewy
powiedziane wprost lub pominięte. Nie mają
one na celu eksponowania braków, lecz bardziej
dogłębną analizę przemiany głównego bohatera,
ukazującą ciekawe możliwości interpretacji, wspartą
o wnioski wysuwane przez badaczy problemów
relacji pomiędzy kulturą a tożsamością. Trudno
6
9
Autorzy filmu wykorzystali wspomnienia Alberto Granady
zawarte w jego książce Con el Che por Sudamérica
przez Amerykę
7
czasem nawet tego, czego się nie przeczuwa, a co
wyłonić może dopiero sytuacja transgraniczna .
Chciałabym przedstawić własne refleksje oparte
na analizie kreacji konkretnego bohatera filmowego,
uzupełnione rozważaniami na temat uniwersal
nego doświadczenia i myślenia ludzkiego. Jan Rek
pisał: „Filmy się realizuje, żeby zadawać pytania
odbiorcom, żeby stawiać im do rozwiązania semiotyczne zagadki, żeby z nimi rozmawiać przy pomocy
tekstów. W gruncie rzeczy każdy tekst przedstawia
{Z Che
Południową).
Por. A . Helman, Twórcza
8
H.
zdrada. Filmowe
adaptacje
literatury, W y d . Ars Nova, Poznań 1998, s. 13-17.
9
E . Guevara „ C h e " , Dzienniki
motocyklowe, t ł u m . N . Pluta,
Pustułka, Ś w i a t Literacki, Opole 2002, s. 12.
Z o b . J . Kozielecki, Transgresja i kultura, W y d . Ż a k ,
Warszawa 1997, s. 10.
BARBARZYŃCA
1(18)
PD1P
Podróż w stronę tożsamości
sobą nieograniczone możliwości jego odczytania
i rozumienia" .
Ta praca jest świadectwem mojej rozmowy
z autorami Dzienników
motocyklowych, a płasz
czyzną dialogu jest ich interpretacja historii Ernesto
„Che" Guevary.
10
„Łączyły nas: niecierpliwość,
zapaleńczy duch i miłość do
przestrzeni..."
11
„Nie jest to opowieść o heroicznych czynach, lecz
o życiu dwóch mężczyzn związanych przez jakiś czas
wspólnymi aspiracjami i marzeniami" — to słowa
rozpoczynające, a zarazem kończące film, stanowiące
ramę, wewnątrz której ukazuje nam się obraz niezwy
kłej podróży młodych ludzi. Ich celem, wydawać by
się mogło, była jedynie chęć przeżycia dzikiej przy
gody, doznania pełnej wolności, poszukiwanie nieza
pomnianych wrażeń. W krótkim wprowadzeniu nar
rator, Ernesto, streszcza plan: „8 tysięcy kilometrów
w 4 miesiące, metoda: improwizacja, ekwipunek: La
Poderosa — stary motocykl Norton 500, cel: zbadać
kontynent znany tylko z książek". Nie powinna
nas jednak zwieść pozorna lekkomyślność i uda
wany hedonizm bohaterów. W podróży bohaterowie
dowiedzą się czegoś nie tylko o swoim kontynencie,
innych ludziach, lecz także o samych sobie.
Co skłania bohaterów do podjęcia takiej wła
śnie decyzji? Wspólne marzenia? Tak, po części.
Obserwując jednak obie postaci, widzimy, iż równie
wiele je łączy, co dzieli. Z tego względu mogą uczyć
się od siebie nawzajem, stanowią dla siebie rodzaj
„obcego bliskiego". Ta obcość nie oznacza wrogości,
choć jesteśmy świadkami niejednej kłótni Ernesta
29
i Alberta. Obcość rozumiem tutaj jako swoistą
inność, odzwierciedlającą się w zachowaniu, charak
terze, naczelnych wartościach, jakim bohaterowie
podporządkowują swoje decyzje. Jednakże to podo
bieństwo jest niezbędnym warunkiem dokonywania
jakichkolwiek porównań , a także zaczątkiem nici
porozumienia między nimi.
Alberto Granado, dwudziestodziewięcioletni
biochemik, podejmuje wyprawę, żeby uczcić swoje
trzydzieste urodziny. Jest wesołym, rubasznym, ale
także doświadczonym towarzyszem, który, pomimo
iż często nie godzi się z decyzjami Ernesta, rozumie
tęsknoty, marzenia i idealizm przyjaciela. Daje przy
kłady swojego hedonistycznego podejścia do życia,
ale w gruncie rzeczy jest człowiekiem zdolnym do
poświęceń, lojalnym i dorastającym ostatecznie do
decyzji o ustatkowaniu się. Dla niego podróż jest
symbolem męskiej przygody, wolności, zabawy. Tak
też ją traktuje, po to, by w końcu dzięki niej doj
rzeć i przyznać się do tęsknoty za ustabilizowanym
życiem. Nie ma skrupułów, jeśli chodzi o „bajerowanie" dla zdobycia środków potrzebnych mu do
życia, a także kobiet. Daremnie próbuje przekonać
Ernesta, że małe kłamstewko raz na jakiś czas
„dobrze robi".
12
Ernesto Guevara de la Serna, dwudziestotrzyletni student medycyny, cierpiący na astmę, jest
uosobieniem młodzieńczego idealizmu, opty
mizmu. Bez względu na sytuację jest szczery,
czego Alberto często nie potrafi mu wybaczyć.
Bardzo osobiście, z pełną empatią i szacunkiem
podchodzi do ludzkiego cierpienia. Wrażeniu, iż
Ernesto ma bardziej refleksyjną naturę niż Alberto,
ulegają nie tylko widzowie oglądający filmowy
świat z jego perspektywy. Ponadto ludzie, których
napotyka w podróży, są bardziej skłonni właśnie
jemu udzielić pomocy.
J . Rek, Między filmowym analfabetyzmem a
kompetencją.
Przyczynek do antropologii filmu, [w:] A . Helman, W . G o d z i ć
(red.), Film. Tekst i kontekst, Prace Naukowe Uniwersytetu
Śląskiego, Katowice 1982, s. 46.
1 0
1 1
Cytat z
1 (18)
filmu.
PD1P
BARBARZYŃCA
1 2
Ibid., s. 20.
Paulina Śmigiel
30
„Ja nie dla ludzi chcę być kimś
(...). Chcę być kimś dla siebie"
13
Guevara ryzykuje tą wyprawą o wiele bardziej niż
Alberto, astma daje mu się we znaki podczas trudów
podróży. Zdrowie to nie jedyne, co naraża młody
idealista — do uzyskania dyplomu pozostał mu
tylko jeden semestr. Zawód, w świecie, w którym
się wychował, jest gwarancją dobrej pozycji spo
łecznej, uznania i prestiżu. Zdaje się jednak, że te
wartości nie stanowią dla Ernesto wystarczającego
źródła własnej tożsamości, gdyż ani przez chwilę nie
waha się, czy podjąć wyzwanie podróży. Zmęczenie
wiedzą teoretyczną daje się wyczuć w wielu jego
wypowiedziach , gdyż jej zdobywanie ustanawia
dystans pomiędzy nim a innymi ludźmi. Potrzebuje
wiedzy praktycznej, którą mógłby posiąść poprzez
własne doświadczenie.
14
Scena pożegnania z rodziną dopełnia wize
runek młodego bohatera wyruszającego na drogę
poznania, wskazując na jego silne przywiązanie
do matki i rodzeństwa, jednak jeszcze nie do
końca uświadomione. Otwarcie i z pełną świa
domością Ernesto przyzna się do tego uczucia
dopiero w rozmowie z Silvia, w kolonii trędo
watych w San Pablo. Nawet ojciec, oponujący
przeciwko wyprawie, która może zagrozić karierze
zawodowej syna, zdobywa się na wyrozumiałość
wobec jego nieugiętości. Przyznaje się do tego,
że sam kiedyś marzył o podróży. Być może jemu
zabrakło odwagi, a może po prostu nie odczuwał
pragnienia innej wiedzy niż ta tradycyjna.
Pragnienie doświadczenia nowości, najgłębiej
wyrażające się w marzeniu o podróży , łączy się
z dążeniem młodości do uzyskania wiedzy dzięki
przejęciu pełnej odpowiedzialności za własne życie.
15
W przypadku Ernesta Guevary pragnienie samo
dzielności i odizolowania się od sądów właści
wych dla jego dotychczasowego otoczenia, nie
wiąże się z postawą wrogości wobec tego, co pozo
stawia . Oznacza jednak manifestację pragnienia
decydowania o własnym losie i osobistych aspira
cjach tylko poprzez doświadczenie pozostawania
z sobą sam na sam. Ewa Nowicka zwraca uwagę,
iż poczucie swojskości wiąże się nie tylko z dozna
niem bezpieczeństwa, zrozumiałości, lecz także
z nudą i zwyczajnością, w sferze zaś intelektualnej
— z bezrefleksyjnością .
16
17
18
Perspektywa nowych doświadczeń nie traci
nic ze swojej mocy nawet w obliczu możliwości
utraty uczuć ukochanej. Piesek, którego Ernesto
ofiarował swojej dziewczynie Chichinie, nosił
symboliczne imię „Come back". Jak żartowała
Chichina, miał być on dla niej gwarancją powrotu
Ernesto. Ale ona nie mogła zrozumieć, czym dla
młodego Guevary była wyprawa, jaką podej
mował. Z punktu widzenia całości filmu pozosta
wienie psa okazało się symbolicznym odrzuceniem
powrotu do tego, co było kiedyś. Sam „Che"
Guevara pisał: „Pozostawiam was teraz sam na
sam ze mną, takim, jakim byłem kiedyś" . Przez
pewien jeszcze czas Ernesto wierzył, że powróci
do czekającej na niego dziewczyny, jednocześnie
przeczuwając, że może ją stracić. Świadomość, że
utracił ją na zawsze, przyszła dopiero wraz z listem
czytanym w pięknym Valparaiso.
19
1 6
Por. ze zdaniem H a n n y Mamzer: „ O p u s z c z e n i e swojego
miejsca nie ma dziś charakteru definitywnego zerwania
wszelkich z n i m więzi. Zawsze m o ż n a do niego w r ó c i ć , ale też
zawsze m o ż n a je o p u ś c i ć " . H . Mamzer, op. cit., s. 147.
O t y m d o ś w i a d c z e n i u pisze także Ryszard K a p u ś c i ń s k i :
„Ja m u s z ę p o d r ó ż o w a ć , m u s z ę jeździć. Kiedy posiedzę
1 7
1 3
T. Tryzna, Panna Nikt, W y d . Firet, Warszawa 1994, s. 114.
C h o ć b y w pierwszym liście do matki: „ B u e n o s Aires j u ż
za nami. Koniec z » p o d ł y m z y c i e m « , n u d n y m i w y k ł a d a m i ,
egzaminami. Przed nami cała Ameryka Łacińska". Cytat
u ż y t y w filmie.
1 4
1 5
Z o b . L . Kołakowski, O podróżach,
op. cit., s. 46.
w j a k i m ś miejscu, (...) zaczynam się n u d z i ć , zaczynam b y ć
chory, m u s z ę j e c h a ć . Strasznie jestem ciekaw ś w i a t a . Zawsze
u b o l e w a ł e m , że jeszcze nie b y ł e m t u i tam". R. K a p u ś c i ń s k i ,
Autoportret reportera, Znak, K r a k ó w 2003, s. 1 1 .
1 8
Por. E. Nowicka, Swojskość...,
1 9
op. cit., s. 26—27.
E. Guevara „ C h e " , op. cit., s. 12.
BARBARZYŃCA
1 (18)
PD1P
Podróż w stronę tożsamości
31
Nowatorskie rozwiązania rodzą się z przekra
czania granic fizycznych, społecznych, symbo
licznych , pragnienie odkrywania nieuchronnie
skazuje jednostkę na porzucenie wyuczonych
zachowań i schematów reakcji na bodźce pły
nące z otoczenia. W sytuacji młodego Ernesto
proces ten przebiegał w sposób tak naturalny, że
nie do końca uświadamiany, ponieważ była to dla
niego oczywista konsekwencja podjętej wędrówki.
Kształtowanie i ukonstytuowanie się tożsamości
jednostkowej, która stanowi wyższy stopień tożsa
mości, wymaga internalizacji wzorców środowiska
składających się na tożsamość społeczną, najbardziej
naturalną i podstawową formę tożsamości . Bunt
przeciwko społecznym normom staje się doświad
czeniem bohatera, który dobrze już poznał reguły
rządzące jego lokalnym, małym światem. Pragnienie
wykroczenia poza zadomowioną przestrzeń stanowi
pierwszy krok na drodze kształtowania jego własnej,
niepowtarzalnej osobowości.
20
21
drugiego czasem odbywa się w sposób niewidoczny
dla widza, zazwyczaj jednak refleksje o wymiarze
bardziej uniwersalnym są podkreślane poprzez prze
chodzenie do planu ogólnego lub dalekiego, a także
przez zastosowanie ujęć panoramicznych, co sta
nowi symboliczne zasygnalizowanie dystansu, jaki
jest niezbędny głównemu bohaterowi do wyciągania
ogólnych wniosków na podstawie konkretnych
doświadczeń.
Opowiadanie swojej historii, przedstawianie
własnych komentarzy i refleksji ma także swój
wymiar symboliczny. Prowadzenie autonarracji
jest jednym ze sposobów pozwalających na pozna
wanie własnej osobowości , zmusza bowiem do
gruntownego przemyślenia wszystkich dostępnych
pamięci świadectw naszego istnienia w świecie.
Opowiadanie o sobie pozwala na rozpoznanie tego,
co zostaje ujawnione o nas w samym sposobie
naszego mówienia. W procesie pisania jest zawarta
możliwość osiągnięcia niezbędnego dystansu do
własnej osoby:
22
Opowiem wam moją historię...
Wspominałam już o tym, że widz ogląda i prze
żywa świat filmowy z perspektywy głównego boha
tera, Ernesto. Fakt ten wpływa na charakter prowa
dzonej przez młodego „Che" Guevary narracji. Jego
głos wprowadza nas od razu w przestrzeń filmowej
opowieści, wyjaśnia motywy podejmowanych przez
niego działań. Wszystko, czego się dowiadujemy,
jest wizją młodego idealisty i altruisty, wszystkie
zdarzenia dzieją się przez i z uwagi na główną
postać, co jest naturalną konsekwencją prowadzenia
subiektywnej narracji. Przestrzeń filmowa staje się
miejscem integracji dwóch porządków rzeczywi
stości: fizycznie obserwowalnej konfrontacji czło
wieka z przyrodą i innymi ludźmi oraz refleksji nad
zdarzeniami, przebiegającej w rzeczywistości umy
słowej bohatera. Przechodzenie z jednego świata do
2 0
Z o b . J . Kozielecki, op. cit., passim.
2 1
Z o b . H . Mamzer, op. cit., s. 100-104.
1 (18)
PD1P
BARBARZYŃCA
Język jako taki służy do ustanawiania przestrzeni
wspólnych działań. (...) Nasz język odkrywa dla nas
znaczenia naszych celów. To, że próbujemy artykuło
wać nasze tło, pomaga nam częściowo oderwać się od
naszej obecnej sytuacji i ją zrewidować. Nie tylko rozu
miemy przez to lepiej otoczenie, ale również siebie sa
mych. Dzieje się tak dlatego, że jesteśmy podmiotami
autointerpretacji — jesteśmy częściowo konstytuowani
przez nasze rozumienie siebie samych i sposoby opisu
siebie samych .
23
Tożsamość narracyjna jest zatem istotnym
elementem tożsamości osobowej .
24
Z o b . C. Taylor, Źródła podmiotowości.
Narodziny
tożsamości
nowoczesnej, t ł u m . M . Gruszczyński, P W N , Warszawa 2 0 0 1 ,
s. 9 3 - 1 0 4 .
2 2
A . Gawkowska, Wzajemne uznanie
diałogicznych
podmiotów:
C. Taylora porządek
holistyczny tworzony przez
artykulacje, [w:] M . Ż a r d e c k a - N o w a k , W M . N o w a k (red.),
Tożsamość
indywidualna..., op. cit., s. 173—174.
2 3
2 4
Z o b . P. Ricoeur, Drogi rozpoznania, t ł u m . J . M a r i a ń s k i ,
Paulina Śmigiel
32
Snucie opowieści o sobie łatwo może przero
dzić się w konstruowanie własnej legendy, mitu.
Nie zawsze jest to podyktowanie chęcią zdobycia
uznania innych. Ludzki umysł, a w szczególności
ludzka pamięć, działają w sposób selektywny, toteż
nasze doświadczenia z perspektywy czasu kon
stytuują się w swego rodzaju projekt, w którym
dominują elementy związane z pozytywnymi wyda
rzeniami . Pomimo jednak tej wady, tajemniczej
poniekąd wybiórczości, to właśnie „(...) pamięć
pozwala na zachowanie ciągłości, pomiędzy prze
szłością a przyszłością, pomiędzy jednym stanem
a drugim. Waga pamięci płynie z tego, iż jest ona
świadomością w stawaniu się" .
25
26
Refleksje bohatera, z których część charakte
ryzuje się niezwykłym patosem czy sentymentalnością, zostają widzom zaprezentowane w scenach
pisania listów do matki, jak również w przytaczaniu
zapisków z jego tytułowych dzienników. Dzięki
temu zabiegowi narracyjnemu idealizm Guevary
znajduje usprawiedliwienie i nie kłóci się z lekko
myślnymi, zabawnymi przygodami młodych ludzi.
Tożsamość Ernesto objawia się nie tylko
w postaci osobistych refleksji, lecz nade wszystko
rodzi się na oczach widzów w jego interakcjach
z innymi ludźmi. Najważniejsza i najcenniejsza, bo
najprawdziwsza część tożsamości powstaje „(...)
w społecznej przestrzeni ciągłej konwersacji" .
27
Znak, K r a k ó w 2004, s. 8 7 - 9 3 .
2 5
Por. H . Mamzer, op. cit, s. 145.
2 6
Ibid., s. 145.
A . Gawkowska, op. cit., s. 172.
Podróż w stronę tożsamości
33
Spotkanie z innością
Spotkanie z innością, objawiającą się w wielokulturowości, to najważniejsze doświadczenie
podróży „Che" Guevary i jego przyjaciela. To
właśnie obcy zadają mu najistotniejsze pytania,
które uświadamiają mu najważniejsze odkrycia
podróży: Chichina, pełna niezrozumienia, pyta:
„Czego chcesz, Ernesto?"; kobieta uciekająca wraz
z mężem przed represjami za przekonania, wędru
jąca w poszukiwaniu pracy: „Nie szukacie pracy?
To po co podróżujecie?"; Silvia chora na trąd: „Czy
dlatego zostałeś lekarzem, bo jesteś chory?", czy
wreszcie Alberto, najbliższy przyjaciel: „Co chcesz
robić?".
Spotkanie ze światem dotąd nieznanym, choć
być może w jakiś stopniu przeczuwanym, wymusza
uporządkowanie mikro- i makrokosmosu poprzez
zastosowanie kategorii: swój i obcy .1 w tym przy
padku Ernesto zadziwia swoim postępowaniem,
przechodząc na stronę najbardziej pokrzywdzonych,
zapomnianych, odrzuconych:
28
(...) wiedziałem, że w dniu, gdy władający światem
duch rozdzieli ludzkość na dwie połowy ja stanę po
stronie ludu, i wiem, bo widzę to odciśnięte w tkance
nocy że j a eklektyczny tropiciel doktryn i psychoanali
tyk dogmatów, wyjąc jak opętany przeskoczę barykady
czy okopy unurzam broń we krwi i , oszalały z furii,
będę podrzynał gardła wrogom. A potem, jakby w na
głym znużeniu po niedawnym porywie, złożę siebie
w ofierze tej prawdziwej rewolucji (...) .
byli obojętności na cierpienie i niesprawiedliwość.
Refleksja o potrzebie zjednoczenia się z pokrzyw
dzonymi ludźmi naznaczona jest smutną pewnością,
że walki o sprawiedliwość i szczęście najbiedniej
szych wygrać się nie da — to heroiczny idealizm.
Wnioski młodego człowieka poprzedziło przy
jęcie odpowiedniej postawy w stosunku do obcości,
do innej kultury, a mianowicie postawy otwartości,
rozumianej jako: „(...) gotowość do kontakto
wania się z ludźmi obcej grupy i przyjmowania
treści obcego pochodzenia, informacji i wartości,
a z drugiej strony jako traktowanie obcych ze
stosunkowo niewielkim dystansem" [podkre
ślenie PŚ.]. Jakkolwiek szacunek wobec dorobku
obcej kultury jest rzeczą istotną i wciąż często nie
obecną w kontaktach międzykulturowych, uważam
jednak, iż umiejętność prawdziwego poznania kul
tury to zdolność do przyjęcia jej punktu widzenia,
w szczególności zaś próby zrozumienia wartości
najistotniejszych dla jej trwania. W podróży młodzi
wędrowcy chcieli przede wszystkim doświadczyć
uczucia niczym nieskrępowanej wolności, nikt nie
wymagał od nich prób zgłębienia nieznanych im
sposobów życia. A jednak oni podejmują ten trud.
30
Spotkanie Ernesto z drugim człowiekiem to
niezwykły rodzaj doświadczenia, którego istotę
odzwierciedla refleksja Józefa Tischnera:
Spotkać to osiągnąć bezpośrednią naoczność tragicz
ności przenikającej wszystkie sposoby bycia Drugiego.
Czym jest tragiczność? O tym pouczył nas Max Scheler. Tragedia dzieje się tam, gdzie jakieś dobro, jakaś
wartość, może ulec zniszczeniu przez jakieś zło, jakąś
antywartość .
29
Obraz filmowy uszlachetnia tę refleksję, poka
zuje to, co dzieje się w umyśle młodego czło
wieka stającego wobec ogromu ludzkiej nędzy, za
pomocą obrazów przekraczania bariery oddziela
jącej go od tych, wobec których najpierw odczuwał
wstyd, a potem więź solidarności. Przeskoczył
barykady, stając się wrogiem tych, którzy winni
2 8
2 9
E. Nowicka, Swojskość...,
op. cit., s. 28—29.
E. Guevara „ C h e " , op. cit., s. 155.
1 (18)
PD1P
BARBARZYŃCA
31
Główną antywartością zdaje się być zobojęt
nienie na niesprawiedliwość. Cierpienie nie zawsze
jest nieuniknione, a nade wszystko nie zawsze zawi
nione. Ponadto istnieje „(...) w świecie również po
3 0
E. Nowicka, op. cit., s. 44.
3 1
J . Tischner, O człowieku.
Wybór pism
Ossolineum, W r o c ł a w 2003, s. 243.
filozoficznych,
Paulina Śmigiel
34
to, żeby wyzwolić w nas miłość, ów hojny i bezinte
resowny dar z własnego „ja" na rzecz tych, których
dotyka cierpienie" . Dar Ernesto polegać miał na
poświęceniu życia na walkę o lepszy los dla tych,
których spotkał na swej drodze, w to przynajmniej
wierzył.
Budowanie tożsamości w oparciu o doświad
czenia, o których nie można zapomnieć, ilustruje
zastosowana w filmie technika czarno-białych zdjęć
ukazujących biednych i cierpiących. Przypomina
to zbieranie fotografii do niezwykłego albumu —
albumu pamięci, dzięki której tworzy się nasza
osobowość, tożsamość, dzięki której bohater może
rozpoznać swoje życiowe powołanie. Taki przebieg
konstruowania tożsamości podobny jest do pracy
reportera, który „(...) pracuje na zasadzie aku
mulatora: ładuje, zbiera, wchłania w siebie tę całą
rzeczywistość, gromadzi materiał (...)" , by potem
móc stworzyć własną historię dzięki pracy pamięci.
32
w osobowości bohatera Dzienników motocyklowych.
Interakcjonizm symboliczny podkreśla wagę inter
pretacji zachowań ludzkich, ich znaczenia w życiu
społecznym. W świetle tej teorii, działanie jest
konstruowane, zupełnie jak tożsamość bohatera.
Z kolei koncepcja jaźni odzwierciedlonej opisuje
doświadczenie, które było także udziałem „Che"
Guevary, polegające nie tylko na poznawaniu siebie
w kontakcie z drugim człowiekiem, lecz także na
orientowaniu swojego zachowania na opinie innych
0 nas. Osobowość człowieka jest niezwykłą syntezą
wszelkich doświadczeń jednostki, będąc jednocze
śnie dynamicznym konstruktem, który podlega nie
ustannej rewizji. Definiowanie osobowości wyłania
trudność w wyznaczaniu granic pomiędzy jednostką
a jej środowiskiem .
37
33
Sytuacja kontaktu kulturowego sprzyja
wymianie wiedzy. Pisało o tym wielu uczonych,
zwłaszcza socjologów i antropologów . Na szcze
gólną uwagę zasługuje teoria symbolicznego interakcjonizmu i koncepcja jaźni odzwierciedlonej ,
ponieważ tłumaczy wiele procesów zachodzących
34
35
3 2
Jan Paweł I I , Pamięć
36
i tożsamość,
Znak, K r a k ó w 2005,
s. 172.
3 3
R. K a p u ś c i ń s k i , op. cit., s. 45.
Z o b . A . Paluch, Claude Lévi-Strauss,
[w:] idem, Mistrzowie
antropologii społecznej:
rzecz o rozwoju teorii antropologicznej,
P W N , Warszawa 1990, s. 257; W J . Burszta, Antropologia
kultury. Tematy, teorie, interpretacje, W y d . Zysk i S-ka,
Poznań 1998, passim; W . Kuligowski, Antropologia, czyli
tam i z powrotem, [w:] W J . Burszta (red.), Antropologiczne
wędrówki
po kulturze, W y d . Fundacji Humaniora, Poznań
1996, s. 18-19; H . Mamzer, op. cit.,passim; U . Hannerz,
Siedem argumentów
na rzecz różnorodności,
t ł u m . K . Gilarek,
[w:] P. Sztompka, M . Kucia (red.), Socjologia. Lektury, Znak,
K r a k ó w 2005, s. 708—715 i wielu innych socjologów, k t ó r y c h
nie sposób t u wszystkich w y m i e n i ć .
3 4
3 5
Z o b . H . Blumer, Społeczeństwo
jako symboliczna
interakcja,
t ł u m . E. Morawska, [w:] E. Mokrzycki (red.), Kryzys
i schizma, t. 1, PIW, Warszawa 1984, s. 7 1 - 8 6 .
3 6
Zob. C . H . Cooley, Jaźń społeczna.
Znaczenie „ja", dum.
J . Mucha, [w:] P. Sztompka, M . Kucia (red.), op. cit., s. 519-537.
Dwie metafory
Tożsamość kulturowa jest ostatnim, najpóźniej
1 najdłużej wypracowywanym stadium ludzkiej
tożsamości . „Che" Guevarę do podróży popycha
głównie chęć zdobycia kulturowej wiedzy o własnych
przodkach, a tym samym także o sobie. Zakłada
to instynktowne poniekąd traktowanie kultury
jako przewodnika w sprawach życiowych . U pod
staw kształtowania się tożsamości kulturowej tkwi
głównie krytyczna analiza zachowań kulturowych
najbliższego otoczenia wymagająca samodzielności
myślenia . Czyż to nie właśnie pragnienie prze
jęcia pełnej odpowiedzialności za własne decyzje
tkwiło u źródeł podróży? Wolność, jaką oferowała
38
39
40
3 7
Por. R. L i n t o n , Kulturowe podstawy osobowości,
tłum.
A . J a s i ń s k a - K a n i a , P W N , Warszawa 1975, s. 99.
3 8
W e d ł u g klasyfikacji Erika Eriksona w y r ó ż n i a się trzy stadia
rozwojowe: t o ż s a m o ś ć społeczną, j e d n o s t k o w ą , a wreszcie
k u l t u r o w ą . Z o b . H . Mamzer, op. cit,
3 9
Por. R. L i n t o n , op. cit., s. 32.
4 0
Por. H . Mamzer, op. cit., s. 107.
s. 8 6 - 8 7 , 107-115.
BARBARZYŃCA
1 (18)
PD1P
Podróż w stronę tożsamości
35
wędrówka, przerodziła się w wolność bardziej reflek
syjną, świadomą, będącą „zdolnością do działań
" .
Krytyczna ocena elementów składających się na
tożsamość społeczną może zostać wyrażona również
poprzez zawieszenie dotychczasowej wiedzy na rzecz
pełnej otwartości, jaką przyjmuje się w podróży, aby
móc w jak największym stopniu zrozumieć obcą
kulturę, wyzbywając się szkodliwych stereotypów
Tak też czyni bohater Dzienników motocyklowych —
Ernesto Guevara. Wędrówkę samopoznania można
ująć za pomocą metafory powtórnych narodzin,
bo „(...) kiedy człowiek rodzi się, razem z nim rodzi
się świat. Świat istnieje dla niego. Tylko dla niego."
Świat Ernesta w czasie podróży tworzy się poniekąd na
nowo, ponieważ jego dawna wiedza zazwyczaj okazuje
się bezradna w spotkaniu z tym, co dla niej nieznane.
Ernesto przeżywa podróż przez Amerykę Południową
z perspektywy dziecka — otwartego na wszelkie kon
takty, pełnego ufności i ciekawości świata. Nie należy
tutaj wiązać dzieciństwa z naiwnością i niewielką zdol
nością do refleksji, gdyż to właśnie dzieci najszybciej
przyswajają wiedzę o świecie, która jest im niezbędna
do określenia swojego w nim miejsca.
41
42
Podróż jest jak dzieciństwo w tym sensie, że oba
te stany ludzkiej świadomości wiążą się ze stałym
doznawaniem nowych doświadczeń. Jednostka
przejmuje od innych wartości, za pomocą których
może zbudować własną tożsamość, zupełnie jak
Ernesto.
Z punktu widzenia metafory powtórnych
narodzin, symbolicznym odpowiednikiem socja
lizacji w filmowym życiu Guevary (polegającej,
jak twierdzi Ralph Linton, na uczeniu się tego, co
powinno się robić samemu i czego można oczekiwać
od innych) — staje się kulturyzacja, ponieważ treści
kultury są decydującym czynnikiem kształtującym
osobowość dojrzewającego młodego człowieka .
Kultura jest wielością możliwości, workiem
pełnym rozmaitych wzorców, ideologii, wartości,
które możemy układać w niezliczone konfiguracje.
Metafora dróg kultury odzwierciedla stan rzeczywi
stości myślowej, w której człowiek może szkicować
wiele potencjalnych szlaków własnego rozwoju:
44
45
Ludzie rodzą się w otoczeniu kulturowym. Poruszają
się po drogach wytyczonych przez ich poprzedników.
(...) W pewnych kulturach istnieje tylko niewiele do
brze utrzymanych szlaków, którymi można podróżo
wać, pozostałe —przypominają dżunglę (...). Winnych
kulturach znajduje się wiele dróg... W miarę jak kultu
ry rozwijają się, drogi te ulegają zmianie; część z nich
przestaje być użyteczna, inne — są uczęszczane, wydłu
żane i poszerzane tak, aby stały się bardziej wygodne
dla wszystkich podróżnych. Drogi kultury nie są przy
padkowe. Ułatwiają one poruszanie się w określonych
kierunkach, a jednocześnie — utrudniają podróżowanie
w innych. Są wytyczane w ten sposób, aby pomóc
podróżnym w znalezieniu własnego sposobu życia .
Nauka poprzez kulturowe środowisko przebiega przy
wsparciu dwóch czynników: Z jednej strony mamy
wpływy, które biorą początek w kulturowo uwzorowanym zachowaniu innych jednostek w stosunku do
dziecka. Zaczynają działać od chwili narodzenia i mają
podstawowe znaczenie w okresie dzieciństwa. Z drugiej
strony występują wpływy, które mają swe źródła w ob
serwowaniu przez jednostkę lub uczeniu się wzorów za
chowania charakterystycznych dla społeczeństwa. Wiele
z tych wzorów nie oddziałuje na jednostkę bezpośrednio,
lecz dostarcza jej modeli dla rozwinięcia swych własnych
reakcji nawykowych w różnych sytuacjach .
46
43
4 4
Ibid., s. 3 0 - 3 1 .
Por. M . Mead, Kultura i tożsamość.
Studium dystansu
międzypokoleniowego,
t ł u m . J . H o ł ó w k a , P W N , Warszawa
1978, s . X I I I .
4 5
4 1
J . Tischner, op. cit., s. 439. Tak rozumie o n w o l n o ś ć .
4 2
T. Tryzna, op. cit., s. 385.
4 3
R. L i n t o n , op. cit., s. 158.
1 (18)
PD1P
BARBARZYŃCA
4 6
J . Kozielecki, op. cit., s. 16.
Paulina Śmigiel
36
Spojrzenie to pozwala na wysunięcie wniosku,
iż osobowość niejednokrotnie dojrzewa w sposób
właściwy także kulturze , droga rozwoju kultury
i kształtowanie się tożsamości głównego bohatera
wydają się często ze sobą pokrywać, dzięki czemu
możliwe staje się głębsze wniknięcie we własną kulturowość i bardziej świadome wykorzystanie jej przy
konstruowaniu własnej tożsamości. Słowo „kulturowość" wydaje mi się tutaj bardziej odpowiednie
niż „kultura" ze względu na to, że nie ogranicza
ono osobowości do związku z jedną tylko kulturą
(w rozumieniu socjologicznym).
47
Rytuał przejścia jako sposób
przezwyciężenia kryzysu
tożsamości
W czasie podróży Ernesto i Alberto odnaj
dujemy liczne symbole zmieniającej się świado
mości głównego bohatera. Dojrzewa on powoli do
podjęcia decyzji, której najważniejszą manifestacją
staje się samodzielne przepłynięcie przez nurty
Amazonki z obozu lekarzy do kolonii trędowa
tych na sąsiedniej wyspie. Narastająca potrzeba
solidarności z ludźmi pokrzywdzonymi przez los
objawia się podczas kolejnych spotkań z ich często
przemilczaną tragedią: wizyta u staruszki w Los
Angeles w Chile, której Ernesto nie mógł już
pomóc; rozmowa z tubylcami, bezdomnymi na
własnej ziemi w Cusco; widok biedaków płynących
w małej łodzi za statkiem. Szczególne znaczenie ma
dla „Che" Guevary spotkanie z parą zmierzającą
w stronę kopalni w Chuąuicamacie. Gdy siedzą
wspólnie przy ognisku, młody człowiek dzieli się
z nimi maté, oddaje swój koc, czując jednak, że
tak naprawdę nie jest w stanie udzielić im żadnej
pomocy. Wówczas przychodzi jedna z ważniejszych
refleksji tej podróży: „To była jedna z najzimniej
szych nocy w moim życiu, ale poczułem się wtedy
4 7
Por. R. L i n t o n , op. cit., s. 138.
bliższy tej obcej mi rasie ludzkiej". Przeczuwamy już
od tej chwili, że podróż ta przyniesie przełomowe
decyzje, które na zawsze odmienia Guevarę.
Prawdziwa kulminacja wszystkich doświadczeń
obcowania z nieznanym człowiekiem, także z samym
sobą, rozgrywa się w sekwencji pobytu w kolonii dla
trędowatych w San Pablo, w Peru. I tutaj, zanim
nastąpi decydujące przejście na stronę słabych,
pokrzywdzonych i opuszczonych, odnajdujemy kilka
symbolicznych gestów, które stanowią przekroczenie
granic wyznaczonych przez pewne normy społeczne,
obyczajowe, moralne. Atmosferę napięcia w typie
„coś się za chwilę wydarzy" budują gesty kilku kolej
nych scen: odmowa założenia rękawiczek ochron
nych w drodze do kolonii , podanie dłoni choremu
Papie Carlito, wzrok Ernesto skupiony na nieodległej
wyspie podczas rozmowy z Alberto, uczestnictwo
w życiu chorych (gra w piłkę, pomoc w budowaniu
chat) czy wreszcie znaczące pytanie o głębokość rzeki.
48
Wszystkie te obrazy wskazują na rosnącą izolację
Ernesta od społeczności tych, którzy utrzymują
zauważalny i upokarzający dystans w stosunku do
chorych, czego symbolem staje się przestrzenne
oddzielenie barierą rzeki. On jeden stara się je
przekroczyć, zdradzając tym samym poczucie tęsk
noty za wspólnotą w pełni egalitarną, wyróżniającą
się bliskimi więziami międzyludzkimi, zatem za
communitas — odwrotnością sztywnych, zinstytu
cjonalizowanych wzorców społecznej struktury .
Pragnienie communitas znajduje urzeczywistnienie
w scenie, w której chorzy przyjaciele przynoszą
posiłek, podkradziony siostrze Albercie, która
49
Był to w y m ó g wprowadzony i ściśle przestrzegany przez
p r a c u j ą c e z chorymi zakonnice, aczkolwiek nie z n a j d o w a ł on
ż a d n e g o uzasadnienia medycznego, p o n i e w a ż leczony trąd nie
jest zaraźliwy.
4 8
Z o b . R. Sulima, Antropologia codzienności,
Znak, K r a k ó w
2000, s. 59—63; Z . Mach, Rytuał, wspólnota
i zmiana,
„ S t u d i a Socjologiczne" 4 1986, s. 2 0 8 - 2 1 7 ; W.J. Burszta,
Obrzędy
i symbole, [w:] idem, Antropologia kultury..., op. cit.,
s. 101—120; a także V . Turner, Gry społeczne, poła i metafory.
Symboliczne działanie
w społeczeństwie,
t ł u m . W . Usakiewicz,
W U J , K r a k ó w 2005,passim.
4 9
BARBARZVÑCA
1 (18)
PD1P
odmówiła go młodym podróżnikom, ponieważ nie doświadczenia zdobyte w trakcie trwania podróży,
byli na niedzielnej mszy.
włączenie oznacza powrót do dawnej społeczności,
Odejście od uznanych wzorców społecznych to struktury, jednakże już z inną pozycją, ze zmie
nie tylko doświadczenie pobytu w San Pablo, choć nionym światopoglądem.
tam uwidacznia się najsilniejsza jego manifestacja,
Doświadczenie liminalności to bycie człowie
to także podstawowa motywacja towarzysząca całej kiem pogranicza, zawieszonym ponad podziałami
podróży. Przebiega ona według schematu rytuału struktury, wyjętym spod jej norm i nakazów, który
przejścia, opisywanego przez Arnolda van Gennepa: „(...) ma największe możliwości: tylko pogranicze
„Zycie każdej jednostki (...) jest serią przejść z jednej daje szanse zrozumienia innych, ich poglądów,
grupy wiekowej do następnej, od jednego stano racji, zachowań, akceptacji, szacunku dla inności
wiska do drugiego, (...) przejściu temu towarzyszą i odmienności. Pogranicze nie dopuszcza do odrzu
specjalne działania" . Schemat rytuału obejmuje cenia innych czy narzucenia im własnych poglądów,
trzy fazy: wyłączenia {rites de separation), liminal- schematów. Uczy współistnienia, współpracy, życz
ności {rites de marge) i włączenia {rites de agréga liwości, otwartości, tym samym stwarzając mniejsze
tion)^ .Wprzypadku Ernesto wyłączenie ze społecz przyzwolenie na nietolerancję i obojętność" . Stan
ności to podjęcie decyzji o podróży, liminalność to liminalności ma to do siebie, iż nie może trwać
wiecznie, zawsze bowiem trzeba powrócić do
50
52
A . van Gennep, Rites de passage. Cyt. za: W J . Burszta,
Antropologia kultury..., op. cit., s. 104.
5 0
5 1
Ibid,
1 (18)
J . Nikitorowicz, Pogranicze, tożsamość,
międzykulturowa,
s. 105.
PD1P
5 2
BARBARZYŃCA
edukacja
Trans Humana, Białystok 1995, s. 16.
Paulina Śmigiel
38
normalnego życia w strukturze: „Człowiek żyje
w strukturze, ale tęskni do communitas"^. Powrót
łączy się z żalem za tym, co trzeba pozostawić, ale
nie jest powrotem bez niczego. Doświadczenie
pogranicza sprawia, że młody Guevara powraca ze
smutkiem, lecz także z poczuciem misji do speł
nienia, naznaczonym tragicznym przeczuciem, że
nie ma ona szans na większe powodzenie: „W czasie
tej podróży coś się stało, coś, o czym będę musiał
myśleć przez długi czas. Tyle niesprawiedliwości...."
Rytuał przejścia ma swoją dosłowną realizację
w scenie przekroczenia przez Ernesto bariery rzeki
w symbolicznym dniu jego dwudziestych czwar
tych urodzin. Po wznoszonym na jego cześć toa
ście i płomiennej przemowie, młody Guevara
opuszcza bawiący się personel szpitala, idzie sam
w kierunku brzegu rzeki, dopiero po chwili pojawia
się Alberto. Nie zważając na ostrzeżenia, prośby
i groźby przyjaciela, rzuca się w nurt rzeki, prze
pływając ją, pomimo swojej astmatycznej przypa
dłości. Przezwycięża nie tylko swoje słabości. Przede
wszystkim pokonuje dzielącą go od kolonii prze
szkodę. Płynąc, znajduje się — nie tylko fizycznie
— pomiędzy dwoma porządkami rzeczywistości,
pomiędzy światami różnych wartości. W tej chwili
nie jest już „tu", ani nie jest jeszcze „tam", dokąd
zmierza. Jest tak, jakby on jeden rozumiał, że „(...)
największą chorobą (...) nie jest trąd (...), ale raczej
świadomość, że jest się niechcianym, zaniedbanym
i opuszczonym przez wszystkich" . Chorzy byli
opuszczeni nie przez lekarzy, pielęgniarzy czy sio
stry, lecz porzuceni przez własne rodziny i środo
wiska społeczne.
54
5 3
R. Sulima, op. cit, s. 60.
S ł o w a M a t k i Teresy z K a l k u t y wypowiedziane na
ł a m a c h l o n d y ń s k i e g o t y g o d n i k a „ T h e Observer",
3.X. 1 9 7 1 . C y t . za: h a s ł o Matka Teresa z Kalkuty,
W . K o p a l i ń s k i , Słownik
wydarzeń,
pojęć
i legendXX
wieku, [ w : ] Wielki multimedialny słownik
Władysława
Kopalińskiego,
P W N , Warszawa 2 0 0 0 .
„Che" - symbol argentyńskości
czy coś więcej'?
„Che" — pseudonim Ernesto Guevary, oznacza
w języku hiszpańskim, mniej więcej tyle, co
„Argentyńczyk". Wiele sytuacji w filmie wskazuje
na takie właśnie rozumienie tego słowa. Między
innymi w scenie, podczas której przyjaciele próbują
— dzięki specjalnie wypracowanej technice „bajerowania" — zaskarbić sobie przychylność dwóch
chilijskich sióstr, Jazmin i Danieli. Takie znaczenie
implikują przede wszystkim kontakty kulturowe,
dzięki częstemu wtrącaniu tego słowa w wypowie
dziach, Argentyńczycy stają się rozpoznawalni poza
granicami swojego kraju, wewnątrz jednak tego
samego kręgu kulturowego, posługującego się języ
kiem hiszpańskim .
55
56
Przypis tłumacza informuje nas, że tak
naprawdę „che" to wieloznaczne słówko-wytrych
pochodzenia indiańskiego, mogące oznaczać
równocześnie zdziwienie, zachwyt, smutek i pro
test . Wydaje mi się, iż słowo to nie jest tylko
pseudonimem, ale także doskonałą charakte
rystyką postawy narratora Dzienników motocy
klowych łączącą w jednym słowie najważniejsze
jego cechy. Zdziwienie obojętnością świata na
złą sytuację innych. Smutek wypływający ze
świadomości, że tak naprawdę niewiele można
zmienić. Zachwyt nad godnością tych, którym ode
brano prawo do wolności. Heroiczna próba pro
testu, pomimo przeczuwanego niepowodzenia...
57
58
5 5
Jak to określał sam Ernesto.
5 6
Terminu „kultura" u ż y w a m tutaj w znaczeniu
5 4
ponadnarodowej formacji, posiadającej podobne wzorce
zachowania i światopogląd.
5 7
Z o b . E. Guevara „ C h e " , op. cit., s. 28.
58
Ibid,
s. 28.
BARBARZYŃCA
1(18)
PD1P
Podróż w stronę tożsamości
***
Co podróż uświadomiła Ernesto? „Potwierdziła
to przekonanie, że podział Ameryki na niestabilne
i iluzoryczne narodowości to kompletna fikcja,
tworzymy jeden naród od Meksyku po Cieśninę
Magellana. Usiłując się uwolnić od małostkowego
prowincjonalizmu, proponuję toast za Peru i za
zjednoczoną Amerykę!" Wypowiadający te słowa
młody człowiek daje świadectwo walki wewnętrznej,
jaką stoczył, pragnąc uwolnić swój umysł od jed
nostkowego, stronniczego osądu. Na ile mu się
to udało, pozostaje kwestią subiektywnej oceny.
39
O wiele ważniejsze jednak jest to, że obraz cudzej
wędrówki do wnętrza własnej osobowości i procesu
budowania tożsamości może być bardzo inspirujący.
Nie tylko Ernesto Guevara mógł w obcości odna
leźć to, co jest mu bliskie. Każdy z nas, jeśli tylko
„(...) dobrze pozna jakąś obcą kulturę oraz ludzi
ją podzielających, znajduje (...), że jednostki te są
zasadniczo takie same jak różni ludzie, których znał
w społeczeństwie własnym" . Ale, żeby móc rozpo
znać podobieństwo, trzeba najpierw otworzyć się
na inność.
59
5 9
R. L i n t o n , op. cit., s. 168.
A Journey Toward Identity. The Relationship Between Multiculturalism and the Protagonist's
Evolution in the Film The Motorcycle Diaries
The paper is an anthropologically-oriented analysis of the film The Motorcycle Diaries (2004) directed
by Walter Salles, whose protagonist is the famous Ernesto Che Guevara. The author focuses on the
development of the main character throughout the journey he had taken across South America.
Adopted prospect of interpretation focuses on the intricacies of the identity-building process, the role of
contact with others and the function of self-narration in the mental maturation of the young Guevara.
In addition, the analysis is also concerned with the rite of passage as a way of overcoming the crisis of
identity, as seen on the example of the main protagonist.
1 (18)
PD1P
BARBARZ7HCA