Nostalgia i konfluentne wspólnoty / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.1-2

Item

Title
Nostalgia i konfluentne wspólnoty / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.1-2
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.1-2; s.40-43
Creator
Kubiak, Anna Eleonora
Date
2004
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:4982
Language
pol
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5362
Rights
Licencja PIA
Text
ANNA ELEONORA KUBIAK

Głównym motywem nostalgii jest zniesienie prze­
paści miedzy naturą i kulturą. M om ent kryzysowy sym­
bolu, wyłaniający się między znaczonym a znaczącym,
między żywym a zapośredniczonym doświadczeniem

Nostalgia i konfluentne
wspólnoty

jest zaprzeczony w nostalgicznej utopi. To, co jest opi­
sywane to osobista przestrzeń (Stewart 1984, 5).
N ic nie jest nostalgiczne same w sobie. Kultura jest
uwodzicielska tylko z punktu widzenia tego, który od­
powiednio rekonstruuje szyfry ‘daw nego’ świata.
W praktyce nostalgicznej przebija pragnienie oczysz­
czenia, zreifikowania i zminiaturyzowania społecznego
świata aby w rezultacie uczynić z siebie giganta. N o­
stalgiczna narracja dramatyzuje akt oddzielenia od ‘in­
nego świata’. Pojawia się tu niebezpieczeństwo po­
chłonięcia przez obrazy, które są „większe niż życie”
lub mają „swoje własne życie” (Stewart 1988, 228).

W litanii strat odtwarzają brzmienie opowieści - moc kreowania
światów
Kathleen Stewart 1988, 239

N ie jesteśmy bezpiecznie zadomowieni w świecie, który chcemy
zrozumieć
Rainer Maria Rilke 1993, 185

Nostalgiczny paradygmat kultury
Obrazy, rzeczy odsyłające do minionego świata
tworzą iluzje. Skażone są Rousseau’owskim odchyle­
niem. Są znakami budującymi miraże. Kreują nawet
całe miniświaty. N a przykład kulturowe parki z ich
wiejskimi domkami mają być - jak pisze Stewart
(1988, 231) - znakami stylu życia czytanymi jakby od
wewnątrz. Są jednak tylko im itacją tego, co jest ste­
reotypową reprezentacją przeszłości. „Dokładność jest
lustrem ale nie świata, a jego wyobrażenia” (Stewart

Nostalgia
Nostalgia to tęsknota za swojskością, za zadomo­
wieniem. Pisze o tym Ewa Hoffman: „Pamięć potrafi
stosować retrospektywne taktyki jako kompensację lo­
su. Strata jest magiczną ochroną. Czas zatrzymuje się
w miejscu rozłąki i żadne późniejsze wrażenie nie zamą­
cą obrazu, który masz w umyśle. Dom, ogród, kraj, któ­
re straciłaś pozostają na zawsze takimi, jakim i je pamię­
tasz. Nostalgia - to najbardziej liryczne uczucie - kry­
stalizuje się wokół tych wyobrażeń jak bursztyn. Zatrzy­
mane wewnątrz nich: dom, przeszłość, są jasne, żywe,
uczynione piękniejszymi przez medium, które je trzyma
i poprzez jego bezruch” (Hoffman 1990, 115)1.

1984, 5 ). Nostalgiczny paradygmat kultury wciąż za­
kłada istnienie takich kategorii, jak: przeszłość i przy­
szłość, kultura wysoka i niska, O rient i Okcydent, kul­
tura europejska i amerykańska.
Nie istnieje tylko jedna wersja nostalgicznej kultu­
ry. Jak pokazuje Kathleen Stew art (1988) mogą być
różne formy nostalgii: klasy średniej i klasy pracującej,
masowej kultury i kultury lokalnej. „Nostalgia jak
ekonomia, z którą się zazębia, jest wszędzie. Jest to jed­
nak kulturowa praktyka, a nie określona zawartość; jej
formy, znaczenia i efekty zmieniają się wraz z kontek­
stem - zależy to od tego, gdzie stoi obserwator w pej­
zażu współczesności. N a pewnym poziomie nie ma już
żadnego miejsca dla nikogo i nostalgia staje się po­
wszechną funkcją dostarczającą rodzaj kulturowej for­
my. Przyjmując założenia „kiedyś” w relacji do „teraz”
kreuje porządek znaczeniowy, środki udramatyzowanych aspektów wzrastającej płynności i bezimienności
społecznego życia” (Stewart 1988, 227).

Nostalgiczna opowieść powstaje dzięki dwóm zało­
żeniom - pisze Susan Stewart. N arracja oferuje trans­
cendencję, ale brak jej autentyczności żywego do­
świadczenia, a także autentyczności głosu autora. Sam
proces zakłada, że żywe doświadczenie było bardziej
‘realne’. Drugie założenie mówi, że narracja może dać
jed nak wgląd dzięki swej cnocie transcend encji.
W tym procesie nostalgicznej rekonstrukcji teraźniej­
szość traci rację bytu, którą przyznaje się przeszłości.
Może ona jednak być osiągnięta tylko poprzez ową
narrację. Nostalgia jest zawsze mityczna: przeszłość,
którą opisuje nigdy nie istniała. Tak więc nieobecna,
owa rekonstruowana przeszłość ciągle odnawia się po­
przez jej odczuwany brak. To pragnienie, które tęskno­
ta wzbudza jest w rzeczywistości nieobecnością, która
wzbudza ową energię pragnienia. Realizacja obiektu
tęsknoty to narracyjna utopia uruchamiana poprzez
swoją cząstkowość, ułomność, brak trwałości i blisko­
ści. „Nostalgia jest pożądaniem pożądania” (Stewart

Nostalgia i kłopoty z kulturą
Nostalgia staje się częstą kulturową praktyką w sy­
tuacji, gdzie kultura staje się coraz bardziej rozproszo­
na, coraz bardziej - jak to się mówi w młodzieżowym
żargonie - kwestią ‘feelingu’. Można w sposób radykal­

1984, 22-23).

28

Anna Eleonora Kubiak • NOSTALGIA I KONFLUENTNE WSPÓLNOTY

ny powiedzieć, że nie ma dziś dla nikogo pewnej pozy­
cji, z której by mówił. Tak więc wysiedleni mówcy są
zmuszeni tworzyć dystans, który zanika w kulturze
zmąconych gatunków, spłaszczonych dystynkcji, za­
niechanych opozycji (Stewart 1988, 2 27). W owym
świecie doświadczanym jako nierzeczywisty (czy jak
chce Baudrillard hiperrzeczywisty), nostalgia staje się
ważnym „chimerycznym, parodystycznym przywróce­
niem wszystkich utraconych układów odniesienia”
(Foster 1985, 90). „Nie jesteśmy bezpiecznie zadomo­
wieni w świecie, który chcem y zrozumieć” - mówi po­
eta i zdanie to bardziej niż kiedykolwiek ma swoją waż­
kość. „Jesteśmy turystami, którzy wiedzą, że są turysta­
mi lub post-turystami” (Stewart 1988, 231). Post-turysta wie, że „nie jest podróżnikiem w czasie, kiedy
wchodzi w świat historii, ani szlachetnym dzikim gdy
stoi na egzotycznej plaży, ani niewidzialnym obserwa­
torem kiedy odwiedza tubylcze osiedle. Zdecydowanie
‘realistyczny’ nie może uciec od swej kondycji outside­
ra” (Feifer, za: Urry 1987, 7). Znaki produkowane
przez turystyczny przemysł uwodzą, ale uwieść nie m o­

ści je podzielającej. Jednak odkąd obie zaniknęły, to
stanowisko krytycznej teorii jest z konieczności nostal­
giczne. Turner pokazuje główne założenia dotyczące
dawnej kultury i obecnie krytykowanej kultury popu­
larnej, tkwiące u podstaw nostalgicznych teorii. Są to
w skrócie następujące opozycje: organiczne relacje
między społecznością i jej wytworami - produkty prze­
mysłu oraz masowa produkcja i dystrybucja, organicz­
ne dla wspólnoty wartości wyrażane przez sztukę - sty­
m ulacja fałszywych potrzeb (Turner 1994, 118-129).
Nostalgiczny paradygmat zawiera - zdaniem Turnera
(1994, 120-121) - wręcz ontologiczne założenia: poję­
cie historii jako ciągłego upadku od czasów złotego
wieku, pluralizację, sekularyzację i fragmentację spo­
łecznych systemów, utratę indywidualności i indywi­
dualnej autonomii, utratę prostoty, autentyczności
i spontaniczności jednostek rządzonych przez biuro­
kratyczny świat.
Krytyka kultury popularnej powoduje - jak pisze
Bryan Turner - odsunięcie m elancholijnych intelek­
tualistów od współczesnej kultury, a więc (dodajmy)
i od możliwości badania jej. W arto tu wspomnieć, że
lepiej radzą sobie z tą problematyką etnografowie, któ­
rzy przyglądają się jej zgodnie z najlepszymi tradycjami
nauk Jana Stanisława Bystronia. Kulturę popularną
można potraktować zgodnie z zaleceniami tego uczo­
nego dotyczącymi ludoznawstwa. „Ludoznawstwo in ­
teresuje się też pewnemi treściami kulturalnemi, będącemi własnością grup społecznych nie dających się
podciągnąć pod określenie ‘ludu wiejskiego’, a nawet
‘ludu’ w ogóle” (Bystroń 1926, 3 ). Treści kulturowe
wyróżnione na podstawie kryterium dystrybutywnego,
a nie kolektywnego (Tokarska-Bakir 2000, 17) nie
mogą być już tak łatwo oceniane z wyżyn zasady Kantowskiego ‘dobrego smaku’. Wymaga to bowiem kate­

gą. W spółistnieją bowiem z innymi w hybrydalnej plą­
tanie współczesnej kultury, która częściej odsyła do
wizji przyszłości z kultem M atrixa na czele2.

Interpretacja kultury popularnej
z nostalgicznego punktu widzenia
We współczesnej debacie nad kulturą przewija się
stanowisko, które można nazwać nostalgicznym. W y­
raża ono tęsknotę za autentycznymi, czystymi kultura­
mi, organicznymi całościami, kultywującymi ich uni­
kalne tradycje. Nostalgia może być kulturową prakty­
ką wyrastającą z pragnienia odniesienia kłopotliwej
teraźniejszości do ‘innego’ świata. W tej praktyce te­
raźniejsze kulturowe obiekty mogą być po dawnemu
oglądane, oceniane. Bryan S. Turner wyjaśnia dlacze­
go głos krytyków kultury popularnej jest z konieczno­
ści nostalgiczny. Krytycy muszą oglądać się na prze­
szłość w poszukiwaniu kultury wysokiej (w opozycji do
kultury niskiej), w poszukiwaniu absolutnych warto­

gorii sensus communis. Bez owego oparcia we wspól­
nocie podzielanych wartości kulturę popularną można
analizować na równi ze wszelkimi zjawiskami. Takie
badanie wnosi więcej do zrozumienia tego fenomenu,
a przykładami mogą być teksty W iesława Szpilki, D a­
riusza Czai, Jacka Olędzkiego czy Czesława Robotyckiego, publikowanymi na łam ach Kontekstów.

ści, podzielanych przez społeczność w sytuacji, gdy
społeczna rzeczywistość będąca odniesieniem wartości
została rozproszona, a podziały kultury straciły sens.
„Większość socjologicznych badań nad kulturą maso­
wą, zwłaszcza tych prowadzonych z Marksistowskiej
lub krytycznej teorii perspektywy, stają się elitystyczne
w ich kulturowych i politycznych przesłankach. Ich

Nostalgia i pokrewne stany duszy
Naszkicujmy tu tradycje traktow ania nostalgii
w europejskiej kulturze. Najbardziej znany jest zwią­
zek nostalgii z m elancholią i starożytną teorią czterech
soków ustrojowych (Dybel 1999). Według Hipokratesa „pojęcie m elancholii ma oznaczać pełen smutku
i zniechęcenia stan duszy” (Drue 1999, 123). Po raz
pierwszy związek miedzy m elancholią a ludźmi sztuki,
filozofii i poezji rozwijany był u Teofrasta (Drue 1999,
123). W średniowieczu, m elancholia interpretowana
demonologicznie, była postrzegana jako grzech lub je ­
go następstwo. W okresie renesansu, na przykład
u Petrarki „właśnie zwrócony ku światu, a zwłaszcza

kulturowy elityzm opiera się na pozycji wysokiej kultu­
ry, wymagającej dyscypliny i ascetyzmu, który może
być osiągnięty tylko przez profesjonalnego intelektu­
alistę przez lata odsuniętego od klasy pracującej i co­
dziennej rzeczywistości” (Turner 1994, 117). Podsta­
wą krytyki kultury popularnej jest więc założenie spój­
nego systemu wartości jak również pewnej społeczno­

29

Anna Eleonora Kubiak • NOSTALGIA I KONFLUENTNE WSPÓLNOTY

obdarzony geniuszem człowiek narażony jest na m e­

globalistyczne. M ają swoje miejca: fundacje, puby, squaty, centra sociale. Ważnym źródłem komunikacji jest
dla nich Internet, a od czasu do czasu międzynarodo­
we zloty, jak te antyglobalistyczne w Seattle, Genui,
Pradze czy w Porto Alegre. Uczestnicy tego ostatniego
forum sięgnęli po nostalgiczne symbole: zdjęcia Che
Guevary, muzykę bolero, Międzynarodówkę. Proponu­
ję, aby to poczucie Lebenswelt, kreowane przez wspo­
mniane grupy, nazwać mianem konfluentne wspólnoty.
Pojęcie konfluentne wspólnoty zostało zainspirowane
rozważaniami A nthony Giddensa, poświeconymi ponowoczesnym związkom miłosnym. W książce z 1992
roku, T h e Transformation o f Intimacy, Love and Eroti­
cism in M odern Societes, autor pisze, że miłość konfluentna kłóci się z tak doniosłymi sformułowaniami, jak:
„na zawsze”, „jedyny/na”, będącymi składnikami mo­
delu miłości romantycznej. Giddens (1992, 61-64)
kontynuuje tę myśl: „im bardziej miłość konfluentna
konsoliduje się jako realna możliwość, tym bardziej od­
nalezienie ‘tej jedynej osoby’ ustępuje i tym bardziej li­
czy się ‘wyjątkowy związek’. (...) M iłość konfluentna

lancholię” (Drue 1999, 124). Interesująca jest wy­
kładnia włoskiego filozofa M arcello Ficiniego, którego
zdaniem ostateczne źródła m elancholii mają związek
z Saturnem . Zjawisko m elan ch olii ma początek
w „nieredukowalnej dysharmonii w samej naturze rze­
czy, tkwi w doświadczanej w ich obliczu niepokojącej,
zawsze otwartej możliwości, że własne życie może przy­
brać postać fatum, ułożyć się w zamknięty krąg nie­
szczęśliwych zdarzeń, od których nie można uciec.
Czymś porażającym, obezwładniającym w tym pozna­
niu jest właśnie sama ta możliwość, która, wpisana
w byt, nie daje się w żaden sposób zagospodarować,
oswoić, zmienić. Ale też zarazem doświadczenie tej
możliwości ma w sobie coś pozytywnego. Może ono
bowiem stać się źródłem głębokiego wglądu w naturę
wszechrzeczy i zaowocować kreacjam i noszącymi zna­
miona geniuszu” (Dybel 1999, 146). O d siedemnaste­
go wieku nostalgia była uważana za pozytywną moral­
ną wartość wrażliwej jednostki, która w obliczu okrop­
ności świata odsuwała się w stan melancholi. Wyraża­
ła tym samym swą wolność i ludzką godność. Ludzie
stają się m elancholijni ze względu na ich głęboką świa­

zakłada równość w em ocjonalnej wymianie. (...) M i­
łość rozwija się tutaj dopóty, dopóki dzieje się tak z in­

domość śmierci i historii. Jest to ontologiczna wykład­
nia nostalgii wyrażająca alienację istot ludzkich jako
konsekwencję świadomości swoich ograniczeń i skończoności. Idea ta była rozwijana przez Friedricha N ie­
tzschego i M artina Heideggera, gdzie stan niezadomowienia jest wyeksponowany jako esencja ludzkiej egzy­
stencji (Turner 1994, 120). W dziewiętnastym wieku
pojawiają się pierwsze teorie depresji.
Doświadczenie Weltschmerzen, chociaż nie sposób
przed nim uciec, wzbudza nostalgię, ale może ona
przybrać różne postaci. Jedną z nich - nazwijmy ją
apollińską - to „Durerowska skrzydlata postać zapa­
trzona tęsknie w dal, żyje wyłącznie własnym życiem,
niezdolna do jakiejkolwiek ekspresji siebie na ze­
wnątrz, do podjęcia jakiejkolwiek kulturowej aktyw­
ności” (Dybel 1999, 148). Druga - powiedzmy dionizyjska - to przezwyciężająca fatum, buntownicza, m ie­
rząca się z negatywnością bytu postać wyrażana na
przykład w pieśniach flamenco. Tu żal za tym, co nie­
dostępne lub utracone, poprzez swój wyrażony nostal­
giczny i żarliwy śpiew pozwala wyrazić niezgodę
i uwspólnić jednostkowe doświadczenie. Dochodzimy
tu do istotnej kwesti, jaką jest przezwyciężanie nega­
tywnych stron nostalgi poprzez udział we wspólnocie.

tymnością, dopóki każdy z partnerów jest gotowy do
okazywania troski, wyjawiania swoich potrzeb i bycia
wrażliwym wobec drugiej osoby”. Wyróżniam nastepujące aspekty konfluentnych wspólnot:
1. R elacje między uczestnikami są stale negocjowane
i wymagają em ocjonalnego zaangażowania.
2. Jak długo utrzymuje się stan zaangażowania uczest­
ników i jak długo istnieje zgoda co do wspólnego
celu, tak długo trwa społeczność. Potem uczestnicy
znajdują bardziej satysfakcjonujące relacje. Tak
więc konfluentne wspólnoty są płynne, stale zmie­
niają swój skład, adres, nazwę.
3. Pojęcie konfluencji oddaje ciągły dopływ nowych
uczestników z różnych m iejsc i środowisk. Nie jest
to tylko inkluzywność, ale właśnie konfluencja. N o­
wi uczestnicy traktowani są podobnie jak starzy
i m ają wpływ na charakter grupy. W rezydencjach
grup nowicjusze są zachęcani do czucia się jak
‘w domu’ i wciągani do zajęć codziennego życia.
Konfluencja dotyczy również tradycji, symboli, do
których odwołuje się społeczność. Chodzi tu o róż­
norodność, wielość i zmienność adaptowanych mi­
tologii. Istnieje również konfluencja z pejzażem
w rezydencjach grup. Przestrzeń zostaje wypełniona
symboliką związaną z grupą.
4. Z zewnątrz, grupy przypominają Gesellschaft. Są to
fundacje, stowarzyszenia, kluby.
5. To, co się dzieje podczas spotkań, przypomina bar­
dziej G em einschaft, communitas w terminologii Victora Turnera. Atmosfera communitas budowana jest
poprzez nacisk na otwartość, bezpośredniość, bycie
‘tu i teraz’. Uczestnicy zwracają się do siebie po
imieniu. Zawiadomienia o spotkaniach idą ‘pocztą
pantoflową’.

Konfluentne wspólnoty
„Żyjemy w strukturze, ale tęsknimy za wspólnotą” pisał Victor Turner. Można zaryzykować stwierdzenie,
że dziś prawdziwych wspólnot już nie ma. Jednak no­
stalgia za opisywanym przez Turnera stanem communitas istnieje. Powstają różnego rodzaju grupy: niuejdżowe, feministyczne, psychoterapeutyczne, ekologiczne,
samopomocowe i, szczególnie interesujące dziś, anty-

30

Anna Eleonora Kubiak • NOSTALGIA I KONFLUENTNE WSPÓLNOTY

Stewart Susan

6. Charakter kom unikacji ma silny komponent ciele­
sny: obejmowanie się, tańce, śpiewy, zabawę.
7. Ważnym aspektem jest kreacja przestrzeni, np.:
świece, kwiaty, muszle, kamienie, dzwonki, obrazy,
muzyka.
8. Istotną różnicą w porównaniu z communitas jest in ­

1984

Baltimore and London
Tokarska-Bakir Joanna
2000

dywidualizm uczestników. Uznaje się za oczywiste,
że każdy jest inny i każdy ma swoją, unikalną dro­
gę życia.
9. Pojecie konfluentnych wspólnot zawiera wiekszość
aspektów pojęcia bund (Urry 2000, 142-147). Gru­
py typu bund są jednak bardziej mobilne. Chociaż
uczestnicy konfluentnych wspólnot dużo podróżują,
są jednocześnie zainteresowani tworzeniem swoich
m iejsc aby czuć się jak ‘w domu’.
10. Konfluentne wspólnoty uczestniczą w sieci siatek
innych grup i jednostek na całym świecie. Często
organizują międzynarodowe spotkania, zloty. Łą­
czą tym samym swój lokalny charakter z global­
nym wymiarem.

O braz osobliwy. hermeneutyczna lektura żródeł etnograficz­
nych. W ielkie opowieści, Kraków, Universitas

Turner S. Bryan
1994

Orientalism, postmodernism and globalisation, Routledge,
London and New York

U rry John
1987

Cultural Change and Contemporary Holiday-Making, maszynopis

U rry John
1990

T he Tourist Gaze, Sage

U rry John
2000

Sociology Beyond Societies. Mobilities for the twenty-first centu­
ry, Routledge, London, NY

Przypisy:

Bibliografia

1

Nie udało mi się uniknąć kilku drobnych powtórzeń z tekstu
Kubiak 1998, za co czytelnika w tym miejscu przepraszam.

Bystroń Jan Stanisław
1926

On longing. Narratives o f the Miniature, the Gigantic, the So­
uvenir, the Collection, The John Hopkins University Press,

2

Wstęp do ludoznawstwa polskiego, Lwów

W poprzednim tekście pisałam o dwóch modelach kultury. Tę
dawną można przedstawić za pomocą metafory muzeum, zaś

Drue H ermann
1999

obecną prezentuje pchli targ (Kubiak 1998).

O d przypuszczeń na temat melancholii do nauki o depresji, w:
Dybel Paweł (red) Sumienie W ina M elancholia, IFiS PAN,
Warszawa, 123-137

Dybel Paweł
1999

(red.) Sumienie Wina Melancholia, IFiS PAN, Warszawa

Dybel Paweł
1999

M elancholie społeczne —melancholia jednostki. Uwagi o książ­
ce W olfa Lepenisa M elancholie und Gesellschaft, w: Dybel Pa­
weł (red) Sumienie W ina M elancholia, IFiS PAN, Warszawa,
138-149

Foster Hal
1985

Recodings: Art, spectacle, Cultural Politics, Port Townsend,
Wash.: Bay Press

Giddens Anthony
1992

T he Transformation o f Intimacy, Love and Eroticism in Modern
Societes, Polity Press, Cambidge UK

Hoffman Eva
1990

Lost in Translation. A Life in a N ew Language, Penguin B o­
oks

Kubiak Anna E.
1998

Brudne misie czystych relacji, czyli rzecz o nostalgii w kulturze,
„Konteksty”, 3/4, 167-169

Rilke Rainer Maria
1993

Elegie duinejskie, w: Poezje, Wydawnictwo Literackie, Kraków

Steward Kathleen
1988

Nostalgia - A Polemic, „Cultural Anthropology”, vol. 3, no
3, 227-241

31

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.