Fotografia chłopów polskich / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4

Item

Title
Fotografia chłopów polskich / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4, s.113-120
Creator
Sulima, Roch
Date
1987
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:3007
Language
pol.
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3210
Text
И . 1. R o d z i n a Gołiszów z Ł a ź n i k , 1937 r. N a d e s ł a ł a J a d w i g a M a r k o w s k a , L a ź n i k i ,
w o j . skierniewickie

'.och Sulima

FOTOGRAFIA C H Ł O P Ó W POLSKICH

Fotografia c h ł o p ó w polskich j a k o zjawisko k u l t u r o w e p o j a w i a

bogatym kolekcjom,

co

je w y o d r ę b n i a

j a k o osobne zjawisko

ę na s z e r s z ą s k a l ę w k o ń c u X I X w i e k u a rozprzestrzenia się

k u l t u r o w e . S w o i s t o ś ć tego zjawiska m o ż e b y ć o k r o ś l o n a dopioro

• dwudziestoleciu m i ę d z y w o j e n n y m .

po

Rozproszone dotychczas,

zbadaniu f u n k c j i fotografii,

wydobyciu

aspoktu nie

tylko

r a j d u j ą e o się w muzoach etnograficznych, h i s t o r y c z n y c h i do­

ikonologicznego, ale w p i e r w s z y m r z ę d z i e semiotycznego. Poz­

ł o w y c h a r c h i w a c h kolokcje z d j ę ć nie p o z w o l i ł y na p e ł n o

za-

nanie wielości t y c h f u n k c j i , o k r e ś l e n i e ich p o d s t a w o w y c h t y p ó w ,

tnionie tego zjawiska

jak

m o ż e dopiero s t a n o w i ć p r z e s ł a n k ę m ó w i e n i a o fotografii c h ł o p ­

iwnioż samych m i e s z k a ń c ó w w s i , k t ó r y c h t e fotografie d o t y c z ą ,

skiej j a k o w z g l ę d n i e j e d n o r o d n y m zjawisku k u l t u r o w y m , k t ó r e g o

opioro p l o n k o n k u r s u Fotografia

wsi zorganizowanego

i s t o t ę m o ż n a u c h w y c i ć przez odniesieuio do zjawisk w k u l t u r z e

1983 r. przoz r e d a k c j ę „ N o w o j W s i " i „ F o t o g r a f i i " , na k t ó r y

c h ł o p s k i o j analogicznych, zjawisk tej samoj skali. M o ż n a do n i c h

w

świadomości
polskiej

badaczy k u l t u r y

i p ł y n ę ł o 6000 z d j ę ć oraz wiolka w y s t a w a Fotografia
ilskich

chłopów

o t w a r t a w l i p c u 1985 r o k u w warszawskiej Z a c h ę c i e ,

i w i a d o m i ł a w a g ę i zasięg zjawiska.
etnograficznej czy rogionalnej w a r t o z w r ó c i ć

opowiości

wspomnieniowe

(tzw.

„opowieści

z

życia"),

p a m i ę t n i k i c h ł o p s k i e , zapisy k r o n i k a r s k i e , samorzutnie s p o r z ą ­

Nie w c h o d z ą c w bogactwo szczogółów n a t u r y historycznej,
cjalnej,

zaliczyć m . i n . charakterystyczne dla p r z e ł o m u X I X i X X w i e k u
ustne

uwagę

i sam fenomen fotografii c h ł o p s k i e j , na to, co jest w s p ó l n e t y m

dzane przez c h ł o p ó w monografie ( „ h i s t o r i o " ) wsi i o k o l i c y . W sto­
s u n k u do w y m i e n i o n y c h w y ż e j f o r m ekspresji k u l t u r y
fotografia

była ekspresją wykorzystującą

materiał

ludowej
innorodny

113

inne t w o r z y w o semiotyczne. O w ą i n n o r o d n o ś ć n a l e ż y s z c z e g ó l n i e

b y ł a na wierze w słowo mówione,

p o d k r e ś l i ć , g d y ż b y ł a ona r ó w n o z n a c z n a z wprowadzeniem no­

mówiących,

wego „ j ę z y k a " , o d k r y c i e m nowego w y m i a r u

pretowaniu, p o r ó w n y w a n i u

świata.

O rzeczywistych funkcjach f o t o g r a f i i nie m o ż n a

rozstrzygać

z a s a d z a ł a się na

wiarygodności

w y p o w i a d a j ą c y c h s ł o w a „ t e r a z i t u " , a nie n a inter­
n p . p r z e k a z ó w pisanych,

obrazów

i ocen r z e c z y w i s t o ś c i znanych z k s i ą ż e k l u b i n n y c h ź r ó d e ł po­

bez rzetelnych b a d a ń t e r e n o w y c h . Istnieje w s z a k ż e pokusa m ó ­

ś r e d n i c h . Pismo i k s i ą ż k a m i a ł y do pewnego m o m e n t u w a r t o ś ć

w i e n i a o f u n k c j o n o w a n i u c h ł o p s k i e j f o t o g r a f i i m . i n . na podstawie

mityczno-magiczną, znaczyły częstokroć jako piktogramy, jako

l e k t u r y bogatej
zdjęć

zgodno

kolekcji listów chłopskich stanowiących

z instrukcją

organizatorów

opisy

konkursu. Listy

te

ogłoszone z o s t a n ą w k r ó t c e w kwartalniku „ R e g i o n y " . Wstępnie
wymienić można następujące
•prezentacyjna

funkcje p o d s t a w o w e :

(utrwalanie p r z e d m i o t ó w , s t a n ó w ,

dokumontowanio

zjawisk);

obrzędowa

grzebu, wosela); identyfikująca

(pamiątki

ruchu

ludowego,

komunii,

po­

( a k t y t o ż s a m o ś c i , realizacja w y ­

m o g ó w a d m i n i s t r a c y j n o - p r a w n y c h ) ; ideologiczna
działań

poznawczo-

„wyglądów",

wiciowego: wizerunki

obrazy l u b p r z e d m i o t y sakralne, k t ó r y c h znaczenia dane b y ł y
niejako z g ó r y i o s ł o n i ę t e

tajemnicą.

W ł a ś n i e fotografia, a nie m a l a r s t w o , nie opis, p a m i ę t n i k , ga­
zeta, k s i ą ż k a , z ł a m a ł y ostatecznie m o n o p o l s ł o w a

mówionego

w kulturze ludowej. Prawda słowa mówionogo została zastąpiona
w najbardziej j a s k r a w y s p o s ó b „ p r a w d ą " fotografii. Fotografia
absolutyzuje

prawdę

naoczną,

zastępując

przy

tym

prawdę

(dokumentacja

a u t o p s j i , p r a w d ę d o ś w i a d c z e n i a b e z p o ś r e d n i e g o . S t ą d m . i n . nie

przywódców,

m a w fotografiach deformacji, t z n . nio m a postaci, p r z o d m i o t ó w

z d j ę c i a z manifestacji, k u r s ó w , d o ż y n o k j a k o z n a k i ideowej i po­

czy s y t u a c j i niezgodnych z n o r m ą e t y c z n ą czy s p o ł e c z n ą . W spo­

l i t y c z n e j t o ż s a m o ś c i ) ; magiczna,

s ó b w r ę c z m o d e l o w y fotografia w y d o b y w a te t r e ś c i i w a r t o ś c i ,

o z a s i ę g u w gruncie rzeczy j u ż

s z c z ą t k o w y m (zdjęcie j a k o wizerunok, „ c i e ń " , dusza, oraz z w i ą ­

k t ó r o m o ż n a n a z w a ć u n i w e r s a ł izmem c h ł o p s k i m . C h ł o p , stając

zane z t y m p r a k t y k i w r ó ż b i a r s k i o i t p . ) . O p r ó c z f u n k c j i podsta­

przed o b i e k t y w e m , rzadziej wiejskiego, najczęściej m a ł o m i a s t e c z

wowych

kowego fotografa, odtwarzał

m o ż n a w s k a z a ć funkcje w t ó r n e , k t ó r y c h zasięg i do­

niosłość b ę d z i e zapewno w z r a s t a ć . S ą t o m . i n . : funkcje
(tworzenie t e k s t ó w z k o l e k c j i z d j ę ć ) ; prestiżowe
prezentowanych

przedmiotów,

obiektów);

j a k o z n a k i eksprosji zabawowej).

estetyczne

(hiorarchizowanie
ludyczne

(zdjęcia

1

uniwer

sałną formę człowieczeństwa, człowieczeństwa uogólnionego, t a k ą
k t ó r ą a k c e n t o w a ł n i e g d y ś a n t y k a p ó ź n i e j ronosans. N a c h ł o p
skich fotografiach m a m y w i ę c do czynienia zo s k r ó t e m , syntezj

F o t o g r a f i a c h ł o p ó w polskich rzadko i n t e r e s o w a ł a e t n o l o g ó w ,
częściej doconiali joj istnienie h i s t o r y c y r u c h ó w s p o ł e c z n y c h oraz
h i s t o r y c y k u l t u r y , k t ó r z y t r a k t o w a l i j ą j a k o ź r ó d ł o historyczne.
Fotografię

sobą wszystkie najistotniejsze modelt

w ł a s n e g o w y o b r a ż e n i a siebie. Fotografie p r z e d s t a w i a j ą

c h ł o p s k ą w i d z i e ć n a l e ż y nie t y l k o j a k o n o w y t y p

a nade wszystko symbolizacją

kondycji

ludzkiej

w ogóle. W t y n

n a l e ż y w i d z i e ć w y j ą t k o w ą w a r t o ś ć k o l e k c j i c h ł o p s k i c h fotogra­
m ó w , i c h o g ó l n o k u l t u r o w e g o znaczenia.
F o t o g r a f i a noutralizuje k u l t u r o w y d u a l i z m czasu i przostrzoni

ź r ó d ł a do poznania k u l t u r y l u d o w e j , ile nową formę

ekspresji

tej

„ u p r z e s t r z e n i a " czas, ale j e d n o c z e ś n i e w p r o w a d z a aspekt tempo

kultury.

manifestacją

r a l n y w s t o s u n k i przestrzenne. F o t o g r a f i a jost sposobem opero

tej

cechy

Fotografia

okazała

światopoglądu

wszystko kryterium

prawdy

się najdoskonalszą

chłopskiego,
naocznej.

która

akcentuje

nade

I n n y m i słowy ludowe w y ­

w a n i a p r z e s z ł o ś c i ą , znaczy

przemianę i procesualność

K i e r u j e t y m s a m y m u w a g ę n a elementarno

świata

kwostio p o d m i o t o

p o w i e d z i o świecie p o n a w i a j ą nieustannie przeciwstawienia t y p u :

w o ś c i m . i n . n i e j a w n y m j u ż dzisiaj odniesieniom do

„ p o d o b n e " — „ n i e p o d o b n o " , „ p r a w d z i w e " —• „ n i e p r a w d z i w e " .

w y o b r a ż e ń „duszy widzialnej", i n n y m i słowy wierzoń związanycl

J e s t t o k r y t e r i u m opisu i poznania ś w i a t a przez, a u t o p s j ę , sta­

z s y m b o l i k ą cienia.

wanie

Kultura

n a d e s ł a n y m na wspomniany wyżej konkurs b r z m i a ł a : „ P r z e s y ł a ń

c h ł o p s k a w tej postaci, w j a k i e j z n a l i ś m y j ą do tej p o r y , o p a r t a

c i s w ó j c i e ń " ) . M o ż n a u z n a ć f o t o g r a f i ę c h ł o p s k ą za jeden z nie

114

za

każdym

razem

naprzeciw

całemu

światu.

(Jedna z d e d y k a c j i na z d j ę c i u

ludowycl
chłopskin

I I . 3. A n t o n i Deszczka z Siennowa (z lewej), z k o l e g ą w w o j s k u a u s t r i a c k i m , 1916 r . N a d . M a r e k J a w o r n i c k i , B o s ó w n o , w o j . c h e ł m s k i e ;
i l . 4. L e g i o n i s t a z m a t k ą , 1918 r . N a d . H a l m a K a r w a t , L u b l i n ; i l . 5. J ó z e f U r b a n e k z synem Tomaszem p r z y koszeniu k o n i c z y n y ,
1921 r . Z k o l e k c j i J a n a Guzka, W ą g l i k o w i c e , w o j . g d a ń s k i e
5

115

I I . 6. W o b e j ś c i u — r o d z i n a W i t o l d a Chroma ze w s i Opsa, 1926 r . N a d . E l ż b i e t a D r z y z g a , Bydgoszcz
I I . 7. P i o t r J a ś k o w i a k z ż o n ą , przed wyruszeniem na f r o n t I w o j n y ś w i a t o w e j . N a d . J o l a n t a
J a ś k o w i a k , Parzew, w o j . k a l i s k i e

w i e l u ś r o d k ó w samorefleksji m o ż l i w e j d z i ę k i operacjom na przedmiotach-znakach a nie (jeszcze nie!) n a p o j ę c i a c h - z n a k a c h c z y l i
kategoriach
charakter
przez

analitycznych. Fotografia

świata,

zasadę

z r y w a ze

cykliczności,

akcontuje

światoodczuciem
sugeruje

kierunek

W p r o w a d z a elementarne p r z e s ł a n k i hiatoryczności,
historyczność

natychmiast

procesualny

zdominowanym

sakralizuje poprzez

upływu

czasu.

ale t e ż o w ą
kolekcje

zdjęć

t y p u o b r z ę d o w e g o czy genealogicznego. J a k m o ż n a s ą d z i ć c h o ć b y
t y l k o z p o b i e ż n y c h obserwacji t e r e n o w y c h fotografia stosunkowo
szybko przechodzi do sfery sacrum, g d y d o t y c z y

przodków,

o b r z ę d ó w r o d z i n n y c h , l u d z i tragicznie z m a r ł y c h a w i ę c

tych,

k t ó r z y przeszli n a „ t a m t e n " ś w i a t , do „ t a m t e g o " czasu. Przede
w s z y s t k i m z d j ę c i a nagrobne s a k r a l i z u j ą się i k a n o n i z u j ą

bardzo

szybko co m a z w i ą z e k z c h a r a k t e r y s t y c z n ą d l a k u l t u r y
pejskiej

semiotyką

l u d z k i e j t w a r z y . N a te

sprawy

euro­

zwracała

u w a g ę c y t o w a n a w y ż e j A . Wieczorek, p i s z ą c m . i n . : „ N i e pasuje
n a nagrobek fotografia k o l o r o w a . C z a r n o b i a ł a jest w g i n f o r m a t o ­
r ó w „ p o w a ż n i e j s z a " . S p o s ó b fotografowania w y d a j e się t u k a ­
n o n i c z n y . Z n a m i e n n a jest p r a k t y k a fotografa z Opoczna, k t ó r y
twarze

kobiet

na

fotografiach

obdarzał

jednakową

fryzurą

i b i a ł y m k o ł n i e r z y k i e m przy czarnoj s u k n i , m ę ż c z y z n z a ś „ u b i e ­
r a ł " w jednakowe g a r n i t u r y " .
D z i ę k i g ł ę b o k i m , d z i ś jeszcze n i e k i e d y ż y w y m ,

związkom

z s y m b o l i k ą „ c i e n i a " (duszy, ż y c i a i ś m i e r c i ) fotografia c h ł o p s k a
ааторогпапга

poprzez

„ s a m o w i d z o n i e " . A n a l i z o w a n a m . i n . przez Frazera

uczestniczy

w

elementarnych

aktach

i Moszyń­

skiego l u d o w a s o m a n t y k a „ c i o n i a " w i ą ż e się zazwyczaj z k u l ­
t u r o w y m znaczeniem a k t u p r z e j ś c i a na „ t a m t o n " ś w i a t , co znaczy
„ p r z e s u n i ę c i e s i ę " w byeio, postawienie się „ n a z e w n ą t r z siobio"
Opisywana przez e t n o l o g ó w t r o s k a o w ł a s n y c i e ń , k t ó r e g o utrato
z a g r a ż a ż y c i u l u b p o w o d u j e c h o r o b ę , obawa k r a d z i e ż y cienie
m . i n . przoz „ z ł e oko s k r z y n k i " ,

r z u t u j e na funkcje i sposobj

posługiwania się fotografią w kulturzo chłopskiej. Należy sądzić
iż s t ą d w ł a ś n i e bierze się potrzeba p r z e c h o w y w a n i a z d j ę ć w zam

116

k n i ę e i u , aby nie d o s t a ł y się w r ę c e o s ó b trzecich, k t ó r e m o g ł y b y
m i e ć w p ł y w n p . przez n a k ł u c i e , p r z o k r e ś l e n i e l u b

zniszczenie

f o t o g r a m u , n a losy postaci przedstawionych n a z d j ę c i a c h . D o t y ­
czy t o przede w s z y s t k i m zdjęć o s ó b ż y j ą c y c h .
F o t o g r a f i a , przede w s z y s t k i m ta, na k t ó r e j w y o b r a ż o n a jest
ludzka twarz, winna b y ć „ z a m k n i ę t a "

(w skrzyni,

szufladzie

s t o ł u , a l b u m i e ) b ą d ź w ł ą c z o n a do sfery sacrum ( z a t k n i ę t a

za

ś w i ę t y m obrazem). P o ś r e d n i ą f o r m ą jost przechowywanie z d j ę ć
w k s i ą ż e c z k a c h do n a b o ż e ń s t w a . Przekazywanie w ł a s n y c h
cudzych

podobizn

obwarowane

jost

określonymi

Zdjęcie m o ż n a p r z e k a z a ć („ofiarować")

rodzinio,

lub

sankcjami.
najbliższemu

oraz B o g u . Zdjęcio z a t k n i ę t e „ z a o b r a z " jest znakiom p r z y ł ą ­
czenia do w s p ó l n o t y w i a r y , k t ó r a gwarantuje k a ż d e m u człowie­
k o w i los i n d y w i d u a l n y c h o ć dla wszystkich ostatocznie w s p ó l n y .
F o t o g r a f i a z a s t ę p o w a ł a osoby same, s t a w a ł a się s u b s t y t u c j ą
przedstawianej postaci, b y ł a

równoważna

ludzkiemu

bytowi.

P r z e s y ł a n e za ocean l u b do f r o n t o w y c h o k o p ó w fotografie c h ł o p ­
skie nie t y l k o o d t w a r z a ł y więź r o d z i n n ą , ale z a s t ę p o w a ł y k o n ­
k r e t n e osoby. Charakterystyczno są p o d t y m w z g l ę d e m p r z y k ł a d y
wkomponowywania

w

zdjęcia

pogrzebowo w i z e r u n k ó w

nieo­

becnych na n i c h o s ó b ; o s ó b , k t ó r o n o r m a s p o ł e c z n a n a k a z y w a ł a
2

n i e o d w o ł a h i i o w i d z i e ć na t y c h z d j ę c i a c h . N i e s t e t y m a ł o znana
jest l u d o w a magia z w i ą z a n a z

fotografią.

C h ł o p s k a fotografia — j a k j u ż s t w i e r d z a ł e m w y ż e j — z a c z ę ł a
w y r ę c z a ć m ó w i ą c e osoby, a m o ż o raczej z a c z ę ł a z a s t ę p o w a ć t r e ś c i
mówione, prawdy bezpośrodnio. Właśnie o zastąpienie

treści,

której

a

prawdziwość

gwarantować

mogła

tylko

mowa,

nie

t r e ś c i p r z e ż y w a n e , p o d m i o t o w o czy psychologiczne idzie osta­
tecznie w c h ł o p s k i c h fotografiach. Postaci przedstawione na t y c h
z d j ę c i a c h s ą w e w n ę t r z n i e m i l c z ą c e , a raczoj t y m milczeniem do
I I . 8. A n n a i Sebastian D y b k o z B i e l i n , f o t . Franciszek K u l p a ,
1933 r. N a d . D a n u t a D r u m l e w s k a , Opole

I I . 9. Pieczenie chleba w izbie folwarcznej. N a d . A n d r z e j U f h i a r s k i , S m i ł ó w , w o j . tarnowskie

117

I I . 10. Pranie w sadzawce. N a fotografii Helena T r o j a n , J a n i n a Marchalska, S a l o m e ą Bazan.
Franciszek K u l p a , 1927 r . N a d e s ł a ł a D a n u t a D r u m l e w s k a , Opole

Fot.

nas p r z e m a w i a j ą . N a z d j ę c i a c h c h ł o p i na ogół nie ś m i e j ą się, nie

ś w i a t a , modelem, a r c h e t y p e m .

Ś w i a t , dzięki w ł a d a j ą c y m

p ł a c z ą , nie w z r u s z a j ą się. A zatem j a c y s ą c h ł o p i n a t y c h foto­

odwiecznym

jakby

grafiach ? S ą w ł a ś n i e w zgodzie z l u d o w ą n o r m ą

t r a k t o w a n y i r o z u m i a n y najczęściej j a k o t ł o fotografii „ m ó w i za"

kształtowania

ludzkiego w i z e r u n k u . T y m b a r d z i o j , ż e n o r m a t a

wzmacniana

hierarchiom,

jest

unieruchomiony.

c z ł o w i e k a . F o t o g r a f i a m i a ł a nie t y l e d e k o m p o n o w a ć

nim
Świat

i „ciąć"

jest przez instytucjonalizowanie się fotografii, przez konwencjo-

obraz ś w i a t a , ale m i a ł a go raczej oznaczać,

n a d a w a ć nowe n a z w y .

n a l i z a c j ę c h ł o p s k i c h w i z o r u n k ó w . T o n k t o r o b i ł zdjęcie, a Ь.л 1 to

D o s ł o w n i e : brać

„ r a m y " posługuję

najczęściej m a ł o m i a s t e c z k o w y l u b w ę d r o w n y fotograf, potwier­

w znaczeniu

d z a ł t ę n o r m ę poprzez s p o s ó b ustawienia modela, w y b ó r t ł a i t p .

w k s i ą ż c e Struktura

W ł a ś n i e ó w punkt

widzenia f o t o g r a f u j ą c e g o

p r z y analizie c h ł o p s k i c h zdjęć odczytany,

musi b y ć wyraźnie
wyodrębniony

jako

go w ramy.

(Pojęciom

z b l i ż o n y m do tego, k t ó r e nadaje m u J .

się

Łotman

tekstu artystycznego).

Fotografia b y ł a w i ę c a k t o m „ o d d z i e l o n i a " ś w i a t a o d c z ł o w i e k a ,
zawieszonia

realnych w i ę z i , j a k r ó w n i e ż a k t e m

„oddzielonia"

konwencja na s w ó j s p o s ó b woboc k u l t u r y ludowej z e w n ę t r z n a ,

c z ł o w i e k a od siebie samogo (por. k o n c e p c j ę „ c i e n i a " ) .

alo nio b u r z ą c a , lecz na o d w r ó t , w y d o b y w a j ą c a

(odkrywająca)

z n a c z y ł o a k t poznania ś w i a t a , m o ż l i w o ś ć „ p r z e s u n i ę c i a " go na

istotne t r e ś c i toj k u l t u r y w momoncio wkraczania f o t o g r a f i i na

inne miejsce, w i n n y w y m i a r czasowy, boz naruszania h i e r a r c h i i

w i o ś . Konwoncjonalizacja,

polegająca

do t ł a „ s z t u c z n e j " n a t u r y

(sztuczny

m . i n . na

wprowadzaniu

p o t o k , sztuczna

brzoza,

Zdjęcie

i s t r u k t u r y w e w n ę t r z n e j tego ś w i a t a . F o t o g r a f i a j a k o r a m a ś w i a t a
b y ł a p r z e s ł a n k ą dostrzegania wielości jego p r z e j a w ó w ,

którym

p t a k , w i e j s k i p ł o t ) jest w a r t a z a u w a ż e n i a c h o c i a ż b y j a k o znak

człowiek s w o j ą p o d o b i z n ą d a w a ł p i e c z ę ć w ł a s n o ś c i . Antropoeen-

o d k r y w a n i a w a r t o ś c i estetycznej p r z y r o d y , co w k u l t u r z e ludowej

tryzm

nastąpiło dosyć późno.

socjalnej, jest jej c e c h ą c h a r a k t e r y s t y c z n ą . B r a k fotografii pej­

A l o nie t y l k o o postrzeganie p r z y r o d y t u idzie. Odnotowania

chłopskiej

fotografii,

jak

zresztą

wszelkiej

fotografii

z a ż o w e j m ó g ł b y s ł u ż y ć za potwierdzenie p o w y ż s z e j tozy

choć

w y m a g a j ą rzeczy bardzioj genorahie. F o t o g r a f i a c h ł o p s k a j a k o

w ł a ś n i e sztuczne t ł o c h ł o p s k i e j fotografii m o ż e b y ć uznano za

możliwość

modelowe w y o b r a ż e n i e p e j z a ż u w k u l t u r z e europojskioj. Synkre-

ekspresji

z a s a d ę synkretyczności

w

innorodnym

c h o ć z a b r z m i to paradoksalnie,
obrazu

tworzywie

wykorzystuje

chłopskiego ś w i a t a . Technika
nie deformuje, nie

fotografii,

„detalizuje"

c h ł o p s k i o g o ś w i a t a , ale w r ę c z p o d k r e ś l a n a o c z n ą

jego

t y c z n y i t o t a l n y obraz ś w i a t a c h ł o p s k i e j fotografii

podtrzymy­

w a n y b y ł w r ó ż n y s p o s ó b . J e ś l i nio p l a n piorwszy s y m b o l i z o w a ł
o w ą j e d n i ę , k t ó r ą n a l e ż y r o z u m i e ć j a k o naturalne, zgodne z po­

j e d n i ę , jogo t o t a l n o ś ć . F o t o g r a m y , bez w z g l ę d u na r ó ż n o r o d n o ś ć

tocznym

ich l e m a t ó w i p r z e d s t a w i e ń , r e p r o d u k u j ą zawsze na nowo zasady

r e a l i z o w a ł t e n cel ( t ę z a s a d ę ) p l a n d r u g i , a nawot detal podnie­

i hierarchio c h ł o p s k i o g o ś w i a t a . N i o m a t u w i ę ć u j ę ć indywidued-

siony do r a n g i m o d e l u p o r z ą d k u s p o ł e c z n o g o czy kosmioznogo.

nycli,

obowiązuje

natomiast

typowośó

i powtarzalność.

Choć

odczuciem,

usytuowanie

przodmiotów

i postaci,

M o ż n a z a r y z y k o w a ć twiordzonio, że c h ł o p przedstawiony

to

na

o b i e k t y a p a r a t ó w „ w y b i e r a j ą " postaci i p r z e d m i o t y , to j e d n a k

o g l ą d a n y c h przez nas dzisiaj fotografiach nio jest „ p r z o d m i o t o i n "

umieszczano s ą one, niejako sanie przoz się, w zgodzie z p r a w a m i

psyohologicznym, nie jest p o d m i o t e m , w sensie j a k i p r z y p i s u j e m y

natury, w niezmiennym, synkroiyoznym, przoiukniętym
z a s a d ą t i n . Nawet sztuczne t ł o , p o j a w i a j ą c o

zazwyczaj t e m u p o j ę c i u . S ą to j a k b y i k o n y , k t ó r e m ó w i ą w grucio

zdjęciach

rzoczy co innego n i ż m y na n i c h w i d z i m y . D l a w y j a ś n i e n i a togo

niezmiennego

p a r a d o k s u w a r t o m o ż e n a j z w i ę ź i e j z y s y g n a l i z o w a ć sposoby przed-

się w

portretowych, bywa skrótom, pomniejszoną kopią

118

jedną

stawiania

wizerunków

chłopskich

w

literaturze

i

malarstwie

r u n k ó w to n a p l a n pierwszy w y s u w a się wizerunek
u t r w a l o n y przede w s z y s t k i m w g a t u n k u

s t a w i a n y c h na p i e r w s z y m planie w y d a r z e ń . C h ł o p w b a r w n y m

k t ó r a t o w a r z y s z y ł a nie t y l k o c h ł o p s k i m pogrzebom, ale r ó w n i e ż

k o s t i u m i e b y ł c z ę s t o k r o ć elementem p e j z a ż u , a t r y b u t e m p a r k u

weselom, p o b o r o w i r e k r u t a , k a t a s t r o f o m , o d e j ś c i o m n a o b c z y z n ę ,

czy ogrodu, d e k o r a c j ą o ż y w i a j ą c ą m a g n a c k i p a r k , j a k w i d z i m y

wreszcie w o j n o m . N a j b a r d z i e j p o g ł ę b i o n y m , b o g a t y m psycholo­

to

chociażby

jeszcze na

obrazie

Smuglewicza,

pokazującym

w i e ś n i a k ó w przed p a ł a c e m w J a b ł o n n i e . B y ł to w i ę c chłop
wetowy,

ludowej

obrzędowy

p o l s k i m , gdzie zrazu c h ł o p b y ł m a s ą , t ł e m z b i o r o w y m dla przed­

lamentacji,

gicznie a u t o w i z e r u n k i e m , k t ó r y m o ż e s p r o s t a ć o d k r y c i o m prozy

syl­

psychologicznej, b y ł o w k u l t u r z e c h ł o p s k i e j zawodzenie, p ł a c z . l a ­

gdzie k o n t u r , a nie wizerunek psychologiczny s t a n o w i ł

m e n t , poetyckie narzekanie. „ S y t u a c j e graniczne" w ż y c i u c h ł o p a

i s t o t ę . Zasadniczym w y ł o m e m w tej t r a d y c j i b y ł y p o r t r e t y l u ­

b y ł y opanowywane i neutralizowane przez bardzo b o g a t ą

dowe M i c h a ł o w s k i e g o a n a s t ę p n i e bogato eksponowany w polskim

malnie i emocjonalnie t r e ś ć l a m e n t u . L u d o w y wizerunek c z ł o ­

malarstwie

w i e k a , k t ó r y k s z t a ł t o w a ł się w k r ę g u t r a d y c j i ludowego l a m e n t u

cykl

obrazów

przedstawiających

chłopski

pogrzeb

for­

(Aleksandor G i e r y m s k i , K o t s i s , Szormentowski, Gerson). T o p i k a

b y ł pośrednio podejmowany w takich formach wypowiedzi, j a k :

pogrzebu p r z y b l i ż a ł a o d k r y c i e psychologicznej t r e ś c i c h ł o p s k i e g o

list c h ł o p s k i , tostament, p a m i ę t n i k oraz usankcjonowany

w i z e r u n k u . O c z y w i ś c i e fotografia c h ł o p s k a nie n a w i ą z y w a ł a do

estetycznie

w s p o m n i a n y c h o d k r y ć w m a l a r s t w i e , ale n a s w ó j s p o s ó b r ó w n i e ż

nade wszystko w Pałacu

w y a k c e n t o w a ł a obraz c h ł o p s k i e g o umierania. N a d a j ą c m u war­

M y ś l i w s k i e g o , w prozie Tadeusza N o w a k a .

t o ś ć e s c h a t o l o g i c z n ą p r z y b l i ż a ł a na z u p e ł n i e n o w y m p o l u

od­

i filozoficznio

został

odkryciami prozy n u r t u chłopskiego,
i Kamieniu

na

kamieniu

Fotografia chłopska, odsłonięta w c a ł y m swym

Wiesława
bogactwie

k r y c i e p s y c h i k i c h ł o p s k i e j . W a r t o j o d n a k z a u w a ż y ć , iż upowszech­

przoz k o l e k c j ę z g r o m a d z o n ą z i n i c j a t y w y „ N o w o j W s i " , o b e j m u ­

n i a j ą c y się poprzez l i t e r a t u r ę s t r a g a n o w ą , w i n i e t y p i s m dla l u d u ,

j ą c e j czasowo okres do r o k u 1944, p r z y n o s i n o w y , t r u d n y przed­

pocztówki, a później

t a k ż e plakaty, stereotypowy

wizerunek

t e m do u z m y s ł o w i e n i a , s k ł a d n i k procesu k s z t a ł t o w a n i a się p e ł n o ­

polskiego c h ł o p a z p r z e ł o m u X I X i X X w i e k u , p r z e n i k a ł m . i n .

p r a w n y c h humanistycznie a u t o w i z e r u n k ó w c h ł o p s k i c h . K o l e k c j a

w latach dwudziestych i t r z y d z i e s t y c h t a k ż e do f o t o g r a f i i c h ł o p ­

z d j ę ć , o k t ó r e j t u m o w a , jest nie t y l k o w y r a z e m czy ś w i a d e c t w e m

skiej, t w o r z ą c w y r a z i s t ą

k s z t a ł t o w a n i a się c h ł o p s k i e j samowiedzy, alo w ł a ś n i e staje s i ę

konwencję.

K i e d y analizuje się historyczne f o r m y l u d o w y c h autowize-

t r e ś c i ą w s p ó ł c z e s n e j samowiedzy k u l t u r o w e j P o l a k ó w .

I I . 1 1 . Uczniowie s z k o ł y rolniczej w Sobieszynie, 1911 r . N a d . A n t o n i C a ł k a , w ł . s z k o ł y ; i l . 12. Ś l u b w W o l i Zabierzowskiej, 1945 r .
N a d . J a n i n a P t a l , W o l a B a t o r s k a , w o j . k r a k o w s k i e ; i l . 13. Dzieci szkolne z O c i n k a , 1940 r . N a d . Tadeusz Szporakowski, P o z n a ń ;
i l . 14. Z b i ó r z i e m n i a k ó w na p o l u U r b a n k ó w z O d r z y k o n i a . N a d . J a n Guzek, W ą g l i k o w i c e , w o j . g d a ń s k i e

13

14

119

I I . 15. R o d z i n a W a w r z y n i a k ó w ze w s i sieradzkiej, 1936 r. N a d . L e o k a d i a W a w r z y n i a k , Z ą b k o w i c e ; i l . 16. J a n Sadzik z n o w o p o ś l u b i c n ;
m a ł ż o n k ą i k u z y n k a m i przed d o m e m w B o g u s z y n k u . N a d . J a n i n a Szostek, Skierniewice
':

F o t o g r a f i e reprodukowane ze z d j ę ć n a d e s ł a n y c h na apel R e d a k c j i „ N o w e j W s i "
M a t e r i a ł y n a d e s ł a n e na k o n k u r s z n a j d u j ą się obecnie w I n s t y t u c i e H i s t o r i i K u l t u r y Materialnej

P R Z Y P I S Y
1

W y k o r z y s t u j ę t u n i e k t ó r e ustalenia zawarte w p r a c y A n n y
Wieczorek Przestrzeń
jako kategoria analizy tekstu. (Praca m a ­
gisterska w y k o n a n a w Z a k ł a d z i e T e o r i i L i t e r a t u r y i P o e t y k i
U n i w e r s y t e t u Warszawskiego p o d k i e r u n k i e m d r a Wincentego

Grajewskiego, 1986 r.)
F o t o g r a f i ę r e p r o d u k o w a l i ś m y w „ P o l s k i e j Sztuce L u d o w e j "
1986 n r 1/2 na s. 4 1 (przypis r e d a k c j i ) .
2

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.