Polacy z Ukrainy w Kazachstanie / LUD 1992 t.75

Item

Title
Polacy z Ukrainy w Kazachstanie / LUD 1992 t.75
Description
LUD 1992 t.75, s.11-54
Creator
Jasiewicz, Zbigniew
Date
1992
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:1894
Language
pol
Publisher
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2041
Subject
migracje
etniczność
Kazachstan - Polonia
Text
Lud,

t.

75, 1992

ZBIGNIEW JASIEWICZ
Instytut Etnologii
i Antropologii
Kulturowej
UAM Poznań

POLACY

Z UKRAINY W KAZACHSTANIE.
ETNICZNOŚĆ
A HISTORIA

Informacje o Polakach w Kazachstanie, deportowanych tam z radzieckiej
Ukrainy w połowie lat trzydziestych, napływały stopniowo i długo były
ogólnikowe lub fragmentaryczne. Pierwszego oficjalnego potwierdzenia występowania w Kazachstanie ludności polskiej dostarczyły dane ze spisu
powszechnego w ZSRR w roku 1959, wymieniające 53.102 Polaków wśród
mieszkańców republiki (Itoqi ... , SSSR, 1962, s. 206). Ujawnienie zamieszkiwania Polaków w Kazachstanie w opublikowanych danych ze spisu, choć
ważne, bowiem ciągle jeszcze milczano o przeszło milionowej grupie Niemców na tymże terenie, nie ułatwiło kontaktów i poznania tej zbiorowości.
Skupiska polskie z ZSRR pozostawały bowiem poza zakresem zainteresowań
agend rządu polskiego. Dodatkową przeszkodę w dotarciu do Polaków
w Kazachstanie, osiedlonych przede wszystkim w północnej części kraju (ryc.
I), stanowił peryferyjny charakter tego obszaru, trudno dostępnego także ze
względu na zlokalizowane tam obiekty związane z badaniami neuklarnymi
i kosmicznymi.
Bliższe dane o Polakach zamieszkałych w Kazachstanie pierwszy przekazał
ks. Wladysław Bukowiński, który w roku 1969 spisał Wspomnienia z Kazachstanu, kilkakrotnie publikowane, początkowo w obiegu nielegalnym. Od końca
lat siedemdziesiątych, w polskiej prasie pisze na ich temat Jan Plater-Gajewski,
zasłużony organizator Polaków w Kazachstanie. Informacje napływają szerzej
jednak dopiero w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Do Kazachstanu
dotarli wówczas dziennikarze, przekazujący reportaże prasowe i telewizyjne
oraz pierwsi polscy badacze (por. R. Wyszyński, 1991). Na początku lat
dziewięćdziesiątych zaczęły się pojawiać relacje nauczycieli i księży z Polski,
skierowanych do pracy wśród tej zbiorowości polskiej. Uderza rzadkie
pojawianie się wzmianek o Polakach z radzieckiej Ukrainy we wspomnieniach
Polaków deportowanych na teren Kazachstanu w latach 1940 i 1941 z wchodzących przed wojną w skład państwa polskiego ziem zachodniej U~rainy
i Białorusi. W roku 1990 do Kazachstanu wyjechał zespół etnologów z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, zainteresowany kulturą i tożsamością

12
etniczną tamtejszych Polaków 1. Nieco później prace terenowe wśród Polaków
w Kazachstanie inicjuje Instytut Etnografii Akademii Nauk ZSRR w Moskwie.
Pierwsze badania polskich zbiorowości w Kazachstanie przeprowadzili jednak
w roku 1976 językoznawcy radzieccy (N. E. Ananiewa, 1984, 1990: J. P. Golcekier, 1984).
Przedmiotem zainteresowania w tym artykule będą Polacy z Ukrainy
żyjący w Kazachstanie, nazywani przeze mnie Polakami ukraińsko-kazachstańskimi. Odrębność tej zbiorowości ukształtowała historia i związane z nią
doświadczenia: zamieszkiwanie w środowisku ukraińskim, od czasu zaborów
poza granicami państwa polskiego oraz deportacja w połowie lat trzydziestych
z Ukrainy do Kazachstanu i poddanie, na blisko 20 lat, rygorom "specjalnego
osiedlenia". Celem natomiast będzie próba zrozumienia tej grupy w jej
niepowtarzalnych, tragicznych losach historycznych, powodujących przekształcenia w charakterze etniczności. Źródłową podstawę pracy, obok danych
z literatury, stanowią materiały zebrane przeze mnie w trakcie badań terenowych w Kazachstanie w roku 19902, uzupełnione informacjami przekazanymi
przez innych uczestników tych i następnych badań, zorganizowanych w roku
1991. Rozmowy, które przeprowadziłem w Kazachstanie, zapisywane a niektóre z nich nagrywane, nie miały jednak charakteru sformalizowanych
wywiadów, skierowanych na zdobycie danych o zagadnieniach etnicznych.
W tej sytuacji wartość uzyskanych w nich informacji na temat tożsamości
etnicznej jest chyba dość duża. Pojawiły się one bowiem nie jako wynik
odpytywania, które mogłoby zostać rozpoznane przez rozmówców jako
sprawdzanie ich polskości, a w toku rozmów, dotyczących bardzo wielu
różnych spraw, ujawniających również, tak zrozumiałe przecież w warunkach
tej zbiorowości, niezdecydowanie w wyborach tożsamościowych. Jestem świadom jednak wielu braków mojego opracowania i dlatego artykuł ten powinien
zostać potraktowany jako próba wstępnego ujęcia problematyki i sformułowania pytań badawczych.
l Wyjazd
badawczy do Kazachstanu odbył się w dniach 26.10-14.11.1990 roku w ramach
projektu "Polacy w Kazachstanie. Kultura i świadomość ctniczna", kierowanego przez dr.
M. Gawęckiego. Zespół w składzie: M. Gawęcki, Z. lasiewicz, M. Kośko i M. Leonowicz
przeprowadził wówczas badania we wsiach Krasnaja Poljana i Oziornoje w obwodzie kokczetawskim. Przebywał również we wsi Oktjabr' obwodu ałma-atyjskiego. Badania powtórzone zostały
w dniach 7.11-3.12.1991 przez zespół: M. Gawęcki, A. Kuczyński (Uniwersytet Wrocławski),
G. Pełczyński i A. Posern-Zieliński z udziałem etnologa D. Achabajewej z Ałma-Aty. Badania
przeprowadzono
we wsiach Oktjabr', Nikołajewka i Frunze obwodu ałma-atyjskiego. Projekt
finansowany był w roku 1990 i 1991 ze środków UAM i MEN, natomiast od końca 1991 roku
z funduszu Komitetu Badań Naukowych.
2 Serdecznie
dziękuję wszystkim moim rozmówcom w Kazachstanie. Szczególne wyrazy
wdzięczności pragnę przekazać pp. Drohomireckim ze wsi Krasnaja Poljana i pp. Iszczakom
z Oziornoje, którzy przyjęli mnie pod swój dach, a także p. Romanowi Krajewskiemu z Ałma-Ata
za ogólne dane, dotyczące Polaków w Kazachstanie.

13
Zróżnicowanie

etniczności

W podjętej analizie koncentrował się będę na historycznych, związanych
z czasem i miejscem, uwarunkowaniach etniczności. Etniczność określam jako
sposób identyfikacji związany z wyróżnikami kulturowymi, takimi najczęściej
jak świadomość odrębnej przeszłości, język, religia, obyczaj, przybierający
różną postać i powodujący różne następstwa w różnych warunkach czasu
i przestrzeni. Z wielu możliwych znaczeń tego terminu wybieram zatem takie,
które pozwala na wskazanie właściwości grup etnicznych (por. A. Posem-Zieliński, 1987, s. 79 i n.) ale zarazem przeciwstawia się jego ograniczeniu
do sytuacji wewnątrz polietnicznego społeczeństwa i państwa (R. H. Winthrop,
1991, s. 94). Zakłada ponadto ścisły związek etniczności z identyfikacją. Z tego
powodu nie traktuję etniczności jako zjawiska "naturalnego", towarzyszącego
ludzkości od samego jej początku, takiego jakimi były familijność czy lokalność, lecz jako zjawisko wyrastające ponad więzi krewniacze i lokalne, wymagające zalążkowych choćby form świadomości zbiorowej (J. Wiatr, 1973, s. 391).
Dla zrozumienia przekształceń i zróżnicowań etniczności istotne znaczenie
ma ustalenie relacji między nią a narodowością. Zgadzam się tylko z drugim
członem twierdzenia E. Nowickiej: "Każdy naród jest grupą etniczną ale nie
każda grupa etniczna jest narodem" (1990, s. 56). Również nie każdy naród jest
grupą etniczną. Wzorem wielu badaczy, ostatnio E. Gellnera (1991, s. 9 i n.)
i E. J. Hobsbawma (1992, 3 i n.) widzę możliwość rozłącznego ujmowania dla
celów analitycznych etniczności i narodowości, pierwszej charakteryzowanej
głównie w kategoriach kulturowych, drugiej przede wszystkim w kategoriach
politycznych. Powiązanie w tradycji polskiej myśli społecznej pojęcia narodu
raczej ze wspólnotą kulturową niż polityczną (J. Szacki, 1984, s. 10), poprzedzone myśleniem o narodzie jako wrodzonej idei, pierwotnej wobec potrzeby
państwa (por. choćby K. Brodziński, b.r.w., s. 6, 14), nie powinno nam
utrudniać dostrzeżenia, obok etnonarodów, również narodów tworzonych na
zasadzie uczestnictwa w państwie. Etniczność i narodowość traktowane tu
będą jako stany społeczno-kulturowe
nie tylko zastępujące się w rozwoju
historycznym (A. D Smith, 1981, s. 86 i in.; 1986, s. 2 i n.) ale również
współwystępujące, tworzące niekiedy dwa sposoby wyrażania tożsamości,
stosowane w różnych sytuacjach i wypełniane różnymi treściami. Polacy
w Kazachstanie stanowili grupę etniczną włączoną w proces tworzenia narodu
politycznego - "ludu radzieckiego" a jednocześnie współżyjącą na terenie
Kazachstanu z innymi grupami etnicznymi i etnonarodami,
wśród tych
ostatnich z Rosjanami, i przekształcającymi się wetnonaród
Kazachami.
Dostrzec można dwie postacie etniczności obecne w przeszłości i współcześnie. Pierwsza z nich pojawia się w tych sytuacjach, kiedy zbiorowość
o wspólnych cechach kulturowych nie wykorzystuje ich dla kształtowania więzi
szerszych niż wynikające z bezpośrednich kontaktów społecznych. Ta postać

14
etniczności i zbiorowości ją przyjmujące nazywane były "przed narodowym,
naturalnym skupieniem ludzkim" w terminologii K. Kelles-Krauza (M. Bębenek, 1987, s. 24), "ludem", który jest "po poprostu rasą socjologiczną" (S.
Orsini-Rosenberg, 1932, s. 402), "grupami par excelence ludowymi" (J. Obrębski, 1936 a, s. 181; 1936 b, s. 592) i już z wyraźnie zaznaczonym wartościowaniem "surową masą etnograficzną" (L. Wasilewski, 1929, s. 10). Spotykana była najczęściej w warunkach trwałych podziałów na lud i grupy elitarne
w ramach społeczeństwa stanowego lub, jakby powiedział E. Gellner agrarnego, lecz pojawić się może także w sytuacji degradacji grupy lub w związku
z dezintegracją społeczną 3. Kształtuje "grupę w sobie" - używam tu pojęcia
stosowanego w analizach klasy społecznej - niezdolną do artykułowania
swoich potrzeb. Upowszechnienie się świadomości wspólnoty i pojawienie się
instytucji umacniających ideologię wspólnego działania prowadzi do ukształtowania się drugiej postaci etniczności, wyrażanej przez grupę etniczną "dla
siebie", zdolną do przyjęcia i realizacji programu na rzecz grupy. Grupa taka
może dać początek narodowi, stać się, pozostając w diasporze, mniejszością
narodową lub też przekształcić się w grupę tzw. etników w ramach etnicznie
pluralistycznego państwa i narodu. Obydwie postacie etniczności, jak wskazuje
na to choćby historia Polski, występują nie tylko w porządku rozwojowym ale
mogą również współistnieć w ramach jednej grupy etnicznej społeczeństwa stanowego. Różnice m.in. w dostępie do praw politycznych i intensywności więzi
organizacyjnej i symbolicznej nadają specyficzny charakter tego rodzaju wspólnotom, nazwanym przez A. D. Smitha, m.in. w oparciu o materiał polski,
"ethniami bocznymi i ekstensywnymi" (1986, s. 105 i in.). Choć w języku
staropolskim używano określenia nie tylko "naród szlachecki" ale również
"kmiecy" a nawet "naród kapłański", a określenia te informowały przede
wszystkim o pochodzeniu, stanie, gatunku (Słownik polszczyzny ... , 1985), to
jednak głównie przedstawiciele "narodu szlacheckiego" mogli stać się wyrazicielami ideologii stanowego państwa i narodu, usiłującej podporządkować sobie
idee etniczne a nawet religijne. "Polskość dwudzielna (szlachta - lud) zaczyna
zamierać ostatecznie koło połowy XX wieku" pisze T. Lepkowski (1989, s. 16).
Przyjęte założenie o rozdzielności etniczności i narodowości nie oznacza
negacji wzajemnych powiązań. Etniczność przecież stanowi korzystną podstawę tworzenia narodów. Dostarcza bowiem wykształconych w swoich
ramach czynników integracji, przede wszystkim języka a także rodowodu
historycznego. Jest jednym z ważnych sposobów "wypełniania pustego kontenera nacjonalizmu" (E. J. Hobsbawm, 1992, s. 4). Osadzona w ramach
narodowych sama z kolei podlega głębokim przekształceniom w zależności od
warunków politycznych i społeczno-ekonomicznych
oraz przyjmowanych
J L. Cichoblaziński
(1990, s. 89) używa terminu "miazga etniczna" dla określenia stanu, który
może pojawiać się w Polsce w następstwie nie zatrzymanych procesów dezintegracyjnych.

15
programów. Związek między etnicznością a narodowością nie jest jednak
prosty. Naród w swojej genealogii i kulturze nigdy nie jest sukcesorem jednej
grupy etnicznej. Wchłania bowiem i asymiluje przedstawicieli wielu spośród
nich i syntetyzuje wiele etnicznych tradycji kulturowych. Można również
dostrzec przekształcenia w funkcjach etniczności, rezygnację z funkcji komunikacyjnych na rzecz symbolicznych i w ten sposób uniknięcie konfliktu między
potrzebą integracji a utrzymania i rozwinięcia wniesionej tożsamości, występujące w państwach postindustrialnych,
budowanych na podstawie imigracyjnej, takich jak Stany Zjednoczone (l. Rokicki, 1992, s. 20 i n.). Etniczność
ponadto, oddzielnie czy w połączeniu z narodowością, może stanowić podstawę do kształtowania innych jeszcze form identyfikacji i lojalności, tworzonych przez grupy polityczne lub wyznaniowe4.
Rozdzielenie etniczności i narodowości służy w artykule uzasadnieniu tezy
o etnicznej głównie polskości omawianej zbiorowości. Polacy ukraińsko-kazachstańscy
nie są, moim zdaniem, "byłymi Polakami", "Polakami
z pochodzenia", "grupą genetycznie polską" 5. Są Polakami, w etnicznym tego
terminu znaczeniu, polską gupą terytorialną o odrębnej i tragicznej historii.
Byli oni wyłączeni z procesów, które kształtowały narodowe cechy Polaków
w kraju, poddani oddziaływaniom w części obcym pozostałym Polakom
a nawet zaprogramowanym w celu wymuszenia degradacji grupy, asymilowani
i z utrzymanymi jedynie reliktowymi elementami polskiej kultury. Są grupą
"inaczej polską", odpowiadającą inkluzywnemu rozumieniu polskości i Polonii
(A. K. Paluch, 1976, s. 53 i n.) i jednocześnie wskazującą na brak sensu jej
charakteryzowania na zasadzie porównywania z Polakami w kraju. Oczywistym nieporozumieniem zatem jest zaproponowany przez R. Wyszyńskiego dla
zbadania Polaków w Kazachstanie zabieg "stopniowalności polskości" (1991,
:. 161)6. Każe on bowiem widzieć polskość jako zjawisko pozahistoryczne, sprowadzalne do "czystego modelu polskości" (1991, s. 163), a jednocześnie pomija
najważnieszy aspekt etniczności jakim jest samoidentyfikacja, nie zawsze związana z obiektywnymi cechami kulturowymi i trudno poddająca się pomiarowi.
W analizie przemian etniczności Polaków ukraińsko-kazachstańskich
zwrócę wagę na zmieniające się jej funkcje i cechy. Wymieniłem już funkcję
.; Odnotować w tym miejscu należy interesującą dyskusję nad podziałem Polaków po roku
1945 na "naród - państwo" i "naród - lud" z odmienną tradycją, symboliką a nawet językiem
(por. T. Łepkowski, 1989, s. 51 i n.) lub podziałem Niemców w związku z istnieniem przez
kilkadziesiąt lat dwóch państw niemicckich.
5 Określenia
używane w artykułach dziennikarskich i dyskusjach naukowych.
Artykuł nie jest pozbawiony wartości materiałowych i metodycznych. Kolejnym, tym razem
niedopuszczalnym nieporozumieniem jest jednak przypisanie koncepcji stopniowalności polskości
S. Ossowskiemu. S. Ossowski nic sformułował takiej koncepcji, a odkrył jej występowanie wśród
mieszkańców Śląska Opolskiego i analizował ją. Pisał: .,Przynależność do zbiorowości narodowej
dla micszkańców Giełczyna podlega stopniowaniu" (1984b, s. 113).
Ó

16
komunikacyjną i symboliczną oraz związaną z O1ml I ważną w etniczności
funkcję samoidentyfikacyjną.
Pochodną wobec wymienionych jest funkcja
artykułowania potrzeb i organizowania się w celu ich zaspokajania. Funkcje
etniczności kreujące grupę, nazwijmy je wewnętrznymi, należy uzupełnić
takimi, które określają miejsce członków grupy i grupy jako całości w świecie
zewnętrznym. W polietnicznym otoczeniu, a taka tylko sytuacja jest dla nas
tutaj interesująca, przynależność etniczna może przesądzać o bardziej lub
mniej satysfakcjonującej pozycji w strukturach społecznych, ekonomicznych
i politycznych miejsca zamieszkania. W skrajnych przypadkach, a takie były
udziałem omawianej zbiorowości Polaków, raz stawiała ich na szczycie drabiny
społeczno-kulturowej i politycznej a potem skazywała na degradację i egzystencję na granicy likwidacji fizycznej. Aktywizowanie poszczególnych funkcji
i sposób ich realizacji związane są zatem z warunkami etniczności tworzonymi
przez samą grupę, związanymi z jej charakterem, lecz także, co jest szczególnie
ważne w wypadku grupy rozproszonej, stosunkiem do niej innych grup etnicznych i narodowych oraz polityką państwa, w którym zamieszkuje. Korzystne lub
niekorzystne warunki etniczności, określane tak ze względu na ich skutek dla
umacniania się lub zaniku grupy, nie muszą mieć tych samych następstw dla
członków tej grupy w ich bytowaniu poza własną etnicznością. Funkcje
komunikacyjne etniczności, ograniczające możliwości egzystencjalne członków
grupy, ulegają redukcji i nie zawsze są kompensowane funkcjami symbolicznymi.
Jednocześnie w warunkach krzywdzących grupę rodzi się i umacnia ideologia
dowartościowująca
grupę, pomagająca przetrwaniu, z którą może jednak
współwystępować refleksja nad słabościami i nieuchronnością zaniku.
W moich rozważaniach posłużę się ponadto założeniem hierarchii ważności
cech etnicznych i możliwości daleko idącej ich redukcji. W różnych warunkach
różne cechy etniczne przejmują zadanie utrzymania odrębności grupy. Najważniejsza jest jednak świadomość przynależności. Świadomość taka, jeśli zostaje
utrzymana, pozwala na odbudowanie w korzystnych warunkach etniczności
pełnej, zwykle w ramach grupy narodowej.
Historia

a współczesność

Wybór wyjaśniania przy pomocy historii ma w tej pracy określony cel. Jest
nim umieszczenie badanej zbiorowości w szerokiej perspektywie historycznej
umożliwiającej śledzenie przemian zarówno w warunkach bytowania jak
; w etnicznym charakterze grupy. Dzięki tej właśnie perspektywie dowiadujemy
się, że Polacy ukraińsko-kazachstańscy
nigdy nie należeli do innej, poza
polską, grupy etnicznej. Szkoda jedynie, że niewiele jest prac, które pozwalają
poznać ich historię. Do najcenniejszych należą studia A. Jabłonowskiego
(1912), opracowania D. Beauvois (1987,1988) o polskiej szlachcie na Ukrainie
w XIX wieku, praca M. Iwanowa (1991) przedstawiająca sytuację Polaków

17
w ZSRR przed II wojną światową, m.in. na Ukrainie, lecz nie dostarczająca
jednak wystarczających informacji o wywózce i losie deportowanej ludności
polskiej oraz artykuł W. N. Ziem skowa (1990), piszącego o tzw. "spiecposielencach", wśród nich również Polakach, na podstawie dokumentów NKWD
i MWD. Nadal nie ma jednak odpowiedzi na wiele ważnych pytań i historia
Polaków w Kazachstanie wymaga dalszych badań.
Myślenie historyczne ingeruje w podjętej tu analizie również w sposób
rozumienia współczesności. Współczesność bowiem w tej pracy to nie tylko to,
co następuje po przeszłości i to, co wymaga wyjaśnienia przez przeszłość ale
także każde zastosowane tu "unieruchomienie" przeszłości, pozwalające na
analizę synchroniczną. W tym ujęciu proces historyczny to nie tylko obraz
zjawiska zmieniającego się zgodnie z linią czasu ale przede wszystkim szereg
wybranych, nakładających się na siebie obrazów z przeszłości, pozwalających
na rozpatrywanie etniczności w takim stopniu, w jakim pozwalają na to
zebrane przeze mnie materiały, w jej uwarunkowaniach. Oczywiście "teraźniejsza współczesność" - współczesność badanej grupy i badacza, choć włączona
w proces historyczny, uznawana jest za kategorialnie odrębną i najważniejszą.
Jedynie ona jest bowiem twórcza w tym sensie, że może zmienić życie
zbiorowości a badaczowi pozwala na udział w tworzeniu źródeł i na inne
sposoby ingerowania w rzeczywistość. Współczesność ta dostarcza również
danych do przeszłości, tak jak jest ona widziana przez badaną grupę i jej
otoczenie. Jedną z istotnych trudności tego rodzaju analizy jest określenie
mechanizmu przekształcania się przeszłości w każdorazową współczesność,
sposobu przedstawiania przeszłości we współczesności oraz oddziaływania tej
współczesności na przyszłość. W jaki sposób grupa nawiązuje do przeszłości
i w jaki sposób wykorzystuje doświadczenie z przeszłości do kształtowania
swoich teraźniejszych i przyszłych losów? W rozważaniach nad obecnością
przeszłości we współczesności posługiwać się będę koncepcją tradycji (l. Szacki,
1971, por. również Z. Jasiewicz, 1987), pamięci historycznej ( M. Halbwachs,
1969) ale także doświadczenia historycznego, które stanowi uświadomioną lub
nieuświadomioną, stale zmienną, bo weryfikowaną w teraźniejszości, postawę
i wzór zachowania nawiązujący do przeszłości.
Na

Ukrainie

Interesującą nas grupę Polaków w Kazachstanie wywodzimy, na podstawie
wiedzy ojej pochodzeniu, z polskiej ludności na Podolu i Wołyniu. Na te
tereny Ukrainy osadnicy polscy przybyli głównie w czasach saskich, po
wojnach kozackich, tureckich i szwedzkich. Nie wiemy w jakim zakresie był to
wówczas powrót na tereny poprzednio już zamieszkałe a w jakim przesunięcie
się nowych osadników na wschód. Najprawdopodobniej
była to jednak
ludność od dawna zamieszkała na ziemiach ruskich. Stanowiła kontynuację
2 -

Lud

t.

LXXV

18
polskiej kolonizacji, zapoczątkowanej
w połowie XIV wieku w związku
z osadzeniem księcia Jerzego Trojdenowicza z dynastii mazowieckiej na tronie
halickim i opanowaniem Rusi Czerwonej przez Kazimierza Wielkiego. Swój
rozkwit kolonizacja ta osiągnęła w XVI wieku, szczególnie po Unii Lubelskiej
(A. Jabłonowski, 1912, s. 89 i n.). Obok Mazowsza jako teren pochodzenia
osadników, przesuwających się w swej masie zapewne stopniowo na wschód,
wskazywane jest również Sandomierskie i południowa Małopolska a nawet
Śląsk i Niemcy (A. Jabłonowski, 1992, s. 336; W. A. Serczyk, 1979, s. 54).
O osadnictwie z Mazowsza świadczy nazwa Mazurzy, często spotykana
jako określenie polskiej ludności na Ukrainie, zachowana również w Kazachstanie. Nie opracowano dotąd zasięgu tego interesującego etnonimu. M. Handelsman pisze, że tę "odwieczną nazwę" nosiła ludność polska "koło Lwowa
i aż po Tarnopol" (1932, s. 591). Wydana przed wojną we Lwowie encyklopedia
ukraińska podaje ją jako nazwę polskich wieśniaków Zachodniej Galicji
(Ukrainśka ... , 1930-1931, t. 2, s. 598). Wiemy jednak, że występowała ona
i nadal występuje we wschodniej Galicji a także za Zbruczem, we wschodniej
części Podola i Wołynia. Łączona była z mazurzeniem (Słownik geograficzny ... , 1885, t. 6, s. 191). Ostatnio jednak dialektolodzy skłonni byliby podważyć tezę, w oparciu o brak śladów mazurzenia w przejmowanych do języka
ukraińskiego polonizmach, o dominującej roli elementu mazurskiego w kolonizacji Rusi Czerwonej (M. Karpluk, 1986, s. 21). Do podjęcia badań nad Mazurami, już w połowie XIX wieku zachęcał J. Rolle (1857)7. On też pierwszy
postawił pytanie o mechanizm utrzymywania się i znaczenie tej nazwy. Czy jest
ona pozostałością po osadnictwie mazurskim i, dodajmy, potwierdzeniem
tożsamości etnicznej Mazurów (por. H. Samsonowicz, 1989, s. 147), czy
wskazuje etniczność polską, czy też jest sposobem odróżnienia katolickich od
prawosławnych mieszkańców wsi? Niejasna jest też sprawa przynależności
społecznej Mazurów. Pod koniec XIX wieku przedstawiono ich jako chłopów
(l. Bartoszewicz, 1912, s. 22), natomiast wcześniej mówi się o nich również jako
o ubogiej szlachcie (D. Beauvois, 1988, s. 84). Bez dodatkowych badań
historycznych nie rozstrzygniemy, czy w grupie Mazurów występowali zarówno chłopi jak i szlachta, czy też stanowili oni grupę szlachecką najwcześniej
pozbawioną praw i świadomości przynależności do tego stanu. Występowanie
etnonimu Mazurzy w każdym razie stanowi interesujący ślad procesów
etnicznych na Ukrainie, które polegały nie tylko na kontaktach ludności
przybyłej z ziem polskich z przeważającym tu żywiołem ruskim ale również na
utrzymywaniu wyróżników etnicznych lub regionalnych wśród tej ludności.
Na kresach wschodnich dawnej Rzeczypospolitej wystąpiła zależność
między strukturą i procesami etnicznymi a strukturą społeczną, która prze7 Mgr D. Pawlak z Redakcji Dzieł Wszystkich O. Kolberga dziękuję za wska7.anie artykułu
J. Rollego, znajdującego się w tekach kolbergowskich.

19
trwała co najmniej do czasów powstania ZSRR. Częściej na tym terenie ludźmi
dysponującymi
uprawnieniami
politycznymi
a przede wszystkim
wolnością
osobistą przed uwłaszczeniem
byli Polacy. Społeczną niekompletność
polskości na wschodzie, reprezentowanej
głównie przez szlachtę, dostrzegł T. Lepkowski (1967, 125 i n.). Status etnoklasy przysługiwał jednak przede wszystkim
możnowładztwu
i szlachcie
ziemiańskiej
a także obejmował
szlachtę
zagrodową i bezrolną, pełniącą często rolę służebną wobec właścicieli ziemskich,
natomiast
nie dotyczył już polskich chłopów, kategorii zresztą nielicznej na
kresach. Niższe warstwy etnicznie polskie podlegały rutenizacji, były włączane,
ze względu na warunki bytowania,
w ruskie środowisko
chłopskie.
A. Jabłonowski pisal: " ... przybysz polski na Ukrainę, z ludu pochodzący,
tonął tu
pospolicie w miejscowej masie ruskiej" (1912, 219).
Zależności między strukturą
etniczną a społeczną podporządkowane
były
jednak w ramach Rzeczypospolitej
wartości nadrzędnej, jaką była przynależność do stanu. To właśnie bycie szlachcicem
a nie pozostawanie
etnicznym
Polakiem decydowało
o przynależności
do "narodu szlacheckiego",
stanowiącego jedyną uświadamianą
sobie, od XV do końca XVIII wieku i dłużej, formę
"narodu
polskiego".
"W obrębie narodu
szlacheckiego
spotykali
się ludzie
różnej mowy i różnego wyznania (te elementy, ważne jako wyróżniki przynależności narodowej
dla chlopa i rzemieślnika,
dla szlachty polskiej nie miały
większego znaczenia ... ") - dowodził
T. Lepkowski
(1989, s. 27). Termin
"naród polski" nie odnosił się" ... ani do ojczystego języka człowieka, ani też
do jego wyznania czy pochodzenia
etnicznego"
- stwierdził N. Davis (1991,
s. 29). Stąd też polszczenie dawnych kniaziów i bojarów z ziem ruskich, głównie
po Unii Lubelskiej, a później związane z dalszymi postępami
polonizacji
na
ziemiach prawobrzeżnej
Ukrainy po wojnach kozackich
(W. Lipiński, 1909,
s. 18; L. Wasilewski,
1925, s. 31), miało charakter
w pierwszym
rzędzie
identyfikacji
z państwem
i systemem
społecznym.
Nie musiało
oznaczać
przyjęcia etnicznej polskości. Określenie
"gen te Ruthenus,
natione Polonus"
stosowane wobec tej szlachty (W. Lipiński, 1909, s. 48; A. Jabłonowski,
1912,
s. 239) pozwala mówić o zaawansowanym
już procesie tworzenia się wieloetnicznego szlacheckiego
narodu polskiego.
Obok czynnika
politycznego
i społecznego,
oddziałujących
na przebieg
procesów
etnicznych,
należy poddać
analizie jeszcze jeden, a mianowicie
religijny. Podziały religijne na ziemiach Ukrainy, wyznaczone
przynależnością
do katolicyzmu i prawosławia, umacniały zróżnicowanie
etniczne. Unia zawarta
w roku 1596 między kościołem rzymsko-katolickim
a częścią hierarchii kościoła
prawosławnego
osłabiała a jednocześnie skompłikowała
te podziały. Utworzenie
kościoła grecko-katolickiego
z jednej strony umożliwiło
polityczną
głównie
i kulturową polonizację szlachty pochodzenia
ruskiego, ale z drugiej rutenizację
niższych polskich warstw społecznych. "Przed powstaniem
Unii ruszczyć polskich chłopów
nie było
łatwo ... " pisze 1. Widajewicz
i oskarżając

20
hospodynów o "wrywanie się w administrację sakramentów" konkluduje:
" ... Zaprowadzenie unii kościelnej nie wyszło na korzyść osiadłego pośród
Rusinów polskiego żywiołu" (1934, s. 181)8.
Przeprowadzony powyżej wywód, przedstawiający w sposób ogólny warunki i kierunek procesów etnicznych na ziemiach ukraińskich w czasach
przedrozbiorowych nie pozwala na dokładne wyjaśnienie zbiorowej genealogii
Polaków ukraińsko-kazachstańskich.
Można jednak sądzić, że ich przodkowie
dotrwali do końca Rzeczypospolitej jako grupa drobnej szlachty, podlegająca
wpływom kultury ukraińskiej, która zachowała jednak swoją odrębność od
ludności chłopskiej ze względu na wolność osobistą i katolicyzm.
Zajęcie przez Rosję w roku t 793 ziem "prawobrzeżnej Ukrainy", bo one nas
tutaj interesują jako miejsce pochodzenia Polaków z Kazachstanu, utrwalone
aktem zaborów w roku 1795, niewiele zmieniło w sytuacji społeczno-etnicznej
tego terenu. Z pretensją wobec zaborcy A. Jabłonowski stwierdza: " ... początkowo nie tylko utrzymano, lecz podniesiono nawet przemoc szlachty nad
poddanymi" (1912, s. 359)9 a D. Beauvois uzupełnia: " ... polskość stała się dla
Rosjan czymś podejrzanym dopiero po Powstaniu Listopadowym" (1988, s. 20).
Lata trzydzieste tworzą nowe warunki procesów etnicznych nie tylko z powodu powstania w roku 1831. Złożyły się na nie w tymże czasie przede wszystkim
ewolucja imperium rosyjskiego w kierunku narodowym oraz rozwój ukraińskiej świadomości narodowej (N. Davis, 1991, s. 143; W. A. Serczyk, 1979,
s. 228 i n.).
8 Uznanie
przynależności Rusinów do szeroko ujmowanego narodu polskiego stało się
częścią składową XIX-wiecznych koncepcji wieloetnicznego narodu polskiego (T. Łepkowski, 1973,
s. 239). Był nią również pozytywny stosunek do unitów. "Źle się stalo, że unici i w ogólności
wszyscy mieszkańee, których zowiemy Rusinami - pisał w swych rozmyślaniach o naprawie
Rzeczypospolitej Kazimierz Markiewicz, uczestnik Powstania Listopadowego i emigrant we
Francji - są uważani w kraju za klasę zupelnie osobną, za inny poniekąd naród i że właściciele
lacińskiego obrządku nicprzychylnym (powszechnie) na nich patrzą okiem, odrazę prawic do nich
i do ich obrządku mają i okazują" (B. Konarska, 1989, s. 312).
9 Zmianę warunków
umożliwiających egzekwowanie pańszczyzny w poszerzonym wymiarze
i wiązanie ich z objęciem terenu przez Rosję, potwierdza pieśń zanotowana przez O. Kolberga
(1964, 292), który na Wołyniu przebywał w 1862 roku:

"Buła Polszcza, buła Polszcza
a teper Rusyna,
ne zastupy!' syn za ba!'ka
a ba!'ko za syna.
Oj za Polszi dobre bulo
ludiam na robotu,
ciłyj tydzień sobi robysz
......
w sobotu.
Za Rusyji dużo nam zła
ludiam na robot u,
ciłyj tyżdeń na pańszczyni,
szarwarok w sobotu."

21
Polakami na prawobrzeżnej Ukrainie była w I połowie XIX wieku głównie
szlachta. D. Beauvois przedstawiając sytuację w trzech guberniach: kijowskiej,
wołyńskiej i podolskiej stwierdza: " ... cała ludność polska zamieszkująca
Ukrainę legitymowała się herbem szlacheckim", nie zastanawia się jednak nad
dostrzeżonym przez siebie faktem występowania, obok 410.212 szlachty także
579.402 chłopów wyznania katolickiego (1988, s. 21, 30, 32). Utrwalone związki
między polskością a przynależnością do stanu szlacheckiego spowodowały, że
poważnym jej ograniczeniem stał się "Ukaz o jednodworcach i grażdanach
w guberniach zachodnich" wydany 19.10.1831 roku. W wyniku rozporządzenia
zdeklasowano, jak oblicza D. Beauvois, 340.283 osoby przynależne do grupy
szlachty bezrolnej i zagonowej (1988, s. 139). Zrealizowaną rewizję tytułów,
wprowadzoną po poprzednio jedynie zaplanowanej deportacji 5 tysięcy rodzin
drobnej szlachty z Podola na Kaukaz, D. Beauvois określa mianem " ... najbardziej rozległej "manipulacji społecznej" w Europie przed XX wiekiem", służącej
celom rusyfikacji (1987, s. 14; 1988, s. 281). Innym administracyjnym działaniem, mającym służyć temu samemu zadaniu, było wydanie w roku 1839
rozporządzenia o wcieleniu unitów do cerkwi prawosławnej. Obok polonizacji,
prowadzonej dotąd wobec ludu głównie przez kościół katolicki, ale polegającej
także na oddziaływaniu dworu polskiego, pojawiła się nowa siła z własnym
programem asymilacyjnym wobec ruskiej "masy etnograficznej" i Polaków
- imperium rosyjskie. Najefektywniejsze okazały się jednak, zapoczątkowane
już w Rzeczypospolitej, procesy rutenizacji osadników polskich na Ukrainie
i ukrainizacji, związane początkowo z oddziaływaniem czynników lokalnych:
społeczności wiejskiej i cerkwi, wzbogaconych w XIX wieku o siłę kształtowanej wówczas ukraińskiej ideologii narodowej. Dlatego nie sposób uznać
ruszczenia się Polaków w ich ukraińskim otoczeniu jako wyniku wyłącznie
rosyjskich posunięć administracyjnych i towarzyszących im gwałtów (A. S.,
1928, s. 804). O skuteczności ukrainizacji świadczy również to, że pod koniec
XIX wieku obejmować ona zaczyna również spolonizowane już rodziny
szlacheckie pochodzenia ruskiego (W. Lipiński, 1909, s. 88).
Spis ludności z roku 1897 wskazał na terenie guberni wołyńskiej, podolskiej
i kijowskiej 322.108 Polaków. Katolików wg tychże danych spisowych było
jeszcze więcej, a mianowicie 667.581. Statystyki urzędowe z roku 1909,
podające liczbę 424.552 Polaków, wskazują na utrzymywanie się polskiej grupy
narodowościowej na tym terenie. Zdaniem 1. Bartoszewicza liczba ta jest
zresztą zaniżona i przyjmuje on wielkość 800.000 osób "pochodzenia polskiego" i wyznania katolickiego (1912, s. 19). Różnice w przedstawianiu danych
etnicznych wynikają na kresach, poza stosowaną w tym zakresie manipulacją,
także z przenikania się kultur i grup etnicznych, prowadzącego do trudności
w samookreśleniu lub przyjmowania podwójnej przynależności. Polskość
utrzymała się głównie wśród szlachty i opierała się na wielkiej i średniej
własności ziemskiej. W polskich rękach w przededniu I wojny światowej

22
utrzymała się na terenie prawobrzeżnej Ukrainy 1/4 ziemi uprawnej, co jednak
stanowiło wielkość znaczącą (D. Beauvois, 1988, s. 279). O białocerkiewskich
dobrach Branickich w guberni i kijowskiej K. Moszyński pisze: " ... liczna
służba, oficjaliści i dzierżawcy składają się wyłącznie z Polaków" (1914, s. 56).
Obok tego jednak rozszerzyła się liczba polskiej ludności po miastach; związek
z polskością utrzymała także część drobnej szlachty nawet wówczas, kiedy
została ona zdeklasowana. Ważnym czynnikiem podtrzymującym polskość,
mającą swoje instytucjonalne podstawy w kościele katolickim i polskim
dworze, ale wzmacnianą również przez upowszechniającą się nowoczesną
polską ideologię narodową, było przekonanie o wyższości kultury polskiej.
Wojna światowa i upadek caratu początkowo spowodowały wzmocnienie
polskości na Ukrainie, do czego przyczynił się napływ fali uchodżców z głębi
Rosji oraz jeńców i zniesienie szeregu ograniczeń. Kijów staje się centrum życia
polskiego, w 1917 roku powołany tam zostaje Polski Komitet Wykonawczy na
Rusi, powstało Polskie Towarzystwo Naukowe i Kolegium Uniwersyteckie
a w 1309 polskich szkołach prawobrzeżnej Ukrainy naukę podjęło 84.500
uczniów (A. Krysiński, 1928, s. 380; M. Iwanow, 1991, s. 198). Działalność ta,
oparta na świadomości narodowej aktywnej części społeczności polskiej,
w ograniczonym tylko zakresie docierała do ludności wiejskiej trwającej
w polskiej etniczności. Dla ludności tej natomiast istotne znaczenie miało
gwałtowne, symbolizowane
przez płonące dwory, zniszczenie w latach
1917-1920 wielkiej własności ziemskiej, w tym również kształtowanej przez nią
infrastruktury, podtrzymywanej przez warstwę polskich w większości ekonomów i oficjalistów, tak ważnych w prezentowaniu polskości wobec chłopów
ukraińskich. Polacy przestają istnieć jako etnoklasa, utrzymuje się natomiast
tradycja przedstawiania ich kultury i statusu społecznego jako "pańskich".
Niewiele wiemy o stosunku polskiej ludności wiejskiej zza Zbrucza do
wydarzenia jakim było odrodzenie państwa polskiego, nowego ważnego
czynnika w procesach etniczno-narodowych
obejmujących Polaków. Zapewne
jednak, podobnie zresztą jak część mieszkańców wsi zwartych polskich
obszarów etnicznych, nie była ona przygotowana na spotkanie z Polską jako
państwem, reprezentowanym
przy tym przez wycofującego się z Kijowa
żołnierza 10.
10 M. Iwanow (1991, 95 i n.) publikuje wyniki ankiety przeprowadzonej
przez NK WD w roku
1925 w 15 miejscowościach okręgu szepietowskiego, żytomierskiego i korosteńskiego. Ankieta ta
zawierała pytanie o ochotników do wojska polskiego spośród miejscowej ludności. W jednej tylko
z miejscowości ujawniono popieranie Polski. Interesujące w tym aspckcie są relacje S. Korwina-Kruczkowskiego,
uciekającego z niewoli bolszewickiej. Organista w Gniewinie powiedział
mu: " ... przestrzegam i zaklinam Pana, byś nie przyznawał się do tego, że uciekasz z niewoli i że
jesteś Polakiem, bo czy to będzie Małorus, czy Moskal, czy Żyd a nawet Polak, to przyaresztuje
Pana i odda do najbliższej czerezwyczajki. Pan nie ma wyobrażenia o tern, jak ludność tutejsza jest
rozgoryczona na armię polską". Inny napotkany w Smotryczu Polak żalił się: "Przewalili się tutaj

23
Po zawarciu traktatu w Rydze w roku 1921 kilkaset tysięcy Polaków
opuściło tereny Ukrainy. Wyjeżdża niemal cała inteligencja, pozostaje jedynie
ludność wiejska i część warstwy średniej (A. Krysiński, 1928, s. 381; M. Iwanow,
1991, s. 91). Miejscowa ludność polska pozbawiana również w przeszłości elit
narodowych, bo przecież w XIX wieku konserwatywne i egoistyczne ziemiaństwo odwraca się od zdeklasowanego ,Jakby na wymarcie i zgubę skazanego
małorolnego żywiołu polskiego" (J. Bartoszewicz, 1912, s. 95; D. Beauvis, 1988,
s. 282), niespodziewanie znowu uzyskuje z zewnątrz wsparcie dla polskiej
etniczności. Czynnikiem aktywnie oddziałującym na procesy etniczno-narodowe stają się polscy komuniści obecni w ZSRR, poszukujący "polskiego ludu"
jako uzasadnienia ich działalności skierowanej również ku Polsce i przedmiotu
eksperymentu.
Losy Polaków w ZSR R w okresie międzywojennym, o których do Polski
docierały nieliczne tylko informacje (por. niezastąpione "Sprawy Narodowościowe"), doczekały się wartościowego
opracowania
jakim jest książka
M. Iwanowa (1991). Istnienie książki pozwala w tym artykule zwrócić uwagę
na podstawowe tylko czynniki kształtujące status etniczny i narodowy interesujących nas Polaków na Ukrainie.
Pierwszy z nich dotyczy przyjętej przez Lenina, pod wpływem teoretyków
II Międzynarodówki, a przede wszystkim K. Kautskiego, zasady samookreślenia się narodowego i wprowadzenia jej jako obowiązującej w ZSRR. W jej
wyniku Polacy ujawnili się jako grupa narodowościowa, której liczebność na
Ukrainie zmienia się zresztą w zależności od warunków. W oparciu o nią
powołano ponadto polskie narodowościowe rady wiejskie i wreszcie, w roku
1925, polski rejon narodowościowy, tzw. Marchlewszczyznę, ze stolicą w Dołbyszu, przemianowanym na Marchiewsk (Obecny stan ... , 1927, s. 260 i n.;
M. Wieliczko, 1986,216 i n.; M. Iwanow, 1991, s. 116 i in.). Polskie jednostki
terytorialne wzmocnione zostały sprowadzeniem na Ukrainę w latach 1923-1925
ok. 40 tysięcy rodzin polskich z Rosji centralnej i Syberii (Obecny stan ... , 1927,
s. 260; M. Iwanow, 1991, s. 60). Zgadzam się z tezą postawioną przez M. Iwanowa, że "polski eksperyment polonijny" w ZSRR, a przede wszystkim na
Ukrainie, przyczynił się do utrzymania a nawet przywrócenia polskości u setek
tysięcy ludzi. Jednocześnie Polacy na Ukrainie nadal podlegali procesom
ukrainizacji, po części kierowanym a po części będącym kontynuacją asymilacji w środowiskach zamieszkania. Wśród 496.435 Polaków wykazanych na
Ukrainie w danych spisu w roku 1926 tylko 49,9% uznało język polski jako
ojczysty. Nieco wcześniejsze dane z roku 1924 informowały, że wśród tej
Denikińcy, Kolczakowcy, przemaszerowali Turcy, Wranglowcy i Germanie ale nikt z nich nie zalał
nam gorącego sadła tak, jak to uczyniła wracająca spod Kijowa armia wasza. Jam szlachcic polski
... ale to Panu powiadam, że gdyby tu Polszcza, co nie daj Boże, wróciła nazad, to mnie do 24
godzin w Smotryczu nie będzie. Rzucę chatę, porzucę dobytek i pójdę z rodziną w głąb Rosji"
(S. Korwin- Kruczkowski, 1935, s. ł 8).

24
ludności aż 37,7% stanowiły małżeństwa etnicznie mieszane (M. Wieliczko,
1986, 211).
Drugim czynnikiem
wyznaczającym
kierunek
procesów etnicznych
w ZSRR było podporządkowanie
polityki narodowościowej
celom tworzenia społeczeństwa komunistycznego. Oznaczało to, że zachowanie wybranych cech etnicznych służyć miało sowietyzacji - przekształcaniu struktur społecznych i mentalności ludzi z zamiarem poddania ich przyjętym założeniom politycznym, społeczno-ekonomicznym
i ideologicznym
systemu totalitarnego.
Zachowanie się ludności polskiej, nieco bardziej
opornej, w porównaniu z innymi grupami narodowościowymi,
wobec kolektywizacji oraz przywiązanej do religii, a także uznanej za potencjalnego sojusznika Państwa Polskiego, doprowadziło
do zmiany stosunku
do niej. W trakcie przekształceń polityki wewnętrznej ZSRR i sytuacji
międzynarodowej Polacy wskazani zostali, stanowiąc pierwszą tak potraktowaną dużą grupę narodowościową, jako wrogowie ZSRR (M. Iwanow, 1991,
W. Lizak, 1990, s. 27). Masowe represje, od początku lat trzydziestych, objęły
w skali ZSRR różne środowiska polskie. Dla spraw omawianych w tym
artykule szczególne znaczenie miała likwidacja polskiego regionu im.
1. Marchlewskiego, rozwiązanego w roku 1935 oraz deportacja ludności
polskiej z Ukrainy.
Okres międzywojenny, w którym Polacy w ZSRR zajmują pozycję najpierw w pewien sposób etnicznie uprzywilejowaną a później są represjonowani, powiększył dystans między nimi a Polakami żyjącymi w państwie
polskim. Nie zostali oni bowiem objęci oddziaływaniem państwa narodowego. Odrębność etniczna nie broniła ich ponadto przed sowietyzacją oznaczającą osadzenie w odrębnym systemie społeczno-politycznym i poddanie odrębnemu systemowi wartości a w jego ramach takiej wersji historii i teraźniejszości, która krytycznie oceniała przeszłość Polski i nowopowstałe państwo
polskie.
Deportacja do Kazachstanu
daje początek grupie Polaków ukraińsko-kazachstańskich.
Teren i organizacja wywózki, liczba osób nią objętych,
miejsca, do których ich skierowano, a nawet czas jej przeprowadzenia, nie są
dokładnie znane i czekają na historyka. Nie dotarto jeszcze do dokumentów
nakazujących przeprowadzenie deportacji oraz list osób wywiezionych a w publikacjach podawane są różne daty: lata 1937-1938, rok 1937 (M. Iwanow,
1991, s. 369 i n.; Deportacje ... , 1989, s. 24). Dane przekazywane przez Polaków
w Kazachstanie najczęściej mówią o roku 1936 i obwodach chmielnickim,
kamienieckim, winnickim i żytomierskim jako tych, z których dokonano
wywózki. Większość deportowanych rodzin skierowano do północnego Kazachstanu, terenu objętego przez wychodźstwo z Ukrainy od XVlll wieku
(Ukraińska
kolonizacja ... , 1929, s. 157; Ukrain,fka ... , T. I, 1930, s. 423;
Atlas ... , 1964, s. 133).

25
W Kazachstanie
Kazachstan to zarówno teren dramatacznej historii Polaków ukraińsko-kazachstańskich, na którym dokonało się ukształtowanie grupy, jak i ich
teraźniejszości, wyznaczającej ciągle nowe sposoby zachowania i myślenia
i kierującej ku zanikowi odrębności. I w tej części artykułu nie będziemy
podejmowali prób pełnej rekonstrukcji dziejów. Nie takie bowiem są nasze
cele. Brakuje również dokumentów urzędowych, takich choćby, które mogłyby
poinformować o zasadach organizacji "kołchozów - obozów" oraz o okolicznościach zniesienia statusu "specjalnych przesiedleńców". Nie ma także badań
nad współczesnością, które dostarczyłyby materiałów reprezentatywnych dla
całej grupy. Historia i współczesność tworzą tu ramy i podłoże przebiegu
procesów utrzymywania i przekształceń etniczności, do których będę się
odwoływał analizując zagadnienia szczegółowe. Będą to istotne dla charakterystyki etniczności Polaków w Kazachstanie kwestie ich liczebności i rozmieszczenia, pamięci i doświadczenia historycznego, rozumienia ojczyzny,
wybranych "etnicznych" elementów kultury, takich przede wszystkim jak język
i religia oraz identyfikacji, najważniejszej w rozważaniach nad etnicznością.
Liczebność grupy Polaków deportowanych w latach trzydziestych z Ukrainy do Kazachstanu najbliższa jest chyba liczbie 36.045 wysiedlonych, podanej
w prasie radzieckiej, lecz ciągle jeszcze nie sprawdzonej 11. Potwierdzają ją
dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ZSRR z 1.01.1949, rejestrujące na
terenie Kazachstanu 28.130 Polaków - specjalnych przesiedleńców (W. N.
Ziemskow, 1990, s. 10)12. Tenże autor podaje, że Polacy, wysiedleni w roku
1936 ze strefy graniczącej z Polską, do października 1947 roku zaliczani byli do
grupy "byli kułacy", potem oswobodzeni, w roku 1948 znowu znaleźli się
w ewidencji specjalnego przesiedlenia (1990, s. 17). Kolejne dostępne dane
pochodzą ze spisów powszechnych z lat 1959, 1970, 1979 i 1989 (tabl. I).
Różnica w liczbie Polaków - specjalnych przesiedleńców z roku 1949
i z pierwszego powojennego spisu z roku 1959 jest znaczna. Można to wyjaśnić
włączeniem do danych spisowych również innych Polaków: dawnych mieszkańców Kazachstanu oraz tych, którzy przybyli na te tereny w celach
zarobkowych w latach powojennych, szczególnie po ogłoszeniu przez plenum
KPZR z września 1953 roku uchwały stawiającej zadanie zagospodarowania
10 mil. ha "celiny" w Kazachstanie (Narody ... , 1963, s. 664). Niewielki wzrost
w liczbie Polaków i późniejszy jej spadek, przy jednoczesnym radykalnym
II
Czasopismu "Argumenty i Fakty" 1989. nr 39. Na informację tę zwrócił mi uwagę p.
L. Ostrowski z Nowosybirska.
12 Tragiczne warunki zmniejszyły liczebność grupy. Wg W. N. Ziemskowa
wśród różnych
grup specjalnych przesiedleńców można było zaobserwować prawidłowość polegającą na pojawieniu się wyższej liczby urodzin w porównaniu z liczbą zgonów dopiero w 5 lat po osiedleniu. Wśród
Polaków stopa urodzin w latach 1948-1949 była wyższa od stopy zgonów o 2,3 razy (1990, s. 13).

26

Polacy w Kazachstanie.

Liczebność i kompetencje

Tab!. I.
Dane ze spisów ludności

1959

1970

1979

1989

53.102

61.445

61.136

59.956

24.1

17.7

14.8

12.2

biegłe władanie

brak
danych

36.3

24.3

19.8

biegłe władanie

brak
danych

0.2

0.3

0.4

biegłe wydanie

brak
danych

6.9

5.4

6.1

Liczebność
% deklarujących

językowe.

język polski

jako ojczysty
% deklarujących

jęz. rosyjskim
% deklarujących

jęz. kazachskim
% deklarujących

innym językiem

Źródła: Hogi ... , SSSR, 1962, s. 206; ltogi ... , Kazachskaja
Urzędu Statystycznego Kazachskiej SSR.

SSR, 1962, tabl. 55: Materiały z Centralnego

obniżeniu procentowego
ich udziału w ogólnej liczbie ludności Kazachstanu,
potraktować
należy jako wynik raczej procesów asymilacyjnych
a nie niskiego
przyrostu
naturalnego.
Dynamiką
procesów demograficznych,
wyznaczonych
przez współczynniki
płodności
i umieralności,
nie sposób także wyjaśnić
pojawiającej
się w różnych
współczesnych
polskich
doniesieniach
liczby
250-300 tysięcy Polaków w Kazachstanie
13. Mówi ona o wskazanych
choćby
przez E. Ardenera
możliwościach
poszerzenia
liczby członków zbiorowości
etnicznej poza procesami
demograficznymi
a w wyniku działania czynników
ekonomicznych
i politycznych
oddziałujących
na sposób identyfikowania
się
(1989 a, s. 70; 1992, s. 35).
Liczebność
grupy etnicznej, nawet niewielka,
nie przesądza
o jej przetrwaniu
lub zaniku.
Bardziej istotny jest sposób
rozmieszczenia.
Deportowanych
z Ukrainy
Polaków
osiedlano
we wsiach lub w miejscach przeznaczonych
na założenie
wsi, w zespołach
kilkunastu
czy kilkudziesięciu
rodzin. W większości wypadków
Polacy stanowili mniejszość wśród ludności
z innych grup etnicznych, w kilku jednak wsiach stworzyli skupiska o przewadze ludności polskiej.
13 Liczba taka mogła zostać ogłoszona jedynie na skutek przybliżonego szacunku możliwości
pojawienia się grupy osób podkreślających swoją polską przynależność i gotowych zmienić swoją
dotychczasową
formalną identyfikację ctniczną na polską. O braku wiarygodnych danych
religijnych i etnicznych w Azji Środkowej mówił ks. bp J. Lcnga, administrator apostolski
w Karagandzie.
Informuje on o 120 tys. Polaków zamieszkałych w obwodzie taszauskim
w Turkmenii, choć jednocześnie nie jest pewny, czy liczba ta jest prawdziwa (Kościół ... , 1991, s. I l.
Krytycyzm jest tu uzasadniony, gdyż żadne inne dane nie mówią o tak licznej grupie Polaków
w Turkmenii. Natomiast w dolnym biegu Amu-Darii spotyka się staroobrzędowców
- Rosjan.
Część z nich, z racji przebywania na terenach przedrozbiorowej Polski, skąd zostali deportowani
przez wojska carskie w 1765 roku, nazywana była "Polakami", jak o tym świadczą dane z Syberii
(W. A. Lipinskaja, 1969, s. 13).

27

9

O"'-===-_=:::':J1 0km
----1.
_
2.

~

3.
A

1,.

Ryc. I. Polacy w północnym
etnicznego z początków lat
J. tereny, na których Polacy
4. nieliczne grupy Polaków

Kazachstanie (tzw. Celinnyj kraj), na podstawie radzieckiego atlasu
60. I. granica Kazachstanu; 2. tereny zwartego osiedlenia Polaków;
stanowią jedną z dwóch lub trzech najważniejszych grup etnicznych;
w innym otoczeniu etnicznym. Źródlo: Atlas ... , 1964, s. 26-27.

Ks. W. Bukowiński informuje o trzech regionach rozmieszczenia Polaków
z Ukrainy w Kazachstanie: 1. obwody kokczetawski i celinogradzki (dawniej
akmoliński); 2. okolice Ałma-Aty; 3. miasto Karaganda wraz z najbliższą
okolicą (1989, s. 27). Informacje te, porównane z danymi ze spisu z roku 1989
(tab!. II), pozwalają na wskazanie dwóch kierunków zmian w rozmieszcze-

28
Tab\. II.
Polacy w poszczególnych obwodach Kazachstanu z podziałem na ludność miejską i wiejską. Stan
w dniu 15.01.1989 wg danych ze spisu ludności
Razem

Ludność
miejska

Ludność
wiejska

548

408

140

Ałma-acki (bez m. Alma-Ata)

2.237

453

1.784

m. Alma-Ata

1.502

1.502

Celinogradzki

11.504

5.079

6.425

Czymkentski

576

449

127

Dżambulski

819

541

278

Dżezkazgański

965

884

81

Gurjewski

253

240

13

Karagandzki

6.742

6.157

585

Kokczetawski

25.400

6.019

19.381

2.845

1.481

1.364

146

146

PawIodarski

1.608

1.305

303

Pólnocnokazachstański

2.841

1.136

1.705

Semipałatyński

436

350

86

Taldykurgański

781

431

350

Uralski

338

195

143

Wschodniokazachstański

415

337

78

59.956

27.113

32.843

Obwód
Aktiubiński

Kustanajski
Kzylordyński

Razem
Źródło:

Materiały

z Centralnego

Urzędu Statystycznego

Kazachskiej

SSR

niu ludności polskiej po uzyskaniu przez nią możliwości opuszczania dotychczasowych terenów zamieszkania, co nastąpiło po zniesieniu rygorów "specjalnego osiedlenia". Pierwszy polegał na przejściu ze wsi do miasta, często
w wyniku zdobycia, przez wykształcenie, zawodu pozarolniczego. Liczba
Polaków mieszkających w miastach w obwodzie kokczetawskim wzrosła
w roku 1989 2,8 razy w porównaniu z rokiem 1959 a w obwodzie celinogradzkim 2 razy (por. [togi ... , Kazachskaja SSR, 1968 r., tab!. 54). Drugi kierunek
zmian związany był z przeniesieniem się do obwodów Kazachstanu (por. tab!.
II) i sąsiadujących z Kazachstanem regionów Rosji, przede wszystkim Syberii,
innych niż miejsca przymusowego osiedlenia. Obydwa te procesy prowadziły

29
głównie do rozproszenia ludności polskiej choć jednocześnie powodowały
powstanie nowych jej skupisk w miastach. Wielu moich rozmówców stwierdzało, że opuszczenie wsi było często równoznaczne ze zmianą identyfikacji
etnicznej z polskiej na rosyjską lub ukraińską. Sam zamiar opuszczenia wsi
niekiedy podyktowany był chęcią zerwania z polskością, utrudniającą zdobycie
lepszej pozycji społecznej 14. Polacy ukraińsko-kazachstańscy
przechodząc do
miast uzyskiwali jednocześnie możliwość kontaktu z Polakami z innych grup
osiedleńczych.
Pamięć historyczna interesujących nas tutaj Polaków dotyczy przede
wszystkim ich pochodzenia z Ukrainy, deportacji i stanu "specjalnego osiedlenia". Świadomość tych faktów tworzy podstawowy rodzaj więzi konstytuujących zbiorowość Polaków ukraińsko-kazachstańskich.
Przeżycia będące
udziałem grupy dostarczają jej jednocześnie wyrazistej periodyzacji dzielącej
przeszłość na trzy okresy: pierwszy, od osiedlenia do zniesienia rygorów "czasu
komendanckiego" w roku 1954, wiązanego z G. Malenkowem; drugi, przy-

Fot. I. Oziornojc w obwodzie kokczctawskim, wieś zamieszkała w większości przez Polaków. Fot.
Z. Jasiewicz, 1990.
14 Ludzie z ambicjami,
Polacy, odchodzili z regionów, które były "zoną spiecpieriesielencow".
Jeden z Polaków relacjonował rozmowę z Rosjanką, która powiedziała mu, że jeśli chce coś
w życiu osiągnąć, to musi wyjechać z terenu, na którym Polacy musieli się rejestrować na milicji
lnotatki z rozmowy z p. E. L., Krasnaja Poljana, 1.11.1990). "Dużo przepisali się, bo łgoty były dla
Rosjan" (notatki z rozmowy z p. J. T., Oziornoje, 6.11.1990).

30
wrócenia Polakom "paszportów"
- dowodów osobistych i umożliwienia
egzystowania na prawach obywateli Związku Radzieckiego; oraz trzeci, nie
zamknięty jeszcze, bo stykający się z teraźniejszością, od ogłoszenia Kazachstanu jako niezawisłego państwa w roku 1991, pelen lęków i niepewności.
Zmieniająca się sytuacja grupy powodowała przekształcenia w sposobie
odtwarzania dziejów. Kolejne pokolenie przyjmowało, poczynając od lat
sześćdziesiątych, inny obraz historii, upowszechniany przez szkołę, telewizję
i pozostałe radzieckie środki przekazu, w którym nie było miejsca na represje
i grupy etniczne pozbawione praw. Wydarzenia związane z deportacją i prawie
dwudziestoletnim okresem bytowania w warunkach "czasu komendanckiego"
konsekwentnie przemilczane były nie tylko w podręcznikowych
ujęciach
historii ale również w regionalnych i lokalnych opracowaniach przeszłości,
takich choćby jak wystawy muzeów regionalnych i kroniki szkolne. Nawiązania do nich zabrakło również w trakcie uroczystości pięćdziesięciolecia
kołchozów założonych przez "specjalnych przesiedleńców". Również, ale
i przede wszystkim w ZSRR, mamy do czynienia ze sposobem myślenia
obowiązującym wśród twórców i realizatorów programów edukacyjnych,
podporządkowanych
polityce i ideologii, który T. Maternicki nazywa przekonaniem o możliwości nieograniczonego
manipulowania
świadomością historyczną społeczeństwa (1989, s. 2). Mylilibyśmy się jednak sądząc, że oficjalna
wersja przeszłości została wyłącznie narzucona z zewnętrz. Odpowiadała ona
także potrzebom pokolenia poszukującego miejsca w ramach państwa i społeczeństwa radzieckiego i pragnącego zdjąć z siebie znamię "niebezpiecznego
elementu społecznego". Od końca lat osiemdziesiątych "martyrologiczny"
obraz historii znowu budzi zainteresowanie i ulega upowszechnieniu. Nadal
służy tworzeniu więzi w grupie a ponadto skierowany jest ku opinii w Polsce.
Mechanizm zatrzymywania przekazu faktów historycznych bardzo wyraźny jest w braku wiedzy o szlacheckim pochodzeniu Polaków na Ukrainie,
o którym wiele mówi się w źródłach jeszcze z czasów międzywojennych 15.
Żaden z rozmówców, a było ich przecież wielu, w rozmowach przeprowadzonych przeze mnie i moich kolegów, samorzutnie nie nawiązał do tej kwestii ani
o nią nie pytał. Indagowani niekiedy potwierdzali istnienie rodzinnej tradycji
mówiącej o szlacheckim pochodzeniu, nie potrafili jednak podać szczegółów.
Mamy tu naj prawdopodobniej
do czynienia z ukryciem i zatrzymaniem
przekazu informacji o historii rodziny skutecznego również dla jej członków.
W wielu sytuacjach takie postępowanie było zresztą warunkiem biologicznego
przetrwania 16.
l s Pisze o tym m.in. Z. Dzierżyńska,
która w roku 1927 stwierdziła. że " ... polskie masy
włościańskie nadal czują sit; szlachtą" (M. Wieliczko, t 986, s. 215).
16 Świadomość
szlacheckiego pochodzenia przetrwała natomiast wśród Polaków "syberyjskich" i była znana ich rosyjskiemu otoczeniu. "To źle, że są szlachcicami - mówiono o nich - ale
są również ofiarami caratu, to dobrze". Brak znajomości jązyka polskiego, historii Polski ale

31
Konsekwentne
wyparcie
wiedzy o szlacheckim
pochodzeniu,
zapewne
zapoczątkowane
już na Ukrainie, można potraktować
jako część historycznego
doświadczenia
grupy. Doświadczenie
takie nie musi być związane z pamięcią
historyczną
i polegać na rozpamiętywaniu
przeszłości. Jest to raczej postawa
sprawdzona
w przeszłości, którą stosuje się zwykle bezrefleksyjnie
i dla której
kryteriów
oceny dostarcza
teraźniejszość.
Z doświadczeniem
historycznym
grupy Polaków ukraińsko-kazachstańskich
wiąże się także umiejętność
życia
w wieloetnicznym
społeczeństwie.
Uderza ogromna ostrożność
w wypowiadaniu się na temat przedstawicieli
innych
grup etnicznych
i narodowych
i podkreślanie
raczej cechy zbliżających
ludzi a nie dzielących.
Wpływu
doświadczenia
historycznego,
również tego odległego, związanego
z drobnoszlacheckim
pochodzeniem
grupy, można doszukiwać
się w stosunkowo
częstym wyborze przez Polaków, po uzyskaniu możliwości kształcenia, karier
wojskowych i rolniczych. Wśród Polaków ukraińsko-kazachstańskich
bowiem
pojawiło się stosunkowo
wielu oficerów radzieckich
i specjalistów
rolniczych,
w tym również przewodniczących
kołchozów,
co różni grupę polską od
Niemców
w Kazachstanie.
Ci ostatni
kierowali
się raczej ku zawodom
technicznym
i stanowiskom
w aparacie
państwowym
partyjnym
(O. 1. Brusina, 1989, s. 25; Z. Jasiewicz, 1991, s. 8).
Wyjątkowość
losów i etniczności
Polaków
ukraińsko-kazachstańskich
można zrozumieć analizując
ich stosunek do ojczyzny, terenu wyróżnionego
w trakcie kolejnych przymusów
i fascynacji, przez przypisanie
mu wartości
ważnych dla jednostki
i grupy. Rodzinny
Wołyń i Podole przed zaborami
stanowiły
"Polszczę",
po zajęciu terenu przez Rosjan stały się natomiast
"Rusyną"
- używając nazwy z przytoczonej
powyżej pieśni zapisanej przez
O. Kolberga, a w oficjalnej terminologii
Małorosją.
Termin "Polszcza"
nadal
jednak
był stosowany.
J. Bartoszewicz
zapisał:
"Jeszcze dotąd w mowie
chłopskiej przebywając
Dniepr od wschodu jedzie się do Polszczy" (1912, s. 92).
Nazwa Ukraina, znana od XII-XIII wieku i upowszechniona
w XIX wieku
w związku ze wzrostem
świadomości
narodowej
(Ukrail1.~ka ... , 1931, t. 3,
s. 360) ostatecznie uzyskała legitymizację wraz z wyznaczeniem
granic z Polską
w roku 1921. Polacy deportowani
w roku 1936 do Kazachstanu
opuszczali
Ukrainę, tęsknili za nią, do niej zgłaszali swój żal. Niezwykle charakterystyczna
iest pieśń zanotowana
przeze mnie w Oziornoje, śpiewana na terenie Kazachstanu długo po osiedleniu:
Ukraina mat' radmija
Szto ty hórdaja taka,
Swoich diety, swoich ródnych
W Kazachstan ty otwiez!a.
przede wszystkim świadomości szlacheckiego pochodzenia wśród Polaków ukraińsko-kazachstańskich by! przyczyną nie traktowania ich jako prawdziwych Polaków przez Polaków "syberyjskich"
linformacje uzyskane od p. W. Bieleckiego).

32

Fot. 2. Przed niezakoóczonym

domem p. Lidii Wichowskiej. Oziornojc,
początek lat 60. Z albumu p. W. S.

oowód kokczctawski.

Wiesielej tam sónce wschódit,
Wiesielćj łożitsa spat',
Wiesielej ptaszki spiewajut,
A nam wsies ich ne widal'. '7

Ukraina z tej pieśni to przede wszystkim kraj rodzinny, ojczyzna prywatna
w znaczeniu zaproponowanym przez S. Ossowskiego (1984 a, s. 26), kojarzona
z osobistymi przeżyciami, przyrodą, nastrojem. Po uzyskaniu po roku 1954
możliwości poruszania się poza granicami miejsca osiedlenia Polacy wyjeżdżają przede wszystkim na Ukrainę aby odwiedzić strony rodzinne i krewnych.
Powracają rozczarowani, z poczuciem własnej odmienności 18.
Kazachstan jako ziemia wygnania o niezwykle trudnych warunkach
przyrodniczych nie mógł być początkowo wartościowany pozytywnie. Już
Informatorki p. W. S. i p. M. B., Oziarnoje, zapis magnetofonowy łO.11.1990.
"Życie na Ukrainie inne, nie mogą przystosować się do niego ci, którzy przyjechali
z Kazachstanu, zazdrość, zawiść. W Kazachstanie ludzie przeżyli wielką biedę. zbratali się,
zjednoczyli" (notatki z rozmowy z p. B. L, Oziornoje, 9.11.1990). "Tata pojechał na Ukrainę przed
60 rokiem, jak tylko było można jechać ... jakieś tam kolegi tak i powiedzieli: - Jakby ty nie wrag
naroda, Polak, to by ciebie nie wysłali -. Od tego czasu tato przestał się zbierać na Ukrainę
mieszkać. Mamy ehlib, mamy do chliba, 7.żylis się z ludźmi i tu będziemy mieszkali" (zapis
magnetofonowy z rozmowy z p. B. I., Oziornoje, 11.11.1990).
17

IM

33
jednak w latach sześćdziesiątych w związku z inwestycjami rolnymi, polepszeniem warunków bytowania i stwierdzeniem, że sytuacja tutaj jest lepsza
w porównaniu z wieloma innymi regionami ZSRR, pojawiło się poczucie
związku a nawet idealizacja kraju 19. Poczucia przystosowania i stabilizacji nie
dostarcza jednak Kazachstan jako państwo niezależne. Obawy dotyczą przede
wszystkim niepewnej sytuacji społeczno-ekonomicznej
a także przewidywanych trudności w dostosowaniu się do życia w narodowym państwie Kazachów.
Polska była nie tylko dającą nazwę grupie "ojczyzną historyczną", która
znalazła się poza krajem rodzinnym, jakim była Ukraina. Była jednocześnie
państwem przedstawianym w szkolnej wizji historii i w propagandzie okresu
przedwojennego jako wrogie i niesprawiedliwe, "pańska" Polska. W czasie
wojny i po wojnie obraz ulega pewnej zmianie, Polska staje się sojusznikiem
a potem bratnim państwem socjalistycznym ale niepewnym, niewdzięcznym,
wymagającym ofiar ze strony ludzi radzieckich. Pojawiła się zatem sytuacja nie
przewidziana w systematyce ojczyzn zaproponowanej przez E. Nowicką (1985,
s. 519), w której historyczna ojczyzna ideologiczna, jaką była Polska, była agresywnie ograniczona na rzecz innej ojczyzny ideologicznej - ojczyzny radzieckiej. Dystansowanie się od związków z Polską, przedstawianie własnej grupy
jako związanej z Polską tylko historycznie i etnicznie a identyfikującej się ideologicznie i politycznie z państwem radzieckim, było warunkiem przetrwania.
Jednocześnie Polska była przedmiotem stałego zainteresowania
Polaków
ukraińsko-kazachstańskich
i skrzętnie odnotowywano wszelkie niezgodności
oficjalnego obrazu Polski z przedstawianym przez wiarygodnych dla tych Polaków świadków 20. W czasie prowadzonych przez nas rozmów często nawiązywano do entuzjastycznych opowiadań miejscowych dzieci z ich pobytu w Polsce na koloniach 21. Opinie młodzieży, przyjeżdżającej do Polski na "szkoły
letnie" i na studia, nie były już tak jednoznacznie pozytywne. Z Polską także,
w związku z przyjazdem stamtąd księży i nauczycieli oraz pomocą w wypo-

19 W sowchozie Oktjabr'
w obwodzie ałma-atyjskim starsza wiekiem rozmówczyni p. W. O.
stwierdziła: "Kochany Kazachstan. Pozwolił uniknąć wojny, śmierci. Tu mam lepszy dom"
(notatki z rozmowy 28.10.1990). "Jak wrócił (ojciee rozmówczyni z Ukrainy - Z. 1.) to że wtenezas
stał budować dom i w sześćdziesiąt pierwszym roku my już przebralis. w tym domu byli. To się
śmieli. ot durny Sikora Władek. wszyscy pójdziemy na Ukrainę a on dom buduje. A on powiedział
- Tutaj będę żyć i tu umierał" (zapis magnetofonowy z rozmowy z p. B. L, Oziornoje 11.11.1990).
20 "On już jeździł w Polszczu ten dyrektor O. W Polszczy był, przyjechał, ludzie pytają się, jak
tam w Polski, a on mówi: Naszym sowieckim daleko, daleko do Polski ... tam tak dobrze, tak
ładnie" (zapis magnetofonowy z rozmowy z p. R. S., Krasnaja Poljana, 2. ł l. ł 990).
21
"Dzieci teraz też starają się po polsku. Jak byli w Polskie, oni przyjechali, oni bardzo
dowolne. przyszli wszystkie do mnie i mówią: - Babuszka, jak w Polskie ładnie, nam bardzo
dobrze karmili ... my tam nawet nie wiedzieli. jak tam w Polsce jest" (zapis magnetofonowy
z rozmowy z p. R. S., Krasnaja Poljana, 2.11.1990).

3 -

Lud

t.

LXXV

34
sażeniu szkół, wiąże się nadzieję na opiekę i pomoc. Rozpad Związku Radzieckiego i pozytywnie oceniana sytuacja ekonomiczno-polityczna w Polsce sprzyjały zmianie w kierunku coraz częstszego myślenia o Polsce jako ojczyźnie i kraju
emigracji. Odnotowano pojawienie się w Kazachstanie mitu mówiącego o budowie w Polsce trzech miast przeznaczonych dla tamtejszych Polaków22.
Związek z uzewnętrznianymi elementami kultury to ważna cecha etniczności. W rozważaniach wstępnych dopuściliśmy jednak możliwość znacznej
redukowalności elementów kultury etnicznej. Grupa etniczna w określonych
warunkach może przekształcić się z grupy manifestującej swoją odrębność
przez zachowania w grupę przede wszystkim świadomościową. Spośród
elementów kultury stanowiących uznany wyróżnik polskości wybieram do
analizy trzy: język, religię i obyczaje.
Kazachstan był terenem, na którym proces wypierania znajomości języka
polskiego w grupie Polaków z Ukrainy uległ przyspieszeniu. Przedstawione już
dane ze spisów powszechnych informują o coraz mniejszej liczbie Polaków
deklarujących język polski jako ojczysty i używany w domu. Na Ukrainie
w roku 1926 spośród żyjących tam Polaków, jak pamiętamy, aż 49,9%
określiło się jako znających ten język. W roku 1989, w czasie ostatniego spisu,
w ogólnej liczbie Polaków mieszkających w Kazachstanie było ich już tylko
12,2% (por. tab!. I). Językiem porozumiewania się wśród Polaków z Ukrainy
były przede wszystkim gwary języka ukraińskiego. "Bałakat' po chachlacki" to
najczęściej stosowane określenie na posługiwanie się tym językiem. Przeniesienie w inne środowisko oraz poddanie wpływom szkoły w języku rosyjskim,
a później środków masowego przekazu, ze szczególnie wpływową telewizją,
ograniczyły oddziaływanie języka ukraińskiego. Badania językoznawców wykazały także przekształcenia w języku polskim używanym wśród przesiedleńców z Ukrainy i wyraźną odrębność języka w różnych grupach pokoleniowych
(J. P. Golcekier, 1984, s. 148). Stopniowe osłabienie wpływu języka ukraińskiego
i wzrost rosyjskiego, a także pojawienie się znajomości języka kazachskiego
u Polaków osiedlonych w obwodzie ałma-atyjskim, to cechy odróżniające
Polaków ukraińsko-kazachstańskich
od Polaków pozostałych na Ukrainie.
Na terenach kresowych, z których pochodzi interesująca nas zbiorowość,
język polski nie był niezbędnym wyznacznikiem
polskości (por. m.in.
M. Iwanow, 1991). Tradycja polskości bez języka przeniesiona została do
Kazachstanu i tu rozszerzona, lecz jednocześnie stała się podstawą oceny
własnej i oceny ze strony członków innych grup etnicznych. "My drzewiane
Poljaki" - mówiono cZęsto23. Rozmówca Ukrainiec powiedział o swoich
sąsiadach Polakach, że są oni "Poljaki - ałe" - "Ale troszke polski znam,,24.
22 Dziękuję za przekazanie
informacji prof. A. Janowskiemu, w roku 1990 wiceministrowi
Edukacji Narodowej.
23 Informacja m.in. p. J. T. z Oziornoje, 7.11.1990. Na pytanie co to znaczy być "drzewianym"
Polakiem odpowiedziano: "Bo nie umią rozmawiać po polski. Jak rozmawia to mieszają polskie,

35

Fot. 3. Pani W. S. z córk,! B., pierwsz,! nauczycielką polskiego wOziornoje.
kokczetawski, rok 1961 lub 1962. Z albumu p. W. S.

Oziornoje, obwód

Oparciem
dla języka było środowisko
domowe
w nielicznych
jednak
rodzinach oraz religia. Książki do nabożeństwa
stawały się często podręcznikami do nauki alfabetu łacińskiego
i języka polskiego25.
Folklor nie stanowił
tu oparcia dla języka polskiego.
Zjawisko
braku
folkloru genetycznie
polskiego
w kulturze
polskich
grup kresowych,
doruskie i ukraińskie slowa. I polucza się bardzo nieladnic. Jeden mówi, drugi śmieje się, że niedobrze,
drzewiane Poljaki" (zapis magnetofonowy z rozmowy z p. R. S., Krasnaja Poljana, 2.11.1990).
24
otatki z rozmowy z p. W. K., Krasnaja Poljana, 4.11.1990.
25 "A ja do szkoły nic chodziła, nic nic słyszała, nijakich bukw. Mama, jak żyła, to mówi:
- Przeczytaj mnie tajemniczku. -- Jaka to tajemniczka, eo to pisze ... Jak moja mama umaria, jak
ja stała płakać, jak ja siedzę koło stola i mówię: - Bożyczko, otwórz mnie oczy, otwórz mnie usta,
aby ja poznała Pana Boga i świętc słowo boże. - Tak płakała i tak modliła się i mnie Pan Bóg
otworzył oczy i usta i nauczyła siC;buk wy, sama od siebie a to cud prosto, prjamo, sama od sicbie
bukwy nauczylas" (zapis magnetofonowy z rozmowy z p. R. S., Krasnaja Poljana, 2.11.1990).

36
strzeżone na Litwil; j Białorusi przez Z. Kurcową (1985, s. 18), występowało
również na Ukrainie (por. Z. Czarnuch, 1991, s. 116). Tylko w nielicznych
rodzinach zachowała się znajomość polskich pieśni należących do kultury
szlacheckiej a później narodowej, upowszechnionych na terenie Ukrainy za
pośrednictwem dworu na przełomie XIX i XX wieku 26. Ograniczenia w użytkowaniu polskiego języka wpłynęły także na zanik polskich imion. Imiona
polskie, dość popularne zdaniem moich rozmówców jeszcze na początku lat
pięćdziesiątych, wypierane były w okresie późniejszym przez imiona obce,
szczególnie rosyjskie, aby powrócić ostatnio 27. Niezwykle częste jest ruszczenie
polskich imion w mowie codziennej i w ten sposób przystosowanie ich do
kontaktów w środowisku mieszanym etnicznie (por. także N. E. Ananiewa,
1984, s. 102).
Jedną z przyczyn szybszego zaniku języka polskiego w Kazachstanie było
wyrwanie grupy ze środowiska na Ukrainie, w którym język polski był
pozytywnie wartościowany
społecznie i przeciwstawiany "prostej mowie"
- gwarom ukraińskim. Opinia o języku ukraińskim jako chłopskim przeniesiona została na teren Kazachstanu, nie objęła jednak języka rosyjskiego.
Przeciwnie, w pokoleniu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych pojawiło się
przeświadczenie o wyższości kultury i języka rosyjskiego i kompleks niższości
polskości (W. Bukowiński, ks., 1989, s. 30). Okazją do odnowienia języka, czy
wręcz jego nauczenia się, stało się pojawienie w Kazachstanie Polaków
deportowanych na początku wojny z zachodniej Ukrainy i Białorusi 28. Lata
ostatnie, szczególnie wprowadzenie języka polskiego do niektórych szkół
i przybycie nauczycieli i księży z Polski, a ponadto nowa motywacja uczenia się
tego języka, stwarzają szansę zatrzymania jego zaniku. Pojawiła się interesująca więź między pokoleniem najstarszym, dowartościowanym ostatnio
jako znającym polski a najmłodszym, uczącym się tego języka w szkołach
i w czasie pobytu na koloniach letnich w Polsce.
26 Pieśni
tego rodzaju słyszałem śpiewane w rodzinie p. A. S. z Kellerowki, obwód
kokczetawski, 9.11.1990. Zarejestrowała je również, m.in. "Tam na błoniu błyszczy kwiecie", J. L.
Jaworskaja na terenie Żytomierszczyzny (1990, s. 212 i n.).
27 W polskich rodzinach różne imiona dają: "Jak kto ... i niemiecki. polski, ruski, ukraińskie,
mieszają ... a kto wierzy w Pana Boga to ty tylko po polsku i z Ewangelii jest nazwisko, od
świętych" (Zapis magnetofonowy z rozmowy z p. R. S., Krasnaja Poljana, 4.11.1990).
2M "Dlaczego ja nauczyła się. A panie, tam byli z Polski u nas, przywieżli Polaków. A my
chodzili na różaniec i oni rozmawiali i takim sposobem ja nauczyła się rozmawiać" (zapis
magnetofonowy z rozmowy z p. R. S., Krasnaja Poljana, 2.11.1990). Sprawa kontaktu Polaków
ukraińsko-kazachstańskich
z Polakami deportowanymi z zajętych przez ZSRR terenów przedwojennej Polski wymaga jeszcze wyjaśnienia. Czy przybyli oni, głównie żony i dzicci, jak mówiono
- "komsostawa"
bezpośrednio po wywiezieniu, czy też nieco później, po zezwoleniu na
opuszczenie przez nich miejsca przymusowego osiedlenia, po podpisaniu przez W. Sikorskiego
układu z ZSRR w lipcu 1941. W dniu 1.10.1944 roku w Kazachstanic znajdowało się 144.500
obywateli polskich (Deportacje ... , 1989, s. 7fl).

37

Fot. 4. Zdjęcie ślubne państwa I. Małżeństwo polsko-ukraińskie.
1969. Z albumu p. W. S.

Oziornoje, obwód kokczetawski,

Katolicyzm był od dawna na terenach kresów wschodnich silnym wyznacznikiem i czynnikiem utrzymania polskości. W Kazachstanie, podobnie jak i na
innych obszarach dawnego ZSRR, związki z katolicyzmem występowały
w trzech głównie postaciach: 1. zachowania wiary i praktyk religijnych,
uprawianych także poza domem i wobec ludzi obcych; 2. zachowania wiary
i praktyk religijnych uprawianych wyłącznie w domu i tylko wobec członków
rodziny i przyjaciół; 3. zachowania świadomości pochodzenia z katolickiej
rodziny. Nie miejsce tu na szerszą charakterystykę miejscowego katolicyzmu
pozbawionego przez kilkanaście lat jakichkolwiek kontaktów z duchownymi
i kościołem jako instytucją. Warto jednak przypomnieć, że w okresie stalinowskim wszelkie formy pozadomowego uprawiania praktyk religijnych lub tylko
komunikowanie swoich związków z religią mogły spowodować zagrożenie

38
życia 29 a naciski zewnętrzne
wdzierały się także do wnętrza domu 30. Jednocześnie, wobec braku możliwości określenia przynależności
do Kościoła jako
społeczności
i instytucji,
związek z katolicyzmem
przybrał
szerokie ramy
obejmujące
zarówno
wierzących
jak i zachowujących
pamięć katolickiej
przeszłości
rodziny.
Poza tymi ramami
umieszczano
tylko tych, którzy
demonstrowali
swoją wrogość wobec religii i to w taki sposób, który obrażał
symbole religijne a przede wszystkim
powodował
krzywdę ludzi.
Związek z katolicyzmem,
zawsze odbieranym
przez Polaków jako wiara
polska, w okresie prześladowań
tworzył postawę bliskości wszystkich wierzących i niewrogich
wobec religii. Znamy wiele przykładów
pomocy i zrozumienia się wśród ludzi różnych wyznań chrześcijańskich,
włączając w to
członków sekt, a również wyznawców judaizmu
czy islamu. Okres po roku
1955, w którym dopuszczono
tworzenie kaplic i kościołów katolickich, zresztą
długo z wielkimi trudnościami
administracyjnymi
i szykanami wobec duchownych i świeckich
organizatorów,
ujawnił z jednej strony różnice między
wyznaniami
a z drugiej
sprzeczności
etniczne
w obrębie
katolicyzmu 31.
W kościołach
tworzonych
przez Polaków, Niemców i Litwinów pojawiły się
gdzieniegdzie
naturalne
w tych warunkach
konflikty związane z używanym
w kościele językiem.
Odbudowa
kościoła katolickiego
jako instytucji, rozpoczęta po zniesieniu rygorów "czasu komendanckiego",
jednocześnie
sprzyjała rozwojowi
kontaktów
z Polską. Przyjazdy do Polski księży - obywateli
radzieckich pracujących
w Kazachstanie,
przekazywanie
dewocjonaliów
i lite-

29 "Było tak straszno, jak zbierali się po domach (w celu modlitwy
- Z. J.) to szlrafowali,
nawet jeśli tylko stare panie" (notatki z rozmowy z p. w. Z., Krasnaja Poljana, 4.11.1990). Ojca
rozmówczyni, p. R. S., zabrano do więzienia w rok u 1937: "Za wiaru. On czytał, ludziom
rozpowiadał co pisze w Ewangelii, w Biblii, a naszli się takie, co pieniądze poluczyli ... posadzili.
Wtedy dużo, dużo ludzi wsadzili" (zapis magnetofonowy, Krasnaja Poljana, 2.11.1990). Warto
odnotować przetrwanie, nawet przez najtrudniejsze lata, kółek różańcowych, tworzonych przez
stare kobiety. Informacje uzyskane we wsi Krasnaja Poljana mówią o określaniu członkiń "róży"
mianem "Siestry po Christu", co nadawalo im szeroki ekumeniczny wymiar i o ich stosunkowo
dużym znaczeniu w życiu wsi (rozmowa z p. E.L., 1.11.1990). Innym interesującym zjawiskiem
obserwowanym przez nas w Krasnaja Poljana było występowanie wśród Polaków tzw. "świętych
ludzi", niektórych z nich żyjących w całkowitej abnegacji i wielkim napięciu religijnym.
30 Dzieci i młodzież instruowane
w szkole i w ramach organizacji mlodzieżowych żądały
w domach usuwania symboli religijnych. Bano się donosów. Przywiezione z Ukrainy obrazy albo
umieszczano nad łóżkami ludzi starych albo wieszano w miejscach najmniej widocznych (notatki
z rozmowy z p. 1. T., Oziornoje, 7.11.1990).
31 "Ja była u Niemców
u spowiedzi a on (ksiądz z Tainczy - Z. J.) mówi: - Jakich
Niemców? - Ja mówię luterany, a on mówi mnie: - Więcej nie idz tam, będziesz potępiona na
wieki, luterany nie prawidłowy. - Ja ransze nic rozumiała a teraz już rozumię, bo ... nasz ksiądz
z Tainczy czytał taką książkę i mówił, że Pan Jezus powiedział: katoliczeskaja wiara, polska wiara,
bo to jest prawidłowa u Pana Jezusa ... Widzicie jak każdy swoje lubi, tak jak ja lubię polskie tak
i oni swoje lubią ... Ja mówię naszym luteranom, oni nic nie znają, ot barany takie" (zapis
magnetofonowy z rozmowy z p. R. S., Krasnaja Poljana, 2.11.1990).

39

Fot. 5. Małżeństwo

Polki p. H. W. i Kazacha p. Ż. S., syn Staś. Celinograd,
p. A. W. z Krasnaja Poljana.

1978. Z albumu

ratury religijnej, odnowa trzecich zakonów (głównie trzeciego zakonu Św.
Franciszka), wreszcie przyjazdy z Polski księży i sióstr zakonnych, miały
wielkie znaczenie w przeksztaceniu etniczności interesujących nas tutaj Polaków ukraińsko-kazachstańskich.
Wśród zachowanych obyczajów tylko nieliczne komunikują o polskiej
etniczności. Należą do nich przede wszystkim obrzędy związane z Bożym
Narodzeniem i Wielkanocą. Jednakże również w tej dziedzinie wyraźne są
wpływy zewnętrzne związane z życiem w otoczeniu prawosławnym a po
rewolucji z sowietyzacją. Chodzono na groby w "Przewodnią Niedzielę" po
Wielkanocy, dopiero ostatnio zaczęto odwiedzać cmentarze w dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki. Wigilia, z obowiązkową kutią i często z opłatkiem
z Polski, w rodzinach mieszanych etnicznie traciła postny charakter. Obrzędowość weselna i pogrzebowa od dawna ukształtowana była pod wpływem
kultury ukraińskiej i masowej kultury radzieckiej. Dużego znaczenia nabrały
uroczystości, propagowane w ramach kultury masowej już na terenie Kazachstanu, takie jak "prowody w armiju" i "nowosiele". Organizowane z dużym
rozmachem, z zaangażowaniem znacznych środków, stanowiły czynnik integracji rodziny z wieloetnicznym środowiskiem sąsiedzkim i społecznością
wiejską·

40
Badania wykazały słabość zobiektywizowanych, wyrażanych w zachowaniach i wytworach, elementów kultury genetycznie polskich i symbolizujących
polskość. Od dawna były one ograniczane w ludowych grupach polskiej
ludności na kresach wschodnich. Ich zanik jednakże przyśpieszony został
zniesieniem statusu specjalnych przesiedleńców i przywróceniem Polakom
ukraińsko-kazachstańskim
praw obywateli ZSRR. W opinii wielu moich
rozmówców gwałtowne odejście od kultury polskiej nastąpiło szczególnie po
1954 roku32.
Już na początku artykułu przyznałem identyfikacji ważną rolę w kreowaniu
etniczności, określając etniczność jako swoisty sposób identyfikacji opartej na
wyznacznikach pochodzenia i kultury. Przyjmuję za E. Ardenerem wielość
identyfikacji, które koegzystują w każdej indywidualnej i zbiorowej perspektywie (1989, s. 67, 111,212 i in.; 1992, s. 36 i in.). W tym miejscu podejmę próbę
przedstawienia samookreślania się Polaków ukrail1sko-kazachstańskich
i oddziaływania na nie identyfikacji z zewnątrz.
Na terenie Ukrainy identyfikacja wewnętrzna Polaków, często niejedno-

Fot. 6. Nowożeńcy Polacy p. W. B z Oziornoje i p. A. Ch. z Krasnaja Polana, obwód
kokczetawski, przed pomnikiem Bohaterów II Wojny Światowej. Oziornoje, 1985. Z albumu p. L. B.
32 Malżeństwo N., w wieku ponad 50 lat, stwierdziło: "Nasi rodzice zdołali jeszcze przekazać
nam nasze tradycje. My już nie potrafiliśmy tego zrobić" (notatki z rozmowy, Krasnaja Poljana,
I. 11.1990).

41
znaczna, opierała się na świadomości odrębnego pochodzenia i związków
z katolicyzmem i stykała się z innymi sposobami utożsamiania się w społecznościach lokalnych i ponadlokalnych. Po rewolucji procesy rutenizacji i ukrainizacji w Radzieckiej Republice Ukraińskiej osłabione zostały przez przyznanie
mniejszościom praw do autonomii kulturalnej i bezwzględne ataki na nacjonalizm ukraiński. Deportacja w roku 1936 przyjęta została przez większość
wysiedlonych, a także ich otoczenie, jako dokonane z zewnątrz zakwalifikowanie przez władze do grupy polskiej 33. Wywiezienie oznaczało zatem rozstrzygnięcie sprawy niejednoznacznych niekiedy w warunkach ukraińskich wyborów
etnicznych i wyrwanie ze środowiska odbierającego polskość jako zagrożenie.
Osadzenie w kołchozach - obozach z kolei zamknęło pozbawionym wszelkich
praw specjalnym przesiedleńcom możliwość samookreślenia wobec władzy.
W roku 1941 zbiorowość przesiedlonych Polaków boleśnie odczuła kolejny akt
identyfikacji zewnętrznej jakim było nie zabieranie do wojska. Polaków
powołano dopiero pod koniec wojny, w latach 1944 i 1945, do armii
radzieckiej. Pobór ten odróżnił wówczas Polaków od Niemców i spowodował,
że niektórzy przeniesieni zostali do I i [[ Armii Wojska Polskiego i po wojnie
pozostali w Polsce34. Okres "pod komendanturą", z przemożną zewnętrzną
identyfikacją, nie przekreślał jednak znaczenia smookreślania się. Miało ono
miejsce w stosunkach wewnątrz wieloetnicznych społeczności kołchozów,
w których Polak stykał się, poza dotąd znanymi sobie grupami, także
z nowymi ludami, przede wszystkim Kazachami ale również z Kaukazu
(Ingusze, Czeczeni) i z Dalekiego Wschodu (Koreańczycy), co w pewnym
stopniu kształtowało grupy krewniacze i sąsiedzkie. Oddziaływało ponadto na
inne formy identyfikacji, w ramach których można się było ubiegać o zakwalifikowanie do grupy ludzi oddanych budownictwu socjalizmu i zająć
stanowisko brygadzisty a nawet przewodniczącego kołchozu.
Powróćmy do sprawy poczucia odrębności Polaków z Ukrainy w Kazachstanie. Opierało się ono przede wszystkim na świadomości tragizmu losów:
deportacji i bytowania w warunkach "pod komendanturą". Jeszcze w okresie
wojny umocniło się w wyniku zetknięcia z Polakami wysiedlonymi z granic
przedwojennej Polski, nazywanymi przez moich rozmówców "czystymi Polakami", "kulturnymi Polakami", "pańskimi Polakami", "polskimi Polakami"
i przeciwstawianymi własnej grupie - "naszym Polakom". Świadomościowe
33 Razem z Polakami i niekiedy jako Polaków wywożono w roku 1936 z Ukrainy również
Niemców (W. Lizak, F. Slawarczyk, 1990,4; S. Galicki, 1992, 12). Tylko nieliczni rozmówcy mówili
w trakcie naszych badań o deportacji jako "zsyłce kułackiej" lub wywózce w związku z dokonanymi przestępstwami, np. kontrabandą (notatki z rozmowy z p. W. O., Oktiabr', 28.10.1990; z p. W.
M., Krasnaja Poljana, 1.11.1990).
34 Wydano wyjątkowy w historii ZSRR "Dekret Prezydium
Rady Najwyższej ZSRR z dnia
22.06.1944" o prawie przyjmowania obywatelstwa polskiego przez żołnierzy armii polskiej oraz
osoby biorące udział w wyzwalaniu Polski i członków ich rodzin (M. Wieliczko, 1986, s. 246).

42
przekształcenie się "Polaków z Ukrainy" w Polaków ukraińsko-kazachstańskich dokonało się wraz ze zdjęciem brzemienia stanu "specjalnego osiedlenia"
i zezwoleniem na poruszanie się po ZSRR. Odwiedziny na Ukrainie i nieudane
wyjazdy w celu osiedlenia się tam uzmysłowiły dystans, jaki pojawił się w 20
i więcej lat po opuszczeniu tego kraju. Nieliczne wyjazdy do Polski i przyjazdy
gości z Polski a także obserwacje i nadchodzące stamtąd wiadomości nie
pozwalały z kolei na pełne utożsamienie. się z Polakami żyjącymi w Polsce35.
Utrwalało się poczucie odmienności: "my sowietskije Poljaki" i związków
z terenem zamieszkania: "my kazachstańskije Poljaki".
W okresie postalinowskim
identyfikacja etniczna, zawsze rejestrowana
w ZSRR przez władze administracyjne i po przywróceniu Polakom dowodów

Fot.

7.

Uroczystość 70-lecia p. A. W. Na pierwszym planie małżeństwo polsko-niemieckie.
Krasnaja Poljana, obwód kokczetawski, 1990. Z albumu p. A. W.

35 Odczuwano
rezerwę w Polscc wobec Polaków z ZSRR. K. Brandys w opowiadaniu
o zdobywanym Berlinie przypomina nazw,< "pop" - "pelniący obowiązki Polaka" nadawaną
w wojsku polskim służącym tam "Polakom radzicckim" ("Gazcta Wyborcza", 10-II.V1I1.199ł l·
Jedna z rozmówczyń nawiązała do listu kuzyna, podpułkownika
warmii
polskicj. Kiedy
dowiedziano się, że wychowal si,< w Kazachstanie, to połowa oficerów nie przyszła na organizowane przez niego pożegnanie ze służbą czynną. Synowa rozmówczyni b,Polacy

prawoslawni

na

Rusi«,

Brześć

1927,

nr 6.

Narodowościowe",

Atłas ... ,
1964 ALIas narodow
Bartoszewicz
1.
1912 Na
Beauvais

Rusi.

Polski

sian

Moskwa.
posiadania.

Kraj,

ludno,vć, ziemia,

Kijów.

D.

1987 Dezinteyracja

w XIX
Beauvois

mira,

drohnej szlach/y

i X X w. Studia

polskiej

ofiarowane

na Ukrainie
Pro!

w latach

/831-1863, w: Losy Polaków

S. Kieniewiczowi,

Warszawa.

D.

1988 Polacy

na Ukrainie

/831-1863.

Szlachta

polska

na Wolyniu,

Podolu

i Kijowszczyźnie,

Paryż.
Bębenek
1987
Brodziński
b.r.w.
~ -

M.
Teoria

narodu

K.
O narodowo,ki

Lud t. LXXV

i kwestia
Polaków,

narodowa
Warszawa.

u Kazimierza

Kelles-Krauza,

Kraków.

50
Brusina O. I.
1990 Mnogonacjonalnyje siela Uzbekistana i Kazachstana oseńju 1989. MiWa(ji niekoriennego
nasielenija, "Sowietskaja Etnograftia", nr 1.
Bukowiński W., ks.
1989 Wspomnienia z Kazachstanu, Gdańsk.
Cichoblaziński L.
1990 Czy warto być Polakiem, czyli naród niespoleczny, "W Drodze", nr 4.
Czarnuch Z.
1991 Opowieść o dwóch ziemiach mieszkańców Pyrzan, Witnica.
Davies N.
1991 Boże igrzysko. Historia Polski, t. 2, Kraków.
Deportacje ...
1989 Deportacje i przemieszczenia ludności polskiej w gląb ZSRR, 1939-1945. Przegląd
pi.fmiennictwa, (red.) T. Walichnowski, Warszawa.
Filimonowa T. D.
1986 Ob etnokultUr110m razwitii niemcew SSSR, "Sowietskaja Elnografija", nr 4.
Galicki S.
1992 Bylem jednym z nich. Polacy w Kazachstanie, "Magazyn Wileński", nr 4.
Gawęcki M.
1991 Polacy i Niemcy w Kazachstanie. Zarys etnologicznej problematyki badawczej, maszynopis w posiadaniu autora.
Gawęcki M.
1992 Po kazachsku, "Gazeta Wyborcza", nr 18.
Gellner E.
1991 Narody i nacjonalizm, Warszawa.
Golcekier J. P.
1984 lz nabludienij nad leksikoj polskich narodnych gaworow na tieritorii Kazachskoj SSR,
w: J. Rieger i W. Werenicz (red.), Studia nad polszczyzną kresową, t. 3, Wrocław.
Halbwachs M.
1969 Spoleczne ramy pamięci, Warszawa.
Handelsman M.
1932 Geneza "Polaków zagranicznych", "Sprawy Narodowościowe", t. 4, nr 6.
Hobsbawm E. J.
1992 Ethnicity and nationalism in Europe today, "Anthropology
Today", vol. 8,
no. 1.
hogi ... Kazachskaja SSR.
1962 Itogi wsiesojuznoj pieriepisi nasielenija 1959 goda, t. 3, Kazach.~kaja SSR, Moskwa.
hogi ... SSSR.
1962 ltogi wsiesojuznoj pieriepisi nasielenija 1959 goda, SSSR, Swodnyj tom, Moskwa.
Iwanow M.
1991 Pierwszy naród ukarany. Polacy w Związku Radzieckim 1921-1939, Warszawa.
Jablonowski A.
1912 Historia Rusi poludniowej do upadku Rzeczypospolitej Polskiej, Kraków.
Janowski A., M. Maslowski
1992 Kierunki dzialań Ministerstwa Edukacji Narodowej na rzecz Pnlnnii w ZSRR, w: H.
Kubiak i in. (red.), Mniejszości polskie i Polonia w ZSRR, Wrocław.
Jasiewicz Z.
1987 Tradycja, w: Z. Staszczak (red.), Słownik etnologiczny, Warszawa-Poznań.
Jasiewicz Z.
1991 Między martyrologią a przetrwaniem. Polacy i Niemcy w Kazachslanie, maszynopis
w posiadaniu autora.

51
laworskaja

l. L.

1990 Ostatki

polskogojazyka

polszczyzną

Karpluk

w: l. Rieger i W. Werenicz (red.), Studia nad

na Żytomirszczynie,

t. 5, Wrocław.

kresową,

M.

1986 Stan badań nad polszczyzną
nad polszczyzną

kresową

wieku, w: l. Rieger i W. Werenicz (red.), Studia

XVI

t. 4, Wrocław.

kresową,

Kolberg O.
1964 Dzieła

Komaiszko

1990 Krzyk.

Konarska

t. 36, Kraków.

wszystkie,

L.
w Kazachstanie,

Polacy

"Magazyn

Wilel1ski", nr 18.

B.

1989 Kazimierza
wybijały

Markiewicza

Korwin-Kruczkowski
1935 Poczet

my.W o Polsce

się na niepodległo.vć.

w: Narody. Jak powstawały
i jak
w 60. rocznicę urodzin, Warszawa.

i Polakach,

Prot: T. Łepkowskiemu

S.

Polaków

wyniesionych

do godno.ki

szlacheckiej

przez

monarchów

austriackich,

Lwów.
Kościół. ..
Azji. Z ks. bpem Janem

1991 KO.lciół w Środkowej

Powszechny"
Krysiński A.
1928 Polacy

Lengą rozmawia

T. Górski MIC,

"Tygodnik

z 21.07.

na Ukrainie

"Sprawy Narodowościowe",

Sowieckiej,

nr 3-4.

Kuczyński l., ks.
1989 Między

parafią

a łagrem,

Warszawa.

Kurcowa Z.
1985 Sytuacja

językowa

Polonijny",
Kwaśniewski K.
1992 Socjologia

polskiej

ludności

wiejskiej

w Litewskiej

i Białoruskiej

SRR,

"Przegląd

nr 3.
mniej.m>.vci a definicja mniejszo.vci

"Sprawy Narodowościowe.

narodowej,

Seria

Nowa", t. l, z. 1.
Lipinskaja W. A.
1969 Posieienija.

żiliszcze

l

odieżda

russkogo

i L. M. Saburowa (red.), Etnografija
Lipiński W.
1909 Szlachta

na U krainie.

nasielenija

russkogo

Ałtajskogo

nasielenija

kraja, w: G. S. Masłowa

Sibiri i Sriedniej

U dział jej w życiu narodu ukraińskiego

Azii, Moskwa.

na tle jego dziejów,

Kraków.

Lizak W.
1990 Rozstrzelana

w ZSRR,

Polonia

1917-1939, Szczecin.

Lizak W., F. Stawarczyk
1990 Od Katarzyny

do Mikołaja.

Niemcy

w Rosji,

"Tygodnik

Powszechny",

nr 47.

Lepkowski T.
1967 Polska

-

narodziny

nowoczesnego

narodu,

1764-1870,

Warszawa.

Lepkowski T.
1973 Poglądy

na jedno-

i wieioetniczność

Swojsko.vc' i cudzoziemszczyzna

narodu polskiego

w dziejach

kultury

w pierwszej połowie X I X wieku, w:
Warszawa.

polskiej,

Lepkowski T.
1989

Uparte

trwanie

Maternicki l.
1989 Mitologizacja
historiografii

Moszyński K.
1914 Z Ukrainy,

polsko.vci,

Londyn, Warszawa.

i demitologizacja
oraz

edukacji

Warszawa.

historii.
historycznej,

Z rozważań nad charakterem i społeczną funkcją
"Przegląd Humanistyczny", t. 33, nr 3.

52
Multanowski

J.

1992 Kiedy nas stąd zahierzecie?, "Spotkania",
Narody

nr 27.

...

1963 Narody Sriedniej Azii i Kazachstana, t. 2, Moskwa.
E.
1985 Człowiek i terytorium. Podstawy społeczności nienarodowych, w: E. Mokrzycki i in. (red.),
O społeczeństwie i teorii społecznej. Księga poświęcona pamięci S. Ossowskiego, War-

Nowicka

szawa.
E.

Nowicka

1990 Narodowe samookreślenie Polaków, w: E. Nowicka (red.), Swoi i obcy. Studia nad
postawami wobec innych narodów, ras i grup etnicznych, t. I, Warszawa.
Obecny

...

1927 Obecny stan ludności polskiej na Ukrainie, "Sprawy
Obrębski

t. I, nr 4.

Narodowościowe",

J.

1936 a Problem grup etnicznych w etnologii i jego socjologiczne ujęcie, "Przegląd
ny" t. 4, z. 3-4.

Socjologicz-

J.

Obrębski

1936 b Statyczne i dynamiczne podejście w badaniach narodowości, "Sprawy
t. 10, nr 6.
Organizacje

...

1991 Organizacje i stowarzyszenia
Orsini-Rosenberg

polskie na W.~chodzie, "Przegląd

Wschodni"

t. l, z. 1.

S.

1932 Procesy rozkładowe
ciowe",
Ossowski

Narodowościowe"

w

grupach etnicznych niezorganizowanych,

"Sprawy

Narodowoś-

t. 6, nr 4-5.

S.

1984 a Analiza

socjologiczna

pojęcia ojczyzny,

w:

O ojczyźnie

S. Ossowski,

i narodzie,

Warszawa.
Ossowski

S.

1984 b Zagadnienia
Paluch

S. Ossowski,
A. K.

WIęZI
regionalnej i WIęZI narodowej
O ojczyźnie i narodzie, Warszawa.

na

Śląsku

1976 lnkluzywne i ekskluzywne rozumienie terminu Polonia, w: H. Kubiak
i potrzeby badań nad zbiorowościami polonijnymi, Wrocław.
Posern-Zielinski

w:

i A. Pilch (red.), Stan

A.

1987 Etniczność, w: Z. Staszczak
Rokicki

Opolskim,

(red.),

Słownik etnologiczny, Warszawa,

Poznań.

J.

1992 Więź społeczna a zmiana kultury. Studium dynamiki polskiej zbiorowości etnicznej

w

USA,

Wrocław.

J.
1857 Podole. Wycieczka w naddniestrzańską okolicę. "Gazela Codzienna"
nr 14.
Samsonowicz
H.
1989 Przesłanki tworzenia się narodu mazowieckiego na przełomie XVi XVI wieku, w: Narody.
Jak powstawały i jak wybijały się na niepodległość. Prof T. Łepkowskiemu w 60. rocznicę
urodzin, Warszawa.
Rolle

Serczyk

W. A.

1979 Historia Ukrainy, Wrocław.
Słownik geograficzny ...
1885, 1887 Słownik geograficzny

Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. 6 i 8,

Warszawa.
Słownik

polszczyzny

...

1985 Słownik polszczyzny

XVI wieku, M. R. Mayenowa

(red.),

t. 16, Wrocław.

53
Smith A. D.
1981 The ethnic revival, Cambridge.
Smith A. D.
1986 The ethnic origins of nations, Oxford, N. York.
Suźikow M. M., G. S. Sapargalijew
1989 Niektoryje filosofsko-prawowyje problemy sowierszenstwowanija kultury mieżnacjonalnych
otnoszenij, Ałma-Ata.
Szacki J.
1971 Tradycja. Przegląd problematyki, Warszawa.
Szacki J.
1984 Wstęp, w: S. Ossowski, O ojczyźnie i narodzie, Warszawa.
Ukrainśka ...
1930-1931 Ukrainśka zahalna encyklopedyja, t. 1-3, Lwów.
Ukraińska kolonizacja ...
1929 Ukraińska kolonizacja do Azji, "Sprawy Narodowościowe", t. 3, nr 1.
Wasilewski L.
1925 Ukraińska sprawa narodowościowa w jej rozwoju historycznym, Warszawa.
Wasilewski L.
1929 Sprawy narodowo.~ciowe w teorii i w życiu, Warszawa.
Wiatr J.
1973 Naród i państwo. Socjologiczne problemy kwestii narodowej, Warszawa.
Widajewicz J.
1934 Ruszczenie Polaków, w: Prace historyczne. W 30-lecie działalności profesorskiej
S. Zakrzewskiego, Lwów.
Wieliczko M.
1986 Z dziejów Polaków żyjących w sąsiedztwie ojczyzny, w: A. Koprukowniak
i W.
Kucharski (red.), Polacy w świecie. Polonia jako zjawisko społeczno-polityczne, Lublin.
Winthrop R. H.
1991 Dictionary of concepts in cultural anthropology, N. York.
Woźni akowski K.
1992 Najnowsze tendencje rozwojowe życia literackiego i literatury Polonii radzieckiej, w:
H. Kubiak i in. (red.), Mniejszości polskie i Polonia w ZSRR, Wrocław.
Wyszyński R.
1991 Charakter identyfikacji narodowej Polaków w Kazachstanie, "Kultura i Społeczeństwo",
t. 35, nr 2.
Ziemskow W. N.
1990 Spiecposielency (po dokumientam NKWD-MWD SSSR), "Sociołogiczeskije Issledowanija", nr II.
Zbigniew Jasiewicz
POLES

FROM THE UKRAINE IN KAZACHSTAN
ETHNICITY VS. HISTORY
(Summary)

In this article the author aims at reconstructing the process of changing the ethnical and
national identity of a group of Poles deported from the Ukraine to Kazakhstan in 1936. The study
is based on field research conducted by the author in 1991 and on literature data.
Ethnicity and nationality of this group of Poles is connected with its dramatic history. The
group was formerly setted in the Ukraine among the Ukrainians and it enjoyed the status of

54
a privileged ethnoclass as a class of nobles. After the October revolution, in thc years J 925-35, it
was subject to the process of repolonization and sovietization, due to an experiment in the
Ukrainian Soviet Republic called "Polish socialist autonomy." In 1936 a group of Poles from the
Ukraine, who are the object of this study, was transferred to Kazakhstan and settled there for over
20 years in the state farms which were, in fact, labor camps. Poles in Kazakhstan, subject to
sovietization and russification, belonged to these ethnic groups which did not receive national
autonomy. For the last couple of years, in connection with the uncertain situation in idependent
Kazakhstan and with the help coming from Poland with respect to education and religion, the
group is rebuilding its ethnic culture and slowly changing from an ethnic minority into a national
minority.
To claim that there is a relation between ethnicity and history is a commonplace. Studies on
Poles in Kazakhstan have proved that one should not form models of ethnicity, induding its
connections with nationality, that would not account for the unique conditions of particular time
and place.

Item sets
Lud

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.