Mit bohaterski jako opowieść o granicach ludzkich możliwości / ETNOGRAFIA POLSKA 1984 t.28 z.2

Item

Title
Mit bohaterski jako opowieść o granicach ludzkich możliwości / ETNOGRAFIA POLSKA 1984 t.28 z.2
Description
ETNOGRAFIA POLSKA 1984 t.28 z.2, s.243-268
Creator
Zowczak, Magdalena
Date
1984
Format
application/pdf
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:1093
Language
pol.
Publisher
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1186
Text
„Etnografia Polska", t. X X V I I I : 1984, z. 2
P L I S S N 0071-1861

MAGDALENA ZOWCZAK

MIT BOHATERSKI
JAKO OPOWIEŚĆ O GRANICACH LUDZKICH MOŻLIWOŚCI
A bo nie tylko Geniuszami, Myślicielami,
nadzwyczajnymi
pisarza­
mi naród nasz sławny Przesławny,
ale tyż to Bohaterów
mamy i gdy
tam w kraju nadzwyczajne dziś jest Bohaterstwo nasze, niechże i tu
ludzie widzą, jak to Polak staje! Co i obowiązkiem
Poselstwa jest, żeby
gruszek w popiele nie zasypiać,
a wszem wobec Bohaterstwo nasze
ukazować,
bo Bohaterstwo nasze wroga przemoże,
Bohaterstwo,
Bo­
haterstwo, Bohaterstwo Bohaterów
naszych nieodparte,
niezmożone,
trwogą moce piekielne napełni, które przed Bohaterstwem naszym za­
drżą i ustąpią!
(Porwali się więc, a pierwszy Minister, drugi Pułkownik,
trzeci
(Radca i krzyczą:
Bohater, Bohater, • Bohaterstwo,
Bohaterstwo!)
Ja na kolana padłem (W. G o m b r o w i c z ,
Transatlantyk)

Bohater, bohaterstwo, heroizm, to s ł o w a t a k często u ż y w a n e i n a d ­
u ż y w a n e , ż e w y d a j ą się zdarte i banalne, j a k b y w y b l a k ł y i c h b a r w y
i p o z o s t a ł y zaledwie s ł ó w t y c h cienie. „ N o w o m o w a " , j ę z y k o k r e ś l o n y c h
ś r o d o w i s k i ś r o d k ó w masowego przekazu, prezentuje t a k n i e z w y k ł y za­
m ę t w sferze w a r t o ś c i o w a n i a p o j ę ć , że w obliczu tego z j a w i s k a j e d y n ą
m o ż l i w ą o b r o n ą zdaje się nieraz p r z y j ę c i e j ę z y k a absurdu i groteski,
k t ó r e w y o l b r z y m i a j ą o s a c z a j ą c y nas na co d z i e ń fałsz, aby go u j a w n i ć ,
p o t ę p i ć , o ś m i e s z y ć . N i e z b ę d n e w y d a j ą się w t e j sytuacji studia nad n i e ­
k t ó r y m i p o j ę c i a m i k u l t u r y , j a k np. w s t y d , odwaga, pokora, g o d n o ś ć ,
p r a c a , p o n i e w a ż w ł a ś n i e one w p e ł n i z d a j ą s p r a w ę ze z ł e g o u ż y t k u ,
j a k i się z t y c h s ł ó w czyni. W p r a w d z i e k a ż d a epoka nadaje t a k i m p o j ę ­
c i o m o d m i e n n ą t r e ś ć , m o ż n a jednak z a ł o ż y ć , że w k u l t u r z e europejskiej
istnieje pewien u n i w e r s a l n y schemat, np. p o j ę c i a bohaterstwa, z w i ą z a ­
n y z m i t e m b o h a t e r s k i m . Z o s t a n ą t u o m ó w i o n e prace, k t ó r e r e p r e z e n t u j ą
r ó ż n e interpretacje tego m i t u . I c h a u t o r z y p o s ł u g i w a l i się o d m i e n n y ­
m i metodami, lecz zmierzali k u w s p ó l n e m u celowi; p r a g n ę l i u p o r z ą d k o ­
w a ć elementy m i t u bohaterskiego w p e w i e n o g ó l n y system, k t ó r y u m o ­
ż l i w i a ł b y o d p o w i e d ź na p y t a n i e : k i m jest bohater? K a ż d y z badaczy,
1

1

Studia takie prowadzą na gruncie naszej etnologii m. in. Jacek Olędzki i Anna
Zadrożyńska.

244

MAGDALENA ZOWCZAK

n i m p r z y s t ą p i ł do analizy m i t ó w , z g ó r y z a k ł a d a ł o g ó l n ą o d p o w i e d ź na
to pytanie, a z a ł o ż e n i a te o k r e ś l a ł y d o b ó r m a t e r i a ł ó w i r o d z a j u p y t a ń
badawczych. P o r ó w n a n i e o b r a z ó w bohatera uzyskanych d z i ę k i o d m i e n ­
n y m p u n k t o m widzenia p o m o ż e w o k r e ś l e n i u o g ó l n y c h zasad, w e d ł u g
k t ó r y c h zbudowane s ą ^ n i e z w y k l e r ó ż n o r o d n e m i t y bohaterskie. S f o r m u ­
ł o w a n i e t y c h o g ó l n y c h zasad, a nie schematu m i t u bohaterskiego (sądzę,
że nie istnieje jeden t a k i schemat, lecz jest i c h wiele), jest celem tego
artyku%
I. T E O R I A L O R D A R A G L A N A :
R Y T U A Ł KRÓLEWSKI U ŹRÓDEŁ T R A D Y C Y J N Y C H O P O W I A D A Ń

K l a s y c z n ą p r a c ą o bohaterze m i t y c z n y m jest The Hero. A Study in
Tradition,
Myth and Drama by Lord Raglan
( L o n d o n 1949, pierwsze
w y d a n i e w 1938 г.), w k t ó r e j w i d o c z n y jest w p ł y w Złotej gałęzi Jamesa
Frazera. K s i ą ż k ę rozpoczyna s t u d i u m p o ś w i ę c o n e s p r z e c z n o ś c i m i ę d z y
t r a d y c j ą a h i s t o r i ą , k t ó r e p r z y p o m i n a s w o i m szyderczym i obrazoburc z y m nastrojem Mitologię
polską Aleksandra B r u c k n e r a ( w y d a n ą w r o k u
1924).
T r a d y c j a opiewa często p r z e g r a n ą b i t w ę czy zniszczenie miasta,
pisze Raglan, i w z w i ą z k u z t y m u w a ż a się, że opiera się na f a k ­
tach. Jednak w gruncie rzeczy zajmuje się ona g ł ó w n i e p r z y p a d k a m i
z ż y c i a k r ó l ó w , k r ó l o w y c h i b o h a t e r ó w . Te o p o w i e ś c i z w y ż s z y c h sfer
są zawsze n i e d o k ł a d n e i m i j a j ą się z p r a w d ą , s ą t o m i t y , k t ó r e t r a ­
dycja w i ą ż e z n a z w i s k a m i postaci h i s t o r y c z n y c h , z coraz to i n n y m i na­
z w i s k a m i . N a podstawie s t u d i ó w nad w s p o m n i e n i a m i w ł a s n y c h dziad­
k ó w i p r a d z i a d k ó w Raglan szacuje m o ż l i w o ś ć p r z e t r w a n i a w i e d z y o zda­
r z e n i u przez czas nie d ł u ż s z y n i ż 150 l a t . Wprowadzone przez badaczy
t r a d y c j i t e r m i n y , takie j a k folk-memory
(E. K . Chambers) czy racememory
( Т . Н . Robinson), s ą m y l ą c e , g d y ż s u g e r u j ą , j a k o b y w k a ż d e j
n i e p i ś m i e n n e j społeczności i s t n i a ł a i n s t y t u c j a analogiczna do P u b l i c Re­
cord Office, gdy tymczasem niezapisana t r a d y c j a m u s i b y ć p r z e k a z y w a ­
na przez ś w i a d o m y w y s i ł e k j e d n o s t k i p r z y n a j m n i e j raz w k a ż d e j genera­
c j i . Wydarzenia historyczne n a j w i ę k s z e j w a g i , j a k c h o ć b y migracje,
zapominane s ą n i e z w y k l e szybko, co wskazuje na n i e p r a w d o p o d o b i e ń ­
stwo odnalezienia h i s t o r i i w t r a d y c j i . P o n i e w a ż z a ś t r a d y c y j n e w ą t k i
w y s t ę p u j ą na r o z l e g ł y c h obszarach i lokalizowane s ą w r o z m a i t y c h m i e j s ­
cach, Raglan t w i e r d z i , że opowieści te nie m o g ą m i e ć ż a d n e j podstawy
2

3

1

Raglan Fitzroy R. urodził się w 1885 в., ukończył Eton i Sandhurst, był żoł­
nierzem armii brytyjskiej w Egipcie i w Palestynie, gdizáe zajmował się także
badaniami etoologicznymi. Ich wyniki opublikował w artykułach m. in. o s u d a ń skich Lotuko oraz Arabach Transjordariii. W latach 30-tych i 40-tych pełnił funk­
cję przewodniczącego Anthropological Section of the British Association i Folk¬
-Lore Society.
' R a g l a n , The Hero. A Study in Tradition, Myth and Drama by..., L o n ­
don 1949, s. 14.

MIT B O H A T E R S K I

245

historycznej i ż e p o c h o d z ą ze w s p ó l n e g o ź r ó d ł a , j a k i m s ą dawne o b r z ę ­
d y r y t u a l n e p r a k t y k o w a n e w cywilizacjach p o w s t a ł y c h n a d w i e l k i m i r z e ­
k a m i , w dorzeczach N i l u i Indusu. „ W s z y s t k i e o p o w i e ś c i , jeśli rzeczy­
w i ś c i e n a l e ż ą do t r a d y c j i , p o c h o d z ą od r y t u a ł u " . Bohaterowie t r a d y c j i
są w rzeczywistości
bohaterami
mitycznymi,
m i t z a ś jest
o p o w i e ś c i ą p o w i ą z a n ą z r y t e m . Celem r y t u a ł u jest o f i a r o w y w a n i e d o ­
brodziejstw i o d ż e g n y w a n i e n i e s z c z ę ś ć . M i t p o d t r z y m u j e w i a r ę w jego
s k u t e c z n o ś ć . Wszystkie rodzaje t r a d y c y j n e j n a r r a c j i w y w o d z ą s i ę z m i ­
t u , w i ę c z w i ą z a n e s ą z r y t u a ł e m , i to nie z b y l e j a k i m , lecz z r y t u a ł e m
k r ó l e w s k i m . Jego g ł ó w n ą i d e ą jest idea k r ó l a ( k a p ł a n a , wodza czy cza­
r o w n i k a ) , k t ó r y w e d ł u g o k r e ś l o n y c h zasad zapewnia i p o d t r z y m u j e p o ­
m y ś l n o ś ć swego k r ó l e s t w a . W z w i ą z k u z t y m Raglan w y c i ą g a wniosek,
że k a ż d y b o h a t e r m u s i b y ć k r ó l e m , a jeśli nie jest, to t y l ­
ko w w y n i k u deformacji, j a k i e j m o ż e u l e g a ć k r ó l e w s k i m i t p r z e c h o w y ­
w a n y przez w i e k i w l u d o w y c h o p o w i e ś c i a c h . Raglan jest z w o l e n n i k i e m
t e o r i i opadania w a r t o ś c i : u w a ż a , iż „ l i t e r a t u r a l u d o w a nie jest jego
[ l u d u — M . Z . ] w ł a s n y m t w o r e m , lecz opada do n i ě g o z g ó r y " . S t ą d
bohater, „ c h o ć w r z e c z y w i s t o ś c i k r ó l e w s k i e g o pochodzenia", w n i e k t ó ­
r y c h opowiadaniach nie w y s t ę p u j e j a k o osoba b ł ę k i t n e j k r w i . „ W t a k i c h
bajkach n i g d y nie s ł y s z y m y o ś m i e r c i bohatera, lecz t y l k o , że «żył s z c z ę ś ­
l i w i e przez d ł u g i e l a t a » , co zdaje się s u g e r o w a ć pragnienie raczej p o ­
m i n i ę c i a n i ż s f a ł s z o w a n i a k o ń c o w e j części m i t u " . T a k Raglan t ł u m a c z y
4

5

6

charakter b a j k i , k t ó r a — j a k w i a d o m o
l u b i się dobrze k o ń c z y ć . Jest
to w e d ł u g niego deformacja m i t u z w i ą z a n e g o z p r a d a w n y m k r ó l e w s k i m
r y t u a ł e m . A w i ę c Raglan — k t ó r y tak ostro p r o t e s t o w a ł p r z e c i w t e r ­
m i n o w i folk-memory,
u p y c h a n i u na siłę t r a d y c y j n y c h p o d a ń do szuf­
l a d k i „ h i s t o r i a " — sam u c z y n i ł coś podobnego p o d p o r z ą d k o w u j ą c c a ł ą
t r a d y c j ę h a s ł u ritual
drama.
1. W Z O R Z E C B O H A T E R S K I L O R D A R A G L A N A

Dotychczasowe o m ó w i e n i e jest potrzebne do w y j a ś n i e n i a raglanowej
t e o r i i bohatera. Jest ona dogmatyczna, f o r m u ł u j e b o w i e m jeden sche­
m a t dla w s z y s t k i c h b o h a t e r ó w t r a d y c y j n y c h , n i e z g o d n o ś c i t ł u m a c z y z a ś
d e f o r m a c j ą p o w s t a ł ą na skutek „ o p a d a n i a w a r t o ś c i " .
N a d n a t u r a l n e i s t o t y (supernatural
beings),
które występują w tra­
d y c y j n y c h o p o w i e ś c i a c h , dzieli Raglan n a d w i e — j a k zaznacza, n i e
c a ł k i e m r o z ł ą c z n e — kategorie: b o h a t e r ó w ,
k t ó r z y n i g d y nie czy­
n i ą c u d ó w , oraz b o g ó w ,
k t ó r z y n i g d y nie c z y n i ą nic innego, j a k c u ­
da . N i e k t ó r z y uczeni w y k a z a l i — w e d ł u g Raglana — b r a k z r o z u m i e 7

4

R a g l a n , op. cit., s. 44.
« R a g l á n , op. cit., s. 143.
R a g l a n , op. cit., s. 191.
' R a g l a n , op. cit, s. 93.
6

246

MAGDALENA

ZOWCZAK

rúa wczesnej r e l i g i i greckiej, u s i ł u j ą c d o w i e ś ć , że k t ó r a ś z t y c h katego­
r i i b y ł a p i e r w o t n a w stosunku do drugiej, i n n y m i słi>wy, że bogowie
b y l i w y n i e s i o n y m i bohaterami, b ą d ź że bohaterowie b y l i bogami, k t ó ­
r z y „ z b l a k l i " . M y l n e jest w e d ł u g niego r ó w n i e ż twierdzenie, iż m i ę d z y
t y m i k a t e g o r i a m i nie zachodzi ż a d e n z w i ą z e k ; w t r a d y c j i nie s ą one
z r ó ż n i c o w a n e . U k a z u j ą dwa r ó ż n e aspekty jednej n a d l u d z k i e j istoty,
k t ó r a w r y t u a l e j a w i się j a k o bohater, w micie z a ś j a k o b ó g .
J e ś l i r y t u a l n y d r a m a t u j m o w a ć w postaci o g ó l n e g o w z o r u
(general
pattern), m o ż n a z a ł o ż y ć , iż opiera się on na i s t n i e n i u . k r ó l a , k t ó r y r o k r o c z ­
nie b y ł zabijany i z a s t ę p o w a n y n o w y m . Liczne m i t y o p i s u j ą jego ś m i e r ć
i osadzenie na t r o n i e jego sukcesora. T a k i model Raglan p r z y j ą ł zapewne
pod w p ł y w e m Złotej gałęzi Jamesa Frazera.
Poczynania bohatera są w gruncie rzeczy d z i a ł a n i a m i r y t u a l n y m i ,
k t ó r y c h d o p e ł n i a ł boski k r ó l . O p o w i e ś ć o bohaterze t r a d y c y j n y m
jest
w e d ł u g Raglana h i s t o r i ą j e g o r y t u a l n e g o r o z w o j u ,
prze­
chodzenia przez kolejne etapy ż y c i a . Raglan p o w o ł u j e się t u na zdanie
Pierre'a Saintyvesa, k t ó r y u w a ż a magiczne transformacje bohatera za
étapes
coutumieres,
zgodne ze zwyczajem etapy ceremonii i n i c j a c y j ­
nej, p r z e c i w n i k a bohatera z a ś w postaci o l b r z y m a — l u d o ż e r c y , d i a b ł a ,
smoka, t r o l l a , czarownika czy kanibala — za odpowiednik w y s t ę p u j ą ­
cego w o b r z ę d z i e i n i c j a c j i kusiciela l u b straszliwego d i a b ł a i n i c j a c j i .
L o r d Raglan p r z e b a d a ł szereg o p o w i e ś c i o bohaterach i w y o d r ę b n i ł
p o w t a r z a j ą c e się epizody, o k t ó r y c h pisze, iż p o j a w i a ł y się „ z . d o s t a ­
t e c z n ą r e g u l a r n o ś c i ą " , nie p r e c y z u j ą c b l i ż e j , co b y to m i a ł o z n a c z y ć .
P r z y t o c z ę teraz ustalony przez niego bohaterski wzorzec, ó w ritual
pat­
tern, k t ó r e g o p o s z c z e g ó l n e elementy Raglan p r ó b u j e t ł u m a c z y ć w s p o s ó b
na p o ł y f u n k c j o n a l n y , na p o ł y z d r o w o r o z s ą d k o w y d a w n y m i zwyczaja­
m i królewskiego dworu .
1. M a t k a bohatera jest k r ó l e w n ą .
2. Ojciec bohatera jest k r ó l e m .
3. C z ę s t o jest t e ż b l i s k i m k r e w n y m m a t k i .
4. O k o l i c z n o ś c i p o c z ę c i a bohatera są n i e z w y k ł e .
5. W z w i ą z k u z t y m u w a ż a się go r ó w n i e ż za boga ( w e d ł u g Raglana
z w i ą z a n e to jest z r y t u a l n y m stosunkiem k r ó l e w s k i e j p a r y , w czasie
k t ó r e g o k r ó l uosabia boga i w y s t ę p u j e w o d p o w i e d n i m p r z e b r a n i u ,
np. b y k a czy ł a b ę d z i a ) .
6. Po. urodzeniu dziecka n a s t ę p u j e zamach na jego ż y c i e , często p r z y ­
gotowany przez jego ojca (Raglan t ł u m a c z y to zwyczajem s k ł a d a n i a
8

9

8

R a g l a n , op. cit., s. 193.
• Fragment pracy Raglana dotyczący wzorca bohaterskiego ukazał się w pol­
skim tłumaczeniu Ignacego Sieradzkiego pt. Bohater tradycyjny
w „Pamiętniku
Literackim", z. 1: 1973, s. 253-268. Tekst ten ukazuje jednak problem bardzo po­
wierzchownie.

MIT B O H A T E R S K I

247

w ofierze k r ó l e w s k i e g o dziecka, b ą d ź — w z a s t ę p s t w i e — z w i e r z ę ­
cia).
7. Bohater zostaje u w i ę z i o n y za p o m o c ą c z a r ó w .
8. W y c h o w u j ą go p r z y b r a n i rodzice w o d l e g ł y c h k r a j a c h (ma to b y ć
z w i ą z a n e ze z w y c z a j e m oddawania s y n ó w k r ó l e w s k i c h n a w y c h o w a ­
nie na inne d w o r y l u b ze zwyczajem dziedziczenia k s i ą ż ą t po t e ś ­
ciach, k t ó r y ł ą c z y ł się z f o r m a l n ą a d o p c j ą ) .
9. Nie w i a d o m o nic o jego d z i e c i ń s t w i e (bo dziecko m i ę d z y narodze­
n i e m a i n i c j a c j ą nie bierze u d z i a ł u w r y t u a l e ) .
10. Po o s i ą g n i ę c i u d o j r z a ł o ś c i powraca l u b przenosi się do swego p r z y ­
szłego k r ó l e s t w a .
U . Z w y c i ę ż a k r ó l a l u b o l b r z y m a , smoka, dzikie z w i e r z ę . Wszystkie
w a l k i bohater toczy samotnie, nie w a l c z y ze z w y k ł y m i l u d ź m i czy
nawet z w y k ł y m i z w i e r z ę t a m i . N i e b y w a wodzem.
12. Ż e n i się z k s i ę ż n i c z k ą , c z ę s t o c ó r k ą pokonanego k r ó l a .
13. Zostaje k r ó l e m .
14. Przez p e w i e n czas r z ą d z i w p o k o j u .
15. Ustanawia p r a w a .
16. T r a c i ł a s k ę u b o g ó w l u b u s w y c h poddanych.
17 Zostaje pozbawiony t r o n u l u b w y g n a n y .
18. Ponosi ś m i e r ć w tajemniczych o k o l i c z n o ś c i a c h . W i e l u b o h a t e r ó w p o ­
p e ł n i a s a m o b ó j s t w o , k t ó r e zapewnia i m b o s k ą r a n g ę .
19. Jego ś m i e r ć n a s t ę p u j e często na szczycie w z g ó r z a .
20. J e ś l i ma dziecko, nie obejmuje ono po n i m dziedzictwa.
21. Jego ciało nie zostaje pogrzebane.
22. M a on jednak p r z e w a ż n i e k i l k a 'otoczonych czcią g r o b o w c ó w .
E l e m e n t y wzorca Raglan dzieli na t r z y g r u p y : z w i ą z a n e z narodzina­
m i , z uzyskaniem t r o n u i ze ś m i e r c i ą , co stanowi w e d ł u g niego odpo­
w i e d n i k g ł ó w n y c h o b r z ę d ó w p r z e j ś c i a : narodzin, i n i c j a c j i i ś m i e r c i . Do
tego wzorca Raglan odnosi dzieje 21 postaci, w s k a z u j ą c w n i c h kolejne
elementy. Zamieszczony w k s i ą ż c e w y k a z rozpisany t u z o s t a ł w t a b e l i ,
p o n i e w a ż p o z w a ł a to na zorientowanie s i ę w c z ę s t o t l i w o ś c i , z j a k ą p o ­
j a w i a j ą się p o s z c z e g ó l n e elementy wzorca w dziejach k o l e j n y c h bohate­
r ó w (tab. 1). J e d y n y m elementem obecnym w e w s z y s t k i c h w y p a d k a c h
jest zwycięstwo-, nad k r ó l e m , o l b r z y m e m , s m o k i e m l u b d z i k ą b e s t i ą (11)
i jest ono bez w ą t p i e n i a n i e z b ę d n e , b y m o ż n a b y ł o m ó w i ć o bohaterze.
Poza t y m n a j c z ę ś c i e j w y s t ę p u j ą elementy 1, 10, 13, c z y l i k r ó l e w s k i e
pochodzenie bohatera oraz objęcie przez niego t r o n u . M o ż n a jednak p r z y ­
p u s z c z a ć , że w y n i k a t o z raglanowego doboru p r z y k ł a d ó w , zgodnego z j e ­
go o g ó l n ą t e o r i ą k r ó l a - b o h a t e r a , k t ó r a w y d a j e się zbudowana á priori
i niedostatecznie uzasadniona. W y d a j e się, że nieustanne p o d r ó ż o w a n i e
ma dla bohatera w i ę k s z e znaczenie, n i ż osiągnięcie przez niego „ m i e j s c a
przeznaczenia", c z y l i ( w e d ł u g Raglana) jego p r z y s z ł e g o k r ó l e s t w a . N a
p r z y k ł a d Herakles nie z a t r z y m u j e się wcale w s w o i m k r ó l e s t w i e , k t ó -

fe
Tab. 1. Wzorzec bohaterski Lorda Raglana (elementy wzorca nieobecne w dziejach poszczególnych bohaterów zostały oznaczone krzyżykami)
Brak elementów wzorca
Bohater

1

2

3

4

5

6

7

9

8

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

t

Edyp
Tezeusz
Romulus
Herakles
Perseusz
Jazon
Bellerofon
Pelops
Asklepios
Dionizos
Apollo
Zeus
Józef
Mojżesz
Eliasz
Watu GuHung
Nyikang
Zygfryd
Llew Llawgyffes
Artur
Robin Hood
Razem brakuje

I Razem
bra­
22
kuje
1

X
X

X

X

X
X
X
X

X
X
X
X

X
X
X
X

X

X
X

X
X

X
2

X

X
6

X
X
10

X
X

X

X

X
10

X
X
X
X
X

7

X

X
X
X
X
6

X

X

X
X

X
X

X
X
X
X
X


X

X
X

X
X
X

X

X

X

X
X

X

X
X

X

X

X

X

X

X
X
X

X

X
X

X
X

X

X

X
X

X

X

X

X
X

X
X
X
X
X

X

X

X
X
X

X
X
X

X
X
X

X
X

X
X
X
X
X

X
X
X

X
X

X
X

X
X
X

X
X

X
X

X
X

X

X
X

6

5

5

X
X
8

X
7

6

3

4

1

X
8

10

X
9

7

6

9

2
4
5
5
7
6
9
10
3
11
7
10
2
13
4
8
11
5
3
9

g

>
o
o

>
ť
и

>
N
О

о
N

>

MIT B O H A T E R S K I

249

rego zdobycie to t y l k o jeden z e p i z o d ó w n i e k o ń c z ą c e j się w ę d r ó w k i , i p r z y
t y m nie zalicza się wcale do n a j w a ż n i e j s z y c h .
Raglan m ó w i o sposobie o k r e ś l e n i a e l e m e n t ó w wzorca, iż zawiera on
22 „ w y r a ź n i e zarysowane cechy i zdarzenia", c h o ć „ b y ł o b y ł a t w i e j w s k a ­
zać w i ę c e j " . Ta tajemnicza uwaga, pozostawiona bez w y j a ś n i e n i a , w z m a ­
ga n i e p o k ó j co do d o w o l n o ś c i c a ł e g o p o s t ę p o w a n i a p r z y jednoczesnym
d o g m a t y c z n y m t r a k t o w a n i u raz ustalonego schematu. Jak stwierdza sam
autor, i n t e r e s o w a ł o go przede w s z y s t k i m to, co jest w p o j ę c i u bohatera
uniwersalne. Lecz dzieje p o s z c z e g ó l n y c h b o h a t e r ó w sprowadzone do t e ­
go u n i f o r m u są p r z e r a ż a j ą c o podobne; nie w i d a ć ż a d n y c h i s t o t n y c h r ó ż ­
nic m i ę d z y n p . N y i k a n g i e m — bohaterem S z y l u k ó w znad G ó r n e g o N i l u ,
M o j ż e s z e m , Zeusem, Z y g f r y d e m i t p . : wszyscy z d a j ą się s j a m s k i m i b r a ć ­
m i . Bohater t r a d y c y j n y Raglana to heros-agregat, p r z y p o m i n a t r o c h ę
p o t w o r a d o k t o r a Frankensteina p o s k ł a d a n e g o z ciał n a l e ż ą c y c h do r ó ż ­
n y c h o s ó b . O ile jednak sam wzorzec b ę d z i e jeszcze s t a n o w i ł przedmiot:
dalszego dialogu z l i t e r a t u r ą , to jego realistyczna i n t e r p r e t a c j a poprzez,
zwyczaje j a k i e g o ś pradawnego k r ó l e w s k i e g o d w o r u w y d a j e się niepo­
r o z u m i e n i e m . M i t p o s ł u g u j e się j ę z y k i e m s y m b o l i i w z w i ą z k u z t y m
nie m o ż e b y ć w ż a d n y m razie p r o s t y m odbiciem r z e c z y w i s t o ś c i . Raglan
w y k a z u j e b r a k zrozumienia dla s y m b o l u , k i e d y u j m u j e m i t jako bez­
p o ś r e d n i o z w i ą z a n y z r y t u a ł e m czy nawet zwyczajem.
1 0

2. T O W A R Z Y S Z B O H A T E R A I J E G O WRÓG

Jeszcze j e d n ą k w e s t i ę , bardzo w a ż n ą dla p r o b l e m u bohatera, p o r u ­
sza Raglan w części k s i ą ż k i z a t y t u ł o w a n e j Myth and the History
Hero..
Pisze t a m o postaci o cechach b ł a z e ń s k i c h , k t ó r a często w y s t ę p u j e w c h a ­
rakterze n i e o d ł ą c z n e g o towarzysza herosa.
„Jest zupełnie jasne — pisze Raglan — iż Shakespeare i jego poprzednicy u w a ­
żali Henryka V za wielkiego bohatera, a co za tym idzie sądzili, że związek z c z ł o ­
wiekiem o podejrzanej reputacji, jakim był Falstaff, łączy się z postacią wielkiego,
bohatera. [...] dla publiczności Shakespeare'a w ł a ś c i w y m dla przyszłego bohatera,
sposobem zachowania jest hulanka z pijanym błaznem" «.

T u p o j a w i a j ą s i ę p r z y k ł a d y : Dionizos h u l a j ą c y z Sylenem, H á r ü n arRashid z k p i a r z e m - p i j a k i e m N u w a s e m , wreszcie D o n K i c h o t e w t o w a ­
r z y s t w i e Sancho Pansy. Z d a n i e m Raglana towarzysze bohatera n a l e ż ą
do o k r e ś l o n e j k l a s y postaci z w i ą z a n y c h z p ł o d n o ś c i ą , k t ó r a obejmuje
g ł u p c ó w , b ł a z n ó w i k p i a r z y . S ą o n i chronieni s w o i s t y m i m m u n i t e t e m .
Szekspirowski Falstaff, p i j a n y przez w i ę k s z ą część życia, w y p o w i a d a
w d z i w n y s p o s ó b m ą d r e sentencje i u m i e r a w atmosferze ś w i ę t o ś c i „ r a ­
czej p o g a ń s k i e j n i ż c h r z e ś c i j a ń s k i e j " . Jego p r o t o t y p e m b y ł w e d ł u g Rag­
lana w r ó ż b i t a czy p r o r o k , k t ó r y p r z y u ż y c i u odpowiedniego r y t u a ł u m i a ł :
1 0

R a g l a n , op. cit.,'s. 190.
" R a g l a n , op. cit, s. 214.

250

MAGDALENA ZOWCZAK

s p r a w i ć , b y z d a r z y ł o s i ę to, czego oczekiwano. Zgodnie z t e o r i ą bohatera
tradycyjnego Raglan dopatruje s i ę z w i ą z k u m i ę d z y o w y m n i e o d ł ą c z n y m
towarzyszem a d i a b ł e m , k t ó r y p o c z ą t k o w o m i a ł b y ć r y t u a l n ą p o s t a c i ą
w y s t ę p u j ą c ą w rogach b y k a czy k o z ł a i b o s k i m k r ó l e m z a p e w n i a j ą c y m
p ł o d n o ś ć . P ó ź n i e j r o g i s t a ł y się z n a k i e m starego k r ó l a i i c h p r z y s z ł e g o
posiadacza; „i t a k Rogaty M ą ż s t a ł się a n t a g o n i s t ą bohatera" . Innego
zdania, j a k pisze Raglan, b y ł Hocart, w e d ł u g k t ó r e g o towarzysz boha­
tera — n i e b i a ń s k i e g o k r ó l a — jest jego z i e m s k i m k u z y n e m , a w z w i ą z k u
z t y m wszystko r o b i na opak. T a k oparta na opozycjach i n t e r p r e t a c j a ,
o d r z u c a j ą c a r y t u a l n ą idée-jixe
Raglana, znana m i jest jedynie z k r ó t k i e j
w z m i a n k i w jego pracy. W y d a j e się w y p r z e d z a ć u w a g i Eleazara M i e l e t y ń s k i e g o na temat p o z y t y w n e g o i negatywnego w a r i a n t u bohatera
k u l t u r o w e g o , c z y l i bohatera „ m ą d r e g o " i „ g ł u p i e g o " . W e d ł u g tego bada­
cza t r z y kategorie bohatera: p r a p r z o d e k ,
demiurg i
boha­
ter
kulturowy,
są synkretycznie nierozdzielne i t w o r z ą w s p ó l n i e
bohatera m i t o l o g i i archaicznej, p o s t a ć , k t ó r a odpowiada a k t o m p r a t w o r z e n i a . Jego życie i d z i a ł a l n o ś ć n a l e ż ą do czasu mitycznego, „ e p o k i
pierwoprzedmiotów i pierwodziałań"
i m a j ą znaczenie p a r a d y g m a t y c z ne dla g r u p y ludzkiej, w k t ó r e j ó w m i t f u n k c j o n u j e .
1 2

13

1 4

Bohater t a k i w y s t ę p u j e np. u p l e m i o n A m e r y k i P ó ł n o c n e j w postaci
mitologicznego
łotrzyka
( M i e l e t y ń s k i u ż y w a t e ż dla niego
w y m i e n n i e o k r e ś l e n i a trickster),
czyli:
„odległego poprzednika średniowiecznych błaznów, bohaterów powieści łotrzykowskich, barwnych, komicznych postaci w literaturze odrodzenia itp. Mityczni
bohaterowie często posługują się w działaniu przebiegłością i przewrotnością, gdyż
w pierwotnej świadomości «rozum» łączy się z przebiegłością i czarami. Dopiero
w miarę, jak świadomość mitologiczna wytwarza pojęcie różnicy między sprytem
a rozumem, k ł a m s t w e m i szlachetną prostolinijnością, organizacją społeczną i cha­
osem — wykształca się postać mitologicznego łotrzyka jako s o b o w t ó r a
boha­
t e r a k u l t u r o w e g o [podkreślenie moje — M . Z J " .
15

D z i a ł a n i a mitologicznego ł o t r z y k a m a j ą s p a r o d i o w a ć p o w a ż n e d z i a ł a ­
nie b o h a t e r ó w k u l t u r o w y c h czy n a l e ż ą c e do sfery sacrum r y t u a ł y , „ m a ­
j ą b y ć i c h n i s k ą , b ł a z e ń s k ą w e r s j ą " . S t a n o w i ą c z ę s t o nieudolne n a ś l a d o ­
w n i c t w o c z y n ó w bohatera k u l t u r o w e g o , m a j ą charakter j e d n o c z e ś n i e
demoniczny i k o m i c z n y . D w o i s t o ś ć bohatera k u l t u r o w e g o odpowiada
w e d ł u g M i e l e t y ń s k i e g o sprzecznym ideom u p o r z ą d k o w a n i a s p o ł e c z n o ś c i
i kosmosu (odpowiada j e j bohater k u l t u r o w y ) oraz i c h dezorganizacji,
s t a n o w i n i e p o r z ą d k u ( ł o t r z y k ) . S p r z e c z n o ś ć ta jest m o ż l i w a , p o n i e w a ż
akcja m i t u r o z g r y w a się przed ostatecznym ustaleniem p o r z ą d k u ś w i a t a .
D z i a ł a n i a ł o t r z y k a są r ó w n i e ż paradygmatyczne, bo u s t a l a j ą to, co ne­
g a t y w n e w sferze p r o f a n u m . O b j a w i a on np. c z ę s t o cechy t a k i e , j a k
l ž

R a g l a n , op. cit, s.
E. M i e l e t y ń s k i ,
" M i e l e t y ń s k i , op.
M i e l e t y ń s k i , op.
1 1

1 5

221.
Poetyka mitu, Warszawa 1981, s. 221.
cit, s. 215.
cit., s. 233.

MIT B O H A T E R S K I

251

o b ż a r s t w o czy p o ż ą d l i w o ś ć , k t ó r y m daje upust bez najmniejszych s k r u ­
pułów.
D w o i s t y m o d e l bohatera k u l t u r o w e g o m o ż e się r e a l i z o w a ć w jednej
b ą d ź d w ó c h osobach, np. w braciach: „ m ą d r y m " i „ g ł u p i m " ( M i e l e t y ń s k i
podaje wiele t a k i c h p r z y k ł a d ó w ) ; bohater m o ż e t e ż b y ć p r z e c i w s t a w i a n y
g ł u p i e j istocie demonicznej, np. l u d o ż e r c y ; dodajmy, że b y w a n i ą smok
czy o l b r z y m i że w t y m p r z y p a d k u d w o i s t o ś ć p o r z ą d e k - c h a o s p o k r y w a
się z o p o z y c j ą ludzkie-nieludzkie.
Po t y m , co z o s t a ł o t u przytoczone za Raglanem i M i e l e t y ń s k i m , w i d a ć
w y r a ź n i e , że istnieje w i e l k i e bogactwo m o ż l i w o ś c i co do postaci, k t ó r e
p r z y b i e r a chaos p r z e c i w s t a w i a n y podstawowej p o r z ą d k u j ą c e j f u n k c j i bo­
hatera k u l t u r o w e g o : od w e w n ę t r z n e j d w o i s t o ś c i bohatera, k t ó r y z m a g a ć
się m u s i ze s w o i m „ d r u g i m j a " j a k z n a j w i ę k s z y m w r o g i e m , poprzez
d w ó c h b r a c i czy p r z y j a c i ó ł aż po c a ł k o w i t e oddzielenie w f o r m i e demona,
d i a b ł a , a w i ę c i s t o t y z u p e ł n i e obcej i w r o g i e j .
P o d k r e ś l a n a w r a g l a n o w y m w z o r c u s a m o t n o ś ć jako cecha bohatera
nie jest sprzeczna z ż a d n y m z w y m i e n i o n y c h p r z y p a d k ó w , bo w c h w i l i
gdy w y p e ł n i a on swoje zadania, pozostaje samotny i nie m o ż e liczyć na
przyjaciela, skoro — j a k z o s t a ł o powiedziane — p r z y j a c i e l ó w reprezen­
tuje o d m i e n n ą niż bohater i w gruncie rzeczy w r o g ą b o h a t e r o w i sferę
ż y c i a . Dlatego t r u d n o się s p o d z i e w a ć , że Sancho Pansa b ę d z i e w s p i e r a ł
D o n K i c h o t a w czasie p r ó b y albo że dr Watson w y r ę c z y w c z y m k o l w i e k
Sherlocka Holmesa. Niech nie z w o d z ą pozory p r z y j a ź n i ; alter ego, k o m ­
pan czy p o t w ó r , to ś m i e r t e l n i w r o g o w i e bohatera, k t ó r z y z a g r a ż a j ą w y ­
p e ł n i e n i u przez niego jego z a d a ń . Z drugiej s t r o n y w ł a ś n i e d z i ę k i i c h
i s t n i e n i u owe zadania z o s t a j ą o k r e ś l o n e .

II. B O H A T E R S K A S E K W E N C J A M I T Y C Z N A P H I L I P P E ' A S E L L I E R A :
BOHATER POZYTYWNY

P o p u l a r n a praca Philippe'a Selliera Le myth du héros ou le désir
d'etre dieu (Paris 1970, Bordas) zawiera wzorzec bohaterski nieco z m o ­
d y f i k o w a n y w odniesieniu do raglanowego. A u t o r , profesor l i t e r a t u r y ,
z e s t a w i ł a n t o l o g i ę t e k s t ó w (a raczej w y c i n k ó w t e k s t ó w ) o bohaterach,
złożoną z f r a g m e n t ó w prac Herodota, Biblii i m i t ó w greckich oraz prze­
g l ą d u l i t e r a t u r y francuskiej od Pieśni o Rolandzie
po Jana
Krzysztofa
R o m a i n Rollanda. F r a g m e n t y l i t e r a t u r y i l u s t r u j ą p o d a n y na p o c z ą t k u
k s i ą ż k i schemat, k t ó r y z o s t a ł opracowany na podstawie prac z r ó ż n y c h
w z g l ę d ó w dla m n i e n i e d o s t ę p n y c h .
1 6

1 6

Np. O. R a n k , Der Mythus von der Geburt des Helden, Versuch einer psychologischen Mythendeutung, „Schriften zur angewandten Seelenkunde", z. 5: 1922;
К. С a m p b e 11, „The Hero with a thousand Faces", New York 1956; Jan de V r i e s,
Heroic Song and Heroic Legend, London 1963.

щ

252

MAGDALENA ZOWCZAK

W e d ł u g Selliera g ł ó w n y m t e m a t e m epopei i s ł a w i ą c y c h b o h a t e r ó w
f r a g m e n t ó w e p i k i jest „ s t o p n i o w e objawianie się bohatera poprzez k o l e j ­
ne narodziny aż po narodziny do n i e ś m i e r t e l n o ś c i " . Podstawowa sek­
wencja m i t y c z n a opiera się na schemacie n a r o d z i n y - ś m i e r ć - o d r o d z e n i e .
P r z y t o c z ę t u w y m i e n i o n e przez Selliera elementy sekwencji, bo c h o ć od­
p o w i a d a j ą one w d u ż y m stopniu elementom raglanowego wzorca są i n a ­
czej interpretowane:
1. Bohater rodzi się ze z n a m i e n i t y c h r o d z i c ó w ; jego ojciec lub m a t k a
m a j ą b o s k ą n a t u r ę , a p r z y n a j m n i e j pada na n i c h blask b o s k o ś c i : są to
k r ó l o w i e , k s i ą ż ę t a , i s t o t y bliskie Bogu.
2. W w i e l u przypadkach rodzice p r z e ż y w a j ą t r u d n o ś c i n a t u r y p o l i ­
tycznej b ą d ź rodzinnej (np. d ł u g a b e z p ł o d n o ś ć m a t k i , j a k c h o ć b y w p r z y ­
p a d k u biblijnego Samsona).
3. N a r o d z i n y dziecka p o p r z e d z a j ą ' n i e z w y k ł e przepowiednie, t o w a r z y ­
szą i m cuda.
4. Przepowiednie często z a p o w i a d a j ą p r z y s z ł e z a g r o ż e n i e ojca przez
nowo narodzonego, dziecko zostaje w i ę c porzucone przez r o d z i n ę , opusz­
czone, skazane na z a g ł a d ę .
5. O d ś m i e r c i r a t u j ą je pasterze (tak b y ł o w p r z y p a d k u Edypa) l u b
dzikie z w i e r z ę t a , k t ó r e je k a r m i ą .
6. Dziecko wiedzie życie marne, dalekie od tego, k t ó r e m u się n a l e ż y
z r a c j i wysokiego urodzenia. Jest to dla bohatera okres ż y c i a utajonego,
pozornej ś m i e r c i .
7. Bohaterska epifania:
a) czasem bohater zachowuje znak swego pochodzenia, po k t ó r y m
zostaje rozpoznany (np. Cyrus, Tezeusz);
b) zdarza się, że pewnego dnia spotyka s w y c h r o d z i c ó w , atakuje ojca
i zostaje rozpoznany;
c) n a j c z ę ś c i e j jednak objawia się ś w i a t u przez n i e z w y k ł e „ p r a c e " ,
to jest przez czyny, d z i ę k i k t ó r y m staje się* s ł a w n y . Najbardziej t y p o w a
jest t u w a l k a przeciw p o t w o r o w i - s t r a ż n i k o w i s k a r b ó w albo d z i e w c z y n y
b ą d ź postrachowi okolicy. P o t w ó r - s m o k b y w a z a s t ą p i o n y przez straszli­
wego olbrzyma, j a k b i b l i j n y Goliat b ą d ź M o r h o ł t w Tristanie
i Izoldzie,
l u b przez w i e l k ą ciżbę w r o g ó w , j a k F i l i s t y n i p r z e c i w Samsonowi. (We­
d ł u g Selliera istnieje n i e m a l s t a ł y z w i ą z e k m i ę d z y m o n s t r u a l n y m i l i ­
c z n y m : mityczne p o t w o r y są i s t o t a m i z ł o ż o n y m i z w i e l u g ł ó w i ł ą c z ą
w sobie r ó ż n e g a t u n k i , np. Sfinks, Cerber).
8. Apoteoza: Po z w y c i ę s k i m p r z e b y c i u p r ó b y bohater j a w i się jako
ten, k t ó r y w y z w a l a , jako zbawca, jako o p a t r z n o ś ć l u d u . Jego z w y c i ę s t w o
często jest r ó w n o z n a c z n e z przebyciem przez niego i n i c j a c j i , oznacza jego
t r i u m f nad ś m i e r c i ą i zbliża go do n i e ś m i e r t e l n o ś c i przez p o w t ó r n e na­
rodziny.
1 7

" P. S e 11 i e r, Le myth du heros ou le désir

d'etre dieu, Paris 1970, s. 17.

253

MIT B O H A T E R S K I

Sellier u w a ż a , że opowiadanie m o ż e o p u s z c z a ć p o s z c z e g ó l n e elementy
sekwencji, o p i e r a j ą c się na k t ó r e j ś z w y m i e n i o n y c h w y ż e j opozycji (jak
n p . nieznany-rozpoznany). Z drugiej strony opowiadanie m o ż e m n o ż y ć
w a r i a c j e na temat jednego elementu, czego p r z y k ł a d e m jest d w a n a ś c i e
prac Heraklesa czy niezliczone pojedyncze w a l k i w
Iliadzie.
Oparcie sekwencji na schemacie n a r o d z i n y — ś m i e r ć — o d r o d z e n i e prze­
s ą d z a o i n t e r p r e t a c j i p o s z c z e g ó l n y c h e l e m e n t ó w ż y c i o r y s u bohatera.
Dokonany przez Selliera d o b ó r e l e m e n t ó w jest jednak r ó w n i e stronniczy
jak u Raglana. N a j d o b i t n i e j ś w i a d c z y o t y m z a m k n i ę c i e d z i e j ó w bohate­
ra na z w y c i ę s t w i e . N a p i e r w s z y r z u t oka m o ż n a p o t r a k t o w a ć dalsze ż y ­
cie herosa — w e w z o r c u Raglana p u n k t y 16-22 — jako p o w t ó r z e n i e po­
przedniej sekwencji, apoteoza jest b o w i e m odrodzeniem, w i ę c u t r a t ę
l a s k i i w y g n a n i e bohatera (16-17) m o ż n a p r z y j ą ć za odpowiednik ś m i e r ­
ci pozornej (u Selliera p. 6), podczas gdy jego ś m i e r ć (u Raglana 18) od­
powiada odrodzeniu i d o s t ą p i e n i u n i e ś m i e r t e l n o ś c i (u Selliera 8).
Jest to jednak i n t e r p r e t a c j a zbyt o g ó l n a i jednostronna, p o m i j a bo­
w i e m c i e m n ą s t r o n ę bohaterskiego ż y w o t a . Pozorna ś m i e r ć z 6 p u n k t u
sekwencji Selliera ( „ ż y c i e utajone" m i ę d z y porzuceniem dziecka a boha­
t e r s k ą e p i f a n i ą ) jest n i c z y m nie -zawiniona przez dziecko, podczas gdy
u t r a t a ł a s k i i w y g n a n i e z k r ó l e s t w a , c h o ć Raglan tego nie r o z w i j a , na­
s t ę p u j e w s k u t e k w y s t ę p k ó w bohatera. Zachodzi t u w i ę c r ó ż n i c a j a k o ś ­
ciowa, k t ó r e j Sellier nie z a u w a ż a . W z w i ą z k u z t y m jego bohater j a w i
się jako ś w i e t l a n a p o s t a ć , k t ó r a zawsze osiąga z w y c i ę s t w o nad z ł y m
p r z e c i w n i k i e m . Tymczasem bohater m i t y c z n y daleki jest od t a k i e j jedno­
z n a c z n o ś c i : nie jest on b y n a j m n i e j m ę ż e m zawsze s p r a w i e d l i w y m i c z ę ­
sto m a s w ó j u d z i a ł w t w o r z e n i u chaosu. Co w i ę c e j , jak w y n i k a z m i t ó w ,
p o g w a ł c e n i e k a r d y n a l n y c h l u d z k i c h p r a w jest dla herosa f a t a l n ą k o ­
n i e c z n o ś c i ą . N i e m i e ś c i się on w l u d z k i c h w y m i a r a c h , w i ę c jeśli grzeszy,
t o r ó w n i e ż na w i e l k ą s k a l ę .

I I I . G R Z E C H Y B O H A T E R A W T E O R I I G E O R G E S A DUMÉZILA

Dowodzi tego s t u d i u m Georgesa D u m é z i i a o bohaterze w m i t o l o g i i
indoeuropejskiej w d r u g i m tomie p r a c y Myth et epopee . T o m ten p o ­
ś w i ę c o n y jest r e k o n s t r u k c j i trzech t y p ó w postaci m i t y c z n y c h : k r ó l a ,
c z a r o w n i k a i bohatera. U L o r d a Raglana b y ł y to t r z y aspekty jednej
postaci; D u m é z i l czyni z nich trzech o s o b n i k ó w . Przeprowadza i c h cha­
r a k t e r y s t y k ę zgodnie ze s w ą t e o r i ą , w e d ł u g k t ó r e j m i t o l o g i ę indoeuropejs k ą charakteryzuje t r ó j d z i e l n o ś ć ś w i a t a i s p o ł e c z e ń s t w a . Jak t w i e r d z i
D u m é z i l , mitologia organizuje obraz kosmosu w e d ł u g trzech f u n k c j i :
w ł a d z y magiczno-prawno-religijnej, siły fizycznej, u ż y t e c z n e j g ł ó w n i e
i s

1 8

G. D u m é z i l , Myth et epopee, t. 2: Types épiques
un sorcier, un roi, Paris 1971.

indoeuropéens:.

un

héros,

254

MAGDALENA

ZOWCZAK

w walce, oraz p ł o d n o ś c i i obfitości. Dlatego w panteonach indoeuropejskich p a n u j ą t r i a d y b ó s t w , z k t ó r y c h k a ż d e zajmuje się j e d n ą z w y ­
m i e n i o n y c h dziedzin (np. w m i t o l o g i i r z y m s k i e j odpowiednie funkcje
p e ł n i ą Jupiter, M a r s i Q u i r i n u s ) . Natomiast l u d z k i e s p o ł e c z e ń s t w o jest
•w m i t o l o g i i reprezentowane g ł ó w n i e przez w y m i e n i o n e w y ż e j t r z y t y p y
postaci, k t ó r e D u m é z i l rekonstruuje na podstawie analizy u t w o r ó w , ta­
k i c h j a k Mahabhdrata,
sagi staroislandzkie, Gesta Danorum Saxo G r a m maticusa, Rygweda,
Awesta,
i r a ń s k a K s i ę g a królów
Firdousi'ego, i r ­
landzka Book of Leinster, greckie i r z y m s k i e m i t y etc. P o m i n ę t u k w e s t i ę
w i a r y g o d n o ś c i „l'idéologie t r i p a t r i e " D u m é z i l a , k t ó r e j nie ś m i a ł a b y m się
p o d j ą ć ze w z g l ę d u na b r a k z n a j o m o ś c i t a k ogromnej i r ó ż n o r o d n e j l i t e ­
r a t u r y . Teoria ta ma jednak znaczenie dla r e k o n s t r u k c j i t y p ó w postaci,
k t ó r ą s i ę t u b ę d ę z a j m o w a ć i k t ó r a o k r e ś l a pewne z g o d n o ś c i s t r u k t u r a l n e
w naturze i d z i a ł a n i a c h t y c h postaci.
1 9

K r ó l - s u w e r e n , k t ó r e g o w ł a d z a obwarowana jest sankcjami m a ­
gicznymi, p r a w n y m i i r e l i g i j n y m i , p o w i n i e n ł ą c z y ć w sobie z d o l n o ś ć p e ł ­
nienia w s z y s t k i c h trzech p o d s t a w o w y c h f u n k c j i . N i e w o l n o m u u l e g a ć
s ł a b o ś c i o m , k t ó r e b y m u m o g ł y w t y m p r z e s z k o d z i ć . T a k w i ę c nie m o ż e
go skazić z a z d r o ś ć , k t ó r a b y ł a b y f a t a l n ą p r z y w a r ą u w ł a d c y s t a n o w i ą c e ­
go p r a w a . Podobnie j a k w o j o w n i k o w i nie p r z y s t o i m u strach ani t e ż —
j a k r o l n i k o w i — s k ą p s t w o . K r ó l jest p o ś r e d n i k i e m m i ę d z y l u d ź m i a bo­
gami, co go z o b o w i ą z u j e do d o s k o n a ł o ś c i . Jeden niegodny czyn — p r z e j a w
p y c h y : k ł a m s t w o czy akt t y r a n i i — d o p r o w a d z a j ą do c a ł k o w i t e g o roz­
p a d u p i ę k n e j k r ó l e w s k i e j f o r t u n y , zniweczenia w s z y s t k i c h z a s ł u g na­
gromadzonych w c i ą g u d ł u g i e g o ż y c i a w ł a d c y , k t ó r y d o t ą d b y ł „ s p r a w i e ­
d l i w y wobec w s z y s t k i c h " . Jego szacunek dla p r a w d y , szlachetny u ż y ­
tek, j a k i c z y n i ł ze swego bogactwa i m ę s t w a , jego p r a k t y k i ofiarne
z o s t a j ą p r z e k r e ś l o n e przez jeden czyn, sam k r ó l z a ś doznaje g w a ł t o w ­
nego u p a d k u .
2 0

Czarownik,
un sorcier,
jest p o s t a c i ą n i e z w y k l e a m b i w a l e n t n ą .
D u m é z i l ukazuje, j a k z w i ą z k i k r ó l a i r a ń s k i e g o K a v i Usana z B o g i e m
o p i e r a j ą się na s ł u ż b i e i na rewolcie oraz p o c i ą g a j ą za s o b ą to ł a s k ę , t o
k a r ę . Z k o l e i d z i a ł a n i a K á v y a Usanas z Mahabharaty
o s c y l u j ą swobodnie
m i ę d z y bogami a demonami, k t ó r z y nie są — j a k w I r a n i e — z w i ą z a n i
jednoznacznie z p o j ę c i a m i dobra i zła. D l a owego czarownika odpowied­
niejsze b y ł o b y m o ż e o k r e ś l e n i e „ m a g " . Jest on u c z o n y m m ę ż e m o n i e ­
z w y k ł e j mocy. Z a r ó w n o teksty indyjskie, j a k i r a ń s k i e u k a z u j ą go na t l e
nieba, na szczycie m i t y c z n e j g ó r y ; jako pana w i e l k i c h bogactw ( m i ę d z y
i n n y m i siedmiu p a ł a c ó w z r ó ż n y c h k r u s z c ó w ) i w ł a d c ę d e m o n ó w . Charakterystyczna jest dla tej postaci u m i e j ę t n o ś ć wskrzeszania z m a r ł y c h ,

l e

Z jej krytyką można się zapoznać np. w pracy H .
Religia Słowian i jej upadek, Warszawa 1979, s. 38-41 n.
« D u m é z i l , op. cit., t. 2, s. 360.

Łowmiańskiego,


|
i

i

I

255

MIT B O H A T E R S K I

a t a k ż e przemieniania s t a r c ó w w m ł o d z i e ń c ó w i o d w r o t n i e . Jego p o t ę g a
p r o w a d z i go do p y c h y (np. i r a ń s k i K a y Ü s pragnie z a p a n o w a ć nad ś w i a ­
t e m i wzbija się w niebiosa ze swego p a ł a c u na szczycie g ó r y p r z y u ż y c i u
t r o n u l u b k u f r a niesionego przez s ę p y b ą d ź o r ł y , k t ó r e mag w a b i za­
w i e s z o n y m i poza z a s i ę g i e m i c h d z i o b ó w k a w a ł k a m i m i ę s a ) .
Jak pisze D u m é z i l , w y r a ź n e p o d o b i e ń s t w o m i ę d z y K a v y a Usan, b r a h m a n e m z M a h a b h á r a t y , a k r ó l e m z A v e s t y i S h á h n á m e h , nie wystarcza
dla r e k o n s t r u k c j i indoeuropejskiego p r o t o t y p u t y c h osobistości. U m o ż l i ­
w i a on j e d y n i e o g ó l n ą c h a r a k t e r y s t y k ę postaci czarownika, jaka w y s t ę ­
puje w u t w o r a c h epickich t y c h d w ó c h k r a j ó w . Natomiast r e k o n s t r u k c j a
postaci b o h a t e r a (podobnie j a k k r ó l a ) z o s t a ł a w e d ł u g autora posu­
n i ę t a dalej, u k a z u j ą c cechy m i t o l o g i i i n d o e u r o p e j s k i e j .
S t u d i u m p o ś w i ę c o n e b o h a t e r o w i zawiera a n a l i z ę : a) m i t ó w skandy­
n a w s k i c h o ż y c i u S t a r k a d r a (ze staroislandzkiej X I I I i X I V - w i e c z n e j
Gautrekssaga)
v e l Starcatherusa (z Gesta Danorum Saxo Grammaticusa,
ok. 1150-1216 г.); b) f r a g m e n t ó w Mahdbharaty
d o t y c z ą c y c h epizodycznej
postaci bohatera i m i e n i e m Ś i ś u p a l a oraz c) m i t u o Heraklesie.
K a ż d y z b o h a t e r ó w jest p o s t a c i ą blisko s p o k r e w n i o n ą ze ś w i a t e m n i e ­
l u d z k i m . W d w ó c h p i e r w s z y c h przypadkach ś w i a d c z y o t y m p o s t a ć ,
w j a k i e j bohaterowie p r z y c h o d z ą na ś w i a t : Starcatherus rodzi się jako
o l b r z y m o sześciu l u b o ś m i u ramionach; S t a r k a d r jest w n u k i e m zabitego
przez T h o r a o l b r z y m a i nosi b l i z n y w miejscach, gdzie jego dziad m i a ł
dodatkowe ramiona; Ś i ś u p a l a rodzi się z t r z e c i m okiem p o ś r o d k u czoła
(oznacza to l u d z k ą r e p l i k ę R u d r a - S i w y ) i z czterema r a m i o n a m i , w y d a j ą c
n i e a r t y k u ł o w a n y , z w i e r z ę c y k r z y k . Jak pisze D u m é z i l , nadliczbowe r ę c e
i oczy, podobnie j a k o d p o r n o ś ć na zranienie i ogromna siła, p r z y s ł u g u j ą
w m i t a c h i n d y j s k i c h demonom, k t ó r e z o s t a ł y n i m i obdarowane przez
Ś i w ę . W S k a n d y n a w i i demonami są w e d ł u g D u m é z i i a przede w s z y s t k i m
o l b r z y m y , a sam O d y n , b ó s t w o suwerenne, jest p o t o m k i e m pierwotnego
o l b r z y m a Y i m i r a , m a t k a jego z a ś jest c ó r k ą olbrzyma. O d y n jest b ó s t ­
w e m wieloznacznym, c z y n i ą c y m z a r ó w n o dobro j a k zło, i m ą cechy de­
moniczne, podobnie j-ak R u d r a - Ś i w a . Siwa, k t ó r y sam nie jest demonem,
p e ł n i f u n k c j ę b ó s t w a n i s z c z ą c e g o , l i k w i d a t o r a , R u d r a z a ś jest p a t r o n e m
wszystkiego, co nie z o s t a ł o jeszcze oswojone przez c z ł o w i e k a lub spo­
ł e c z e ń s t w o , m i s t r z e m r y z y k a i szansy, k t ó r e się w s p ó l n i e k r y j ą w d z i ­
kości, w a b i ą c z a r ó w n o a s c e t ó w , j a k w ł ó c z ę g ó w nie t y l e t y m , co złe, co
raczej t y m , co etycznie neutralne, „ j e d n o c z e ś n i e p e ł n e mocy i n i e o k r e ­
ślone" .
21

r

2 2

Tak w i ę c w momencie narodzin Starkadr-Starcatherus z w i ą z a n y jest
przez s w ą n a t u r ę z d a w n y m i w ł a d c a m i ś w i a t a — o l b r z y m a m i , co za­
p e w n i a m u p r z y c h y l n o ś ć Odyna, a Ś i ś u p a l a z demonami i R u d r a - S i w ą .
J e d n o c z e ś n i e obaj m a j ą przeciw sobie b ó s t w a nastawione antagonistycz« Dumézil,
Dumézil,
и

op. cit., s. 11.
op. cit., s. 86-87.

256

MAGDALENA

ZOWCZAK

nie do. i c h p r o t e k t o r ó w . W e d ł u g D u m é z i l a p a r y b ó s t w w y z n a c z a j ą c e
w s p ó l n i e losy b o h a t e r ó w s k ł a d a j ą się z b ó s t w m r o c z n y c h i j a s ­
n y c h . O d y n i R u d r a - Ś i w a są b ó s t w a m i m r o c z n y m i , T h o r i W i s z n u
z a ś j a s n y m i . Rola T h o r a jest w m i t a c h o k r e ś l o n a jednoznacznie: jest on
stałym w y b a w c ą bogów i świata, tępi zagrażających i m olbrzymów.
D u m é z i l o k r e ś l a go j a k o Thor le champion oraz „ W i s z n u bez w d z i ę k u " .
W i s z n u jest z a ś w h i n d u i z m i e kreatorem; rola, j a k ą o d g r y w a w p e r i o ­
d y c z n y c h k r y z y s a c h ś w i a t a , jest przeciwstawna r o l i R u d r y - d e s t r u k t o r a .
Opozycyjne z w i ą z k i z w y m i e n i o n y m i p a r a m i b ó s t w d e t e r m i n u j ą losy
Starkadra
i Siśupali. Opozycje te m a j ą jednak inne znaczenia: w S k a n ­
d y n a w i i O d y n , b ó s t w o mroczne, przewodzi p o z o s t a ł y m bogom, n a j ­
w a ż n i e j s z y z a r ó w n o w ż y c i u z i e m s k i m j a k i z a ś w i a t o w y m , podczas
gdy w analizowanych przez D u m é z i l a tekstach i n d y j s k i c h p r y m wiedzie
b ó s t w o jasne, W i s z n u - K r y s z n a . C h o c i a ż w i ę c obaj bohaterowie z a j m u j ą
o d p o w i a d a j ą c e sobie miejsca w s t r u k t u r z e m i t u (są p r o t e g o w a n y m i b ó s t w
m r o c z n y c h i p o t e n c j a l n y m i o f i a r a m i b ó s t w jasnych), odmienne są tego
konsekwencje ze w z g l ę d u na inne w a r t o ś c i z w i ą z a n e z t ą s t r u k t u r ą w r ó ż ­
n y c h k u l t u r a c h : Starkadr jest, ogólnie b i o r ą c , d o b r y m , Śiśupala —
z ł y m bohaterem .
2 3

2 i

2 5

2 6

B ó s t w a jasne p o w o d u j ą , iż c i a ł a b o h a t e r ó w t r a c ą cechy nieludzkie.
Z a p r z y c z y n ą T h o r a o d p a d a j ą dodatkowe ramiona Starcatherusa; k i e d y
z a ś K r y s z n a - W i s z n u styka się z m a ł y m Śiśupala, d w a z czterech r a m i o n
dziecka o p a d a j ą na z i e m i ę , a trzecie oko znika z jego czoła. Zgodnie
z p r z e p o w i e d n i ą jest to znak, iż K r y s z n a b ę d z i e w p r z y s z ł o ś c i z a b ó j c ą
S i ś u p a l i . M a t k a bohatera uzyskuje jednak od K r y s z n y przyrzeczenie, iż
wybaczone b ę d z i e j e j s y n o w i sto w y s t ę p k ó w i dopiero za sto p i e r w s z y
K r y s z n a ukarze Ś i ś u p a l ę ś m i e r c i ą .
2 2

Dieux sombres, dieux claires, D u m é z i l , op. cit, s. 91.
D u m é z i l , op. cit., s. 90.
Gautrekssaga ukazuje ową determinację bezpośrednio w scenie swoistej licy­
tacji między Thorem i Odynem, w której wyznaczają oni los bohatera.
„Thor: Starkadr nie będzie miał dzieci.
. Odyn: Starkadr przeżyje trzy życia ludzkie.
Т.: W każdym z nich dopuści się nikczemności [...].
O.: Będzie miał zawsze
Item sets
Etnografia Polska

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.