http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1679.pdf

Media

Part of Żródłowe podstawy rekonstrukcji kultury symbolicznej dawnych Słowian / LUD 1981 t.65

extracted text
ISSN 0076-1435
Lud, t. 65, 1981

MICHAŁ BUCHOWSKI

ŹRÓDŁOWE PODSTAWY REKONSTRUKCJI KULTURY SYMBOLICZNEJ DAWNYCH SŁOWIAN *

'w rdz~ejach humanistyki ;podejmuje się nieusltal1iIlietrud odtworzenia
kultury m~niony;ch ,epoik. Równ~eż na terenie słowiano:znawstwa eZYJI1iono niejednokrotnie próby qpisania życia Słowian, w tym talk21eich kultury symbolicznej. Wystarczy przytoczyć tu prace L. Niederlego, A. BriickiI1era, A. A. Sz:a'ohmatowa, V. J. Mans~kki, K. MOl!;lzyńiSkiego,
J. Kostrzewskiego, a ostatnio H. ŁownniańiSkiego. Niamal zaws.z,e wysiłki takie
pobudzają do i'e:fleiksji, która przytbierrać może rÓlŻne formy i· kierunJki.
W niniejszym szkicu chciałbym się skupić przede wszystkim nad: 1) kwestią przydatności i stosowałnOiŚoi poszczególnych kategorii źródeł (historyc:nnych, eŁnogra.ficznych 'i archeologicznych) do rekonstrulkcji ikultury symrboihcznej, a w j'ej obrębie reHgiidawnych Słowian. Ponadto postaram się oddać 2) podsIta'Wowe założenia wyjściowe Łowm:iańskiego
odnośn~e do rozum~enia 'l",ełi,gH
i jej historycznych form oraz jego 3) kry'tyczmą analizę ujęć i wyników \badawczych in11ydhau:torów.
Jak w~dać z pow~:zJej J1isty s1a'wi,aJny;ch,celów, rozważania skoncentrują się na sprawa'ch - w ,tym ikonteklŚcienajibarrdz~ej ~stotnych dla etnograd:'ii- 'pożyteczności badań podedmowanych na jej gruncie i trafności proponowaJIly'ch przez jej lp'l"zedstawiciell ro'związań, iktóre pr,zec~eż
stają się III1Omelnroem
wyjściowym dalszych zwb~egów. Przedlc;ięwzięcie to
nie będzie miaro ,charaikteru prostej rela'cji, lecz także !komentarza i próby pewnego ustosunlkowan:1a się do niektórych kwestii.
Za'cznijmy więc od .zagaJdni'eń ll'1aj\ba!I'idziej
ogólny,ch, 'na'zw~jmy je:
teor'etyc:mlo-r'eligiO':zmawczydh.
\W ,tynnw:zględzie trudności rodzą się jUIŻ
niemal1 ~d samego początku. W opmii fachowców panuje dość pows.wchne przekonanie o dUlŻychIkł(~pOltachwiąri;ą'cy;chsię z usta/leniem de:frnicjl
religii; w ,związku z tym problem ten 'Pozostaje przedim10 tem dyskusji
na gruncie włelu dys'cyplin nm się zajmujący,ch. Kształt i tr'eść tych
defiJnkj'i ~l,eżą od przyjętej perl!;lp~ty'Wy badawc:rej i ce~ów podejmowanych studiów. Dlatego niektórzy .batdiwczestoją lila stanowisiku, że re]igia i 'wiele i:nny'ch terminów .z dziedziny humanistyki nie denoitujoe
uchwytnego empirycznie .zj.awiSka, lecz 'zaledwie zespół cech o istotnej
l

* AIl'ItyikJuł IPOlWlSltał w fWymJiIkIu
ReUl1ia SrowiJam. i jej

upadek,

iP\WN;

:!'efa,ekiSlji 1I1I:ro 'kiSiąiŻJką
W:aIl'I!JZaJwa
!li917i9.

Henry!k.a

ŁawmiańJslkJiegJo.

206

MIDCHAŁ BUCHOWSKJ:

~bieżmości 1. PO'l/osrtaje wówczas :tylko spTawa 'opera'cyj.noiŚci ty'ch pojęć
w badainiai.ch.
H. Łowm~afuki, pozos1tający na lPozy'cji historylka, traiktuje religię jako fakt histor)'lC'Ziny,bo choć nie sposób stwi,erdizić realności świata nadprzyrodzonego ii jego ;ptowiąJzańze ~jawiskami natmaln)'lrni,io
fakty
ziemslkie, będące domnierrnan)'lrnefełktem d'Ziałarlr~o'ścisił wyż:sz)'Ich, posiadają Ich:araikter oibiekitywny, 'Poddają s.lę naukowej krytyce (s. 16 -17).
Dzięki hadaniom w ramaich hilStorii mcmna wyjawić waZkie i ni,erozłączne cechy religii, chociaż jej zagadnienia ogólne i geneza należą do
kompetencji ,etnologii ,i f1lo:wfii.
W ed"ekcie swych To'zwalŻańn:aten temat dochodzi autor Początk6w
Polski do ko.nikilU'zji,w;nalj'wari:niejslz)'lrn'chyba aSlPelMemTeililgiijest przelronalnie człowieika o istnieniu i roli siły wy:zs'zej - >czylimometnt pT,zedmiotowy reliigii. Uwzglęidnia jedno'cześnie jej elementy akcentowane pTzez
poszczególne inne ilderrunJki,a więcikult, czyli nawiązanie przez ,człowieka konJtaktu z (nadprzy:ro!dzoln)'lrn(ido tego Icgrani'ozał się w ,zasadzie
np. K. Moszyfulki) 'Oraz emocj,ona1ną ,pOlStaWęczłowieka wolbec bóstwa alspekt podmio'towy (el1rnponują to fenomenoh)gowie religii, jaik choćby
G. van der Leeuw, C. P. Ti'elle). W koń,cu propo:nuje się czytelnikowi
definioję następującą: "Re\Hgia bierze początek 'z wiaTy cziowielka w il<>tnietnie świata ,nadprzy:rodzonego ora~ jego przeikonania w możliW1Ość
utrzymania z nim kontaktów tudzież ich wykorzystania dla celów ludzkich" (S. 12). 21rodzerrie się wy:db!rmlie:niao ,naciprzy:roidwn)'lrn i p:I'zeIŚwiadczenie a możności nawią:zaniaz fniJmlwntaiktu dec)'lduje o g'e'nezie relilgii,
ale dopiero kuLt ją tworzy rid1:a:t'egoniek!i~dy j'dentyfikuje się te dwa pojęcia.
Nie miejsce1Ju na dokładny os'ątdtej definiJcji, gdyż wymagałoby to
następnych, Zbyt dalelko idących rozwaŻlań. Z pewnością nie ustępuje
ona wielu iIlln)'lrntego Toidzaau, a za jej słusznO'Ścią pTlzemawia sygnalizowana już KWe8'1JiaoperacyjnoiŚci, gdyż w)7ldaje się sprawdzać ta definicja nałama,ch dalszyClh stron ReHgii ... . Nałe<ży ,podlkreślić, moim
~daniem, moment szczególnie w niej ,cenny, a mianOWicie 'przekonaniowe 1;rlak'tO'w,alIlie
kUll1nla'y,uwzglę!dnianie rządzących 'nią reguł, a nie samych wytWOTÓW
2. Inaozej mówią'c, lI"o:llpozJIlJawanieczynnościbądź wytworów tych 'czynności pozwala !I1iamtylllko na reikon'sltrukcję,za ich pośrednidwettll 'właśnie', reguł kultUrowych, z którymi należyohyba kullturę utoiJsamiać. Wywody Łowmiańskiego, powoływana w nich Jilter.a'tura,
termi:nologiia (pr,zyjęta od R Otto) i zajęte stanowisko zda1ją s'ię świald-

1 POlr. IC1hJoćby: IM. CrlJeIliWIińJslku.,

Kruilt'UlI"a i jej

badanria,

IWrocław

2 iW 6\P!"aIWUJe lteii \p0lr. IclhOlCtialŻib~: A. Pacliu/1:)ilclk1a,O dwóch

Wall"wść, dzriew,

sens, red.

J. Kimillta, W~a

191711, s. 56.

I1J'Ojęciach kultury,

\197:5,IS. 60 -712.

(IW:)

Źródłowe

podstawy

rekonstrukcji

kultury

symbolicznej

Słowian

207

czyć o rnawiązywCliniuprz€'2leńido wielu ws/półczesnych kierunków ,w Teli~
giozrnawstwie.
Wypada się także zgodzić rz ogólną te.zą, iż w myśli ,ludzkiej wyróżnić mO"ŻJnadwa rodzaje rozplOlznawanej .przez nią r;zeczywistO'ści pr,zyu-odzOlIląi nadprzyrodzoną. Również przy 'wyjaśnianiu pasZJczególnych stanów rzeczy stosuj'e się razUimow.anieoparte o dwa sposoby: nieempiryczny i empiryczny, a magia i nauka, byłyby tu naj lepszyrrni, -choć
.nie w pełni adekwatnymi ,eg;zempili!fiikacjamidla .odpowiednich dróg
rozwiązywania problemów. Zdaniemau'tora Religii ... oibuaśinianieWszelkich zdar:zeń odbywa się prz€z (pos'ta'Wieniehipotezy, po czym następuj€
jej konńrontacja z rzeczywistością ,i korekta 'Wstępnych założeń. Jednakże
ten końcowy €·fekt poddawany jest ika1EUnymrewizjom za sprawą naporu ludzkiego inteJ€ktu. Dodać tylko nrożna, ~ tego typu ip0jmo'W\alnie
rozwoju i postępu poznawozego po1awiało się w pracach wielu uawnych. Nie można równierż zapomi'nać, ,iż Wl'lze1kiezjawiSka, w tym 'talkże myśl'enie łudz'kie, traktować trooba 'w odniesieniu do całokształtu
praktylki społecznej.
'W miarę rozwoju wiedzy €rn(piryc.z.nejkoncepcja 1. zaikTes świa'tair~
racjona'1nego uleg.ały zmianie i ogranicreniu.J eSlt to powodem, dla 'którego w nie~który,chśrodowiskach wySuWiasię sugestie o autonomii i nie~
spraWldzalności d:8.!ktycZlnie
is,tniejąoej I1zeazyw~toŚ'Cinadnaturalne.j. Sitanowislko to spotyka się częstokroć zresztą z ostrą krytyką wśród wiciu
religioznawców.
WlStępne rozważani.a s!JalIlowiątło i 'ułaltwić mogą wywody o genezie
religii. W tym 'z:aikres1eurdokumentowa1na jest jużchy,ba w nauoe niemożność przyjęcia joedno'ZJl1a~nychTtOzwiązań monisty,cznydh na tetmat
począ't'ków reltgii, a jesroze więoejchylba sprzeciwu w~budz;a zakładanie
istni€nia epoikiprz.edTeligijnej 3. Rozwiązania tego typu, szcrególni.e odnoszą,ce <się do drugiego z tych zjaw'isk, pozOIS1Jają
w sferze hipo'te'tyc~
nych domysłów, ozy wręcz s;pe'kUilacji,!bez mo:żności ich naulkowej test yfi'ka,cji. Już bardziej uaT,gumel1ltowalIle
są propozycj€ 1P1uralistyOZlIle,
również two:nz,onegłównie na lpodisbawiema't€riału etnograficznego, dhociaż
i -ich dowOid:nośćw wielu lronkretinych wypa'diktachpo'zos'tawia dużo do
życrenia.
Natomiast formami poświadczonymi Ź["ódłowo w :relligii Słowiam są,
jak podaje Łowmiański, polidoksja, prototeizm, politeizm i monoteizm.
W wypadku tej ksliątżki kwestią do' rozstrzygnięcia pozostaje stwie:r'dze-·
nie ich występowan1Ja luJb nie, zarówno u wspólno'ty indoeuropejSkiej
w momencie jej rozpadu, joak i potem u s:amy,ch Słowiam. PrzechodZiJmy
I OmÓlWlienlie !tego zaJgaidnierńa rmaleić l1llIo.źala w: A. Pooor.Il-Zlicliń5lkii.; Rozwój
i morfoiolQlia reHgU spowcZleń~wa rodorwo-plemieónnego.
Kom.trowe'l"syjtne zak>ż.emIia
teorii S. A. Tokar·iewa,
"Ebn~'ia
lPoliSka" 19r73, it. ol~\:Lo 1, s. 141- l69..

208

MICHAL

BUCHOWSKl

więc tymozasem do dTugiego z :zal"yoowamych na wstępie kręgów zagadnień - oceny niekióry;ch doiYIChoza(SOwY'ch
dokronań lbadawczydh w tym
względzie.
PrwdJtem chciJałlbym jednak wskazać na wyjątkową rzetelność warsztatu nauikoOWegoautora Religii ... Wykorzystuje on .niezwykle sze:rOiki
materiał źródłowy, i to nie w celu jakiegoś popisu erudycyjnego, lecz
moi:noiŚcidoldadnego j'ego priZ,eglądu, przepr0'WJadzenia alnalizy, !konfrontacji, oceny wartości i ~zyOOitnośd. D2Jięki temu ma nastąpić mO'i:iliwie
pełne IZbHrenie doprawdy
historycznej. Uwzględnielnie t)"ch wszystkich
czynników, polemiika i uka'zanie sła:bYiChpunktówmnych
koncep<:ji pozwala na tworzenie nowych rozwiązań, zdaje się najbardziej prawdopodobnych, niemal jedynych mozliwych do przyjęcia, gdy ju~ zapoznamy
się z całym wywodem do ,nich pro'WJadzącym.
Ta'ka "wiJzytóWka" oka'2lać się może przydatna tera'z, gdy .p:nzystąpirny do l!la'Pomkmię~oUlprz€ldnio
prOl11lJeanu.Otó!Ż w wyniku długich
i wnikliwych r()lzw:a~ń prz.eciwstaWÓJasię Łowmiańs'ki kategorycz.nie tezom, 'wgrunwwanym ostialtnio 'px:~ez G. Dume-zila, o występowaniu we
wspólnocie indoeUTopejskiej pol~tei7lIIlu. Rodził Slię on dopiero u paszczególnyohjej
odłamów pod wpływemczynni'ków
zewnętrmych.
Obałenie tezy DumezillJa, QP'ierająooglOsię w zasadzie <na strukttur,a1nej ana[iz'ie
tełkstu, godzi jednocześnie w jego ,triadyczny lpodział bóstw, który stał '
się podstawą i zarazem rezu1tJatem dociekań licznych etnografów i folklorystów (np. 1. Toporowa). Ale ~ta
I!la żródłach history;czny.ch i języumznawczy'ch arg,umentacja !t!raJfiawłaściwie w pełni do przelko:nania.
Politeizm w skrystalizowanej
postaci wystąpił wśród Słowian jedynie
na Połalbiu ~ 'to pod wpływem naporu chrześcijaństwa.
Wiara w nadprzyrodwne bóstwo mater.ia'lne{iOOjczęściej :nieba), ,czyli 'prOltoteitzm,była
przYipuszczalnie właściwa ju~ WiSpólnocie inid:>europejskiej, a więc i SłowIanom.
Można w tej .c:hwilliodtworzyć a>ewien '~deaiLnyschemat r<Y.1Jwoju
religii sugerowany przez H. LoWiIll'iamkiego:
, poilidoiktsja_.+ pro toMIZm··~połiJteizm·-~onO'tei7lIIl
Kolejność taka nie musiała !być jedrualk ,zachowaI!lai mogło faMycznie nastąpić ominięcie któregoś 'z e1emenltów; np. przekm'takenie
prototekzmu w monoteitzm, jiak Ito miało ,przypu'SzczaJIJniemiejsce u Słowian
południoW)"ch, gdzie jednak :najsi1niej za~naczały się infiltracje płynące
z z.ewnątr.z. Co :najWlażniejsze, ¢etrWlSZe dwie z tych form ·znane ,były
jU'Żws/pólnocie indoeUTopetlSkiej pr.zed jej rozpadem.
Jednocześnie wątpliwości potdidana zostaje także ,teza o pieI"W'Otnym,
.wyraźmie dającym się wyodTębnić. doo1iźnnie wierzeń słow'Jiańskidh; nie
ma bowiem danych źródłowych poświadczających to zjawisko. Cały wy-

ZródŁowe

podstawy

rekonstrukcji

kultury

symbol.icznej

Słowian

209

wód K. Moszyńskiego w KuUurze ludowej Słowian na ;lien temalt nie
Jest więc właściwie udOlkumentow,any 4. Powszechność m~tu kosmogonicznego z występującymi w nim spol,aryzowanymi elementami dobra
i. 'zł,a, talk szeroko opra,cowywana i alkcentowana na 'Polskim gruncie
przez R. TomiC'k!iego,nie może być' uwa:żJana 'za wystaTczający dowód
takiej opozycji z uwagi na duż;e możli'wości wpływów chrześ<:1jańSkrch
i bogo:rnilSkJich.Odldziel€'llie zaś wątków obcych od rodzimych, jak to
jeszcze zostanie wykaJzan~, jest wielce trudne i skompiliJkowane, w 6b1iczuktórych nie w)7\Sltarrczą
tylko dekJ.ara'cje o os.trożności w ich tralkJtowaniu. Dodat!kowy argument, to braJk tego mitu na za'ohód od WiSły,
co w sposób dość silny godzi 'w ,prawdopodobieństwo ar'chai<:~nej powszechności tego wątku.
Pamiętać bowiem należy, ,iż w przypadku zanotowaI1Jia w badaniach
jakiegoś fo;~klorystyc:ZJnegową1J'k'Uli.czyć się trzelba rz. kilkoma mO'żiliwościami: samodzielną Itrwó['czościągrupy, dziedzic~eniemz pragrupy i zapożyczeniami z zewnątrz. JaBlne jest, Źle ,zna,czenlie wpływów ,idących
spoza grupy rosło w miarę rozwoju i 'zbliżania się do epolki na:rn W1S'półczesnej. Dlatego t1;'1'udnojest metodą tylko etlnograif'iczną czy folklorystyczną dddzi'eilić 'PoozoQzegÓi1ne
warstwy. Stąd .też rodzą się wątpHwości
co do wyników :docie'k!ańprowadzonych w ten sposób, .bez częstszych odwoływań do innych dyscyplin. J'uż na p0/czątku lat 40-tych naszego Sltulec'ia os!trą krytykę bada1czy "religii prymitywnych"
przeprowaidził
szwedzki uczony C. W. von Sy.dow, :zarzUicającIm !prlzedeJWlSzY's'tkm
!Zaniedbanie samej 'IDrytyikiŹiródeł. Je'szcze do dziś przy~naje mu się w dużym stopniu ra'cję 5. I choć ikierunlki obioekcji nie są ~d€n!tyczne, to wskazująone na wielość slalby.ch punktów liJczmyohrozważań.
'
Obeoni€ zastanówmy się jeszcze pokrótce nad problemem chrystianizacji, gdyż częściowo wiąże się z nim zagadnienie niezwykle interesu",:
ją:oedla etnologii. W tym względzie Lowmiański do,chodzi do pl'rekonania,że sama decyzja przyJjęoia chr7Jtu mial-a charakter demokratyc~ny,
tzn. rozstrzygała 'o tym grupa mo'żnych lub wiec ·plem'ienny. Nowa relig'i:apclniła funikcje podobne jak dawna polidoksja, jeśUichodzi o spra1wy
zi€ml9:kJie.Ro1a sił bosikiie<hpolegała na .afirmacji konlkTethych ludzkich
dzia'łań. Zupełnie odmien;ną Tołę zaczęła natomiast odgrywać, gdy bieTizemypod uwagę fun~cję eschatologiJczną. OhmzeIŚcijań'Stwostwor,zyło
bowiem całkiem odimienną od Ipolidoksyjnych wierz·eń wizjężyci'a .pośmiertnego, która wstała nalSt~pnie przyswojona Iprze:z ówczeisne społeczeństwo. A'kcep'tJa'cja ta zrodziła uleigłość wolbec Kośoioła, mają'cego
prawo orlpusz'c~ć ,grzechy i chronią'eelg'Otym przed piekłem; nastąp.iło
4

K. Mraszyńlsik!i, KwUuma wdowa

5 Zob. J. P'entlilka'unen,
Scienc,e of Re,/;£gioin:
14 "Lud"

-

tIam 65

SlowialI,

Taxlonomya1ld

2, ,z. 1, .Kraików 1~3\4, s. 709 - 7111.
of Orail Trad,itiion, (iW:)
ad .. L. HonJk-o, Haguoe1979, s. '36 - 37.
IOZ.

s.O'Wrce CTliticism

S.tooie.s im Methodology,

210

MIl'OHAL BUCHOWSiKl

związanie Jud.noŚiCiIZ clmześcijańSltwem, odcinające w ten sposób mażhWlOŚć
powrotu do dawnych wierzeń. Proces ten miał się ,zaikończyć
w XII wieku (rozdz. Ul). Dodać ch)'1ba tylko można, że ,trwały nawrót
do ikultów Ipogańskich był ni'erTIorż;liwyw pierwszym rzędzie w wymJilku
postępu IPwoesów feuidaHzacyjnych, dl1a których dawna forma religii nie
była już wystarczająca.
Niezwykleinter'esująca
poznawczo wJ'ldaje się Ipróba zrekonsbruowania na ,PodstawieZ8.iP'i'só'w~róidłowych (zwłaszcza ikTanik GalJa Anonima,
Kadłulbka, Kosmasa czy Powieści
dorocznej)
ówcziesnego swiatopoglądu, stosun!ku człoWlieka do otaczającej. go rlZeczywistości, rozróżniania iprzezeń naturalnych
i naidprzyrodzonych porządków rzeczy, pojmowania wzaljemnych zale'Żlll~i tych dwóch światów. Z:adail1ł,ezdawałoby się ni'emal n'iewykonalne, lecz w sformułowaniach Łowmiańskiego
brzmi ono Ibardzo suges1ty:wnie. Choć 'zapisy takie są tyl'ko rejestracją
fragmentólw przekonań całego społeczeństwa, i to szcze.gólruie jego wyższych warstrw, to można 'śmiało .powiedtieć o wyinterpl'etowaniu pewnego "Współczynnika hUl1'11a.nistycznego"człowieka tamtego okr'esu. Mimo,
jJŻ j1ł!kza'znaczyłem - mamy IWźródłach zapis iPOgląidó'wwarst'w ni,eco już O'c4;iętyc'hod ogółu ludności, to pamiętać trzeba, ż'e kronikarze
w ohrę!J:)ieokreślonego Społeczeństwa funkcjonowali .i z niego czer:paLi
swe doświadczenie lkultU!I'oweoraz (pl'zekonania.
Wreszcie przystąpić możemy do grupy zagadni·eń naJbardziej nas tu
interesujących, a 'więc oceny przy1da1m.<JŚCi
poszczególnych rodzaJjów źródeł do ;rekonstrukcji re'hgii, 7Jwłaszcza da:wnych Słowian. Przy .rozpatrywaniu tego :prdblemu ~ecydowany prymat ,przy:znany zostaje przez
autora Początków Polski źró1dło!Illhis:toryc'znym, w czym, uważam, naLeży isię z nim generalni'e zg-dd.zić.Sprawa ta wymaga jednak nieco głębs:z'ego:ro~walżenia.
Hi(';iboria,e,tnograf'ia i ariChoo~ogia (pomijam tu języko'znawsbwo) opierają swe hadania o różne kategorri.e danych. Są to w ko'lejności zapisy
źródłowe, zasób materiałów o wierzeniach ludowych zebranych w XIX
i XX wieku, przedmioty mater,ia\liIleuzyskiwane w trakcie prac ·wytkopaliJskowy.ch.D<lJned'wóch pierwszy.ch dyscyplin moina, idąc za G. Klosiką 6,
mk'walifikować do zasadzają'cych się na intwS'pe'kcj:i; odmówić zaś należy ,tego charaklteru źródłom aT(:lheo~ogtcznym.
Tntrospek'Cja ta ma niedako dha['alkter .pośredni, ,ponieważ zachbdzi
u badanych, a TIliebadających - nie tak, jak to miało miejsce w iklaSYC7iI1ymintTo~'cjonizmie;
najp.ierw musi jej dokonać badany oibiekt,
by potem dopiero pi'ze'kazać je'j wyniki badającemu. Różnica między et-

8

-119.

G. Kl1ooka, $wriadOffiOŚĆ hlis,toryczna

j.ej badanw,

"Lud"

1'9179\ t. 6'3, s. 118-

Źródłowe

podstawy

rekonstrukcji

kultury

symbolicznej

Słowian

211

nografiąi
rusi·orią :polega .na tym, że e£ek,ty pierwsze komun.ilkuje się
wprost .eksproratoTQwi, najczęściej ustnie, natO'Iriilast historykowi za pOmo'cą za'zwyczaj przekazu pilS.ane,go,nieikiiedy bardzo odległego czasowo.
LepSlza sytuacja etnologii w tym względzie wYIPływa z możliwości osobistego ucrestn~c'twa w two!Tzenfi.u,radzeniu się materiałów, ich konJtroli
i oceny prawdopodobieństwa prawdy, a nawet steTowania w kieruniku.
pożądarnych kategori~. Historyk takiej mo,żliwośd nie rna .i staje on
w otbhczu zarrnlkniętych jti2: materiałów. Dlatego chylba jedynie dla historyka właściwa mo~e być !I1astępUljąca wypowiedź: "HiSitory'k, kitóry
rozporządza dosta tecznym .zasoibem źródeł pisanych, .znajduje się w tej
szczęśliwej sytuacji, że we lWł.asnymz:akresie, bez uciekania do pomocy
innych dyscyplin, uzysikuje odpo.wierizi na wszystJkiie niepokojące go pytania" -(s. 63).
J·es,t to chyba stwierd'WIlie prawwiwe dla celów ogólnego ~pisania
danego zjawiska, oddania treści i!deologiJcz:nej,w mniejszym natomiast
stopniu towarzyszących !im dkohClZnościi stanów emoojonalnych. Wła'śnie
w kierUIliku uchwycenia aut\ie<ntyzmuda-!I1ychzmierzają .niektóre tendencje anJtropoiogii kulturowej, w oibręible której zrodziła się choćby "etnografia sz'cz,erości"( ethnography
of sincerity) 7. Lecz proib~em ten odnosi się do :badań współcz,esnych ·i w interesując.ej nas kwestJii ma znaczenie -tylko pośr'oonie; aMy warsztatu etnografa wykorlZysltać można w celu uzyskania jaik najwartościowszy.ch maiteriałów przyidaltnych dla rekonstrulwji h'iistorycznych. Historyikowi w obrębie jego dziedziny powsta1je natomiast .konfronta'cja różny;chdanych
źródłowych i naUikow,a
ocena i~ch wartości; zawsze ma już {)Inacharakter, kltóry mozna olm-.eś!l'ić
.jako "fo!rmaJny".
Wróćmy Jednak do ,zagadnienia bezpośredniego znaczenia badań etnografii .do l'eikonstrUiktcjikultury symlboti<:mej minionych epok. Liczmym
ba'<iacrom zda wało się, że mają·c zare'j.esltrowam.y\tradycyjny folkilor ła!\;wo będtie portem z niego wyd'ziei}ić,przy pomocy różnego r·oozaju meitoo,
elementy archa'iczne. Wluót,ce wy.siZłojednak ,na j.aw, i,ż jest to :zada:niie
bardzo skonnp1i:kowane, a wy1niki uzyskiwane tą dl'ogą dyskusyjne.
W'pTawdzie Z. Sokolewicz piJsze na przyikład, że w Kulturze ludowej Słowian "Uderza ... wie1ka intuicja i surowe kryteria w doborze malteriału
naprawdę archJa:~cznego, odsuwanie nawarstwtień
najmłodszych ... ",
w wyniiku czego uzyskuJemy obraz nie kultury sło'Wiańslkiej przełomu
XIX i XX w,ieku, .alle systematy,czny pmegląd jej .najdawniejszyche'lementów. Mo01iwe Jest to według tej autorki dzięki sltosowaniu swO'~stego praesens ethnographicum
charakterystycznego d1lawarsztatu etmograWb. R. A. Ha:h1n, Urnderstand:Lrug BeUef.s: an Essay on th.e 'Methodowgy
of
and Analy.sis of Belief Sys:t.ems, "CiU:l1l".emlf; AJDJtihrorpOilogy"
1I9r7l3, V1011.
1'4, nr 3, s. 211'5 li nal.ilt.
7

the s.tatemeTht
1

212

MIlCHAŁ

BIUCHO\WSKI

f.a, cechy tego warsztatu - "... która wynika z faktu wyS'tępowlania
w kulturze zjawrislkcharaiklteryzuj'lJcych się długim, wielowiekowym
trwan1em i Ina podsJtaw1e t'ego .krytterlium łączeniu ,ich w je:den :lJbiór,
poddawany dalej analizie iPozwa'lają;ceDna da'lsze jego rlQ'Z:warstwienie
chrOlnologiczne" 8.
Dotąd jednak, mimo wielu prób, nie zdołano wypracować odpowiedniej Iprocedury badawczej pozwal<ająoej na ~c~słeokreślenie i o<ddziel,enie
pos:zJCizegó]nych
nawarstwień. Ponadto ca'łe postępowanie takie opiera się
na zaloż,eniu o trwałości niektórych struktur, lecz ani to założenie nie
ma jak .dotąd dlOs1truteoznych
podstaw na'ukowych, ani tym Ibardziej wnioski o ikonlkr'etnych zjawiiS'ka'ch,posi:aidalją1cyoh
tę domniemaną cechę. Obydwie rprz'efootawiolneh'ipotezy nie są więc w pełni ,prawomoone fmma'lnie.
Z jednej strony bazują bowiem na nieoibćlila':lychzałożeniach wysnut)'lch
intukyjnie, na .drodze nie dającej się weryfikować naukowo; nie mogą
w ten sposób podlegać imter!5ubiekt)llwnej kontroIli, która obok komuni'kowa[ności jest podstawowym wymogiem tw'~erdzeń naulki. Z drUJgiej
zaś strony, .jalk :1,0dowod.nie wykazuje Łowmiański, wnlioski samego Moszyńsbego nie wyJtI'lzymują konfrontacji ,z danymi h1istory1cznymi.Fałslzywość konsekwencji zało:żeń zdaje się dod8.rtkowo potwierdmć fałszyWOiŚĆ tych zało,ż'eń. Innymi sł,OIwy,eksplanans Izawiera tu .przesłan:ki,Móre ni'e są jeszcze uprawomocnionym'i przez naukę iPrawami; jeśli natomiast przez niektórych 'za talkiezostJały "na wiarę" uZinane, to pośrednio
wprawdzie, ale właśnie na łamach Religii ... zostały sklasyfikowane.
Słuszna więG w tyrrn kOlntekście wydaje się również qpinia autora,
że wszelkJie pr:aae etnogralHczne w takim przypadku wymagają potWierdzenia w ,zapisach źródłowydh. Nie oznaCiza to bynajmniej dla etnografii
rezygna1ciji z tego typu badań, lecz odwrotnie -ich
lmntynuację, ale
przy szerszej penspe'ktywie li więkiszej !poprawności naukowej.
Nieco iJnaczej pr:zJ~dsta'WiJa
się ta kwestia, gciychcemy odtwarzać religię (szerzej: kulturę) społeczeństw tak odległych czasowo lub izolow,anyrch, Iże n1e ma clilanich materiałów źródłowych pisanych. ROlla etnologii zdaJe się ,tu n1ejako W1zrastać.Zasadnicze Iznaczenie odgrywa zaś
tu meltoda per analogiam. W wY'pad!kuhadań praldziejowY'ch zarsadza się
ona na IprzesłanCleo wZIg'lędnej łdan:tylcz'nościfomn kultury symlbohcznej
u ludów na określonym e1tap1e rozwodu. ,Wysnute na tej podstawie przypuszczenia mają więc j.edyn1e tę dość wątłą bazę i traikitować je mo';l;na
najwyżej w sposób ramowy. Uw~gl~dnić są one w stalI1~e,<ty]kodeterminantę funk,cjonalną Izja'wisk (Iczyli <najogólniej warun:kl zeWlnętr1zne),nie
mogą Illatomias<tw zasadzie ·n'ic powii€rlz'ieć o determinanc1e genetycznej
8

Z. S.olkolJJel\Wcz,Teom

etnogenetYiCznych,

kru,uury

"E1tnJClIgir,alf.La lBoilislka"

K. iMo,szyńsJ-ciego jako pru.nkt wyjścia
1I9l719\ t. 2.3', iZ. ,.2, :s. 1016.

do badań

ŹródŁowe

podstawy

rekonstrukcji

kultury

symboLkznej

SŁowian

213

(czyli dziedzich'JIie myślowym). TymICzasem nawet dwa z pozoru identyczne społeczeństwa nie wytworzą~dealniepodoibnych
wierzeń. Jeslt to
jednak jedyne pozostające do dyspozycji rozwiążanie i Z'adanie etnologii poa'ega w tym WJZJgllędz'ie
na dalszym doSkonaileniu tWOl'lZOlllycil

drogą /teorii.
Że wysiłiki taikie są -czynione, świ:adczychO'ciaŻiby proponowana 'Przez
A. Hultkrantza próba prowadzenia takich badań w ramach tzw. podejścia re!lig'io~elkologicznego.Na podstaw,ie stud'iówwspókz'esnych
społ,eczeństw iprym'itywnY'ch usta\la się, m. in. przy pomocy metody ekologicznej, typy kulturowe. Z oopowi'ednim typem kulturowym łączy się następnie odipQwiooni typ '1"e1igtijny.TYJp społeooeństwa pr'ahistoT)7lCZIJlego
rozpOlZlnajesię na po.d:sltawiedanYJchdoot:arczanych prz.ez ar-cheologię. Mając więc rozpoznany ogólny typ kulturowy grupy mo'żerny wniookować o typie reiligijnym w .niej występującym; rzecz proSita, sprowadza
się to pOZll1anietyllw do o;gólnej st-ruktmy li wzmów religijnych 9. Jak
dotąd, :rue Iwypracowano owych ItypóW religiJnych w S'PO'Só:b
dostatec'znie dokładny, a sprzeezn<1ści panują też Iprzy ustaJaniiu tJ'ipólwkulturowych. Wydaj'e się jednak, ilŻjedynym novum o.ma'Wianej propozycji je~t
postulat wypraodwania '<IDy1d'Wu
rod!zaijów typów i zastosowaniu przy
tym, a ogólniej 'w me'tdd:z·ieper analogiam, osiągnięć kierunku ekologicznego w bada'rliiachkulturowych.
Zawsze natomiast ukazanie się na a:renie źródeł pisanych pomvala na
wy,pełnienie odpow:iednią treścią historyczną s:nkicowego schematu.
W miarę zaś zwięiks2ania się ilQści pisanych 'danych ŹTódłowych, rola etnografii stopniowo proporcjonalnie maleje i dane jej służą następ~ie do
upTa'wdqpodohniania wywodów historytka. Tak jest m. in. z rel'igią Srow,ian. Całkowita "supremacja" materiałów etnogra1i1ezJnych występuj-e
ponownie w -czasach narodZ'iin tej dys1cypliny, a wlięc w XIX i XX wielku.
Istnieje przy tym 'także pewma zalezność Qdwrmna - /prawdopodObieństwo tr'afności mzw'iąJZańetnogTafii jest Itym większe, im bliższy '~ółczesnemu jelSt okres reikonstru{ wa'ny. Dzieje się tak Z!asprawą !I1Jie
tyllko
występowania większej ilości źródeł O:li19toryctnych'i etnograLfi.czmy.ch,
lecz taklŻi€większego stopnia zJbież'nościmyślenia IIllJnieaOIdiległy,ch
od siebie czasowo pokO'leń.
Jeszcze w :innej sytuacji zn:aJjpuje się archeolQgia.Opel'uje
ona !b0wiem jedynie źródłami materialnymi i ichiinter:pretacją.
Interpretacja
ta znaczną ilość swych pI'Zesłanekczer.p:ie właśnie z etnologii Ona d0starcza IlIie tylko !danych o bJW. społeczeństwach iPierwotnych żyjących
w erze nowo'ŻytI1ej,lecz także ogólniejszych tenT.ilina tej podstawie bu9

A. Hultkrantz, Ecology of Religion:
... , op. cit., s. 233 - 234.

of Religion

!ts

Scope and Methodology,

(w:) Science

214

MICHAŁ BUCHOWSKl

dowanych(ipozomaje nada:l problemem ot1;wartym.ich po;pTawThOŚć).
WspomniaJllo ju'Ż,Żie Sitosowanie metody per analogiam ma hazne słabe strony
i dlatego chociażbyarcheolO'ga w:innacechować dalJiekaostrożność. O złożoności tej procedury dowodzą choćby prace A. L. Kroebera w KaJlifornii i L. S. Leshni:ka w Indii 10. Wyjkazują one, rż.earcheoiloglia bazuje
na bardzo niklej próbie millmoZlIIliialIl
(najwyżej do F50/0 materiału pozostaje do dYSlPozyC'jibadalcza), a możiliwościin'terprletacj1i ,podobnego zjawiska mogą być wieloraklie; jednoc.reśn:ie za odm'i'ennym zjawiskiem !kryć
się mogą podobne ;reguły 'kulturowe. Równie'ż obrządek pogr,zeoowy,
uznawany za jeden rz bardziej trwałych elemenrt:ów!kultury, oka:zuje się
często być zmi'enny w zail.eżności od mody i u'Podo'bań. Tymczasem
w omawia:nej ·tu dyscylp'l'inieciągle zdają się nierzadko fu nikcjonować nie
dowiedzione, ale silnie zakorzenione Sltereotypy myślowe. Ich zwery1filkowani'e jest niieZJbędnedla dalszeg,o postępu badań. W momencie lpD(jawienia się źródeł !pisanych na pomoc archeologii wychodzi, obok ettnograui, historlja.
W archeologii lkTyją się je&zjczeduże potencja[ne mo,ż'1iwoocimateriałowe w stosUiI1ku do obydwu poizostałych dyscyp.lin. Podczas gdy
w problematyce będącej p'I"Izedmiotem.rozwa'żań c,ałego szkicu !historii
i etnologii 'POzostaje w zasatdniczYlIIlzrębie krytyczna anahza i reinterpretacja na grUlllCi'enowej mer\:O'doloigiii
względnie zamkniiętego ~bioTU
da,nych, to warc.heo'log'ii spadziewać się można dalszego jego gromadzenia. Jeśli chodzi o ter'eny Słowiańszozyzmy, ,to :zwlasżcza na Rusi ciągłe
odkTyóa archeologiczne do'Star,czają s.zeregu cennych danych. 'PJ"zy rozeznaniu, uzySkiwanemu dzJięki liternturze histor)1lCznej i etnograficznej,
ich wylkorzystanie będZJiez pewnośoią !płodne poznawcrzo.
Biorąc .pod uwagę zasób posiadanych źródeł OT<łJZ
dorobek posZlczególnych dyscyplin wiedzy odtworzyć można, pozostając zresztą generalniJe w .zgodzie z H. ŁO'WlIlliań:S'kim,
pewien s~hemat poznania stosowany
przy rekollS'trukcji reiliglii Słowian luib wypadków analogicznych .
Kompetencja kulturowo-na ukowa
(wiedza nomotetyczna)

.----------c
---+

źródła historyczue i irchkrytyczna anahm

U(praWldo- dane etno grapodoibni.e- ficzne, al"\che-+ ologi'ozne i
nie hipote:z.
k
]ęzy oznawcze

Prymarnymi w 1ym względzie ,powstają więc dane histoTyczne. Sytuacja i za1eżnośai !poszczególnych kategm·iiźródeł
zmieniają się wraz
ze zmianą propon:j'i ich występowa'lllia. Wyjaśnić też należy, że na tzw.
lO

POOaJję za:

A.

Pr:in!ke, MożLiwości

porównawczego

stosowania

danych

etno-

graficznych
w archeoLo·g:ii, "EtJlio~ralffia!PollS/ka" 1197,3,It. 17, 'z. 1, s. 5'1- 55, 61 - 62.
Tam też szareej o \2IWiiązJkacih aII'IcheoQ·ogH li et.n~a.£ii.

Źródlowe

podstawy

rekonstrukcji

kultury

symbol.wznej

SŁowian

215

tu ,kolIl1jpetencjękul!turowo-naukową składa się cały bagażiJnte'leMualny
i dośw:iadcz.en1iekulturowe, z którym !pTzystępulje się do studiów, a więc,
1nnymi słowy, dotychczasowy dorobek badawczy z danej dziedziny :i. ogólny pogląd na rzeczywistość. Nłe muszę chyba dodawać, iż je'ś['ichodzi
zwł1aszcza o pierwszy z tych ostatnioh 'el'elmentów, to ,tworzony jest on
wysiłkiem uczon)'lch wSlzys<tk'~ch
,za~ntereso'w,anych dyscypEn.
W skaili globalnej okazuje się 'Wiięc,ż'e związ:ki między dysku'towanymi dzi:edJzinami wiedzy są zbyt ścisłe, ,by mów;ić o absolutnej autonomii lub supremacji którejś z nich. Realizacja tego złudnego postulatu
nie mOQlesię nigdy o,być bez uszc:reribku dla rezultatów badań. Ponownioe 'zwycięża ridea humanistylki inrt;-egraiJlnej,naZJbyt często za1poonmana
w praktyc.e baid:awczeti.

MICHAŁ BUCHOWSKI

SOURCES

FOR

THE

RECONSTRUKTION
OF
CULTURE

ANCIENT

SLAVS'

SYMBOLIC

(Summary)
The present paper results from the author's rdlections
on the book "Religia
Słowian i jej upadek" (Warszawa 1979) by the outstanding Polish historian, Henryk
Łowmiański. From among a wide range of problems presented
in the above
mentioned book, the following issues are discussed in this article: basic asumptions
concerning Łowmiański's understanding
of religion and its definition, his critical
analysis of works closely connected with the main problem of his book and appli~ability of various sources (historical, ethnographic
and archeological)
for the
reconstruction of the symbolic culture of the past.
The author of this article points out and warns against overhasty attempts
(applied both by ethnologists and archeologists) 1:0 reconstruct
extinct religions;
he also emphasizes the scientific invalidity of various premises found in such
attempts.
With reference to the symbolic culture of the ancient Slavs historical sources
have been proved to be of the primary importance, while other categories can
serve only to give certain hypoteses an appearance of versimilitude. However, the
situation and relations between these particular
categories of sources change
accordingly to them- quan;tity. General scientific achievememt i,s thu's created by aU
scholars of the various disciplines concerned.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.