http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/998.pdf

Media

Part of Społeczne funkcje sztuki ludowej. Sztuka ludowa w życiu społeczeństwa II Rzeczypospolitej / ETNOGRAFIA POLSKA 1983 t.27 z.1

extracted text
„Etnografia Polska", t. X X V I I , z. 1
ISSN 0071-1861

MIROSŁAWA DROZD-PIASECKA
SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J .
S Z T U K A L U D O W A W ŻYCIU SPOŁECZEŃSTWA
I I RZECZYPOSPOLITEJ *
Proces kształtowania się nowoczesnego n a r o d u polskiego przebiegał
w naszym k r a j u w okresie b r a k u własnej państwowości. Wówczas to
czołowi humaniści, artyści, społecznicy i badacze dążyli do znalezienia
wspólnej zasady integrującej cały naród. Ponieważ j e d n a k względy n a ­
t u r y p o l i t y c z n e j n i e pozwalały n a jawne propagowanie i d e i państwa
i w y z w o l e n i a narodowego podstawą myślową masowego działania t y c h
g r u p społecznych stały się koncepcje ideologiczne uwypuklające i n d y ­
widualność n a r o d u i rodzime p i e r w i a s t k i jego k u l t u r y . Budowano je
głównie na bazie k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j , uznanej za jądro tożsamości
narodowej. Wartości tkwiące w k u l t u r z e i sztuce l u d o w e j były więc
źródłem i n t e l i g e n c k i c h poglądów i haseł narodowowyzwoleńczych, spo­
łeczno-politycznych, ekonomicznych oraz a r t y s t y c z n y c h w ciągu długich
dziesięcioleci n i e w o l i . P r z y t y m w różnych okresach nacisk n a ekspono­
w a n i e poszczególnych wartości k u l t u r y l u d o w e j i i c h znaczenia dla k u l ­
t u r y ogólnonarodowej był zmienny. N p . inteligenccy ideolodzy R o m a n ­
t y z m u k o n c e n t r o w a l i się głównie na szeroko r o z u m i a n y m folklorze, po­
zytywiści na ekonomicznych w a l o r a c h rzemiosła i przemysłu ludowego,
n e o r o m a n t y c y n a m a t e r i a l n e j i plastycznej twórczości l u d u .
W n o w e j s y t u a c j i politycznej po odzyskaniu niepodległości i n t e l i ­
genckie koncepcje ideologiczne (z okresu rozbiorów) doszukujące się
indywidualności n a r o d u i r o d z i m y c h pierwiastków jego k u l t u r y w k u l ­
turze i sztuce l u d o w e j nie były już wystarczające. Wskrzeszenie sa­
modzielnego b y t u państwowego po blisko 150-letniej n i e w o l i w y m a g a ­
ło znalezienia naczelnej zasady konsolidującej i integrującej zróżnico­
w a n i e społecznie i narodowościowo państwo polskie. T y m bardziej że
od początku borykało się ono z l i c z n y m i p r o b l e m a m i społecznymi i eko­
n o m i c z n y m i , a w narodowej e u f o r i i krzyżowały się i zderzały różne

* Niniejszy tekst jest kontynuacją tematu podjętego w poprzednim zeszycie
"Etnografii Polskiej".

1

i
I
|

MIROSŁAWA

52

j

DROZD-PIASECKA

siły oraz dążności społeczno-polityczne, gospodarcze i k u l t u r a l n e . I s t n i e ­
jąca racja stanu zadecydowała o t y m , że główna uwaga ówczesnych
działaczy państwowych i społecznych (w t y m kół i organizacji społeczno¬
- p o l i t y c z n y c h i ekonomicznych) skupiała się przede w s z y s t k i m na kształ­
t o w a n i u ogólnonarodowej d o k t r y n y społeczno-politycznej godzącej i n ­
teresy całego zróżnicowanego narodu * oraz w y p r a c o w a n i u ekonomicz­
nego m o d e l u gospodarki. Równocześnie liczne organizacje chłopskie i r o ­
botnicze starały się stworzyć a t r a k c y j n e z p u n k t u widzenia i c h człon­
ków i sympatyków własne p r o g r a m y społeczno-polityczne i ekonomiczne.
W cieniu t y c h podstawowych dążeń, niejako na i c h marginesie dojrze­
wają również poglądy k u l t u r a l n e na temat konieczności stworzenia
r e p r e z e n t a t y w n e j dla całego młodego państwa s z t u k i
narodowej
(którym szczególnie patronowały c z y n n i k i rządowe) oraz k u l t u r y l u d o ­
w e j i k u l t u r y ogólnonarodowej, a wśród n i c h n a sztukę ludową i s z t u ­
kę ogólnonarodową.
W I I Rzeczypospolitej na p o l u k u l t u r a l n y m obserwujemy zarówno
żywotność odziedziczonych t r a d y c j i , a nawet rozwój i n t e l i g e n c k i c h idei
a r t y s t y c z n y c h i społecznych genezą sięgających okresu zaborów, j a k
i współczesnych prądów europejskich w sztuce p r z y równoczesnych n a ­
rodzinach idei n o w y c h i n i c j o w a n y c h już n i e t y l k o w m i e j s k i c h kręgach
h u m a n i s t y c z n y c h i twórców profesjonalnych, ale i w środowisku w i e j ­
s k i m głównie przez inteligencję pochodzenia chłopskiego, a w t y m dzia­
łaczy r u c h u ludowego
i tworzące się właśnie związki młodzieży
wiejskiej .
Dotychczas w i e l k a liczebnie w a r s t w a chłopska dążyła do zajęcia n a ­
leżytego j e j miejsca w ramach s t r u k t u r y społeczeństwa narodowego.
S e k u n d o w a l i t e j idei czołowi humaniści epoki zaborów. L a t a między­
wojenne przynoszą formalne zrównanie p r a w chłopów z i n n y m i w a r s t w a ­
m i i klasami społecznymi, ale w dalszym ciągu są o n i zmuszeni do w a l ­
k i o swoje rzeczywiste u p r a w n i e n i a . Jedną z w i e l u płaszczyzn, na któ­
r y c h toczyła się ta w a l k a , była sprawa miejsca k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j
w życiu narodu. Inteligencja chłopska zaczynając uczestniczyć w kształ­
t o w a n i u poglądów na kulturę ludową, sztukę ludową i wartości przez
nie reprezentowane widziała w n i c h już nie t y l k o zachowane elementy
rodzimości, ale również w y r a z odrębności k u l t u r o w e j w a r s t w y chłop­
skiej. Świadomość odrębności k u l t u r o w e j uzasadniała p r a w o do udzia­
łu we współtworzeniu k u l t u r y i s z t u k i narodowej.
2

3

Szczególnie istotne dla naszych rozważań są z jednej s t r o n y dążenia
1

P o r . np. A . M i c e w s k i ,

Kraków
kracji,
2

1964; J . T e r e j , Idee,

Z

geografii

mity,

politycznej

realia.

Szkice

I I Rzeczypospolitej.
do dziejów

Szkice,

Narodowej

Demo­

W a r s z a w a 1971.
W

latach

1918-1939

obserwujemy

charakterystyczne

zjawisko

powstawania

i r o z w o j u ideologii oraz działalności r u c h u ludowego i kół młodowiejskich.
3

P o r . D. G a ł a j , Chłopski

ruch

polityczny

w Polsce,

Warszawa

1969, s. 27.

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I

53

LUDOWEJ

działaczy r u c h u ludowego i związków młodowiejskich do zaznaczenia
odrębności k u l t u r y w a r s t w y chłopskiej przez sięganie do wartości k u l t u ­
r y i s z t u k i l u d o w e j , z drugiej poczynania młodego państwa zmierzające
do nadania sztuce polskiej c h a r a k t e r u narodowego m . i n . przez w p r o ­
wadzanie do n i e j pierwiastków s z t u k i l u d o w e j . Na p o l u s z t u k i l u d o w e j
m a m y do czynienia z jeszcze j e d n y m zjawiskiem, którym zainteresowa­
ne były w równej mierze państwo, organizacje społeczne i r u c h l u d o w y .
M a m y t u na myśli próby w y k o r z y s t a n i a walorów k o m e r c y j n y c h s z t u k i
ludowej j a k o jednego ze środków zabezpieczających b y t m a t e r i a l n y
mieszkańców w s i .
Poglądy w a r s t w y chłopskiej na temat odrębności własnego dzie­
dzictwa k u l t u r o w e g o oraz s z t u k i l u d o w e j formułowane były głównie na
bazie — ówczesnych prądów społeczno-politycznych i k u l t u r a l n y c h —
regionalizmu i a g r a r y z m u .
R e g i o n a l i z m był żywym n u r t e m społecznym s t e r o w a n y m przez
inteligencję, który zakresem swego oddziaływania objął cały k r a j . R u c h
ten już wkrótce przyjęty został za określony p r o g r a m p o l i t y k i k u l t u ­
ralnej państwa oraz praktykę działania, a specjalne okólniki propago­
wały jego popieranie. W krótkim czasie "stawał się urzędową ideologią
administracji, która mobilizowała ekonomistów, geografów, etnografów,
geologów, rolników w celu skupienia i c h prac na danej z i e m i " . Re­
gionalizm wywodzący się bezpośrednio z i n n y c h (dawniejszych) tego
t y p u t e o r i i europejskich (szczególnie francuskich) miał już bogaty do­
robek z okresu zaborów. Jego nową formę na gruncie p o l s k i m zainicjo­
wał A. P a t k o w s k i , autor Regionalizmu
w Europie
(Warszawa 1924),
który w założeniach p r o g r a m o w y c h k i e r u n k u — nawiązujących do idei
neoromantycznych — kładł specjalny nacisk na u w y p u k l e n i e wartości
k u l t u r y l u d o w e j i j e j znaczenia dla k u l t u r y narodowej. Prąd t e n p r a k ­
tycznie r o z u m i a n y jako "uczenie się świata na najbliższej maleńkiej
ojczyźnie, r e g i o n i e " , miał zapełnić życie "twórczą i realną treścią" ,
a z określenia p r o w i n c j a wyeliminować nudę. Opierał się n a "nauce
ojczystej p r z y r o d y , geografii, h i s t o r i i , kładł nacisk na w y t w o r y etno­
graficzne i folklorystyczne jako wartości regionalne, a zarazem ogólno­
n a r o d o w e " . Istniejące l u b r e a k t y w o w a n e t o w a r z y s t w a społeczno-kul¬
t u r a l n e czy ogólnonarodowe zajęły się efektywną działalnością w zakre­
sie zakładania archiwów i muzeów regionalnych oraz l o k a l n y c h zbiorów
pamiątek historycznych. P r z y t y m n i e ograniczano się wyłącznie do prac
4

5

6

7

8

J . O r y n ż y n a , O sztukę
s Późniejszy r e d a k t o r Ruchu
4

6

O r y n ż y n a , op. cit., s. 63.

7

I b i d e m , s. 63.

ludową. Pamiętnik
regionalistycznego

pracy, W a r s z a w a
1956, s. 63.
w Europie,
W a r s z a w a 1934.

J . B u r s z t a , Kultura
chłopska — ludowa
a narodowa,
[w:] Etnografia
Pol­
ski. Przemiany
kultury
ludowej,
oprać, zbiór, pod r e d . M . B i e r n a c k i e j i in., t. I I ,
W r o c ł a w 1981, s. 403.
8

54

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

badawczych n a d poszczególnymi elementami k u l t u r y l u d o w e j różnych
regionów i i c h ochrony, ale równocześnie starano się je odpowiednio
pokazywać. M . i n . na licznych uroczystościach państwowych, r e l i g i j ­
n y c h i l o k a l n y c h prezentowały się zespoły w i e j s k i e w s t r o j a c h l u d o w y c h ,
p r z y akompaniamencie kapel i instrumentów l u d o w y c h z wieloma
r e k w i z y t a m i t r a d y c y j n e j k u l t u r y chłopskiej; odtwarzano w plenerze
sceny obrzędowe, n p . dożynki, wesela. W r a m a c h r e g i o n a l i z m u zwróco­
no ponadto uwagę n a artystyczną wytwórczość wiejską. Urządzano więc
w y s t a w y wyrobów ceramicznych, dywanów, a d a p t o w a n y c h haftów i k i ­
limów o p a r t y c h na wzorach l u d o w y c h . Przede w s z y s t k i m j e d n a k podję­
to szereg działań w zakresie opieki n a d nią oraz s k i e r o w a n y c h na zor­
ganizowanie masowej
p r o d u k c j i rzemieślniczo-chałupniczej bazującej
na wzorach l u d o w y c h , czym zajmowało się szczególnie T o w a r z y s t w o
Popierania Przemysłu Ludowego.
Regionalizm miał bardzo w i e l u zwolenników i propagatorów rów­
nież wśród działaczy l u d o w y c h , których myśli A . Patkowskiego wzbo­
gacali praktyką społeczną. Rozwinął się w odrębną teorię i samodzielny
r u c h społeczny, w którym poważny udział wzięły powstające w t y m cza­
sie związki młodowiejskie. P o s t u l a t y popierania badań i i n n y c h prac
dla regionu — usankcjonowane s p e c j a l n y m okólnikiem s k i e r o w a n y m do
wojewodów — rozbudzały w świadomości społecznej chłopów znaczenie
wartości i c h k u l t u r y artystycznej, której liczne elementy zostały za­
równo poddane badaniom, j a k ochronie i p o p u l a r y z a c j i .
Inteligencja chłopska, działacze r u c h u ludowego i związków mło­
dzieży w i e j s k i e j od początku istnienia I I Rzeczypospolitej w i d z i e l i j e d ­
nak konieczność w y p r a c o w a n i a samodzielnej chłopskiej ideologii s t a ­
nowiącej wspólną płaszczyznę ideową, na której m o g l i b y się skupić
i zjednoczyć wszyscy chłopi w walce o n o w y ład społeczny • i własne
miejsce w s t r u k t u r z e narodu. Wychodząc z założenia, że w a r s t w a chłop­
ska — najstarsza, najliczniejsza i najbardziej wartościowa m o r a l n i e —
jest wyjątkowo predestynowana do odegrania głównej r o l i w kształto­
w a n i u w s z e l k i c h stosunków p o l i t y c z n y c h , gospodarczych i społecznok u l t u r a l n y c h w k r a j u , ponieważ żadna inna w a r s t w a czy klasa spo­
łeczna t a k i c h cech i wartości nie p o s i a d a , zbudowano teorię zwaną
a g r a r y z m e m , która począwszy od l a t 20-tych X X w . stała się d o k ­
tryną o ambicjach przekształcenia się w ideologię całego r u c h u l u d o ­
wego » .
10

9 Por. J . D u s z a ,

Agraryzm

zwycięża,

„Młoda

Myśl

Ludowa",

nr

3-4: 1937,

s. 13.
1 0

w

P o r . D. G a ł a j ,

walce

Przedmowa,

o postęp i sprawiedliwość

[w:]

Związek

Młodzieży

społeczną. Wybór

Wiejskiej

dokumentów

RP

zbiór, pod r e d . E . Gołębiowskiego i S . J a r e c k i e j - K i l i m o w s k i e j , W a r s z a w a
»

Por. D u s z a ,

ustroju

społecznego,

op. cit.; S . M i ł k o w s k i ,
Kraków

J . A . K r ó l , Drogowskazy

Agraryzm

1934; t e n ż e . Walka

na manowcach

kultury

jako

„Wici"

1928-1948, oprać

forma

o nową

Polskę,

ludowej,

Warszawa

1978, s. 15.
przebudowy

W a r s z a w a 1935;
1947, s. 18'9 n!

I
SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I

55

LUDOWEJ

Według zwolenników tego k i e r u n k u chłopi b y l i j e d y n y m i żywicie­
l a m i i obrońcami narodu ("żywią i bronią"). Z tego względu odrodzenie
n a r o d u mogło opierać się wyłącznie na tej w a r s t w i e jako najbardziej
u p r a w n i o n e j do spełniania r o l i ostoi b y t u narodowego, którego p o d ­
stawą — w myśl założeń a g r a r y z m u — było r o l n i c t w o , a chłopi twór­
cami i nosicielami najwyższych wartości zarówno społecznych, j a k k u l ­
t u r a l n y c h i d u c h o w y c h . Odwołując się do wyjątkowej r o l i w s i i chłopów
w życiu społeczno-kulturalnym k r a j u a g r a r y z m miał wiele cech wspól­
n y c h z regionalizmem. Dlatego też w gronie ludowców zazwyczaj r e ­
gionaliści b y l i równocześnie z w o l e n n i k a m i a g r a r y z m u .
Zasady a g r a r y z m u były rozmaicie i n t e r p r e t o w a n e w różnych częściach
k r a j u , ale jego podstawowe założenia od początku akceptowały wszystkie
związki młodowiejskie i działacze r u c h u l u d o w e g o . Dodać należy, że
a g r a r y z m n i e był k i e r u n k i e m rdzennie p o l s k i m . Już wcześniej objął i n ­
ne kraje E u r o p y , m . i n . Szwajcarię, Danię i Czechosłowację, ale na
naszym gruncie uzyskał specyficzne znaczenie i zasięg. Jego zasady —
jako ideologii całego r u c h u ludowego — sformułowane zostały w gro­
nie " w i c i a r z y " , gdzie S. Miłkowski nakreślił p r o g r a m ekonomiczny, n a ­
tomiast J . Niecko i I . Solarz podjęli próbę zredagowania d y r e k t y w f i lozoficzno-społecznych.
12

O znaczeniu i popularności a g r a r y z m u świadczy f a k t , iż w d e k l a r a ­
c j i ideowej Z M W R P " W i c i " , uchwalonej na W a l n y m Zjeździe Delega­
tów w 1931 r. sformułowano dyrektywę futurologiczną stwierdzającą:
"Zmierzając
stawiamy
oraz

do P o l s k i L u d o w e j

sprawę

podniesienie

wypływających

kształtowania

na naczelnym miejscu wszystkich prac

i podnoszenia

p o c z u c i a godności

i wiary

z głębokiego przywiązania

wewnętrznych

k u l t u r y ludowej,

jącą całość państwową i narodową"

,8

będącej

swoich

człowieka

w e własne siły. Kształtowanie

chłopa do z i e m i i p r z y r o d y ,

współpracuje w t w o r z e n i u c h l e b a , uważamy za najważniejszy
n i u źródeł r o d z i m e j

wartości

uczuć

z którymi

czynnik w

rozbudze­

istotną i t r w a ł ą wartością

cementu­

.

Bilansując k i l k u l e t n i dorobek r u c h u ludowego w zakresie b u d o w a ­
n i a własnej ideologii w 1937 r. J . Dusza bez w a h a n i a pisze: "...możemy
stwierdzić bez przesady, że a g r a r y z m m a w c h w i l i obecnej najwięcej
szans k u t e m u , aby stać się n i e t y l k o wyłącznie ideologią całej w a r s t w y
chłopskiej, ale również ideologią Polski, która i d z i e " . W gronie w i ­
ciarzy uważano, że " a g r a r y z m j a k o rdzennie chłopski, opierający się
n a ziemi, człowieku i pracy k o n k r e t n e j rzeczywistości polskiej k i e r u n e k
1 4

»
skich

P o r . A . L e c h , Tradycyjna
związków

ludowa

w programach

młodzieży

wiejskiej

kultura
w

okresie

II

"Wici"

powstanie

i

działalność

i działalności

Rzeczypospolitej,

pol­

Łódź 1978,

s. 52-53.
"

J. Kowal,

1939, W a r s z a w a
1 4

1964, s. 280-281.

D u s z a , op. cit„ s. 15.

społeczno-wychowawcza

1927¬

1

:

MIROSŁAWA

56

DROZD-PIASECKA

i

\
!
;

przebudowy — wyszedł zwycięsko zarówno od s t r o n y n a u k i , j a k i p r a k t y k i życiowej"
SZTUKA

LUDOWA

i

W

IDEOLOGII I DZIAŁALNOŚCI

I ZWIĄZKÓW MŁODZIEŻY

j
|
|

!

!
i
|
i
]
|
i
|
|
j
}
i
|
\
I
I

RUCHU

LUDOWEGO

WIEJSKIEJ

Działacze l u d o w i i kół młodzieży w i e j s k i e j (szczególnie w i c i o w y c h )
dążąc do społecznej i politycznej emancypacji chłopów s k i e r o w a l i swoje
wysiłki również na nadanie k u l t u r z e chłopskiej wartości autonomicz­
n y c h i ogólnonarodowych. Z d a w a l i sobie doskonale sprawę z f a k t u , iż
w przekonaniu ludności w i e j s k i e j I I Rzeczypospolitej k u l t u r a n a r o d u
dzieliła się nadal na dwie k u l t u r y : "pańską" i "chłopską". Rozwijając
więc idee r e g i o n a l i z m u i a g r a r y z m u poświęcili w i e l e u w a g i zagadnieniu
t r a d y c y j n e j k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j , a w t y m j e j szczególnych w y t w o ­
rów, t a k i c h j a k stroje, pieśń, obyczaj, gwara. Realizacji t y c h zamie­
rzeń sprzyjała ogólna sytuacja społeczno-gospodarcza tego okresu, po­
budzająca wzrost klasowej, politycznej i narodowej świadomości l u d ­
ności w i e j s k i e j , która coraz ostrzej dostrzegała swoje upośledzenie w sto¬
s u n k u do i n n y c h klas i w a r s t w społecznych oraz b r a k p e r s p e k t y w sa¬
modzielności zawodowej młodzieży chłopskiej .
Nas interesować będzie głównie, w j a k i m s t o p n i u działacze r u c h u
ludowego i związki młodzieży w i e j s k i e j uwzględniały w swej ideologii
i praktyce działania p r o b l e m y artystycznej twórczości i zajmowały się
f o r m a m i j e j popularyzacji oraz j a k i m celom działania te były podporządkowane.
Jeszcze przed odzyskaniem niepodległości postępowi działacze chłopscy (m. i n . M . M a l i n o w s k i , T. Nocznicki, I . Kosmowska) s k u p i e n i wokół
pisma " Z a r a n i e " wydawanego w Warszawie (1907-1915) nawiązywal i do neoromantycznej
koncepcji ludowości. " Z a r a n i a r z e " , zrywając
z pozytywistyczną ideologią pracy " d l a l u d u " , s t a r a l i się utrwalić w i a rę w twórcze wartości l u d u bazując na n i m s a m y m . Jako podstawę
ilustrującą wartość jego k u l t u r y w y k o r z y s t y w a l i w znacznej mierze
twórczość młodopolską (m. i n . W . O r k a n a , W. Reymonta, S. Wyspiańskiego, L. Rydla), która stała się główną inspiracją dla tworzenia teor e t y c z n y c h programów związków młodzieży w i e j s k i e j . Już wówczas
nawiązywano do wątków l u d o w y c h m . i n . w pracy t e a t r a l n e j kół młodzieżowych.
Jeszcze przed 1918 r. czołowa reprezentantka " z a r a n i a r z y " , J . D z i u bińska, opierając się na ideach neoromantycznych precyzowała założenią teoretyczne pracy organizowanych ówcześnie kursów gospodarczych dla włościan (czyli szkół rolniczych). Równocześnie jednak f o r 16

«

Ibidem,

1 8

Por.

s. 14.

J. C h a Jasiński,

\
-j
\
\
1
1
f

Rewolucjo

młodości,

Warszawa

1969, s.

10.

j

1

-T
SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

57

mułowała wiele myśli n o w y c h , k o n s t r u k t y w n y c h dla r o z w o j u l u d o w e j
p r a k t y k i społecznej, zwracając szczególną uwagę na ludową twórczość
artystyczną. Dają się one zauważyć przede w s z y s t k i m w w y t y c z n y c h
do p r a k t y c z n e j działalności samorządu szkoły w Pszczelinie (która m i a ­
ła być w z o r e m dla i n n y c h placówek tego t y p u ) , gdzie powierzyła sekcji
estetycznej troskę o s t y l o w e zdobnictwo zabudowań i wnętrz szkoły;
organizowanie teatrów a m a t o r s k i c h oraz zapoznawanie uczniów ze s z t u ­
ką, muzyką, śpiewem, a także uczenie dostrzegania piękna w przyrodzie.
W następnych placówkach tego t y p u (szczególnie dla dziewcząt) do
p r o g r a m u zajęć wprowadzano liczne p i e r w i a s t k i z zakresu rzemiosła
i s z t u k i l u d o w e j , a co więcej podjęto szeroko rozumianą naukę t k a c t w a
ludowego, łącznie z obróbką warsztatową płótna i e l e m e n t a m i dekoracji
jego g o t o w y c h wyrobów, t a k i c h j a k haft. N a d stroną merytoryczną t e j
n a u k i czuwało T o w a r z y s t w o Popierania Przemysłu Ludowego z K . B e n i n i m n a czele. Dbano również o to, aby szkoły rolnicze wyróżniały się
l u d o w y m w y s t r o j e m wnętrz, co p r a k t y c z n i e sprowadzało się jednak do
wyposażania i c h w " s t y l o w e zakopiańskie meble", zdobienie ścian w y ­
c i n a n k a m i oraz przebieranie słuchaczek w ludowe wełniaki. Równocześ­
nie wprowadzano i pieczołowicie k u l t y w o w a n o różne f o r m y obyczajowe,
zwyczajowe i obrzędowe, związane z uroczystościami d o r o c z n y m i i r o ­
d z i n n y m i ludności w i e j s k i e j , którym nadawano szczególne treści spo­
łeczne. M . i n . w czasie uroczystej w i g i l i i organizowanej na zakończenie
k u r s u od każdej z uczestniczek odbierano przysięgę, iż będzie pracowała
nad postępem w s i .
1 7

Ruch " z a r a n i a r s k i " był więc i n i c j a t o r e m podejmowania p r o b l e m a ­
t y k i k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j w działalności związków młodzieży w i e j ­
skiej. Ideę propagowania s z t u k i l u d o w e j i wzbogacania t r a d y c y j n y c h
zwyczajów w i e j s k i c h i s t o t n y m podtekstem społecznym przejął z czasem
cały r u c h młodowiejski. Tego t y p u system szkolenia młodzieży chłop­
skiej rozwijał poczucie wartości własnej k u l t u r y , a w k i l k a l a t później
(w 1916 r.) zaowocował w postaci jasno sformułowanego poglądu na t e ­
mat znaczenia k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j dla k u l t u r y całego narodu, za­
wartego w apelu I . K o s m o w s k i e j , skierowanego do młodego pokolenia
w s i " . Eksponując w n i m znaczenie k u l t u r y chłopskiej dla życia n a r o ­
du (przeciwstawiając ją k u l t u r z e szlacheckiej) a u t o r k a podkreśla, iż
w a r s t w a chłopska przechowała w prostej archaicznej f o r m i e "bezcenny
s k a r b odrębności narodowej, z a w a r t y w sztuce zdobniczej, w podaniach
i pieśniach" , teraz zaś dopiero k u l t u r a ta zaczyna budzić się, aby
sprostać w y m o g o m współczesności. Kosmowska podaje również liczne
i n f o r m a c j e p r a k t y c z n e dotyczące k u l t y w o w a n i a chłopskich zajęć ręko19

» P o r . M . M a k ó w n a, Początki ludowego
szkolnictwa
rolniczego
Polskim,
"Spółdzielczy Przegląd N a u k o w y " , n r 8: 1933, s. 10 n,
« P o r . I . K o s m o w s k a , Do naszej
i» Ibidem, s. 1.

młodzieży,

W a r s z a w a 1916.

w

Królestwie

58

: I

j
j

j

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

dzielniczych, które biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną w s i uważa
za korzystne dla rozpowszechniania, ponieważ dostarczają d o d a t k o w y za­
robek, wypełniając w o l n y czas w porze zimowej. Wskazówki te zosta­
ły później wyeksponowane w pracy związków młodzieżowych, szczegól­
n i e w okresie wielkiego k r y z y s u ekonomicznego.
Założone w Królestwie P o l s k i m w r o k u 1912 pierwsze pismo mło­
dzieży w i e j s k i e j "Drużyna" w odezwie p r o g r a m o w e j skierowanej do
młodych odbiorców postuluje m . i n . ocalenie pierwiastków piękna i do­
bra z a w a r t y c h w rodzimej k u l t u r z e l u d o w e j , a następnie włączenie i c h
do skarbca k u l t u r y ogólnonarodowej, wzbogacając ją i społeczeństwo
n o w y m i treściami — l u d o w y m i . Zadanie to powierzono właśnie młodzie¬
ży chłopskiej, która najlepiej znała kulturę, potrzeby i pragnienia swe¬
go środowiska, przez co była niejako predestynowana do formułowania
właściwych f o r m i sposobów oddziaływania w myśl zasady " s a m i so­
b i e " . Ten niezinstytucjonalizowany jeszcze p r o g r a m działań młodzie­
ży w i e j s k i e j w swoich ogólnych r a m a c h pozostał wiodący w pracach ca­
łego r u c h u młodowiejskiego w czasie I I Rzeczypospolitej » .
Na ziemiach zaboru austriackiego r u c h l u d o w y i młodowiejski starał
się wykorzystać od początku osiągnięcia lokalnego oddziału T o w a r z y s t w a
Popierania Przemysłu Ludowego w dziedzinie r o z w o j u przemysłu d o ­
mowego oraz lwowskiego Związku Teatrów i Chórów Włościańskich
(założonego w 1907 r.) w zakresie f o l k l o r u teatralnego. Często więc
p u n k t e m wyjścia do podejmowania prac na rzecz propagowania s z t u k i
l u d o w e j i f o l k l o r u w latach międzywojennych był t u już istniejący
dorobek związków i zrzeszeń chłopskich.
Ziemie zaboru pruskiego były w t e j dziedzinie w odmiennej s y t u ­
acji polityczno-społecznej i k u l t u r a l n e j . Nieustająca, silna p o l i t y k a germanizacyjna wywoływała kontrreakcję społeczeństwa polskiego przeja­
wiającą się głównie w walce o u t r z y m a n i e polskości. Toczyła się ona
przede w s z y s t k i m na p o l u rozbudzenia świadomości narodowej, szacunku
dla języka i obyczaju, a patronowało j e j w dużej mierze duchowieństwo.
Te specyficzne okoliczności spowodowały, iż w p i e r w o t n e j działalności
tutejszych kół i związków młodzieżowych nie eksponowano odrębności
k u l t u r y l u d o w e j i j e j wartości . Dopiero w okresie późniejszym na b a ­
zie wzorów zaczerpniętych z Królestwa Polskiego i G a l i c j i przejęte zos­
tały idee pielęgnowania t r a d y c j i chłopskiej (szczególnie w Wielkopolsce),
które następnie rozwinięto na k a n w i e artystycznie bogatych r o d z i m y c h
elementów.
Założenia ideologiczne odnoszące się do miejsca i r o l i k u l t u r y i s z t u k i
l u d o w e j w życiu w a r s t w y chłopskiej oraz narodu formułowane b y 21

» Por. J . N i e c k o ,
W a r s z a w a 1933.

Dwudziestolecie

ruchu

młodzieży

wiejskiej

Zresztą p o w s t a w a n i e s a m o d z i e l n y c h związków młodzieży
przesunięte w czasie w s t o s u n k u do z i e m i n n y c h zaborów.
8 1

(1912-1932),

wiejskiej

jest tu

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I

59

LUDOWEJ

ły w I I Rzeczypospolitej głównie na podstawie ówczesnych k r a j o ­
w y c h prądów społeczno-kulturalnych, szczególnie regionalizmu i agrar y z m u oraz poglądów czołowych autorytetów — reprezentantów t y c h
kierunków — rekrutujących się nie t y l k o z grona działaczy r u c h u l u ­
dowego. F a k t e m bezspornym pozostaje jednak, że szersze spojrzenie
na te zagadnienia, zwłaszcza w sferze oddziaływania na środowisko w i e j ­
skie przez pielęgnowanie r o d z i m y c h zwyczajów, obchodów l u d o w y c h ,
m u z e a l n i c t w a regionalnego czy s z t u k i l u d o w e j , wniosły doświadczenia
i pomysły zaczerpnięte m . i n . z duńskiego r u c h u uniwersytetów l u d o ­
w y c h (z którymi I . Solarz i J . Dziubińska zapoznali się przez autopsję)
oraz p r o g r a m y Związku Republikańskiej Młodzieży W s i Czechosłowac­
k i e j . Budując ideologię na miarę aspiracji i potrzeb w a r s t w y chłopskiej
korzystano również z wcześniejszego d o r o b k u polskiej myśli h u m a n i s ­
tycznej i artystycznej, w t y m szczególnie neoromantycznej.
M y ograniczamy się jedynie do uwzględnienia t y c h stanowisk, które
zwracały uwagę na artystyczną twórczość ludności w i e j s k i e j , a które
stały się integralną częścią założeń ideologicznych i działań p r a k t y c z n y c h
środowiska wiejskiego. Z tego względu największą wartość mają dla
nas poglądy i w y p o w i e d z i : W. Orkana, J . Deca, I . Solarza, J . N i e c k i ,
J . C i e r n i a k a , S. Gierata, W . Skuzy, K . Maja.
Ideę włączenia najbardziej wartościowych elementów k u l t u r y w a r ­
s t w y chłopskiej — w t y m f o l k l o r u i s z t u k i l u d o w e j — do k u l t u r y n a r o ­
dowej formułuje już W. O r k a n . Wyraża ją najpełniej w słynnych w s k a ­
zówkach s k i e r o w a n y c h do i n t e l i g e n c j i pochodzenia chłopskiego, gdzie
w f o r m i e i m p e r a t y w u głosi:
"Tradycja

jest

chłopski. D b a j
k u l t u r y . Dąż
poszła

w

twoją

godnością,

o zachowanie

do tego, a b y T w o j a

górą,

rozkwitnęła

poczesne m i e j s c e w d o r o b k u

Twoją

spuścizny
w

wielkiej

kultury

szlachectwem

rodzimej

sztuki,

obcych k u l t u r a
narodowej,

synu

rodzimej
ludowa

godnej

zająć

w s z e c h l u d z k i m . J a k śpiewki chłopskie k u j a w s k i e
S z o p e n , t a k oto dąż: by T w o j e

wy­

ojczyste

j e s z c z e n u t y wyznaczyły sią w o r k i e s t r z e świata, b y z k o z i k o -

wych

ojców robót, z n a i w n y c h figur

mej

wystrzelił, b y T w a n a d b u d o w a n a

sławą T w o j e j

Twoim

ojców,

o c z y s z c z o n a z nalotów

kwiat

niósł n a w i e r c h m u z y k i wszechświatowej
pieśni, niezobaczone

dumą,

Twych

p r z y drodze,

posąg s k r z y d l a t y rzeźby

już l i t e r a t u r a wzmogła

sią wyżej,

rodzi­

poniosła

o j c z y z n y d a l e j , stała sią wszechną, całemu czytelną światu, b y w r e s z ­

cie ostatecznie — w tej c z y w tej dziedzinie — geniusz r a s y T w o j e j

zabłysnął" .
22

Myślą przewodnią prac p u b l i c y s t y c z n y c h , społecznych i l i t e r a c k i c h
W . O r k a n a (autora m . i n . powieści z życia w s i podkarpackiej
Komornicy
i W Roztokach),
była w i z j a przyszłości k r a j u opartego n a siłach tkwią­
c y c h w s a m y m ludzie. Stąd jego troska, b y chłopi zachowując swoją
kulturę i sztukę równocześnie a k t y w n i e uczestniczyli w poznawaniu
nowoczesnej wiedzy, t y l k o b o w i e m wówczas będą zdolni do stworze­
n i a k u l t u r y , która stanie się wartością całego narodu, a dalej d o r o b k i e m
2 2

C y t . za K . M a j ,

Warszawa

1936, s. 90-91.

Ruch

młodzieży

wiejskiej

jako

postępowy

ruch

chłopski,

60
j
;
i
'
\
'
I
!
|
!
i
|
j
j
i
j
'
|
j
l
\
\ I
| i
j !

I
|

|
j

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

wszechludzkim. Szczególnym źródłem i n s p i r a c j i społecznych i w i e d z y
o k u l t u r z e rodzimej były etnograficzne u w a g i O r k a n a na temat różnor o d n y c h przejawów k u l t u r y l u d o w e j . Zaowocowały one w pracach
związków młodzieży w i e j s k i e j w postaci k u l t y w o w a n i a t r a d y c j i w s z t u ce, zwyczaju i obyczaju oraz w zakładaniu muzeów r e g i o n a l n y c h i r e j e s t r o w a n i u t y c h wytworów t r a d y c y j n e j k u l t u r y , które m i m o procesów
u n i f i k a c y j n y c h zdołały przetrwać .
W. O r k a n , t y p o w y przedstawiciel regionalizmu, był uważany przez
wszystkie związki młodowiejskie za i c h ideowego patrona i najwyższy
autorytet. T y m bardziej że sam wywodząc się ze środowiska wiejskie¬
go, dzięki pracy cwórczej akceptowanej przez szeroki ogół społeczeństwa,
udowodnił realność podnoszenia "tego co l u d o w e " do godności ogólnonarodowej.
Z tego samego względu znaczny wpływ na młodzież chłopską miał
J . Kasprowicz, również z pochodzenia chłop. Jego przesycona l u d o ­
wością poezja stanowiła przykład czystej k u l t u r y w i e j s k i e j . E g z e m p l i fikowała ona ponadto zjawisko wprowadzania k u l t u r y l u d o w e j do ogólnonarodowej oraz nadawanie t e j ostatniej znamion ludowości.
Waga zagadnienia k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j w kształtowaniu społeczno-politycznej i k u l t u r a l n e j świadomości oraz p r a k t y k i działania
w a r s t w y chłopskiej została jednak najpełniej uwzględniona przez działączy Z M W " W i c i " . Organizacja t a o charakterze w y c h o w a w c z y m , k u l t u r a l n y m i oświatowym powstała w 1928 r., opierała się w dużym stop¬
n i u na założeniach agraryzmu.
W miarę r o z w o j u ideologicznego r u c h w i c i o w y "dążył coraz u s i l n i e j
do tego, aby wieś, przyswajając sobie dorobek k u l t u r y l u d o w e j i ogólno­
narodowej, jednocześnie wnosiła do tego d o r o b k u swoje własne w a r tości, rozwijając samodzielną twórczość kulturalną" , a nie ograniczała
się do naśladowania miasta.
23

24

"Czołowi działacze Z M W R P ... przywiązywali coraz większą uwagę do tego,
a b y wieś, a w szczególności młodzież w i c i o w a , nauczyła się cenić pozostałości d a w ­
nej k u l t u r y l u d o w e j , j a k i e zachowały się w pieśniach, sztuce, z w y c z a j a c h i obrzę­
d a c h l u d o w y c h . W k u l t u r z e ludowej w i d z i e l i oni przede w s z y s t k i m n i e p r z e b r a n e
źródło wartości społecznych, m o r a l n y c h i w y c h o w a w c z y c h , które miały i m pomóc
w r o z b u d z e n i u aktywności c h ł o p ó w " .
25

|
;

Na te zadania w s k a z y w a l i oni n i e j e d n o k r o t n i e w swoich
wystąpieniach i artykułach.
W 1930 r. J . Dec formułował:
"Pod

I

nazwą k u l t u r y r o z u m i e m y

nie t y l k o twórczość n a r o d u ,

przez

n a j w y b i t n i e j s z y c h jego p r z e d s t a w i c i e l i w

narodu

to także to w s z y s t k o , co się odbija

2 8

2 4

«

L e c h , op. cit., s. 55-57.
K o w a l , op. cit, s. 164.
Ibidem,
s. 165.

w

dziedzinie n a u k i
zwyczajach

jaka

pracach,

się wyraża

i sztuki.

codziennego

Kultura

życia, d a -

61

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

lej to, co t w o r z y n a s z c h a r a k t e r n a r o d o w y ,

słowem, co j e s t o b r a z e m naszego

duchowego... L u d w i e j s k i jest t w o r z y w e m ,

z którego w y r a s t a

r o d u , j a k to było i j e s t dotąd w dziedzinie l i t e r a t u r y , m a l a r s t w a
w

Polsce

lud wiejski przejawia

tyle r o d z i m y c h , własnych

j e s t zresztą taką siłą społeczną, że w y p a d n i e
w y c h jednostek
ra

z własnej

zwana,

duszy.

n i e będzie

K u l t u r a rodzima,

u

nas tylko

przez

własnością

muzyki.

Ponadto

wartości k u l t u r a l n y c h ,

m u spełnić za pośrednictwem

posłannictwo m i s t r z a , który t w o r z y

życia

wyższa k u l t u r a n a ­

czoło­

dzieła piękna, mądrości i d o b ­

lud tworzona,
w s i . lecz

kulturą

dobrem

ludową

stąd

powszechnym,

dla

w s z y s t k i c h d r o g i m " «.
2

J . Dec formułuje swoje poglądy dość ogólnikowo i właściwie k o n ­
centruje się na całokształcie zjawisk k u l t u r o w y c h , ale z jego w y p o w i e ­
dzi w y n i k a , że bierze on pod uwagę również zjawiska związane z f o l ­
k l o r e m i szeroko rozumianą działalnością artystyczną ludności w i e j s k i e j .
A m b i t n y m więc celem — w którym bez t r u d u odnajdujemy elemen­
t y szlacheckich dążeń i poglądów r o m a n t y c z n y c h oraz neoromantyczn y c h — j a k i s t a w i a l i sobie działacze l u d o w i na p o l u k u l t u r a l n y m , było
k r e o w a n i e k u l t u r y l u d o w e j na źródło odradzającej się k u l t u r y całego n a ­
rodu. Jego realizacji miało sprzyjać stałe wzbogacanie k u l t u r y l u d o w e j
o nowe treści również w dziedzinie artystycznej. Gorącymi rzecznikami
t e j idei b y l i m . i n . J . Niecko i I . Solarz.
I . Solarz w 1929 r. formułował te zadania w sposób następujący:
"Trza

w

P o l s k i duszę

wnieść. Kulturę

ducha

wejść, p o w i e t r z e m

tworzyć n i e siebie

w s i świeżej

do n o w y c h

owionąć, n o w y

obyczaj

s u k n i pozować, ale one do

r o s t u d u s z y przykładać. Objąć t r z a d z i e d z i n y szersze, myśl polską uczoną w i e j s k i ­
m i kiełkami, ożywić, d o m P o l s k i prostotą piękna ozdobić, osobny
cie wycisnąć, osobę świeżą zrobić. W

k u l t u r z e górnej

trwałe, n a n i c h oprzeć władzę z n i c h wywieść p r a w o "

jej styl w

gospodarzyć, dobra

świe­

tworzyć

2 7

W dziedzinie s z t u k i ludowej I . Solarz reprezentował poglądy z b l i ­
żone do S. W i t k i e w i c z a i neoromantyków. Zwracał uwagę na szczegól­
ną wartość b u d o w n i c t w a wiejskiego, idealnie wkomponowanego w p e j ­
zaż różnych regionów. Zaproponował nawet szerokie uwzględnienie za­
gadnień s t y l u ludowego w programach wyższych szkół o p r o f i l u a r c h i ­
t e k t o n i c z n y m oraz n i e j e d n o k r o t n i e podkreślał znaczenie bogatego zdob­
n i c t w a ludowego jako t w o r z y w a , z którego w i n n a czerpać inspiracje
sztuka polska. Szeroko rozumiana sztuka l u d o w a była jego zdaniem
jedną z podstawowych dziedzin sprzyjających u t r w a l e n i u w młodzieży
w i e j s k i e j przeświadczenia pochodzenia
ze środowiska posiadającego
własne odrębne wartości k u l t u r o w e .
28

2 6

J . D e c , Ruch

Wizje

społeczne

1939

(Wici,

Warszawa

młodej

i zmagania

Znicz,

Społem,

wsi, Łuck
wiciarzy
Młoda

1930, s. 47-48; por. też J . B o r k o w s k i ,

w świetle
Myśl

młodzieżowej

Ludowa,

1966; szczególnie dużo w y p o w i e d z i

Chłopskie

prasy

ludowej

Zycie

n a temat k u l t u r y l u d o w e j

1928¬

Gospodarcze),
drukowano

n a łamach „Znicza" w y d a w a n e g o w K r a k o w i e w l a t a c h 1930-1939.
2 7

I . S o l a r z, Szyce

2 8

Na

t y m celu

op. cit., s. 64-66.

w ruchu

ludowym,

koncentrowała

się

" W i c i " , 19 V 1929.

jego główna

działalność;

por. też L e c h,

62

i
1
!
!
S
;
i
\
'i
I
j
I
j
I
!

.

: |
i; |
' ;
i |
!' |
j *
!
I
j
{
S
,
M
I
I ]
I j
i |
I
1
I
I

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

Poglądy zbliżone do I . Solarza cechowały J . Nieckę, chociaż p r o b l e m a t y k a s z t u k i w a r s t w y chłopskiej nie interesowała go szczegółowo, jed¬
n a k można ją odczytać pośrednio w postulatach zwrócenia u w a g i n a
pewne f o r m y t r a d y c y j n e j obrzędowości (sobótki, dożynki, w i g i l i a B. Na¬
rodzenia) oraz śpiew. Z a w a r t e w n i c h wartości miały dostarczać młodzieży wiele radości w akcie współuczestniczenia w i c h r e a l i z o w a n i u ,
obchodach i inscenizacjach oraz posiadać w a l o r artystycznej twórczości
p r z y równoczesnym podkreślaniu najistotniejszych momentów w życiu
w s i związanych z przyrodą i pracą na r o l i .
Za k u l t y w o w a n i e m r o d z i m y c h t r a d y c j i k u l t u r a l n y c h w kołach młodzieży w i e j s k i e j w y p o w i a d a l i się i i n n i działacze r u c h u młodowiejskiego (np. A. M . K u b i c k i , K. Banach, A. Hermaszewski), którzy zarówno
w pracach, j a k i działalności i n s t r u k t o r s k i e j w terenie p o p u l a r y z o w a l i
wiedzę o l i t e r a t u r z e l u d o w e j , t r u d n i l i się p r z y g o t o w y w a n i e m t r a d y c y j n y c h w i d o w i s k obrzędowych, r o z m a i t y c h f o r m t e a t r u ludowego czy
obrzędowego, a także pieśni. Z w o l e n n i k a g r a r y z m u , h i s t o r y k prof.
S. K o t , powierza organizacjom młodzieży w i e j s k i e j szczególne zadanie:
wybór, rejestrację i upowszechnianie t y c h treści t r a d y c y j n e j k u l t u r y l u ¬
dowej, które są wartościowe i cenne oraz mogłyby wzbogacić całe społeczeństwo. Te wartościowe treści zawarte są przede w s z y s t k i m w sztuce,
zwyczajach, obyczajach l u d o w y c h *>.
Na znaczenie d o r o b k u w s i w zakresie f o l k l o r u i twórczości a r t y s t y c z nej zwracał uwagę również J . Cierniak. Jego zdaniem wśród l i c z n y c h
elementów k u l t u r y ludowej na najwyższe uznanie zasługuje j e j s z t u ­
ka (muzyka, taniec, pieśń, l i t e r a t u r a i obrzędy), doskonale w k o m p o n o wane w życie społeczne środowiska wiejskiego. Dlatego też chłopi po¬
w i n n i skoncentrować się na w p r o w a d z e n i u do k u l t u r y narodowej s w o i c h bogatych osiągnięć twórczych w y p r a c o w y w a n y c h przez w i e k i i pieczołowicie p r z e c h o w y w a n y c h . J . Cierniak jest a u t o r e m specyficznej i d e i
t e a t r u ludowego. Teatr t e n bazując na najwartościowszych treściach
k u l t u r y l u d o w e j miał spełniać funkcję samowychowawczą środowiska
wiejskiego. Koncepcja ta była konsekwentnie p r a k t y c z n i e realizowan a w postaci t e a t r u obrzędowego, w którym obok g w a r y doniosłą rolę
pełnił strój l u d o w y . Teatr l u d o w y istniejący w każdym nieomal kole
młodzieży miał wyzwolić możliwości twórcze młodego pokolenia chłopów oraz dostarczyć n o w y c h przeżyć a r t y s t y c z n y c h i wzruszeń całemu
środowisku w i e j s k i e m u , o p a r t y c h na treściach rodzimej k u l t u r y , a nie
zapożyczonych. Dążeniem Cierniaka było, aby wszystko to co wartościowe, rodzime i żywe, chociażby p r y m i t y w n e w f o r m i e , weszło do k u l ¬
t u r y ogólnonarodowej bądź jako wartość sama w sobie, bądź j a k o t w o ¬
r z y w o l u b źródło w twórczości narodowej.
» P o r . S . K o t , Udział młodzieży wiejskiej
" M ł o d a Myśl L u d o w a " , n r 7-8: 1932, s. 8 n.

w

tworzeniu

kultury

ludowej,

"i

t'
SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

f
I
I
.
*
I
>
i

P u n k t e m wyjścia dla jego idei t e a t r u były przede w s z y s t k i m giną­
ce już, lecz jeszcze liczne obrzędy związane ze zwyczajami l u d u w i e j s k i e go i miejskiego (takie j a k : turoń, sobótka, l a j k o n i k zwierzyniecki), zachowane w pamięci stare pieśni, baśnie, gawędy, t e k s t y szopek n o w o rocznych oraz o g r o m n y materiał f o l k l o r y s t y c z n y zgromadzony przez m u ¬
zea i ludoznawców. A k t o r z y wyrażać m i e l i sami siebie, pełniąc u s t a l o ną zwyczajem odpowiednią rolę w zespołowym teatrze obrzędowym.
Uważał b o w i e m , że dawne obrzędy ludowe były w istocie swego rodzaj u teatrum.
"Doskonalone

!

przez

pokolenia

pieśń, t a n i e c , a także strój

*

63

d e m zawierają

w

sobie

słowa,

ludowy

cenne

gesty,

zwyczajowe

i dekoracja

zwązana

czynności,

muzyka,

z każdym t a k i m obrzę-

pierwiastki zorganizowanego

piękna.

Tego

teatru

n i e t r z e b a się uczyć w zwykłym tego słowa z n a c z e n i u , t a k i t e a t r n o s i się w e k r w i ,
m u s i się więc

być w

n i m sobą

i' t y l k o sobą.

Uszlachetnić

go

poprzez

odrzuce­

nie naleciałości, rozwinąć własnym twórczym wysiłkiem danego środowiska

zgod­

nie z jego d u c h e m , s t a r e treści a r t y s t y c z n e wzbogacić i d e a m i swego c z a s u , a w y ­
n i k i będą i m p o n u j ą c e " .
30

i
|

!
j

!

i

Repertuar należy czerpać ze skarbca staroświeckiego piękna w s i
polskiej (dziś zanikającego), zawartego w t z w . materiale etnograficz­
n y m . T u b o w i e m został u t r w a l o n y głęboki sens, dusza l u d u polskiego,
jego uczucia, n u t a i gest, związek z przyrodą, wierzenia r e l i g i j n e , "ciepło
ogniska rodzinnego i radość gromadnego w s p ó ł ż y c i a " F o l k l o r pol¬
s k i — mieszczące się w n i m rozmaite zwyczaje, obrzędy i p r a k t y k i związane z p o r a m i r o k u , kalendarzem kościelnym, życiem r o d z i n n y m i gro¬
m a d z k i m , zajęciami n a r o l i i t p . — jest doskonałym t w o r z y w e m do w y ¬
powiedzi w f o r m i e t e a t r a l n o - w i d o w i s k o w e j . Ponadto wszystkie te uro¬
czystości emanują ładunkiem d r a m a t y c z n y m . Materiał t e n może być
z n a k o m i t y m źródłem samorodnych pomysłów do b u d o w a n i a w i d o w i s k
teatralnych.
3 2

P r a k t y c z n i e w teatrze Cierniaka inscenizowano wszystko to, co w y rażało treści ideowe, które przetwarzano na k o n k r e t n e działania. Z d a ­
n i e m A. O l c h y w y d o b y w a n o w n i m szlachetny stosunek człowieka do
człowieka, najgłębsze wartości obyczaju, a nie j e d y n i e zewnętrzną
barwność regionalnego s t r o j u . Podjęcie treści b l i s k i c h l u d o w i — j a k t o
przewidywał S. Żeromski — wzbudzało powszechne
zainteresowanie
sztuką w ogóle. C i e r n i a k nie uważał f o l k l o r u za nienaruszone " t a b u " .
Widział w n i m bogaty i cenny materiał, ze s k a r b n i c y którego w i n n i
czerpać samorodni twórcy t e a t r u ludowego .
33

8 0

niaka,

A. O l c h a ,

Jędrzej

Źródła i nurty

Cierniak

polskiego

'i J . C i e r n i a k ,

Źródła

teatru
i

W a r s z a w a 1963, s. 50.
»2 Ibidem,
8 8

s. 87.

O l c h a , op. cit., s. 66, 119.

i jego

dzieło.

łudowego,

nurty

Wstęp

do pracy

Jędrzeja

Cier­

W a r s z a w a 1963, s. 14-15.

polskiego

teatru

ludowego.

Wybór

pism,

64

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

Rodzajem ogólnopolskiego wielkiego t e a t r u ludowego był obmyślony
przez J . Cierniaka obchód dożynkowy w Spale przed prezydentem
Rzeczypospolitej I . Mościckim w 1927 r. Wzięły w n i m udział wszystkie
czołowe zespoły regionalne k r a j u . Dożynki te miały być symbolem
"gospodarskiego poczucia chłopów polskich i w ogóle l u d u pracującego
jako o b y w a t e l i wolnego i niepodległego p a ń s t w a " , posiadać przede
w s z y s t k i m w a l o r y teatralne i wychowawcze. Stanowiły one głównie
okazję do zbiorowych przeżyć na temat radości i n i e d o l i pracy r o l n i k a .
Natomiast zastosowane p i e r w i a s t k i t e a t r a l n o - w i d o w i s k o w e służyły j e ­
dynie podniesieniu t y c h przeżyć na wyższy poziom. Na t e n temat J . Ciern i a k pisał, iż "podejmując inicjatywę organizacji ogólnopolskich doży­
nek w Spale pragnęliśmy odrodzić piękny i głębokiej treści społecznej
obyczaj w i e j s k i i jednocześnie podnieść go do poziomu zdarzeń w a r ­
tości ogólnopaństwowej" .
Samodzielne stanowisko na temat twórczości l u d o w e j reprezentowa­
ła z kolei znana działaczka młodowiejska Z. Solarzowa, która je k o n ­
sekwentnie realizowała w p r a k t y c e podczas zajęć t e a t r a l n y c h i n a u k i
zdobnictwa w u n i w e r s y t e t a c h l u d o w y c h . Opozycjonistka wobec bezre­
fleksyjnego powielania t r a d y c y j n y c h wzorów k u l t u r y l u d o w e j ( w imię
i c h wiernego zachowania) uważała, iż "ludowość... nie polega na t e m a ­
tyce, która jest i p o w i n n a być rozmaita, ale na z b i o r o w y m t w o r z e n i u
i przekazywaniu treści utworów sobie w z a j e m i w i d o w n i zawsze w a t ­
mosferze jedności i współtworzenia" .
A u t o r e m futurologicznej, szerokiej w i z j i w k o m p o n o w a n i a s z t u k i l u ­
dowej w kulturę i życie codzienne w a r s t w y chłopskiej jest S. Gierat.
Uważając wieś za źródło k u l t u r y społecznej , zalecał czynne podejście
do j e j różnych f o r m . Podobnie j a k J . Cierniak stał na s t a n o w i s k u , że
t y l k o zbiorowe przeżycie najsilniej i n t e g r u j e gromadę wiejską. M a ono
miejsce szczególnie w trakcie obchodów l u d o w y c h , obrzędów i przedsta­
wień t e a t r a l n y c h . Rozbudzane są wówczas najpełniej: honor, ambicja
tworzenia oraz umiłowanie swojszczyzny. Równocześnie jego zdaniem
r u c h młodowiejski p o w i n i e n dążyć do zmiany obrazu starej w s i i nada­
n i u j e j pięknego wyglądu i z tego względu przywiązywać szczególną
wagę do k u l t u r y materialnej i dorobku cywilizacyjnego ludzkości. S z t u ­
k a l u d o w a według S. Gierata, "której p i e r w i a s t k i drzemią głęboko w d u ­
szy l u d u wiejskiego, jest najgłębszym źródłem i podstawą r o z w o j u
wspanialej k u l t u r y polskiej. Przecież właśnie sztuka l u d u wiejskiego,
acz nierozwinięta, w pierwowzorach nieledwie, bo nie było a n i czasu,
34

35

36

37

84 Ibidem,

s. 18.

ss Ibidem,

s. 19.

3 6

Z. S o l a r z o w a ,

S. G i e r a t ,
56: 1936, s 2.
3 7

Sami

Wieś

tworzymy

źródłem

teatr,

kultury

Warszawa
społecznej,

1960, s. 6.
"Przewodnik

Wiejski",

nr

F
65

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

ani możliwości popracować n a d nią, zdumiewa i w p r o w a d z a w podziw
świat cały" . Kreśląc obraz j e j świetlanej przyszłości pisze:
38

"Rozbudowując
we, .pogłębiając
kę,

jej

wartości,

zdobywając

budownictwo,

utrwaleniem

będzie

głębi

wówczas,

domowe

formującego

gdy

rodzinny

zabudowania

styl.

wygląd

budowniczowie

Obejście

w s i pod względem

muszą

się wziąć

i m z a p i s a n i e białej
polach i drogach
dowania
szy.

karty —

dziełami

uzyskają

przed

gospodarcze

Musimy

a

sprzęty

z dużym

poczu­

o k n a m i domów w i e j s k i c h n i e c h a j

i tworzyć

malarze

arcydzieła

rzeźbiarze c z y

Witów

d u s z y iskrę Bożą, która

Stwoszów,

umożliwiłaby
Na

d l a o k a i miły

dla d u ­
harmonii

by nad domami
duchowe

wyraz

przyjemny

i zabu­

w s i i m i a s t e c z k a , a b y miały piękny, pełen

ogniskujące

przeorania

wyraz,

stanąć rzeźby w i e j s k i c h k a m i e n i a r z y , a d o m y

zewnętrzny,
do

wyrazem

zrealizowany

być

budynki

zabrać

sztu­

odpoczyn­

wsi. Mieszkania nasze powiny

wygląd
się

rozwojo­

wielką

a r t y s t y c z n e j z d z i e d z i n y rzeźby i m a l a r s t w a .

muszą przybrać

tak budować

"swoisty

zewnętrznym. N a s i

za bary

C e l ten

m u s i być urządzone

s z t u k i użytkowej

twórczości

powinny

wiejskiego'*".

wiejskie

chłopskie

Chełmońskich, Wittigów, wykrzesać ze s w e j
wypełnione

możliwości

n a s z e życie codzienne, które byłoby

się r u c h u

c i e m piękna i s m a k u . Ogródki k w i a t o w e
upiększają

nowe

rzeźbę, które otaczając n a s n i e u s t a n n i e p r z y p r a c y i

k u umilałyby i wzbogacały d u c h o w o
i

d l a niej

ją p o d każdym względem, będziemy tworzyć swoją

czy zabudowaniami

życie w s i : d o m y

odłogującego

ugoru,

wśród

z i e l e n i górowały

ludowe,

szkoły i kościoły.

by

n i m mogło

na

wzejść

Trzeba
złote

z i a r n o pełnej, w s z y s t k o obejmującej k u l t u r y " .
40

O r y g i n a l n y zespół poglądów — imperatywów ideologicznych — w za­
kresie s z t u k i l u d o w e j zaprezentował W. Skuza, poeta, współredaktor
krakowskiego " Z n i c z a " . M i m o że egzemplifikuje je zazwyczaj przykła­
d a m i z dziedziny l i t e r a t u r y i poezji, to jednak treść jego w y p o w i e d z i
odnosi się również do artystycznej działalności plastycznej w a r s t w y
chłopskiej. Jego zdaniem sztuka, będąca jedną z dziedzin duchowego
życia człowieka, wpływała i wpływa na kształtowanie myśli, dążeń
oraz sposobów i c h realizacji. Z tego względu przypada j e j szczególna
rola do odegrania w życiu w s i , ale j e j spełnienie możliwe jest jedynie
pod w a r u n k i e m zawarcia w sobie całej wewnętrznej treści życia spo­
łecznego. Sztuka chłopska osiągnie t e n cel dzięki zrośnięciu "z życiem
człowieka rolnego z ziemią, słońcem, ogniem i wodą. Poprzez to u n i k n i e
na pewno bezsensów, do j a k i c h doszła, choćby dzisiejsza Sztuka miesz­
czańska" . Hasłem przyświecającym twórcom S z t u k i Chłopskiej w i n n o
być Piękno, które sztuka sama w sobie m u s i znaleźć, aby na miano s z t u k i
zasłużyć. Z d a n i e m S k u z y piękno — " t o nie to, co się komuś podoba,
l u b to, co k r y t y c y uważają za takie — ale to, co p o t r a f i zawładnąć ca­
łym człowiekiem i przykuć go do siebie i to w s z e l k i m i d r o g a m i i możli­
w y m i śftjdkami"
O t a k i e Piękno p o w i n n i walczyć Twórcy S z t u k i
41

4 2

S . G i e r a t , Podstawy
» Ibidem, s. 89.
Ibidem, s. 90.

8 8

ruchu

młodowiejskiego,

Warszawa

1935, s. 89.

8

48

4 1

«
5

W. S k u z a , O sztukę chłopską,
I b i d e m , s. 19.

Etnografia Polska XXVII/1

" M ł o d a Myśl L u d o w a " , n r 5: 1932, s . 18.

MIROSŁAWA

66

DROZD-PIASECKA

Chłopskiej. W a r u n k i e m j e j jest tworzenie przez artystów z urodzenia.
Natomiast jego zdaniem "dzisiaj t a k i c h twórców Sztuka... nie ma —
toteż społeczeństwo odwraca od n i e j głowę" « . W t o k u dalszego w y w o ­
d u swoich poglądów W. Skuza stawia tezę, że " s z t u k i l u d o w e j chłop­
skiej w Polsce dotąd nie b y ł o " « . A r g u m e n t u j e ją w t e n sposób:
"Sztuka
tej

grupy

pewnej

grupy

społecznej

jest to świadomie, a o r y g i n a l n i e , w

c h a r a k t e r y s t y c z n y , uzewnętrzniony

w

pewnej

harmonii wyraz

wnętrznego życia... S z t u k a n a s z a —

to s z t u k a Z a c h o d u ,

wyrosła

nistyczno-materialistycznej...

twierdzenie,

część

tkwi w

I

stąd

że

ta

sposób
jej

z kultury

która

we­
urba-

większością

społeczeństwie i która w i n n a nadać społeczeństwu swój c h a r a k t e r — n i e

tworzyła

dotąd

S z t u k i swojej...

posiadamy

(mówię

wów, t a k w rzeźbie, j a k w o b r a z a c h (dekoracje

o

wsi)

całą

masę

prymity­

l u d o w e ) , śpiewach i opowieściach.

A l e p r y m i t y w — to j e s z c z e n i e S z t u k a świadomie t w o r z o n a —

to d o p i e r o

składo­

w a k u l t u r y . . . W t w o r z e n i u S z t u k i w P o l s c e wyręczała chłopów s z l a c h t a l u b w s z y s c y
ci, co w m n i e j s z y m l u b większym żyjąc d o b r o b y c i e

potrzebowali

od c z a s u do c z a ­

su

kolorem.

powstała

odetchnąć

świeżym

powietrzem

i

oczy

ubawić

Stąd

ona

poezja »o ludzie«, o w e o b r a z k i m a l o w a n e p s t r o k a t o p r z e z l u d z i m i a s t o w y c h , a p r z e d ­
stawiające

»śliczne gęsiarki«, c u d o w n e

»Hanki«

i pastuchów.

Bawienie

się

ludo­

wością żyło i żyje w P o l s c e po dzień dzisiejszy..." «

Obecnie sztuka mieszczańska zwyrodniała i skarlała, zamiera, a chło­
pi zaczynają żyć samodzielnie po latach n i e w o l i i zależności od miasta.
Nadchodzi więc n i e z w y k l e sprzyjający czas d l a S z t u k i Chłopskiej, któ­
ra z " z i e m i się rodzić będzie..., t z n . że cechy ona nosić będzie w sobie
takie, jakie j e j może dać zżycie człowieka z przyrodą"
Argumentem
p o d s t a w o w y m dla W. Skuzy, że jest na słusznej drodze r o z u m o w a n i a ,
była rozmowa, jaką przeprowadził na temat s z t u k i l u d o w e j z prof. F. B u ­
j a k i e m , w czasie której " — z zapałem w i e l k i m ów Chłop P r a w d z i w y
wyrwał m i z serca, to, o c z y m nieraz dumałem: »Artystom w s i — p o ­
wiedział potrzeba, aby cierpieli ze wsią — a wówczas chłopską rozpocz­
ną tworzyć Sztukę! « " . To, że chłopi muszą stworzyć swoją własną
sztukę, jest dla W. Skuzy koniecznością równie oczywistą, j a k to, iż
"muszą nadać swoją treść całej Polsce" . A b y j e d n a k t e n cel osiągnąć,
niezbędne jest zatarcie różnic między chłopem — i n t e l i g e n t e m a wsią,
tak żeby inteligencja była l u d e m , a l u d inteligencją. Co do t e j k w e s t i i
W . Skuza jest optymistą.
Wśród działaczy młodowiejskich p r z e c i w n y apoteozowaniu t r a d y c y j ­
nej k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j był K. M a j — dzałacz C Z M W " S i e w " . Z a ­
rzucał on t e m u r u c h o w i n i e r e a l n y literacko-etnograficzny stosunek do
k u l t u r y l u d o w e j , chociaż n i e zaprzeczał, że zawiera ona wiele elemen­
tów i treści wartościowych i godnych rozpowszechnienia nie t y l k o na
4 7

48

" Ibidem, s. 20.
«< Ibidem,-s.
20.
« I b i d e m , s. 20-21.
*» Ibidem, s. 23.
"Ibidem;
s. 23.
« Ibidem, s. 24.

67

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

w s i , lecz i w całym społeczeństwie. Zaliczał do n i c h m . i n . pieśni, t a ­
niec, muzykę, zbieractwo, niektóre f o r m y współżycia gromadzkiego, a r ­
chitekturę i literaturę « . Równocześnie zalecał stosunek a k t y w n y i twór­
czy do t y c h elementów dziedzictwa k u l t u r y w i e j s k i e j . Postulował n i e
zadowalanie się k u l t y w o w a n i e m i c h w niezmienionej postaci, lecz w y ­
k o r z y s t y w a n i e j a k o źródła czy t w o r z y w a , które po dokonaniu odpowied­
n i c h przeróbek i zabiegów zdolne będą reprezentować kulturę r o z w i j a ­
jącej się c y w i l i z a c y j n i e w s i . K u l t u r a ta p o w i n n a więc być nowa, cho­
ciaż nawiązująca do t r a d y c j i , ale nie naśladująca s t a r y c h i przeżytych
już wzorów. Uważał, że w akcji wskrzeszania zabytków jest niewiele
pierwiastków twórczych. Działalność w t y m zakresie ogranicza się b o ­
w i e m do odtwarzania l u b r e a k t y w o w a n i a elementów starej k u l t u r y , nie
zawsze niezbędnych w imię tworzenia k u l t u r y n o w e j . Najwłaściwsze
stanowisko w t y m zakresie to postawa twórcza, a nie bezrefleksyjnie
odtwarzająca. Odnosić się ona p o w i n n a do w s z y s t k i c h dziedzin t r a d y c y j ­
nej k u l t u r y . Wychodząc z t a k i c h założeń K. M a j k r y t y c z n i e odnosił się
do powielania — zgodnie ze s t a r y m schematem — w i d o w i s k t e a t r a l ­
n y c h , których t e m a t e m są t r a d y c y j n e obrzędy ludowe, n p . dożynki, w e ­
sela, sobótki. Wartości artystyczne reprezentowały t y l k o te przedstawie­
nia, które były twórcze. Nie zyskała jego aprobaty również propagowa­
na w r u c h u młodzieży w i e j s k i e j idea r e a k t y w o w a n i a "staroświeckich"
ubiorów n a w s i . N a j s i l n i e j rozpowszechniana była ona przez l u d z i
prezentujących turystyczno-etnograficzny stosunek do chłopa oraz dzia­
łaczy w i e j s k i c h niechłopskiego pochodzenia, czyli swoistych chłopmanów
uważających że " d u c h chłopski i chłopskość w ogóle wyraża się w u b i o ­
rach t r a d y c y j n y c h "
IMieli o n i swoich poprzedników w dobie neorom a n t y z m u , j a k n p . L . Rydel, który w z o r e m r o m a n t y c z n y m szukał "źró­
deł odrodzenia l i t e r a t u r y i m a l a r s t w a biorąc t e m a t y ze w s i "
co wiecei
sam ożenił się z chłopką i założył strój chłopski w imię "zbliżenia się
do l u d u " . R y d e l był j e d n a k i n t e l i g e n t e m
chłopomanem, a jego dzia­
łalność nieszkodliwa czego iuż nie można Dowiedzieć o tv'ch i n t e l i g e n ­
tach - chłopomanach którzy kierując się p o b u d k a m i mandatowo-posels k i m i przywdziewała ubiór chłopski bawiąc sie w wieśniaków Prooaean
da za w z n o w i e n i e m t r a d y c y j n y c h ubiorów dała niepełne i nie nailensze
r e z u l t a t y . Młodzież wiejska uczestnicząc w zjazdach i wycieczkach prze¬
bierała się w stare i zniszczone stroje ojców, dając szczególny pokaz
pstrokacizny i ubogiej szarzyzny. K. M a j stał
s t a n o w i s k u że t a k i e
podejście do t r a d y c y j n y c h ubiorów iest niesłuszne ponieważ zarówno
względy ekonomiczne, j a k k u l t u r a l n o - h i g i e n i c z n e oraz społeczne stają
5 1

52

*» K . M a j , Problemy
nowej
s. 13; t e n ż e , Ruch..., s. 15 n.
M a j , Ruch..., s. 16.
" i Ibidem,
s. 16.
« Ibidem,
s. 16.
5 0

kultury

wsi, " P r z e w o d n i k

Wiejski", nr

5-6: 1936,

MIROSŁAWA

68

DROZD-PIASECKA

w sprzeczności z n i m i . U b r a n i a współczesne są tańsze i higieniczniejsze
od d a w n y c h , a bardzo istotne względy społeczne świadczą o t y m , iż
na niektórych terenach strój l u d o w y był swoistą liberią, którą kazano
zakładać chłopom w okresie poddaństwa i pańszczyzny, przez co samo
nie może o n oddawać prawdziwego ducha chłopskiego «». Jednocześnie
jednak K . M a j przyznaje, że wznowienie i zachowanie s t r o j u ludowego
jest ważnym c z y n n i k i e m społecznym z tego względu, że " l u d z i e j e d n a ­
k o w o u b r a n i łatwiej nawiązują łączność ze s o b ą ' ' « ,
drugiej jednak
s t r o n y istnieją już liczne przykłady, że część chłopów zarzuciła swój
strój ze względu na "niewłaściwe odnoszenie się do n i c h i n t e l i g e n c j i
i l u d z i w m i a s t a c h " « . T e n c z y n n i k społeczny zdaniem K. Maja działa
i będzie działać. Uznaje o n rację "zachowania ubiorów t r a d y c y j n y c h na
w s i jako ubiorów odświętnych, w w y p a d k u g d y b y te u b r a n i a udało się
narzucić również i n t e l i g e n c j i , co przyczyniłoby się do j e j z d e m o k r a t y ­
z o w a n i a " ««, ale j a k sceptycznie dodaje, n i e w i d z i t a k i c h możliwości na
przyszłość.
Dotychczasowy stosunek do k u l t u r y w s i był t y p o w o przedmiotowy.
Chłop był t e m a t e m twórczości, szczególnie w dziedzinie k u l t u r a l n o - a r ­
tystycznej, poświęcano m u poezję, literaturę,
m a l a r s t w o . Czerpano
z jego k u l t u r y różne elementy, które stawały się s u r o w c e m dla twórców
i n t e l i g e n c k i c h . I dopiero w ostatnich latach n a s k u t e k przeobrażeń spo­
łecznych i ekonomicznych rozwinął się proces " w y c h o d z e n i a chłopów
do k u l t u r y w charakterze p o d m i o t u ( t w ó r c y ) " " . P r z e m i a n y zachodzą­
ce w życiu w s i wskazują, "że prężność społeczeństwa chłopskiego z n a j ­
duje się w s t o s u n k u w p r o s t p r o p o r c j o n a l n y m do procesu upowszechnia­
nia k u l t u r y " «*. Liczne r e f o r m y społeczne przyczyniają się do tego, że:
z

"społeczeństwo

chłopskie

dochowuje

się

własnych

powieściopisarzy,

poetów,

m a l a r z y , rzeźbiarzy, muzyków, n a u c z y c i e l i , u c z o n y c h i t p . L i c z b a i c h będzie w z r a s ­
tać w

zależności

nego,

kulturalnego.

poprzez

od p r o c e s u

demokratyzację

"wchodzenia
powoduje
Wchodzenie

demokratyzowania

Społeczeństwo

gospodarczą,

chłopów podobnie,

pogłębienie
na

nowe

i

polityczną

i

do k u l t u r y jako
kulturalną" .
50

A

j a k i robotników, do k u l t u r y j a k o

poszerzenie

drogi

się życia gospodarczego,

chłopskie w e j d z i e

kultury

źródeł
w

kultury

naszym

i

jej

państwie

twórca

sam

proces

jej

i

robotniczego

podmiot

życia

publiczno-państwowego

się

Ibidem, s. 17-18.
"« Ibidem, s. 18.
« Ibidem, s. 19.
«« Ibidem,
s. 20.
w Ibidem, s. 24.
« Ibidem, s. 24.
» Ibidem,
s. 26.
•» I b i d e m , s. 27.

i kultury. Ruch

wsi"»».

podmiotu,

przewartościowanie...
odbywa

pod w p ł y w e m przeobrażeń społecznych, które czynią ze społeczeństwa
w i e j s k i e j . . . pamiętać m u s i o t y c h drogach r o z w o j u

politycz­

jej

właśnie

chłopskiego
młodzieży

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

G9

Starając się dać pełniejszy obraz życia psychicznego chłopa p o w i ­
n i e n o n zwrócić uwagę i na to, j a k mieszkaniec w s i odczuwa piękno,
które jest formą uczuciowo-estetyczną życia, a świadczy o n i m wnętrze
izby, zabawa, śpiew, kolorowe obrazy i rzeźby. Ostre i pstrokate b a r w y
podobają się ludności w i e j s k i e j . Dlatego też zakupuje ona n a odpustach
kolorowe obrazy o treści r e l i g i j n e j , oprawiane w złote r a m y , dewocjo­
nalia i inne p r z e d m i o t y , j a k n p . landszafty i m a k a t y . N i e w i e l k i e znacze­
nie ma dla t y c h nabywców f a k t , że są one tanie l u b przedstawiają t e ­
matykę religijną. N i e decyduje o zakupie wartość artystyczna p r z e d m i o ­
t u , lecz jego " p s t r o k a c i z n a " . Gros z t y c h wyrobów, j a k n p . różne świec­
kie małomiasteczkowe landszafty, z a k u p y w a n y c h jest przez chłopów
t y l k o z u w a g i n a to, że posiadanie i c h uważają za dowód, iż są ludźmi
0 wyższej k u l t u r z e . N i e zdając sobie z tego s p r a w y , hołdują więc gustom
małomiasteczkowym. Podobnie dzieje się i w i n n y c h dziedzinach wytwór­
czości a r t y s t y c z n e j . N p . m a s o w y m zjawiskiem współczesnym jest sprze­
dawanie przez chłopów a r t y s t y c z n y c h wyrobów przemysłu ludowego
1 n a b y w a n i e w zamian artystycznie bezwartościowych przedmiotów
(m. i n . sprzedawane są ręcznie tkane k i l i m y , a zakupywane fabrycznie
w y p r o d u k o w a n e k a p y na łóżka). Z j a w i s k a tego nie można tłumaczyć
j e d y n i e względami e k o n o m i c z n y m i (sprzedając wyrób droższy, n a b y ­
wają tańszy), ale i psychospołecznymi. Fabryczna kapa jest dla n i c h
s y m b o l e m "pańskiego" n a k r y c i a na łóżko « .
K. M a j k r y t y c z n i e odnosił się również do sposobów obchodzenia u r o ­
czystości dożynkowych w s k a l i p o w i a t u i k r a j u , które jego zdaniem p r z y ­
czyniały się do zatracania przez chłopów godności l u d z k i e j , podczas g d y
właściwa droga prowadziła przez podniesienie i c h świadomości społecz­
n e j . Poglądy K. Maja niestety n i e wywarły znaczniejszego wpływu n a
sposób podejścia do t r a d y c y j n e j k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j związków
młodowiejskich.
O d n o t o w a n i a w y m a g a również f a k t , iż w latach 3 0 - t y c h z kręgu
A k a d e m i c k i e j Młodzieży W i e j s k i e j , skupionej wokół miesięcznika p o ­
święconego s p r a w o m r u c h u ludowego — "Młoda Myśl L u d o w a " , w y ­
chodzą p o s t u l a t y skierowane na twórczą koegzystencję miasta ze wsią
w dziedzinie k u l t u r y i s z t u k i . Propozycje te idą w k i e r u n k u u t r z y m a n i a
i r o z w i j a n i a t y c h wyłącznie elementów ludowości, "które przedstawia­
ją potencjalne zdolności do życia"
włączenia i c h " w e wszystkich dzie­
dzinach do s k a r b u d o r o b k u o g ó l n e g o " . Natomiast należy zaniechać
sztucznego k u l t y w o w a n i a t y c h właściwości w s i , które "umrzeć muszą",
a w to miejsce wchłaniać rzeczy nowe i przyswajać j e tłumacząc na
6 2

63

• i Ibidem,
s. 73.
« J. Krzemień,
s. 16.
•> I b i d e m , s. 16.

Granica

dwóch

kultur,

"Młoda

Myśl L u d o w a " ,

n r 1: 1932,

MIROSŁAWA

70

DROZD-PIASECKA

"język w s i " . Dokonanie analizy wzajemnego k u l t u r a l n e g o oddziaływa­
n i a miasta i w s i , sformułowanie t y c h zagadnień oraz wytyczenie dróg
zorganizowanego działania w i n n o być j e d n y m z naczelnych celów mło­
d y c h ludowców. Wieś p o w i n n a stać się również l a b o r a t o r i u m naukowego
badania zarówno w zakresie przeszłości, j a k i p r z e m i a n obecnych. Cel
t a k i mógłby być realizowany w specjalnym i n s t y t u c i e
badawczym.
Wśród 5 podstawowych sekcji prowadzących działalność naukową t e j
placówki, jedna z n i c h zajmie się s p r a w a m i r e g i o n a l i z m u etnograficz­
nego, f o l k l o r e m , sztuką ludową, tradycją, w i e r z e n i a m i l u d o w y m i za­
równo od s t r o n y żywotności t y c h zjawisk, j a k też i c h zanikania i prze­
kształcania pod wpływem m . i n . zachodzących procesów u r b a n i z a c y j ­
n y c h i obyczajowych. W c i e l e n i e m w życie i d e i tego i n s t y t u t u p o w i n n a
zająć się młodzież akademicka i młoda inteligencja pochodzenia chłop­
skiego .
6i

Zamierzenia te w I I Rzeczypospolitej nie doczekały się jednak rea­
l i z a c j i i pozostały jedynie w sferze p o s t u l a t ó w .
Pojawiających
się i niknących swoistych efemeryd.
Obok założeń teoretycznych poszczególnych działaczy r u c h u l u d o w e ­
go na polu k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j , zakres, k i e r u n e k zainteresowań
oraz stosunek do s z t u k i ludowej i n t e l i g e n c j i chłopskiej odzwierciedla­
ją deklaracje ideowe, p r o g r a m y i s t a t u t y różnych s t r o n n i c t w i o r g a n i ­
zacji chłopskich. Są one s w o i s t y m i s y n t e t y c z n y m i ujęciami egzemplifi­
kującymi główne idee, poglądy i oczekiwania związane z tą gałęzią a r ­
tystycznej twórczości w i e j s k i e j .
Do zakończenia I w o j n y światowej zawarte w n i c h sformułowania
kładły nacisk głównie na znaczenie ekonomiczne rękodzieła i przemysłu
ludowego (domowego). Zwrócenie u w a g i na sensu
stricto
artystyczną
twórczość ludową datuje się dopiero od l a t 20-tych bieżącego stulecia.
Po raz pierwszy s p o t y k a m y się z nią w Programie Polskiego S t r o n ­
n i c t w a Ludowego " W y z w o l e n i e " z 1925 r. P u n k t 82 tego d o k u m e n t u
stwierdza: "obowiązkiem państwa jest również popieranie twórczości
artystycznej, zwłaszcza twórczości l u d o w e j " . A r t y s t y c z n a twórczość
ludowa obejmuje w t y m p r z y p a d k u szeroki wachlarz gałęzi działalnoś­
ci artystycznej l u d u wiejskiego, w którym mieści się zarówno szeroko
pojmowana plastyka, j a k rękodzieło i f o l k l o r . Ważny akcent w t y m
sformułowaniu s t a n o w i uznanie, że popieranie tej twórczości jest obo­
wiązkiem państwa. Oprócz wyodrębnienia wartości artystycznej twór­
czości l u d o w e j , podlegającej szczególnej opiece, w dalszych p u n k t a c h
(pt. 109 i 115) p r o g r a m u zwrócono uwagę na znaczenie gospodarcze
6 5

J. Krzemień,
n r 4: 1932, s. 10-13.
6 1

« Program
S. L a t o , W.
s. 236.

W sprawie

naukowego

badania

wsi, "Młoda

Myśl

Ludowa",

Polskiego
Stronnictwa
Ludowego
"Wyzwolenie"
z 16 III 1925, [w:]
S t a n k i e w i c z , Programy
Stronnictw
Ludowych,
W a r s z a w a 1969,

71

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

wytwórczości rzemieślniczej oraz przemysłu l u d o w e g o . P u n k t 115 gło­
si: iż: " o d w i e c z n y polski przemysł l u d o w y (tkactwo, przerób wełny, l n u
i k o n o p i , przemysł drzewny, koszykarski itp.) p o w i n i e n odegrać poważ­
ną rolę z a t r u d n i e n i a i uprzemysłowienia ludności w s i nie zajętej przez
r o l n i c t w o l u b zajętej przez nie w s t o p n i u niedostatecznym" . D l a jego
właściwego f u n k c j o n o w a n i a niezbędne jest usprawnienie t e c h n i k i i j a ­
kości wytwórczości, które najlepiej mogą być przeprowadzone p r z y zor­
ganizowaniu zasad spółdzielczych. Sprawą bardzo ważną jest, aby prze­
mysł l u d o w y " n i e stawał się przemysłem chałupniczym, w y z y s k i w a n y m
i tracącym cechy etniczne i a r t y z m l u d u polskiego i żeby urastał do
wyżyn przemysłu najlepiej zaspokajającego potrzeby ludności z włas­
n y c h surowców i przez miejscową ludność" . W sformułowaniach t y c h
obok ekonomicznych walorów, j a k i e posiada t r a d y c y j n y przemysł l u d o ­
w y przynoszący dodatkowe źródło zarobku ubogiej ludności w i e j s k i e j ,
w sposób pośredni zostały podkreślone i inne cechy, a mianowicie a r ­
t y z m twórczy l u d u polskiego oraz jego etniczny charakter.
66

67

68

Rozwinięcie zagadnień k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j przynosił P r o g r a m
Polskiego S t r o n n i c t w a Ludowego " P i a s t " , u c h w a l o n y na V Nadzwyczaj­
n y m Ogólnopolskim Kongresie w K r a k o w i e w 1926 r. Już w części
wstępnej podkreślono wartości patriotyczne l u d u i jego k u l t u r y , a w a r t .
18 zawierającym treści programowe S t r o n n i c t w a , zadeklarowano zobo­
wiązanie:
"PSL
badanie

Piast

otoczy

i rozwijanie

opieką

wszelkie

k u l t u r y ludowej,

organizacje

i i n s t y t u c j e , mające

a p r z e z to w z b o g a c a n i e

Obrzędy i z w y c z a j e l o k a l n e i ogólnonarodowe, stroje l u d o w e ,
nictwo,

słowem w s z y s t k o , co n a d a j e

prastarej

przeszłości

i twórczości

naszej

na

celu

kultury

narodowej.

zdobnictwo

i budow­

w s i s w o i s t e c e c h y , co świadczy o j e j

kulturalnej

znajdzie

również

życzliwą

opiekę

P S L Piast" .
6 8

Działacze t e j organizacji nie t y l k o dostrzegli wartości t r a d y c y j n e j
k u l t u r y l u d o w e j oraz p i e r w i a s t k i patriotyczne w niej zawarte, lecz i za­
d e k l a r o w a l i wysiłki zmierzające do j e j badania i r o z w i j a n i a w imię
wzbogacania k u l t u r y narodowej. Ponadto dość ściśle określili, jakiego
t y p u twórczość będzie p r z e d m i o t e m i c h opieki. Jest to pierwszy p r o ­
g r a m , który t a k jasno precyzuje miejsce k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j w k u l ­
t u r z e całego n a r o d u .
Ideę tę powtórzy w r o k później P r o g r a m S t r o n n i c t w a Chłopskiego,
lapidarnie formułując, iż " S t r o n n i c t w o Chłopskie otoczy szczególną opie­
ką kulturę i sztukę opartą na p i e r w i a s t k a c h l u d o w y c h " ™. P e w n y m n o «• Ibidem,

s. 241.

»' Ibidem,

s. 241.

Ibidem,

s. 241.

88

«» I b i d e m , s. 198.
«
Lato,

Stronnictwo

Chłopskie,

program,

S t a n k i e w i c z , op. cit., . 285.
s

statut,

instrukcje,

Warszawa

1927,

[w:]

ir
;!i

MIROSŁAWA

72

DROZD-PIASECKA

v u m i rozszerzeniem w stosunku do poprzedniego d o k u m e n t u jest w t y m
p r z y p a d k u zobowiązanie do objęcia opieką nie wyłącznie różnorodnych
f o r m t r a d y c y j n e j k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j , lecz i twórczości opartej na
p i e r w i a s t k a c h l u d o w y c h . P o s t u l a t y P S L " P i a s t " odnoszące się do k u l t u ­
r y i s z t u k i ludowej zostały nieomal dokładnie powtórzone następnie
w sformułowaniach a r t . 12 P r o g r a m u S t r o n n i c t w a L u d o w e g o z 1931 r. « .
Również w deklaracji ideowo-programowej Ogólnopolskiego Związ­
k u A k a d e m i c k i e j Młodzieży L u d o w e j z 1928 r. postulowano w pracy
społecznej t e j organizacji n a d r o z w o j e m m a t e r i a l n y m i d u c h o w y m w s i ,
oprzeć się na "...rodzimej k u l t u r z e l u d o w e j p r z y należytym uwzględnie­
n i u j e j regionalnych odrębności" . W t y m e n i g m a t y c z n y m sformuło­
w a n i u kryły się oczywiście i p i e r w i a s t k i s z t u k i l u d o w e j , ale zagadnie­
nie to nie zostało szerzej rozwinięte.
B r a k stabilizacji gospodarczej w 20-leciu międzywojennym, liczne
k r y z y s y , niemożność zapewnienia dostatecznego r y n k u pracy dla l u d ­
ności zbędnej p r o d u k c y j n i e na w s i oraz szereg i n n y c h p r z y c z y n n a t u r y
ekonomiczno-społecznej w r a z z szerzącymi się zasadami a g r a r y z m u sto­
ją u podłoża z a k t y w i z o w a n e j działalności ekonomicznej s t r o n n i c t w l u d o ­
w y c h i związków młodzieży w i e j s k i e j również na p o l u s z t u k i l u d o w e j .
W 1936 r. na posiedzeniu Zarządu Głównego Związku Młodzieży
W i e j s k i e j RP " W i c i " zatwierdzone zostały "zasady działalności gospo­
darczej Związku, mające na celu zorganizowanie i n i c j a t y w y chłopskiej
na szerokim froncie gospodarczym mas w i e j s k i c h " . W punkcie 4 c-e,
tego d o k u m e n t y czytamy:
72

M
I

I.

7S

"GKG
li

rozpatrują

r u c h spółdzielczy

już

placówek

tów

przemysłu

koronkarstwo

bezpośrednie w i d o k i r e a l i z a c j i i n i c j a t y w y spółdzielczej, jeże­
n a terenie

spółdzielczych
domowego

itd.);

gminy

n i e istnieje, l u b w z m o c n i e n i a

względnie
i

wspólnoty

zdobniczego

hafty,

... i n n y c h warsztatów przetwórczości

opartej

(wikliniarstwo,

c e r a m i k a , cegielnictwo,

uwadze,

że

tych

organizacja

sposób użyteczny

urzeczywistniając
obecnie

potężnym

... w

(zabawkarstwo,

kalnym
w

pracy

placówek

tysiące młodej

pożądane
klinem

i

kadry

ze w s z e c h

miar

obcoplemiennego

snycerstwo

warszta­

tkaniny

ludowe,

n a materiale

itd.). Należy

ich wykorzystanie
intelektualnej

mieć

handlowe

i wiejskiej,

zbliżenie w s i i m i a s t a ,
elementu

istniejących

zakresie

lo­
na

zajęłoby

i miejskiej,
rozdzielonych

eksploatacyjnego" .
74

D o k u m e n t ten jest dla naszych rozważań ważny przede w s z y s t k i m
dlatego, że kładzie nacisk głównie na w a l o r y ekonomiczne różnych dzie­
dzin s z t u k i l u d o w e j , ujętej w t y m p r z y p a d k u w r a m y przemysłu domo­
wego i zdobniczego oraz postuluje współpracę między m i a s t e m a wsią
7 1

L a t o , S t a n k i e w i c z , op. cit., . 302.
s

"

A r t . 6. D e k l a r a c j i i d e o w o - p r o g r a m o w e j Ogólnopolskiego Z w i ą z k u A k a d e m i c ­
k i e j Młodzieży L u d o w e j 1928 r., "Młoda Myśl L u d o w a " , n r 2: 1928, s. 16-18. c y t .
z a Akademicka
młodzież ludowa
w I I Rzeczypospolitej.
Relacje,
materiały,
doku­
menty, oprać, zbiór, pod r e d . S . M a l a w s k i e g o , W a r s z a w a 1974, s. 44.
» Związek Młodzieży
Ibidem,
s. 132.

7

74

Wiejskiej

RP "Wici"

s. 131-132.

73

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

na płaszczyźnie s z t u k i l u d o w e j . W p e w n y m sensie uzupełniała go U c h w a ­
ła Ogólnozwiązkowej K o n f e r e n c j i Koleżanek z 1939 r. Podkreślając zna­
czenie piękna j a k o c z y n n i k a wychowawczego uchwała zalecała zwróce­
nie u w a g i n a te wszystkie m o m e n t y , które "pozwolą poprzez p i e r w i a ­
stek piękna pogłębić i poszerzyć życie duchowe w s i " . P r a k t y c z n i e zaś
realizacja tego zamierzenia przebiegać miała poprzez czytelnictwo ksią­
żek, organizowanie przedstawień t e a t r u ludowego, pielęgnowanie pieśni
oraz usuwanie ze w s i tandety w sprzętach i zdobnictwie mieszkań w dą­
żeniu do stworzenia własnego s t y l u życia chłopskiego. Naturalną dzie­
dziną p r z e j a w i a n i a się piękna za sprawą k o b i e t y jest ubiór i strój r e g i o ­
n a l n y , h a f t i k o r o n k a r s t w o oraz urządzenie d o m u wewnątrz i zew­
nątrz" 76. S z t u k a l u d o w a zyskała w t y m sformułowaniu nową jakość —
wartość estetyczną, oraz stała się r e p r e z e n t a t y w n y m wykładnikiem s t y ­
l u życia w a r s t w y chłopskiej, odróżniającej ją spośród i n n y c h w a r s t w
i g r u p społecznych, a zatem zyskała rangę wyróżnika społecznego.
75

Podstawowe myśli i poglądy działaczy s t r o n n i c t w l u d o w y c h z o k r e ­
su I I Rzeczypospolitej w zakresie k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j były k o n t y ­
nuowane również w czasie o k u p a c j i n i e m i e c k i e j . Przygotowując się do
życia w w o l n e j ojczyźnie S t r o n n i c t w o L u d o w e " R o c h " w 1943 r. sfor­
mułowało Deklarację Ideowo-Programową, której pt. 2. głosił, iż " R u c h
l u d o w y wyraża niezłomne przeświadczenie, że z r o d z i m y c h p i e r w i a s t ­
ków k u l t u r y l u d o w e j odrodzi się treść k u l t u r y narodowej oraz s t y l ży­
cia p o l s k i e g o " " . Z a w a r t a jest w t y m s t w i e r d z e n i u k o n t y n u a c j a myśli
r o m a n t y c z n e j i późniejszej neoromantycznej, które odrodzenie k u l t u r y
n a r o d u widziały w k u l t u r z e w a r s t w y chłopskiej. K u l t u r a i sztuka l u d o ­
w a , a przede w s z y s t k i m zawarte w niej rodzime p i e r w i a s t k i , mają
w t y m p r z y p a d k u rangę odnowicielską — twórczą n i e t y l k o d l a k u l t u ­
r y l u d o w e j , ale szerzej k u l t u r y narodowej, są życiodajną siłą n a r o d u ,
na podstawie której odrodzi się on, a z n i m specyficzny s t y l życia p o l ­
skiego. Doceniając t e n społeczny aspekt narodowotwórczy s z t u k i l u d o ­
w e j również Ruch L u d o w y w d e k l a r a c j i ideowo-programowej z 1943 r.
futurologicznie określa, iż w przyszłej Polsce sztuka (wespół z nauką)
otoczona będzie troskliwą i pieczołowitą opieką oraz stworzone j e j zo­
staną j a k najpomyślniejsze w a r u n k i r o z w o j u . W dokumencie n i e w p r o ­
wadzono rozróżnienia n a sztukę ludową i sztukę elitarną (profesjonal­
ną). T e r m i n s z t u k a obejmuje w n i m całokształt artystycznej twórczości
narodu.
78

M i m o l i c z n y c h , cennych u w a g i twórczych pomysłów a n i działacze
r u c h u ludowego i młodowiejskiego, a n i inteligencja pochodzenia chłop«

Ibidem,

s. 167.

"

Ibidem,

s. 168.

"

L a t o , S t a n k i e w i c z , op. cit., s. 338.

™ Deklaracja
Programy

ideowo-programowa

Stronnictw

Ludowych

Ruchu

(1852-1959),

Ludowego

Warszawa

z 1943 r., [w:]
1962, ,s. 276.

S.

Lato,

MIROSŁAWA

74

DROZD-PIASECKA

skiego n i e m i e l i sprecyzowanego poglądu na temat artystycznej twór­
czości plastycznej w a r s t w y chłopskiej. Koncentrując uwagę na t y c h zja­
w i s k a c h k u l t u r y ludowej, które były zarówno wyróżnikami w a r s t w y
chłopskiej, j a k i wartościami g o d n y m i podniesienia do r a n g i narodo­
w y c h w dziedzinie ludowej twórczości artystycznej dostrzegli głównie
obrzędy, u s t n y i muzyczny f o l k l o r w i e j s k i , strój regionalny, zdobnictwo
oraz przemysł domowy.
Również propaganda prasowa k i e r o w a n a do w s i poza nawoływaniem
do r e a k t y w o w a n i a ludowego przemysłu domowego w celach k o m e r c j a l ­
n y c h , ochrony "swojszczyzny" przed zupełnym z a n i k i e m i " k r z e p i e n i e m
serc" s t w i e r d z e n i a m i , że sztuka ludności w s i jest źródłem n a t c h n i e n i a
dla s z t u k i narodowej nie precyzowała właściwie żadnego k o n s t r u k t y w ­
nego stanowiska w odniesieniu do s z t u k i l u d o w e j . Prasa przeznaczona
d l a odbiorcy wiejskiego, mająca nieporównanie szerszy zakres oddziały­
w a n i a niż i n t e l e k t u a l n a p u b l i c y s t y k a społeczno-kulturalna wykazywała
szczególną nieudolność i b r a k zainteresowania tą problematyką.
Poza propagowaniem l i c z n y c h dziedzin przemysłu domowego i cha­
łupnictwa oraz i n f o r m o w a n i e m o n i c h , czasopisma kierowane do w s i
lansowały swoisty l i r y c z n y , chłopomański obraz "rodzenia się wszech­
obecnej s z t u k i l u d o w e j , pod strzechą, w czas później jesiennej słoty...,
czarodziejskiej w s w y m p r y m i t y w n y m pięknie ... t w o r z o n e j duszą l u d u ,
duszą słońcem i sokami ziemi zapłodnioną... wiecznie żywą i niezwycię­
żoną" ™. Uczulały wyobraźnię czytelników na nieuczonych grajków —
Janków muzykantów; strugających k o z i k i e m pastuszków, których s w o j ­
ska twórczość przenikała duszę, oraz wyrażały s m u t e k z powodu w y m i e ­
r a n i a s z t u k i l u d o w e j w ogóle. Ostrzegały, że sztuka l u d o w a " t a k a cał­
k i e m swoja, odwieczna, prosta, odbiciem będąca swojej ziemi, swej p r z y r o ­
d y , swego nieba, która stała się chlebem żywym artystów" jest obecnie
zagrożona zarówno przez obce, fabryczne wzory, j a k i nawoływania do
u t r z y m a n i a dawnego c h a r a k t e r u , co powoduje hamowanie j e j swobod­
nego rozwoju. Publicyści " f i l o z o f i c z n i e " m o t y w o w a l i , iż: " t a k i e jest prze­
znaczenie każdego p r y m i t y w u . W miarę r o z w o j u k u l t u r y zamiera n i e uczony skowrończy śpiew duszy człowieka; ustępuje on miejsca róż­
n y m s n o b i z m o m " , ale równocześnie dodając c z y t e l n i k o m o t u c h y do­
w o d z i l i , że sztuka l u d o w a po e w o l u c j i i uproszczeniach powraca " w p o ­
k o r n y c h p r e l u d i a c h szopenowskich, b y wyśpiewać cichą tęskontę czło­
w i e k a " . Kreśląc o p t y m i s t y c z n y w a r i a n t j e j r o z w o j u zaznaczali, iż
uprzednio ludzie wiejscy nie doceniali s w y c h prac a r t y s t y c z n y c h , ale
8 0

81

82

"

J. Kłosowski,

W

czas późnej

jesieni.,.,

45: 1929, s. 11. D o d a t e k do n r 307 " I l u s t r o w a n e g o
8 0

Z. K a ń s k a , Dorobek

kulturalny

8 1

Z. A n d r z e j e w s k i ,

Wartość

l : 1938, s. 22.
* Ibidem.

8

5 22.

"Kurier Naukowo-Literacki",

wsi polskiej,
sztuki

nr

K u r i e r a C o d z i e n n e g o " , z X I 1929 r.

ludowej,

" S i e w " , n r 14-15: 1934, s. 176.
„Młoda

Myśl

Ludowa",

nr

75

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

"dziś już z r o z u m i e l i , j a k cenny skarb k u l t u r y narodowej jest powierzo­
n y i c h pieczy, więc niechybnie go przed niebezpieczeństwem zatracenia
ochronią, coraz więcej wzbogacać go będą, a c i co ze w s i w zgiełk miast
poszli, n a u k i zasób powiększywszy i z s z t u k i rodzimej ciągnąc moc —
tworzyć będą rzeczy piękne, rzeczy nowe — k u l t u r y polskiej rozszerza­
jąc zasięg, pomnażając j e j b o g a c t w o " . Czasopisma dla l u d u zachęcały
do pracy artystycznej w sferze szeroko pojmowanej s z t u k i l u d o w e j .
P r z y t y m powoływały się na j e j wyższość n a d sztuką miejską nie t y l ­
k o w dziedzinie rozwiązań f o r m a l n y c h , ale i walorów m o r a l n y c h :
83

"na
dze,

w s i n i k t nie wyładowuje

a l e po

to, a b y

wytwór

miejska

jest w y t w o r e m

sztuka

ludowa

swe

swego

z wyrachowania

motywy

t a l e n t u po

tego t a l e n t u
czerpie

to, a b y b r a ć

służył d l a g r o m a d y .

z a to

pienią­

Natomiast

sztuka

n a z y s k i służy t y l k o l u d z i o m

bezpośrednio

z przyrody,

bogatym...

natomiast

sztuka

m i e j s k a ze s z t u k i ludowej... j a k b y się doskonaliła i przerabiała do g u s t u k l i j e n t a " .
84

Z t y c h względów sztuka ludowa, która jest uzewnętrznieniem t a l e n ­
tów chłopskich i służy całemu środowisku, w i n n a być przez ludność
wiejską szczególnie pielęgnowana, doskonalona i rozwijana.
W w y n i k u oddziaływania ideologii r u c h u ludowego, k o n k r e t n e j p r a ­
cy działaczy chłopskich oraz prasy przeznaczonej dla w s i zainteresowa­
nie sztuką ludową w organizacjach l u d o w y c h i związkach młodzieży
w i e j s k i e j polegało głównie na pielęgnowaniu f o l k l o r u , pieśni, obrzędów
dorocznych i r o d z i n n y c h , zwyczajów oraz inscenizacjach t e a t r u l u d o w e ­
go czy obrzędowego.
Koła w i c i o w e urządzały przedstawienia teatralne, wieczornice po­
łączone z tańcami i śpiewami. Zakładały chóry, kapele, t e a t r y a m a t or­
skie, przygotowujące młodzież zawodowo k o n k u r s y rolnicze, dbały o w y ­
chowanie fizyczne i poziom przysposobienia wojskowego. W dziedzinie
s z t u k i l u d o w e j przywiązywały wagę do podnoszenia e s t e t y k i mieszkań
i zagród chłopskich przez dobór odpowiednich m e b l i i obrazów oraz za­
kładanie ogródków k w i a t o w y c h p r z y domach. Wszystkie koła związków
młodochłopskich pielęgnowały strój l u d o w y (regionalny), głównie zaś
koła k r a k o w s k i e i łowickie, ale nie noszono go na codzień, lecz wyłącz­
nie z okazji większych świąt, obchodów i t d . Świętem pozwalającym za­
prezentować u b i o r y poszczególnych regionów k r a j u były przede wszy­
s t k i m dożynki. Rekultywację s t r o j u na szerszą skalę uniemożliwiały n i e
p r z y c z y n y świadomościowe, ale ekonomiczne. Był on b o w i e m drogi. N a ­
t o m i a s t próby odnowienia zniszczonych ubrań przodków dawały opacz­
ne r e z u l t a t y , n a temat których n e g a t y w n i e wypowiadał się K. M a j .
Z t y c h samych powodów (ekonomicznych) równie nie najlepsze efekty
przynosiły wysiłki szycia strojów r e g i o n a l n y c h dla potrzeb teatrów l u ­
d o w y c h . Względy ekonomiczne zadecydowały o t y m , że strój l u d o w y
odegrał również rolę czynnika dezintegrującego społeczność wiejską. N a
s

» K a ń s k a , op. cit., s. 176.

8 1

S . B a ń c z y k , O sztukę ludową, " W i c i " , n r 3: 1935, s. 4.

MIROSŁAWA

76

| \

DROZD-PIASECKA

jego zakup m o g l i sobie pozwolić jedynie najzamożniejsi gospodarze.
Sprzyjało to rozdźwiękom społecznym w obrębie w s i . Co więcej, stroje
ludowe zaczęli nosić i n t e l i g e n c i podszywający się pod chłopów. Z a i s t n i a ­
ła więc paradoksalna sytuacja, że właściwie głównie i c h cechował .
W pracach kół młodzieżowych począwszy od l a t 3 0 - t y c h coraz więk­
szego znaczenia nabiera zdobnictwo ludowe. N p . sekcje żeńskie ze szcze­
gólnym p i e t y z m e m zajmowały się hafciarstwem, co pozwalało i m n i e
t y l k o specyficznie zdobić wnętrza izb koła, ale sprzedawać i wytwarzać
dla siebie w y s z y w a n e obrusy, ręczniki czy bieliznę. Haftując k o r z y s t a ­
no zazwyczaj z wzorów t r a d y c y j n y c h , lecz nie ograniczano i n d y w i d u a l ­
nej i n w e n c j i artystycznej. P r z y t y m często zdarzało się, że n i e t r z y m a ­
no się ściśle wzorów regionalnych, ale dość swobodnie przenoszono m o ­
t y w y z jednego regionu na d r u g i (np. haft k u r p i o w s k i , wołyński i k a ­
szubski na teren Wielkopolski). Chętnie zajmowano się również k o r o n ­
k a r s t w e m (głównie w Małopolsce), w y e i n k a r s t w e m i n a l e p i a n k a m i (prze­
de w s z y s t k i m w Łowickiem), które bardzo szybko przeniosły się poza
granice macierzystych regionów. W programach kursów żeńskich roz­
w i j a n o — postulowany przez I . Solarza przedmiot " z d o b n i c t w o " — n a
bazie t r a d y c y j n y c h surowców i r o z w i j a n y c h twórczo elementach regio­
n a l n y c h . Nauce i w y c h o w a n i u plastycznemu służyło również M u z e u m
Ludoznawcze Wielkopolskiego Z M W otwarte w 1936 r >
83

:

Z i n n y c h f o r m artystycznej działalności plastycznej
propagowano
t k a c t w o (szczególnie wyrób kilimów i dywanów). W y r o b y te zdobiły
świetlice i d o m y ludowe, a także były zbiorowo zbywane. Starano się
również, aby b u d y n e k i sprzęty w lokalach kół utrzymać w r e g i o n a l ­
n y m s t y l u . Dobrą reklamą s z t u k i l u d o w e j były w y s t a w y organizowane
przez młodzież zrzeszoną w kołach dla mieszkańców w s i , n a których
prezentowano swój dorobek w t y m zakresie.
K u l t u r a i sztuka l u d o w a w ideologii i działalności związków młodowiejskich służyć miały podkreśleniu specyficznych cech nie t y l k o sa­
mej w a r s t w y chłopskiej, ale i całego n a r o d u . Ujawniać, że posiada ona
własną kulturę, cenną dla r o z w o j u k u l t u r y ogólnonarodowej. Nawią­
zywały do wątków r o m a n t y c z n y c h , iż dzięki zachowaniu i r o z w i j a n i u
rodzimej twórczości, m i m o zabiegów wynaradawiających w okresie za­
borów, naród zachował swą odrębność i j e j świadomość. Sztuka była
w t y m p r z y p a d k u poważnym a r g u m e n t e m . Doceniana przez gros i n ­
teligentów i w y b i t n y c h przedstawicieli n a r o d u znakomicie
egzempli­
fikowała wartości k u l t u r y chłopskiej wobec i n n y c h w a r s t w społecznych.
K u l t u r a ludowa, a w t y m j e j dorobek a r t y s t y c z n y , miały być ponadto
źródłem konsolidacji społeczeństwa polskiego. Stąd szereg poczynań
związków młodowiejskich, mających n a celu zaprezentowanie j e j "poza
własnym środowiskiem (np. dożynki regionalne czy ogólnopolskie, p r z e d ­
stawienia teatralne w mieście). Sztuka l u d o w a pielęgnowana w środo8 5

L e c h , op. cit, s. 235.

••w

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

77

wiskach e m i g r a c j i polskiej sprzyjała i n t e g r a c j i różnych g r u p wychodź­
ców, pozwalała zaznaczyć odrębność w stosunku do i n n y c h narodowości,
a w konsekwencji umacniała poczucie przynależności narodowej.
Dzięki k u l t y w o w a n i u t r a d y c y j n e j k u l t u r y i s z t u k i l u d o w e j młodzież
wiejska zyskiwała okazję " d o wyrażania przeżyć i upodobań a r t y s t y c z ­
nych"
oraz sama uczestniczyła w akcie tworzenia j e j n o w y c h w a r ­
tości, przez co uwrażliwiała się na piękno (np. biorąc a k t y w n y , twórczy
udział w przedstawieniach t e a t r a l n y c h o p a r t y c h n a obrzędowości l u ­
dowej), pokonywała nieśmiałość. Wszystkie te c z y n n i k i powodowały
u g r u n t o w a n i e się przekonań o wyjątkowej r o l i i miejscu rodzimej k u l ­
t u r y i s z t u k i w k u l t u r z e narodu, a j e j pielęgnowanie stwarzało okazję
zaimponowania zarówno środowisku w i e j s k i e m u , j a k i m i e j s k i e m u . N p .
ogólna fascynacja p r z e d m i o t a m i rękodzieła ludowego sprzyjała rodze­
n i u się w środowisku w i e j s k i m d u m y z jego s z t u k i , podziwianej w m i a ­
stach oraz uczuciowemu wiązaniu się z j e j wartościami. O d uzdolnień
a r t y s t y c z n y c h młodzieży w i e j s k i e j i potrzeb r u c h u młodochłopskiego za­
leżała n a t o m i a s t selekcja treści i f o r m używanych j a k o t w o r z y w o do
dalszego a k t y w n e g o j e j rozwijania. Jednocześnie zaś radość tworzenia
wartości czysto k u l t u r a l n y c h stała się udziałem dużej liczby młodzieży
chłopskiej, umożliwiając j e j przeżywanie nowego rodzaju satysfakcji.
W ideologii i działalności organizacji l u d o w y c h i związków młodzie­
ży w i e j s k i e j k u l t u r a i sztuka l u d o w a oraz kojarzone z n i m i wartości
podporządkowane były ideologicznym treściom społeczno-politycznym.
P r z y t y m sztuka l u d o w a pełniła szczególną funkcję "usługową" wzglę­
dem szeroko pojmowanego f o l k l o r u . Była swoistą oprawą uświetniają­
cą organizowane
i m p r e z y o charakterze obrzędowo-tradycyjnym. Jej
poszczególne dziedziny i elementy (jak n p . zdobnictwo i strój l u d o w y )
w y k o r z y s t y w a n e były również d l a podkreślenia z jednej s t r o n y odręb­
ności w a r s t w y chłopskiej, z d r u g i e j tożsamości k u l t u r y
narodowej.
Zgodnie z d u c h e m regionalizmu i a g r a r y z m u otaczano j e opieką, c h r o ­
niono, r e a k t y w o w a n o ( m . i n . gromadzono różne j e j w y t w o r y w m u ­
zeach, pokazywano n a w y s t a w a c h itp.), a nierzadko szczegółowo opisy­
w a n o oraz d o k u m e n t o w a n o , traktując j a k o niepodważalny dorobek w s i
i całego n a r o d u . W y d a j e się jednak, że zamierzenia działaczy l u d o w y c h
nadania sztuce l u d o w e j w a l o r u ogólnonarodowego n i e zostały w pełni
zrealizowane. P l a s t y k a l u d o w a pozostała bardziej
wyznacznikiem
k u l t u r y
w a r s t w y
c h ł o p s k i e j , niż świadectwem s z t u k i n a ­
rodowej.
Należy wspomnieć o jeszcze jednej f u n k c j i , jaką pełniła sztuka l u ­
dowa w środowisku w i e j s k i m , a mianowicie — ekonomicznej. Szczegól­
n i e doniosłej n a terenach ubogich, o n i s k i m uprzemysłowieniu i u r b a ­
nizacji, gdzie pod określeniem przemysł d o m o w y ( l u d o w y , rękodzieło
86

«• Ibidem,

s . 236.

I

MIROSŁAWA

78

DROZD-PIASECKA

I
U
i

l u d o w e czy chałupnictwo) kryły się j e j potencjalne możliwości zapewnienia zarobku najbardziej potrzebującym.

|

IDEA S T Y L U NARODOWEGO

j
!'
!.
;

;:
'
; i
l I
ji
]
=:
]
)
] ,
j
I
1 :
|
] j
! '
• |
:

A SZTUKA

LUDOWA

H i s t o r y c z n y f a k t zjednoczenia n a r o d u w granicach własnego, n i e p o d ległego państwa zrewolucjonizował postawy twórcze artystów profesjo¬
n a l n y c h . Sztuka w s p a r t a a u t o r y t e t e m
i opieką
państwa
ożywiła i zintensyfikowała życie artystyczne. Zaistniały możliwości
stosunkowo nieskrępowanego j e j r o z w o j u oraz swobodnego p r z e n i k a n i a
awangardowych idei i kierunków z i n n y c h krajów. Powstały nowe uczel­
nie artystyczne, rozbudowywano dawne. Tworzono nowe działy p l a s t y ­
k i (w zakresie w y s t a w i e n n i c t w a , g r a f i k i użytkowej, a zwłaszcza p l a k a ­
t u ) , poszukiwano n o w a t o r s k i c h rozwiązań f o r m a l n y c h i technicznych.
Starano sie sprostać ówczesnym potrzebom s z t u k i wnętrza w dziedzinie
t k a c t w a , c e r a m i k i , wyrobów z m e t a l u etc. Błyskawicznie dojrzewały t e
poglądy na sztukę którymi od l a t k i l k u n a s t u epatowały sie środowiska
twórcze E u r o p y ( F r a n c i i Włoch Niemiec B e l e i i H o l a n d i i czv R o s i i > «
W y r a z e m zewnętrznym teso buineeo życia artystycznego wielości k i e '
runków i o r i e n t a c j i była ilość stowarzyszeń i ugrupowań t w ó r c z y c h
Nastąpiła istna eksplozja sformułowań n o w y c h idei teoretycznych,
programów, manifestów i propozycji a r t y s t y c z n y c h , którym towarzyszy¬
ły k o n k r e t n e realizacje.
Równocześnie pewna grupa artystów programowo przeciwstawiała
się wpływom obcym, stawiając sobie za cel stworzenie s z t u k i polskiej
o odrębnym, n a r o d o w y m obliczu, zwłaszcza przez nawiązywanie do p o l skiej p l a s t y k i l u d o w e j . Zaznaczył się o n w twórczości niektórych for¬
mistów. Później reprezentowali go W. Skoczylas, Z. Stryjeńska, J . Szczep k o w s k i oraz artyści kontynuujący tradycje " P o l s k i e j S z t u k i Stosow a n e j " (W. Jastrzębowski, J . Czajkowski, K . Stryjeński). Gorącym
rzecznikiem t y c h dążeń był J . Warchałowski.
Środowisko twórców profesjonalnych rozdarte więc zostało d y l e m a tern polegającym z jednej s t r o n y na chęci "służenia
ideowym
i estetycznym
potrzebom odradzającego się p a ń s t w a " z d r u giej zaś "wzmożonemu
poczuciu
wolności
i wynikającemu
stąd d ą ż e n i u
d o a u t o n o m i z m u s z t u k i " *» Te zdawałoby się prze¬
ciwstawne k i e r u n k i myśli twórczej występowały j e d n a k łącznie, w e
w z a j e m n y m powiązaniu, uzupełniając się i wzbogacając, a n i e j e d n o k r o t n i e i wykształcając stanowiska pośrednie.
M . W a l l i s , Sztuka
W a r s z a w a 1956, s. 5.
8 7

»»J.
Starzyński,
1973, s. 43.
»• Ibidem,

s. 43.

polska
Polska

dwudziestolecia.
droga

do

Wybór

samodzielności

pism

z

lat

w

sztuce,

1921-1957,
Warszawa

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

79

Podporządkowanie s z t u k i r y g o r o m "służby" narodowej było w P o l ­
sce ideą obowiązującą od dawna. Hołdowało j e j już Oświecenie (i s z t u ­
ka klasycyzmu), a dla R o m a n t y z m u stała się ona wręcz dyrektywą. W y ­
wodził się z niej cały ówczesny p r o g r a m m a l a r s t w a narodowego, łączą­
cy specyficzne pojmowanie narodowego posłannictwa a r t y s t y . P o z y t y ­
w i z m wniósł do niej nowe elementy głosząc rodzaj społecznego u t y l i t a r y z m u s z t u k i (któremu usiłowali przeciwstawić się bracia Gierymscy,
S. W i t k i e w i c z , J . Sygietyński, opowiadając się bardziej po stronie a u t o ­
nomicznych dążeń r e a l i z m u i impresjonizmu). A l e równoczesny nawrót
idei r o m a n t y c z n y c h w postaci N e o r o m a n t y z m u k i e r u j e się znów n a
stworzenie s t y l u narodowego i jedności narodowej s z t u k i . Odwoływa­
nie się do narodowego i n s t y n k t u artystów polskich miało więc swoje h i ­
storyczne i tradycjonalistyczne uzasadnienie
A l e nie wystarczyło już
ono a r t y s t o m najmłodszego pokolenia, ponieważ t y p a r t y s t y ideologa,
społecznika, działacza n i e mógł w pełni zaspokoić i c h aspiracji twór­
czych.
M o m e n t odzyskania niepodległości państwowej oznaczał d l a większośści artystów polskich (w k r a j u i za granicą) przede w s z y s t k i m "przeła­
manie niewolniczego »kompleksu« narodowej służebności i otwarcie n i ­
czym już n i e ograniczonych perspektyw u p r a w y s z t u k i »jako takiej«" « .
I c h tęsknota do szerokich internacjonalistycznych idei wywołała dąże­
nie do dobrowolnej zamiany służby Polsce na pojętą w nowoczesnym
duchu służbę Sztuce.
Pionierzy s z t u k i nowoczesnej na gruncie p o l s k i m n i e w y z n a w a l i j e d ­
n o l i t e j o r i e n t a c j i estetycznej. Nowatorskie poszukiwania m . i n . k o n s t r u k t y w i s t y c z n e i abstrakcjonistyczne połączone z postawą radykalną w sen­
sie społecznym podejmują artyści zorganizowani w grupie "ekspresjo­
nistów p o l s k i c h " (1917-1918), którzy w 1922 r. przybierają nazwę " f o r ­
mistów" i poznańskiego " B u n t u " ; " B l o k " (w l a t a c h 1923-1926); " P r a e sens" (w latach 1926-1929); " A r t e s " (1929 r.); "Artyści R e w o l u c y j n i "
(1930 r.); " G r u p a K r a k o w s k a " (1933 r.); "Czapka F r y g i j s k a " (1934 r.).
Równolegle, j a k b y w odpowiedzi na artystyczne p r o g r a m y " a w a n g a r ­
d y młodych", rodzi się fala programowego t r a d y c j o n a l i z m u reprezento­
wanego m . i n . przez "Wileńskie T o w a r z y s t w o
Artystów Plastyków"
(powstałe w 1920 r.) oraz skupioną wokół warszawskiej Zachęty grupę
" P r o A r t e " (1921 r.); T o w a r z y s t w o " S z t u k a " (założone jeszcze w 1897 r.);
grupę K P — " K o m i t e t P a r y s k i " (powstałą w 1924 r.) występującą z p r o ­
g r a m e m twórczej k o n t y n u a c j i postimpresjonizmu. K u t r a d y c j o n a l n y m
koncepcjom s z t u k i narodowej skłaniają się również kolejne u g r u p o w a ­
n i a byłych"wychowanków A k a d e m i i Warszawskiej, n p . " B r a c t w o św. Ł u ­
kasza" (1925 r.), "Szkoła Warszawsza" (1929 r.), "Loża W o l n o m u l a r s k a "
»• Ibidem,

s. 441

»'

s. 47.

Ibidem,

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

•80

(1932 r.), " G r u p a C z w a r t a " (1936 r.) i "koloryści" sympatyzujący
z " k a p i s t a m i " , m . i n . " Z w o r n i k " (1929 r.), " P r y z m a t " (1933 r.).
Kompromisowego j a k b y rozwiązania między zdobyczami s z t u k i no¬
woczesnej a narodową tradycją poszukują w 20-leciu międzywojennym
m . i n . " R y t m " ( u t w o r z o n y w 1922 r.); " B r a c t w o Św. Łukasza"; Cech A r ­
tystów Plastyków — "Jednoróg" (założony w 1925 r.); skupiający g r a fików " R y t " . Przesuwają one p u n k t ciężkości d y s k u s j i estetycznej z za-

i
1

:
1

92

!

i

i!

I

gadnień ideologicznych i p r o g r a m o w y c h na kwestię w a r s z t a t u i t z w . dob¬
rego rzemiosła. Rolę podobną spełniał w zakresie sztuk d e k o r a c y j n y c h
założony w 1926 r. " Ł a d " .
Po okresie z a n i k u Polski z m a p y E u r o p y zamanifestowanie odręb­
ności narodowej było niewątpliwą koniecznością kulturalną i p o l i t y c z ną. Młode państwo potrzebowało sztuki, która b y podkreślała jego i n ­
dywidualność, odrębność i niezależność wobec i n n y c h . Zadaniem a r t y ­
stów było więc stworzenie s z t u k i ogólnonarodowej
reprezentującej
w sposób najbardziej godny dążenia i aspiracje Polaków nie t y l k o na
f o r u m k r a j o w y m , ale i zagranicznym. Inicjatywę tę od samego począt­
k u popierało państwo nie t y l k o wspierając sztukę poczynaniami p r o g r a ­
m o w o - o r g a n i z a c y j n y m i , ale i kierując pod j e j adresem k o n k r e t n e za­
mówienia o iakie zabiegały różne ówczesne u e r u o o w a n i a artystyczne
Jest rzeczą zrozumiała ze w t a k i e j s y t u a c j i ograniczenie się wyłącznie
do i n s p i r a c j i f o l k l o r e m i sztuka l u d o w a nie było iuż w stanie sprostać
n o w e m u zamówieniu społecznemu t v m bardziei że w Europie i świe
cie miały miejsce zupełnie odmienne t r e n d y w twórczości a r t y s t y c z n e j .
Sztuka ludowa
k t ó r a o d e b r a ł a wiodąca r o l e w hnrł7pnin ś w i a d o m n ś H n a
rodowei i w a l c e o s t y l n a r o d o w y n a przełomie X I X i XXZr m u s i - f e
siłą rzeczy pełnić f u n k c j e inne w życiu samodzielnego p a ń s t w ! "

f

|!
h
j
|I
j'
i I
h
j ;

S y m p t o m a t y c z n y jest f a k t , iż w y m o g i propagandy państwowej w dziedżinie prezentacji d o r o b k u k u l t u r a l n e g o n a r o d u poza g r a n i c a m i k r a j u
zbiegają się z a m b i c j a m i i i n t e n c j a m i samych rodaków. R e p r e z e n t a t y w ne jest w t y m p r z y p a d k u stanowisko J . Orynżyny piszącej o ekspozycji
polskiej przygotowanej na wystawę przemysłu artystycznego w M o n z y
k M e d i o l a n u (w 1923 r.), a pokazanej uprzednio w Warszawie" D z i s i a j . . . , k i e d y u s t a l o n e są już g r a n i c e R z e c z y p o s p o l i t e j , należy już i w t y m

j ;

swojskim

i :

grafią. G d y b y

rozgardiaszu

n a s z e ubogie k r a c i a s t e k i l i m y wileńskie

sztuki

dekoracyjnej

ustalić g r a n i c e między

| ,

reprezentować

miały p o l s k i przemysł

I i

ją go t y l k o w

Warszawie),

! '

l i z o w a n y m , że k u l t u r a p o l s k a n i e posunęła się od c z a s u , k i e d y aniołowie p i l i miód

artystyczny (upewniano

nasza propaganda

sztuką

c z y też h a f t y

wyrobiłaby

a etno-

Kola

Polek

n a s , że r e p r e z e n t u -

opinię w

świecie c y w i -

u P i a s t a Kołodzieja" •«.

•* Ibidem,

s. 48-49.

'* J . O r y n ż y n a ,
n r 5: 1923, s. 56.

Wystawa

przemysłu

artystycznego

w

Monzy,

„Południe",

81

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

W obliczu mnogości prądów i kierunków a r t y s t y c z n y c h mecenat pań­
s t w a n i e był od razu zdecydowany, co do tego, j a k i m siłom i t e n d e n ­
c j o m powierzyć swe zamówienie.
Młodzi i starsi tradycjonaliści głosili m . i n . poprzez deklarację S t o ­
warzyszenia M a l a r z y " P r o A r t e " (powstałego w 1921 r. p r z y warszaw­
skiej Zachęcie), iż: " T w o r z y się stowarzyszenie artystów malarzy, m a ­
jące na celu rozwój m a l a r s t w a polskiego o p a r t y n a zgodnej z d u c h e m
n a r o d o w y m s z t u k i polskiej, przekazanym j e j przez największych m i ­
strzów" »*.
Stanowisko bardziej eklektyczne zajęło "Wileńskie
Towarzystwo
Artystów Plastyków" (kolebka późniejszej Szkoły Wileńskiej) pod p r z y ­
wództwem L . Slendzińskiego, głosząc postulat, " a b y na różnych d r o ­
gach osiągnięte zdobycze artystyczne stały się glebą plenną, z której
w y k w i t n i e sztuka ojczysta w renesansowej pełni i bogactwie. A g d y to
nastąpi, wówczas obwołamy S z t u k i Polskiej »Południe«" •«.
Równocześnie obchodzące w 1922 r. 25-letni jubileusz Towarzystwo
Artystów Polskich " S z t u k a " podsumowując dotychczasowy
dorobek
przypominało o swoich h i s t o r y c z n y c h u p r a w n i e n i a c h do "rządu dusz"
w odrodzonym państwie. P r o g r a m " S z t u k i " głosił zaniechanie p r a k t y k
n a r z u c o n y c h a r t y s t o m p o l s k i m przez najeźdźców: "zerwanie z podpo­
rządkowaniem s z t u k i w y m o g o m c h w i l i i p o b u d k o m szlachetnym, lecz
artystycznie u b o c z n y m " * . Postulował natomiast skojarzenie wysiłków
artystów polskich w s z y s t k i c h zaborów w e wspólnej pracy n a usługach
s z t u k i czystej, " b y twórczość polska ze s w y m i wewnętrznymi narodo­
w y m i cechami weszła jako odrębna całość w swoisty t o n , w harmonię
s z t u k i światowej" w. Przypominało, iż "praca ta była owocna. Hasła
głoszone przez »Sztukę« przeniknęły twórczość artystyczną okresu p o ­
przedzającego odrodzenie polityczne. Dziś uznają j e wszyscy, nawet c i
najmłodsi, wypierający się poprzedników, co t o r o w a l i i m drogę" *».
Członkowie " S z t u k i " — m i m o różnicy stanowisk a r t y s t y c z n y c h —
s t a n o w i l i w I I Rzeczypospolitej zwartą, solidarną i wpływową grupę,
która n i e rezygnowała ze swej reprezentatywnej r o l i , u g r u n t o w a n e j
m . i n . w y s t a w a m i zagranicznymi oraz ścisłym związkiem z grupą k i e ­
rowniczą A k a d e m i i K r a k o w s k i e j . I c h oddziaływanie rozciągało się rów­
nież na działającą od 1854 r. instytucję społeczną T o w a r z y s t w o P r z y j a ­
ciół Sztuk Pięknych, zajmującą się organizowaniem w y s t a w a r t y s t y c z ­
n y c h w K r a k o w i e . N o w e i n i c j a t y w y "profesorskiego"
Towarzystwa
" S z t u k a " zmierzały do instytucjalnego i c h rozszerzenia i u g r u n t o w a n i a .
•« Stowarzyszenie
Powszechna

Wystawa

Artystów
Krajowa,

Malarzy

"Pro

8 5

"Południe", n r 1: 1921, s. 2 n a d l .

»

"Sztuka"

1897-1922, K r a k ó w 1922, s. 10.

»7 Ibidem,

a. 11.

»8 Ibidem,

s. 12.

6 — Etnografia Polska X X V I I / 1

Arte",

Poznań 1929, s. 58.

[w.]

Katalog

działu

sztuki.

MIROSŁAWA

82

i

H
il
'j
[j
<
;i
¡1
I
[|
ji
|i
i
'j
I
i
j
j
!
!
!
]
]
|
I
i
j
i
i
]

j
i

.



DROZD-PIASECKA

U k o r o n o w a n i e m t y c h zabiegów było u t w o r z e n i e w 1923 r. Polskiego I n ¬
s t y t u t u Sztuk Pięknych. Placówka ta nie t y l k o starała się przejąć p e w ­
ne f u n k c j e nieobjęte mecenatem państwa, ale usiłowała stworzyć A k a ­
demię zarówno w r o z u m i e n i u uczelni, j a k i najwyższego a u t o r y t e t u a r ­
tystycznego w k r a j u
Państwo szukając "złotego środka" między różnymi tendencjami a r ­
t y s t y c z n y m i , a kierujące się w y b o r e m d r o g i najbardziej r e p r e z e n t a t y w ­
nej dla kształtowania s z t u k i narodowej uwzględniającej zarówno p o s t u ­
l a t narodowej odrębności, tradycje własnego obszaru k u l t u r o w e g o , j a k
i współczesne dążenia artystyczne (będące c e n t r a l n y m p u n k t e m zainte¬
resowań międzynarodowych), skierowało swoja uwagę na zespół treści
reprezentowanych przez " W a r s z t a t y K r a k o w s k i e " i W. Jastrzębowskiego — i n s t y t u c j i reprezentującej tradycje ludowego rzemiosła a r t y s t y c z nego. Zrzeszeni w j e j ramach organizacyjnych twórcy, s k u p i e n i wokół
W. Jastrzębowskiego, najszybciej dostosowali się do ówczesnego zamów i e n i a społecznego. Zadecydował o t y m f a k t , iż obok uzdolnień a r t y stycznych u p r a w i a l i o n i różne d y s c y p l i n y s z t u k i (np. architekturę, m a larstwo, grafikę artystyczną i użytkową, rzeźbę, architekturę wnętrz,
meblarstwo, t k a c t w o , medalierstwo) oraz p o t r a f i l i stosunkowo łatwo
i szybko realizować wspólny p r o g r a m a r t y s t y c z n y * » .
" W a r s z t a t y K r a k o w s k i e " powstały w 1913 r., wchłonąwszy uprzednio
grupę " A R M i R " ( A r c h i t e k t u r a , Rzeźba, M a l a r s t w o i Rzemiosło), zrzeszającą przedstawicieli t y c h gałęzi s z t u k i (m. i n . a r c h i t e k t a A . Szyszko-Bohusza, rzeźbiarzy H . K u n z e k a i W. Koniecznego, m a l a r z y : K. Młodzianowskiego, J . Blicharskiego, W. Jastrzębowskiego, J . Rembowskiego
oraz B. Lenarta) oraz i n n y c h artystów m a l a r z y , rzeźbiarzy, architektów
i wysoko k w a l i f i k o w a n y c h rzemieślników.
Po zakończeniu I w o j n y światowej p r o g r a m i d e o w o - f o r m a l n y W. Ja¬
strzębowskiego w y z n a w a l i również J . Szczepkowski (twórca rzeźby ka¬
meralnej i architektonicznej), W. Skoczylas (rzeźbiarz i g r a f i k ) , Z. S t r y jeńska (malarka i p r o j e k t a n t k a gobelinów), J . C z a j k o w s k i (architekt).
Twórczość t y c h artystów stała się z czasem s y n o n i m e m "pierwszego
s t y l u narodowego" w I I Rzeczypospolitej. Jego geneza wywodziła się
z wcześniejszych p o l i c h r o m i i J . M a t e j k i , m e b l i i g r a f i k i S. Wyspiańskie¬
go oraz n o r w i d o w s k i e j " c y r k u l a c j i idei piękna", których s t y l t e n był
rozwinięciem i kontynuacją. O programie swej pracy artystycznej
W . Jastrzębowski pisze:
"Pragnęliśmy
n i e muzealną,

realizować

sztukę,

j a k się

elitarną, lecz przenikającą

wówczas

życie w

mówiło

»dla

jego codziennej

wszystkich«,
rzeczywistości.

'» S t a r z y ń s k i , op. cit., s. 61-62.
1 0 0

form

)

Ogólna

aprobata

ukształtowanego

i

uznanie

stylu,

przyczyną

późniejszych

zajmowano

się szczegółowo.

kryły

trudności

ataków

w

sobie

ciągłego

awangardy,

niebezpieczeństwo

ich przetwarzania,

a l e n a początku

skostnienia
co

sprawami

stało

się

tymi nie

83

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

Walka

z brzydotą

ówczesnej

pseudostylową, w y d a w a ł a
świadczenia
rzystwa

S.

Witkiewicza,

Polska

Sztuka

a r c h i t e k t u r y i m i e s z k a n i a , z przemysłową

tandetą

n a m się pilną koniecznością. Mieliśmy już z a . « o b ą
to

znaczy

Stosowana,

stylu

działalność

zakopiańskiego,

działalność

Wyspiańskiego^

Nie

do­

Towa­

odpowiadało

n a m to j e d n a k " " i .

Dlatego też kierując się w stronę koncepcji stworzenia polskiej s z t u ­
k i dekoracyjnej na bazie całej s z t u k i l u d o w e j (a nie, j a k chciał S. W i t ­
kiewicz, wyłącznie góralszczyzny), wnikają w istotę j e j treści. Pragną
dokładnie poznać proces twórczy łącznie z zagadnieniami t e c h n i c z n y m i ,
na których znajomość kładą duży nacisk; "chcą zrozumieć odrębności
regionalne, nie zaś przenosić sztucznie gotowe m o t y w y powstałe w ści­
słym związku, ze zdobionym przedmiotem, na jakieś inne, obce m u f o r ­
m y plastyczne, j a k to propagował ostatecznie W i t k i e w i c z " .
Z tego p o w o d u bliższa i m była działalność T o w a r z y s t w a
"Polska
Sztuka Stosowana" (Kraków 1901 r.), "gdyż szukała ona w y r a z u odręb­
ności narodowej w twórczości całej Polski, włączając w to i a r c h i t e k t u ­
rę dworów i dworków, kościołów m a l o w a n y c h , bóżnic, architekturę m a ­
łych miast i sprzętów" , chociaż sądzili, "że jest w t y m coś z chłopomaństwa i z b y t surowego stosowania motywów l u d o w y c h j a k o dekora­
c j i powierzchniowej. Polska Sztuka Stosowana nie negowała znaczenia
rzemiosła i materiału w twórczości plastycznej, lecz... znaczenia tego
nie doceniała"
Jednak n r o e r a m Towarzystwa przygotował e r u n t twór¬
com pragnącym'czynnie tworzyć samodzielnie nowe wartości w t e j
sztuce .
" W a r s z t a t y K r a k o w s k i e " podjęły, swą pracę kontynuując, a n a w e t
rozwijając myśl przewodnią poprzedników, choć w nieco zmienionej
formie. N i e stawiano w n i c h problemów a r c h i t e k t u r y czy rzeźby j a k o
oddzielnych dziedzin p l a s t y k i , lecz raczej starano się zagadnienia te roz­
wiązywać w małych f o r m a c h , a w e w s z y s t k i c h w y t w a r z a n y c h p r z e d ­
m i o t a c h stosowano k r a j o w y surowiec. I s t o t n y wpływ na w y r a z i c h twór­
czości wywierała strona techniczna pracy, którą artyści eksponowali.
P r z e d m i o t y powstające wówczas nosiły już pewne odrębne cechy n a r o ­
dowe. " W a r s z t a t y K r a k o w s k i e " prowadziły k i l k a działów, n p . pracownię
batikarską, l i t e r n i c t w a , i n t r o l i g a t o r s t w a . Dążeniem całej t e j g r u p y b y 102

103

1 0 4

10s

1 0 1

W.

Jastrzębowski,

tów Krakowskich"
1 0 2

styki

i "Ładu",

J . H u m u 1, Twórczość
polskiej

w latach

Geneza,

program

i wyniki

działalności

"Warszta­

" P o l s k a S z t u k a L u d o w a " , n r 1: 1951, s. 14.
Wojciecha

1918-1939,

Jastrzębowskiego,

[w:] Z zagadnień

pla­

oprać, zbiór, pod r e d . J . Starzyńskiego, W r o c ł a w

1963, s. 67-68.
"'Jastrzębowski,
iw Ibidem,
1 0 5

Z

powiązań
czej

op. cit., s. 14.

s. 14.

czasem Polska Sztuka Stosowana

wyłączyła ze s w e j

z przemysłem, a pod jej s z y l d e m r o z u m i a n o

b l i s k i e j t e m u , do czego

artystycznym.

działalności

określenie

dążyli młodzi twórcy n a r o d o w e j

sztuki

szkoły

sprawę
zdobni­

w'rzemiośle

84
i;
\.
;;
i,
!;
ij

MIROSŁAWA

ło stworzenie nowoczesnej s z t u k i , która według n i c h n i e mogła n a r o dzić się z jakichś cech zewnętrznych o r n a m e n t u czy pewnej ogólnej
l i n i i — s y l w e t y , lecz była sprawą głębszą — odnoszącą się do narodzin
innego sposobu myślenia. P r z y t y m wszelkie poszukiwania nowoczesno¬
ści za wszelką cenę, j a k to robiła secesja, uważali wyłącznie za c h w i l o wą manierę i metodę, której s t a r a l i się przeciwstawiać.

|i

"»Warsztaty

Krakowskie«

H

artystów

Ij

warzystwem wzajemnej

i

DROZD-PIASECKA



j a k pisze

o identycznych zapatrywaniach

W.

Jastrzębowski



n i e były

n a sztukę, n i e byliśmy

a d o r a c j i . Były p r o w a d z o n e

Lecz

zasadnicza tendencja:

mienie

właściwości

Talent

i indywidualność

istotną fanaberią,

;

doskonała znajomość rzemiosła

materiału



tworzywa

osobista

twórczości n i e mówiło się w i e l e ,
serdecznie

związanymi

minionych«
H

projekty

M

łu

i

papierowe,

i nowinkarstwo

form«

i

tzw.

n i e oparte
nimi

zrozu­

kształtowania

formy.

podstawą
według

n a s stawały się

O charakterze narodowym

Zwalczaliśmy

»motywów
na

tandetę,

ludowych«.

dostatecznej

naszej

dotychczasowych

naśladownictwo
Zwalczaliśmy

znajomości

t z w . »modernę«. Uważaliśmy,

zastąpienie

problemów.

i t e c h n i k i oraz

to w y p ł y w a ł o s a m o , byliśmy przecież

z Polską.

stosowanie

były

bez tej p o d s t a w y

bez możliwości r o z w o j u .

to¬

d y s k u s j e i p r z e c i w s t a w i a n e różne

poglądy. Szukaliśmy l o g i c z n y c h i właściwych rozważań narastających

1

grupą

bynajmniej

jest

nie¬
wy­

Polakami
»stylów

artystyczne

techniki i

materia-

że chęć w y n a l e z i e n i a

»nowych

błędem

i

manierą

pozbawioną

;

wszelkiego z n a c z e n i a " ».

;':
J;
\\
j!
?i
ii
ni
];
|:
j!
j'
\[
!

Najpoważniejszym zamówieniem n a r o d u i rządu młodego państwa
pod adresem twórców profesjonalnych było zaprezentowanie z j a k n a j lepszej s t r o n y d o r o b k u k u l t u r y n a r o d u na f o r u m międzynarodowym,
Okazją taką była Międzynarodowa W y s t a w a S z t u k i Dekoracyjnej w Paryżu w 1925 r . Stanowiła ona dla Polaków pierwszą próbę prezentacji
d o r o b k u n a r o d u i własnej t r a d y c j i k u l t u r a l n e j po odzyskaniu samodziel­
nego b y t u państwowego. Ten k o n k r e t n y p a t r i o t y c z n o - a r t y s t y c z n y obowiązek powierzono do realizacji właśnie twórcom s k u p i o n y m wokół
W. Jastrzębowskiego.
Organizacją całego przedsięwzięcia, na które państwo przeznaczyło
znaczne fundusze, zajął się J . Warchałowski (stojący od początku p r z y
T o w a r z y s t w i e "Polska Sztuka Stosowana", "Warsztatów K r a k o w s k i c h "
i późniejszego "Ładu") oraz grupa entuzjastów artystów wciągniętych
przez niego do współpracy (m. i n . Z. i K . Stryjeńscy, J . Czajkowski),
a związanych wspólną ideą estetyczną . A r t y s t y c z n a idea s z t u k i sto¬
sowanej, s z t u k i użytkowej znalazła w osobie J . Warchałowskiego n a j gorliwszego propagatora, k o n t y n u a t o r a filozoficzno-estetycznej
myśli

10

107

;

!

Jastrzębowski,

108

słuszne

tendencje



rzywem

warunkującej

¡j.

n i u uwagi

] j

od

kryły

op.

pewne
w

użytkowej

ext.,

s.

1"7. Dodać

niebezpieczeństwo

znacznym

stopniu

i artystycznej

należy,

konstrukcję

strony

że

polegające
i

przedmiotu,

te
na

zdawałoby
fascynacji

tym samym
co w

się
two-

oddale-

konsekwencji

prowadziło do w y p a c z e n i a p i e r w o t n i e słusznej idei.
!.-.
is,

I

1 0 7

P o r . szerzej

M. R o g o y s k a ,

1925, [w:J Z zagadnień..., s. 24 n .

Paryskie

zwycięstwo

sztuki

polskiej

w

roku

i

I

85

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

C. K. N o r w i d a głoszącego hasła s z t u k i związanej z życiem w P r o m e t h i dionie, gdzie pisał:
"sztuka

stasowana,

tylko

wówczas

wejdzie

w

życie,

gdy

wszystkie

rzemiosła zgłębione będą p r z e z autorów, gdy m a s z y n i e zostanie oddane
niej

należy,

a rękodziełu

pozostawi

się to, co m u właściwe,

tajniki

to, co do

gdy przemysł

zro­

z u m i e korzyści z j e d n o c z e n i a ze sztuką..., gdy w r e s z c i e społeczeństwo, bez oglądania
się n a modę i w z o r y
go p o k o l e n i a "

108

obce, u w i e r z y w siłę twórczą współczesnego m u a r t y s t y c z n e ­

.

W ekspozycji wzięły udział prace m . i n . J . Czajkowskiego (projek­
t a n t a p a w i l o n u polskiego), W. Jastrzębowskiego (autora m a l a t u r na ścia­
nach p a w i l o n u ) , H . K u n y (rzeźby) oraz malowidła Z. Stryjeńskiej czer­
piącej natchnienie ze scen l u d o w y c h . Zestaw eksponatów obejmował
stylizowaną szopkę ludową, p r z e d m i o t y użytkowe, r y s u n k i a r c h i t e k t o ­
niczne, i l u s t r a c j e książek oraz p r z e d m i o t y s z t u k i l u d o w e j , k i l i m y , b a t i k i , ceramikę, zabawki, h a f t y , k o r o n k i etc; następnie kapliczkę J . Szczep­
kowskiego, salę jadalną p r o j e k t u W. Jastrzębowskiego, gabinet p r o j e k ­
t o w a n y przez M . Kotarbińskiego, kiosk z a p r o j e k t o w a n y przez K . S t r y jeńskiego — j e d y n y k o m e r c j a l n y element s z t u k i — gdzie w y p o c z y w a ­
no i oglądano występy zespołu góralskiego B a r t k a Ob roc ht y. Ponadto
oddzielnie pokazano dorobek k r a j o w y c h uczelni przemysłowo-artystyczn y c h w zaznaczeniem i c h odrębności. Ogółem polska ekspozycja uzyska­
ła 172 nagrody( w t y m 36 G r a n d P r i x ) , plasując się bezapelacyjnie na
• p i e r w s z y m miejscu nagrodzonych wystawców. Wśród artystów p o l s k i c h
największą ilość nagród (które przyznawano według eksponatów i dzia­
łów) o t r z y m a l i : J . Czajkowski (w dziale a r c h i t e k t u r y , za w y r o b y z że­
laza, m e t a l u , meble, zespół wnętrza, t k a n i n y ) , Z. Stryjeńska (za dekora­
cję architektoniczną, t k a n i n y , ilustracje książek, afisze), W. Jstrząbows k i (za meble i zespół wnętrza, architekturę, m a l a r s t w o ścienne — sgra¬
f f i t o , szkło, zabawki); J . Szczepkowski (za meble w r a z z kapliczką, rzeź­
bę w drewnie), K . Stryjeński (za architekturę, prace w d r e w n i e i skó­
rze, t k a n i n y ) . Pod względem ilości p r z y z n a n y c h nagród artyści c i w y ­
wodzący się z T o w a r z y s t w a "Polska Sztuka Stosowana", jego p r o g r a ­
mów i sformułowań jeszcze wcześniejszych, b y l i niejako i n d y w i d u a l ­
n y m i zwycięzcami całej W y s t a w y P a r y s k i e j . Prace i c h uderzały swoją
odrębnością. Oprócz p i e r w i a s t k a narodowego dominowała w n i c h i n d y ­
widualność i pasja twórcza artystów, którzy odrzucając wszelkie n a l e ­
ciałości u d o w o d n i l i , że stać i c h n a samodzielne myślenie wynikające
z t r a d y c j i , a j e d n a k nowe.
T r i u m f polskiej s z t u k i dekoracyjnej na W y s t a w i e P a r y s k i e j był więc
sukcesem l i n i i i p r o g r a m u artystycznego nie istniejącego już od I p i e r w ­
szej w o j n y światowej T o w a r z y s t w a "Polska Sztuka Stosowana", prze-

1 0 8

C y t . za J . W a r c h a ł o w s k i ,

k ó w 1828, s. 18.

Polska

sztuka

dekoracyjna,

Warszawa-Kra-

MIROSŁAWA

86

DROZD-PIASECKA

jętych przez " W a r s z t a t y K r a k o w s k i e " (a później i " Ł a d " ) . F a k t ten
naszym zdaniem pobudza do r e f l e k s j i . Sprawą ważną jest odpowiedź na
pytanie, czy podobny efekt mógłby być uzyskany, g d y b y ekspozycję
p r z y g o t o w a l i twórcy o innej o r i e n t a c j i artystycznej reprezentujący bar­
dziej " a w a n g a r d o w e " spojrzenie na sztukę? K r y j e się za n i m również
sugestia, czy wówczas oblicze tzw. s z t u k i narodowej przyjęłoby o d m i e n ­
n y w y r a z . Odpowiedź nie jest jednak prosta. Być może, t a k . N i e n a l e ­
ży jednak zapominać o t y m , że polska "awangarda a r t y s t y c z n a " dopie­
ro się rodziła i reprezentowała mnóstwo kierunków, n i e zawsze jeszcze
w pełni w y k r y s t a l i z o w a n y c h i sprecyzowanych. Co więcej, odbiorca k r a ­
j o w y był nadal przywiązany do szeregu idei neoromantycznych, określa­
jących w sposób zasadniczy stosunek do s z t u k i l u d o w e j i j e j r o l i w ży­
ciu n a r o d u . Często to, co narodowe, kojarzyło m u się z t y m , co l u d o ­
w e l u b oparte na m o t y w a c h l u d o w y c h , i nie był jeszcze p r z y g o t o w a n y
do pozytywnego p r z y j m o w a n i a s z t u k i nowoczesnej. Przykładem może
być reakcja na wystawę "formistów" otwartą w 1922 r. w salonie C. G a r lińskiego w Warszawie. Spotkała się ona nie t y l k o z b o j k o t e m p u b l i c z ­
ności, ale śmiechem i d r w i n a m i k r y t y k i . Co więcej, biorący w n i e j
udział malarze przez k i l k a l a t nie b y l i dopuszczani do eksponowania
swoich prac w warszawskiej Zachęcie ™ .
Równocześnie nawoływania do tego, iż " w o l n a Polska m u s i mieć
swój odpowiednik, pewną reprezentację artystyczną, narodową d l a ce­
lów p r o p a g a n d y " « « , opierały się na przeświadczeniu, że należy w p r o ­
wadzać w życie hasła przygotowane już o d l a t , c z y l i szeroko p o p u l a ­
ryzujące sztukę i przemysł l u d o w y . I c h w y s t a w y na r y n k a c h zagranicz­
n y c h cieszyły się niebywałym powodzeniem i , j a k przypuszczano, " z n u ­
żona rozgardiaszem kubizmów i futuryzmów oraz
kalejdoskopicznym
ścieraniem się indywidualizmów Europa, po d a w n e m u tęskni do s t y ­
l u " " i . Z tego względu " w niemocy twórczej zanurza się w ożywczych
zdrojach p r y m i t y w u szukając l e k u i c u d u "
Sztuka l u d o w a jest więc
dla niej zbawieniem. Jej cechami głównymi są b o w i e m ciągłość t r a d y ­
c j i i twórczość zbiorowa. Właśnie one przyciągają indywidualistów za
granicą. W k r a j u natomiast najlepszą wyrazicielką t e j i d e i jest sztuka
stosowana, która właśnie z t e j p r z y c z y n y zasługuje na szczególną opie­
kę, propagandę w Polsce i poza j e j granicami, a także masowe wdroże­
nie do przemysłu i h a n d l u .
J . Warchałowski organizator i komisarz polskiej ekspozycji na W y ­
stawie P a r y s k i e j odwoływał się do największych osiągnięć s z t u k i p o l 9

i»» P o r . H .
sztuki Czesława

Garlińska-Zembrzuska,
Działalność
Garlińskiego, [w:] Z zagadnień..., s . 313-314.

» • J . J a n k o w s k a , Pawia
n i Ibidem,
s. 13.
i " Ibidem,
s. 13.

krasa,

wystawowa

"Południe", n r 2: 1922, s. 13.

salonu

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I

87

LUDOWEJ

s k i e j , które przed odzyskaniem niepodległości zaznaczyły się właśnie
w tzw. sztuce stosowanej, czerpiącej wiele ze s z t u k i l u d o w e j . Idee neoromantyczne były więc w p e w n y m s t o p n i u wspólną platformą porozu­
mienia " p o k o l e n i a " , j a k i e reprezentował oraz twórców zaangażowanych
przez niego do realizacji ekspozycji w y s t a w o w e j i nie kolidowały z ocze­
k i w a n i a m i większości społeczeństwa polskiego wychowanego na t r a ­
d y c j i neoromantycznej. Nie bez znaczenia pozostaje chyba również f a k t ,
że w y s t a w a miała miejsce w 1925 r., czyli przed p r z e w r o t e m m a j o w y m ,
k i e d y siły l e w i c y były jeszcze znaczne. Kręgi lewicowe reprezentowały
w dziedzinie s z t u k i poglądy zbliżone do określenia, że co ludowe, to
równocześnie narodowe. W y d a j e się więc wysoce prawdopodobne, że
w i n n y c h okolicznościach i p r z y oddaleniu W y s t a w y Paryskiej w cza­
sie, obowiązujący w sztuce polskiej " s t y l n a r o d o w y " mógłby przybrać
nieco odmienne oblicze i przesunąć akcenty z ludowości bardziej w k i e ­
r u n k u nowoczesności. Za t a k i m r o z u m i e n i e m przemawia argument o d ­
chodzenia artystów profesjonalnych od s z t u k i l u d o w e j po zakończeniu
Wystawy.
M i m o ogromnego powodzenia ekspozycji polskiej na W y s t a w i e Pa­
r y s k i e j głosy k r y t y c z n e podkreślały b r a k n a n i e j p l a s t y k i scenicznej
(m. i n . prac S. Wyspiańskiego, Frycza, braci Pronaszków, D r a b i k a , R u s z c z y c a ) , a endecka "Myśl Narodowa", stojąc na gruncie obrońców sztu­
k i narodowej (skupionych głównie w Zachęcie) zarzucała pominięcie n a ­
szej s k r o m n e j , ale rodzimej s z t u k i "z d w o r e m o g a n k u w s p a r t y m na k o ­
l u m n a c h , z świetlicą o w i e l k i m k o m i n i e , z naszą chatą okrążoną p o d ­
cieniami, o s t r o p i a s t y m d a c h u " " . Dodając, że mogliśmy również p o ­
kazać polichromię " z motywów r o d z i m y c h , t a k piękną i artystyczną,
j a k ją kiedyś proponował Mehoffer do k a t e d r y płockiej"
Międzynarodowy t r i u m f artystyczny, chociaż nie pociągał za sobą
korzyści h a n d l o w y c h a n i propagandowych w k r a j u (np. w z o r e m i n n y c h
krajów nie przystąpiono do masowej p r o d u k c j i i powielania u n i k a l n y c h
eksponatów), wynikał — j a k się wydaje — z atrakcyjności naszej s z t u ­
k i , która potrafiła dostosować o r y g i n a l n y s t y l n a r o d o w y do wpływów
najbardziej nowoczesnych a r t y s t y c z n y c h tendencji europejskich z k u b i z m e m włącznie, n i e tracąc p r z y t y m n i c z narodowej s p e c y f i k i . N a
f a k t t e n zwracała uwagę szczególnie prasa francuska.
113

1

Polska p l a s t y k a dekoracyjna w t y m okresie pozostawała pod ży­
w o t n y m wpływem s z t u k i l u d o w e j , j e j samorodnej s t y l i z a c j i oraz dążeń
»1« P o r . A . P o t o c k i , Wystawa
sztuki dekoracyjnej
w Paryżu, " S z t u k i Piękne",
15 1 X 1 9 2 5 , s. 566; A . H u s a r s k i , Triumf
Polski na wystawie
w Paryżu, " W i a d o ­
mości L i t e r a c k i e " , n r 115: 1925; [T. B.], Wystawa
sztuk dekoracyjnych
w Paryżu,
" T y g o d n i k I l u s t r o w a n y " , n r 23: 1925.
A . M o c z y 1 s k i,
1925, n r 1, s. 1'1.
»5 ibidem,
s. 11.
1 1 4

Melancholikom

dla

rozrywki,

"Myśl

Narodowa",

maj

88

«I

¡1

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

do stworzenia s t y l u narodowego n a bazie bogatych zasobów f o r m a l n y c h
s z t u k i l u d o w e j , czyli problemów a k t u a l n y c h od czasów S. W i t k i e w i c z a ,
i K . Matlakowskiego, i nie podejmowała ona jeszcze k u b i z m u j a k o o d ­
rębnego k i e r u n k u praktycznej działalności. A l e istniejąca od 1917 r.
w K r a k o w i e grupa "formistów" realizowała często swoje koncepcje
plastyczne bliskie ekspresjonizmowi na bazie k u b i s t y c z n e j s t y l i z a c j i .
Dlatego też w y d a j e się prawdopodobne, iż f o r m i z m wpłynął na n o w o ­
czesny retusz użytkowej s z t u k i polskiej eksponowanej n a W y s t a w i e .
Wpłynął lecz nie zdołał zatrzeć oddziaływania źródeł ówczesnej twór­
czości rodzimej wywodzącej się z i n s p i r a c j i sztuką ludową i secesyjnej
stylizacji. Chociaż w odczuciu a u t o r k i sprawą otwartą jest kwestia, czy
formiści polscy u z y s k a l i ekspresję kubistyczną dzięki i n s p i r a c j i rozwią­
zaniami f o r m a l n y m i stosowanymi przez sztukę ludową, czy też zasady
kubistyczne t r a n s p o n o w a l i na sztukę ludową.
Niestety m i m o sukcesu międzynarodowego polska s z t u k a d e k o r a c y j ­
na nie weszła na r y n e k f r a n c u s k i czy europejski, a n a w e t nie została
zaprezentowana w k r a j u . Była przygotowana — w b r e w założeniom s z t u ­
k i dekoracyjnej i użytkowej — j e d y n i e do jednorazowego pokazu.
Świetnie dobrane eksponaty n i e miały zabezpieczonych możliwości r e ­
p r o d u k c j i rękodzielniczej czy przemysłowej, co przekreśliło nadzieje n a
nasycenie r y n k u obcego p r z e d m i o t a m i polskiej s z t u k i użytkowej oraz
wywołało rozgoryczenie i frustrację zarówno organizatorów przedsię­
wzięcia, j a k i artystów biorących w n i m udział.
Równocześnie rozwijała się k r y t y k a w y s t a w y zarówno francuska,
j a k i p o l s k a " . Podkreślała ona j e j nienowoczesność polegającą m . i n .
na bezradności w p o d e j m o w a n i u i zastosowaniu do celów s z t u k i ostatnich
zdobyczy t e c h n i k i . Równocześnie n i e b r a k u j e głosów broniących j e j
z p u n k t u widzenia kubistycznego n o w a t o r s t w a . K r y t y k a k r a j o w a i zagranicza ustosunkowuje się również do poszczególnych eksponatów p o l ­
skich. Jej opinie są jednak bardzo odmienne i sprzeczne. W poglądach
Francuzów przeważają oceny p o z y t y w n e a r c h i t e k t u r y . W. Jastrzębowskie­
go, z k o l e i w k r a j o w y c h negatywne. Natomiast w odniesieniu do m a l a r ­
stwa Z. Stryjeńskiej głosy k r y t y c z n e są a k u r a t odwrotne. W opiniach p u ­
b l i c y s t y k i polskiej o dziełach poszczególnych artystów odbijają
się
różne orientacje i prądy artystyczne oraz ścierają się poglądy na
temat awangardy i t r a d y c j o n a l i z m u w sztuce. Sprowadzają się one
do uznania tego, co w sztuce polskiej jest nowatorskie, przeciwsta­
wiając i m apoteozę tego, co polskie, często ludomańskie i liryczne. K o n ­
frontacja f r a n c u s k i c h i polskich w y p o w i e d z i n a t e m a t ekspozycji p o l ­
skiej na w y s t a w i e oraz dzieł poszczególnych artystów biorących w n i e j
udział wskazuje, iż Francuzom łatwiej było opiniować samą a r c h i t e k t u ­
rę p a w i l o n u i rzeźbę H . K u n y niż poszczególne dzieła, gdzie niezbędna
6

Ogólnie p u b l i c y s t y k a e u r o p e j s k a

uznała imprezę za z d e c y d o w a n i e

nieudaną.

89

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

była znajomość polskiej t r a d y c j i artystycznej. Stopień znajomości u c z u ­
ciowego natężenia w y p o w i e d z i decydował o różnicy i rozbieżności t y c h
poglądów.
M i m o u w a g polemicznych sukces p a r y s k i naszej ekspozycji zadecy­
dował o t y m , że prezentowaną t a m sztukę ośrodki zagraniczne zaczęły
traktować j a k o a d e k w a t n y obraz s z t u k i polskiej. P a w i l o n s z t u k i p o l ­
skiej uznano za o f i c j a l n y polski s t y l państwowy również w k r a j u , p o d ­
porządkowując m u całokształt działań a r t y s t y c z n y c h o charakterze r e ­
p r e z e n t a c y j n y m . Koncepcja " s t y l u narodowego" w w y d a n i u artystów
biorących udział w W y s t a w i e stała się od t e j c h w i l i dominującą na n a j ­
bliższe lata. Znalazła ona w y r a z w urządzaniu naszych placówek d y p l o ­
m a t y c z n y c h , nowo wznoszonych gmachów państwowych i p u b l i c z n y c h ,
w plakacie, książce, monecie, c z y l i w całokształcie przejawów s z t u k i ,
której patronowało państwo.
W y s t a w a P a r y s k a wniosła n o w e spojrzenie n a sztukę ludową (czy
samorodną). Ogólne wrażenia odbiorców pozwalały wnioskować o p r z e ­
sycie " r o d z i m y c h " tematów i " s w o j s k i c h " motywów nużących zwiedza­
jących, którzy oczekiwali bardziej nowoczesnych rozwiązań w zakresie
dekoracji wnętrz i s z t u k i stosowanej. W konsekwencji ogromna więk­
szość projektantów — platyków zaczęła oddalać się coraz bardziej o d
doświadczeń s z t u k i l u d o w e j . E f e k t e m tego było zjawisko, że zarówno
polskie rzemiosło, j a k i przemysł a r t y s t y c z n y skłaniały się coraz bardziej
k u u t y l i t a r y z m o w i i k o n s t r u k t y w i z m o w i hołdującemu w a r s z t a t o w i , p o d ­
porządkowanemu bez reszty materiałowi i narzędziom " .
K r y t y c z n y stosunek do s z t u k i l u d o w e j wpłynął od samego początku
również na p r o f i l n o w e j placówki artystycznej, a m i a n o w i c i e założonej
(przez grupę profesorów m . i n . J . Czajkowskiego i W. Jastrzębowskiego
oraz i c h uczniów Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie) w 1926 r.
w Warszawie Spółdzielni Artystów Plastyków " Ł a d " . Powstanie j e j
było swojego rodzaju reakcją na krytykę oraz nowe potrzeby w dzie­
dzinie s z t u k i użytkowej.
Celem spółdzielni było propagowanie estetyki wnętrza mieszkalnego
przez p r o j e k t o w a n i e i wyrób przedmiotów przemysłu artystycznego
( m e t a l o p l a s t y k i , c e r a m i k i , meblarstwa, tkactwa) oraz całkowitych urzą­
dzeń wnętrz. W swej działalności opierała się na osiągnięciach p r a c o w n i
doświadczalnych warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych, zamierzając j e
kontynuować. " Ł a d " n i e wysuwał haseł n o w y c h , lecz pragnął wcielać
w życie te, które r e a l i z o w a l i jego członkowie od w i e l u l a t . Jego naczelną
zasadą stała się dewiza: doskonałość f o r m y , surowca i w y k o n a n i a . P r o ­
d u k c j a spółdzielni miała charakter u n i k a t o w y i nie mogła wpłynąć na
ogólny poziom p r o d u k c j i k r a j o w e j , t y m bardziej że r y n e k nasz opano­
w a n y był przez modę sięgania do wzorów zagranicznych w p r o d u k c j i
7

A . W o j c i e c h o w s k i , Elementy
sztuki ludowej
tystycznym
XIX i XX wieku, W r o c ł a w 1953, s. 87-08.
1 1 7

w polskim

przemyśle

ar­

90

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

masowej
oraz dominowała w n i m niechęć do wprzęgania artystów
w c y k l p r o d u k c j i fabrycznej. " Ł a d " dzięki oparciu się na i n d y w i d u a l n e j
pracv a r t y s t y i wysoko k w a l i f i k o w a n e g o rzemieślnika zaczął jednak
skutecznie konkurować z d r o g i m i m e b l a m i pseudostylowymi, fabryczną
ceramiką i k i l i m i a r s t w e m . Co więcej, odegrał znaczną rolę w kształto­
w a n i u gustów estetycznych mieszczaństwa. Utwierdzał on w przeko­
n a n i u inteligencję miejską, iż jego w y r o b y mogą z powodzeniem zdo­
bić wnętrza zamożnych domów, wyrażając w y s o k i smak a r t y s t y c z n y
i zasobność gospodarzy, nie ustępując przy t y m w z o r o m obcym, a p r z y
okazji wyrażać i c h patriotyczne uczucia. Inteligencja, d l a której sztuka
narodowa w w y d a n i u artystów zrzeszonych w "Ładzie", stała się syno­
n i m e m s z t u k i polskiej, kreowała swoistą modę właśnie n a jego w y r o b y .
" Ł a d " , podobnie j a k " W a r s z t a t y K r a k o w s k i e " , posiadał różne p r a ­
cownie, n p . tkacką, batikarską, meblarską, k o w a l s t w a artystycznego, ce­
r a m i k i i farbiarską, gdzie w y k o r z y s t y w a n o głównie surowiec k r a j o w y .
Do szczególnie znacznego r o z k w i t u doszło t u t k a c t w o dekoracyjne
i meblarstwo, które (gdyby n i e w y b u c h I I w o j n y światowej) miały
szansę stać się p o l s k i m i przemysłami a r t y s t y c z n y m i . S t y l " Ł a d u " opie­
rał się n a dążeniu do integralnego p o j m o w a n i a s z t u k i j a k o całości p r z y
równoczesnej dążności do osiągnięcia najwyższego poziomu a r t y s t y c z n e ­
go warsztatu. Respektował wielość i różnorodność wymogów właści­
w y c h poszczególnym d y s c y p l i n o m plastycznym. K a n o n e m ówczesnej m o ­
ralności twórczej była "świadoma i wielostronna u p r a w a a r t y s t y c z n e ­
go rzemiosła, w a l k a o fachowość, kompetencję i a u t o r y t e t należny p r a ­
c o w n i k o m s z t u k i " . N a j e j bazie środowisko artystyczne dążyło do
rozszerzenia horyzontów umysłowych, rozległej w i e d z y i p o d b u d o w y
teoretycznej wykraczającej poza r a m y bezpośrednio u p r a w i a n e j dyscy­
p l i n y . E f e k t e m t y c h dążeń była w i e l o s t r o n n a działalność plastyczna, p i ­
sarska, a n i e k i e d y i filozoficzna formistów (T. Czyżewskiego, L . C h w i s t ­
ka, S. Witkacego, A . Zamoyskiego i braci Pronaszków) czy filozoficzno-społeczne podłoże koncepcji t e a t r a l n y c h J . O s t e r w y i L . Schillera oraz
działalność muzyczna K . Szymanowskiego. Podobna myśl przyświeca­
ła również i n i c j a t o r o m utworzonego w 1930 r. I n s t y t u t u Propagandy
S z t u k i (W. Jastrzębowski, W. Skoczylas, K. Stryjeński).
Członkowie " Ł a d u " sięgali do t r a d y c j i s z t u k i l u d o w e j i d a w n y c h m e ­
t o d artystycznych, wykorzystując n i e o r n a m e n t y czy kształty przedmio­
tów, lecz doświadczenie techniczne ( m . i n . zasady l o g i k i , szczerość i zro­
zumienie rzemiosła artystycznego) oraz surowce k r a j o w e . Stosunek do
s z t u k i l u d o w e j artystów zrzeszonych w "Ładzie" sprowadzał się do zro­
z u m i e n i a zasad l o g i k i , bezpośredniości, wartości t w o r z y w a i narzędzia
używanego przez twórcę ludowego. N i e w y k o r z y s t y w a l i o n i zupełnie
t z w . motywów l u d o w y c h , a całe podobieństwo t y c h dwóch s p o k r e w n i o 1 1 8

i

1;
i;
li

1 1 8

Starzyński,

op. cit., s. 63.

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

91

n y c h rodzajów s z t u k i polegało na i c h wspólnej prostocie. Zaintereso­
wanie twórczością ludową p r z e j a w i a l i natomiast w p o s z u k i w a n i u s t a ­
r y c h , zapomnianych już rodzajów twórczości. N i e j e d n o k r o t n i e p r o w a ­
dziło to do r e a k t y w o w a n i a i c h t r a d y c j i (co n p . miało miejsce w p r z y ­
p a d k u odrodzenia s t a r y c h obrzędowych dywanów sokolskich o d k r y t y c h
przez E. Plutyńską). Pozostając więc pod działaniem i n s p i r a c j i sztuką l u ­
dową t w o r z y l i sztukę dekoracyjną w ściśle określonych (przez W. J a ­
strzębowskiego i i n n y c h ) ramach, starając się uniknąć błędów S. W i t k i e ­
w i c z a propagującego i gloryfikującego wyłącznie sztukę góralską. Z cza­
sem jednak " Ł a d " zaczął hołdować ogólnym tendencjom upraszczania
f o r m y , co niestety działo się nieraz kosztem i c h celowości. Poważny
cios zadali m u w latach 3 0 - t y c h a r c h i t e k c i traktujący wnętrze jako część
składową a r c h i t e k t u r y budynków, a t y m s a m y m uważający siebie za
j e d y n i e p r e d e s t y n o w a n y c h do k o m p o n o w a n i a całości. Dążenia i c h zde­
cydowanie bardziej nowoczesne od propozycji "ładowskich" przynoszą
ostatecznie zwycięstwo a r c h i t e k t o m , t y m s a m y m zamykając początkowy
etap (obejmujący okres blisko ćwierć w i e k u ) t w o r z e n i a się n o w y c h p o ­
jęć w polskiej sztuce dekoracyjnej. W 1939 r. w w y w i a d z i e do "Expressu
Porannego", p t . Nasza sztuka dekoracyjna
jest naprawdę polska W. J a ­
strzębowski powie: " W sztuce l u d o w e j k r y j e się nasza wspaniała o d ­
rębność, jeśli znając ją i szanując zdobędziemy się na własny i szczery
wysiłek twórczy a r t y s t y , otrzymać możemy dopiero w t e d y dzieło nowe,
odrębne, a być może, że i p r a w d z i w i e p o l s k i e " " .
9

S t y l n a r o d o w y w sztuce, za którym opowiadał się mecenat i p o l i ­
t y k a k u l t u r a l n a państwa, nawiązywał stale do t r a d y c j i oraz d o r o b k u
ekspresjonistów i formistów. F o r m i z m w swoich ambicjach stworzenia
s t y l u narodowego w sztuce chętnie odwoływał się do s z t u k i l u d o w e j ,
ale najbardziej znaczący chyba jest udział p i e r w i a s t k a f o l k l o r y s t y c z n e ­
go w twórczości T. Czyżewskiego (zarówno m a l a r s k i e j , j a k i poetyckiej).
W jego najbardziej "kubizujących" kompozycjach pobrzmiewają zapew­
ne echa góralskich świątków i malowideł na szkle, z i c h twardą, " k a n ­
ciastą" deformacją. I być może właśnie t u należy szukać klucza do i c h
ekspresji. N p . jego Pastorałki
przesycone są nutą l u d o w e j
poezji,
a w obrazach: "Zbójnik tatrzański" (1919 r.), " M a d o n n a " (1921 r.) peł­
nię w y r a z u osiąga dzięki zastosowaniu wątków l u d o w y c h . W y d a j e się,
że T. Czyżewskiego — malarza i poetę — pociąga w folklorze (zwłaszcza
góralskim) szorstkość środków i oszczędność w y r a z u , niezależność od
ogólnie przyjętych wzorów piękna, najogólniej to wszystko, co można
nazwać antyestetyzmem. Ważnym elementem w jego twórczości była
więc "ludowość", "dziecinność", którą sami formiści n a z y w a l i " p r y m i ­
t y w i z m e m " . Pod t y m określeniem u k r y w a się właściwa istota jego
stylu °.
12

» » " E k s p r e s s P o r a n n y " , z d n . 9 V I I 1939 r.
12

« J.Pollakówna,

Tytus

Czyżewski

— formista,

[w:] Z zagadnień..., s . 264.

92

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

Na bazie t r a d y c j i ludowej W. Skoczylas stworzył nowoczesny p o l s k i
d r z e w o r y t . Poszukując t r a d y c j i narodowej zwrócił uwagę n a sztukę
i d r z e w o r y t l u d o w y głównie dlatego, że tradycje drzeworytnicze w P o l ­
sce, sięgające czasów średniowiecza, przetrwały w sztuce l u d o w e j do
I poł. X I X w . Zapożyczając z niej — przede w s z y s t k i m z twórczości gó­
ralskiej — odwieczne prawidła kształtowania plastycznego, tematykę,
narracyjność, płaszczyznową kompozycję, rozwiązania dekoracyjne i p o ­
czucie r y t m u , stworzył odrębny s t y l d r z e w o r y t u o n o w y c h rozwiąza­
niach f o r m a l n y c h . Przejął t y m s a m y m rolę odnowiciela t r a d y c j i s z t u k i
ludowej i twórcy nowoczesnego d r z e w o r y t u polskiego. Głosząc zasady
czystości i solidności w a r s z t a t u , poszanowanie specyficznych cech t w o ­
r z y w a i narzędzia oraz skierowując zainteresowanie uczniów do s z u k a ­
n i a i n s p i r a c j i u źródeł s z t u k i l u d o w e j wywarł o g r o m n y wpływ n a ów­
czesną grafikę polską, stworzył szkołę nowego d r z e w o r y t u i uczynił
z Warszawy główny ośrodek t e j s z t u k i « 1 .
U W. Skoczylasa "zarówno deformacja kształtu, j a k stylizacja b a r w n a
opierają się na p r y m i t y w n y m podhalańskim m a l a r s t w i e n a szkle. Dzięki
t e m u połączone z egzotycznym u r o k i e m tematów posiadają one zabar­
wienie odrębne p l e m i e n i o w o - n a r o d o w e " * . W jego a k w a r e l a c h z l a t
20-tych n p . "Tece zbójnickiej" (1920 r.) i w "Tece podhalańskiej" (1921 r.)
oraz w w i e l u r y c i n a c h oddzielnych stworzył o d p o w i e d n i k m a l a r s k i do
epopei K. Tetmajera Na skalnym Podhalu. Pozostają one pod wpływem
ogólnej neoromantycznej fascynacji Podhalem. Jednak p i e r w i a s t k a m i
najcenniejszymi, które Skoczylas
zawdzięcza sztuce l u d o w e j , n i e są
ani tematy, a n i m o t y w y s t r o j u i sprzętu, a n i n a w e t deformacje kształtu,
lecz zasady k o m p o z y c j i f i g u r a l n e j . Odkrył o n tajemnicę m o n u m e n t a l ­
ności s z t u k i l u d o w e j i zastosował ją w s w y c h r y c i n a c h . L u d o w e m a ­
l a r s t w o na szkle w y w o d z i się z dawnego m a l a r s t w a kościelnego. Jego r e ­
guły zaś opierały się na zasadach k o m p o z y c y j n y c h wielkiego m a l a r s t w a
dawnego, które w twórczości l u d o w e j przechowały się n a j w i e r n i e j . Z a ­
sady te to m . i n . zwarta, surowa płaszczyznowość, s y m e t r i a i r y t m n a ­
dające właśnie cechy monumentalności. F a k t , że Skoczylas przejął j e
nie z dawnego m a l a r s t w a , lecz ze s z t u k i podhalańskiej — przepuszczone
już przez f i l t r ludowości — nadają jego twórczości zabarwienie odrębne,
specyficznie polskie. Dzięki oparciu się na polskiej sztuce ludowej S k o ­
czylas potrafił nadać swej grafice charakter odrębny, odcinający ją ostro
od całej pozostałej g r a f i k i europejskiej, a w jego pracach, bodaj n a j ­
silniej dla współczesnej p l a s t y k i , przejawia się odrębność narodowa,
i to zarówno w treści, j a k i w f o r m i e .
22

123

j :
i

i " P o r . szerzej S . B o ł d o k ,
[w:] Z zagadnień..., s. 209 n.

Stowarzyszenie

" R e c . Sztuki
plastyczne.
Wystawy
z 25 X 1923 r.
W a 11 i s, op. cit., s. 90 n.
!

1 8 8

i•
i

polskich

od marca

artystów

grafików

1923 r., "Przegląd

"Ryt",

Warszawski",

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

93

W ślady W. Skoczylasa poszło w i e l u młodszych twórców, dzięki któ­
r y m g r a f i k a polska zajmowała przodujące miejsce w Europie. Wśród n i c h
n a szczególną uwagę zasługuje T. K u l i s i e w i c z , specjalizujący się n i e
t y l k o w drzeworycie, ale a k w a r e l i i r y s u n k u , który w 1930 r . w y s t a ­
w i ł w Warszawie swoje prace w
całości poświęcone życiu i l u d z i o m
w s i góralskiej Szlembark . Również w i e l k i e znaczenie dla wykształ­
cenia s t y l u narodowego w sztuce miała działalność artystyczna E. B a r tłomiejczyka, który bardzo wcześnie stosował w grafice użytkowej ele­
m e n t y ludowe przejawiające się w tendencjach do u j m o w a n i a w f o r m a c h
uproszczonych, aperspektywicznych, prymitywizujących oraz Z. S t r y jeńskiej. T a ostatnia czerpała t w o r z y w o do s w y c h a r t y s t y c z n y c h f a n ­
t a z j i przeważnie z polskiego s t r o j u ludowego i staroszlacheckiego. N i k t
przed nią n i e eksploatował na taką skalę skarbów zdobnictwa zawar­
t y c h w s t r o j u i sprzęcie l u d o w y m (szczególnie k r a k o w s k i m i podhalań­
s k i m ) . J a k pisze M . W a l l i s " t e same kapoty, chusty, spódnice, gorsety,
donice, dzbany, które u i n n y c h m a l a r z y są t y l k o ciekawostką etnogra­
ficzną, m a r t w y m okazem m u z e a l n y m , w j e j u t w o r a c h nabierają jakiejś
nie znanej dotąd świetności, barwności ż y c i a " . A r t y s t k a n i g d y n i e
kopiowała w i e r n i e s t r o j u czy sprzętu ludowego, lecz jedynie brała z n i e ­
go pewne m o t y w y , które po s w o j e m u przerabiała i przetważała, w y ­
dobywając n a j a w i potęgując zawarte w n i c h w a l o r y artystyczne. P o ­
magała j e j w t y m niezwykła pomysłowość oraz nawiązanie do l u d o w y c h
legend i opowieści.
124

12S

NAUKOWE

ZAINTERESOWANIA

SZTUKĄ

LUDOWĄ

W IIRZECZYPOSPOLITEJ

Sztuka l u d o w a w r o z u m i e n i u działalności plastycznej — w przeci­
wieństwie do okresu poprzedniego — stała się obiektem teoretycznych
rozważań n a u k o w y c h . W pierwszych latach niepodległości na j e j t e ­
m a t formułowali opinie głównie działacze n a p o l u u a k t y w n i a n i a s z t u ­
k i l u d o w e j , a w okresie późniejszym także i przedstawieciele profesjo­
n a l n y c h środowisk akademickich. Często jednak zdarzało się, że n a u ­
k o w c y b y l i równocześnie rzecznikami o p i e k i artystycznej
twórczości
ludności w s i i .
Prawie każdy działacz n a p o l u r e a k t y w o w a n i a s z t u k i l u d o w e j r e ­
prezentuje w t y m zakresie o d m i e n n y pogląd. M i m o to główne założe2 6

[syn], Ludzie

szlembarscy,

1 2 4

Por. T . C i e ś l e w s k i

1 8 5

Wallis,

" Z i e m i a " , n r 9: 1930,s. 175.

1 2 8

N a t y m m i e j s c u n i e będziemy szczegółowo prezentować poszczególnych

op. cit., s. 189.

c z e s n y c h poglądów

n a sztukę ludową, j e j specyfikę, wartości

t e l n i k a do bogatej l i t e r a t u r y p r z e d m i o t u . Z a g a d n i e n i a

itd., odsyłając

t e zostały b o w i e m

ów­
czy­

omówione

zarówno w k o n k r e t n y c h p r a c a c h z tego o k r e s u , j a k i l i c z n y c h i n f o r m a c j a c h o s t a ­
n i e badań p i s a n y c h już po I I w o j n i e

światowej.

MIROSŁAWA

94

DROZD-PIASECKA

n i a teoretyczno-programowe
dają się sprowadzić do wspólnego m i a ­
n o w n i k a : szczególnie pojmowanej opieki nad sztuką ludową. Polegała
ona głównie na zdecydowanej niechęci do doszkalania artystów l u d o w y c h
w dziedzinie plastycznej czy technicznej oraz na dbałości o nieułatwianie i m pracy i poniekąd " z a k a z i e " stosowania i n n o w a c j i technicznych.
Np. H . Schrammówna w krótkiej rozprawie O wartości
artystycznej
samodziałów ludowych
na Wileńszczyźnie
( W i l n o 1927) na s. 9 pisze
wyraźnie: "Rozwijać i kształcić pod względem a r t y s t y c z n y m twórców
l u d o w y c h nie trzeba — ośrodki s z t u k i l u d o w e j podlegają własnym, n a ­
t u r a l n y m p r a w o m r o z w o j u i zmian, j a k i e potrzeby życia z sobą n i o ­
są — prostota nie umniejsza i c h wartości". Pogląd t e n wywodzący się
jeszcze z t e o r i i K. Homolacsa, stawiającej znak równości między sztuką
a p r y m i t y w e m , p r a k t y c z n i e wcielał w życie już A. Buszek, z a t r u d n i a ­
jący p r z y p r o j e k t o w a n i u i w y k o n y w a n i u batików nieprzyuczone dziew­
częta, a następnie z n i e w i e l k i m i m o d y f i k a c j a m i K. Strojeński w zako­
piańskiej Szkole Przemysłu Drzewnego. Stanowisko takie w 20-leciu
międzywojennym — częstokroć m o t y w o w a n e również o d m i e n n y m i d y s ­
pozycjami p s y c h i c z n y m i a r t y s t y ludowego i a r t y s t y wykształconego —
znaczyło praktycznie pozostawienie s z t u k i l u d o w e j j e j własnemu losowi,
specyficzną izolację, która prowadziła do tworzenia się j e j n i e t y k a l n y c h
rezerwatów
1 2 7

Od zasady t e j odbiegały jedynie nieliczne koła T o w a r z y s t w a Popie­
rania Przemysłu Ludowego organizując k u r s y i szkoły dokształcające
(np. w Wiśniewie dla garncarzy l u d o w y c h , w K a m p i n i e Łowickiej dla
hafciarek, w Maciejowicach na potrzeby przędzalni wełny). T o w a r z y s t w o
Popierania Przmysłu Ludowego i Polskie T o w a r z y s t w o Krajoznawcze
patronowały również akcjom opieki n a d sztuką ludową w szkołach pod­
s t a w o w y c h . Sprowadzały się one jednak do działalności
zbierackiej
przedmiotów s z t u k i l u d o w e j , zapoznawaniu z m o t y w a m i l u d o w y m i oraz
w p a j a n i u szacunku dla zabytków t e r e n o w y c h . (Szerzej na temat dzia­
łalności T P P L piszemy dalej).
128

Prace teoretyczne osób związanych z przemysłem l u d o w y m i a r t y s ­
t y c z n y m koncentrują się na u w y p u k l a n i u znaczenia s z t u k i l u d o w e j dla
k u l t u r y artystycznej. Poszukują j e j źródeł, p e r s p e k t y w dalszego r o z w o ­
j u » , omawiają poszczególne dziedziny i drogę rozwojową ideologii p o ­
pierania s z t u k i l u d o w e j
Niezależnie od t y c h prac do l a t 30-tych bieżącego stulecia ukazują się
liczne p r z y c z y n k i i etnograficzne prace materiałowe dotyczące poszcze­
gólnych wytworów s z t u k i ludowej (np. b u d o w n i c t w a , zabawek, krzyży
12

1 2 7

Por. W o j c i e c h o w s k i ,

i** Ibidem,
128

Np. H . S c h r a m m ó w n a ,

tystycznej,
1 3 0

op. cit, s. 88-89.

s. 90.
Sztuka

ludowa

i jej

znaczenie

dla kultury

W i l n o 1939.

Np. J . O r y n ż y n a , Przemysł

ludowy

w Polsce,

W a r s z a w a 1937.

ar­

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

95

i kapliczek, ozdób, w y c i n a n e k i pisanek), a w okresie późniejszym p i e r ­
wsze opracowania syntetyczne (np. E. Frankowskiego, K. Moszyńskie­
go). Największą wartość reprezentują z tego okresu liczne prace T. Se­
w e r y n a , S. U d z i e l i i M . Wawrzynieckiego oraz opracowanie w y c i n a n k i
E. Frankowskiego. Interesujące nas zagadnienia, zwłaszcza zwązane
z b u d o w n i c t w e m i s t r o j e m l u d o w y m , zawierają ponadto dzieła poświę­
cone różnym dziedzinom k u l t u r y m a t e r i a l n e j n p . K . Moszyńskiego,
K . Dobrowolskiego, B. Stelmachowskiej. Ogólne szkice poświęcone p l a s ­
tyce l u d o w e j daje A. Fischer i J . S. Bystroń.
Po zakończeniu I w o j n y światowej istniało już w Polsce 5 k a t e d r
etnografii, ale pierwsze większe prace i c h adeptów z zakresu s z t u k i l u ­
dowej pojawiają się ok. 1928-1930 r. W t y c h latach obserwujemy też
zwrócenie u w a g i środowiska naukowego i artystycznego na ludową rzeź­
bę, m a l a r s t w o i grafikę, czyli tzw. sztukę czystą. Jest to znaczne po­
szerzenie spojrzenia n a działalność artystyczną ludności w i e j s k i e j , które
dotąd ograniczało się w zasadzie do t a k i c h dziedzin, j a k b u d o w n i c t w o ,
strój, szeroko pojmowane zdobnictwo (nierzadko noszące cechy u t y l i ­
tarne, m . i n . w y c i n a n k i , ryzowane czerpaki, malowane skrzynie, cera­
m i k a , k o r o n k i czy h a f t y ) , czy t k a n i n y .
W 1928 r. T. S e w e r y n p u b l i k u j e Krakowskie
skrzynie
malowane,
rozpoczynając t y m s a m y m szereg w y d a w n i c t w M u z e u m Etnograficznego
w K r a k o w i e . J . S. Bystroń w 1929 r. wydaje jedyną swoją pracę z za­
k r e s u p l a s t y k i Polskie
drzeworyty
ludowe. W. D y n o w s k i — w y c h o w a ­
n e k k a t e d r y wileńskiej — Barwne kufry z okolic Wileńszczyzny i Pole­
sia (1934 r.), M . Gładysz, Góralskie
zdobnictwo
drzewne na Śląsku
(1935 r.) i Ludowe zdobnictwo
metalowe na Śląsku (1938). Najliczniejsze
prace pochodzą j e d n a k spod pióra T. Seweryna. Uczony t e n n i e m a l r o k ­
rocznie p u b l i k u j e większe dzieła, j a k Parzenice góralskie (1930 r.), Tech­
nika malowania ludowych obrazów na szkle (1931 r.), Podłaźniki (1932 r.),
Krakowskie
klejnoty
ludowe
(1935 r.) i Polskie
malarstwo
ludowe
(1937 r.). N o t u j e m y również w t y m czasie popularne w p r o w a d z e n i e
w zagadnienia s z t u k i l u d o w e j E. Frankowskiego (1928 r.) oraz tegoż
autora Sztukę ludową w w y d a w n i c t w i e Wiedza o Polsce (1932 r.). R ó w ­
nież T. S e w e r y n p u b l i k u j e w K a l e n d a r z u I K C w 1938 r. p o p u l a r n y w y ­
kład o sztuce l u d o w e j . W 1939 r. ukazuje się I I cz. t . 2 dzieła K. M o ­
szyńskiego Kultura
ludowa Słowian, gdzie pisze on m . i n . o sztuce l u ­
dowej Słowian. Praca ta w n o s i stosunkowo niewiele materiału bezpo­
średnio do zagadnienia polskiej s z t u k i l u d o w e j , daje natomiast n i e ­
z w y k l e ciekawy materiał porównawczy z i n n y c h krajów słowiańskich .
131

Na

1 8 1

pogłębienie etnograficznych
A . J a c k o w s k i , Z zagadnień

badań s z t u k i l u d o w e j

historii

i metodologii

niewątpliwy

badań nad sztuką

lu­

dową, Materiały do Studiów i D y s k u s j i z Z a k r e s u T e o r i i i H i s t o r i i S z t u k i , K r y t y k i
Artystycznej

oraz Metodologii

Badań n a d Sztuką, R. 6: 1955, n r 3-4, s. 352-353.

96

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

wpływ miały dotacje z Funduszu K u l t u r y Narodowej, które umożliwi­
ły d r u k zebranych materiałów w r a z z odpowiednią oprawą i l u s t r a c y j ­
ną. W latach 30-tych wzrasta zainteresowanie p r o b l e m a m i teoretyczny­
m i związanymi ze sztuką ludową p o d e j m o w a n y m i przez etnografów
i historyków s z t u k i .
Przed I wojną światową h i s t o r y c y s z t u k i albo nie w y k a z y w a l i żadne­
go zainteresowania sztuką ludową l u b zdecydowanie ją negowali. Rów­
nocześnie jednak artyści plastycy " z m u s z e n i " b y l i p o t r z e b a m i p r a k t y c z n y m i (zarówno przemysłu ludowego, j a k i s z t u k i stosowanej) podejmować zagadnienia l u d o w e j a r c h i t e k t u r y , zdobnictwa, t k a n i n y , c e r a m i k i
i t p . , a w okresie 1917-1922 pod wpływem W. Skoczylasa poszerzyć j e
o dziedzinę d r z e w o r y t u ludowego, aby następnie "odkryć" dzięki f o r m i s t o m ludową rzeźbę i m a l a r s t w o. W t y m s a m y m czasie etnografow i e badając ludowe zwyczaje i obrzędy s t y k a l i się z t a k i m i z j a w i s k a m i
działalności artystycznej ludności w i e j s k i e j , j a k : p i s a n k i , szopki, w y ­
c i n a n k i i t p . W 1921 r. ukazuje się wartościowe opracowanie K. Steckiego, Ludowe
malarstwo
na szkle (przygotowane w 1914 r.) oraz t e k a
drzeworytów Łazarskiego i prace K. Piwockiego, T. Dobrowolskiego,
L . Lepszego. Te f a k t y inspirują również i historyków s z t u k i w z a k r e ­
sie zainteresowań ludową twórczością artystyczną. Koncentrują się o n i
głównie na zagadnieniach wpływów i zapożyczeń, starają się ustalić
stopień samodzielnego
opracowania t e m a t u przez twórców l u d o w y c h
rzeźbiarzy czy m a l a r z y (np. K. P i w o c k i ) , podejmują analizy f o r m a l n e .
W opracowaniu t y c h problemów opierają się n a wykształconej już m e ­
todzie badań dzieł s z t u k i , którą stosują do obiektów s z t u k i l u d o w e j .
Najistotniejsze w i c h pracach jest to, że w c e n t r u m zainteresowań zna­
lazły się zagadnienia teoretyczne związane z kwestią twórczości l u d o ­
w e j , cechy charakterystyczne tej s z t u k i , a także zakres pojęcia s z t u k i
l u d o w e j . Mają o n i jednak głównie do czynienia z dziełami w y i z o l o w a n y m i z całokształtu k u l t u r y l u d o w e j , dlatego też ograniczają się w za­

|
S
[j
||
I]
ii

j

,

i ;
!
! 1
ji
j
I
|
i'.
.i i
li I:

sadzie do analizy k o n k r e t n y c h obiektów bez uwzględniania i c h miejsca
i r o l i w życiu w s i , pomijając związki zachodzące między specyfiką s z t u k i l u d o w e j a kulturą ludową.
Etnografowie natomast stykają się p r a w i e wyłącznie z twórcami l u ­
d o w y m i i środowiskiem, w którym sztuka l u d o w a f u n k c j o n u j e , c z y l i
z j e j pełnym i właściwym sensem, starają się przede w s z y s t k i m określić
miejsce i rolę danego zjawiska w życiu społecznym w s i , o opis dzieła
i jego pełną dokumentację, wyznaczenie zasięgów występowania określ o n y c h f o r m . Nie dysponują oni j e d n a k wypracowaną metodą umożliwiającą podejście do zagadnienia ujmowanego w kategoriach sztuki,
J e d n y m i z n i e l i c z n y c h wyjątków są prace T. Seweryna, h i s t o r y k a s z t u k i i etnografa, który w y k o r z y s t u j e podstawy metodologiczne o b u d y s cyplin.
Dopiero w latach następnych etnografowie wykorzystując dorobek

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

97

metodologiczny
historyków s z t u k i poszerzają swoje zainteresowania.
Podejmują ta kie p r o b l e m y , j a k cechy specyficzne dzieła artystycznego
czy k r y t e r i a jego oceny.
Równocześnie należy podkreślić, że działalność badawcza i s f o r m u ­
łowania teoretyczne na p o l u s z t u k i l u d o w e j nie pozostawały bierne w o ­
bec a k t u a l n y c h prądów i poglądów w n a u k a c h h u m a n i s t y c z n y c h tego
okresu. Stąd też niewątpliwy wpływ kierunków psychologicznych z w y k l e
połączonych z ujęciem socjologicznym (np. w pracach M . Gładysza),
czy historyczno-porównawczym (np. u E. Frankowskiego), ewolucjonizm u (w pracach K. Moszyńskiego i częściowo M . Gładysza) czy socjolo­
gicznych (u T. Seweryna i K. Dobrowolskiego). Silnie zaciążył socjologizm na badaniach historyków s z t u k i (np. T . Dobrowolskiego), kierując
i c h zainteresowania na istotę procesu twórczego a r t y s t y ludowego czy
idealistyczne koncepcje s z t u k i l u d o w e j widzianej ponadczasowo w k a ­
tegoriach czysto f o r m a l n y c h .
Wszystkie n i e o m a l prace tego okresu wykazują jednak największy
wpływ t e o r i i o sztuce p r y m i t y w u , sztuce dziecka, dyspozycjach twór­
czych u k r y t y c h w każdym osobniku n i e zepsutym przez cywilizację
(np. T. D o b r o w o l s k i , K . P i w o c k i ) « .
Główne p r o b l e m y teoretyczne, j a k i e były podejmowane w t y m o k r e ­
sie przez środowisko historyków s z t u k i i etnografów — badaczy s z t u k i ,
koncentrowały się n a t a k i c h zagadnieniach, j a k : k o n t r o w e r s y j n e w ó w ­
czas określenie l u d o w e j twórczości artystycznej (plastycznej) m i a n e m
s z t u k i (np. W. A n t o n i e w i c z , P. S m o l i k , W. L a m ) , sprowadzające się do
odpowiedzi na p y t a n i a , czym jest sztuka l u d o w a (K. P i w o c k i , T. D o b r o ­
w o l s k i ) , inaczej, co to jest sztuka ludowa, czy co określamy m i a n e m
s z t u k i l u d o w e j (S. Szuman, E. F r a n k o w s k i ) , jaką rolę odgrywają w n i e j
j e d n o s t k i twórcze ( M . Gładysz, T. Seweryn). Ponadto T. D o b r o w o l s k i ,
K . P i w o c k i , T. S e w e r y n , S. Szuman starają się ustalić cechy ludowego
procesu tworzenia, a J . G r a b o w s k i podkreślić różnice między sztuką l u ­
dową a miejską.
Przebieg p o l e m i k i prac badawczych na t e m a t kryteriów świadczą­
cych o przynależności danego zjawiska do kręgu s z t u k i l u d o w e j na p l a n
pierwszy wysunął s t y l , j a k o b y świadczący najpełniej o t y m , czy dane
dzieło jest, czy n i e jest ludowe. Dalsze rozważania wyłoniły kwestię
następną, a m i a n o w i c i e sprawę d e f i n i c j i i zakresu pojęcia sztuka l u d o ­
w a , która do d n i a dzisiejszego jest sprawą otwartą. Najwięcej u w a g i
t e m u zagadnieniu poświęcił K . P i w o c k i .
Naufc©we badania r o l i s z t u k i l u d o w e j w r o z w o j u k u l t u r y poszczegól­
n y c h narodów w i c h p r z e t r w a n i u jako samodzielnych bytów narodo­
w y c h w p r z y p a d k u u t r a t y państwowości, a także j a k o głównego o g n i w a
ułatwiającego porozumienie międzynarodowe były doceniane nie t y l k o
2



2

Por.

ibidem,

s. 351-356.

7 — Etnografia Polska X X V I I / !

MIROSŁAWA

98

DROZD-PIASECKA

w szerokich kręgach społeczeństwa polskiego, ale i w i n n y c h k r a j a c h
europejskich, w t y m szczególnie słowiańskich.
Zagadnienia te były żywo dyskutowane i szeroko propagowane w 2 0 leciu międzywojennym. I c h waga i znaczenie zdawały się nie budzić
wątpliwości w kręgach k u l t u r a l n y c h E u r o p y . D o w o d e m tego jest f a k t ,
iż w 1926 r. pracująca w Lidze Narodów Międzynarodowa K o m i s j a
Współpracy I n t e l e k t u a l n e j wysunęła propozycję ożywienia współpracy
międzynarodowej na drodze badań różnorodnych problemów związanych
ze sztuką ludową. Etapem wstępnym t e j działalności było zwołanie
I Międzynarodowego Kongresu S z t u k i L u d o w e j (pod p a t r o n a t e m L i g i
Narodów), która odbyła się w 1928 r. w Pradze. Na Kongres p r z y b y l i
przedstawiciele Europy, obu A m e r y k i E g i p t u . Polskę reprezentowała
7-osobowa delegacja z prof. A . Fischerem i prof. K . T i c h y m na czele.
Przekonanie, iż poznanie s z t u k i l u d o w e j danego n a r o d u pozwala l e ­
piej zrozumieć jego dążenia, kulturę, a także b u d z i i r o z w i j a w z a j e m n y
szacunek narodów towarzyszyło w s z y s t k i m r e f e r a t o m wygłoszonym n a
Kongresie. Referenci z krajów słowańskich (gdzie s z t u k a l u d o w a była
nadal żywa i wszechobecna w życiu "codziennym) podkreślali j e j w p ł y w
na charakter poszczególnych narodów, na twórców profesjonalnych,
a w s k r a j n y c h wypowiedziach zawdzięczali sztuce l u d o w e j wolność,
a n a w e t istnienie (przedstawiciel Jugosławii P. Ibrowac). Pogląd t e n
uzasadniano t y m , że dzięki sztuce l u d o w e j naród n i e ginie n a w e t w s y ­
t u a c j i u t r a t y własnej państwowości, ponieważ l u d zawsze tańczy, rzeźbi,
śpiewa, h a f t u j e , tworząc swoistą skarbnicę, z której czerpią artyści
z korzyścią dla k u l t u r y narodowej. N i e t r u d n o dostrzec w t y m p r z y p a d ­
k u żywotność i d e i r o m a n t y c z n y c h .
Sukcesem K o n g r e s u było podjęcie uchwały powołującej stałą mię­
dzynarodową Komisję Badań S z t u k i L u d o w e j i F o l k l o r u (Commision
I n t e r n a t i o n a l e des A r t e s et T r a d i t i o n s Populaires), w skład której w e ­
szli przedstawiciele w s z y s t k i c h państw (z P o l s k i prof. A . Fischer). S t a ­
t u t t e j K o m i s j i precyzował, iż celem j e j jest praca d l a rozwinięcia w z a ­
jemnego zrozumienia ludów i dążeń człowieka, m i m o istniejących odrę­
bności właściwych każdej c y w i l i z a c j i . Jego realizacja przebiegać miała
w płaszczyźnie organizowania k o l e k t y w n e j działalności i prac wspól­
nie prowadzonych, ułatwiania badań porównawczych obyczajów i z w y ­
czajów ludów oraz międzynarodowej k o o r d y n a c j i badań podobieństw
i różnic istniejących między c y w i l i z a c j a m i » » .
I n n y m ważnym postanowieniem Kongresu była decyzja o urządze­
n i u międzynarodowej w y s t a w y s z t u k i l u d o w e j w Bernie w 1934 r. P r o ­
g r a m w y s t a w y przewidywał szerokie uwzględnienie zagadnień plastycz­
n y c h , rzemieślniczych, m u z y k i , w i d o w i s k scenicznych. Niestety wobec
»
dowej

i,

M

P o r . L . H o l b a n , Statut
Międzynarodowej
i Folkloru,
" L u d " , t. 38: 1947, s . 610-613.

Komisji

dla Spraw

Sztuki

Lu­

99

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

piętrzących się trudności głównie n a t u r y politycznej do p r z y g o t o w y w a ­
nej w y s t a w y s z t u k i l u d o w e j m e doszło.
Niedługo po Kongresie, w t y m s a m y m r o k u odbyła się w R z y m i e
Międzynarodowa Konferencja S z t u k i L u d o w e j , na której powołano do
życia w każdym k r a j u Komisję S z t u k i L u d o w e j . W t e n sposób w P o l ­
sce powstała K o m i s j a S z t u k i L u d o w e j (Commission Nationale Polonaise
des A r t s Populaires).
W 1930 r. odbył się I I Międzynarodowy Kongres S z t u k i L u d o w e j
w B e l g i i (Bruksela, A n t w e r p i a , Leodium), w którym wzięli udział ze
s t r o n y polskiej prof. A. Fischer, prof. E. F r a n k o w s k i oraz J . Cierniak.
Jego t e m a t e m p r z e w o d n i m była " S z t u k a l u d o w a w w i d o w i s k a c h d a w ­
n y c h i współczesnych".
Podjęte n a dużą skalę prace w dziedzinie s z t u k i l u d o w e j E u r o p y
w latach 30-tych naszego stulecia zostały zahamowane narastającymi
trudnościami wynikającymi głównie z s y t u a c j i politycznej. Ostatecznie
przerwał je w y b u c h I I w o j n y światowej. Dopiero w 1947 r. odbyła się
w Paryżu I I I Konferencja Commission I n t e r n a t i o n a l e des A r t s et T r a ­
ditions Populaires. Postanowiono na n i e j zorganizować międzynarodową
wystawę o charakterze etnograficznym, n a r o d o w y m i międzynarodo­
w y m . W projekcie ekspozycji polskiej uwzględniono poszczególne g r u p y
etnograficzne (np. Małopolska, Śląsk, Wielkopolska) w r a z z p o d g r u ­
pami 1 .
34

SZTUKA LUDOWA A SYTUACJA EKONOMICZNA

WSI

W całym o m a w i a n y m okresie w c e n t r u m zainteresowania pozostają
nadal ekonomiczne w a l o r y s z t u k i l u d o w e j . Koncentrują się one głównie
na t e j dziedzinie artystycznej twórczości w i e j s k i e j , którą nazywano prze­
mysłem l u d o w y m czy d o m o w y m (a n i e k i e d y rzemiosłem i chałupnic­
t w e m ) . W p u b l i k a c j a c h charakteryzujących sytuację w s i w okresie
I I Rzeczypospolitej n i e j e d n o k r o t n i e wskazywano na konieczność pomo­
cy m a t e r i a l n e j ubogiej ludności chłopskiej oraz l i c z n y m rzeszom cha­
łupników w i e j s k i c h . Liczba j e d n y c h i d r u g i c h nieustannie rosła równo­
legle z, szerzącym się bezrobociem w miastach i w z r o s t e m p r o l e t a r i a ­
t u wiejskiego, który n i e mając możliwości odpływu do miast powiększał
szeregi chałupników w y k o r z y s t y w a n y c h przez nakładców.
C z y n n i k i rządowe szukając dróg wyjścia z t r u d n e j s y t u a c j i ekono­
micznej polskiej w s i uznały, że j e d n y m ze skuteczniejszych środków za­
radczych istniejącemu s t a n o w i rzeczy jest rozbudowa p r o d u k c j i i u m i e ­

l i P o r . A . F i s c h e r , Udział Słowian w I Międzynarodowym
Kongresie
Sztu­
ki Ludowej
w Pradze
1928. Sprawozdanie,
" R u c h Słowiański", n r 2: 1928, s. 73-75;
J . G a j e k , W sprawie
C. I. A. P oraz wystawy
sztuki ludowej
w Bemie,
"Lud",
t. 38: 1947, s. 614-621.

100
;

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

i

jętne zorganizowanie z b y t u przedmiotów s z t u k i l u d o w e j
szczególnie
z zakresu t z w . przemysłu ludowego czy domowego. "Umiejętne zorganizowanie wytwórstwa ludowego i zapewnienie m u z b y t u może z u w a g i
na o g r o m n y zasięg tego wytwórstwa, stanowić o m a t e r i a l n e j sile w s i
p o l s k i e j " — pisze R. Woyczyński — chociaż równocześnie sceptycznie
zaznacza: " d a l e k i jestem od twierdzenia, że t y l k o przez »przemysł l u ­
d o w y « d o b r o b y t t e n osiągniemy" « 6 . Szeroki zasięg tego t y p u p r o d u k c j i
oraz samorzutne powracanie do przemysłu ludowego " 7 wyniszczonej
przez wojnę i nieurodzaje ludności w i e j s k i e j rokowały j e d n a k podrepe­
rowanie budżetów.
Stawianie zagadnienia s z t u k i l u d o w e j w płaszczyźnie gospodarczej
nie było w Polsce ideą nową. Rodowód j e j wywodził się z f i z j o k r a t y c z n y c h poglądów Oświecenia, a hasła pozytywistyczne nadały j e j realną
treść i formę. Podobnie j a k w dobie P o z y t y w i z m u i N e o r o m a n t y z m u , t a k
i w I I Rzeczypospolitej możemy doszukać się w n i e j u k r y t e j t e n d e n c j i
politycznej polegającej na dążeniu do u t r z y m a n i a n a w s i istniejącego
status quo bez wprowadzania zasadniczych r e f o r m społeczno-ekonomicz¬
n y c h . Jednak w t y m okresie nie bez znaczenia pozostaje f a k t , iż g r u p a
rządząca zmuszona była n i e t y l k o ze względów gospodarczych, lecz
i propagandowych zająć się szczególnie warstwą chłopską,
D l a stworzenia pozorów r e a l n y c h posunięć n a t y m p o l u z n a k o m i cie nadawały się hasła i poczynania w zakresie s z t u k i l u d o w e j i opie­
k i n a d nią. D o a k c j i t e j zwerbowano w i e l u działaczy k u l t u r a l n y c h , społeczników, artystów plastyków, etnografów, drobne w i e j s k i e w a r s z t a t y wytwórcze, a przede w s z y s t k i m T o w a r z y s t w o Popierania Przemysłu
Ludowego (założone w Królestwie P o l s k i m w 1907 r.) oraz związane
z n i m Bazary Przemysłu Ludowego.
P r z y M i n i s t e r s t w i e Przemysłu i H a n d l u zostaje u t w o r z o n y referat
Przemysłu Ludowego, który, aby zorientować się w stanie t e j gałęzi
wytwórczości, rozesłał a n k i e t y do proboszczów (1920 r.) i następnie w ó j -

i
j
!
'
'
\
i
'
J
3

Pogląd t e n podzielała n a w e t k o n s e r w a t y w n a część społeczeństwa, która p o d kreślając b r a k i w f u n k c j o n o w a n i u i o r g a n i z a c j i przemysłu l u d o w e g o obarczała od¬
powiedzialnością z a t e n s t a n r z e c z y głównie s y s t e m pośrednictwa pozostający z a ¬
z w y c z a j w rękach ludności żydowskiej, sprzyjając a n t y s e m i c k i m n a s t r o j o m . J a k o
środek z a r a d c z y w y s u w a n o p o s t u l a t y o p a r c i a z a o p a t r z e n i a w s u r o w c e i narzędzia
o r a z z b y t g o t o w y c h w y r o b ó w przemysłu domowego n a z a s a d a c h spółdzielczych,
P u n k t e m wyjścia d l a t y c h związków spółdzielczych mogły b y być już istniejące w
P o l s c e o r g a n i z a c j e i s t o w a r z y s z e n i a które w v k o r z v s t u i a c oomoe D o s ł ó w e w a r a n t o
w a ł y b y właściwą formę działalności t y c h i n s t y t u c j i . P o r . " Z o r z a " , n r 4 3 : 1919,
s . 588, O przemyśle l u d o w y m .

|
j

R. W o y c z y ń s k i ,
k ó w 1936, s. 102.

i

™ Na fakt "zmartwychwstania
z n i s z c z e n i a c h przemysłu f a b r y c z n e g o ,

|
*

żuje n a w i e l u autorów, por. n p . J . O r y n ż y n a, Wystawa
w Częstochowie, "Połudnuie", n r 1: 1921, s. 48.

1

I

J
ii
i '.
i

i
I
!
';
i

|

1 , 5

1 M

\

Siadami

rozwoju

przemysłu

ludowego

w

Polsce,

Kra¬

p r y m i t y w n e g o przemysłu l u d o w e g o " — po
j a k i e g o dokonała I w o j n a światowa — w s k a przemysłu

ludowego

101

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

tów (1925 r.) oraz zainicjował objazdowe badania terenowe w k i l k u
powiatach, które — m i m o że przerwane z b r a k u funduszy — zaowoco­
wały o b f i t y m materiałem z 16 powiatów, w y d a n i e m m o n o g r a f i i dają­
cych obraz przemysłu ludowego trzech z n i c h (włodawskiego, prze­
myskiego i ostrołęckiego); k o n t y n u o w a n e były później przez t o w a r z y s ­
t w a regionalne dla i c h potrzeb. U s t a w y sejmowe z 13 i 31 lipca 1924 r.,
odpowiednio prowadzona k a m p a n i a prasowa i wystawiennicza (szczegól­
nie w y s t a w y organizowane przez Towarzystwo Popierania Przemysłu
L u d o w e g o w W a r s z a w i e ) przyczyniają się do tego, że podobne i n s t y ­
tucje powstają na terenie całego k r a j u , a i c h działy handlowe przekształ­
cają się w bazary przemysłu ludowego.
Główna i c h działalność k o n c e n t r u j e się na pracach i n s t r u k c y j n o - p r o pagandowych i h a n d l o w y c h . Równocześnie w obrębie T o w a r z y s t w a n a ­
stępują z m i a n y organizacyjne, n p . w 1925 r. powstaje
Reprezentacja
T o w a r z y s t w Przemysłu L u d o w e g o z siedzibą w Warszawie, przekształ­
cona następnie w Związek T o w a r z y s t w Popierania Przemysłu L u d o w e ­
go (1929 r.). Reprezentacja T o w a r z y s t w P R L wydaje w 1929 r. s k r y p t
opracowany przez J . Manugiewicza — Wskazówki do zbierania
przed­
miotów z zakresu sztuki i przemysłu ludowego,
gdzie zwrócono uwagę
na to, że p r z y z b i e r a n i u przedmiotów s z t u k i l u d o w e j ' i przemysłu l u d o 138

II

»8 T o w a r z y s t w o

Popierania

Rzeczypospolitej

organizowało

w Warszawie,
manie

Przemysłu

Ludowego

liczne w y s t a w y

już

w

przemysłu

pierwszych
ludowego,

j a k też i i n n y c h m i a s t a c h P o l s k i . I c h głównym c e l e m było

i rozwój

w s z y s t k i c h działów tej gałązi wytwórczości

wiejskiej.

latach
zarówno
podtrzy­

Szczególną

j e d n a k u w a g ę zwrócono n a e k s p o n o w a n i e t k a c t w a , g a r n c a r s t w a , k o s z y k a r s t w a , n o w ­
szej d z i e d z i n y — k i l i m i a r s t w a oraz szeroko pojętego z d o b n i c t w a . W y s t a w y
pu

przygotowywały

zabiegom

również i i n n e i n s t y t u c j e i o r g a n i z a c j e

i s t a r a n i o m o r g a n i z a c j i r o l n i c z y c h i społecznych n i e o m a l

odbyła się w s a l a c h T e a t r u W i e l k i e g o
część

poświęcono

miała

miejsce

s. 48; t e j ż e ,
s

.

ludowemu

r o k wcześniej
Wystawa

w

Liskowie

przemysłu

artystycznego

w Łucku,

Wystawa

włókienniczemu.
w Monzy,

pokazana

w

1926, n r 40; " W i e ś P o l s k a " , t. 1: 1925. W y s t a w y
skrzynie krakowskie

Włókiennicza, której
Podobna

ekspozycja
op. cit.,

"Południe", n r 5: 1923,

Warszawie;

Wystawa

tejże,

"Południe", n r 5: 1923, s. 57; " W i e ś P o l s k a " t. 2:
Towarzystwa Popierania

L u d o w e g o eksponowały głównie t z w . z d o b n i c t w o l u d o w e :
malowane

dzięki

z całego k r a j u

k. K a l i s z a . P o r . O r y n ż y n a ,

artystycznego

e k s p o z y c j a t a była u p r z e d n i o

56

przemysłu

w Warszawie

przemysłowi

tego t y ­

społeczne. N p .

Przemysłu

łyżniki, c z e r p a k i góralskie,

i sądeckie, ceramikę poleską l u b kaszubską,

weł-

n i a k i i k i l i m y łowickie i wileńskie, k o r o n k i , hafty, w y c i n a n k i . W

1937 r. z o r g a n i ­

zowano

w

będącą

swojego

rodzaju

novum.

n i e j wyłącznie t z w . sztukę czystą, c z y l i

ludowe

Instytucie Propagandy
Uwzględniono w

m a l a r s t w o , grafikę

Sztuki w

Warszawie,

wystawę

i rzeźbę pochodzącą z terenów p o l s k i c h , ukraińskich, białorus­

k i c h i l i t e w s k i c h . J e j percepcję ułatwił wcześniejszy k o n t a k t z k u b i z m e m i e k s p r e s jonizmem.

W

przewodniku

t y l k o pierwszą w
przede

J . Grabowski

tej s k a l i prezentacją

w s z y s t k i m prezentacją

że

ekspozycja

i rzeźby l u d o w e j

ta
w

jest

ludowa

w Polsce.

nie

Polsce, a l e

n i e z n a n y c h l u b mało dotąd z n a n y c h wartości

t y s t y c z n y c h s z t u k i l u d o w e j . P o r . Sztuka
n r 39[725]: 1937, s. 390.

zaznaczał,

malarstwa

ar­

"Wiadomości L i t e r a c k i e " ,

102

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

wego należy gromadzić okazy o niezaprzeczalnych wartościach a r t y s ­
t y c z n y c h l u b etnograficznych oraz materiały i n f o r m a c y j n e o całokształ­
cie żywotnych jeszcze gałęzi przemysłu ludowego. Związek z b r a k u
funduszy zakończył swoją działalność już w następnym r o k u i poszcze­
gólne T o w a r z y s t w a rozpoczęły prace i n d y w i d u a l n e . Rola czołowa p r z y ­
padła najstarszej i najzamożniejszej z t y c h placówek: T o w a r z y s t w u Po­
pierania Przemysłu Ludowego w Warszawie (na Tamce), w której po
d r . A. B e n i n i m był przez 12 l a t d y r e k t o r e m C. Młodzianowski.
T o w a r z y s t w o Popierania Przemysłu Ludowego w Warszawie szcze­
gólną troską otaczało szkoły instruktorów: t k a c t w a , k i l i m i a r s t w a , f a r biarstwa i koszykarstwa, w których główny nacisk kładziono na t e c h ­
niczne doskonalenie p r o d u k c j i chłopskiej, zaniedbując jednak sprawę
z b y t u t y c h wyrobów, co było poważnym błędem. M . i n . w 1925 r. powsta­
ła pod k i e r u n k i e m W. Schreiberówny Sekcja Doświadczalna C e r a m i k i L u ­
dowej w Wiśniewie pod Warszawą, która otoczyła opieką merytoryczną
i artystyczną lokalne ośrodki garncarskie. Sekcja dbała o zachowanie
regionalnego c h a r a k t e r u wytwórczości, urządzała pokazy regionalne i t p .
K r y z y s w latach 1929-1933 przyniósł upadek T o w a r z y s t w a Popierania
Przemysłu Ludowego w Warszawie, zmuszonego zlikwidować szkołę
instruktorów, Stację Doświadczalną C e r a m i k i , akcje badawcze w t e r e ­
nie, a zająć się organizacją s k u p u i następnie z b y t u wyrobów l u d o w y c h
na bazarach (np. bazar w Warszawie sprzedawał w y r o b y przemysłu l u ­
dowego z całej Polski) i w sklepach oraz zwiększonymi k o n t a k t a m i h a n ­
d l o w y m i z wytwórcami w i e j s k i m i .
W 1933 r. powstało Towarzystwo A r t y s t y c z n e Rękodzieło Wiejskie,
kierujące się zasadą u t r z y m a n i a wysokiego poziomu artystycznego
przedmiotów i autentyczności s z t u k i l u d o w e j . Prowadziło ono sklep
z w y r o b a m i l u d o w y m i w A l . Jerozolimskich. W 1935 r. A R W połą­
czyło się z T o w a r z y s t w e m Popierania Przemysłu Ludowego na Tamce,
tworząc Towarzystwo O c h r o n y S z t u k i L u d o w e j i Przemysłu L u d o ­
wego .
Równocześnie wieś cierpiąca d o t k l i w i e n a b r a k pieniądza starała się
sama pozyskać miejskie r y n k i z b y t u i dostarczać na n i e w y r o b y z róż­
n y c h gałęzi wytwórczości, w t y m przede w s z y s t k i m t k a n i n y i c e r a m i ­
kę. A l e n a t y m polu panowała duża k o n k u r e n c j a ze s t r o n y przemysłu
fabrycznego i n p . podaż l u d o w y c h t k a n i n przewyższała znacznie p o p y t
na nie. Usiłowano więc dostosować produkcję przemysłu wiejskiego do
wzorów m i e j s k i c h oraz stworzyć f o r m y nowe, zaspokajające gusty i po­
trzeby ludności miast. Np. J . Orynżyna, znana orędowniczka na rzecz
popierania ludowego przemysłu artystycznego, namawiała w t e j s y t u a ­
c j i do w y t w a r z a n i a d r o b n y c h przedmiotów związanych ze zwyczajami
139

I

139
Z b y t e m l u d o w e j wytwórczości —
nież w a r s z a w s k i ,.Ład".

szczególnie t k a n i n —

zajmował

się

rów­

103

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

i obrzędowością, które zyskują największe powodzenie, chociaż w y k o ­
n y w a n e są z najprostszych, często bezwartościowych surowców:
"różne u r o c z e b a g a t e l k i ,

które sprzedać j e s t łatwiej niż spore s z t u k i

towaru.

P i s a n k i stały się p r z e d m i o t e m chętnie z a k u p y w a n y m w mieście. H u c u l i p r z e k o n a w ­
s z y się o t y m wędrują
k a n o c n y m . Początek
słu

Ludowego

w

i w

z n i m i , aż do stolicy, gdzie sprzedają
t y m k i e r u n k u zrobiło T o w a r z y s t w o

Warszawie,

które

sprzedawało

większe

zagraniczne... T o s a m o stało się z w y c i n a n k a m i , n a j p i e r w
najbliżej

stolicy, p o t e m

je w

okresie

Popierania

i c h ilości

na

wiel­

Przemy­
placówki

w Łowickim położonym

n a K u r p i a c h i Podlasiu... T r a d y c y j n a w

Wilnie

wytwór­

czość p a l m

w i e l k a n o c n y c h ... stała się dziś już przemysłem n a eksport... dziś są

sprzedawane

w W i l n i e p r z e z cały r o k ; zawędrowały one również do stolicy, dokąd

B a z a r Przemysłu L u d o w e g o s p r o w a d z a j e w w i e l k i c h ilościach"

I 4 0

.

W miejscowościach górskich o rozwiniętej t u r y s t y c e górale i góral­
k i zaczęli wyrabiać sukienne haftowane pantofle zdobiąc je parzenica­
m i i szarotkami. Twórczość ta została j e d n a k n e g a t y w n i e oceniona przez
znawców s z t u k i . Inaczej miała się sprawa z garncarstwem. W przeci­
wieństwie do i n n y c h dziedzin wytwórczości l u d o w e j , u p r a w i a n y c h prze­
ważnie doraźnie, w c h w i l a c h w o l n y c h od zajęć, rzemiosło to było za­
zwyczaj p o d s t a w o w y m źródłem u t r z y m a n i a garncarza i jego rodziny.
P r z y zmniejszającym się popycie na u t y l i t a r n e p r z e d m i o t y ceramiczne
zaczęło ono coraz bardziej nabierać c h a r a k t e r u s z t u k i l u d o w e j . Z tego
względu działacze i opiekunowie s z t u k i l u d o w e j u z n a l i za konieczne roz­
toczenie n a d n i m specjalnej opieki. W 1929 r. Stacja Doświadczalna
C e r a m i k i urządziła wystawę prac środowiska ceramicznego Iłży, selek­
cjonując równocześnie f o r m y pod kątem i c h przydatności dla m i e j s k i e ­
go odbiorcy. N i e o m a l wyłącznie dla miasta pracować zaczął garncarz
z B o l i m o w a — Konopczyński; słynny kaszubski garncarz
Necel
z Chmielna, próbując coraz to n o w y c h i wymyślniejszych wzorów (nie
zawsze a r t y s t y c z n i e t r a f n y c h ) oraz Łobanowicz z Konopczyc. T e n ostatni
s t a r a n i e m Stacji Doświadczalnej C e r a m i k i został wyposażony w n o w y
piec garncarski, ponieważ miał zostać k i e r o w n i k i e m wzorcowego w a r ­
sztatu dostarczającego do pobliskich u z d r o w i s k ceramikę regionalną, ale
wąski r y n e k z b y t u spowodował, że zaczął on wytwarzać dla miasta.
Wśród entuzjastów popierania przemysłu ludowego b y l i również z w o ­
l e n n i c y masowego eksportu jego wyrobów, które t a k bardzo podobały
się na r y n k a c h zagranicznych. P o s t u l o w a l i o n i stworzenie masowej p r o ­
d u k c j i przedmiotów s z t u k i l u d o w e j , a n a w e t zatrudnienie agentów h a n ­
d l o w y c h orientujących artystów w i e j s k i c h w m o d n y c h tendencjach na
r y n k a c h zagranicznych. M . i n . według t a k i c h założeń dobrano ekspona­
t y na wystawę przemysłu " l u d o w e g o " w A m s t e r d a m i e , gdzie n i e z w y k ­
łym powodzeniem cieszyła się ceramika kaszubska, czy k i l i m y kosow­
skie przystosowane do gustów holenderskiego odbiorcy. Ta f o r m a opie­
k i n a d sztuką ludową była jednak zdaniem w i e l u fachowców chybiona.
""Orynżyna,

Przemyśl...,

s. 169-170.

104

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

Podkreślali o n i , że metody i skala k a m p a n i i eksportowej w krótkim cza­
sie doprowadziłyby do całkowitego z a n i k u s z t u k i l u d o w e j w Polsce. T o ­
w a r z y s t w o Popierania Przemysłu Ludowego dostrzegając to niebezpie­
czeństwo starało się m u przeciwstawiać. Jednak z a p a t r y w a n i a s a m y c h
działaczy T o w a r z y s t w a na istotę, cele i f o r m y o p i e k i n a d sztuką l u d o ­
wą były częstokroć bardzo odmienne « * . Niejednolite stanowisko na t e n
temat z a j m o w a l i również autorzy l i c z n y c h p u b l i k a c j i o sztuce l u d o w e j ,
a wśród n i c h nie t y l k o piszący prace popularne, ale h i s t o r y c y s z t u k i
i etnografowie. Główne poglądy sprowadzają się z reguły do: a) zainte­
resowania społeczeństwa mało znaną dziedziną n a u k i , b) zachęcaniem
do zbierania materiałów ludoznawczych, c) p o s z u k i w a n i e m sposobów
ochrony s z t u k i l u d o w e j przed zniszczeniem i f o r m o p i e k i n a d nią w imię
jej szczególnej r o l i w życiu n a r o d u " .
Na ekonomiczne znaczenie artystycznej twórczości l u d o w e j zwrócili
również uwagę działacze r u c h u ludowego i związków młodzieży w i e j s k i e j .
Podniesienie poziomu gospodarczego w s i było b o w i e m j e d n y m z n a d ­
rzędnych celów, j a k i e stawiały sobie te organizacje już od zarania i c h
istnienia. I d e i t e j podporządkowane były zarówno i c h p r o g r a m y oświa­
towe, j a k i z czasem ideologia poszczególnych ugrupowań. Szczgólnie d u ­
żo u w a g i poświęcano uczuleniu świadomości młodzieży na tę sprawę,
a w p o s z u k i w a n i u środków zaradczych zwrócono ją również na możli­
wość w y k o r z y s t a n i a przemysłu ludowego do złagodzenia m a t e r i a l n e j
nędzy w s i . Z tego względu przede w s z y s t k i m związki młodzieżowe p r z y ­
wiązywały w i e l k i e znaczenie do upowszechniania przemysłu ludowego
(szczególnie w okresie wielkiego k r y z y s u ) . M i m o swej anachronicznej
samowystarczalności wyrób t r a d y c y j n y c h sprzętów i przedmiotów zgod­
nie z ludową technologią pozwalał na pewną niezależność o d p r o d u k c j i
fabrycznej, a w p r z y p a d k u sprzedaży dostarczał niezbędnej w gospo­
darstwie gotówki oraz środków na prowadzenie działalności organiza­
cyjnej kół.
2

Na bazie t r a d y c y j n y c h właściwości rzemiosła i s z t u k i l u d o w e j p o ­
szczególnych regionów zalecano kołom rozwój w i k l i n i a r s t w a , garncar­
stwa, stolarstwa, t k a c t w a , k o r o n k a r s t w a , w y c i n a n k a r s t w a , i t p . , zawsze

Świadczy o t y m chociażby fakt, iż połączone T o w a r z y s t w o P o p i e r a n i a P r z e ­
mysłu L u d o w e g o i A r t y s t y c z n e g o Rękodzieła W i e j s k i e g o w nową jednostkę o r g a ­
nizacyjną: T o w a r z y s t w o O c h r o n y S z t u k i L u d o w e j i P o p i e r a n i a Przemysłu L u d o ­
wego posiadało d w i e s e k c j e : a) naukowo-artystyczną, współpracującą z Katedrą
E t n o g r a f i i U W , b) przemysłowo-handlową, zaopatrującą s k l e p y i dbającą o a u t e n ­
tyczność s z t u k i l u d o w e j .
1 4 1

P o r . I . M a r i a ń s k a . - K a c z m a r e k , Znaczenie
i funkcje
konkursów
sztuki ludowej
w woj. łódzkim, "Łódzkie S t u d i a E t n o g r a f i c z n e " , t. 12: 1970, s. 12-17;
Orynżyna,
Przemysł...
Schrammówna,
Sztuka
ludowa...;
tejże,
Sztuka
ludowa
a praca oświatowa na wsi, W i l n o 1934; t e j ż e , Uwagi
o sztuce
ludowej,
W i l n o 1936.
1 4 8

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

105

z w y k o r z y s t a n i e m wyłącznie elementów l u d o w y c h . N a łamach p i s m
przeznaczonych d l a ludności w i e j s k i e j ukazywały się w z o r y haftów, k o ­
ronek, a zamieszczane u w a g i natrętnie agitowały dziewczęta do p o d e j ­
m o w a n i a się i c h w y k o n a n i a : "szczególnie zimą w w i e l u okolicach naszej
ziemi dziewczęta mogłyby podjąć tę miłą dla siebie pracę, zdobywając
t r u d n e w t y c h czasach źródło zarobków... w w i e l u okolicach już się t o
dzieje, a jeżeli chodzi o z b y t t y c h wyrobów, to na pewno będzie zapew­
n i o n y , bo przemysł l u d o w y nie jest pozbawiony u nas swej organiza­
c j i " . Upowszechnienie rzemiosła ludowego miało również wpłynąć
na likwidację u k r y t e g o bezrobocia na w s i . Dlatego też związki z a j m o wały się informacją o k u r s a c h rzemieślniczych l u b i c h współorganizow a n i e m oraz popularyzacją dostarczania gotowych wyrobów do Bazarów T o w a r z y s t w a Popierania Przemysłu Ludowego. Koła młodowiejskie drogą zachęcania młodzieży do podejmowania p r o d u k c j i p r z e d m i o tów rzemiosła domowego (ludowego) łączyły aspekt gospodarczy z n a r o d o w y m . T e n ostatni to m . i n . w a l k a z o b c y m kapitałem i pośredn i c t w e m h a n d l o w y m , dążenie do uniezależnienia się od kapitału i p o średnictwa niemieckiego i żydowskiego. Co więcej, tą drogą starano się
ocalić liczne wartości estetyczne zawarte w p o l s k i m przemyśle l u d o ­
w y m . Tej samej i d e i podporządkowane były starania do r e a k t y w o w a ­
nia ludowego m a l a r s t w a na szkle. Z k o l e i zachowanie
tradycyjnego
s t y l u w b u d o w n i c t w i e w miejscowościach l e t n i s k o w y c h (szczególnie
w K r a k o w s k i e m ) miało się przyczynić do i c h atrakcyjności t u r y s t y c z ­
n e j , przez co pośrednio również do podreperowania budżetów tutejszych
chłopów.
143

A k c j a na rzecz przemysłu ludowego obok podtekstów narodowościo­
w y c h miała poważny wpływ na doraźną poprawę s y t u a c j i m a t e r i a l n e j
chłopów. Popierana przez c z y n n i k i rządowe (w r a m a c h koncepcji regio­
n a l i z m u ) łagodziła podstawowe k o n f l i k t y społeczne na terenach zacofa­
n y c h gospodarczo i p r z e l u d n i o n y c h . Ponadto była niejako dowodem, iż
rząd stara się o rozwiązanie gospodarczo-społecznych problemów w s i ,
co m a wyraźnie p o l i t y c z n y wydźwięk.
P r o d u k c j a rękodzielnicza oparta na m o t y w a c h l u d o w y c h dostarczała
również środków do prowadzenia działalności kół młodzieży w i e j s k i e j .
Bodźcem do j e j podejmowania były m . i n . k o n k u r s y . Organizacje b a ­
zując na k u l t u r z e l u d o w e j celem p o p r a w y e k o n o m i k i w s i wydobywały
te j e j elementy, które najbardziej odpowiadały c h a r a k t e r o w i etnogra­
ficznemu danego środowiska.
Wzmożone zainteresowanie przemysłem l u d o w y m ( d o m o w y m i cha­
łupnictwem) zarówno społeczeństwa, j a k i czynników rządowych obser­
w u j e m y w ostatnich latach poprzedzających w y b u c h I I w o j n y świato­
w e j . Jego bezpośrednią przyczyną było wzrastające przeludnienie i p a u 148

Przemyśl

ludowy

" Z o r z a " , n r 16: 1929, s . 1.


]
i
i
I
)
\
I
\
j

106

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

peryzacja w s i , zmuszające do szukania d o d a t k o w y c h zarobków dla l u d ­
ności w i e j s k i e j oraz rozszerzsnia sposobów j e j zatrudnienia. K r y z y s y
przemysłowe oraz wąski r y n e k pracy w miastach z jednej s t r o n y , z d r u ­
giej długoletnia propaganda r o z w i j a n i a przemysłu domowego sprawiły,
iż uznano jego rozwój za najskuteczniejszy w istniejącej s y t u a c j i śro­
dek zaradczy,
umożliwiający
złagodzenie nędzy m a t e r i a l n e j w s i .
W izbach ustawodawczych wysunięto p o s t u l a t y powiększenia pomocy
finansowej dla tego p r z e m y s ł u
oraz nowelizacji niektórych rozpo­
rządzeń dotyczących jego r o z w o j u ; które konsekwentnie realizowano
w latach późniejszych. D y s k u t o w a n o m e r y t o r y c z n e s p r a w y organizacyj­
ne u z y s k i w a n i a d o d a t k o w y c h kapitałów o b r o t o w y c h i t o M i n i s t e r Prze¬
mysłu i H a n d l u powołał specjalna K o m i s i e Międzyministerialna do S p r a w
Przemysłu Ludowego i Domowego dążono do k o o r d y n a c j i prac wszy
s t k i c h i n s t y t u c j i pracuiacych w t y m zakresie starano sie korygować
zaistniałe błędy, reaktywować podupadłe ośrodki t e j wytwórczości.
144

Tę aktywną działalność, której w y n i k i ekonomiczne były bardzo za­
dowalające, przerwał w y b u c h I I w o j n y światowej .
145

W sztuce polskiej I I Rzeczypospolitej istniało w i e l e o r i e n t a c j i i prą­
dów a r t y s t y c z n y c h . N a p l a n pierwszy wysuwają się wśród n i c h d w a k i e ­
r u n k i . Pierwszy dążył do całkowitej samodzielności i niezależności po­
szukiwań a r t y s t y c z n y c h w nawiązaniu do głównych prądów świato­
w y c h . Jego przedstawiciele s t a l i na s t a n o w i s k u , że w s y t u a c j i odzyska­
nia samodzielnego b y t u państwowego "służyć" n a r o d o w i można równie
dobrze tworząc dzieła ponadnarodowe o charakterze u n i w e r s a l n y m , zgod­
nie z nowoczesnymi k a n o n a m i w sztuce międzynarodowej. D r u g i , za
którym opowiadał się mecenat i p o l i t y k a k u l t u r a l n a rządu, zmierzał do
wykształcenia s t y l u narodowego w sztuce p i e r w i a s t k i ludowe miały
w n i m niebagatelne znaczenie. Z k o l e i działacze r u c h u ludowego oraz
koła młodowieiskie k i e r u i a c swoie wysiłki na nadanie k u l t u r z e chłońs k i e i wartości autonomicznych i ogólnonarodowych sięgnęli do w a l o ­
rów s z t u k i l u d o w e j czerpiąc szczególnie inspiracje ź f o l k l o r u które
j a k się wydaje
zostały uwieńczone największym sukcesem w zakre-

i « Obejmującego
garncarstwo,
1 4 5

m.

in. takie

kuśnierstwo,

gałęzie

wytwórczości,

kilimiarstwo, kowalstwo,

P o r . szerzej n a t e n t e m a t następujące

artykuły:

" P o l s k a G o s p o d a r c z a " , z. 52: 1937, s. 1683-1684; J . O r y n ż y n a ,

Przemysł

ludowy.

Plan

mowego,

" P o l s k a Gospodarcza",

myślu

Ludowego,

dowy.

Rozmieszczenie

domowego

i

go­
pracy
Pod

" P o l s k a G o s p o d a r c z a " , z. 27: 1937, s. 895-897; t e j ż e ,

Finansowy

"Polska

ludowego,

i sąd w życiu

chałupniczej,

ludowego,

przemysłu

Prawo

Określenie

przemysłu

cech

drzewny

koronkarstwo.

spodarczym.
znakiem

istotnych

j a k : przemysł

ślusarstwo,

Komisji

Gospodarcza",

przemysłu

do Spraw

Przemysłu

z. 25: 1938, s. 938-939; t e j ż e ,
ludowego

Ludowego
Kredyt

z. 26: 1938, s. 968; t e j ż e ,
w Polsce,

1938, s. 1090-1901; oraz książkę O r y n ż y n y , Przemysł

dla

Przemysł

"Polska Gospodarcza",
ludowy...

i

do­
Prze­
lu­

z. 33:

SPOŁECZNE F U N K C J E S Z T U K I L U D O W E J

107

sie s z t u k i t e a t r a l n e j . Głoszone przez n i c h idee i k o n k r e t n e prace podej­
m o w a n e n a p o l u s z t u k i l u d o w e j sprawiły, że stała się ona r z e c z y w i s t y m
wyróżnikiem k u l t u r y w a r s t w y chłopskiej, ale wysiłki nadania j e j cha­
r a k t e r u ogólnonarodowego nie zostały ukoronowane pełnym powodze­
niem.
W działalności T o w a r z y s t w a Popierania Przemysłu Ludowego oraz
związanych z n i m Bazarów Przemysłu Ludowego i w i e j s k i c h spółdzielni
wytwórczych w dziedzinie p l a s t y k i d o m i n u j e koncepcja
wyłącznego
opierania się n a twórczości l u d o w e j , p r z y równoczesnej s t y l i z a c j i t z w .
motywów swojskich, wywodząca się z neoromantycznego poglądu u z n a ­
jącego sztukę ludową za jedyną skarbnicę wzorów godnych naśladowa­
n i a , a wywołana reakcją na szerzącą się tandetę miejską pretendującą
do miana s z t u k i l u d o w e j . A l e sama oferta wyjścia z impasu zapropono­
w a n a przez T o w a r z y s t w o , koncentrująca się n a zakładaniu szkół prze­
mysłu ludowego, o p i e k i n a d sztuką ludności w i e j s k i e j i r o z w i j a n i u f o r m
sprzedaży przedmiotów s z t u k i l u d o w e j , była daleko niewystarczająca
i mało doskonała. Ponadto b r a k jednolitego stanowiska członków T o ­
w a r z y s t w a n a zjawisko zwane sztuką ludową sprzyjał rezygnacji z prac
n a rzecz włączenia s z t u k i l u d o w e j do n u r t u s z t u k i ogólnonarodowej.
Równocześnie T o w a r z y s t w o swoją działalnością handlową utwierdzało
w p r z e k o n a n i u mieszkańców w s i , że sztuka l u d o w a to głównie prze­
mysł domowy, rzemiosło czy chałupnictwo, czyli dziedziny spełniające
w " życiu w s i określoną funkcję utylitarną, których za sztukę ona nie
uważała.
Ogólnie można powiedzieć, że w pierwszych latach 20-lecia między­
wojennego prace n a p o l u s z t u k i l u d o w e j koncentrowały się głównie
wokół j e j ochrony, czemu patronowało T o w a r z y s t w o Popierania P r z e m y ­
słu Ludowego i p o k r e w n e m u i n s t y t u c j e oraz w m n i e j s z y m s t o p n i u w y ­
k o r z y s t y w a n i u motywów s z t u k i l u d o w e j (często s t y l i z o w a n y c h i schem a t y z o w a n y c h ) w p r o j e k t o w a n i u i w y k o n y w a n i u przedmiotów związa­
n y c h z rzemiosłem a r t y s t y c z n y m (szczególnie Warszawska Szkoła S z t u k
Pięknych, szkoły s z t u k zdobniczych i przemysłu artystycznego, " Ł a d " ) .
W latach późniejszych o b s e r w u j e m y rozwój teoretycznych i metodolo­
gicznych prac n a d poszczególnymi dziedzinami l u d o w e j p l a s t y k i a r t y ­
stycznej p o d e j m o w a n y m i w środowisku n a u k o w y m , które przerwane
w y b u c h e m I I w o j n y k o n t y n u o w a n e są po j e j zakończeniu.
Sztuka l u d o w a w I I Rzeczypospolitej pełniła przede w s z y s t k i m f u n k ­
cje: a) wyróżniające narodową odrębność k u l t u r y polskiej, b) i n s p i r u ­
jące w t w o r z e n i u s z t u k i ogólnonarodowej, c) wyróżniające warstwę
chłopską, jako odrębną, a równocześnie w pełni równoprawną część spo­
łeczeństwa polskiego, d) ekonomiczne, przysparzające z a r o b k u ubogiej
ludności w i e j s k i e j , e) u t y l i t a r n e , związane z zaspokajaniem potrzeb nie
t y l k o mieszkańców w s i , lecz i miast. Za n i m i kryło się oczywiście szereg
f u n k c j i pośrednich, które staraliśmy się naświetlić w trakcie w y w o d u .

i;

108

MIROSŁAWA

DROZD-PIASECKA

Rzeczywistość społeczno-polityczna i k u l t u r a l n a I I Rzeczypospolitej
sprawiła, że sztuka l u d o w a n i e była włączona w t a k i m s t o p n i u j a k
w okresach poprzednich w krąg szerokich koncepcji ideologicznych do­
tyczących k u l t u r y i s z t u k i narodowej. Próby takie podejmowane są
w zasadzie głównie w gronie działaczy l u d o w y c h i związków młodowiejskich, usiłujących wykorzystać j e j w a l o r y i a t u t y do zapewnienia w a r ­
s t w i e chłopskiej należnego miejsca w s t r u k t u r z e całego n a r o d u . I c h p r o ­
pozycje w t y m zakresie ograniczają się przede w s z y s t k i m do powtórze­
n i a i p r z y p o m n i e n i a poglądów znanych już przedtem; w y p o w i a d a n y c h
przez czołowych myślicieli humanistów społeczników i artystów epok
wcześniejszych ( R o m a n t y z m u P o z y t y w i z m u czy N e o r o m a n t y z m u ) oraz
rozbudowania idei regionalistycznych i agrarystycznych N i e m n i e i e d n a k wnoszą do n i c h n o w y akcent a mianowicie szeroka działalność p r a k ­
tyczna Widoczna iest ona szczególnie w pracach kół młodzieżowych na
w s i zarówno w zakresie k o n k r e t n e i wytwórczości przedmiotów a r t y
stycznych i a k spektaklach swoistego m i s t e r i u m t e a t r u obrzędowego
czy ochrony i k u l t y w o w a n i a powszechnie iuż uznanego d o r o b k u a r t y '
stycznego J a r s t w y chłopskiej (np s t r o j u , tańca, pieśni)
Nie buduje w i e l k i c h koncepcji k u l t u r a l n y c h na k a n w i e s z t u k i l u d o ­
w e j również inteligencja miejska i elita artystyczna. Twórcy profesjo­
n a l n i , jeśli już mają coś wspólnego ze sztuką ludową, to głównie z j e j
rozwiązaniami w a r s z t a t o w o - f o r m a l n y m i l u b t e m a t y c z n y m i oraz z licz­
n y m i adaptacjami motywów l u d o w y c h . Podejście i c h cechuje więc
swoisty u t y l i t a r y z m i i n s t r u m e n t a l n e t r a k t o w a n i e s z t u k i l u d o w e j . Z k o ­
l e i dla i n t e l i g e n c j i miejskiej i społeczników k o n t a k t ze sztuką ludową
ogranicza się do płaszczyzny j e j r e a k t y w o w a n i a , ochrony, popularyzacji
bez prób formułowania szerszych t e o r i i s z t u k i narodowej czy t y l k o w a r ­
s t w y chłopskiej.
W y p a d k o w a t y c h zachowań w s p a r t a r o z w o j e m badań n a u k o w y c h n a d
poszczególnymi dziedzinami plastycznej działalności ludności w s i p r z y ­
nosi jednak w konsekwencji zwrócenie u w a g i na wartości artystyczne
i estetyczne dotąd " z a p o m n i a n y c h " gałęzi s z t u k i l u d o w e j , t a k i c h j a k m a ­
l a r s t w o na szkle czy rzeźbę w drewnie. Inaczej mówiąc rodzi się t e n ­
dencja do dostrzegania wartości autotelicznych s z t u k i l u d o w e j , która
zostanie teoretycznie rozwinięta po zakończeniu I I w o j n y światowej.

i:

!
i.:

S P O Ł E C Z N E

MHpocJia a

F U N K C J E

S Z T U K I

L U D O W E J

109

flposfl-IlHceuKa

B

OBDUECTBEHHHE OyHKITHH HAPOAHOrO

HCKyCCTBA.

H A P O A H O E H C K Y C C T B O B 5KH3HH O E I I J E C T B A I I P E H H n O C n O J I H T O M
Peswine
H a c r o H i n a f l p a 6 o T a n p e A C T a B i w e T C O 6 O H npoAonaceHHe

B o n p o c a 06 o6m.ecTBeHHbix

<J>yHK-

UHflx HapoflHoro HCKyccTBa B n e p n o f l I I Pena nocnoJiHToił. B Heił p a c c M O T p e H H rjiaBHbiM o6pa3OM:
H

1) 3 H a i e H n e H a p o f l H o r o

COK)3OB

cenŁCKOH

MOJiofleaca

2) p o j i b 3JieMeHT0B H a p o f l H o r o
KyccTBa

H C R y c c r s a ana H f l e o j i o n m

(HainioHajibHoro

KaK

onpefleJiHTeJiH

H

fleaieJiŁHoc™

KyjibTypbi

n c i c y c c T B a n p H $opMHpoBaHHH

crajia);

3)

HHTepec

3THorpaiJ)OB H HCKyccTBOBeflOB K HapoflHOMy

HapoflHoro

KpecTbaHCKoń

flBHacemia
npocjiOHKH;

oÓJiHKa o6meHauHOHajn,Horo

npo<J)eccHOHajibHbix

Haymbrx

i
j
;
j

HC-

I

HccJieflOBaTenefi,

i

H C K y c c T s y ; 4) KOMMepiecKHe K a i e c T B a HapoflHoro

;

HCKyccTBa, o c o 6 e H H o Ba^CHBie fljifl 6 e A H o r o c e j i b C K o r o HaceJieHHH, 3 a H j r r o r o HapoflHMM n p o M b i -

I

C/IOM, peMeCJIOM HUK KyCTapHHTCCTBOM.

i

B p a 6 o T e BHfleJieHw I I O 3 H U H H H B3rJMAM Ha HCKyccTBo K p e c r t a H C K O H n p o c n o H K H KaK neaTeJieH
HaponHoro

T a K H npo4>eccHOHajn,Hbix xyao»CHHKOB H o6brrabix n o T p e 6 H T e j i e i i .

BH«eHHH,

FL

IIOA-

HCKyccTBa B n a p a s ę B 1925 r . H a H a n p a B J i e i m e

{

pa3BHTH» n o j i b C K o r o 6 b r r o B o r o HCKyccTBa H xyflo»cecTBeHHyio n p o r p a M M y K o o n e p a T H B a „ J l a A " .



06cy5KfleHH M . n p . fleHTejn>HOCTi> 0 6 m , e c r B a

;'

HepKHyro

BJIHHHHC

BbicTaBKH

o x p a H H HapoflHoro

fleKopaTHBHoro

n o noflAep>KKe H a p o f l H o r o

npoMbicJia KaK B cijiepe

HCKyccTBa, T a K H B o 6 j i a c T H noflaepascH e r o pa3BHTHfl H o 6 e c n e i e H H H P H H -

K O B c6biTa.
0 6 n t H e BbiBOAH, cneflyioiUHe H 3 npeflcraBJieHHoro MaTepnaJia, C B O A H T C * K TOMy, H T O H a p o a Hoe HCKyccTBo HcnoJiHHJio B MeiKjryBoeHHoe

flBafluaTHJieTHe

npeacfle B c e r o <J>yHKU.nH: a )

Bbmejw-

j o n r y i o H a i n i o H a j i i H y i o caMoóbrraocTb nojibCKOH KyjibTypbr, 6) BfloxHOBJifflonr/K> n p a co3flairnH
o6meHauHOHajn>Horo

H C K y c c T B a , B ) o T J i m a i o m y i o KpecTbsmcKyio n p o c J i o H K y K E K OTflejn>Hyio

H B i n e c r e c TeM p a B H o n p a B H y i o l a c r a , n o j i b C K o r o oómecTBa, r ) sKOHOMHiecKyio, npii6aB.rwioirryio
3apa6oTOK

6eflHOMy

HaceneHHio,

a)

yTHJnrrapHyjo, C B M a m r y i o

c yflOBJieTBopeimeM

HyjKfl He

TOJIbKO aCHTeJleft flepeBHH, HO H

ropOflOB.

3 a Ha3BaHHHMH CKpblBaJICH pafl KOCBeHHbIX fyywafnii,

OHH

B xoae

H3JK»KeHH«.

paccMaTpHBaioTCfl

aBTopoM

'

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.