-
extracted text
-
„Etnografia Polska", t. X X V I , z. 2
P L I S S N 0071-1861
MAGDALENA ZOWCZAK
INTERPRETACJE PRZESZŁOŚCI W LEGENDACH.
PRZYCZYNEK DO HISTORII L O K A L N E J W ŚWIADOMOŚCI
MIESZKAŃCÓW WSI
Przedmiotem opracowania jest legendarna przeszłość małych miej
scowości, stanowiąca ważny składnik historii lokalnej. Historia lokalna
będzie tu oznaczać funkcjonującą wśród mieszkańców wsi wiedzę o prze
szłości najbliższej okolicy. Wiedza ta żyje przekazywana z pokolenia na
pokolenie, pełni ważną rolę w ustanowieniu granicy między grupą
swoich i obcymi: wpływa na poczucie odrębności, będąc jednocześnie jej
świadectwem. Dlatego historia lokalna może charakteryzować społecz
ność wiejską, dając wyraz konwencji kulturowej, która została przez tę
społeczność wypracowana jako sposób interpretacji otaczającego świata
i zachodzących w nim procesów.
Celem opracowania jest przedstawienie wizerunków trzech grup lo
kalnych na podstawie uzyskanych w tych grupach relacji o ich prze
szłości
Jeden z wariantów*sformułowanej przez Gerharda Kloskę definicji
świadomości grupowej określa ją jako cechę wyróżniającą daną grupę
spośród innych; „te same cechy poszczególnych świadomości składają
się na wspólną świadomość, która jest charakterystyczna dla danej i tylko
dla tej grupy" .
O ile definicja ta w odniesieniu do świadomości grupowej wymagałaby
(jak zwraca uwagę G. Kloska ) poparcia odpowiednimi badaniami,
o tyle wydaje się możliwe zastosowanie jej do analizy historii lokalnej
jako wchodzącej w skład świadomości grupowej. Właśnie lokalność uza
sadnia fakt, iż uwzględnione tu opowiadania o zdarzeniach z przeszłości
są charakterystyczne dla pewnej grupy. Można więc przyjąć, że przyto
czona definicja odnosi się do historii lokalnej w świadomości mieszkań
ców wsi i należy do założeń tego opracowania.
1
2
'G. Kloska,
s. 114.
K l o s k a , op.
2
Świadomość
cit.
historyczna
i jej
badanie,
„Lud",
t.
63:
1979,
182
MAGDALENA
ZOWCZAK
Założyłam wiąc, że ludzie należący do tej samej społeczności wiej
skiej posługują się podobnymi sądami, pojęciami i w y o b r a ż e n i a m i do
tyczącymi przeszłości najbliższej okolicy oraz, że można określić dla
danej grupy zbiór możliwości interpretacyjnych w konstruowaniu obra
zu przeszłości, ustalaniu zależności między zdarzeniami oraz celowości
zdarzeń. Próbowałam tego dokonać poprzez odnalezienie elementów sta
łych, pojawiających się w rozmowach z różnymi ludźmi z tej grupy, po
wtarzających się motywów-symboli, które stanowią dowód wspólnoty
myślenia. Aby ją scharakteryzować podporządkowałam motywy pew
nym zasadom organizującym, regułom, które miały wskazać ich znacze
nie w kulturze lokalnej.
Przedmiot badań (przeszłość w legendach) jest więc zlokalizowany
w przestrzeni. Co do czasu zaś założyłam, że uwzględniony zostanie
okres od założenia badanej wsi aż po przeszłość najbliższą: rok —- kilka
miesięcy przed realizacją badań.
Granica między przeszłością a teraźniejszością nie jest więc jedno
znacznie określona; łączą się one ze sobą w momencie rozmowy, którą
przeprowadzam z.określoną osbbą.
Materiały zbierane były według kwestionariusza, którego pytania
można podzielić na trzy grupy tematyczne:
1) legendarna historia wsi: wydarzena i ich bohaterowie;
2) zdarzenia cudowne i opowieści o świętych;
3) zdarzenia straszne: opowieści o duszach pokutujących i innych po
staciach demonicznych.
Trudno mówić o rozłączności tych podzbiorów. Granice między nimi
są dość płynne. Wspólnie wydają się jednak wyczerpywać tę część h i
storii lokalnej, która została zmitologizowana w świadomości grupy.
Chodziło o znaczące wydarzenia i postacie ich bohaterów, przekazane
drogą relacji ustnej. Uwzględnione zostały wydarzenia i bohaterowie
zarówno w sensie pozytywnym, jak negatywnym.
Zdarzenia, w których występują legendarni bohaterowie, święci i de
mony, wskazują właściwe znaczenie tych postaci w kulturze lokalnej,
a więc wyobrażenie o realizacji uznanych wartości. Same postacie, a czę
sto i zdarzenia, nie stanowią na ogół o specyfice kulturowej grupy; na
tomiast charakteryzują ją: dobór postaci i zdarzeń, a także cechy szcze
gółowe, ujawniane przez wypowiedzi.
Materiały, na których opiera się opracowanie, są źródłami tworzony
mi. Składają się na nie zapisy rozmów, przeprowadzonych na terenie
trzech wsi w trzech różnych regionach Polski: w Czerwińsku (woj. płoc
kie), Mnikowie (Krakowskie) i Haczowie (Krośnieńskie) w latach 19791980.
3
3
Definicję świadomości zdarzeń przeszłych
i pojęć sformułował К 1 o s к a, op. cit.
jako zbioru sądów,
wyobrażeń
I N T E R P R E T A C J E PRZESZŁOŚCI W
LEGENDACH
183
Zapisy magnetofonowe rozmów (zbiór tekstów) posegregowane zo
stały według najczęściej pojawiających się motywów — haseł. Zesta
wienie wszystkich uzyskanych wypowiedzi związanych z danym hasłem
umożliwia poszukiwanie sposobu zasadniczej interpretacji motywu.
Z kolei zestawienie motywów i ich interpretacji miało doprowadzić do
odkrycia zasad organizujących legendarną przeszłość badanych wsi. Te
mu celowi miało też służyć określenie związków między trzema grupami
opowiadań (o zdarzeniach historycznych, cudownych i strasznych) wzglę
dem siebie. Wykazało to badanie, jakiego rodzaju opowiadania stanowią
niejako powszechną własność grupy, to znaczy, które powtarzają się
najczęściej w różnych niezależnych wypowiedziach, które są najpopu
larniejsze, które zaś bardziej osobiste, intymne, tak że mogą je opisać
tylko osoby bezpośrednio biorące w nich udział czy szczególnie zaintere
sowane.
Mowa tu będzie o wsiach, z których każda określona została przez
zamieszkujących ją ludzi jako z pewnych przyczyn wyjątkowa. Kultura
tradycyjna polskich wsi, ze swoją ksenofobią i rygorystycznymi podzia
łami na swoich i obcych , sprzyjała zindywidualizowaniu, uzasadnieniu
unikalności niemal każdego punktu przestrzennego, czego przykładem
mogą być tak liczne, niezależne od siebie miejsca cudowne.
Jednym z celów tego szkicu jest wykazanie, jak odmiennie mogą być
wyrażane podobne treści kulturowe, jak rozmaicie interpretuje się te
same formy symboliczne, jak ze wspólnego zbioru treści kultury lokalne
tworzą całości o zupełnie innym sensie.
4
ODRĘBNOŚĆ B A D A N Y C H W S I W OPOWIEŚCIACH I C H MIESZKAŃCÓW
Obszary Czerwińska, Mn-ikowa i Haczowa uważane są przez ich
mieszkańców za chronione przez Opatrzność dzięki sprzyjającej mocy
Matki Boskiej. Poprzez ustanowienie tam swych sanktuariów Madonny
Czerwińska i Skalska oraz Matka Boska Bolesna Haczowska wzięły pod
opiekę ludność tych wsi wraz z całym żywym i martwym dobytkiem.
Opowiada się o t y m w następujący sposób:
„Czerwińsk to jest kościół cudowny. Niewidzialna siła jakaś przyciąga kogoś.
Jak się prosi Matkę Boską, to zostanie obdarowany [...] jakaś siła, jakaś moc
boska jest. Taką siłą Czerwińsk obdarowany jest" .
Mników: „I jak nieraz burze były, to tam nad tą skałą, nad Matką Boską,
210 to się tak rozdwoiła zawsze chmura, co się rozeszło i na północ, i na połud5
1
Por. np. L . S t o m m a , Determinanty
polskiej kultury ludowej, „Polska
Sztuka Ludowa", R. 33: 1979, nr 3, s. 131-142.
Wszystkie cytowane tu bez odnośników zdania pochodzą z zapisów roz
m ó w z mieszkańcami Czerwińska, Mnikowa i Haczowa. Materiały te znajdują
się w Katedrze Etnografii Uniwersytetu Warszawskiego, w archiwum problemu
w ę z ł o w e g o 11.1.IV.3.08.
5
184
MAGDALENA
ZOWCZAK
nie, a tutaj zawsze my zostawali, jak w ogródku"; „Zawse wiemy, że my tu
som w łogródku, tak nase mamy m ó w i ł y i babki, i my tak przekazujemy".
Haczów: „Ta pewnie, u nas to strasznie wierzom w tom Matkę Boskom. Jak
tak przyjdzie łogień czy jakaś burza, albo jak takie grady [...] ta wioska zawsze
jest, jak to księża gadajom i ludzie gadajom — zawsze nos omija [...] To tu —
zawdy Matka Boska nas broni i tylo".
Powoływano się więc na ten sam argument: wieś została wybrana
przez Matkę Boską, bo znajduje się w niej Jej cudowny wizerunek.
Wioskę uświęconą obecnością wizerunku chroni święta moc, która jej
strzeże „od powietrza, głodu, ognia i wojny"; to przeświadczenie utrzy
muje się nawet wbrew faktom. Nie jest to jednak jedyny powód nie
zwykłości tych wsi.
Czerwińsk posiada bogate tradycje historyczne. W legendach o przeszości opromienia go blask niezwykłej sławy jako miejsce odwiedzane
przez królów, starsze od Warszawy i niegdyś od niej znaczniejsze. Okre
ślenie „dawniej" w związku z Czerwińskiem ma na ogół w ustach jego
współczesnych mieszkańców znaczenie nobilitujące. Z dawnej sławy tego
miejsca wynika ich lekceważenie w stosunku do sąsiednich wsi. Bowiem
Czerwińsk uważany jest przez miejscowych i sąsiadów za miasto, choć
prawa miejskie odebrane mu zostały przez władze carskie po Powstaniu
Styczniowym. Odrębności nie próbuje się tam określać w porównaniu
z pobliskimi miejscowościami w przeświadczeniu, że żadna z nich nie
może się równać z Czerwińskiem. Odrębność odnajduje się w legendar
nej przeszłości, której domniemana świetność stawia teraźniejszość na
z góry przegranej pozycji.
Wyjątkowość Mnikowa przejawiać się ma w szczególnym przywią
zaniu jego mieszkańców do dawnych, rodzimych zwyczajów, które za
chowały się tam w przekonaniu Mnikowian, w większym stopniu niż
we wsiach sąsiednich. Przyjezdni księża dziwią się ponoć często, „że
tu jeszcze się tako moda pod Krakowem zachowuje: polsko naprawdę".
Mnikowianie, podobnie jak mieszkańcy okolicznych wsi, otrzymali od
sąsiadów przezwisko od popularnego tam niegdyś zajęcia: „Olejarze",
ponieważ uprawiali len i z jego ziaren wyrabiali olej, który sprzedawali
w okolicy. Według podobnej zasady mieszkańcy pobliskiej Morawicy
przezywani są Cebularzami, Czułowa — Grochalami, Kaszowa — Mle
czarzami.
Można powiedzieć o tamtejszym sposobie określania odrębności, że
dokonuje się głównie w przestrzeni, w stosunku do okolicznych miejsco
wości. Mnikowianie, porównując obyczaje swoje i sąsiadów, dochodzą do
korzystnych dla siebie wniosków (podobnie jak i sąsiedzi). Związane jest
to z traktowaniem ogółu mieszkańców wsi jako wspólnoty, z pragnie
niem podporządkowania jednostek grupie (przestrzeganiem wspólnych
zwyczajów, ubioru, języka itp.) w większym stopniu niż w przypadku
Czerwińska. Tam granica między swoimi i obcymi przebiega, ogólnie
rzecz biorąc, wewnątrz społeczności lokalnej, w przypadku Mnikowa na-
INTERPRETACJE
PRZESZŁOŚCI W
185
LEGENDACH
tomiast zgodna jept w dużym stopniu z terytorialnymi granicami wsi.
Odrębność trzeciej wioski określana jest także w stosunku do są
siednich wsi; podobnie jak mieszkańcy Mnikowa, Haczowianie zawierali
do niedawna małżeństwa głównie w obrębie własnej grupy. W obu
wsiach spotkałam się ze stwierdzeniem, że dawniej wszyscy zamieszkali
w obrębie wsi stanowili „jedną rodzinę".
Istnieje opinia, iż Haczów był z dawien dawna wsią najzamożniejszą
w okolicy. Sami Haczowianie przyznają się w związku z t y m do takich
cech, jak niezwykła pracowitość (z której ma wynikać zamożność), czy
stość, schludność, brak zabobonów, odmienny niż u sąsiadów strój i od
rębna mowa. Tak mówią o sobie Haczowianie zamożni i zasiedziali, na
tomiast pozostali mieszkańcy Haczowa (z biednych rodzin oraz napły
wowi, zwani tam przy włókami) i sąsiedzi jako przyczyny ich zamożności
podają skąpstwo i chciwość, choć nieraz przyznają i pracowitość. W y
tykają i m także niemieckie bądź szwedzkie pochodzenie („tu Niemce są
paskudne"), przezywają „Szwedami". Haczowianie z kolei zwracają uwa
gę, iż w ich wsi „było dużo uczonych. I księży dawno z Haczowa dużo
wychodziło". Określają też często Haczów jako wieś „królewską", na co
wpłynęła niewątpliwie napisana przez Stanisława Rymara monografia
historyczna wsi, zatytułowana Haczów. Wieś ongiś królewska .
Powo
ływano się na nią w rozmowach dość często, lecz z wypowiedzi wynika
ło, że sens określenia „królewska" jest mniej więcej podobny, jak
w przypadku powiedzonek: „oczy niebieskie — życie królewskie" czy
„królewski obiad". Wskazuje więc nie tyle na świadomość dawnej przy
należności do dóbr królewskich (na którą nie powoływano się w zebra
nych przeze mnie zapisach rozmów, gdyż mówiono jedynie o pańszczyźnie), lecz raczej na wyróżnienie wsi spośród innych, na jej dostatek,
uprzywilejowanie.
6
C Z A S I PRZESTRZEŃ A K C J I O P O W I A D A Ń
Jeżeli relacjonowane zdarzenia działy się za życia opowiadającego,
który był ich świadkiem, zostały mu opowiedziane przez krewnych bądź
znajomych, ich czas ustala on według wieku lub okresu życia (np. dzie
ciństwo, panieństwo), w jakim była wówczas dana osoba, albo według
wydarzeń takich, jak pierwsza komunia, ślub, narodziny dzieci. Odnosi
się też wówczas zdarzenia do innych, przełomowych dla życia całej
у grupy. Rolę tych kamieni milowych czasu pełnią najczęściej wojny:
„tamta" (pierwsza światowa) lub „ta" (druga); w Mnikowie i Czerwiń
sku powstanie 1863 r. W Haczowie mówi się: „we front"; „jak były
głodne lata" (przeważnie z myślą o pierwszych latach powojennych).
Niektórzy opowiadali o zdarzeniach „jeszcze w zaborze austriackim",
6
S. R y m a r , Haczów.
Wieś
ongiś
królewska
(1350-1960), Kraków 1962.
186
MAGDALENA
ZOWCZAK
„za Austrii", „za Rosji". Odmierzano też czas datami uroczystości jubi
leuszowych (np. w Czerwińsku rocznica bitwy grunwaldzkiej w 1910 г.).
Dni miesiąca ustala się nieraz dzięki imionom świętych patronów. Stąd
w opowiadaniach zdarzenia mają często miejsce w dni najpopularniej
szych świętych.
Jeśli mowa o sprawach dawniejszych, zazwyczaj mówi się po prostu
„kiedyś", „dawniej", „dawno". W Czerwińsku synonimem tych zamierz
chłych czasów są zwroty w rodzaju: „jak te wojny były, cy swedzka, cy
tam jesce", „jak Szwedzi b y l i " . Przy t y m Szwedzi występują wymiennie
z Tatarami; zarówno pierwsi, jak drudzy kojarzą się z najazdem, rzezią,
zniszczeniem. Podobnie dzieje się w Mnikowie, gdzie ktoś opowiadając
o świętej Kindze zastanawiał się, czy uciekała przed Tatarami, czy może
przed Szwedami.
W Haczowie, jeśli chce się powiedzieć, że coś zdarzyło się bardzo
dawno, używa się czasem określenia „za pańszczyzny", które — wnio
skując z wypowiedzi — oznacza tyle, co czas krzywdy.
Określenie akcji w przestrzeni odbywa się z większym pietyzmem,
jakby to właśnie ono stanowiło o wiarogodności opowiadania. Jest to
zrozumiałe, ponieważ chodziło o zdarzenia lokalne, dziejące się w okoli
cy, znanej na ogół opowiadającemu od dziecka. Między trzema rodzaja
m i zdarzeń (legendarno-historycznymi, cudownymi i strasznymi) zacho
dzą oczywiste związki w przestrzeni. Jedno wydarzenie może być zlo
kalizowane w kilku miejscach przez różne osoby, jednak lokalizacja
następuje zawsze w obrębie pewnego zamkniętego zbioru miejsc. Można
dla każdej z miejscowości określić ten zbiór, jakby szereg epicentrów,
k t ó r y m relacje przyporządkowują rozmaite wydarzenia. W tych newral
gicznych punktach nawarstwiają się legendarne rzezie, zabójstwa, zda
rzenia cudowne i pojawiają się istoty demoniczne. Wydaje się, że pamięć
o zdarzeniach podporządkowuje się obrazowi przestrzeni, funkcjonują
cemu w świadomości ludzi, którzy ją zamieszkują. W lokowaniu zda
rzeń w stałych punktach przestrzennych wyraża się symbolika, wynika
jąca z określonego systemu wartości.
Tak więc w przypadku Czerwińska w centrum uwagi mieszkańców
znajduje się kościół i klasztor ze wzgórzem, na którym się wznoszą.
Inne miejsca, które szczególnie wyróżniano w relacjach, według infor
matorów połączone były z zespołem kościelnym przez domiemany sy
stem lochów, podziemnych tuneli, wiodących spod klasztoru do figury
św. Jana (gdzie legendy wyznaczają centrum dawnego Czerwińska) oraz
do karczmy lub figury na terenie sąsiedniej wsi Sielec. W miejscach
tych lokowano przeważającą część wszystkich zdarzeń legendarnych,
cudownych i strasznych.
W Mnikowie istnieją dwa konkurencyjne centra przestrzenne: w ą
wóz, gdzie na jednym z bloków skalnych wymalowano wizerunek Mat
k i Boskiej Skalskiej (teren ten zwany jest ogólnie „Skałami"), oraz
I N T E R P R E T A C J E P R Z E S Z Ł O Ś C I W L E G E N D AC". I
187
,,Dwór" i kaplica Norbertanek wraz z przyległościami („pańskie pole",
„dworski sad", „we dworach"), obecnie częściowo własność Spółdzielni
Produkcyjnej. „Skały" to na wpół oficjalny ośrodek kultu, w przeci
wieństwie do kaplicy „dworskiej".
Opowiadania haczowskie okazały się niewystarczające do określenia
sposobu wartościowania przestrzeni przez mieszkańców tej wsi. Można
tylko stwierdzić, że przeważnie przy wymienianiu nazw części wsi i n
formowano mnie o statusie majątkowym ich dawniejszych mieszkań
ców. Tak np. w części zwanej „Góra" zamieszkiwali najzamożniejsi,
gospodarze „całą gębą", „z morgami".
Ponadto w tych trzech wsiach zdarzenia lokuje się w bezpośredniej
bliskości figur (krzyży i kapliczek), wody (źródełek, rzek, jeziorek), daw
nych karczm oraz na granicach wsi.
SPOSÓB R E L A C J O N O W A N I A
ZDARZEŃ
Opowiadania mnikowskie wyróżniają się spośród pozostałych ze
względu na specyficzne środki stylistyczne. Posługiwano się często for
mą mowy niezależnej, włączając do relacji monologi bądź dialogi prowa
dzone w pierwszej osobie, co czyni je bardzo bezpośrednimi, osobistymi,
nadaje im życia. Ten sposób wypowiedzi wywołuje wrażenie żywego
związku minionych zdarzeń z teraźniejszością w świadomości osoby mó
wiącej. Czasy łączą się ze sobą; to, co było, staje się nagle współczesne,
legenda zaczyna żyć w czasie teraźniejszym.
„Zawsze sie bedzies trzęsła, jej [osice — M.Z.] Matka Bosko powiedziała. Za
to, żeś nie przyjęła pod swoje konary, zawse sie bedzies trzęsła. Od strachu.
A lipa okryła gałęźmi Matkę Bożom z Panem Jezusem: za to bedzies kwitła
i pszczoły bedom miód czerpać i ludziom będzie służyć ten kwiat na lekarstwo"
(z mnikowskiej opowieści o ucieczce Matki Boskiej z Panem Jezusem do Egiptu).
L E G E N D Y H I S T O R Y C Z N E I OPOWIEŚCI O ŚWIĘTYCH
Ą
LEGENDY
RYCERSKIE
I
KLASZTORNE
Najdalszy zasięg czasowy spośród zebranych przeze mnie legend ma
ją czerwińskie: „przed przyjściem chrześcijaństwa była tu świątynia
pogańska, gdzie teraz klasztor". Założycielem kościoła, który jest sercem
Czerwińska, był według relacji rycerz Piotr Dunin, starosta wyszogrodz
k i , który postawić miał 7 czy też 77 kościołów. W samym Czerwińsku
było niegdyś 7 kościołów, dlatego nazywano go „miastem na siedmiu
pagórkach". W klasztorze mieszkał opat, posiadacz wielkich dóbr. Pod
klasztorem wydrążono lochy, w których mnisi (kanonicy regularni) trzy
mali więźniów — nieposłusznych chłopów, odmawiających pracy na
188
MAGDALENA
ZOWCZAK
rzecz klasztoru. Był też w Czerwińsku zamek obronny, bowiem „to ta
kie miasto rycerskie było". Tam też miał zostać pochowany Konrad
Mazowiecki.
Wśród splątanych wątków opowiadań można wyróżnić dwa nurty:
rycerski (Piotr Dunin, zamek obronny) i mnisi lub klasztorny (kanonicy
regularni, 7 kościołów). Opowieści związane z t y m drugim mają nastrój
grozy. Przypisuje się zakonnikom wykorzystywanie poddanej ludności
pod groźbą okrutnych kar.
Najważniejszy cykl legend związany jest z Władysławem Jagiełłą,
który ciągnąc na Grunwald zbudował pod Czerwińskiem most pontono
wy dla wojska. Każdy mieszkaniec tej wsi może wskazać miejsce na
wzgórzu klasztornym, gdzie stał król, patrząc na defilujących żołnierzy.
W tutejszym kościele wyprosił zwycięstwo, a jego żołnierze ostrzyli
miecze o kamienne kolumny kościelne. Wracając spod Grunwaldu złożył
tam król bogate wota: chorągwie i złotego konika, którego przechowy
wano jako dowód niezwykłej mocy cudownego obrazu; osadził tam także
swoich żołnierzy, od których wywodzą się współcześni mieszkańcy.
W podtekstach tych opowieści kryje się często przekonanie, że zwy
cięstwo grunwaldzkie było w szczególny sposób związane z Matką Boską
z czerwińskiego sanktuarium. W ten sposób oba nurty tradycji — kla
sztorny i rycerski — zbiegają się w opowieściach o wydarzeniach 1410 r.
W materiałach z Mnikowa brak odniesienia dla nurtu rycerskiego,
choć można t u znaleźć odpowiednik tradycji mnisiej. Powstanie wsi jest
bowiem wiązane z kamedułami, podobnie jak sama jej nazwa („Mników
to od mnichów"). Wieś istotnie należała niegdyś do kamedułów, którzy
wydzierżawili ją ss. albertynkom (mieszkają one do dziś „we dworze").
Współcześnie, podobnie jak oo. salezjanie dla Czerwińska, kameduli
z Bielan krakowskich odwiedzający czasami Mników stanowią najbar
dziej cenione źródło informacji o rodzimej przeszłości. Chcąc podkreślić
czyjąś wiedzę, to że ktoś godny jest zaufania, mówiono: „to cłowiek był,
co miał kontakty z kamedułami".
W legendach haczowskich brak natomiast odpowiednika tradycji r y
cerskiej jak i mnisiej. Autorytet księży, choć wciąż silny, podważony
został z powodu rozmaitych skandali, których stali się przyczyną. W y
słuchałam wielu opowiadań o duchownych, którzy wystąpili z zakonu,
by się ożenić, a także o takich, co nie przestali być księżami, choć mieli
dzieci. Dawne przekonanie, że księża dysponują wiedzą niedostępną i n
nym śmiertelnikom, łączy się z podejrzeniem, iż „cyganią ludzi", a nawet
ze stwierdzeniem, że ksiądz „to jest tajny policjant [...], po to jest, żeby
ten ład utrzymać". W większości opowiadań o zdarzeniach niezwykłych
(związanych z demonami, siłą nadnaturalną o charakterze trudnym do
określenia, karą Opatrzności itp.) ksiądz występuje jednak jako osoba
udzielająca wyjaśnień, niejako komentator wyroków nadnaturalnych, do
którego należy sformułowanie morału.
INTERPRETACJE
PRZESZŁOŚCI W
LEGENDY
LEGENDACH
189
ROLNICZE
Powstanie Haczowa związane jest z tradycją obcego, niemieckiego
pochodzenia, która wpływa w szczególny sposób na świadomość odręb
ności: „bo t u kiedyś dawniej wymarli ludzie na cholerę, to później spro
wadzili ludzi. To właśnie ten naród sprowadzony, ten szwabski, to był
najgorszy naród".
Z przeszłości wsi zachował się w tradycji ustnej pewien szczególnie
charakterystyczny wątek: nadanie ziemi rodzinie haczowskiej przez k r ó
lową Jadwigę w zamian za udzieloną jej pomoc (wzmiankowane w książ
ce S. Rymara) . Za nakarmienie królewskiego wojska jedna z rodzin
otrzymać miała w nagrodę tyle łąk, czyli pasternika, „wielo tam to
wojsko zasiadło", bądź tyle hektarów, i l u ludzi nakarmiono. Jak zwykle
nie było jednomyślności co do osoby królewskiej — mówiono o królowej
Jadwidze, Władysławie I V , Jagielle, Kazimierzu.
Legenda ta wyraża, jak się zdaje, szczególne znaczenie przypisywane
wyróżnieniu, uprzywilejowaniu, nobilitacji Haczowian dzięki niezwy
kłym ich zaletom, a więc rzuca dodatkowe światło na ich poczucie od
rębności jako mieszkańców wsi „królewskiej". Popularność tej legendy
może też być związana z pewną rekompensatą moralną, jakiej dostarcza
mieszkańcom Haczowa. Wszak sąsiedzi uważają ich za chciwych i ską
pych, za ludzi, którzy każdego potrzebującego odprawią z niczym bądź
zedrą z niego ostatnią skórę w zamian za błahostkę.
Popularnością cieszy się w Haczowie święty Antoni jako „patron dóbr
doczesnych": „to jak tak dobrze człowiek westchnie do niego, on wszy
stko wesprze. Wesprze tak, że wszystko się tak stanie, jak cłowiek ządo".
Jest to wypowiedź dość znamienna. Haczowianie mówią o sobie, że są
„nadzwyczaj pracowici" i dlatego też zamożniejsi niż mieszkańcy są
siednich wsi. Tamci zaś twierdzą, iż „dlatego tacy bogaci, że chytrzy",
w Haczowie „są ludzie za bardzo bogaci i niedobrzy": „żeby się co mia
ło zniszczyć, nie odda".
Legendy mnikowskie odróżniają się tym, iż postacie świętych są tam
znacznie popularniejsze niż możni tego świata, o których mówi się często
w Czerwińsku i Haczowie. Do najpopularniejszych w Mnikowie świę
tych należą: Jan Kanty, który miał przebywać w okolicach tej wsi, oraz
święci: Józef, Izydor, Jacek i Teresa. W opowiadaniach o nich uciśnieni
ubodzy znajdują obrońcę, który odwraca od nich gniew pański. I zawsze
wszystko kończy się dobrze, prawda wychodzi na jaw, zło zostaje uka
rane, zaś „kto żył dobrze i chcioł żyć, to chociaż cierpioł jakąś bide czy
coś, jakieś prześladowanie, to potem wychodziło na wierzch jego i za
wsze miał nagrodę" (cytuję tu fragment wypowiedzi mieszkańca Mnikowa o t y m , co mu się podobało w ulubionych powieściach Henryka Sien
kiewicza).
7
7
R y m a r , op. cit., s. 21.
190
MAGDALENA
ZOWCZAK
Zgodnie z t ą konwencją występują w opowiadaniach mnikowskich
o świętych następujące postacie:
ZAGROŻONY
[-ENI]
służąca-sierota
mieszkańcy wsi Kościelec
św. Izydor
KARZĄCY
OBROŃCA
jej chlebodawczyni
P a n Bóg
św. Jan Kanty
ś w . Jacek
jego chlebodawca
Pan Bóg
Mieszkańcy Czerwińska niewiele mieli do powiedzenia na temat świę
tych. Pomimo stałej działalności oo. salezjanów powszechnie mylono
X święte osoby, nawet bardzo popularne. Rozpowszechniony jest kult św.
} Barbary, patronki wodniaków, a także wszystkich, „którzy pracują
w ciężkich warunkach — są narażeni na nagłą śmierć", „śmierć nieprze
widzianą". W wypowiedziach dzielono mieszkańców Czerwińska na wod
niaków —• czcicieli św. Barbary i „wieś". Prawdopodobnie odpowiada to
podziałowi na wodniaków i rolników, przy czym patronem tej drugiej
grupy jest święty Izydor rolnik.
ZRÓŻNICOWANIE
TRADYCJI
W LEGENDACH
O
PRZESZŁOŚCI
Najbardziej skomplikowana jest konwencja opowieści czerwińskich,
gdzie cechy postaci legendarnych łączą się w określone grupy, odpowia
dające trzem typom bohatera: 1) rycerz, możny pan feudalny; 2) okrut
ny mnich; 3) rolnik.
We wszystkich typach cechami uniwersalnymi są: pobożność, k u l t
Matki Boskiej Czerwińskiej, silna wiara, cudowne wyróżnienie przez
Boga. Jak się wydaje, trzy typy bohatera odpowiadają trzem nurtom
tradycji, które można określić umownie jako rycerski, klasztorny i r o l
niczy. Legendy rycerskie mają jednak przewagę nad pozostałymi.
Natomiast relacje z dwóch pozostałych wsi utrzymane są w pro
stszych konwencjach, zbliżonych do tej, którą w przypadku Czerwińska
określiłam jaką rolniczą. W Mnikowie opowiadano o nagradzaniu cnoty
przez sprawiedliwy los. Zawsze triumfuje tam tradycyjnie pojęte dobro
prostego, pobożnego, uczciwego człowieka (rolnika). W Haczowie wyjąt
kowo silne poczucie odrębności wpływa na popularność opowieści
o szczególnym uprzywilejowaniu jego mieszkańców jako obdarzonych
wyjątkowymi zaletami. Można t u zauważyć podobieństwo do czerwiń
skiego rycerza; jednak podczas gdy ten jest wyróżniony przez siłę nad
naturalną, haczowski bogaty kmieć („dawno to gospodarze prawdziwi
byli, tacy, —• oho, nie tykać!") dostępuje zaszczytów z woli króla. Mó
wiono tam o własnej dumie: „Ano taka ambicja trochę t u była. Haczosko więcej. No bo jak z t y m właśnie, co się żenić. Bardziej, żeby tu, ba
jak już ktoś obcy, to już nie był honor".
Podsumowując: wśród legend o przeszłości w Czerwińsku dominują
191
I N T E R P R E T A C J E PRZESZŁOŚCI W L E G E N D A C H
opowieści o możnych rycerzach, w Mnikowie —• o ubogich świętych,
w Haczowie — o bogatych kmieciach. Pod względem obfitości i zróżni
cowania wątków pierwszeństwo należy się relacjom czerwińskim.
MATKA BOSKA I ZDARZENIA CUDOWNE
K u l t maryjny uważany jest za jedno z najbardziej charakterystycz
nych zjawisk polskiej tradycyjnej kultury ludowej . Chciałabym t u w y
kazać, na podstawie konkretnych materiałów terenowych, odmienność
interpretacji postaci Matki Boskiej w różnych grupach lokalnych. Inter
pretacje te z jednej strony wiążą się z dominującym w danej tradycji
typem bohatera, z drugiej — charakteryzują sens przypisywany działa
niom Opatrzności czy też mocy boskiej, ujawniony poprzez relacje o zda
rzeniach cudownych. Przyjrzyjmy się więc wizerunkom Madonny Czer
wińskiej, Skalskiej i Haczowskiej, nakreślonym bezpośrednio lub po
średnio opowiadaniami osób z tych trzech wsi.
Matka Boska Czerwińska przedstawiona jest na XVII-wiecznym ob
razie, znajdującym się w głównym ołtarzu bazyliki czerwińskiej. Cu
downy wizerunek osłonięty jest sukienką i zazwyczaj zakryty innym
obrazem, odsłania się go w uroczystych momentach. Kościół i klasztor
wybudowane na wysokiej skarpie zwracają się k u Wiśle, górując nad
centrum Czerwińska. Jest to jedno ze słynniejszych miejsc pielgrzymko
wych Mazowsza.
Cudowny obraz został — według legendy — znaleziony w skarbcu
kościelnym. Gdy zawieszono go w głównym ołtarzu („ramy pasowały"),
objawiły się niezwykłe znaki: nocą zapaliło się w kościele siedem świec,
„jak sie paliły, tak sie paliły, ani nic ich nie ubywało". Dawna to
legenda, bo mówi o niej miedzioryt z 1672 r. (odbitkę posiadają oo. sa
lezjanie w Czerwińsku) przedstawiający zespół klasztorny z wizerun
kiem Matki Boskiej Czerwińskiej oraz ośmioma płonącymi świecami.
Widnieje na n i m inskrypcja, w której wspomina się, iż w 1647 r. Bóg
Wszechmogący obraz swej Matki „Światłem i ogniem po kilka razy
przez siedm świec w nocy*, cudownie zapalonych gorających objaśnił,
który ogień namnieyszy nie palił у świec w goraniu nie ubywało".
Dość wierne zachowanie legendy sprzed 300 lat w tradycji ustnej
związane jest zapewne z działalnością duchownych i jest w jakiś sposób
znamienne dla kultury omawianej społeczności. W historiach o zdarze
niach cudownych kilkakrotnie wystąpił motyw zapalających się świec
bądź też pojawiającej się „jakiejś jasności", „jakiejś światłości".
Czerwińskie relacje o zdarzeniach cudownych ujawniają ich rolę jako
znaku, świadczącego o łasce, o woli Bożej, a rzadziej służą doraźnemu
zapobieganiu nieszczęściu, praktycznej korzyści człowieka. Na pierwsze
8
8
Por. S. C z a r n o w s k i ,
Kultura
Kultura, Warszawa 1958, s. 80-99.
religijna
wiejskiego
ludu
polskiego,
[w:]
192
MAGDALENA
ZOWCZAK
miejsce wysuwają się opowieści o cudownej obronie senktuarium, które
wychodzi nieskalane z wojennych opresji. Do tego cyklu należą relacje
o wypędzeniu rannych z kościoła w czasie I wojny światowej. Niemcy
mieli tam wówczas utworzyć szpital (w innych wersjach stajnię); wszy
scy jednak uciekli wskutek niezwykłych znaków, jakie się tam objawi
ły. Kościół czerwiński nie pełni funkcji miejsca schronienia dla osób
potrzebujących, lecz jest miejscem dla ludzi niebezpiecznym. Święta
moc jako kara Opatrzności działa tam niezależnie od ludzkich poczynań,
a kontakt ze świętością stwarza dla człowieka sytuację zagrożenia. Wąt
k i opowiadań oparte są często na jednym schemacie: 1) w czasie bom
bardowania kościoła kule niosą śmierć ludziom i zwierzętom, trafiają
w drzewa, lecz nie osiągają swego celu; 2) kobieta staje w obronie
dzwonu, który chcą zabrać Niemcy, i ponosi śmierć z ich ręki, lecz
dzwon pozostaje nietknięty; 3) kobieta ginie, stając na drodze Niemca,
który usiłuje skraść monstrancję.
Działania pobożnych ludzi w obronie świętości przynoszą i m śmierć.
Tylko nadnaturalna siła może odwrócić zagrożenie. Ujawnia się tu opo
zycja między ludzką niemocą a skutecznym działaniem siły wyższej,
a także niemożność pogodzenia celów boskich i ludzkich. Jednocześnie
zarysowuje się postać bohatera, którego obowiązkiem jest podjęcie w a l
k i z góry skazanej na klęskę i niosącej mu śmierć. Jest to walka hono
rowa w obronie świętości, podobna walce feudalnego rycerza, co zgadza
się ze wspomnianym już typem bohatera. Obecność tego rodzaju wzoru
w tradycji czerwińskiej potwierdzają opowieści o antybohaterze. Został
nim człowiek miejscowy, który pomógł Niemcom w zdjęciu dzwonu
w czasie I I wojny. Jego czyn, jako zaprzeczenie fundamentalnych war
tości grupowych, ściągnął na niego potępienie społeczności. Kiedy prze
chodził ulicą, wołano: „Dzwon! Dzwon!", zaś tragiczną śmierć jego córki
wiązano z jego winą.
W Mnikowie nie ma kościoła; msze odprawiają się w kaplicy sióstr
albertynek „we dworze", przed obrazem Matki Boskiej Częstochow
skiej, zwanej Matką Boską Dworską. Główny obiekt kultu, naturalne
sanktuarium, znajduje się zaś w pobliskim wąwozie zwanym Skałami;
stąd namalowana tam na wielkim bloku skalnym Matka Boska ma przy
domek „Skalska". Dzięki temu, iż niedawno odnawiano obraz, mogłam
uzyskać wypowiedzi, porównujące dawniejszy i nowy wizerunek, a ujaw
niające bezpośrednio wyobrażenia Mnikowian, dotyczące Madonny.
Dawna, „prawdziwa Skalska" była bardzo ładna: „jakby baba ze wsi",
„wsiowa Matka Boska", „poważna jakby niewiasta rzeczywiście już le
ciwa", „okrąglutka na twarzy", „taka łagodna". „W spódnicy, w zapasce
długiej". „Rączki miała rozłożone, że widziało się, że tak wszystkich
przygarnia do siebie". „Miała z jednej ręki promienie, a w drugiej
sierp". „U rączek szły takie promienie, łaski wyobrażały".
Obecna Matka Boska Skalska to „taka raczej pani, nie Matka Boża",
I N T E R P R E T A C J E PRZESZŁOŚCI W
LEGENDACH
193
„więcej dziewicza", „młodsza". „Tą zrobili tak, jak królowa Jadwiga",
„taka okropna baba". „Teraz nie ma promieni". Ponadto zarzucano, że
kolory są zbyt jaskrawe i ciemne, podczas gdy dawny obraz utrzymany
był w barwach „łagodnych", „delikatnych", które malowały postać
„więcej tak powiewnie".
Pierwszy z opisanych obrazów, odpowiadający wyobrażeniom M n i kowian o tym, jak powinna wyglądać Matka Boska, zgodny jest z ce
chami pozytywnego bohatera opowieści o świętych. Jest to obraz mnikowskiej kobiety w sile wieku, lecz jednocześnie uduchowionej, co w y
raża się przez ową zwiewność, delikatność, promienność. Promienie w y
obrażające łaski miały w opowieściach mnikowskich
odpowiednik
w związku ze świętą Teresą: wspomniano, że sypie on róże, czyli, łaski.
Cudowne działanie na korzyść ludzi występuje więc jako główna cecha
świętości.
Wizerunek Matki Boskiej Skalskiej miał powstać jako wotum za
otrzymane łaski (wymalowany przez powstańca z 1863 г., który znalazł
bezpieczne schronienie w Skałach, lub na zlecenie cudownie uzdrowio
nej hrabiny Potockiej) bądź dzięki objawieniu, którego doznała wiejska
kobieta i o k t ó r y m opowiedziała wędrownemu malarzowi.
Zdarzenia cudowne, które relacjonowali mieszkańcy Mnikowa, pole
gały przeważnie na uzdrowieniu czy ocaleniu z niebezpieczeństwa za
przyczyną cudownego wizerunku Matki Boskiej. W zdarzeniach tych
często (w odróżnieniu od opowiadań czerwińskich) miały miejsce dzia
łania o charakterze magiczno-religijnym, wykorzystujące moc wody,
nabieranej z rzeczki u stóp cudownego obrazu bądź przedmiotów obrzę
dowych poświęconych w kościele. Cechą charakterystyczną najliczniej
w Mnikowie reprezentowanej grupy zdarzeń cudownych jest wędrówka
w celu uzyskania magicznego środka. Analiza budowy tych zdarzeń w y
kazuje jej podobieństwo do określonej przez W. Proppa struktury bajek
magicznych . (Sprawa ta wymagałaby jednak dokładniejszych badań;
analizowane materiały były zbyt szczupłe i fragmentaryczne, aby na
ich podstawie uzyskać wiarygodne i jednoznaczne wyniki.) W miejscu
walki bohatera bajki magicznej z antagonistą pojawia się w tych zda
rzeniach modlitwa bohatera (bądź jego pomocnika) na miejscu cudow
nym lub (i) użycie środków pomocniczych, które wywołują cudowny
efekt. Rolę antagonisty rzadko pełni tu człowiek; chodzi raczej o to, co
zwykło się nazywać „dopustem Bożym": chorobę, deszcz, ogień. Nato
miast często pojawia się w tych opowieściach postać złego doradcy czy
pomocnika (lekarz, weterynarz, „ludzie", czyli opinia publiczna).
9
Matka Boska Skalska jest więc obrończynią swoich wyznawców, po
dobnie jak bohaterowie mnikowskich legend. W tutejszych relacjach
o cudach podkreśla się wszechmoc Boską, którą ludzie mogą sobie zaW. P r o p p, Morfologia
13 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t.
26/2
bajki, Warszawa
1976.
194
MAGDALENA
ZOWCZAK
skarbić, jeśli spełnią pewne warunki, niezbyt zresztą wygórowane. Zro
zumiałe staje się już określenie Mnikowa jako „ogródka Matki Boskiej"
(por. „Odrębność badanych wsi w opowieściach ich mieszkańców").
Wizerunek Matki Boskiej Haczowskiej to drewniana figura przedsta
wiająca Pietą, uznana przez Haczowian za cudowną. Na plebanii znaj
duje się księga cudów, a moi rozmówcy wspominali wielokrotnie, że
poprzedni ksiądz obiecywał koronację figury, jeśli uzbiera się jeszcze
trochę relacji o uzyskanych łaskach. Jednak zainteresowanie cudownymi
opowieściami jest tam mniejsze niż w poprzednio opisywanych wsiach,
żaden bowiem z informatorów nie potrafił opowiedzieć historii haczow
skiej Piety. Zebrałam jedynie sprzeczne wzmianki, że Matka Boska
przypłynęła Wisłokiem z gór i w miejscu, gdzie J ą wydobyto, postawiono
kościół; że „objawiła się na klonie swoim wiernym ku obronie. Na klo
nie pod Taszową Górą. Objawiła się tak z Panem Jezusem jak dzisiaj
jest. I płakała. I wzieni J ą do kościoła".
Mylono legendy o Matce Boskiej Haczowskiej, Częstochowskiej i Gidelskiej. Pieśń Haczowianka, związana z cudownym wizerunkiem haezowskim i osnuta na tle walk niemiecko-rosýjskich stoczonych na t y m
terenie w czasie I wojny światowej, poszła niemal całkowicie w zapom
nienie. Wspominano, że była, lecz z reguły nie pamiętano nawet fabułyNa charakter kultu maryjnego nie wpływa fakt, iż czci się tam
szczególnie Matkę Boską Bolesną, Pietę. Ogólnie można stwierdzić, iż
sens działań przypisywanych świętej mocy kierowanej wolą Matki Bo
skiej jest podobny, jak w przypadku Mnikowa. Zdarzenia cudowne zbu
dowane są według podobnego schematu: istoty wyższe udzielają ludziom
doraźnej pomocy (np. cudowne uzdrowienie, ocalenie w czasie wojny,
ocalenie od śmierci wskutek upadku z rusztowania lub z wysokiego
brzegu rzeki, odnalezienie zguby itp.).
M I E J S C E ZDARZEŃ C U D O W N Y C H W T R A D Y C J I L O K A L N E J
Stosunkowo niewiele materiałów o współczesnych cudach udało mi
się zebrać w Czerwińsku. Należą tam one do sfery spraw prywatnych
(„każdy sobie zatrzyma. Nie ogłaszają tego u nas", „księża zabronili
powtarzać") w odróżnieniu od dawniejszych, bardziej ..popularnych.
W Mnikowie liczne współczesne zdarzenia cudowne dotyczą w zasa
dzie zbiorowości, są niejako własnością całej grupy; niemal każdy infor
mator opowiadał je w podobny sposób, w przeciwieństwie do zdarzeń
dawniejszych (brak tam takiego ośrodka, jak klasztor czerwiński, gdzie
dzięki księżom przedłuża się trwanie legend).
W Haczowie relacje o cudach współczesnych miały charakter pry
watny, osobisty i pochodziły z reguły od osób bezpośrednio zaintereso-
I N T E R P R E T A C J E PRZESZŁOŚCI
W LEGENDACH
195
wanych. W ogóle zaś trudno mówić w przypadku tej wsi o szczególnym
zainteresowaniu t y m rodzajem zdarzeń.
W cudach czerwińskich moc nadnaturalna wyzwala się na ogół bez
pośrednio w cudownym miejscu i niezależnie od ludzkich działań (nie
raz w połączeniu z objawieniem się Matki Boskiej); w Mnikowie zaś
wyzwala się pośrednio, po wykorzystaniu przez człowieka środków po
mocniczych (woda ze świętego miejsca, zioła święcone itp.), w wyniku
pewnych jego działań o charakterze rytualnym. Przy t y m odbywają
się tam często zbiorowe prośby o łaskę dla jednego z członków grupy.
Wówczas pojawia się postać tzw. „łodprosaca", przewodnika grupy na
czas pielgrzymki do cudownego miejsca, osoby wyrażającej prośby spo
łeczności, formułującej jej życzenia, o których spełnienie modli się cała
grupa.
Ze względu na efekty cuda czerwińskie można określić jako m i
styczne (obrona sanktuarium, jego nietykalność i czystość — jednocześ
nie sytuacja zagrożenia dla człowieka); cuda mnikowskie i haczowskie
natomiast mają dla człowieka znaczenie praktyczne, stanowią doraźne
remedium na wszelkie zgryzoty (od zgubienia niezbyt wartościowego
przedmiotu i choroby prosięcia aż po osobiste, śmiertelne zagrożenie
ich właściciela).
Sens mnikowskich cudowności można wyrazić językiem wyznaczo
nych już tu symboli, oczywistym dla tych, którzy się nim posługują.
W języku t y m Mników to „ogródek Matki Boskiej" — ziemskie odwzo
rowanie nieba, które opisywano w Mnikowie jako ogród wiecznej szczę
śliwości („w niebie to tam jest — jakby i tutaj dobrze komuś było";
„tam jest ogród taki kwiatami usłany i aleje, i aniołowie, i te święte
dusze się przechodzom, a na tronie siedzi Pan Bóg, po jednej stronie
Matka Boska, po drugiej Pan Jezus. No i ze dzieci zbierajom te kwiatki
po ogrodzie, a starse duse śpiewajom i klęczom").
W języku tych symboli atrybutami Matki Boskiej Skalskiej są roz
chodzące się od Jej r ą k promienie-łaski i sierp przez Nią trzymany.
W Czerwińsku zaś cuda to świece, „których w goraniu nie ubywało",
niewytłumaczalne dla człowieka znaki Bożej wszechmocy.
DUSZE POKUTUJĄCE I ZDARZENIA STRASZNE
W porównaniu do opowiadań o cudach, które posiadają rozbudowaną
konstrukcję dramatyczną, relacje o zdarzeniach strasznych są mniej
skomplikowane. Zwłaszcza w Czerwińsku i Mnikowie, gdzie właściwie
nie były to zdarzenia, lecz spotkania z istotami z „tamtego" świata.
W większości relacji demon pojawia się człowiekowi w pewnym szcze
gólnym miejscu, po czym albo znika straszący, albo odchodzi (ucieka)
straszony. Złowroga działalność demona ogranicza się przeważnie do za
prezentowania się w swej strasznej postaci (np. „wszed tam i stał",
196
MAGDALENA
ZOWCZAK
„siedział na ławie" itp.). Czasem strach pogoni kogoś do samej wsi,
ulegnie transformacji. Przypadki, gdy wyrządza komuś krzywdę poprzez
czynne działanie, są rzadkie. Pod względem skutków nie można nawet
porównać działań strachów od kary Opatrzności, zawsze ciężkiej i niechybiającej. Opowieści o strasznych spotkaniach często cechuje nastrój
grozy; lecz zdarzają się też takie, w których przeważają akcenty humo
rystyczne (zwłaszcza w Mnikowie).
W opowiadaniach tych opisywano okoliczności spotkania, wygląd de
mona, sposób jego działania i reakcję człowieka. W Mnikowie „stroga"
czy „stróży" duch kameduły i zakonnica, w Czerwińsku „przeszkadzają"
duchy rycerza i opata. Zachodzi więc symboliczny związek z legendami
historycznymi.
Repertuar tych opowieści ze względu na formy demonów jest dość
bogaty: od antropomorficznych (baba, chłop, chłopak), przez zoomorficzne (pies, kot, owca, koń, źrebak, świnia, kaczka, baran, cielak) po amor
ficzne (światło, ogień), wyrażające się wyłącznie poprzez dźwięk (szum,
gwizd), abstrakcyjne, dające o sobie znać poprzez trudne do określenia
wrażenie („coś") oraz fantastyczne (wielki stwór — gadok w Mniko
wie).
Opowiadania o duszach pokutujących stanowią jakby ilustracje ko
deksu moralnego, co szczególnie silnie przejawia się w relacjach czer
wińskich, których motywem przewodnim jest pojęcie winy i kary. Mają
one za zadanie rozpowszechniać takie prawdy, jak пр.: „matka nie może
rozpaczać po dziecku, bo to grzech", nie wolno zatajać grzechów przy
spowiedzi, Bóg widzi wszystko itp. Między zdarzeniami cudownymi
i strasznymi nie ma w opowiadaniach czerwińskich wyraźnej granicy.
Cuda funkcjonują tu w dużej mierze w postaci kary Opatrzności, można
by je określić jako „cudowną karę". Objawienie się Matki Boskiej czy
nadnaturalnych znaków zapowiada ocalenie kościoła, nie ludzi, i zwią
zane jest z nastrojem grozy, podobnie jak pojawienie się demona.
W Haczowie — podobnie jak w Czerwińsku — prawie wszystkie
historie straszne opowiadają o duszach pokutujących. Niektóre opowia
dania są znacznie lepiej rozwinięte niż w przypadku dwóch popzostałych
wsi. Obok podobnych jak tam epizodów występują tu całe opowieści
fabularne, które pełnią rolę tak dużą jak w Czerwińsku relacje o karze
Opatrzności, w Mnikowie zaś o uzyskanych cudownie łaskach. W Ha
czowie historie straszne są niejako własnością całej wsi; różne osoby
relacjonowały te same zdarzenia w podobny sposób.
Dusze pokutujące należały do zmarłych, którzy zostali w jakiś spo
sób skrzywdzeni. Nie dopełniono wobec nich pewnych obowiązków: nie
ochrzczono, nie pogrzebano w odpowiednim miejscu. W innych przypapdkach ich życie skończyło się niespodziewanie, gwałtownie albo przed
wcześnie. Występujpe tu więc sytuacja braku, podobnie jak w bajce
I N T E R P R E T A C J E PRZESZŁOŚCI W
LEGENDACH
197
10
magicznej i zdarzeniu cudownym . Czasami nie mówi się o przyczynie,
ale jedynie o skutku zdarzenia: coś straszy w określony sposób, wywo
łuje uczucie lęku samą obecnością. Wówczas przyczyna pozostaje nie
znana samemu straszonemu. Tego rodzaju opowieści to wspomniane już
epizody, które stanowią fragmentaryczną postać historii strasznych.
Oddziaływanie dusz pokutujących na żywych ludzi zachodzi prze
ważnie w określonych warunkach. Znamienne są wszelkie sytuacje
„przejścia" . Straszony jest kawaler wracający od narzeczonej lub po
dążający na wesele, dziewczęta w drodze na zabawę, młoda mężatka
i jej maleńkie dziecko, krewni zabitego. Mówiono też, że „pokazuje się"
tym, co mają jakieś grzechy, fałszywym i niewierzącym. Straszy
w miejscu, gdzie kogoś zabito bądź pochowano zabitego, w pobliżu gra
nicy wsi, na łóżku młodej dziewczyny, w wodzie pod mostkiem itp.
Istoty demoniczne aktywizują się więc w dwojakich okolicznościach.
Po pierwsze, w stosunku do osób odpowiedzialnych za sytuację braku,
która dotyczy duszy pokutującej, lub też osób i m podobnych, innych
krzywdzicieli. Po drugie w stosunku do osób, które nie odczuwają ta
kiego braku. Jest to zjawisko typowe w związku z sytuacjami „przej
ścia": duch zmarłej w panieństwie dziewczyny usiłuje szkodzić dopiero
co ochrzczonemu dziecku jej byłej koleżanki; duch zabitej w czasie
wojny kobiety, która pozostawiła czwórkę niedorosłych dzieci, nie uspo
koi się, póki „nie zabierze ze sobą" duszy maleńkiego synka jej naj
starszej córki.
Ze względu na motywy działalności demona można więc podzielić
zdarzenia straszne na historie zemsty oraz historie zawiści, choć w obu
przypadkach chodzi o zemstę za doznane krzywdy, jednak cierpią za
nie winni lub niewinni. Taka byłaby przypuszczalna podstawa budowy
dramatycznej zdarzeń strasznych, które rozpoczynają się od krzywdy
i na krzywdzie kończą (według schematu: skrzywdzenie człowieka —
po śmierci skrzywdzonego jego dusza wyrządza krzywdę ludziom —
skrzywdzeni umierają i znów ich dusze pokutują, poszukując odwetu).
Niczym historia wendety mogłoby się to ciągnąć w nieskończoność przez
proste zwielokrotnienie sekwencji.
W obrębie zdarzeń strasznych mają miejsce wspomniane już epi
zody. Dusze pokutujące, nim doczekają się zadośćuczynienia, n i m do
padną właściwej ofiary, jakby wypróbowują swoją moc na różnych oso
bach bądź przedmiotach materialnych. W' drugim przypadku chodzi
o takie działania, jak cięcie bielizny, przewracanie i przestawianie „gra
tów", darcie „łachów", cięcie „łachów", jakby nożycami, rozwalanie
garczków („rznęło t y m i garczkami").
11
1 0
P r o p p, op. cit.
Por. L . S t o m m a ,
s. 99-110.
1 1
Mit
Alkmeny,
„Etnografia
Polska", t. 20: 1976, z. 1,
198
MAGDALENA
ZOWCZAK
Wydaje się, iż chodzi t u nie tylko o wypróbowywanie niszczącej
mocy, o wyładowanie złości przez demona. W jednym z opowiadań duch
zmarłej z ran kobiety zabiera z domu białą chustę, by zawinąć nią
„swoje rany". Domownicy znajdują chustę w t y m samym miejscu, gdzie
ją pozostawiono, lecz podartą na kawałeczki.
Dusza zmarłego może wejść w posiadanie przedmiotu dopiero wów
czas, kiedy znajdują się po tej samej stronie — w świecie zmarłych.
Jedynym sposobem osiągnięcia tej jedności jest zniszczenie przedmiotu,
które byłoby tu analogiczne do śmierci człowieka i — również poprzez
analogię — jednoznaczne z uwolnieniem duszy przedmiotu .
Do wymienionych dwóch przyczyn krzywdy ludzkiej (zemsta i za
wiść) bardzo popularne w Haczowie opowieści o czarach i czarownicach
dodają trzecią: chciwość. Ten, komu w gospodarstwie szczęśliwie się
wiodło, musiał być posądzony o niecne praktyki magiczne. Przyczyn
dostatku upatrywano w nędzy innych, których dobytek przywłaszczał
sobie w tajemniczy sposób czarownik.
Silna wiara Haczowiaków w czary i czarownice oraz związana z nią
magia ochronna dopełniają charakterystyki relacji haczowskich, których
motyw przewodni stanowi krzywda ludzka.
ł2
L E G E N D Y J A K O W I E D Z A O PRZESZŁOŚCI
W analizowanych t u opowiadaniach czas akcji wydarzeń ograniczony
był tylko jednostronnie: przez teraźniejszość. Opowiadania o przeszło
ści, cofając się w czasie, najczęściej niepostrzeżenie przekraczały granicę
między historią a mitem. Opisywane w nich zdarzenia sprzed k i l k u
lat przyjmowały niekiedy podobną strukturę, jak zdarzenie z najodle
glejszej przeszłości.
Opowiadania te mają charakter legendarny. Oznacza to, że osadzają
wątki mityczne w pewnych realiach historycznych poprzez powołanie
się na postać, fakt historyczny, konkretną datę. Sam wątek mityczny
jest tu jednak ważniejszy od realiów, które stanowią dla niego jakby
usprawiedliwienie, pretekst. Ich zadaniem jest stworzenie okoliczności,
w których może wyzwolić się mit. Aby owe osoby czy fakty historyczne
zostały włączone do historii lokalnej, muszą spełniać warunki narzucone
przez strukturę mitu: muszą się dać do tej struktury dopasować.
1 3
1 2
Por. J . S. W a s i l e w s k i , Po śmierci wędrować.
Szkic z zakresu etnologii
znaczeń, cz. 1, „Teksty", nr 3: 1979, s. 97-120.
„Legenda jest mitem, który po drodze zahaczył o jakieś miejsce lub fakt
historyczny"; „Motyw legendy nie jest historyczny, lecz mityczny, wiąże się z co
raz innymi osobami historycznymi. A to, co w nim typowe, okazuje się rzeczą
najważniejszą, ważniejszą od tego, co historyczne" — G . v a n d e r L e e u w ,
Fenomenologia religii, Warszawa 1978, s. 458.
świata
1 3
I N T E R P R E T A C J E PRZESZŁOŚCI W
199
LEGENDACH
Na podstawie struktur mitycznych konstruują się zarówno legendy
historyczne, jak relacje o zdarzeniach cudownych i strasznych, opisu
jące interwencje nadnaturalnych (boskich i diabelskich) mocy w ludz
k i m świecie. Właśnie zakres tematyczny, ograniczenie się do kontaktów
naszego świata z „zaświatem" , wyróżnia relacje o zdarzeniach cu
downych i strasznych jako podgrupę opowiadań o przeszłości. Nie zna
czy to, by legendy historyczne były pozbawione elementów cudowności,
lecz bardziej akcentują one sprawy ludzkie. Do relacji o przeszłości zali
czam także podania, w których elementy nadnaturalne występują spo
radycznie (por. tab. I).
u
1 5
Tab. I. Wyróżnione
rodzaje relacji
o zdarzeniach z
są
w
przeszłości
ŚWIAT NIELUDZKI
się
* W zebranych materiałach
za ż y c i a i n f o r m a t o r a .
to
zdarzenia
większości
wojenne,
które
wydarzyły
Wracając do konstytuującego wymienione opowieści mitu można za
uważyć, że próbuje on uzasadnić rzeczywistość, podczas gdy historia
(w potocznie przyjętym znaczeniu, a więc i w przekonaniu moich roz1 4
Šwiat i zaświaty traktuję tu jako pojęcia opozycyjne, podobnie jak W as i 1 e w s к i, op. cit.
15 Przez podanie rozumiem np. opowieści o zabójstwach, zdradach itp., k t ó
rych bohaterami są ludzie i gdzie nie w y s t ę p u j e ingerencja sił nadnaturalnych.
Opowieści te dotyczą przede wszystkim obyczajów i opowiadają o ludziach, k t ó
rzy z jakiś w z g l ę d ó w popadli w konflikt z utartym porządkiem społecznym. Opo
wieści te nie zostały uwzględnione w opracowaniu nie ze względu na brak tego
rodzaju relacji w zebranych materiałach, lecz w wyniku ograniczenia tematycz
nego.
200
MAGDALENA
ZOWCZAK
mówców) dąży do jej odtworzenia. Rozróżnienie to należy rozumieć
w sensie najogólniejszym, zarówno bowiem jedno jak drugie jednocze
śnie odtwarza i uzasadnia, opisuje i poszukuje sensu. Chodzi t u jednak
o to, że gdy historia poszukuje przyczyn pewnego stanu rzeczy w zda
rzeniach świata ludzkiego, mit ustala źródła tych zdarzeń, lokując je
w świecie nieludzkim lub na pograniczu światów: ludzkiego i nieludz
kiego.
Te dwa pojęcia: historię i mit — można potraktować jako przeciw
stawne, jeśli za ich cechę wspólną uzna się dążenie do zrozumienia
rzeczywistości poprzez przeszłość, za cechę zaś różnicującą realizację
tego dążenia w sposób zasadniczo odtwarzający bądź uzasadniający.
Wówczas między członami tej opozycji umieścić należy relacje do
tyczące historii lokalnej, które mają charakter głównie uzasadnienia,
lecz usiłują stworzyć pozory, jakoby przede wszystkim odtwarzały rze
czywistość.
Uzyskane relacje podporządkowane są w badanych wsiach pewnym
schematom, polegającym na występowaniu zjawisk czy zdarzeń w sta
łych związkach, charakterystycznych dla danej społeczności . Schematy
te oznaczają: 1) podobną konstrukcję relacjonowanych zdarzeń zarówno
w obrębie poszczególnych ich rodzajów (legend historycznych, zdarzeń
cudownych i strasznych), jak i zbieżności strukturalnych zwłaszcza
między dwoma pierwszymi rodzajami; 2) stosunkowo jednolitą w róż
nych relacjach interpretację określonych elementów symbolicznych,
które wspólnie tworzą jakby „bank" symboli danej grupy w określonym
czasie (w obrębie każdego rodzaju oraz między wszystkimi trzema).
Należą t u postacie bohaterów zdarzeń, w istocie swojej symboliczne,
odpowiadające określonym potrzebom.
16
Obok wymienionych tu schematów istotne są także relacje poszcze
gólnych rodzajów zdarzeń względem siebie. Analiza wypowiedzi wska
zuje na przeważające znaczenie legend rycerskich dla społeczności
Czerwińska, zdarzeń cudownych dla Mnikowa, zdarzeń strasznych dla
Haczowa.
Myślę, że wnioski z przedstawionych t u badań dotyczą nie tylko
interpretacji zdarzeń z przeszłości, a więc swoiście pojmowanej historii
lokalnej, lecz także — w pewnym sensie — stanowią świadectwo etosu
kulturowego, inaczej mówiąc, są wyrazem obowiązującej w danej grupie
hierarchii wartości.
1 6
Podobnie określał A. L . Kroeber konfigurację, czyli wzór kulturowy, jako
powtarzające się, charakterystyczne dla danej kultury związki w y d a r z e ń i zja
wisk. (A. L . K r o e b e r , Istota kultury, Warszawa 1973). Wolę u ż y w a ć określenia
„konwencja kulturowa", ponieważ wydaje mi się bardziej dynamiczne, oznacza
raczej zespół zasad interpretacyjnych formujących materiał dostarczony przez
doświadczenie niż statystyczny model, prezentujący sposób myślenia przyjęty
w określonej kulturze.
I N T E R P R E T A C J E PRZESZŁOŚCI W
LEGENDACH
201
Магдалена Зовчак
ТОЛКОВАНИЕ ПРОШЛОГО В КРЕСТЬЯНСКИХ ЛЕГЕНДАХ.
К ВОПРОСУ О МЕСТНОЙ ИСТОРИИ В СОЗНАНИИ ЖИТЕЛЕЙ ДЕРЕВНИ
Резюме
Знание жителями данной деревни своего прошлого выражается в легендах, передаваемых
устно из поколения в поколение; такое знание является свидетельством чувства тождествен
ности сельской группы, выделяет ее из соседских групп. Цель статьи — представить знания
о минувшем как собственный портрет коллективов трех деревень: Червиньска, Мникова
и Хачова путем анализа записи бесед, проведенных в них авторов в 1979-1980 гг. Исходной
точкой анализа было взято предположение, что в рамках каждой из исследуемых групп
описание событий делалось по сходным принципам. Выявление этих принципов являлось
целью анализа рассказов. Наряду с событиями легендарного прошлого деревни учтены
чудесные и страшные события; все три их вида косвенно определяют образы легендарных
героев, святых подвижников и демонов.
Легенды о прошлом образно представляют многообразные местные традиции. Согласно
тому многообразию легенды были разбиты на рыцарские (о рицарях и вельможах — воинах
и строителях), монастырские (о монахах, монахинях и священниках; здесь царит атмосфера
ужаса, вызванная описанием жестоких поступков, страшного покаяния и появлением де
монов) и землепашеские (о благочестивых, трудолюбивых мужиках, в конце концов всегда
вознаграждаемых справедливой судьбой).
В характеристике собственных портретов упомянутых коллективов было учтено толко
вание образа Богородицы, связанное как с присущим данной группе образом героя, так
и с понятиями группы о действии провидения, раскрывающемся в рассказах о чудесных
событиях. События ужасные описывают вмешательство демонов как персонажей „подспуд
ного мира" в мир людей.
Анализ рассказов выявляет преобладающее значение рыцарских легенд для населения
Червиньска, чудесных событий для миковян, ужасных для жителей Хачова.