http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/685.pdf

Media

Part of Społeczno-gospodarcze aspekty mechanizacji rolnictwa / ETNOGRAFIA POLSKA 1972 t.16 z.1

extracted text
„Etnografia P o l s k a " , t. X V I z. 1

JERZY ADAM PISKORZ

SPOŁECZNO-GOSPODARCZE A S P E K T Y M E C H A N I Z A C J I
ROLNICTWA i
(Na przykładzie wsi 'okolic

Ciechanowca)

W S I E D R O B N O S Z L A C H E C K I E I W S I E CHŁOPSKIE

Okolice Ciechanowca są d l a etnografa terenem interesującym. Falo­
w e osadnictwo pozostawiło t u trwałe ślady w postaci z w a r t y c h zasięgów
osadnictwa chłopskiego i drobnoszlacheckiego. I t a k w s i e dawniej chłop­
skie zajmują obszar k l i n a , którego podstawą jest l i n i a Bugu, a szczyt
stanowi wieś K l u k o w o n a północ o d Ciechanowca. Tereny wokół tego
k l i n a są zamieszkane przez ludność pochodzenia drobnoszlacheckiego.
Ponadto okolice Ciechanowca, j a k całe pogranicze mazowieeko^podlaskie,
stanowiły obszar określany j a k o rubież w stosunku do jednolitego etnicz­
nie t e r e n u osadnictwa polskiego. Tędy też często przebiegały h i s t o r y c z ­
ne granice a d m i n i s t r a c y j n e i polityczne. F a k t y t e miały daleko idące n a ­
stępstwa dla procesów kształtowania się k u l t u r y l u d o w e j . Napór osad­
niczy — z jednej s t r o n y polski, z drugiej r u s k i -— niosąc ze sobą o d m i e n ­
ne elementy k u l t u r o w e , wyznaczył w i e l e granicznych l i n i i zasięgów w y ­
tworów m a t e r i a l n y c h , zwyczajów, wierzeń, n a z e w n i c t w a .
Wsie, w których przeprowadzałem badania terenowe — D r e w n o w o ,
Usza Duża, T w o r k o w i c e , Malec — są rozmieszczone wokół Ciechanow­
ca; d w i e pierwsze z w y m i e n i o n y c h to w s i e d a w n i e j szlacheckie, d w i e n a ­
stępne — chłopskie. Przeciwstawienie sobie w s i chłopskich i d r o b n o 2

3

1

Artykuł t e n j e s t skrótem p r a c y p i s a n e j pod k i e r u n k i e m prof, d r A n n y K u -

trzeba-Pojnarowej.

Materiały

terenowe

Etnografii Uniwersytetu Warszawskiego

zbierałem

w

r a m a c h współpracy

Katedry

z Muzeum Rolnictwa im. K. Kluka w

Cie­

chanowcu.
2

Por.: P o l s k i Atlas

s k i , Kultura
K.

S.

D w o r a k o w ­

ludu

wiejskiego

na Mazowszu

nad Narwią,

Białystok 1964;

Niektóre

przyczyny

zróżnicowania

kultury

społeczna

Moszyński,

Etnograficzny; mapy

zamieszczone w

ludowej

w

Polsce,

„Lud Słowiański", t. 4 : 1938 z. 1, s e r i a B, s. 65-117.
3

Badane

ostrowskiego,

wsie

położone



n a pograniczu

wysokomazowieckiego.

t r z e c h powiatów,

siemiatyckiego,

JERZY ADAM PISKORZ

szlacheckich było p o d y k t o w a n e m o i m i przypuszczeniami o p a r t y m i na
l i t e r a t u r z e , iż oba t y p y w s i charakteryzują się odmienną, specyficzną h i ­
storią r o z w o j u gospodarczego, co m u s i znaleźć odbicie w procesie m e ­
chanizacji.
Sądziłem równocześnie, że t a k dobrane wsie swą strukturą gospo­
darczą odzwierciedlają stosunki panujące w i n n y c h okolicznych wsiach.
S t w i e r d z o n y w t o k u badań fakt, iż istnieją między w s i a m i chłopskimi
i drobnoszlacheckimi różnice ekonomiczne, które globalnie rzecz biorąc
są n i e w i e l k i e i polegają przede w s z y s t k i m n a t y m , iż w każdej w s i szla­
checkiej jest grupa gospodarstw bardzo dużych, rzutujących n a wysoką
średnią wielkości gospodarstw dla całej w s i , może być zrozumiały p r z y
spojrzeniu h i s t o r y c z n y m , n a t l e różnic w procesach gospodarczych.
W l i t e r a t u r z e , głównie historyczno-ekonomicznej, spotyka się t r z y
określenia n a oznaczenie procesów zachodzących w s t r u k t u r z e agrarnej
w s i : rozwarstwienie, rozdrobnienie i średniaczenie. Za i c h pomocą, n a
przykładzie badanych w s i , chciałbym wyjaśnić: 1) kształtowanie się róż­
n i c ekonomicznych między w s i a m i chłopskimi i drobnoszlacheckimi,
2) specyfikę h i s t o r i i gospodarczej o b u t y c h typów w s i .
Za p u n k t wyjścia m u s i m y przyjąć r o k 1864 i uwłaszczenie. Wsie
chłopskie w okresie bezpośrednio pouwłaszczeniowym w ówczesnych g u ­
berniach wschodnich były mało zróżnicowane wewnętrznie p o d wzglę­
d e m własności. Z d a n i e m Krzysztofa G r o n i o w s k i e g o przeważały t a m go­
spodarstwa w granicach 9 do 30 mórg, z t y m że większe (okolo 30-morgowe) miały dużo łąk, prowadziły gospodarkę hodowlaną i miały t e n ­
dencję do podzielności, mniejsze zaś miały charakter t y p o w o rolniczy,
dzieliły się niechętnie, chętnie natomiast dodzierżawiały paromorgowe
kawałki ziemi. Gospodarstw dużych, t z w . „chłopskich folwarków", i go­
spodarstw bardzo małych w guberniach wschodnich było niewiele . N a j ­
ważniejsze jest jednak to, że w obrębie jednej w s i chłopskiej różnice
były jeszcze mniejsze, bądź ich w zasadzie n i e było wcale. T a k i stan
rzeczy wynikał z bardzo ograniczonych możliwości podziału gospodarstw
przed uwłaszczeniem. Obie przebadane przeze m n i e wsie chłopskie —
T w a r ko w i c e i Malec — miały po uwłaszczeniu dosyć jednolitą s t r u k t u ­
rę agrarną.
4

5

Z k o l e i drobna szlachta u k a z o w i o uwłaszczeniu nie podlegała ( w y ­
łączał ją 10 § ukazu). Zostały j e j odebrane ziemie dzierżawione od d w o ­
rów, a chłopi w majątkach drobnoszlacheckich powyżej 15 mórg m i e l i
być uwłaszczeni. D r o b n a szlachta, j a k twierdzą h i s t o r y c y i etnografoK. Gronowski,
Realizacja
1963, zwłaszcza s. 153-154.
4

reformy

uwłaszczeniowej

1864 г.,

Warszawa

G o s p o d a r s t w a małe powstały głównie z podziału p u s t e k , a t y c h w i n t e r e s u ­
jącej n a s gub. łomżyńskiej było n i e w i e l e , więcej w sąsiedniej gub. s i e d l e c k i e j .
5

SPOŁECZNO-GOSPODARCZE

ASPEKTY

MECHANIZACJI

ROLNICTWA

59

w i e , była grupą, która na uwłaszczeniu straciła najwięcej. Była t o k o n ­
tynuacja represji popowstaniowych, t y m razem n a bazie ekonomicznej.
T a k więc szlachta zaściankowa w 1864 r. zmniejszyła nieco swój stan p o ­
siadania, ale poza t y m s t r u k t u r a własności pozostała w zasadzie nie zmie­
niona — nadal utrzymywało się istniejące już wcześniej r o z w a r s t w i e n i e
i rozdrobnienie. W t a k i e j właśnie s y t u a c j i znajdowały się D r e w n o w o
i Usza Duża — badane przeze m n i e wsie drobnoszlacheckie.
6

Przedstawione wyżej u w a g i dotyczące c h a r a k t e r u s t r u k t u r y agrarnej
w s i chłopskich i drobnoszlacheckich w okresie uwłaszczenia były p u n k ­
t e m wyjścia do dalszej analizy, już na przykładzie własnych materiałów
terenowych, mającej sprawdzić postawioną wcześniej hipotezę o o d m i e n ­
nej dla obu typów w s i h i s t o r i i r o z w o j u gospodarczego'.
Zebrane przeze m n i e dane statystyczne z zakresu s t r u k t u r y agrarnej
4 w s i okolic Ciechanowca w k i l k u przekrojach czasowych zdawały się
potwierdzać m o j e przypuszczenia. Obie wsie włościańskie, m i m o wyraź­
n y c h , ale d r o b n y c h między n i m i różnic, ograniczających się j e d y n i e do
czasu występowania i stopnia natężenia poszczególnych procesów, są do
siebie podobne, jeśli chodzi o ogólny k i e r u n e k i t o k p r z e m i a n . T o samo
tyczy się w s i drobnoszlacheckich.
Zdecydowane natomiast różnice widać p r z y porównaniu o b u w s i
chłopskich z jednej strony, z o b u w s i a m i szlacheckimi z d r u g i e j . Przede
w s z y s t k i m aż do I I w o j n y światowej oba te t y p y w s i charakteryzują się
o d m i e n n y m k i e r u n k i e m z m i a n s t r u k t u r y agrarnej — dla w s i chłopskich
jest to pogłębianie się rozdrobnienia, a dla w s i drobnoszlacheckich —
pogłębianie się r o z w a r s t w i e n i a . W parze z tą podstawową różnicą idą
również inne.
W a r t y k u l e n i n i e j s z y m d l a jasności w y w o d u celowo przedstawię ana­
lizę z m i a n w s t r u k t u r z e agrarnej d w u w s i krańcowo od siebie o d m i e n ­
n y c h (Malec i D r e w n o w o ) , t a k aby pokazane różnice były jaskrawe,
ponieważ n i e zależało m i b y n a j m n i e j na b u d o w a n i u zbliżonych do prze­
ciętnej rzeczywistości modelów, a t y l k o n a s t w i e r d z e n i u różnic, t a k j a k
przedstawia j e tabela 1.
W nawiasach podane są inne, poza strukturą agrarną, wskaźniki
zmian gospodarczo-społecznych n a w s i .
Ciekawie również wygląda s t r u k t u r a agrarna t y c h d w u w s i w świetle
pełnych d a n y c h l i c z b o w y c h (tab. 2). Możliwości i n t e r p r e t a c y j n e ogra­
nicza t u jednak fakt, że b r a k jest szczegółowych materiałów dotyczących
każdej z granicznych dat wyróżnionych wyżej okresów.
D w a wyżej zaprezentowane zestawienia n i e odnoszą się b y n a j m n i e j
N a przykład G r o n o w s k i , op. cit,
drobnoszlacheckie
na Mazowszu
i Podlasiu,
6

s. 152-155, i M . B i e r n a c k a ,
W a r s z a w a 1966, s. 105-109.

Wsie

JERZY ADAM PISKORZ

60

Tab. 1. Zmiany struktury agrcrnej dwu przykładowo wybranych wsi (chłopskiej
i drobnoszłacheckiej) w latach

1864-1960

Okres

Wieś chłopska
Malec

Wieś drobnoszlachecka

1864

struktura agrarna jednolita

struktura agrarna rozdrob­

Drewnowo

niona

i

rozwarstwiona

pogłębianie się rozwarst­

1864 1900

początki rozdrobnienia

1901-1929

pogłębianie się rozdrob­

dalsze pogłębianie się roz­

nienia (emigracja)

warstwienia

wienia (komasacja)
(emigracja,

upowszechnienie mecha­
nizacji omłotów)
słabo zaznaczające się roz­

1930-1948

początki średniaczenia

warstwienie (komasacja)
1949-1960

początki średniaczenia

struktura

(upowszechnienie mecha­

zmian

agrarna

bez

nizacji omlotów)

do dat przełomowych, r o k 1900 b o w i e m wyznacza środkowy etap z j e d ­
nej strony rozdrobnienia, z drugiej rozwarstwienia, a r o k 1960 można
traktować jako zakończenie początkowego okresu średniaczenia . Pamię­
tając o t y m w n i o s k u j e m y , że:
1900 — w D r e w n o w i e s t r u k t u r a agrarna jest mocno, choć dość rów­
n o m i e r n i e r o z w a r s t w i o n a , w chłopskim M a l c u proces rozdrobnienia objął
już w przybliżeniu 8 8 , 4 % ogółu gospodarstw.
1960 — w D r e w n o w i e średniaczenie o d b y w a się poprzez spadek liczby
gospodarstw małych, dzięki czemu powiększa się g r u p a o d 5 d o 10 ha,
w s t r u k t u r z e agrarnej Malca widać jeszcze przede w s z y s t k i m s k u t k i roz­
drobnienia, bardzo słabo zaznacza się r o z w a r s t w i e n i e , średniaczenie m a
jeszcze t a k mały zasięg, że w p r z y t o c z o n y m zestawieniu n i e jest w zasa­
dzie widoczne.
7

Rok 1864 — p u n k t wyjścia w mojej analizie z m i a n s t r u k t u r y agrar­
nej w e wsiach chłopskich i szlacheckich — należy traktować symbolicz­
nie. Przecież f a k t y c z n y stan posiadania zmienił się p o d wpływem uwłasz­
czenia t y l k o m i n i m a l n i e , za to w poważny sposób został ujednolicony

7

storia

Wypowiadany w wielu
Polski,

czenia obserwujemy
tur.
i

Owo

gospodarstw

kazywały g o s p o d a r s t w a
ubocznym

skutkiem

(przykładowo: S . K i e n i e w i c z ,

1969, s. 286) pogląd, że początki

Hi­

średnia­

już pod k o n i e c X I X w., o p a r t y j e s t n a b a d a n i a c h m a k r o s t r u k -

średniaczenie

likwidacji

opracowaniach

t. 2: 1795-1918, W a r s z a w a
z końca

X I X w.

małych,

przy

największe. W

rozdrobnienia.

obniżania się przeciętnej wielkości

polega

n a postępującym

t y m najwyższy
tym wypadku

Rzeczywiste
gospodarstw.

stopień

rozdrobnieniu

podzielności

wy­

średniaczenie j e s t po p r o s t u

średniaczenie

odbywa

się

bez

SPOŁECZNO-GOSPODARCZE

ASPEKTY

MECHANIZACJI

ROLNICTWA

61

status społeczny ludności zajmującej się r o l n i c t w e m . Różnice w s t r u k ­
t u r z e agrarnej między t y m i d w o m a t y p a m i w s i istniały już przed 1864 r.
Śmiało możemy powiedzieć, że dalszy proces p r z e m i a n był t y l k o prostą
ich kontynuacją. M i a n o w i c i e wsie drobnoszlaeheókie, które już n a długo
przed uwłaszczeniem przeszły etap rozdrobnienia i o d d a w n a borykały się
z głodem ziemi, miały w y p r a c o w a n y system spłat r o d z i n n y c h , a zapo­
ra*.

2. Struktura agrarna wsi Malec i Drewnowo wg podziału na grupy obszarowe w odsetkach
ogółu gospodarstw (w ha)
.

1900

2-5

5-10

10-15

7,7
22,7

80,7

11,6

22,7

22,7

Malec

5,5

32,0

Drewnowo



15,8

51,4
52,7

21,0

Wieś
Malec
Drewnowo

1960

_

Do 2

Rok

Pow. 15

Uwagi

18,2

13,7

1900

9,7

1,4
10,5



1905

8



czątkowane s k u t k a m i u k a z u uwłaszczeniowego (odebranie dzierżaw d w o r ­
skich) migracje do miast były k o n t y n u o w a n e także później; n i e b a w e m
dołączyła się do n i c h emigracja. Ponadto w g u b e r n i łomżyńskiej, na któ­
rej terenie były położone badane wsie, 8 5 % ziemi z 'rozparcelowanych
na przełomie X I X i X X w . dworów wykupiła drobna szlachta, co świad­
czy o j e j w y s o k i e j prężności ekonomicznej w t y m okresie. Większe go­
spodarstwa drobnoszlacheckie cechowała tendencja do niepodzielności.
O d w r o t n a tendencja panująca w dużych gospodarstwach chłopskich w y ­
nikała z tego, że włościanie, którzy dopiero w 1864 r. u z y s k a l i p r a w o
swobodnego dysponowania ziemią, n i e m i e l i takiego systemu zabezpie­
czeń ograniczających rozdrabnianie j a k szlachta zaściankowa. K i e d y mó­
w i m y o r o z d r a b n i a n i u się gospodarstw chłopskich i b r a k u tegoż w okresie
pouwłaszczeniowym w gospodarstwach drobnej szlachty, w a r t o zazna­
czyć, że w końcu l a t 60-tych X I X w . zbadane przeze m n i e wsie włościań­
skie przeciętną wielkością gospodarstwa nieznacznie przewyższały wsie
drobnoszlacheckie, natomiast na przełomie X I X i X X w . stosunek ten
uległ odwróceniu.
9

Jednakże wspomniana już tendencja do niepodzielności większych go­
spodarstw, j a k również istniejące r o z w a r s t w i e n i e sprawiały, że w s i e
d r o b n o s z l a c h e c k i e były b a r d z i e j podatne na zmia­
n y t y p u k a p i t a l i s t y c z n e g o w r o l n i c t w i e . T u właśnie
8

D a n e przybliżone.

Ograniczał j e t y l k o z a k a z d z i e l e n i a g o s p o d a r s t w poniżej 6 mórg i z a k a z
sprzedaży z i e m i uwłaszczonej niechłopom — zresztą n i e p r z e s t r z e g a n o i c h z b y t ­
nio.
9

62

JERZY ADAM PISKORZ

należy szukać p r z y c z y n wcześniejszej komasacji i mechanizacji, większe­
go w y k o r z y s t a n i a najemnej siły roboczej w e wsiach drobnoszlacheckich.
We wsiach chłopskich rozwarstwienie i początki mechanizacji następo­
wały znacznie później. W i d z i m y więc, że początki k a p i t a l i z a c j i r o l n i c t w a
i n d y w i d u a l n e g o związane są z koniecznością zaistnienia rozwarstwionej
s t r u k t u r y agrarnej, a z k o l e i j e d n y m z podstawowych, bezpośrednich
skutków k a p i t a l i z a c j i jest mechanizacja r o l n i c t w a .

ROZWÓJ NARZĘDZI R O L N I C Z Y C H I E T A P Y M E C H A N I Z A C J I

Przyczyn mechanizacji należy szukać z jednej s t r o n y w dążeniu wła­
ścicieli gospodarstw do zwiększenia p r o d u k c j i p r z y zmniejszonych nakła­
dach n a pracę, a z drugiej s t r o n y w koncentracji kapitałów powodują­
cej w rezultacie r o z w a r s t w i e n i e się s t r u k t u r y agrarnej, a w k o n s e k w e n ­
cji tegoż — również i klasowej. Jednakże w r o l n i c t w i e proces k o n c e n ­
t r a c j i kapitału przebiega w o l n i e j niż w i n n y c h gałęziach gospodarki n a ­
r o d o w e j . Dzieje się t a k nie t y l k o ze względu n a niską stopę zysku w r o l ­
n i c t w i e i zmienną koniunkturę n a p r o d u k t y rolne. N a o m a w i a n y proces
w p ł y w mają także w a r u n k i k l i m a t y c z n e (urodzaj) i sytuacja w przemyśle.
Było t o j a s k r a w o widoczne n p . w okresie k r y z y s u przemysłowego w p o ­
czątkach l a t trzydziestych, k i e d y między cenami artykułów r o l n y c h i prze­
mysłowych powstał t a k duży rozdźwięk, że wszelkie inwestycje w prze­
ciętnym gospodarstwie r o l n y m zostały na długo zahamowane .
10

Jak w y n i k a z przytoczonych współzależności, p o w o l n y proces k o n c e n ­
t r a c j i kapitału w r o l n i c t w i e sprawia, że również mechanizacja p r a c y na
r o l i w y k a z u j e powolne tempo r o z w o j u . Z t y c h samych p r z y c z y n jest ona
m n i e j i n t e n s y w n a w gospodarstwach chłopskich niż w dużych gospodar­
stwach f o l w a r c z n y c h ; szybciej przebiega na terenach, gdzie p r o d u k c j a
rolna jest silnie związana z działaniem mechanizmów r y n k o w y c h , niż n a
terenach o n i s k i m stopniu towarowości gospodarki.
W poprzedniej części artykułu wykazałem, że w e wsiach drobnoszla­
checkich r o z w a r s t w i e n i e następowało szybciej niż w e wsiach chłopskich;
pojawiającą się warstwę gospodarstw bogatych stać było n a podstawowe
maszyny rolnicze, których n i e posiadały jeszcze mniejsze gospodarstwa
drobnoszlacheckie i gospodarstwa chłopskie. Podobnie kształtował się
stopień towarowości gospodarki. Choć n a całym pograniczu mazowieckopodlaskim był o n bardzo n i s k i , t o j e d n a k bogate gospodarstwa drobnoszla10 W y n i k a
ny

i narzędzia

Wskaźnik

to z d a n y c h p r z y t o c z o n y c h p r z e z K . C z e r n i e w s k i e g o ,
rolnicze

w

gospodarstwach

inwestycji maszyn rolniczych w

m i e m y z a 100, w

mniejszej

własności,

P o l s c e wynosił,

jeśli

Warszawa

Maszy­
1938.

r o k 1928 p r z y j ­

1930 — 43,9; 1932 — 8,8; 1934 — 11,4; 1936 — 20,6.

SPOŁECZNO-GOSPODARCZE

ASPEKTY

MECHANIZACJI

ROLNICTWA

63-

checkie i . p o d t y m względem były przodującymi w porównaniu z i n n y m i ^
których p r o d u k c j a była nastawiona n a konsumpcję wewnętrzną.
W świetle powyższych ogólnych prawidłowości d y n a m i k i z m i a n w za­
kresie mechanizacji r o l n i c t w a staje się zrozumiałe, dlaczego p r z y opóźnio­
n y m w stosunku do i n n y c h regionów k r a j u procesie mechanizacji maszy­
n y rolnicze wcześniej pojawiły się w D r e w n o w i e i Uszy Dużej niż
w Tworkowicaoh i Malcu.
Z a n i m j e d n a k pojawiły się maszyny — j a k pozwalają stwierdzić prze­
prowadzone badania — w e w s z y s t k i c h wsiach używano identycznego ze­
s t a w u narzędzi t r a d y c y j n y c h . W jego skład wchodziły: socha d w u p o l i cowa, b r o n a laskowa, drewniane radełko do ziemniaków, f a r t u c h siewak,
sierp i cep gązewkowy. Większość z t y c h narzędzi r o l n i k wykonywał sam,
a z usług rzemieślników korzystał z konieczności t a m , gdzie wymagała
tego t e c h n i k a p r o d u k c j i , n p . w w y p a d k u m e t a l o w y c h części narzędzi. W y ­
jątkowym p r z y p a d k i e m są t u b r o n y laskowe. Choć n i e posiadają one
elementów m e t a l o w y c h , t o j e d n a k większość gospodarzy zaopatrywała się
w n i e n a targu. P r z y w o z i l i j e i sprzedawali znający t a j n i k i niełatwej p r o ­
d u k c j i r o l n i c y (a nie rzemieślnicy) z biedniejszych w s i chłopskich, głów­
nie spod Brańska.
T a k i zestaw narzędzi, j a k wyżej przedstawiony, używany był w e
w s z y s t k i c h badanych wsiach w sposób wyłączny do około r o k u 1895. P o ­
t e m stopniowo poszczególne narzędzia stare były w y p i e r a n e przez n o w ­
sze t y p y . Proces zastępowania t r a d y c y j n y c h środków p r o d u k c j i n o w y m i
rozciągał się na wiele l a t i przebiegał nierównomiernie w odniesieniu
do różnych typów prac — najszybciej objął orkę (pług), b r o n o w a n i e (bro­
na beleczkowa) i sprzęt zbóż (kosa); najdłużej n i e zmieniony pozostawał
sposób s i e w u i sadzenia ziemniaków. Jednakże niektóre narzędzia z o m a ­
wianego zestawu, będąc używane obok n o w o w p r o w a d z o n y c h , przetrwały
długo, a w f o r m i e szczątkowej n a w e t do dziś. O ile n p . socha została b a r ­
dzo szybko zastąpiona przez pług, bo zaledwie w ciągu 3—5 lat, o t y l e
brona laskowa przez b l i s k o pół w i e k u współwystępowała n a j p i e r w z b r o ­
ną beleczkowa, a potem z b r o n a m i żelaznymi. Zaraz po w p r o w a d z e n i u
b r o n beleczkowych b r o n y laskowe były stosowane j a k o l e k k i e b r o n k i , p o ­
t e m używano i c h głównie d o włóczenia k a r t o f l i s k , bo grube, d r e w n i a n e
zęby n i e wygarniały ziemniaków. Jeszcze do końca okresu międzywojen­
nego w badanych wsiach b r o n a laskowa była w każdym n i e m a l gospodar­
stwie. Mówiąc O' narzędziach z zestawu tradycyjnego używanych jeszcze
po w p r o w a d z e n i u na i c h miejsce nowszych typów narzędzi, należy zazna­
czyć, że t r w a n i e zawsze związane jest ze zmianą f u n k c j i l u b ogranicze­
n i e m zakresu w y k o n y w a n y c h czynności. N a w e t mechanizacja nie w y e l i ­
minowała do końca narzędzi t r a d y c y j n y c h , t a k i c h j a k cep, f a r t u c h sie­
wak i sierp.

04

JERZY ADAM PISKORZ

W t o k u badań t e r e n o w y c h zajmowałem się problematyką r o z w o j u b a ­
zy technicznej w odniesieniu do każdego z typów prac rolniczych o d ­
dzielnie. Stwierdziwszy jednak, że daty wyznaczające okresy w z r o s t u
i spadku natężenia mechanizacji oraz sposoby i źródła zakupu są w e
w s z y s t k i c h w y p a d k a c h identyczne, postanowiłem etapy mechanizacji oko­
l i c Ciechanowca omówić t u t y l k o n a przykładzie z m i a n w zakresie m e ­
t o d sprzętu zbóż.
Kosy zaczęto używać do sprzętu zbóż w początkach X X w . I n f o r m a ­
torzy t w i e r d z i l i , że „kosy były zawsze", ale wcześniej koszono n i m i w y ­
łącznie t r a w y . Najwcześniej, w latach 1902-1904, zastosowano kosy do
zbioru zbóż w D r e w n o w i e , potem w T w o r k o w i c a c h (1906-1908) i w Uszy
(1912-1914), a najpóźniej — dopiero po I w o j n i e — w M a l c u . Początkowo
zresztą kosami koszono t y l k o żyto; jęczmień, a zwłaszcza proso j a k o ła­
t w o wykruszające się, długo żęto sierpami.
W powszechnym użyciu były kosy p r o d u k c j i fabrycznej, można je
było kupić od wędrownych handlarzy l u b na targach czy w sklepach
żelaznych; kosy k o w a l s k i e za czasów, j a k i e pamiętali i n f o r m a t o r z y , były
niesłychanie rzadkie.
Z m i a n a sierpa n a kosę zmieniła zasadniczo system pracy p r z y zbio­
rach. Okres żniw znacznie się skrócił. Koszenie, które wymagało więcej
siły fizycznej, stało się wyłącznym zajęciem mężczyzn. K o b i e t o m zaś
przypadało podbieranie i wiązanie zboża.
Maszynowy sprzęt zbóż upowszechnił się dopiero po r o k u 1956. Wcze­
śniej stosowano go jedynie w największych i najbogatszych gospodar­
stwach. I tak w D r e w n o w i e w przodującym pod względem mechanizacji
gospodarstwie Jana Drewnowskiego żniwiarkę zakupiono już w 1911 r o ­
k u , k i e d y to, j a k sam opowiadał, w niektórych sąsiednich wsiach żęto
jeszcze sierpami. K u p i o n o ją po remoncie od Bachurzewskiego z Ciecha­
nowca, zajmującego się produkcją i h a n d l e m maszynami r o l n i c z y m i .
W końcu l a t 20-tych żniwiarki w p r o w a d z i l i najbogatsi gospodarze z o b u
w s i drobnoszlacheckich: w D r e w n o w i e było i c h wówczas 3, w Uszy D u ­
żej jedna. Były t o głównie maszyny po remoncie, często się psuły, a w
okolicy n i e było fachowców, którzy d o k o n y w a l i b y napraw.
Dużo maszyn r o l n i c z y c h dotarło na Podlasie w latach 1945/46 za p o ­
średnictwem handlarzy. P r z y w o z i l i o n i maszyny n a t a r g do Ciechanowca,
a zapłatę pobierali w postaci artykułów żywnościowych. Tą drogą stali
się właścicielami żniwiarek dwaj r o l n i c y ze w s i drobnoszlacheckich.
W T w o r k o w i c a c h i M a l c u maszynowego sprzętu zbóż przed I I wojną
światową n i e stosowano. D l a Malca przydzielono w 1948 r o k u żniwiarkę
GOM-owską, z której za d r o b n y m i opłatami m o g l i korzystać r o l n i c y z ca­
łej w s i . Z wyprzedaży maszyn podczas l i k w i d a c j i Gminnego Ośrodka M a ­
szynowego w Ciechanowcu w 1957 r. pochodziły pierwsze w i n d y w i d u a l -

SPOŁECZNO-GOSPODARCZE

ASPEKTY

MECHANIZACJI

ROLNICTWA

65

n y m posiadaniu żniwiarki w e wsiach chłopskich. W M a l c u k u p i l i żni­
w i a r k i w t e n sposób dwaj bogaci gospodarze, a w T w o r k o w i c a c h jeden.
Rok 1956 jest w h i s t o r i i mechanizacji r o l n i c t w a datą n i e z w y k l e ważną.
Z jednej strony po V I I I P l e n u m К С P Z P R podjęto decyzję o l i k w i d a c j i
GOM-ów i wyprzedaży i c h maszyn, z drugiej strony z m i a n y w polityce
rolnej państwa sprawiły, że przemysł nastawił się n a produkcję lekkiego
sprzętu n a napęd k o n n y , przystosowanego do potrzeb i możliwości f i n a n ­
sowych gospodarstwa chłopskiego . Zaczęto wówczas produkować p r a k ­
tyczne k o s i a r k i z f a b r y c z n y m oprzyrządowaniem do z b i o r u zbóż, podsta­
w o w y m b o w i e m i c h przeznaczeniem był sprzęt t r a w . Początkowo wszyscy
k u p o w a l i je bardzo chętnie. Obecnie stają się one u n i w e r s a l n y m i maszy­
n a m i dla średnich gospodarstw, dużym gospodarstwom b o w i e m zbyt w i e ­
le czasu zabierało wiązanie snopków i zwłaszcza te gospodarstwa e n t u ­
zjastycznie przyjęły w p r o w a d z e n i e snopowiązałek.
Ilość kosiarek i żniwiarek w i n d y w i d u a l n y m posiadaniu w badanych
wsiach w 1969 r. kształtowała się następująco: w D r e w n o w i e posiadało je
3 2 % gospodarstw, w Uszy Dużej 6 5 % gospodarstw, w T w o r k o w i c a c h
1 4 % gospodarstw, a w M a l c u 9 % .
Własne snopowiązałki konne posiadają t y l k o największe gospodar­
stwa. W D r e w n o w i e jest i c h dwie, w Uszy t r z y — wszystkie k u p i o n e
w ciągu ostatnich pięciu l a t . W o b u wsiach chłopskich p r y w a t n y c h m a ­
szyn tego t y p u n i e m a . Zarówno w M a l c u , j a k i w T w o r k o w i c a c h są po
dwie snopowiązałki t r a k t o r o w e w kółkach rolniczych. W Uszy Dużej jest
jedna snopowiązałka k o n n a — t r a k t o r o w e pożycza się z kółek w sąsied­
n i c h wsiach, a r o l n i c y z D r e w n o w a , ponieważ w i c h w s i kółko rolnicze
n

W

1 1

broszurze

szkoleniowo-propagandowej

KW

PZPR

w

Poznaniu

czytamy

n a t e m a t s y t u a c j i w przemyśle m a s z y n r o l n i c z y c h i z a o p a t r z e n i a r o l n i c t w a w m a ­
s z y n y w p i e r w s z y m dziesięcioleciu P o l s k i L u d o w e j :
„Dotychczasowa
wolna,

a nawet

sytuacja

zaopatrzenia

zła. D o r o k u

rolnictwa

w

maszyny

1956 p o l i t y k a r o l n a zmierzała

była

dość

do s z y b k i e g o

do­

uspół-

d z i e l c z e n i a w s i , a przemysł realizując taką politykę zaopatrywał j e d y n i e g o s p o d a r ­
stwa

duże,

j a k i m i były

PGR

i

spółdzielnie

produkcyjne.

Pominięto

całkowicie

produkcję m a s z y n i narzędzi p o t r z e b n y c h w g o s p o d a r s t w a c h

d r o b n y c h , chcąc t y m

samym

Zmiana

VIII

przyspieszyć

Plenum

w

wstąpienie

1956 г.,

chłopów

wystąpienie

do

spółdzielni.

ze spółdzielni

[...]

ujawniły b r a k potrzebnego n a w s i sprzętu. Wystąpił n i e n o t o w a n y
c i s k n a h a n d e l i przemysł o d o s t a w y
zmieniać

profil

produkcji,

w

1957 r.

spadającej

prawie

dwie

szybko

trzecie n a

m a s z y n y , które dziś t r u d n o

n o w o c z e s n y m i , ale chodziło przecież o r z e c z b a r d z o
i podniesienie

już

ostro

dotychczas n a ­

sprzętu rolniczego. Przemysł zaczął

przeznaczając

z a s p o k o j e n i e r y n k u chłopskiego. P r o d u k o w a n o
s t a w o w y c h potrzeb

p o l i t y k i po

ok. 200 t y s . chłopów,

nazwać

istotną — o z a s p o k o j e n i e

produkcji

r o l n i c z e j . Oprócz

pod­

przemy­

słu, poważne ilości m a s z y n p r z e z n a c z o n o do sprzedaży z G m i n n y c h Ośrodków M a ­
s z y n o w y c h " . R . S k o c z y l a s , Niektóre
Poznań 1958.
5 — Etnografia Polska, XVI/1

problemy

rozwoju

mechanizacji

rolnictwa,

JERZY ADAM PISKORZ

n i e m a maszyn w ogóle, korzystają ze snopowiązałek głównie z kółka
w Bogutach.
A c z k o l w i e k m a s z y n o w y sprzęt zbóż jest już obecnie szeroko rozpo­
wszechniony w badanych wsiach, t o jeszcze stosunkowo znaczną część
zbiorów kosi się kosami. Przyczyną tego t y l k o w nieznacznym s t o p n i u
jest częściowy b r a k m a s z y n i n d y w i d u a l n y c h i długi okres oczekiwania
na maszyny z kółka rolniczego. Używanie kosy jest w znacznej mierze
p o d y k t o w a n e t y m , iż zboże położone i pokręcone t r u d n o jest kosić m a ­
szyną. Jednakże kosą kosi się mie t y l k o w t e d y . Często biedniejsi gospo­
darze używają j e j ze względów oszczędnościowych. Obecnie maszynami
zbiera się w M a l c u o k . 4 5 % zbóż, w T w o r k o w i c a c h p o w . 5 0 % , w D r e w ­
n o w i e ok. 7 0 % , a w Uszy Dużej o k . 8 0 % .
N a podstawie przedstawionych materiałów dotyczących h i s t o r i i m e ­
chanizacji możemy wyodrębnić następujące najważniejsze etapy procesu
mechanizacji:
a) koniec l a t 20-tych — okres w y s o k i e j k o n i u n k t u r y na p r o d u k t y r o l ­
ne i i n t e n s y w n e j mechanizacji największych gospodarstw;
b) 1930-1939 — zamrożenie i n w e s t y c j i na w s i j a k o skutek k r y z y s u
przemysłowego i rolnego (por. przypis 10);
c) 1939-1947 — zniszczenia wojenne, b r a k i n w e s t y c j i spowodowany
b r a k i e m podaży maszyn;
d) 1948-1956 — mechanizacja zbiorowa w o p a r c i u o G O M - y , mała
podaż maszyn dla gospodarstw i n d y w i d u a l n y c h ;
e) 1956-1957 — w y k u p maszyn z l i k w i d o w a n y c h GOM-ów oraz de­
cyzje o zmianie p r o f i l u produkcyjnego przemysłu maszyn r o l n i c z y c h —
skutki V I I I Plenum КС PZPR;
f) po 1957 — duża pv>daż maszyn d l a r o l n i c t w a i n d y w i d u a l n e g o , p r o ­
ces szybkiej mechanizacji gospodarstw dużych i średnich, bardzo duże
znaczenie mechanizacji zbiorowej poprzez kółka rolnicze.
Obecny stan mechanizacji i n d y w i d u a l n e j można wyjaśnić krótko p r z y
Tab. 3. Stopień mechanizacji średnio na 1 gospodarstwo
w 1960 r. {materiały GUS)

i 1969 r. {materiały własne)

Stopień
Wieś

na

mechanizacji średnio
1 gospodarstwo

rok 1960

rok 1969

Usza Duża
Drewnowo
Malec

6,0

10,3

3,2

5,6

0,6

1,8

Tworkowice



3,2

SPOŁECZNO-GOSPODARCZE

ASPEKTY

MECHANIZACJI

67

ROLNICTWA

pomocy syntetycznego wskaźnika „stopnia m e c h a n i z a c j i ' '
O aktualnych
różnicach w stanie mechanizacji między b a d a n y m i w s i a m i świadczy n a j ­
lepiej wysokość wskaźnika stopnia mechanizacji przypadająca średnio n a
jedno gospodarstwo w każdej w s i .
Widać t u zasadnicze różnice między w s i a m i chłopskimi i drobnoszla­
checkimi. Stosując przytoczone w przypisie 12 przedziały wyznaczające
n i s k i , średni i w y s o k i stopień mechanizacji, możemy powiedzieć, że j e 12

Tab. 4. Struktura badanych wsi pod względem stopnia mechanizacji w roku 1960 {materiały
spisowe GUS)

i 1969 (materiały własne) w odsetkach ogółu gospodarstw we wsi
R o k 1969

R o k I960
stopień mechanizacji

Wieś

stopień mechanizacji

niski

średni

wysoki

niski

średni

wysoki

U s z a Duża
Drewnowo
Malec

38,5

42,3

19,2

11,6

26,9

61,5

63,2
95,9

26,3

10,5

52,7

21,0

26,3

16,6

92,2



79,3

Tworkowice

4,1
4,7

62,5

28,1

4,1
9,4

3,1

d y n i e Usza osiągnęła w 1969 r. średnio n a jedno gospodarstwo w y s o k i
stopień mechanizacji, D r e w n o w o — średni, a T w o r k o w i c e i Malec r e p r e ­
zentują n i s k i stopień, choć właśnie t e w s i e wykazywały w o s t a t n i m dzie­
sięcioleciu najwyższe procentowo tempo p r z y r o s t u ilości maszyn.
1 2

Wskaźnik

powstawał

przez

zsumowanie

dało każde z g o s p o d a r s t w . S y s t e m

punktacji

punktów

za maszyny,

ustaliłem

sam w

jakie

oparciu

posia­

o stopień

wartości użytkowej poszczególnych m a s z y n ; w y g l ą d a ł on następująco:
s i e w n i k zbożowy
— 3
pług d w u s k i b o w y
kosiarka
— 2
grabie konne
żniwiarka
— 3
młocarnia nieczyszcząca
snopowiązałka
— 4
młocarnia czyszcząca
k o p a c z k a do ziemniaków
— 3
silnik spalinowy
traktor
— 6
silnik elektryczny

— 1
— 1
— 3
— 4
— 2

—г

P r z y m a s z y n a c h będących wspólną własnością k i l k u g o s p o d a r z y p u n k t a c j a t a była
o d p o w i e d n i o obniżana i wynosiła w w y p a d k u
4 — 40°/o. T a k i e postępowanie
rośnie w r a z
sowanie
łoby

2 współwłaścicieli —

z liczbą l u d z i obsługiwanych p r z e z

l i c z b y określającej

faktycznego

stanu

7 5 % , 3 — 50°/o,

jest o t y l e słuszne, że wartość użytkowa

ilość wspólników

wykorzystania

jako

maszyn. Po

dotyczących k i l k u n a s t u próbnie w y b r a n y c h

podzielnika

nie

średniego i w y s o k i e g o

stopnia

skonfrontowaniu

wskaźników

gospodarstw z opiniami

informatorów

m e c h a n i z a c j i . Odnoszą

wiście t y l k o do b a d a n y c h terenów i są następujące:
n i s k i stopień m e c h a n i z a c j i
średni stopień m e c h a n i z a c j i
w y s o k i stopień m e c h a n i z a c j i

sto­

odzwierciedla­

o zasobności t y c h g o s p o d a r s t w w m a s z y n y r o l n i c z e ustaliłem wskaźniki
d l a niskiego,

maszyny

tę maszynę. D l a t e g o właśnie

— 0-3 punktów
— 4 - 9 punktów
— 10 i więcej punktów.

graniczne

się one

oczy­

68

JERZY ADAM PISKORZ

Zasobność w maszyny gospodarstw każdej z badanych w s i przedsta­
w i a tabela 4.
Jak w i d z i m y , w r o k u 1969 jedynie w Uszy Dużej ponad połowa gospo­
d a r s t w była w y s o k o zmechanizowana. W pozostałych wsiach (w t y m
i w D r e w n o w i e ) przeważają gospodarstwa o n i s k i m s t o p n i u mechaniza­
cji. Stosunkowo wysoka średnia stopnia mechanizacji w D r e w n o w i e (tab.
3) bierze się stąd, iż największe gospodarstwa w tej w s i są naprawdę
bardzo dobrze zmechanizowane, co odbija się zasadniczo n a średniej dla
całej w s i .
C Z Y N N I K I KSZTAŁTUJĄCE P R O C E S M E C H A N I Z A C J I

G e n e r a l n y m i c z y n n i k a m i wyznaczającymi przebieg procesów gospo­
darczych, a t a k i m jest przecież mechanizacja, są wielkość p o p y t u i poda­
ży dóbr. Jednakże w analizie k o n k r e t n y c h sytuacji nie możemy o g r a n i ­
czyć się wyłącznie do n i c h , są one b o w i e m wypadkową całego szeregu
i n n y c h czynników społeczno-gospodarczych.
W t o k u badań t e r e n o w y c h rozpatrywałem t y l k o te c z y n n i k i kształtu­
jące proces mechanizacji, które na w s i występują bezpośrednio l u b w w y ­
p a d k u czynników zewnętrznych te, które mogą być m i a r o d a j n i e ocenio­
ne z p u n k t u w i d z e n i a interesów w s i . W w i e l u w y p a d k a c h chodzi t u po
prostu o rolę jednostek i i n s t y t u c j i w e w p r o w a d z a n i u postępu technicz­
nego do r o l n i c t w a .
Z zebranych materiałów w y n i k a , że — generalnie rzecz biorąc —
l u d z i e s t a r z y nie b y l i p r z e c i w n i mechanizacji. Możemy mówić r a ­
czej o ostrożności w i c h akceptacji; cechowała ona okres przed w p r o w a ­
dzeniem pierwszej maszyny każdego t y p u w e w s i oraz początkowy, krót­
k i okres poznawania zasad pracy maszyny, j e j zalet, sprawdzania p r a w ­
dziwości dotychczasowych o n i e j o p i n i i . Należy jednak stwierdzić, że
starsi gospodarze b y l i bardzo przywiązani do narzędzi swej młodości
i bardzo często głosili i c h wyższość. T o przywiązanie było niezależne od
pozycji ekonomicznej, bo n p . trzeci przed 1914 r. gospodarz w D r e w n o ­
w i e najdłużej używał sochy, z k o l e i i n n i gospodarze z t e j samej w s i , któ­
r y c h niewątpliwie stać było n a w i a l n i e , dłużej w i a l i szuflami niż i c h
biedniejsi, ale młodsi sąsiedzi. Tego rodzaju p r z y p a d k i n i e były jednak
częste, w a d y b o w i e m n o w o w p r o w a d z a n y c h maszyn w i d z i e l i z w y k l e ci
starzy gospodarze, którzy posiadali małe gospodarstwa n i e wymagające
zastosowania maszyn. Właścicielowi n i e w i e l k i e j działki ziemi t r a d y c y j n e
środki p r o d u k c j i zapewniały w jego s u b i e k t y w n y m p r z e k o n a n i u dokład­
ność u p r a w y i m i n i m a l n e s t r a t y w zbiorach, natomiast szybkość i efek­
tywność pracy cechująca maszyny n i e miały dla niego w i e l k i e g o zna­
czenia.

SPOŁECZNO-GOSPODARCZE

ASPEKTY

MECHANIZACJI

ROLNICTWA

69

M ł o d z i e ż m n i e j więcej do początków l a t 50-tych n i e miała żad­
nego udziału w zarządzaniu gospodarstwem, a co za t y m idzie — wpływu
na tempo mechanizacji. Bardzo często i n f o r m a t o r z y p o w t a r z a l i opinię
t y p u : „Każdy robił t y m , czym ojciec kazali''. N i c nie zmieniał t u n a w e t
f a k t posiadania wykształcenia rolniczego przez młodych. Wpływ mło­
dzieży na rozwój mechanizacji zaczynał się dawniej dopiero po usamo­
d z i e l n i e n i u się, które w najlepszym w y p a d k u następowało p o ożenku.
Przyczyną z m i a n y statusu młodzieży w i e j s k i e j była właśnie i n t e n s y ­
fikacja mechanizacji. Młodzież dzięki swemu wykształceniu i zaintere­
sowaniom t e c h n i c z n y m cieszy się obecnie zaufaniem starszych, zaczęto
liczyć się z j e j zdaniem. Ponadto i n d y w i d u a l n a mechanizacja w sytuacji
masowej ucieczki młodych do m i a s t stała się dla n i c h bodźcem do pozo­
stania na w s i . Czasami synowie uciekają się d o swoistego szantażu, mó­
wiąc n p . „tata, j a k n i e kupisz kosiarki, t o se kosą koś sam, j a jadę do
m i a s t a " . W rzeczywistości j e d n a k młodzież t y l k o nieznacznie przewyższa
ogół gospodarzy w e w s i w swych dążeniach do przyspieszenia m e c h a n i ­
zacji.
Informacja
o maszynach
r o l n i c z y c h . Przed I I wojną
światową najważniejszym źródłem i n f o r m a c j i dla okolicznych w s i były
d w o r y oraz miasteczko Ciechanowiec, a w n i m magazyny sendykatu

spółki rozprowadzającej maszyny rolnicze, zakład Bachurzewskiego zaj­
mujący się produkcją maszyn. Agenci h a n d l o w i f a b r y k sprzętu rolnicze­
go, oferując sprzedaż maszyn, rozdawali materiały i n f o r m a c y j n e — k a ­
talogi i prospekty.
R o l n i c y z badanych terenów rzadko d o w i a d y w a l i się o n o w y c h m a ­
szynach z prasy, choćby dlatego, że większość prenumerowała gazety n i e
zawierające r e k l a m rolniczych. C i nieliczni, którzy p r e n u m e r o w a l i prasę
fachową, dostawali często pocztą d a r m o w e k a t a l o g i maszyn różnych f a ­
b r y k . D a r m o w e katalogi n a podobnej zasadzie otrzymywały także kółka
rolnicze, n p . w D r e w n o w i e . Rzadkim, ale cenionym źródłem i n f o r m a c j i
były kalendarze rolnicze.
Obecnie nowoczesne maszyny rolnicze można zobaczyć w p o w i a t o ­
w y c h składnicach maszyn GS, POM-ach i n a pokazach organizowanych
z okazji dożynek i t p . W i e l k i m zainteresowaniem cieszą się katalogi m a ­
szyn dostępne u dyspozytorów kółek rolniczych. Prasa, radio i telewizja
mało miejsca poświęcają maszynom, choć w ogóle o r o l n i c t w i e w środ­
kach masowego przekazu mówi się wiele.
K o w a l e występowali j a k o czynnik przyspieszający tempo mecha­
nizacji w dwóch okresach. D o r o k u 1923-1924, póki p r o d u k t y fabryczne
były dość t r u d n o dostępne i drogie, k o w a l e m i e l i bardzo dużo zamówień,
głównie n a narzędzia do u p r a w y r o l i . Wyjątkowo wysoko
ceniono
zwłaszcza pługi kowalskie. Były one bardzo dobrze ustawione, dostoso-

70

JERZY ADAM PISKORZ

w a n e do wymogów m i e j s c o w y c h gleb, posiadały solidną, odpowiednio w y .giętą grządziel. W t y m czasie dobrzy k o w a l e znani b y l i w całej o k o l i c y .
W swych narzędziach n i e d o k o n y w a l i o n i żadnych ulepszeń, p r o d u k o w a l i
j e n a ogół n a wzór fabrycznych, a j e d y n y m t y p e m wyłącznie k o w a l s k i m
był najwcześniejszy rodzaj pługa — „koza".
Po r o k u 1923-1924 k o w a l e o t r z y m y w a l i coraz m n i e j zamówień.
Wszyscy r o l n i c y w o l e l i kupować narzędzia fabryczne, których cena z r e ­
sztą coraz bardziej spadała. D o r o k u 1944 k o w a l e w y k o n y w a l i głównie
drobne naprawy.
W latach 1944-1955 kowale częściowo odzyskali swe dawne znacze­
nie. Spowodowały t o przede w s z y s t k i m zniszczenia wojenne, ale także
nastawienie przemysłu n a zaopatrzenie w maszyny gospodarstw k o l e k ­
t y w n y c h . Stąd z konieczności r o l n i c y z n o w u z a m a w i a l i u k o w a l i narzę­
dzia do u p r a w y r o l i , oddawano i m również do n a p r a w y młocarnie, żni­
w i a r k i . Ponieważ t r u d n o dostępny był n a w e t dobry materiał, k o w a l e z u ­
żywali do p r o d u k c j i w s z y s t k o : o d grubej blachy do uszkodzonego sprzę­
t u wojskowego. Wykorzystując w z r o s t swego znaczenia i duży p o p y t na
usługi, p o b i e r a l i o n i opłaty wygórowane, bardzo często k a z a l i sobie pła­
cić w n a t u r a l i a c h — raz w zbożu, k i e d y indziej w j a j k a c h .
O d 1956 r o k u k o w a l e mają już n i e w i e l e p r a c y : głównie kują konie.
Drobniejsze n a p r a w y maszyn r o l n i c y wykonują w e własnym zakresie,
a k i e d y uszkodzenia są poważne, n a p r a w i a j e ślusarz z Ciechanowca.
Liczba pracujących k o w a l i od 1956 r o k u bardzo się zmniejszyła; część
z n i c h pracuje pokątnie, aby n i e płacić podatku, część pracuje w mieście
w przedsiębiorstwach państwowych, a i n n i , n p . kowale w Uszy i M a l c u ,
są dyspozytorami w kółkach rolniczych, zajmując się jednocześnie k o n ­
serwacją maszyn.
Fabryki
maszyn
r o l n i c z y c h . M o i i n f o r m a t o r z y z podciec h a n o w i e c k i c h w s i p o t r a f i l i wymienić większość dużych przedwojennych
f a b r y k maszyn rolniczych, lecz znali j e z najprostszej p r o d u k c j i — głów­
nie z różnego t y p u pługów oraz — w w y p a d k u Sp. A k c . „ K r a j " w K u t ­
n i e — z kieratów i młocarni. Świadczy t o o ówczesnym m i n i m a l n y m po­
pycie n a i n n e t y p y wyrobów wśród okolicznych rolników. N a miejsco­
w y r y n e k większy wpływ niż w i e l k i e f a b r y k i miała fabryczka J . B a churzewskiego w Ciechanowcu. W o p a r c i u o sprowadzane, gotowe odle­
w y produkowała ona te maszyny, w które r o l n i c y z a o p a t r y w a l i się
w pierwszej kolejności: młocarnie, k i e r a t y , w i a l n i e , a pośredniczyła
w sprzedaży w s z y s t k i c h i n n y c h typów maszyn.
Po I I w o j n i e światowej przemysł maszyn rolniczych znacznie się r o z ­
winął, jednakże dopiero po 1956 r o k u nastąpił zdecydowany w z r o s t p r o ­
d u k c j i przeznaczonej dla odbiorców i n d y w i d u a l n y c h .
Handel
maszynami
r o l n i c z y m i . W okresie międzywo-

SPOŁECZNO-GOSPODARCZE

ASPEKTY

MECHANIZACJI

ROLNICTWA

71

j e n n y m r o l n i c y z 'badanych w s i z a o p a t r y w a l i się w maszyny n a ogół
w Ciechanowcu. I t u m i e l i następujące możliwości: w a r s z t a t Bachurzewskiego, składnica spółki handlowej sendykatu i k i l k a p r y w a t n y c h żydow­
skich sklepów „żelaznych". Rolnicy zaś zawsze k u p o w a l i t a m , gdzie n a j ­
t a n i e j . Ponadto maszyny rolnicze, głównie k u t n o w s k i e k i e r a t y i młocarnie za gotówkę l u b n a r a t y oferowali wędrowni agenci h a n d l o w i ; przy
tej f o r m i e zakupu f a b r y k a gwarantowała bezpłatny t r a n s p o r t k o l e j o w y
do w y b r a n e j przez r o l n i k a stacji.
Bezpośrednio po I I w o j n i e światowej Ciechanowiec był dużym ośrod­
k i e m w y m i a n y . H a n d l o w a n o t u między i n n y m i , o czym już wcześniej
wspominałem, maszynami r o l n i c z y m i .
Od m n i e j więcej 1960 r. j e d y n y m miejscem, gdzie można kupić więk­
sze maszyny rolnicze, jest p o w i a t o w a składnica PZGS. W stosunku do
okresu międzywojennego jest t o znaczne ujednolicenie systemu h a n d l u .
Rolnicy badanych okolic oceniają je raczej n e g a t y w n i e ; ważną rolę
w z a j m o w a n i u takiego stanowiska odgrywał prawdopodobnie f a k t dużej
odległości z Ciechanowca do miast p o w i a t o w y c h .
K ó ł k a r o l n i c z e . W okresie międzywojennym kółko rolnicze
istniało j e d y n i e w D r e w n o w i e . Powstało ono jeszcze przed 1914 r o k i e m
i prowadziło głównie działalność propagandową.
W drugiej połowie l a t 50-tych w e wszystkich badanych wsiach akcja
zakładania kółek r o l n i c z y c h odbywała się z oporami. Jednakże siła t y c h
oporów była wszędzie inna, o czym świadczą różnice w datach powsta­
w a n i a poszczególnych kółek: Malec — 1957, T w o r k o w i c e — koniec 1957,
D r e w n o w o — koniec 1958, Usza Duża — 1964. Kolejność zakładania kó­
łek rolniczych, j a k łatwo zauważyć, jest o d w r o t n i e proporcjonalna do
stopnia mechanizacji i n d y w i d u a l n e j gospodarstw w tychże wsiach
(tab. 3).
Podobnie zresztą kształtują się różnice w wielkości p a r k u maszyno­
wego. D l a porównania podaję zestawy maszyn kółek rolniczych w M a l ­
cu i Uszy Dużej. Kółko w M a l c u posiada obecnie 4 t r a k t o r y z k o m p l e ­
t e m pługów i tależówek, 2 snopowiązałki t r a k t o r o w e , 3 s i e w n i k i i 1 agre­
gat omłotowy. Kółko w Uszy n i e m a a n i jednego t r a k t o r a i k u p u j e t y l ­
k o maszyny k o n n e — i t a k posiada: 2 pługi dwuskibowe konne, 2 siew­
n i k i i 1 agregat omłotowy. W D r e w n o w i e kółko istnieje w zasadzie t y l ­
k o „na papierze", t z n . członkowie mają legitymacje, prezes pieczątkę —
żadnej działalności n i e p r o w a d z i się, maszyn n i e ma. Rolnicy z D r e w n o w a korzystają z maszyn kółek w sąsiednich wsiach. W T w o r k o w i c a c h ,
podobnie j a k w M a l c u , kółko rolnicze pracuje dobrze, m a bogaty p a r k
maszynowy.
R o l n i c y zgodnie podkreślali, że poziom usług w y k o n y w a n y c h przez
kółka rolnicze jest n i s k i . Traktorzyści n i e szanują maszyn, pracują n i e -

JERZY ADAM PISKORZ

72

sumiennie. M . i n . z tego względu kółko rzadko jest t r a k t o w a n e przez r o l ­
ników j a k o stały p a r t n e r . M i m o t o w y k o n u j e ono s w y m i m a s z y n a m i d u ­
ży procent prac w każdej z w s i . Powodują t o c z y n n i k i o b i e k t y w n e : b r a k
i n d y w i d u a l n y c h maszyn, odpływ młodych l u d z i do miast. Do prac n a j ­
częściej w y k o n y w a n y c h sprzętem kółkowym należy tależowanie, młocka
agregatem omłotowym, koszenie snopowiązałką, n a t o m i a s t sporadyczne
są zamówienia n a głęboką orkę czy siew.
Wspomniałem nieco wcześniej, że kolejność zakładania kółek oraz
wielkość i c h p a r k u maszynowego była o d w r o t n i e proporcjonalna do stop­
n i a mechanizacji i n d y w i d u a l n e j w badanych wsiach. Podobne współza­
leżności zachodzą również między s t o p n i e m mechanizacji i n d y w i d u a l n e j
a średnią wysokością opłat za usługi kółka rolniczego na 1 h a z i e m i
ornej w każdej z w s i (tab. 5).
Można więc stwierdzić, że kółko rolnicze działa dobrze wszędzie t a m ,
gdzie ograniczone są w a r u n k i do r o z w o j u mechanizacji i n d y w i d u a l n e j ,
gdzie jest ona Opóźniona w stosunku do w s i sąsiednich. Kółko rolnicze
należy traktować, mówiąc o jego r o l i w kształtowaniu t e m p a m e c h a n i ­
zacji, j a k o czynnik wyrównujący różnice w zaopatrzeniu poszczególnych
w s i w i n d y w i d u a l n e maszyny rolnicze.
Tab. 5. Średnia wysokość oplat za usługi kółka rolniczego
w roku 1969 (materiały własne na podst. ksiąg konto­
wych k.r.)
Wysokość opłat za usługi w zł
Wieś

średnio na

j średnio na 1 ha

1 gospodarstwo i

ziemi ornej

Usza Duża
Drewnowo
Malec

260

40

984

154

1247

248

Tworkowice

897

188

Poziom
ekonomiczny
g o s p o d a r s t w . Przy zakupie n o ­
woczesnych maszyn rolniczych c z y n n i k i e m decydującym było posiadanie
gotówki, dlatego też najszybciej zmechanizowały się gospodarstwa d u ­
że — bardziej dochodowe, dysponujące większymi nadwyżkami. N a w e t
obecnie, kiedy przodujące pod w i e l o m a względami są gospodarstwa śred­
niej wielkości, t o jednak najlepiej zmechanizowane są gospodarstwa d u ­
że. Najpopularniejszą dla n i c h formą zakupu było zawsze kupno i n d y ­
w i d u a l n e za gotówkę.
Gospodarstwa średnie również często kupowały za gotówkę. Jednak
charakterystyczne dla n i c h było k u p n o na k r e d y t l u b jeśli za gotówkę,
to na spółkę z i n n y m i .

SPOŁECZNO-GOSPODARCZE

ASPEKTY

MECHANIZACJI

ROLNICTWA

73

Szczególna popularność spółek maszynowych przypadała n a koniec
okresu międzywojennego, ten. w czasie wychodzenia z k r y z y s u gospo­
darczego, i n a l a t a 1957-1962, k i e d y po długiej p r z e r w i e stały się dostęp­
ne maszyny l e k k i e dla potrzeb r o l n i c t w a i n d y w i d u a l n e g o . W o b u t y c h
okresach podaż maszyn rolniczych znacznie wzrosła, ale możliwości f i ­
nansowe gospodarstw średnich nie pozwalały na większe inwestycje
i dlatego o wiele łatwiej było kupić maszynę n a spółkę z sąsiadem.
D o d a t k o w y m c z y n n i k i e m , który zachęcał rolników do t a k i e j f o r m y
kupna, był fakt, że wiele maszyn, n p . kopaczka l u b siewnik, było obliczo­
ne n a siłę pociągową dwóch k o n i , a ponieważ gospodarstwa średnie t r z y ­
mały z w y k l e po j e d n y m k o n i u , t o r o l n i c y kupujący wspólnie maszynę
u m a w i a l i się, się, że będą nawzajem pożyczali sobie konie.
Na spółkę k u p o w a l i przede w s z y s t k i m ci r o l n i c y , którzy aktualnie p o ­
siadali pieniądze, i stąd często zdarzało się, że jeden gospodarz z k i m i n ­
n y m miał wspólną młocarnię, a z k i m i n n y m siewnik. N a ogół jednak
wspólnikami b y l i sąsiedzi: p r z y zakupie młocarni starano się, aby współ­
właściciel mieszkał n a sąsiednim siedlisku, p r z y i n n y c h z n o w u starano
się, aby sąsiadowały ze sobą pola wspólników. Przy zakładaniu spółek
maszynowych więzy rodzinne n i e miały n i e m a l żadnego znaczenia.
W końcu okresu międzywojennego n a spółkę k u p o w a n o głównie mło­
carnię i sprężynówki, a w latach 1957-1962 przede w s z y s t k i m kopaczki
do ziemniaków, s i e w n i k i i k o s i a r k i .
Na spadek popularności spółek maszynowych po 1962 r. wpłynęła n e ­
g a t y w n a w końcu i c h ocena przez rolników. Współwłaściciele maszyn
często kłócili się, składali jeden n a drugiego winę za uszkodzenia. T o
doprowadzało do rozwiązywania istniejących spółek. C z y n n i k i e m , który
z kolei zapobiegał p o w s t a w a n i u n o w y c h spółek, było umocnienie się p o ­
zycji kółek rolniczych. Gospodarze patrzą obecnie n a sprawę k u p n a m a ­
szyn w t e n sposób: „póki nie stać m n i e na własną maszynę, biorę ją
z kółka".
Jak w y n i k a z zebranych przeze m n i e materiałów statystycznych, l i c z ­
ba maszyn w e wspólnym posiadaniu przez k i l k u rolników spadła w l a ­
tach 1960-1969 w badanych wsiach o blisko 70 /o.
Gospodarstwa drobne niesłychanie rzadko kupują maszyny rolnicze
i raczej n i e spotyka się, aby gospodarstwa do 2, a n a w e t do 3 ha posia­
dały j a k i e k o l w i e k maszyny rolnicze poza narzędziami do u p r a w y ziemi.
Właściciele małych gospodarstw albo korzystają z maszyn kółka r o l n i ­
czego l u b zamożniejszych sąsiadów w zamian za odrobek, albo pracują
narzędziami t r a d y c y j n y m i .
fl

74

JERZY ADAM PISKORZ

SKUTKI MECHANIZACJI

ROLNICTWA

Ponieważ mechanizacja jest j e d n y m z podstawowych procesów zmian
na w s i , należało się spodziewać, że j e j s k u t k i będą widoczne w bardzo
różnych aspektach życia gospodarczego i społecznego w s i . W t r a k c i e b a ­
dań t e r e n o w y c h okazało się, że w stosunku do m o i c h oczekiwań s k u t k i
mechanizacji mają zasięg dość ograniczony, że w i e l e zjawisk, które p o ­
czątkowo brałem pod uwagę, m a w końcu z mechanizacją niewiele
wspólnego.
Zmiany
systemu
u p r a w y były t y l k o w małym stopniu
s k u t k i e m mechanizacji... Można t u wymienić głównie dążenie do posia­
dania ziemi w dużych kawałkach, b o n a małych t r u d n o było pracować
maszynami. T a zasada n i e r o z d r a b n i a n i a działek obowiązywała zarówno
p r z y rozpadzie gospodarstw, j a k i przy podziale z i e m i pod zasiew.
Chociaż komasacja była również p o d y k t o w a n a chęcią posiadania zie­
m i w dużych kawałkach, t o jednak n i e można uznać j e j za skutek m e ­
chanizacji, bo w e w s z y s t k i c h badanych wsiach początki mechanizacji sie­
w u i zbiorów nastąpiły już po komasacji. Znaczy t o , że komasacja była
raczej niezbędnym w a r u n k i e m do mechanizacji, a n i e j e j s k u t k i e m .
Wzrost
wydajności
p r a c y jest bezpośrednim s k u t k i e m m e ­
chanizacji i dlatego jest najłatwiej dostrzegalny. Zobrazuje go poniższe
zestawienie, które przedstawia opinie informatorów n a temat przecięt­
n y c h oszczędności czasu pracy, j a k i e daje zastosowanie w r o l n i c t w i e m a ­
szyn w miejsce t r a d y c y j n y c h narzędzi, przy w y k o n y w a n i u poszczegól­
n y c h typów zajęć r o l n i c z y c h :
O r k a
Siew
Sprzęt

Młocka

— pługiem j e d n o s k i b o w y m

konnym

— 0,5-1 h a d z i e n n i e

— pługiem d w u s k i b o w y m

traktorowym

— 4-5 ha dziennie

— ręczny

— 2 h a dziennie

— siewnikowy

— 4 h a dziennie

— kosą z 1 podbieraczką

— 0,3-0,5 h a d z i e n n i e

— kosiarką z jedną podbieraczką

— 0,3-0,5 h a d z i e n n i e

— snopowiązałką (2 osoby)

— 12 h a d z i e n n i e

— c e p e m (1 osoba)

— 1-1,5 m z i a r n a d z i e n n i e

— targanką (5 osób)

— 10 m z i a r n a d z i e n n i e

— szerokomłotną (7 osób)

— 20 m z i a r n a d z i e n n i e

— agregatem

— 50 m z i a r n a d z i e n n i e .

czyszczącym (9 osób)

D o powyższego zestawienia należy dodać, że wydajność k o s i a r k i jest
ściśle uzależniona o d ilości pracujących podbieraczy. P r z y jednej osobie
podbierającej, j a k pokazuje zestawienie, kosiarką n i e kosi się wcale szyb­
ciej niż kosą, jednakże p r z y czterech podbieraczach, co jest sytuacją bar­
dziej powszechną, wydajność k o s i a r k i będzie czterokrotnie wyższa niż
kosy.

SPOŁECZNO-GOSPODARCZE

ASPEKTY

MECHANIZACJI

ROLNICTWA

75

Wzrost
wydajności
z i e m i nastąpił przede w s z y s t k i m n a
s k u t e k racjonalnego zastosowania nawozów sztucznych i wyższego n a w o ­
żenia nawozami n a t u r a l n y m i dzięki większym niż d a w n i e j r o z m i a r o m
h o d o w l i . Znacznie mniejszy swój udział miała t u mechanizacja, aczkol­
w i e k i ona poprzez zwiększenie dokładności u p r a w y ziemi przyczyniła się
do w z r o s t u j e j wydajności. O ile n p . w początkach X X w i e k u siew n a ­
stępował bezpośrednio po orce, a dopiero potem pole bronowano, t o obec­
n i e przed właściwą orką występują p o d o r y w k i l u b k u l t y w a c j a , natomiast
bronowanie stosuje się przed i po siewie.
Zmniejszenie
się
strat w
materiale
siewnym
i p l o n a c h jest również jedną z p r z y c z y n w z r o s t u wysokości plonów,
j a k i nastąpił pod wpływem mechanizacji. I t a k głównym plusem siewu
s i e w n i k owego jest — zdaniem informatorów — t o , że s i e w n i k sieje na
jednakowej głębokości, dzięki czemu zboże wschodzi równo i s t r a t y ziar­
na są m i n i m a l n e . Toteż, choć s i e w n i k w y s i e w a m n i e j ziarna na 1 h a niż
dawniej w y s i e w a n o ręcznie, t o jednak wysokość plonów wcale się n i e
zmniejszyła. Podobnie, mniejsze s t r a t y niż p r z y i n n y c h maszynach daje
zastosowanie do sprzętu zbóż snopowiązałki. Z t y c h samych względów
bardzo opłaca się młocka n a p o l u p r z y stogu, g d y zboże bezpośrednio
z wozów wędruje do młocarni, e l i m i n u j e t o w y k r u s z a n i e się z i a r n a p r z y
zwózce do stodoły, wkładaniu i w y j m o w a n i u snopków z sąsieka.
C z a s w o l n y . Wprowadzenie maszyn, j a k już sygnalizowałem, po­
ważnie skróciło czas w y k o n y w a n i a poszczególnych zajęć rolniczych. M i ­
mo to w trakcie swoich badań zetknąłem się z powszechną opinią, że r o l ­
n i k m a obecnie coraz m n i e j czasu wolnego. Wpłynęło na t o :
1) pojawienie się w i e l u prac d a w n i e j n i e znanych — p o d o r y w k i , czę­
ste b r o n o w a n i e , k i l k a k r o t n y siew nawozów sztucznych, pielęgnacja r o ­
ślin okopowych, Zbieranie s t o n k i ;
2) zwiększenie rozmiarów h o d o w l i , której trzeba poświęcać coraz w i ę ­
cej czasu;
3) wydłużenie się czasu załatwiania spraw w mieście •— wszędzie
trzeba stać w kolejce, i t o zarówno w t e d y , g d y się chce sprzedać, j a k
i w t e d y , g d y chce się coś kupić. Reasumując, oszczędności czasu w o l n e ­
go, j a k i e przyniosła mechanizacja, pochłonęły inne zajęcia.
Konieczna
wielkość
z a t r u d n i e n i a w rolnictwie indy­
w i d u a l n y m n i e uległa zmianie pod wpływem mechanizacji. Postęp
w dziedzinę agrotechniki ograniczył je d ynie r o z m i a r y i znaczenie n a j ­
m u sezonowego. Ilość osób z a t r u d n i o n y c h na stałe w gospodarstwie n i e
p o w i n n a się zmniejszać, bo choć nie wpłynęłoby t o na wielkość p r o d u k c j i
rolnej dzięki maszynom i pomocy kółka rolniczego, t o n a pewno spadły­
b y r o z m i a r y h o d o w l i , która jest zajęciem bardzo pracochłonnym.

76

JERZY ADAM PISKORZ

Dekapitalizacja
dużych
gospodarstw,
jak wynika
z przeprowadzonych badań, jest raczej przyczyną, a n i e s k u t k i e m m e ­
chanizacji. I n f o r m a t o r z y t w i e r d z i l i , że stopień mechanizacji wzrastał
w r a z ze wzrostem kosztów n a j m u s p o w o d o w a n y m zmniejszeniem się l i c z ­
b y sezonowych robotników n a j e m n y c h wyjeżdżających d o miast, a p o
I I w o j n i e również n a z i e m i e odzyskane. Podobnie zresztą spadek ilości
parobków n i e był spowodowany w y p i e r a n i e m i c h przez maszyny, choć­
b y dlatego, że b y l i z a t r u d n i a n i p r z y pracach pomocniczych i h o d o w l a ­
n y c h — przynoszenie w o d y , przygotowanie opału, żęcie sieczki, k a r m i e ­
nie i pasienie bydła — a do prac r o l n y c h b y l i w y k o r z y s t y w a n i bardzo
rzadko.
Zmiany
w
zakresie
korzystania
z pomocy
są­
s i e d z k i e j . Tradycyjną formą pomocy sąsiedzkiej była tłoka. O r g a n i ­
zowano ją dawniej często, zwłaszcza w większych gospodarstwach. D l a
n i c h głównym a t u t e m tłoki było to, że całą pracę w y k o n a n o bardzo szyb­
ko. Najczęściej organizowano ją do sianokosów, żniw i kopania z i e m n i a ­
ków. Na zmniejszenie się popularności t e j f o r m y pomocy sąsiedzkiej
wpłynęła niewątpliwie mechanizacja. Ostatnio tłoki do prac r o l n y c h r o b i
się rzadko, n p . w w y p a d k u choroby gospodarza l u b i n n y c h przypadków
losowych. Podczas tłoki j e d y n y m w y n a g r o d z e n i e m był poczęstunek i za­
bawa po skończonej pracy. Zastosowanie maszyn do czynności, do któ­
r y c h dawniej organizowano tłoki, poważnie skróciło czas pracy i tłoka,
której głównym plusem była szybkość, stała się nieopłacalna. Lecz z d r u ­
giej strony mechanizacja wprowadziła n'owe czynności, których n i e spo­
sób wykonać siłami jednej t y l k o rodziny. Chodzi t u o zbieranie z i e m n i a ­
ków za kopaczką, wiązanie snopków przy sprzęcie kosiarką, młockę mło­
carnia szerokomłotną — do obsługi n p . agregatu omłotowego potrzeba
około 10 osób. Wraz z upowszechnieniem się mechanizacji zaczęto w p r o ­
wadzać do w . w . prac pomoc sąsiedzką na zasadzie odrobku. W a r t o za­
znaczyć, że ta f o r m a współpracy może być z powodzeniem stosowana
przez gospodarstwa średnie, które potrzebują do w y k o n a n i a prac w y m a ­
gających pomocy sąsiadów t y l e dniówek, ile same mogą odrobić.
Zanik
obrzędowości
r o l n i c z e j . Mechanizacja r o l n i c t w a
jest t y l k o jedną z p r z y c z y n z a n i k u obrzędowości rolniczej — obok ogól­
nego k r y z y s u k u l t u r y l u d o w e j i laicyzacji życia na w s i . Zastosowanie
maszyn do prac p o l o w y c h jest c z y n n i k i e m utrudniającym, ale n i e u n i e ­
możliwiającym p r a k t y k o w a n i e zwyczajów rolniczych, bo n p . i n f o r m a t o ­
r z y t w i e r d z i l i , że są starsi gospodarze, którzy n a w e t do s i e w n i k a w k r u szają ziarno z „równianki", a przy sprzęcie zboża snopowiązałką każą zo­
stawić traktorzyście „przepiórkę".

SPOŁECZNO-GOSPODARCZE

ASPEKTY

MECHANIZACJI

ROLNICTWA

77

ZAKOŃCZENIE

Dotychczas zagadnieniem społeczno-gospodarczych aspektów mecha­
n i z a c j i r o l n i c t w a z a j m o w a l i się głównie socjologowie w s i , traktując j e
ze zwykłym swej dyscyplinie synchronicznym podejściem do badanych
problemów. T e m a t t e n w ujęciu etnografa, któremu przyjęta przez niego
metodologia pozwala na r o z p a t r y w a n i e zjawisk historycznych w katego­
riach przyczyn (względnie uwarunkowań) i skutków, nabiera i n n y c h w a ­
lorów.
W p r z e d s t a w i o n y m a r t y k u l e przeplata się k i l k a wątków. Pierwszy to
zagadnienie różnic między w s i a m i dawniej drobnoszlacheckimi i w s i a m i
pochodzenia chłopskiego. Oczywiście patrzyłem n a t e n p r o b l e m wyłącz­
n i e przez p r y z m a t odmienności r o z w o j u ekonomicznego. Jeżeli m o j a ana­
liza h i s t o r i i gospodarczej obu typów w s i jest prawidłowa, a zatem, jeśli
dla w s i drobnoszlacheckich p o d s t a w o w y m k i e r u n k i e m z m ia n s t r u k t u r y
agrarnej było pogłębianie się r o z w a r s t w i e n i a , a dla w s i chłopskich pogłę­
bianie się rozdrobnienia, t o na szczególną uwagę zasługuje zaprezento­
wane wcześniej stwierdzenie, że wsie drobnoszlacheckie były bardziej
niż chłopskie podatne na zmiany t y p u kapitalistycznego w r o l n i c t w i e .
Pogląd t e n da się utrzymać, a nawet rozszerzyć n a inne tereny, p r z y
dwóch zastrzeżeniach: 1) p r z y wyłączeniu spod rozważań w s i szlacheckich
krańcowo podupadłych, w których n i e m a l nie zachodził proces roz­
w a r s t w i a n i a się s t r u k t u r y agrarnej; 2) p r z y założeniu, że jednostką b a ­
dawczą jest wieś, a n i e pojedyncze gospodarstwa w różnych wsiach; t e ­
go zresztą założenia przestrzegałem w całym t o k u swoich badań tere­
nowych.
1 S

D r u g i m wątkiem są prawidłowości w etapach r o z w o j u mechanizacji.
I t u wydaje m i się, że m o d e l w y p r a c o w a n y n a przykładzie w s i okolic
Ciechanowca n i e m a l bez żadnych m o d y f i k a c j i może być zastosowany
także do i n n y c h terenów, poszczególne b o w i e m okresy mechanizacji w y ­
różnione są w oparciu o k r y t e r i a ogólnogospodarcze, a n i e lokalne.
Podobnie jest z szeroką i różnorodną problematyką, którą określiłem
j a k o c z y n n i k i kształtujące proces mechanizacji oraz s k u t k i mechanizacji.
Większość z o m a w i a n y c h t a m zagadnień występuje również w i n n y c h
regionach i wszędzie wykazują one podobne cechy. Łatwo jest t o s t w i e r ­
dzić w l i t e r a t u r z e — choćby n p . w oparciu o prace w y m i e n i o n e w p r z y ­
pisie 13. Wśród czynników kształtujących proces mechanizacji najważN a przykład artykuły R . T u r s k i e g o i W. M a k a r c z y k a ,
S o c j o l o g i i W s i " , t. 6 : 1 9 6 7 , i p r a c a : J . T u r o w s k i , А. В o r n u s, Drogi
zacji
wsi. Przenikanie
innowacji
do rolnictwa
i wsi woj. lubelskiego,
1970.
13

„Roczniki
moderni­
Warszawa

78

JERZY ADAM PISKORZ

niejsze miejsce zajmują różnice w zamożności i stosunek do kółka r o l ­
niczego. Rola każdego z t y c h dwóch czynników w różnych wsiach j e s t
nieco inna. Zauważyć t u można następującą prawidłowość: kółko r o l n i ­
cze działa dobrze w e wsiach m n i e j zamożnych, które p o d względem m e ­
chanizacji i n d y w i d u a l n e j są opóźnione w stosunku do sąsiednich. N a m e ­
chanizację indywidualną nastawiają się r o l n i c y w e wsiach t r a d y c y j n i e
bogatych.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.