http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1903.pdf

Media

Part of Pomyłka, plotka,mit / LUD 1992 t.75

extracted text
Lud, t. 75, 1992

HUBERT CZACHOWSKI
M uzeum Etnograficzne
Toruń

PRZYCZYNEK

POMYŁKA, PLOTKA, MIT
DO BADAŃ NAD MITAMI WSPÓŁCZESNYMI

Mit należy do najbardziej popularnych terminów końca XX wieku.
Ekspansja tego pojęcia dotyczy zarówno sfer życia potocznego, jak i terenu
nauki. Mitem przestała zajmować się już tylko etnologia czy religioznawstwo.
Do swoich badań włączyła go też socjologia, psychologia, filozofia, nauka
o polityce, literaturoznawstwo.
Liczba teorii i publikacji na temat mitu, powstałych na polu wszystkich
wymienionych dyscyplin, jest ogromna. Często koncepcje te zawierają wiele
sprzecznych i wzajemnie wykluczających się wniosków. Ale dużo z nich
zawiera wiele wspólnych elementów. Dlatego też we współczesnej humanistyce
zaczyna zwyciężać pogląd mówiący raczej o komplementarności
różnych
kierunków metodologicznych niż ich przeciwstawności.
Kiedy mit rozpatrywany był tylko w kontekście społeczeństw tradycyjnych,
to można było mówić o pewnym konsensusie co do "odniesienia przedmiotowego" tego pojęcia. Tymczasem w odniesieniu do społeczeństw nowoczesnych zakres słowa "mit" zostaje znacznie poszerzony. Dlatego ważne
jest zastanowienie się, czy w jakiś sposób odnosi się ono ciągle do mitów
tradycyjnych. Najważniejsza jest kwestia, czy w nowoczesnym świecie powstają nowe mity i jaki charakter przybierają? Czy te tak różne rodzaje mitów
należą do tego samego zjawiska, czy też nastąpiła tylko zmiana znaczenia słów
i mit nowoczesny nie wykazuje związków z tradycyjnym? Żeby móc odpowiedzieć na te pytania niezbędną rzeczą będzie zaprezentowanie najważniejszych cech społeczeństw tradycyjnych i nowoczesnych, co pozwoli osadzić
samą analizę mitów w wymiarze społecznym, a jest to bardzo istotne.
Rozróżnienia społeczeństw tradycyjnych i nowoczesnych, a co za tym idzie,
mitów tradycyjnych i nowoczesnych, dokonuję wyłącznie dla celów analitycznych, zdając sobie sprawę, że zapewne nie wyczerpuje ono typologicznych
możliwości.
Jako punkt wyjścia przyjmiemy teorię kultury J. Kmity (1985). W myśl
ustaleń tego autora całość praktyki społecznej (czyli kulturę) w cywilizacji
zachodnioeuropejskiej
można podzielić na dwie główne sfery:

192
1. praktykę techniczno-użytkową
(produkcji, wymiany, konsumpcji)
2. praktyki symboliczne, które dzielą się na:
a) symboliczne w węższym sensie - tak zwane komunikacyjne (obyczaj,
sztuka, język, nauka),
b) światopoglądowe (magia, religia, przekazy świecko-światopoglądowe).
Wszystkie te sfery (dziedziny) praktyki społecznej pełnią określone funkcje, są
względnie autonomiczne, aczkolwiek w zasadniczy sposób na siebie oddziaływują. Odnosząc te ustalenia do społeczeństw pierwotnych (tradycyjnych)
Anna Pałubicka (1984) mówi o ich synkretyzmie. W przeciwieństwie do kultury
nowożytnoeuropejskiej,
mamy tam do czynienia tylko z jedną dziedziną
kultury. Najczęściej jest tak, że sens kulturowych działań składających się na
jeden określony typ praktyki, wykracza poza jeden typ praktyki w kulturze
nowoczesnej. Chodzi mianowicie o to, że te działania, które z punktu
europejskiej logiki są "czystymi" działaniami techniczno-użytkowymi,
dla
członków kultury tradycyjnej są zarazem działaniami magicznymi, a więc
należącymi do sfery światopoglądowej. Podobnie można by wydzielić "czyste"
sądy magiczne (znów według Europejczyków), które są jednocześnie działaniami techniczno-użytkowymi
dla człowieka tradycyjnego. Wszystkie sfery kultury, które można wyodrębnić dla nowoczesnej kultury Zachodu, w przypadku
społeczeństw tradycyjnych tworzą jednolitą, nierozdzielną całość. Z tego
względu wszystkie te różnorakie funkcje, które w nowoczesnej kulturze pełnią
poszczególne jej dziedziny, w kulturze tradycyjnej są realizowane przez nią
całościowo.
Jakie więc miejsce w tej jednolitej tradycyjnej kulturze zajmuje mit? W tym
układzie jest on jakby impliciate zawarty w całości kultury. Zarazem i jest i go
nie ma, jest wszystkim i niczym. Mit i rzeczywistość są integralnie splecione,
prawie nierozróżnialne.
P. Ricoeur (1986) zaznacza, że już człowiek pierwotny zaczyna tracić
integralność z otaczającym go światem. Swoją głęboką zgodność z całością
bytu (ów totalny synkretyzm) może on odtworzyć tylko poprzez fabularyzacje mit lub rytuał. Mit jedynie intencjonalnie przywraca ową zgodność, powtarza
ją i naśladuje. W tym sensie - dla francuskiego hermeneuty - mit staje się
symbolicznym odtwarzaniem pierwotnej pełni bytu poprzez swoją narracyjną
formę·
Jak zatem należałoby mit określić? Według teorii P. Ricoeura, którą
przyjmuję za podstawę dalszych rozważali, mitem określa się rodzaj symbolu
rozwiniętego w formie opowieści, artykułującego się w czasie i przestrzeni,
które nie są tożsame z czasem i przestrzenią w sensie historyczno-geograficznym (Ricoeur 1986, s. 21 i n.). Ricoeur mówiąc o micie jako symbolu
odwołuje się do wcześniejszych ustaleń między innymi Freuda, Cassirera czy
Levi-Straussa, mówiących o tym, że poznanie (myślenie) symboliczne jest

193
podstawową i powszechną formą poznawania (odbioru) rzeczywistości przez
człowieka. Strukturaliści udowodnili, że niezależnie od miejsca i czasu, czy też
kulturowych różnic, obowiązującym sposobem spostrzegania świata jest myślenie metonimiczne i metaforyczne (czyli symboliczne). W swej teorii autor
Symboliki z/a podnosi wartość mitu wobec innych rodzajów symboli, uważając
formę czyli opowieść za jego najbardziej konstytutywny element. Pisze on więc,
że "zrozumienie mitu jako mitu to po prostu zrozumienie tego, co mit wraz ze
swoim czasem, swoją przestrzenią, swymi zdarzeniami, postaciami wnosi do
odkrywczej funkcji symboli pierwotnych" (Ricoeur, 1986, s. 154). W mitach
poprzez opowieść następuje "wtłoczenie" ludzkości w historię przykładową,
a zarazem nadanie jej określonego kierunku i toku, co zapewnia powszechność
doświadczenia w nim wyrażonego. Mit - opowieść "wyznacza stosunek istoty
człowieka do jego egzystencji historycznej" (Ricoeur, 1986, s. 155). Podobnie
mówił R. Barthes, dla którego podstawową zasadą mitu jest to, że przekształca
on kulturę w naturę. Stąd właśnie wynika owa przepełniona sacrum jedność
i pełnia świata, która jest cechą społeczeństw tradycyjnych. Właśnie mity
i rytuały (które w ten sam sposób opisują rzeczywistość, ale innym językiem nie werbalnie tylko gestycznie) stanowią podstawową zasadę, dzięki której
kultury tradycyjne wykazują dużą odporność na zmiany.
Swoją symboliczną funkcję mit spełnia za pośrednictwem opowiadania,
gdyż to co ma do opowiedzenia jest dramatem. A ten podstawowy dramat
otwiera i odkrywa ukryty sens ludzkich doświadczeń.
Odbywa się to na zasadzie łagodzenia przeciwieństw wyrażonych w binarnych opozycjach jak dowiódł tego Levi-Strauss. Poprzez swoją budowę
i funkcję - czyli symboliczną funkcję opowieści - mit może pełnić w tradycyjnych społeczeństwach nadrzędną rolę. Owa jednolitość tradycyjnej kultury,
w której nie można wyodrębnić żadnych sfer w znaczeniu nowożytnoeuropejskim powoduje, że mitom można przypisywać wielorakie funkcje odpowiadające funkcjom poszczególnych sfer kultury nowoczesnej.
Można zatem stwierdzić, że mity są zjawiskiem wyznaczającym i konstytuującym cały świat społeczeństw tradycyjnych, czyli takich, w których nie
można wydzielić żadnej z dziedzin kultury w sensie nowoczesnym (techniczno-użytkowej, komunikacyjnej i światopoglądowej). W tych społeczeństwach
istnieje tylko jeden typ praktyki społecznej i jest on właśnie określany przez
"prawdy" zawarte w mitach. Wielorakie znaczenia mitu są możliwe dzięki
jego symbolicznej naturze, ujawniającej się zawsze w postaci opowiadania - dramatu. Dlatego też można przypisywać mitom - opisując je dla
potrzeb nauki - różne znaczenia i funkcje z tych trzech sfer kultury w ujęciu
nowoczesnym. Jest prawdą, że zawierają one elementy nauki, prawa, religii,
literatury, sztuki, moralności, historii, wiedzy techniczno-użytkowej,
pełniąc
zarazem funkcje komunikacyjne i identyfikacyjne, czyli integrująco-różnicujące
społecznie.
1.1 -

Lud

t.

LXXV

194
W tej sytuacji wydaje się rzeczą oczywistą, że w kulturze nowoczesnej,
w której doszło do rozdzielenia jednolitej kultury tradycyjnej na trzy sfery,
musiały ulec też zmianie miejsce i funkcja mitów. Przemiany te związane były
z główną cechą kultury cywilizacji zachodniej - mianowicie jej ciągłą
zdolnością kwestionowania
swoich własnych osiągnięć, co znalazło wyraz
w nieustannym upowszechnianiu zmian w nauce, instytucjach społecznych,
technologii, sztuce. Wynikały one z rozwoju charakterystycznych
cech tej
kultury: europejskiej logiki, racjonalności, analizy i tym podobnych. Ważną
cechą jest także coraz powszechniejszy zanik większości wartości związanych
z tradycyjnym sacrum.
Naukowy obraz świata, w stosunku do myślenia mitycznego odznaczający
się ogromną zmiennością i rozczłonowaniem na poszczególne dziedziny, coraz
bardziej ingeruje w życie społeczne i kształtuje postrzeganie świata. W dzisiejszej cywilizacji następuje coraz większa specjalizacja jednostek
naukowy język ekonomisty niezrozumiały jest dla fizyka i odwrotnie, nie
mówiąc już o ludziach niewykształconych. Na dodatek tak zwana masa
informacyjna zwiększa się tak dalece, że często nie może już być przyswajalna.
Bardzo szybko dochodzi do dezaktualizacji określonej informacji, co wymusza
pojawienie się następnych, zastępujących pierwszą. Następuje także rozpad
wielkich ideologii na rzecz ideologii zupełnie indywidualnych. W tym ogromnym szumie informacyjnym, najczęściej operującym różnorodnymi "językami"
odpowiednich dziedzin kultury, trudno jest doszukać się istnienia mitu,
rozumianego tak jak w społeczeństwach tradycyjnych.
Skąd w takim razie - w nowoczesnym świecie - tak wielka intensywność
i powszechność występowania słowa "mit"? Wynika ona z trzech powodów.
Po pierwsze, przechodzenie od społeczeństw tradycyjnych do nowoczesnych ciągle trwa. Często dawne symbole i mity są jeszcze przez współczesnych
ludzi rozpoznawane. Nawet jeżeli nie mają już powszechnego znaczenia, to
trwają w świadomości i mogą być wykorzystywane do różnych celów. Sam mit
zaczyna także przenikać w toku kulturowych zmian do innych części kultury,
zmieniać ich kształt, to ukrywając się, to znów objawiając swoje istnienie pod
przeróżnymi przebraniami 1. Do dzisiejszych czasów relikty dawnych mitów
istnieją także w folklorze - również coraz bardziej ulegającemu przeobrażeniom.
Po drugie, jeżeli trwanie, a właściwie zakorzenienie w kulturze starych
mitów wydaje się być zrozumiałe, to co powoduje, że zaczęto używać tego
słowa w nowych znaczeniach, na przykład w politologii czy literaturze? Jest to
inna płaszczyzna występowania słowa "mit". Wynika z faktu, że przy rozumie1 Taką analizę przemian starego mitu pokazał chociażby D. de Rougemont
w pracy MilaN
a świat kultury zachodniej. Analizując mit o Tristanie i Izoldzie odkrył jego ślady w wielu
dziedzinach europejskiej kultury.

195

niu mitów tradycyjnych jako wszechogarniającego rzeczywistość universum,
wszystkie sfery i dziedziny kultury nowoczesnej miały w mitach swój początek.
Gdy wskutek przeobrażell kultury tradycyjnej w nowoczesną kulturę typu
zachodniego doszło do rozdzielenia sfer kultury, także te wszechogarniające
mitologie musiały się rozpaść. Ze względu na wielość znaczeń i funkcji mitów
tradycyjnych jest oczywiste, że prawie w każdej dziedzinie nowoczesnej kultury
można wskazać na elementy pochodzenia mitycznego. Wielu badaczy wskazywało na powiązania pomiędzy mitem a nauką (Kołakowski, Kmita), ideologią
(Sorel, Eliade), literaturą (Baudkin, Frye, Levi-Strauss), muzyką (Langer,
Levi-Strauss), sztuką (Eliade, Kępińska), teatrem (Sławińska, Barba, Grotowski). Sądzę, że nie ma takiej sfery życia w naszej cywilizacji, w której nie można
by było wskazać na występowanie elementów charakterystycznych dla mitów
tradycyjnych. Rozpoznawanie elementów mitycznych w poszczególnych dziedzinach kultury pozwala uchwycić samą ich istotę, wykazać ich historyczną
ciągłość, wreszcie odkryć ich pochodzenie czy budowę.
Czy wynika z tego, że etnografia powinna zrezygnować z zajmowania się
mitem? Oczywiście, że nie, gdyż jest i tutaj pole zainteresowań dla etnografów,
jak sądzę bardzo ważne i interesujące. Zdolność do symbołizowania, układania
binarnych opozycji rozwijanych w opowiadaniu, nie mogła się zdezaktualizować. Przeciwnie, w nowoczesnym świecie, w którym powoli usuwa się
wszystkie ślady sacrum, w świecie ciągle się zmieniającym, stale zaskakującym
nowymi rozwiązaniami, a przez to niestałym, człowiek będąc coraz bardziej
wyobcowany, właśnie w mitach i symbolach próbuje "ujarzmić" ten niezrozumiały świat. Ciągle toczy się walka pomiędzy myśleniem dyskursywnym,
racjonalnym, krytycznym (charakterystycznym
dla cywilizacji nowoczesnej),
a myśleniem mitycznym.
Pierwszy próbę teoretycznego ujęcia mitów nowoczesnych podjął R.
Barthes. Jego propozycja stała się jedną z ważniejszych i bardziej dyskutowanych w humanistyce, jednakże zdecydowanie różni się ona od przyjętej
w tym artykule za punkt wyjścia teorii Ricoeura. Dla Barthesa, który traktuje
mit jako język, jako system semiologiczny, mitem może stać się wszystko co
należy do mowy. "Mit jest słowem" - które nabiera znaczenia, gdyż jest
systemem komunikacji. Może to być zarówno jakiekolwiek pojęcie, przedmiot,
fotografia, artykuł w gazecie, widowisko i tym podobne. Barthes nie przykłada
żadnej wagi do narracyjnej formy mitu, dlatego też zakres semantyczny mitu,
w jego koncepcji, ulega ogromnemu rozszerzeniu. Analizy Barthesa (na
przykład twarz Grety Garbo, strip-tease, nowy model Citroena - lub
utrzymywane w podobnym tonie "mity ekonomiczne" A. Sauvy'ego czy też mit
Paryża - R. Caillois'a) nazwałbym raczej analizami symboli (przed czym
Barthes się broni), stereotypów bądź przedmiotów mitycznych.
Czy można rozszerzyć tak bezkrytycznie pojęcie mitu na symbole i stereotypy? Przecież gdyby same symbole i stereotypy (w formie zdań) mogły opisać

196
rzeczywistość,
to w społeczeństwach
tradycyjnych
nie musiałyby rozwijać się
w opowiadanie.
W opowiadaniu,
z całym jego bagażem
najdrobniejszych
szczegółów i faktów, można wyrazić takie treści, których nie sposób wyrazić
poprzez symbole czy stereotypy.
Teoria Barthesa
mocno oddziaływała
na
zakorzenienie
się tego poszerzonego
pojęcia mitu. Dlatego
warto jednak
zaznaczyć, że w gruncie rzeczy dotyczy ona symboli i stereotypów
(niewątpliwie należących
do myślenia mitycznego,
ale stanowiących
tylko bazę do
powstania
"prawdziwych"
mitów).
Naczelną
zasadą mitów, według Barthesa, jest przekształcanie
kultury
w naturę. Ta zasada jest podstawową
zarówno w społeczeństwach
tradycyjnych, jak i nowoczesnych.
Jest to próba zatrzymania
świata jako bliskiego
sobie, obłaskawienia
go, próba zrozumienia.
Może się to dokonać tylko na
płaszczyźnie
mitu. To mit przekształca
dziedziny kultury: społeczną, kulturalną, ideologiczną i historyczną w naturę. Doprowadza
to - jak dowodzi Sauvy do pojawienia
się różnic pomiędzy
rzeczywistością
i jej reprezentacją
jaką
posiadają ludzie, należącą do wyobrażeń potocznych (Sauvy, 1971, s. 228). Zatem
znaczenie mitu dokonuje
się w "nieustannych
odwróceniach
sensu, elementu
znaczącego
i jego formy, świadomości
znaczącej i świadomości
obrazowej"
(Bart he s, 1970, s. 41). Autor Mitu dzisiaj uważał, że mit zniekształca
rzeczywistość. Można by stwierdzić nawet, że mit tę rzeczywistość
stwarza. Jak pisze
Barthes w swoim ważnym eseju "Fundamenty
całkiem przypadkowego
oświadczenia stają się efektem odwrócenia mitycznego, pojawiają się jako obiektywny
Porządek,
Norma,
Opinia Publiczna,
jednym słowem "doxa" (laicki obraz
świata, Barthes 1971, s. 613). Często to właśnie najzwyklejsza
pomyłka narzuca
swoje prawa obrazowi rzeczywistości,
występującemu
wśród ludzi. Dlatego też
Sauvy dorzuca...
"ignorancja
będąc częścią natury ludzkiej jest uświęcona"
(Sauvy, 1971, s. 229). Tak czasami dokonuje się przemiana kultury w naturę poprzez przypadek, błąd, przejęzyczenie, plotkę. W ten sposób ludzie narzucają
swoje przeżycia, wyobrażenia
i myśli rzeczywistości.
W tym miejscu wypada zaznaczyć,
że utrzymane
w tym samym duchu
rozważania
na temat genezy mitów pierwszy zaproponował
L. Aragon. Na
podobieństwa
pomiędzy surrealizmem
a etnografią kilkakrotnie już wskazywano, ale nie zwrócono
uwagi na tę zbieżność. Swoją teorię zaprezentował
on
w książce
Wieśniak paryski z 1926 roku, będącej jednym z najbardziej
klasycznych
tekstów surrealizmu.
W swoim założeniu była to próba ułożenia
i odtworzenia
atmosfery i wątków dawnych mitów, w nowej szacie surrealizmu.
W rozdziale "Wstęp do nowoczesnej
mitologii" Aragon proponuje,
żeby nie
powstrzymywać
się od błędów w postrzeganiu
świata, gdyż tylko w ten sposób
można tego świata naprawdę doświadczyć. Właśnie wtedy powstają nowe mity,
rodzące się z każdym krokiem i "przybierają
tu swoją postać nieznani i zmienni
bogowie". Już w latach dwudziestych
autor Widniaka zdaje sobie sprawę
z wyjątkowej
sytuacji nowoczesnej
kultury, zauważając,
że "codziennie ulega

197
przemianie nowoczesne poczucie egzystencji. Cała mitologia zawiązuje się
i rozwiązuje. Wiedza żywa, która budzi się do istnienia i ginie samobójczo"
(Aragon 1971, s. 149). Nie będzie, myślę przesady w stwierdzeniu, że Barthes,
a po nim inni w zasadzie powtarzają tylko główne wątki myśli francuskiego
surrealisty. Jeszcze raz sztuka okazała się szybsza od nauki.
Ale czy można - sumując to co zostało powiedziane - znaleźć we
współczesnym świecie mity - opowiadania? Jest to niewątpliwie utrudnione,
gdyż zmiany kulturowe i cywilizacyjne nie sprzyjają ich powstawaniu. Mity
tradycyjne były pełne symboli i stereotypów. Obecnie symbole "nie mają
czasu" rozwinąć się w formie opowiadania, gdyż bardzo szybko następuje ich
dezaktualizacja. Stąd też ogromna różnorodność symboli i stereotypów, które
zastępują mit - opowieść. Zauważa to Barthes pisząc, że mit współczesny nie
jest ciągły, jest on głoszony nie w wielkich opowieściach tylko w przemówieniach, najwyżej układających się w zwroty i wyrażenia (stereotypy). Dlatego, że
mit-opowieść zanika, na rzecz mitów stereotypów, jest on bardziej "podstępny"
przez co trudniejszy do analizy (Barthes 1971, s. 613).
To, że mit-opowieść zanika, związane jest z charakterystycznymi cechami
zachodniej kultury. Natomiast myślenie potoczne nie zmieniło się. Nadal ludzie
próbują opowiadać mity. Mit nowoczesny powstaje tylko na czas jakiś,
niszczony przez naukę. Dlatego etnograf musi wyśledzić tworzącą się historię opowieść, uchwycić ją "in jlagranti", inaczej może ona zginąć bezpowrotnie.
Może się tak zdarzyć, że gdy fragment jakiejś historii jest jeszcze rozpoznawany, żyje wśród ludzi, to inny fragment należący do tej samej historii już
zanikł. Zadaniem etnografa byłoby rozpoznawanie tworzących się mitów,
układanie ich fragmentów w określoną opowieść. Oczywiście odpowiednie
części jakiejś historii mogą się różnić między sobą, często sobie nawet przeczyć,
w zależności od czasu i miejsca występowania. Ale przecież i mity tradycyjne
były pełne takich sprzeczności, różne wersje tego samego mitu opowiadały
rzeczy diametralnie różne. Dopiero z tych różnorodnych
wersji budował
Levi-Strauss swoje analizy. Nie inaczej rzecz ma się z mitami nowoczesnymi.
Największą ilość nowych mitów stanowią historie osnute wokół życia
sławnych ludzi. To życie drugiego człowieka jest zawsze najbardziej interesujące dla innych. Poszczególne fragmenty takich mitów - opowieści,
najczęściej występują w postaci plotki czy też pogłoski, przy tym nie ma
jakościowej różnicy pomiędzy plotkami (czyli fragmentami mitów) na temat
powszechnie znanych osób, artystów czy polityków, a plotkami o sąsiadach.
Istnieje tylko różnica w zasięgu ich występowania i rozpowszechnienia.
Natomiast w obydwóch rodzajach plotek można odkryć systemy wartości,
opinie, poglądy tych ludzi, którzy je opowiadają. Mit - podobnie jak
stereotyp, mówi o życiu tych, którzy się nim posługują, a nie tylko o tych,
o których opowiada.
Oczywiście nie każda plotka jest mitem. Jest ona bowiem tylko (jak symbol

198
czy stereotyp) zaczątkiem mitu. Gdyby nie swoiste cechy nowoczesnej kultury,
następowałoby utrwalenie plotki (czy jak chce socjologia wiedzy - zestalenie),
a nie jej zdyskredytowanie.
W ten sposób powstałaby - dobudowując
poszczególne fragmenty - opowieść.
Jako pierwszy przykład spróbuję zaprezentować mit powstający wokół
osoby Lecha Wałęsy. Jego życiorys wydaje się wyjątkowo podatny na
mityzowanie. Wałęsa wywodzi się ze środowiska robotniczego, przez wiele lat
pozostawał w centrum wydarzeń i zainteresowań całego polskiego społeczeństwa, a nawet świata; wyrażając przy tym za innych to, o czym sami bali się
nawet myśleć, a co dopiero mówić. Wałęsa jest człowiekiem obdarzonym
rzadko spotykaną, a wyczuwaną powszechnie charyzmą. W typologii polityków R. Caillois idealnie pasuje do analizowanej postaci Proroka, jako
przeciwstawnego Prawnikowi (Caillois s. 1973, 226-285). Przypomnijmy, że
w myśl ustaleń Caillois społeczeństwo wręcz poszukuje Proroków, którzy
z samej swej natury przynależą do porządku mitycznego, czym różnią się
zdecydowanie od Prawników związanych z porządkiem racjonalno-dyskursywnym. Przez ostatnie dziesięciolecie Wałęsa stał się niekwestionowanym
symbolem walki o wyzwolenie Polski spod komunistycznego reżimu i symbolem mającej nadejść demokracji i dobrobytu. Mit Wałęsy można by zatytułować "Lecha Wałęsy życiorys na życzenie społeczeństwa". Na początku odwołam się do słów etnografa J. Olędzkiego zawartych w książce Murzynowo ...
(1991). Otóż praca ta dotyczy i opiera się na materiale z ziemi dobrzyńskiej,
regionu z którego Wałęsa pochodzi. Olędzki pisze, że z tego względu nie mogą
dziwić specjalnie wybitne cechy charakteru Wałęsy, gdyż ludzie urodzeni na tej
ziemi powszechnie wykazują podobne zalety (s. 431-432). Jest to rozumienie
znane nam z kultur tradycyjnych. Bohater mityczny rodzi się w miejscu lub
okolicznościach obdarzonych szczególnymi właściwościami.
Jakby na potwierdzenie tych słów ukazał się w telewizji wywiad udzielony
"Wiadomościom" przez burmistrza Lipna. Stwierdził on, że ludzie urodzeni
w tych okolicach obdarzeni są specjalnymi cechami. Jako przykład wymienił
Polę Negri (właściwie Apolonię Chałupiec), Wincentego Rapackiego i oczywiście Lecha Wałęsę. (W Lipnie urodził się także Leszek Balcerowicz!). Według
mitu młodość Wałęsy miała przebieg dość burzliwy. Podobno dorastający Lech kilka lat spędził w poprawczaku, co zresztą - jak mówiono - nie
przeszkodziło mu później zostać prezydentem. Inny epizod zakończył się
jeszcze tragiczniej. Mianowicie w "czasie swojej pierwszej pracy w SKR Wałęsa
ukradł jakieś części. Miał sprawę w sądzie i siedział w więzieniu". Później, żeby
zmienić otoczenie przeprowadził się do Gdańska. Właściwie już jako dojrzały
człowiek, odzyskał siłę korzystania z wrodzonych cech charakteru. Na początku lat siedemdziesiątych Wałęsa ożenił się w Gdańsku z wdową po swoim
bracie, który został zamordowany przez milicję podczas wydarzeń na wybrzeżu
w Grudniu 1970 roku. Dzieci pochodzące z tego pierwszego małżeństwa

199
Wałęsa zaadoptował. Mniej więcej w tym samym czasie postanowił usynowić
także dziecko pewnego milicjanta, który zginął podczas tych samych co brat
Wałęsy wypadków w Gdańsku. Jest to niewątpliwie jeden z najbardziej
znamiennych momentów mitu, pokazujący wyjątkowość cech charakteru
bohatera. Krótko przed wyborami prezydenckimi w 1989 roku pojawiła się
opowieść mówiąca o tym, jak to w latach siedemdziesiątych Wałęsa "biegał po
stoczni z jedną żarówką i nic nie robił, bo był taki leń i tylko mącił". Jakże to
inna - z czasowego dystansu ocena początków społecznej działalności
dzisiejszego prezydenta.
W latach osiemdziesiątych, komuniści dążyli do zdyskredytowania wizerunku przywódcy "Solidarności" w oczach opinii społecznej. Być może to właśnie
propaganda komunistyczna
zainspirowała wyobrażenie, że Wałęsa zaczął
nadrabiać braki w wykształceniu. Rozpoczął on naukę kilku języków obcych
naraz oraz studiował zaocznie historię na KULu. Po wielu latach, gdy oficjalna
propaganda ciągle próbowała pomniejszyć rangę Wałęsy, czy też w ogóle
odsunąć go z życia publicznego, nastąpił tak oczekiwany upadek totalitarnego
systemu. Było to wielkie zwycięstwo "Solidarności"
- a głównym jego
autorem był oczywiście jej przewodniczący. To właśnie Wałęsa - bohater
mityczny - zniszczył komunizm. Po latach wrogich, często niewybrednych
ataków, nastąpiły lata chwały. Wtedy też, paradoksalnie w potocznym wyobrażeniu tego wspaniałego portretu, po raz pierwszy pojawiły się opowieści
pokazujące inną twarz Wałęsy. Ciekawie prezentuje się historia - już
z ostatnich lat - gdy do Wałęsy przyjechali profesorowie z Uniwersytetu
w Toruniu. Oświadczyli oni, że Senat ich uczelni przyjął uchwałę o nadaniu
przewodniczącemu "Solidarności" doktoratu honoris causa. Na pytanie w zasadzie zwyczajowe - czy przyjmie tę godność, Wałęsa zapytał "a co za to
chcecie?" Zresztą powiedzonka Wałęsy - rzeczywiste i wymyślone - zawsze
skrupulatnie opowiadano. Język, którym posługuje się obecny prezydent wykazuje wiele cech mowy mitycznej. Jako przykład niech posłużą dwa cytaty
z kampanii wyborczej: "Jestem silny waszą siłą, jestem mądry waszą mądrością", czy też najbardziej znany "nie chcę, ale muszę". Są to te same zwroty,
ta sama "cudowna" retoryka jaką posługiwał się Prorok opisany przez R.
Caillois.
Na krótko przed ostatnią pielgrzymką Papieża do Polski tajemnicą
publiczną stało się, że żona Wałęsy spodziewa się następnego dziecka. Miało
się ono urodzić tuż przed przyjazdem Jana Pawła II do kraju. Dlatego też
chrztu miał udzielić sam Papież w belwederskiej kaplicy. Do tej historii należy
też dementi Wałęsy. Na pytanie dziennikarzy o owo spodziewane dziecko
Wałęsa odpowiedział "ten warsztat już zawiesiłem na kołku", czym wywołał
bardzo różnorodne reakcje - od pobłażliwości i krytyki do zachwytu części
społeczeństwa. Dalszy ciąg mitu czeka na dopisanie.
Idąc dalej tym tropem, można by dokonać mitycznej analizy ostatnich

200
wyborów prezydenckich w Polsce. Wielce znaczący jest fakt, że kandydat,
który uzyskał drugie miejsce, także - i to w bardzo krótkim czasie - zdołał
wytworzyć wokół siebie liczne opowieści mityczne. Zdaje się to dowodzić, jak
wielką wartość społeczną mają temu podobne historie. Chodzi tutaj oczywiście
o Stanisława (Stana) Tymińskiego, polskiego emigranta, któremu udało się
zrobić "na Zachodzie" prawdziwą karierę. Nie jest przy tym ważne, że dużą
część tych historii mitycznych opowiadali społeczeństwu dziennikarze (głównie
telewizyjni i "Gazety Wyborczej"). Opowieści te miały być dyskredytujące,
a przyczyniły się do zwiększenia popularności Tymińskiego. Mówiły one
między innymi o tym, że Tymiński lecąc samolotem z Peru lub Kanady (w tych
dwóch krajach mieszkał) do Polski, zawsze zatrzymywał się w Trypolisie
- centrum światowego terroryzmu, co jednoznacznie
miało pokazywać
charakter autora Świętych psów. Właśnie ta książka stała się prawie "świętą
księgą" licznych zwolenników Stana. We Wrocławiu otwarto nawet księgarnię imienia Stana Tymińskiego, w której można było kupić tylko tę jedną
pozycJę·
Podobną funkcję pełniła noszona przez Tymińskiego "czarna teczka",
w której to miały znajdować się jakieś sensacyjne materiały. Teczka ta, będąc
często jedyną odpowiedzią na niewygodne pytania, została obdarzona jakąś
niewytłumaczalną czarodziejską mocą, wykazując wszelkie cechy przedmiotu
mitycznego. Jednym z najciekawszych wątków jest wielokrotnie opowiadana także przez samego Tymińskiego, historia dotycząca jego mistycznych przeżyć
podczas wprowadzania go w obrzędy peruwiańskich Indian w amazońskiej
dżungli. Znów natykamy się na cudowne, święte miejsce! Apogeum tych
opowieści były wyznania "prawej ręki" Tymińskiego - publicysty i pisarza
Romana Samsela. Starał się on podtrzymać mistyczny obraz swojego przywódcy, mówiąc jak to pewnego razu dał się przez Tymińskiego ukrzyżować, w celu
dostąpienia odkupienia. Istotnym jest, w szczególności dla etnografa, iż wynik
wyborów wskazuje na znaczną moc oddziaływania tych mitów na wyobrażnię
i postawę społeczną.
Przyjrzyjmy się teraz kolejnemu mitowi prezydenta. Tym razem dotyczy on
przywódcy Związku Radzieckiego - Michaiła Gorbaczowa. Jako pierwszy
przywódca Kraju Rad, zaczął on reformować totalitarny system komunizmu,
wprowadzając pieriestrojkę i głasnost. Ważne jest też, że pierwszy zaczął
uprawiać zupełnie inny styl sprawowania władzy. Prawdopodobnie to właśnie
wpłynęło na rozwój tych opowieści. Są one tym ciekawsze, że zaczynają
przekraczać państwowe granice. Pierwsza część pochodzi z Polski. Głosi ona powołując się na bliżej nieokreślone przepowiednie - że ostatnim władcą
(carem) Rosji będzie "człowiek ze znamieniem" - aluzja do znamienia na czole
Gorbaczowa. W czasach jego panowania ma dojść do ukazania się nad
Kremlem Matki Boskiej, co będzie oznaczało ostateczne wyzwolenie się
przywódcy Rosji i rosyjskiego społeczeństwa od przymusowego ateizmu.

201

W swoim moskiewskim mieszkaniu matka Gorbaczowa żyje otoczona świętymi obrazami, gdyż jest kobietą bardzo religijną, codziennie modlącą się za
swojego syna. O religijności Gorbaczowa mówi się także w samym Związku
Radzieckim. Niech przykładem będzie tutaj opowieść Rozalii Schmidt z Kazachstanu dobrze odzwierciedlająca zmiany zachodzące w ZSRR i wyrażająca
nadzieję na powodzenie pieriestrojki: "Oj Bożyczku, co nam robili ... A teraz
tak dobrze, Bożyczku, jak dobrze teraz. Modlisz się, bojać się nie trza ... po
telewizji pokazywali i mówili do Gorbaczowa, żeby on zrobił tak, jak wprzódy
było ... Teraz nie ma nigdzie po oblastjach, jak z Polski przedali kartofli to oni
te kartofli nie dali ludziom brać ... I mówili do Gorbaczowa uczyń tak jak było
wprzód, a on mówi, ja nie będę tak robić, niechaj ja na krzyż pójdę za Panem
Jezusem, no ja tak, nie będę robić nic. Tak Gorbaczow powiedział, już mnie
mówiły kobiety, że tak w telewizji pokazywali"2. Interesujące byłoby przebadanie potocznego myślenia o Gorbaczowie w Zachodniej Europie, gdzie przecież
cieszy się on ogromną popularnością.
Zauważyć można, że nowe mity często odwołują się do sacrum. Być może jak sugerują niektórzy badacze - wynika to z psychologicznej potrzeby
obcowania z sacrum, które we współczesnym świecie zostało dalece zredukowane. Znamienne jest również to, że najłatwiej odszukać mity narosłe wokół
postaci polityków. Nasuwa się tu pewna analogia do mitycznych bohaterów
społeczeństw tradycyjnych. To właśnie politycy, podobnie jak postacie mityczne, oddziałują przemożnie na losy ludzi i społeczności. Nie dziwi więc, że to
życie osób wpływowych najbardziej porusza wyobraźnię ludzką.
Następny mit współczesny związany jest z życiem Papieża - Jana Pawła
II. Przynosi on nam między innymi takie informacje z jego biografii jak tę, że
przed wstąpieniem do seminarium był zaręczony i miał się wkrótce ożenić,
jednak zerwał zaręczyny i wstąpił do seminarium. Inna opowieść ma odzwierciedlać zaskoczenie Wojtyły, gdy został wybrany Papieżem. Głosi ona, że przed
wyjazdem do konklawe do Rzymu, zostawił w Krakowie pędzel do golenia,
gdyż myślał, że jego pobyt w Rzymie będzie bardzo krótki. Przeczy temu
opowieść o tym, że gdy Wojtyła, jeszcze jako młody kapłan, odwiedził ojca Pio
(znanego franciszkańskiego stygmatyka) ten ostatni przepowiedział jego wybór
na Stolicę Apostolską.
W czasie ostatniej papieskiej pielgrzymki do Polski, usłyszałem opowieść
związaną z końcem świata. Głosi ona, że Papież Polak zginie w Polsce.
Następnym i zarazem przedostatnim Papieżem ma być człowiek o ciemnej
karnacji (może Murzyn ?). Ostatni Papież przybierze imię Piotra II i za jego
pontyfikatu nastąpi koniec świata. Na dowód tej przepowiedni-mitu przy tacza2 Opowieść otrzyma/cm
od prof. Z. Jasiewicza, któremu w tym miejscu bardzo dziękuję.
Pochodzi ona z badań nad Polakami w Kazachstanie przeprowadzonych w listopadzie 1990 roku,
we wsi Krasna Polana, Kokczetawskaja Ob/asI.

202
ny jest fakt, że w Watykanie, gdzie na jednej ze ścian wiszą portrety wszystkich
papieży, po portrecie Jana Pawła II są jeszcze tylko dwa puste miejsca.
Nieco innym typem opowieści są mity osnute wokół osób anonimowych,
przez co jeszcze bardziej tajemnicze. Zalicza się do nich opowieści o UFO
i Czarnej Wołdze. Na temat UFO jako mitu nowoczesnego pisał już Jung
(1982). Przekazy o UFO stosunkowo łatwo jest zakwalifikować jako mity,
gdyż najczęściej mamy do czynienia z gotowymi już, całkowitymi opowieściami. Były to zarówno opowieści o zasięgu lokalnym, jak i szerszym.
Przypomnę tutaj chociażby opowieść rolnika z podlubelskiej wsi, który pod
koniec lat siedemdziesiątych spotkał się bezpośrednio z przybyszami z kosmosu. Historia ta niewątpliwie zelektryzowała polską opinię publiczną. Nie ma
tutaj oczywiście znaczenia, czy miała ona oparcie w faktach, czy też była
całkowicie wymysłem dziennikarzy. Ważne jest to, że ludzie z całego kraju
przyjęli ją jako swoją, zmieniając i dodając swoje własne treści. Wpływ czasu
spowodował, iż po dziesięciu latach pozostały jedynie szczątki legendy. Po
prostu myślenie racjonalne zdezawuowało wątki mityczne nie pozwalając im
się utrwalić.
Opowieści o "Czarnej Wołdze" w latach siedemdziesiątych dość powszechnie występowały w bardzo wielu regionach Polski. Szczególnie mocno
oddziaływały na wyobraźnię dzieci. Oto treść jednej z wersji tego mitu,
opowiedzianego przez W-letnią wtedy dziewczynkę 3:
"Tutaj niedaleko mojego podwórka był telefoniczny automat i często my
(to jest dzieci) chodziliśmy słuchać bajek przez telefon. Pewnego dnia we trójkę koleżanka i kolega - słuchaliśmy bajki, a ja miałam słuchawkę. I nagle automat był tuż przy ulicy - z piskiem zatrzymał się samochód, który zjechał
z przeciwnego pasa. Wbrew przepisom podjechał pod ten telefon. Tak
wyglądało jakby się spieszył. Wysiadł z niego bardzo gruby facet, podbiegł do
tego telefonu i złapał mnie za rękę i coś zaczął wykrzykiwać. W tym momencie
kolega i koleżanka uciekli i ja zostałam sama. Uciekając krzyczeli - "Czarna
Wołga, Czarna Wołga". Ten facet się ze mną szamotał i groził, że mnie
zabierze, ale po pewnym czasie jednak mnie puścił a ja szybko biegiem
wróciłam do domu. Po drodze spotkałam kolegę, który prowadził na odsiecz
dziadka, tłumacząc mu, że mnie zabrała "Czarna Wołga". Potem moja
koleżanka, która uciekła do domu, a mieszkała obok telefonu, mówiła, że
z okien doskonale widziała, że w samochodzie tym siedziała siostra zakonna
i stały słoiki z krwią. Ona wysnuła przypuszczenie, że ten facet chciał mnie
porwać, żeby zakonnica mogła wypić moją krew".
Jak z tego widać mit może przybierać różne kształty, zataczać różne kręgi,
zanikać, żeby potem w innej szacie się odrodzić, ale zawsze istnieje.
3 Opowieść uzyskałem od 29-letniej obecnie mieszkanki Torunia, wspominającej
wydarzenie
z dzieciństwa.

203
Mityczne opisywanie świata jest jedną z podstawowych form postrzegania
rzeczywistości. Dzieje się tak zarówno w społeczeństwach tradycyjnych, jak
i nowoczesnych, choć - rzecz oczywista - na innych zasadach. W tych
pierwszych myślenie mityczne jest powszechnie obowiązujące i w zasadzie
jedyne. W kulturach tych mitologie tworzą zwarte systemy norm, wartości,
sądów i wzorów zachowań akceptowanych przez uczestników danego społeczeństwa. W mitach odbija się obowiązujący powszechnie światopogląd,
wierzenia, organizacja społeczna, system pokrewieństwa. Mity tradycyjne mają
dla takich społeczeństw znaczenie podstawowe, objawiają się w nich najistotniejsze dla danej grupy cechy kulturowe. Najważniejszą z nich, która pozwala
mitom pełnić tę główną rolę jest fakt, że przyjmują one zawsze formę
opowiadania. Ten sposób przekazu stanowi wyjątkowo dogodne narzędzie
komunikowania wielorakich treści.
Doniosłość lub swoista wszechobecność mitu w kulturach tradycyjnych
wypływa z totalności tych kultur. Sytuacja kulturowa nowoczesnych społeczeństw europejskich jest z gruntu odmienna. Od kiedy kultura podzieliła się
na względnie autonomiczne dziedziny, mity tradycyjne nie mogły pełnić już
swoistej roli. Jednakże wiele cech i funkcji mitów tradycyjnych przejęły
odpowiednie sfery kultury nowoczesnej. W społeczeństwach typu nowoczesnego, klasyczne myślenie mityczne, które jest wypierane coraz bardziej przez
myślenie dyskursywno-racjonalne, objawia się "podstępnie", jednak dostrzec je
można w całej nowoczesnej kulturze.
Etnografię interesuje cała dziedzina myślenia potocznego, to znaczy takiego, w którym najłatwiej i najczęściej do głosu dochodzi myślenie mityczne.
Myślenie to implikuje kreacje symboli i stereotypów, które w szerokim
rozumieniu Barthesa zwane są również mitami. Takie analizy stają się powoli
jednym z wiodących tematów nowoczesnej antropologii. Podejście tego rodzaju prowadzi do zanegowania, bądź przynajmniej pomniejszenia znaczenia mitu
jako opowieści. Przytaczane przykłady świadczą natomiast o tym, że i tego
typu mity są wciąż żywe. Powtarzam raz jeszcze - za P. Ricoeurem - że tylko
poprzez opowieść można oddać pewne treści związane z dramatem ludzkiego
życia. Uważam, że etnografowie badający jakąkolwiek grupę kulturową
powinni uwzględniać treści owych "zbiorowych wyobrażeń". Są one bardzo
ważne dla zrozumienia wielu kulturowych zjawisk4.

4 Opowiadania
i plotki stanowiące podstawę materiałową mmeJszego artykułu zostały
pozyskane w latach 1987-1990, głównie w Poznaniu i woj. poznańskim. Wykorzystano w tym celu
rozmowy z przypadkowymi osobami, a także informacje zasłyszane na ulicach, w środkach
komunikacji, sklepach itp.

204
BIBLIOGRAFIA
Aragon L.
1971 Hlieśniak paryski, Warsza wa.
Barthes R.
1970 Mit i znak, Warszawa.
1971 Changer l'objet lui - meme, "Esprit " nr 404, 1971.
Caillois R.
1973 Żywiol i lad, Warszawa.
Jung C. G.
1982 Nowoczesny mit. O rzeczach widzianych na niebie, Kraków.
Kmita J.
1985 Kultura i poznanie, Warszawa.
Olędzki J.
1991 Murzynowo. Znaki istnienia i tożsamości kulturalnej mieszkańców wioski nadwiślwlskiej
XVIII-XX
wieku, Warszawa.
Pałubicka A.
1984 Przedteoretyczne postaci historyzmu, Poznań-Warszawa.
Ricoeur P.
1986 Symbolika zla, Warszawa.
Rougemont D.
1968 Milo.~ć a świat kultury zachodniej, Warszawa.
Sauvy A.
1971 Mythologie de notre temps, Paris.

Hubert

Czachowski

A CONTRIBUTION

ERROR, GOSSIP, MYTH
TO THE STUDIES ON CONTEMPORARY

MYTHS

(Summary)
The main objective of this article is to provide an answer to the question whether in the
contemporary Western culture there are any myths. The very word "myth" has become one of the
most popular, but at the same time the least clear terms in the contemporary human sciences. To
introduce order into the terminological chaos, an attempt was made to compare the contemporary
myth with its equivalents known from traditional societies. This classification was based on the
hermeneutical theory of Paul Ricoeur as the most comprehensive one, since it combines elements of
other methodological disciplines (e.g. phenomenology and structuralism.) Ricoeur argued that
myths might fulfill their basic functions only if they took the form of a story. Following this path,
traces of such stories were tried to be found in the contemporary world.
Roland Barthes and surrealists ahead of him noticed that the most important element in myth
formation was error. In this way people impinge new meaning on reality. The same refers to gossip:
when an ethnographer collects all gossips concerning one subject, a story is formed - a myth. As
an example of the above may serve the collective image of the lives of well known public figures,
e.g. Lech Wałęsa or John Paul II. However, due to specific features of the Western culture, such
myths do not acquire permanence.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.