http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/4425.pdf
Media
Part of Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1970 t.24 z.3-4
- extracted text
-
zakopiańskich poprzez g a l a n t e r i ę s k ó r z a n ą , g a l a n t e r i ę
d r e w n i a n ą aż do k i l i m ó w włącznie. Istnieją dwa piony
produkcji: artystycznej i inspirowanej s z t u k ą l u d o w ą
tego regionu. Są t a k ż e tzw. autentyki, j a k kierpce, opas
k i juhaskie, torby bacowskie. Cieszy mnie ogromnie i n i
cjatywa spółdzielni opracowania pod kierunkiem pani
prof. M a r i i Bujakowej serwet, o b r u s ó w stołowych w y
korzystujących adaptowany ze stroju kobiecego haft ma
szynowy, powszechnie obecnie stosowany przez góralki.
P o d o b n ą akcję podjęła mgr Helena Sredniawa z M u
zeum Tatrzańskiego, stale w s p ó ł p r a c u j ą c a
z Cepelią,
wprowadzenia do skupu z terenu Podhala oryginalnych
koszul kobiecych, góralskich kryz haftowanych, k t ó r e
mogą znaleźć znakomite zastosowanie we współczesnym
stroju kobiecym.
ALEKSANDER JACKOWSKI
P r z y p a d ł m i w udziale zaszczyt zakończenia tej dy
skusji. Przede wszystkim p r a g n ę w imieniu organizato
r ó w podziękować wszystkim uczestnikom za ich wypo
wiedzi. Sądzę, że p o m o g ą one z a r ó w n o nam, j a k i czy
telnikom „Polskiej Sztuki Ludowej",
lepiej dostrzec
kontur p r o b l e m ó w t u zarysowanych, lepiej z o r i e n t o w a ć
się w aktualnej sytuacji sztuki ludowej i Cepelii.
Dyskusja dzisiejsza raz jeszcze p o t w i e r d z i ł a celowość
dążeń do uściślenia pojęć, k t ó r y m i się posługujemy. Jest
to rzeczywiście nieodzowne, jeśli chcemy się nawzajem
rozumieć, jeśli chcemy zagadnienia ludowej twórczości
t r a k t o w a ć poważnie, a nie sloganowo. Wyrazem tych
dążeń były wypowiedzi dr Marcina Czerwińskiego oraz
prezesa Tadeusza Więckowskiego, a t a k ż e mój referat
wstępny. Wcześniejszym wyrazem tych dążeń, coraz sil
niej n u r t u j ą c y c h środowisko e n t n o g r a f ó w i ludzi zajmu
jących się przejawami ludowej twórczości — b y ł a zna
komicie zorganizowana konferencja p o z n a ń s k a , na k t ó r e j
prof. Burszta w y s u n ą ł propozycję r o z r ó ż n i a n i a d w ó c h
pojęć — f o l k l o r u i folkloryzmu. Intencja prof. Burszty
jest m i bardzo bliska, jeśli jednak p o d t r z y m u j ę swoje
wątpliwości, zgłaszane w toku ówczesnej dyskusji, czy
nię to z d w ó c h p o w o d ó w .
Pierwszy: sądzę, że należy dążyć do j a k najściślejsze
go rozgraniczania pojęć, a więc dostrzegać zjawiska
różne. Tymczasem „folkloryzm" jest workiem na tyle
obszernym, że mieszczą się w n i m zjawiska bardzo od
siebie dalekie. Jeśli d ą ż y m y do precyzji, do pojęć jed
noznacznych, to starajmy się w konkretnych sytuacjach
stosować określenia w m i a r ę możności o d r ę b n e , w y r a ź
nie definiujące charakter zjawiska. Zwłaszcza w sytua
cji obecnej. Sztuka ludowa, folklor — to pojęcia histo
ryczne, z w i ą z a n e z o k r e ś l o n ą bazą społeczną, k u l t u r o
wą. Dziś, gdy baza przestaje istnieć, widzimy wciąż roz
liczne formy reliktowe, r ó ż n e p r z y k ł a d y adaptacji daw
nej tradycji, przejawy dawnych n a w y k ó w estetycznych,
przejawy inwencji i inspiracji. Współczesną twórczość
o d p o w i a d a j ą c ą nowym potrzebom ludzi w y w o d z ą c y c h
się 'z grup, k t ó r e dawniej zaliczaliśmy do „ k u l t u r y l u
dowej" i proletariatu miejskiego — i twórczość w duchu
tradycyjnym ludzi, którzy wciąż jeszcze p o c z u w a j ą się
Fot.: Jan Swiderski
31—33, 35—36; Ewa
180
— ii: 1-9, 11-20,
Fryś-Pietraszkowa
do więzi z k u l t u r ą swych p r z o d k ó w , swego regionu.
A więc — jestem zwolennikiem precyzyjnego o k r e ś l a n i a
zjawisk zwłaszcza w działalności naukowej i w prakty
ce działań kulturalnych. I dlatego wolę, zamiast podzia
łu folklor — folkloryzm, s t o s o w a ć t e r m i n y węższe, ale
bardziej konkretne.
Druga w ą t p l i w o ś ć moja w y n i k a z m a ł e j wiary w m o ż
liwość masowej popularyzacji t e r m i n u „folkloryzm", j a
ko ż e b l i s k i
„folklorowi"
u w a ż a n y bywa za tożsamy
z nim, o czym ś w i a d c z ą liczne w y c i n k i prasowe z osta
tnich miesięcy.
Niestety, nie jestem też o p t y m i s t ą w i e r z ą c y m w moż
liwość administracyjnego
ustalenia nazw określonych
zjawisk. Dlatego, p o d e j m u j ą c apel prezesa Więckowskie
go, m o g ą tylko z a p e w n i ć ,
że postaramy się o p r a c o w a ć
takie h a s ł a j a k : adaptacja, transpozycja, oryginał, auten
tyk, unikat, kopia, replika i przedstawimy je w niedłu
gim czasie w Cepelii, a po przedyskutowaniu i w s p ó l n y m
ustaleniu zakresu pojęć gotowi j e s t e ś m y s t o s o w a ć je
w praktyce redakcyjnej.
Trudniej jednak będzie z pojęciami, k t ó r e są odpo
wiednikiem zjawisk niedostatecznie zbadanych, a więc
różnie interpretowanych,
to bowiem co k t o ś nazwie
współczesną twórczością l u d o w ą , ktoś inny uzna za twór
czość w duchu l u d o w y m czy też za twórczość jarmarcz
ną, peryferyjną, itp. R ó w n i e trudno jest w p r o w a d z i ć na
wet w Skali jednego tylko czasopisma jednolitość termi
n ó w dotyczących sztuki ludowej j a k : twórczość, sztuka,
rzemiosło, w y r ó b . Kształt tych pojęć rzeźbi przecież prak
tyka społeczna, stosuje się je zwyczajowo, jako coś oczy
wistego, a dopiero refleksja krytyczna rodzi wątpliwości
co do słuszności ich u ż y w a n i a . Dzieje się w ó w c z a s tak
jak z t y m filozofem greckim, k t ó r y zapytany co to jest
czas o d p o w i e d z i a ł : „ w i e d z i a ł e m póki nie zapytałeś".
Niemniej jednak trzeba będzie z a s t a n o w i ć się czy
nie jest celowe i m o ż l i w e opracowanie na ł a m a c h pisma
czegoś w rodzaju k r ó t k i e g o s ł o w n i k a pojęć.
Konferencja dzisiejsza
poruszyła przede wszystkim
sprawy opieki nad l u d o w ą twórczością i o to nam właś
nie chodziło. Zagadnienie jest jednak znacznie szersze
i jako redakcja chcielibyśmy w przyszłości więcej uwa
gi poświęcić sprawom adaptacji form tradycyjnych we
współczesnej sztuce u ż y t k o w e j i we wzornictwie prze
m y s ł o w y m , r o l i i n s p i r u j ą c e j sztuki ludowej we współ
czesnej kulturze artystycznej a wreszcie d ą ż e n i o m ludzi
do twórczej wypowiedzi, czego najlepszym przykładem
jest ogromny wzrost twórczości a m a t o r ó w .
Niektórzy
z nich k o n t y n u u j ą pewne idee ludowej sztuki, świado
m i e czy n i e ś w i a d o m i e stając się jej spadkobiercami.
Współczesnej sztuki ludowej nie da się sprowadzić
tylko do zagadnienia twórczości ludowych a r t y s t ó w . Sztu
ka ludowa żyje nadal w naszej kulturze i to w róż
noraki sposób — w postaci z a m k n i ę t e g o już dorobku
dawnych pokoleń wiejskich a r t y s t ó w , we współczesnej
p a m i ą t c e i cepeliowskich adaptacjach, w twórczej inspi
racji dzieł naszych a r t y s t ó w , pisarzy i p o e t ó w , w świa
domości społecznej, w inwencji a r t y s t ó w nieprofesjonal
nych, dla k t ó r y c h t w ó r c z o ś ć ludowa jest t r a d y c j ą ro
d z i n n ą czy nawet już tylko t r a d y c j ą p r z y j ę t ą z wyboru,
z umiłowania.
22-23, 25-30, 34, 37—39, 41-43, 45-56; Stefan Deptuszewski
— ii:
— U. 24; Jacek Olędzki
— il 40: Marian Sokołowski
— U. 44.
10, 21,
